Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Za sprawą Waszego wątku odkrywam zupełnie nieznane mi techniczne aspekty cyklistyki. Miałem w życiu 2 rowery: Flaminga i Waganta, w stanie takim, jak kupione w sklepie - wtedy nie było nawet możliwości doboru elementów, więc i nawet nie było potrzeby zgłębiania różnych rozwiązań technicznych, stąd mój dyletantyzm.
Ciekaw byłem po prostu, jaki jest procent "aspektu Ferrari", a jaki realny efekt takiego odciążania.
czy ktoś z Was mógłby coś powiedzieć o takim sprzęcie
http://www.scott.pl/produkt/162/490/rower-genius-950/
po lekturze w necie, wygląda mi na dość odpowiadający moim potrzebom (29cali, trail, kolorystyka, cena)
ale nie znam np. jakości widelca i tłumika, czy dają radę ? :confused: , no i w ogóle co mielibyście do powiedzenia o tym fulliku ?
Efekt jest taki, że jak zrzuciłem prawie kilogram z kół, to poprawiłem kilkanaście miedzyczasów na stukilometrowej trasie.
MadOnion
23-07-2015, 12:03
"Pół grama" to, powiedzmy, metafora, zainspirowana podaną na siodełku jego wagą z dokładnością do pół grama.
Chodzi mi o to, czy jest sens wydawać ciężkie setki złotych czy dularów na drogie, superlekkie elementy roweru, żeby urwać po parę gramów tu i tam, jeśli bardziej można się dociążyć śniadaniem, napojem czy ubraniem?
A bardziej trywialnie, zamiast wydawać ciężką forsę na te lekkie elementy, może lepiej przed jazdą po prostu iść do kibla na dłużej - chyba efekt odciążenia będzie bardziej odczuwalny i po prostu wymierny?
Dla jasności: nie kpię; jestem teraz raczej przypadkowym cyklistą, nie znam się na niuansach, ale próbuję wziąć to na logikę: czy warto walczyć o te gramy?
Zależy czym się poruszasz i po jakim terenie.
Zjazdowcy maja w d.. kilogramy, typowi górale walczą z wagą każdej śrubki ponieważ siedzenie na sraczu nic nie daje :mrgreen:
Anton się pewnie zgubił na szlaku i szuka drogi do domu.
Rafał, to nie jest tak, że zjazdowcy mają w dupie wagę roweru. Im też zależy na tym, żeby mieć jak najlżejszą maszynę. Im lżejszy rower tym łatwiejsza kontrola nad nim. Biorąc pod uwagę specyfikę dyscypliny jaką jest DH, nie mogą przesadzić w trosce o bezpieczeństwo, stąd ich rowery ważą kilkanaście zamiast kilku kg. Jakby cieżar był nieistotny to rowery DH ważyłyby kilogramów kilkadziesiąt.
superkomornik
23-07-2015, 13:13
A ja mam dylemat co do obręczy do szosy. Nie chce plasteliny i co chwilę biegać na centrowanie.
Myślę o Alexach DA22 ale nie wiem czy nie dołozyć 200zł do Mawikuf Open Pro. Przód i tył na 32h.
Ma ktoś jakieś doświadczenia?
Help mi!
Nie lepiej całe koła mavic aksium z Decathlona?
superkomornik
23-07-2015, 13:35
Mało szprych.
MadOnion
23-07-2015, 13:52
Rafał, to nie jest tak, że zjazdowcy mają w dupie wagę roweru. Im też zależy na tym, żeby mieć jak najlżejszą maszynę. Im lżejszy rower tym łatwiejsza kontrola nad nim. Biorąc pod uwagę specyfikę dyscypliny jaką jest DH, nie mogą przesadzić w trosce o bezpieczeństwo, stąd ich rowery ważą kilkanaście zamiast kilku kg. Jakby cieżar był nieistotny to rowery DH ważyłyby kilogramów kilkadziesiąt.
No wiadomo, że nie są to dwie skrajności :P
Ale Aron ma to gdzieś :D ; )
MZ0qpQ4YupY
Tylko Benderowi nie przeszkadzala waga roweru, ale on lecial w linii prostej z Ksiezyca na Ziemie :twisted:
puch24, lzejszy rower np. latwiej sie znosi z 5 pietra (czyt. nie mam windy :D) :mrgreen: a tak na powaznie, to z ucinaniem wagi jest jak z tjunem mechanicznym auta - pierwszych kilkanascie koni (kilkaset gram) mozna zalatwic bardzo szybko i tanio, ale pozniej walka o kazdy KM/gram bedzie coraz drozsza i ciezsza.
Wystarczy wejsc na forum weightweenies. Piekne maszyny tam maja, ale gdyby popatrzec na koszt tychze to moj nowy rower to maly pikus.
Co do efektow ferrari - z pewnoscia jest tak, ze im lzejszy rower tym czlowiek bedzie szybszy. Ale na szybkosc wplywa tyle elementow, ze lepiej sie skupic na technice i treningu, a nie ucinaniu gram jezeli zejdziemy ponizej 7kg. Do 7kg jeszcze mozna sie bawic (mowie to u 'tanszych' kolarkach, bo drozsze to aktualnie sporo modeli do dostania ponizej 7kg). Skoro zawodowcy moga latac na >6.8kg (durne przepisy UCI) to inni tez moga ;)
Anton się pewnie zgubił na szlaku i szuka drogi do domu.
On się nie zgubił. On eksploruje :)
pierwszych kilkanascie koni (kilkaset gram) mozna zalatwic bardzo szybko i tanio, ale pozniej walka o kazdy KM/gram bedzie coraz drozsza i ciezsza.
No właśnie, chodziło mi o to, w którym mniej więcej miejscu jest granica rozsądku, tzn. gdzie zaczyna się "sztuka dla sztuki" i obcinanie każdego grama wielkim kosztem, niewspółmiernym do osiąganych efektów, i gdzie zaczyna się szpan niską masą roweru.
superkomornik
23-07-2015, 16:01
Tam gdzie obcinanie gram grozi sporym obniżeniem wytrzymałości albo kosztuje już fortunę. O ile to nie problem zbić wagę kół z 2kg na 1.5-1.6 niezbyt dużym kosztem to dalsze schodzenie w dół skutkuje ewentualnym rozwodem ;)
Rożnicę poczujesz jak np przeskoczysz z trekinga 15kg na szose 9-10kg ale nie będzie jakiejś gigantycznej różnicy pomiędzy szosą 7 a 9kg. Najefektywniej zbijać mase na kołach ale bez przesady. Amatorowi nie są potrzebne karbo kólka na szytkach bo zysk będzie niewspółmierny do wydanej kasy.
czy ktoś z Was mógłby coś powiedzieć o takim sprzęcie
http://www.scott.pl/produkt/162/490/rower-genius-950/
po lekturze w necie, wygląda mi na dość odpowiadający moim potrzebom (29cali, trail, kolorystyka, cena)
ale nie znam np. jakości widelca i tłumika, czy dają radę ? :confused: , no i w ogóle co mielibyście do powiedzenia o tym fulliku ?
Najlepiej sam sie przejedź na takim rowerze i rowerach o podobnej charakterystyce innych firm. Nic nie zastąpi własnych odczuć z jazdy.
jasne, tak by było najlepiej, tylko kto mi da wypróbować rower w terenie (bo tylko taki test miałby sens), po drugie problem z dostępnością takiego rowerka o odpowiedniej wielkości ramy.
Dzwoniłem do jednego sklepu, gdzie niby był "na stanie" z zamiarem pomacania w realu, ale okazało się, że sprowadzają na zamówienie i bez możliwości zwrotu (sprzedaż tylko bezpośrednia). Przy okazji wywiązała się między mną a sprzedawcą dyskusja nt. tego Scotta Geniusa 950, otóż przekonywał mnie, że ten rower będzie tragiczny na podjazdach, że lepszy będzie Scott http://www.erowery.pl/rower-scott-spark-960-model-20143 i że w ogóle okazja itp. Co o tym sądzicie? czy aż taka różnica jest między nimi ? z tego co widzę Spark ma kąt główki ramy bardziej stromy od Geniusa, co rzeczywiście jest lepsze w podjazdach, ale czy aż tak? czy po prostu gość zachwalał sprzęt który mu zalegał na składzie z poprzedniego roku, bo wyczuł okazję do pozbycia się zalegającego towaru?
hydra_nt
24-07-2015, 00:28
rotor - jest - Świen*ta prow*da, Tyż prow*da i Gówno prowda. Ja jak kupowalem rower po 20 latach nie jeżdzenia i przeczytaniu internetu ze dwa razy, wybrałem crossa. I powiem Ci zrąbisty wybór. Wszędzie mogę wjechać - szosa, polne drogi, lekki teren. Żaden wyczyn, tylko rekraacja. Wymieniłem oczywiście opony na Smart Samy - idealne do tego rodzaju jazdy. I co? Natrafiłem na fają ekipę - namówili mnie na fulla - do lasu. Kupiłem tej samej firmy co cross czyli Meridę. Model 99 jeszcze na kołach 26". Jeden kolega ma Orbeę, drugi Gianta, trzeci Speca a czwarty Scotta. Próbowałem pojeździć na każdym z nich chociaż chwilę. No cóż, zarąbiste rowery i fajne do jazdy. nie potrafiłem ocenić który lepszy. Zamówiłem Meridę. Jeździ fajnie i cieszę się , że tak zrobiłem. Czy byłem w tym czasie na tyle świadomy, żeby wybrać właściwie. Nie!!! I do dzisiaj nie wiem czy słusznie. Nie jesteś w stanie przetestować wszystkich rowerów na rynku po swoim kątem. Nie ma takiej możliwości. Jeżeli uważasz, że będziesz jeździł tylko pod górę to pewnie trzeba szukać odpowiedniego roweru. Narobiło się specjalizacji co niemiara. Jeżeli rower Ci potrzebny do samej radochy, to każdy będzie dobry. Dopiero czas weryfikuję wybory.
jest dużo prawdy, w tym co piszesz, wszystkich rowerów nie przetestuje, nawet nie chcę :)
czytam, pytam, oglądam, po to by odrzucić te zupełnie "nie dla mnie" , ale mimo to zostaje trochę tego do wyboru. Po pierwsze jest trochę kasy do wydania,.. nie mało (jak dla mnie), chcę po prostu nie wtopić, by po kilku mies. nie pojawić się z nietrafionym zakupem na Allegro. Mam niestety przykre doświadczenia, jak kilka lat temu zanabyłem Krossa L A6 i był to zupełnie nietrafiony zakup, a przecież wybór "sztywniaka" jest trochę łatwiejszy niż fulla, bo mniej zmiennych :) Kross poszedł na aukcje, gość, który go kupił był wniebowzięty i jeszcze długo po tym pisał mi jaki super rower (w super stanie mu sprzedałem) Tak wiec, dla każdego coś dobrego, ja szukam coś dla siebie, coś tam już wiem, mam większe doświadczenie, ale wciąż za mało..
superkomornik
24-07-2015, 06:49
Tak z ciekawości - co było nie tak z tym Krossem A6? Pytam bo popatrzyłem na specyfikacje i jest dość podobna do mojego mtb z marketu którego uwielbiam :)
Kross miał zbyt stromy kąt główki ramy (dlatego teraz tak bardzo na to zwracam uwagę), skutkowało to tym, że rower (który nosił miano "górskiego") do gór się nie nadawał w ogóle. Poza tym: zbyt długi mostek, zbyt wąska kierownica, zbyt małe koła :), (no dobra, kilka lat temu, jeszcze nie było takiego wyboru 29-erów), słaby amor, do tego doszła żle dobrana rama, która dopełniła "czary goryczy".
Mostek i kiera to 10s i masz zmienione.
mostek sobie zmieniłem, siodełko, nowe opony, na kierę nie starczyło mi "nerwów" i chęci dofinansowywania nieudanego zakupu, poszedł do dobrych ludzi...
superkomornik
24-07-2015, 10:32
A czy mógłbyś rozwinąć wątek kąta główki? Zaintrygowało mnie to. Mój RR 8.1 ma 0.5st mniejszy kąt i nie widzę problemów aby używać go w górach, czuję się z nim zgrany. Zjazdy, podjazdy - czuję sie pewnie. Zaciekawiło mnie to :)
Moze masz zepsuty albo nie umiesz jezdzic :mrgreen:
Cebula jaki masz kat glowki w swoim Cebulotronie?
superkomornik
24-07-2015, 11:00
W końcu to rower z marketu a ze nie umiem jeździć to inna para kaloszy :mrgreen:
ten Kross sprzed kilku lat, miał (dokładnie nie pamiętam 70,5 albo 71st) + te pozostałe elementy, które wypisałem, powodowały chęć katapultowania mnie przez kierę, przy każdej nadarzającej się okazji (mały dołek, przejazd przez strumień, każda poprzeczna rynienka etc.) .
Każde pół stopnia w dół w geometrii główki stanowi już różnicę (zawodowi riderzy górscy wyczuwają różnicę każdego ćwierć stopnia :)
superkomornik
24-07-2015, 11:18
Hm, to ja nic takiego nie odczuwam. Blogoslawieni którzy nie wiedza i jeżdżą :mrgreen:
Dzieki rotor za wyjaśnienie!
Jak kupowałem rower to mogłem go wypróbować w terenie, sprzedawca sam mi to proponował.
Samo zawieszenie trudno ocenić jak działa bez dużego doświadczenia i wielu jazd na każdym z nich. Jednak pozycję to już jesteś w stanie ocenić, jak Ci sie siedzi, czy rozmiar jest odpowiedni i zawsze zrób parę kółek chociaż po parkingu. Masz nie mało kasy do wydania więc warto to zrobić z głową.
Sklepy mogą nawet ściągnąć rowery testowe ( miałem tak ze specem ), producenci rowerowi wystawiają rowery przy okazji różnych maratonów i tam również można je przetestować.
Też kiedyś kupowałem rower bez przymiarki, ( rozmiar L przy 180 cm ) i nie mogłem zrobić 20km aby plecy mnie nie bolały, łącznie na całość wtopiłem 6K, obecnie wart jest może 1,5K a przejechał max 1000km.
W tym roku pochodziłem po sklepach ( spec, trek, giant, merida, kellys ) przetestowałem wiele rowerów tych marek w zakresie 100-120 mm zawieszenia i dla siebie rowerek znalazłem.
I jeszcze jedno nie daj sobie wcisnąć za dużego roweru, mi przy moich 180 cm wielu sprzedawców polecało L, jednak z wszystkich co siedziałem i jeździłem M była najlepsza ( zaraz usłyszysz, że musisz być odpowiednio wyciągnięty na ramie a mostek i kiere można zmienić )
MadOnion
24-07-2015, 12:38
Cebula jaki masz kat glowki w swoim Cebulotronie?
Główka cebuli usytuowana jest na poziomie 71st. ...
Później podam jeszcze kąty czosnku i rabarbaru.
Ps. jutro ścigamy się w Bielawie, Sowie i okolicy.
superkomornik
24-07-2015, 13:01
Chętnie bym wpadł bo to bliziutko, ale niestety arbeit :(
jutro ścigamy się w Bielawie, Sowie i okolicy.
Niech Wam błoto lekkie będzie. ;-)
MadOnion
24-07-2015, 13:38
Jak popada (a raczej się zanosi) to gorzej będą miały ostatnie sektory ;> ale chyba lepiej jechać po mokrym i w deszczu jak w 35 upale :twisted:
U mnie jutro ma byc 36 i czuc jak 47st. Do tego ma trzasnac burza po drodze... bedzie ciekawie. Moze wezme Gianta zamiast czarnego przecinaka.
Dla Polski na jutro zapowiadają ogólny tajfun Halusia. :-(
Mam na jutro zaplanowane szwędanie się po krajobrazie (co prawda nie na rowerze), i zastanawiam się, jak to będzie, bo wg prognoz może być różnie i niekoniecznie ciekawie.
J
I jeszcze jedno nie daj sobie wcisnąć za dużego roweru, mi przy moich 180 cm wielu sprzedawców polecało L, jednak z wszystkich co siedziałem i jeździłem M była najlepsza ( zaraz usłyszysz, że musisz być odpowiednio wyciągnięty na ramie a mostek i kiere można zmienić )
przyglądam się dokładnym rozmiarom Scotta Geniusa w porównaniu do mojego obecnego Cube i wychodzi rzeczywiście najbliżej jest rozmiar M, z ciekawości porównałem też wymiary Scotta Sparka (co mi gość w przez telefon polecał) i tu zupełnie inaczej jest ten rower skrojony, stack ma bardzo mały (by przytoczyc tylko jeden przykład z rozmiarówki "M" Genius 77cm, Spark 60,6cm różnica kolosalna sic!
Dlatego nie kupuj roweru bez przymiarki i jazdy próbnej, masz fajna kwotę do wydania na rowerek wiec wydaj mądrze.
I czemu sie uparłeś na tego scotta, do wyboru masz speca cambera ( 110 lub 120 mm zawieszenia ) lub stumpjumper fsr (130), treka fuela (120) lub superflay fs (100), giant anthem (100)
Musi to być 130 mm zawieszenia ??
Jak już kupować w ciemno to zobacz ofertę canyona na nerva lub spectrala ( sprzętowo wyjdzie najlepiej a opinie rowerki maja dobrą )
nikoniarz
24-07-2015, 17:22
ten Kross sprzed kilku lat, miał (dokładnie nie pamiętam 70,5 albo 71st) + te pozostałe elementy, które wypisałem, powodowały chęć katapultowania mnie przez kierę, przy każdej nadarzającej się okazji (mały dołek, przejazd przez strumień, każda poprzeczna rynienka etc.) .
Każde pół stopnia w dół w geometrii główki stanowi już różnicę (zawodowi riderzy górscy wyczuwają różnicę każdego ćwierć stopnia :)
Popracuj nad techniką bo może być mało i 65 stopni... :D
Owszem, ktoś kto jeździ dużo i na różnym sprzęcie wyczuwa "pół stopnia", ale to nie jest tak, że jak wybierzesz inny kąt to od razu rower będzie w terenie jechać jak po asfalcie...
A ja mam dylemat, zmieniam wiekowego TREKa na coś nowszego. I nie wiem czy full czy HT. Pośmigałem obydwoma, ale nadal mam dylemat... ehh.... Jedyne czego jestem pewien to, że kółka 29" w obu przypadkach.
nikoniarz
24-07-2015, 20:07
Może skoncentruj się na powodach dylematu to może będzie łatwiej wybrać... Niewiele napisałeś by cokolwiek móc doradzić.
Może skoncentruj się na powodach dylematu to może będzie łatwiej wybrać... Niewiele napisałeś by cokolwiek móc doradzić.
Bo i tak decyzję muszę podjąć sam :/ Jeden i drugi wybór ma plusy i minusy... Full daje lepszy komfort, z kolei w HT będę miał trochę lepszy osprzęt (w danym przedziale cenowym) i teoretycznie mniejsze koszty ew. serwisu. Obecnie śmigam 60% asfalt, 40% las itp., więc teoretycznie chyba HT ma większy sens. Ale z kolei zakup fulla może zmotywować by pośmigać w cięższym terenie.
Aha, mam możliwość testowania i jeździłem na zmianę na fullu i HT, i wcale moje dylematy nie zostały rozwiane. Na fullu niby fajnie, ale na HT też :DDDD
nikoniarz
24-07-2015, 20:47
Z takim podejściem to chyba nikt nie jest Ci w stanie doradzić :D I nie piszę złośliwie bo takie fakty. Wad i zalet jesteś świadom, także pozostaje dopasować priorytety. Aha, i na osprzęt można lekko przymknąć oko- i tak się zużyje także będzie można kupić lepszy :)
nikoniarz
24-07-2015, 20:59
To zostaw na sam koniec jak już nie będzie ratunku ;)
Ale ja bym brał fulla. Bo odkąd kupiłem to HT leży i się kurzy... Ale zdaję sobie sprawę z zalet HT, a najbardziej cenię sobie chyba bezobsługowość, bo tak naprawdę póki nie pęknie to przy ramie nic nie robisz.
Dlatego nie kupuj roweru bez przymiarki i jazdy próbnej, masz fajna kwotę do wydania na rowerek wiec wydaj mądrze.
I czemu sie uparłeś na tego scotta, do wyboru masz speca cambera ( 110 lub 120 mm zawieszenia ) lub stumpjumper fsr (130), treka fuela (120) lub superflay fs (100), giant anthem (100)
Musi to być 130 mm zawieszenia ??
Jak już kupować w ciemno to zobacz ofertę canyona na nerva lub spectrala ( sprzętowo wyjdzie najlepiej a opinie rowerki maja dobrą )
założyłem sobie skoku widelca ok. 130, dlatego poniżej omijam,
Canyon Nerv zbyt stromy kąt główki, Spectral geometrią odbiega od tego co znam, resztę obejrzę na czasie
Popracuj nad techniką bo może być mało i 65 stopni... :D
Owszem, ktoś kto jeździ dużo i na różnym sprzęcie wyczuwa "pół stopnia", ale to nie jest tak, że jak wybierzesz inny kąt to od razu rower będzie w terenie jechać jak po asfalcie...
czasy treningów mam już za sobą (tak mniej więcej 20 lat wstecz, kiedy jeszcze fulle były w marzeniach konstruktorów :), teraz oczekuje komfortu i bezpieczeństwa w średnio trudnym terenie, rower ma mi dać radochę, żadne tam wyścigi i rywalizacja. Jak poddasz próbie dwa rowery jeden z 71st drugi 68st głowki ramy, to przy przejedzie przez daną przeszkodę, który poradzi sobie lepiej ? reszta zmiennych taka sama (dla uściślenia)
..ale żeby nie było, że tak lekko temat traktuje :) zakupiłem sobie "biblie" "jazda rowerem górskim" i się dokształcam
Jak poddasz próbie dwa rowery jeden z 71st drugi 68st głowki ramy, to przy przejedzie przez daną przeszkodę, który poradzi sobie lepiej ?
temat prosty... 29er :)
Ciekawe jaki jest ten kąt w moim rowerzu, ale chyba czoperowy, bo jeszcze nie wygrzmociłem przez kierę :)
A ja pozdrawiam wszystkich z Zakopanego. Warta-Zakopane: 366,5km w 19h 30min. Łączny czas 24h :)
Marek szlejesz;-), gratulacje
Gratuluje Marku, teraz pora domknąć pętlę, czas na trasę Zakopane - Hel.
A ja pozdrawiam wszystkich z Zakopanego. Warta-Zakopane: 366,5km w 19h 30min. Łączny czas 24h :)
..a ja myślałem, że po tym pierwszym "szaleństwie" będziesz miał dość, gratulacje samozaparcia :) , pozdrawiam !
- - - - kolejny post - - - - - -
temat prosty... 29er :)
Ciekawe jaki jest ten kąt w moim rowerzu, ale chyba czoperowy, bo jeszcze nie wygrzmociłem przez kierę :)
to oczywiste, dlatego szukam bicykla w tym rozmiarze,
Nie powiem, dostałem popalić :) Hel to mały pikuś. Tu podjazdy mocno mnie zmęczyły. Zakopane -Hel... Nie mówię "nie" ale na pewno nie w tym roku. I ciężko będzie to zrobić non-stop bez spania. A śpiąc to już nie to samo. No i samemu... Nie wiem... wiek też mało sprzyja...
Ladnie! Gratulacje. 360km to nie przelewki.
Ja tu chwile polatalem. Zgubilem jedna srubke od trzymacza bidonowego bo widocznie zapomnialem dokrecic :twisted: wiec ostatnie 50km jezdzilem z jedna butla na plecach w kielni, a druga pod koluszka :twisted: W sumie ok pomysl jak swiezo kupiona butla wody, prosto z lodowki... wylalem na siebie chyba 4 takie dzisiaj (a lacznie wypilem chyba, ze 100l)... na szczescie kola nie odpadly :twisted: najwyzsza zarejestrowana temp 38st, odczuwalna 48... Nawet jadac 2km/h mialem HR170. Masakra...
Wyszedłem na chwilę na rower, deszcz mnie złapał, a ja złapałem gumę.
Pierwszą na Durano, podczas trzeciej w sumie jazdy, wcześniej na Marathon XR przez 6 lat ani jednej. Z tej okazji mały konkurs, można wygrać talon na balon.
Co przebiło mi oponę?
Podpowiedzi są takie, nie było to szkło, gwóźdź ani kolec akacji. Zrobiło od razu dwie dziury.
nikoniarz
25-07-2015, 20:42
Zszywka? :D
superkomornik
25-07-2015, 20:43
Zapalka ;)
nikoniarz
25-07-2015, 20:46
Prezerwatywa...
MadOnion
25-07-2015, 20:49
Huhh matka natura pokazała swoje oblicze dziś w Górach Sowich :P
Ja właśnie jestem na grillu u znajomych w Górach Sowich :-)
Nikoniarz trafił od razu. Gratuluje. Dojechałem na pływającym tylnym kole do domu, bo już blisko było jak zszywkę wbiło.
No opowiadaj Rafał jak było?
nikoniarz
25-07-2015, 21:08
Nikoniarz trafił od razu.
Się dużo jeździło, się wie... :D A tak na poważnie to w oponę potrafią się wbić takie rzeczy, że człowiek potrafi się nieźle zdziwić i zastanawiać jakim cudem...
wróciłem :D
co było, poproszę w skrócie ;)
widzę, że forum dalej gówniane
A ja dziś dołączyłem do zacnego klubu szlifierzy. Jednak pokonanie torów wąskotorówki na mokrym przy ponad 30km/h (co w moim przypadku oznacza I prędkość kosmiczną) to nie najlepszy pomysł. Właśnie biorę środki przeciw bólowe, w postaci ballantines.
nikoniarz
25-07-2015, 22:22
A ja dziś dołączyłem do zacnego klubu szlifierzy. Jednak pokonanie torów wąskotorówki na mokrym przy ponad 30km/h (co w moim przypadku oznacza I prędkość kosmiczną) to nie najlepszy pomysł. Właśnie biorę środki przeciw bólowe, w postaci ballantines.
Ja mam jeden nawyk przejazdu przez takie szykany- podrzucenie przynajmniej przedniego koła. Podobnie z rowkami odwadniającymi w górach- bez różnicy czy metalowy czy drewniany bo oba tak samo zdradliwe...
Tak uczyniłem, przynajmniej tak mi się wydaje. Niestety silento nie złapalo przyczepności i poszło. Opijam straty.
nikoniarz
25-07-2015, 22:37
Bywa. Niestety. Ale nieszczęścia chodzą po ludziach- wystarczył pech, że przód źle wylądował. Mam nadzieję, że to nie koniec sezonu i jeszcze pojeździsz?
E nic mnie się nie stało. Tylko lakier na łokciu zdarty. Łachy podarte, a sprzeta oblukam jutro, bo po ciemku wróciłem.
Ps. Jaki sezon?
A ja pozdrawiam wszystkich z Zakopanego. Warta-Zakopane: 366,5km w 19h 30min. Łączny czas 24h :)
Ładnie...
Gratulacje, kiedy relacja?
Jak będziesz planował w przyszłym roku trasę przez nasz ukochany kraj z południa na północ to daj wcześniej znać, może uda mi się wynegocjować parę dni - chętnie bym się dołączył :)
Mi udało się wczoraj zaliczyć wieczorno-nocną jazdę po dłuuuuugiej przerwie niestety jedynie dwie godzinki ale dobre i to, niestety dziś pogoda kiepaśna i z jazdy nici.
nikoniarz
25-07-2015, 23:12
Ps. Jaki sezon?
2015... Bo nawet jeśli sezonu nigdy się nie kończy to chyba zawsze dzieli na etapy... Chyba...
Pogoda byla zajefajna. Sauna, a później prysznic :-)
E nic mnie się nie stało. Tylko lakier na łokciu zdarty. Łachy podarte, a sprzeta oblukam jutro, bo po ciemku wróciłem.
Ps. Jaki sezon?
było śmigać bez deszczu zamiast przeglądać amortyzatory :)
Ja dzisiaj przy grilu obchodziłem zakończenie kolejnego sezonu. Na szczęście bez strat.
Liczę na dogonienie w tym temacie mojej babci :) (Nie babcia już nie jeździ na rowerzach ;) )
schwepes
26-07-2015, 07:58
A ja dziś dołączyłem do zacnego klubu szlifierzy. Jednak pokonanie torów wąskotorówki na mokrym przy ponad 30km/h (co w moim przypadku oznacza I prędkość kosmiczną) to nie najlepszy pomysł. Właśnie biorę środki przeciw bólowe, w postaci ballantines.
Ostatnio przy takiej okazji poleciałem dobre kilka metrów bokiem ale się wybroniłem. Na szczęście szlify na mokrym są mniej bolesne ;).
MadOnion
27-07-2015, 11:09
No opowiadaj Rafał jak było?
Chyba najfajniejsze MTB z całego cyklu jak do tej pory !
Do połowy 1/3 trasy sucho, gorąco i duszno później zaczęło delikatnie padać, lekko się ochłodziło i można było złapać oddech. W połowie trasy zaczęła się ulewa i jechaliśmy w burzy, momentami było dość groźnie ale nie było wyjścia bo człowiek nawet nie zna rejonu ; ) jak by chciał się schować przed piorunami :P
Podjazd pod Kalenicę na mokro jak dla mnie nie do wjechania, kamienie pod Wielką Sowę wszystko w siodle, sporo technicznych zjazdów które na mokro był bardzo wymagające.
Grzechu chwal sie cos zrobil z siodelkiem.
Kiedyś nas burza zastała w Beskidzie Śląskim, była szybka ewakuacja w dół, a potem ściana woda na stokach Skrzycznego. Faktycznie nie jest fajnie jak zaczyna się burza, a niebardzo wiadomo gdzie się schować.
MadOnion
27-07-2015, 14:00
Ja jeszcze wybrałem Race Kingi ; )
Raz w Sowich było tyle śniegołomów, że masyw Wielkiej Sowy był kompletnie nieprzejezdny. Od Barda do Przełęczy Walimskiej było znośnie, ale potem było znoszenie.
MadOnion
27-07-2015, 15:54
Ogólnie bardzo fajny rejon na wypad na 2-3dni.
Grzechu chwal sie cos zrobil z siodelkiem.
Jak co? Zapasowe za drobną opłatą oddał mi. Teraz spsuł swoje i ma wytłumaczenie do famili, że trza nowy rowerz zorganizować :-)
Ogólnie bardzo fajny rejon na wypad na 2-3dni.
Oj tak. Zwłaszcza, że obok jest Głuszycka Strefa MTB, chyba najlepiej wyznaczone szlaki MTB na Dolnym Śląsku.
Okolice są o tyle ciekawe, że można jeździć terenowo, gdzie asfaltu będzie tyle co szerokość drogi pomiędzy jednym lasem, a drugim. Można też szosowo, co prawda czasem trafi się na gorszej jakości asfalt, ale i tak jest lepiej niż w Kotlinie Kłodzkiej. Wczoraj nie potrafiliśmy znaleźć drogi nad jezioro i sporo zrobiliśmy asfaltem i co rusz nas ktoś mijał na rowerze. W lesie znaleźliśmy tylko zmiażdżoną tylną lampkę i ślady opon motocyklowych, co akurat nie jest fajne.
Najbardziej przekrojowa trasa jak dla mnie to Bardo - Wałbrzych w wersji MTB, ale można też szosowo.
Wczoraj (już tradycyjnie), zapędziłem rodzinkę do auta (wcześniej pakując rowera) i oszczędzając sobie asfaltowej dojazdówki, podjechaliśmy pod szlak (co by samą esencję czerpać z jazdy na rowerze górskim, a rodzinka ze spaceru po górach :)
Esencje mieliśmy bardzo szybko, bo już na samym starcie ostro pod górę
http://zapodaj.net/11f330aa59aec.jpg.html
nie było wyjścia, bez rozgrzewki takich rzeczy się nie robi, więc zapodałem najlżejsze przełożenie i mieliłem ile sił w nogach i pary w płucach :-D
Po ok. 700 m ,teren ciut się wypłaszcza i szlak prowadzi zakosami, więc idzie lżej
Przypomniałem sobie, że ostatnio dobiłem oponki do jazdy po ubitym, więc być może to jest przyczyną, że co chwila tracę przyczepność na tylnym kole, co wytrąca mnie z równowagi (tej dosłownej :)
spuszczam trochę powietrza na "oko" i nie wiem, czy to efekt "placebo", ale jedzie mi się lepiej..
http://zapodaj.net/87f985bd7bbb2.jpg.html
wyjeżdżam na polanę i zaczynam "popas"
http://zapodaj.net/c9164ed302f74.jpg.html (http://zapodaj.net/c9164ed302f74.jpg.html)
do schroniska jeszcze kawałek, jadę sobie wolno w towarzystwie syna, rozprawiając o wyścigu F1 na Hungaroringu
a w schronisku taki "kwiatek" ...
http://zapodaj.net/15204d790f594.jpg.html
konkurs dla miejscowych, gdzie sprzedają takie piwo, co w smaku piwa nie przypomina :mrgreen: (kolega "chaos" wykluczony, bo od razu pozna miejscówkę ;)
jestem kierowcą (nie tylko rowerka), więc zdecydowałem się na eksperyment w postaci niskoprocentowego napoju piwnego.
Jesteśmy o genialnej porze, zero ludzia (pewnie już tłumy przeszły południową porą), temp. świetna do riderowania (parę dni wcześniej, a termometr wskazywałby pewnie ze 3 dyszki, powodując zadyszki :mrgreen:
http://zapodaj.net/5882d5628e01a.jpg.html
Słońce schylone już ku zachodowi, dawało coraz lepsze światełko na otaczające widoki.
Od schroniska jeszcze kwadrans i mam zdobytą pierwszą "koronę" :-D
http://zapodaj.net/fc06d073c612c.jpg.html
Droga jest tu świetna na górskie przejażdżki: trochę z górki, trochę pod górkę, trochę prostej kamienistej i ziemistej, można poszaleć..Miejscami oczywiście zbyt dużo luźnego kamienia, z którym moja zawiecha słabo sobie radzi, ale generalnie było do przeżycia. Po drodze, jakiś owad wpadając mi do oka, przypomniał o włożeniu okularów i przy okazji kasku, który do tej pory grzał plecak
Pano ze szczytu..
http://zapodaj.net/ff7cb0c7567ad.jpg.html
Jak byłem tu, ... cirka ze 10 lat wcześniej nie było jeszcze tylu płotów i zasieków, wszędzie zagradzają, co by turysta w szkodę nie wlazł i drzewostan też podrósł, więc coraz trudniej o fajne miejsce widokowe
http://zapodaj.net/294086a74356b.jpg.html
Czas wracać, zmierzch się zbliża, a chciałbym uniknąć zjazdu w świetle latarki, bo szlak biegnie od strony wschodniej w gęstym lesie..
Po drodze zaganiam familię do odwrotu, bo zbyt mi się rozpasła na borówkach (vel. czarnych jagodach, czernicach - to dla innych rejonów kraju :)
Po drodze jeszcze ostatnia fotka
http://zapodaj.net/d98b994c9ffc0.jpg.html
i ostry zzzzzjaaazd w dół, ...było mocno, zdążyłem jeszcze przed zupełną ciemnością, ale to był ostatni dzwonek, miejscami miałem już problem z dostrzeżeniem jakiś pułapek...
Licznik wskazał max.speed 30km/h , dla mnie i mojego "kjuba" .. myśle ok, nie byłem zawalidrogą hehe
Dotarłszy do wozu, zapakowałem rowera i obserwowałem Satelitę, który z dnia na dzień do "miesiąca" się zbliża.
"""END"""
p.s. !@#$%^^&&*
już mnie diabli biorą z tym wyborem nowego "rumaka"
jak się na jakiś napalę, to się okazuje, że nie ma
szukam innego, bo popełnłem na wstępie błąd w pomiarach obecnego "kjuba" i teraz więcej mam propozycji (pozornie)
szukam nadal i niestety dochodzę do wniosku, ze trzeba zrewidować swoje wytyczne odnośnie nowego sprzętu. Nie da się wszystkiego pogodzić i muszę z czegoś zrezygnować.
Stanęło na Canyonie Nerv 7.9 (nazwa modelu dokładnie odpowiada stanowi mojego umysłu, może to jakiś znak ? :mrgreen:
Hmm. Trza mi małej konsultacji. Jako że znów w ekspresowym tempie zajechałem łańcuch i trza mi coś nowego. Postanowiłem przejść z 3x7 na 3x9. I teraz mam zagwozdkę jaki przerzutnik na tył zapodać. W miarę dobre i bez oddania organów, w celu nabycia. Wstępnie se upatrzyłem takie wynalazki:
RD-M591
RD-M592 shadow
RD-M4000
Będzie dobrze, czy szukać jeszcze coś innego, a na XT aktualnie budget nie pozwala.
Rotor fajna relacja, ale zdjęcia to mógłbyś wklejać na forum.
Krzysiek, akurat przerzutnik to nie jest najważniejszy, wziąłbym alivio shadow chyba, że deore shadow nie wymaga jakiejś wielkiej dopłaty, a zaoszczędzoną kasę przeznaczył na cyngle dobre.
Upewnij się tylko, że piasty nie musisz zmieniać bo napęd siedmiorzędowy wymagał krótszego bębenka niż 8/9.
Rotor fajna relacja, ale zdjęcia to mógłbyś wklejać na forum.
/9.
a dzięki,
czekam, aż mi ktoś łopatologicznie wyjaśni, dlaczego nie mogę wstawić zdjęcia przez "insert image", jak kiedyś, bo nie to żebym nie chciał ...:roll:
Krzysiek, akurat przerzutnik to nie jest najważniejszy, wziąłbym alivio shadow chyba, że deore shadow nie wymaga jakiejś wielkiej dopłaty, a zaoszczędzoną kasę przeznaczył na cyngle dobre.
Upewnij się tylko, że piasty nie musisz zmieniać bo napęd siedmiorzędowy wymagał krótszego bębenka niż 8/9.
Cyngle już zamówiłem XT.
Na alledrogo wszystkie są w podobnych pieniądzach. Mowisz że shadow. Gdzieś mi się obilo ze ciężko to wyregulować, ale chyba to tyczylo SLX
Bębenek niestety mam z krótki, ale w kartonie już czeka odpowiedni, na podmianę.
Akurat mam Shadow SLX i nie ma regulacji przy przerzutce, a tylko przy manetce. Podobnie ma te Deore Shadow co pokazałeś, a także wszystko powyżej. Może stąd ta trudność, choć jak dla mnie to jest akurat wybawienie, bo jak coś nie trybi, to jestem w stanie to wyregulować w czasie jazdy, nie przerywając jej. Piszę oczywiście o delikatnej regulacji, gdzie na sucho było OK, ale pod obciążeniem trzeba podkręcić.
Ogólnie Shadow jest bardzo spoko, łańcuch nie tłucze o ramę, ostatni pancerz jest prawie prosty, a przerzutnik schowany w obrysie ramy.
Cyngle XT z tej fali na RPA bardzo spoko, znacznie wyższa kultura pracy niż SLX, które miałem do tej pory.
rotor, wiem ale nie powiem :)
To ja powiem, przede wszystkim znajdź sobie normalny serwer, bo zapodaj nie zezwala na hotlinkowanie. Potem miej link kończący się na .jpg i bedzie działało.
rotor, wiem ale nie powiem :)
no to ja wiem, że wiesz :), Tobie to by jedna sztacheta w tle wystarczyła od płota, żebyś poznał heheh
To ja powiem, przede wszystkim znajdź sobie normalny serwer, bo zapodaj nie zezwala na hotlinkowanie. Potem miej link kończący się na .jpg i bedzie działało.
dzięki, mam nadzieję, że to jest to :)
rotor imgur.com is the right way
działa!!!! dzięki Panowie :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/8x85ikT-2.jpg?1
źródło (http://i.imgur.com/8x85ikT.jpg?1)
chaos, to siodełko WTB całkiem znośne powiem Ci, twarde, ale tego jakoś nie odczuwam, nie obciera wewnątrz ud
Grzechu chwal sie cos zrobil z siodelkiem.
Jak to co? Normalnie jechałem i się zepsuło :)
A tak serio to po ostatnich deszczach i burzach jest cała masa powalonych drzew po szlakach rowerowych. No i jak się trafi taka sekwoja to nie przejedziesz, nie przeskoczysz tylko targasz rowerza za siodełko i ... masz "polepszoną" amortyzację zadka ;)
Akurat to siodełko (Ritchey WCS Zeromax) ma moim zdaniem spierdzieloną koń-strukcję, bo pręty trzymające siodło w kupie od przodu były wklejone tylko na jakiś klej. W innych siodłach są albo przyzwoicie przykręcone albo oblane jakimś plastikiem z zawartością węgla nieorganicznego.
Więc podsumowując wywód, klej puścił, bo raz w deszczu jechałem ;)
Raz w Sowich było tyle śniegołomów, że masyw Wielkiej Sowy był kompletnie nieprzejezdny. Od Barda do Przełęczy Walimskiej było znośnie, ale potem było znoszenie.
Tu na równinach są wiatrołomy i też z przejazdem bywa różnie. Na leśnych szlakach rowerowych co jakiś czas trzeba niestety z buta pokonywać przeszkody.
Ja w sobotę jechałem autem (w Polszcze Zachodniej) i trafiłem na zwalone drzewo - więc problem dotyczy nie tylko ścieżek rowerowych. Ale dwóch gostków spośród kilku aut stojących przed nami miało w bagażnikach piły motorowe (ciekawe, że ludzie wożą takie rzeczy ze sobą?) i przystąpiło do udrażniania drogi. :-)
A ja dziś zrobiłem sobie 48,5km, tak, żeby tyłek nie zapomniał o siodełku :) Wyszła średnia 29,16km/h.
Ja w sobotę jechałem autem (w Polszcze Zachodniej) i trafiłem na zwalone drzewo - więc problem dotyczy nie tylko ścieżek rowerowych. Ale dwóch gostków spośród kilku aut stojących przed nami miało w bagażnikach piły motorowe (ciekawe, że ludzie wożą takie rzeczy ze sobą?) i przystąpiło do udrażniania drogi. :-)
no ja teraz będę woził taką piłę w plecaku rowerowym ;)
Lepiej zapasowe siodelko wez ze soba. Jak mozna targac rower za siodelko? Ty lobuzie!
Ja chyba przerzucam sie na domowe jezdzenie bo wczoraj temp odczuwalna byla 53st, a bedzie tylko cieplej.
Lepiej zapasowe siodelko wez ze soba. Jak mozna targac rower za siodelko?
Ja czasem jak noszę rowerz po górach to właśnie za siodelko zakładam na ramię [emoji1]
superkomornik
28-07-2015, 06:55
Lepiej zapasowe siodelko wez ze soba. Jak mozna targac rower za siodelko? Ty lobuzie!
W bike parkach mtb w pit-stopach wiesza się rowery za siodło, nawet, dosłownie, wypasione fóle ;)
Sam wieszam za siodelko w pitstopach, do targania wole za rurkie gorna targac grata bo mi wygodniej :twisted:
MadOnion
28-07-2015, 07:34
Wczoraj zabrałem się za doprowadzenie bike'a do stanu używalności, od jakiegoś czasu traktuję łańcuch myjką ultradźwiękową co daje takie efekty a przy tym łapy zostają czyste :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/33218835890200479587.jpg)
Moja myjka ultradzwiekowa to darcie ryja (podczas szejkowania) na lancuch zamkniety w butelce wypelnionej digriserem :twisted:
MadOnion
28-07-2015, 08:23
Używasz wulgaryzmów :P? dla lepszego efektu ; )
Co koty na takie ultradźwięki?
Co koty na takie ultradźwięki?
Pewnikiem tracą sierść :(
Ja chyba odpuszczę, toaletę łańcucha. Co bym nie robił, to ta gnida i tak jest uwierdolona. A po 2kkm wyciagniety jak guma z stringów.
ostatnio kupiłem sobie miarkę do pomiaru zużycia łańcucha, wyszło, że można już zacząć myśleć o wymianie :)
gdzieś w necie na filmiku widziałem gościa co doradzał jazdę na dwóch/trzech łańcuchach (oczywiście nie naraz :-P podmienianie ich systematycznie co kilkaset km i w ten sposób przedłużenie żywotności całego napędu , co o tym sądzicie?
gdzie kupujecie piny do łączenia zerwanego łańcucha ? bo chyba nie za każdym razem zakładacie spinkę ?
ostatnio kupiłem sobie miarkę do pomiaru zużycia łańcucha, wyszło, że można już zacząć myśleć o wymianie :)
Ja mierzę suwmiarką.
gdzieś w necie na filmiku widziałem gościa co doradzał jazdę na dwóch/trzech łańcuchach (oczywiście nie naraz :-P podmienianie ich systematycznie co kilkaset km i w ten sposób przedłużenie żywotności całego napędu , co o tym sądzicie?
Kiedyś próbowałem, kupiłem trzy łańcuchy PC-58. Jeździłem na jednym 400-500 km, zdejmowałem, mierzyłem i zakładałem najkrótszy. Przy trzeciej zmianie już mi zaczynał łańcuch skakać i nie układał się. Od tamtej pory uważam, że metoda wielu łańcuchów to pic na wodę, fotomontaż i jeżdżę na jednym zestawie kaseta + łańcuch, aż wyciągnięcie łańcucha przekroczy 1 mm na długości 10 ogniw (127 mm). Zmieniam wtedy zestaw.
gdzie kupujecie piny do łączenia zerwanego łańcucha ? bo chyba nie za każdym razem zakładacie spinkę ?
Za każdym razem, za każdym razem nową.
widziałem gościa co doradzał jazdę na dwóch/trzech łańcuchach (...) co o tym sądzicie?
Ja sądzę że to robota głupiego. A sama "cudowna" metoda jest stara jak internet. Równie dobrze można wydłużyć żywotność opon... kupując trzy komplety i zmieniając co kilkaset km :D
Ja też nie wiem po co takie kombinacje z łańcuchami. Zajeżdżam jeden zestaw w trupa, jak przestaje dobrze kręcić, to nowy łańcuch i kaseta i spokój.
Za każdym razem, za każdym razem nową.
no ale jak już masz założoną spinkę i łańcuch Ci się zerwie (nie na spince), to jak go łączysz ?
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja też nie wiem po co takie kombinacje z łańcuchami. Zajeżdżam jeden zestaw w trupa, jak przestaje dobrze kręcić, to nowy łańcuch i kaseta i spokój.
no też można, ale nie jest tak, że żywotność kasety można wydłużyć na dwie, trzy zmiany łańcucha?
Ja też nie wiem po co takie kombinacje z łańcuchami. Zajeżdżam jeden zestaw w trupa, jak przestaje dobrze kręcić, to nowy łańcuch i kaseta i spokój.
Chodzi o teoretyczne oszczędzenie koronek w korbie. Jednak z mojego doświadczenia wychodzi, że średnia, która się najbardziej u mnie zużywa najbardziej, wytrzymuje tak ze trzy zestawy kasety i łańcucha, potem też bardziej z przyzwoitości wymieniam ją.
no ale jak już masz założoną spinkę i łańcuch Ci się zerwie (nie na spince), to jak go łączysz ?
Nie łączę, nie wożę nawet ze sobą skuwacza, o pardon, ostatnio wożę, bo mam w multitoolu. Kiedyś woziłem zapasową spinkę, raz się przydała koledze, jak mu się łańcuch... rozpiął na zjeździe. Łańcuch znalazł, spinki nie. Staram się nie eksploatować łańcucha ponad miarę i jeszcze odpukać nie zerwałem żadnego.
Tego w którymś tam mieszczuchu nie liczę, bo to był łańcuch marki łańcuch, jak zauważyłem, że pękła blaszka, to pojechałem do USR i mechanior mi taki od BMXa założył i nie ma to tamto.
Jako ciekawostkę, kiedyś u koleżanki w pracy zauważyłem, że ma przerwę w łańcuchu, brakowało jej jednej blaszki, może akurat spinki tej ze sprężyną. I tak jeździła, niczego nieświadoma. Wymieniłem jej łańcuch na używany, ale całkiem rześki z rozbiórki mojego Unibike jak w nim pękła rama. Ciasto potem dostałem.
no to ja mam pecha, bo w nowym rowerze po kilku dniach mi łańcuch pękł nieopodal domu, więc biedy nie było, zaprowadziłem od razu do serwisu, bo było po drodze
superkomornik
28-07-2015, 17:40
Raz spróbowałem robić takie podmianki. Po 1000km wymieniłem łańcuch na drugi, po kolejnych 500km chciałem wrócić do pierwszego i już mi przeskakiwal. Dlatego nie bawię się w takie pierdoły, wole ujeżdżać zestaw kaseta + łańcuch do końca.
Chodzi o teoretyczne oszczędzenie koronek w korbie. Jednak z mojego doświadczenia wychodzi, że średnia, która się najbardziej u mnie zużywa najbardziej, wytrzymuje tak ze trzy zestawy kasety i łańcucha, potem też bardziej z przyzwoitości wymieniam ją.
Tak, tak, ja wiem o co chodzi, mialem tylko na myśli, że nie chciało by mi się jeszcze liczyć km do zmiany, potem przekładać, etc. Łańcuch zerwałem raz w życiu. Mimo, że jeżdżę często po piachu i w błotku to nigdy nie miałem problemu z napędem. Łańcuch też czyszczę jak mi się przypomni albo jak mam naprawdę dużo czasu i nie mogę lub nie chce mi się jeździć :)
Właśnie miałem pisać, że może być tak, że kaseta nie przyjmie łańcucha, ale Damian już wszystko pięknie wyjaśnił :)
nikoniarz
28-07-2015, 22:27
gdzieś w necie na filmiku widziałem gościa co doradzał jazdę na dwóch/trzech łańcuchach (oczywiście nie naraz :-P podmienianie ich systematycznie co kilkaset km i w ten sposób przedłużenie żywotności całego napędu , co o tym sądzicie?
Jeżdżę na dziesięciu po raz drugi. Tak, na dziesięciu. Na pierwszym zestawie (XT) zrobiłem 12k km i poszedł do pudła, czeka na "gorsze czasy" bo jest w zupełnie dobrym stanie i nic nie przeskakuje. Wymieniłem dla kaprysu na XTR- obecnie ma 15k km i ma się dobrze... Także jestem ZA... :)
Ja sądzę że to robota głupiego. A sama "cudowna" metoda jest stara jak internet. Równie dobrze można wydłużyć żywotność opon... kupując trzy komplety i zmieniając co kilkaset km :D
Nietrafne porównanie, bo zużyta opona nie zużywa swoim kosztem nic (no poza częstszymi dziurami w dętkach). A zużyty łańcuch zużywa zębatki...
Edit:
Dla zainteresowanych stan kasety:
https://lh6.googleusercontent.com/-xNXSGA6DFZo/Vbfo_Y4zeWI/AAAAAAAABtA/mODBrjCJNlI/w1100-h619-no/DSC_4938.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-xNXSGA6DFZo/Vbfo_Y4zeWI/AAAAAAAABtA/mODBrjCJNlI/w1100-h619-no/DSC_4938.jpg)
Lobuzy kasety psujo!
Kurna tak goraco, ze nawet w domu mi sie nie chce jezdzic (a w domu mam chlodniej niz na zewnatrz).
MadOnion
29-07-2015, 07:12
no ale jak już masz założoną spinkę i łańcuch Ci się zerwie (nie na spince), to jak go łączysz ?
Rower na plecy a w domu nowy pin i zaciskasz ; ) ... co do łańcuchów to używam 5-6 na przemian. Zmieniam co 1000km, użyty łańcuch myję smaruje i czeka na swoją kolej.
Jeżdżę na dziesięciu po raz drugi. Tak, na dziesięciu. Także jestem ZA...
Dla zainteresowanych stan kasety:
Dla mnie takie sklepane zęby jak na 3 i 4 zębatce, licząc od najmniejszej, zawsze są sygnałem do wymiany kasety.
MadOnion
29-07-2015, 08:58
3 i 4 można wymienić osobno ;>
a one lecą najszybciej choć w moim przypadku dwójka :P 13T
Jeżeli jakieś tryby można wymienić bez wymiany kasety to luz. W SRAMie, mimo że nic nie jest nitowane, dostępność pojedynczych trybów była/ jest zerowa. Przygodę z kasetami Shimano dopiero zaczynam.
Rower na plecy a w domu nowy pin i zaciskasz ; ) .....
jestem zdania, że rower służy do jeżdżenia na nim, a nie odwrotnie :)
wożę ze sobą spinkę i skuwacz
co do łańcuchów to używam 5-6 na przemian. Zmieniam co 1000km, użyty łańcuch myję smaruje i czeka na swoją kolej.
następny głos za kilkoma łańcuchami, więc gostek z filmiku nie takie bzdury opowiadał
MadOnion
29-07-2015, 10:26
no ale jak już masz założoną spinkę i łańcuch Ci się zerwie (nie na spince), to jak go łączysz ?
jestem zdania, że rower służy do jeżdżenia na nim, a nie odwrotnie :)
wożę ze sobą spinkę i skuwacz
Jestem zdania że skoro pytasz co zrobić jak pęknie na pinie a nie na spince to faktycznie możesz nadal "jechać" ale chyba daleko nie zajedziesz :P ; )
Co do łańcucha każdy robi jak uważa :)
nikoniarz
29-07-2015, 10:29
Dla mnie takie sklepane zęby jak na 3 i 4 zębatce, licząc od najmniejszej, zawsze są sygnałem do wymiany kasety.
Chyba miałeś na myśli 6 i 7? :) Dla mnie znakiem do wymiany jest w przypadku napędu nie jego wygląd a to jak pracuje. Oczywiście nie będę ukrywać, że kaseta wygląda jak nowa, w końcu ma już 15k km. Ale myślę, że przy tempie w jakim się zużywa jeszcze 8k pociągnie...
A co do wymiany poszczególnych zębatek to w M970 można conieco powymieniać
http://content.mtbr.com/images/tradeshow/13/262/prodimg2.jpg
źródło (http://content.mtbr.com/images/tradeshow/13/262/prodimg2.jpg)
Może być i 6, i 7. Napisałem wystarczająco jasno skoro wiesz o co chodzi. ;-)
Oczywiście że wyznacznikiem jest praca, ale takie sklepanie poszerza ząb i wpływa na precyzję zmiany biegów, zwłaszcza jak napęd dostanie trochę błota.
Można też jeździć aż łańcuch zacznie przeskakiwać, a biegi przestaną się zmieniać, ale chyba nie o to chodzi.
Rotorowi radzę po prostu spróbować metody kilku łańcuchów. Niczego w tym wypadku nie straci.
Jestem zdania że skoro pytasz co zrobić jak pęknie na pinie a nie na spince to faktycznie możesz nadal "jechać" ale chyba daleko nie zajedziesz :P ; )
Co do łańcucha każdy robi jak uważa :)
nie obruszaj się, (bo tak, chyba trzeba odbierać Twoja odpowiedź)
chodziło mi tylko o to, jak sobie radzicie z awarią łańcucha w terenie, gdy do domu daleko (przy okazji liczyłem na pewne statystyki, co ile i w jakich warunkach się komuś to przydarza),
spinkę już znam, ale kiedyś widziałem w sklepie int. piny do łączenia łańcucha i byłem ciekaw, czy tego używacie
wczoraj, gdy próbowałem namierzyć w sklepie osobne piny (przed zadaniem tego tematu), jakoś nie mogłem ich znaleźć
ale spoko, już wiem, gdzie są ... po prostu wpisywałem nieodpowiednie słowa do wyszukiwarki
Ja sobie poradziłem tak, że zadzwoniłem do kogoś, kto był dyspozycyjny i mógł po mnie podjechać autem :-)
A zerwanie łańcucha zdarzyło mi się raz w życiu.
nikoniarz
29-07-2015, 11:11
Oczywiście że wyznacznikiem jest praca, ale takie sklepanie poszerza ząb i wpływa na precyzję zmiany biegów, zwłaszcza jak napęd dostanie trochę błota.
Dlatego póki co nie zanosi się na wymianę bo kultura pracy jest bez zarzutu. Ale masz rację, że taki spłaszczony ząbek gorzej w błocie pracuje dlatego co kilka miesięcy usuwam te zadziory (zdjęcie jest z początku sezonu więc jeszcze przed tą operacją).
Ogólnie nie jest tak, że polecam jazdę na 1, 3, 5, 10, czy 50 łańcuchach. Myślę, że każdy rowerzysta który jeździ dłużej nić 5 lat doskonale wie jaki sposób będzie dla niego najlepszy. Nie bez znaczenia dla stylu jest też koszt napędu- w przypadku paru tysięcy złotych fajnie jak ma okazję służyć jak najdłużej w jak najlepszej kondycji.
MadOnion
29-07-2015, 11:46
Łańcuch spinam pinem, przy łańcuchy zawsze mam dwa takie "gwoździe" po 1000km zdejmuję, zakładam nowy a gdy przychodzi kolej na łańcuch, który już wcześniej użyłem spinam go drugim dostarczonym pinem. Nie zdarzyło mi się jeszcze żeby keta strzeliła.
Panowie i Panie, jakie polskie fora rowerowe czytacie?
BTW, od kilku dni śmigam na napędzie 2x10 w nowym bike'u. Kurcze, proste rozwiązanie są jednak najlepsze :)
Szosa.org, forum.rowerowe.org
A wiadomości ze świata kolarstwa na rowery.org
PS. Mój syn był dziś drugi w zawodach mtb w Dzierżoniowie, oczywiście na zawody i z powrotem pojechaliśmy rowerami :-) w sumie niecałe 50km
Ja nie czytam, kiedyś dawno precel rowerowy.
Jarek graty dla młodego. Chyba czas mu zalożyć konto na Stravie.
Chyba mu założę :-)
Tym bardziej że kręci coraz więcej, w lipcu zrobił już 520km :-)
Panowie i Panie, jakie polskie fora rowerowe czytacie?
BTW, od kilku dni śmigam na napędzie 2x10 w nowym bike'u. Kurcze, proste rozwiązanie są jednak najlepsze :)
co za rower zanabyłeś ? pochwal się ;)
Scott Scale 950 z mega rabatem od ceny katalogowej.
http://www.scott.pl/produkt/157/453/rower-scale-950/
..aa myślałem, że na fulla się zapatrzyłeś
też do Scotta się przymierzałem, z tym, że jednak z tylnym amorem
Rozwazalem fulla, ale ostatecznie wybrałem HT.
no to pytanie techniczne. jest sobie taki retro mtb. ladna rama, kola 26. stoi w tej chwili na dosc leciwym alivio 3x7. plan jest taki, zeby zrobic z tej ramy 1x10
obecnie tylna piasta z wolnobiegiem, trzeba to zamienic na nowa piaste + kaseta. plan jest taki, zeby kupic piaste deore xt typ T780. na pewno pasuje liczba otworow, wiec obrecze zostana bo sa solidne, na pewno to jest piasta pod v-break czyli super bo przy rowerze jest v-br deore, ale czy ta piasta z kaseta 10 wejdzie w miejsce wolnobiegu z 7 przelozeniami?
kolejna rzecz ktora trzba zmienic to przerzutka, rowniez na deore xt oraz klamki i manetki, bo alivio ma klamkomanetke, ktora sie nie nadaje z racji ilosci przelozen.
z przednia piasta raczej nie powinno byc problemu
jaka kaseta i jaki lancuch bedzie pasowal do piasty xt? czy mocowanie przerzutki sie zmienilo czy powinna pasowac?
ktos pomoze?
Panowie i Panie, jakie polskie fora rowerowe czytacie?
BTW, od kilku dni śmigam na napędzie 2x10 w nowym bike'u. Kurcze, proste rozwiązanie są jednak najlepsze :)
Zadnych polskich. Czytam tylko weight-weenies jak mi sie nudzi, a tam zawsze pokazuja drogie zabawki (i ja lubie drogie zabawki :twisted:).
Smigaj, wrzucaj na Strave i dostaniesz kutosa (jak zasluzysz :twisted:).
R, jak masz 3x7 to trzeba zmienic kierowce. :twisted: Bierz wszystko XT. Jak szalec to szalec, albo XTR i bedziesz jak Cebula wannabe.
rozwazmy to wylacznie w kwestiach technicznych bedzie/nie bedzie pasowalo, a nie w kategoriach sensownosci... ;)
MadOnion
30-07-2015, 09:17
Weź XTR a będziesz cały czas biedny ;p
nie słuchaj ich oni są nienormalni, zwłaszcza szało
nie słuchaj ich oni są nienormalni, zwłaszcza szało
Eeetam, kto bogatemu zabroni...
To raczej pogoda jest nienormalna - kto by pomyślał, że nocką w lipcu temperatura może spaść poniżej 10 stopni - całe szczęście profilaktycznie wciskam do kieszonki wiatrówkę, pomogła zarówno na zimno jak i na deszcz.
Nom, pogoda to jest jakieś nieporozumienie... wczoraj poszedłem sobie pośmigać i po 20min wróciłem, bo pogoda zmieniła się z letniej w zimową. Gdzie te czasy, lat 90-tych, gdy lato to było LATO? Noce cieplutkie i w ogóle...
nikoniarz
30-07-2015, 10:24
czy ta piasta z kaseta 10 wejdzie w miejsce wolnobiegu z 7 przelozeniami?
Zależy w jakim standardzie są obie piasty. "dziesiątka" na 99% powinna być 135 mm, ale ta z wolnobiegiem może mieć "szosowy" standard 130...
jaka kaseta i jaki lancuch bedzie pasowal do piasty xt?
Kaseta jakakolwiek na 10s no i dedykowany łańcuch.
Nom, pogoda to jest jakieś nieporozumienie... wczoraj poszedłem sobie pośmigać i po 20min wróciłem, bo pogoda zmieniła się z letniej w zimową. Gdzie te czasy, lat 90-tych, gdy lato to było LATO? Noce cieplutkie i w ogóle...
ee tam, dwa latka wcześniej jeździłem o 22.00 w temp 25 st :), w dzień się nie dało (jak mówił znajomy ze sklepu rowerowego, asfalt był tak gorący, że łatki się odklejały :)
MadOnion
30-07-2015, 10:42
Jeszcze 10 dni temu wszyscy jęczeli upał upał :P
Jeszcze 10 dni temu wszyscy jęczeli upał upał :P
Nie wszyscy. Wolę upał niż takie ch... wie co... jak obecnie :P :)
Jak dla mnie to obecnie jest idealnie na rower. 20-23 stopnie i nie pada :)
Tydzień temu zrobiłem ponad setkę w tym upale i chyba miałem lekki udar, więc ze swojej strony dziękuję bardzo za jazdę w 37st.
superkomornik
30-07-2015, 11:01
Ostatnio pojechałem se na szybkie 50km w nocy. Jeszcze kilka stopni mniej i z nosa zwisały by mi sople :/ Założyłem bluzę ale zapomniałem nogawek i było bardzo bardzo nieprzyjemnie...
MadOnion
30-07-2015, 11:13
Ja też wolę takie 20-23st. ; )
Nom, pogoda to jest jakieś nieporozumienie... wczoraj poszedłem sobie pośmigać i po 20min wróciłem, bo pogoda zmieniła się z letniej w zimową. Gdzie te czasy, lat 90-tych, gdy lato to było LATO? Noce cieplutkie i w ogóle...
Eeeetam lata 80-te to było "cóś"...
Jeszcze 10 dni temu wszyscy jęczeli upał upał :P
Ja nie jojczałem :)
Ja też wolę takie 20-23st. ; )
Mądrego dobrze posłuchać :)
Taka temp. jak teraz może być przez cały rok i się nie obrażę :)
Eeeetam lata 80-te to było "cóś"...
Przed wojną! Przed wojną to były lata!!!
;)
superkomornik
30-07-2015, 11:52
Sentymenty jak u Allena w "O północy w Paryżu" ;)
Taka temp. jak teraz może być przez cały rok i się nie obrażę :)
Fakt, ja w zimę jeździłem tak do -10, poniżej tego nie było już żadnej frajdy.
MadOnion
30-07-2015, 12:48
Jak się jeździło zimą kiedy było pod kreską to człowiek czekał kiedy będzie ZERO!
Przyszła wiosna... o cholera 0st. na termometrze! Lipa straszna, kiedy będzie 10st ; ) ? Niedawno jak było przyszła fala upałów i za oknem jakieś 35 to zaś do dupy za gorąco. Jak teraz jest 20 to nie chce się człowiekowi wychodzić bo jakoś zimno :twisted:
Przyznaję się - sam marudzę ; )
Zimno nie jest najgorsze. Najgorsza jest ta ciemnica i brak Słońca (nie wspominając o warzywach i owocach, których brak również doskwiera).
ale teraz masz pełnię więc nie jest tak ciemno ;)
I spać się nie da!!!! Cholerny Księżyc ;)
Chodziło mi raczej o ciemnicę listopadowo-lutową, niebo non-stop zasłonięte chmurami i brak słonecznych dni.
chudeusz
30-07-2015, 13:11
A gdzie te 20*? Cały rok czeka człowiek na urlop, wyjeżdża a tu qrfa 16*, wiatr pincet na godzinę i leje :/
superkomornik
30-07-2015, 13:14
A czego spodziewałeś się po polskim morzu :twisted: A, zapomniałeś jeszcze napisać że drogo ;)
U mnie przyjemne 22st, za oknem delikatne chmurki, a Słońce tak przygrzewa przez szybę, że musiałem klimę włączyć. Chcesz fotkę? ;) Tylko co z tego, skoro w pracy jestem!!!! Więc nie marudzić urlopowicze tylko iść na rower albo na piwo, albo najlepiej na jedno i drugie! :)
Bo za chwilę będziecie mieli depresję pourlopową, jak ja ;)
nikoniarz
30-07-2015, 13:34
Więc nie marudzić urlopowicze tylko iść na rower albo na piwo, albo najlepiej na jedno i drugie! :)
I właśnie w związku z kończącym się urlopem taki mam właśnie na dziś plan- rower i piwo, albo raczej, według priorytetów- piwo i rower :D
chudeusz
30-07-2015, 13:35
Na to że drogo to byłem nastawiony :P. Ale żeby taka pizgawica?!
I właśnie w związku z kończącym się urlopem taki mam właśnie na dziś plan- rower i piwo, albo raczej, według priorytetów- piwo i rower :D
Piłeś - nie jedź. Nie piłeś - wypij ;-)
nikoniarz
30-07-2015, 13:43
Nie piłeś - wypij ;-)
I to mi się podoba...
nie słuchaj ich oni są nienormalni, zwłaszcza szało
Uaj? Ja wspaniale pomagam!
Przyjedzcie do mnie to Wam sie odechce czekania na upal. 150km w odczuwalnej 52st = jaja sie topia.
MadOnion
30-07-2015, 15:05
U mnie elegancko +23 lekki wiaterek niemal bezchmurnie :P
nie ufam ludziom którzy nie słuchają slejera i rowerom które ważą poniżej 33 % wagi mojego rowerza lub poniżej 10 % wagi kierowcy ;D
Mnie temp. raczej nie przeszkadza, pewnie że idealnie by było, gdyby była komfortowa. Ale do szału doprowadza mnie wmordewind. A ostatnio trochę dmucha. Na (nie)szczęście rowerz mam rozkraczony, czas spędzam w fabryce i mam jak ktoś tu to ładnie określił, depresję pourlopową.
Ktoś się wybiera 2giego do Wawy na otwarcie TdP?
"The final countdown" ,
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/acofFv5-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/acofFv5.jpg)
Kanion przybywaj! cieszę się jak dziecko :smile:
superkomornik
31-07-2015, 12:27
Kanion? ;) Teraz będą tylko kamienie i korzenie na trasie :)
edit: zgadłem tylko po adresie wysyłki, nie zauwazyłem dopisku pod spodem :>
nikoniarz
31-07-2015, 12:30
Kanion przybywaj! cieszę się jak dziecko :smile:
Dobry wybór ������ Na który model się zdecydowałeś?
Kanion? ;) Teraz będą tylko kamienie i korzenie na trasie :)
edit: zgadłem tylko po adresie wysyłki, nie zauwazyłem dopisku pod spodem :>
niom, to mnie najbardziej kręci
Dobry wybór ������ Na który model się zdecydowałeś?
Nerwus 7.9 (dziś patrzę na ich stronkę, a tam zero rabatu i mojego rozmiaru już niet !
chyba w dobrym czasie zamówiłęm)
Jakiś ciężkawy trochę ;)
będę miał darmową siłownię, jak trza będzie ponosić rowerza ;)
nikoniarz
31-07-2015, 13:03
A ja mam dylemat czy brać seryjniaka https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral/spectral-al-9-9-ex.html, czy może coś znów składać... Ostatni seryjny rower miałem w 1997 roku :D Fajnie jest złożyć pod siebie sprzęt gdzie 100% części jest takich jak człowiek sobie zażyczy... Ale z drugiej strony jest problem by kupić jakąś sensowną ramę w sensownej cenie... Może ktoś coś gdzieś ciekawego widział? Oczywiście nowe, 29, 120-140 skoku... Mam na myśli oczywiście ramę...
woow, nieźle Pan celujesz :)
Pike, Reverb Stealth, ..
a na stronce Canyon'a znowu powróciły rabaty, ale rozmiaru i tak nie ma ..
nikoniarz
31-07-2015, 13:23
woow, nieźle Pan celujesz :)
Pike, Reverb Stealth, .
Po prostu nie chciałbym zmieniać sprzętu na gorszy niż mam. Szczególnie, że planuję zostawić ten sprzęt na dłużej niż 2-3 lata.
"The final countdown" ,
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/acofFv5-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/acofFv5.jpg)
Kanion przybywaj! cieszę się jak dziecko :smile:
Ładny, gratki.
MadOnion
31-07-2015, 14:34
Jak byś miał złożyć takiego Canyona to chyba wyjdzie Ciebie sporo drożej.
nikoniarz
31-07-2015, 14:52
Jak byś miał złożyć takiego Canyona to chyba wyjdzie Ciebie sporo drożej.
Powiedzmy, że jakieś lekkie widełki cenowe biorę pod uwagę. Poza tym są pewne części które wolałbym inne, jak chociażby hample czy kierownicę i mostek. Tylko tak jak mówię- problem na chwilę obecną jest z ramą bo ciężko cokolwiek wybrać i od paru miesięcy odkładam zakup z nadzieją, że coś ciekawego się trafi.
irek6311
31-07-2015, 14:55
Kupił bym seryjny/fabryczny a potem trochę go pod siebie ulepszył ,wyjdzie taniej i mniej roboty będzie niż składanie od podstaw, sam tak robiłem ze swoim MTB, zaszalałem jednak mocno i 1/2 ceny gotowego władowałem w modyfikacje ;)
Powiedzmy, że jakieś lekkie widełki cenowe biorę pod uwagę. Poza tym są pewne części które wolałbym inne, jak chociażby hample czy kierownicę i mostek.
to w sumie nic dziwnego, mostek i kiera to mocno indywidualne sprawy, (ja sobie już podmiankę zaplanowałem) + siodełko + pedały
a hample sprzedaj na aukcji i kup odpowiednie
Panowie co zrobić?
Mam suport truvativ na zewnętrznych łożyskach i lewe ramię korby (na imbus) mi się ciągle odkręca, bez względu na to jak mocno przykręcę.
nikoniarz
31-07-2015, 20:25
Panowie co zrobić?
Mam suport truvativ na zewnętrznych łożyskach i lewe ramię korby (na imbus) mi się ciągle odkręca, bez względu na to jak mocno przykręcę.
Klej do gwintów. Po taniości trochę farby na gwint. Chyba, że jest wada produkcyjna to spawarka tylko :D
Dzięki :)
Wady nie ma, bo kiedyś było dobrze.
nikoniarz
31-07-2015, 20:48
Dzięki :)
Wady nie ma, bo kiedyś było dobrze.
Jeśli kiedyś było okej, to możliwe, że trochę wyrobiło się gniazdo i ramię bardziej pracuje luzując śrubę. Ale warto zacząć od likwidowania najprostszych przyczyn... Czasem sprawę ratuje dynamometr- dokręcenie z odpowiednim momentem też potrafi skutecznie zapobiegać odkręcaniu. Jest tam gdzieś napisane ile Nm powinno być?
Nerwus 7.9 (dziś patrzę na ich stronkę, a tam zero rabatu i mojego rozmiaru już niet !
chyba w dobrym czasie zamówiłęm)
fajnie, gratuluję, ile ma skoku ?
my se wczoraj zrobiliśmy selfie, dobrze że mostu nie było bo byśmy spadli ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/NxxpbXo-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/NxxpbXo.jpg)
"jak się nie ma, co się lubi..."
zobaczymy, jak to się będzie sprawowało, nie dało się wszystkiego pogodzić, chciałem coś już wybrać, bo mnie cholera już brała ;)
liczę na to, że te marne 110mm będzie przynajmniej w pełni wykorzystywane przez lepszy amorek w porównaniu do obecnego
nikoniarz
31-07-2015, 21:47
Starczy ?
110 mm przy dużym kole to całkiem spory potencjał. Mam wrażenie, że pozwala na więcej niż moje 125 mm przy 26"...
Spoko. Kiedy się widzimy na magurce ? :)
sprawa do ugadania, będziem w kontakcie :)
Jeśli kiedyś było okej, to możliwe, że trochę wyrobiło się gniazdo i ramię bardziej pracuje luzując śrubę. Ale warto zacząć od likwidowania najprostszych przyczyn... Czasem sprawę ratuje dynamometr- dokręcenie z odpowiednim momentem też potrafi skutecznie zapobiegać odkręcaniu. Jest tam gdzieś napisane ile Nm powinno być?
O, jest. 43-48 Nm
Z wczoraj
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/146172764/Rower/Rower/_1000630.jpg)
irek6311
01-08-2015, 09:23
Fajny ścigacz i widoczek :D
Ścigacz zamieniłbym na taki trekingowy znaczy się aby postawa była wyprostowana a oponki cieniuśkie. No ale ceny z kosmosu są
Ścigacz zamieniłbym na taki trekingowy znaczy się aby postawa była wyprostowana a oponki cieniuśkie. No ale ceny z kosmosu są
ostatnio przecież zmieniałeś trekinga na właśnie szosę, to "szosa" jednak okazała się "be" ?? czy jak :roll:
a widoczek przedni, skad to ?
Z wczoraj
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/146172764/Rower/Rower/_1000630.jpg)
Kto Ci ustawial te klamki? :shock: Okolica gicio, ale za te klamki ktos powinien trafic do Guantanamo.
Dzisiaj tylko 150km zrobione, 43st, odczuwalna ponad 50.
ostatnio przecież zmieniałeś trekinga na właśnie szosę, to "szosa" jednak okazała się "be" ?? czy jak :roll:
a widoczek przedni, skad to ?
Nie zmieniłem bo sobie dokupiłem tą szosę. A trekinga mam takiego ostro amatorskiego ale co mi tam.
Kto Ci ustawial te klamki? :shock: Okolica gicio, ale za te klamki ktos powinien trafic do Guantanamo.
Sam ustawiałem. W sumie nie mam pojęcia jak to ma być poprawnie.
Mnij wincyj tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/IId5JM-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img537/5434/IId5JM.jpg)
Czyli musiałbym owijkę odwinąć przekręcić hamulce i ponownie nawinąć nową owijkę?
nikoniarz
01-08-2015, 13:49
O, jest. 43-48 Nm
To bardzo duży moment raczej nieosiągalny zwykłym imbusikiem bez odpowiedniej dźwigni. Także możliwe, że sprawę załatwi samo dokręcenie.
To bardzo duży moment raczej nieosiągalny zwykłym imbusikiem bez odpowiedniej dźwigni. Także możliwe, że sprawę załatwi samo dokręcenie.
Dzięki :)
nikoniarz
01-08-2015, 14:39
Mialem podobnie z korba XTR. Dokrecalem bardzo mocno standardowej dlugosci imbusem 8 mm i wydawalo mi się, ze jest wystarczajaco. A co pare tygodni śrubę można bylo o prawie pól obrotu dokrecic. Az w końcu sprawdziłem z jakim momentem dokrecalem na wyczucie "na sile". Okazalo sie, ze nawet 30 Nm nie osiagnalem podczas gdy zalecane jest 45-55. Dokrecilem 50 Nm i od dwóch lat żadnego luzowania sie.
Czyli musiałbym owijkę odwinąć przekręcić hamulce i ponownie nawinąć nową owijkę?
Odwinac tylko tyle ile musisz, przesunac klamki na wlasciwa pozycje i zawinac. Nie ma sensu zmieniac owijki. Nawet jak klej zesrany to wystarczy zawinac na ciasno i nic nie drgnie.
shaolin dzięki na zwrócenie uwagi. A tak szczerze to ja podniosłem baranka bo był bardzo opyszczony no i teraz sterczą te manetki jak nie powiem co ;-)
superkomornik
02-08-2015, 09:46
Ostatnio byla dyskusja o łańcuchach, ech...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/25f3a78-1.jpg
źródło (http://oi62.tinypic.com/25f3a78.jpg)
Pojechałem w górki do roboty i specjalnie zabrałem rowera. Zrobiłem cale 3.5km, czyste szaleństwo. Dobrze ze w domu mam drugi rower :)
urwał Ci się na sworzniu, czy ogniwo pękło (zewnętrzne, wewnętrzne) ?
aa, chyba widzę, że ogniwo zew.
nikoniarz
02-08-2015, 12:22
urwał Ci się na sworzniu, czy ogniwo pękło (zewnętrzne, wewnętrzne) ?
Definitywnie widać, że pękło zewnętrzne ogniwo...
Definitywnie widać, że pękło zewnętrzne ogniwo...
niom, zauważon :)
tak swoją drogą, czy historia zna przypadek urwania wewnętrznego ogniwa ?, jeśli tak, to wtedy drugi łańcuch w zapasie ratuje sprawę ?
nikoniarz
02-08-2015, 13:13
niom, zauważon :)
tak swoją drogą, czy historia zna przypadek urwania wewnętrznego ogniwa ?, jeśli tak, to wtedy drugi łańcuch w zapasie ratuje sprawę ?
Osobiście o pękniętym nic mi nie wiadomo, ale skręconych przypadków kilka znam. Co do ratowania sytuacji- najlepiej wypiąć zupełnie uszkodzoną część. Przynajmniej ja i moi znajomi tak robimy w przypadku awarii na trasie. I zwykle tak zostaje już do końca, bo jedno czy dwa ogniwa mniej nie przeszkadzają w użytkowaniu przełożeń, których zwykle się używa.
Cenna uwaga. Myślałem, że długość łańcucha ma wynosic stałą ilosc ogniw
Zrobiłem jak na mnie ładny wynik w tym tygodniu :-) 180km z przewyższeniem 1800m :-)
I to bez urlopu ;-)
Dzisiaj pierwszy dzień na 2 kółkach po 3 tyg przerwie urlopowej i poza kondycyjną kompromitacją.....flak. Dobrze, że tylko 10 km od domu.
Wiem trzeba było wziąć pompkę, łatki itp... :)
Po zrobieniu ponad 1,5kkm w lipcu - to dla mnie mały kosmos - zrobiłem sobie wolne w ten weekend. Zupełnie świadomie. Natomiast mam problem z wagą - 90kg i szklany sufit, którego nie mogę pokonać... Może w sierpniu uda się zejść poniżej 90kg.
W rowerze zmieniłem oponki na continentale 700/28 i na czarnym jest dużo lepiej. Mają natomiast mniejszy obwód. Ma to wpływ na szybkość/dynamikę jazdy czy to czynnik pomijalny? No i zastanawiam się czy zmieniać rower czy zostawić na następny sezon. Zakup był wymuszony zniszczeniem starego roweru więc brałem co było. Myślę o turystycznej szosie. Tak żeby można było śmigać po czarnym a jak potrzeba dopiąć sakwy, światła i wszystko co potrzebne do długich przejazdów. Planuję sobie 2-3 w roku...
superkomornik
02-08-2015, 20:33
Dzisiaj pierwszy dzień na 2 kółkach po 3 tyg przerwie urlopowej i poza kondycyjną kompromitacją.....flak. Dobrze, że tylko 10 km od domu.
Wiem trzeba było wziąć pompkę, łatki itp... :)
A da się w ogóle wyjechaćz domu bez zapasowego ogumienia? ;)
btw kocham decathlon :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/10r6ckk-1.jpg
źródło (http://oi57.tinypic.com/10r6ckk.jpg)
ja dwa dni w górach z rodzinką na nogach, baranie, klimczoki, szyndzielnie itp.
ale dziś pod baranią spotkałem kolesia na rowerze, z gumą z tyłu, zero zapasu, zero łatek, życzyłem mu powodzenia, do wisły 10 km, 5 asfaltem w spedekach z buta ;)
a 100 metrów wyżej w schronisku na przysłopie dętki, szkoda że nie wiedział ;), dętki po 25 zeta chyba no ale w tej sytuacji ...
Następnym razem będzie wyposażony po pachy. Jak się nie przewrócisz.... :)
No łatki i inne utensylia do naprawy roweru zawsze mam ze sobą. Dętki nie zabieram bo za dużo miejsca w plecaku zabiera.
Na szczęście po ponad 2kkm nie miałem większego problemu w trasie poza rozwalonym siodełkiem. Natomiast przydałyby się zapasowe nogi, no może nie całe ale przynajmniej mięśnie ma udach :)
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Byłem dziś młodej kupić pepegi. W pewnym sklepie o takich samych trzech literkach, co handluje papciami. Prócz stałego asortymentu, oferowali również kompletny strój na rowerz. Nie wiem tylko czy cyferki na metkach to cena, czy tyle będą placić za reklamę ichniego biznesu. Co ciekawe garderoba była kompletna, z orzeszkiem i bidonem, ale brakowało sandałów. Chyba trzeba osobno jakieś szpilki pod kolor se dobrać :)
Byłem dziś młodej kupić pepegi. W pewnym sklepie o takich samych trzech literkach, co handluje papciami. Prócz stałego asortymentu, oferowali również kompletny strój na rowerz. Nie wiem tylko czy cyferki na metkach to cena, czy tyle będą placić za reklamę ichniego biznesu. Co ciekawe garderoba była kompletna, z orzeszkiem i bidonem, ale brakowało sandałów. Chyba trzeba osobno jakieś szpilki pod kolor se dobrać :)
Może to jakowaś promocja ;) - kupujesz żonie dwie pary butów a strój dostajesz gratis :)
Z powodów kolorystycznych to oferta tylko dla posiadaczy Sony. ;-)
Raczej posiadaczy rowerów KTM.
No łatki i inne utensylia do naprawy roweru zawsze mam ze sobą. Dętki nie zabieram bo za dużo miejsca w plecaku zabiera.
Na szczęście po ponad 2kkm nie miałem większego problemu w trasie poza rozwalonym siodełkiem. Natomiast przydałyby się zapasowe nogi, no może nie całe ale przynajmniej mięśnie ma udach :)
W dłuższe trasy zabieram ze sobą łatki, pompki itp zbyteczne rzeczy:)
Ale pomyślałem sobie, że się przejadę po okolicy i sprawdzę jak mocno mi kondycja spadła po urlopowym lenistwie. 30-40 km i wracam :)
Przez ostatnie 3 sezony nie miałem na trasie żadnej niespodzianki więc.... :)
Chociaż ciężko powiedzieć czy to pech czy proszenie się o kłopoty z lenistwa. Tylna opona już jest zjechana. Planowałem wymienić opony na nowy sezon, a teraz najwyżej przełożyć na tył przednią oponę. Po ostatniej jeździe miałem to zrobić, jak na tylnym kole dostałem uślizgu z braku bieżnika i zaliczyłem glebę w jakieś trawska. :)
Ale jak to mówią nie ma tego złego.... opony zamówione. :)
MadOnion
03-08-2015, 15:50
Płasko = nuda będzie :P
Ogólnie płasko. Tylko 2, no może 3 etapy to jakieś górki :)
Współczuję..., w tym ukropie :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://copy.com/LxefYnw1FQOHUV9F)
Miałem przeczucie od rana, że na mecie będzie gleba :(
To se chopy lakier zdarły na końcówce.
Lepszy taki szlif, niż ten (http://www.wgrane.pl/206bb21b66c9a108f3f9877f541b19fb):/
MadOnion
04-08-2015, 10:11
W temacie kraksy komentarz naszych fachowców bezcenny
"Na szczęście była to strefa ochronna" - dziękuję bardzo za taką ochrone ; )
Generalnie ta transmisja tvp to jakaś kpina. Oglądam sobie spokojnie reklamy i powtórki z losowania grup eliminacji mistrzostw świata w piłce kopanej 2018, a tu nagle jacyś kolarze z TdP!! ;)
Generalnie ta transmisja tvp to jakaś kpina. Oglądam sobie spokojnie reklamy i powtórki z losowania grup eliminacji mistrzostw świata w piłce kopanej 2018, a tu nagle jacyś kolarze z TdP!! ;)
Dlatego nie słucham żadnych wieści, a po przyjściu z jazdy rowerowej (gdzieś tak pomiędzy 23 a 24tą) klikam na eurosport - i tam spokojnie można sobie luknąć ;)
Muszę w takim razie sobie kupić jakieś porządne oświetlenie rowerowe (co polecasz?).
A później może telewizor :D
MadOnion
04-08-2015, 12:47
Dwie sety i świecisz oczami ; )
Ale że 200km po 100? W jakich odstępach czasu? Nie znałem tej metody ;)
Ale że 200km po 100? W jakich odstępach czasu? Nie znałem tej metody ;)
Ja też nie :(
Co do lampek to takie małe coś, które daje 700 lumenów - niestety w tym trybie świeci tak ze 2 godziny (ION 700 usb) - a trybów masz pięć (trzy światło stałe i dwa błyskające) - warte swojej ceny. Przy ustawieniu 200 lumenów starcza na kilka wieczornych jazd po 3 godziny.
Muszę w takim razie sobie kupić jakieś porządne oświetlenie rowerowe (co polecasz?).
A później może telewizor :D
wprawdzie nie pytany, ale może pomogę :)
ja używam tego
http://www.ceneo.pl/13556162
plus jeszcze jakaś tania lampka z Alle na taki akku 18650, jest tego pełno na portalu, z zoomem i bez ,..etc
Ja też nie :(
Co do lampek to takie małe coś, które daje 700 lumenów - niestety w tym trybie świeci tak ze 2 godziny (ION 700 usb) - a trybów masz pięć (trzy światło stałe i dwa błyskające) - warte swojej ceny. Przy ustawieniu 200 lumenów starcza na kilka wieczornych jazd po 3 godziny.
Dzięki. Fajne, ale tyle nie wydam na lampkę :)
wprawdzie nie pytany, ale może pomogę :)
ja używam tego
http://www.ceneo.pl/13556162
plus jeszcze jakaś tania lampka z Alle na taki akku 18650, jest tego pełno na portalu, z zoomem i bez ,..etc
Trochę lepiej. Dziękuję. Jaki średnio czas przyzwoitego oświetlenia?
Jeszcze może ktoś się odezwie w tej sprawie?
A i tak na wszelki wypadek mam ze sobą, a właściwie na kierownicy drugie światełko no name (na trzy małe paluszki), które daje światło punktowe (dwa tryby świecenia - stałe i błyskające) przydaje się jak jadę w totalnej ciemnicy lub na wypadek wyczerpania tej pierwszej :) przydaje się.
Trochę lepiej. Dziękuję. Jaki średnio czas przyzwoitego oświetlenia?
?
na początku miałem Roxim'a tego Rs3 i był za słaby
Wszystko zależy, do czego ta lampka, jeśli tylko asfalt, ew. proste szlaki szutrowe, to i ta Roxim rs3 jest wystarczająca. Jeśli chcesz pośmigac po lesie (górach) trzeba już dużo wiecej luxów
Roxim RX5 na full mocy wystarcza na jakieś 5 godzin ciągłego świecenia (akku Varty 2600mAh), ale do jazdy po asfaltach spokojnie wystarcza słabszy tryb. Zwykle po trzech jazdach ok.1,5h w ciemności daję do ładowania i jeszcze trochę energii jest . Wadą tej lampki jest dość dziwny strumień światła, zaletami: nie oślepia kierowców, mocna, trzyma się stabilnie w uchwycie (testowane na szlakach górskich), tryby świecenia (np. światło pozycyjne na dwóch diodach, do wykorzystania w czasie szarówki/zmroku, żebyś lepiej był widoczny dla innych użyszkodników, zużywa wtedy minimalne ilości energii i oszczędza dodatkowo główną diodę)
no więc Panie i Panowie, przybyła "moja nowa inspiracja do wycieczek górskich i nie tylko.."
Od momentu zamówienia minął tydzień, ale da się ten czas skrócić do 5 dni, przy "dobrych wiatrach" :)
Przyszedł ładnie zapakowany, obsługa Canyona na wysokim poziomie, serwis i regulacje wykonane (niby, ale o tym później), pełna profeska
Wyjąłem rower z kartonu, a tu jakaś "dziwna" ośka do piasty przedniego koła. Oczywiście dziwna dla mnie, ale super myślę, bo wkłada się ją w otwory w amorki i wkręca do gwintu w prawej goleni. Może ten system będzie powodował bezbłędne ustawienie tarczy ham. między klockami, by nie trzeba było tego robić za każdym razem przy zdejmowaniu koła. Niestety, ale moje nadzieje, okazały się płonne, bo tarcza po zamontowaniu koła ocierała w jednym miejscu. Potem zacząłem od przystosowywania Nerva do swoich wymagań, odnośnie pozycji siedzenia: a więc poszły do zamiany: mostek (kierę zostawiłem sobie na później, najpierw chciałem zbadać tę nową), przy okazji dołożyłem jeszcze jedną podkładkę pod mostek, (bo było miejsce), siodełko niedawno kupione WTB (te oryginalne z opakowania, to takie wąziuteńkie), przekręciłem pedały platformy z Cube no i jeszcze licznik, oświetlenie i kolej na uzupełnienie powietrza w amorkach i kołach.
Tak przygotowanym Kanionem, ok 19.30 wyruszyłem na testy. Wybrałem miejsce, które odkryłem w sobotę podczas przejażdżki z synem i na swoje potrzeby lokalizacyjne nazwaliśmy je "bajkparkiem" :) (wyjeżdżone ścieżki między drzewami, chopki, rynny, bardzo strome, acz krótkie zjazdy)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/BF9Szrj-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/BF9Szrj.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/WuiEEnR-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/WuiEEnR.jpg)
Ostatnia przejażdżka "kjubem",
... żegnaj stary druhu, było nam razem miło, służyłeś mi dzielnie, raz tylko zrzuciłeś z siodła, zanim się dobrze poznaliśmy ...
lecz idzie nowe, musimy się pożegnać, teraz wiem, że zbyt wysokie progi przed tobą stawiałem, ..wybacz :(
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/fxJZCnA-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/fxJZCnA.jpg)
Pierwsza przejażdżka "Kanionem"
..witaj nowy,
..mam takie plany, że się zgramy i pójdziemy razem w tany
nowe szlaki w Beskidach ogarniemy i za każdym razem w całości do dom przybędziemy :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/9Ok1shf-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/9Ok1shf.jpg)
Co wynikło z testów ?
Za dużo nie będę pisał, bo i tak żaden ze mnie ekspert, po prostu zdanie amatora, co pierwszy raz w życiu usiadł na fulla, wcześniej ujeżdżając tylko HT
w telegraficznym skrócie, to będzie tak : LUDZIEEEE, TO INNY ŚWIAT !!!
dziękuję, to by było na tyle ... :)
c.d.n.
superkomornik
04-08-2015, 18:40
Kanion w kanionie. Rozumiem że już ostro latałeś na tych hopach? ;)
nikoniarz
04-08-2015, 20:50
Widzę, że kolejny megazadowolony użytkownik Canyona... Zresztą, nie mogło być inaczej :)
Dzięki. Fajne, ale tyle nie wydam na lampkę :)
I słusznie, bo ihmo to dla geków. Kup u chińczyka dwa convoy'e. Jeden na krótkie (S2+), drugi na długie (S8 op) i za małe piniadzory stanie się jasność.
A jak ktoś ma $ i fantazje, to u gości z swiatełka.pl zamówi se co kce pod własne widzi mi sie. I tak wyjdzie taniej, a na pewno jaśniej.
Nie tylko ilość światła się liczy, ale tez jak jest ono "uformowane". Jeździłem w zeszłym roku na rowerze z Fenix PD35 i porównywałem ją do BC30 ( pożyczona od znajomego ) - teraz jak rower wróci z naprawy, a przed dłuższą nocną wycieczką zamawiam BC30. Różnica w doświetleniu jest na tyle znacząca ( korzystam z trybów 180/460 w PD35 ), że dla mnie warto dopłacić. Oczywiście nie jest to światło sygnalizacyjne, ale światło dla wymagającego użytkownika jeżdżącego w ciężkich warunkach. Oczywiście BC30 jest kilkukrotnie ponad budżetem, patrząc po odpowiedzi kolegi matomi, ale nie zmienia to faktu, że czasem warto poszukać lampki typowo rowerowej. convoy w s8 op ma tą samą diodę, więc o ile odprowadza dobrze ciepło to można spodziewać się podobnych albo krótszych ( w zależności od tego jakie napięcie elektronika podaje na diodę ) czasów pracy.
No ładny. :)
nie mogło być inaczej :)
Kanion w kanionie. Rozumiem że już ostro latałeś na tych hopach? ;)
bosze, .. latałem, pływałem, śmigałem, .. nie da się tego opisać,...
no może jednak,
to jest taka różnica, jak: przesiadka z Syrenki http://photo.bikestats.eu/zdjecie/75848/poczciwa-syrenka, na dużego Fiata http://www.digart.pl/praca/6438600/i.html
jak koncert Weekend https://www.youtube.com/watch?v=8aTap7IFPXk do WT https://www.youtube.com/watch?v=KuMB2pTsZP0 albo ten https://www.youtube.com/watch?v=g4gSNsMDE4E i jeszcze jeden https://www.youtube.com/watch?v=A8OSqPjIcuY
jak puste półki w komunie do wypasu na zachodzie
o! i udało mi się :-P
Widzę, że kolejny megazadowolony użytkownik Canyona... Zresztą, nie mogło być inaczej :)
niom :)
Po testach w "bajkparku",
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/eIG12E7-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/eIG12E7.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/tieReID-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/tieReID.jpg)
strzeliłem sobie jeszcze asfaltowo-szutrową rundkę, w sumie 38km
Mam taki odcinek przez pola, gdzie są wykroty, dziury po kałużach, etc, zawsze lubiłem tam śmigać, bo jest dodatkowo z górki..
(no więc mam jeszcze jedno porównanie: teraz czułem się, jak Robby Gordon w swoim Hummerze na Dakarze :mrgreen:
po drodze sympatyczne spotkanie w świetle Roxim RX5
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/tD9lK6f-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/tD9lK6f.jpg)
Odnośnie serwisantów z Canyona, .. otóż nie spisali się na "piątkę", gdyż przednie koło jest niecentryczne,
nie jest to duża wada, ale należy ją odnotować (a w nocie serwisowej jest napisane, : kontrola centryczności kół z tolerancją max 0,5mm)
Opony Continental: przód Mountain King, tył X-King, niestety, nie sprawdziły się w :"bajkparku"
Twarde ziemiste podłoże nie było tym, co te opony lubią najbardziej (mz błotko), rowerza nosiło to tu, to tam, na wysokich uginających się klockach.
Ale na asfalcie, niespodzianka: cichutkie, jak mysz pod miotłą, no i chyba "małooporujące", bo jak wytłumaczyć rekordy prędkości na górce, którą dobrze znałem (56km/h) i rekordową średnią na znanym dystansie ?
Po wczorajszych 38 km, jednak kiera do podmiany, : bolał mnie trochę kark od zadartej głowy, a ja preferuję raczej wyprostowaną pozycję, niż tę sportową.
Kumpel ma teraz jazde z Canyonem i UPS. W skrocie wyglada to mniej wiecej tak - jego kolko Mavica (tyl) sie zesralo wiec oddal na gwarce (kolko z roweru Ultimate SLX CF, szosa na Dura-Ace Di2 za gruby hajs) i wymiana gwarancyjna trwa chyba pol roku bo najpierw do Canyona, potem Canyon do Mavica, bla bla bla (a wysylane kurna z Niemiec specjalnie, zeby bylo szybciej)... wymieniali, wymieniali, wymieniali, az w koncu sie niby udalo i wyslali UPS. Teraz UPS chce rachunek za kolo (bo leci samo, bez roweru), bo nie wierza, ze to wymiana gwarancyjna :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: i kolko jest trzymane w Guantanamo, a kumpel lata na jakims szajsie.
Co do swiatelek to ja mam http://www.magicshineusa.com/products/lights/mj-872-magicshine-1600-lumen-bike-light i jest gicio. Jak odpalam to plona budynki. A jak dam na full pauer to... :twisted:
EDIT:
http://www.wykop.pl/link/2686593/rowerem-dookola-polski-2015-2618-km-w-11-dni/
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.