Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
siemalysy
22-06-2017, 22:49
Miałem sprawnego Krossa do momentu pęknięcia w nim ramy ;-) nikoniarz współczuję, znam ten ból. Może nie jest do końca taki sam bo mi pękła sztywna rama.
nikoniarz
22-06-2017, 22:55
Wolałbym mieć pękniętą ramę w Canyonie niż sprawnego Krossa ;)
Kolega chyba musi objeździć Moona lub Soila... ;)
A Canyon nie moj- moje dwa Cube sie trzymaja (jeden co prawda po spawaniu...). Kross tez ma sie dobrze. Ale wszystko przede mną. W końcu noie ma rzeczy niezniszczalnych :)
Jeszcze wszystko przed Tobą :D
..ale że co przede mną? :D
Nerva już miał nie będę, bo wolałbym Spectrala, a jeśli chodzi Ci o Moona, to.. i vice versa :lol:
- - - - kolejny post - - - - - -
Wolałbym mieć pękniętą ramę w Canyonie niż sprawnego Krossa ;)
guzik prawda, sprawny Kross zajebiszczo jeździ
słowo klucz, to "sprawny" , a nie ze "sklepu-szrotu" wzięty :evil:
Kolega chyba musi objeździć Moona lub Soila... ;)
Sama marka Kross (i jej wartości) mi bardzo nie leży i choćby robili rowery jak Trek, to i tak bym nie kupił. Poza tym Moon to jeden z brzydszych rowerów na rynku, coś na poziomie B'Twin.
Czasami tak mam, że jak mi nie pasuje marka lub produkt się nie podoba wizualnie, to bym nie kupił nawet jak technicznie jest bardzo dobry. Coś jak BMW czy Audi wśród samochodów - bardzo dobre auta, ale bym nie kupił. Może dlatego, że jakoś bardziej rozumiem samo pojęcie marki.
nikoniarz
23-06-2017, 08:43
A czym jeździsz? Mam na myśli rower...
Authorem bez naklejek :lol:, ale tego wyboru dokonałem 11 lat temu. Z serii została rama i koła. Teraz kupiłbym właśnie Canyona lub Treka.
superkomornik
23-06-2017, 09:05
Author robi jedne z najbrzydszych rowerów :P
Jedyny ładny to, chyba niedoceniony, Ronin. To jest prześliczna maszyna.
Obecnie to faktycznie masakra nie tylko optycznie. ;)
Pokażę Wam mój rower, jak go poskładam znowu do kupy za jakieś 2 tygodnie.
siemalysy
23-06-2017, 11:20
Author robi jedne z najbrzydszych rowerów [emoji14]
Jedyny ładny to, chyba niedoceniony, Ronin. To jest prześliczna maszyna.
O kurcze ? Nie wiedziałem, że mam jeden z najbrzydszych rowerów ? A tak na serio to mam złożony rower na ramię Author Egoist i wygląda całkiem ok ?
superkomornik
23-06-2017, 11:27
Każdy ma swój gust, jednemu coś pasi, innemu nie, ot co ;)
szczęściarz ten, kto gustem kierował się przy wyborze rowerza, a nie rozsądkiem :???:
gdyby moja średnia pensja była europejska, to wybrałbym jakiegoś Santa Cruza, byle by nie w tym z jednych modnych kolorów, np. miętowy, czy róż -fuuj
szczęściarz ten, kto gustem kierował się przy wyborze rowerza, a nie rozsądkiem :???:
Obstawiam, że większość kieruje się też wyglądem roweru, bo ten MUSI się podobać. Gdyby kierować się tylko rozsądkiem to byłoby mega nudno :P :)
Obstawiam, że większość kieruje się też wyglądem roweru, bo ten MUSI się podobać.
a mz, spora liczba klientów w naszym kraju, jednak nie kupuje dokładnie tego rowerza, o którym śnili po nocach ;)
-----
Lubię zmiany, jak idą w dobrym kierunku, coś się poprawia, doskonali etc...
W tym kontekście, nie bardzo rozumiem idei konstruktorów nowej linii liczników Sigma, którzy postanowili spieprzyć coś, co było dobre
otóż, światełko włącza się w menu ustawiając godziny funkcjonowania (np. teraz mamy lato, więc np. godziny od 20-5). Teraz licznik po godzinie 20 włacza nam podświetlenie tak, jak powinien. Ale jak się zapomnimy i przyjdzie jesień i trzeba będzie podświetlić o godz. 18, to się nie da, do czasu jak pogrzebiemy w menu przestawiając w.w. godziny działania podświetlenie (co wcale proste i szybkie nie jest) - normalnie WIELKIE BRAWA za pomysł :mrgreen:
nikoniarz
23-06-2017, 19:03
Nie ma opcji AUTO? Co to za model?
Lubię zmiany, jak idą w dobrym kierunku, coś się poprawia, doskonali etc...
W tym kontekście, nie bardzo rozumiem idei konstruktorów nowej linii liczników Sigma, którzy postanowili spieprzyć coś, co było dobre
otóż, światełko włącza się w menu ustawiając godziny funkcjonowania (np. teraz mamy lato, więc np. godziny od 20-5). Teraz licznik po godzinie 20 włacza nam podświetlenie tak, jak powinien. Ale jak się zapomnimy i przyjdzie jesień i trzeba będzie podświetlić o godz. 18, to się nie da, do czasu jak pogrzebiemy w menu przestawiając w.w. godziny działania podświetlenie (co wcale proste i szybkie nie jest) - normalnie WIELKIE BRAWA za pomysł :mrgreen:
Nie bardzo rozumiem, jak chciałbyś mieć to zrealizowane inaczej i jak było wcześniej? Ustawiasz godziny w których podświetlenie ma działać. Skąd licznik ma wiedzieć, że jest już ciemno? W 16.12 sam sobie włączasz lub wyłączasz podświetlenie. O to chodzi?
nikoniarz
23-06-2017, 19:56
Zapewne to nowe udoskonalenie działa tak, ze nacisniecie przycisku w zadanych godzinach skutkuje podświetleniem ekranu. Dla mnie to lepsze rozwiązanie niż "stare", gdzie uaktywnienie podswietlenia działa zawsze przy naciśnięciu przycikow. Mam tak w obu ROX'ach- 8.0 i 9.1
Yymm... A czy licznik podświetla się w trakcie jazdy, czy tylko po naciśnięciu przycisku? Bo już nie pamiętam... Nie pamiętam, kiedy po zmroku jechałem i potrzebowałem podświetlenia... Ale kojarzę, że było tam coś, na co narzekałem... Chyba właśnie na to, że nie świeci cały czas podczas jazdy, tylko na naciśnięcie.
A podświetlenie się włącza i wyłącza ręcznie dwoma lewymi... W 16.12 przynajmniej.
nikoniarz
23-06-2017, 20:17
Sigmy raczej nigdy nie swiecily non stop...
W 16.12 sam sobie włączasz lub wyłączasz podświetlenie. O to chodzi?
Dokladnie, proste a skuteczne rozw. Nie potrzeba komplikować
Ciekawostka taka. Dzisiaj wypakowalem rower z samochodu i słyszę że coś brzęczy przy tylnym kole. Się okazało, że urwał się nypel. Koło poszło na warsztat i namierzyłem jeszcze 4 osłabione nyple.
Teoria na szybko to korozja nypli po zasolonej zimie. Na pękniętych nyplach widać jakiś biały osad...
Ciekawe kiedy polecą nastepne. Chyba będę musiał odesłać koła do przeplecenia na nowych mosiężnych nyplach, bo do teraz mam aluminiowe.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Dla mnie to lepsze rozwiązanie niż "stare", gdzie uaktywnienie podswietlenia działa zawsze przy naciśnięciu przycikow. Mam tak w obu ROX'ach- 8.0 i 9.1
chcesz powiedzieć, że w najbardziej zaawansowanych licznikach Sigmy, podświetlenie jest tak prymitywnie rozwiązane?
to w takim razie, co ile wymieniasz baterie ?
nikoniarz
24-06-2017, 08:36
Podświetlenie aktywuje się trzymając dwa przyciski przez 2 sek. Od tego momentu włącza się na parę sekund przy naciśnięciu jakiegokolwiek przycisku. Dezaktywacja wygląda tak samo jak aktywacja- czyli dwa przyciski przez 2 sek. Baterie wymieniam co rok (gdy używam jednego licznika na dwóch bikach) lub co dwa lata, używając licznika tylko na jednym boku. Tylko ja nie używam podświetlenia bo dla mnie jest zbędne.
Ja mam BC 16.12 i aktywuję podświetlenie dwoma przyciskami. Rzadko tego używam, i całe szczęście, bo moim zdaniem przyciśnięcie ich obu podczas jazdy jest mega niewygodne.
nikoniarz
24-06-2017, 09:17
Ale wystarczy ze zrobisz to raz. Później każdorazowe wcisniecie któregokolwiek powinno aktywować podświetlenie.
Dla mnie to lepsze rozwiązanie niż "stare", gdzie uaktywnienie podswietlenia działa zawsze przy naciśnięciu przycikow. Mam tak w obu ROX'ach- 8.0 i 9.1
Podświetlenie aktywuje się trzymając dwa przyciski przez 2 sek. Od tego momentu włącza się na parę sekund przy naciśnięciu jakiegokolwiek przycisku. .
z Twojej poprzedniej wypowiedzi wynikało co innego..
ale dlaczego to nowe rozwiązanie ma być lepsze od starego, jak musisz co chwilę pamiętać o zmienianiu godzin, albo ustawić tak, by zawsze było podświetlone - zżerając jednocześnie baterie
Ja mam BC 16.12 i aktywuję podświetlenie dwoma przyciskami. Rzadko tego używam, i całe szczęście, bo moim zdaniem przyciśnięcie ich obu podczas jazdy jest mega niewygodne.
Ten model licznika widzę jest popularny (też mam), co nie dziwne, bo oferował sporo możliwości za rozsądną cenę. Obecnie w nowej lini liczników, wspomniany model 16.16(smycz) niby w hierarhi wyżej, a już kadencji nie ma, za to dodali taką "przydatną" funkcję , jak zaoszczędzone paliwo :shock:
Ten model licznika widzę jest popularny (też mam), co nie dziwne, bo oferował sporo możliwości za rozsądną cenę. Obecnie w nowej lini liczników, wspomniany model 16.16(smycz) niby w hierarhi wyżej, a już kadencji nie ma, za to dodali taką "przydatną" funkcję , jak zaoszczędzone paliwo :shock:
No to niezłe jaja. To dobrze, że mam starszy model ;) Ostatnio sobie dokupiłem właśnie czujnik kadencji za 60pln :)
No to niezłe jaja. To dobrze, że mam starszy model ;) Ostatnio sobie dokupiłem właśnie czujnik kadencji za 60pln :)
a cużeś tak przepłacił :) ??
---------
sorki za byka ->> hierarchi
nikoniarz
24-06-2017, 10:17
Zawsze w sensie gdy jest aktywowane wcześniej dwoma przyciskami. I teraz sprawdzilem- aktywuje sie bez przytrzymywania przez 2 sek.. Wystarczy raz nacisnąć dwa lewe przyciski. Przytrzymać trzeba przy kalibracji wysokości.
O kurcze ? Nie wiedziałem, że mam jeden z najbrzydszych rowerów ? A tak na serio to mam złożony rower na ramię Author Egoist i wygląda całkiem ok ?
Ja to kiedyś marzyłem o tej ramie gdy była sprzedawana w "kawasaki green" :-D
Ja to kiedyś marzyłem o tej ramie gdy była sprzedawana w "kawasaki green" :-DJa kiedyś marzyłem o pomarańczowym Egoiście. Ale to było z 15 lat temu. ;-)
Egoist 2003 był pomarańczowy :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/06/hi_egoist-1.jpg
źródło (http://www.bajk.cz/gfx/clanek/408/hi_egoist.jpg)
No to właśnie mówię, że z 15 lat temu. :-) Wiele się nie pomyliłem. A jeszcze miałem większy ból dupy, bo kumpel wtedy takiego połamał. :-)
nikoniarz
24-06-2017, 16:08
No to właśnie mówię, że z 15 lat temu. :-) Wiele się nie pomyliłem. A jeszcze miałem większy ból dupy, bo kumpel wtedy takiego połamał. :-)
Bo one lubiły pękać. Zdecydowanie trwalsze od tych pomarańczowych na rurach Columbusa były zielone Egoisty na rurach Eastona...
Pradziad zdobyty, Cervenohorskie sedlo też. Zmachałem się niemożebnie, ale w sumie spoko. Dziękuję Damian za tipa na vyletu. Trasa fajna, wymagająca kondycyjnie, ale z łagodnym początkiem, akurat na rozgrzewkę. Przy najbliższej okazji jakieś piwo stawiam.
Przy okazji remontują gruntową część szlaku od Svycarni do podjazdu na Cervenohorskie sedlo. Wyciągają co większe kamole, niwelują nawierzchnię, kilkaset metrów musieliśmy prowadzić rowery. Potem tylko uważać, żeby nie wjechać w doły po kamolach.
superkomornik
25-06-2017, 09:01
Spoko, loko - fajnie że się podobało.
Relacja słowno-obrazkowa z wyjazdu do Bośni i Hercegowiny.
Dzień pierwszy.
Awaria. Po całonocnej podróży wjechaliśmy do Bihacia i popsuł się autokar. Padła skrzynia biegów. Całe szczęście 200 metrów od hotelu w którym co prawda nie mieliśmy nocować, ale który dysponował miejscem dla 30 osób i parkingiem mieszczącym przyczepę w rowerami. Meldunek, szybki prysznic i ruszamy na krótką pętlę doliną Uny. Chłoniemy pierwsze krajobrazy jakie serwuje Bośnia. W miejscowości Racić znajdujemy mały półwysep w zakolach rzeki z âNo stress zoneâ, siedząc nad samą wodą smakujemy chłodne piwo, luźno rozmawiamy i śledzimy losy butelki coli, która krąży po zalewie. W końcu zostaje wyłowiona przez panią w łódce. Powrót pod hotel rowerami. Lekki niedosyt, bo miało być gdzie indziej, miało być dłużej, ale równie dobrze dzień mógł się skończyć piciem piwa w Bihaciu.
Trasa (https://www.strava.com/activities/1044217700)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03126.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03126.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03141.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03141.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03149.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03149.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03172.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03172.jpg)
Dzień drugi.
Szutry. Na początek autokarem odwiedzamy bardzo malowniczy wodospad Martin Brod Slap. Potem dojeżdżamy w środek niczego, wypakowujemy rowery i ruszamy. Pierwsze kilka kilometrów asfaltem, a potem wjeżdżamy na biały jak śnieg szuter. Rowery też szybko robią się białe. Droga bez rozjazdów pozwala się poruszać własnym tempem. Jedziemy przez pierwsze wyludnione wioski, czasem tylko pojedyncze domy są zamieszkane, czasem w wiosce bez żadnych oznaczeń nazwy, mieszka tylko kilka osób. Wojna w Bośni skończyła się 20 lat temu, ale piętno widać do teraz. Widoki opuszczonych domów bez dachów, okien, czasem ze śladami spalenizny czy wyżłobieniami po kulach nie opuszczą nas w zasadzie do końca wyjazdu.
Kończymy w miejscowości Glamoc, skąd autobusem udajemy się do Livna.
Trasa (https://www.strava.com/activities/1044217686)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03203.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03203.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03208.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03208.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03221a.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03221a.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03231.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03231.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03237.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03237.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03261.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03261.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03265.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03265.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03200.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03200.jpg)
Dzień trzeci.
Jeziora. Zaczynamy z przytupem. Autobusem wyjeżdżamy na przełęcz (ponad 1200 m n.p.m.) nad Livnem i na dzień dobry mamy 5,5 km zjazdu asfaltem o nachyleniu 7%. Notujemy V maxy i już nieco spokojniejszym tempem zmierzamy do Jeziora Mandek. Godzina przerwy na kąpiel. Mimo kamienistej plaży, chętnie korzystamy, bo ponad 30 stopniowy upał niemiłosiernie wysysa energię.
Odświeżeni, zmierzamy w kierunku największego bośniackiego jeziora Busko. Długi czas jedziemy jego brzegiem, by po dotarciu na drugi koniec jeziora, przejechać groblę i zjechać na plażę. Przed plażą jest ostry podjazd, który wydaje się być krótki, ale tylko wydaje. Plaża, woda, piwo. Należy się odpoczynek. Kończymy na parkingu pod klasztorem, ale że zjazd na parking nie narzucał się, ponad połowa grupy gubi się i jedzie dalej wzdłuż brzegów jeziora. Zatrzymują się dopiero przed mostem gdzie Ricina wpada do Jeziora Busko.
Trasa (https://www.strava.com/activities/1044217714)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03270.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03270.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03281.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03281.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03285.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03285.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03300a.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03300a.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03301.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03301.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03323.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03323.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03330.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03330.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03337.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03337.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03295.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03295.jpg)
Dzień czwarty.
Polja. Polja to płaskie, rozległe, krasowe kotliny górskie, z których wyrastają góry. Duża różnica wysokości względnej robi robotę i widoki zapierają dech w piersiach. Początek to szutrowa droga do cmentarzy bogomiłów. Potem asfalt do Jeziora Blidnije, a następnie kilka km podjazdu, gdzie wysforowując się do przodu mijamy zjazd na szuter i gubimy się. Za to mamy kolejny asfaltowy zjazd o dużym nachyleniu. Po konsultacji telefonicznej z przewodnikiem docieramy do restauracji prowadzonej przez małżeństwo Chorwatów, gdzie czekamy na resztę grupy, a następnie zjadamy pyszny posiłek z lokalnych specjałów. Przeczekujemy kilkuminutowy, ale bardzo intensywny deszcz i zaliczamy kolejny szybki, asfaltowy zjazd tego dnia. Zjazd na szuter, ale tym razem w postaci większych luźnych kamieni. Po sprawdzeniu na GPSie trasy ustalam z przewodnikiem, że poczekam w Crvenice na grupę. Skoro wiem gdzie jechać, urywa się ze mną kilka jeszcze kilka osób i jedziemy wprost w czarną chmurę. Ostatecznie do wioski docieramy we dwóch, kolega na maszynie enduro i ja na crossie z oponami 1,75â. Michał na enduro uciekał mi na zjazdach, ale dochodziłem go na podjazdach. Tuż przed pierwszymi zabudowaniami zaczyna padać i po dotarciu do sklepu jesteśmy przemoczeni do suchej nitki. Burza, ściana wody. Próbuje się skontaktować esemesowo z przewodnikami, ale bez odzewu. Jak mam już dzwonić, zza zakrętu wyłania się autobus. Mocujemy rowery do przyczepy i jedziemy po grupę. Wieczorem w knajpce koło hotelu kilka kolejek rakii sprawia, że wraca humor.
Trasa (https://www.strava.com/activities/1044217702)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03353.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03353.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03365.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03365.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03367.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03367.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03387.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03387.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03396.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03396.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03399.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03399.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03352a.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03352a.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03363a.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03363a.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03373.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03373.jpg)
Dzień piąty.
Miny. Startujemy z miejscowości Kupres, gdzie po kilku km łagodnego asfaltowego podjazdu wjeżdżamy do lasu. Droga jak w Sudetach, szeroko, równo i w zasadzie płasko. Jednak do czasu. Po przebiciu się przez góry, wyjeżdżamy na kolejne polja. Tym razem jedno z największych w Bośni: Dugo Polje. Wrażenie pustej przestrzeni otoczonej widocznymi daleko na horyzoncie górami przytłacza. Ślady cywilizacji są znikome, kolejne opuszczone wsie, kolejne postrzelane domy, kolejni pojedynczy mieszkańcy. Gdzieś w środku tego pustkowia spotykamy wojsko, które rozminowuje pobocza drogi. Taśmy odgradzające zaminowany teren od drogi wprowadzają nas w konsternację. Można jechać czy nie? Jednak można, ale lepiej nie zjeżdżać z drogi. Zostawiamy szybko za sobą pozostałości wojny i na wysokości Zvirnjaca wjeżdżamy na asfalt. Krótki podjazd, a potem kilkanaście km zjazdu, aż do Jeziora Ramsko. Zjazd jest pięknie wyprofilowany i niemal pozbawiony samochodów. Do momentu dojazdu do Ripici dotknąłem tylko raz klamek hamulców, zatrzymując się na punkcie widokowym. Poza tym ponad 10 km jazdy z prędkością pomiędzy 50-60 km/h. Lubię to. Kąpiel w jeziorze dopełnia dzień, a potem jedziemy autobusem do Mostaru.
Trasa (https://www.strava.com/activities/1044217695)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03408.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03408.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03414.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03414.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03420.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03420.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03428.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03428.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03431.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03431.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03437a.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03437a.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03460.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03460.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03462.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03462.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03470.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03470.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03391.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03391.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03492.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03492.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03474a.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03474a.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03475.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03475.jpg)
Dzień szósty.
Bezdroża. Znowu zaczynamy gdzieś, tym razem w Republice Serbskiej. Widok na monumentalny masyw Botin poprawia humor. Ruszamy szutrową drogą mijając traktory. Wkrótce zjeżdżamy na kompletne bezdroża, gdzie czasem drogę stanowi nieco bardziej wygnieciona trawa. Na GPSie mam białą plamę w tym miejscu, przewodnik nawiguje na podstawie skalibrowanych zdjęć satelitarnych. Docieramy nad rzekę, która postanowiła zaniknąć. Nie wróży to dobrze naszej kąpieli w dalszej części tej rzeki, ale mamy do sprawdzenie jeszcze jedno miejsce, tam jest woda, zatem może się uda. Po dotarciu do kamiennego mostu położonego w środku niczego okazuje się, że z rzeki zostaje niewielka kałuża. Kierujemy się na Zilijevo, gdzie wskakujemy na asfalt i docieramy nim do Nevesinje. Krótka przerwa na piwo i decydujemy się nie czekać na grupę i podjechać na przełęcz z której mamy ponad 20 km zjazdu do Blagaja. Uzgadniam z przewodnikiem trasę i do Blagaja jest szutrowy skrót. Zjazd może nie tak szybki, jak te z dni poprzednich, ale pęd powietrza nieco zmniejsza zaduch jaki panuje po zatrzymaniu się. Zjeżdżamy na skrót, który wita nas półtorakilometrowym podjazdem po luźnych kamieniach. W stojącym, rozgrzanym powietrzu jedzie się jak w piekarniku. Zjazd niewiele zmienia, bo tę samą nawierzchnię uzupełnia tunel z ostrych krzewów o wysokości półtora metra. Dopiero niżej sytuacja się poprawia i można zjechać. W Blagaju spotykamy się z grupą, która jednak nie zdecydowała się jechać âskrótemâ. Już razem docieramy do restauracji w pobliżu wywierzyska rzeki Buny. Woda jest tak zimna, że stopy zaczynają boleć już po kilku sekundach moczenia. Powrót rowerami do motelu w Mostarze.
Trasa (https://www.strava.com/activities/1044217750)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03499.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03499.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03517.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03517.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03526.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03526.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03527.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03527.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03531.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03531.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03496.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03496.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03498a.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03498a.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03521.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03521.jpg)
Dzień siódmy.
Koniec. Zaczynamy spod motelu i po krótkim epizodzie jazdy główną drogą jedziemy lokalnymi drogami wzdłuż Neretvy w kierunku chorwackiej granicy. Neretvę porzucamy w Capljinie, gdzie po krótkim postoju na piwo, kawę czy nawet wodę zaczynamy asfaltowy podjazd do celu naszej podróży, jakim jest wodospad Kravice. Dwie godziny odpoczynku, na jedzenie, bardzo odświeżającą kąpiel w wodospadzie, ostatnie zakupy, ostatnie piwo i spakowani, ruszamy autobusem w kierunku Chorwacji, a po przekroczeniu granic UE do Polski.
Trasa (https://www.strava.com/activities/1044217719)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03543.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03543.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03552.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC03552.jpg)
Podsumowanie.
Bośnia mnie zamiotła krajobrazami. Nawet nie sądziłem, że gdzieś w Europie nadal istnieją tak urocze, a przy tym tak bezludne tereny, choć należy pamiętać, że bezludność po części ma bardzo dramatyczną przyczynę. Wobec naturalnego piękna krajobrazu, miasta wydają się szare i nudne, nawet stary Mostar, drugie co do wielkości miasto Bośni i Hercegowiny nie jest w stanie zauroczyć na tyle, żeby w nim dłużej zostać.
Jeżeli ktoś będzie miał możliwość odwiedzenia Bośni, to polecam. Jest pięknie, a ludzie bardzo pomocni i mili. Rzadko zdarza się, żeby kierowcy pozdrawiali rowerzystów muśnięciem klaksonu. Zresztą nawet w miastach stanowiliśmy atrakcję, bo tam mało ludzi jeździ rowerami dla przyjemności. Rower sprawdza się jako środek transportu, ale kraj nie jest płaski, a jest ciepły i wyludniony, należy wziąć pod uwagę, że w razie problemów ciężko będzie spotkać kogoś, kto pomoże, ale jak już się spotka to na pewno pomoże.
O dziwo crossowy rower z amorem 60 mm i na terenowych oponach 1,75â dał radę nawet w warunkach górskich. Pękła mi co prawda sztyca, choć nie rurka, a górna część jarzma i do tego nic nie odpadło, zatem dokończyłem wyjazd z tym pęknięciem. Poza tym i rozkręconą tylna piastą było ideolo.
Pieknie tam! Lysy dobra robota, moze chcesz byc naszym rajdliderem? :grin: Trzeba kiedys pojechac do Europy w koncu...
Chwile mnie nie bylo, robie przemeblowanie w rowerach i gadzetach (sprzedaje moj TI frejmset z enve2.0 widlami i krzysiem krolem tytanowym plus paroma bzdetami, Gianta TCR i Marina Gestalt3, do tego Garmin1000, sprzedalem juz Wahoo i Enve6.7) bo trzeba isc w tryb mniej, a ciekawsze :twisted:
Przy okazji bylem zajety tym:
http://v.youku.com/v_show/id_XMjg0MDU4ODAxMg
Daje link z youku bo mi YT wytnie muze jak tam wrzuce :twisted:
zdyboo, ale czaderskie tereny! :shock:
----
Przy okazji mam kolejne pytanie "zielonego" :)
Szykuje mi się pierwsza wymiana klocków (przy tylnym kole jest już końcówka), mam prosty model hamulców hydr. tj. Shimano BR-M447, Disc180/F and 160/Rmm SM-RT54 CL Rotor
Nie znam się na tym kompletnie, z tego co doczytałem jest kilka typów klocków: żywiczne, półmetaliczne... Więc pytanie brzmi jakie mam kupić? Żywiczne? A jeśli tak to co polecacie?
Przemo kup oryginalne, żywiczne klocki B01S. Metaliczne trzeba rozgrzać żeby osiągnęły optimum swoich możliwości, zatem jak nie trzaskasz długich zjazdów, polecam żywiczne. Szybciej się ścierają, ale i szybciej docierają.
Przemo kup oryginalne, żywiczne klocki B01S. Metaliczne trzeba rozgrzać żeby osiągnęły optimum swoich możliwości, zatem jak nie trzaskasz długich zjazdów, polecam żywiczne. Szybciej się ścierają, ale i szybciej docierają.
Ok, i tak uczynię :) thx
siemalysy
25-06-2017, 20:32
Ok, i tak uczynię :) thx
Kolega dobrze radzi :-) Ja używam tych klocków od dawna. Raz się skusiłem na półmetaliczne. Nie dość, że były głośne to miałem też wrażenie, że słabiej hamują. Już więcej nie kupiłem innych niż żywiczne.
zdyboo ekstra opis i zdjęcia z wyprawy do Bośni ;-)
Tomek super zdjęcia i relacja :)
Zazdroszczę takiej wyprawy ;)
superkomornik
25-06-2017, 20:50
Fajne foty Tomek, ładnie tam. Chce kiedyś wyskoczyć na bałkany, może się uda.
Dałbym radę na sztywniaku czy tylko mtb?
nikoniarz
25-06-2017, 21:44
A ja akurat jeżdżę tylko na półmetalikach albo metalikach :D
Dziękuję Panowie.
MZ da się to zrobić na sztywniaku, ale pewnie nie wszystko i nie będzie tak bezpiecznie. Ja się cieszyłem, że mam choć te 6 cm skoku. Nawierzchnia potrafi się zmienić bez ostrzeżenia z gładkiego asfaltu w luźny szuter. Konieczne są szersze opony z bieżnikiem terenowym. Chyba, żeby poruszać się tylko krajówkami, ale szkoda widoków na jeżdżenie tylko asfaltem.
chudeusz
25-06-2017, 21:59
Świetna wyprawa Zbyszek. Zazdraszczam i ja :).
nie będę oryginalny, że i mi się podobała relacja Tomka z fajnej wyprawy.
Jeśli już o wyprawach piszę, to mam pytanie.
Jak wytyczacie trasy takich wypraw. Nie chodzi mi o znane tereny bo tu się jedzie na pałę i zmienia trasę w zależności od okoliczności.
Próbuję co jakiś czas pojeździć w różnych okolicach naszego kraju i próbuję rysować trasy w Garmin BaseCamp, ale by ich pokręciło jak niewygodny jest to software. Zazwyczaj celuję w 50-70km - mam za mało czasu po pracy na dłuższe wycieczki.
Można na googlu, ale nie wiem jak wyeksportować gpx na garmina. MOżna teżw samym Garminie wybraćszukanie trasy o założonej długości i faktycznie czasami tak robię i jest fajnie, ciekawie i nie wiem gdzie jadę :)
Macie jakieś sprawdzone strony gdzie można wyrysować trasę, albo ją odszukać i zassać gpxa?
Brouter.de rysujesz, zapisujesz GPX-a i dzida.
Ja uzywam Stravy, Ridewithgps i imxingzhe.com (dla Kitaju). A czasem uzywam tylko Garmina1000 albo Wahoo Elemnt i tez ok.
Ktos obejrzal widelo? Dajcie znaka co i jak bo jutro zaczynamy promo. :twisted:
superkomornik
26-06-2017, 08:00
Ridewithgps.
Dzięki za podpowiedzi tych serwisow. Zaraz potestuję i zobaczę gdzie mi idzie najłatwiej.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Ja widziałem wideo. Fajne, ale trochę pikseloza. Może to wynik słabego transferu z Kitaju.
Ja widziałem wideo. Fajne, ale trochę pikseloza. Może to wynik słabego transferu z Kitaju.
Potwierdzam - piksele trochę przeszkadzają w odbiorze. Ujęcia z lotu zacnie ukazują wijącą się trasę na wyżynie plus góry na dalszym planie (pewnikiem musi tam brakować powietrza przy jakimkolwiek podjeździe).
Ps. Tomasz - świetna trasa i relacja...
Ps. 2. Echhhh gdyby móc się wyrwać z płaskiego Mazowsza...
mateo912
26-06-2017, 16:46
nie będę oryginalny, że i mi się podobała relacja Tomka z fajnej wyprawy.
Jeśli już o wyprawach piszę, to mam pytanie.
Jak wytyczacie trasy takich wypraw. Nie chodzi mi o znane tereny bo tu się jedzie na pałę i zmienia trasę w zależności od okoliczności.
Próbuję co jakiś czas pojeździć w różnych okolicach naszego kraju i próbuję rysować trasy w Garmin BaseCamp, ale by ich pokręciło jak niewygodny jest to software. Zazwyczaj celuję w 50-70km - mam za mało czasu po pracy na dłuższe wycieczki.
Można na googlu, ale nie wiem jak wyeksportować gpx na garmina. MOżna teżw samym Garminie wybraćszukanie trasy o założonej długości i faktycznie czasami tak robię i jest fajnie, ciekawie i nie wiem gdzie jadę :)
Macie jakieś sprawdzone strony gdzie można wyrysować trasę, albo ją odszukać i zassać gpxa?
wytyczasz trase na GM i wklejasz tu: https://mapstogpx.com/ :)
Sprytne. Dzięki:)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
siemalysy
26-06-2017, 20:03
glisek ja jak zaczynałem jeździć po okolicy, której kompletnie nie znałem wspierałem się na traseo (https://www.traseo.pl/). Na początku szukałem tras w okolicy, a później już samodzielnie rysowałem sobie trasy. Później robiłem export do pliku .gpx. Do nawigowania po śladzie używałem wtedy Locusa.
Ja używa garmina 1000 więc od biedy w czasie jazdy mogę sobie poszukać trasy, ale jakoś tego nie lubię robić bo nigdy nie jestem pewien jak sobie wytyczy przejazd. A czasem się można zdziwić:). Dlatego w miarę możliwości wolę sam poszukać tras w sieci i potem je przepisać do Garmina. Stąd miałem problem z serwisem który fajnie, szybko i intuicyjnie rysuje gpx. Bo to co robi BaseCamp od Garmina to jest jakaś masakra.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
siemalysy
26-06-2017, 21:12
Próbowałem raz w BaseCamp i zrezygnowałem. Jak pisałem wyżej, mi wygodnie na traseo się rysuje. Później wrzucam do Garmina 810 i wszystko hula.
BaseCamp nie używam, ale używam wcześniejszego programu od Garmina MapSource i da się spoko wyznaczyć trasę, tylko sprowadza się to zaznaczenia punku na każdym skrzyżowaniu, żeby odbiornik nie próbował wyznaczyć inaczej niż program. Przy limicie 50 punktów na trasę może się to nie udać.
Można narysować w Google Maps, a potem zapisać jaki plik kmz czyli format Google Earth i konwertować do gpx czymś w sieci. Ja używam http://www.gpsvisualizer.com/. Czasem korzystam z tej metody i się sprawdza.
Generalnie to jest nawigacja, automat i zdrowego rozsądku nie zastąpi. Dużo zależy też od mapy, mnie niedawno nawigacja chciała wpakować na DK najpierw przeciągając gruntówką, mimo, że mam ustawione unikanie jednych i drugich. Widać obie drogi były opisane na mapie inaczej. Mnie się zdarza zarówno wyznaczać trasę do punktu w odbiorniku jak i wspomagać się telefonem z Google Maps, bo mam tam prawie dwa razy większy ekran i łatwiej się obsługuje mapę na dotykowym ekranie.
Niemniej jednak w zeszłym roku na Węgrzech jak goniliśmy resztę grupy po zdobyciu Kekes, najwyższego szczytu Węgier, to miałem tylko OSM w Garminie i wystarczyło.
Nawigowanie, nawet polegające tylko na patrzeniu na wgrany ślad jest spoko, na przykład trasę na Pradziada w minioną sobotę tak zrobiliśmy, o ile drogi pasują do śladu. Dwa lata temu wybrałem się w Bardzkie i Sowie na podstawie śladu przejazdu sprzed kilku ładnych lat. W Bardzkich miałem odcinek z buta, na szczyt i za szczytu. Droga objeżdżająca ów szczyt, po której jechaliśmy wcześniej zarosła, ale bez problemu wróciłem na ślad kawałek dalej. Natomiast w Sowich ślad mi ostro skręcał w pewnym miejscu i za cholerę tego skrętu w terenie nie znalazłem ani przed, ani za tym co miałem na śladzie. Jechałem po śladzie rzeczywistej wycieczki, a nie trasie wygenerowanej w komputerze. Ostatecznie i tak kilka km dalej stwierdziłem, że wystarczy tego lasu i zjechałem do szosy, przy tym znajdując sobie zjazd na mapie w odbiorniku.
Najczęściej jednak jeżdżę na pałę, pilnując tylko ogólnego kierunku. Sprawdzam wcześniej na GM lub papierze czy trasa jest do zrobienia i które miejsca i drogi należy unikać, i tyle. Potem patrzę na mapę w odbiorniku i sprawdzam ogólny kierunek za pomocą kompasu, a najczęściej pilnując tylko małej strzałki widocznej na mapie, pokazującej północ.
Ciekawostka taka z wyjazdu do Bośni, mam w odbiorniku ustawione, że mapa ma być zorientowana w kierunku w którym akurat jadę, co było dziwne dla przewodnika, bo on miał mapę w telefonie zawsze zorientowaną na północ, co dla mnie jest dziwnym reliktem z czasów gdy mapy były tylko na papierze. :)
superkomornik
27-06-2017, 22:18
Cube AMS 130 - zna ktoś, ujeżdża?
Cube ale GTX Pro cośtam cośtam a i owszem i zadowolonym jest ;)
superkomornik
28-06-2017, 09:14
Ta, ale to sztywniak a ja o gientki rower pytam ;)
nikoniarz
28-06-2017, 10:29
Cube AMS 130 - zna ktoś, ujeżdża?
Od 5 lat mam AMS 125 Pro...
superkomornik
28-06-2017, 10:39
O. Możesz napisać kilka słów jak to jeździ? W necie mało recenzji i opinii...
Chodzi mi o pracę zawieszenia na podjazdach, trwałość, etc.
Potrzebuję roweru do wszechstronnej jazdy górskiej - single, szwendanie się po górskich szlakach, dużo podjeżdżania ale zjazdy po kamulcach też.
Co prawda myślę o ams 130 ale z tego co widzę to ta sama konstrukcja.
Chce przełożyć graty ze swojego HT do tego Cube, 26" odchodzi do lamusa to można bardzo tanio zakupić taki szpej.
MadOnion
28-06-2017, 10:59
29" Cuba AMS ostatnio widziałem wygląda słodko ;>
superkomornik
28-06-2017, 11:00
Mnie życie pokarało i przez najbliższe 2-3 lata będzie stać mnie tylko na 26" ;)
MadOnion
28-06-2017, 12:07
Przegrałeś w kości ? ; )
mnie nawet na 26" nie stać :P
superkomornik
28-06-2017, 12:17
Tak, z motoryzacyjną kostuchą ;)
MadOnion
28-06-2017, 13:04
Czyli nie kupisz...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/06/slider1_0-2.jpg
źródło (https://www.wilier.com/sites/default/files/styles/bici-advanced-header-dx2017/public/slider1_0.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/06/wilierndract290-2.jpg
źródło (https://www.wilier.com/sites/default/files/wilierndr-act-290.jpg)
w najbliższym czasie ;p
superkomornik
28-06-2017, 13:23
Łożesz w pytkę. Tego to nie kupię w najbliższym życiu.
Także tego, biorę grejwela na sorze i idę jeździć ;)
MadOnion
28-06-2017, 15:23
Do mnie zakup szosy puka w szybkę coraz bardziej, szukam tylko dogodnej okazji np. rabat 99% itp. : )
nikoniarz
28-06-2017, 15:32
O. Możesz napisać kilka słów jak to jeździ? W necie mało recenzji i opinii...
Chodzi mi o pracę zawieszenia na podjazdach, trwałość, etc.
Potrzebuję roweru do wszechstronnej jazdy górskiej - single, szwendanie się po górskich szlakach, dużo podjeżdżania ale zjazdy po kamulcach też.
Co prawda myślę o ams 130 ale z tego co widzę to ta sama konstrukcja.
Chce przełożyć graty ze swojego HT do tego Cube, 26" odchodzi do lamusa to można bardzo tanio zakupić taki szpej.
Jeździ dość uniwersalnie. Jeździłem na lepiej podjeżdżających, jak i lepiej zjeżdżających. Ba! Jeździłem nawet na lepiej podjeżdżających i zjeżdżających. Praca zawieszenia na podjazdach uzależniona jest od dampera, czy ma platformę (i jaką), czy ma blokadę... To jest klasyczny 4-zawias, więc będzie bujał jeśli wpakujemy mu nieodpowiedni damper. Będzie też przysiadał pod bardzo silnym obciążeniem łańcucha bez względu czy jedziemy pod górę, po płaskim, czy w dół. No ale tutaj to oczywista oczywistość- damper robi 50% roboty, a drugie 50% konstrukcja zawieszenia.
Trwałość- tutaj muszę bardzo pochwalić jakość lakieru jak i łożysk. Prawie 5 lat całosezonowej jazdy (trochę ponad 13 tys km) i żadnego luzu, żadnego trzeszczenia. A podkreślę- łożyska nie były nigdy w żaden sposób konserwowane. Nie wiem jak ten sprzęt który chcesz kupić, ale u mnie są stery superoversize (1,5") więc spory koszt sterów (w moim przypadku 290 zł), i tylko pod sterówkę oversize (1 i 1/8"). Na plus (w moim) pełne prowadzenie kabli, normalne miejsce na bidon (jeśli ktoś używa). Szkoda, że montaż hamulca nie jest w standardzie PM, i szkoda, że nie jest w standardzie 180 mm (do tej średnicy tarczy trzeba montować adapter). Sztyca w lubianym przeze mnie rozmiarze 31,6 mm...
Wg. mnie całkiem udana rama. Ja płaciłem 2999 zł za gołą ramę + 290 zł stery + 999 zł damper. Udało się złożyć dość lekki rower (11,6 kg) ze sporym potencjałem do jazdy. Aczkolwiek było jeszcze z czego urwać na masie przy cenie całości (około 15 tys zł).
Napisałem tak ogólnie, więc jeśli masz precyzyjniejsze pytania to spróbuję pomóc...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/rd314jjnr979bwx/WP_20160405_17_03_53_Raw.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/rd314jjnr979bwx/WP_20160405_17_03_53_Raw.JPG?dl=0)
superkomornik
28-06-2017, 17:10
Bardzo Ci dziekuje, to dla mnie bardzo pomocne.
Ten który chce kupić to: http://www.bikekatalog.pl/2012//rowery/455/Cube.AMS.130/
On juz ma mocowanie PM 180, główka to typowy tapered wiec stery da sie wyrwać za ok 100zl.
Jestem juz prawie zdecydowany, Twoja opinia tylko mnie utwierdza w mojej decyzji. I wiem ze 26" przestały juz jeździć i powinny stać w muzeum a nie jezdzic po szlakach ;P ale z drugiej strony mogę miec nowa rame za 1100zl.
Musze tylko upewnić sie ze da die zwiększyć skok do 120 w moim Manitou Marvel Pro.
A mi wpadl caly eTap z korba Sworks za jakies 5k wiec trzeba bedzie cos zbudowac fajnego do tego :twisted: i Bora przyszly. Przejechalem sie do pracy i zapomnialem, ze mialem Enve. Mega kolka.
shao, a jak pytałem z miesiąc temu o elektronikę, to twierdziłeś, że nigdy nie kupisz ;)
nikoniarz
28-06-2017, 17:21
Dorzucę jeszcze jedno- sporym plusem tej ramy jest to, że nie "kopie". Ale minus właśnie taki, że potrzebuje bardziej zaawansowanego dampera by tak nie poddawał się pod naciskiem pedałów, nawet na siedząco wpływ napędu na zawieszenie jest odczuwalny- Moon to przy nim cud natury pod tym względem...
shao, a jak pytałem z miesiąc temu o elektronikę, to twierdziłeś, że nigdy nie kupisz ;)
Niby tak ale nie puszczam takich okazji luzem, nowe wszystko to by bylo z 11-12k, a tu grupa ma mniej niz 500km zrobione. Dobrze miec bogatych znajomych (kumpel zmienil eTap na DA9100). :twisted:
superkomornik
28-06-2017, 17:37
Dorzucę jeszcze jedno- sporym plusem tej ramy jest to, że nie "kopie". Ale minus właśnie taki, że potrzebuje bardziej zaawansowanego dampera by tak nie poddawał się pod naciskiem pedałów, nawet na siedząco wpływ napędu na zawieszenie jest odczuwalny- Moon to przy nim cud natury pod tym względem...
Co do dampera to nie zdecydowałem jeszcze co kupić. A co masz u siebie wsadzone?
A i czy mógłbyś napisać jaki masz rozmiar ramy i wzrost/długość nogi?
nikoniarz
28-06-2017, 18:12
W Cube mam Monarcha 4.2 LV, a w Krossie Monarcha Plus RC3. Rama w Cube 16,5" (420 mm), wzrost 174 cm.
superkomornik
28-06-2017, 18:22
Dzięki wielkie! :)
nikoniarz
28-06-2017, 18:25
Oczywiście śmiało bym mógł jeździć na 2" większej ramie, gdyż sztycę mam wysuniętą na bodajże 28 cm... Tylko ja po prostu preferuję mniejsze ramy.
superkomornik
28-06-2017, 18:31
Właśnie zastanawiam się miedzy 18 a 20. Mam 178cm.
Aktualny HT ma własnie takie wymiary jak 18" cube i mam wrazenie ze jest troche na styk i mógłby byc ciutke wiekszy. Z drugiej strony 20" wydaje mi się jednak za duże.
Damian, 20" to nawet dla mnie się wydaje za duże. Znaczy treking spoko, ale MTB wolę 19". Długo jeździłem na 21" i było tak sobie, od tego czasu preferuje mniejsze ramy niż to wynika z wszystkich tabelek. W obecnym crossie mam pomiędzy prętami siodła, a górą rury podsiodłowej 245 mm. Bierz 18" zdecydowanie.
superkomornik
28-06-2017, 21:15
Racja.
Za to nie wiem czy nie zabraknie mi ok 3-5mm sterówki :/
Musze poszukać jakiegoś niskiego mostka albo coś na jedną śrube.
MadOnion
29-06-2017, 13:03
Damian coś czuję że mijałem Twojego kumpla w niedziele w Vrbnie pod Pradziadkiem ; )
Niebieski B'Twin w stroju Daniello z jakąś damą : )
superkomornik
29-06-2017, 13:09
Ta, to drugi bękart ;)
Później mi się żalił że dziewczyna go objechała :mrgreen:
MadOnion
29-06-2017, 13:26
No to pozazdrościć :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/06/OX5Z22-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/1617/OX5Z22.jpg)
Tak bylo przed apdejtem lancucha bo zmienilem kasete na 12-29, a lancuch ciety do 11-25 lol.
schwepes
29-06-2017, 17:08
Niby tak ale nie puszczam takich okazji luzem, nowe wszystko to by bylo z 11-12k, a tu grupa ma mniej niz 500km zrobione. Dobrze miec bogatych znajomych (kumpel zmienil eTap na DA9100). :twisted:
Gdzieś tam wyczytałem, że jakość pracy nie ta sama do Di2. Ciekawe, bo na linkę SRAM "masakruje" Sh ;). Ale nieważne co piszą, też bym brał ;).
superkomornik
29-06-2017, 17:33
Spoko karton. Na polskich drogach koła nie przetrwały by jednej jazdy ;)
Gdzieś tam wyczytałem, że jakość pracy nie ta sama do Di2. Ciekawe, bo na linkę SRAM "masakruje" Sh ;). Ale nieważne co piszą, też bym brał ;).
Od masakracji mam swojego mechanicznego SuperRecorda. Etap jest do rekreacji. Roznica miedzy Di2 i eTap jest tylko w predkosci (SRAM odrobine wolniejszy), bo jezeli chodzi o precyzje to dzialaja tak samo. No i 100x mniej kabli i ******* w eTap :twisted:
Damian to tylko znak, ze kolo dobrych kolek nawet nie stales. Skoro wytrzymuja Paris-Roubaix to i polskie drogi dadza rade.
Rower spoko, tylko dla mnie zbyt festyniarsko pomalowana rama.
Ja dziś miałem najpierw dymanie, jakby nie barierki to by mnie zepchnęło z Milenijnego, potem prysznic i mycie roweru.
Rano pogodynka nie zapowiadała takiego zwrotu w pogodzie.
Szybkie pytanie techniczne. Czy zamawialiście części w CentrumRowerowe.pl i jeżeli tak, to czy obyło się bez problemów?
superkomornik
30-06-2017, 08:00
Tak, bez problemu.
Dziękuję za szybką i satysfakcjonującą odpowiedź. ;)
Ja tam zostawiłem kilka kafli i było różnie, ale tylko w kwestii terminów dostaw.
Też kupiłem u nich kilka rzeczy. Czasem niestety okres oczekiwania był dłuższy niż statusie produktu.
nikoniarz
30-06-2017, 08:38
Zamawiałem w CR części za grube tysiące. Niestety, z terminem dostawy było różnie. Bywało, że czekałem miesiąc bo czegoś nie mieli na stanie, pomimo, że na stronie widniało jako dostępne. Nie raczyli poinformować. Dopiero mój telefon wyjaśnił sprawę. Ale ogólnie bez większych problemów.
Dziękuję za wszystkie informacje. Już zamówiłem i zapłaciłem. Termin realizacji do 5 dni. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
MadOnion
30-06-2017, 10:24
Marcin gratuluję kolejnego wypasionego koła ; )
siemalysy
30-06-2017, 12:01
Dziękuję za wszystkie informacje. Już zamówiłem i zapłaciłem. Termin realizacji do 5 dni. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Nie wiem czy CR uporali się z przeniesieniem magazynów bo jeszcze w pierwszej połowie czerwca było kiepsko. Zamówiłem buty żeby zrezygnować z zamówienia u nich bo cały czas wisiało w realizacji. Zadzwoniłem do nich i zrezygnowałem. Wtedy dowiedziałem się, że zmieniają lokalizację magazynu. Oby tobie poszło jak należy.
Na początku czerwca na stronie głównej był baner dotyczący przenoszenia magazynu i wynikających z tego powodu opóźnień. Teraz już nie ma tego baneru, więc wnioskuję, że problemu również.
Problem jest nadal. W poniedziałek złożyłem i opłaciłem zamówienie (wszystkie graty "wysyłka w 24h"). W środę puściłem maila co z towarem, bez odzewu. W czwartek jeden telefon - panienka obiecała że się dowie o co chodzi i oddzwoni. Po dwóch godzinach znudziło mi się czekanie wiec znowu zadzwoniłem, a ona że zamówienie już ma status z utworzoną fakturą ale nie potrafiła mi wyjaśnić z czego wynika opóźnienie. Niby wczoraj wysłali, a ja wciąż czekam na czesci, które powinienem mieć już w środę. Żenada.
Jak macie endomondo to kliknijcie, pomożecie klubowi mojego syna :)
https://www.endomondo.com/teams/kkDUmibysVQ
Problem jest nadal. W poniedziałek złożyłem i opłaciłem zamówienie (wszystkie graty "wysyłka w 24h"). W środę puściłem maila co z towarem, bez odzewu. W czwartek jeden telefon - panienka obiecała że się dowie o co chodzi i oddzwoni. Po dwóch godzinach znudziło mi się czekanie wiec znowu zadzwoniłem, a ona że zamówienie już ma status z utworzoną fakturą ale nie potrafiła mi wyjaśnić z czego wynika opóźnienie. Niby wczoraj wysłali, a ja wciąż czekam na czesci, które powinienem mieć już w środę. Żenada.
Zamówiłem 7 rzeczy. 5 z nich gotowe do wysyłki, 2 czekają na zamówienie od dostawcy. Datę realizacji mam na 7 lipca. Może się wyrobią i na 10 lipca wszystko będzie u mnie.
Jak macie endomondo to kliknijcie, pomożecie klubowi mojego syna :)
https://www.endomondo.com/teams/kkDUmibysVQ Mam po prostu kliknąć, czy coś tam w środku polajkować, dołączyć?
A tak z innej beczki... Coś cyka w okolicach suportu przy naciskaniu na prawą korbę. To jest stareńka korba Deore LX, tak z 18 lat ma (przy czym przez ostatnie 15-16 jeżdżona była może z 10 razy)... Blaty nie są zużyte, wkład suportu chodzi ładnie, więc prawdopodobnie kwadrat się wyrobił. Cykało już kiedyś, ale jakiś czas temu robiłem remont kapitalny całego roweru i jak wszystko rozebrałem, wyczyściłem, złożyłem na nowo, to przestało cykać. Teraz prawdopodobnie dostało trochę piachu i zaczęło cykać znowu.
Tak się zastanawiam nad wymianą korby i suportu, ale to jest napęd 3x8 i wybór jest mocno ograniczony (wymiana napędu na 3x9 nie wchodzi w grę z różnych względów). Ja wiem, że spuszczanie się nad sprzętem tej klasy jest bez sensu, ale może jest coś alternatywnego dla Acery? Tzn. wiem, że jest chociażby Suntour, ale w garści tego nigdy nie miałem... Może coś poza grupowego od Shimano? Może coś z Trekingow? Rower zupełnie rekreacyjny, weekendowo-wakacyjny. ;-)
Też miałem jakąś korbę na kwadrat typu Acera czy Alivio i wymieniłem to na Truvativ Firex 3.3 z suportem GXP. To była moja najlepsza rowerowa decyzja, no może poza tą żeby przejść na SS.
EDIT: Widzę, że już tego nie ma, ale i tak polecam coś z suportem GXP.
Trzeba dołączyć do wyzwania, z góry dziękuje organizator czyli Bartek Huzarski :)
superkomornik
30-06-2017, 14:52
Mam po prostu kliknąć, czy coś tam w środku polajkować, dołączyć?
A tak z innej beczki... Coś cyka w okolicach suportu przy naciskaniu na prawą korbę. To jest stareńka korba Deore LX, tak z 18 lat ma (przy czym przez ostatnie 15-16 jeżdżona była może z 10 razy)... Blaty nie są zużyte, wkład suportu chodzi ładnie, więc prawdopodobnie kwadrat się wyrobił. Cykało już kiedyś, ale jakiś czas temu robiłem remont kapitalny całego roweru i jak wszystko rozebrałem, wyczyściłem, złożyłem na nowo, to przestało cykać. Teraz prawdopodobnie dostało trochę piachu i zaczęło cykać znowu.
Tak się zastanawiam nad wymianą korby i suportu, ale to jest napęd 3x8 i wybór jest mocno ograniczony (wymiana napędu na 3x9 nie wchodzi w grę z różnych względów). Ja wiem, że spuszczanie się nad sprzętem tej klasy jest bez sensu, ale może jest coś alternatywnego dla Acery? Tzn. wiem, że jest chociażby Suntour, ale w garści tego nigdy nie miałem... Może coś poza grupowego od Shimano? Może coś z Trekingow? Rower zupełnie rekreacyjny, weekendowo-wakacyjny. ;-)
Suntour robi korby z plasteliny i malo trwałe.
Miałem (tera żona ma) Truvativ Isoflow Powerspline w wersji 28-38-48 i był bardzo ok. Jedynie co suporty Isoflow dośc drogie są.
Tak się zastanawiam nad wymianą korby i suportu, ale to jest napęd 3x8 i wybór jest mocno ograniczony (wymiana napędu na 3x9 nie wchodzi w grę z różnych względów).
A dlaczego miałby być ograniczony wybór? Już nie klepią trzyblatowych korb? Może przy okazji warto rozważyć przejście na okta.
nikoniarz
30-06-2017, 15:07
Problem jest nadal. W poniedziałek złożyłem i opłaciłem zamówienie (wszystkie graty "wysyłka w 24h"). W środę puściłem maila co z towarem, bez odzewu. W czwartek jeden telefon - panienka obiecała że się dowie o co chodzi i oddzwoni. Po dwóch godzinach znudziło mi się czekanie wiec znowu zadzwoniłem, a ona że zamówienie już ma status z utworzoną fakturą ale nie potrafiła mi wyjaśnić z czego wynika opóźnienie. Niby wczoraj wysłali, a ja wciąż czekam na czesci, które powinienem mieć już w środę. Żenada.
Taką sytuację przerabiałem i w CR, i w BS...
No tak, jest jeszcze Sram. Ale tak tutaj patrze na Allegro i te budżetowe Truvativy to normalnie na kwadrat są. To jakiś inny kwadrat niż shimanowski? Bo GXP to odpowiednik shimaowskiego Hollowtech 2, tak? W Shimano pierwszą korbą ze zintegrowana osią jest Alivio. Ale tam o 3x8 mogę tylko pomarzyć. Sramowskie korby na GXP to też już wyższe grupy i ceny, a o 3x8 również mogę zapomnieć... Jedyne co zostaje, to faktycznie jakiś niższy model Tuvativ vs. Acera. Tak z drugiej strony, jak już cały rower jest na Shimano, to wsadzać tam Srama?
nikoniarz
30-06-2017, 15:46
Korby 9s bez problemu działają z napędami 8s. Długo jeździłem na LX'owej Mega9 sparowanej z napędem 8s.
Korby 9s bez problemu działają z napędami 8s. Długo jeździłem na LX'owej Mega9 sparowanej z napędem 8s.
O widzisz, to jest bardzo istotna informacja. Nie pomyślałem, żeby pożenić 8s kasetę z 9s korbą. Ale to by mogło mieć sens nawet. ;-)
nikoniarz
30-06-2017, 18:31
O widzisz, to jest bardzo istotna informacja. Nie pomyślałem, żeby pożenić 8s kasetę z 9s korbą. Ale to by mogło mieć sens nawet. ;-)
Oczywiście ja piszę to z perspektywy użytkowania pierwszych korb systemu 9s, czyli Mega9. Nie wiem czy teraz producenci nie poczynili zmian by wymusić używania sprzętu dedykowanego...
Ja mam korby od 10 i nawet przednie przerzutniki 10, a reszta jest 9s. I działa, zarówno w gorolu, jaki szosie.
Krzychu, a jutro jedziesz do Piechcina z ekipą gniezniakow?
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Drugi raz tam jadom? Mogę jechać, jak do kieratu za mnie się udasz.
Olej kierat sam się pokreci. Nie wiem czy drugi raz bo dla mnie pierwszy. Maniek z Karolem jadą do właśnie do Gdyni. Ciekawe na którą dojadą. Chociaż dzisiaj to jak dobrze żagiel rozwiną, to i bez pedałowania mogą dolecieć.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Aktualizując moją sytuację z CR - data realizacji zamówienia skróciła się o 2 dni, więc jest szansa na pozytywne zakończenie. Może ktoś się zainteresował.
Ja jak u nich kupowałem rzeczy to albo już na poziomie zamówienia było wiadomo, czy coś się obsunie, czy nie, a jak coś się miało obsunąć, to pytali zawsze, czy czekać na kompletację zamówienia, czy wysyłać to, co jest a resztę dosłać później. Także ja nie narzekam, ale z drugiej strony nigdy zamawiając w CR nie miałem palnika, nie przebierałem nogami, tylko sobie spokojnie czekałem.
Olej kierat sam się pokreci. Nie wiem czy drugi raz bo dla mnie pierwszy. Maniek z Karolem jadą do właśnie do Gdyni. Ciekawe na którą dojadą. Chociaż dzisiaj to jak dobrze żagiel rozwiną, to i bez pedałowania mogą dolecieć.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Ja mogę Cię w niedziele na Bindugę zabrać ;)
Nie bo bym się zgubił:)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Pamiętajcie, że ten czas dostawy to wg regulaminu CR są dni robocze, a sam termin oznacza, kiedy paczka wyjdzie od nich i trzeba jeszcze doliczyć min 1 dzień na dostawę. Poza tym oni nie wysyłają w ten sam dzień w który sami otrzymają paczkę. Serio potrafi się to przeciągnąć.
W moim przypadku z CR miałem też takie jazdy, że mieli już wszystko i 2-3 dni wstrzymywali wysyłkę. Ogólnie jeżeli zależy mi na czasie, a jeszcze do tego kupuje pojedyncze rzeczy, to staram się to robić na RPA. CR jest dobre jak kupuje dużo różnych rzeczy i nie spieszy mi się.
Nie bo bym się zgubił:)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Mosz navi przeca i szczałki som :)
nikoniarz
30-06-2017, 22:10
Pamiętajcie, że ten czas dostawy to wg regulaminu CR są dni robocze, a sam termin oznacza, kiedy paczka wyjdzie od nich i trzeba jeszcze doliczyć min 1 dzień na dostawę. Poza tym oni nie wysyłają w ten sam dzień w który sami otrzymają paczkę. Serio potrafi się to przeciągnąć.
W moim przypadku z CR miałem też takie jazdy, że mieli już wszystko i 2-3 dni wstrzymywali wysyłkę. Ogólnie jeżeli zależy mi na czasie, a jeszcze do tego kupuje pojedyncze rzeczy, to staram się to robić na RPA. CR jest dobre jak kupuje dużo różnych rzeczy i nie spieszy mi się.
CR jak chce i ma, to potrafi wysłać w ten sam dzień. Zamawiając rano można mieć na drugi dzień o 16-17...
Gdy potrzeba coś "na jutro" to najlepiej obdzwonic sklepy albo aukcje Allegro i zapytać kto na 100% jest w stanie wysłać "dziś".
Jak potrzeba coś na jutro, to się idzie do jednego z kilku sklepów w swoim mieście i się kupuje ;)
Ja tego nie potrzebuję "na już", ale chciałem kupić wszystko w jednym miejscu i mieć dostawę do paczkomatu, bo nie lubię kurierów. Zamówiłem też rzeczy, których stacjonarnie na pewno bym nie dostał w jednym miejscu, nie wspominając już o napinaczu, którego bym nie dostał stacjonarnie raczej nigdzie.
Co do napinacza to zamówiłem inny niż miałem, bo ten poprzedni się rozsypał. Zobaczymy jak się spisze. Ciężko się rzeźbi SS na ramie MTB z pionowymi hakami. :(
nikoniarz
01-07-2017, 12:09
Jak potrzeba coś na jutro, to się idzie do jednego z kilku sklepów w swoim mieście i się kupuje ;)
Pod warunkiem, że jest dostępne ;)
a ja z Cykloturem (Centrum Rowerowym) nie miałem żadnych obsuw, zawsze czysto, zawsze schludnie, zawsze pewnie :)
kolega na maszynie enduro i ja na crossie z oponami 1,75â. Michał na enduro uciekał mi na zjazdach, ale dochodziłem go na podjazdach.
Piękna epicka wyprawa i relacja z niej - graty ! :)
Kolega w ramach treningu wybrał się na enduro, czy po prostu nie miał nic innego pod ręką, bo chyba sporo watów poświęcił na napędzenie enduro-maszyny w takim terenie ?
-----
też byłem na epickiej wyprawie, tylko trochę bliżej :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/eXdNwVV-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/eXdNwVV.jpg)
Dzięki.
Jechał na enduro, bo nie ma nic innego. Dawał radę, był w czołówce jeżeli chodzi o kondycję.
Kolejna dziwna guma.
Na białaSSie jeździłem ostatni raz w piątek, wczoraj wieczorem przygotowałem go na dzisiejszy poranek, czyli pierdłem w oponki do 6,5 atm z 7 dozwolonych. Dziś rano posadziłem swe cztery litery na siodle i miękko, nie zeszło do flaka, ale miękko. Wóz techniczny, szybka zmiana rowerów i jak wróciłem z fabryki zbadałem temat. Okazało się, że wentyl puszczał. Presta od Schwalbe. Dokręciłem delikatnie wewnętrzną tuleję i zobaczymy.
Skoro już przy gumach jesteśmy...
Nedejszła wiekopomna chwila, w której złapałem pierwszą w życiu gumę wymagającą naprawy terenowej :)
Jako, że do tej chwili przygotowan byłem od dawna, nie sprawiła mi ona problemów większych, niż strata czasowa :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/sIPyL2Z-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/sIPyL2Z.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/cTmUtSA-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/cTmUtSA.jpg)
Nadziałem się na gwoździa służącego do mocowania siatki ogrodzeniowej na palikach
Gumy w terenie. Bośnia, grupa trzydziestu osób, sporo jazdy w terenie to raczej byłby cud jakby nikt gumy nie złapał. Były, w tym dwie dość spektakularne MZ.
Wypakowujemy rowery na przełęczy. Jeden z przewodników głośno pyta czy nikt pompki nie potrzebuje. Na to jedna dziewczyna mówi, że ma takie dziwne coś na oponie. Dziwne coś to był balon z dętki wyłażący przez 3 cm rozdarcie opony.
Dzień z minami. Wyjechaliśmy z lasu i czekamy, aż się grupa zbierze. Naszła mnie chęć na kopnięcie czegoś, to sobie lekko czubkiem baletek pukłem w gumę koleżanki, laczek. Nie od mojego kopnięcia. :) Zeszło przed, kopłem se w miękkie już. Taki zbieg okoliczności.
Ostatni dzień, kolega coś nienachalnie z ciśnieniem, a że rowery tym razem nie nocowały na przyczepie, to przewodnicy raczej nie spuścili, żeby opona 2,2" weszła w uchwyt. Dopompował i przejechał co miał przejechać. Niestety w trakcie powrotu, w nocy na którymś z postojów po drodze okazuje się, że laczek zupełny.
W Krakowie mówię bierz mój rower i jedź po auto. Nie, chce łatać. Wyjąłem kolec z opony, wymieniliśmy dętkę, nabiłem nabojem CO2. Pojechał, ale zaraz wraca, prowadząc rower z laczkiem. Pojechał moim i wrócił samochodem. W domu naprawiał i wyjął jeszcze sześć takich kolców. Przy pierwszej jeździe złapał jeszcze gumę, w końcu wymienił oponę i ma spokój.
A, jeszcze była guma z tyłu w elektryku, gdzie silnik był w tylnej piaście. Nie było mnie przy naprawie, ale trochę zeszło zanim grupa się zebrała.
A, jeszcze była guma z tyłu w elektryku, gdzie silnik był w tylnej piaście. Nie było mnie przy naprawie, ale trochę zeszło zanim grupa się zebrała.
Teraz są takie dętki, które wyglądają jak wąż. Nie są "okrągłe" i można je wsadzić ściągając jeden rant opony z obręczy. Można wymieniać dętkę bez odkręcania koła.
EDIT: Nazywa się to GAADI.
Wiem, widziałem to w sieci. Wątpię, żeby Janusz od elektryka miał takowe. W tym już i tak ciężkim e-bajku bym zainwestował w najbardziej odporne Schwalbe z plusem. Kosztują niemało, ważą niemało, ale jeździsz bezstresowo.
Ja mam opony Vittoria Randoneur - ważą prawie pół kilograma, ale wytrzymują wszystko. Slicki.
Ja w miastowym mam Schwalbe Marathon Tour Plus przy rozmiarze 28x1,4" ważą prawie kilogram jedna, ale odkąd je mam zero laczków, a rower jeżdżony po mieście.
no a nie prościej zrezygnować z drących się dętek i zalać opony mlekiem (nie kokosowym)? Fakt 100% odporności nie daje, ale ze zwykłymi dziurami se radzi.
superkomornik
04-07-2017, 08:54
Gumy w terenie. Bośnia, grupa trzydziestu osób, sporo jazdy w terenie to raczej byłby cud jakby nikt gumy nie złapał. Były, w tym dwie dość spektakularne MZ..
Spektakularne to by były gdyby komuś rozsadziło dętkę bo wjechał na minę :-P
Sagan nieźle dzisiaj pojechał...
MadOnion
05-07-2017, 05:51
no ma chłop fantazje. Decyzja zasłużona szkoda nawet komentować bo to poniżej krytyki.
W pierwszej chwili "na ciepło" widziałem ten łokieć, ale później oglądałem kilka razy slo mo i jakoś nie jest to dla mnie już takie oczywiste. Cav się pchał i nie wiem czy by tam przeszedł. Poza tym trochę wcześniej już sie kładł na prawo, wydaje się że spotkałby się z bandą nawet gdyby Sagan nie drgnął.
Tu jest fajny film pokazujący w zwolnionym tempie całą sytuację
https://streamable.com/j7gqb
schwepes
05-07-2017, 10:54
Łokieć był już po wszystkim i raczej miał za zadanie pomóc w utrzymaniu równowagi. Decyzja mocno kontrowersyjna. Widziałem bardziej brutalne i przede wszystkim zamierzone ataki które kończyły się co najwyżej ostrzeżeniem.
No właśnie, też mi się wydaje, że łokieć to głównie balans i nie miał wpływu na upadek.
Ja znalazłem takie https://www.instagram.com/p/BWJsuBGncY_/
Auć... Ale to musiało boleć... W sensie gleba...
MadOnion
05-07-2017, 13:04
Ruch ręką Sagana wynika z tego ze zahaczył przedramieniem/nadgarstkiem o klamko-manetkę w rowerze Cav. Wg. mnie Sagan zbyt agresywnie pojechał w swoje prawo upadek jest wywołany przez zderzenie.
18 sek. filmu.
https://www.youtube.com/watch?v=bEQ7LwXQWC0
Dobra Panowie, TDF to, TDF tamto, ale pytanie jest poważne - ujeżdża ktoś FATa?
Kursuję ostatnio do pracy, jakieś 11 km w jedną stronę przez poligon. Część utwardzona, ale dużo korzeni, piachu i (aktualnie) błota. No i się zastanawiam - a we Warszawie nie ma wypożyczalni, co by popróbować.
Edyta przeprasza, jeśli już było, ale ponad 2 tysiące stron, to troszku dużo do przejrzenia...
chaos jeździł na fatbajku.
EDIT: Airbike może Ci takie coś wypożyczyć. (http://wypozyczalniarowerow.waw.pl/fat-bike-w-wypozyczalni-sieci-airbike)
Dzięki. Chociaż cena wypożyczenia jak za samochód.
Dobra Panowie, TDF to, TDF tamto, ale pytanie jest poważne - ujeżdża ktoś FATa?
Kursuję ostatnio do pracy, jakieś 11 km w jedną stronę przez poligon. Część utwardzona, ale dużo korzeni, piachu i (aktualnie) błota. No i się zastanawiam - a we Warszawie nie ma wypożyczalni, co by popróbować.
Edyta przeprasza, jeśli już było, ale ponad 2 tysiące stron, to troszku dużo do przejrzenia...
Jak przez poligon, to bierz rosomaka ;)
Dzięki. Chociaż cena wypożyczenia jak za samochód.
Bo i cena roweru jak za samochód. ;)
No bez przesady. Dobrego nowego fata mamy za jakieś 4 tysiące. W zeszłym roku wypożyczałem w Szkocji auto warte jakieś 100-120 tys. (miało przebiegu 800 mil) i z ubezpieczeniem kosztowało to jakieś 200 zł/dobę, także tego...
Adaś z Jędrzejem jak rozumiem jesteś po słowie?
chaos ujeżdżał fata, ale szybko przestał, bodajże po jednym lub dwóch wypadach w góry. Miał wersję bez amora i ZTCP pisał, że to nie jest lepsze od fulla, a potem i tak przesiadł się na HT i ten mu pasował. Oprócz chaosa to tylko Damian miał okazję coś tym pojeździć, ale tez krótko bo w ramach sesji foto chyba tylko.
Poza tym nie kojarzę, żeby ktoś tu w ogóle miał taki rower.
Jędrzej nie chce ze mną gadać.
Znaczy się, nie odbiera. Może puszcze wycina :D
Pewnie żeby miał więcej terenu do jazdy fatem. :)
A na czym Ty teraz jeździsz? Może wystarczą szersze opony. Ja zwykle pomykam na 32 mm gładkich jak mój baniak, ale na wypad do Bośni założyłem najszersze co rama przyjęła 1,75" z klockami. Rower jak bieda MTB wyglądał, ale wystarczyło, choć na szybkich asfaltowych zjazdach nieco żałowałem, że nie mam slicków. Na szybkich szutrowych zjazdach żałowałem, że mam tak wąsko.
Mam starego MTB, opony 2 z jakimś małym ogonkiem, ale szersza z tyłu już raczej nie wejdzie. Jednak rower mi się sypie i pewnie jesienią będę coś kupował. Drogę do roboty mam dość trudną, sporo piachu, dużo wertepów i korzeni, błoto. Wiem, że fat nie jest uniwersalny, ale właśnie na takie tereny polecany. Tym bardziej, że zastanawiam się na jazdą całoroczną. Myślę też o opcji zakupu drugiego kompletu kół z dwucalowymi oponami na inne trasy.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/duK1zm-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/922/duK1zm.jpg)
Ti gotowe. Tylko leje jak s****esyn wiec nie ma jak polatac.
Marcin bardzo ładna maszyna, pasuje mi wszystko oprócz widelca, jakiś taki gruby i toporny ;)
No jak chcesz to potrafisz. Fajne koło i ładne.
superkomornik
06-07-2017, 09:33
Ładny rower, w sumie to chyba fajniejszy od Wiliera.
A ja wczoraj odwiedziłem na szosie České Švýcarsko i Sächsische Schweiz. Nie sądziłem że są tam tak fajne tereny na szosowanie. I jest też co podjeżdżać mimo że nie są to wysokie góry.
Później wsadze jakąś relację (ale skromną bo padł mi telefon na wycieczce :( ).
Szosowanie tak, bo MTB to chyba nieco na siłę. Za to z buta to dość wymagający teren.
W każdym razie kilka lat temu przejeżdżałem przez tę Szwajcarię, ale z sakwami i tylko jako etap trasy z Drezna do Pragi.
superkomornik
06-07-2017, 09:45
MTB to może faktycznie być ciężkie bo góry szybko rosną ale przyznam że nigdy nie łaziłem po tych terenach to ni wiem. Ale gdzieś od północnej strony ciągnął się fajny singiel.
Z Drezna do Pragi to wzdłuż Łaby? Jechaliśmy fragment jakimś ddr-em i było przyjemnie (mam nawet jakies foty z tej części trasy). Długo się to ciągnie?
Marcin bardzo ładna maszyna, pasuje mi wszystko oprócz widelca, jakiś taki gruby i toporny ;)
Skargi prosze skladac do GT, nie do mnie ;)
Dzieki chlopaki. Kolka Mavic Cosmic Carbone Ultimate wiec karbonowe szprychy i inne wynalazki, trzeba uwazac. Ale pieknie jada...
Z Drezna do Pragi to wzdłuż Łaby? Jechaliśmy fragment jakimś ddr-em i było przyjemnie (mam nawet jakies foty z tej części trasy). Długo się to ciągnie?
Elberadweg ciągnie się wzdłuż Łaby przynajmniej od Drezna do ujścia Wełtawy do Łaby. Czesi to potem pociągnęli do Pragi, ale już w sumie po drogach publicznych.
superkomornik
06-07-2017, 10:53
Dzięki, może się kopsnę kiedyś na raz.
Skargi prosze skladac do GT, nie do mnie ;)
Dzieki chlopaki. Kolka Mavic Cosmic Carbone Ultimate wiec karbonowe szprychy i inne wynalazki, trzeba uwazac. Ale pieknie jada...
A nie było hamulców bezprzewodowych? :p
Z ciekawości, ile całość waży?
superkomornik
06-07-2017, 11:58
Wczoraj zaliczyliśmy małą wyrypę po szosach Niemiec, Czech i Polski (tu symbolicznie, tylko do parkingu ;) ).
W sumie przekraczaliśmy granice z 6 razy.
Trasa: https://www.strava.com/activities/1069534989
Początek przemierzamy przez Niemieckie miasteczka. Zadbane, mierzone od linijki ;) Prawdziwy ordung ale tez po prostu ładnie, podoba mi się ichnia architektura w saksoni.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/2cz802b-1.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/2cz802b.jpg)
Równo, pusto, ładnie ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/jsgdxj-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/jsgdxj.jpg)
Mała przerwa i rzut okiem na przedgórze Luzickich Hor
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/jrd1ra-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/jrd1ra.jpg)
Droga na Krombach
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/259kb3o-1.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/259kb3o.jpg)
Gdzie po drodze znajduje sie zniszczona skocznia narciarska i taki widok przy wyjściu z progu (w tle widać twierdze w Kurort Oybin)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/qs7ekj-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/qs7ekj.jpg)
Ja nie zjadę? Potrzymaj piwo :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/xkrb0m-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/xkrb0m.jpg)
Większość trasy właśnie tak wygląda. Wąskie, asfaltowe drogi, z reguły ze świetną nawierzchnią i w pięknych okolicznościach przyrody. Im bliżej Czeskiej Szwajcarii tym ładniej
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/do2ipe-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/do2ipe.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/eao3fs-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/eao3fs.jpg)
I to już Czeska Szwajcaria. A przed nami jeszcze kolejna :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/21b3thl-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/21b3thl.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/nbc6y9-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/nbc6y9.jpg)
Hrensko czyli między Łabą a parkiem narodowym.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/raoyac-1.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/raoyac.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/33pdisg-1.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/33pdisg.jpg)
Przyjemna ścieżka nad Łabą po wschodniej stronie rzeki
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/2uemkqd-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/2uemkqd.jpg)
Łaba i widok w stronę Hrenska
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/34pkfiu-1.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/34pkfiu.jpg)
Po drugiej stronie rzeki znajduje się Edelradweg o czym pisał Zdyboo
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/28jh5b5-1.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/28jh5b5.jpg)
Jazda na kole tramwaju :D Czyli Kirnitzschtalbahn. Dziwne uczucie - linia tramwajowa która prowadzi kręta drogą za miasto. Robi się problem kiedy tramwaj jedzie z naprzeciwka (linia jest dwukierunkowa). Szczególnie na szosie gdzie najazd na szynę mógłby definitywnie zakończyć wycieczkę.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/24l0hzs-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/24l0hzs.jpg)
Szwajcaria Saksońska czyli pieknych formacji skalnych ciąg dalszy.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/25p39rd-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/25p39rd.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/2ch5h7p-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/2ch5h7p.jpg)
I na koniec droga do Sebnitz
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/r8chuo-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/r8chuo.jpg)
Było by więcej pieknych miejsc na zdjęciach ale padł mi telefon wiec ten tego. Wiem że na pewno tam wrócę aby poeksplorować trochę te tereny.
Dobra robota Damianu.
Z Hrenskiem mam dwa wspomnienia. Bardzo odpustowo wyglądały te budki wzdłuż Kamenice, a drugie to po wjechaniu do Czech bardzo się poprawiła uroda kobiet.
superkomornik
06-07-2017, 12:54
Senkju chłopy.
Z tym Hrenskiem to się zgadzam. Odpust i tłumy a z urodą to tyż prawda ;)
Rozpocząłem proces dowiadywania się o moje części z CR... :roll:
To i ja coś wrzucę...
Rok temu było rozpoznanie Beskidu Sądeckiego - spodobało się, więc w tym troszkę pojeździłem więcej
- wjazd na Przehybę obok Sewerynówki ze Szczawnicy. Trochę historii po drodze, Czeremcha na 2 zdjęciu i widoczny w tle maszt tv na Małej Przehybie
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/SumHQoF-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/SumHQoF.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/g45DeVl-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/g45DeVl.jpg)
- na koniec zjazdu żółtym szlakiem w kier St.Sącza, wspomniana guma mnie dopadła, po której naprawie, pomknąłem płaskim terenem wzdłuż Popradu w kier. Piwnicznej. Dzień był upalny i duszny, zbierało się na burzę, więc wytchnienie i zaspokojenie pragnienia w spotkanej pijalni wody Piwniczanka, było miłym akcentem (na 1 zdj. wzniesienie Kicarz obok Piwnicznej)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/c7pfXys-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/c7pfXys.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/r7Hpblq-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/r7Hpblq.jpg)
- podjazd z Piwnicznej na Obidzę i Przeł.Gromadzką (jest to asfaltowo-betonowa droga ponad 500m up, posiada niesympatyczne nachylenia 17-18%)
Sił dodaje myśl, że w tej chatce na samej górze, czeka na mnie pyszny obiadek ze złocistym trunkiem oczywiście :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/QqvZujC-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/QqvZujC.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/2f1y8P5-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/2f1y8P5.jpg)
- po obiedzie przeuroczy zjazd do Jaworek z widokiem na Małe Pieniny, Pieniny, Rez. Biała Woda, Beskidy wszystkie w okolicy się znajdujące :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/yavGtbW-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/yavGtbW.jpg)
- Przeł. Rozdziela (Pieniny od Beskidu Sądeckiego)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/q6nIEl4-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/q6nIEl4.jpg)
Podczas kontemplowania widoków, nadjeżdża "kawaleria" złożona z trzech, widzianych wcześniej na obiedzie, jeźdźców w wieku 55-60 wiosen. Podczas zjazdu do Rez. Biała Woda, mijam ich z prędkością dźwięku, jadę "na azymut", Orux drze się "nie tędy droga", olewam to, bo cel w zasięgu wzroku, nie wydaje się skomplikowany do osiągnięcia. Efektem ubocznym zjazdu "jak rowerz poniesie", była ciut dłuższa droga i przemiłe spotkanie z wcześniej wspomnianymi jeźdźcami. Dołączyłem do nich i uciąłem pogawędkę a to o navi, gps-ach, planach, czy rowerzach. Panowie wytłumaczyli się, dlaczego tak wolno zjeżdżali :D Jeden z nich miał amora zablokowanego na twardo brakiem serwisu i rowerz nie wart złamanego centa, reszta nie dużo lepiej + obładowani byli sakwami i oponki szerokości małego palca :) Ruszamy już razem utwardzoną drogą, co raz przejeżdżając przez płynące strumyki, rozpryskującą się wodą spod kół, wywołuje u nich salwę radości :) W centrum Jaworek, nasze trasy się rozjeżdżają, życzymy sobie powodzenia i pozytywnie nakręcony, kieruję się do kwatery, w której od pół godziny rządzi już moja rodzinka.
- Następnego dnia ruszam na podbój Singletraka u naszych sąsiadów. Po drodze mijam Szczawnicę i jadę drogą wzdłuż Dunajca przez Czerwony klasztor.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/oVzZiSi-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/oVzZiSi.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/yLVZDTX-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/yLVZDTX.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/HjRGaIi-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/HjRGaIi.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/uNYCF71-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/uNYCF71.jpg)
- po słowackiej stronie, pięknie widoczne Trzy Korony (będzie mi jeszcze dzisiaj dane, uzyskać lepszą miejscówkę do podziwiania tych skał :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/CRM1UN0-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/CRM1UN0.jpg)
- skręcam na Lechnicę, przemykam przez wioskę i zaczynam wspinać się na singielek
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/rL6MteM-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/rL6MteM.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/D2nBu0Y-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/D2nBu0Y.jpg)
- początek już właściwej wspinaczki. Podjazd poprowadzony jest wąskim singlem z gęstymi zakosami
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/y9df9Hg-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/y9df9Hg.jpg)
- jest upał i duchota, więc płynów nigdy dość :) (początek singla)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/r3YpVht-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/r3YpVht.jpg)
- Singielek jest płynny, w dolnej sekcji przez łąki - szybki, pozbawiony kamerdolni. Składa się z paru sekcji, przedzielonych krótkim podjazdem, widokowo - cudnej urody :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/ck6y7jf-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ck6y7jf.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/kIjJiTr-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/kIjJiTr.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/Zn1UK5a-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Zn1UK5a.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/xoYvpsG-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/xoYvpsG.jpg)
Pany,
obręcze i opony mam "tjubless redi ", w obręczy jest już założona jakaś taśma z tym samym napisem, więc do konwersji potrzeba tylko zaworów, mleka i do dzieła? (generalnie pytam o tę taśmę wewnątrz obręczy, czy ona jest wystarczająca ?)
siemalysy
08-07-2017, 19:27
rotor fajna relacja i nie mniej fajne fotki ;-) Tereny do jazdy też niczego sobie. Ja wczoraj ze znajomymi pojeździliśmy nocą po lesie w deszczu i błocie. Było super. Tylko dziś czyszczenie i smarowanie roweru ;-)
nikoniarz
08-07-2017, 19:34
Pany,
obręcze i opony mam "tjubless redi ", w obręczy jest już założona jakaś taśma z tym samym napisem, więc do konwersji potrzeba tylko zaworów, mleka i do dzieła? (generalnie pytam o tę taśmę wewnątrz obręczy, czy ona jest wystarczająca ?)
Teoretycznie powinna być okej. W końcu jest dedykowana...
Pany,
obręcze i opony mam "tjubless redi ", w obręczy jest już założona jakaś taśma z tym samym napisem, więc do konwersji potrzeba tylko zaworów, mleka i do dzieła? (generalnie pytam o tę taśmę wewnątrz obręczy, czy ona jest wystarczająca ?)
Jak taśma na sztywno przyklejona do obręczy to wentyl mleko i jedziesz. Jak taśma z tych luźnych pod dętkę to musisz zmienić na coś w rodzaju mocnej taśmy klejącej.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
@rotor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) fajna relacja i nie mniej fajne fotki ;-) Tereny do jazdy też niczego sobie. Ja wczoraj ze znajomymi pojeździliśmy nocą po lesie w deszczu i błocie. Było super. Tylko dziś czyszczenie i smarowanie roweru ;-)
thx, nocna jazda też ma swój urok, cza tylko fajne latarenki zanabyć
Teoretycznie powinna być okej. W końcu jest dedykowana...
to se może jedno koło spróbuje, tak na próbe :), jak będę oponę wymieniał
Wymieniłem klocki z tyłu i klamka twarda a klocki ocierają, pojeździłem po podwórku i na razie niewielkie zmiany, potrzeba czasu by tłoczki się odpowiednio cofnęły ?
Cofałem je ręcznie przy wymianie, ale wystarczająco dużo się jakoś nie dało. Poza tym zauważyłem, że 1 z 4 tłoczków nie wysuwał się w właściwie (praktycznie wcale, ciut tylko) Dałem troszkę brunoxa i jakby ruszył, pytanie - jak się to serwisuje, czyści, smaruje...
nikoniarz - widziałeś na Yt filmik https://www.youtube.com/watch?v=pGfUXiMsl1s
u mnie coś takiego zdaje się występuje
siemalysy
08-07-2017, 19:55
thx, nocna jazda też ma swój urok, cza tylko fajne latarenki zanabyć
...
Latarenkę mam nawet, nawet :-P
nikoniarz
08-07-2017, 20:24
Wymieniłem klocki z tyłu i klamka twarda a klocki ocierają, pojeździłem po podwórku i na razie niewielkie zmiany, potrzeba czasu by tłoczki się odpowiednio cofnęły ?
Same się nie cofną.
Cofałem je ręcznie przy wymianie, ale wystarczająco dużo się jakoś nie dało. Poza tym zauważyłem, że 1 z 4 tłoczków nie wysuwał się w właściwie (praktycznie wcale, ciut tylko) Dałem troszkę brunoxa i jakby ruszył, pytanie - jak się to serwisuje, czyści, smaruje...
Teoretycznie brunox powinien być okej... Ale to też tylko teoria, bo on jest na bazie rozpuszczalnika, więc będzie wnikał pod uszczelkę. Ale myślę, że raz na dwa lata nie powinno zaszkodzić. Mam XTR Trail, 25.000 km przebiegu i nic z tłoczkami nie robię. Tylko nie wiem jak w Guide RS, ale w XTR tłoczki są ceramiczne...
nikoniarz
08-07-2017, 21:29
Jeszcze w temacie cofania tłoczków- przy wymianie powinny się dać wcisnąć do równości z korpusem hamulca. Jeśli tak nie było to jest jakiś problem. A jeśli wcisnęły się do końca i po paru ruchach klamka "spuchła", to jest wina kiepskiej jakości klocków. Nierównomierny ruch tłoczków to częściej zapowietrzenie niż brud.
... no właśnie nie za bardzo się dały wcisnąć na równo (sprężynowały tak jakby), ale może za mało się starałem, jutro jeszcze sprawdzę. Z zapowietrzeniem to być może, bo jeszcze tego nie robiłem od nowości
nikoniarz
09-07-2017, 00:02
sprężynowały tak jakby
Bo musisz przytrzymać je dłuższą chwilę by olej przepłynął.
No dobra Misiaczki :D, sprawa opanowana, hamulce odpowietrzone, przelane, wyregulowane, mają hamplać !
@nikoniarz (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=65070) - rzeczywiście, sporo powietrza było w zaciskach (z tyłu więcej, niż z przodu) w klamkach - trochę w przedniej, tylna bez bąbelków
Ciekawe, czy jakoś w praktyce odczuje polepszenie hamowania, bo do tej pory raczej nie narzekałem, no chyba że się po prostu przyzwyczaiłem do słabszej pracy,.. zobaczymy
No dobra Misiaczki :D, sprawa opanowana, hamulce odpowietrzone, przelane, wyregulowane, mają hamplać !
@nikoniarz (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=65070) - rzeczywiście, sporo powietrza było w zaciskach (z tyłu więcej, niż z przodu) w klamkach - trochę w przedniej, tylna bez bąbelków
Ciekawe, czy jakoś w praktyce odczuje polepszenie hamowania, bo do tej pory raczej nie narzekałem, no chyba że się po prostu przyzwyczaiłem do słabszej pracy,.. zobaczymy
W moim rowerzu od jakiegoś czasu tylny hamulec hamował tak... no nie do końca, jak bym chciał... Przy okazji jeszcze, przy mocniejszym naciśnięciu wył, wibrował cały rower, rezonował, aż w tyłku mrowiło. Różne rzeczy cudowałem, nic nie pomagało. No, trochę patent z pastą miedzianą pomógł, ale na krótko. Nie bardzo też potrafiłem skojarzyć, kiedy się to zaczęło. Mam wrażenie, że odkąd wymieniłem hamulce. Co się okazało? Prawdopodobnie nawet przy którymś pierwszym odpowietrzaniu musiała jakaś kropelka płynu gdzieś kapnąć pomiędzy tarczę i klocki. A ja przecież nie zdejmowałem koła, ani klocków nie wyciągałem podczas odpowietrzania, bo przecież co się może wydarzyć? No proszsz... I mimo, że tarczę czyściłem wielokrotnie, dopiero ostatnio wymiana klocków (chociaż nie były bardzo zajechane) spowodowała, że nagle tylny hampel zrobił się jak brzytwa. Tak że o...
A ja dzisiaj byłem trochę rebel... ;-) Na szuter wyskoczyłem na MTB, a nie na gravelu, jak to teraz ta moda z Republiki Unitedstatejskiej do nas dociera. :-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/IMG_5194-1.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2017/07/IMG_5194.jpg)
A tak z innej beczki, ciągle nie mogę się nadziwić, skąd wzięła się kolejna moda, na jednoblaty, tym razem. Przecież to jest totalnie bez sensu. Czy obsługa tej drugiej przerzutki tak bardzo obciąża zwoje mózgowe, żeby z niej rezygnować? Pojeździłem sobie dzisiaj trochę po płaskim, czasem lekko z górki i kilka razy miałem ośkę-blat. A jak ta jedna tarcza z przodu ma nawet te 28, czy 32 zęby, to przecież kaseta nie będzie miała mniej niż 10 zębów na najmniejszej zębatce. To się przecież można na śmierć zakręcić...
No cóż hameryka. Nie ogarniają dwóch manetek :) Ale z wagi zejdą parę gram.
MadOnion
10-07-2017, 07:41
Tarcza z przodu jak płyta winylowa ;p musi dość dobrze iść na koło ; )
Ja tam akurat jestem zwolennikiem napędów 1x. Może nie w szosie, ale w MTB to bez problemu.
A tak z innej beczki, ciągle nie mogę się nadziwić, skąd wzięła się kolejna moda, na jednoblaty, tym razem. Przecież to jest totalnie bez sensu. Czy obsługa tej drugiej przerzutki tak bardzo obciąża zwoje mózgowe, żeby z niej rezygnować? Pojeździłem sobie dzisiaj trochę po płaskim, czasem lekko z górki i kilka razy miałem ośkę-blat. A jak ta jedna tarcza z przodu ma nawet te 28, czy 32 zęby, to przecież kaseta nie będzie miała mniej niż 10 zębów na najmniejszej zębatce. To się przecież można na śmierć zakręcić...
Jednoblaty- dość specyficzna rzecz do określonego zastosowania,
Mnie bardziej zastanawia, wykorzystanie 3 blatów, po co to...
Ale wróćmy do 1-blatu, otóż chodzi mi po głowie myśl o takiej konwersji swojego napędu, dla głównego powodu - chciałbym spróbować zębatki owalnej.
Zakres przełożeń nie pogorszy mi się znacznie, zakładając blat 28t i kasetę 10-42/11 (obecna kombinacja 22-36/ 11-36), tracę tylko jedno najszybsze przełożenie (z praktyki już wiem, że spokojnie mogę poświęcić bez utraty mobilności) i ciut z przełożenia najlżejszego, które to w nowym napędzie umiejscawia się pomiędzy koronką 36 a 32 obecnej kombinacji.
Efektem ubocznym i do tego korzystnym, jest zmniejszenie wagi, więcej miejsca na kierownicy i nie zaprzątanie sobie głowy przednią przerzutką :)
Można być zwolennikiem 1x albo nie. Tylko by wybór był. Jak reszta pójdzie w ślady srama, to gdzie ten wybór będzie?
Tutorial jak otrzymać części z CR:
1. Napisać wiadomość na FB
2. Zostać olanym
3. Otrzymać odpowiedź
4. Powiedzieć, że trochę lipa
5. Poczekać 1 dzień
6. Wystawić ocenę negatywną na FB po godzinach otwarcia
7. W momencie otwarcia otrzymać zapewnienie o kontakcie telefonicznym
8. Otrzymać telefon w sprawie zamówienia i zapewnienie o wysyłce.
9. Może jutro to u mnie będzie :O
10. Nie kupować w CR
Jakie stosujecie zawory i płyny do bezdętek ? Stans'y jakieś takie drogawe,
są jakieś tańsze sprawdzone firmy np. płyn Trezado ?
Mleko mam "home made" z forum rowerowego. Zaworki rubena, choć one potrafią być grymaśne, że względu na kanciatą stopkę.
no rzeczywiście, czytałem o tych stopkach
co to za "hołmejd", mleko z Biedronki i co dalej ? :D (pytam serio, od czasu jak się dowiedziałem, że zwykły mocznik auto-salony potrafiły sprzedawać za 6 dych/litr, to uważam na te "specjalne płyny" - czasami właśnie można samemu stworzyć )
mateo912
10-07-2017, 13:37
no rzeczywiście, czytałem o tych stopkach
co to za "hołmejd", mleko z Biedronki i co dalej ? :D (pytam serio, od czasu jak się dowiedziałem, że zwykły mocznik auto-salony potrafiły sprzedawać za 6 dych/litr, to uważam na te "specjalne płyny" - czasami właśnie można samemu stworzyć )
podobnie jak pompowanie kół u wulkanizatora specjalną mieszkanką azotu, tlenu, argonu i dwutlenku węgla za odpowiednią opłatą :D
schwepes
10-07-2017, 14:03
A tak z innej beczki, ciągle nie mogę się nadziwić, skąd wzięła się kolejna moda, na jednoblaty, tym razem. Przecież to jest totalnie bez sensu. Czy obsługa tej drugiej przerzutki tak bardzo obciąża zwoje mózgowe, żeby z niej rezygnować? Pojeździłem sobie dzisiaj trochę po płaskim, czasem lekko z górki i kilka razy miałem ośkę-blat. A jak ta jedna tarcza z przodu ma nawet te 28, czy 32 zęby, to przecież kaseta nie będzie miała mniej niż 10 zębów na najmniejszej zębatce. To się przecież można na śmierć zakręcić...
Jest coraz więcej kaset z 9. Bębenek SRAM xD to umożliwia.
Z kolei przy 1x12 (w sumie to na nie-SRAMowskich kasetach nawet na 1x11) masz zakres jak w 2-blacie, bez przerzutki której praca pod obciążeniem lub w błocie pozostawia bardzo dużo do życzenia.
Jeżdżę 2,5 roku na 1x11, więc mam już wyrobione zdanie ;).
no rzeczywiście, czytałem o tych stopkach
co to za "hołmejd", mleko z Biedronki i co dalej ? :D (pytam serio, od czasu jak się dowiedziałem, że zwykły mocznik auto-salony potrafiły sprzedawać za 6 dych/litr, to uważam na te "specjalne płyny" - czasami właśnie można samemu stworzyć )
Przepisu nie znam. Na forum rowerowym jest user leo2. Robi mleko samodzielnie i udostępnia, za drobną opłatą. Za litr pińć dych, chyba dałem.
aa takie coś, myślałem, że po prostu powyciągam składniki z lodówki i szafki, zamieszam dwa razy i bedzie git ;)
nikoniarz
10-07-2017, 15:17
Z kolei przy 1x12 (w sumie to na nie-SRAMowskich kasetach nawet na 1x11) masz zakres jak w 2-blacie
No niestety jeszcze dwublat jest poza zasięgiem jednotarczowych napedow... Mając korbe 24-34 i kasetę 11-46 musielibyśmy w przypadku jednotarczowego dac zębatkę 26T by przy kasecie 50T mieć takie samo najlejsze przełożenie. Niestety tracimy wtedy na najszybszych przełożeniach. O zestopniowaniu nie wspomnę...
No i ja właśnie o tym... Ja nie wiem, może ja stary dziad jestem, ale nie przekonuje mnie ten nowy trend. W życiu nie miałem problemu z zabłoconą przednią przerzutką. Najintensywniej jeździłem ładnych kilkanaście lat temu, a wtedy nie było takiego sprzętu, jak dzisiaj. Miałem klamoty z niższych półek niż mam teraz i nic się nie działo. To działało. Wiadomo, w błocie wszystko działa trochę gorzej, ale bez przesady... A waga? Ile się zaoszczędzi na jednoblacie? 400 gramów? Co to jest? Tego błota, które nawali się na rower, wody w bukłaku, telefonów, srajfonów w plecaku zawsze wszyscy mają więcej na sobie, niż zyskają na pozbyciu się przedniej przerzutki i manetki (dwie tarcze nie ważą prawie nic, więc nawet pomijam).
mateo912
10-07-2017, 18:27
Panowie pytanie, w zeszło sobotę byłem nowym nabytkiem w Świeradowie i w połowie trasy złapała mnie burza (choć wtedy to raczej wyglądało na armagedon) więc pełno błota wody itp.
Dzisiaj gdy byłem sobie polatać po lesie u siebei zauważyłem że tylny hampel (sram level) jakoś tak dziwnie działa- przy hamowaniu klamka drga jakbym miał ABS w zaciskach.
W przednim owego "problemu" nie zauważono:)
Pacjent:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/op4mFdH-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/op4mFdH.jpg)
wspomniany armagedon:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/PcNcUx9-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/PcNcUx9.jpg)
Nie ma zdjęć.
Czy hamulec wydaje jakieś dźwięki z okolicy zacisku/tarczy?
EDIT:
Uuu... Galancie pospadało z góry...
Jak tak przy hamulcach jesteśmy, to może mi ktoś wyjaśnić, czym się różnią klocki Shimano G01A od G02A? Oba do XT/XTR, oba żywiczne, kształtem i rozmiarami się nie różnią, natomiast różnie zachowują się w zacisku. W XT-kach w moim przypadku...
mateo912
10-07-2017, 19:02
Nie ma zdjęć.
Czy hamulec wydaje jakieś dźwięki z okolicy zacisku/tarczy?
EDIT:
Uuu... Galancie pospadało z góry...
Jak tak przy hamulcach jesteśmy, to może mi ktoś wyjaśnić, czym się różnią klocki Shimano G01A od G02A? Oba do XT/XTR, oba żywiczne, kształtem i rozmiarami się nie różnią, natomiast różnie zachowują się w zacisku. W XT-kach w moim przypadku...
dziwnych dźwięków nie stwierdzono.
A to drganie w klamce jest takie wyraźne "trytanie", czy raczej pulsowanie? Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to że się tarcza pogła. ;-) Dostała temperatury przy zjeździe, potem wody i się powichrowała. Ale to by powodowało raczej pulsowanie, niż drganie. A poza tym, jak się koło swobodnie obraca, to tarcza powinna wtedy ocierać o klocki delikatnie podzwaniając.
mateo912
10-07-2017, 19:16
A to drganie w klamce jest takie wyraźne "trytanie", czy raczej pulsowanie? Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to że się tarcza pogła. ;-) Dostała temperatury przy zjeździe, potem wody i się powichrowała. Ale to by powodowało raczej pulsowanie, niż drganie. A poza tym, jak się koło swobodnie obraca, to tarcza powinna wtedy ocierać o klocki delikatnie podzwaniając.
Tarcza jest prościutka jak stół (klocki ledwo dotarte więc mało miejsca jest na ewentualne gibanie tarczy a jest cisza).
Co do odczuć to najbardziej mi to przypomina "bulgotanie" :)
A możliwe, żeby jakoś woda dostała się do układu? Kurcze, dziwne... Zapowietrzony raczej nie jest, bo by był miękki i wpadający. Klamka w sensie. Ale ta woda w przewodach mogłaby zrobić robotę.
mateo912
10-07-2017, 19:31
A możliwe, żeby jakoś woda dostała się do układu? Kurcze, dziwne... Zapowietrzony raczej nie jest, bo by był miękki i wpadający. Klamka w sensie. Ale ta woda w przewodach mogłaby zrobić robotę.
hmm w sumie to ciężko stwierdzić, co prawda lało strasznie i mega kałuże były ale żeby to wystarczyło?
A weź jeszcze sprawdź, czy nie masz gdzieś wycieku. Czy w którymś miejscu, np. przy tłoczkach hamulec nie jest "zapocony". Bo to mógłby być zbieg okoliczności, że była jakaś wada uszczelnienia, która w normalnej sytuacji nie dawała o sobie znać, jak dostała wody i brudu, to się ujawniła. Ale to z kolei powinno dawać jakieś objawy później. Np. jakiś wyciek delikatny, czy coś. Nie mam więcej pomysłów. Ja też niedawno jechałem podczas nawałnicy, tak centralnie mnie złapała, nawet nie miałem się gdzie schować, więc jechałem jak po dnie rzeki, ale rowerowi w żadnym stopniu to nie zaszkodziło. Do licznika się trochę wlało, ale wysuszyłem i działa dalej.
nikoniarz
10-07-2017, 19:52
Nie ma możliwości by woda przeniknęła do środka. Wielokrotnie przejeżdżałem z kumplami przez rzeki gdzie woda zakrywała całe koła. Poza tym- skoro hamulec jest szczelny podczas hamowania gdzie olej jest mocno sprężany, to tym bardziej woda nie dostanie się do układu grawitacyjnie.
Edit:
Sorry za jakość ale to klatka z kiepskiego filmu...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/jnsecaah6nrmt3j/zdj.jpg?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/jnsecaah6nrmt3j/zdj.jpg?dl=0)
@mateo912 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=18856) - przelej układ, odpowietrz, jak to nie pomoże, zamień klocki przód -tył, jeśli usterka przemieści się wraz z klockami, to masz już winnego
albo zacznij od zamienienia klocków :)
mateo912
10-07-2017, 21:28
@mateo912 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=18856) - przelej układ, odpowietrz, jak to nie pomoże, zamień klocki przód -tył, jeśli usterka przemieści się wraz z klockami, to masz już winnego
albo zacznij od zamienienia klocków :)
hmm żeby takie buty w nowym rowerze z przebiegiem 120km? :D
oj chyba będę się musiał przejechać do legnicy :D
no żebym Ci ja nie powiedział, jakie buty mogą być w nowym rowerzu :shock: :mrgreen:
mateo912
10-07-2017, 21:48
no żebym Ci ja nie powiedział, jakie buty mogą być w nowym rowerzu :shock: :mrgreen:
może lepiej nie :D
zajadę jutro do "zaprzyjaźnionego" rowerowego i spytam co o tym myślą.
jak coś grubszego to będę dzwonił do sklepu i się przejadę to mi od razu przegląd 0 zrobią.
Sorry za jakość ale to klatka z kiepskiego filmu...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/zdj-1.jpg?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/jnsecaah6nrmt3j/zdj.jpg?dl=0)
Ale czemu w poprzek. Cza wzdłuż zasówać :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/abcc29c43d7dc48db9c4371815c0b20d-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170710/abcc29c43d7dc48db9c4371815c0b20d.jpg)
Też klatka z gopro od majfreda.
Hample mają się dobrze, jak narazie.
to tak Garminy prowadzą ? :D, niezła reklama
to tak Garminy prowadzą ? :D, niezła reklama
Prowadził organizator tej siurpryzy, a garmin ostrzegał tylko przed zgonem, woźnice tego rowerza [emoji12]
aa myślałem, że ktoś pomylił profil, zamiast rowerz dał ponton :razz:
Krzychu, jak nie masz mało, to Bobiko szuka ekipy na sobotę i atak szosowy na Gdańsk. Jutro Ci zadzwonię jakbyś był zainteresowany. Ja znowu nie pojadę bo chyba w niedzielę czeka mnie dalszy wyjazd samochodowy.
Co do hampli i wody, to avidom woda nie zrobi krzywdy bo są zalewane dot-em, a on jest wodomieszalny, szimano nie.
To dziwne zachowanie tylnego hamulca może świadczyć o jakimś zabrudzeniu tarczy lub klocków, od wymycia bym zaczynał naprawę.
mateo912
10-07-2017, 23:03
Krzychu, jak nie masz mało, to Bobiko szuka ekipy na sobotę i atak szosowy na Gdańsk. Jutro Ci zadzwonię jakbyś był zainteresowany. Ja znowu nie pojadę bo chyba w niedzielę czeka mnie dalszy wyjazd samochodowy.
Co do hampli i wody, to avidom woda nie zrobi krzywdy bo są zalewane dot-em, a on jest wodomieszalny, szimano nie.
To dziwne zachowanie tylnego hamulca może świadczyć o jakimś zabrudzeniu tarczy lub klocków, od wymycia bym zaczynał naprawę.
levele też są zalewane dotem (4 lub 5.1 nie wiem którym obecnie ale takie jest info na klamce).
schwepes
10-07-2017, 23:31
No niestety jeszcze dwublat jest poza zasięgiem jednotarczowych napedow... Mając korbe 24-34 i kasetę 11-46 musielibyśmy w przypadku jednotarczowego dac zębatkę 26T by przy kasecie 50T mieć takie samo najlejsze przełożenie. Niestety tracimy wtedy na najszybszych przełożeniach. O zestopniowaniu nie wspomnę...
A który 2 rzędowy napęd ogarnia kasetę 11-46? XTR w dwublacie obsługuje 11-40, XT 11-42.
levele też są zalewane dotem (4 lub 5.1 nie wiem którym obecnie ale takie jest info na klamce).
Fabrycznie chyba 4, ale nie na problemu z zalaniem 5.1. Bo różnica jest (oprócz skladu) tylko w temp. wrzenia. 5.1 ma wyższą więc bardziej przydatny na ostrych zjazdach bo trudniej zagotować. Natomiast oba higroskopijne i łapiące powietrze.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
A który 2 rzędowy napęd ogarnia kasetę 11-46? XTR w dwublacie obsługuje 11-40, XT 11-42.
No ale po co? Na dwublacie z tarczą 40 czy 42 na ostrym podjeździe to i tak trzeba przednie koło kostkami hodnikowymi obciążać by się nie odklejalo od asfaltu ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
11-07-2017, 04:40
A który 2 rzędowy napęd ogarnia kasetę 11-46? XTR w dwublacie obsługuje 11-40, XT 11-42.
XT ogarnia.
schwepes
11-07-2017, 15:15
XT ogarnia.
Ultegra z krótkim wózkiem niby też przyjmuje 36z... ?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/2185cacbb58cd5a336f7dfadb124b824-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170711/2185cacbb58cd5a336f7dfadb124b824.jpg)
nikoniarz
11-07-2017, 17:01
Uwierz mi, że ogarnia ;)
Dotarły moje części, ale już mi się odechciało składać ten rower :razz:
superkomornik
11-07-2017, 17:54
A ja się dowiedziałem że nie mogę se przestawić Manitou ze 100 na 120mm bo OEMowy i aftermarket (sklepowy) mają inne bebechy. Trudno, trza dalej latać na HT...
nikoniarz
11-07-2017, 18:03
A ja się dowiedziałem że nie mogę se przestawić Manitou ze 100 na 120mm bo OEMowy i aftermarket (sklepowy) mają inne bebechy. Trudno, trza dalej latać na HT...
Uroki OEM'ów. Nie wiem jak zbudowany jest w środku Twój Maniciak, ale zwykle wystarcza tulejka dystansowa pod tłokiem. Do wykonania u tokarza za kilkanaście złotych...
superkomornik
11-07-2017, 18:38
Sam nie grzebałem, amora oddałem do renomowanego serwisu (Wichu Workshop) i przy okazji serwisu potwierdzili to co wyczytałem na forach. Wierzę więc im na słowo że się nie da niestety.
nikoniarz
11-07-2017, 18:57
Sam nie grzebałem, amora oddałem do renomowanego serwisu (Wichu Workshop) i przy okazji serwisu potwierdzili to co wyczytałem na forach. Wierzę więc im na słowo że się nie da niestety.
Aaaaa... Ja źle przeczytałem- Ty chciałeś powiększyć a nie zmniejszyć... Także wszystko jasne- wsadzili krótszy tłok.
Ty chciałeś powiększyć a nie zmniejszyć... .
przeważnie chce się większego :-P
superkomornik
11-07-2017, 19:36
Aaaaa... Ja źle przeczytałem- Ty chciałeś powiększyć a nie zmniejszyć... Także wszystko jasne- wsadzili krótszy tłok.
Tak, w OEMowych nie ma podkładek, można tylko dołożyć. W sklepowych da się w dwie strony, inny tłok - tak jak piszesz.
MadOnion
12-07-2017, 07:04
Jolka się pochwaliła
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pics.tinypic.pl/i/00917/rt8kygsb8ayf.jpg)
Full od Kross'a do XC i maratonu.
nikoniarz
12-07-2017, 08:36
Tak czułem, że dadzą klasycznego czterozawiasa... RVS ma jeden minus- musi być ciężki by był sztywny poprzecznie (wahacz). Lajtując konstrukcję zrobiłby się bardzo wiotki nie tylko do wyczynowego zastosowania. Po prostu konstrukcja wymusza bardzo długi wahacz...
cyt:"Full od Kross'a do XC i maratonu. "
no, to będzie kolejny model, w którym zamontują te wybraki od SRAM'a
A taki nabój po złotówce do wiatrówki nadyma 29" 2.25? :)
I poproszę o pomiar jej długości :)
339
Coś takiego znalazłem, widać jak na dłoni ile nabije jaki nabój
schwepes
12-07-2017, 13:21
Ta rama Krossa nie wygląda na zbyt lekką, ale... Poczekamy do oficjalnej specyfikacji.
schwepes
14-07-2017, 23:47
Nowy Kross.. ?
https://m.aliexpress.com/s/item/32817440039.html?trace=wwwdetail2mobilesitedetail&productId=32817440039&productSubject=Enduro-Bikes-2018-29er-Full-Suspension-Carbon-Mountain-Bike-Frame-fs029-XC-Cross-country-Carbon-Mtb&spm=2114.search0104.3.1.EWWiPK&ws_ab_test=searchweb0_0%2Csearchweb201602_3_10152_ 10065_10151_10068_10171_10084_10083_10080_10304_10 082_10081_10301_9977_10110_10137_10111_10060_10112 _10113_10155_5360017_10114_10154_438_10056_10055_1 0054_10182_10059_100031_10099_10078_10079_10103_10 073_10102_10189_10052_10053_10142_10107_10050_1005 1-9977%2Csearchweb201603_2%2CppcSwitch_2&btsid=55de08d3-a2a7-498d-8430-74220f95d1c8&algo_expid=5409e66b-4a5d-4e36-862a-16c80cfff479-0&algo_pvid=5409e66b-4a5d-4e36-862a-16c80cfff479
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.