Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Gdzie trociny? ;)
Zamówiłem całego Tira :-D
wolnyslimak
01-12-2016, 16:55
Chciałem Wam pokazać mz. przyszłość w rowerach All Mountain / Enduro. Za niedługo większość producentów będzie próbowało doszlusować to podobnej budowy ramy. Jako, że pogoda mało rowerowa to zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć i być może rozmowy na temat geometrii rowerowej (http://i173.photobucket.com/albums/w70/maciek_wolnyslimak/Geometron/Geometron009_zpshnoand0m.jpg).
wolnyslimak
01-12-2016, 17:52
Niestety źle podlinkowałem a nie mogę już edytować posta powyżej. Powinno być geometrii rowerowej (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=277794)...
Co wam powiem, to Wam powiem, się w końcu zdecydowałem na kupno i mam już pełen komplet ciuchów na niepogodę. Dziś dojazd do fabryki był cudowny, wiatr tylko w plecy, akurat okienko bez deszczu. Tylko hałasujące kolce i ja.
Powrót pod wiatr, pod deszcz, nieco cieplej, bo +5, a człowiekowi ciepło, sucho i zasadniczo niepogoda to zasadniczo sprawa drugo- czy nawet trzeciorzędna.
superkomornik
01-12-2016, 21:26
A coś konkretnie nabył?
Mi brakuje kurtki na taką pogodę jak dziś czyli jakiejś porządnej przeciwdeszczówki.
Mam już wszystko.
W stosunku do poprzedniej zimy mam buty, które nie puszczają wody. To był zakup z którego myślą się najdłużej bujałem i trochę żałuję, że już zeszłej zimy nie kupiłem, ale tylko trochę, bo wtedy bym nie kupił niskich butów.
Reszta jest stara lub kupiona bo stare odpowiedniki się zużyły. Największym zaskoczeniem są chyba rękawice 500 z Deca. Nie wyglądają, a dają radę i przez trzy godziny w okolicach zera i przez pół godziny przy -3. W deszczu też dają radę.
Przeciwdeszczówki mam dwie, jedna to chyba 500 z Deca, bujam się w niej po mieście już ponad rok. Oprócz tego, że nie oddycha jest spoko, no rękawy mogłaby mieć dłuższe nieco.
Druga to supercienka Endura i jest super, ale raczej nie na kilka godzin w ulewie. Choć trzy godziny w średnim deszczu dała radę.
MadOnion
02-12-2016, 09:41
Chciałem Wam pokazać mz. przyszłość w rowerach All Mountain / Enduro. Za niedługo większość producentów będzie próbowało doszlusować to podobnej budowy ramy. Jako, że pogoda mało rowerowa to zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć i być może rozmowy na temat geometrii rowerowej (http://i173.photobucket.com/albums/w70/maciek_wolnyslimak/Geometron/Geometron009_zpshnoand0m.jpg).
Dzieki, pewnie Wszyscy już widzieli z rok temu ; )
A coś konkretnie nabył?
Mi brakuje kurtki na taką pogodę jak dziś czyli jakiejś porządnej przeciwdeszczówki.
; )
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/P_800_800_3000103400-1.jpg
źródło (http://outdoor.org.pl/images/stories/testy/odziez/esperalNorrona/P_800_800_3000103400.jpg)
superkomornik
02-12-2016, 09:46
Dzieki, pewnie Wszyscy już widzieli z rok temu ; )
; )
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/P_800_800_3000103400-1.jpg
źródło (http://outdoor.org.pl/images/stories/testy/odziez/esperalNorrona/P_800_800_3000103400.jpg)
Dodam tylko ze zamierzam jeździć na rowerze a nie pływać kajakiem po Bałtyku ;)
MadOnion
02-12-2016, 10:00
yhyhyhy za późno :twisted: teraz musisz kupić ; )
Kurtkę, kajak i Bałtyk
Chciałem Wam pokazać mz. przyszłość w rowerach All Mountain / Enduro. Za niedługo większość producentów będzie próbowało doszlusować to podobnej budowy ramy. Jako, że pogoda mało rowerowa to zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć i być może rozmowy na temat geometrii rowerowej (http://i173.photobucket.com/albums/w70/maciek_wolnyslimak/Geometron/Geometron009_zpshnoand0m.jpg).
nie wiem o co chodzi z tą geo, ale wg mnie..
AM to to nie jest, z takim rozstawem osi kwalifikuje się jako super enduro/zjazdówka (plus oczywiście inne parametry), zwrotność tego pojazdu, to chyba śladowa jest ;)
Generalnie, z tego co czytam i obserwuję, to producenci "zawrócili" właśnie z kierunku "enduro-zjazdowego" (jako zbyt specjalistycznego), na korzyść maszyn bardziej uniwersalnych, mniej wyspecjalizowanych, lżejszych.
Przykładem z podwórka jest Kross, który najpierw zrobił enduro Moona, a teraz dołączył AM-ścieżkowy Soil
wolnyslimak
02-12-2016, 13:33
Dzieki, pewnie Wszyscy już widzieli z rok temu ; )
Ja jakiegoś innego na forach pewnie widziałem jeszcze wczesniej ale swojego Geometrona ujeżdżam dopiero od 3 tygodni.
nie wiem o co chodzi z tą geo, ale wg mnie..
AM to to nie jest, z takim rozstawem osi kwalifikuje się jako super enduro/zjazdówka (plus oczywiście inne parametry), zwrotność tego pojazdu, to chyba śladowa jest ;)
Generalnie, z tego co czytam i obserwuję, to producenci "zawrócili" właśnie z kierunku "enduro-zjazdowego" (jako zbyt specjalistycznego), na korzyść maszyn bardziej uniwersalnych, mniej wyspecjalizowanych, lżejszych.
Przykładem z podwórka jest Kross, który najpierw zrobił enduro Moona, a teraz dołączył AM-ścieżkowy Soil
No właśnie słowo kluczowe w tym co napisałeś jest CHYBA. Nie powiem, że decydując się na Geometrona ponad 2 miesiące temu właśnie rzeczonego braku zwrotności i skoczności nie obawiałem się najbardziej. Dla mnie miasto to nie szosa i ścieżki rowerowe, tylko dropy ze schodów, jazda po murkach czy ściankach. Srebrna Góra to raj, a tam jest mnóstwo ciasnych zakrętów i sporych dropów. Bunny hop jako sposób na przeskoczenie przeszkód to chleb powszedni. Już pierwsza jazda wszystkie obawy rozwiała. Owszem do bunny hop'a muszę użyć ciut większej siły ale dzięki temu skaczę dalej i wyżej. Wąskie murki szerokości 20cm są jeszcze łatwiejsze a wysokie dropy bezpieczniejsze. Definicja budowy ramy, czyli płasko, nisko, długo daje nam niesamowite poczucie bezpieczeństwa co wprost przekłada się na szybszą jazdę. Długie i strome podjazdy ( jechałem Świętokrzyskie ) są bardzo stabilne. Długi reach 502mm powoduje, że kładziemy się w rowerze i pniemy się ostro w górę. Przód nie odrywa sie od podłoża a ty nie tracisz przyczepności i nie walczysz z rowerem. Nisko położony środek suportu daje niesamowite poczucie prowadzenia maszyny. Jeszcze 2 lata temu jeździłem na leciutkim Santa Cruzie z napędem 3x9. Nigdy nie wjechałem tak daleko jak na cięższym o 2 kilo Geometronie. Piszesz, że to tylko super enduro, sugerując tym samym możliwości zjeżdżania tego roweru. Nic bardziej mylnego. A to, że tak jest powoli pokazuje Canyon, który swoje maszyny proponuje w dwóch specyfikacjach. Za dwa lata wersja RACE urośnie pewnie jeszcze bardziej. Na dzień dzisiejszy z taka geometrią są tylko dwie maszyny: Geometron i Pole z Finlandii. Daleko za nimi Whyte G-160 oraz Mondraker Dune, goni ich powoli Canyon i Propain. Reszta to zamierzchłe czasy. Long, low, slack będzie hasłem na następne lata. Zachęcam do dalszej dyskusji gdyż geometria roweru jest jednym z najważniejszych czynników, który determinuje to jak będziemy jeździć.
Poniekąd rozumiem trend wydłużania rowerza, wyostrzania kąta główki, bo sam do tego dążyłem wymieniając świeżo zakupionego Canyona na Krossa. Stabilność Moona, zarówno w zjazdach, jak i podjazdach jest o niebo lepsza w porównaniu do ścieżkowego Nerva. Ale w tym przykładowym rowerzu, "niepokoją" mnie tak przerośnięte wymienione parametry i dodatkowo ten "Nisko położony środek suportu ", co sugeruje kłopoty na bardziej nierównych szlakach.
Zdaję sobie sprawę, że do ewolucji, które wymieniłeś, czyli jakieś wybryki w miasto, równe bikeparki z hopami, może ten rower świetnie się sprawdzać, ale nie sądzę, że jest to pogodzenie "wody z ogniem", czyli sprzeczności wynikających z geo i związanej z tym charakterystyki rowerza w terenie
wolnyslimak
02-12-2016, 14:46
Przepraszam Cię Rotor ale chyba coś nie tak z wklejeniem tekstu. Wydaje mi się, że nie widzę większości tekstu bo jest czarny na czarnym tle... Popraw proszę.
edit: podświetliłem i widzę:)
Tylko nie rozumiem ostatniego zdania. O jakich sprzecznościach w geometrii względem charakterystyki jazdy w terenie piszesz?
Co do uwagi, że nisko położony środek ciężkości będzie powodował obijanie korby to racja. Jednak jest na to sposób. Na jednym ze zdjęć jest ustawienie LOW/HIGH. Wykręcasz, przestawiasz i masz wyżej o centymetr. Zmieniają sie tez delikatnie kąty. Jednak o wiele lepiej przyzwyczaić sie do tego i dostosować swoja jazdę. Pewnie, że w Rychlebach na Wales, Velrybie czy Mramorowym bedzie to trudniejsze. Jednak wszystko kwestia treningu oraz bash guarda.
Za dużo trudnych słów dla kogoś takiego jak ja kto potrafi rozróżnić geo między szosą, mtb i pelikanem. Reksia też w miarę ogarniam. :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Przepraszam Cię Rotor ale chyba coś nie tak z wklejeniem tekstu. Wydaje mi się, że nie widzę większości tekstu bo jest czarny na czarnym tle... Popraw proszę.
edit: podświetliłem i widzę:)
Tylko nie rozumiem ostatniego zdania. O jakich sprzecznościach w geometrii względem charakterystyki jazdy w terenie piszesz?
Co do uwagi, że nisko położony środek ciężkości będzie powodował obijanie korby to racja. Jednak jest na to sposób. Na jednym ze zdjęć jest ustawienie LOW/HIGH. Wykręcasz, przestawiasz i masz wyżej o centymetr. Zmieniają sie tez delikatnie kąty. Jednak o wiele lepiej przyzwyczaić sie do tego i dostosować swoja jazdę. Pewnie, że w Rychlebach na Wales, Velrybie czy Mramorowym bedzie to trudniejsze. Jednak wszystko kwestia treningu oraz bash guarda.
Z tymi sprzecznościami i pogodzeniem "wody z ogniem", chodzi o to, że rowery o większym skoku zawieszenia, dłuższej bazie kół, mają z reguły grube gumy, większe przekroje ram, etc - są ciężkie, tracą naszą energię na uginanie zawieszenia, czyli sumarycznie są mniej efektywne. Na zjazdach odrabiają straty, ale jeśli rozważyć dwóch zawodników tak samo wytrenowanych, to ten na rowerzu z geo enduro-zjazdowym, przegra z tym, co będzie miał lekkiego ścieżkowego fulla (albo nawet ht), bo ze strat z podjazdu wynoszących kilkanaście - kilkadziesiąt sek., odrobi na zjeździe kilka, czyli przegra zawody.
Oczywiście wszystko to jest teoria, zależna od stopnia zaawansowania zawodników, ich wytrenowania.
A w życiu, jak to w życiu, każdy ma swoje priorytety i niekoniecznie muszą one być w kategoriach sportowych. Ktoś przekłada radość ze zjazdów, nad efektywnością na podjazdach, to bierze enduro. Ktoś woli szwędać się rowerem wszędzie i robi trochę dłuższe dystanse - bierze lekkiego fulla ścieżkowego. Inny z kolei woli prostotę, niską masę, ma świetną technikę i lubi się pościgać z innymi, to wybierze dobre ht
ile ta Twoja maszyna waży ?
wolnyslimak
02-12-2016, 20:49
Z tymi sprzecznościami i pogodzeniem "wody z ogniem", chodzi o to, że rowery o większym skoku zawieszenia, dłuższej bazie kół, mają z reguły grube gumy, większe przekroje ram, etc - są ciężkie, tracą naszą energię na uginanie zawieszenia, czyli sumarycznie są mniej efektywne. Na zjazdach odrabiają straty, ale jeśli rozważyć dwóch zawodników tak samo wytrenowanych, to ten na rowerzu z geo enduro-zjazdowym, przegra z tym, co będzie miał lekkiego ścieżkowego fulla (albo nawet ht), bo ze strat z podjazdu wynoszących kilkanaście - kilkadziesiąt sek., odrobi na zjeździe kilka, czyli przegra zawody.
Oczywiście wszystko to jest teoria, zależna od stopnia zaawansowania zawodników, ich wytrenowania.
A w życiu, jak to w życiu, każdy ma swoje priorytety i niekoniecznie muszą one być w kategoriach sportowych. Ktoś przekłada radość ze zjazdów, nad efektywnością na podjazdach, to bierze enduro. Ktoś woli szwędać się rowerem wszędzie i robi trochę dłuższe dystanse - bierze lekkiego fulla ścieżkowego. Inny z kolei woli prostotę, niską masę, ma świetną technikę i lubi się pościgać z innymi, to wybierze dobre ht
ile ta Twoja maszyna waży ?
Ogólnie mógłbym się zgodzić z Tobą gdybym nie jeździł na dwóch swoich ostatnich rowerach. Wcześniejszy Mondraker Foxy i dzisiejszy Geometron. Masz rację, są cięższe jednak ich efektywność na podjazdach ze względu na znacznie lepszą geometrię względem pozostałych ( czyt. nawet "plastikowa" Santa , YT Capra czy nawet Yeti, czy inni ) jest znacznie lepsza. Utrata trakcji nie wybija Cię z rytmu, ciągle jedziesz swoim tempem. Takim na ile masz siłę. Wiem, że to ciężko zrozumieć, że cięższy rower lepiej podjeżdża niż lżejszy ale znacznie krótszy. Ale tak jest! MZ. wszystkie rowery MTB będą coraz dłuższe. Widzę i czuję na własnej skórze jakie to ma zalety. Szczególnie rowery XC, które są jak dziecięce szybko przejdą metamorfozę. W maratonach wygrywasz na podjazdach ale jak jesteś dupa na zjazdach to przegrasz wszystko co nadrobiłeś pod górę. Na długim i płaskim rowerze będziesz miał większe szanse pod górę jak i z góry. Oczywiście nie będzie skoku 180/155 tylko 120/120mm ale rowery się obniżą i wydłużą. Praw fizyki nie da się oszukać.
Masz rację, że nastąpi większa specjalizacja ale enduro zawsze ma być efektywne na podjazdach i dające masę radochy na zjazdach.
Realna waga z kołami WTB i35 wraz ze Schwalbe Procore i Time'ami Zet to 15,2kg
nikoniarz
02-12-2016, 21:03
Chciałem Wam pokazać mz. przyszłość w rowerach All Mountain / Enduro. Za niedługo większość producentów będzie próbowało doszlusować to podobnej budowy ramy. Jako, że pogoda mało rowerowa to zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć i być może rozmowy na temat geometrii rowerowej (http://i173.photobucket.com/albums/w70/maciek_wolnyslimak/Geometron/Geometron009_zpshnoand0m.jpg).
Wróżenie z fusów jak dla mnie...
No właśnie słowo kluczowe w tym co napisałeś jest CHYBA. Nie powiem, że decydując się na Geometrona ponad 2 miesiące temu właśnie rzeczonego braku zwrotności i skoczności nie obawiałem się najbardziej. Dla mnie miasto to nie szosa i ścieżki rowerowe, tylko dropy ze schodów, jazda po murkach czy ściankach. Srebrna Góra to raj, a tam jest mnóstwo ciasnych zakrętów i sporych dropów. Bunny hop jako sposób na przeskoczenie przeszkód to chleb powszedni. Już pierwsza jazda wszystkie obawy rozwiała. Owszem do bunny hop'a muszę użyć ciut większej siły ale dzięki temu skaczę dalej i wyżej. Wąskie murki szerokości 20cm są jeszcze łatwiejsze a wysokie dropy bezpieczniejsze. Definicja budowy ramy, czyli płasko, nisko, długo daje nam niesamowite poczucie bezpieczeństwa co wprost przekłada się na szybszą jazdę. Długie i strome podjazdy ( jechałem Świętokrzyskie ) są bardzo stabilne. Długi reach 502mm powoduje, że kładziemy się w rowerze i pniemy się ostro w górę. Przód nie odrywa sie od podłoża a ty nie tracisz przyczepności i nie walczysz z rowerem. Nisko położony środek suportu daje niesamowite poczucie prowadzenia maszyny. Jeszcze 2 lata temu jeździłem na leciutkim Santa Cruzie z napędem 3x9. Nigdy nie wjechałem tak daleko jak na cięższym o 2 kilo Geometronie. Piszesz, że to tylko super enduro, sugerując tym samym możliwości zjeżdżania tego roweru. Nic bardziej mylnego. A to, że tak jest powoli pokazuje Canyon, który swoje maszyny proponuje w dwóch specyfikacjach. Za dwa lata wersja RACE urośnie pewnie jeszcze bardziej. Na dzień dzisiejszy z taka geometrią są tylko dwie maszyny: Geometron i Pole z Finlandii. Daleko za nimi Whyte G-160 oraz Mondraker Dune, goni ich powoli Canyon i Propain. Reszta to zamierzchłe czasy. Long, low, slack będzie hasłem na następne lata. Zachęcam do dalszej dyskusji gdyż geometria roweru jest jednym z najważniejszych czynników, który determinuje to jak będziemy jeździć.
To wszystko co piszesz to Twój przepis na rower na Twoje trasy.. Subiektywne podejście i dlatego uważam, że to raczej wróżenie z fusów. Każdy ma inny przepis na rower. Nie każdy lubi jeździć zamulonym autobusem. Rower był, jest i będzie sztuką kompromisu. Jeśli jakiś świetnie podjeżdża i zjeżdża, to może jeszcze świetniej podjeżdżać lub zjeżdżać... Na chwilę obecną (już od pewnego czasu) jest trend na kreowanie "nowych stylów jazdy", a co za tym idzie- nowego sprzętu. Rynek jest potężnie nasycony, trzeba wymyślać coś nowego by nakręcać rynek. Najważniejsze, że mamy wybór, i jest w czym wybierać pod siebie.
Tylko nie rozumiem ostatniego zdania. O jakich sprzecznościach w geometrii względem charakterystyki jazdy w terenie piszesz?
Co do uwagi, że nisko położony środek ciężkości będzie powodował obijanie korby to racja. Jednak jest na to sposób. Na jednym ze zdjęć jest ustawienie LOW/HIGH. Wykręcasz, przestawiasz i masz wyżej o centymetr. Zmieniają sie tez delikatnie kąty. Jednak o wiele lepiej przyzwyczaić sie do tego i dostosować swoja jazdę. Pewnie, że w Rychlebach na Wales, Velrybie czy Mramorowym bedzie to trudniejsze. Jednak wszystko kwestia treningu oraz bash guarda.
rotor ma sporo racji. Jak pisałem wyżej- geometria to sztuka kompromisów, i do tego chyba odnosił się rotor. Przekładanie czegokolwiek przy rowerze by osiągnąć dany cel to właśnie sztuka kompromisu. A co jeśli na danej trasie potrzebujesz raz wysokiego suportu a raz niskiego? Będziesz przekładać podczas jazdy? Fajnie, że jest możliwość, ale i tak wszystko sprowadza się ciągle do jednego- osiągamy coś kosztem czegoś innego.
wolnyslimak
02-12-2016, 21:26
A co jeśli na danej trasie potrzebujesz raz wysokiego suportu a raz niskiego? Będziesz przekładać podczas jazdy? Fajnie, że jest możliwość, ale i tak wszystko sprowadza się ciągle do jednego- osiągamy coś kosztem czegoś innego.
No tutaj to już ciut pojechałeś, nie sądzisz? Na trasie zawsze potrzebujesz niskiego suportu, sztuką jest nauka kręcenia nogami tak aby nie haczyć o glebę. Niższy środek ciężkości jest ZAWSZE lepszy. Jak napisałem powyżej. Wszystkie rowery będą się starały trzymać teorii płasko, nisko, długo. Może oprócz rowerów do dirtu, czyli sztywnych 26-ek.
nikoniarz
02-12-2016, 21:39
No tutaj to już ciut pojechałeś, nie sądzisz? Na trasie zawsze potrzebujesz niskiego suportu, sztuką jest nauka kręcenia nogami tak aby nie haczyć o glebę. Niższy środek ciężkości jest ZAWSZE lepszy. Jak napisałem powyżej. Wszystkie rowery będą się starały trzymać teorii płasko, nisko, długo. Może oprócz rowerów do dirtu, czyli sztywnych 26-ek.
Nie zawsze. Szczególnie na trudnych podjazdach. A są takie gdzie nie masz wpływu na kręcenie. Odważnie piszesz o geometrii, ale to ciągle wróżenie z fusów. Wszystko jak zawsze będzie uzależnione od tras- będą różne geometrie wspierające różny styl jazdy na różnych trasach. I jak od zawsze- każdy producent będzie miał swój przepis na rower. Nierzadko zupełnie różny...
Wracając do Twojego sprzętu- super bryka na konkretny rodzaj tras i konkretny styl jazdy, dlatego jesteś zadowolony, w końcu wybierałeś pod siebie. Dla mnie zbyt duży autobus. Taka baza to na chwilę obecną radykalizm. Nie wiem jaki jest kąt główki, ale wątpię, by bez konkretnego pochylenia to był zwrotny sprzęt. Wszystko fajnie póki jest gdzie go położyć, gorzej jak nie ma. Jakiegokolwiek kąta by nie miał, to jednak przednie koło musi jechać większymi zakosami... Długość zawsze będzie mieć swoje wady (i oczywiście również zalety) bez względu z jakim kątem główki zostanie spasowana- on również był, jest i będzie sztuką kompromisu. Podsumowując- nigdy nie było wzoru do naśladowania (w kwestii roweru) i nigdy nie będzie. Poza subiektywnymi wzorami...
wolnyslimak
02-12-2016, 22:08
Nie zawsze. Szczególnie na trudnych podjazdach. A są takie gdzie nie masz wpływu na kręcenie. Odważnie piszesz o geometrii, ale to ciągle wróżenie z fusów. Wszystko jak zawsze będzie uzależnione od tras- będą różne geometrie wspierające różny styl jazdy na różnych trasach. I jak od zawsze- każdy producent będzie miał swój przepis na rower. Nierzadko zupełnie różny...
Wracając do Twojego sprzętu- super bryka na konkretny rodzaj tras i konkretny styl jazdy, dlatego jesteś zadowolony, w końcu wybierałeś pod siebie. Dla mnie zbyt duży autobus. Taka baza to na chwilę obecną radykalizm. Nie wiem jaki jest kąt główki, ale wątpię, by bez konkretnego pochylenia to był zwrotny sprzęt. Wszystko fajnie póki jest gdzie go położyć, gorzej jak nie ma. Jakiegokolwiek kąta by nie miał, to jednak przednie koło musi jechać większymi zakosami... Długość zawsze będzie mieć swoje wady (i oczywiście również zalety) bez względu z jakim kątem główki zostanie spasowana- on również był, jest i będzie sztuką kompromisu. Podsumowując- nigdy nie było wzoru do naśladowania (w kwestii roweru) i nigdy nie będzie. Poza subiektywnymi wzorami...
Postaram się odpowiedzieć najlepiej jak potrafię. Na bank masz rację, że rower trzeba dobrać pod siebie, pod swój styl jazdy, trasy jakie się jeździsz czy chęć rywalizacji bądź totalnego luzu. Wszystko ok. Tylko, że na dotychczasowych rowerach siedzimy! Siedzimy nad piastami. Jest wysoko, mało komfortowo. Przy oderwaniu roweru od gleby mało stabilnie na trudnych odcinkach. Siadając na płaskim i długim rowerze siedzisz w nim. Jesteś między osiami kół, masz większe poczucie kontroli. Zawsze i wszędzie przekłada się to na prędkość i efektywność. Z tym autobusem, czyli ciężkim i wolnym skręcaniem to tylko wrażenie. Sam się tego bałem. Mam mostek 32mm, reakcja na skręt jest bardzo szybka. Mam taki murek, który skręca 90stopni. Musisz ciut przerzucić nogi aby się zmieścić. Żaden problem. Masz więcej czasu na reakcję od skrętu przednim kołem do przerzucenia tyłu. Tak samo wjeżdżanie na taki murek co ma 50cm wysokości. Na długim rowerze masz więcej miejsca pod ramą oraz dłuższy czas reakcję. Jest łatwiej.
Teraz coś na temat kąta główki ramy. U mnie to ekstremalne jak na dzisiejsze standardy 62.5 stopnia. Wyobraź sobie drop gdzie nie widzisz lądowania. Takie są najtrudniejsze. Musisz pamiętać co i jak. Niestety coś poszło nie tak i panikujesz, ciśniesz klamkę tuż przed krawędzią hopy i lecisz na ryj. Uwierz mi, że w takiej okoliczności przyrody 67stopni a 62.5 to jest różnica. To samo pionowe ścianki w dół ( np. kamienie w Srebrnej Górze ). Przy takim rozstawie osi oraz wyprzedzeniu przedniego koła po prostu jedziesz linią, którą sobie założyłeś.
Aby szybko i głęboko wchodzić w zakręty musisz się mocno pochylić. Pozycja atak, normalna sprawa. Nie siedzisz sobie jak na trekkingu. Atakujesz traill i wyciskasz co się da z roweru. To nie jest rower do Krupówkowego/Rychlebowego/Srebrnego lansu. To jest rower do napie....nia. Tak mi się przypomniało po Decapitated w Wawie:)
nikoniarz
02-12-2016, 22:36
Z tym autobusem, czyli ciężkim i wolnym skręcaniem to tylko wrażenie.
Nie jest to wrażenie- długość to długość. Analogicznie z motoryzacją- zobacz jak pokona zakręt autobus a jak sportowe auto, jak sportowy ścigacz a jak chopper z długim przodem.
Mam mostek 32mm, reakcja na skręt jest bardzo szybka
Jak dla mnie subiektywne odczucie i stąd nasze wzajemne niezrozumienie
U mnie to ekstremalne jak na dzisiejsze standardy 62.5 stopnia. Wyobraź sobie drop gdzie nie widzisz lądowania. Takie są najtrudniejsze. Musisz pamiętać co i jak. Niestety coś poszło nie tak i panikujesz, ciśniesz klamkę tuż przed krawędzią hopy i lecisz na ryj. Uwierz mi, że w takiej okoliczności przyrody 67stopni a 62.5 to jest różnica. To samo pionowe ścianki w dół ( np. kamienie w Srebrnej Górze ). Przy takim rozstawie osi oraz wyprzedzeniu przedniego koła po prostu jedziesz linią, którą sobie założyłeś.
To teraz wyobraź sobie łatwiejsze kawałki przy których "lżejsza" geometria to lżejsze prowadzenie...
Wszystko sprowadza się do tego co wcześniej pisałem- różne osoby, różne podejście, różne oczekiwania... A to tylko my dwaj. A jest jeszcze masa innych, mających jeszcze inne podejście, oczekiwania... I zawsze dla każdego z tych różnych odbiorców był, jest i będzie konstruowany sprzęt. Dlatego jestem zdania, że przytoczone przez Ciebie kwestie nie będą jedynym słusznym czy najlepszym wyborem. Dla ludzi mających podejście jak Ty będą, a dla innych będzie inny sprzęt.
Nie twierdzę, że nie masz racji z tym co piszesz, ale po prostu każdy kij ma dwa końce, i nawet jeśli Twój sprzęt super zjeżdża, to zjazdówka będzie i tak lepiej zjeżdżać. Oczywiście innym kosztem, ale o tym też już wspominałem.
Swoją drogą- czytając Twój ostatni post poleciałeś trochę marketingowymi tekstami, bo od niedawna wyskoczyło hasło "siedzenia w rowerze", od niedawna jest uwzględniany reach, geometria progresywna... Widać dużo czytasz :) Ja również, i przez ostatnie 20 lat naczytałem się różnych rzeczy. Jedne miały sens, drugie się nie sprawdziły, jedne na początku były skazane na porażkę, jak dwie tarcze z przodu promowane przez markę CODA i Ritchey, by teraz po iluś latach znów być "super nowością" tylko dlatego że większe marki (Shimano, SRAM) potrafiły je dobrze "sprzedać"... Dlatego ostrożnie podchodzę do przewidywania przyszłości i wróżenia jakie będę rowerowe kanony...
Nie zrozum mnie źle, ale ten hurra optymizm związany z nowym zakupem zalatuje mi trochę zajaraniem Rychlebami, które z czasem opadło...
wolnyslimak
02-12-2016, 22:58
Nie jest to wrażenie- długość to długość. Analogicznie z motoryzacją- zobacz jak pokona zakręt autobus a jak sportowe auto, jak sportowy ścigacz a jak chopper z długim przodem.
Jak dla mnie subiektywne odczucie i stąd nasze wzajemne niezrozumienie
To teraz wyobraź sobie łatwiejsze kawałki przy których "lżejsza" geometria to lżejsze prowadzenie...
Wszystko sprowadza się do tego co wcześniej pisałem- różne osoby, różne podejście, różne oczekiwania... A to tylko my dwaj. A jest jeszcze masa innych, mających jeszcze inne podejście, oczekiwania... I zawsze dla każdego z tych różnych odbiorców był, jest i będzie konstruowany sprzęt. Dlatego jestem zdania, że przytoczone przez Ciebie kwestie nie będą jedynym słusznym czy najlepszym wyborem. Dla ludzi mających podejście jak Ty będą, a dla innych będzie inny sprzęt.
Nie twierdzę, że nie masz racji z tym co piszesz, ale po prostu każdy kij ma dwa końce, i nawet jeśli Twój sprzęt super zjeżdża, to zjazdówka będzie i tak lepiej zjeżdżać. Oczywiście innym kosztem, ale o tym też już wspominałem.
Swoją drogą- czytając Twój ostatni post poleciałeś trochę marketingowymi tekstami, bo od niedawna wyskoczyło hasło "siedzenia w rowerze", od niedawna jest uwzględniany reach, geometria progresywna... Widać dużo czytasz :) Ja również, i przez ostatnie 20 lat naczytałem się różnych rzeczy. Jedne miały sens, drugie się nie sprawdziły, jedne na początku były skazane na porażkę, jak dwie tarcze z przodu promowane przez markę CODA i Ritchey, by teraz po iluś latach znów być "super nowością" tylko dlatego że większe marki (Shimano, SRAM) potrafiły je dobrze "sprzedać"... Dlatego ostrożnie podchodzę do przewidywania przyszłości i wróżenia jakie będę rowerowe kanony...
Nie zrozum mnie źle, ale ten hurra optymizm związany z nowym zakupem zalatuje mi trochę zajaraniem Rychlebami, które z czasem opadło...
Nie nie nie, zajaranie Rychlebami wciąż żywe. Tam jest super wszystko, trasy w dół i dr. pod górę. Świetne hamburgery i spoko muza z głośnika. Rychleby rules...szczególnie inne trasy niż Superflow. Niestety aby poznać w pełni o czym piszę trzeba się przejechać na takim rowerze, sam nie wierzyłem. Piszesz o marketingu?? Niestety nie pracuje w Nicolaiu ani nie dali mi upustu abym na zacnym forum Nikoniarze pisał o ich produkcie... z "tym siedzeniem w rowerze" serio tak jest. Pewność prowadzenia przy długim rozstawie osi jest na znacznie większym poziomie. Tu nic nie trzeba czytać, tu trzeba jeździć.
nikoniarz
02-12-2016, 23:09
Nie nie nie, zajaranie Rychlebami wciąż żywe. Tam jest super wszystko, trasy w dół i dr. pod górę. Świetne hamburgery i spoko muza z głośnika. Rychleby rules...szczególnie inne trasy niż Superflow. Niestety aby poznać w pełni o czym piszę trzeba się przejechać na takim rowerze, sam nie wierzyłem.
Proszę Cię nie zmuszaj mnie żebym poszukał i wkleił, jak sam przyznałeś, że początkowe emocje jednak opadły... :D
Piszesz o marketingu?? Niestety nie pracuje w Nicolaiu ani nie dali mi upustu abym na zacnym forum Nikoniarze pisał o ich produkcie... z "tym siedzeniem w rowerze" serio tak jest. Pewność prowadzenia przy długim rozstawie osi jest na znacznie większym poziomie. Tu nic nie trzeba czytać, tu trzeba jeździć.
Piszę o ogólnym marketingu, i tego co piszą o siedzeniu w rowerze, o rozmiarach kół, reach i wszystkich innych magicznych teoriach. Ja nie mówię, że kłamią, ale twierdzę, że trzeba czytać między wierszami. Na czym polega "siedzenie w rowerze" wiem, ale wszystko ma swoje granice. Skoro 1300 mm jest super, to przecież 2000 będzie jeszcze bardziej superowe... Podobnie BB Drop- dajmy od razu 200 mm. Do tego kąt główki powiedzmy 55 stopni. Stabilność na mega poziomie. Stwierdzisz pewnie, że za długo, za nisko, za płasko? I będziesz mieć rację. Bo punkt widzenia jest czysto subiektywny. Dlatego dla mnie takie geo jakie masz w Nico jest dla mnie równie nieakceptowalne. Ale dla mnie, i pewnie dla innych. Ale znajdzie się grono osób które jeżdżą tak, i w takim terenie, że nawet 2 metrowy muł będzie się im sprawdzał...
Trend wydłużania roweru, zwiększania reach i wyostrzania HA, rzeczywiście ma obecnie miejsce i (chyba) będzie kontynuowany.
Canyon - w ofercie na 2016 zastąpił Nerva Neuronem, właśnie wydłużając te parametry i zaostrzając kąt HT, to samo zrobił ze Spectralem, upadabniając go do Striva. Maja na Rio dostała nowy rower, który też miał zmniejszony kąt HA i był dłuższy.
Tylko nie wiem, czy ta tendencja nie będzie miała charakteru kosmetycznego w granicach paru cm i czy będzie dotyczyła wszystkich rodzajów rowerów. MZ wyginą takie okazy "dinozaurów" :), jak np fulle ścieżkowe o HA na poziomie 70 i więcej stopni, bo to dla mnie bezsens. Rewolucji nie spodziewałbym się, raczej ewolucji w najbliższych latach, chociażby z tego powodu, że to nie jest w interesie producentów .
nikoniarz
02-12-2016, 23:19
zaostrzając kąt HT, to samo zrobił ze Spectralem, upadabniając go do Striva. Maja na Rio dostała nowy rower, który też miał zmniejszony kąt HA i był dłuższy.
Pomieszałeś trochę- ostrzejszy kąt to większa wartość, zmniejszony (bardziej płaski) to mniejsza wartość. 67 jest "ostrzejszy" od 65 z rowerowego punktu widzenia, i jest to wałkowane od kilkunastu lat.
wolnyslimak
02-12-2016, 23:22
Proszę Cię nie zmuszaj mnie żebym poszukał i wkleił, jak sam przyznałeś, że początkowe emocje jednak opadły... :D
Oczywiście, że tak. Ale teraz sądzę, że to super miejsce. Skoro wtedy mogłem zmienić zdanie to i teraz też mogę? Rychleby są bardzo różnorodne i mają mega klimat na bazie. Spoko muza z głośnika, dobre i proste jedzenie oraz nowe sanitariaty. Może traile Srebrnej są fajniejsze bo mają więcej hopek jednak ogól jest bardziej surowy. Bielsko-Biała to coś pomiędzy. Super baza i fajne trasy. Co do roweru to przesada nigdzie nie jest dobra. Twoje przekonanie o mule 2metrowym jest oparte niestety tylko na przypuszczeniach, i tyle.
nikoniarz
02-12-2016, 23:35
Twoje przekonanie o mule 2metrowym jest oparte niestety tylko na przypuszczeniach, i tyle.
Właśnie sęk w tym, że nie- dla mnie 64 stopnie i 1300 mm to muł, któremu nic nie pomoże :D Ale to chyba podobne niezrozumienie, jak to, że ktoś potrzebuje 11 fps, a inny mówi, że wystarczą 3, tylko trzeba umieć trafić w moment :D
wolnyslimak
02-12-2016, 23:50
Właśnie sęk w tym, że nie- dla mnie 64 stopnie i 1300 mm to muł, któremu nic nie pomoże :D Ale to chyba podobne niezrozumienie, jak to, że ktoś potrzebuje 11 fps, a inny mówi, że wystarczą 3, tylko trzeba umieć trafić w moment :D
Porównanie do szybkostrzelności trafia w punkt:) Serio podoba mi się więc jestem skory przyznać Ci rację. Niech każdy bierze to co mu potrzebne. Tylko pomyśl ile to kasy i czasu kosztuje abyś sam doszedł do podobnych wniosków?
Pomieszałeś trochę- ostrzejszy kąt to większa wartość, zmniejszony (bardziej płaski) to mniejsza wartość. 67 jest "ostrzejszy" od 65 z rowerowego punktu widzenia, i jest to wałkowane od kilkunastu lat.
być może tak jest, sam wielokrotnie napotykałem w prasie "zamieszanie" właśnie z tą terminologią dotyczącą kąta HA, napisałem tak, bo dla mnie się to wydaje logiczne, ..no ale różnie może być
Jest jeszcze określenie kąt stromy, żeby było ciekawiej ;)
Podobnie sytuacja ma się z odwiecznym problemem nazewnictwa, czy przysłona f2.0 jest większa od f4.0, czy mniejsza.
---------------------
odnośnie jeszcze rowerów
Da się również zauważyć, że wśród "ht dla ludu" kąty i rozmiary nabierają rumieńców, ...przykład Trek Marlin, który kupiłem synowi. Ma najbardziej enduro geo, spośród rowerów tej samej półki cenowej. Sądzę, że wśród ht bardziej ambitnych, będzie to stały trend.
nikoniarz
02-12-2016, 23:56
Jest jeszcze określenie kąt stromy, żeby było ciekawiej ;)
Czyli ostry, większa wartość...
Podobnie sytuacja ma się z odwiecznym problemem nazewnictwa, czy przysłona f2.0 jest większa od f4.0, czy mniejsza.
Dokładnie, wiele nieporozumień z tego wynika...
[QUOTE=nikoniarz;3785235]Czyli ostry, większa wartość...
[QUOTE]
no ale tak na swój rozum, to jak rozumiesz tę "ostrość", że do czego ona się odnosi ? bo dla mnie kąt ostry (czyli o małej wartości w stopniach) to po prostu ostry, bo ostro jest zakończony w formie szpikulca :), a tu (czyli w nazewnictwie rowerzowym) wychodzi na odwrót, no ale co jest wtedy ostre ?
może, że się z niego ostro ... spada ?? :)
Wstaje rano, a tu Komornik kupuje Baltyk, Jarek trociny, Tomek deszcz, slimak autobus i expansion pack do limitu znakow na forum w jednym poscie... Nicolai fajny byl zawsze (moje pierwsze spotkanie kilkanascie lat temu w Harfie jak Kajak ogarnial komus rower) ale nawet w szosach nie jest tak latwo (ze dlugo i styka), a niby tylko jazda po asfalcie... damn!
nikoniarz
03-12-2016, 07:36
no ale tak na swój rozum, to jak rozumiesz tę "ostrość", że do czego ona się odnosi ?
Ostro=stromo. Stromo=bardziej pionowo. Od zawsze tak było. Ja wiem, że inna interpretacja może być bardziej logiczna, ale ja wychowałem sie na takiej a nie innej, bo przez 20 lat magazyny rowerowe wlasnie tak opisywaly tę wartosc.
wolnyslimak
03-12-2016, 12:09
Wracając do rowerów. Mnie się bardzo podoba, że robi się taka różnorodność i każdy może coś znaleźć dla siebie. Kiedyś były składaki, kolarki, pół kolarki, ukrainy i bobo:):). Teraz jest tego tyle, że wręcz może wydawać się za duży ten wybór. Szczerze mówiąc naprawdę trzeba być objeżdżonym na różnych rowerach i w różnych warunkach aby w ogóle wiedzieć czego się chce? Mnie i pewnie wielu z Was ta nauka kosztuje kupę czasu i trwa od wielu lat. Co ma powiedzieć "żółtodziób", który chcę jeździć MTB...:) Raz koła 26, 27.5, 29. Dwa totalnie różne szerokości opon, patrz plusy, semiplusy czyli 2.6 albo faty. Rower sztywny czy zawieszony? A jeśli już zawieszony to jaki typ i skok? Może Boost, czy jednak 12/142? Pytań można by mnożyć i serio czasem trudno się w tym połapać. Ja nigdy bym się odważył na Geometrona jakby nie wcześniejsze doświadczenia rowerowe. Ani nie ma go gdzie przetestować, ani nawet zobaczyć bo nieosiągalny. Nawet kupic jest ciężko. Serio. Zanim dostałem f-rę proforma to minął ponad miesiąc wymiany meili. Czasem mi się wydawało, że mnie po prostu zlewają.
nikoniarz
03-12-2016, 12:25
Prawda jest taka, ze nigdy nie kupi sie tak dobrze, by nie mozna bylo wybrac lepiej, chociazby po czasie wyjdzie cos lepszego... Czesto po latach zmienia sie styl jazdy, zmieniaja sie trasy, ogolnie zmienia sie podejscie do roweru...
Prawda jest taka, ze nigdy nie kupi sie tak dobrze, by nie mozna bylo wybrac lepiej, chociazby po czasie wyjdzie cos lepszego... Czesto po latach zmienia sie styl jazdy, zmieniaja sie trasy, ogolnie zmienia sie podejscie do roweru...
Amen. EOT.
superkomornik
03-12-2016, 17:40
Wy tu pitu pitu co lepsze a ja poszedłem jeździć na biedasprzecie bo pogoda świetna. AMEN :D
W wlkp. też pogoda dopisała ale niestety dopiero dotarłem i dzisiaj z jazdy nici. Jutro może się nie pogorszy to skocze na trasę. W każdym razie szosówa już po zerowym przeglądzie. Nawet namierzylem nie najgorsze koła w rozsądnej cenie. Teraz muszę tylko dopełnić skarbonkę by było potem z czego wyjąć.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Wy tu pitu pitu co lepsze a ja poszedłem jeździć na biedasprzecie bo pogoda świetna. AMEN :D
Drugi Gustav, ten tego. Ale i tak mi podpadłeś :)
pytańko.
Do jakiego ciśnienia pompujecie koła w szosie? Tak jak jest napisane na oponie czy też mniej lub więcej?
Pytam, bo dopompowałem dzisiaj do 115PSI, czyli w środku normy dla opony i mi po chwili ta opona wystrzeliła z obręczy i dętka poszła w strzępy...
Często się można spodziewać takich kfiatkuff?
Nigdy mi nie wyskoczyl kapec z obreczy...
Ja pompuje miedzy 7-8bar czyli miedzy ~100, a ~120 w zaleznosci po czym bede latal i na szytce czy na oponce (szyty wiecej).
Ja do 8 bar. Zawsze przed jazdą sprawdzam, bo potrafi dość szybko tracić ciśnienie. Ale strzału jeszcze nigdy nie miałem. Sprawdziłbym krawędź tej opony. Może jest uszkodzona.
superkomornik
04-12-2016, 10:01
Tam jest 25mm wiec może być tak że max to 7 bar. Możliwe też że uszczypnąłeś dętkę przy zakładaniu, np przy wentylu - zdarza się.
Ja pompuję jak fabryka na oponie drukuje, choć zwykle o pół bara mniej zadaję. Nie miałem jeszcze przygód typu strzał. Zdarzało się, że badziewna dętka z Deca się sama rozlazła. Ja bym zaczął od porządnych dętek. Jakby co polecam Schwalbe, a potem sprawdzenie opony i obręczy.
Ja MTB pompuje do 90PSI i nic się nie dzieje - musiało być coś zepsute ;)
pytańko.
Do jakiego ciśnienia pompujecie koła w szosie? Tak jak jest napisane na oponie czy też mniej lub więcej?
Pytam, bo dopompowałem dzisiaj do 115PSI, czyli w środku normy dla opony i mi po chwili ta opona wystrzeliła z obręczy i dętka poszła w strzępy...
Często się można spodziewać takich kfiatkuff?
Dobrze że mleka nie miałeś, a może właśnie szkoda :D. Jadę właśnie do Deca, chcesz dętki, czy całe koło?
Tam jest 25mm wiec może być tak że max to 7 bar. Możliwe też że uszczypnąłeś dętkę przy zakładaniu, np przy wentylu - zdarza się.
Moje 25tki to i do 12bar mozna dmuchac :twisted: a wiekszosc luzem lyka 8.5. Te 7 to chyba z bibuly kapcie.
Koła fabrycznie składane. Jeździłem już na nich ale miałem pompowane gdzieś do 7 Bar. Teraz znalazłem na oponie że powinno być więcej więc dopompowalem. Po paru minutach jak rower se stał nagle usłyszałem jak opona wyskakuje z obręczy i za chwilę deska wystrzeliła. Rant opony wygląda raczej dobrze, znaczy na całym obwodzie tak samo. Obręcz też nie ma tam nic dziwnego.
Nic dzisiaj będę w takim razie jeździł na mtb.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Jest o pompowaniu (swoje pompuję max-0,5bara). No to spytam o wypuszczanie powietrza. Zmniejszacie ciśnienie jak rower nie jeździ? Słyszałem taka opinię, że trzeba radykalnie zmniejszyć ciśnienie jak rower nie jest używany. Prawda czy fałsz?
:)
Ja nie zmniejszam, ale u mnie rowery wiszą.
superkomornik
04-12-2016, 12:01
Moje 25tki to i do 12bar mozna dmuchac :twisted: a wiekszosc luzem lyka 8.5. Te 7 to chyba z bibuly kapcie.
Sam jesteś z bibuły bo zapomniałeś dopisać ze do 12bar to raczej już nie opony ;) A jesli już to nie z bibuły a z bawełny ale to raczej droga zabawa.
Różnice w max ciśnieniu moga być spore, przykładowo 28mm Lugano łyka 8bar a 28mm Spec Turbo już tylko 6,5.
Ja nie zmniejszam, ale u mnie rowery wiszą.
to akurat nie ma znaczenia. Ponoć - zasłyszane w sklepie, że po wyścigu (jeździe) natychmiast jest redukcja ciśnienia...
Ja mam rower na stojaku tak wiec pośrednio: tył w powietrzu a przód oparty o podłogę :)
wolnyslimak
04-12-2016, 12:27
Jest o pompowaniu (swoje pompuję max-0,5bara). No to spytam o wypuszczanie powietrza. Zmniejszacie ciśnienie jak rower nie jeździ? Słyszałem taka opinię, że trzeba radykalnie zmniejszyć ciśnienie jak rower nie jest używany. Prawda czy fałsz?
:)
0,5bara? To w MTB oczywiście? I to tez albo z Procore albo na fatach jeździsz? U mnie rower wisi ale jak tak powisi nie używany przez tydzień to mleko zaczyna się skraplać przez boczne ścianki. Opony oczywiście bezdętkowe.
max-0,5bara = mniej o pół bara od maksymalnego ciśnienia. :)
Marek akurat szosowo głównie pomyka, czasem grube dystanse robiąc.
nikoniarz
04-12-2016, 12:37
Jest o pompowaniu (swoje pompuję max-0,5bara). No to spytam o wypuszczanie powietrza. Zmniejszacie ciśnienie jak rower nie jeździ? Słyszałem taka opinię, że trzeba radykalnie zmniejszyć ciśnienie jak rower nie jest używany. Prawda czy fałsz?
:)
Te max-0,5bara interpretuję, że pompujesz maksymalną zalecaną wartość minus owe pół bara. Bo samo 0,5 bara to nawet na MTB za mało, chyba, że ktoś waży 23 kg...
Co do "przechowywania" roweru- nic nie upuszczam, bo nigdy nie wiem kiedy będzie w użyciu. A jakoś by mi się nie chciało dopompowywać bo nie wiem czy dany rower będzie stał 4 dni, 4 tygodnie, czy 4 miesiące. Mam trzy MTB i wsiadam w zależności od aktualnej potrzeby. Praktykę taką stosuję od 20 lat.
wolnyslimak
04-12-2016, 13:09
max-0,5bara = mniej o pół bara od maksymalnego ciśnienia. :)
Marek akurat szosowo głównie pomyka, czasem grube dystanse robiąc.
Ok dzięki za tłumaczenie. Teraz to rozumiem:). Szosa to raczej coś około 8 barów. Zresztą widziałem fajne gravelowe koła, które są szersze ciut i nawet bieżnik mają. Tam pewnie ładuje się trochę mniejsze ciśnienia.
Ja nigdy nie spuszczam/upuszczam powietrza bo mi szkoda zycia, nie po to pompowalem, zeby teraz zjezdzac z cisnieniem :twisted:
komornik, szytki to tez opony (przed zszyciem) :twisted: A reszta moich conti jest do 8.5bar.
superkomornik
04-12-2016, 13:26
Co producent to inne podejście.
Przykładowo mam Conti 23mm i max 8bar. W Vittoria Rubino pro 25mm mam max 9bar więc wbrew logice ;)
Ja ostatnimi razy testuje ustawienie 1,5 i mniej bara, od czasu, jak mi nieświadomie ubyło ciśnienia z zapodawanych 1,8-1,9 i się fajnie zjeżdżało z górki :)
Jest to sporo poniżej zalecanych ciśnień w przypadku Maxxisa Ardent, dlatego nie wiem, czy zdecydowałbym się na tak niskie ciśnienie w przypadku jakiegoś bardziej wymagającego i kamienistego szlaku, od tego co mam "na podwórku". Nie stosuję jeszcze mleka, a o opuszczaniu ciśnienia w oponach na wypadek przestoju, to słyszałem, ale w oponach samochodowych, jak je wymieniamy na zimę.
Chwilę pojeździć byłem :) ale fajnie, że wyjaśnione: Oczywiste że moje ciśnienie to max - (minus) 0,5 bara :)
Powietrze zostawiam więc w spokoju :)
pytańko.
Do jakiego ciśnienia pompujecie koła w szosie? Tak jak jest napisane na oponie czy też mniej lub więcej?
Pytam, bo dopompowałem dzisiaj do 115PSI, czyli w środku normy dla opony i mi po chwili ta opona wystrzeliła z obręczy i dętka poszła w strzępy...
Często się można spodziewać takich kfiatkuff?
7-8 bar zależności czy jadę po samym asfalcie czy po jakichś wynalazkach.
Miałem podobny strzał gdy nie sprawdziłem, czy opona dobrze ułożyła się w obręczy.
A tak z innej beczki: czemu na stravie nie widzę połowy jazd naszego klubu? Zmieniła się polityka prywatności czy celowo zrobiliście się ninja?
A skąd wiesz, że nie widzisz połowy :) Ja swych nieudolnych wyczynów nie ukrywam.
Bo widzę na liście ile kto przejechał, ale nie widzę ich w zakładce "recent activity". Mogę kliknąć przy danym osobniku kolumnę "longest" na liście i pokazuje tę aktywność.
Uprzedzając pytania: tak, klikam "more" w "recent activity" :twisted:
Na tablicy Stravy wyskakują Ci tylko aktywności tych, których śledzisz. Jeżeli kogoś nie śledzisz albo nie dostałeś od niego pozwolenia na śledzenie, to jego aktywności na tablicy Ci się nie pokażą.
Ale ja nie mówię o mojej tablicy, a o zakładce ostatnich aktywności w klubie ;)
O widzisz, dowiedziałem się o zakładce "Recent activity". :)
Widzę raczej to co na tablicy, ja poza nikoniarzami śledzę tylko dwie osoby, które czegoś ostatnio nie jeżdżą.
Ja z nikoniarzy nikogo nie śledzę, bo jak wchodzę na stravę to i tak do klubu zaglądam ;)
I dotąd wszystkie aktywności widziałem, teraz widzę tylko części osób.
Może to działa tak, że jeśli kręcę za mało to mało widzę? Motywator taki? :grin:
MadOnion
05-12-2016, 08:00
U mnie rower wisi ale jak tak powisi nie używany przez tydzień to mleko zaczyna się skraplać przez boczne ścianki. Opony oczywiście bezdętkowe.
Chyba każda zalana mlekiem opona jest bezdętkowa - tak mi się wydaje.
A jak się skrapla to chyba ścianki się kończą albo Łaciate zalałeś ; ) pewnie podczas jazdy też się skrapla tyko tego nie jesteś w stanie zauważyć.
to skraplanie może też zależeć od rodzaju mleka.
Pierwotnie zalałem jakimś Bontragerem i nie lało się za dużo, natomiast przy zalaniu innym no_name jest bardziej mokro.
Ale za to działa :) Sprawdzone praktycznie. Tanie mleko jest dobre, bo tanie :D
Cie choroba, się narobiło. Nowe baletki i nowe bloki, które są nieco inne niż poprzednie i muszę się uczyć wpinać od nowa.
W sobotę wybrałem się do lasu - drogi rozjeżdżone przez traktory a że mokro to ładne błocko się zrobiło i rower otrzymał "twarzową maseczkę". Zatem stwierdziłem, że w niedzielę pokręcę się po mieście ale w nocy asfalt mokry się zrobił i szosa tak usyfiona że więcej czasu zabrało mi jej mycie niż kręcenie.
Wniosek lepiej teraz kręcić po lesie - tam błoto mniej brudzące.
superkomornik
05-12-2016, 13:02
Albo mieć rower którego nie trzeba czyścić :D
Albo nie czyścić roweru co się ma :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Albo nie czyścić roweru co się ma :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Jakoś nie miałem sumienia zostawić go takiego brudnego - więc mycie skończyłem jakoś tak po północy :)
Ja mam tak w miastowym rowerze. Mimo błotników nie brudzi się w zasadzie tylko kiera. Raz na dw tygodnie robię jednak odgruzowanie, bo czyszczeniem tego nazwać nie można.
no ale tera jest lepiej, bo błocko zamarznęło, ino jeszcze bardziej ruchliwe cieki wodne pozostają nie ścięte i one mi trochę wczora roboty nadały z ciuszkami
superkomornik
05-12-2016, 14:32
Zostałem gwiazdą skoro GCN publikuje (https://www.facebook.com/globalcyclingnetwork/) moje wygłupy przed kamerą :)
MadOnion
05-12-2016, 14:55
Nieźle! Graty :]
Aaaa ********y trenażer :twisted: :D
Jaka fajna podstawka pod koło :D
Jaka fajna podstawka pod koło :D
moim zdaniem jakby była mniej brodziata itp to mogłoby nawet się sprawdzić :D
Oj tam oj tam. Ważne by był kompatybilny z Ant+ i banglał z zwiftem :)
Graty Damian, a reszta niech się uczy jak prawidłowo trenować interwały.
Tomek, ja tu żadnych wałów nie będę robił. Tym bardziej inter ;) :D, że nie wspomnę o prawidłowo :D
OK Grześ, zatem będziesz trenażerem. :-P
- Zima, czy późna jesień, albo wczesna wiosna, mają swoje zalety - nie trzeba czekać do późna, by złapać "złotą godzinę"
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/UA43Wox-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/UA43Wox.jpg)
- Moonik na ostrej skibie postawion
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/5CrIgiG-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/5CrIgiG.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/te8tGde-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/te8tGde.jpg)
- w kierunku Chrobaczej prowadzon
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/hMPdzE6-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/hMPdzE6.jpg)
- zima ma też tę zaletę, że w lesie już nie tak straszno :D, długo zapada zmierzch, światło od śniegu się odbija i coś między drzewcami widać// piknik na "zajezdni" uczynion, z herbatką z termosa w rolach głównych, przy -5 st w cieniu ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/NNdot7r-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/NNdot7r.jpg)
- drepcząc w miejscu, nie spostrzegłem, że coś mnie zza drzew obserwuje
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/VugwBQq-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/VugwBQq.jpg)
- nie przypominam sobie, bym kiedyś widział smugę kondensacyjną w takim kolorze, w każdym bądź razie, nawet jakbym już widział, nie "walnęła" mnie ona, jak ta wczorajsza ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/dnziVRk-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/dnziVRk.jpg)
MadOnion
06-12-2016, 07:15
Szacun za to, że podczas jazdy macie czas na robienie fotek i to jeszcze w tej temp. ; )
Ze świata MTB: Absa Cape Epic 2017 - Schurter z Lakatą, Sauser z Kulhavym, Hynek z Platt'em oj będzie się działo.
...ale to wcale o zdjęcia nie chodzi, tylko o złapanie oddechu (łatwiej jest ponieść gorycz porażki, jak się nie może wyjechać pode górkę w jednym machu, że.. "przecież musiałem zdjęcia zrobić po drodze" :D
...ale to wcale o zdjęcia nie chodzi, tylko o złapanie oddechu (łatwiej jest ponieść gorycz porażki, jak się nie może wyjechać pode górkę w jednym machu, że.. "przecież musiałem zdjęcia zrobić po drodze" :D
Otóż to - zdjęcia są bardzo ważne (też tak sobie tłumaczę).
MadOnion
06-12-2016, 13:29
Aaaa to ja chyba też robię zdjęcia oczami ale nie zapisuję na karcie ; )
Jak ja dzisiaj robilem zdjecia w trakcie jazdy to mi aparat pofrunal na glebe i sie troche poturbowal ale zdjecia dalej robi. Moj Sony RX100m3... damn! Ale bylo warto wyjechac z Szanghaju na dwa dni...
MadOnion
06-12-2016, 14:09
Shao kiedy dojedziesz do PL?
Jak ja dzisiaj robilem zdjecia w trakcie jazdy to mi aparat pofrunal na glebe i sie troche poturbowal ale zdjecia dalej robi. Moj Sony RX100m3... damn! Ale bylo warto wyjechac z Szanghaju na dwa dni...
Soniaki tfarde są,..
Czytałem książkę tego gościa, co mu łapę w kaniunie w Utah przygniotło i kiedyś zgubił w górach aparat. Wrócił po niego po paru tyg./mies (dokładnie nie pamiętam), odnalazł leżącego w śniegu i Soniak działał po tej przygodzie (nie jest to żadna reklama, nie mam nic wspólnego z Sony, oprócz cyfrowej ramki :razz:
Jak robię tymi maleństwami zdjęcia (kompaktami), to obowiązkowo zarzucam pasek na nadgarstek. Obecnie robię to jeszcze dokładniej, gdyż Kwanon G7XMII jest tak nieergonomiczny w uchwycie, że chyba trudno o gorszy :evil:
Smycz wokół nadgarstka jest spoko, ale nie jak aparat trzymasz w tylnej kieszonce, a zdjęcia robisz bez zatrzymywania się. Wtedy pozostaje uważać.
aaa, to o to chodzi
ja tak nie robię, bo jeszcze nie wymyślili takiej stabilizacji, co by dała radę beskidzkim kamulom :)
Zasadniczo to raczej metoda robienia zdjęć na szosę, w terenie upuszczony aparat, to może być najbardziej łagodny wymiar kary.
W sumie to nie wiem jak mi sie to udalo, bo nigdy wczesniej mi nie wypadl. Przekladalem z reki do reki i jakos zahaczyle, tak ze polecial, nic to. Dzialac dziala, tylko mu sie morda slabo zamyka i troche tubus od obiektywu podziabany. Moglo byc gorzej, na szczescie nowy ajfon daje rade. jezeli chodzi o zdjecia.
MadOnion
07-12-2016, 07:23
Fest bieda:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/BianchiOltreXR4ShimanoDuraAceR9100Comple-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-F3wl4F56SjY/WC-qm89QgXI/AAAAAAAAECE/OBs7mmllFO4c3e5Ry5CDSbYgvi7Oux-agCL0B/s2000/Bianchi-Oltre-XR4-Shimano-Dura-Ace-R9100-Complete-Bike-01.jpg)
Łamałbym jak nic ; )
superkomornik
07-12-2016, 09:23
Łamałbyś sobie kręgosłup po 100km ;)
MadOnion
07-12-2016, 09:28
Nie wiem czy te Lightweight'y by wytrzymały pod moją dupą ; ) a szkoda by było połamać 20tys :twisted:
Lightweighty to gunwo. Trast mi. Bardzo drogie gunwo...
MadOnion
07-12-2016, 13:28
Wierze Ci Szao jak mało kto ; )
Gunwo to gunwo i koniec.
wolnyslimak
09-12-2016, 10:42
Ja ostatnimi razy testuje ustawienie 1,5 i mniej bara, od czasu, jak mi nieświadomie ubyło ciśnienia z zapodawanych 1,8-1,9 i się fajnie zjeżdżało z górki :)
Jest to sporo poniżej zalecanych ciśnień w przypadku Maxxisa Ardent, dlatego nie wiem, czy zdecydowałbym się na tak niskie ciśnienie w przypadku jakiegoś bardziej wymagającego i kamienistego szlaku, od tego co mam "na podwórku". Nie stosuję jeszcze mleka, a o opuszczaniu ciśnienia w oponach na wypadek przestoju, to słyszałem, ale w oponach samochodowych, jak je wymieniamy na zimę.
Na niskim ciśnieniu jest znacznie lepsza trakcja, a mikro nierówności są wyśmienicie absorbowane przez same opony. Ja jeżdżę na znacznie niższym ciśnieniu 0,75 bara na przedzie i 0,85 na tyle. Tyle tylko, że aby uniknąć wgniotów, rozwalenia obręczy, czy zerwania opony używam systemu Procore firmy Schwalbe. Genialny wynalazek. Dużo jeżdżę streetu i niedoloty na schodek, krawężnik to norma. Przeszedłem tez na szerokie obręcze 35mm wewnątrz felgi. Opony o szerokości 2.35 znacznie lepiej się wykładają w skręcie.
Chyba każda zalana mlekiem opona jest bezdętkowa - tak mi się wydaje.
A jak się skrapla to chyba ścianki się kończą albo Łaciate zalałeś ; ) pewnie podczas jazdy też się skrapla tyko tego nie jesteś w stanie zauważyć.
W zasadzie masz rację, że każda wtedy jest bezdętkowa. Tylko są opony z oznaczeniem, że są przystosowane do systemu bezdętkowego i zwykłe, które z powodzeniem też można zalać mlekiem.
Ponieważ ostatnio panuje tu moda na szosy, a ja takowej nie posiadam, to... To przerobiłem mojego HT na przełaja.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/499bd7d54b713dff338ed0f694974c53-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161209/499bd7d54b713dff338ed0f694974c53.jpg)
To się nazywa odpowiednia ilość miejsca na błoto :D A że żal mi go budzić, to ten nowy asfalt co go Grześ ostatnio testował, nawinąłem na wałek od ciasta i bendem kręcił :)
znaczy się kombinujesz w temacie chomikowania?
Nic nie kombinuje, już wszystko opanowane. Brakuje tylko trocin, Jarek cały rynek ogłocił :D
to teraz tylko patrzeć jak ceny marchewki pójdą w górę :D
Nie wiem jak marchewka, ale buraczki idą do gory[emoji12]
Nic nie kombinuje, już wszystko opanowane. Brakuje tylko trocin, Jarek cały rynek ogłocił :D
Normalnie kolarz poeta :-D
Tia. A jaki psuj. Trzeba mieć wybitne zdolności by złapać pane na chomiku. Się zacząłem rozkręcić, a tu kabanos poszedł w. . . To pewnie przez brak trocin.
Gumę przegrzales. Trza było z akwarium chłodzenie zrobić :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Ależ dziś dobra widoczność na Dolnym Śląsku. Ślęża to wiadomo, nie widać jej tylko w trakcie mgły, ale Góry Sowie były na wypasie widoczne. Widać było jak chmury ze szczytów spływają.
Nawet Karkonosze miejscami dało się zobaczyć.
To chyba fatamorgana, albo omamy :D U nas standard, szaro buro, pada i wiatr napierdala.
To nie mnie się wydaje, że jestem chomikiem. :-P
U nas troszkę wieje, ale poza tym gites majonez 15 st. Bez deszczu i czasem nawet Słońce widać. Taktycznie podszedłem do tematu i pierwsze 35 km z wordewindem, a potem się zajedwabiście wracało. :)
Lepszy chomik niż białe myszki ;)
biała myszka, już się wróciłem zez miasta wielkiego to możem gumę lepić...
superkomornik
10-12-2016, 18:56
Ależ dziś dobra widoczność na Dolnym Śląsku. Ślęża to wiadomo, nie widać jej tylko w trakcie mgły, ale Góry Sowie były na wypasie widoczne. Widać było jak chmury ze szczytów spływają.
Nawet Karkonosze miejscami dało się zobaczyć.
Racja, Ślęża pięknie wygladala jadąc DK35. Sowie ładnie widoczne ale w sowich juz nic nie widać :D Rzeczka i Jugowska jak w środku zimy - śnieg, potoki na drodze i mgła z widocznoscia na dlugosc ręki. Zjazd z Jugowskiej po lodzie. Gdyby nie koleiny od blachdmrodow to bylo by butowanie w dol. Ale po zjechaniu z masywu na północ ukazała die nam piekna złota i ciepla jesień. Później zapodam jakieś foto.
Nawet ok tydzien - ~400km poziomo, ~6000m w gore (i tyle samo w dol). Trzeba cos pokrecic do konca roku sensownego, zeby sie ludzie nie smiali ;) Dobrze by bylo strzelic 700km to wycisne 14k w tym roku... stracone 3 miesiace przez chorobe, zmiane pracy itd. Ale bywalo gorzej, czas wracac do treningu w styczniu i rozjechac wszystko :twisted:
No Marcin cyferki godne pozazdroszczenia, nie stać by mnie było na podobne :)
Ale zaraz. Jak przeliczę twoje kilometry/rower to Ci powiem, że moje skromne 3000km/1.2rower też nie będzie od Twoich 14000km/7rowerów tak mocno odstawać :D
Podsumowując łikend, to lało dużo i skoro już miałem być mokry to wybrałem basen.
Się kurde człowiek starzeje, nie udało mi się przepłynąć 25m pod wodą na samych nogach, bo powietrza brakło, rok temu jeszcze się udawało.
Z rowerowych tematów to tylko wymiana kichy i małe decantrowanko koła u Krzycha i mycie moich rowerzów po ostatnim tygodniu. A brudne były po pachy :)
Tak bylo:
https://www.relive.cc/view/799539761
https://www.relive.cc/view/799539776
Musze wrzucic pauermiter do Marina, domyslam sie, ze jakies srogie numery byly strzelane na podjazdach.
Zdjecia pozniej bo musze ogarnac.
Fajnie, że macie pogodę i możecie sobie pohasać.
A u mnie leje kolejny dzień z rzędu - już straciłem rachubę który to już dzień. I co z tego, że termometr wskazywał 8-9 stp. na plusie... I jak tu żyć :(
Przyjdzie chyba i mi zakupić jakiegoś chomika...
A co do przejechanych - brakuje mi jakieś 50 km do 7 tys w tym roku...
MadOnion
12-12-2016, 12:01
U mnie w piwnicy leży chomicza rolka do sprzedania ; )
Tacx Flow - jak coś mogę zapytać ile znajomy chce bo to nie moje a mi miejsce zajmuje 8-)
superkomornik
12-12-2016, 12:28
Niestety mam tylko jedno foto z weekendu:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/5ezk1j-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/5ezk1j.jpg)
Widok po męczącej Michałkowej w stronę Głuszycy.
Po zjechaniu na masyw Wielkiej Sowy był taki śniegogedon że nawet aparatu nie wyciągałem bo by mi zamarzł.
U mnie w piwnicy leży chomicza rolka do sprzedania ; )
Tacx Flow - jak coś mogę zapytać ile znajomy chce bo to nie moje a mi miejsce zajmuje 8-)
Jakbyś mógł...
Pany, znajomy starszy Pan poprosił mnie o kupno rejestratora do auta. Jako, że sam nie używam, nie za bardzo orientuję się w temacie na co zwrócić uwagę, jakie firmy, jakie funkcję są rzeczywiście przydatne, etc
Macie coś polecić w cenie do 300 zł (może być półciuta więcej) :) ?
Mam pytanie do stravowców premium. Czy konto premium daje możliwość nieco bardziej zaawansowanej statystyki? Głownie chodzi mi o to czy można zobaczyć ile się na danym rowerze przejechało w danym roku. Mam podział dystansu na rowery, ale tylko dla całego mojego pobytu na stravie, a chciałbym zobaczyć ile przejechałem w tym roku na miejskim, a ile na weekendowym.
Tomek, szukam szukam i nie znajduję podziału na lata jazdy. Jest informacja ile w sumie km na konkretnym rowerze, ale nie ma podziału że 2015 tyle a 2106 ileśtam.
W sumie podobnie na Garminie. Z tym, że z garmina chyba łatwiej to jakoś wyeksportować i policzyć.
Może kto mądrzejszy ode mnie to znajdzie.
Pany, znajomy starszy Pan poprosił mnie o kupno rejestratora do auta. Jako, że sam nie używam, nie za bardzo orientuję się w temacie na co zwrócić uwagę, jakie firmy, jakie funkcję są rzeczywiście przydatne, etc
Macie coś polecić w cenie do 300 zł (może być półciuta więcej) :) ?
Ja do tego celu używam kamerki sportowej od majfredów SJ4000, bo i tak leży odłogiem. Tylko uchwytu na szybę nie ma w komplecie. Za widoku daje rade, po zmroku niestety jest tak se.
Grzesiek, piszesz o Garmin Connect? W sumie nie używam tego serwisu, a właściwie używam go do automatycznego wrzucania na stravę. W GC nie mam nic otagowanego, zatem byłoby trudniej niż na stravie.
Trochę bez sensu w takim razie na stravie, ja tam tylko potrzebuję tego z ciekawości. Wiem, że na miejskim mam więcej, ale że przez niemal cały ciepły sezon starałem się na weekendowym robić drugie tyle co przez tydzień na miejskim, to chciałem zobaczyć jak to się procentowo rozkłada.
Niemniej jednak, jak ktoś chciałby mieć podział na przykład na MTB i szosę, to zostaje mu excel i dublowanie danych ze stravy.
to nikt nie ma żadnych przemyśleń odnośnie rejestratorka? potrzebuje dziś jeszcze zamówić na cito (wczoraj miał starszy Pan stłuczkę (nic groźnego) i mu się teraz śpieszy :)
edit
Szymony, no raczej to musi dedykowane być
Jest na forum watek dotyczący blachosmrodów, może tam zapytaj.
Tak, piszę o Garmin Connect. Ja mam ustawione dwa profile aktywności w liczniku i w zależności od roweru wybieram właściwy. Chociaż moim zdaniem licznik sam powinien wiedzieć na czym jadę bo każdy rower ma swoje czujniki, ale chyba tego nie robi, albo nie wiem jak zmusić ustrojstwo do automatyczności :).
No więc jak już mam otagowane rowery do aktywności to w GD można wybrać listę aktywności to konkretnej maszyny i na szybko policzyć miesięcznie albo rocznie. Sumy całościowe są z automatu. Na Stravie też są sumy podzielone na rowery ale nie wiem jeszcze jakby to podliczać w rocznych okresach. Może ktoś to ma już rozkminione.
P.S. Skłamałem. Gupi Garmin nie przypisuje rowerza do profilu i muszę to ręcznie zmieniać po zapisaniu aktywności. Bez sensu :(
to nikt nie ma żadnych przemyśleń odnośnie rejestratorka? potrzebuje dziś jeszcze zamówić na cito (wczoraj miał starszy Pan stłuczkę (nic groźnego) i mu się teraz śpieszy :)
edit
Szymony, no raczej to musi dedykowane być
Kamerypov takie forum o goprowatych. Poszperaj tam bo chyba rozkminiali też co do auta wcisnąć.
Krzychu, a Ty widzę że całą marchewkę wykupiłeś i teraz po nocach spać nie możesz tylko kręcisz na tym swoim chomiku :) No chyba, że zasilasz fabrykę nocami :D
Też się zastanawiam , dlaczego producenci chomików nie kcom zagospodarować wykreconej energii? Chyba tylko bushido jest samowystarczalny. A inne z tych mundrych, to trza do gniazdka podpiąć. Kersa tu trzeba :D
To może jakby kabel odwrotnie wtyknąć to zamiast pobierać prąd by go oddawało :)
U mnie jest bez kabla i nie mam jak sprawdzić ;)
Wpadnij kiedy to coś podlutujemy :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Tia. I znów w wsi padnie oświetlenie ulic :D
Oj tam, te trzy lampy to z chomika zasilimy :D
Pare pikczerow bez porzadku z wycieczki do Ningbo:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/tHFXxf-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img921/594/tHFXxf.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/RCxhaz-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/7707/RCxhaz.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/RhpoQ9-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img924/1774/RhpoQ9.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/0qTBtd-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/5605/0qTBtd.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/653DAk-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img921/9251/653DAk.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/JYVv8t-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/5228/JYVv8t.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/eLoy8f-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/3639/eLoy8f.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/qJPKhk-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img921/6378/qJPKhk.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/m3VDDO-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/7144/m3VDDO.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/GJwwt8-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/3167/GJwwt8.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/f9ApVy-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/7130/f9ApVy.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/BS4AuD-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/1423/BS4AuD.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/S5TCrn-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/9474/S5TCrn.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/a8Uq5C-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/923/a8Uq5C.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/sYA8SA-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/2317/sYA8SA.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/3aUJ0f-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/4210/3aUJ0f.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/6BaZL1-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/32/6BaZL1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/MKqjTz-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img924/693/MKqjTz.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/cnanpr-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/4381/cnanpr.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/zyqNVt-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img924/9463/zyqNVt.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/r5Hp0s-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img922/9571/r5Hp0s.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/Uona0A-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img923/7045/Uona0A.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/wh4Gyj-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img921/4295/wh4Gyj.jpg)
superkomornik
13-12-2016, 12:45
Bardzo ładnie tam. Jeździłbym ;)
Dzisiaj przyszedł mróz więc ja przynoszę promocję na dobrą kurtkę w śmiesznej cenie: http://www.decathlon.pl/kurtka-na-rower-700-id_8369413.html
Nie, nie mam z tego prowizji :(
MadOnion
13-12-2016, 13:18
Dobre foty, miejscówka marzenie. ********y Canyon, Szao jakies kg w plusie ? ;p
superkomornik
13-12-2016, 13:21
Dobre foty, miejscówka marzenie. ********y Canyon, Szao jakies kg w plusie ? ;p
Cebula - miejscówka marzenie to akurat Jeseniki. Wpadam w sobotę - polatamy? :D
8kg w plusie, bywalo gorzej :twisted:
Te drozki miedzy wiatrakami to tak do 22% luzem...
Góry jednak są fajne...
Kadry zacne.
Ps. Wczoraj przestało padać a że księżyc w pełni to postanowiłem troszku pokręcić nocą. Niemal zero wiatru więc było fajnie a że mróz się zrobił to i wszelkie kałuże zamarzły (ćwiczenia z drift-u w gratisie ;) ). Najniższą temperaturę pokazało -10 stp. Przy okazji po raz pierwszy ubrałem ocieplacze na laczki - fajna sprawa w stópki ciepło.
Bardzo ładnie tam. Jeździłbym ;)
Dzisiaj przyszedł mróz więc ja przynoszę promocję na dobrą kurtkę w śmiesznej cenie: http://www.decathlon.pl/kurtka-na-rower-700-id_8369413.html
Nie, nie mam z tego prowizji :(
Za jeszcze śmieszniejsze są portki:
http://www.decathlon.pl/spodnie-na-rower-dugie-z-szelkami-300-mskie-id_8282708.html
Wkładka taka se, ale ciepłe. Dziś przetestowane. Kulosy mi nie zmarzły, mimo braku koksowników :)
superkomornik
13-12-2016, 14:44
Nie ma membrany na kolanach czyli poniżej 5-10st raczej mało zdrowe dla stawów. Z reszta nawet najdroższe gacie z deca nie mają membrany na kolanach czego zupełnie nie rozumiem. Dlatego na zimę polecam jednak coś z innej firmy (kupiłem teraz Mimo i sa ok).
MadOnion
13-12-2016, 14:49
Cebula - miejscówka marzenie to akurat Jeseniki. Wpadam w sobotę - polatamy? :D
Nie wiem czy mam narty naostrzone i naoliwione :p
superkomornik
13-12-2016, 14:50
I napompowane ;)
Bardzo ładnie tam. Jeździłbym ;)
Dzisiaj przyszedł mróz więc ja przynoszę promocję na dobrą kurtkę w śmiesznej cenie: http://www.decathlon.pl/kurtka-na-rower-700-id_8369413.html
Nie, nie mam z tego prowizji :(
Mierzyłem to w kolorze blu kiedyś. Naprawdę całkiem spoko kożuch;) W takiej cenie to hit.
Dzięki za info, zamówiłem, zobaczymy, może mi przyślą :)
Mojego rozmiaru niestety nie ma.
To może chociaż skarpetki? (https://www.decathlon.pl/skarpety-na-rower-700-zimowe-id_8315733.html#v329119) :)
A dzięki, ale zimowe skarpety już mam. Letnie zresztą też. Uprzedzając ewentualność. :)
A Marcin, tereny na tłustym wypasie, prawie jak w Sowich. :-P
Człowieka tylko gumka strzela, jak ma jeździć w ten mróz i uważać, żeby mu nie odpadło z zimna to i owo.
Dopisuje się do życzeń Tomka :)
Byłem dzisiaj pierwszy raz na Gym'ie pokręcić na rowerku stacjonarnym. Zmachalem się jak na wyścigu. Kilometry żadne, mocy brak. Wolę jednak normalny rower i najlepiej klimaty szaolinowe :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Tia. Klimaty. Tu jest taki bogobojny naród, że wszędzie, ciągle i na okrągło organizuje konklawe.
Przestało w miarę wicherować i polewać wodą, nawet słońce było, chyba. Nie wiem, bo z prawej wybrali pape, a z lewej nie i będą głosować ponownie. Jutro pewnie zamienią się rolami.
Krzychu, mniemam że coś ciekawego przyjarałeś jak mnie nie ma wew wsi :D
Kupiłem sobie prezent pod choinkę :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/22daf40f0329121426a6b237e1f59438-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161214/22daf40f0329121426a6b237e1f59438.jpg)
Wiele kasków przymierzyłem i na mój kwadratowy baniak ten pasował najlepiej :)
To do chomika też trza w kasku? I dlaczego taki z błędami?
Do chomika nie trzeba ale na dwór też jeszcze wychodzę przewietrzyć siebie i rower :)
Jakimi błędami?
No przeca pisze rudy, a aganiok to on raczej nie jest :D
Jestem daltonistą więc nawet nie zauważyłem :-D
E tam, przecież jest prawie rudy, jeden odcień różnicy i od razu z błędem. Dobry nocnik Jaro.
Wrażeń kilka z użytkowania kominiarki.
Kominiarka Brubeck z dodatkiem wełny z merynosów. 57% poliamidu, 41% wełny, 2% elastanu.
Rozmiar L/XL, na mój baniak c.a. 60 cm, jest OK. Po założeniu nie jest luźna, ale też nie opięta, że aż prześwituje.
Do 0 st. C jak dla mnie wystarczy sama kominiarka, ale w miejskim kasku mam tylko 9 otworów wentylacyjnych (Giro Reverb). Poniżej zera niestety ciągnie po łysinie i zakładam jeszcze cieniutka czapeczkę też Brubecka. Do -4 takie dwie warstwy się sprawdzają.
Otwór twarzowy jest na tyle elastyczny, że można bez problemu regulować jego powierzchnię od księżyca w pełni, po tylko oczka wystają. Po zakryciu nosa parują oczywiście okulary.
Niestety nie trzyma się szczególnie dobrze na nosie. Wystarczy ze dwa razy pochylić i wyprostować głowę, żeby samoczynnie zjechała pod nos i wkrótce wykończenie otworu twarzowego mamy w ustach. Bez zarzutu trzyma się pod brodą oraz na brodzie. W miarę trzyma się pod nosem, choć w ciągu półgodzinnej jazdy po mieście, tak ze dwa razy muszę poprawić.
Ogólnie polecam, bo w pizgawkę daje bardzo sensowny komfort cieplny.
MadOnion
16-12-2016, 09:07
Tomku dzięki za dobra relacje testową. Ja stwierdziłem że jak będę w zimie siadał na rower to zakładam normalną zimową czapkę z wkładką WS - niestety kask zostanie wówczas w domu ; )
W kominiarce nigdy nie kręciłem.
Kominiarka to podstawa. Kask tez. Chyba, ze chcesz skonczyc jak Szumaker.
MadOnion
16-12-2016, 10:21
Szumaker jak by nie kask to by żył do końca życia. A tak to dupa.
Kominiarkę używałem tylko na nartach, a na bicyklu tylko się buffem owijałem.
Nie ma membrany na kolanach czyli poniżej 5-10st raczej mało zdrowe dla stawów. Z reszta nawet najdroższe gacie z deca nie mają membrany na kolanach czego zupełnie nie rozumiem. Dlatego na zimę polecam jednak coś z innej firmy (kupiłem teraz Mimo i sa ok).
Który model?
jak jest na prawdę mróz to zakładam kominiarkę jakąś krossa, ciepła ale średnio się przez nią oddycha, dobrze jest przynajmniej dopasowana
ostatnio jak jest trochę cieplej latam takim wynalazku jak na zdjęciu poniżej, nie pamiętam firmy ale mogę sprawdzić, plus taki ze jest praktycznie całą facjata zakryta, jest bardzo cienka ale zarazem ciepła i dobrze przed wiatrem chroni, dobrze się przez nią oddycha. Kask oczywiście też zakładam i dzisiaj się parę razy przydał jak orła wywinąłem na lodzie...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s29.postimg.org/ax917lck7/IMG_20161218_110324_1.jpg)
Szumaker jak by nie kask to by żył do końca życia. A tak to dupa.
Kominiarkę używałem tylko na nartach, a na bicyklu tylko się buffem owijałem.
Gdyby nie gopro tak naprawde, bo kask to mu akurat troche pomogl. Inaczej by mu urwalo leb przy samym zadku.
Ja sie owijam dziewczynami, polecam :twisted:
MadOnion
19-12-2016, 09:23
Shao jaki rocznik ? ; )
Rozne, glownie w okolicach '80-90, pozniej to prokurator :twisted:
superkomornik
19-12-2016, 10:24
Który model?
http://www.mikesport.pl/mimo-creek-ii-zimowe-spodnie-na-rower-softshell-coolmax-gel-czarne.html
Nie mają zamka co dla mnie jest ogromną wadą ale w moim przypadku lekki domowy tuning to nie problem ;)
Uhm, ciekaw byłem, bo czekam na dostawę właśnie. Ale jak mowisz, że spoko to może i sobie zostawię :)
jak jest na prawdę mróz to zakładam kominiarkę jakąś krossa, ciepła ale średnio się przez nią oddycha, dobrze jest przynajmniej dopasowana
ostatnio jak jest trochę cieplej latam takim wynalazku jak na zdjęciu poniżej, nie pamiętam firmy ale mogę sprawdzić, plus taki ze jest praktycznie całą facjata zakryta, jest bardzo cienka ale zarazem ciepła i dobrze przed wiatrem chroni, dobrze się przez nią oddycha.
Właśnie kominiarki model IRA czy Frakcja Czerwonej Armii chciałem uniknąć. Raz, że jest mało uniwersalna, dwa jeżdżę głównie po mieście i jak trzeba zrobić głupie zakupy, to komentarze o napadzie są najmniejszym problemem. Trzeba taką kominiarkę zdjąć. Natomiast na pewno nie zsuwa się z nosa, zatem na srogi mróz będzie pewnie lepsza niż tę którą mam obecnie.
O kupowaniu kurtki w decu słów kilka.
Wybrałem się w zeszły tydzień do Decathlonu celem kupna kurtki. Modelu 700 Aerofit nie było, ale chciałem przymierzyć zwykły model 700. Kurtka nie jest w sumie zła, ale pojawił się problem rozmiaru. Kurtka rozmiaru L była OK w korpusie, ale rękawy jednak przykrótkie. XL rękawy OK, ale w korpusie ciut za szeroko. Do tego stójka tak szeroka w obwodzie, że ze dwa palce mieszczą się w wokół szyi.
Dopytałem o możliwość zwrotu i jednak zamówiłem w necie model Aerofit. Jak mam wydać niemałą kasę na kurtkę, to jednak z czystej ciekawości chciałbym jednak ten Aerofit przymierzyć.
Wczoraj odebrałem z paczkomatu, rozmiar XL i rozmiarowo jest ideolo. Choć stójka nadal ma za duży obwód, ale rozumiem, że to zapas na wypadek stójki koszulki założonej pod kurtkę. Dziś test w drodze do i z fabryki, rano -2 st. C, popołudniu +2 st. C. Kurtka założona tylko na bieliznę termiczną Brubeck Dry.
Było bardzo komfortowo, lekki chłód czułem tylko na rękach, ale porównałbym go do uczucia chłodu jaki w upalny dzień zapewnia powiew wiatru. Nie powodował dyskomfortu, ale czułem. Popołudniu jak było nieco cieplej komfort cieplny był wyższy. Nie czułem chłodu na rękach. W żadnym z przejazdów nie zmarzły mi dłonie.
Kurtka ma ciekawy patent, zwany plastronem z kominiarką. Zwykła kurtka 700 ma tylko komin. Plastron to coś w rodzaju dodatkowego, dopinanego wewnątrz kurtki przodu, który u góry przechodzi w kominiarkę. Jest to rozpinane na całej długości z przodu. Zrobione z powerstrechu lub podobnego materiału. W każdym razie jest grubsze od mojej kominiarki z Brubecka i wystarcza jako samodzielne okrycie głowy (pod kask) i twarzy w temperaturze poniżej zera. Dzięki możliwości wypięcia można plastron zostawić w domu lub np. wyprać osobno. Nie ma też problemu, żeby przód nadal docieplał klatę, ale kominiarka była skitrana pod kurtką.
Zasadniczo zatem wróciłem do dwóch warstw górnej odzieży, zatem było warto.
Tyle pierwszych wrażeń, pojeżdżę jeszcze trochę, to pewnie skrobnę więcej. Jutro może się uda pierwszy deszcz w niej złapać.
superkomornik
22-12-2016, 20:40
Z deszczem sobie radzi ale raczej nie za duzym. W ulewie nie jechałem.
Ciuchy z deca bywają dziwnie skrojone ale ta kurtka jest super (mam L i wszystkie dlugosci idealne).
A plastron faktycznie sie przydaje, dobry patent.
Dobry zakup.
A do mnie przyszła kurtka ultralight z deca. I ona jest dziwnie skrojona. Rozmiar L (mam 178 i 80kg), na długość, szerokość w barach, klatce w sam raz ale rękawy duzo za długie a stójka tak szeroka że jeszcze ręka tam wejdzie. Z drugiej strony można wsadzić komin bez rozpinania kurtki przy stójce.
schwepes
23-12-2016, 00:28
Jak przymierzam te kolarskie ciuchy z Deca to fajnie leżą S-ki ale rękawy mam do łokci, a na L-kach to mogę jeździć z dużym plecakiem pod kurtką/bluzą ;).
Znaczy że za bardzo wycieniowany jesteś:D. U mnie jest inny problem. Rama jest za wąska i ciężko jest brzuch ustabilizowac by się nie przelewał z prawa na lewo ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Grześ, są takie krzesełka do wożenia dzieci, montowane na górnej rurze ramy. Zamontuj oparciem do przodu i masz oparcie na bebzon.
MadOnion
23-12-2016, 10:57
Jak przymierzam te kolarskie ciuchy z Deca to fajnie leżą S-ki ale rękawy mam do łokci, a na L-kach to mogę jeździć z dużym plecakiem pod kurtką/bluzą ;).
Zawsze można założyć takie rękawiczki do łokcia ; )
a jak już w temacie rękawiczek to:
Rżewski tańczy na balu z 17-letnią Olgą Iwanowną:
- A skądże u panienki takie białe i gładkie rączki?
- Bo ja noszę zawsze białe rękawiczki.
- A to panienka, za przeproszeniem, farmazony jakieś opowiada, bo ja
od dwudziestu lat noszę białe kalesony, a dupa czerwona i pryszczata.
Wesołych Świąt chłopy!
I jak tam? Karpie wpierdzielone? Santa claus bajki przytaszczył, czy szprychą cztery litery przechrzcił ? Pogoda raczej z lanego poniedziałku, może to i lepiej, nie żal w robocie siedzieć.
Ja od srody w lozku z zapaleniem oskrzeli (kolejnym w tym roku, powietrze szanghajskie mnie wykonczy niedlugo), wesolych!
Może za mało je smarujesz :) Zdrówka życzę.
nikoniarz
25-12-2016, 18:33
Może za mało je smarujesz :)
A raczej za mało dezynfekuje :D
już miałem wcześniej pisać, że Szao powinien się z Szanghaju ewakuować, ale do nas też nie ma sensu jechać, bo powietrze też do zdrowych nie należy. Tak więc się chopie kuruj.
Karpie przetrawione, jazda swiąteczna zaliczona. Jutro jak nie będzie waliło żabami to też się postaram coś minimalnie przejechać.
Takie mam pytanie przy okazji...
zauważyłem, że na jednym rowerze spokojnie utrzymuję kadencję w okolicach 80-90, natomiast w drugim 70-80. Niby różnica nie jest duża, ale jest. Co więcej na drugim jak wchodzę pow. 100 to zaczynam prawie na siodełku podskakiwać, na pierwszym nie. Różnice między rowerami takie, że pierwszy to szosa, drugi mtb. Druga różnica to długość korby w pierwszym 172.5mm drugi 175.
I teraz pytanie zasadnicze, czy długość korby może aż tak wpływać na kadencję?
mateo912
25-12-2016, 21:15
już miałem wcześniej pisać, że Szao powinien się z Szanghaju ewakuować, ale do nas też nie ma sensu jechać, bo powietrze też do zdrowych nie należy. Tak więc się chopie kuruj.
Karpie przetrawione, jazda swiąteczna zaliczona. Jutro jak nie będzie waliło żabami to też się postaram coś minimalnie przejechać.
Takie mam pytanie przy okazji...
zauważyłem, że na jednym rowerze spokojnie utrzymuję kadencję w okolicach 80-90, natomiast w drugim 70-80. Niby różnica nie jest duża, ale jest. Co więcej na drugim jak wchodzę pow. 100 to zaczynam prawie na siodełku podskakiwać, na pierwszym nie. Różnice między rowerami takie, że pierwszy to szosa, drugi mtb. Druga różnica to długość korby w pierwszym 172.5mm drugi 175.
I teraz pytanie zasadnicze, czy długość korby może aż tak wpływać na kadencję?
wydaje mi si że na taką różnice w kadencji spokojnie mają wpływ różnice w oponach :)
na szosie masz mniejsze opory więc łatwiej Ci się pedałuje i używasz mniej siły aby pedałować więc robisz to szybciej.
ale mogę się mylić ;)
nikoniarz
25-12-2016, 21:22
I teraz pytanie zasadnicze, czy długość korby może aż tak wpływać na kadencję?
Tak, im krótsza korba tym wyższa kadencja łatwiej wchodzi. Tak samo wpływ ma kąt podsiodłówki- im wyższa wartość tym łatwiej się mieli...
wydaje mi si że na taką różnice w kadencji spokojnie mają wpływ różnice w oponach :)
na szosie masz mniejsze opory więc łatwiej Ci się pedałuje i używasz mniej siły aby pedałować więc robisz to szybciej.
ale mogę się mylić ;)
niby opory mniejsze, choć niekoniecznie, bo coś przednie koło nie do końca tak chodzi jak bym się spodziewał. Smar w łożysku to taki ruski z lat 50-tych :) znaczy już wymieniony ale koła dalej ciężkie. Trza będzie na wiosnę wymieniać na jakieś lekciejsze. A poza tym w mtb mam 40 zembóff w korbie, a w szosie 50 więc ciężkość bym powiedział większa na szosie.
Tak, im krótsza korba tym wyższa kadencja łatwiej wchodzi. Tak samo wpływ ma kąt podsiodłówki- im wyższa wartość tym łatwiej się mieli...
kąty mam raczej takie same, znaczy na oko, bo nie porównywałem specyfikacji ale jakbym miał inaczej to bym po kolanach czuł. Zostaje korba, ale w szoku jestem, że 2.5mm może taką różnice robić.
nikoniarz
25-12-2016, 21:59
kąty mam raczej takie same
Rzuć okiem w specyfikację, bo może być o 1 stopień więcej w szosie...
w szoku jestem, że 2.5mm może taką różnice robić.
Mam tak samo w MTB- tam gdzie mam dłuższą korbę osiągam niższą kadencję i jeżdżę bardziej siłowo... I co ciekawe- u mnie różnica w kadencji to też około 10...
Edit:
Przepraszam, u mnie korby różnią się o 5 mm...
Co więcej na drugim jak wchodzę pow. 100 to zaczynam prawie na siodełku podskakiwać, na pierwszym nie.
Bo trza się naumić gibko fajtać grami :) Mnie doopa tańcuje powyżej 110, mus popracować jest, by kręcić 120.
O której jutro chcesz jechać?
pewnie koło 10 rano albo jak zwykle o 10:30. Jedziesz?
pewnie koło 10 rano albo jak zwykle o 10:30. Jedziesz?
Jak wstanę. W fabryce jezdem do 6am
Od dwóch dni tak napiera powietrzem, że aż trochę smogu z Wrocławia wygoniło. Z tego powodu zrezygnowałem wczoraj z kręcenia, nie chciało mi się. Dziś jednak do fabryki już mi się musieć chciało. Cała droga z wiatrem w plecy, jeszcze tak szybko na kolcach nie jechałem, coś pięknego. W drodze powrotnej trochę oszukałem system, bo pojechałem przez centrum i zanim się orkan zorientował, że mnie na stałej trasie nie ma, to już prawie pod domem byłem.
Jutro już ma mniej wiać.
Na szczęście, u mnie na kwadracie nie wieje. Tylko trociny się kończą :)
Używa(ł) ktoś lampek przednich Busch & Muller. Obecnie mam Philipsa Saferide 40 i te 40 luxów to trochę mało. Nie wiem czy mi wzrok siada, czy ogólne zmęczenie tą jazdą po ciemku, ale chcę coś mocniejszego. Patrzyłem na ofertę B&M i mają lampki 80 lx i obecną nowość 100 lx. Jazda po mieście, zatem nie potrzebuję robienia z nocy dnia, ale chciałbym mieć jaśniej.
Chodzi o lampki zasilane tylko i wyłącznie dynamo. Baterie mnie nie interesują.
Supernova E3. To jest lampion pod dynamo... 40lx to tak troche ten teges, Stevie Wonder i te sprawy. Przynajmniej dla mnie bo ja sam jak Stevie.
Trochę drogo ta Supernova, a parametry wcale nie lepsze niż B&M.
A może Mactronic Tripper 500lm?
Z wad - w zimowych rękawicach dość trudno się ją przełącza + przy przyziemieniu lubi się urywać, dlatego już drugi raz ją kupiłem. A świeci przyzwoicie.
Trochę drogo ta Supernova, a parametry wcale nie lepsze niż B&M.
Ta supernova przezyla gwalty podczas Transcontinental Race. Drogie ustrojstwo ale kupujesz raz na cale zycie.
A może Mactronic Tripper 500lm?
Z wad...
Z wad to niemożność zasilania za pomocą dynamo. Tylko takie coś mnie interesuje, żadne aku, baterie, USB i inne cuda wianki. W mieście lampka z czujnikiem zmierzchowym zasilana dynamo jest zupełnie bezobsługowa.
Ta supernova przezyla gwalty podczas Transcontinental Race. Drogie ustrojstwo ale kupujesz raz na cale zycie.
Na razie to ja TransWroclove Race uprawiam, a ja na razie mój Philips przeżył bez zająknięcia moje gleby, zatem raczej B&M wystarczy.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/nq4sgK-1.png
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/921/nq4sgK.png)
I koniec... w sumie do tej pory nie wiem po co to zrobilem ale zrobilem. Amen.
Na zakończenie sezonu jadę jeszcze na Ślężę :)
Na górze będą piwko i kiełbasy z ogniska :)
Ruszam ;)
Baw sie dobrze. Ja jutro mam Social Sunday bo akurat pierwsza niedziela roku wypada tak, ze jest pierwszym dniem roku wiec jeszcze jutro trzeba sie bedzie bujnac rowerem, ale tylko turystycznie.
superkomornik
31-12-2016, 12:15
A ja nigdzie nie jadę bo powietrze chyba takie jak u Shaolina ;) Szczęśliwego!
Jak takie jak u mnie to polecam noz i widelec.
ja swój rok rowerowy właśnie zakończyłem: 5613km.
Dla wszystkich wiatru w plecy i pięknego światełka w 2017....
Ja też, prawie. Dziś było ognisko, wieczorem jeszcze Chomik i finito.
A jutro zabawa zaczyna się od nowa :)
Najlepszego w nowym roku :)
Już wróciłem że Ślęży i było super, rowerowy rok też był niezły :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/d186f3ceca094f9f1f8e9975a497a489-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161231/d186f3ceca094f9f1f8e9975a497a489.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/7c6a85298ae9812e43314339826f4c48-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161231/7c6a85298ae9812e43314339826f4c48.jpg)
Wszystkiego najlepszego w nowym roku.
Też już jestem po. Znaczy po ognisku. Sezon rowerowy uważam za zamknięty na ten rok. Jutro trza otworzyć nowy sezon. Czego wszystkim życzę.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Wszystkim dziękuję za tegoroczne "wspólnie" przejechane kilometry, masę rozmów i porad oraz rowerową atmosferę. Zobaczymy jak to będzie w przyszłym roku i na co będę mógł sobie pozwolić, ale życzę Wam jak najlepszych chwil na dwóch kołach! :D
A u mnie w tym roku 5423km i też jestem zadowolony,bo zakładałem 4k, no ale w międzyczasie dokupiłem szosę i jakoś poleciało :)
Wszystkiego dobrego w NR i do zobaczenia na trasie/szlakach :-)
macie jakieś super plany/marzenia rowerowe na 2017?
mnie łazi po głowie trasa Palenica Białczańska - Hel. Oczywiście non stop ;)
Tu jakiś kolega ma niezły wynik (http://www.wykop.pl/wpis/21402313/podsumowanie-2016-roku-na-rowerku-32-000km-87km-dz/):shock:
Z Krakowa "nad morze" jest zdecydowanie bliżej... chyba że zygzakiem jechał... Zakopane - Hel to ok 800-850km...
No i jak mu się udało ładnie 2016 rok skończyć.... równiutko 32000 a 2015 zakończył imponującym 22222....
strava a na dole słupki z endo...
I 60 juz zrobione w nowym roku...
I 60 juz zrobione w nowym roku...
Najlepszego proszę Was.
To i ja się pochwalę zeszłorocznymi osiągami.
http://tomzych.com/pictures/forum/inne/rower2015.png
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/inne/rower2015.png)
Oraz filmik ze Stravy.
https://2016.strava.com/en-us/share/6436685
superkomornik
01-01-2017, 16:37
Brawo Tomek, zrobiłeś więcej kaemów ode mnie.
Dzięki Damian, życiówka w sumie i raczej bliskie okolice mojego maksimum. Nakręcony byłem i nadal jestem na jeżdżenie jak już dawno nie byłem, ale wynik z zeszłego roku wydaje mi się jakimś sensownym kompromisem pomiędzy czerpaniem z kręcenia przyjemności bez zatracenia się w tym. To w zasadzie dopiero drugi rok całorocznych dojazdów do pracy rowerem, a i tak nakręciłem 1,5 kkm więcej w stosunku do 2015.
Padło pytanie o życzenia rowerowe. Żeby noga podawała, Wam i sobie życzę.
Moje marne wyniki :
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/558983bd3fcaeb94b33618abceaf5283-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20170101/558983bd3fcaeb94b33618abceaf5283.jpg)
A nowy jer, powitał mnie AH1N1 :(
Licznik zresetować, ale oficjalnego otwarcia sezonu 2017 dziś nie będzie. Dojazd na rangą szychta, się nie liczy.
Brawo...
Ja na dobry początek pięćdziesiątke sobie zrobiłem...
Myślę, że okolice 6kkm to dla mnie optimum.... dobry kompromis jak Tomek pisał...
A to moje skromne ubiegłoroczne kręcenie:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://imageshack.com/i/plyGuh9Ip)
A z filmiku stravowego wyszło, że najczęściej kręciłem o godzinie 20tej.
MadOnion
02-01-2017, 12:04
Brawo Tomek, brawo Shao, Damian, Andrzej, MArek, Kryśka, Zośka, Wanda, Anton i reszta brygady Nikoniarzy!
Najlepsze życzenia na 2017r. żeby Wam zdrowie dopisało, resztę sami wykręcicie:
Jak większość dawała dam i ja :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pics.tinypic.pl/i/00855/uijnjhusgdxe.png)
A ja nastepne 30 dorzucilem korzystajac z chwili wolnego, musialem odwiedzic kumpla, a ze nie mam skuterowego pojazdu to pojechalem rowerem :twisted: ale moze jakis skuter wciagne, zeby miec czym komutowac do pracy.
Ja tam nie wrzucałem, bo wstyd :)
Dzisiaj miałem pomysł pomysł by parę kilometrów zrobić ale ta pogoda jakaś taka zniechęcająca. Szaro, zimno i wilgotno. Może do jutra się przełamię i pośmigam.
Ale wcześniej muszę kierownicę skrócić, bo na tej w rozmiarze wiosła ciężko się jedzie przez las.
Natomiast właśnie wyczytałem, że Marcin może już do kraju wracać, bo w Skale koło Kraka zanieczyszczenie powietrza jest większe niż tam u niego :)
MadOnion
02-01-2017, 15:33
Oj tam, oj tam ; )
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/28700260049386074645.png)
Powietrze jest świetne trzeba je tylko dobrze pogryźć.
128? U mnie jak jest 128 to wszyscy celebruja, ze takie dobre powietrze!
MadOnion
02-01-2017, 16:54
A przeważnie ile jest ?
Kiedyś wrzucałeś adres strony weź zapodaj ;p
http://aqicn.org/city/shanghai/
Przewaznie jest >160.
MadOnion
03-01-2017, 09:47
To w plener tylko w masce ...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/uchroni001-2.jpeg
źródło (http://i.wp.pl/a/f/jpeg/23450/uchroni001.jpeg)
Dzisiaj ponad 200. Takiej maski to ze 4 pary by trzeba bylo.
MadOnion
03-01-2017, 11:55
Czyli w Krk wystarczy jedna para :twisted:
W Krk to dostajesz taka z obrazkiem lisek goni cytrynke :twisted:
superkomornik
04-01-2017, 19:25
http://www.espn.com.au/sports/endurance/story/_/id/18406346/105-year-old-cyclist-robert-marchand-sets-world-record
Brawo, ja pewnie nie dożyje takiego wieku ;)
MadOnion
05-01-2017, 09:37
Jak będziesz dalej zaglądał na to forum, pił i palił to możliwe :twisted: ; )
Pany, mamy mały jubileusz-> 2000 stron naszych wypocin :D
Wypasionych rowerzów na Nowy Rok życzę i zdrówka, co by noga podawała !
Za chwilę będzie 20k postów.
Kiedy zlot? ;)
superkomornik
05-01-2017, 15:10
Nie wiem kiedy ale wszystko wskazuje na to ze przyjadę nowym rowerem :)
Nie zlot tylko zjazd :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
... a na zlocie moc wyskokowych napojów, by na zakończenie bez hampli z największej górki zjechać :roll:
Nie wiem kiedy ale wszystko wskazuje na to ze przyjadę nowym rowerem :)
Poka, poka!
?
superkomornik
05-01-2017, 16:06
Poka, poka!
������
Ale którego? :mrgreen:
Jeden jeszcze nie skończony a drugi dopiero zamówiony. Pokaże jak będę miał już na 100% :)
No nowego. Jak dwa nowe to obadwa!!!! :D
edyta: 20k post. JUHU !!!
co wygrałem? ;)
Trzy dni siarczystego mrozu, zadowolony?
Tak, proszę zapakować i odesłać w p****! :)
Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą, jednocześnie chcielibyśmy poinformować, że w związku z dniami wolnymi od pracy wysyłka opóźni się o trzy dni.
A gdzie ten siarczysty mróz? U mnie jeno -10 w nocy było.
Niby 3 dni wolnego a nie wiem czy uda się zainicjować ten rok, który już niemal od tygodnia jest.
Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą, jednocześnie chcielibyśmy poinformować, że w związku z dniami wolnymi od pracy wysyłka opóźni się o trzy dni.
A to nie mogli przed owymi trzema dniami wysłać?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.