PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 [58] 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

MadOnion
21-09-2015, 13:02
Anton trochę? Co tak mało.

chaos
21-09-2015, 13:11
po całym łikendzie picia trzeba trochę dychnąć

shaolin
21-09-2015, 15:09
A zbybo przed chwila obczajal wahoo kickr i sie spocil razem ze mna bo ja pedalowalem, a on tylko paczal i wrzucal mi 700W na dzien dobry.

superkomornik
21-09-2015, 16:19
Zrobiliście tosty?

glisek
21-09-2015, 17:09
Shao, nie znasz dnia ani godziny jak Ci zrobimy najazd uchodźców z forum:)

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

shaolin
21-09-2015, 17:34
Zrobiliście tosty?

Tak - tosty ze mnie... :evil:


Shao, nie znasz dnia ani godziny jak Ci zrobimy najazd uchodźców z forum:)


Bede jak Australia - dostaniecie torpeda w czolo (nie mylic z torpedo) :twisted:

puch24
22-09-2015, 00:11
Nie wiem, czy było, znalazłem przypadkiem i w mej bezgranicznej złośliwości nie mogłem się powstrzymać: ;-)


https://www.youtube.com/watch?v=JUdFIZ7Zo0w

rotor
22-09-2015, 00:44
:lol::lol::lol:
fajnie się pośmiać wieczorową porą

shaolin
22-09-2015, 05:27
Dziadek sie smial i to samo mial! :twisted: I oczywiscie, ze bylo...

chaos
22-09-2015, 21:18
convoy x2


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/LWYTTbQ-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/LWYTTbQ.jpg)

jest moc

puch24
23-09-2015, 00:17
A czy światła są asymetryczne, zapobiegające oślepianiu nadjeżdżających z przeciwka? ;-)

chaos
23-09-2015, 06:09
Oczywiscie.

MadOnion
23-09-2015, 06:48
Sopel ile PLN taki zestaw x1 ?

chaos
23-09-2015, 08:18
na alle 90 na swiatełkach 130 chyba

zresztą x1 to nie zestaw ;D

MadOnion
23-09-2015, 08:23
zestaw: czyli uchwyt, akku i ładowara :P

chaos
23-09-2015, 08:24
uchwyt 3 pln w oszą, ładowara nie wie, aku wyślę ci za bro ile chcesz :D
a na kast to se musisz sam wykombinować uchwyt, ja mam se styropianu i gumy :D

MadOnion
23-09-2015, 08:50
A na dziurach nie telepie ?

chaos
23-09-2015, 08:52
idze idze

Kurtz
23-09-2015, 13:38
Jeżeli latarka jest na ogniwa 18650, to ładowarka to WF-139 daje radę. Dobre ogniwa za ok 20PLN sztuka można kupić, albo kiepskie po kilka złotych za sztukę. Najlepsze Samsungi to koło 40PLN.

MadOnion
23-09-2015, 14:10
:lol::lol::lol:
Pytałeś o Rychlebskie w innym wątku :P
Większa pętla wyszła mi 20km i 550m up, 40 min w górę i 40min w doł, oczywiście na czas nie patrz bo na 100% zatrzymasz się kilka razy aby podziwiać trasę. Na Wales HT nie ma co jechać, full też ma tam co robić :P trzeba już mocno mieć technikę opanowaną żeby przejechać bez probleu. Nocować chyba lepiej w Cernej Vodzie bliżej, wygodniej a cenowo to prawie to samo. ; )

shaolin
23-09-2015, 14:58
Dzieki za info cebulasty, jak bede chcial sie zabic to wpadam na Wales!

rotor
23-09-2015, 15:13
Pytałeś o Rychlebskie w innym wątku :P
Większa pętla wyszła mi 20km i 550m up, 40 min w górę i 40min w doł, oczywiście na czas nie patrz bo na 100% zatrzymasz się kilka razy aby podziwiać trasę. Na Wales HT nie ma co jechać, full też ma tam co robić :P trzeba już mocno mieć technikę opanowaną żeby przejechać bez probleu. Nocować chyba lepiej w Cernej Vodzie bliżej, wygodniej a cenowo to prawie to samo. ; )

a dzięki za info

odnośnie światełka w nocy
przed chwilą zakupiłem jakiś reflektor co można podobno nim samoloty podczas lotu oświetlać :roll:
jak dojdzie, to jakieś fotki wrzuce

nikoniarz
23-09-2015, 15:30
Ojjj chyba mocno przesadzasz. Podaj proszę przykłady trudniejszej ścieżki niż "Wales"? Fajniejszej i bardziej emocjonującej niż "Super Flow"? Przejechałem ciut gór w Polsce i NIGDZIE nie widziałem i nie przeżyłem lepszej zabawy. MZ. każdy przejazd można powtórzyć z jeszcze większym skill'em. Hopy tam są takie, że może jakbym 20-ty raz jechał daną ścieżkę i zapamiętał jej układ to bym się odważył na odrywanie od ziemi na nich. Podjazd to czysta ekstaza. Można go pokonać choćby skrótem, którym się podprowadza ale jak ma się łydę to można nim jechać!

Nie przesadzam bo mnie Rychleby już spowszedniały. Raczej Twój wpis był ciut przesadny i raczej dość emocjonalny. Przypuszczam, że spowodowane to było pierwszym kontaktem z takimi trasami. Trudniejsze ścieżki? Zjazd ze Skrzycznego do Buczkowic, czerwony z Klimczoka na Przeł. Karkoszczonka... Oczywiście możesz napisać, że to dla Ciebie dużo łatwiejsze niż Rychleby. I będziesz mieć rację. Dla mnie to rychleby są łatwiejsze bo zdecydowanie łatwiej tam kontrolować rower. Nie twierdzę, że "Wales" jest łatwy bo na pewno nie jest. Ale pisanie, że przejazd graniczy z cudem to dla mnielekki przesadyzm. Podobnie uważam, za przesadyzm nazywanie podjazdów wymagającymi. "Fajność" tamtejszych tras to bardzo subiektywna ocena. Jedni ode mnie jeżdżą tam za każdym razem gdy pada hasło wypadu w góry, inni zaś więcej frajdy mają chociażby z "beskidzkiej rypanki" bo po prostu nie przepadają za wychuchanymi, wygłaskanymi i wysprzątanymi trasami gdzie wszelkie trudności są zawsze na swoim miejscu i w tej samej formie. Fakt, na naturalnych hopek jest jak na lekarstwo. Co do podjazdu- wystarczy mieć "pod nogą" bo technicznie to on nie sprawia żadnych trudności. A i "pod nogą" nie trzeba mieć jakiegoś mega powera bo nie ma tam niemożliwego przewyższenia, nie ma niemożliwego nachylenia i jest dobra przyczepność.
I pamiętaj, że nie Ty sam przejechałeś "ciut" polskich gór... I nie piszę tego wszystkiego by się licytować gdzie jest fajniej, gdzie jest trudniej itd. bo to bardzo subiektywne opinie. Ty wyraziłeś o rychlebach swoje zdanie, ja swoje i tyle. Czysta wymiana opinii.

rotor
23-09-2015, 15:59
"beskidzkiej rypanki" bo po prostu nie przepadają za wychuchanymi, wygłaskanymi i wysprzątanymi trasami gdzie wszelkie trudności są zawsze na swoim miejscu i w tej samej formie..

rozwinę tylko tę myśl, bo coś już na ten temat wiem :)

za każdym razem, gdy przejeżdżam te swoje pobliskie ścieżki (w mniejszości szlaki turystyczne), to one są inne sic!
a to rozwalona droga przez leśników i pozostawione resztki z ich pracy, a to znowu przeorana ścieżka, bo opady w nocy były spore, naturalna erozja,.. za każdym razem co innego, a byłem tam już kilkanaście razy :)
..a Rychleby ? , dla mnie są na razie atrakcyjne, bo nowe i nieznane, a znudzenie nimi może i nastąpi, ale nie prędko, gdyż za często po prostu możliwości tam przebywać nie mam

wolnyslimak
23-09-2015, 16:17
Nie przesadzam bo mnie Rychleby już spowszedniały. Raczej Twój wpis był ciut przesadny i raczej dość emocjonalny. Przypuszczam, że spowodowane to było pierwszym kontaktem z takimi trasami. Trudniejsze ścieżki? Zjazd ze Skrzycznego do Buczkowic, czerwony z Klimczoka na Przeł. Karkoszczonka... Oczywiście możesz napisać, że to dla Ciebie dużo łatwiejsze niż Rychleby. I będziesz mieć rację. Dla mnie to rychleby są łatwiejsze bo zdecydowanie łatwiej tam kontrolować rower. Nie twierdzę, że "Wales" jest łatwy bo na pewno nie jest. Ale pisanie, że przejazd graniczy z cudem to dla mnielekki przesadyzm. Podobnie uważam, za przesadyzm nazywanie podjazdów wymagającymi. "Fajność" tamtejszych tras to bardzo subiektywna ocena. Jedni ode mnie jeżdżą tam za każdym razem gdy pada hasło wypadu w góry, inni zaś więcej frajdy mają chociażby z "beskidzkiej rypanki" bo po prostu nie przepadają za wychuchanymi, wygłaskanymi i wysprzątanymi trasami gdzie wszelkie trudności są zawsze na swoim miejscu i w tej samej formie. Fakt, na naturalnych hopek jest jak na lekarstwo. Co do podjazdu- wystarczy mieć "pod nogą" bo technicznie to on nie sprawia żadnych trudności. A i "pod nogą" nie trzeba mieć jakiegoś mega powera bo nie ma tam niemożliwego przewyższenia, nie ma niemożliwego nachylenia i jest dobra przyczepność.
I pamiętaj, że nie Ty sam przejechałeś "ciut" polskich gór... I nie piszę tego wszystkiego by się licytować gdzie jest fajniej, gdzie jest trudniej itd. bo to bardzo subiektywne opinie. Ty wyraziłeś o rychlebach swoje zdanie, ja swoje i tyle. Czysta wymiana opinii.

Tak to był mój pierwszy raz w Rychlebach, na bank nie ostatni. Ale jednak przesadziłeś skoro przedkładasz okolice Skrzycznego nad Rychlebskie Stezki. Owszem Szczyrk, Brenna, Buczkowice i okoliczne góry są super ale jak dla mnie umywają się do Rychlebskich. Zjazd do Buczkowic to pewnie zjazd tuż za schroniskiem, lasem? Owszem fajno ale dla mnie obecność wyciągu niszczy wszystko. Tam sobie można ciężką zjazdową maszyną wjechać na górę i gnać w zbroi na łeb na szyję. W Rychlebach jak nie masz pary pod nogą to nici z frajdy jazdy do dołu, a to jest istota enduro. Nawet tak uwielbiane przeze mnie Świętokrzyskie, które są trudniejsze od Skrzycznego umywają się do jazdy u Czechów. Cóż z tego, że wszystko jest zawsze na swoim miejscu jak za każdym razem możesz ciut szybciej, dalej, wyżej fruwać! Szybciej wchodzić w doskonale przygotowane bandy, czy choćby w całości WSZYSTKO przejechać na raz! Albo choćby spróbować przejechać "Wales" w całości, co naprawdę jest dużą sztuką. Jest jak piszesz, każdy lubi być może co innego. Mnie adrenalina Rychlebskich Scieżek będzie przyciągała częściej, taką mam nadzieję. Zresztą każdy kto tam był z mojego miasta chce jeszcze i jeszcze. Tylko my tam mamy 400km i 5,5godziny w jedna stronę!!


Dzieki za info cebulasty, jak bede chcial sie zabic to wpadam na Wales!

Tam serio jak coś źle pójdzie to można się zabić i to bez większego problemu.

nikoniarz
23-09-2015, 16:27
Tam sobie można ciężką zjazdową maszyną wjechać na górę i gnać w zbroi na łeb na szyję. W Rychlebach jak nie masz pary pod nogą to nici z frajdy jazdy do dołu, a to jest istota enduro.

Podobnie jest w B.Śląskim, z tym, że w nim trzeba mieć jeszcze więcej pary z racji na większe przewyższenia oraz większe nachylenie. I żeby było jasne- ja jeżdżę w grupie, gdzie nikt wyciągów nie uznaje. Zwykle robimy 2000-3000 m w pionie o ile trasa na to pozwala. W rychlebach ledwo przebijamy się przez 1000 m. Dla mnie Rychleby są łatwiejsze i w dół i w górę i raczej nic tego nie zmieni. Jedyna rzecz która może narobić dużych trudności to konkretne skoki. I nic więcej.

chaos
23-09-2015, 17:13
Pany. Istota enduro to targanie rowerza wszedzie po gorach. Bez wzgledu na pogode i warunki. W dzien i w nocy. Po szlaku albo po sciezce. I do tego duzo browarow oczywiscie ;).

wolnyslimak
23-09-2015, 19:31
Pany. Istota enduro to targanie rowerza wszedzie po gorach. Bez wzgledu na pogode i warunki. W dzien i w nocy. Po szlaku albo po sciezce. I do tego duzo browarow oczywiscie ;).

Trudno się nie zgodzić. Jak wracaliśmy wieczorem po pysznym, czeskim piwku na górę do chaty, przy pięknym i rozgwieżdżonym niebie też tak twierdziliśmy. Wtedy też przydała się przygotowana ścieżka, która była wyraźnie jaśniejsza niż reszta otoczenia. Super jechało się w czerń:)

rotor
23-09-2015, 20:32
Pany. Istota enduro to targanie rowerza wszedzie po gorach. Bez wzgledu na pogode i warunki. W dzien i w nocy. Po szlaku albo po sciezce. I do tego duzo browarow oczywiscie ;).

dobrze, że nie mam enduro, to nie muszę bez względu na pogode i inne te tam ;) (z browarem się zgodzę)

chaos
23-09-2015, 21:00
;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/swattvital-2.jpg
źródło (http://www.1enduro.pl/wp-content/uploads/2015/09/swatt-vital.jpg)

glisek
23-09-2015, 22:33
piękny rowerz :D

MadOnion
24-09-2015, 05:58
;)

http://www.1enduro.pl/wp-content/uploads/2015/09/swatt-vital.jpg
źródło (http://www.1enduro.pl/wp-content/uploads/2015/09/swatt-vital.jpg)
Anton mówisz, że dobrze jest mieć zawsze ze sobą trochę whiskey, na wypadek ugryzienia przez węża
... Oraz małego węża? :twisted:


Dzieki za info cebulasty, jak bede chcial sie zabic to wpadam na Wales!
Pamiętaj, że zawsze przed należy się natrzeć CEBULĄ! :mrgreen:

chudeusz
24-09-2015, 21:11
Panowie, polecicie jakieś długie spodnie z szelkami na jesień/zimę? Kupiłem takie i po dzisiejszej przejażdżce (12*) jakoś nie wyobrażam sobie jazdy w nich zimą bez odmrożenia doopy
https://www.decathlon.pl/legginsy-na-rower-mskie-aerofit-900-czarno-niebieskie-id_8317689.html

superkomornik
24-09-2015, 21:18
Mam takie (http://allegro.pl/spodnie-rowerowe-membrana-sr0046-s-xxxl-24h-i5173355862.html)

Jak pisałem na pw spokojnie dają radę przy niższych temperaturach. Chociaż tu też jest indywidualna kwestia odczucia chłodu.

Największy minus to brak zamka ale ja sobie stuningowałem i mam ;)

wolnyslimak
26-09-2015, 16:38
Enduro.pl publikuje ciekawy artykuł o Rychlebskich: http://www.1enduro.pl/miejsca-rychlebskie-sciezki/ Tak dla ciekawych świata. Polecam

elmo
26-09-2015, 22:10
Chaos - dobrze zrozumiałem, że wybierasz vel wybrałeś się na Babią Górę?
Jeżeli tak to jakie wrażenia...

rotor
27-09-2015, 00:16
wolnyslimak- dzięki za dobry artykuł

a ja mam szybki test świecenia latarek,
w szranki stają:
L1. UltraFire WF-501B
L2. Roxim RX5
L3. SolarStorm XT40

Zdjęcia robiłem w ekstremalnie ciemnych warunkach, tzn.: noc, las, deszcz, z tego samego miejsca (jako, że latarki trzymałem w ręce, trochę różni się kierunek snopów ich światła). Wszystkie parametry ekspozycji stałe 1s, f5,6, ISO3200, ogniskowa 24mm


najpierw świeci L1.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/UdUvxVg-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/UdUvxVg.jpg)

następnie L2.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/fh6Hj4q-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/fh6Hj4q.jpg)

potem L1 + L2


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/fhBcHhP-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/fhBcHhP.jpg)

na deser :) L3 (poziom 1)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/9hQG853-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/9hQG853.jpg)

L3 (poziom 2)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/lJYbRwe-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/lJYbRwe.jpg)

L3 (poziom 3)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/HNFktFW-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/HNFktFW.jpg)

Do tej pory używałem zestawu L1 + L2 w terenie i dawał rade, ale podczas szybszej jazdy (albo zjazdów na trudniejszych szlakach) był już niewystarczający. Teraz, myślę, będzie dobrze, ale na testy praktyczne jeszcze przyjdzie czas. Nie ma obawy o ilość światła "z przodu" (jak widać na zał. fotkach), pewnym znakiem zapytania jest, czy boki będą wystarczająco doświetlone.

chaos
27-09-2015, 09:30
Chaos - dobrze zrozumiałem, że wybierasz vel wybrałeś się na Babią Górę?
Jeżeli tak to jakie wrażenia...
wybieram, ale pogoda na razie nie pozwoliła, dobrze by było zobaczyć jakiś widok jak już tam będę ;:D

tymczasem się walam w deszczu i błocie po okolicach

- - - - kolejny post - - - - - -

rotor jest ogień, podjedź kiedyś na magurkę z wieczora, po testujemy, bro jakieś może też :D

rotor
27-09-2015, 10:29
wybieram, ale pogoda na razie nie pozwoliła, dobrze by było zobaczyć jakiś widok jak już tam będę ;:D

tymczasem się walam w deszczu i błocie po okolicach

- - - - kolejny post - - - - - -

rotor jest ogień, podjedź kiedyś na magurkę z wieczora, po testujemy, bro jakieś może też :D
spoks, znaki dymne i się zgadamy :)
za chwilę jadę testować błotka Skrzycznego i Magurek (trasa podobna do ostatniej, ale z modami :)

nikoniarz
27-09-2015, 10:40
Na Skrzycznem z reguły ciężko o błotko o tej porze roku... Taka nawierzchnia małobłotna...

rotor
27-09-2015, 16:39
No fakt. Miejscami tylko jest, ale czeka mnie zjazd w nieznane, moze tam blotka posmakuje . Pozdr z Mag.Wislanskiej

szymony
27-09-2015, 19:32
Ech górki, chyba nie dla mnie. Dziś na płaskim w okolicach 30km zgubiłem soczewkę kontaktową. Resztę dystansu na pół ślepo się jechało.

schwepes
27-09-2015, 19:38
Na jutubowym kanale UCI leci od ponad 4h relacja z wyścigu o MŚ. Nuuuuda ;). Ale może ktoś z Was będzie zainteresowany.

jarek76
27-09-2015, 19:48
Ja oglądam na Polsacie :-), na razie faktycznie nic ciekawego ;-)

glisek
27-09-2015, 20:01
Ech górki, chyba nie dla mnie. Dziś na płaskim w okolicach 30km zgubiłem soczewkę kontaktową. Resztę dystansu na pół ślepo się jechało.
to co Ty robiłeś, że aż oko Ci wypadło? Nie mów, że się aż tak spinałeś :D
Za to dystansik całkiem przyjemny śmignąłeś. Trza było dawać znaki to może bym Cie kawałek odprowadził, bo po weselichu nie byłem mocny w te bierki... Ale i tak szwagierosa trochę przegnałem lasach :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Enduro.pl publikuje ciekawy artykuł o Rychlebskich: http://www.1enduro.pl/miejsca-rychlebskie-sciezki/ Tak dla ciekawych świata. Polecam
jestem właśnie w trakcie czytania artykułu, ale kurcze mam problemy. Co poniektórych słów nie kojarzę, inne chociaż używam w mowie mówionej to w pisanej już nie bardzo trawię i autor od razu dostaje -10 pkt. do szacunu za ich używanie.
Ciekawe czy kiedy się tam wybiorę. Bo może faktycznie floły i te inne to może nawet coś ciekawego być. Nie wiem tylko jak u mnie ze skillem ;) :D

szymony
27-09-2015, 20:23
to co Ty robiłeś, że aż oko Ci wypadło? Nie mów, że się aż tak spinałeś :D


Ano właśnie nic. Spiny też nie było, ponieważ akurat z górki było śmigane.
Tia jak ty byś mnie odprowadził, to już za wiele bym nie nakręcił.

nikoniarz
27-09-2015, 20:36
Spiny też nie było, ponieważ akurat z górki było

Som gurki, gdzie bez spiny nie ma jazdy w duł... I piszę to tylko jako ciekawostkę, bo czuję, że jesteś tego świadom...

glisek
27-09-2015, 21:02
Som gurki, gdzie bez spiny nie ma jazdy w duł... I piszę to tylko jako ciekawostkę, bo czuję, że jesteś tego świadom...

u nas są taaaakie górki, że jak wieje od dołu to trzeba się nieźle spinać by zjechać :D

- - - - kolejny post - - - - - -



Tia jak ty byś mnie odprowadził, to już za wiele bym nie nakręcił.
No jak, bardzo grzecznie bym odprowadzał :)

nikoniarz
27-09-2015, 21:15
u nas są taaaakie górki, że jak wieje od dołu to trzeba się nieźle spinać by zjechać :D

Szczerze to nie wiem jak tą wypowiedź odbierać... Jak ironię, jak powagę...? Wiem, gdzie znajduje się Trzemeszno (nawet dwukrotnie tam byłem, co prawda nierowerowo), i wiem, że zjazdy gdzie trzeba się spinać są chyba wszędzie. Sam zamieszkuję można powiedzieć centrum kraju, zjeździłem różne okolice, i wszędzie można znaleźć żwirownie ze stromymi zjazdami, różne wyrobiska itp. itd...

superkomornik
27-09-2015, 21:24
Piotrek zawsze był drugi, należy mu się ;)

szymony
27-09-2015, 21:44
Szczerze to nie wiem jak tą wypowiedź odbierać... Jak ironię, jak powagę...? Wiem, gdzie znajduje się Trzemeszno (nawet dwukrotnie tam byłem, co prawda nierowerowo), i wiem, że zjazdy gdzie trzeba się spinać są chyba wszędzie. Sam zamieszkuję można powiedzieć centrum kraju, zjeździłem różne okolice, i wszędzie można znaleźć żwirownie ze stromymi zjazdami, różne wyrobiska itp. itd...
Żwirowni ci u nas dostatek. Tylko lata już nie te. A piach taki że bez fata nie podchodź. Nie podało już dawno. Nawet leśne ścieżki normalnie twarde, są jak ruchome piaski.

glisek
27-09-2015, 21:48
Szczerze to nie wiem jak tą wypowiedź odbierać... Jak ironię, jak powagę...? Wiem, gdzie znajduje się Trzemeszno (nawet dwukrotnie tam byłem, co prawda nierowerowo), i wiem, że zjazdy gdzie trzeba się spinać są chyba wszędzie. Sam zamieszkuję można powiedzieć centrum kraju, zjeździłem różne okolice, i wszędzie można znaleźć żwirownie ze stromymi zjazdami, różne wyrobiska itp. itd...
Czysta ironia. U nas są niby jakieś nierówności post lodowcowe, ale tego górkami nie nazywam. Wychowałem się w Beskidzie Wyspowym i jakoś górki dla mnie inaczej wyglądają :)
Pewnie, że można zawsze poszukać czegoś stromszego do zjazdu, ale jak to ma 20m długości to szkoda nawet szukać :). Nawet nie muszę szukać, bo mam taką "stromiznę" u mnie na działce koło domu. Ale chyba nie chciałoby mi się tam w kółko jeździć.
Prawda jest też taka, że mam nie najlepszą technikę jazdy po kamyrdolach z góry, ale jak tylko jest możliwość to staram się zapuszczać na takie szlaki.

rotor
28-09-2015, 11:56
Ech górki, chyba nie dla mnie. .


. Tylko lata już nie te. A piach taki że bez fata nie podchodź. .

nie szukaj wymówki, tylko dawaj w górki, ja też bardzo późno zacząłem :)
...w zeszłym roku widziałem gościa (dobrze już po 60-tce), co od schroniska pod Śnieżnikiem tachał rowerza na plecach na samą górę, (do samego schroniska oczywiście dojechał za pomocą kręcenia), tylko nie wiem, czy on zaczął wcześno, czy późno :?:

shaolin
28-09-2015, 12:41
Niewazne kiedy sie zaczyna tylko kiedy konczy! Oby jak najpozniej!

elmo
28-09-2015, 14:33
wybieram, ale pogoda na razie nie pozwoliła, dobrze by było zobaczyć jakiś widok jak już tam będę ;:D

tymczasem się walam w deszczu i błocie po okolicach

Sorki za upierdliwość - ale od której strony zamierzasz wjazd zrobić?
Pytam bo wycieczka na babią chodzi mi już od dłuższego czasu - tak sobie planuję wtachać rower od Markowych i zjechać w stronę Krowiarek... na pierwsze śmiganie bo fajnie byłoby udać się na stronę Słowacką - ładny widoczek wówczas ma się przed oczami (oczywiście w chwilach gdy nie patrzy się na ścieżkę ;))

chaos
28-09-2015, 14:38
spoko, byłem na babiej wiele razy ale nigdy z rowerem
generalnie planuję szybką partyzancką akcję wlecieć od krowiarek i tą samą drogą zlecieć
od markowych to targanie będzie srogie, poza tym chyba łatwiej się natknąć na rendżersów, ponoć mogą wlepić niezły mandat

elmo
28-09-2015, 14:41
No właśnie też wiele razy byłem piechotką na babiej... nigdy nie rowerem...
A to jest zakaz rowerowego wciskania na babią - kuchnia to tak jak w Karkonoszach :(

chaos
28-09-2015, 14:43
blisko nie masz, tak byśmy razem wlecieli ...

rotor
28-09-2015, 14:46
no jest zakaz, chcecie zjechać z Babiej rowerzem? .. a macie DH z 20cm skoku, szczególnie jeśli chodzi o partie szczytową ? :)

elmo
28-09-2015, 14:53
eeeetam w stronę krowiarek nie jest tak źle... powinno dać się zjechać...
Co do zakazu to tłumaczyłoby dlaczego nigdy nie spotkałem rowerza na babiej - jak człowiek nie interesował się tym to nawet nie zwracał na to uwagi... bez sensu są te zakazy - ok ja wiem natura, człowieki ale nie planuję przecież zjazdu na szybkość.
Chaos ja dopiero w przyszłym roku tam się udam niestety w tym roku nie wypaliło :(

rotor
28-09-2015, 15:01
w stronę Krowiarek, problemem jest też dość wąski szlak w kosówce,
a ja widziałem kiedyś "pacjentów" z rowerzami że ho-ho , którzy w stronę Cyla znosili swe "wspaniałe maszyny" :)

wolnyslimak
28-09-2015, 15:04
... jestem właśnie w trakcie czytania artykułu, ale kurcze mam problemy. Co poniektórych słów nie kojarzę, inne chociaż używam w mowie mówionej to w pisanej już nie bardzo trawię i autor od razu dostaje -10 pkt. do szacunu za ich używanie.
Ciekawe czy kiedy się tam wybiorę. Bo może faktycznie floły i te inne to może nawet coś ciekawego być. Nie wiem tylko jak u mnie ze skillem ;) :D

Może i nowo mowa młodzieżowa nie należy do najłatwiejszych ale już nie przesadzajmy. Sądzisz, że ktoś mniej obyty ze slangiem fotograficznym tez tak wszystko szybko łapie na naszym forum?:) Zapewniam Cię, że nie! Co do Rychlebskich to tam trzeba mieć choć małego skill'a, czyt. umiejętności poruszania się w terenie. Oczywiście nawet niedoświadczony biker, czyli rowerzysta jest w stanie tam zjechać, tylko jego prędkość będzie baaaardzo odbiegała od większości tam się poruszających. Ale radę da. Oby omijał WALES, tam jest serio niebezpiecznie i bez konkretnego skiila radzę omijać ten odcinek. Podobny ale jednak łatwiejszy jest "Wieloryb", z olbrzymim i stromym kamieniem na końcu. Tam można się obeznać z jazdą prawie trail'ową. Jak widzisz sam zaraz kończę 40-kę ale język rowerowo-młodzieżowy mi nie straszny. Tym bardziej Rychlebskie Stezki, które są WSPANIAŁE.


no jest zakaz, chcecie zjechać z Babiej rowerzem? .. a macie DH z 20cm skoku, szczególnie jeśli chodzi o partie szczytową ? :)

Wyobrażasz sobie targać 18-to kilowa zjazdówkę na górę? Ja nie. Już wolałbym lekkie enduro, Babia Góra aż taka straszna nie jest i tak pewnie większość zjazdu lecisz na hamplach.

rotor
28-09-2015, 15:20
Wyobrażasz sobie targać 18-to kilowa zjazdówkę na górę? Ja nie. Już wolałbym lekkie enduro, Babia Góra aż taka straszna nie jest i tak pewnie większość zjazdu lecisz na hamplach.

jak pisałem powyżej, widziałem takich
DH możesz mieć w wadze 16,7, a to raptem 1,5 - 2kg więcej niż mój rumak, więc tragedii nie ma, a jakimś "Pudzianem" nie jestem
https://www.canyon.com/pl/gravity/torque-dhx/2016/torque-dhx-rockzone.html

wolnyslimak
28-09-2015, 20:51
jak pisałem powyżej, widziałem takich
DH możesz mieć w wadze 16,7, a to raptem 1,5 - 2kg więcej niż mój rumak, więc tragedii nie ma, a jakimś "Pudzianem" nie jestem
https://www.canyon.com/pl/gravity/torque-dhx/2016/torque-dhx-rockzone.html

Nawet teraz DH może być lżejsze. W kwietniu będąc w Kielcach na zawodach zjazdowych był chłopak na Santa Cruzie najnowszym V10-ce. Wszystko w karbonie + customowe koła. Naprawdę lekka maszyna, ponoć niecałe 15kg! Cena też musiała być oszałamiająca. Co do Babiej Góry to w lutym tego roku widziałem chłopaków z rowerami. Oni wychodzili do wysokości kosówki, potem w dół. Choć przy tym tłumie i wąskiej ścieżce to chyba mało przyjemne musiało być. Skoro w śniegu dawało rade to tym bardziej teraz.

chaos
28-09-2015, 20:54
Zieloni ponoc siedza do konca pazdziernika.

hydra_nt
29-09-2015, 11:56
A propo Babiej. Co prawda ja tam akurat nie byłem. Ale znajomy był więcej niż zadowolony. Trochę zdjęć : https://drive.google.com/folderview?id=0B2Pf2vafF95HamwwdDl1eFFiTEU&usp=sharing
A tutaj trasa : https://www.endomondo.com/users/8564560/workouts/361326559

wolnyslimak
29-09-2015, 15:18
A propo Babiej. Co prawda ja tam akurat nie byłem. Ale znajomy był więcej niż zadowolony. Trochę zdjęć : https://drive.google.com/folderview?id=0B2Pf2vafF95HamwwdDl1eFFiTEU&usp=sharing
A tutaj trasa : https://www.endomondo.com/users/8564560/workouts/361326559

Zdjęcie nr: 8212... super! Z tego i kilku innych widzę, że nawet Percią Akademików da się...:)!! Nieźle. Zjazd o ile się nie mylę jest na stronę słowacką. Pogratuluj chłopakom krzepy i fantazji w wykonaniu.

rotor
30-09-2015, 00:18
Byłem z lampką SolarStorm XT40 na przejażdżce i powiem Wam,.. jest moc :)
Nocne zjazdy już nie są problemem, jedzie się po prostu, jak w dzień - z tą samą prędkością. Strumień światła jest tak szeroki, że nawet jak się trochę lampka przekręci na kierownicy podczas jazdy po dziurach i kamieniach, to i tak zostaje sporo światła, by nie przywalić :) Problem ten być może nie wystąpi, gdy założę ciaśniejszy O-ring, na razie dałem ten większy, bo łatwiej było założyć.
Byłem ciekawy, jak długo poświeci na max mocy i powiem Wam, że dane (o dziwo!) z katalogu zgodziły się co do minuty przysłowiowo. Po 2 godzinach zaczęła mrugać jedna dioda oznaczająca spadek mocy poniżej 20% i światełko stało się słabsze, ale i tak wystarczające, by spokojnie dotrzeć do domu.
Na minus trzeba zaliczyć włączanie lampki i jej poziomów mocy "w kółko" . Podczas jazdy, gdy chcemy z max dać na słabszy, musimy przejść przez wyłączenie, czyli ciemność. Widać, że na elektronice producent chciał oszczędzić, bo przecież da się ... (np. Roxim RX5)

MadOnion
30-09-2015, 08:17
No dokładnie przełączanie między mocami mogło by się odbywać w pętli z pominięciem wygaszenia całkowitego :P a wyłaczenie lampki tylko po przytrzymaniu np. 2s.

shaolin
30-09-2015, 08:31
U mnie jak sie zmienia moc to klikasz gora albo dol i tyle, a zeby wylaczyc to trzeba przytrzymac. Prosto i sprawnie.

MadOnion
30-09-2015, 09:22
No to jest fajne rozwiązanie. Powinieneś mi czym prędzej mi odesłać tego MJ :P

shaolin
30-09-2015, 09:31
Odeslac to moglbym jakbys mi go przyslal najpierw :razz: tak to moge tylko wyslac :razz: :twisted: :mrgreen:

Dzisiaj bede jechal ostrym bo musze podrzucic rower kumplowi (on wzial moje MTB i zostawil ostre u mnie). Moze sie nie zabije bo to tylko 1.5km do przejechania...

MadOnion
30-09-2015, 09:45
Nie zabij się bo musisz mi coś odesłać czyli skierować :P :twisted:

wolnyslimak
30-09-2015, 09:59
Odeslac to moglbym jakbys mi go przyslal najpierw :razz: tak to moge tylko wyslac :razz: :twisted: :mrgreen:

Dzisiaj bede jechal ostrym bo musze podrzucic rower kumplowi (on wzial moje MTB i zostawil ostre u mnie). Moze sie nie zabije bo to tylko 1.5km do przejechania...

Ostre koło to jednak niezłe ekstremum. Naprawdę podziwiam chłopaków, którzy mkną między samochodami bez hamulców. Sporo siły w nogach trzeba mieć aby zatrzymać się wtedy kiedy trzeba! Ostatnio kumpel do mnie przyjechał na ostrym i trochę pojeździłem ale w ruch miejski to bym się nie odważył. To zupełnie inna para kaloszy.

R
30-09-2015, 10:06
jaka tam sile w nogach... zdejmujesz nogi z pedalow i czekasz na przebieg wydarzen...

shaolin
30-09-2015, 10:24
Nie zabij się bo musisz mi coś odesłać czyli skierować :P :twisted:

Skierowac to ja Cie moge na pomiar zawartosci cebuli we krwi!


Ostre koło to jednak niezłe ekstremum. Naprawdę podziwiam chłopaków, którzy mkną między samochodami bez hamulców. Sporo siły w nogach trzeba mieć aby zatrzymać się wtedy kiedy trzeba! Ostatnio kumpel do mnie przyjechał na ostrym i trochę pojeździłem ale w ruch miejski to bym się nie odważył. To zupełnie inna para kaloszy.

Ja mam tylko sile, zeby sie rozpedzic. Hamuje palcem, a nie noga... zobaczymy. W sumie dobrze by bylo pocwiczyc bo mnie pare razy chcieli zaprosic na velodrom, zeby mnie przetestowac ale ja nie dotykam torowych/ostrych maszyn.


jaka tam sile w nogach... zdejmujesz nogi z pedalow i czekasz na przebieg wydarzen...

R Ty zyjesz!

superkomornik
30-09-2015, 10:29
Ostre to zło, sprzedaj to na złomie.

MadOnion
30-09-2015, 10:34
Skierowac to ja Cie moge na pomiar zawartosci cebuli we krwi!
Chyba krwi w cebuli :twisted:

R
30-09-2015, 10:54
R Ty zyjesz!


No baaa... :D

chaos
30-09-2015, 11:06
dawno nie kasztaniłem 1, 2, 3 ...


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/njKF45e-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/njKF45e.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/eCferEX-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/eCferEX.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/X2CZhhT-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/X2CZhhT.jpg)

nagrałem jeszcze filmik ale nie umiem to jakoś poskładać, jak ogarnę to zapodam :D

R
30-09-2015, 11:14
ten rower to jakis po przejsciach... strasznie pogieta rama.

puch24
30-09-2015, 11:15
Dzisiaj bede jechal ostrym bo musze podrzucic rower kumplowi (on wzial moje MTB i zostawil ostre u mnie). Moze sie nie zabije bo to tylko 1.5km do przejechania...
Jestem kompletnym lamerem jeśli chodzi o współczesne rowery (zatrzymałem się w rozwoju na Flamingu i Wagancie, i nie mam pojęcia o tych wszystkich nowinkach z ostatnich 30 lat... ;-) ) więc pytam zupełnie serio: nie ma czegoś takiego jak włączane wolne koło?
Pamiętacie Syreny i Wartburgi? W silniku dwusuwowym hamowanie silnikiem bez dopływu mieszanki jest w zasadzie niedopuszczalne, bo grozi zatarciem silnika, stąd muszą one mieć wolne koło, ale na okoliczność np. jazdy górskiej, dla bezpieczeństwa, można wolne koło wyłączyć i sprząc się na ostro. Nie ma czegoś takiego w "ostrych" rowerach?

superkomornik
30-09-2015, 11:20
Jest, ale musisz sobie ściągnąć tylne koło i obrócić na druga stronę (flip-flop).

MadOnion
30-09-2015, 11:28
dawno nie kasztaniłem 1, 2, 3 ...
Brakuje kasztanów piwnych!

chaos
30-09-2015, 11:29
Stoi obok kola na ostatniej focie ofkors.

puch24
30-09-2015, 11:43
Jest, ale musisz sobie ściągnąć tylne koło i obrócić na druga stronę (flip-flop).

Dzięki. "Roweropedia" http://www.encyklopediarowerowa.pl/flip-flop.html pisze, że to rzadki typ piasty.
Trudno chyba obrócić koło w czasie jazdy, gdy człowiek chciałby z ostrego nagle włączyć wolne koło, prawda?
Nie można tego zrobić jakąś wajchą, jak w Dekawce, Syrence czy Wartburgu? :wink:

Co przypomina mi anegdotę:
Znani międzywojenni automobiliści, Halina i Janusz Regulscy (rodzice zmarłego niedawno ekonomisty i senatora, prof. Jerzego Regulskiego) mieli przed wojną Chryslera, ciężkie, paliwożerne bydlę, w którym dla oszczędności paliwa zastosowano wolne koło, jak w dwutaktach. Pojechali nim na wakacje w Alpy. Przed jakimś długim zjazdem zapomnieli zablokować wolne koło, a to diabelstwo zacięło się i nie pozwoliło się wyłączyć i spiąć napędu na sztywno. Na długim zjeździe bębnowe hamulce ciężkiego auta przegrzały się, i zostali praktycznie pozbawieni możliwości hamowania. Mieli wrażenia absolutnie jedyne w swoim rodzaju.
Myślę, że w rowerach jest dokładnie odwrotnie - wrażenia jedyne w swoim rodzaju ma się chyba na ostrym rowerze. Nie wyobrażam sobie jazdy tym inaczej niż na pustym torze.

Chaos,
fajne zdjęcia!

wolnyslimak
30-09-2015, 11:56
jaka tam sile w nogach... zdejmujesz nogi z pedalow i czekasz na przebieg wydarzen...

Hehehe...wyobraziłem sobie na ostrym ściągać nogi, to jak harakiri:)

Chaos: 2-czka miodzio. Jakoś tak lubię ostatnio ostro słońcem w kadr. Pięknie zapodane.

shaolin
30-09-2015, 12:47
Tu sporo osob ma flipflopskie piasty. Dobra ide sie zabic, trzymajcie kciuki!

superkomornik
30-09-2015, 13:05
Dzięki. "Roweropedia" http://www.encyklopediarowerowa.pl/flip-flop.html pisze, że to rzadki typ piasty.


Ta encyklopedia to kiedy była uaktualniana, w '95? ;)

Większość zestawów kół na alledrogo ma właśnie piasty flip-flop.

rotor
30-09-2015, 13:21
krótka relacja z ostatniej niedzieli:
1. prognozy były dobre, zero szans na deszcz, chmurki, tylko półciuta za zimno
Bazę ustaliłem na "Golgocie Beskidów" czyli Matysce (wzniesienie po prawej)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/tIXdFUl-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/tIXdFUl.jpg)

2. Najpierw dojazdówka ok. 5 km do właściwego startu, czyli Doliny Zimnika i wjazd szutrówką na Skrzyczne, drugim z dostępnych wariantów
(widok z drogi, generalnie słabsze widoki, niż wjazd wersją 1-wszą, ale za to cel widoczny :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/w2xQG88-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/w2xQG88.jpg)

3. Na wierchu zimno 7st i ciemno, więc krótki popas (małe piwko, "hand made" ciacho z bufetu i "łącze satelitarne" z familią - a u nich : słońce, ciepło...!#$$), szybka przebierka i jazda na Malinowską :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/Y9ZhM0X-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Y9ZhM0X.jpg)

4. pano: od lewej Magurka Wiślańska, Zielony Kopiec, Malinowska, Małe Skrzyczne i Skrzyczne


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/0Z2xUGT-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/0Z2xUGT.jpg)

5. po drodze "zgarnięcie rodzinki"


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/11YxZvU-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/11YxZvU.jpg)

6. późne popołudnie na Hali Radziechowskiej (zanim tam dotarłem, był jeden "moment": odcinek szlaku przypominający "Wielki Kanion" zniszczony wodami opadowymi, chciałem przemknąć bokiem po skośnych ściankach, ale mój Canion wybrał inny wariant (ciągnie "swój do swego" i wpadłem do wykrotu. W myślach miałem już "W imię Ojca i ..." bo widziałem siebie koziołkującego przez kierę, ale udało się wybrnąć z opresji, nie wiem jakim cudem ? , ale przednie koło przeskoczyło głazy na dnie i dało mi cenne centymetry na odzyskanie równowagi i zatrzymanie się :),..ufff. Dodatkową "atrakcją" było to, że dziura zasłonięta była odciętymi małymi świerczkami, bo ktoś miał ochotę je tam wrzucić.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/MUDGcVb-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MUDGcVb.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/8yuFVQq-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/8yuFVQq.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/MaP0c0D-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MaP0c0D.jpg)

Zjazd nieznanym mi odcinkiem, przyniósł mi dużo radochy : było i szybko i miejscami test na równowagę wąską ścieżką(na kilkanaście cm) z korzeniami i kamieniami , no i przez las na końcu bardziej odcinek na przetrwanie, stromy, śliski po opadach, nie dawał tylnemu kołu dostatecznej przyczepności
Na zakończenie zasłużony, trochę spóźniony obiadek w Żywce w fajnej knajpce :)

chaos
30-09-2015, 14:21
rotor fajne zdjęcia ale weź te ramki w...

puch24
30-09-2015, 14:53
Ta encyklopedia to kiedy była uaktualniana, w '95? ;)

Większość zestawów kół na alledrogo ma właśnie piasty flip-flop.

Ja się nie znam, dlatego pytam Was, którzy się znacie. Moja wiedza zatrzymała na się na Wagancie, którego kupiłem w 1981... i ujeżdżałem do całkiem niedawna.

rotor
30-09-2015, 15:05
rotor fajne zdjęcia ale weź te ramki w...
hehe, tak myślałem, ze te ramki ktoś w końcu "zareklamuje"

nikoniarz
30-09-2015, 15:42
]
nie dawał tylnemu kołu dostatecznej przyczepności
Najwazniejszy na zjazdach jest przedni hamulec.

rotor
30-09-2015, 16:12
oczywista sprawa, dlatego niektórzy pakują do przodu szerszą oponę,
starałem się delikatnie operować tylnym hamulcem, ale i tak tracił przyczepność (oczywiście tyłek nad tylnym kołem cały czas :)
u mnie może modulacja jest za bardzo agresywna, inna sprawa, że opony mam nie takie "błotne", raczej z niższym bierznikiem

shaolin
01-10-2015, 13:21
Dobra, pojezdzilem ostrym. Zyje chociaz poczatek byl ciezki (pierwsze 30s, pozniej raz sie zapomnialem, ale ogolnie da sie jechac)... jednak zostane przy kolarkach i MTB ;)

R
01-10-2015, 13:54
stosowales sie do metody hamowania?

zdyboo
01-10-2015, 15:01
stosowales sie do metody hamowania?
Pewnie tak, bo w Szanghaju każdy pojazd tak hamuje.

zdyboo
01-10-2015, 17:55
http://www.youtube.com/watch?t=322&v=6jcuR2fY3oM

glisek
01-10-2015, 19:28
tja, a tu się człowiekowi nie chce tyłka ruszyć jak jest za ciepło, za zimno, za mocno wieje, nie ma wiatru, leje, nie leje, za ciemno, za wcześnie itd ;)

zdyboo
02-10-2015, 06:38
Na granicy Europy i Azji.

http://fotomm.livejournal.com/158706.html

superkomornik
02-10-2015, 07:53
Myślałem sobie po cichu o kaukazie z sakwami ale póki co (chyba) wolę bardziej wygrzać tyłek ;)

chaos
02-10-2015, 10:01
Na granicy Europy i Azji.

http://fotomm.livejournal.com/158706.html


zdjęcia super !

MadOnion
02-10-2015, 10:10
Knog puścił nowe lampki do roweru, w końcu dają do kompletu 3 różnej długości zapięcia.

chaos
02-10-2015, 11:12
;D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/TAXJH4V-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/TAXJH4V.jpg)

MadOnion
02-10-2015, 11:17
Upiór w operze na rowerze :P
.. a u mnie słonecznie ; )

superkomornik
02-10-2015, 11:23
Strach się bać. Tez pojeździłem w nocy. Jednak zjazd ze Ślęzy (12% 2.5km) z Mactroniciem Scream DL to nie był najlepszy pomysł :roll:
Trza zakupić coś lepszego, chyba padnie na EDC X1. Jak zakupię to zrobię porównanie ze Scream gdyby kogoś to interesowało.

chaos
02-10-2015, 11:27
co dwa dni jeżdżę po nocy z lampkami z szyndzielni, koziej lub magurki, w lesie po zmroku wśród drzew jest ciemno jak w dupie ;D
no niestety będzie coraz ciemniej, jeszcze nam czas przesuną to już w ogóle z chałupy po ćmoku będzie trzeba ruszać

rotor
02-10-2015, 11:45
wiecie, jakie jest rozwiązanie tego problemu ? :-P

chaos
02-10-2015, 11:45
Urlop bumelka?

rotor
02-10-2015, 11:53
też :lol:

dla tych co nie widzieli moich światełek, post nr 14291 na str. 1430

chaos
02-10-2015, 18:03
a, to nie jest problem, problemem jest, to że noc nadchodzi szybko

szymony
02-10-2015, 21:44
Światło to nie problem. Trochę upierdliwe jest jak wyruszasz za dnia i jest 18°, a gdy klara zejdzie robi się 0,8° i jak tu się ubrać.

chaos
02-10-2015, 22:02
umęczyłem to wideo :)
ale czemu taka słaba jakość się zrobiła na yt to nie wiem



https://youtu.be/6Ztznn4dSEc

rotor
02-10-2015, 23:24
- a ja Ci "zareklamuje" tę muzę,.. wypitol ją w cholerę i zapodaj jakąś Metallice :D
- ojojoj,.. bidnie te "świeczki" wyglądają, w takim terenie to trzeba i blisko i daleko w jedno luknięcie widzieć

Dziś sobie pojeździłem tak lajtowo po okolicy i się okazało, że XT40 brakuje jeszcze słabszego trybu, bo ten co jest,.. jest na niektóre okoliczności za mocny (nie mówiąc już o dojazdówce, czy jeździe po zwykłych drogach, czy łatwym terenie), szkoda po prostu w takich momentach energii marnować

chaos
02-10-2015, 23:31
Jaki film taka muza ;)
Swieczki dojo radę zobaczysz to sie przekonasz :)

szymony
02-10-2015, 23:47
Dziś sobie pojeździłem tak lajtowo po okolicy i się okazało, że XT40 brakuje jeszcze słabszego trybu, bo ten co jest,.. jest na niektóre okoliczności za mocny (nie mówiąc już o dojazdówce, czy jeździe po zwykłych drogach, czy łatwym terenie), szkoda po prostu w takich momentach energii marnować

Na taką ewentualność, to ja mam jakieś silikonowe Cuś z diodamy :-)

rotor
03-10-2015, 00:43
no, są takie w kształcie "obcego" :)
ja mam jeszcze w plecaku małą czołówkę na wypadek jakiejś awarii rowerza w ciemności, może ją wykorzystam na takie okoliczności

shaolin
03-10-2015, 03:58
Shanghai International Circuit zaliczony, megamiazga. Najlepszy asfalt jaki w zyciu widzialem, sam pchal rower... srednie wyszly chlopakom po 43-44km/h na odcinku ~42km. Ogrom ludzi bo to ostatni wyscig serii, nalazilem sie jak gupi. Megapogoda, lekki wiaterek, slonce, sucho, lepszych warunkow nie mozna bylo sobie wymarzyc. A tor w sumie nie taki latwy bo niby szeroko i w ogole, ale trzeba bylo myslec jak sie leci bo niektorzy chcieli robic scinki i klops ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/XcGwBN-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img913/2079/XcGwBN.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/7BhCF7-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img901/4391/7BhCF7.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/FPV6ug-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img911/2112/FPV6ug.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/XzBYwX-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img913/2617/XzBYwX.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/378rdV-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img911/1343/378rdV.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/kMyQxy-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img913/1801/kMyQxy.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/nb8Rpf-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img909/6775/nb8Rpf.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/sX5X09-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img631/7179/sX5X09.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/K6O38i-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img911/954/K6O38i.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/GD1Z4X-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img901/525/GD1Z4X.jpg)

superkomornik
03-10-2015, 09:32
Fajne kasztany :mrgreen:

Spoko, fajna impreza. W PL to trzeba by na lotnisku robić żeby był równy asfalt.
Co do prędkości to zdziwiłbym się jakby były niższe, znajomy jechał gdzieś w okolicy Leszna, amatorski wyścig normalnymi drogami ale generalnie dość płasko, na 90km śrdnia wyniosła ok 40km/h.

glisek
03-10-2015, 09:35
@Zmarzniety dziadek - dlaczego kury nie zabrałem do stabilizacji obrazu ? :)
I tez proponuje wywalić ta muzykę. I wstawić coś z repertuaru Ireny Sosnickiej :)
@szao - to znowu nie startowałes? Teraz przecież masz na czym a i nogi tez Ci ponoć urosły. ..

nikoniarz
03-10-2015, 09:49
z repertuaru Ireny Sosnickiej :)

A któż to taki? Bo Zdzisławe to kojarzę...

shaolin
03-10-2015, 11:17
Anton ten film to w zwolnionym tempie czy jak? :mrgreen: Bo dopiero VPNa odpalilem :twisted:

Damian bo w kupie zawsze szybciej, ale tu niektore zakrety calkiem srogie, szacun dla kierowcow za latanie po nich 100m/h :D

Grzechu, to ze ja jestem szybki czasem to nie znaczy, ze bede sie scigal i narazal siebie i moj rower za prawie darmo :P

chaos
03-10-2015, 11:29
haha, film to taki żart w sumie, ale wy się nie znacie ;)

trzęsie jak cholera, co zrobić, po asfalcie by nie trzepało ;D

shaolin
03-10-2015, 12:16
Odpalilem bkool, odpalilem Stelvio, odpalilem Kickr, odpalilem rakiety i umarlem po 5km. Jestem zmeczony po wczoraj ale pewnie nawet w super formie zaliczanie gradientow po 12-17% by mnie szybko ubilo...
http://www.bkool.com/bkoolSessionHistory/showSessionSummary/1395887

shaolin
03-10-2015, 13:37
Dobra, odpalilem jakies zadupie, to przynajmniej przejechalem cale bo tylko 8% max bylo... czas odpoczac bo rano jazda normalna ;)

http://www.bkool.com/bkoolSessionHistory/showSessionSummary/1396054

Nawet fajne, moze nawet fajniejsze niz Zwift bo przynajmniej jest roznorodnie, a w Zwift to tylko jedna trasa... tylko ludzi wiecej bo kazdy sie napalil jak szczerbaty na suchary, ciekawe ilu zostanie jak trzeba bedzie placic (a to nastapi niedlugo).

glisek
03-10-2015, 17:10
A któż to taki? Bo Zdzisławe to kojarzę...
A Papa Trance tez nie? :)

nikoniarz
03-10-2015, 20:36
A Papa Trance tez nie? :)

Jesli tamta wypowiedz byla w tym kontekście to juz wszystko rozumiem... :-D

szymony
04-10-2015, 11:29
Czy ktoś tu może korzysta z Tapiriik.com do synchronizacji stravy, czy tam innego endocośtam ?

jarek76
04-10-2015, 19:03
Mój 8 letni syn dzisiejszą wycieczką przekroczył 2000km w tym roku:-)
Młody nieźle ciśnie :-)

chaos
04-10-2015, 19:40
mała gleba, było nie dłubać w nosie ;D


https://youtu.be/NKZ8cwti6lY

matomi
04-10-2015, 21:40
Ale jakie trafne podsumowanie upadku :D

rotor
04-10-2015, 23:40
, było nie dłubać w nosie ;D


..w rękawiczkach ?? :)



łuna na Kętami

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/dkX8FZ4-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/dkX8FZ4.jpg)

glisek
05-10-2015, 01:00
Anton, łeee taka amatorska gleba? :)
Ja tu z internetem o szybkości 1 bita na min. czekam żeby się gleba zabuforowała i takie delikatne macnięcie podłoża?
Czuje się cokolwiek rozczarowany ;)

shaolin
05-10-2015, 02:21
Czy ktoś tu może korzysta z Tapiriik.com do synchronizacji stravy, czy tam innego endocośtam ?

Ja korzystam.


Mój 8 letni syn dzisiejszą wycieczką przekroczył 2000km w tym roku:-)
Młody nieźle ciśnie :-)

Gratulacje, teraz zalatw mu porzadny rower bo jezdzi na kasztanie. I co sie KOMem nie chwalisz? Dobra srednia jak na taki dystans.

chaos
05-10-2015, 06:13
Haha pisze ze mala gleba ;)

Rotor zauwazyl, tak naprawde zahaczylem koncowka kierownicy o male drzewko po prawej.

superkomornik
05-10-2015, 07:51
A ja se wyrwałem wentyla (presta) bo chcialem dopompować koło na trasie...dobrze że z zapasu nic nie wyrwałem :(

elmo
05-10-2015, 08:45
Ehhh i mi się udało w końcu troszku pokręcić - po krótkiej bytności na asfalcie wjechałem do lasu i... spodobało się :)
Trza jeno więcej czasu by poświęcić na zjazdy i podjazdy wśród krzaczorów i drzew bo się okazało że sporo ich można znaleźć jadąc wzdłuż Rawki - a i nowe znajomości z okoliczną przyrodą zaliczone - m.in. łosia zdziwionego moją nieporadną jazdą - troszku czasu na siebie spoglądaliśmy i oddaliliśmy się w przeciwne strony...

szymony
05-10-2015, 12:20
Ja korzystam.


O to może uświadomisz mnie jak zmusić to ustrojstwo do działania. Chcę GPXy z dropboxa na strave wysłać, ale nie umim. W drugą stronę działa. Z endo na strvave też, a z dropboxa czy na strave, czy endo nie kce.

shaolin
05-10-2015, 14:32
Tego to nie wiem, nie uzywam dropszajsboksa. Wszystkie inne serwisy mi synchronizuje normalnie (Garmin, Strava, TP, etc).

Pojezdzilem w bkoolu chwile, wrzucilem sobie gpxa starego, wszystko poszlo jak po masle. Mysle, ze ciekawsze niz zwift bo nie ogranicza sie do jednego miejsca. Oczywiscie w Zwift sa miliony ludzi aktualnie, ale pewnie sie to zmieni jak podadza ceny za abonament :twisted:
EDIT: A Cebula zazdrosci :razz: :twisted:

M_B
05-10-2015, 17:59
Z dropboxa na Strave to przez komputer ;)

szymony
05-10-2015, 18:30
Z dropboxa na Strave to przez komputer ;)
Tyle że ja kombinuje by się samo robiło. Z garmina dla ubogich, synchronizuje mi się do dropboxa automatycznie. Teoretycznie za 2$ powinno też synchronizować przez tapiriik.com do stravy. Tylko jakoś tego nie mogę ogarnąć.

MadOnion
06-10-2015, 06:24
A Cebula zazdrosci :razz: :twisted:
Strasznie :P zwłaszcza kota
PS. moja kotka 2tyg. temu powiększyła rodzinę o 4szt. :P

rotor
06-10-2015, 11:25
sie przeceny pojawiły

taki rowerz to dobra propozycja ?
http://www.sklepbiker.pl/product/kross-moon-z2-czarno-pomaranczowy-2015r-gratisy,3336.html

shaolin
06-10-2015, 13:04
Za co te 9300? :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

rotor
06-10-2015, 13:11
eeee,... a masz coś w lepszej cenie "endurowatego" w polszy ?, to dawaj namiar :)

shaolin
06-10-2015, 13:30
Nie mam namiaru, tym bardziej w PL. Jakbym mial cos brac to zamiast topic kase w jakims szajsie na slabej przecenie zlozylbym rower w chacie i tyle.

R
06-10-2015, 13:33
ta powyginana szkarada to jest rower?

MadOnion
06-10-2015, 13:52
U sąsiadów LAPIERRE Zesty AM 427 za 9200PLN.

rotor
06-10-2015, 14:07
Nie mam namiaru, tym bardziej w PL. Jakbym mial cos brac to zamiast topic kase w jakims szajsie na slabej przecenie zlozylbym rower w chacie i tyle.
z tego co wiem, to czasy składaków dawno minęły (tzn, opłacalność tego procederu jest żadna, nie licząc oczywiście satysfakcji i posiadania dokładnie tego, czego się chce)


ta powyginana szkarada to jest rower?
no ba! rower i do tego jeździ, a dokładnie zjeżdża, jak marzenie ;)


U sąsiadów LAPIERRE Zesty AM 427 za 9200PLN.
a coś dokładniej wskażesz ?

nikoniarz
06-10-2015, 15:58
eeee,... a masz coś w lepszej cenie "endurowatego" w polszy ?, to dawaj namiar :)

To juz zamówienie z Niemiec Canyona nie wchodzi w grę?

shaolin
06-10-2015, 16:14
z tego co wiem, to czasy składaków dawno minęły (tzn, opłacalność tego procederu jest żadna, nie licząc oczywiście satysfakcji i posiadania dokładnie tego, czego się chce)No to slabo wiesz. Myslalem, ze w rowerze chcesz miec to co chcesz, a nie co Ci dadza... Za 10k mozna miec takie maszyny, ze nawet Cebula bedzie zazdroscil, a Ty wyskakujesz z Krossem, ktory powinien kosztowac polowe.

M_B
06-10-2015, 17:41
Polecam Canyona, bo sam zbieram na niego nadwyżki gotówki ;)

rotor
06-10-2015, 18:07
To juz zamówienie z Niemiec Canyona nie wchodzi w grę?
wchodzi, wchodzi, czekam aż uzupełnią ofertę na nowy rok i się będę rozmyślał,
...tylko jest dylemat tej natury, czy brać Spectrala (taki lepszy ścieżkowiec), czy może pomyśleć w tej cenie, o przecenianych obecnie endurówkach ? co o tym sądzisz ?


No to slabo wiesz. Myslalem, ze w rowerze chcesz miec to co chcesz, a nie co Ci dadza... Za 10k mozna miec takie maszyny, ze nawet Cebula bedzie zazdroscil, a Ty wyskakujesz z Krossem, ktory powinien kosztowac polowe.
powiedzmy, że jeszcze mi brakuje paru setek km,... ale w pionie, żebym dokładnie wiedział, co mi potrzeba
Gdyby tak było, jak piszesz (o tych maszynach do 10koła) , to kto by kupował w sklepach ?, jakoś nie widzę, żeby fora internetowa huczały nad tym, jakie składaki da się zrobić w zadanej cenie



Polecam Canyona, bo sam zbieram na niego nadwyżki gotówki ;)

na jaki model dokładnie ?

nikoniarz
06-10-2015, 18:22
wchodzi, wchodzi, czekam aż uzupełnią ofertę na nowy rok i się będę rozmyślał,
...tylko jest dylemat tej natury, czy brać Spectrala (taki lepszy ścieżkowiec), czy może pomyśleć w tej cenie, o przecenianych obecnie endurówkach ? co o tym sądzisz ?

Sam mam ten dylemat... Zastanawiam się między Strive a Spectralem. W dodatku nie wiem czy ten drugi 29 czy 650b... Bardziej skłaniam się jednak ku temu pierwszemu, bo jednak lekkiego fulla z mniejszym skokiem (125 mm) już mam.

- - - - kolejny post - - - - - -

Co do składaków. Składałem 5 maszyn. Bo po prostu chciałem mieć to co chcę- po tylu latach jazdy mam swoje niezawodne typy w stosunku do osprzętu, zawieszenia czy ram... Żeby to miało sens musi zostać spełniony jeden szczegół- trzeba tanio wyrwać interesującą nas ramę. Jeśli się nie uda to nie ma sensu składać- rower seryjny na interesujących nas klamotach zawsze będzie tańszy.

M_B
06-10-2015, 18:52
na jaki model dokładnie ?

Jakiś Nerve, o reszcie zdecydują pieniądze ;)

rotor
06-10-2015, 19:20
Sam mam ten dylemat... Zastanawiam się między Strive a Spectralem. W dodatku nie wiem czy ten drugi 29 czy 650b... Bardziej skłaniam się jednak ku temu pierwszemu, bo jednak lekkiego fulla z mniejszym skokiem (125 mm) już mam..

no proszę, taki doświadczony rowerzysta (piszę to naprawdę serio, bez cienia przekąsu) a ma takie same dylematy, to co dopiero ja .. początkujący :)
o Strive masz jakieś wiarygodne dane na temat tego systemy zmiany geometrii? czy to aby nie awaryjne jest, mało wytrzymałe, bo to zdalnie z manetki idzie robić, ..cuda Panie,.. cuda


- - - - kolejny post - - - - - -

Co do składaków. Składałem 5 maszyn. Bo po prostu chciałem mieć to co chcę- po tylu latach jazdy mam swoje niezawodne typy w stosunku do osprzętu, zawieszenia czy ram... Żeby to miało sens musi zostać spełniony jeden szczegół- trzeba tanio wyrwać interesującą nas ramę. Jeśli się nie uda to nie ma sensu składać- rower seryjny na interesujących nas klamotach zawsze będzie tańszy.
no to Shaolinowi to powiedz, bo mnie nie chce "słuchać" ;)


Jakiś Nerve, o reszcie zdecydują pieniądze ;)

aa, no to witaj w klubie, może zainteresuje Cię używka ? za jakiś czas :)

nikoniarz
06-10-2015, 19:29
no proszę, taki doświadczony rowerzysta (piszę to naprawdę serio, bez cienia przekąsu) a ma takie same dylematy, to co dopiero ja .. początkujący :)
o Strive masz jakieś wiarygodne dane na temat tego systemy zmiany geometrii? czy to aby nie awaryjne jest, mało wytrzymałe, bo to zdalnie z manetki idzie robić, ..cuda Panie,.. cuda

Na YT znajdziesz filmy jak to działa. Co do trwałości- informacji nie ma. Tak czy siak jak ten patent nawali to można próbować naprawiać, w końcu to jakiś tłok, olej, oringi itd... A jak się nie uda to mogę z racji swojego zawody zastąpić ten tłok stałym elementem w jednej pozycji. Aczkolwiek mój dylemat po części dotyczy awaryjności tego patentu, bo jednak jak mam płacić i używać "chwilę" to jednak bez sensu.

rotor
06-10-2015, 19:57
no też właśnie się tego obawiam w tym Strive, w razie awarii na gwar., trzeba wysyłać i czekania nie wiadomo ile
Ja się obawiam jednego, czy Spectral nie będzie zbyt małym kroczkiem do przodu, czy po krótkim czasie nie stwierdzę, że "trza było jednak enduraka zakupić"
W rowerach enduro "hamuje" mnie też to, że są tylko na 650-tkach, a ja już do dużego koła przyzwyczajon i tak sobie w myślach obliczam, że porównując wielkości kół 29" i 650tki to przekłada się na jakiś 1cm w skoku amora, więc różnice maleją jeśli brać pod uwagę np.Spectrala 29" i Strive na 27,5"
Tylko, że skok to jeszcze nie wszystko, dochodzi ostrzejszy kąt główki ramy, który na podjazdy gorszym być, ehhh te rozterki..

nikoniarz
06-10-2015, 20:08
Jak chcesz enduracza 29" to celuj w Specialized'a Enduro- 155 mm skoku.
Co do geo- ostrzejszy kąt (większa wartosć) zwykle jest by zrekompensować "ospałość" roweru wynikającą z długości bazy oraz większych kół. Gdyby taki enduracz miał "łagodny" kąt główki to byłby niesamowitym mułem. I co ważne- to nie musi być wada. Niestety geometria roweru, jego przeznaczenie i co za tym idzie- skok oraz masa, to kompromisy. Wybór roweru to kompromis pomiędzy zjeżdżaniem a podjeżdzaniem. Jeśli ktoś uważa, że jego sprzęt super podjeżdża i zjeżdża, to jeszcze nie jeździł na czymś co super zjeżdża lub podjeżdża. Taka osoba może być zachwycona tylko i wyłącznie z tego, że wybrała sprzęt "idealny" pod siebie. Mam/miałem okazję jeździć na różnym sprzęcie z różnym skokiem i z różnymi kołami, i każdy ma wady i zalety. Sukcesem jest wybrać złoty środek pod swoje potrzeby.

Edit:
Z moich "doświadczeń" wysunąłem takie wnioski- jeśli ktoś lubi odrywać koła od ziemi, warto celować w większy skok i mniejsze koło. Bo po pierwsze większe koło nie zastąpi większego skoku i progresja ugięcia będzie większa, po drugie- większe koło jest bardziej "ospałe". Zaś jeśli ktoś nie odrywa kół zbytnio od ziemi warto wybrać większe koło i mniej skoku- bez skakania progresja mniejszego skoku jest mniej odczuwalna, poza tym- większe koło łatwiej pokonuje nierówności.

Także jeśli myślisz o zmianie sprzętu na taki z większym skokiem, pierwsze na co sobie odpowiedz to ile razy zabrakło Ci skoku...

rotor
06-10-2015, 20:39
no jest rzeczywiście Specialized 29", niestety cena nie dla mnie, poza tym,...brzyyydal :) (parafrazując Tofika z kabaretu :)
Masz racje, to zawsze będzie jakiś kompromis, dlatego boję się znowu przegiąć w drugą stronę (tzn. zakupując enduro, będzie fajnie się zjeżdżało, kosztem męczarni na podjazdach i szeroko rozumianej jeździe ścieżkowej, którą też uprawiam i mam zamiar) Trzeba "uszyć" rower na swoją miarę, wiedząc (w moim przypadku), że jakiś ekstremalnych górek (i co się z tym wiąże, zjazdów) pokonywać nie będę, bo to nie ten wiek już :), ale chciałem poprawić "zdolności zjeżdżania" w porównaniu do obecnego Nerva, bez utraty pozostałych parametrów

pil74
06-10-2015, 20:56
Co do canyona to GRAND CANYON CF SL 29 7.9 po nocach mi się śni...:)
W przyszłym roku będę intensywnie o nim myślał.
Póki co kondycyjnie jest coraz gorzej. W zasadzie pozostają już tylko weekendowe wypady na rower. W ciągu tyg szybko robi się ciemno, a jazda na żarówce jakoś mnie nie rusza.
W niedzielę zrobiłem ledwo 68 km po okolicznych szutrach i ostatnie 10 km do najprzyjemniejszych nie należały. W nogach na końcówce była już niemoc :(

rotor
06-10-2015, 21:48
Co do canyona to GRAND CANYON CF SL 29 7.9 po nocach mi się śni...:)
W przyszłym roku będę intensywnie o nim myślał.
fajny, ciekawe jak się na carbonie jeździ i jeszcze ta waga, leci się pewnie, jak na skrzydłach wiatru :)

Póki co kondycyjnie jest coraz gorzej. W zasadzie pozostają już tylko weekendowe wypady na rower. W ciągu tyg szybko robi się ciemno, a jazda na żarówce jakoś mnie nie rusza.

jak się nie jeździ, to i kondycja siada ,dlatego trzeba jakoś się z ciemnościami pogodzić (np. robiąc z nocy -> dzień, za pomocą XT40 albo podobnej :) i w drogę

chaos
07-10-2015, 08:38
ja wczoraj znów jebłem, tym razem mocniej, piszczel trochę rozwaliłem, muszę pomyśleć o bardziej konkretnych ochraniaczach ...

rotor ledwo maszynę kupiłeś i już zmiany ? ;)

rotor
07-10-2015, 09:04
to nie znasz starego przysłowia rowerzystów "apetyt rośnie w miarę jeżdżenia" :) ?

- masz to na filmiku ?, "powspółczujemy" trochu

chaos
07-10-2015, 09:06
Nie mam po nocy nie krece bo i tak nic nie widac

zdyboo
07-10-2015, 09:45
Wszystkie lampki, które są w stanie oślepiać, powinny mieć czujnik położenia, zamontujesz poziomo lub w górę, lampka nie swieci. W związku z tym, że zamknęli mi wiadukt pod blokiem musiałem zmienić trasę i teraz mijam się z takim idiotą, co świeci po oczach.

MadOnion
07-10-2015, 09:58
a coś dokładniej wskażesz ?
http://www.mojekolo.cz/lapierre-zesty-am-427-2014

Wszystkie lampki, które są w stanie oślepiać, powinny mieć czujnik położenia, zamontujesz poziomo lub w górę, lampka nie swieci. W związku z tym, że zamknęli mi wiadukt pod blokiem musiałem zmienić trasę i teraz mijam się z takim idiotą, co świeci po oczach.
Tomek trzeba rozsypać garść pinesek ; ) albo worek cebuli.

szymony
07-10-2015, 13:43
Wszystkie lampki, które są w stanie oślepiać, powinny mieć czujnik położenia, zamontujesz poziomo lub w górę, lampka nie swieci. W związku z tym, że zamknęli mi wiadukt pod blokiem musiałem zmienić trasę i teraz mijam się z takim idiotą, co świeci po oczach.
Kup C8 i szybko zrozumie że trzeba zmieniać światła na mijania. Na kierowców którzy maja gdzieś innych i zpierdzielają na drogowych, działa bardzo skutecznie.

zdyboo
07-10-2015, 18:14
To nie jest taki głupi pomysł Krzychu. Nie muszę kupować żadnej lampki, bo mam jakąś mocniejszą latarkę, jak go zobaczę to mu bluzgnę światłem po oczach, może zrozumie.
W sumie bym olał patafiana, ale mijamy się na bardzo wąskiej i krętej DDR, a dodatkowo jełop pogina pod prąd i faktycznie oślepia.

Z cyklu serwisy rowerowe świata: Szanghaj.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC06476.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC06476.jpg)

Z cyklu rowery świata: Suzhou.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC06574.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC06574.jpg)

glisek
07-10-2015, 20:13
Się wypowiem na temat składania rowera.
Świetna sprawa, obadwa mam poskladane z tego co w internetach i sklepach kupiłem. Cenowo za każdym razem wychodziło taniej niż porównywalne sklepowe maszyny. Natomiast są tez problemy. Po pierwsze ciężko kupić dobrą ramę. To co markowi producenci oferują w gotowych maszynach jest praktycznie nie do dostania jako sama rama, albo jak juz jest to cholernie drogo. Druga sprawa to trzeba się uzbroić w cierpliwość w wyszukiwaniu części w dobrej cenie i przygotować na to, że nie wszystko co zamowimy będzie takie jak myśleliśmy ze zamawiamy. Wtedy wiadomo odsylka i ponowne szukanie.
Czy skladalbym jeszcze raz? Pewnie nie. Pewnie bym kupił jakiś fajny rower i potem mu powymienial prawie wszystko z wyjątkiem kierowcy :)
To tyle w odpowiedzi o którą nie byłem proszony ;)

rotor
07-10-2015, 22:38
Po pierwsze ciężko kupić dobrą ramę. To co markowi producenci oferują w gotowych maszynach jest praktycznie nie do dostania jako sama rama, albo jak juz jest to cholernie drogo. ;)

dziwnym byłoby inne postępowanie producentów, którym bardziej opłaca się sprzedać cały rower, nie tylko ramę
no ale Shao wie lepiej ;)

shaolin
08-10-2015, 02:22
Ja inwestuje w osprzet, a nie w ramy. Pozniej zmieniam tylko detki, a nie rowery... :twisted: A na koncu i tak najwazniejszy jest kierownik, a nie maszyna. Cebula na prezydĘta! Tym milym akcentem zakonczmy te dysputy bo i tak chodzi o wlasne szczescie, a nie to co ktos napisze na forum. Amen. Powodzenia w zakupach, jak cos bedzie zle to wina Tuska!

chaos
08-10-2015, 22:19
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/ExGAUY8-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ExGAUY8.jpg)

MadOnion
09-10-2015, 06:45
Fest chłop ma między nogami ; )

chaos
09-10-2015, 06:58
Rumaka. Konia.

rotor
09-10-2015, 08:48
na szczudłach jeździłeś ? :)

chaos
09-10-2015, 08:50
Na gazie.

rotor
09-10-2015, 09:04
dobrze, że nie podwójnym, marny los byłby tych choinek :)

chaos
09-10-2015, 09:18
wczoraj to potrójnym nawet ;D


http://allegro.pl/american-fat-bike-bottechia-deore-hydraulika-i5718661294.html

pojeździłby na takim czy badziew ?

Aras
09-10-2015, 10:06
Profanacja. Pan Ottavio Bottecchia w grobie się przewraca.
Mam nadzieję że Merckx i inni wielcy żyjący kolarze zakażą w swoich testamentach firmowania swoimi nazwiskami takich hamerykańskich wynalazków.

chaos
09-10-2015, 10:18
Dlaczego ?

elmo
09-10-2015, 10:23
Eeeeetam - fajna sprawa na jazdę po piaskach, w lesie a i zimą po śniegu zasuwa się z miłą chęcią :)

chaos
09-10-2015, 10:28
No wlasnie ale czy wart tyle ?

elmo
09-10-2015, 10:46
No wlasnie ale czy wart tyle ?

Myślę, że nie - ano dlatego że nie będzie to rower do codziennej jazdy, jeno od czasu do czasu, więc można poszukać czegoś mniej osuszającego portfel...

chaos
09-10-2015, 10:51
Jakie propozycje ?

shaolin
09-10-2015, 11:24
Anton jak chcesz jezdzic po piaskach to wpadaj do mnie. Ostatnio tyle piasku nawiozlem na szosie, ze moglbym otwierac plaze w pokoju!

chaos
09-10-2015, 11:50
Dziekuje ale piasek mnie nie interesuje. Snieg bardziej.

Ale serio, wart cos ten rower czy nie ?

elmo
09-10-2015, 11:58
Dziekuje ale piasek mnie nie interesuje. Snieg bardziej.

Ale serio, wart cos ten rower czy nie ?

eeee zdaje się, że Scott coś wypuścił w tym roku w dwóch wersjach i cena tego podstawowego jest całkiem do przyjęcia - jak znajdę to podepnę...

ps. tak z innej beczki - fajnie że nie padało i nie pada - nie będę pławił się w błocku na jutrzejszych zawodach ;)

pil74
09-10-2015, 14:29
eeee zdaje się, że Scott coś wypuścił w tym roku w dwóch wersjach i cena tego podstawowego jest całkiem do przyjęcia - jak znajdę to podepnę...

ps. tak z innej beczki - fajnie że nie padało i nie pada - nie będę pławił się w błocku na jutrzejszych zawodach ;)

Lepsze błotko niż piach :)

chudeusz
09-10-2015, 17:11
Polecicie jakąś bluzę/kurtkę na jesienno zimowe wypady? Coś w przedziałach -5 do 10stopni. Ktoś miał może styczność z taką:
http://sklep.vitesse.pl/produkt/proline-kurtka-zimowa/

schwepes
09-10-2015, 17:40
ja mam Attiq Ultimate, tyle że mam przesuniętą odporność temperaturową organizmu o 15st do góry, więc dla mnie nie nadaje się na temperatury minusowe ;). Chyba, że na 40min taplania się w błocie/śniegu na wyścigu przełajowym, to jest nawet ok ;)

link do kurtki/bluzy: http://attiq.net/bluza-kolarska-ultimate-black.html

zdyboo
09-10-2015, 18:11
Ja metoda prób i błędów, doszedłem do tego, że dla mnie optymalne są warstwy. Moje seksi ciało zwykle opina koszulka z długim lub krótkim rękawem. Na to idzie bluza, mam trzy, różnej grubości, ale na raz zakładam tylko jedną. ;) Wszystkie bluzy też z tych opinających, na rower wole ciuchy dopasowane. Jak to nie wystarcza, to jest jeszcze kurtka, dopasowana a jakże, ale cienka, że w razie czego bez problemu zwinę ją do małego woreczka.
Większość z tych ciuchów kupiona miliony lat temu, a firmy je produkujące już pewnie nie istnieją.

chudeusz
09-10-2015, 18:55
Dzięki. Nie nastawiam się oczywiście na to, że w jednej bluzie przelatam całą zimę ;). Kilka warstw w zależności od temperatury a ja szukam tej wierzchniej z jakimś wiatrochronem (przynajmniej z przodu). Ubiegłą zimę (tą której nie było) przejeździłem w ciuszkach z decathlonu a za ostatnią warstwę robiła bluza do narciarstwa biegowego ;). Szukam czegoś w zamian o kroju rowerowym.

zdyboo
09-10-2015, 19:10
O ile spodnie Biemme mam z Windstopperem i jeździłem już w nich przy -10 i było bardzo OK, to górne ciuchy mam bez membran. Koszulki z długim rękawem mam uniwersalne. Jedną mam Wisportu, bardzo elastyczna, drugą Hannah, mniej elastyczna, ale daje radę. Obie podpadają chyba pod bieliznę termiczną. Dwie bluzy (Alvika i coś jeszcze) mam trekingowe, ale ściśle dopasowane i bez kieszeni, jak znalazł na rower, trzecią (Solen) mam rowerową, ale też nadaje się do noszenia na co dzień.
Kurtkę - wiatrówkę (Mount & Wave) mam typowo na rower i nie nadaje się do noszenia poza nim, zwłaszcza w mieście.
Bluzę z Solenu mam już kilkanaście lat, kurtkę z dziesięć, już nie jest wodoodporna, ale wiatru nie puszcza. Oddychalność też się zmniejszyła. Resztę bluz i koszulek mam też już od kilku lat. Ciężko dostać zwłaszcza bluzy, żeby nie były w festyniarskie wzorki i upstrzone kilometrami odblaskowej taśmy.

chaos
09-10-2015, 19:43
W elbrusie fajna dzis kupilem za 69. A co z fatem? Nie bedzie wiecej opinii ?

nikoniarz
09-10-2015, 19:57
W elbrusie fajna dzis kupilem za 69. A co z fatem? Nie bedzie wiecej opinii ?

Jesli chodzi o cene- rewelacyjna. Nie wiem jak jakość. Mój kontakt z fatbike to dwa egzemplarze- 8 i bodajże 12 tys. Piękny sprzęt, jesli ktos czuje, ze będzie tego używać dosc często to wg mnie warto dać te 8 tys. W przypadku 2200 warto chyba jeszcze bardziej.

Rafał_Sz
10-10-2015, 08:29
Giant NRS XTC 960 na pełnym XTR i SRAM 9 - leżak magazynowy, zakup z od firmy, z paragonem i gwarancją itp. udało mi się wylicytować na Alle za... 1350 zł. :):):) Chyba dobrze, nie? ;)

nikoniarz
10-10-2015, 08:47
Ja bym nie kupił.

zdyboo
10-10-2015, 08:58
Ja tez nie, bo MTB nie potrzebuję, ale skoro Rafał jest zadowolony, to gratuluję. Fajna cena za jakby nie było kultową maszynę, choć obecnie to już w zasadzie vintage.

jarek76
10-10-2015, 09:21
A ja kilka dni temu kupiłem MTB :-)
Na szosie jest trochę zimno w taką pogodę ;-), lepiej śmigać po lesie

shaolin
10-10-2015, 09:27
Za taka kase sam bym przytulil. Nawet dwa.

Jarek jak Ci za zimno na szose to znaczy, ze za slabo pedalujesz. Wrzuc se 53/11 i zaatakuj Stelvio to Ci sie od razu goraco zrobi.

superkomornik
10-10-2015, 09:28
Żeby leżały jak RR9? :-P

shaolin
10-10-2015, 09:37
Tak. I co teraz?

superkomornik
10-10-2015, 09:38
Ja myślałem że rowery są od jeżdżenia a nie od kurzenia ;)

zdyboo
10-10-2015, 09:40
Ale RR9 się nie kurzy.

shaolin
10-10-2015, 09:42
Oczywiscie, ze sie nie kurzy bo jest szczelnie zamkniety w kartonie. :twisted:

superkomornik
10-10-2015, 09:43
To zwracam honor, kartony mogą byc od kurzenia ;)

zdyboo
10-10-2015, 09:44
Poza tym rower się bardziej kurzy od jeżdżenia niż od stania. ;)

shaolin
10-10-2015, 09:46
Tu na pewno jak budowa na kazdym rogu i w powietrzu wiecej pylu niz w kopalni wegla.

chaos
10-10-2015, 11:14
komornik, jesteś z wrocka, nie popatrzył byś na tego fata z bliska ?

superkomornik
10-10-2015, 11:16
Mogę popatrzyć ale ja się na fatach ni znam :( Mogę za to odebrać i pojeździć nim :D

chaos
10-10-2015, 11:16
jaki masz wzrost ;D ? ja mam 180 obawiam się że może być mały ?

superkomornik
10-10-2015, 11:28
Wzrost mam w sam raz. Reszta na PeWu ;)

baj de łej

Maja W wrzuciła na swój profil na FB zdjęcia trasy XC w Rio. Jak na mój gust to raczej przypomina enduro a nie trase na rowery HT, tak jak pisał kiedyś Zbydo. Ale może ja się nie znam i jestem rowerowym lamerem ;)

shaolin
10-10-2015, 11:51
Przy niej wszyscy jestesmy.

Rafał_Sz
10-10-2015, 12:46
Ja tez nie, bo MTB nie potrzebuję, ale skoro Rafał jest zadowolony, to gratuluję. Fajna cena za jakby nie było kultową maszynę, choć obecnie to już w zasadzie vintage.

ja nie jestem zadowolony, bo to dla syna. Po ostatniej kradzieży został bez roweru.

- - - - kolejny post - - - - - -


Przy niej wszyscy jestesmy.


Mieszka 200 m ode mnie. Ale jej nigdy w domu nie ma. :/ ;)

hydra_nt
10-10-2015, 14:16
W elbrusie fajna dzis kupilem za 69. A co z fatem? Nie bedzie wiecej opinii ?

Jedno co mnie zastanawia to geometria. Czy aby tył nie jest za długi? Wychodzi na to, że jeździ jak tir - zobacz tylne koło. Jest sporo przesunięte do tyłu.

chaos
10-10-2015, 16:52
Ale to dotyczy konkretnie tego modelu czy wszystkich fatbikow?

chaos
10-10-2015, 21:41
Miśki co z tym tylnym trójkątem ? Jak to sie ma do jazdy w dół ?

nikoniarz
11-10-2015, 08:02
Miśki co z tym tylnym trójkątem ? Jak to sie ma do jazdy w dół ?

Wieksza stabilność...

zdyboo
11-10-2015, 08:29
Ale mniejsza zwrotność. Tylne koło musi być dalej, bo gdzieś trzeba zmieścić tę grubaśną oponę.

rotor
12-10-2015, 01:32
ale dziś wiało, mimo to wyjechałem na Hrobaczą


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/0HzVdhR-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/0HzVdhR.jpg)

w schronisku pustki i ciepła herbatka z prądem :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/c0LIGgp-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/c0LIGgp.jpg)

czy jakikolwiek wideł jest w stanie odfiltrować skutecznie te kamule ?


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/EakZJKs-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/EakZJKs.jpg)

raport temperaturowy : na Gaikach 2,3st C (jak się później okazało, to jeszcze nie najniższa)
zjazd fenomenalny z Gaików na Przeł.Przegibek, potem trochę z buta


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/uFDjSzI-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/uFDjSzI.jpg)

mijam schronisko na Magurce i pędzę w kier. Czupla, żeby za dnia zdąrzyć


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/JiazOfj-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/JiazOfj.jpg)

powrót do Schroniska tą samą drogą i "pocałowanie klamki" (a chciałem coś u nich zjeść), więc nie było wyboru , jak sięgnąć po batona
na zdjęciu widać przelatujący liść i pełno pyłu wzniecanego przez silne podmuchy wiatru, było 1,9 st C

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/9of7mNV-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/9of7mNV.jpg)

zjazd szlakiem żółtym do Międzybrodzia Bialskiego i dalej asfaltem do pojazdu zaparkowanego u stóp Hrobaczej i zakończenie pętli
(w sumie 25km i bez mała 1km w pionie)

matomi
12-10-2015, 07:46
U mnie pada śnieg. Załamka :/ :o

chaos
12-10-2015, 08:35
u nas też pada ;D

rortor na magurkę z buta ? po twarzy widać, że sporo prądu było w herbatce ;), a nie lepiej było czerwonym do międzybrodzia ?

superkomornik
12-10-2015, 09:44
U mnie pada śnieg. Załamka :/

A myślałem że wpadnę z szosa, smuteczek :-(

shaolin
12-10-2015, 09:55
Teraz mozesz wpasc z 0.7.

U mnie 20st, wczoraj przebieglem swoje pierwsze 10km bo mialem cos a'la grypa zoladkowa i musialem opuscic dwa wyjscia na rower (poza tym w sobote bylem w robocie).

W sobote rowniez znaleziono niezywego kitajskiego jezdzce, wylowili go z kanalu na trasie, ktora normalnie latamy. Cialo+rower (BMC TeamMachine na dura-ace, drooooogi sprzet). Policja sugeruje morderstwo, wiec pewnie ktos go potracil samochodem i probowal ze strachu ukryc zwloki... Gosciu wyszedl na rower 5.10, nigdy nie wrocil do domu, zaginiecie zgloszone na policje, oglaszane tu i tam, niestety 10.10 znaleziony martwy.

matomi
12-10-2015, 10:17
Damian, zgarnąłem dzisiaj 5cm śniegu z auta. Zamiast szosy weź narty albo sanki. Ja załatwię wiśniówkę ;)

szymony
12-10-2015, 10:21
A myślałem że wpadnę z szosa, smuteczek :-(
Dawaj do WLP, tu nie pada. Tylko ktoś na wschodzie zapomniał wentylator wyłączyć.

superkomornik
12-10-2015, 10:24
W środku zimy wjechałem na Pradziada, co to dla mnie ;) wiśniówka bardzo spoko tylko ze to za dużo promilow na powrót :(

matomi
12-10-2015, 10:25
To Ty będziesz jeździł, a ja sie zajmę wiśniówką ;)

superkomornik
12-10-2015, 10:39
U mnie też nie pada ;) I tak samo ktoś nie zamknął drzwi i się przeciąg zrobił...

rotor
12-10-2015, 10:46
u nas też pada ;D

rortor na magurkę z buta ? po twarzy widać, że sporo prądu było w herbatce ;), a nie lepiej było czerwonym do międzybrodzia ?

no nie cały czas :), tylko te początkowe dwa fragmenty starego szlaku
z Przeł. Przegibek nie wiedziałem, że ta nowa droga o szerokości czterech wojskowych Ziłów :) prowadzi w kier schroniska, więc z buta po starym szlaku, potem włączyłem się do niej, ale nie na długo , bo potem znowu szlak w otchłań leśną, .. dawno tu nie byłem, zmiany, zmiany
czerwony szlak zostawiłem sobie na inną okazję, chciałem zjechać tak, jak kiedyś Cube i porównać :)
a po herbatce w chwili robienia zdj. już dawno śladu nie było , po prostu zimno i wiało, jak cholera stąd te barwy zachodzącego słońca :)

chaos , co z tym schroniskiem ?, w necie nie znajduje info, o tym dlaczego było zamknięte, zawsze myślałem, że takie obiekty są całoroczne, ale pewnie ten za blisko cywilizacji

chaos
12-10-2015, 14:20
nie wiem, ja tam do schronu rzadko zaglądam, kawałek dalej żółtym w stronę bielska jest sklepik i chatka, tam bywam częściej
wjazd z przegibka autostradą, potem na skrzyżowaniu 5 dróg ostro w lewo do niebieskiego - cały do podjechania, lekko w lewo zielony cięższy lub dalej szutrówą do żółtego - cały do podjechania, w prawo masz zjazd czerwonym do straconki, ostro w prawo zielony do straconki, w zasadzie z przegibka 3 drogi gdzie nie trzeba pchać

rotor
12-10-2015, 15:12
no to ja się "zatrzymałem" na szlaku niebieskim z Przegibka a cała reszta (o której piszesz) to dla mnie nowości :), wczoraj się lekko ździwiłem, co to za buldożer wjechał do lasu i taką "autostradę" wyciął

MEGALOPOLIS
12-10-2015, 20:10
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xat1/v/t1.0-9/s720x720/12108976_145996829086537_8072550434186829164_n.jpg ?oh=53352b58b1745b4fae322ec7a80b091e&oe=568A0B14&__gda__=1451978600_47b610e2e51d6ba39f61ff41263f7ed e) przybyl dzis - Cube LTD Race 29 Blackline :)

przy okazji mam pytanie nt. opon, mam w innym rowerze Schwalbe Smart Sam Active, 2.1" i ostatnio zaliczyłem 2 gumy na tej samej trasie (lesna sciezka, czasami kamyki, czasami zwir, ale ogolnie trasa spacerowa), czy te opony to za malo na tego typu podloze? co innego polecicie?

wyglada to tak w niektorych czesciach trasy:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/20060827142635-1.jpg
źródło (http://www.luphen.org.uk/images/2006/2006-08/2006-08-27-142635.jpg)

nikoniarz
12-10-2015, 20:43
mam pytanie nt. opon, mam w innym rowerze Schwalbe Smart Sam Active, 2.1" i ostatnio zaliczyłem 2 gumy na tej samej trasie (lesna sciezka, czasami kamyki, czasami zwir, ale ogolnie trasa spacerowa), czy te opony to za malo na tego typu podloze? co innego polecicie?

Przede wszystkim co było powodem tych "kapci"?

szymony
12-10-2015, 20:49
przybyl dzis - Cube LTD Race 29 Blackline :)

przy okazji mam pytanie nt. opon, mam w innym rowerze Schwalbe Smart Sam Active, 2.1" i ostatnio zaliczyłem 2 gumy na tej samej trasie (lesna sciezka, czasami kamyki, czasami zwir, ale ogolnie trasa spacerowa), czy te opony to za malo na tego typu podloze? co innego polecicie?


Blackline +10
Pamy to raczej peszek. Z moim nic się nie dzieje. A teren róznasty. Za to szanowna małżonka, zlapała kapcia wprowadzając rowerza do "garażu".

jurek1906
13-10-2015, 08:29
Pany,jest taka sprawa.Liczni sigma bc 12.12 bezprzewodowy przy temperaturze + 5 C przestaje działać.Nie pokazuje prędkości,dystansu,średniej tylko czas i temperaturę.To norma przy bezprzewodowych czy trafił mi się bubel?

Rafał_Sz
13-10-2015, 08:41
Wymień baterię w nadajniku. Licznik musi być też dobrze zamocowany w podstawce.

MadOnion
13-10-2015, 09:07
Pany,jest taka sprawa.Liczni sigma bc 12.12 bezprzewodowy przy temperaturze + 5 C przestaje działać.Nie pokazuje prędkości,dystansu,średniej tylko czas i temperaturę.To norma przy bezprzewodowych czy trafił mi się bubel?
Po pierwsze bateria, druga sprawa przeczyścić styki a licznik najlepiej zamontować w najbliższej odległości między nadajnikiem a odbiornikiem, widywałem takie rowery że licznik był koło chwytu z prawej a nadajnik na lewej goleni.
Trzecia sprawa niektóre lampki potrafią zakłócać działanie licznika bezprzewodowego.

jurek1906
13-10-2015, 09:18
Po pierwsze bateria, druga sprawa przeczyścić styki a licznik najlepiej zamontować w najbliższej odległości między nadajnikiem a odbiornikiem, widywałem takie rowery że licznik był koło chwytu z prawej a nadajnik na lewej goleni.
Trzecia sprawa niektóre lampki potrafią zakłócać działanie licznika bezprzewodowego.

Styki czyste,zamontowany prawilno :),zostaje bateria.A jak nie, to pozostaje kupić tani przewodowy na zimę albo jeździć bez.

shaolin
13-10-2015, 09:19
Albo kup Garmina :twisted:

superkomornik
13-10-2015, 09:19
A jak kręcisz kołem to słychać "pik" przy nadajniku?

jurek1906
13-10-2015, 09:39
A jak kręcisz kołem to słychać "pik" przy nadajniku?

Wystarczy że postoi w ciepełku i już jest oki.Jak wyjadę z domu to przez około 1 km licznik działa ,potem już tylko 0,00.

elmo
13-10-2015, 10:00
Albo kup Garmina :twisted:

eeetam Garmin jest przereklamowany ;)

Wyżej już napisano - bateria albo złe spasowanie nadajnik-odbiornik (u mnie wystąpił ten drugi element - lekko przesunięty czujnik na widelcu co zaowocowało niewidocznością z czujnikiem umieszczonym na szprysze).

Ps. wymień baterię.

szymony
13-10-2015, 15:00
Co to za padaka, że jedno z drugim nie kuma, jak jest przesunięte o 5mm w nie te mańkę. A wszystko po to by pół metra przewodu, nie było.

wolnyslimak
13-10-2015, 15:05
Czyżby rosły nam "polskie Rychleby"? : http://www.1enduro.pl/miejsca-sciezki-enduro-trails-bielsko-biala/ Super, że scena się rozwija. No i B-B jest od Radomia max.4h jazdy a nie 5,5 jak Rychleby:)

M_B
13-10-2015, 17:08
E tam, koledzy byli i niby spoko, ale bez rewelacji ;)

rotor
13-10-2015, 17:51
no proszę, tak blisko, a nic o tym nie wiem

chaos
14-10-2015, 09:14
rotor jak byś śledził kolegów na strawie to wiedziałbyś gdzie się jeździ :d


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/kwwbOs1-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/kwwbOs1.jpg)