PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 [171] 172 173 174 175 176 177 178

crusiek
31-03-2025, 13:35
Dzięki :)



Dzięki ;)
Zawiodłem się dlatego, że jest sporo ludków rowerowych u nas w mieścinie, które są wiele bardziej aktywne w mediach społecznościowych niż ja. Szczególnie mam na myśli tych co coś tam dłubią w treściach video, które później udostępniają niemal wszędzie gdzie się da. Natomiast, żeby dać coś od siebie w takim temacie w jakim odbył się Cyklofest, to ich nie ma. Trochę to słabe, albo ja do tego źle podchodzę. Być może jestem skrzywiony. Czasu było dużo, bo 4 tygodnie od pojawienia się informacji o festiwalu. Ostatecznie kończy się tym, że były cztery filmy przesłane przez trzy osoby. Ja wysłałem dwa, bo doczytałem w regulaminie, że można zgłosić więcej niż jeden ;)
Może powinienem podejść do tego, że jakby wszyscy wysłali, to moje wypociny nie załapałyby się na projekcję w niedużej sali kinowej ;)



Dzięki :)

Dzięki za wyjasnienie.
Domniemam, że gdyby na festiwalu dawali za to kasiorę, to byś się nie dopchał nawet do kolejki :) Cóż...

siemalysy
31-03-2025, 13:37
Dzięki za wyjasnienie.
Domniemam, że gdyby na festiwalu dawali za to kasiorę, to byś się nie dopchał nawet do kolejki :) Cóż...

Pewnie tak. Myślę, że z domu by mnie nie wypuścili :-D

kipcior
31-03-2025, 13:56
siemalysy film miałeś na tyle dobry, że i tak Cię powinni dopuścić, niezależnie od ilości ludzi :) Jeździsz po górach więcej niż ja mieszkając na miejscu :)

elmo
31-03-2025, 15:47
A dzień dobry. Że tak się przywitam bo dawno mnie tu nie było.
Po pierwsze primo - Tomku fajna Twa wyprawa do trojstyku (min). Zazdro że za dnia masz możliwość tam przebywać. Ja byłem tam raz, trzy lata temu ale niewiele widziałem bo coś tak po północy się tam zjawiłem.
Po drugie primo… co do baranka to ja już teraz nie mogę na powrót przyzwyczaić się do prostej kiery. Sam się dziwię że udało się rok temu na mtb przejechać „kawałek” r10tki.
Po trzecie primo. W sobotę udało się zrobić kontrę bolimowska - znaczy ja miałem tylko małą cegiełkę w tej imprezie - głównie przy podpowiedziach gdzie i dlaczego warto poprowadzić trasę. Trochę pomogłem też w dniu zawodów/imprezy. Zapisanych było 160 Człowieków i w sumie jeno kilka osób się nie zjawiło. A było na bogato - bowiem i każdy dostał trackera coby można było śledzić kropki w necie, był pitstop robiony przez chłopaków z jednego z łódzkich sklepów rowerowych.
Pogoda dopisała. Trasa ponoć podeszła wszystkim z czego bardzo się cieszę że nie wpakowałem orgów na jskowąś minę.
Po czwarte primo co do kilometrażu mego w tym roku to szału nie ma bowiem jeno dziesięć razy wybrałem się w tym roku kręcąc niespełna tyś km.

Aaaaa z takich pozytywów to nowe laczki do szutrowca odebrałem a że zostały one zalane mlekiem to mam prośbę/zapytanie co teraz warto ze sobą wozić w zapasie???

zdyboo
31-03-2025, 16:18
Jak u Was pierwszy kwartał rowerowo wygląda?

Dobijam do dwójki, w tym tygodniu będzie. Oczywiście wszystko.


Zawiodłem się dlatego, że jest sporo ludków rowerowych u nas w mieścinie, które są wiele bardziej aktywne w mediach społecznościowych niż ja.

Skąd ja to znam. W GKJ przez chyba dwa lata współpracowaliśmy z jednym z wrocławskich centrów kultury. Robiliśmy im obsługę foto kilku imprez w roku. Koordynowałem to, znaczy pilnowałem, żeby ludzie przyszli, zrobili zdjęcia i je przekazali do CK. Zwykle robiło to kilka tych samych osób, w sumie może nazbierałoby sie kilkanaście osób, które przez te dwa lata tam były choć raz. Centrum kultury mieściło się w pałacu we wrocławskiej Leśnicy. W zamian na cały dzień dostawialiśmy kilka wnętrz na focenie, głównie modelin.
No i jak wypływał temat takiego focenia to spod kamieni jak trole jakieś, nierzadko jako pierwsi zgłaszali się ludzie o których nawet nie wiedziałem, że są grupie.

Film spoko. gavin na pewno wynotował wszystkie miejscówki na lipiec.


Domniemam, że gdyby na festiwalu dawali za to kasiorę

Wtedy wygraliby co mieli wygrać. Zbieżność nazwisk byłaby czysto przypadkowa.


Gratki Tom

Dzięki Seba.


Odnośnie minikompresorów

Ten co ja mam i crusiek nie został ujęty w teście, a ma wyświetlacz i najmniej kanciastą obudowę. Nakrętka zaworu nie wystaje poza obrys obudowy.
Obejrzałem tylko część nano, bo nic innego mnie nie interesuje, ale mam dwie uwagi.
Silikonowy kondom spoko, ale w nim kompresorek będzie się bardziej grzał. Z osadzaniem opony to może być różnie ja już miałem takie Tufo, że normalnym kompresorem nawet nie drgnęło.


Po pierwsze primo - Tomku fajna Twa wyprawa do trojstyku (min). Zazdro że za dnia masz możliwość tam przebywać. Ja byłem tam raz, trzy lata temu ale niewiele widziałem bo coś tak po północy się tam zjawiłem.

Dzięki, wychodzi, że bywam tam kilka razy w roku, ale jakoś zwykle od niemieckiej strony.


Aaaaa z takich pozytywów to nowe laczki do szutrowca odebrałem a że zostały one zalane mlekiem to mam prośbę/zapytanie co teraz warto ze sobą wozić w zapasie???

Chyba najlepiej jakąś dętkę TPU, mało miejsca zajmuje.

crusiek
31-03-2025, 16:37
Ano, ja bym rzekł - dwie dętki tpu, bo oponki lubią padać parami.
A poza tym to wiadomo, coś do szydelkowania oponki wraz z knotkami gruszymi i cieńszymi i ew dolewka mleczka, choć lepiej nie 3.2%

zdyboo
31-03-2025, 16:44
MZ dolewki mleka nie ma co wozić. Chyba, że robisz kilkudniowego tripa lub jedziesz na urlop i dolewka sobie będzie czekała w bazie.
W tych nielicznych, bo chyba dwóch przypadkach gdzie mleko nie dało rady, zakładałem dętkę i kończyłem w ten sposób jazdę. W domu na spokojnie wymieniałem lub łatałem oponę.

Jedno co warto się upewnić czy palcami się odkręci nakrętkę wentyla. Jak nie to warto mieć jakieś szczypce lub klucz.
Ja wożę jeszcze wkłady do wentyli. Mało miejsca zajmują, a jako klucz służy mi specjalna nakrętka na tylnym wentylu. Raz wymieniałem, jak chciałem w trasie dopompować i urwałem grzybek.

crusiek
31-03-2025, 16:46
Ja miałem taka sytuację, ze mial3m spora dziurę i cale mleko uszło, po włożeniu kwota i dolaniu mleka mogłem spac spokojnie.
Ogólnie obecnie sam tez nie biorę, no ale jakby się chcieć dobrze zabezpieczyć, to warto.
Ja mam o tyle faj ie, ze wszystko wchodzi mi w rame i poza ciężarem nie ma problemu.

gavin
31-03-2025, 16:50
a no właśnie, bo nie było oficjalnego info:



**„Gravelove Beskidy” – 19 lipca**
*„Łatwo, lekko i przyjemnie... w Twoich snach!”*

Hej, rowerowi śmiałkowie! Zapraszamy na BESKIDZKĄ PRZEJAŻDŻKĘ, która jest tak „łatwa”, że nawet Twoja babcia na składaku by sobie poradziła... gdyby miała nogi ze stali i płuca jak balon na gorące powietrze. [emoji28]

**Co Was czeka?**
- **Trasa:** Długa jak lista wymówek, które wymyślisz, żeby nie przyjechać.
- **Podjazdy:** Symboliczne – bo każdy symbolizuje Twoją walkę o przetrwanie.
- **Zjazdy:** Są! Ale tylko po to, żebyś mógł nabrać sił na kolejne podjazdy.

**Dla kogo?**
Dla każdego, kto ma gravela, elektryka, albo po prostu nie wie, w co się pakuje. Elektryki mile widziane – ktoś musi nas holować, gdy nasze nogi odmówią współpracy.

**Dlaczego warto?**
Bo Beskidy to nie tylko góry – to stan umysłu. A ten stan to: „Dlaczego ja to robię?!” Ale spokojnie, na końcu czeka na Ciebie nagroda: widoki, które zapierają dech w piersiach (albo to po prostu brak tlenu), i satysfakcja, że przeżyłeś.

**Nagroda główna:**
- Medal z ziemniaka (jeśli znajdziemy ziemniaka).
- Uścisk dłoni organizatora (jeśli dożyje).
- I wieczna chwała wśród znajomych, którzy nie mieli odwagi przyjechać.

Nie czekaj – zapisz się już dziś! Bo kto nie ryzykuje, ten nie ma zakwasów!

elmo
31-03-2025, 16:57
Serdeczne podziękowania za podpowiedzi. Tak właśnie myślałem coby zaopatrzyć się w owe tpu w ilości min 2 szt.
Mleka trochę zapewne będę brał na jakieś dłuższe wycieczki.
Aaaaa co do wentyli bom się skusił na niewielki stożek na kołach (45 mm) i tak sobie kombinuję czy brać tpu z dłuższym wentylkiem czy normalnym a do zapasu wrzucić jakowąś przedłużkę (zdaje się jest coś takiego…)

Aaaaa Edyta podpowiada że szukam i szukam info o gravelowych Beskidach i wyskakują mi one imprezy niż napisane wyżej. Można prosić linka jakowegoś?

zdyboo
31-03-2025, 17:24
Bierz z dłuższym, żeby się okazało, że przedłużka ma nieco większą średnicę i nie wchodzi. No i wentyl powinien być min. 15 mm dłuższy niż wysokość obręczy. Z obręczy 35, wentyl 45 mm ledwo wystaje, sam gwint w zasadzie.

Andrzej, całe info masz w poście Sebastiana.
To kontynuacja zlotu z zeszłego roku w Izerach, gdzie było dwóch Sebastianów i ja. W przyszłym roku organizuje crusiek na Kaszubach, a później Michał, u siebie czy gdzie tam będzie chciał, w Jurze np.

grissley
31-03-2025, 17:29
W tych nielicznych, bo chyba dwóch przypadkach gdzie mleko nie dało rady, zakładałem dętkę i kończyłem w ten sposób jazdę. W domu na spokojnie wymieniałem lub łatałem oponę.Mi wizja kapcia niełatalnego mlekiem spędza sen z powiek. Po pierwsze nie dam rady odkręcić nakrętki wentyla, a wożenie kombinerek jakoś mi nie pasuje do idei odchudzania roweru, po drugie opony bezdętkowe jakoś łatwo się nie ściągają ani nie zakładają i jakoś nie uśmiechałoby mi się tego w trasie robić. W efekcie wożę 100ml mleka, knoty i strzykawkę wsparte nadzieją, że to wystarczy jakby co.

Oprócz tego wożę też wkład wentyla, adapter do Schredera, kluczyk do wentyla, klucz do odkręcenia osi i zapasowy kabel usb do powerbanka... ;)

zdyboo
31-03-2025, 17:37
Mi wizja kapcia niełatalnego mlekiem spędza sen z powiek. Po pierwsze nie dam rady odkręcić nakrętki wentyle, a wożenie kombinerek jakoś mi nie pasuje do idei odchudzania roweru, po drugie opony bezdętkowe jakoś łatwo się nie ściągają ani nie zakładają i jakoś nie uśmiechałoby mi się tego w trasie robić.

Są multitoole np. Leathermana, które ważą po 50 gramów. Do odkręcenie nakrętki wentyla wystarczy, choć mi wystarczają palce.
Opony, które już jakiś czas pojeżdżą na obręczy łatwo się ściąga i zakłada. Nigdy więcej niż jednej łyżki nie potrzebowałem.

elmo
31-03-2025, 17:39
Bierz z dłuższym, żeby się okazało, że przedłużka ma nieco większą średnicę i nie wchodzi. No i wentyl powinien być min. 15 mm dłuższy niż wysokość obręczy. Z obręczy 35, wentyl 45 mm ledwo wystaje, sam gwint w zasadzie.

Andrzej, całe info masz w poście Sebastiana.
To kontynuacja zlotu z zeszłego roku w Izerach, gdzie było dwóch Sebastianów i ja. W przyszłym roku organizuje crusiek na Kaszubach, a później Michał, u siebie czy gdzie tam będzie chciał, w Jurze np.

Aaaa już kumam.

gavin
31-03-2025, 17:57
Andrzeju już Cię wpisałem na listę.

siemalysy
31-03-2025, 18:18
siemalysy film miałeś na tyle dobry, że i tak Cię powinni dopuścić, niezależnie od ilości ludzi :) Jeździsz po górach więcej niż ja mieszkając na miejscu :)

Dzięki :) Chciałbym więcej jeździć po górach. Ogólnie chciałbym mieszkać w górach. Na razie, to nie możliwe, ale może kiedyś będzie możliwe.
Z tym korzystaniem z uroków miejsca, w którym się mieszka, często jest tak, że nie korzysta się tyle co osoby z innych regionów. Wychowałem się i większość życia mieszkałem na Maurach. Podczas różnych rozmów często wypływa temat żeglowania. Ludzie się dziwią jak im mówię, że nigdy nie żeglowałem.




...

Skąd ja to znam. W GKJ przez chyba dwa lata współpracowaliśmy z jednym z wrocławskich centrów kultury. Robiliśmy im obsługę foto kilku imprez w roku. Koordynowałem to, znaczy pilnowałem, żeby ludzie przyszli, zrobili zdjęcia i je przekazali do CK. Zwykle robiło to kilka tych samych osób, w sumie może nazbierałoby sie kilkanaście osób, które przez te dwa lata tam były choć raz. Centrum kultury mieściło się w pałacu we wrocławskiej Leśnicy. W zamian na cały dzień dostawialiśmy kilka wnętrz na focenie, głównie modelin.
No i jak wypływał temat takiego focenia to spod kamieni jak trole jakieś, nierzadko jako pierwsi zgłaszali się ludzie o których nawet nie wiedziałem, że są grupie.

Film spoko. gavin na pewno wynotował wszystkie miejscówki na lipiec.

...

W wielu aspektach tak jest. Za nastolatka kopałem gałę w klubie. Zdarzało się raz na dwa, trzy lata, że klub dostawał pulę biletów z wojewódzkiego związku na mecze reprezentacji. Pierwsi wyciągali łapy po nie Ci, którzy na treningach i niektórych wyjazdowych meczach pojawiali się od wielkiego dzwona. Oj często były tarcia podczas dzielnie puli biletów.

Obawaim się tej trasy gavina Bo jak on zrobi ją pod swojego Monstera, to gdzie ja swoim gravelciem dam rade ;) Żebym wiedział, to bym Procalibra nie sprzedawał ;)

gavin
31-03-2025, 18:26
Monster zostaje w domu, przy tak potężnym przewyższeniu każdy gram się liczy [emoji6], a tak serio to mtb na tej trasie to byłby overkill.

zdyboo
31-03-2025, 18:44
Ogólnie chciałbym mieszkać w górach.
Z tym korzystaniem z uroków miejsca, w którym się mieszka, często jest tak, że nie korzysta się tyle co osoby z innych regionów.

A ja chyba nie, chyba, bo nie mieszkałem w górach dłużej niż kilka dni.
Wolę jednak taki Wrocław, dość dobrze skomunikowany z resztą regionu, gdzie w zasięgu 1,5-3 h ciapongiem mam dostępne prawie całe województwo, a obecnie nawet z częścią lubuskiego.
Mieszkałbym w jednych górach to po objechaniu okolicy zrobiłby się problem, bo dojazd w inne góry już by oznaczał wyprawę na faktycznie cały dzień, gdzie więcej czasu spędziłbym w ciapongach i na dworcach niż na rowerze.
Oczywiście samochód rozwiązuje część problemów, ale rodzi kolejne.


Monster zostaje w domu, przy tak potężnym przewyższeniu każdy gram się liczy [emoji6], a tak serio to mtb na tej trasie to byłby overkill.

Jak tam trasa się nie będzie zgadzała z założeniami zlotowymi to kill faktycznie będzie.

siemalysy
31-03-2025, 19:44
W najbliższy weekend mieliśmy jechać na rower na Ponidzie. Pogoda się posuła, więc zmieniliśmy miejscówkę na wyjazd i wygląda na to, że tam też się psuje. Szkoda, bo się już nastawiłem na jeżdżenie.

crusiek
31-03-2025, 19:53
Jak tam trasa się nie będzie zgadzała z założeniami zlotowymi to kill faktycznie będzie.




Ta, i bedzie over.

gavin
31-03-2025, 19:57
ja tu tylko tak zostawię 87069

crusiek
31-03-2025, 20:05
W najbliższy weekend mieliśmy jechać na rower na Ponidzie. Pogoda się posuła, więc zmieniliśmy miejscówkę na wyjazd i wygląda na to, że tam też się psuje. Szkoda, bo się już nastawiłem na jeżdżenie.U nas w sobotę ma być 2 stopnie w dzień i snieg z deszczem, w niedzielę podobnie :(

siemalysy
31-03-2025, 20:30
gavin
Sebastian, rozumiem, że zapewniasz nas, że nie będziemy wyglądać po tej jeździe tak jak poniżej?

87071

crusiek
Sebastian, ja już się zachłysnąłem tymi ciepłymi dniami i nie chcę już zimna.

crusiek
31-03-2025, 20:30
Ja podobnie :(

gavin
31-03-2025, 21:05
Właśnie oficjalny sztab organizatorów zatwierdził oficjalny plakat imprezy:

87073

Wind Mill
31-03-2025, 21:16
O, jakie fikuśne gravele! :mrgreen:

gavin
31-03-2025, 21:46
Oficjalny sztab oficjalnie zwolnił oficjalnego grafika.

kipcior
31-03-2025, 21:46
gavin A jaki to mniej więcej dystans będzie? Do 19 lipca to może bym sobie przypomniał jak się jeździ. Choć jak znam życie to i tak bym mocno odstawał.

zdyboo
31-03-2025, 21:51
Czy ten pomarańczowy bohomaz w prawym dolnym to profil trasy?

Wind Mill
31-03-2025, 22:03
Profil - ale widziany z góry czy przewyższenia? ;)

gavin
31-03-2025, 22:03
Kipcioru trasa będzie poniżej 80km. Nawet jeśli formy nie zrobisz to i tak wpadaj, zgadamy się i może zaczniesz chwilkę później (po pewnym odcinku, po którym już będzie płasko do końca podjazdu [emoji6]). Ale to jest kofi rajd, nikt tu się ścigał nie będzie, ważne żeby się spotkać.

zdyboo
31-03-2025, 22:05
Profil - ale widziany z góry czy przewyższenia? ;)

Z góry to ślad, profil jest po wysokości.

Wind Mill
31-03-2025, 22:13
A - czyli profil.

kipcior
31-03-2025, 22:19
gavin brzmi dobrze, idę szukać zaginionej formy. Tzn na razie idę spać ale jutro.. pojadę samochodem. Za to już w środę zacznę myśleć kiedy by tu pójść na rower ;)

crusiek
31-03-2025, 22:32
Dobrze, że poza różową koszulką w tym sezonie będę mieć do kompletu skarpetki.

grissley
01-04-2025, 15:59
Panowie - macie jakieś śledzące cuda w swoich rowerach? Ja skitrałem airtagi, ale dzisiaj rower młodego odjechał w siną dal i airtag na niewiele się przydał. Ktoś coś uzywa może i poleca? Jakieś GPSy? Albo inne patenty?

siona
01-04-2025, 16:00
Nic nie będzie sensownie działać. AirTag i podobne są najrozsądniejsze.

zdyboo
01-04-2025, 16:12
Ja nawet rzadko rower przypinam.

gavin
01-04-2025, 16:14
Ja śledzę okiem.

zdyboo
01-04-2025, 16:20
Jakby ktoś miał problem z wyceną roweru.

87115

gavin
01-04-2025, 16:52
konfidentGPT!


a ja czekam na koła do szoski...

grissley
01-04-2025, 16:55
Lepiej uważajcie, żeby żony tego toola do wyceny nie odkryły, bo będzie suabo...

siemalysy
01-04-2025, 17:05
W weekend kolega mi o tej wycenie z chata mówił. Dziś nic się nie ukryje. Choć ja nie ukrywam nic przed żoną, więc ten bat mnie nie dotyczy :-D

crusiek
01-04-2025, 17:06
Całe szczęście nie ukrywam kosztów przed żoną, bo i czemu miałbym :P

siemalysy
01-04-2025, 17:06
gavin A jaki to mniej więcej dystans będzie? Do 19 lipca to może bym sobie przypomniał jak się jeździ. Choć jak znam życie to i tak bym mocno odstawał.

kipcior
Marcin, dołącz do nas. Będziemy razem zamykać tyły :)

zdyboo
01-04-2025, 17:11
Tak swoją drogą, to rower dla niej lub gościu ma w porywach 1,60 m wzrostu. Paczajcie, że koniec podsiodłowej na poziomie górnej krawędzi kół.

crusiek
01-04-2025, 17:12
To prawda, jakas XS ka

zdyboo
01-04-2025, 19:04
A wiecie co?
Ja będę powoli wygaszał moje rowerowanie. Stary się zrobiłem.
Pisałem już jakiś czas temu, że trochę żałuję kupna MTB. Pojeździłem już nieco tej wiosny i widzę, że słabo jest. Jakiekolwiek wzniesienie to u mnie tętno od razu 180, a sapię jak lokomotywa parowa.
Pewnie jeszcze ten sezon oblecę jakoś, ale już raczej nie po górach.
Zostanie mi tylko jeżdżenie do fabryki, bo takie krótkie dystanse to daję jeszcze radę.

siemalysy
01-04-2025, 19:11
Wiesz co Tomek.
Ja doskonale Ciebie rozumiem. Ten 01.04 skłania do dziwnych ruchów ;)

crusiek
01-04-2025, 19:14
Tak, jest w tej dacie jakas magia...
Takie deklaracje to proszę sobie podarować, nie przyjmujemy do świadomości xD

patronat
01-04-2025, 19:15
Mam rekordowo wysokie tętno podczas jazd w tym roku. Raz wyszło nawet ponad 200. Ale nie mam spadku wydolności czy siły w danym momencie. Ba, zadyszka pojawia mi się przy tętnie ponad 170. Wmawiam sobie, że to poprawa wydolności i dostosowania pracy serca do wysiłku. Tym bardziej, że spoczynkowe tętno mi leci znów na dół :) Przez ostatni rok mocno zadbałem o mój stan zdrowia, BMI mam 21, pułap tlenowy ponad 50. Wiadomo, że każdy organizm inaczej reaguje, ale Twoje samopoczucie zwaliłbym na przesilenie wiosenne :)

zdyboo
01-04-2025, 19:15
Michał, nic się nie dasz pobawić. Nic, a nic. :P

siemalysy
01-04-2025, 19:27
Wybacz Tomku. W przyszłym roku będę milczał ;)

kipcior
01-04-2025, 19:56
kipcior
Marcin, dołącz do nas. Będziemy razem zamykać tyły :)

No chodzą mi takie głupie pomysły po głowie. Niech się tylko wreszcie ciepło zrobi, ale tak nie za bardzo ;)

gavin
01-04-2025, 20:40
Ridleju ładnie to tak kopiować mojego Monstera?

https://www.ridley-bikes.com/en_PL/bikes/SBIISXRID366?fbclid=IwY2xjawJZDEJleHRuA2FlbQIxMAAB HTKiDfSbdDiir7bw6q2hqPtgYETRbtS78ZGFJ6L94eeEbPL0rS B1D38IUw_aem_vAJiCKoLaYzVAo6Qpz_ErQ

- - - - kolejny post - - - - - -

Czyli mamy już ekipę 7 osobową na G.B!

crusiek
01-04-2025, 20:56
Gruba biba sie szykuje? Ognisko i kiełby na końcu?
xD

siemalysy
01-04-2025, 21:07
Udało się! Buty jeszcze trochę posłużą :) Wspominałem ostatnio, że blok w jednym z butów się poluzował i nie mogłem go dokręcić ani odkręcić.
Dziś znalazłem chwilę i odkręciłem. Jedna śruba poszła imbusem po wcześniejszym wbiciu go w gniazdo. Druga poszła torxem, również po wcześniejszym wbiciem go w gniazdo śruby. Bloki swoje przeżyły i widać po nich zmęczenie. Gwinty śrub też były mocno zanieczyszczone przez co prawdopodobnie nie dało się ich bardziej dokręcić. Poszło wszystko w kosz, a do butów trafiły nowe bloki. Akurat miałem jeden komplet. Po ich zamontowaniu nie ma żadnych luzów.


87119

87120

87121

crusiek
01-04-2025, 21:11
Fajnie, że buty całe.

grissley
02-04-2025, 02:07
Ja dzisiaj 4h w warsztacie, ale w miejsce NEXa z prostą rurą i wiankami wjechał paragon na taperze i łożyskach maszynowych...

87133

87134

87135

Drugi raz dopiero bawiłem się w taką przeróbkę i przewidywałem górę problemów, a najdłużej nabiedziłem się tak naprawdę z durnym nabiciem gwiazdki.
Nieoczekiwany efekt - sporo podniósł mi się rower. Na tyle, że z trudem na niego wsiadłem, choć wcześniej siodełko było za nisko. Dziwne, odległości od osi do korony nie sprawdzałem, ale amory mają ten sam skok. Różnica to niecały centymetr na wystającej misce i może jakieś milimetry różnicy na SAG. Efekt na siodełku powinien być pomijalny, a jednak był spory. Chyba, że wyciągnąłem siodełko i o tym zapomniałem - już nie mogę dojść z tym Alzheimerem do ładu :(

gavin
02-04-2025, 10:40
Może by trochę skrócić ten komin?

grissley
02-04-2025, 11:27
W sensie, obniżyć mostek?

gavin
02-04-2025, 11:32
Wywalić te podkładki, ten mostek i tak ma spory +.

grissley
02-04-2025, 12:38
No kaman, te podkładki to przecież nie jest element ozdobny tylko coś co wpływa na pozycję za kierownicą. Mostek ma +6, więc nie żaden duży. Przed zmianą była jedna podkładka mniej, ale był regulowany mostek zadarty 20stopni. Czyli teraz teoretycznie powinno być to samo (względem siodełka).

zdyboo
02-04-2025, 15:58
Z cięciem to ja bym poczekał. W czasach crossa zaczynałem z 5 cm podkładek, a skończyło się na dwóch i mostku w negatywie.
Kijaszek łatwiej pocienkować niż pogrubasić.

Za to jak zamawiałem przekładkę osprzętu na frameset Checkpointa, to od razu powiedziałem, że ma być 2 cm podkładek pod mostkiem, a resztę rury uciąć. Trzy razy się pytali, trzy razy potwierdzałem, a i tak widząc minę serwisanta, powiedziałem, że jak coś będzie wystawało ponad mostek przy odbiorze roweru, to będę mu się patrzył na ręce jak tnie. Było ucięte.

BTW. Komin to jest to co wystaje ponad mostek i to faktycznie należy uciąć bo niezdrowe.

Co do wyższej główki, rama ma zwykle określoną długość wideła i oczywiście nie trzeba jej przestrzegać, ale należy mieć świadomość co się stanie w takim wypadku.
Przy zbyt długim widelcu, rower zrobi się chopperowaty, będzie mniej zwinny i będzie gorzej podjeżdżał. Jest szansa, że będzie stabilniejszy na zjazdach, ale to zależy też od pozycji rowerzysty. Zbyt długi widelec będzie też bardziej obciążał główkę ramy w ostateczności doprowadzając do pęknięć ramy lub rury sterowej.
Przy zbyt krótkim widelcu rower jest nerwowy przy skręcaniu i łatwo zahaczyć pedałem o podłoże. Bardziej pionowy widelec gorzej pokonuje nierówności i też obciąża główkę ramy.

- - - - kolejny post - - - - - -

Edyta jeszcze dodaje, że zamiast gwiazdki można dać grzybek do karbą. Z racji metalowej rury tu już można dołożyć momentu. Jeździłem tak kilka lat w crossie, nic się nie luzowało.

grissley
02-04-2025, 16:14
Cięcie amatorskie to jest ogólnie masakra. Z jednej strony na dwa-trzy cięcia nie będę kupował profi narzędzia, z drugiej chyba z godzinę wczoraj kręciłem tym ustrojstwem zanim obcięło. No może krócej, ale ręce mi odpadały - obie, bo kręciłem na zmianę.
Dwa - kominek. To tak teoretycznie? Bo w tym rowerze nic nie wystaje nad mostek (za to mam tak w drugim, bo szkoda mi rury ciąć). Czy może chodzi o ten ukośny kapturek pod podkładkami? To akurat było seryjnie (fakt, że nad wiankami). Przy takiej wysokości mostka nad główką słabo to wygląda bez takiego kapturka.
Trzy - długość wideła. To co piszesz to oczywiście prawda, ale ja wymieniałem widelec o 63mm skoku na widelec o 65mm skoku (a nie np 80 czy wręcz 100), więc nawet nie sprawdzałem szczegółów, powinno pasować plug&play. Sprawdzam w specyfikacjach teraz - różnica długości to 5mm. Czyli pomijalna. Do tego dochodzi grubość miski sterowej (1cm? Chyba niecały). Generalnie, dla geometrii różnice nieistotne. Czyli musiałem jednak coś ze sztycą kombinować i zapomnieć, stąd ten problem z wsiadaniem - gubię się już, 4 rowery na raz ogarniam (dwa dzieciaków i dwa swoje)... :o
Ciekawostka - NEX to prawdziwe imadło, 2.6kg martwej wagi. Paragon to 1.8kg. Czyli odchudziłem już rower kilogram na oponach, 0.8kg na amorze, 150g na mostku i 200g na pedałach - razem ponad dwa kilo. Robi się z tego fajny cross.
Swoją drogą - cross to jak dla mnie rower idealny (w rodzinie rowerów o prostej kierownicy). Można machnąć na tym w weekend traskę 150km i bez stresu wjechać w polną drogę czy las, a w tygodniu popylać wygodnie do roboty.
Nie wiem dlaczego wszystkie (chyba?) crossy jakie są teraz w sprzedaży to paździerzowaty osprzęt i (relatywnie) wysoka cena. Mój Orkan kosztował na wyprzedaży 1600zł. Korba kwadrat, amor Nex, 3x9 na Altusie. A na innych wyprzedażach poniżej dwóch klocków można dostać MTB na pełnym deore 2x10 albo 2x11 (włącznie z korbą i przednią przerzutką)

zdyboo
02-04-2025, 16:47
Eeee, obcinakiem hydraulicznym obcinam rurę w niecałą minutę. Może stępione ostrze miałeś.

Jak różnica w długości widelców to 5 mm, to nie ma się co przejmować.

Cross/treking to podobno najpopularniejszy rodzaj roweru w Polsce.
Unibike od lat głównie na tych typach rowerów opiera całą swoją ofertę. Zatem pewnie wszystko schodzi w dowolnym osprzęcie.

Ja swojego sztywnego crossa co go wcześniej jako mieszczucha używałem, a potem jako zimówki na napędzie 1x9 za tauzena pchnąłem, poszedł w niecałe 24 h od wystawienia na OLX.
Osprzętowo to tam był pełen eklektyzm. Ultegra, 105, Deore, LX, XT, Alfine. Nie był najlżejszy, ale całkiem spoko.
Rower był używany, nawet dość intensywnie, ale nie zajechany, dałem z zestawie komplet opon zimowych nowe komponenty napędu: blat, kaseta, łańcuch.

grissley
02-04-2025, 17:39
Paaanie, jakbym ja miał obcinak hydrauliczny to bym nie narzekał. Ja mam takie kółeczko jak do cięcia szkła, zaciska się do rury i kręci łapą dookoła ;)
Co do Unibike, to niezły przykład opisujący dokładnie to o czym mówiłem - na ich stronie ceny zaczynają się od 2600, na alle od 2150 (Flash GTS). W tej cenie jest NEX, Tourney i 2x8...
W tej cenie można mieć Focusa Whistler 3.8 na pełnym Deore 2x11, Merida Big Nine też Deore i dodatkowo Manitou Markhor itpitd. Po prostu rżną klientów na tych crossach.

gavin
02-04-2025, 19:55
ja tam diaxem tnę [emoji38]

crusiek
02-04-2025, 19:58
W sumie ja bym musiał sobie ściąć. Dobre 2 cm mam komin.

eMGie
03-04-2025, 09:03
Ja tez zawszę kątówką ucinam, trwa to może z 10 sekund :-)

gavin
03-04-2025, 09:06
Emdżi pamiętaj o zlocie 19.07, może z Krecikiem zrobicie team z północy :D

eMGie
03-04-2025, 09:12
Nie ma szans niestety, właśnie zmieniam robotę i nie będę miał urlopu, bo zbieram cały na wrzesień :-)

gavin
03-04-2025, 09:13
Nie ma problemu, bo to weekend :D

eMGie
03-04-2025, 09:19
Trochę mnie tu nie było, w temacie nie jestem :-) Gdzie to ma być?

gavin
03-04-2025, 09:23
Szczyrk, 19.07, z Tobą już mamy 8 chopa :D

eMGie
03-04-2025, 09:34
Mnie nie liczcie, przynajmniej na razie, raczej nie będę. crusiek Ty będziesz, jak będziesz jechał?

crusiek
03-04-2025, 09:35
Jeszcze nie wiem, albo autem, albo ciapongiem... Ale raczej autem

eMGie
03-04-2025, 09:54
A kiedy wyjeżdżasz, w piątek?

crusiek
03-04-2025, 09:55
A kiedy wyjeżdżasz, w piątek?

Najpewniej tak :)

crusiek
03-04-2025, 12:06
To mógłby być gejmczeńdżer, gdyby podmienić sramowe zaciski...

87164

gavin
03-04-2025, 12:33
a czemuszto?

crusiek
03-04-2025, 13:04
Bo 4 tłoczki lepiej hamuj0 niż dwa, no i potkolor :D

A ten, bawiłem się Ghibli generatorem i.... hahahahah

87165

Za każdym razem to lepiej :D:D:D:D

87166

87167

87168

zdyboo
03-04-2025, 13:18
Hahaha, dobre.

gavin
03-04-2025, 13:21
kto hamuje ten przegrywa [emoji6]

crusiek
03-04-2025, 15:13
Ale ma całe zęby.

Dzisiaj ledwo wyhamowałem przed babeczka, która autem mi wjechala na DDRa na Kartuskiej.
Sekundę później miała na swoim tylnym zderzaku kolejnego ASa kierowcę bombowca.

elmo
03-04-2025, 15:44
Sie pochwalę… przeszedłem w końcu na ciemną stronę mocy… znaczy wczoraj po raz pierwszy w życiu jechałem na mleku… do tej pory zacny ten trunek wlewałem w siebie. Na starość wlałem w gumy… czy zauważyłem zmiany - jeszcze nie wiem. Ale zwierzyna się w jakiś sposób zwiedziała i pochowała się głębiej w knieje niewiedząc czemu… ;)

zdyboo
03-04-2025, 15:54
elmo
Na mleko to wiadomo tylko miękka gra.
crusiek
Sram, aż taki słaby? Ja na GRX bez problemu jestem w stanie zablokować koła. Nie jest może to poziom jak w MTB np. XT 8K, ale do gruza mi styka z nawiązką.
Ja bym się kontrolnie spytał w Treku czy silniejszy hebel nie pęknie ramy lub wideła.

rotor
03-04-2025, 16:04
Ja bym się kontrolnie spytał w Treku czy silniejszy hebel nie pęknie ramy lub wideła.

No tego by jeszcze nie grali, gdyby zapis dali : nie stosować mocniejszych hebli od stockowych, np. (i tu wymieniają heble, firmy, okładziny również, bo mają znaczenie). Nie do ogarnięcia taki zapis, wystawili by się tylko na pośmiewisko :mrgreen:
Rozumiem zapis o rozmiarach tarcz hamulcowych montowanych do wideła, bo to jest jednoznaczne i w razie czego wyegzekwować można, znaczy nie uznać gwarancji, ale heble ?

gavin
03-04-2025, 16:42
Andrzeju tylko upuść ciśnienia teraz ������

zdyboo
03-04-2025, 16:44
Dlatego bym się spytał, bo wiadomix, że nie dadzą, chyba, że byłoby to oczywiste. Hope ma akurat opinię mocarnych zacisków.
Poza tym mnie nawet nie chodzi o gwarancję, a bardziej o święty spokój. Nawet jak wymienią na gwarancji, to zawsze jest to jakiś czas bez roweru.

elmo
03-04-2025, 16:54
Nie no pamiętam że mniejsze ciśnienie. Zresztą ja mniejsze ciśnienie to teraz już mam na wieeeele rzeczy ;).
Ale to pewnie przez wiek. :)

crusiek
03-04-2025, 17:15
crusiek
Sram, aż taki słaby? Ja na GRX bez problemu jestem w stanie zablokować koła. Nie jest może to poziom jak w MTB np. XT 8K, ale do gruza mi styka z nawiązką.
Ja bym się kontrolnie spytał w Treku czy silniejszy hebel nie pęknie ramy lub wideła.

Też nie mam z tym problemu, to raczej fanaberia.
Wrzuciłem raczej jako ciekawostkę, bo te heble dobrze współpracują z xplrami na docie, podobno.

Andrzeju, elmo skoro jeszcze różnicy nie zauważyłeś, to znaczy, że za dużo powietrza w łoponie xD

grissley
03-04-2025, 17:42
Kojarzycie jakieś dwuczęściowe błotniki przednie? Takie, że jedna część jest przed koroną a druga za i jakoś się sprytnie łączą, a oprócz tego druty.
Patentów mocowanych rozporowo do rury sterowej od dołu nie trawię, a mam u młodego strasznie mało miejscy między opona a koroną. Na razie zrobiłem druciarstwo jak na fotce, ale średnio to wygląda...

87176

87177

zdyboo
03-04-2025, 17:51
Wrzuciłem raczej jako ciekawostkę, bo te heble dobrze współpracują z xplrami na docie, podobno.

Jest też wersja pod olej mineralny. Jedyna różnica tak naprawdę to materiał uszczelek.

gavin
03-04-2025, 19:51
Przeca ten błotnik ma iść dołem,a nie gorą.

gavin
03-04-2025, 19:54
a takie 2 częściowe to np sks speedrocker

siemalysy
03-04-2025, 20:09
Dziś po pracy zamiast iść na rower, to postanowiłem zmienić owijkę. Skończyło się tym, że mi nie poszło. Drętwo jakoś szło i kilka razy musiałem poprawić. W końcu poprawiłem tak, że się trzymać nie chciało, więc dałem sobie spokój. Drugiej strony nawet nie ruszałem. Jakby poszedł na rower, to bym jej nie zepsuł ;)
Zamówiłem nową. W weekend zrobię podejście, bo i tak pogoda na rower będzie lipna.

gavin
03-04-2025, 20:14
Kup jakąś za 10 zl i potrenuj, możesz ją potem zostawić i ja nia nawinąć docelową. Ja tak robię [emoji6]

siemalysy
03-04-2025, 21:03
To jest pomysł. Poprzednim razem nawijałem i wyszło dobrze. Ni przewidywałem teraz komplikacji, a wyszło inaczej ;)

kipcior
03-04-2025, 21:07
Kojarzycie jakieś dwuczęściowe błotniki przednie?

Topeak Defender M1, tylko one są mocowane do widła i są znacznie wyżej. Ale działają i można je bardzo łatwo zdemontować na zatrzasku.
siemalysy też miałem podobne podejścia do owijki. Co prawda dałem nawet radę wyjechać kilka razy ale i tak to musiałem poprawiać. Bardzo nie lubię się z tym bawić i raczej jeżdżę cały sezon, żeby potem serwis miał co robić ;)

Parę fotek telefonem z dzisiejszego powrotu z pracy. Kondycja marna ale próbuję walczyć.
87178
87179
87180
87181

grissley
04-04-2025, 00:05
Przeca ten błotnik ma iść dołem,a nie gorą.No pewnie, że powinien iść dołem - ale się tam ledwo mieści, dlatego dałem górą...
Speedrockery byłyby idealne gdyby nie to, że pasują wyłącznie do sztywnego widła. Nie ma bata, żeby się to dobrze trzymało na amorze, niestety. Ale o coś tego typu właśnie mi chodzi.
kipcior - ten Topeak to właśnie błotnik montowany rozporowo w sterówce. No nie trawię takich, nie ma opcji.

patronat
04-04-2025, 11:59
Jak się mieści to wsadzaj i nie drąż :)
Weekend rozpocząłem właśnie :)
Będzie brudzone:
87192

- - - - kolejny post - - - - - -
rotor
Z zewnątrz nakrętka samokontrująca + kapsel zabezpieczający- zero problemów.
Od wewnątrz uszczelka z podkładką plastikową. Przepuszcza.
Oneup Components, 8 miesięcy. I tak jedne z najlepszych. Nie czytałem co ile serwis :)87193

- - - - kolejny post - - - - - -

Z drugiej strony ideolo, czyli musiała się uszczelka „podwinąć „ . Serwis 2 stron z nowym smarem i czyszczeniem 5 minut. Lubię to!

gavin
04-04-2025, 13:11
87194

W monsterze się mieści, to wszędzie się zmieści.

grissley
04-04-2025, 14:15
W monsterze się mieści, to wszędzie się zmieści. Co to za błotnik?
Anyłej - tutaj chodzi o to, że połączenie opony z amorem jest takie, że między oponą a amorem jest może z centymetr luzu, albo i to nie. Więc oczywiście błotnik - o ile dopasuje się krzywiznę tak, żeby był na styk do korony, weźmie z tego może dwa milimetry i już. Ale wtedy na całej długości błotnika mamy go bliziutko opony i w terenie zaraz jakaś gałąź się tam wkręci i będzie kicha. Dlatego chcę albo dwuczęściowy (wtedy będzie dalej od opony), albo taki, który ma "siodełko" (obniżenie) pod koronę, dzięki czemu tylko pod koroną jest bliski opony, a gdzie indziej oddalony trochę bardziej.
Z różnych patentów mam na razie na liście Crude XL, Mudrockera i Mudhuggera. Speedrockery do amora nie podejdą. Szukam co ewentualnie jeszcze się nada. Przyszło mi też do głowy zrobić wydruk 3D jakiegoś trzymaka na koronę i przeciąć zwykły błotnik na pół - jedną połówkę dać do trzymaka przed koroną, a drugą połówkę za nią. Popaczę, poprzymierzam, pomyślę. Coś wymyślę ;)

kipcior
04-04-2025, 14:19
Jeszcze był Topeak Defencer XC1. Jeden znajomy miał go w fullu więc się to trzyma.

zdyboo
04-04-2025, 15:39
Fascynujący ten świat serwisowania platform.
Mam XTR z pierwszego wypustu M959, numer jak to legendarne Porsche.
Kupiłem jako używki z niewiadomym przebiegiem, zrobiłem na nich już prawie 30 kkm (trzy rowery) i nadal nie mają grama luzu i kręcą się gładko jak na samym początku. Nigdy ich nie serwisowałem.

patronat
04-04-2025, 15:57
Pożycz na dwa tygodnie…

zdyboo
04-04-2025, 16:36
Kup se, ceny widzę spore 140$ za mocno zużyte, ja swoje za stówkę złociszy z groszami kupiłem.

Myślę, że w dwa tygodnie byś ich nie wyluzował. No chyba, że po każdej jeździe lądowałyby w słoiku ze słoną wodą.
Ja rozumiem, że błoto, skakanie, ale o ile wszystkie inne Shimano jakie miałem, łapały luzy, XT nawet zupełnie rozwaliłem, każde inne też serwisowałem po jakimś czasie, na krótko nawet kasując te luzy, tak te nic.
Te 30 kkm to też nie były na trenażerze.

patronat
04-04-2025, 17:24
Shimano też kiedyś musiało budować firmę na renomie. Teraz 80% ich sprzętu to ciastolina. I konkurencja też nie ma czego gonić, więc docelowo klient dostaje produkty pedałopodobne z historyjką o konieczności serwisowania „bo są ultra mega hiper sportowo ********e”.

zdyboo
04-04-2025, 18:48
To prawda. Te pedały są czasów jak XTR przeszło z 8 na 9 biegów, czyli generacja po szarej eminencji.
Pierwsza seria pedałów SPD z otwartym zatrzaskiem.
Prawdopodobnie ostatnie tak solidne XTR.

siemalysy
04-04-2025, 20:14
Topeak Defender M1, tylko one są mocowane do widła i są znacznie wyżej. Ale działają i można je bardzo łatwo zdemontować na zatrzasku.
siemalysy też miałem podobne podejścia do owijki. Co prawda dałem nawet radę wyjechać kilka razy ale i tak to musiałem poprawiać. Bardzo nie lubię się z tym bawić i raczej jeżdżę cały sezon, żeby potem serwis miał co robić ;)

...

kipcior fajny warun. Szkoda, że się zepsuje.

Dziś było drugie podejście. Owinąłem i wyszło po japońsku, czyli jako tako ;) Źle nawinąłem taśmę na końcu owijki, ale tak zostawiam. Jeszcze kilka razy i będę wprawiony w tej dziedzinie.

zdyboo
04-04-2025, 20:45
Ja z czasem nabrałem wprawy, mimo, że robię to w sumie raz na rok to całkiem spoko mi wychodzi.

siemalysy
04-04-2025, 20:51
Muszę przyznać, że z nową owijką Checkpoint wygląda lepiej :)

- - - - kolejny post - - - - - -
crusiek
Sebastian, dopiero dziś widziałem info o Garmin Connect +, które wrzucałeś kilka dni temu. Zaskoczony jestem taką polityką. Jak jestem w stanie zrozumieć, że Strava jest płatna, to z GC nie do końca mi się zgadza. Żeby używać GC, to najpierw trzeba kupić urządzenie, czyli Garmin zarabia na użytkownikach. Teraz chcę dorobić, dziwne.

crusiek
04-04-2025, 21:01
Muszę przyznać, że z nową owijką Checkpoint wygląda lepiej :)

- - - - kolejny post - - - - - -
crusiek
Sebastian, dopiero dziś widziałem info o Garmin Connect +, które wrzucałeś kilka dni temu. Zaskoczony jestem taką polityką. Jak jestem w stanie zrozumieć, że Strava jest płatna, to z GC nie do końca mi się zgadza. Żeby używać GC, to najpierw trzeba kupić urządzenie, czyli Garmin zarabia na użytkownikach. Teraz chcę dorobić, dziwne.Wziąłem okres próbny, zeby zobaczyc co i jak, ale od razu zrezygnowalem z planu, mam 30 dni na testy, ale tu nie ma co testować, to same jakieś gówniane pierdół, w tym odznaki xD
Za tą kase nigdy.

Fota owijki na checkpoincie, albo nie bylo ;)

zdyboo
04-04-2025, 21:02
Mnie Connect już od dłuższego czasu ciągle wylogowuje. Mimo zapamiętanego hasła w przeglądarce i zaznaczonej opcji "Remember me" prawie przy każdym wejściu muszę się logować.
Niemniej jednak płatny ma być "Connect+" czyli wygląda na coś więcej niż zwykły Connect. Mam kafelek "Wypróbuj za darmo", ale jak pisałem, póki wykorzystuję to tylko do wrzucania GPXa do odbiornika, to nawet za darmo nie czuję potrzeby testowania.

crusiek
04-04-2025, 21:03
Nie ma co testować... serio.

rotor
04-04-2025, 21:05
- - - - kolejny post - - - - - -
@rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473)
Z zewnątrz nakrętka samokontrująca + kapsel zabezpieczający- zero problemów.
Od wewnątrz uszczelka z podkładką plastikową. Przepuszcza.
Oneup Components, 8 miesięcy. I tak jedne z najlepszych. Nie czytałem co ile serwis :)

- - - - kolejny post - - - - - -

Z drugiej strony ideolo, czyli musiała się uszczelka „podwinąć „ . Serwis 2 stron z nowym smarem i czyszczeniem 5 minut. Lubię to!


Fascynujący ten świat serwisowania platform.
Mam XTR z pierwszego wypustu M959, numer jak to legendarne Porsche.
Kupiłem jako używki z niewiadomym przebiegiem, zrobiłem na nich już prawie 30 kkm (trzy rowery) i nadal nie mają grama luzu i kręcą się gładko jak na samym początku. Nigdy ich nie serwisowałem.


To prawda. Te pedały są czasów jak XTR przeszło z 8 na 9 biegów, czyli generacja po szarej eminencji.
Pierwsza seria pedałów SPD z otwartym zatrzaskiem.
Prawdopodobnie ostatnie tak solidne XTR.


..a wszystkiemu winna ta uszczelka od korby, jak jest solidna to takie pedzie hulajo bez serwisu (jak XTR powyżej), a jak nie, to cza serwisować

siemalysy
04-04-2025, 21:08
Wziąłem okres próbny, zeby zobaczyc co i jak, ale od razu zrezygnowalem z planu, mam 30 dni na testy, ale tu nie ma co testować, to same jakieś gówniane pierdół, w tym odznaki xD
Za tą kase nigdy.

Fota owijki na checkpoincie, albo nie bylo ;)

Jak jutro uda się pójść na rower, to będzie fota ;)


Mnie Connect już od dłuższego czasu ciągle wylogowuje. Mimo zapamiętanego hasła w przeglądarce i zaznaczonej opcji "Remember me" prawie przy każdym wejściu muszę się logować.
Niemniej jednak płatny ma być "Connect+" czyli wygląda na coś więcej niż zwykły Connect. Mam kafelek "Wypróbuj za darmo", ale jak pisałem, póki wykorzystuję to tylko do wrzucania GPXa do odbiornika, to nawet za darmo nie czuję potrzeby testowania.

Mnie też ciągle wylogowuje. Trochę już to trwa. Wcześniej wystarczyło się tylko zalogować, tak teraz muszę wpisać kod weryfikacyjny, który wysyłają mailem. J
W GC zdarza mi się wrzucać foty tak jak na stravie. Najczęściej wrzucam tam gpx i czasami na śladach dodaję punkty POI. Raz na jakiś czas klikam serduszka przy aktywnościach znajomych.

crusiek
04-04-2025, 21:10
A najlepsza jest gwiazdka przy awatarze, teraz to czuje się jak bUK xD

siemalysy
04-04-2025, 21:16
Sebastian, ale jak teraz czujesz się jak bUK, to nie przestaniesz się z nami kolegować? :roll:

crusiek
04-04-2025, 21:33
No pewnie, że nie, wszyscy będziemy jak bUKi

patronat
04-04-2025, 22:35
..a wszystkiemu winna ta uszczelka od korby, jak jest solidna to takie pedzie hulajo bez serwisu (jak XTR powyżej), a jak nie, to cza serwisować

O to to! Oneup ma 50 % sprawności uszczelek:)

siemalysy
05-04-2025, 18:24
Ten weekend miał być wyjazdowy. Pierwszy plan zakładał Ponidzie. Jak tylko pokazały się niepokojące prognozy, to znaleźliśmy alternatywną miejscówkę. Tam też pogoda się popsuła i ostatecznie zrezygnowaliśmy z wyjazdu.
Nastawiłem się na jazdę, więc dziś po śniadaniu wyszedłem pokręcić wokół komina. Świetna, dynamiczna pogoda. Bardzo szybko zmieniające się niebo. Pięknie :) Zacząłem wiosną, a do domu wracałem zimą. Zaskakujące, tym bardziej, że wczoraj było 20 °C.

87201

zdyboo
05-04-2025, 18:37
Ja już planowałem weekend na chacie, ale chyba koło środy zmieniły się prognozy i wyszło, że jednak trzeba będzie iść na rower.
Zimę widziałem tylko z daleka. Karkonosze jeszcze białe.

87202

crusiek
05-04-2025, 19:41
U mnie tragedia, a zatem mogę jedynie Wam pozazdrościć.

siemalysy
05-04-2025, 20:02
Współczuję. Widziałem w prognozach, że u Was na północy dmuchało solidnie.
U nas też momentami tak dmuchało, że bałem się jechać, bo miotało mną straszliwie.

zdyboo
05-04-2025, 20:25
Mnie dziś nawet wiatr przewrócił rower i raz mnie przesunęło kawałek, ale ogólne spoko było.
Trasę sobie zaplanowałem, żeby głównie z wiatrem było.
Niemniej jednak nawet, jak wiało jakoś od boku to mimo 15 st. czuć było zło w tych podmuchach.

patronat
05-04-2025, 20:34
W Wawie burza śnieżna była dzisiaj. Taka solidna. Za to na bike expo - słaaabo. Bardzo słabo. Cale szczęście że dla nas to impreza „przy okazji” bo mocno byłbym zawiedziony.

zdyboo
06-04-2025, 11:42
Prognozy pogody były złe, choć za oknem było pięknie, ale miało się, jak wiele razy przedtem, skiepścić na weekend. Jednak koło środy czy czwartku zaczęło się poprawiać. Miało nie padać i być jednak powyżej 10 stopni.
Zatem rower. Trasę wybrałem z portfolio taką, żeby było z wiatrem. Nie ma sensu z nim walczyć. Nie przy tej temperaturze i tej kondycji. Miało wiać z północy, czyli kolejny raz pojadę z Forst do Zgorzelca po niemieckiej stronie, za to zaliczając wszystkie atrakcyjne miejsca po drodze. Choć nie wszystkie atrakcje.

Wstałem jak zwykle o czwartej czterdzieści i z osiedlowej stacji ruszyłem bezpośrednim pociągiem do Forst. O dziwo był ktoś z rowerem, ale wysiadał w Legnicy, czyli na drugiej stacji, licząc od mojej osiedlowej. W składzie nahajcowane, że większość ludzi porozbierana do krótkiego rękawa. Ja tej możliwości nie miałem. Do celu dojechaliśmy z kilkuminutowym opóźnieniem.

Już w peronach poczułem, że jest rześko. Ruszyłem w stronę Nysy Łużyckiej, najbliższe 30 km miałem przejechać przy rzece. Termometr ustabilizował się na 6 - 7 stopniach. Niemniej jednak jechało się dobrze, bo wiało w plecy lub nieco od boku, ale nadal z tyłu. Po wyjechaniu z miasta spotykałem bardzo mało ludzi, widać, że warunki pogodowe nie zachęcały do aktywności. Dosyć szybko dojechałem do Bad Muskau, gdzie przejechałem przez pagórkowaty park zdrojowy i opuściłem bezpośrednie sąsiedztwo Nysy Łużyckiej.

Wjechałem na zalana tereny pokopalniane, gdzie asfaltowy CPR przechodzi przez las i liczne jeziorka. W sezonie można też zwiedzać teren z pokładu wagonów kolejki wąskotorowej. Z lasu wyjechałem na drogę prowadzącą wzdłuż olbrzymiej kopalni odkrywkowej. Zrobiłem sobie chwilę przerwy na wejście na wieżę widokową i ruszałem dalej w stronę Barwalder See. Nad zalewem jeszcze wszystko pozamykane, objechałem jezioro od wschodu.

Zaczęły się pagórki, czyli głównie podjazdy. Początkowo dosyć łagodne, by w końcu przybrać formę bardzo oszukanego na Garminie podjazdu. Oszukanego, bo wg odbiornika ma 1,2 km i 70 m. Tyle, że dostaję sygnał o końcu pojazdu jakieś 50 m przed szczytem, po którym zaczyna się kolejny podjazd, a tego już Garmin nie podaje. No ale byłem przygotowany. Poprzednią razą jechałem to w ponad 30 stopniowym upale, zatem wczoraj nie było tak źle.
Potem była seria dosyć szybkich zjazdów w stronę Gorlitz, łącznie z jazdą po CPR na trasie kolejki.
Tam było też widać największą różnicę między kierowcami niemieckim, a polskimi. CPR przecina w kilku miejscach zwykłe drogi. Dwie z nich to jakieś lokalne o znikomym ruchu, pozostałe to szutrówki na których jeszcze nie widziałem żadnego ruchu. Przed tymi zwykłymi drogami są znaki, aby rowery na CPR ustąpiły pierwszeństwa i wczoraj akurat trafił się taki przypadek, że spotkałem się z osobówką. Ja zwalniałem, a że miałem z górki to jechałem dość szybko. Kierownik nie tylko, że mnie wypatrzył, jak jeszcze byłem na CPR, kawałek od skrzyżowania i też zwalniał stopniowo, ale dodatkowo mnie puścił. Koło Milicza kierowcy nawet nie zwalniają w takich przypadkach, bo przecież mają pierwszeństwo.

Na dworcu byłem kilka minut przed odjazdem ciapongu, zatem już mogłem wbić do składu i po dwóch godzinach w domu. Jeszcze zaliczyłem osiedlową myjkę, a jak tylko wbiłem do domu to zaczął padać deszcz, nic zobowiązującego i szybko przestał, ale zawsze satysfakcja z przejechania trasy suchą oponą pozostaje.
Z pociągu, gdzieś pomiędzy Bolesławcem, a Legnicą była widoczna panorama Karkonoszy i Gór Izerskich, jeszcze biało, przynajmniej u góry.
Ciekawostka jest taka, że drugi raz na tej trasie wyszło mi dokładnie 700 metrów górę.

Trasa
https://www.strava.com/activities/14088638381

Fotosy
87208
Graniczny szlak nieopodal Forst.

87209
Altes Schloss w Kromlau.

87211
Widok z wieży widokowej na kopalnię i elektrownię Boxberg.

87212
Całe 30 metrów wieży widokowej.

87214
Piasek, jezioro i elektrownia.

87215
Asfaltowy dywan w stronę wzgórz.

87216
Z takimi widokami łatwiej się jedzie.

87218
A dla takich widoków się podjeżdża.

crusiek
06-04-2025, 12:56
Fajnie pobrykałes. Dzięki za zrelacjonowanie.

U nas wiosna w pełni xD











87219

siemalysy
06-04-2025, 14:02
Prognozy pogody były złe, choć za oknem było pięknie, ale miało się, jak wiele razy przedtem, skiepścić na weekend. Jednak koło środy czy czwartku zaczęło się poprawiać. Miało nie padać i być jednak powyżej 10 stopni.
Zatem rower. Trasę wybrałem z portfolio taką, żeby było z wiatrem. Nie ma sensu z nim walczyć. Nie przy tej temperaturze i tej kondycji. Miało wiać z północy, czyli kolejny raz pojadę z Forst do Zgorzelca po niemieckiej stronie, za to zaliczając wszystkie atrakcyjne miejsca po drodze. Choć nie wszystkie atrakcje.

...

Dzięki za ciekawą relację i wiosenne kadry :)

Tak przy okazji.
Tomek, / zdyboo / czy znasz tereny Nowogrodu Bobrzańskiego w kierunku południowo - zachodnim, aż do Łęknicy? Mieliśmy tam jeździć. Wczoraj z Nowogrodu do Łęknicy, a dziś w drugą stronę. Dwa dni jazdy, dwie inne trasy. Może jeszcze uda si e tam zawitać. Trasy zrobiłem, ale gdyby było coś czego nie warto ominąć, to bym zmienił.

zdyboo
06-04-2025, 14:52
Dzięki Panowie.
siemalysy,
Michał, ze dwa razy jeździłem koło Żar, tam kończyłem jazdę.

87220

Tam jest jakiś szlak po zaoranej kolei, ale w sumie to nic ciekawego. Nie ma punktów odpoczynku, nie ma widoków. Przejechałem się raz i styka.
Trochę mnie odstrasza to co widzę z okien ciapongu jak jadę do Forst. Lasy wyglądają spoko, ale pełno w nich piachu. Sądzę, że tam trzeba wiedzieć gdzie jechać, a i tak się pewnie tego piachu nie uniknie.

W samej Łęknicy polecam Kopalnią Balbina, teren nie jest duży, ale urokliwy, warto go objechać i wdrapać się na wieżę widokową.
No i polecam pojechać na most graniczny. Przed mostem po polskiej stronie są takie rzeczy, że mi kopara opadła jak to zobaczyłem.

Dużo lepiej znam tereny po niemieckiej stronie.
To jest jednak dość daleko ode mnie i z Żar często trzeba wracać z przesiadką, niby skomunikowane, ale ryzyko, że mnie nie wpuszczą z rowerem jakieś jest.

Ja już macie taki kawał jechać to polecam Przemkowski Park Krajobrazowy.

siemalysy
06-04-2025, 15:22
zdyboo

Tomek, dziękuję za wskazówki. Narysowałem sobie coś takiego: https://mapy.com/s/canucezuja. Jest szansa, że się tam pojawimy.

https://i.postimg.cc/L8NszhQP/mapa-1.jpg

zdyboo
06-04-2025, 15:31
Jak planujecie w weekend to daj proszę znać, mógłbym ciapongiem dojechać do Żar lub Tuplic.
Ciężko to będzie ogarnąć czasowo, bo tych pociągów za dużo nie ma, ale może się uda pokręcić razem jakiś kawałek.

siemalysy
06-04-2025, 15:45
Pewnie. Jak będzie się coś szykowało, to dam znać :)

Dziś fb mi przypomniał, że rok temu, pierwszy raz w 2024 r. byliśmy MTB w górach. Szybciej niż wydarzy się to w tym roku.

grissley
07-04-2025, 14:52
U mnie weekend w warsztacie. Czyli w garażu. Wymieniałem m.in. korbę w Orkanie i ewidentnie nie wziąłem dostatecznie na poważnie legend o tym, jak ciężko odkręca się suport kwadrata. Tzn lewa miska zeszła elegancko, całość zajęła poniżej minuty. Za to prawa strona jak zaspawana, pogiąłem nawet jednego klucza (fotka poniżej). Ostatecznie, po nocy w wd40, mocnym podgrzaniu opalarką, przyśrubowaniu klucza do suportu i przy użyciu ponad metrowej dźwigni, na której prawie się zawiesiłem - w końcu poszło. Chyba z tej strony zapomnieli posmarować. Ciekaw też jestem skąd tyle piachu w środku - przecież to jest jakby szczelne? No ale. Coś ewidentnie jest nie tak w mufie od strony korby, bo jak już myślałem że przede mną max 10 minut z roboty z montażem hollowtecha to okazało się, że micha po tej samej feralnej korbowej stronie nie chce się równo wkręcić. Zeszło mi chyba z godzinę bawienie się z równym osadzeniem i wkręcaniem.
Dodatkowym niemiłym zdziwieniem była konstatacja, że miska hollowtech w MTB wygląda wprawdzie podobnie do tej jaką mam w gravelu, ale klucz do niej jest jednak większy...
Ostatecznie weekend rowerowo nie wypalił (poza kontrolnymi 3 dyszkami w piątek), a na tapecie mam dwa rozbabrane rowery. Może do środy uda się któregoś do końca ogarnąć i coś pokręcić, bo u mnie pełne słońce ;)

Unieruchamianie klucza:

87235


Dolny zestaw nie wystarczył. Na górnym w końcu poszło...:

87234


Aaa, i jeszcze:
Ogarniałem też rower młodego, w którym dali absurdalne 72cm kierownicy. Stwierdziłem, że ciachnę po 2cm z każdej strony moim fantastycznym obcinakiem marki nołnejm za pisiąt groszy:

87236

Co zajęło chyba z godzinę roboty na stronę. Wprawdzie połowę czasu kręcił młody (pilnując, żeby się przede mną nie zdradzić z posiadanym zasobem słów niecenzuralnych, cisnącym mu się na usta), ale druga męczyłem się już ja. Kierownica naprawdę solidna, można by z nią przeprowadzić samodzielne natarcie na ruski batalion czołgowy. No ale. Zabrałem się też za kierę w swoim romecie. Przygotowałem jakieś podkasty i zrezygnowany zabrałem się do roboty. Obcięcie każdej ze stron zajęło mi może z... 30 sekund. Kilka obrotów, solidne chrupnięcie i końcówka obcięta.
No i teraz dużo myślę, analizuję. Przypominają mi się jakieś "security level" podawane przy kierownicach. Miga mi przed oczami wskazanie wagi podczas ostatniego ważenia (zdążyłem już wyprzeć, ale teraz wraca), oraz jakieś wzory odnośnie dźwigni. Czy kierownice się łamią...?

gavin
07-04-2025, 14:59
Z moich doświadczeń lepiej takie gwinty odkręcać udarowo niż stosować takie dźwignie długie.

zdyboo
07-04-2025, 15:55
Byle nie dokręcać udarową pneumatyką. Gwinty drobnozwojowe słabo się do takich narzędzi nadają.
Już pomijam, że takie klucze potrafią mieć z półtora tysiąca niutów.

Mufa suportowa nie jest szczelna, zwykle nie jest.
Ma otwory to wypływu wody i czasem jeszcze gwintowane otwory do montażu prowadnicy linek.

Ten obcinak lepiej mieć dłuższy, wtedy bardzo wygodnie się nim operuje.

siemalysy
07-04-2025, 16:13
Siema

Planuję sobie trasy na rower korzystając ze strony mapy.cz. Wspominałem pewnie o tym nie raz. Od soboty przerzuciłem się na wersję premium. Poza dostępem do większej ilości map offline, premium oferuje też planowanie trasy dla gravela. Skoro mam taki rower, to trzeba sprawdzić jak to działa. Okazuje się, że nie działa :-D Omija szlaki rowerowe w lesie, nie pozwala tamtędy poprowadzić trasy. Kiepsko, choć liczę, że zostanie to poprawione. Zrobiłem screena i wraz z opisem wysłałem do pomocy techniczną.

gavin
07-04-2025, 16:23
Komut w miare ogarnia, chociaż czasem...

grissley
07-04-2025, 16:29
Ja planuję w Stravie - widzę swoją hitmapę, hitmapę innych i rodzaj nawierzchni. Potem przerzucam jako GPX do komoota, bo tam nie mam heatmapa, ale za to są lepsze oznaczenia gdzie są jakieś zakazy wjazdu, jest sporo fotek szlaków (często można sprawdzić, czy nawierzchnia nieutwardzona to szeroki szuter, czy wąska zarośnięta przecinka w lesie), no i w trakcie jazdy używam komoota jako nawigacji.
W obydwu mam wtyczkę squadrats dodatkowo ;)

Mpay.cz to tylko do pieszych wypadów w góry...

crusiek
07-04-2025, 16:42
Ja mam do tego connecta wraz z heatmapą i squadrats.
Jak trzeba to sie wspomoge komootem albo rwgps
W sumie w stravie tez kilka razy trase zrobiłem i bylo bez większego kłopotu, tyle, że to wymaga premium.

siemalysy
07-04-2025, 16:51
Żeby była jasność. Ja nie narzekam na mapy.cz :) Przyzwyczaiłem się do planowania tam i jest mi z tym dobrze. Próbowałem komoota, jednak nie przypadliśmy sobie do gustu.

crusiek
07-04-2025, 16:53
Skoro tak, to w porządku:)

siemalysy
07-04-2025, 16:55
Cieszę się, że się zrozumieliśmy. Chciałem się tylko pochwalić, że mam wersję premium :-D

crusiek
07-04-2025, 16:56
Cieszę się, że się zrozumieliśmy. Chciałem się tylko pochwalić, że mam wersję premium :-DW takim wypadku Michale szczere gratulacje, oby to było owocne premiumowanie :D

siemalysy
07-04-2025, 16:57
Takiegoż premiumowania się spodziewam :) Wszystkie trasy będą trasami premium, a wszystkie podjazdy się wypłaszczą i będą górskimi premiami :-D A na gravelu, same premiumy :-D

crusiek
07-04-2025, 16:59
Aż strach pomyśleć xD
Teraz mozesz zwać się uber pr0, tylko pamiętaj o nas, szarych zuczkach gnojarkach ;)

siemalysy
07-04-2025, 17:03
Będę pamiętał :) Spokojna rozczochrana!

zdyboo
07-04-2025, 17:09
Ja tylko na RWGPS, w wersji free, na podkładzie OSM Cycle. Każdy inaczej.

Apka mapy.cz już widzi moje zapisane za pomocą strony www trasy. Raczej nie będę przechodził na premium, chyba, że zacznie naprawdę dobrze działać planowanie tras na gruza.
Czesi mają to ogarnięte od bardzo dawna. Kwestia digitalizacji danych lub ich konwersji na właściwy format. Pierwsza dekada tego wieku, gdzie pod koniec już miałem GPSa mapowego, ale wtedy trudno było o sensowne mapy, zatem planowałem sporo na papierze i mapy rowerowe Shocart to było złoto. Mapy były w skali 1:75k i na odwrocie lub w postaci broszury miały "Tipy na vyletu" czyli propozycje tras, z profilem, określeniem trudności i podaniem typu roweru jakim da się trasę pokonać. Oczywiście gruzów wtedy nie było, ale jak przy trasie był podany treking to i pewnie obecnie gruzem da radę.
Zresztą z mojego szlajania się po Czechach to jak jest oznakowana cyklotrasa to z reguły da się ją gruzem zrobić. W Orlickich horach regularnie widuję szosowców.

siemalysy
07-04-2025, 17:09
A tak na marginesie. Wróćmy do sprzętu rowerowego.

Jakie macie kierownice w gravelach?

zdyboo
07-04-2025, 17:10
Ja mam baranka.

siemalysy
07-04-2025, 17:13
Wynika z tego, że mój rower jest normalny, bo też ma baranka.

crusiek
07-04-2025, 17:15
A tak na marginesie. Wróćmy do sprzętu rowerowego.

Jakie macie kierownice w gravelach?Michale, u mnie to było tak.
Kiera 440 byla za szeroka, kupiłem wiec oryginalna bontragera 400, siadło dobrze. Jednak bylo mi mao.
Kupiłem wiec uwaga.... na aliexpresie... kiere karbonowa rxl sl z flarą pod gravela czy jakos tak, o tej samej szerokości, jezdzi mi się na niej fantastycznie i odpukać, nic nie peka [emoji14] Waży 223g i ma bardzo wygodny parapet.

Oprócz tego w razie awarii czeka do zamontowania 3t superghaia o tej samej szerokości 400mm i wadze 202 gramy. No ale póki chińska jest mega fajna, to nie zmieniam.
Być może jest tez tak, że jak pęknie, to juz nie będzie mnie aby cokolwiek zmieniać ale cóż, kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije, c'nie?

zdyboo
07-04-2025, 17:19
Konkretnie to mam Easton EA50 AX o szerokości 42 cm.
W Hultaju mam z kolei Easton EA50 o tej samej szerokości. Różnica jest taka, że ta druga nie ma flary.

siemalysy
07-04-2025, 17:35
Dzięki.
Zastanawiam się nad zmianą na PRO Discover w amelinium z flarą 20°.

zdyboo
07-04-2025, 17:43
Wygląda spoko.
Bardzo kompaktowa, ja w Roninie miałem Ritcheya o szerokości 46 cm, co było zbyt dużo. Easton oprócz szerokości ma też mniejszy reach i drop od tamtego Ritcheya. Ta Pro Discover oba wymiary ma jeszcze mniejsze.

crusiek
07-04-2025, 17:46
Myślałem nad ta kierownica, ale ostatecznie poszedłem w karbonarke. Mysle, ze będziesz mieć wygodniej w stosunku do tego, co masz teraz.

siemalysy
07-04-2025, 18:03
Węgla na razie nie chcę, a ta Pro wygląda spoko i też broni się ekonomicznie ;)

Dłubiecie, dłubaliście przy swoich pędzidłach. Potrzebuję skrócić pancerz pomiędzy przelotką w ramie a manetką droppera. Chciałbym to zrobić w taki sposób, żeby nie wyciągać sztycy, a tym bardziej bez wymiany linki. Mógłbym uciąć linkę zaraz za końcówką, wysunąć pancerz i go uciąć. Obawiam się, że linka może mi się w pancerzu zblokować i wtedy będzie lipa, bo nie wrócę pancerzem na miejsce. A może właśnie powinienem wyjąć sztycę, żeby pociągnąć linkę przed cięciem pancerza. Tylko jak linka spadnie z droppera, to będzie lipa. Może macie jakiś patent na taką robotę?

- - - - kolejny post - - - - - -

Wyciągnąłem baterię, bo myślałem, że bez niej będzie idealny dostęp do kabli. Myliłem się. Wiem po tym, że nie chcę się tykać przeciągania pancerzy w ramie.

zdyboo
07-04-2025, 18:10
Musiałem zadzwonić do Jacka Gmocha, żeby mi to rozrysował.

Nie wiem czy dasz radę pociągnąć pancerz, bo możliwe, że przy suporcie się blokuje.
Ja bym jednak wyjął sztycę z kawałkiem linki, uciął pancerz przy kierze i wysunął linkę. O ile oczywiście mocowanie do manetki masz za pomocą śruby, a nie tylko końcówki.

siemalysy
07-04-2025, 18:35
Dobrze, że Pan Jacek pozwolił nam się zrozumieć.

Chyba bez wyciągnięcia linki i sztycy się tego nie zrobi. Na razie nie ruszam, bo jak mam wyciągać sztycę, to przy okazji bym ją wymienił, bo zamontowany fabrycznie LIMOTEC Alpha 1 jest beznadziejny. Żeby nie można było dokręcić obejmy połową zalecanego momentu, bo się sztyca nie podnosi, to jest mało śmieszny żart. Najlepiej byłoby założyć AXS i skończyłaby się zabawa z linkami. Tylko na tyle co jeździ moja żona, to nie mam pewności czy to jest ten kierunek.

zdyboo
07-04-2025, 18:52
No bez wyjmowanie sztycy pozostaje odcięcie pancerza na lince, dookoła, ale tak delikatnie, żeby nie ruszyć linki, a potem ściągniecie go. Już nie pamiętam jakiego typu jest pancerz do sztycy, ale jak hamulcowy czyli spirala, to nie powinno być aż tak bardzo pracochłonne.

siemalysy
07-04-2025, 19:09
To jest jakieś rozwiązanie. Jutro jak będę mieć czas to spróbuję. Najwyżej schrzanię i wtedy już nie będzie odwrotu od grubszych działa.

rotor
07-04-2025, 19:38
U mnie planowanie i nawigacja musi bezwarunkowo mieć naniesione szlaki turystyczne, dlatego robię to w mapy.cz Kiedyś jeszcze używałem Broutera do planowania, ale jak cezetka wyrabia, to nie ma potrzeby już dawno.
Ze sztycy, linki i pancerza to się parę mies temu zdoktoryzowałem. Opanowałem przeciąganie pancerza w ciasnocie, jaka panuje nad suportem w elektronie. Pomocny był magnes na teleskopie i stara linka. Sądziłem, że to linka gdzieś niedomaga i sztyca źle funkcjonuje, a tu się okazało, że to ona właśnie była "kopnięta" :twisted:

siemalysy
07-04-2025, 19:43
Bez "prundu" ogarniałem już w FS i HT, więc tam bym się nie zastanawiał tylko wyciągnął, skrócił i zmontował do kupy. Przy "prundzie" jak na razie nie jestem taki hop do przodu.
W Fuelu założyłem AXS i pozbyłem się problemów z linką ;)

crusiek
07-04-2025, 21:02
Amorki tez sa juz na baterie xD

zdyboo
07-04-2025, 21:08
Hebelki też mają być, ale na abo.

siemalysy
07-04-2025, 22:01
Nie dawał mi spokoju pancerz i gdybym nie zajrzał głębiej, to bym nie usnął. Wyciągnąłem sztycę i po poluzowaniu linki na manetce chodzi ona bardzo płynnie w pancerzu. Jutro skrócę pancerz i puszczę nową linkę. Na razie sztycę zostawiam, wymieniam tylko manetkę, bo ta zamontowana jest z tworzywa sztucznego. Do tego regulacja naciągu linki działa prowizorycznie.
Mi bardzo pasowała manetka OneUp i liczę na to, że mojej Ewie też podpasuje.

crusiek
08-04-2025, 08:43
Hebelki też mają być, ale na abo.

Fajnie, kupię na pewno ;) ;);)


https://youtu.be/dL1ahRSDmL4?si=2KesbYGR_OewAaoi&t=984

gavin
08-04-2025, 09:02
Fajna ta kiera Kret, chyba zamówię 42cm

gavin
08-04-2025, 09:10
a jednak zakupiłem Varie, dziś ma przyjść, potestujem [emoji6]

crusiek
08-04-2025, 09:11
Fajna ta kiera Kret, chyba zamówię 42cm

Zdziwiła mnie jakość wykonania, bo było na prawdę dobrze, w sensie otwory równe, nic nie poszatkowane.... przed założeniem jej trochę się z nią posiłowałem w rękach i na kolanie i dokładnie sprawdziłem, czy gdzieś nie jest popękana. trochę się z nią czaiłem podczas jazdy, ale teraz już nie oszczędzam.
To co istotne, to mieć dobry mostek, bez ostrych krawędzi i pamiętać o odpowiednich momentach przy przykręcaniu sprzętu.


87250

gavin
08-04-2025, 09:13
Mostek mam redshift, więc może będzie git. Mostki już od pewnego czasu dokręcam kluczem dymanio-metrycznym.[emoji6]

crusiek
08-04-2025, 09:40
Varia to fajny sprzęt, chociaż do dużego miasta sie nie nadaje, co innego poza miasto, np takie żuławy.
Myślałem o tym, ale póki co zostaje ze zwykła lampką, chyba, zeby pojawiła się jakas ultra promka, to może.... xD

gavin
08-04-2025, 09:55
ja sporo jeżdżę po wioskach, a zresztą zobaczymy czy ma to sens

gavin
08-04-2025, 18:43
https://amzn.eu/d/j99wjdi

gavin
09-04-2025, 08:08
Nowy Specialized Levo 4

"Specialized Science Club przedstawia LEVO 4; elektryczny rower górski tak zaawansowany, że graniczy z magią. To nie tylko rower górski — to maszyna poprawiająca umiejętności kolarza. Superkombinezon, który zmienia Cię w kolarskiego cyborga. Moment obrotowy do 111 Nm i moc 720 watów wzmacniają Twoje mięśnie, zapewniając Ci Super Moc i Super Prędkość, które naginają przestrzeń i czas."

chyba mnie przekonali

crusiek
09-04-2025, 08:11
Lewych rowerow sie nie kupuje.

patronat
09-04-2025, 11:03
Nowy Specialized Levo 4

"Specialized Science Club przedstawia LEVO 4; elektryczny rower górski tak zaawansowany, że graniczy z magią. To nie tylko rower górski — to maszyna poprawiająca umiejętności kolarza. Superkombinezon, który zmienia Cię w kolarskiego cyborga. Moment obrotowy do 111 Nm i moc 720 watów wzmacniają Twoje mięśnie, zapewniając Ci Super Moc i Super Prędkość, które naginają przestrzeń i czas."

chyba mnie przekonali

111 niutow tylko w S-Works, w Levo 101 "tylko", waga ponad 24 kg, duża bateria, fajny schowek. Nie ma możliwości 2x29 kół. Silnik miauczy, jest w całości na kołach zębatych. Producentem silnika jest Brose na wyłączność dla Speca. Cena w wersji S-Works ponad 65 tys. No i najważniejsze - jak na dzisiejszy design, jest po prostu nie za ładny. Jest też nowy system. Bolączki będą testowane na pierwszych klientach. Rower niezły, ale po cichu po pierwszych testach - nie ma zachwytu nawet u wyznawców marki.
Fajnie, że coraz większa konkurencja jest. Dla nas lepiej. Tym bardziej, że każdy wcześniej czy później będzie miał e-bika.

grissley
09-04-2025, 12:11
każdy wcześniej czy później będzie miał e-bika.Na emeryturze...

gavin
09-04-2025, 12:13
to ja już wolę

https://youtu.be/vQDhzbTz-9k?si=TuWJjZ2HUUFfjas0

kipcior
09-04-2025, 13:14
Myśli o zakupie elektryka mam za każdym razem jak jadę w góry. Wieku nie da się oszukać. No ale 40k za rower, który na dodatek generuje duże koszty eksploatacyjne to może niekoniecznie.

patronat
09-04-2025, 14:29
Konkurencja rośnie. W tej chwili można kupić kompletny dobry rower z dobrym napędem za mniej niż 25k. To jest dużo kasy. Ale podobnego analoga kupuje się za 18-20 k. Spoko, taki znak czasów. Spec to stan odmiennej świadomości poniekąd, więc mogą za podobną rzecz wywalić podwójną cenę.

siemalysy
09-04-2025, 16:24
...

Tym bardziej, że każdy wcześniej czy później będzie miał e-bika.

Ja już mam jebajka. I opowiem Wam później o nim historię ;)


Na emeryturze...

Niekoniecznie. Wszystko zależy od potrzeb, a nie od wieku. Takie moje skromne zdanie ;)

zdyboo
09-04-2025, 16:26
Specowi akurat najpierw odjechał pociąg, a potem nawet peron. Oczywiście jeżeli chodzi o decyzje dystrybucyjno-cenowe.

Jeżeli ktoś jeździ rekreacyjne MTB, inaczej niż wjazd wyciągiem i zjazd to MZ normalny rower ma obecnie coraz mniejszy sens. W innych segmentach tak nie jest, ale w MTB tak.

siemalysy
09-04-2025, 16:26
Myśli o zakupie elektryka mam za każdym razem jak jadę w góry. Wieku nie da się oszukać. No ale 40k za rower, który na dodatek generuje duże koszty eksploatacyjne to może niekoniecznie.

U mnie dzieje się tak najczęściej jak jadę w towarzystwie elektryka ;)

zdyboo
09-04-2025, 16:29
to ja już wolę

https://youtu.be/vQDhzbTz-9k?si=TuWJjZ2HUUFfjas0

Na klipie reklamowym to wygląda spoko, ale kiedyś jak koń był głównym środkiem transportu osobistego to jak z takiego spadłeś to winny byłes tylko ty.
Jak w obecnych czasach spadniesz z takiego Kawasaki, to cyk i leci pozew do producenta.

rotor
09-04-2025, 17:24
Myśli o zakupie elektryka mam za każdym razem jak jadę w góry. Wieku nie da się oszukać. No ale 40k za rower, który na dodatek generuje duże koszty eksploatacyjne to może niekoniecznie.

Różnicę stanowi większa utrata wartości droższego sprzętu, w porównaniu do analoga, prąd i ew. usterki części elektronicznej i związanym z nią serwisem (co oczywiście nie musi się wydarzyć) Reszta to wydatki zbliżone do analoga (trzeba wziąść pod uwagę większe zużycie przez większe przebiegi, ale to proporcjonalnie do większego fanu, a za ten, wiadomo, trzeba płacić.

40tys za elektrona to mierzysz bardzo wysoko. Jeśli nie musisz mieć najnowszego wypustu z firm "co więcej się mają, niż .." :mrgreen: to możesz znaleźć super promki wyprzedażowe (np, mój bajk, cena katalogowa 28tys. niedawno został sprzedany za 13,3 tys nówka ze sklepu :shock:

kipcior
09-04-2025, 20:13
rotor te 40k to było odnoście Speca, który jest za 35k w najtańszej wersji ;) Wiem, że da się coś tam znaleźć znacznie taniej i na pewno nie będę celował w takie kwoty. Ale to i tak kiedyś, za rok albo dwa.

Na razie wymieniłem kasetę i łańcuch w gravelu. I coś wydaje dziwne i nieprzyjemne dźwięki podczas kręcenia korbą na małym blacie z przodu. Na dużym jest cicho. Ale tylko podczas jazdy, bo jak kręcę ręką to nie. Uwielbiam takie rzeczy... Może trzeba rozjeździć i samo przejdzie :)

siemalysy
09-04-2025, 20:42
Miało pójść szybko. Wyszło jak zwykle.

Wziąłem się wczoraj za skrócenie pancerza od droppera. Plan miałem dobry, ale przez nieuwagę, może roztrzepanie, a może jedno i drugie, czas pracy wydłużył się do prawie czterech godzin. Mógłbym zwalić winę na żonę, bo poprosiłem ją o pomoc. Jej zadaniem było wsuwać sztycę, a ja ciągnąłem pancerz, żeby równo się opuszczał ze sztycą. Tak ciągnąłem, że przeciągnąłem go za daleko. Utknął gdzieś nad silnikiem.

Żeby przeciągnąć go z powrotem do rury podsiodłowej musiałem zrobić poniższe:

- zdemontować przelotkę wszystkich pancerzy
- wyjąć baterię
- zdemontować pokrywę kabli i pancerzy umieszczoną w środku ramy
- wyjąć damper
- odkręcić boczną osłonę silnika

Kellys Theos ma damper ułożony niemal równolegle do podłoża. Za nim jest dolna część podsiodłówki, która od strony dampera jest "wycięta" i tam widać idący pancerz myk-myka. Samo wyjęcie dampera pozwoliło łatwo dojść do otworu w kształcie długiej fasolki, którą przechodził pancerz nad silnik. Nie było go widać, czyli było nieprzyjemnie. Wtedy pomyślałem, że włożę linkę odwrotnie i może ją uda mi się wyciągnąć przez otwór. Nic to nie dało.
Kolejny pomysł, to odkręcenie silnika, żeby go opuścić co pozwoliłoby dostać się do pancerza. Żeby to zrobić musiałem odkręcić blat korby, bo blokował dostęp do jednej ze śrub silnika. Ostatecznie po kilku minutach przyglądania się i myślenia zdecydowałem się odkręcić boczną osłonę silnia. Osłona nie chciała zejść, bo żeby tak się stało należało jeszcze zdjąć korbę. Tak też chciałem uczynić, jednak po odkręceniu śruby okazało się, że ściągacz, który posiadam nie daje się wkręcić. Odchyliłem więc osłonę najbardziej jak się dało i dzięki temu widziałem dużo, a co najważniejsze pozwoliło mi to przeciągnąć pancerz w fasolkę i dalej już skierować go do rury podsiodłowej.
Później zostało już złożenie wszystkiego do kupy. Szło pięknie do momentu montażu dampra. Samo włożenie go nie było trudne, ale włożenie go wraz z podkładkami z tworzywa to koszmar. Próbowałem kilkanaście razy bezskutecznie. Na sucho, z podkładkami "przyklejonymi" na smar, a efekt ciągle takli sam. Porażka. W końcu się udało. Nie wiem co zrobiłem inaczej, ale weszło.
Dziś dotarła nowa manetka, więc ją założyłem i można uznać, że akcja skrócenia pancerza dobiegła końca.
Uwielbiam taką zabawę z rowerami ;)

Pancerz chciałem skrócić, bo był 25 cm za długi. Sądzę, że nawet przy maksymalnym możliwym wysunięciu sztycy też byłby za długi. Oczywiście odpowiednio mniej. Uważam też, że w ramie, która ma rozmiar S, skok 150mm jest za duży. W naszym przypadku gdyby zaszła potrzeba, to możemy opuścić sztycę max 10 mm. Niżej mechanizm oprze się już o ramę. Sztyca działała dziwnie, nierównomiernie, a to działo się przez zawinięty pancerz pod sztycą. Był przygnieciony i zawinięty jak świński ogonek, a końcówka pancerza nie była w otworze, musiała się opierać o bok mechanizmu. Wydaję mi się, że tak się stało jak ustawiałem żonie wysokość siodełka. Za damperem tego nie było widać. Teraz wszystko jest złożone jak należy.

zdyboo
09-04-2025, 21:04
W którym momencie myślałeś, żeby jednak zamówić AXS?

siemalysy
09-04-2025, 21:08
Tomek, pierwszy raz jak pojawiła się myśl, że trzeba to skrócić. Podczas wielu wiązanek walcząc z przeciwnościami żałowałem, że nie znalazłem nic ze skokiem 150 mm i z pasującą średnicą. Niestety w tej ramie otwór sztycy ma 30,9 mm.

rotor
09-04-2025, 22:28
Miało pójść szybko. Wyszło jak zwykle.


Mógłbym zrobić "kopiuj-wklej" z moimi przejściami ze kabelem ode windy :mrgreen: ,.. wyrazy współczucia. Ale i tak za nic w świecie nie zamienilibyśmy naszych bajków, na inszego "konika"

grissley
10-04-2025, 02:25
Wczoraj udało mi się skończyć Orkana i ciachnąłem kolejne testowe 30km po lesie. Jakaś blokada ostatnio mi wpadła na te 30, ile bym nie planował, to łapie mnie zmierzch i w domu na budziku mam właśnie 30-35km.
Enyłej - wymieniłem altusowe 3x9 na 3x10 z Deore, z prawą manetką Deore XT (w zwykłym Deore brakowało multisziftingu). Przerobiłem też korbę - standardowa 26/36/48 zmieniła się w 24/36/48. Jestem zachwycony tym stopniowaniem i tym, że znowu mam 3x zamiast beznadziejnego 2x. Na tyle mi to odpowiada, że podświadomie odsuwam w czasie przesiadkę na gravela i cały czas katuję Orkana po bezdrożach (choć niby wolę baranka i asfalty). Jeszcze bardziej cieszył bym się z korby 22/34/46 - to chyba totalny ideał jak na moją kondycję i tereny, po których jeżdżę. Ale nie wiem nawet, czy idzie skompletować takie zębatki, a obecny układ daleko od tego ideału nie odbiega.
Ogólnie rower nie przypomina już tego co wyjechało z fabryki - wyprzedaże na bike-discount robili chyba specjalnie pode mnie. W każdym razie zmienił się napęd, amor, mostek i pedały. Rower schudł chyba ponad dwa kilo, a Paragon zachwyca (jest chyba lepszy od Axon Werxa?). I tylko manetka Deore XT doprowadza mnie do szewskiej pasji...
W drugim Crossie, którym jeżdżę po płaskoPolsce (Złożonym na ramie Scott Speedster P4), mam Deore XT T780. To jest ideał - od czasu tej grupy jestem wyznawcą Shimano i grupy XT. Aczkolwiek może to się zmieni. Manetka Deore XT SL-T8000 wygląda niemal identycznie jak jej poprzednik SL-T780, ale to zupełnie inna bajka. Funkcjonalnie wprawdzie to samo, ale wrażenia z użytkowania przypominają te jakie miałem kiedyś z obcowania ze sprzęgłem w Nysie. Zrzucanie przełożeń wywołuje wibracje luzujące śruby w mostku, a wrzucanie w górę kasety najwygodniej byłoby chyba robić poprzez solidne ye*nięcie młotkiem. Tragedia, syf i malaria. Niby wprawdzie wszystko śmiga, biegi zmieniają się błyskawicznie, mam te dwustronne i wielokrotne zmienianie biegów itditp, ale odczucia są takie jakbym przesiadł się ze starej słabo wyposażonej BMW 7er na nówkę Tata na wypasie. A przesiadłem się z Altusa na Deore (XT)...
Nie wiem czy coś się da z tym zrobić. Już przed podpięciem manetki do przerzutki czułem, że zrzucanie będzie mało subtelne (chyba mocna sprężyna w manetce), a po podpięciu przerzutki zestaw umożliwia zbudowanie solidnego przedramienia - można zoptymalizować dzień rąk na siłce.
Ale i tak jakoś bardzo lubię ten rower. Nie bolą mnie na nim nadgarstki (jak na Scotcie), ma te moje ulubione 3x no i napis Romet. Nostalgia robi swoje ;)
To chyba tyle z nocnych wynurzeń :)

87317

87318

87319

87320

87321

kipcior
10-04-2025, 07:34
Zazdraszczam 3x, też bym chciał w gravelu, no to się nie da. Jak dla mnie to jeszcze Ci sztycy amortyzowanej brakuje.

rotor
10-04-2025, 09:23
Gdy zanabyłem elektrona, była tam zainstalowana manetka SLX. Chodziło to płynnie, gładko i "przyjemnie". Miałem spadkową manetkę XT, ale celowo nie zmieniałem od razu, bo chciałem "na siłe" się przekonać do SLX. Próby trwały kilkaset km i zapomniałem już o tym, ale cały czas coś mi nie grało na kokpicie, nie czułem się dobrze, coś mi przeszkadzało :D. Eureka przyszła, gdy przejechałem się, jeszcze niesprzedanym, poprzednim rowerzem z manetką XT. Od razu poczułem się "jak w domu" , to chodziło właśnie o tę "toporność" i małosubtelne działanie XT. Zamieniłem po tym oświeceniu manetki w rowerzach i jest git. Wartością dodaną, jest zrzucanie dwóch przełożeń na jeden raz w XT

gavin
10-04-2025, 11:18
grissley jaką masz kasetę w tym 3x10?

gavin
10-04-2025, 11:19
kipcioru wyślij no mnie nr tel. [emoji6]

grissley
10-04-2025, 11:34
@grissley (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2027) jaką masz kasetę w tym 3x10? CN-HG50 11-36

gavin
10-04-2025, 12:07
To ja już w ogóle nie rozumiem tego zachwytu 3x10 bo jakbyś miał jeszcze kasetę gęsto stopniowaną, co 1 ząbek to jeszcze by to miało jakiś sens, ale tak to masz z tych 30 przełożeń realnie połowę powtórzonych.

grissley
10-04-2025, 13:28
Może trzeba na tym pojeździć, żeby zrozumieć? Bo tak na gębę to ciężko przełożyć współczynnnik radochy.
Chodzi o to, że z 3x korzystam prawie jak z 1x - 90% czasu spędzam na środkowej zębatce i wystarcza mi to dopóty, dopóki nie pojawią się jakieś konkretniejsze pofałdowania. Wtedy ten układ daje mi dwa dodatkowe przełożenia na zjeździe i 3 dodatkowe na podjeździe. Czyli, generalnie, mam dodatkowe przełożenia na skrajach. W 2x blat muszę zmieniać nie wtedy, gdy jestem na skraju użytecznego zakresu, a w środku. I to jest to co jest beznadziejne - moment kiedy wypada zmiana z przodu, a nie sama liczba przełożeń (bo na 2x11 mam ich efektywnie tyle samo co na 3x10, ale przy mniejszym zakresie i zwyczajnie używa się tego mniej wygodnie).
Co do kasety - na płaskoPolskę mam kasetę 11-28
11-36 jest na górki - tutaj gęstość jest nieco mniej istotna, a za to mam zakres przełożeń od 0.71 do 4.66 z 15-toma efektywnymi przełożeniami których znaczna część się pokrywa między blatami. Dzięki temu zmieniam blaty rzadziej i wtedy kiedy mi wygodnie, a nie wtedy kiedy muszę (jak w 2x).

To trochę tak jak z obiektywami:
Możesz mieć 28-70 i 70-200 (2x), albo 24-90, 50-150 i 100-300 (3x)

gavin
10-04-2025, 13:48
Całe życie jeździłem na 3x, kilka lat temu kupiłem szosę na 2x, potem gravela na 1x i ... wszystkie 3 rowery mam już 1x [emoji6]

a co analogii do obiektywów to napęd 1x to taki 24-300 właśnie [emoji38]

grissley
10-04-2025, 13:52
a co analogii do obiektywów to napęd 1x to taki 24-300 właśnie [emoji38] No nie do końca, bo w 1x masz zmianę skokową, a w obiektywie płynną ;)
Jak pojawią się 1x15 to może zmienię. Może już nawet przy 1x14. O ile będzie tam taki zakres jaki mam na 3x.
12tka to jeszcze za mało.

gavin
10-04-2025, 14:08
na pewno? ;)

11-13-15-17-19-21-24-28-32-37-46 slx m7k
11-13-15-17-19-21-24-28-32-36 cs-hg50

- - - - kolejny post - - - - - -

2 ząbki na kasecie to zmiana kadencji o 10.

grissley
10-04-2025, 14:12
jaka korba?

gavin
10-04-2025, 14:14
36,40,42(ale tutaj 11-42)

grissley
10-04-2025, 14:32
No dobrze. To gdzie ta przewaga 1x. Mój środkowy blat (36) to Twój jedyny blat. Z tyłu wprawdzie mam 10x, więc u Ciebie jest jedno miękkie przełożenie ekstra, ale to zasługa 11x, a nie 1x (pierwsze 10 przełożeń masz takie jak ja).
Ja za to mogę sobie zrzucić na małą zębatkę z przodu i mieć dużo lżej pod górę, albo wrzucić na 48 i móc konkretnie dokręcić na zjeździe. Nie widzę tu żadnych zalet 1x poza wagą.

87329

kipcior
10-04-2025, 14:41
Nie widzę tu żadnych zalet 1x poza wagą.


Z tą wagą to też różnie bywa, różnice nie są zbyt duże wbrew pozorom, jak zamiast wielkiego blatu w korbie jest on na kasecie. Albo kilka.

gavin
10-04-2025, 14:42
Ale wiesz, że są też np kasety 10-52, których Twoje napędy 3x nie obsłużą? To, że ja mam 11s 11-46 nie wyczerpuje tematu.

crusiek
10-04-2025, 14:59
Toć ba. Są i 12 rzędowe 9-52.

Ja w moim starym mtb przesiadłem się z 3x9 na 10-50 i 36 z przodu i jestem zachwycony.

grissley
10-04-2025, 15:11
Ale wiesz, że są też np kasety 10-52, których Twoje napędy 3x nie obsłużą? To, że ja mam 11s 11-46 nie wyczerpuje tematu.No wiesz, to, że ja mam 10x 11-36 też nie wyczerpuje tematu, przecież mógłbym upchnąć kasetę 11x 11-42. Jak już jedziemy po ekstremach, to 3x i tak wygrywa zakresem i gęstością:

87334

Jak by nie patrzeć - 15 (efektywnie przełożeń) dla 3x10, 17 dla 3x11 i 12 w przypadku 1x. Takie są realia.


Ja w moim starym mtb przesiadłem się z 3x9 na 10-50 i 36 z przodu i jestem zachwycony.No i git - przecież właśnie chodzi o to, żeby być zadowolonym. Natomiast to co mi się nie podoba to to, że po prostu 3x jest z rynku wycinane i nie mogę już sobie wybrać tego, co lubię (np na gravelu). A ja jestem zachwycony na 3x ;)
I dopóki robią sensowne crossowe 3x to będę się tego trzymał chociaż na crossach.

crusiek
10-04-2025, 15:15
No, niestety z upływem czasu pewne rzeczy sie zmieniaja :)
To nieuchronne.










87335

grissley
10-04-2025, 15:20
Ej no kaman - tylko bez erystyki proszę! ;) Wcale nie uważam 1x za postęp. Alternatywę ok, ale nie coś jednoznacznie lepszego.

87336

crusiek
10-04-2025, 15:25
Ej no kaman - tylko bez erystyki proszę! ;) Wcale nie uważam 1x za postęp. Alternatywę ok, ale nie coś jednoznacznie lepszego.



No i masz do tego święte prawo :)

Ja to mam ochotę sobie jakiegoś klasyka porobić, ale w szosie. Póki co trochu na pożyczonym pośmigam, żeby zobaczyć, czy mi się w ogóle realnie będzie chciało.

grissley
10-04-2025, 15:34
ale w szosieJa najbliżej szosy byłem jak założyłem opony 1.35. Pierwszego dnia pogiąłem felgę - to jednak nie dla mnie :D

crusiek
10-04-2025, 15:45
U mnie w ogóle ciakawie w tym roku... przekroczyłem już 2600km, niby nie mało... dużo też nie w sumie, ale to nie jest jazda rekreacyjna na tętnie 120, w każdym razie nie zawsze.

Sam nie wiem ocb... im więcej jeżdżę, tym więcej najpewniej jem i zamiast chudnąć, przybywa mi kg :D Od początku roku przytyłem już 4 KG :/ z 81 na 85 wskoczyłem i zaczynam wyglądać jak serdeleczka :D
Muszę się wziąć za siebie

grissley
10-04-2025, 15:49
Ja mam straszne ssanie po jeździe zawsze. Więc jak wrócę wieczorem to się potem nafutruję na noc i jest słabo.
Kilometraż masz niezły - ja dobijam do tysiąca, ale po pierwsze na razie głownie w terenie (robię raptem jakieś 13km w trakcie godziny), a po drugie nie dojeżdżam do roboty. Bez dojazdów ciężko o jakieś sensowne przebiegi...

crusiek
10-04-2025, 15:57
Do pracy mam 7.1 km. Samymi dojazdami bym nie nabił tyle, ale...

Najczęściej jest tak, że po pracy robię objazdy/wycieczki, natomiast do i z pracy śmigam różnie, kilometrówki od 11 do 22 km, w zasadzie to mam jakieś 4 różne trasy dojazdu, w zależności od pogody, chęci itp. Ostatecznie więc tą najkrótszą trasę do/z pracy robię tylko, jak jest tragiczna pogoda.
No i na przestrzeni lat weekendy wychodzą u mnie najsłabiej :)
Może jak dzieci dorosną, to się zmieni ;)

87338

gavin
10-04-2025, 16:01
Kurka ja to się cieszę, że schudłem do 85kg [emoji38]

grissley
10-04-2025, 16:01
Ja jak jeździłem do pracy to miałem chyba 7 kilometrów w jedną stronę. Jeździłem rowerem tak co drugi dzień - do roboty najkrótszą drogą, a z powrotem jakoś opłotkami. Wychodziło łącznie 25-40km jednego dnia. Teraz jeżdżę tylko na wycieczki, w praktyce 1-2 razy w tygodniu i raz w weekend. A i to nie zawsze, bo czasem pogoda, czasem jakiś wypad z rodziną itp.


Kurka ja to się cieszę, że schudłem do 85kg [emoji38]A ja mam nadzieję, że kiedyś schudnę do 85kg... :-P:D

gavin
10-04-2025, 16:14
u mnie niedziela teraz na topie87339

grissley
10-04-2025, 16:17
zdyboo - coś pisałeś, że masz gdzieś goatlinka w szufladzie. Mógłbyś może porównać czy i o ile (+-) on jest dłuższy od seryjnego mocowania w przerzutce GRX?

siemalysy
10-04-2025, 17:47
Mógłbym zrobić "kopiuj-wklej" z moimi przejściami ze kabelem ode windy :mrgreen: ,.. wyrazy współczucia. Ale i tak za nic w świecie nie zamienilibyśmy naszych bajków, na inszego "konika"

To prawda. Konik był fajny, ale na biegunach :-P

zdyboo
10-04-2025, 17:56
Tomek, pierwszy raz jak pojawiła się myśl, że trzeba to skrócić. Podczas wielu wiązanek walcząc z przeciwnościami żałowałem, że nie znalazłem nic ze skokiem 150 mm i z pasującą średnicą. Niestety w tej ramie otwór sztycy ma 30,9 mm.

87341


Jak by nie patrzeć - 15 (efektywnie przełożeń) dla 3x10, 17 dla 3x11 i 12 w przypadku 1x. Takie są realia.

Tylko bez elektroniki to ciężko ogarnąć. Nawet po wielu latach jazdy nikt nie ma w głowie jak zmieniać biegi w napędach 2x/3x, żeby wiedzieć, który bieg ustawić, żeby było akurat o jeden stopień ciężej/lżej niż poprzedni bieg.


Sam nie wiem ocb... im więcej jeżdżę, tym więcej najpewniej jem i zamiast chudnąć, przybywa mi kg :D Od początku roku przytyłem już 4 KG :/ z 81 na 85 wskoczyłem i zaczynam wyglądać jak serdeleczka :D
Muszę się wziąć za siebie

Za mało jeździsz, serio. Ja jedyny raz kiedy chudłem od roweru i to tak 8-10 kg to jak robiłem 300 km tygodniowo i to tydzień w tydzień od kwietnia do października. Efekty były widoczne już w lipcu i póki jeździłem to się utrzymywały. To w covidzie ofkoz, jak siedziałem na zdalnej. O 16 wyłączałem kompa i szedłem na rower na dystans 50+ Od poniedziałku do czwartku, w piątek "pan miał relaks", a w sobotę robiłem trasę 120+ w górach na przykład. Nawet jak jeździłem ten raz w tygodniu do biura, to o ile nie był to piątek, robiłem tak, żeby dojazd+powrót też zabierał te 50 km. Jak w piątek to tylko zwykłe 16 km w jedną stronę, bo w sobotę góry.
Jeszcze weź pod uwagę, że to może być przyrost masy mięśniowej. Ja w przeciągu ostatnich 10 lat utyłem z 10 kg, ale rozmiar spodni mam ten sam. Przynajmniej w pasie, bo choć i tak zawsze nosiłem fason "regular fit" to z roku na rok coraz bardziej rurkowaty się on był robił.

grissley
10-04-2025, 18:35
Tylko bez elektroniki to ciężko ogarnąć. Nawet po wielu latach jazdy nikt nie ma w głowie jak zmieniać biegi w napędach 2x/3x, żeby wiedzieć, który bieg ustawić, żeby było akurat o jeden stopień ciężej/lżej niż poprzedni bieg.Hm. Póki nie zmieniam blatu to jeden stopień = jeden bieg w bok. A jak zmieniam blat to zawsze równocześnie naciskam obydwie manetki i ląduję albo dokładnie na następnym "stopniu", ewentualnie na jeszcze kolejnym (zależy jak blisko jestem końca kasety, bo im bliżej największej zębatki tym różnice między sąsiadami są większe).

W praktyce, jak zmieniam blat będąc w środku kasety to z tyłu zmieniam o 2 przełożenia, a jak blisko brzegu, to o jedno. Bez żadnej elektroniki i de facto bez użycia głowy ląduję prawie zawsze o ten jeden stopień w bok...

gavin
10-04-2025, 18:43
bardzo dobre przełożenia [emoji6]

https://youtu.be/N4FvOqTdnPI?si=e8nvX7H_LzztmFNP

zdyboo
10-04-2025, 18:56
zdyboo - coś pisałeś, że masz gdzieś goatlinka w szufladzie. Mógłbyś może porównać czy i o ile (+-) on jest dłuższy od seryjnego mocowania w przerzutce GRX?

GRX 812 ma mocowanie długości 27 mm z groszami.
WT GoatLink 11 ma długość 36 mm z groszami.
Oczywiście pomiary c-c, suwmiarką, ale bez zbytniej apteki.


Hm. Póki nie zmieniam blatu to jeden stopień = jeden bieg w bok. A jak zmieniam blat to zawsze równocześnie naciskam obydwie manetki i ląduję albo dokładnie na następnym "stopniu", ewentualnie na jeszcze kolejnym (zależy jak blisko jestem końca kasety, bo im bliżej największej zębatki tym różnice między sąsiadami są większe).

W praktyce, jak zmieniam blat będąc w środku kasety to z tyłu zmieniam o 2 przełożenia, a jak blisko brzegu, to o jedno. Bez żadnej elektroniki i de facto bez użycia głowy ląduję prawie zawsze o ten jeden stopień w bok...

Już samo czytanie o tym mnie zmęczyło.

grissley
10-04-2025, 18:59
GRX 812 ma mocowanie długości 27 mm z groszami.
WT GoatLink 11 ma długość 36 mm z groszami.dzięki!



Już samo czytanie o tym mnie zmęczyło.Służę podsumowaniem:
jak zmieniam blat będąc w środku kasety to z tyłu równocześnie zmieniam o 2 przełożenia, a jak blisko brzegu, to o jedno.
;)

zdyboo
10-04-2025, 19:04
Dzięki, ale nadal to jest bardziej skomplikowane i trwa dłużej niż klikanie tylko jedną manetką i przeskakiwanie łańcucha tylko na kasecie.

grissley
10-04-2025, 19:08
To prawda. Acz "bardziej skomplikowane" nie znaczy skomplikowane. I coś za coś. I u mnie załatwia to pamięć mięśniowa.
Aaale nie sprzeczajmy się jak o lepszość Sony czy Nikona. Ja wolę 3x i mam wywalone na to czym kto jeździ - bylem tylko mógł mieć w swoim rowerze to co chcę. Czego wszystkim życzę :)

************************************************** *******
Fajną promkę znalazłem (coś któryś pisał, że elektryki drogie? :D )
Rower szosowy Merida Scultura Team Bahrain | Shimano Dura-Ace Di2 6,9kg za 25631€ - Sprawdź teraz! | Pepper.pl (https://www.pepper.pl/promocje/rower-szosowy-merida-scultura-team-bahrain-shimano-dura-ace-di2-69kg-1026214?utm_source=notification&utm_medium=email&utm_content=1026214&utm_campaign=keyword_alert&utm_term=shimano&itm_content=1026214)

crusiek
10-04-2025, 20:31
Ale tanizna.
Byle pierwszy z brzegu trek slr9 z project one to 60k xD

rotor
10-04-2025, 21:41
Ktoś już ma .. ? :wink:

https://www.instagram.com/reel/DID_tSsKUja/?igsh=MXUwMHdyN2VkZ2JkZw%3D%3D&fbclid=IwY2xjawJk_fZleHRuA2FlbQIxMAABHvsXCiimBYqPY v_ccQiuq33JEho-sYzr7CPhnBaFQIyS0co1YbrAJcMN8XfJ_aem_Ab__Ny40x8Zt5 PnYwqkYug

siemalysy
11-04-2025, 19:48
Wypas Panie ;)
Ja nie mam, ale jest blisko, bo posiadam tylko połowę tego technologicznego luksusu ;)

kipcior
11-04-2025, 20:06
Stanie na zawołanie ;)

rotor
11-04-2025, 20:22
Wypas Panie ;)
Ja nie mam, ale jest blisko, bo posiadam tylko połowę tego technologicznego luksusu ;)

Jesteś w tym dobrym położeniu, że wystarczy Ci dokupić ino stopkę, wrzucić w system i jazda.. połowa wydatków :mrgreen:


Stanie na zawołanie ;)

To jeszcze nie ten etap, by głosowo obsługiwać, ale i do tego dojdą ..:lol:

Wind Mill
11-04-2025, 21:05
"Siri - zwiększ przełożenie o dwa stopnie"
"Siri - HAMUJ!"
Nie bober, dziękuję. ;)

crusiek
11-04-2025, 21:06
Syry, czas na kąpiel. xD

Wind Mill
11-04-2025, 21:11
- Siri? Why do I always have trouble with women?
- I'm Alexa you moron!

Edyta - ale akumulatorowym lewitującym w trybie "follow" koszykiem gabażnikowym bym nie pogardził. Tylko aku musiało by być jakieś przyszłościowe, by towar nagle nie przyglebił. ;)

gavin
12-04-2025, 13:19
Po testach widzę, że się polubimy z Varią.

zdyboo
12-04-2025, 14:58
Mobilki, mobilki uwaga na radar w Czeladzi.

crusiek
12-04-2025, 16:20
Szerokości :)

zdyboo
12-04-2025, 17:00
A ja dziś rozdziewiczyłem tylną pirelkę.

Paczajcie na skubańca.

87372

W sumie, żebym nie miał przyczepionego Win Winga to bym nie zauważył. Tylko ta gałązka tłukła o pałąk błotnika.
Wyjąłem, poszła biała mgiełka, obróciłem przebiciem w dół. Zrobiłem zdjęcie kolca, wywaliłem razem z gałązką w chaszcze i pojechałem.

kipcior
12-04-2025, 18:16
Drewniany gwóźdź ;)

crusiek
12-04-2025, 18:33
Co za pinda, mam nadzieję, że galazke złamałeś w co najmniej 60 mi3jscach.

zdyboo
13-04-2025, 09:27
Prognozy pogody były takie, że zapowiadali deszcz, niewielki, ale zawsze jakiś. Liczyłem, że to odstraszy innych. Trasę wyrysowałem po nowemu. Start z Żar i przez lasy oraz wioski do Węglińca, dołożyłem jeszcze rozgrzewkową pętlę po wioskach w okolicy Żar. W lasach nie wiedziałem co mnie spotka, bardzo się obawiałem, że trafię na zapiaszczone drogi i będzie więcej pchania niż jazdy.

Wbiłem do ciapongu na osiedlowej stacji o 5:33, tym razem nie było rowerzystów, czyli pogoda odstrasza. Po dwóch godzinach, bez opóźnień tym razem, wysiadłem w Żarach. Trasę dałem do obliczenia Garminowi jeszcze w domu, zatem tylko się spytał czy chcę rozpocząć, bo jestem w pobliżu startu. Pewnie, dawaj.

Wyjechałem szybko z miasta i jechałem spokojnie przez wioski, jeszcze ludzie nie powstawali. Za Suchlebem, czyli na powrocie pętli rozbiegowej wbiłem na leśną drogę. Piachu nie było, ale trasa jakby wygładzona bo wyczynach pilarza szkodnika. Było widać, jakby coś ciężkiego przeciągnięto po trasie. Dobrze, że było sucho, po deszczu obawiam się, że może tam być błoto. W Miłowicach znowu zaczęło się twarde. Ruch był sporadyczny, jechało się całkiem przyjemnie.

Ze zboczy Góry Żarskiej zjechałem do Łaz lub ŁAZ VEGAS, jak ktoś dopisał na tabliczce. Jechałem lokalnymi drogami przez las. Za Czarocinem wypatrzyłem miejsce postoju przy wjeździe do lasu i zatrzymałem się na krótki popas na batona i Pepsi. Dopiero po minięciu Iłowy wjechałem na szutry, premium to może nie było, ale solidny kandydat. Krótki przejazd przez Gozdnicę i znowu na szutry. Długa prosta przez las, trochę ryje banię, ale jedzie się fajnie.

Przez kolejne dziesiątki kilometrów schemat się powtarzał, przejazd przez las i wioska, a potem znowu las. Z Gozdnicą przekroczyłem granicę województw i z lubuskiego wjechałem do dolnośląskiego. Moje województwo powitało mnie 3 cm kolcem wbitym w tylną oponę, ale co mleko sklei, żadna siła nie rozklei. Nawet pompować nie trzeba było.

Między obłokiem, a Starym Węglińcem zamierzałem zjechać z długiej prostej, aby odwiedzić stawy. Nawet jakaś platforma widokowa była w planach. Zanim jednak dojechałem do stawu to trafiłem na drogę, gdzie w pierwszej chwili myślałem, że ktoś pierdyknął asfaltowy dywan w środku lasu. Dopiero po chwili zorientowałem się, że to jest tak bardzo premium, że bardziej być nie może. Nawet się rozejrzałem czy gdzie dystrybutora z kapciami nie ma, bo normalnie szuter aż pachniał nowością. Pewnie niedługo puszczą nim ciężki sprzęt do wycinki.

Nad stawami platforma okazała się mało widokowa, lepszy widok był z przepustu kilkaset metrów wcześniej. Tu zrobiłem też małe odstępstwo od zaplanowanej trasy i wróciłem na długą prostą lepszymi drogami.

Na rogatkach Węglińca miałem w planach pojechać jeszcze DDR przy DW, która wg RWGP miała być po twardym, ale była szutrem, poprowadzonym trasą dawnej kolei Węgliniec – Czerwona Woda. Jednak trasa nic ciekawego nie oferowała, do tego każde skrzyżowanie z leśną, nie dopuszczoną do ruchu drogą było oddzielone barierkami postawionymi na zakładkę. Tak ciasną, że miałem problemy, żeby przejechać między nimi. W Czerwonej Wodzie zrobiło się naprawdę ciepło. Licznik pokazywał ponad 20 stopni, a z racji podjazdu zacząłem się przegrzewać. Na szczęście potem był szybki zjazd do Węglińca i po chwili byłem na dworcu.

Zanim przyjechał mój pociąg z Lubania to przyjechał pociąg ze Zgorzelca, który chyba cały czekał na mój pociąg. Nie było jednak źle, bo ten z Lubania był niemal pusty. Oprócz mnie jechał jeszcze jeden kolo ze Specem Tarmakiem, a w Legnicy jeszcze się dosiadł koleś z trekingiem. Pociąg jednak zapełniał się mocno, dwa tygodnie temu jak wracałem z Lubania było znacznie mniej ludzi.
W Legnicy dosiadła się para z roszczeniami do siedzeń w zagrodzie rowerowej. Powiedziałem, że nie mogę przestawić roweru bo zatarasuje przejście, co było prawdą, bo obok Tarmaca stał treking na stopce i jeszcze miał sakwy. A tego, żeby było przejście obsługa jednak pilnuje. Coś tam jeszcze sapali, ale słuchawki dokanałowe to świetna rzecz. Ostatecznie pan sobie znalazł miejsce siedzące, a jego wybranka siadła na podłodze. W pobliżu też była drużyna konduktorska, zatem imba się nie rozkręciła. Wysiadłem na stacji osiedlowej i po chwili byłem w domu, zahaczywszy jeszcze o myjkę, bo zakurzony był rower niemożebnie.

Strachy na lachy. Piachu było mniej niż się spodziewałem, trafiłem tylko na jeden krótki odcinek gdzie nieco rower latał bokiem, ale nie musiałem nigdzie prowadzić. Warto będzie jeszcze tamte tereny odwiedzić. W lesie w upały chłodniej.

Trasa
https://www.strava.com/activities/14156305800

Fotosy
87390
Księżycowy krajobraz po wycince.

87392
Zbocza Góry Żarskiej.

87393
Punkt czerpania wody.

87394
Koło się toczy.

87395
Chyba nie będzie pływania.

87396
Szutrowy dywan premium, wstęp tylko za opłatą.

87397
Platforma widokowa, przed która rosną świerki. Chyba robiła ta sama firma co w Górach Sowich.

87398
Po trasie dawnej kolei, między barierkami.

crusiek
13-04-2025, 09:53
Bardzo ładnie tam na pierwszy rzut szutru, dzięki za relacje.

Zanabylem nowe heblokółka do ryczki, na cyklomanii duraejsy dość taniej, to czemu nie...

siemalysy
13-04-2025, 10:16
Prognozy pogody były takie, że zapowiadali deszcz, niewielki, ale zawsze jakiś. Liczyłem, że to odstraszy innych. Trasę wyrysowałem po nowemu. Start z Żar i przez lasy oraz wioski do Węglińca, dołożyłem jeszcze rozgrzewkową pętlę po wioskach w okolicy Żar. W lasach nie wiedziałem co mnie spotka, bardzo się obawiałem, że trafię na zapiaszczone drogi i będzie więcej pchania niż jazdy.


...

Tomek, po pierwsze primo dziękuję za relację, po drugie primo dobrze się czytało, po trzecie primo ultimo na fortosy patrzy się z przyjemnością:)


ale co mleko sklei, żadna siła nie rozklei.

Podoba się dla mnie, to określenie :-D


Teraz z innej beczki. Będąc na zakupach w dyskoncie, który sponsoruje drużynę Trek, natknąłem się na linki zabezpieczające z kodem / szyfrem, łudząco przypominające te, które produkuje Abus. Być może widzieliście, być może nie i być może przyda Wam się takie info ;) Kosztuję niewielkie pieniądze, bo dwie dyszki jak dobrze widziałem.

zdyboo
13-04-2025, 11:04
Dzięki Pany.


Zanabylem nowe heblokółka do ryczki, na cyklomanii duraejsy dość taniej, to czemu nie...

Mam nadzieję, że te nowe z mały radiatorem, podobne do MTB.
Te poprzednie, pełne, podobno miały tendencję do gięcia się.

Ja na XTR śmigam, ładnie się prezentują, innych różnic między nimi, a XT nie zauważam.

crusiek
13-04-2025, 11:05
Dzięki Pany.



Mam nadzieję, że te nowe z mały radiatorem, podobne do MTB.
Te poprzednie, pełne, podobno miały tendencję do gięcia się.

Ja na XTR śmigam, ładnie się prezentują, innych różnic między nimi, a XT nie zauważam.Tak, dokładnie te z małym radiatorem, czarnym.

LeonardZelig
13-04-2025, 11:43
Widzę że się szykuje jakaś jazda polska w Szczyrku. Obserwuję, może dołączę, bo to moje rodzinne strony.

Zanim jednak zrobię formę do lipca, dwa pytania:
1. Czy przy zmianie mleka na innego producenta robicie serwis kół? W sensie czy zdejmujecie opony, zdzieracie stare mleko i zalewacie nowym? Trezado zmieniam na Stansa, rower stał przez zimę.
2. Czy Knog Oi jest wart swojej ceny, czy polecacie coś tańszego (Prox też coś takiego ma w ofercie)?