PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 [95] 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

nikoniarz
14-05-2018, 21:18
I jest ciąg dalszy sprawy z suportem. Dokładnie, tak jak zapewne myślałeś, wczoraj odpadło lewe ramię korby. Zbyt płytkie osadzenie ramienia spowodowało zerwanie gwintu. Na szczęście mam jeszcze paragon. Idę do serwisu i oddaję im to dziadostwo. Dodatkowo będę domagał się usunięcia usterki.

Wysłane przy użyciu Tapatalka

Nie jestem zaskoczony. Zerwany gwint to pół biedy, zapewne "poszedł" na aluminiowej śrubie a nie w osi- ciekawe w jakim stanie jest wielowpust w korbie...

Grzybu
14-05-2018, 22:20
Nie jestem zaskoczony. Zerwany gwint to pół biedy, zapewne "poszedł" na aluminiowej śrubie a nie w osi- ciekawe w jakim stanie jest wielowpust w korbie...Gniazdo faktycznie jest trochę pokiereszowane, ale ośka wchodzi bez problemu tak na 2/3 głębokości. Później już jest opór chociaż myślę, że śruba by to skręciła. Nie próbowałem jednak bo wkladalem ramię bez śrub. Sama ośka jest stalowa, jej nic się nie stało.

Wysłane przy użyciu Tapatalka

arecki
20-05-2018, 15:48
114 km dzisiaj pykło...


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/IMG_20180520_081305-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/4q1h73udz/)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/IMG_20180520_105532-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/a1gdrtvw7/)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/IMG_20180520_110927-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/4da30z9k7/)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/IMG_20180520_111949-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/z7hbyq2c7/)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/IMG_20180520_134306-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/wq5krg307/)

zdyboo
20-05-2018, 22:11
Takie pytanie z ciekawości bardziej.
Teraz do wszystkiego są manetki. Przedni amor, tylny amor, winda i przerzutki. Jak to pomocować na kierownicy robi się kosmiczne centrum sterujące.
Dobrze, że zaczynają się upowszechniać napędy bez przedniej przerzutki, jednego klamota mniej. Czy manetki od amorów i windy da się jakoś połączyć?
Nie wiem, naciskasz do przodu, blokujesz przód, naciskasz do tyłu, blokujesz tył, naciskasz od góry - winda.

superkomornik
21-05-2018, 10:21
Nie. Możesz mieć jedną manetkę od amora i dampera, reszta osobno. Ale to nie problem moim zdaniem. Jedna manetka na prawo, druga na lewo i da się żyć.
Inna sprawa że zawieszenie z reguły mam na medium/trail. Całkiem otwieram kiedy będzie dużo skakania, całkiem zamykam jak będzie asfaltowa agonia. Wystarczą więc przełączniki na zawieszeniu.

MadOnion
21-05-2018, 10:32
Tomek do amora można to:
9530
Do tylnej przerzutki to:
9531

Zostaje miejsce na 2 manetki do dampera i sztycy.
System oczywiście dla wybrańców ; )

MadOnion
21-05-2018, 12:10
A tu Paweł Bernas w akcji ; )
https://twitter.com/Andreas_Hans1/status/996851637472976902

superkomornik
21-05-2018, 12:20
Też tak często robię na wycieczkach jak się zmęczę. Zatrzymuję i siadam se.
W czym problem? :)

spiritus
22-05-2018, 04:53
Jakiego smaru uzywacie do lancucha? Dosc czesto jezdze po roznego rodzaju piaskach i n8e chce aby za szybko sie zbieral w napedzie.

Edit:
Czyscicie lancuch benzyna ekstrakcyjna?

zdyboo
22-05-2018, 07:41
Jakiego smaru uzywacie do lancucha? Dosc czesto jezdze po roznego rodzaju piaskach i n8e chce aby za szybko sie zbieral w napedzie.

Edit:
Czyscicie lancuch benzyna ekstrakcyjna?Na suche warunki mogę polecić Squirt Lube. Smar parafinowy.

Benzyna jest dobra, ale śmierdzi bardzo. Jak kto ma garaż czy robi na dworze to spoko. Ja w mieszkaniu używam płynu do mycia silników Akra.

jarek76
22-05-2018, 08:24
Ostatnio kupiłem pianę do czyszczenia fenwicksa i ich smar, mogę polecić oba produkty z czystym sumieniem;)

rotor
22-05-2018, 09:10
Szaj dość obszernie opisał, co robi, by napęd mieć czysty ->
https://www.youtube.com/watch?v=15Ln8C_eNUg
Ze swojej strony, ostatnio testuje oliwę z Deca, .. jest tłusta i lepka, ale jak się zrobi porządne smarowanie i wytrze do sucha, nie widzę problemów. Kiedyś miałem te Finisz Lajny (czerwony i zielony), ale wydaje mi się, że to na krótko wystarcza i kasę tylko wyrzucam - takie wrażenie
Na szybkie akcje (jak się zapomni posmarować wcześniej, a trza wyjechać) używam spreya, też z Deca (wcześniej Lidl), trzeba pamiętać o porządnym wytarciu łańcucha po chwili, bo może pochlapać rowerz i łydki. Do odtłuszczaniaużywam benzyny i ostatnio jakiś ekologiczny taki 1l z Casto zKajtem na okładce

szymony
22-05-2018, 13:07
Na suche warunki mogę polecić Squirt Lube. Smar parafinowy.


A gdzie to można dostać, bym w szosie wynalazek przetestował.
Wyczyscic łańcuch to pikus. Mnie do szewskiej pasji, doprowadza czyszczenie kasety i kółek przerzutki.

zdyboo
22-05-2018, 13:42
A gdzie to można dostać, bym w szosie wynalazek przetestował.

Ostatnio kupowałem w Bikestacji. Nawet dość sprawnie poszło jak na nich.

MadOnion
22-05-2018, 15:30
Też tak często robię na wycieczkach jak się zmęczę. Zatrzymuję i siadam se.
W czym problem? :)

Powinieneś zabierać na wycieczki Pana Pawła B ; )

rotor
22-05-2018, 15:32
1. Nowy szlak łączący Szyndzie z Kozią obadany.
Łącząc go z Twisterem, mamy prawie 11km szlaku zjazdowego z małym odpoczynkiem w środku w postaci podjazdu do schroniska Stefanka, wymiatacze robią całość w niespełna 1/2h :shock:, normalni trochę dłużej :-P

9582
9583

2. Stefanka

9584

3. widok spod schroniska

9585

4. widok z jedynego miejsca widokowego na Twisterze (Skrzyczne)

9586

5. Przeł. Dylówki

9587

6. Widok na Beskid Mały z przeł. powyżej

9588

Generalnie przejazd Rocka i Twistera za jednym "machem", wymaga niezłej kondycji, a jak ktoś nie chce korzystać z kolejki na Szyndzie, musi przed wizytą na ET B-B trochę potrenować kulasy :smile:

nikoniarz
25-05-2018, 17:17
XTR 2019... http://testy.bikeboard.pl/artykuly,pokaz,66951-xtr-2019

rotor
25-05-2018, 18:49
Z kolei Campaniolo zrobiło 12-tki dla szosoentuzjastów ..

MadOnion
26-05-2018, 08:58
XTR 2019... http://testy.bikeboard.pl/artykuly,pokaz,66951-xtr-2019
Proszzzzz. Jolka i Mateusz na nowych XTRach,
9714
I nowy full xc od Kross'a
9715
A Schurter nadal na starym 12 rzędowym eTapie :P

zdyboo
26-05-2018, 09:27
Teraz dopiero zrozumiałem, że powiększenie kół w MTB, to była wizja. W małych kołach zębatka 51T zasłaniałaby wentyl.

MadOnion
26-05-2018, 09:47
No tak, patrząc na koło 26" z kasetą powiedzmy 36T wygląda niemal tak samo jak 29" z 50-51T ; )

nikoniarz
26-05-2018, 16:28
Na nowych zdjęciach wygląda, jakby lewa korba była mocowana na wzór M970... Ciekawe czy znów będzie potrzebny ściągacz, czy rozwiązano to podobnie do korb Srama, a więc i bez pierścienia regulującego luz...

EDIT:


https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/33504539_1818987278147196_7472167540739801088_o.jp g?_nc_cat=0&oh=807a4781e88ad6f9fdca322b5ccd6622&oe=5B7AD48A
źródło (https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/33504539_1818987278147196_7472167540739801088_o.jp g?_nc_cat=0&oh=807a4781e88ad6f9fdca322b5ccd6622&oe=5B7AD48A)

zdyboo
26-05-2018, 18:06
Dobra, teraz już na poważnie. Co z przerzutką? Kaseta 10-51, to trochę zakresu do obsłużenia jest. Na zdjęciach wózki wyglądają na normalne SGS i GS, ale chyba pantograf jest inaczej skonstruowany niż w konstrukcjach tradycyjnych.

arecki
27-05-2018, 22:35
dzisiaj było bliskie spotkanie z dzikiem i jego młodymi więc sprawdziłem swoje przyśpieszenie ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/IMG_20180527_094302-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/tsq9gwryz/)

siemalysy
27-05-2018, 22:44
Wczoraj fajna zabawa na OrientAkcji [emoji4]


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/235ad69ff9e35db6908b34e4fbd95806-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180527/235ad69ff9e35db6908b34e4fbd95806.jpg)

spiritus
31-05-2018, 12:52
Używa ktoś platformy rowerowej na hak samochodu do transportu? Jak się takie coś sprawdza? Potrzebowałbym transportować 3 rowery. Co polecacie?

Grzybu
31-05-2018, 17:15
Używa ktoś platformy rowerowej na hak samochodu do transportu? Jak się takie coś sprawdza? Potrzebowałbym transportować 3 rowery. Co polecacie?Ja właśnie testuję Thule Velo Compact na trzy rowery. Jest super. Szybko się zakłada, rowery się odchylają tak, że jest dostęp do bagażnika (nie wszystkie tak miały, bo bagażnik otwiera mi się na bok), no i ma możliwość rozbudowy na 4 rower. Jeśli nie potrzebujesz rozbudowy, to chyba Euro Velo też się nada.

Wysłane przy użyciu Tapatalka

siemalysy
31-05-2018, 22:21
Szukałem skąd, walczyłem trochę czasu, lekko nie było bo irytowałem się wiele razy. Ale wreszcie jest cicho. Nic nie strzela :mrgreen: Wymieniłem sztycę, zacisk, siodełko. Cały czas miałem wrażenie, że trzaski, stuki dobiegają właśnie stamtąd. Tak niestety nie było. Wyjąłem korbę i wyczułem, że prawe łożysko suportu obraca się z lekkim przeskokiem. Wymieniłem wkład suportu i nastała cisza :mrgreen: Założyłem wkład accenta :-) Podobno łatwiej same łożyska wymienić w razie potrzeby.

Dziś pojeździliśmy z żoną wokół Zalewu Sulejowskiego. Odniosłem wrażenie, że w lasach przybyło piachu :-) Ostatnio byłem tam 3 lata temu i wydaje mi się, że było lepiej. Dziś też żona pierwszy raz jeździła swoją nową maszyną. Banan na twarzy był ciągle. Nie przeszkadzał jej nawet piach :-)

Tu jedna z lepszych ścieżek, bardziej ubita :-)

9949

Grzybu
31-05-2018, 22:30
Trzaski z suportu mowisz?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/908a0f9507af641e46ba0d4e343e08df-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180531/908a0f9507af641e46ba0d4e343e08df.jpg)

Wysłane przy użyciu Tapatalka

siemalysy
31-05-2018, 22:40
Grzybu co Ci się wydarzyło? Czy to są skutki opisywanych przez ciebie jakiś czas temu problemów?

Grzybu
31-05-2018, 22:51
Trudno powiedzieć. Przy okazji ostatniego wyjazdu (już na oryginalnym sramowskim suporcie), na jednym ze stromych podjazdów, rower zaczął właśnie strzelać. Zrezygnowałem z dalszej jazdy i wróciłem do domu. Dzisiaj miałem czas żeby umyć i oglądnąć rower. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że jest to skutek moich problemów z suportem, ale nie chcę też wyciągać pochopnych wniosków.

Wysłane przy użyciu Tapatalka

superkomornik
01-06-2018, 10:53
A ja odwiedziłem wczoraj Izery. Ale nie tak jak wszyscy na MTB tylko na szosie. A to chyba niedoceniane miejsce przez szosowcow co dziwi zważywszy na ogromną kumulacje wylaczonych z ruchu asfaltow w srodku lasu.
9951

nikoniarz
01-06-2018, 10:57
Trudno powiedzieć. Przy okazji ostatniego wyjazdu (już na oryginalnym sramowskim suporcie), na jednym ze stromych podjazdów, rower zaczął właśnie strzelać. Zrezygnowałem z dalszej jazdy i wróciłem do domu. Dzisiaj miałem czas żeby umyć i oglądnąć rower. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że jest to skutek moich problemów z suportem, ale nie chcę też wyciągać pochopnych wniosków.

Wysłane przy użyciu Tapatalka

Ale co dokładnie przedstawia zdjęcie? Wygląda na spękany i poobdzierany lakier. Czy może jest to popękana mufa?

Grzybu
01-06-2018, 12:29
Wiem, zdjęcie marne, bo światła za mało na moje trzęsące się ręce. Mufa ma dosyć spore pęknięcia wzdłuż osi roweru i mniejsze (chyba jedno) w poprzek. Tak się zastanawiam, czy jest możliwość, żeby tam czymś uderzyć? Akurat jest to strona napędowa.

nikoniarz
01-06-2018, 12:43
Wiem, zdjęcie marne, bo światła za mało na moje trzęsące się ręce. Mufa ma dosyć spore pęknięcia wzdłuż osi roweru i mniejsze (chyba jedno) w poprzek. Tak się zastanawiam, czy jest możliwość, żeby tam czymś uderzyć? Akurat jest to strona napędowa.

Możliwość jest, ale tam nie ma śladu od uderzenia. Wygląda na zbyt mocne/słabe/płytkie osadzenie i zmęczenie materiału...

moshica
01-06-2018, 13:12
A ja odwiedziłem wczoraj Izery. Ale nie tak jak wszyscy na MTB tylko na szosie. A to chyba niedoceniane miejsce przez szosowcow co dziwi zważywszy na ogromną kumulacje wylaczonych z ruchu asfaltow w srodku lasu.

Co to dokładnie za trasa, ile km, skąd dokąd ? Uwielbiam takie puste asfalty .......

rotor
01-06-2018, 13:15
Ja właśnie testuję Thule Velo Compact na trzy rowery. Jest super. Szybko się zakłada, rowery się odchylają tak, że jest dostęp do bagażnika (nie wszystkie tak miały, bo bagażnik otwiera mi się na bok), no i ma możliwość rozbudowy na 4 rower. Jeśli nie potrzebujesz rozbudowy, to chyba Euro Velo też się nada.



Masz jakiś patent na ochronę rowerzów podczas mocnego deszczu w czasie transportu? Dłuższa jazda w ulewie może poczynić spore szkody, tzn sprzęt może nadawać się później do generalnego smarowania

nikoniarz
01-06-2018, 13:22
O właśnie, byłbym zapomniał- omawiany Thule jest świetny. Problem robi się, gdy trzeba zamocować 3 fulle- zwykle coś przeszkadza. I dopiszę jeszcze jedno, bo nie każdy ma świadomość- starsze Tulowskie stojaki na hak (z podparciem kół) nie do końca są kompatybilne z dłuższymi rowerami. Mój Moon jak ki kumpla Stumpjumper ma kiepskie podparcie (opierają się końcówką kół).

superkomornik
01-06-2018, 13:34
Co to dokładnie za trasa, ile km, skąd dokąd ? Uwielbiam takie puste asfalty .......

Bardzo proszę:
https://www.strava.com/activities/1608870590

Takie odcinki jak na zdjęciu (w większości wyłączone z ruchu publicznego) to przede wszystkim Nove Mesto-Jizerka oraz Smedava-Oldřichov v Hájích.
Oba o nieco innym charakterze ale jeden i drugi genialne.

nikoniarz
01-06-2018, 13:45
superkomornik- znam jedynie niewielki procent tej trasy, ale na podstawie tego stwierdzam, że warto to zaliczyć... Pomimo, że szosy nie cierpię...

Grzybu
01-06-2018, 13:52
Masz jakiś patent na ochronę rowerzów podczas mocnego deszczu w czasie transportu? Dłuższa jazda w ulewie może poczynić spore szkody, tzn sprzęt może nadawać się później do generalnego smarowania
Nie, to jest nowy zakup. Na razie nie jeździłem z nim dalej niż 10-15 km w słoneczną pogodę, ale faktycznie muszę to przemyśleć bo w wakacje szykuje się dłuższy wyjazd.


O właśnie, byłbym zapomniał- omawiany Thule jest świetny. Problem robi się, gdy trzeba zamocować 3 fulle- zwykle coś przeszkadza. I dopiszę jeszcze jedno, bo nie każdy ma świadomość- starsze Tulowskie stojaki na hak (z podparciem kół) nie do końca są kompatybilne z dłuższymi rowerami. Mój Moon jak ki kumpla Stumpjumper ma kiepskie podparcie (opierają się końcówką kół).
Bardzo podobają mi się uchwyty w tym Thule. Można je łatwo zdejmować z pałąka. Wystarczy ścisnąć "łapę" i uchwyt można odpiąć. Rok czy 2 lata temu, pożyczyłem Peruzzo na wakacje. I tam po zamontowaniu pierwszego roweru, okazało się, że rama blokuje uchwyt na kolejny rower. Trzeba było odkręcać długą śrubę (oczywiście były też ze 3 podkładki) przesunąć uchwyt i znowu wszystko skręcić. 3 rower... to samo. Całość mocno wydłużała proces pakowania. Oczywiście pewnie za "którymś" razem już bym pamiętał co gdzie i jak dać, ale z Thule to jest łatwizna. Nawet jak biorę np 1 rower to pozostałe uchwyty odpinam. Zajmuje mi to 10s.

Z rozmiarem to będę miał problem w drugą stronę. Mam jeden duży rower i 2 dziecięce (14" i 16" koła). Jak wiozę 2 małe rowery, to nawet nie rozkładam/rozsuwam platformy, bo uchwyty na platformie pasują idealnie na rozstaw kół. Na duży rower jednak trzeba platformę rozsunąć. Nie wiem jak wtedy przypasuje ten najmniejszy rower.

superkomornik
01-06-2018, 13:59
superkomornik- znam jedynie niewielki procent tej trasy, ale na podstawie tego stwierdzam, że warto to zaliczyć... Pomimo, że szosy nie cierpię...

Warto, zdecydowanie. Ja od jakiegoś czasu unikam jeżdżenia wokół komina na szosie że względu na ruch samochodowy i mała frajdę z tego.
Natomiast to co jechałem wczoraj to zupełnie inna bajka. Cisza, natura, brak ruchu, w większości idealna nawierzchnia (zapomnialem tylko że na jednym podanych fragmentow są betonowe płyty ale gladsze niż niejedna droga w pl) i możliwość jazdy na kolarce zapewniają wspaniałe przeżycia :)

nikoniarz
01-06-2018, 13:59
W kwestii transportu rowerów każdy uchwyt ma swoje plusy i minusy (na hak, na dach, na klapę...). Przerabialiśmy z kumplami dosłownie każdy rodzaj. Sam nie wiem co bym wskazał jako "zwycięzcę"...

rotor
01-06-2018, 15:43
Nie, to jest nowy zakup. Na razie nie jeździłem z nim dalej niż 10-15 km w słoneczną pogodę, ale faktycznie muszę to przemyśleć bo w wakacje szykuje się dłuższy wyjazd.

.

ja na razie wymyśliłem stretch na wypadek deszczu (jeszcze nie miałem potrzeby, ale był w pogotowiu)

nikoniarz
01-06-2018, 17:26
Woziliśmy w deszczu parokrotnie. Szkód żadnych nie było, nawet małych...

spiritus
01-06-2018, 17:47
W kwestii transportu rowerów każdy uchwyt ma swoje plusy i minusy (na hak, na dach, na klapę...). Przerabialiśmy z kumplami dosłownie każdy rodzaj. Sam nie wiem co bym wskazał jako "zwycięzcę"...

Opiszesz wady i zalety?
Na dachu dwie największe wady to zapewne aerodynamika oraz dodatkowy metr do wysokości.

//obczajcie co wrzuciłem do działu humor... trzeba będzie sobie wigry sprawić ;D

rotor
01-06-2018, 17:58
Woziliśmy w deszczu parokrotnie. Szkód żadnych nie było, nawet małych...

Deszcz, deszczowi nierówny, ja mówię o solidnym deszczu i dłuższym czasie ekspozycji. Jakoś sobie nie wyobrażam swojego rowerza przewożonego na haku, po dłuższym takim eksperymencie. Kumpel mi raz opowiadał, że jak wracał znad morza miał ulewę, potem po przyjeździe do domu zrobił sobie przejażdżkę i było ..zgrzyt-zgrzyt-zgrzyt - pisk...przy każdym obrocie.
Bagażnik na hak ma tę wadę, że jest jeszcze bardziej narażony na wodę, od dachowego, bo dochodzi jeszcze ta podrywana przez koła samochodu i cały syf z drogi

nikoniarz
01-06-2018, 18:07
Jak jeżdżę w deszczu czy błocie to też mam zgrzyt zgrzyt. Gdy przejeżdżam strumień/rzeczkę zakrywającą koła też mam zgrzyt zgrzyt.

Grzybu
01-06-2018, 22:15
Syf z drogi i tak się podnosi na wysokość dachu i rowerów. Widać to choćby po nartach w zimie. Z tyłu to dodatkowo dochodzą zawirowania i ten syf się trochę zwiększa. Sporym plusem bagażnika na hak jest wysokość na którą trzeba wynosić rower. Ja mam wysokie auto i wyrzucenie tych kilkunastu kg na dach byłoby ciężkie. Potem jeszcze trzeba pamiętać przy wjazdach do garażu albo pod wiaduktami. Wolałem nie ryzykować i zajechać mój rower w standardowy sposób (np rozwalając mufę). Przynajmniej wstydu na dzielni nie ma ;)

Aha, dochodzi jeszcze aspekt bezpieczeństwa przy kolizji. Rowery na dachu niby bezpieczniejsze, ale też nie zawsze. Te z tyłu? Też różnie, ale zazwyczaj płaci wjeżdżający.

Wysłane przy użyciu Tapatalka

mir
03-06-2018, 22:16
Opiszesz wady i zalety?
Na dachu dwie największe wady to zapewne aerodynamika oraz dodatkowy metr do wysokości.

//obczajcie co wrzuciłem do działu humor... trzeba będzie sobie wigry sprawić ;D

Z tą złą aerodynamiką na dachu to nie tak do końca prawda, w końcu rowery są ustawione w kierunku jazdy czyli w pozycji do jakiej zostały stworzone. Ładując rowery na hak do tego pasażerowie i bagaż z tyłu powoduje duże obciążenie tylnej osi i co najgorsze mocno wysunięty do tyłu, na dachu mamy ciężar rozłożony równo między osiami. Jak dla mnie jedyny minus to trzeba pamiętać żeby nie wjechać z rowerami do garażu, spalanie tez nie zauważyłem żeby się zmieniło na minus. Żeby nie było to miałem wszystkie bagażniki także te montowane na klapie i tego nie polecam nikomu.

siemalysy
04-06-2018, 20:22
Siema :-)

Ja 2 rowery transportuje na dachu. Przy zmianie auta chyba zdecyduje się na montaż haka o ile nowy nabytek nie będzie go posiadał i pójdę w stronę platformy. Generalnie nie narzekam na transport rowerów na dachu. Irytują mnie owady, które zawsze po podróży znajdują się na kierownicy, ramie i amortyzatorze. Mniejszą prędkość na autostradach i drogach ekspresowych jestem w stanie zaakceptować. Nie mamy ich zbyt wiele ;-)

A tak poza tematem to w dwa dni pojeździłem troszkę po swoich starych śmieciach. Odwiedziliśmy w weekend z żoną Mazury :-) Żona mocno testuje nowy nabytek :-D Od dłuższego czasu widzę, że się wkręca coraz bardziej :-) Czekam aż dojdzie do momentu, kiedy będę mógł zabrać ją w Jurę na trasy, które mi poleciliście :-)

Nowy nabytek w "rodzinie" :-)

10114

elmo
06-06-2018, 08:41
Ja przewożę rowery na dachu. No chyba że jadę sam to rower pakuję do środka.

Co do Mazur - w sobotę wybrałem się w ramach brevetu na rundkę wokół Jez. Śniardwy (start i meta w Pomiechówku k. Nowego Dworu Mazowieckiego) - była to moja jak do tej pory najdłuższa jednorazowa wycieczka rowerowa. Poranek deszczowo-burzowy ale reszta dnia w słońcu.

nikoniarz
06-06-2018, 20:15
Mały zestaw "Zrób To Sam"...


https://dl.dropboxusercontent.com/s/uk4c25qtnhcu18t/2.jpg?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/uk4c25qtnhcu18t/2.jpg?dl=0)

rotor
06-06-2018, 23:33
Mały zestaw "Zrób To Sam"...



... popuszcza ?

glisek
07-06-2018, 01:31
Ja przewożę rowery na dachu. No chyba że jadę sam to rower pakuję do środka.

Co do Mazur - w sobotę wybrałem się w ramach brevetu na rundkę wokół Jez. Śniardwy (start i meta w Pomiechówku k. Nowego Dworu Mazowieckiego) - była to moja jak do tej pory najdłuższa jednorazowa wycieczka rowerowa. Poranek deszczowo-burzowy ale reszta dnia w słońcu.

Tak, faktycznie mała rundka, taka w sam raz przed kolacją :D
A że kolacja wcześniej to też średnia musiała być odpowiednia :D

malibu
07-06-2018, 08:58
Panowie potrzebuje pomocy. Jadąc w niedziele jakieś g.. wpadło mi do napędu zblokowało łancuch i wyłamało zęba w kasecie. Jako że dzwoniłem do kilku serwisów w Lublinie i czas realizacji to 2-3 tygodnie. Postanowiłem że wymienie sam :) opis mojego roweru:
*korba CAMPANOLO VELOCE CT;
*przerzutka przednia MIRAGE CT 9 SPEED;
*przerzutka tylna CAMPANOLO XENON 9;
*klamkomanetki CAMPANOLO XENON 9 SPEED;
*kaseta przednia i tylna MICHE;

Zatem wybrałem łancuch http://allegro.pl/campagnolo-record-c9-lancuch-9-rzedowy-box-i7375912389.html?snapshot=MjAxOC0wNi0wNlQxMzoyNDow Ni4zODZaO2J1eWVyOzc1ZDFlYWM2NzA0NDUzZGY4MjVjZmZlYT U4MTZkMjIyYTM4Nzc1ZjJlZTNlYzhiMThkYTdiMTQ5MGRlMzg1 MzM%3D

i wstępnie tą kasete:
http://allegro.pl/miche-kaseta-primato-9s-12-23z-bebenek-campagnolo-i7367193366.html?snapshot=MjAxOC0wNi0wNlQxMTowMDo0 MS4zNzdaO2J1eWVyOzdkZTIwMGRlNjBiNjFhMWQ2Njc1YmZiYm Y3N2ExMTRjMDhmZTE2ZTFmNTU2MGNlMzI4NmE4ODI3M2JmZDll OTY%3D
bo taka była tylko że z zakresem 12-25 (teraz takiej nie moge znalezc)

ale wsumie jak poczytałem to może przejsc na oryginał campagnalo https://www.centrumrowerowe.pl/kaseta-campagnolo-veloce-ultra-drive-pd14583/?v_Id=33871&gclid=Cj0KCQjwjN7YBRCOARIsAFCb937jebZb-OqXQHi1DiRpPx7wRNjTemX23AcfawQIOAgZihubTOneg8UaAnB pEALw_wcB

czy dobrze myslę że to powinno działać lepiej a cena prawie taka sama ?

elmo
07-06-2018, 10:48
Tak, faktycznie mała rundka, taka w sam raz przed kolacją :D
A że kolacja wcześniej to też średnia musiała być odpowiednia :D

A bo wszystkim jakoś się tak śpieszyło ;)
Szczerze mówiąc to się tego tempa trochę przestraszyłem - nigdy nie miałem takiej setki, dwusetki itd.

mitsuga
10-06-2018, 21:51
... Pomimo, że szosy nie cierpię...
A ja uwielbiam szosę,choć czasami bywa smutna...

10437

zdyboo
10-06-2018, 22:02
Wykorzystanie przestrzeni publicznej dla rowerów. W Helsinkach była stara kolej łącząca przemysłową część nabrzeża z dworcem kolejowym w centrum. Nabrzeże straciło swój charakter i zmieniło się w miejsce turystyczno-rekreacyjne, natomiast linia kolejowa została zdemontowana i w jej miejsce powstał ciąg pieszo rowerowy zwany Baana.

Artykuł (https://en.wikipedia.org/wiki/Helsinki_harbour_rail) z wiki w lengłydżu. Ale jest też coś (http://urbnews.pl/finski-przyklad-wykorzystac-zlikwidowana-linie-kolejowa-baana/) po polsku.

Poprzednio w Helsinkach byłem 6 lat temu, to jeszcze trwały prace, otworzyli ją miesiąc później. Teraz już mogłem skorzystać.

Kilka zdjęć jak to wygląda.

10439

10440

10441

10442

10443

Nie jest to długa trasa, ale całkiem bezkolizyjnie pozwala dostać się z centrum na nabrzeże lub odwrotnie.

rotor
12-06-2018, 01:35
Ludziska!
Piasta tył Dt Swiss Spline - wyczuwalny luz na kole, przy obrocie słychać lożyska, że nie kręcą się płynnie, tylko szumią - to się jakoś reguluje, smaruje, czy nowe od razu ? (jak nowe, to chętnie bym zamienił na jakiś model, który ciszej terkocze (nie mogę się do tego przyzwyczaić od dwóch lat :-?
---------
z cyklu Adam Słodowy :"Zrób to sam"
Apgrejt stojaka serwisowego made by Biedra, Lidl, czy inne Aldi.
Szczęki zaczęły pękać, więc z kawałka płaskownika i rurki, wystrugałem taką podpórkę

10517
----------
Z wczoraj …
- burza po drugiej stronie masywu Bukowskiego (nad moim miastem), a ja sobie obserwuje z góry, jak pioruny walą po słupach i innych...
10518

- tarczki od P. Chińczyka mają się dobrze...

10519

- lokowanie produktu

10521

- Żar na niebie i Ziemi

10522

MadOnion
12-06-2018, 10:04
Luz będzie oznaczał wymianę łożyska, za cykanie odpowiada Ratchet system, w standardzie ma on bodajże 18 zębów, można wymienić na 36 lub 54.
Co nie zmieni faktu że będzie słyszalny ale w inny sposób, posmarowanie sprawi ze każda opcja będzie przez jakiś czas chodziła ciszej.
10523

rotor
12-06-2018, 10:37
dzięki, Mad
Czyli da się to reanimować. W dobrym serwisie to zrobią, czy to metoda A.S. "Zrób to sam" ?
Z praktyki może wiesz, te łożyska to typowe, czy są do kupienia ? (no i jeszcze te zębatki, masz jakiś sklep ?)

- - - - kolejny post - - - - - -

..jeszcze raport użytkowy:
Łańcuchy: Sram 1051- przebieg 1200km (zużycie 1,0 na luźno), KMC X-73 1500km (1,0 na ciasno), KMC X73(93)? 1350km ( 0,75 na ciasno)
Kaseta bez śladów większego zużycia, korba też, wiec z przyjęciem nowych nie powinno być problemów

nikoniarz
12-06-2018, 11:41
To na zdj nie ma nic wspólnego z kołami E1900...

MadOnion
12-06-2018, 13:53
To na zdj nie ma nic wspólnego z kołami E1900...
Ale ma wiele wspólnego z DT Swiss :mrgreen:

szymony
12-06-2018, 14:36
..jeszcze raport użytkowy:
Łańcuchy: Sram 1051- przebieg 1200km (zużycie 1,0 na luźno), KMC X-73 1500km (1,0 na ciasno), KMC X73(93)? 1350km ( 0,75 na ciasno)
Kaseta bez śladów większego zużycia, korba też, wiec z przyjęciem nowych nie powinno być problemów

Masz te łyde, do tych łańcuchów.

rotor
12-06-2018, 16:14
Masz te łyde, do tych łańcuchów.

ale, że za mały resurs :?:
W kwestii zużycia m.in łańcuchów, nie sposób oceniać tego, bez w miarę dokładnej informacji nt. sposobu i miejsc eksploatacji. Znam użyszkodnika, który porusza się po tych samych szlakach, na enduraczku (z napędem 1 na ..), ma większy procent przebiegu działania w górach, bo ma bliżej i jemu wystarcza 1 łańcuch na 800km

szymony
12-06-2018, 17:41
ale, że za mały resurs :?:
W kwestii zużycia m.in łańcuchów, nie sposób oceniać tego, bez w miarę dokładnej informacji nt. sposobu i miejsc eksploatacji. Znam użyszkodnika, który porusza się po tych samych szlakach, na enduraczku (z napędem 1 na ..), ma większy procent przebiegu działania w górach, bo ma bliżej i jemu wystarcza 1 łańcuch na 800kmTo już nie lubię górów[emoji16] Mnie lancuch 9s styka na 6kkm czochrania w piochu i błocie. A na asfalcie mniej.

rotor
12-06-2018, 18:38
góry so fajne :D
... i Var je fajny (w końcu dożyłem tych czasów sic! )

nikoniarz
12-06-2018, 18:39
Ale ma wiele wspólnego z DT Swiss :mrgreen:

Oczywiście. Ale nijak się ma do E1900 które posiada rotor. Te koła są bez raczet system...

rotor
12-06-2018, 18:46
To już nie lubię górów[emoji16] Mnie lancuch 9s styka na 6kkm czochrania w piochu i błocie. A na asfalcie mniej.

to muszę Cię (być może) zasmucić, bo w rowerzach z e-dopalaczem, łańcuch to na 6 stówek wystarcza :lol:

glisek
12-06-2018, 21:38
To teraz trza będzie zakładać do takich elektryków łańcuch z rozrządu z jakiego ałdi albo BiEmDablju to będzie na wieki:)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

zdyboo
12-06-2018, 21:46
Jeżeli KE uchwali OC na elektryki, to ten rynek rowerów umrze w Europie.

rotor
12-06-2018, 23:26
ile by musieli dowalić oc, żeby zniechęcić klientów na e-bajki ? bogaty zachód na to stać. U nas co któryś, będzie się dłużej po prostu zastanawiał i może zrezygnuje, ale to bez wpływu na ogólny trend

zdyboo
13-06-2018, 04:31
Nie wiem ile, ale jeżeli KE nie ustawi sztywnej ceny, to pazerność naszych ubezpieczalni może serio zabić temat. ATSD ile obecnie się płaci OC za skuter, zakładam, że drożej nie będzie.
Faktycznie na zachodzi może być łatwiej, bo tam urzędy są przyjazne u nas niekoniecznie.

Ja mam tylko nadzieję, że ktoś się jednak obudzi w tym całym szaleństwie i prawdziwe erowery zwane obecnie rowerami ze wspomaganiem zostaną jednak z tego obowiązku wyłączone.

MadOnion
13-06-2018, 07:32
Oczywiście. Ale nijak się ma do E1900 które posiada rotor. Te koła są bez raczet system...
Aż tak się tym nie interesowałem kto jakie ma koła ; ) ale najważniejsze ze pięknie to wyjaśniłeś.

szymony
13-06-2018, 07:46
Nie wiem ile, ale jeżeli KE nie ustawi sztywnej ceny, to pazerność naszych ubezpieczalni może serio zabić temat. ATSD ile obecnie się płaci OC za skuter, zakładam, że drożej nie będzie.
Faktycznie na zachodzi może być łatwiej, bo tam urzędy są przyjazne u nas niekoniecznie.

Ja mam tylko nadzieję, że ktoś się jednak obudzi w tym całym szaleństwie i prawdziwe erowery zwane obecnie rowerami ze wspomaganiem zostaną jednak z tego obowiązku wyłączone.Ze zniżką za pędzidło płaciłem, nieco powyżej pińć dych. Gdy dopisałem do tego młodego, stawka poszybowała na ponad sto pięćdziesiąt.

nikoniarz
13-06-2018, 08:52
Aż tak się tym nie interesowałem kto jakie ma koła ; ) ale najważniejsze ze pięknie to wyjaśniłeś.

Nie będę wyjaśniał, bo znów będę be, że za późno czy coś takiego :) Ale warto mieć na uwadze, że DT to nie tylko raczety ;)

rotor
13-06-2018, 11:10
czę
Nie będę wyjaśniał, bo znów będę be, że za późno czy coś takiego :) Ale warto mieć na uwadze, że DT to nie tylko raczety ;)

Dla mnie za późno (podarowałem sobie odrobinę luksusu i oddałem w fachowe ręce), ale się nie krępuj, może ktoś inny skorzysta z Twoich rad w bliżej nieokreślonej przyszłości ;)
Piasty zostały ostatnimi częściami do których ręc swoich nie przyłożyłem i to się zmieni, gdyż jak każda część kręcąca się lub bujająca, wymaga smarowania częściej niż od wymiany do wymiany.

nikoniarz
13-06-2018, 12:51
Z jednej strony dobrze, że oddałeś- częste grzebanie przy rowerach brzydnie z czasem. Z drugiej niekoniecznie dobrze- ciekawe jakiej klasy łożyska wstawią...

rotor
13-06-2018, 13:19
Z jednej strony dobrze, że oddałeś- częste grzebanie przy rowerach brzydnie z czasem. Z drugiej niekoniecznie dobrze- ciekawe jakiej klasy łożyska wstawią...

- fakt
- dobre, dobre

zdyboo
14-06-2018, 20:22
Czy jeździ(ł) ktoś w orzeszku?
Powoli rozglądam się za kaskiem na zimę. Obecnie mam Giro Foray i jest spoko, ale w zimie będzie wiało. Zatem przyda się coś z mniejszą ilością otworów. Mój obecny Giro Reverb ma już sfilcowane gąbki, a zapasowych nigdzie nie ma. Zastanawiam się zatem nad orzeszkiem. Mierzyłem już jakiś w Decathlonie, choć chyba bardziej do rolek i spoko, jeżeli chodzi o stronę wizualną. Zresztą takie kaski robi Giro, Uvex czy Abus. Są one też stosunkowo tanie, może jednak o czymś nie wiem?

rainbowwarrior
14-06-2018, 20:47
Mój obecny Giro Reverb ma już sfilcowane gąbki, a zapasowych nigdzie nie ma.

Na ebay są za 40 PLN. Piszą, że oryginalne Giro.

zdyboo
14-06-2018, 21:04
Na ebay są za 40 PLN. Piszą, że oryginalne Giro.

Nawet w Amazonie są w podobnej cenie, na ebay i tak nie mam konta.
Szukałem ich rok temu i nawet w stanach nie było. Widać się zmieniło. Dzięki.

mateo912
14-06-2018, 22:44
cześć i czołem.
Jako że kilka dni temu swój kask szosowy rozwaliłem na kilkanaście kawałków zbieranych na odcinku 10m szukam nowego :)
dostane coś lepszego od decowej 900 (200zł)? Priorytetem jest dobra wentylacja (jakiś czas temu pozbyłem się 3/4 włosów zapuszczanych od lat 10 ale nadal latem jest gorąco :D).

superkomornik
15-06-2018, 07:33
Miałem 900 z deca i jedno że słabo mi leżał na głowie, uciskał skroń to lekko puszczało kółeczko. Wiec nie polecam.

M_B
15-06-2018, 08:52
Jeżeli chodzi o kask, to z taniej szosy to Giro Foray lum Met Espresso. Oczywiście trzeba przymierzyć.

malibu
15-06-2018, 10:05
ja do szosy ostatnio kupiłem meride beetle jak wg mnie to bardzo fajny i w cenie 200 pln ale dużego doświadczenia z kaskami nie mam :)

nikoniarz
15-06-2018, 10:22
Jedną z głównych cech którymi powinien charakteryzować sie kask to wygoda. Takze trzeba przymierzyć i wybrać to co najwygodniejsze...

moshica
20-06-2018, 11:43
Panowie pomocy w tak prostej sprawie jak plastikowy bidon.
Mam z Deca, atermiczny, który po dokręceniu cieknie, leje się potem po rurze, wszystko lepkie, itd.
Wczoraj chciałem kupić w Decu inny, droższy, ale żaden z nich nie posiada uszczelki.
Pytałem gościa, powiedział, że to i tak jednorazówki, nawet te z Elite czy Tacx tez to samo.
Proste pytanie, jaki polecacie który po zakręceniu nie będzie "płakał"...

zdyboo
20-06-2018, 13:03
Camelback.
Raz, a dobrze.

moshica
20-06-2018, 13:09
Akurat to noszę w górach, podczas jazdy nie chce mieć tego na plecach,, serio...
Potrzebuję niecieknący bidon.

jarek76
20-06-2018, 13:14
Camelbak podium, specialized purist, mam oba i oba lubię, choć camelbak ma jak dla mnie lepszy ustnik.

moshica
20-06-2018, 13:22
Ten Specialized purist ma uszczelkę ? Nie cieknie ?

glisek
20-06-2018, 13:28
Polecam bidon SiS. Kupiłem dwa w zestawie z żelami i jak na razie nie ciekną, a mam je od zeszłego sezonu letniego.
Natomiast Camelback przecieka i to nawet jak ma zamknięty zawór. Przecieka skubany przez ustnik.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

moshica
20-06-2018, 13:39
Którego SIS'a masz konkretnie ? Podasz linka, model ?

jarek76
20-06-2018, 14:32
Nie wiem czy ma uszczelkę ale mi nie cieknie, camelbaki też nie ciekną, może Grzesiu coś popsułeś ;)

superkomornik
20-06-2018, 16:44
Elite paskudnie ciekną za to TacX nic a nic. Tanio i dobrze.

glisek
20-06-2018, 17:04
Którego SIS'a masz konkretnie ? Podasz linka, model ?Takie one są jak na zdjęciu. Kupiłem je w jakimś zestawie na cyklomania.pl
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/06/e7fa7c527fa140335f3b5f62598620fc-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180620/e7fa7c527fa140335f3b5f62598620fc.jpg)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

zdyboo
20-06-2018, 17:07
Akurat to noszę w górach, podczas jazdy nie chce mieć tego na plecach,, serio...
Potrzebuję niecieknący bidon.Bidon Camelbacka miałem na myśli. Przecież nie pytałeś o bukłak.

moshica
20-06-2018, 17:34
Ok Zdyboo moja sugestia była błędna z potocznego wyrazu camelback.

zdyboo
20-06-2018, 18:51
Spoko, ja akurat używam nazwy bukłak i Camelback kojarzy mi się wyłącznie z firmą.

Nawadnianie ważna rzecz, zwłaszcza, że temperatury z roku na rok coraz wyższe. Bidonów używam tylko w zimie. Jak się robi ciepło to tylko i wyłącznie bukłak. Mam plecak Deutera Road One i do niego dwulitrowy bukłak też Deutera, Streamer. Choć to nie Deuter wymyślił a Source. Bukłak (każdy) ma dwie wady, wymaga plecaka i nie widać ile jeszcze zostało wody.
Ponieważ jednak do mnie nie przemawia w żaden sposób obwieszanie roweru torebkami ani upychanie wszystkiego w kieszonkach koszulki, zostaje plecak.

Kilkanaście lat temu w Górach Suchych było naprawdę sucho. Nie wiem jak długa była trasa, ale ok. 70 km. Takie dystanse +/- 10km jeździliśmy wtedy w terenie. Kolega miał wtedy zegarek z termometrem i mówił, że zanotował Tmax. 39 st. C. Dość napisać, że jedyny raz musieliśmy zmodyfikować trasę na tyle, żeby niemal zawsze móc zjechać do jakiejś miejscowości, do sklepu po wodę. Wypiłem wtedy 9 litrów płynów. Pierwszy worek 1,5 l skończył mi się po godzinie, gdzie zwykle bukłak musiałem uzupełniać maksymalnie 1 raz.

Obecnie, wyjeżdżam z bukłakiem napełnionym 1,5 l wody. Z reguły to mi wystarcza do końca, choć jak jest szczególnie gorąco, a noga nieszczególnie podaje, zdarza się uzupełniać dodatkowym literkiem lub pół. Do tego dochodzą tak ze dwie puszki pepsi/ coli jak cukru mi brak i/ lub jakieś piwo, jak jest gdzie.

arecki
20-06-2018, 22:08
mam dwa bidony Elite i żaden nie przecieka, no chyba że ustnika nie zamknę ;)

a na upały....


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/06/IMG_20180617_083812-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/igb5hkdav/)

nikoniarz
20-06-2018, 22:19
U mnie Elite cieknie od nowości. Ale o bukłaku Camelbaka złego słowa nie powiem... Wygodny, nie cieknie, trwały, dobra powłoka antybakteryjna... Szkoda, że magnesika brak w standardzie.

spiritus
21-06-2018, 10:27
Jak tam? Pochwalcie się jakich plecaków fotograficznych używacie jak się wybieracie na rower.

10839

moshica
21-06-2018, 12:00
W dobie smartfonów z pierdylionem funkcji teraz zdjęcia robimy nimi, jest sobie w uchwycie, pokazuje trasę i w razie czego robi fotki ;-)

nikoniarz
21-06-2018, 12:44
Jak tam? Pochwalcie się jakich plecaków fotograficznych używacie jak się wybieracie na rower.

10839

Lowepro Photo Sport 200AW II.

szymony
21-06-2018, 14:04
W dobie smartfonów z pierdylionem funkcji teraz zdjęcia robimy nimi, jest sobie w uchwycie, pokazuje trasę i w razie czego robi fotki ;-)Dokładnie. Jakoś i wyobrażam sobie targania lustra że szklarnią na plecach. Tym bardziej szosą. I tak większość tych pikczersow, po za strave, nie wychodzi.
Chyba że ktoś specjalnie wybiera się focić.

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

rotor
21-06-2018, 20:19
U mnie Elite cieknie od nowości. .


mam dwa bidony Elite i żaden nie przecieka,



no to jak to w końcu jest?, cieknie, nie cieknie...kupować, nie kupować ? :D
Pany, brak jest precyzji w tym co piszecie, może jeden modello wypuszczony przez Elite był jakiś szajsowaty i ciekł, albo to były podróby..
U mnie w domu jest 5 bidonów (trzy Elite Ice Berg) dwa jakieś za 1,5zł i 2,49zł i żaden nie cieknie. Zresztą jak może cieknąć coś za kilkadziesiąt zł, jak miliardy PET-ów za zero przecinek zero, pół grosza nie cieknie :roll:

- - - - kolejny post - - - - - -

Odnośnie bukłaków..
Decathlonowski to szit, po KILKU użyciach, ustnik zaczął cieknąć. Zakupiłem Camelbacka, żadnych problemów, jakością o trzy półki wyżej od wspomnianego

- - - - kolejny post - - - - - -


Dokładnie. Jakoś i wyobrażam sobie targania lustra że szklarnią na plecach. Tym bardziej szosą. I tak większość tych pikczersow, po za strave, nie wychodzi.
Chyba że ktoś specjalnie wybiera się focić.

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

mnie się już nawet kompaktu nie chce zabierać, wystarcza fon z pełnym manualem i DNG w razie potrzeby (można spokojnie z tego A4 sieknąć, oczywiście ze zbyt bliska się nie przyglądając)

glisek
21-06-2018, 20:23
Jak z pełnym manualem to jeszcze jeden krok dalej i pojedziesz ze sztalugami :)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

rotor
21-06-2018, 20:29
sztalugi nie brałem, ale kijek do selfi , "gorylka" jako statyw i zdalnego pilota i owszem :-P

nikoniarz
21-06-2018, 20:32
no to jak to w końcu jest?, cieknie, nie cieknie...kupować, nie kupować ? :D
Pany, brak jest precyzji w tym co piszecie

Ale jakiej precyzji- mnie cieknie a koledze nie... Wniosek taki, że może przeciekać, a może nie przeciekać :D

glisek
21-06-2018, 20:33
Jakoś się nie daje przekonać do kijka do selfi, bo jeszcze nie dawno jak z tym chodzili tylko japce i chinole mocno ich w duchu obśmiewałem. Więc teraz nie mogę tego cuda mieć. Choć na rowerze faktycznie potrafi być przydatny.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

rotor
21-06-2018, 22:15
Ale jakiej precyzji- mnie cieknie a koledze nie... Wniosek taki, że może przeciekać, a może nie przeciekać :D

precyzja odnośnie typu bidona (nazwy, modelu) od danej firmy (tutaj Elite), która robi zapewne dziesiątki różnych


Jakoś się nie daje przekonać do kijka do selfi, bo jeszcze nie dawno jak z tym chodzili tylko japce i chinole mocno ich w duchu obśmiewałem. Więc teraz nie mogę tego cuda mieć. Choć na rowerze faktycznie potrafi być przydatny.

kijek w zasadzie nie do tego, do czego został stworzony, a używałem go czasami, zamiast statywu, taki sybstytut (ale jakieś selfi też popełniłem, hehe)

moshica
21-06-2018, 22:22
Wracając do bidonów to taka bida Panowie z tym tematem bo albo się trafi cieknący albo nie....

glisek
21-06-2018, 22:25
o linka znalazłem do tego mojego bidona
https://www.cyklomania.pl/sis-zestaw-endurance-pack,id5473.html

rotor
22-06-2018, 11:20
Wracając do bidonów to taka bida Panowie z tym tematem bo albo się trafi cieknący albo nie....

jak cieknie, to do reklamacji, wymiany - dość proste :)
przez neta kup, nie będziesz miał problemów z przetestowaniem i zwrotem

- - - - kolejny post - - - - - -


o linka znalazłem do tego mojego bidona
https://www.cyklomania.pl/sis-zestaw-endurance-pack,id5473.html

pokrywki nie ma, w razie troszku błota, może być niemiłe spożywanie Matki Ziemi :)

arecki
24-06-2018, 22:39
precyzja odnośnie typu bidona (nazwy, modelu) od danej firmy (tutaj Elite), która robi zapewne dziesiątki różnych
oba Elite corsa, jeden 0,5 drugi 0,7


dzisiaj był maraton w błocku w Płocku ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/06/IMG_20180624_172439-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/6dffn8fjh/)

Grzybu
26-06-2018, 10:24
Ciąg dalszy historii z suportem i "pękniętą" ramą.
Parę tygodni temu złożyłem reklamację w sklepie (w ramach rękojmi). Sklep mimo wszystko odesłał rower do Krossa. Po ekspertyzie okazało się, że rama nie jest pęknięta tylko obita, a strzały dobiegały z suportu. Niby suport to element zużywający się, który przez producentów jest niechętnie naprawiany/wymieniany, ale ponieważ Kross (w zasadzie to sklep) przeciągnął sprawę z odpowiedzią powyżej 14 dni, przysłali rower z nowym suportem i odmalowaną ramą. Trochę mnie zdziwiła diagnoza. Pomyślałem, że pewnie coś tam pospawali, pomalowali i powiedzieli że to nie pęknięcie. Ale faktycznie jak zerknąłem na mufę, to szczeliny/rysy które myślałem, że są pęknięciami, były dalej widoczne, tylko pomalowane. Przyjąłem rower, bo raczej Kross (czy tam sklep) nie ryzykowałby powrotu roweru z tą samą usterką. Co ciekawe, suport już nie jest Srama, ale linia łańcucha układa się dobrze. W niedzielę testowałem rower i jak na razie nic nie strzela. Mam nadzieję, że to już koniec tej historii ;)

matomi
30-06-2018, 15:31
A u mnie po ostatnim pobycie w Beskidzie Śląskim taką niespodziankę zauważyłem przy myciu szosy :shock:


11135

glisek
30-06-2018, 15:34
Dlatego się nie myje roweru bo się takie rzeczy zauważa;)
Pewnie gdzieś w dziurę musiałeś wpaść i popsuło obręcz.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

superkomornik
30-06-2018, 15:50
Ale nie rozumiem zdziwienia. Jest przecież napisane "warning" - no to trzeba uważać :)

matomi
30-06-2018, 16:22
Jakbym chciał poczytać, to bym kupił książkę ;-)

mitsuga
30-06-2018, 20:19
to chyba "specjalność" obręczy Bontragera, moja Race tak samo wygląda po jakichś 2000km

matomi
30-06-2018, 21:03
Ta zrobiła 11000 km.

Grzybu
30-06-2018, 22:33
Ta zrobiła 11000 km.Ciekawe ile km zrobiła z tym pęknięciem, może 9000 ;)

Wysłane przy użyciu Tapatalka

matomi
01-07-2018, 07:52
to chyba "specjalność" obręczy Bontragera, moja Race tak samo wygląda po jakichś 2000km
I jeździsz z tym dalej?

Ciekawe ile km zrobiła z tym pęknięciem, może 9000 ;)

Wysłane przy użyciu TapatalkaHehe :-)

mitsuga
01-07-2018, 22:53
żartujesz ?
dałem koledze na trenażer...

arecki
15-07-2018, 13:40
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/07/IMG_20180715_115955_566-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/4f0zvzwaj/)

zdyboo
16-07-2018, 19:16
Szukam zębatki 45T do korby Shimano Alfine FC-S501. Kłopot w tym, że potrzebuję czarnej z osłoną, zewnętrzną. Korba też występuje w wersji z dwoma osłonami, ale mnie wystarczy tylko jedna.
No i nikt nie ma, ani Shimano Polska, ani sklepy, nawet w rzeszy szukałem i nie ma. Samą zębatkę można dostać i w PL, nawet tanio, ale z osłoną tylko srebrną.
Ktoś coś widział może?

elanek
18-07-2018, 15:00
Ze zniżką za pędzidło płaciłem, nieco powyżej pińć dych.

Ja mam ogólne OC w życiu prywatnym w tym psy, rowery, itp. Kwota około 50 zł przy ubezpieczeniu domu. Kwota ubezpieczenia to chyba 50 000 zł.

zdyboo
22-07-2018, 08:58
Czy u Was też drogowcy mają tę jakże jedwabistą metodę naprawy nawierzchni, że leją gorący lepik do dziury i zasypują drobnymi kamyczkami?
Wczoraj trafiłem na dwa takie odcinki, trochę środkiem, trochę lewym pasem, a i tak jeszcze coś odpadło, jak już w domu powiesiłem rower. Masakra, nie mogli by tego w nocy robić? Jeden odcinek był na tyle świeży, że jeszcze śmierdziało smołą.

Po drodze spotkałem kolesia, co szedł poboczem w szosowych butach, bo stwierdził, że szkoda mu szytek, a kawałek dalej parę, gdzie laska czyściła chusteczką higieniczną przednią oponę.

nikoniarz
22-07-2018, 10:40
Czy u Was też drogowcy mają tę jakże jedwabistą metodę naprawy nawierzchni, że leją gorący lepik do dziury i zasypują drobnymi kamyczkami?

Tak, nic nowego. Aczkolwiek nie zdarza się to często.

szymony
22-07-2018, 11:05
Tak. Tylko u nas zapominają dodać tłucznia ?

matomi
22-07-2018, 20:43
Tak, kiedyś trafiłem na takie coś, zanim się zorientowałem o co chodzi miałem opony oblepione tym dziadostwem. A ostatnio jadąc w Beskidach napotkałem gościa, który szedł środkiem asfaltu z konewką i lał gorącą smołą dookoła łat :O Na szczęście tę pułapkę ominąłem.

superkomornik
23-07-2018, 10:59
Czy u Was też drogowcy mają tę jakże jedwabistą metodę naprawy nawierzchni, że leją gorący lepik do dziury i zasypują drobnymi kamyczkami?
Wczoraj trafiłem na dwa takie odcinki, trochę środkiem, trochę lewym pasem, a i tak jeszcze coś odpadło, jak już w domu powiesiłem rower. Masakra, nie mogli by tego w nocy robić? Jeden odcinek był na tyle świeży, że jeszcze śmierdziało smołą.

Po drodze spotkałem kolesia, co szedł poboczem w szosowych butach, bo stwierdził, że szkoda mu szytek, a kawałek dalej parę, gdzie laska czyściła chusteczką higieniczną przednią oponę.

Jechałeś w okolicach Rękowa, Nasławic?
Koleś (Bartek) niósł czarnego Argona i miał koszulkę HBA? ;) Pisał o tym na Stravie ze musiał butować. 5km w blokach SL, szczerze wspólczuję.

moshica
23-07-2018, 13:21
Żar z nieba, zapach smoły, dawanie z buta a nie w siodle... czeluści piekieł jednym słowem a nie przyjemność ;-)
No cóż i tak bywa, czasem znana trasa potrafi być nieprzewidywalna.

zdyboo
23-07-2018, 18:03
Niestety ja też kiedyś wjechałem w świeże "łaty" w lesie za Prężycami. Nawet minąłem ekipę i widziałem jak "naprawiają". Jedną rycerz jedzie drogą w beczkowozie z lepikiem i tłuczniem, z beczkowozu wystaje taka fest długa rura. Obok drepta giermek, nadstawia rurę nad dziurę i leje lepik, który zasypuje zaraz tłuczniem. Potrzeba jednak kilka dni, żeby się to przestało lepić do opon.


Jechałeś w okolicach Rękowa, Nasławic?
Koleś (Bartek) niósł czarnego Argona i miał koszulkę HBA? ;) Pisał o tym na Stravie ze musiał butować. 5km w blokach SL, szczerze wspólczuję.

Tak, okolice Rękowa. Koszulkę z logo HBA pamiętam, roweru nie, oprócz tego, że szosówka.
Nie niósł, tylko prowadził. Jedną ręką, drugą śliwkę jadł. :)
Pogadaliśmy z piętnaście sekund i każdy udał się w swoją stronę.

Jechać się dało, tylko całą szerokością, ale ruch tam w zasadzie żaden to można było omijać. Choć jak bym miał węglową cieniarkę na szytkach to może bym inaczej do tego podchodził.

nikoniarz
23-07-2018, 22:43
Przerzućcie się na MTB- problem z lepikiem to nie problem :D

moshica
23-07-2018, 22:47
Panowie 2 miechy dokładnie miałem przerwę w rowerowaniu, nie wiedziałem że tak kondycja spadnie. Najbardziej zauważalne przy ciśnięciu na max na dłuższych odcinkach..

szymony
23-07-2018, 22:47
Przerzućcie się na MTB- problem z lepikiem to nie problem :DNa bagna, też trzeba jakoś dotrzeć [emoji16]

otwieracz
24-07-2018, 00:25
U mnie to samo - gość łopatą ładuje w dziurę coś smołopodobnego, potem jakiś gruz i na koniec ubija - najpierw łopatą a potem własnymi nogami w gumofilcach. Zabierają słupek ostrzegawczy i idą kawałek dalej i to samo. Najlepsze jest to że najbliższa ulewa sprawia że cała ta maź z środka wypływa razem z deszczem i czas od zalepienia nie ma tu znaczenia. Po prostu pokonując przez 10 lat tę samą drogę do pracy dziury które były 10 lat temu są w tym samym miejscu tylko ich powierzchnia się powiększa. A łatane są bardzo często. Podejrzewam że skład tej łatki to w 70% piasek. A już nie daj boże jak zaczną się brać za zapadające się studzienki kanalizacyjne. Przed poprawką były zapadnięte tak na oko na dwa palce, po "remoncie" zapadają się do 5 cm.

otwieracz
24-07-2018, 02:48
https://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,wypadek-na-modlinskiej-brnie-zyje-znany-perkusista,265313.html

Szkoda chłopa... :-( Dlatego jestem pełen szacunku dla gości śmigających szosami po asfalcie - trzeba mieć nerwy ze stali. Wiele razy miałem myśli by kupić sobie szosę bo strasznie mnie jarało jakie to ma przyśpieszenie i jak mało wysiłku trzeba włożyć by utrzymać dobrą prędkość - w porównaniu do górala niebo a ziemia. Ale chęć przegrywa ze strachem niestety... może się przełamię kiedyś i kupię.

shaolin
24-07-2018, 06:37
Do jazdy po Szanghaju to trzeba miec jaja z adamantium co najmniej. Lysy duzy moze potwierdzic. Wypadki zdarzaja sie wszedzie i typ roweru nie ma nic do rzeczy.

Miniapdejt bo ludzie mysla, ze umarlem albo cos... Ostatnie pol roku z dupy bo albo kontuzje albo chory albo nie ma czasu na jezdzenie (mimo, ze moja praca to jezdzenie). Biznes sie kreci jako tako i po roku dzialania w naszym klubie 'kolarskim' w koncu udalo nam sie otworzyc wlasne minikrolestwo! Mozna przyjsc (albo przyleciec jak ktos z Polski), napic sie kawy, naprawic grata, obejrzec TdF albo insza Vuelte, jakies widelo, etc.

Sporo ludzi przyszlo na otwarcie (moze przez darmowe piwo) i bylo gicio. Teraz pora pracowac.

11880
11881
11882

moshica
24-07-2018, 08:39
Gratulacje Shao, jak będę w pobliżu to wpadnę i zakręcę kołem ;-)

glisek
24-07-2018, 12:12
Szao, Elegancko to wygląda.
Rzeczywiście się zastanawiałem czy cię tam jaki kitajec skuterem nie rozjechał, bo na stravie zero jazdy. Ale jak już zdrowie podreperowane to jeszcze noga się wyrobi i KOMy jakie wpadną:)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

shaolin
24-07-2018, 12:57
Ostatnio pare wycieczek zrobilismy, ale jezdze z poczatkujacymi wiec zadne KOMy nie wpadaja. Poki co jestem w plecy 5kkm, ale damy rade... moze 10kkm sie upcha w tym roku.

MadOnion
24-07-2018, 13:51
Graty! Zrobione z gustem i smakiem.
Km nie są ważne - nadrobisz :) ważniejsze są promile.

nikoniarz
24-07-2018, 14:34
Km nie są ważne - nadrobisz :) ważniejsze są promile.

To też jest do nadrobienia :D Nawet łatwiejszego...

rotor
24-07-2018, 15:19
https://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,wypadek-na-modlinskiej-brnie-zyje-znany-perkusista,265313.html

Szkoda chłopa... :-( Dlatego jestem pełen szacunku dla gości śmigających szosami po asfalcie - trzeba mieć nerwy ze stali. Wiele razy miałem myśli by kupić sobie szosę bo strasznie mnie jarało jakie to ma przyśpieszenie i jak mało wysiłku trzeba włożyć by utrzymać dobrą prędkość - w porównaniu do górala niebo a ziemia. Ale chęć przegrywa ze strachem niestety... może się przełamię kiedyś i kupię.


. Wypadki zdarzaja sie wszedzie i typ roweru nie ma nic do rzeczy.



Też uważam, że jazda po szosie to coś w rodzaju sportu ekstremalnego. Jeśli już mam ginąć, to wolę na takich traktach.., przynajmniej nikt mnie nie rozjedzie, co najwyżej piorun trzaśnie w niepogodę ;)

11896

superkomornik
24-07-2018, 15:42
Też uważam, że jazda po szosie to coś w rodzaju sportu ekstremalnego. Jeśli już mam ginąć, to wolę na takich traktach.., przynajmniej nikt mnie nie rozjedzie, co najwyżej piorun trzaśnie w niepogodę ;)

11896

To ja proponuję kompromis - jeździć po takich szlakach ale na szosie :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/07/343tcg5-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/343tcg5.jpg)
fot. Zdyboo ;)

zdyboo
24-07-2018, 17:51
Szkoda chłopa... :-( Dlatego jestem pełen szacunku dla gości śmigających szosami po asfalcie - trzeba mieć nerwy ze stali. Wiele razy miałem myśli by kupić sobie szosę bo strasznie mnie jarało jakie to ma przyśpieszenie i jak mało wysiłku trzeba włożyć by utrzymać dobrą prędkość - w porównaniu do górala niebo a ziemia. Ale chęć przegrywa ze strachem niestety... może się przełamię kiedyś i kupię.

Smutne, ale smutniejsze są komentarze pod artykułem. Jeżeli są na serio, nie na zlecenie, to są przerażające.


Do jazdy po Szanghaju to trzeba miec jaja z adamantium co najmniej. Lysy duzy moze potwierdzic. Wypadki zdarzaja sie wszedzie i typ roweru nie ma nic do rzeczy.

Ponieważ kolekcjonuję wrażenia związane z jazdą rowerem w różnych zakątkach świata to się wypowiem.
Pisałem dawno temu, że z ruchem w Szanghaju się trzeba oswoić. Początkowo przeraża, ale w sumie jedną "stłuczkę" widziałem i to kolo sam gruchnął osłoną silnika skutera w wysoki krawężnik. Prawie OTB zrobił, ale poza tym, że połamał okulary przeciwsłoneczne, bo spadły mu ze łba to nic mu się nie stało. Dla porównania w Rotterdamie i Amsterdamie widziałem cztery kolizje: rower-skuter, rower-rower i rower-pieszy x2. W Szanghaju byłem 2 tygodnie, w Holandii 4 dni.
Często podaje się rozwiązania holenderskie jako przykładowe, ale to jest trochę z dupy. Tam każdy lub prawie każdy jeździ rowerem, zatem nawet jak ma samochód to i tak doskonale wie jak to wygląda z perspektywy dwóch kółek. Poza tym tam cały ruch jest dostosowany do rowerów. Nawet jak nie ma dróg rowerowych, co rzadko, ale zdarza się, to i tak rower jest najważniejszy w ruchu. Tam nawet kierowców szkoli się, żeby drzwi od środka prawą ręką otwierali. Ma to zmusić do obejrzenia się czy w otwarte drzwi nie wjedzie rowerzysta. Piesi też są podporządkowani rowerzystom. Każdy to rozumie i tam to działa, bo jest uwarunkowane tradycją i systemowymi rozwiązaniami. Przeszczepienie tego bez pomyślunku na inny grunt, choćby nasz rodzimy, spowoduje więcej szkody niż pożytku.

Bardzo fajnie mi się jeździło po Helsinkach czy Sztokholmie i taki model widziałbym najchętniej w Polsce, zwłaszcza, że podobnie jest w Niemczech i w Czechach.
W Hiszpanii nie jeździłem, ale widziałem sporo szosowców na krajówkach, czyli da się. Najlepiej jeździło mi się w Bośni, bo tam nie ma aut. No może poza ścisłą okolicą dużych miast (Mostar), ale motel mieliśmy przy krajówce i chyba głównej drodze do Sarajewa zatem duża ilość samochodów nie dziwi.
We Wrocławiu jeździ mi się spoko, a na chodniku jestem bardzo rzadkim gościem. Mamy sporo DDR, choć sporo z tej części jest siłę i nadal są wdrażane kuriozalne rozwiązania drogowe. Od czasu do czasu koresponduję z oficerem rowerowym w urzędzie miasta, ale jeżeli nie chodzi o wyzerowanie krawężników czy przycinanie drzew nad DDR to w zasadzie jałowa dyskusja.
Bardziej mnie wkurzają rowerzyści niż blachosmrodziarze i jeżeli coś lubię w smutnej jak listopadowa, ddżysta noc, zimie w mieście to właśnie to, że jeździ tylko kilka osób.


Miniapdejt bo ludzie mysla, ze umarlem albo cos...

Hipstersko i po europejsku w Chinach to się sprawdza. Szacun. :)

rotor
24-07-2018, 19:54
Wrażenia z jazdy Giant Full-E+ SX Pro.

11907

Jako, że zawsze byłem ciekaw elektryków w górach, postanowiłem sprawdzić, jak jest „po drugiej stronie mocy”
Wziąłem Gianta na jazdę po dobrze znanej trasie, którą kilkakrotnie miałem okazję pokonywać,najpierw Canyonem, a potem Moonem. Wybór padł na pętlę po Beskidzie Śląskim od Doliny Zimnika-Skrzyczne-Malinowska-Magurki Wiślańska i Radziechowska (po drodze mały rekonesans na Baranią)-Matyska i z powrotem do bazy (36km, ok.1100m up)
Zacząłem od pierwszego stopnia wspomagania (ECO, w sumie jest 5 poziomów), licznik pokazywał przewidywany przebieg ok.122km. Już po pierwszych metrach zdziwiło mnie, jak dużo silnik daje od siebie i jak łatwo mi się jedzie, a to przecież dopiero początek dopalacza.
Na płaskich i lekko pod górę odcinkach asfaltowych bez trudności osiągałem prędkość„odcięcia” wspomagania, czyli ok. 26km/h. Potem, gdy zaczyna się już stromiej (8-12%), zamiast włączać wyższe dopalanie (co niektórzy chętnie czynią i potem zarzekają, że zasięg mały),jechałem dalej na ECO, dziarsko mieszając jednorzędowym napędem 11s. (kaseta Shimano 11-46)
Skrzyczne osiągnąłem błyskawicznie dobrze rozgrzany z przyśpieszonym tętnem, ale nie zmęczony, czy bliski zawału :)

11908

Największe przewyższenie pokonane(ponad 700m) i szybka analiza, na co mojego bajka jeszcze stać. Licznik wskazywał, że zużyłem ok.30 % zasobów elektronów - nie jest źle - pomyślałem.
Po krótkim postoju, zakładam co mam do ochrony, żeby pro wyglądać i jazda w dół w kierunku Malinowskiej Skały. Okrutnie ciekawy byłem, jak E-Giant poradzi sobie z „beskidzką rąbanką”. Nie rozpędzałem się na maksa, żeby nie kusić losu, ale (ku mojemu zdziwieniu) jechałem bardzo podobnie szybko (Strava), jak 3 mies. wcześniej Moonem. Giant okazał się niesamowicie stabilny na kamieniach, nadwaga wcale nieprzeszkadzała, a wręcz pomagała pokonywać tego typu odcinki. Przedni amor (Yari) ma zupełnie inną charakterystykę, w porównaniu do mojego Pajka. Jest o wiele bardziej miękki (może nawet za bardzo) a uzupełnieniem zawiechy jest, o podobnej charakterystyce,damper RS.


11909

Odcinek Skrzyczne-Malinowska ma też płaskie odcinki, które trzeba podkręcić. W tym miejscu postanowiłem sprawdzić, czy da się tym pojechać „bez prądu”.Otóż DA się i to z łatwością, co było kolejnym moim pozytywnym zaskoczeniem. Silnik oczywiście coś tam stawia opór, ale bez tragedii. Niestety-stety, okazuje się, że to wcale nie jest takie oczywiste wśród e-bajków. Otóż zależy to od modelu silnika. Giant ma Yamahę, inne bajki wyposażone w Boscha, są pod tym względem dużo gorsze, Shimano jest pośrodku, Brose wypada najlepiej.
Silnik Yamahy charakteryzuje się dużym momentem (80 Nm), co zapewne ma wpływ na zasięg. Czuć te Nm bardzo dobrze podczas technicznych, kamienistych podjazdów, gdzie na ECO i odpowiednim przełożeniu pokonujemy takie rzeczy, o których na zwykłym bajku możemy pomarzyć. Tutaj nie sposób pominąć wpływu szerokich kapci (2,6”), ale o tym później.
Wspomniana wyżej trasa ma też odcinki, które trzeba wypchać (nawet e-bajka). Tutaj znowu miłe zaskoczenie, bo Giant nie był tak uciążliwy w wypychu , jakby się wydawało. Na pewno niemałe znaczenie miało to, że biker nie był wymęczony podjazdem i zachował spore pokłady sił. Niestety tryb„walk assist” nie był obecny w tym bajku, lub nie umiałem go włączyć (dziwne, bo instrukcja mówi, że jest).
Podczas jazdy, silnik brzęczy, co możepo dłuższym czasie irytować, więc tu jest pole do poprawy.Najbardziej wkurza to na interwałowej trasie, gdzie pedałuje się,by zaraz odpuścić i silnik co chwilę on-off. Moment załączania się napędu jest szybki, wystarczy pół obrotu korbą i mamy wspomaganie, ale sama dystrybucja Nm mogłaby być łagodniejsza.
Sądzę, że jesteśmy jeszcze napoczątku drogi rozwoju e-bajków, . Na pewno pole do popisu jest wdziedzinie pojemności baterii. Już teraz rozsądnie gospodarujączasobami elektronów, można zrobić fajną wycieczkę, może nie całodniową..ale fajną :)
11910

11911

11912

Na horyzoncie widmo deszczu i słychać groźne pomruki .
Nie minęła dłuższa chwila, a już zaczęło padać dość konkretnie. Po drodze miałem szałas juhasów, ale zanim do niego dotarłem, przemokłem ja i mój e-bajk,do „suchej nitki”.

11913

11914

11915


W szałasie spotkanie z prawdziwym monsterem e-bajkiem „nielegalem”. Gościu opowiadał o V-max70km/h, zasięgu nawet 300km, Giant przy nim to „kopciuszek”, ..ale przecież "nie o take Polske walczyłem". Takie konstrukcje można śmiało krytykować :)
Gdy deszcz w większości ustał, ruszyłem za gostkiem, który wyjechał z 5 min wcześniej. Niestety przejaśnienie było złudne i za chwilę ulewa powtórnie mnie dopadła. Jechałem cały czas, bo i tak już byłem cały mokry.
Tutaj muszę wspomnieć o oponkach, w które był ubrany Giancik. Z przodu kultowy Maxxis High Roller(chyba w najlepszej wersji) z tyłu Maxxis Rekon 2,6"
Takich przyczepności jeszcze nie doznałem, kapcie trzymały, jak kotwice :). Jechałem wąskim singlem po korzonkach, kamulach, okulary zalewane wodą, ledwo co widzę,stromy zjazd po zalanym deszczem ziemistym szlaku w lesie, nie był żadnym problemem (a pamiętam, jak zjeżdżałem-zsuwałem się tam Canyonem w czasie ładnej pogody. Szerokie kapcie to jest to, a nie był to jeszcze szczyt ich możliwości, gdyż były dosyć dobite luftem.
Po drodze dogoniłem gostka na e-bajku"nielegalu" i razem zjechaliśmy do Matyski. Tam pokazał,na co stać jego maszynę. Pod górkę do krzyża poszedł, jak...dzik w maliny.

11916


To nie koniec deszczycy. Na horyzoncie zbiera się nowa fala. Nie zwlekając, skierowałem Gianta do bazy w Ostrym.
Na wyświetlaczu zostało 28% zasobów energii (wystarczyłoby, może z trudem, na jeszcze jeden wyjazd na Skrzyczne) (11km i 700m up.)

11917


Reasumując nieobiektywnie, wg mnie.
Co mi się podobało w Giant Full-E+SX Pro.
1. wygodna pozycja za kierą. E-Giant ma wyprostowaną pozycję, w odróżnieniu do typowych enduro/trailów: Reign i Trance. Ma to swoje minusy podczas stromych podjazdów, gdyż przednie koło potrafi odrywać się od podłoża, ale za to fajnie jest na zjazdach.
2. stabilność rowerza (niełatwo go wybić z toru jazdy)
3. wysoki moment silnika
4. b.dobre hamulce Shimano
5. linkowa manetka sztycy, bardzo lekko działająca
6. napęd 1x11(nie wiem, po jakiego czorta, dają jeszcze napędy w e-bajkach typu2-rzędowe)
7. małe oporybez prądu


Co mi nie pasiło:
1. zmieniarka Shimano (może linka była do wymiany) W każdym bądź razie nie banglała, jak należy, Sram X9 trochę jednak lepiej działa
2. brak aplikacji do ustawień motoru. Wspomniałem, że pierwszy stopieńECO, już dawał spory zastrzyk energii (wg. specyfikacji 100%). Na mniejszych górkach, byłoby lepiej, gdyby można zaoszczędzić trochę elektronów na dłuższą wycieczkę.
Ale nie jest źle, w porównaniu np. do Boscha, który ma pierwszy stopień na poziomie 50% (trochę za mało), drugi 120% (trochę za dużo),trzeci to automat 120-300% - litości, kto to wymyślił ?
3. brzęczenie silnika po dłuższym czasie

zdyboo
24-07-2018, 20:10
Ciekawa recenzja. Rozumiem, że aku się demontuje do ładowania?
Jak długo trwa ładowanie?

jarek76
24-07-2018, 20:23
Super recenzja, dzięki :)

rotor
24-07-2018, 21:05
Ciekawa recenzja. Rozumiem, że aku się demontuje do ładowania?
Jak długo trwa ładowanie?


Super recenzja, dzięki :)

senkju za dobre słowa :)
---
Gdzieś czytałem, że do pełnego naładowania od zera - 5h
do 80% - 3h
jeśli mnie pamięć nie myli.
Tak, demontuje się do ładowania, co nie jest takie oczywiste w przypadku innych e-rowerzów

moshica
25-07-2018, 09:35
Jeszcze ja podziękuję za recka, ale o e-bike'ach do tej pory nawet nie czytałem a tu proszę, fajny opis mojego ulubionego szlaku pieszego w Beskidach.
Tego potwora testowałeś bo własny czy jesteś testerem ? ;-)
Czy przy zjazdach jest odzysk energii i ładowanie aku czy tylko opcja wspomagania (bez doładowywania) ?
Czy ta jazda Eco daje tylko stała prędkość, czy prędkość się jakoś reguluje ?
Wiem pytanie świeżaka, dla mnie te rowery to amazing Panie !

glisek
25-07-2018, 10:30
rotor, fajna i ciekawie napisana recenzja elektryka. W sumie czy bardziej człowiek idzie w wiek, tym częściej zaczyna patrzeć z zaciekawieniem na takie konstrukcje :)

Co do odzysku energii to w konstrukcjach z silnikiem przy korbie się to chyba nie uda, bo wolnobieg odcina silnik od kręcenia i nic nie odzyskasz. Takie coś ma prawo działać jak silnik jest w kole.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

cdc
25-07-2018, 11:10
glisek
https://www.google.com/search?q=Freewheeling+cranksets&client=firefox-b-ab&source=lnms&sa=X&ved=0ahUKEwjH06mf87ncAhXCAewKHTNbCu0Q_AUICSgA&biw=1842&bih=955&dpr=1

https://www.youtube.com/watch?v=Q6pYanJqqf0

glisek
25-07-2018, 11:20
Sprytne :)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

moshica
25-07-2018, 11:22
Słyszałem że są takie możliwości, może ten Giant ma taką opcję, pewnie elektronika tym steruje, może na LCD coś pokazuje ? ;-)

rotor
25-07-2018, 11:42
Jeszcze ja podziękuję za recka, ale o e-bike'ach do tej pory nawet nie czytałem a tu proszę, fajny opis mojego ulubionego szlaku pieszego w Beskidach.
Tego potwora testowałeś bo własny czy jesteś testerem ? ;-)
Czy przy zjazdach jest odzysk energii i ładowanie aku czy tylko opcja wspomagania (bez doładowywania) ?
Czy ta jazda Eco daje tylko stała prędkość, czy prędkość się jakoś reguluje ?
Wiem pytanie świeżaka, dla mnie te rowery to amazing Panie !

Nie, to nie mój, pożyczony.
Obecnie nie myślę poważnie o elektryku, ponieważ jeszcze sił troszku mam do napędzania Moona :). Ale za lat parę, na pewno będę chciał takiego mieć. Do tego czasu producenta dopracują swe konstrukcje, więc luzik i obserwujem rynek :D
Odzysku nie ma (jak Glisek napisał)
ECO to tryb wspomagania (ile silnik dokłada do napędzania rowerza), a nie prędkości, czyli można jechać 5km/h, jak i 25km/h
Jazda takim rowerzem niczym praktycznie się nie różni, od jazdy zwykłym, z tą różnicą, że jest po prostu lżej. Często można zaobserwować, jak ludziska nie umieją z takiego rowerza korzystać. Zamiast zmieniać przełożenia, dokładają wspomagania, jak się tylko rowerz spowolni (ale tak to jest, gdy zupełny świeżak - bez doświadczenia na zwykłym rowerzu, dorwie się e-bajka) Nieraz widziałem w górach, jak kogoś "poniósł" e-bajk w trudnym terenie :D


@rotor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473), fajna i ciekawie napisana recenzja elektryka. W sumie czy bardziej człowiek idzie w wiek, tym częściej zaczyna patrzeć z zaciekawieniem na takie konstrukcje :)

Co do odzysku energii to w konstrukcjach z silnikiem przy korbie się to chyba nie uda, bo wolnobieg odcina silnik od kręcenia i nic nie odzyskasz. Takie coś ma prawo działać jak silnik jest w kole.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

dzięki,
zgadza się, z wiekiem zmienia się "światopogląd" :neutral:

moshica
25-07-2018, 12:14
Na moonie pod Baranią wjechałeś tą wąską ścieżką od strony Magurki ?

rotor
25-07-2018, 12:31
Na moonie pod Baranią wjechałeś tą wąską ścieżką od strony Magurki ?

ależ skąd ten pomysł :D

moshica
25-07-2018, 12:32
Napisałeś wcześniej że otarłeś się o Baranią, już takich śmiałków na szlaku pod Baranią na tym wąskim szlaku widziałem. Nawet ba pomyślałem, że jesteś wśród nich ;-)

nikoniarz
25-07-2018, 13:42
Na moonie pod Baranią wjechałeś tą wąską ścieżką od strony Magurki ?

Ja jak jeżdżę to zawsze od strony M.Wiślańskiej.

- - - - kolejny post - - - - - -

Przy okazji z innej beczki, a raczej butelki... :D


https://dl.dropboxusercontent.com/s/ri0pfxm8mk5glg3/IMG_20180724_174019.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/ri0pfxm8mk5glg3/IMG_20180724_174019.JPG?dl=0)


https://dl.dropboxusercontent.com/s/kjgv0ydcg6uz9y0/IMG_20180724_185146.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/kjgv0ydcg6uz9y0/IMG_20180724_185146.JPG?dl=0)


https://dl.dropboxusercontent.com/s/sy941n9r3cpvq4i/IMG_20180724_190520.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/sy941n9r3cpvq4i/IMG_20180724_190520.JPG?dl=0)


https://dl.dropboxusercontent.com/s/2kwp38hktzsbnrf/DSC_5906.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/2kwp38hktzsbnrf/DSC_5906.JPG?dl=0)


https://dl.dropboxusercontent.com/s/btdhcfbggqzgyi1/DSC_4597.JPG?dl=
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/btdhcfbggqzgyi1/DSC_4597.JPG?dl=)


https://dl.dropboxusercontent.com/s/9qy21x4ahalggpa/DSC_4620.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/9qy21x4ahalggpa/DSC_4620.JPG?dl=0)

rotor
25-07-2018, 14:15
Napisałeś wcześniej że otarłeś się o Baranią, już takich śmiałków na szlaku pod Baranią na tym wąskim szlaku widziałem. Nawet ba pomyślałem, że jesteś wśród nich ;-)

Moonem nie byłem, a E-Giantem podjechałem pod Baranią tyle, co się dało. Widmo burzy i brak trybu do prowadzenia "walk assist", zniechęciły mnie dalej

moshica
25-07-2018, 14:26
Ale zrobiłeś mi smaka tym Komesem ;-) już nie wiem co lepsze ta przyroda na Twoich zdjęciach czy ten smak co czuję ;-)
Wracając do szlaku Skrzyczne- Barania lub Salmopol - Malinowska, to zawsze z podziwu wychodzę jak ludzie katują swoje fulle...
Widać drogie hobby i kasę na to trza mieć ;-)

nikoniarz
25-07-2018, 14:35
Ale zrobiłeś mi smaka tym Komesem ;-) już nie wiem co lepsze ta przyroda na Twoich zdjęciach czy ten smak co czuję ;-)
Komes daje radę. Zdecydowana czołówka jeśli chodzi o wyroby Browaru Fortuna

Wracając do szlaku Skrzyczne- Barania lub Salmopol - Malinowska, to zawsze z podziwu wychodzę jak ludzie katują swoje fulle...
Widać drogie hobby i kasę na to trza mieć ;-)
Fakt, Skrzyczne-Barania daje w kość sprzętowi. W sumie jak większość B.Śląskiego. Niestety ten odcinek jest oficjalnie zamknięty dla rowerów. Ale czego się nie robi dla frajdy :D
A Salmopol-Malinowska (przez Malinów) jest ciekawsze ale w drugą stronę, szczególnie gdy z Malinowa udamy się nie na przełęcz, a w dół do Szczyrku.

moshica
25-07-2018, 14:43
To prawda co piszesz, znam te szlaki doskonale ale z trekkingu a nie jazdy jednośladem ;-)
Ale ilekroć tam idę to nadziwić się nie mogę jak te rowery to znoszą, mój by się rozleciał po 1 razie a potem płacz że kilka tyś trza dać na kolejny, w tym problem.

nikoniarz
25-07-2018, 14:59
Jeszcze z czasów, jak jeździłem na HT (8 lat temu???)... Dało się jeździć po B.Śląskim, tyle, że wolniej niż teraz :D


https://dl.dropboxusercontent.com/s/qipamrp81ziwm11/DSCN0087.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/qipamrp81ziwm11/DSCN0087.JPG?dl=0)

otwieracz
25-07-2018, 15:00
Taki silnik w Fullu, trialu czy góralu zupełnie do mnie nie przemawia. Bardziej widzę takie konstrukcje w trekingach, tylko zasięg jeszcze troszkę marny. Kupić bym nie kupił, ale gdybym dostał w prezencie tego Gianta to bym nie pogardził tylko śmigał z uśmiechem na ustach :-)

nikoniarz
25-07-2018, 15:04
gdybym dostał

To bym sprzedał :mrgreen:

moshica
25-07-2018, 15:15
nikoniarz miałem na myśli szybką agresywną jazdę po dużych kamolach, to mnie dziwi że nawet masywne rowery które tam widzę mam wrażenie że tego nie przetrzymają, do tego hople i skoki. Kolega kiedyś tam złamał GT fulla....potem płakał jako student nie mam kasy na nowy ;-)
Ps. zdjęcie fajne, wspomnienia się liczą ;-)

rotor
25-07-2018, 19:17
Niestety ten odcinek jest oficjalnie zamknięty dla rowerów. Ale czego się nie robi dla frajdy :D
.

Co Ty znowu chcesz kogoś nabrać na to "zamknięcie" :D To, że jest namalowany rowerz w zakazie na tablicy "Rezerwat Barania G." to nie znaczy, że nie można w ogóle, tylko, że nie można zbaczać ze znakowanego szlaku. Była kiedyś dyskusja z lokalesami na innym forum i do takich wniosków się tam doszło. W każdym bądź razie, ja nie słyszałem, żaden z dyskutantów nie słyszał, żeby kogoś tam "zahaltowali", a nieraz to chyba więcej tam rowerzystów, niż piechurów :D

nikoniarz
25-07-2018, 21:48
Porozmawiasz z pracownikami parku to zrozumiesz...

rotor
25-07-2018, 23:03
..grubo, jak coś wiesz więcej, to powiedz, a nie pólsłówkami chcesz się wykręcić

nikoniarz
25-07-2018, 23:44
..grubo, jak coś wiesz więcej, to powiedz, a nie pólsłówkami chcesz się wykręcić

Ja Ci nie muszę chyba tłumaczyć czym dokładnie jest znak roweru na białym tle z czerwoną obwódką? Jeśli uważasz, że to jest zakaz zjazdu z wytyczonego szlaku to okej... Może ktoś Ci kiedyś wyjaśni czym jest zakaz wjazdu. Niekoniecznie lokalesi którzy nie spotkali się z mandatem lub/i zawroceniem z trasy... Lub inni dyskutanci... Pamiętaj o jednym- to, że ktoś nie miał z czymś do czynienia, nie oznacza to "nabieraniem" kogoś :)

moshica
26-07-2018, 11:53
Słuchajcie koledzy, macie jakieś doświadczenia ze zmiękczaniem amora ? Mój sprężynowy elastomerowy Bomber za twardy, człowiek starszy wymaga większego komfortu...

nikoniarz
26-07-2018, 12:02
Słuchajcie koledzy, macie jakieś doświadczenia ze zmiękczaniem amora ? Mój sprężynowy elastomerowy Bomber za twardy, człowiek starszy wymaga większego komfortu...

Podaj jakiś link co to za cudo, to coś się wymyśli...

moshica
26-07-2018, 12:22
Marzocchi bomber exr 2003 (skok 80mm, wersja Comp - coil), to był oemowy amor dodawany do Kony lub chyba innych rowerów (Cube chyba też)
Przewidziany był na ugięcie 85kg, ale wg, opisów ludzie pisali że nawet 120kg człowiek ledwo go uginał.
Ma dwie sprężyny bez kąpieli olejowe i na dobiciu 2 elastomery w każdej goleni.
Regulacja : tylko wstępne ugięcie (to nic nigdy nie dawało).

nikoniarz
26-07-2018, 13:29
Marzocchi bomber exr 2003 (skok 80mm, wersja Comp - coil), to był oemowy amor dodawany do Kony lub chyba innych rowerów (Cube chyba też)
Przewidziany był na ugięcie 85kg, ale wg, opisów ludzie pisali że nawet 120kg człowiek ledwo go uginał.
Niewykluczone, że do różnych egzemplarzy montowano różnej twardości sprężyny/elastomery. Zwykle do większych ram dawano twardsze, z góry zakładając, że będą na nich jeździć większe/cięższe osoby.

Ma dwie sprężyny bez kąpieli olejowe i na dobiciu 2 elastomery w każdej goleni.
Pozostaje wywalenie elastomerów i wsadzenie sprężyn na całej długości. Jakichkolwiek tej samej średnicy i odpowiedniej twardości. Tylko nie wiem, czy finansowo ma to jakiś sens- kwestia ceny sprężyn. Można próbować dopasować coś od jakiegoś używanego/zepsutego motoroweru- będzie najtaniej. Ewentualnie wymiana elastomerów na bardziej miękkie- też używki.

Regulacja : tylko wstępne ugięcie (to nic nigdy nie dawało).
Myślę, że dawało, gdyż nie spotkałem się z takim gdzie nie dawało. Korki regulacyjne dawały zakres 10-20 mm, więc to sporo. Ale jeśli amor i tak był zbyt twardy to po regulacji zmieniał się z twardego na bardzo twardy, bądź na odwrót, więc może stąd odczucie "nicniedawania"...

moshica
26-07-2018, 13:58
Czytałem tez że ludzie wyjmowali z 1 goleni sprężynę, ale wówczas będzie się za mocno uginał.
Swego czasu Gregorio z Bielska miał różne sprężyny, na znanym portalu aukcyjnym brak takich komponentów.

zdyboo
26-07-2018, 17:49
Co Ty znowu chcesz kogoś nabrać na to "zamknięcie" :D To, że jest namalowany rowerz w zakazie na tablicy "Rezerwat Barania G." to nie znaczy, że nie można w ogóle, tylko, że nie można zbaczać ze znakowanego szlaku. Była kiedyś dyskusja z lokalesami na innym forum i do takich wniosków się tam doszło. W każdym bądź razie, ja nie słyszałem, żaden z dyskutantów nie słyszał, żeby kogoś tam "zahaltowali", a nieraz to chyba więcej tam rowerzystów, niż piechurów :D

- (...) Jak Niemcowi powiesz "zakazane", to znaczy "zakazane". Jak Ruskiemu to powiesz - to samo. Spróbuj powiedzieć to Polakowi. "Zakazane" to są dla niego od razu trzy możliwości: częściowo zakazane i trzeba ściemniać, zakazane, ale nie do końca, tak jakby zakazane i niezakazane jednocześnie. I najprostsza możliwość. Zakazane? Aha, to znaczy nikt nic nie wie i rób, co chcesz.

- Jezu Chryste, nigdy nie zrozumiem tego narodu. Jak wyście przetrwali tyle wieków?

- Właśnie dzięki temu.

Andrzej Ziemiański, "Ucieczka z Festung Breslau"


Marzocchi bomber exr 2003 (skok 80mm, wersja Comp - coil), to był oemowy amor dodawany do Kony lub chyba innych rowerów (Cube chyba też)
Regulacja : tylko wstępne ugięcie (to nic nigdy nie dawało).


Niewykluczone, że do różnych egzemplarzy montowano różnej twardości sprężyny/elastomery. Zwykle do większych ram dawano twardsze, z góry zakładając, że będą na nich jeździć większe/cięższe osoby.

Pozostaje wywalenie elastomerów i wsadzenie sprężyn na całej długości. Jakichkolwiek tej samej średnicy i odpowiedniej twardości. Tylko nie wiem, czy finansowo ma to jakiś sens- kwestia ceny sprężyn. Można próbować dopasować coś od jakiegoś używanego/zepsutego motoroweru- będzie najtaniej. Ewentualnie wymiana elastomerów na bardziej miękkie- też używki.

W czasach gdy amory ze sprężyną stalową były lepsze od amorów z powietrzną, a 2003 jeszcze może zahaczać o ten okres. Każdy poważny producent oferował zestawy sprężyn o innej charakterystyce tak, aby dostosować pracę amora do wagi rowerzysty. Elastomery mogą odpowiadać za tłumienie dobicia i odbicia zatem ich zastąpienie zwykłą sprężyną może pogorszyć pracę amora. Jeżeli już eksperymentować to z głową i po taniości. Z głową, żeby nie niszczyć oryginalnych części, a po taniości, żeby nie wtopić kasy na coś co i tak wyląduje w śmieciach. Ja w takim wypadku szukałbym oryginalnych sprężyn o bardziej miękkiej charakterystyce lub pogadał z jakimś specem/ poszukał rozwiązań i zastanowił się nawet nad nawinięciem nowej sprężyny. Wszystko zależy od kosztów, może się okazać, ze taniej wyjdzie kupno jakiegoś podstawowego amora powietrznego w którym do zmiany charakterystyki wystarczy pompka.
Krótko po 2000 roku popularne było zastępowanie sprężyn tymi od Simsona, ale zabij mnie nie pamiętam o jakie amory chodziło. Choć pewnie o RST na elastomerach, które ogólnie pracowały gorzej niż lepiej, a w zimie całkiem zamarzały.


Myślę, że dawało, gdyż nie spotkałem się z takim gdzie nie dawało. Korki regulacyjne dawały zakres 10-20 mm, więc to sporo. Ale jeśli amor i tak był zbyt twardy to po regulacji zmieniał się z twardego na bardzo twardy, bądź na odwrót, więc może stąd odczucie "nicniedawania"...

Dawało w kwestii wstępnego naprężenia sprężyny, ale w ten sposób nie da się zmienić twardości sprężyny stalowej. O twardości sprężyny stalowej decyduje konstrukcja samej sprężyny i/ lub użyty materiał.


Czytałem tez że ludzie wyjmowali z 1 goleni sprężynę, ale wówczas będzie się za mocno uginał.

Odradzam takie coś. Co prawda amory ze sprężyną w jednej goleni to nic nowego, ale to były konstrukcji od razu tak projektowane.


Swego czasu Gregorio z Bielska miał różne sprężyny, na znanym portalu aukcyjnym brak takich komponentów.

Marcok jako firma już nie istnieje. Już od jakiegoś czasu i tak był klepany na Tajwanie w fabryce SR Suntour. Obecnie znak należy do Foxa i oni coś tam działają, rzekomo, żeby taka fajna marka jak Marzocchi nie zniknęła całkiem z rynku. Stąd i może być problem z uzyskaniem części zamiennych, zwłaszcza to kilkunastoletnich modeli. Pozostaje śledzenie rynku wtórnego lub zakup uszkodzonego modelu.

szymony
26-07-2018, 19:32
Pogadaj z gosciem
www.activia.sgl.pl
Może dobierze ci jakieś pasujące sprężyny.

moshica
26-07-2018, 22:18
Dzięki chłopaki za porady, rozejrzę się w tym temacie.

rotor
26-07-2018, 22:21
Ja Ci nie muszę chyba tłumaczyć czym dokładnie jest znak roweru na białym tle z czerwoną obwódką? Jeśli uważasz, że to jest zakaz zjazdu z wytyczonego szlaku to okej... Może ktoś Ci kiedyś wyjaśni czym jest zakaz wjazdu. Niekoniecznie lokalesi którzy nie spotkali się z mandatem lub/i zawroceniem z trasy... Lub inni dyskutanci... Pamiętaj o jednym- to, że ktoś nie miał z czymś do czynienia, nie oznacza to "nabieraniem" kogoś :)

Nie wiem co Ci się przydarzyło w RBG, ale musiało Ci to zapaść w pamięć. Może strażnik miał zły dzień, lub było jakieś inne jeszcze wykroczenie, zachowanie, etc. co zdopingowało "zielonego" do interwencji - nie wiem, nie sposób ocenić, jak się nie było świadkiem. W każdym bądź razie, jeśli jest zakaz rowerzowania (4 piktogram z lewej), to też jest zakaz chodzenia , tak? (pierwszy piktogram z lewej) :) .... Chyba jednak nie ma zakazu chodzenia w ogóle, bo przecież są znakowane szlaki, a jest zakaz zbaczania ze szlaków (to oznacza ten piktogram). Więc podobnym tokiem myślenia powinniśmy chyba rozpatrzeć zakaz z rowerem ??

11988

No dobra, powiedzmy, że jest ten zakaz rowerzowania po RBG totalnie. To jak wytłumaczyć tabuny cyklistów masowo odwiedzających to miejsce (w szczególności sam szczyt BG) ? Czy władze rezerwatu nie miały by ochoty troszku grosza zarobić i zrobić nagonkę? Wpadło by mnóstwo kasy, a po kilku tygodniach, byłby ruch rowerzystów zmniejszony kilkukrotnie, bo socjal -media w mig by poinformowały o tej akcji. Władze miałyby pełną kasę, a w późniejszym terminie ład i porządek, bo przecież jest zakaz i "ordnung muss sein" . Jednak z jakiegoś powodu tego nie czynią? dlaczego, pytam? Może są ważniejsze cele i restrykcyjne egzekwowanie zakazu byłoby niekorzystne z jakiś względów? Może jest tak, że przepisy nie nadążają za rzeczywistością ?
Dlatego zwracam Ci uwagę, że pisanie o "zamknięciu drogi, szlaku, czy obszaru" ma wg. mnie mylny wydźwięk i wprowadza ludzi w błąd. Chodzi o sam kontekst słowa "ZAMKNIĘCIE". Zamknięty może być szlak z powodu np. prac remontowych, bo się oberwała skarpa, skała (np. na Świnicę ostatnio), bo niedźwiedzie mają ruję, czy woda zerwała mostki (np. szlak do Doliny Pięciu Stawów) Oznacza to, niemożność przejścia ze względów technicznych i być niebezpieczne dla turysty.




- (...) Jak Niemcowi powiesz "zakazane", to znaczy "zakazane". Jak Ruskiemu to powiesz - to samo. Spróbuj powiedzieć to Polakowi. "Zakazane" to są dla niego od razu trzy możliwości: częściowo zakazane i trzeba ściemniać, zakazane, ale nie do końca, tak jakby zakazane i niezakazane jednocześnie. I najprostsza możliwość. Zakazane? Aha, to znaczy nikt nic nie wie i rób, co chcesz.

- Jezu Chryste, nigdy nie zrozumiem tego narodu. Jak wyście przetrwali tyle wieków?

- Właśnie dzięki temu.

Andrzej Ziemiański, "Ucieczka z Festung Breslau"


Polak potrafi...
Wyżej wspomniałem o sytuacji (dość częstej w życiu) braku korelacji rzeczywistości do przepisów. Tak jest w przypadku -> rowerzysta na chodniku. Niby jest zakaz (są wyjątki w ustawie, ale nie tym mowa), że rowerz precz z chodnika. Ale spójrzmy, jak jest na codzień. Mnóstwo ludzi-cyklistów korzysta z chodnika, bo tak jest i bezpieczniej i lepiej ze względu na powstające korki komunikacyjne. U mnie w mieście po chodniku jeździ się nagminnie i nie jest to jakoś karane, ani przez policję, ani przez samych pieszych źle widziane. Oczywiście są wyjątki. Mi przez 20 lat jeżdżenia prawie codziennie po chodniku ze dwa razy jakaś osoba zwróciła uwagę. Były to starsze osoby, więc w tym upatrywałbym przyczyny.

nikoniarz
26-07-2018, 23:25
rotor wiesz jak wygląda znak b-9? To tyle w temacie dyskusji...

shaolin
26-07-2018, 23:48
W koncu dolaczylem do zacnego grona polamanych :twisted:

11993
11996

rotor
26-07-2018, 23:51
@rotor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) wiesz jak wygląda znak b-9? To tyle w temacie dyskusji...


...a masz tu gdzieś b-9 ? :D (chyba rozróżniasz koło od kwadratu i jeszcze reszte)
z moje strony również pas, nie ma sensu

-----------------------
powiedzcie, jakie szprychy, firma ? kupić, jaki zakres cenowy to są dobre, a jakie słabe,
temat mi dziś powstał, 4 szprychy w tyle poszły

szymony
27-07-2018, 00:21
Szao z tuk tukiem brałeś się za bary?

glisek
27-07-2018, 07:25
Szao, to znowu z 6 tygodni odpoczynku od rowera. OTB? Było robione?
Zdrowiej chłopie.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

rotor
27-07-2018, 09:14
Shao, sprawdzałeś "wytrzymałość materiału" ?
średnio to wygląda, zdrówka życzę

!AGresT
27-07-2018, 09:22
Szao z tuk tukiem brałeś się za bary?

Prędzej z chińskim murem...

moshica
27-07-2018, 10:12
Pogadaj z gosciem
www.activia.sgl.pl
Może dobierze ci jakieś pasujące sprężyny.
szymony gadałem z tym gościem, mają max obłożenie robotą, ale fajnie że są z Gliwic to mam do nich 30km.
Umówię się z nim za jakiś czas, wezmę springi i dobiorę sobie pod mniejszą twardość.
Mówił że sobie mam wyszukać pod długość, średnicę zew springa a parametrem zmiennym decydującym u twardości to średnica zwoju ?
Co sadzisz o takim doborze na czuja ? Bo niestety nie są sparametryzowane pod wagę bikera ! ?

rotor
27-07-2018, 10:14
Dzisiaj najdłuższe, w tym stuleciu, zaćmienie Księżyca - gdyby ktoś nie wiedział jeszcze

szymony
27-07-2018, 10:20
szymony gadałem z tym gościem, mają max obłożenie robotą, ale fajnie że są z Gliwic to mam do nich 30km.
Umówię się z nim za jakiś czas, wezmę springi i dobiorę sobie pod mniejszą twardość.
Mówił że sobie mam wyszukać pod długość, średnicę zew springa a parametrem zmiennym decydującym u twardości to średnica zwoju ?
Co sadzisz o takim doborze na czuja ? Bo niestety nie są sparametryzowane pod wagę bikera ! ?Nic nie sądzę, bo nigdy tego nie robiłem.
Brałem tam raidona i sprężyny odbicia do niego. Ale to troszkę inna bajka.

moshica
27-07-2018, 10:23
szymony Ok koszt 2 springów to nie majątek, a jest szansa organoleptycznie dobrać coś "miękkszego". Dzięki za linka !
rotor, wiemy wiemy, ja już podpinam jasne tele i na dach domu dziś włażę, oby nam chmury a kuku nie zrobiły i był dobry seeing ;-)

nikoniarz
27-07-2018, 10:40
...a masz tu gdzieś b-9 ? :D (chyba rozróżniasz koło od kwadratu i jeszcze reszte)
z moje strony również pas, nie ma sensu

Bądź poważny czasem, okej? To, że na prezentowanym przez Ciebie znaku nie ma tego o czym od paru dni piszę, nie oznacza, że on na tym obszarze nie występuje. Ja od samego początku piszę o znaku b-9 który jest zakazem wjazdu rowerem. Od początku piszę, że jest zakaz, i trzeba się liczyć z konsekwencjami. To, że ludzie jeżdżą, nie oznacza, że można. Zapłaciłeś kiedyś, cofnięto Cię kiedyś ze szlaku? Jeśli nie, to nie idź w zaparte, że zakazu nie ma.
Tabunów rowerzystów nie będę wyjaśniał, bo pewnie jedni mogą nie być świadomi zakazu, a drudzy (tak jak np. ja) starają się zaryzykować dla frajdy. Poczytaj jak chcesz na emtb.pl reakcje bikerów gdy wprowadzano pierwsze zakazy dla bikerów, może wtedy uwierzysz...

nikoniarz
27-07-2018, 12:00
Dobra dzida... Może w końcu się skuszę na przyszły sezon... https://www.1enduro.pl/bikeporn-canyon-torque-al-5-0-2018/

moshica
27-07-2018, 12:27
A w czym ten Canyon lepszy od obecnego ?

nikoniarz
27-07-2018, 12:45
A w czym ten Canyon lepszy od obecnego ?

W skoku, a co się z tym wiąże- w geo o jazdy w dół.

elmo
27-07-2018, 13:02
W koncu dolaczylem do zacnego grona polamanych :twisted:

11993
11996

O rany... wracaj do zdrowia.

Ps. Nie wiem czy dobrze ale zmieniłem opony w szosie z 23 na 28 mm. Czas na testy. Tylko czasu brak.

rotor
27-07-2018, 15:24
Bądź poważny czasem, okej? To, że na prezentowanym przez Ciebie znaku nie ma tego o czym od paru dni piszę, nie oznacza, że on na tym obszarze nie występuje. Ja od samego początku piszę o znaku b-9 który jest zakazem wjazdu rowerem...

1. ja jestem niepoważny ? proszę Cię, nie pogrążaj się już dłużej. Gdzie jest znak b-9 odnośnie tego rezerwatu? Ja nie widziałem, Ty sobie go wyobrażasz. Skąd ma biker wiedzieć, że jest zakaz rowerzowania, jak na planszy jest jakiś piktogram, którego znaczenia można się tylko domyślać, a w kontekście piktogramu ze śladami stóp, zupełnie już nie wiadomo o co biega dokładnie malującemu ten piktogram, czyli władzom rezerwatu. Znak b-9 jest oficjalnym znakiem ruchu drogowego, więc siłą rzeczy nie może być umieszczany na szlakach, to chyba jasne.
2. powtórzę jeszcze raz, skąd ma biker wiedzieć, że jest zakaz, jak znaku b-9 nigdzie nie ma ? jest Tylko bliżej nieokreślony piktogram, któremu Ty dajesz znak równości ze znakiem b-9

nikoniarz
27-07-2018, 15:51
1. ja jestem niepoważny ? proszę Cię, nie pogrążaj się już dłużej. Gdzie jest znak b-9 odnośnie tego rezerwatu? Ja nie widziałem, Ty sobie go wyobrażasz.
Tak, jesteś niepoważny. To, że go nie widziałeś i idziesz w zaparte właśnie o tym świadczy...


Skąd ma biker wiedzieć, że jest zakaz rowerzowania, jak na planszy jest jakiś piktogram, którego znaczenia można się tylko domyślać, a w kontekście piktogramu ze śladami stóp, zupełnie już nie wiadomo o co biega dokładnie malującemu ten piktogram, czyli władzom rezerwatu. Znak b-9 jest oficjalnym znakiem ruchu drogowego, więc siłą rzeczy nie może być umieszczany na szlakach, to chyba jasne.
Ma wiedzieć wcześniej, zanim wjedzie na zabroniony teren. Właśnie wcześniej stoją te znaki.

2. powtórzę jeszcze raz, skąd ma biker wiedzieć, że jest zakaz, jak znaku b-9 nigdzie nie ma ? jest Tylko bliżej nieokreślony piktogram, któremu Ty dajesz znak równości ze znakiem b-9
Niestety znaków nie fotografuję. Ale powtórzę pytanie- zapłaciłeś kiedyś? zostałeś zawrócony?

Bardzo stary temat, bo znaków przybyło... http://emtb.pl/forumo/showthread.php?tid=9553

shaolin
27-07-2018, 18:51
Wywalilem orla przez kiere jadac do pracy, wyladowalem centralnie na ramieniu. Trzeci dzien w szpitalu, 35kRMB zaplacone, czekam na druga czesc rachunku :twisted: boli... mimo morfiny dozylnie caly dzien.

rotor
27-07-2018, 19:06
1. Tak, jesteś niepoważny. To, że go nie widziałeś i idziesz w zaparte właśnie o tym świadczy...


2. Ma wiedzieć wcześniej, zanim wjedzie na zabroniony teren. Właśnie wcześniej stoją te znaki.

3. Niestety znaków nie fotografuję. Ale powtórzę pytanie- zapłaciłeś kiedyś? zostałeś zawrócony?

Bardzo stary temat, bo znaków przybyło... http://emtb.pl/forumo/showthread.php?tid=9553

Widzę, że do Ciebie żadne argumenty nie przemawiają
Dyskusję z linku przeczytam sobie całą później, ale na szybko luknąłem i widzę, że nie o to tu chodzi. Ktoś postawił b-9 na drodze jeszcze PUBLICZNEJ na dojeździe do schroniska. Szlaków te znaki nie OBOWIĄZUJĄ, (jak jest inaczej, proszę podaj mi umocowanie prawne)

ad.1 Bardzo Cię proszę zachowaj dla siebie te uwagi o "niepoważności" Zachowajmy kulturę ok? Przykład : "Jak mam Ciebie nazwać, jak widzisz coś, czego nie ma? " Chodzi o b-9, który, jeśli może z punktu prawnego stać na szlaku przed Rezerwatem Barania G. i zabraniać wjazdu do niego rowerzystom, to dlaczego tam nie stoi ??? Pamiętaj - jadę od strony Magurki Wiślańskiej. Nie ma obowiązku objeżdżać całego obszaru Rezerwatu na zewnątrz, by wytropić znaki zakazu !!!

ad.2 A gdzie jest napisane, że mam się tego dowiedzieć wcześniej ? Do tego służą tablice przy danym obszarze z regulaminem, piktogramami etc.
ad. 3 Nie zapłaciłem, ale może Ty zapłaciłeś, to tym bardziej powinno Cię zainteresować, jak jest naprawdę, bo może się okazać, że niesłusznie ?

zdyboo
27-07-2018, 19:08
W koncu dolaczylem do zacnego grona polamanych

Shao co się stao? Złamany obojczyk, gips w tej tej temperaturze. Współczuję. Szybkich zrostów kości.


Tak, jesteś niepoważny. To, że go nie widziałeś i idziesz w zaparte właśnie o tym świadczy...
Ma wiedzieć wcześniej, zanim wjedzie na zabroniony teren. Właśnie wcześniej stoją te znaki.

Panowie, rotor i nikoniarz. nikoniarz ma rację.
PDF (http://dzienniki.slask.eu/WDU_S/2013/3159/akt.pdf) z zarządzeniem w sprawie ustanowienia planu ochrony dla rezerwatu przyrody „Barania Góra”. Polecam lekturę par. 7 i oczywiście załącznika 1, do którego się odwołuje.
Skoro sposobem udostępnienia jest tylko "ruch pieszy" to nie można na rowerze, koniu, smoku czy innym potworze tylko na własnych nogach.
Są znaki, dla mnie oczywiste, żadne tam tylko po szlaku. Całkowity zakaz. Można poszukać w necie informacji. Nieznajomość prawa nie chroni przed ponoszeniem przewidzianych w nim konsekwencji.
Tego powinien być świadom każdy dorosły człowiek.
Swego czasu, jak jeździłem ze znajomymi połazić po górach, to zawsze sprawdzaliśmy jakie są przepisy w przypadku zabrania psa, którego znajomi posiadali. Czy wolno w ogóle, czy może latać luzem, czy konieczna smycz, kaganiec i co tam jeszcze. Czasem trzeba było zmieniać miejsce wyjazdu, bo był zakaz z psem i nie było sensu się szarpać, np. przy kasie PN.
Raz kolega puścił na kilkadziesiąt sekund smycz, która nadal była przyczepiona do psa w PN Czeskiej Szwajcarii i akurat napatoczył się z naprzeciwka strażnik parkowy. Grzecznie poinformował, żeby psa trzymać, bo obecnie pokuta to 5k CZK, kiedyś było 140 CZK, ale za dużo ludzi olewało, bo woleli zapłacić taki mandat, a piesek się wybiegał. Mijaliśmy się z tym strażnikiem jeszcze kilka razy, ponieważ jakaś pani wynajęła go jako przewodnika, ale że pies był zawsze trzymany to już nas nie nagabywał.

nikoniarz
27-07-2018, 19:57
rotor, to że nie widziałeś znaków, nie pznqcza, że ich tam nie ma. Może kiedyś podobnie "wytłumaczysz" się strażnikowi...

rotor
28-07-2018, 09:52
Panowie, @rotor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) i @nikoniarz (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=65070). nikoniarz ma rację.
PDF (http://dzienniki.slask.eu/WDU_S/2013/3159/akt.pdf) z zarządzeniem w sprawie ustanowienia planu ochrony dla rezerwatu przyrody „Barania Góra”. Polecam lekturę par. 7 i oczywiście załącznika 1, do którego się odwołuje.
Skoro sposobem udostępnienia jest tylko "ruch pieszy" to nie można na rowerze, koniu, smoku czy innym potworze tylko na własnych nogach.
Są znaki, dla mnie oczywiste, żadne tam tylko po szlaku. Całkowity zakaz. Można poszukać w necie informacji. Nieznajomość prawa nie chroni przed ponoszeniem przewidzianych w nim konsekwencji.
... @zdyboo (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2855) - dzięki za Twój czas, bo musiałeś poszukać umocowania prawnego. W końcu jakiś konkret, a nie "wróżenie z fusów" nikoniarza.

Teraz praktyka. Ile turystów odwiedzających RBG czyta to powyższe,... znikoma zapewne. Od tego, by przypomnieć o podstawowych i najważniejszych zasadach panujących w rezerwacie, są te "nieszczęsne" (zdj, powyżej w wątku) tablice, które zostały niefortunnie namalowane (piktogramy stóp i rowerzysty). Na ich podstawie nie można jedznoznacznie stwierdzić, co kto miał na myśli.
Teraz mamy internet, nawet w komórce, więc dość szybko można cokolwiek znaleźć. Ale jeszcze parę lat temu odnalezienie tego przepisu, co przytoczyłeś, było dla normalnego człowiek bardzo trudne i chyba mało kto zadawałby sobie trud by go odnaleźć. Pomyślmy jeszcze o obcokrajowcach. Czy oni muszą też szukać i tłumaczyć na swój język przepisów ? w teorii tak, praktyka jest zgoła inna. Ja mówię o praktyce i w całej tej dyskusji nie chodziło mi czy ten zakaz rowerzowania jest w ogóle na terenie rezerwatu, ale skad ma biker o nim wiedzieć i poddawałem to w wątpliwość



@rotor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473), to że nie widziałeś znaków, nie pznqcza, że ich tam nie ma. Może kiedyś podobnie "wytłumaczysz" się strażnikowi...

Przecież od Magurki nie ma znaków :D, (d-9) i nigdy ich nie było, a te znaki co postawili leśnicy (co linkowałeś dyskusję) to nie mają nic do rezerwatu i naszego tu problemu.
Jak wiatr przewróci znak ograniczenia prędkości do 30km i ja tego nie zauważę i to udowodnię, nikt nie ma prawa mi dać mandatu za zmierzoną radarem prędkość np. 60km/h (każdy sąd przyzna mi rację)
Szkoda, że w całej tej dyskusji nie opisałeś dokładnie sytuacji z karą, być może były inne jeszcze czynniki, które miały w wpływ na takie, a nie inne zachowanie "mundurowego" i może najważniejsze,-> kiedy to miało miejsce ??. Być może ówczesne władze rezerwatu, były rygorystyczne bardziej, niż powinny. Opisywałem, że obecnie jest ten zakaz mało przestrzegany i to nie jest moje zdanie, bo przytaczałem Ci przykład wątku, gdzie było więcej dyskutantów (wiec ja powiedzmy w uproszczeniu reprezentuje więcej osób )

nikoniarz
28-07-2018, 09:59
W końcu jakiś konkret, a nie "wróżenie z fusów" nikoniarza.
Znaków, to jest przynajmniej parę. Może w końcu kiedyś pojedziesz tam gdzie one stoją :) Bo widzisz, dla mnie konkretem były znaki które widziałem. Nie musiałem szukać prawnej interpretacji.

Przecież od Magurki nie ma znaków :D, (d-9)
No tak, skoro od tej Magurki nie ma, to zakaz nie obowiązuje :mrgreen:
Jak sam widzisz, zakaz jest, a to czy przez kogoś jest respektowany czy nie to inna historia...

rotor
28-07-2018, 10:21
1.Znaków, to jest przynajmniej parę. Może w końcu kiedyś pojedziesz tam gdzie one stoją :) Bo widzisz, dla mnie konkretem były znaki które widziałem. Nie musiałem szukać prawnej interpretacji.

2.No tak, skoro od tej Magurki nie ma, to zakaz nie obowiązuje :mrgreen:
3.Jak sam widzisz, zakaz jest, a to czy przez kogoś jest respektowany czy nie to inna historia...

ad.1 ja nie wiem w jakim języku mam Ci napisać, żebyś zrozumiał, że d-9 nie obowiązuje w rezerwacie. To, że tak to zrozumiałeś i rzeczywiście ten zakaz jest (Z MOCY INNYCH PRZEPISÓW), to tylko PRZYPADEK !
ad.2 dżizus, jak grochem o ścianę
ad.3 jak tylko spotkam "mundurowego" na terenie, czy w okolicy rezerwatu, obiecują podjąć z nim dyskusję (nie hojrakuję w tym miejscu, że nie zapłacę mandatu i w ogóle i szczególe, nie o to mi chodzi, ale zapytam się,... po prostu :D

nikoniarz
28-07-2018, 10:24
ad.1 ja nie wiem w jakim języku mam Ci napisać, żebyś zrozumiał, że d-9 [B]nie obowiązuje w rezerwacie.
Obowiązuje zanim wjedziesz do rezerwatu ;)

w całej tej dyskusji nie chodziło mi czy ten zakaz rowerzowania jest w ogóle na terenie rezerwatu
Przecież od samego początku próbujesz mi udowodnić, że nie mam racji:

Co Ty znowu chcesz kogoś nabrać na to "zamknięcie" :D To, że jest namalowany rowerz w zakazie na tablicy "Rezerwat Barania G." to nie znaczy, że nie można w ogóle, tylko, że nie można zbaczać ze znakowanego szlaku.
No to jak w końcu, można zgodnie z prawem jeździć czy jednak nie?

rotor
28-07-2018, 13:39
Obowiązuje zanim wjedziesz do rezerwatu ;)?

co mnie to obchodzi? mogę przejechać lasem i żadnego znaku nie widzieć, który i tak mnie nie dotyczy w rezerwacie



Przecież od samego początku próbujesz mi udowodnić, że nie mam racji:?

Próbuje się dowiedzieć, skąd wiedziałeś, że jest zakaz, okoliczności zdarzenia ze strażnikiem, a w szczególności o co chodzi z tym "zamknięciem" (o czym już wcześniej pisałem)
Na podstawie swoich obserwacji na temat tablicy "Rezerwat BG" i wycieczki mającej przebieg od Magurki. Poddawałem to w wątpliwość. Gdyby na tej już "kultowej tablicy RBG" nie było żadnych piktogramów, tylko info, że wkraczamy na tern RBG, sprawa byłaby o wiele prostsza. A tak zarządca wprowadza w błąd jakimiś bliżej niezrozumiałymi znaczkami - stąd te wątpliwości. Gdyby tych znaczków nie było, byłoby tak, jak piszecie, że powinien sprawdzić, co to oznacza wkraczanie do rezerwatu, przepisy, co wolno, a co nie. W tym jednak przypadku "malujący" chciał nam "ułatwić" teoretycznie zapoznanie się z przepisami, ale wyszło, jak wyszło na rzeczonym zdjęciu już przedstawionym.


No to jak w końcu, można zgodnie z prawem jeździć czy jednak nie?
No błagam Cię, jeśli chcesz w tym miejscu, żebym "posypał głowę popiołem" i Ci przyznał rację, wykazując skruchę itd., itp., .. to nie takie proste, o czym piszę już od kilkudziesięciu zdań w tym wątku zdyboo - przytoczył stosowny przepis i jest wszystko jasne, ale to wcale nie kończy problemu komunikacji władz rezerwatu w stosunku do turystów.
Zakaz jazdy po chodniku rowerzem też jest, i co ? ..kilkadziesiąt tysięcy osób codziennie jeździ po miastach i wsiach Polski w milczącym przyzwoleniu Policji. (np., wczoraj miałem takie spotkanie
z Policją, która sobie nic z mojej jazdy po chodniku nie robiła) Tak jest po prostu lepiej.

nikoniarz
28-07-2018, 13:52
zdyboo - przytoczył stosowny przepis i jest wszystko jasne, ale to wcale nie kończy problemu komunikacji władz rezerwatu w stosunku do turystów

A co mnie obchodzi problem komunikacji? :D Jest zakaz jazdy o czym od samego początku wspominam...

shaolin
28-07-2018, 13:59
Zbybo nie ma gipsu, jest stalowa plyta i kupa srubek i szwow. Damy rade!

rotor
28-07-2018, 15:56
A co mnie obchodzi problem komunikacji? :D

Ciebie nic nie obchodzi, bo już zapłaciłeś :D


Jest zakaz jazdy o czym od samego początku wspominam...

Od samego początku nie podałeś zródła swej pewności (bo go nie znałeś), wydawało Ci się po prostu, że taki zakaz jest (oczywiście swój wkład w Twoje zdanie miał "mundurowy"). Podawałeś jako pewnik, swoją nadinterpretację znaku b-9, który ni przypiął ni przyłatał do tej sytuacji, no i zalinkowałeś dyskusję zupełnie nie rozumiejąc jej istoty.

nikoniarz
28-07-2018, 16:01
zdyboo potwierdził to o czym próbuje napisać, więc dla mnie koniec tematu.
Ps. Nigdy nie zrobiłem Cię w konia, dobrze o tym wiesz Wojtku...

rotor
28-07-2018, 18:10
uff, dla mnie też finito

arecki
29-07-2018, 21:11
Zbybo nie ma gipsu, jest stalowa plyta i kupa srubek i szwow. Damy rade!

to tak jak u mnie ;) zdrowia !

shaolin
01-08-2018, 08:11
Wrocilem w koncu do domu, ostatnia noc to jakas meka, nowy pacjent na sali i ustawil klime na -100! A moj uraz musi byc trzymany w cieple bo nakur*ia jak zly... wiec spalem od 22 do 0.00, a pozniej od 5 do 6. :evil: w chacie duzo przyjemniej... ide spac teraz, pozdro chlopaki!

12205

superkomornik
01-08-2018, 11:57
Będziez teraz pikać w sklepach. Zdrowia!

siemalysy
01-08-2018, 23:28
Siema
shaolin dużo zdrówka i cierpliwości. Pozdrawiam.

Mam pytanie do użytkowników Garmina. Czy u was też ostatnimi czasy kiepsko działa przesyłanie aktywności do Stravy? Ostatnio zauważyłem, że trwa to długo. Wcześniej po wysłaniu pliku bezpośrednio przez BT, lub przez Garmin Express aktywność automatycznie była wysyłana. Natomiast od kilku dni trwa to długo, lub tak jak dziś, nie wysłało wcale.

glisek
01-08-2018, 23:49
Czasami nie wyśle z automatu ale wtedy wchodzę w aktywności i daje do przesłania ponownie. Nie zauważyłem natomiast by ostatnio coś gorzej chodziło.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

zdyboo
02-08-2018, 14:47
Mam pytanie do użytkowników Garmina. Czy u was też ostatnimi czasy kiepsko działa przesyłanie aktywności do Stravy?

A na stronie garmin connect aktywność jest widoczna? U mnie jeżeli już odbiornik zsynchronizuje się z serwisem Garmina to strava dostaje to szybko. Natomiast na problemy z synchro zawsze pomagała aktualizacja softu. Apki garmin connect lub programu garmin express.

MadOnion
02-08-2018, 14:53
Ja mam często takie problemy ale u mnie raczej winny telefon z dużymi i twardymi przyciskami :P

siemalysy
02-08-2018, 21:59
Hej :-)

Dzięki za odzew w sprawie Garmina i Stravy. Wygląda to tak, że w Garmin Connect aktywność widoczna jest chwilę po wysłaniu i nie ma znaczenia czy wysyłam przez BT czy przez Garmin Express. Wczorajsza aktywność na Stravie pojawiła się prawdopodobnie po kilku godzinach.

- - - - kolejny post - - - - - -
MadOnion u mnie czasami świruje połączenie BT garmina z telefonem. Nie sprawdzałem jednak po której stronie leży problem.

arecki
04-08-2018, 00:33
wczorajsza wycieczka złomkiem ramblerem...:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/08/Screenshot_20180802184953-1.png
źródło (https://postimg.cc/image/bsqomszvl/)



a dzisiaj test nowej lapmki:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/08/IMG_20180803_235902-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/nq2z3o297/)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/08/IMG_20180804_000911-1.jpg
źródło (https://postimg.cc/image/qwxinauez/)

matomi
04-08-2018, 19:20
Podpaliłeś choinkę.

superkomornik
06-08-2018, 10:18
Pojechałem sobie na trzy dni do CZ pozwiedzać ichnie trasy mtb. Odwiedziłem Cyklo Arene w Novym Mescie na Morave, Boskovice, Jedonovice Moravski Kras, Marianske udoli, Koprivne i na dobicie sprawdzone Rychleby.
Co jak co ale czesi to jednak umiejo w te bajkparki. Przygotowanie tras, różne stopnie trudnosci, poboczne atrakcje dla calej rodziny, itd. Szkoda że u nas nie ma tak dobrze.

zdyboo
06-08-2018, 20:25
Chyba mi pęka rama w weekendowej maszynie.
Dziś myłem rower po zeszłotygodniowej Rumunii i zauważyłem pęknięcie na spawie łączącym górną rurę i podsiodłową. Jeszcze nie jestem do końca pewien, bo na ramie jest bardzo grubo z lakierem, ale już od jakiegoś czasu coś trzeszczało przy mocnym pedałowaniu i nie mogłem znaleźć co. Patrzyłem od środka, ale tam też jest lakier i raz mi się wydaję, że widzę pęknięcie, a innym razem nie.
Niemniej jednak zaczynam się rozglądać za ramą. Zbyt dużo mam fajnych komponentów w tym rowerze, żeby go wymienić w całości.
No i tu pojawia się problem. Nie mam pojęcia co kupić, żeby było dobrze, niekoniecznie musi być tanio, ale bez przesady.
Zależy mi, aby jak najwięcej przełożyć z obecnego roweru, a że rower stary, to zdaję sobie sprawę, że pewnych zakupów (poza ramą) nie uniknę. Choć tę kategorię rowerów ominęło póki co szaleństwo powiększania rozmiarów.
To co mam obecnie.
- rama wielkości 49 cm (ok. 19")
- koło 28" na osi 10 mm,
- widelec 1 1/8", główka 135 mm,
- sztyca 27,2 mm,
- mufa gwintowana BSA,
- geometria pod amora 475 mm,
- maks. szerokość opony 1,75".

Accenta Nordkapp mam w miastowym rowerze i tylko w ostateczności kupię tę ramę. Jest prymitywnie wykonana. Poza tym geo ma dostosowane do widelca 440 mm.
Ktoś może coś polecić?

moshica
06-08-2018, 22:02
zdyboo to nie koniecznie rama może trzaskać siodełko. Ja mam w nim właśnie "świerszcza" jak bardziej na przód się przesunę albo w tył to wtedy jest pyk pyk...☺ teź szukałem co do diabli się dzieje ale to nie rama. Pytanie czy trzaski są głośne i mataliczne, gdyby rama to bardziej stłumione. Obadaj za nim kasę wywalisz...

superkomornik
06-08-2018, 22:30
zdyboo Sprawdz ofertę ram głw. cube (jest trochę crossowych modeli) na stronie www.bike-discount.de. Mają tylko wyprzedażowe ceny.

nikoniarz
06-08-2018, 22:44
@zdyboo (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2855) Sprawdz ofertę ram głw. cube (jest trochę crossowych modeli) na stronie www.bike-discount.de (http://www.bike-discount.de). Mają tylko wyprzedażowe ceny.

Kumpel w ubiegłym roku wyrwał u nich taką oto taczkę: https://www.bike-discount.de/en/buy/radon-jealous-6.0-582422/wg_id-117

zdyboo
07-08-2018, 06:48
superkomornik
Dziękuję Damianu, kupiłem. :)

superkomornik
07-08-2018, 07:43
Kumpel w ubiegłym roku wyrwał u nich taką oto taczkę: https://www.bike-discount.de/en/buy/radon-jealous-6.0-582422/wg_id-117

Taczka spoko ale to nadal HT :P


superkomornik
Dziękuję Damianu, kupiłem. :)

Szybki jesteś. Cieszę się że mogłem pomóc :) Pochwal się no co zanabyłeś.

zdyboo
07-08-2018, 08:13
Szybki jesteś. Cieszę się że mogłem pomóc :) Pochwal się no co zanabyłeś.

Tam jest niedużo ram w interesującym mnie rozmiarze, dlatego kupiłem od razu. Ceny też przystępne.
Cube Nature (https://www.bike-discount.de/en/buy/cube-nature-frame-grey-n-flashorange-693283). Tylko w rozmiarze 50 cm, ale widać mieli jedną bo zniknęła z oferty.
Nadal szara, ale te pomarańczowe wstawki będą pasowały mi do sznurówek w butach. :)
Muszę dokupić jakieś stery, komplet linek i pancerzy, zobaczymy jak przewody hydrauliczne. Reszta powinna dać się przełożyć z mojego obecnego roweru. Będzie lekki powiew nowoczesności, wewnętrzne prowadzenie linek. :D
Rama jest nieco dłuższa i nieco niższa niż to co mam teraz, ale mam nadzieje, że jakoś się dopasuję.

superkomornik
07-08-2018, 08:30
Ładna nawet :)
Może stery uda się przełożyć ze starej ramy. To zawsze 50-100zł do przodu. Sam przekładałem tak pół zintegrowane (czyli z wybiciem i wprasowaniem misek do główki) bez negatywnych konsekwencji.

nikoniarz
07-08-2018, 08:51
Taczka spoko ale to nadal HT

Dlatego mam dwa fulle i tylko jednego HT :D

zdyboo
07-08-2018, 09:08
Ładna nawet :)
Może stery uda się przełożyć ze starej ramy. To zawsze 50-100zł do przodu. Sam przekładałem tak pół zintegrowane (czyli z wybiciem i wprasowaniem misek do główki) bez negatywnych konsekwencji.

Dzięki.
Obecne stery mam od początku czyli od 10 lat, nigdy do nich nie zaglądałem, nie było potrzeby, raczej zafunduję sobie coś nowego. :)


Dlatego mam dwa fulle i tylko jednego HT :D

Mnie wyszło, że jakbym musiał teraz kupić rower, bo na przykład nie dostałbym ramy to byłby w zasadzie dwa rowery, jakiś full do turystyki górskiej i gravel/szosa do jeżdżenia po twardym. Niemniej jednak to już spory wydatek, bo przecież nie kupowałbym najniższych modeli.

superkomornik
07-08-2018, 12:15
http://www.sport.pl/kolarstwo/7,64993,23760459,tour-de-pologne-walka-o-bidony-na-mecie-wideo.html#Z_Czolka3Img

:-o

szymony
07-08-2018, 13:16
Ale siara

moshica
07-08-2018, 15:38
Ale bidny naród, siara dla nas dla nich łup za darmochę ;-)

maki
07-08-2018, 17:06
Ale mi sensacja.
Za to z niejaką przyjemnością ogląda się transmisje na TVPSport w porównaniu do ES: 1: praktycznie zero reklam, 2: nie muszę słuchać TJ i jego dowcipów/gawęd/przekręcania nazwisk.

moshica
08-08-2018, 08:35
Koledzy proszę o oświecenie mnie w sprawie e-bike'ów.
Jadę wczoraj asfaltem ponad 25km\h pod lekką górkę i wyprzedzają mnie 2 elektryki, gonię je i z trudem doganiam na wypłaszczeniu mając ponad 36km\h, potem trochę po płaskim i zostali z tyłu.
Sądzę że mogliby szybciej jechać, ale tego już nie sprawdzę.
Ktoś niedawno pisął że ograniczenie max V to 25km\h i stąd moje pytanie w kontekście osiągów.
Czy mieli zdjęty ogranicznik, czy jakim cudem mogli rozwijać większe prędkości.
Ps. Jedne w czym widać ich przewagę, to odejście czyli przyspieszenie, miałem problem, ale siedziałem dzielnie im na zadku ;-)

glisek
08-08-2018, 09:36
Legalne elektryki pomagają do 25km/h.
Jak ktoś potem sobie sam kręci więcej to tylko na swoich watach.
Natomiast są możliwości by ogranicznik zdjąć i wtedy w zależności od silnika i baterii da się jechać i 90km/h.


Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

moshica
08-08-2018, 09:43
No to mieli w taki razie zdjęte ograniczniki, bo druga osoba to było dziewczęcie w spódnicy, która nie dałaby rady kręcić na pochyłym prawie V 40 km/h....
Mina im zrzedła jak pod koniec ich wyprzedziłem bez silnika ;-)

szymony
08-08-2018, 09:51
Masz łydy lepsze, niż oni silniki [emoji16]

moshica
08-08-2018, 09:55
Kiedyś pytałem kolegów o łydki, one nie ale uda ładnie wyrzeźbione ;-)
Na prostej na slikach chyba też trzymacie te 40km/h bez problemu ? Nie mówcie że nie !

zdyboo
08-08-2018, 10:48
Ja nie trzymam, cross, opony nie mają aż tak dużego znaczenia. Utrzymam 30 km/h bez problemu, jak nie ma wiatru zbyt silnego. 40 km/h to już raczej z wiatrem. Średnie z dłuższych przejazdów mam 23-27 km/h
Może na SS bym wykręcił, bo tam 30 km/h jest bezwysiłkowe, ale brakuje przełożenia. Jak się rozpędzam na krótkich odcinkach do tych 40 km/h to mam wrażenie, że mi się zaraz nogi od miednicy odkręcą.

superkomornik
08-08-2018, 10:56
Na szosie z lemondką może i trzymam 40km/h ale na płaskim przy bezwietrznej pogodzie i pewnie nie wiecej niz 5-10km. Nie wiem ile wat-ów generuję ale tosta chyba bym z tego zrobił ;)