PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 [135] 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

crusiek
14-04-2023, 22:32
Na to wygląda [emoji846]

siemalysy
15-04-2023, 05:36
Te ścieżki, to chyba nowość? Widziałem gdzieś, że będzie w weekend otwarcie tego.

crusiek
15-04-2023, 07:37
Stare jak Piorun ;)
Możliwe że jakieś zmiany były i może dlatego, ale jakoś nie interesowałem się tematem.

siemalysy
15-04-2023, 07:50
A... To może to było coś jako otwarcie sezonu, a nie ścieżkek [emoji6]

Fajnie, że pada deszcz, bo od nadmiaru słońca już powoli wariowałem [emoji6]

Ciekawe jak mocno dziś dupe zmoczy...

Miłego dnia Panowie [emoji3]71243

crusiek
15-04-2023, 08:03
A... To może to było coś jako otwarcie sezonu, a nie ścieżkek [emoji6]

Fajnie, że pada deszcz, bo od nadmiaru słońca już powoli wariowałem [emoji6]

Ciekawe jak mocno dziś dupe zmoczy...

Miłego dnia Panowie [emoji3]

Miłej zabawy :)

Wind Mill
15-04-2023, 08:32
Te ścieżki, to chyba nowość? Widziałem gdzieś, że będzie w weekend otwarcie tego.

Stare jak Piorun ;)
Możliwe że jakieś zmiany były i może dlatego, ale jakoś nie interesowałem się tematem.

A... To może to było coś jako otwarcie sezonu, a nie ścieżkek...

Ścieżki nabyły "oficjalności" i "legalizacji":

https://rowery.trojmiasto.pl/Trasy-rowerowe-w-TPK-juz-legalne-n177046.html



... Miłego dnia Panowie

Wzajemnie, mało mokrego szlaku! :)

crusiek
15-04-2023, 09:54
No w końcu....

LeonardZelig
15-04-2023, 13:51
Po południu ma padać, więc sobie zrobiłem poranny rekonesans. Chciałem przy okazji przetestować nawigację Komoota, jednak wyznaczając trasę do Goczałkowic Zdroju nie sądziłem, że będzie mnie usilnie prowadził dwupasmówką. Na szczęście tylko fragmentami, więc wyłączyłem telefon, włączyłem myślenie i zamiast forsować ul. Wenecja, której nazwa wzięła się prawdopodobnie z faktu, że jedynie łodzią można by dziś ją przejechać, wróciłem do domu wzdłuż rzeki Wapienicy - widoki wynagrodziły nawierzchnię wału.

1.
71247

2.
71248

3.
71249

4.
71250

5.
71251

crusiek
15-04-2023, 14:14
U nas się też niedługo rozpada, może jutro rodzinnie gdzieś się wybiorę, tym czasem widzę, że mobilny serwis rowerowy zawitał na osiedle, może z lenistwa podejdę z tematem sterów, co 10 głów to nie jedna :)

kipcior
15-04-2023, 15:30
Zrobiłem drugą 50 w tym roku. Chwalić się nie ma czym, choć umieram trochę mniej. Jeszcze tak ze 20 razy i już jakoś to będzie ;)

Góry. To może kiedy indziej ;)
71252
Trzeba stawy rozprostować
71253
Dobrze się poturlać po płaskim. Przynajmniej wydaje się, że jest dobrze. Dopóki wieje w plecy ;)
71254
Na Moskwę!
71255

crusiek
15-04-2023, 16:43
Przynajmniej zrobiłeś drugą, ja dopiero chyba piersią :D
Widzę, że czołgi złapały gumę :D

siemalysy
15-04-2023, 21:26
Miłej zabawy :)

Dzięki :)


Ścieżki nabyły "oficjalności" i "legalizacji":

https://rowery.trojmiasto.pl/Trasy-rowerowe-w-TPK-juz-legalne-n177046.html

Wzajemnie, mało mokrego szlaku! :)

Dzięki :)


Po południu ma padać, więc sobie zrobiłem poranny rekonesans. Chciałem przy okazji przetestować nawigację Komoota, jednak wyznaczając trasę do Goczałkowic Zdroju nie sądziłem, że będzie mnie usilnie prowadził dwupasmówką. Na szczęście tylko fragmentami, więc wyłączyłem telefon, włączyłem myślenie i zamiast forsować ul. Wenecja, której nazwa wzięła się prawdopodobnie z faktu, że jedynie łodzią można by dziś ją przejechać, wróciłem do domu wzdłuż rzeki Wapienicy - widoki wynagrodziły nawierzchnię wału.




Fajnie pokręcone :) Fajne fotki :)


Zrobiłem drugą 50 w tym roku. Chwalić się nie ma czym, choć umieram trochę mniej. Jeszcze tak ze 20 razy i już jakoś to będzie ;)

Góry. To może kiedy indziej ;)


Ładnie :) Fajne zdjęcia :)

ku6i
15-04-2023, 21:39
Dzisiaj ciekawa oferta wpadła na Pepperze: https://www.bikester.pl/fixie-inc.-backspin-zehus-M894057.html
Single speed z wspomaganiem, nie ważący jak mały czołg i z opcją rekuperacji. Jakby jeszcze miał osłonę łańcucha to prawie ideał do pagórkowatego miasta.

crusiek
15-04-2023, 21:40
Misterium sterów rozwikłane.
4 gości się głowilo tak długo, że odebrałem rower jako ostatni xD, w końcu stwierdzili, że brakuje podkładki od góry, bo kapsel za mocno przylegał przy dociskaniu do miski. Oczywiście twierdzili, że taka podkładka została przeze mnie zgubiona, ale nie było w zestawie żadnej podkładki więcej poza tą z gumową uszczelką, z resztą na YT na unboxingu tak samo, więc nie zakładam, że czegoś brakowało. Trafił mi się nie do końca spasowany model może... Nie wnikam, dodatkowa podkładka zamiotla temat i jest dużo lepiej.
Przy okazji poprosiłem o zrobienie blokady na manetce, co mi się luzowała, ale już nie drążyłem jak została ogrnieta, dość, że działa idealnie, co na tpk mnie wkurzało, bo nie blokował się amor do końca jak zjeżdżałem na asfalt.

Ogólnie po wczorajszym dniu stwierdzam, że przydałby się myk myk, jeden zjazd był tak stromy, że nijak nie mogłem skutecznie przenieść ciężaru bardziej do tyłu.

kipcior
15-04-2023, 23:09
Ładnie :) Fajne zdjęcia :)

Dzięki, bawię się komórką. Żeby było lżej nawet nie biorę aparatu.

Niedawno idąc na rower zobaczyłem brak powietrza więc z lenistwa, zamiast to zrobić, wziąłem fulla. To nie jedzie, a przecież kiedyś jechało ;) Początek sezonu to dramat, a przecież już połowa kwietnia jest, ech...

crusiek Zamiast myk-myka Tobie by się nowy rower przydał. Albo dwa ;)

crusiek
15-04-2023, 23:13
Jeszcze nie czas szanowny Marcinie. Jeszcze nie czas.
Choć ten płynie dla ramy meridy nieubłaganie. Oby nie pękła, tfu tfu.

kipcior
15-04-2023, 23:44
Oby nie pękła, tfu tfu.

Trzymaj z dala od Zdyboo i będzie dobrze ;)

siemalysy
16-04-2023, 12:31
Siema :)

Była sobota, piętnasty dzień kwietnia. Mieliśmy jechać na rower w Jurę. Wyglądam przez okno i leje. Nic nowego w ostatnim czasie. Nerwowo sprawdzam pogodę dla Olsztyna i Złotego Potoku. Nie wygląda źle. Dziesięć minut przed szóstą dostaję wiadomość od kolegi z pytaniem: " I co, jedziemy?" Szybka decyzja i potwierdzamy wyjazd o siódmej :)

Z Łodzi ruszamy w strugach padającego deszczu z nadzieją, że prognozy pogody się sprawdzą i tam gdzie jedziemy nie będzie padać. Na miejsce, czyli na parking przy zamku w Olsztynie dojeżdżamy około godziny dziewiątej. Zdejmujemy rowery, ogarniamy się i po kilkunastu minutach gotowi jesteśmy do startu :) Deszcz nie pada, niebo zachmurzone, jednak widoczne są fragmenty błękitu nieba. Jest 11 °C.

Start zaczyna się zawsze pod górkę, choć teraz jak zamek ogrodzili, to podjazd jest krótszy i łagodniejszy, bo nie wjeżdżamy na zamek tylko przejeżdżamy obok. Mijamy zamek i kierujemy się w stronę Ostrej Górki. Fajne widoki na zamek i okolice. Kilka zdjęć, kilka ujęć i jedziemy szybko w dół, w stronę Kamieniołomu w Kielnikach i dalej do żółtego szlaku Olsztyńskiego. Nad Kamieniołomem natrafiamy na przyjemny singielek. Krótki podjazd i dłuższy przyjemny zjazd. Żółtego szlaku trzymamy się aż do skraju Rezerwatu Sokolich Gór. Odbijamy w prawo i podjeżdżamy stromym i wymagającym podjazdem na czerwonym pieszym SOG.
Rezerwat Sokolich Gór opuszczamy szybkim zjazdem, dalej ciągle trzymając się pieszego SOG, mijamy Zrębice i kierujemy się do Złotego Potoku. Do miasteczka wjeżdżamy Aleją Klonową. Bardzo urokliwa droga jesienią. Wiosną, takiego wow nie robi. Zajechaliśmy pod Pałac Raczyńskich, za nami było 18 km i to był dobry moment na drugie śniadanie :) Ze Złotego Potoku żółtym szlakiem ziemonitu jedziemy w stronę Ostrężnika. Tam odbijamy na pieszy SOG i nim, mijając Trzebiniów, Niegową dojeżdżamy do Bobolic. Przy zamku krótka przerwa, kilka ujęć i startujemy dalej. Kilka chwil później jesteśmy już w Mirowie. Mijamy zamek z prawej strony i kilkadziesiąt metrów dalej wstępujemy do Zajazdu Orlik na obiad. Jako fan placków ziemniaczanych wziąłem sobie placka po węgiersku. Jakie to było niedobre :( Na dania czekaliśmy ok. 10 minut. Dawno tak bardzo nie trafiłem na danie, które kompletnie smakowało inaczej niż jestem przyzwyczajony. Cóż, zdarza się. Kolega, który wziął to samo co ja, mówił że mu smakował ;) Natomiast ten co wybrał frytki i fileta z kurczaka też nie był zachwycony ;)
Po przerwie obiadowej ruszyliśmy dalej, już w drogę powrotną rowerowym szlakiem Zamków. Po kilku kilometrach mijamy Ruiny Strażnicy w Łutowcu. Tam zmieniamy szlak na niebieski, jest to szlak Warowni Jurajskich i nim jedziemy aż do Ostrężnika, po drodze mijając Pozostałości Ruin Zamku z XIV w. w okolicy Przewodziszowic. W okolicy Ostrężnika, na ok. 51 km przecinamy się z fragmentem, który jechaliśmy wcześniej i odbijamy na zachód w stronę Suliszowic. Za Suliszowicami wjeżdżamy na czarny szlak Gór Gorzkowskich. Kilka kilometrów dalej skręcamy w lewo zmieniając szlak na zielony i nim jedziemy na skraj Rezerwatu Sokole Góry gdzie odbijamy na Olsztyński szlak żółty.
Mijamy Rezerwat od południowej strony i po kilkunastu minutach docieramy pod Górę Biakło. Za nami było już ponad 68 km, więc zrobiliśmy sobie tam krótką przerwę. Góra Biakło i jej okolica, to urokliwe miejsce i warto je odwiedzić jeżeli jeszcze nie byliście :) Na górę oczywiście można wejść, my tą przyjemność sobie odpuszczamy, bo wchodziliśmy tam wiele razy. Kila zdjęć, kilka ujęć i jedziemy dalej. Do końca zostało już niewiele. Kawałek zjeżdżamy w dół i za chwilę podjeżdżamy ostatni podjazd tego dnia. Po całym dystansie okazuję się bardziej wymagający niż zwykle. Początek jest łagodny, natomiast końcówka jest trudniejsza, stroma i po kamieniach. Miejsce na które wjechaliśmy zachwyca licznymi formacjami skalnymi o ciekawych nazwach (m.in. Deska, Płetwa, Grzybki...), a także widokami. Z jednej strony widoczne ruiny zamku w Olsztynie, miasteczko i dalej za miastem Góry Towarne. Z drugiej Góra Biakło i sąsiadujące z nią formacje skalne. Robimy sobie wspólną pamiątkową fotkę, na którą załapali się młodzi jeźdźcy, którzy podchodzili na wyższe formacje skalne.
Stamtąd zjeżdżamy na zachód. Dobry jest to zjazd (zdjęcie nr 12 poniżej). Początek stromy po kamieniach, jednak krótki. Później lekko opadający singielek aż do miasta. Kilka minut później jesteśmy już na parkingu przy aucie. Tam pakujemy rowery na bagażnik, zmieniamy odzież i ruszamy w kierunku Łodzi.
Świetny dzień na rowerze. Pogoda dopisała. Nie było za ciepło, nie było też zimno. Co najważniejsze, to nie spadła nawet kropla deszczu. Trochę wiało i momentami ciężej się jechało. Na szybkich zjazdach trochę przewiewało odzież, później założyłem wiatrówkę i było już spoko. Sezon wyjazdowy rozpoczęty :)

Zrobiliśmy niespełna 71 km i 939 m w górę :)
Link do traski: https://www.strava.com/activities/8895754890

Troszkę fotek poniżej.


1
71264
Singielek nad Kamieniołomem w Kielnikach (https://pl.mapy.cz/turisticka?planovani-trasy&rc=9stZVx1j04&rs=osm&rs=&ri=1066873932&ri=&mrp=%7B%22c%22%3A121%7D&xc=%5B%5D&x=19.2875664&y=50.7455564&z=18)

2
71265
Drugie śniadanie przy Pałacu w Złotym Potoku

3
71266
Kapliczka św. Idziego przy Zrębicach

4
71267
Zamek w Bobolicach

5
71268
Zamek w Mirowie

6
71269
Pozostałości Ruin Zamku z XIV w. w Przewodziszowicach

7
71270
Przy ruinach zamku

8
71271
Góra Biakło

9
71272
Plażing

10
71273
Zdjęcie klasowe. Z Płetwą i Deską za plecami

11
71274
Za Górą Biakło

12
71275
Zjazd z formacji skalnych przy Olsztynie

Wind Mill
16-04-2023, 12:52
Piknie Panie! Widać, że dron się przydaje. :)

siemalysy
16-04-2023, 14:25
Wind Mill dzięki :)

crusiek
16-04-2023, 15:47
Ciekawe miejsce, szkoda, że tak daleko.

zdyboo
16-04-2023, 15:59
Super Michał, i rzeczywiście dron dodaje nowy punkt widzenia.

sokolnik
16-04-2023, 16:49
Foty fajne, miejsca fajne, wycieczka fajna, ludzie i rowery też fajne :)

kipcior
16-04-2023, 17:27
Jura na żywo wygląda to świetnie, a z drona może nawet jeszcze lepiej :) Bardzo fajne ujęcia.

lukasz_kk
16-04-2023, 20:10
siemalysy fajna trasa i relacja :)

Ja też dzisiaj trochę pojeździłem, ale mało i po płaskim. W sam raz na rozruch po antybiotyku.

W ogóle też tak macie, że jak dłużej nie jeździcie, to nachodzą Was myśli, żeby może coś wymienić, ulepszyć w rowerze? Ja tak mam ciągle, jak trochę pojeżdżę to mi przechodzi na jakiś czas :)

siemalysy
16-04-2023, 21:12
Ciekawe miejsce, szkoda, że tak daleko.


Super Michał, i rzeczywiście dron dodaje nowy punkt widzenia.


Foty fajne, miejsca fajne, wycieczka fajna, ludzie i rowery też fajne :)


Jura na żywo wygląda to świetnie, a z drona może nawet jeszcze lepiej :) Bardzo fajne ujęcia.


siemalysy fajna trasa i relacja :)

Ja też dzisiaj trochę pojeździłem, ale mało i po płaskim. W sam raz na rozruch po antybiotyku.

W ogóle też tak macie, że jak dłużej nie jeździcie, to nachodzą Was myśli, żeby może coś wymienić, ulepszyć w rowerze? Ja tak mam ciągle, jak trochę pojeżdżę to mi przechodzi na jakiś czas :)

Dziękuję Panowie :) Fajnie, że się podoba.

Drona kupiłem z myślą o wypadach rowerowych i trekkingu w górach, tych w których wolno latać. Generalnie bardziej chciałem ujęcia do filmików, jednak jak robi on foty, to czemu nie skorzystać :)

patronat
16-04-2023, 21:22
Dwa dni intensywne. Okolice Leskowca, Potrójnej itd.

71288

71289

71290

71291

71292

Fenomenalne trasy, w całości praktycznie przejezdne na każdym mtb. No może z wyłączeniem czarnego z Rzyk :)

kipcior
16-04-2023, 22:09
W ogóle też tak macie, że jak dłużej nie jeździcie, to nachodzą Was myśli, żeby może coś wymienić, ulepszyć w rowerze?

Ja mam odwrotnie, im więcej jeździłem, tym więcej widziałem rzeczy do wymiany. Po 2 albo 3 latach wymieniłem rower. Było lepiej ale bo mam go 8 lat, ale najchętniej znowu bym go całego wymienił.
Więc kierując się tym doświadczeniem kupując drugi rower za X, wpakowałem do niego od razu 2/3X. To było 3 lata temu. Pomogło, teraz co najwyżej opony zostają :)

crusiek
16-04-2023, 22:53
Ja raczej też zaczynam myśleć o zmianach na rowerze, co wynika z pojawiających się niedogodności. Inna sprawa, że nie pamiętam kiedy na dłużej odstawiłem rower. Na tydzień w lutym chyba.

Wracając do sterów, okazuje się, że cane creek robi podkładki regulacyjne dystansowe pod górny kapsel. Szkoda, że nie dodają w swoich super drogich zestawach xD
Podkładki są od 0.125 do 0.5 o ile się nie mylę (Podkladki regulacyjne headset shim spacer) to tak informacyjnie jakby ktoś sobie coś kiedyś od nich wymieniał.

Wind Mill
16-04-2023, 23:28
...W ogóle też tak macie, że jak dłużej nie jeździcie, to nachodzą Was myśli, żeby może coś wymienić, ulepszyć w rowerze? Ja tak mam ciągle, jak trochę pojeżdżę to mi przechodzi na jakiś czas :)
Wręcz przeciwnie, jak najdalej trzymać ręce od tego gunwa, dla rąk to są gripy kierownicy a nie rękawice mechanika. ;)

A tymczasem, z kroniki wypadków nienawistnych (tudzież mieszanych uczuć).
O Spec'a to ja chyba już nic nie kupię... :mrgreen:

Będzie dłuuugi tekst.

Na początek wstęp.
Po co dłubać jak na gwarancji?
Ano, oddanie do serwisu zabiera rower na dłuższy lub mniej długi czas.
Co to znaczy 7k cebulionów, gdy dobre rowery kosztują dziesiątki k?
Ano, po raz 256 wspomnę, iż do tej pory ujeżdżałem lowelka za 599 cebulionów przez niemal 11 lat, cało rocznie.
Każdy kto ma jakąkolwiek styczność z rowerami wie, jak taka eksploatacja wpływa na trwałość.
Zatem, wydając niemal 12 razy więcej można oczekiwać nieco więcej? ;)

A teraz, wracając do wspomnianej kroniki.

Już pierwszego dnia, w biurze, w świeżo dostarczonym bicyklu za 6800 cebulionów, zauważam iż chyba coś tylna lampka nie tegez.
Ok, może na tył za mało ręką kołem (prądnicą) pokręciłem w biurze? ;)
Może tylny "stop" wymaga więcej kWh by podziałał?

Pojeżdżone nieco tu i tam (zaczynając od open space i korytarza), i raczej nie świeci niż świeci.

Raz zdjęte tylne koło, zdemontowana lampka, no wisi na drutkach i ładnie świeci jak zakręcę kołem z prądnicą.
Koło z powrotem na rower, lampka nie świeci.
Kij Ci w oko, tylna lampka na opaskę z kupionego lata temu zestawu lampek rowerowych (z którego to przednia robi za doświetlacz) żeby coś świeciło póki co, niech się serwis z tym babra, w końcu będzie trza się udać na ten pierwszy przegląd gwarancyjny, chociażby dla pieczątki w karcie gwarancyjnej.

Mija parę dni, dwa tygodnie może.

Przy innej dłubanej okazji (co to k...a znaczy dłubać w czymś nowym za pierdyliard cebulionów??!! :mrgreen: ), jeszcze raz lampka, skoro rower na stojaku.

Demontaż tylnego koła, demontaż lampki, odpięcie drutków, przypięcie drutków.
Kręcenie prądnicą - świeci.
Montaż lampki, montaż tylnego koła, kręcenie prądnicą, zaświeciła i zgasła.
GHRRRR!!!
Apiać, demontaż tylnego koła, demontaż lampki ..... montaż tylnego koła.
Parę dni jeżdżenia (tydzień?), póki co świeci gdy ma świecić.
Raczej tylko mocowanie drutków w zacisku w lampce, nie domacałem się pęknięcia przewodów (-u) na zagięciach w przejściu z błotnika do lampki.

Od razu (z obrazka w necie) lampka na błotniku mi się nie spodobała, bardziej martwiłem się o trwałość rozwiązania, ale jednak anty serwisowalność wcześniej mnie dopadła. :)
Co za szatański pomysł!

Cofamy się nieco w czasie.

Coś z przodu zaczyna gadać, nie za mocno. Lekki "bąbel" na oponie, ociera o śrubkę w przednim błotniku, nawet nie sama opona a jej "wąsy".
Nie chce mi sie spuszczać powietrza, układać opony i pompować, zatem lekko cofam błotnik, na ile jeszcze była możliwość o milimetr, dwa.

Najs, cicho.

Minęły dwa...trzy dni i z przodu zaczęło konkretnie gadać.
Przede wszystkim macam ruszane druty od błotnika, OK. Macam szprychy, no k...a OK! :o
Łot de dak?
A gada tylko podczas jazdy, pod obciążeniem! Dźwięk ewidentnie skorelowany z prędkością obrotową. Kręcone na luzie kręci po cichu, nie gada.
No dobra myślę, tym niech już się serwis na przeglądzie zajmuje.
Nie wiem tylko, jeszcze nie wnikałem, czy skorzystanie z naprawy gwarancyjnej nie wymaga odesłania do sprzedawcy?! Zakup wysyłkowy...
Przegląd i tak jest płatny, i można go zrobić gdzie bądź, gdzie mają autoryzację Spec'a.

Parę dni jazdy z gadulcem, i myślę "a jeszcze raz zajrzę", zdejmę koło, może mocowanie (oś) się ułoży?
W trakcie zdejmowania koła, łapiąc się za szprychy wyczuwam luz na jednej z nich.
No to klucz do nypli w garść i kręcone - a tu ni u u. Szprychę chce wykręcać, a szprycha mimo to luźna.
Chytłem szprychę w garść na ile mocno mogłem, przestało ją wykręcać, za to im bardziej kręcę nyplem, tym szprycha wcale się nie chce naciągać?
Łot de amerykańsko - kambodżański dak? Szprycha cała, jej mocowanie w piaście siedzi, nie pękła.
Kolejny raz myśl, no serwisu mu trza, temu Spec'u.

Minął dzień, dwa, wczoraj przed północą mnie naszło "a zdejmę koło i oponę".
I co ja paczam? Owa luźna, nie pęknięta szprycha wystaje ponad nypla z 3...4 mm! Dali jedną szprychę za długą?
No dobra, skoro dokręcanie nypla nie naciąga szprychy, to trza ją wymienić. I tu znów zonk, jakby się kręcił, ale nie odkręca.
Kij mu w oko, kombinerki, cięcie szprychy, oczywiście ta wadliwa musi być od strony tarczy hamulcowej.
No to kolejna sprawność rowerzysty, odkręcenie tarczy. :)

Dygresja / przygoda:
Niedawno, gdy kupowałem na alledrogo owijkę do przewodów, do wspomnianego wcześniej poprawiania fabryki w dziedzinie instalacji elektrycznej, by dobić do darmowej dostawy smart, dodałem do koszyka i tak prędzej czy później potrzebne bacik do łańcucha i klucz do kaset.
Przy kluczu piszą, że robi też przy centerlockach hamulcowych. O fajnie, myślę, jeden narzędź mniej do kupienia.

Wracamy do rzeczywistości - okazuje się, że centerlocki ze sztywną osią wymagają klucza do suportu Hollowtech, co do którego zapotrzebowanie mniemałem mieć jeszcze dość odległe; w końcu suport i korba na trochę powinny styknąć, prawda? :mrgreen:
Klucz do kaset owszem, robi przy centerlockach, ale tylko niektórych w kołach z osią QR (szybkozamykacz). :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

I co teraz i jak?!
I co teraz i co??!

Jest niedziela, 1-a w nocy, handel w niedzielę zakazany, klucza nie kupię! Kolejna urwał!

OK, starą szprychę wyjmuję "na gięcie". Paczam, oglądam, drapam się w głowę, dobra, zamienną także instaluję "na gięcie".
Weszła, zainstalowana, nawet ładnie się naciągnęła / wyprostowała.

Ale na miły Bóg! To jest szprycha zdemontowana za starego koła za 50 PLN (słownie: pięćdziesiąt złotych), któremu to łożyska się po roku chyba wyłożyskowały, i robiło za rezerwuar szprych i nypli na podmianę! Tylko że, w rowerze za 599 PLN'ów, a nie w takim ładnym amerykańskim za tryliard cebulionów, ze szprychami z nierdzewki!

:mrgreen:

Dobra, było o lampce z tyłu, było o przednim kole i szprysze w nim, ale to nie cała kronika.

Znów cofamy się wstecz.

Montuję wcześniej używane na markeciaku podwójną stópkę centralną i koszyk na bidon.
Jakiś czas temu zanabyłem bidon z nierdzewki 0,7l, żeby plastiku nie pić, nie pamiętam by zestaw gadał (oprócz chlupotania gdy niepełny).
Bidona w koszyku takoż stópki nie pamiętam bym słyszał - oczywiście, stalowy rumak z marketu miał jakiś poziom dźwiękłw tła, ale jednak wspomniane gadanie powinno się przezeń przebić, gdyby miało miejsce.

I tu uwidacznia (a raczej udźwiękowia) się różnica pomiędzy stalą a alemonium.
Nóżka - gada, bidon gada, wszystko od wibracji. Jeden aspekt - bidon 0,7l jest wyższy, zatem więcej wystaje z koszyka, jest podatniejszy na wibracje.

Paczam za koszykami i innymi ustrojstwami do bidonów, spróbujmy taki Zefal Z Adventure Cage. Dłuższy, wykorzysta trzy śrubki co to mam w ramie do mocowania, powinno być git.

https://www.zefal.com/5493-large_default/z-adventure-cage.jpg


Oczywiście, nie jest.
Jak bardzo ciasno zapnę rzepa, to ledwo gada, akceptowalnie - ale by wyjąć bidon muszę rozpiąć opaskę.
Gdy stopień zaciśnięcia opaski dostosuję do wyjmowalności bidonu, zaczyna gadać. Mniej niż przy typowym koszyku z drutu / rurki, ale nadal gada.

Zatem klasyczny koszyk wędruje na rurę podsiodłową - tu wibracje na długim bidonie z nierdzewki są mniejsze, ale nadal to gada.
Jaki z tego wniosek? Będę się chyba musiał przeprosić akustycznie z plastikiem, przynajmniej na próbę. I spróbować czegoś mniejszego (krótszego), co mniej będzie skakać.

Ufff!!!

To mówisz lukasz_kk, żeby coś podłubać w rowerzu? Nie, dziękuję! :mrgreen:

Oprócz tego, że się wyżaliłem, jakieś praktyczne wnioski dla potomnych a może i dla mnie samego na przyszłość?
Może następną razą, teraz idę na zewnątrz zobaczyć, czy mnie nie ma na dwóch kołach!

crusiek
16-04-2023, 23:42
Pierdziele, nie kupuje nowego roweru xD

sokolnik
17-04-2023, 08:52
Pierdziele, nie kupuje nowego roweru xDKupuj będzie fajnie [emoji3]

Ja mam jeszcze inaczej, mam nowy rower i dokupuje pierdół pierdółek teraz... Wczoraj zamówiłem na allegro uchwyt na telefon za 38 zł z paczkomatem także tanio a dobry, kolega testował na hulajnodze i rowerze i mówił że bardzo spoko. Drobne rzeczy a jednak może się przydać jakaś navi, mapa, statystyki itp. Może jakaś apke zainstaluje... Kret mówił bym zainstalował [emoji3]
Licznik mi wskazuję 290km przejechanych na silniku elektrycznym, w tym serwisowe jakieś 10 pewnie... :)
Ten tydzień zdalnie właśnie więc jazdy będzie mniej... Ma nadzieję wieczorami wyskakiwać z domu, oczywiście nie zapomnę dać buzi mojej żonie co by się nie denerwowała jak wychodze a bardziej się ucieszyła że już wróciłem :)

Miałem pytać, mieliście jakieś dziwne niebezpieczne akcje z jakimiś pijakami albo innymi bandytami? :) serio pytam albo pół żartem pół serio... Jakoś kurczaki bojaźliwy jestem chyba zapuszczać się sam w las jakiś obcy nieznany... Coś do obrony wozicie? Gaz? :) czy po prostu jakby co stosujecie taktykę ucieczki rowerowej? :)
Ja tak, na moto miałem kiedyś, przystanek przy drodze, taki leśny, ławki stoły... Zatrzymałem się, cisza... A z krzaków z lasy wychodzi 2 typów i ida do mnie... [emoji3] Coś tam pogadali o maszynie itp. Ale piętra miałem, już myśli że zamordują mnie :D no ale widzicie, żyje :D

cz4rnuch
17-04-2023, 09:18
...Miałem pytać, mieliście jakieś dziwne niebezpieczne akcje z jakimiś pijakami albo innymi bandytami? :)Ja miałem. Spuściłem psa w lesie i mi się wytarzał w pijackim gównie. Musiałem go wymyć, potem siebie wymyć, bo wierzgał (wody się boi jak diabeł kropidła), a na końcu łazienkę. Jakby co mogę podać markę szamponu.

Yanis
17-04-2023, 09:19
(...) Miałem pytać, mieliście jakieś dziwne niebezpieczne akcje z jakimiś pijakami albo innymi bandytami? :) serio pytam albo pół żartem pół serio... Jakoś kurczaki bojaźliwy jestem chyba zapuszczać się sam w las jakiś obcy nieznany... Coś do obrony wozicie? Gaz? :) czy po prostu jakby co stosujecie taktykę ucieczki rowerowej? :)
Ja tak, na moto miałem kiedyś, przystanek przy drodze, taki leśny, ławki stoły... Zatrzymałem się, cisza... A z krzaków z lasy wychodzi 2 typów i ida do mnie... [emoji3] Coś tam pogadali o maszynie itp. Ale piętra miałem, już myśli że zamordują mnie :D no ale widzicie, żyje :D

Z pijakami to ja akurat mam przyjemne wspomnienia. Jeden taki stał przy krawędzi jezdni i pokłonił mi się w pas pokazując, żebym jechał dalej, chociaż to on miał pierwszeństwo bo stał przy pasach :) Za to w ubiegłym tygodniu ponownie miałem sprzeczkę słowną z kierowcą (o dziwo, znowu w BMW), który strąbił mnie na rondzie, że się zatrzymałem na czerwonym świetle przed tramwajem. No bo tramwaj był kilka metrów ode mnie i jeszcze bym przeleciał. A tak to zakłóciłem płynność ruchu na rondzie. Ech... Przydałaby się jeszcze druga kamerka z tyłu. Byłoby co oglądać.

Na mieście przygód nie miałem. Tylko na wyprawie rowerowej (dotychczas mam tylko jedną kilkudniową na swoim koncie). W pociągu zaczepili mnie pijani nastolatkowie. Nie podobało im się, że jadę z rowerem do Kostrzyna. Skojarzyli ze sobą oba fakty i stwierdzili, że jestem ped...łem od Owsiaka. Paralizatorem ostudziłem ich zamiary bliższej ze mną znajomości. Podczas wyprawy raz pod wiejskim sklepem próbowano mi ukraść sakwę. Gość ją odpiął i zaczął uciekać, ale porzucił łup, gdy go zacząłem ścigać na rowerze. Podczas dojazdów do pracy nic ze sobą nie wożę. Na dalsze wypady i wyprawy mam paralizator elektryczny. Ale to bardziej na zwierzęta, głównie psy. Sam odgłos wyładowania elektrycznego sprawia, że odpuszczają. Testowałem wcześniej pistolet na sprężone powietrze i kulki, ale on nie robi na nich żadnego wrażenia. O gazie czytałem, że słabo się sprawdza podczas jazdy rowerem. Trzeba się zatrzymać, żeby był skuteczny.

crusiek
17-04-2023, 09:31
A pewnie, instaluj :)

Ja jestem zboczeńcem tabelkowym i lubię słupki oglądać to ten... :D

Na apkach latam od 2010 roku, a w sumie po jakichś tam perturbacjach mam dane od 2012 roku, fajnie, można sobie popatrzeć rok do roku i na przestrzeni lat ile, co i jak, albo pośmiać się jak "dokładne" były kiedyś ślady gps :D. a poza tym to zawsze jest dodatkowa motywacja, może być też motywacja pod kątem społeczności, wyzwań i takie tam pitu pitu. Tak jak na przestrzeni lat włączałem sobie tylko czasami, bo mi się nie chciało, tak obecnie, to jest w sumie standardowa procedura, odpalenia albo zegarka, albo licznika :)

Mnie się częściej przydarzały takie akcje przy fotografowaniu po nocach. Na rowerze chyba nigdy, może kilka razy mnie psior pogonił, ale wtedy bidon wystarczy psiknąć wodą i ucieka. Aczkolwiek tutaj ja troche bywam obsrany, bo mam uraz z dzieciństwa jak mnie owczarek niemiecki upolował.

- - - - kolejny post - - - - - -


Ja miałem. Spuściłem psa w lesie i mi się wytarzał w pijackim gównie. Musiałem go wymyć, potem siebie wymyć, bo wierzgał (wody się boi jak diabeł kropidła), a na końcu łazienkę. Jakby co mogę podać markę szamponu.

Hahaha :D
Przypomniało mi się jak myłem kiedyś swojego kota, szatańskie nasienie nienawidziło wody, wiedząc to na majtach wlazłem z nim do łazienki., nie przewidziałem jednak jednego, miał nieobcięte szpile pazury i jak wyskoczył z wanny po zetknięciu się z wodą tak przykleił mi się wszystkimi szponami do torsu... ależ to była walka :)

Wind Mill
17-04-2023, 10:36
... było o przednim kole i szprysze w nim...
...I tu uwidacznia (a raczej udźwiękowia) się różnica pomiędzy stalą a alemonium.
Nóżka - gada, bidon gada, wszystko od wibracji....
...Będę się chyba musiał przeprosić akustycznie z plastikiem, przynajmniej na próbę...
Jaka radość, gdy słychać tylko szum gum... :mrgreen:
Plastik 0,7l póki co na rurze podsiodłowej, następny etap to przekładka na dół. ;)

sokolnik
17-04-2023, 10:38
Z pijakami to ja akurat mam przyjemne wspomnienia. Jeden taki stał przy krawędzi jezdni i pokłonił mi się w pas pokazując, żebym jechał dalej, chociaż to on miał pierwszeństwo bo stał przy pasach :) Za to w ubiegłym tygodniu ponownie miałem sprzeczkę słowną z kierowcą (o dziwo, znowu w BMW), który strąbił mnie na rondzie, że się zatrzymałem na czerwonym świetle przed tramwajem. No bo tramwaj był kilka metrów ode mnie i jeszcze bym przeleciał. A tak to zakłóciłem płynność ruchu na rondzie. Ech... Przydałaby się jeszcze druga kamerka z tyłu. Byłoby co oglądać.

Na mieście przygód nie miałem. Tylko na wyprawie rowerowej (dotychczas mam tylko jedną kilkudniową na swoim koncie). W pociągu zaczepili mnie pijani nastolatkowie. Nie podobało im się, że jadę z rowerem do Kostrzyna. Skojarzyli ze sobą oba fakty i stwierdzili, że jestem ped...łem od Owsiaka. Paralizatorem ostudziłem ich zamiary bliższej ze mną znajomości. Podczas wyprawy raz pod wiejskim sklepem próbowano mi ukraść sakwę. Gość ją odpiął i zaczął uciekać, ale porzucił łup, gdy go zacząłem ścigać na rowerze. Podczas dojazdów do pracy nic ze sobą nie wożę. Na dalsze wypady i wyprawy mam paralizator elektryczny. Ale to bardziej na zwierzęta, głównie psy. Sam odgłos wyładowania elektrycznego sprawia, że odpuszczają. Testowałem wcześniej pistolet na sprężone powietrze i kulki, ale on nie robi na nich żadnego wrażenia. O gazie czytałem, że słabo się sprawdza podczas jazdy rowerem. Trzeba się zatrzymać, żeby był skuteczny.Paralizator? Jaki masz?
Ja gaz mam...
No właśnie... Psy. Wilki jakieś :) coraz więcej ich bo są pod ochroną. Psów pewnie też pełno biega po wsiach, lasach.
Mam jeszcze teleskop bagaznikowy ze starego auta, ciężkie nie jest :)

crusiek
17-04-2023, 10:45
https://www.youtube.com/watch?v=cusREObOUXE

patronat
17-04-2023, 10:45
Moze najpierw wjedz gdzies do lasu i sprawdz? Gaz wozilem tylko w Rumunii i to bardziej na niedzwiedzie niz psy, mimo iz zagrozenie ze strony tych drugich raczej niemale w gorach bylo. Ale jakos sie ich nie boje w przeciwienstwie do niedzwiedzi.

Ciekawostka taka z dzis:

https://youtu.be/8h9DxyBMUAA

zdyboo
17-04-2023, 10:57
Spotkanie wilka w lesie to raczej w kategorii cudu niż zagrożenia należy rozpatrywać.
Już bardziej boję się myśliwych, bo polowania już kilka razy słyszałem.

Ostatnio kolega w Bielawie spotkał parę muflonów w poniedziałek wielkanocny.

W Rumunii jednego gościa z naszej grupy ugryzł pies. Pies nawet nie zdziczały. Pilnował stada owiec, które się pasło koło drogi, normalnej asfaltowej.

robanto
17-04-2023, 11:30
Paralizator? Jaki masz?
Ja gaz mam...
No właśnie... Psy. Wilki jakieś :) coraz więcej ich bo są pod ochroną. Psów pewnie też pełno biega po wsiach, lasach.
Mam jeszcze teleskop bagaznikowy ze starego auta, ciężkie nie jest :)

W lesie, w którym są wilki nie ma wałęsających się psów :)))

Yanis
17-04-2023, 11:33
W lesie psów jeszcze nie spotkałem. Raz ganiałem się z jeleniem od pierwszej w nocy do szóstej rano. Podchodził pod namiot, niuchał i prychał. Spać nie dawał. No nie dał się przegonić. Ciągle wracał.
Za to przejeżdżając przez jakieś wioski, zdarzyło się. Małe podszczekujki mnie jakoś nie stresują. Najgorzej, jak biegnie jakiś większy Burek za tobą i nie szczeka... Nie wiadomo, co takiemu we łbie siedzi. Fotkę mojego oręża mogę zapodać, ale dopiero wieczorem. Jakiś wynalazek kupiony wiele lat temu w Niemczech.

lukasz_kk
17-04-2023, 11:50
Ja przed psami kilka razy na wioskach uciekałem, poza tym bez przygód na rowerze, w tym także serwisowych, typu dziurawa dętka (na szczęście, bo nie wożę niczego ze sobą).

A co do chciejstwa zmian, to w moim przypadku chodzi o to (o czym już tu kiedyś pisałem), że jestem gadżeciarzem, i lubię mieć gadżety na wyrost, ponad moje aktualne potrzeby (jak na przykład koła na piastach i obręczach od DT Swiss, które by mnie kosztowały tyle, co cały rower 2 lata temu). Ale jak pojeżdżę, to się okazuje, że jest wszystko git i zmian nie potrzebuję, bo uczciwie przyznając owe koła nic nowego do jazdy by mi nie wniosły.

robanto
17-04-2023, 12:03
No cóż, powiadają, że z pasja, czy też hobby, to jest, gdy jak największym kosztem osiągamy jak najmniejsze efekty :)))

patronat
17-04-2023, 12:09
O widze ze zdjecie na odwrot :)
To wkleje diablaka raz jeszcze i spadam. Rowery juz prawie z blota umyte, skocze sobie rundke zrobie. Wroce za tydzien moze. Co do psow rumunskich, gonilo mnie kilkanascie sztuk. Kilkanascie razy. Wybierasz najwiekszego i mi sie pakujesz w morde. Na 99% zostana przyjaciolmi. I raczej sie odpierooola. Jak nie, to jedziesz do chopa ktory stada pilnuje i sie drzesz. Tez dziala. One nie gryza bez powodu. I boja sie smiertelnie kija.

71295

A tu stare dzieje:

71296

A nie, czekaj, psy miały być…

Wind Mill
17-04-2023, 13:33
...71296

A nie, czekaj, psy miały być…

Obeszło się bez kija / paralizatora? ;)

patronat
17-04-2023, 13:45
Tak bez zartow dalismy im zelki energetyczne z deca. Takie owocowe, slodkie. Nie moglismy sie odgonic pozniej. No i natarczywe sie zrobily. A stado mialo z 15 sztuk, takich gorskich bydlakow. Z drugiej strony byla przepasc ( doslownie), wiec nie bylo ktoredy odjechac. Ale konie to madre zwierzeta, przyjely lapowke, doszly do wniosku ze wiecej nie ugraja wiec sie z nami grzecznie pozegnaly i poszly w swoja strone.

Wspomniane urwisko:

71297

Jak kiedys podliczalem, w samym Maramureszu bylem ponad 40 razy. Troche przygod sie nazbieralo :) gaz chcialem raz uzyc, podczas imprezy, zeby zobaczyc czy dziala, ale nie umialem odbezpieczyc (nawet nie wiedzialem ze jest zabezpieczenie). A przed niedzwiedziem tez mi sie zdarzylo uciekac. I nawet nie pomyslalem o tym ze mam gaz w kieszeni. Ot zycie.

zdyboo
17-04-2023, 18:48
Kiedyś na Masywie Śnieżnika spotkaliśmy konia. Byliśmy z buta, idziemy przez las, mgła widoki zasłania i nagle koń w lesie.

71299

Koń nie był dziki, nie wiem czy w ogóle w Polsce takie są gdziekolwiek, a że w grupie była koleżanka co się na wsi wychowała, to się z koniem bliżej zapoznała.

71300

Koń jak się okazało poszedł sobie do lasu z nieodległego gospodarstwa. Zresztą zaraz zaczął sam wracać.

Natomiast na rowerze największe jak dla mnie zagrożenie stanowią krowy.
W wielu miejscach pastwiska nie są ogrodzone, a krowy są dosyć płochliwe. Zawsze ostrożnie je mijam, bo boje się, że jak się wystraszą to mnie mogą stratować.
Tu poniżej droga przez Krowiarki już po minięciu stada, choć pól minuty zastanawiałem się jak to najbezpieczniej zrobić. Ja się patrzyłem na krowy, krowy patrzyły się na mnie.

71301

Raz też trafiłem tak, że pastwisko w Górach Bardzkich było ogrodzone i to nawet elektrycznym pastuchem, ale po drugiej stronie drogi leżał na trawie cielak. Miałem przejechać między cielakiem i stadem. Bałem się, że się zerwie i pobiegnie do stada, zahaczając przy okazji mnie.

Pomyśleć, że jak byłem mały, a moi dziadkowie żyli, to jeździłem do nich na wieś i jednym z moich zadań było przyprowadzanie trzech krów z pastwiska do obory. Droga wiodła obok pola dziadków, zatem krowy wejść w szkodę nie mogły. Miałem jednak profi sprzęt, znaczy kijaszek do ewentualnego smagania, co mi go dziadek wystrugał. Największe wrażenie jednak na mnie robił czas w jakim krowa jest w stanie wypić 20 litrowe wiadro wody.

cz4rnuch
17-04-2023, 19:30
Ała, nie wiedziałem że mi w łydach tyle watów siedzi.

https://i.imgur.com/HBghzYg.jpg

lukasz_kk
17-04-2023, 19:41
Urwała się czy co?

OjTam
17-04-2023, 19:42
Krecik się dobrał do niewłaściwego rowerza. ;)

crusiek
17-04-2023, 19:45
Sorry... Nie ta korba.
Co tam się zadziało?

Btw też nie czuje się komfortowo mijając źródło mleka.

zdyboo
17-04-2023, 19:57
Ała, nie wiedziałem że mi w łydach tyle watów siedzi.

To korbiszcze Shimano?
Przerobiłem kilka korb Shimano, gdzie lewa jest mocowana na osi za pomocą dwóch śrub i o ile te śruby dokręciłem dynamometrykiem z momentem zalecanym przez Shimano 12-14 Nm, czyli zwykle 13 Nm, tak nigdy nic się nie odkręciło, nie poluzowało nawet.
Poza tym korbę na osi trzyma jeszcze zapadka z pinem i nakrętka od zewnątrz, choć względem śrub słabo trzymają.

BTW. Chyba czas pomyśleć nad wymianą tylnej opony.

crusiek
17-04-2023, 20:05
Coś mi nowy bębenek szwankuje, kurde nie ma spokoju ani chwili xD

cz4rnuch
17-04-2023, 20:48
...Co tam się zadziało?...No właśnie nie wiem. Ważne, że z telemarkiem.


To korbiszcze Shimano?Jakiś (re)brand rondo chyba. Mocowanie z tego co widzę, o ile wszystkie części zebrałem, na jedną śrubę i kapsel z gwintem. Wcześniej luzów nie czułem, ale dziś właśnie jakby takie lekkie bicie a po chwili już nie miałem pedała.


...BTW. Chyba czas pomyśleć nad wymianą tylnej opony.Co prawda jestem maniakiem mniejszych oporów toczenia, ale dobrze, że przypomniałeś. Beż nadal w modzie jest? Może coś polecicie, takie jakieś uniwersalne z lekkim bieżnikiem?

gavin
17-04-2023, 20:54
ja polecam! [emoji38]

zdyboo
17-04-2023, 21:04
OK, wygląda, że to chyba patent ze śrubą z wbudowanym ściągaczem. Jeżeli tak, to mam tak w Hultaju, korba Sram Apex 1. Jak się dokręci z momentem obrotowym zalecanym przez producenta, to też się nie odkręca.

Opony Tufo Gravel, Speedero lub Thundero. Obie tańczą na błocie, ale Speedero tańczy lepiej. Jest jeszcze Swampero, ale to już jak tylko lub głównie w terenie pomykasz.

Wind Mill
17-04-2023, 22:36
...albo pośmiać się jak "dokładne" były kiedyś ślady gps :D...
Kiedyś? Dziś Szmajsung mnie przez stawy i góry przełajami przeciągnął... :mrgreen:

https://i.imgur.com/tpaFSAr.jpg

https://i.imgur.com/JZahZDo.jpg

https://i.imgur.com/Qc5i9VH.jpg

sokolnik
17-04-2023, 23:27
A ja wybrałem do żłobka pobliskiego kartkę A4 zawieźć z podpisami rodziców he zrobiłem może 1,5km rowerem... No 2km nie będzie he
Jutro chyba też nie będzie jazdy bo inne plany mam, no zobaczymy.

Kto wie kiedy w końcu zrobi się ciepło???

Polecicie jakiś fajny komin na wiosnę? Przeciwietrzny? Tak żeby chronił szyję i pół twarzy i nos jak się wyżej podniesie...

patronat
18-04-2023, 09:00
Ilu rodziców buło podpisanych? Kartka złożona czy pełna? W kopercie? Miałem za tydzień wrócić. Przemyślę to.

sokolnik
18-04-2023, 09:03
Ilu rodziców buło podpisanych? Kartka złożona czy pełna? W kopercie? Miałem za tydzień wrócić. Przemyślę to.Skoro Ci tak przeszkadza to co pisze to po co piszesz te wypociny i tracisz czas na czytanie moich postów i pisanie swoich bredni o tym czy kartka była kopercie? Jakieś ciekawsze zajęcie sobie znajdź a nie sorry, to za trudne.

LeonardZelig
18-04-2023, 09:13
A propos nawigacji - zapora w Goczałkowicach wg. Komoota ma sporą wyrwę, która uniemożliwia przejazd (dla nietutejszych - korona zapory stanowi jednolitą całość):
71314

zdyboo
18-04-2023, 09:22
Mapa, mapą, ale ważne czy apka/strona wyznaczy trasę koroną zapory czy będzie uparcie prowadziła na około?
Jak to pierwsze to nie się co czepiać.

crusiek
18-04-2023, 09:29
komoot jest spoko, podoba mi się to, jak można sobie fajnie sprawdzić typy nawierzchni.

Natomiast mają u mnie minusa, gdyż nie importują starszych danych z garmina niż do 5 lat wstecz :/ A ja lubię mieć pełną histErię :)
Liczyłem nawet na to, że support będzie pomocny i wrzuci mi paczkę przygotowanych starszych danych, ale nie.
Pozostaje ręczne wrzucenie ca. 600 plików :D

gavin
18-04-2023, 09:32
nie wiecie czasem czy a7 v1 ma stopkę mis? I czy quadralite strobos 36 zadziała z a7? muszę zamówić na gwałt

LeonardZelig
18-04-2023, 09:33
Mapa, mapą, ale ważne czy apka/strona wyznaczy trasę koroną zapory czy będzie uparcie prowadziła na około?
Jak to pierwsze to nie się co czepiać.

Wyznacza na około niestety.

crusiek
18-04-2023, 09:43
nie wiecie czasem czy a7 v1 ma stopkę mis? I czy quadralite strobos 36 zadziała z a7? muszę zamówić na gwałt

Jeśli masz strobosa pod sony , to co ma nie zadziałać :).

https://www.sony.pl/electronics/aparaty-z-wymiennymi-obiektywami/ilce-7-body-kit/specifications
Sony twierdzi że ich produkt ma multi interace :)

patronat
18-04-2023, 10:33
Spadam. Miło się było z Państwem pisać. Wróce na jesień, jak się sezon skończy.

gavin
18-04-2023, 10:47
nie zgadzamy się! za ładne Beskidy zapodajesz

LeonardZelig
18-04-2023, 10:49
Spadam. Miło się było z Państwem pisać. Wróce na jesień, jak się sezon skończy.

Wrzuć na luz. Są ludzie, którzy mają refleksje i tacy, którzy są ich pozbawieni. Ignoruj tych drugich, bo nic nie poradzisz. Do zobaczenia na szlaku - oby nas trafiło! W każdym razie dziękuję za wszelkie porady z Twojej strony.

zdyboo
18-04-2023, 11:03
Wyznacza na około niestety.Tak na szybko i o ile nie pomyliłem zapór, to ridewithgps.com ma w tym miejscu szlak rowerowy. Zatem może należy zgłosić błąd do komoota.

crusiek
18-04-2023, 11:07
Garmin connect też przepuszcza ładnie.

Yanis
18-04-2023, 11:49
Naviki, na którym jeżdżę, dziury nie pokazuje. Ale przejechać się nie da :)
Sokolnik... To moja broń. Nigdy nie musiałem nikogo (człowieka czy zwierzaka) nią traktować. Dotychczas efekt wizualno-akustyczny wystarczał, by napastnik poddał się chwili refleksji.

71318

71319

kipcior
18-04-2023, 11:51
Wyznacza na około niestety.

Ale ścieżka od północnej strony tez jest fajna :)

A może tam jest dziura? W tym roku tam jeszcze nie dotarłem ;)

sokolnik
18-04-2023, 12:16
Naviki, na którym jeżdżę, dziury nie pokazuje. Ale przejechać się nie da :)
Sokolnik... To moja broń. Nigdy nie musiałem nikogo (człowieka czy zwierzaka) nią traktować. Dotychczas efekt wizualno-akustyczny wystarczał, by napastnik poddał się chwili refleksji.

71318

71319Z opinii na allegro wynika że takie paralizator odstraszają dźwiękiem a nie prądem, że są za słabe po prostu do obrony. Zabawki raczej.

Miałem pytać, jakie używacie kominy, chusty na szyję twarz? Chce coś kupić ale dużo i nie chce kupić jakiegoś badziewia z allegro :)

gavin
18-04-2023, 12:24
ja nie używam żadnych chustek, kominów itp, jak mi zimno to zapinam kurtkę pod szyję

sokolnik
18-04-2023, 12:40
ja nie używam żadnych chustek, kominów itp, jak mi zimno to zapinam kurtkę pod szyjęJa używam ale za ciepło już na polarowy komin...

2 x pojechałem rowerem bez komina kawałek po Gdańsku 3 4km może i potem miałem zapalenie zatok i antybiotyk... Wyszło i tak dobrze bo antybiotyk uwolnił mnie od kataru... A zatoki miałem chore od miesięcy a w końcu doprowadziło to do zapalenia zatok... Dobrze że tak to się skończyło a nie jakoś gorzej [emoji3]

Dlatego przydałby się nowy komin.

kipcior
18-04-2023, 12:40
Z tego co wiem zapora jest zamykana na noc, więc może temu na mapie nie da się przejechać.

Ja mam jakieś Buffy kupowane na promocjach, ale to pewnie wszystko jedno co się kupi. Znaczy materiał ma znaczenie. Jak ma w składzie elastan to jest fajne, bo się rozciąga i robi co ma robić. A już merino takie nie jest i na komin to tak mocno średnio się sprawdza.

gavin
18-04-2023, 12:43
jak ostatnio byłem nad jeziorkiem i było +12 to wiele osób na rowerach było ubranych grubiej niż ja gdy jeżdżę przy -10 [emoji38]

kipcior
18-04-2023, 12:46
W niedzielę miałem teoretycznie +16 jak z domu wychodziłem. Po 10km ubrałem czapkę pod kask i dopiero było mi dobrze. To słońce jeszcze jakieś takie...

crusiek
18-04-2023, 12:47
Mnie dopadł katar... leci z nosa jak z Niagary. Już nie wiem jak go dotykać, żeby nie bolała kichawa :D
Muszę się zebrać w sobie i szybko ogarnąć, bo od przyszłego tygodnia kick boxing wpada... po latach przerwy, kiedyś tam rzeźbiłem kyokushin, trzeba by się rozruszać trochu i cosik innego popróbować...

Yanis
18-04-2023, 12:48
Też używam komina Buffy i dla mnie jest OK. Ale ja jeżdżę 20-25 km/h., w porywach 30. No i rano pod kaskiem "czapka-żydówka" co by łysinki nie przewiało.
Nie wiem czemu, ale mi najbardziej rano zimno w brodę, a nie w szyję. Dlatego zacząłem używać komina i jestem zadowolony.

gavin
18-04-2023, 12:48
ooo, fajnie, ja trochę teakwondo liznąłem za młodu

sokolnik
18-04-2023, 12:53
Mnie dopadł katar... leci z nosa jak z Niagary. Już nie wiem jak go dotykać, żeby nie bolała kichawa :D
Muszę się zebrać w sobie i szybko ogarnąć, bo od przyszłego tygodnia kick boxing wpada... po latach przerwy, kiedyś tam rzeźbiłem kyokushin, trzeba by się rozruszać trochu i cosik innego popróbować...Idz do laryngologa, ile ja się napsikałem psikadeł do nosa z apteki, tabletki, jakieś antyalergiczne cuda... A to bakteria i syf tam siedział...
Mam rower i jeżdżę to nie chce znowu być chory...

Ktoś wie kiedy zrobi się już ciepło i przyjemnie? :) do rekreacyjnej jazdy po okolicy.... Słońca chcem!

zdyboo
18-04-2023, 13:40
We wtorek o 10:24.

Yanis
18-04-2023, 13:51
W Szczecinie 15 stopni. Błękitne niebo. Chmurki wyjątkowo pierzaste. Za godzinkę turlam się rowerem do domu. Nie wiem, o co wam chodzi.z tą pogodą :-P

zdyboo
18-04-2023, 13:53
Ja też nie wiem, ja jeżdżę codziennie.

Wind Mill
18-04-2023, 13:54
We wtorek o 10:24.

Już w majeniu.

sokolnik
18-04-2023, 13:55
Ja do tej pory jeździłem zawsze to wiało, zimno i mokro też czasami. Także nie było zbyt przyjemnie pod względem pogody.

Wind Mill
18-04-2023, 13:57
..Polecicie jakiś fajny komin na wiosnę? ...
Fajny jest brak komina, w kominie się można ugotować.
Jak jest za zimno to trza zapiąć do końca suwak w kołnierzu ze stójką.

W pierwsze rowerowanie zimą kobita mi sprezentowała kominiarkę, miły gest.
Użyłem może ze cztery razy, pierwszy raz jak było może -4, potem jak było pod -8, i tak kominiarka leży w szafie od 10-u lat...

crusiek
18-04-2023, 13:58
Ja też nie wiem, ja jeżdżę codziennie.

+666 do powyższego wpisu.

kipcior
18-04-2023, 14:00
Jeśli winda się liczy to ja też jeżdżę codziennie ;)

Wind Mill
18-04-2023, 14:06
... taki warun a ja nawet pstrykoaparatu nie wyjmowałem, a gdzie jeszcze obiektywy zamienić... :roll::mrgreen:

67872


+666 do powyższego wpisu.

Jednak pogoda bywa czasem zła.
Oczywiście, można powiedzieć, że miałem zły obiektyw zapięty, gdybym miał dobry, to nie byłoby konieczności zamiany obiektywów i byłoby zdjęcie. :mrgreen:
Ale też, gdyby nie pogoda, to nie byłoby warunu... :mrgreen:

LeonardZelig
18-04-2023, 14:53
Z tego co wiem zapora jest zamykana na noc, więc może temu na mapie nie da się przejechać.

Może tak być, bo rzeczywiście dodatkowe bramki dołożyli.

robanto
18-04-2023, 18:17
A ja dzisiaj taka przygoda: jadę rowerasem ( boczny asfalt wiejski)i widzę że, pomyka przede mną jakiś młodziak na rowerze. Fajnie. Gonię go sobie. Jest ciężko, pod wiatr i lekko pod górkę.
Dość szybko udaje się mi go dogonić. Witam się. Młodzian - około 15-16 wiosen - ugniatał jakiegoś starego składaka, który nie widział serwisu od lat i skrzypiał gdzie tylko można, a i tam gdzie nie wypada :) Gadam miło przez chwilę, po czym - w moim odczuciu - szybko mu się odrywam od koła i lecę sobie na szuterek w las. Śmigam sobie między 25-30km/h, aż nagle gości dogania mnie i trzyma się mnie przez kilka kilometrów, pogodnie gawędząc i śmigając na równi ze mną. Pełen szacun. Przy okazji opowiada mi jaki fajny jest ten jego rower i że już 3 lata minęło jak sobie go kupił. Można? Można!

zdyboo
18-04-2023, 18:54
Co do kominiarek i w ogóle ubierania się. Ludzie trochę zapominają o hartowaniu się. Miażdżąca większość, jak tylko zaczynają się chłody wskakuje w ciepłe ciuchy i nie wychodzi z nich do pierwszych upałów. Żadnej aktywności na zewnątrz przez zimę. Co najwyżej jakieś narty w ferie, jak mają ferie.
Ja przez dwa lata zdalnej pracy zapomniałem o tym, że jak zaczynają się chłody to marznę, trwa to tydzień czasem dwa, w zależności od mojej dyspozycji i gwałtowności zmian temperatury. Tak było w zeszłym roku. W maju wróciłem do fabryki, zatem było ciepło, w listopadzie, jeszcze w okolicach Święta Niepodległości byłem w górach, zero śniegu, zimno tylko rano i wieczorem. Główny problem, to krótki dzień. Potem mocno i gwałtownie spadła temperatura, bo z +kilkunastu zrobiło się +2. Jak ja wtedy marzłem! Zapomniałem o tym, że przerabiam to każdej jesieni. Nie marzłem tak bardzo nawet potem, jak było -10, bo już byłem zahartowany. Cała zima, nawet jak było poniżej zera to na dwór na te kilkadziesiąt sekund, żeby sprawdzić czy do kontenera w fabryce nie przyszły nowe paczki wychodziłem w koszulce z krótkim rękawem. Zero kataru, zero zatok, zero przeziębień. Na rowerze tylko trzy razy tej zimy miałem więcej niż dwie warstwy i były to dwie koszulki termiczne i wełniana bluza z Deca. Tak to zawsze wystarczyła jedna koszulka termiczna i bluza wełniana. Nogi to zawsze dwie warstwy, kalesony termiczne i "luźne" spodnie rowerowe Endury.
I żeby nie było, że ktoś wyskoczy zaraz, ze od lat ma problem z zatokami, gardłem, nosem. Ja od lat mam problem z uszami, ale wystarczy chusta czy czapka i daję radę.

Co do przygodnych spotkań w trasie to ja mam niemal same miłe wrażenia, prócz jednego kolesia na północ od Wro. Jeszcze wtedy jeździłem crossem z napędem 3x9 i spotkałem szosowca, co najpierw próbował mnie uczyć na jakim przełożeniu mam jechać, a potem próbował sprzedać jakieś suplementy, którymi handlował, a które miały ze mnie zrobić niemal prosa. Taki był męczący, że zmieniłem trasę i jak on skręcał, to pożegnaliśmy się i pojechałem prosto.

robanto
18-04-2023, 19:23
No to nieźle. Mój "znajomy" był miłym, młodym człowiekiem.

zdyboo
18-04-2023, 19:39
E tam, to był wypadek przy pracy. Od czeskiej laski w Orlickich horach pod Velką Destną dostałem morelę. Para z Górnego Śląska na Przełęczy Kłodzkiej w Górach Bardzkich poczęstowała mnie piwem, które na własnym grzbiecie wieźli z Barda. Jak w 2019 spotkałem szosowca na pojeździe pod Puchaczówkę, ja na MTB jechałem, to się do tej pory śledzimy na Stravie. Z ekipą z Wro co z Karkowa cisnęła na rowerach południem Polski do Kotliny Kłodzkiej, zajedwabiście się gadało całą drogę z Kłodzka do Wro. Mimo zmęczenia po 120 km w górach i tego, że trzeba było stać, bo pociąg był nabity. Ekipa MTB co razem jechaliśmy do Barda i poczęstowała % w pociągu, i było o czym pogadać. Tego naprawdę było wiele i wszystko pozytywne, oprócz tego jednego co to miał misję widać jakąś.

siemalysy
18-04-2023, 20:00
Siema :)

Nie nadążam bieżąco czytać co się w naszym wątku dzieje, bo takie nadajecie tempo ;)

Ja nie przypominam sobie nieprzyjemnych sytuacji z innymi rowerzystami. Generalnie rzadko sam nawiązuję rozmowę, bo ten typ tak ma ;) Zazwyczaj witam się serdecznie i jadę dalej. Jednak jak już kontakt i rozmowa się zawiążę, to wtedy zazwyczaj jest miło :)

LeonardZelig
18-04-2023, 20:04
Jeśli macie powtarzające się problemy z zatokami to może warto sprawdzić przegrodę nosową? Przed jej wyprostowaniem miałem regularnie przynajmniej dwa razy do roku (wiosna i jesień) kuracje antybiotykowe i kilka tygodni dochodzenia do siebie.

cz4rnuch
18-04-2023, 21:26
Co do hartowania się to chyba każdy musi to przerobić na sobie by zrozumieć (lub nie). Ja byłem klasycznym zmarzluchem. Zawszę się w łeb pukałem gdy zimą widziałem jakiegoś cyklistę w lajkrach. Się zwykło wtedy gadać, że na starość poczuje nery alboco. Bo sam rower odkładałem pod koniec września. A potem, dzięki Bogu (sorki, sam mam zmarłych przez pandemię) nadeszła era kowida i postanowiłem, że się przesiądę na rower całorocznie. Od tamtej pory, po okresie przejściowym, już w sumie nie marznę. Nawet morsowania spróbowałem, co wcześniej wydało mi się jakimś debilizmem. Jak sobie czytam o tych dylematach, że zimno albo, że za drzewami jakiś dziki zwierz czyha na nasze życie to się zastanawiam czy ja w jakiejś alternatywnej Polsce nie mieszkam? Tu na północy to prawdziwej zimy od wielu lat nie było (kilka lat temu zdaje się była prawie zima). Zwierza też brak. O czym my piszemy? To tylko kwestia ciuchów. 3 warstwy cienkie jak papier to do zera wystarczą. Całą zimę przejeździłem w podkoszulku a na tym lekka puchówka (niezbyt rowerowa, bardziej tekkingowa). Jestem na tyle stary, że pamiętam jeszcze prawdziwe zimy. Te już chyba na dobre zniknęły. Co do zagrody nosowej to mam krzywą i kiedyś miałem z nią problemy. Ale od kilku lat już nie. Wiem, że to zazwyczaj problem wirusowy lub bakteryjny i nie ma to zbyt wiele wspólnego z zahartowaniem, ale po prostu głowy bardziej pilnuję, zakładam czapkę, i od kilku lat mam spokój.
A co do przygodnych znajomości to ogólnie jestem odludkiem i nienawidzę rasy ludzkiej. Na trasie ograniczam się zazwyczaj do jakiegoś powitania typu machnięcie palcem bez zdejmowania ręki z kiery lub taki bezosobowy niby pokłon. Lubię sam jeździć. Ale właśnie wczoraj wróciła mi wiara w gatunek ludzki. Ze 2 minuty po moim wypadku na w sumie mało uczęszczanym DDRze cała gromadka się zebrała żeby mi pomóc. Nawet propozycję podwózki dostałem a jedna dziewojka do domu po młotek chciała jechać, "bo ma całkiem blisko i za pół godziny obróci". Całkiem miłe to było.

crusiek
18-04-2023, 21:33
Jeśli macie powtarzające się problemy z zatokami to może warto sprawdzić przegrodę nosową? Przed jej wyprostowaniem miałem regularnie przynajmniej dwa razy do roku (wiosna i jesień) kuracje antybiotykowe i kilka tygodni dochodzenia do siebie.Ja wiem, że mam krzywa, ale też mam problemy z zatokami od dziecka, kiedyś nawet chodziłem do jakiegoś laryngologa co wyciągał wężykiem gile z najczarniejszych okolic czaszki.
Ogólnie to przez te wszystkie wiosny zdołałem się ... Hm.... przyzwyczaić, ale może kiedyś, jak dorosnę to się przejdę.

sokolnik
18-04-2023, 23:01
Jeśli macie powtarzające się problemy z zatokami to może warto sprawdzić przegrodę nosową? Przed jej wyprostowaniem miałem regularnie przynajmniej dwa razy do roku (wiosna i jesień) kuracje antybiotykowe i kilka tygodni dochodzenia do siebie.A przegrodę to mam krzywą czy przerośnięta... Niby to normalne he laryngolog mnie badał.
A weź ją wyprostuj, toż to szok i strach [emoji3]

Ok, forum fotograficzne prawda.
Uchwyt na telefon zamontowany... Z tel będę jeździł tylko rekreacyjnie w lesie itp... Do pracy to bez tel bo po co he

Nowa saszetka zamontowana... Do użytku głównie na wycieczki rowerowe itp... Power bank z kablem usb się zmieści i coś jeszcze.


71346

71347

kashpir
19-04-2023, 12:08
a jedna dziewojka do domu po młotek chciała jechać, "bo ma całkiem blisko i za pół godziny obróci". Całkiem miłe to było.

Ale chciała tym młotkiem rower prostować, czy skrócić męki poszkodowanego? W każdym przypadku chęć pomocy należy docenić :D

Dwa dni temu robiłem serwis szosówce, chciałem zmienić opony, łańcuch i kasetę. Przy okazji wykręciłem kółka przerzutki, żeby je ładnie wyczyścić. Ładnie wyczyściłem, a przy przykręcaniu zerwałem gwint wózka :-?
Szybki risercz po alle i krajowych sklepach wykazał, że 105 5800 to już dinozaur i części tyle, co kot napłakał. Potrzebowałem krótkiego wózka wewnętrznego, więc znalazłem jedynie krótkie zewnętrzne i długie wewnętrzne - pomimo tego, że identyczny wózek jest również w Ultegrze 6700 i 6800.
W sklepach u naszego zachodniego sąsiada również nie znalazłem, znalazłem w GB gdzie do 10 funtów ceny wózka dochodziła wysyłka za 40 funtów oraz w USA - tam kosztów wysyłki nawet nie sprawdzałem :D
Szukałem również używanych całych przerzutek żeby je kanibalizować albo po prostu wymienić, ale zdaje się sprzedający do cen dodają wartość sentymentalną, bo chodzą w cenach nowych.
Finalny efekt jest taki, że do paczkomatu już się zbliża nowiutka R7000 :D

eMGie
19-04-2023, 12:20
Akurat młotek mógł uratować ten gwint wózka : -) Stara metoda naprawy wałków, czopów itp, czyli młotek + punktak. Punktujesz wokół otworu, żeby trochę zmniejszyć jego średnicę i na nowo gwintujesz,
Ach, gdzie te czasy, kiedy tak się naprawiało :-)

esperal
19-04-2023, 12:33
Powiedzcie mi moi drodzy czy adaptery CO2 obsługują zarówno naboje 16 i 25 gramowe?
Widzę, że niektóre adaptery mają w opisie info o tym, że pasują do 16g i się zastanawiam czy to mogłoby być tak głupie, że różne pojemności miałyby różne gwinty:wink:

sokolnik
19-04-2023, 12:57
No co znowu tych zdjęć nie widać ha

Gdzie moderacja szanowna kochana? Śpi [emoji780]:D

No i się okazało że musiałem zamówić kątowy przewód usb do powerbanka na rower he same wydatki ciągle... A dziś deszcze pada... Jutro moto... Kiedy rower? :D
71353

71354

71355

71356

OjTam
19-04-2023, 14:32
Moderacja nie śpi. Tylko co moderacja ma do tego, że nie umiesz zdjęć wkleić? ?

sokolnik
19-04-2023, 14:34
Moderacja nie śpi. Tylko co moderacja ma do tego, że nie umiesz zdjęć wkleić? [emoji1787]To wina tapatalka :D zapomniałem że nie można dodać foty na edytowanym poście... W edycję jak się wejdzie...ehh

OjTam
19-04-2023, 14:36
Wiem, że to TT winny. :mrgreen:

zdyboo
19-04-2023, 14:40
Pi.erdolca bym dostał przy takiej ilości barachła wszelakiego na kierze. Pomijam już fakt, że dowolna gleba kończy się rozwaleniem telefonu.

sokolnik
19-04-2023, 14:42
Pi.erdolca bym dostał przy takiej ilości barachła wszelakiego na kierze. Pomijam już fakt, że dowolna gleba kończy się rozwaleniem telefonu.Telefon mam stary także jak się coś stanie to ie będzie aż tak szkoda... Na moto nie miałem takiego uchwytu a obawy o telefon... Ale czasem nawigacja by się przydała...
Trzeba się przyzwyczaić do kierownicy swej he

kashpir
19-04-2023, 15:11
Pi.erdolca bym dostał przy takiej ilości barachła wszelakiego na kierze. Pomijam już fakt, że dowolna gleba kończy się rozwaleniem telefonu.

Tam na kapslu jest jeszcze miejsce na pieska z kiwającą się głową :D
Sorki, musiałem :D

sokolnik
19-04-2023, 15:17
Tam na kapslu jest jeszcze miejsce na pieska z kiwającą się głową :D
Sorki, musiałem :DDziadek miał takiego w dużym Fiacie :) mamy go jeszcze na wsi na domku he (tego pieska rzecz jasna :D )

eMGie
19-04-2023, 15:34
Jakby ktoś szukał dzwonka, to są takie 1,5cm-owe, wchodzą miedzy gripa, a klamkę. Żona mnie męczyła, że musi mieć :-)

71359

sokolnik
19-04-2023, 15:38
Jakby ktoś szukał dzwonka, to są takie 1,5cm-owe, wchodzą miedzy gripa, a klamkę. Żona mnie męczyła, że musi mieć :-)

71359I jak to dzwoni? Ja dzwonek mam stary a dzwonek to już ostatnia rzecz na którą chce wydawać kase jeśli chodzi o rower hehe

eMGie
19-04-2023, 16:03
Ten kosztował 6 zł + przesyłka :-) więc dramatu nie ma :-) a dzwoni, jakby to powiedzeń: dzyń, dzyń .... :-)
A tak na serio, to taki pojedzynczy gong, ale dość głośno.

Wind Mill
19-04-2023, 16:12
Tam na kapslu jest jeszcze miejsce na pieska z kiwającą się głową :D
Sorki, musiałem :D
Jakie sorki, dobre! :mrgreen:

...No i się okazało że musiałem zamówić kątowy przewód usb do powerbanka na rower ...
Niedawno widziałem reklamę takiego ustrojstwa na rower: latarka, powerbank, klakson i uchwyt do smarkfona w jednym.
Krótki kabelek do ładowania.
A jak kto się obawia (ja na przykład) o wygniazdkowanie gniazdka smarkfona podczas rowerowych wibracji, to są takie (z latarką czy bez) z opcją ładowania bezprzewodowego.
Pierwszy z brzegu przykład:

https://www.insportline.cz/p284524/Uchwyt-na-telefon-z-bezprzewodow%C4%85-%C5%82adowark%C4%85-powerbankiem-latark%C4%85-inSPORTline-Hardmona-5000-mAh.jpg

crusiek
19-04-2023, 16:22
Ten kosztował 6 zł + przesyłka :-) więc dramatu nie ma :-) a dzwoni, jakby to powiedzeń: dzyń, dzyń .... :-)
A tak na serio, to taki pojedzynczy gong, ale dość głośno.Odpada, ja mam dwa dzwonki xD

sokolnik
19-04-2023, 16:38
Kolega kupił dzwonek elektroniczny, rozpakował właśnie dziś... 40pare zł z allegro, mówi ze głośny... Ładowany przez usb... Ehhh ja nie kupuje tego, musze mieć coś starego w rowerze he oprócz mnie he

crusiek
19-04-2023, 16:39
Ja mam mały dzwonek na sforne i elektroniczny na niesforne pacholęcia.
Ten elektroniczny jest schowany pod mostkiem, bo jest o przeraźliwym dźwięku xD

krzysztofz24
19-04-2023, 16:40
To wina tapatalka :D zapomniałem że nie można dodać foty na edytowanym poście... W edycję jak się wejdzie...ehh

Jaki nieogar:-D;-).
Albo proc za slaby:mrgreen:

cz4rnuch
19-04-2023, 16:49
Na Apollo 11 było mniej aparatury niż na kierze sokolnika :) Za moc obliczeniową drzemiącą w tej maszynie też pewnie daliby się pokroić.

sokolnik
19-04-2023, 16:56
Na Apollo 11 było mniej aparatury niż na kierze sokolnika :) Za moc obliczeniową drzemiącą w tej maszynie też pewnie daliby się pokroić.No wiadomo, mamy 2023 obudź się :)

cz4rnuch
19-04-2023, 17:28
Ja starej daty jestem. Nawet teraz piszę do ciebie gęsim piórem maczanym w cyfrowym inkauście.

PS W sumie do tej wyprawy do pracy też się przygotowujesz jak do misji na marsa więc ma to jakiś sens :)

sokolnik
19-04-2023, 17:44
Ja starej daty jestem. Nawet teraz piszę do ciebie gęsim piórem maczanym w cyfrowym inkauście.

PS W sumie do tej wyprawy do pracy też się przygotowujesz jak do misji na marsa więc ma to jakiś sens :)Lubie być przygotowanym do różnych scenariuszy życiowych przygód które zazwyczaj nie są fajne ale jak się człowiek przygotuje to jakoś się je przeżyje :) oczywiście w miarę rozsądku... Czasy dzieciaka mam za sobą gdzie wychodziło się z domu bez planu, ładu i składu hehe

Wind Mill
19-04-2023, 17:48
... Czasy dzieciaka mam za sobą... hehe
Powiadasz? :)

cz4rnuch
19-04-2023, 17:57
OK, wygląda, że to chyba patent ze śrubą z wbudowanym ściągaczem...Znowu bzdury napisałem. Śruby są dwie, ale ramię korby wylądowało w błocie i jedną śrubę schowało pod warstwą błocka. Wczoraj ją odkryłem. Chyba w systemie hollowtech to (aczkolwiek się nie znam więc mogę się mylić). I teraz takie pytanko. Trochę mi się po tym wypadku wybrudziło, gwint od kapsla też trochę ucierpiał. Wyczyściłem wszystko ze syfu, ale też przy okazji chyba po części jakieś smarowidło. Co zastosować przy ponownym montażu? Zamontowałem sobie na pół sucho, bo chciałem sprawdzić czy coś tam nie będzie trzeszczeć, ale teraz mi z tyłu głowy siedzi, że chyba wypadałoby czymś tam chlapnąć dla świętego spokoju?

zdyboo
19-04-2023, 18:04
Ja wielowypust smaruję zwykłym smarem do łożysk. Tu chodzi o to, żeby się nie zapiekło, a połączenie stali i alu potrafi takie rzeczy i żeby jakaś bariera przed wodą była, bo to okolice, które ochlapuje zarówno przednie jak i tylne koło. Może być towot lub nawet wazelina w zasadzie dowolny smar stały.
Nakrętkę korby, jak jest plasticzana to nie smaruję. Jak ameliniowa to jak w przypadku osi i korby, smarem stałym.

crusiek
19-04-2023, 18:09
Czarnuchu szanowny ja używam do suportu ogólnie białego motorexa a do gwintów śrub smar miedziowy albo grafitowy, żeby się nie zapiekly

Idę zobaczyć co mi te fschury za podkładki dali do sterow i ew wymienić na Ori.











71361

gavin
19-04-2023, 18:23
Miedź i alu to nie jest dobre połączenie.

crusiek
19-04-2023, 18:50
Takie cos miałem pod górnym kapslem, tak czułem, że to będzie rzeźba, ale za to mam uszczelkę FSA, może kiedyś się przyda do czegoś.

Dowcipnisie zarzucali mi, że odwrotnie założyłem uszczelkę, tym czasem przy składaniu oryginalna uszczelkę sami odwrotnie założyli.

Przypomniałem sobie m. in. Dlaczego nie korzystam zlw serwisów xD











71363

crusiek
19-04-2023, 18:52
Miedź i alu to nie jest dobre połączenie.Aktualnie mam grafitowy do gwintów, działa dobrze, zapas na 10 lat xD

siemalysy
19-04-2023, 19:44
Rozumiem, że już ogarnąłeś sobie stery i wszystko jest jak należy ;)

Co do smaru, to tam gdzie nie chce, żeby się zapiekło, to używam najczęściej smaru do łożysk. Z dedykowanych smarów, to poza tymi do amorków, kupiłem jakiś czas temu dedykowany smar do bębenków. Jeszcze go nie używałem, jednak niedługo to się zmieni bo muszę wyczyścić i na nowo nasmarować bębenek.

crusiek
19-04-2023, 19:54
Na bębenek white grease jest super od motorexa, całą zimę na nim jeździłem. Jest gestrzy od zielonego, i nieco mniej lepki, a więc trudniej go wypłukać. Polecam.
Na zapadki w bębenku używam z kolei bike grease, ten z kolei jest rzadszy od standardowego, i nawet jak się go nwali, to zapadki chodzą płynnie, nie kleją się.
Używam go (w sensie białego) w bębenku, suporcie i sterach.

Tak ogarnąłem, musiało chodzić jak masło, a nie było jeszcze perfekcyjnie. Teraz jest. Użyłem 3 podkładki 0.25.

siemalysy
19-04-2023, 20:43
Na bębenek white grease jest super od motorexa, całą zimę na nim jeździłem. Jest gestrzy od zielonego, i nieco mniej lepki, a więc trudniej go wypłukać. Polecam.
Na zapadki w bębenku używam z kolei bike grease, ten z kolei jest rzadszy od standardowego, i nawet jak się go nwali, to zapadki chodzą płynnie, nie kleją się.
Używam go (w sensie białego) w bębenku, suporcie i sterach.

Tak ogarnąłem, musiało chodzić jak masło, a nie było jeszcze perfekcyjnie. Teraz jest. Użyłem 3 podkładki 0.25.

Jak dobrze pamiętam, to właśnie kupiłem bike grease :)

A tak przy okazji nie spotkałem się jeszcze z podkładkami dystansowymi w sterach.

crusiek
19-04-2023, 20:45
Jak dobrze pamiętam, to właśnie kupiłem bike grease :)

A tak przy okazji nie spotkałem się jeszcze z podkładkami dystansowymi w sterach.Ja też nie. Są wady tego rozwiązania, zbyt duża ilość podkładek i uszczelka psu na budę. Aktualnie mam ok 0.125 luzu pomiędzy uszczelka a górna miska ...
Z czasem pewnie ciut dokrece jak się wyrobią łożyska trochę. To powinno wyeliminować ta przestrzen
Coś za coś. Na szczęście akurat góra nie brudzi się tak jak dół.

siemalysy
19-04-2023, 20:48
To fakt, że zdecydowana większość syfu leci na dolne łożysko.

eMGie
19-04-2023, 20:57
No właśnie, co z tymi starami?
Aaa... doczytałem, tak myślałem, że coś z jakąś podkładką :-)

crusiek
19-04-2023, 21:02
Aktualnie wszystko ok, poprawiłem robotę po serwisie xD
Wrzucałem zdjęcia z telefonu, pewnie ten nieszczęsny tapatalk zepsuł...

crusiek
19-04-2023, 21:10
W ogóle jak zaprowadziłem rower do tego mobilnego serwisu pod chatą, to złapałem stres że mi rower rozp#$-@
Miało to miejsce po tym, jak gość zaczął dokręcać górny kapsel bez poluzowania mostka, WTF xD Pomyślałem sobie, no kurła wyrwie szyszkę albo pęknie mi podkladke baran, już miałem reagować, ale się zreflektował xD
Potem cały wieczór żałowałem, że głupi jestem, że przecież zawsze ogarniam, co nie podkusilo hihi.
Dobra, dość tej dramy. Wiem, że jestem trochę pi#$27ty na punkcie perfekcyjnej pracy urządzeń i pracy innych trochę też xD

zdyboo
19-04-2023, 21:12
Stary się starają kretowi nie sterczeć z ramy.

crusiek
19-04-2023, 21:13
Kret stary, to stare stary. xD

eMGie
19-04-2023, 21:19
Przyznam się, że klientem serwisu byłem, o ile dobrze pamiętam, raz w życiu, miałem wtedy jakieś 10 lat :-) i nie umiałem jeszcze zaplatać kół :-)
Nigdy więcej mi się to nie zdarzyło, więc nie powiem jak z fachowością :-) Ale obawiam się, że nie za dobrze, poza wyjątkami oczywiście.

crusiek
19-04-2023, 21:20
Skusiła mnie niewiedza i nadarzyła się okazja, czyli zestawiły się dwa zbiory tak, że była część wspólna, we łbie się przebiegunowalo xD a wystarczyło głębiej pogrzebać w temacie, w końcu bym znalazł to co trzeba.
Tak czy inaczej mam najdroższa podkładkę FSA z uszczelką na świecie, jakby co, to służę uprzejmością odsprzedaży [emoji23]

eMGie
19-04-2023, 21:24
Odezwę się jakby co :-)
BTW, chyba nigdy nie wymieniałem sterów w powodu zużycia.

zdyboo
19-04-2023, 21:31
Mechanikom kochającym wyzwania, polecam kupić hydrauliczne heble Srama. Najlepiej szosowe. Przelewać to trzeba regularnie, a to nie Shimano, że zalejesz pomachasz klamką i gotowe.

eMGie
19-04-2023, 21:35
A propos, muszę przelać avidy w żonowym, bo coś przednia klamka sflaczała :-)

crusiek
19-04-2023, 21:44
Ja jakoś nie mam takich doświadczeń, na szczęście. Bo bym dostał chyba nerwicy.
Stare avidopochodne hamulce na dota działały 7 lat bez ruszania, aż pierdyknely że starości.
Aktualne hebelki Shimano świetnie pracują z tarczami rt86 na klocach j04c, powtarzalnie, skutecznie. W tpk nie musiałem myśleć o hamowaniu tak jak przy avidach. Mega. Większa tarcza z przodu miodzio daje radę.

Raz przelewalem dla testu po wymianie pancerzy i na tym koniec.

Ze sramem nie mialem stycznosci ale chyba nie chciałbym ciagle odpowietrzac. Kto wie co przyniesie czas, zbieram na nowego potwora, może akurat będzie z kompletem SRAMa.

eMGie
19-04-2023, 21:55
Tych hamulców nie tykałem ze 4 lata, więc nie ma źle. 10 minut i będą jak nowe. :-)

crusiek
19-04-2023, 22:01
Też tak mówiłem :D Potem Duda wyskoczył zza winkla i krzyknął: nie strasz, nie strasz :D i tłoczki zrobiły https://www.youtube.com/watch?v=A8wK-vhuWog

eMGie
19-04-2023, 22:09
Z rok temu wymieniłem tłoczki w swoich avidach seven, bo mi gumki spuchły i nie dało się ich wyjąć "niedestrukcyjnie". Następny raz już się raczej nie uda, bo części do nich praktycznie nieosiągalne :-)

crusiek
19-04-2023, 22:10
Ja się właśnie z tym problemem zderzyłem, hamulce noname, prawie identyczne jak avidy, klocki bb5, a zarówno tłoczki jak i gumki nie do spasowania.

zdyboo
19-04-2023, 22:36
Niestety to jest problem natury ogólnej. W pewnym momencie części zamienne są droższe od całego nowego modelu, chwilę później tych części i tak już nie ma.
No ale taka cena corocznej wymiany osprzętu, na nowszy, lepszy, lżejszy i bardziej błyszczący. To jest w zasadzie chore i to bardzo chore, gdzie producent musi coraz częściej pokazywać nowszą generację, bo inaczej wypadnie z obiegu. Tylko przez pandemiczne niedobory takiemu Microshiftowi udało się złamać duopol producentów przerzutek i manetek. Nie miałem styczności, choć kolega niedawno sobie kupił guza Marina z taką grupą. Trochę śmieszy wąs kabla przerzutki wychodzący z klamkomanetki, bo wygląda to jak Shimano w latach dziewięćdziesiątych, ale przynajmniej jest jakaś alternatywa dla Srama i Shimano w amatorskich grupach. Campy nie liczę, bo oni tani w ogóle nie są, a popularność jest niewielka.

crusiek
19-04-2023, 22:56
Miałem jakiś czas temu nieprawdopodobny ubaw z doborem końcówki konusa QR od shimano. Gość mi przynosił 5 czy 7 różnych, sam miał ubaw po pachy, że shimano tak niestety ma :)
Tak czy inaczej była, ostatnia.... :) na szarym końcu, wiem, że jak się wytrze, to już pozamiatane będzie i trzeba będzie dandy brać :)

crusiek
19-04-2023, 23:24
Miałem pytać posiadaczy edge 1040 o jedną rzecz... czy widok ikon climbpro po zapisanej aktywnosci na mapie connect.garmin.com to kwestia tego modelu, czy to gdzies można sobie włączyć również w starszych modelach?

patronat
20-04-2023, 09:29
Beskid Vol 1
wersja 1.01 beta
kompendium dla ludzi z nizin i nie tylko, czyli kilku dniowy poradnik pobytowy + MTB

Miejsce:
Beskid Mały

Dojazd
Polska -> Oświęcim -> Andrychów -> Rzyki

Pobyt:
przykładowy pobyt to np. domek z kompleksu Czarny Groń, koszt 320 cebulionów na dobę, wchodzi śmiało 8 osób.
Na miejscu pełna jinfarstruktura rozrywkowa, w tym basen, sauny, kilka atrakcji dla dzieci, pumptrack itd. Na miejscu tez wypożyczalnia rowerów. Niezła restauracja, dobre piwo.
Na minus - nie ma stacji myjek rowerowych. Wiadro i szczota to max opcja. Ewentualnie szczotka i rzeka obok.
71369


Część MTB, przykładowa trasa:

https://connect.garmin.com/modern/course/embed/155305748

Wyjazd za bramę ośrodka i od razu wjazd na czarny szlak:

71370

Na początku lekki wznios, fajny widok na rzekę. Potem kawał podjazdu, oczywiście z wypychem. Chciałem podjechać całość ale raz że naprawdę stromo a dwa kac mnie pozbawił koordynacji. Więc wypych, zresztą to zdrowsze dla baterii i zasięgu.

71371

71372

Potem znacznie mniej stromo ale ciągle pod górę. Pojawiają się widoczki, również jakieś dzikie ustrojstwo lata nad głowami. Całlkiem przyjemnie. Na górze mijamy ostatnie chaty i wbijamy na Mały Szlak Beskidzki.

71373

71374

No i tutaj są fajerwerki - cały szklak mniej więcej poziomy, ale nie za szeroki - miejscami około metra. W dużej części trawers. Kamienie korzenie, bajka.

Mijamy Czarny Groń i przez Przełęcz Zakocierską) kierujemy się na Leskowiec. Po drodze atrakcja w postaci sympatycznych skałek ( Zbójeckie Okno )

71375

71376

Potem przez Beskid i Przełęcz na Przykrej. Mijamy wyciągi narciarskie i wbijamy do
Rezerwatu na Madahorej. Tutaj są Wirujące Kamienie.

71377

71378

Potem już bez przystanków Potrójna i Leskowiec. Fenomenalny widok na Babią Górę.


Następnie Szlakiem Białych serc do niebieskiego i zjeżdżamy na Gancarz. Tu taj jest to co tygryski lubią bardzo, czyli pionowy zjazd na Rzyki.

71379

71380

71381

Trasa oczywiście przykładowa, to jest ślad z mojego zegarka - tak akurat mieliśmy ochotę i tak jechaliśmy.
W poprzednim dniu znaleźliśmy jeszcze żółty „zrywkowy” zjazd do Rzyk - ale to już hardcore.

71382

Informacje dodatkowe - MSB jest super. I co najważniejsze nie ma jakiś super podjazdów - można śmiało na MTB wbijać. W sobotę na zbliżonej trasie spotkaliśmy 8 osób łącznie! W niedziele znacznie więcej, w tym masę rowerów wszelkiej maści. Wszystkie zdjęcia iPhone - nie wozimy kamer, aparatów, nie robimy krajobrazów, ot zwykłe pamiątkowe dla siebie.


Teraz trochę prywaty. Opis robię próbnie może komuś się przyda. Może ktoś nie ma pomysłu na weekend. MZ warto. Ale nie ponoszę odpowiedzialności za jakiekolwiek fochy typu ” powiedziałeś, że super, a ja się nie bawiłem”. Za przeproszeniem bardzo mi z tego powodu będzie wszystko jedno.

Jak się spodoba, dajcie znać zrobię następny odcinek. Bielsko, Szczyrk, Worek Raczański, Gaiki itd. Może się do Wisły wybiorę w tym roku. W planach Bialskie, Fatra i Sellaronda MTB!!!

LeonardZelig
20-04-2023, 09:41
patronat elegancka trasa i dobra zachęta. Dawaj więcej i znać kiedy będziesz w BB.

crusiek
20-04-2023, 09:44
Fajne miejsce, miłę zdjęcia, można się wybawić :) Szkoda, że to tak daleko ode mnie.

---
Jak ktoś nie używał, to znałem kod na 60 dni stravy premium: https://www.strava.com/summit-trial/2016-Garmin-60
Z ciekawości więc kliknąłem, żeby zobaczyć co tam głębiej w środku siedzi, w sumie to mi nie jest potrzebna do szczęscia sybskrybcja, ale dwa miechy potestuję.

patronat
20-04-2023, 09:48
patronat elegancka trasa i dobra zachęta. Dawaj więcej i znać kiedy będziesz w BB.

jutro :)

LeonardZelig
20-04-2023, 09:56
jutro :)

Kurde... jutro do stolicy wyjeżdżam. Czekam zatem na relację.

sokolnik
20-04-2023, 10:19
Fajne miejsce, miłę zdjęcia, można się wybawić :) Szkoda, że to tak daleko ode mnie.

---
Jak ktoś nie używał, to znałem kod na 60 dni stravy premium: https://www.strava.com/summit-trial/2016-Garmin-60
Z ciekawości więc kliknąłem, żeby zobaczyć co tam głębiej w środku siedzi, w sumie to mi nie jest potrzebna do szczęscia sybskrybcja, ale dwa miechy potestuję.A co to w 3 city nie ma górek? :) są na Kaszubach też się znajdą tylko gorzej tam z szybkim dojazdem rowerem he

Strave zainstalowałem, kreta dodałem do znajomych czyli mamy VIP Team 3City NIKONIARZE BOOM BOOM ha

Kabel usb do powerbanka już czeka na odbiór w paczkomacie... Dziś rowerem do garażu, moto jazda, powrót rowerem [emoji41]
Życie jest piękne [emoji3]

crusiek
20-04-2023, 10:27
O losie... :)

Wind Mill
20-04-2023, 12:12
O losie... :)

ł chyba? :mrgreen:

gavin
20-04-2023, 12:21
Patronat, super traski i fotki! Wrzucaj na pewno się przyda.

sokolnik
20-04-2023, 18:42
Są górki w 3City [emoji854] całkiem blisko domku :)

Dobrze że to elektryk bo bym nie wjechał he

71388

71389

siemalysy
20-04-2023, 19:06
Beskid Vol 1
wersja 1.01 beta
kompendium dla ludzi z nizin i nie tylko, czyli kilku dniowy poradnik pobytowy + MTB

Miejsce:
Beskid Mały



Góry zawsze na propsie. Spoko miejscówka.
Ciągnie mnie już w góry. Dużo na Czarny Groń było wypychu? Widzę tam na niezłym odcinku średnie nachylenie prawie 19%.


Są górki w 3City [emoji854] całkiem blisko domku :)

Dobrze że to elektryk bo bym nie wjechał he


Tu mowa o Górach, a nie o górkach ;)

- - - - kolejny post - - - - - -

Z pamiętnika popołudniowej jazdy po pracy.
Pamiętajcie o okularach. Wyszedłem dziś na dwugodzinną rundkę na rowerze, a wróciłem do domu po niespełna 30 minutach. W parku jakiś insekt latający wpadł mi w oko, bo nie zabrałem okularów.. Ciężko mi było go wyjąć, a jak się udało, to oko mnie piekło i nie było mowy o dalszej jeździe. Wróciłem na chatę.

crusiek
20-04-2023, 19:12
No panie.... taki kardynalny błąd :/
Oby się tam Ci jakieś zapalenie nie wdało...

sokolnik
20-04-2023, 19:45
Ja dzis w okularach z polaryzacją i to jest jazda... Bo bez okularów to masarka he a jeździłem bez w lutym marcu i oczy czerwone... Na szczęście w 3city praktycznie nie ma much i komarów więc spoko... Ale okulary trzeba na rower...

siemalysy
20-04-2023, 20:03
No panie.... taki kardynalny błąd :/
Oby się tam Ci jakieś zapalenie nie wdało...

No...
Jak małolat się zachowałem ;)

crusiek
20-04-2023, 20:06
No...
Jak małolat się zachowałem ;)[emoji23][emoji23][emoji23]

siemalysy
20-04-2023, 20:10
Jutro po pracy zamierzam się poprawić :-D Ciekawe o czym zapomnę :-D

zdyboo
20-04-2023, 20:17
Jak małolat się zachowałem

No rejczel. Można bez rękawic, bez espedów, ale bez okularów nie można.
U mnie dwa wydarzenia. Kiedyś dawno, mimo okularów, ale tanich, małych i badziewnych coś mi wleciało, myślałem, że samo wyszło, aż zobaczyłem jak coś mi idzie po oku.
W zeszłym roku już w Jawbreakerach coś dużego wbiło się między policzek i oprawkę okularów. Szybko zdjąłem okulary i to coś odpadło lub odleciało. Nie wiem czy to był chrabąszcz, mucha, giez, trzmiel, nie zdążyło ukąsić, jeżeli w ogóle miało taką opcję.

Ilość latającego białka rozbijającego się o okulary podczas jednej jazdy potrafi dojść do kilkunastu w zależności od pory roku oraz ilości godzin na siodle.

gavin
20-04-2023, 20:26
Okulary zawsze, 100%, ja wymieniłem oponki w zielonym Hurricane single speedzie. Odczuwalnie waga spadła.

crusiek
20-04-2023, 20:28
Jutro po pracy zamierzam się poprawić :-D Ciekawe o czym zapomnę :-DZ całą pewnością przypomnisz sobie po fakcie xD

crusiek
20-04-2023, 20:29
Ja okulary zdejmuje zimą, no nie da się z kominem używać, tzn da się, ale na światłach kret staje się kretem.
Chyba, żebym sobie nowe kupił, chodzą za mną fotochromy...

zdyboo
20-04-2023, 20:37
Fotochromy polecam, tylko dobre jakieś, żeby czasu rozjaśniania i ściemniania nie trzeba było kalendarzem mierzyć. No i żeby się rozjaśniały do tego stopnia, żeby w nocy się dało w nich jeździć.
Dla mnie to super bryle. Całoroczne.

OjTam
20-04-2023, 20:38
Ciekawe o czym zapomnę :-D

O rowelku? :mrgreen:

sokolnik
20-04-2023, 20:44
Ja okulary zdejmuje zimą, no nie da się z kominem używać, tzn da się, ale na światłach kret staje się kretem.
Chyba, żebym sobie nowe kupił, chodzą za mną fotochromy...Dokładnie tak, powalone ha 2 x pojechałem tak i nigdy więcej haha
Mam kask narciarski i google także mógłbym w nich jeździć wtedy nic nie będzie parować he raczej he

crusiek
20-04-2023, 20:45
Ja dzis w okularach z polaryzacją i to jest jazda... Bo bez okularów to masarka he a jeździłem bez w lutym marcu i oczy czerwone... Na szczęście w 3city praktycznie nie ma much i komarów więc spoko... Ale okulary trzeba na rower...Jasne, nie ma, życia nie znasz jeszcze, ale poznasz xD

sokolnik
20-04-2023, 20:47
Jasne, nie ma, życia nie znasz jeszcze, ale poznasz xDNo są ale nie tyle co w pozostałej reszcie Polski... A Ty, tam koło obwodnicy mieszkasz to tam wszystko jest, krety i muchy też [emoji3]

cz4rnuch
20-04-2023, 21:30
Mnie również fotochromy się spodobały. Co prawda zimą jakoś nie korzystam za to w lesie pomieszanym z polnymi drogami, a tak głównie jeżdżę, to super sprawa. Szkoda, że zgubiłem swoje alby. Niedawno kupiłem drugie, ale tym razem bez fotochromów, bo była mega promka, i już w sumie żałuję, bo już czasami brakuje tego rozjaśniania, a jak w lesie pojawią się liście to nie da się bez tego jeździć. Chyba jednak trzeba pomyśleć o drugiej parze, z fotochromami lub po prostu ze zwykłymi szybkami, specjalnie do lasu.

crusiek
20-04-2023, 21:37
Chyba mnie Chińczycy podsłu****ą :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
jakaś głupkowata reklama wskoczyła a tam... okulary... ale jakie! i z jakimi balonami! :D

https://pl.aliexpress.com/item/1005003160049357.html?spm=a2g0o.cart.0.0.6dc0452cM DjOqw&mp=1&gatewayAdapt=glo2pol

gavin
20-04-2023, 21:37
Jak jeździłem po półwyspie to takie chmary czegoś latały że jak jechałeś z otwarto paszczo to i kolacji już nie było potrzeba.

crusiek
20-04-2023, 21:41
Ktoś te ma może?

https://www.youtube.com/watch?v=Iq_XllzzLqQ

gavin
20-04-2023, 21:45
Co byście polecili dla kobity ok 40ki do jeżdżenia po lesie, ok 5k, nie gravel?

zdyboo
20-04-2023, 21:49
Chyba mnie Chińczycy podsłu****ą :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
jakaś głupkowata reklama wskoczyła a tam... okulary... ale jakie! i z jakimi balonami!

Jakie okulary?

Taka przyłbica może być bardzo popularna w Azji dalekowschodniej, a zwłaszcza w Chinach. U Azjatek nadal panuje przekonanie, że jasna cera jest lepsza, bo widać, że nie robisz w polu i słońce cię nie opieka. Zasłania twarz przed kamerami (to w Chinach), a obecnie w erze covidu zasłanianie całej twarzy też ma plusy.
W Korei i w Chinach sporo kobiet i to nawet młodych w słoneczną pogodę nosi monstrualnej wielkości daszki ocieniające całą twarz.
https://tomzych.com/archiv/analog/12_10_21_tradition/12_10_13_02_400tx_064.jpg

Jakby miało wbudowane LCD, że mógłbym tam wyświetlać co bym chciał, to bym sobie taką kupił dla beki.

- - - - kolejny post - - - - - -


Co byście polecili dla kobity ok 40ki do jeżdżenia po lesie, ok 5k, nie gravel?

MTB HT, zdecydowanie.

siemalysy
20-04-2023, 21:52
Mnie również fotochromy podpasowały. Co prawda kupiłem ostatnio szybki typowo na słońce. Tylko czy będę ich używał. Się okaże :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Ktoś te ma może?

https://www.youtube.com/watch?v=Iq_XllzzLqQ
"Żulbo" nie mam. Ale widzę, że część influencerów w nich jeździ, a wcześniej jeździła w Tripoutach ;)

- - - - kolejny post - - - - - -


Co byście polecili dla kobity ok 40ki do jeżdżenia po lesie, ok 5k, nie gravel?

MTB sztywniaka, tylko z amorem z przodu. Moja żona jest w podobnym wieku i MTB HT jej odpowiada. Wcześniej miała crossa, jednak zmieniliśmy na MTB.

cz4rnuch
20-04-2023, 21:57
Chyba mnie Chińczycy podsłu****ą :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
jakaś głupkowata reklama wskoczyła a tam... okulary... ale jakie! i z jakimi balonami! :D

https://pl.aliexpress.com/item/1005003160049357.html?spm=a2g0o.cart.0.0.6dc0452cM DjOqw&mp=1&gatewayAdapt=glo2pol

Cena całkiem dobra. Może dasz im szansę?

PS Kiedyś też mi to wyskoczyło gdy szukałem okularów. Z 5 minut się tarzałem po podłodze.

- - - - kolejny post - - - - - -


...W Korei i w Chinach sporo kobiet i to nawet młodych w słoneczną pogodę nosi monstrualnej wielkości daszki ocieniające całą twarz...Nie tylko kobiet. Kiedyś byliśmy na jednej łodzi z wycieczką z Korei. Ilość specyfików, które sobie nakładają na skórę przyprawia o zawrót głowy. A jak się dopatrzyli u mojej Aneczki pierwszych oznak opalenizny (typowa córka młynarza), to z 20 minut ją nacierali substancjami różnemi. Tak to jest szaleństwo. Faktem jest, że słońce też mają tam trochę inne.

crusiek
20-04-2023, 22:00
Taaaa :D

--

Zapał do żul boooo mi zszedł jak zobaczyłem, że są po 249 USD.
jakby tam PLN było zamiast USD, to może, może....

cz4rnuch
20-04-2023, 22:00
Ktoś te ma może?

https://www.youtube.com/watch?v=Iq_XllzzLqQ

Nie mam, ale trochę się dowiadywałem o tych goglach. Niby złe nie są, ale same szkła trochę odstają od czołówki. Trochę mniejszy kontrast, trochę więcej odblasków, a przy fotochromach trochę dłuższy czas chyba głównie rozjaśniania. Z tego co czytałem to taka porządna średnia/średnio-wyższa półka.

siemalysy
20-04-2023, 22:05
Taaaa :D

--

Zapał do żul boooo mi zszedł jak zobaczyłem, że są po 249 USD.
jakby tam PLN było zamiast USD, to może, może....

Sebastian zerknij na Tripout. Są całkiem spoko i cena jest w PLN ;)

crusiek
20-04-2023, 22:05
Sebastian zerknij na Tripout. Są całkiem spoko i cena jest w PLN ;)Badam właśnie, dziękuję za wzmiankę.
Idę zobaczyć ich wirtualną przymierzalnię.

crusiek
20-04-2023, 22:21
No mam mieszane uczucia, muszę się z tym przespać [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]












71404

sokolnik
20-04-2023, 22:25
No mam mieszane uczucia, muszę się z tym przespać [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]












71404Nie no dobrze jest ha kupuj ha

A ja się kiedyś podniecałem okularami polaryzacyjnymi do auta... No i teraz też uważałem że okulary z polaryzacją to już szczyt technologii he a tu proszę, zawsze coś wymyślą by kase zarobić :)

crusiek
20-04-2023, 22:28
To funkcjonalnie jest dobra rzecz, fotochromy się przydają mocno, ja mam polary teraz i na wjeździe do lasu muszę zdjąć, bo bym się na pierwszym korzeniu wywalił. Ew zmienić w czasie jazdy na żółte. W praktyce ani razu tak nie zrobiłem w trasie, choć mam zamiennie szkła przy sobie zawsze. Zmieniam tylko w pracy, domu w zależności od pogody, pory.

patronat
20-04-2023, 22:36
Ktoś te ma może?

https://www.youtube.com/watch?v=Iq_XllzzLqQ

Moja luba zanabyla. Parowaly. Teraz ma Oakleye i sie cieszy. Natomiast za okolo 100 mozna kupic niezle dzialajace rockbrosy - mam i wystarczajace do wszystkiego

crusiek
20-04-2023, 22:37
Nie wiedziałem, że rockbros robi też bryle. patronat zarzuć modelem proszę.

eMGie
20-04-2023, 22:44
Bierz te z ali... żadna mucha się nie przedrze , no i 2 dych to nie piniądz. :-)

crusiek
20-04-2023, 22:46
Zaparowałyby w jakieś trzy sekundy do setki xD
A pewnie po zderzeniu z mucha byłby pająk xD
Może kiedyś, jak już auta będą latać nad drogami xD
Przypomniał mi się film equilibrium, bo chyba tam milicja miała takie podobne maski xD

krzysztofz24
20-04-2023, 23:17
No mam mieszane uczucia, muszę się z tym przespać [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]












71404

Mysle, ze zbytnio...niesmialo podchodzisz do tematu;-)

Tu jest ochrona absolutna:grin:, a jak glosi opis "gogle są lekkie i zaprojektowane do stosowania jako okulary, zmniejszając dyskomfort noszenia twarzy"

https://pl.aliexpress.com/item/1005004987199706.html?spm=a2g0o.ppclist.product.12 .57fbAUPMAUPMf9&pdp_npi=2%40dis%21PLN%21z%C5%82%209.99%21z%C5%82%2 02.12%21%21%21%21%21%40211b441f16820249732893181e8 a59%2112000031249274500%21btf&_t=pvid%3A8ca9b7da-ae18-4682-a107-4fa4951aec8f&afTraceInfo=1005004987199706__pc__pcBridgePPC__xxx xxx__1682024973&gatewayAdapt=glo2pol


71405

crusiek
21-04-2023, 00:03
Co to kurła jest dyskomfort noszenia twarzy WTF xD

patronat
21-04-2023, 08:04
Nie wiedziałem, że rockbros robi też bryle. patronat zarzuć modelem proszę.

Modeli jest kilka, ja mam takie :
https://allegro.pl/oferta/rockbros-okulary-rowerowe-z-fotochromem-uv400-box-12343019342

sokolnik
21-04-2023, 08:13
Co to kurła jest dyskomfort noszenia twarzy WTF xDJak ktoś ma brzydką twarz to ma taki dyskomfort :D

cz4rnuch
21-04-2023, 09:06
Co to kurła jest dyskomfort noszenia twarzy WTF xDGdy jest już nieco znoszona. W pewnym wieku wystarczy trochę lepiej zapić wieczorem i nazajutrz się człek budzi ze zmiętoszoną szmatą zamiast twarzy.


Modeli jest kilka, ja mam takie :
https://allegro.pl/oferta/rockbros-okulary-rowerowe-z-fotochromem-uv400-box-12343019342Jak szybko się rozjaśniają te oksy?

sokolnik
21-04-2023, 09:18
Gdy jest już nieco znoszona. W pewnym wieku wystarczy trochę lepiej zapić wieczorem i nazajutrz się człek budzi ze zmiętoszoną szmatą zamiast twarzy.

Jak szybko się rozjaśniają te oksy?W opiniach allegro można wyczytać ze raczej wolno.

crusiek
21-04-2023, 09:29
Poprzymierzam sobie w decathlonie. Widzę, że tam mają rockbrosy. Chociaż jestem sceptyczny, gdzieś widziałem opinie że mocno męczą wzrok. Nie wiem czy ten konkretny model.

Tymczasem zamówiłem testowo Arctica s316f, sa bardzo mocno podobne do moich aktualnie noszonych polarów Arctici, jest więc szansa, że nie będą zwracane. Cena znośna. Te polary, które mam, są na tyle blisko oczu, że te nie łzawią, chociaż bryle mają małe szkiełka. Jest spora szansa, że te zamówione będą tak samo dobre i zostanę przy tym nietrendowym dizajnie. Jakiś kompromis to będzie.

eMGie
21-04-2023, 09:36
Nie widziałem rockbrosów w decu na miejscu, jak szukałem kilka miesięcy temu, to mieli tylko z dostawa do domu.

crusiek
21-04-2023, 09:42
Faktycznie :/

cz4rnuch
21-04-2023, 10:08
Potrzebuję pomocy. Proszę wyleczcie mnie z gravelkingów. Se wsadzam te tufo co je zdyb polecał do koszyka (jeszcze nie wiem czy spidery czy tandery) a tu mi nagle wyskoczyły te GK. W dodatku niebiesko-beżowe, więc idealo do mojego rondusia. I czytam, że bieżnik się szybko ściera, że się zapychają na amen w błocku. Dodatkowo sam widzę, że bieżnik kończy się w połowie drogi do której docierają tufo. Ale niebieskie. Poszukam sztachety, by się w łeb pierd****ć i se to wybić, ale może ktoś używał i potwierdzić, że one są do niczego? Po błocie w zasadzie i tak nie jeżdżę.

zdyboo
21-04-2023, 10:38
Ja mam wersję SK, czyli z grubszym bieżnikiem. Faktycznie szybko sie zapychają i nie trzeba do tego błota. Nie są jakoś super odporne na przebicia. Miałem też spory problem z tjublesem bo się tylna rozszczelniała. Wróciłem do dętek.
Bieżnik jeszcze spoko, ale jakoś bardzo dużo na nich nie jeździłem.

Wind Mill
21-04-2023, 12:09
Potrzebuję pomocy. Proszę wyleczcie mnie z gravelkingów. ...
A z których konkretnie, który model taki nietegez?

cz4rnuch
21-04-2023, 12:25
A z których konkretnie, który model taki nietegez?

Panaracer gravelking sk. Bo te z jeszcze mniejszym bieżnikiem to już pewnie zupełnie nie nadają się w teren? Ale jak napiszesz, że wszystkie są do zadu to też będę szczęśliwy :)

gavin
21-04-2023, 12:47
Fajne te gravelkingi, ja bym brał [emoji1787]

kipcior
21-04-2023, 13:04
A jak się ma w terenie Gravelking SK do Thundero?

Wind Mill
21-04-2023, 13:43
Panaracer gravelking sk. Bo te z jeszcze mniejszym bieżnikiem to już pewnie zupełnie nie nadają się w teren? Ale jak napiszesz, że wszystkie są do zadu to też będę szczęśliwy :)

Nie napiszę, nie miałem do czynienia, a se zapisałem na przyszłość bo ładne.

crusiek
21-04-2023, 13:44
Zielone byłyby ładniejsze...

zdyboo
21-04-2023, 13:46
A jak się ma w terenie Gravelking SK do Thundero?Podobnie.

cz4rnuch
21-04-2023, 13:55
Zielone byłyby ładniejsze...

Tys som.

https://cdn-0.gravelcyclist.com/wp-content/uploads/2018/08/PanaracerGKColours2018-12-640x360.jpg?ezimgfmt=ng:webp/ngcb4

crusiek
21-04-2023, 14:15
O w mordeczke xD
Zapisałem sobie firmę, jak już nowego kucyka dorwę to wiem, co będzie mieć nowe xD

RMC
21-04-2023, 15:21
O gustach się nie dyskutuje ale kolorowe opony nie widza mi się absolutnie :) Marketowo jakoś się kojarzą.

Składałem sobie kiedyś górala - miałem ramę Scott Voltage. Jasny był i się skusiłem na białe (kremowe bardziej) opony. Bo tańsze były. Obrzydliwie wyglądał :)

crusiek
21-04-2023, 15:36
Pierwsze kolorowe jakie widziałem to były w elektrach i bardzo to pasowało, przeważnie dwukolorowe, czyli inny boczek, inny bieżnik właśnie, rowery bynajmniej marketowe, nie mniej jednak całe białe opony to trochę jak białe kozaczki xD

jurkarol
21-04-2023, 16:45
Już cieplej to skubancy sportowcy rowersi po chodniku odważnie jadą, zza pleców wyskakują albo myślą że piesi im ustąpią. a jedna baba mówila mi, że woli zapłacić mandat niż po ulicy jechać, jak jej zwróciłem uwagę.
Dla odmiany hulajnogisci jezdnię wolą... I to dorosłe cepy. Pokazuje mu - tam jest ścieżka, to głuchy

sokolnik
21-04-2023, 17:44
Już cieplej to skubancy sportowcy rowersi po chodniku odważnie jadą, zza pleców wyskakują albo myślą że piesi im ustąpią. a jedna baba mówila mi, że woli zapłacić mandat niż po ulicy jechać, jak jej zwróciłem uwagę.
Dla odmiany hulajnogisci jezdnię wolą... I to dorosłe cepy. Pokazuje mu - tam jest ścieżka, to głuchyU Nas i tak nie jest źle z jazdą... Jedź gdzieś do Włoch czy Barcelony zobaczysz jak tam jeżdżą ludzie, chodzą po ulicy... Gdzie mają znaki i światła [emoji613] :)

patronat
21-04-2023, 19:13
Co do okularów, rozjaśniają się nie za szybko ale za to mają przyjemnego crossa po zaciemnieniu. Ot chiński wyrób z średniej półki.
Julbo to wyroby pierwotnie dla alpinistów. Szkła niezłe ale tylko w wysokich wersjach po 1000+
Oakleye bajka. Obadałbym jeszcze Uvexy - zawsze niezłą jakość.

siemalysy wypych średni tam był, nie za długi. Dla ebika 2 razy po 50-100 metrów. Natomiast dzisiaj w Bielsku...

zdyboo
21-04-2023, 19:53
Ja polecam jednak zainwestować w bryle.
Przez wiele lat używałem tanich okularów, bo miałem takie doświadczenia, że dosyć łatwo je załatwiałem. A to przywaliłem głową jak je miałem na czole, a to mi spadły, a to coś pękło czy okular się zarysował. W końcu jednak postanowiłem zainwestować w Oakley Jawbreaker jako model na tyle uniwersalny, że będzie pasował i na gruza, i na MTB. Staram się o nie dbać, choć już mają drobne ryski na okularze. Tyle, że to są okulary, których realnie nie czuć na twarzy. Przez te fotochromowe szkła czasem mija chwila, zanim się zorientuję, że powinienem je zdjąć. Parują tylko na postojach, a i to nie zawsze, jak wieje wmordewind to wystarczy żeby je wentylować. Po ruszeniu w max 3 sekundy mam odparowany okular. Poprzednie Uvexy, jak zaparowały to musiałem je ostatecznie zdjąć. Nie dało się w nich jechać dłużej we mgle czy w mżawce. W Jawbreakerach nie ma z tym problemu.

Poza tym to są jednak oczy, ja noszę okulary korekcyjne od prawie 40 lat, obecnie od 25 lat używam soczewek kontaktowych. Wiek jednak robi swoje i nie widzę już za bardzo sensu katować się tanim, cholera wie jak odlanym poliwęglanem z Chin. Ostatnio do czyszczenia szczoteczką wymontowanych elementów napędu założyłem zwykłe okulary BHP. Po 10 minutach byłem autentycznie zmęczony obrazem jaki przez nie uzyskiwałem. Zdjąłem je z ulgą.
Ja wiem, ze kilkaset zeta na bryle rowerowe to może być dużo, ale MZ warto. Warto też poszukać promek, byleby w pewnych miejscach, żeby nie wpadły podróby.

gavin
21-04-2023, 21:20
ludziki w czym Wy jeździcie w temp 10-16st? szukam jakiejś kurtalki cienkiej, czy może po prostu koszulka z długim, podpowiedzcie coś, teraz jeździłem w cieniutkiej bluzie z deca, ale ona nie ma kroju i kieszonek rowerowych

cz4rnuch
21-04-2023, 21:38
ludziki w czym Wy jeździcie w temp 10-16st? szukam jakiejś kurtalki cienkiej, czy może po prostu koszulka z długim, podpowiedzcie coś, teraz jeździłem w cieniutkiej bluzie z deca, ale ona nie ma kroju i kieszonek rowerowych

Ja teraz dymam w Gore Lupra. Co prawda nie ma kieszonek rowerowych, ale rowerowa i cienka. Testuję dopiero ze 2 tygodnie, ale moim zdaniem fajna.

https://www.gorewear.com/us/en-us/lupra-jacket-mens-100853

zdyboo
21-04-2023, 21:39
Seba, ja mam bluzy z Deca, które oni okreśili jako koszulki rowerowe z długim rękawem. Materiał to takie coś jak cieńsze thermorubaix. Pod to zakładam bieliznę termokurczliwą z długim lub krótkim rękawem. Dziś było ponad 20 st. na powrocie z fabryki i jechałem w rozpiętej bluzie, a i tak było za ciepło.

Jutro wbijam w ciapong i na górę biorę grubą 260 g/m^2 bieliznę z wełny i na to koszulka rowerowa. Dół to krótkie, obcisłe gacie i ocieplacze na kolana lub pełne nogawki, zdecyduję rano.

crusiek
21-04-2023, 22:02
Ja dzisiaj jeździłem z rozpiętymi zamkami pod pachami - zamek można rozpiąć od łokcia aż do talii, w kurtce alpiny pro mjcr 390 (jestem pewny, że już jej nie produkują od dawna i nie wiem jaka jest jej następczyni niestety :) ale będę się musiał zainteresować, bo jest super, tylko już zmaltretowana przez lata), pod kurtką krótki rękawek i termiczna., niby było ciepło, ale wiatr dął zimny.

kipcior
21-04-2023, 22:19
Ja rano dzisiaj w długich spodniach, bluzka Bimber z długim rękawem, na to jakaś grubsza bluzka z krótkim i cienka wiatrówka Endury. I czapka i pełne rękawiczki i wmordewind.
A po południu zdjąłem nogawki i pierwszy raz w tym roku w krótkich gaciach :) Do tego sama bluzka z długim rękawem i było idealnie, mimo wiatru. Tak by mogło zostać, bo jak znowu będzie 30 stopni to mi i tak licha kondycja spada o połowę.

sokolnik
21-04-2023, 23:04
No właśnie też chcę kupić jakieś ciuchy... Pozostaje jechać do Deca, Intersport albo innego 4F i coś szukać... Ehh
Skończą się kiedyś te zakupy rowerowe [emoji780][emoji1787]

cz4rnuch
22-04-2023, 11:01
... Pod to zakładam bieliznę termokurczliwą... :) Czy może serio coś takiego istnieje?

crusiek
22-04-2023, 11:25
Jak dobrze opina, to może i kurczliwą xD

zdyboo
22-04-2023, 12:25
Serio nie, choć jak się dobrze rozgrzejesz to się plastik może skurczyć.
Na poważnie, chodzi o termiczną, ale ja tak mówię.

patronat
22-04-2023, 13:37
Najlepsza bluza jaką mam to Endura mt500. Ale to do moich zastosowań, nie ma dużych prędkości a jest dużo ruchu. Przód całkowicie wiatroodporny łącznie z rękami tył przewiewny. Super sprawa. Jakby co to bardzo dużo Endury ma MKBike w Sosnowcu.

Wczoraj w górach +15. Ludzi prawie nic, dużo rowerów wszelkiej maści. Szyndzielnia w serwisie więc u góry tylko lokalesi i elektryki. Warunki super.

71429

Błatnia

71430

71431

Śląsk płaskoziemny:
71432

Parking przy barze

71433

Picie

71434

Tak można żyć:)

- - - - kolejny post - - - - - -

Dorzuce jeszcze jedno - czarny ze Stołowa na Szynke:

71435

crusiek
22-04-2023, 14:06
Tak można żyć [emoji846] prawda xD







---
Przypełzly do mnie okularki, niewiele większe od moich aktualnych, będzie testowanko.
















71436

gavin
22-04-2023, 14:24
dzięki za podpowiedzi

a do mbike muszę skiknac, na razie wziąłem z neta z deca jakoś bluze potkolor gravcia, najwyżej się odeśle

patronat
22-04-2023, 15:12
https://endurastore.pl/bluza_endura_mt500_thermo_l_s_ii,26,1264.html

Takie cuś mam

sokolnik
22-04-2023, 22:11
Byłem w Intersport oglądać okulary, mają tylko Uveksy na stanie, dużo różnych ale nie wybrałem nic. Nie przekonany jestem do zakupu jeszcze okularów. Kurtki mają drogie i kolory nie takie jak szukam i odpuściłem...
Potem w 4F kurtki... No niby spoko ale rozmiar L jakieś krótkie rękawy ma i na rowerze nie będzie zbyt dobrze to wyglądać. Odpuściłem. XL już za duże na mnie.
Udało się kupić komin za 19,99 zł chociaż w innym sklepie.
Odstawiłem rodzinkę do domu i wziąłem rower i wybrałem się w drugą stronę do Decathlon którego nie zbyt lubię... Dział okularów przemilczę he kupiłem chociaż rękawiczki na rower za 59 zł nawet spoko. Kurtek nie szukałem bo chciałem wyjść z tego sklepu he
20 km zrobione, zimno już kolo 20 ehh

71445

71446

71447

gavin
22-04-2023, 22:23
u nas dzis 24st, krótki rękaw do 20

zdyboo
23-04-2023, 09:30
W końcu postanowiłem się ruszyć ciapongiem z Wro. Wybór padł na trójstyk granic Polski, Czech i Niemiec. Wysokość okolicznych wzgórz niewielka, ale nie jest płasko, zatem będzie ciepło, nie będzie śniegu, a będzie gdzie się zmęczyć. Do tego dochodzi możliwość przejechania całej trasy po twardym, żeby uniknąć błota.
Kwestię ubioru regulowała pogoda. Jednak zdecydowałem się na krótkie gacie i ocieplacze kolan, góra to wełniana bielizna i na to koszulka rowerowa z krótkim rękawem. Na łeb, czapeczka kolarska, ale zabrałem też wełniany komin, jakby za bardzo wiało w uszy.
Przed szóstą trochę pizgało, ale miałem do przejechania tylko jakieś 500 m na stację osiedlową. Wsiadłem do nowego Elfa II z bydgoskiej Pesy i pojechałem na główny, spytałem kierpocia i okazało się, że tym samym składem pojadę do Zgorzelca, zatem nawet na głównym nie musiałem wysiadać. Dosiadło się kilku rowerzystów i w sumie w 4 osoborowery ruszyliśmy do Zgorzelca. Na pierwszej stacji za głównym dosiadło się jeszcze troje i w sumie zagroda na rowery zapełniła się. Zapomniałem słuchawek, ale jeszcze na głównym dosiadł się student i gadaliśmy całą drogę, szybko te półtorej godziny zleciało.

W Zgorzelcu było rześko, ale już nie zimno. Zostawiłem ocieplacze i czapeczkę, ruszyłem zjazdem w stronę mostu granicznego i dalej wzdłuż Nysy Łużyckiej do jeziora Berzdorfer See. Tym razem jednak odbiłem po staremu na płaskowyż, bo chciałem nieco się powspinać. Przez uporządkowane enerdowskie wioski jechało się przyjemnie. Zrobiło się ciepło, licznik 18 stopni pokazywał. W pewnym momencie dostrzegłem znaki oznaczające ślepą drogę za 3 km i drogowskaz objazdu, potem za 2 km i jeszcze jeden, że za półtora, postawiony na drodze, żeby nikt nie przegapił. Ślepa droga okazała się remontem mniej więcej metrowej szerokości. Na pozostałym pasie mieścił się samochód ciężarowy, taki z asfaltem. Wiem bo jechałem za nim. Mam wrażenie, że wyjechał tylko mi poprzeszkadzać. W końcu wyprzedziłem go poboczem. U nas pewnie byłaby wahadłówka, ale Niemcy zamknęli drogę, bo trzeba było wylać pas asfaltu 1x100 m.
W Zittau nieco pomyliłem drogę w jednym miejscu, ale znalazłem właściwą i znowu dotarłem do Nysy, gdzie spotkałem studenta z pociągu, który zamierzał jechać DDR wzdłuż jej przełomu.
Na trójstyku zrobiłem sobie krótki popas, zdjąłem ocieplacze kolan, zjadłem batona i wypiłem puszkę Pepsi. Jeszcze trochę pojechałem przez Niemcy i wjechałem w Czechy. W Oldrichovie przekroczyłem granice i wróciłem do Polski. Zrobiłem to jednak nie na dole na moście, a na górze. Droga lepsza i ruchu nie ma. To na górze to chyba nadal jest nielegalnym przekroczeniem granicy, w na pewno bardzo chciałbym zobaczyć, jak to wyglądało przed Schengen. W Polsce powitała mnie dziura w jezdni. Względnie spokojnie dojechałem do Kopalni Turów i tam skręciłem na lokalną drogę, ale bardzo ruchliwą, biegnącą do Bogatyni. Ja odbiłem jednak na Jasną Górę i lokalną drogą dojechałem do tego miasta. I znowu znaki końca drogi, bo remont skrzyżowania. Rowerem jednak dałem radę, choć faktycznie samochodem tym razem się nie da. No i dobrze, że było sucho, bo utonąłbym w błocie budowy.
Bogatynię objechałem obrzeżami i skierowałem się na przejście graniczne, po którym już śladu nie ma, a jeszcze kilka lat temu stały budynki. Normalnie trasę w tamtej okolicy robię w całości w Czechach, ale wymaga to przejechania dwóch odcinków drogami gruntowymi. Tym razem jednak chciałem uniknąć błota.
W Czechach już po staremu przez Kunratice i Visnovą, wzdłuż linii kolejowej dotarłem do Cernousuów, gdzie wszamałem obiad w knajpie, co jej przedsionek jest jednocześnie wiatą przystankową. Było gdzie rower zostawić, żeby nie stał na widoku, bo ogródek jeszcze nie fungował.
Potem znowu granica i zjazd do Zawidowa. Zjazd nieco nierówny i coś mi zaczęło dzwonić. Pierw myślałem, że klucze w torebce na kierze, ale okazało się, że wykręciła się jedna śruba trzymająca torbę w ramie i dzwoniły podkładki. Dokręciłem i pojechałem. Wyremontowali niektóre odcinki i dobrze, bo bo tam był sajgon jeżeli chodzi o nawierzchnię.
Przy rysowaniu trasy na OSM w Platerówce brakowało kawałka DW358, na GM był. Zdecydowałem się na objazd wsią i raczej teraz będę nim jeździł, bo na DW ruch może nie jest specjalnie duży, ale przez to bardzo szybki. Taka polska kultura zapierdalania. W Przylasku wbiłem w las, z którego wyjechałem w Lubaniu.
Ciapong już czekał, ale ja też musiałem poczekać, aż otworzy drzwi dla podróżnych. Wysiadłem na stacji na swoim osiedlu i po chwili byłem w domu.
Dobrze spędzone 12 godzin poza domem.

Trasa:
https://www.strava.com/activities/8937720248

Fotosy:
71450
Kolejowy most graniczny na Nysie Łużyckiej, Gorlitz.

71451
Kamienice nad Nysą Łużycką w Gorlitz.

71452
Nad jeziorem Berzdorfer See jeszcze spokój.

71453
Prosto z kontenera.

71454
Koparka

71455
Enerdowska sawanna.

71456
Szachownica pól, szachownica dróg. Nie wiem jak oni to robią, ale tych łat nie czuć. Jedzie się jak po gładkim.

71457
Pola już zielone, a drzewa jeszcze nie.

71458
Na wiatr i na węgiel. Polska i Niemcy.

71459
Bystrze na Nysie Łużyckiej. Tak wygląda Polska z kraju który ciągle nam zazdrości dobrobytu.

71460
Niemcy specjalnie zasadzili drzewo, żeby zasłonić polską flagę.

71461
Turów.

71462
Jasna Góra, gdzie Kordecki nigdy nie był.

71463
Elf II kozacko wygląda. I to napisałem ja, człowiek, który nienawidzi kolei, jest antytezą mikola.

stock
23-04-2023, 17:53
Panowie
Będę sprzedawał swoje jeździdło :) To jamis Coda Elite rozmiar 21 - fitness. Rama stalowa Reynolds 520, widelec carbon. Napęd 3x9 przed Altus, tył Deore albo SLX (nie pamiętam). Specyfikacja oryginalna zasadniczo, koło Axelrims, opony Schwalbe 365 (cały czas użytkowania bez przygód oponiarskich), hamulce zmienione z Tektro na Schimano 400 (przód i tył). Rowerem jeździłem do pracy (7km DDR) lub traski poza miasto w granicach 60-100km. Ale nie za dużo bo jestem stary i nie mam sił :D Szutry też były, ścieżki leśne również. Gór rower nie widział bo się bałem na nim jeździć po górach. Nigdy też pod żadnego Kamaza nie wjechałem. Jakieś odpryski ma - od normalnego użytkowania. Na bieżąco smarowany/czyszczony - trzymany na balkonie pod pokrowcem. Od roku zasadniczo stoi. Mam drugi MTB i z niego korzystam częściej. Pedały Schimano EH500 - jeździłem w zwykłych butach. Czy taki fitness przedstawia sobą jakąkolwiek wartość, poza sentymentalną ?

w ostateczności mogę też go wygrzebać z balkonu, powycierać i obfotografować :)

Gdyby ktoś był dla przykładu zainteresowany to oczywiście jeśli chłopaki się zgodzą to mogę odwiedzić kolegę Zdyboo lub Superkomornik by np wypowiedzieli się na temat stanu zużycie pacjenta - bo ja tego ocenić nie potrafię, a Oni na rowerzach się znajo i potrafio :)

13353

gavin
23-04-2023, 18:55
jaka waga? fajny jest

stock
23-04-2023, 19:03
znalazłem go w katalogu https://www.jamisbikes.com/support/catalogs/?fbclid=IwAR0O_U7Mz-0FxSsz5yMHyzCsRl7VOa6nChYoaTz5aLP1SyZLtAUP5MFlJ_w

trzeba pobrać katalog z 2019 i na stronie 125 się zaczynają - Jamis Coda Elite rozmiar 21.

EDIT: już to wstawiam specyfikację oryginalną.
71467

siemalysy
23-04-2023, 20:09
W końcu postanowiłem się ruszyć ciapongiem z Wro.

...

.

Fajna relacja, foty i solidny dystans :) Wreszcie pogoda się zrobiła :)



Turów.


Prawie jak Bełchatów ;)

sokolnik
23-04-2023, 20:47
zdyboo extra trasa i zdjęcia, zazdraszczam kilometrów :)

Ja dziś wyszedłem z domu po 14 na rower ale docelowo na motocykl także 10km rowerem i 87 motocyklem, całkiem przyjemne połączenie :) a moto oglądali chetni na moto, pogadaliśmy i każdy ruszył w swoją drogę.
Do domu wróciłem kolo 19.30 ale miałem przystanek w domu kolo 17 bo zgłodniałem he i znowu na moto poszedłem i rower he motocyklem podjechałem pod obwodnicę 3city, zobaczyłem gdzie kończy się asfalt a zaczynają leśne trasy...

Teraz mam tydzień do biura na 11... także codziennie będzie rower... Oby nie padało he bateria po 30km wskazuję 77% także nawet nawet.

Powerbank extra sprawa, na ramie, krótki kabelek do tel oraz latarki i można jeździć... Tylko do tego lasu trochę się boję wjeżdżać bez zapasowej dętki...musze kupić, jakie radzicie kupić? 29"... Musze dopasować dętkę do opony czy liczy się tylko rozmiar 29"? 71468

zdyboo
23-04-2023, 20:57
Dzięki Michał. Zrobiła się, dobrze, że na weekend, źle, że tylko na weekend.

Bełchatów znacznie większy, choć Turów robi niesamowite wrażenie. Widać ją z każdego wzniesienia w okolicy, niezależnie od tego w jakim państwie się akurat jest. Jeżeli po zamknięciu ją zaleją, to województwo dolnośląskie będzie miało nowe największe jezioro.

crusiek
23-04-2023, 21:30
zdyboo bardzo ładnie.
Pogoda dzisiaj świetna, czuje, że się opaliłem.
Też strzeliłem sobie małą wycieczkę rodzinna na rowerku [emoji846]

matomi
23-04-2023, 21:40
Co byście polecili dla kobity ok 40ki do jeżdżenia po lesie, ok 5k, nie gravel?

Ja bym polecił coś w tym stylu (https://www.liv-cycling.com/pl/rove-1)
Byle nie traktor 1x12 na kapciach >2.0


Potrzebuję pomocy. Proszę wyleczcie mnie z gravelkingów. Se wsadzam te tufo co je zdyb polecał do koszyka (jeszcze nie wiem czy spidery czy tandery) a tu mi nagle wyskoczyły te GK. W dodatku niebiesko-beżowe, więc idealo do mojego rondusia. I czytam, że bieżnik się szybko ściera, że się zapychają na amen w błocku. Dodatkowo sam widzę, że bieżnik kończy się w połowie drogi do której docierają tufo. Ale niebieskie. Poszukam sztachety, by się w łeb pierd****ć i se to wybić, ale może ktoś używał i potwierdzić, że one są do niczego? Po błocie w zasadzie i tak nie jeżdżę.

Może to (https://www.bicyclerollingresistance.com/cx-gravel-reviews)pomoże? ;-)

Ale skoro pasują do maszyny, to brałbym te niebieskie w myśl zasady: co nie dojeździsz, to dowyglądasz 8)