Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Ale doskonale też wiesz, że ja w swoim nie miałem z tym najmniejszych problemów nawet po dwóch latach. Jedyny problem suchości dotyczył osi korby. Także jednak nie ma reguły... Zależy kto montował całość :D
...
no więc właśnie, mam (miałem) powody by się przejmować, gdyż mój egzemplarz od nowości wymagał pełnego smarowania, o czym mnie nie poinformowano :evil:
Teraz mam już to za sobą, bo prawie wszystko sam rozebrałem i nasmarowałem, jak przykazano, ale pozostało coś z tyłu głowy, że patrzę jeszcze nieufnie na Moona :-?
nikoniarz
28-03-2018, 13:37
patrzę jeszcze nieufnie na Moona :-?
Na swojego?
W tym przypadku ja nic nie pisałem o czystości łańcucha a o tym, jak smarowanie łańcucha wpływa na czystość kółeczek. Więc może wyrażę się precyzyjniej- błoto samo w sobie nie trzyma się napędu. Klei się ono po prostu do tłustych elementów napędu. Zresztą nie tylko błoto- wystarczy pojeździć w suchych warunkach mając tłuste kółeczka i już po kilku dniach mamy przywarkę o której wspominał @rotor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) i którą faktycznie najwygodniej zeskrobać. Idąc w skrajność- suchy napęd jest czysty bo nic do niego się nie klei. Ale suchość to tarcie, piski a nawet rdza. Ale to skrajność. Dlatego smarujemy z umiarem, najlepiej na noc, a na drugi dzień, przed jazdą, dokładnie wycieramy. Nie bez znaczenia jest też to czym smarujemy- "zielony finisz" bije chyba rekordy świata w łapaniu brudu. "czerwony" znów bije rekordy w częstotliwości smarowania. "złoty" jest chyba najlepszym kompromisem- mam wszystkie trzy, ale właśnie jego najczęściej używam. Dla oszczędnych- olej silnikowy (stary czy nowy) też sprawdza się nieźle...
Rozumiem, oczywiście wspomniałem o czystości i smarowaniu łańcucha jako przyczynę do brudnych kółek. Ale mam wątpliwości co do słów:
"Więc może wyrażę się precyzyjniej- błoto samo w sobie nie trzyma się napędu."
O ile kurz lepi się do tłustego łańcucha, to błotna breja spokojnie przyklei się do suchego łańcucha. Takie przynajmniej mam doświadczenia (co prawda skromne, ale jednak). Używam smaru Shimano PTFE, smaruję przynajmniej dzień przed jazdą, czyli łańcuch raczej jest suchy. Faktycznie sprawdza się to przy umiarkowanym błocie, ale jak już jest go sporo, to nie ma siły, łańcuch jest mokry i brudny. Potem jak to zaschnie to jest sztywny. Wtedy właśnie w ruch musi pójść szczoteczka, WD-40, Clean do szyb i Towot ;) żeby uruchomić kółka. No i oczywiście shake łańcucha.
rotor, wiem, że gdzieś tu pokazywałeś co to za smar, ale możesz wrzucić raz jeszcze linka?
Na swojego?
..no chyba nie na Twojego :grin:
.
@rotor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473), wiem, że gdzieś tu pokazywałeś co to za smar, ale możesz wrzucić raz jeszcze linka?
https://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i-artykuly/auto-i-garaz/oleje-i-smary/smar-syntetyczny-60-ml.html?&gclid=EAIaIQobChMIzdb7uaWP2gIVYhbTCh0ftgXOEAQYAiAB EgK1q_D_BwE
nikoniarz
28-03-2018, 17:11
..no chyba nie na Twojego :grin:
Znam takich co by mieli żal do całej marki...
Znam takich co by mieli żal do całej marki...
Żal jak żal, ale zachować ostrożność można. Jeżeli w takim rowerze jak Moon zdarzają się takie kwiatki jak niedokładny montaż lub komponenty wątpliwej jakości, to ja co najmniej jestem mało entuzjastyczny wobec innych rowerów Krossa.
Co do smarowania, to ja w miejskich rowerach wróciłem jednak do zielonego FL. W białaSSie nie ma problemu, bo jednorzędowy napęd wymaga smarowania raz na pół roku, a poza tym staram się nie jeździć po mokrym tym rowerem. W deszczowo-zimowym rowerze używałem Squirt Lube, czyli smar na bazie wosków, jednak przejazd w deszczu lub tylko w mokrych warunkach wymagał ponownego przesmarowania już po kilkunastu km. Za drogi smar na taką zabawę, w mokrych warunkach łańcuch wymagałby w zasadzie kąpieli w oleju. W suchych jest bardzo spoko, bo nadal używam SL w weekendowej maszynie. Plusem jest czysty napęd.
Zielony FL syfi bardzo, ale smaruję raz w miesiącu, a jeżdżę w każdych warunkach. Co większy syf i tak sam odpada, a rower dosyć gruntownie czyszczę zwykle na wiosnę tylko. Wtedy rozbieram napęd na czynniki pierwsze i jadę na błysk.
Przegapiłem, co to za fenomen z tym moonem?To jakiś model Krossa o co ten zachwyt, jakiś wypaśny osprzęt?
nikoniarz
28-03-2018, 19:14
Żal jak żal, ale zachować ostrożność można. Jeżeli w takim rowerze jak Moon zdarzają się takie kwiatki jak niedokładny montaż lub komponenty wątpliwej jakości, to ja co najmniej jestem mało entuzjastyczny wobec innych rowerów Krossa
No niestety jakość montażu jest słabą stroną. Z roku na rok również i cena nie jest mocną stroną. Rocznik 2015 był najlepiej wyposażony. Z roku na rok cena się nie zmienia, ale zaczynają się oszczędności na komponentach...
Przegapiłem, co to za fenomen z tym moonem?To jakiś model Krossa o co ten zachwyt, jakiś wypaśny osprzęt?
Czy ja wiem czy fenomen... Całkiem wypaśny był rocznik 2015 biorąc pod uwagę cenę... A czy coś przegapiłeś? Owszem, 4 lata... :D
Znam takich co by mieli żal do całej marki...
Ale to chyba nie jest dziwne, że po moich "przygodach" z rowerzem made by Kross, nie pałam miłością do marki :?:
nikoniarz
28-03-2018, 20:09
Ale to chyba nie jest dziwne, że po moich "przygodach" z rowerzem made by Kross, nie pałam miłością do marki :?:
Ja proponuje policzyć ile by Cie kosztowało złożenie (własnoręcznie, a więc i perfekcyjnie) roweru na takich komponentach i zweryfikować to z kwotą jaką zapłaciłeś. Zmienia to trochę punkt widzenia ;) To jest właśnie koszt tejże ceny...
Mam pytanie- wolałbyś gorzej wyposażony w tej samej cenie ale "bezproblemowy"?
Ja proponuje policzyć ile by Cie kosztowało złożenie (własnoręcznie, a więc i perfekcyjnie) roweru na takich komponentach i zweryfikować to z kwotą jaką zapłaciłeś. Zmienia to trochę punkt widzenia ;) To jest właśnie koszt tejże ceny...
Wiadomo, że składak zawsze wychodzi drożej. Wiadomo?
Chyba, że ma się fuksa, nosa i złotą rękę do wyprzedaży. Nie ten wolumen zakupowy, żeby konkurować z dowolnym producentem, nawet tak niszowym jak Kross.
Niemniej jednak po którymś tam rowerze z kolejnej fabryki, jednak przychodzi refleksja, że może by poskładać samemu. Wychodzi drożej, czasem znacznie drożej, ale masz tak jak chcesz, a jak przemyślisz komponenty, to masz na lata.
Takie wyliczenia warto by zrobić w perspektywie kilku lat używania roweru. Porsche też jest drogie w zakupie, ale za to króluje/ królowało w rankingach długoletniej niezawodności.
Co z tego, że za rower zapłacisz stosunkowo niedużo, jak potem przez przyjmijmy 10 lat włożysz tyle, że jednak poskładanie droższego roweru wyszłoby taniej.
Mam pytanie- wolałbyś gorzej wyposażony w tej samej cenie ale "bezproblemowy"?
Jakbym miał gwarancję bezproblemowości to tak.
nikoniarz
28-03-2018, 21:07
Co z tego, że za rower zapłacisz stosunkowo niedużo, jak potem przez przyjmijmy 10 lat włożysz tyle, że jednak poskładanie droższego roweru wyszłoby taniej.
Ale kto mówi o wkładaniu kasy?
Jakbym miał gwarancję bezproblemowości to tak.
Tylko sęk w tym, że żadna marka tego nie zagwarantuje.
Co do składania- niekoniecznie wychodzi to dużo drożej. Miałem/mam 8 rowerow- 2 seryjne, 6 składaków. Składaka można mieć taniej niż seryjny. Kwestia cierpliwości w poszukiwaniu części.
Dyskusja dotarła do etapu gdzie dalsza dyskusja chyba nie ma sensu- każdy ma swoje zdanie. I co ciekawe- każdy ma rację. Ze swojego punktu widzenia. Ja się cieszę, że mogłem zaoszczędzić na zakupie i wszelkie niedoskonałości montażu poprawić. Mniej bym się cieszył gdybym dał 11k + dodatkowe wydatki które poczyniłem sam dla siebie (siodło, tarcze, pedały, w sumie kolejny tysiak)... Ktoś inny może oczekiwać bezwzględnej jakości, i to bez względu ile taniej kupił... Niestety- jak pracownicy partolą robotę to klient cierpi...
Ale kto mówi o wkładaniu kasy?.
To chyba oczywiste? Eksploatacja kosztuje, a nic nie zużywa sprzętu tak, jak codzienna eksploatacja. Nawet taka w 100% zgodna z przeznaczeniem. Zatem zawsze będzie jakaś kasa do włożenia.
Tylko sęk w tym, że żadna marka tego nie zagwarantuje.
Realnie patrząc tak niestety jest. W rowerach o czymś takim nie słyszałem, przynajmniej nie w Polsce, ale w elektronice zdarzają się gwarancje wieczyste "no questions asked". Nie są w 100% darmowe, ale są opłacalne.
Kwestia cierpliwości w poszukiwaniu części.
Nie wiem o jak długim okresie piszesz, ale wypadałoby, żeby części kupione na początku były kompatybilne z tymi kupionymi na końcu. :)
O to jest coraz trudniej.
Niestety- jak pracownicy partolą robotę to klient cierpi...
Kwestia podejścia producenta. Jeżeli świadomie wypuszcza niedorobiony produkt, a zakładam, że mimo wszystko tak niestety jest. To niech potem dba o wizerunek marki i rozpatruje na korzyść klientów reklamacje, które wynikają z tych niedoróbek. Niestety takie podejście jest rzadkością, wypuszcza się niedorobiony produkt i potem klientowi kłamie w żywe oczy, że to jego wina. Ewentualnie się poprawi niedoróbki w kolejnej edycji, ale też tylko jak się to opłaci.
nikoniarz
28-03-2018, 21:49
To chyba oczywiste? Eksploatacja kosztuje, a nic nie zużywa sprzętu tak, jak codzienna eksploatacja. Nawet taka w 100% zgodna z przeznaczeniem. Zatem zawsze będzie jakaś kasa do włożenia.
Dokładnie. Zawsze. Bo koszty eksploatacyjne dotyczą każdego roweru.
Realnie patrząc tak niestety jest. W rowerach o czymś takim nie słyszałem, przynajmniej nie w Polsce, ale w elektronice zdarzają się gwarancje wieczyste "no questions asked". Nie są w 100% darmowe, ale są opłacalne.
Noga podwija się każdemu. Kwestia jak z tego wybrnie w razie problemów...
Nie wiem o jak długim okresie piszesz, ale wypadałoby, żeby części kupione na początku były kompatybilne z tymi kupionymi na końcu. :)
O to jest coraz trudniej.
Dla mnie najdłuższy sensowny okres składania to powiedzmy okres zimy- 3-4 miesiące. Ale nawet i roczne składanie nie powoduje problemów z kompatybilnością.
Kwestia podejścia producenta. Jeżeli świadomie wypuszcza niedorobiony produkt, a zakładam, że mimo wszystko tak niestety jest. To niech potem dba o wizerunek marki i rozpatruje na korzyść klientów reklamacje, które wynikają z tych niedoróbek. Niestety takie podejście jest rzadkością, wypuszcza się niedorobiony produkt i potem klientowi kłamie w żywe oczy, że to jego wina. Ewentualnie się poprawi niedoróbki w kolejnej edycji, ale też tylko jak się to opłaci.
Producent to bardzo ogólnie powiedziane. To pracownik jest najważniejszy, jego sumienność, samokontrola... Bo tylko on wie, że "zapomniało" mu się coś posmarować (np. moją oś suportu)... Machnie rękę "a, niech idzie"... Kto to sprawdzi? Kontrola jakości? Rozbierze? Zajrzy? Nie. Pracownik był, jest i będzie najważniejszy. Jeśli każdy będzie uczciwie pracował to będzie dużo lepiej.
- - - - kolejny post - - - - - -
Wracając jeszcze do "no questions asked"- kumpel dostał nową ramę Treka bo pękł mu... Gary Fisher... 3 lata po gwarancji :D Ot, taki gest mieli...
Noga podwija się każdemu. Kwestia jak z tego wybrnie w razie problemów...
Właśnie o tym pisałem, o podejściu do klienta. W Polsce to bardzo kuleje. Firma się płaszczy przed klientem dopóki kasa nie pojawi się na stole. Potem, przecież już klient zapłacił, zatem w najlepszym wypadku poczeka na pańską łaskę.
Dla mnie najdłuższy sensowny okres składania to powiedzmy okres zimy- 3-4 miesiące. Ale nawet i roczne składanie nie powoduje problemów z kompatybilnością.
I w te 3-4 miesiące da się upolować tyle okazji, żeby części wyszły taniej niż dla producenta, który kupuje hurtowo i regularnie? Masz zatem nosa i dobrą rękę do promocji.
Producent to bardzo ogólnie powiedziane. To pracownik jest najważniejszy, jego sumienność, samokontrola... Bo tylko on wie, że "zapomniało" mu się coś posmarować (np. moją oś suportu)... Machnie rękę "a, niech idzie"... Kto to sprawdzi? Kontrola jakości? Rozbierze? Zajrzy? Nie. Pracownik był, jest i będzie najważniejszy. Jeśli każdy będzie uczciwie pracował to będzie dużo lepiej.
Masz rację, ale jednocześnie bardzo naiwne podejście. Takie rzeczy to w manufakturach pokroju Rolls Royce, gdzie każdy silnik ma imienną tabliczkę pracownika, który go poskładał. Oni też mają gościa, co jedynym zadaniem jest malowania wąskiego paska na karoserii, ręcznie, jednym pociągnięciem pędzla. W takich firmach gdzie ma być dobrze, a nie szybko, wiadomo nie jest tanio. Zasada: "szybko, dobrze, tanio - wybierz dwa dowolne", jest bardzo prawdziwa. Praca przy taśmie jest bardzo wyczerpująca psychicznie, jak zarząd wyśrubuje normę, to pracownik może nie mieć czasu na uczciwą pracę. Owa nieuczciwość jest wliczona w koszta.
Wracając jeszcze do "no questions asked"- kumpel dostał nową ramę Treka bo pękł mu... Gary Fisher... 3 lata po gwarancji :D Ot, taki gest mieli...
Kiedyś od Velo dostałem ramę alu, bo pękła stalowa, a ten model Authora zdążył zmienić materiał ramy. Nie miałem nawet kwitów zakupu roweru, tu trochę pomógł kolega ze znajomościami w sklepie, ale reklamację i tak rozpatrywało Velo. Niby była jeszcze końcówka gwarancji, bo wtedy Autor dawał 5 lat na ramę, ale nie było kwitów.
Natomiast Unibike nie rozpatrzył pozytywnie pękniętej po roku ramy w miejskim rowerze, kłamiąc w żywe oczy, że była wykorzystywana niezgodnie z przeznaczeniem np. skakałem na tym prawie 15 kg rowerze o geometrii lektyki.
Ja proponuje policzyć ile by Cie kosztowało złożenie (własnoręcznie, a więc i perfekcyjnie) roweru na takich komponentach i zweryfikować to z kwotą jaką zapłaciłeś. Zmienia to trochę punkt widzenia ;) To jest właśnie koszt tejże ceny...
Nie przypominam sobie, by na moim egzemplarzu Krossa Moon Z2 w sklepie była etykieta" PRZECENA Z POWODU WYBRAKOWANEGO EGZEMPLARZA" , za to pamiętam, że był to początek roku kalendarzowego i zwyczajowo wtedy przecenia się stare modele na wyprzedaży, by zrobić miejsca nowym. Przeceny takie to NORMA, a nie łaska sprzedawcy, za którą mam ich stopy całować. Znajomy kupował po sezonie Treka (chyba Slasha), i nie był to styczeń, a początek października - zapłacił między 2 a 3 tys. mniej,... bez łaski
Dla przypomnienia Krzysiu, bo chyba zapomniałeś czym mnie Kross uraczył, (jestem jakimś wybrańcem, czy co ?) :D
1. zwalona sztyca Reverb już w sklepie
2. zwalony damper też już w sklepie
3. zwalona przednia przerzutka (wada fabryczna, czyli też już w sklepie)
4. po pewnym czasie zwalony przedni amor (wadliwa seria Pajków)
mało?
no to jeszcze dorzucę te suchości podczas montażu rowerza :evil:
Mam pytanie- wolałbyś gorzej wyposażony w tej samej cenie ale "bezproblemowy"?
Wolałbym to, za co zapłaciłem, a wpadki jestem w stanie wybaczyć, ale nie w takiej ilości i takim nateżeniu
nikoniarz
29-03-2018, 09:08
Napisał bym swój punkt widzenia ale chyba, tak jak wspomniałem wcześniej, nie ma po co ciągnąć tematu... :)
Zapytam tylko, czy już jest wszystko git od czasu tych napraw gwarancyjnych?
Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia :D
i jeszcze to:
"Syty, głodnego nie zrozumie"
Gdyby tak Tobie traił się mój egzemplarz, dalej byś błonił Krossa, jak teraz - serio?
Cyt : "Zapytam tylko, czy już jest wszystko git od czasu tych napraw gwarancyjnych?"
Po tylu naprawach i wizytach w serwisie (chyba czterech, ale mogę niedoszacować, gdyż nie chcę mi się sprawdzać :-P , pytasz się jeszcze czy wszystko gra? Boszzzz, ile Ty w stanie jesteś usprawiedliwiać jeszcze naszą rodzimą markę :shock:
nikoniarz
29-03-2018, 10:46
Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia :D
i jeszcze to:
"Syty, głodnego nie zrozumie"
Gdyby tak Tobie traił się mój egzemplarz, dalej byś błonił Krossa, jak teraz - serio?
Ale ja nie bronię tylko po prostu nie zwykłem narzekać na coś co może sprawiać problemy bez względu na napis. Reklamowałem sporo rzeczy, i skoro zostało to pozytywnie rozpatrzone to nie widzę powodów do narzekania. Wyjąłem drogie słuchawki z pudełka i lewa trzeszczała. Po 4 dniach miałem nowe. Nigdzie na Sennheisera na napisałem złego słowa. Podobnie mostek WCS, monitor Dell, i kilka innych rzeczy tańszych bądź droższych.
Po tylu naprawach i wizytach w serwisie (chyba czterech, ale mogę niedoszacować, gdyż nie chcę mi się sprawdzać [/COLOR]:-P , pytasz się jeszcze czy wszystko gra? Boszzzz, ile Ty w stanie jesteś usprawiedliwiać jeszcze naszą rodzimą markę :shock:
Tak, pytam czy wszystko gra bo to też tak jak usterki świadczy o podejściu do produktu ;)
Więc jak, wszystko już git?
Ale ja nie bronię tylko po prostu nie zwykłem narzekać na coś co może sprawiać problemy bez względu na napis. Reklamowałem sporo rzeczy, i skoro zostało to pozytywnie rozpatrzone to nie widzę powodów do narzekania. Wyjąłem drogie słuchawki z pudełka i lewa trzeszczała. Po 4 dniach miałem nowe. Nigdzie na Sennheisera na napisałem złego słowa. Podobnie mostek WCS, monitor Dell, i kilka innych rzeczy tańszych bądź droższych.?
Ale Ty dalej nie rozumiesz o co mi chodzi, czy się ze mną droczysz ???:roll:
Gdyby Twoje słuchawki Sennheisera miały 4 poważne usterki, też byś złego słowa nie powiedział ?
Powtórzę to wyraźnie dla potomnych : Nie chodzi o to, że coś ma usterkę, tylko o częstotliwość i ilość tych usterek w nowym produkcie !
A swoją drogą synowi też się tej firmy słuchawki spierdzieliły, lol
Tak, pytam czy wszystko gra bo to też tak jak usterki świadczy o podejściu do produktu ;)
Więc jak, wszystko już git?
Nie no, podejście serwisu było prawie dobre, oprócz tego, że o czymś zapomnieli, nie zrobili należycie, to wszystko było ok :smile: (powymieniali na nowe -sztyca, damper, przerzutka, albo naprawili - Pike)
nikoniarz
29-03-2018, 12:43
Ale Ty dalej nie rozumiesz o co mi chodzi
A ja odnoszę wrażenie, że to Ty nie wiesz o co chodzi... Ale po kolei:
Sęk w tym, że na taką sytuację można patrzeć dwojako:
1. Wszelkie problemy nie powinny mieć znaczenia bez względu na cenę. I to chyba jest Twój punkt widzenia którego nie neguję aczkolwiek sugeruję swój punkt widzenia:
2. Co by było, gdybym wybrał inaczej? No teoretycznie może problemów by nie było. Może... Niestety pewności nie ma. Aczkolwiek pewność jest jedna- wydałbym jakieś 2-3k zł więcej. I tutaj dochodzimy do tego, czy Twoje (lub moje) perypetie z Moonem są warte dopłaty tej kwoty za większe szanse na ich brak? Wg. mnie nie. Skoro wg. Ciebie tak to osobiście się dziwię, czemu już przy trzeciej (z czterech bądź więcej) nie zarządałeś zwrotu pieniędzy. A miałeś do tego prawo, bo w przypadku trzeciej reklamacji produktu to klient wybiera czy chce naprawy czy zwrotu. Albo też obniżenia ceny, czyli zwrotu części kasy. I sprzedawca musi to uznać. Tylko nie wiem, czy dotyczy to produktów już przecenionych...
Jeżeli klient składa kolejną reklamację dotyczącą tego samego towaru, a wada jest istotna, to jego uprawnienia się zwiększają i jeśli zażąda obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy, to sprzedawca musi takie żądanie uznać.
Za wady towarów sprzedawca odpowiada przez dwa lata, od momentu wydania rzeczy kupującemu. Przy czym przez pierwszy rok od wydania rzeczy kupującemu ta ochrona jest najsilniejsza, bowiem ujawnienie w tym okresie wady towaru objęte jest domniemaniem, że wada istniała już w momencie przekazania rzeczy kupującemu. To zaś oznacza, że kupujący nie musi udowadniać, iż wada nie powstała w wyniku jego nieprawidłowego użytkowania rzeczy, a tkwiła w rzeczy już w momencie zakupu.
Uprawnienia konsumenta zwiększają się, gdy zgłasza do reklamacji tę samą rzecz drugi lub kolejny raz, tzn. towar był już np. naprawiany lub wymieniany. Co ważne, kolejna reklamacja tego samego towaru nie musi dotyczyć tej samej wady, może być to zupełnie inna usterka. W takiej sytuacji sprzedawca musi obowiązkowo zachować się tak jak żąda tego klient, tj. naprawić lub wymienić rzecz na nową, a nawet obniżyć cenę towaru lub przyjąć zupełne odstąpienie klienta od umowy. Nie może proponować konsumentowi kolejnej naprawy towaru, jeśli klient tego nie chce. Przy czym do odstąpienia od umowy może dojść tylko wtedy, gdy wada towaru ma charakter istotny. Obniżyć cenę lub przyjąć odstąpienie od umowy sprzedawca musi również, jeżeli wcześniej w postępowaniu reklamacyjnym nie wywiązał się z obowiązku naprawy bądź wymiany towaru, pomimo takiego żądania konsumenta. Jeżeli klient żąda obniżenia ceny, to powinien jednocześnie określić kwotę, o którą chce, by cena została obniżona (z uwzględnieniem wartości towaru z wadą i towaru pełnowartościowego).
Podsumowując- można narzekać, można coś robić w danym kierunku (zwracać, próbować zbić z ceny), można spojrzeć z innego punktu widzenia... Wybór należy do nas. Wg. mnie pierwszy wariant jest chyba najgorszy patrząc z perspektywy możliwości zwrotu/obniżki, oraz z faktu, że wszelkie reklamacje zostały uznane i wykonane bezpłatnie. Nie poniosłeś kosztów. Zysk masz taki jak w pkt. 2. I to chyba tyle ode mnie w kwestii narzekania na produkt. Jakikolwiek. Nigdy nie wiążę się z żadną marką.
superkomornik
29-03-2018, 13:48
Żeby zakończyć dyskusję która zdaje się nie mieć końca wrzucam zdjęcie mojego roweru ze Spicaka (oj, wdrapywanie się z bajkiem na plecach po pionowej ścianie) ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/03/mq6gj-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/mq6gj.jpg)
p.s.
w moim rowerze zepsuł się napinacz - w sensie odpadł gdzieś ale Giant spisał się na medal i dostałem nowy :mrgreen:
nikoniarz
29-03-2018, 13:52
oj, wdrapywanie się z bajkiem na plecach po pionowej ścianie
Przerabiałem... około 30 minut wspinaczki która zakończyła się porażką- musieliśmy i tak zejść i jechać na około... A to trwało jakieś 15-20 minut :mrgreen: Ale podejście wyglądało na max 10 minut...
Co do Dżajanta- miałem... Mój pierwszy MTB w 1997 roku...
MadOnion
29-03-2018, 13:58
Dobra fota. A i kierownica zamarzła ; )
nikoniarz
29-03-2018, 13:59
Dobra fota.
Ej no...! Przekładając na kotletowe "wymogi" to zbyt ciemne tło w stosunku to silnego błysku :D
superkomornik
29-03-2018, 14:01
Wdrapując się po śniegu i lodzie momentami było już blisko sturlania się na dół :mrgreen: Jacyś ludzie pomagali nam wciągając rowery niczym pakistańska armia na K2 :D Ale później była już spoko jazda (tj. taka jak na zimowe warunki).
Jechaliśmy/szliśmy dokładnie tak: https://www.strava.com/activities/1414331610
Jak byłem dzieciakiem to marzyłem o Giancie. A miałem rower marki Scout :roll:
nikoniarz
29-03-2018, 14:05
Jak byłem dzieciakiem to marzyłem o Giancie. A miałem rower marki Scout :roll:
Jak w 1995r.kumpel z klasy kupił sobie Treka (to były właśnie czasy Scoutów, Over Top'ów itp) to postanowiłem, że muszę mieć "markowy" rower...
superkomornik
29-03-2018, 14:06
właśnie tego dnia zamiast światła z softboxa wszystko było oświetlone snootami ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/03/rtq59j-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/rtq59j.jpg)
nikoniarz
29-03-2018, 14:22
superkomornik- okolicę pamiętam świetnie z początku lat "dwutysięcznych"... Kapitalne maratony z cyklu Ligi bB w Sokołowsku, czy Głuszycy... Złego słowa nie powiem o trasach w tej okolicy. Do dziś odwiedzamy okolice Sokolca czy Walimia, gnamy do "Andrzejówki" na popas i piwko... No i powrót. Zwykle 50-60 km i do 2k w pionie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Jedna z przykładowych tras:
https://dl.dropboxusercontent.com/s/e8754jijwqhz65s/Walim.jpg?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/e8754jijwqhz65s/Walim.jpg?dl=0)
A ja odnoszę wrażenie, że to Ty nie wiesz o co chodzi... Ale po kolei:
.
Odniosę się tylko do tych rzekomych praw konsumenta, by nie przedłużać już dyskusji.
Za dużo się naczytałem o tych "prawach" i możliwościach ich obejścia. Nie podejmowałem tej drogi działania, ponieważ te 2 zaoszczedzona koła zł. zapewne bym wydał na pisma od prawnika/adwokata :evil:
Więcej szkoda mi już pisać, mam sprawny rowerz (jak nigdy nie był), "rany" się już zagoiły, pora pojeździć..
nikoniarz
29-03-2018, 15:03
Odniosę się tylko do tych rzekomych praw konsumenta, by nie przedłużać już dyskusji.
Za dużo się naczytałem o tych "prawach" i możliwościach ich obejścia. Nie podejmowałem tej drogi działania, ponieważ te 2 zaoszczedzona koła zł. zapewne bym wydał na pisma od prawnika/adwokata :evil:
Więcej szkoda mi już pisać, mam sprawny rowerz (jak nigdy nie był), "rany" się już zagoiły, pora pojeździć..
No cóż, nie spróbowałeś- nie wiesz. Ja spróbowałem, i 3k za monitor wróciły bez problemu. Bez prawnika, adwokata...
MadOnion
29-03-2018, 15:34
Komu czarnucha ?
6665
Może i czarny, fatbikowy, ale gdzie na takim potworku jeździć, to dla młodych gniewnych ;-)
Ja potrzebuję szybkości i zwinności, ale pewnie ktoś z Was się skusi...
Fajny, przytulił bym [emoji3]
nikoniarz
29-03-2018, 16:53
A moja biała rakieta powoli kończy swój żywot...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/ydqfd5vfyvk1wva/WP_20180329_16_35_41_Raw%20%282%29.jpg?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/ydqfd5vfyvk1wva/WP_20180329_16_35_41_Raw%20%282%29.jpg?dl=0)
superkomornik
29-03-2018, 17:06
Jedna z przykładowych tras:
To mi wygląda, przynajmniej częściowo, jak czarny z Gluszycy. Planuję machnać w tym roku. Coś ok 70km i 2500up.
Może i czarny, fatbikowy, ale gdzie na takim potworku jeździć, to dla młodych gniewnych ;-)
Ja potrzebuję szybkości i zwinności, ale pewnie ktoś z Was się skusi...
Kiedy to właśnie przecinak do xc czyli szybki i zwinny (a ten do tego drogi :mrgreen:)
nikoniarz
29-03-2018, 17:09
To mi wygląda, przynajmniej częściowo, jak czarny z Gluszycy. Planuję machnać w tym roku. Coś ok 70km i 2500up.
Z tego co pamiętam to jest jakiś zlepek szlaków- i czarny, i czerwony, i jakiś niebieski też się przewinął... Technicznie bardzo łatwo.
nikoniarz
31-03-2018, 11:37
Pogoda wczoraj dopisała wyjątkowo...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/rasbslpxztv5xkg/DSC_4762.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/rasbslpxztv5xkg/DSC_4762.JPG?dl=0)
https://dl.dropboxusercontent.com/s/otgi2w4m4cbad5u/DSC_4756.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/otgi2w4m4cbad5u/DSC_4756.JPG?dl=0)
Porada potrzebna :)
Rower chcę. Pojeździłem rowerami kolegów i mniej więcej wiem, co potrzebuję. Mniej więcej.
Znalazłem coś takiego, co mi się widzi. Brać? Czy przepłacam?
http://allegro.pl/rower-gorski-haibike-q-en-7-05-nowy-wyprzedaz-i7079544371.html#thumb/1
Brałbym używkę, ale nie jestem w stanie sam ocenić w jakim sprzęt jest stanie i ile by trzeba włożyć po zakupie.
Jakieś rady, opinie, luźne myśli?
nikoniarz
01-04-2018, 07:47
Przepłacać nie przepłacisz, ale jest to sprzęt w którym poczyniono spore oszczędności. Więc z czasem odbije się to na jego działaniu i potrzebie niemałego dofinansowania...
Przepłacać nie przepłacisz, ale jest to sprzęt w którym poczyniono spore oszczędności. Więc z czasem odbije się to na jego działaniu i potrzebie niemałego dofinansowania...
Dzięki za odpowiedź ale niewiele z niej rozumiem... :)
To może jakiś konkret, albo jakaś inna propozycja dla średnio kumatego?
Za takie pieniądze to się zwykle kupuje porządny rower HT, nie FS i to jeszcze do FR.
Nie znam osprzętu SRAM, zatem nie będę dywagował, czy te grupy, które tam zamontowano są OK czy nie.
Natomiast koła to jak dla mnie totalny noname. Pewnie rebrandowany Joytech czy inne badziewie. Nie wiem jak amor, ale dla mnie SR i 160 mm, to brzmi jak szybko złapie luzy. Podobnie jak sztyca o ile ma rzeczywiście windę.
Cena może wydawać się interesująca jak na rower FS, ale ja bym się w to nie pakował.
nikoniarz
01-04-2018, 10:53
Dzięki za odpowiedź ale niewiele z niej rozumiem... :)
To może jakiś konkret, albo jakaś inna propozycja dla średnio kumatego?
zdyboo prawie wyczerpał temat. Ale można rozwinąć- w tej cenie nie kupuje się roweru enduro. Właśnie ona wpłynęła na wyposażenie. O ile napęd jest dobry (bywa w konstrukcjach dwukrotnie droższych) to jest to rzecz stosunkowo tania i podlegająca normalnemu zużyciu. Ale oszczędności poczyniono w elementach które w razie zużycia ciągną za sobą spore koszty. Tu są definitywnie słabe koła, sztyca, przedni amortyzator. To może długo nie pociągnąć, a wymiana tych elementów na przyzwoite to koszt ponad 4 tys. zł. Geometria też nie jest taka jaka powinna być w tego typu rowerach.
Co do propozycji- jak musi być enduro to trzeba by dołożyć parę tysięcy. Popatrz na Canyona, Krossa, YT, Dartmoora, czy NS Bikes lub wyższe modele Haibike...
Oczywiście ten Hajbajk też będzie jeździł, ale tanie, bardzo budżetowe rozwiązania wg. mnie się omija...
A taki. Lepszy? Bać się mniejszej ramy?
https://www.olx.pl/oferta/rower-cube-hpa-120-stereo-27-5-2017-rabat-ponad-25-CID767-IDrgqQj.html#7614b74606
nikoniarz
01-04-2018, 15:20
Tu enduro, tu trailówka... Rozumiem, że bez różnicy jaki typ roweru?
Popatrz na Canyona, Krossa, YT, Dartmoora, czy NS Bikes lub wyższe modele Haibike...
..
Oczywiście nikoniarz zapomniał dodać, że w tym przypadku to świetny żart
------
Nie znam Cię osobiście elanek (oprócz dealu sprzed paru lat), ale to nie znaczy że mam Ci źle życzyć :-D, Krossa omijaj z daleka, a szczególnie rowerze które mają więcej części do zepsucia, niż zwykły bułkowóz :mrgreen:
nikoniarz
01-04-2018, 19:43
Oczywiście nikoniarz zapomniał dodać, że w tym przypadku to świetny żart
Ale za to jak jeździ po dopieszczeniu :D
... jak większość modeli tego typu :D
nikoniarz
01-04-2018, 20:45
... jak większość modeli tego typu :D
Do którego modelu konkretnie porównujesz?
Do żadnego konkretnego. Wiele firm produkuje podobne modele, nawet, jak jakiś konkretny jest w czymś lepszy od konkurencyjnego, to nie jest to duża rożnica, a na pewno nie do wyczucia przez początkującego jeźdźca.
nikoniarz
01-04-2018, 21:40
Zapomniałem, że dziś 1 kwietnia :D
Często się zastanawiałem nad decyzjami tych co kupują Krossa bo pewnie o tym piszecie. Chyba zależy tym osobom nad podtrzymaniem krajowego producenta, ale tak osprzęt i tak jest marek obcych. Druga sprawa to gdzie są ramy produkowane w PL czy na Taiwanie?? Idąc tropem firm rzekomo produkujących elektronikę to i tak wszystko jest chińszczyzną a dumnie mówione że produkcji polskiej a polskia jest tylko dystrybucja. Nie wiem jak z marką Kross bo trochę ich widuję na drogach. W dzisiejszym świecie globalizacji i składania w CHRL niezależnie jakiej marki się kupi rower to wszystko jest na jedno kopyto, różnice tylko w kladie osprzętu... chyba, tak ja to dziś widzę.
nikoniarz
01-04-2018, 21:50
moshica- ja kupiłem bo był bardzo tani jak na to co oferował... I odpowiadał mi geometrią. Napis nie miał znaczenia. Mam jeszcze dwa Cube. Poza nimi miałem rowery różnych marek- dla mnie istotne jak jeździ a nie jaki ma napis.
EDIT.
To jest tylko sprzęt- parę sezonów i zastępuje go inny. Albo się zdąży i sprzeda albo pęka i tyle.
Przynajmniej z rozsądkiem do tego podchodzisz. Dawniej pokutowało przeświadczenie przykładowo że taki Scott czy GT to coś topowego do innych marek a dziś globalizacja swoje zrobiła i myślę że napis cuda nie zdziała tylko klasa osprzętu i ewentualnie technologia wykonania ramy. A ramy i tak pewnie w kilku fabrykach na Taiwanie trzepią pod konkretnych producentów.
nikoniarz
01-04-2018, 22:09
Za dużo sprzętu przejeździłem. Wnioski jakie wyciągnąłem to "tańszego" sprzętu (10-15k zł) jest też mniej żal, a mimo wszystko w tej kwocie sprzęt pozwala na bardzo wiele. W moim towarzystwie chłopaki mają sprzęt nawet za 26k. Nie będę ściemniał, że taki sprzęt nie ma swoich zalet, bo ma. Ale później jest trochę jak z jajkiem- a to że się porysuje, poobija itd... Nie wspominam jaki zgrzyt jest gdy pęka rama za 10-15k...
Każdy ma jakąś granicę akceptowalności cenowej sprzętu, potem szacunek do pieniądza bierze górę☺ Porównując w podobnej klasie cenowej rowery różnych producentów to myślę że nie wiele można ugrać. Wszystko i tak leci na SH czy Sram czy Campagnollo, itd. Dawniej różnice były bardziej wychwytywalne a dziś rzywiązanie do marki nie jest już takie oczywiste. Tak mi się wydaje.
nikoniarz
01-04-2018, 22:20
Czy ja wiem... Mam kumpli co kupują tylko "markowe" rowery. I tylko Spece.
Też preferuję markowy ale nie odważyłbym się nadużywać porównań wyższości marki X nad Y w tych samych grupach osprzętu a jednak mniej doświadczeni nadal nadużywają porównań że taki Giant to super hiper. To tylko z zasłyszenia ale są wciąż ludzie żyjący przeświadczeniami i stereotypami.
nikoniarz
01-04-2018, 22:34
To trochę jak z fotografią- jedni patrzą tylko na ostrość, drudzy na uszczelnienia, kolejni na af, inni na masę... Następni wybierają jakieś kompromisy wspomnianych cech. Jeszcze kolejni kierują się tylko ceną bądź napisem...
Z rowerami jest podobnie- są tacy co patrzą tylko na wygląd, inni tylko na cenę lub osprzęt... Kolejna grupa ludzi bierze pod uwagę system zawieszenia, jego kinematykę (progresywne, degresywne, liniowe), ktoś tam sugeruje się geometrią bo prowadzenie na prawdę potrafi się różnić nawet w tej samej grupie rowerów... Nie bez znaczenia dla niektórych jest też czy sprzęt "sprzyja" własnoręcznemu serwisowi... Myślę też, że z perspektywy czasu u ludzi zmieniają się priorytety wyborów...
Poprostu z doświadczeniem rośnie lepsza trafność wyboru, zadowolenie, umiejętność napraw lub modyfikacji. Najgorsze są uogólnienia i wrzucanie czagoś do 1 worka ale to domena dyletantów nie tylko w świecie rowerów.
Tu enduro, tu trailówka... Rozumiem, że bez różnicy jaki typ roweru?
A widzisz, niespecjalnie widzę różnicę.
Nie znam Cię osobiście elanek (oprócz dealu sprzed paru lat), ale to nie znaczy że mam Ci źle życzyć :-D, Krossa omijaj z daleka, a szczególnie rowerze które mają więcej części do zepsucia, niż zwykły bułkowóz :mrgreen:
Dziękuję. Przynajmniej jakiś konkret.
Spodziewałem się nieco więcej rad i konkretów. Trudno, za wiedzę, jak widać, to trzeba płacić. Więc poszukam kogoś kto mi pomoże za kaskę.
Dziękuję. Wesołych.
nikoniarz
02-04-2018, 00:05
Polecam jakieś forum rowerowe- info dostaniesz za free. Ale przy tym co podałeś od siebie to niewiele więcej się dowiesz. Nie rozróżniasz ścieżkowca od enduro- to tak jakbyś nie widział różnicy między UWA a tele. To są podstawy. Pytasz czy rozmiar będzie dobry nie podając wzrostu
pytasz czy rower będzie dobry nie podając przeznaczenia... Piszesz, że mniej więcej wiesz czego potrzebujesz ale nie dzielisz się tą wiedzą- wygląda, że potrzebujesz aby koła były okrągłe i się kręciły...
Polecam jakieś forum rowerowe- info dostaniesz za free. Ale przy tym co podałeś od siebie to niewiele więcej się dowiesz. Nie rozróżniasz ścieżkowca od enduro- to tak jakbyś nie widział różnicy między UWA a tele. To są podstawy. Pytasz czy rozmiar będzie dobry nie podając wzrostu
pytasz czy rower będzie dobry nie podając przeznaczenia... Piszesz, że mniej więcej wiesz czego potrzebujesz ale nie dzielisz się tą wiedzą- wygląda, że potrzebujesz aby koła były okrągłe i się kręciły...
Na forum rowerowym zostanę potraktowany gorzej :), ale może spróbuję. Jeśli chodzi o rozmiar to pierwszy rower był ok, drugi o cal mniejszy. Wzrost: 180, ok. 120 kg (sporo mięśni w całości). Jeżdżenie zarówno po drogach czy ścieżkach leśnych jak i zjazdy z dużych beskidzkich górek. Może to błąd rzeczywiście, że nie rozwinąłem wypowiedzi i chciałem dostać wszystko w pigułce. Nie miałem czasu zgłębiać technikaliów, przy pierwszym zakupie będę się musiał posilić jakimś fachowcem by błędów było jak najmniej.
Najchętniej kupiłbym jakąś używkę, ale może się to skończyć tym, że dołożę drugie tyle przez pierwszy rok.
Wrzucę na fejsa posta, może ktoś będzie chciał zarobić :)
A ja idąc śladem Superkomornika (pzdr przy okazji) wrzucam krótkie resume mojego niedawnego pobytu w Benidormie - Hiszpania. Wrócę tam na pewno!
6852 6853
6854 6855
6856 6857
6858 6859
6862 6863
6860 6861
A ja idąc śladem Superkomornika (pzdr przy okazji) wrzucam krótkie resume mojego niedawnego pobytu w Benidormie - Hiszpania. Wrócę tam na pewno!
Nie mam pytań, miazga.
Dla takich momentów warto żyć...
Na forum rowerowym zostanę potraktowany gorzej :), ale może spróbuję. Jeśli chodzi o rozmiar to pierwszy rower był ok, drugi o cal mniejszy. Wzrost: 180, ok. 120 kg (sporo mięśni w całości). Jeżdżenie zarówno po drogach czy ścieżkach leśnych jak i zjazdy z dużych beskidzkich górek. Może to błąd rzeczywiście, że nie rozwinąłem wypowiedzi i chciałem dostać wszystko w pigułce. Nie miałem czasu zgłębiać technikaliów, przy pierwszym zakupie będę się musiał posilić jakimś fachowcem by błędów było jak najmniej.
Najchętniej kupiłbym jakąś używkę, ale może się to skończyć tym, że dołożę drugie tyle przez pierwszy rok.
Wrzucę na fejsa posta, może ktoś będzie chciał zarobić :)
nikoniarz ma racje (czasami się z nim zgadzam ;)
Za mało danych od Ciebie. Typów rowerzów jest cała masa, więc niby fajnie, ale z drugiej strony stwarza to poważne problemy przy wyborze tego pierwszego dla siebie. Jak jeszcze dorzucimy całkiem słuszne i poparte w praktyce powiedzenie, że "pierwszy rowerz kupuje się dwa razy", to już podłamka gotowa :lol:
Jeżdżenie zarówno po drogach czy ścieżkach leśnych jak i zjazdy z dużych beskidzkich górek.
Przypomina mi to moje rozterki, jak trzy lata temu kupowałem pierwszego fulla. Niestety, nie da się dobrze połączyć tych wymagań w jednym rowerze. Coś kosztem czegoś, jak będziesz miał fajny rowerz do zjazdu, to będzie kulało jeżdżenie po zwykłych drogach i na odwrót. Musisz się zdecydować, co jest ważniejsze, czy zjazdy są dla Ciebie bardzo atrakcyjne, czy jednak wolisz nabijanie kaemów na asfaltówkach w ładnych okolicznościach przyrody.
Benidorm ma największe zagęszczenie wieżowców na km kwadratowy. Nawet Manhattan wymięka.
Bobry trip Robert. Widzę, że rower swój miałeś, jak z transportem?
superkomornik
02-04-2018, 12:10
Dobra destynacja Robert, jest co tam jeździć. Szczególnie jak ma się swój rower i ma się te dwa tygodnie.
Choć tak jak pisze Zdyboo - Benidorm to miasto-wieżowiec. Przejechać, zapomnieć i na noc do cichego Calpe :p
https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral-on/
Kolejny producent uzupełnia ofertę bajków z e-strony mocy
Benidorm ma największe zagęszczenie wieżowców na km kwadratowy. Nawet Manhattan wymięka.
Bobry trip Robert. Widzę, że rower swój miałeś, jak z transportem?
Byliśmy tam w 15 osób. Większy bagaż i rowery jechały busem, reszta samolotem.
[MENTION=65070]Za mało danych od Ciebie. Typów rowerzów jest cała masa, więc niby fajnie, ale z drugiej strony stwarza to poważne problemy przy wyborze tego pierwszego dla siebie.
Już nie wiem jakie dane miałbym dać. Mieszkam w Gorcach, najczęściej jeżdżę po Gorcach, Beskidzie Wyspowym, Beskidzie Niskim. Najczęściej jeżdżenie po szutrze, drogach kamienistych i ścieżkach leśnych. Bywa, że szukam najłagodniejszej drogi na górkę by zjechać najbardziej stromą. Choć zjazdy są najmniej ważne.
[MENTION=65070]Jak jeszcze dorzucimy całkiem słuszne i poparte w praktyce powiedzenie, że "pierwszy rowerz kupuje się dwa razy", to już podłamka gotowa :lol:
Jestem na to przygotowany, ale walczę żeby jak najmniej popełnić błędów.
[MENTION=65070]Przypomina mi to moje rozterki, jak trzy lata temu kupowałem pierwszego fulla. Niestety, nie da się dobrze połączyć tych wymagań w jednym rowerze. Coś kosztem czegoś, jak będziesz miał fajny rowerz do zjazdu, to będzie kulało jeżdżenie po zwykłych drogach i na odwrót. Musisz się zdecydować, co jest ważniejsze, czy zjazdy są dla Ciebie bardzo atrakcyjne, czy jednak wolisz nabijanie kaemów na asfaltówkach w ładnych okolicznościach przyrody.
Zjazdy nie są aż tak ważne. Asfalty tylko jako drogi boczne.
Rozumiem, że moje pytanie było w stylu: "chcę robić zdjęcia, jaki aparat mam kupić?" i rozumiem, jak ciężko się z takimi jełopami gada. Ogłosiłem na fejsie, że szukam i że zapłacę za pomoc. A że jestem uczynny i w miarę lubiany to parę osób się zgłosiło lub dało namiary. Okazało się, że kolpuje, twierdzi, że ega z drużyny koszykarskiej się zadeklarował (sporo jeździ, sporo kuma zniżki), I pewnie nie będzie chciał nic w zamian bo niedawno dałem mu cudne butki Salewa za 600 zł, więc wdzięczny nieco jest. Jeśli nie to wezmę kolegę rowerzystę do jakiegoś dużego sklepu i coś wybierzemy. A błędy i tak się zdarzają. W końcu nie kupuję używanego Merca za 300 tysi.
Zatem dziękuję i do zobaczenia na drogach, ścieżkach i bezdrożach.
Już nie wiem jakie dane miałbym dać. Mieszkam w Gorcach, najczęściej jeżdżę po Gorcach, Beskidzie Wyspowym, Beskidzie Niskim. Najczęściej jeżdżenie po szutrze, drogach kamienistych i ścieżkach leśnych. Bywa, że szukam najłagodniejszej drogi na górkę by zjechać najbardziej stromą. Choć zjazdy są najmniej ważne.
no teraz całkiem konkretnie, np taki rowerz:
https://www.canyon.com/pl/mtb/neuron/neuron-al-5-0.html
wezmę kolegę rowerzystę do jakiegoś dużego sklepu i coś wybierzemy.h.
w sklepie zwykle jest tak, że sprzedawca chce sprzedać to, co ma na stanie, a nie to co będzię dla klienta najlepsze. Sugeruję jednak najpierw zrobić wywiad w necie
nikoniarz
03-04-2018, 05:34
Canyon pękł koledze znacznie przed upływem gwarancji. A rotor pozbył się swojego bo źle mu się jeździło... Nie to, że odradzam, ale polecam się sześć razy zastanowić nad zakupem pierwszego MTB bez możliwości przymiarki...
Krzysiek, aleś dowalił teraz :D
Przecież wg Twojej teorii, usterkę może mieć wszystko, bez względu na znaczek firmowy. Sprzedałem Canyona, gdyz źle dobrałem rozmiar ramy do siebie (to był mój błąd), po drugie, jak go kupowałem, juz miałem skonkretyzowane potrzeby i dobrze wiesz, że wyszło to w sumie tak z rozsądku, bo celowałem w wyższy model - Spectrala, którego w późniejszym czasie nawet już zamówiłem, ale wyszło, jak wyszło.
Poza tym Canyona wychwalałem, jako bardzo dobry, uniwersalny rower o dużych możliwościach, do tej pory go dobrze wspominam. Jest tylko jedna moja wątpliwość, otóż ten z linku dla elanek jest na RockShoxie, a mój był na Foxie, to może stanowić różnicę w działaniu zawiechy
nikoniarz
03-04-2018, 11:50
Przecież ja trzymam się swojej wersji- jasno napisałem, że nie odradzam :D
damian_888
04-04-2018, 09:55
Drodzy koledzy doradzicie coś w tym wątku?
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=288530&p=3943991#post3943991
Z góry dziękuję.
Drodzy koledzy doradzicie coś w tym wątku?
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=288530&p=3943991#post3943991
Z góry dziękuję.Odpiszę pod wieczór z kompa, bo z komórki mi się nie chce tyle klepać. Wybacz.
damian_888
04-04-2018, 10:29
Ze spokojem. Ja mam cierpliwość :) Czekam i z góry dziękuję.
Byłem na oglądaniu rowerów w kilku sklepach. I wg sprzedawców rower poniżej 9000 zł, nie jeździ i ogólnie jest do niczego. A najlepiej jakby kupić za 15000 zł. Skoro najtańszy nowy samochód osobowy można kupić w Polsce za ok. 30000 zł, a biorąc pod uwagę podatki i marżę dealera to wychodzi, że poniżej 20000 zł, to można dojść do wniosku, że dwa rowery FULL po 15 kg są droższe od nowego samochodu osobowego ważącego ok. 1000 kg!
Waryjactwo!
Wiadomo, że moda, szpan, mała skala produkcji robią wysoką cenę, ale jak sobie porównałem właśnie do osobówki to wyszła cholerna anomalia.
Teraz to mam rozterki...
Byłem na oglądaniu rowerów w kilku sklepach. I wg sprzedawców rower poniżej 9000 zł, nie jeździ i ogólnie jest do niczego. A najlepiej jakby kupić za 15000 zł. Skoro najtańszy nowy samochód osobowy można kupić w Polsce za ok. 30000 zł, a biorąc pod uwagę podatki i marżę dealera to wychodzi, że poniżej 20000 zł, to można dojść do wniosku, że dwa rowery FULL po 15 kg są droższe od nowego samochodu osobowego ważącego ok. 1000 kg!
Waryjactwo!
Wiadomo, że moda, szpan, mała skala produkcji robią wysoką cenę, ale jak sobie porównałem właśnie do osobówki to wyszła cholerna anomalia.
Teraz to mam rozterki...
Tia. Wejdź na jakies forum fotograficzne, to zobaczysz, rady i ceny co do sprzętu foto!
;)
nikoniarz
04-04-2018, 11:42
15k za rower to nie jest jakaś absurdalna kwota, biorąc pod uwagę, że ceny seryjnych sięgają 50k...
damian_888
04-04-2018, 11:52
15k za rower to nie jest jakaś absurdalna kwota, biorąc pod uwagę, że ceny seryjnych sięgają 50k...
Ale wszystko zależy chyba do czego ma być rowerek. Bo tak stwierdzić, że taaaaak mają rację rowerki poniżej 15k to nie działają ... to chyba przesada? :)
Czy to, że użytkuje się np. samochód za 800 tys ... uprawnia mnie do tego aby stwierdzić, że auto za 200 tys to żadna przesada? :)
Rozwaliłem wczoraj cięgno manetki (10) sram X0 prawe ( ta długa regulowana wajcha ), ma ktoś może na sprzedaż, lub jakąś starą manetkę która idzie na części. Pilnie kupie
Tia. Wejdź na jakies forum fotograficzne, to zobaczysz, rady i ceny co do sprzętu foto!;)
Noooo, zwłaszcza tych, którzy kolekcjonują sprzęt zamiast fotografować :)
15k za rower to nie jest jakaś absurdalna kwota, biorąc pod uwagę, że ceny seryjnych sięgają 50k...
Zgoda, sportowy Merc za bańkę nie jest wart uwagi przy Pagani Huayra za baniek dziewięć :). Jak i 20 tysięcy za zegarek, skoro są po bańce i więcej :)
Ale wszystko zależy chyba do czego ma być rowerek. Bo tak stwierdzić, że taaaaak mają rację rowerki poniżej 15k to nie działają ... to chyba przesada? :)
Czy to, że użytkuje się np. samochód za 800 tys ... uprawnia mnie do tego aby stwierdzić, że auto za 200 tys to żadna przesada? :)
Podzieliłem się tylko spostrzeżeniami.
Wydaje się mi, że moda, bogacenie się społeczeństw i kilka innych czynników powodują, że niektóre branże mają wielkie żniwa.
damian_888
04-04-2018, 13:54
No zgadza się. Dlatego warto zachowywać rozsądek.
Nawet dysponując funduszami bo dziś są .... jutro ... różnie może być ;)
Oczywiście jak ktoś lubi zegarki za 20 tys ... jego kasa, jego sprawa. Ja np. nie mam WCALE zegarka i taki mój wybór :)
U mnie rowerek za znacznie mniej niż 15k robi świetną robotę i jest dobrze ... ale ja nie jeżdżę wyczynowo rowerkiem i wiem, że to tak samo jak ktoś powie "po co Ci ten Nikon D500 ... mnie mój iphone robi świetne fotki i to mi wystarczy" ... i zgadzam się, fajnie.
Ja lubię fotografię, kręci mnie to więc wydałem na sprzęt foto a na rowerek niekoniecznie mimo, że też bardzo cenię ten sport, bardzo lubię i dużo jeżdżę :)
Co do rowerków nie czuję się z kolei na tyle kompetentny aby ponad moją wtrąconą opinię coś doradzać :)
Ceny porządnych rowerzów są rzeczywiście absurdalne, po części wynika to z ich niszowości jednak. elanek - sprzedawca miał i nie miał racji. Wszystko zależy, jak często jeździsz, jak intensywnie jeździsz (np. czy uprawiasz skoki), czy szpanowanie sprzętem jest Ci obce :D -> wtedy wystarczy tańszy osprzęt i taki rowerz w przypadku fulla wyjdzie dużo taniej od 9 koła
damian_888
04-04-2018, 14:05
Ta sama mechanika co sprzęt foto.
W sytuacji kiedy produkcja jest niewielka bo osprzęt kupuje mniejsza liczba odbiorców - koszt produkcji na sztukę jest stosunkowo wysoki ... i klient za to płaci.
To samo tyczy się każdego high endowego sprzętu, który ma wyższą cenę (nie licząc marki i marketingu) z uwagi na koszty produkcji.
Przy masowej produkcji, koszty spadają więc i ceny są niskie.
Ludzie nie popadajmy w paranoję, do 5k da się kupić coś sensownego na wiele lat.
Nie zakładam że elanek będzie skoki z 1m uprawiał, po za tym jest powiedzenie jak się dba tak się ma.
Zajeździć w 1 sezon można i sprzęt za 15k, katować ile się da, zmieniać biegi pod obciążeniem, walić po kamolach, nie smarować itd.
Można z rozsądkiem po Beskidach jeździć rowerem za 4,5k (nie mam na myśli DH) i ten sprzęt wytrzyma.
Świat trochę zwariował, bo jeszcze x lat temu na zwykłych MTB czy XC ludzie śmigali a teraz namawiają na Full'a za 15k...dla mnie to nonsens. elanek, chyba nie pozostaje Ci nic innego jak podać nam kilka propozycji (upatrzonych ofert) w Twoim budżecie, ocenimy i doradzimy.
W końcu są tu znawcy MTB chyba a nie sprzedawcy od marketingu ;-)
Nawet dysponując funduszami bo dziś są .... jutro ... różnie może być ;)
Właśnie. Znam sporo ludzi, którzy biorąc pod uwagę ówczesną swoją kondycję finansową i zdrowotną (młodzi, zdrowi i kuloodporni) zadłużyło się na potęgę. I mają wielkie, piękne domy, auta, itp. Z tym, że upłynęło od tego czasu 10 lat. Oni się lekko zestarzeli, obciążenia kredytowe są dalej wielkie. Dzieci rosną, wymagają większych nakładów. Zdrowie już nie to, organizm się męczy szybciej niż kiedyś. A tu w sobotę koledzy jadą na rowerki czy spływ kajakowy, a tu niestety trzeba lecieć do swojej firmy i zapieprzać. Bo się wzięło wielki kredyt, bo franki, bo musi być szpan. Zostaje zmęczenie, nerwice, nowotwory.
Mój kolega, stomatolog mieszkający nad morzem, wziął kredyt na dom i budynek firmowy we frankach. I jak zarobi 20 tys./msc to wychodzi na zero. Czasem lepiej, czasem gorzej. Przez następne 20 lat. I jak coś wypijemy, to powtarza jak bardzo chciałby wrócić na południe, do małego mieszkanka, pracować 7-8 godzin dziennie za 4 tys. miesięcznie...
Wszystko zależy, jak często jeździsz, jak intensywnie jeździsz (np. czy uprawiasz skoki), czy szpanowanie sprzętem jest Ci obce :D -> wtedy wystarczy tańszy osprzęt i taki rowerz w przypadku fulla wyjdzie dużo taniej od 9 koła
Jeżdżę stosunkowo mało i dostojnie. Początkujący jestem. boję się szybko jeździć i skakać.
elanek, chyba nie pozostaje Ci nic innego jak podać nam kilka propozycji (upatrzonych ofert) w Twoim budżecie, ocenimy i doradzimy.
W końcu są tu znawcy MTB chyba a nie sprzedawcy od marketingu ;-)
Umówiłem się na sobotę na oglądanie roweru: https://www.olx.pl/oferta/rower-cube-hpa-120-stereo-27-5-2017-rabat-ponad-25-CID767-IDrgqQj.html#7614b74606
Jak mi podejdzie to biorę. Chyba, że coś po drodze jeszcze znajdę. Albo mi odradzicie :)
Używki kosztują 1,5 tys. mniej, więc żadna okazja.
Dziękuję za odzew bo po wczorajszej wizycie w Krakowie i w Myślenicach oraz słuchaniu bełkotu marketingowego o rowerach za 15 koła to mi entuzjazm opadł :)
nikoniarz
04-04-2018, 16:44
Ja dołożę od siebie jeszcze jedno- to czy warto kupić za 5, 10 czy 15 tys. zł. jest sprawą czystko subiektywną. Zależy jak się jeździ, gdzie się jeździ, ile się jeździ... Zależy też, czy miało się porównanie do zauważalnie lepszego, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Osobiście mam dwa rowery- jeden za 10k drugi za 15k (trzeciego nie liczę bo to grat przy nich). I różnica w działaniu obu jest zauważalna na korzyść tego drugiego. Ale ten tańszy też jeździ. I taki a 500 zł też będzie jeździł.
damian_888
04-04-2018, 16:51
Ja dołożę od siebie jeszcze jedno- to czy warto kupić za 5, 10 czy 15 tys. zł. jest sprawą czystko subiektywną. Zależy jak się jeździ, gdzie się jeździ, ile się jeździ... Zależy też, czy miało się porównanie do zauważalnie lepszego, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Osobiście mam dwa rowery- jeden za 15k drugi za 10k (trzeciego nie liczę bo to grat przy nich). I różnica w działaniu obu jest zauważalna na korzyść tego drugiego. Ale ten tańszy też jeździ. I taki a 500 zł też będzie jeździł.
Drugi to ten za dychę był ... ale chyba chodziło, że droższy lepiej jeździ? :)
nikoniarz
04-04-2018, 16:56
Drugi to ten za dychę był ... ale chyba chodziło, że droższy lepiej jeździ? :)
Racja, mój błąd. Już zmieniam jak się jeszcze uda. Ale niekoniecznie o jazdę chodzi- o działanie. Dzięki za zwrócenie uwagi.
Jeżdżę stosunkowo mało i dostojnie. Początkujący jestem. boję się szybko jeździć i skakać.
Umówiłem się na sobotę na oglądanie roweru: https://www.olx.pl/oferta/rower-cube-hpa-120-stereo-27-5-2017-rabat-ponad-25-CID767-IDrgqQj.html#7614b74606
Jak mi podejdzie to biorę. Chyba, że coś po drodze jeszcze znajdę. Albo mi odradzicie :)
Na mój gust całkiem spoko propozycja, odpowiednia do opisanego stylu jazdy. To jest mniej więcej odpowiednik tego Canyona Neurona co Ci linkowałem, z jednym bardzo istotnym zastrzeżeniem. Otóż Canyon ma regulowaną sztycę, co bardzo istotnie wpływa na komfort czy bezpieczeństwo jazdy, nawet w niezbyt trudnym terenie. Różnica w cenie wynosi 1,8 koła, więc na sztycę sporo zostaje (oczywiście, jeśli się zdecydujesz, ale zaprawdę powiadam Ci - warto :)
ps. to jest sklep w którym kupowałem dwa Cubaski dla siebie i syna :)
1. Typową ścieżką w stronę górek B.Małego
7016
2. Świetna jest ta droga, poprowadzona grzbietem, na wysokości z widokami po prawej i nawet w lecie nie zakryta całkiem listowiem. W dół bardzo szybka z "atrakcjami" w postaci luźnego szutru i kamieni.
7017
3. To właśnie część widoczków z niej
7018
4. Objeżdżam trzy wąwozy, wspinając się coraz wyżej
7019
5. Armageddon. Widziałem ten pogrom w lokalnej prasie, ale co innego przeczytać, a co innego zabaczyć na własne oczy. Był sobie szlak żółty, ubyło mi ściezek :( . Połamane i poprzewracane drzewa można liczyć w setkach, jeśli nie tysiącach
7020
6. Wrąbałem się w ten gąszcz z Moonem, bo nie chciałem wracać tą samą drogą. Efekt - na drugi dzień zakwasy, jak po siłowni z programem ćwiczeń na barki i ramiona :D
7021
7. To jeszcze nie wszystko, jeśli chodzi o działalność orkanu. Z drugiej strony Bukowskiego, na zjeździe do Porąbki, to samo. Tam już nie ryzykowałem z próbą przenoszenia rowerza. Zawróciłem, co wyszło nawet na dobre,... zachodzik się wybarwił
7022
7023
Otóż Canyon ma regulowaną sztycę, co bardzo istotnie wpływa na komfort czy bezpieczeństwo jazdy, nawet w niezbyt trudnym terenie. Różnica w cenie wynosi 1,8 koła, więc na sztycę sporo zostaje (oczywiście, jeśli się zdecydujesz, ale zaprawdę powiadam Ci - warto :)
Warto, zwłaszcza jak wszyscy koledzy mają i nie chce im się czekać na jedynego, który by nie miał :)
Na forum rowerowym zostanę potraktowany gorzej :), ale może spróbuję. Jeśli chodzi o rozmiar to pierwszy rower był ok, drugi o cal mniejszy. Wzrost: 180, ok. 120 kg (sporo mięśni w całości). Jeżdżenie zarówno po drogach czy ścieżkach leśnych jak i zjazdy z dużych beskidzkich górek. Może to błąd rzeczywiście, że nie rozwinąłem wypowiedzi i chciałem dostać wszystko w pigułce. Nie miałem czasu zgłębiać technikaliów, przy pierwszym zakupie będę się musiał posilić jakimś fachowcem by błędów było jak najmniej.
Najchętniej kupiłbym jakąś używkę, ale może się to skończyć tym, że dołożę drugie tyle przez pierwszy rok.
Wrzucę na fejsa posta, może ktoś będzie chciał zarobić :)
parametry mamy identyczne ;) więc postaram się w paru słowach, gdyż kilka rowerów już przerobiłem/złożyłem/zużyłem a kilkadziesiąt zakupiłem ;)
Pytanie czy potrzebujesz fulla, czy musi być 27.5", czy musi być nowy? Ja wiem, że to taka moda dziś mieć fula na 27.5 czy 29 a potem 99% wykorzystuje je na dziurach chodnikowych... ale to już oczywiście pozostawiam Twojej rozwadze. Ja w każdym bądź razie miałem 2 fule ale doszedłem do wniosku, że raz - nie wykorzystywałem go bo 90% to jednak ścieżki leśno/miejskie, dwa - nawet na zjazdach wolę o 3 klasy lepszego ht. Ale to może dlatego że dzikich skoków nie uprawiam i nie zanosi się. Dlatego nie sądzę abyś i Ty przy tej wadze sadził po górach jakieś wielkie hopki :)
Co do ostatniego linka - pamiętaj, że najważniejsze to to, co się kręci, czyli koła, zwłaszcza przy tej wadze. No i hamulce. Tu masz rower nowy ale z masą oszczędności. Ja wybrałbym rower używany ale na 3x lepszych komponentach. Nie wiem po co mi rower do skoków/zjazdów przy 120kg na najtańszych hamulcach i kołach. Poszukaj czegoś używanego, ja kupiłem masę rowerów do 3.5tys o niebo lepszych od tych za 6 tys szukając zawsze sprzętów w idealnym stanie. Ale tu trzeba trochę cierpliwości, wiedzy i czasu.
A ja poproszę o radę Poznaniaków - macie kogoś kto za rozsądne pieniądze ogarnie serwis Foxa? Wszytko w bajku zrobię sam ale do tego nie mam narzędzi i sprzętu.
superkomornik
05-04-2018, 09:07
Jeżdżę stosunkowo mało i dostojnie. Początkujący jestem. boję się szybko jeździć i skakać.
Umówiłem się na sobotę na oglądanie roweru: https://www.olx.pl/oferta/rower-cube-hpa-120-stereo-27-5-2017-rabat-ponad-25-CID767-IDrgqQj.html#7614b74606
Jak mi podejdzie to biorę. Chyba, że coś po drodze jeszcze znajdę. Albo mi odradzicie :)
Używki kosztują 1,5 tys. mniej, więc żadna okazja.
Dziękuję za odzew bo po wczorajszej wizycie w Krakowie i w Myślenicach oraz słuchaniu bełkotu marketingowego o rowerach za 15 koła to mi entuzjazm opadł :)
Ten cube da radę do takiej jazdy jak opisałeś. Ewentualnie hamulce do wymiany jak okaża się za słabe (bo te standardowe to takie se). A jak zaczniesz jeżdzic szybko i skakać to sprzedasz go i kupisz inny i tyle ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
A ja poproszę o radę Poznaniaków - macie kogoś kto za rozsądne pieniądze ogarnie serwis Foxa? Wszytko w bajku zrobię sam ale do tego nie mam narzędzi i sprzętu.
Wysyłaj do Wrocławia do Wichu Workshop - nie ma lepszego ;P
Inwestycja w dobre hamulce na pewno Cię @elanek (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=9135) nie ominie. Przy tej wadze, nawet odpuściłbym sobie eksperymenty pośrednie w postaci zmiany okładzin na półmetaliki , lub metaliki ze zmianą tarcz na większe.
- - - - kolejny post - - - - - -
. Mieszkam w Gorcach, najczęściej jeżdżę po Gorcach, Beskidzie Wyspowym, Beskidzie Niskim. Najczęściej jeżdżenie po szutrze, drogach kamienistych i ścieżkach leśnych. Bywa, że szukam najłagodniejszej drogi na górkę by zjechać najbardziej stromą. Choć zjazdy są najmniej ważne.
.
Pytanie czy potrzebujesz fulla, czy musi być 27.5", czy musi być nowy? Ja wiem, że to taka moda dziś mieć fula na 27.5 czy 29 a potem 99% wykorzystuje je na dziurach chodnikowych... ale to już oczywiście pozostawiam Twojej rozwadze. .
Miejsce docelowego użytkowania rowerza elanka, jednak sugeruje użycie fulla, by mieć trochę frajdy z wycieczek :D
Ja wiem, że można nawet na sztywniaku po górach jeździć, ale po co się męczyć ? Chyba, że @elanek (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=9135) to typ "sportowo-wyścigowy", -ale to byśmy już wiedzieli :)
Jak zjeżdżałem z Turbacza, na moment zamieniłem się na ht , by się przekonać, jak to jest po tej "stronie barykady". Przez chwilę miałem nawet niezłą frajdę i zabawę. Ale później, jak wróciłem do Moona i zaliczyłem zjazd z I prędkością kosmiczną przez dziury, wyrwy i rynienki to... nie będę opisywał tej radochy :razz:
parametry mamy identyczne ;) więc postaram się w paru słowach, gdyż kilka rowerów już przerobiłem/złożyłem/zużyłem a kilkadziesiąt zakupiłem ;)
Pytanie czy potrzebujesz fulla, czy musi być 27.5", czy musi być nowy? Ja wiem, że to taka moda dziś mieć fula na 27.5 czy 29 a potem 99% wykorzystuje je na dziurach chodnikowych... ale to już oczywiście pozostawiam Twojej rozwadze. Ja w każdym bądź razie miałem 2 fule ale doszedłem do wniosku, że raz - nie wykorzystywałem go bo 90% to jednak ścieżki leśno/miejskie, dwa - nawet na zjazdach wolę o 3 klasy lepszego ht. Ale to może dlatego że dzikich skoków nie uprawiam i nie zanosi się. Dlatego nie sądzę abyś i Ty przy tej wadze sadził po górach jakieś wielkie hopki :)
No wielkich hopków na początku nie będzie, ale z czasem będę jeździł mniej dostojnie :)
Mieszkam w takim miejscu, gdzie inaczej się jeździć nawet nie da, a poza tym to lubię. Jeździłem na fulach kolegów i tu akurat inaczej być nie może. Musi być full.
Co do ostatniego linka - pamiętaj, że najważniejsze to to, co się kręci, czyli koła, zwłaszcza przy tej wadze. No i hamulce. Tu masz rower nowy ale z masą oszczędności. Ja wybrałbym rower używany ale na 3x lepszych komponentach. Nie wiem po co mi rower do skoków/zjazdów przy 120kg na najtańszych hamulcach i kołach. Poszukaj czegoś używanego, ja kupiłem masę rowerów do 3.5tys o niebo lepszych od tych za 6 tys szukając zawsze sprzętów w idealnym stanie. Ale tu trzeba trochę cierpliwości, wiedzy i czasu.
Właśnie. Wiedza, cierpliwość i czas - tego nie mam, bo trzeba zacząć już jeździć. A tak naprawdę to chętnie bym wziął jakiegoś używanego za 3,5 koła, ale nie mam pojęcia o sprzęcie i nie mam pojęcia jak ocenić stan zużycia elementów, a od mojego znajomego wiem, że taki rower jest droższy w serwisowaniu niż Fiat Panda mojej żony :)
Ten cube da radę do takiej jazdy jak opisałeś. Ewentualnie hamulce do wymiany jak okaża się za słabe (bo te standardowe to takie se). A jak zaczniesz jeżdzic szybko i skakać to sprzedasz go i kupisz inny i tyle ;)
Żebym tylko sezon przejeździć i dowiedzieć się czego tak naprawdę potrzebuję.
Inwestycja w dobre hamulce na pewno Cię @elanek (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=9135) nie ominie. Przy tej wadze, nawet odpuściłbym sobie eksperymenty pośrednie w postaci zmiany okładzin na półmetaliki , lub metaliki ze zmianą tarcz na większe.
Chyba, że @elanek (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=9135) to typ "sportowo-wyścigowy", -ale to byśmy już wiedzieli :)
No może moje parametry nie świadczą o sportowo-wyścigowej charakterystyce, natomiast mimo 41 skończonych lat i 120 kg ciągle gram w III lidze w kosza, więc w jakimś powiedzmy lekkim gazie jestem :).
Jak zjeżdżałem z Turbacza, na moment zamieniłem się na ht , by się przekonać, jak to jest po tej "stronie barykady". Przez chwilę miałem nawet niezłą frajdę i zabawę. Ale później, jak wróciłem do Moona i zaliczyłem zjazd z I prędkością kosmiczną przez dziury, wyrwy i rynienki to... nie będę opisywał tej radochy :razz:
Właśnie. A wiesz, mam 10 minut jazdy autkiem do początku szlaku na Turbacz od wschodniej strony (Lubomierz Przysłop). Po pracy na rowerek, browarek w schronisku, leżing na hali i zjazd pod wieczór. W tą stronę zjazdy są łagodne, za to dłuuugie. Cudnie.
Na alledrogo masz elanek KONA Hei Hei Full Enduro 29er XT
Niech koledzy też rzucą okiem, co prawda używki powyżej 4k, ale to mocny sprzęt.
I jeszcze tego bym rozważył : http://allegro.pl/rower-specialized-epic-full-sram-x9-fox-brain-i7262041794.html
No może moje parametry nie świadczą o sportowo-wyścigowej charakterystyce, natomiast mimo 41 skończonych lat i 120 kg ciągle gram w III lidze w kosza, więc w jakimś powiedzmy lekkim gazie jestem :).
.
...nie chodziło mi o ogólną Twoją sprawność sportową, tylko o to, czy rowerz ma Ci posłużyć do obalenia wszelakich rekordów ze Stravów i czy masz zacięcie do maratonów np.
Właśnie. A wiesz, mam 10 minut jazdy autkiem do początku szlaku na Turbacz od wschodniej strony (Lubomierz Przysłop). Po pracy na rowerek, browarek w schronisku, leżing na hali i zjazd pod wieczór. W tą stronę zjazdy są łagodne, za to dłuuugie. Cudnie.
a to dobrze wiedzieć, może znów zaatakuje Turbacz
ja leciałem z Rabki
---
To nieopodal masz też Bike Park Kasina :D
rotor rzuć okiem na te 2bajki co podlinkowałem
ten Spec to już niestety nie jeździ,... ma koła 26" i 3 tarcze z przodu :D
to oczywiście pół żartem, pół serio
Nie jestem ekspertem od technikaliów za bardzo. Używek osobiście bał bym się, ale wiem, że można i to bardzo dobre rowerze dorwać za rozsądne pieniądze. Sam sprzedawałem rower ledwo rozpakowany, więc kupujący miał farta, ale w drugą stronę to nie działa...
- - - - kolejny post - - - - - -
ta Kona za 6400 z alle jest na pierwszy rzut oka ciekawa, 29cali, ale tylko 100mm skoku (sumarycznie, tak jakby miała 110 w przeliczeniu na 27,5 "), ale nie ma znów windy, gwary...
- tak pisze na raty
nie no bez sensu jednak ta Kona, bo tylko 6 stów tańsza od Canyona, a nie ma windy i gwary
Jest na XT, dobre hamulce, ja bym brał Kone, nie tylko z zaufania do marki, ale osprzęt jest imho konkretny.
daj linka do tej Kony, bo "moja" ma SLX to chyba nie mówimy o tym samym :?:
looknij tu : http://allegro.pl/kona-hei-hei-full-enduro-29er-xt-spec-giant-trek-i7264938190.html
looknij tu : http://allegro.pl/kona-hei-hei-full-enduro-29er-xt-spec-giant-trek-i7264938190.html
drogo i ciut zajechany , omijałbym takich handlarzy, do rynku rowerów dobrały się podobne (jeśli nie te same) lumpy co w szrociarstwie samochodowym. opis też mówi swoje...
szukałbym ładnych egz. od prywatnych osób, ja tak robiłem, kupiłem ich sporo, nigdy nie wtopiłem.
elanek, nie martw się o serwis, walizeczka kluczy za 200zł i robisz wszystko sam choćby na podstawie filmików z youtuba. Tam naprawdę nie ma wielkiej filozofii :)
już chyba wolałbym rzucić okiem na to http://allegro.pl/full-mtb-29-xt-2x11-reba-monarch-sztywneosie-nowy-i7252023426.html#thumb/1, jeśli nowy i geometria przypasuje to bez porównania z pierwszym.
nikoniarz
05-04-2018, 14:57
Panowie, leci ogólnikami dość mocno... Stwierdzenia, że ktoś woli 3 klasy lepszego ht niż fulla bez podania o jakie klasy osprzętu/zawieszenia chodzi... Proponowanie rowerów bez ładu i składu- a to rama 17 cali dla chłopa 180 cm, a to ogólnikowe pisanie, że mniejsze koło z większym skokiem da sumerycznie to co większe koło z mniejszym skokiem, a to zakres przełożeń nadający się tylko do jazdy w dół, ewentualnie po płaskim... Nieźle się zanosi. Ja napiszę tylko tak- elanek, współczuję...
No ten jest zadbany, ja linka też poglądowo posłałem, bardziej mi chodzi o klasę bike'a i osprzęt.
Ale myślę, że da się do 5k wyrwać fajnego full'a.
- - - - kolejny post - - - - - -
Panowie, leci ogólnikami dość mocno... Stwierdzenia, że ktoś woli 3 klasy lepszego ht niż fulla bez podania o jakie klasy osprzętu/zawieszenia chodzi... Proponowanie rowerów bez ładu i składu- a to rama 17 cali dla chłopa 180 cm, a to ogólnikowe pisanie, że mniejsze koło z większym skokiem da sumerycznie to co większe koło z mniejszym skokiem, a to zakres przełożeń nadający się tylko do jazdy w dół, ewentualnie po płaskim... Nieźle się zanosi. Ja napiszę tylko tak- elanek, współczuję...
To może podaj swoje propozycje, one były poglądowe a nie zachęcające.
Nie upieram się nic a nic co sam podałem.
Czemu piszesz współczuję ? Pomóż facetowi wybrać konkretny model, nie jest sztuką iść do sklepu i wydać 10k, sam wcześniej chyba o używkach pisałeś.
nikoniarz
05-04-2018, 15:23
To może podaj swoje propozycje, one były poglądowe a nie zachęcające.
Nie upieram się nic a nic co sam podałem.
Czemu piszesz współczuję ? Pomóż facetowi wybrać konkretny model, nie jest sztuką iść do sklepu i wydać 10k, sam wcześniej chyba o używkach pisałeś.
Czemu współczuję? Bo dostaje mało precyzyjne odpowiedzi. Wszystko skupia się odnośnie "klasy" sprzętu. Nikt nie brał pod uwagę zakresu przełożeń, rozmiaru ramy... Nigdy nie miałem używanego roweru.
Ale "pomogę"- niech się przymierzy do Cube którego linkował na początku. Plusem tego będzie największa pewność, że wybrał to co mu "leży". Ewentualnie niech zamówi w ciemno Neurona w rozmiarze 19", ale nikt wtedy mu nie zagwarantuje, że będzie jeździł tak jak tego oczekuje. Podsumowując- "laik" POWINIEN wybierać spośród rowerów którymi może się przejechać! Koniec i kropka. Nawet doradztwo najlepszego specjalisty nie zagwarantuje, że na konkretnym rowerze poczuje się dobrze. Jedni wolą mniejsze, drudzy większe ramy. Dla jednego lepszym wyborem będzie większe koło z ciut mniejszym skokiem niż mniejsze koło z większym (nie, jedno nie jest adekwatne do drugiego, to będą zupełnie inaczej zachowujące się rowery z powodu bezwładności wynikającej z wielkości kół czy też progresji zawieszenia wynikającej z różnego skoku). Także polecam wybrać się do sklepu z dobrą renomą- nawet jeśli będą wciskać drogi sprzęt to elanek chociaż wyjdzie nie tyle z rowerem co mądrzejszy po przymiarce do różnych rozmiarów ram...
Zgadza się, sam jak kupowałem to wsiadłem, przejechałem się, poskręcałem jak ze zwrotnością, rozmiarem ramy. I było ok, jest po 15 latach od zakupu nadal jak być powinno.
Faktycznie jak elanek jest laikiem, to jedyna słuszna opcja to co nikoniarz napisał, iść po nowy z zamiarem kupna.
Głupio byłoby iść, wydziwiać i się rozmyślić, ja też jechałem po upatrzony i wypróbowałem na miejscu.
Wcześniej chciałem składać, wychodziło drożej, niepewniej....no ale to nie teraz jest tematem.
nikoniarz
05-04-2018, 15:45
po 15 latach od zakupu nadal jak być powinno.
W kwestii "starych" rowerów mam inne zdanie- powiedzmy, że od 2010r w końcu rowery zaczęły mieć odpowiednie geometrie i systemy zawieszeń. Bez względu czy mowa o XC, ęduro, fullach czy HT. Ostał mi się jeszcze Cube którego kupiłem w 2001- nieciekawie się na tym jeździ. Podobnie jak na "starych" rowerach kumpli. Oczywiście szanuję zdanie takich którzy nie widzą różnicy w stosunku do "nowych" rowerów. Każdy ma swoje zdanie i podejście.
A co w geometrii np. XC hardailu się zmieniło ? Takowy mam na myśli, bo na takim śmigam.
Wg. mnie nic, nadal Kona ma ramy jak 15 lat temu w tych modelach, doszły tylko spłaszczenia, kąty opadania rury ten sam.
Może w full'ach są różnice, nie wiem......... nie znam się ;-)
nikoniarz
05-04-2018, 16:03
A co w geometrii np. XC hardailu się zmieniło ? Takowy mam na myśli, bo na takim śmigam.
Wg. mnie nic, nadal Kona ma ramy jak 15 lat temu w tych modelach, doszły tylko spłaszczenia, kąty opadania rury ten sam.
Może w full'ach są różnice, nie wiem......... nie znam się ;-)
Kiedyś ramy były przede wszystkim krótsze połączone wraz z "dłuższymi" mostkami. Z biegiem czasu wydłużano ramy skracając mostki. Znacząco to wpływa na prowadzenie. Dlatego ja od zawsze powtarzam, że ramę najlepiej dobierać pod względem długości, a nie wysokości. Wysokość skoryguje się dłuższą sztycą która nie wpływa na prowadzenie roweru. A korygowanie długości za pomocą mostka niestety niesie za sobą konsekwencje w prowadzeniu.
Wydłużając ramy pozmieniano kąty takie jak chociażby podsiodłowy. Już nie ma się wrażenia, że korba jest jakoś dziwnie "z przodu"- kiedyś kupienie ramy z kątem 74-75* graniczyło z cudem albo było wręcz niemożliwe. Ci którzy praferowali takowe musieli kombinować z nienaturalnym przesuwaniem siodła do przodu. Do dziś, gdy widzę, że ktoś ma nienaturalnie mocno przesunięty fotel tył/przód to wnioskuję, że źle dobrał geometrię ramy i ratuje się kombinowaniem. Czasem powodem też jest zbyt "długa" odległość fotel-kiera.
Czemu współczuję? Bo dostaje mało precyzyjne odpowiedzi. ...
na mało precyzyjne pytania, są mało precyzyjne odpowiedzi
Są rzeczy których nikt za elanek nie wymyśli (np. czy woli duże koło z mniejszym skokiem, czy na odwrót, i przymiarka w sklepie nic tu nie pomoże). Odnośnie wielkości ramy tak samo (tu elanek mieści się na granicy większości rozmiarówek producentów), to są rzeczy do których dochodzi się po jakimś czasie.
...[/QUOTE]
zresztą kolega sobie z tego zdaje sprawę..
Żebym tylko sezon przejeździć i dowiedzieć się czego tak naprawdę potrzebuję.
.
nikoniarz
05-04-2018, 18:48
na mało precyzyjne pytania, są mało precyzyjne odpowiedzi
Są rzeczy których nikt za elanek nie wymyśli (np. czy woli duże koło z mniejszym skokiem, czy na odwrót, i przymiarka w sklepie nic tu nie pomoże). Odnośnie wielkości ramy tak samo (tu elanek mieści się na granicy większości rozmiarówek producentów), to są rzeczy do których dochodzi się po jakimś czasie.
Mam zupełnie inne zdanie. Przymiarka w sklepie pozwala na punkt odniesienia. Mniejsze ryzyko, że kupi nieodpowiednią przymierzając się, niż patrząc na zdjęcie bądź wymiary o których nie ma zielonego pojęcia... Ale spoko, niech każdy kupuje jak mu pasuje. Ja piszę na przykładzie własnego doświadczenia i rowerów których nie zmieniałem bo źle wybrałem, bo okazało się "coś" po czasie.
...a może Ty masz bardziej "typowe" rozmiary i prawdopodobieństwo popełnienia błędu podczas doboru ramy jest mniejsze ? :)
Weźmy na ten przykład Canyona, który rekomenduje Neurona w rozmiarze M dla ludków 171-181cm / L 181-191cm Kolega elanek ma 180cm (nie wiem czy mierzone rano, czy wieczorem :D) to jaki rozmiar mu polecić ?
Ty masz coś wspominałeś że ok. w przybliżeniu 175cm, więc taki środek zakresu, łatwiej o decyzję, nieprawdaż ?
nikoniarz
05-04-2018, 19:28
...a może Ty masz bardziej "typowe" rozmiary i prawdopodobieństwo popełnienia błędu podczas doboru ramy jest mniejsze ? :)
Weźmy na ten przykład Canyona, który rekomenduje Neurona w rozmiarze M dla ludków 171-181cm / L 181-191cm Kolega ma 180cm (nie wiem czy mierzone rano, czy wieczorem :D) to jaki rozmiar mu polecić ?
Ty masz coś wspominałeś że ok. w przybliżeniu 175cm, więc taki środek zakresu, łatwiej o decyzję, nieprawdaż ?
To, co rekomenduje Canyon można między bajki wsadzić. Dla rozmiaru M to co najwyżej wzrost maksymalnie 175 cm. Ja mam 173-174 cm i dla mnie M'ka jest okej. Ale mając 180 brałbym L bez zastanawiania się. Tylko tą wiedzę mam dopiero po przymiarce. Na granicy rozmiarów jestem w Krossie. Wahałem się między M a L. M'ka jest ciut zwrotniejsza, L'ka byłaby pewniejsza w prowadzeniu.
Tak jak mówię- do pierwszego roweru i drugiego roweru robiłem przymiarkę, bo albo człowiek się czuje dobrze albo nie. Akurat od razu czuć, czy kiera nie jest zbyt daleko. Kolejne ramy kupowałem na podstawie długości rur oraz kątów, bo już miałem doświadczenie. Żadnej ramy/roweru nie musiałem zmieniać bo źle wybrałem ramę- Gianta zmieniłem bo nie nadawał się do rozbudowy, Tranz-x zmieniłem bo w końcu ramę na lata, Cube "zmieniłem" bo pękł, Corrateca "zmieniłem" bo chciałem fulla, Steppenwolfa zmieniłem, bo kumpla syn chciał kupić, a że dobrze płacił to kupiłem sobie Cube który został, Krossa dokupiłem bo chciałem, żeby uzupełniał się z Cube, poza tym zmienił mi się trochę styl jazdy po 20 latach kręcenia...
Uważam, że należy dążyć do przymiarki bo to krok do zminimalizowania wpadki. Wpadki o którą nie trudno nawet czytając "sugestie" producentów. A każdy zrobi jak tam chce- ja na tym jeździć czy sprzedawać nie będę. Z mojej strony w temacie zakupu to tyle.
A tak z innej beczki- parę dni temu zauważyłem, że Cube pęka. Dziś wymieniając łożyska w sterach na nowe okazało się, że ciekną oba przewody w XTR'ach. Amortyzator pracując powodował, że przewody pod kierownicą leciutko się ocierały no i po 6 latach się przetarły. Opony do wymiany, kółeczka w przerzutce do wymiany...
Ile Ty Krzysztof robisz kaemów rocznie? Jak na 6 letni sprzęt to szybko się posypało.
Wysłane z mojego GT-I9515 przy użyciu Tapatalka
siemalysy
05-04-2018, 23:20
Siemanko :-)
Wiosna tak jakby przyszła. Weekend zapowiada się ładny. Trzeba będzie skorzystać :-) Wymieniłem dziś hak przerzutki. Wyczyściłem napęd, naoliwiłem łańcuch. Głównym zadaniem była jednak zmiana opon. Z przodu pękła mi opona na boku albo najechałem na coś ostrego i opona się rozeszła. Stąd ta zmiana. Z tyłu tak ciężko wchodzi u mnie opona na obręcz, że dziś udało mi się połamać łyżkę. Pierwszy raz podczas mojej rowerowej przygody ;-)
7051
nikoniarz
06-04-2018, 05:10
Ile Ty Krzysztof robisz kaemów rocznie? Jak na 6 letni sprzęt to szybko się posypało.
Wysłane z mojego GT-I9515 przy użyciu Tapatalka
Pisałem chyba nawet w ubiegłym tygodniu- 5-12k rocznie. Ale każdemu z ekipy osób z którymi jeździmy sprzet sypie się podobnie. Ramy pękają po około 3-6 latach.
Jak jest obecnie z gwarancjami na ramy, są dożywotnie u niektórych producentów ? Wiem że kiedyś tak było, chyba miał : Specialized, Kona, Scott........nie wiem jak teraz.
nikoniarz
06-04-2018, 08:38
Rożnie bywa. Zależy od klasy roweru, od marki... Niektóre firmy (w tym Spec) daje dożywotnią tylko na główną ramę- wahacz chyba 2-5 lat, musiałbym dopytać kumpli jeżdżących na specach.
Dzięki chłopaki za rady, za dyskusję, z której się już nawet wiele dowiedziałem (jak na mnie). Jadę dziś do dwóch sklepów (Limanowa i Nowy Sącz), jutro do Nowego Targu i coś tam będę wiedział.
Jak się rozjeżdżę tylko to zapraszam w Gorce na trasy - chałupę mam dużą, rowerki też będzie gdzie na noc schować. W promieniu 20 km jest gdzie jeździć, naprawdę :)
elanek zwalimy się jak nic mocno browero-bike'ową ekipą ;-)
Daj znać co obadałeś w sklepach.
Panowie zadam może pytanie, które kiedyś padło, ale dopytam jak u Was w tym aspekcie ?
Chodzi mi o to ile średnio robicie na łańcuchu km, na HG 53 lub HG73 do jego zmiany ? Czy jest to ok 1000km i dajecie nowy ?
Teraz to łańcuchy z gównolitu robią. Jednak 1kkm to strasznie mało. Na największym badziewiu pt. HG40 udawało się dwa tyś zrobić.
Też to zauważam że od 20 lat się to na niekorzyść zmieniło. No ale przy obecnie kupowanych jakie przebiegi robicie?
nikoniarz
06-04-2018, 16:25
To zależy jaki schemat jazdy Cię interesuje- czy oszczędzamy zębatki jeżdżąc na kilku łańcuchach, czy może jeden łańcuch = jeden napęd...
...Jeżdżę... dostojnie...
kurcze- nie wiedziałem jak nazwać to, co teraz robię na rowerze- hahaha- dzięki Elanek!
Zmieniałem co ok ponad 1000km łańcuch przekładając je, kaseta Alivio zrobione ok 5tyś km na 4 łańcuchach. Sam nie wiem ile powinna ta kaseta i blaty z tej grupy pociągnąć?
1-3kkm przy napędzie SSNo ale 1 czy 3k km to jest duża różnica, z czego wynika?
nikoniarz
06-04-2018, 17:24
Do Cube mam 10 łańcuchów. Żongluję nimi co około 500 km. Na chwilę obecną korba i zębatki mają około 22.000 km przebiegu i wygląda na to, że do 30k nie będzie konieczna wymiana.
Do Krossa mam 6 łańcuchów. Na chwilę obecną przebieg zębatek to około 4.000 km więc jak dla mnie nówka :D Szacuję, że powinno wytrzymać w sumie 10-12k km...
No ale 1 czy 3k km to jest duża różnica, z czego wynika?Z kadencji. Na HG93 w MTB robię cirka 6tyś. Ten sam łańcuch w szosie, mimo lepszych warunków pracy, wyciagam przy 4tyś.
Kaseta HG400 ma przeszło 10tyś nakulane i nie chce się popsuć.
Tylko ja nie jestem faworytem ustawek na dzielni i królem segmentów. Łydy brak, to i napęd dłużej trzyma.
No ale 1 czy 3k km to jest duża różnica, z czego wynika?
Od sezonu, tras i siły w nodze. Jak masz SS to nachylenie trasy i moc w nodze ma ogromny wpływ na wyciąganie łańcucha.
Jak jest obecnie z gwarancjami na ramy, są dożywotnie u niektórych producentów ? Wiem że kiedyś tak było, chyba miał : Specialized, Kona, Scott........nie wiem jak teraz.
Decathlon :)
a bardziej poważnie to obecnie bodaj Orbea ma dożywotnią gwarancję na ramę ale to też wiele zależy od krajowego dystrybutora...
- - - - kolejny post - - - - - -
Do Cube mam 10 łańcuchów. Żongluję nimi co około 500 km. Na chwilę obecną korba i zębatki mają około 22.000 km przebiegu i wygląda na to, że do 30k nie będzie konieczna wymiana.
Do Krossa mam 6 łańcuchów. Na chwilę obecną przebieg zębatek to około 4.000 km więc jak dla mnie nówka :D Szacuję, że powinno wytrzymać w sumie 10-12k km...
ło żesz, 10 łańcuchów?? ja jeżdzę na 3-4 i uważam, że to dużo :) jak sobie radzisz z taką rotacją? zmieniasz w kolejności czy mierzysz i zmieniasz na mniej rozciągnięty? i którą grupę masz w cube, że zębatki mają taki przebieg i jeszcze żyją?
nikoniarz
06-04-2018, 20:20
ło żesz, 10 łańcuchów?? ja jeżdzę na 3-4 i uważam, że to dużo :) jak sobie radzisz z taką rotacją? zmieniasz w kolejności czy mierzysz i zmieniasz na mniej rozciągnięty? i którą grupę masz w cube, że zębatki mają taki przebieg i jeszcze żyją?
Do tysiaka km na łańcuch nie mierzyłem tylko zakładałem po kolei. Później brałem najkrótszy, czyli najmniej zużyty. A grupę mam XTR, z tym, że łańcuchy XTR'a są tylko 3. Okazało się, że nie grzeszą trwałością więc następne 7 kupiłem KMC- trochę taniej i w dodatku zauważalnie trwalej.
U mnie łańcuch Srama wyciągnął się na 0.75 po 800km, wymieniłem go po 1000km. Teraz po następnych 800km na KMC przymiar nie wpada jeszcze na 0.75, ale muszę sprawdzić długości, bo to tak naprawdę daje jakieś rozeznanie. Ten KMC dostał bardziej po tyłku niż Sram, przynajmniej tak mi się wydaje. Inna sprawa to że po 1800km suport wziął się i padł :( Łożysko od strony napędu przestało się kręcić.
Potwierdzam, Sram 10 rzędowy to szit w porównaniu do KMC x10
Metoda na przymiar daje takie same rezultaty, co mierzenie dług. łańcucha, w kwestii pomiaru jego zużycia. Sprawdzone własnoręcznie, a w netach można spotkać opinie, że tylko "metr krawiecki" da właściwy ogląd sytuacji
superkomornik
07-04-2018, 09:05
Sram'y 9s to też megaszity jakby co ;)
Czasami odnoszę wrażenie, że ta firma usilnie stara się potwierdzić zasadność swojej nazwy ;)
nikoniarz
07-04-2018, 10:43
Oceniam "jakość" łańcuchów Shimano i Sram na podobnym poziomie. Tzn w podobnej cenie oferują podobną trwałość i jakość działania. Osobiście od obu tych producentów wybieram to co wg. mnie produkują lepsze. Od 20 lat czuję się zadowolony z wyborów. Ale trzeba było do tego dojść metodą doświadczeń.
Kiedyś gościu ze sklepu rowerzowego mi powiedział, że te łańcuchy (Sram, Shimano, może inne też) i tak robi na zlecenie jedna firma - KMC, ile w tym prawdy, nie wiem, ale w dobie globalizacji całkiem możliwe
nikoniarz
07-04-2018, 11:40
Na pewno od bardzo dawna KMC robi dla Shimano. Niewykluczone, że od pewnego czasu robi też dla Srama. Generalnie mi lotto kto i gdzie, ważne jak i za ile...
Ależ dziś męczący wiatr był. Pierwsze prawie 50 km ze średnią prawie 30 km/h było fajne, ale kolejne 40 km, to był koszmar. Zatrzymuję się nic prawie wiatru nie czuć, ruszam i nie mogę się rozpędzić powyżej 20 km/h. A myślałem, że już mnie wiatr nie zaskoczy. ;)
Ależ dziś męczący wiatr był. Pierwsze prawie 50 km ze średnią prawie 30 km/h było fajne, ale kolejne 40 km, to był koszmar. Zatrzymuję się nic prawie wiatru nie czuć, ruszam i nie mogę się rozpędzić powyżej 20 km/h. A myślałem, że już mnie wiatr nie zaskoczy. ;)Faktycznie wiało mocno, ja dziś zabrałem młodego i chowaliśmy się za Ślężą i wtedy było super, ale na otwartej przestrzeni chciało łeb urwać;)
Dzięki temu chowaniu udało się zaliczyć większość podjazdów w okolicy:)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/04/c72a89f232cfa129a5b5f77cb61c4d16-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180407/c72a89f232cfa129a5b5f77cb61c4d16.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/04/bec522b384b4ab1bda45b407d033c32a-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180407/bec522b384b4ab1bda45b407d033c32a.jpg)
chudeusz
08-04-2018, 07:59
Ja wczoraj zdjąłem chlapacze i wcisnąłem (dosłownie) smart samy 1,75" do brzydala. Pomyślałem, że jak tak wieje to schowam się w lesie... Doooopa tam.... W lesie nawet wiało [emoji12].
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/04/9c0aafc6cc3cd4b7a39b517b728eeb55-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180408/9c0aafc6cc3cd4b7a39b517b728eeb55.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/04/02f670c07cb72824af624939b5625b85-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180408/02f670c07cb72824af624939b5625b85.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/04/681b2b0ec387aea315e5ed3e5168559a-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180408/681b2b0ec387aea315e5ed3e5168559a.jpg)
nikoniarz
08-04-2018, 21:06
Pojeżdżone i wczoraj i dziś...
https://dl.dropboxusercontent.com/s/uyxbaow0b553lsg/DSC_4801.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/uyxbaow0b553lsg/DSC_4801.JPG?dl=0)
https://dl.dropboxusercontent.com/s/kltfxflwctfrxcx/DSC_4804.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/kltfxflwctfrxcx/DSC_4804.JPG?dl=0)
https://dl.dropboxusercontent.com/s/tff0j7mggx20jvu/DSC_4810.JPG?dl=0
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/tff0j7mggx20jvu/DSC_4810.JPG?dl=0)
Chłopaki pliss, powiedźcie mi proszę, bo mi kolega zamotał, czy dużo ciężej się jeździ po płaskim z zablokowanym amortyzatorem z tyłu niż nie amortyzoowanym? On twierdzi, że tak. I dlatego zmienił superowego fulla Treka na "zwykłego".
Na damperach zawsze masz stratę energii, jak dużą, zależy od modelu konkretnego amora. Fulle zostały stworzone do jazdy po wertepach, nie po płaskim, dlatego tu są mniej efektywne. Jeszcze Cię zmartwię tym, że na podjazdach, czy to płaskich, czy w terenie, również sztywniaki mają przewagę.
1. Dziś pohasałem z dopalaczem dzięki uprzejmości znajomego sąsiada :)
7237
2. E-rowerz nie terenowy, ale nie mogłem tylko asfaltów męczyć ;)
7238
7239
7240
3. Przełęcz Targanicka (na samą bardzo srogą końcówkę, dopalacz coś zaniemógł chwilowo-chyba przeciążony )
7241
Zrobiłem ponad 50km i coś 900m up w tempie nieosiągalnym dla mnie na zwykłym rowerzu (zrobiłem niechcący nawet Kom'a, ale wykasowałem :D )
Na aku zostało jeszcze 2 diody zapasu paliwa (na 4 pełne), ale już na podjazdach zapalała się tylko jedna, więc myślę tak jeszcze z 20-30 % dystansu bym zrobił.
Maxim wyposażony był w 7-biegowego Nexusa, ale brakowało mu mocniejszego biegu do podjazdu. Wykorzystywałem w większości 4 poziom wspomagania i 5-ty na srogie górki. Trzeci poziom w zasadzie wyrównuje nadwagę rowerza i nieefektywność pozycji do pedałowania. Jeśli kogoś zadowalałaby niska prędkosć przelotowa, to 1-2 poziom też może być. Tragedią okazały się hamulce, co uważam za poważne niedopatrzenie inżyniurów. Maxim posiada przedniego v-brejka i on jest ok, ale tył to tylko atrapa hampla w postaci wstecznego obrotu pedałów. Aż się prosi dać z tyłu v-brejka. Efektem jest konieczność uważania przy zjazdach, nie rozpędzanie się za bardzo.
rotor - Na płaskim do ilu km/h się rozpędza ten Maxim na dopalaczu ?
nikoniarz - po co Ci 2 fulle ?
nikoniarz
09-04-2018, 08:44
moshica, bo to tak jak z optyką- przydaje się i standard tele :)
Ech po prostu kochasz rowery i tyle..optykę też ;-)
@rotor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) - Na płaskim do ilu km/h się rozpędza ten Maxim na dopalaczu ?
Oficyjalnie dopalanie powinno działać do 25km/h, ale było jeszcze przy 27km/h. Zdziwienie moje było takie, że spodziewałem się większego "łał" przy jeździe po płaskim, tzn., że osiągniecie tej prędkości będzie banalnie proste-bez wysiłku. Okazało się, że wrzucając 6-7 bieg (do osiągnięcia jak największej prędkości przelotowej), wspomaganie trzeba dać na max, by coś poczuć. Inaczej mamy wrażenie, że pedałujemy z oporem zwykłego rowerza. E-rowerz pokazuje "pazurki" dopiero na podjazdach, wtedy są niesamowite wrażenia :D Górki na których normalnie "wypluwam i zbieram płuca", pokonuję -> nie zupełnie bez wysiłku, ale z podwyższonym tętnem i bez zarzynania się. Na srogich podjazdach osiągałem 2x większą prędkość z 2x mniejszym wysiłkiem. Jak, wspomniałem, brakuje mu biegu mocniejszego w takich warunkach, wtedy oszczędzilibyśmy na baterii, no ale to nie rowerz górski.
siemalysy
09-04-2018, 10:02
Siemanko :-)
Też trochę pojeździłem. W piątek popołudniu po pracy już było fajnie. Ale wczoraj ekstra cieplutko. Jedynie co, to wiało. W lesie aż tak nieodczuwalne :-) Wczoraj żeby dojechać do miejscówki gdzie lubię pojeździć przejeżdżałem przez park i kompleks leśny. Ludzi wyległo całą masę. Ciężko było się przebić.
7246
Czyli to nie działa tak, że jeśli na płaskim dajesz radę "ciągnąć" załóżmy 35 km/h w jakimś tam czasie, to dopalacz da Ci jeszcze te 20km/h dodatkowo ?
Czyli to nie działa tak, że jeśli na płaskim dajesz radę "ciągnąć" załóżmy 35 km/h w jakimś tam czasie, to dopalacz da Ci jeszcze te 20km/h dodatkowo ?Prawo zabrania. To nie motorower, skuter czy nawet motocykl elektryczny. Raczej w UE nie kupi się roweru poważnego producenta bez kagańca.
Inna sprawa, że można kupić silnik i tak zrobić "rower", że nie będziesz musiał nawet pedałować.
Chłopaki pliss, powiedźcie mi proszę, bo mi kolega zamotał, czy dużo ciężej się jeździ po płaskim z zablokowanym amortyzatorem z tyłu niż nie amortyzoowanym? On twierdzi, że tak. I dlatego zmienił superowego fulla Treka na "zwykłego".
oczywiście, że ciężej, dlatego właśnie dokonałem zmiany o której pisałem wcześniej, żebyś się zastanowił solidnie nad fullem...
Siemanko :-)
. Ludzi wyległo całą masę. Ciężko było się przebić.
Lud się błąka, bo zamknięty Lidl, zamknięta biedronka [emoji23]
Lud się błąka, bo zamknięty Lidl, zamknięta biedronka [emoji23]
..coś w tym jest,
W sobotę na pewnej stacji radiowej, co wiadomości, to nius pierwszy i najważniejszy ->"przypominamy, że jutro pozamykane sklepy !!" .. no kufa mać, nieszczęście narodowe :evil:
siemalysy
09-04-2018, 11:27
Lud się błąka, bo zamknięty Lidl, zamknięta biedronka [emoji23]
Wiesz, że nawet na to nie wpadłem :-P
nikoniarz
09-04-2018, 11:36
oczywiście, że ciężej, dlatego właśnie dokonałem zmiany o której pisałem wcześniej, żebyś się zastanowił solidnie nad fullem...
Nie popadajmy w skrajności- ludzie ścigają się na światowym poziomie i nikt raczej nie narzeka...
Czyli to nie działa tak, że jeśli na płaskim dajesz radę "ciągnąć" załóżmy 35 km/h w jakimś tam czasie, to dopalacz da Ci jeszcze te 20km/h dodatkowo ?
Zdyboo, już odpowiedział
Są jakieś czipy dostępne do niektórych e-bajków, które odblokowują ten kaganiec. Widziałem ogłoszenie e-Haibike z czipem, za którego gościu dał ponoć 6 stówek
oczywiście, że ciężej, dlatego właśnie dokonałem zmiany o której pisałem wcześniej, żebyś się zastanowił solidnie nad fullem...
no ale Ty masz płasko za oknem, w przeciwieństwie do elanek, który ma zamiar często z tego "pofałdowania terenu" korzystać ;D
oczywiście, że ciężej, dlatego właśnie dokonałem zmiany o której pisałem wcześniej, żebyś się zastanowił solidnie nad fullem...
No właśnie... Przekonuje mnie też kolega, który niedawno sprzedał wypasionego fulla Treka i wrócił do zwykłego MTB.
Jeździłem kiedyś sporo na "zwykłym" MTB i dawało radę.
no ale Ty masz płasko za oknem, w przeciwieństwie do elanek, który ma zamiar często z tego "pofałdowania terenu" korzystać ;D
Sporo ścieżek jest jednakże w dobrym stanie i może się obejdzie. A jak nie to nie będę taki szybki jak moi koledzy. W sumie to i tak nigdy nie byłbym taki szybki jak oni, nie jestem idiotą :). I sporo kasy zaoszczędzę :)
Zrobię chyba tak - kupię zwykłego MTB i pojeżdżę w tym roku. Jeśli mi wystarczy to zostanie, jeśli nie to sprzedam albo dam komuś z rodziny po sezonie. Ewentualnie dam żonie, jest 5 cm niższa i przy odpowiedniej ramie też pojeździ na L-ce. Strata będzie stosunkowo mała. A na przyszły sezon kupię wtedy jakiegoś fajnego potworka full.
Dobra, szukam w takim razie czegoś klasycznego. Zmieszczę się w 2,5 koła?
Są jakieś czipy dostępne do niektórych e-bajków, które odblokowują ten kaganiec. Widziałem ogłoszenie e-Haibike z czipem, za którego gościu dał ponoć 6 stówek
I tu będą niedługo niezłe jaja z rowerkami. Dodatkowe baterie, powerbanki, przyspieszenia, tuningi :)
I tu będą niedługo niezłe jaja z rowerkami. Dodatkowe baterie, powerbanki, przyspieszenia, tuningi :)
najpierw powstaną stacje ładowania przy schroniskach, co na "zgniłym zachodzie" ma już miejsce :)
Trochę dziwi mnie Twoje niezdecydowanie odnośnie fulla i ht, w kontekście tego, że masz kolegów jeżdżących na fullach (chyba by Ci użyczyli do jakiś delikatnych testów ?) i piszesz też, że jeździłeś na ht, więc nie jesteś taki zupełnie "zielony" ?
Musisz sobie zadać poważne pytanie ;), czego oczekujesz, czego chcesz od rowerza ?
Jak zjeżdżałem z Turbacza, to właśnie ujeżdżałem przez chwilę ht w cenie, którą podałeś 2,5 koła. Powiem tak, to jest cena za którą kupuje się rower komunijny, a nie do poważnych tras. Rozwalisz go (albo siebie) bardzo szybko w docelowym terenie, a jeśli nie, to i tak uciecha będzie z użytkowania - nikła
Nie popadajmy w skrajności- ludzie ścigają się na światowym poziomie i nikt raczej nie narzeka...
Ale gdzie tu widzisz skrajności? Spytał czy ciężej się jedzie na asfalcie na fullu więc odpowiedziałem zgodnie z własnym doświadczeniem i wydaje mi się ... prawdą? Nie wiem co mają do tego ściganci na światowym poziomie, którzy raczej na przebieżki po asfalcie swoich wyczynowych fulli nie wykorzytują.
no ale Ty masz płasko za oknem, w przeciwieństwie do elanek, który ma zamiar często z tego "pofałdowania terenu" korzystać ;D
fakt. i dlatego piszę o tym od początku, żeby przekalkulować i przemyśleć w jak dużym stopniu będzie wykorzystywał rower na tych górkach do szaleńczych zjazdów bo może się okazać, że będzie po prostu kręcił km po spokojnych trasach i cięższego , droższego, ciężej prowadzącego się fulla najzwyczajniej nie wykorzysta. I z tego co widzę do podobnych wniosków chyba pytający doszedł ... :)
a co do rowerza za 2.5k to będę powtarzał do znudzenia, za te pieniądze bez najmniejszego problemu znajdę rower, fabrycznie niemal dwukrotnie droższy, bez śladów użytkowania. nie sądzę aby były to sprzęty komunijne i miałby się na tym zabić ale faktem jest, że trzeba cierpliwie poszukać.
przykład z wczoraj, już miałem jechać kupować, ale wieczorkiem jakiś bezczelny typ mi kliknął ... :)
http://allegro.pl/show_item.php?item=7278297813
ja o używkach nie piszę (w kontekście ht za 2,5 koła), to zupełnie osobny temat, można nieźle się "obłowić", a można też nieźle wtopić
jasna sprawa, ze sklepu w tych pieniądzach może być ciężko, zwłaszcza fulle, dlatego widząc, że elanek ma ograniczony budżet i póki co sam nie wie czego będzie mu potrzeba docelowo proponuję rozejrzeć się nad używkami.
śledzę rynek więc jak widać znalezienie niemal nowych sprzętów w granicach 2000-3000zł to nie problem. swoją drogą to nie samochów, że potrzeba wprawnego blacharza, mechanika i rzeczy specjalistów, żeby ocenić stan - w rowerze widać to na pierwszy rzut oka, co tam sprawdzać - zużycie widoczne z daleka, sprawdzenie luzów, wizualna ocena i jeszcze nigdy nie wtopiłem jakoś znacząco, raz tylko nie dostrzegłem (lub pojawiły się zaraz po zakupie) luzy w amorze Marzochiego ale to był już widocznie używany rower, który i tak sprzedałem ze sporym zyskiem. Tutaj mając choć odrobinę wiedzy ciężko wtopić...
nikoniarz
09-04-2018, 14:29
Ale gdzie tu widzisz skrajności? Spytał czy ciężej się jedzie na asfalcie na fullu więc odpowiedziałem zgodnie z własnym doświadczeniem i wydaje mi się ... prawdą? Nie wiem co mają do tego ściganci na światowym poziomie, którzy raczej na przebieżki po asfalcie swoich wyczynowych fulli nie wykorzytują.
To ja poproszę o konkrety co z czym porównywałeś, bo to, że full marnuje energię jest mitem w dobie skutecznych blokad i systemów zawieszenia...
Trochę dziwi mnie Twoje niezdecydowanie odnośnie fulla i ht, w kontekście tego, że masz kolegów jeżdżących na fullach (chyba by Ci użyczyli do jakiś delikatnych testów ?) i piszesz też, że jeździłeś na ht, więc nie jesteś taki zupełnie "zielony" ?
Musisz sobie zadać poważne pytanie ;), czego oczekujesz, czego chcesz od rowerza ?
Jak zjeżdżałem z Turbacza, to właśnie ujeżdżałem przez chwilę ht w cenie, którą podałeś 2,5 koła. Powiem tak, to jest cena za którą kupuje się rower komunijny, a nie do poważnych tras. Rozwalisz go (albo siebie) bardzo szybko w docelowym terenie, a jeśli nie, to i tak uciecha będzie z użytkowania - nikła
Jeździłem fullami kolegów i w zjeździe było całkiem fajnie. Ht miałem już dawno, więc zupełnie nie jestem na bieżąco. Rację ma nowart co do użytkowania. Kilometry nabite dobrymi drogami szybko się zapomina wobec paru ekstra zjazdów, a nakręcenie na fulla właśnie z nich wynika :)
I z tego co widzę do podobnych wniosków chyba pytający doszedł ... :)
No dochodzi powoli do tego jak zacznie myśleć na chłodno. Dlatego też nie kupiłem nic od razu, a pytam, gadam, zanudzam :)
a co do rowerza za 2.5k to będę powtarzał do znudzenia, za te pieniądze bez najmniejszego problemu znajdę rower, fabrycznie niemal dwukrotnie droższy, bez śladów użytkowania. nie sądzę aby były to sprzęty komunijne i miałby się na tym zabić ale faktem jest, że trzeba cierpliwie poszukać.
przykład z wczoraj, już miałem jechać kupować, ale wieczorkiem jakiś bezczelny typ mi kliknął ... :)
http://allegro.pl/show_item.php?item=7278297813
Brałbym. A rozmiar ramy nie przeszkadzał?
To ja poproszę o konkrety co z czym porównywałeś, bo to, że full marnuje energię jest mitem w dobie skutecznych blokad i systemów zawieszenia...
porównuję z focusem super bud na 29" z monarchem i 140mm Marzochem , teraz mam w pełni customowego ht na foxie i 26" kołach ale znacznie lepszej klasy. to moje ostatnie rowery i te porównuję tylko nie o to chodzi, żebyśmy się prześcigali w argumentach i rowerach pod 10,000zł. a górnopółkowi ściganci za tyle kasy to ramy mają więc nie wiem z czym Ty porównujesz pisząc , że jakoś jeżdzą i dają radę podczas gdy pyta o to 120kg kolega, który chce pierwszy rower w kwotach ile kosztuje w świetnych zjazdówkach sam widelec.
pewnie nie mam takiej wiedzy o sprzęcie jak Ty, bawię się w to czysto amatorsko ale miejmy umiar i dyskutujmy w ramach jakie narzucił nam pytający :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Brałbym. A rozmiar ramy nie przeszkadzał?
Pewnie , żebyś brał bo to dobry rowerek za rozsądne pieniądze, choć do szalonych zjazdów bym nie polecał ze wzg. na kąt główki. Rama też nie dla nas, to miało być dla żony lub syna :) To tylko przykład, że warto powertować strony aukcji bo często wpada coś naprawdę fajnego.
To ja poproszę o konkrety co z czym porównywałeś, bo to, że full marnuje energię jest mitem w dobie skutecznych blokad i systemów zawieszenia...
No ale full nigdy nie będzie na asfalcie szybszy od HT, masa, szerokie lacie, nawet blokada nie da tego co sztywniak na semi slickach, tego jestem pewien.
nikoniarz
09-04-2018, 15:51
No ale full nigdy nie będzie na asfalcie szybszy od HT, masa, szerokie lacie, nawet blokada nie da tego co sztywniak na semi slickach, tego jestem pewien.
Odpowiednie zawieszenie można zablokować na sztywno. Zupełnie. Semislicki założyć też moźna przecież. Różnice sprowadzą się do różnic w masie. No ale nie o tym dyskusja, w końcu to ma nie być rower do jazdy po szosie ..
Tak, ale full'a kupuje się typowo w góry, sam elanek już nie ma pewności czego od roweru właściwie oczekuje ;-)
Ja ten dylemat przerabiałem dawno temu, zwyciężył rozsądek, że skoro 90% tras jest po terenie płaskim, utwardzonym, pagórkowatym, to wybór jest jeden HT / XC.
nikoniarz
09-04-2018, 16:10
A początek był taki oczywisty i jasny :D
Najlepiej się uczyć na cudzych błędach a nie własnych ;-)
nikoniarz
09-04-2018, 16:26
Najlepiej się uczyć na cudzych błędach a nie własnych ;-)
Niestety zwykle sie nie da- bo my to nie inni, a inni to nie my. Ale można wyeliminować błędy.
Dzisiaj jest dużo łatwiej niż 15-20 lal temu, internet pełen jest porównań, filmików, dawniej polegało się na obiegowo-podwórkowej opinii ;-)
Tylko kiedyś zapytałeś paru kolegów i miałeś jasny obraz sytuacji. Dziś robisz doktorat, a potem i tak kupujesz dwa razy. :P
Przy okazji pochwalę Garmina, znowu dostałem nowego refurba Edge 500. Może i klęka ich sprzęt, ale ciężko narzekać na ich obsługę posprzedażową. Może tyle, że nie dali znać, że wysyłają i wysłali do firmy, mimo, że tym razem nie podawałem im adresu firmowego. Mieli z poprzedniej reklamacji.
T
Przy okazji pochwalę Garmina, znowu dostałem nowego refurba Edge 500. Może i klęka ich sprzęt, ale ciężko narzekać na ich obsługę posprzedażową. .
Może jest tak, że wiedzą co sprzedają i nie robią problemów ? Mam na myśli teorię spiskową polegającą na tym, że do kraju idzie jakiś sprzęt z wadliwej serii, etc, etc
U mnie z Moonem też nie było problemów z reklamacjami, ani ze strony Krossa, ani ze strony Harfy, podejrzewam ,że właśnie tak to może działać..
które to kłopoty masz z Garniakiem ?
które to kłopoty masz z Garniakiem ?
To byłą druga wymiana gwarancyjna.
Kupiłem Edge 200, padł po 23 miesiącach, dostałem refurba Edge 500, który padł po kolejnym półtora roku. Dostałem kolejnego refurba Edge 500.
Co więcej poprzedni licznik miał przecierkę od gleby i nie wpłynęło to na decyzję Garmina.
Oba pady były programowe, Edge 200 przestał zapisywać aktywności, Edge 500 nie uruchamiał się w pełni.
Tak, ale full'a kupuje się typowo w góry, sam elanek już nie ma pewności czego od roweru właściwie oczekuje ;-)
To wszystko przez te internety. I przez moich kolegów. I przez to, że na dwa rowery to mnie na pewno w tym roku nie będzie stać :)
Poza tym przez to, że tak naprawdę jest za dużo informacji w necie. A może nie informacji, co opinii.
elanek zobacz Treka Roscoe
Może jest tak, że wiedzą co sprzedają i nie robią problemów ? Mam na myśli teorię spiskową polegającą na tym, że do kraju idzie jakiś sprzęt z wadliwej serii,
U mnie z Moonem też nie było problemów z reklamacjami, ani ze strony Krossa, ani ze strony Harfy, podejrzewam ,że właśnie tak to może działać..
Gosh, a nie można założyć, że niektóre firmy dbają o klienta i nie robią sztucznych problemów przy zwrocie/awarii? Jak amazon wymienia sprzęt bez mrugnięcia okiem, to jest super i światowo. Jak robi to ktoś lokalnie, to musi mieć coś do ukrycia.... ech.
0 Links
Gosh, a nie można założyć, że niektóre firmy dbają o klienta i nie robią sztucznych problemów przy zwrocie/awarii? J
0 Links
można, można tak założyć :)
Tylko za dużo tych "przypadkowych " awarii jeśli chodzi o Krossa, i wcale nie mam tu na myśli tylko swojego przypadku. Otóż nie spotkałem jeszcze nikogo na szlaku kto by miał, czy to Moona, czy to Soila, który to człek nie miał problemów gwarancyjnych ze swoim rowerzem - stąd moje wnioski. Przypadek Zdyboo mi się tak podobnie skojarzył. Oczywiście nie mam "dowodów", bo ich mieć nie mogę, ale za dużo tych zbiegów okoliczności i po prostu w to nie wierzę.
Kiedyś była afera z produktami Sigmy (ta od optyki), też sprzedawali jakieś gnioty w Polsce (nie chodzi tu o powszechną kalibrację systemu AF, a nieostrość w kadrze na części zdj.). Serwis wymieniał bez mrugnięcia okiem, później następował zwrot kasy, jak się klientowi znudziło ciągłe wymienianie. Byli tu na forum ludziska, którzy mieli za "normę" nie kupować w Polsce Sigmy, właśnie ze względu na wysokie prawdopodobieństwo otrzymania bubla, tylko brali np, z Niemiec.
Kiedyś VW na Polskę dawał auta z inną warstwą antykorozyjną (czyt, tańszą w produkcji) , tak, że warsztaty w Niemczech nie podejmowały się napraw blacharskim polskich wersji (przypadek gościa tam pracującego, a mającego VW w Polsce kupionego)
W dobie tak ścisłej produkcji kontrolowanej komputerami, ze każda najmniejsza śrubka jest wiadomego pochodzenia i jakości, nie trudno wydzilić część produkcji i wysłać w dowolne miejsce na świecie, albo sprzedać po "atrakcyjnej" cenie jakiemuś mniej renomowanemu producentowi np, Krossowi z Polski
Przypadek Zdyboo mi się tak podobnie skojarzył. Oczywiście nie mam "dowodów", bo ich mieć nie mogę, ale za dużo tych zbiegów okoliczności i po prostu w to nie wierzę.
Przez moje ręce przewinęło się w sumie 7 Garminów. Pierwszy, 60 CSx był kupiony w USA, działa do tej pory. Były przypadki w tym modelu, że farba schodziła z przycisków, ale nie u mnie. Nie wiem czy to spisek, czy żrący pot.
Edge 1000 kupiłem na hiszpańskim Amazonie, ale przy ich magazynach nie pojęcia skąd przyszedł, może nawet z magazynu, który mam niemal pod domem. Pozostałe odbiorniki były kupione w Polsce, z czego zepsuły się jak na razie dwa. Póki psują się w trakcie trwania gwarancji, a Garmin wymienia to ja nie mam z tym problemu.
A ten jak Wam się widzi?
http://allegro.pl/giant-stance-27-5-1-35-2016r-nowy-i6870143421.html
Odpowiednik "kostki" z Czechowic
----
Pany co może być przyczyną twardej klamki hamulca ? Rowerz stał chwilę i dzis patrzę a klamka praktycznie bez skoku i klocki ocierają. Niedawno mi się stało podobnie, ale przeszło samo, o co kaman :?:
nikoniarz
12-04-2018, 18:51
Pany co może być przyczyną twardej klamki hamulca ? Rowerz stał chwilę i dzis patrzę a klamka praktycznie bez skoku i klocki ocierają. Niedawno mi się stało podobnie, ale przeszło samo, o co kaman :?:
Wadliwa seria Guide...
No to zarąbiście. Muszę wyliczyć czy gwara jeszcze mnie obejmuje :evil:
nikoniarz
12-04-2018, 20:02
W sumie to chyba nie tyle seria co większość... Wadę konstrukcyjną poprawiono ponoć po prawie dwóch latach.
chodzi o ten filmik, można to ogarnąć samemu ? https://www.youtube.com/watch?v=pGfUXiMsl1s
-----
teraz patrze i znowu mu przeszło, hample działają...
darek6902
13-04-2018, 13:27
Fajki. Rzuciłem fajki. Wygląda na to, że definitywnie.
Lukę jednak chcę czymś wypełnić. Padło na rower. Stąd też mój wpis tu :)
Mam nadzieję, że lamerskie pytanie dotyczące rowerów na forum nierowerowym zostanie łagodnie potraktowane.
Do rzeczy: określiłem swoje preferencje, potrzeby, budżet oraz konstelacje gwiazd i wyszło, że: rower crossowy, w śmiesznej cenie +- 2.5k (lekko w górę jeszcze przełknę..)
Pytanie jest takie (bo jednak z moją znajomością tematu to jednak nowy, używkę to mi wcisną każdą): jaka marka (producent); wiem ,że w tym przedziale cenowym to moze nie mieć wielkiego znaczenia jednak.
Może z drugiej strony: jakich marek unikać?
Myslałem o czymś polskim. Czy Romet lub Kross to nie wiem.
Na swoim kanale / blogu Łukasz Przechodzień w tej cenie poleca Unibike Viper Disk lub Northtec DB AL. Może więc iść w tę stronę?
Nowy rower raczej kupię w sklepie stacjonarnym, bo to jakieś przeglądy serwisowe czy tym podobne atrakcje..
Ogólnie na jakąś pomoc / poradę z waszej strony liczę. Ciśnienia na czas nie mam; urlop w czerwcu więc bez pośpiechu..
spiritus
13-04-2018, 19:53
Siema
Szukam porządnego roweru górskiego tak do 3000-3500. Łysego już męczę i męczę ale jeszcze Was o opinię zapytam. Co sądzicie? Może jakieś inne opcje macie?
Kross.. ale podobno ma ramy słabe. To prawda?
https://www.kross.pl/pl/2018/mtb-xc/level-5-0
Lekko budżet przekracza ale znajomy mi za 3400 załatwi.
http://www.rowerymerida.pl/produkt1432/bignine-500-rower-merida.html
Chyba, że przełajowy
http://www.rowerymerida.pl/produkt1527/cyclo-cross-300-rower-merida.html
Ogólnie to głównie będzie szosa i szutrówki w lesie. Mogą się zdarzyć polne drogi i głębiej w las.
Kross.. ale podobno ma ramy słabe. To prawda?
https://www.kross.pl/pl/2018/mtb-xc/level-5-0
Rama to może być najmniejszy problem tego roweru. Osprzęt jest wątły bardzo.
Koła to na przykład bardzo, bardzo podstawowa półka, ale na plus, że Shimano, a nie na przykład jakiś Joytech, ale nadal to bardzo niska grupa. Trochę błota i łożyska wymiękną.
Reszta to też niskie grupy, jedynie tradycyjnie tylna przerzutka jest z nieco wyższej grupy, ale to akurat komponent stojący dość nisko w hierarchii ważności.
Lekko budżet przekracza ale znajomy mi za 3400 załatwi.
http://www.rowerymerida.pl/produkt1432/bignine-500-rower-merida.html
Wygląda zdecydowanie lepiej, choć nadal może mieć słabe koła, skoro nie chwalą się konkretnym modelem piast. Pozostały osprzęt jest bardzo wyrównany i MZ grupa Deore do rekreacyjnej jazdy MTB jest spoko. Co prawda heble mogłby być lepsze, ale jak nie planujesz długich i/lub technicznych zjazdów to źle nie będzie.
Chyba, że przełajowy
http://www.rowerymerida.pl/produkt1527/cyclo-cross-300-rower-merida.html
Jeżeli nigdy takim rowerem nie jeździłeś w terenie to może nie ryzykuj na początku.
Ogólnie to głównie będzie szosa i szutrówki w lesie. Mogą się zdarzyć polne drogi i głębiej w las
Może jakieś inne opcje macie?.
Ja w takich warunkach pomykam crossem, jak planuję więcej terenu to zakładam terenowe opony 1,75", na co dzień mam założone slicki 32 mm, bo śmigam głównie szosowo. Tyle, że to rower poskładany prawie 10 lat temu, zatem ma rozwiązania, jakich nie mają współczesne rowery.
Kwestia ile masz piachu w lesie i jak bardzo pofałdowany teren. Jeżeli nie za dużo lub wcale to nie musi to być koniecznie rower MTB. Współczesnymi rowerami MTB się raczej kiepsko jeździ po szosie.
Fajki. Rzuciłem fajki. Wygląda na to, że definitywnie.
Lukę jednak chcę czymś wypełnić. Padło na rower. Stąd też mój wpis tu :)
Mam nadzieję, że lamerskie pytanie dotyczące rowerów na forum nierowerowym zostanie łagodnie potraktowane.
Do rzeczy: określiłem swoje preferencje, potrzeby, budżet oraz konstelacje gwiazd i wyszło, że: rower crossowy, w śmiesznej cenie +- 2.5k (lekko w górę jeszcze przełknę..)
Pytanie jest takie (bo jednak z moją znajomością tematu to jednak nowy, używkę to mi wcisną każdą): jaka marka (producent); wiem ,że w tym przedziale cenowym to moze nie mieć wielkiego znaczenia jednak.
Może z drugiej strony: jakich marek unikać?
Myslałem o czymś polskim. Czy Romet lub Kross to nie wiem.
Na swoim kanale / blogu Łukasz Przechodzień w tej cenie poleca Unibike Viper Disk lub Northtec DB AL. Może więc iść w tę stronę?
Nowy rower raczej kupię w sklepie stacjonarnym, bo to jakieś przeglądy serwisowe czy tym podobne atrakcje..
Ogólnie na jakąś pomoc / poradę z waszej strony liczę. Ciśnienia na czas nie mam; urlop w czerwcu więc bez pośpiechu..Unibike jest całkiem spoko. Bardzo uniwersalny. Posiadam model 2013 i raczej nie mam z nim problemów, chociaż teraz jeżdżę czasem nim tylko do pracy.
Siema
Szukam porządnego roweru górskiego tak do 3000-3500. Łysego już męczę i męczę ale jeszcze Was o opinię zapytam. Co sądzicie? Może jakieś inne opcje macie?
Kross.. ale podobno ma ramy słabe. To prawda?
https://www.kross.pl/pl/2018/mtb-xc/level-5-0
Lekko budżet przekracza ale znajomy mi za 3400 załatwi.
http://www.rowerymerida.pl/produkt1432/bignine-500-rower-merida.html
Chyba, że przełajowy
http://www.rowerymerida.pl/produkt1527/cyclo-cross-300-rower-merida.html
Ogólnie to głównie będzie szosa i szutrówki w lesie. Mogą się zdarzyć polne drogi i głębiej w las.Co do krossa to w tej jakie śmiało możesz pytać o 6.0. Kross daje spore upusty od cen katalogowych. Pewnie jakbyś trochę budżet naciągnął to i 7 by się dało wyszarpać ;) Ja za b8 '16 zapłaciłem 3800pln tylko to we wrześniu '16 było.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
14-04-2018, 04:23
Siema
Szukam porządnego roweru górskiego tak do 3000-3500.
Sęk w tym, że za tą cenę nie kupisz porządnego... Ale zdyboo już sporo wyjaśnił w tej kwestii...
. Co do krossa to w tej jakie śmiało możesz pytać o 6.0. Kross daje spore upusty od cen katalogowych. Pewnie jakbyś trochę budżet naciągnął to i 7 by się dało wyszarpać ;) Ja za b8 '16 zapłaciłem 3800pln tylko to we wrześniu '16 było
W ogóle rowerzów nie kupuje się w cenach nominalnych (podobnie, jak autów), a Krossa to w szczególności :mrgreen:
nikoniarz
14-04-2018, 10:43
W ogóle rowerzów nie kupuje się w cenach nominalnych
A na Canyona jaki rabat wynegocjowałeś?
siemalysy
14-04-2018, 11:04
W ogóle rowerzów nie kupuje się w cenach nominalnych (podobnie, jak autów), a Krossa to w szczególności :mrgreen:
Jak to? ;-) Czyli kilka lat temu jak kupowałem Krossa to przepłaciłem kupując go po cenie katalogowej?
A na Canyona jaki rabat wynegocjowałeś?
Canyon był już przeceniony heh
Jak to? ;-) Czyli kilka lat temu jak kupowałem Krossa to przepłaciłem kupując go po cenie katalogowej?
Oczywiście. Zawsze da się coś wynegocjować
,
nikoniarz
14-04-2018, 13:02
Canyon był już przeceniony heh
O to też pytam. O konkretną kwotę.
A co mi tam, pochwalę się .. w końcu to wątek rowerowy :grin: Oby służył długo, "stary" poszedł w dobre ręce .... Niech MOC będzie z Wami!
7508
Robert ale cudna maszyna, gratulacje!
O to też pytam. O konkretną kwotę.
nie pamiętam :roll:
spiritus
14-04-2018, 15:50
A z tej meridy idzie jeszcze jakiś rabat większy wyciagnąć? Katalogowa 3900, typ mi oferuje 3400 :)
siemalysy
14-04-2018, 16:08
...
Oczywiście. Zawsze da się coś wynegocjować
,
Wiele też zależy chyba od samego sklepu. Kupowałem tam Krossa dla siebie, Kellysa dla żony rok później. Oba za gotówkę i o rabacie nie było mowy. Może też kupując wysokie modele jest łatwiej o rabat. 2 lata temu kupowałem ramę już w innym miejscu i dostałem ok. 15% rabatu :-)
A co mi tam, pochwalę się .. w końcu to wątek rowerowy :grin: Oby służył długo
Oby noga podawała długo i mocno. Gratulację Robson.
Wiele też zależy chyba od samego sklepu. Kupowałem tam Krossa dla siebie, Kellysa dla żony rok później. Oba za gotówkę i o rabacie nie było mowy. Może też kupując wysokie modele jest łatwiej o rabat. 2 lata temu kupowałem ramę już w innym miejscu i dostałem ok. 15% rabatu :-)
Kupowałem w życiu 8 rowerzów w sumie i żadnego w nominalnej cenie. Były zakupy po sezonie, więc rabat, jak gdyby "z urzędu", ale też i w trakcie sezonu.
Tak, od sklepu i jego właściciela dużo zależy. Gdy kupowałem Treka, gościu był "tfardy i nieugięty", dlatego pojechałem do innego sklepu, gdzie z "pocałowaniem" obniżyli cenę na ten sam model. I tu nie chodzi o to, by żebrać o zniżkę tylko wystarczy wykazać poważne zamiary i trochę się ociągać z decyzją, a sprzedawca z reguły sam zaproponuje coś ekstra :D
errata :
Małe niedoszacowanie się wkradło. Nie policzyłem jeszcze dwóch Scotów dla "komunistów" :). Co ciekawe w obu przypadkach, zamawiane były przed sezonem z najnowszego katalogu i od razu sprzedawca (nie był to mój znajomy), zaproponował : "mogę Panu dać zniżkę od tych cen"... Tak więc, ceny katalogowe są dla... są zawyżone celowo :)
nikoniarz
14-04-2018, 23:58
Ceny katalogowe są normalne. Te za roczny rower też są normalne. Za dwuletni również. Sprzęt leci z ceny z roku na rok.
Obaj macie rację. Niemniej jednak już od dobrych kilku(nastu) lat mamy prawo, które pozwala sprzedawcy decydować o cenie. Zatem możliwości negocjacyjne są, ale to też zależy od klienta. Sprzedawca nie będzie się wysilał, jeżeli klient jest skory do zapłacenia ceny z katalogu.
nikoniarz
15-04-2018, 08:58
Mnie chodziło o to, że nigdy nie jest na tyle tanio by nie mogło być taniej. Odczekanie kolejnych miesięcy obniża cenę ale jest też ryzyko, że ktoś nam to sprzątnie wcześniej niż my...
Wiadomo, że na posezonowych wyprzedażach trzeba mieć trochę szczęścia, żeby kupić taniej dokładnie to co się chce. Dlatego MZ lepiej jednak kupić w sezonie, jak oferta nie jest tak bardzo przetrzebiona, ale porozmawiać o cenie. Wielu ludzi postrzega to jako żebractwo, ale to jest błąd. Nie bardzo rozumiem taki sposób myślenia. Negocjacja ceny jest jednym z elementów transakcji handlowej. To jest całkowicie normalne. Rozumiem, że nie negocjuje się ceny codziennych zakupów, ale okazjonalne wydatki za większe kwoty jak najbardziej. Handlowcy stacjonarni mają świadomość, że np. w Internecie jest taniej i mogą stracić klienta, jeżeli nie są w stanie zaoferować czegoś ekstra, czego sprzedawca internetowy nie ma. W przypadku rowerów, to może być stacjonarny serwis na przykład. Wysyłanie roweru jest upierdliwe i wysoce ryzykowne jeżeli chodzi o stan przesyłki, zatem lepiej przyjechać do serwisu, który ma się w tym samym mieście i na spokojnie ogarnąć temat niż bawić się w wysyłkę i martwić co kurier zrobi z przesyłką. Niemniej jednak nadal obowiązuje zasada CCC i jak tego nie będzie, to żadne bonusy nie pomogą.
. Wielu ludzi postrzega to jako żebractwo, ale to jest błąd. Nie bardzo rozumiem taki sposób myślenia. Negocjacja ceny jest jednym z elementów transakcji handlowej. To jest całkowicie normalne.
Inni zaś mówią, że to frajerstwo (kupowanie po nominalnych cenach). Nie ma sensu się spierać, jaka metoda zakupu jest lepsza. Mamy wolny rynek, więc wolna wola każdego. Współistnienie tych dwóch podejść do zakupów, mnie tylko cieszy, jest wręcz korzystne. Dzięki klientom na nominalną cenę, sprzedawcy chętniej udzielają później rabatów na towary, bo swoje już zarobili
nikoniarz
15-04-2018, 11:29
Dzięki klientom na nominalną cenę, sprzedawcy chętniej udzielają później rabatów na towary, bo swoje już zarobili
Lub też niechętnie dają rabat. W końcu skoro inni wcześniej płacili więcej, to czemu mieliby opuszczać... Nie ma reguły. Tzn. nie spotkałem się z taką regułą. Kupuję i nominalnie, i targując cenę.
regułą jest, że nie ma reguł :o
Kiedyś pytałem tu o smary do łożysk. Trochę poszperałem w internetach i dowiedziałem sie, że ludzie polecają to:
https://sklep.intercars.com.pl/produkty/189690-smar-litowy-mobil-grease-xhp-222-400-g
Kupiłem i testuję. Zobaczymy jak to sobie da radę. Narazie na kółkach przerzutek. "Pechowo" ostatnio było sucho ;) więc zwykły towot dałby radę ale wygląda nieźle tzn jest bardziej lepki i się ciągnie. Rotor, jak u Ciebie z testami?
Mam za to inny problem. Po wymianie suportu, korba przesunęła się na zewnątrz, zmieniając linię łańcucha :( . Na największych zębatkach łańcuch spada na mniejszy (nawet po regulacji przerzutek)
Wysłane przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
16-04-2018, 17:08
To coś Ty za suport kupił zamiast odpowiedniego?
Miałem srama pressfit gxp, teraz w serwisie założyli mi tokena
https://sklep.token-polska.pl/suport-bb841pr-p-155.html
I tak patrząc na korbę i manuala, to złożyli to zgodnie z instrukcją.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
16-04-2018, 17:27
Jeśli linia łańcucha jest inna to suport jest źle dobrany bądź zamontowany.
Taką też obieram strategię w rozmowach z serwisem.
Na początku pomyślałem, że dali za dużo podkładek pod korbę, ale patrząc na manuala na rys 2
https://www.tokenproducts.com/images/BB841P/BB841P.BB86P.BB30AR.BB30A2R_Manual.pdf
mam właśnie podkładkę falistą i 5mm dystans. Czyli podobnie jak w instrukcji Srama (str 12)
https://sram-cdn-pull-zone-gsdesign.netdna-ssl.com/cdn/farfuture/9rtukO_YpD2EmcBCgKn7-YjlkMN9oMVVHXQXCInE0tE/mtime:1488218538/sites/default/files/techdocs/95-6118-016-000_rev_c_mtb_cranksets_and_bottom_brackets.pdf
W Sramie tylko nie jestem pewny czy podkładka miała 5mm czy mniej, ciekawym jest też że w instrukcji Srama nie opisana jest szerokość mufy którą ma mój rower tj 92mm.
EDIT
W napędzie 2x10, która zebatka z tyłu powinna zrównać się z małą z przodu, tak żeby przekos był jak najmniejszy?
Wysłane przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
16-04-2018, 18:22
Ale w przypadku GXP PF nie ma mowy o jakichkolwiek podkładkach...
. Rotor, jak u Ciebie z testami?
Coś miarodajnego, będzie można powiedzieć dopiero pod koniec wakacji. Obecnie, to za bardzo nawet sezonu nie zacząłem. Wczoraj miałem piękny plan zrobić 50km pętelkę przez Kocierz, Kiczerę i Żar, ale że SRAM się znowu popisał i mi uniemożliwił jazdę (wspomniany już problem z hamulcem), to skończyło się na 20 km rekreacyjnej jeździe wokół doma.
7728
- a to winowajca całego zamieszania
7729
Hampel już naprawiony, to znowu deszczyca jakaś :(
Mam na myśli te podkładki dystansowe na korbie po stronie napędowej, te co są razem z tą podkładką pofalowaną. Rower juz jest w serwisie. Testowaliśmy różne podkładki, ale nic to nie dało. Zobaczymy co wymyślą.
Rotor, dzięki za info, daj znać jak będziesz miał jakieś wnioski.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
16-04-2018, 20:55
Nie wiem jaką masz korbę (mam na myśli wartość Q-Factor) ale przy suporcie BB92 raczej nic poza podkładką falistą i osłoną łożyska tam nie ma. Tu nie ma dużego pola manewru- jeśli linia łańcucha się przesunęła to włożyli czegoś za dużo i tyle...
MadOnion
17-04-2018, 09:29
No zależy jaka szeroka mufa.
Szerokość mufy to 92mm a korba to Sram s-1000 z 2 blatami. Niestety nie wiem jaki ma Q-factor. Pamiętam, że przy suporcie Srama też była podkładka dystansowa. Próbowaliśmy tez bez podkładki, ale dalej lipa. Tak jakby oś korby opierała się o łożysko/redukcję na krawędzi frezu (22mm) po stronie nienapędowej. Koniec końców zostawiłem rower w serwisie, żeby zrobili to na spokojnie. Zobaczymy co powiedzą. Dzięki za odpowiedzi.
MadOnion
17-04-2018, 10:35
Q factor nie jest ważny w tym momencie bo korba zostaje ta sama, pytanie jaka była szerokość prawej miski starego suportu a jaka jest w nowym.
Jakiś słaby serwis ;]
Coś miarodajnego, będzie można powiedzieć dopiero pod koniec wakacji. Obecnie, to za bardzo nawet sezonu nie zacząłem. Wczoraj miałem piękny plan zrobić 50km pętelkę przez Kocierz, Kiczerę i Żar, ale że SRAM się znowu popisał i mi uniemożliwił jazdę (wspomniany już problem z hamulcem), to skończyło się na 20 km rekreacyjnej jeździe wokół doma.
- a to winowajca całego zamieszania
Hampel już naprawiony, to znowu deszczyca jakaś :(
Przynajmniej Rotor dobrze zjadłeś, Kasztelanem (chyba) zapiłeś, poczułeś dym z ogniska;-)...... nie było tak źle, chyba wolałbym tę opcję niż dodatkowe 20 kilosów ;-)
Wydaje mi się, że są w miarę ogarnięci. Przynajmniej nie zlali tematu, chociaż czekam na tel. z faktyczną diagnozą. Z tego co widziałem to zrobione było to zgodnie z instrukcją.
7749
nikoniarz
17-04-2018, 16:33
Zapytaj ich czy przy oryginalnym suporcie również była zamontowana ta podkładka 5 mm...
No właśnie z tego co pamiętam to była. Nie wiem tylko czy 5mm czy węższa.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Czemu w serwisie nie interweniujesz, skoro im to zleciłeś? Co innego gdyby samemu wymieniać i pojawił się problem.
Przynajmniej Rotor dobrze zjadłeś, Kasztelanem (chyba) zapiłeś, poczułeś dym z ogniska;-)...... nie było tak źle, chyba wolałbym tę opcję niż dodatkowe 20 kilosów ;-)
"Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej" - klamka mogła mi się mocniej zacisnąć i nawet tyle bym nie ujechał, nie odkrył stawu rybnego w okolicy... :) Pozytyw jest też taki, że nauczyłem się naprawiać swoje hample i powtórzyłem sobie odpowietrzanie :mrgreen:
p.s. to nie był Kasztelan, .. już go nie piję , tym razem EB
nikoniarz
17-04-2018, 17:05
No właśnie z tego co pamiętam to była. Nie wiem tylko czy 5mm czy węższa.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Nie wiem czy ta Twoja korba to OEM, ale jeśli nie, to na 99% poza osłoną łożyska i podkładką falistą nie ma od strony napędu żadnych podkładek..
Czemu w serwisie nie interweniujesz, skoro im to zleciłeś? Co innego gdyby samemu wymieniać i pojawił się problem.Spokojnie, rower od wczoraj jest w serwisie. Teraz tylko zaspokajam swoją ciekawość ;)
Jak coś będę wiedział to dam znać. To nie rakieta spaceX coś musi być nie tak.
Nikoniarz, korba (s1000) i suport (sram) były od nowości w tym rowerze, ale tak jak pisałem, nawet usunięcie dystansu nic nie dało. Podkładka falista miała luz nawet po dokręceniu korby.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Mobilki, mobilki, pytanie mam. Długi weekend będę spędzał w Karkonoszach. Generalnie będę łaził po górach, ale i pokręcić coś bym chciał. Szosówkę biorę na pewno, pytanie czy brać XC? Jest tam gdzie na nim pojeździć? Może po czeskiej stronie bardziej, bo po naszej widzę, że niewiele tras jest, albo źle szukam?
Z Karkonoszy polecam trasę MTB Karkonoska diagonala (http://www.skadinagrani.pl/2017/07/karkonoska-diagonala.html) z Zaclera do Harrachova lub na odwrót.
A ja dziś mało co bym do końca życia, czyli pewnie niedługo, pierdział dwuotworowo. W BiałaSSie pękła była śruba co siodło na sztycy trzyma. Na środku skrzyżowania wtedy byłem.
Blachosmrodziarz mi jednak siodła nie rozjechał, jarzmo też znalazłem. Nie znalazłem za to ani śruby, ani nakrętki. Nie chciałem się za długo kręcić na środku skrzyżowania i odpuściłem szukanie. Zatem komisji śledczej z katastrofy nie będzie. W domu wygrzebałem śrubę i nakrętkę z pudełka ze złomem i już siodło jest na miejscu.
Całe szczęście zdarzenie było 800 metrów od domu, zatem zapodałem z buta, żeby jednak nie kusić losu. :)
Zatem komisji śledczej z katastrofy nie będzie..
Hehe,
Mnie wczoraj przednie koło na skręcie asfaltowym prawie w poślizg wpadło, ale się wybroniłem i tak mi przyszła myśl "co było przyczyną" , bo nieczęste to zdarzenie i na wzór programów typy "Tuż przed tragedią" doszedłem do ciągu zdarzeń, które miały na to wpływ :)
1. 21.02 jazda po trawie pokrytej rosą
2. 21.04 jazda po chodniku nie uprzątniętego po zimie z piachu
3. 21.07 zjazd na asfalt i wzięcie feralnego zakrętu
Opony oblepione piachem, doprowadziły do zaistnienia groźnej sytuacji :-?
----------------------
Piękny wieczór podziwiałem w górkach
7865
Niżej było jeszcze pikniej. Księżyc ledwo muśnięty Słońcem i chyba, (może jakiś astronauta na forum rozeznany ?) Wenus naparzająca swą jasnością, dawały piękny spektakl na zachodniej stronie nieba
7866
7867
MadOnion
19-04-2018, 08:56
Spokojnie, rower od wczoraj jest w serwisie. Teraz tylko zaspokajam swoją ciekawość ;)
Jak coś będę wiedział to dam znać. To nie rakieta spaceX coś musi być nie tak.
Nikoniarz, korba (s1000) i suport (sram) były od nowości w tym rowerze, ale tak jak pisałem, nawet usunięcie dystansu nic nie dało. Podkładka falista miała luz nawet po dokręceniu korby.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
A ta nowa korba to ma ten sam q factor ?
Korby nie wymieniałem, nowy jest tylko suport.
Dzwoniłem do serwisu. Powiedzieli mi, że konsultowali się z Tokenem. Token się trochę wypiął, bo powiedział, że wszystko złożone jest poprawnie, a wysunięcie wynika z czegoś innego.
Mobilki, mobilki, pytanie mam. Długi weekend będę spędzał w Karkonoszach. Generalnie będę łaził po górach, ale i pokręcić coś bym chciał. Szosówkę biorę na pewno, pytanie czy brać XC? Jest tam gdzie na nim pojeździć? Może po czeskiej stronie bardziej, bo po naszej widzę, że niewiele tras jest, albo źle szukam?
A która miejscowość za start/noclegownie została wybrana?
Szosą można śmignąć wokół Śnieżki. Przełęcze - Karkonoska, Okraj (te można podjechać szosą). Fajna trasa wokół i przez Rudawski Park Krajobrazowy. Kowary i słynna Droga Głodu (niezła ścianka). Po Czeskiej stronie warto podjazd pod Pec lub Spindlerowy Młyn... dużo tego. MTB - to np. Sowia Przełęcz.
superkomornik
19-04-2018, 13:32
Właśnie zalezy gdzie bedziesz stacjonować. Jeśli na zachodzie karkonoszy to rzut beretem są izery z świetnymi trasami naturalnymi (proste szutry jak i ostre trzepanie po kamulcach) lub singlami pod Smrkem.
Z trasą dla szosy nie mam problemu. Z miejscem startowym też nie ma problemu - bazę mam w Jagniątkowie (czyli praktycznie Szklarska), ale mam samochód, więc się mogę dowolnie teleportować.
Pytam o XC, bo tu po naszej stronie znajduję mało, a sam tam raz w życiu byłem przed nastoma laty. zdyboo, elmo, superkomornik - dzięki za naprowadzenie, teraz mi google wypluwają sporo propozycji :)
Kiedyś jak jeszcze nie było stravy :-O a miałem już jakąś możliwość zapisywania śladu gps, jechałem takie coś, może Cię to naprowadzi na jakieś inne ścieżki :)
https://www.strava.com/activities/219217591
https://www.strava.com/activities/219217584
https://www.strava.com/activities/219217624
Jak dotrzesz do Harrachova to polecam podbić też pod Mumlavský Vodopád.
superkomornik
19-04-2018, 20:16
Z trasą dla szosy nie mam problemu. Z miejscem startowym też nie ma problemu - bazę mam w Jagniątkowie (czyli praktycznie Szklarska), ale mam samochód, więc się mogę dowolnie teleportować. [...] Pytam o XC [...]
No to siup do Świeradów lub Novego Mesta i masz cały dzień latania po super singlach (70km i 2000m up ), flow idealny na sztywniaka xc
matomi dzięki również :)
superkomornik Nove Mesto już wyczaiłem gdy zacząłem trasy w Izerskich przeglądać, mam zahaczone do odwiedzenia :)
Dzięki chłopy, mam już tras na 3 wyjazdy ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.