Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Warto rejestrować odbiorniki na stronie Garmina. Nikt mnie nie pytał o nr seryjny, gdzie kuipiłem, kiedy itp. Podałem tylko adres emila i zalatwiłem temat dwoma telefonami.
chłopaki a wiadomo wam coś na temat problemów z hamulcami m7000 ? czy są tak samo kapryśne jak m8000 ?
A co jest kapryśnego w M8k? Mam je od początku roku i bardzo sobie chwalę.
Pewnie to samo co z wszystkimi innymi. Na smarowane nie hamują, a nie na smarowanie, katapultują ewentualnie piszczą przy tym procesie :)
nikoniarz
10-10-2016, 16:52
A co jest kapryśnego w M8k?
Było dużo wadliwych egzemplarzy. Najczęściej cieknące tłoczki.
Widać miałem fuksa, bo jak na razie zero problemów.
Się dowiedziałeś to teraz Ci zacznie ciec;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Spoko, kupione i montowane u mojego mechaniora, będzie wymieniał do skutku.
nikoniarz
10-10-2016, 19:24
Widać miałem fuksa, bo jak na razie zero problemów.
Może masz któreś z dalszych partii- z pierwszymi były problemy. Podobnie jak weszły pierwsze M988, czyli nowa generacja hampli Shimano. Miałem jedną z pierwszych sztuk w PL (w sumie to kpl bo przód i tył). Jak zaczęli pisać na zagranicznych forach o przeciekających banjo to u mnie po miesiącu też zaczęło się pocić. Po kupnie nowego przewodu po miesiącu jazdy to samo. U kumpla identycznie. Sprawę załatwił zamiennik banjo, taki skręcany, a nie fabrycznie zaciskany... Od 5 lat spokój.
no jak nie słyszeliście ? wielu ludzi o tym gada
wkurza mnie to niemiłosiernie, puchnie, nagle się zapada, różne rzeczy się dzieją
ponoć, że wadliwa pierwsza seria była, takie tam różne
generalnie kilka osób, które znam co na tym jeździ też narzekają
ciekawe czy m7000 też tak mają
- korzystając z dobrej ...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/Fa3vHOO-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Fa3vHOO.jpg)
- wyruszyłem ...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/lT1KRSa-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/lT1KRSa.jpg)
- na ...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/iIIwBkx-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/iIIwBkx.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/ydehjFH-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ydehjFH.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/80LISqw-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/80LISqw.jpg)
- zmęczony, odpoczywałem z rowerzem na ...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/2bNNovy-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/2bNNovy.jpg)
- po chwili lenistwa, ruszyłem w dalszą drogę, oglądam się, a tu na horyzoncie spoza chmur wyłania się (niczym Fudżi) oświetlona resztkami słońca ... , zwana Królową ...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/XEVzbzX-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/XEVzbzX.jpg)
- w drodze powrotnej o ..., oglądam jeszcze światła góry... i satelity... nad wsią Porąbka
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/MaXaIQz-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MaXaIQz.jpg)
Jesienny rebus kurna macie, kto wypełni wykropkowane miejsca, ten ZUCH :lol:
Albo fuks, albo do Polski dotarły już późniejsze serie. Heble zamówiłem pod koniec listopada, bo znalazłem mejla. Potem jednak był jakiś przestój, trzeba było poczekać, nikomu się w zasadzie nie spieszyło i ostatecznie kupowałem w styczniu. Nie chce mi się szukać kwitu. W każdym razie musiałem czekać, aż będą dostępne w Shimano.
Kupowałem wszystko osobno, zaciski, klamki i przewody. Zresztą rower nadchodzącej zimy trafi na wymianę oleju w heblach właśnie, to się okaże, ale wątpię, żeby cos wyszło, bo jest OK. Może w tylnym by się przydało trochę więcej oleju, ale to mi mechanior mówił przy odbiorze, że może być konieczna dolewka, bo ciężko zalać na raz tak długi przewód. Jest różnica w działaniu, ale że to tył, rower wykorzystywany na szosie, to nie chciało mi się. :)
nikoniarz
10-10-2016, 21:49
mechanior mówił przy odbiorze, że może być konieczna dolewka, bo ciężko zalać na raz tak długi przewód
W to akurat nie wierz... Mam na myśli ostatnią część zdania.
superkomornik
11-10-2016, 08:58
Danny znowu ma skilla :) (http://www.redbull.com/uk/en/bike/stories/1331821751376/danny-macaskill-wee-day-out)
Danny znowu ma skilla :) (http://www.redbull.com/uk/en/bike/stories/1331821751376/danny-macaskill-wee-day-out)
Fajne... zwłaszcza z rolką słomy.
Ps. Co do przesiadki z mtb na szosę i zmian prędkości: wcześniej jeździłem mtb na 29er i średnia oscylowała w granicach 25 km/h na szosie początkowo wzrosło jedynie do 26/27 km/h. Dopiero ostatnio zbliżam się do 30 km/h na etapie 50 km.
Tak, że z tym przeliczaniem ile powinno być szybciej na cienkich w stosunku do grubych opon to raczej ostrożnie moim skromnym zdaniem. (na niektórych segmentach nadal mam lepsze czasy na mtb niż na szosie pomimo, że jechane po asfalcie).
Ps. 2. Pogoda faktycznie z tyłka... mi się jedynie udało wyskoczyć na 2 godziny w niedzielę... i to nie chodzi o temp. tylko o H2O (przydałoby się pomyśleć o jakowymś "dupochronie")
Srednia to nie jest ok wyznacznik bo za duzo rzeczy na nia wplywa, chyba ze pod uwage bierzemy tylko jakis dany odcinek, gdzie mozna mierzyc do woli i wyciagac wnioski.
Srednia to nie jest ok wyznacznik bo za duzo rzeczy na nia wplywa, chyba ze pod uwage bierzemy tylko jakis dany odcinek, gdzie mozna mierzyc do woli i wyciagac wnioski.
I zaiste tak jest ze średnią. Acz również na danym odcinku trudno jest odwzorować identyczne warunki pogody czy "samopoczucie" rowerzysty stąd niektóre me czasy na danym segmencie robione na mtb są u mnie lepsze niż na szosie...
MadOnion
11-10-2016, 11:22
O fcuk ; ) :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/P5xAngle602x421-2.jpeg
źródło (http://triathlon.competitor.com/wp-content/uploads/2016/10/P5x-Angle-602x421.jpeg)
Jeszcze brakuje jakiegoś dyfuzora i skrzydła z tyłu :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
MadOnion
11-10-2016, 12:06
Taaa i Hamiltona na sterami :D
Chyba sobie kupię buty zimowe na rower. Które tylko Shimano XM7 (niskie) czy XM9 (z cholewką). Obecnie będę z nich korzystał w mieście, ale to raczej zakup na dłużej i może się zdarzyć, że i góry kiedyś zobaczą. Jeździł ktoś w butach z cholewką na rowerze?
MadOnion
11-10-2016, 14:05
Jak to jest z tymi buciorami zimowymi? Warto? Moja gira zimą wytrzymuje 60min, później już jest źle a ochraniacze nie pomagają.
Mnie bardziej chodzi o odporność na deszcz niż na zimno, ale oczywiście nie obrażę się, jak nie będzie mi wiatr świstał pomiędzy palcami stóp.
O fcuk ; ) :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/P5xAngle602x421-2.jpeg
źródło (http://triathlon.competitor.com/wp-content/uploads/2016/10/P5x-Angle-602x421.jpeg)
To jest starsze od wegla i tylko do triatlonu wiec nie ma czym sie podniecac.
Właśnie, czemu rowery do triatlonu są takie dziwne? Ma to jakieś sensowne uzasadnienie czy tylko kreowanie produktu i potrzeby jego stosowania?
superkomornik
11-10-2016, 14:31
To jest starsze od wegla i tylko do triatlonu wiec nie ma czym sie podniecac.
Nie wiedziałem że węgiel odkryto w październiku 2016r
http://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/nowosci_sprzetowe/15717/cervelo_p5x_aerodynamika_bez_ograniczen
;)
MadOnion
11-10-2016, 14:44
To jest starsze od wegla i tylko do triatlonu wiec nie ma czym sie podniecac.
A kto się podnieca ? Wolę biegać niż czymś takim jeździć ; ]
Rozumiem, że w Chinach już go robią od kilku lat.
Tomek jak by UCI zezwoliła to w kolarstwie szosowym też by latały takie wynalazki. Póki co w triatlonie a dokładnie w jeździe na rowerze są delikatniejsze przepisy i inżynierowie się mogą wykazywać swoimi pomysłami.
Właśnie, czemu rowery do triatlonu są takie dziwne? Ma to jakieś sensowne uzasadnienie czy tylko kreowanie produktu i potrzeby jego stosowania?
Bo kolarstwo jest trzymane w ryzach przez UCI, ten rower jest nielegalny. W triatlonie nikt nie zwraca uwagi na to...
Nie wiedziałem że węgiel odkryto w październiku 2016r
http://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/nowosci_sprzetowe/15717/cervelo_p5x_aerodynamika_bez_ograniczen
;)
To, ze Ty nie wiedziales (i Cebula) to nie znaczy, ze nikt nie wiedzial :twisted:
Pany, tak się zastanawiam, co lepsze Canon G7X MII, czy Nikon DL 24-85 ?
albo, jeśli ktos ma namiary na starszego Canona G7X, to bym chętnie zanabył (tam, gdzie patrzyłem jest już niedostępny, a na aukcjach posucha)
Właśnie, czemu rowery do triatlonu są takie dziwne? Ma to jakieś sensowne uzasadnienie czy tylko kreowanie produktu i potrzeby jego stosowania?
Przed kontuzją kolana "spoglądałem" w stronę triatlonu. Geometria ma umożliwić podobna pracę mięśni do biegania, żeby płynnie przejść z jazdy na rowerze do biegania.
Przed kontuzją kolana "spoglądałem" w stronę triatlonu. Geometria ma umożliwić podobna pracę mięśni do biegania, żeby płynnie przejść z jazdy na rowerze do biegania.
OK, to jest jakiś argument, ale ZTCW to podobna do jazdy na rowerze praca mięśni jest przy bieganiu, ale na nartach. Przy normalnym bieganiu jednak używa się innych grup mięśni niż przy jeździe rowerem. Nie zagłębiałem jednak tematu zbyt intensywnie, bo sportowy aspekt rowerów mnie jakoś nigdy nie pociągał, zatem mogę pisać bzdury.
Z drugiej strony, poza dziwnym kształtem ramy i kierownicy jak w rowerach do czasówek, to nadal taki rower do triatlonu ma geometrię bardzo zbliżoną do klasycznego roweru. Rozumiem jakby używali poziomek czy jakichś handbajków to może i byłby argument za grupami mięśni. Nie wiem, ale serio, bardziej do mnie przemawia argument UCI kontra nielegal.
Mnie od soboty w krzyżu nasuwa, ale tak na poważnie, jak czasem łupnie, to konstelacje gwiazd gołym okiem widzę. Chodzić mogę tak sobie, siedzieć raczej wyprostowany, mogę leżeć i... jeździć na rowerze. Chyba już mi organizm mutował i choćby skały srały, to na rowerze dam radę. :)
Niemniej jednak poszedłem do lekarza, dostałem piguły i L4 do końca tygodnia. W sumie wziąłem się w końcu za netflixa, nadrobię trochę.
Ja również nie zgłębiałem tematu. Nie próbowałem, nie miałem okazji dosiąść traitlonowego roweru ale potrzeba czasu aby dostosować mięśnie z jazdy rowerem do biegania. To akurat próbowałem i wiem, że po 50km na rowerze pierwsze kilometry biegania są dość trudne. Biega się "dziwnie", inaczej.
To racja, jak zejdę z roweru, to mi się idzie dłuższy kawałek dziwnie, a co dopiero biega.
Ja unikam biegania i skakania, bo zaraz skręcam kostkę, a to boli.
Jak poszedłem na spacer w góry, to mi przez tydzień łyda tak napinkalała, jak nigdy wcześniej - a myślałem, że jak na rowerzu mam jakąś tam kondycję, to mi będzie lekko w górach i po nich.
Zdyboo- kręgosłup to poważna sprawa, więc nie trać czasu i zdrowia, wizytami u "lekarzy", co tylko piguły potrafią zapisywać. Zrób wywiad środowiskowy i traf do porządnego rehabilitanta, (gdybyś mieszkał w okolicach Katowic, to bym Ci dał namiary, bo temat mam dosyć dobrze rozpracowany)
@ Tomek, pierwsze pytanie o buty zimowe. Polecam. Raz, że ciepło, sucho, chyba nawet wygodniej niż w moich letnich. Do tego nie trzeba zakładać ochraniaczy jak leje i się w letnich lata.
co do bóli, to będzie dwa tygodnie jak mnie postrzeliło w krzyżu. Lekarze mi L4 nie dali, leków powiedzieli że potrzebuję a za to kazali robić ćwiczenia rozciągające jakiś mięsień będący głęboko w dooopie :)
Faktycznie po paru dniach nawet przeszło.
Przed kontuzją kolana "spoglądałem" w stronę triatlonu. Geometria ma umożliwić podobna pracę mięśni do biegania, żeby płynnie przejść z jazdy na rowerze do biegania.
Rasowa triatlonowka jest odrobine wygodniejsza (bo to glownie Ironman napedza ten rynek, a tam dystans 90 lub 180km jest troche dluzszy niz 40km TT) i geometria/'ustawialnosc' pozwala na mniejsze napiecie dwuglowego uda ale ogrom producentow (tych duzych) po prostu przypina bidon 100l i pare aero dodatkow i nazywa TT rowerem do triatlonu.
Lysy jak Cie boli w krzyzu to slabo, ale jakis fizjonom by Ci sie przydal moze, bo piguly to tylko te z pornoli...
schwepes
12-10-2016, 09:25
Różnice w pozycji między TT i TRI to detale które wynikają z przepisów (UCI określa m.in. skrajną pozycję siodła). Rowery mają taki zakres regulacji że nie byłoby problemu z ustawieniem roweru TT pod TRI i odwrotnie. Różnice to aero, gdzie TRI pozwala na więcej, oraz integracja komponentów które trzeba zabrać ze sobą na kilka godzin kręcenia (TT trwają do godziny, TRI na dystansie IM 4h+).
Pozycję na rowerze TRI ustawia się tak aby maksymalnie oszczędzić mięśnie używane podczas biegania (przy zachowaniu jak najlepszej aerodynamiki).
Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk
Chyba sobie kupię buty zimowe na rower. Które tylko Shimano XM7 (niskie) czy XM9 (z cholewką). Obecnie będę z nich korzystał w mieście, ale to raczej zakup na dłużej i może się zdarzyć, że i góry kiedyś zobaczą. Jeździł ktoś w butach z cholewką na rowerze?
Też się zastanawiam nad zimowymi butami. Jeździłem w butach z cholewką i nie widziałem żadnych problemów. Subiektywnie cieplej niż w niskich. Ale... były to zwykłe buty trekinngowe ecco ze skóry. Miałem założone noski.
Idąc tym śladem myślę, że spokojnie można kupować buty z cholewką, tym bardziej, że w Schimano nie ma już modelu XM7 a tylko następca XM9 - XM900. Gore jest jak najbardziej pożądany, ciekaw jednak jestem jak z utrzymaniem ciepła w takich butach. Moje stare utrzymywały komfort mniej więcej do dwóch godzin - Później jednak noga szybka marzła.
Dziękuję wszystkim, zamówiłem dziś rano XM7. Jakoś nie mam przekonania do butów z cholewką na rowerze.
W Rzeszy w bike-components.de i akurat mój rozmiar mieli od ręki, ale mają pełną rozmiarówkę, trzeba tylko poczekać do tygodnia.
Również jestem przed zakupem butów na zimne dni. Do tej pory miałem softszelowe, niby firmowe jakieś, ale się zaczęły rozklejać, no i za ciepłe nie były, musiałem dwie pary skarpet dawać żeby jakoś przetrzymać
(też jestem zdania, że wyższa cholewka, to podstawa w tego typu butach)
To ja jeszcze podpytam o opony: jakie na zimę? Są zimówki bez kolców? rozmiar 28/700 lub max 32/700?
Ja właśnie kupiłem na zimę ContInental 4seasons 700x25, ☺ zobaczymy jak się będą sprawować
nikoniarz
12-10-2016, 15:47
Kolega od paru lat jeździ w XM9. Całorocznie. Bardzo sobie chwali.
Kolce to na lód, na zwykłej nawierzchni ciężko się nimi jeździ. Jak nie będziesz jeździł po lodzie i śniegu to zwykłe opony dadzą radę.
Dlatego pytałem o zimówki bez kolców. Chodzi mi o opony z innej mieszanki - tak jak do samochodu. Są takie? Zmieniacie na zimę? Nie wiem czy pozostawienie slików na zimę to dobry pomysł.
nikoniarz
12-10-2016, 16:15
Nie wiem czy pozostawienie slików na zimę to dobry pomysł.
Bardzo zły... W trzecim rowerze MTB służącym jako dojazdówka założyłem kiedyś slicki bo musiałem zmienić gumy. A jako, że jeżdżę nim tylko po asfalcie, DDR czy innych twardych nawierzchniach, to postanowiłem wrzucić właśnie slicki. No i jeździłem aż przyszła zima- MASAKRA. Nie przypuszczałem, że opona może mieć tak minimalną przyczepność. Dosłownie jak po lodzie, bez względu czy to ubity śnieg czy lekko zasypana świeżym śniegiem droga...
Cokolwiek z bieżnikiem bardziej wypukłym niż wklęsłym. Opony crossowe powinny dać radę.
Co do mieszanek, to mało jest takich opon w ogóle, a w rozmiarach, które Cię interesują może w ogóle nie być.
Pytałem o mieszanki zimowe, bo opony tylko na czarne. Jak będzie śnieg czy błoto to raczej rower zostaje w garażu.
Ja tam lubię slicki w zimie. Parę konstelacji gwiezdnych, już odkryłem, w takim zestawieniu :)
Ja tam lubię slicki w zimie. Parę konstelacji gwiezdnych, już odkryłem, w takim zestawieniu :)
sie szykuj na Dębówiec w błocie a nie o koństelacjach myśl :)
Ja już rowerz umyłem, jeszcze jutro butki przetrę na wilgotno i posmaruję łańcuch, a może i go jeszcze umyję...
Jeszcze nie zdecydowałem, który rowerz będę skłonny pobudzić.
Weź ten o większej dzielności morskiej :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
To musiałbym złożyć kolejny, na pływakach :)
MadOnion
13-10-2016, 12:18
Może komuś koła do roweru za 800 euro? ...Tzn kółka :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/85206683197263073536.png)
Trochę więcej wyjdzie, bo przevatują na 23%, ale i tak się opłaca. W takim ładnym pudełku. Szkoda, że niedawno wymieniłem kółka w obu rowerach, bo bym kupił, ale jak coś to możesz brać dla siebie Rafał.
MadOnion
13-10-2016, 12:55
Cholera ja też jakiś czas temu wymieniłem... jak bym wiedział to bym poczekał ; )
superkomornik
13-10-2016, 13:15
Szkoda że mam napedy 10s, tak to też bym wymienił.
Wymień napędy, kółka już wiesz które kupić. Problemem może być dobranie przerzutki, ale pewnie Rafał coś znajdzie.
MadOnion
13-10-2016, 14:08
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://brimages.bikeboardmedia.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2013/05/64g-Dura-Ace-Derailleur1-499x600.jpg)
Ale kółka po 800 nie pasują :twisted:
superkomornik
13-10-2016, 14:18
Nie pasują bo kolor inny ;)
Swoją drogą w Veloart wsadzają do prawie każdego roweru wózki Ceramic Speed, coś j/w.
Zysk ok 2W za jedyne 2.000zł ;)
MadOnion
13-10-2016, 14:24
Czyli więcej można zyskać strzelając średniej wielkości kloca przed pedałowaniem ; )
O to chyba użyje do mego pomysła. Korzystając z chwilowej przerwy w opadach, dziś go o jechałem, a Burkina obszczekały. Lejdis end gentelmens, madam i mesjer, ci co wielcem umiom i ci których mon dopiro naumi, o to mój złomex edition Winter 2017. Z przykrością muszę się przyznać, ale to że zainwestowałem w fabrycznie nowe tarcze, bo stare ni cholerny nie pasowały na otwory. Nówka nie śmigana też lewa manetki nieindeksowana.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/a3334f9b993dfdaec5fb8d604a95cdb3-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161013/a3334f9b993dfdaec5fb8d604a95cdb3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/653a965b61337f322954013f1dab27b0-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161013/653a965b61337f322954013f1dab27b0.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/601ad4ddd3a6dbd0c3c6d52dea04ea8d-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161013/601ad4ddd3a6dbd0c3c6d52dea04ea8d.jpg)
Fajny, tylko ma niebezpieczną tendencję do przewracania się na złą stronę ;)
PS. Uciekły chmury które z jednej strony odsłoniły piękny księżyc ale, a może przede wszystkim pozwoliły uciec ciepłu - temperatura szybko spadła nocą w granicę zera... czas wyciągnąć grube skarpety.
Ps. 2. Chyba też pomyślę o jakowyś butkach.
dozbroiłem się w ciuszki: - buciory trekkingowo-rowerzowe, łatwe w utrzymaniu czystości,
- kurteczka z wysokimi kieszeniami, wentylacją pod paszkami, ochroną zamka przed przewianiem, przedłużana z tyłu i z chowanym kapturem
- bezrękawnik z łindstoppingiem, gdyż podejrzewam, że kurteczka może nie zapewnić wystarczającej ochrony
- czapeczka, co ma mi zrekompensować onegdaj zagubioną
dziś wieczorem testy, przy świetle Moona
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/t1WpVMg-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/t1WpVMg.jpg)
MadOnion
14-10-2016, 11:39
Zagotowałbym się w takim zestawie :twisted:
Ja często zabieram na trasę dwie czapki, zamiana następuje jak z pierwszej zaczyna lecieć :mrgreen:
pod górę tak, dlatego system "cebulkowy" stosuję, docieplam się na powrót, a zamiennych ciuszków też sporo wożę (rękawiczki, czapki, koszulkę)
Co Wy z tą ilością ciuchów? Mnie się zdarza zabierać ciuchy na zmianę tylko do fabryki, bo rano jest np. 0, a popołudniu +10, to ranne ciuchy są za ciepłe. Albo w jedną stronę pada, a w drugą nie. Takie historie. Natomiast na wyjazdy weekendowe nie biorę żadnej zmiany. Czasem wożę kurtkę przeciwdeszczową, przeciwiatrową, ale jeszcze nie musiałem używać.
Staram się nie wychodzić poza dwie warstwy i to dość cienkie.
Co Wy z tą ilością ciuchów? Mnie się zdarza zabierać ciuchy na zmianę tylko do fabryki, bo rano jest np. 0, a popołudniu +10, to ranne ciuchy są za ciepłe. Albo w jedną stronę pada, a w drugą nie. Takie historie. Natomiast na wyjazdy weekendowe nie biorę żadnej zmiany. Czasem wożę kurtkę przeciwdeszczową, przeciwiatrową, ale jeszcze nie musiałem używać.
Staram się nie wychodzić poza dwie warstwy i to dość cienkie.
Dobrze prawisz. Choć pewnie inaczej jest w terenie pofałdowanym gdzie zjazdy są na tyle długie, że można się skutecznie wychłodzić. A jeszcze większe znaczenie ma odporność organizm na temperatury.
Minionej nocy przy temp. spadającej do zera (czy też nieznacznie poniżej) wystarczyła mi koszulka z długim rękawem i kurtka, na dłonie cienkie rękawiczki, na nogach nieco grubsze skarpety. Ale ja raczej lubię jak jest chłodniej niż za ciepło.
Co Wy z tą ilością ciuchów? Mnie się zdarza zabierać ciuchy na zmianę tylko do fabryki, bo rano jest np. 0, a popołudniu +10, to ranne ciuchy są za ciepłe. Albo w jedną stronę pada, a w drugą nie. Takie historie. Natomiast na wyjazdy weekendowe nie biorę żadnej zmiany. Czasem wożę kurtkę przeciwdeszczową, przeciwiatrową, ale jeszcze nie musiałem używać.
Staram się nie wychodzić poza dwie warstwy i to dość cienkie.
ale Ty do fabryki raczej nie masz pincet metrów (znaczy się, może masz i więcej, ale w poziomie :)
Po takiej wspinaczce, koszulka i inne ciuszki do wymiany się nadają. Poza tym, na górze zwykle chłodniej jest (no chyba, że inwersja akuratnie zapanuje), a chce się te kilka chwil odsapnąć, podziwiać widoki, zjeść, wypić, etc. No i w końcu powrót do domu kilkunastokilometrowy, który wychodzi zwykle po zmroku, czyli też chłodniej i dużo szybszy, bo z górki, więc przenikanie zimnego wiatru znaczne, a produkcja ciepła już dużo mniejsza przez organizm.
Koledzy, jeździłem wystarczająco dużo po górach, żeby wiedzieć o czym piszecie i moje wnioski co do ciuchów opierają się też na tych doświadczeniach. Zjazd zwykle zajmuje niewspółmiernie mniej czasu niż podjazd. Ja rozumiem, że przed 30 km zjazdem w Alpach trzeba się ubrać, bo po półgodzinie można już rąk od kierownicy nie oderwać, ale u nas? Max pięć minut zabawy i szlus, znowu do góry.
Odporność na zimno można sobie wyrobić, wystarczy się zbyt grubo nie ubierać. Jak wychodzisz z domu i jest ci ciepło, to znaczy, że się za ciepło ubrałeś. Ja też wolę jak mi jest zimno i rozgrzewam się podczas jazdy. Jak patrzę na to ile i jakich warstw zakładają na siebie ludzie z fabryki nawet ci jeżdżący całorocznie, to zastanawiam się jak oni się nie przegrzewają. Choć pewnie i tak się przegrzewają.
Ja marznę tylko podczas gwałtownych zmian temperatury. Na przykład jest sobie tydzień z temperaturą +5, organizm to jakoś ogarnia i jak nie pada, to wystarczy długa bielizna termiczna i warstwa zewnętrzna. W poniedziałek temperatura spada do -5 i wtedy zanim mi się organizm nie przyzwyczai (1-2 dni) to jest mi zimno.
Pamiętam jak w lutym byłem w Finlandii, w Karelii. Rano temperatura -26, a w południe się ocieplało do -18. Wilgotność w okolicach 0%. Przed wyjazdem nakupowałem ciepłych ciuchów, a po tygodniu pobytu już chodziłem porozpinany, bo mi było za gorąco.
MadOnion
14-10-2016, 14:21
Tomku tylko wiesz jak u nas teraz jest temp. powiedzmy 5st. to jak człowiek zgrzany to średnio miło będzie nawet na krótkim zjeździe. Aktualnie jak się ochłodziło jak jadę z górki to często przyhamowuję żeby nie osiągać większych prędkości. Ubiór bardzo zależy od stylu jazdy i terenu po jakim zamierzamy się poruszać.
Rafał, bardziej jednak od osobistej tolerancji na temperatury. Mam koleżankę, która ogólnie jest zmarzluchem straszliwym. Nawet w lecie wystarczy, chłodniejszy podmuch, żeby jej było zimno. Tzw. "gęsia skórka", jak dłużej marznie to sinieje. Jednakże na rowerze się szybko przegrzewa i albo rozbiera albo od razu zaczyna jechać rozebrana.
Ja z kolei nie lubię upałów, +25 st. do dla mnie górna granica komfortu i zasadniczo jak jest cieplej, to mi jest źle. Kolega mój w lecie dwie godziny wytrzymał leżąc plackiem przy basenie w południe, w Maroko. Oprócz standardowych poparzeń nic więcej mu nie było. Ja bym skończył pewnie z udarem cieplnym.
I oczywiście podczas zjazdów zdarza mi się zmarznąć, ale nie na tyle, żeby mnie to zmuszało do zbyt ciepłego ubierania lub wożenia zapasowych ciuchów, ot uroki kręcenia w górach. Nie przypominam też sobie, żeby takie zmarznięcia na zjazdach kiedykolwiek skończyły się inaczej niż dyskomfortem. Żadnych przeziębień, przewiań i innych katarów.
MadOnion
14-10-2016, 15:06
Trzeba naprawdę sporego doświadczenia żeby dobrać odpowiedni strój i ilość warstw do jazdy jesienią czy zimą. Nie ma idealnej odzieży odprowadzającej wilgoć i chroniącej przed wiatrem i zimnem. Mnie najbardziej przeszkadza jak się zgrzeję i trzeba zjeżdżać... tu mi nawieje tam mi nawieje lipa jest ; )
Dlatego zimowe wyjazdy stają się bardziej płaskie :mrgreen:
Jednakże na rowerze się szybko przegrzewa i albo rozbiera albo od razu zaczyna jechać rozebrana.
Łoo. A gdzie jeździ :)
Jak wejdę w odpowiedni rytm i tempo, to mogę i w gatkach na mrozie. Ale jeszcze nie trafiłem na papcie i łapawice, w których by mi paluch nie zsiniały. Nie orientujecie się czy może, Rosjanie robią walonki w wersji SPD?
. Nie orientujecie się czy może, Rosjanie robią walonki w wersji SPD?
eee, nie wychowałeś się na pozycji Adam Słodowy radzi: "Zrób to sam" ? :grin:
Z tym ubieraniem to, jak w życiu, nicnie jest czarne i białe, tylko zawsze prawda leży gdzieś pośrodku.Każdy ma trochę racji, bo ma własne doświadczenia, z tym, że niejest powiedziane, że te doświadczenia sprawdzą się w przypadkuinnego osobnika. Podstawa to wyrobić sobie własny set ubrań dowłasnego stylu jazdy, do terenu, pory dnia, do intensywnościpocenia się (może mało kto zdaje sobie sprawę z tego, ale w tejdziedzinie mogą występować bardzo DUZE różnice między ludkami)Mi się po prostu nie uśmiecha, bym marznął po podjeździepowiedzmy 500 metrowym, gdyż następuje wtedy gwałtowna zmianatermiki: brak wysiłku - czyli organizm nie produkuje już takiegociepła, mokra (nie wilgotna) koszulka zabiera energię, by wyschnąćna ciele, ogólna niższa temp., do tego jeszcze często wiatr-wszystko to powoduje, że po chwili jest zimno (pomimo tego, żejeszcze kilka minut temu, gdy garowałem, (często w samej koszulce zdługim rękawkiem), pod górę i było mi ciepło, a temp wokół+2st )
Nieraz było i tak, że nawetrękawiczki ściągałem, bo było gorąco, a nie zabrałem ze sobąletnich.
W zeszłym roku szukałem ciuszków nazimne dni na rower, ale nie udało mi się odpowiednich znaleźć,więc jeździłem w normalnej kurtce (nie polecam).Wczoraj od strzałuzakupiłem, wydaje się odpowiednie, ale na testy przyjdzie jeszczeczas i wyciąganie wniosków.
nikoniarz
14-10-2016, 18:50
Ja podobnie jak Zdyboo- jeżdżę cienko ubrany, nawet po górach, kiedy robi się po 2-3 tys m w pionie. Ale ciepły ciuch mam zawsze w plecaku, na wypadek" W". Nigdy nie wiadomo co się przydarzy, i lepiej mieć co na siebie włożyć w krytycznych sytuacjach.
Jak to godajom w górach: lepij dźwigać niż ścigać :)
Ja też staram się lekko ubierać, ale dodatkowo jakas bluza czy kurtka się wozi w plecaku tak na wszelki wypadek.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Chyba się w końcu zdecydowałem w którą stronę to wszystko pójdzie i będzie to coś w teren. Pomysł z szosą poczeka...
Tutaj pojawia się pytanie jako amatora w tej dziedzinie. W cenie ca 4500 co byście polecili, bo nie wiem gdzie zacząć.
Póki co mieszkam w UK w okolicach Peak District, czyli parku narodowego, czyli górki, kamienie wzniosy itp.
Jestem totalnym amatorem i wybaczcie jeśli pytania są z czapy, ale zupełnie nie wiem jak ten temat ugryźć. Pytanie w sklepie skończy się tym że kupię to co oni chcą sprzedać a nie koniecznie ja kupić.
Nie wiem nawet jak miałbym zainteresowania albo potrzeby opisać, więc może jakaś rada na początek. W zamian będą fotki :-)
Rzucił mi się w oczy Giant xtc advanced 3, który jest ht w carbonie. Pierwsze pytanie czy może jednak alu. No a jak alu, to może jednak full? Jest taki tam np. Caliber Bossnut. Zbiera fajne opinie i cenowo jest przystępny.
http://m.gooutdoors.co.uk/calibre-bossnut-full-sus-mountain-bike-p347143
Podpowiecie co sądzicie? Chyba że może podrzucicie coś co można poczytać i samemu zdecydować?
Dzięki raz jeszcze
pomysł z rowerem w teren, jak najbardziej bdb :)
ale nie ułatwiasz wyboru mówiąc, że nie wiesz nawet czy ht, full, carbon, alu, musisz zawęzić, bo temat zbyt obszernym jest
dla każdego coś dobrego
Ja bym brał tego fulla, nie jest to może jakiś hitek, ale na początek będzie aż nadto. Pierwszy rower i tak kupuje się dwa razy.
Dzisiaj oddałem rower na pierwszy serwis gwarancyjny. Ten standardowy po zakupie roweru. Do zrobienia było: skasowanie luzu na przedniej piaście, próba skasowania luzów na tarczach (taka klasyczna przypadłość krossa. Stosuje przejściówkę 6 śrub na CL, na której czasem są luzy) i wycentrować koło. Odbierając rower pytam czy wszystko się udało zrobić. Gość skasował tylko luzy na tarczach (czego najmniej się spodziewałem), ale klucza do konusów niestety nie miał ;). Koło faktycznie krzywe, ale nie miał centrownicy akurat w tym serwisie, więc może to zrobić ale na później :). A no i skasował jeszcze za serwis ;)
Ot taka historia. Niestety w Tarnowie jest to jeden z dwóch autoryzowanych serwisów które serwisują rowery kupione nie w ich sklepie.
Luzy skasuje sam, tylko moje klucze są za małe. Wiecie może jaki rozmiar klucza podejdzie do piast M618 na osie 15 i 12 mm? Gość twierdzi że 21, ale wolę się upewnić.
Przyjedz do mnie to Ci pokazuje te luzy i nawet przy izotoniku koło wycentruje :)
Klucze na konusach to zwykle 15, 16 i chyba czasami 17.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Przyjedz do mnie to Ci pokazuje te luzy i nawet przy izotoniku koło wycentruje :)
Klucze na konusach to zwykle 15, 16 i chyba czasami 17.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Heh dzięki za propozycje ;)
Po takim centrowaniu kół to wszystkie górki pewnie by się wypłaszczyły ;)
Co do kluczy, to takie właśnie mam, ale są za małe. Tam jest większy konus. Musi zmieścić oś 15 i 12 mm
Jak oś ma fi15 to bardzo wątpię żeby konus miał nacięcia pod klucz 17 mm. 17 mm mam w XT M775, a to zwykłe piasty QR.
Siekłem dziś pętelkę i po dwóch tygodniach deszczu wysyp szosowców. Chyba będę miał zakwasy w łapie od machania i pozdrawiania. W lecie w miesiąc tylu nie spotykałem co dziś.
Heh dzięki za propozycje ;)
Po takim centrowaniu kół to wszystkie górki pewnie by się wypłaszczyły ;)
Co do kluczy, to takie właśnie mam, ale są za małe. Tam jest większy konus. Musi zmieścić oś 15 i 12 mm
Nie załapałem że to takie grube osie są. To pozostaje majzel i młotek ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Nie załapałem że to takie grube osie są. To pozostaje majzel i młotek ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Właśnie młotkiem próbowałem.... stąd te luzy ;) a pierun konus dalej za duży ;)
A te Wasze księżyce to przypadkiem takich piast nie mają?
pomysł z rowerem w teren, jak najbardziej bdb :)
ale nie ułatwiasz wyboru mówiąc, że nie wiesz nawet czy ht, full, carbon, alu, musisz zawęzić, bo temat zbyt obszernym jest
dla każdego coś dobrego
Zdaje się, że wiem, że nie ułatwiłem. Problem w tym, że pewnie bardziej spodziewałem się odpowiedzi typu: karbon jest lekki będziesz miał więcej korzyści z jazdy na karbonowe niż z jazdy na fullu, bo będzie cięższy i jest większa szansa że coś się zepsuje, albo full będzie uniwersalny i daje przyjemność z jazdy początkującym oraz bardziej zaawansowanym użytkownikom, a karbon i jego mniejsza waga wcale nie będzie taka odczuwalna dla ciebie. Chyba cholera coś takiego mi chodziło głowie. Wielu z was wie wiele na temat mtb i praktycznej strony życia.
Ja bym brał tego fulla, nie jest to może jakiś hitek, ale na początek będzie aż nadto. Pierwszy rower i tak kupuje się dwa razy.
Właśnie ten full zdaje się całkiem interesujący, tylko wiesz jak to jest... Córka, matka i sąsiadka... Mam i miałem do tej pory jakieś tam rowery, teraz po prostu nie wiem jak podejść do tematu mtb, bo nigdy nie miałem z tym nic wspólnego. Karbon jest lekki i fajnie się prezentuje, full może mieć przewagę dla zasady, że to full, że będzie wygodniej, ale zastanawiam się czy np waga tego fulla nie wymaga jednak lepszej kondycji na szlaku...
Oj cholera. Masz ci babo placek.
Właśnie młotkiem próbowałem.... stąd te luzy ;) a pierun konus dalej za duży ;)
A te Wasze księżyce to przypadkiem takich piast nie mają?
teraz poszukałem, że te piasty niby daje się kluczem 17 rozkręcać, to skręcać pewnie też :)
Ja mam akurat sześcian nie księżyc ;) i w sumie jeszcze nie patrzyłem jakie tam konusy zamontowali. Jak złapie luzy to zobaczę, a jak nie będę miał klucza to zaspawam :)
Rafał_Sz
16-10-2016, 13:06
Właśnie ten full zdaje się całkiem interesujący, tylko wiesz jak to jest... Córka, matka i sąsiadka... Mam i miałem do tej pory jakieś tam rowery, teraz po prostu nie wiem jak podejść do tematu mtb, bo nigdy nie miałem z tym nic wspólnego. Karbon jest lekki i fajnie się prezentuje, full może mieć przewagę dla zasady, że to full, że będzie wygodniej, ale zastanawiam się czy np waga tego fulla nie wymaga jednak lepszej kondycji na szlaku...
Full to full. Zwłaszcza jesli jest mądrze skonstruowany i ma porządny damper. kto raz na fullu polata i przyzwyczai się do nieco nietypowej jazdy, raczej rowerem z jednym amorkiem jeździć już nie bedzie chciał. Pomijając komfort, full lepiej się trzyma nierównej nawierzchni zwłaszcza na winklach. Po prostu tylne koło zdecydowanie rzadziej traci kontakt z drogą. Kolejna zaleta to trwałość ramy - jest poddawana zdecydowanie mniejszym obciążeniom, podobnie uklad kostno-stawowy rowerzysty. Wadą jest konieczność idealnego dopasowania ciśnień w damperze oraz regulacji prędkości ugięcia i powrotu - bez tego człowiek się bedzie męczył zamiast cieszyć się z zalet fulika. I nieco wyższa waga. W kwestii damperów dla mnie rządzi Fox. Jednak tu tanio nie jest, nawet przy podstawowych modelach. No i trzeba nabrać wprawy przy nieco ostrzejszych zjazdach, tzn. bardziej przenosić ciężar ciała na tył, ponieważ w takiej sytuacji każdy full ze względu na swoją budowę mocniej unosi tył.
schwepes
16-10-2016, 13:29
kto raz na fullu polata i przyzwyczai się do nieco nietypowej jazdy, raczej rowerem z jednym amorkiem jeździć już nie bedzie chciał.
Jestem w takim razie wyjątkiem potwierdzającym regułę ;). Zmieniłem full na HT i nawet jestem z tego zadowolony!
nikoniarz
16-10-2016, 13:43
Kolejna zaleta to trwałość ramy - jest poddawana zdecydowanie mniejszym obciążeniom
Tutaj można by polemizować- większe prędkości na fullu (niż na HT) to i większe przeciążenia, poza tym zużywające się łożyska, tulejki montażowe dampera...
Wadą jest konieczność idealnego dopasowania ciśnień w damperze oraz regulacji prędkości ugięcia i powrotu - bez tego człowiek się bedzie męczył zamiast cieszyć się z zalet fulika.
To nie jest wada- to konieczność bez względu czy mamy do czynienia z przednią czy tylną amortyzacją. Ustawienie zawieszenia to podstawa. Podobnie odpowiedni wybór kinematyki tylnego zawieszenia determinującej charakterystykę pracy. Podobnie jest z wyborem modelu amortyzatora- nie mam na myśli ceny czy koloru, a to jaką charakterystykę pracy zapewnia.
W kwestii damperów dla mnie rządzi Fox. Jednak tu tanio nie jest, nawet przy podstawowych modelach.
Tutaj akurat nie ma reguły. Fox już dawno przestał być synonimem bezwzględnej jakości. Konkurencja jak RS, Manitou, DT już parę lat temu dogoniła Foxa. W pewnych kwestiach konkurencja jest lepsza, w pewnych gorsza, w wszystko w zależności od oczekiwań potencjalnego klienta. Na chwilę obecną to synonimem jakością przewyższającą Foxa jest chyba BOS...
No i trzeba nabrać wprawy przy nieco ostrzejszych zjazdach, tzn. bardziej przenosić ciężar ciała na tył, ponieważ w takiej sytuacji każdy full ze względu na swoją budowę mocniej unosi tył.
Podstawa techniki bez względu na rodzaj roweru.
Oczywiście jak najbardziej również jestem za wyborem fulla. I piszę to jako użytkownik trzech fulli (w chwili obecnej dwóch oraz jednego HT). Jeździłem też na wielu innych gdyż w moim towarzystwie jest tego sporo. Oczywiście nie ujmuję niczego sztywnym bajkom, bo jednak prostota konstrukcji, mniejsza awaryjność, niższa cena czy masa mogą być dla kogoś istotnym argumentem- kwestia priorytetów.
Rafał_Sz
16-10-2016, 14:08
Tutaj można by polemizować- większe prędkości na fullu (niż na HT) to i większe przeciążenia, poza tym zużywające się łożyska, tulejki montażowe dampera...
Moja koza ma 10 lat, przejechane ok 40 tys. km. Dwa razy wymieniłem napęd, kilkanaście razy opony. V zmieniłem na tarcze. Poza tym zero awarii, zero luzów itp. Nie jeżdżę wyczynowo, ale lubię dać w palnik od czasu do czasu, zwłaszcza, że u mnie w okolicach jest mało "po płaskim". ;). Full to fabryczny Giant NRS1 na XTR i Foxie. Stąd moje stwierdzenie o braku awaryjności. Drugi, zapasowy to NRS3 - dałem go synowi jak mu podprowadzili Gianta XC. :) Wcześnie latałem na HT i nigdy do tego nie wrócę. ;)
nikoniarz
16-10-2016, 14:23
Czyli koza z czasów kiedy fulle jeszcze ciut niedomagały... Geometrycznie i kinematycznie. Zresztą nie tylko fulle... Ale to tylko moja opinia, możesz się z nią nie zgadzać. Co do trwałości to nie wiem jak jeździsz, skoro na 40 tyś km tylko dwa razy wymieniłeś napęd. Nie wiem też w jakim terenie jeździsz i co to dla Ciebie "dawanie w palnik"- bo może to być pociskanie po leśnym dukcie 40-50 km/h albo zjazd 30-40 km/h po ogromnych kamieniach w B.Śląskim. Dlatego też nie ma sensu się licytować kto ma większą rację. Przedstawiam swoje opinie które absolutnie bym nie chciał, aby były odbierane jako atak na kogokolwiek.
A co do powrotu na HT- nie wykluczam powrotu, bo nie wiem czy w przyszłości będę w stanie utrzymać zaawanswoanego fulla z odpowiedniej klasy zawieszeniem. Póki co daję radę utrzymać dwa, ale przyszłości nie przewidzę. A taki HT na kołach 29" to całkiem niezły wybór w dużo niższej kasie. Bo wolałbym jeździć na takim HT niż wogóle...
schwepes
16-10-2016, 16:27
trochę wiało nudą (i nie tylko ;) ) na wyścigu o MŚ, ale ostatnie kilka minut dobre...
Oglądałem i fajnie że Piotrek znowu pozamiatał :)
...
...
...
Dzięki wam bardzo za opinie... Jak decyzja zapadnie, wrzucam zdjęcia w podzięce.
Pozdrawiam
Dobra, widzę że muszę to napisać, Grzesiek sam się nie pochwali. Otóż ten że oto narzekajacy na brak jakiegokolwiek formy człek, wygrał dzisiaj w cuglach, taki lokalny race, zamykający sezon.
oj tam, przypadkiem pojechałem za szybkimi gościami, którzy zresztą na drugim kółku mi odjechali kiedy ja szukałem serducha, które gdzieś mi tam wypadło :)
Poza tym tylko se rower pobrudziłem i drugi raz w tym tygodniu musiałem myć. Pogoda dzisiaj była totalnie do zadka.
W sumie dzięki Krzychowi się tam wybrałem, bo tak to bym w domu pewnie siedział.
Dla uściślenia to jechałem w kategorii amator. I nim też się czuję :)
Update: Krzychu dojechał na pozycji 7 - Gratulacje :)
Panowie Graty!!!
Ps.1. Fajnie, że Sagan wygrał - ma niesamowity sezon.
Ps.2. Wracając do ubraniowego tematu - ja ubieram się w ten sposób aby po wyjściu z chaty odczuć, że jest mi zimno bowiem po kilkunastu przejechanych kilometrów organizm szybko się rozgrzewa (i aby wówczas nie było zbyt ciepło). Ale ja jestem raczej z tych co to powyżej 25 stp. czują się jakby byli w "Afryce".
A na dłuższego tripa to wiadomo, że zawsze lepiej mieć coś w plecaku na zmianę, zwłaszcza w okresie jesień-zima-wiosna bo pogoda może się zmienić z godziny na godzinę...
Stety/niestety "złotych rad" nie ma, bowiem każdy sam musi dojść do porozumienia ze swym organizmem (wszystko jest subiektywne ;))
Po kilkunastu kilometrach Ci sie rozgrzewa organizm? Czy Ty zyjesz? :twisted:
Graty Grzechu, stary ale jary! Krzychu tez graty! Dobre wyniki. Ja w weekened zaliczam nastepne granfondo ale z 4kg wiecej niz normalnie i bolacym zebrem raczej nie powojuje bo znowu srogie gorki. Mam nadzieje, ze nie bedzie padac...
Dzięki chłopaki.
Ja się po kilkunastu kilometrach zgrzalem a nie rozgrzalem :).
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
MadOnion
17-10-2016, 14:57
...Ja w weekened zaliczam nastepne granfondo ale z 4kg wiecej niz normalnie...
Najpierw masa później rzeźba. Jak dobijesz do 10kg to zamień Zwift'a na Chodakowską :mrgreen:
Najpierw masa później rzeźba. Jak dobijesz do 10kg to zamień Zwift'a na Chodakowską :mrgreen:
Nie bylem w zwifcie od niewiadomo kiedy. Teraz tylko jezdze do pracy i do domu. Zebro caly czas napina.
MadOnion
17-10-2016, 15:26
No to już wiadomo skąd te 4000g - chłop będzie rodził ; )
superkomornik
17-10-2016, 15:49
Najpierw masa później rzeźba. Jak dobijesz do 10kg to zamień Zwift'a na Chodakowską :mrgreen:
Najpierw masa, później masaż :p
polsko - chińska myśl techniczna czy jak kto woli designet in poland made in PRC ;) ale żeby nie było za mało to jeszcze limited edition 2013 :D
jesień to moja ulubiona pora rowu, na rower tez! :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s22.postimg.org/4pswv2i69/IMG_20161017_161126.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s22.postimg.org/g3fg69sox/IMG_20161017_161222.jpg)
Najpierw masa później rzeźba. Jak dobijesz do 10kg to zamień Zwift'a na Chodakowską :mrgreen:
Nie bylem w zwifcie od niewiadomo kiedy. Teraz tylko jezdze do pracy i do domu. Zebro caly czas napina.
Chodakowska by go tak zajeździła w tydzień, że by go nawet Ziobro nie poznał :)
Marcin, posmaruj łańcuch tą maścią na spalone usta i wyjedziesz na każde granfondo nawet z workiem ziemniaków na kierownicy :)
Najpierw masa, później masaż :p
Albo masarz nawet.
Grzechu Ty mnie tu nie zboczencuj!
Ja też się ruszyłem ale faktycznie po godzinie robi się zimno. Kurtka zimowa w Vitesse już zamówiona, będzie lepiej i cieplej :)
Próbowałem na PW, ale nie działa, to może tu spróbuję ;P
Skrobnij coś w wolnej chwili jak to się sprawdza i czyś zadowolony :)
Wciąż czekam na zamówienie, ale chudeusz ją ma i bardzo chwali ;)
superkomornik
17-10-2016, 20:07
Ja, do znudzenia, polecam: http://www.decathlon.pl/kurtka-na-rower-aerofit-team-id_8369398.html
Mam w innych barwach bo starszą serię. Kupiona co prawda za ułamek bazowej ceny ;) ale to bez znaczenia bo kurtka i tak jest bdb. Pod spód wrzucam termo podkoszulek i komfort jazdy oceniam bardzo wysoko.
Revju (http://road.cc/content/review/173379-btwin-aerofit-700-warm-cycling-jacket)
Ja niedawno kupiłem w Decu coś co nazywają koszulka z długim rękawem, a dla mnie jest bluzą (http://www.decathlon.pl/koszulka-dugi-rkaw-700-id_8343628.html).
bardzo uniwersalny ciuch, można na gołe ciało, można na koszulkę lub bieliznę. W sobotę przejechałem się w tym mając pod spodem Brubecka Dry i było ideolo. Spodnie mam zimowe Biemme z Windstopperem, kupione milion lat temu i w nich było mi nieco za ciepło, ale to jedyne długie, obcisłe spodnie jakie mam.
No i chyba pierwszy długi ciuch z D, który dobrze na mnie pasuje.
sam mam parę rzeczy z deca i są niezłe,
pewnie miałbym i więcej, ale te ich loga metrowej wielkości i kolorystyka mnie zabija :?
pewnie miałbym i więcej, ale te ich loga metrowej wielkości i kolorystyka mnie zabija :?
No dyskretni nie są, fakt, ale niepstrokate ciuchy rowerowe kupić jest coraz ciężej.
Choć akurat w przypadku kurtki polecanej przez Damiana, to pasowała by mi kolorystycznie do weekendowej maszyny. :)
Jeżeli chodzi o ładne rzeczy, to dziś, podczas powrotu z fabryki, jechałem kilkaset metrów za fajnym vintage MTB. Author, jednolicie czerwona rama, z przodu maniciak jakiś czarny. Oczywiście koła 26", prosta, wąska kiera i pełna grupa LX, w tej niebiesko-szarej kolorystyce z początku wieku. Uroczy był ten rower, a czerwone ramy od zawsze mi się podobały, następny rower będzie miał czerwoną ramę. :)
nikoniarz
17-10-2016, 20:49
Jeżeli chodzi o ładne rzeczy, to dziś, podczas powrotu z fabryki, jechałem kilkaset metrów za fajnym vintage MTB. Author, jednolicie czerwona rama, z przodu maniciak jakiś czarny. Oczywiście koła 26", prosta, wąska kiera i pełna grupa LX, w tej niebiesko-szarej kolorystyce z początku wieku. Uroczy był ten rower, a czerwone ramy od zawsze mi się podobały, następny rower będzie miał czerwoną ramę. :)
Stary Modus pewnie?
Stary Modus pewnie?
Być może, w każdym razie napis Author był konturowy, nie wypełniony. W sumie mogłem pojechać nieco okrężną trasą do domu i możliwe, że na kolejnych światłach byśmy pogadali o ile kolo nie odbiłby w osiedle. Niemniej jednak nieco nie pomyślałem, nieco się spieszyłem, nieco aż tak mi nie zależało. :)
No dyskretni nie są, fakt, ale niepstrokate ciuchy rowerowe kupić jest coraz ciężej.
dlatemu, mam swoisty mix ciuchów rowerzowo-trekkingowo-turystycznych,
te pstrokate barwy, to już nie dla mnie (chociaż, pewne wyjątki poczyniłem i zaszalałem, jak ostatni bezrękawnik i bluza cieniutka [orange], czy rękawiczki czarno-białe :grin:
chudeusz
17-10-2016, 21:33
Próbowałem na PW, ale nie działa, to może tu spróbuję ;P
Skrobnij coś w wolnej chwili jak to się sprawdza i czyś zadowolony :)
Jak dla mnie świetny ciuszek. Dobrze uszyta, ciepła i lekka. W okolicach 5-10* jeżdżę tylko z krótkim rękawem pod spodem. 0-5* wystarcza mi termo z długim rękawem pod kurtką. Jak chłodniej to dorzucam jakąś bluzę. Poniżej -10* raczej nie jeżdżę ;). Wysoki kołnierz więc nie gwiździ po szyi, rękawy długie z dobrymi ściągaczami, dołem też dobry ściągacz. Jak dla mnie bez wad... Poza kolorem, który choć ładny (kiwi black) to się dosyć brudzi :P.
superkomornik
18-10-2016, 07:39
sam mam parę rzeczy z deca i są niezłe,
pewnie miałbym i więcej, ale te ich loga metrowej wielkości i kolorystyka mnie zabija :?
To popatrz sobie na omawiana tutaj kurtkę Vitesse :P
Dzięki za info. No właśnie, przeginają trochę z tymi napisami. No ale taki trend chyba ;)
Hmm, to mi się jakieś chyba wybrakowane kurtki w decu trafiły bo mają logo w ilości 2 i rozmiarze 1x5 cm. Fakt kolorystyka jest dość kontrastowe ale tłumacze to sobie poprawa zauwazalnosci przez kierowników wielosladow.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
chudeusz
18-10-2016, 08:50
To już rzecz gustu. Mi tam te napisy nie przeszkadzają. Ma być komfortowo i ciepło ;).
Damian, szkoda że ta kurtka jest właściwie niedostępna w sklepach do przymierzenia. Za to model 900 wydaje się podobny, tylko fason ma mniej dopasowany. Znowu trzeba będzie się wybrać pomacać.
MadOnion
18-10-2016, 14:13
Kiedyś swego czasu nabyłem w Decu jedną fajną rzecz mianowicie bluza jesienna z długim rękawem. Przednia część rękawów i cały przód wykonane z membrany wind dodatkowo po odpięciu rękawów robi się koszulka z krótkim rękawkiem.
Tomek, w Poznaniu na Franowie chyba widziałem tą kurtkę.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Dzięki Grześ, po pracy podskoczę.
Strona Decu zeznaje, że mój rozmiar jest dostępny jedynie w Kraku Plaza i Wawie Targówku.
MadOnion
18-10-2016, 14:41
Dzięki Grześ, po pracy podskoczę.
LOL :mrgreen:
chudeusz
18-10-2016, 14:49
Kiedyś swego czasu nabyłem w Decu jedną fajną rzecz mianowicie bluza jesienna z długim rękawem. Przednia część rękawów i cały przód wykonane z membrany wind dodatkowo po odpięciu rękawów robi się koszulka z krótkim rękawkiem.
W oczojepnym zielonym kolorze? Też taką dorwałem i chętnie kupiłbym jeszcze jedną ale nie ich ma już w ofercie.
Tomek, jednak nie jedź ;). Tam jest też niebieska ale to nie aerofit tylko zwykła 700 :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
MadOnion
18-10-2016, 15:02
Nie, nie. Biała z czerwonym i popielatym. Ale 80% to białe i to jedyny mankament ; ) choć teraz to mi już to zwisa.
Tymczasem wjechały zimowe XM7, patrząc na prognozę pogody, jutro pierwszy test. Tylko jeszcze bloki jakieś przykręcę. ;)
. Pierwszy rower i tak kupuje się dwa razy.
.. przy dobrych "wiatrach", ja kupowałem cztery :-?
Tymczasem wjechały zimowe XM7, patrząc na prognozę pogody, jutro pierwszy test. Tylko jeszcze bloki jakieś przykręcę. ;)
w końcu dziś się wyrwałem na jakieś jazdy testowe nowej odzieży (wprawdzie temp. rozpieszczała, 8,8 st najniżej było, więc musiałem brać poprawkę)
i tak,
- buciory Red Rocka - super, nawet cienia chłodu nie poczułem, a miałem skarpety średnie( więc jeszcze zapas na zimniejsze dni), piny się nie klinowały w vibramie
- kurteczka Milo, cieplejsza do dotychczasowej TheNF, pod spodem miałem tylko koszulkę letnią z długim rękawem w drodze - tam, a z powrotem, zmieniłem tę koszulkę na cieplejszą i suchszą. Generalnie było ok, ale przy zjeździe szybką asfaltówką, już można było odczuć chłodek przeszywający warstwy materiału
- bezrękawnika z Windstopperem nawet nie brałem, było za ciepło, testy kiedy indziej
Fajne:
https://vimeo.com/187582013
ps. Szacun za jazdę pod górkę na ostrym...
superkomornik
19-10-2016, 09:02
Dzięki Grześ, po pracy podskoczę.
Strona Decu zeznaje, że mój rozmiar jest dostępny jedynie w Kraku Plaza i Wawie Targówku.
Jakby co znam drogę do Deca na Targówek, kupiłem tam rower ;)
Zawsze możesz zamówić dwa rozmiary przez neta i jeden zwrócić w sklepie stacjonarnym. Ja mam chyba L, wiec podejrzewam ze dla Ciebie będzie XXL.
Zauważyłem ze w decu te droższe serie maja rozmiarowke jak dla drobniejszych osób. Do serio 500 nosze M-L, a 700 i wyżej glownie L ale zdarza sie XL (np letnie kolarki).
Tę bluzę co ostatnio o niej pisałem mam w rozmiarze XL, a to seria 700 w sumie. Zatem zakładam, że ta kurtka będzie pasowała w takim samym rozmiarze, ale bez przymiarki nie kupię.
superkomornik
19-10-2016, 10:41
To j/w. Korzystam z tej metody, trzeba zamrozić kasę ale Dec nie robi problemów ze zwrotem nieużywanych rzeczy.
Co do Decathlona i rozmiarów ciuchów, to chyba się trochę skurczyły. Miałem kiedyś szorty z pampersem L i były dobre, ciut luźne. Teraz kupiłem też L i są dobre, ciut ciasne. To nie kwestia tego, że udo spuchło, bo tamte stare są dalej dobre.
mateo912
19-10-2016, 11:47
Co do Decathlona i rozmiarów ciuchów, to chyba się trochę skurczyły. Miałem kiedyś szorty z pampersem L i były dobre, ciut luźne. Teraz kupiłem też L i są dobre, ciut ciasne. To nie kwestia tego, że udo spuchło, bo tamte stare są dalej dobre.
a może udo spuchło a stare się już rozciągnęły? ;)
Ale jaja, zamknęli sklep (http://sklep.vitesse.pl/)na zimę
To kiedy oni chcą sprzedawać kurtki zimowe, w lecie? O_o
chudeusz
19-10-2016, 20:05
No to Jarek w ostatniej chwili się załapał ;).
Reszta będzie miała wymówkę, żeby nie jeździć w zimie. :)
Dziś rano wyprzedziłem kolesia, co na monocyklu śmigał. Nawet światła z tyłu miał.
Ale pewnie nie miał przerzutek :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Jak już tyle o Decu rozmów, możecie od siebie polecić jakiegoś softshella bez membrany, który wam się sprawdził ? Potrzebuję pod rower + trekking w górach....
Pod rower nada się koszulka (http://www.decathlon.pl/koszulka-dugi-rkaw-700-id_8343628.html) z Deca.
Trekkingowo, ale też i na rowerze używam bluzy Alviki, ale teraz już nie mają jej w ofercie. Najbliżej tego co mam będzie chyba Lobos (http://www.alvika.com.pl/index.php?id=17&produkt=105).
Poza tym mam jeszcze dwa softshelle, ale jednego producent już od dawna nie istnieje, a drugiego producenta nie znam.
Tomek napisz słowo jak sprawują się xm7.
Nie wiem, jedyne co z nimi zrobiłem, to przykręcanie bloków i nawoskowanie skóry. Nawet ich w sumie nie mierzyłem. Jeszcze za ciepło i za sucho na nie.
Jeszcze za ciepło i za sucho na nie.
To chyba na innych kontynentach mieszkamy. Tu się narodziła jakaś po********a kraina deszczowców. Przerwy w opadach można stoperem mierzyć. I tak cały piździernik.
W tym tygodniu zmokłem, ale lekko, że nawet kurtki nie zakładałem tylko w środę rano.
Tu tez odrobine pada, tajfun leci. Haima = duza bulwa...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/glgUP7-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/921/glgUP7.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/6HIEPQ-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/922/6HIEPQ.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/VDXA2M-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/922/VDXA2M.jpg)
Tak bez kondomów na butach?
Na mtb kapcie nie zakladam bo nie ma sensu.
To chyba na innych kontynentach mieszkamy. Tu się narodziła jakaś po********a kraina deszczowców. Przerwy w opadach można stoperem mierzyć. I tak cały piździernik.
U mnie to samo. 1szy października był super, a później się wszystko popsuło. Pada non stop. Jak żyć? Znaczy jak jeździć? Ponton kupić? ;)
Rower wodny :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Znaczy jak jeździć?
Codziennie.
Codziennie.
Niestety, w pracy będę szybciej piechotą :-D
Jeżeli nie pracujesz w domu, to siara się tłumaczyć w ten sposób.
Siara to by była jakbym zamiast iść piechotą, wbijał się w ciuchy i wyciągał rower żeby przejechać 250m :)
Od kiedy mam trenażer czyli paru tygodni to widzę co traciłem o takiej pogodzie przez wszystkie lata.
Mnie właśnie nadchodzą jakieś szatańskie myśli, czy nie wejść w posiadanie tego wynalazku. Ciekawe gdzie ja ten cały majdan bym rostawił, chyba na tarasie.
Ja polecam, problemem są małe mieszkania, ja mam mały pokój warsztatowy w domu więc sprzęt stoi cały czas. Wrzucasz na kompa filmik z tras rowerowych Garmina i dajesz z buta z zawodowcami:-)
Tia film w slow motion, czy jak to się tam pisze, a jęzor trzy raz w koło szyji owiniety :)
Siara to by była jakbym zamiast iść piechotą, wbijał się w ciuchy i wyciągał rower żeby przejechać 250m :)
Oj tam, oj tam, nie zawsze trzeba jechać najkrótszą drogą, nadkładasz kawałek i masz piątkę, dziesiątkę czy piętnastkę w jedną stronę.
Od kiedy mam trenażer czyli paru tygodni to widzę co traciłem o takiej pogodzie przez wszystkie lata.
Gumowa lala, to kompletnie nie moje klimaty, dla mnie to zaprzeczenie idei roweru.
No ja nie trawię złej deszczowej pogody a i zdrowie nie te więc gumowa lala musi zadowolić:-)
Ja też nie trawię, dlatego kupiłem odpowiednie ciuchy. Choć przyznam, że jak w weekend pada to odpuszczam, kilkanaście lat temu nie odpuszczałem, ale teraz już mi się nie chce.
Ze zdrowiem większe kłopoty miałem jak nie jeździłem codziennie, także tego.
Zrezygnowalem z wyscigu bo tajfun atakuje. Nie mam zamiaru sie zabic jadac razem ze stowka debili (kitajce nie znaja strachu, zwlaszcza jak moga pokonac obcokrajowca). Pogoda z dupska total, a do konca roku jeszcze ponad dwa miesiace wiec nie ma co ryzykowac.
Marcin, do końca roku trochę więcej niż dwa miesiące
Przynajmniej w Kitaju :)
Z wyścigiem masz rację. To powinno sprawiać przyjemność a nie balansowac granicy.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Do chinskiego to ze 4 pewno.
Strzelilem Zwifta po mega przerwie... wyglada na to, ze jeszcze cos tam umiem pokrecic nawet bez treningu i z popsutymi zebrami (chociaz te juz sa prawie wyleczone).
No! to z rowerowych rzeczy to dzisiaj rozkręciłem młodego rower na części i teraz będzie co przez najbliższy tydzień skręcać :)
Nie to żeby pogody na jazdę nie było. Ba, nawet słońce dało się zaobserwować, ale niestety domowe obowiązki nie pozwoliły na chwilę relaksu :(
Marcin, Ty tego Zwifta podepnij pod jaki wentylator i przepchasz raz dwa tajfun gdzie dalej :)
Dlaczego zepsułeś dziecku rower? Co za ojciec.
Jedziesz teraz na wycieczkę? Bo właśnie wyruszam
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
chudeusz
23-10-2016, 19:36
Mi dzisiaj pękło 9kkm w tym roku.... I kolana mi tysz pękły :| Chętnie przygarnę chociaż lewe jakby ktoś miał wolne :P.
Prawe a i owszem ale Lewe też mnie ostatnio naparza. Na szczęście bardziej jak chodzę niż roweruję
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
No a dystans piękny. Ja chyba tyle przez całe życie nie przejechałem.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
mnie też lewe szwankuje. Na własną prośbę je załatwiłem. W tym roku zrobię 5kkm.
3km brakuje mi do 5kkm w tym roku, przynajmniej tak twierdzi strava. Jakby dodać epickie wyprawy po bułki i do kieratu, to może te trzy km już by pykło.
chudeusz
23-10-2016, 20:22
Nagle wszystkim lewe kolana wysiadły.... Dzięki koledzy :P
Bo oni praworządni są :) Mnie siadły oba i jeszcze łydy i uda, oraz doopa.
Jak już się tak chwalimy, to w sobotę dobiłem i przebiłem siódemkę, czyli rekord wszech czasów z roku ubiegłego. :)
I też należę do wyznawców bólu kolana lewego, ale nic czego by ofiara z glukozaminy nie załatwiała. Starość jest podła, ale póki noga podaje, ja się nie poddaję.
superkomornik
23-10-2016, 21:14
Mnie też boli lewe, serio. Wczoraj w Przesiece czułem, na Okraju czułem, w Wangu nie czułem ale to tylko 200m/13% ;)
Ja jeździć mogę. Gorzej z bieganiem.
Używa ktoś Brooksa szosowego i mógłby słówko napisać?
Jak już się tak chwalimy, to w sobotę dobiłem i przebiłem siódemkę, czyli rekord wszech czasów z roku ubiegłego. :)
I też należę do wyznawców bólu kolana lewego, ale nic czego by ofiara z glukozaminy nie załatwiała. Starość jest podła, ale póki noga podaje, ja się nie poddaję.
Zamiast glukozaminy syp mąkę, tak samo skuteczna. Lepiej kup MSM i galaretkę z nóżek :razz:
Akurat glukozaminę łykam okresowo od kilkunastu lat, odkąd wyszło, że mam przesuniętą rzepkę i pomaga. Zatem za rady rodem z Antka serdecznie dziękuję.
Używa ktoś Brooksa szosowego i mógłby słówko napisać?
Ja mam C17 carved, ale podejrzewam, że chodzi Ci o coś węższego i skórzanego.
Niekoniecznie. tez spoglądałem na ten fotel. Jak się sprawuje? Wygodne dla Ciebie? No i czy ta dziura to taki bajer czy jednak daje ulgę ;) ?
Najwygodniejsze siodło jakie ujeżdżałem do tej pory. Wygodne od samego początku i nic się w tej kwestii nie zmieniło po kilku tysiącach km.
Dziura, nie wiem czy coś daje bo nie mam porównania do zwykłego C17, ale pewnie przez nią siodło jest bardziej elastyczne na środku. Problemu z prostatą jak na razie nie mam, zatem może lepiej z dziurą niż bez.
Dzięki, widzę że trzeba będzie zakupić, choć B17 tez jest świetne. Zmieniłem na chwilę B17 na to co było fabrycznie założone i... tragedia! Jednak Brooks to klasa sama dla siebie. Takie moje zdanie.
Ja w SS mam siodło za niecałe 30 zeta, które udaje drogie skórzane z nitami. Przesiadka z Brooksa była dziwna, ale po przyzwyczajeniu dupy jest ok. Zwłaszcza biorąc pod uwagę zaledwie kilkunastokilometrowe dystanse jaki na nim pokonuje. Na pewno pomaga też podobny kształt jak moje C17.
Jak jezdzilem na brooksie to mnie brzuch bolal jakbym mial srake roku.
Moj zadek dziala tylko z Selle San Marco.
Dzisiaj bawilem sie tym:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/MarinFourCornersElite2017TouringBike-2.jpg
źródło (http://www.cyclingabout.com/wp-content/uploads/2016/07/Marin-Four-Corners-Elite-2017-Touring-Bike.jpg)
Sram Rival 1x11+hample hydro, rama na Columbusie, miejsca na kapcie 45c, bardzo wygodna bestia.
Ile to kosztuje i czy są w kolorach noł homo?
Nie wiem ile, tzn wiem ile u mnie, a w PL to kij wie. MSRP: 2249$.
I to rasta kolor, a nie homo :evil:
EDIT:
4q3o8JlnSjQ
superkomornik
24-10-2016, 20:39
Podobają mi się rowery pokroju tego Marina ale malowanie jak u Rychtarskiego za 5zł ;)
Nie, ja jakoś nie zachwycam się i kolorem i pomysłem. Jakby to miał być rasta kolor, to opony powinny być przynajmniej niebieskie, jak nie różowo-niebieskie :D
Nie wiem po co kapcie 45c do kolarki, albo baranek do mieszczucha?
Ale jakby co to ja ze wsi jestem ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cx.cxmagazine.com/wp-content/uploads/2015/11/marin-four-corners-elite-gravel-bike-img_9723-cxmagazine-ay1.jpg)
W innym kolorze. A po co taki rower? To touring offroadowy, stad takie kapcie i insze gadzety.
Jakby dało się do tego zamontować błotniki i gabażnik, to mógłbym takim rowerem do fabryki jeździć.
Dziś przetestowałem XM7, co prawda tylko podczas deszczu, bo było 12 st. zatem było aż za ciepło, ale za to zawsze sucho, zawsze pewnie. Dziwnie się tylko pedałuje, bo podeszwa jest bardzo wysoka, nie ma otworów przelotowych od spodu. Wrażenie jakbym jakieś buty na koturnach miał.
MadOnion
25-10-2016, 08:53
Brat bliźniak
http://www.bikeradar.com/mtb/news/article/marins-back-to-basics-plus-bike-is-one-to-watch-45366/
no, w końcu jakiś normalny kolor :)
jesiennie i panoramicznie z weekenda
- w sercu Beskidu Małego, ciut za Przeł. Bukowską
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/KatoJDw-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/KatoJDw.jpg)
- z Przeł. Targanickiej
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/MtoyFBg-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MtoyFBg.jpg)
- tuż przed Przeł. Targanicką
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/FfTAQ6O-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/FfTAQ6O.jpg)
- sielsko, anielsko, taką jesień, to ja chętnie :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/KXEArKe-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/KXEArKe.jpg)
superkomornik
25-10-2016, 09:05
Rotor, duzo ładniej niż zwykle. Przyjemnie kolorowo. Nie wiem czy kupiłeś aparat czy może po prostu jesień jest taka fajna.
MadOnion
25-10-2016, 09:14
Przyłożył się ; )
Pany, to pogoda czyni cuda :), aparato ten sam, ale to się już wkrótce zmieni...
... Dziś przetestowałem XM7, co prawda tylko podczas deszczu, bo było 12 st. zatem było aż za ciepło, ale za to zawsze sucho, zawsze pewnie. Dziwnie się tylko pedałuje, bo podeszwa jest bardzo wysoka, nie ma otworów przelotowych od spodu. Wrażenie jakbym jakieś buty na koturnach miał.
Mocno się zastanawiałem czy xm7 czy xm9 i stanęło na siódemkach. Czekam na dostawę. Dla mnie nie będzie wielkiej różnicy bo mam mt 34.
Natomiast na zimę kupiłem takie opony:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://marekmiszczak.pl/wp-content/uploads/2016/10/Rubino_ENDURANCE-400x300.jpg)
Vittoria Rubino Pro Endurance 25x700 po suchym i mokrym śmigają całkiem całkiem, zobaczymy jak temperatura spadnie poniżej zera ;)
Jakby dało się do tego zamontować błotniki i gabażnik, to mógłbym takim rowerem do fabryki jeździć.
Mozna wrzucac blotniki i stelaz i inne gadzety. Dlatego mi sie podoba, tylko troche ciezki ale znam dystrybutora wiec moglbym dostac dobra cene na ten gadzet.
no, w końcu jakiś normalny kolor :)
jesiennie i panoramicznie z weekenda
- w sercu Beskidu Małego, ciut za Przeł. Bukowską
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/KatoJDw-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/KatoJDw.jpg)
- z Przeł. Targanickiej
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/MtoyFBg-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MtoyFBg.jpg)
- tuż przed Przeł. Targanicką
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/FfTAQ6O-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/FfTAQ6O.jpg)
- sielsko, anielsko, taką jesień, to ja chętnie :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/KXEArKe-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/KXEArKe.jpg)
Dobre w ujec x miliardec. Chce do domu!
Raport ekspl. z użytkowania łańcucha SRAM PC-1051
- przebieg 760km (generalnie po górkach, ale dojazdówki mają w tym spory udział)
- regularnie czyszczony i smarowany
- długość 56 ogniw
Po takim przebiegu przymiar kontrolny pokazuje 0,75 % zużycia (wchodzi co prawda ciasno, ale jednak), zmierzenie długości całkowitej daje wynik 143,3 cm
Długość początkowa 56 x 2,54 = 142,24 (różnica 1,06 cm, co daje 0,745 % wyciągnięcia)
Gdzieś czytałem, że te przymiary kontrolne nie dają pełnego obrazu zużycia łańcucha, lepiej zmierzyć jego całkowite wyciągnięcie (PRAWDA - FAŁSZ ?) niepotrzebne skreślić, co Wy na to.. ?
Przykład powyżej pokazuje, że obie metody dały praktycznie identyczny wynik
-------------------
Zmiana tematu:
Czym pielęgnujecie obuwie skórzane (jeśli takowego używacie), by nie pozatykać naturalnych porów skóry i nie zmniejszyć jego oddychalności ?
Moj lancuch ma 6500km i jest ponizej 0.50%, moze mam zepsuty :cry:
Na temat łańcucha się nie wypowiem, bo ja mam odmienne metody niż większość. Paczam na kasetę i jak uznam, że już to wymieniam razem z łancuchem.
Co do butów, to licową skórę i nubuk traktuję woskiem z Deichmanna, zamsz impregnatem Nikiwax w sprayu.
superkomornik
25-10-2016, 12:33
Zabierz go w teren, pewnie zaraz się naprawi.
PC 1051 niestety nie uchodzi za trwały (dostałem z rowerzem) porównując do np. KMC, które jest dużo tańsze (mam dobrą cenę w sklepie po sąsiedzku) i dużo trwalsze (to wiem na razie z obcych źródeł), wychodzi, że taki SRAM jest 3-4 krotnie droższy od odpowiednika KMC :evil: !
zdyboo - o Nikwaxu się naczytałem złych opini, że to tylko silikon, że zapycha te pory itd.
Mnie bardziej zależy na impregnacji skóry niż na oddychalności. W butach z membraną i tak oddychalność jest raczej umowna.
Ja mam i KMC (najwyzszy model jaki jest na rynku dla 11sp) i mam Campagnolo. Campy jest 100x lepszy. I dwa razy tanszy :twisted:
Marcin, za słabo cisniesz to i się łańcuch nie ma jak powyciagac :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
c.d.
- po rozległych widokach, czas zanurkować w gęstwinie leśnej. Podczas kilku ostatnich dni padało znacznie, więc nie dziwota, że strumienie leśne pełne, przyjemnie szumiącej wody
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/Dx8m33F-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Dx8m33F.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/R5sG3HW-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/R5sG3HW.jpg)
- kto myślał, że nie będzie dzisiaj Moonika, ten był w błędzie :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/PK2xnwk-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/PK2xnwk.jpg)
- i jeszcze raz Moonik, tym razem z oświetleniem, które wcale nie było jeszcze potrzebne, ale chciałem tak urozmaicić fotkę
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/jcktNt0-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/jcktNt0.jpg)
- i na dobicie :) - Moonik przy zajeździe górskim Kocierz zwanym
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/jwXZYOg-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/jwXZYOg.jpg)
Bardzo fajna, udana niedziela, spędzona na łonie jesiennej natury.
Takie dni, ulotnymi są niezmiernie, gdyż za tydzień, już nie będzie tylu kolorowych liści na drzewach (tylko pod nimi .. raczej)
W zajeździe posiłek, popitek i zjazd w dół po ciemku już, fajnym szlakiem na Przeł. Targanicką
Cały sezon robienia masy na rowerze poszedł się paść. Chory ząb i 7 kg w dół w 4 dni.
MadOnion
27-10-2016, 14:21
Czyli kaganiec robi większą robotę :twisted:
Ja mam z 7 w gore :evil: ale to nic, moze kiedys zrzuce ;)
I potrzebne diety cud jak wystarczy się słodkiego najeść i nie umyć zębów :)
Oczywiście nie zazdraszczam problemów zdrowotnych.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Ale taka strata wagi nie jest niebezpieczna? Rok temu u Shao na skutek niekompatybilności flory bakteryjnej w niecałe 2 tyg straciłem 5 kg i jednak to odczułem, choć od tamtego czasu waga nie rośnie.
No pewnie nie jest to normalna zmiana masy. Był bym lekarza odwiedził. Bo sama woda w takiej ilości nie ucieknie. Chyba że siedział czlowiek te dni co go bolało w saunie.
Mi znowu masa idzie w górę bo znowu fajki rzuciłem. By skompensować będę musiał rower wylajtować ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Nadrobie masę jak tylko będę mógł jeść :D
Na razie jakby siły mniej i wolniej chodzę.
Dziwnym nie jest. 7 kg w cztery dni, to się serio do konsultacji medycznej kwalifikuje.
Jak na przykład chodzę zamiast jeździć autobusem, ważę mniej o 2kg. Jak jeżdżę na rowerze albo biegam - 2 kg więcej. Wahania 4kg to u mnie norma. Te dodatkowe 3 to chyba taki dodatkowy margines.
7kg w 4 dni mozna, ale to glownie woda leci, a nie miesnie/smalec. Da rade przezyc.
Lysy powinienes dostac refundacje biletu jak zes tak mocno mase zgubil. Zuzyli mniej paliwa.
"Niezła" dieta... acz bólu zębowego nie zazdraszam - odkąd pamiętam to jedyną osobą, której jedno dotknięcie porusza wszystkie nerwy w mym organizmie to właśnie stomatolog.
Co do wagi to ja poległem - idzie ku górze.
Ps. Ot taka ciekawostka meteorologiczna - wczorajszej nocy przyrządy pokazywały -2 stp C i było całkiem spoko, dzisiejszej było 0 a jakoś tak zimniej... front chyba jakowyś idzie...
nowe tarki do piszczeli :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s17.postimg.org/hgyq7u8en/DSC6639.jpg)
Nic tak nie harata piszczeli jak zatrzask w SPD. :)
Dziś mój biały SS się usyfił, bo pół godziny przed wyjazdem z fabryki trochę popadało. Za to przekonałem się, że Ass saver działa, tylko wymaga innego siodła niż Brooks.
Bardzo ładne tarki. Sam mam wycięte trochę skóry przez takie :D Zostały jedynie blizny... :)
Co raz bardziej zastanawiam się nad zmianą miejsca stałego pobytu. Obecne nie dość, że charakteryzuje się podłą aurą, to jeszcze okazuje się bardzo niebezpieczne. Do kierowników polujących na rowerzystów, dołączyli niestety skutecznie, myśliwi.
Krzychu, a kto do ciebie strzelał? i gdzie?
Nie gadaj, postrzelili, albo nie daj borze zastrzelili jakiegoś rowerzystę?
chudeusz
28-10-2016, 19:31
Coś wczoraj w radiu mówili, że znaleźli rowerzystę w rowie. Okazało się, że z raną postrzałową :/.... W okolicy było polowanie...
Tvłeny i inne trabią o tym od wczoraj. Znaleźli gościa w rowie. Zmarł w drodze do szpitala, czy w samym szpitalu. Policja standardowo podejrzewała potrącenie, ale sekcja wykazała postrzał. Znaleźli myśliwego i sprawdzają, czy to wypadek. Brzmi niemożliwe, zastrzelił sarnę, pocisk poleciał dalej przez las, jakieś ogrodzenia i trafił w głowę rowerzysty.
Grzesiu między Żninem, a Wągrowcem. Całkiem blisko, tylko my ten kierunek akurat mamy słabo objechany, może i dobrze.
Sorry nie oglądam telewizorni, portali info też nie czytam.
Brzmi niemożliwe, zastrzelił saunę
I nie zauważył uciekającej pary?
Mam nadzieję, że to naprawdę jest wypadek, bo mam w fabryce kolegę myśliwego i trochę opowiadał. Na początku jak go przyjęli do PZŁ, potem przestał, jak wyjaśniłem, że mnie to nie interesuje za bardzo, a i pewnie sam zrozumiał, że nie ma czym się chwalić. Zresztą jak by nie było, to zginął człowiek jadący drogą wojewódzką, nie leśnym duktem.
A jakiś czas temu podobno zwiększyli myśliwym uprawnienia. :/
to teraz przyjdzie kupować kaski na rower z demobilu i kamizelki rowerowe z kevlarem...
Niech idą na polowanie z dzidami a nie snajperską bronią. Fakt dzidę też mogą w szprychy wsadzić.
Sorry nie oglądam telewizorni, portali info też nie czytam.
I nie zauważył uciekającej pary?
Mam nadzieję, że to naprawdę jest wypadek, bo mam w fabryce kolegę myśliwego i trochę opowiadał. Na początku jak go przyjęli do PZŁ, potem przestał, jak wyjaśniłem, że mnie to nie interesuje za bardzo, a i pewnie sam zrozumiał, że nie ma czym się chwalić. Zresztą jak by nie było, to zginął człowiek jadący drogą wojewódzką, nie leśnym duktem.
A jakiś czas temu podobno zwiększyli myśliwym uprawnienia. :/
Autokorekta w talafunie robi co kce i później kwiatki wychodzą.
Mnie zastanawia jedno. W tym kraju, trzeba mieć zezwolenie prawie na każdą broń. Nawet gdy się takowe posiada, to korzystne z niej, jest ograniczone do strzelnic. Wały ziemne, kulochwyty i te sprawy. A myśliwy może latać z giwerą jaką chcę i gdzie chce. Bo jak inaczej nazwać korzystanie z spluwy o zasięgu 7km w płaskim jak stół terenie, dosyć silnie zurbanizowanym.
chudeusz
28-10-2016, 21:27
To takie państwo w państwie niestety. Wiele razy spieprzałem z lasu podczas wypadu z aparatem bo zdecydowanie za blisko było słychać strzały. Na rowerze mi się to jeszcze nie zdarzyło i niech tak zostanie.
Autokorekta w talafunie robi co kce i później kwiatki wychodzą.
Mnie zastanawia jedno. W tym kraju, trzeba mieć zezwolenie prawie na każdą broń. Nawet gdy się takowe posiada, to korzystne z niej, jest ograniczone do strzelnic. Wały ziemne, kulochwyty i te sprawy. A myśliwy może latać z giwerą jaką chcę i gdzie chce. Bo jak inaczej nazwać korzystanie z spluwy o zasięgu 7km w płaskim jak stół terenie, dosyć silnie zurbanizowanym.
Panowie, nie znacie się zupełnie na temacie, ale oceniać i krytykować to łatwo.
Myśliwy nie może latać gdzie chce i jak chce. Jest prawo dotyczące polowań i określa ono warunki, wymogi, etc.. Zasięg 7km ( donośności pocisku ) to ma pewnie każdy sztucer na pocisk karabinowy, więc to nie jest jakaś specjalna broń ( na pozwolenie sportowe, również ją można mieć ). Na terenach płaskich też odbywają się polowania i nie jest to ani nic dziwnego, ani złego.
Jest sytuacja, w której są praktycznie same niewiadome, a jedyne co wiadomo na pewno, to że zginął człowiek. Sprawa oczywiście przykra, ale jak na razie, to jest to pojedynczy przypadek. Nawet jeżeli wina jest tego myśliwego ( co jest dla mnie prawdopodobne ), to pomyślcie ilu rowerzystów ginie pod kołami samochodów i nie siejcie paniki.
To takie państwo w państwie niestety. Wiele razy spieprzałem z lasu podczas wypadu z aparatem bo zdecydowanie za blisko było słychać strzały.
W terenach gdzie wiemy, że odbywają się polowania, przed wyjściem do lasu warto sprawdzić z jedną, dwie okoliczne wioski/miejscowości - myśliwi zazwyczaj wywieszają odpowiednie ogłoszenia w okolicznych wsiach przed polowaniem zbiorowym. Dodatkowo - zawsze sugeruję zakładać coś jaskrawego, chociaż czapkę z daszkiem o wściekle pomarańczowym kolorze - stajecie się dużo bardziej widzialni.
Ostatnio najazd na myśliwych jest strasznie modny. Źli ludzie zabijają słodkie zwierzątka i tego typu ekodebilizmy. Ale jak dziki poturbują śmiertelnie staruszkę, stanowią zagrożenie chodząc po mieście, albo zaburzają funkcjonowanie lokalnego ekosystemu, czy po prostu wchodzą w szkodę rolnikowi, to albo się nie robi afery, albo winni są... myśliwi, bo nie kontrolują populacji.
Zdarzył się wypadek, być może nie zachowano zasad bezpieczeństwa, ktoś za to odpowie przed sądem ( w tej chwili jest oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci ).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s15.postimg.org/r3qzsv357/IMG_20161030_111425.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s15.postimg.org/krbuj102z/IMG_20161030_112359.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s15.postimg.org/574gshpyj/IMG_20161030_112826.jpg)
Musisz go zalać mlekiem by snejków nie łapać
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
arecki, - tylny błotnik Ci się nie przekręca na wybojach ?
masz taki sam podnóżek, co synowi zanabyłem z nowym rowerzem, pancerny, że motór by utrzymał :D
nikoniarz
30-10-2016, 20:38
Przeca od dawna wiadomo, że leżący rower to najbezpieczniejsza pozycja :D 100% pewności, że się nie przewróci i nie poobija.
superkomornik
30-10-2016, 21:00
Znam jednego osobnika co wozi taka specjalną podpórkę mocowaną do korby (chyba produkcji Topeak) jeżdżąc na szosie. Także tego ;)
arecki, - tylny błotnik Ci się nie przekręca na wybojach ?
masz taki sam podnóżek, co synowi zanabyłem z nowym rowerzem, pancerny, że motór by utrzymał :D
na początku się trochę przekręcał ale w końcu podłożyłem pod ten pasek mocujący gume i jest ok,
podnóżek rzeczywiście pancerny :)
na początku się trochę przekręcał ale w końcu podłożyłem pod ten pasek mocujący gume i jest ok,
podnóżek rzeczywiście pancerny :)
to w ogóle jest błotnik Hammera?, bo mam tak samo wyglądający, ale jest mocowany na normalną obejmę na śruby i nie ma prawa się przekręcić (najprostsze rozwiązania są najlepsze), dziwi mnie, że producenci (np. SKS) kombinują z jakimiś paskami klamerkami i innymi cudami, jak to się nie sprawdza
to w ogóle jest błotnik Hammera?, bo mam tak samo wyglądający, ale jest mocowany na normalną obejmę na śruby i nie ma prawa się przekręcić (najprostsze rozwiązania są najlepsze), dziwi mnie, że producenci (np. SKS) kombinują z jakimiś paskami klamerkami i innymi cudami, jak to się nie sprawdza
tak, dokładnie to Hammer 2 SDR, Hammer 1 jest mocwany na normalna, sztywną obejmę. Ten pasek co jest w 2 się sprawdza, montaż i demontaż tego błotnika zajmuje kilka sekund. A ta guma o której wspomniałem wcześniej pod pasek mocujący jest w zestawie...ale nei chciało mi się jej montować :P jednak nie na darmo ją dołączyli ;)
aaa, czyli zrobili "upgrade" swojego wyrobu, "kładąc na ołtarzu" pewność mocowania :-|, na rzecz funkcjonalności
Kiedyś miałem błotnik Authora na podobną klamerkę i po wyjeździe w teren, wróciłem do domu bez,.. pojechałem z powrotem, szukałem, ale jak kamień w wodę
Tu w klamerce masz jeszcze zabezpieczenie w postaci malej srubki i nie ma bata zeby sie to rozpielo...
no to bardziej "łebscy" konstruktory tam pracują, bo we wspomnianym Authorze i SKSie (też takie mam), normalnie tylko zatrzask plasticzany
Dobra wiadomość jest taka, że kładą nowy asfalt od Stoszyc do Kątów. Brakuje jeszcze ostatniej, ścieralnej warstwy, ale wyłączając najbliższe okolice przejazdu kolejowego jest głaaadko. Pewnie przejazd zrobią przy kładzeniu ostatniej warstwy. Co w połączeniu z łącznikiem przez las od Bogdaszowic do Stoszyc, czyni dojazd do Kątów Wrocławskich bardzo równy, ale z dziurawym, choć krótkim odcinkiem w Stoszycach.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.