Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Pozwolę sobie jeszcze trochę pomarudzić...
Do finału przeszli:
Unibike Viper 2014 (http://www.unibike.pl/vipergts.html) - 2100 zł
Kelly's Spahix 2013 (http://www.kellysbike.com/pl/rowery-2013/cross/saphix-dark-azure/azure#.UuFwHmQ1hFQ) - 1600 zł
Plus Kellysa to cena, ciekawszy wygląd (no niestety to u mnie się liczy) i dobre doświadczenie z kellysem. Ludzie nie narzekają na niego :)
Unibike - na plus to trochę lepszy osprzęt. Wygląd, który de facto mi nie leży, w tym przypadku jednak jest również zaletą ponieważ rower nie wygląda na fajny kąsek dla amatorów cudzej własności. Bardzo chwalony w internecie.
Rok produkcji mnie nie interesuje, kupuję i tak nowy sprzęt na lata. Unibike ma hydrauliczną blokadę, Kellys mechaniczną - u mnie bez większego znaczenia. Reszta osprzętu w Unibiku ciut lepsza, ale chyba nie warta 400zł. Przewaga Unibika to deklarowana DMC 140 kg, w przypadku Kellysa nie mam danych, wiem tylko, że daje radę z sakwami z przodu i z tyłu.
Rezerwowo:
Cube LTD CLS 2014 - 2100 zł. Gorszy osprzęt. Do rozważenia w przypadku problemów z dostępnością powyższych.
Kellys Cliff 70 nigt - 2100 zł. j/w, przy czym ma hamulce tarczowe.
Obiecuję, że już kończe marudzić :)
Znaczy się, wiesz co Ci się bardziej podoba, a nie wiesz czy to kupić?
I co to jest hydrauliczna blokada? - poważnie pytam.
W pewnym wieku należy samemu już podejmować decyzje - zwłaszcza mało istotne.
Siedziałeś na jakimś z tych rowerów?
I co to jest hydrauliczna blokada? - poważnie pytam.
Jest to blokada przedniego amortyzatora, nie pracuje na nierównościach.
PS. Ja w tamtym roku kupiłem Unibike`a Zethosa i jestem bardzo z niego zadowolony, poza czyszczeniem łańcucha nic więcej nie robiłem a przyjemność z jazdy jest jak dla mnie spora.
helopawelo
24-01-2014, 00:54
Witam, mam pytanko do bardziej obeznanych w temacie. Mam okazję kupic mtb w b.dobrym stanie na 21 calowej ramie. Mój wzrost to 183cm, z kalkulatora wychodzi mi ze powinienem brać 19. Poprzednio miałem 18tki ale jakos mało komfortowo mi sie jeździło. Rower głównie na parkowe i leśne drogi, zamontowany fotelik dla dziecka. Zależy mi głównie na komforcie aniżeli szybkiej, sportowej jeździe. Gdzieś czytałem ze wieksza rama = większy komfort ale jak jest w praktyce nie wiem. Może Wy macie jakieś doświadczenia?
Znaczy się, wiesz co Ci się bardziej podoba, a nie wiesz czy to kupić?
To co mi się bardziej podoba nie musi być lepsze.
W pewnym wieku należy samemu już podejmować decyzje - zwłaszcza mało istotne.
Niepotrzebny ten komentarz.
Witam, mam pytanko do bardziej obeznanych w temacie. Mam okazję kupic mtb w b.dobrym stanie na 21 calowej ramie. Mój wzrost to 183cm, z kalkulatora wychodzi mi ze powinienem brać 19. Poprzednio miałem 18tki ale jakos mało komfortowo mi sie jeździło. Rower głównie na parkowe i leśne drogi, zamontowany fotelik dla dziecka. Zależy mi głównie na komforcie aniżeli szybkiej, sportowej jeździe. Gdzieś czytałem ze wieksza rama = większy komfort ale jak jest w praktyce nie wiem. Może Wy macie jakieś doświadczenia?
Kalkulatory są fajne, ale ludzie przy tym samym wzroście mogą mieć różne długości nóg. Skoro komfortowo jeździło Ci się na 18 calowych ramach to bez przymierzenia się do 21nki bym nie ryzykował zakupu.
Kalkulatory są fajne, ale ludzie przy tym samym wzroście mogą mieć różne długości nóg. Skoro komfortowo jeździło Ci się na 18 calowych ramach to bez przymierzenia się do 21nki bym nie ryzykował zakupu.
dokładnie, sam mam 180 i ramę 21". Ale ja się przymierzyłem ;).
helopawelo
26-01-2014, 19:44
Pojeździłem na nim w sobotę, rozmiar jest OK, ale roweru nie kupilem, wszystko chodziło jakos tak ciężkawo :(
Teraz licytuje Meride ale myślę ze będzie poza założonym budżetem.
Nie wiem, może próbować złożyć rower samemu na bazie mojego stalowego trupa z ubiegłego stulecia :confused:
schwepes
06-02-2014, 17:57
ma to już kilka dni, ale może nie każdy widział... z przymrużeniem oka, ale wyjątkowo prawdziwe ;)
http://www.youtube.com/watch?v=TEhySzO14ik
Kiedyś byłem fanem Unibike, cena do jakości najlepsza.
W tym roku stanąłem przed wyboru nowego, celowałem w 29er, amortyzowany wyłącznie przedni widelec. Przetestowałem kilka rozwiązań konkurencyjnych firm. Wiem że to co napisze wyda się oczywiste ale jest bardzo często pomijane lub bagatelizowane.
Najważniejsze jest przejechanie się na rowerze. Wybranie tego na którym czujemy się najlepiej.
Każdy z nas ma inne preferencje jazdy i budowę ciała. To co dla jednego dobre dla drugiego jest nie do zaakceptowania. Tego nie da się "wylicytować" przez internet i wyczytać na forum :)
Moje odczucia i wybór.
Wybrałem Treka. najbardziej komfortowy był Specialized ale poza moim zasięgiem, najbardziej sztywny był Scott, Unibike najlepszy na początek jak się nie wie, czego się chce.
Przetestowałem kilka rozwiązań konkurencyjnych firm. Wiem że to co napisze wyda się oczywiste ale jest bardzo często pomijane lub bagatelizowane.
Najważniejsze jest przejechanie się na rowerze. Wybranie tego na którym czujemy się najlepiej.
Każdy z nas ma inne preferencje jazdy i budowę ciała. To co dla jednego dobre dla drugiego jest nie do zaakceptowania. Tego nie da się "wylicytować" przez internet i wyczytać na forum
Zgoda, ale tego też nie poczuje ktoś kto kupuje pierwszy rower. Co z tego, że zrobi rundę wokół sklepu, jak się okaże, że w górach po przejechaniu 10 km zacznie go boleć kark na przykład.
Za to ktoś kto jeździ już jakiś czas, z reguły wie czego chce i na podstawie danych o geometrii może kupić sobie w Internetach.
Wojciech
01-03-2014, 12:55
Czy warto inwestowac w drogi lancuch, mowimy o kwotach 150 pln.
Czy warto inwestowac w drogi lancuch, mowimy o kwotach 150 pln.
Warto inwestować w łańcuch kompatybilny z resztą napędu. Drogi nie znaczy, że będzie działał jak trzeba.
Wojciech
01-03-2014, 13:13
Ok, czyli w moich przypadku, przystosowany do 10 biegów, ale teraz co z grubością, i po czy poznać jaka sie ma kasetę z tylu.
Wybrać KMC, Sram czy Shimano.
Tyle przejrzałem kilka tematów na forach rowerowych, ale każdy chwali coś innego, ilośc ogniw większa czy mniejsza ?
Ok, czyli w moich przypadku, przystosowany do 10 biegów, ale teraz co z grubością, i po czy poznać jaka sie ma kasetę z tylu.
Wybrać KMC, Sram czy Shimano.
Tyle przejrzałem kilka tematów na forach rowerowych, ale każdy chwali coś innego, ilośc ogniw większa czy mniejsza ?
Łańcuch powinien być tej samej klasy co kaseta, model kasety powinieneś miec napisany na nakrętce od kasety. Co do firmy to uważam, że łańcuch każdej z nich będzie dobry. Osobiście używam łańcuchów KMC i nie narzekam. Ilosć ogniw zależy od tego jaka masz największą zębatkę z przodu i jaka z tyłu. Im większe tym potrzebujesz więcej ogniw.
Mysli o grubości czy szerokości łańcucha ? Bo jesli o szerokości to jest on tym węższy im więcej ma obsługiwać biegów.
schwepes
01-03-2014, 17:37
Czy warto inwestowac w drogi lancuch, mowimy o kwotach 150 pln.
Mam napęd Sram Red w szosie, jeździłem na łańcuchach różnej klasy, od okazjonalnie zakupionego topowego łańcucha Shimano (bodajże był do DuraAce), przez łańcuchy Sram'a tańsze i droższe, po tańsze Shimano (aż do klasy Deore), miałem też krótki epizod z KMC, a ostatnio jeżdżę na Wipermann conneX. Największą różnicę widzę... po zmianie łańcucha na nowy. Moim zdaniem główna różnica to waga, a precyzją działania niezbyt się różnią. Chyba, że to Red jest tak mało wymagający ;).
Ok, czyli w moich przypadku, przystosowany do 10 biegów, ale teraz co z grubością, i po czy poznać jaka sie ma kasetę z tylu.
Wybrać KMC, Sram czy Shimano.
Tyle przejrzałem kilka tematów na forach rowerowych, ale każdy chwali coś innego, ilośc ogniw większa czy mniejsza ?
Bierz Sram. Tylko ich używam, na łańcuchach Shimano się zawiodłem.
ja jeżdżę na connexie i nie narzekam
krzysztof jot
02-03-2014, 01:18
Bierz Sram. Tylko ich używam, na łańcuchach Shimano się zawiodłem.
:)
a co cie w nich zawiodło :)
Generalnie - zawsze najlepiej działa napęd "jednorodny" złożony z komponentów jednej marki.
To powinno się sprawdzić dla każdego użytkownika - od amatora, do semi-pro - mowa o ogólnodostęnych markach, nie mam na myśli kaset i zestawów wyrafinowanych "manufaktur" księżycowych cen, itp itd - bo to zabawki dla zawodowców i mocno zamożnych amatorów..
:)
a co cie w nich zawiodło :)
Przycinało mi przy zmianie biegów i mi się taki łańcuch urwał. Przy Sramie nie było i nie ma problemów. :)
To znaczy, ze miales turboerror w settingsach albo nie potrafisz jezdzic na rowerze jak Ci sie lancuch urwal ;) I tak jak mowi Krzychu - lepiej kompletowac z jednej marki napedy. A czy szimano czy sram czy campa czy cos inszego - to juz co kto lubi i kto ile ma kasy.
Jak dla mnie SRAM miał i ma zawsze większą kulturę pracy niż Shimano. Mogłem sobie ustawiać sobie z precyzją atomowego zegara, ale i tak zawsze wychodziło, że napęd SRAMa pozwalał przełączać biegi szybciej, ciszej i ogólnie jakoś lepiej. Piszę tu o kasecie i łańcuchu, bo korby miałem różniste i tu większych różnic w pracy nie dostrzegałem.
Przy okazji napędów, jaka spinka najbardziej pasuje do łańcucha Shimano 9? Wiem, że SRAMa jest deko za ciasna.
Wojciech
02-03-2014, 16:01
Mysle ze faktycznie Krzysztof ma racje, mianowicie na jednorodny naped.
Choc wciaz rozwazam te dwa modele:
ShimanoŁańcuch XTR Dura-Ace CN-770
http://rowerowy.com/sklep/czesci/lancuchy/9_biegowe/prod/shimano_cn_7701
SRAM Łańcuch PC-991
http://rowerowy.com/sklep/czesci/lancuchy/9_biegowe/prod/pc991_2
Mysle ze faktycznie Krzysztof ma racje, mianowicie na jednorodny naped.
Choc wciaz rozwazam te dwa modele:
ShimanoŁańcuch XTR Dura-Ace CN-770
http://rowerowy.com/sklep/czesci/lancuchy/9_biegowe/prod/shimano_cn_7701
SRAM Łańcuch PC-991
http://rowerowy.com/sklep/czesci/lancuchy/9_biegowe/prod/pc991_2
Wcześniej pisałeś, że masz napęd 10cio biegowy, a podane przez Ciebie łańcuchy są na 9 biegów więc będą niekompatybilne z twoim napędem.
schwepes
02-03-2014, 19:28
Mnie w 10 rzędowym SRAM wkurza nierozbieralna spinka (ok, słyszałem że niektórzy je rozpinają, ale wg SRAMa jest jednorazowa), a w Shimano jej brak i konieczność skuwania pinem. Connex ma normalną spinkę do łańcucha 10s i sobie to chwalę przy czyszczeniu łańcucha. A jak już wspomniałem działa równie dobrze jak dedykowane, a cały napęd od korby, przez kasetę po przerzutki mam SRAMowskie.
Ja od 3 lat katuję Campagnolo C9 i skatować nie mogę :-)
Do tej pory byłem zwolennikiem PC-89R ale co roku był do wymiany.
Wojciech
03-03-2014, 11:55
Przepraszam , poprawiam sie, mam 9 biegow.
Używam Shimano IG, jest miękki, świetnie przełącza biegi, nie niszczy tak szybko kasety jak HG, ale fakt że trzeba uważać na przeciągnięcie. Dawna szkoła mówiła, masz 3 i zmieniasz znów na ten najmniej rozciągnięty, wiadomo kaseta też się zużywa. Ale ja wyczynowo nie jeżdżę. W sumie 3 łańcuch od 10 lat w tym konkretnym rowerze.
Wojciech
04-03-2014, 01:12
Czy do kasety; Kaseta: Shimano CS-HG50-9 11-32 T, pasować będzie; http://rowerowy.com/sklep/czesci/lancuchy/9_biegowe/prod/shimano_cn_7701
Dzięki
Czy do kasety; Kaseta: Shimano CS-HG50-9 11-32 T, pasować będzie; http://rowerowy.com/sklep/czesci/lancuchy/9_biegowe/prod/shimano_cn_7701
Dzięki
Pasować oczywiście będzie tu masz wycinek z dokumentu shimano odnośnie kompatybilności twojej kasety z łańcuchami. Zastanawia mnie tylko czy nie lepiej do twojej kasety klasy Deore kupić łańcuch Deore. Będzie taniej, a różnicy praktycznie nie odczujesz. Chyba że zależy Ci na niższej wadze.
Wojciech
05-03-2014, 01:23
Hej, chyba znalazłem ten ten drugi łańcuch, ale nie widzę różnicy w wadze jeden 291 gram, a drugi 289 gram, czy jakoś tak wiec chyba to wszystko nie ma sensu.
Sorry nie widzę tego wycinka o kompatybilnosci.
Przepraszam, musiałem go w końcu nie załączyć. Oto on http://www.rowerowe-porady.pl/wp-content/uploads/2013/04/kompatybilnosc-lancuch-kaseta.jpg
MadOnion
06-03-2014, 15:07
... Ilosć ogniw zależy od tego jaka masz największą zębatkę z przodu i jaka z tyłu. Im większe tym potrzebujesz więcej ogniw...
Zależy też od odległości tylnej piasty od środka supportu ; )
http://www.pinkbike.com/news/Worlds-first-3D-printed-bike-2014.html
Czy ujeżdża ktoś Decathlonowego BTwin'a Tribana 3 albo 300?
Przymierzam się do zakupu butów na rower.
Na obecną chwilę śmigam w trekingowych salomonach, ale na dłuższą jazdę raczej się nie nadają. Po jakimś czasie czuć nacisk pedała na stopę.
Znalazłem takie pozycję
http://www.cyklotur.com/buty-rowerowe/meskie/turystyczne/p,buty-spd-sh-mt44-czarne-shimano,280293.html?qrtc_slt=slt_last_view&qrtc_tpl=tpl_last_view&qrtc_typ=hst&qrtc_pos=2
lub
http://www.cyklotur.com/buty-rowerowe/meskie/mtb/p,buty-spd-sh-m088-czarne-shimano,88131.html?qrtc_slt=slt_last_view&qrtc_tpl=tpl_last_view&qrtc_typ=hst&qrtc_pos=3
Pierwsze wydają się bardziej komfortowe gdyby przyszło w nich trochę pochodzić po zejściu z 2 kółek.
Drugie są chyba sztywniejsze i bardziej sensowne gdybym chciał zmienić pedały na SPD, chociaż na obecną chwilę nie mam takiej potrzeby. No i mają rzepy + klamrę
O ile pierwsze póki co macałem to tych drugich jeszcze na półce w sklepie nie widziałem.
Może ktoś z Was miał okazję zapoznać się bliżej SH-MT44?
Ja latam w tych -> http://allegro.pl/nowe-buty-shimano-shm087-bialo-czerwone-41-i3967070141.html
Wg mnie bardzo dobry bucik:)
Z Twoich także brałbym pozycję numer 2, sztywniejszy i trwalszy bucik.
Ja mam CT70, czyli turystyczne, ale z rzepem. Nadają się i do chodzenia i do jazdy w zatrzaskach. Bałem się, że będą za miękkie do jazdy, ale Shimano to bardzo sprytnie wymyśliło. Oczywiście gorąco polecam przypięcie się do roweru, nowa jakość. Po koszulce rowerowej, to właśnie pedały zatrzaskowe są najlepszym co można sobie kupić do roweru. Obecnie nawet w rowerze miejskim mam zatrzaski, jednostronne Shimano M530, zatem w razie potrzeby mogę jechać i w trampkach.
Weź też pod uwagę, że buty nad którymi myślisz są jednak optymalizowane pod przypinanie się i niekoniecznie musisz być z nich zadowolony na platformach. Lepiej brać z rzepem, przynajmniej takim, który przytrzyma kokardę sznurówki, unikniesz pocięcia ich przez blat.
Ja latam w tych -> http://allegro.pl/nowe-buty-shimano-shm087-bialo-czerwone-41-i3967070141.html
Wg mnie bardzo dobry bucik:)
Z Twoich także brałbym pozycję numer 2, sztywniejszy i trwalszy bucik.
Fajne te butki. Zawsze patrzyłem na czarne, ale białe bardzo fajnie się prezentują. Mam czarno-biały rower to może pomyślę nad białą odmianą. :)
Ja mam CT70, czyli turystyczne, ale z rzepem. Nadają się i do chodzenia i do jazdy w zatrzaskach. Bałem się, że będą za miękkie do jazdy, ale Shimano to bardzo sprytnie wymyśliło. Oczywiście gorąco polecam przypięcie się do roweru, nowa jakość. Po koszulce rowerowej, to właśnie pedały zatrzaskowe są najlepszym co można sobie kupić do roweru. Obecnie nawet w rowerze miejskim mam zatrzaski, jednostronne Shimano M530, zatem w razie potrzeby mogę jechać i w trampkach.
Weź też pod uwagę, że buty nad którymi myślisz są jednak optymalizowane pod przypinanie się i niekoniecznie musisz być z nich zadowolony na platformach. Lepiej brać z rzepem, przynajmniej takim, który przytrzyma kokardę sznurówki, unikniesz pocięcia ich przez blat.
No właśnie, wszelkie sznurówki raczej nie są wskazane. Zawsze z buta wylezą w najmniej odpowiednim momencie.
Póki co mam platformówki z pinami Wellgo M-079 i w tym sezonie chciałbym na nich pojeździć jeszcze. Mam nadzieję, że z tym butami jakoś się dogadają. :)
Mam bicie na blacie (tarcza 53T), czy mogę ją prostować podobnie jak to się robi z tarczami hamulcowymi - złapać kluczem francuskim i giąć? Z opisu wynika, że materiał blatu to AL 7075-T6.
Próbować zawsze możesz. Najwyżej blat pęknie i kupisz nowy. Jak wiadomo dural nie jest tak plastyczny jak stal zatem trzeba działać z większym wyczuciem, za to drobne bicie tak nie przeszkadza jak w tarczy hamulcowej.
Trochę bije i mi obciera łańcuch o wózek przerzutki, może to też kwestia regulacji, ale najpierw chciałem wyeliminować jedną przyczynę.
KxN7AKsPPts
Wyprostowałem, ma jeszcze lekkie bicie, ale nie chciałem przedobrzyć:
CMXaDoWuAv8
PS. Zmierzyłem łańcuch, długość 10 par ogniw to 127,5-128,0, więc raczej do wymiany?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img27/6065/w4fc.jpg)
łańcuch przeciągnięty na koronkach widzę ;-)
Ogólnie przyjmuje się, że łańcuch nie może mieć więcej niż 1% wyciągnięcia. Dla 10 ogniw zatem wyciągnięcie o 1 mm można uznać za kryterium do wymiany łańcucha. Zatem zmierz porządnie szczękami do pomiarów wewnętrznych wsadzonymi w ogniwa łańcucha i zdecyduj. W takim wypadku najprawdopodobniej kaseta też będzie do wymiany, bo za długo będzie trwało zanim dopasuje się do nowego łańcucha.
No, tak to wygląda. Łańcuch z tego co widzę fabryczny, więc przyszedł na niego czas. Z tą kasetą mnie nie pocieszyłeś, ale to chyba nie będzie droga sprawa. Przynajmniej coś o serwisowaniu roweru się nauczę :)
Przymierzam się do zakupu butów na rower.
Na obecną chwilę śmigam w trekingowych salomonach, ale na dłuższą jazdę raczej się nie nadają. Po jakimś czasie czuć nacisk pedała na stopę.
A jaki masz styl jazdy? Szosa? MTB?
Ja jeżdżę głównie po szosie, czasami leciutki równy teren (rower crossowy): buty Shimano SPD SH-M064 i pedały Shimano SPD Alivio PD-M324. Fajny zestaw na ciepłe dni, gdyż buty są dość przewiewne i poniżej 8 stopni robi się w stopy zimno. Buty są dość twarde, chodzenie to raczej króciutkie dystanse. Zwróć uwagę by miały rzep, niesamowita wygoda i sznurówką o nic nie zahaczysz.
Pedały to z kolei fajny miks. Po dłuższej jeździe stopa czasami cierpnie, przerzucam sobie na 15 minut na platformy i następnie wpinam się z powrotem. Do MTB się nie nadają, a po mieście (krawężniki, przejścia, przejazdy) czasami trafiam z wpięciem za 2-3 razem :)
A jaki masz styl jazdy? Szosa? MTB?
Ja jeżdżę głównie po szosie, czasami leciutki równy teren (rower crossowy): buty Shimano SPD SH-M064 i pedały Shimano SPD Alivio PD-M324. Fajny zestaw na ciepłe dni, gdyż buty są dość przewiewne i poniżej 8 stopni robi się w stopy zimno. Buty są dość twarde, chodzenie to raczej króciutkie dystanse. Zwróć uwagę by miały rzep, niesamowita wygoda i sznurówką o nic nie zahaczysz.
Pedały to z kolei fajny miks. Po dłuższej jeździe stopa czasami cierpnie, przerzucam sobie na 15 minut na platformy i następnie wpinam się z powrotem. Do MTB się nie nadają, a po mieście (krawężniki, przejścia, przejazdy) czasami trafiam z wpięciem za 2-3 razem :)
U mnie to głownie MTB. Może 20% stanowią szosy, głównie jako pośrednia części trasy żeby dojechać i wrócić z właściwej miejscówki. W zdecydowanej większości są to raczej drogi szutrowe, leśne itp.
MadOnion
17-03-2014, 11:25
Smutna wiadomość
http://sport.wp.pl/kat,1848,title,Marek-Galinski-nie-zyje,wid,16476481,wiadomosc.html
U mnie to głownie MTB. Może 20% stanowią szosy, głównie jako pośrednia części trasy żeby dojechać i wrócić z właściwej miejscówki. W zdecydowanej większości są to raczej drogi szutrowe, leśne itp.
To odpuść sobie te pedały o których pisałem wyżej i śmiem twierdzić, że w ogóle taki mix spd/platformy się nie sprawdzi w MTB.
Amadeusz
19-03-2014, 12:09
Taki fajny wątek, a pierwszy raz go widzę. Składał ktoś rower może? :)
Amadeusz
19-03-2014, 12:34
Składał.
A, malował może ramę?
Malowałem kiedyś psikając sprayem w miejsce klejenia ramy, ale chyba nie o to chodzi. ;)
Nie licząc malowania ramy w Wigry 2, milion lat temu, to nie miałem okazji. W każdym razie wiem, że lepiej to zlecić fachowcowi od malowania proszkowego.
Amadeusz
19-03-2014, 13:17
W każdym razie wiem, że lepiej to zlecić fachowcowi od malowania proszkowego.
No właśnie mam ten dylemat :)
Zdecydowanie polecam malowanie proszkowe. Najpierw wypiaskować i dać szybko do proszkowania.
krzysztof jot
22-03-2014, 02:10
Smutna wiadomość
http://sport.wp.pl/kat,1848,title,Marek-Galinski-nie-zyje,wid,16476481,wiadomosc.html
całe mtb w kraju wyglądałoby inaczej bez Marka, właściwe nakręcał cały ten rynek - od ciucha, przez rower na imprezach skończywszy. Był Marek na imprezie - inny wymiar, inny status, prestiż było wiadomo że będzie prawdziwe sciganie. Nie ma drugiego takiego nazwiska.... i nie będzie, bo czasy już inne.
foto4deg
26-03-2014, 20:26
Zdecydowanie polecam malowanie proszkowe. Najpierw wypiaskować i dać szybko do proszkowania.
Koledzy, nie mam możliwości wypiaskowania i malowania proszkowego. Pozostaje papier ścierny i spray, czy ktoś ma jakieś inne patenty?
Zwykła farba Ci odpadnie od aluminium. W tym wypadku ważne jest właściwe przygotowanie powierzchni, a najważniejszy podobno jest podkład, musi być specjalny do alu. W instrukcji do podkładu powinno być podane jak przygotować powierzchnię. Szczegółów nie znam, ale kiedyś myślałem o indywidualnym malowaniu i nieco liznąłem tematu.
Pozostaje papier ścierny i spray, czy ktoś ma jakieś inne patenty?
Preparat do usuwania starych powłok lakierniczych - do kupienia w każdym obi czy innym praktikerze - smarujesz i lakier sam odchodzi. Pod spray koniecznie daj podkład.
Panowie, a co doradzicie w temacie błotników do roweru 29"? Po ostatniej jeździe miałem wrażenie na moich plecach było więcej błota niż na drodze. No i 4 litery mokre, co raczej przyjemne nie było.
Jest tego cała masa, w różnych cenach, jedne pewno lepsze drugie gorsze.
Nie lubię błotników, ale czasami by się przydały. Dobrze by było gdyby je można było szybko zakładać i zdejmować.
Coś doradzicie dobrego i sprawdzonego?
Wojciech
28-03-2014, 15:08
SKS, giętkie, w razie nie wypinanych pedalow :), no i łatwy montaz.
maciey75
28-03-2014, 22:25
Moze cos takiego? http://www.bike-discount.de/en/buy/mudguard-no-mud-universal-65mm-98583 i http://www.bike-discount.de/en/buy/deflector-rm29-mudguard-75355/wg_id-3947. Tak wygladaja na rowerze (nie moim ;)) http://imagizer.imageshack.us/a/img24/2378/itdp.jpg - de/montaz troche upierdliwy ale wygladaja po ludzku ;)
Moze cos takiego? http://www.bike-discount.de/en/buy/mudguard-no-mud-universal-65mm-98583 i http://www.bike-discount.de/en/buy/deflector-rm29-mudguard-75355/wg_id-3947. Tak wygladaja na rowerze (nie moim ;)) http://imagizer.imageshack.us/a/img24/2378/itdp.jpg - de/montaz troche upierdliwy ale wygladaja po ludzku ;)
Błotniki fajne i dobrze się prezentują na rowerze, tylko montaż wygląda na upierdliwy.
Znalazłem takie coś:
http://www.cyklotur.com/akcesoria/blotniki/do-rowerow-27-29/p,komplet-blotnikow-defender-m1-xc11-29-topeak,262245.html
http://www.cyklotur.com/akcesoria/blotniki/do-rowerow-27-29/p,blotniki-shockblade-ii-x-blade-28-29-czarne-sks,193525.html
Cena trochę odstrasza, ale mocowanie maja wygodne.
Topeaki widziałem w sklepie i macałem. Wyglądają przyzwoicie i solidnie.
SKS'ów nie widziałem na żywo. Nie wiem jak jakościowo wyglądają, ale patrząc po cenie to pewno jest ok.
SKSy są OK. Miałem jakieś starsze modele Blade czy jakoś tak. W każdym razie tylny błotnik był płaski.
Jedna uwaga, po właściwym ustawieniu, plecy i twarz takie błotniki chronią dość dobrze, ale łydek i butów już nie.
Amadeusz
31-03-2014, 09:41
Zwykła farba Ci odpadnie od aluminium.
Dlaczego odpadnie?
Dural, z którego są wykonywane zwykle ramy szybko pokrywa się warstwą tlenków, co z jednej strony zabezpiecza przed korozją z drugiej strony nie pozwala farbie przywiązać się do powierzchni. Dlatego wymagane są specjalne rodzaje farb i specjalne przygotowanie powierzchni.
Poza tym:
t8lnCA8PHJM
Amadeusz
31-03-2014, 10:03
Zdyboo, no filmik pierwsza klasa hahaha.
Aluminium, fakt pokrywa się taką warstwą "szadzi" i po odczyszczeniu wygląda jak nowe :)
Ja jestem świeżo po malowaniu metalu i muszę powiedzieć, że po sprayu całkiem dobrze wygląda. Kwestia ile wytrzyma :)
Witam,
Pierwszy raz w tym wątku ale liczę na pomoc...
Chodzi o mocowanie sztycy z siodełkiem. Sprawa jest taka, że kolega ma okazję kupić ramę, która ma carbonową sztycę. Problemem jest ta sztyca, która jest jajowata, a nie okrągła i ma jakieś specjalne łączenie z siodełkiem. Zdjęcie poglądowe:
http://cdn.media.cyclingnews.com/2011/06/23/2/giant_tcr_sl_seatmast_head_2_600.jpg
Zapytanie poszło do Gianta, żeby to dali w odpowiedzi napisali, że jedynym rozwiązaniem jest pisanie do fabryki na Tajwanie, cena - nieznana. Pytanie, czy jest jakaś alternatywa, czy własna rzeźba? Lub ile to może kosztować w fabryce?
pozdrawiam
Ale jaki jest w ogóle problem?
O to samo chcialem spytac...
Brakuje sztycy? Brakuje mocowania? Brakuje roweru? Czy jak? :D
EDIT: Dobra, widze. Pewnie chodzi o mocowanie bo w nowych TCRach sa zintegrowane sztyce. Zgadlem?
Zgadłeś. Chodzi o brak mocowania, które jest zintegrowana ze sztycą.
Jeżeli Giant Polska napisał, że to tylko z fabryki na Tajwanie, to wątpliwe, że dostaniesz to luzem. Nawet wujek G wyrzuca mało wyników
http://cycletaiwan.com/matrix-f35-clamp.html
http://www.ebay.co.uk/itm/Giant-Seat-Mast-Cap-Road-Bike-Integrated-Post-Topper-Clamp-TCR-ISP-Saddle-TT-/160885117785
Szukaj, jak nie znajdziesz, to lepiej niech kolega odpuści ramę.
Panowie, a co doradzicie w temacie błotników do roweru 29"? Po ostatniej jeździe miałem wrażenie na moich plecach było więcej błota niż na drodze. No i 4 litery mokre, co raczej przyjemne nie było.
Jest tego cała masa, w różnych cenach, jedne pewno lepsze drugie gorsze.
Nie lubię błotników, ale czasami by się przydały. Dobrze by było gdyby je można było szybko zakładać i zdejmować.
Coś doradzicie dobrego i sprawdzonego?
Zamiast SKS-ów masz to samo w firmie Simpla za ułamek ceny. Co zaś do mocowań na tasiemkę - niestety szybko się poluzowują, taśma się wyrabia i potem podczas jazdy jak się błotnik na gównianej taśmie minimalnie przekrzywi zanim się zorientujesz już masz cały tył w błocie... Można to oczywiście stuningować ;) taśmą gumową lub trytytkami ale wtedy nici z szybkiego demontażu/montażu.
Jeżeli Giant Polska napisał, że to tylko z fabryki na Tajwanie, to wątpliwe, że dostaniesz to luzem. Nawet wujek G wyrzuca mało wyników
http://cycletaiwan.com/matrix-f35-clamp.html
http://www.ebay.co.uk/itm/Giant-Seat-Mast-Cap-Road-Bike-Integrated-Post-Topper-Clamp-TCR-ISP-Saddle-TT-/160885117785
Szukaj, jak nie znajdziesz, to lepiej niech kolega odpuści ramę.
Dzięki za chęci i podpowiedzi, wychodzi na to że trzeba będzie coś porzeźbić.
pozdrawiam
schwepes
02-04-2014, 05:33
Witam,
Pytanie, czy jest jakaś alternatywa, czy własna rzeźba? Lub ile to może kosztować w fabryce?
Obawiam sie, że pozostaje szukanie na ebayu (wersja en: ISP seatpost clamp, wersje de: ISP Sattelstützkopf) z niewielką szansą na powodzenie, lub fabryka. O ile kupisz te nakładki w standardowych rozmiarach od zewnętrznych producentów, to pod specyficzne kształty sztyc w rowerach aero jesteś zdany na producenta.
MadOnion
02-04-2014, 13:51
Nakładka pewnie była w komplecie z ramą. Pytanie jaka jest w oryginale czy nakładka zewnętrzna czy wkładana do ramy.
jesli rama jest używana to niech kolega jeszcze sprawdzi czy nie była skracana.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/04/750822-2.jpg
źródło (http://i231.photobucket.com/albums/ee271/jzmoreno/750822.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cdn2.coresites.mpora.com/rcuk/wp-content/uploads/old_images/news/images/K-WingIntegratedAero-lo.jpg)
Ech, ja dzisiaj gumę złapałem i miałem kilkukilometrowy spacerek po lesie. Wydłuża mi się ten dojazd do pracy.
Amadeusz
08-04-2014, 10:12
Trzeba zapas wozić i wymienić w ten sposób - https://www.youtube.com/watch?v=UJ2hmX-R8S4 ;)
Mistrz...
Porządne łatki też nie zajmują dużo miejsca, jednak pewnie nie są tak spektakularne w działaniu :)
Załatałem. Trzeba sie zaopatrzyć w torebkę z gratami.
No trzeba - inaczej "spacery" z rowerem na ramieniu....
Polecam łatki z gotowym klejem. Używał od dwoch sezonów i są świetne.
Trzeba zapas wozić i wymienić w ten sposób - https://www.youtube.com/watch?v=UJ2hmX-R8S4 ;)
A za chwilę następny kapeć, bo nie sprawdził, czy kolec nie został w oponie ;)
foto4deg
09-04-2014, 12:44
Koledzy, możecie polecić jakiegoś u-lock'a?
Myślałem o tym link (http://allegro.pl/u-lock-onguard-brute-mini-jak-kryptonite-evolution-i4135353080.html)
lub tym link (http://allegro.pl/magnum-3003-u-lock-115x230-mm-linka-120cmx10mm-i4114239501.html)
Oprócz tego rower będzie jeszcze zabezpieczony linką.
Ja mam Kryptonite 8, taki z pomarańczową szeklą. I taki polecam, przynajmniej jest pewność co do stali z jakiej go wykonano.
Największy problem w szeklach to zamek. Niestety większość ma takie co to podobno otwiera się go tak samo szybko z klucza jak i bez niego.
Koledzy, możecie polecić jakiegoś u-lock'a?
Myślałem o tym link (http://allegro.pl/u-lock-onguard-brute-mini-jak-kryptonite-evolution-i4135353080.html)
lub tym link (http://allegro.pl/magnum-3003-u-lock-115x230-mm-linka-120cmx10mm-i4114239501.html)
Oprócz tego rower będzie jeszcze zabezpieczony linką.
Ile w opisach tych blokad marketingowego shitu.
Pytanie z jakiej stali są zrobione i na jaką twardość są zahartowane. Szukałbym czegoś co ma pałąk o przekroju kwadratowym lub prostokątnym.
Kryptonite wypuścił swego czasu u-locka z zamkiem cylindrycznym co się go oprawą długopisu otwierało. Można na YT poszukać filmów, ale przyznali się do fakapu i wycofali wszystkie u-locki z takim zamkiem, teraz są na taki płaski klucz dziwnie nacinany. Po kilku latach zostawiania różnych rowerów w różnych miejscach nawet nie było prób radzenia sobie z tym zapięciem. Polecam z czystym sumieniem.
Po kilku latach zostawiania różnych rowerów w różnych miejscach nawet nie było prób radzenia sobie z tym zapięciem. Polecam z czystym sumieniem.
Mam dokładnie tak samo. Jakieś 8 lat, 3 u-locki, 4 przypinane rowery - ani jednej próby cięcia czy otwierania. Pod każdym sklepem stoją rowery, do wyboru do koloru, przywiązane lineczkami, tak że żaden złodziej nie będzie męczył się z u-lockiem.
Proszę o radę, mam rower w takiej specyfikacji: http://www.bikekatalog.pl/2009/rowery/423/foto:2/
Kaseta i łańcuch nie wymieniane od nowości, przyszedł ich czas. Który zestaw lepszy:
1. Kaseta Sram PG-820 8rz 11-28 + Łańcuch Sram PC-830 (kaseta 820 a nie 830, bo czarna - pasuje do roweru :D )
2. Kaseta Shimano CS-HG51 8rz 11-28 + Łańcuch Shimano CN-HG50
Amadeusz
16-04-2014, 16:06
Moim zdaniem to bez znaczenia co wybierzesz bo nie odczułbyś różnicy. Bierz co tańsze lub bardziej się podoba. Najwyżej wymienisz za pięć lat :)
Proszę o poradę. Poszukuję kompresor z wymiennymi końcówkami do roweru z wentylkami rowerowymi i samochodowymi. Ktoś może ma sprawdzony sprzet i może polecić
hydra_nt
24-04-2014, 08:42
Najbardziej sprawdzony to - pompka ręczna :) Powinieneś takową posiadać - nawet dwie. Jedną przy rowerze a drugą większą tzw. nożną w domu.
Poza tym - zobacz TUTAJ (https://www.narzedziowy.pl/47989_BLACK-DECKER-Wielofunkcyjny-kompresor-230-V-12-V-11-Bar-ASI300.html?ref=google_merchant&gclid=CNmugdzA-L0CFesSwwodZCkAnQ)
Lub całkiem po taniości - można użyć kompresora ze starej lodówki , koszt praktycznie zerowy, wymaga tylko trochę poświęcenia przy pracy.
Tanie kompresory z alle to jest straszny badziew ( przynajmniej ja na taki trafiłem).
Nie szukam taniego rozwiązania szukam coś dobrego jako priorytet ale za dobrą cenę. Pompka jest mi potrzebna do pompowania pontony materacy i innych rzeczy. Z tego ma korzystać również moja 10 letnia córka.
Koledzy, możecie polecić jakiegoś u-lock'a?
Myślałem o tym link (http://allegro.pl/u-lock-onguard-brute-mini-jak-kryptonite-evolution-i4135353080.html)
lub tym link (http://allegro.pl/magnum-3003-u-lock-115x230-mm-linka-120cmx10mm-i4114239501.html)
Oprócz tego rower będzie jeszcze zabezpieczony linką.
W decathlonie masz Abus w wersji mini. Kosztuje ok 99zl, faktycznie jest mały, ale na tyle, że bez problemu przypniesz rower do barierki i waży poniżej 1 kg jakoś. Bardzo solidny i niedrogi w porównaniu do tych wszystkich kryptonitow za ponad 2oo-3oozl. Klucz płaski.
Coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=_5UCpKLipQM ?
Co z tego, że Masz dużo twardego ciężkiego metalu, jak zamek jest do otworzenia w poniżej minuty przez osobę z wprawą i wytrychem.
Warto poszukać w internecie opinii o trudności otworzenia przed zakupem każdego urządzenia które ma chronić nasz znacznie droższy niż ono samo rower.
Co z tego, że Masz dużo twardego ciężkiego metalu, jak zamek jest do otworzenia w poniżej minuty przez osobę z wprawą i wytrychem.
Nie popadajmy w paranoję. Osoba z wprawą otworzy poniżej minuty KAŻDY zamek. Na to nie mam mocnych.
Albo zrobi tak :) https://www.youtube.com/watch?v=H9fLtdZyX-A
ale to nie jest wina u-lokow czu innych lancuchow tylko idiotycznego myslenia i niepotrafienia poprawnie uzwyac tych zabezpieczen, wiele razy widzialem zapiete rowery za przednie kolo gdzie w wiekszosci jest zakrecane na "motylka"... masakra
Coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=_5UCpKLipQM ?
Co z tego, że Masz dużo twardego ciężkiego metalu, jak zamek jest do otworzenia w poniżej minuty przez osobę z wprawą i wytrychem.
Warto poszukać w internecie opinii o trudności otworzenia przed zakupem każdego urządzenia które ma chronić nasz znacznie droższy niż ono samo rower.
Nie, coś takiego - http://www.decathlon.pl/zapicie-mini-u-abus-ote-id_8203082.html - mam inny kluczyk, wygląda solidniej, choć nie wiem czy coś to zmienia - nie jestem Kwinto-Kasiarz.
Poza tym, Ty tak na poważnie? Twoim argumentem jest fachowiec z kompletem wytrychów do otwierania zamków? Nie popadajmy w paranoję, przecież taki człowiek otwiera każdy niemal zamek.
Najważniejszy to rozsądek i myślenie, czego ludziom w dzisiejszych czasach coraz bardziej brakuje. Nie zostawię sprzętu w ciemnej bramie choćbym miał i 10 zabezpieczeń. Nie zostawię pod galerią pełną ludzi roweru zapiętego lineczką, którą przecina się nożyczkami do paznokci. Nie przypnę go do barierki za koło. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku a jak ktoś będzie chciał ukraść Tobie rower za grubą kasę to i tak ukradnie...
Ten ABUS jest spoko, jak dla mnie byłby może nieco za mały, ale na przykład we Wrocławiu jest sporo stojaków typu odwrócone U i o ile ulock obejmie obie rury, to już jest OK. Warto żeby też był na tyle długi aby objął ramę i tylne koło. Jak już absolutnie nie ma do czego przyczepić roweru, to zostawiam go tak zabezpieczonego i stojącego luzem.
I wszystko zależy od rozsądku, a nie stopnia zabezpieczenia. Ja czasem rower zostawiam luzem stojący i w żaden sposób niezabezpieczony i idę kupić bułki czy inny napój, staram się nie popadać w paranoję, że jak się odwrócę na pół sekundy, to już ktoś ukradnie mi rower.
Zostawiam rower przyczepiony tylko za przednie koło, ale do odkręcenia zacisku potrzeba imbusa.
Koledze kiedyś zajumali rower, który zostawił w pomieszczeniu gospodarczym ("piwnicy") należącym do jego dziewczyny. Co więcej owo pomieszczenie było na tym samym piętrze, co mieszkanie dziewczyny. Rower jak kamień w wodę, nawet pojedyncza część nie wypłynęła.
No wlasnie, pytanie.
Zapinacie rower za rame i tylne kolo czy za rame i przednie kolo?
Najczęściej tylko za ramę, ale ja mam zaciski kół na śrubę.
Ja mam na przednim motylka, czy jak to sie tam zwie, i czesciej zapinam za rame i przednie kolo by czasami tylko kola nie stracic. Wiem, moze parodia ale w takim miejscu mieszkam ze sie dziwne rzeczy tu dzieja ;)
@nowart
Tak, na poważnie, bo wiem, że niektóre zamki jest naprawdę łatwo otworzyć - znam ludzi, którzy mimo iż nie ćwiczą całe życie, a np tylko przez rok, mają samemu zrobione wytrychy, potrafili otworzyć większość kłódek i zapięć w supermarkecie poniżej 1 minuty. To nie jest super tajemna i zakazana wiedza. Niektórzy uczą się tego 4fun, niektórzy, żeby ukraść Twój rower czy coś z Twojego mieszkania, etc. Po prostu są zamki, które można otworzyć w 10 sekund, nawet nie mając większej wiedzy.
Myślisz, że osoba która za sposób utrzymania wybrała kradzieże rowerów nie będzie się znała na zapięciach ?
Nie popadajmy w paranoję. Osoba z wprawą otworzy poniżej minuty KAŻDY zamek. Na to nie mam mocnych.
Tak, ale dla przeciętnego złodzieja, niektóre zamki będą większą przeszkodą, inne mniejszą. Jeżeli kupimy coś, co otwiera się w 10-15 sekund bez stresu i specjalnego przykładania, to róznica w stosunku do zamka, nad którym trzeba trochę więcej popracować jest spora.
I wszystko zależy od rozsądku, a nie stopnia zabezpieczenia. Ja czasem rower zostawiam luzem stojący i w żaden sposób niezabezpieczony i idę kupić bułki czy inny napój, staram się nie popadać w paranoję, że jak się odwrócę na pół sekundy, to już ktoś ukradnie mi rower.
I tego gdzie jesteś oraz ile kosztował Twój rower ;)
Nie chciałbym być źle zrozumiany - każde zabezpieczenie da się złamać, ale nie w każdych okolicznościach ma to sens, dla tego zabezpieczenie roweru trzeba dobierać w stosunku do kilku czynników: kosztów roweru, tego gdzie go zostawiamy, na ile czasu, jak regularnie to robimy, etc. Znam osoby które nigdy nie zostawiają swojego roweru przypiętego - jak jadą na rower, to cały czas mają go przy sobie i rozumiem to, bo po wydaniu kilkunastu tysięcy na rower prawdopodobieństwo, że ktoś się połasi jest odpowiednio większe, a nawet jak nie, to ktoś ze złośliwości czy głupoty uszkodzić. Co więcej to ostatnie jest chyba najbardziej prawdopodobne, że przypadkiem czy celowo, nasz rower dostanie z kopa, czy w inny sposób zostanie źle potraktowany.
I pewnie Y znasz wyłącznie tych, którzy robią to dla fanu? ;-)
No to podaj mi zabezpieczenie, którego nie otwiera się w 15 sekund i wszyscy na tym skorzystają.
No to podaj mi zabezpieczenie, którego nie otwiera się w 15 sekund i wszyscy na tym skorzystają.
Dobry łańcuch z dobrą kłódką - ciężki do przecięcia, a zamek w dobrej kłódce też będzie sprawiał więcej problemu niż większość tych w D/U-lockach. Zapewne są też dobre D/U-locki, ale tutaj znam żadnych, bo nie korzystam.
I pewnie Y znasz wyłącznie tych, którzy robią to dla fanu?
Dokładnie.
No to podaj jakis przykład dobrego łańcucha, który ma ogniwa solidniejsze od ulocka o ok 1 cm średnicy i kłódki, której nie da sie otworzyć w 15 s. Naprawdę jestem ciekaw , bez ironii.
Najczęściej tylko za ramę, ale ja mam zaciski kół na śrubę.
Tomku jak masz na srube to nie masz zacisku bo jak nazwa sama wskazuje zacisk jest zaciskany... ;)
Czego nie kupicie to i tak Wam ukradna rower albo cos z niego. Wpadajcie do mnie, tutaj nie kradna takich rzeczy... ;)
W PL nigdy nie zostawiam roweru samego, never! Chocby mial ulocka z adamantium, zlo czai sie wszedzie! :twisted:
Ja kiedyś pożyczyłem od znajomego "cyklisty" łańcuch z ogniwami circa 7-9mm z twardej stali, który bardzo ciężko było nawet naruszyć pilnikiem ( próbowaliśmy ) - ważyło to też konkretnie, więc po kilku wycieczkach zostało w domu, a później wróciło do kumpla. Od tego czasu, ja nie wożę niczego do przypinania roweru - po prostu jak jadę na rower, to nie pozostawiam go nigdy samego ;P
Jeżeli kłódkę da się w 15s otworzyć, to po co łańcuch, który trzeba piłować przez 2-3 minuty? ;)
O przykładzie łańcucha ciężko mi mówić - nie trzeba kupować łańcucha w markecie o nazwie "super pro anty-brejk chain" ;) Kiedyś były sklepy techniczne, w których można było kupić łańcuch do maszyn ( ale jakich to nie mam pojęcia ), który na pewno nie był tani, był bardzo ciężki, ale przecięcie czy rozerwanie go było zadaniem bardzo trudnym, a nawet przy użyciu przecinarki kątowej nie było to najłatwiejsze zadanie. Takiego łańcucha używali moi znajomi na działce do przypięcia bodajże pompy czy innego dość drogiego osprzętu - co najmniej 2 krotnie łańcuch oparł się rozbijaniu i przecinaniu. Raz, kiedy ktoś próbował ukraść pompę, raz kiedy ktoś zgubił klucze do kłódek zabezpieczających ;)
Kłódki Ci nie polece, bo po prostu się nie znam na tym a od dawna nie korzystałem z takich zabezpieczeń, więc nie wiem co można kupić - poszukaj w internecie opinii o różnych kłódkach. Na pewno wszystkie tanie marketowe kłódki to złom, który często otwiera się szybciej brzeszczotem niż śrubokrętem. Nie opieram się w tym co mówię na swojej wiedzy, ale na podstawie tego co widziałem i słyszałem od ludzi którzy takie rzeczy robią. Kłódka to zamek i obudowa - o ile twardość obudowy można przetestować samemu, to już zamek mogą sprawdzić osoby które znają się na tym. Polecam przejść się, poszukać oldschoolowego ślusarza i jego pytać się o kłódki.
UD-locki na pewno też są takie, które dają wystarczający poziom zabezpieczenia, tylko wątpię, czy jest to sprzęt najtańszy, chiński.
Kiedyś na Pradze, jak musiałem otworzyć kłódkę którą ktoś dla "żartu" spiął moje rzeczy, to trafiłem do takiej przysłowiowej dziury, gdzie Pan otworzył mi to wytrychem w kilku ruchach, a kłódka miała tonę atestów i pamiętam, że najtańszą nie była. Dla tego nie mówię "nie" dla U/D locków, po prostu radzę jednak kupować takie, które ostały sprawdzone i mają dobre opinie w internecie i są od firm, które nie zaliczyły zbyt wielu wpadek. Dobrze jest też przejść się do ślusarza spod ciemnej gwiazdy który za drobną opłatą zmierzy się z naszym zamkiem - to sporo nam powie o jakości tego zabezpieczenia.
Tomku jak masz na srube to nie masz zacisku bo jak nazwa sama wskazuje zacisk jest zaciskany... ;)
No cóż Marcinie, życie na obczyźnie nie wpływa dobrze na Twoją znajomość języka polskiego. Zacisk nie jest zaciskany, wręcz przeciwnie, to on zaciska. W moich zaciskach zaciska akurat śruba napędzana kluczem imbusowym, a nie mimośród napędzany dźwignią. Zatem, może czas na korepetycje. :mrgreen:
Nie ma czegoś takiego, jak "imbus". Jest klucz ampulowy. ;)
No cóż Marcinie, życie na obczyźnie nie wpływa dobrze na Twoją znajomość języka polskiego. Zacisk nie jest zaciskany, wręcz przeciwnie, to on zaciska. W moich zaciskach zaciska akurat śruba napędzana kluczem imbusowym, a nie mimośród napędzany dźwignią. Zatem, może czas na korepetycje. :mrgreen:
Przyznaj sie, ze masz wolnozamykacz, a nie szybkozamykacz i przyjmiemy, ze jest po rowno... :mrgreen: Moje zycie na obczyznie na pewno ma mniejszy wplyw na znajomosc jezyka niz u niektorych zyjacych w Polsce (patrz na post Krzycha (http://sjp.pwn.pl/slownik/2561241/imbus):mrgreen:) ;)
Nie ma czegoś takiego, jak "imbus". Jest klucz ampulowy. ;)
Sam jesteś a.m. pół. ;)
Przyznaj sie, ze masz wolnozamykacz, a nie szybkozamykacz i przyjmiemy, ze jest po rowno...
Tak, zdecydowanie to jest wolnozamykacz. ;)
Nie ma czegoś takiego, jak "imbus". Jest klucz ampulowy. ;)Skąd masz takie informacje? Słowo imbus to jest spolszczona forma niemieckiego skrótu inbus pochodzącego od nazwy firmy "Innensechskantschraube Bauer und Schaurte", która w latach trzydziestych ubiegłego wieku produkowała śruby z gniazdem sześciokątnym. Klucz ampulowy i klucz imbusowy, potocznie imbus, to terminy stosowane zamiennie i jak najbardziej poprawne, obecne w literaturze technicznej.
Taka ciekawostka. Firefox podkreśla na czerwono słowo "ampulowy", za to nie podkreśla słowa "imbusowy". ;-)
jurek1906
01-05-2014, 20:29
Pozwolę się pochwalić nowym nabytkiem :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/de19cbfbb9363d57med-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl)
A co sądzicie o takiej szosówce: http://www.leader96.com/index.php/en/catalogue?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=164&category_id=18 jeśli przyjąć że mogę ją kupić nową za 1200zł?
To będzie mój pierwszy rowek kupiony dla siebie do rekreacyjnej jazdy po szosach z żonką dla poprawienia kondycji, wcześniej były dwa komunijne "górale", więc wymagań nie mam zbyt dużych. Ważne aby się nie rozleciał, bo to 1200zł, wiem że to całe g... na szosówkę, ale z mojej strony wydaję 1200zł na coś co będę używał sporadycznie, i nie chciałbym żeby po roku się rozleciał.
Rowki to na innym forum... :twisted: ;)
Jezeli ma sluzyc tylko do rekreacyjnej jazdy to da rade, a zeby sie rower mial rozpasc to bedziesz musial rowek zaliczyc ;) Czy bedziesz uzywal sporadycznie to sie okaze jak sie przejedziesz bo moze sie zakochasz i bedziesz krecil jak Lance bez dopingu.
Sa jeszcze dwie opcje oprocz tego, uzywka w tej/podobnej cenie albo dorzucasz 300 (1499) i masz Tribana 300 z Decathlonu z gwarka na cale zycie na rame+widly+kiere+mostek.
Całkiem możliwe że mi się spodoba bo ja uwielbiałem jeździć na rowerze, tylko że marketowe komunijne górale które chodziły baaardzo ciężko skutecznie mnie zniechęciły do dalszych wyjazdów.
Co do rozpadania się chodziło mi bardziej o zrywanie łańcucha, psucie się przerzutek, łamanie uchwytów hamulcowych, itp itd, ogólnie to co się mówi o nie markowych rowaerach na forach. Poprostu boję się że wydam 1200zł a po roku połowa rzeczy nie będzie działać a sam rower będzie tak ciężko chodził jak moje marketowe górale i zniechęci mnie do jazdy.
Za 1200 zł chyba dobra oferta. Triban 300 ma osprzęt podobnej klasy (chociaż nie Shimano). W tym z linku całość na Shimano (chociaż nic nie pisze o kasecie i łańcuchu), więc z napędem nie powinno być problemu. Jedyna wada to cyngle pod kciukiem do zmiany biegów, Triban ma już pod manetką. Za tyle to bym brał, na sezon-dwa będzie akurat. A 300 zł różnicy na Tribana będziesz miał na buty z SPD.
Jeszcze się zastanawiam nad crossem. Będę jeździł z żonką głownie po mieście, ona ma tzw. "kozę" czyli taki duży wysoki wygodny rower z błotnikami i bagażnikiem, więc nie będzie "szosować" zbyt szybko, toteż napewno nie bedzie jeździć po ulicy tylko po ścieżkach rowerowych zawsze. Pociesza mnie fakt że u nas praktycznie wszystkie są asfaltowe. Jednak co chwila trzeba zjeżdżać i wjeżdżać na krawężnik przy bocznych uliczkach i kolarka będzie to pewnie źle znosić. Cross byłby uniwersalny, napewno po zakupie lekko bym mu zwężył opony, dalej by to jednak było szersze ogumienie niż w kolarce z linku a i jest amortyzowany widelec więc poprawiłbym sobie wymianą gum jazdę po szosie a nie pozbawiłbym się wygody jazdy po innych nawierzchniach.
Z drugiej strony marzy mi się szosa, żebym nawet miał sam na te dalsze trasy jeździć, czy jeździć z żoną po ścieżkach po mieście, to jednak mam rower o jakim zawsze marzyłem żeby mieć. Muszę to przemyśleć. Szosa na asfaltowych ścieżkach powinna dać radę, ale cross po mieście chyba będzie uniwersalniejszy - wszędzie tym zajadę bez zająknięcia.
Odświeżę temat fotelików.
Coś było o Hamaxach, na które się zdecydowałem, ale niewiele. Rozważam modele: Kiss i Sleppy. Mocowane na sztycę, trasy na parę godzin, więc z założenia Młoda nie powinien spać :) Ktoś używa? Warto dopłacać do możliwości regulacji kąta pochylenia?
Amadeusz
03-05-2014, 14:05
Co do rozpadania się chodziło mi bardziej o zrywanie łańcucha, psucie się przerzutek, łamanie uchwytów hamulcowych, itp itd, ogólnie to co się mówi o nie markowych rowaerach na forach. Poprostu boję się że wydam 1200zł a po roku połowa rzeczy nie będzie działać a sam rower będzie tak ciężko chodził jak moje marketowe górale i zniechęci mnie do jazdy.
Osprzęt do rowerów jest tani i na to nie patrz przy zakupie. Lepiej skup się na tym co pisze shaolin, bo to jest baza, której już nie zmienisz.
Rama widły czy kierownica raczej nie padnie wiec o te rzeczy sie najmniej martwiłem. Pomyślę, zobaczę, muszę zdecydować czy szosa czy cross.
Wszystko moze pasc, wlacznie z Toba, lepiej miec gware niz jej nie miec (oczywiscie nie napisales czy na tego za 1200 bedzie gwara, ale zakladam ze nawet jak bedzie to nie taka jak w Decathlonie, gdzie nikt nie wnika co sie stalo z rowerem tylko wymieniaja partsy) ;) A to czy szosa czy nie to oczywiscie sam sobie musisz odpowiedziec. Tak naprawde to do miasta najlepszy bylby rower miejski ;)
Pozycja wyscigowa w miescie (ktora bedziesz mial na kolarce) raczej nie pomaga, sam jezdzilem x lat na Romecie po Warszawie i Wroclawiu, ale taki rower sie dusi w miescie... to jak z szybkim autem, co z tego, ze masz 500KM jak stoisz w korku non-stop (korki roweru nie dotycza ale swiatla juz tak) ;) Nie traktuj roweru zony jako argumentu przeciwko szosie bo na tym co nazywasz crossem mozna jej tak samo szybko odjechac (no dobra, prawie tak samo bo jednak szosa to szosa) i Cie nie dogoni, za to szosa mozna jechac tak samo wolno jak zona ;) Plus nieszosy jest taki, ze mozesz sobie zjechac z asfaltu i nie polamac sobie zebow, a w Twoich okolicach raczej jest gdzie posmigac w terenie.
Najlepiej by bylo jakbys sobie zorganizowal dwa rowery, zrobil jakies sensowne kolko (czyt. trase po miescie i poza nim) i wtedy ocenil co Ci bardziej pasuje. Ja mam oba, tylko ze szosa zostala w Polsce, a tu mam XC mimo, ze jezdze tylko po plaskim (ale pomyslalem, ze nie bede bral drugiej szosy bo po co mi pozniej 1000 sztuk roweru tego samego rodzaju w domu).
Co do padajacych czesci to wiadomo, ze najszybciej zuzywa sie naped i kapcie, ale jezeli piszesz, ze bedziesz jezdzil sporadycznie to nie martwilbym sie o to, ze cos sie wykrzaczy. Jezeli sprzet jest dobrze wyregulowany to nawet ten z nizszej niz wyzszej polki (jak Sora, ktora jest w 'Twojej' szosowce) wytrzyma wystarczajaco duzo... chyba, ze masz dwie lewe nogi i rece, wtedy nawet sprzet za 100k nie pomoze ;) to jak z aparatami :D
Osprzęt do rowerów jest tani i na to nie patrz przy zakupie. Lepiej skup się na tym co pisze shaolin, bo to jest baza, której już nie zmienisz.
Ramę można wymienić tak samo jak resztę osprzętu. Nieco więcej przy tym roboty niż przy wymianie przerzutki, ale da się. Swego czasu wymieniałem ramę w swoim MTB. Zajęło mi to zaledwie jedno przedpołudnie. Na korytarzu bez stojaka serwisowego. Ponieważ wymiana była z ramy stalowej na alu, to musiałem kupić nową sztycę i nową przerzutkę przednią. Przy okazji wymieniłem linki i pancerze.
Nie bardzo rozumiem to całe halo wokół tego, że ramy nie wymienisz. W obecnej chwili osprzęt jest tak zestandaryzowany, że wymiana ramy to żaden problem.
@Aeon88
Rower ma być wygodny, ale z Twoim doświadczeniem nie ocenisz tego w sklepie, nawet jak dadzą Ci zrobić rundkę wokół niego. Cross na pewno jest bardziej praktyczny, tyle że crossa z prawdziwego zdarzenia trudno kupić. W opinii większości producentów rower corssowy, to treking bez bagażnika i błotników. Tymczasem cross ma geometrię sportową, to w zasadzie szosówka, z hamulcami cantilever i wyższymi oponami.
Cos co najczęściej sprzedawane jest jako cross, Shimano na przykład określa jak fitness bike. Czyli 28" koła, niskie opony, prosta kierownica i hamulce V-brake lub obecnie często tarczowe. Da się na tym szybko jeździć wbrew pozorom, ale nie są to rowery crossowe, bo te z założenia nie służą do jazdy po szosie.
Jak dla mnie minimum wysokości opon jakie się nadają do jazdy na mieście to 1,3 - 1,4" Poniżej już łatwo złapać snejka, a i obić obręcz nietrudno.
Skoro to Twój pierwszy rower i masz zamiar jeździć z żoną po mieście, to nie kupuj szosówki. Twoja żona nie pojedzie szybko, jeździłem kilka lat na kozach i to nie geometra do szybkiej jazdy, podjazd pod wiadukt jest swego rodzaju wyzwaniem, siedzi się nad tylnym kołem i nie ma o co się zaprzeć rękami, zatem cała siła idzie z nóg. Ty się będziesz męczył, bo wygięty w pałąk i jadąc powoli, nawet będzie Ci ciężko żonie spojrzeć w twarz, bo nie utrzymasz głowy za długo wygiętej pod takim kątem.
Kup tego "crossa" lub nawet trekinga, w każdym razie coś o bardziej rekreacyjnej geometrii. Zwykle są w nich fabryczne opony 1,6" jak zagadasz w sklepie, to w momencie zakupu powinieneś bez problemu zmienić na węższe bez żadnych dopłat.
Mam poskładanego trekinga klasy powiedzmy średniej, na SLX w każdym razie, ale napęd mam jak w MTB. Najwygodniejszy rower jaki miałem. Jak na razie 140 km na nim najwięcej za jednym razem przejechałem i oprócz ogólnego zmęczenia nic mi nie było. Żadnego ministerstwa szerokich kroków na drugi dzień czy innego bólu dupy. Przy tym mogę do niego przyczepić sakwy i się bujnąć z kumplem w wakacje na jakiejś kilkudniowej trasie, a jak zepsuje się rower na miasto, to i awaryjnie dojechać do fabryki.
Szosę sobie jeszcze kupisz na wypady z kolegami po sto i więcej kilometrów. Szosówka jako jedyny rower do wszystkiego, to nie jest najlepszy pomysł.
Wymiana ramy nawet 20 lat temu to nie byl problem. Problem to jest jak sie nie wie co sie robi i nie ma sie odpowiednich narzedzi, czyli tak jest ze wszystkim na swiecie ;)
Tomek dluzszego posta nie mogles napisac? :razz: masz szczescie, ze sie zgadzam w 101% bo juz mialem raportowac, ze masz dluzszego! :mrgreen:
Amadeusz
03-05-2014, 18:12
Ramę można wymienić tak samo jak resztę osprzętu.
Tylko po co? Sensowniej jest budować rower od ramy niż od osprzętu. Ale to pewnie wiesz, tylko się znęcasz :)
Ja mam jeszcze jeden problem - wiecie jak to z kobietami, chce ze mną jeździć ale skończy się na tym że pojedzie na początku dwa razy a potem raz na miesiąc. A ja chce jeździć co drugi dzień, bo muszę zrzucić 4-5kg. I kupię tego crossa żeby móc z żoną jeździć a potem się okaże że jeździć będę sam. Zdecydowałem się na szosę, na tyle ile ona jeździ to mogę szosą jej potowarzyszyć, a czysto pode mnie myśląc to taki rower dla mnie będzie lepszy.
Ja mam jeszcze jeden problem - wiecie jak to z kobietami, chce ze mną jeździć ale skończy się na tym że pojedzie na początku dwa razy a potem raz na miesiąc. A ja chce jeździć co drugi dzień, bo muszę zrzucić 4-5kg. I kupię tego crossa żeby móc z żoną jeździć a potem się okaże że jeździć będę sam. Zdecydowałem się na szosę, na tyle ile ona jeździ to mogę szosą jej potowarzyszyć, a czysto pode mnie myśląc to taki rower dla mnie będzie lepszy.
A miałeś/używałeś kiedyś roweru szosowego czy tak se wymyśliłeś?
Nie. Tak se wymyśliłem, czytając o przeznaczeniu obu.
Tylko po co? Sensowniej jest budować rower od ramy niż od osprzętu. Ale to pewnie wiesz, tylko się znęcasz :)
Ramę najczęściej się wymienia jak obecna pęknie. Przecież szkoda wtedy wyrzucać cały osprzęt, przekłada się go do nowej ramy.
Jak kupowałem swój pierwszy rower z prawdziwego zdarzenia, to niestety kupiłem z ramą 21", nie znałem się wtedy za bardzo na całej tematyce okołorowerowej. Po jakimś czasie wyszło, że rama jednak musi być mniejsza, zawsze jednak brakowało kasy na nową. W końcu stara pękła i poszła do reklamacji, kolega poratował ramą i u niego w garażu przełożyliśmy mój osprzęt do jego ramy. W ten sposób miałem rower z ramą 20", co było lepsze. Reklamację uznano, ale nie udało mi się załatwić, żeby dali ramę 19". Jak przysłali ją z reklamacji, to kolejny raz robiłem przekładkę ramy. Pojeździłem jeszcze kilka lat, aż mi się MTB znudziło, rower sprzedałem i zostałem tylko z dwoma. Jeden do miasta, drugi do jeżdżenia w dłuższe trasy, oba z ramami 19".
@Aeon88
Jeżeli jesteś absolutnie pewien, że szosa to najlepszy wybór dla Ciebie, to ją kup. Jeżeli jesteś pewien, że najfajniejszym dla Ciebie widokiem na wycieczce rowerowej jest widok przedniej opony to szosa jest dla Ciebie. Jeżeli pragniesz pokonywać dystanse po sto i więcej kilometrów za jednym razem, to szosówka Ci to znakomicie ułatwi.
Jeżeli jednak, to wszystko powyżej Cię kręci, ale pragniesz mieć nieco bardziej uniwersalny rower, to kup crossa lub trekinga.
Amadeusz
04-05-2014, 10:58
Ramę najczęściej się wymienia jak obecna pęknie.
Ale rozmawiamy o ramie na dożywotnej gwarancji, więc raczej nic nie pęknie. Poza tym osprzęt tak czy siak będziesz zmuszony wymieniać co pewien czas bo się zużywa. Rama zostaje na długie lata.
Szukam taniego roweru trekingowego. Mam 183cm i 105kg. Polecicie cos?
mehmet efendi
04-05-2014, 11:02
Zrzucenie 15 kg
;)
Do tego to mi wlasnie rower mial posluzyc :)
Ale rozmawiamy o ramie na dożywotnej gwarancji, więc raczej nic nie pęknie. Poza tym osprzęt tak czy siak będziesz zmuszony wymieniać co pewien czas bo się zużywa. Rama zostaje na długie lata.
Dożywotnia gwarancja, to nie znaczy przecież, że nie pęknie. Być może wymienią na nową jak pęknie.
W dobrze skomponowanym rowerze wymiany eksploatacyjne obejmują klocki hamulcowe, napęd oraz linki i pancerze. Resztę komponentów wymienia się głównie z powodów masowania ego niż z faktycznej przyczyny. Raz jeden jedyny zajeździłem tylną przerzutkę, stare, kultowe Shimano Alivio z dużym A. Potrzebowałem na to pięciu lat weekendowej jazdy po górach w każdą pogodę. Resztę komponentów pomijając te wyszczególnione wcześniej, wymieniałem bo chciałem zmienić.
Z tego też się jednak wyrasta i w obecnym rowerze wymieniłem właśnie kasetę i łańcuch. Pierwszy raz po pięciu latach.
Wcześniej wymieniałem tylko klocki hamulcowe.
Jak dla mnie w rowerze wszystko jest równie ważne, zwłaszcza, że w gotowych konstrukcjach nie spotyka się kompozycji, gdzie do wypasionej ramy montuje się słaby osprzęt, żeby zejść z ceny roweru. Za to sytuacja odwrotna nie jest znowu tak rzadko występująca.
Najrozsądniej, ale i najdrożej wychodzi skomponowanie roweru samemu. Tyle, że na to potrzeba doświadczenia i wiedzy, ale raz, że dostaje się dokładnie to co chce, dwa łatwo wtedy znaleźć złoty środek.
Amadeusz
04-05-2014, 11:41
Dożywotnia gwarancja, to nie znaczy przecież, że nie pęknie.
Jeśli ktoś deklaruje dożywotność to raczej nie pęknie z byle powodu, jeśli w ogóle. Nie miałoby to ekonomicznego sensu.
Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie szkielet roweru to najdroższa przygoda i o niego trzeba zadbać w pierwszym kroku. Najlepsze jest to, że ramy zaczynają się od 300/350 zł, a kompletne rowery w markecie za tyle samo. Albo słabo szukałem albo faktycznie taka polityka. Natomiast osprzętu jest od groma i ciut ciut. I właśnie dlatego złożenie roweru może być droższe niż gotowiec.
Szukam taniego roweru trekingowego. Mam 183cm i 105kg. Polecicie cos?
To jeszcze sprecyzuj co to znaczy tani, bo dla jednego tani to rower za 10zl, a dla drugiego za 10k ;)
Co do gwarancji - ramy nie pekaja z byle powodu, nawet te, ktore gwarancji nie posiadaja ;) Ja mialem/mam stalowe, alu i karbonowe ramy, zadnej nigdy nic sie nie stalo, ale lepiej gwarke miec niz jej nie miec gdy kupujemy 'nowy' rower. Ja i tak bym szedl w uzywke, Tomek wie, ze ja lubie uzywki :twisted: :mrgreen:
To jeszcze sprecyzuj co to znaczy tani, bo dla jednego tani to rower za 10zl, a dla drugiego za 10k ;)
Tak do 1000-1200zl. Uzywki jak najbardziej wchodza w gre.
Szukalbym czegos na Deore, w tej cenie juz mozna wyhaczyc niezle towary.
Najlepsze jest to, że ramy zaczynają się od 300/350 zł, a kompletne rowery w markecie za tyle samo. Albo słabo szukałem albo faktycznie taka polityka.
Ram z makrokeszy nie kupisz luzem, chyba, że zamówisz kontener takich ram z Chin. Te ramy, które normalnie można kupić luzem, to już normalne ramy. Rama nie jest najdroższym komponentem. W trekingu mam ramę za 160 euro, kupowałem w rzeszy, bo zależało mi na uchwycie zacisku hamulcowego wewnątrz tylnego trójkąta. Natomiast za widelec zapłaciłem dwa razy więcej, bo tu akurat wybór nie był duży, a zależało mi na jakości.
Ja i tak bym szedl w uzywke, Tomek wie, ze ja lubie uzywki :twisted: :mrgreen:
Używki, które nadal dla Ciebie ciągle są nowością. :mrgreen:
Tak do 1000-1200zl. Uzywki jak najbardziej wchodza w gre.
Poszukaj na Allegro, jakieś dwa miechy temu kupiłem trekinga za 1300, w całkiem niezłym stanie.Żeby mieć czym do pracy jeździć.
Obecnie ceny mogą być wyższe bo sezon już w pełni, ale i wybór pewnie większy. Z nowych rowerów to właściwie zostaje Ci Unibike i Kross, ale używkę możesz dostać za to lepszą.
Tu już po zmianach, opisanych poniżej choć jeszcze ze starą lampką z przodu, bo obecnie mam diodową.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC01322.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC01322.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC01323.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC01323.jpg)
Oczywiście nie obyło się bez drobnych zmian. Co zmieniłem:
- kierownicę, bo była krzywa i nadgarstek mnie bolał - nowa,
- chwyty, bo florę grzybową preferuję własną - nowe,
- klocki hamulcowe, bo były na wykończeniu - przełożyłem ze starego roweru,
- zaciski kół na śrubowe, żeby mi nikt kół na mieście nie ukradł - używki z RPA,
- linkę hamulcową z przodu, bo stara zaczynała pękać - nowa,
- pedały, bo przy tej geometrii wolę być przypięty, ale że są jednostronne, to mogę śmigać i w trampkach - kupiłem używki na RPA,
- mocowanie przedniego błotnika, bo oryginalne to było kpina - przełożyłem z poprzedniego roweru,
- wywaliłem blat 48 zębów, bo patelnia była wielkości planety i jakoś jej nie używałem - w to miejsce wstawiłem używany rockring, żeby mi nogawki nie poszarpało.
Przejechałem już na nim 1000 km i jestem bardzo zadowolony.
Kupiłem szosę z linku który podałem (Leader). Jak na pierwszy tani rower szosowy to będzie ok, biorąc pod uwagę cenę, raty 0%, i osprzęt jaki ten rower ma przy tych pieniądzach + moje niewygórowane wymagania (chcę jeździć ok 20-30km raz na 2 dni). Jeśli mi się jazda spodoba oddam go żonie, a sobie kupię coś z wyższej półki w okolicach 2000-2500zł. Jak mi się nie spodoba to sprzedam z małą stratą, tym bardziej że na giełdzie używane szosówki 10letnie wyglądające jak stara ukraina chodzą po 1200zł. Pożyjem uwidzim.
Używki, które nadal dla Ciebie ciągle są nowością. :mrgreen:
Tylko jedna! :mrgreen:
Tu już po zmianach, opisanych poniżej choć jeszcze ze starą lampką z przodu, bo obecnie mam diodową.
<tu byly obrazki ale ukradli>
Przejechałem już na nim 1000 km i jestem bardzo zadowolony.
Najs!
Jeśli mi się jazda spodoba oddam go żonie, a sobie kupię coś z wyższej półki w okolicach 2000-2500zł.
Zona tego samego rozmiaru co Ty?
I za 2000-2500 mozna miec uzywki z wysokiej polki.
Jaka rame dobrac do mojego wzrostu (183cm) ? Te tabelki ktore znalazlem w necie podaja dosc sprzeczne informacje - od 20" do 23"
Amadeusz
04-05-2014, 13:21
Ram z makrokeszy nie kupisz luzem, chyba, że zamówisz kontener takich ram z Chin. Te ramy, które normalnie można kupić luzem, to już normalne ramy.
Aha, czyli nie przeoczyłem niczego.
PS. Smartny rowejro.
Jaka rame dobrac do mojego wzrostu (183cm) ? Te tabelki ktore znalazlem w necie podaja dosc sprzeczne informacje - od 20" do 23"
17-19
velaskez
04-05-2014, 15:40
Jaka rame dobrac do mojego wzrostu (183cm) ? Te tabelki ktore znalazlem w necie podaja dosc sprzeczne informacje - od 20" do 23"
Ja mam 176cm wzrostu, na 17" jeździło mi się źle, na 19" jest idealnie. Liczniki i zalecenia to jedno, a liczy się i tak Twoja własna wygoda.
Ale to zależy do czego. Nie widzę cie na takiej 19 calowej w terenie.
Shaolin faktycznie będzie na nią za duży. Ale zawsze mogę sprzedać. Kupilem rower z rurą o długości 56cm liczac od środka suportu do końca gdzie wchodzi rura od siodla. Czyli wychodzi na to ze mam 22 cale wysokość ramy. Mam 182cm wzrostu, tabelki w sieci mówią ze to ok rozmiar (wg nich dobieralem), rozumiem ze dobrze dobrałem?
Ps. Na których stacjach paliw przewaznie nabijacie powietrze? Potrzeba aby mieli przejsciowke na cieniutki wentyl.
Pompkę trzeba sobie kupić i samemu działać
Dokładnie, w szosówce masz do 10 atmosfer w oponach, mało który kompresor stacyjny tyle daje. Przejściówkę to sobie kup sam i woź w kieszeni albo na stałe nakręconą na wentylu. Najlepiej będzie jednak jak kupisz pompkę stacjonarną i sam będziesz dymał.
Ja przy swoich 189 cm wzrostu i proporcjonalnej budowie ciała wolę ramy 19". Jak pisałem, takie mam w swoich rowerach. Na 21" ramie przez kupę lat jeździłem po górach i też dawałem radę, ale wraz z nabywaniem doświadczenia wyszło, ze wole mniejsze ramy i zwinniejsze rowery.
velaskez
04-05-2014, 20:03
Ps. Na których stacjach paliw przewaznie nabijacie powietrze? Potrzeba aby mieli przejsciowke na cieniutki wentyl.
Na każdych, przejściówkę z wentylu Presta na samochodowy wożę ze sobą i nabijam 4-4.1 bara. Ale to MTB ;) Tak to dusisz ręcznie, a różnica w toczeniu ogromna jak zapodasz pod maxa.
Ciekawostka, kumpel kiedyś napompował oponę w szosie pod górny limit pod domem, przy temperaturze ca. 0-5 stopni. Tylko że rower trzymał w domu przy 20-25 stopniach...jak w nocy je***o, to cały blok się obudził :mrgreen:
Ale to zależy do czego. Nie widzę cie na takiej 19 calowej w terenie.
E tam, sioński, daje radę.
No to się pochwalę, rower wygląda tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/1-2.jpg
źródło (http://www.adriankraska.pl/ftp/rower/1.jpg)
a wentyl taki:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/2-2.jpg
źródło (http://www.adriankraska.pl/ftp/rower/2.jpg)
Z tego co wygooglałem to jest własnie ta presta, mam nadzieję że jutro w serwisie rowerowym taką przejściówkę zakupię, bo w tesco chyba nie mają takiego czegoś prawda? Muszę zakupić przejściówkę na samochód bo wtedy mogę kupić pompkę nożną z wskaźnikiem ciśnienia. Inaczej to takie pompowanie o tyłek rozbić jak bym machał ręczną pompką bo nie wiadomo ile nabiłem.
PS. Rower już dostał uchwyt na bidon Kellys i 'zegarek' Sigma 506, a lumia endomondo, będziemy mierzyć postępy :)
kronos28
04-05-2014, 21:12
ostatnio jak byłem w tesco to widziałem tam pompkę stacjonarną (podłogową) z uniwersalną końcówką (znaczy się miała dwie dziury - pod Schradera i Presta).
Zdyboo czyli rozumiem że mając ramę 19" masz w tym miejscu zaznaczonym na czerwono:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/3-2.jpg
źródło (http://www.adriankraska.pl/ftp/rower/3.jpg)
odległość około 48,26cm? Bo z tego co wyczytałem w sieci rozmiar ramy to w calach lub cm właśnie ta odległość. Są jeszcze inne wymiary, kąty itd, ale jak mówimy o 'rozmiarze ramy 19"' to mówimy o tej właśnie odległości od środka suportu do końca rury w którą wchodzi siodło z własną rurką?
velaskez
04-05-2014, 23:15
Te szosy ktoś w Polsce dystrybuuje? Bo sam się zastanawiam nad szosą do łykania kilometrów :mrgreen: Jak Ci się spodoba, to pierwsze co zmienisz pedały na coś co trzyma Ci nogę ;)
Maciek lyknac to mozesz zuzytego kapcia co najwyzej! :twisted: :mrgreen:
Adrian zapomnij o dmuchaniu na stacjach, chyba ze masz awarie i chcesz dojechac do domu. Oczywiscie jak bardzo chcesz tam dmuchac to albo kup sobie adapter Presta/Schrader za 3zl albo zmien detke. Do pompowania polecam albo stacjonarna pompke z manometrem albo jak potrzebujesz cos w trase to np. Lezyne albo cos tego pokroju.
Zdyboo czyli rozumiem że mając ramę 19" masz w tym miejscu zaznaczonym na czerwono:
odległość około 48,26cm?
No mniej więcej tak. Ramę w trekingu mam z Niemiec i rozmiar od razu był w centymetrach po przeliczeniu na cale wychodziło 19,5" OIDP.
Niektórzy producenci podają jako rozmiar odległość od osi suportu do osi górnej rury. Obecnie jednak bez problemu można znaleźć oba wymiary w specyfikacjach. Ponieważ w UE obowiązują metryczne jednostki miary, przynajmniej oficjalnie, to podejrzewam, ze coraz częściej będzie się podawało wymiar ramy w cm lub w ogóle jak odzież M, L, XL i dokładnych wymiarów będzie trzeba szukać w specyfikacji.
Pompka do szosy to nie takie hop siup. Trzeba poszukać takiej co rzeczywiście daje te 11 atmosfer, a nie tylko do tylu ma wyskalowany manometr.
Jak sie kupi markowa to bedzie dmuchac jak zly (przynajmniej stacjonarna, chociaz Lezyne tez daje rade, innych malych nie uzywalem)
ostatnio jak byłem w tesco to widziałem tam pompkę stacjonarną (podłogową) z uniwersalną końcówką (znaczy się miała dwie dziury - pod Schradera i Presta).
Byłem, widziałem, zakupiłem, dzięki za info :) dopompowałem koła, założyłem uchwyt na lumię, lampki, i jadę się przejechać :)
Te szosy ktoś w Polsce dystrybuuje? Bo sam się zastanawiam nad szosą do łykania kilometrów :mrgreen: Jak Ci się spodoba, to pierwsze co zmienisz pedały na coś co trzyma Ci nogę ;)
Tak, Auchan :) nie chciałem pisać tego odrazu bo nie chcę żeby ktoś doradzał mi na podstawie tego gdzie go kupuję, podałem specyfikację i czekałem na opinie :) ten link do bułgarskiego sklepu znalazłem na forum gdzie gość pisał o tej szosie jak się sprawuje po zakupie, on przejechał kilka tys. km i jest bardzo zadowolony, nic się w nim nie sypie. Za granicą ten rower używany też swoje kosztuje (http://bikesandroses.car.gr/bicycles/view/5029461/) nie wiedzieć czemu go sprzedają tak tanio w PL.
Miałem dystans do rowerów z hipermarketu ale pomijając ten fakt to gdzie o nim pisali to wszędzie mówili że za tą kasę się opłaca, a jak już ktoś go kupił to nie miał złych opinii na jego temat. Dlatego również go kupiłem.
Niestety nie mogę już edytować...
W każdym razie pierwsze koty za płoty. Jeśli chodzi o wysokość ramy jest ok, ale myślę że jest za długa, w sensie jak położę ręce na baranku to za bardzo "leżę". Stał obok mnie gość na innej kolarce i wysokość miał podobną ale rama była krótsza i bez większego wysiłku opierał się na klamomanetkach czy jak to się zwie od góry. Nie wiem, może to kwestia przyzwyczajenia, się zobaczy. Muszę też poczytać jak się reguluje te klamomanetki bo bardzo nieprecyzyjnie chodzą, ciężko wbić większą zębatkę, a jak schodzi się na mniejszą to odrazu o dwie. Wkurza też fakt że łańcuch ociera o kanalik ten co jest nad przednim napędem jeśli się używa skrajnych kombinacji biegów. No i wkurza że nie widzę na przerzutkach jaki mam bieg i muszę się domyślać ale to będzie zapewne kwestia wyrobienia sobie przyzwyczajenia, tak samo jak będę musiał się przyzwyczaić do jeżdżenia po drodze gdzie jeżdżą auta w mieście a nie po ścieżkach, bo kolejna rzecz która wkurza to zwalnianie przy każdej boczniej uliczce gdzie się ścieżka kończy.
Na przekoszonym łańcuchu się nie jeździ, gdyż niekorzystnie to wpływa na jego żywotność. Nie regulowałem nigdy napędu w szosówce, ale ogólnie regulacja przedniej przerzutki jest trochę bardziej upierdliwa niż tylnej. Na Twoim miejscu oddałbym ten rower do zaufanego mechanika, żeby sprawdził czy w ogóle jest poprawnie skręcony. Skoro napęd nie jest wyregulowany, to inne rzeczy też mogą być nie halo. Lepiej teraz wydać stówę niż za chwilę kilka.
Najlepiej w tym zakresie działa holenderska koza żonki ;P zmianę biegów ma w tylnej piaście, odbywa się to błyskawicznie bez żadnych problemów, to tak jak by porównać automat z manualem w samochodzie - ułamek sekundy i bieg zmieniony :)
Co do tego skręcania to posprawdzam wszystko sobie, jak byłem piękny i młody to rozbierałem rowery na części pierwsze i składałem do kupy więc sobie poradzę bez problemu. Tylko te klamkomanetki to taka trochę nowość i chcę doczytać co i jak.
A opowiem Ci ciekawostkę w związku z tym skręcaniem roweru - wybrałem jeden dla siebie, poprosiłem gościa o przygotowanie go do jazdy i poszliśmy z żoną załatwić raty. Wracamy z papierami po rower, gość mówi że gotowy. Ścisnąłem oponę jednym palcem i była miękka :D mówię mu że chyba zapomniał dopompować, a on do mnie że napompował, a jest miękko bo producent tyle ciśnienia zaleca. Mówię mu to chodźmy napompujmy jeszcze raz bo w jak pompowałeś to pewnie powietrze zeszło, przecież tu jest prawie flak. Idziemy do pompki, gość założył uchwyt na gruby wentyl do presty, zacisnął zatrzask i pompuje jak wściekły :D ja się go pytam no to ile już napompowałeś, a on "no jest prawie 7 barów, już dochodzi". Myślałem że padnę.... gość zacisnął końcówkę, nic nie pompował bo niby jak by miał to robić grubą końcówką, a 7 barów mu pokazywało w momencie wciskania pompki bo jak powietrze nie miało gdzie ujść to w samym wężyku pompki takie ciśnienie mu się robiło... Brak słów.
Najlepszy był napis na jego plecach - serwis rowerowy. Kobieta kończąc papierologię ratalną wydrukowała paragon i mówi że w razie awarii zapraszamy do serwisu, będziemy naprawiać wszystko na miejscu. Sobie myślę - już lecę ;)
Tak jak mowi Tomek... Przydalby sie przeglad zerowy w ogarnietym warsztacie, bo im tanszy rower tym trudniej go doprowadzic do porzadku.
Przy jezdzie po ulicy pamietaj, ze jestes niewidzialny wiec musisz uwazac na siebie i myslec za wszystkich.
No dziwnie się jeździ po ulicy, bo troche jest strach przed samochodami, tym bardziej że odwracanie się na szosówce nie należy do najwygodniejszych. Ogólnie dobrze że mam zamiar jeździć raczej wieczorami dla kalorii lub rekreacyjnie, bo inaczej zacząłbym żałować że kupiłem szosówkę a nie crossa na miasto. W środku dnia jak jest duży ruch szosówką do pracy czy z pracy jechało by się średnio wygodnie biorąc pod uwagę że jak są ścieżki to jest mus jechać po nich, a one są wąskie, ludzie po nich łażą, i co chwila są przerywane bocznymi uliczkami. Szosa na miasto do jeżdżenia na codzień do szkoły/pracy totalnie odpada. Wieczorem dla sportu/rekreacji to już inna bajka bo jadę tam gdzie chcę a nie tam gdzie muszę, pozostają tylko te boczne uliczki i światła, które uprzykrzają jazdę szosowym.
Mam nadzieję że się przyzwyczaję i nie będę musiał się przesiąść na crossa.
PS. Mam pytanie - czy coś mi się stanie z kołami jeśli będę jeździł po kostce brukowej? Sporo odcinków ścieżek rowerowych jest w kostce, nie da się tego ominąć niestety a nie chcę kół pokrzywić.
PS. Mam pytanie - czy coś mi się stanie z kołami jeśli będę jeździł po kostce brukowej?
Tak, może się stać. Wszystko zależy od obręczy oraz od zaplotu koła. Właśnie to powinien ogarnięty mechanik sprawdzić, chyba, ze jesteś to w stanie ocenić we własnym zakresie.
Jazda po mieście jest fajna, zwłaszcza po ulicy, ale trzeba się nauczyć koegzystencji z samochodami. Nawet więcej, po ulicy zwykle jest bezpieczniej jeździć niż po poprowadzonych z dupy drogach rowerowych. Po jakimś czasie refleks się niesamowicie poprawia. Jak napisał Marcin, kierowcy dalej niż koniec maski nie widzą. Choć moja koleżanka twierdzi, że jestem za łagodny w tej ocenie, bo w jej ocenie nie sięgają wzrokiem dalej niż gałka od radio.
Biorąc poprawkę na to, że poziom wyszkolenia kierowców w Polsce to grube pokłady mułu dennego, da się efektywnie jeździć rowerem po mieście.
Boryszuk
05-05-2014, 14:38
Biorąc poprawkę na to, że poziom wyszkolenia kierowców w Polsce to grube pokłady mułu dennego, da się efektywnie jeździć rowerem po mieście.
Nie tylko w Polsce Tomek. Chociaż ja mówię to z perspektywy motocyklisty...
Marek, ostatnio modne się się zrobiły kompilacje pokazujące ruch drogowy w Londku, z perspektywy jednośladów właśnie. No takiego Meksyku to przynajmniej we Wrocławiu nie ma.
Z drugiej strony jeździłem rowerem po Helsinkach, Pradze i wielu miastach w Niemczech. Zatem może jednak być i lepiej, choć nawet Niemcy nie są tak wyluzowani jak Finowie, którzy na przejazd rowerowy bez sygnalizacji po prostu wjeżdżają. Absolutnie żadnego zatrzymywania się, wielu nawet nie zwalnia. Oczywiście nie pakują się wprost pod koła, gdzie już wiadomo, że fizyka nie pozwoli na zatrzymanie samochodu przed rowerzystą. Co ciekawe kierowcy nie mają problemu z takim zachowaniem.
Natomiast konsekwentnie odmawiam kumplowi, jak chce pożyczyć mi rower w Dublinie, ruch na odwyrtkę plus moje nawyki, niektóre bardzo złe, szybko doprowadziłby do problemów.
Sęk w tym że w mieście większość głównych dróg mam ze ścieżkami rowerowymi przy chodniku, a to zmusza mnie do używania tych ścieżek (takie prawo). Będę musiał poznać miasto od nowa, w sensie znaleźć sobie trasy stricte dla roweru, gdzie albo ścieżka jest fajna albo jej nie ma i mogę asfaltem czmychać.
Podjadę do jednego gościa z serwisem rowerowym, bo o tym splocie nie mam pojęcia więc sam tego nie sprawdzę, a dużo mam bruku na ścieżkach w Rzeszowie.
Ja jezdzilem tylko po Wroclawiu, Warszawie (+pare innych miast w Polsce) i Szanghaju. W naszym kraju zawsze jezdze po ulicy bo mi szkoda zycia na opieprzanie ludzi lazacych po sciezce (chyba, ze mialem zly dzien i ich rozbijalem jak kregle :twisted:). W chinskich miastach jest wystarczajaco duzo miejsca na rowery i wbrew pozorom (patrzac na to jak sie tu jezdzi) jest calkiem bezpiecznie. Oczywiscie trzeba uwazac, ale w PL jadac tak jak jezdze tu juz bym nie zyl.
Co do kol i kostki. Pytanie co to za kostka - jak kocie lby to gorzej sie jezdzi ale poki nie wpadnie Ci kolo miedzy kostke to nie ma co sie martwic (polska kostka jest do dupy, bo poniemiecka, majaca 10234234 lat, jest 100x lepszej jakosci), jak zwykla kostka chodnikowa typu polbruk czy inny szajs to mozna cisnac i nic nie powinno sie stac, nawet jak masz miekko zaplecione kolo. Jak wpadniesz miedzy kostke to trzeba sie szybko ewakuowac mozesz zaliczyc niezla glebe i wtedy kolko moze dostac w dupsko ;)
Ogarnij rower w serwisie, daj znac jak sie jezdzi.
Ooo taka kostka :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.zakupy-budowlane.pl/files/kostka-brukowa-behaton.jpg)
Na szczęście nie widziałem w Rzeszowie trasy rowerowej zrobionej z kocich łbów.
Po takiej to mozna cisnac 50432842km/h. Troche telepie ale dasz rade :D
Oczywiscie we Wroclawiu tez nie ma sciezki z kocich lbow ale sporo drog (w tym do mojego domu) jeszcze ma takie klimaty ;)
Widzę sezon w pełni, u mnie pierwsze 1000km zaliczone:)
Zabawki prezentują się tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/377923620140419_164042-3.jpg
źródło (http://s1.bild.me/bilder/260513/377923620140419_164042.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/564113320140419_164004-3.jpg
źródło (http://s1.bild.me/bilder/260513/564113320140419_164004.jpg)
Nadal poszukuję kół do szoski, stożek 50mm, carbo, szyta;) - jakby ktoś widział coś w ciekawych cenach to proszę o info:) Sho wyleczył mnie skutecznie z zakupów u niego;)
Co do kostki;)
https://www.youtube.com/watch?v=92xUr-NptOI
Oczywiscie we Wroclawiu tez nie ma sciezki z kocich lbow ale sporo drog (w tym do mojego domu) jeszcze ma takie klimaty ;)
Są za to kontrapasy po kostce, z dziurami starymi szynami tramwajowymi i jakimiś łatami z asfaltu - Św. Mikołaja.
Są kontrapasy po kostce w miarę równej, kładzionej jeszcze przez Niemców - Wita Stwosza.
Są ciągi pieszo-rowerowe po kostce brukowej nowo kładzionej - Kuźnicza czy Szewska.
Ogólnie okolice Rynku są pokryte kostką. Choć na Ruskiej jak zrobili kontrapas to przykryli go asfaltem, bo faktycznie można było zęby zgubić.
Wrocław ma za to chorą politykę dotyczącą krawężników na przejazdach rowerowych. Jest akcja, gdzie obniżają krawężniki do faktycznego zera, ale na przykład na nowo oddanych przejazdach zostawiają krawężniki po 2 cm, żeby potem osobna firma obniżyła je do zera. Miejska kasa musi krążyć. :-/
MadOnion
06-05-2014, 12:21
Taki piękny rowerek.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/564113320140419_164004-3.jpg
źródło (http://s1.bild.me/bilder/260513/564113320140419_164004.jpg)
proponuje takie koła ; )
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/ac5a776716ffd14e75828c0b8a1227-3.jpg
źródło (http://www.porebarowery.pl/template_files/media/images/2/5/ac5a776716ffd14e75828c0b8a1227.jpg)
Widzę sezon w pełni, u mnie pierwsze 1000km zaliczone:)
Zabawki prezentują się tak:
Nadal poszukuję kół do szoski, stożek 50mm, carbo, szyta;) - jakby ktoś widział coś w ciekawych cenach to proszę o info:) Sho wyleczył mnie skutecznie z zakupów u niego;)
Ja Cie nie leczylem, ja Ci tylko powiedzialem co i jak :D jak chcesz noname carbony to dawaj, ale wszystko co firmowe bedzie kosztowalo z miliard, dla przykladu w takich sklepach Gianta to szosy dobijaja 30-60tys pln gdzie u nas przynajmniej polowe ceny taniej. Nie wiem kto to kupuje...
Są za to kontrapasy po kostce, z dziurami starymi szynami tramwajowymi i jakimiś łatami z asfaltu - Św. Mikołaja.
Są kontrapasy po kostce w miarę równej, kładzionej jeszcze przez Niemców - Wita Stwosza.
Są ciągi pieszo-rowerowe po kostce brukowej nowo kładzionej - Kuźnicza czy Szewska.
Ogólnie okolice Rynku są pokryte kostką. Choć na Ruskiej jak zrobili kontrapas to przykryli go asfaltem, bo faktycznie można było zęby zgubić.
To sie zmienilo bo za moich czasow nie bylo kontrapasow (nawet sie zrymowalo :D). Co nie zmienia faktu, ze ja problemu z kostka nie mam, a przynajmniej nie mialem na Romecie, moze na Giancie bym omijal takie tereny ;) tylko zanim wsiade na Gianta to minie 500 lat.
Wrocław ma za to chorą politykę dotyczącą krawężników na przejazdach rowerowych. Jest akcja, gdzie obniżają krawężniki do faktycznego zera, ale na przykład na nowo oddanych przejazdach zostawiają krawężniki po 2 cm, żeby potem osobna firma obniżyła je do zera. Miejska kasa musi krążyć. :-/
Krawezniki to zuo. Tutaj jest fajnie zrobione bo kazde (doslownie kazde) przejscie ma wjazd dla dwoch kolek... ale Kitaj slynal kiedys z ilosci rowerow, teraz wiekszosc tych ludzi jezdzi skuterami ;)
Zasuwają po dziurach aż się kurzy :) Dyziek super rower wygląda, pewnie tak samo jeździ :)
Co mi się w szosie podoba - jak się micha uśmiecha kiedy po dosłownie kilku ruchach pedałami się ma 35km/h czy więcej. Ile się musiałem starym komunijnym MTB namęczyć żeby jechać 30... Do jutra mam deadline na oddanie projektu do druku, ale czwartek/piątek a szczególnie po weekendzie będzie czas na jazdę to dam znać jak się prawdopodobnie najtańsza nowa szosa spisuje :)
Tylko sie nie zabij, kask sobie kup bo szosa to nie przelewki.
velaskez
06-05-2014, 16:45
Dobra Miśki, po komentarzu o zapierdzielaniu 30-35km/h na szosie nie wytrzymałem i wszedłem na olx'a. Proszę o opinie o tym:
http://olx.pl/oferta/rower-szosowy-accent-r002-kolarzowka-szosowka-CID767-ID5Pefx.html#8f631a29ec Pasuje mi rozmiar, no i SPD, bo bym nie musiał drugich butów na razie zanabywać. A i cena spoko. Tylko przerzutki bym wolał w manetkach :twisted:
Jest jeszcze coś takiego:
http://olx.pl/oferta/rower-szosowy-kolarzowka-CID767-ID5OWmH.html Tylko mało danych w ogłoszeniu, ale bliżej od domu :mrgreen:
35km/h na szosie to jakbys stal w miejscu.
A te dwa to pazdzierze.
EDIT: Masz pierwszy z brzegu http://allegro.pl/cilo-shimano-105-52cm-wroclaw-serwis-i4193742592.html
velaskez
06-05-2014, 16:52
35km/h na szosie to jakbys stal w miejscu.
A te dwa to pazdzierze.
No to d**a :-P Jakbym miał hajs do wydania tak o, to bym wziął coś takiego: http://olx.pl/oferta/kolarzowka-specialized-alllez-rozm-56l-wzrost-175-185-CID767-ID5zr0r.html#cdf53dfc31 A nie mam. Szukam tak ~1000-1200PLNów...
Paczaj na moj link po edycji :razz: A za 2400 to mozna szukac starszej ultegry, a nie sory.
no i SPD, bo bym nie musiał drugich butów na razie zanabywać.
SPD-R i SPD do MTB, to zupełnie różne rozwiązania. Bloki nie pasują, zatem i tak by się skończyło na zakupie drugich pedałów, taniej niż zakup drugich butów.
Tylko przerzutki bym wolał w manetkach
A nie chciałbyś roweru z 27 przerzutkami? Maciek, wolałbyś rower z manetkami na kierownicy, tak? :razz:
Oba rowery to faktycznie paździerze, do tego ten pierwszy ma zajeżdżony napęd. Co widać nawet na tych kiepskich zdjęciach.
velaskez
06-05-2014, 19:04
SPD-R i SPD do MTB, to zupełnie różne rozwiązania. Bloki nie pasują, zatem i tak by się skończyło na zakupie drugich pedałów, taniej niż zakup drugich butów.
A nie chciałbyś roweru z 27 przerzutkami? Maciek, wolałbyś rower z manetkami na kierownicy, tak? :razz:
Nooo, chodziło mi o klamkomanetki. Ten co szało zapodał fajny, tylko cena za duża, ale nie będę takim sknerą, jutro go obejrzę.
A to zabronią mi założyć pedały SPD do takiego, czy to nie profi, czy jak? Dopatrzyłem, że tam było inne rozwiązanie. Tylko czy coś stoi na przeszkodzie założenia SPDków?
http://allegro.pl/bottecchia-szosa-i4202940711.html ten jest fajny, tylko czemu tak daleko :twisted: Przynajmniej nasz krajowy Aragorn go chroni.
A to zabronią mi założyć pedały SPD do takiego, czy to nie profi, czy jak? Dopatrzyłem, że tam było inne rozwiązanie. Tylko czy coś stoi na przeszkodzie założenia SPDków?
Może inni szosowcy nie będą chcieli z Tobą jeździć, a może nawet będą pluć Ci pod przednią oponę. ;)
Technicznie nie ma przeciwwskazań, jednakże SPD-R po coś istnieje równolegle z SPD. Na szosie jesteś wpięty przez znacznie większą część jazdy niż w MTB, do tego na szosie tak często nie wstajesz z siodełka, nie ma aż takiej potrzeby balansu ciałem, a pedały nie muszą cedzić błota z bloków.
SPD-R oferuje znacznie pewniejsze trzymanie buta, z lepszym podparciem dla stopy. W przypadku zwykłych SPD może się okazać, że po godzinie czy dwóch ciągłego kręcenia bez odpoczynku blacha trzymająca blok wyjdzie wierzchem buta. ;)
Widzę sezon w pełni, u mnie pierwsze 1000km zaliczone:)
Fajne zabawki :)
Dzisiaj mi stuknęło 898km ale na mtb i głownie po drogach szutrowych i leśnych. W weekend 1000 powinien też pęknąć :)
Tauzena to ja mam z samych dojazdów do pracy od połowy lutego. :)
Przy okazji niedawnej dyskusji na temat u-locków. Nie wiem czy zamek jest wystarczająco odporny na złodziei, ale nie ma bata po pijaku nikt nie otworzy roweru. Zatem ilośc pijanych rowerzystów się drastycznie zmniejszy. :)
7JpfkGAuhV8
A powiedzcie mi jedną rzecz.. bo tak ostatnio szukam zabezpieczenia dla nowego roweru. Patrząc na to praktycznym okiem, to jak ja to upnę do ramy i będę z tym jeździł to średnio to będzie wygodne, żeby mi jakieś duże żelastwo obijało się o ramę podczas jazdy.. Jak takie coś się wozi? W plecaku?
Nie blokowany po dwóch stronach? Czyli starczy przeciąć jedną część jeżeli dobrze rozumiem?
Trochę skomplikowanie to wygląda - ciekawe jak się zachowa po zapiaszczeniu, etc.
Fakt, po kilku głębszych ciężko będzie to otworzyć xD
@Aeon88
Łańcuch możesz wozić na sobie, albo owinąć dookoła ramy ( jeżeli możesz - dla mnie opcja ciężka do zrealizowania przy małej ramie ). Obydwa rozwiązania mają sporo minusów - w końcu to kilka kilo złomu albo wiszącego na plecach, albo wiszącego na ramie.
Adrian, jak sięgam pamięcią, to nie widziałem szosówki z przyczepionym jakimkolwiek zapięciem, nigdy.
Jak jedziesz na trening, to jedziesz. Nawet jak wstępujesz po izotonik do sklepu, to robisz to na wiosce, gdzie spokojnie możesz zostawić rower luzem na zewnątrz. Jeszcze można przy okazji ciekawie podyskutować z autochtonami. W mieście gorzej, ale drogę przez miasto należy potraktować jak zło konieczne.
Jak jedziesz po bułki czy do ulubionej cioci, no to sobie musisz radzić. Pisałem, ze szosówka, to nie jest najbardziej praktyczny rower. ;)
Ja ostatecznie zapiąłem zwykłą kłódkę na kluczyk taką za dychę (http://www.telezakupy.tv/images/produkty/klodka-rowerowa.jpg). Wyszedłem z takiego właśnie założenia że jak będe gdzieś jechał na miasto to nie zostawię roweru nigdzie (żona pójdzie do sklepu ja poczekam przy rowerach), a taka kłodka za dychę wystarczy żeby na trasie zabezpieczyć rower przed pijaczynami i "złośliwymi dzieciakami", wkońcu nikt na co dzień nie nosi przy sobie przecinak do grubego drutu a na trasie złodzieja nie spotkam.
Wyszedłem z takiego właśnie założenia że jak będe gdzieś jechał na miasto to nie zostawię roweru nigdzie
I wyszedles z dobrego zalozenia bo szosa sluzy do jazdy, a nie do stawiania przed sklepem ;) Do tego szkoda jezdzic z balastem na plecach, a na ramie maja byc bidony z piciem, a nie graty do ataku na Fort Knox dlatego dobrze jest sobie wyrobic odruch, ze jak idziesz na szose to z zamiarem jezdzenia, a nie zalatwiania spraw na miescie ;) Ja sam wozilem kiedys lancuch, ktorym moglbym przypiac Airbusa A380, ale jak beda chcieli ukrasc to ukradna nawet jakby stal pilnowal tego roweru Fedor. Teraz mam jakis druciak z Decathlonu ale biore go tylko jak jade weekendowym rowerem do swiatyni (brzmi jak Sklasa do kosciola :D) i przypinam dwa rowery na raz (bo jezdze z kobieta).
Maciek ten rower, ktory pokazales na koncu w miare ok (chociaz polowa katalogu Campy tam jest bo rozstrzal grupowy niezly -> Xenon, Veloce, Daytona) ale rama wyglada na za duza dla Ciebie wiec na razie obadaj se ta szose co Ci dalem, a pozniej sie poszuka czegos jak ten nie podpasuje.
schwepes
07-05-2014, 16:10
A to zabronią mi założyć pedały SPD do takiego, czy to nie profi, czy jak? Dopatrzyłem, że tam było inne rozwiązanie. Tylko czy coś stoi na przeszkodzie założenia SPDków?
Mi nie spieszyło się jakoś specjalnie do zakładania pedałów szosowych do roweru i jeździłem w butach i pedałach mtb aż do pierwszego mocnego sprintu w grupie gdzie jeden but mi się wypiął, a to przy prędkości ponad 40km/h i jeździe ramię w ramię mogło się źle skończyć. W przeciwieństwie do SPD, z pedałów szosowych buty się same nie wypną - nie ma szans. Przynajmniej nie z Look'ów.
W okresie zimowym jeżdżę po szosie przełajem z oponami szosowymi i tam mam SPD i w takich warunkach się przydają, bo zdecydowanie łatwiej i szybciej można się wypiąć w razie wpadnięcia na jakiś płat śniegu czy lodu. Protektor na podeszwie w warunkach zimowych też się przydaje.
Na początek, szczególnie jeśli nie planujesz się ścigać, nie ma specjalnych przeciwwskazań do używania SPD, chociaż trzeba się liczyć z krytycznymi uwagami "fanatyków" ;).
superkomornik
11-05-2014, 08:41
A ja chciałbym się pochwalić bo udało mi się zrobić rowerową wyprawę życia. W 13 dni przejechałem ze znajomym ok 1200km.
Polecam każdemu, naprawdę świetnie się to później wspomina :)
Dla zainteresowanych mapka z trasa:
mapka (http://tinyurl.com/kuuh9pv)
I wydarzenie na FB z opisem wyprawy, zdjęciami i niedługo z filmem:
FB (https://www.facebook.com/events/523405977768593/?ref_notif_type=like&source=1)
Czego tu zazdroscic? Raczej wspolczuc towarzyszowi bo komornik to kawal zlamanego brodacza monachijskiego wiec dwa tygodnie spedzone w jego towarzystwie to musiala byc meka! :twisted:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
superkomornik
11-05-2014, 14:03
Igzakli ;)
Ma ktoś z was doświadczenie z sakwami Crosso? Kupiłem dry big i to gumowe kolucho nie budzi zaufania. Znając moje szczęście pierdyknie gdzieś w lesie, jakieś 150 km od domu. Wożę zawsze kilka zipów ze sobą, ale jak się zabezpieczyć przed wyprawą, ew. na co je wymienić? Wiem, wiem, mogłem kupić Ortlieby :)
Ja mam dwa komplety sakw dry, małe i duże. We wszystkich urwały się paski spinające gumę z hakiem. Zrobiłem pętle ze sznurka i już kilka lat działa bez zarzutu, wiadomo prowizorka wytrzymuje najdłużej. Poza tym, bardzo zadowolony jestem z tych sakw.
W moich Crosso urwało się samo to gumowe kółko, dorobiłem sobie takie z kawałka dętki. Od biedy można też jechać z sakwą wiszącą tylko na tych haczykach, jechałem tak raz (w prawdzie tylko po mieście) i nic się nie stało.
kurczaczek
19-05-2014, 09:31
Był ktoś na AMPach w kolarstwie górskim? ;)
Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
No i peka mi plastikowy lewy pedal (jeszcze da sie na nim jezdzic). Zastanawiam sie nad nowymi i korci mnie sprobowac wpinanych.
Nie mam teraz funduszy by kupic buty SPD wiec pytam sie czy warto kupowac pedaly przejsciowe gdzie z jednej strony sa przeznaczone do zwyklych (plaskie) a z drugiej strony do wpinania, czy jednak darowac sobie przejsciowki, odlozyc wiecej funduszy i kupic pedaly tylko do butow SPD?
Są też takie połączenia platformy z SPD. Działka to bardzo ok. Moja żona na takich jeździ. IMHO jednostronne SPD to zły wybór.
Sam teraz sie wkurzam ze musze przekrecic pedal na ta "dobra" strone by jechac wiec mysle ze bede mial to samo z polaczonymi platformami z SPD wiec doturlam sie jeszcze na starych i poczekam na nowe pedaly jak bede mial kase na buty :)
Ja mam w mieszczuchu jednostronne SPD M530 czy jakoś tak. Pedał jest tak wyważony, że bez buta ustawia się w pionie, zatrzaskiem do tyłu roweru. Zatem w butach rowerowych stawiając stopę przesuwam ją do przodu i się wpinam. Jadąc w trampkach przesuwam w tył i stawiam na platformie. Rozwiązanie jest OK, po wyrobieniu sobie pamięci ruchowej wpinam się tak samo szybko jak w M520, które mam w trekingu. Można, jak napisał siona, do dwustronnych SPD dołożyć z jednej strony wpinana platformę, ale ZTCP pedał się wtedy obraca zatrzaskiem do góry.
W Polsce w czwartek w Lidlu mają być tanie buty rowerowe, zobacz może u Ciebie też będą.
Ja kliki gorąco polecam, po koszulce rowerowej, to najlepsze co można sobie dokupić do roweru.
Myślałem raczej o PD-M424.
To w nich się w ogóle da w normalnych butach jeździć?
Z tego co czytałem i słyszałem, to nie jest to najwygodniejsze, bo zatrzask i tak wystaje.
Tymczasowo spoko. Choć wygodniej w DX . Mają te zaletę, że na etapie nauki dają tez większy komfort psychiczny, pozwalając w newralgicznych momentach być wypiętym ale jednak dość pewnie stać na pedałach.
Mój Chrześniak jeździ czasami na rowerze żony i słowa narzekania nie słyszałem.
właśnie dzisiaj założyłem pd-m647 jutro pierwszy test, ciekawe czy przeżyję nigdy nie jeżdziłem na uwięzi ;)
a przed wczoraj tam gdzie jeżdżę było tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/ePXCz1O-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ePXCz1O.jpg)
Boryszuk
23-05-2014, 21:15
Może mi ktoś powiedzieć co to za opona?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cdn4.coresites.mpora.com/rideukbmx_new/wp-content/uploads/2013/10/1009786_594355717254044_1508473310_n.jpg)
Rozmiar G
Raczej duża 4 albo mała 5 :mrgreen:
adolfik9501
23-05-2014, 23:37
właśnie dzisiaj założyłem pd-m647 jutro pierwszy test, ciekawe czy przeżyję nigdy nie jeżdziłem na uwięzi ;)
(...)
Sam śmigam na takich. Nigdy z powodu SPD się nie wyglebiłem, choć byłem przygotowany na wszystko :)
Może mi ktoś powiedzieć co to za opona?
(...)
Jaka opona, gdzie?
już różne nazewnictwo słyszałem, ale opona... ;)
Jedna opona to Tiva Feltman, a druga to Kenda Kid Block :twisted: :razz:
właśnie dzisiaj założyłem pd-m647 jutro pierwszy test, ciekawe czy przeżyję nigdy nie jeżdziłem na uwięzi ;)
Uważaj na czerwone światło :)
Czy ktoś z szanownych kolegów używał łatki w sprayu - kupiłem kiedyś w lidlu, leżała sobie z rok sakwie i w zeszłym tygodniu złapałem gumę. Zrobiłem (chyba) wszystko jak w instrukcji i prawie cała ta pianka przez dziurkę wyleciała. Przejechałem potem jeszcze ze dwa kilometry i musiałem zakończyć jazdę. Pytanie: coś źle zrobiłem czy to po prostu jest nic nie wartę.
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/nujytane-2.jpg
źródło (http://img.tapatalk.com/d/14/05/24/nujytane.jpg)
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
Proszę moderatora o usunięcie tego postu.
Wysłane z mojego HTC One
schwepes
24-05-2014, 16:06
Czy ktoś z szanownych kolegów używał łatki w sprayu - kupiłem kiedyś w lidlu, leżała sobie z rok sakwie i w zeszłym tygodniu złapałem gumę. Zrobiłem (chyba) wszystko jak w instrukcji i prawie cała ta pianka przez dziurkę wyleciała. Przejechałem potem jeszcze ze dwa kilometry i musiałem zakończyć jazdę. Pytanie: coś źle zrobiłem czy to po prostu jest nic nie wartę.
Są lepsze i gorsze uszczelniacze, ale są też dziury których żaden uszczelniacz nie zaklei. Dlatego jeśli jeździ się na oponach, lepiej zabierać przynajmniej łatki i pompkę, a najlepiej zapasową dętkę.
Z lepszych uszczelniaczy do użycia w trasie jest np. Vittoria Pitstop. Z uszczelniaczy zalewanych wcześniej, przed defektem, Stans NoTubes. Oba sprawdziłem na szytce (drugi także na bezdętkowych oponach MTB) i oba działają bardzo dobrze.
Sławomir
24-05-2014, 16:17
Jedna opona to Tiva Feltman, a druga to Kenda Kid Block :twisted: :razz:
od tej chwili jesteś dla mnie WszystkoWiedzący
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon7.gif)
Uważaj na czerwone światło :)
tam gdzie jeżdżę nie ma świateł :)
panowie, rewelacja, pedałki i butki to najlepszy wynalazek od czasu wynalezienia koła :) było parę stresowych momentów zwłaszcza na ciężkich kamienistych podjazdach ale ogólnie super, więcej pary, zjazd super, tyle ze mnie bolą teraz kolana ... ale to może dlatego że w życiu nie jeździłem w ten sposób, dla mnie bomba
Nie ciesz się :) U mnie pierwsza gleba (i ostatnia, jak na razie) była, gdy już myślałem, że nauczyłem się jeździć :)
I teraz prośba o poradę.
Muszę kupić krótkie spodenki z pampersem. Obecnie mam Crivit z Lidla (2011) i na dystanse do 100 km są ok, ale powyżej to już mam dość. Co polecacie? Zastanawiam się nad Brubeck bez szelek. Budżet do 150 zł, pampers musi być, szelki bez znaczenia.
tam gdzie jeżdżę nie ma świateł :)
I właśnie dlatego szczególnie uważaj na czerwone. Wiem co mówię.
:)
Nie ciesz się :) U mnie pierwsza gleba (i ostatnia, jak na razie) była, gdy już myślałem, że nauczyłem się jeździć :)
I teraz prośba o poradę.
Muszę kupić krótkie spodenki z pampersem. Obecnie mam Crivit z Lidla (2011) i na dystanse do 100 km są ok, ale powyżej to już mam dość. Co polecacie? Zastanawiam się nad Brubeck bez szelek. Budżet do 150 zł, pampers musi być, szelki bez znaczenia.
Mam jakieś gacie nakamury, berkera, długie z decathlonu z jakąś pomarańczową ekstra profilowaną wkładką, ale żadne z tych gaci nawet nie umywa się do spodenek Crafta z szelkami. Kosztowały nieco ponad 200zł, ale warte są każdej wydanej złotówki.
MadOnion
27-05-2014, 10:16
Jak spodenki to tylko z szelkami taki moje zdanie, jeździłem bez szelek i nigdy spodenki nie były na swoim miejscu.
Myślę tak samo. Latem zeszłego roku kupiłem fajne gacie w go-sport. Gacie jak gacie ale wkładka rewelacyjna. Jednoczęściowy niebieski coolmax . Zapłaciłem jakiś 50 pln.
ja z wkładką czułbym się jakbym się z ...
http://www.lidl.pl/cps/rde/www_lidl_pl/hs.xsl/oferta.htm?id=304
może coś wam się przyda
Nie na darmo nosi ona nazwę pampersa. Do fabryki czy po mieście też jeżdżę w zwykłych spodenkach i normalnej bieliźnie. Natomiast nie wyobrażam sobie wyjazdu na dłuższą trasę bez pampersa. Prawdopodobnie odparzyłbym się i pozacierał w taki sposób, ze ministerstwo szerokich kroków byłoby najniższym wymiarem kary.
Nowy pampers oprócz głównej roli antybakteryjnej, pozwala też nieco poprawić wygodę, jednak szybko się ubija, dopasowuje do dupy i nie czuć go w ogóle. Nie traci przy tym właściwości antybakteryjnych. Oczywiście obowiązuje zasada jak u klasyka. "Pod spód nic nie wdziewam i się lepiej miewam".
Crafta brałem pod uwagę. Na plus dobre opinie, solidna firma i dostępne w moim mieście. Na minus cena - 200 zł krótkie, bez szelek. Do 150 zł to można kupić coś fajnego.
Mnie do pampersa przekonały wspomniane wyżej Crivity z Lidla za 40 zł. Do 50-60 km są bardzo fajne, do 100 zł da się przejechać, ale powyżej to kiepsko. Przy 121 km odparzyłem sobie tyłek :/
Chcę kupić takie, o których nie będę myślał jadąc na rowerze. Do tego problemem są moje dość szerokie uda, a wiele produktów jest dostosowanych do raczej chudych kolarskich nóg.
Jak duży sprawiają problem szelki w przypadku nagłej potrzeby? :)
to zależy jakiej potrzeby :)
mała jest wykonalna bezproblemowo a z dużą - cóż jest trochę komplikacji ;)
MadOnion
28-05-2014, 10:32
Pampers to pampers małą i dużą potrzebę powinien przyjąć ; )
Ja swego czasu jeździłem tylko w spodenkach z szelkami (bo takie miałem pierwsze i jakoś tak kolejne i kolejne). Ale pewnego dnia kupiłem szorty z odpinaną wkładką i... nigdy więcej spodenek z szelkami. Chyba, że zimniejszą porą, pod długie spodnie, to jeszcze. Jak jest ciepło jeżdżę tylko w bezszelkowych.
Na 20km pampersa nie zakładam, powyżej jest sens....niestety po 280km nawet pampers wspierany talkiem i jakimiś specyfikami przestaje działać w najmniejszym stopniu :-(
Ja zakładam Pampersa a na wierzch szorty
Ja zakładam Pampersa a na wierzch szorty
Pampersa na ślinę mocujesz?
Siona, a tak na poważnie to zimno ci, czy może się wstydzisz? :)
Ja nie zakładam szortów na gacie rowerowe, a podejżliwy wzrok ekspedietnki w wiejskim sklepie mnie nie ruszał :)
to zależy jakiej potrzeby :)
mała jest wykonalna bezproblemowo (...)
Czy z reguły są na tyle rozciągliwe, że nie ma potrzeby ściągania szelek?
Co do spodenek to wezmę Rogelli albu Brubecki.
Używacie GPS? Zyskam coś sensownego i praktycznego dla rowerzysty dopłacając do eTrexa 30 lub Dakoty 10/20, zamiast brać tańszego eTrexa 20?
Bo to zależy do czego. Jak jadę w krzaki albo jest zimno to zakładam szorty. Czasami jak jadę gdzieś do miasta na dłuższą posiadówkę to też mi bardziej wypada być nieco ubranym. Normalnie jeżdżę w samych galotach.
Tak. Zazwyczaj są dość rozciągliwe i strzał z laserka da się wykonać.
Czy z reguły są na tyle rozciągliwe, że nie ma potrzeby ściągania szelek?
Używacie GPS? Zyskam coś sensownego i praktycznego dla rowerzysty dopłacając do eTrexa 30 lub Dakoty 10/20, zamiast brać tańszego eTrexa 20?
Tak są na tyle rozciągliwe, że da się. Obecnie i tak noszę takie obudowane szortami. Nie ze wstydu, dobre kilka lat śmigałem w obcisłych Biemme, ale zmienił się styl jazdy na bardziej rekreacyjny to i ciuchy zmieniłem nieco.
Używam GPSa, ale nic mi nie mówią te modele co wymieniłeś. Oprócz tego, że to Garmin, ale lepiej od razu wziąć model wyższy. W 2007 kupiłem 60 CSx, wtedy absolutny top i używam go do dziś.
No i zdecydowałem się. Wczoraj zawitały Shimano M324:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/spd_01-1.jpg
źródło (http://milewski.co.uk/photo/nikoniarze/spd_01.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/spd_02-1.jpg
źródło (http://milewski.co.uk/photo/nikoniarze/spd_02.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/05/spd_03-2.jpg
źródło (http://milewski.co.uk/photo/nikoniarze/spd_03.jpg)
Na razie używam ich płaskiej strony ;)
A jakie buty do nich kupiłeś (kupujesz) ?
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
Na razie nie kupuje bo budzet przeznaczony jest na cos innego. Dlatego kupilem combo by moc jezdzic uzywajac zwyklych butow.
to się nazywa inwestycja odłożona w czasie ;-)
Dokladnie tak. Wiem, ze chce buty SPD ale niestety mam na razie inne wydatki. Pedaly natomiast sa mi potrzebne na juz, bo plastikowe sie polamaly :)
hydra_nt
31-05-2014, 00:11
Nie wiem ile i jak jeździsz, ale do takich pedalców powinny być buty z twardą podeszwą. Po pewnym czasie "ząbki" na pedałach potrafią z podeszwy zrobić sieczkę. Ale fakt jest taki, że dobrze się trzymają.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.