Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
cz4rnuch
17-02-2025, 16:22
Ano.
Mi rok do roku powoli schodzi (luty-luty)..Starość nie radość :)
Starość nie radość :)W końcu sam krecik zejdzie xD to będzie teNtnum, ultimatum xD
grissley
17-02-2025, 16:51
Spoczynkowe.
Średnia z całego roku to 51
"Przyjmuje się, że wartość tętna u zdrowego dorosłego człowieka powinna wynosić między 60 a 100 uderzeń na minutę. Niższe wyniki sugerują bradykardię, czyli rzadkoskurcz. Z kolei wyższe wskazują na ryzyko tachykardii, inaczej określanej częstoskurczem"
źródło: https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwjTl-ub78qLAxX1RaQEHQxdA6YQFnoECBsQAw&url=https%3A%2F%2Fapteline.pl%2Fartykuly%2Fprawidl owy-puls-za-niski-puls-tetno-prawidlowe-tetno-spoczynkowe-za-wysoki-puls&usg=AOvVaw2pSCL3ZcxFjkB34TBi3fr-&opi=89978449
A ja nie wiem, nigdy mnie to nie interesowało. Garmin Connect nic nie pokazuje, bo mierzę tętno tylko jak jeżdżę w weekendy.
Mógłbym poszukać jakiejś aktywności, gdzie zapomniałem zastopować aktywności na czas paszy, ale to też mało miarodajne. Wystarczy, że jakaś kelnerka wpadnie mi w oko i już tętno wyższe.
Prawidłowy puls w spoczynku dla dorosłej osoby zazwyczaj mieści się w przedziale od 53 do 65 uderzeń na minutę. Wartości te mogą się różnić w zależności od wieku. U osób młodszych puls w spoczynku często jest niższy, natomiast u osób starszych może osiągać wartości takie jak 57 a nawet 65.
cz4rnuch
17-02-2025, 17:29
U osób ćwiczących te wartości mogą, nie muszą, być niższe o kilkanaście uderzeń. Wiele zależy od genetyki oraz kilku innych czynników. Jest nawet taki termin jak bradykardia sportowa. Ja się badałem, bo miałem dość niskie spoczynkowe. Ważniejsze od samego tętna jest to czy za tym nie idą jakieś zmiany serca. No i objawy. Omdlenia itp. powinny dać do myślenia.
https://bieganie.pl/zdrowie/biegaczu-ile-uderzen-serca-zostalo-ci-w-zyciu/
Jestem ciekaw kto miał spoczynkowe 20 uderzeń na minutę, bo nie znalazłem tego w całym necie. To już chyba jakaś przesada :)
grissley
17-02-2025, 17:30
Prawidłowy puls w spoczynku dla dorosłej osoby zazwyczaj mieści się w przedziale od 53 do 65 uderzeń na minutę.
https://cdn-v2.apteline.pl/imgproxy/6TkaZXMUb2d3Ug1q0-kDcA-U2Cd1sZ4pPR1NaleFyzU/resize:/width:0/height:0/resizing_type:fit/extend:1/enlarge:1/gravity:ce/background:ffffff/aHR0cHM6Ly9hcHRlbGluZS1jZG4tY21zLmF6dXJlZWRnZS5uZX QvY2RudHlwbzMvX3Byb2Nlc3NlZDFfLzUvYS9jc21fdGFiZWxh X3RldG5vX2RvX3dpZWt1Ml9lYmRkMWEzZTA0LnBuZw.png?avi f=1
W każdym razie widzę tu zdecydowana korelacje z poprawa sprawności fizycznej, pułap tlenowy tez mi się utrzymuje w fajnej wartości, ale ma to swoje minusy, trzeba wincyj cisnąć xD inaczej garniak pisze, że człowiek jest bezproduktywny xD
U nas dziś dowaliło minusem. Na zaokiennym miałem -8.
Nie wiało i to w zasadzie spowodowało, że było OK. Założyłem dwie koszulki termokurczliwe pod wełnianą bluzę, czyli miałem o jedną warstwę więcej na korpusie niż zwykle. Dół to jak przez całą zimę, kalesony termiczne Brubecka i spodnie Endura Single Track II.
W trakcie jazdy tak po kilku minutach czułem zmarznięte palce dłoni, co po kolejnych kilku minutach przeszło. W samej fabryce, po ściągnięciu rękawic poczułem, że mały palec u jednej dłoni jest tak zmarznięty, że częściowo straciłem w nim czucie. Jednak szybko wrócił do normy.
Stopy się nawet chłodnie nie zrobiły. Zimowe buty NW i wełniane skarpety.
Jest sucho, w zasadzie mógłbym jeździć Hultajem, ale miejscami DDR białe od soli. Zatem mi szkoda.
Ano, u nas teraz tez dowalili soli....
Ja, glownie ze względu na temperaturę, dzisiaj sobie rower odpuściłem...
Z dnia na dzień noce mają być coraz cieplejsze a po 21, 22 lutego już w większości powyżej zera. Zatem jest szansa że niedługo będzie można się już na stałe przesiąść.
Dzisiaj skorzystałem z okazji, że żona ma wolne a dzieci zaczęły ferie i sobie zrobiłem dodatkowy dzień regeneracyjny udając się do pracy blachosmrodem bez korków xD
Jutro wskoczę na białego i wio.
U nas już po feriach, co dało się nieco odczuć, ale nadal jak jadę do roboty, aby być chwilę po szóstej to ruch jakby mniejszy. Ci co mieli być na szóstą już są w robocie, a na tych co zaczynają o siódmej jeszcze za wcześnie.
siemalysy
17-02-2025, 20:23
Dziś rano termometr pokazywał - 13°C. Było zimno. Odzwyczaiłem się od takich temperatur.
Śniegu napadało na tyle, by wzrosły opory jazdy, ale jednocześnie za mało, by pozakrywać dziury i kamulce, które w dodatku nie były dość przytwierdzone mrozem do podłoża. Jeździło się średnio, aku leciał w oczach. Wczorajszy lapsik bez dojazdówki, ze względu na mrozik i brak czasu. Wkładeczki do butów z prądem, nie dały już rady. Najpierw dałem tryb średni, by po jakimś czasie przełączyć na full. Stopy zmarzły konkretnie, ale bez bólu, który na 100% wystąpiłby bez nich.
...
Fajnie masz w tych górach :)
Wczoraj jakoś nie zmarzłem. Najniżej było -5 °C, a średnio ok. -3 C. W takich temperaturach i takim czasie moje stopy w zimowych butach Shimano nie marzną.
Które bambosze Shimano masz?
siemalysy
17-02-2025, 20:49
MW7.
Wewnątrz na metce jest napisane: SH-MW701SL1.
SH-MW501 miałem, ale one tak do +5 st. wytrzymywały, dlatemu poszły do luda.
Zastanawiałem się nad nimi jak zmieniałem zimowe.
Trochę mnie zniechęciło, że tylko gore-tex, to miałem w poprzednich i na mrozach nie wystarczało.
siemalysy
17-02-2025, 21:13
Moje mają już 5 lat i ogólnie jestem zadowolony. Nie używam ich na co dzień i też z roku na rok zimą mniej jeżdżę. A jak już jeżdżę, to stopy mi nie marzną. To moje pierwsze typowo rowerowe buty zimowe. Buty po jeździe od środka są wilgotne i dość długo schną. To jest ich minus. Nie wiem jak to wygląda w innych zimowych modelach. Natomiast podczas codziennego użytkowania może przeszkadzać.
grissley
17-02-2025, 21:17
MW7.
Wewnątrz na metce jest napisane: SH-MW701SL1.Też takie mam. Jak dla mnie już przy +5 jest w nich za zimno, ale ja ogólnie zmarźluch jestem. Po odkryciu wkładek grzejących już są ok. Ale za to średnio oddychają. Jak jest cieplej, ale jeszcze nie na tyle ciepło, żeby się przesiadać na buty letnie, to wlatują zwykłe wkładki zamiast tych grzejnych i niby jest ok, ale stopa zawsze mokra po jeździe.
Mi stopy marzną zaraz po tym, jak skarpety złapią wilgoć. Jest na to patent, że można wozić skarpety na zmianę, tak też kiedyś robiłem.
- - - - kolejny post - - - - - -
Też takie mam. Jak dla mnie już przy +5 jest w nich za zimno, ale ja ogólnie zmarźluch jestem. Po odkryciu wkładek grzejących już są ok. Ale za to średnio oddychają. Jak jest cieplej, ale jeszcze nie na tyle ciepło, żeby się przesiadać na buty letnie, to wlatują zwykłe wkładki zamiast tych grzejnych i niby jest ok, ale stopa zawsze mokra po jeździe.
To mamy podobnie.
Te wkładki z prądem dają Ci radę ogrzać stopy w minusowych temp. ?
siemalysy
17-02-2025, 21:28
Zmarźluchy ;)
Mi stopy tak szybko nie marzną. Najszybciej marznę w głowę.
Wind Mill
17-02-2025, 21:31
...Te wkładki z prądem...
Eee, ale piłeś nie jedź! ;)
Ja do swoich zimowych kupiłem suszarkę do butów z ozonatorem.
Zimowe suszę po każdym powrocie do domu.
Suszarki używam też do pozostałych butów rowerowych. Dzięki temu nie śmierdzą. Letnie buty do latania w weekend suszone po każdym użyciu nadal po roku mają zapach nowych butów.
Ja jeżdżę w Shimano SH-XM7 plus na nie zakładam kondony jak jest poniżej 0. Kondony są też spoko jak jest błoto bo butów nie trzeba szorować.
Ogólnie to mój setup zimowy wygląda tak (wszystko poliester):
-koszulka termo z długim
-koszulka z krótkim
-cieniutka bluza
-kurtka zimowa Triban (robotnik style)
4 warstwy dają możliwość zdjęcia czegoś w trakcie jazdy
-spodnie Rockrider Expl 500
-rękawiczki Shimano Windbreak Thermal
-cienka kominiarka i komin
Wszystko jest ok do -10 oprócz rekawiczek. W niedzielę jechałem 50km i łapki byly ciepłe a tu nagle ostatnie 10km tak mi zmarzly jak by mi kto wrzątkiem polewał.
Wiele zależy od intensywności.
Jak ostatnio wracałem przy nagłym ochłodzeniu, to tetno 110-120, srednia 15, łapy zmarzly, gdzie normalnie przy -17 czułem tylko lekko koncowki palców, ale wtedy byla jazda, a nie pitu pitu po lodzie...
Trzeba chulić w kominie, żeby ogień nie przygasł xD
Teraz na próbę kupiłem bluzę z deca van rysel en17353, byla za 339, - 50 ziko z kuponów i -20% z appdays i wyszła 222 zł, tyle jeszcze byłem w stanie z żalem wysupłać. Zobaczę co to warte, choć już pewnie nieszczególnie w tym sezonie zimowym.
no właśnie rzadko schodzę później 140, przeważnie jeżdżę ok 150, teraz też tak było
O, to ciekawostka, moze sie spociła łapka w środku i wychodziła od wilgoci
Marznące końcówki to z reguły oznaka, że zimno dociera w ważniejsze miejsca i organizm zabiera krew do ich ogrzania.
Ewentualnie jakiś ucisk powoduje zaburzenie krążenia.
Ja do swoich zimowych kupiłem suszarkę do butów z ozonatorem.
Zimowe suszę po każdym powrocie do domu.
Suszarki używam też do pozostałych butów rowerowych. Dzięki temu nie śmierdzą. Letnie buty do latania w weekend suszone po każdym użyciu nadal po roku mają zapach nowych butów.
Mam taką suszarkę od kilku lat, Media-tech, fajna sprawa
- - - - kolejny post - - - - - -
Paczcie, co starość robi z człowieka. Jadem dziś na misje już 13km w temp. -2, -5 analogiem po asfaltach, więc dość szybko i dopiero na postoju się zorientowałem, że zapomniałem kask założyć :shock: Wiater, ani zimno nie dało mi sygnału, że mam pewne braki na głowie. Miałem dziś nową czapeczkę do przetestowania, więc to ona zmieniła odczucia i się nie kapnąłem :lol:
grissley
17-02-2025, 23:23
Te wkładki z prądem dają Ci radę ogrzać stopy w minusowych temp. ? Grzeją przy każdej temperaturze ;) Na 3 poziomie na tyle mocno, że nie wytrzymałbym długo gdybym odpalił to w domu. Jak wychodzę to ustawiam na 1 poziom (z 3), i potem ewentualnie zwiększam już w trakcie jazdy. Na ile starczy to już kwestia osobnicza, ale nawet jeśli się z nimi marźnie, to mniej niż bez nich ;)
Ja mam taki problem, że mam wielką stopę, więc praktycznie nie przycinałem nowej wkładki. A ta końcówka "do przycięcia" przecież nie grzeje. Więc palce zaczynają mi i tak marznąć tuż poniżej zera - no ale jednak mniej niż bez wkładki.
Jak ktoś ma mniejszą stopę i bardziej przytnie tę niegrzaną końcówkę, to strefa grzejąca dochodzi mu pod same palce i podejrzewam, że wtedy jest już pełen luksus.
Ogólnie to mój setup zimowy wygląda tak (wszystko poliester):
-koszulka termo z długim
-koszulka z krótkim
-cieniutka bluza
-kurtka zimowa Triban (robotnik style)
4 warstwy dają możliwość zdjęcia czegoś w trakcie jazdy
-spodnie Rockrider Expl 500
-rękawiczki Shimano Windbreak Thermal
-cienka kominiarka i komin
Wszystko jest ok do -10 oprócz rekawiczek. W niedzielę jechałem 50km i łapki byly ciepłe a tu nagle ostatnie 10km tak mi zmarzly jak by mi kto wrzątkiem polewał.
To ja mam próg zimna chyba z 10st wyżej niż wy ;)
Ostatnio przy +3 wychodziłem tak:
- ultracienka potówka
- bezrękawnik merino
- zwykła koszulka letnia wciągana przez głowę
- długi rękaw merino
- zwykła koszulka letnia z suwakiem
- kurtka Endura Pro-SL 3 season
- Spodnie Gore Fernflow
- Buty Shimano 701 z wkładką grzejącą na poziomie 1
- Skarpety Merino
- Rękawice Endura Strike
Termicznie było ok, na ostrych podjazdach ciut za ciepło, ale tylko minimalnie, poza tym akurat.
Największy problem miałem zawsze z palcami (rąk i nóg), po odkryciu tych grzejących wkładek zostało mi jeszcze odkryć jakieś bardzo oddychające rękawice z grzaniem. Patent na teraz jak się robi zimno to jesienne rękawice Endura Windchill z grzejącymi dodatkowymi wkładkami. Trzeba do tego puszczać kable w rękawach i mieć Powerbanka w kieszeni. Koszmarnie niewygodne, no ale działa.
U mnie to wygląda tak.
0 do -5
- Rękawiczki zimowe z deca, te zielone z ocieplaczem
- Komin lub czapka pod kask ("chińczyk")
- Termiczne ubranko ocieplane czymś polaropodobnym, góra i dół ("chińczyk")
- krótka koszulka, zwykła.
- Kurtka Rion (Poliester) ("chińczyk")
- Spodnie santic, zimowe, ocieplane - obcisłegacie mode on ("chińczyk")
- Buciory Crono
-5 do -9
- Rękawice rockbros podgrzewane na baterie - najniższy tryb. ("chińczyk")
- Komin z ociepleniem ("chińczyk")
- Termiczne ubranko ocieplane czymś polaropodobnym, góra i dół. ("chińczyk")
- długa koszulka, zwykła.
- Kurtka Rion (Poliester) ("chińczyk")
- Spodnie santic, zimowe, ocieplane - obcisłegacie mode on ("chińczyk")
- Buciory Crono
-10 i zimniej
To samo co powyżej ale dodatkowo pod kurtką wiatróweczka z deca zielona i tryb średni, lub najwyższy w rękawiczkach.
Przy -17 odczuwalnej miałem jeszcze sweterek jeden raz.
Więcej grzechów nie pamiętam.
:D
https://youtu.be/khw8kpt0SGA?si=LN0fIgEC2wTvb9Yz
Seth z Berm Peak też nakręcił dwa materiały o ttm rowerze.
Pilgrim akurat znany jest z katowania sprzętu. Jakiegoś enduro Canyona też niedawno uszkodził pierwszego dnia.
Wind Mill
18-02-2025, 13:00
Marudzie nigdy nie dogodzisz. ;)
"O, fajnie, zima, traktorem pojeżdżę"
Wczoraj i dziś:
"Bober urwał, wszystkie DDR i CPR po mojej trasie czarne są, kolce na zimówkach się zdzierają".
Wczoraj co śmieszne, na CPRach było czarno na części rowerzowej i biało na części pieszej. Prawie wszystkich mijanych pieszych miałem na swoim pasie. :mrgreen:
Gdybym nie miał po drodze zmienności klimatu i nawierzchni, to można by całorocznym jechać - niestety, tam gdzie brak DDR'a nieprzejezdne Specem.
Pomijam skok w bok w las, to już w ogóle nieSpecjalna droga. ;)
grissley
18-02-2025, 13:58
- Rękawice rockbros podgrzewane na baterie - najniższy tryb. ("chińczyk") Który masz model konkretnie? Kabelki w rękawach i powerbank w kieszeni? Ręce się nie pocą?
https://a.aliexpress.com/_EHpmyZI
Czarne.
mają aku, nie używam powerbanka.
Z poceniem to zależy, jak jest za ciepło to potrafią się zrobić mokre w środku...
a jaki rozmiar na Twą rąsie pianisty?
grissley
18-02-2025, 15:14
mają aku, nie używam powerbanka.A na jak długo starcza bateria?
Tak jak deklaruje producent na stronie. Odpowiednio 4, 2.5 i 1.5h
- - - - kolejny post - - - - - -
a jaki rozmiar na Twą rąsie pianisty?
Mam dość małą grabkę. ~9cm szerokości, długość faka ~8.4 długość dłoni 19.5 i Lki są dla mnie w sam raz, w sumie może nawet bardzo, bardzo delikatnie zbyt luźne.
Baterie wkłada sie do rekawiczki, podpina za pomocą dedykowanego podłączenia, a ładuje się przez usb-c
86176
86177
Mnie dziś aku w Garminie EE2 klęknął w połowie drogi do fabryki.
Jak go rano odpalałem, to wyszło, że ma jeszcze 18% aku, w normalnej temperaturze, pewnie z tydzień dojazdów. Myślę, że lepiej będzie, jak go w fabryce nabiję pod korek. Jak zgasł, to próbowałem go trzy razy włączyć. Dochodził do ekranu gdzie pokazywał stan aku (nadal było kilkanaście procent) i się wyłączał.
Tylny Knog Plus też mi codziennie świeci, że aku siada. Zresztą lampki zabieram ze sobą, żeby nie marzły.
W przyszłym tygodniu już nawet w nocy ma być na plusie.
Ewidentnie nie lubią nasze sztuki temperatur poniżej nastu stopni na minusie.
Dzień wcześniej nie było problemów. No i u mnie nie było nastu. Wczoraj i dziś było -8, choć dziś nieco wiało i odczuwalna była -11 podobno.
Seria Egde nie ma aku o jakichś wyżyłowanych pojemnościach. Poszli w drugą stronę, przynajmniej w modelach X30 i X40 postawili na podzespoły, które nie siorbią elektronów jak szalone, stąd w 1030+ i 1040 da się zrobić ~1 kkm na jednym ładowaniu. Dopiero wpakowanie ekranu wysokiej rozdzielczości w 1050 skróciło ten dystans o połowę.
Okolice mojego bloku są białe od soli. Jezdnia, chodniki i DDR. Wygląda to na grubą warstwę szronu, ale to tylko sól się krystalizuje.
KadryZpodróży
18-02-2025, 20:16
Apropo pogody i takich różnych rowerowych przygód to się podzielę jednym z moich treningów. Jakiś spory czas temu podczas zimowego treningu wybrałem się standardową trasę po której od lat jeździłem. Była zima chociaż mrozu brak ale pamiętam było koło zera stopni. Wjeżdżam szosą jak zwykle między dwa stawy, droga asfaltowa między stawami ma może max ze 200 metrów. Zalega woda ale myśle sobie przecież znam te drogę jak własną kieszeń przejadę :mrgreen: Woda na początku płytka ale im dalej tym gorzej aż nagle wleciałem po pas bo się asfalt zawalił a nie było tego widać. Także jakoś się wydobyłem i zamiast wracać jak najszybciej do domu to nie musiałem dokończyć trening :lol: Telefon się zalał ale przetrwał pamiętam tylko o to się martwiłem. Dobra nie zanudzam. Jeździjcie z głową.
Wind Mill
18-02-2025, 22:12
...Okolice mojego bloku są białe od soli. Jezdnia, chodniki i DDR. Wygląda to na grubą warstwę szronu, ale to tylko sól się krystalizuje.
U nas (Gda) ostatnio było biało zanim spał śnieg. ;)
U nas (Gda) ostatnio było biało zanim spał śnieg. ;)Czyli tez to zauwazyles, myślałem że mam zwidy xD
grissley
18-02-2025, 22:23
Baterie wkłada sie do rekawiczki, podpina za pomocą dedykowanego podłączenia, a ładuje się przez usb-cFajne te rękawice - zwłaszcza szare wydają się w miarę oddychające (czarne sprawiają wrażenie takich bardziej na narty?). Bateria za to trochę słaba - 4h grzania na najsłabszym poziomie to niewiele, a powerbanka nie podłączę bo sobie niestandardowe złącze wymyślili...
Albo trzeba dodatkowych baterii poszukać, albo kupić wersję bez baterii, która ma złącze USB (wyglądają identycznie, jeno krótsze). I doszyć do tych drugich kieszonkę czy jakiegoś rzepa na powerbank.
Podumam. Ale to już chyba na następną zimę.
Można spróbować, bo złącze usbc jest z drugiej strony, zaraz sprawdze
Fajne te rękawice - zwłaszcza szare wydają się w miarę oddychające (czarne sprawiają wrażenie takich bardziej na narty?). Bateria za to trochę słaba - 4h grzania na najsłabszym poziomie to niewiele, a powerbanka nie podłączę bo sobie niestandardowe złącze wymyślili...
Albo trzeba dodatkowych baterii poszukać, albo kupić wersję bez baterii, która ma złącze USB (wyglądają identycznie, jeno krótsze). I doszyć do tych drugich kieszonkę czy jakiegoś rzepa na powerbank.
Podumam. Ale to już chyba na następną zimę.No więc tak, powerbank ładuje ogniwo zarówno jesli mamy wyłączona rekawice, jak i na już grzejącej.
Dyskusyjne pozostaje jak się bedzie nagrzewalo, ale na mrozie nie powinno być źle.
Mi osobiście w zimie taki aku starcza spokojnie na 3x do pracy i spowrotem, i jeszcze zostaje. A raczej w taka pogodę nie zapuszczam się na nie wiadomo ile godzin.
86184
Z czystej ciekawości, znalazłem tez kabelek, ktory powinien pasować, nawet w jednym komentarzu sa te rekawice do tego podpięte xD
https://a.aliexpress.com/_EI1j54M
Wind Mill
19-02-2025, 00:53
Czyli tez to zauwazyles, myślałem że mam zwidy xD
Jak raz drogowcy zaskoczyli zimę. ;)
Z tą białością chodników i dróg to podobnie jest w centrum. :(
Ja mam taki problem, że mam wielką stopę, więc praktycznie nie przycinałem nowej wkładki. A ta końcówka "do przycięcia" przecież nie grzeje. Więc palce zaczynają mi i tak marznąć tuż poniżej zera - no ale jednak mniej niż bez wkładki.
Jak ktoś ma mniejszą stopę i bardziej przytnie tę niegrzaną końcówkę, to strefa grzejąca dochodzi mu pod same palce i podejrzewam, że wtedy jest już pełen luksus.
.
Większym mz problemem jest to, że pięta jest nie podgrzewana, dodatkowo pod nią jest aku (raczej w metalowej obudowie, bo na nim spoczywa prawie cały ciężar). Jak mi niedawno stopy konkretnie już zmarzły, to właśnie pięta dochodziła najdłużej do optymalnej temperatury
grissley
20-02-2025, 12:26
Większym mz problemem jest to, że pięta jest nie podgrzewana, dodatkowo pod nią jest aku (raczej w metalowej obudowie, bo na nim spoczywa prawie cały ciężar). Jak mi niedawno stopy konkretnie już zmarzły, to właśnie pięta dochodziła najdłużej do optymalnej temperaturyTo chyba też cecha osobnicza - nie kojarzę, żebym kiedykolwiek miał zmarźnięte pięty. Prawdopodobnie jak marźnie mi pięta, to palce już dawno się odmroziły. Ale też dziwne to przy tych wkładkach - wg rysunku grzeją po całości oprócz tego obcinanego przodu. No i grzanie zwiększa średnią temperaturę w całym bucie. A dodatkowo, stopę pedałując mamy skierowaną palcami w dół - więc ciepłe powietrze idzie w górę (pięcie cieplej palcom zimniej), a paluchy są na pierwszym froncie wszelkich przedmuchów (więc ciepło ucieka im bo po pierwsze idzie w górę a palce są w dół, po drugie są mniej ogrzewane bo obwody grzejące tam nie sięgają, a po trzecie są tuż przy zimnej ściance frontowej buta).
No ale może jak wspomniałem, cecha osobnicza, posiadanie wybitnie marznących pięt ;)
Dzięki za naukowy wywód :-D. Do tej pory w życiu mi pięta nie zmarzła w ten sposób. Uściślę może ten efekt. Otóż pięta ma więcej "mięsa" w sensie kości, tkanek etc. od palców, i jak ona złapała zimno, to trudniej było to ogrzać już po powrocie.
Palce, jakkolwiek, były jednak ogrzewane (mam raczej standardową stopę 43-44 rozm.), a pięta w ogóle. Do tego dochodzi styczność (poprzez tkaninę, gąbkę, ale jednak) z zimnym metalem aku, więc stąd upatruję efekt, jak wspomniałem.
No i jak tam, nikt nie chwali się nowym rowerem?
Czyżby zakazy wprowadzone? Zaraz nowy sezon a tu nic, cisza xD
https://www.facebook.com/share/r/15xbaXkxXq/
Wind Mill
20-02-2025, 17:11
...Ważyłeś go ?...
Ano w końcu tak. By ładnie zawisł na wadze stołowej, musiałem wyjąć zapasową dętkę z uchwytu na bidon, zatem nieco mniej teraz:
86215
...Jeśli dobrze kojarzę, Buschraftowy takim na wyprawy jeździ.
Ano.
Siedemnaście i pół tony, nic dziwnego, że zawsze jest Ci ciepło.
Wind Mill
20-02-2025, 17:55
Można się rozgrzać.
Opony i dętki na kołach ważą 2,57 kg, wedle opisów aukcji.
Jest czym zakręcić. :mrgreen:
Teraz rozumiem sentyment miłośników MTB do elektryki. ;)
Tia. Moja zimówka w wersji z letnimi kołami na bezdętkach, bez błotników i gabażnika waży 11,5 kg i jest całkiem spoko MTB HT.
Po wymianie kół na zimowe, założeniu gabażnika i błotników robi się ciężkim mułem.
Ivy Mike
20-02-2025, 18:14
No i jak tam, nikt nie chwali się nowym rowerem?
Mój nowy rower nazywa się Nikon Zf :D
A tak całkiem serio, to mam paru znajomych którzy dopytują czasem ile to tych rowerów jest, bo nie pamiętają. W szczytowym momencie miałem kilkanaście. W pewnym zacząłem mówić że je kolekcjonuję, bo nikt nie wierzył że da się na tylu jeździć. No ale cóż, nazbierało się. A to wszystko zaczęło się lata temu po sprzedaży motocykla - bo OC nie trzeba było płacić, "jeść nie woła" to tak zbierałem różne typy. Pracując w serwisie była zniżka na części, więc jak zdobyłem ramę to dalej już szło.
No i padło na rzepkę, a w sumie to ona padła. Więc, życiowa załamka. Pierwszy elektryk, drugi (bo pierwszy za duży kupiłem) ale i tak tej jazdy jest tyle co nic. I to nie to samo.
Więc, z jednego hobby w drugie - powrót do fotografowania. Kiedyś brakowało na sprzęt, teraz trzeba się zmuszać żeby wyjść na spacer stawy rozruszać, niech się coś regenerują.
Ale - służę radą na tematy wszelakie z dwoma kółkami związane :D
Gdzie trzymać tyle rowerów?
Nawet w domu trzeba by cały baraż na to przeznaczyć.
Ja mam w sumie 4, jeżdżę w zasadzie na 3. MTB mógłbym się pozbyć, ale właśnie "jeść nie woła", zatem jest sobie jako awaryjny w razie gdyby gruza brakło. Już tak miałem w 2022, jak przez całe lato i kawałek jesieni naprawiali mi ramę.
grissley
20-02-2025, 19:11
Dzięki za naukowy wywód :-D. Po prostu zażyło mnie, że pięty mogą marznąć, bo mi w życiu pięta nie zmarzła - za to palce odpadają już przy sporym plusie (wcześnie się na zimowy kalosz przesiadam, wcześnie grzanie we wkładkach włączam, a w lecie mam noski na butach...) ;)
Ano w końcu tak. By ładnie zawisł na wadze stołowej, musiałem wyjąć zapasową dętkę z uchwytu na bidon, zatem nieco mniej teraz:
Ano.
Jest sporo, moje byłe enduro w rozm. L w najcięższej konfiguracji ze światłami, błotnikami, resztą szpeju nienajlżejszą (koła, napęd, etc) ważyło ok.16,5 kg
Wind Mill
20-02-2025, 19:27
A! jeszcze pewnie z 250g jak nie więcej waży przednia lampka z 4x eneloopami AA, postojowo zdjęta.
Goły Muirwoods na fabrycznych Schwallbe Citizen to na oko na chwyt koło 13kg ważył, coś podobnie do Speca (12,6 jak pamiętam).
No coż, cienkie rurki cienkie ścianki, ale steel is real. ;)
grissley
20-02-2025, 19:47
steel is real. ;)Ja to się swojego boję ważyć nawet. Jeszcze by 20 by pękło w wersji full opcja :o
Wind Mill
20-02-2025, 21:39
Nie waż, potem będziesz się bał nim jeździć. ;)
Ja to się swojego boję ważyć nawet. Jeszcze by 20 by pękło w wersji full opcja :o
Możesz stawać w konkury z SL-kami (super light) rowerzami - elektronami :mrgreen:
grissley
21-02-2025, 01:28
No i jak tam, nikt nie chwali się nowym rowerem?Mi zaczęło chodzić po głowie, żeby sobie ramę tytanową w Chinach zamówić... Ale na razie trochę rozchodziłem, może na przyszły sezon. Musiałbym wykminić, czym ma się różnić od obecnego, oprócz materiału ramy ;)
Nie waż, potem będziesz się bał nim jeździć. ;)
Ja go tak po trochu odchudzam - tu dam tytanową śrubkę, tam lżejszy uchwyt garmina, sprężynę z bagażnika odpiłuję, mocowanie błotnika odchudzę - jest na razie 360g lżej. To prawie tyle, co nowe lampki dodają, bo zamiast jednej S2+ mam teraz dwie sztuki S21B. A z przodu i tak półkilowy klakson wisi np... :|
Ale jeszcze planuję przyoszczędzić 300g na torbach, więc netto będę chyba trochę do przodu. Czy tam do tyłu.
W dół, znaczy :D
Wind Mill
21-02-2025, 09:18
Ogólnie to na masę roweru mam wywalone (szczególnie gdy mowa o dojazdach a nie o wycieczkach 100+ km ;) ), może gdybym musiał go codziennie znosić z któregoś pietra zamiast z parteru, to bym nie miał. ;)
W traktorku za to czuć, co to znaczy ta legendarna "masa rotująca" :mrgreen:
A jeszcze dochodzi bagaż - do w/w 17 ton doliczmy masę koszyka z adapterem mocowania plus 6 słoików 0,72l z zupą czy jakimś leczo, na lunche w tyrlandii. Plus zwyczajowe docieplenie na powrót z górki.
To się dopiero jedzie! :mrgreen: I znosi, nawet z parteru. ;)
Możesz stawać w konkury z SL-kami (super light) rowerzami - elektronami :mrgreen:
No nie, ten na przykład waży 15kg. ;)
Jedna z zimowych rozkmin, odpadła.
86219
patronat
21-02-2025, 10:12
Chłopaki składali Focusa Jama Sl w jakiejś chorej specyfikacji dla klienta. 17,2 kg.
Co do elektryków, to jest do lepszego treningu. Zapinasz rower na auto, pędzisz w góry, w połowie okazuje się że bateria nienaładowana i masz ultra trening :)
No nie, ten na przykład waży 15kg. ;)
Ja mam takie "zboczenie", że jak mówię o rowerzach, to w 99% przypadkach mam na myśli rowerze pełnozawieszone,.. no cóż, trzeba z tym jakoś żyć :D
Chłopaki składali Focusa Jama Sl w jakiejś chorej specyfikacji dla klienta. 17,2 kg.
To jest bez sensu, bo musieli dać jakieś wylajtowane opony, żeby waga się zgadzała, a w rzeczywistości takie oponki to tylko do lansowania na bulwarze się nadają. Inna sprawa, że użytkownikom takich rowerzów, właśnie o to może tylko chodzić :D
- - - - kolejny post - - - - - -
Ostatnio wykopałem z zapasów taką sztycę, kupioną kilka lat temu. Powiem Wam, robi naprawdę dobrą robotę. Trzeba się przyzwyczaić do odczuć i ustawić niezbyt miękko sprężynę, bo inaczej można się zrazić (poniekąd ja tak miałem) Po czasie, jak ją znowu założyłem na ht, to kręgosłup powiedział "o to mi chodziło". W znakomity sposób wygładza te wszystkie nierówności terenu, od których w sztywniaku, kręgosłup dostaje strzały.
86221
grissley
21-02-2025, 11:31
86221
Po pierwsze waży tyle co konkretne kowadło ;) Po drugie, jeśli masz dobrze dobrany rower (dopasowany przez bajkfittera np), to kolana jej nie lubią - bo ciągle zmienia się efektywna wysokość siodełka oraz kąt osadzenia doopska. Ale też mam taką w Crossie i sobie chwalę ;)
I prawda, że najlepiej jest na bardzo twardym ustawieniu, inaczej bujanko.
A'propo sztyc - kojarzycie jakieś bardzo lekkie, niekarbonowe sztyce kosztujące, powiedzmy , nie więcej niż jakieś cztery stówy? Naszło mnie, żeby kupić sobie tytanową z Chin, ale popatrzyłem po necie, że one potrafią mieć grubość puszki Leżajska Full - a ja nie jestem waga kogucia i dodatkowo sztyca sporo u mnie wystaje z ramy. Potem popatrzyłem na te polecane markowe tytanówki i one kosztują pod 200€ - no krasnoludku, bez jaj.
Potem znalazłem jakąś ze skandu, KCNC (super waga - 200g dla 30.9x400mm) - ale tutaj sporo narzekań na nędzne szyny i znalazłem też fotkę, jak to pękła człowiekowi pod siedzeniem na jakimś wertepie. I poraniła...
No i nie wiem czy odpuścić, czy jeszcze szukać. Niby znalazłem jeszcze Ritchey WCS 1-Bolt, która wprawdzie (chyba) nie pęka, ale się mocowanie notorycznie odkręca i jest nie-za-tania i nie-za-lekka, ale jednak waga i cena teoretycznie minimalnie mieszczą się w akceptowalmnych zakresach...
Po pierwsze waży tyle co konkretne kowadło ;) Po drugie, jeśli masz dobrze dobrany rower (dopasowany przez bajkfittera np), to kolana jej nie lubią - bo ciągle zmienia się efektywna wysokość siodełka oraz kąt osadzenia doopska. Ale też mam taką w Crossie i sobie chwalę ;)
I prawda, że najlepiej jest na bardzo twardym ustawieniu, inaczej bujanko.
..
Nikt i nic nie jest idealne :p
Dlatemu mówię, że do takiego wynalazku, to trzeba "dojrzeć", albo w sensie peselu, albo po prostu..
--
masz coś z Leżajskiem wspólnego ?, jam się narodził w tamtych rejonach
grissley
21-02-2025, 11:51
masz coś z Leżajskiem wspólnego ?, jam się narodził w tamtych rejonachZa gówniarza nuciło się taki song:
Najleeepsze piwo to Leeeżajsk Fulll...
Gul gul gul...
gul gul gul...
Ale nigdy nie piłem :| :D
Ivy Mike
21-02-2025, 13:14
Ja znam z YouTube tylko wersję z Lubelskim
https://www.youtube.com/watch?v=JN6nf_ssnuo
Ale, choć Leżajsk to nie moje rodzinne strony to za to standardowa trasa rowerowa "za małolata" - droga przez Łańcut na Leżajsk, chociaż do niego rzadko się docierało, z reguły odbijając gdzieś wcześniej w lewo.
Gdzie trzymać tyle rowerów?
W domu, dużym, typu kostka. Teraz to mogę powiedzieć że "w rodzinnym" bo w mieszkaniu faktycznie jest ciężko, ale kilka czeka na sprzedaż do zimy zajmując pół pokoju. Doświadczenie z serwisu rowerowego robi swoje, musieliśmy przed każdym zamknięciem układać tetrisa, bo w ciągu dnia rowery były przed wejściem :D
- - - - kolejny post - - - - - -
grissley ja Leżajska też jakoś specjalnie często nie pijałem, ale Leżajsk Mocne było pierwszym piwem jakie po 18-stce, z legitymacją szkolną w ręku kupiłem w sklepie Społem :D
siemalysy
22-02-2025, 10:34
Za gówniarza nuciło się taki song:
Najleeepsze piwo to Leeeżajsk Fulll...
Gul gul gul...
gul gul gul...
Ale nigdy nie piłem :| :D
Oj jak ja dawno tego nie słuchałem (poniższe). Ja znam taką wersję :) A wiadomo, że po rowerku piwko wchodzi jak złoto, to w wątku rowerowym jak znalazł ;)
https://www.youtube.com/watch?v=V324q_bIHUw
rotor miałem takiego NCX w Hexagonie. Fajne toto było, zjeździłem na tym "wszystkie" okoliczne góry. Choć akurat w górach to był bardziej chaos, niż amortyzacja.
@rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) miałem takiego NCX w Hexagonie. Fajne toto było, zjeździłem na tym "wszystkie" okoliczne góry. Choć akurat w górach to był bardziej chaos, niż amortyzacja.
Jasne, na górki to się nie nadaje, chyba, że by to były gładkie szutry. Wszędzie indziej jest to spoko opcja.
kurka co tu jest.nie tak? czemu wszystko w 5 strefie? jak to zmienić?86232
No panie, a jaka masz wartości absurdalna dla 5 strefy, czas to ustawić xD
Nie wiem, mi to zegarek sam powrzucał.
Ogólnie jak znasz swoje max tetno to możesz wrzucić w connecta.
No i dobrze mieć ustawiony profil, a więc wiek, wzrost, wagę itp.
86233
Po kilku jazdach się samo ustawi.
No ja już mam kilka jazd tam i tętno max 186 i mam właśnie takie strefy.
No to sobie ustaw z łapki i powinno pamiętać dla konkretnego urządzenia i typu aktywności.
A w ogóle używasz paska cy cuś?
U mnie to tak wygląda...
86234
W przypadku pomiaru mocy musiałem się naklikac np, żeby sam mi z automatu FTP wyliczał, poza recznym wyliczaniem i to w ogóle zapisywał, czy tam modyfikował, no i teraz nie pamiętam już, czy przypadkiem czegoś takiego nie musiałem zrobić dla stref tetna... jako, że mam pamięć dobra, ale krótka, to ten....
jak miałem tylko ee2 to jakoś mądrzej to.pokazywal, jak dodałem jeszcze zegarek to takie kfiatki
dobra już wiem, dla kolarstwo było nie zaznaczone żeby miał specyficzne strefy, czyli brał te same % co do snu
patronat
22-02-2025, 20:35
Zacząłem szukać tych stref i znalazłem współczynnik FTP - u mnie 312 W czyli prawie 4W / kg - wg jakiejś tabelki znalezionej w necie mógłbym wystartować w zawodach. Amatorskich :).
Porysowałem sobie szybkę w Fenixie. Zadzwoniłem do Garmina, zaproponowali mi wymianę zegarka za 1200. Na wyprzedażach jest 7pro za 2590. Zastanawiam się do da przejście na pro? Z szafirem już 3200 - szkoda mi kasy chyba…
siemalysy
22-02-2025, 20:50
Miałem 6X Sapphire i przez 6 lat nic się wyświetlaczowi nie stało. Nie zarysował się, ani nie uszkodził. Nie oszczędzałem go, bo po co. Bezel miał ślady od otarć, uderzeń, szkło nic. Uważam, że warto do szafirowego szkła dopłacić.
cz4rnuch
22-02-2025, 21:01
Szafir drogi, ale zwykłe szkiełko mocno się rysuje. U mnie dosyć szybko złapało jakieś ryski. Potem podczas rąbania drewna pieniek przywalił mi w samą tarczę i niestety wyszczerbił trochę szkła. O to pretensji nie mam. Niestety w serwisie mi powiedzieli, że nie wymienią odpłatnie szkiełka na szafir i że w ogóle nie robią takich napraw. Jednorazówki takie. Jedynie wymiana. Na to mi było szkoda kasy, ale na przyszłość wezmę szafir, albo od razu nakleję coś na ekran. Do fenixów można dokupić "hartowane" szkło ochronne dosłownie za kilkanaście pln. Nie jest to zbyt trwałe, ale do czasu robi robotę.
Robi dobrą robotę, jak jeszcze miałem Edge 520+ to zrobiłem takie OTB, że rower wylądował na liczniku. Szkło poszło w drobny mak, ale samemu ekranowi licznika nic się nie stało.
No cóż, ja mam taką przypadłość, że moja ręka bardzo często spotyka się z klamkami i framugami drzwi, tudzież innych elementów stałego wyposażenia mieszkania.
Szybka za naście złotych zmieniona już kilka razy na przestrzeni lat, ale zegarek (ekran), poza bezelem, jak nowy.
patronat
23-02-2025, 13:28
Pytanie do AXSowcow - jak wrzucic wskazanie aktualnego przelozenia na Fenixa? Gear27 probuje ale nie chce zadzialac…
- - - - kolejny post - - - - - -
Dobra już mam, musiałem korbą zakręcić żeby się czujnik wzbudził
Balance vs opaska Polara. Całkiem spoko sobie radzi ten zegarek.
86247
86248
86249
86250
patronat
23-02-2025, 14:39
Mówią, że różnice wychodzą na mocnych interwałach, pozostałe pomiary są w granicy 5%.
PS
Napisałem FTP i już GMBN wrzucił film z FTP. :) Potwierdzili dane - ja 3,98 zawodowiec 5,2. Masakra.
siemalysy
23-02-2025, 14:48
Nie interesowałem się nigdy FTP. Przy mojej jeździe te wszystkie wskaźniki mogłyby nie istnieć.
A tak przy okazji. Znacie Ponidzie? Planuję dwudniową trasę i fajnie byłoby się doradzić. Jeździłem tam raz i coś tam już wiem. Natomiast od ilości wiedzy głowa nie boli.
grissley
23-02-2025, 19:40
Wydaję mi się, że w tym przypadku kolega powinien włączyć auto-pauzę z ustawieniem, żeby działała po zatrzymaniu. Mój Garmin (Edge 530) bardzo szybko robi sobie pauzę, a za to niechętnie się z niej wzbudza. Jak zgubię się gdzieś w lesie i jeszcze zdarza mi się targać rower na plecach chwilami to potrafi nieodpauzowywać się dość długo. Dzisiaj na 44km Garmin pokazuje 1.5km mniej trasy niż Strava.
No trochę to frustrujące... W ustawieniach pauzy dałem najniższą dostępną prędkość odblokowania pauzy (chyba 4km), ale już nie raz jechałem sobie 5-6kmh po jakichś chaszczach i się nie odblokowywało.
A masz czujnik prędkości, czy bazujesz na ruchu z gps?
grissley
23-02-2025, 20:59
A masz czujnik prędkości, czy bazujesz na ruchu z gps?GPS. Z czujników to kadencja i tętno.
Coś na poprawę humoru :grin: w ten najgorszy dzień tygodnia :evil:
Ciekawe, czy Wam (użyszkodnikom Garmina) coś podobnego, się kiedyś zdarzyło ?
od 13min
https://www.youtube.com/watch?v=XPiVwyyptvk&ab_channel=Loverowi
GPS. Z czujników to kadencja i tętno.
No to czujnik prędkości może poprawić kwestie auto-pauzy :) W szczególności jak się jest zgubionym w lesie.
Coś na poprawę humoru :grin: w ten najgorszy dzień tygodnia :evil:
Ciekawe, czy Wam (użyszkodnikom Garmina) coś podobnego, się kiedyś zdarzyło ?
od 13min
https://www.youtube.com/watch?v=XPiVwyyptvk&ab_channel=Loverowi
Oni tak mają ;)
Zalezy, jak się włączy przeliczanie śladu i zjedzie z trasy, to może przeliczyć coś dziwnego, ale no zazwyczaj się na to zwraca uwagę :)
Przeliczanie można oczywiście wyłączyć, wedle uznania.
patronat
24-02-2025, 11:47
Ja zawsze wrzucam trasę z innego źródła ( mapy.cz najczęściej) i po prostu jadę. Jedyny sygnał jaki dostaje, to że znów jestem na kursie. Nie mam przeliczania. Mało tego, nie mam aktywnego powiadamiania po upadku, bo Garmin przeliczył moją aktywność w emtb i stwierdził że ta funkja nie będzie działać ( znaczy że będzie dzwonić non stop?). W ustawieniach aktywności mam mapę a nei nawigację, może o to chodzi?
- - - - kolejny post - - - - - -
BTW, może jutro/pojutrze pojadę do Gdańska - Centrumrowerowe fajne? Jest sens tam wchodzić? Mam parę rzeczy do przymiarki na liście..
Assos można przymierzyc, trochę endury jest, trochę roznych rękawiczek, ogólnie spoko, choć szału nie robi.
To czy warto, to musisz niestety sam ocenić, sklep jak sklep. Mydło I powidło
grissley
24-02-2025, 12:02
No to czujnik prędkości może poprawić kwestie auto-pauzy :) W szczególności jak się jest zgubionym w lesie.Pewnie tak. Ale jednak durny smartfon dodatkowego czujnika nie potrzebuje, a oh-ah Garmin za worek cebulionów i owszem :|
Oni tak mają ;)
Zalezy, jak się włączy przeliczanie śladu i zjedzie z trasy, to może przeliczyć coś dziwnego, ale no zazwyczaj się na to zwraca uwagę :)
Przeliczanie można oczywiście wyłączyć, wedle uznania.
Są trzy pytania:
1. Czy nawi zmieniła samoistnie kurs jeszcze przed skrętem (10:40 min filmu) ? Dlatego oni pojechali wg. jej wskazań
2. Czy oni popełnili błąd i skręcili niepotrzebnie ? No ale w tym przypadku navi darła by się "nie tędy droga"
3. Czy oni popełnili błąd, navi nie zareagowała na zboczenie z kursu i wyznaczyła drogę do czegoś tam, co nie miało związku z ich planem wycieczki ?
- - - - kolejny post - - - - - -
Miałem kiedyś jedną dziwną historię z Mapami.cz, jak w granym śladzie GPX w domu, na trasie postanowiła coś samoistnie zmienić :shock: Nie była to duża zmiana, jednak taka samowolka, to mnie po prostu wk..a Może dlatego, że miałem włączony przesył danych w komórce i zassała coś online ? (notabene to było wtedy z patronat -em i Nelką, jak się spotkaliśmy )
Pewnie tak. Ale jednak durny smartfon dodatkowego czujnika nie potrzebuje, a oh-ah Garmin za worek cebulionów i owszem :|
Nie wiem, nie jestem przedstawicielem garmina, może karty sim mają coś z tym wspólnego ;)
patronat
24-02-2025, 12:38
Navi z map cz jest do dupy - często nie odświeża pozycji. Dlatego tam tylko produkuje ślad a korzystam z Garmina.
Wrzuć sobie Lokusa - ponoć debeściak.
Nawigacji, w rozumieniu prowadzenia po śladzie, już nie używam, tylko wyświetlam trasę na komórce za pomocą Map.cz. i obserwuję swoje położenie na śladzie GPX.
grissley
24-02-2025, 12:57
Ja rysuję sobie trasę w stravie (mam odniesienie do hitmapy "ogólnej", swojej oraz squadratów), z tego wyrzucam plik gpx i wczytuję go do komoota. Na trasie jadę wg komoota. Garmina mam tylko do pokazywania parametrów z boku (tętno, wzniesienie, przełożenie, kadencja itp) i zapisywania trasy.
Są trzy pytania:
1. Czy nawi zmieniła samoistnie kurs jeszcze przed skrętem (10:40 min filmu) ? Dlatego oni pojechali wg. jej wskazań
2. Czy oni popełnili błąd i skręcili niepotrzebnie ? No ale w tym przypadku navi darła by się "nie tędy droga"
3. Czy oni popełnili błąd, navi nie zareagowała na zboczenie z kursu i wyznaczyła drogę do czegoś tam, co nie miało związku z ich planem wycieczki ?
- - - - kolejny post - - - - - -
Miałem kiedyś jedną dziwną historię z Mapami.cz, jak w granym śladzie GPX w domu, na trasie postanowiła coś samoistnie zmienić :shock: Nie była to duża zmiana, jednak taka samowolka, to mnie po prostu wk..a Może dlatego, że miałem włączony przesył danych w komórce i zassała coś online ? (notabene to było wtedy z patronat -em i Nelką, jak się spotkaliśmy )
Ciężko stwierdzić.
Raczej to ten szlak: https://www.strava.com/activities/12291946889
Da się to sensownie wytłumaczyć? Nie wiem jaki by musiał wystąpić błąd, żeby tak przeliczyło
Wczoraj wybrałem się na ustawkę. Niby nic ciekawego ale ustawka była szosowa a ja zjawiłem się na grajvelu- zmasakrowali mnie totalnie a garmin wskazał że 49% było w trzeciej strefie zaś 27% w strefie czwartej.
Było to moje czwarte „wyjście” na rowerz w tym roku.
Z tymi wskazaniami stref to bym się niespecjalnie przejmował.
Co do rysowania to korzystam z ride with gps. W sumie na me potrzeby styka.
grissley
24-02-2025, 17:21
zmasakrowali mnie totalnie a garmin wskazał że 49% było w trzeciej strefie zaś 27% w strefie czwartej.
(...)
Z tymi wskazaniami stref to bym się niespecjalnie przejmował.Jeśli dobrze są te strefy zdefiniowane to jednak coś tam o treningu mówią.
Aaale, a propo. Najbardziej mnie wqrza jak jestem w środku podjazdu wypluwając już zasadniczo płuca, a nagle mija mnie z dużą różnica prędkości ktoś kto wygląda na całkiem świeżego. Czasem nawet w dżinsach i na zarżniętym trekkingu. No qrła. Niby zazwyczaj mam już wtedy dobre parędziesiąt km w nogach, no ale.
Tak obserwuję, że dystanse u mnie rosną, ale kopyto to już jakoś niekoniecznie...
siemalysy
24-02-2025, 17:31
Coś na poprawę humoru :grin: w ten najgorszy dzień tygodnia :evil:
Ciekawe, czy Wam (użyszkodnikom Garmina) coś podobnego, się kiedyś zdarzyło ?
od 13min
https://www.youtube.com/watch?v=XPiVwyyptvk&ab_channel=Loverowi
Wydaję mi się, że zjeżdżając nie zauważył lub nie usłyszał komunikatu o zmianie kierunku. O to nie trudno, a w górach, jadąc jeszcze w dół, tym bardziej. Zdarzało mi się nie raz ;) A Garmin ma to od siebie, że jak zjedziesz, to wyznacza na nowo. Nie zawsze korzystnie. Czasami trwa to długo. Ja mam u siebie mam wyłączoną tą opcję.
1. Czy nawi zmieniła samoistnie kurs jeszcze przed skrętem (10:40 min filmu) ? Dlatego oni pojechali wg. jej wskazań
Jak dla mnie to oni nie jechali po wyrysowanym śladzie i wgranym GPX, tylko drogę wyznaczał im Garmin, nie wiem czy wbili punkt końcowy i heja, czy nawigowali od punktu do punktu, ale nie ma szans, żeby Garmin w jakikolwiek sposób zmienił wgranego GPXa. Może proponować alternatywę, ale to się tak graficznie na ekranie różni od GPXa, że trzeba niedowidzieć, aby to pomylić. Przy czym Garmin proponuje alternatywę tylko wtedy, gdy wgrana mapa nie ma w tym miejscu drogi. Zdarzyło mi się kilka razy. W RWGPS zakładam, że OSM jest aktualizowane na bieżąco, a ja od odbiornika wgrywam nową mapę raz na pół roku czy nawet raz na rok. Chyba, że wybudują nową drogę, którą wiem, że będę jeździł. Wtedy częściej.
W innym przypadku wyświetli komunikat o zjechaniu z trasy i wyłączenie komunikatu jest możliwe tylko przez użytkownika. Nie znika po jakimś czasie sam. W E1k wystarczyło dotknąć ekran, co jeszcze można było zrobić przypadkiem, ale w 1030+ już trzeba trafić w przycisk na ekranie.
Jeżeli mieli włączone przeliczanie trasy, to mogli tej zmiany nie zauważyć, bo Garmin niekoniecznie musi drzeć trepa, że przelicza, pojawia się monit na ekranie, ale jak się szybko uwinie z przeliczaniem to można to przeoczyć.
Ja tak nie jeżdżę, bo to bardzo niestabilne jest. Wystarczy kilka metrów odbić w bok do sklepu czy pomylić się na zakręcie, żeby odpalić to przeliczanie. Nawet jak zdarzy mi się włączyć nawigowanie do pierwotnego punktu, to w mieście co chwila przelicza, szkoda nerwów.
Ostatni raz z tego skorzystałem 3 lata temu jak wracałem z Jakuszyc do Leleniej na kole. Nie miałem nic wyrysowanego, bo planowałem busem. PKP miało wtedy remont. Gdzie zjechać z DK3 to wiedziałem, ale dalej znałem tylko wariant turystyczny, a z ciężkim plecakiem na MTB mi zależało na wariancie najkrótszym. Jakoś poszło, ale w Jelonce, jak już wiedziałem gdzie jestem, to wyłączyłem to w pizdu i pojechałem po swojemu.
grissley
Pokombinuj z prędkością autostartu, bo tam jest kilka opcji. Auto oznacza, że rejestracja aktywności rozpocznie się jak rower przekroczy 10 km/h. Potem prędkość może spaść poniżej tej wartości, ale początek musi być szybszy. Można też ręcznie wpisać prędkość od jakiej ma autostart działać.
Mnie się w piątek włączyło powiadomienie o wypadku w EE2, bo na myjce chyba za szybko obróciłem rower. Oczywiście niczego nie wysłało, bo mam to nieustawione, ale napisało, że nie może wysłać, bo nie jest ustawione.
Znowu też dostaję powiadomienie z Share o wyboju, choć w tym wypadku chyba słusznie, bo tam faktycznie jest mulda, ale i tak wolałbym nie dostawać. Mam Share wyłączone.
Ja mam nadzieję, że 1030+ za szybko nie będzie wymagał wymiany, bo tam nie ma tego Share i mam spokój.
siemalysy
24-02-2025, 18:33
Mam ustawione powiadomienie o wypadku w Edge i jesienią przekonałem się o tym, że działa. Zdołałem się pozbierać przed połączeniem i wyłączyłem alarm.
Wydaję mi się, że zjeżdżając nie zauważył lub nie usłyszał komunikatu o zmianie kierunku. O to nie trudno, a w górach, jadąc jeszcze w dół, tym bardziej. Zdarzało mi się nie raz ;) A Garmin ma to od siebie, że jak zjedziesz, to wyznacza na nowo. Nie zawsze korzystnie. .
Tylko, że oni nie zjeżdżali w czasie, gdy skręcili nie w tą drogę, co trzeba (tam był płaski asfalt przy tych drogowskazach do nieistniejących wsi). Poza tym, jak już im Garmin przeliczył tę trasę na nowo, to do jakiegoś celu, którego nie chcieli.
Jak dla mnie to oni nie jechali po wyrysowanym śladzie i wgranym GPX, tylko drogę wyznaczał im Garmin, nie wiem czy wbili punkt końcowy i heja, czy nawigowali od punktu do punktu, ale nie ma szans, żeby Garmin w jakikolwiek sposób zmienił wgranego GPXa. Może proponować alternatywę, ale to się tak graficznie na ekranie różni od GPXa, że trzeba niedowidzieć, aby to pomylić.
Musieli, albo mieć wgrany GPS, albo punkt końcowy przynajmniej, bo jechali pętlą ze startem i metą przy aucie. Poza tym, na początku mówili co ich czeka, więc byli przygotowani na tę trasę i jej przebieg (inaczej, być może, jeszcze później by się gostek zorientował, że coś jest nie halo)
W Garminie od przynajmniej 2007 roku istnieje opcja TracBack, gdzie wraca się do początku rejestracji śladu, zatem niczego nie trzeba mieć wbitego w odbiornik. Zaczynasz jechać, jak stwierdzasz, że już czas wracać, wybierasz TracBack i wracasz do punktu rozpoczęcia rejestracji śladu. Choć po prawdzie wracasz po śladach. Ta funkcja działa tylko w przypadku śladu wyznaczonego przez Garmina, nie działa w przypadku jazdy po wgranym GPX, lub po wcześniej zapisanym śladzie.
Możliwe, że wyznaczali na bieżąco od punktu do punktu trasy. Jak wiedzieli co chcą zobaczyć i w jakiej kolejności to można tak jechać.
Przed upowszechnieniem się serwisów w postaci RWGPS, kompot czy mapy.cz. W Map Source wbijałem najważniejsze punkty trasy, wgrywałem to do Garmina, który łączył je na na azymut, a ja jechałem, żeby jakoś wokół tej linii się kręcić. Zatem teraz to jest bajka, że można sobie po sznurku jechać.
Nie ma bata by wgrany GPX został zmieniony przez odbiornik GPS, przynajmniej Garmina. Takie rzeczy się nie dzieją bo wyznaczanie przez odbiornik i wgrana trasa to są dwa osobne systemy liczbowe.
patronat
24-02-2025, 20:13
rotor będziecie za tydzień jeździć gdzieś w weekend? Nelka ma jeszcze zakaz jazdy, może byśmy walnęli jakąś pentelkę? Albo po singlach Was moge poprzeciągać bielskich?
Jeszcze nie mam(y) planów, jakby co, to sie odezwę.
patronat
25-02-2025, 19:29
Ochraniacze Bluegrasa ktoś dotykał? Fajne to? O kolana chodzi.
Mam już pełną liste tych które się "szybko" kończą albo są nieużywalne. Chce czegoś nowego...
siemalysy
26-02-2025, 18:14
Niestety nie pomogę, choć bym chciał. Ostatnie ochraniacze jakich używałem były takie (https://www.r-gol.com/ochraniacze-nike-charge-limonkowy,p-193517?_gl=1%2a2nemwt%2a_up%2aMQ..%2a_gs%2aMQ..&gclid=CjwKCAiAlPu9BhAjEiwA5NDSAxhiN-M8I8HU6d0OefaDgy3OHOK7LNAM9lgufS4LQOyxyMZ3aeOwExoC IzYQAvD_BwE) ;) Na rowerze nie używałem i nie używam. Może wszystko przede mną.
Zastanawiam się czy kupić koła do gravela. Czy jeździć na tym co mam, a mam bardzo podstawowe koła. Podstawowe koła Bontragera się ze mną nie lubią. Miałem trochę przebojów ;)
patronat
26-02-2025, 18:39
nieużywalne dla mnie: Fox Enduro pro https://fox.sklep.pl/produkt/ochraniacz-kolan-fox-enduro-pro-black/?srsltid=AfmBOooATYhBUbjQoT4wiPB5s6CH0BUpT2beR8dA9 mNjOE1eOnr6bHzU
Długo pisać ale najważniejsze - mini gleba, cały bok rozerwany, kolano porysowane
używalne ale średnio bezpieczne/wygodne:
Leatt Airflex Pro - https://www.centrumrowerowe.pl/ochraniacze-na-kolana-leatt-airflex-pro-pd34047/?v_Id=193516&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAlPu9BhAjEiwA5NDSAwlRKXMTBErK6R0sZNZ1 M66qT7MtvyGkiX5TDNwJwxDkcPKKKwav2xoCGkAQAvD_BwE
Wygoda ok. Sam ochraniacz wysokiej jakości. Problem - widziałem kolano Martyny P. po upadku - górna część ochraniacza się zawinęła i się "zciągnął". Lekka masakra
Dobre:
Leatt ReaFlex Hybrid - tu wersja pro: https://www.centrumrowerowe.pl/ochraniacze-na-kolana-leatt-airflex-hybrid-pro-pd34092/?v_Id=193656&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAlPu9BhAjEiwA5NDSA8IQ6-RiLMtcczQDqLbRcdFyNwnnyh60ZN_XOinOPe7cfoveguCPwRoC rU4QAvD_BwE
Sam ochraniacz ok. Po dłuższej jeździe obtarta skóra tyłu kolana. Po roku używania, cała powierzchnia materiału zmechacona, kupa dziur i przetarć.
Wszystkie prane w pracle.
PS
Mam Leatta 3DF jakiegoś motocyklowego - jest zajefajny ale za ciężki.
Nelka aktualnie jeździ w 100% - wizualnie jak ten Fox z pierwszego linka ale lepiej wykonane. Sam nie wiem...
Ciekawe spostrzeżenia Szymona Godźka na temat Red Bull Hardline Tasmania i ogólnie różnic między DH i FR.
https://www.youtube.com/watch?v=J0h2VvlSUVA
siemalysy
27-02-2025, 21:51
Lubię oglądać i słuchać tych chłopaków. Mam na myśli również brata Szymona. Niepojętym jest dla mnie, to co oni jeżdżą.
Wracając na ziemię, to ciągle czuję, że polubiliśmy się z gravelem. W związku z tym chciałbym zrobić mu prezent (sobie w sumie też). Rozglądam się za kołami, już kiedyś pisałem w tym temacie. Obecnym nie ufam, a dodatkowo, zastosowany w nich system zapadkowy ma dużą "dziurę" i często chcąc depnąć, robi się 1/4, a może więcej na pusto. Mam na oku 3 modele.
1. DT SWISS GR 1600 - Najtańsze, aluminiowe, na dobrych piastach. Tu wygrywa rozsądek, ale czy tylko rozsądek jest ważny.
2. Bontrager Aeolus 35V - Sporo droższe, bo koła to +/- 4k złociszy plus bębenek XDR za niecałe pięć stówek. Jest problem z dostępnością. Możliwe, że będą pod koniec kwietnia, ale sklep nie daje 100% gwarancji. W necie znalazłem dostępny jeden komplet.
3. Evanlite New Gravel - Opcja najdroższa, na sprawdzonych piastach DT, chociaż piasty Bontragera z kół wyżej, też są spoko.
Nie wiem czy potrzebuję karbonowych kół. Jednak karbon na stożku 35 mm wygląda ładnie, a to też ważny argument. Boję się trochę lekkich kół karbonowych, bo ja to duży i ciężki chłopak jestem. Bontrager nie ma limitu. DT limit z bezpiecznym zapasem. Evanlite z zapakowanym porządnie rowerem, może być blisko limitu.
Sam zastanawiam się nad enve. Cóż, nie zazdroszczę rozkminy....
grissley
27-02-2025, 22:16
Nie wiem czy potrzebuję karbonowych kół. Jednak karbon na stożku 35 mm wygląda ładnie, a to też ważny argument. Boję się trochę lekkich kół karbonowych, bo ja to duży i ciężki chłopak jestem. Bontrager nie ma limitu. DT limit z bezpiecznym zapasem. Evanlite z zapakowanym porządnie rowerem, może być blisko limitu.
A obczaj jeszcze te:
https://www.lightbicycle.com/AR25-disc-carbon-gravel-bike-wheelset-700c-asymmetric.html
Lżej się nie da, nety chwalą. Piastę, szprychy - wybierasz jakie chcesz. Mają też wersję AR25Enhanced, chyba 30g cięższą. Dla ciężkich bajpakujących ludzi. Nadal lżej się nie da - poza zwykłym AR25 ;)
A jeśli aluminium to ja 4 lata temu robiłem rozpoznanie tu i tam i wyszło mi, że DT RR481 na 32 szprychach DT Swiss Competition i mosiężnych nyplach jest superlekkie acz pancerne na tył, a na przód DT RR421 i 28x DT Competition Race. Na piastach 350 waży to coś koło 1500g.
Prawdopodobnie wystarczyły by aluminiowe nyple i 28szprych z tyłu a 24 z przodu, ale chciałem się zabezpieczyć też na górną fazę swojego cyklu jojo ;)
siemalysy
Michał, karbonu nie trzeba się bać, karbon jest już w odwrocie.
Nawet nie paczaj na amelinium, jestem większy i być może cięższy i jeżdżę już kilka lat na dwóch zestawach karbą i nic się nie dzieję.
Jak masz stracha, to dopytaj jaką tak naprawdę gwarę ma EL, bo żeby się nie okazało, że tylko na zaplot jak DH.
Treka w tym aspekcie ciężko pobić.
Na nowy "sezon" postanowiłem zmienić kask, na kask.
Który, mnie się w Valegro czy jak mu tam bardzo dobrze jeździ.
Przymierzyłem w sklepie, pasował dobrze, jest lekki, czapeczka i okulary pasują tez, dostałem rabat, więc wziąłem. A najlepsze ze nie skrzypi ;)
Utopia black Matt czy jakos tak.
86380
Mnie byłoby za gorąco w tak zamkniętej skorupie.
Myślałem nad tym podkladajac leb pod wentylator [emoji1787], nie powinno być źle. Ale zobaczy się w praktyce.
Mam takiego skorupowego Foxa do MTB. Na podjazdach leje się ze mnie jak z cerbera. Mimo komina na łbie.
Liczyłem na to, ze chociaż dzisiaj sobie jeszcze z 50 drobne pyknę i może przetestuje kilka rzeczy, ale od rana deszcz, psa z budy nie wygoni ...
niekupujta czarnych kasków, bądźta widoczne
Luzik, zawsze można lampki choinkowe podpiąć.
Poza tym kaskiem pasował mi jeszcze poc octal mips ale był luźniejszy i bardziej w stylu pieczarki. No ale nie było źle. to co mnie przekonało do Kaska to perfekcyjne dopasowanie do mojego łba, bo z moją łepetyną to nigdy nie jest tak prosto niestety :/
mnie się chce karbonowych kółek do szosy, pod szczęki, 50mm
grissley
28-02-2025, 15:05
A na mnie kaski nie pasują. Wszystkie za wąskie, jak już który na szerokość dobry to pół metra wolnego z tyłu i z przodu
cz4rnuch
28-02-2025, 15:36
Przymierzyłem w sklepie...]Taki trochę w stylu ksenomorfa :) Może chociaż część z pieszych na ddrach odstraszysz :) A tak przy okazji byście coś polecili z lekkich kasków, takich bardziej wentylowanych? Chciałbym żeby, jeśli się da, to z mips lub czymś konkurencyjnym było. I pytanie nr dwa, choć nie wiem czy już nie zadawałem. Ktoś ma doświadczenia z firmą ekoi? Z jednej strony chciałbym tego spróbować, ale też i włączają mi się czerwone światełka, bo tam wszystko w wiecznej promocji wyprzedaży a dla mnie to od razu brzmi jak ściema. No, ale nawet w peletonie ponoć jakieś ekipy w tym latają więc czy to może być tandetą?
W zuchlinskim mają spory wybór kasków Kaska.
Dość lekki Kask sintesi, ale bez mipsa 230 gram
Ten kupiłem żonie, ale są też inne kolorki.
Mips jest przereklamowany...
86383
Ekoi mają 2x w roku chyba -70% i wtedy się jako tako opłaca, cała reszta to tak jak z siroko.
Niby ludki sobie chwalą.... Ja nie miałem okazji używać.
Wracając na ziemię, to ciągle czuję, że polubiliśmy się z gravelem. W związku z tym chciałbym zrobić mu prezent (sobie w sumie też). Rozglądam się za kołami, już kiedyś pisałem w tym temacie. Obecnym nie ufam, a dodatkowo, zastosowany w nich system zapadkowy ma dużą "dziurę" i często chcąc depnąć, robi się 1/4, a może więcej na pusto. Mam na oku 3 modele.
1. DT SWISS GR 1600 - Najtańsze, aluminiowe, na dobrych piastach. Tu wygrywa rozsądek, ale czy tylko rozsądek jest ważny.
2. Bontrager Aeolus 35V - Sporo droższe, bo koła to +/- 4k złociszy plus bębenek XDR za niecałe pięć stówek. Jest problem z dostępnością. Możliwe, że będą pod koniec kwietnia, ale sklep nie daje 100% gwarancji. W necie znalazłem dostępny jeden komplet.
3. Evanlite New Gravel - Opcja najdroższa, na sprawdzonych piastach DT, chociaż piasty Bontragera z kół wyżej, też są spoko.
Nie wiem czy potrzebuję karbonowych kół. Jednak karbon na stożku 35 mm wygląda ładnie, a to też ważny argument. Boję się trochę lekkich kół karbonowych, bo ja to duży i ciężki chłopak jestem. Bontrager nie ma limitu. DT limit z bezpiecznym zapasem. Evanlite z zapakowanym porządnie rowerem, może być blisko limitu.
Nie tak dawno miałem podobne dylematy. Padło na „dandy” węglowe. Odbieram je za jakieś dwa tyg. więc nie powiem co i jak.
Odpowiadając na pytanie dlaczego te: bo po pierwsze primo znajomy ludek używa już ich drugiego kompletu i sobie chwali a po drugie primo mam do nich w sumie najbliżej.
Aaaa nadal bojąc się węgla rozkminiam czy aby nie założyć na nie dodatkowo gąbki czy jak to się tam fachowo nazywa. Niby to ma chronić obręcz przed uszkodzeniem na dobijaniu po kamykach itp rzeczach.
siemalysy
28-02-2025, 20:07
A obczaj jeszcze te:
https://www.lightbicycle.com/AR25-disc-carbon-gravel-bike-wheelset-700c-asymmetric.html
Lżej się nie da, nety chwalą. Piastę, szprychy - wybierasz jakie chcesz. Mają też wersję AR25Enhanced, chyba 30g cięższą. Dla ciężkich bajpakujących ludzi. Nadal lżej się nie da - poza zwykłym AR25 ;)
A jeśli aluminium to ja 4 lata temu robiłem rozpoznanie tu i tam i wyszło mi, że DT RR481 na 32 szprychach DT Swiss Competition i mosiężnych nyplach jest superlekkie acz pancerne na tył, a na przód DT RR421 i 28x DT Competition Race. Na piastach 350 waży to coś koło 1500g.
Prawdopodobnie wystarczyły by aluminiowe nyple i 28szprych z tyłu a 24 z przodu, ale chciałem się zabezpieczyć też na górną fazę swojego cyklu jojo ;)
Dziękuję za podpowiedzi. Zawęziłem wybór do 3, a nawet już 2 modeli, o których napisałem wcześniej.
Sam zastanawiam się nad enve. Cóż, nie zazdroszczę rozkminy....
Dobrze, że jest spory wybór jak tylko przeglądasz. Niedobrze, że jest za duży jak chcesz kupić ;)
siemalysy
Michał, karbonu nie trzeba się bać, karbon jest już w odwrocie.
Nawet nie paczaj na amelinium, jestem większy i być może cięższy i jeżdżę już kilka lat na dwóch zestawach karbą i nic się nie dzieję.
Jak masz stracha, to dopytaj jaką tak naprawdę gwarę ma EL, bo żeby się nie okazało, że tylko na zaplot jak DH.
Treka w tym aspekcie ciężko pobić.
Miałem karbonowe koła w Procalibrze. Jeździłem nim w górach i mocno poobijane były.
Trek ze swoim podejściem do gwarancji jak na razie TOP. Gwarancja u Evanlite też "na papierze" wygląda nieźle.
Nie tak dawno miałem podobne dylematy. Padło na „dandy” węglowe. Odbieram je za jakieś dwa tyg. więc nie powiem co i jak.
Odpowiadając na pytanie dlaczego te: bo po pierwsze primo znajomy ludek używa już ich drugiego kompletu i sobie chwali a po drugie primo mam do nich w sumie najbliżej.
Aaaa nadal bojąc się węgla rozkminiam czy aby nie założyć na nie dodatkowo gąbki czy jak to się tam fachowo nazywa. Niby to ma chronić obręcz przed uszkodzeniem na dobijaniu po kamykach itp rzeczach.
Fajnie. Na pewno będziesz zadowolony. Wiedziałem, że w MTB stosuje się wkładki antydobiciowe do opon. A tu się okazuje, że do gravela też są. Wpisałem w wyszukiwarkę i wyświetlił mi się m.in. test Cush Core Gravel.CX (https://etnh.cc/test-dlugodystansowy-wkladki-do-opon-cushcore-gravel-cx/). Słono każą sobie za nie zapłacić :) Widzę, że są też inne w bardziej przystępnych pieniążkach.
------
Dopatrzyłem się dziś, że tak znam swój rower, że nawet nie wiem jaka tam jest dokładnie kaseta. Okazuje się, że jest to Sram XPLR PG-1231 11-44 i jest kompatybilna z bębenkiem Shimano / Sram HG. Czyli w przypadku wyboru kół Bontrager w kieszeni zostaje kilka stówek, bo nie trzeba bębenka kupować. Natomiast oszczędność przy zakupie Evanlite, to kilka dych.
W grze zostają dwa modele o wysokości stożka 35 mm. I jedne i drugie mi się podobają. New Gravel chyba bardziej.
siemalysy
01-03-2025, 14:33
Przymierzyłem w sklepie, pasował dobrze, jest lekki, czapeczka i okulary pasują tez, dostałem rabat, więc wziąłem. A najlepsze ze nie skrzypi ;)
Utopia black Matt czy jakos tak.
crusiek
Sebastian ciekawy garnek :) Wygląda na solidny.
Dziś przymierzałem kaski, żeby mieć na gravela. Przypasował mi najbardziej Abus StormChaser (https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/abus-stormchaser-2-161591-f-sk7-w780-h554_1.webp). Szkoda, że nie ma MIPSa. Przy okazji żona sobie znalazła kask MTB, BELL Sixer (https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/bell-sixer-mips-2-205100-f-sk7-w780-h554_1.webp). Jej rozmiar był tylko na wystawie, więc nie kupiła.
Przymierzyłem się też do kasków POC, Kortal Race (https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/poc-kortal-race-mips-2-186376-f-sk7-w780-h554_1.webp) i Tectal Race. (https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/poc-tectal-race-mips-nfc-2-178786-f-sk7-w780-h554_1.webp) Fajne kaski, jednak dla osób mających "wąską" głowę. Mógłbym mieć "M", ale delikatnie jest ciasny po bokach. "L" jest już ok, ale dopiero jak dokręci się regulację.
https://www.chip.pl/2025/02/elektryczny-rower-bez-lancucha-heritage-chainless-altitude
crusiek
Sebastian ciekawy garnek :) Wygląda na solidny.
Dziś przymierzałem kaski, żeby mieć na gravela. Przypasował mi najbardziej Abus StormChaser (https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/abus-stormchaser-2-161591-f-sk7-w780-h554_1.webp). Szkoda, że nie ma MIPSa. Przy okazji żona sobie znalazła kask MTB, BELL Sixer (https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/bell-sixer-mips-2-205100-f-sk7-w780-h554_1.webp). Jej rozmiar był tylko na wystawie, więc nie kupiła.
Przymierzyłem się też do kasków POC, Kortal Race (https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/poc-kortal-race-mips-2-186376-f-sk7-w780-h554_1.webp) i Tectal Race. (https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/poc-tectal-race-mips-nfc-2-178786-f-sk7-w780-h554_1.webp) Fajne kaski, jednak dla osób mających "wąską" głowę. Mógłbym mieć "M", ale delikatnie jest ciasny po bokach. "L" jest już ok, ale dopiero jak dokręci się regulację.Dzisiaj zrobiłem trochę km i mega wygodny, w ogole na bańce nie czułem. Zobaczę jak bedzie się sprawował jak się zrobi ciepłej.
Ivy Mike
01-03-2025, 16:59
Szkoda, że nie ma MIPSa. Mógłbym mieć "M", ale delikatnie jest ciasny po bokach. "L" jest już ok, ale dopiero jak dokręci się regulację.
Jeśli większy rozmiar po dokręcenie regulacji jest dobry, a mniejszy jest ciasny po bokach, to prawdopodobnie kształt skorupy nie pasuje do Twojego kształtu głowy, więc najlepiej szukać dalej. Dobry kask to taki, który po nałożeniu na głowę i dopasowaniu nie spada nawet bez zapięcia. Tak mnie uczono jak zaczynałem pracę :D
Z tym MIPS-em to też jest tak, że na niektórych głowach leży lepiej, na niektórych gorzej. Jest też coś takiego jak "efekt MIPS" tj. kask leży nieco inaczej na głowie, i nie każdemu to pasuje.
Ja w poszukiwaniu kasku enduro skończyłem na tanim Authorze Creek. A sporo kasków mierzyłem, zaczynając od górnej półki. Skorupa jest świetna ale z ułożeniem pasków gorzej, coś z nimi nie gra.
Z kolei szosowy mam jakiś Bontragera, wyglądam jak w pieczarce na głowie, ale kask był wygodny, wtedy miałem jeszcze na niego dobrą zniżkę pracowniczą, z tym że jest to kask do jazdy solo - jadąc z kimś i obracając często głowę obcierał mi brodę w którym miejscu :D
siemalysy
01-03-2025, 19:31
Dzisiaj zrobiłem trochę km i mega wygodny, w ogole na bańce nie czułem. Zobaczę jak bedzie się sprawował jak się zrobi ciepłej.
Dobrze, że jesteś zadowolony :)
Jeśli większy rozmiar po dokręcenie regulacji jest dobry, a mniejszy jest ciasny po bokach, to prawdopodobnie kształt skorupy nie pasuje do Twojego kształtu głowy, więc najlepiej szukać dalej. Dobry kask to taki, który po nałożeniu na głowę i dopasowaniu nie spada nawet bez zapięcia. Tak mnie uczono jak zaczynałem pracę :D
Z tym MIPS-em to też jest tak, że na niektórych głowach leży lepiej, na niektórych gorzej. Jest też coś takiego jak "efekt MIPS" tj. kask leży nieco inaczej na głowie, i nie każdemu to pasuje.
Ja w poszukiwaniu kasku enduro skończyłem na tanim Authorze Creek. A sporo kasków mierzyłem, zaczynając od górnej półki. Skorupa jest świetna ale z ułożeniem pasków gorzej, coś z nimi nie gra.
Z kolei szosowy mam jakiś Bontragera, wyglądam jak w pieczarce na głowie, ale kask był wygodny, wtedy miałem jeszcze na niego dobrą zniżkę pracowniczą, z tym że jest to kask do jazdy solo - jadąc z kimś i obracając często głowę obcierał mi brodę w którym miejscu :D
Trochę kasków już miałem, więc wiem kiedy mi wygodnie i komfortowo ;) Obecnie mam Endura MT500 i nie napalam się na zmianę. Chyba, że trafi się coś ciekawego. Na gravela szybciej coś chcę kupić.
patronat
01-03-2025, 20:14
Abusa MTB mierzyłem w CR wczoraj - lekki i wygodny. Bella z MIPSem miałem dwa razy - wymieniali mi po 3 miesiącach bo się wnętrze rozklejało. Po drugim razie oddali kasę. Ale ogólnie kask spoko.
Bluegrasa też mierzyłem - ciężki był. POC i FOX mi nie leżą. Jeżdżę aktualnie w Leacie i 100%. Ten ostatni na Bikeninie na wyprzedaży za 120 PLN chyba kupiłem, bo był biały :) Nelka na POCa poluje ale musi zmierzyć, trzeba do BB skoczyć. Pełny kask mam z Leatta, ale jest zrobiony jak motocyklowy a nie rowerowy. Jest tylko lżejszy. Pełna wyściółka, DD itd. Ciepło ale dobrze.
grissley
01-03-2025, 21:36
Kojarzycie jakieś kaski na bardzo szerokie łby?
Jaka szerokość?
Będę niedługo w sklepie, ktory ma kaski, których wogole nie znam, Limar, może mają.
grissley
02-03-2025, 03:58
Jaka szerokość?
Będę niedługo w sklepie, ktory ma kaski, których wogole nie znam, Limar, może mają.Tak naprawdę to nie wiem. Mierzyłem już ze 20 kasków (?), wszystkie piją z boków. A jeśli już jakiś jest dobry z boków, to ma mnóstwo nadmiarowego miejsca z przodu i z tyłu. Czyli generalnie, mam łeb proporcjonalnie szerszy niż standardowy.
grissley To załóż kask w poprzek ;) Ja przez całe rowerowe życie mam jeden kask, kupiony z 10 lat temu i tez żem się zdziwił, że to nie ma tak wejść do sklepu i kupić. Po 2-3 sklepach i przymierzeniu z 10 modeli oraz wydaniu 3 razy więcej znalazłem coś co na mój łeb pasowało. Jak go rozwalę, to mnie szlag trafi, bo zaś trzeba będzie szukać.
Na ten sezon mam nową kierownicę w gravelu Ritchey Comp Beacon z 36 stopniową flarą i małym dropem. Jak ktoś nie jechał na dużej flarze to polecam spróbować. Kiedyś przejechałem się na jakieś kierownicy Pro tego typu, choć tam drop był normalny i wiedziałem, że ja to chcę. Na razie zrobiłem ok 100km na tym ale już mi się bardziej podoba niż fabryczna. Zmieniłem też rozmiar z 42 na 40 ale przez tą flarę w dolnym chwycie jest szerzej. Za to ogólnie trzyma się wyżej więc można cały czas w dolnym chwycie jechać, a nie że człowieka szyja boli :)
86427
siemalysy
02-03-2025, 22:03
Moja kiera wygląda jak szosowa w porównaniu do zdjęcia w poprzednim poście ;)
Weekend w centrum, to kiepska, a nawet bardzo kiepska pogoda. Jest szansa, że przyszły weekend będzie lepszy.
Forum znów ledwie dycha... Grypa panuje i jak widać nawet forum nie oszczędziła.
Pogoda jest zabawna, a prognozy jeszcze zabawniejsze. Wczoraj miało być koło 0 cały dzień i jakieś opady, a ja w takim badziewiu pogodowym nie jeżdżę. Wstaję, a tu +11, słoneczko świeci (w termometr) ale generalnie tak jakoś wiosennie. Po godzinie wracałem zmarznięty przy lekkich opadach śniegu ;)
siemalysy
02-03-2025, 22:14
Rzeczywiście zaskakująca zmiana. Ale tak patrząc, pierwszego dnia marca śnieg nie powinien być zaskoczeniem ;) U nas wczoraj padał deszcz, śnieg i deszcz ze śniegiem. Dziś pochmurnie, ale chłodno i nieprzyjemnie. Od środy na termometrze ma być słońce i dwucyfrowa wartość temperatury.
Gorzej jak się zrobi minus przy tych dwóch cyfrach ;) Ale też już czekam aż będzie przyjemnie. Forma na razie dramatycznie zła.
siemalysy
02-03-2025, 22:44
kipcior
Marcin, o formie trudno dyskutować jak się prawie nie jeździ.
Znacie opony Wolfpack Trail? Chyba zmienię opony w Fuelu. Aktualnie mam Continental Kryptotal, które są kotwicami na podjeździe. Wspominałem pewnie o tym. Gdyby to był elektryk, pewnie by mi nie przeszkadzało. Jednak nie mam i podjeżdża mi się masakrycznie ciężko. Wiem, że gdyby lepsze były, zarówno noga jak i forma, to bym nie narzekał. Pomijam już opór stawiany przez sam bieżnik tych dwóch opon, to na samej wadze zjechałbym 500-600 gramów.
Ivy Mike
03-03-2025, 00:46
Tych konkretnych nie znam, ale wyglądają na kloce, właśnie pod kątem bieżnika. Czyli w dół trzymają super, pod górę dramat. Bardzo podobne miałem parę lat temu, Kenda Nevegal. Więc, jeśli coś zyskasz to na wadze.
Do podjeżdżania, i jako "szybkie" a do tego w miarę lekkie opony sprawdza mi się Bontrager XR2/XR3. Ale mogę być nieobiektywny, dostałem kiedyś ksywkę "uphillowiec" bo zawsze stawiałem na podjeżdżanie, czy mniejsze opory na asfalcie. Nawet kosztem kontrolowanej utraty przyczepności na zjazdach/zakrętach. Stare dobre czasy :D Dopóki kolano się nie zregeneruje zostaje spokojniejsza jazda elektrykiem.
A jeśli chodzi o flare, to święte słowa, warto spróbować. Za czasów gravela miałem w nim takie cudo https://www.geneticbikes.com/shop/products/handlebars/road/digest-bars/ i uwielbiałem ją, tylko o ile dobrze pamiętam to nie szło pogodzić ustawień, jak nie w górnym to w dolnym chwycie było coś nie tak.
grissley
04-03-2025, 11:47
@grissley (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2027) To załóż kask w poprzek ;) (...) o 2-3 sklepach i przymierzeniu z 10 modeli oraz wydaniu 3 razy więcej znalazłem coś co na mój łeb pasowało.I tak źle, i tak niedobrze ;)
Co do szukania - zaliczyłem już co najmniej 3x tyle sklepów i 3x tyle przymierzonych kasków i nic. Większość życia jeździłem po prostu w czapce z daszkiem, teraz mam jakiegoś zabytkowego UVexa który w miarę pasuje, ale nie wiem, ile jeszcze pociągnie.
Na ten sezon mam nową kierownicę w gravelu Ritchey Comp Beacon z 36 stopniową flarą i małym dropem. Jak ktoś nie jechał na dużej flarze to polecam spróbować. Mój bajkfiter twierdzi, że flara to zuo. Szerokość kiery ma być dopasowana do szerokości ramion - jak jest flara, to albo w jednym, albo w drugim położeniu będzie źle...
Odkrywam od dwóch miesięcy zalety taniego roweru i jazdy w (lekkim) terenie... Tzn zaleta roweru jest głównie jedna - niespecjalnie się solą przejmuję. No i ma "normalną" kierownicę.
Z tą kierownicą to ciekawostka - kląłem z początku, że dali kierownicę chyba z metrową, jak w 29tkach. I że robię za żagiel. Będąc u rodziców zabrałem zachomikowaną starą wąską kierownicę od crossa no i na szczęście przyłożyłem dla porównania zanim zabrałem się za montaż. Są identyczne ;) Przyzwyczajenie do baranka jednak zmienia percepcję.
To miał być rower zimowy, ale jeździ się na nim tak ciężko, że używam go raczej do krótszych (25-40km) wycieczek, za to po jakimś terenie o różnej ciężkości. Dowiedziałem się dzięki niemu, że na przełożeniu 0,77 wcale wszędzie nie podjadę, nawet po asfalcie. W terenie to już w ogóle co chwilę targam rower na plecach. No i utwierdzam się w przekonaniu, że teren to nie dla mnie. Niby na zjazdach jest nawet spoko - dopóki np nie trafię na wystające mokre śliskie korzenie. Na łuku. Z uskokiem terenu. Albo dopóki nie jadę na krawędzi urwiska i nie spotykam jakieś kamienia, korzenia czy gałęzi. I kombinuję na gwałt jak nie zjechać na dół "nieco" szybciej niż bylo w planie. I takie tam. A potem jest ostry podjazd z krzaczorami/gałęziami które mnie chwytają za kurtkę i spodnie, konarami na ziemi i kamulcami. Może jeszcze nie odkryłem gdzie tkwi Fun Factor, ale póki co zaciskam zęby i katuję się uzupełniając mapkę squadratiniową i wandrerową.
Aha - miało być po taniości, ale już zaczynam pojazd usprawniać. Bardzo mnie wnerwiał brak 2-way shifting, więc wlatują na dniach nowe manetki. Chciałem też dzisiaj sprawdzić ile lżej będzie mi się jeździć po zmianie kolcowanych Schwalbe na seryjne semi slicki no i wyszło na to, że zmian nie będzie. Obie opony ważą prawie kilogram/sztuka.
Popatrzyłem jakie są opcje i wygląda na to, że opony z bieżnikiem jaki mnie interesuje ważące nie więcej niż, powiedzmy, 550g, to od 1/4 wartości roweru (WTB Riddler SG2 700x45) do 1/3 (Ultradynamico Rosé JFF 700x45C). Jest jeszcze Tufo Swampero 700x44 ale kosztuje podobnie, a wydaje mi się, że na asfalcie byłaby niefajnie. No trochę bez sensu. Z drugiej strony, zmiana opon to byłby kilogram masy obrotowej mniej :o (tutaj mały apdejt - właśnie zauważyłem Terra Trail na promce w cenie dwucyfrowej, więc na dniach pewnie wjadą w miejsce obecnych imadeł)
I przemyślenie ogólne - po płaskoPolsce jeżdżę rowerem który ma układ 3x10, z kasetą 11-28. I to jest dla mnie ideał, najchętniej dałbym tam jeszcze kasetę o tej samej rozpiętości, ale 11x.
A w górach (niskich, ale mocno pofałdowanych) i w terenie to traci zupełnie znaczenie - co chwila pod górę i z góry - gęstość przełożeń jest prawie nieistotna, a czasem nawet przeszkadza. Na tym zimowcu mam tutaj 3x9 i i tak muszę się namachać wajchą, jak czasem muszę szybko wejść na najlżejsze przełożenie. Jak bym miał 11x były by dwa dodatkowe ruchy, wcale nie lepiej ;) (no i Di2 trochę rozpuściło, tam nie ma wajchy tylko microswitch).
siemalysy możesz spróbować zmienić tylko tylną oponę na coś szybkiego. Taki układ też daje radę, a na zjeździe ciągle będzie ok.
Z kondycją to się zapuściłem przez zimę, nie używałem praktycznie w ogóle stacjonarki, która i tak niewiele dawała ale bez niej jest jeszcze gorzej. No ale ten tydzień ma być ładny więc dzisiaj rower już wszedł. Już się nie mogę doczekać aż się rozjeżdżę, bo na razie po 50km zrobiło mi się słabo, a same nogi odcina po 40 ;)
grissley ja tam na razie żałuję, że na poprzedniej kierownicy zrobiłem te 15tys km i nie zmieniłem jej wcześniej. No ale też muszę nową sprawdzić gdzieś dalej. Parę razy regulowałem kąt i wydaje się, że znalazłem ustawienie gdzie oba chwyty są wygodne, a przynajmniej na dystansie rzędu 20km.
Co do pogody to w sobotę wracając z Wawy na chatę na odcinku nie przekraczającym 100 km miałem co najmniej trzy “pory roku”… sucha, deszczowa, śniegowa i na sam koniec deszczowa. Szczęście że użyłem czterech s nie dwóch kółek.
Co do flary… dla mnie im większa tym gorzej… ale ja dziwny jestem i nie obiektywny.
Co do kręcenia. W sobotę wieczorem zagaduje ziomek ze z miasta Łodzi ma przyjechać na dzielnię osoba wchodząca w skład orgów od kontry bolimowskiej objechać planowaną trasę i ewentualnie coś tam pozmieniać. No i czy bym nie pomógł bo wieść gminną niesie ze trochę znam te tereny. Odpisałem że spoko mogę pomóc.
Zbiórka miała nastąpić za kwadrans ósmą. Stawiam się trochę przed czasem.
Ostatecznie zjawiają się trzy osoby z różnych kierunków. Pojeździliśmy tu i tam, pokazałem parę fajnych miejsc. Ogólnie nakręciłem setkę.
Niby nic ale nie chcąc ubrudzić po sobotnim armagedonie pogodowym szutrów a zabrałem stare dobre mtb - i dobrze się zrobiło bo mieliśmy odcinki i błotne i wodne… co prawda nie po ośki ale też było wesoło. Na powrocie złapał mnie deszczyk.
Ps. Oj już całkowicie odzwyczaiłem się od prostej kiery. Ja jednak przyzwyczajony do baranka.
Ps.2. Myślę a nawet jestem pewien, że trasa kontry spodoba się startującym człowiekom.
Ps.3. Dziś ładne słonko w centrum tylko trochę zaczyna wiać… ponoć jest szansa na saharyjski pył u nas… jeżeli by tak się stało to wówczas warto by było udać na południe w stronę wiatraków. Przy odpowiedniej porze dnia słonko zasnute tym pyłem daje fajne efekty krajobrazowe. Tym bardziej że pola nie są jeszcze zielone. Ot taka namiastka diuny by była ;)
U nas pizgawica od wczoraj konkretna :)
Fajnie, że forum wróciło, oby na dłużej.
Wind Mill
04-03-2025, 16:25
U nas pizgawica od wczoraj konkretna :)
I to jeszcze bober w twarz, jak do tyrlandii jadę pod górę. :mrgreen:
Ja w Checkpoincie mam flarę 16 st. z dość niskim dropem kiery. Mogę jechać w każdym chwycie dosyć długo. Niemniej jednak pewnie 85% czasu trzymam dłonie na łapach.
W Hultaju mam taką samą kierę jak w Checkpoincie, ale bez flary. Intencjonalnie, to rower do miasta, ma być wąsko, żeby dało się przeciskać w ruchu miejskim.
grissley, obczaj sobie kaski MET, daaawno temu też jako jedyny pasował na mój szeroki baniak.
Obecnie w ciemno mogę kupować tylko Kask i Giro. Reszta mimo podobnych obwodów, musi być zmierzona, bo jest zwyczajnie za wąska. Największy POC to mi nawet na łeb nie wchodzi.
Przy czym Giro z MIPS wymagał modyfikacji, czyli wyjęcia dwóch poduszek na skroniach. Mają jakiś ułamek milimetra grubości, ale powodowały ucisk, że aż mnie łeb bolał.
Giro bez MIPS jest spoko. Tak jakby wstawili ten system bez powiększania skorupy.
Kierowca/y MPK to jednak wuje. Już miałem podejrzenia wcześniej, ale dziś uzyskałem pewność. Mam po drodze do obecnej fabryki dwa odcinki bez oświetlenia ulicznego. Ten dłuższy zaczyna się we Wro, a kończy w wiosce zaraz za miastem. Dziś kierowca autobusu zgasił długie, bo przede mną jechał blachosmród. Jak tylko się minęli, to odpalił długie, kompletnie mnie ignorując. Pozdrowiłem go adekwatnie do jego zachowania.
siemalysy
04-03-2025, 18:08
siemalysy możesz spróbować zmienić tylko tylną oponę na coś szybkiego. Taki układ też daje radę, a na zjeździe ciągle będzie ok.
Z kondycją to się zapuściłem przez zimę, nie używałem praktycznie w ogóle stacjonarki, która i tak niewiele dawała ale bez niej jest jeszcze gorzej. No ale ten tydzień ma być ładny więc dzisiaj rower już wszedł. Już się nie mogę doczekać aż się rozjeżdżę, bo na razie po 50km zrobiło mi się słabo, a same nogi odcina po 40 ;)
grissley ja tam na razie żałuję, że na poprzedniej kierownicy zrobiłem te 15tys km i nie zmieniłem jej wcześniej. No ale też muszę nową sprawdzić gdzieś dalej. Parę razy regulowałem kąt i wydaje się, że znalazłem ustawienie gdzie oba chwyty są wygodne, a przynajmniej na dystansie rzędu 20km.
kipcior ja dziwny jestem i lubię mieć z przodu i z tyłu taką samą opnę ;) Inaczej mi się gryzie, rower źle wygląda ;) Nie spieszy mi się na razie. W góry jeszcze się nie wybieram, więc mam czas.
W pierwszej kolejności zamawiam Tufo do gravela. Może w weekend znalazłbym czas na zmianę. Korzystając z tej okazji włożyłbym nowe wentyle. Jakieś ładne, w fajnym kolorze. Tylko nie wpadłem jeszcze jaki kolor będzie pasował.
- - - - kolejny post - - - - - -
Co do pogody to w sobotę wracając z Wawy na chatę na odcinku nie przekraczającym 100 km miałem co najmniej trzy “pory roku”… sucha, deszczowa, śniegowa i na sam koniec deszczowa. Szczęście że użyłem czterech s nie dwóch kółek.
...
Tak się składa, że jechałem w sobotę do stolicy i miałem tak jak Ty różne pory roku :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Dziś u nas ładnie, trochę wieje. Mogłoby już tak zostać.
- - - - kolejny post - - - - - -
U nas pizgawica od wczoraj konkretna :)
Fajnie, że forum wróciło, oby na dłużej.
Wróciło, to fakt. Jednak mam wrażenie, że ktoś przy nim majstruje, albo ze zaraz znów padnie.
grissley
04-03-2025, 18:10
ja dziwny jestem i lubię mieć z przodu i z tyłu taką samą opnę Też mam taki odruch, ale już w wielu miejscach czytałem, że to poważny błąd. Na przód powinno się dawać "grippy" oponę, a na tył "fast rolling". Czyli nie dość, że różne, to jeszcze nieintuicyjnie (skrzywienie z motocykla mam takie, że na tył szersza, a w rowerze będzie raczej na odwrót).
patronat
04-03-2025, 19:03
No. Dlatego fabryka mój rower wypuściła na 2.8 z tyłu i 2.6 z przodu.
Co do gór, to od jutra ma być po 17c do końca tygodnia.
siemalysy
04-03-2025, 19:26
To prawda. U nas też ma być w weekend ciepło. Tylko, że wyżej w górach, to bagno, na ok 1000 m pewnie jeszcze śnieg.
patronat
04-03-2025, 19:48
Dlatego my do BB jedziemy. Tam błota w zasadzie nigdy nie ma.
siemalysy
04-03-2025, 20:10
To fakt. Co dokładnie planujecie? Pytam z ciekawości. Zastanawiam się na jakiej wysokości zaczyna się śnieg.
Przy okazji, że jestem nadzwyczaj aktywny dziś, to zapytam. Napiszcie mi proszę, czy dobrze pamiętam, że tarcze Sram i Shimano mają taką samą grubość?
Jutro wieczorem bedzie nadzór nad bike fittingiem pani kretowej.
Tupie to to nóżkami jak małe bobo...
A mnie coraz bardziej chętliwość na nowe kółka nawiedza...
Żałuję, że kupiłem opony z beżowym bokiem, sa po prostu brzydkie, brzydko pomarańczowe. Bontrager mial ładne ciemnobrązowe boczki. Tufo ma sraczke...
Choc ta sraczka nie umywa sie do żółci challenge.
Następne opony będą miały brązowe boczki, albo będą Czarne. Najchętniej zmieniłbym od razu, ale szkoda aktualnych nie zajeździć....
Ivy Mike
04-03-2025, 22:27
No. Dlatego fabryka mój rower wypuściła na 2.8 z tyłu i 2.6 z przodu.
Wesoło się to musi toczyć :-D
Kiedyś miałem w Konie 29x2.6 (choć wychodziła na 27.5x2.8) ale do czego zmierzam - pojechałem nią do pracy, 17km asfaltem. Była różnica, w stosunku do codziennych dojazdów na węższej gumie.
Teraz w Karambie jest czycalealbowcale ale tych opon to aż szkoda na asfalt. Za komplet opon do auta, ze średniej półki dałem niewiele więcej niż za parę rowerowych.
siemalysy
04-03-2025, 22:31
Jutro wieczorem bedzie nadzór nad bike fittingiem pani kretowej.
Tupie to to nóżkami jak małe bobo...
A mnie coraz bardziej chętliwość na nowe kółka nawiedza...
Żałuję, że kupiłem opony z beżowym bokiem, sa po prostu brzydkie, brzydko pomarańczowe. Bontrager mial ładne ciemnobrązowe boczki. Tufo ma sraczke...
Choc ta sraczka nie umywa sie do żółci challenge.
Następne opony będą miały brązowe boczki, albo będą Czarne. Najchętniej zmieniłbym od razu, ale szkoda aktualnych nie zajeździć....
To będzie ważny dzień dla Waszego rodzinnego rowerowania :)
Co do opon, to mnie Panie Sebastianie proszę nie straszyć. Właśnie chcę kupić Tufo z brązowym, sraczkowatym bokiem.
- - - - kolejny post - - - - - -
Zapomniałem dopisać. Mnie też chętka na nowe kółka trzyma od pewnego czasu ;)
Ale wiesz Twoim kolorze ramy bedzie raczej spoko.
U mnie w słońcu wygląda jak but adidasa.
siemalysy
04-03-2025, 23:16
No dobra. Się zobaczy. Założe pomarańczowe wentyle do kompletu, bo został mi długi komplet z Fuela. Może nie będzie pstrokato.
Forum znów się krzaczy. Na Operze wejść nie mogę.
Wind Mill
04-03-2025, 23:43
Chciałem coś sprawdzić w specce ostatniego zanabytku (traktorka), zatem googlam Muirwoods 2024 i skierowało mnie na US stronę.
A tam: (https://www.marinbikes.com/bikes/2024-muirwoods)
The New Marin Muirwoods: Travel Made Fun
Get in car. Cough. Engine. Reverse. Drive. Lights. Drive. Traffic. Drive. Traffic again. Drive. Pedestrian crossing. Drive. Hot, A/C. Drive. Lights. Drive. Miss turning. Stop. 180. Drive. Shouty person. Drive. Lights. Nearly there, come on. Drive. Can’t park. Gas station. Refuel. Pay. Ouch. Drive home. Pay parking fine.
Get on bike. Hit the pedals. Drop the curb. Sprint. Up the bank. Pump for speed. Nail the turn. Left/right. Back onto road. Spin the legs. Lights. Breathe. On the power. A breeze. Wave to the person with the nice bike. Tuck for speed. A waft of coffee. Freewheel the long hill. Stop, pedestrian. Likes your bike. Smile. Pedal. Cruise the s-bends. Big phat skid. What a blast. Repeat?
Travel the fun way with the new Marin Muirwoods.
Modern transport for the urban jungle and countryside adventures.
Boasting Two-Wheel Technology™ for a fast, safe, and clean journey.
Innovative features include:
Zero emissions
Dual-piston motor
Food-based energy
Built-in entertainment
Air conditioning
EasyParking™
1 hp
Unlimited range
Superduperchargers at all cafés worldwide
Zero to smile in 0.001s
Other features include:
Elegant steel tubing
Powerful disc brakes
Front and rear storage
Puncture protection
Around-town gearing
Fender mounts
Reflective frame and tire logos
Honest pricing
The new Marin Muirwoods: Travel Made Fun.
:mrgreen:
Kojarzy ktoś może kompresorek aku, którego obudowa byłaby przystosowana do przewożenia w koszyku na bidon?
patronat
05-03-2025, 08:56
To fakt. Co dokładnie planujecie? Pytam z ciekawości. Zastanawiam się na jakiej wysokości zaczyna się śnieg.
Przy okazji, że jestem nadzwyczaj aktywny dziś, to zapytam. Napiszcie mi proszę, czy dobrze pamiętam, że tarcze Sram i Shimano mają taką samą grubość?
Nelka jest o złamaniu żebra, wiec pojedziemy rozruchowo. Najprawdopodobniej spod Dębowca na Cyberniok, jakimś singlem do zapory w Wapienicy, potem na Szyndzielnie, no i w dół się okaże czym - w zależności od samopoczucia. 25-30 km, max 1300 w pionie myślę. Jeśli pogoda się utrzyma śniegu nie będzie wcale. Zresztą jak byłem ostatnio to nie było, niby coś dosypało ale z tego co wiem to niewiele.
Standart tarczowaty 1,8mm, Magura ma 2, w w Gustavie chyba 2.1 albo 2.2. To był jeden z powodów dla którego robiłem shigure.
siemalysy
05-03-2025, 09:55
Rozumiem.
Nieprzyjemna kontuzja żeber.
Patrzyłem na kamerki wczoraj i na Szyndzielni było biało. Trudno określić ile tego śniegu.
Kojarzy ktoś może kompresorek aku, którego obudowa byłaby przystosowana do przewożenia w koszyku na bidon?
Ja nie kojarzę, ale mogę polecić swój, bo mały i wszędzie wejdzie, użyłem już naście razy do dopompowania i działa to dorbze: https://www.flextail.com/pl-pl/products/mala-pompa-rowerowa-pro-120psi-wysokocisnieniowa-pompa-rowerowa-z-wyswietlaczem-led
Mają chyba jeszcze mniejszą, ale nie znam.
Ogólnie problem z kompresorkami chyba jest taki, że nie lubią się z wodą ;), zatem pewnie musiałby być w jakiejś obudowie dodatkowo montowany do koszyczka, z takim rozwiązaniem się nie spotkałem.
grissley
05-03-2025, 11:09
Ten kompresor to zamiast zwykłej pompki? Na okoliczność złapania gumy?
patronat
05-03-2025, 11:41
Rozumiem.
Nieprzyjemna kontuzja żeber.
Patrzyłem na kamerki wczoraj i na Szyndzielni było biało. Trudno określić ile tego śniegu.
https://stream.bbosir.bielsko.pl:8888/stok_gorna/
po lewej stronie masz faktyczny stan sniegu w okolicy - tamtedy zreszta podjezdzamy. Na cybernioku ostatnio jak tylko wjechałem w las było tak:
86440
Ten kompresor to zamiast zwykłej pompki? Na okoliczność złapania gumy?
Do tego samego, do czego zwykłej pompki się używa, tak.
Kupiłem jakoś po tym materiale, wykorzystując kod od gościa. https://www.youtube.com/watch?v=c94LPyS2FwA
Ja nie kojarzę, ale mogę polecić swój.
Dzięki. U mnie tylko mocowany do roweru wchodzi w rachubę, obecnie mam jakąś pompkę Lezyne co wygląda jak mini pompka podłogowa. Jeżeli chodzi o samo pompowanie to jest znacznie lepsza niż zwykła pompka ręczna, bo można ją oprzeć o podłoże i przytrzymać stopą, ale jeżeli chodzi o szybkość użycia to jednak trzeba ją mierzyć kalendarzem. Końcówką wężyka jest wkręcana w podstawę pompki, żeby wężyk ładnie oplatał rękojeść. Niestety ktoś wymyślił, że tam będzie gwint drobnozwojowy, dzięki temu odkręcenie trwa długo, bo dostęp z jednej strony ogranicza cylinder pompki, a ponowne wkręcenie trwa wieczność, bo trzeba dobrze trafić, żeby nie wkręcić krzywo i nie uszkodzić gwintu. Zatem szybka akcja, że co jakiś czas dopompuję oponę, żeby jakoś dojechać i zająć się tematem w domu trochę pali na panewce przez długi czas obsługi pompki.
Jest mały, ale do pojemnika Pro może nie wejść. Nie masz czasem takiego pojemnika, żeby sprawdzić?
Mam wolny jeden koszyk w Hultaju i dlatego pomyślałem o kompresorku. Obecnie mógłbym wozić w kieszonce, ale za chwilę zrobi się całkiem ciepło i wtedy latam w oddychającym T-shircie i nie mam kieszonek, a w spodenkach nie lubię mieć niczego innego niż klucze do chaty i moniaki do myjki.
Nie mam niestety, dzisiaj będę w jednym sklepie, jak by jakimś cudem mieli, to sprawdzę.
Ciekawe czy by się zmieściło do małego jackpaka pomiędzy sztyca a rama.
Torebuń więcej też nie chcę. Hultaj ma wyglądać stylowo, możliwe, że weszłoby do pojemnika zamykanego na suwak, ale ten pojemnik nie jest wodoodporny. Zardzewiały mi klucze w takim od mycia roweru na myjce.
Nie wi3m jaki otwor jest w pro, wstępnie przyłożyłem do bidonu camelbacka i nie wchodzi, chyba, żeby lekko ścisnąć xD
86441
Dzięki. Mierzyłem Pro i w tym miejscu, gdzie cięciwa otworu ma 32 mm, to prostopadła do niej cięciwa ma 50 mm.
Możliwe, że weszłoby po ściśnięciu, ale nie wiem czy by wyszło, bo pojemnik ma kryzę wokół otworu.
siemalysy
05-03-2025, 18:08
crusiek
Sebastian, widziałem ten film, który dodałeś w temacie akumulatorowej pompki. Rzeczywiście się sprawdza?
Zapowiada się ciekawa pogoda w weekend, który zaczynam już w piątek :) W piątek mam nadzieję coś pojeździć.
Mnie się sprawdza Michale, kwestia tylko jak długo, to się dopiero okaże:)
Co do pogody, to prawda, kupiłem już jaki czas temu bilet regio na niedzielę do Elbląga, ale nie wiem czy mi się uda z niego skorzystać, żeby potem na kołach wrócić do GDA.
siemalysy
05-03-2025, 18:38
Ślicznie dziękuję za zaspokojenie mojej ciekawości :)
Fajny pomysł. Nie byłem nigdy w Elblągu, jedynie przejazdem. Kiedyś jak z Mazur jeździłem nad morze, to właśnie przez Elbląg.
W piątek w fajne miejsce pojechałbym, ale na razie nie mam pomysłu.
Elbląg całkiem spoko, w sensie starówki.
Administracyjnie tylko ciągnie się jak wakacje. Jechałem wzdłuż zalewu i już dawno zapomniałem, że jechałem przez miasto, a tu nagle po chyba kilkunastu kilometrach tabliczka z przekreślonym "Elbląg".
Nowe bobo już w rodzinie.
86442
siemalysy
05-03-2025, 21:21
Ładniejszy od Twojego :)
Graty dla małżonki :) Niech zadowolenie nie znika z twarzy :)
Ładniejszy od Twojego :)
Graty dla małżonki :) Niech zadowolenie nie znika z twarzy :)To prawda mości siemalysy.
Jest banan, bedzie jeżdżone, tylko pare operacji muszę tu jeszcze wykonać xD
siemalysy
05-03-2025, 21:41
Oby nie na otwartym sercu :-D
Siodło mocno w dół patrzy. Dobrze widzę? Czy to przekłamanie?
No, no. Ładne cacko.
Graty, i tradycyjnie, niech noga podaje.
To co ma tu moje zazdro, to rama przygotowana pod udh
Oby nie na otwartym sercu :-D
Siodło mocno w dół patrzy. Dobrze widzę? Czy to przekłamanie?To takie wrażenie, bo rama jest prosto do podłoża. A przecież ma slopping
siemalysy
05-03-2025, 22:33
No tak. Widać przecież, że koła nie są na jednym poziomie.
grissley
06-03-2025, 00:21
Jak zdyboo napisał o kompresorze do koszyka to stanęło mi przed oczami coś wielkości akumulatora jadące w takim koszyku na kierownicę
https://reverse.sklep.pl/userdata/public/gfx/25716/b19c6e80190c92118d0d79841c48f00f.jpg
;)
Ja mam pompkę Lezyne HV - wagowo podobnie jak ten kompresorek. Chyba się nie skuszę - jakoś jednak mnie uwiera koncepcja pompki tylko na prąd...
To co ma tu moje zazdro, to rama przygotowana pod udhTo jakiś święty graal ten UDH?
Nie, ale przygotowany na standard przyszłościowo.
Druga sprawa, uniwersalne haki, nawet jak korzystasz ze starszego patentu.
https://www.decathlon.pl/p/hak-przerzutki-sram-udh/_/R-p-338091?mc=8734640&msclkid=09a7197775061e86a7c57ebe311459ba&utm_source=bing&utm_medium=cpc&utm_campaign=pl_t-perf_ct-shopp_ts-bra_f-cv_o-roas_xx-bing-pla-brand&utm_term=4586475322312808&utm_content=all%20decathlon
patronat
06-03-2025, 10:18
Legenda głosi że jest z nimi problem - jeśli przerzutka jest mocowana bezpośrednio do ramy, to po pierwsze trudniej się ją ustawia (ale do ogarnięcia z apką srama) a o drugie w skrajnym przypadku po odpowiednim uderzeniu nie odkształca się hak (pewnie dlatego że go nie ma) ale za to uszkodzeniu może ulec rama. Pisze o tym że to legenda, bo zdjęcie tak uszkodzonej ramy już widziałem, ale nie do końca wierzę we wszystko co w internetach jest umieszczane. Natomiast niewątpliwą zaletą jest sam hak UDH. Jest po prostu jeden i nie trzeba się do swojego producenta udawać po jakiś wymyślny iż reguły akurat niedostępny. Przy okazji on się nie wygina bo to kompozyt, po prostu się łamie i tyle, więc odpada proces prostowania i szukania problemów e zmianie biegów.
Jak tylko zobaczyłem pierwsze przerzutki Sram dedykowane do bezpośredniego montażu, to sam się zacząłem zastanawiać czy to nie będzie powodowało zbyt dużych obciążeń dla ramy w razie strzała w przerzutkę, ale raz, że zakładałem, że to jest z alu, a dwa, skoro wymaga dedykowanej ramy, to przynajmniej część producentów ją tam wzmocni.
Skoro to jednak jest kompozytowe to zmienia nieco postać rzeczy. Choć MZ nie na lepsze. Ja zapasowy hak mam zawsze przy rowerze, wrzucony do pojemnika na narzędzia. Oprócz MTB, bo tam hak jest zamocowany jako jeden z zawiasów zawieszenia i dodatkowo wokół osi, zatem w terenie i tak ciężko byłoby to wymienić.
Dwa, prostowanie haka alu to jest doraźne tylko, na czas dokończenia wyjazdu, potem wymieniasz. Jak pogniesz hak alu to przynajmniej jest opcja wyprostowania go w terenie, nawet jak jako tako się to uda, to zwykle te kilka biegów masz do dyspozycji.
Skoro kompozyt strzela, to wymieniasz lub robisz SS o ile masz skuwacz.
Działa Wam dobrze wyświetlanie aktywności na Stravie?
U mnie jest jakiś chaos z datami. Aktywności z dziś potrafią mi się wyświetlić gdzieś nisko na "fidzie".
Zmieniłem ustawienie na "Latest", ale nic to nie dało.
Staram się raz dziennie przejrzeć Stravę, dać kudosy, obejrzeć zdjęcia i zobaczyć co tam ludkowie pojeździli, pobiegali czy popływali. Zwykle jak dochodziłem do pierwszego pomarańczowego kudosa to wiedziałem, że już wszystko niżej widziałem, a teraz mam jakiś chaos.
siemalysy
06-03-2025, 17:56
zdyboo
Tomek, mam tak samo. Jak dobrze pamiętam, to we wtorek lub środę zauważyłem ten chaos.
Mam to samo mości zdyboo.
Rzeźnia, nie wiem, czy to nie ma związku z ograniczeniem API, które niedawno miało u nich miejsce
patronat
06-03-2025, 17:57
Raport sytuacyjny:
Dwa światy. Jedyne miejsce ze śniegiem i błotem jakie dzisiaj widziałem:
86456
Szczyt Cybernika:
86457
Nawet za bardzo rowerów nie ubłociliśmy
86458
I temperatura po jeździe:
86459
siemalysy
06-03-2025, 18:03
patronat mogliście pojechać wyżej. Wtedy bym wiedział ile śniegu jest. Z kamerek ciężko wywnioskować.
u mnie w miarę ok,
proszę ja Was masakra z tą pogodą, chciałbym coś w niedzielę pojechać, ale ... rano 0 st, a potem 18st, trzeba by brać jakąś sakwe na te ciuchy, bo 18st to już na krótko [emoji6]
a co do flary to najlepsze na świecie przy zjeździe to dropper, dupa w dół i dolny chwyt, wtedy flara jest ideolo, aż chyba zwiększę kąt w monsterze
siemalysy crusiek
Michał i Sebastian, dzięki. Tak, też zauważyłem to kilka dni temu. Kilka dni temu też się delikatnie zmieniło wyświetlanie własnej aktywności w apce. Znaczy mapka jest na samej górze
patronat
Lekka masakra z tą pogodą. Rano, znaczy o 6 jest 0~+3 i w zasadzie pizga jeszcze. Jak wracam o 14 to już w zasadzie mógłbym na krótko, dziś było 21 stopni. W lecie przy takiej temperaturze nawet nie myślałbym o grubszych ciuchach. Niestety nie mam miejsca na wożenie dwóch kompletów ciuchów, zatem tylko kalesony termiczne idą do torby i lżejsze rękawice zakładam. O dziwo wełniana bluza z Deca jakoś daję radę i nie przegrzewam się.
To prawda, na powrocie spocilem sie jak kret po wykopaniu norki...
siemalysy
06-03-2025, 18:21
U nas tak jak u Was. 1 °C rano po szóstej i 19 °C po piętnastej. Dawno nie było tak ciepło.
patronat
06-03-2025, 18:42
patronat mogliście pojechać wyżej. Wtedy bym wiedział ile śniegu jest. Z kamerek ciężko wywnioskować.
Na szlakach sucho. Do soboty na pewno stopi się reszta śniegu. Został tylko na sztucznie naśnieżanych stokach. Na szczycie Szyndzielni podejrzewam, że tam gdzie było udeptane lodowisko to pewnie trochę błota zostanie. Tam gdzie las i drzewa suszą totalna.
A ja z takim pytaniem - czy warto kupić amortyzowany mostek redshifta?
siemalysy
06-03-2025, 19:45
Na szlakach sucho. Do soboty na pewno stopi się reszta śniegu. Został tylko na sztucznie naśnieżanych stokach. Na szczycie Szyndzielni podejrzewam, że tam gdzie było udeptane lodowisko to pewnie trochę błota zostanie. Tam gdzie las i drzewa suszą totalna.
patronat rozumiem. Za daleko mam jednak, żeby nie trafić i taplać się w śniegu i błocie :)
- - - - kolejny post - - - - - -
A ja z takim pytaniem - czy warto kupić amortyzowany mostek redshifta?
Nie pomogę, ale jak dobrze pamiętam, to kipcior ma mostek taki lub podobny.
gavin na pewno ma taki, w lipcu jeszcze miał.
Dzięki. Zastanawiam się. Nie jest to jakaś konieczność. Po 200km zaczynam odczuwać sztywność gravela....a czasami wystarczy mi 150km ;)
No wiesz Radek Gołębiewski ma, to wypadałoby ;)
A to chyba najlepsza reklama na dlugie dystanse gravelem :)
No wiesz Radek Gołębiewski ma, to wypadałoby ;)
A to chyba najlepsza reklama na dlugie dystanse gravelem :)
Tego nie wiedziałem.....być jak Radek...no no no ;)
Tak mi się rzuciło, bo akurat słucham z nim nowego odcinka podcastu w temacie Atlas Mountain Race no i byla mowa o redshifcie, że uzywa.
Tak, mam i kupiłbym ponownie. Do tego w oponkach poniżej 2bar i jest naprawdę komfortowo.
robanto Ja kupiłem po pierwszej jeździe na gravelu ;) Warto, polecam. A z RS Rudy do kompletu działa jeszcze lepiej ;)
siemalysy Wjechałem dzisiaj do lasu gravelem i lód spotkałem na 500m
86460
Na 650 nawet widziałem śnieg w miejscu gdzie słońce nie dochodzi. Ale tak realnie to chyba dopiero od ok 900-1000m w górę będzie biało. Nie jest idealnie sucho ale można próbować góry atakować. I to przyjemne 20 stopni :) Ale jak zjechałem w dół, byłem koło strumienia, a słońce zaszło za pagórkiem to orzeszku.... Aż by się chciało kurtkę ubrać :)
siemalysy
06-03-2025, 20:13
kipcior dziękuję za info.
W takim razie jutro definitywnie odpuszczam góry i pojadę chyba na rekonesans po Ponidziu.
kipcior, gavin - dzięki za info. Zatem może się zdecyduję :)
siemalysy
07-03-2025, 23:35
good evening
Zdrówko :)
Ale tylko jedno? Tylko dla siebie ;)
Panowie dobrze pamiętam, że opony Tufo przed założeniem warto obrócić na lewą stronę na jakiś czas?
siemalysy
07-03-2025, 23:49
Już się sezonują.
Dziękuje za odpowiedź :)
Żadnej z 5 Tufo nie obracałem. Ale też nie słyszałem o tej teorii ;)
siemalysy
07-03-2025, 23:57
Zdaję się, że w tym wątku o obracaniu czytałem. Juro chce je założyć. Tylko muszę "mleko" dokupić, bo zostało mi jedno opakowanie 90 ml.
Należy obrócić jeżeli na kompresor nie chcesz sie udać!
siemalysy
08-03-2025, 09:49
Oponki sezonują się od wczoraj. Dziś może będzie fajna akcja ;) Muszę wentyle kupić, bo tylko pomarańczowe mi zostały.
86481
Dobrego dnia :)
O i to mi się podoba. Krótka dyskusja i koła się przyturlały.
Ja się powoli zbieram na wiełosipjeda.
Dobrego dnia.
Uuu bedzie jeżdżone.
Dzis trzeci dzień bardzo ładnej pogody, przynajmni3j w dzień, bo rano i wieczorem nadal zimnica.
Ale jest słoneczko, ludzie wypelzli z norek jak lemmingi i zrobiło się ciasno na ścieżkach.
Zaraz zabiorę małżowinę, żeby się kawałek przejechała i pouczyła trochę na spd, a potem mam zabookowane place zabaw z młodszym synem. S3zon niby sie zaczyna, ale jakieś sniegi mnie tu pokazują na prognozach :)
patronat
08-03-2025, 12:58
I znów mycie roweru. I znów w korbach piszczy… sezon rozpoczęty na całego!
Gdyby ktoś szukał, zwłaszcza do emtb, mistrzostwo świata:
86483
- - - - kolejny post - - - - - -
Tak BTW, rower to też sztos totalny. Chciałem wymienić w tym roku, bo jednak uznaje wyższość Boscha nad Shimano, ale przemyślałem spokojnie i zostałem na ten sezon przy Kellysie. Nie ukrywam, że włączyła mi się głupawka i jak za młodych lat mnie trochę poniosło. 190 tętno na zjeździe. Ponad 40 km/h na singlu z Cybernioka. No i rower na totalnym lajcie bez wzruszenia. Mega sprzęt. Naprawdę go lubię!
86484
Ja dziś też w końcu polatałem. Wmordewind na powrocie zrobił siekę z mojej wytrzymałości.
Co ciekawe telemetria twierdzi, ze to w sumie nic takiego nie było, zwykła przejażdżka, tylko czemu prawie umarłem.
86487
Czekpoint na ten sezon. Nowe opony, Pirelki Cinturato Adventure i nowa owijka. Ergon, ale tym razem dedykowana do gruza (3 mm), a nie do szoszona z plusem (2,5 mm).
Beżowy bok opon znacznie ciemniejszy niż Tufo, ale całkiem dobrze siedzi ten kolor w tej fioletowo bordowej kolorystyce.
Poza tym wymiany eksploatacyjne: linka, pancerz i olej w heblach. Reszta to sejmoltszit.
siemalysy
08-03-2025, 20:07
U nas też wieje. Może nie mocno, ale jadąc pod wiatr czuć ten opór. Wczoraj też wiało i momentami miałem już dość wiatru. Tomek, / zdyboo / "koza" prezentuje się dobrze. Owijka ma podobny kolor do Supacaz, którą nawinąłem na kierowcę.
Wczoraj śmigałem sobie po Ponidziu, a w Łodzi kurier dostarczył nowe kółka Evanlite New Gravel do Checkpointa :) Wersja z piastami DT350 i szprychami DT Aerocomp. Dziś zabrałem się za wymianę. Poszło sprawnie i bez przygód. Różnica kompletnych kół (z zamontowanymi tarczami, kasetą i z zalanym uszczelniaczem) wyszła 358 gramów. Nie wiem czy dużo, czy mało. Razem z kołami zmieniłem opony. Bontragerowe GR1 o szerokości 40 mm zastąpiły Tufo Thundero HD 44 mm.
86489
siemalysy
Dzięki Michał, Twoja też.
Dziś jak odpoczywałem przy piwku nad Odrą w Urazie to też przyjechał kolo Checkpointem z dedykowaną torbą, tylko akurat miał czerwoną ramę. To chyba też ALR 5, czyli specka jak w Twoim. Ten czerwony bardzo żarówiasty
siemalysy
09-03-2025, 00:27
We wtorek, a może w środę, zdałem sobie sprawę, że muszę trochę zwolnić i odpocząć. Pojawił się wtedy pomysł, urlop w piątek. Chwilę po nim pojawił się pomysł, żeby odpoczywać na rowerze.
Piątkowego poranka budzik zadzwonił kwadrans po czwartej. Cholernie nie chciało mi się wstać, więc podniosłem się dopiero pół godziny później. Spakowałem się dzień wcześniej, więc wystarczył mi standardowy ogar i byłem gotowy do drogi. Z Łodzi ruszyłem ok. 5:30. Droga się ciągnęła, ale na Kielce jeździ się nieciekawie. Przed dziewiątą dojechałem na parking w Pińczowie. Przebrałem się, wyciągnąłem rower z auta, uzupełniłem bidony wodą i byłem gotów do jazdy.
Ruszam przez centrum miasta przy Placu Wolności. Mijam ścianę z muralem Sowy, jednak jest w stanie fatalnym, więc nawet nie zatrzymuję się na fotę. Objeżdżam Zalew Pińczowski północną stroną. Przy zalewie stoi pomnik samolotu. Robię fotkę i cisnę na drugą stronę. Od południa jadę wałem i z jednej strony mam zalew a z drugiej rzekę Nida. Dystans po wale jest krótki i jedzie się po nim nieprzyjemnie. Z wału zjeżdżam na DW766 i trzymam się jej przez kolejne 1,5 km. Mijam Starorzecze Nidy i 500 m dalej odbijam na drogę lokalną, która prowadzi lasem. Asfalt jest w dobrej kondycji a kilometry szybko znikają. Kilka chwil później jestem już w Młodzawach Dużych. Żegnam się na kilka godzin z Nadnidziańskim Parkiem Krajobrazowym. Pięciokilometrowy odcinek bez historii. Kilometr dalej, w Młodzawach Małych odbijam na wąską drogę i w końcu coś się zaczyna dziać. Mijam pierwszego tego dnia Świątka, czyli świętą figurę Ponidzia. Minę ich tego dnia wiele, a pewnie wielu też nie zauważę. Droga zaczyna się wznosić w górę i oznacza to, że zaczynam pierwszy podjazd. Nachylenie przyjemne, jedynie ostanie 200 metrów robi się stromo. Na końcu podjazdu jestem przy kościele w Młodzawach. Miejsce znajome, byłem tam raz kilka lat temu. Za kościołem kończy się asfalt i zaczyna polna droga na której końcu jest wąwóz lessowy. Zanim jednak oddam się przyjemności zjazdu w wąwozie, zatrzymuję się, żeby zrobić fotkę ponidzkiemu świątkowi. Ruszam w dół, zjazd nie jest długi, ale fajny.
Wyjeżdżam z Mozgawy asfaltem i jadę skrajem Kozubowskiego Parku Krajobrazowego. Mijam Kozubów i Zagaje Dębiańskie. Opuszczam też na pewien czas Kozubowski Park Krajobrazowy. W Dębianach odbijam na drogę polną, ale muszę zawrócić, bo po ok. 100 metrach okazało się, że jest nieprzejezdna. Jadę więc drogą asfaltową Dębiany - Stradów. Z drogi pojawia się widok grodziska, do którego zmierzam. W Stradowie odbijam na grodzisko. Miejsce popularne wśród fotografów. Wiele tam się zmieniło przez te kilka lat. Powstała droga uławiająca dostęp do tego miejsca. Na grodzisku pojawiły się drewniane kładki dla zwiedzających, a także możliwość obejścia całego grodziska.
Ruszam ze Stradowa przez Zagaje Stradowskie do Woli Chrobeskiej. Pomiędzy tymi miejscowościami znów melduje się w Kozubowskim Parku Krajobrazowym. W Woli Chrobeskiej skręcam w prawo na Odrzywół. Fajna droga, z której przy dobrej pogodzie i przejrzystości ujrzeć można Beskid Wyspowy. Za Odrzywołem mam już największe górki za sobą. Za mną już 37 km i 430 m w górę. Przed Wiślicą przejeżdżam przy kolejnym sporym kościele w Jurkowie. Trzy kilometry dalej w Koniecmostach odbijam na szlak niebieski, którym dojeżdżam do Wiślicy. Przejeżdżam nad rz. Nida i odbijam w prawo do kolejnego grodziska. Jest do Grodzisko Wczesnośredniowieczne. Nie byłem tam, więc chętnie wchodzę z rowerem na nie. Kilka minut postoju, to dobry moment na zmianę odzieży, bo zrobiło się ciepło. Z grodziska ruszam do centrum do sklepu. Uzupełniam bidony, jem i jestem gotów by jechać dalej.
Wiślicę opuszczam szlakiem niebieskim i trzymam się go aż do Chotelu Czerwonego. Tam zmieniam szlak na niebieski, tylko inny i cisnę do Skrocic. W ich rejonie znajduje sporo jaskiń. Za Srocicami opuszczam szlak niebieski i mam zjechać na drogę polną. I znów to samo, droga nieprzejezdna. Sprawdzam na mapie jak to objechać. Okazuje się, że jestem prawie w mieście Busko-Zdrój. Jadę więc obrzeżami miasta i szlakami rowerowymi. Piętnaście kilometrów przed metą melduje się przy ostatnim ciekawym miejscu. Jest nim Sosna Pospolita. Ja bym napisał inaczej, że niepospolita i w dodatku na szczudłach. Przed sosną zaliczam jeszcze solidny zjazd po korzeniach, na których mnie konkretnie wytrząchało.
Do mety zostało mi 14 km. Ruszam szlakiem rowerowym na Grochowiska. W nich znajduje się głaz upamiętniający Bitwę pod Grochowiskami. Dalej zjeżdżam z asfaltu i zaczyna się dyskoteka. Radzę sobie z niedoskonałościami nawierzchni i jestem już na obrzeżach Pińczowa. Oczywiście znów znajduje się w Nadnidziańskim Parku Narodowym. Do miasta wdzieram się przez dziurę w płocie. Miałem farta, że tam była, bo bym musiał wracać. Natrafiam jeszcze na remont drogi, który udaje się pokonać i mogę zacząć finiszować. W końcu docieram na parking i kończę udany wyjazd.
Przejechałem 86,8 km i 810 m w górę. Pogoda spoko, może poza wiatrem. Trasa jak na pierwszy wypad może być.
Fotki:
86495
Pińczów. Nad zalewem.
86496
Nida.
86497
Kościół w Młodzawach.
86498
Wąwóz i świątek.
86499
Premiumy.
86500
Pomnik w Byczowie.
86501
Pińczów i okolica. Czyli w górę , w dół i znów w górę.
86502
Grodzisko Stradów.
86503
Grodzisko Stradów.
86504
Grodzisko Stradów.
86505
Kościół w Jurkowie
86506
Grodzisko wczesnośredniowieczne w Wiślicy.
86507
Grodzisko wczesnośredniowieczne w Wiślicy.
86508
Okolice Skrocic.
86509
Sosna Pospolita. Busko-Zdrój.
86515
Głaz upamiętniający Bitwę pod Grochowiskami.
86510
Okolica Pińczowa.
86511
Okolica Pińczowa.
86514
Okolica Pińczowa.
86512
Okolica Pińczowa.
86513
Dziura w płocie.
grissley
09-03-2025, 04:27
Dużo tych fotek - czyżby postój co kilometr?
Ja to mam problem ze zdjęciami na rowerze - jak już jadę, to niespecjalnie lubię się zatrzymywać...
Dzięki Michał za relację. Tereny dla mnie kompletnie nieznane.
We wtorek, a może w środę, zdałem sobie sprawę, że muszę trochę zwolnić i odpocząć. Pojawił się wtedy pomysł, urlop w piątek. Chwilę po nim pojawił się pomysł, żeby odpoczywać na rowerze.
Bardzo fajny ten odpoczynek :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.