Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
A jakie polecacie buty i pedały SPD?
O razu dodam że wolałbym coś bardziej trekingowego
Pedały jakiekolwiek z otwartym zatrzaskiem czyli w zasadzie wszystko z obecnej oferty Shimano oprócz jednego czy dwóch modeli i rozwiązań szosowych. Przejrzyj sobie i wybierz coś co Ci pasuje ze względu na cenę.
Buty, mam od niemal roku buty systemu Click-R czyli niby takie cywilne, ale z wcięciem pod blok. Jeździ się w tym nawet nieźle, obawiałem się, że podeszwa będzie za lekka, ale jednak nie. Przynajmniej jeżeli chodzi o turystyczną jazdę.
Natomiast chodzenie to tak średnio, znaczy od stojaka na rowery do ogródka z piwem jest spoko, ale w przypadku dalszych wycieczek to już blacha włazi w stopę. Do USR mam 20-30 minut z buta i pod koniec ekskursji już czułem blachy. Może grubsza wkładka by pomogła.
Na pewno kup coś z rzepem, choćby jednym do trzymania sznurówek.
Ja polecam SPD crank brothers a buty to już bardziej indywidualna kwestia więc siedzę cicho ; )
Masz jajotrzepacze czy cos innego? Myslalem o nich ale to dopiero jak zabije Wellgo (a na razie na to sie nie zanosi :D) ;)
MadOnion
03-09-2014, 12:11
Mam dwa modele oba z platformami (Candy), ale zastanawiam się nad Egg :o tylko co jaja powiedza :D
Co do spd to szczerze mogę polecić Shimano PD-M540 jeśli chodzi o stosunek cena - jakość. Używane na kilku rowerach do których mam dostęp sprawują się bez zarzutów, działają w każdych warunkach. Są dość odporne na działanie błota, tak więc problemy z wpięciem nie zdarzają się.
Czy ten model będzie działał z tymi butami?
http://allegro.pl/buty-rowerowe-shimano-sh-ct45-click-r-spd-r-45-i4485129353.html
W opisie butów dali inne modele które z nimi współpracują.
Będzie, w obrębie SPD (nie SPD-R) wszystkie pedały są kompatybilne ze wszystkimi butami. Shimano coś tam owszem zaleca, ale nie ma się co tym przejmować.
Buty mam chyba właśnie takie jak sobie wybrałeś, pedały mam M520, które niewiele się różnią od M540, a są tańsze. Z pełną odpowiedzialnością mogę M520 polecić. Nie udało mi się ich zajechać podczas kilku lat dość intensywnego hasania MTB, w każdych warunkach pogodowych. Obecnie mam drugą parę w trekingu i tez żadnych zastrzeżeń.
Buty sobie przymierz, Shimano zaniża rozmiarówkę, na przykład ja noszę rozmiar 46, ale Shimano muszę kupować 47.
MadOnion
03-09-2014, 12:35
Generalnie standard mocowania bloków do buta jest jeden, przy zakupie pedałów w zestawie otrzymujesz bloki.
Będzie, w obrębie SPD (nie SPD-R) wszystkie pedały są kompatybilne ze wszystkimi butami. Shimano coś tam owszem zaleca, ale nie ma się co tym przejmować.
Buty mam chyba właśnie takie jak sobie wybrałeś, pedały mam M520, które niewiele się różnią od M540, a są tańsze. Z pełną odpowiedzialnością mogę M520 polecić. Nie udało mi się ich zajechać podczas kilku lat dość intensywnego hasania MTB, w każdych warunkach pogodowych. Obecnie mam drugą parę w trekingu i tez żadnych zastrzeżeń.
Buty sobie przymierz, Shimano zaniża rozmiarówkę, na przykład ja noszę rozmiar 46, ale Shimano muszę kupować 47.
Potwierdzam, też mam 520 juz kilka lat i działają bez serwisowania, a z błota czyszczę jedynie wodą z węża :-)
Z zaniżoną numeracją butów shimano w moim przypadku rownież prawda.
Generalnie standard mocowania bloków do buta jest jeden, przy zakupie pedałów w zestawie otrzymujesz bloki.
Jeden w MTB, drugi w szosie, zeby nie bylo ;)
Jarek tu mozesz sobie zerknac: http://university.tri-sports.com/2011/09/09/beginner’s-guide-to-clipless-pedals/
Co do butow to ja mam Mavic Pulse (rozmiarowka ok), ale to nie do lazenia po piwo ;)
MadOnion
03-09-2014, 13:00
Jeden w MTB, drugi w szosie, zeby nie bylo ;)
Jarek tu mozesz sobie zerknac: http://university.tri-sports.com/2011/09/09/beginner’s-guide-to-clipless-pedals/
Co do butow to ja mam Mavic Pulse (rozmiarowka ok), ale to nie do lazenia po piwo ;)
Tak tak : )
A jakie polecacie buty i pedały SPD?
O razu dodam że wolałbym coś bardziej trekingowego
Już tak z rozpędu poleciałem :P
Ja to wiem, Ty to wiesz, ale moze ktos nie wie, a potem bedzie, ze ich w bambuko tu robia ;) Jak to w necie ;)
Jarek tylko pamietaj, ze do szosy tylko SPD-SL, inaczej wszyscy PROkolarze beda Cie palcami wytykac... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Jarek, obczaj sobie może też jednostronne pedały, znaczy z jednej masz zatrzask, a z drugiej platformę. Mam A530 w miejskim i też są super. To rozwiązanie dedykowane do trekingów, zatem jak zamierzasz jeździć czasem w innych butach niż SPD, to może warto się zastanowić.
Jarek tylko pamietaj, ze do szosy tylko SPD-SL, inaczej wszyscy PROkolarze beda Cie palcami wytykac...
E tam, kudłacz ma jakieś górskie przy swojej nowej szosie i nawet ktoś tam chce z nim jeździć. ;)
chudeusz
03-09-2014, 13:19
Do spd mnie znajomy zachęca bardzo intensywnie. Te A530 wyglądają ciekawie. Myślałem zawsze że to albo spd albo platforma a tu taki ciekawy mix ;). Zdybo, jak sama platforma się zachowuje przy zwykłym obuwiu? Nie ślizga się jakoś nadmiernie?
W sumie nie wiem. Jeżdżę wpięty, ale nie powinno być problemów, do czasu kiedy jest sucho.
superkomornik
03-09-2014, 13:27
Jarek, obczaj sobie może też jednostronne pedały, znaczy z jednej masz zatrzask, a z drugiej platformę. Mam A530 w miejskim i też są super. To rozwiązanie dedykowane do trekingów, zatem jak zamierzasz jeździć czasem w innych butach niż SPD, to może warto się zastanowić.
E tam, kudłacz ma jakieś górskie przy swojej nowej szosie i nawet ktoś tam chce z nim jeździć. ;)
Kudłacz ma M520 (białe jeśli ma to znacznie :D), niektórzy kolarze chcą ze mną jeździć, jednak największym problemem jest jazda w grupie, jeszcze nie nauczyłem się wypinać :mrgreen: :D
W grupie niebezpiecznie jest się wypinać. :mrgreen:
nikoniarz
03-09-2014, 18:40
W grupie niebezpiecznie jest się wypinać. :mrgreen:
Chyba w Twojej grupie skoro do takiego wniosku doszedłeś :lol:
Czy ten model będzie działał z tymi butami?
http://allegro.pl/buty-rowerowe-shimano-sh-ct45-click-r-spd-r-45-i4485129353.html
W opisie butów dali inne modele które z nimi współpracują.
W zeszłym roku sobie sprawiłem Shimano MT43 (http://bikecenter.pl/p6386,shimano-sh-mt43-l-czarne-buty.html). Są bardziej trekingowe niż te, które sobie wybrałeś i w nich dla odmiany można chodzić całymi dniami. Jak w tym roku jechałem z rodziną i rowerami na długie wakacjory, to w sumie zabrałem 2 pary butów, w tym te właśnie. Zakładałem je idąc do sklepu po bułki. No wiadomo, troszkę się inaczej chodzi, bo podeszwa jest sztywna, ale mnie to nie przeszkadza. Pewną niedogodnością jest to, że jak się chodzi po asfalcie, czy betonie, to bloki zgrzytają. Ale buty mogę polecić. Aaa... Kupiłem je w Decathlonie, więc mogłem się naprzymierzać do woli i pół dnia w nich łazić po sklepie.
wolnyslimak
03-09-2014, 21:54
Tylko my mowimy o vbrejkach, a nie o tarczach ;)
:
O czym?
Wybaczcie ale dziwię się, że ktoś chce płacić pieniądze za spowalniacze...
chudeusz
03-09-2014, 22:23
Ale w sensie że co? Jedynie słuszne tarcze a całą resztę do jednego wora i do rzeki najlepiej? :D
O czym?
Wybaczcie ale dziwię się, że ktoś chce płacić pieniądze za spowalniacze...
Wybacz, ale jak masz zamiar pisać takie rady, to lepiej ich nie pisz wcale. Elementarne poszanowanie dla innych ludzi wymaga, żeby zorientować się o czym w ogóle piszemy. Po drugie wypadałoby zorientować się o jaki rower się rozchodzi. Tego akurat nie zrobiłeś. Zatem przestań proszę trollować.
Przejście z V-ek na tarcze to zwykle większe pieniądze, a akurat tak się składa, że poza MTB, tarcze nie mają szczególnie wyraźnych przewag w amatorskim korzystaniu z roweru.
chudeusz
03-09-2014, 22:39
Ja tam chętnie wydam parę groszy na spowalniacze :D. Będą ładniej wyglądały i zrobię się bardziej PRO :P.
Py.Sy. Byłbym zapomniał, przecież waga roweru mnie się zmniejszy o dobre kilkanaście g!!! To już 2xPRO :P
O czym?
Wybaczcie ale dziwię się, że ktoś chce płacić pieniądze za spowalniacze...
:lol: :lol: :lol: :lol:
Tak to skomentuje bo inaczej sie nie da. Oczywiscie fajnie miec tarcze (zwlaszcza te z wysokiej polki), ale to nie jest jedyny sposob, zeby zatrzymac rower.
Ja tam chętnie wydam parę groszy na spowalniacze :D. Będą ładniej wyglądały i zrobię się bardziej PRO :P.
Py.Sy. Byłbym zapomniał, przecież waga roweru mnie się zmniejszy o dobre kilkanaście g!!! To już 2xPRO :P
Pro to bedziesz dopiero na rowerze za >15k ;)
nikoniarz
04-09-2014, 06:47
O czym?
Wybaczcie ale dziwię się, że ktoś chce płacić pieniądze za spowalniacze...
Co za koleś :D :D
chudeusz
04-09-2014, 06:54
Małymi kroczkami i uzbiera się 15k w częściach :D. Hamulce to już ponad 200 ;).
Jakbys mial kola pod tarcze (a z tego co widzialem to nie masz) to mozna cos kombinowac (chyba, ze masz) idac np. w Avidy BB7+FR5 albo hydraulike typu SLX/Elixir 3 bo to okolice 500-600pln. Ale za 200 mozna tez dobrze hamowac, a 400 mozna mi przeslac, ja sie nimi zaopiekuje :D Z nowymi kolami juz sie robi koszt spory, zwlaszcza majac 200plnowy budzet :mrgreen:
chudeusz
04-09-2014, 07:35
Sytuacja wygląda następująco; przód - piasta przystosowana do tarczy ale widelec już nie :D, tył - rama ma mocowanie na zacisk ale piasta nie ma mocowania na tarczę :D. Ot taki ewenement ;). Za dużo kombinowania (drogiego kombinowania ;)). Inna sprawa, że chyba hydrauliki mi potrzebne nie są bo jeśli nawet do lasu zjeżdżam to raczej tam gdzie są jakieś drogi. To nie mtb więc dobre fałki powinny mi wystarczyć żeby ponad 90kg(+rower) wyhamować :).
Najs, wyglada na to, ze nic sie nie zgadza z tym co jest na obrazku i w specyfikacji na stronie :D :D
Dobre vki i hamujesz jak zly. Nawet w trialu uzywaja Vek czasem i nikt nie placze, ze bieda hamulec (bo przeciez to nie Avid X0, ktory takiemu Gutkovi M moze ssac zaworek odpowietrzajacy) ;)
chudeusz
04-09-2014, 07:53
Akurat przednie koło koleś w sklepie mi wymienił bo chciałem piastę z zaciskiem (czy jak to się tam ta wajcha nazywa :D). Nie zwróciłem tylko uwagi na to, że ma mocowanie na tarczę ale nie trułem dooopy facetowi bo pewnie za jakiś czas ją wymienię (czarna deore zapewne heheh ;)). Poza tym reszta specyfikacji się zgadza.
Czy ktoś coś wie o piastach Novateca? Ja od zawsze wierny Shimano, ale oni nie mają piast z czerwonym korpusem, a chodzi mi po głowie pewien projekt. ;)
chudeusz
04-09-2014, 08:03
Mi po głowie chodzi oczernienie swojej kozy. Nawet naklejki pozdzieram :D. Będzie się mniej rzucał w oczy potencjalnym złodziejom :D.
Tomek Novateci sa ok ale nie liczylbym na cos pokroju Chris Kinga ;) Oni rzezbia piasty na duza skale, jak to na Tajwanie. (http://www.pinkbike.com/news/Making-a-Novatec-Hub-2013.html) Jak chcesz czerwone to wybor jest wiekszy niz tylko Novatec, ale nie wiem ile chcesz inwestowac.
chudeusz, zeby nie rzucac sie w oczy zlodziejom rowerow to musialbys isc na piechote, a rower miec w sejfie w banku.
nikoniarz
04-09-2014, 08:35
Gustaw M to nie hamulec. Przeciez tm nie ma modulacji. Co mi z masakrycznej mocy jak hamulec ciezko ogarnac. Mam porownanie do swoich M988 i to raczej Gutek cienko przedzie. Podobnie w konfrontacji z czterotloczkowymi XO- Gutek zostaje w tyle. Bo hamulcach nie tylko moc sie liczy. Liczy sie stosunek mocy do modulacji.
Gutek rzadzi forever! Najlepiej jak zlodziej kradnie rower z gutkiem, ucieka i hamuje i mu sie lamie widelec. Gutek 1:0 zlodziej :D
nikoniarz
04-09-2014, 08:46
Powinienes chyba zrozumiec czemu juz nie ma takich hamulcow jak Gustaw M- bo sa lepsze :D
MadOnion
04-09-2014, 08:49
Gutek rzadzi forever! Najlepiej jak zlodziej kradnie rower z gutkiem, ucieka i hamuje i mu sie lamie widelec. Gutek 1:0 zlodziej :D
Hehehe, a ja właśnie dostałem rower od znajomego roczny Focus z hamulcami Magura MT2, obejmy z jakiegoś carbonitu zrobione no i obie popękały w miejscach dokręcania tych śmiesznych nakrętek torxowych, klamki trzymają się na słowo honoru, strach siadać i jechać w trasę.
nikoniarzd3100, przeciez sobie jaja robie, ja nie turboslimak :razz: ale zawsze kochalem Gutka, od kiedy pierwszy raz sie na nim bujnalem (mialem u siebie w rowerze)... eh, to byly czasy, mozna bylo go wsadzic do motocykla i by tak samo dobrze zatrzymywal obiekty latajace :D
Teraz jakbym szedl w lepsza tarcze to pewno XT/XTR (tez zawsze lubilem) albo Hope albo Avid (Avidow mialem najwiecej, mechaniki, hydrauliki, kije w szprychy).
Hehehe, a ja właśnie dostałem rower od znajomego roczny Focus z hamulcami Magura MT2, obejmy z jakiegoś carbonitu zrobione no i obie popękały w miejscach dokręcania tych śmiesznych nakrętek torxowych, klamki trzymają się na słowo honoru, strach siadać i jechać w trasę.
Najs! Stare Magury roznej masci dawaly rade. Pozniej cos im sie popsulo...
nikoniarz
04-09-2014, 09:01
Jasne, ze rozumiem. Chcialem tylko zebys sie przyznal, ze zartujesz :D Stary sprzet niestety nie zawsze byl super. A wrecz rzadko. Bomberki ludzie chwalili za prace. Ale jakbym:mial teraz jezdzic na takim zapadajacym sie amorze to by mnie szlag trafil.
Tomek Novateci sa ok ale nie liczylbym na cos pokroju Chris Kinga
Wg wyliczeń cyklotur i velo wyszło mi ciut ponad trójkę za rower klasy Kross Inazai (http://www.kross.pl/pl/2014/urban/inzai). Po latach kupowania rowerów praktycznych, chodzi mi po głowie rower niepraktyczny, ale ładny. Czarno-czerwony.
Ramę i widelec muszę co prawda kupić w rzeszy, a resztę chyba mi ściągną w USR lub sam kupię. Jak wrócę na kwadrat, to mogę zapodać specyfikację co sobie umyśliłem.
Jasne, ze rozumiem. Chcialem tylko zebys sie przyznal, ze zartujesz :D Stary sprzet niestety nie zawsze byl super. A wrecz rzadko. Bomberki ludzie chwalili za prace. Ale jakbym:mial teraz jezdzic na takim zapadajacym sie amorze to by mnie szlag trafil.
Wiadomo, ze lepiej isc w nowe technologie tylko czasem budzet nie pozwala (i nie mowie tu o Gutku bo ten zawsze byl drogi jak pierun), wiec warto sie rozejrzec za czyms starym ale jarym :D
Wg wyliczeń cyklotur i velo wyszło mi ciut ponad trójkę za rower klasy Kross Inazai (http://www.kross.pl/pl/2014/urban/inzai). Po latach kupowania rowerów praktycznych, chodzi mi po głowie rower niepraktyczny, ale ładny. Czarno-czerwony.
Ramę i widelec muszę co prawda kupić w rzeszy, a resztę chyba mi ściągną w USR lub sam kupię. Jak wrócę na kwadrat, to mogę zapodać specyfikację co sobie umyśliłem.
Sprecyzuj slowo niepraktyczny :mrgreen:
wolnyslimak
04-09-2014, 09:15
Biadolicie o konieczności noszenia kasków bo one ratują życie a zapominacie o podstawie bezpieczeństwa jakim są hamulce. Dzisiaj hydrauliczne tarcze jak i całe koła można kupić za niewielkie pieniądze. Nawet jeśli rama nie posiada montażu pod tarcze to choć na przodzie powinna się ona znaleźć. To jest Wasze bezpieczeństwo. V-ki to zwykłe zwalniacze, nie hamulce.
Sprecyzuj slowo niepraktyczny :mrgreen:
Będę go ściągał z wieszaka trzy razy w roku. :)
Biadolicie o konieczności noszenia kasków bo one ratują życie a zapominacie o podstawie bezpieczeństwa jakim są hamulce. Dzisiaj hydrauliczne tarcze jak i całe koła można kupić za niewielkie pieniądze. Nawet jeśli rama nie posiada montażu pod tarcze to choć na przodzie powinna się ona znaleźć. To jest Wasze bezpieczeństwo. V-ki to zwykłe zwalniacze, nie hamulce.
Kto biadoli? Kask jest sprawą indywidualną, ja na przykład wolę bez.
Reszta Twojej wypowiedzi to zwykłe farmazony, jeżdżę po mieście, po ulicach razem z samochodami na rowerze z V-kami. Żadne hamulce nie zastąpią zdrowego rozsądku.
chudeusz
04-09-2014, 09:16
Polecicie jakieś sprawdzone i tanie sklepy gdzie niewiele wydam na shimanowskie spowalniacze? Internetowe i nie tylko.
nikoniarz
04-09-2014, 09:16
Biadolicie o konieczności noszenia kasków bo one ratują życie a zapominacie o podstawie bezpieczeństwa jakim są hamulce. Dzisiaj hydrauliczne tarcze jak i całe koła można kupić za niewielkie pieniądze. Nawet jeśli rama nie posiada montażu pod tarcze to choć na przodzie powinna się ona znaleźć. To jest Wasze bezpieczeństwo. V-ki to zwykłe zwalniacze, nie hamulce.
Taaaaa, a wszystko co ma ponizej 150 mm to nie amortyzator :D
Będę go ściągał z wieszaka trzy razy w roku. :)
To moze nie ma sensu? Wez te 3k wsadz w wycieczke do mnie lepiej :D
Kto biadoli? Kask jest sprawą indywidualną, ja na przykład wolę bez.
Reszta Twojej wypowiedzi to zwykłe farmazony, jeżdżę po mieście, po ulicach razem z samochodami na rowerze z V-kami. Żadne hamulce nie zastąpią zdrowego rozsądku.
Amen.
Polecicie jakieś sprawdzone i tanie sklepy gdzie niewiele wydam na shimanowskie spowalniacze? Internetowe i nie tylko.
www.taobao.com :mrgreen:
Taaaaa, a wszystko co ma ponizej 150 mm to nie amortyzator :D
A tam 150, 300 od razu! PINCET! :mrgreen:
Polecicie jakieś sprawdzone i tanie sklepy gdzie niewiele wydam na shimanowskie spowalniacze? Internetowe i nie tylko.
Cyklotur.pl i centrumrowerowe.pl oraz RPA* zwykle tam robię zakupy, ale warto się upewnić jak wygląda dostępność.
Najlepiej jednak mieć USR*, który w kilka dni ściągnie towar w normalnej cenie i bez kosztów przesyłki.
RPA - rodzimy portal aukcyjny
USR - ulubiony sklep rowerowy
Wg wyliczeń cyklotur i velo wyszło mi ciut ponad trójkę za rower klasy Kross Inazai (http://www.kross.pl/pl/2014/urban/inzai). Po latach kupowania rowerów praktycznych, chodzi mi po głowie rower niepraktyczny, ale ładny. Czarno-czerwony.
Miałem coś podobnego, tylko zamiast ładny zrobiłem tani :) Rama MTB, singlespeed (nie ostre! ), sztywny widelec, slicki, tylko przedni hamulec (Vka). Bardzo ten rower lubiłem i nazwałbym go zdecydowanie praktycznym. Nie było w nim ani jednej drogiej części, większość to wyciągnięte z szafy używki z półki około-aliviowej max. Ramę Accent el Norte dalej mam. Całość ważyła dość mało, brak przełożeń limitował jakąkolwiek awaryjność do praktycznie zera, a do tego ograniczał moje bezsensowne zapędy do ścigactwa z samym sobą. Ot, wsiadałem pod domem, zsiadałem pod pracą, zawsze w takim samym czasie.
Ostatnio praca oddaliła mi się od domu do 23km, więc dorzuciłem bagażnik (pod sakwę), błotniki, tylną przerzutkę i tylny hamulec - jeżdżę szybciej i wygodniej, ale polotu to nie ma w tym za grosz. Zamierzam cisnąć jak długo się uda (coś mówili że śniegu ma być mało w tym roku), a na wiosnę będę myślał o jakiejś przełajówce.
Ma ktoś jakieś doświadczenia z przełajówkami :) ?
MadOnion
04-09-2014, 09:35
V-ki to zwykłe zwalniacze, nie hamulce.
Rozumiem że przy pojawieniu się tarczówek na rynku V-ki przestały hamować no coż, dla mnie siła hamowania V-ek jest wystarczająca żeby wylecieć przez kierownicę, kwestia odpowiednich okładzin, dobrej obręczy, no i ramy nie z plasteliny która po naciśnięciu na klamkę się wygina.
To moze nie ma sensu? Wez te 3k wsadz w wycieczke do mnie lepiej :D
To fanaberia, owszem. Na wycieczki to się pieniądze zawsze znajdą. Czekam aż mi UE urlop wydłuży. :)
Miałem coś podobnego, tylko zamiast ładny zrobiłem tani
Ja już mam dwa praktyczne rowery, złożył bym coś do lansu na mieście. Może w lecie nawet do fabryki tym czasem jeździł, jakby zagrożenia deszczem nie było. Napęd raczej zewnętrzny, na kasecie szosowej i przerzutce SS. Z przodu tylko jedna tarcza. Mam złe doświadczenia z piastami wielobiegowymi. Zajechałem dwie z trzech które miałem.
Reszta też klasy Alivio/Deore, ale wszystko nowe, żeby rower był ładny i dokładnie taki jaki chcę. Matowa czerń z czerwonymi akcentami. Cenę zrobi zestaw ramy z widelcem, 1/3 ogólnej kwoty, ale przynajmniej mam pewność co do jakości, bo mam ramę tej firmy w trekingu.
wolnyslimak
04-09-2014, 09:59
Rozumiem że przy pojawieniu się tarczówek na rynku V-ki przestały hamować no coż, dla mnie siła hamowania V-ek jest wystarczająca żeby wylecieć przez kierownicę, kwestia odpowiednich okładzin, dobrej obręczy, no i ramy nie z plasteliny która po naciśnięciu na klamkę się wygina.
Szczególnie wtedy jak ciut popada i obręcz robi się mokra. Wtedy też polecisz przez kierę czy polecisz w samochód, który akurat zajechał Ci drogę?
Dla mnie budowa V-ki jest bez sensu. Nigdy na nich nie jeździłem. Już wolę stare i dobre cantilevery. Siła hamowania bardzo podobna a mniej problematyczna budowa. Ew. Magura HS-33. Tanie to i bardzo dobre, kładzie wszystkie V-ki na łopatki
Nigdy na nich nie jeździłem.
->
Szczególnie wtedy jak ciut popada i obręcz robi się mokra. Wtedy też polecisz przez kierę czy polecisz w samochód, który akurat zajechał Ci drogę?
Skoro nie jezdziles to skad o tym wiesz?
Dla mnie budowa V-ki jest bez sensu. <ciach> Już wolę stare i dobre cantilevery. Siła hamowania bardzo podobna a mniej problematyczna budowa. Ew. Magura HS-33. Tanie to i bardzo dobre, kładzie wszystkie V-ki na łopatki
Co jest bez sensu i problematycznego w budowie Vki (zwlaszcza twierdzac, ze sie na nich nie jezdzilo)?! :shock:
Budowa Magury HS33 jest 100x bardziej skomplikowana niz kazdej jednej Vki na naszej planecie. A i Magura moze hamowac jak biedahamulec - gdy jest zapowietrzona, gdy rama jest miekka, itd. Niech wypierdzi gwint 4 bolta w aluramie, nie przypominam sobie, zebym mial kiedykolwiek problem z piwotami od Vki. I tak mozna w nieskonczonosc...
Tomek, troche rozumiem ale 3x to jednak malo w roku, zeby skladac cos takiego. Lepiej szose sobie kup i lataj z brodaczem i Jarkiem :D
MadOnion
04-09-2014, 10:07
Szczególnie wtedy jak ciut popada i obręcz robi się mokra. Wtedy też polecisz przez kierę czy polecisz w samochód, który akurat zajechał Ci drogę?
Dla mnie budowa V-ki jest bez sensu. Nigdy na nich nie jeździłem. Już wolę stare i dobre cantilevery. Siła hamowania bardzo podobna a mniej problematyczna budowa. Ew. Magura HS-33. Tanie to i bardzo dobre, kładzie wszystkie V-ki na łopatki
A co problematycznego jest w budowie V-ki :o ?
No jak tarcza jest mokra to też świetnie hamuje ; )
wolnyslimak
04-09-2014, 10:12
->
Skoro nie jezdziles to skad o tym wiesz?
Co jest bez sensu i problematycznego w budowie Vki (zwlaszcza twierdzac, ze sie na nich nie jezdzilo)
Wiem bo jeździłem pół życia na cantileverach i wiem jak hamuje hamulec, którego okładziny trą o mokrą obręcz. NIE HAMUJE WCALE. Dlatego wiem, że to kicha. Czyżbym pisał coś nieprawdziwego? Dlatego ludzie naprawdę jeżdżący na rowerach już dawno zapomnieli o takim czymś jak V-ki.
wolnyslimak
04-09-2014, 10:16
A co problematycznego jest w budowie V-ki :o ?
No jak tarcza jest mokra to też świetnie hamuje ; )
Sprężyna, która odpycha jedną wajchę od drugiej. Najczęściej łapie nierównomiernie i ramiona hamulca nie zaciskają się w tym samym momencie. Linka hamulca co jakiś czas się rozciąga co powoduje brak możliwości odpowiedniej siły zacisku. A pisząc o mokrych tarczach, że nie hamują dobrze pokazujesz swoja niewiedzę. Dobra, hydrauliczna tarcza hamuje identycznie na mokrym jak i na suchym. I to jest podstawowa różnica i powód dlaczego ludzie przesiadają sie na tarcze.
superkomornik
04-09-2014, 10:17
Wiem bo jeździłem pół życia na cantileverach i wiem jak hamuje hamulec, którego okładziny trą o mokrą obręcz. NIE HAMUJE WCALE. Dlatego wiem, że to kicha. Czyżbym pisał coś nieprawdziwego? Dlatego ludzie naprawdę jeżdżący na rowerach już dawno zapomnieli o takim czymś jak V-ki.
:shock::lol::roll:
nikoniarz
04-09-2014, 10:17
siła hamowania V-ek jest wystarczająca żeby wylecieć przez kierownicę
I wtedy właśnie przydaje się kask :D
Szczególnie wtedy jak ciut popada i obręcz robi się mokra. Wtedy też polecisz przez kierę czy polecisz w samochód, który akurat zajechał Ci drogę?
Są klocki do mokrych warunków. Które nie tracą właściwości jak popada. Czyli dalej bredzisz.
Dla mnie budowa V-ki jest bez sensu. Nigdy na nich nie jeździłem.
Czyli bredzisz bo się nie znasz, znaczy lamerstwo.
Już wolę stare i dobre cantilevery. Siła hamowania bardzo podobna a mniej problematyczna budowa.
Tylko regulacja dużo trudniejsza, a siła hamowania jest sporo mniejsza. Co jest skomplikowanego w budowie V-ek? A sorry zapomniałem, że się nie znasz.
Ew. Magura HS-33. Tanie to i bardzo dobre, kładzie wszystkie V-ki na łopatki
Tak, 700-800 złotych za komplet na dwa koła to tanio?
Tomek, troche rozumiem ale 3x to jednak malo w roku, zeby skladac cos takiego. Lepiej szose sobie kup i lataj z brodaczem i Jarkiem :D
To hiperbola była z tymi trzema razami, ale na razie to tylko w sferze teoretycznej, zatem jeszcze kasy nie wydaję. ;)
Posiedzę, może przejdzie. :)
nikoniarz
04-09-2014, 10:24
Sprężyna, która odpycha jedną wajchę od drugiej. Najczęściej łapie nierównomiernie i ramiona hamulca nie zaciskają się w tym samym momencie. Linka hamulca co jakiś czas się rozciąga co powoduje brak możliwości odpowiedniej siły zacisku. A pisząc o mokrych tarczach, że nie hamują dobrze pokazujesz swoja niewiedzę. Dobra, hydrauliczna tarcza hamuje identycznie na mokrym jak i na suchym. I to jest podstawowa różnica i powód dlaczego ludzie przesiadają sie na tarcze.
Widać miałeś kontakt z jakimś szajsem który miał zwyk£e zwijane spreżyny. Linka się nie rozciąga na tyle by pogorszyć jakość hamowania więc póki co największą niewiedzę reprezentujesz tutaj Ty. Klamka się zapada od zużytych klocków. Ale od tego masz pod ręką śrubę baryłkową. Dobra hydraulika nie hamuje tak samo na mokrym jak i na suchym. Jadac w deszczu mozesz lizyc na mocne hample tylko gdy utrzymujesz na tyle gorace tarcze ze woda odparowuje. Jak dluzsza chwile:nie hamujesz to znow masz spadek mocy przez pare sekund hamowania. Nie masz pojecia a sie wypowiadasz :D
Im dalej w las tym gorzej... az szkoda komentowac.
To hiperbola była z tymi trzema razami, ale na razie to tylko w sferze teoretycznej, zatem jeszcze kasy nie wydaję. ;)
Posiedzę, może przejdzie. :)
Jak nie przejdzie to cos poszukamy, ale jakbys wciagnal szose to brodacz by sie cieszyl. Jarek niekoniecznie bo juz go mlody chce zabic :D
MadOnion
04-09-2014, 10:32
Sprężyna, która odpycha jedną wajchę od drugiej. Najczęściej łapie nierównomiernie i ramiona hamulca nie zaciskają się w tym samym momencie. Linka hamulca co jakiś czas się rozciąga co powoduje brak możliwości odpowiedniej siły zacisku. A pisząc o mokrych tarczach, że nie hamują dobrze pokazujesz swoja niewiedzę. Dobra, hydrauliczna tarcza hamuje identycznie na mokrym jak i na suchym. I to jest podstawowa różnica i powód dlaczego ludzie przesiadają sie na tarcze.
W ramieniu V-ki jest taka magiczna śrubka na klucz ampułowy którą się reguluje położenie ramienia. Ponadto moment docisku nie ma wpływu na siłę hamowania.
Co do mokrej tarczy to coś tam wiem bo używam :mrgreen: i nie mów mi że mokra hamuje tak samo ;]
W canti największym problemem był ten krótki odcinek linki, który odkształcał się na uchwycie lub z niego urywał. Przez co przy każdej wymianie klocków należało go też wymienić w innym wypadku regulacja była niezłym wyzwaniem.
Linka się nie wyciąga, przynajmniej nie w takim stopniu żeby dało się to jakoś odczuć. Ja po wymianie klocków wkręcam tylko śrubę w klamce do oporu i znowu mam ostre hamulce. Linkę wymieniam raz na kilka lat, klocki kilka razy na rok.
wolnyslimak
04-09-2014, 10:33
Tak, 700-800 złotych za komplet na dwa koła to tanio?
Jesteście jak sekta, która wszystko wie najlepiej...
http://allegro.pl/hamulce-hydrauliczne-magura-hs33-kpl-p-t-i4502561121.html
Choćby pierwsze z brzegu ogłoszenie. Budowa prosta jak cepa. Można lać zwykły olej mineralny a siła hamowania o niebo lepsza niz każdej V-ki.
No ale silna grupa pod wezwaniem wie lepiej. I będzie nadal pisać o wyższości V-ki bo tania nad wyższością tarczy.
Zaczynam znowu Algiero przeglądać...
http://allegro.pl/cube-acid-xt-rock-shox-jak-nowy-mtb-2014-r-18-i4565054702.html
Warto się zainteresować bliżej? Co on za korbę i hamulce ma? Ten amor jest coś wart?
MadOnion
04-09-2014, 10:40
Piszemy o tym że v-ka nadal hamuje nikt nie twierdzi że ma większą siłę hamowania od hydrauliki.
wolnyslimak
04-09-2014, 10:40
Widać miałeś kontakt z jakimś szajsem który miał zwyk£e zwijane spreżyny. Linka się nie rozciąga na tyle by pogorszyć jakość hamowania więc póki co największą niewiedzę reprezentujesz tutaj Ty. Klamka się zapada od zużytych klocków. Ale od tego masz pod ręką śrubę baryłkową. Dobra hydraulika nie hamuje tak samo na mokrym jak i na suchym. Jadac w deszczu mozesz lizyc na mocne hample tylko gdy utrzymujesz na tyle gorace tarcze ze woda odparowuje. Jak dluzsza chwile:nie hamujesz to znow masz spadek mocy przez pare sekund hamowania. Nie masz pojecia a sie wypowiadasz :D
Spadek mocy? To chyba masz zapowietrzony układ hamulcowy. Od kilku miesięcy pada i ciągle jeżdżę w deszczu i po mokrym. Mam stare Juicy 7, tarcza z przodu 203 i tył 180. Nigdy nie zauważyłem spadku siły hamowania, nawet jak przez rzekę czasem przejadę i tarcze są całe w wodzie.
nikoniarz
04-09-2014, 10:42
Masz szczęście, że piszesz te "rowerowe" głupoty na forum foto :D
wolnyslimak
04-09-2014, 10:47
Masz szczęście, że piszesz te "rowerowe" głupoty na forum foto :D
Bo co byś zrobił? Co takiego uważasz za głupoty? Sprecyzuj proszę. Bo mnie się coś wydaje kolego, że rowery to Ty znasz ale z gazet i folderów reklamowych a nie praktyki.
MadOnion
04-09-2014, 10:47
Spadek mocy? To chyba masz zapowietrzony układ hamulcowy. Od kilku miesięcy pada i ciągle jeżdżę w deszczu i po mokrym. Mam stare Juicy 7, tarcza z przodu 203 i tył 180. Nigdy nie zauważyłem spadku siły hamowania, nawet jak przez rzekę czasem przejadę i tarcze są całe w wodzie.
Rozumiem że jeździsz rowerem DH skoro musisz mieć tak ogromne tarcze.
Ps. Pora deszczowa w Radomiu kiedy się zaczyna?
Jesteście jak sekta, która wszystko wie najlepiej...
http://allegro.pl/hamulce-hydrauliczne-magura-hs33-kpl-p-t-i4502561121.html
Choćby pierwsze z brzegu ogłoszenie. Budowa prosta jak cepa. Można lać zwykły olej mineralny a siła hamowania o niebo lepsza niz każdej V-ki.
Jesteśmy jak sekta, która prostuje brednie i dyrdymały lamerów, bo potem ktoś to przeczyta i uwierzy.
Rozumiem, że jesteś w stanie zagwarantować jakość używanego nie wiadomo jak zestawu hamulców, a przecież chodzi o nasze bezpieczeństwo, na tym nie wolno oszczędzać.
No ale silna grupa pod wezwaniem wie lepiej. I będzie nadal pisać o wyższości V-ki bo tania nad wyższością tarczy.
Nie kłam. Nikt nie napisał o wyższości V-ek nad tarczą. To Ty wyskoczyłeś z informacją, że V-ki to tylko spowalniacze, a nie hamulce.
nikoniarz
04-09-2014, 10:48
Bo co byś zrobił? Co takiego uważasz za głupoty? Sprecyzuj proszę. Bo mnie się coś wydaje kolego, że rowery to Ty znasz ale z gazet i folderów reklamowych a nie praktyki.
Juz wyzej Ci udowodniono jak niewiele wiesz. Moze pozostan przy temetach foto :D
Rozumiem że jeździsz rowerem DH skoro musisz mieć tak ogromne tarcze.
Ps. Pora deszczowa w Radomiu kiedy się zaczyna?
Ma takie tarcze bo J7 to taka atrapa tarczowek.
Jesteście jak sekta, która wszystko wie najlepiej...
My potrafimy ustawic Vki... :twisted:
Budowa prosta jak cepa. Można lać zwykły olej mineralny a siła hamowania o niebo lepsza niz każdej V-ki.
Mozna lac mineralny? Trzeba, a nie mozna.
No ale silna grupa pod wezwaniem wie lepiej. I będzie nadal pisać o wyższości V-ki bo tania nad wyższością tarczy.
Czy Ty umiesz czytac? Nikt nie napisal, ze Vka jest lepsza od tarczy dlatego, ze jest tania. My piszemy, ze dobra Vka jest dobra, a ze jest tansza od tarczy to tylko plus. Rozbierales kiedys Magury? Pewnie nie skoro Vki nie potrafisz ustawic... Poza tym skoro masz tarcze 203 i 180 to znaczy, ze jakis biedny ten hamulec. Dobry hampel dziala na 160/160, chyba ze latasz w DH/FR.
Skonczmy tutaj bo nie ma sensu z Toba gadac skoro nie miales Vek. Ty wiesz swoje bo nie miales Vek, my wiemy swoje bo je mielismy. Kto jest bardziej wiarygodny?
wolnyslimak
04-09-2014, 10:53
Jesteśmy jak sekta, która prostuje brednie i dyrdymały lamerów, bo potem ktoś to przeczyta i uwierzy.
Rozumiem, że jesteś w stanie zagwarantować jakość używanego nie wiadomo jak zestawu hamulców, a przecież chodzi o nasze bezpieczeństwo, na tym nie wolno oszczędzać.
Nie kłam. Nikt nie napisał o wyższości V-ek nad tarczą. To Ty wyskoczyłeś z informacją, że V-ki to tylko spowalniacze, a nie hamulce.
Bo to prawda. To nie hamulce, tylko spowalniacze. A już na mokrym to na bank. I proszę Cię nie nazywaj mnie lamerem skoro na siłę próbujesz wmawiać, że V-ka i nic innego, bo Ty takie masz i spokojnie dajesz radę.
Zmieniając temat:
http://fitness.sport.pl/fitness/1,107701,16444607,24_powody__zeby_jezdzic_na_rower ze.html
:)
Bo to prawda. To nie hamulce, tylko spowalniacze. A już na mokrym to na bank. I proszę Cię nie nazywaj mnie lamerem skoro na siłę próbujesz wmawiać, że V-ka i nic innego, bo Ty takie masz i spokojnie dajesz radę.
Zrozum, ze nikt tu nie napisal, ze Vka i nic innego! My mowimy, ze w 200plnach Vka, jakby chudeusz mial dwa tysiaki to oczywiscie, ze dostalby pomysl na wymiane hampli na tarczowe... ile mozna o tym pisac?!
wolnyslimak
04-09-2014, 10:58
My potrafimy ustawic Vki... :twisted:
Mozna lac mineralny? Trzeba, a nie mozna.
Czy Ty umiesz czytac? Nikt nie napisal, ze Vka jest lepsza od tarczy dlatego, ze jest tania. My piszemy, ze dobra Vka jest dobra, a ze jest tansza od tarczy to tylko plus. Rozbierales kiedys Magury? Pewnie nie skoro Vki nie potrafisz ustawic... Poza tym skoro masz tarcze 203 i 180 to znaczy, ze jakis biedny ten hamulec. Dobry hampel dziala na 160/160, chyba ze latasz w DH/FR.
Skonczmy tutaj bo nie ma sensu z Toba gadac skoro nie miales Vek. Ty wiesz swoje bo nie miales Vek, my wiemy swoje bo je mielismy. Kto jest bardziej wiarygodny?
To, że nie miałem nie znaczy że nie wiem jak działają. Nie miałem bo nie widziałem sensu przesiadki z cantilevera na V-kę. Razem z V-kami pojawiła się Magura HS33 i to dla niej zmieniłem swoje stare cantilevery.
Za 200pln wolałbym właśnie używany HS33. Zalac można olejem jadalnym i mineralnym. Odpowietrzenie jest bajecznie proste i będzie o niebo lepiej działać niż nowa V-ka. Ale wiecie lepiej przecież...
Bo to prawda. To nie hamulce, tylko spowalniacze. A już na mokrym to na bank. I proszę Cię nie nazywaj mnie lamerem skoro na siłę próbujesz wmawiać, że V-ka i nic innego, bo Ty takie masz i spokojnie dajesz radę.
A jak mam Cię nazywać, skoro w życiu czegoś nie używałeś, ale publicznie się wypowiadasz, że to rozwiązanie do niczego się nie nadaje. Dla mnie to lamerstwo i tyle.
Obecnie mam rowery zarówno z tarczami hydraulicznymi jak i z V-kami, a używałem jeszcze w przeszłości tarcz mechanicznych, canti i rolkowych. Każdy z nich pozwalał na skuteczne hamowanie. I jak pisałem wcześniej, poza MTB, tarcze nie mają istotnych przewag w amatorskim użytkowaniu rowerów. W MTB natomiast główna przewaga polega na tym, że tarcze jest trudniej ubrudzić.
Zmieniając temat:
http://fitness.sport.pl/fitness/1,107701,16444607,24_powody__zeby_jezdzic_na_rower ze.html
:)
Kurde, a myślałem, że to alkohol mnie tak konserwuje. ;)
chudeusz
04-09-2014, 11:06
Cholera, nastawiłem się na wypasione LX a tu taki zonk :(.... Moje życie straciło sens :(...
nikoniarz
04-09-2014, 11:07
Nikt jeszcze nie wspomnial o dosc istotnej wadzie tarczowek. Spalona tarcza traci ogromnie na mocy. Tarczami trzeba umiec hamowac. I nie mowie to o jezdzie po bulki do sklepu a tyraniu po konkretnych gorach.
wolnyslimak
04-09-2014, 11:10
Rozumiem że jeździsz rowerem DH skoro musisz mieć tak ogromne tarcze.
Ps. Pora deszczowa w Radomiu kiedy się zaczyna?
Jeździłem zjazdówką ale w tym roku poszedłem po rozum do głowy i kupiłem ścieżkowca/enduro. Santa Cruz Blur LT2 dla sprecyzowania. 15cm skoku i 13kg wagi. Rower o wiele bardziej wszechstronny. Do karkołomnych zjazdów i ostrych podjazdów. Na rowerze jeżdże odkąd z kołyski wylazłem i uwierz mi, że co nie co o nich wiem. Dyrdymały o spadku siły hamowania tarczy radzę włożyć między bajki. Jeśli juz to jak się mocno rozgrzeje i olej "spuchnie". Jak również to, że na mokrym V-ka zahamuje tak dobrze jak na suchym.
Spalona jak spalona, ale wystarczy nagrzać żeby hamulce wyraźnie słabiej łapały, a nagrzać jest łatwo, ze względu na niewielką powierzchnię.
nikoniarz
04-09-2014, 11:12
Jeździłem zjazdówką ale w tym roku poszedłem po rozum do głowy i kupiłem ścieżkowca/enduro. Santa Cruz Blur LT2 dla sprecyzowania. 15cm skoku i 13kg wagi. Rower o wiele bardziej wszechstronny. Do karkołomnych zjazdów i ostrych podjazdów. Na rowerze jeżdże odkąd z kołyski wylazłem i uwierz mi, że co nie co o nich wiem. Dyrdymały o spadku siły hamowaniatarczy radzę włożyć między bajki. Jak również to, że na mokrym V-ka zahamuje tak dobrze jak na suchym.
No i dalej nie czytasz ze zrozumieniem. I to nie tylko w tym watku.
MadOnion
04-09-2014, 11:29
Dyrdymały o spadku siły hamowania tarczy radzę włożyć między bajki. Jeśli juz to jak się mocno rozgrzeje i olej "spuchnie". Jak również to, że na mokrym V-ka zahamuje tak dobrze jak na suchym.
Ja nie pisałem że V-ka hamuje tak samo na mokrym i na suchym! Nikt nie pisał!
Cholera widzisz a moja tarcza nie hamuje tak samo jak jest mokra :] ZEPSUTA ? czy może dlatego że mokra?
superkomornik
04-09-2014, 11:30
zdyboo, jak szukasz czerwonych piast to widziałem jeszcze DT aczkolwiek tylko w kompletnym kole, ale zapewne są też osobno dostępne.
wolnyslimak
04-09-2014, 11:30
No i dalej nie czytasz ze zrozumieniem. I to nie tylko w tym watku.
Weź proszę Cię kolego/koleżanko zejdź ze mnie bo chyba Ty masz problemy emocjonalne skoro tylko tyle potrafisz napisać. Zresztą nie pierwszy już raz.
wolnyslimak
04-09-2014, 11:32
Ja nie pisałem że V-ka hamuje tak samo na mokrym i na suchym! Nikt nie pisał!
Cholera widzisz a moja tarcza nie hamuje tak samo jak jest mokra :] ZEPSUTA ? czy może dlatego że mokra?
Lipne klocki, zapowietrzony hamulec a może tłusta tarcza? U mnie zarówno na mokrym i suchym jest tak samo.
Za 200pln wolałbym właśnie używany HS33. Zalac można olejem jadalnym i mineralnym. Odpowietrzenie jest bajecznie proste i będzie o niebo lepiej działać niż nowa V-ka. Ale wiecie lepiej przecież...
Mozna nawet woda destylowana zalac (testowane w trialu), co z tego? Kazdy hamulec hydrauliczny mozna zalac czymkolwiek, do czasu...
Kazdy hamulec ma swoje plusy i minusy, ale pisanie, ze Vka jest zla bo to Vka to debilizm.
nikoniarz
04-09-2014, 11:33
Weź proszę Cię kolego/koleżanko zejdź ze mnie bo chyba Ty masz problemy emocjonalne skoro tylko tyle potrafisz napisać. Zresztą nie pierwszy już raz.
Ale co mam pisac skoro nie przeczytasz ze zrozumieniem? Ciezko mi dyskutowac z kims kto bierze sie za tematy o ktorych pojecia nie ma.
zdyboo, jak szukasz czerwonych piast to widziałem jeszcze DT aczkolwiek tylko w kompletnym kole, ale zapewne są też osobno dostępne.
To była pierwsza firma, która sprawdziłem, ale piasty DT nie są w moim budżecie. ;)
Sram swego czasu też miał kolorowe piasty, ale już nie ma.
MadOnion
04-09-2014, 11:41
Lipne klocki, zapowietrzony hamulec a może tłusta tarcza? U mnie zarówno na mokrym i suchym jest tak samo.
Jest tłusta, kocki mam z płyty pilśniowej, układ zapowietrzony i nadal na mokro działa gorzej - CZYTAJ NA SUCHO DZIAŁA BDB. :]
MadOnion
04-09-2014, 11:42
To była pierwsza firma, która sprawdziłem, ale piasty DT nie są w moim budżecie. ;)
Sram swego czasu też miał kolorowe piasty, ale już nie ma.
A Hope EVO ?
wolnyslimak
04-09-2014, 11:47
Mozna nawet woda destylowana zalac (testowane w trialu), co z tego? Kazdy hamulec hydrauliczny mozna zalac czymkolwiek, do czasu...
Kazdy hamulec ma swoje plusy i minusy, ale pisanie, ze Vka jest zla bo to Vka to debilizm.
Ja Cię od debili nie wyzywam więc proszę o to samo. Dla mnie debilizmem jest wydawać kasę na coś co jest przeżytkiem. Zawsze można iść na skróty ale czy ma to sens? Za te 200pln pokazałem, że można kupić hamulec który jest znacznie sprawniejszy niż nowa V-ka. A co z tego, że używany? Lekki serwis sprawi, że będzie jak nowy. Jakby v-ki były takie wspaniałe to do tej pory by je produkowali. O ile się nie mylę to kolarki nie mają V-ek tylko właśnie cantilevery najnowszej generacji. Czy znów jestem debilem i nie mam o niczym pojęcia?
Ale co mam pisac skoro nie przeczytasz ze zrozumieniem? Ciezko mi dyskutowac z kims kto bierze sie za tematy o ktorych pojecia nie ma.
Właśnie pokazałeś kolejny raz kto tu nie ma o niczym pojęcia. Upieranie się na siłę przy swoich bania lukach jest dla osłów. I tyle. Ja to rozumiem, a Ty?
nikoniarz
04-09-2014, 11:50
No i wlasnie przy tych swoich banialukach sie upierasz.
superkomornik
04-09-2014, 11:52
Ja Cię od debili nie wyzywam więc proszę o to samo. Dla mnie debilizmem jest wydawać kasę na coś co jest przeżytkiem. Zawsze można iść na skróty ale czy ma to sens? Za te 200pln pokazałem, że można kupić hamulec który jest znacznie sprawniejszy niż nowa V-ka. A co z tego, że używany? Lekki serwis sprawi, że będzie jak nowy. Jakby v-ki były takie wspaniałe to do tej pory by je produkowali. O ile się nie mylę to kolarki nie mają V-ek tylko właśnie cantilevery najnowszej generacji. Czy znów jestem debilem i nie mam o niczym pojęcia?
Przy prostej obręczy nigdy przenigdy nie miałem problemu z V. A mam jeszcze hydrauliki, szczekowe w szosie i jeśli coś jest dobrze ustawione to hamuje i tyle, nie ma tu filozofii.
Inna sprawa że pierwsze słyszę że już się ich nie produkuje. Jakieś info na potwierdzenie?
Cantilevery są w przełajach a nie szosach.
wolnyslimak
04-09-2014, 11:56
Przy prostej obręczy nigdy przenigdy nie miałem problemu z V. A mam jeszcze hydrauliki, szczekowe w szosie i jeśli coś jest dobrze ustawione to hamuje i tyle, nie ma tu filozofii.
Inna sprawa że pierwsze słyszę że już się ich nie produkuje. Jakieś info na potwierdzenie?
Cantilevery są w przełajach a nie szosach.
Jak to są przełaje to ja jestem chińczykiem: http://www.canyon.com/_pl/pure_cycling/launch2015/overview.html
Jakby V-ki były takie fantastyczne to dlaczego nie ma ich na zawodowych maszynach a są stare i jare cantilevery?
Jakby v-ki były takie wspaniałe to do tej pory by je produkowali.
Przecież produkują (https://www.sram.com/avid/family/single-digit).
O ile się nie mylę to kolarki nie mają V-ek tylko właśnie cantilevery najnowszej generacji. Czy znów jestem debilem i nie mam o niczym pojęcia?
Najnowsze cantilevery Durace, panie kierowniku. :mrgreen:
http://dev2.infocaster.net/media/2875/Products-base-brakes.jpg
źródło (http://dev2.infocaster.net/media/2875/Products-base-brakes.jpg)
Jakby V-ki były takie fantastyczne to dlaczego nie ma ich na zawodowych maszynach a są stare i jare cantilevery?
Dlatego, że uciąg linki klamek szosowych jest niemal taki sam jak uciąg linki w canti.
wolnyslimak
04-09-2014, 12:06
Przecież produkują (https://www.sram.com/avid/family/single-digit).
Najnowsze cantilevery Durace, panie kierowniku. :mrgreen:
http://dev2.infocaster.net/media/2875/Products-base-brakes.jpg
źródło (http://dev2.infocaster.net/media/2875/Products-base-brakes.jpg)
Dlatego, że uciąg linki klamek szosowych jest niemal taki sam jak uciąg linki w canti.
No właśnie! Bo to jest lepszy, prostrzy i bardziej wydajny patent niż każda V-ka. A strona, która zapodałeś nie istnieje albo coś źle wkleiłeś.
superkomornik
04-09-2014, 12:08
Jak to są przełaje to ja jestem chińczykiem: http://www.canyon.com/_pl/pure_cycling/launch2015/overview.html
Jakby V-ki były takie fantastyczne to dlaczego nie ma ich na zawodowych maszynach a są stare i jare cantilevery?
Chińczykiem jest Shaolin :mrgreen:, a Ty po prostu mieszasz:
cantilever: http://www.singletrackworld.com/wp-content/blogs.dir/1/files/2011/03/BR-CX50.jpg
dual pivot: http://itbhawaii.com/images/library/zoom/shimano_br_9000_a_13_z.jpg
Widzisz różnice? ;)
MadOnion
04-09-2014, 12:09
A mi to się wydaje że Cantilever to hamulec montowany na dwa piwoty stosowany głównie w szeroko pojętym MTB. A hamulec szosowy to hamulec szczękowy montowany centralnie na jedną śrubę głownie w rowerach szosowych.
EDIT: no dokładnie jak post wyżej
wolnyslimak
04-09-2014, 12:11
...ale zasada ta sama. Nie układ V.
Zasada ta sama? Gratulacje... Chyba, ze mowisz o tym, ze ma hamowac - to tak, vbrejk, canti, dualpivot, ubrejk, kij w szprychy, tarcze, czolowe zderzenie z autobusem - to wszystko ma na celu zatrzymac rower.
Chlopaki szkoda internetu na taka dyskusje...
Wszystkim polecam:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/1024pxBicycle_spoon_brake_variation-3.jpg
źródło (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c4/Bicycle_spoon_brake_variation.jpg/1024px-Bicycle_spoon_brake_variation.jpg)
MadOnion
04-09-2014, 12:19
To żółte to pumeks :D ?
Kryptonit po destylacji :mrgreen:
chudeusz
04-09-2014, 12:25
Kur** mać! Shao! Teraz mi wyskakujesz z tym patentem jak już fałki zakupiłem?! :D Dla informacji dla pewnego Pana pieniacza. Nie wydałem 200pln na fałki.... wydałem 250 :P :D.... Wiem wiem, ja głupi przeżytki kupiłem :P. Można uciąć dyskusje bo jak widać są wariaci którzy jeszcze to kupują :D
wolnyslimak
04-09-2014, 12:27
Czyli do konsensusu nie doszliśmy skoro posiłkujemy się klocem dociskającym do opony? Taki żarcik na rozładowanie emocji czy brak rozsądnych argumentów na wciskanie ludziom ciemnoty i propozycji wywalania kasy w błoto? Choć ludzie kupują Nikony na klisze i stare samochody to czemu by nie mieli kupować V-breaków?
chudeusz
04-09-2014, 12:32
Jak na razie to Ty się tu emocjonujesz najbardziej :P. Jeśli argument , że na przeróbkę roweru pod tarcze szkoda mi kasy jak i czasu, bo wymagania mam mniejsze i brzytew nie potrzebuję, to nie mamy o czym dyskutować. Chyba że masz możliwości to załatw mi koła, przedni amortyzator i parę innych części żebym mógł te niezastąpione tarcze pozakładać, za 250zł to rozważę taką opcję.
MadOnion
04-09-2014, 12:33
Czyli do konsensusu nie doszliśmy skoro posiłkujemy się klocem dociskającym do opony? Taki żarcik na rozładowanie emocji czy brak rozsądnych argumentów na wciskanie ludziom ciemnoty i propozycji wywalania kasy w błoto? Choć ludzie kupują Nikony na klisze i stare samochody to czemu by nie mieli kupować V-breaków?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.triridemtb.com/wp-content/uploads/2012/03/panticosa-downhill-1996.jpg)
EDIT: LEgenda głosi że koleś jeszcze się nie zatrzymał takie miał spowalniacze.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img267.imageshack.us/img267/7725/7969752p.jpg)
chudeusz sprzedaj bo sie zabijesz, nie chce Cie miec na sumieniu :cry:
wolnyslimak, Ty nawet nie potrafisz poprawnie napisac nazwy hamulca - brake, nie break :D O czym my tu gadamy? :D Doszlismy do konsensusu dawno temu, tylko Twoje zdanie nie jest uwzglednione.
Dalismy Ci pelno argumentow - najwazniejszy to ten, ze my uzywamy/uzywalismy tych hamulcow, a Ty nie. Juz wtedy powinnismy skonczyc ta gadke smieszna...
chudeusz
04-09-2014, 12:39
Spoko Shao, nie kupiłem avidy ;). Możesz spać spokojnie.... ja mniej skoro wyrzuciłem pieniądze w błoto. Ale kto bogatemu zabroni :D?
Łomatkoboska, wolnyślimak, Ty masz jakiekolwiek elementarne pojęcie o obsolutnych podstawach fizyki, tak na poziomie 7 klasy szkoły podstawowej? Umiesz narysować rozkład sił w V-brake'u i w cantileverze?
MadOnion
04-09-2014, 12:41
No dokładnie liczy sie długość ramienia a czy ono proste czy w kształcie ślimaka ; )
Nie, no pierwsza podstawowa sprawa, to to, że w V-ce siła przykładana jest praktycznie prostopadle do ramienia, a po drugie, jest multiplikowana przez układ dźwigniowy (odległość punktu zaczepienia siły z linki do osi obrotu ramienia, a odległość osi obrotu ramienia do klocka). W catileverze siła jest w dwóch miejscach redukowana dlatego, że wektor siły z linki rozkładany jest na składowe ze względu na nieproste kąty między tymi poszczególnymi elementami - linką główną, a linką pośrednią, później między linką pośrednią, a ramieniem hamulca. Później niby też jest dźwignia, ale o dużo mniejszej różnicy długości ramion, niż w przypadku V-ki.
Bajdełej... Ktoś zerknął na tego mojego posta?
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3425697&postcount=5068
MadOnion
04-09-2014, 12:55
KOrba wygląda na deore octalink.
wolnyslimak
04-09-2014, 12:56
MadOnion a zwróciłeś uwagę na daty tych zdjęć? To było prawie 20lat temu.
Jak na razie to Ty się tu emocjonujesz najbardziej :P. Jeśli argument , że na przeróbkę roweru pod tarcze szkoda mi kasy jak i czasu, bo wymagania mam mniejsze i brzytew nie potrzebuję, to nie mamy o czym dyskutować. Chyba że masz możliwości to załatw mi koła, przedni amortyzator i parę innych części żebym mógł te niezastąpione tarcze pozakładać, za 250zł to rozważę taką opcję.
Pewnie, że nie da rady. O tym każdy chyba wie. Ja Ci tylko dałem wybór w postaci używanego HS33. Co wg.mnie jest znacznie lepszym wyjściem niż pchać się w coś co dawno już wyszło z obiegu. Pewnie, że kwota 250 nie pozwoli na zmianę systemu na tarcze ale ciekaw jestem jakie hamulce miałeś skoro chcesz zmieniać je na V-ki? Coś jak zamienił stryjek siekierkę na kijek...
Majek apropos Twojej propozycji roweru CUBE. Ma mój znajomy tylko na kołach 29 i jest bardzo zadowolony. W zasadzie osprzęt bardzo podobny do tego jaki pokazałeś. No i oczywiście są hamulce a nie zwalniacze. To dobrze:)
Jesteś z Radomia to zapraszam na niedzielna wycieczkę z nami w puszczę lub świętokrzyskie. Zobaczysz jak ważne są dobre hample.
MadOnion
04-09-2014, 13:03
MadOnion a zwróciłeś uwagę na daty tych zdjęć? To było prawie 20lat temu
Od 20 lat fizyka się nie zmieniła. Chłop ponoć wyhamował ale to informacja z drugiej ręki.
wolnyslimak
04-09-2014, 13:10
Od 20 lat fizyka się nie zmieniła. Chłop ponoć wyhamował ale to informacja z drugiej ręki.
Fizyka nie ale uwierz mi, że technika poszła ciut do przodu. Oni zjeżdżali z prędkością babci 80-cio letniej w porównaniu do tego jak teraz się lata na trasach DH/FR. A wiesz dlaczego tak jest? Jak nie to Ci podpowiem. Teraz są lepsze hamulce i można gnać nawet w błocie jak na złamanie karku. Tarcze Cię zatrzymają a V-ki co najwyżej lekko spowolnia lot w drzewo. Panowie ja mam dość. Kupujcie sobie co chcecie. Nawet spowalniacze, V-ki. Mam to gdzieś.
Mam to gdzieś.
Trzymam za słowo.
nikoniarz
04-09-2014, 13:13
Chłop ponoć wyhamował.
Z 45km/h do 32km/h. Jest szansa, i to spora, ze przed 2388 rokiem sie zatrzyma zupełnie.
chudeusz
04-09-2014, 13:13
Ślimak, drążysz temat nie wiadomo po jaką cholerę skoro za 2,5 stówki roweru nie przystosuję. Chcesz wiedzieć jakie miałem hamulce to przeczytaj, pisałem o tym. Nie rozumiem jak można tak zaciekle krytykować coś, czego nigdy się nie używało? :/
MadOnion
04-09-2014, 13:17
Ja kupiłem tarcze ale V-ki naprawdę świetnie hamują ; )
Z całym szacunkiem ale 20lat Ci na zdjęciach temu jeździli szybciej niż Ty w puszczy : ) ze swoimi 203 i 180
nikoniarz
04-09-2014, 13:18
Oni zjeżdżali z prędkością babci 80-cio letniej w porównaniu do tego jak teraz się lata na trasach DH/FR. A wiesz dlaczego tak jest? Jak nie to Ci podpowiem. Teraz są lepsze hamulce i można gnać nawet w błocie jak na złamanie karku. Tarcze Cię zatrzymają a V-ki co najwyżej lekko spowolnia lot w drzewo. Panowie ja mam dość. Kupujcie sobie co chcecie. Nawet spowalniacze, V-ki. Mam to gdzieś.
O lol... kolejna kompromitacja :D przecież Ty nawet nie wiesz jak wyglądały początki DH :D Przecież wtedy jeżdżono na sztywnych ramach, po szutrze, z zębatkami w korbie dorównującymi liczbą zębów tym w obecnych korbach szosowych, i osiągając przy tym prędkości znacznie większe niż obecnie :D
wolnyslimak
04-09-2014, 13:27
Ja kupiłem tarcze ale V-ki naprawdę świetnie hamują ; )
Z całym szacunkiem ale 20lat Ci na zdjęciach temu jeździli szybciej niż Ty w puszczy : ) ze swoimi 203 i 180
Taaaa...
To co Panowie, może czas sprawdzić Wasze pieprzenie bez sensu w praktyce? Dla chętnych. Niedziela godzina 9-10 na stacji benzynowej w Nowej Słupi. Kierunek czerwony szlak ze Św.Krzyża na Łysicę i z powrotem. Raptem 28km. Jak jesteście tacy hardzi to zapraszam z tymi Waszymi cudownymi V-kami. A pisząc takie pierdoły bez znajomości mnie samego sami wkręcacie w głupoty. Gębą/klawiaturą ruszać to wielu potrafi. Ale zapieprzać na rowerze już nie tak bardzo. Ja z moją ekipą będę na bank. Jak jesteście tacy szybcy na swoich maszynach to pokażcie co potraficie. Lamerzy cholera.
MadOnion
04-09-2014, 13:33
Ok moj rower już gotowy
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/b1167u789_origJPG1383312976-3.jpg?1383312976
źródło (http://st2.static.bikestats.pl/67/b1167-u789_orig.JPG?1383312976)
:mrgreen:
chudeusz
04-09-2014, 13:33
Brak słów ... :/
Taaaa...
To co Panowie, może czas sprawdzić Wasze pieprzenie bez sensu w praktyce? Dla chętnych. Niedziela godzina 9-10 na stacji benzynowej w Nowej Słupi. Kierunek czerwony szlak ze Św.Krzyża na Łysicę i z powrotem. Raptem 28km. Jak jesteście tacy hardzi to zapraszam z tymi Waszymi cudownymi V-kami. A pisząc takie pierdoły bez znajomości mnie samego sami wkręcacie w głupoty. Gębą/klawiaturą ruszać to wielu potrafi. Ale zapieprzać na rowerze już nie tak bardzo. Ja z moją ekipą będę na bank. Jak jesteście tacy szybcy na swoich maszynach to pokażcie co potraficie. Lamerzy cholera.
A czemu nie w sobotę na Śnieżce ?
nikoniarz
04-09-2014, 13:54
A czemu nie w sobotę na Śnieżce ?
Jedziesz na uphill? Ja w tym roku odpuscilem. Po wczesniejszych startach jakos zaczelo mnie to nudzic... Ale nie powiem- przynajmniej raz w zyciu trzeba to zaliczyc. Bez podparcia stopa, bez zatrzymania :D
Jesteś z Radomia to zapraszam na niedzielna wycieczkę z nami w puszczę lub świętokrzyskie. Zobaczysz jak ważne są dobre hample.
Khyhy, ja ładnych parę lat jeździłem na MTB, ścigałem się itd... Wiem, do czego służą hamulce. Później miałem dłuuuugą przerwę, teraz chce znowu zacząć się ruszać, bo brzuch rośnie. Dlatego tak się dziwie temu, co wypisujesz... Ja jeździłem w czasach, gdy cantilevery były standardem. W pewnym momencie pojawiły się V-ki. I to była przepaść! Między cantileverami z wyższych grup, a V-kami ze średnich grup różnica w wydajności byłą przeogromna. Do tej pory mam V-ki LXy sprzed 10 lat i hamują. Nie spowalniają, tylko hamują. A na XTekach (jeszcze tych starych z prostowodem) przejeździłem onegdaj nasze polskie góry wzdłuż i w szerz. Także wiem, jak ważne są dobre hamulce.
A za zaproszenie dziękuję, niewykluczone, że kiedyś skorzystam. Póki co muszę się kondycyjnie troszkę odkuwać. Myślałem, że w tym sezonie uda mi się ciut więcej pojeździć, ale wyszło jak zwykle...
Prawdę Majek pisze.
Wychowałem się również na zwykłych cantileverach, bo wtedy one były standardem. Od zwykłych, plastikowych, na pierwszy montaż, do samej góry ligi XTR. Hamowały, to można powiedzieć. Ale prawdziwy skok nastąpił gdy weszły właśnie V-Brake. Wtedy, nie miałem tyle kasy by kupić również XTR, kupiłem zwykłego LX. Toż to ramę wyginało na widelcu. Człowiek stawał jak wryty gdy były dobrze wyregulowane. Pamiętam, jak w ramach jeszcze dopieszczania biegłem do sklepu po bustera. Dodatkową sztywność to wprowadziło, i koło było jak w imadle. I na mokrym, i na suchym. Bez znaczenia. Imadło.
Mam je do dziś, nie są już tak sprawne jak kiedyś, bo też nie jestem już tak aktywny, i nie spędzam tyle czasu nad konserwacją, ale krzywdzące jest to, co piszesz, wolnyślimaku.
Ja zaczynałem od canti, ale że wtedy w ogóle zaczynałem przygodę z rowerem, to były kiepskie, jak i cały rower. W pierwszym rowerze MTB nie tylko z nazwy miałem już V-ki. Ostatecznie doszedłem do LX z równoległym prowadzeniem klocków. Świetny patent, a mocy było tyle, że przekosiło mi badziewnego amora RST, co miał pecha mieć koronę skręcaną, a nie odlewaną.
Potem były mechaniczne tarcze i to jest dopiero patent zło. Potem też i hydrauliki.
Nie wie ktoś gdzie można kupić stare V-ki Shimano z równoległym prowadzeniem klocków, nie musi być XTR, LX wystarczy? Na RPA nie ma.
chudeusz
04-09-2014, 14:32
Czytałem o tych hamulcach i piszą, że dostanie ich to już w kategoriach cudu należy rozpatrywać ;)
LXy miały prostowód? Chyba nieee... W sensie nie było wersji z prostowodem, bo z zwykłe to mam. Dopiero XTki miały równoległe prowadzenie. Pamiętam, bo się na te XT wtedy napaliłem jak szczerbaty na suchary, ale nie było mnie stać. Wtedy wziąłem LX bez prostowodów. Dopiero później zmieniłem na XT. LXy mam do dzisiaj zamontowane w rowerze (tylko z klockami od XT, takimi z wymiennymi okładzinami).
Panowie, brać tę kozę?
http://allegro.pl/cube-acid-xt-rock-shox-jak-nowy-mtb-2014-r-18-i4565054702.html
Bo mam zezwolenie od wyższej instancji. ;-) Pasuje mi i rozmiar i osprzęt i nawet kolor (do kasku mi pasuje ;-) ).
nikoniarz
04-09-2014, 14:40
Wszystkie trzy najwyzsze grupy mialy pantograf odpowiedzialny za rownolegle prowadzenie klocka. Pozniej odchodzono od tego i na koniec zostal tylko w XTR
Majek miały. Miałem te hample to było to LX w tym niebiesko-szarym kolorze.
Jak tak pasuje, to brać. :)
Amor co prawda bardzo podstawowy, ale RS i do tego powietrzny, to sobie ustawisz. Kolega nie poleca do szaleństw, ale do robienia formy styknie.
No to w takim razie LX musiał być w wersji z i bez tego ustrojstwa... Nie wiem, czy czasem w pierwszych wersjach V-ek od Shimano właśnie LX nie miały, dopiero później wprowadzono, żeby ostatecznie wycofać we wszystkich grupach.
Pewnie tak było. Takie cwane patenty Shimano wprowadza najpierw w XTR, potem schodzi niżej.
W takim razie pierwsze V-Ki miały prostowody w LXach. Te kupiłem od razu po ich pojawieniu się. Do tego trzeba było jeszcze zakupić klamki XT, z takimi "gumkami", bo inaczej V-Ki były zbyt drapieżne.
To dokładnie ten model :
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://mtbikes.pl/wp-content/uploads/2006/11/lx_v_1.jpg)
Nieprawda. Pierwsze LXy nie miały prostowodów. Na bank. Strasznie mi się ten patent podobał, ale nie mogłem sobie pozwolić na niego, bo dopiero XTki to miały. Kurcze, nie mogę znaleść fotki tych pierwszych LXów, ale znalazłem zdjęcie klamek (swoją drogą uważam, że to jedne z lepszych klamek ever) od nich - takie mam na rowerze:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.zoldonline.com/EBAYPHOTOS/June2013/IMG_0443.jpg)
Aaaa... Żeby było ciekawiej, jak później zmieniłem hample na XT, to się okazało, że żadnej różnicy nie ma. ;-) Dla mnie jedyna była taka, że do hamulcy XT miałem klamkomanetki XT. A że wolałem rapid-fire od Gripów (a Girpy miałem z LXami bo taniej wychodziło), to przebolałem, że klamkowa część klamkomanetki jest mniej fajna. :-)
Klamki takie miałem w biedniejszej wersji, czyli STX, gdzie regulacja była tylko dwustopniowa. Faktycznie były fajne, po nich był już Avid SD-5.
nikoniarz
04-09-2014, 15:07
Moze to nie pierwsze ale na pewno mialy
http://bikemarkt-images.mtb-news.net/0/0/2/9/8/_/large_MTBnews-06064.jpg
źródło (http://bikemarkt-images.mtb-news.net/0/0/2/9/8/_/large_MTBnews-06064.jpg)
Cholera, zdyboo, shao, powiedzcie, kupilibyście ten rower za taką kasę? Trochę się pękam kupować bez oglądania (do Poznania nie będę grzał). Na zdjęciach wygląda luks, nie?
Nie chcę "strusiować" ;-) za bardzo, ale mam ambiwalentne uczucia...
Na początek potrzebuję rower, żeby po prostu jeździć, a nie żeby się wściekać w nie wiadomo jakim terenie. Mój stary rupieć (swoją drogą historia tego rowera jest ciekawa) nie daje takiej frajdy, jak te współczesne rowerki znajomych, na których miałem okazję się bryknąć. Poza tym nie ma już części do niego... Jak w przyszłości będę potrzebował coś zmienić, to w tym CUBIE będę miał większe pole manewru, niż w obecnym. W ogóle będę miał jakieś pole manewru.
Kupiłbym, choć to górny próg w zasadzie na ten osprzęt. Nie kupiłbym bez obejrzenia i przymierzenia się, ale ja mam zdecydowane preferencje i wiem kiedy mi rower leży, a kiedy nie i kiedy mogę wyregulować żeby leżał, a kiedy nie.
Czyli w zasadzie mam takie obawy jak Ty.
Marcin akurat kupuje rowery bez obejrzenia ich, ale potem na nich nie jeździ. :-P
Hmm... W najgorszym wypadku też nie będę na nim jeździł, tylko puszczę dalej... Teoretycznie mam też możliwość zwrócić go w przeciągu 10 dni, jak się okaże, że mi nie leży. Też mam jakieś tam preferencje, ale ja jestem mocno zacofany w tej materii. Zatrzymałem się 10 lat temu. :-)
wolnyslimak
04-09-2014, 15:38
... Także wiem, jak ważne są dobre hamulce.
A za zaproszenie dziękuję, niewykluczone, że kiedyś skorzystam. Póki co muszę się kondycyjnie troszkę odkuwać. Myślałem, że w tym sezonie uda mi się ciut więcej pojeździć, ale wyszło jak zwykle...
No raczej ta wiedza jest dość mocno przestarzała ale cicho sza w tym temacie.
Jeśli się zdecydujesz, kupisz rower, nabierzesz zapału to w zasadzie co niedziela jak nie jedziemy gdzieś dalej to walimy na cały dzień do puszczy. Piszesz, że masz kumpli co jeżdżą. Umów się z nimi i dawajcie z nami, może się spodoba, może nie? Spotykamy się na Statoil ulica Struga, godz. 10. Tylko mamy awersję do jazdy asfaltami i lubimy zapierdzielać na ostro. Słyszałeś o Górach Miłosnych pod Pionkami? Mysie górki w Siczkach? Wielka Góra z wieżą pożarową? Tam są nasze trasy rowerowe. A mokro jest na nich i to bardzo ostatnimi czasy
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img540/5069/spqLU8.jpg)
Cholera, zdyboo, shao, powiedzcie, kupilibyście ten rower za taką kasę? Trochę się pękam kupować bez oglądania (do Poznania nie będę grzał). Na zdjęciach wygląda luks, nie?
Nie chcę "strusiować" ;-) za bardzo, ale mam ambiwalentne uczucia...
Sorry, nie bylo mnie :cry: Wziales? Troche drogo jak dla mnie za uzywke na tym osprzecie, ale lepszy taki rower niz zaden!
Marcin akurat kupuje rowery bez obejrzenia ich, ale potem na nich nie jeździ. :-P
Nie mam tarcz w nim i sie boje, ze sie nie zatrzymam, w koncu 7.5kg leci jak zly :cry:
Mialem LXy z pantografem, mialem XTki z pantografem - swietne oba hample byly, mialem te klamy LXy... mialem milion innych gratow, to byly czasy... :mrgreen:
Sorry, nie bylo mnie :cry: Wziales? Troche drogo jak dla mnie za uzywke na tym osprzecie, ale lepszy taki rower niz zaden!
Wziąłem. Gadałem z gościem. Jak mi się nie spodoba, to będę mógł oddać. Nówki na Alivio są droższe. Podobno rower jest w luks-malina stanie, po jednym sezonie. A te 200, które przepłaciłem za używkę, niech będą za to, że trafiłem na rower, który mi idealnie kolorystycznie podchodzi. ;-)
No i ok. Daj znaka jak dostaniesz (w tej cenie masz Rockrider 8.1 w Decathlonie, nowy z dozywotnia gwarka na rame, itd ;) :razz:) :D
No ja wiem, oglądałem, ale jakoś tak SRAM, Tektro, nie przekonują mnie... Nie znam się na tym osprzęcie zupełnie. A Shimano jakoś tak mi utkwiło w czerepie. To trochę jak z Intelem i AMD. ;-)
nikoniarz
04-09-2014, 18:42
Majek, teraz wierzysz, że były LXy z równoległym prowadzeniem klocka? Odnośnie porównania Shimano do firm komputerowych. To właśnie SRAM jest jak Intel, a Shimano jak AMD...
Shao- nie wiem czy zwróciłeś uwagę na samą trwałość pantografu w LX oraz XTR- w tych pierwszych była to największa wada tego modelu. W XT było ciut lepiej, ale i tak trwałością było im bliżej do LX niż XTR. Oczywiście nie wiem czy oba miałeś na tyle długo, by wyłapać różnicę...
Moje LXy nie miały problemów z pantografami, bo też się sporo mówiło, że łapią luzy i potem stukocą podczas jazdy. Za to w jednym ramieniu puściły rozgięcia tulei, którą nakładało się na piwot. Oczywiście po skręceniu śrubą trzymały jak umarły książeczkę. W każdym razie bardzo miło wspominam ten hamulec.
Avid w swojej ofercie też miał jeden model z pantografem, ale zupełnie inaczej rozwiązanym, pantograf był uformowany w podkowę z zawiasem pośrodku. Wobec czego hampel wyglądał jakby miał firmowo zainstalowany booster.
Natomiast nie wiem czy Sram jest jak Intel. Sram pierwsze komponenty do MTB i City zaczął mieć jak kupił Sachsa. W pierwszym góralu miałem korbę Sachs Neos, która potem upgrejdowałem do Quartz. Również przerzutki, manetki, piasty, to wszystko miało logo Sachs, a potem zostało przemalowane i opatrzone logo Sram.
Do tej pory mam gdzieś w szpargałach przednia przerzutkę Sachs Quartz, nówke nie śmiganą. Ponieważ przy pierwszym montażu pękła plastikowa obejma mocująca ją do ramy.
Mam kilka PDFów z katalogami Srama z końca XX i początku XXI wieku i widać jak sukcesywnie pozbywali się spuścizny po Sachsie, który był kompatybilny z osprzętem Shimano. Już w 1999 roku mieli piasty pod tarcze, które były kopią piast Sachs. Tu mała dygresja jakoś w 2004, a może trzecim kupiłem nówkę sztukę, ale bez zacisku, przednią piastę Sachs New Success, która miała mocowanie rotora w standardzie IS. Sama piasta natomiast była z 1996 roku OIDP, co ciekawe New Success była grupą szosową Sachsa. W każdym razie piasta się miodnie kręciła i mimo tylko uszczelnień labiryntowych kręciła się dalej tak samo jak na początku zeszłego roku sprzedałem MTB.
W każdym razie komponenty Srama zaczęły być kompletne dopiero jak kupili Avida, Truvativa i resztę firm.
Jeszcze jedna ciekawostka dotycząca pierwszych tarczowych hamulców hydraulicznych w ofercie Sram i Shimano. Były to modele 9.0 i XT, a konstrukcje były identyczne bo tak naprawdę to był hamulec Grimeca System 8. Tylko Shiamo zastosowało od razu olej mineralny, a Sram pozostał przy DOT.
Niemniej jednak to Shimano raczej wprowadzało innowacje i patenty, jak choćby to równoległe prowadzenie klocków, a Sram się skupił na kupowaniu firm, które się specjalizowały w danym segmencie rynku. Nie wspominam nawet o tradycji, bo Sram, to smarkacz w porównaniu do Shimano.
Dokładnie. Amen. :-)
No dobra, rowerek jutro do mnie wylatuje. Szkoda, że dopiero po weekendzie będę mógł dosiąść.
nikoniarz
04-09-2014, 20:15
Sram jest bardziej niezawodny. I droższy. Jak Intel :D Tzn może sprecyzuję- dla mnie Sram ma lepsze przerzutki i manetki, Shimano ma lepsze korby i hamulce. Oczywiście szanuję zdanie innych jeśli nie pokrywa się z moim. Aczkolwiek w życiu nie kupię tylnej przerzutki Shimano. Nie wrócę do tego szajsu. Hamulce... może bym przygarnął nowe X0, ale tylko jak mi się znudzą moje Traile. Znudzą, bo z innego powodu nie zmienię.
Co do korb- również miałem Neosa. Upgrade polegał na wymianie zębatki :D
Odnośnie nowości i innowacji- mnie to w ogóle nie interesuje co kto wprowadził jako pierwszy. Mnie interesuje jak najbardziej bezobsługowy i trwały produkt finalny.
Edit.
Majek, może odniesiesz się w końcu do tych hamulców LX- o takie Ci chodziło jak na zdjęciu które podlinkowałem?
Przerzutki może obecnie, od czasów komponentów znakowanych X. Wcześniej mieli spory udział tworzyw sztucznych w przerzutkach i opinie były naprawdę różne. Ja mam od zawsze przerzutki Shimano i nie mam z nimi problemów, a katowane za czasów MTB były do tego stopnia, że wymagały czasem prostowania. Szczególnie miło wspominam LX to szaro-niebieskie właśnie. Ta przerzutka zapewniała zmianę biegów podczas mojego największego boomu na MTB. No kurde sprzęt nie do zdarcia był.
Obecnie nie wiem, zasadniczo wypadłem z obiegu. Ostatnie zakupy to SLX z pierwszego roku jak się pokazało w ofercie. Naciskam dźwignię manetki i bieg się zmienia, nie wiem czego można chcieć więcej, aczkolwiek przyznam, że obecnie po 5 latach precyzja już nieco spadła, ale na początku było klik i łańcuch był na kolejnym trybie.
A przypomniał mi się jeden fakap. W 2012 pojechałem ze znajomymi do Słowenii i zabraliśmy rowery. 900 km z rowerami na dachu, mój stał tyłem do kierunku jazdy. Po wypakowaniu okazało się, że manetki SLX kompletnie nie działają. Jakby smar się zestał i zakleił zębatki wewnątrz czy coś. Przy pomocy WD-40 tylną jakoś jeszcze rozruszałem na miejscu, ale przednia nie działała. Po powrocie psiknąłem Brunoxem i nagle obie odżyły i nie ma z nimi problemów po dziś dzień, ale od tamtego wyjazdu, rower nie miał okazji być wieziony na dachu samochodu. Co ciekawe kolega miał manetki LX, zanim jeszcze stał się grupa trekingową i zero problemów.
Tak, oczywiście upgrade Neosa polegał na wymianie środkowej zębatki, która w Neosie była stalowa, a w Quartz aluminiowa. :)
Jakby to, że tych blatów nie można było potem dostać, a i samo mocowanie było niestandardowe, to pewnie bym jeździł na Neosie do końca. Bardzo mi pasowała średnia zębatka 34 T.
Majek, może odniesiesz się w końcu do tych hamulców LX- o takie Ci chodziło jak na zdjęciu które podlinkowałem?
Łojej, a cóż to się odnosić... No widzę, że były LXy z prostowodem. Natomiast jestem przekonany, że pierwsze hamulce V z grupy poniżej XT były bez tego mechanizmu. A wyglądały tak:
http://i661.photobucket.com/albums/uu331/Erikvoll/d46485e0.jpg~original (niestety nie można hotlinkować zdjęcia). I takie mam na rowerze zamontowane właśnie. Plus klamki, które pokazywałem wcześniej.
Później te same hamulce weszły do grupy DX (malowane na czerwono), a dla LXa wprowadzili model z prostowodami.
Generalnie SRAM zaczynał jako GripShift i produkował tylko manetki. Później zaczął wykupować inne firmy, zaczynając od Sachsa. Później wprowadzał do oferty swoje wynalazki. Pamiętam te pierwsze plasticzane przerzutki... Niby leciutkie były, lżejsze od ówczesnych XTRów, a jednocześnie sporo tańsze, niby taka konkurencja (właśnie jak AMD vs Intel) nie budziły jednak nigdy mojego zaufania. I tak już mi zostało.
EDIT:
O, tutaj widać cały komplet V-ek z grupy M600 (czyli ówczesny LX z pierwszymi V-brake'ami):
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/_35JPG-3.jpg
źródło (http://i.ebayimg.com/00/s/MTIwMFgxNjAw/z/em4AAOSwo8hTrEpA/$_35.JPG)
ok, a jaki rower w cenie okolo 700pln (uzywany) trekking na wiekszym kole i waskiej oponie, ale nie takiej zeby na pierwszym krawezniku poddala sie pod 110kg klocem? :) wyjezdzam wieczorem pojezdzic sobie ze 30km po miescie, wiec wielkim rowerzysta nie jestem
Łojej, a cóż to się odnosić... No widzę, że były LXy z prostowodem. Natomiast jestem przekonany, że pierwsze hamulce V z grupy poniżej XT były bez tego mechanizmu. A wyglądały tak:
http://i661.photobucket.com/albums/uu331/Erikvoll/d46485e0.jpg~original (niestety nie można hotlinkować zdjęcia). I takie mam na rowerze zamontowane właśnie. Plus klamki, które pokazywałem wcześniej.
EDIT:
O, tutaj widać cały komplet V-ek z grupy M600 (czyli ówczesny LX z pierwszymi V-brake'ami):
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/_35JPG-2.jpg
źródło (http://i.ebayimg.com/00/s/MTIwMFgxNjAw/z/em4AAOSwo8hTrEpA/$_35.JPG)
A faktycznie, było coś takiego. A byłem pewny że moje LX to był pierwszy rzut V-breaków. Jeszcze przypomniał mi się sklep w którym to kupiłem. Nie ma go już. Zburzyli. Postawili tam Galerię handlową ... Aj, łezka się kręci ...
No, to był 1996 rok. :-) 18 lat temu. :-)
Kurcze, mam w rowerze pełnoletni osprzęt! I on działa! A rama jest jeszcze starsza. :-) Cro-Mo. :-)
No ja wiem, oglądałem, ale jakoś tak SRAM, Tektro, nie przekonują mnie... Nie znam się na tym osprzęcie zupełnie. A Shimano jakoś tak mi utkwiło w czerepie. To trochę jak z Intelem i AMD. ;-)
U mnie jest (bo ja mam z kitajskiego Decathlonu) Sram X7 manetki+przerzutki+Avid Elixir 3 160 P+T+korba Truvativ Firex (czyli ogolnie wszystko SRAM). Teraz kola (DTSwiss) i inne smieci (widly, kiera, siodlo, gripy) nowe ale to pewno widziales. Zanim byl apgrejd rower latal jak zly, ale ze latam po plaskim to zrobilem, zeby latal szybciej (amor czeka na lepsze czasy w szafce:D). To co daja teraz w PL to troszke gorsza specyfikacja niz moj (wg mnie), ale jezdzic mozna i gwarka dziala bo w Decathlonie nie robia z tym problemow (przynajmniej nigdy nie robili).
Majek, teraz wierzysz, że były LXy z równoległym prowadzeniem klocka? Odnośnie porównania Shimano do firm komputerowych. To właśnie SRAM jest jak Intel, a Shimano jak AMD...
Shao- nie wiem czy zwróciłeś uwagę na samą trwałość pantografu w LX oraz XTR- w tych pierwszych była to największa wada tego modelu. W XT było ciut lepiej, ale i tak trwałością było im bliżej do LX niż XTR. Oczywiście nie wiem czy oba miałeś na tyle długo, by wyłapać różnicę...
Pamietam, pantograf dawal +5 do sily ale jak zlapalo luzy to byla kupa. To samo dotyczylo klamek - dlatego poszedlem w Avidy i problemu nigdy nie bylo. Pewnie dlatego Shimano ostatecznie zrezygowalo z pantografu w szczekach i klamki zaczeli robic normalne (czyli dzwignia wchodzi w obudowe, a nie jest na zewnatrz), bo przeciez pozniejsze XTki i LXy nie maja tego patentu.
Jak mialem komplet BB7 to mialem XTRy i to bylo megacombo. Kiedys wywalilem orla porzadnie, dzwignia mi sie zgiela w XTRze, wyprostowalem i latalem dalej, zadnego luzu, niczego. Ot tylko slad, ze cos sie stalo.
Ja mialem w rowerze 20-30 letni osprzet (w Romecie) i latal jak zly. Klamki DuraAce, jedne z pierwszych, jakies turbostare Campagnolo (przerzutki P+T), manetki Sachs Rival mocowane do dolnej rury, kola mialem swiezsze bo wczesniejsze byly pod szytke, ale kiedys trafilem w taka dziure we Wroclawiu, ze mi obrecz strzelila wiec zmienilem na Shimano 600+CXP22, rower wazyl tyle co amatorskie XC teraz, ale lecial jak zly... :D Do tego zrobilem tajny apgrejd bo w starych klamkach prowadzenie linki nie bylo bokiem/przy kierce tylko do gory wiec jak sie jechalo trzymajac za dol kiery to pancerze mialem przy policzkach. Wrzucilem dwie faje od Vek i mialem +5 do jakosci jazdy :mrgreen: Do tego mialem dospawany 'adapter' (czyli kawalek stalowej belki), zeby wywalic stare hample i wsadzic Shimano 600... Eh, to byly czasy, teraz takich apgrejdow sie nie robi ;)
EDIT: Teraz w Kitaju mam taka szose... (http://imageshack.com/a/img842/2725/rower2z.jpg) :mrgreen: A to moj byly Romet (ciekawostka - poprzednim wlascicelem byl Pawel.S, ktory tu czasem sie wypowiada) (http://imageshack.com/a/img842/2354/romeky.jpg).
Kiedyś ludziki ponoć piłowały pilnikami szprychy, by ciężarek ogółem bajka zmniejszyć. Nie wiem ile to prawdy, ale źródło informacji było zorientowane mocno w tematyce MTB, więc coś pewnie było na rzeczy ;)
Kupował się po prostu cieniowane szprychy. Ja miałem 2.0/1.8 u żony 2.0/1.5 ale były też 1.8/1.5.
BTW
Żeście zrobili doktorat z ruch hamulców.
chudeusz
05-09-2014, 10:47
Ale jazda! :)
Sqrczybyk jeszcze lepszy niż Danny MacAskill... Bo na "kolarce" te triki czesze...
superkomornik
05-09-2014, 10:51
Ale tylko i wyłącznie dlatego że ma tarcze :lol::twisted:
Uderz w stół ... Może lepiej zmienić temat szybciutko ?
superkomornik
05-09-2014, 10:58
Owszem - jesteś z Wrocławia to może masz ochotę na przejażdżkę asfaltem jutro, ok 150km? :)
150 kilometrów ??? W życiu tyle nie przejechałem. Może dlatego że nie mam tarcz ... Hmmm....
To ja jednak wybiorę wyjazd na grzyby pod Twardogórę.
A widzieliście tych cfaniaków? :-)
PA9Ubbtfvsk
chudeusz
05-09-2014, 11:07
Ja najwięcej przejechałem ~106km..... na fałkach.... alhonga :/.... gdybym tylko wiedział tyle co dziś....
chudeusz
05-09-2014, 11:13
Dzieciaki wymiatają :D. Końcówka najlepsza ;).
superkomornik
05-09-2014, 11:16
150 kilometrów ??? W życiu tyle nie przejechałem. Może dlatego że nie mam tarcz ... Hmmm....
To ja jednak wybiorę wyjazd na grzyby pod Twardogórę.
150km to plan minimum, uderzam w 200. Może po drodze sprawdzę gdzie autochtoni sprzedają najwięcej grzybów :)
No to pozostaje krzyczeć wraz z Wyrzykowskim i Jarońskim :
Pchamy! Pchamy! Pchamy!
Kiedyś ludziki ponoć piłowały pilnikami szprychy, by ciężarek ogółem bajka zmniejszyć. Nie wiem ile to prawdy, ale źródło informacji było zorientowane mocno w tematyce MTB, więc coś pewnie było na rzeczy ;)
Chyba pilowali konkurencji, zeby im sie kolka rozpadly w trasie :twisted:
BTW
Żeście zrobili doktorat z ruch hamulców.
Bo nikt nie bedzie marudzil. :twisted:
Sqrczybyk jeszcze lepszy niż Danny MacAskill... Bo na "kolarce" te triki czesze...
To nie kolarka, w kolarkach sa cantilevery :twisted:
Ale tylko i wyłącznie dlatego że ma tarcze :lol::twisted:
TYLKO DLATEGO!
150 kilometrów ??? W życiu tyle nie przejechałem. Może dlatego że nie mam tarcz ... Hmmm....
To ja jednak wybiorę wyjazd na grzyby pod Twardogórę.
Dasz rade, przeciez nie bedziecie jechac 40-50km/h ciagle (bo komornik tyle nie uciagnie :D). Jedz z Damianem, to dobry kompan (chociaz znam go tylko z popijaw :twisted:).
Owszem - jesteś z Wrocławia to może masz ochotę na przejażdżkę asfaltem jutro, ok 150km? :)
Gdzie Ty znajdziesz w PL 150km asfaltu? :twisted:
A widzieliście tych cfaniaków? :-)
Widzialem ostatnio, tez chcialbym tak zaczynac...
Ja najwięcej przejechałem ~106km..... na fałkach.... alhonga :/.... gdybym tylko wiedział tyle co dziś....
Dobrze, ze zyjesz.
wolnyslimak
05-09-2014, 14:25
Poczułem się wywołany do tablicy więc jestem. Tak na chłodno i spokojnie. Za 250pln tarcz zbudować się nie da! Koniec kropka. Ale jak pokazałem na przykładzie HS33 da się w tej cenie kupić coś lepszego niż V-ka.
Po drugie to może Wy Panowie zupełnie inaczej postrzegacie MTB, bo o tym tu była rozmowa? Skoro piszecie o 150, nawet 200km po asfalcie to ja przepraszam. Dla mnie MTB to nie tylko typ roweru i obcisłe ciuszki. To ciągła walka ze sobą, trasą, przeciwnikiem i warunkami na trasie. 20 lat temu nie było nic lepszego niż układ V w hamulcach ale czasy się zmieniły i to baaardzo. Dzisiaj nie znam nikogo kto jeździ do puszczy, chce się ścigać i ma zamnontowane V-BRAKE'i. Co więcej. Czasem jestem na maratonach rowerowych i nie widzę nikogo w pierwszej 50-ce, ba 100-ce kto odważyłby się na tak radykalny krok. Pewnie, że styl jazdy gdzie walka na trasie nie ma znaczenia pozwala na stosowanie starszych komponentów. Ale MTB to inna bajka, szczególnie w naszym mokrym klimacie. Ciapu ciapu w jednostajnym krajobrazie i delektowanie się widokami to trekking, nie MTB. Ale oczywiście zaraz mi napiszecie, że dobry kolarz to sobie i na Wigry poradzi, tarcz nie potrzebuje...
Nikt tu wczoraj nie mowil, ze ktos kto sie sciga w maratonach ma jezdzic na Vkach, mowilismy tylko ze nie ma sensu zeby chudeusz inwestowal 5mld$ w zmiane polowy roweru, zeby miec tarcze skoro praktycznie nie zjezdza z asfaltu... a Ty sie rzucales z jakimis dziwnymi teoriami (typu canti = dualpivot) i innymi pierdami. Nie dziw sie, ze zostales potraktowany jak Maciek z Klanu. Jak bedziesz grzeczny i spokojny to mozemy sie wymienic doswiadczeniami, jak bedziesz fikal jak wczoraj to sie pozegnamy, proste jak drut.
Za 250pln faktycznie kompletu nie złożysz.
Ale za 350-400 bez problemu oba koła. Mowa o nowym sprzęcie typu shimano M445 czy coś w tym stylu. Wiadomo, że nie jest topowy sprzęt, dodatkowo wszystko zależy od stylu jazdy i wagi rowerzysty ale powinno spokojnie wystarczyć w większości zastosowań. Czasem wystarczy wrzucić większą tarczę.
Ja w swoim życiu największy dystans walnąłem na MTB z oponami na szosę - 200km. Z Wawy pod Olsztyn.
A co do hamulców to najlepsze jakie w życiu miałem to Hope moto M6 i V2 z pływającymi tarczami 203. Stare czasy jak człowiek się jeszcze w FR/DH bawił :)
Ale to przecież nie o to chodzi. Jak ktoś się ściga, jeździ półwyczynowo, czy wyczynowo, to przecież tarcze są oczywistym rozwiązaniem. I nikt tego nie kwestionuje. Ale tu przecież rozmawiamy o jeździe zupełnie rekreacyjnej, po lesie, po jakichś delikatnych górkach, asfalcie itd. A do takiej jazdy V-ki wystarczają w zupełności. Wiem to, bo sam tak sobie właśnie brykam. Kiedyś, jak jeździłem ostrzej, też używałem V-ek i się jakoś nie zabiłem. Choć nie ukrywam, że czasami było mało... Teraz jest błogosławieństwo w postaci tarcz, ale nie wszystkim takie błogosławieństwo jest potrzebne. Mi też nie jest potrzebne, mimo to kupiłem rower z tarczami. :mrgreen:
Do tego dochodzi fakt, że im rower lżejszy, tym lepszy. Wiadomo. V-ki są lżejsze od tarcz. Jak mam rower rekreacyjny, który nie jest jakoś specjalnie lekki, bo jest rowerem ze średniej półki cenowej/osprzętowej to dołożenie tarcz sprawi, że będzie jeszcze cięższy. A przeciętny amator/rekreacjonista zazwyczaj nie ma sprzętu z górnej półki. No chyba, że lubi mieć i go na to stać.
chudeusz
05-09-2014, 14:47
Łomatobosko :|.... Chciałem kupić hamulce do roweru który z mtb ma tyle wspólnego co ja ze sportem wyczynowym, a tu dyskusja na kilka stron o wyższości tarcz nad fałkami.... Kolego ślimak, nikt tego nie kwestionuje, za to wszyscy (prawie) piszą, że to iż tarcze są lepsze, nie oznacza że fałki to zło i generalnie do dooopy a nie do roweru :/.... Dla przeciętnego rowerowca jak ja, który jeździ w 90% asfsltem i czasem zjedzie do lasu, z przebiegami max 100km tarcze są ZBĘDNYM WYDATKIEM.... Nie mam zamiaru szlajać się z tym rowerem po bagnach więc odpuść wreszcie....
Do dupy to jest czopek!
Oczywiscie mozna zrobic 2km na hartkorze i wtedy nawet Gutek z 210mm nie pomoze :D a mozna zrobic 200 po plaskim bez hampli i nic sie nie stanie... Nie ma jednej recepty na rower. Nigdy nie bylo...
wolnyslimak
05-09-2014, 15:18
Nikt tu wczoraj nie mowil, ze ktos kto sie sciga w maratonach ma jezdzic na Vkach, mowilismy tylko ze nie ma sensu zeby chudeusz inwestowal 5mld$ w zmiane polowy roweru, zeby miec tarcze skoro praktycznie nie zjezdza z asfaltu... a Ty sie rzucales z jakimis dziwnymi teoriami (typu canti = dualpivot) i innymi pierdami. Nie dziw sie, ze zostales potraktowany jak Maciek z Klanu. Jak bedziesz grzeczny i spokojny to mozemy sie wymienic doswiadczeniami, jak bedziesz fikal jak wczoraj to sie pozegnamy, proste jak drut.
Dobrze, masz trochę racji. Lekko się zapędziłem. Od słowa do słowa i poszło a nie do końca wiedziałem w którym kościele dzwonią. Cieszę się, że w końcu do jakiegoś sensu doszliśmy. Przepraszam wszystkich urażonych.
Jednak jednocześnie bardzo zachęcam do zmiany roweru na taki z tarczami. Wiem, że to wydatek i być może nie każdemu potrzebne. Jednak to jest BEZPIECZEŃSTWO, dla mnie chyba najważniejsza rzecz w rowerze. Bo rozpędzić się mocno to nie sztuka, sztuką jest zatrzymać się w odpowiednim momencie. Teraz ceny używek, a przecież wszyscy kupujemy używane choćby obiektywy są na bardzo dobrym poziomie. Wystarczy poszukać, a nóż widelec mamy żyłkę do ścigania. PEACE.
Ja bym poruszył jedną, dość ważną bez względu na to czy ktoś się ściga czy nie kwestię - wygodę użytkowania.
Tu tarcze mają sporą przewagę nad V-kami.
1) jak raz ustawisz tarcze to nie ruszasz nic do czasu aż dojedziesz klocki. Z V-kami trzeba się pogimnastykować co jakiś czas, a jak obręcz dostanie bicia to robi się słabo...
2) jak jest mokro, błoto itd. to wydajność V-ek znacznie spadnie.
3) jak ktoś sporo śmiga w terenie, dużo hamuje to znacznie szybciej dojedzie okładziny w V-kach niż w tarczach.
wolnyslimak
05-09-2014, 15:19
...dokładnie TAK
Jeszcze jak uderzymy mocno kołem, scentrujemy je, to przy V-kach dupa zbita, musimy rozpiąć hamulec i jechać bez niego. Przy tarczy ten problem odpada.
superkomornik
05-09-2014, 15:21
a mozna zrobic 200 po plaskim bez hampli i nic sie nie stanie... .
A weź mnie nawet nie strasz, zły proroku... :mrgreen:
Jeszcze jak uderzymy mocno kołem, scentrujemy je, to przy V-kach dupa zbita, musimy rozpiąć hamulec i jechać bez niego. Przy tarczy ten problem odpada.
A jak np kamień uderzy w tarczę to co? ;)
Dobrze, masz trochę racji. Lekko się zapędziłem. Od słowa do słowa i poszło a nie do końca wiedziałem w którym kościele dzwonią. Cieszę się, że w końcu do jakiegoś sensu doszliśmy. Przepraszam wszystkich urażonych.
Widzisz, od razu inna rozmowa. Przeprosiny przyjete ;)
Jednak jednocześnie bardzo zachęcam do zmiany roweru na taki z tarczami. Wiem, że to wydatek i być może nie każdemu potrzebne. Jednak to jest BEZPIECZEŃSTWO, dla mnie chyba najważniejsza rzecz w rowerze. Bo rozpędzić się mocno to nie sztuka, sztuką jest zatrzymać się w odpowiednim momencie. Teraz ceny używek, a przecież wszyscy kupujemy używane choćby obiektywy są na bardzo dobrym poziomie. Wystarczy poszukać, a nóż widelec mamy żyłkę do ścigania. PEACE.
Bezpieczenstwo przede wszystkim, ale musisz nam uwierzyc - Vki sa wystarczajaco skutecznymi hamulcami w wielu rowerowych zastosowaniach. Jak chudeusz kiedys bedzie bogaczem to pewnie na tarcze wskoczy, na razie da rade z Vkami.
A co do centry to wiadomo, ze tarcza ma tu bezapelacyjna przewage (chyba, ze zrobimy z tarczy L, wtedy trzeba odkrecac zacisk albo tarcze bo L sie nie prostuje tylko wywala do smieci, co innego ( ;) :D). To samo tyczy sie Magur HS11/33 - duza centra i tez trzeba sie bawic.. albo co gorsza - urwiemy przewod, a zestaw naprawczy zostal w chacie ;)
A weź mnie nawet nie strasz, zły proroku... :mrgreen:
Ja Cie nie strasze - przeciez od zawsze wiadomo, ze kto nie hamuje ten szybciej jedzie :D wiec bez hampli bedziesz mial srednia 60km/h :D
Nie mam doświadczenia z tarczami, ale jestem sobie w stanie wyobrazić, że jak kamień uderzy w tarczę, to raczej nic jej nie zrobi. Chyba trzeba się postarać, żeby pogiąć tarczę... Poza tym łatwiej jest mieć zapasową tarczę w plecaku, niż całe koło.
A jak np kamień uderzy w tarczę to co? ;)
Szansa na rozwalenie tarczy jest znacznie mniejsza niż scentrowanie koła.
Mi się kiedyś udało usmażyć kiedyś tarczę 160 w górach no ale było grube śmiganie i miała prawo :)
Za to kiedyś zgiąłem tak obręcz, że nie była w stanie się przekręcić w amorze więcej niż 20cm. Obręcz prostowałem z buta na kamieniu. Gdybym miał V-ki to wracałbym bez hamulca. miałem tarczę i hamulec działał tak jak przed glebą :)
Najgorsza centra to taka, gdzie sie nie miesci w trojkacie/widlach, bo hampla zawsze mozna zdjac i jakos jechac (chyba, ze jestesmy na szczyscie Mt. Everestu :D), a jak kolo staje w widlach/tylnym trojkacie to nic tylko grata na ramie i ognia z buta ;) Wtedy nawet sprawna tarcza nie pomoze :D
EDIT: Michale witamy w klubie megacentr :D mialem taka w Romecie. Po prostowaniu butem dojechalem jak na wielbladzie, na szczescie mialem tylko 1.5km do domu od miejsca zdarzenia :D
Nie, no daj spokój... I mnie się zdarzyło 8-kę buciorem na korzeniu prostować. Na tyle, żeby przez amor przeszła. Aczkolwiek powrót (dokończenie zjazdu) bez przedniego hamulca do komfortowych nie należał.
superkomornik
05-09-2014, 15:38
Ok, po prostu pytam bo nie mam doświadczenia z tarczami w jakimś hardkorowym terenie. Podejrzewam że obręcz łatwiej zniszczyć niż tarcze.
nikoniarz
05-09-2014, 15:41
Zdecydowanie łatwiej urwać tylną przerzutkę, hak ramy, niż "poturbować" tarczę...
Badol pkt 2 i 3 wynika głównie z tego, że obręcz łatwiej się brudzi niż tarcza.
Natomiast pkt 1. jest bardzo zależy od hamulców. W miejskim mam V-ki Deore i po ustawieniu, tylko "skracałem" linkę śrubą w klamce. Natomiast przy wymianie wkręciłem tylko śrubę. Zero innej obsługi, a że mam szufladki, to wymiana też zajęła sekund 5. Problem jest dopiero jak się często koło wyciąga, ale to dotyczy także tarczówek, choć w mniejszym stopniu, ze względu na średnice.
Z drugiej strony, pojechałem ostatnio na wymianę oleju w moich SLX i wyszło, że klocki nierówno z przodu łapią i zacisk jest krzywo, a kompletnie nic ruszane nie było.
nikoniarz
05-09-2014, 15:56
Chociaż trzeba stwierdzić, że nawet tarcze potrafią negatywnie zaskoczyć. Dwa lata temu w Beskidzie Sląskim (dokładnie Wisła, okolice skoczni im. A.Małysza) zgubiłem zawleczkę podtrzymującą klocki. Szczęście w nieszczęściu, że klocki wypadły chwilę po tym jak skończyłem zjazd i zwolniłem klamkę. Efekt był taki, że musiałem się ratować "kawałkiem" przydrożnego ogrodzenia które na szczęście było niedaleko i mogłem dojechać bez hamla:
https://lh3.googleusercontent.com/-oRwWTtz_vKo/VAm__l2b7yI/AAAAAAAAA0E/r74r9E34LM4/w900-h446-no/IMAG0157.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-oRwWTtz_vKo/VAm__l2b7yI/AAAAAAAAA0E/r74r9E34LM4/w900-h446-no/IMAG0157.jpg)
https://lh4.googleusercontent.com/-01Wru9xHJzs/VAm__E5cSBI/AAAAAAAAA0A/J0RHdYC-ZbY/w900-h507-no/DSCF8155.JPG
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-01Wru9xHJzs/VAm__E5cSBI/AAAAAAAAA0A/J0RHdYC-ZbY/w900-h507-no/DSCF8155.JPG)
A mechaniki Shimano miały śrubę. W SLX też mam zawleczkę.
nikoniarz
05-09-2014, 16:02
XTR ma zawleczkę i śrubę więc nie wiem jak to się stało :D
https://lh4.googleusercontent.com/-Lw47GacWFqo/VAnCZ_b_FhI/AAAAAAAAA0g/J-6XEXzSTdg/s608-no/br0992-05.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-Lw47GacWFqo/VAnCZ_b_FhI/AAAAAAAAA0g/J-6XEXzSTdg/s608-no/br0992-05.jpg)
sprobuje jeszcze raz zeby zobaczyc czy mnie zignorowaliscie ;) ;), czy tak rzuciliscie sie w temat v i tarczy ;) napisalem: "jaki rower w cenie okolo 700pln (uzywany) trekking na wiekszym kole i waskiej oponie, ale nie takiej zeby na pierwszym krawezniku poddala sie pod 110kg klocem? wyjezdzam wieczorem pojezdzic sobie ze 30km po miescie, wiec wielkim rowerzysta nie jestem" dzisiaj bylem w decathlonie i wpadly mi w oko rowery
http://www.decathlon.pl/rower-uniwersalny-original-700-id_8165505.html
http://www.decathlon.pl/rower-trekingowy-riverside-500-man-id_8202746.html
bardziej w sumie spodobal mi sie i mi lezal "original 700", pytanie jest teraz czy cos w miare podobnego da sie kupic w uzywce za 700-800 pln i pytanie numer 2 w decathlonie pisza ze max obciazenie to 100kg a u mnie 110 jest :> czesci samochodowe robia ze sporym naddatkiem, jak jest tutaj? :>
wolnyslimak
05-09-2014, 18:50
Zdecydowanie sztywniak, ta druga opcja. W tej cenie raczej jakość zawieszenia nie będzie zbyt wyrafinowana i będzie bujać. Trudniej jechać bo sporo siły włożonej w pedałowanie poleci w gwizdek. Na ratunek sztywniakowi możesz dać amortyzowaną sztycę. Ja bym brał sztywniaka.
Ok, po prostu pytam bo nie mam doświadczenia z tarczami w jakimś hardkorowym terenie. Podejrzewam że obręcz łatwiej zniszczyć niż tarcze.
W takim terenie wszystko można zniszczyć. Jednak problem z tarczą tak naprawdę możesz mieć wtedy jak wyrżniesz glebę a rower poleci tak pechowo, że tarcza upadnie z impetem na kamień. Niestety tylko zdjęcie tarczy pomaga ew. prostowanie "na chama", kamieniem. Jednak znacznie częściej uszkodzisz felgę lub nawet całe koło.
Wunat ten "oryginal 700" waży 17kg, opony 700/45 to nie są cienkie opony.
Tylny amartyzator to raczej do MTB, ale i tak przy tanich rowerach unikałbym amortyzacji,
szczególnie przy twojej wadze bez regulacji to słabo działa a tylko zwiększa wagę.
O i to sa cenne uwagi, czyli powiniennem szukac czego innego
Też jestem za tym Riverside, ale bez amortyzowanej sztycy, dobra sztyca kosztuje mniej więcej tyle co masz przeznaczone na cały rower. Kiepskiej jakości szybko złapie luzy i siodło będzie się kręciło w każdą stronę. Ogólnie to jest bardzo podstawowy osprzęt i cudów nie będzie. Ważna jest regulacja, wypadałoby na dzień dobry dać do dobrego mechanika na przegląd.
Poza tym ten full ma wolnobieg, który jest złym rozwiązaniem, zwłaszcza dla ciężkiego jeźdźca. Łożyska są wąsko osadzone i oś się gnie. W HT masz już normalna kasetę.
Co do obciążenia, to Unibike podaje w instrukcji, że maksymalnie rowerzysta może ważyć 125 kg. Ja ważę stówę, a ramę połamałem i to przy spokojnej jeździe po mieście. Skoro kupujesz z drugiej ręki, to raczej nie będziesz mógł skorzystać z gwarancji. Rower na pewno się nie rozpadnie od razu, ale swoją wagą możesz przyspieszyć jego zużycie.
Kolega złamał sztyce Bontragera w Treku 4500, ale on ważył 130 kg, ale też spokojna jazda bez szaleństw, po prostu pewnego dnia się poddała i pękła tuż nad zaciskiem.
To juz zglupialem jaki model wziac ;) chyba skladaka i schudnac ;)
Efekt był taki, że musiałem się ratować "kawałkiem" przydrożnego ogrodzenia które na szczęście było niedaleko i mogłem dojechać bez hamla Ale co, z przedniego hamulca klocki zgubiłeś gdzieś na górze? ;-)
nikoniarz
05-09-2014, 20:01
Ale co, z przedniego hamulca klocki zgubiłeś gdzieś na górze? ;-)
Czytałeś ze zrozumieniem? Nie zgubiłem żadnych klocków a "jedynie" wypadły. Zgubiłem co innego :D
Oj tam, zgubiłeś, wypadły... Efekt był taki, że nie było ich w zacisku. ;-) Nie łap mnie za słowa. Miałem na myśli to, czemu hamowałeś płotem, a nie przednim hamulcem. :-)
Boryszuk
05-09-2014, 20:11
Bo z przodu był V-brake
nikoniarz
05-09-2014, 20:14
Musiałem ratować się kawałkiem ogrodzenia w sensie zapożyczenia materiału w celu naprawy sprzętu by móc kontynuować dalszą wyprawę :) Szkoda było wracać do auta (i do domu) po jakby nie patrzył 25% planowanej trasy. Nie po to zapierniczałem autem 260 km by zakończyć rowerową jazdę po ciut ponad godzinie...
A wyhamowałem oczywiście przednim- zresztą prędkość była znikoma, a M988 mają MOC :D
Edit:
A co do v-brake... dzielnie służą w drugim rowerze :D
chudeusz
05-09-2014, 20:41
Założyłem dzisiaj swoje nowe fałki LX i nie uwierzycie ale..... One hamują!!!
nikoniarz
05-09-2014, 20:44
One hamują!!!
Hamulce tarczowe Formula One faktycznie jakoś hamują... :D
Musiałem ratować się kawałkiem ogrodzenia w sensie zapożyczenia materiału w celu naprawy sprzętu by móc kontynuować dalszą wyprawę :)
Aaaa... No to faktycznie nie przeczytałem ze zrozumieniem. :-) Myślałem, że ratowałeś się ogrodzeniem jako elementem hamującym. :-)
nikoniarz
05-09-2014, 20:49
Pozostając przy wspomnieniach- pamiętacie rower Scott Endorphin? A konkretnie jego ramę?
A cos takiego?
http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=4564860710
Pamiętamy... Ale wtedy szczytem moich marzeń był Trek Y w dowolnej wersji, acz najlepiej karbonowej.
I nieważne, że ramy za 10 tysięcy potrafiły rozłupywać się od zmęczenia...
nikoniarz
05-09-2014, 20:56
Mantra robiła lepsze wrażenie niż Y :p
No też ciekawa konstrukcja, bardziej minimalistyczna.
A tak w ogóle, to kiedyś były czasy... Człowiek z wypiekami na twarzy kupował w kiosku gazety typu BikeBoard, czy gdzieś po Empkiach prasę zagramaniczną typu MountineBike... Tam się oglądało te wszystkie nowości... I ślina ciekła... Żal doopę ściskał, że nie można mieć takich fajnych rzeczy...
nikoniarz
05-09-2014, 21:01
A Super Bow? :D Do tej pory leży u mnie na strychu Corratec Super Bow Team WC w bdb stanie. I czeka... nie wiadomo na co :D
A cos takiego?
http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=4564860710
Sorry, że tak na pierwszej randce, ale ile sobie winszujesz wzrostu?
To rower z ramą 24", trzeba mieć dobrze ponad dwa metry, żeby na tym wygodnie i bezpiecznie jeździć. Chyba, że jesteś un macho con cojones de ferro, wtedy tylko wygodę należy sprawdzić. ;)
U to nie, jam przeciernego wzrostu, 180cm ;)
nikoniarz
05-09-2014, 21:10
Zawsze można zamontować fotel w miejscu koszyka na bidon :D
Ooo... To za szczyla, tak w wieku 7-8 lat, jak się na Pelikanie pomykało, kumpla starszy brat miał kolarkę... Ni choroby nie pamiętam, co to było, nie Romet, coś niemieckiego... W każdym razie czasem koleżka jeździł na tej kolarce pod ramą. Ale wtedy się lansował. Przerzutki miał! Oczywiście był zakaz zmieniania. ;-)
Pewnie znacie ale mnie rozwaliło. Świetny film i świetna jazda pokazowa
watch?v=HhabgvIIXik
Było ze dwie strony temu. :-)
A Super Bow? :D Do tej pory leży u mnie na strychu Corratec Super Bow Team WC w bdb stanie. I czeka... nie wiadomo na co :D
O, to to to! Kumpel mial Corrateca, zawsze sie slinilem do tego... A co do zawleczki to najs, mi sie nigdy nie zdarzylo na szczescie. Wazne, ze sie nie polamales :D A XTR z drutem wyglada git :D
U to nie, jam przeciernego wzrostu, 180cm ;)
To pora schudnac :razz: ze te 110kg jak przy wygladzie Pudziana :razz: Za 700 bedzie ciezko cos sensownego znalezc, nawet uzywke... Raczej rowery w stylu jazdy po bulki do sklepu. Szedlbym pewnie w cos takiego chociaz to nie jest 28":
1. Pomieszany osprzet ale od czegos trzeba zaczac:
http://allegro.pl/super-rower-canyon-spyder-xt-alivio-spinner-edge-i4554616077.html
2. Ale to sie nie skonczy pewnie ponizej tysiaka
http://allegro.pl/rower-gorski-cube-aim-shimano-alivio-altus-bcm-i4555811389.html
3. To jest niezle chociaz naped troche zuzyty:
http://allegro.pl/canyon-yellowstone-alivio-xt-rockshox-12-9-kg-i4565531788.html
4. Tu na 28" tylko od razu trzeba zmienic szczeki od Vek bo Alhongi :D
http://allegro.pl/rower-horizon-eclipse-alivio-i4559236448.html
5. Masz na tarczach :mrgreen:
http://allegro.pl/bergamont-alivio-tarcze-amor-okazja-i4571611272.html
6. To by bylo niezle gdyby nie wypierdziany naped (wiec od razu blaty/korba do zmiany +lancuch+kaseta)
http://allegro.pl/rower-gorski-trek-na-deore-alivio-26-i4575651936.html
7. To jest git chociaz nie kosztuje 700 i nie ma 28":
http://allegro.pl/rower-skladany-freeride-kross-marzocchi-sram-avid-i4563805142.html
8. Dobry osprzet, choc tarcza i vka :D ale raczej nie zakonczy sie na ~700-800.
http://allegro.pl/author-vision-19-rock-shox-reba-sram-x9-mtb-i4568736646.html
9. Tu bardzo fajna propozycja na dobrym osprzecie (X7, X9, Deore)!
http://allegro.pl/extra-rower-commencal-combi-sram-x-9-x-7-avid-i4568324032.html
10. Tego jakby wziac za 500 to ok:
http://allegro.pl/carrera-vulcan-shimano-sram4-rama-aluminium-i4562498213.html
Jakbym ja bral to szedlbym w 9, pozniej 8 i 7.
EDIT: W ogole snilo mi sie dzisiaj, ze cisnalem z komornikiem jakis megadystans i dopiero pod koniec zauwazylem, ze nie wlaczylem loggera i klops :mrgreen: chyba musze przestac myslec o rowerach ;)
Dzieki wielkie ze spedziles czas na szukaniu tego dla mnie. A numer 4 to straszny kasztan? :>
Nie ma za co, dla mnie to 10 minut rano bo wiem czego szukac ;)
4ka to straszny kasztan nie jest, ale lepsze oferty sa w 26" (zwlaszcza numer 9). Jezeli jestes zainteresowany to warto zmienic szczeki i da rade, pozniej kiedys mozna zmienic amora, a tak to latac. Raczej nie bedziesz startowal w Tour de France ani scigal sie z Wloszczowska wiec bedzie ok.
Polazlem zakladac przerzuty i manety i oczywiscie zapomnialem, ze rama zoltego ma tysiac lat wiec przerzutka jest mocowana do oski i jedna srubka do ramy, a nie na hak do przerzutki jak Bozia przykazala wiec ide szukac http://item.taobao.com/item.htm?spm=a230r.1.0.0.rWFcEd&id=36974814069 :D Jak nie znajde to trzeba bedzie zamowic. Dobrze, ze to rower pracowy, wiec moze postac chwile ;)
Pojechalem do sklepu Gianta, ktory mam niedaleko. Wbijam, pytam czy maja graty. Maja. Ile? Z wielkim usmiechem na gebie -> 25RMB, mowie ze za drogo. Oni, ze za tyle sprzedaja, ja mowie ze dam im 10, oni, ze nie. To mowie, ze 15. Oni, ze nie. Mowie, ze na taobao chodzi za 2.5, a ze jestem obcokrajowcem to nie znaczy, ze bede bulil 25. Oni, ze nie podnosza cen dla obcokrajowcow (tylko skad ja to mam wiedziec skoro na polowie rzeczy nie ma cen?:D) :D ja mowie, ze kurna nie o to mi chodzi. Dobrze, ze nie podnosicie cen dla obcokrajowcow, ale to nie znaczy, ze zarabiam miliardy i bede placil za cos 10x wiecej niz na taobao (minus taobao to tyle, ze 1 dzien, a w tym przypadku 3 bo weekend+swieto), a oni - to se szukaj na taobao. No to nara siurki :D
Nie lubie takich akcji, ostatnio jak kupowalem detki i opony do roweru zoltego to tez mnie skasowali jak za zboze... Ale tam bieda sprzety zaczynaja sie od 5-8tys zlotych... :D No nic, najwyzej tam nie wroce bo nie zgadzam sie na ciecie w uja ;)
EDIT: Zamowilem za 2.5 na taobao (+5 wysylka to razem 7.5 = 3x taniej niz od siurkow). Dostane we wtorek i tyle.
superkomornik
06-09-2014, 06:32
EDIT: W ogole snilo mi sie dzisiaj, ze cisnalem z komornikiem jakis megadystans i dopiero pod koniec zauwazylem, ze nie wlaczylem loggera i klops :mrgreen: chyba musze przestac myslec o rowerach ;)
To musisz wracać do ChRL i od nowa a ja cisnę dalej :mrgreen:
Marcin, ale gadali z Tobą, we Wrocławiu były takie sklepy, gdzie obsługa zdawała Cię nie widzieć, a jak już mieli znajomków do popychania pierdół, to w ogóle nie istniałeś dla nich. Mój mechanior, części nie ma za wiele na składzie, ale jest w stanie niemal wszystko zamówić i nie krzywi się jak przy składaniu roweru upierałem się przy pewnych częściach i sam kupowałem w sieci lub u konkurencji.
nikoniarz
06-09-2014, 09:41
O, to to to! Kumpel mial Corrateca, zawsze sie slinilem do tego...
Dokładnie mam model z 2009 r:
http://www.rowerek.com/galerie/r/rama-corratec-super-bow_1132.jpg
źródło (http://www.rowerek.com/galerie/r/rama-corratec-super-bow_1132.jpg)
Udało mi się tą ramę przypadkowo wyrwać pod koniec roku 2009. Przejeździłem na nim sezon 2010 oraz 2011. Później poszedł jako dawca organów do dwóch innych rowerów. Ostała się rama i jakieś drobne klamoty: mostek i siodło WCS, chyba kiera, przednia przerzutka, kaseta... Leży to i leży... Do sprzedania ramy zabieram się odkąd zamieszkała na strychu czyli od początku 2012r :D
Marcin, ale gadali z Tobą, we Wrocławiu były takie sklepy, gdzie obsługa zdawała Cię nie widzieć, a jak już mieli znajomków do popychania pierdół, to w ogóle nie istniałeś dla nich. Mój mechanior, części nie ma za wiele na składzie, ale jest w stanie niemal wszystko zamówić i nie krzywi się jak przy składaniu roweru upierałem się przy pewnych częściach i sam kupowałem w sieci lub u konkurencji.
Wiem, wiem... znam takie sklepy i we Wroclawiu i w Warszawie ;) Olewka total ;) Zwlaszcza, ze nie wygladam na kogos kto przychodzi i wychodzi z rowerem za 15k ;) ale to nic. Jak skladalem rowery to najczesciej bralem albo sprzety od znajomych albo z aledrogo, ale rzeczy typu linki i inne pierdy bralem w sklepach, zeby bylo szybciej i nawet to czasem bylo ciezko zdobyc :D
Dokładnie mam model z 2009 r:
http://www.rowerek.com/galerie/r/rama-corratec-super-bow_1132.jpg
źródło (http://www.rowerek.com/galerie/r/rama-corratec-super-bow_1132.jpg)
Udało mi się tą ramę przypadkowo wyrwać pod koniec roku 2009. Przejeździłem na nim sezon 2010 oraz 2011. Później poszedł jako dawca organów do dwóch innych rowerów. Ostała się rama i jakieś drobne klamoty: mostek i siodło WCS, chyba kiera, przednia przerzutka, kaseta... Leży to i leży... Do sprzedania ramy zabieram się odkąd zamieszkała na strychu czyli od początku 2012r :D
A tarcze dorzucasz? :mrgreen: Piekne ramsko. Hau macz? :mrgreen:
Pojechalem na krotka wycieczke (http://www.strava.com/activities/190457633), niby 30 stopni ale czuc jak 500 wiec sie duzo nie najezdzilem ale lepiej tak niz w ogole nie wyjsc. Do tego musze znalezc nowe gatki bo te co mam (za cale 15zl :D) sa ok jak mam zrobic <20km na moim karbonowym stolku, ale wiecej to juz troche gorzej (nie, ze sie nie da ale wiem, ze mozna sie mniej meczyc). Macie cos do polecenia? Raczej marki znansze niz polskie bo tu polskich nie znajde. Chyba, ze ktos mi przywiezie :D Temperatury najczesciej 15-100st. Moga byc kolarskie, nie musza byc szorty i wkladka. Nie wstydze sie :mrgreen:
Biemme, od lat nie do zdarcia.
Mój mechanior, części nie ma za wiele na składzie, ale jest w stanie niemal wszystko zamówić i nie krzywi się jak przy składaniu roweru upierałem się przy pewnych częściach i sam kupowałem w sieci lub u konkurencji.
Układ nie jest zły.
Ja od ponad 10 lat sam robię z moim przyjacielem wszystkie maszyny. Tak naprawdę jak masz trochę miejsca i narzędzi to nie jest to jakaś wielka filozofia złożyć czy serwisować rower.
O, to to to! Kumpel mial Corrateca, zawsze sie slinilem do tego... A co do zawleczki to najs, mi sie nigdy nie zdarzylo na szczescie. Wazne, ze sie nie polamales :D A XTR z drutem wyglada git :D
Możliwość zrobienia "patentu" z XTRem - bezcenna!
Uwielbiam takie akcje, też kilka razy musiałem kombinować :)
Rama zacna. Corratec zawsze był dość dobrze rozpoznawalny.
Ja od zawsze byłem/jestem fanem GT :D
Śmigałem na zaskarze, obecnie avalanche.
Teraz szukam ramy typu ZR 1.0 - naszło mnie na zrobienie kolarki.
No też ciekawa konstrukcja, bardziej minimalistyczna.
A tak w ogóle, to kiedyś były czasy... Człowiek z wypiekami na twarzy kupował w kiosku gazety typu BikeBoard, czy gdzieś po Empkiach prasę zagramaniczną typu MountineBike... Tam się oglądało te wszystkie nowości... I ślina ciekła... Żal doopę ściskał, że nie można mieć takich fajnych rzeczy...
W tamtych czasach to każdy z nas katalog rowerowy na dany rok znał na pamięć :P
Biemme, od lat nie do zdarcia.
U mnie tego nie daja (przynajmniej na taobao)... :cry: Za to daja Castelli za milion ;)
Układ nie jest zły.
Ja od ponad 10 lat sam robię z moim przyjacielem wszystkie maszyny. Tak naprawdę jak masz trochę miejsca i narzędzi to nie jest to jakaś wielka filozofia złożyć czy serwisować rower.
I tak powinno byc, to nie lot w kosmos ;) Oczywiscie im bardziej skomplikowany gadzet tym drozsze narzedzia ale podstawowe mozna kupic w zestawie i ogarnac tym 90% rzeczy w rowerze.
W tamtych czasach to każdy z nas katalog rowerowy na dany rok znał na pamięć :P
Katalog na pamiec to predzej ale gazet nie kupowalem bo mi bylo szkoda kasy ;)
nikoniarz
06-09-2014, 10:50
Co do patentu z XTR'em- trzeba było improwizować, by móc jechać dalej. Co prawda, najważniejszy hamulec (czyli przedni) miałem sprawny więc można było obejść się bez tylnego, aczkolwiek człowiek podświadomie łapie za obie klamki więc sprawa stała się oczywista...
Co do ceny za ramę- kumpel molestuje mnie bym sprzedał jemu za 700 zł więc chyba coś koło tego...
Co do katalogów- faktycznie znało się to na pamięć
Co do czasopism- do dziś na półce leży około 70-80 numerów bB...
Za 700 najs, ale i tak mam za duzo rowerow, a potem Tomek mowi, ze nie jezdze na nich :mrgreen:
Lepiej dajcie propozycje gaciowe, Tomek juz cos zapodal, teraz Wasza kolej :razz:
Dzieki wielkie ze spedziles czas na szukaniu tego dla mnie. A numer 4 to straszny kasztan? :>
To i ja dorzucę ci propozycję :)
http://allegro.pl/gt-avalanche-3-0-disc-alivio-ebajk-com-lodz-i4566298376.html
Co prawda 799pln, ale w tym zakresie cenowym ciężko ci będzie znaleźć coś sensownego.
Osprzęt ma przyzwoity a rama jest bardzo fajna. GT zaesze były uważane za wytrzymałe, co powinieneś brać pod uwagę przy swojej wadze :) Ja mam 190cm i 95-100kg. Teraz śmigam na Avalanche, a wcześniej na zaskarze, którego mocno cisnąłem! Nigdy nic się z żadną ramą nic nie stało.
nikoniarz
06-09-2014, 11:01
Ja niestety nie zaproponuję żadnych gatek. Dla mnie bez różnicy czy siedzę w siodle 20 minut czy 6h, czy jadę w pampersie czy bez... Ponad 100 tyś km skutecznie znieczuliło mi tą część ciała :D
Odnośnie GT Avalanche- kolega przez 6 lat użytkował wersję Pro, dokładnie takiego:
http://www.velosfera.ru/picture/indexbig/velosiped-3607.jpg
źródło (http://www.velosfera.ru/picture/indexbig/velosiped-3607.jpg)
Niejednokrotnie miałem okazję na nim pojeździć w różnym terenie i jakoś nie podchodziła mi geometria. W tym roku kumpel przesiadł się na fulla od Canyona- GT zaczęło niestety pękać... Przejeździło jakieś 40 tyś km...
Moj ziomek na Zaskarze uprawial trial :D jak jeszcze nie bylo w PL za duzego wyboru, a Monty kosztowaly miliard. Teraz do wyboru do koloru...
Ja niestety nie zaproponuję żadnych gatek. Dla mnie bez różnicy czy siedzę w siodle 20 minut czy 6h, czy jadę w pampersie czy bez... Ponad 100 tyś km skutecznie znieczuliło mi tą część ciała :D
Dzieki :mrgreen: Na Romecie jezdzilem bez pampersa i jakos sobie radzilem ale starosc nie radosc, teraz wole miec troche wiekszy komfort pod zadem ;)
wolnyslimak
06-09-2014, 11:16
To ja zapytam czy ktoś z Was jeździ na amorze i damperze FOXa? Zbliża się serwis obydwu bo złapały lekkie luzy. Przód to raczej nie jest problem ale rozebranie tyłu to już inna bajka. Jakieś propozycje gdzie można po sezonie z tym się udać? Najlepiej Warszawa bo i najbliżej mnie.
Jakieś propozycje gdzie można po sezonie z tym się udać? Najlepiej Warszawa bo i najbliżej mnie.
http://www.cult-bikes.com/
Prowadzą serwis Foxa na Racławickiej.
nikoniarz
06-09-2014, 11:28
To ja zapytam czy ktoś z Was jeździ na amorze i damperze FOXa? Zbliża się serwis obydwu bo złapały lekkie luzy. Przód to raczej nie jest problem ale rozebranie tyłu to już inna bajka. Jakieś propozycje gdzie można po sezonie z tym się udać? Najlepiej Warszawa bo i najbliżej mnie.
Przecież w Wawce masz autoryzowany serwis. Widzę, że wyżej już podano namiary :D
wolnyslimak
06-09-2014, 12:26
Ok. dziękuję. To może robiliście już pełny serwis RP23? Pytam bo straszono mnie wysokimi cenami a jeśli tak miało by być to nie wiem czy w ogóle jest sens regeneracji czy jednak zacząć rozglądać się za czymś nowym? Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Chyba sam już znalazłem. Jest cennik serwisu i również nowych damperów w obniżonych cenach. No i masz babo placek.
Ja nawet kolo Foxa nie stalem, a chcialem bo mi sie kiedys marzyly... :mrgreen: ale nie robia Foxow do szos :mrgreen:
Co do cen serwisu to niestety bylo do przewidzenia, ze tanio nie bedzie bo to troche inna polka niz byle suntour... ;)
nikoniarz
06-09-2014, 12:44
Pełne serwisy są dość drogie. Kwestia tego, co chcesz serwisować... Swoją drogą- regularnie serwisowany Fox (odpowiednio do sposobu użytkowania) służy długie lata i dziesiątki tysięcy kilometrów. W sumie nie tylko Fox bo to samo można powiedzieć o RS'ie czy Manitou.
Wolnyślimak, a jest w ogóle w Radomiu teraz ktoś sensowny, kto serwisuje rowery? Robert na Dekarskiej jeszcze działa? Bo ostatni raz to u niego z 10 lat temu byłem...
wolnyslimak
06-09-2014, 12:48
Pełne serwisy są dość drogie. Kwestia tego, co chcesz serwisować...
Damper dostał luzów. Unosząc rower delikatnie za siodełko jest wyraźnie wyczuwalny jałowy skok.Owszem to jest narazie minimalny ruch ale pewnie zaraz już minimalny nie będzie. Pewnie należy się wymiana wszystkich uszczelek oraz nabicie azotem. Czytam teraz też o możliwym tuningu wraz z pełnym serwisem. Tyle tylko, że razem to chyba 660pln. Nowy damper RP23 u nich z roku 2012 jest za 750...ciekawe ile sztywności daje ten tuning? Czy w pozycji propedal mam sztywniej dzięki temu?
wolnyslimak
06-09-2014, 12:53
Wolnyślimak, a jest w ogóle w Radomiu teraz ktoś sensowny, kto serwisuje rowery? Robert na Dekarskiej jeszcze działa? Bo ostatni raz to u niego z 10 lat temu byłem...
Działa. Jak zawsze. Ja u niego serwisuje/kupuje rowery od bez mała 20lat, jeszcze kiedy miał serwis na Radomiaku. Jednak mam juz dość zawalania terminów i ciągłego słuchania zaraz, za momencik. Zmieniłem serwis. Pojedź na ulicę Wesołą, jest tam niestety teraz remont ulicy i dotarcie dość utrudnione. Jednak pracuje tam młody chłopak Jarek. Pełen wiedzy i zapału. Rower gotowy tak jak się umówię. Polecam. Chyba nawet teraz wchodzi w rowery Cannondale. Stoi u Niego piękny Scalpel z Leftym...boska maszyna
nikoniarz
06-09-2014, 12:58
W ramach pełnego serwisu masz zakładane wszystkie nowe uszczelki, nowe tulejki itd. Ten luz o którym piszesz to prawdopodobnie zużyta tulejka ślizgowa w dolnym oczku dampera (taka konstrukcja ramy, że zwykle ona się zużywa). Sama tulejka to koszt około 20 zł, narzędzie do wymiany to koszt około 80 zł. Jak ktoś nie ma dwóch niezaradnych rąk, to wymieni sobie i bez tego narzędzia. Jak damper nie cieknie, jak komora azotowa nie "stuka" to możesz zapytać czy wymienią Ci samą tulejkę i jaki to będzie koszt.
wolnyslimak
06-09-2014, 13:06
W ramach pełnego serwisu masz zakładane wszystkie nowe uszczelki, nowe tulejki itd. Ten luz o którym piszesz to prawdopodobnie zużyta tulejka ślizgowa w dolnym oczku dampera (taka konstrukcja ramy, że zwykle ona się zużywa). Sama tulejka to koszt około 20 zł, narzędzie do wymiany to koszt około 80 zł. Jak ktoś nie ma dwóch niezaradnych rąk, to wymieni sobie i bez tego narzędzia. Jak damper nie cieknie, jak komora azotowa nie "stuka" to możesz zapytać czy wymienią Ci samą tulejkę i jaki to będzie koszt.
Ja niestety mistrzem złotej rączki to nie jestem. Większość rzeczy w rowerze robię sam ale za takie naprawy wolę się nie łapać. A nie wiesz może czy mogę po prostu zabrać rower i do nich pojechać? Tam fachura oceni i powie mi co i jak? Czasem jeżdżę do Wa-wy więc byłby to dla mnie najmniejszy problem.
nikoniarz
06-09-2014, 13:14
Nie wiem, jestem z centralnej Polski i nigdy u nich nie byłem. Kumpel co sezon wysyła. Aczkolwiek chyba dwukrotnie umówił się telefonicznie na serwis od ręki gdy był akurat w delegacji. Tylko nim nie ma się co sugerować- po zakupie w AirBike ramy za 5500 zł, amora za 3500 zł i drugiej ramy za 18 tyś zł jest traktowany ciut inaczej. AirBike i Cult ze sobą dobrze trzymają...
Ja kiedys chodzilem czesto do Harfy we Wroclawiu, nigdy nic nie kupilem, a dostalem karte znizkowa jako jeden z pierwszych, a oprocz tego zawsze mialem robione dobre oferty na graty (a moze kupilem 3 rzeczy za 300 razem jak juz mialem karte i pare razy serwis w stylu wsadzenie tulei w korbe jak gwint pierdnal) :mrgreen: bo po prostu mnie znali ;)
chudeusz
06-09-2014, 21:00
Zrobiłem 110km dzisiaj.... co te fałki potrafią zdziałać :D. Rower dobre 50g lżejszy i jakie efekty :D.
superkomornik
06-09-2014, 22:00
No to pozostaje krzyczeć wraz z Wyrzykowskim i Jarońskim :
Pchamy! Pchamy! Pchamy!
Dzięki, przydało się :mrgreen:
Taka se wycieczka (http://www.strava.com/activities/190769795)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.