Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Kasandra
05-10-2011, 19:00
Być może;-)
Panu w sklepie też rozpinanie szło myk i jest.
to mówią, że widać, że jam góral po sposobie kręcenia właśnie. ;)
Może rozwinąć to, jaki jest ten "góralski sposób kręcenia"?
BTW: jakiego masz trekinga?
Może rozwinąć to, jaki jest ten "góralski sposób kręcenia"?
BTW: jakiego masz trekinga?
Chodzi o to, że zawodnicy w MTB znani są ze stosowania wyższej kadencji - więcej obrotów na lżejszych przełożeniach. Na szosie Lance Armstrong uważany był za promotora tego stylu jazdy, niby rodem z MTB (czy słusznie przypisuje się mu tą rewolucje, to już inna kwestia). Lance'owi wracającemu na szose po rekonwalescencji gdy wygrał walkę z rakiem pomogła zmiana filozofii i dała więcej szansy. W rozumieniu jazdy nie siłowej ale na wyższych obrotach - jazda poniżej progu tlenowego, oszczędzając mięśnie i zapasy glikogenu ("męcząc bardziej płuca i serce niż nogi").
W każdym razie "górale" czyli szosowcy wyspecjalizowani w atakowaniu na podjazdach i etapach górskich raczej wykańczają kolegów kadencją niż jazdą na twardym przełożeniu jak sprinterzy na płaskich etapach.
Różna jest budowa ciała takich zawodników. O tyle ciekawym herosem był Miquel Indurain, że był niesamowity w górach, co nie przeszkadzało mu wprost miażdzyć piekielnym tempem na płaskich czasówkach.
Masz na myśli coś takiego http://www.ctbike.pl/bike-hand-klucz-szczypce-do-laczenia-lancucha.html (http://www.ctbike.pl/bike-hand-klucz-szczypce-do-laczenia-lancucha.html)
nie miałem przyjemności używania, ale myślę że zwyczajne tez się nadadzą.
Te są wąskie, wchodzą między ogniwa i ściągają je ku sobie jak się zapiekło i ciężko rękoma.
...nie no, idę na rower...
Kasandra
06-10-2011, 07:33
...nie no, idę na rower...
22:37
;-))))
podziwiam;-)))
A ja jutro na Śnieżnik i potem na Morawy, tylko pogoda ma się popsuć, ale w końcu z cukru nie jestem, więc się nie rozpuszczę.
Może rozwinąć to, jaki jest ten "góralski sposób kręcenia"?
BTW: jakiego masz trekinga?
Pantani wyjaśnił w pełni o co chodzi.
Trekinga mam całkowicie składanego. Na ramie Vortrieb, chodziło o ramę, która mocowanie do tarczówki ma wewnątrz tylnego trójkąta, dlatego ściągałem ją z rzeszy. U nas takie ramy ma Unibike, ale nie sprzedaje luzem. Widelec marcok TXC LO, piasty XT, reszta SLX oprócz kasety i łańcucha: SRAM 7 oraz nietypowo SPD.
W każdym razie złożyłem tak, żeby nie trzeba było już nic w nim zmieniać, oczywiście oprócz zużycia eksploatacyjnego. Mimo mojego wzrostu 189 cm, ramę zamówiłem 19,5". Rower jest przez to zwrotniejszy, nic nie stracił z wygody. Trasy ponad 100 km, to nie jest problem.
No proszę, to w końcu dowiedziałem się, że kręcę jak góral, a ja określałem to jako "kardio pedałowanie na leniwca" ;)
Może odpowiedzią na problem są pierwiosnki w postaci rowerów górskich z napędem zamkniętym w postaci wielobiegowej piasty rolhoffa.
Zintegrowana piasta wielobiegowa - nie tylko łańcuch pracuje w lepszych warunkach, ale pozbywamy sie przedniej przerzutki, a jak wiadomo wystarczy raz przejechać przez pola by cały jej mechanizm zamocowany na rurze pod siodłowej oblepiony był błotem :-(
Takie piast to już nie tylko rollfof, ale też piasty shimano np. angielski genesis składa z tym poważne górale - http://www.genesisbikes.co.uk/bikes/mountain/ioid/io-id-alfine-11
no i sram z i-motion 9 (jest wersja karbonowa przystosowana pod tarczówki) akurat nie znam roweru z tym seryjnie montowanym, kiedyś jakaś kona była chyba.
Rohloff wymaga specjalnej ramy i nie chodzi tylko o poziome haki. Ta piasta jest sterowana za pomocą dwóch linek i rama musi być wyposażona w mocowanie ich. Co do Rohloffa, to wiadomo rozwiązanie sprawdzone w boju, piekielnie drogie, ale warte swojej ceny. Co do Alfine, to ja bym poczekał czy się przyjmie w MTB. To modyfikacja Nexusa i pewnie kilka lat minie nim usuną wszystkie wady wieku dziecięcego tego systemu w MTB.
Jak dla mnie piasta planetarna ma jedna olbrzymią wadę. Jak coś się popsuje, to istnieje bardzo niewielka szansa, że naprawisz to w terenie. W klasycznym napędzie zawsze da się coś zrobić żeby można było kontynuować jazdę. Oczywiście piasta planetarna jest mniej awaryjna.
Wracając do jazdy z "góralskim sposobem kręcenia" zakupienie pulsometru i wyliczenie sobie nawet prostą metodą pułapów jeśli chodzi o ilość uderzeń serca na minutę to jak mieć obrotomierz w samochodzie. Daje niezłe pojęcie co się dzieje.
Ale w zasadzie chciałem o piastach. Nie ma co się bać że się popsuje, bo w nich się raczej nic nie psuje i to latami. Właśnie z uwagi na odcięcie od świata tego co jest w środku. Nie szkodzi temu brud, regulacja jest niezwykle prosta. W shimano patrzy się na wskaźniczek i kręci śrubką aż się dwie kreski zejdą.
Jednak nadal rolhoff wydaje się być jedynym dobrym wyborem - jest niezwykle lekka. Trzymałem KTMa z tą piastą, był niesamowicie wyważony i przy tym lekki. Pozostałe najczęściej spotykane (Alfine, Nexus, Imotion, Nuvinci) mają niestety tą wadę że tył roweru ciągnie ku ziemi jakby miały kilka kilo na bagażniku.
Alfine wprowadzając 11tkę zaczyna podbijać nieco ten sektor, ale ta masa... nie ma co porównywać. Oglądając rolhoffa nie wierzyłem własnym oczom mając utarte zdanie co do wagi całej reszty:)
Zdecydowanie dziadostwem okazał się sram i-motion 9. Liczyłem że tak jak komponenty w MTB będzie przewyższać shimano odpornością na złe warunki (przerzutki z naciągiem linki 1 do 1 działają jak czołg) a tu zong. Pokpiono uszczelnienie, najważniejszą rzecz... Przez to piasta po kilku miesiącach dojeżdżania mieszczuchem do pracy miała dość, kilkanaście km umiarkowanej trasy ale w różnej pogodzie. Co za badziew, przecież piasty wielobiegowe sachsa po latach działają po dziś dzień. Zachęcony tym faktem człowiek nie posiadał się z żalu do firmy. Ekonomia spycha jakość na psy...
Ostatnio miałem okazję pośmigać szosami:Specialized Tarmac Expert X2 Carb i Cannodale CAAD10 Dura Ace i już kusi mnie na wiosnę sobie zapodać może coś z niższej półki ale szosa:) - po kilkunastu km jak już się opanowało lekko rowery frajda z jazdy przy dużych prędkościach daje niesamowity fun:)
Może ktoś ma fajną szosę na zbyciu po sezonie?:)
Ale w zasadzie chciałem o piastach. Nie ma co się bać że się popsuje, bo w nich się raczej nic nie psuje i to latami.
W przypadku Rohloffa tak właśnie jest. Natomiast w przypadku piast Shimano już taki pewien nie jestem. Mam w mieszczuchu Nexusa 8, w poprzednim rowerze miałem Sachsa 7 Gang, którego udało mi się zajeździć. Pewno razu przełączyłem na trzeci bieg i już tak zostało. Potem był nexus 3, ale okazało się, że dla piasty ze stalowym korpusem jestem za ciężki i strzelały szprychy. Rower sprezentowałem siostrze.
Czy Alfine, które to jest lepiej uszczelnione niż Nexus sprawdzi się w MTB, zobaczymy. Choć jeżeli nie zejdą z wagą, to kiepsko widzę, zwłaszcza w fullach.
Co do ustawiania, to jedno co mnie w moim Nexusie denerwuje, że znacznik jest od dołu, muszę używać lusterka lub stawiać rower do góry kołami. Sachs 7 i Nexus 3 miały wygodne telewizorki ze znacznikami.
Dyziek jeśli szosa to poszukaj coś składanego na Campagnolo, to zuuupełnie inna bajka...
Ten telewizorek w nexusie powinien był być u góry, może fabryka źle złożyła. Potrafią pierniczyć. Nawet koła w tej samej serii tego samego modelu marki X bywają źle zaplecione, tzn szprychy nie w tą stronę przełożone.
Alfine poza wagą jest dość obiecujący, elementy tej grupy są złożone z dobrych podzespołów innych grup, jak np hamulce tarczowe lxa. Są chyba tylko inaczej malowane :) Piasta z prądniczką też jest nieco lepsiejsza.
W sprawie tych strzelających szprych, czy miałeś pod siodełkiem wspornik amortyzowany? Zwłaszcza przy większej masie byłoby to wskazane. Geometria mieszczucha jednak prostuje plecki dociskając bardziej tylne koło... Jestem raczej przeciwnikiem tych "pseudoamorków" ale w mieszczuchu ma być wygodnie więc jakbym miał to raczej z amorkiem w sztycy.
Ten telewizorek w nexusie powinien był być u góry, może fabryka źle złożyła.
Wątpię, w Nexusie 8 nie ma w ogóle telewizora, są dwa żółte wskaźniki, które na 4 biegu powinny się pokrywać.
Piasta z prądniczką też jest nieco lepsiejsza.
Akurat na standardową piastę z dynamem nie narzekam. Mam już drugi rower z tym rozwiązaniem i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.
W sprawie tych strzelających szprych, czy miałeś pod siodełkiem wspornik amortyzowany?
Nie miałem, było siodło ze sprężynami. Problem się zaczął właśnie po wymianie na Nexusa 3. Dwa razy koło było przeplatane. Ostatecznie doszliśmy do wniosku z moim mechanikiem, że nie ma innej opcji jak to, że za dużo ważę, a szprychy na piaście ze stalowymi kołnierzami pracują inaczej. Teraz mimo, że nie ważę mniej, w Nexusie 8 problem pękających szprych nie istnieje. Sztycy z amortyzacją nadal nie posiadam.
Co ciekawe w trekingu mam koła z 32 szprychami. Osobiście jak podawałem specyfikację mechanikowi, obstawałem przy 36 szprychach, ze względu na moją wagę i to, że sakwy też dołożą swoje. Przekonał mnie do 32 szprych i w sumie nie żałuję. Jak do tej pory nie ma problemu.
Tyle, że na trekingu się inaczej siedzi, w mieszczuchu siedzę niemal całym ciężarem nad tylnym kołem.
Wątpię, w Nexusie 8 nie ma w ogóle telewizora, są dwa żółte wskaźniki, które na 4 biegu powinny się pokrywać.
...mówiąc telewizorek miałem to na myśli, to w zasadzie taka część-nakładka. Ma być do góry.
Akurat na standardową piastę z dynamem nie narzekam. Mam już drugi rower z tym rozwiązaniem i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.
...nie przeczę, ale jest w ogóle kilka modeli i różnica w wykonaniu jest.
Nie miałem, było siodło ze sprężynami. Problem się zaczął właśnie po wymianie na Nexusa 3. Dwa razy koło było przeplatane. Ostatecznie doszliśmy do wniosku z moim mechanikiem, że nie ma innej opcji jak to, że za dużo ważę, a szprychy na piaście ze stalowymi kołnierzami pracują inaczej. Teraz mimo, że nie ważę mniej, w Nexusie 8 problem pękających szprych nie istnieje. Sztycy z amortyzacją nadal nie posiadam.
Co ciekawe w trekingu mam koła z 32 szprychami. Osobiście jak podawałem specyfikację mechanikowi, obstawałem przy 36 szprychach, ze względu na moją wagę i to, że sakwy też dołożą swoje. Przekonał mnie do 32 szprych i w sumie nie żałuję. Jak do tej pory nie ma problemu.
Tyle, że na trekingu się inaczej siedzi, w mieszczuchu siedzę niemal całym ciężarem nad tylnym kołem.
Ten kołnierz miał szanse wycierać bardziej szprychy, może były na nich jakieś ślady...?
Zgodze się z mechanikiem 32 szprychy wystarczają, zawsze można też je zapleść na 4 krzyże.
...mówiąc telewizorek miałem to na myśli, to w zasadzie taka część-nakładka. Ma być do góry.
Jest. Tylko z brudu wytrzeć musiałem. :mrgreen: Dzięki.
Rower odebrałem nowy i wyregulowany, to nie zaglądałem tam. Potem zarosło brudem i myślałem, że nie ma. :)
Ten kołnierz miał szanse wycierać bardziej szprychy, może były na nich jakieś ślady...?
Nie wiem, nie znam się. Koła, to w sumie jedyne czego nie potrafię zrobić.
Zgodze się z mechanikiem 32 szprychy wystarczają, zawsze można też je zapleść na 4 krzyże.
Zaplot mam klasyczny na 3X.
Te koła to potrzebowałyby większych oględzin, bo jest wiele możliwości odstawienia lipy przez fabrykę, ale że to już przeszłość to nie będziemy się nad tym głowić :)
Splot na 4X jest sztywniejszym, szprychy są o 1cm dłuższe niż przy 3X. Stosowany zdecydowanie rzadziej niż 3X i trochę dyskusyjny...
Te koła to potrzebowałyby większych oględzin, bo jest wiele możliwości odstawienia lipy przez fabrykę, ale że to już przeszłość to nie będziemy się nad tym głowić :)
Które koła? Co mnie w nich szprychy strzelały?
Kupiłem używanego Kettlera, z piastą Sachs 7. Było OK, po dwóch latach strzeliła pierwsza szprycha, pomyślałem, że OK, skoro rower był jeżdżony codziennie, szprych to zwykły ocynk, ja swoje ważę, a Wrocław wyznaje zasadę, że krawężnik czuć być musi. Wymieniłem wszystkie szprychy na nierdzewki DT.
Po kolejnych trzech może 4 latach, strzeliła następna i chwilę tak jeździłem, bo nie było czasu wybrać się do warsztatu. W międzyczasie poszła piasta, to się już wybrałem. ;)
Jak się okazało, że piasta jest do wymiany, to jakoś mi było szkoda kasy i powiedziałem właścicielowi, żeby zamówił Nexusa 3. Się okazało, że ma używkę i mi ją sprezentuje, muszę tylko zamówić manetkę i telewizorek.
Przy okazji chyba wymieniłem też obręcz na oczkowaną oraz korbę, bo Sachs miał 44 zęby. Koło i napęd zostały wymienione, odebrałem rower, tydzień pojeździłem. Pojechałem na dociągnięcie szprych, odebrałem i dwa dni później byłem z reklamacją, bo strzeliły trzy szprychy. W ramach reklamacji koło zostało przeplecione, ale po kilku dniach problem wystąpił znowu. Tym razem wymienione zostały tylko te pęknięte. Wszystko w ramach reklamacji. Problem nie ustąpił, zatem ostatecznie zostały wymienione pęknięte szprychy. Rower dałem siostrze, a sobie kupiłem nowy.
Owszem, można napisać, że były błędy w sztuce, ale na kołach zaplatanych przez tego mechanika jeżdżę od ponad 10 lat i mogę z czystym sumieniem napisać, że gościu odwala kawał dobrej roboty.
Splot na 4X jest sztywniejszym, szprychy są o 1cm dłuższe niż przy 3X. Stosowany zdecydowanie rzadziej niż 3X i trochę dyskusyjny...
Teorię znam, ale dyskusji się nie podejmuję, bo teoria to za mało.
...chodziło mi o to że jak nie zobaczę czegoś, to wole się nie wypowiadać o przyczynach. Jest parę rzeczy które można powiedzieć "na pewno" ale tez wiele które są "być może", dlatego nie chcę się wyrokować.
Powiedzmy zatem, że sobie gdybamy... (np z bidonem w ręku na leśnym dukcie) :) i jeszcze abstrahując od stylu jazdy...
Na pewno ocynki to dziadostwo, często po 1000km są na śmietnik, mimo, że jeszcze tego nie widać.
Jak był rowerek używany to nie wiadomo nic na pewno o jego historii. tzn koło wycentrowane niby się kręci równo, ale jedynie pomiar naprężenia szprych wykaże, że w którymś miejscu było tak walnięte, że trzeba było to wyciągać szprychami, zamiast zmienić felgę. Jak nierówne naprężenie - to skazane na pękanie, niby nie czujemy, a pod ciężarem zadka zamiast się równo napinać to mają miejsca, że przy obrocie cyklicznie naciąg wychodzi poza skale. Wystarczy, że akurat na to miejsce trafi krawężnik albo dziura w jezdni, raz zbyt ochoczo i już....
DT to dobry szpej raczej się wyciągają niż pękają, mogłyby to wytrzymywać trochę bardziej. Po latach mają jednak dość naciągania, wszystko trzeba kiedyś zmieniać.
Jak się jedną straci to lepiej uzupełniać jak najszybciej, bo brak tego naciągu przechodzi na inne, eksploatując je więcej niż potrzeba.
Jeszcze co do zaplatania, z własnych obserwacji.
- jak zauważyłem fabryki bardziej znanych marek nie mają konsekwencji w zaplataniu - nie zwraca się uwagi na ułożenie szprych atakujących i ciągnących, na to jak one mają być w kole napędowym a jak przy tarczówce.
- rzadko kto używa tensometru, nawet poważne serwisy, nawet jak leży on w szufladzie, więc i nie wiedzą, że poprzeciągali
- rzadko producent obręczy udostępnia wartości dopuszczalne naprężenia,
- często zaplata się stosując szprychy innych modeli albo innych marek
- z rzadka stosuje się zasadę, że nie wymiana np 3 szprych tylko 8, 16 albo wszystkich 32 (9-18-36)
no dlatego wolałem się nie odzywać :)
Przemek Paśnik
09-10-2011, 19:18
Achtung kupiony 3 października. Dziś na liczniku pojawiło się 170 km. Dalej walczę z sidłem scape active7, daję mu jeszcze tydzień, może dwa. Zadek musi się przyzwyczaić
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img810.imageshack.us/img810/1754/achtungm.jpg)
Achtung kupiony 3 października. Dziś na liczniku pojawiło się 170 km. Dalej walczę z sidłem scape active7, daję mu jeszcze tydzień, może dwa. Zadek musi się przyzwyczaić
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img810.imageshack.us/img810/1754/achtungm.jpg)
Wiele takie cosik??? Sam zastanawiam się nad czymś trekingowo/górskim... a ponieważ sezon dogorywa liczę na zjazd cenowy:)
jest jakiś ostrokołowiec tutaj ? ?
downandout
09-10-2011, 23:25
Przemek Paśnik170km i taki czysty?;) bardzo ładna wizualnie maszyna.
pochwalę się swoim skromnym unibikiem evo, którego ujeżdżam od kilku miesięcy ujeżdżam
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://jedrzejewski.files.wordpress.com/2011/10/unievo.jpg)
Dalej walczę z sidłem scape active7, daję mu jeszcze tydzień, może dwa. Zadek musi się przyzwyczaić
A czy używasz gatki z pampersem?
Ja mam bardziej koszerne siodełko i przy dobrym pampersie jest super.
Poza tym cosik nisko masz to siodełko.
A teraz pytanie do zaawansowanych.
Wczoraj wiczorkiem temperatura spadła i strasznie zmarzły mi stópki,
a nie mam zamiaru kończyć sezonu.
Mam SPD więc normale saboty odpadają.
Czy powinienem kupić cieplejsze buty, czy wystarczą ochraniacze na buty
np.neoprenowe
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.endura.co.uk/UC/GetImage.aspx?file_id=2179&im=5)
Przemek Paśnik
10-10-2011, 07:12
Wiele takie cosik??? Sam zastanawiam się nad czymś trekingowo/górskim... a ponieważ sezon dogorywa liczę na zjazd cenowy:)
Dostałem kilka stówek rabatu, płaciłem 2100, to wersja z 2010 roku
downandout: czysty bo akurat deszcz padał, poza tym chce mi się jeszcze o niego dbać :P
A czy używasz gatki z pampersem?
Ja mam bardziej koszerne siodełko i przy dobrym pampersie jest super.
Poza tym cosik nisko masz to siodełko(...)
Pampers jest, siodło nisko bo sam mam 163cm wzrostu...
Dzięki za pomysły, pokombinuję z pochyleniem siodła
Szybszy26
10-10-2011, 09:27
A to mój rowerek.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/853/test2xf.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/12/test2ih.jpg/)
Składak. mykam nim drugi sezon. Na liczniku 1266 km.
Słaba jakość fotki bo z komórki. Pozdrawiam.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/853/test2xf.jpg/)
Czy powinienem kupić cieplejsze buty, czy wystarczą ochraniacze na buty
np.neoprenowe
Zależy jak bardzo marzniesz. Jak bardzo to może być i tak, że założysz zarówno neopreny jak i cieplejsze buty. W butach rowerowych zawsze ciągnie od blachy mocującej blok. Ja mam podobne ocieplacze neoprenowe jeździłem w nich nawet przy -10 st. C. i było OK. Przy 0 wracałem w zapoconych butach.
Spróbuj może z cieńszą skarpetką, tak, żeby stopa nie była uciskana, bo hamuje to przepływ krwi. Jak już stopy zmarzną, to najlepiej zejść z roweru i przespacerować się kawałek. Upierdliwa metoda, ale skuteczna.
Tak jak mówi kolega Tomek - dbanie o krążenie to kluczowa rzecz, stopa nie chroni sie rozgrzanymi mięśniami więc czynnik chłodzący wiatru robi złą robotę, to samo z kolanami, biodrami. Po latach mogą się odezwać stawy...
Ciepłe tzn zimowe buty mają tą przewagę że np okrywają kostkę nepoprenem i całą stopę membraną gore tex - tak mają np zimowe buty sidi, genialnie uszyte ale drogie. Model Diablo na poziomie poważnych butów wyścigowych "plus upgrade na zimę" ale kosztują w okolicach 900pln.
Ochraniacze masz różne - neopren jest jednym z ciekawszych. Nagrzewa się od ciała, utrzymuje twoją własną wilgoć, przemaka z zewnątrz, ale ta wilgoć nie wymienia się na chłodniejszą - to jak w piankach dla nurków. Najpierw nabierają wody a potem się ona podgrzewa i jest ok. Ostatnio są modele pokryte z zewnątrz powierzchnią gładka aby nie nasiąkały. Ano lepiej, ale noga się i tak spoci. Neopren jest delikatny, na szosie łatwo go pozdzierać, więc jak ma fajne zabezpieczenia zwłaszcza czubka i pięty to jest lepiej - te wyglądają ok.
Są też ochraniacze z membran windstopper i podobne - trochę mniej grzeją, chronią przed wiatrem. Jak większość ciuchów zimowych nazywaliśmy je - na włoską zimę - taką około +10st. Jeśli potrzebujesz na zimę naszą to skarpety albo docieplenie w nich samych będzie nieodzowne.
Jak ktoś jeździ na dłuższe wyprawy to nie do przecenienia są droższe ochraniacze z Goretexem, oryginalne Gore kosztowały ok 300pln. Była wersja z ociepliną. Dobrze zabezpieczone doły. Rozchodzi się o to że na treningu wracamy do domu pod prysznic i wszystko gra nawet jak neopren przemoknie, jednak jak jest wizja spania w namiocie i dalsza jazda jutro, czy kolejny ciężki dzień treningowy to lepiej mieć dobre zabezpieczenie.
Ochraniacze mają jedną wadę - jak sa buty spd to mają dziury u dołu (wywietrzniki i mocowania) nie zawsze dobrze uszczelnione. Nie ma co dać się zwieść sprzedawcy że pada od góry a dziury są od dołu :) tamtędy dostaje się woda jak się jedzie, a jak się stanie w mokrym lesie to :/.
Dla uszczelnienia widziałem skarpety do butów z gore texu ale kosztowały chyba koło 200pln. Jak komuś zależy na zabezpieczeniu i jeździ w złych warunkach to cena butów zimowych w porównaniu do całej wspomnianej reszty może przestaje być kosmosem...
...na początek brałbym neopren, sam mam ze 3 pary
Rafał_Sz
10-10-2011, 17:58
Jakby komuś wadziły archiwalne numery Magazynu Rowerowego, zwłaszcza rocznik (cały) 2009 i 2010 oraz 2011 od nr 1 do 9 to chętnie przytulę. Szczegóły na priv.
Jeśli naruszam tym postem regulamin to proszę o moderację i publiczny lincz. :)
EDIT: 2010 już do mnie jedzie. :)
Przemek Paśnik
10-10-2011, 18:23
Znalazłem sposób na moje siodełko, pochyliłem je o kilka stopni nosem w dół - tyłek radosny po 20 km :-)
siodełko, pochyliłem je o kilka stopni nosem w dół
To się teraz "nos" nazywa? ;)
Znalazłem sposób na moje siodełko, pochyliłem je o kilka stopni nosem w dół - tyłek radosny po 20 km :-)
A obręcz barkowa?
Niestety ustawienie siodła, to żmudna i czasem kosztowna operacja. Ja też kiedyś pochyliłem siodło i dupie to ulżyło, ale ból się przeniósł na obręcz barkową i kark. Po jakiś 35 km wróciłem do poprzedniego ustawienia, a o jeden ząbek ledwie pochyliłem.
Co ciekawe, w trekingu zapodałem Selle Italia Flite Max i jak ustawiłem na początku, tak jest dobrze, aż do teraz. Na krótkie trasy nawet pampersa nie potrzebuję, z pampersem jeździłem już po 140 km i było OK.
Przemek Paśnik
10-10-2011, 19:40
To się teraz "nos" nazywa? ;)
:-P ojtam ojtam
@zdyboo: obręcz ok, ale potwierdzę na 100% po dłuższym wyjeździe. Flite to świetne siodło, ale już nie mogę nic kupować poza batonikiem na drogę, bo mnie żona z rowerem z ósmego piętra po schodach w dół puści na zbity pysk :mrgreen:
Flite to świetne siodło, ale już nie mogę nic kupować poza batonikiem na drogę, bo mnie żona z rowerem z ósmego piętra po schodach w dół puści na zbity pysk :mrgreen:
Nie napisałem, że masz Flite kupić. :) Może jednak się okazać, że na bóle wszelakie, dopiero wymiana siodła pomoże. Dlatego pisałem, że to czasem droga kosztowna. Miałem kiedys siodło San Marco, modelu nie pomnę, praktycznie "deseczka" z naciągniętym materiałem. Bardzo lekkie i choć kolegom się na takim dobrze jeździło, ja musiałem wymienić. Przyczyną była zbyt długa śruba od jarzma, w którą owa "deseczka" uderzała nie zapewniając właściwej amortyzacji. Zauważyłem to jednak już po pozbyciu się siodła.
krzysztof jot
10-10-2011, 20:03
Mam SPD więc normale saboty odpadają.
Czy powinienem kupić cieplejsze buty, czy wystarczą ochraniacze na buty
np.neoprenowe
jak masz ochotę zainwestować - to but to but :) kupisz fajne zimowe spd, posłużą kilka lat ale to wydatek pomiedzy 500 a 1000 zł. Ochraniacze dadzą radę, ale jednak jest to półśrodek - mogą być takie dni że stopa zmarznie. Za Endura zapłacisz słono, a niekoniecznie adekwatnie do właściwości - po prostu droga marka. Bardzo dobre a tańsze kupisz z logo Shimano oraz PRO. Solidne w dużym wyborze, niezbyt drogie to BBB, a solidne, eleganckie i szpanerskie ale zdecydowanie droższe to polecam Pearl Izumi.
Jedno ważne - aby suwaki były kryte, wodoszczelne, aby były rozpinane również od spodu (rzep) aby miały jak najwięcej kewlarowych wzmocnień. I bez przesady z inwestycjami - to artykuł "eksploatacyjny" jak rekawiczki - niszczy się dość szybko. Dwa trzy sezony max, ale bywa, że dwa, trzy komplety na rok :)
No i na zimę spodnie chroniące kolana, łydki - najlepiej grubsze flece i wstawki z windstopera. Albo problemy na stare lata :).
Kasandra
12-10-2011, 08:46
Achtung kupiony 3 października. Dziś na liczniku pojawiło się 170 km. Dalej walczę z sidłem scape active7, daję mu jeszcze tydzień, może dwa. Zadek musi się przyzwyczaić
Mi stuknęło ponad 1000km;-))
dokładnie niestety nie wiem, gdyż zaraz na początku weekendu mi padł licznik;(((
Zakochałam się w Dolnym Śląsku.
Rafał_Sz
12-10-2011, 11:15
S2oymHHyV1M&
:D
Kasandra
12-10-2011, 11:39
Ałaaaaaaaaaaaaaaa;-)
Patrzcie jakie cudo zrobili z piastą rohloff schowali łańcuch i blat, nic się nie ubłoci!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.katz-bikes.com/typo3temp/pics/3a65bcf08a.jpg)
Nie napisałem, że masz Flite kupić. :) Może jednak się okazać, że na bóle wszelakie, dopiero wymiana siodła pomoże. Dlatego pisałem, że to czasem droga kosztowna. Miałem kiedys siodło San Marco, modelu nie pomnę, praktycznie "deseczka" z naciągniętym materiałem. Bardzo lekkie i choć kolegom się na takim dobrze jeździło, ja musiałem wymienić. Przyczyną była zbyt długa śruba od jarzma, w którą owa "deseczka" uderzała nie zapewniając właściwej amortyzacji. Zauważyłem to jednak już po pozbyciu się siodła.
Faktycznie z siodłem potrafią być przeboje. Jak się dopasuje do miednicy odpowiednie to jest ok, ale to czasem wymaga pojeżdżenia z miesiąc. Dlatego fajne są programy wypożyczania przez firmy siodeł na test, oczywiście za opłatą jego ceny. Jak ok to się zostawia jak nie to oddaje. Niestety niektóre sklepy ukrywały taką możliwość... :/
Pamiętam gościa co wydawał kupę kasy na zmienianie siodeł (nie tanich) i żadne mu nie odpowiadało. Po pomiarze kości miednicy okazało się że ma szeroki rozstaw jak u kobiety, być może tu tkwił problem... Nie łatwo miał.
To San Marco to być może SKN, deska, ale jak podpasuje to się go nie czuło, podobnie Selle Italia SLR. Flite to faktycznie wyyygoooda :) Co dobra produkcja to dobra produkcja. Wtedy zazwyczaj jak reszta jest poprawna to ustawienie od poziomicy skutkuje. Ja troszkę pochylałem w przód z uwagi na zamiłowanie do trenowania na podjazdach.
Jak się już pozycje wypracuje to warto wymierzyć i spisać ustawienia, żeby nie było przy jakiejś przeróbce niedoróbki :). Czasem zmiana o drobinę szarpie nerwy na trasie.
http://www.pinkbike.com/video/220412/
Bardzo fajny projekt :)
Kasandra
14-10-2011, 17:41
Ha, udało mi się tym razem z łańcuchem, leży nasmarowany na razie;-)
potem będę zakładać;-)
Szybszy26
17-10-2011, 22:54
Mi też się udało. Ale zrobić kilka kilometrów w niedziele. Do wglądu = TU!!!! (http://www.sports-tracker.com/#/workout/Szybszy/bbalj4jvj3tj4p0q)
Ja w sobotę w góry pojechałem. 900 m i 60 km. Błotko już na szlakach jest i mimo, że tylko 10 km w terenie było, to udało się na zjeździe drifta zrobić. Prawie sliki 1,4" i błoto to nie jest najlepsze połączenie. ;)
Chyba ostatnie wycieczka w sezonie, teraz już tylko dojazdy do pracy pozostaną.
Tomek w weekend ma być ciepło da się jeszcze pośmigać...ja zostawiam zabawkę na zimie pod ręką...czasem trzeba polatać po śniegu:)
W weekend jadę do Pragi, nie na rowerze. ;)
Jadę głównie na to (http://www.kontroverze.eu/kontakt.htm) i na to (http://www.langhansgalerie.cz/cz/vystavy-detail.php?vid=179). W odwodzie jest jeszcze muzeum tramwajów.
Kasandra
18-10-2011, 08:29
Hmm, a ja mam problem, bo jak potem przykręciłam koło to mi coś obciera.
O czym mam pamiętać przy tej czynności?
A Pragi zazdroszczę.
Obciera pewnie tarcza o klocki. Jak masz szybkozamykacz, to ciężko założyć koło nie tak jak trzeba. Zaciśnij lekko klamkę hamulca, ocieranie się zmniejsza, zwiększa?
Kasandra
18-10-2011, 08:40
eeeee nie wiem o czym mówisz, myślę, że jak zacisnę klamkę to się zwiększy.
A wsadzałam w hamulec mega gruby karton, żeby się nie zakleszczyły tarcze i nawet jak założyłam koło to było ok, ale jak się przejechałam po mega wertepach to nagle tak się zaczęło.
Muszę chyba jeszcze raz odkręcić koło i na nowo załozyć, może pomoże.
eeeee nie wiem o czym mówisz, myślę, że jak zacisnę klamkę to się zwiększy.
A wsadzałam w hamulec mega gruby karton, żeby się nie zakleszczyły tarcze i nawet jak założyłam koło to było ok, ale jak się przejechałam po mega wertepach to nagle tak się zaczęło.
Muszę chyba jeszcze raz odkręcić koło i na nowo załozyć, może pomoże.
A to może nie zacisnęłaś szybkozamykacza wystarczająco mocno? Skoro się objawiło, po wycieczce, to bym obstawiał to. Ja zaciskam na maxa, znaczy, tak, że ledwo daję rade zacisnąć, ale ręką. Żadne walenie młotkiem w dźwignię szybkozamykacza.
Kasandra
18-10-2011, 08:51
A no widzisz, ja też, ale ja nie mam tyle siły co i Ty;-))
Może to i to, spróbuję po południu
Niestety sezon chyba* czas zakończyć, jak na mnie był udany 2464km!
Więcej to tylko w latach 2001-2004 jeździłem, ale wtedy jeszcze bezdzietny byłem.
Stanąłem przed dylematem albo kupić komplet ciuchów (zimowe spodnie, kurtka + bielizna termoaktywna) i dalej jeździć, albo przynieść z szopy rower stacjonarny do domu. No i przyniosłem rower.
W sobotę, przy +13 zmarzłem, mimo wszystko coś się zmieniło w pogodzie i temperatury odczuwalne są już dużo niższe niż wskazania termometru.
Pewnie dlatego, że tu zawsze wieje i teraz już to jest przenikliwie zimny wiatr :(
_________________________
*chyba - jak się trafi bezwietrzny** dzień, z temperaturą powyżej 10*C to się przejadę.
** bezwietrzny dzień - tutaj (wybrzeże morza północnego) to anomalia pogodowa, zdarza się raptem parę razy na rok, przeważnie wieje. Wszystko zależy do tego z której strony i czy jest to ciepły czy zimny wiatr, wystarczy wyjść na ogród w podkoszulku, zobaczyć co pokazuje róża wiatrów u sąsiada i jak się zachowuje czubek drzewa by wiedzieć czy warto wsiadać na rower. To takie metrologiczne podejście do zagadnienia "rowerowania".
Szybszy26
18-10-2011, 12:11
Też doszły mnie słuchy o ładnej pogodzie w weekend. Już planuje z kumplami jakiś wypadzik. Choć do niedzieli daleko i pogoda może splatać figle.
Rafał_Sz
18-10-2011, 14:46
Jak będzie "ciepło", to jeszcze polatam. Jednak tydzień temu zrobiłem większą pętlę jak było w okolicach 0 i do dzisiaj mnie palą oskrzela. Także poniżej 5 stopni - rower na hak. :)
Kasandra
18-10-2011, 18:49
Ha, odkręciłam i przykręciłam jeszcze raz i na razie nic nie obciera;-)
ale musiałam nieco lżej przykręcić, bo jak mocniej to wtedy właśnie obcierało.
Dziwne...
wolnyslimak
23-10-2011, 22:37
No i co Panowie...koniec sezonu niestety juz blisko. Jeszcze bardziej jestem przekonany do tego gdyż zazwyczaj na koniec sezonu wjadę w WIELKIE gówno. Tak właśnie stało się i dzisiaj a jeszcze do tego pogodynka Dorota skłamała (jej wolno:)). Miało być słońce i ciepło a tu szaro bura aura. No nic czekamy na śnieg... Pozdrawim tych co bez roweru świata nie widzą.
Jaki koniec sezonu?
Właśnie testowałem swoje nowe zimowe buty, spodnie i windstoper pod kask :D
Dzięki koledzy za rady dotyczące obuwia i ochraniaczy.
Niestety Polska to biedny kraj i znalezienie odpowiedniej rozmiarówki butów nawet w Warszawie,
graniczyło z cudem.
Rafał_Sz
24-10-2011, 07:42
Jaki koniec sezonu?
Właśnie testowałem swoje nowe zimowe buty, spodnie i windstoper pod kask :D
Dzięki koledzy za rady dotyczące obuwia i ochraniaczy.
Niestety Polska to biedny kraj i znalezienie odpowiedniej rozmiarówki butów nawet w Warszawie,
graniczyło z cudem.
Ciuchy ciuchami, to najmniejszy problem. A jak sobie radzisz z oddychaniem np. przy - 10? Ja po dwugodzinnej jeździe na mrozie i intensywnym oddychaniu zapalenie oskrzeli mam gwarantowane. Kwestia treningu?
Przemek Paśnik
24-10-2011, 07:47
Chciałbym pozdrowić tego kogoś, kto rozbija butelki na szlakach. Dzięki niemu wulkanizator zarobi kilka groszy :-x
Ciuchy ciuchami, to najmniejszy problem. A jak sobie radzisz z oddychaniem np. przy - 10? Ja po dwugodzinnej jeździe na mrozie i intensywnym oddychaniu zapalenie oskrzeli mam gwarantowane. Kwestia treningu?
Rafał ale do -10 jeszcze daleko:) Wczoraj polatałem przy plus 7 z 2,5h i jakoś dziwnie bo lepiej się śmigało niż w lecie:) Dobre ubranka to podstawa teraz.
ps. Przemek na debili nie ma rady, było omijać;)
Bartek_902
24-10-2011, 09:23
Dla mnie to chyba też już koncówka sezonu w tym roku , pozostanie jeszcze tylko czekanie na śnieg i wtedy może jakiś wypad dla spróbowania czegoś nowego ;) jeśli będę chciał jeszcze pojezdzić to muszę kupić jakieś dobre spodnie , mam na oku Endury ale puki co mam na głowie mase ważniejszych wydatków i trudno znaleść 4 stówy na ten cel :)
A jak sobie radzisz z oddychaniem np. przy - 10? Ja po dwugodzinnej jeździe na mrozie i intensywnym oddychaniu zapalenie oskrzeli mam gwarantowane. Kwestia treningu?
Nie wiem czy to kwestia treningu, bo nigdy przy tej temperaturze nie jeździłem na rowerze,
ale na nartach zdarzało się przy -20/-25 po 7-8 godzin i to całą rodziną,
nikt nie zgłaszał problemów zdrowotnych.
Na biegówkach poniżej -10 też się zdarzyło, a to podobny wysiłek.
Oddycham nosem, popijam ciepłe herbatki i wszelkie dolegliwości i troski odchodzą w siną dal :smile:
Ja rower zimą traktuje jako kolejny sposób na spędzenie wolnego czasu na świeżym powietrzu
i poprawie zaniedbanej kondycji fizycznej, ja się nie forsuję na maksa, może dlatego nie mam problemów.
No i do -10 jeszcze daleko jak wspomniał Dyziek.
Boryszuk
24-10-2011, 13:15
Ja po dwugodzinnej jeździe na mrozie i intensywnym oddychaniu zapalenie oskrzeli mam gwarantowane. Kwestia treningu?
Zrób sobie inhalację z odmrażacza do zamków :mrgreen:
Rafał_Sz
24-10-2011, 13:28
Zrób sobie inhalację z odmrażacza do zamków :mrgreen:
Spirytus też ma niższą temperaturę krzepnięcia. :D
Szybszy26
27-10-2011, 15:33
Chyba już koniec sezonu, bo cisza na tu.
Rafał_Sz
27-10-2011, 15:35
A tam! Będziemy gadać przez zimę o przerzutkach i przybieraniu na wadze. :);)
Chyba już koniec sezonu, bo cisza na tu.
Jeszcze nie...latałem w wtorek...teraz akcja sobota-niedziela:)
Szybszy26
27-10-2011, 16:39
Ja miałem akcje w niedziele.Z rana było w minusie, trochę palce zmarzły.
A tam! Będziemy gadać przez zimę o przerzutkach i przybieraniu na wadze. :);)
Właśnie, muszę staruszka "odświeżyć" przed wiosną.
Kasandra
27-10-2011, 19:03
Jaki koniec sezonu?
Ja się dopiero rozkręciłam, tzn rozpedałowałam.
No way!
Jedyne co mnie boli to ta sól-ona chyba nie będzie dobra dla mojego bajka;(((
Rafał_Sz
27-10-2011, 20:51
Jedyne co mnie boli to ta sól-ona chyba nie będzie dobra dla mojego bajka;(((
Zwłaszcza w ustach i oczach. A tu będzie trzeba jeszcze wstać i się jakoś pozbierać. :);)
tomek...
27-10-2011, 21:07
Ja niestety też odłożyłem rowerek, ale to głównie przez buty. W tych wpinanych Shimano pieruńsko wieje w stopy. Nawet z głową sobie poradziłem - polarowa mycka pod kask działa całkiem dobrze.
Jak kupię i wymienię pedały na płaskie, to założę adidasy i w drogę.
A propos - zimowe oponki do szosówki?
Pozdrawiam
Tomek
Rafał_Sz
27-10-2011, 21:28
Ja niestety też odłożyłem rowerek, ale to głównie przez buty. W tych wpinanych Shimano pieruńsko wieje w stopy. Nawet z głową sobie poradziłem - polarowa mycka pod kask działa całkiem dobrze.
Jak kupię i wymienię pedały na płaskie, to założę adidasy i w drogę.
A propos - zimowe oponki do szosówki?
Pozdrawiam
Tomek
Nie musisz zmieniać pedałów, do SPD można kupić zatrzaskowe platformy, Shimano coś takiego robi.
tomek...
27-10-2011, 21:36
Nie musisz zmieniać pedałów, do SPD można kupić zatrzaskowe platformy, Shimano coś takiego robi.
Do SPD-SL też?
Pozdrawiam
Tomek
Rafał_Sz
27-10-2011, 21:39
Do SL to chyba nie.
Kasandra
27-10-2011, 21:40
Ja mam takie pedały...
tylko w sklepie mi zakosili bloki...tzn nie dali w ogóle, a ja wtedy nawet nie wiedziałam, że powinni mi dać...
z jednej strony normalne pedały, a z drugiej się bloki montuje.
tomek...
27-10-2011, 21:48
Ja mam takie pedały...
tylko w sklepie mi zakosili bloki...tzn nie dali w ogóle, a ja wtedy nawet nie wiedziałam, że powinni mi dać...
z jednej strony normalne pedały, a z drugiej się bloki montuje.
No z moimi się tak nie da, są tak wyprofilowane, że cała stopa opiera się tylko na osi i jeździć się nie da.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img703.imageshack.us/img703/5922/unnamedkk.jpg)
A bloki przykręcane do buta w SPD-SL sprzedawane są oddzielnie i nie ma ich w komplecie z pedałami.
Pozdrawiam
Tomek
Tomek ja stosuję taką opcję i jest mega fajnie:
http://ctbike.pl/shimano-ochraniacze-przeciwdeszczowe-ocieplane-mtb.html
W jakich spodniach śmigacie w okresie jesienno- zimowym?
Szukam spodni, ale nie takich typowo rowerowych obcisłych tylko raczej coś luźnego. Póki co znalazłem Endury, ale może jest jakaś tańsza alternatywa?
tomek...
28-10-2011, 09:48
Tomek ja stosuję taką opcję i jest mega fajnie:
http://ctbike.pl/shimano-ochraniacze-przeciwdeszczowe-ocieplane-mtb.html
Super sprawa, to rozwiązuje problem.
Dzięki.
Pozdrawiam
Tomek
krzysztof jot
29-10-2011, 02:06
W jakich spodniach śmigacie w okresie jesienno- zimowym?
Szukam spodni, ale nie takich typowo rowerowych obcisłych tylko raczej coś luźnego. Póki co znalazłem Endury, ale może jest jakaś tańsza alternatywa?
od Endury każda będzie tańsza :). No prawie bo droższe też się znajdą co nie znaczy lepsze.
Byle był windstoper i ciepła flece - PRO, shimano , Mavic , Gonzo, Pearl Izumi , Acent BBC . Dobrych ciepłych spodni sporo jest. poszukaj testów niemieckich albo angielskich.Ostatni TOUR ma chyba testy odzieży z pomiarami kamerami termowizyjnymi - wszystko jest jasne.
od Endury każda będzie tańsza :). No prawie bo droższe też się znajdą co nie znaczy lepsze.
Byle był windstoper i ciepła flece - PRO, shimano , Mavic , Gonzo, Pearl Izumi , Acent BBC . Dobrych ciepłych spodni sporo jest. poszukaj testów niemieckich albo angielskich.Ostatni TOUR ma chyba testy odzieży z pomiarami kamerami termowizyjnymi - wszystko jest jasne.
Dzięki za pomoc, znalazłem fajne spodnie PI, tylko wydaje mi się, że one raczej nie są luźne:(
http://allegro.pl/nowe-spodnie-pearl-izumi-softshell-zimowe-xl-i1901464890.html
Rafał_Sz
29-10-2011, 13:11
Dzięki za pomoc, znalazłem fajne spodnie PI, tylko wydaje mi się, że one raczej nie są luźne:(
http://allegro.pl/nowe-spodnie-pearl-izumi-softshell-zimowe-xl-i1901464890.html
To nie są obciślaki, no chyba, że na człowieka mocno rozbudowanego :) Ale za luźnie nie mogą być bo nie będzie właściwej izolacji i komfortu ruchu. Fajne są.
To nie są obciślaki, no chyba, że na człowieka mocno rozbudowanego :) Ale za luźnie nie mogą być bo nie będzie właściwej izolacji i komfortu ruchu. Fajne są.
Chyba mnie namówiłeś:)
Kasandra
30-10-2011, 09:42
A ja znowu spać nie mogę!
Bo jest do kupienia rama i to akurat Ska i niedrogo (bo starszy rocznik) i w ogóle...
do Enduro...
I serce mówi-brać, a rozum-nie, najpierw się dowiedz więcej.
To ja chyba dla odmiany pojadę się przejechać. Rzuciłam hasło na naszej grupie rowerowej, żeby pojechać na jakiś stary cmentarz, zapomniany, zapalić znicze i jadziemy. Także przyjemne z pożytecznym.
Szybszy26
30-10-2011, 10:22
Ale że co z tą ramą? Potrzebna Ci, "lepszejsza" od Twojej. Czy nowy rowerek składasz? Kupić by gdzieś tam sobie leżała nie ma sensu.
Co do pomysłu ze zniczami to bardzo fajny, chętnie bym się zabrał z wami. Szkoda że u mnie nie ma takich pomysłów no i grupy.
Kasandra
31-10-2011, 11:12
Ramę jednak odpuszczę.
Chciałam sobie fulla złożyć, ale...
Dobra co innego:
OPONY Z KOLCAMI;-)
http://www.centrumrowerowe.pl/000377/Schwalbe-Snow_Stud_26_x1_9_opona_zimowa_drutowa/Produkt.aspx
albo droższa:
http://www.rowerowy.com/czesci/opony/marathonwinter
Ktoś ma?
podobno na zimę rewelacja.
W sumie 2 miesiące jeżdżenia do pracy i mi się zwrócą.
Tylko cholerka...jak z tą solą?Można jakoś zabezpieczyć bajka przed jej działaniem?może za bardzo w sumie nie ma co wyżreć?
No i czy ktoś jeździł na takich z kolcami?
Rafał_Sz
31-10-2011, 11:19
Ramę jednak odpuszczę.
Chciałam sobie fulla złożyć, ale...
Dobra co innego:
OPONY Z KOLCAMI;-)
http://www.centrumrowerowe.pl/000377/Schwalbe-Snow_Stud_26_x1_9_opona_zimowa_drutowa/Produkt.aspx
albo droższa:
http://www.rowerowy.com/czesci/opony/marathonwinter
Ktoś ma?
podobno na zimę rewelacja.
W sumie 2 miesiące jeżdżenia do pracy i mi się zwrócą.
Tylko cholerka...jak z tą solą?Można jakoś zabezpieczyć bajka przed jej działaniem?może za bardzo w sumie nie ma co wyżreć?
No i czy ktoś jeździł na takich z kolcami?
Jak będziesz chciała kupować w rowerowy.com to daj znać. Oni mają siedzibę w Jeleniej Górze a ja mam u nich stały rabat. :)
Sól Ci z rowerem nic złego nie zrobi. No, może się trochę mniej błyszczeć będzie na wiosnę.
Ja sam będę kupować opony z kolcami, w/g rad z maksymalną ilością kolców.
EDIT: Ja sobie kupię te: http://www.rowerowy.com/czesci/opony/schwalbe_ice_spiker
Kasandra
31-10-2011, 11:33
Ojojooooooj te są śliczne, ale już mega drogie.
A jeździłeś już może na kolcowych oponach?
Naprawdę się człowiek nie przewraca na lodzie?no nie na lodzie na jeziorze, ale na takim na chodniku?
Ewentualnie na przód dać lepszą (wyczytałam, że i jedna starcza), a na tył dać taką za 130zł?
W samodzielną zabawę w robienie domowym sposobem kolców się bawić nie będę, bo i tak zepsuję;-)
Rafał_Sz
31-10-2011, 11:41
Ojojooooooj te są śliczne, ale już mega drogie.
A jeździłeś już może na kolcowych oponach?
Naprawdę się człowiek nie przewraca na lodzie?no nie na lodzie na jeziorze, ale na takim na chodniku?
Ewentualnie na przód dać lepszą (wyczytałam, że i jedna starcza), a na tył dać taką za 130zł?
W samodzielną zabawę w robienie domowym sposobem kolców się bawić nie będę, bo i tak zepsuję;-)
To się lepiej trzyma gładkiego lodu na jeziorze niż zwykła opona ziemi latem. :)
Półśrodki sobie daruj. 200 kolców na oponę to minimum. Kolce na suchym asfalcie bardzo hałasują i się zużywają. Pamiętaj o tym.
Tyle, że nie pamiętam, który producent Schwalbe czy Nokian, zalecał przejechać najpierw kawałek po asfalcie, żeby się kolce naostrzyły.
Rafał_Sz
31-10-2011, 11:46
Tyle, że nie pamiętam, który producent Schwalbe czy Nokian, zalecał przejechać najpierw kawałek po asfalcie, żeby się kolce naostrzyły.
Schwalbe z węglikami są fabrycznie naostrzone. Ja się nawet zastanawiałem co by było jakby taka opona kogoś zahaczyła. :)
Kasandra
31-10-2011, 11:49
Hmmm....
No zużywają się od jazdy po asfalcie, a jednak jakoś tam ale będzie wszystko odśnieżane u mnie na wiosce...
więc tak liczę, że w zimie to jednak 3/4 to będzie asfalto-beton;(
To ciekawe jak szybko się zniszczą;(
Rafał_Sz
31-10-2011, 11:55
Na mokrym asfalcie to się możesz nieźle wyłożyć. To są opony na śnieg i lód.
To są opony na śnieg i lód.
Na ubity śnieg dodam. W kopnym śniegu się lepiej sprawdzą zwykłe Snow Study niż kolce.
Kasandra
31-10-2011, 11:57
No ale są te co mają po bokach niby i przez to sa bardziej uniwersalne.
Tak napisali, że wystarczy spuścić powietrza, bo kolce mają po bokach.
Ja po asfalcie nie jeżdżę, ale po chodnikach i owszem, a na nich w zimie jest różnie.
Rafał_Sz
31-10-2011, 12:00
Na ubity śnieg dodam. W kopnym śniegu się lepiej sprawdzą zwykłe Snow Study niż kolce.
No właśnie. :)
Kasandra
31-10-2011, 12:01
No a na miejskie chodniki?
Kryśka, kolce po bokach są do trzymania opony na zakrętach, a nie do tego, żeby spuścić powietrze z opony. Jak jedziesz na wprost, można jechać nawet po gołym lodzie i nic się nie stanie, dopóki nie zechcesz się zatrzymać lub zmienić kierunku.
kcUKLhEQXc0
Rafał_Sz
31-10-2011, 12:08
Dobry koleś! :)
Kasandra
31-10-2011, 12:11
Kryśka, kolce po bokach są do trzymania opony na zakrętach, a nie do tego, żeby spuścić powietrze z opony. Jak jedziesz na wprost, można jechać nawet po gołym lodzie i nic się nie stanie, dopóki nie zechcesz się zatrzymać lub zmienić kierunku.
To powinny starczyć tylko te po bokach;-)
a te droższe mają i w innych miejscach.
Ja tylko piszę co tam na tej www wyczytałam, że polecają spuszczanie powietrza.
Ja tylko piszę co tam na tej www wyczytałam, że polecają spuszczanie powietrza.
Z kolcowanej opony? Powietrze spuszcza się ze zwykłych i faktycznie jest wtedy nieco lepiej, tylko trzeba uważać na krawężniki, żeby snejka nie złapać. W kolcowanych ja bym się trzymał zakresu ciśnienia producenta regulując go w miarę doświadczenia.
Kasandra
31-10-2011, 12:28
regulując go w miarę doświadczenia.
Teraz to se zażartowałeś;-)
mam rower 2 miesiące;-)
http://moje-wyjazdy.blogspot.com/2011/10/3010-rowerowe-swiateko-pamieci.html a tu nasz wczorajszy wyjazd. Fotki z kompaktu za 200zł;-) ale na rower starczyć musi.
Kasandra
31-10-2011, 12:52
No dobrze-jeszcze jedno pytanko:
kiedy następuje demontaż wagonów dla rowerów w PKP. Tzn kiedy przestają jeździć?
Bo nie przeczę bardzo to wygodne, a jeśli bym w grudniu chciała jechać z bajkiem to jaka jest szansa na to, że jeszcze będzie ten wagonik?;-)
...jazda na kolcowanych kiedy nie ma pokrywy lodu i śniegu grozi poślizgami i faktycznie dość szybko się zużywają robiąc ten interes dość kosztownym. Ciśnieniem się nic nie reguluje. Te które mają więcej kolców służą do nawierzchni z większą dozą lodu, te mniej hardcorowe do nawierzchni mieszanej.
Zaniepokoiło mnie natomiast to co pisze kolega Tomek - bloki SPD SL powinny być w pudełku z pedałami, lub dołączone do roweru w nie wyposażonego. Jeśli było inaczej to (a) ktoś się mógł w nie wyposażyć, (b) przyszły wybrakowane na sklep lub (c) ktoś robi z tego dodatkowy interes dorabiając przy każdej parze ok 45 pln. O zgrozo. W każdym razie powinieneś je dostać...
Na odwrotnej stronie pedałów da się jeździć w zwykłych butach, oczywiście z pewną dozą uwagi i niezbyt wyczynowo, powiedzmy do sklepu po bułki (jeśli ktoś ma ochotę zostawiać rower pod sklepem ;) Nie niszczą się buty, ale o ześlizgnięcie nogi dość łatwo...
Kasandra
31-10-2011, 13:02
O widzisz to ja tego nie zauważyłam, ale tak właśnie myślałam i w takiej sytuacji po prostu wyślę list do sklepu z zapytaniem.
Niech mi na piśmie odpowiedzą.
Ale mi się noga na tej drugiej stronie pedała w ogóle nie ślizga, więc nie jest tak źle jak piszesz. Wyczynowo nie jeżdżę, ale i w górach i na korzeniach było ok.
No właśnie niszczą się te kolce, ale ciekawe w jakim tempie.
Po jednym sezonie chodnikowym do kosza?
jeśli tak to tylko te za 130zł.
...wolę się upewnić więc jeszcze raz - chodziło mi o bloki (progi) do pedałów szosowych SPD SL, nie zaś nakładki na pedały SPD do jazdy w zwykłych butach. Te często oferowane są osobno za ok 25pln, w sprzedawanych rowerach zazwyczaj powinny one jednak być nałożone (o ile sklep nie dorabia sobie na tym również), bloki natomiast muszą zawsze być z pedałami.
...jak szybko zużyją się kolce w ice spikerach czy snow studach czy innych zależy (jak zawsze) od intensywności używania i warunków. Ale można spokojnie załatwić je w jeden sezon. Myślę, że to bez sensu z uwagi na cenę. W takich średnich warunkach można jeździć na bardziej zwykłych oponach ale ostrożniej (jeździłem nieraz z tyłu np na kenda nevegal - świetnie rwała zbity śnieg), te są dość wyspecjalizowanym sprzętem na wyprawy w teren. W mieście będzie zawsze do kitu: po lodzie ok, ale na zakręt po zmrożonym bruku powita nas piękną glebą :)
Kasandra
31-10-2011, 13:38
ale na zakręt po zmrożonym bruku powita nas piękną glebą :)
Cholerka racja!
Ej bo zaraz kupię wkręty i sama naprawdę je sobie zrobię;-) w najtańszej oponie;-)
Ale chyba i tak ilość gleb na oponach bezkolcowych w stosunku do kolcowych w mieście będzie inna?
Do pracy mam 8km, czyli 16km dziennie, razy 5 dni, kilometrowo mało, ale chyba na piękny śnieg to nie mam co liczyć.
Co do tych bloków to napisałam po prostu bezpośrednio do Meridy pytanie co dają w komplecie.
Jeśli odpiszą to wrzuce na forum.
Cholerka racja!
Ej bo zaraz kupię wkręty i sama naprawdę je sobie zrobię;-) w najtańszej oponie;-)
Ja zrobiłem jedną na przód, na bazie opony Kenda, blachowkręty o 2 różnych długościach, na zewnątrz dłuższe, przy środku krótsze. Wyszło OK. :)
2 zimy za mną.
Pisza mi przednie hamulce zwykle- V i za chol**e nie potrafię tego wyregulować! Wyczyściłem powierzchnie tracą papierem ściernym i próbowałem ustawiać je wyżej/niżej pochylać itd. niestety jak jest mokro zawsze piszczą a nie są jeszcze zużyte... może znacie jakiś sposób na to? No spienia mnie strasznie jak gdzies podjeżdżam, cicho, milo i nagle piiiiiiiii
Jak ustawiasz klocki na obręczy, pod tył każdego klocka podłóż jednogroszówkę, tak żeby przód klocka wcześniej dotykał obręczy przy hamowaniu. Jak to nie pomoże, to sugeruję zmienić klocki, niektóre mają taką urodę, że jakbyś nie ustawiał pisk będzie zawsze.
Czasem tak jest że dane klocki na danej obręczy piszczą zawsze (różne materiały). Sposób na to - powiedzmy doraźny sklepowy trik - to ustawienie na literę V. Obojętnie czy przód klocka czy tył musi dotykać najpierw, a powierzchnia najpierw przed wychyleniem idealnie równoległa do powierzchni bieżni hamowania. Najlepiej ustawiać kluczem Y (czyli 3 imbusy połączone w gwiazdę), wtedy klucz jest idealnym przedłużeniem ramienia - łatwo ustawić we wszystkich osiach na raz, przytrzymać i jednym obrotem zablokować dokręcając.
Nie pochwalam sposobu z wychyleniem, zwłaszcza jeśli klocek jest w usztywniającym łożu z alu, ale jeśli już odchylać to przód powinien łąpać najpierw aby obrót koła dociągał wraz z naciskiem tył. Przy czyszczeniu zaś czaserm warto przetrzeć obręcz denaturatem.
Wojciech
09-11-2011, 18:26
Witam,
O plecakach już było ale jestem ciekaw waszych opinii, krótko i na temat który według was będzie lepszym wyborem:
http://www.sportzakupy.pl/Sklep/Plecaki-i-torby/Plecak-Evoc-Freeride-Trail-20L-team,2,0,135,1380.htm
http://www.sportmaster.pl/plecak-rowerowy-ochraniaczem-deuter-attack-20-p-1724.html
Pozdrawiam.
Dauter, the one and only.
Choć osobiście bym szukał modelu z siatką na plecach. Mają mniejsze pojemności niż modele odpowiadające im wielkością, a pozbawione siatki, ale siatkę się docenia w lecie. Ja mam kultowy, choć już nieprodukowany, Race X Air II i jest taki akuratny na rower.
Plecak z pierwszego linka ma totalnie źle rozwiązany pas biodrowy. Ja bez zapiętego pasa biodrowego nie umiem jeździć w górach, bo na zjazdach zdarza się, że plecak leci do góry i przesuwa kask na oczy. Pas jednak nie może być aż tak szeroki, bo nie pozwoli się zgiąć na rowerze. Może cisnąć już podczas jazdy, a na pewno utrudni balans ciałem na technicznych odcinkach.
Polecam z oferty Deutera:
Deuter RACE EXP AIR
Deuter RACE X AIR
CROSS AIR 20 EXP - jak potrzebujesz aż 20 litrów, co MZ jest już trochę przydużo na rower.
Teraz doczytałem, że to plecaki z jakimś tam ochraniaczem pleców, mało to jednak zmienia postać rzeczy, bo lepiej kupić normalny ochraniacz i zwykły plecak.
Wojciech
10-11-2011, 03:25
Dzieki za info,
A tak sie naczytałem o nich i reklamy były bodajże w BikeBoard, a tu proszę taka kicha, faktycznie z siatka byłby lepszy ale ten ma być typowy na dłuższy wyjazd.
Coz kosztują nie mało wiec tym większe rozczarowanie.
Pozdrawiam, Wojtek
Choć osobiście bym szukał modelu z siatką na plecach.
Polecam z oferty Deutera:
Deuter RACE X AIR
Masz rozeznanie w ofercie Deutera, podpowiedz mi, proszę. Potrzebuję małego plecaka do biegania terenowego i chcę wybrać między Race X Air i zwykłym Race. Główna różnica to plecy - albo siatka Aircomfort albo ichniejsze AirStripes-y. Właściwie ze zdjęć bardziej mi pasuje zwykły Race ale czy te AirStripes-y są równie skuteczne co siateczka? Czy kieszenie siatkowe na bokach są na tyle duże, żeby wsunąć tam bidon?
Niepodleglościowo :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/713/31550721743876499595410.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Masz rozeznanie w ofercie Deutera, podpowiedz mi, proszę. Potrzebuję małego plecaka do biegania terenowego i chcę wybrać między Race X Air i zwykłym Race. Główna różnica to plecy - albo siatka Aircomfort albo ichniejsze AirStripes-y. Właściwie ze zdjęć bardziej mi pasuje zwykły Race ale czy te AirStripes-y są równie skuteczne co siateczka? Czy kieszenie siatkowe na bokach są na tyle duże, żeby wsunąć tam bidon?
Jak dla mnie tylko siatka. Nic innego nie zapewnia tak dobrej wentylacji. Przed Deuterem miałem kilka różnych plecaków i już ich nie mam.
Standardowy bidon 0,6 litra wchodzi.
a ja tylko dodam że ostatnio chciałem oświetlić moje rowerki - tzn potrzebowałem niewielkiego świecidła na przód i tył które mógłbym rano w 2min przełożyć z jednego bicykla na drugi - w sklepie dostałem gadżet 'author shot' i muszę przyznać że pozytywnie się zaskoczyłem - nie dość że montaż/demontaż to jakieś 5 sekund to do tego mocno świeci i widać wyraźnie lampkę z dość daleka, a cena też bardzo przyjemna - także gdyby ktoś szukał czegoś na kilka maszyn jak ja to szczerze polecam :)
Czytam ten watek i sie gubie troche wiec pewnie posadzicie mnie o pojscie na latwizne ale ja sie totalnie nie znam na sprzecie rowerowym.
Chce sobie kupic rowier na zwykle wypady na miasto i poza. W wiekszosci bedzie uzywany na ulicy czasami na drogach polnych.
Wpadl mi w oko Giant Roam 2 2011. Aktualnie na wyprzedazy za £297 plus £20 przesylka. O to co jest napisane w specyfikacji:
Frame: AluxX aluminium
Fork: SR Suntour NEX 4610 V2 63mm travel, lock out
Handlebar: Giant Sport riser
Stem: Giant Sport
Seatpost: Giant Sport
Saddle: Giant Sport Trail
Pedals: Resin anti slip steel cage
Shifters: Shimano EZ Fire 50 24 speed
Front Derailleur: Shimano Altus
Rear Derailleur: Shimano Alivio
Brakes: Tektro linear pull
Brake Levers: Shimano EF51 2 finger
Cassette: Shimano HG40 11-32
Chain: KMC Z7
Chainset: Shimano M171 28/38/48
Bottom Bracket: Shimano UN26
Rims: Giant CR18 DW aluminium
Hubs: Shimano RM60 Paralax Formula front
Spokes: Stainless steel
Tyres: Kenda Kwick 700x40mm
czy warto sie tym rowerem interesowac za takie pieniadze?
Czytam ten watek i sie gubie troche wiec pewnie posadzicie mnie o pojscie na latwizne ale ja sie totalnie nie znam na sprzecie rowerowym.
Chce sobie kupic rowier na zwykle wypady na miasto i poza. W wiekszosci bedzie uzywany na ulicy czasami na drogach polnych.
Wpadl mi w oko Giant Roam 2 2011. Aktualnie na wyprzedazy za £297 plus £20 przesylka. O to co jest napisane w specyfikacji:
czy warto sie tym rowerem interesowac za takie pieniadze?
a w jakim budżecie ma byc ten rower? Rowerek nie jest zły,ale moze znajdzie się cos lepszego :)
tak bym nie chcial przekroczyc granicy £300
kupować i jeździć, pogoda piękna
ja dziś ponad 30 km zrobiłem aż łapki mi w rękawicach zmarzły
Przemek Paśnik
15-11-2011, 22:56
ja chyba powoli kończę sezon. 13 listopada wjechałem na Skrzyczne, zjazd na Malinowską i Magurkę, potem czerwonym i do Radziechów. Wywiało nas konkretnie, ale wyjazd był świetny
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img510.imageshack.us/img510/3482/skrzyczne.jpg)
od 3 października udało mi się zrobić 806 km, chyba tragedii nie ma. Już wiem, że wstępny pomysł kupienia czegoś w stylu crossa byłby kopaniem sobie dołka. Przyszły sezon to nadal XC, w sezonie 2013 chcę dokupić enduro :)
Sezon trwa cały rok. Serio :)
Chyba, że ktoś Cię zdejmie z siodełka. Dziś mnie trafiło. Ciekawe, że jeżdżąc po mieście boimy się kierowców dwuśladów, a mną do tej pory o glebę ciskali przede wszystkim inni rowerzyści i piesi...
Wiem, wiem. Jak trafi mnie katamaran, to już tu nic pewnie nie napiszę :)
Było OTB, żuchwa, bark, łokieć, biodro, kolano. Mam nadzieję, że pieszy, który wtargnął na ścieżkę, tuż pod moje koło, ma się lepiej niż ja w tej chwili... Nic, "drinek" lub dwa na ból, a jutro znów do roboty trzeba jakoś dojechać ;)
tak bym nie chcial przekroczyc granicy £300
częściej asfalty czy drogi polne?
Pytam podkątem wygody :smile:
ja chyba powoli kończę sezon. 13 listopada wjechałem na Skrzyczne, zjazd na Malinowską i Magurkę, potem czerwonym i do Radziechów. Wywiało nas konkretnie, ale wyjazd był świetny
od 3 października udało mi się zrobić 806 km, chyba tragedii nie ma. Już wiem, że wstępny pomysł kupienia czegoś w stylu crossa byłby kopaniem sobie dołka. Przyszły sezon to nadal XC, w sezonie 2013 chcę dokupić enduro :)
Fajny ten Twój Cube. Ja przez długi czas chorowałem też na Attentiona - ale w kolorze niebieskim...
Przemek Paśnik
16-11-2011, 12:34
THX, wersja white&blue tez wymiata. Teraz na Allegro wisi licytacja Attentiona, 18", stan niemal idealny. Walcz, na razie jest 1,5k :-)
Dokładnie, sezon trwa cały rok !
Czasem zimą zdarza mi się przejechać gdzieś mieszczuchem, ale raczej okazyjnie.
Za to na szczęście trial, który jest od dawna głównym sensem mojej rowerowej egzystencji, da się uprawiać na niewielkiej powierzchni. Wynajęliśmy sobie z kumplami halę, zbudowaliśmy tor i jazda :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://dl.dropbox.com/u/20731367/IMG_5184.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://dl.dropbox.com/u/20731367/IMG_5175.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://dl.dropbox.com/u/20731367/IMG_5180.jpg)
Ten niebieski rower na drugim zdjęciu, gdzie on ma siodło? ;)
Masz może jakiś film nakręcony jak jeździcie?
Kasandra
16-11-2011, 15:23
Ja już się nie mogę doczekać zimy.
Tylko muszę porządną czapkę kupić pod kask.
częściej asfalty czy drogi polne?
Pytam podkątem wygody :smile:
mysle ze na poczatek bedzie to przewaznie asfalt...
Ten rower nie ma siodła :)
W trialu siodełko to tylko zbędna waga i zagrożenie.
Co do filmu, to akurat nie mam żadnego. Jakoś się nie złożyło. Myślę że sens sportu można podłapać tutaj : http://vimeo.com/31227632 . Ogólnie robimy to samo, tylko niżej i bliżej :)
Ja już się nie mogę doczekać zimy.
Tylko muszę porządną czapkę kupić pod kask.
Kup sobie coś takiego i będzie git ->http://allegro.pl/czapka-termoaktywna-rower-narty-kask-brubeck-l-xl-i1924720957.html
Ja się zastanawiam nad kominiarką aby jeszcze szyję osłonić, możecie coś polecić na zimę
Przemek Paśnik
16-11-2011, 16:48
Ja się zastanawiam nad kominiarką aby jeszcze szyję osłonić, możecie coś polecić na zimę
ostatnio używałem kołnierza z polaru, typu Buff, ale znalazłem też takie coś -> http://www.sklep.brubeck.pl/produkt.php?&id=92
Kasandra
16-11-2011, 17:44
Dyziek fajne, ale...
właśnie myślałam nad kominiarką i żeby z windstoperem było.
Już pal sześć kominiara, ale windstoper fajna sprawa. Teraz jeżdżę w polarowej, niby ciepłej czapce, i przy -1 jest mi zimno przy zjazdach.
Oooo ta z drugiego linka już lepsza.
Tylko jeszcze dodać odporność na wietrzyk i super;-)
To ja nie wiem jak wy śmigacie na tych bike...nigdy nie zmarzłem...może zamiast 30 warstw polarów, windstoperów itp mocniej pracować:) Dla mnie podstawa to sucho i ciepło w butach oraz rękawiczki, resztę się ogarnia:)
mysle ze na poczatek bedzie to przewaznie asfalt...
więc tak : jesli nastawiasz sie na wycieczki,aparat torba itp to radziłbym jednak kupno czegos takiego
http://www.mudserwis.com/kross-2011-trans-alp-p-1410.html
Jezdzilem,naprawde nie ma się czego przyczepic. Do ruchu miejskiego,wycieczki idealny. Bardzo fajna pozycja,wygodna i nie męcząca kregosłupu. Na ubite dukty leśne nie widze problemu żeby się nim zapuscić. Rower pokazałem tylko przykładowo, może w tej cenie jest cos lepszego, ale nie mialem zbytnio czasu żeby się rozejrzeć
Rower podany przez Ciebie,ma wieksze moim zdaniem mozliwosci terenowe.jest na nim mniej wygodna pozycja,ale też nie najgorsza.Zawsze można skorygowac to mostkiem o innym wzniosie
Musisz zdecydowac na co się nastawiasz,jesli wycieczki,miasto i różne ogolnozapoznawcze(tak to sie pisze?) wypady to osobiscie brałbym cos w rodzaju modelu pokazanego przeze mnie :)
Pozdrawiam !
schwepes
16-11-2011, 21:08
Dyziek, ja nigdy nie miałem z tym problemów, ale na początku tego roku dość się "wycieniowałem" i efekt jest taki, że miałem 2x objawy hipotermii. Szczególnie nieciekawie było, jak wyjechałem przy 9st.C i podczas 4h treningu pogoda się załamała, temperatura spadła do 0st i zaczął padać śnieg z deszczem w sytuacji gdy byłem 40km od domu. Dojechałem zatrzymując się po drodze kilka razy w sklepach, żeby się ogrzać, bo bym chyba się przekręcił gdzieś po drodze. Wszystko jest fajnie dopóki możesz cisnąć na tyle, żeby się zgrzać, natomiast w pewnych sytuacjach jazda "w tlenie" nie wystarcza, a końcówki długiego treningu po prostu nie da się już tak szybko jechać.
Ja w temperaturach -2 do 5st jeżdżę w 3 warstwach u góry (koszulka termoaktywna, bluza i letnia kurtka z windstoperem), u dołu w dwóch (spodnie termoaktywne, zimowe spodnie rowerowe), buty + ochraniacze neoprenowe, rękawiczki i czepek z windstoperem pod kask. Jest to dość lekki zestaw, szczególnie ze względu na letnią kurtkę na górze, ale przy nieturystycznej jeździe pozwala na treningi do 3h. Później zaczynam się wyziębiać, szczególnie jak temp. oscyluje w okolicach 0 lub poniżej.
Ja w temperaturach -2 do 5st jeżdżę w 3 warstwach u góry (koszulka termoaktywna, bluza i letnia kurtka z windstoperem), u dołu w dwóch (spodnie termoaktywne, zimowe spodnie rowerowe), buty + ochraniacze neoprenowe, rękawiczki i czepek z windstoperem pod kask. Jest to dość lekki zestaw, szczególnie ze względu na letnią kurtkę na górze, ale przy nieturystycznej jeździe pozwala na treningi do 3h. Później zaczynam się wyziębiać, szczególnie jak temp. oscyluje w okolicach 0 lub poniżej.
Ale dokładnie robie tak samo, bo nie widzę sensu ganiania więcej niż 2h:) Ostatnio katuję się na indoor cyclingu, polecam jak ktoś się nudzi i ma możliwość:)
schwepes
17-11-2011, 00:08
Masz na myśli spinning, czy kręcenie na trenażerze? Dla mnie pierwsze jest za krótkie (1-1,5h) i mało przydatne w zimie (robię wtedy mało anaerobów), drugie potwornie nudne. Oczywiście przez 3 zimowe miesiące robię sumarycznie ok 90h na trenażerze, ale jest to dla mnie katorga ;). Polecam tylko jak ktoś musi.
Kasandra
17-11-2011, 08:55
To ja nie wiem jak wy śmigacie na tych bike...nigdy nie zmarzłem...może zamiast 30 warstw polarów, windstoperów itp mocniej pracować:) Dla mnie podstawa to sucho i ciepło w butach oraz rękawiczki, resztę się ogarnia:)
A co to ma do uszu?
Tam nic nie pracuje i tak, a nie lubię jak mi zimne wietrzysko do nich wpada.
Indoor cykling jest super, ale za drogie. U mnie 200 za dwa razy w tygodniu;(
Kasandra
17-11-2011, 12:24
http://allegro.pl/opona-zimowa-kenda-26-x-2-1-kolce-klondike-k1013-i1935840627.html
a ta?
ponad 200 tych kolców, cena całkiem ok.
schwepes
17-11-2011, 17:03
Indoor cykling jest super, ale za drogie. U mnie 200 za dwa razy w tygodniu;(
za 1000zł kupisz porządny trenażer z pomiarem mocy, za połowę tej ceny kawał solidnego sprzętu z ręczną regulacją oporu. Opór magnetyczny, więc sprzęt jest cichy i można jeździć w domu.
więc tak : jesli nastawiasz sie na wycieczki,aparat torba itp to radziłbym jednak kupno czegos takiego
http://www.mudserwis.com/kross-2011-trans-alp-p-1410.html
Jezdzilem,naprawde nie ma się czego przyczepic. Do ruchu miejskiego,wycieczki idealny. Bardzo fajna pozycja,wygodna i nie męcząca kregosłupu. Na ubite dukty leśne nie widze problemu żeby się nim zapuscić. Rower pokazałem tylko przykładowo, może w tej cenie jest cos lepszego, ale nie mialem zbytnio czasu żeby się rozejrzeć
Rower podany przez Ciebie,ma wieksze moim zdaniem mozliwosci terenowe.jest na nim mniej wygodna pozycja,ale też nie najgorsza.Zawsze można skorygowac to mostkiem o innym wzniosie
Musisz zdecydowac na co się nastawiasz,jesli wycieczki,miasto i różne ogolnozapoznawcze(tak to sie pisze?) wypady to osobiscie brałbym cos w rodzaju modelu pokazanego przeze mnie :)
Pozdrawiam !
dzieki serdecznie, musie usiasc i przemyslec i pokalkulowac
do tego ostatnio zona uswiadomila mi ze w lutym wraca do pracy i nie bede mial czasu na jezdzenie ;)
Nie wiem czy to dobra pora na zakup roweru ale właśnie nabyłem wspomnianego wcześniej Giant Roam 2 2011. Nie dość, że wyprzedaż i cena spadła o 30% to dostałem jeszcze dodatkowo 10% zniżki. Czekam teraz na dostawę i nie omieszkam pochwalić się zdjęciami.
Dziękuję wszystkim za pomoc.
krzysztof jot
23-11-2011, 17:00
Nie wiem czy to dobra pora na zakup roweru ...
to najlepsza pora na zakup roweru - szykując miejsce na nowa kolekcje, teraz - listopad-grudzień kupuje się rowery za pol ceny. Jeśli nie ma ciśnienia na "nowość" 2012/13 to najlepszy czas na zakupy w tej branży...
... Opór magnetyczny, więc sprzęt jest cichy i można jeździć w domu.
nie znam cichego trenażera :), a już w domu to każdy jest słyszalny, i godzinne "buczenie" na pewno doprowadza pozostałych domowników do szału, wiec najlepiej jednak robić to w czasie, kiedy chałupa jest pusta...
Nie wiem czy to dobra pora na zakup roweru ale właśnie nabyłem wspomnianego wcześniej Giant Roam 2 2011. Nie dość, że wyprzedaż i cena spadła o 30% to dostałem jeszcze dodatkowo 10% zniżki. Czekam teraz na dostawę i nie omieszkam pochwalić się zdjęciami.
Dziękuję wszystkim za pomoc.
gratulowac ceny i udanego zakupu :) przejechanych kilometrów i niech noga podaje :D
Dzięki serdeczne, ale przewiduje ciężkie boje... na rowerze nie siedziałem z... 10 lat. Aż wstyd się przyznać.
schwepes
23-11-2011, 18:05
nie znam cichego trenażera :), a już w domu to każdy jest słyszalny, i godzinne "buczenie" na pewno doprowadza pozostałych domowników do szału, wiec najlepiej jednak robić to w czasie, kiedy chałupa jest pusta...
Dobra opona to podstawa, a resztę zagłuszam muzyką ;)
Dzięki serdeczne, ale przewiduje ciężkie boje... na rowerze nie siedziałem z... 10 lat. Aż wstyd się przyznać.
mozesz zaczac od 10 minutowych cwiczen z YT :)
Dobra opona to podstawa, a resztę zagłuszam muzyką ;)
Kolega miał tak z trenażerem, że mu wpadał w jakieś wibracje i sąsiedzi piętro niżej się czuli jakby w pudle rezonansowym basówki siedzieli. Ja na szczęście ciągot sportowych nigdy nie miałem, to i gumowa lala mnie szczęśliwie ominęła.
jurek1906
23-11-2011, 19:13
Dzięki serdeczne, ale przewiduje ciężkie boje... na rowerze nie siedziałem z... 10 lat. Aż wstyd się przyznać.
Boje będą ,to pewne :). Wstyd to wiesz kiedy jest ;). Ja też w tym roku wróciłem do kręcenia,przerwa ponad 11lat.Jeździłem na pięknym Marinku z rurek cro-mo,cudo.Jak ta rama tłumiła drobne drgania,marzenie.Na stx był,podobno teraz to slx ma być taką grupą trudną do zajechania .Ale to stare dzieje ,rower sprzedałem za fajne pieniądze.W tym roku pojawiły się kłopoty z ciśnieniem i trzeba pomyśleć o zdrowiu.A że rower to samo zdrowie to wróciłem to kręcenia.Oczywiście na miarę możliwości.Pierwszy wyjazd to był dramat,nogi,dupsko,nadgarstki ,ramiona ,wszystko bolało :). Po kliku wyjazdach wszystko wróciło do normy, pozostała przyjemność.Z jednym zastrzeżeniem ,zero liczników, dżipiesów i innych dupereli.Jazda dla samej przyjemności.Żadnego napinania się,tylko frajda z jazdy :).No i do pracy dzień w dzień,bez względu na pogodę .Rower sztywniaczek,na deore , 8 rzędów,kapcie nabite na 3,2 i heja :).
schwepes
23-11-2011, 19:56
Kolega miał tak z trenażerem, że mu wpadał w jakieś wibracje i sąsiedzi piętro niżej się czuli jakby w pudle rezonansowym basówki siedzieli. Ja na szczęście ciągot sportowych nigdy nie miałem, to i gumowa lala mnie szczęśliwie ominęła.
U mnie wpada w lekkie wibracje powyżej 40kmh, ale z takimi prędkościami jeżdżę jedynie interwały (kilkunasto-, kilkudziesięciosekundowe), bo na prędkościach 25-30kmh jestem w stanie spokojnie osiągnąć ponad ze 350W obciążenia. Więcej mi nie trzeba do codziennego treningu.
Jeżdżę 3 sezon w domu, sąsiedzi jeszcze nie robili problemów :)
Jeździłem na pięknym Marinku z rurek cro-mo,cudo.Jak ta rama tłumiła drobne drgania,marzenie.
Jak dla mnie tłumienie drgań przez ramy cro-mo, w stosunku do ram alu, to opowieści z mchu i paproci. Miałem rower na rurkach cro-mo, mam obecnie kilka rowerów na ramach alu. Nie zauważyłem, żadnej różnicy jeśli chodzi o tłumienie jakiś mitycznych drgań. Pewnie testy laboratoryjne udowadniają jakieś aptekarskie różnice, ale kolarz tego nie jest w stanie wyczuć. Tak samo jak tezę, że koła 28" lepiej "wybierają" drobne nierówności niż koła 26".
jurek1906
23-11-2011, 20:56
Jak dla mnie tłumienie drgań przez ramy cro-mo, w stosunku do ram alu, to opowieści z mchu i paproci. Miałem rower na rurkach cro-mo, mam obecnie kilka rowerów na ramach alu. Nie zauważyłem, żadnej różnicy jeśli chodzi o tłumienie jakiś mitycznych drgań.
Ja mailem zupełnie inne odczucia :),laboratorium był mój tyłek ,ale co tam masz prawo mieć swoją opinie :).
Jak dla mnie tłumienie drgań przez ramy cro-mo, w stosunku do ram alu, to opowieści z mchu i paproci. Miałem rower na rurkach cro-mo, mam obecnie kilka rowerów na ramach alu. Nie zauważyłem, żadnej różnicy jeśli chodzi o tłumienie jakiś mitycznych drgań. Pewnie testy laboratoryjne udowadniają jakieś aptekarskie różnice, ale kolarz tego nie jest w stanie wyczuć. Tak samo jak tezę, że koła 28" lepiej "wybierają" drobne nierówności niż koła 26".
ale gdyby tak dołączyć do tego carbon to juz różnica pomiędzy alu jest :)
scandium-nie zauwazyłem czegos takiego,ale w Carboniaczkach czuc różnice :)
Na karbonie nie jeździłem więc się nie wypowiem. Przy mojej wadze, jakoś karbon nigdy nie wydała się tak pewny jak alu czy stal. ;) Poza tym ramy karbonowe mi się nie podobają. Niemal wszyscy producenci starają się designem ramy udowodnić, że to monolit, "wyłupany" w jednym kawałku z bryły włókna węglowego, a tymczasem nastąpił powrót do starych technologii czyli muf.
Polecam ten filmik (http://vimeo.com/18969652), coś pięknego.
schwepes
23-11-2011, 21:30
ale gdyby tak dołączyć do tego carbon to juz różnica pomiędzy alu jest :)
scandium-nie zauwazyłem czegos takiego,ale w Carboniaczkach czuc różnice :)
Moim zdaniem nie jest to kwestia karbonu, tylko konstrukcji nowoczesnych ram. Aktualnie jest tendencja to "odsztywniania" tylnego trójkąta w celu uzyskania kilkumilimetrowych skoków zawieszenia i poprawy komfortu i trakcji.
Oczywiście zastosowany materiał ma wpływ na pracę ramy, ale główną różnicą jest sama konstrukcja. Są "sztywne" ramy karbonowe (z solidnymi tylnymi widełkami) i wiem z pierwszej ręki, że komfort na nich jest taki sam jak na ramach alu, albo różnice są na tyle małe, że podczas codziennego użytkowania czy zawodów są pomijalne.
Moim zdaniem nie jest to kwestia karbonu, tylko konstrukcji nowoczesnych ram. Aktualnie jest tendencja to "odsztywniania" tylnego trójkąta w celu uzyskania kilkumilimetrowych skoków zawieszenia i poprawy komfortu i trakcji.
Oczywiście zastosowany materiał ma wpływ na pracę ramy, ale główną różnicą jest sama konstrukcja. Są "sztywne" ramy karbonowe (z solidnymi tylnymi widełkami) i wiem z pierwszej ręki, że komfort na nich jest taki sam jak na ramach alu, albo różnice są na tyle małe, że podczas codziennego użytkowania czy zawodów są pomijalne.
Technologia wykonywania ram w dzisiejszych czasach jest niesamowita. Przykładem może być nawet brain w specu czy waga scotta scale w wersji z węgla.
Różnica myślę że jest ale może jednak bardziej na psychice, a to teraz będzie mną mniej telepalo. No a po drugie jeszcze opony, ciśnienie. Wiele czynników na to wchodzi.
Jak dla mnie carbon jest jak narazie nieobliczalny z pękaniem no ale tu mówię tylko po użytkowaniu z 3 4 lata takiej ramy
schwepes
24-11-2011, 00:13
Technologia wykonywania ram w dzisiejszych czasach jest niesamowita. Przykładem może być nawet brain w specu czy waga scotta scale w wersji z węgla.
Brain speca to wiekowy wynalazek ;). Ja "ujeżdżam" model z 2007r, a aktualne brejny w kwestii działania to inna liga. Pierwszy model z brainem który kojarzę to bodajże 2003r. Natomiast masy niektórych ram szokują. Coraz więcej producentów schodzi też z masą ram w okolice tego co proponuje scott np. cannondale czy haibike mają ramy nie ważące więcej niż 1kg.
Różnica myślę że jest ale może jednak bardziej na psychice, a to teraz będzie mną mniej telepalo. No a po drugie jeszcze opony, ciśnienie. Wiele czynników na to wchodzi.
Niemcy lubują się w takich testach i są nawet liczby na potwierdzenie tego. Zresztą zobacz sobie stare i nowe konstrukcje ram, szczególnie tych lekkich (scott, cannondale, haibike...) - tylne widełki są teraz ażurowe. To samo można zauważyć w rowerach szosowych.
Jak dla mnie carbon jest jak narazie nieobliczalny z pękaniem no ale tu mówię tylko po użytkowaniu z 3 4 lata takiej ramy
Ja z kolei mam coraz większe zaufanie do karbonu. Węglowe widelce w rowerach szosowych czy przełajowych są standardem od dobrych kilku lat, a jest to element mocno narażony na obciążenia zmęczeniowe i nic się z nimi nie dzieje.
To ja nie wiem jak wy śmigacie na tych bike...nigdy nie zmarzłem...może zamiast 30 warstw polarów, windstoperów itp mocniej pracować:) Dla mnie podstawa to sucho i ciepło w butach oraz rękawiczki, resztę się ogarnia:)
...bez urazy ale jedynie jeśli ktoś ma nadwagę, nadciśnienie lub nadczynność tarczycy to może ogólne tendencje go nie ruszają. Czynnik chłodzący wiatru jest nie do ominięcia. Jeśli teraz komuś się wydaje że wszystko ok to po latach wyjdzie mu bokiem. Dlatego ważniejsza jest membrana niż sam polar, ładują ją plus ociepline w miejsca gdzie rozgrzane mięśnie nie okrywają dostatecznie kości i stawów. Kolana, łokcie, stawy skokowe, biodra, głowa, oczywiście ręce i stopy. ...ale także nie bez powodu na zjazdach kolarze szosowi zakładają nieprzewiewne pelerynki, a klasyką gatunku było wkładanie na klatkę piersiową (pod bluzę) gazety chroniącej przed wychłodzeniem....
Jak dla mnie tłumienie drgań przez ramy cro-mo, w stosunku do ram alu, to opowieści z mchu i paproci. Miałem rower na rurkach cro-mo, mam obecnie kilka rowerów na ramach alu. Nie zauważyłem, żadnej różnicy jeśli chodzi o tłumienie jakiś mitycznych drgań. Pewnie testy laboratoryjne udowadniają jakieś aptekarskie różnice, ale kolarz tego nie jest w stanie wyczuć. Tak samo jak tezę, że koła 28" lepiej "wybierają" drobne nierówności niż koła 26".
...i tu się nie zgodzę całkowicie. Oczywiste jest, że ramy cr-mo pracują bardziej. Jednym z głównych powodów dlaczego rozpowszechniły się widelce amortyzowane było rozpowszechnienie sztywnych ram aluminiowych. Nie pracujące konstrukcje miały tendencje do zbytniego przenoszenia uderzeń i męczenia materiału. W aluminium nie określone jest krańcowe wyczerpanie - nie obliczalne jest jak w stali zmęczenie - więc trzaska z nagła w punktach węzłowych ramy. (łatwo to zrozumieć wyginając drut stalowy i aluminiowy kilka/ -naście razy).
Jednym z powodów wprowadzenia alumiowych ram na szosę była ich wyższa sztywność przy niższej masie. Nie pracują jednak, dlatego po latach doszły widelce z karbonu (tył i przód) i w pełni karbonowe.
Co do karbonu to są pewne niuanse w produkcji, skomplikowanie kontra koszta, wyczyn kontra użytek powszedni, waga zawodnika a waga amatora, sposoby używania, umiejętności prowadzenia. Jednym razem lepszy monolit innym mufy...
Co do kół 28 niestety ale to czysta fizyka, dla łatwego zrozumienia można podłożyć pod koło 16 cali i 28 cali tą samą przeszkodę i obejrzeć kąt natarcia. ..oraz zrozumieć, że większy obwód to większy odcinek mający się wyginać, a także dłuższe szprychy czyli znów więcej pracującego materiału.
Nie lubię sprzętowego onanizmu także w fotografii, piszę jedynie prostując to i owo ponieważ poza ramami z bambusa to testowałem różne materiały :)))
...jeśli brak różnicy to albo rama kiepska, albo zawodnik ciężki ponad przeciętną, albo wysoki i ma ogromniastą ramę, gdzie długie rurki poddają się bardziej niż w zwartej konstrukcji. Inaczej nie ma bata żeby nie wyczuć różnic.
Jak dla mnie carbon jest jak narazie nieobliczalny z pękaniem no ale tu mówię tylko po użytkowaniu z 3 4 lata takiej ramy
Bywają babole - wspomniana rama Scale ma np zastosowany wspornik siodła z alu o średnicy 34,9mm czyli sztywny jak kamień a wsadzony w cieniowaną ramę carbonową. Cieniowaną na tyle że ugina się pod kciukiem w miejscu gdzie jest napis. Do tego nacięcie w ramie służące zaciskaniu sztycy objemką jest od tyłu :). Wystarczy ustawić wysoko siodło i szarżować :) - dźwignia jest niesamowita i usztywniona swą średnicą.
Oczywiście co innego w modelu wyższym gdzie mamy sztycę carbonową i wszystko inaczej pracuje, ale i tak można było dać nacięcie od przodu i kilka pasków carbonu dookoła więcej...
etc etc
ja sam odczułem najbardziej różnice po przesiadce na tapered. Brain fajny system ale jak dla mnie za drogi. Nie chciałbym innego fulla do ścigania, no spark jeszcze ma blokadę ale inteligencja brain najbardziej mnie jara.
Waga ramy waga ale sztywność corrateca x bow w carbonie jeszcze nie spotkałem.no chyba że jakieś fest drogie to nie miałem sposobności
mam Garmin Edge 800 w rowerze
w czym robicie trasy rowerowe i jak eksportujecie aby przeliczał drogę w przypadku błędnego manewru?
robiłem to w bikemap.net i nie działa
teraz w GPSies.com i eksportuje jako GPX Route i tez nie koryguje trasy jak zjadę
coś robię źle?
krzysztof jot
24-11-2011, 17:48
J....Nie zauważyłem, żadnej różnicy jeśli chodzi o tłumienie jakiś mitycznych drgań. Pewnie testy laboratoryjne udowadniają jakieś aptekarskie różnice, ale kolarz tego nie jest w stanie wyczuć. Tak samo jak tezę, że koła 28" lepiej "wybierają" drobne nierówności niż koła 26".
...i tu się nie zgodzę całkowicie.
...jeśli brak różnicy to albo rama kiepska, albo zawodnik ( ...)....Inaczej nie ma bata żeby nie wyczuć różnic.
czytam ten watek, mało sie odzywam.. bo mi się nie zawsze chce pisać elaboraty, ale zauważyłem że Pantani login ma nie przypadkowy :)
no więc zdyboo - "ale kolarz tego nie jest w stanie wyczuć" to nie obraź sie, ale to nie kolarz tylko rowerzysta. Kolarz wyczuje zmianę grubości owijki, a różnicę w pracy ramy wskaże nawet średnio zaawansowany. I powiem ci - one nie są mityczne, one są tak istotne że są istotnym kryterium w doborze sprzętu. A różnice 26 a 29er - to zauważam ja, pięćdziesięcioletni amator... zawodowy kolarz czasem specjalnie zakłada "te opony, co tam leżą i przejechane mają jeden wyścig" bo ten bieżnik pasuje mu na tą trasę dziś najbardziej.
Tak myślałem, że się będziecie czepiali tego kolarza, ;) ale niech będzie przeciętny rowerzysta, który jeździ bo lubi, nie trenuje, nie cieniuje roweru ani siebie.
Natomiast co do różnic w odczuciu między 26" a 28", pisałem tylko o kołach, nie całym rowerze. Jeździłem swego czasu na MTB 26" ze slickami 1,5", do czasu aż nie poskładałem trekinga z oponami 1,4" i nie wyczuwam różnic jakoby treking lepiej wybierał małe nierówności. O tym tylko pisałem, pozwolę sobie zatem na zachowanie swojej opinii.
nie trzeba być wielkim kolarzem aby odczuć różnicę carbon-aluminium
zacząłem jeździć w tym roku, zrobiłem 5 tys. km na aluminium ... teraz mam cały carbon i zdecydowanie mniej trzęsie
oczywiście mówię tu o rowerach szosowych
Hejka, chciałbym kupić niedrogą być może używaną ramę pod trekkinga 26 cali koniecznie musi mieć gwinty do montażu bagażnika i piwoty. Chciałbym aby była długa tak aby móc na niej przyjąć pozycję bardziej sportową. W tej chwili mam aluminiowego noname'a na którym siedzi się jak na holendrze. Przychodzi Wam do głowy jakiś model który można by kupić w niewygórowanej cenie może być cro-mo.
Tez jeżdżę trekingiem bo dużo kilometrów nawijam w ciągu tygodnia i nie zamienię na inny no chyba ze Pashley.
http://www.pashley.co.uk/products/roadster-sovereign.html
Tak myślałem, że się będziecie czepiali tego kolarza, ;) ale niech będzie przeciętny rowerzysta, który jeździ bo lubi, nie trenuje, nie cieniuje roweru ani siebie.
Natomiast co do różnic w odczuciu między 26" a 28", pisałem tylko o kołach, nie całym rowerze. Jeździłem swego czasu na MTB 26" ze slickami 1,5", do czasu aż nie poskładałem trekinga z oponami 1,4" i nie wyczuwam różnic jakoby treking lepiej wybierał małe nierówności. O tym tylko pisałem, pozwolę sobie zatem na zachowanie swojej opinii.
...oczywiście każdy ma prawo do subiektywnych sądów:).
Co do wielkości kół to jednak obiektywna fizyka pchnęła powstanie 29. Nie chodziło bynajmniej mi o ramy tylko właśnie same koła.
Swoją drogą już wykonanie obu zestawów kół zacierać może osąd, a co dopiero dodanie dodatkowych "punktów swobody" do równania jakimi są wszystkie inne niuanse całości roweru.
Z grubością owijki - cała prawda.
Choć, ku jasności, nie będę sobie nic dopisywał - nie jeździłem zawodowo, pomimo, że z decyzją kiedyś byłem o włos. Miałem propozycje werbunku, bo wychowywałem się wśród kolarzy i ktoś widział mój zapał. ...bycie kolarzem szosowym to stan ducha, taka pozytywna szajba (ostatnio modne określenie). Robiłem to samo ale dla siebie, tak zostało do dziś. Nie będę robił OT bo zbyt wiele anegdot mi się przypomniało:)
Naprawdę dziwnym zbiegiem okoliczności pracowałem kilka lat w handlu rowerami. Poznawałem różne rzeczy na dużą skalę. Dzieliłem się przeżyciami z trasy, a nie katalogową papką. Dlatego i tu w miłym fotograficznym gronie nieraz coś chlapnę, może komuś się przyda...
Dlatego roztrząsaliśmy różnicę cr-m /alu, nie alu/carbon choć i tu analogia jest...
krzysztof jot
25-11-2011, 00:10
...bycie kolarzem szosowym to stan ducha...
bycie kolarzem zawodowym to 320 dni w roku poza domem... nie każdy daje rade żyć w takim reżimie treningowo-wagowym :)
...miałem na myśli coś na rodzaj osobowości typu E. To jakby rdzenne.
To jaki się zawód wybierze - to już inna kwestia:). Zawodowstwo w sporcie - fakt - wiąże się z wiecznymi treningami i innym rozkładem jazdy w życiu, jak jest szajba to się takie życie lubi. Ale wiąże się także z tajemnicą poliszynela, której nie będę rozwijał. W czasie jaki wspomniałem miałem naście lat, a w kraju nie było nawet zawodowej grupy. ...poliszynel był zaś w amatorskich.
Patrze na twą galerię Krzysztofie, dobrą robotę dla kolarstwa robisz.
Hejka, chciałbym kupić niedrogą być może używaną ramę pod trekkinga 26 cali koniecznie musi mieć gwinty do montażu bagażnika i piwoty. Chciałbym aby była długa tak aby móc na niej przyjąć pozycję bardziej sportową. W tej chwili mam aluminiowego noname'a na którym siedzi się jak na holendrze. Przychodzi Wam do głowy jakiś model który można by kupić w niewygórowanej cenie może być cro-mo.
http://www.bike-components.de/products/info/p24000_TR-Trekking-Rahmen-Herren-fuer-Starrgabel-.html
Mam taką ramę w swoim trekingu. Na plus, że ma otwory do tarczówki wewnątrz tylnego trójkąta i nie ma konfliktu z bagażnikiem i błotnikiem. Na minus, jest grubo kryta lakierem i mi mechanik marudził, że musiał wszystkie gwinty obrać z farby.
Kasandra
25-11-2011, 09:43
A czy o OC to już było?
Ktoś wie ile taka przyjemność kosztuje na rok?
Bo ja bym się chyba ubezpieczyła, bo wiadomo czy kiedyś komuś przez nieuwagę nie zadrapię auta na przykład?
http://www.bike-components.de/products/info/p24000_TR-Trekking-Rahmen-Herren-fuer-Starrgabel-.html
Mam taką ramę w swoim trekingu. Na plus, że ma otwory do tarczówki wewnątrz tylnego trójkąta i nie ma konfliktu z bagażnikiem i błotnikiem. Na minus, jest grubo kryta lakierem i mi mechanik marudził, że musiał wszystkie gwinty obrać z farby.
To na pewno jest 26 cali?
To na pewno jest 26 cali?
Nope, to 28, nie doczytałem. Przepraszam, ale dla mnie treking to z automatu 28".
A czy o OC to już było?
Ktoś wie ile taka przyjemność kosztuje na rok?
Bezpieczny Rowerzysta (http://www.pzu.pl/produkty/kompleksowe-ubezpieczenie-bezpieczny-rowerzysta)
Nope, to 28, nie doczytałem. Przepraszam, ale dla mnie treking to z automatu 28".
Tak się przyjęło ale u mnie w grę wchodzi tylko przełożenie ramy.
no właśnie treking to 28 cali, a we współczesnych 26/mtb ramy długie to ramy sportowe...
A jaki rower kupić na szosę? Powiedzmy do max 1200-1500 zł. Mogą być używki.
napisz jaki styl preferujesz :)
A nie wiem jaki. Podwórkowy. :D
Chciałbym w miarę wygodny i przyjemny rower. Nie będę jeździł po wybojach, wertepach, lasach etc.
mrozikulus
29-11-2011, 22:09
no za 1500 to takie sredniej klasy korby nawet z suportem kupisz ;D
Na podwórko wystarczy taki wynalazek. http://www.decathlon.com.pl/PL/triban-3-180211862/
ee mysle ze kolarka to chyba nie ten styl
Decathlon dobra rzecz,dobyr osprzet,tani bo rama nie markowa aczkolwiek dobra
ja sam zaliczylem pare maratonow w tym roku na takim i pare wyjazdow w gory. Przejechal ze mna w tym sezonie 4k km wiec troche dostal w dupe,nie mowiac o pogodzie i o tym jak sie jezdzi agresywnie na maratonach
http://www.decathlon.com.pl/PL/rockrider-5-2-czerwony-45280787/
no a tu wersja z tarczami
http://www.decathlon.com.pl/PL/rockrider-5-3-2011-180212323/
Chciałbym w miarę wygodny i przyjemny rower. Nie będę jeździł po wybojach, wertepach, lasach etc.
Treking albo cross, choć raczej treking.
Jaki? Przejdź się po sklepach rowerowych i popatrz co teraz jest w promocjach posezonowych. W tym budżecie, nie ma dużych różnic.
jedyny problem jest taki, że treking i cross, to kategorie rowerów, których w Polsce prawie nie ma. Przynajmniej w ofertach producentów. Trzeba składać, ale nie w takim budżecie.
idz do SportProfit.Mozesz dostac jakas znizke zacna
Składanie faktycznie nie w tym budżecie. Mało jest dostępnych samych ram cross/trekking. Fajną ramę ma Merida, ale sama niemal 1,5k kosztowała. Najczęściej wybieranym rozwiązaniem jest kupno i ew. doposażenie crossa zamiast kupowania ciężkiego trekkinga obładowanego dodatkami. W tym pułapie cenowym ciężkimi dodatkami...
Przemek Paśnik
04-12-2011, 17:43
Halo, jak tam, jeździcie? Ja pomimo wcześniejszych planów zakończenia sezonu wsiadłem na rower :-) pogoda tak, że żal tyłek autobusem wozić. Dzisiaj dopiero się tak nieładnie zrobiło, więc tylko małą pętelkę przez błotko machnąłem. Na wiosnę chcę SPDy, pedały mam już upatrzone, a jakie buty moglibyście polecić? Jazda XC, budżet na buty to max 350zł. Pozdrawiam :-)
Kasandra
04-12-2011, 19:36
No ja po ostatniej glebie na asfalt-piękne salto przez kierownicę, stwierdzam, że tak mocno nie bolało i też SPD kupię;-)
Mniej się boję tych słynnych upadków.
Szybszy26
04-12-2011, 20:35
No ja już kupiłem i zainstalowałem jakiś tydzień temu. Zrobiłem może z 10km na nich i rowerek poszedł w sen zimowy. Co do samej jazdy to nie jest trudno się przyzwyczaić, ale dopiero sytuacje ekstremalne pokażą czy opanowałem wypinanie ;).
Ja dzisiaj zaliczyłem glebę dwukrotnie, raz z powodu niewypięcia, ale nadal widzę zalety SPD.
Co do butów, to jako laik mogę ci poradzić ...trzeba mierzyć!
Mam szerszą stopę i wszystkie Shimano i letnie Sidi były za wąskie, padło na Specialized Comp MTB.
Super wygodne jak dla mnie, świetna wentylacja, idealne trzymanie i sztywność jeśli chodzi o zastosowania amatorskie.
Da się w tym chodzić po twardym.
Prawie identyczny but to Spec Sport MTB który kosztuje właśnie 350Pln
Długo nie mogłem się zdecydować, który wybrać. Comp bardziej kolorystycznie pasował mi do ramy :D
A to Sport MTB
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/12/21832Display-1.jpg
źródło (http://s7d5.scene7.com/is/image/Specialized/21832?$Display$)
Przemek Paśnik
04-12-2011, 21:09
Też myślałem o Specach, znajomy ma Compy i bardzo sobie chwali. A co do zalet, mam nadzieję, że będzie mi dane je docenić, choć i tak pewnie przywalę glebę na start :-)
choć i tak pewnie przywalę glebę na start :-)
Powtórzę co już pisałem o klikach w tym wątku.
Na początku się myśli o wypinaniu i ciężko o glebę. Gleby, o ile w ogóle, pojawiają się po tym pierwszym okresie, jak już niby się pamięta, ale nawyku jeszcze nie ma. Po jakimś czasie wypinanie na tyle wchodzi w krew, że obecnie mimo, że od wielkiego dzwonu jeżdżę w klikach, to nawyk pozostał i nie przewracam się na światłach.
Co do butów, to nie brać takich co sznurówki mają niczym niezabezpieczone. Trzeba potem upychać, żeby ich zębatki nie pocięły
schwepes
04-12-2011, 21:52
Woldemorth, ile robisz kilometrów rocznie i jak Ci się te buty trzymają? Kumpel jeździł w tych butach w tym sezonie w maratonach i rozsypały mu się. Powiedział, że tego modelu Speca już nie kupi. O wyższych modelach są bardzo dobre opinie (S-Works), ale cena powyżej 1kPLN za buty to słaby interes ;).
Na szeroką stopę dobre powinny być Nortwave, ja mam wąską i nie byłem w stanie ich normalnie zapiąć na stopie :). Mi idealnie pasuję Sidi i Shimano.
No to mnie zmartwiłeś.
To jest mój pierwszy sezon na SPD i góralu, co za tym idzie w tych butach jakieś 800km, górala mam od września.
Na maratony jestem za cienki, nie biegam a to najbardzie niszczy buty.
Teraz pomykam w zimowych Sidi i też są super, są szersze.
chce sobie kupic przeciwdeszczowa, przeciwwietrzna kurtke na zime... znalazlem cos takiego: http://www.wiggle.co.uk/altura-night-vision-evo-waterproof-cycling-jacket/
nie znam sie wiec pytam czy warte jest to uwagi?
Woldemorth kup sobie Shimano SH-M087- wg mnie najlepszy stosunek cena - jakość, cały ten sezon wytrzymały bez najmniejszych kłopotów, koledzy z teamu także chwalą...a dość sporo startów i km przelatane:)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/05/SHM087W-1.jpg
źródło (http://www.formicki-bike.pl/produkty/maxi/SH-M087W.jpg)
Bartek_902
05-12-2011, 10:36
chce sobie kupic przeciwdeszczowa, przeciwwietrzna kurtke na zime... znalazlem cos takiego: http://www.wiggle.co.uk/altura-night...ycling-jacket/
nie znam sie wiec pytam czy warte jest to uwagi?
Mam taką kurtkę , ogólnie super ale do cieplych nie należy jak założe koszulkę termo polar i tą kurtke jest w miarę ok.
Ona nie ma żadnej podpinki tylko samą siatkę od środka więc nie ma co liczyć że będzie ciepło :)
dzieki wielkie, spodziewam sie ze nie bedzie grzala... do tego chce kupic jakis second skin, chodzi mi tylko o wiatro i wodoodpornosc
Bartek_902
05-12-2011, 13:55
Jeśli chodzi o wiatro i wodoodporność to daje radę , chociaż minus w postaci braku kaptura :)
mrozikulus
05-12-2011, 20:05
jesli ktos nosi rozmiar 41 to polecam NORTHWAVE LIZZARD (http://www.ebay.pl/itm/NEW-2009-NORTHWAVE-LIZZARD-SIZE-41-BLACK-MOUNTAIN-SHOES-/330492109022?pt=US_Men_s_Athletic_Footwear&hash=item4cf2dd60de#ht_1400wt_1159) jest to model z 2009r , sprzedawce polecam , sam nie dawno kupilem u niego te buty (tylko w wyzszej cenie , inny rozmiar i kolor)
jesli ktos nosi rozmiar 41 to polecam NORTHWAVE LIZZARD (http://www.ebay.pl/itm/NEW-2009-NORTHWAVE-LIZZARD-SIZE-41-BLACK-MOUNTAIN-SHOES-/330492109022?pt=US_Men_s_Athletic_Footwear&hash=item4cf2dd60de#ht_1400wt_1159)
Biorąc pod uwagę, że u nas w kraju model 2011 z gwarancją można kupić za 287 zł to marna ta promocja. A jak nadgorliwy celnik doliczy nam opłaty to możemy być nawet na minusie.
zapytam sie jeszcze o rowerowy fotelik dla dziecka
moj syn ma prawie 4 lata i wazy pare kg ponad 22kg gdzie w wiekszosci fotelikow, miedzy innymi hamex jest podane: "Approved up to 22kg".
Czy jest jakas opcja by wozic dziecko ciezsze niz te 22kg?
mrozikulus
06-12-2011, 13:13
Biorąc pod uwagę, że u nas w kraju model 2011 z gwarancją można kupić za 287 zł to marna ta promocja. A jak nadgorliwy celnik doliczy nam opłaty to możemy być nawet na minusie.
ok tylko zobacz jakie rozmiary zostaly po te 287
mi zadnego cla nie doliczyli i paczke mialem w tydzien ,
zapytam sie jeszcze o rowerowy fotelik dla dziecka
moj syn ma prawie 4 lata i wazy pare kg ponad 22kg gdzie w wiekszosci fotelikow, miedzy innymi hamex jest podane: "Approved up to 22kg".
Czy jest jakas opcja by wozic dziecko ciezsze niz te 22kg?
może przyczepka :D?
no wlasnie przyczepki jednak wolalbym uniknac ;)
nie widze zadnego powyzej 22kg...
a moze rower na uwiezi??
Super pogoda, kto jeszcze śmiga?:)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img337.imageshack.us/img337/4495/20111211135733.jpg)
:)
kronos28
11-12-2011, 16:48
ja sobie darowałem... po przebytym półpaścu wole się wstrzymać ale mnie korci niemiłosiernie ;)
Pikny specialized Dyziek ;)
Ja piórkuje, ale czyścioszek.
Ja właśnie wróciłm. Pogoda super. Chyba z kilogram gliny do domu dowiozłem.
Zastanawiam się czy nie założyć wątku garncarskiego. Szkoda zmarnować tyle gliny.
A teraz pytanie do cudownych dzieci dwóch pedałów,
do czyszczenia i konserwacji chciałbym kupić jakiś sensowny stojak serwisowy,
mam lenia i nie chcę się schylać.
Nigdzie w sklepie nie widziałem, a w serwisach aukcyjnych są jakieś takie filigranowe.
Chcę kupić raz a dobrze, w granicach rozsądku ma się rozumieć.
Woldemorth czysty bo fota przed wjazdem do lasu:) Teraz tak nie wygląda:) hehhehe...niby sucho a jednak mokro:)
Tez myślałem nad stojakiem ->http://www.centrumrowerowe.pl/11415111016/Tacx-Cyclestand_3000_stojak_montazowy/Produkt.aspx
krzysztof jot
11-12-2011, 17:49
Chcę kupić raz a dobrze, w granicach rozsądku ma się rozumieć.
musi być stabilny i pewnie a bezpiecznie mocować ramę - http://www.cyklotur.com/x_C_Sz2__T_stojak-montazowy-pcs-9-PARK-TOOL.html?PT=53029002&PZTA=8&HNT=T&PD=53010754&WSZDZ=T
Przemek Paśnik
11-12-2011, 18:10
Ja śmigałem jeszcze w środę, potem dojechało mnie przeziębienie :/ pogoda powariowała do końca i zanosi się jeszcze na kilka ładnych dni, trzeba się kurować
Dzięki krzysztof jot. O taki sposób mocowania mi chodzi i widać że to kawał stabilnego żelastwa.
8xZAtfAGSQs
Stówke więcej kosztuje PCS-10, ale myślę że nie ma co przepłacać,
w końcu w garażu mam tylko sześć rowerów ;-)
cg6e21cSm_A&feature=related
Szybszy26
23-12-2011, 12:31
Maniakom rowerów życzę dużo kilometrów na dogach i bezdrożach, no i zdrowych, wesołych. A i nowego rowerku pod choinką.
dużo kilometrów na dogach
To nie ten wątek. ;)
oj, chyba ten bo ja zrobiłem ok. 6 tys. km na drogach, najwięcej w listopadzie heheh
za tydzień kasuje liczniki i chce ponad 10 tys. zrobić - pomożecie?;)
Wesołych Świąt i rowerowo-fotograficznych prezentów pod choinką
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img856.imageshack.us/img856/7592/listopad2011.jpg)
ps. ja rower dostałem po Święcie Zmarłych więc nie wiem jak to zakwalifikować?
jurek1906
23-12-2011, 18:58
A i nowego rowerku pod choinką.
Oj przydałby się, przydał, bo mojego za...li dziady jedne tydzień temu :(.
To nie ten wątek. ;)
oj, chyba ten bo ja zrobiłem ok. 6 tys. km na drogach
Ale miś powyżej pisał, że na dogach, więc... ;)
Wesołych Świat!
www.youtube.com/watch?v=t3egiwTDffc&feature=related
Nic na posylwestrowego kaca nie pomogło, pierwsze pół godziny opony straaaasznie szumiały,
ale wystarczyło uszczelnić je gliną i szum ustał, potem kac został w tyle i już mnie nie dogonił.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img855.imageshack.us/img855/3558/dsc4480w.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img9.imageshack.us/img9/1863/dsc4489c.jpg)
Widzę że nie tylko ja wczoraj śmigałem, Woldemorth fajny Spec tylko te odblaski na kołach mi nie pasują:)
ps. Vuki pomożemy:)
Rafał_Sz
02-01-2012, 11:22
odblaski na kołach mi nie pasują:)
ps. Vuki pomożemy:)
Lekki obciach, ale o tej porze roku może uratować życie. :)
:D
Szczerze, mam go od września i tych odblasków nawet nie zauważyłem.
Większość czasu zajeła mi regulacja wysokości, odległości, pokłonów
no i nastawów amorków, a to wcale nie było takie proste.
Ale teraz moje cztery litery, mówią mi ... dziękuję!
Rafał_Sz
02-01-2012, 13:27
Ze względu na pogodę, uroczyście otwieram swój sezon rowerowy w tym roku.:D Kurdę, jest plus 13. :D
Piękne maszynki ->http://www.cycleexif.com/top-ten-bicycles-2
adolfik9501
02-01-2012, 13:42
Piękne maszynki ->http://www.cycleexif.com/top-ten-bicycles-2
A propos:
Liz Hatch & Veronica Andreasson (https://www.youtube.com/watch?v=l8iBgE4dMFA)
Hanna Klein (https://www.youtube.com/watch?v=LPSI_O1M4NI)
Pauline Ferrand-Prevot (https://www.youtube.com/watch?v=mATgFSgJjZA)
Katherine O'Shea (https://www.youtube.com/watch?v=0LUgRX8278Y)
Maja Włoszczowska (https://www.youtube.com/watch?v=kKvSetulCdA)
;)
adolifik...linki znane i lubiane tak jak profil na FB ->I Love Girls Riders:)
adolfik9501
02-01-2012, 14:22
adolifik...linki znane i lubiane tak jak profil na FB ->I Love Girls Riders:)
Ale chyba nikt nie ma mi za złe, żem zamieścił... ;)
Panowie nowy kalendarz Kellys-a ->http://kellysbike.com/index.php?id=kalendar_2012 :) Fajne rowerki ;)
-kochanie,pozwolisz ze powiesze nasz nowy kalendarz :D?
fajny :D
Panowie nowy kalendarz Kellys-a ->http://kellysbike.com/index.php?id=kalendar_2012 :) Fajne rowerki ;)
Faktycznie przy drugim podejściu jakieś niewyraźne rowery zauważyłem, zarys zaledwie. ;)
Szkoda, że ma niepraktyczne kalendarium, bo bym sobie powiesił.
Filmik, co to bohaterem jego jest pewien Danny, co ma skilla i umowę z grawitacją. ;)
http://vimeo.com/30043673
Na nowy sezon mam zamiar zainwestować w system spd ale mam wątpliwości :( I tu pytanie do bardziej :) doświadczonych cyklistów Jak to jest z wypinaniem czy zdarzyły Wam się wywrotki z powodu nie wypięcia butów
Na nowy sezon mam zamiar zainwestować w system spd ale mam wątpliwości :( I tu pytanie do bardziej :) doświadczonych cyklistów Jak to jest z wypinaniem czy zdarzyły Wam się wywrotki z powodu nie wypięcia butów
Ale w sensie, że co? Raz czy dwa zapomniałem, że po zatrzymaniu trzeba się wypiąć i lekko mnie przechyliło zanim się zdążyłem podeprzeć. Innych gleb "przez SPD" nie pamiętam, a korzystam już 10 lat prawie.
Na nowy sezon mam zamiar zainwestować w system spd ale mam wątpliwości :( I tu pytanie do bardziej :) doświadczonych cyklistów Jak to jest z wypinaniem czy zdarzyły Wam się wywrotki z powodu nie wypięcia butów
Kupuj i ciesz sie jazda w spd.
Na pewno na poczatku zdazy Ci sie zatrzymac, zapomniec i glebnac pare razy, ale to nic to :)
a zobaczysz jescze jak Ci sie bedzie gęba cieszyla przy przyspieszaniu :) fajnie czuc jak noge ciagnie.Calkiem inna jazda,uwazam ze to najpotrzebniejszy zakup do rowera :)
dzięki :) właśnie zamówiłem :) Jak połamię się wysyłajcie mi paczki do szpitala :)
Na nowy sezon mam zamiar zainwestować w system spd ale mam wątpliwości :( I tu pytanie do bardziej :) doświadczonych cyklistów Jak to jest z wypinaniem czy zdarzyły Wam się wywrotki z powodu nie wypięcia butów
Kolego kochany kupuj z zapałem fanatyka i nie słuchaj żadnych głosów sceptyków. Jest to jedna z niewielu rzeczy, która przenosi jazdę o generację w przód.
Kilka gleb zaliczysz, ale kolarstwo to twardy chleb, jak sobie łepetyna zakoduje wszystko zobaczysz różnice. Wystrzeliwanie za autobusem na szosie i w kilka sekund 50-60 kmh, kontrola przy przeskokach, balansowanie przy nierównościach, odzyskiwanie energii kiedy masz już dość i kręcisz na całym obrocie ....to w ogóle inna jazda.
Buty weź z mocnym wiązaniem, żadnych sznurówek, 3 rzepy albo 2 i klamra i na max'a sztywna podeszwa.
dzięki :) właśnie zamówiłem :) Jak połamię się wysyłajcie mi paczki do szpitala :)
a jak bedzie banan na twarzy to moze jakis literek :D?
...zmieniasz rower w rakiete, będzie ciężej w technicznych miejscach, lepiej w siłowo kondycyjnych. Literki szykuj...
Rafał_Sz
07-01-2012, 13:12
dzięki :) właśnie zamówiłem :) Jak połamię się wysyłajcie mi paczki do szpitala :)
Ja czasami zliczam gleby przy zjazdach na śliskim i trudnym terenie i przy dużym pochyleniu ciała. Po prostu nie ma czasu się wypiąć i można boki zrywać (dosłownie i w przenośni). Ale SPD rulez! :)
Paablitos
07-01-2012, 13:28
... Ale SPD rulez! :)
Pelna zgoda... :D...
najlepsze co kupilem do roweru to SPDy.
radosc z ich uzywania- bezcenna (chociaz czasem boli... zwlaszcza na poczatku ;))
samson09
07-01-2012, 19:07
Pamietaj tylko zebys nie kupowal po taniosci. Buty musza miec twarda podeszwe. To podstawa. Co do wypinania na pewno latwiej dla mnie uwolnic sie z spd niz chociazby z noskow. Na nich pare razy orla bym wywinal :)
Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc. Buty kupiłem Shimono SH-MT 42 zależało mi by były to buty, w których mogę dość swobodnie chodzić. Pedały to Shimano m 540
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.