Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
MadOnion
09-05-2016, 14:56
W sobotę w Polanicy leciałem na GYMBA przez kierę i nic mi nie pomogło :D
SPD pomogły się wypierdzielić ale i nie dostać rowerem po dyni ; )
Szkoda, że robią też dużą różnicę przy ciągnięciu roweru na przykład przy wskakiwaniu na krawężnik i potrafią się ni stąd, ni zowąd wypiąć. Szkoda nabiału MZ.
Szkoda, że robią też dużą różnicę przy ciągnięciu roweru na przykład przy wskakiwaniu na krawężnik i potrafią się ni stąd, ni zowąd wypiąć. Szkoda nabiału MZ.
Miałem takie obawy, że będą się wypinać niespodziewanie, ale na razie (odpukać) nie doświadczyłem tego, a testy w prawdziwych górkach przeprowadzon.
Sporo wczoraj "bawiłem" się rowerzem przy minimalnej prędkości (ot takie zabawy na równowagę w dziurawym terenie) i sądzę, że nieraz zaliczyłbym glebę na starych blokach, bo nie zdążyłbym w ułamku sekundy odpowiednio wygiąć stopy do wypięcia
- - - - kolejny post - - - - - -
W sobotę w Polanicy leciałem na GYMBA przez kierę i nic mi nie pomogło :D
zły sprzęt miałeś :D
http://www.santacruzbicycles.com/en/us/v10
SPD pomogły się wypierdzielić ale i nie dostać rowerem po dyni ; )
w końcu jakiś głos rozsądku, wcześniej tylko ochy i achy nad spd-kami słyszałem
Spotkanie także na Zwifcie :P ?
Nie, na Shanghai CES 2016 na stoisku Wahoo. :twisted:
EDIT: w ogole to bylem teraz na targach rowerowych... Takiej kupy dawno nie widzialem... Lol! Byly oczywiscie duze brandy ale ilosc szajsu mnie zabila. Duzo nawet jak na chinskie standardy.
Młody wciąż na gazie :-)
Coraz lepiej mu idzie :-)
Moje godziny są już policzone :-D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/5f17504e63492b8ec92916d8b6d9bf1d-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160509/5f17504e63492b8ec92916d8b6d9bf1d.jpg)
MadOnion
10-05-2016, 06:07
zły sprzęt miałeś :D
http://www.santacruzbicycles.com/en/us/v10
Sprzęt bardzo jednostronny ; ) na zjazdy wystarczyłby mi full. Takim klocem na podjazdach to by człowiek umarł :twisted: no ale świetny sprzęt! Łamałbym !
Z spd - bywa różnie, od 2 tyg. wpinam się, na razie zaliczenie gleby na mtb, i awaryjne wypięcie na szosie (zacząłem się bać jeździć po mieście). Pewnie to kwestia przyzwyczajenia i ustawienia odpowiedniej twardości wpięcia.
Ps. Aha i można łatwiej skakać na "śpiącymi policjantami" :) (to tak aby nie było samych minusów ujemnych).
z twardością wypięcia nie należy przesadzać, ja zacząłem od prawie najsłabszego naciągu sprężyny, by nie musieć zbytnio się wysilać przy wypinaniu i na razie się ten set sprawdza - nie zaliczyłem jeszcze ani jednego niechcianego zadziałania mechanizmu (a jeżdżę "już" :) kilkaset km na spd, odkąd zacząłem, nie użyłem platform)
- - - - kolejny post - - - - - -
Sprzęt bardzo jednostronny ; ) na zjazdy wystarczyłby mi full. Takim klocem na podjazdach to by człowiek umarł :twisted: no ale świetny sprzęt! Łamałbym !
wiadomo, że żarcik :) z tego co wiem, to startujesz w XC ?,
możesz coś powiedzieć o genezie lotu nad kierą, co nie poszło po Twojej myśli ?
MadOnion
10-05-2016, 10:07
Używam Crank Brothers'ow a one nie mają regulacji siły wypięcia. Czasem zdarza mi się pojechać maraton a XC nie startowałem ; )
Gleba była na technicznej sekcji na hopkach w odstępach 50cm i między nimi było trochę grząsko do tego amor odblokowany - za bardzo się wszystko ugięło i poleciałem ; )
A żeby było weselej to zatankowałem bidon na pierwszym bufecie no i wyleciał mi na pierwszym zjeździe ;) zresztą pierwszy raz mi się przytrafiło zgubienie bidonu : )
10km o suchym pysku!
MEGALOPOLIS
10-05-2016, 10:36
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ndmagazine.net/images/canonndale05.jpg)
MadOnion
10-05-2016, 10:50
Ładnie tam !
superkomornik
10-05-2016, 11:57
Wczoraj pyklo ok 550km i 13.000m alti przez 5 dni jazdy. Dzisiaj ostatni dzien z rowerem to chyba zrobię sobie rekowery rozjazd z Sangria w bidonie, zasluzylem.
MadOnion
10-05-2016, 12:32
No to już jest zdrowo pojechane! Zwłaszcza przy tym przewyższeniu. a jakie max. nachylenia ?
Jakie urządzenie zapisuje ślady ; ) ?
miał być grubszy wypad, wyszedł taki na "rozprostowanie kości" :)
- zawsze mam dylemat nad wystawianiem takich zdjęć, bo z jednej strony chce pokazać podjazd, który był do pokonania, a z drugiej - tego na zdjęciu nie widać, fotka spłaszcza perspektywę. W każdym bądź razie, jest on do podjechania w całości, ale że się śpieszyłem, to sobie fragmentami zapodawałem "z buta" :)
- Moon Z2 złożony jest z komponentów renomowanych firm, z półki nazwałbym -> wyższej średniej (a niektóre chyba zahaczają o wyższą :?: ). Pierwszy większy odpoczynek po ok. 25min przy wodospadziku.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/sbW1Rx6-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/sbW1Rx6.jpg)
- pierwsze widoki (widoczne Jez. Międzybrodzkie i góra Żar z elektrownią szczytowo-pompową)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/9vDWuNb-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/9vDWuNb.jpg)
- kto odgadnie -> na chmurze to: owad, ptak, czy samolot ? :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/ZK7e6wL-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ZK7e6wL.jpg)
- pano z trawersu pod Magurką Wilkowicką
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/NFy7qN2-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/NFy7qN2.jpg)
cdn.
Pewnikiem to Superman... ale obstawiam samolot ;)
Ps. ponad 500 km i 13 tys podjazdów -toż to teraz powinna być nowa nazwa (nie superkomornik lecz extragóralkomornik) - poważnie: gratulacje!
MadOnion
10-05-2016, 13:19
Byle tylko nie zapisywać śladów Srajfonem bo wtedy śmiało można mnożyć przewyżeszania x 0,5 a co skutkuje zabraniem połowy KUTOSÓW :twisted:
Strava i tak liczy przewyższenia po swojemu, nie wiem tylko czy na podstawie analizy śladu, czy ma swoje mapy.
Wczoraj pyklo ok 550km i 13.000m alti przez 5 dni jazdy. Dzisiaj ostatni dzien z rowerem to chyba zrobię sobie rekowery rozjazd z Sangria w bidonie, zasluzylem.
nie wspominałeś, że jesteś "Terminatorem z przyszłości" :lol:
Mnie tak ostatnio jakoś koślawo wpinanie w spd szło. A wypięcie też idealnie nie było, lub całkowicie nie kontrolowane, w najmniej oczekiwanym momencie. Tłumaczyłem sobie że bloki po roku z okładem się kończą. A dziś z małym przerażeniem stwierdziłem że się po prostu odkreciły i latały po całych papciach.
Pewnikiem to Superman... ale obstawiam samolot ;)
!
zanotowane, czekam na następne typy,.. do wygrania -> wieczna chwała :D
zanotowane, czekam na następne typy,.. do wygrania -> wieczna chwała :D
i uśmiech kierownika ;)
Ps. Pany z okolic Bielsko-Białej, czy ktoś miał do czynienia z tymże sklepem: http://www.szumgum.com/ ?
po prostu odkreciły i latały po całych papciach.
pisze w instr. 5-6Nm dokręcać, ..jak na takie buciki, to po prostu sporo, bez klucza dynam. (na czuja) można za mało dokręcić, może tak właśnie miałeś ?
Ps. Pany z okolic Bielsko-Białej, czy ktoś miał do czynienia z tymże sklepem: http://www.szumgum.com/ ?
ja znam tylko z nazwy
MadOnion
10-05-2016, 14:19
Ja obstawiam że to najszybszy ptak... (geparda)
pisze w instr. 5-6Nm dokręcać, ..jak na takie buciki, to po prostu sporo, bez klucza dynam. (na czuja) można za mało dokręcić, może tak właśnie miałeś ?
Może i za słabo. Na pewno smalcu nie żałowałem, by móc je w przyszłości wymienić. Trza po prostu częściej kontrolować stan laczków z osprzętem.
nikoniarz
10-05-2016, 14:25
Kazde urzadzenie liczace wysokosc na podstawie danych GPS bardzo mocno przeklamuje wysokosci.
velaskez
10-05-2016, 15:28
Ludki, kolarze, cykliści :mrgreen: pomóżcie. Muszę ruszyć dupsko, bo się przytyło - rower MTB został w PL i od sierpnia nie było nic jeżdżone.
Teraz naszła mnie ochota na szosę. Co warto kupić w zakresie cenowym 300-400 funciorów?
Kusi mnie ten jako coś na początek... http://www.decathlon.co.uk/triban-500-se-id_8306187.html
Kazde urzadzenie liczace wysokosc na podstawie danych GPS bardzo mocno przeklamuje wysokosci.
Ja mam altimeter barometryczny, który za każdym razem kalibruję i w zasadzie nie pamiętam, aby strava pokazała choć podobnie. Co ciekawe potrafi zarówno zaniżyć jak i zawyżyć sumę przewyższeń. Obstawiam mapy, bo dystans i Vmax pokazuje z dużo mniejszą rozbieżnością.
nikoniarz
10-05-2016, 16:21
Nie wiem jak Strava liczy przewyzszenia. Ale masz racje- altimetr barometryczny odpowiednio kalibrowany, nawet na trasie jesli zachodzi taka potrzeba, to najlepsze co mozna wybrac
- Czupel 933m n.p.m. (przegrałem nieformalny wyścig, starszy syn już na mnie tam czeka - podchodził z innej strony :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/DtOOCg2-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/DtOOCg2.jpg)
- panta rhej, drzewo niezmiennie to samo, a rowerze ewaluują (od lipca '15 to już trzeci zaparkowany w tym miejscu, części wspólne to: siodło, licznik i dzwonek :D.. aa i jeszcze chwyty
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/zROjJ37-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/zROjJ37.jpg)
- podobna panorama już była, .. ale takich widoczków nigdy mało
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/vpPMcax-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/vpPMcax.jpg)
- powrót tą samą trasą, i jeszcze w późno popołudniowym słońcu skąpany, Beskid Mały
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/cZyTFwd-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/cZyTFwd.jpg)
superkomornik
10-05-2016, 17:16
Dzieki chlopy. W zasadzie nie bylo to takie trudne. Chetnie bym pocisnal jeszcze raz Coll de Rates ale niestety rowery oddane.
No to już jest zdrowo pojechane! Zwłaszcza przy tym przewyższeniu. a jakie max. nachylenia ?
Jakie urządzenie zapisuje ślady ; ) ?
Lumia 950. Niestety mialem problem z aplikacjami przez co np nie mam wrzuconej niedzielnej rundy. Jak wrócę na chatę to musze dorysować fragment, niestety. Przed wyjazdem oczywiście wszystko dzialalo.
Co do zliczania wysokości to patrzę i porównuje z tym co jest na stravie. Wiem ze nie ma to za wiele wspólnego z rzeczywistością ale mam jakies odniesienie w stosunku do innych tras.
W swojej szosie mam sigmę z altimetrem i jest tak jak pisze Zbydo - raz pokazuje więcej, raz mniej.
superkomornik
10-05-2016, 17:19
Co do nachyleń - dlugie (5-30km) podjazdy po srednio 5-8%. Max na trasie z 15-20% ale najwięcej na uliczkach Calpe - mysle ze do 30% spokojnie
Nie wiem jak Strava liczy przewyzszenia. Ale masz racje- altimetr barometryczny odpowiednio kalibrowany, nawet na trasie jesli zachodzi taka potrzeba, to najlepsze co mozna wybrac
Altimetr barometryczny w Garminach, zarówno 60 CSx jak i obecnie 64s, jest dość dokładny. Kalibruje się automatycznie, kalibrację ręczną przeprowadzam jak znam wysokość, a nie chce mi się czekać tych 20 minut, aż automat raczy się ustabilizować. W każdym razie podczas łażenia po górach jak natykam się na tabliczki z wysokością, to zwykle się to pokrywa ze wskazaniem odbiornika lub jest blisko, ale w sumie to nie wiadomo w którym miejscu taka przełęcz ma wysokość z tabliczki.
Natomiast Edge 200 wysokość rejestruje tylko za pomocą sygnału z kosmosu i wyniki też są kosmiczne. Choć fixa łapie zaraz po włączeniu, to jest on obarczony dużym błędem, który zmniejsza się pewnie po aktualizacji almanachu. Dość napisać, że na mojej trasie do czy z fabryki, gdzie mam raptem dwa podjazdy po kilka, kilkanaście metrów, potrafi nabić kilkadziesiąt metrów przewyższenia, ale jak startuje z 60 m n.p.m. i dopiero po przejechaniu kilkuset metrów dobija do poziomu średniej wrocławskiej wysokości stu kilkunastu metrów n.p.m, to i nic dziwnego.
Natomiast Strava pokazuje już +/- poprawnie, bo tylko kilkanaście metrów przewyższenia. Zatem musi olewać zapis wysokości w śladzie i sama wylicza ile tych metrów było w górę.
Sobotni wyjazd, kalibracja wysokości przed startem. Przewyższenia na trasie długości 109 km.
- odbiornik: 576 m
- Garmin Connect: 511 m
- Strava: 450 m
chudeusz
10-05-2016, 18:57
Damian graty! Zmieniaj nick na hiperkomornik! Kosmiczny wręcz wynik. Wstyd się przyznawać ale planowałem w miesiącu zrobić 10km w górę :D.
Co do garminów i innych strav.... Od kiedy rejestruję jazdę garminem to strava jak i endomondo pokazują te same wartości przewyższeń co garmin (synchronizacja automatyczna). Na koncie strava jest możliwość korekcji wysokości ale działa to jak chce (raz w dół, raz w górę) dlatego nie korzystam. Barometr ma tendencje do przekłamywania przy niestabilnej pogodzie i silnym wietrze. W pozostałych przypadkach wyniki są raczej zbliżone.
- kto odgadnie -> na chmurze to: owad, ptak, czy samolot ? :)
Jeśli Góra Żar i Międzybrodzie, to zapewne szybowiec.
Pewnikiem to Superman... ale obstawiam samolot ;)
!
Ja obstawiam że to najszybszy ptak... (geparda)
pora na rozwiązanie zgadywanki..
the winner is... uuuuu, przykro mi, nikt nie zgadł, nagroda przechodzi na organizatora :lol:
to jakaś ważka (wygląda mi to), w każdym razie owad :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/MmVwwOn-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MmVwwOn.jpg)
- - - - kolejny post - - - - - -
Jeśli Góra Żar i Międzybrodzie, to zapewne szybowiec.
niestety, rozwiązanie powyżej
wolnyslimak
10-05-2016, 21:52
Dużo z Was w tym wątku to chłopaki z Wrocławia bądź okolic ale nie kojarzę abyście poruszali temat Srebrnej Góry? Zastanawiam się dlaczego gdyż moim zdaniem trasy jeszcze fajniejsze niż w Rychlebskich Ścieżkach. Tak właśnie, nie inaczej. Dopiero co zachwycałem się Rychlebami, a teraz na piedestale stawiam Srebrna Górę. Nie dość, że to piękne i klimatyczna miejsce to jeszcze chłopaki zrobili takie ścieżki, że kopara opada. Rychleby są wygładzone, wymuskane. Srebrna Góra jest na w pół dzika i naturalna i to jest piękne. Jest trudno, jest niebezpiecznie ale dzięki temu jest pięknie. Jeszcze jest wyciąg w postaci bike-busów. Brakuje tylko knajpy przy rowerowym placu zabaw. Kto lubi różnorodne zjazdy musi być na Srebrnej Górze. Być może w najbliższe święta uda się nam, Radomskim Sommelierom odwiedzić Bielsko-Białą.
U mnie na weekend startuje trasa na Raduni, zobaczę co tam zbudowali, powinno być fajnie :-)
https://m.facebook.com/groups/1733052603594902?view=permalink&id=1779196778980484
Dzieki chlopy. W zasadzie nie bylo to takie trudne. Chetnie bym pocisnal jeszcze raz Coll de Rates ale niestety rowery oddane.
Wiele sobie liczyli za wynajem?
U mnie na weekend startuje trasa na Raduni, zobaczę co tam zbudowali, powinno być fajnie :-)
https://m.facebook.com/groups/1733052603594902?view=permalink&id=1779196778980484
Nie mam fejsika, więc nie mam pewności, ale kumple byli na Raduni, na jakichś przygotowanych szlakach. Mówią, że fajne.
Podobno jest fajnie :-), zobaczymy mam 10km od domu więc pewnie pojadę na otwarcie, bo również się dołożyłem do tego projektu:-)
http://www.1enduro.pl/suliwoods/
wolnyslimak
11-05-2016, 08:21
Podobno jest fajnie :-), zobaczymy mam 10km od domu więc pewnie pojadę na otwarcie, bo również się dołożyłem do tego projektu:-)
http://www.1enduro.pl/suliwoods/
Świetnie, że w końcu i w Polsce ludzie widzą potencjał roweru. Oby więcej takich miejscówek gdzie można się wyszaleć do upadłego. Zazdroszczę Wam, ludzie Dolnego Śląska że tak wiele ścieżek macie w swoim rejonie.
Dobrze że u nas czegoś takiego nie ma. Przynajmniej jedna wdowa mniej :)
MadOnion
11-05-2016, 09:51
I jajka całe
superkomornik
11-05-2016, 10:40
Jarek - ta trasa ma póki co cale 1.5km i jest raczej biedna - wysypana zwirkiem przez który trakcji brak i każdy zakręt bierze sie dosc niebezpiecznie. Żeby nie bylo - tez się dolozylem. Liczę jednak ze poprawia to i bedzie ciekawiej.
Ślimak - bo caly Wroclaw jeździ na ht ;) osobiście czekam az skończą romet line i wtedy zaatakuje.
Elmo - 92 ojro za 6 dni (mieliśmy bergamont dolce 5.2 i canon synapse 105 disc)
Elmo - 92 ojro za 6 dni (mieliśmy bergamont dolce 5.2 i canon synapse 105 disc)
Cena za dwa rowery czy za jeden?
Nawet jak za jeden, to się w sumie bardziej opłaca niż wożenie roweru. Bilet samolotowy za przewóz roweru, to 40 euro za jeden lot. Normalne linie, w przypadku lotów łączonych biorą taką kasę za cały przelot, ruina nie mam pojęcia. Za to ryzyko uszkodzenia roweru podczas transportu w zasadzie stuprocentowe. Trzeba naprawdę pancernie opakować, co w domu jest jeszcze do ogarnięcia, gorzej przy powrocie.
Ze Stravy wynika, że mieszkaliście w Altea lub koło niej. Ładne miasteczko. :)
A jak transfer z/do lotniska, busem, ciapongiem?
No i na koniec, jak Ty chciałeś, żeby ktoś z Tobą pojechał? Ja na pewno bym nie zrobił 150 km i 4,4 km w pionie. Nie bez silnika i EPO, za słaby i za stary jestem na takie wyczyny. :P
Wyjazd fajny, ale nie było za gorąco? Na początku kwietnia już sporo ludzi w tamtym rejonie kręciło, a też nie powiem, żeby było jakoś chłodno.
superkomornik
11-05-2016, 18:15
Cena za jeden rower. To wlasnie taniej niż ryan który w jedna strone kasuje 270zl. A nie mam walizki na bajka wiec szkoda ryzykować. Wypożyczenie roweru to rozsadna sprawa.
Mieszkaliśmy w Calpe-Maryvilla. Domek letniskowy - tanio, duzo miejsca, kuchnia do gotowania makaronu i lodowka z lodem do sangrii. W samej Altei w zasadzie bylem tylko przejazdem
Transfer byl nieco problematyczny bo lądowaliśmy dosc pozno. Wyszlo tak ze do Benidorm busem a dalej taxa.
Powrót tramwajem do Alicante a wieczorem po plaży busem lotniskowym.
Tomek, dalbys rade skoro objechales alpy na trekingowym napędzie :) super asfalty a większość podjadow przy dosc równym nachyleniu. I na szosie dostalbys kopa po przesiadce z trekinga ;)
Pogoda byla, o dziwo, gorsza niż w PL. Duzo chmur, raz nas zlapal większy deszcz, raz przejechaliśmy przez chmurę to bylo bardzo wilgotno.
Raz mieliśmy sytuacje ze po jednej stronie gory bylo lato a po drugiej solidna jesień ;)
Ale moze i lepiej ze slonce nie grzalo za mocno, na podjazdach i tak sie gotowalem. Na zjazdach zakladalem kamizelkę i heja.
Generalnie Calpe to świetne miejsce dla każdego kto kocha kolarstwo szosowe. Tyle frajdy z jazdy szosa nie mialem od dawna. Piękne widoki na trasach, świetne drogi, piekielnie szybkie zjazdy. A i kierowcy znacznie uprzejmiejsi od naszych.
Rozumiem, że rowery były spoko, jeżeli chodzi o stan?
Rezerwowaliście wcześniej? Jak wygląda sprawa pedałów? Swoje czy mają każdy system i tylko wystarczy sobie wybrać?
Damian, Alpy były 11 lat temu i 11 kilo temu, do tego w okresie najbardziej intensywnego szlajania się po górach. Raz na dwa tygodnie wycieczki 60 - 80 km i ok 1,5 km w górę.
Poza tym napęd był górski, choć twardy, a nawet bardzo twardy w stosunku do tego co jest dziś, 24x28, to było moje najlżejsze przełożenie.
Kierowcy to chyba wszędzie na południe, północ i zachód od nas są uprzejmiejsi od naszych. Na wschodzie nie byłem, nie licząc gościnnych występów u Marcina, ale i tam było spoko w sumie.
superkomornik
11-05-2016, 23:47
Stan byl ok, byly wyczyszczone, naped nasmarowany, wsio dzialalo ok. Poza tym ze w moim suporcie lub pedziach cos zaczęli pykać dwa dni przed końcem.
Cena za wypożyczenie to 80ojro + 2 ojro za dzien za pędzie wiec finalnie 92. Można brać swoje ale z ryzykiem utylizacji na bramce bezpieczeństwa.
Jeden rower mial najmiększe przemożenie 30x30, drugi 34x32 wiec takie żeby każdy mógł pohadać na podjazdach.
Rezerwacje robilem online, 30% przedpłaty. Na miejscu kaucja 200 ojro za rower. Wypozyczalnia to Meta Bike Cafe (Ciclo Costa Blanca).
superkomornik
11-05-2016, 23:47
O matko, wybaczcie bledy - slownik tel + tapatalk...
Cena za jeden rower. To wlasnie taniej niż ryan który w jedna strone kasuje 270zl. A nie mam walizki na bajka wiec szkoda ryzykować. Wypożyczenie roweru to rozsadna sprawa.
Mieszkaliśmy w Calpe-Maryvilla. Domek letniskowy - tanio, duzo miejsca, kuchnia do gotowania makaronu i lodowka z lodem do sangrii. W samej Altei w zasadzie bylem tylko przejazdem
Transfer byl nieco problematyczny bo lądowaliśmy dosc pozno. Wyszlo tak ze do Benidorm busem a dalej taxa.
Powrót tramwajem do Alicante a wieczorem po plaży busem lotniskowym.
Tomek, dalbys rade skoro objechales alpy na trekingowym napędzie :) super asfalty a większość podjadow przy dosc równym nachyleniu. I na szosie dostalbys kopa po przesiadce z trekinga ;)
Pogoda byla, o dziwo, gorsza niż w PL. Duzo chmur, raz nas zlapal większy deszcz, raz przejechaliśmy przez chmurę to bylo bardzo wilgotno.
Raz mieliśmy sytuacje ze po jednej stronie gory bylo lato a po drugiej solidna jesień ;)
Ale moze i lepiej ze slonce nie grzalo za mocno, na podjazdach i tak sie gotowalem. Na zjazdach zakladalem kamizelkę i heja.
Generalnie Calpe to świetne miejsce dla każdego kto kocha kolarstwo szosowe. Tyle frajdy z jazdy szosa nie mialem od dawna. Piękne widoki na trasach, świetne drogi, piekielnie szybkie zjazdy. A i kierowcy znacznie uprzejmiejsi od naszych.
No to zachęciłeś :)
Co do przesiadki na szosę to faktycznie jest całkiem inna historia - właśnie jestem na tym etapie. Większa prędkość przy mniejszym wysiłku jeno pozycja inna i inne części ciała bolą...
superkomornik
12-05-2016, 11:17
Niewygodna pozycja i szosa to mit - kwestia odpowiedniego doboru ramy i ustawienia siodełka, kiery, etc.
Moja szosa to 55.5 TT/CT i czasami przy dłuższej jeździe czuję ból w okolicy szyi. Wypozyczone miałem 53 i jedyne co mnie bolało to 4 litery :) Wiem już że w niedalekiej przyszłości muszę zmienić ramę na mniejszą, choć teoretycznie, według wszelakich tabelek powinienem mieć 55-56.
Cebula - coś dla Ciebie :twisted:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2n8rmsz-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/2n8rmsz.jpg)
MadOnion
12-05-2016, 12:34
Co Ty ja alk. nie pijam ; ) już nawet browara nie ciągnę.
Anton chłopie gdzie Ty się podziewasz ?
W ogóle wczoraj zaliczyłem glebę ; ) Matko elektryczna moje SIDI ! :twisted:
chaos, pewnie liże rany, .. coś o kraksie wspominał, no i brak "kasztanów" sugerują brak aktywności rowerzowej :?:
- - - - kolejny post - - - - - -
Co Ty ja alk. nie pijam ; ) już nawet browara nie ciągnę.
W ogóle wczoraj zaliczyłem glebę ; ) :twisted:
no co Ty, lekarz zabronił ? , .. pozbawił Cię najlepszego izotonika :(
gleba ?, co to "czarny tydzień" ?
MadOnion
12-05-2016, 12:56
Sobotnia gleba to nic z wczorajsza :D no ale żyje :mrgreen:
To gorzej niż czaarny tydzień to czarny rok ; )
Alkoholowi - nie mowię ale chętnie bym się napił :D
Komornik przecie Ty jestes mojego rozmiaru, ja mam czarnucha rozmiar 53 i nic mnie nie boli (moze portfel tylko).
superkomornik
12-05-2016, 13:28
No to piszę ze moja szosa to 55.5 w obie strony i boli mnie szyja. A pożyczone miałem 53 i czułem się lepiej. Choć w tym pożyczonym kiera była też sporo wyżej (ja mam dość mocno uciętą sterówkę).
MadOnion
12-05-2016, 13:38
Jakiś kozak ciął w sobotę w Polanicy na CX :twisted:
szacun
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/15232985457239165542.jpg)
I to rozumiem, a nie jakies fulle a'la Bender!
MadOnion
12-05-2016, 14:45
Chłop chyba plomby zostawił w domu... albo na trasie ; )
Anton chłopie gdzie Ty się podziewasz ?
Ciepło jest. Pszczoła poszła bzykać pewnie :mrgreen:
Jakiś kozak ciął w sobotę w Polanicy na CX :twisted:
szacun
gość udowadnia, że specjalizacja to wymysł producentów, można jednego bajka mieć do wszystkiego :-D
- - - - kolejny post - - - - - -
Sobotnia gleba to nic z wczorajsza :D no ale żyje :mrgreen:
ale rowerz cały na szczęście ? :D
pamiętam moją pierwszą myśl, przy zaliczeniu największej, jak do tej pory gleby (albo raczej płyty betonowej), .."k..wa, nowy rowerz, zapewne coś połamałem/pokrzywiłem" - było to parę dni po zakupie ht Cube
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/HHo1EFF-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/HHo1EFF.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/eRff0fK-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/eRff0fK.jpg)
Uderz w stół, a Anton się odezwie :)
lipalipski
12-05-2016, 22:47
gość udowadnia, że specjalizacja to wymysł producentów, można jednego bajka mieć do wszystkiego :-D
Pewnie, że tak i dlatego twierdzę swoje:
https://biegowyninja.wordpress.com/2015/04/11/trzy-powody-aby-kupic-przelaja/
Mało kto wykorzystuje MTB w pełni. Wielu, co chcieli górala doradziłem i przekonałem do przełaja i na singlach w Polsce jeżdżą.
Oczywiście nie umniejszam zalet MTB. Sam mam. Ale to specjalistyczne rowery do naprawdę trudnego terenu.
superkomornik
12-05-2016, 23:06
Ciekawe jak się jedzie przełajem po czymś takim :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/DSCF7398JPG-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-eaahDofDmbU/Tc0DQ2r36JI/AAAAAAAAElA/zyyW54-GJywsAFKw4_59SV8vvIncaTrRQCL0B/w1024-h768-no/DSCF7398.JPG)
ja tam uważam, że rowerz MUSI mieć amor przynajmniej z przodu,
to, że można przełajem, nie oznacza, że tak jest najfajniej :)
Ciekawe jak się jedzie przełajem po czymś takim :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/DSCF7398JPG-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-eaahDofDmbU/Tc0DQ2r36JI/AAAAAAAAElA/zyyW54-GJywsAFKw4_59SV8vvIncaTrRQCL0B/w1024-h768-no/DSCF7398.JPG)
W którą stronę? Pod górę całkiem znośnie. Rower podróżuje na plecach. [emoji12]
MadOnion
13-05-2016, 06:38
Mało kto wykorzystuje MTB w pełni...Ale to specjalistyczne rowery do naprawdę trudnego terenu.
Ja wykorzystuję w pełni ;p chodniki, asfalty, drogi polne, szutrowe, zjazdy, podjazdy, błoto, śnieg, kamienie, żwir, piasek, schody, ostatnio nawet gleby ; )
Definicja trudnego terenu jest bardzo pojemna. Dziurawe ulice, krawężniki do kilkunastu cm, bruk i szyny tramwajowe, też mogą być trudnym terenem zwłaszcza jak masz slicki o grubości poniżej półtora cala.
nikoniarz
13-05-2016, 08:33
Przy odpowiedniej ilosci samozaparcia mozna chyba wszystko na wszystkim. Tylko ile w tym bedzie frajdy czy przyjemnosci w pewnych sytuacjach? Chyba nie o to chodzi. Podobnie jest z fotografia- mozna uzywac polsrodkow...
MadOnion
13-05-2016, 10:28
A tego Pana ktoś kojarzy ; ) ?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/s9mftw_foto_2-1.jpg
źródło (http://sport-raporty.bikeboard.pl/images/galerie/s9mftw_foto_2.jpg)
schwepes
13-05-2016, 11:03
A tego Pana ktoś kojarzy ; ) ?
Fajną średnią wykręcił na tych zawodach (~27km/h). A w cyklu Skandia, Kraków jest chyba drugim najtrudniejszym "górskim" maratonem po Bukowinie ;).
MadOnion
13-05-2016, 11:06
no no
a kumpel z którym śmigam, co by nie było amator skopał mu tyłek i pozostałym czterem kolegom z JBG 2 na zawodach (szosa) pod Ostravą ; )
schwepes
13-05-2016, 11:59
No bo oni wszyscy to są amatorzy. Gdzie im tam do zawodowstwa.
Masz na myśli Memoriał Jana Ferdyna w którym Halej przyjechał jako ostatni niezdublowany zawodnik (ok. 60 m-ca)? ;)
MadOnion
13-05-2016, 12:19
JBG się chwali że jest zawodową grupą ; )
Ta chodzi o Memoriał Jana F.
lipalipski
13-05-2016, 12:23
W którą stronę? Pod górę całkiem znośnie. Rower podróżuje na plecach. [emoji12]
Pod górę bokiem, obok kamieni, a w dół szybko.
Opony, jak w 29r z dużą kichą, odpowiednie ciśnienie i jazda.
To na zdjęciu to niezbyt trudny teren.
MadOnion
13-05-2016, 12:38
No na MTB niezbyt trudny ale na CX to już by było wyzwanie : )
krzysztof jot
13-05-2016, 16:01
Skandia i MTB.... wesołe :).
Zawodowe MTB w Polsce skończyło się (o ile go trochę było) jakieś trzy lata temu, a było w formie 5-6 lat temu. I wtedy JBG było naprawdę zawodowe :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/1781827_698174583558403_910089940_o.jpg)
lipalipski
13-05-2016, 17:42
No na MTB niezbyt trudny ale na CX to już by było wyzwanie : )
Jeżdże CX i tego na zdjęciu tak nie oceniam. Co to za różnica w czasie jazdy po takich kamykach, że i kocie łby często w gorszym stanie, CX vs. MTB? Tylko kwestia amora. Był czas, że i górale bez amorów dawały radę.
A na zawodach CX biegają dużo, bo często takie błoto, że i góralem się zakopiesz i tyle.
MadOnion
13-05-2016, 19:00
Skandia i MTB.... wesołe :).
Zawodowe MTB w Polsce skończyło się (o ile go trochę było) jakieś trzy lata temu, a było w formie 5-6 lat temu. I wtedy JBG było naprawdę zawodowe :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/1781827_698174583558403_910089940_o.jpg)
a ja uważam że mtb w Polsce rozkwita i ma się coraz lepiej Marek Galiński zaszczepił w wielu ludziach zapał do tego sportu.
Dobrych zawodników nie brakuje
Maja Włoszczowska, bracia Brzózka, Marek Konwa i inni :)
nikoniarz
13-05-2016, 19:18
Jeżdże CX i tego na zdjęciu tak nie oceniam. Co to za różnica w czasie jazdy po takich kamykach, że i kocie łby często w gorszym stanie, CX vs. MTB? Tylko kwestia amora. Był czas, że i górale bez amorów dawały radę.
A na zawodach CX biegają dużo, bo często takie błoto, że i góralem się zakopiesz i tyle.
Na serio stawiasz CX na równi z MTB bod kątem jazdy w terenie? To nie jest tylko kwestia amora. To też kwestia szerokich opon.
Pewnie, że były czasy, że bez amorów się jeździło. Ale po łatwiejszych trasach. Albo wolniej.
lipalipski
13-05-2016, 19:52
Tak, serio to stawiam go wyżej. ;-) Mam w jednym z trzech schwalbe racing ralph 29x2.25 więc opona MTB. Rozstaw widelełek 135 mm. Hamulce tarczowe hydrauliczne. Od górala różni go karbonowy wideł zamiast amora i kierownica powodująca bardziej wyciągniętą pozycję. Jak jadę w trudniejszy teren to montuję sztycę regulowaną i to załatwia sprawę. No i węższa kierownica trochę.
Nie wjedzie tam, gdzie jest na prawdę pod górę, bo jednak 36x34 to nie zawsze nogi starczy. Ale znam takich, którzy mają lepsze kopyto. Poza tym kasetę czy przednie tryby można zmienić, jak komuś potrzeba.
A jak jest sztywny widelec, to trzeba właśnie jechać szybko, a nie wolno. ;-) Chyba zgadniesz, dlaczego. Zresztą odpowiednie ciśnienie w oponie też swoje robi.
Ja wiem z doświadczenia, że istnieje teren, gdzie góralem pojadę, a CX już nie. Ale to nie to z fotki. I często jest tak, że chwilę później i MTB się niesie. A wtedy ja mam lżej. ;-) Oczywiście waga to kwestia ceny, ale pokaż mi MTB za 4-5 kafli, który waży poniżej 9 kg.
nikoniarz
13-05-2016, 20:00
Mnie tylko o to chodziło: ;)
Ja wiem z doświadczenia, że istnieje teren, gdzie góralem pojadę, a CX już nie.
krzysztof jot
13-05-2016, 20:19
a ja uważam że mtb w Polsce rozkwita i ma się coraz lepiej Marek Galiński zaszczepił w wielu ludziach zapał do tego sportu.
Dobrych zawodników nie brakuje
Maja Włoszczowska, bracia Brzózka, Marek Konwa i inni :)
no niestety ale nie zgodzę się...
Majka i Brzózki to już historia> Majka pewnie po Rio skończy karierę, chłopaki tym bardziej bo żaden nie pojedzie, a za cztery lata... kawał czasu. A im się średnio chce :). Od 20 lat pierwszy raz nie łapiemy sie na IO w meskim MTB. Marek 4 razy był na olimpiadzie, a teraz nawet minimum nie ma. Konwa - on tak kombinuje z tymi klubami że nie wiem na czym skończy choć potencjał ma. Generalnie nie mamy mtb i nikogo co może nawiązać do walki na PŚ. Tam jest tak, że cały świat jedzie a jak widzisz gościa co złazi z roweru, zamyka stawkę albo staje przed zjazdem - to Polak. To pokłosie "mtb made in skandia". Scigają sie po pagórkach a później srają po gaciach jak zobaczą zjazd i trasę na pucharze swiata. A nie pokazywali wtedy tego w Tv ale był jednak czas, że Marek stawał na podium pucharu swiata - wal zył jak równy z równym, tylko on wiedział co to zawodowstwo teraz nikomu sie nie chce takiego reżimu życia - 300 dni w roku poza domem.
lipalipski
13-05-2016, 20:21
To oczywiste. Ale to na prawdę rzadko się zdarza i głównie pod górę. Nie będę jednak zmieniał napędu, bo mi pasuje.
nikoniarz
13-05-2016, 20:25
To oczywiste. Ale to na prawdę rzadko się zdarza i głównie pod górę. Nie będę jednak zmieniał napędu, bo mi pasuje.
Rower to niestety kompromisy- jak chcesz szybko w dół, to tylko full...
schwepes
13-05-2016, 20:44
no niestety ale nie zgodzę się...
Majka i Brzózki to już historia> Majka pewnie po Rio skończy karierę, chłopaki tym bardziej bo żaden nie pojedzie, a za cztery lata... .
Prawda. Nie ma następców po... Mai? Bo kogo innego mamy w tym momencie? Adrian Brzózka to druga liga światowa. To samo Konwa. Z tego co wiem, to zawodnicy bez większych sukcesów nawet w juniorach. Konwa coś wygrał w juniorskich przełajach (brąz MŚ juniorów?), no ale powiedzmy sobie szczerze, że to nie była to wtedy najmocniej obsadzona dyscyplina. Piotr Brzózka miał srebro juniorów w MTB i to tyle jeśli chodzi o męskie sukcesy międzynarodowe aktualnej polskiej czołówki. Lepiej było u kobiet, ale Szafraniec ma problemy zdrowotne i zresztą od jakiegoś czasu forma nie była już taka, żeby myśleć o jakiś niezłych wynikach, a reszta zawodniczek to jeden czy dwa poziomy niżej. Przypadki mocnego zawodowca z juniora bez sukcesów może i się zdarzają, ale sporadycznie. A mocnego zawodowca z przeciętnego juniora i przeciętnych lat zawodowstwa jeszcze rzadziej, a tak to u nas obecnie wygląda ;). Jest taki jeden, ale nie w MTB i to inna historia ;).
Ostatnie ME MTB pokazały, że nie mamy juniora czy juniorki którzy mogli by coś zdziałać w elicie. Na efekty aktualnego boom'u amatorskiego MTB trzeba będzie trochę poczekać, szczególnie że to raczej nie z amatorów, a z klubów młodzieżowych są największe szanse na rozwój, a u nas z klubami wesoło nie jest...
krzysztof jot
13-05-2016, 21:10
nie ma sazns na nic.. z żadnego boomu...
Szwajcarzy na PŚ poza tymi co wygrywają, przywożą autokar juniorów którzy po prostu poznaja smak walki i prawdziwego mtb. A my? Obecny poziom sportowy jest taki - że musisz trenować co dzień, od stycznia do października/listopada. Od ciepłych krajów w styczniu hotele, samoloty, trener, sprzet, masażysta, fizjo, lekarz, psycholog... ja spedziłem troche czasu w tej karuzeli i półsrodkami tu sie nic nie zdziała, to jest sport wytrzymałosciowy i techniczny - tu nie ma przypadku ze pyk i wygrasz, a tu nie ma tras, sponsorów i ten boom nic nie znaczy bo oni juz powinni trenować co dzień i życia innego nie mieć.
Ja od 2000 roku poznałem wszystkich, również tych którzy już są historią, jak Karczyński, Formicki czy Kowal i do dziś nie ma nikogo co nawiazałby z nimi walkę. Nadal wygrywa Majka, przez lata Madzia, Olka i kilku chłopaków - i nic... zaorane pole. To jest głebszy temat, ale po prostu nie ma szns na jakikolwiek wynik startując w Skandi, PP MTB czy na maratonach u Grabków i tym podobnych - to jest zabawa dla zaawansowanych amatorów, oni nawet jak na etapówke pojadą do niemiec to sa w tyle za amatorami, a o klasie pro elity to nawet im sie nie śni.
Nie ma boomu tylko zabawa i nic z tego nie wyrośnie, ide o zakład :)
nikoniarz
13-05-2016, 21:24
Karczyński, Kowal, Formicki... Przecież oni błyszczeli tylko na polskim podwórku... Również ich znam, ścigaliśmy się na tych samych imprezach.
krzysztof jot
14-05-2016, 00:48
No dwaj z nich to mistrzowie świata mtb w drużynie... ale indywidualnie to faktycznie wiele nie poszaleli. Formix bo zdrowie a Marcin miał inne priorytety. Kowala to Piatek udupil no i tak się skończyła ich rola w polskim mtb
Pewnie, że tak i dlatego twierdzę swoje:
https://biegowyninja.wordpress.com/2015/04/11/trzy-powody-aby-kupic-przelaja/
Mało kto wykorzystuje MTB w pełni. Wielu, co chcieli górala doradziłem i przekonałem do przełaja i na singlach w Polsce jeżdżą.
Oczywiście nie umniejszam zalet MTB. Sam mam. Ale to specjalistyczne rowery do naprawdę trudnego terenu.
Mam już rower z dwoma amortyzatorami, z jednym, to teraz zastanawiam się nad takim bez amortyzatorów ;)
Myślałem właśnie nad cx'em. Cenię komfort (bardziej turystyczna pozycja, lżejsze przełożenia) i uniwersalność - jako jego przewagi nad szosą.
Z drugiej strony mam już Ghost Cross (mniej więcej taki http://www.ghost-bikes.com/en/bikes-2012/bike-detail/cross-1300/) i zastanawiam się, czy nie kupić jednak "normalnej" szosy - jako bardziej odmiennej niż ten ghost.
Co o tym sądzicie?
lipalipski
14-05-2016, 09:57
Jednak rower krossowy to nie CX. Inna geometria, inna pozycja, inna filozofia jazdy w terenie.
Na krosie się tak nie rozciągniesz:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img24.otofotki.pl/obrazki/th274_orange.jpg)
A i tak, jako iż ten stary sztrucel sluży ostatnio głównie na dojazdy do roboty i po bułki, to zostawiłem podkładki pod kierownicą i przesunąłem sobie trochę siodło do przodu.
CX i szosa to też coraz bardziej dwie różne bajki.
Jeśli ciągnie cię do jazdy w różnym terenie podczas jednego wypadu, to brałbym przełaja i kiedy najdzie ochota pokręcić po asfalcie zmieniał koła albo gumy.
Jeśli po urozmaiconym terenie wolisz pomykać tym, co masz, wziąłbym szosę, jako wyspecjalizowany rower tylko do kręcenia po twardym.
A tradycyjnie, najlepiej jedno i drugie. ;-)
Dyplomatyczna odpowiedź ;)
Masz jakieś polecane modele CXow?
lipalipski
14-05-2016, 10:43
Przewidywany budżet?
Nie wiem. Powiedzmy do 5k ?
schwepes
14-05-2016, 10:48
Jaki budżet? Nowy czy używany? Jeśli nie ma ograniczeń, to np. Focus Mares CX na grupie Force CX1 ;). Druga strona skali, to np. Accent CX One za ~2500zł.
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie wiem. Powiedzmy do 5k ?
Mares na Di2
http://allegro.pl/rower-focus-mares-ax-di2-54-cm-m-ka-i6173819875.html
lipalipski
14-05-2016, 10:52
Jeśli chcesz wycisnąć najwięcej z tej kasy, to poczekałbym do końca sezonu i w sklepie stacjonarnym targowałbym się mocno. Bo już można trochę poszaleć i tak w w Twoim budżecie udało mi się wytargować:
http://rower.com.pl/focus-mares-ax-1-0-20g-28-465938
Obecnie w Focusach zmieniło się głównie malowanie i to, że stosują sztywną ośkę.
Poza tym godne rozważenia są rowery Ridleya i jeśli nie boisz się wysyłkowo, marka Rose (mają fajny konfigurator).
Tym producentom przyjrzałbym się na początek.
Edyta:
Jeśli używki wchodzą w grę, to tym lepiej dla Ciebie. Jak spisuje się elektronika w błocie , wodzie, śniegu nie wiem, mam tylko w szosie. No i ja chciałem tarczowe hydrauliki. Ale to kwestia preferencji i terenu, w jakim się poruszasz.
schwepes
14-05-2016, 11:02
Jak spisuje się elektronika w błocie , wodzie, śniegu nie wiem, mam tylko w szosie.
Idealnie, precyzyjnie nawet w największym błocie. Raczej nie chciałbym Ultegry Di2 w szosie, ale w przełaju w setupie 1x11 poważnie o tym myślałem.
lipalipski
14-05-2016, 11:09
U mnie w szosie Ultegra Di2 się sprawdza. Lubię to, klik i zmiana biegu. Chociaż czekam, aż trafi się okazja sprawdzić rozwiązanie SRAMa, bo generalnie, jakoś bardziej lubię tę markę. W mechanicznych też wolę manetki i filozofię zmiany przełożeń Amerykanów.
Ale nie mam doświadczenia w trudnych warunkach, więc się nie wypowiadam o przełaju, bo nie wiem, jak ze szczelnością i możliwością uszkodzenia przewodu przy szarpaniu i noszeniu roweru.
Nowy czy używany?
Używany chyba też.
Mogę poczekać do jesieni, mam na czym jeździć ;)
Widzę, że Focusy są polecane. O Ridleyach też słyszałem.
Jak spisuje się elektronika w błocie , wodzie, śniegu nie wiem, mam tylko w szosie. No i ja chciałem tarczowe hydrauliki. Ale to kwestia preferencji i terenu, w jakim się poruszasz.
Zastanawiałem się co ma elektronika do roweru, ale rozumiem, że chodzi o przerzutkę. Nie spotkałem się z tym jeszcze. Jak ina działa?
superkomornik
14-05-2016, 11:30
Raczej nie chciałbym Ultegry Di2 w szosie....
A tak z ciekawości - dlaczego? :)
schwepes
14-05-2016, 12:05
A tak z ciekawości - dlaczego? :)
DA Di2 tak, eTap pewnie też, ale Ultegra zbyt wolno działa. Poza tym waży pierońsko dużo. Jeśli Ultegra Di2, to tylko do roweru czasowego. Ewentualnie przełaja o czym wspomniałem wyżej, ale to ze względu na bezobsługowość i bezawaryjność w błotku. Ja mam drugą kolejną szosę na RED (tym razem RED22) i uwielbiam szybkość i precyzję działania tej grupy (no i 700g przewagi wagowej ;) ).
jeśli nie boisz się wysyłkowo, marka Rose (mają fajny konfigurator).
Świetna marka! Muszę przyjrzeć się bliżej, bo opcja dopasowania roweru (napęd 1x11) i inne tego typu rzeczy to ogromna zaleta :)
No i coś, na czym nie jeździ każdy spotkany jeździec, to kolejny plus...
schwepes
14-05-2016, 16:08
Świetna końcówka etapu Giro. Jak ktoś może obejrzeć to polecam :)
lipalipski
14-05-2016, 16:48
Nie psuj zabawy, bo w Eurosporcie dopiero o 20, przez piłkarzy kopanych.
- - - - kolejny post - - - - - -
Świetna marka! Muszę przyjrzeć się bliżej, bo opcja dopasowania roweru (napęd 1x11) i inne tego typu rzeczy to ogromna zaleta :)
No i coś, na czym nie jeździ każdy spotkany jeździec, to kolejny plus...
Mają przedstawiciela we Wrocławiu, który ma zazwyczaj parę gotowych rowerów do przymiarki i śmiga z nimi po targach i imprezach. Z tego co wiem, można wyporzyczyć to i owo na testy, choćby, żeby poznać ramę przed skonfigurowaniem roweru.
O niewielkiej popularności tej marki decyduje właśnie kanał dystrybucji. Mają duży sklep w Niemczech, a reszta tylko na zamówienie. Chociaż za Odrą jest ich rowerów zdecydowanie więcej.
Taki mniej znany Canyon...
Tylko tak patrzę, to bardzo ciężkie...
No i coś, na czym nie jeździ każdy spotkany jeździec, to kolejny plus...
Z tym też trzeba uważać. Koledze się kilkanaście lat temu zamarzył MTB Felt, ramę ściągał z Rzeszy lub nawet ze Stanów, kilka lat na nim pojeździł, a nawet za zachodnią czy południową granicą to był rzadko spotykany sprzęt. Do czasu. Harfa wzięła się za dystrybucję i był taki okres, że 1/3 górali we Wrocku i górach Dolnego Śląska to były Felty.
Mój Vortrieb to naprawdę rzadko spotykana marka, na żywo innego jeszcze nie widziałem, nawet w Rzeszy, raz na RPA widziałem jednego na Alfine, drugi jest teraz. Trekking na damskiej ramie.
lipalipski
14-05-2016, 17:29
O rzadki rower, najprościej, wyszukując stary, który był dość rzadki. Nie sądzę, abym jadąc na moim stalowym Torpedo Racing III z 1986 miał okazję spotkać kogokolwiek na takim samym. ;-)
A do tego jest całkiem spoko, zważywszy, że podwójnie cieniowana stalowa rama waży poniżej 2,5 kg. Chociaż to nie jest rower na wyścigi.
O rzadki rower, najprościej, wyszukując stary, który był dość rzadki.
Czasem człowiek chciałby jakiś powiew nowoczesności, żeby potem części do takiego starego roweru nie szukać po całym świecie albo nie płacić góry złota za ekskluzywny hendmejd z szopy Johna czy innego Hansa. ;)
Unikalne to było moje Wigry. Jak je pomalowałem złotolem (zupełnie ja ministralnoprezesoski merc), to szybko mi go zajumali.
lipalipski
14-05-2016, 19:00
W Polsce na razie wystarczy, skoro akurat o nich mowa, jakikolwiek przełaj. A jak będzie mało znanej u nas marki, np. Orange, to już gwarantuję, że nie natkniesz się na drugi taki na trasie.
moje Wigry. .
cienias, ja miałem Jubilata :-P
cienias, ja miałem Jubilata :-P
Ale nie był złoty :)
nikoniarz
14-05-2016, 20:10
A ja miałem Sprinta :D W sumie jeszcze leży na strychu...
Ale nie był złoty :)
ale miał światełka na baterie, nie dynamo :D
Były halogeny na dynamo, na bakerie w tym te plaskate, a później nie było oświetlenia wcale. Była też wersja szosowa, z kierą w dół. Hample też różnaste były jak się torpedo rozsypało, a i tak pozostawiały wiele do życzenia. O spince do łańcucha z gwoździa nie pomne.
Cud że się na tej maszynie, na hopki do ojca niebieskiego nie przeteleportowało.
lipalipski
14-05-2016, 20:24
Ja miałem ruskiego składaka o wadze 2x Wigry 3 z kowadłem na bagażniku. Był za to pancerny, jak smoleńska brzoza.
Dość długo nie mogłem na nim nadążyć za starszymi kolegami, na Wigrach albo szosach. Szczególnie pod górę były męki.
Czasy niedoborów minęły i okazało się potem, kiedy rowery zaczęliśmy mieć podobne, że to oni gonią mnie.
nikoniarz
14-05-2016, 20:28
Ruskie składaki to miały design... :D
Ja miałem ruskiego składaka o wadze 2x Wigry 3 z kowadłem na bagażniku.
Ot zdradziecka technologia, gniotsa nie łamiotsa. Powszechnie wiadomo że kowadło montuje się z przodu, dla niepoznaki zwane amorem. A oni montują amor w bagażniku [emoji23]
lipalipski
14-05-2016, 20:53
Taki to był rower http://polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,10703779,Z_dziennika_rowerzysty_miejskieg o__Bialy_kruk_przy.html
Kurcze, jednak miło wspominam. Poza wagą, uważam, że wszystko miał lepsze niż Wigry 3. :D
nikoniarz
14-05-2016, 20:55
Taki to był rower http://polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,10703779,Z_dziennika_rowerzysty_miejskieg o__Bialy_kruk_przy.html
Kurcze, jednak miło wspominam. Poza wagą, uważam, że wszystko miał lepsze niż Wigry 3. :D
Łeee... to miałeś tą nowsiejszą wersję...
lipalipski
14-05-2016, 20:57
Jestem '82 i takie były, kiedy wyrosłem z Salto. Znajdziesz, gdzieś tę starszą wersję? Zobaczyłbym, co mnie ominęło.
nikoniarz
14-05-2016, 21:02
Jestem '82 i takie były, kiedy wyrosłem z Salto. Znajdziesz, gdzieś tę starszą wersję? Zobaczyłbym, co mnie ominęło.
http://img2.sprzedajemy.pl/540x405_kolekcjonerski-rower-radziecki-s-25365487.jpg
źródło (http://img2.sprzedajemy.pl/540x405_kolekcjonerski-rower-radziecki-s-25365487.jpg)
- - - - kolejny post - - - - - -
Tzn. ten Twój i ten z mojego zdjęcia to chyba inne modele... Niemniej jednak rosyjski składak kojarzy mi się właśnie z rowerem Kama.
lipalipski
14-05-2016, 21:05
Ten z foty ma hamulec na kierownicy, czego ja nie miałem. Nie znam rosyjskiego, bo do szkoły trafiłem w czasach, kiedy już był angielski (nauczany przez Rosjanki), ale nazwa na ramie zaczynała się od litery przypominającej M.
nikoniarz
14-05-2016, 21:14
Ten z foty ma hamulec na kierownicy, czego ja nie miałem. Nie znam rosyjskiego, bo do szkoły trafiłem w czasach, kiedy już był angielski (nauczany przez Rosjanki), ale nazwa na ramie zaczynała się od litery przypominającej M.
Ten ze zdjęcia które wstawiłem to Kama. Co do hamulca- ktoś mógł zamontować. Podobnie można znaleźć takie z oświetleniem. Czy to było oryginalne- nie pamiętam...
lipalipski
14-05-2016, 21:16
I wsumie bez znaczenia. ;-)
Dzisiejszy etap Giro rzeczywiście z ciekawym rozstrzygnięciem.
nikoniarz
14-05-2016, 21:25
Szosa to od zawsze mnie mało interesowała... Nawet jak ścigałem się w klubie :D Jednak MTB to jest coś...
Jednak MTB to jest coś...
też tak mam, zawsze mnie korciło by jeździć w terenie: po wertepach (na wspomnianym Jubilacie), lasach (Krossie A6), wstępnie po górkach (Cube Attention), no i teraz "całą gębą" po wszystkim :) (MoonZ2), .. co tam jeszcze zostało?, - aaa ścianki na DH, ale to już sobie podaruje.. wiek już nie ten
nikoniarz
14-05-2016, 22:14
co tam jeszcze zostało?, - aaa ścianki na DH, ale to już sobie podaruje.. wiek już nie ten
Wiek nie ma nic do rzeczy :)
lipalipski
14-05-2016, 22:18
Każdy ma swoje fetysze. Ja z szosy trafiłem w teren, bo zima. I tak się zafiksowałem na CX. A że głownym dla mnie sportem, poza taekwondo było bieganie, z przerwą na szosę i teraz znów jest bieganie, to CX mi pasuje najbardziej.
do nikoniarza
ma, ma, .. jak się połamiesz, to długo trwa "lizanie ran" :(
nikoniarz
14-05-2016, 22:23
do nikoniarza
ma, ma, .. jak się połamiesz, to długo trwa "lizanie ran" :(
Chodzi o to, że nie zakłada się z góry łamania gnatów. Bo połamać się możesz i na szosie. Fakty są takie, że albo coś się potrafi robić i się człowiek nie przewraca, albo lepiej niech siedzi w domu. Na podłodze, co by nie spaść...
lipalipski
14-05-2016, 22:35
Najgorsze przygody miałem na szosie, a zdarzało mi się "z głupia frant" zjeżdżać z góry na nieswoim rowerze.
Pomijając połamania, które przy nieszczęśliwym upadku mogą się trafić w każdych warunkach, to taki niegroźny upadek na szosie kończy się szlifem, bardzo bolesnym potem przy zmianie opatrunków, a w terenie zdarciem gaci i koszulki.
Chodzi o to, że nie zakłada się z góry łamania gnatów. Bo połamać się możesz i na szosie. Fakty są takie, że albo coś się potrafi robić i się człowiek nie przewraca, albo lepiej niech siedzi w domu. Na podłodze, co by nie spaść...
nie sądzę, byś nie wiedział co mam na myśli..
trochę pofantazjowałeś z tym zdaniem
Fakty są takie, że albo coś się potrafi robić i się człowiek nie przewraca, albo lepiej niech siedzi w domu. Na podłodze, co by nie spaść...
pewnie, że nikt nie zakłada "połamania się" (zresztą użyte przeze mnie ogólnikowo, chodzi o wszelakie kontuzje, etc.) na starcie, ale fakty są takie, że: "jak się nie przewrócisz, to chodzić nie nauczysz się" , a dziedzina, jaką jest DH, wyjątkowo kontuzjogenna jest i ćwiczeń tego w pewnym wieku, już nie godzi się wykonywać.
Połamać to się można wszędzie (nie trzeba szosy), po schodach idąc np., ale jednak prawdopodobieństwo wystąpienia jest mniejsze, niż w DH ?
lipalipski
14-05-2016, 23:15
Wiesz, rozumiem, na ile nikoniarz3100 użył uproszczenia, ale i rowery DH mają hamulce. Jeśli jest za szybko dla prcepcji i motoryki, to się zwalnia. I tyle. Poddobnie w MTB. Na szosie grupa jedzie z dużą prędkościąi tak blisko siebie, że jak się jeden połozy to i kolejni leżą. W tym roku w Toruniu mieliśmy wypadek śmiertelny. Najczęściej kończy się na szlifach, ale uderzyć w asfalt przy około 40 km/h nic fajnego. Miałem okazję dwa razy, raz na zjeździe przy około 50 km/h uciekło mi tylne koło i położyłem się na zakęcie -dobrze, że nic nie jechało z naprzeciwka- raz koleś samochodem zajechał mi drogę i wykonałem pąkny lot. Za każdym razem mimo braku złamań, powierzchgnia ciała, jaka ucierpiała była spora, a doświadczenie było bolesne.
Na MTB nigdy nie udało mi się zrobić takiej krzywdy. A latało się i przez kierownicę.
nikoniarz
15-05-2016, 07:26
lipalipski bardzo dobrze zrozumial o co mi chodzilo- czlowiek jezdzi na tyle, na ile moze sobie pozwolic. DH nie jest bardziej kontuzjogenne niz XC czy enduro. Gleby sa gdy ktos przeceni swoje mozliwosci, popeni blad... Tyle tylko, ze wszedzie sie to zdarza. Ja nie zakladam ze trzeba od razu skakac po kilka metrow z poteznych dropow czy pociskac z ogromnymi predkosciami po pionowych sciankach. Chodzi o to, ze jak ktos chce to wiek nie jest przeszkoda. Wiek powinien byc ulatwieniem wlasnie- jest wieksze doswiadczenie, wyczucie sytuacji, sprzetu... Oczywiscie pomijam jakis skrajne wartosci jak np. 70 lat bo wtedy faktycznie wszystko goi sie dlugo i problematycznie, a i koordynacja ruchow pozostawia wiele do zyczenia :D
schwepes
15-05-2016, 09:55
Chodzi o to, ze jak ktos chce to wiek nie jest przeszkoda. Wiek powinien byc ulatwieniem wlasnie- jest wieksze doswiadczenie, wyczucie sytuacji, sprzetu... Oczywiscie pomijam jakis skrajne wartosci jak np. 70 lat bo wtedy faktycznie wszystko goi sie dlugo i problematycznie, a i koordynacja ruchow pozostawia wiele do zyczenia :D
Jest dokładnie odwrotnie. W przypadku sportów technicznych (a DH jest takim sportem) bardzo ważne jest, żeby zacząć w jak najmłodszym wieku. Chodzi o adaptację układu nerwowego, który świetnie sobie z tym radzi w młodym wieku, a później jest już gorzej. Po 30 to już jest ten gorszy wiek ;). A doświadczenie przy zjazdach? Moim zdaniem raczej przeszkadza niż pomaga ;). Bo dopóki nie zdajesz sobie sprawy co się może stać, to możesz jechać szybciej i płynniej, a to często znaczy bezpieczniej ;).
A jako potwierdzenie tego co napisałem wystarczy popatrzeć na średnią wieku zawodników technicznych odmian kolarstwa (DH) i tych wytrzymałościowych (maratony, ultramaratony).
Nie znaczy to, że nie warto próbować jeśli to kogoś kręci, ale generalnie jest to działanie "pod prąd" naturalnych predyspozycji. Chociaż u mnie też to pewnie się tak skończy :P, bo planuję ścieżkowca jako mój 5 (lub 6-ty) rower, więc dopiero za kilka lat... ;).
a mnie chodziło o to co schwepes napisał :)
Jak mam kupować DH (bardzo specjalistyczny już sprzęt) i się turlać z byle zjazdu/ścianki, to wole tego nie robić, bo to nie ma sensu. Enduro dobrze wykorzystane da mi o wiele więcej frajdy z jazdy. Zakładając, że do tej chwili jeszcze mam daleko, czas więc poświęcę na szlifowanie jazdy właśnie na nim, a na DH po prostu już tego czasu nie mam i nie ten czas w sensie wieku
nikoniarz
15-05-2016, 11:53
Mam zupelnie inne zdanie w tej kwestii- im jestem starszy tym bardziej ekstremalnie jezdze. Zreszta nie tylko ja :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/HMemEMf-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/HMemEMf.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/NX8Tqe4-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/NX8Tqe4.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/4U7W8TH-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/4U7W8TH.jpg)
- im jestem starszy tym bardziej ekstremalnie jezdze. Zreszta nie tylko ja :)
czym starszy - masz coraz lepszy sprzęt do tej jazdy
..ja w sumie mógłbym tak samo powiedzieć, Moon daje mi tyle pewności obecnie, że ubiegłoroczne zjazdy postrzegam, jako "spacerki" :D
Na 2 to jakieś objawienie chyba ;)
nikoniarz
16-05-2016, 00:04
czym starszy - masz coraz lepszy sprzęt do tej jazdy
Niekoniecznie... Mam po prostu inny sprzęt. Na każdym z trzech posiadanych podniosłem "poprzeczkę"...
MadOnion
16-05-2016, 09:09
Anton fest tam u Was pochmurno ; )
superkomornik
16-05-2016, 09:38
Nie tylko w Polszy....
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/5a3tq1-2.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/5a3tq1.jpg)
Doradźcie jakieś fajne opony do MTB 26 cali, jadę nad nasze morze, wiec drogi to głównie dobre ubite leśne dukty i asfalty.
Oryginalne meridy które mam w góry są super, ale na asfalcie toczą się ciężko i strasznie hałasują.
To mój sprzęt :-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/7e4b6b340beed6a3ce9a78e2324c6b25-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160516/7e4b6b340beed6a3ce9a78e2324c6b25.jpg)
superkomornik
16-05-2016, 10:03
Uniwersalnie to wąskie smart samy.
A bardziej budżetowo i mniej terenowo to Kendy Khan.
Nie musi być budżetowo, ma być dobrze :), gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy że continental X-king jest niezły
MadOnion
16-05-2016, 10:25
Nie tylko w Polszy....
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/5a3tq1-2.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/5a3tq1.jpg)
Łeeeeeeeeee no patrz to już wiem dlaczego Anton nie kręcił! Pojechał foty robić Komornikowi do ESP ; )
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie musi być budżetowo, ma być dobrze :), gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy że continental X-king jest niezły
Conti Race King
Cena nie taka straszna :), znalazłem za około 90zł/szt wersja zwijana, drutowa połowę tego
chudeusz
16-05-2016, 10:57
Smart samy polecam. Na asfalcie lekko a i na szutrach sobie poradzą. Jak dla mnie jedyna wada to dosyć głośna ta oponka na asfalcie.
To raczej odpada, nie lubię jak mi coś szumi, stuka i zakłóca spokój :)
chudeusz
16-05-2016, 11:07
No specyficzny dźwięk ale mi nie przeszkadza nawet na całodniowych wypadach ;). Zresztą porównanie hałasu mam jedynie do maraton racerów więc może być moja opinia ciut skrzywiona :P.
MadOnion
16-05-2016, 11:15
Mam z conti jeszcze x-kingi ale dla mnie RC wygrywa jest szybka i cicha. X-King jest taki sobie ; )
Też polecę Smart Samy, miałem takie w swoim, a obecnie mam w syna rowerzu, nie zauważyłem zbytniej hałaśliwości (przynajmniej w porównaniu do Ikonów od Maxxisa - te dopiero wydawały denerwujący dźwięk). Dobra uniwersalna opona, na lekki teren spoko i do asfaltu - nie robiąca zbytnich oporów.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/PKgmjw-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/924/PKgmjw.jpg)
Ten sexiboj w niebieskim to ja. Moje pierwsze Gran Fondo, oczywiscie w Chinach Gran Fondo to wyscigi w stylu - albo ja albo nikt wiec kazdy cisnal ile wlezie. Ja mialem jazde treningowa, zeby zobaczyc z czym to sie je (i plan mocy czyli skonczyc w okolicach 250Wavg). Dalem tylka na drugim zjezdzie i zgubilem peleton (byly trzy podjazdy wiec i trzy zjazdy). Przyjechalem 3min za liderem. Roznica miedzy pierwszym, a 30. gosciem to bylo 5s. Na trzecim podjezdzie byla szansa, zeby zlapac peleton bo mialem ich 70-100m przed soba, ale wiedzialem ze jak mina wierzcholek to mi odfruna, a ja nie bede mial sily po takim ataku, zeby pozniej cisnac ile wlezie. Zostalem liderem grupy poscigowej i jakos dojechalismy (oczywiscie 80% roboty wykonane przeze mnie bo zolci nie chcieli isc do przodu... madafaka!). Wynik - 42/283 ziutkow. Wrazenia - mega! Lekcje do odrobienia - cwiczenie zjazdow (praca w zakretach bo tu kuleje, ale w Zwifcie nie ma jak tego cwiczyc :twisted:), podjazdy byly ok. Nastepna taka impreza za 2 miesiace. A po drodze moze cos mniejszego sie trafi, jakies ITT albo cos, gdzie moge odpalic rakiety jak podczas sprintu na mecie gdzie zrobilem jakiegos chinskiego madafake jak male dziecko :twisted: :mrgreen:
schwepes
16-05-2016, 15:49
W temacie opon przychylam się do race kingów. X-King jest uniwersalny, ale w kierunku XC/maraton, czyli na trudniejsze trasy w różnych warunkach pogodowych. Na ubite ścieżki (lecz też na suche, górskie warunki) lepszy będzie race king, który na szutrze, a szczegónie na asfalcie, będzie szybszy i bardziej przewidywalny.
Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk
Łeeeeeeeeee no patrz to już wiem dlaczego Anton nie kręcił! Pojechał foty robić Komornikowi do ESP ; )
Conti Race King
kręci i nie ma czasu na forum :wink:
Gratulacje Marcinie!
Możesz sobie na cukier i jajko z piór zrobić spojler. Będzie Cię dociskał na zjazdach i będziesz na dodatkowym propsie.
Kask widzę zmieniłeś.
Jarek, ja wbrew wszystkim polecę coś typowo trekingowego, co akurat trafisz pod 26". Jeżeli nie zamierzasz jeździć po luźnej nawierzchni, a zwłaszcza piasku, to MZ nie ma sensu kupować dwucalowych balonów. Jakiegoś Shwalbe Marathona w okolicach 1,5" weź i będzie pico bello.
Doradźcie jakieś fajne opony do MTB 26 cali, jadę nad nasze morze, wiec drogi to głównie dobre ubite leśne dukty i asfalty.
Oryginalne meridy które mam w góry są super, ale na asfalcie toczą się ciężko i strasznie hałasują.
[/IMG]
Ja do starego 26cali kupiłem ostatnio Kenda Kwest 1,5 i nabiłem do 4 atm. Rower wygląda trochę komicznie, ale po asfalcie idzie prawie jak szosa ;)
W lżejszym terenie w sumie od biedy też dają radę.
wolnyslimak
16-05-2016, 21:56
lipalipski bardzo dobrze zrozumial o co mi chodzilo- czlowiek jezdzi na tyle, na ile moze sobie pozwolic. DH nie jest bardziej kontuzjogenne niz XC czy enduro. Gleby sa gdy ktos przeceni swoje mozliwosci, popeni blad... Tyle tylko, ze wszedzie sie to zdarza. Ja nie zakladam ze trzeba od razu skakac po kilka metrow z poteznych dropow czy pociskac z ogromnymi predkosciami po pionowych sciankach. Chodzi o to, ze jak ktos chce to wiek nie jest przeszkoda. Wiek powinien byc ulatwieniem wlasnie- jest wieksze doswiadczenie, wyczucie sytuacji, sprzetu... Oczywiscie pomijam jakis skrajne wartosci jak np. 70 lat bo wtedy faktycznie wszystko goi sie dlugo i problematycznie, a i koordynacja ruchow pozostawia wiele do zyczenia :D
Zgadzam się w pełni. Wiek nie jest przeszkodą. Mam skończone 40 lat i nadal uwielbiam sporo czasu spędzać w powietrzu, zupełnie jak 20 lat temu... Teraz tylko mam znacznie lepszy rower i lepszą ocenę sytuacji. Odwaga być może już nie ta ale umiejętności wyższe. Srebrna Góra to dużo gapów, dropów i stromych ścianek...dawno tak dobrze się nie bawiłem. Wszystko jest kwestią zamiłowania.
- wcześniej było zdobycie Gancarza (798m n.p.m.), ale poza fotkami na których nie widać stromizn, a będącymi powodem wypychu, nic ciekawego się nie wydarzyło. Na poniższej fotce widok spod schroniska Leskowiec na Groniu JPII
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/pPrWE7o-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/pPrWE7o.jpg)
- jako, że to forum fotograficzne, jest duża szansa, że zainteresuję kogoś fotką z kompaktu na 24mm, f/1,4 (w okienku wycinek 1:1)
//pięknie się tu czai "pajk", niczym rumak do skoku :D//
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/eedptZa-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/eedptZa.jpg)
- Leskowiec (922m n.p.m.), z tyłu Babia Góra
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/BEo8yCD-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/BEo8yCD.jpg)
- gdzieś na szlaku z Leskowca na Łamaną Skałę
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/HJqvHEt-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/HJqvHEt.jpg)
- ktoś znowu wyłączył ogrzewanie (a może go jeszcze nie włączył ?) temp. 8st. C (gdzieś słyszałem, że przedwiośnie w tym roku będzie trwało 3 mies. :?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/8Muu3T8-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/8Muu3T8.jpg)
- tuż przed zjazdem żółtym szlakiem spod Smrekowicy do Pracicy (gorąco polecam każdemu, kto chce spróbować swoich sił w enduro-downhilu, że stromo-wiadomo, ale te luźne, sporej wielkości kamienie - miodzik :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/Ypv8wFP-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Ypv8wFP.jpg)
- po zjeździe, trzeba odbębnić pańszczyznę i zaliczyć asfaltową dojazdówkę (albo raczej odjazdówkę z OS-u :)
Trochę się pogubiłem w uliczkach szerokości 1,5m między domami, ale od czego jest super-hiper technologia i odpaliłem GPS-a w komórze :). Ten wskazał mi drogę, ale nie o tę chodziło, więc zaliczyłem trochę objazdu do rowerzowozu. Wg. szacunkowych obliczeń miałem ok.0,5h zapasu nad familiadą, ale przez te błądzenie straciłem nieco czasu i wychodzi na to, że będą czekali na transport. Nie inaczej, po dojechaniu do nich pytam się ile czekali - ok.5-10 min. nie jest źle :)
Gratulacje Marcinie!
Możesz sobie na cukier i jajko z piór zrobić spojler. Będzie Cię dociskał na zjazdach i będziesz na dodatkowym propsie.
Kask widzę zmieniłeś.
Dzieki! Trzeba bedzie pocwiczyc w gorkach, tylko najblizsze to 200km stad... gdyby nie to, zem dupa w zjezdzie to bylbym w pierwszej 20tce pewno...
I nie tyle zmienilem kask co kupilem drugi (Kask Protone, dobry helmofon), zeby miec jak zapas jak ktos do mnie przyjedzie.
MadOnion
17-05-2016, 08:00
Shao graty! najtrudniejszy pierwszy wyścig później może być tylko lepiej :twisted: a jak chcesz górki to dawaj do nas!
Dzieki Cebula! Moj wyscig A (czyli najwazniejszy) jest w pazdzierniku, wiec mam jeszcze chwile zeby potrenowac. I bedzie plaski, na torze F1 w Szanghaju :twisted: I gorki to ja mam tylko trzeba kawalek podjechac ;) u mnie pewno lepsze drogi :twisted:
Rafał_Sz
17-05-2016, 08:43
Shao, byłeś najlepszym Polakiem, zawodnikiem pedałującym do tyłu i człowiekiem z 20 kotami które nie są obiadem. Czyli byłeś najlepszy aż w trzech grupach wyczynowych! ;)
Gratki! :)
MadOnion
17-05-2016, 09:07
Dzieki Cebula! Moj wyscig A (czyli najwazniejszy) jest w pazdzierniku, wiec mam jeszcze chwile zeby potrenowac. I bedzie plaski, na torze F1 w Szanghaju :twisted: I gorki to ja mam tylko trzeba kawalek podjechac ;) u mnie pewno lepsze drogi :twisted:
Jak już pojedziesz ten wyścig to uważaj na hamowaniu ; )
https://www.youtube.com/watch?v=T50vh64PjNg
Shao, byłeś najlepszym Polakiem, zawodnikiem pedałującym do tyłu i człowiekiem z 20 kotami które nie są obiadem. Czyli byłeś najlepszy aż w trzech grupach wyczynowych! ;)
Gratki! :)
Dzieki!
Jak już pojedziesz ten wyścig to uważaj na hamowaniu ; )
https://www.youtube.com/watch?v=T50vh64PjNg
Wyscig wyglada tak (z kamerki mojego ziomka, bioracego udzial w elicie).
http://v.youku.com/v_show/id_XMTM1NTIyMzY4NA==.html?from=s1.8-1-1.2
Rafał_Sz
17-05-2016, 11:51
Wyscig wyglada tak (z kamerki mojego ziomka, bioracego udzial w elicie).
http://v.youku.com/v_show/id_XMTM1NTIyMzY4NA==.html?from=s1.8-1-1.2
Powinni w tym samym czasie puścić też auta. Wejściówki by po 1000 baksów schodziły. ;)
Wyscig wyglada tak (z kamerki mojego ziomka, bioracego udzial w elicie).
http://v.youku.com/v_show/id_XMTM1NTIyMzY4NA==.html?from=s1.8-1-1.2
ile wyciągają na najdłuższej prostej startowej ? :)
MadOnion
17-05-2016, 14:05
Najdłuższa prosta tego toru nie jest prosta startową :twisted:
racja, order z ziemniaka na czujność :D
superkomornik
17-05-2016, 14:59
Chyba z cebuli :D
Sprinty do mety to i do 65 potrafia dobic, a tam na dlugiej prostej to tak pewno z 55 se leca.
schwepes
17-05-2016, 15:48
u nas co środę na lotnej premii są takie prędkości https://www.strava.com/activities/286023980#6711756552 ;)
Szukam jakichś fajnych chwytów do mieszczucha. Obecnie mam SARS na dwie obejmy, ale po dwóch latach część gumy już jest gładka, co jeszcze w niczym nie przeszkadza, ale zauważam już przecieranie się gumy na wylot.
Wymagania jakie mam:
1. nie chłonące wody - jeżdżę cały rok, a rower czasem moknie, mają nie nasiąkać. Skóra też odpada.
2. obejmy mocujące - w mieszczuchu nie mam rogów, zatem lepiej żeby mi nie latały po kierownicy.
3. żadnych zintegrowanych rogów i takich tam - to mieszczuch, zdarza się zahaczyć to i owo, nie chcę żeby mnie zawróciło w miejscu jak zahaczę rogiem.
Zastanawiam się nad jakimś modelem ergonomicznym, nie to żeby dystanse jakie pokonuję na mieszczuchu wymagały tego, ale mógłbym je potraktować jako poligon doświadczalny. Potem bym je przełożył lub kupił takie same do weekendowej maszyny. Jedyny raz z takimi chwytami jeździłem jak shao mi pożyczył rower i pojechaliśmy do Zhujiajiao.
Ma ktoś chwyty z oferty Ergona lub Selle Royal?
Ergona ma glisek, ale to diabeł wcielony. Wiec ma rogi w komplecie :)
no nieźle
szało zuch
niczym franek dolas ;)
u nas co środę na lotnej premii są takie prędkości https://www.strava.com/activities/286023980#6711756552 ;)
Ty, ale to z gorki ;)
Szukam jakichś fajnych chwytów do mieszczucha. Obecnie mam SARS na dwie obejmy, ale po dwóch latach część gumy już jest gładka, co jeszcze w niczym nie przeszkadza, ale zauważam już przecieranie się gumy na wylot.
Wymagania jakie mam:
1. nie chłonące wody - jeżdżę cały rok, a rower czasem moknie, mają nie nasiąkać. Skóra też odpada.
2. obejmy mocujące - w mieszczuchu nie mam rogów, zatem lepiej żeby mi nie latały po kierownicy.
3. żadnych zintegrowanych rogów i takich tam - to mieszczuch, zdarza się zahaczyć to i owo, nie chcę żeby mnie zawróciło w miejscu jak zahaczę rogiem.
Zastanawiam się nad jakimś modelem ergonomicznym, nie to żeby dystanse jakie pokonuję na mieszczuchu wymagały tego, ale mógłbym je potraktować jako poligon doświadczalny. Potem bym je przełożył lub kupił takie same do weekendowej maszyny. Jedyny raz z takimi chwytami jeździłem jak shao mi pożyczył rower i pojechaliśmy do Zhujiajiao.
Ma ktoś chwyty z oferty Ergona lub Selle Royal?
Szedlbym w ergoniaste gripy bo sa swietne. Zreszta sam widziales i bawiles sie nimi w moim rowerze o czym wspominasz. Kupujesz raz i masz na cale zycie. Jeden z lepszych zakupow rowerowych wg mnie.
no nieźle
szało zuch
niczym franek dolas ;)
Ale ja nie rozpetalem 2. wojny swiatowej, ani trzeciej (jeszcze) ;)
MadOnion
18-05-2016, 07:03
king of the mountain z górki ; ) strava by to mogła poprawić
Zeby jechac z gorki to najpierw trzeba na nia wjechac, moglo byc gorzej ;)
schwepes
18-05-2016, 11:48
king of the mountain z górki ; ) strava by to mogła poprawić
Na KOD i KOF? ;)
Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk
Jako, że ostatnio podpytywałem się jaki mtb kupić i zostałem kulturalnie ola... przemilczany, to przynajmniej pochwalę się nabytkiem:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/olnr6-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/olnr6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/n707lk-1.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/n707lk.jpg)
Dziękuje za uwagę :)
superkomornik
18-05-2016, 13:41
A co to?
Tak, wiem - rower ;)
że do mnie ??
W sumie fotę pokazałem, ale o rumaku ani słowa ;)
centurion backfire 600 29 wypust 2012
Taki o:
http://www.centurion.de/en_int/bikes/2012/28/MTB+Hardtails/Backfire+600
Przyjechalem 3min za liderem. Roznica miedzy pierwszym, a 30. gosciem to bylo 5s.
pfff... amator... :mrgreen:
krzysztof jot
18-05-2016, 14:21
Doradźcie jakieś fajne opony do MTB 26 cali, jadę nad nasze morze, wiec drogi to głównie dobre ubite leśne dukty i asfalty.
Oryginalne meridy które mam w góry są super, ale na asfalcie toczą się ciężko i strasznie hałasują.
To mój sprzęt :-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/7e4b6b340beed6a3ce9a78e2324c6b25-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160516/7e4b6b340beed6a3ce9a78e2324c6b25.jpg)
maxxis crossmark 2.0 w wersji zwijanej
KOD troche za bardzo polityczny ;)
emet_b, gratulacje. Teraz musisz nadrobic ostatnie 138 dni i przegonic mnie z przebiegiem :twisted:
superkomornik
19-05-2016, 14:54
Potrzebuje kupić nowy wideł do szosy, aktualnie mam za krótką sterówkę co daje niewygodną pozycję i ból szyi przy dłuższych dystansach.
Chce to co mam aktualnie czyli golenie i sterówkę z karbą.
Przy okazji zamówiłbym kiere typu aero lub coś podobnego z płaskim górnym chwytem.
Może ktoś polecić sprawdzonego sprzedawcę z ebay/alli? Nie chcę kupić jakiegoś szita żeby przy 80-90km/h włókna się nie rozprostowały ;)
Wiem że z polecanych jest Hongfu i Dongfu ale chyba nie mają pojedynczych cześci na sprzedaż.
Szaoooooo! ;)
schwepes
19-05-2016, 15:16
za krótka sterówka jest wtedy, jak nie da się zacisnąć mostka ;) #slamthatstem !!
superkomornik
19-05-2016, 15:18
Heh, to mam jeszcze pół cm zapasu, na bogato! ;)
schwepes
19-05-2016, 15:35
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/slamthatstem-2.jpg
źródło (http://drunkcyclist.com/wordpress/wp-content/uploads/2011/09/slam-that-stem.jpg)
za krótka sterówka jest wtedy, jak nie da się zacisnąć mostka ;) #slamthatstem !!
Wlasnie mialem to pisac ;)
Komornik jak chcesz noname to moge sie rozejrzec. A jak chcesz nononame to lepiej w PL bo tu bedzie drozej.
EDIT: Kumpel sprzedaje tytanowa rame z widlami z bibuly, moze se wezme bo pasuje chociaz niby 56cm. Moglbym z tego zrobic turingbajka (chociaz nie ma mocowania, ale zawsze mozna dospawac :twisted:).E
EDIT2: Hongfu sprzedaje forki, chcesz pod taperowana glowke czy zwykly? Albo se kup Enve 2.0.
superkomornik
19-05-2016, 16:29
Dzięki Schwepes za instrukukcje ale nie chce sobie zeslamować szyi. Po pierwsze primo wygodnie. A po drugie primo - wygodnie ;)
Szao - nie musi byc nononame, na logo mi nie zależy. Ino coś co mi nie odpadnie na pierwszej dziurze. A Ty co masz za kiere u siebie? Bo chyba areło właśnie. Sztywne to?
edyta: gdzie te forki hongfu? Bo coś znalazlem na ich stronie ale bezcenne jakieś. Główkę mam albo prosta albo na 1-1/4", musze wyciagnac widła i sprawdzić, nawet nie mam kiedy tego zrobić :/
Ja mam nisko (chociaz moglbym slamowac jeszcze bardziej) i mnie nic nie boli.
A czy masz prosta czy 1/4 to widac od razu bo glowka idzie /\ na dole. Nikt by nie robil prostej do 1 1/8->1 1/4. Pewno masz zwykla, wez daj fote albo kuknij i ogarniemy cos. Najwyzej sprzedam Ci moje TI (czyt. dlugo nie musialem sie zastanawiac, bedzie u mnie w przyszlym tygodniu :twisted:).
superkomornik
19-05-2016, 19:19
Ramę mam 55.5 w obie strony, mostek 90mm i niestety po dłuższej jeździe odczuwam dyskomfort., coś jest ewidentnie nie tak. W Calpe miałem ramę CT 53/TT 55.5, mostek też 90 ale dużo wyżej niż u mnie. I na tym pożyczonym zupełnie nic mnie nie bolało.
Więc winy doszukuję się w za nisko umieszczonej kierze, więcej pomysłów nie mam.
To po wiela ten TI? :mrgreen:
schwepes
19-05-2016, 22:45
Widocznie potrzebujesz nowy rower ;) stary się znudził.
Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/JuWUXSl-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/JuWUXSl.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/pvrwjWx-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/pvrwjWx.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/3SXxmmD-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/3SXxmmD.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/N0slKxO-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/N0slKxO.jpg)
Panowie, drobnostka-pytanie nieco z innej beczki: w jaki sposób na stravie można wybrać sobie nazwę klubu na swym profilu? Szukam i nie mogę znaleźć...
nikoniarz
21-05-2016, 22:04
W ramach wcześniejszego "żalu" o niewstawianie zdjęć zrobiłem coś wbrew sobie czyli samojebkę. Foto nie tak efektowne jak te powyższe, ale i okolica mniej efektowna :) A i piwo było- w miejscowym sklepie skusiłem się na 9,2-procentową Perłę Porter... Następnym razem postaram się to również uwiecznić na zdj ;)
https://dl.dropboxusercontent.com/s/fjru26g9vd5fa0q/DSC_4815.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/fjru26g9vd5fa0q/DSC_4815.JPG?dl=0)
https://dl.dropboxusercontent.com/s/h1ta34z0wrsm7a1/DSC_4819.jpg?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/h1ta34z0wrsm7a1/DSC_4819.jpg?dl=0)
Widze, ze jakies grube sety lecialy w weekend. Ja w tym tygodniu musze lekko bo w niedziele test. Zobaczymy co tam wypierdze. Jak bedzie 5W wiecej to bedzie grejt sakces.
Troche taka z partyzanta ta samojebka, bez dziobka i w ogole...
schwepes
23-05-2016, 12:48
Widze, ze jakies grube sety lecialy w weekend. Ja w tym tygodniu musze lekko bo w niedziele test. Zobaczymy co tam wypierdze. Jak bedzie 5W wiecej to bedzie grejt sakces.
Jak nie będzie +20W to jesteś w d
... :P.
Z 10W więcej jak tylko będziesz zdrowy na teście i kolejne 10W up z treningów.
Bez zasłony dymnej [emoji14]
Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk
Zobaczymy ile bedzie, na 20W nie licze chociaz by bylo milo, wtedy do 300 bylo by niedaleko ;) Na razie ti przyszlo do domu:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/xgQ6Ef-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/924/xgQ6Ef.jpg)
W zestawie z Enve6.7 bo nie mam jak powiesic golasa wiec bedzie stac na kolach ;) Reszta w trakcie zdobywania.
chudeusz
23-05-2016, 17:24
Co oznacza skrót VAM? Pojawia się to na stravie przy segmentach z kategorią.
Vertical Ascent in Meters
Zapomniales dodac per hour ;)
A mnie cos dziś noga nie podawała, nawet jak z wiatrem jechałem to było tak sobie. Jakieś przesilenie chyba. :)
Dziś też pierwsze dwie jazdy z korkowymi gripami Ergona. Na razie jest tak sobie, muszę jednak poluzować śruby obejm, żeby gripy się nieco obracały, w boju dobrać optymalną pozycję i ewentualnie wtedy zakręcić śruby.
schwepes
23-05-2016, 18:39
Vertical Ascent in Meters
To jest skrót włoski,nie angielski i oznacza velocita ascensionale media czyli średnia prędkość "wspinania" (w m/h).
Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk
chudeusz
23-05-2016, 18:43
Dzięki. A dlaczego pojawia się tylko na segmentach z kategorią?
Pewnie pozostałe są zbyt sofciarskie, żeby w ogóle mierzyć ten parametr.
superkomornik
23-05-2016, 19:42
Szao, ładny ten ti. Możesz mi go oddać bo widze że nie masz już miejsca na bajki :D
Ludkowie drodzy, takie zapytanie.
Czy obręczowe heble szosowe skutecznie hamują? Pytam pod kątem jazdy po mieście, zatem nie długie zjazdy serpentynami w Alpach, a raczej rozpędzanie się i hamowanie, czasem dość ostre, ale czasem tylko, dość rzadko w sumie. Staram się jednak planować, a nie iść na żywioł. Czasem jednak trzeba szybko i skutecznie, a przy tym bez blokowania kół zahamować.
Czy w przypadku takich hebli ma znaczenie model czy to jednak klocki robią robotę?
lipalipski
23-05-2016, 20:36
Rodzaj, klocki, model w tej kolejności, jeśli idzie o modulację i siłę.
Rodzaj? Co masz na myśli? Dual i single pivot? Który wg Ciebie lepszy?
lipalipski
23-05-2016, 21:30
No, obręczowych jest trochę. U-brake, v-brake z długim i krótkim (do klamek szosowych) ramieniem, v-brake hydrauliczne, canti różniste i pewnie jeszcze coś się znajdzie.
Najsilniejsze są V. Ale do zastosowań, o jakich piszesz, to w sumie wszystko jedno z dobrym klockiem. I tak na suchym będzie dobrze, a na mokrym opóźnienie aż zetrze wodę z obręczy.
Tomek dla mnie hamulce szosowe są wystarczająco dobre, na pewno jest różnica między najtańszą sorą a np. ultegrą, klocki też mają duże znaczenie ( ludzie polecają miękkie swissstopy )
Często jeżdżę za młodym, a młody wywija różne numery, na szczęście hamulce są na tyle skuteczne że nigdy w niego nie wjechałem :)
Piszę o typowych mechanicznych hamulcach szosowych montowanych na jednym trzpieniu w otworze widelca i ramy.
Canti, a zwłaszcza V-ki znam dobrze, w tym i hydrauliczne, które mam obecnie. Nie chodzi jednak o heble mocowane na piwotach widelca lub ramy.
Ale spoko, skoro takie coś hamuje skutecznie to dobrze. Dziękuję.
superkomornik
23-05-2016, 21:41
Mam ultegry (wkładki chyba Dura-Ace) i mocy jest sporo. Trzeba tylko odpowiednio obchodzić sie z klamką, to nie są niestety hydrauliki. Kiedyś, awaryjnie hamując, nieco przesadziłem i postawiłem rower na przednim kole mając coś 40km/h na liczniku ;)
Dziękuję Panowie.
W hydraulikach też mocy jest sporo i można bez problemu OTB zrobić. Umiejętne operowanie klamką w każdym rodzaju hamulców ma znaczenie, no może poza heblami z diabelskim wynalazkiem jakim jest modulator siły hamowania. Tam klamkę się ciśnie do oporu, a modulator załatwia sprawę nie zablokowania koła, taki rowery ABS. Tyle, że dla kogoś kto ma pojęcie o hamowaniu niestety zabójczy.
Jakby szosowe hample zle hamowaly to bym ich nie uzywal ;)
Wyglada na to, ze do titaniucha wpadnie Chorus i Zondy. Moze zrobie z niego mikroturinga chociaz rama nie jest turingowa ale to nic ;)
EDIT: To jest niezly pomysl (gdyby porzucic widly i sztyce Enve bo drogie jak pierun).
https://bikewar.files.wordpress.com/2013/01/crisp-titanium-3.jpg
MadOnion
24-05-2016, 16:38
Kozak fest!
Aż mi się cebula w piwnicy rozpłakała.
krzysztof jot
24-05-2016, 17:12
Fajna oferta... nie mam z nia nic wspolnego :) ale zestaw godny
http://allegro.pl/look-695-sr-i-pack-premium-di2-dura-ace-zipp-303-i6212328150.html
Taki fajny rower, a klamy ustawione jak w marketowym gracie... chyba, ze chcial nimi stracic Ksiezyc...
Cebula nie placz, dam Ci sie karnac. Moze za 2-3 tygodnie bedzie jezdzic.
krzysztof jot
24-05-2016, 23:32
Taki fajny rower, a klamy ustawione jak w marketowym gracie... chyba, ze chcial nimi stracic Ksiezyc...
Cebula nie placz, dam Ci sie karnac. Moze za 2-3 tygodnie bedzie jezdzic.
Klamy i ich ustawienie to kwestia geometrii i indywidualnych predyspozycji...
http://www.przegladsportowy.pl/m/Repozytorium.Podglad.aspx/680/0/przegladsportowy/635481277585378699.jpg
Beskid Sądecki - rozpoznanie
- Z Wierchomli Wielkiej do Bacówki na Wierchomlą, najlepiej dostać się szutrową drogą (cały czas w siodle, a czarnym szlakiem byłoby to baardzo trudne, czy wręcz niemożliwe)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/MNKMu22-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MNKMu22.jpg)
- już po ok. 45 min spokojnego, równego tempa, osiągamy Bacówkę
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/D52QROM-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/D52QROM.jpg)
- czas na posiłek, piwko (takiego jeszcze nie piłem) i podziwianie panoram
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/K18pl8R-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/K18pl8R.jpg)
- po obiedzie obieram kierunek na Runek 1070m n.p.m., osiągnięty w 25min, gdzie jest rozdroże szlaków, m.in. na Halę Łabowską
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/ou6w37C-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ou6w37C.jpg)
- dalej kieruję się na schronisko pod Jaworzyną Krynicką i po kilkudziesięciu min bardzo przyjemnej jazdy (kilka małych zjazdów i podjazdów, cały czas przez las), osiągam odbicie na wspomniane schronisko, ale jadę dalej na sam szczyt Jaworzyny Krynickiej.
Nie będąc pewien warunków na szlakach, założyłem w domu błotniki na Moona, co okazało się zupełnie niepotrzebne, gdyż (jak widać w LD) błotniste fragmenty szlaku były tylko okazjonalnie.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/B4FEIfX-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/B4FEIfX.jpg)
- nie myślcie sobie, że tak długo zdobywałem sam szczyt Jaworzyny Krynickiej 1114m n.p.m. :) , jakkolwiek sam podjazd był dość stromy, ale krótki - zajął zaledwie kilka min. Zdjęcie zrobione wieczorem na spacerze.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/BCC4NGy-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/BCC4NGy.jpg)
- Krynica skąpana w świetle latarń i Księżyca
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/ZRSqLXz-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ZRSqLXz.jpg)
- poranek widziany ze schroniska pod Jaworzyną
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/9sfbChW-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/9sfbChW.jpg)
cdn.
- drugi dzień, to dwa OS-y z przerwą na obiad, przegrupowanie, naprawy - prawdziwie dzień rajdowy :D
Po zaliczeniu punktów orientacyjnych w drodze na Halę Łabowską umieszczonych w lesie...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/zl6UBqK-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/zl6UBqK.jpg)
- w końcu jakieś widoki
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/PJCOQAd-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/PJCOQAd.jpg)
- krótka wizyta w schronisku (bardzo słabe jedzenie, to wiem z opowieści )
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/KZNJoIQ-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/KZNJoIQ.jpg)
- i zmykam dalej na ciekawy zjazd, ostatnie spojrzenie na halę
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/ks6B8Wu-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ks6B8Wu.jpg)
- piękne miejsce, można patrzeć i patrzeć.. :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/xvFU17s-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/xvFU17s.jpg)
- zjazd bardzo fajny, aż do momentu, w którym zjechać się nie dało (no chyba, że prosto do bram piekieł :twisted: )
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/EoC30rs-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/EoC30rs.jpg)
- wszystko ma swój koniec, więc i moja męka przy sprowadzaniu (a czasami trzeba było nieść rowerz, bo się zsuwał). Na końcu zjazdo-zejścia, jest potok, który trzeba przekroczyć "wpław" (ciekaw jestem, jak to się robi po obfitych opadach :roll: )
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/ksa39ju-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ksa39ju.jpg)
- koniec, tego dnia, pierwszego OS-u, czas odszukać familiadę gdzieś pośród gór i potoków :D
superkomornik
25-05-2016, 20:44
Ładnie, ładnie. Ale z jednym się nie zgodzę - ten zjazd wygląda na bardzo przyjemny :) Szczególnie dla takiego bajka jakim jest Moon. Ale to trzeba by na żywca obczaić
to tylko tak wygląda na zdjęciu :) (w rzeczywistości stromizna jest tak dwa razy większa, niż widać) , dobry rider na DH może by dał rade, ale funu by nie miał z tego żadnego (nie da się tam po prostu zjechać-jeśli w ogóle, z jakąś atrakcyjną prędkością -tylko walka o przetrwanie
superkomornik
25-05-2016, 22:44
To teraz ja zaspamuję Was fotami. Wybaczcie za ilość.
7 dni na Costa Blanca, 6 dni w siodle co dało w sumie 600km i 14.000m alti. Ale po kolei:
Widoczek na naszą metę czyli Calpe Maryvilla - zeby się wydostac z osiedla trza zrobić 14% segment :D
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2s69dt0-2.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/2s69dt0.jpg)
Później wcale nie było lepiej...
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2lury95-2.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/2lury95.jpg)
I cóż, liczyłem na pogodę idealną jak z katalogu biura podróży a tu jakoś tak po polsku zaczęło kropić...
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/25ftuty-2.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/25ftuty.jpg)
Widok na deszczowe Coll de rates
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2mqmbte-2.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/2mqmbte.jpg)
Kolejny dzień i na szczęscie lepsze warunki. Widok na Calpe i słynny d'ifac
5.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2i25x12-2.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/2i25x12.jpg)
Calpe, jak i inne miasteczka w tym regionie, składa się głównie z wąskich, bardzo stromych uliczek. Często za zakrętem czaiły się kilkunasto % niespodzianki. A na zjazdach hamulce nie wyrabiały...
6.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/vipci9-2.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/vipci9.jpg)
7.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2cnux06-2.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/2cnux06.jpg)
Maj bajk ;)
8.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/15clspe-2.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/15clspe.jpg)
Oko saurona nad wzgórzem w Deni
9.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/20tgj6f-2.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/20tgj6f.jpg)
Zatoka San Antoni
10.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2gw8gag-2.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/2gw8gag.jpg)
Widok na port w Xabia
11.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/35i3h9v-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/35i3h9v.jpg)
A podjazdy w Calpe robię taaaak ;)
12.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2ibkyvs-1.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/2ibkyvs.jpg)
Port w Xabia
13.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/15tx13-1.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/15tx13.jpg)
Gdzieś na końcu świata ;) La Barraca
14.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/ruy17b-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/ruy17b.jpg)
W drodze do Callosa d'en Sarria
15.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/346pdzq-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/346pdzq.jpg)
16.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/331jgpk-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/331jgpk.jpg)
CDN bo nie da się wsadzic wiekszej ilosci zdjęc :/
superkomornik
25-05-2016, 23:59
Jazda z motorkiem nabiera nowego znaczenia
17.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2yuynp4-1.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/2yuynp4.jpg)
Guadalest
18.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/11jn985-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/11jn985.jpg)
Ciągle jedziesz, ciagle gładko, ciągle ładnie
19.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/263kfbs-1.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/263kfbs.jpg)
12% ale ładne :)
20.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2mqm4no-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/2mqm4no.jpg)
Skąpana w chmurach przełęcz Tudons
21.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/orp2ld-1.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/orp2ld.jpg)
O, tam przed chwilą byłem!
22.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2nk6v4w-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/2nk6v4w.jpg)
Rowerowa autostrada przez Benidorm
23.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2z4lico-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/2z4lico.jpg)
Fajna trasa do Berni (przełęcz Pego)
24.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/33ek87o-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/33ek87o.jpg)
25.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2jt7ch-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/2jt7ch.jpg)
26.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2a8qfy1-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/2a8qfy1.jpg)
27.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/29opu85-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/29opu85.jpg)
Jakieś 20%, bolało...
28.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2yke3a8-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/2yke3a8.jpg)
Sprint na tablicę ;)
29.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/723wcy-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/723wcy.jpg)
I widoczek w drugą stronę
30.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/nog1v7-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/nog1v7.jpg)
XC to nie rower, XC to stan umysłu ;) Cami del Tarreneves
31.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/65cp6v-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/65cp6v.jpg)
32.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2rm13eh-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/2rm13eh.jpg)
33.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/6sw51u-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/6sw51u.jpg)
A później było jak zwykle czyli idealnie gładko, szeroko, pusto
34.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2vagods-1.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/2vagods.jpg)
Ostatni rzut okiem na kikuta i do domu
35.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/214cz14-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/214cz14.jpg)
Ale ale, jeszcze chwila relaksu przed odlotem :D
36.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/2dwayd1-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/2dwayd1.jpg)
Uff, wybaczcie ilośc, musiałem :)
20% ? .. też nie wygląda :)
fajne fotki, ale najbardziej ostatnie zdjęcie przypadło mi do gustu :D
Zacne kadry :)
Ale jakoweś puchy tam mieliście, czy to jeno fart?
superkomornik
26-05-2016, 08:33
Puchy, ze aparaty w sensie?
no nie ma lipy komornik wyjaśniłeś wszystko
od dzisiaj nie wrzucam zdjęć
po co
chudeusz
26-05-2016, 10:37
Ja od dzisiaj nie jeżdżę
po co
O w p*pe! Miazga chlopaki! A ja jezdze i bede jezdzil, troche sie przeziebilem co nie pomaga przed testem ale olac, 3 dni rekowery i ognia w niedziele. Szkoda, ze 8 dni pod rzad bedzie lac jak hartkor, a to jeszcze nie jest pora deszczowa nawet!
superkomornik
26-05-2016, 12:21
Ja tez nie jeżdżę. Dzisiaj.
Dzisiaj opijam urodziny potomka :mrgrren:
Ja też, ja też, też mam zdjęcia. Postanowiłem cały szlak milickiej kolejki wąskotorowej przejechać, przy okazji zabrałem aparat. Kompakt w tylnej kieszonce w ogóle nie ciąży.
Ciapongiem szerokotorowym, wolno jadącym i kosztującym stosunkowo sporo, pojechałem do Wierzchowic i po kilku km trafiłem na stację końcową szlaku: Grabownica.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1920.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1920.jpg)
Co prawda mapa informuje o jeszcze jednej stacji, ale po kilkuset metrach zawróciłem. Zresztą nawierzchnia też nie zachęcała do testowania slicków 32 mm.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1921.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1921.jpg)
Tą droga też prowadzi szlak, ale pieszy.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1922.JPG
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1922.JPG)
Szlak jest dość profesjonalnie przygotowany, na przykład są osobne przejazdy tylko dla rowerów.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1924.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1924.jpg)
Jest i infrastruktura biwakowa, ta w Rudej Milickiej chyba najbardziej wypasiona.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1926.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1926.jpg)
Początkowo jest dość dobrze ubity szuter.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1927.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1927.jpg)
Przed Miliczem pojawia się asfalt, który z drobnymi przerwami ciągnie się aż do końca szlaku.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1934.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1934.jpg)
Co więcej, kierowniki kopią w piachu, a cykliści statecznie po twardym poginają.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1937.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1937.jpg)
Najbardziej urokliwe jest to, że szlak wygląda jakby po prostu tory zastąpiono drogą rowerową. Choć cała infrastruktura jest oczywiście zbudowana na nowo i przystosowana do turystyki rowerowej.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1938.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1938.jpg)
Szlak wiedzie przez naprawdę urozmaiconą okolicę.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1939.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1939.jpg)
Jest okazja do interakcji z przyrodą, dziką i udomowioną.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1941.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1941.jpg)
Można też po drodze zakupić rower.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1942.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1942.jpg)
Drugi koniec szlaku jest w Sułowie, a całość liczy sobie 19 km.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1944.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1944.jpg)
Jedyne czego mógłbym się czepić to przygotowanie przejazdów przez drogi. Jest znak koniec DDR, jeżeli pozwalają na to warunki, są wymalowane pasy dla pieszych, a potem znak DDR. Ja rozumiem, że w założeniu jest to szlak pieszo - rowerowy, ale oznakowanie przejazdów temu nieco przeczy. Poza tym przejazd rowerowy to nie jest wczorajsze odkrycie. Mam tylko nadzieje, że Policja lub Strasz Miejska o ile takową Milicz posiada, nie organizuje łapanek.
Szlak jest dość popularny i nawet dziś, mimo pogody typu, za chwilę zacznie padać, było sporo rowerzystów i nieco piechurów. W tym jedna laska na kilkunastocentymetrowych szpilkach, na ścieżce w lesie. Można? Można.
Jeszcze jako bonus, zespół pałacowo - zamkowy w Żmigrodzie.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1946.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1946.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1951.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_1951.jpg)
..no i się nam wątek trochę ożywił :)
zdyboo, nie bałeś się, że Ci ktoś rowerz podprowadzi, jak fotki trzaskałeś z dala ?
Niespecjalnie. Powiedzmy, że mam dość wyluzowane podejście do zostawiania roweru. Jak robię zakupy w trasie, to zostawiam rower pod sklepem. Oczywiście niezabezpieczony, bo nie wożę ze sobą zapięcia. Raz zdarzyło się, że zostawiłem rower oparty o ławkę przy górnej stacji wyciągu na Czarnej Górze i poszedłem na szczyt na wieżę widokową. Nie było wtedy żywego ducha wokół, to uznałem, że nic się nie stanie. Pod galerią handlową bym nie zostawił niezabezpieczonego roweru, ale lokalne sklepy, a ogólnie wioski nie stanowią w mojej opinii dużego zagrożenia. Oczywiście każdy przypadek należy rozpatrywać osobno. Przed schroniskiem to normalne, że zostawia się rower czy narty i idzie do środka.
Nawet dziś wracając do domu w Trzebnicy całe szczęście znalazłem otwartą kawiarnię, zatem espresso i solidne ciastko były, bardzo potrzebowałem strzału cukrowego na koniec wycieczki. I znowu rower oparłem o barierkę, zamówiłem w środku co chciałem, co zajęło kilka minut i poprosiłem o podanie na zewnątrz. Kawiarnia przy głównej ulicy, zatem wolałem nie kusić losu. Ale kilka tygodni temu w Oleśnicy podobną akcję zrobiłem z tą różnicą, że jednak ciastko i czekolada były w środku, bo kawiarnia jeszcze nie miała rozstawionego ogródka.
Puchy, ze aparaty w sensie?
Puchy w sensie mało ludków, chyba, że musieliście czekać aby strzelić czyste kadry.
A skoro poruszony temat aparatów - targaliście lustrzanki, czy też coś innego?
Niespecjalnie. Powiedzmy, ...itd
No to ja wożę na takie okoliczności zapięcie - cienka linka na szyfr, co by kluczyka nigdy nie zgubić ;)
Wiem, że to żadne zabezpieczenie, jak by ktoś był nastawiony na kradzież, ale nie taki cel ma temu przyświecać, raczej na zasadzie zapobiec sytuacji - "okazja czyni złodzieja" (po prostu nie mam sumienia zostawić ot tak rowerz na 1-2 min, jak idę do sklepu po batona :)
superkomornik
26-05-2016, 22:33
Trasa w Dolinie Baryczy bardzo spoko jest, polecam.
Puchy w sensie mało ludków, chyba, że musieliście czekać aby strzelić czyste kadry.
A skoro poruszony temat aparatów - targaliście lustrzanki, czy też coś innego?
Generalnie mały ruch był. Jedynie co w miastach i na wylotówkach było gęsto od aut. A i kierowcy cierpliwi i uprzejmi. Na tyle ze i jazda krajówka (national) nie była stresująca.
Jestem za leniwy żeby brać aparat na rower. Te ładniejsze foty są zrobione Lumią 950 (raw), te brzydsze JVC Adixxion 2 (nietykane jpg-i).
Trasa w Dolinie Baryczy bardzo spoko jest, polecam.
Polecają nawet nad Bałtykiem :) Sądziłem że to troszku więcej km jest. Wybieram się tam jak sójka za morze.
superkomornik
26-05-2016, 23:14
Reklama dźwignia handlu ;) Tak jak obejrzałem spot Green Velo to serce mocniej mi zabiło. Tyle że spot nijak ma się do rzeczywistości...
- Familia odszukana, jedziemy na obiad na wys. ponad 900m, po nim dostają fory: -500m w przewyższeniu, -50min w czasie i z -10km w odległości :)
Ja zjeżdżam do Roztoki Ryterskiej, gdzie wyznaczyłem sobie start drugiego OS-u. Przepakowałem plecak z niepotrzebnych rzeczy, odciąłem błotnik i naprawiłem urwaną gumkę mocowania czujnika od licznika.
Droga wiedzie szutrówką (takie pomieszanie wariantów 1 i 2 z Zimnika na Skrzyczne), po ponad godzinnej wspinaczce - widok na Wielki Rogacz (1182m)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/LptdKPU-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/LptdKPU.jpg)
- Na Przełęczy Żłobki (1106m) decyzja: wynosić rowerz najkrótszą drogą na Radziejową, czy objechać górę i zaatakować ją z Przełęczy Długiej (1161m) bardziej przyjaznym rowerzowi szlakiem - wybieram tę drugą opcję
Po drodze odsłaniają się nieśmiało Tatry i Pieniny Właściwe (na tym zdjęciu widać dokładnie niedoskonałość kadrowania za pomocą ekraniku LCD - DT Swissy miały być w całości :), w ostrym słońcu nic praktycznie na nim nie widać, całe szczęście poziomica jest o wiele lepiej widoczna, więc fotki nie wymagają prostowania)
Coś na rozweselenie braci forumowej - wieki temu, jak tu szedłem z plecakiem, po zobaczeniu tego widoku pomyślałem, że duże góry na horyzoncie to Pieniny !! dopiero panorama na Przehybie uświadomiła mi stan faktyczny :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/JAI6B6P-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/JAI6B6P.jpg)
- objazd Radziejowej na przełęcz nie zajął mi dużo czasu, stoję, a tu zza drzew dochodzą mnie głosy,... familiada nadchodzi żółwim tempem, (tak bardzo uśpiłem ich czujność tymi forami, że nie spodziewali się mnie w tym miejscu spotkać :D
Zdobycie Radziejowej (1262m) - to już drugi szczyt z Korony Gór wyjechany na rowerzu - jestem z siebie dumny :)
Kilka lat temu w wieżę walnął piorun, uszkodził, ale naprawili (widoczne klamry i taśmy spinające), zamontowali wtedy też piorunochron,.. można powiedzieć: "mądry Polak po szkodzie" - niestety.
Polska - "to brzmi dumnie" zdaje się przemawiać ten symbol narodowej przynależności, trochę przekornie do historii z piorunem :???:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/yu57J9h-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/yu57J9h.jpg)
- zmierzch spod schroniska na Hali Przehyba, po prawej światła N.Sącza, po lewej światełko z Gorca w Gorcach
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/gt32fAG-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/gt32fAG.jpg)
- a o poranku pięknie widoczne ośnieżone Pieniny,..eeee znaczy się Tatry :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/cBn46un-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/cBn46un.jpg)
- schronisko na Hali Przehyba
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/813Im85-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/813Im85.jpg)
- "Żal odjeżdżać" parafrazując słowa pewnego Wielkiego Polaka
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/KXfKPdU-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/KXfKPdU.jpg)
- od pewnego czasu są dla mnie zabawne te tabliczki z szacunkowymi godzinami przejścia (szczególnie w dół), tu np. Rytro 3h, rowerzem jakieś 0,5h :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/CG0gCgT-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/CG0gCgT.jpg)
- niebieski szlak zjazdowy okazał się kwintesencją enduro, z tego co się orientuję, jedna z najlepszych opcji powrotu z pasma Radziejowej. Są tam: korzenie, kamienie, szybkie ziemisto-szutrowe fragmenty na polanie-można ćwiczyć zakręty z poślizgiem tylnego koła, stromizny, koleiny i strumyczki płynące wzdłuż szlaku - czyli wszystko co potrzeba do zadowolenia po zameldowaniu się bezpiecznie na dole :)
END
adolfik9501
26-05-2016, 23:49
Byłem na Przehybie, niebieskim w dół śmigałem, choć odbiliśmy na zielony. Fajna okolica, jeszcze tam wrócę.
właśnie w pierwotnym planie miałem też odbić na zielony, ale przeważyła chęć zrobienia niebieskiego w całości
jak ten zielony, "wart grzechu" na przyszłość ?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.