Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
nikoniarz
27-12-2018, 19:58
Czekam na przesyłkę. Zamówiłem chyba w jednym z gorszych okresów roku.
Nie chyba tylko na pewno. :) Ja wszystko pozamawiałem 1-2 tyg przed świętami i wszystko doszło (9 przesyłek). Aczkolwiek w ostatnim tygodniu przed świętami paczkomaty były tak zapchane, że kurierzy wydawali paczki z samochodu.
siemalysy
27-12-2018, 20:02
W moim przypadku wpływ na czas zamówienia miał fakt, że nie mogłem się zdecydować co bym chciał :-P Sytuacje z "mobilnym" paczkomatem znam. W tygodniu poprzedzającym święta znajomy z pracy mi wspominał, że tak się dzieje.
Wydawanie z busa to norma przed świętami i w tygodniu darmowej dostawy z RPA.
Może się jednak tak zdarzyć, że najpierw dostanie się SMSa, że z busa, a za jakiś czas, że ze skrytki. Kurierzy co jakiś czas dorzucają do paczkomatu.
Przy okazji do MTB muszę kliki kupić. Dwa modele do wyboru, Shimano M8k lub M8020. Ta "platforma" wokół zatrzasku w ogóle coś daje?
Sprzed tych kilkunastu lat pamiętam, że długie, nierówne zjazdy np. Drogą Stanisława do Polanicy powodowały, że czułem jak blacha trzymająca blok w bucie wbija mi się w podeszwę.
Oczywiście mogło to być spowodowane miękką podeszwą Shimano M20 OIDP, HT i jeszcze kilkoma innymi czynnikami, ale jak platforma jednak coś daje, to może lepiej M8020?
nikoniarz
27-12-2018, 21:40
To czy platforma/ramka zatrzaskach ma sens zależy tylko od sztywności podeszwy w butach.
Teraz mam buty Shimano XC5/XC500. Indeks sztywności 7 w 12 stopniowej skali. Są dosyć sztywne, jeżdżę na poprzednich XT czyli M780, czyli prawie to samo co M8k i nie ma problemów, ale rzadko zdarza się zjeżdżać z twardego. Pozostałe buty mam o bardziej miękkich podeszwach.
Tak jak napisał nikoniarz. Mam takie spd z platformą a w drugim zwykłe małe spd i pod twardym butem nie czuję żadnej różnicy. Northwave Rebel z indeksem 12 na 15 możliwych.
OK, dzięki Panowie, zamówię sobie takie z ramką.
siemalysy
27-12-2018, 22:57
Panowie polecicie jakieś buty spd - turystyczne? Namówiłem znajomego na spd. Jest na etapie wyboru butów. Wspomniałem żeby zerknął na Shimano MT43. Może macie z takimi butami doświadczenie.
Panowie polecicie jakieś buty spd - turystyczne? Namówiłem znajomego na spd. Jest na etapie wyboru butów. Wspomniałem żeby zerknął na Shimano MT43. Może macie z takimi butami doświadczenie.
A znajomy ciśnie czy raczej lekko kręci?
Jak ciśnie, to niech kupi coś ze sztywniejszą podeszwą. Mam buty z podeszwą 3/12 i na SS nie daję na tym rady jeździć. Podeszwa się wygina i zaczyna to przypominać jazdę w adidasach na klikach, tylko but nie zlata z pedału.
Ogólnie te buty z miękką podeszwą są do bardzo turystycznej jazdy. Taki treking od paśnika do paśnika, najlepiej po płaskim i twardym. Gdzie chodzenia jest tak samo dużo jak jeżdżenia. Jak ma być but do jeżdżenia lepiej wziąć coś sztywniejszego.
siemalysy
27-12-2018, 23:25
Dzięki :-) Raczej jeździ turystycznie. Przynajmniej dotychczas tak jeździł. Zmienił rower z ciężkiego i bardzo prostego trekinga na gravela. Może z biegiem czasu styl jazdy zmieni.
Niech lepiej kupi coś ze sztywniejszą podeszwą. Serio, po co chłop ma się męczyć.
siemalysy
27-12-2018, 23:28
Dzięki. Przekaże mu te cenne rady :-)
nikoniarz
28-12-2018, 14:37
Z kamaszami jest tak, że trzeba je dopasować do stylu jazdy. I do pedałów. Ewentualnie pedały do obuwia jeśli już takowe posiadamy. Tak czy siak, determinujący jest tu styl jazdy i zastosowanie. To, w czym się zaje..ście jeździ, to ujowo się w tym chodzi. I na odwrót. Wszystko pomiędzy to sztuka kompromisu. Jeśli dopasujemy odpowiednio, to będziemy mega zadowoleni.
Z kamaszami jest tak, że trzeba je dopasować do stylu jazdy. I do pedałów. Ewentualnie pedały do obuwia jeśli już takowe posiadamy. Tak czy siak, determinujący jest tu styl jazdy i zastosowanie. To, w czym się zaje..ście jeździ, to ujowo się w tym chodzi. I na odwrót. Wszystko pomiędzy to sztuka kompromisu. Jeśli dopasujemy odpowiednio, to będziemy mega zadowoleni.
To prawda. Obecnie jeszcze mam stare buty Shimano XC51, mają plastikową podeszwę dosyć już startą. Co ciekawe trzy lata jazdy po szosie nie zjechały podeszwy tak jak tydzień w Bośni. W każdym razie podeszwa jest plastikowa i obecne już mocno wytarta. Stukam blokami jak laski w szpilkach. Muszę uważać na gładkich powierzchniach, np. płytkach, a jak są mokre to muszę bardzo uważać. O dziwo to były pierwsze buty Shimano, których nie musiałem rozbijać od początku pasowały jak ulał. Jednak są już stare i niedługo je wyrzucę.
Obecnie jeżdżę w XC5 i one mają podeszwę od spodu pokrytą gumą Michelin. Chodzi się cicho, ale sztywna podeszwa sprawia, że niespecjalnie komfortowo, ale do tego, żeby podejść do baru i zamówić piwo nadają się. :)
Miękkie podeszwy w CT80 sprawiają, że w tych butach można chodzić, może nie marszowo, ale cały dzień spaceru w Egerze moje stopy wytrzymały. O wrażeniach z jazdy w tych butach pisałem wczoraj. Jest słabo, do tego owa miękka podeszwa, jak się dużo chodzi, też się ściera i już też zaczynają stukać.
No i jeszcze są zimowe XM5, miękkie, ale podeszwa jest gruba z konkretnym protektorem. W zimie jednak rzadko cisnę zatem mi to nie przeszkadza.
Moja konkluzja jest jednak taka, że wolę buty ze sztywniejszą podeszwą, może nie maksymalnie sztywną, ale środek skali jest OK. Buty do klików kupuje się jednak z przeznaczeniem na rower, a nie jako kolejne buty do chodzenia, które można też przypiąć do pedałów. Te miękkie to jednak bardziej specjalistyczny sprzęt i MZ ma zastosowanie tylko w przypadkach, gdzie będzie dużo chodzenia. Na przykład wyjazd rowerowy, gdzie wiadomo, że będą dni bez roweru, a na dodatkowe buty nie ma miejsca w bagażu.
nikoniarz
28-12-2018, 15:51
Miękkie podeszwy w CT80 sprawiają, że w tych butach można chodzić, może nie marszowo, ale cały dzień spaceru w Egerze moje stopy wytrzymały. O wrażeniach z jazdy w tych butach pisałem wczoraj. Jest słabo, do tego owa miękka podeszwa, jak się dużo chodzi, też się ściera i już też zaczynają stukać.
Dlatego istotne, by miękką podeszwę parować z pedałami z platformą. Miękka podeszwa generuje też korzyści w postaci większej powierzchni, więc jest stabilniej i bezpieczniej. Kumpel używa MT91, ja racignowych Sidi, i gdy przechodzimy jakiś trudny odcinek (strumień z kamieniami, jakieś "piarżysko") to widać, że on robi to zdecydowanie pewniej. Masz 100% racji, że but "SPD" na rower kupuje się przede wszystkim do jeżdżenia, bo sam od 20 lat stosuję tą zasadę. Aczkolwiek od 2-3 lat styl jazdy jak i trasy trochę się u mnie zmieniły, i już nie mam pewności, czy kolejne buty będą racingowe. Nawet nie wie, czy pozostanę przy systemie zatrzaskowym.
Aczkolwiek od 2-3 lat styl jazdy jak i trasy trochę się u mnie zmieniły, i już nie mam pewności, czy kolejne buty będą racingowe. Nawet nie wie, czy pozostanę przy systemie zatrzaskowym.
Ja bez zatrzasków chyba bym się nie czuł pewnie. Może oprócz jazdy na typowej kozie miejskiej. Na tym rowerze nie przeszkadzał mi brak klików, może poza deszczową pogodą, gdzie but mi się ześlizgiwał z pedałów, ale to bardziej kwestia odpowiedniej platformy. W każdym pozostałym typie jazdy, przy każdej trudności miałbym stresa, że nie jestem przypięty.
Co do MT91 to widzę, że to podobne do moich XM5, to w zasadzie trekingowe buty z systemem trzymania sznurówek i miejscem do przykręcenia bloku. Tam grubość podeszwy robi swoje, bo mają taką samą sztywność jak CT80, ale MZ mniej się gną podczas jazdy.
Kliki uzależniają. Jak wskoczyłem pierwszy raz na zlomexa gdzie mam pedzie od bmxa, to bym se dupę piętami poobijał.
nikoniarz
28-12-2018, 20:18
Kliki uzależniają.
Na szczęście nie każdy podatny jest na uzależnienia :mrgreen:
Tia. Toż tu sami nałogowcy są. A przypadłość ta, cyklozą się zowie.
nikoniarz
28-12-2018, 23:32
Tia. Toż tu sami nałogowcy są. A przypadłość ta, cyklozą się zowie.
Taaa, i pewnie internetowy test na cyklozę to potwierdza :mrgreen:
Nałogowcy to siedzą na forach rowerowych gdzie byłem modem :roll:
Mam kilka pytań dotyczących bezdętkowych kół, które chcę mieć w MTB.
Poczytałem w sieci i ogólną teorię znam, ale wolę spytać praktyków.
1. Czy dowolne wentyle pasują do każdej obręczy? Pomijam oczywiście długość, chodzi o mocowanie. Wydaje mi się, że tak. Nikt nie pisał o różnych systemach, choć producenci je różnie nazywają TLR, UST.
2. Czy klucz do wykręcania środka wentylu jest konieczny? Środek wentylu z dętki Schwalbe mogę wykręcić szczypcami. Rozumiem, że klucz łapie lepiej, ale czy jest konieczny.
3. Co mi jest tak naprawdę potrzebne do zalepienia dziury w terenie. Zakładam, że założą i zaleją mi opony w sklepie i nie będę się z tym sam bawił, przynajmniej teraz. Niemniej jednak łapię laczka w terenie, mleko nie daje rady. Czytałem o jakiś sznurkach specjalnych do łatania, ale przyjmijmy, że zakładam dętkę. Muszę jakoś wyjąć wentyl, cały, nie tylko środek. Zrobię to ręką czy są do tego specjalne narzędzia. Mleko z opony rozumiem, że wylewam.
4. Czy do pompowania opon bezdętkowych konieczna jest specjalna pompka? Podobno przy zakładaniu warto mieć do dyspozycji większe pierdnięcie, żeby stopka opony wskoczyła w obręcz. Do uzupełnienia ciśnienia w trakcie eksploatacji wystarczy zwykła pompka. Mam podłogową.
5. Czy taśmę jak mi przykleją w sklepie mam już do końca obręczy, czy wymienia się przy każdej zmianie opon?
Wentyle teoretycznie powinny pasować każde. Lepsze są jednak z okrągłą stopką. Te z prostokątna są czasem upierdliwe do uszczelnienia. Kluczyk oczywiście nie jest potrzebny, szczypce dają radę. Jednak wolę w razie W mieć kluczyk wielkości paznokcia, niż szczypce. Wentyl powinno dać się usunąć bez problemu, gołymi rękami. Osobiście bronił bym się rękami i nogami by zakładać awaryjnie dętkę. Taśmę zakładasz raz, no chyba że nie trzyma. Jak będziesz miał koła zamleczone w warsztacie, to do uzupełniania wiatru zwykła pompka stuknie. Gorzej jak opona zleci z obręczy, ale to też zależy od układu opona/obręcz. Raz udało mi się złozyc koło za pomocą zwykłej pompki innym razem nawet dysponując kompresorem, trzeba było czarować.
nikoniarz
29-12-2018, 18:17
Nie będę cytował wyrywków z wypowiedzi, więc odpowiem podpunktami tak jak czytam powyżej:
1. Klucz jest obowiązkowo konieczny. O ile świeżo wkręcony wentyl wykręci się raczej bez problemu, o tyle "stary" wentyl potrafi się tak zakleić uszczelniaczem, że ciężko nawet szczypcami odkręcić. Kumplowi kiedyś (bodajże 10 lat temu) strzeliła opona UST (Beskid Śląski, rozcięcie na około 15 mm, nie było szans na uszczelnienie)- 1,5h (dosłownie) walki z odkręceniem. Nie było szczypców, nie było klucza. Skończyło się na... rozwiercaniu wentyla śrubokrętem krzyżakowym tak by odpadł. A następnie podobne rozwiercanie Crossmaxa tak by wszedł zaworek samochodowy. Druga sytuacja, tegoroczna- były już szczypce do odkręcania, ale... Ale tak zakleiło, że potrzebne były drugie, bo całość obracała się i trzeba było czymś przytrzymać drugą stronę. To na szczęście udało się rozwiązać w 20 minut, a kolejne Crossmaxy obyły się bez rozwiercania, bo teraz staramy się wozić odpowiednie dętki. Ogólnie "nasze" doświadczenie z bezdętami jest takie, że albo się uszczelnia sama (malutka dziura), albo jest mega rzeźbienie.
2. Do zalepienia dziury w terenie może być potrzebne... wiele rzeczy. Zależy od rozmiarów dziury. Najszybsze to kawałek starej opony (warto wozić) i zwykła dętka. Mleko wylewamy. Ogólnie papranina.
3. Gdy opona wyskoczy z rantu to albo pompka na naboje, albo "detonator" (stacjonarna). Trzeba dać dużą ilość ciśnienia by rozepchnąć oponę na tyle by się uszczelniła na brzegach obręczy.
4. W kwestii taśmy nie pomogę, towarzystwo używa UST.
Dziękuję Panom Krzysztofom. :)
Nieźle poszło w tym sezonie :)
19232
Widzę że wszystkich zatkało po ostatnim poście Jarka :D.
Gratulacje, ja chciałbym nakręcić polowę z tego w obecnym roku.
Szanowni, zastanawiam się nad zakupem szosy. Chciałbym trochę pośmigać po ulicach. Nie potrzebuję jakichś super-hiper karbonów, wystarczy mi aluminium. Nie chciałbym też przeznaczać za dużo kasy, ale wolałbym sprzęt raczej niezawodny i działający dobrze. Pierwsze co mi przyszło do głowy do B'twin Ultra 900 AF
https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-ultra-900-af-id_8377261.html
Jest tu wszystko czego mi potrzeba (albo nawet więcej). Geometria może bliżej sportowej, ale można zostawić podkładki pod kierownicą robiąc ją bardziej endurance. To co mnie trochę martwi, to:
-podobno Ultry nie są zbyt sztywne (czego pewnie nie zauważę)
-tylny hamulec pod korbą podobno zbiera syf
-przełożenia - korba 52x36 i kaseta 11-28
Z tych trzech najbardziej martwi mnie ostatnie. Mam trochę górek pod domem (niewielkich ale jednak) i zastanawiam się czy przełożenie 36x28 nie będzie za twarde. W MTB mam 26x36 i o ile asfaltowe podjazdy nie są problemem, to czasem wymiękam przy takich górkach z ponad 30-40% nachylenia.
Kolejnym typem jest ... olx ;)
Tu, myślę, że za jakieś 3 tyś. PLN byłbym w stanie kupić aluminiową szosę z osprzętem na 105, lub nawet lepiej.
Znalazłem jakiegoś Scota speedstera
https://www.olx.pl/oferta/scott-speedster-20-rozmiar-m-54-cm-shimano-105-st-5800-22-biegi-CID767-IDxvaRk.html#4e73c757fd
ma lepsze przełożenia, ale koła chyba nie są najlepsze. Piasty to jakieś formule
Z resztą znalazłoby się jeszcze kilka fajnych modeli ale i tak jak kupię to za jakiś miesiąc lub później, więc oferty będą już inne.
Pytanie teraz do Was. Czy ta Ultra jest spoko jako pierwsza szosa? Czy jej przełożenia będą wystarczające? Trasy jakie udało mi się robić na MTB miały ok 60km z ponad 1000m wzniesieniami.
Czy może lepiej przed zakupem przeglądnąć OLXa i poszukać czegoś bardziej sensownego?
Widzę że wszystkich zatkało po ostatnim poście Jarka :D.
Gratulacje, ja chciałbym nakręcić polowę z tego w obecnym roku.
Ja staram się przeżyć jeżdżąc po zaśnieżonym Wrocławiu, czekam na zamówione MTB, a dziś w fabryce stłukłem kostkę. Na szczęście prawą nogę, a zawsze wypinam najpierw lewą. Na rowerze nie boli, z buta różnie. Leczę altacetem i whiskey. :)
Czy ta Ultra jest spoko jako pierwsza szosa?
Spoko.
Czy jej przełożenia będą wystarczające? Trasy jakie udało mi się robić na MTB miały ok 60km z ponad 1000m wzniesieniami.
Lepsza byłaby pewnie kompaktowa korba 50-34, ale z tego co mi kiedyś Jarek mówił na szosie się łatwiej kręci. Zatem może wystarczy. Ja mam kłopot z podjechaniem nachyleń ok. 20% na przełożeniu 22/32. Jak jest za długo to mi tlen odcina. Zatem jak wymiękasz dopiero przy ponad 40% to ja bym się martwił, żeby łyda o przerzutkę nie haczyła. :)
Czy może lepiej przed zakupem przeglądnąć OLXa i poszukać czegoś bardziej sensownego?
Jak się znasz, lub masz kogoś kto się zna, to poszukaj. Sprzęt szosowy najczęściej jest nieco mniej zajechany niż MTB, cross czy treking, ale żeby się nie skończyło, że będziesz musiał na dzień dobry wymienić na przykład napęd i z atrakcyjnej ceny używki zrobi się cena nowego roweru.
czekam na zamówione MTB, .
Zdradzisz co to jest?
Pozdro
Wiesiek
Lepsza byłaby pewnie kompaktowa korba 50-34, ale z tego co mi kiedyś Jarek mówił na szosie się łatwiej kręci. Zatem może wystarczy. Ja mam kłopot z podjechaniem nachyleń ok. 20% na przełożeniu 22/32. Jak jest za długo to mi tlen odcina. Zatem jak wymiękasz dopiero przy ponad 40% to ja bym się martwił, żeby łyda o przerzutkę nie haczyła. :)
Myślę, że to zależy od długości podjazdu. Ty pewnie myślisz o jakichś kilometrowych podjazdach ja raczej miałem na myśli te krótkie. Takie 20% przez 1km pewnie by mnie zamordowało. ;)
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Grzybu scott fajny, wolałbym coś takiego niż tego decathlona.
Ewentualnie za 4k szukałbym nowego u Canyona lub Rose.
Na początek bierz kompaktową korbę 50-34, według mnie to dużo lepsze rozwiązanie dla amatora niż 53-39 i 52-36
No właśnie u Canyona i Rose dostanę w tej cenie rower na Tiagrze. Pewnie by mi to wystarczyło, ale jakoś tak mam opory przed takim wyborem. Oba rowery mają też bardziej sportową ramę (mniejszy stack/reach)
Mam jeszcze faworyta w postaci Meridy
https://www.olx.pl/oferta/merida-scultura-500-CID767-IDxY7rx.html#c9f9841fae
Chyba najbardziej podoba mi się ta oferta, ale tak jak mówię, te oferty mogą być nieaktualne.
Nowa Tiagra to niezła grupa, spokojnie ci wystarczy. Z używanymi rowerami jest ten problem, że trzeba się znać i pojechać obejrzeć osobiście bo można się naciąć na szrota.
Ja bym nie kupił roweru bez przymiarki i obejrzenia.
Z tą Tiagrą jest problem tylko jeśli chciałbyś coś ulepszyć. Ma inny ciąg linki więc nie współpracuje z innymi elementami z pozostałych grup 10 biegowych. Więc nie założysz sobie do tych klamek przerzutki z grupy 105/5700 czy ultegry/6700.
Zdradzisz co to jest?
Ostatecznie zdecydowałem się na Treka Fuel EX.
Mam nadzieje, że dotrzymają terminu z momentu zamówienia i otrzymam rower na początku lutego. W tym tygodniu dzwoniłem, żeby w ramach skręcania roweru od razu dętki upłynnili i zapytałem co się dzieje, to zaczęli mnie straszyć terminem pod koniec kwietnia. Ale w sumie nie byli pewni czy dotyczy to roweru zamawianego teraz czy mojego zamówienia.
Jak by nie było, poczekam. I tak nie zacznę jeździć w góry na początku lutego, choć z drugiej strony jakbym miał dostać przed majówką to trochę późno. Będzie trzeba zrobić rozjazd szosowy. Błoto poczeka. :)
Przy okazji jak myjecie rowery zalepione błotem?
Mam myjnię samoobsługową pod oknem i mógłbym za monetę opryskać rower myjką, ale przy tej ilości łożysk nie wydaje mi się to zdrowe.
Na metodę miska, mydło, gąbka i laska w bikini nie mam miejsca i laski w bikini.
Te kilkanaście lat temu czekałem, aż wszystko zaschnie, szczotką na sucho, potem gąbka z wodą i Ludwikiem. Wszystko na klatce, przestałem jak mycie roweru i sprzątanie po myciu zabierało więcej czasu niż jazda. Jak wiedziałem, że będzie błoto to nie jechałem lub trzymałem się szosy.
Myślałem o takim opryskiwaczu ogrodowym, mógłbym to w sumie zrobić na trawniku pod blokiem. Sama woda nie zaszkodziła by środowisku, a gleba z gór pewnie by nawet pomogła. Tylko czy to ma wystarczające ciśnienie, żeby zmyć coś więcej niż kurz?
Myślę, że to zależy od długości podjazdu. Ty pewnie myślisz o jakichś kilometrowych podjazdach ja raczej miałem na myśli te krótkie. Takie 20% przez 1km pewnie by mnie zamordowało. ;)
OK, Dobrze wiedzieć, że tylko Kudłacz i Człowiek z Blizną są cyborgami.
Najtrudniejszy podjazd jaki w życiu "zrobiłem" był w Alpach pod Tegestal, podobno odcinek Trans Alp. Cały podjazd był bardzo ładnie opisany i oprofilowany na tablicy na dole. OIDP było to kilkanaście km w układzie wyryp - wypłaszczenie - wyryp. Wypłaszczenie miało 10%, wyrypy ponad 20% wszystko po szutrze. Dałem radę na kole zaliczyć wyryp i wypłaszczenie, drugi wyryp to już było pchanie. Widok z góry z ponad 1800 m n.p.m. wynagrodził trudy, ale to było kilkanaście lat i kilogramów temu.
No właśnie u Canyona i Rose dostanę w tej cenie rower na Tiagrze. Pewnie by mi to wystarczyło, ale jakoś tak mam opory przed takim wyborem.
W osprzęcie szosowym nie ma aż tak dużego znaczenia grupa jak w MTB. Można sobie spokojnie wymieniać po kawałku na coś lepszego i z Tiagry zrobić na przykład Ultegrę.
Jedyne o czym warto pamiętać, tarczowe heble. Lepiej od razu wybulić na hydraulikę jeżeli się na to rozwiązanie decydujesz niż wziąć mechaniczne. Poza tym, że tarcze mechaniczne to ZUO, to konwersja na hydraulikę wietrzy portfel bardzo skutecznie, bo klamkomanetki. Jak zostajesz przy heblach obręczowych to nie ma aż tak dużego problemu.
Edyta podpowiada, że nie wiedziałem tego co wie Jaro, zatem przepraszam.
Jarku,
na olx patrzę na oferty, gdzie mogę podjechać, ale nie uważam się za specjalistę w ocenianiu stanu roweru więc jest ryzyko.
Zdyboo,
ja się oduczyłem zostawiania ubłoconego roweru. Zawsze było z tego więcej problemów niż korzyści. W szczególności dostawał po tyłku napęd. Ja mam 2 sposoby.
1. to myjka ciśnieniowa. Mam pod domem taką, która po wrzuceniu kasy włącza wodę ale pod mniejszym ciśnieniem, takim, że spokojnie podłożysz rękę pod lancę. Wysokie ciśnienie jest dopiero po naciśnięciu spustu. Takim niższym ciśnieniem myję rower.
2. to właśnie opryskiwacz ogrodowy. Mam taki 1.5l i do opłukania napędu i amora daje radę, reszta może sobie być ubłocona.
https://www.google.pl/search?q=marolex+12l&client=safari&hl=pl-pl&biw=768&bih=922&tbm=isch&prmd=sivn&source=lnms&sa=X&ved=0ahUKEwjH0I_S8dTfAhWIAhAIHftICPcQ_AUIECgC
Cos w tym kształcie. Ciśnienia wystarcza.
na olx patrzę na oferty, gdzie mogę podjechać, ale nie uważam się za specjalistę w ocenianiu stanu roweru więc jest ryzyko.
Zawsze jest ryzyko w przypadku kupna używki, chyba że kupujesz od kolegi z którym jeździsz.
Mnie się udało kupić trekinga z tak pogiętą kierownicą, że nie szło jeździć. W momencie sprzedaży była tak obrócona, że owo wygięcie nie było wcale takie oczywiste.
ja się oduczyłem zostawiania ubłoconego roweru. Zawsze było z tego więcej problemów niż korzyści. W szczególności dostawał po tyłku napęd. Ja mam 2 sposoby.
1. to myjka ciśnieniowa. Mam pod domem taką, która po wrzuceniu kasy włącza wodę ale pod mniejszym ciśnieniem, takim, że spokojnie podłożysz rękę pod lancę. Wysokie ciśnienie jest dopiero po naciśnięciu spustu. Takim niższym ciśnieniem myję rower.
2. to właśnie opryskiwacz ogrodowy. Mam taki 1.5l i do opłukania napędu i amora daje radę, reszta może sobie być ubłocona.
Cos w tym kształcie. Ciśnienia wystarcza.
Napęd u mnie był i jest zawsze na glanc. Tu nie ma to tamto, stopy mogą być brudne, ale zęby już nie.
Skoro taki opryskiwacz daje radę, to nabędę. Podobno też da się go wykorzystać jako kondensator ciśnienia do wbijania opon w obręcze.
Myjnię sprawdzę czy w ogóle daje niskie ciśnienie.
Mz szkoda d.py zawracać sobie opryskiwaczem, tylko niepotrzebnie się urobisz, przedłużysz sam proces mycia, niedomyjesz całego brudu i się zniechęcisz w końcu. Umiejętnie wykorzystana myjka na bilon to szybkie i dobre rozwiązanie. Trzeba tylko wbić sobie parę zasad np. nie traktować ciśnieniem uszczelek amora, uważać na zawiasy (jak są po ludzku zabezpieczone, [nie jak w munie] + dobry smar, przegląd 1-2 razy w roku w zależności, jak często i "brudno" jeżdzisz - nie widze problemów), uważać na suport, piasty..
Hydronetką zwaną opryskiwaczem, to se można licznik umyć, a nie uebany po wyrypie rower.
Osobiście leje że szlaufa 3/4 w fabryce. A i kercher tysz jest w obwodzie.
Miglance GCN robili testy ile suport wytrzyma naparzania myjką. O ile dobrze pamiętam, to przeszło 20min trzeba było, ciągłego bezpośredniego traktowania sporym ciśnieniem, by woda się dostała.
Więc umiejętne posługiwanie się laną, powinno być całkowicie bezpieczne.
Najpierw spróbuj potem pisz.
Przyjeżdżam z lasu pod garaż - myję rower taką myjka - mam ją wiec wiem ze to działa. Mam do myjni jechać specjalnie??
Też mam [emoji16]
Sznurowadłem, też da się podłogę umyć.
nikt nie mówi, że się nie da, ale po co inwestować w rozwiązania, które z zasady są gorsze ? (to odnośnie opryskiwacza, nie sznurowadła )
Ja osobiście nie widzę sensu w inwestycje w taki duży opryskiwacz. Ja za swój dałem 20 zł i jest raczej do mycia doraźnego. Ale jak mówiłem ja mam myjnię pod domem. Jeśli miałbym na myjnie jechać parę km to pewnie rozważyłbym taki większy opryskiwacz. Ten mój ma regulowaną dyszę i skoncentrowany strumień zmywa błoto jak się patrzy.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Hydronetką zwaną opryskiwaczem, to se można licznik umyć, a nie uebany po wyrypie rower.
Osobiście leje że szlaufa 3/4 w fabryce. A i kercher tysz jest w obwodzie.
Miglance GCN robili testy ile suport wytrzyma naparzania myjką. O ile dobrze pamiętam, to przeszło 20min trzeba było, ciągłego bezpośredniego traktowania sporym ciśnieniem, by woda się dostała.
Więc umiejętne posługiwanie się laną, powinno być całkowicie bezpieczne.
Rozmawiałem z ludźmi z dużego i porządnego serwisu i powiedzieli, że te karchery widzą:
- kiedyś smar był często brudny ale był smarem, teraz mamy dziwną twardą maź, którą nawet trudno usunąć, trwałość napędów spadła o połowę
Jak spytałem się jak najlepiej myć to odpowiedzieli, że po prostu strumieniem pod niskim ciśnieniem. Albo wykorzystać myjkę ciśnieniową do opon, ramy itd a później przełączyć ją na ten niewielki strumień. Tak, że z tym naparzeniem to raczej ostrożnie.
Pozdro
Wiesiek
Przecież napisałem "umiejętne posługiwanie się". Do piast, suportu i widła zaglądam regularnie. I chyba zwiększę okresy między przeglądami, bo nic niepokojącego się nie dzieje. No dobra, raz lewe łożysko suportu oberwało. Ale to ja zaniedbałem przegląd po błotnych kąpielach, a przebieg miało słuszny, w porównaniu z tym co się czyta w internetach.
nikoniarz
05-01-2019, 18:10
Przy okazji jak myjecie rowery zalepione błotem?
Wąż ogrodowy lub myjka ciśnieniowa. Używane od kilkunastu lat (fulle od 7 lat). Jak nie ma możliwości/chęci to w ostateczności wanna i gąbka + wąż prysznicowy.
Jak nie ma chęci to w ostateczności wanna i gąbka + wąż prysznicowy.
.. to dopiero trzeba mieć chęć, by takie coś uczynić :D
Jak bym miał wannę to bym nie pytał jak myć. :)
zdyboo
Jak myjkę na bilon masz koło bloku, to nie ma co się zastanawiać nad innymi pomysłami. Problemem (niby banalnym, a jednak) jest umocowanie jakoś stabilnie rowerza podczas mycia, by się nie kulnął. Macie jakieś patenty na to? może by jakoś wykorzystać te klipsy do mocowania dywaników samochodowych :?:
siemalysy
05-01-2019, 22:13
rotor ja rower opieram właśnie o miejsce gdzie znajdują się klipsy na dywaniki samochodowe. W myjni obok mnie zbudowane jest to tak, że konstrukcja ma podłużne profile. Opieram kierownicą tak, że rower jest wystarczająco stabilny. Traktując go niedużym ciśnieniem nie jest w stanie "kołować" :-) Myję najpierw jedną stronę, następnie obracam rower i myje drugą stronę.
Kiedyś byłem świadkiem jak koleś rower do mycia postawił do góry kołami na siodełku i kierownicy i tak go mył.
Stojak z hakami trzymającymi tylny trójkąt/ wahacz powinien dać radę.
siemalysy
05-01-2019, 22:40
Panowie, a jak już myjecie maszyny na myjkach ciśnieniowych i trafiacie na sytuację, że jest sporo aut, a rower umyć trzeba to czekacie grzecznie w kolejce? Czy pytacie może kierowców czy Was przepuszczą na początek kolejki ze względu na krótki czas mycia roweru?
Stojak z hakami trzymającymi tylny trójkąt/ wahacz powinien dać radę.
noo takie cuś to mam, ale w domu, wozić ze sobą raczej trudno :)
Tak przy okazji, ... zrobiłem ulepszenie do tego stojaka ze względu na nierówne podłoże jakim dysponuję i zbyt małą masę tegoż. Wynalazłem kawał płyty stalowej i przyspawałem do nóżek, teraz rowerz stoi stabilnie, bo stojak waży dobrych kilka kg więcej
Panowie, a jak już myjecie maszyny na myjkach ciśnieniowych i trafiacie na sytuację, że jest sporo aut, a rower umyć trzeba to czekacie grzecznie w kolejce? Czy pytacie może kierowców czy Was przepuszczą na początek kolejki ze względu na krótki czas mycia roweru?
mnie się nie zdarzyło, bo niezbyt często korzystam z myjek (zwykle na wyjazdach), ale to pewnie zależy na jakiego człeka się trafi, jak to w życiu...
noo takie cuś to mam, ale w domu, wozić ze sobą raczej trudno :)
Ja na myjnię mam 3 minuty spaceru i jeszcze widzę ją z okna. Zatem mogę wziąć w jedną łapę rower, a w drugą stojak i się przejść jak zobaczę, że są wolne stanowiska.
Jeżdżę cały rok , mam taki do pracy , myję pod wężem ogrodowym , myjka ciśnieniowa za bardzo penetruje łożyska, piasty itp. a zimą to wstawiam do garażu i tam szczotką przelatuję napęd , szmatką amortyzator itp. + smarowanie. Jeżdżę na 3 łańcuchy na XT 3x10 , wystarcza na ok. 12-15k km
Na zimę to mam złomexa. Myje go regularnie. Dwa razy w roku, na wiosnę i na jesień [emoji23]
Ja już też w zimowym przestałem inwestować w osprzęt. Sól, syf i wiecznie zardzewiały łańcuch. Alivio wystarczy, Ultegra/XT tak samo szybko się zużywały, a kosztują znacznie więcej.
Miastowy rower ma tylko regularnie smarowany łańcuch, reszta podobnie jak u Krzycha.
Obudziłem się z pięknego snu o posiadaniu karbonowego widelca w moim weekendowym rowerze.
Kupiłem wideł JAVA, który zamontowałem między świętami. Trochę poczytałem jak ciąć karbonową rurę sterową, z lekkim stresem, ale uciąłem równo i pod wymiar. Niestety nie udało mi się poprawnie ustawić zacisku hebla, a tam direct mount, zatem zakres regulacji nieduży. Po nowym roku zaprowadziłem rower do mechanika, żeby i on rzucił okiem, bo może ja czegoś nie umiem. Dziś dzwoniłem i okazuje się, że mocowanie jest tak fabrycznie zwichrowane, że być może jedynym ratunkiem jest tarcza 180 mm i adapter z oliwkami jakie ma Avid.
Napisałem do sprzedawcy, że chcę wymienić lub zwrot kasy jeżeli nie mam możliwości wymiany. Będzie zwrot kasy, bo nie ma widelców na wymianę.
Dobre i to.
To chyba dobrze, nie. Pewnie spora grupa sprzedawców kazała by spadać na szczaw, bo sterówka uchlastana.
Przecież napisałem, że dobre i to.
Z drugiej strony to, że sterówka uchlastana to chyba normalne. Wszystko zgodnie z sztuką montażu. Nie mam miliona podkładek, żeby bez ucinania sterówki założyć kapsel, zamknąć stery i dopiero ustawiać hebel. Pomyśleć, że bardziej się bałem tego cięcia sterówki, nawet kupiłem brzeszczot 32TPI, żeby był drobny, nowy i ostry. Nawet nie przypuszczałem, że z montażem hamulca może być coś nie tak. A propos zakupów, to mam też grzybek do karbonu, teraz w zasadzie zbędny. Zatem nie tak do końca wychodzę na zero.
siemalysy
09-01-2019, 19:31
Siema :-)
Doczekałem się wreszcie przesyłki z oponami. Okres przedświąteczny i koniec roku nie jest najlepszym czasem na zakupy :-) Jutro wrzucę je na obręcze, a kiedy w teren... Jak w weekend nie będzie za mocno padać, to sobie nie odpuszczę przyjemności potaplania się w błotku :-D
kajmakowa
11-01-2019, 22:58
Cześć. Coś poczytałam, ale nadal jestem zielona i nie wiem co wybrać.
Zastanawiam się nad zakupem roweru. Będzie używany do jazdy po górkach, głównie po drogach asfaltowych, ale zdarzy się wjechać na jakąś kamienistą.
Dobrze by było, żeby był dość lekki i miał trochę więcej niż starodawne 5 przerzutek, bo straszny ze mnie słabeusz pod górkę :)
Tego lata śmigałam na pożyczonym trekku Romecie. Modelu nie pamiętam. Wrażenia raczej przyjemne jeśli chodzi o jazdę w większości po asfalcie, ale może macie jakiś lepszy pomysł?
Planowane trasy do 100 km. Gabarytowo użytkowniczka ma 180 wzrostu. Budżet do 1500 zł.
Czy mogę prosić o słowo lub dwa od bardziej ogarniętych w temacie osób? :)
1500 i lekki rower, raczej nie idą w parze. Trekking jest z zasady dosyć ciężki, więc jak nie masz zamiaru jeździć z tobołami, to trzeba szukać innej opcji. Jakiś cross w wersji budżetowej. Może jakie"lazaro", lub "Giant rove". Przynajmniej coś w tym stylu. Gravela raczej za te pieniądze nie dostaniesz i nie wiem czy ci baranek przypasi.
Michał, jak tam kapcie?
Gripy ESI jak długo Wam wytrzymują?
W miastowym dziś wymieniłem Racer's Edge bo prawy zaczął pękać od góry i co więcej pęknięcie się powiększało. Miałem je od października 2016. Co ciekawe lewy, mimo przytarcia po glebie rok temu się trzymał, ale dużo mu nie brakowało.
siemalysy
13-01-2019, 20:21
zdyboo kapcie już na kołach :-) Wczoraj zrobiłem krótki dystans z żoną w dużej części po śniegu, ale ciężko porządnie ocenić po jednej jeździe jak jazda ta była bardzo delikatna :-)
Gripów ESI używam od kilku lat. U mnie z reguły wytrzymują sezon / rok. Te, które mam teraz nadają się do wymiany, a mam je niecały rok. Lewy jest ok, ale prawy jest mocno wyeksploatowany. Wydaję mi się, że tu akurat za taki stan odpowiada porządna gleba, którą zaliczyłem. Po tej glebie zaczął się prawy grip sypać. Teraz wygląda to tak jak poniżej:
19865
Ale kolejne gripy to też będą ESI. Jakiś czas temu zastanawiałem się nad Ergon GA2, ale jeden ze znajomych miał i przychylnie o nich nie mówił, więc odpuściłem.
superkomornik
13-01-2019, 20:24
Dziwna sprawa z tymi esi. Mam podobne accenty silikonowe i po 3 latach trzymają się świetnie, nic się nie kruszy.
Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
Dzięki za info. U mnie pęknięcie wygląda podobnie, ale od góry nie od tyłu.
Ja z prawej strony nie miałem żadnej gleby. Dobrze jednak wiedzieć, że to nie jest specjalnie trwała rzecz. Też wymieniłem na ESI, bo mimo wszystko są wygodne i lekkie.
ESI są miękkie, mam drugi komplet, jeżdżę sporo, głównie do pracy, są wygodne, wytrzymują dość długo.
siemalysy
13-01-2019, 20:30
Pierwsze esi miałem jeszcze w Krossie. Trzymały się dobrze. Zmieniałem ramę to i zmieniłem gripy bo kolor nie pasował . Kolejne zmieniłem bo upływie czasu nie wyglądały estetycznie. Teraz te co mam pójdą wiosną do wymiany :-)
U mnie Esi po dwóch sezonach wyglądają jak nowe ;)
Ja mam ESI w trzech rowerach. W weekendowym wykruszają się od tyłu w miejscu gdzie zamykam chwyt dłonią. Czuć że jest tam znacznie mniej gripa niż 2 cm dalej.
W białaSSie mam czerwone gripy, powierzchnia jest już cała chropowata. Zawsze brudziły się szybko jak i brudzą rękawice i palce, a od palców brudzą się klamki.
W miastowym właśnie wymieniłem, ale nawet bez tego pęknięcia nie wyglądały jak nowe.
Specjalnie tanie nie są, a kupuję w normalnych sklepach, żeby nie kupić podróbek, wytrzymują dwa lata, zatem jeszcze da się jakoś tę cenę znieść.
U mnie pierwsze Esi od 2015-2017 i teraz u syna jeszcze służą, nic im nie brakuje. Drugie ESI od końca 2017 do dzisiaj, także jak nowe.
Ja nie wiem co Wy tam z nimi robicie, że takie zniszczenia ..:razz:
p.s. oba w wersji Extra grubej, może tu jest przyczyna ?
Mnie zgarnął rok temu samochód, więc prawy do wywalenia, wymieniłem oba a tak to mimo sporego przebiegu były jeszcze w miarę dobre.
Chwalipost, a jakże. :)
Tło akcji.
Wrocław 15:00, świeci słońce.
Wrocław 15:55, zrywa się wichura i pada śnieg.
Wrocław 16:00, wychodzę z fabryki i po przejściu 20 m jestem biały, wracam do fabryki.
Wrocław 16:10, przestało padać i wiatr osłabł, do domu czas.
Akcja.
Już na skrzyżowaniu pod fabryką chcę puścić gościa na moturze lub skuterze. Jednak ledwie trzyma równowagę, ciężko mu nawet ustać i mnie puszcza. Jadę za jakimś dostawczym, jadę środkiem pasa po śniegu. Ślady opon, to ubity na szklankę śnieg. Dostawczak przede mną nie może ruszyć ze skrzyżowania. Tylny napęd przesuwa go pół metra w bok, kapcie łapią przyczepność i rusza.
Gdzie mogę jadę po śniegu. Zero piaskarek, zero pługów. Chyba pierwszy raz ciesze się, że DDR to 17 kategoria odśnieżania, po zwykłym śniegu da się normalnie jechać. Choć czasem pojawia się zmrożona krupa śnieżna, ale to przyjmują na klatę kolce.
Dojazd do domu zabrał mi kilka minut więcej niż normalnie w zimie, ale ani razu nie uślizgnęła mi się opona. Raz tylko poczułem, że jest masakrycznie ślisko, jak zatrzymałem się za tym dostawczakiem i musiałem się podeprzeć stopą. Kolce w butach też by się przydały. :)
Konkluzja jest taka, że kocham kolce moje, taką męską szorstką miłością, ale kocham.
Czy DDR to 17 kategoria odśnieżania, nie wiem. U nas śniegu jak na lekarstwo i to homeopatyczne. Ale jak już się pojawi to ścieżkę wzdłuż krajówki odgarniają wcześniej i sumienniej niż cokolwiek w okolicy.
We Wrocławiu jest różnie. Czasem zdążą, czasem nie. Natomiast jedno się nie zmienia. Jak odśnieżają jezdnię, to odgarnięty śnieg robi zaspy przy skrzyżowaniach DDR z jezdnią. Czasem trudno się przebić przez takie coś jadąc i trzeba zejść z roweru.
U nas zasadniczo śniegu też nie ma. Zaraz po nowym roku sypnęło 3 cm, służby zaspały i się zrobił carmaggedon. Dziś był drugi poważniejszy atak zimy.
U nas atak był ok. 17, momentalnie zrobiło się biało i szklaneczka na drogach. Te główniejsze zostały dość szybko posypane solą, ale te mniej główne już nie. Poślizgi były przy każdej prędkości. Potem dosypało jeszcze kilka cm śniegu i zrobił się trochę lepszy grip
Za tydzień w Lidlu ma być trenażer za 2,5 paczki. Nie znam się na gumowych lalach, ale podejrzewam, że to bardzo podstawowy model jest. Niemniej jednak może ktoś akurat szuka.
superkomornik
21-01-2019, 19:13
To pewnie to (https://www.chainreactioncycles.com/pl/en/lifeline-tt-01-magnetic-turbo-trainer-incl-riser/rp-prod155462)
Cena dobra biorąc pod uwagę przyjemne podejście Lidla to kwestii reklamacyjnych.
Jedź trasą, którą już jechałeś setki razy.
Źle oceń wysokość krawężnika.
Najedź na niego pod ostrym kątem w oponach z kolcami, które nie tolerują takich błędów.
Zalicz przyziemienie przy 20+ km/h.
Rozwal kolana i zimowe spodnie.
Dostań tydzień zwolnienia, bo noga się zgina tylko do kąta prostego.
To wszystko jest bezcenne.
Za nowe spodnie zapłać kartą Visa Mastercard.
FUCK!
Ponoć wstajemy z kolan. Współczuję.
Jak już będę mógł znów klękać to pewnie wstanę. Na razie nie mogę nawet kucać, grzecznie leżę, nie będę się rzucać.
superkomornik
25-01-2019, 17:26
Tez ostatnio wyrznalem orła, przy poprzednim ataku zimy. Jechałem do lasu a wywaliłem się na DDR - śnieg przysypal krawężniki, kanały i wiele nie było trzeba do gleby.
Zdrówka :)
Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
Poradźcie świeżakowi.
Jak się ubieracie na rower zimą? Ja jeżdze w zwykłych ciuchach - spodnie dresowe, koszulka, bluza z kapturem, lekka kurtka zimowa. No i mam problem z górą. Po 20 minutach jazdy czuje już mokro na plecach. Jak wracam do domu po godzinie to koszulka cała mokra. Są jakieś patenty na to?
siemalysy
25-01-2019, 18:44
Musisz przede wszystkim ubierać odzież termoaktywną. Dodatkowo zakładać kilka warstw.
- - - - kolejny post - - - - - -
zdyboo dużo zdrówka. No i szybkiego powrotu do formy ;-)
U mnie koszulka termoaktywna od brubecka, koszulka rowerowa z krótkim lub dlugim rękawem w zależności od temperatury. I kurtka z deca. Jak leje albo wieje dochodzi przeciw deszczówka też z deca.
A to koszulka to z czego? Bawełny, wełny czy poliestru?
Generalnie w zimie trzeba trochę poeksperymentować i dojść samemu co jest na jaką temperaturę i dystans potrzebne.
Wszystkie ciuchy powinny oddychać i transportować pot na zewnątrz. Szczególnie dotyczy to warstwy bezpośrednio na skórze. Oddychająca, termiczna bielizna sprawi, że nie będzie uczucia mokrej szmaty na plecach. Wszystko zależy od własnej odporności. Do 0 mam dwie warstwy na sobie, poniżej trzy. Wszystkie oddychają.
Tyle, że ja w zimie nie jeżdżę, jedynie krótkie dystanse, 12 km do pracy. Poniżej +5 st. C dłużej bym się ubierał niż jeździł, a potem największym problemem i tak byłby stopy. Zatem nie jeżdżę. :)
Koszulki mam bawełniane.
Właśnie sobie przypomniałem ze mam komplet bielizny termoaktywnej. Lece sprawdzić.
Dziękuje bardzo wszystkim za odpowiedzi.
https://i.postimg.cc/BbWSPx2t/IMG-20190127-135255-231.jpg (https://postimg.cc/tZ5QLnSH)
siemalysy
27-01-2019, 20:50
Ja też dziś się trochę ruszyłem :-)
20455
20456
Niedługo wiosna, sezon pytań jaki rower kupić.
Polecam obejrzeć, bo tak to mniej więcej wygląda. :)
https://www.youtube.com/watch?v=yotOZVELSMc
Wymagany lengłydż w stopniu podstawowym. Są też automatycznie tłumaczone napisy.
Chlopaki macie kogos w 7Anna albo w Rondo bezposrednio, zebym sie mogl skontaktowac z nimi? Mam pare pytan, zawsze moge walnac na oficjalnego mejla ale jak ktos cos to bylo by milo. Balszoje spasiba. I hapi czajnis nju jer bo juz za chwile.
MadOnion
29-01-2019, 11:25
Komu, komu bo idę na piwo.
20505
Sprytne, dwa tylne koła, to większa stabilność, zwłaszcza w zakrętach.
MadOnion
29-01-2019, 15:04
Jedno zapasowe albo przedniego brak w przypadku posiadania dwóch tylnych ; )
Bo to, do trajki som. Ewentualnie rykszy z napędem na przód.
Może nie stricte z rowerami..
Wróciłem do domu z przejażdzki, patrze na podsumowanie w endomondo, a tam prędkość maksymalna 28000km/h :D Zastanawiam się czy to nie podbiło mi średniej? Wydaje mi się że nie, chyba liczy średnią z całego odcinka a nie prędkości chwilowych. Jak sądzicie?
nikoniarz
31-01-2019, 19:42
Może nie stricte z rowerami..
Wróciłem do domu z przejażdzki, patrze na podsumowanie w endomondo, a tam prędkość maksymalna 28000km/h :D Zastanawiam się czy to nie podbiło mi średniej? Wydaje mi się że nie, chyba liczy średnią z całego odcinka a nie prędkości chwilowych. Jak sądzicie?
Podbić na pewno podbiło. Kwestia przez jaki czas ta prędkość była utrzymana/liczona.
Nie jestem w stanie powiedzieć ile czasu jechałem z prędkością 28000km/h ....
edit: wyexportowałem sobie plik gpx i wrzuciłem na http://utrack.crempa.net/ i tu pokazuje prędkość maksymalną 41km/h , o dziwo średnia większa o około 0,5km/h.
e2: napisałem do supportu, jest to powszechny bug, nie wpływający jednak na liczenie średniej.
nikoniarz
31-01-2019, 21:39
Używaj czegoś co liczy prędkość z koła. Mimo, że mam licznik z GPS i tak mam przystawkę która liczy dystans i prędkość z koła. Nie mam problemów z magicznymi prędkościami. W sumie to bez nadajnika na kole też nie miałem z tym problemów. Za to rejestrując prędkość z telefonu bywały rożne cyrki. Wcześniej używałem tradycyjnego licznika do zapisywania danych dotyczących jazdy i pulsu, a telefonu do zapisywania śladu. Od pewnego czasu używam do wszystkiego jednego urządzenia. Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy.
Prawie jak EAGLE [emoji23]
Czyli zlomex dostał nowy napęd. Trochę wcześniej niż ustawa przewiduje. 20602
I na to chciałeś tą spawarkę, wszystko jasne :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Macie jakieś patenty na pranie plecaka?
Mam Deuter Road One i gąbki na plecach oraz paski capią. Mimo suszenia i wietrzenia po każdym użyciu, nie ma bata, po kilku latach kontaktu z potem musi capić.
Deuter na stronie podaje, żeby prać ręcznie w wodzie z dodatkiem detergentu o neutralnym pH. Pewnie tak zrobię, o ile znajdę tak duże naczynie. :)
Pytam jednak, bo może są jakieś inne patenty.
nikoniarz
02-02-2019, 14:43
Macie jakieś patenty na pranie plecaka?
Mam Deuter Road One i gąbki na plecach oraz paski capią. Mimo suszenia i wietrzenia po każdym użyciu, nie ma bata, po kilku latach kontaktu z potem musi capić.
Deuter na stronie podaje, żeby prać ręcznie w wodzie z dodatkiem detergentu o neutralnym pH. Pewnie tak zrobię, o ile znajdę tak duże naczynie. :)
Pytam jednak, bo może są jakieś inne patenty.
Tego typu pranie tylko ręcznie, najlepiej w wannie. Z tego co kojarzę (ale może źle kojarzę) to nie posiadasz wanny, więc pozostaje nalać wody tyle ile przyjmie prysznicowy brodzik, odpowiednia szczoteczka i heja... Wody będzie na tyle, by spokojnie wyprać plecy i paski, a resztę wyczyścić szczoteczką. Polecam prać w okresie kiedy prany produkt będzie mógł sobie spokojnie schnąć przez tydzień.
Warto sugerować się tym co podaje producent i nie prać w proszkach. Najlepiej płatki mydlane, szare mydło itp. Wszelkie płyny i proszki szkodzą powłoce DWR (w sumie każde pranie szkodzi, ale "chemia pralnicza" wyjątkowo). Także warto raz w roku zaimpregnować jeśli wodoodporność ma znaczenie. Jeśli komuś zależy na tym, by produkt posiadał jak najdłużej parametry takie jak po zakupie, to warto czyścić regularnie przecierając na mokro gąbką. Ale nie każdemu się chce, nie wszystko się da (wspomniane gąbki). Mam sporo odzieży czy też materiałowego "wyposażenia" z wyższej półki i szczerze przyznaję, że utrzymanie tego przy "fabrycznych" parametrach bywa ciężkie...
Dzięki, wanny nie mam, a w brodziku nie mam korka, ale z zatkaniem odpływu sobie jakoś poradzę. :)
Mnie się ostatnio udało przywrócić do fabrycznej wodoodporności trzy kurtki i parę spodni. Prane w NikWax Tech Wash, a następnie impregnowane w NikWax TX.Direct. Woda na powrót na kurtce zachowuje się jak rtęć.
O praniu w szarym mydle wiem, chyba mam płatki mydlane.
Na wodoodporności mi niespecjalnie zależy, mam pokrowiec. Plecak też jest w sumie czysty, bo raz, że na szosie głównie wożony, a dwa nawet jak się trafiało błoto to z reguły od razu zapodawałem pokrowiec. Niemniej jednak mam chyba jeszcze impregnat w aerozolu. Choć nie wiem czy nie do butów tylko.
nikoniarz
02-02-2019, 16:20
Dzięki, wanny nie mam, a w brodziku nie mam korka, ale z zatkaniem odpływu sobie jakoś poradzę. :)
Mnie się ostatnio udało przywrócić do fabrycznej wodoodporności trzy kurtki i parę spodni. Prane w NikWax Tech Wash, a następnie impregnowane w NikWax TX.Direct. Woda na powrót na kurtce zachowuje się jak rtęć.
O praniu w szarym mydle wiem, chyba mam płatki mydlane.
Na wodoodporności mi niespecjalnie zależy, mam pokrowiec. Plecak też jest w sumie czysty, bo raz, że na szosie głównie wożony, a dwa nawet jak się trafiało błoto to z reguły od razu zapodawałem pokrowiec. Niemniej jednak mam chyba jeszcze impregnat w aerozolu. Choć nie wiem czy nie do butów tylko.
Mam NikWax'y. Ponoć do pełnej, fabrycznej wodoodporności wymagają użycia suszarki bądź żelazka.
Nic na ten temat nie wiem. Na opakowaniu też nic o tym nie ma. Suszyłem rozwieszone w kabinie, z racji wolnego wirowania musiały ciuchy ocieknąć.
nikoniarz
02-02-2019, 21:13
Nic na ten temat nie wiem. Na opakowaniu też nic o tym nie ma. Suszyłem rozwieszone w kabinie, z racji wolnego wirowania musiały ciuchy ocieknąć.
https://8a.pl/8academy/jak-prac-kurtke-z-membrana/
https://8a.pl/8academy/impregnacja-odziezy-na-zime/
Na etykiecie impregnatu napisali, żeby suszyć rozwieszone lub w suszarce nastawionej na niską temperaturę. Żelazko nawet nastawione na minimum nijak nie kojarzy mi się z niską temperaturą.
Zresztą suszyłem rozwieszone i hydrofobowość wróciła.
SimpleMan
03-02-2019, 22:17
Macie jakieś sprawdzone patenty jak w bezpieczny sposób przewieźć rowerem aparat z obiektywami i statywem? Wolałbym coś innego niż plecak lub torba biodrowa, no i jakie statywy do zabrania na rowerową przejażdżkę polecacie?
Gabażnik i sakwy boczne. W sakwach wystarczą jakieś inserty. Statyw na rower powinien być jak najmniejszy i jak najlżejszy. Woziłem frotkę 055 i było bardzo średnio. Statyw najlepiej wozić w pokrowcu na bagażniku, przypięty gumami.
nikoniarz
05-02-2019, 20:21
Pierwsza zimą od ponad 20 lat kiedy nie jeżdżę rowerem. Nie jeżdżę, bo nie widzę potrzeby...
MadOnion
07-02-2019, 13:21
Komu biedę ?
20858
nikoniarz
17-02-2019, 19:48
Po paru miesiącach wsiadłem i całkiem bezboleśnie strzeliłem 5 dyszek:
https://dl.dropboxusercontent.com/s/grm72za1inuw8fl/P1010617_2019_02_17_00001371.JPG?dl=0
https://dl.dropboxusercontent.com/s/nhz2ki38utbr4qs/P1010631_2019_02_17_00001372.JPG?dl=0
https://dl.dropboxusercontent.com/s/v0e7bcmf3lt0x98/P1010642_2019_02_17_00001373.JPG?dl=0
Wiesz, połowa piersiówki (50ml) to nie jakiś wyczyn ;) ale okoliczności fajne :D
Wysłane przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
17-02-2019, 22:22
Wiesz, połowa piersiówki (50ml) to nie jakiś wyczyn ;) ale okoliczności fajne :D
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Jak można zauważyć po zdjęciach, piersióweczki były dwie. I pyszny lokalny browarek. Także 5 dyszek dotyczyło czegoś innego ;)
A okoliczności nudne jak flaki z olejem- ile można jeździć po tym samym przez ponad 20 lat...
Słuchajcie chopy. Moja luba przejmuje moją starszą maszynę, czyli potrzebuje buciki na półplatformy spd. Co kupić, coby się kobieta nie zraziła? Coś miększego dla dziewczyn jest produkowane? Przymierzyła dziś mojego buciora i powiedziała, że jestem - (cenzura) że w tym jeżdżę:grin:
Co kupić, coby się kobieta nie zraziła? Coś miększego dla dziewczyn jest produkowane? Przymierzyła dziś mojego buciora i powiedziała, że jestem - (cenzura) że w tym jeżdżę:grin:
Macie taki sam rozmiar stopy?
Shimano ma kolekcję dla kobiet, znacznie mniejszą niż dla mężczyzn, ale jest i nawet nie szczuje różem za mocno.
Generalnie cała kolekcja explorer i niemal cała off-road ma miękkie podeszwy, ale to buty na rower zatem tradycyjnie polecam coś twardszego. Może nie racing, ale multi surface na przykład. Warto też obejrzeć kolekcję szosową, tam nie wszystko jest na bloki szosowe i z kawałkiem karbonu zamiast podeszwy.
Dzięki zdyboo!
Rozmiar buta 36/37 więc już widzę, że mogą być problemy. Widziałem te Shimano dla kobiet z twardością 5 tylko nie wiem jaka jest maksymalna sztywność? Nie zdziwiłbym się też jeśli dla kobiet jest inna skala twardości.
Skala sztywności jest jedna.
Jak w Polsce jest problem z dostępnością, to kup w rzeszy lub na amazonie. Wypadałoby jednak wcześniej przymierzyć dowolne buty shimano, żeby rozmiar ustalić.
nikoniarz
18-02-2019, 17:26
Ja bym zobaczył też cos u SIDI. Kapitalnie trwałe obuwie robią.
siemalysy
19-02-2019, 18:13
Siema :-)
Też w weekend pojeździłem :-)
21372
Też uważam, ze warto zainteresować się butami Sidi ;-)
SimpleMan
19-02-2019, 19:21
kwestia do jakiej jazdy i w jakim terenie, ile będzie jeżdżone w sezonie no i do jakiego roweru. Na pewno w miarę miękka podeszwa, żeby można było pare metrów podejść no i najwygodniejsze (dla mnie) jest zapięcie na pasek żadnych żyłek czy sznurówek.
MadOnion
21-02-2019, 10:02
; ) coś dla zboczeńców
21411
superkomornik
21-02-2019, 10:20
Yhy ;)
Limit wagowy to chyba dla lalki Barbie ;)
MadOnion
21-02-2019, 15:23
No a cena dla typowego Kena
A wygląda jak pospolite druciarstwo [emoji2]
Na pewno w miarę miękka podeszwa, żeby można było pare metrów podejść no i najwygodniejsze (dla mnie) jest zapięcie na pasek żadnych żyłek czy sznurówek.
Już pisałem, podeszwa powinna być tak twarda jak to tylko możliwe. Wygodniej się w takim bucie jeździ na typowych klikach bez ramek. Mam m.in. miękkie turystyczne buty 4/12 i podczas bardziej siłowej jazdy czuć jak podeszwa się ugina. Nie mam tego w butach z twardą podeszwą 7/12.
Co do wiązania butów, jak kto woli, ja po rzepach wróciłem do sznurówek, a i za niedługo będę korzystał z BOA. Jedyne na co bym naprawdę zwrócił uwagę przy kupowaniu sznurowanych butów, to żeby miały jakiś system trzymania wolnych końców po zawiązaniu.
A wygląda jak pospolite druciarstwo [emoji2]
Chwilę trwało, żebym skumał o co chodzi z tym sznurkiem.
I serio siodło się nie będzie przesuwało, ani, ani?
Chyba bym nie chciał sprawdzać czy siodło nie odpadnie, a ja nie zauważywszy tego usiądę.
MadOnion
22-02-2019, 10:53
; ) komu Zetora ?
21468
superkomornik
22-02-2019, 11:07
CCC robiło wyprzedaż?
MadOnion
22-02-2019, 11:12
Ta, torebki i buty a jutro rowery ; )
SimpleMan
23-02-2019, 13:59
Już pisałem, podeszwa powinna być tak twarda jak to tylko możliwe. Wygodniej się w takim bucie jeździ na typowych klikach bez ramek. Mam m.in. miękkie turystyczne buty 4/12 i podczas bardziej siłowej jazdy czuć jak podeszwa się ugina. Nie mam tego w butach z twardą podeszwą 7/12.
Co do wiązania butów, jak kto woli, ja po rzepach wróciłem do sznurówek, a i za niedługo będę korzystał z BOA. Jedyne na co bym naprawdę zwrócił uwagę przy kupowaniu sznurowanych butów, to żeby miały jakiś system trzymania wolnych końców po zawiązaniu.
nie chcę przekonywać do swoich racji, poza tym nie wiem co to "kliki bez ramek", może chodzi o tzw. ubijaki (crank bros)? Ale mniejsza o to. Dlatego zapytałem do jakiego stylu jazdy te buciki. Podejrzewam że chodzi bardziej o treking niż wyścigi. Jeżeli jednak wyścigowe buty to masz racje im twardsza tym lepsza, mniejsze straty na Watach. :) Natomiast jeżeli do jazdy turystycznej z aparatem w plecaku, to jednak niezbyt twarde lepiej się spiszą - straty na Watach przy kręceniu korbą nie powinny mieć wpływu, a wygoda w chodzeniu jednak jest ważna (chodziłeś kiedyś w butach typowo szosowych?). Sznurówki są najgorszym rozwiązaniem (subiektywnie), mówię to z męskiego/praktycznego punktu widzenia - za wolno się je wkłada i te dyndające końcówki. Rzepy są budżetowe i jak już to warto kupić dobrej firmy żeby dłużej posłużyły (po pewnym czasie nie trzymają dobrze stopy). Subiektywnie patrząc na zapięcia, najlepszym rozwiązaniem z ekonomicznego punktu widzenia jest klamra, tanie i proste jak budowa cepa przy tym spełniają swoją funkcje nigdy ine miałem problemu. Jednak jak buty do ścigania to faktycznie lepiej jak przylegają do stopy tak żeby ciągnąć pedałki w górę i mieć najmniej strat na mocy - to tak można zainwestować w żyłki. Tylko czy warto przepłacać?
Kliki bez ramek, to zwykłe pedały zatrzaskowe bez dodatkowej platformy np. Shimano M540. But poza zatrzaskiem nie ma zbyt wiele powierzchni gdzie może się podeprzeć, zatem lepiej żeby miał sztywniejszą podeszwę, bo źle się na takich pedałach jeździ w miękkich butach.
Jeżeli nie jest to typowa turystyka "wyprawowa" gdzie ponad połowę czasu się spędza z buta, to zawsze do jazdy będą lepsze buty sztywniejsze i nie piszę (po raz kolejny) o całkiem sztywnych butach szosowych, tylko o takich, które indeks sztywności mają gdzieś w środku skali. Są wystarczająco sztywne do jazdy i da się nich chodzić, może nie pół dnia, ale da. Jest jeszcze jeden aspekt chodzenia w butach rowerowych. Podeszwa wokół bloku ściera się znacznie szybciej niż sam blok. Pomijam już stukanie, ale buty z wystającym blokiem są śliskie, a wejście w takich butach na mokre gładkie powierzchnie to jak wejście na lód. I o ile w sztywnych butach ze startą podeszwą trzeba tylko uważać, komfort chodzenia jaki był, taki jest. O tyle w butach z miękką podeszwą nie da się chodzić, blok zaczyna wbijać się w stopę.
Jeżeli chodzi o sznurówki, to jak pisałem warto zadbać o to, aby but miał system trzymania wolnych końców. Rzep lub gumka, unika się wtedy upychania kocówek pod sznurowadła. Nawet w butach kupionych kilkanaście lat temu, które nie miały takich możliwości, nie dyndały mi sznurówki. Szybko są przecinane przez zębatki, a nawet potrafią się okręcić wokół osi pedałów, co już jest niebezpieczne.
; ) komu Zetora ?
21468
A moze to...
21611
EDIT: Forum sie wysypalo przy dodawaniu zdjecia... stare dobre czasy. I kij wie czemu obrocona fota, skoro przy dodawaniu bylo ok... :twisted:
MadOnion
26-02-2019, 10:16
A moze to...
No ba Ślij ! Tylko baterie wymontuj na czas transportu
W dalszym ciągu rozważam szosę, ale już chyba coraz bliżej mi zakupu.
Mój typ na nowy to Rose Pro SL na Tiagrze, ale przeglądam jeszcze używki.
Jeśli używka to coś w okolicy 3 tys. PLN. Nie patrząc na "okazje" to w tej cenie można znaleźć alu z carbonowym widelcem na 105, czasem na ultegrze, ale to starsze rowery. W oko wpadły mi 2 modele:
Cannon od handlarza:
https://www.olx.pl/oferta/rower-szosowy-cannondale-caad8-shimano-105-rozmiar-54-CID767-IDyCUw6.html#158f1fbc47
wg strony https://www.evanscycles.com/cannondale-caad8-105-2014-road-bike-EV198021
wygląda na rocznik 2014, osprzęt mieszany, ale to mi nie przeszkadza. Korba kompakt, a kaseta 12-28 (powinno wystarczyć). Nie wiem jak tu wypadają koła w porównaniu do MAVIC'a u ROSE. Całość wygląda sensownie.
Na plus jest cena, a osprzęt wystarczający z zapasem.
Drugi typ to Bianchi
https://www.olx.pl/oferta/rower-szosowy-bianchi-impulso-54cm-reparto-corse-CID767-IDyIdRj.html#eb873885e8
Tu niestety nie wiem jak wypada osprzęt Campy, chyba to najniższa grupa. Oferta mnie zainteresowała chyba tylko dlatego że to Bianchi ;) Sam rower chyba też bardziej zmordowany (zdjęcie napędu od tyłu pokazuje zdarty lakier na widełkach). No i nie wiem jaki to rocznik. Chociaż sprzedawca deklaruje 3.5 tys. km
Patrząc na chłodno chyba mniej warty uwagi.
Rowery mogę oglądnąć na żywo, aktualnie bardziej skłaniam się ku Cannondale.
Co o nich myślicie. Jeżdżę niestety weekendowo, w zeszłym roku na MTB zrobiłem nieco ponad 1600km co zajęło mi ok 100h.
Ten sam handlarz ma jeszcze takiego Treka,
https://www.olx.pl/oferta/rower-szosowy-trek-madone-2-1-shmano-105-rozmiar-54-CID767-IDuQ3Q3.html#d2d975ac59
z tego co wyczaiłem to rocznik 2015. Specyfikacja jest tutaj https://archive.trekbikes.com/pl/pl/2015/Trek/madone_2_1_h2_compact#/pl/pl/2015/Trek/madone_2_1_h2_compact/details (nie jestem pewny)
Ma już 105 2x11, reszta podobna co Cannondale, bo ma tektro (chyba) hamulce i koła bontragera, o których nie wiem za wiele, ale chyba nie jest to coś specjalnego. O ile w Cannonie widzę, że obręcze mają znacznik, to tutaj ciężko to zweryfikować. Te koła mogą być całkiem zajechane.
Gdzie mogę znaleźć taką śrubę?
Ktoś mi musiał wykręcić z drugiej strony.
2176121761
MadOnion
28-02-2019, 12:11
Ten sam handlarz ma jeszcze takiego Treka,
Bier mojego ; )
http://www.olx.pl/oferta/wilier-izoard-full-carbon-rozm-m-CID767-IDyoNKx.html
Bier mojego ; )
http://www.olx.pl/oferta/wilier-izoard-full-carbon-rozm-m-CID767-IDyoNKx.html
Dzięki, ale właśnie dokonałem zakupu. Jak dobrze pójdzie to pojutrze pierwsze testy. A kupiłem to:
https://apollo-ireland.akamaized.net/v1/files/hgivtk27u1vc2-PL/image;s=1000x700
Mam nadzieję że będę zadowolony :D
MadOnion
01-03-2019, 15:51
Pomyślności ;p
nikoniarz
04-03-2019, 22:29
W końcu Strive na dużym kole https://www.canyon.com/pl-pl/mtb/strive/
Szkoda, że brak aluminiaków, zawsze byłoby ciut taniej.
MadOnion
05-03-2019, 10:19
Idealny na nasze drogi ; )
Idealny na nasze drogi ; )
Dokładnie, w końcu duże koła, to i będzie można slicki 32 mm bez problemu zapodać.
nikoniarz
05-03-2019, 20:16
Dokładnie, w końcu duże koła, to i będzie można slicki 32 mm bez problemu zapodać.
Idealny na wszystko w takim razie :)
nikoniarz
10-03-2019, 13:35
Jeżdżenia ciąg dalszy...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/pvhxga75a7ig3a3/P1010647_2019_02_17_00001382.JPG?dl=0
nikoniarz, zapijesz się jak będziesz tak często jeździł:mrgreen:
nikoniarz
10-03-2019, 17:22
nikoniarz, zapijesz się jak będziesz tak często jeździł:mrgreen:
esperal, dlatego już nie robię rocznie 12.000 km :mrgreen: Postawiłem na jakość a nie ilość. Zresztą, od pewnego czasu częściej chodzę, więc trzeba czas jakoś dzielić między MTB, trekkingi i fotografowanie...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/lglcjk5g02nwqeu/P1010674_2019_03_03_00001384.JPG?dl=0
https://dl.dropboxusercontent.com/s/to5j1m0lyx04pcs/P1010671_2019_03_03_00001383.JPG?dl=0
Jakość zawsze lepsza od ilości.
U mnie dwa metry śniegu, rower mimo że na kolcach to zimuje w piwnicy. Cholera, nawet chodząc wypadałoby rakiety śnieżne używać:mrgreen:
Pochwalić się chciałem, że nowy rower w końcu odebrałem. Ponad 2,5 miesiąca czekania, a mało brakowało żebym nadal czekał. Na początku marca, jak zatelefonowałem do sklepu, powiedziano mi, że rower się w systemie pojawił, prawdopodobnie inny sklep zrezygnował i tym sposobem, zrobiłem sobie prezent na Dzień Kobiet. :)
Rower, Trek Fuel EX8 29 w konfiguracji na rok 2019. Rama 21,5" ale jakoś tak sprytnie pospawana, że nie widać tej wielkości. Choć nieco ją czuć jak się już jedzie. Osprzęt jest katalogowy, czy i co będę zmieniał nie wiem, pokażą to dopiero pierwsze wypady w góry. Poprosiłem tylko o zalanie opon mlekiem, żebym nie musiał z tym sam walczyć. Na razie mi się podoba tak jak jest. Jedyne co bym zmienił to manetki podczepił pod klamki od hebli, ale o ile ta od przerzutki wymaga kupna tylko matchmakera do klamek Shimano, o tyle manetkę od myk-myka bym musiał wymienić bo jest zintegrowana z obejmą. Jednak kierownica jest tak szeroka, że cztery obejmy zamiast dwóch dużej różnicy nie robią. Pancerze i przewody mechanik w sklepie zrobił na krótko, czyli tak jak lubię.
Przyzwyczajam się do obsługi przerzutki jedynie za pomocą kciuka oraz do szerokości kiery. Bardzo ostrożnie muszę wyprowadzać rower nie tylko z mieszkania, ale w ogóle z bloku.
Opony straszliwie warczą na twardym, ale trzymają na miękkim. Testuję różne ustawienia ciśnienia w zawieszeniu i w oponach i ogólnie mam dużo radości z jazdy.
Podczas odbioru okazało się, że dostałem bonus w postaci kwoty stanowiącej 10% ceny roweru na zakupy w sklepie. Nie wiem czy ta promocja to norma, czy rekompensata za tak długie wyczekiwanie, czy prezent na Dzień Kobiet, nie wnikałem, cieszyłem się zakupami. :mrgreen:
Teraz fotosy.
22315
22316
22317
22318
22319
22320
22321
22322
22323
O i nie jest w oczojebnym kanarku.
Kardynalska czerwień, tak w katalogu stoi.
Mnie się kardynał bardziej z purpurą kojarzy, ale to za blisko różowego jak dla mnie. :)
nikoniarz
16-03-2019, 18:16
Treki są fajne, więc dobry wybór. Zastanawia mnie natomiast trwałość tak długiego komina podsiodłówki w konfrontacji z paroletnim użytkowaniem. Aczkolwiek nie dotyczy to tylko Treka, bo parę firm stosuje takowe rozwiązanie.
Pochwalić się chciałem, że nowy rower w końcu odebrałem.
No to Tomku wbijaj na ET BB potestujemy nowego sprzęta :). Nowych śladów coś tam porobili na jesień,( jeszcze nie jechałem). Ogólnie fajnie się te trasy rozwijają i są dalsze plany łączenia Klimczoka z Szynką i trasy w kierunku Bystrej.
Trek spoko, ciekaw jestem ile daje ten Re'activ. Co do mleka, pytałeś się co za firmę Ci wlali ?, bo to nie takie wszystko jedno ... jak uczy doświadczenie. Ostatnio zamleczyłem sobie oba koła, tak jak zapowiadałem, że spróbuje zrobić drugie podejście do tematu. Tak na oko, powinno się to lepiej teraz sprawować z nowymi obręczami i oponkami, niż w Moonie było.
siemalysy
17-03-2019, 15:09
zdyboo fajne "pędzidło" :-D Uciechy z jazdy :-)
Dziękuję Panowie. Dziś korzystając z okienka pogodowego zrobiłem trasę po podwrocławskich lasach. Jeździ się jedwabiście, poza może największym błotem, gdzie nieco się rower ślizga, ale jak ma się zapas miejsca to też da się jechać. Mam wrażenie, że jeżeli wystarczy siły w kulasach to ten rower da radę wszędzie wjechać. :)
Choć jak zwykle drwale nie zawiedli i jeden odcinek drogi w lesie tak zaorali, że odpuściłem. Wolałem rower przeprowadzić 100 m po łące podziobanej przez dziki, niż jechać po osie w błocie.
Jedyne co to winda dziwnie działa. Mam wrażenie, że muszę siedzieć w dokładnie jednym miejscu na siodełku i to akurat nie tym w którym się dupa naturalnie ustawia, żeby dało się opuścić. Pomęczę chłopaków ze sklepu na przeglądzie gwarancyjnym.
nikoniarz
17-03-2019, 20:49
Pogoda dopisała, więc wyszedłem przewietrzyć drugą maszynę. Mam nadzieję, że kolejny rok przesłuży dzielnie jak wcześniejsze 3 lata...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/g4fihr4j7l1x69n/P1010686a_2019_03_17_00001386.JPG?dl=0
Pochwalić się chciałem, że nowy rower w końcu odebrałem.
Piękny. Zazdro!
Jeździłbym :)
Pojeżdziłem również. Pogoda, szczególnie przejrzystość powietrza, piękna. Wiatr tylko dawał się we znaki. Szlaki w wyższych partiach gór, pokryte jeszcze mokrym śniegiem, więc błota i wypychu rowerza było sporo.
1.
22408
2.
22410
3.Babia G. i Taterki
22411
4.
22412
5.
22413
6.
22414
Dziękuję Panowie.
Jarku, nie orientujesz się czasem czy w sobotę po masywie u Ciebie jakieś zawody nie smigają? Chcę się wybrać podkręcić po Ślęży i Raduni i wolałbym się nie wbić w jakieś zawody.
Dziękuję Panowie.
Jarku, nie orientujesz się czasem czy w sobotę po masywie u Ciebie jakieś zawody nie smigają? Chcę się wybrać podkręcić po Ślęży i Raduni i wolałbym się nie wbić w jakieś zawody.
Na 99% nie powinno być żadnych zawodów, pierwsze są w kwietniu i do tego na szosie;)
Jak już będziesz to koniecznie jedź na single w Sulistrowiczkach, tam będzie można pobawić się nową zabawką :)
superkomornik
19-03-2019, 08:26
Dziękuję Panowie.
Jarku, nie orientujesz się czasem czy w sobotę po masywie u Ciebie jakieś zawody nie smigają? Chcę się wybrać podkręcić po Ślęży i Raduni i wolałbym się nie wbić w jakieś zawody.W terenie jedyne zawody jakie są to bike maraton na koniec sezonu.
Jeśli chodzi o single to na Slezy najlepszy to Dolce Vita. Mocno techniczny bo trzeba się nakręcić między kamulcami.
Jest jeszcze pseudo singiel biegnący równolegle do żółtego szlaku (patrząc w dół po prawej stronę), jakies kilka metrów w bok - będzie widać wyjezdzony ślad. Nie jest trudny bo jest sporo miejsca do obrania lini przejazdu i ew zmian.
Na raduni najlepsze są Tajemna (choć potrafi wytelepac) i Swierkowa która lubię bo choć krótka to ma kilka fajnych elementów. No i jest Suliwoods który... hm, jako jedna ścieżka jest ok (bardzo łatwa) ale jako projekt jest porażką.
Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
Dziękuję chłopaki. Te single jakoś mnie nie ciągną, ale muszę spróbować. Raz że ja jeżdżę turystycznie i wyjazd na pół dnia, żeby śmigać w kółko po takich szlakach jakoś mi ideologicznie nie pasuje. A po drugie nie wiem na ile moja technika pozwoli cieszyć się jazdą po tych bardziej technicznych. Jakieś dropy czy gapy to raczej nie moja bajka.
superkomornik
19-03-2019, 10:38
No tak, poniosło mnie :) To tylko napiszę ze generalnie przygotuj się na błotną kąpiel. Jakiś czas temu, na bodajże niebieskim, było takie błoto że faty nie jechały. Oczywiście wszystkiemu winna wycinka.
Niestety błoto z wycinki to jest zmora naszych lasów. Jak trafi na gliniaste podłoże to woda potrafi stać tygodniami.
nikoniarz
22-03-2019, 20:57
Rowerowa Sigma w trekkingu czy bieganiu? Czemu nie...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/h7d7bztcr4xbv4f/P1010696_2019_03_22_00001394.JPG?dl=0
Pojeździłem dziś po górach, dwóch konkretnie masywach, Ślęży i Raduni. Nawet nie było dużo błota, większość złapałem podczas dojazdu polami z Mietkowa. Jeszcze rosa nie zdążyła odparować. W górach jakieś pojedyncze kałuże w zasadzie. Za to sporo wiatrołomów, zwłaszcza na Raduni, było butowanie i pod górę, i dół, niestety.
Podjeżdża się trochę ciężko, mam nadzieje, że forma wzrośnie. :) Zjeżdżą się fajnie. Wreszcie podłoże przestaje być problemem. Z Przełęczy Tąpadła pojechałem czarnym szlakiem pieszym, który ma bardzo kamieniste podłoże. Najpierw był podjazd, który w zasadzie nie stanowił żadnego problemu, potem był zjazd. Pootwierałem oba amory i ruszyłem w dół. No i to jest z.a.j.e.b.i.s.t.e. Zjazd z prędkością 30+ km/h. Dupa cały czas na siodle, siodło w górze. Cały czas kontrola nad rowerem, jak trzeba przyhamować, to na efekt nie muszę czekać, aż tylne koło raczy złapać przyczepność. Nic nie boli, bloki nie wbijają się w stopy. Rower nie trzęsie się jak opętany. Podoba mnie się to, warto było się przesiąść na FS.
Buda z piwem na Przełęczy Tąpadła jeszcze zamknięta, a parking już pełny. Dziś jeszcze dodatkowo był jakiś bieg. Piwo dopiero w Sobótce wypiłem.
Do mycia roweru dobrze się jednak sprawdza opryskiwacz ogrodowy. Tylko żeby dysza oprócz mgiełki oferowała też strumień i za mały sobie kupiłem. Liter wody schodzi za szybko, ale to załatwię dodatkowym baniaczkiem. Myłem w mikro parku pod bramą. Oparłem rower o drzewo, kilka minut i rower czysty, może nie jak z fabryki, ale mi chodzi o to, żeby błoto z niego nie odpadało. Nie musi być klinicznie czysty, to góral nie szosówka. ;)
Kilka fotosów.
22595
22596
22597
22598
22599
22600
Rysiek_O
23-03-2019, 20:08
zdyboo fajna relacja. Na Ślężę wdrapuję się pieszo, a rowerem wolę jeździć po równym. Każdemu to co lubi. :wink:
nikoniarz
02-04-2019, 19:10
Ze względu na długość mostka montaż na nim odpadał. Montaż na kierownicy jakiś taki mało estetyczny, aczkolwiek 1,5 roku tak używałem. Mała rzecz, a cieszy...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/ztr4oxnfmoem730/IMG_20190331_153936_2019_03_31_00001404.JPG?dl=0
https://dl.dropboxusercontent.com/s/zrc4cngm8ppe3hs/IMG_20190331_154117_2019_03_31_00001405.JPG?dl=0
Druga rzecz cit większa, ale cieszy równie mocno- Triple IPA, to najlepsza ajpa jaką do tej pory mam okazję popijać. Dla zainteresowanych- BLG 23.0, alc. 10 proc., cena około 12 zł.
https://dl.dropboxusercontent.com/s/zqpxxhlbyiqx7bq/IMG_20190331_154921_2019_03_31_00001406.JPG?dl=0
No i w drogę, nadwarciańskimi ścieżynkami...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/ddtkvpij9oithbc/IMG_20190331_155119_2019_03_31_00001407.JPG?dl=0
Montaż na kapslu spoko, dopóki nie musisz pracować z mapami i wtedy zaczyna się liczyć pod jakim kątem masz nawigacje. Ja do MTB kupiłem uchwyt Garmin MTB mount i dałem nad mostek.
23086
Lubię mieć licznik/ nawigację centralnie, montaż przed kierą jest spoko, bardzo ergonomicznie i mam tak w pozostałych rowerach.
23087
23088
Tylko, że w przypadku gleby, ryzyko przypieprzenia licznikiem o glebę jest spore. Przerabiałem to z Edge 500. Z Edge 1000 wolę nie przerabiać. :)
Mnie te wszystkie IPY, APY, SRIPY i PIPY się już przepiły. Zasadniczo wróciłem do pilznerów i lagerów. No i red ale, ale to głównie w IRL. :)
BTW
Fajna pogoda dziś we Wrocku, rano jajka kurczą się od chłodu, popołudniu spływają potem. Nie chce mi się wozić drugiego kompletu ciuchów. ;)
nikoniarz
02-04-2019, 20:22
Tak, z kątem masz rację. Ale to też wiele zależy od zajmowanej pozycji nad kierownicą. A pogoda z dnia na dzień coraz lepsza...
Ps. Piwa zmieniam często, bo faktycznie smak potrafi spowszedniec.
Tak, z kątem masz rację. Ale to też wiele zależy od zajmowanej pozycji nad kierownicą.
Można mieć też uchwyt na telefon zamontowany na kapslu i dopiero po dwóch latach jazdy odkryć, że można kąt zmienić, a i telefon obrócić, także tego.
Znam i takie przypadki. :)
Przeturlałem się dziś po wschodniej części Gór Bardzkich. Zrobiłem pełną pętlę czerwonym rowerowym. Głównie, żeby sprawdzić kondycję. Jest OK.
Bardzo dużo ścinki drzewa, choć szlak nie był rozjeżdżony i nie było na nim wiatrołomów, choć w kilku miejscach widziałem, że były usuwane. Miejscami leży sporo pozostałości po ścince, ale da się jechać.
Natomiast w Górach Bardzkich zrobiono single (http://www.bardo.pl/mapy-nowych-sciezek-rowerowych-typu-singletrack-juz-dostepne.html).
Nawierzchnia wysypana drobnym żwirkiem, takim jak do kuwety dla kota. Nie wiem jak z trudnością, bo trzymałem się wbitej w GPS trasy, ale skoro stanowią pętlę, to pewnie kiedyś spróbuję. To co widziałem nie zawierało trudnych technicznie elementów, może poza tym, że trzeba było miejscami kluczyć pomiędzy drzewami. Niestety drwale w kilku miejscach rozjechali szlaki, bo ścinka.
Obok singli powstaje też infrastruktura w postaci wiat z wieszakami rowerowymi. Gdzie można sobie batona wciągnąć, czy co tam się natargało w plecaku, ponieważ w pobliżu nie ma nawet sklepu.
Jak ktoś będzie jechał hrabiowską, to polecam udać się na samo Grafensitz, trochę zarośnięte, ale widok daje radę.
Smutna refleksja jest taka, że Bardo powoli umiera. Hotel z restauracją zamknięty, a na drzwiach wisi kartka o sprzedaży lokalu. Pizzeria zamknięta, ale może za wcześnie byłem.
Nie było nawet gdzie piwa wypić. Trochę dróg zrobili, ale nie wiem czy za chwilę będzie komu po nich jeździć.
W drodze powrotnej pierwszy raz widziałem jak wyrzucają kogoś z pociągu za niemanie biletu. Konduktorka i dwóch emerytów z SOK. Nie wiem czy jakby gościu się mocniej postawił to daliby radę, pewnie wezwali by Policję do Kamieńca Ząbkowickiego.
Fotosy:
23200
23201
23202
23203
23204
Wspomniane wiaty przy single trackach.
23205
23206
23207
23208
23209
Wieszaki w zmodernizowanych kiblach PKP Regio. Do Barda jechałem szynobusem Kolei Dolnośląskich, a że szynobus przyjechał akurat z Trzebnicy, to był wielkości tramwaju. Ludkowie wsiedli i zajęli prawie wszystkie miejsca siedzące. Jakaś większa ekipa z rowerami miałaby problem, albo by jej nie wpuścili, albo zablokowaliby dojście do kibla i jednych drzwi.
Szynobusy Pesy są spoko, klima, wygodne fotele, kibel w zamkniętym obiegu, mówią jaka stacja i która następna, i są tańsze od PKP, zwłaszcza przewóz roweru: KD 2 zł., PKP 7 zł. ale jednak te najmniejsze szynobusy są dobre jak jedziesz sam, z rowerem musisz liczyć się z problemami.
Rafał_Sz
07-04-2019, 09:03
Potrzebuję kupić dla mamy i teściowej dwie damki z mocnym elektrycznym wspomaganiem. Obie panie są w dostojnym wieku i maja problemy z kolanami, kiedyś śmigały na rowerach aż miło, ale cóż, lata robią swoje, endoplastyka stawów też nie pomogła w temacie.
Budżet za 1 szt. roweru max 5000 zł.
Szukać po prostu jakiś chińczyków w tej cenie czy są jakieś sprawdzone modele? (im mniej biegów, bajerów itp. tym lepiej).
Potrzebuję kupić dla mamy i teściowej dwie damki z mocnym elektrycznym wspomaganiem. Obie panie są w dostojnym wieku i maja problemy z kolanami, kiedyś śmigały na rowerach aż miło, ale cóż, lata robią swoje, endoplastyka stawów też nie pomogła w temacie.
Budżet za 1 szt. roweru max 5000 zł.
Szukać po prostu jakiś chińczyków w tej cenie czy są jakieś sprawdzone modele? (im mniej biegów, bajerów itp. tym lepiej).
Doradzę Ci tyle, żebyś uważał na rowerze z hamplami w tylnej piaście, dwa "wibrejki" to konieczność. Ten hampel w piaście to tylko z nazwy jest, starszy Pan znajomy ma takiego i to porażka jest. Jeździłem swego czasu i jak ja jeszcze w miarę młodym i silnym (?) , tak starsze osoby nie dają po prostu wywrzeć odpowiedniej siły na pedała wstecz, by to coś zahamplowało zdecydowanie
- - - - kolejny post - - - - - -
Dziś młodzież pyknęła mi zdj. (zawsze chciałem takie mieć,... dynamiczne ;D
23255
Kontra to porażka, ale rolkowy jest spoko, też jest w piaście, ale obsługiwany normalnie klamką. Do tego jest kompletnie bezobsługowy.
Decathlon ma dwa modele kóz z silnikiem, oba w budżecie.
Rafał_Sz
08-04-2019, 13:00
Dzięki za rady, to już jakieś nakierowanie.
Mam jeszcze pytanie. Ze względu na co popełniłbym błąd kupując roweru z linku?
https://allegro.pl/oferta/nowy-niemiecki-rower-elektryczny-mifa-13ah-shimano-7868738436
Nie wygląda to źle. Bym tylko dopytał czy aby na pewno ma kaganiec na prędkość. Raz, że prawo wymaga, dwa zdrowy rozsądek też.
Rafał_Sz
08-04-2019, 15:51
Dziękuję.
Z jakich apek korzystacie do nawigacji? Sporo chodzę po górkach i raczej korzystam w map papierowych, czasem sprawdzam pozycję na google maps czy maps with me. Mam jeszcze Garmina 62s. Natomiast na rower, gdzie czasem się zapyla i pomyłka może kosztować długie pedałowanie pod górę, być może przydała by się jakaś apka. Używacie czegoś? Kolega z Francji polecił mi Komoot, ale mapy płatne, a sam programik przyzwoity. Jest coś takiego z mapami za free dedykowane pod rower?
Garmin najlepiej serii Edge, ale i 62 się nada. Całe lata używałem 60 CSx, potem 64 S. Mapy są darmowe, natomiast na rower MZ podstawą jest opracowanie trasy w domu i wgranie jej do nawigacji. Wtedy jak zbaczasz z trasy już po kilkunastu, kilkudziesięciu metrach odzywa się odbiornik i wiesz, że masz zareagować.
Orux maps na smarfonie. Wszystko darmowe (smartfona każdy ma). Opracowywanie tras w domu, wgrywanie już stworzonych przez innych, ostrzeganie po zejściu z trasy., etc
nikoniarz
10-04-2019, 11:20
mpay.cz wymiatają...
Na mpay.cz zapłacisz za mapy.cz. ;-)
mapy.cz są świetne do planowania tras w domu na komputerze. Głównie ze względu na podkład ze szlakami. Plik GPX można potem wgrać gdzie bądź.
na mapy.cz jest gdzieś możliwość obejrzenia profilu zaplanowanej trasy, czy tylko widok 3D zostaje ?
nikoniarz
10-04-2019, 14:44
Na mpay.cz zapłacisz za mapy.cz. ;-)
mapy.cz są świetne do planowania tras w domu na komputerze. Głównie ze względu na podkład ze szlakami. Plik GPX można potem wgrać gdzie bądź.
Przecież mapy są darmowe.
na mapy.cz jest gdzieś możliwość obejrzenia profilu zaplanowanej trasy, czy tylko widok 3D zostaje ?Trzeba kliknąć na "view elevation profile" pod listą punktów trasy. MZ mapy.cz zawyżają przewyższenia. Jak wrzucam gpx na ridewithgps to wychodzi mniej i to czasem o kilkaset metrów.
Przecież mapy są darmowe.Takie tam smichy chichy z literówki. ;-)
nikoniarz
10-04-2019, 15:45
Takie tam smichy chichy z literówki. ;-)
Teraz dopiero zauważyłem swój błąd. Co do pomiaru przewyższenia, to barometryczny chyba najmniejsze błędy generuje.
Trzeba kliknąć na "view elevation profile" pod listą punktów trasy. MZ mapy.cz zawyżają przewyższenia. Jak wrzucam gpx na ridewithgps to wychodzi mniej i to czasem o kilkaset metrów.
No jest, ale jak robię z automatu wytyczanie trasy. Gdy klikam po punkcie, tak jak chce, by trasa przebiegała, to nie wiem jak zakończyć ten proces. Inna sprawa, że mi Chrome nie che tego profilu wyświetlić (pewnie mam coś poblokowane, bo na IE idzie OK)
Orux już został wspomniany. To wspomnę że jest jeszcze Locus.
Teraz dopiero zauważyłem swój błąd. Co do pomiaru przewyższenia, to barometryczny chyba najmniejsze błędy generuje.
Pomiar, pomiarem, ale chodzi o poznanie sumy przewyższeń w momencie planowania trasy. Wtedy bazujesz na modelu wysokości jaki daje dana platforma. O ile przewyższenia z ridewithgps mniej więcej pokrywają mi się z tym co mi odbiornik pokazuje, o tyle te z mapy.cz są MZ zawyżone.
No jest, ale jak robię z automatu wytyczanie trasy. Gdy klikam po punkcie, tak jak chce, by trasa przebiegała, to nie wiem jak zakończyć ten proces. Inna sprawa, że mi Chrome nie che tego profilu wyświetlić (pewnie mam coś poblokowane, bo na IE idzie OK)
Ja zaznaczam na mapie START i zaraz potem END, potem ten znacznik END przeciągam, po wymyślonej trasie. Jak automat źle wyznaczy, to koryguję ręcznie co oczywiście dodaje nowe punkty pośrednie.
Zwykle planowałem trasy na ridewithgps i generowałem plik tcx do Edge, z podpowiedziami. Niestety podpowiedzi są dokładnie w momencie manewru, co biorąc pod uwagę prędkość roweru i lekkie opóźnienie nawigacji, sprawia, że bardzo denerwują. Ostatnio jak jechałem w G. Bardzkie, trasę wyznaczyłem w mapy.cz, a GPX wrzuciłem do ridewithgps i wygenerowałem tcx. Zero podpowiedzi, tylko jak zjadę z trasy piszczy. Zatem wrócę do GPX, bez tych podpowiedzi, bo jednak w tej formie są bez sensu. Tak jakbyś jadąc 140 km/h po autostradzie w momencie mijania zjazdu dostawał komendę z nawigacji: zjedź.
Na moim Chrome działa, ale niedawno nie mogłem się na stronie swiatksiazki.pl zalogować, żeby ebooka ściągnąć. Dopiero w FF poszło. IE to już nawet M$ odradza używać, Edge jak już.
Dzięki,
Jednak samo wytyczanie trasy fajniejsze jest w Brouterze, ale tam z kolei nie ma podkładu szlaków, co nieraz utrudnia planowanie. Przyglądam się tym mapkom.cz i porównuję ilość przydatnych danych na nich prezentowanych. Fajnie mieć wybór.
Zwykle planowałem trasy na ridewithgps i generowałem plik tcx do Edge, z podpowiedziami. Niestety podpowiedzi są dokładnie w momencie manewru, co biorąc pod uwagę prędkość roweru i lekkie opóźnienie nawigacji, sprawia, że bardzo denerwują. Ostatnio jak jechałem w G. Bardzkie, trasę wyznaczyłem w mapy.cz, a GPX wrzuciłem do ridewithgps i wygenerowałem tcx. Zero podpowiedzi, tylko jak zjadę z trasy piszczy. Zatem wrócę do GPX, bez tych podpowiedzi, bo jednak w tej formie są bez sensu. Tak jakbyś jadąc 140 km/h po autostradzie w momencie mijania zjazdu dostawał komendę z nawigacji: zjedź.
Na moim Chrome działa, ale niedawno nie mogłem się na stronie swiatksiazki.pl zalogować, żeby ebooka ściągnąć. Dopiero w FF poszło. IE to już nawet M$ odradza używać, Edge jak już.
Mam Wahoo element bolt i tam planowanie tras z ridewithgps jest super, rysuje trasę, klikam save, a po chwili licznik bez żadnych kabelków ma tą trasę w pamięci.
Prowadzi też dużo lepiej niż ty piszesz, bo około 300m przed zakrętem już pokazuje strzałki i miga diodami.
MadOnion
11-04-2019, 08:28
Trzeba kliknąć na "view elevation profile" pod listą punktów trasy. MZ mapy.cz zawyżają przewyższenia. Jak wrzucam gpx na ridewithgps to wychodzi mniej i to czasem o kilkaset metrów.
Zawyżają, ale jak cykniesz trasę tylko po CZ to już nie ; ) mają od jakiegoś czasu ten durnowaty błąd.
Czy to prawda, że wahoo ma tylko jeden profil do roweru?
Powolutku muszę myśleć czym zastąpić swego edge.
Mam Wahoo element bolt i tam planowanie tras z ridewithgps jest super, rysuje trasę, klikam save, a po chwili licznik bez żadnych kabelków ma tą trasę w pamięci.
Prowadzi też dużo lepiej niż ty piszesz, bo około 300m przed zakrętem już pokazuje strzałki i miga diodami.
Spoko, kolega ma np. jakiegoś Polara, którym mógłbym zastąpić Edge 500, który raz na jakiś czas notuje potężne zwisy. Do tego ten Polar ma WiFi, zatem nie musiałbym walczyć z kablem. W Garminie tylko wysokie modele Edge mają Wi-FI. Ja jednak za długo siedzę w Garminie, żeby tak całkiem zmieniać platformę. Nie mogę też mieć dwóch różnych urządzeń. Cztery rowery, na każdym uchwyt do Garmin Edge i jak teraz mam nagle kupić Wahoo czy Polara. Nauczyłem się przez te kilkanaście lat żyć z wadami Garmina i mam świadomość, że każda platforma ma swoje plusy i minusy.
Ostrzeganie przed skrętem mam, ale jak trasę wyznaczę w odbiorniku lub w oprogramowaniu Garmina, ale tego pierwszego w Edge nie robiłem nigdy, a drugiego nie odpalałem całe wieki. Ridewithgps ma ostrzeganie przed w wersji płatnej, ale spokojnie daję radę bez tego. Wystarczy mi sam ślad i co najwyżej sygnalizowanie, że z niego zjechałem. Na szosie to w ogóle nie problem, tam się nic nie dzieje ;), spojrzenie na nawigację nie stanowi problemu. Poza tym odwzorowanie dróg utwardzonych jest bardzo dokładne. Odwzorowanie dróg w lesie to inna bajka. Mam na mapie skrzyżowanie trzech dróg w lesie i zaznaczone w którą mam skręcić. Dojeżdżam do skrzyżowania, a tam zamiast trzech dróg jest ich pięć i zaczyna się "wybierz mądrze". :)
Takie problemy były i przed nawigacją, zatem teraz to właściwie podpada pod "problemy pierwszego świata".
Ciekawostka jest taka, że po jakiejś niedawnej aktualizacji Edka 1k zaczął na siłę wyznaczać jak mam jechać, jak zjadę z wbitej trasy. Wolałem wcześniejszą wersję, gdzie informował i blokował kursor, pacnięcie w ekran odblokowywało kursor i mogłem wrócić na ślad po swojemu. Powyłączałem opcję automatycznego przeliczania trasy, ale to widać nie to. Chyba będę musiał napisać do Garmina.
Zawyżają, ale jak cykniesz trasę tylko po CZ to już nie ; ) mają od jakiegoś czasu ten durnowaty błąd.
To raczej nie błąd. Pogadałem z kumplem od map. mapy.cz są w pełni darmowe, nie mają żadnych wersji płatnych. Mają wsparcie rządowe, znaczy korzystają z danych kartograficznych opracowanych na zlecenie rządu czeskiego. Choć Czesi i tak mają swój geoportal. Każdy kto widział choć jedną mapę turystyczną dowolnego regionu Czech, wie na jak wysokim poziomie stoją w tej materii Czesi. Polskie wydawnictwa może już dociągają do poziomu prezentowanego przez np. Shocart. Mogę się mylić, bo od dawna nie korzystałem z papieru, ale czasów jak korzystałem, to planowanie wyjazdu na czeskich mapach to była przyjemność, na naszych było różnie, choć zwykle gorzej.
Jeszcze nie tak dawno mapy.cz miały mapy tylko Czech i były tylko w języku czeskim. Co więcej, żeby się tam zarejestrować wymagały mejla tylko w domenie czeskiej, a logowania z czeskiego IP. Kumpel korzystał z czeskiego VPN, żeby założyć tam konto i móc się logować. Po otwarciu się na świat, zapewne zakupili mapy pozostałej części świata, ale być może budżetu wystarczyło tylko na mniej precyzyjne odwzorowania wysokości, stąd być może tak mało precyzyjne profilowanie trasy poza Czechami.
Warto zauważyć, że mapy.cz korzystają z własnej szaty graficznej map, choć treści pobierają także z OSM i NASA. MZ dobrze, że jest realna konkurencja dla GM.
Powolutku muszę myśleć czym zastąpić swego edge.
Nowszym Edge?
Tylko bolt jest połowę tańszy niż taki 1030. Czemu akurat ten, bo jak się zaczyna pojawiać tzw. zespół za krótkich rąk, to potrzebny jest telewizor, a nie jakaś popierdułka. Bolt navi nie ma tylko prowadzenie po śladzie w B&W, więc problem z patrzaniem jest nieco mniejszy.
Mój edge 705 drze ryja przed manewrem na trasie utworzonej w ridewithgps, o ile zadziała. Dłuższych trasach nie łyka wcale, bo ma ograniczenia w tej materii. A krótsze działają wedle jego własnego widzimisię. Jazda po śladzie to też wyzwanie, bo nie informuje o zjechaniu z trasy, a sam ślad na tym ekraniku w tych mdłych kolorach jest mało kontrastowy na tle mapy.
Jak możesz to jednak Krzychu sobie najsamprzód sprawdź. Mam mapy OSM topo na Edka i to jest porażka jeżeli chodzi o jeżdżenie po śladzie. Ekran jest wtedy praktycznie mono, bo zamiast koloru stosują głównie symbole, a ślad jest ciemnofioletowy i w zasadzie gówno widać. Przejechałem tak kilka tras i wróciłem do klasycznych OSM, a z topo zostawiłem sobie warstwę z poziomnicami tylko.
Mam OSM, UMP i GpsWielkopolska. Na każdej jest ujowo, choć wszędzie inaczej.
Czy to prawda, że wahoo ma tylko jeden profil do roweru?
Powolutku muszę myśleć czym zastąpić swego edge.Tak, ma profil tyko na jeden rower.
Za to nawigacja po śladzie działa całkiem dobrze, testowałem już w wielu nieznanych miejscach i ani razu się nie zgubiłem.
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
To troszkę skifa, jak ma się więcej niż jeden rower.
To troszkę skifa, jak ma się więcej niż jeden rower.Ja mam oddzielny ekran na MTB, jak nim jadę włączam ten ekran jednym klikiem na telefonie, na szosie mam go wyłączonego;)
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
Ekran, ekranem, a czujniki łod speeda i kadencji, jak to rozkmina?
Kup więcej liczników.Już mam. Prócz garniaka, jest jeszcze bryton. Jakiś zwyklastych nie liczę, bo pewnie całe wiadro, gdzieś takich wala się po kątach.
siemalysy
12-04-2019, 23:14
Siema :-)
Pojeździłem trochę w ubiegły weekend. W sobotę mała rundka w lesie Łagiewnickim. Wyszło tego niewiele, ale przed wyjściem na rower, zamontowałem sobie uchwyt na Garmina w miejscu kapsla sterów. Okazało się jednak, że mi to rozwiązanie nie odpowiada. Garmin za daleko wchodzi w stronę siodełka. Widać to poniżej. W każdym razie uchwyt kupiony za niewiele PLN-ów, więc dużej starty nie ma. Wydaję mi się, że fajną opcją będzie dla mnie Garmin MTB mount, które podpatrzyłem u zdyboo :-D zdyboo kupowałeś ten uchwyt w PL?
1. Uchwyt Garmina na kapslu sterów
23493
2.
23494
3.
23495
4. W trakcie wizyty w lesie nie mogło zabraknąć czeskiego piwka ;-) Napój o niewielkiej zawartości alkoholu :-D
23496
5. Po piwku koniecznie trzeba było wrócić jeszcze pojeździć po lesie :-)
23498
W niedzielę natomiast z grupą znajomych zrobiliśmy sobie MTB Tour de Łódź. Objechaliśmy miasto pomijając najbardziej jak się dało asfalt :-) Dystansu wyszło niewiele ponad 95 km. Pogoda była fajna do jazdy, więc dzień wykorzystany maksymalnie :-D
5. Okolice kopalni piasku.
23497
Wydaję mi się, że fajną opcją będzie dla mnie Garmin MTB mount, które podpatrzyłem u zdyboo :-D zdyboo kupowałeś ten uchwyt w PL?
Jeżeli chodzi o ergonomię to dla roweru o sportowej geo najlepszy jest uchwyt, który umieszcza licznik przed kierownicą. Wymaga najmniejszego schylenia się żeby rzucić okiem. Niemniej jednak tak daleko wysunięty licznik jest narażony na uszkodzenie w przypadku gleby. Edge 500 już tak przytarłem. Stąd moje zainteresowanie innym rozwiązaniem. MTB mount można też tak zamocować, żeby licznik był przed kierownicą, ale ja jednak wybrałem mocowanie nad mostkiem.
Kupowałem w Polsce nawet z oficjalnej dystrybucji. Zamówienie przez net i odbiór osobisty. Już sam uchwyt nie jest tani i nie zamierzałem dopłacać jeszcze do transportu.
Mam kilka nieoryginalnych uchwytów do Garmina i z jakością wykonania jest różnie. O ile taki Bar Fly jest spoko, ale i cena podobna, o tyle jakieś no name są takie sobie, niektórych nawet nie zdecydowałem się używać.
Jeszcze jedna uwaga dotycząca uchwytów umieszczających licznik przed kierownicą, są takie które umieszczają nad kierownicą i są takie które umieszczają w płaszczyźnie kierownicy, że niby aero. W przypadku tych drugich warto zwrócić uwagę na długość mocowania. Mam jedno takie, do którego Edge 500 wchodzi, a Edge 1k już nie.
siemalysy
13-04-2019, 12:33
Zmieniłem teraz na oryginalne mocowanie Garmina, które montowane jest na mostku za pomocą o-ringów. W tym mocowaniu przeszkadza mi, że jest mało stabilnie i edge lubi się przesuwać. Mam też oryginalny uchwyt montowany do kierownicy, który pozwala na montaż przed kierownicą, ale użyłem go może ze dwa razy podczas imprez na orientację. Wtedy na mostku miałem założony mapnik :-)
nikoniarz
13-04-2019, 12:36
Zmieniłem teraz na oryginalne mocowanie Garmina, które montowane jest na mostku za pomocą o-ringów. W tym mocowaniu przeszkadza mi, że jest mało stabilnie i edge lubi się przesuwać.
To jest idealne mocowanie w przypadku gleby :D
siemalysy
13-04-2019, 12:42
To jest idealne mocowanie w przypadku gleby :D
W sierpniu ub. roku zaliczyłem konkretną glebę z OTB. Garminowi nic się nie stało, a zamontowany był właśnie na mostku przy pomocy gumek :-D Wyświetlacz jedynie się porysował, ale miałem założone szkło hartowane, więc tak naprawdę nic się nie stało ;-)
nikoniarz
13-04-2019, 12:49
W sierpniu ub. roku zaliczyłem konkretną glebę z OTB. Garminowi nic się nie stało, a zamontowany był właśnie na mostku przy pomocy gumek :-D Wyświetlacz jedynie się porysował, ale miałem założone szkło hartowane, więc tak naprawdę nic się nie stało ;-)
Mocowanie idealne, o ile mostek na to pozwala. U mnie w trailówce pozwala, a w enduro niestety nie...
siemalysy
13-04-2019, 12:52
Masz rację. Tylko mnie irytuje to, że ma on tendencję do przekręcania się.
nikoniarz
13-04-2019, 12:55
Masz rację. Tylko mnie irytuje to, że ma on tendencję do przekręcania się.
Jak chcesz stabilniej, to podklej uchwyt taśmą dwustronną, a gumki zamień na trytytki. Ale podczas gleby można się rozczarować...
siemalysy
13-04-2019, 13:44
Fakt, patent z taśmą znany mi jest z rozwiązań Sigmy :-D
nikoniarz
13-04-2019, 13:49
Fakt, patent z taśmą znany mi jest z rozwiązań Sigmy :-D
To trochę uproszczenie, bo nie każda Sigma ma taśmę ;)
Uchwyt mocowany za pomocą o-ringów jest OK do lekkich odbiorników. Z Edge 200 i 500 nie była problemów. Edge 1k już jest za ciężki i gibie się na wertepach.
Ekran, ekranem, a czujniki łod speeda i kadencji, jak to rozkmina?Nie wiem, nie mam do mtb żadnych czujników. Nie mam też innych czujników żeby dla Ciebie to sprawdzić.
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
13-04-2019, 21:14
ROX od Sigmy rozpoznaje 3 rowery, w każdym 3 czujniki, także nie ma problemu z rozpoznaniem 9 różnych. Zapewne konkurencja od tego nie odbiega.
Wie kto jak single w Świeradowie wyglądają?
mateo912
19-04-2019, 23:11
Wie kto jak single w Świeradowie wyglądają?
powinno być już sucho i całkowicie przejezdne :)
BTW kiedy się wybierasz?
Moje MTB boje, kolejne. :)
Mój mapowy kolega opracował trasę dla mnie, początkowo z Głuszycy Górnej, ale wobec problemów z dotarciem tamże, początek przeprojektował, aby dziabnąć temat z Wałbrzycha. Zatem wbiłem w mocno poranny szynobus KD do Szklarskiej Poręby i po niedługim czasie wysiadłem na sennym jeszcze Wałbrzychu Głównym.
Najpierw ostry zjazd asfaltem spod dworca, ale zaraz za DK odbicie w teren i podjazdy. Jakoś szybko i bez problemów znalazłem się na Przełęczy Koziej. Stamtąd zaczęło się dół, szybko i technicznie. W zasadzie tak by było, gdyby nie wycinka. Był znak z zakazem wstępu, ale oczywiście zignorowałem. Mnóstwo patyków, liści i czasem błoto. Potem się zaczęły Góry Sowie i cholera, zapomniałem jak tam potrafi być stromo. Zawsze uważałem okolice Wałbrzycha (G. Suche, Masyw Borowej) za najbardziej hardkorowe pod względem nachylenia stoków, ale Sowie nie odstają.
Podjazd na Masywie Włodarza sięga 25%, mnie odcięło zasilanie przy 15%, resztę wepchnąłem. Droga p.poż. i nawierzchnia na największych nachyleniach jest wybrukowana, zatem zaczyna się bruk, zaczynają się kłopoty. :)
Sama końcówka podjazdu pod prawie szczyt Włodarza spoko, gdyby nie ścinka. Dawno już zakończona. Ja rozumiem, że się nie da inaczej niż po drogach tego drewna zwieźć, ale niech ktoś to potem rewitalizuje. Problemy ze ścinką skończyły się dopiero po minięciu Rzeczki. Oprócz jednego miejsca, na niedużej polanie wiatr/śnieg poprzewracał drzewa. Widać, że drwale wywieźli większość, ale czemuś zostawili to co zagradzało drogę, człowiek musi przez krzaki z mało poręcznym rowerem się przebijać. Grrrr.
Po ok. 40 km wyjechałem z gór w Lutomii Górnej. Zaczęły się polne drogi, choć kilka podjazdów mnie zdziwiło. W Krzyżowej poszukałem sklepu, pepsi, objechałem pałac, wypiłem Sowie Marcowe, a znudzony pan z ochrony zaproponował mi zwiedzanie pałacu i nawet jakieś mapki, broszurki dostałem.
Na deser zostały Wzgórza Kiełczyńskie, z których zjazd uskuteczniłem polem rzepaku, nie umiałem znaleźć wjazdu do rynny, może to i lepiej. :)
Na oparach energii dotarłem do Jaworzyny Śląskiej. Kupiłem bilet apką i otuliłem się pierzyną zmęczenia. Nawet mi nie przeszkadzało, że szynobus opóźniony (5 min), że jakiś koleś ewidentnie chciał się wygadać i uznał, że go wysłucham.
W szynobusie śmierdziało mieszanką uryny i chemii do toy-toya, awaria kibla była. Jakoś w tym smrodzie nie udało się zjeść batona, po ok. 30 minutach wysiadłem na stacji najbliżej domu i luźnym leszczem poturlałem się w jego kierunku.
Fotosy:
23757
Przełęcz Kozia.
23758
23759
Miłe złego początki. :)
23760
Wylesiony Włodarz.
23761
23762
Śleża od południa.
23763
Pałac w Krzyżowej
23764
Hotel i sale balowe wokół pałacu.
23765
23766
Strażacy zawsze na propsie.
23767
Przeprawa przez Bystrzycę w Wiśniowej.
MadOnion
23-04-2019, 10:06
25vol. to już jest co deptać.
Ostatnio miałem przyjemność wdrapania się szosą na ścieżkę, którą dawniej pokonywałem horskim (mtb), posiadane przełożenie (36-28) zmusiło mnie do poprawy czasu (którego w ogolenie nie planowałem) prawie o minutę (0,7km średnio 13% max. 20-22%) dramat ; )
Szosą wolniej się tam już jechać nie dało :D
Ja na górskim wszystko z blatu robię.
:mrgreen:
MadOnion
24-04-2019, 09:03
Z tylnego ; ) ?
Kaseta droga, to oszczędzam małe zębatki.
Przeca więcej wkładacie kasy w rowery niż samochody ;-)
Ja mam tylko Chrobrego w kierze skitranego, żebym choć na piwo miał jak portfela zapomnę. Czy to tak dużo?
Przeca więcej wkładacie kasy w rowery niż samochody ;-)
Się śmiej... aktualnie testuję Treka Madone z ceną katalogową... 50 699zł... czasem strach dotykać, żeby nie zepsuć ;)
Wcale się nie dziwię, dotykać strach a co dopiero jechać ;-)
A ja w końcu kupiłem niecieknący bidon.
https://www.amazon.co.uk/dp/B01L76TD7G/ref=twister_B074WF1RZZ?_encoding=UTF8&psc=1
Ma miękką uszczelkę pod zakretką oraz 2 kolejne silikonowe przy ustniku i odpowietrzaczu.
Wykonanie świetne, mocny plastik, jedną ręką sprężynowo otwiera się górna zatyczka.
W końcu mam coś nie cieknącego, bo powiem Wam te wszystkie rowerowe bidony to była porażka, bez uszczelek i wykonanie też do bani.
Cholera mała rzecz a cieszy ;-)
Już kiedyś pisałem. Mam dwa bidony thermo Camelbacka i nic nie cieknie.
zdyboo, też macałem camelbacka, ta sama jakość... tyle ze płaciłem śmiesznie mało, bo była okazja. Dałem 49zeta za 750ml.
No ale ja musiałem kilka przerobić, z Deca, jakieś Elite i to nie było to....
Między macaniem, a korzystaniem jednak jest różnica. Nie mam nic do zarzucenia jakości bidonów CB.
nikoniarz
25-04-2019, 10:53
CB to klasa sama w sobie w kwestii bidonów i bukłaków
Chłopaki zgadza się bo jak kupowałem tego Iona 8 to w ręce miałem też CB, dokładnie jakość i wykonanie to samo.
Skusiła mnie cena tego Iona, dlatego wpisałem że jak dawniej pytałem Was o bidony to znalazłem swoje rozwiązanie.
Pojeździłem dziś po singlach w Bardzie.
W planach było przejechać wszystko, ale nie wyszło.
W mżawce dotarłem na dworzec, muszę pochwalić buty Shimano ME5 (nowe z BOA), przody błyszczały się jak lakierki, a w środku sucho.
Na peronie spotkałem już ekipę MTB, która jak się okazało też do Barda na single uderza. W pociągu się okazało, że ja na zachodnie szlaki, a oni na wschodnie. Dobrzy ziomale byli, poczęstowali Jemsonem. :)
Na dworcu, z zadowoleniem stwierdziliśmy, że nie pada, pożegnali my się, pożyczyli powodzenia i każdy ruszył w swoją stronę. Ja mocno pod górę na Pętlę Hrabiowską. Droga dojazdowa dobrze oznakowana to i wjazd znalazłem bez problemu. Przejazd przez bramkę i ogień. No dobra, płomyczek, bo zaczyna się pod górę i od razu zonk. Po cholerę ten pump track na podjeździe? Kumam takie coś w dół, można hopsać, ale pod górę? Serio pytam, może ktoś kumaty mi to wyjaśnić jak trzylatkowi? Ta krótka pętla wyjaśniła wszystko. To nie dla mnie. Moje techniczne braki nie pozwalają się cieszyć jazdą. Agrafki czy w górę, czy w dół średnio mi wychodzą, choć jak sobie przypomniałem, że mam windę, trochę się poprawiło.
Po Hrabiowskiej ruszyłem na Pętlę Wilczą. Początek po leśnej, zwykłej drodze, ale spoko pewnie zaraz się zacznie. Jedyne co, to las się skończył, zaczęły się pola, potem nawet jakaś wioska była i tak do końca. Żeby było jasne. Niebieski odcinek z Barda do Przełęczy Wilczej w całości prowadzi drogami leśnymi, polnymi i ppoż. Całe 11 km i ani centymetra singla. Trasa jest za to dość dobrze oznakowana, trzeba mieć talent, aby się zgubić.
Powrót z Wilczej zaczyna się singlem, ale dosyć szybko przeskakuje się na zwykłą drogę leśną. Potem jeszcze są dwa odcinki singli bliżej Barda, ale szacuję, że z 12 km może 1/4 jest po singlu. Poza tym długość 31,2 km widoczna na drogowskazach to chyba z dojazdem i powrotem do centrum Barda po asfalcie. W każdym razie w Opolnicy przy zjeździe na asfalt miałem 31 km na budziku, a zaliczyłem dojazd do Hrabiowskiej i tężę.
W Bardzie ogarnąłem sklep i pojechałem na wschodnie pasmo, ale odpuściłem wjazd na Pętlę Łaszczową i pojechałem czerwonym rowerowym i jak uznałem, że się dojechałem, to wróciłem po śladach. Zakupy na drogę z Polskich Sadów, bilet apką i kilka minut czekania na ciapong.
W Górach Bardzkich wiosna. Drzewa puściły liście w kolorze wesołej i soczystej zieleni.
Nie ma porównania do stanu sprzed trzech tygodni.
Dzisiaj było bardzo wilgotno, para wodna skraplała się na brodzie i kapała mi na licznik. :)
No i było dosyć zimno 6-8 stopni. Czekając te kilka minut na pociąg, poczułem chłód, a ja raczej nie marznę.
Fotosy:
Tylko dwa tej zieleni, dziś jeździłem.
24045
24046
Na singlach, to się dziś ujechałem. No dobra to nie single tylko cuś pomiędzy drzewami z wystającymi pieńkami i raczej pod górę. Okraszone piochem po pachy.
a takie cos tu było linkowane ? rowerkiem po jaskiniach.
http://www.podzemljepece.com/en/main/black-hole-trail
dla fajsbukowych https://www.facebook.com/watch/?v=1908785799132579
Doradźcie proszę jakieś opony gravelove.
Do mojego crossa, żeby nie było, że gravela kupiłem. ;-)
Jeździć będą głównie na szosie, ale chciałbym mieć możliwość zjechania na polne i leśne drogi, suche i w miarę równe drogi. Żeby się czasem bujnąć kilka km po lesie. Powiedzmy, że 75% szosa, 25% teren.
Chyba bym chciał coś na kształt semislicków. Mam Schwalbe Smart Sam 28x1,75 i w terenie są OK, na szosie też nie są złe, ale raczej na odwrotne proporcje szosy i terenu.
Zwijane i nie za ciężkie. Z jakimś zabezpieczeniem przeciw przebiciu. Obecnie mam slicki 32 mm które ważą niecałe 400 g każda. Mam świadomość, że opony o 10 mm szersze będą cięższe, ale kloców w stylu Schwalbe Plus nie potrzebuję. Mam w miejskim. :)
Panowie (i Panie - jeśli tu są). Mam 2 stare rowery, tak 11 letnie: Kellys Scarpe i Unibike Mission. Pierwszy był przez kilka lat używany, drugi - sporadycznie przez pierwsze 2 lata, potem oba stały w piwnicy. Chciałbym przywrócić je do użytku ale pierwszy jest za duży - rama 19", drugi za mały - rama 15" i muszę wymienić im ramy na 17". W Unibike' u powinna być to rama damska, ale nie typu "łabędzia szyja" a raczej coś trekinkowego. Oba rowery to niższa klasa średnia (w momencie zakupu) więc nie chciałbym i nie potrzebuję przerabiać ich na dwukołowe Rolls-Royce'y. Czy możecie polecić jakieś ramy na koła 26-calowe? Próbowałem takie znaleźć rok czy dwa temu o generalnie teraz chyba wszytko jest na 28".
Będzie baaardzo ciężko. 26 zostało tylko w bardzo małych rowerach, gdzie nawet koła 27,5 są za duże. Okolice rozmiaru 15". Poza tym nawet jak znajdziesz to pewnie z taperowaną główką, choć to akurat można załatwić redukcją. Zobacz czy na bike-discount.de czegoś nie znajdziesz.
I jeszcze jak z przełożeniem osprzętu? Czy są jeszcze dostępne części np. łańcuchy do napędów sprzed 10 lat (chyba 7 biegów) gdyby trzeba było coś wymienić?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.