Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Ano fajnie było. Ja niestety miałem 32 mm opony bez jakiegoś specjalnego bieżnika więc jak tego białego proszku nasypało już sporo to miałem tańczące i ślizgające się koła.
Ja dzisiaj rano też zmieniałem rower na zimowy, bo w nocy była dostawa kokainy.
Wind Mill
06-03-2023, 12:13
... trzeba jechać grubo ponad 40km/h na odcinku 10-15km ;)...
Też mi się takie prędkości zdarzają. Na odcinku sto razy krótszym, z nie za małej góry. :mrgreen: ;)
Chyba pierwszy raz w życiu (od czasu pelikana) zdecyduję się na silikonowe gripy do mtb. Aż mnie trzęsie z powodu wagi:-D ale co zrobić. Gripy gąbkowe trzymają wilgoć i coś ostatnio nie chcą schnąć.
Czy ESI są w tych czasach nadal faworytem w kategorii jakość, waga, cena? Czy może coś innego się pokazało?
Żeby wygrać na czas w roczniku 2007-2008 ( junior młodszy) trzeba jechać grubo ponad 40km/h na odcinku 10-15km ;)
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
I żeby tak jeździć to jest okupione sporą pracą. Powinni pamiętać o tym wszyscy przechwalający się jak to oni nie zapi... na swoich rowerach przy każdej okazji na pełnym lajcie :)
W zeszłym roku miałem przyjemność wystartować w kategorii amatorów na 10 km rundzie przy okazji wyścigu Szukamy następców mistrza Tadeusza Mytnika. Przez całą trasę ścigałem się z takim młodzikiem :). Co go wziąłem pod górkę, to mi na prostych odchodził i finalnie odszedł na jakieś 2-3 km przed metą.
Najlepsi z amatorów mieli średnie około 40 km/godz, ja zrobilem średnią 32 km/godz. A łatwe to nie było utrzymać takie tempo.
Czy ESI są w tych czasach nadal faworytem w kategorii jakość, waga, cena? Czy może coś innego się pokazało?
Ja mam ESI i Accent. Accenty są trwalsze. U mnie ESI po roku już widać zużycie.
I żeby tak jeździć to jest okupione sporą pracą. Powinni pamiętać o tym wszyscy przechwalający się jak to oni nie zapi... na swoich rowerach
To chyba oczywiste dla każdego, kto jeździ więcej niż po bulki.
Kilka lat temu w Berlinie trafiłem na maraton. Przed biegaczami puścili sportowców na wózkach. Dwie kategorie, leżący i kręcący korbami za pomocą rąk oraz siedzący i napędzający koła rękami. Najlepsi pokonali trasę maratonu w godzinę z minutami.
jak najlepiej zwiększyć statystyki miesięczne? wystarczy zapominać zabierać sluzbowego lapa z domu...
Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach. Po czterdziestce to się będzie częściej zdarzało.
Dobrze zapomnieć lapa, gorzej zapomnieć roweru xD
krzysztofz24
06-03-2023, 15:33
(...)
2 tyg temu w pon złożyłem w sklepie reklamacje, rower został do wysłania do Wrocka. Pewnie się dziś nikt nie skontaktuje ze mną, przecież potawienie diagnozy i naprawa to teraz zajmie serwisantowi cały etat 160h pewnie [emoji3]
Spokojniem, juz pewnie zamowili nowa rame z Chin na aliexpress i sobie dostojnie plynie masowcem.
Przewidywany czas oczekiwania 46 dni:-D;-)
Co ty myslisz, ze producent czy sklep bedzie przesyłke lotnicza bral, to kosztuje;-)
Ale fakt faktem, mogli dac ci na emaila numer przesylki zebys sobie sledzil:razz:
P.S
Mam przeczucie, pod koniec tego tygodnia bedzie juz wszystko wiadomo.
Ja mam ESI i Accent. Accenty są trwalsze. U mnie ESI po roku już widać zużycie
zdyboo, ten rok to ile mniej więcej kilometrów było? Z tego co pamietam to w zeszłym nakręciłeś coś ok 13k, ale to pewnie na gruzie:smile:
A jakaś różnica w komforcie jest między nimi? Rękawiczki używasz?
sokolnik
06-03-2023, 17:45
Spokojniem, juz pewnie zamowili nowa rame z Chin na aliexpress i sobie dostojnie plynie masowcem.
Przewidywany czas oczekiwania 46 dni:-D;-)
Co ty myslisz, ze producent czy sklep bedzie przesyłke lotnicza bral, to kosztuje;-)
Ale fakt faktem, mogli dac ci na emaila numer przesylki zebys sobie sledzil:razz:
P.S
Mam przeczucie, pod koniec tego tygodnia bedzie juz wszystko wiadomo.Weź weź, części i rame to mają na magazynie, pewnie w końcu montują tute rowery... A może i produkują ramy sami... Tyle chyba w Polsce da się zrobić w 2023? :)
Im dłużej się to przeciąga tym moje szanse argumenty rosną...[emoji3]
zdyboo, ten rok to ile mniej więcej kilometrów było? Z tego co pamietam to w zeszłym nakręciłeś coś ok 13k, ale to pewnie na gruzie:smile:
A jakaś różnica w komforcie jest między nimi? Rękawiczki używasz?
Właśnie jakoś niedużo, bo obecnie ESI mam tylko w zimówce, a poprzedniej zimy mało jeździłem, bo jeszcze zdalny byłem.
Obecnej już trochę kaemów nałupałem, ale tak z tauzena, maks półtora w sumie na tych gripach. Choć faktem jest, że o ile szybko po nich widać ślady zużycia o tyle długo się nie pogłębiają jakoś specjalnie. W każdym razie jeszcze nie udało mi się ich przetrzeć do kierownicy.
Miałem ESI w kilku rowerach. W białaSSie miałem czerwone i farbowały mi rękawice. W crossie po ESI, kupiłem Accenty i problemy się skończyły. Oprócz brudu nie mają większych śladów zużycia.
Ja zawsze miałem wersję Race, może w grubszych Chunky jest jakoś lepiej. Nie odczuwałem różnicy w komforcie. Zawsze jeżdżę w rękawicach i to pełnych, ale nie mają one żadnych poduszek tłumiących drgania.
Dla mnie ESI są ciutę przereklamowane. Owszem mają kilka wariantów i multum kolorów w każdym, ale za ceną nie idzie jakość. No chyba, że znowu jakoś źle używam.
ja polecam accent gumiaki za 18zl chyba, mega spoko
Dziękować! Będę zamawiał Accenty
sokolnik
07-03-2023, 11:22
A ja się dorobiłem antybiotyku i L4 przez bakteryjne zapalenie zatok, jednostronne na szczęście.
Myślę że to przez stres związany z rowerem :( osłabienie organizmu, stres, nerwy, nie pewność... Doprowadziło mnie do, takiego stanu... Wystąpię do sklepu o odszkodowanie, co myślicie o tym? :)
Wind Mill
07-03-2023, 11:41
"Szanowny kliencie,
Pragniemy nadmienić, iż używanie roweru elektrycznego przeczy idei nabywania odporności organizmu poprzez wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu.
Takową odporność można nabyć natomiast, poprzez regularne jeżdżenie na rowerze bez wspomagania silnikiem elektrycznym.
Cały rok, niezależnie od aury.
Jedynie (przypominamy, mowa o mieście, konkretnie o mieście nad Zatoką) w trakcie najcięższej zimowej pogody, gdy nawierzchnia dróg i dróżek nie sprzyja jeździe na rowerze, można z niej zrezygnować - w szczególności by uniknąć złamań bądź stłuczeń spowodowanych upadkiem na śliskiej nawierzchni.
Z poważaniem"
Dzisiaj trochę przymarzłem. Wysypał się też łupież na drogi.
I znów, dzień po misiowym pieszczeniu temu rowerku....
Ja dziś bez kolców, bo niby przymrozek rano, ale widziałem, że kałuże w stanie płynnym. Na obwodnicy było trochę lodu, nawet raz poszedłem nieco bokiem, ale bez większych problemów dojechałem. Przynajmniej błoto było ścięte mrozem.
Na Mazowszu (tzn. w południowo-zachodniej jej części) śnieg leży, w nocy był niewielki przymrozek. Wczoraj umyłem rower - zamiast iść do lasu na nocne kręcenie. Ehhhh starość.
LeonardZelig
07-03-2023, 14:19
Tymczasem na gorącym południu +6 i śnieg tylko w górach. Dobrze jest. Dziś uchwyt rowerowy po zimowej przerwie wyląduje na samochodzie.
Też kupiłem nowiutkie używane i zacząłem zmieniać. Ale tylko na zdjęciu starych się skończyło, bo mi łapy odpadły :-)
U mnie piękna pogoda, cieplutko i słońce. Czuć wiosnę.
sokolnik
07-03-2023, 16:34
Jest info automatyczne.
Naprawa zakończona.
Wymiana tylnej osi koła. Po testach nie stwierdzono powrotu problemu.
No ciekawe [emoji3]
To do wymiany tylnej osi trzeba wysyłać cały rower do Wrocławia? Nie mogli się skonsultować i wysyłać oś do sklepu gdzie na miejscu mają serwis? Przecież to koszta taka wysyłka i niepotrzebne ryzyko uszkodzenia sprzętu.
Ciekawy jestem co z tą osią się stanęło się. Wygła się ? Tam są łożyska maszynowe, czy zwykłe kulkowe?
sokolnik
07-03-2023, 16:57
Ciekawy jestem co z tą osią się stanęło się. Wygła się ? Tam są łożyska maszynowe, czy zwykłe kulkowe?Nie wiem.
No pytanie czemu tak się stało?
A ich testy to polegają na kręceniu kołami jak rower jest na podnośniku? Ahaa no ciekawe jak moje 87 kg na niego wsiądzie i pojeździ.
Niech go oddają, aby, bez rys itp. Bo był oddany w idealnym stanie.
A mogła się oś wygiąć z powodu krzywej ramy?
Poprosić ładnie o zaświadczenie że moja rama jest, prosta?
Od ramy, to mg mnie niemożliwe, raczej od obciążenia, czy to powodowanego przez kierownika, czy silnik.
Kiedyś miałem taką ośkę z plasteliny, dawała podobne efekty. Ale to było dawno, w piaście no name.
sokolnik
07-03-2023, 17:39
Od ramy, to mg mnie niemożliwe, raczej od obciążenia, czy to powodowanego przez kierownika, czy silnik.
Kiedyś miałem taką ośkę z plasteliny, dawała podobne efekty. Ale to było dawno, w piaście no name.Ale ja już kupiłem rower z krzywym kołem. W dniu zakupu przy mnie poprawiali te koło. Więc to nie moja waga dokonała dzieła zniszczenia osi :)
Ciekawe jak długo teraz oś wytrzyma.
Proste, krzywe, co za różnica, ważne, że koło [emoji6]
Ciekawy jestem co z tą osią się stanęło się. Wygła się ? Tam są łożyska maszynowe, czy zwykłe kulkowe?
Specka (https://www.ecobike.pl/produkt/622/rower-elektryczny-ecobike-sx300blue) podaje, że tam jest piasta KT TC7R-QR M10*13G*36H*135W. Internety wyrzucają, że to może być jakieś Quando (https://www.ktgroup.net/pro.php?m=d&pid=32&cid=71&f=1). Czyli generalnie chińska myśl techniczna z gównolitu i sznurka.
Producent jak zwykle przyoszczędził na tym czego nie widać i na co niekumaty klient nie zwróci uwagi, nie pisząc już że zapyta. W przypadku e-bike to jest o tyle łatwiejsze, że tam się można brandzlować pojemnością aku, zasięgiem i mocą silnika i już nawet nie trzeba dawać tylnej przerzutki XT, kiedy reszta osprzętu ledwie się o Tourney ociera.
Ośka się wygła, bo taka jej natura. Problem raczej wróci, zwłaszcza jak będzie koło katowane odblokowanym napędem. Około 25 kg roweru też nie pomaga, nawet bez gazu w podłodze.
siemalysy
07-03-2023, 18:48
Powyższe wydrukować, oprawić w ramki i powiesić nad biurkiem!
Kolega sokolnik już wie co ma zrobić z dobrymi radami ;) A rower niech do niego wróci naprawiony, bez ryski i żadnej innej skazy. Tego mu życzę ja. I niech już w najbliższym czasie żadne awarie się nie trafiają, bo popcornu zabraknie w sklepach ;)
Miłego wieczoru :)
Kolega sokolnik już wie co ma zrobić z dobrymi radami ;)
Najpewniej to samo, co w wątku o PC. Przeczyta, przytaknie, zignoruje, zrobi po swojemu. :lol:
LeonardZelig
07-03-2023, 18:58
Niby wiosnę czuć, rowerzystami obrodziło, ale nadal dmucha zimnym. Choć szlaki już prawie suche na dole, to jednak białe się wyżej trzyma. Nic tylko jak kania dżdżu trzeba wypatrywać.
Mnie wydmuchało w drodze do domu konkretnie...
Bębenek reanimowany powoli zaczyna się poddawać, byle wytrzymał do wiosny, podmienię na nowy xD
sokolnik
07-03-2023, 19:04
A mógłbym wymienić tą ośkę na inną lepszą? :) czy lepiej nic nie zmieniać w czasie trwania gwarancji? :)
Po za tym chyba producent przewidział że użytkownicy będą odblokowywać silnik skoro w instrukcji jest dokładnie ładnie opisane jak to zrobić i jeździć nim np w lesie więc ośka powinna taką jazdę wytrzymać bez problemu :)
Najwyżej będę reklamować znowu bo domyślam się że zmiana ośki to raczej utrata gwarancji [emoji3]
Specka (https://www.ecobike.pl/produkt/622/rower-elektryczny-ecobike-sx300blue) podaje, że tam jest piasta KT TC7R-QR M10*13G*36H*135W. Internety wyrzucają, że to może być jakieś Quando (https://www.ktgroup.net/pro.php?m=d&pid=32&cid=71&f=1). Czyli generalnie chińska myśl techniczna z gównolitu i sznurka.
Producent jak zwykle przyoszczędził na tym czego nie widać i na co niekumaty klient nie zwróci uwagi, nie pisząc już że zapyta. W przypadku e-bike to jest o tyle łatwiejsze, że tam się można brandzlować pojemnością aku, zasięgiem i mocą silnika i już nawet nie trzeba dawać tylnej przerzutki XT, kiedy reszta osprzętu ledwie się o Tourney ociera.
Ośka się wygła, bo taka jej natura. Problem raczej wróci, zwłaszcza jak będzie koło katowane odblokowanym napędem. Około 25 kg roweru też nie pomaga, nawet bez gazu w podłodze.
I teraz już wie jaki będzie jego następny rower ;)
Oraz, że za dychę miałby sztos sprzęt o wadze <10kg, z silnikiem w nogach :)
siemalysy
07-03-2023, 19:36
Dlaczego utrata gwarancji? Kup dobrą piastę za kilka stów, zleć wymianę piasty i przeplecienie koła dla autoryzowanego warsztatu. Ewentualnie kup dobre koło i zleć wymianę autoryzowanemu warsztatowi.
Albo nie rób nic i zastanawiaj się kiedy znów zegnie się Tobie oś i czy serwis Tobie naprawi i rower wróci bez ryski. Twój rower, Twoja kasa, Twój wybór ;)
Mnie wydmuchało w drodze do domu konkretnie...
Też dałem się dziś wydymać konkretnie. Tu jednak baranek pomaga, dolny chwyt to +10 do oreo.
A mógłbym wymienić tą ośkę na inną lepszą?
Możesz, ale co to da?
Jeżeli w ogóle kupisz, a pewnie nie, chyba że razem z resztą piasty, to wsadzenia takiej samej osi, da dokładnie ten sam efekt, jak zostawienie tej obecnej.
Lepszej nie kupisz, bo to nie jest klasa sprzętu, dla której można kupić zamienniki w postaci drogich za to wykonanych porządnie części.
Można zlecić zrobienie takiej osi tokarzowi z materiału, ale jak konstrukcja piasty jest z dupy, np. zbyt wąsko rozstawione punkty podparcia to nawet wytoczenie takiej osi z tytanu może nie pomóc.
Pomóc może wymiana tylnej piasty w całości, ale to zwykle wiąże się z wymianą także szprych, bo ich długość należy dobrać indywidualnie do danego zastawu piasty i obręczy. Poza tym dochodzi przeplecenie. Czy to spowoduję utratę gwarancji, nie wiem. Nie powinno, ale to już musisz się wywiedzieć u gwaranta.
Producent raczej będzie traktował ludzi jeżdżących bez kagańca sikiem prostym gotyckim. Raz uznał, bo rower nowy, nawet nie dotarty, może faktycznie oś była skrzywiona od nowości. Co też w jakiś sposób pokazuje kulturę techniczną producentów zarówno piasty jak i roweru. Skoro producent piasty podaje jej przeznaczenie jako: XC, Commuter, Urban. To nie należy się spodziewać, że można ją zastosować w elektryku w ogóle. Ta piasta to najniższy model w ofercie OEM producenta, który i tak cieszy się złą opinią. Poziom tej piasty nawet nie zbliża się do pukania w dno od spodu, we need to go deeper.
sokolnik
07-03-2023, 20:00
Popytam innych użytkowników Tego modelu czy mają podobny problem z ośką.
Miałem kiedyś piasty Quando i sprawowały się nawet lepiej niż tanie Shimano, ale to był lekki rower do miasta, bez prądu i bagaży. Obstawiam, że to zwykłe łożyska na konusach, a prawe jest w miejscu, gdzie zaczyna się bębenek, czyli wąsko. Co w połączeniu z mocą silnika, daje efekt, który tu widać. Jak sytuacja się powtórzy, to chyba rozsądnym wyjściem będzie zakup nowego koła z piastą na najlepiej ze 4 łożyskach maszynowych, czyli jakiś dobry Novatec, ale to wyjdzie pewnie grubo powyżej 5 stówek. Stare koło można sobie zostawić do ew. kolejnych reklamacji :-)
sokolnik
08-03-2023, 00:46
Miałem kiedyś piasty Quando i sprawowały się nawet lepiej niż tanie Shimano, ale to był lekki rower do miasta, bez prądu i bagaży. Obstawiam, że to zwykłe łożyska na konusach, a prawe jest w miejscu, gdzie zaczyna się bębenek, czyli wąsko. Co w połączeniu z mocą silnika, daje efekt, który tu widać. Jak sytuacja się powtórzy, to chyba rozsądnym wyjściem będzie zakup nowego koła z piastą na najlepiej ze 4 łożyskach maszynowych, czyli jakiś dobry Novatec, ale to wyjdzie pewnie grubo powyżej 5 stówek. Stare koło można sobie zostawić do ew. kolejnych reklamacji :-)Nie chce inwestować już od samego początku w wymianę części w nowym rowerze [emoji3] chce sezon, dwa, pojeździć, skończy sie gwarancja/rękojmia... Wtedy będę mógł myśleć nad zmianami i budżetem. Teraz jedynie z uwagi n mój kręgosłup mogę myśleć o siodełku i sztycy amortyzowanej gdyby była taka potrzeba ale wolałbym nie [emoji3]
Może trafiła mi się jakaś słaba ośka, o rower pachniał, raczej śmierdział nowością... Opony itp. Więc nie uważam że bym jakiś używany po zwrocie wiecie :)
cz4rnuch
08-03-2023, 01:54
U mnie piękna pogoda, cieplutko i słońce. Czuć wiosnę.U mnie też. Całkiem przyjemne 22 stopnie i nawet Aneczkę na bajka namówiłem więc rozdziewiczyliśmy się elektrycznie. Ja dosiadłem całkiem przyjemnej Orbei - fajny rower choć modelu nie przytoczę. Tyle, że po płaskim więc profitów za bardzo nie odczułem. Poza przyjemną zrywnością.
Wind Mill
08-03-2023, 07:37
A tymczasem nad Zatoką, chwilkę po wschodzie słońca...
Wesoło się będzie jechać pod górę i pod wiatr ze śniegiem, do tyrlandii... :mrgreen:
https://gdansk.webcamera.pl/
70429
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie chce inwestować już od samego początku w wymianę części w nowym rowerze [emoji3] chce sezon, dwa, pojeździć, skończy sie gwarancja/rękojmia... Wtedy będę mógł myśleć nad zmianami i budżetem. Teraz jedynie z uwagi n mój kręgosłup mogę myśleć o siodełku i sztycy amortyzowanej gdyby była taka potrzeba ale wolałbym nie [emoji3]
Może trafiła mi się jakaś słaba ośka, o rower pachniał, raczej śmierdział nowością... Opony itp. Więc nie uważam że bym jakiś używany po zwrocie wiecie :)
Chcieć to se możesz, wcześniej znawcy tematu napisali Ci już, jakie są realia, z którymi właśnie miałeś okazję się zetknąć. ;)
Ale, kto zabroni śnić na jawie, możesz ten sezon dwa we śnie jeździć. :)
Powyższe wydrukować, oprawić w ramki i powiesić nad biurkiem!
Kolega @sokolnik już wie co ma zrobić z dobrymi radami ;)...
Najpewniej to samo, co w wątku o PC. Przeczyta, przytaknie, zignoruje, zrobi po swojemu. :lol:
Złote zgłoski srebrną czcionką. :mrgreen:
oj dajcie już chłopu spokój, kupił jak chciał i tyle, niech sobie jeździ w pokoju, najbardziej chyba nas bulwersuje że za 10 tysi to by było coś lepszego bez prądu
ja np za 10k bym kupił carbonowego Rometa Nyk [emoji7]
A tymczasem nad Zatoką, chwilkę po wschodzie słońca...
Wesoło się będzie jechać pod górę i pod wiatr ze śniegiem, do tyrlandii... :mrgreen:
https://gdansk.webcamera.pl/
70429
- - - - kolejny post - - - - - -
Chcieć to se możesz, wcześniej znawcy tematu napisali Ci już, jakie są realia, z którymi właśnie miałeś okazję się zetknąć. ;)
Ale, kto zabroni śnić na jawie, możesz ten sezon dwa we śnie jeździć. :)
Złote zgłoski srebrną czcionką. :mrgreen:Nie histeryzuj, jest lepiej niż jak ja ostatnio histeryzowalem xD [emoji23]
U mnie też. Całkiem przyjemne 22 stopnie i nawet Aneczkę na bajka namówiłem więc rozdziewiczyliśmy się elektrycznie. Ja dosiadłem całkiem przyjemnej Orbei - fajny rower choć modelu nie przytoczę. Tyle, że po płaskim więc profitów za bardzo nie odczułem. Poza przyjemną zrywnością.Miłego "wypoczynku" :)
sokolnik
08-03-2023, 09:59
Chyba motocykl mnie przyzwyczaił do wygodnej jazdy... Menetka i jazda...prawie 100KM...
A rowerem to ja całe lata jeździłem nad jezioro rowerem pare km codziennie i w ogóle rower często używałem i pamiętam jak sie pod górki jechało moim starym rowerem...
Ale przecież swojego elektryka testowałem tu 500m ode mnie pod wielką górkę serio... To się zmachałem... Bo chciałem jakieś tempo zachować. Przypomnę że rower elektryczny to nie motocykl :) trzeba pedałować i tak samo się męczyłem... Tylko szybciej ruszałem i szybciej jechałem tyle i aż tyle... Cisnąłem trochę by się nie wlec do pracy ale widzę nie da się przekonać kogoś kto nie jeździł elektrykiem że da się zmęczyć i spocić [emoji3]
Wind Mill
08-03-2023, 10:05
oj dajcie już chłopu spokój...
Nie da się - sam ciągle tu płacze a do tego nie słucha się mądrzejszych. ;)
Nie histeryzuj, jest lepiej niż jak ja ostatnio histeryzowalem xD [emoji23]
Ważne, że lodowiska na drodze nie ma. :mrgreen:
Poza tym, poranek zmienny jak kobitka, zawieja, słońce, zamiecia, słońce. :mrgreen:
No, teraz świeci pięknie słoneczko ech [emoji846]
Wind Mill
08-03-2023, 10:09
...Cisnąłem trochę by się nie wlec do pracy ale widzę nie da się przekonać kogoś kto nie jeździł elektrykiem że da się zmęczyć i spocić [emoji3]
Jak się wyrobisz (trudno o to na elektryku chyba będzie), to przestaniesz się (tak bardzo) męczyć i pocić. ;)
Wiadomo, pod trójmiejskie leśne górki to i elektrykiem się napedałujesz (to nie skuter), to w końcu tylko (i aż) wspomaganie.
sokolnik
08-03-2023, 10:13
Nie da się - sam ciągle tu płacze a do tego nie słucha się mądrzejszych. ;)
Ważne, że lodowiska na drodze nie ma. :mrgreen:
Poza tym, poranek zmienny jak kobitka, zawieja, słońce, zamiecia, słońce. :mrgreen:Ale co się nie słucha? :) kupiłem co chciałem i już :) przecież nie pytałem o zdanie nikogo na forum tylko się przywitałem z nowym rowerem :)
Nie słucham się bo nie wymieniłem tylnej osi? :) sprzedali mi taki rower z krzywym kołem więc gwarancja ale liczyłem na wymianę...no ale sklep jeszcze się nie kontaktował... Pani z reklamacji pisała mi maila że wróci do mnie z informacją. wyniku reklamacji. Nie odzywała się jeszcze...
Mam nadzieję że w tym tyg odbiorę swój rower z prostym kołem...akurat dziś spadł u mnie śnieg a ja jeszcze tydzień biorę antybiotyk więc jazdy i tak nie będzie... Ale sobie blotniki zamontuje na spokojnie pewnie :)
Sokolnik, kiedy rowerek odbierasz?
Jeździj, obserwuj :D, jak będzie nawrot choroby, to wtedy będziesz już wiedział co dalej :)
Szkoda życia na wieczne rozkminy :)
sokolnik
08-03-2023, 11:22
Sokolnik, kiedy rowerek odbierasz?
Jeździj, obserwuj :D, jak będzie nawrot choroby, to wtedy będziesz już wiedział co dalej :)
Szkoda życia na wieczne rozkminy :)Nie wiem kiedy ale myślę że na dniach, piątek, pon może nie wiem. Nikt się nie kontaktował ze mną.
sokolnik
08-03-2023, 11:49
Rozmawiałem z kiero serwisu, rower wczoraj miał zlecenie wysyłki, może wczoraj już wyszedł ewentualnie kurier dziś go zabierze. To pewnie dziś lub jutro będzie na sklepie. Wysyłają z odkręconym przednim kołem. Trochę się też dziwił że sklep nie zmienił ośki tylko od razu wysłał na reklamacje ale to już polityka sklepu i podejście do reklamacji...
Powiedział że rama była sprawdzana, mierzona, że mają do, tego odpowiednie narzędzia i nie stwierdzono jakiś krzywych otworów czy w ogóle ramy. Stwierdził że nowa ośka spokojnie wytrzyma jazdę po ścieżkach rowerowych po mieście. Mówił że rower testowali na serwisie oraz ktoś tam, na nim jeździł po parkingu trochę ile mogli ale mówił że teraz ja muszę obserwować i też zalecał za jakiś czas sprawdzić ten rower czyli sugerował zrobienie po prostu przeglądu. Mówi ma Pan 2 lata gwarancji jakby się coś działo to zgłaszać będą pomagać. No fajnie. Aby się nic nie działo. Mówił że wszywtko wyregulowali, kasete itp że nie wysłali by spowrotem, że działają wg swojego protokołu serwisowego i nie wypuściliby roweru do klienta po serwisie np z jakimiś luzami. No zobaczymy.
Wind Mill
08-03-2023, 12:34
Jak wyrabić sobie formę?
Próbować dogonić sokoła na rowerze. ;)
lukasz_kk
08-03-2023, 12:36
No i git.
Ale rower za 10k z osprzętem który się nadaje co najwyżej do jazdy po DDR to jedno wielkie XD
Różnie to bywa, oglądaliście materiały o reklamacji wadliwego mercedesa s65 amg ? albo w fanach 4 kółek dwa amerykańce ? ceny tych aut kosmiczne, a dymanie takie samo :) Także ten... :)
LeonardZelig
08-03-2023, 13:15
Dymanie dynama. Dla mnie rewelacją i kandydatem do Oscara za rolę marketingowca roku jest człowiek, który wymyślił nazwę Ecobike dla pojazdów z pedałami zasilanych w głównej mierze przez elektrownie węglowe. Czapki z głów.
Oj no, zmienią na jądrowe i będzie lepiej xD a nazwy już nie będzie trzeba zmieniać [emoji846]
LeonardZelig
08-03-2023, 13:25
A bateryjki na polskich gruszach rosnąć będą. Tak to widzę.
sokolnik
08-03-2023, 14:06
Oj tam [emoji3] dojazdy do pracy staną się tańsze, coś koło 3 zł tygodniowo licząc 2 ładowania baterii :) plus siła mięśni bo na manetce nie jeżdżę bo bateria pewnie znika w oczach he więc 3 zł i siła mięśni... Do tego schudne trochę, formę nóżek zrobię także będzie dobrze a przy okazji mam nową zabawke która będę mógł się zajmować, coś tam kupować, ulepszać, serwisować he reklamować ha a leśne ścieżki drogi rowerowe wzdłuż 3city to nie jakieś zapadliska górnicze... Ten rower to wytrzyma...
13 godz środa i cisza ze sklepu he ciekawe czy teraz wydadzą mi rower z delikatnie krzywą kierownicą i niedopompowanymi kołami... Ja je napompowałem na 3 BAR, więc tam pewnie powietrze nie zeszło... Ale może kurier rzucał rowerem aaaaa!!!!
Ale skoro sklep od wczoraj się nie odezwał, nie odezwała się pani z działu reklamacji czyli gdzieś pewnie z centrali... To nie umarła szansa na wymianę roweru [emoji3] pewnie się zastanawiają co oprócz wymiany roweru mi jeszcze dać by klient był zadowolony [emoji3] powinni dać bon na 500 zł na jakieś akcesoria na ich sklepie [emoji3]
krzysztofz24
08-03-2023, 14:21
Najpewniej to samo, co w watku o PC. Przeczyta, przytaknie, zignoruje, zrobi po swojemu. :lol:
Nie da się - sam ciągle tu płacze a do tego nie słucha się mądrzejszych. ;)
Hahaha.
O widze, ze nie tylko ja to zauwazylem,;-)
sokolnik to dobry chlopak, ale taki wonsz nieposluchany:grin:
patronat
08-03-2023, 20:24
a leśne ścieżki drogi rowerowe wzdłuż 3city to nie jakieś zapadliska górnicze... Ten rower to wytrzyma...
[emoji3]
Szczerze mówiąc nie sądzę. Już raz to napisałem ale powtórzę - świat zwariował, a 10 tys na rower dzisiaj jest małym bardzo budżetem, w którym ciężko kupić coś dobrego, a w rowerach elektrycznych jest to wykluczone.
Wczoraj widziałem gravela od Gianta - takie zwykłe gównolitowate badziewie, tyle że carbą. 37 tys. Powaliło kogoś.
Pomijam extremum, S-Worksy kosztujące ponad 70 tys., ale mz na dobrego elektrycznego HT, model 2023, potrzeba minimum 15 tys, na fulla 5 tys więcej.
Sokolnik, naprawdę wierzysz w to, że sprzedawca chińskich rowerków bierze pod uwagę opinie klientów? On sprzedaje niskiej jakości produkt w niskiej stosunkowo cenie i przez to znajduje klientów. A jakość użytych komponentów wskazuje, że reklamacje nie robią na nich żadnego wrażenia, są po prostu na porządku dziennym. Żeby była jasność, nie czepiam się Twojego zakupu, wskazuje po prostu proceder. Niestety występuje on również w niby "uznanych" markach - vide Cube i SkiTeam. Poczytaj opinie, ludzie tam zatrudnieni mają krótko mówiąc wyebane na klienta. I co im zrobisz jak nic nie zrobisz? Znam gościa który wydał naprawdę dużą kasę na ekspertyzy i prawnika, a rower od ręki wymienił w niemcowni bo u nas się poddał.
Reasumując bo przynudzam - rower przyjdzie, zepsuje się ponownie, naprawią, a za którymś razem spuszczą na Ciebie tone żuru. Możesz pójść moją drogą: zacząłem wymieniać poszczególne elementy, wydałem masę kasy, poświęciłem masę czasu na dokształcenie. Ciągle było coś nie tak. Po czym sprzedałem całość i kupiłem prawdziwy. Skróć sobie tą drogę, sprzedaj póki nowy, weź kredyt, kup markowy i miej banana na twarzy przez kilka lat. Albo to olej i sprawdzaj nerwowo maile od gwaranta.
PS
Co do wyceny dojazdu do pracy też nie masz racji - nie bierzesz pod uwagę amortyzacji i zużycia sprzętu. Samo ładowanie to nie wszystko niestety.
Ja też za cenę elektryka wolę prawdziwy rower. Moje doświadczenia każą mi poprzeć Przedmówcę.
Ano, jak zonie zostawial m auto i się całkiem na rower przerzucałem mówiłem, że będzie taniej niż miesięczny na zbiorkom.
G prawda xD
https://youtu.be/V_9kQBkQEy4
Wind Mill
08-03-2023, 21:14
Akurat w moim przypadku, to rocznie rower kosztuje mnie znacznie mniej niż bilety miesięczne, nawet doliczając jakąś kasę za swoje roboczogodziny serwisowe i bilety jednorazowe na autobus lub PKM w nieprzejezdne dni.
Ciekawe, jak wygląda amortyzacja niemal 11-o letniego roweru za 599 PLN? :mrgreen:
Tani bajk, tanie części, niski koszt. ;)
Bo do dojazdów to trzeba mieć taniego commutera, nawet singlespeeda na ciężkim, ale trwałym osprzęcie.
siemalysy
08-03-2023, 21:21
Ano, jak zonie zostawial m auto i się całkiem na rower przerzucałem mówiłem, że będzie taniej niż miesięczny na zbiorkom.
G prawda xD
https://youtu.be/V_9kQBkQEy4
Wspominałeś coś o zakupie roweru ;) Czy to ten z filmiku? ;) Za jakiś czas do kupienia ;)
patronat
08-03-2023, 21:27
Bo do dojazdów to trzeba mieć taniego commutera, nawet singlespeeda na ciężkim, ale trwałym osprzęcie.
Prawda. Im lepszy rower tym droższy w jeździe. Zresztą nie tylko rower. Ja swoich prawdziwych MTB nie używam na asfalcie bo mi szkoda. KTMem po drodze publicznej raz jechałem przegląd zrobić, jak Katowice zakorkowało. Normalnie na przyczepe/ do busa wrzucam. Szkoda mi opon :)
Akurat w moim przypadku, to rocznie rower kosztuje mnie znacznie mniej niż bilety miesięczne, nawet doliczając jakąś kasę za swoje roboczogodziny serwisowe i bilety jednorazowe na autobus lub PKM w nieprzejezdne dni.
Ciekawe, jak wygląda amortyzacja niemal 11-o letniego roweru za 599 PLN? :mrgreen:
Tani bajk, tanie części, niski koszt. ;)Wiele zależy tez od tolerancji/kompromisów tego, czego oczekujesz od roweru, jak ja bym miał dzisiaj jeździć starym rometem l, który już by miał coś koło trzech dych na karku, to dzięki xD
Jak się przyzwyczaisz do kawioru, to nie będziesz jeść rosówek xD
Ja do ceny dodałem też zapasowe ciuchy i zapasowe części na zmianę.
Ja tam jeżdżę bo lubię, nawet nie wiem ile miesięczny kosztuje. W styczniu się dowiedziałem ile teraz kosztuje jednorazowy. Jechałem zawieźć ramę zielonego Hultaja na wymianę rurki.
Obręcze w tej Pinie mi się wyjątkowo nie podobają. Już nie pierwszy raz takie widzę i nadal nie mogę się przekonać. Jeszcze widziałem podobne, uformowane jak zębatka zapadkowa, ale też mi się nie podobają.
Zresztą sama rama Pinarello też nie trafia w moje gusta. Niemniej jednak jeździłbym, ale z niesmakiem. :P
siemalysy
08-03-2023, 22:17
Tomek, myślę że byłbyś w stanie ten niesmak zaakceptować :)
W temacie kół jak w google wpisałem nazwę z obręczy, to wyświetlił mi się artykuł o tym, że Sram pozwał Princenton za naruszenie patentu. Chciałem spojrzeć sobie na cenę samych kółek ;)
Wind Mill
08-03-2023, 22:21
crusiek
To normalne, że części kupuje się z zapasem, by w razie np zarżnięcia napędu mieć od razu co wymieniać. :)
Ale rocznego kosztu to mi nie zmienia, tyle że rok - półtora mam zamrożony "kapitalik" w przykładowych: korbie, wolnobiegu i łańcuchu.
Jak ktoś kupił napęd w 2019 i potrzymał do 2020 to nie było mrożenie tylko inwestycja. W niektórych przypadkach to nawet obiekt pożądania mógł być.
Wind Mill
08-03-2023, 22:29
Tak, pamiętam ten czas, wolnobieg (słownie: WOLNOBIEG, nie kaseta) kosztujący 39 zł, nagle zaczął być po 89...149 zł i raptem tylko trzy...cztery oferty na alledrogo. :mrgreen:
Na szczęście, przetrzymałem najgorszy okres na zapasie.
patronat
08-03-2023, 22:39
Kaseta XTR 12 za 2499 na alledrogo mnie rozwaliła.
Ale napęd XTR/Dura-ace zawsze były znacząco droższe od XT/Ultegry. W sensie wzrost cen do poziomu XT/Ultegra jest MZ rozsądny, a najwyższa grupa to już zupełnie inny poziom cenowy.
Korzystają na tym mniejsi producenci sprzętu wysokiej jakości. Taki napęd Classified czy kasety Garbaruka się tańsze niż najwyższe grupy Shimano lub Sram, ale droższe niż kolejne w hierarchii. Przy czym mając kasetę XT/Ultegra wymieniasz dwie najbardziej zużyte zębatki płacąc za to kilkadziesiąt złotych, a w przypadku producentów innych wymieniasz całą kasetę, bo najczęściej jest wykonana w technologii wióry uber alles.
Poza tym, to nie XTRy napędzają rowery.
crusiek
To normalne, że części kupuje się z zapasem, by w razie np zarżnięcia napędu mieć od razu co wymieniać. :)
Ale rocznego kosztu to mi nie zmienia, tyle że rok - półtora mam zamrożony "kapitalik" w przykładowych: korbie, wolnobiegu i łańcuchu.
Wiadomo, u Ciebie nie zmieni, u mnie zmieni trochę, a u kogoś to koszt jednej skarpety będzie, nie ma co się porónywać.
Ja pisałem tylko o swoim doświadczeniu :)
Wind Mill
08-03-2023, 23:23
Tak, każdy ma swoje (doświadczenie) - ja tez pisałem o swoim. :)
Fun fact - własnie mnie korci zakupić nowy rowerz a złomka wysłać na bycie zimowym rowerzem. Ech...
Wiele zależy tez od tolerancji/kompromisów tego, czego oczekujesz od roweru...
Jak się przyzwyczaisz do kawioru, to nie będziesz jeść rosówek xD...
Jest tez stara dobra zasada "ain't broken - don't fix it", którą właśnie prawdopodobnie złamię.
Bo co - nowy rowerz, nowe narzędzia i nauki w nielubianej mechanice.
Zamiast nakręcanego wolnobiegu i korby na kwadrat jakieś kasety, holołtechy czy inne oktalinki.
Fałbrejki mimo oczywistych wad, są prosto łatwo ogarnialne - a tu znów jakaś doktoryzacja z hydrauliki.
Mam też obawy związane z moim stylem użytkowania - cały rok, błoto czy słota, rower jeździ.
Tanie podzespoły - tanio je wymieniam.
A podejrzewam iż przypuszczam, że wątpię, aby w jakimś Specialized za 5000...6000 zł z takim sposobem używania części dawały by radę jakoś bardzo znacznie dłużej niż teraz.
Jedyny destrukt jaki z nowego może zejdzie to sól, jeśli w zimowym złomku będzie mi się chciało nadal wachlować kołami z kolcami i bez.
A jeśli złomek zostanie stricte zimowym, z kolcami na stałe, to ile pojeździ? Dwa tygodnie? Trzy tygodnie? Miesiąc przy "ostrej" zimie. A poza tym okresem nowy rowerz na solankę wjedzie...
:roll:
No taniej pewnie nie będzie.
Ja nie mam wyjścia mam jeden rowerek i jeżdżę nim non-stop po gównianej soli ale konsekwentne mycie i smarowanie z głową oraz osłonki na lagi i w tym sezonie widzę, że zaowocowało to zdecydowaną poprawą. Pomimo znacznie większej intensywności.
Tak na prawdę obadam to pewnie na wiosnę dokładnie przy pełnym serwisie i wymianie zmienionych wcześniej rodzajów smarów.
Inna sprawa, że ostatnio dużo kradzieży u nas na osiedlu, nam z hali wspoldzielonej zajumali sprzętu za ponad 100 koła w środku dnia kilka dni temu (a to już nie pierwszy raz) podczas działań ekipy sprzatajacej i w takich momentach odechciewa sie nowego rowerka i dodatkowego stresu xD
Wspominałeś coś o zakupie roweru ;) Czy to ten z filmiku? ;) Za jakiś czas do kupienia ;)Nieeee, nie podobają mi się kosze na bidon xD
patronat
09-03-2023, 08:57
Ale napęd XTR/Dura-ace zawsze były znacząco droższe od XT/Ultegry. W sensie wzrost cen do poziomu XT/Ultegra jest MZ rozsądny, a najwyższa grupa to już zupełnie inny poziom cenowy.
Korzystają na tym mniejsi producenci sprzętu wysokiej jakości. Taki napęd Classified czy kasety Garbaruka się tańsze niż najwyższe grupy Shimano lub Sram, ale droższe niż kolejne w hierarchii. Przy czym mając kasetę XT/Ultegra wymieniasz dwie najbardziej zużyte zębatki płacąc za to kilkadziesiąt złotych, a w przypadku producentów innych wymieniasz całą kasetę, bo najczęściej jest wykonana w technologii wióry uber alles.
Poza tym, to nie XTRy napędzają rowery.
Ale ja pisałem o chwilowym wykorzystywaniu braku części. Normalna cena tej kasety teraz to 1290. Gabaruk to 1100. Co do wymiany zębatek - no u mnie nie działa, nie używam najmniejszych, poza tym w xt lub slx też można wymieniać . Co do rozsądnych przeskoków pomiędzy xt a xtr - + 100% ceny - 50 gram mniej więcej. Dla mnie tu nie ma rozsądku.
Edyta/dopisek
to samo mz dotyczy wyspecjalizowanych części. For e-bike. Mały dopisek i cyk cena + 30%. Ale ogarnia dokładnie to samo, np Amorki rockshoxa :)
Przecież o tym napisałem. XT nie jest 2x droższe od SLX, natomiast XTR jest dwa razy droższy od XT. Do grupy XT wzrost cen jest MZ rozsądny, a w przypadku XTR jest wyskok cen w górę.
Mniejsi producenci zawsze mają osprzęt butikowy i zawsze porównują go do XTR. Stąd takie kasety Garbaruka mogą być atrakcyjne cenowo dla kogoś kto jeździ na XTR, ale nie będę dla kogoś, kto jeździ na XT.
patronat
09-03-2023, 09:31
Aaa, no tak, a ja zrozumiałem że wzrost ceny pomiedzy xt a xtr jest rozsadny. Wszystko jasne :)
Najpierw kawa potem forum. [emoji16]
sokolnik
09-03-2023, 14:12
ciekawe gdzie mój rower... pewnie szukają na magazynie nówki sztuki szpeszjal for mi :D :D
Pewnie w serwisie czytają ten wątek i cisną bekę. ;)
Albo kurier na szybko prostuje ramę, bo mu się na pace wszystko przewaliło przy ostrym hamowaniu :-)
Taki czarny humor :-)
Ewentualnie jedzie na rowerzu, zamiast w aucie. ;)
Szukają mazaków pod kolor, żeby ryski zamalować po prostowaniu ośki breszką.
krzysztofz24
09-03-2023, 15:30
Pewnie w serwisie czytają ten wątek i cisną bekę. ;)
:-D
I Heniek do Andrzeja; Ej, wez wyslemy dopiero w przyszlym tygodniu, zobaczymy co napisze:mrgreen:
- - - - kolejny post - - - - - -
Albo kurier na szybko prostuje ramę, bo mu się na pace wszystko przewaliło przy ostrym hamowaniu :-)
Taki czarny humor :-)
Bardzo prawdopodobne:-);-)
70443
sokolnik
09-03-2023, 17:01
Mój lowelek :( a taki był ładny...
krzysztofz24
09-03-2023, 18:10
Mój lowelek :( a taki był ładny...
A taki był ladny, amerykański:-D;-)
sokolnik
09-03-2023, 18:30
A taki był ladny, amerykański:-D;-)Polski :) z Wrocławia [emoji854] nawet kiero serwisu przyznał że tyle i le oni tu części mają... To mogło się zdarzyć że fabrycznie była włożona krzywa ośka. No zobaczymy co to zmieni i na ile to trwałe będzie.
A nie chiński, z Chin? ;)
A może Krecik go przechwycił? Tyyle kabelków do przegryzienia... :lol:
Krecik ma między kulszowymi elektryki xD
Widzicie? Wspomnijcie o kabelkach, a z miejsca reakcja z Kreciej strony. :lol:
I tak, wiem. Wolisz światłowody. Ale kit z braku laku...
Wind Mill
09-03-2023, 19:08
Jak by rowerz był na światłowodach, to sokół by zapierniczał z podświetlną.
Zero szans by ćwiczyć formę próbując go dogonić. ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Mój lowelek :( a taki był ładny...
Dzielny bądź. Mój złomek właśnie został na dzień w serwisie, jutro do i z tyrlandii komunikacją... Brrr....
Sam nie robiłeś lovelka?
Fstyt i hańpa [emoji846]
Wind Mill
09-03-2023, 19:12
Nigdy sam nie reguluję przerzutek, nie znoszę tych kombinacji śrubkami, co to nastawy od siebie zależą. :mrgreen:
A skoro do wymiany manetka i przerzutka, to i regulacja tej ostatniej, niech się serwis babra. ;)
Ja nie lubiłem regulacji przedniej przerzutki, ale pozbyłem się kłopotu systemowo. Natomiast tylna to lajcik. Choć ostatnio dobre wyregulowanie Sram Apex 1 zajęło mi prawie dwa tygodnie. Ostatecznie skończyło się na poluzowaniu śruby mocującej linkę, podciągnięciu linki i drobnej regulacji baryłką. Od tygodnia jest już precyzyjnie. A był już moment, gdzie myślałem, że czas już na wymianę, bo 10 kkm to jednak za dużo dla tego przerzutnika.
Mialem problemy z przednią w altusie, ciągle coś źle siadało... xD
Ale teraz bajka xD regulacja szybka i przyjemna.
Seba, nadal się cieszę, żeś zadowolon. ;)
W zasadzie raz ustawiłem i zapomniałem, powtarzalna do bólu .
Wind Mill
09-03-2023, 19:56
Właśnie w związku ze wspomnianym "ain't boken..." myślę o jednym rzędzie z przodu. :roll:
Właśnie w związku ze wspomnianym "ain't boken..." myślę o jednym rzędzie z przodu. :roll:
A z tyłu? :)
Wind Mill
09-03-2023, 20:25
10 do 11-u. 11-42...46.
Wind Mill
09-03-2023, 20:33
W trekkingu? Nawet po trójmiejskich lasach (wzgórza morenowe) bardzo rzadko potrzebuję tak dużą zmianę przełożeń, by 2(3) rzędy miały sens.
... sprzecznie bardzo dobrym pomysłem, dlatego zacząłem kompletować żonie graty do konwersji. Z Rometa mi została kaseta i łańcuch, więc wystarczy dokupić koła, manetkę, przerzutkę, korbę i klamki [emoji2960][emoji3]
sokolnik
09-03-2023, 20:36
W trekkingu? Nawet po trójmiejskich lasach (wzgórza morenowe) bardzo rzadko potrzebuję tak dużą zmianę przełożeń, by 2(3) rzędy miały sens.Już niedługo moja elektryczka rakieta będzie zwiedzać morenowe wzgórza :)
Wind Mill
09-03-2023, 20:41
... sprzecznie bardzo dobrym pomysłem, dlatego zacząłem kompletować żonie graty do konwersji. Z Rometa mi została kaseta i łańcuch, więc wystarczy dokupić koła, manetkę, przerzutkę, korbę i klamki [emoji2960][emoji3]
A rama? :confused:
Wind Mill
09-03-2023, 20:54
Najlepsze z tego jest to, że niedawno gdy kisiłem się z myślą kupić nie kupić, to Trek miał sporą obniżkę (w niektórych sklepach), -17% chyba się chwalili.
Zapłacić 5200 zamiast 6200 to jednak jest różnica. :roll:
Drogie Bravo Girl! Co kupić mi?
https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-hybrydowe/rowery-dual-sport/dual-sport/dual-sport-3-equipped-generacji-5/p/36963/?colorCode=green
https://www.specialized.com/pl/pl/sirrus-x-3-0-eq/p/216900?color=349823-216900
Można za 4600 dostać wedle strony pewnego sklepu.
https://www.giant-bicycles.com/pl/cypress-city-3
Można za 2800 dostać. lampki będzie trza dokupić.
https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-hybrydowe/rowery-dual-sport/dual-sport/dual-sport-3-equipped-gen-4/p/35109/?colorCode=black
ten amorek to zbędny raczej.
Osiołkowi w żłoby dano... :sad:
Na dodatek wsio powyżej oprócz Gianta hamuje hydraulicznie, jakoś nie jestem przekonany... :roll::roll:
Mi się spec najbardziej podoba, ale tylko z wyglądu, specyfikacji nie czytałem.
Wind Mill
09-03-2023, 21:14
Póki co też na Spec'a się nastawiam, pomijając wspomnianą cenę, to ma stópkę centralną, fabryczna do wymiany na posiadaną dwunożną składaną na jedną stronę.
Bardzo fikuśny powód by wybrać rower. :mrgreen:
Błotniki też ciekawe, przedłużane, może okolice suportu nie będą tak u...e jak obecnie?
Z drugiej strony, na obrazku troszkę to delikatnie wygląda (długie nadkola z wątłym mocowaniem, szczególnie tył z lampką) - nie wykoleguje się zbyt szybko na wertepach?
Chainrings 40T
Crankset Forged aluminum arms, 24mm spindle, Narrow-wide aluminum chainring 40t, chainguard
Chain KMC X11EPT, 11-speed, anti-corrosion coating w/ reusable Missing Link™
Shift Levers Shimano Deore M5100, 11-speed
Rear Derailleur
Shimano Deore M5100, SGS, 11-speed
Cassette Sunrace, 11-speed, alloy spider, 11-42t
* Specyfikacja może ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia
Czyli kup pan kota w worku. ;)
Bierz z hydrauliką, zwłaszcza Shimano. Jak dla mnie to właśnie mechaniczne heble to najpoważniejszy argument, żeby Gianta odstrzelić. Drugi to mostek w postaci fajki. Szanujmy się, minęło prawie ćwierć XXI wieku, tylko ahead. Zresztą koła Gianta też nie mają najlepszych opinii, podobno lubią się rozkręcać łożyska.
Ja bym brał chyba Speca, sztywny Trek jest na kołach 650/27,5. Niby wchodzi kapeć do 2,0", ale co większe koło, to większe koło.
Sztywny Trek ma za to widelec carbą, a Spec alu.
Napęd 11 w S i 10 w T. To już trzeba sobie samemu. 10 będzie tańsza w eksploatacji, bo komponenty są tańsze, ale 11 to zawsze nieco lepsze zestopniowanie, choć akurat w tym wypadku ta 10 ma szerszy zakres. Ciężki wybór, żeby nie koła 650 to bym wskazał na sztywnego Treka.
Wind Mill
09-03-2023, 21:29
No i sam Pan widzisz, dlaczego kiszę się z myślami.
Do tego jeszcze to nowomodne mocowanie bagażnika - kurła, jedna śrubka w okolicy tylnej osi i łapanie do nadkola?
Zakładam, że projektant / producent wie co robi, u mnie po wertepach czasami jeżdżą ciężary.
Za to cały czas mam (niepodpartą własnym doświadczeniem) skłonność do mechanicznych tarcz. Raczej coś lepszego od tych Tektro z Gianta.
Jutro odbieram lowelek z serwisu, zobaczymy jaką wycenę podobnego składaka wysmażą w serwiso - sklepie.
siemalysy
09-03-2023, 21:48
Postaraj się pozbyć tej niepodpartej własnym doświadczeniem skłonności do hamulców tarczowych mechanicznych. Daj się przekonać do hydraulicznych. Mają dużo więcej zalet niż wad.
Wyzbądź się tej nieczystej skłonności mości Wiatracze...
Rzeczywiście jest duża różnica w tych hamulcach, już nawet nie o siłę hamowania chodzi, a o jakość.
Rzeczywiście jest duża różnica w tych hamulcach, już nawet nie o siłę hamowania chodzi, a o jakość.
Co masz na myśli?
Łatwe dozowanie, hamowanie jednym paluszkiem przy klamkach szosowych jest super, w hamulcach mechanicznych to trzeba jednak ścisnąć.
Z cyklu "gadżetomania"...
Po mojej ostatniej ubiegłorocznej jeździe przez centrum miasta, gdy to niemal skończyłem na masce samochodu, zanabyłem żarówiastą żółtą kurtkę z elementami odblaskowymi (wcześniej zakładałem szelki odblaskowe, ale okazało się, że z boku jestem zupełnie niewidoczny) oraz kask - model "choinka na głowie" z oświetleniem przednim i tylnym oraz kierunkowskazami. Walić wygląd i modę. W okolicach 50-tki człowiek przestaje się tym przejmować. "Safety first". Pierwsze testy, gdy tylko przestanie być mokro i mroźno, pewnie pod koniec marca.
70449
Ja się czasem mijam z gościem co z przodu roweru ma zamontowany diodowy reflaktor budowlany. Tak na oko 25 x 15 cm. Świeci nawet w dzień, ale ma na szczęście skierowany lekko w dół.
sokolnik
10-03-2023, 11:20
Z cyklu "gadżetomania"...
Po mojej ostatniej ubiegłorocznej jeździe przez centrum miasta, gdy to niemal skończyłem na masce samochodu, zanabyłem żarówiastą żółtą kurtkę z elementami odblaskowymi (wcześniej zakładałem szelki odblaskowe, ale okazało się, że z boku jestem zupełnie niewidoczny) oraz kask - model "choinka na głowie" z oświetleniem przednim i tylnym oraz kierunkowskazami. Walić wygląd i modę. W okolicach 50-tki człowiek przestaje się tym przejmować. "Safety first". Pierwsze testy, gdy tylko przestanie być mokro i mroźno, pewnie pod koniec marca.
70449Ale masz oświetlenie przód tył? Jakie ledy mrygające?
Do mojego kasku mogę kupić taką lampke za 40 zł około czy 60 ale nie wiem czy to w ogóle zgodne z prawem takie oświetlenie na głowie rowerzysty :)
Przy okazji, jak kierowca puszki ślepy i nie uważny to nic na to nie poradzą lampki, odblaski itp.
Zwiększysz tym swoje bezpieczeństwo może 0 10%. Ten kierowca, który się rozgląda i tak cię zauważy, no chyba, że jedziesz po zmroku bez żadnego oświetlenia. A dla pozostałego 90% kierowców i tak będziesz niewidoczny, nawet jakbyś był nagą blondynką owiniętą lampkami choinkowymi.
Do pracy zawsze wyjeżdżam w okolicach 6 rano. Jesienią panuje totalna ciemność. Z przodu mam dwie lampki: Cateye AMPP1100 w trybie stałym (żebym ja coś widział) i Knoga Blinder Mini w trybie migającym. Od tyłu Knog Big Cobber w trybie migającym na sztycy i na bagażniku coś podobnego z wyglądu do SPANNING ELIPS XE - duże płaskie świecące cholerstwo zasilane dwoma paluszkami. Wydawało mi się, że wyglądam z tymi czterema lampami jak choinka. Ale kierowca, którego przesłuchiwali w temacie zgłoszonego zdarzenia stwierdził, że z boku mnie nie widać (gość mnie mało nie przejechał gdy jechałem sobie rondkiem, a on na to rondo właśnie wjeżdżał. Gdybym w ostatniej chwili nie odbił w bok na wewnętrzny pas, wziąłby mnie centralnie na maskę).
Ja w ogóle mam kiepską sytuację z przejazdem przez centrum Szczecina. Najgorszy odcinek to nieoznaczona liniami na jezdni droga rowerowa na jezdni jednokierunkowej pod prąd. Do tego jest na niej przystanek autobusowy. Gdy akurat stoi tam autobus, wszyscy próbują go ominąć i zdarza się, że jadę wtedy na czołówkę. Bo oni tam nie spodziewają się z naprzeciwka rowerzysty. W końcu to droga jednokierunkowa. A kogo obchodzi, że na wlocie ulicy pod znakiem zakazu wjazdu stoi "nie dotyczy rowerów"... Od kilku lat ludzie apelują o oznaczenie ścieżki na tej jezdni, ale bez skutku. Mam mnóstwo filmików nagranych na tym odcinku.
Ten kask w warunkach miejskich wydaje się być niezłym rozwiązaniem. No zobaczymy...
https://youtu.be/kXVt7BYQo08
O tym właśnie pisałem :-) masz oświetlenie z przodu i z tyłu, to powiedzą, że nie masz z boku. Masz też z boku, to powiedzą, że za słabe, masz mocne, to będzie źle, że miga. Mam wrażenie, że większość kierowców to debile, dodam tylko, że jestem kierowcą, jeżdżę sporo, dziś też przyjechałem do roboty samochodem. Po prostu nadal panuje u nas kult samochodu, zostało nam to pewnie, po wielu latach życia w biedzie. Rowerzysta to nadal nowość i to w dodatku taka nielubiana, bo "zabiera" przywileje kierowcom, nagle muszą komuś ustępować i w ogóle liczyć się z kimś innym na drodze. A do niedawna to samochód był tym "wymarzonym", a na rowerze jeździli ci. których nie było na niego stać, a tu nagle są "ważniejsi". Jeżeli kierowca się rozgląda i spodziewa się na drodze lub w okolicy czegoś innego niż samochodu to jest ok i jest coraz więcej takich zachowań, ale są i takie, że widząc pieszego lub rowerzystę specjalnie zajadą mu drogę.
LeonardZelig
10-03-2023, 12:50
Do mojego kasku mogę kupić taką lampke za 40 zł .
Masz na myśli tą trójkątną do Uvexa? U mnie się nie sprawdziła - wystarczyło źle odłożyć kask i uruchamiała się np. w plecaku, czy torbie co powodowało rozładowanie baterii. Samo światło też mocne nie jest.
O tym właśnie pisałem :-) masz oświetlenie z przodu i z tyłu, to powiedzą, że nie masz z boku. Masz też z boku, to powiedzą, że za słabe, masz mocne, to będzie źle, że miga. Mam wrażenie, że większość kierowców to debile, dodam tylko, że jestem kierowcą, jeżdżę sporo, dziś też przyjechałem do roboty samochodem. Po prostu nadal panuje u nas kult samochodu, zostało nam to pewnie, po wielu latach życia w biedzie. Rowerzysta to nadal nowość i to w dodatku taka nielubiana, bo "zabiera" przywileje kierowcom, nagle muszą komuś ustępować i w ogóle liczyć się z kimś innym na drodze. A do niedawna to samochód był tym "wymarzonym", a na rowerze jeździli ci. których nie było na niego stać, a tu nagle są "ważniejsi". Jeżeli kierowca się rozgląda i spodziewa się na drodze lub w okolicy czegoś innego niż samochodu to jest ok i jest coraz więcej takich zachowań, ale są i takie, że widząc pieszego lub rowerzystę specjalnie zajadą mu drogę.
Ja tam wredny nie jestem. Ale jak trafiam na takiego cwaniaka, wysyłam film ze zdarzenia na "stop agresji drogowej". Przez te 3 lata jeżdżenia zdarzyło mi się to raptem ze 3-4 razy. Z tego jedno zdarzenie odrzucili, w pozostałych przypadkach skończyło się punktami i mandatami. Mentalność kierowców to jedno. Sytuacja na drogach to drugie. Tak wyglada jedno z głównych rond w Szczecinie w ścisłym centrum w godzinach wczesnoporannych w dobie mody na zielona energię i oszczędzanie na prądzie.
70451
sokolnik
10-03-2023, 13:33
Masz na myśli tą trójkątną do Uvexa? U mnie się nie sprawdziła - wystarczyło źle odłożyć kask i uruchamiała się np. w plecaku, czy torbie co powodowało rozładowanie baterii. Samo światło też mocne nie jest.Tak właśnie to. Też czytałem że słabe światło i zrezygnowałem. Chyba że dałoby się ją jakoś zmodyfikować i dać lepsza diode/żarówkę. Ale to już druciarstwo. W sumie to chyba oprócz tylnej lampki pod siodłem too chyba trzeba się zaopatrzeć w ciuchy z odblaskami. Po prostu. Wtedy nie będzie że nie było kogoś widać z boku, po skosie, po przekątnej, z góry i pod wiatr he
Pozostaje jeszcze przepis że oświetlenie roweru nie może być wyżej niż chyba 120 cm. A głową z oświetleniem jest wyżej zdecydowanie więc nie wiem czy to zgodne z przepisami.
Wind Mill
10-03-2023, 14:01
Postaraj się pozbyć tej niepodpartej własnym doświadczeniem skłonności do hamulców tarczowych mechanicznych. Daj się przekonać do hydraulicznych. Mają dużo więcej zalet niż wad.
Wyzbądź się tej nieczystej skłonności mości Wiatracze...
Rzućcie jakieś argumenty? :)
To że hydrauliki są lżejsze dla zaciskającej dłoni, że mają większą siłę - dla mnie jest obojętne.
Przypominam, iż od niemal 11-u lat jeżdżę na V-br; jak dla mnie jedyną ich wadą jest syf na obręczy - pogorszenie własności, szybsze zużycie klocków i obręczy koła.
Żadne downhille i inne akrobacje, gdzie hydraulika lepiej działa.
Tarczowy mechanik to i tak duży upgrade jak dla mnie.
Oprócz samego działania hamulca (jak dla mnie wsie wymienione 3 typy działają), istotny też jest nakład serwisowy.
I tu opinie o hydraulikach są mieszane.
Tarczowy mechanik wymaga ciągłego doregulowywania wraz ze zjadaniem okładzin - ale to są dwie śrubki do podkręcenia, czy nawet pokrętła jak w Avid BB7.
Owa ciągłość to konieczność pokręcenia co miesiąc...trzy zapewne.
Za to w hydraulikach co jakiś czas trza je odpowietrzyć, z czym jest chyba więcej zabawy? Znaczy się, dla mnie mordęgi. ;)
I chyba najistotniejsza obawa - jak pójdzie linka, wymienię ją na trasie.
Jak pójdzie szlauch czy jakiekolwiek uszczelnienie, to tylko pomoc drogowa? ;)
Może przesadzona, ludzie jakoś na hydraulikach jeżdżą - właśnie, ale czy w dalekie trasy także?
Raczej się czyta o tym, by dla takich wojaży jednak trzymać się mechaniki.
Jeśli kiedyś w końcu ruszę swoje 4 litery i 2 koła w moja osobistą hadżdż (Googłe pokazuje niecałe 1200 km lowelkiem), to nie chciałbym za serwis hydraulików płacić w EUR. :)
P.S.
To prawda co tu piszą (https://www.centrumrowerowe.pl/blog/odpowietrzanie-hamulcow-rowerowych/)? Chyba da się łatwiej? ;)
"Odpowietrzanie hamulców w rowerze MTB
Odpowietrzanie hamulców w rowerze MTB to najczęstszy przypadek. Jakich narzędzi będziesz potrzebował?
Klucz płaski 7 mm
Klucze imbusowe
Strzykawka z wężykiem, który pasuje do zacisku hamulcowego (można kupić dedykowaną lub wykorzystać strzykawkę z apteki i plastikowy wężyk)
Pojemnik na olej (lub woreczek z wężykiem, który pasuje do końcówki do odpowietrzania)
Lejek do klamki hamulcowej Shimano
Dystans do tłoczków (kawałek żółtego plastiku, który jest sprzedawany z hamulcami Shimano)
Płyn hamulcowy (Shimano zaleca stosowanie oryginalnego oleju mineralnego)
Zaczynamy od przedniego hamulca. Pierwszą czynnością jest wyjęcie koła z widelca. W przeciwnym razie olej mógłby skapnąć na tarczę i ją zabrudzić. Kontakt klocków z olejem kończy się zwykle wymianą tych pierwszych. Wyjmujemy klocki. W zależności od wersji trzeba zdjąć blokadę i wyjąć zawleczkę lub odkręcić niewielką śrubę za pomocą płaskiego wkrętaka albo imbusem. Okładziny zastępujemy dystansem.
Odkręcanie śrubki mocującej klocki
Luzujemy lewą klamkę (chyba że mamy wersję angielską). Ustawiamy ją tak, by śruba odpowietrzająca była na górze. Za pomocą klucza imbusowego odkręcamy zaślepkę zbiorniczka z oringiem. W jej miejsce wkręcamy plastikowy lejek.
Warto wiedzieć
Większość producentów – poza Shimano i Magurą – wykorzystuje płyn DOT, stosowany w samochodach. Systemy na olej mineralny i płyn DOT nie są ze sobą zgodne. Dlatego musimy zwrócić uwagę na to, jaką ciesz stosuje producent naszych hamulców.
Zdejmujemy gumowy kapturek, chroniący śrubę w zacisku hamulca (przy widelcu/amortyzatorze). Napełniamy strzykawkę olejem mineralnym, zakładamy wężyk na końcówkę układu w zacisku hamulca. Za pomocą klucza płaskiego 7 mm luzujemy śrubę o ¼ obrotu.
Strzykawką wlewamy płyn do układu. Robimy to do momentu aż na górze lejka przestaną wypływać pęcherzyki powietrza. Zakręcamy śrubę w zacisku hamulca i zdejmujemy strzykawkę. Zamiast niej podpinamy zbiorniczek na olej (lub woreczek z wężykiem). Następnie luzujemy znów śrubę przy zacisku – o ¼. Do zbiorniczka lub woreczka powinien spływać olej z pęcherzykami.
Zacisk hamulcowy bez okładzin
Jeśli poziom oleju w lejku przy klamce spada, powinniśmy go uzupełnić. Aby pozbyć się powietrza z układu, możemy popukać w przewód hydrauliczny i zacisk. Zakręcamy śrubę przy zacisku. Następnie naciskamy klamkę przy kierownicy i trzymając, ją odkręcamy i zamykamy śrubę przy zacisku. W ten sposób powinniśmy pozbyć się resztek powietrza z układu.
Zakręcamy śrubę do odpowietrzania przy zacisku. Zdejmujemy zbiornik lub woreczek. Na końcu obracamy klamką (przy której cały czas jest lejek) o 30 stopni w prawo i lewo. Wkładamy zatyczkę do lejka, dzięki czemu przy zdejmowaniu nie rozleje się olej. Zaślepkę z oringiem przykręcamy do klamki. Przy naciskaniu powinna być ona twarda.
Ostatnia czynność to wyjęcie żółtego bloczka i montaż klocków. Pozostaje jedynie założyć koło, gotowe!"
Procedura odpowietrzania tylko pierwszy raz wygląda na taką skomplikowaną, później zajmie ci to max kilka minut. Można ją też trochę uprościć, ja np. nie zdejmuję koła, tylko owijam szmatę wokół zacisku, żeby tarczę nie zasyfić w razie czego. Poza tym, jak nic się nie dzieje, to nie trzeba ich odpowietrzać. U żony na przykład nie tykałem ich już ponad 2 lata, u siebie z rok, ale tylko dlatego, że musiałem wymienić gumki w klamce i zacisku, miały już ładnych parę lat i nie odbijały równo.
Wind Mill
10-03-2023, 14:26
Nie będę się gniewał, jak mnie przekonacie. ;)
Dorzucę parę argumentów, ake wieczorem, bo z telefonu mi się nie chce.
A tak w temacie rowerów "dojazdowych". Mam ci ja trekkinga. Ot, taki budżetowy Kross, z przodu Tourney, z tyłu Deore, hamulce tarczowe hydrauliczne. Odkąd mam gravela, to jeżdżę tym trekkingiem tylko po mieście, ew. na jakieś wycieczki mocno rekreacyjne z rodziną (zdecydowanie po płaskim i bardzo spokojnym tempem). Roczne przebiegi na poziomie 500 km. Trochę wnerwiają mnie te przerzutki, bo trzeba je ciągle podregulowywać i kusi mnie przejście na Shimano Nexus 8, ew. Alfine. Z przodu jeden blat, z tyłu piasta Nexus/Alfine, zabudować to ładną osłoną żeby łańcuch syfu nie łapał i rozwiązałbym temat przerzutek. Robił ktoś taką konwersję? Ma to sens?
Zastanawiam się co z manetkami hamulca? Obecnie mam Shimano EF505, czyli manetkę do przerzutek i hamulca razem. Na stronie serii 8-biegowego Nexusa https://bike.shimano.com/pl-PL/product/component/nexus-c6000-int8.html nie widzę opcji zintegrowanej manetki pod przerzutki + hamulce hydrauliczne, czy to oznacza, że zostaje mi rzeźba z montażem osobno manetki pod hamulec z serii Alfine https://bike.shimano.com/pl-PL/product/component/alfine-s7000s700/BL-S7000.html?
Wiecie, że można mieć rower z shimano Alfine, paskiem, Di2 i klamkomanetkami? :shock:
sokolnik
10-03-2023, 15:42
Ale bym sobie pojeździł nowym rowerem a nie naprawianym... Ale bym jeździł aż bym ośkę wygiął... :)
Ale bym sobie pojeździł nowym rowerem a nie naprawianym... Ale bym jeździł aż bym ośkę wygiął... :)
Nie martw się, wygnie się Ci, zanim zdążysz pojeździć ;)))
sokolnik
10-03-2023, 16:20
Nie martw się, wygnie się Ci, zanim zdążysz pojeździć ;)))No już jakiś typ jeździł tym rowerem pewnie z nadwagą i wygiął znowu do dostane rower krzywy [emoji3] chyba że sklep zachowa się fair i naprawi błąd sprzedaży zepsutego rowera dla mnie [emoji3]
lukasz_kk
10-03-2023, 16:55
Ty tak serio czy sobie kręcisz z nas bekę?
Z sokolnikiem nigdy nie wiadomo. ;)
sokolnik
10-03-2023, 17:28
Ty tak serio czy sobie kręcisz z nas bekę?A co dokładnie chodzi? :)
Żeby mieć pasek jako napęd to chyba trzeba rozłączane widełki w ramie.
Żeby mieć pasek jako napęd to chyba trzeba rozłączane widełki w ramie.
Niestety tak :( Dlatego u mnie jak bym nie kombinował, to łańcucha nie uniknę. Z drugiej strony słyszałem, że rowery z paskiem to wcale nie jest super opcja do miast, bo przez to mniej słychać że się jedzie np. na CPR.
Nie będę się gniewał, jak mnie przekonacie. ;)
Większość mechaników ma tylko jeden ruchomy tłoczek, to już wiesz. Regulacja nieruchomego tłoczka nie jest wcale taka hop siup. Pokrętło lubi się zapiekać, bo syfi się pyłem powstającym podczas hamowania. Kluczem łatwiej, ale trzeba mieć długi klucz, żeby sięgnąć od drugiej strony koła i to w miejscu gdzie jest najgęściej od szprych. Od strony zacisku się da, ale musisz co chwila klucz wyjmować i przekładać.
W mechaniku klocki nigdy nie zużyją się równomiernie, ten w ruchomym klocku będzie się ścierał znacznie szybciej. Jeżeli konstrukcja pozwala zamienić klocki miejscami, można spróbować, ale to znowu docieranie. Przez ten jeden ruchomy klocek tarcza zawsze będzie przekoszona, siła hamowania będzie spadać wraz ze wzrostem przekosu, aż do jej zaniku. Raz tak miałem w górach, po tym wypadku, zmieniłem na hydraulikę i mam w sumie do tej pory kosę z mechanikami. Oczywiście są mechaniki z dwoma ruchomymi klockami np. TPR Spyre, ale nie jest ich dużo. Są one pozbawione części wad jednotłoczkowców, ale w nich trzeba linkę podciągać, bo nie mają automagicznej regulacji i klocki w miarę ściernia są coraz dalej od tarczy. Poza tym nie licz, że w mechanikach wzrośnie siła hamowania w stosunku do V-brake. Mniej się syfią, nie niszczą obręczy, ale nie hamują jakoś specjalnie mocno.
Jak dla mnie mechaniczne tarcze to zło.
Hydrauliki Shimano na oleju są u mnie bezobsługowe. Nigdy nie miałem problemów z urwanym przewodem, cieknącymi zaciskami czy zapowietrzonym hamulcem. Jedynie Sram na DOT potrafi się sam z siebie zapowietrzyć. Jednak, jak się pamięta o przelaniu go raz w roku to jest spoko.
Odpowietrzanie Shimano jest dosyć proste. I opis wygląda skomplikowanie, ale jak już się człowiek naumie to robi to w kilka minut. Dobrze jednak do tego mieć stojak serwisowy.
Ludkowie jeżdżą maratony ultra czy wyprawy na hydraulikach i dają radę. MZ to straszenie urwanym przewodem na środku pustyni jest bardziej straszeniem niż realnym problemem. Piszą głównie o tym ludzie, którzy w ogóle nie mieli hydraulicznych hebli lub jak mieli to jakieś badziewne. Jak się już chwilę pojeździ na danym zestawie i nic się z nim nie dzieje, to się już raczej dziać nie będzie. Oczywiście jak ktoś ma pecha to i palec w dupie złamie.
Wiecie, że można mieć rower z shimano Alfine, paskiem, Di2 i klamkomanetkami?
Można, jak najbardziej, jeszcze jak.
Tylko jak gavin napisał, trzeba mieć ramę z rozdzielonym widełem o prawej stronie. Przez chwilę taką miałem w pomarańczowym gruzie, ale napęd klasyczny.
Tylko jeżeli chcesz uniknąć regulacji przerzutek to się ich pozbądź całkiem. Kup singla. Napęd w piaście też wymaga okresowej regulacji. Do tego musisz sprawdzić czy piasta nie wymaga jakichś uchwytów do pancerza. Wypadałoby też mieć haki koła z możliwością regulacji napięcia łańcucha. Który trzeba cały czas naciągać, bo się koło w hakach przesuwa i nieważne jak mocno dokręcisz śruby. Można pewnie zapodać napinacz łańcucha, ale jak chcesz zabudować napęd to z napinaczem będzie trudniej. Do zabudowy też rama powinna mieć uchwyty. Miałem raz dosyć mocno zabudowany łańcuch. Było spoko, dopóki nie spadł, wtedy na mieście musiałem ścignąć osłonę, założyć łańcuch i znowu osłonę. Zatem jak dla mnie średni pomysł.
Jak przerzutka wymaga ciągłej regulacji, to znaczy, że już pora na wymianę. Ja poza kapryśnym Apexem 1 to jak ustawię po wymianie linki i pancerza to tak do 10 kkm mam spokój. Nie tykam przerzutki w ogóle. Może warto zainwestować w komponenty nieco wyższej klasy niż podstawowe grupy. I tak szczerze to z okresu posiadania singla i rowerów z piastami planetarnymi to znacznie częściej regulował naciąg łańcucha niż obecnie robię cokolwiek z przerzutką.
Warto też pamiętać, że piasta planetarna bardzo nie lubi zmiany biegów pod obciążeniem. Zatem trzeba sobie wyrobić nawyk zatrzymywania pedałowania przed zmianą biegów. Jak masz inny rower z zewnętrzną przerzutką to jest to bardzo trudne. Jak będziesz zmieniał pod obciążeniem to piasta padnie, a mało kto chce się brać za serwis takowej.
Pozostaje jeszcze przepis że oświetlenie roweru nie może być wyżej niż chyba 120 cm. A głową z oświetleniem jest wyżej zdecydowanie więc nie wiem czy to zgodne z przepisami.
Najważniejszy jest przepis, że oświetlenie ma być przymocowane do roweru, a nie do rowerzysty. Jak będziesz miał lampki tylko na sobie to wg przepisów za mało. Zresztą posiadania lampionów tylko na sobie, zwłaszcza tylko na kasku to głupota. Też jeżdżę zimą do fabryki i z niej wracam i przy obracania głowy bywa, że światło nagle znika, bo świeci w bok, a nie do tyłu i do przodu. Poza tym nie lubię w mieście ludzi z czołówkami na rowerze, z reguły mają bardzo jasne światło i przy mijaniu świecą centralnie w oczy bo się patrzą. Zresztą oślepianie przez rowerzystów to osobny temat, zwracam uwagę mijanym ludziom, że oślepiają. I naprawdę używam do tego neutralnego tonu, nie dodaję żadnych dynamizatorów wypowiedzi, ale czasem jak grochem o ścianę. Szczerze to Policja czy Strasz Miejska powinna wyłapywać takie latarnie morskie w mieście. W mieście nie ma potrzeby stosowania, aż tak silnego oświetlenia.
Rzućcie jakieś argumenty? :)
To że hydrauliki są lżejsze dla zaciskającej dłoni, że mają większą siłę - dla mnie jest obojętne.
Przypominam, iż od niemal 11-u lat jeżdżę na V-br; jak dla mnie jedyną ich wadą jest syf na obręczy - pogorszenie własności, szybsze zużycie klocków i obręczy koła.
Żadne downhille i inne akrobacje, gdzie hydraulika lepiej działa.
Tarczowy mechanik to i tak duży upgrade jak dla mnie.
Oprócz samego działania hamulca (jak dla mnie wsie wymienione 3 typy działają), istotny też jest nakład serwisowy.
I tu opinie o hydraulikach są mieszane.
Tarczowy mechanik wymaga ciągłego doregulowywania wraz ze zjadaniem okładzin - ale to są dwie śrubki do podkręcenia, czy nawet pokrętła jak w Avid BB7.
Owa ciągłość to konieczność pokręcenia co miesiąc...trzy zapewne.
Za to w hydraulikach co jakiś czas trza je odpowietrzyć, z czym jest chyba więcej zabawy? Znaczy się, dla mnie mordęgi. ;)
I chyba najistotniejsza obawa - jak pójdzie linka, wymienię ją na trasie.
Jak pójdzie szlauch czy jakiekolwiek uszczelnienie, to tylko pomoc drogowa? ;)
Może przesadzona, ludzie jakoś na hydraulikach jeżdżą - właśnie, ale czy w dalekie trasy także?
Raczej się czyta o tym, by dla takich wojaży jednak trzymać się mechaniki.
Jeśli kiedyś w końcu ruszę swoje 4 litery i 2 koła w moja osobistą hadżdż (Googłe pokazuje niecałe 1200 km lowelkiem), to nie chciałbym za serwis hydraulików płacić w EUR. :)
W kwestiach serwisowych niewiele mogę powiedzieć bo się tym nie zajmuję (poza wymianą czy klejeniem dętek, czy naprawą zerwanego łańcucha). Mogę tylko powiedzieć jako użytkownik 3 rowerów z hamulcami hydraulicznymi Shimano Deore XT (180-203), jednego hydraulicznego Tektro oraz jednego mechanicznego Avid (tarcza 140), że każdy z nich w 100% spełnia swoje zadania. Rzeczywiście w hydraulicznych ruch klamki jest bardzo krótki, miękki i przyjemny w pracy. Myślę, że można precyzyjniej kontrolować dohamowania. Ale jeśli chodzi o te mechaniczne to dają dobrą siłę i nic poza ciut gorszym komfortem im nie brakuje. I też jeden palec wystarczy.
Ja się psychicznie nastrajam do bezdętek. Napiszcie ludziki w jednym zdaniu, jakie wentyle, jakie taśmy i jakie mleko. I jaki kompresor [emoji39]
lukasz_kk
10-03-2023, 20:12
A co dokładnie chodzi? :)
W sumie nieważne :)
Ja się psychicznie nastrajam do bezdętek. Napiszcie ludziki w jednym zdaniu, jakie wentyle, jakie taśmy i jakie mleko. I jaki kompresor [emoji39]
Wentyle z prostokątną gumką i długie na tyle, żeby z obręczy wystawały, taśma DT Swiss lub Muc-Off, mleko Stans (nie Race). Osadzić możesz nabojem cełodwa. Od razu dokup sobie zapasowe wkłady do wentyli. Dobrze jest je wozić ze sobą.
sokolnik
11-03-2023, 10:15
We wtorek producent zakończyl reklamacje a ja dalej nie mam roweru, że sklepu/działu reklamacji nikt się nie kontaktował. Na pewno opisze te szczegóły na internecie w opiniach i grupach Ebikowych :) jak sobie chcą to tak będzie :)
patronat
11-03-2023, 10:43
We wtorek producent zakończyl reklamacje a ja dalej nie mam roweru, że sklepu/działu reklamacji nikt się nie kontaktował. Na pewno opisze te szczegóły na internecie w opiniach i grupach Ebikowych :) jak sobie chcą to tak będzie :)
No. I to jest właściwe podejście. Myślę że będzie im naprawdę obojętnie :) W naszym pięknym kraju możesz kupić merca za pól miliona przed inflacją i naprawiać go średnio 2x na miesiąc a i tak wszyscy mają to gdzieś.
Rowerowo: właśnie zanabyłem drogą kupna wkładki Flat Out. Ich "brak marketingu" i opisy na stronie mnie przekonały :) Tak naprawdę to zostały mi polecone przez upalaczy totalnych. Cena ok, podobno jakość mega. No i waga - przód to 90 gram. W przyszłym tygodniu będzie się topić w górach to za dwa będzie prawdziwy test.
sokolnik
11-03-2023, 10:51
Taka Polska mentalność obojętność i znieczulica i całkowity brak poczucia odpowiedzialności za własną pracę/obowiązki i potem mamy jak mamy.
Ale spokojnie, coś się rusza na szczęście i wiele firm a raczej menadżerów bez szkoły dostrzega moc opinii o danym produkcie czy w ogóle firmie...
Ja się psychicznie nastrajam do bezdętek. Napiszcie ludziki w jednym zdaniu, jakie wentyle, jakie taśmy i jakie mleko. I jaki kompresor [emoji39]Ja mam wszystko stans. miałem też giant. Ale nie wypowiem się czy zakleja, bo jeszcze niczego nie przebiłem.
Opony osadzałem air tankiem beto.
sokolnik
11-03-2023, 12:39
no błotniki w kartonie zaniosę do piwnicy... i od razu sytuacja z rowerem się rozwiąże i będę musiał ten karton znowu nieść na góre...takie jest życie :D zaniosę do piwnicy i od razu się odezwą ze sklepu... a dziś mają otwarte do 16 i też cisza...
Co Ty wiesz o czekaniu na naprawę roweru. :mrgreen:
sokolnik
11-03-2023, 14:02
Co Ty wiesz o czekaniu na naprawę roweru. :mrgreen:Ja nic nie wiem o tym bo ja czekam na nowy rower
Bang! :D
To se czekaj xD
Bang!
70467
sokolnik
11-03-2023, 14:30
To se czekaj xD
Bang!
70467
:D :D :D
bedzie dobrze :D widać coś szykują extra bo we wtorek tydzień od zakończenia reklamacji u producenta... więc pewnie nówkę już produkują :D
serio jak mi naprawią i wydadzą ten sam nowy/zepsuty rower to nie będę taki milutki :)
sokolnik, zjedz snickersa, bo gwiazdorzysz. Oczekujesz nowego rowerza? Za co?
A opinia? Serio myślisz, że się przejmą jedną opinią jakiegoś randomowego gostka z netu? Nie jesteś żadnym celebrytą czy influencerem, żeby taka opinia miała sens.
sokolnik
11-03-2023, 15:15
sokolnik, zjedz snickersa, bo gwiazdorzysz. Oczekujesz nowego rowerza? Za co?
A opinia? Serio myślisz, że się przejmą jedną opinią jakiegoś randomowego gostka z netu? Nie jesteś żadnym celebrytą czy influencerem, żeby taka opinia miała sens.
za to że sprzedali mi uszkodzony rower. Za to że ich serwisant lekko mówiąc się zna by nie powiedzieć że mnie oszukał... no i za to że od 3 tyg nie mam roweru... i pewnie za to że przez ich błędy mam mieć NowyNaprawiany rower ? Jeszcze nie wiadomo jak przetrwał podróż Gdynia-Wrocław-Gdynia...
zobaczymy :)
PS:
Snickersa nie lubie :)
czyli zwykły normalny standardowy klient to wg Ciebie randomowy gostek z neta? :D ahaaa :D
We wtorek producent zakończyl reklamacje a ja dalej nie mam roweru, że sklepu/działu reklamacji nikt się nie kontaktował. Na pewno opisze te szczegóły na internecie w opiniach i grupach Ebikowych :) jak sobie chcą to tak będzie :)
Straty oszacowano na na 21.63 zł
https://opiniotworcy.com.pl/produkt/opinie-google-na-wizytowce-google-maps/
lukasz_kk
11-03-2023, 15:20
To trzeba było składać reklamację z tytułu rękojmi u sprzedawcy, albo lepiej, nie kupować roweru jak było widać, że coś z nim nie tak. Zamiast tego zareklamowałeś rower z tytułu gwarancji producenta, to Ci producent go naprawił, zgodnie z warunkami gwarancji, które sam określił. Jeśli Ty liczysz na to, że jednak od sprzedawcy dostaniesz nowy rower, to nie wiem co powiedzieć... Jako sprzedawca dałbyś komuś nowy, skoro ten jest naprawiony?
sokolnik
11-03-2023, 15:31
To trzeba było składać reklamację z tytułu rękojmi u sprzedawcy, albo lepiej, nie kupować roweru jak było widać, że coś z nim nie tak. Zamiast tego zareklamowałeś rower z tytułu gwarancji producenta, to Ci producent go naprawił, zgodnie z warunkami gwarancji, które sam określił. Jeśli Ty liczysz na to, że jednak od sprzedawcy dostaniesz nowy rower, to nie wiem co powiedzieć... Jako sprzedawca dałbyś komuś nowy, skoro ten jest naprawiony?
klient czyli ja, powinienem otrzymać w dniu zakupu sprawny technicznie rower. Nie otrzymałem tego. Obecnego roweru nie ja zepsułem. Napisałem to do sklepu, że mam nadzieje że jedyną niedogodnością to będzie oczekiwanie na nowy SPRAWNY technicznie rower za który zapłaciłem i który powinienem otrzymać w dniu odbioru 1 lutego. A mówienie że mogłem nie kupować albo gały widziały co brały to chamstwo zwykłe. Ja chciałem kupić sprawny wiadomo, rower. A serwisant zapewnił mnie "że teraz jest już ok i za 100km problem nie wróci" bo tam było niedokręcone... Oszustwo w dniu sprzedaży więc sklep ma problem nie ja. Jakby byli tacy profesjonalni i wspaniali za jakich się uważają to by nie wydali mi tego roweru, tylko dali inną sztukę z magazynu sklepowego tego samego dnia albo za 2 dni.
Chcą mnie chamsko potraktować to spoko. Mogą. A jak nie chcą dać fabrycznie sprawnego/nowego roweru to niech oddadzą mi pieniądze i już, kupie sobie inny rower... ale wtedy byłbym stratny bo teraz są droższe te SX300.
Chyba że w ramach rekompensaty dorzucą coś extra by naprawić swój błąd. Wcisnęli mi zepsuty rower ale klient nie gupi i się zorientował i domaga się zwykłej handlowej sprawiedliwości za straty a nie spuszczenia na drzewo :)
Ja nie chce za takie coś modelu wyżej który jest 5 tyś droższy... chce mieć ROWER bez historii serwisowej/naprawianej sztuki itp. Po prostu. Albo niech opuszczają cene sprzedaży o tysiaka i już :)
Zresztą oni wiedzą, że jak znowu się wygnie ośka/koło to ja wpadam tam z właśnie z reklamacją z tyt rękojmi... to nie ja zepsułem ten rower, to nie ja oszukałem sklep... zapłaciłem za coś czego nie otrzymałem i tu jest klops.
klient nie gupi
Z tym bym polemizował, bo jakbyś pomyślał to od razu skorzystałbyś z rękojmi. Tak należało zrobić, skoro zauważyłeś niesprawność w sklepie i to serwisant sklepowy ją usunął.
Skorzystałeś z gwarancji, zatem sklep poszedł tą procedurą, odesłał rower do gwaranta. Wybierając gwarancje przystałeś na jej warunki. Tam jest jasno określone, że gwarant nie przewiduje wymiany całego roweru. To, że na forum napiszesz jeszcze setki razy, że dostaniesz nowy nie sprawi, że tak się stanie. Zresztą z Twoich relacji z rozmów z jednymi i drugimi wynika, że rower został naprawiony, a nie wymieniony na nowy i ma być odesłany. Z Twojej pisaniny wynika też, że warunki gwarancji przeczytałeś dopiero kilka dni po tym, jak rower oddałeś do sklepu.
domaga się zwykłej handlowej sprawiedliwości za straty.
Jakie straty? Jakoś możesz udowodnić, że brak roweru naraził Cię na straty? Przejechałeś się na tym rowerze dwa czy trzy razy, zrobiłeś 80 km. Nie służy Ci do pracy, a w dodatku piszesz, że jesteś chory i pogoda nie nadaje się do jazdy. Poza tym masz inny rower o czym też pisałeś. Zatem jak zamierzasz udowodnić, że poniosłeś realne straty?
To, że nową zabawkę musiałeś oddać do naprawy zaraz po zakupie i Ci smutno z tego powodu, to pogadaj z jakąś przedszkolanką może. One mają świetne sposoby, żeby dzieci rozweselić jak im jest smutno.
Wind Mill
11-03-2023, 16:14
Ja nic nie wiem o tym bo ja czekam na nowy rower...Bang! :D
https://www.youtube.com/watch?v=e_NqaHAePQM
:mrgreen:
...[...]...Hydrauliki Shimano na oleju są u mnie bezobsługowe. Nigdy nie miałem problemów z urwanym przewodem, cieknącymi zaciskami czy zapowietrzonym hamulcem. Jedynie Sram na DOT potrafi się sam z siebie zapowietrzyć. Jednak, jak się pamięta o przelaniu go raz w roku to jest spoko.
Odpowietrzanie Shimano jest dosyć proste. I opis wygląda skomplikowanie, ale jak już się człowiek naumie to robi to w kilka minut. Dobrze jednak do tego mieć stojak serwisowy.
Ludkowie jeżdżą maratony ultra czy wyprawy na hydraulikach i dają radę. MZ to straszenie urwanym przewodem na środku pustyni jest bardziej straszeniem niż realnym problemem....[...]...
Procedura odpowietrzania tylko pierwszy raz wygląda na taką skomplikowaną, później zajmie ci to max kilka minut. Można ją też trochę uprościć, ja np. nie zdejmuję koła, tylko owijam szmatę wokół zacisku, żeby tarczę nie zasyfić w razie czego. Poza tym, jak nic się nie dzieje, to nie trzeba ich odpowietrzać. U żony na przykład nie tykałem ich już ponad 2 lata, u siebie z rok, ale tylko dlatego, że musiałem wymienić gumki w klamce i zacisku, miały już ładnych parę lat i nie odbijały równo.
Dzięki za słowo. I tak jeśli zdecyduję się na fabryczny gotowiec, hydraulika mnie nie ominie. ;)
W międzyczasie jeszcze SPECIALIZED SIRRUS X 3.0 za 3359 zł wypatrzyłem, golec, ale nawet z dokupieniem oryginalnych błotników i gabażnika oraz jakichs lampek, będzie taniej niż oryginał EQ (equipped), ino bez prądnicy w piaście.
Tylko tył gorzej wygląda, zakres ten sam ale tylko 9 biegów - microSHIFT Advent, 1x9 w/ clutch 11-42; dobrze, że ze sprzęgłem.
Zdaje się, że te Deore 5100 w Specu to w ubiegłych latach serie Sirrusa. ;)
I tak zanim się zdecyduję, to co tańsze zniknie z rynku. :mrgreen:
Skąd w ogóle myśl o zakupie nowego roweru? Złomek nadal jeździ.
1. Aspekt psychologiczny, kaprys, chcica zakupowa - jak taka myśl zakiełkuje to potem rośnie i rośnie. Przy tej okazji przejście na 1x z przodu i tarcze.
2. W złomku ponad rok mam u...ą blaszkę w tylnym trójkącie, która mocuje nadkole i stópkę centralną. Zatem przyziemne rurki z tyłu są z perforacją, małe szczeliny.
Obawiam się, iż zanim ogarnę jakiś warsztat spawający takie detale, to pewnego pięknego dnia nastąpi gwałtowne przyziemienie spowodowane korozją tylnego trójkąta...
...[...]...Poza tym nie licz, że w mechanikach wzrośnie siła hamowania w stosunku do V-brake. Mniej się syfią, nie niszczą obręczy, ale nie hamują jakoś specjalnie mocno. ....[...]...
W ogóle na to nie liczę - jak wspomniałem, moc V'ałek mi wystarcza, za to odpadną problemy z niszczeniem obręczy i tak gwałtowne pogorszenie właściwości na mokrym.
patronat
11-03-2023, 16:31
Żarty żartami, ale mam zasadę ostatnio, że jak firma ma na googlu poniżej 4 a restauracja 4,6 to nie korzystam. Dużo nerwów mi to oszczędza.
sokolnik
11-03-2023, 16:49
Żarty żartami, ale mam zasadę ostatnio, że jak firma ma na googlu poniżej 4 a restauracja 4,6 to nie korzystam. Dużo nerwów mi to oszczędza.Problem w tym że gro opinii jest kupione. Pisane na zlecenie. Tego pełno dlatego tylko po negatywnych opiniach można coś wywnioskować lub czytając fora tematyczne, grupy tematyczne na fb itp. gdzieś gdzie są realni użytkownicy danego sprzętu a nie suche opinie kopiuj wklej 5 gwiazdek nic nie wnoszące.
Piłeczka po stronie sklepu... W sumie już mnie przekonali bym nic więcej u nich nie kupił ani nie korzystał z ich serwisu a szkoda bo mam blisko. Bliżej nie ma nic. Niby obok kawałeczek dalej jest też jakiś rowerowy ale to raczej jakiś Janusz prowadzi a od takich trzymam sie z daleka..
Jakis wolę robić zakupy w sieciówce "obracającej milionami" itp niż u Pana Czesia małego sprzedawcy jakiś rowerów.
Chociaz może się mylę i złe robię [emoji3]
Jakis na allegro nie miałem żadnych nigdy problemów z wymianą sprzętu czy naprawa czy zwrotem pieniędzy. Bo allegro pilnuje takich rzeczy. Wszelkich sporów. Mogłem kupić na allegro he he he
sokolnik
11-03-2023, 17:11
Na ich fb jest najnowsza recenzja że świadomie sprzedają towar z ukrytymi wadami dobrze o tym wiedząc.
Także następna będzie o wiele bardziej szczegółowa i ostrzejsza :)
krzysztofz24
11-03-2023, 17:21
Zostaje tylko droga sądowa za poniesione straty moralne:-)
I koronny argument dla sądu;-).
-Mialem nowy sprawny a teraz mam także nowy, też sprawny, ale był naprawiany. Znaczy jest sprawny teraz, nadal nowy, no ale był naprawiany.
Sąd;
-Oczywiscie ma Pan rację, drugi nowy, upust 50% z ceny, przeprosiny Prezesa, no i cała obsada sklepu dostaje wyrok w zawiasach;-).
Na pewno tak będzie:-D
Sokół, przestań już kręcić telenowele.
sokolnik
11-03-2023, 17:39
Zostaje tylko droga sądowa za poniesione straty moralne:-)
I koronny argument dla sądu;-).
-Mialem nowy sprawny a teraz mam także nowy, też sprawny, ale był naprawiany. Znaczy jest sprawny teraz, nadal nowy, no ale był naprawiany.
Sąd;
-Oczywiscie ma Pan rację, drugi nowy, upust 50% z ceny, przeprosiny Prezesa, no i cała obsada sklepu dostaje wyrok w zawiasach;-).
Na pewno tak będzie:-D
Sokół, przestań już kręcić telenowele.
ja aż tak wymagający nie jestem... :D wystarczy że naprawią SPRZEDAŻ którą wcisnęli mi. Tępić trzeba cwaniaczków :) chyba że jakoś inaczej naprawią wyrządzoną mi szkodę... mogą oddać mi ze 2 000 pln za utratę wartości sprzętu to kupie sobie coś do lowelka :D
a i nie chce żadnego rabatu 20% czy darmowy serwis bo to jakbym nic nie dostał :D czuje że po prostu stracili klienta i do tego jeszcze takiego który wszystkim będzie opowiadał jak to nie robić u nich zakupów.
czuje że w pon wszystko się wyjaśni :D
chyba że sklep przeciąga to tak długo, by przekroczyć termin na odpowiedź i wtedy będą musieli wydać nowy rower :) a ten niech sobie wystawią na sklep do sprzedaży z informacją NAPRAWIANY W SERWISIE :D zobaczymy kto go kupi :D za 10 500 :D albo w promce 9999 :D
LeonardZelig
11-03-2023, 18:53
A możesz nam opowiedzieć o tym jak już się wszystko wyjaśni? Bo nie wiem co ma na celu takie bicie piany.
sokolnik
11-03-2023, 19:17
A możesz nam opowiedzieć o tym jak już się wszystko wyjaśni? Bo nie wiem co ma na celu takie bicie piany.
na wysyłaniu ode mnie do sklepu pozytywnej energii mającej na celu podświadomie ustalenie takich decyzji pozytywnych dla mnie :D
Koledzy i Koleżanki zapytam tak "ankietowo". Mając wybór: Esker 6,0, Tpostone 2 czy Orbea Terra H40 - który?
Sokolnik - odeślą Ci naprawiony i na tym koniec. Ilość napraw jest już w cenie tego roweru.
Koledzy i Koleżanki zapytam tak "ankietowo". Mając wybór: Esker 6,0, Tpostone 2 czy Orbea Terra H40 - który?
Sokolnik - odeślą Ci naprawiony i na tym koniec. Ilość napraw jest już w cenie tego roweru.Ten na którym najlepiej Ci się jeździło.
siemalysy
12-03-2023, 13:16
Niedługo, mam nadzieję, sokolnikowa telenowela dobiegnie końca ;) Czy pojawi się nowa? Nie wiem... Obawiam się, że jak tak, to popcornu zabraknie!
U mnie weekend bez roweru. Wczoraj pogoda po zbóju. Dziś lepiej, przebija się trochę słońca i błękitu nieba. Wieje, chyba nie za mocno. Jednak postanowiłem sobie dziś odpuścić i odpocząć. Z rowerowych rzeczy, to czekam na wymienione buty. W poniedziałek pewnie trafią do paczkomatu. W poniedziałek po południu wysłałem kurierem paczkę. Tydzień później odbiorę paczkę z paczkomatu. Uważam, że taki czas obsługi jest dobry i należy za to pochwalić Centrum Rowerowe. Kontakt ze sklepem konkretny i bezproblemowy. W odróżnieniu do obsługi reklamacji nie ma darmowej wysyłki do sklepu.
W poniedziałek przyszła też głowica do nabojów CO2, którą reklamowałem. Sprzęt praktycznie skompletowany, to co trzeba było wymienić, to zostało wymienione. Teraz tylko czekać na lepszą pogodę, żeby móc ruszyć rowerem w góry :)
sokolnik
12-03-2023, 13:39
Ja też mam nadzieję że telenowela się skończy i rower znowu będzie cieszył oko + będę mógł jeździć... Chociaż tyle śniegu napadało w nocy że ledwo relingi na aucie widać... Takie standardowe wystające relingi a nie takie mini wystające szyny :) także na rower słabo i do tego antybiotyk mam do czwartku... Mogę czekać na nowy rower he pogoda słaba, antybiotyk itp. Także pewnie będę miał czas pisać negatywne opinie także jak sobie sklep chce :)
patronat
12-03-2023, 14:28
Koledzy i Koleżanki zapytam tak "ankietowo". Mając wybór: Esker 6,0, Tpostone 2 czy Orbea Terra H40 - który?
Sokolnik - odeślą Ci naprawiony i na tym koniec. Ilość napraw jest już w cenie tego roweru.
Po obejrzeniu serwisów kilkunastu rowerów w tym Treka, Scotta, Orbei, Focusa, Cuba i Speca wiem, że mój następny będzie na 100% Orbea ( większością też jeździłem). Albo NSbike. Ale muszą dużo nadrobić.
Po świeżym śniegu fajnie się śmiga, z wrażenia nie wziąłem zegarka ani licznika, przejechałem sobie trzy duszki , słoneczko piknie wyszło i dogrzewalo pot xD
Czas zrobić paczki, zaś mam niedobór cukru w organizmie xD
przejechałem sobie trzy duszki
Ale nie spiritus;a? ?
Ale nie spiritus;a? ������
Faktycznie, jeden duszek krzyczał coś w stylu '(&#$^%()! sanktus' trzymając flachę ale byłem za daleko już, w nosie :) ?
Jeśli serii w plery nie dostałeś, to pewnie nie spiritus. ;)
Choć 100% nie ma.
Wyglądał trochę jak gość z boondock saints, więc jest spora szansa xD
Ciekawe, co na to sam zainteresowany. Jeśli nie przejechany. Przerowerzowany? Przekreciorowerzowany? :mrgreen:
Patrzę, że od środy dwucyfrowo w dzień, znowu będzie rower wodny, choć już dzisiaj był taki trochę wodno-wieliczkowy
sokolnik
12-03-2023, 15:01
widziałem prognozę pogody i zapowiadają się ciepłe dni, pewnie deszczowe trochę ale ciepłe... oby oddali mi rower :D
to od następnego tygodnia wsiadam na rower :D 20 marca czyżby to był ten dzień ? :D
krzysztofz24
12-03-2023, 15:20
Niedługo, mam nadzieję, sokolnikowa telenowela dobiegnie końca ;) Czy pojawi się nowa? Nie wiem... Obawiam się, że jak tak, to popcornu zabraknie
Ja coś myślę, że to będzie neverending story;-).
Bo przecież Sokół chce nowy rower:-). Nie ten naprawiony, tylko nowy:-D.
Bo ten już był naprawiany.
A później jeszcze sprawa sądowa o jakąś ryse co niby jej nie było;-)
(...)Mogę czekać na nowy rower(...)
patronat
12-03-2023, 16:29
Tak sobie myślę, że to się nie skończy na tym serwisie. Co do samego roweru zastanawiająca jest bardzo mała liczba opinii, w tym większość maksymalnych. Przez trzy lata sprzedali 7 sztuk? Albo opinie są czyszczone. Ale nie o tym. Z wielką chcęcią bym porównał moc wspomagania z np Boschem który ma „tylko” 85 niutków. Już raz widziałem minę gościa, który miał Krosa z Bafangiem 80 Nm, który po przejażdżce na Cubie z Boschem w trybie Trial (140% wspomagania z dostępnych 300%) stwierdził, że strasznie narowisty ten Cube :) Zostaje poza tym kwestia przegrzewania się chińskich silników i niestety baterii też. Także Sokolnik, jak go już odbierzesz, jedź na południe zrobimy ustawkę. W końcu napisali że to górski rower.
LeonardZelig
12-03-2023, 16:31
Wpadajcie do BB. Zrobimy jakąś ścieżkę zdrowia.
patronat
12-03-2023, 16:38
Ja za tydzień. Tylko sie to białe stopi :) Aczkolwiek tydzień temu chłopaki z Klimczoka po białym zjeżdżali.
Koledzy i Koleżanki zapytam tak "ankietowo". Mając wybór: Esker 6,0, Tpostone 2 czy Orbea Terra H40 - który?
Ja bym pewnie wybrał Eskera ze względu na napęd 2x11, ale należy mieć świadomość, że 2x10 jest tańsze w eksploatacji. Potem Topstone, ze względu na ilość mocowań w ramie i widelcu i mimo korby FSA. Na końcu Orbea.
Generalnie to jak Marcin napisał, na którym wygodniej, bo różnice nie są olbrzymie.
sokolnik
12-03-2023, 17:45
Specjalnie nie kupiłem Boscha bo wspomaga do tych 25km/h a powyżej trzeba wydać 1000 zl na jakiś Soeedbox i traci się gwarancję. Rowery z takimi silnikami na start są droższe, plus 1000 zl plus utrata gwarancji. Dziękuję nie mój budżet a jak widać gwarancja może się przydać czasami ha
Jak na moją jazdę po 3city i trochę jakimiś lasami... To myślę że ten rower bedzie ok. A później będę się zastanawiać co wymienić, zrobić, poprawić po fabryce he
Tomku, patronat - dzięki za podpowiedzi. Pewnie padnie na Eskera. Nawet promkę mają, bo dają 10% zniżki do odebrania w akcesoriach. Orbea mi się podoba bardziej, ale nie na tyle by skasować Eskera. Canon traci tą odsłoniętą linką od tylnej przerzutki.
patronat
12-03-2023, 19:28
Specjalnie nie kupiłem Boscha bo wspomaga do tych 25km/h a powyżej trzeba wydać 1000 zl na jakiś Soeedbox i traci się gwarancję. Rowery z takimi silnikami na start są droższe, plus 1000 zl plus utrata gwarancji. Dziękuję nie mój budżet a jak widać gwarancja może się przydać czasami ha
Jak na moją jazdę po 3city i trochę jakimiś lasami... To myślę że ten rower bedzie ok. A później będę się zastanawiać co wymienić, zrobić, poprawić po fabryce he
Ale wiesz, że Ty już tak naprawdę nie masz gwarancji, a naprawa gwarancyjna to dobra wola producenta? W książce gwarancyjnej masz zapisy o "nadmiernym zużyciu", "niezgodnym z przeznaczeniem", "po wykonaniu elektroekspertyzy" itd...
Niestety w naszym kraju, każdy się zabezpiecza. Więc normalnie gwarancja obowiązuje do końca ulicy. Nawet zwrot możesz zrobić do 14 dni ,ale jeśli nie rozpakowałeś sprzętu :) Takie czasy - bądź jeleniem i kupuj. Jeszcze raz - nikomu nie zależy na zadowoleniu klienta, każdy chce tylko szybko zarobić. Rynek się nasyci to się to zmieni, na razie czarno to widzę.
wężykiem, wężykiem
Rękojmia jest obowiązkowa, gwarancja dobrowolna. W rękojmi podmiotem odpowiedzialnym za niezgodność towaru z umową jest sprzedawca, w gwarancji gwarant (najczęściej producent). Okres obowiązywania rękojmi wynosi 2 lata, w przypadku gwarancji zależy od woli gwaranta.
sokolnik
12-03-2023, 20:34
Ale wiesz, że Ty już tak naprawdę nie masz gwarancji, a naprawa gwarancyjna to dobra wola producenta? W książce gwarancyjnej masz zapisy o "nadmiernym zużyciu", "niezgodnym z przeznaczeniem", "po wykonaniu elektroekspertyzy" itd...
Niestety w naszym kraju, każdy się zabezpiecza. Więc normalnie gwarancja obowiązuje do końca ulicy. Nawet zwrot możesz zrobić do 14 dni ,ale jeśli nie rozpakowałeś sprzętu :) Takie czasy - bądź jeleniem i kupuj. Jeszcze raz - nikomu nie zależy na zadowoleniu klienta, każdy chce tylko szybko zarobić. Rynek się nasyci to się to zmieni, na razie czarno to widzę.Gwarancja wynosi 2 lata tam są jakieś wyłączenia ale nie pamiętam jakie, pewnie bateria itp.
Sklep i producent wie że w dniu sprzedaży koło było krzywe i jak widzę po komentarzach mimo własnego serwisu na miejscu i tak sprzedają taki rower klientowi, jak zwróciłem uwagę to poprawili ile mogli i wydali klientowi dobrze wiedząc że coś nie tak z kołem i że pewnie klient wróci...
Widać taką mają politykę, sprzedać, jak klient się kapnie to reklamacja, 1 na 10 złoży reklamacje z tyłu rękojmi, 1 na 10 nie kupi takiego roweru, reszta podjarana kupi i potem sklep powie że trzeba złożyć reklamację do producenta... Sprytni są ale człowiek taki jak ja szybko się uczy i w końcu te robienie ludzi w balona się skończy bo kupujący będą mądrzejsi.
Niech naprawią i oddadzą bez rys... Po prostu, bez rys. To chyba normalne że człowiek nie chce rys na nowym rowerze. Oddałem bez rys przecież. Nawet serwis producenta określił rower jako Praktycznie Nowy. Zobaczymy jak się sprawa wyjaśni bo widzę że sklep/dział reklamacji coś się nie odzywa... A we wtorek producent pakował rower to zakładam że w tym tyg rower dotarł do Gdyni... I jutro wypadałoby się ze mną skontaktować. Akurat jutro nie mógłbym odebrać tego roweru bo pracuje dokładnie jak ten sklep he
Przy okazji, ktoś z Was ma bagażnik rowerowy na hak? Może i ja bym takie coś kupił... Nie wiem... Bo na dach kombi to go nie podniosę :)
siemalysy
12-03-2023, 21:10
Kolego daj trochę odpocząć od gwarancji, rękojmi, rowerka, błotniczków, itp.
Gdyby klient podszedł rozsądnie, a nie się napalił, to by nie kupił roweru z krzywym kołem. Teraz, to już musztarda po obiedzie. Gdybyś podczas zakupu Golfa zauważył krzywe koło, to też byś go kupił...
Pozwól trochę odpocząć.
(...) Pozostaje jeszcze przepis że oświetlenie roweru nie może być wyżej niż chyba 120 cm. A głową z oświetleniem jest wyżej zdecydowanie więc nie wiem czy to zgodne z przepisami.
Biuro Ruchu Drogowego KGP, do którego zwróciłem się o pomoc w rozwiązaniu tej kwestii, rozwiało twoje wątpliwości. Lampka przymocowana do kasku, a nie bezpośrednio do roweru, nie jest wyposażeniem roweru, więc ten przepis jej nie dotyczy. Ponoć na początku przepis mówił o maksymalnej wysokości 90cm, żeby ludzie nie montowali lampek do kierownicy gdyż te, nieumiejętnie mocowane, oślepiały innych użytkowników dróg. Dziś świadomość większości rowerzystów jest znacznie większa, więc poprawili ten przepis. Ja u siebie nie spotkałem na jezdni kogoś walącego lampą po oczach. Gdzieś na leśnym dukcie to i owszem, zdarza się.
Gwarancja wynosi 2 lata tam są jakieś wyłączenia ale nie pamiętam jakie, pewnie bateria itp.
Sklep i producent wie że w dniu sprzedaży koło było krzywe i jak widzę po komentarzach mimo własnego serwisu na miejscu i tak sprzedają taki rower klientowi, jak zwróciłem uwagę to poprawili ile mogli i wydali klientowi dobrze wiedząc że coś nie tak z kołem i że pewnie klient wróci...
Widać taką mają politykę, sprzedać, jak klient się kapnie to reklamacja, 1 na 10 złoży reklamacje z tyłu rękojmi, 1 na 10 nie kupi takiego roweru, reszta podjarana kupi i potem sklep powie że trzeba złożyć reklamację do producenta... Sprytni są ale człowiek taki jak ja szybko się uczy i w końcu te robienie ludzi w balona się skończy bo kupujący będą mądrzejsi.
Niech naprawią i oddadzą bez rys... Po prostu, bez rys. To chyba normalne że człowiek nie chce rys na nowym rowerze. Oddałem bez rys przecież. Nawet serwis producenta określił rower jako Praktycznie Nowy. Zobaczymy jak się sprawa wyjaśni bo widzę że sklep/dział reklamacji coś się nie odzywa... A we wtorek producent pakował rower to zakładam że w tym tyg rower dotarł do Gdyni... I jutro wypadałoby się ze mną skontaktować. Akurat jutro nie mógłbym odebrać tego roweru bo pracuje dokładnie jak ten sklep he
Przy okazji, ktoś z Was ma bagażnik rowerowy na hak? Może i ja bym takie coś kupił... Nie wiem... Bo na dach kombi to go nie podniosę :)
Mam. Thule VeloCompact 926. Ale nie robiłem żadnej reklamacji więc nie wiem czy moje doświadczenia są cokolwiek warte :D
Ja w zeszłym roku kupiłem - Thule Euroclassic 913. Stary i używany więc pewnie nie z zakresu Twoich zainteresowań. Niemniej firma godna polecania - mój ma wszystko co taki bagażnik powinien mieć (solidny, uchylany, montaż bez żadnych narzędzi). Wygoda jazdy z nim, brak ładowania rowerów na dach robi mega różnicę.
lukasz_kk
13-03-2023, 10:02
Miał ktoś do czynienia z owijką Supacaz Super Sticky Kush Gravel? Zależy mi na jak największym komforcie i pewnym chwycie. Ta jest dosyć gruba (3,2 mm), ale teraz też mam względnie grubą (Fizik Tempo Microtex Bondcush Classic, 3 mm), a i tak mi twardo. Pewnie najsensowniejszym wyjściem będą wkładki żelowe pod owijkę, no ale owijkę też bym zmienił bo mi się kolor granatowy znudził. Czarny to czarny ;)
sokolnik
13-03-2023, 10:05
Ja w zeszłym roku kupiłem - Thule Euroclassic 913. Stary i używany więc pewnie nie z zakresu Twoich zainteresowań. Niemniej firma godna polecania - mój ma wszystko co taki bagażnik powinien mieć (solidny, uchylany, montaż bez żadnych narzędzi). Wygoda jazdy z nim, brak ładowania rowerów na dach robi mega różnicę.Ja bym zapolował właśnie na używany.
Tylko tak się zatawiam nad stabilnością takiego uchwytu przymocowanego tylko samego haka???
Uzywka w dobrym stanie to byłby mój cel na kiedyś pewnie... Na razie to muszę odzyskać rower... Może dziś? :D
Miał ktoś do czynienia z owijką Supacaz Super Sticky Kush Gravel?
Osobiście nie, ale ma swoich zwolenników.
Natomiast wkładki żelowe robią robotę.
Ja bym zapolował właśnie na używany.
Tylko tak się zatawiam nad stabilnością takiego uchwytu przymocowanego tylko samego haka???
Uzywka w dobrym stanie to byłby mój cel na kiedyś pewnie... Na razie to muszę odzyskać rower... Może dziś? :D
Nie ma co się bać. Ja sam nigdy wcześniej w żadnym aucie haka nie miałem, też miałem obawy czy będę umiał z tym jeździć itp. Wg mnie jest naprawdę dużo lepiej. Więcej obaw miałem wożąc rowery na dachu. Skrzypiały, opór powietrza duży, trzeba uważać na nagłe manewry. A na haku praktycznie nie czuć, że coś wieziesz.
Bagażnik na haku to wg mnie najlepsze rozwiązanie. Jest stabilny, wygodny w używaniu i prawie go nie czuć w czasie jazdy.
LeonardZelig
13-03-2023, 11:02
Skrzypiały, opór powietrza duży, trzeba uważać na nagłe manewry.
Manewry manewrami ale jak się zapomnisz i przelecisz pod mostem o wysokości ciut powyżej rowerów to jest dopiero adrenalina! Plus taki, że można dołożyć, lub zdjąć kolejny uchwyt jeśli liczba rowerów się zmienia. W hakowym to chyba niemożliwe?
patronat
13-03-2023, 11:09
Przy rowerach elektrycznych nie jest zbyt różowo:
1. masa własna bagażnika 20 kg.
2. 2 x rower po 25 kg = 50 kg.
Jest ok. Ale np. dołożenie trzeciego roweru już nie, bo standart nacisku pionowego na hak to okolice 75 kg. No chyba że hamerykański pickup to 200 :)
Widziałem ostatnio jakąś Kia niedużą, zapakowaną po kokardki + 4 rowery na haku i jakieś bambetle. Tył szurał w zasadzie po asfalcie.
Ale to i tak raczej wygodniejsze niż pakowanie elektryka na dach :-) zwłaszcza na jakiś wyższy samochód.
patronat
13-03-2023, 12:00
Jasne że tak. Tylko jak przegniesz (a nie każdy zdaje sobie sprawę z ograniczeń) to jedziesz niesprawnym samochodem. I mało bezpiecznie. Ja staram się wrzucać do środka, choć to akurat najmniej wygodne :)
Przy rowerach elektrycznych nie jest zbyt różowo:
1. masa własna bagażnika 20 kg.
2. 2 x rower po 25 kg = 50 kg.
Jest ok. Ale np. dołożenie trzeciego roweru już nie, bo standart nacisku pionowego na hak to okolice 75 kg. No chyba że hamerykański pickup to 200 :)
Widziałem ostatnio jakąś Kia niedużą, zapakowaną po kokardki + 4 rowery na haku i jakieś bambetle. Tył szurał w zasadzie po asfalcie.
Racja, tyle, że formalnie dachy też mają swoją nośność i to na dość zbliżonym poziomie. Do sprawdzenia w instrukcji każdego auta. sokolnik zanim zrobisz doktora z teorii bagażników znajdź sobie wypożyczalnię w okolicy, pożycz bagażnik na dach (ew. jeszcze belki) na weekend, potestuj ściąganie i montaż, a w inny weekend zrób to samo z bagażnikiem na hak. Ja tak zrobiłem i się skutecznie wyleczyłem z bagażnika dachowego, bo w moich warunkach totalnie się nie sprawda.
Jak będziesz szukał bagażnika to porównaj ceny używek i nowych. Sprzęty Thule trzymają ceny jak diabeł sołtysa, w moim przypadku w promieniu 150 km najtańsza używka była tańsza o 200 zł od nowego (kupiłem w promocji na Amazonie). Stwierdziłem, że te 2 lata gwarancji są warte 200 zł. Thule są drogie, ale solidne i nie ma problemu z kupnem po latach części zapasowych (też drogo, ale przynajmniej są dostępne i nie trzeba ogarniać tego z pomocą ślusarza).
lukasz_kk
13-03-2023, 12:03
Bagażniki dachowe są jeszcze słabe jak się mieszka w bloku i parkuje auto w hali garażowej z niskim stropem.
Bagażniki dachowe są jeszcze słabe jak się mieszka w bloku i parkuje auto w hali garażowej z niskim stropem.
Byłem świadkiem, jak gość nie zauważył "bramki" na wjeździe na parking hipermarketu. Aż mnie zabolało, zniszczone 2 rowery, uchwyty rowerowe, dach, górne słupki, drzwi ....
Manewry manewrami ale jak się zapomnisz i przelecisz pod mostem o wysokości ciut powyżej rowerów to jest dopiero adrenalina! Plus taki, że można dołożyć, lub zdjąć kolejny uchwyt jeśli liczba rowerów się zmienia. W hakowym to chyba niemożliwe?
No wiadomo, trzeba przewidywać gdzie się wjeżdża, jak się wjeżdża itp :)
Kojarzę, że w którychś bagażnikach hakowych dało się zamocować "dostawkę" na kolejny rower. Ale to jakieś cudo, rzadko spotykane. Najczęściej są na 2 lub 3 i trzeba kupować przewidując swoje potrzeby.
Ja np. kupiłem taki na 2 bo najczęściej jeżdżę rowerem tylko z żoną. Nie chciałem większego na 3 rowery. Biorąc na wycieczkę syna (sporadyczne bo go to nie kręci wogóle :)) to niestety trzeba będzie dołożyć jednen rower na dach.
Może takie coś ?
https://tinyurl.com/zuecpknp
sokolnik
13-03-2023, 19:24
Nie zadzwonili. Masakra. 3 tyg dziś mija od złożenia reklamacji. Jutro tydzień od zakończenia reklamacji u producenta... Roweru dalej nie ma... Chyba produkują dla mnie nowy rower i go teraz testują na drodze testowej :)
Siedzę cicho, czekam może minie 30 dni a sprzedawca nie ustosunkuje się na moją reklamacje i będzie musiał przystać na moje żądanie ha
robin102
13-03-2023, 19:32
A TY tu się przeniosłeś od nikoniarzy motocyklistów.
zdrajca ;)
Przecież naprawiają ten ecocud, więc reklamacja uznana, w czym ma to 30 dni teraz pomóc?
Gdzieś posiałem klucze do łańcucha... Zapowiada się wesoło [emoji17]
lukasz_kk
13-03-2023, 19:40
Tnij jak akurat nikogo nie będzie w pobliżu ;)
Transport rowerów w KD, jak się akurat zbyt dużo luda do jednego ciapongu wpakuje. Tak a propos gabażnika.
70519
Co do cięcia, to kiedyś ciąłem kombinerkami drucianą linkę na rynku w Jicinie (tym od Rumcajsa). Pełno ludzi, nie zareagował nikt. Zagubione klucze znalazły się potem w kieszonce plecaka o której zupełnie zapomniałem. :)
Ja już przeszukałem pół domu po dwa razy, a łańcuch 7mm kombinerki nie dadzOm rady xD.
Nie chcecie wiedzieć jakimi k...mi rano rzucałem [emoji23]
Zapinacie to macie... kłopoty z kluczami. Ja nie zapinam rowerów i nie mam problemu.
Seba, na 7 mm to trochę większych "kombinerek" trzeba.
70520
Ja już przeszukałem pół domu po dwa razy, a łańcuch 7mm kombinerki nie dadzOm rady xD.
Nie chcecie wiedzieć jakimi k...mi rano rzucałem [emoji23]
W łańcuchu nie zostawiłeś? :-)
Konertuję żonowy rower i pytanie: czy jeśli jest tam uginacz i gwintowana rura sterowa to można by wymienić na uginacz taki współczesny ahead?
Jak 1 i 1/8", o chyba nie ma problemu, tylko pewnie dużo niżej będzie, bo gwintowane to takie wysokie lubią być.
sokolnik
13-03-2023, 21:11
Przecież naprawiają ten ecocud, więc reklamacja uznana, w czym ma to 30 dni teraz pomóc?No bo pani z działu reklamacji pisała mi @ że wnikliwie przeanalizuje cała sprawę sprzedaży roweru z krzywym kołem i wróci do mnie z informacją o wyniku mojej reklamacji... To że producent naprawił to wiem z automatycznego maila i linku gdzie były statusy reklamacji... Może ta Pani szykuje coś extra... [emoji854] Nie ma argumentu na to że sprzedali mi uszkodzony rower... Pewnie negocjuje z zarządem jakiś najnowszy model dla mnie, w końcu wiedzą że takie potraktowanie klienta to = negatywne opinie i rozpisywanie na forach...jak sobie chcą ha
A prawda jest pewne taka że rzucili mój rower w sklepie i zastanawiają się kiedy go odbiorę... Tylko nikt nie dzwoni do mnie z informacją... Brak maila... Jeśli sklep dostał mój rower, znają sprawę, to chyba powinni zadzwonić że rower gotowy do odbioru... A tu cisza... Może kurier zgubił albo uszkodził? :) czuje że najciekawsze dopiero przed Nami :)
Zapinacie to macie... kłopoty z kluczami. Ja nie zapinam rowerów i nie mam problemu.
Seba, na 7 mm to trochę większych "kombinerek" trzeba.
70520No trzeba trzeba xD
Pójdę że szlifierką bo to akurat mam.
nie było zapasowych kluczy do tego zapięcia? mi to całe stosy tych zapasowych od uloków leżą po szufladach
Luz, 10 minut i po bólu.
No to idę szukać jakiegoś fajnego nowego łańcucha do 2 kG xD
robin102
13-03-2023, 21:46
Zrobiłeś elegancki test używanego zabezpieczenia oraz test społecznego przyzwolenia na kradzież ;)
Jak połączyć w sobie:
- chęć posiadania tego co nam chodziło po głowie,
- zapewnienia sobie rozwoju manualnego i umysłowego,
- zajęcia czasu na wkurzające i nigdy dobrze nie idące rzeczy
- zmniejszenie kasy w portfelu,
Należy kupić rower :) A oto i on. Adore Versailles 28" E-bike
70551
Pomysłów w tej materii miałem dużo. Najbardziej podobały mi się oczywiście elektryki w górskim stylu :) Zastanawiałem się mocno nad Decathlonowym Rockrider E-ST 900 ale to jednak sporo kasy za rzecz, której w sumie może wcale dużo używał nie będę. Bo najczęściej jeżdzę zwykłymi rowerami z moją Żoną. E-bike miał być fanaberią na pojechanie od czasu do czasu do roboty. Po asfalcie, po płaskim. Zmniejszyłem fantazję i oglądałem najróżniejsze używki. Za 2-3k coś już by wybrał, wpadł mi w oko np. ciekawy miejsko-trekkingowy KTM. Już prawie go negocjowałem cenowo ale przyszły do mnie wątpliwości, że tyle to też dużo za starą maszynę. Większość sprzedawców oględnie wypowiada się o stanie baterii co może oznaczać, że wytrzyma z 20 km (i trzeba będzie ją regenerować). Wtedy znów wchodzimy na poziom nowych rowerów.
Moja maszyna pojawiła mi się nagle w ogłoszeniach w okolicy. Zadzwoniłem, zbiłem cenę na 700 zł :) i mam.
Żeby nie było za różowo. Do roboty jest i na tą chwilę świeci światełkami a nie jedzie ze wspomaganiem :) Ktoś chyba wywalił się albo w jakiś inny sposób uszkodził wiązkę. Naderwany jest czujnik przy klamce i ogólnie kabelki w tej okolicy były uszkodzone. Wczoraj już spędziłem miły wieczór oglądając chińskie aukcje czy nie ma cały wiązek. No niestety tak prosto nie ma. Kabelki na sztuki jak najbardziej, gotowca pasującego nie wynalazłem jeszcze. No ale jak pisałem nie poddaję się, będzie co robić :)
Wczoraj minąłem gościa co na elektrycznej hujajnodze jechał klasycznie odpychając się nogą. Ciężko mu to szło.
sokolnik
14-03-2023, 09:21
Jak połączyć w sobie:
- chęć posiadania tego co nam chodziło po głowie,
- zapewnienia sobie rozwoju manualnego i umysłowego,
- zajęcia czasu na wkurzające i nigdy dobrze nie idące rzeczy
- zmniejszenie kasy w portfelu,
Należy kupić rower :) A oto i on. Adore Versailles 28" E-bike
70551
Pomysłów w tej materii miałem dużo. Najbardziej podobały mi się oczywiście elektryki w górskim stylu :) Zastanawiałem się mocno nad Decathlonowym Rockrider E-ST 900 ale to jednak sporo kasy za rzecz, której w sumie może wcale dużo używał nie będę. Bo najczęściej jeżdzę zwykłymi rowerami z moją Żoną. E-bike miał być fanaberią na pojechanie od czasu do czasu do roboty. Po asfalcie, po płaskim. Zmniejszyłem fantazję i oglądałem najróżniejsze używki. Za 2-3k coś już by wybrał, wpadł mi w oko np. ciekawy miejsko-trekkingowy KTM. Już prawie go negocjowałem cenowo ale przyszły do mnie wątpliwości, że tyle to też dużo za starą maszynę. Większość sprzedawców oględnie wypowiada się o stanie baterii co może oznaczać, że wytrzyma z 20 km (i trzeba będzie ją regenerować). Wtedy znów wchodzimy na poziom nowych rowerów.
Moja maszyna pojawiła mi się nagle w ogłoszeniach w okolicy. Zadzwoniłem, zbiłem cenę na 700 zł :) i mam.
Żeby nie było za różowo. Do roboty jest i na tą chwilę świeci światełkami a nie jedzie ze wspomaganiem :) Ktoś chyba wywalił się albo w jakiś inny sposób uszkodził wiązkę. Naderwany jest czujnik przy klamce i ogólnie kabelki w tej okolicy były uszkodzone. Wczoraj już spędziłem miły wieczór oglądając chińskie aukcje czy nie ma cały wiązek. No niestety tak prosto nie ma. Kabelki na sztuki jak najbardziej, gotowca pasującego nie wynalazłem jeszcze. No ale jak pisałem nie poddaję się, będzie co robić :)Fajnie... Masz rower... Fajnie masz... Masz rower... :D bez reklamacji, bez napraw, cena dobra wdiac cieszysz się z zakupu oraz przyszłego serwisu :) no i najważniejsze że zadowolony.
Fajnie masz [emoji14]
Ja gdybym miał czas to start rower bym reanimował ale nie znam się na tyle... No ale bym się poznał w piwnicy he
LeonardZelig
14-03-2023, 09:21
No ale jak pisałem nie poddaję się, będzie co robić :)
Gratuluję i zazdroszczę dłubania. Sam właśnie wziąłem na warsztat kolejny rower i co jak co, ale serwisowanie daje mi sporą frajdę.
sokolnik
14-03-2023, 09:22
Wczoraj minąłem gościa co na elektrycznej hujajnodze jechał klasycznie odpychając się nogą. Ciężko mu to szło.Pewnie rozładowana co? Chyba że pod gorke miał i sam był ciężki to hulajnoga dostała zadyszki... :)
Ładowarki są lekkie, małe, da radę wrzucic do plecaka i podładować baterie w pracy czy nawet gdzieś w restauracji/hotelu poprosić o kawałek prądu :)
LeonardZelig
14-03-2023, 11:06
No dobra, w dłubaniu najbardziej nie lubię zapieczonych śrub. Serwisować więc piasty po roku, czy nie serwisować?
LeonardZelig
14-03-2023, 12:13
Puściła... Wyczyściłem, przesmarowałem, złożyłem, ale... chrzęści coś. Kulki całe, konusy bez wżerów. Wyczyszczę jeszcze raz, ale czy ten (stary) typ tak ma?
Słychać to znaczy, że żyje ;) Chociaż w tym wypadku pewnie lepiej by słychać nic nie było. No ale skoro rower się robi to znaczy, że można by pojeździć.
Pozwolę sobie więc zareklamować (za darmo, nic wspólnego z organizacją nie mam) pewne wydarzenie, które odbędzie się w mojej okolicy - Rowerowe Sowie 2023. Przejazd na raz przez Góry Sowie (120 km). Da się to oczywiście zrobić samemu bez wpisowego ale z drugiej strony komfort (wsparcie, punkty żywieniowe itp ) upraszczają sprawę. Polecam. Widokowo będzie dobrze, zdjęcia wyjdą zacne ;), zmęczyć też się da. Trasa w większości szlakami (czyli trochę szutru, kamieni itp).
Ja z małżonka jedziemy :)
A tu link to strony organizatora:
https://sowieszczyty.pl/wydarzenia/rowerowe-sowie-2023/
Puściła... Wyczyściłem, przesmarowałem, złożyłem, ale... chrzęści coś. Kulki całe, konusy bez wżerów. Wyczyszczę jeszcze raz, ale czy ten (stary) typ tak ma?
Raczej nie powinno. Kiedyś miałem taki dziwny efekt jak wymieszałem kulki z różnych łożysk. Miały minimalnie inną średnicę, musiały się nierówno wyrobić. Wymieniłem wszystkie na nowe i było oki.
LeonardZelig
14-03-2023, 13:40
Raczej nie powinno. Kiedyś miałem taki dziwny efekt jak wymieszałem kulki z różnych łożysk. Miały minimalnie inną średnicę, musiały się nierówno wyrobić. Wymieniłem wszystkie na nowe i było oki.
Możesz mieć rację. Miałem wrażenie, że kulki z lewej strony były jakby ciut większe niż z prawej. Kupię suwmiarkę i będę rzeźbił.
Kulki wymień i będzie spokój na długo :)
LeonardZelig
14-03-2023, 14:20
Kulki wymień i będzie spokój na długo :)
Tak zrobię, bo specyfikacja piasty sugeruje taki sam rozmiar z obu stron. Zostanie mi już potem tylko wymiana klocków hamulcowych i linek przerzutki z pancerzami. Przy okazji zmieniłem sztycę - ponad 100 gram masy roweru odeszło z powodu jednej rurki.
sokolnik
14-03-2023, 14:22
Mam info ze mój rower jest w sklepie w Gdyni i przeprowadzane są testy jakości... Czyli że jeżdżą moim rowerem[emoji780][emoji3] mam czekać na koniec testów i kontakt ze sklepu... Ehh
Wind Mill
14-03-2023, 14:23
Nie k...a, testują na bieżni wypożyczonej z NASA! :mrgreen:
sokolnik
14-03-2023, 14:31
Dzwonił Pan że sklepu że testy przeprowadzone, koło było wyjmowane i wkładane i siedzi dobrze na swoim miejscu niby... Tak mówił.
No to chyba muszę odebrać ten rower dziś.
Jeszcze może za przegląd mnie skasują 150 zł ehhh
https://media.giphy.com/media/3ohjVcFUsI5AKmH7BC/giphy.gif
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.