PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 [71] 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

adolfik9501
27-05-2016, 00:21
Jedni twierdzą, że lepszy niż opuszczona część niebieskiego, inni że nie. Ja porównania nie mam, więc ciężko powiedzieć. Jechało się fajnie, ale bez fajerwerków, przejechana wczęśniej część niebieskiego lepsza. Odbiliśmy potem z niego (z zielonego) w prawo na jakiś nieoficjalny żółty, a tam fajne były traski nad rynnami z kamieniami :) Taki myk, by wypaść w Cyrchli nad Rytrem, bo potem powrót rowerowym na Wielki Rogacz by zjechać niebieskim w kierunku Obidzy, a potem wzdłóż granicy, przez Eliaszówkę do Piwnicznej.

EDYTA: Na stravie mam ślady (16-17 IV 2016).

matys
27-05-2016, 01:02
Cześć wszystkim,
Potrzebuję pomocy... doszło do tego, że chcę i powinienem zrzucić kilka kilo, znudziło mi się jeżdżenie po tym samym szlaku, więc chciałbym w miarę możliwości móc używać jakiegoś typu nawigacji, ale niekoniecznie tej w telefonie. Wiem że popularne są garminy, ale czy możecie coś polecić bardziej budżetowego, co by tak mnie po kieszeni nie pociągnęło? Fajnie by było kupić 520, ale w sumie się na tym nie znam, a nawet nie wiem w czym szukać.

Byłbym wdzięczny gdybyście mogli podrzucić kilka modeli, co bym chociaż wiedział w czym wybierać i sobie ewentualnie ustalić pułap cenowy... niekoniecznie chciałbym wydawać na to kupę kasy...

Z góry dzięki.

A przy okazji... wątek jest super, mój ulubiony, obok nexa. Zdjęcia bomba. Superkomornik ostatnie w serii jest bomba... plaża i trzy kominy dymiące ;-) na górze... fajnie to wygląda.

szymony
27-05-2016, 07:53
A dlaczego nie tel? Tym bardziej że chcesz wersję budgetową. Dyskusja na temat 520 chyba już tu była i wyszło że raczej 810 jak już.
Ja śmigam na orux-e i mnie się sprawdza.

shaolin
27-05-2016, 08:11
Kurna wiecej zdjec w ciagu 3 dni niz przez caly miesiac od Antona. BRING ME MORE!

zdyboo
27-05-2016, 08:47
Garmin 520 ma za mało pamięci żeby dobrze korzystać z map. Poza tych nie wiem czy ma możliwość nawigacji. Zastanów się nad turystyczną wersją odbiornika. Jakiś eTrex na przykład. Seria edge jest przeznaczona do wspierania treningów rowerowych, funkcje nawigacji są dodane tylko w najwyższych modelach. Ja na rowerze używam 64s, wcześniej 60CSx, do turystyki się nadają idealnie. 64s nawet do treningu by się nadał.

rotor
27-05-2016, 09:43
Jedni twierdzą, że lepszy niż opuszczona część niebieskiego, inni że nie. Ja porównania nie mam, więc ciężko powiedzieć. Jechało się fajnie, ale bez fajerwerków, przejechana wczęśniej część niebieskiego lepsza.
.
to z tego opisu wnioskuję, że dalsza część niebieskiego chyba ciekawsza, bardziej wymagająca od zielonego.


Kurna wiecej zdjec w ciagu 3 dni niz przez caly miesiac od Antona. BRING ME MORE!

Anton sie obraził na nas, teraz nawet jedno zdjęcie wystawione, to będzie więcej..:(

adolfik9501
27-05-2016, 10:03
to z tego opisu wnioskuję, że dalsza część niebieskiego chyba ciekawsza, bardziej wymagająca od zielonego.

Nie wiem jak cały zielony, bo jak pisałem odbiliśmy w prawo na jakiś nieoficjalny żółty (koński?). Ta część co jechaliśmy to taka sobie. Następnym razem obadam cały niebieski jak i żółty z Przehyby, który ponoć jest wielce zacny do zjazdu.

Każdy na trasę patrzy inaczej. Dla przykładu ja niespecjalnie Twistera lubię, wolę naturalne single, a większość przeżywa orgazm na samo hasło Twister :p Na samą myśl, że będziemy mieć Twistera z Szyndzielni w kierunku Koziej to mnie trafia, no ale lepsze to będzie niż obecna rąbanka. Oby tylko jakieś urozmaicenie zrobili, czy jakieś alternatywne fragmenty, bo na tak dlugim Twisterze to się chyba zanudzę.

shaolin
27-05-2016, 10:18
Garmin 520 ma za mało pamięci żeby dobrze korzystać z map. Poza tych nie wiem czy ma możliwość nawigacji. Zastanów się nad turystyczną wersją odbiornika. Jakiś eTrex na przykład. Seria edge jest przeznaczona do wspierania treningów rowerowych, funkcje nawigacji są dodane tylko w najwyższych modelach. Ja na rowerze używam 64s, wcześniej 60CSx, do turystyki się nadają idealnie. 64s nawet do treningu by się nadał.

520 to kasztan, jak brac to 810 albo 1000, kupic raz a dobrze. Ja teraz Edza uzywam do treningu silowego nawet (nagrywam tylko czas i HR) bo Epix pojechal do szpitala ;)

rotor
27-05-2016, 10:25
Każdy na trasę patrzy inaczej. Dla przykładu ja niespecjalnie Twistera lubię, wolę naturalne single, a większość przeżywa orgazm na samo hasło Twister :p Na samą myśl, że będziemy mieć Twistera z Szyndzielni w kierunku Koziej to mnie trafia, no ale lepsze to będzie niż obecna rąbanka. Oby tylko jakieś urozmaicenie zrobili, czy jakieś alternatywne fragmenty, bo na tak dlugim Twisterze to się chyba zanudzę.

wstyd się przyznać, ale jeszcze na trailsach w Bielsku nie byłem,
twistera widziałem na Youtubie i mi się w głowie zakręciło :lol:, też jakoś mi się nie widzi, to jeżdżenie slalomem

adolfik9501
27-05-2016, 10:28
Na Twisterze fun się pojawia jak się jedzie szybko, a ja za szybko nie śmigam, może dlatego go nie lubię :p Generalnie lubię naturalne trasy, lekko poprawione przez ludzia, więc poza Twisterem wszystko w okolicy może być :)

shaolin
27-05-2016, 10:47
Fun to sie powinien pojawiac od samego stania obok roweru.

rotor
27-05-2016, 10:48
ten etap mamy już za sobą :mrgreen:

zdyboo
27-05-2016, 14:48
Ja tam z tego etapu się nigdy nie wyleczę.


http://164a.com/wp-content/uploads/2014/09/Bike_frame-692x692.jpg
źródło (http://164a.com/wp-content/uploads/2014/09/Bike_frame-692x692.jpg)

shaolin
27-05-2016, 14:55
Amen Tomaszu.

krzysztof jot
27-05-2016, 15:46
Puchy w sensie mało ludków, chyba, że musieliście czekać aby strzelić czyste kadry.
A skoro poruszony temat aparatów - targaliście lustrzanki, czy też coś innego?
Uczucie kiedy stoisz jak pajac w całym tym kosmicznym ubranku, z kaskiem na głowie, patrzysz i zadajesz sobie pytanie "a gdzie rower" niezastąpione :).
Poznałem go parę lat temu tracąc rowerek za 20tys. Od tej pory nie zostawiam już roweru poza zasięgiem nawet nie wzroku, a ręki ;)

nikoniarz
27-05-2016, 16:01
tracąc rowerek za 20tys

Szosa czy emtibi?

rotor
27-05-2016, 16:05
Uczucie kiedy stoisz jak pajac w całym tym kosmicznym ubranku, z kaskiem na głowie, patrzysz i zadajesz sobie pytanie "a gdzie rower" niezastąpione :).
Poznałem go parę lat temu tracąc rowerek za 20tys. Od tej pory nie zostawiam już roweru poza zasięgiem nawet nie wzroku, a ręki ;)

ręca takiemu pourywać u nasady


Szosa czy emtibi?

szosy mniej szkoda ? :D

nikoniarz
27-05-2016, 16:06
szosy mniej szkoda ? :D

Dla mnie tak :D

krzysztof jot
27-05-2016, 18:32
Mtb... mtb

matys
27-05-2016, 20:37
520 to kasztan, jak brac to 810 albo 1000, kupic raz a dobrze. Ja teraz Edza uzywam do treningu silowego nawet (nagrywam tylko czas i HR) bo Epix pojechal do szpitala ;)
Taaaa... tylko na to trzeba mieć fundusze, a póki co mam kilka ważniejszych powodów do wydawania kasy, ale rozumiem o czym mówisz. Gdyby kasa nie stanowiła różnicy, pewnie bym nie pytał, tylko kupił co mi się podoba [emoji12]

Garmin 520 ma za mało pamięci żeby dobrze korzystać z map. Poza tych nie wiem czy ma możliwość nawigacji. Zastanów się nad turystyczną wersją odbiornika. Jakiś eTrex na przykład. Seria edge jest przeznaczona do wspierania treningów rowerowych, funkcje nawigacji są dodane tylko w najwyższych modelach. Ja na rowerze używam 64s, wcześniej 60CSx, do turystyki się nadają idealnie. 64s nawet do treningu by się nadał.
Dzięki zdyboo popatrzę sobie no to.

Co do telefonu, to jakoś tak psychicznie czuję obawy, że jedna pomyłka i po telefonie... poza tym obawiam się jak to wyjdzie w praniu z baterią, bo chciałbym używać jakieś mapy, co razem ze stravą ciągnie prawie podwójnie... chyba że się mylę?

chudeusz
27-05-2016, 20:51
U mnie telefon się nie sprawdził. Drenaż baterii zbyt duży, urywanie śladu itd itp. Napaliłem się na edka 520 bo piękny, nowy, z wodotryskiem i takie tam. Ostatecznie kupiłem 810 i twierdzę, że warto. 520 nie posiada nawigacji a nawet gdyby posiadał to nie wystarczy Ci miejsca na wgranie map (brak slotu na kartę a pamięć wewnętrzna to taki żart raczej).

elmo
27-05-2016, 22:28
Uczucie kiedy stoisz jak pajac w całym tym kosmicznym ubranku, z kaskiem na głowie, patrzysz i zadajesz sobie pytanie "a gdzie rower" niezastąpione :).
Poznałem go parę lat temu tracąc rowerek za 20tys. Od tej pory nie zostawiam już roweru poza zasięgiem nawet nie wzroku, a ręki ;)
Ja wczoraj wbiłem się z rowerzem do sklepu... przemiła Pani nic nie powiedziała, nawet pomogła wybrać wodę z dużą ilością minerałów. :)
Z cyklu jak idę na rower to nie odchodzę od niego aż do powrotu do domu...
Odnośnie nawigacji, początkowo, czyli jakoweś 2 lata temu, rejestrowałem na telefonie, zaczął gubić ślad ale bateria trzymała spoko - 9h stravy plus cykanie fotek, sprawdzanie gdzie jestem. A garmin jest ok, wraz z czujnikami daje niezłe dane...

szymony
27-05-2016, 22:53
Co do telefonu, to jakoś tak psychicznie czuję obawy, że jedna pomyłka i po telefonie... poza tym obawiam się jak to wyjdzie w praniu z baterią, bo chciałbym używać jakieś mapy, co razem ze stravą ciągnie prawie podwójnie... chyba że się mylę?

Problemy są po to, by je rozwiązywać :)
Kupujesz starą xperie za grosze. Stawiasz na tym oruxa z mapą osm. Trasy zapisujesz do gpx i za pomocą tapirik, synchronizujesz z stravą, czy co tam chcesz. Moja x8 działa jakieś 4h. Mało - pod uchwytem na którym jest tel. mam powerbank na jedno ogniwo, które ładuje go cirka 1.5 raza. Jakby i to nie stykło, to w plecaku mam parę ogniw do latarek. Całość z czujnikami różnymi wyniosła mnie ze trzy setki. Bez czujników stówka styknie. Do czasu aż uzbierasz 2k zł na garniaka, zdążysz zrzucić parę kg :)

matys
27-05-2016, 23:24
Problemy są po to, by je rozwiązywać :)
Kupujesz starą xperie za grosze. Stawiasz na tym oruxa z mapą osm. Trasy zapisujesz do gpx i za pomocą tapirik, synchronizujesz z stravą, czy co tam chcesz. Moja x8 działa jakieś 4h. Mało - pod uchwytem na którym jest tel. mam powerbank na jedno ogniwo, które ładuje go cirka 1.5 raza. Jakby i to nie stykło, to w plecaku mam parę ogniw do latarek. Całość z czujnikami różnymi wyniosła mnie ze trzy setki. Bez czujników stówka styknie. Do czasu aż uzbierasz 2k zł na garniaka, zdążysz zrzucić parę kg :)
To co piszesz brzmi jak bajka, ale jak się za to wezmę, to pewnie będę to robił z 10 razy, bo zbyt często nie do końca rozumiem ludzkie skróty myślowe i robię na czuja...

Domyślam się, że nie wymyśliłeś sobie tego sam, tylko gdzieś znalazłeś te info na jakieś stronę? Może podrzucić tak dla potomnych? Chętnie spróbuję się pobawić w takie coś, tylko nie koniecznie wiem gdzie zacząć.

Dzięki z góry.

shaolin
28-05-2016, 05:56
Jakby jazda rowerem polegala na targaniu 10kg dodatkowego sprzetu (czasami polega - jak sie jedzie i robi transcontinental, a nie jak sie idzie tak o na rower). Stad sugestia o 810/1000. Kupujesz raz, tanio nie jest ale patrzac na koszt inwestycji per dzien to i tak nie jest zle ;) ja mam swojego Edza 1.5 roku i nie zamienilbym go na nic innego. Zwlaszcza teraz jak musze miec wiecej info zbieranego z roweru. Nawigacja tez przydala sie wielokrotnie...

elmo
28-05-2016, 07:31
Jakby jazda rowerem polegala na targaniu 10kg dodatkowego sprzetu (czasami polega - jak sie jedzie i robi transcontinental, a nie jak sie idzie tak o na rower). Stad sugestia o 810/1000. Kupujesz raz, tanio nie jest ale patrzac na koszt inwestycji per dzien to i tak nie jest zle ;) ja mam swojego Edza 1.5 roku i nie zamienilbym go na nic innego. Zwlaszcza teraz jak musze miec wiecej info zbieranego z roweru. Nawigacja tez przydala sie wielokrotnie...
Dobrze gada... jak to mówią - jesteś oszczędny kup raz a dobrze...
Ps. Z moim telefonem się z czasem wyjaśniło - pewne aplikacje wzajemnie sobie przeszkadzały - teraz działa ok, czasem włączam dodatkowo i telefon np. Endomondo. Ale garmin jest podstawowy.

zdyboo
28-05-2016, 07:52
Dlatego wspomniałem o eTrexach, są mniejsze od serii 62/64. Bardziej uniwersalne od serii Edge, bo można ich używać też w pieszej turystyce. Zasilanie paluszkami czyni je co prawda większymi od edków, ale w razie problemów paluszki są wszędzie.
Jak szukałem nawigacji na rower to zastanawiałem się nad Edge Touring czy jakoś tak. Ostatecznie ze względu na wbudowaną baterię się nie zdecydowałem. Rozważałem też eTrexy i byłem prawie zdecydowany, ale ostatecznie poszedłem na całość i kupiłem 64s, jako zamiennik mojego wysłużonego 60CSx. Mam jeden odbiornik, który sprawdza się wszędzie.

superkomornik
28-05-2016, 08:31
Wczoraj odwiedziliśmy nowe miejsce na mapie czeskich bikeparków - Lipovske Stezky.
Kompleks składa się z dwóch części - jedna to polana na której są trzy zjazdy złożone głównie z mniejszych i większych band oraz hopek do pompowania. W sumie nic trudnego chociaż pierwszy przejazd był fatalny, zazwyczaj objeżdżałem natural trailsy.
Druga cześć znajduje się w lesie gdzie są dwa zjazdy - już trudniejsze. Dużo wyższe hopy gdzie trzeba uważać z prędkością bo można sobie zrobić kuku jak się człowiek "przypadkowo" wybije.
Całość, choć krótka, jest bardzo fajna. Na dole w hotelu można wszamać jakiś obiad. Swoją drogą cały bikepark został ufundowany przez właściciela hotelu Helios a za jego wykonanie są odpowiedzialni twórcy Rychleb które znajdują sie 15km dalej.
Więc jeśli Lipovskie szybko się znudzą to można zaatakować Rychlebske Stezky, co wczoraj uczyniliśmy.

Szkoda że u nas ciężko jest cokolwiek zbudować- bo pozwolenia, bo przetargi, bo siamto i owamto. A czechom wystarczy kawałek łąki i już...


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/25j9soh-1.jpg
źródło (http://i65.tinypic.com/25j9soh.jpg)

zdyboo
28-05-2016, 08:51
W Czechech też pewnie trzeba pozwoleń, przetargów itp.
Jest o tyle łatwiej, że w Czechach widać inwestycje w turystykę i dbanie o to. Jak napiszą, żeby na wiosnę poczekać z korzystaniem z takich atrakcji do czasu aż się utwardzi nawierzchnia, to poczekają. Chyba, że przyjadą Polacy i rozjadą, bo jak ktoś jechał z Poznania czy Łodzi taki kawał drogi, to co ma nie przejechać się. Głupia tabliczka z zakazem jest niczym jak masz orzełka w paszporcie.
Zresztą wystarczy przejechać się przez czeską wioskę i polską wioskę, różnice widać nawet bez przyglądania się.

PS. Dlaczego na tym fotosie przed przednim kołem jest widoczny jakiś przenik? Cos jakby cień, tyle że jaśniejszy od podłoża.

superkomornik
28-05-2016, 09:06
Oczywiści Tomku że tam pewnie też trzeba pozwoleń. Ale widać to ładnie na przypadku Smrka/Świeradowa. Po czeskiej stronie chyba z 5-6 tras, po polskiej całe 2 i mniej zadbane. Dlatego tak bardzo lubię jeździć do pepikowa.

Miałem przypadkiem włączoną opcję hdr w telefonie i przy zdjęciach seryjnych jakieś babole powychodziły w plikach dng.
Swoją drogą wpieniłem się wczoraj bo aparat w mojej Lumii coś strasznie mulił, nie dało się robić nawet pojedyńczych zdjęć. A mam przeca zdjęcia seryjne (ok 3-4kl/s).
W domu odkryłem winowajcę całego zamieszania - tanią kartę pamięci która nie wyrabiała z zapisem, bufor się zapychał i telefon był bliski eksplozji. Jeden zestaw raw + jpeg to ok 30mb wiec po strzeleniu serią jest trochę danych do zapisania.
Dobrze że nie próbowałem nagrywać filmów w 4K ;)

nikoniarz
28-05-2016, 09:17
Ja też mam kiepską kartę w Lumii i musiałem przestawić zapis na pamięć w telefonie...

superkomornik
28-05-2016, 09:29
Dokladnie. Jak bylem w Es to przestawilem na sd (jakis najtańszy kingston) bo mi miejsca zabraklo w telefonie. Dopiero wczoraj wieczorem skojarzyłem fakty...

szymony
28-05-2016, 09:49
To co piszesz brzmi jak bajka, ale jak się za to wezmę, to pewnie będę to robił z 10 razy, bo zbyt często nie do końca rozumiem ludzkie skróty myślowe i robię na czuja...

Domyślam się, że nie wymyśliłeś sobie tego sam, tylko gdzieś znalazłeś te info na jakieś stronę? Może podrzucić tak dla potomnych? Chętnie spróbuję się pobawić w takie coś, tylko nie koniecznie wiem gdzie zacząć.

Dzięki z góry.
Dobrze kombinujesz!
Magiczne hasło do guglarki "53x11"
Tak to u mnie wyglada:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/1381b21a669157eac5f4789a1d3751e7-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160528/1381b21a669157eac5f4789a1d3751e7.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/ecbfb28070ac18800af7b68573a7297a-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160528/ecbfb28070ac18800af7b68573a7297a.jpg)

superkomornik
28-05-2016, 10:35
Szymony, uważaj bo podbijesz sobie oko :mrgreen:

szymony
28-05-2016, 10:43
He he, wiedziałem że ktoś się do mojego komina przykoleguje :) Ciągle jeszcze kombinuje z wysokością kieroka (i nie tylko), więc nie mogę się zdecydować jak przyciąć sterówkę.
Miałem zamiar pośmigać przed kieratem, a tu mleko "skisło", laczki siadły i pozamiatane. Trza mućkę kargulową uprościć i uzupełnić nabiał :)

zdyboo
28-05-2016, 12:12
Krzychu, kokpit to masz zabałaganiony na maxa. Ja tu kombinuję jak przerobić stare manetki M770 na mocowanie I-spec II, a u Ciebie, obejm, obejmeczek i opasek aż gęsto. Co kto lubi jednak, ja lubię porządek i minimalizm.

szymony
28-05-2016, 12:33
Teraz to jest porządek. Nie widziałeś wcześniejszej wersji :)
Kombinuj z I-spec, kombinuj. Chętnie skopjuje patenta. Robiłem luźne podchody do tego tematu. Albo rzeźba, albo koszta nie warte świeczki. Chyba że dostaniesz za grosze spsute M780 (są takie?)

shaolin
28-05-2016, 12:34
Tomek idz w ostre, tam nie ma nic na kierce oprocz owijki :twisted: i czasem kubka ze starbaksa.

zdyboo
28-05-2016, 12:49
Kombinuj z I-spec, kombinuj. Chętnie skopjuje patenta. Robiłem luźne podchody do tego tematu. Albo rzeźba, albo koszta nie warte świeczki. Chyba że dostaniesz za grosze spsute M780 (są takie?)

Są firmy, które na maszynkach CNC wycinają odpowiednie adaptery, nie jest tanio, ale jest. Jeżeli chodzi o I-spec A i B to są już gotowe rozwiązania. I-spec II jest na tyle nowe, że mi napisali, żebym jeszcze kilka miechów poczekał. Popatrz sobie na ofertę Trickstuff (http://www.trickstuff.de/en/products/clapton_KL.php).
Co mi dadzą manetki M780? Rozumiem, że chcesz przełożyć bebechy? Skąd pewność, że będą pasowały?
Do M780 można kupić za niewielkie pieniądze same górne dekle z mocowaniem I-spec. Ja bym jednak potrzebował M8000 lub M9000 I-spec II nie jest kompatybilne z I-spec A i B.


Tomek idz w ostre, tam nie ma nic na kierce oprocz owijki :twisted: i czasem kubka ze starbaksa.

Następny rower do miasta to będzie minimal SS z szosowymi hamplami.

rotor
28-05-2016, 13:52
szymony - skorzystałem z podpowiedzi odnośnie oruxa, ale się zatrzymałem, ..mam mapę stworzoną w Mobile Atlas Creator i teraz gdzie i jak ją wgrać do fona (jaki katalog?, czy wystarczy w ekspl win po prostu skopiuj-wklej ? fon to LG2

szymony
28-05-2016, 13:54
Dobra lukne se ten szpej, jak się do kompa dostane, bo na teflonie to ciula widać.
Zresztą pojawił się problem, który cza rozwiazać na cito.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/85c73e9b126e5e61c1be07067efd206f-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160528/85c73e9b126e5e61c1be07067efd206f.jpg)
Se do fabryki, rezerwowego sprzeta musiałem odkurzyć :(

shaolin
28-05-2016, 13:55
A ja tu mam zagadke bo nie ma Chorusa z gratami co ja chce (FD S2, 11-29T, etc). chyba ze bede kupowal w 10 miejscach... myslalem o Shimano ale wole poczekac. Za to na otarcie lez zamowilem se nowe stery do tytaniucha, Krzychu Krol Ti :twisted:

szymony
28-05-2016, 14:01
szymony - skorzystałem z podpowiedzi odnośnie oruxa, ale się zatrzymałem, ..mam mapę stworzoną w Mobile Atlas Creator i teraz gdzie i jak ją wgrać do fona (jaki katalog?, czy wystarczy w ekspl win po prostu skopiuj-wklej ? fon to LG2
Domyślna ścieżka to: oruxmaps/mapfiles chyba że sobie zmienisz. Nie wiem co tam wyrzeźbiłeś w creatorze, ja korzystam z gotowca. Luknij na openandromap.

rotor
28-05-2016, 14:39
Domyślna ścieżka to: oruxmaps/mapfiles chyba że sobie zmienisz. Nie wiem co tam wyrzeźbiłeś w creatorze, ja korzystam z gotowca. Luknij na openandromap.

robię wg tego opisu http://53x11.pl/jak-nie-wydac-1000zl-na-garmina/
nie wiem teraz, jak wgrać inną mapę do oruxa na fonie zrobioną we wspomnianym creatorze

szymony
28-05-2016, 15:52
robię wg tego opisu http://53x11.pl/jak-nie-wydac-1000zl-na-garmina/
nie wiem teraz, jak wgrać inną mapę do oruxa na fonie zrobioną we wspomnianym creatorze

Którą wersję oruxa zainstalowałeś? Na karcie SD, czy w pamięci tel? Jeśli na SD, to mapę kopiujesz do SD/oruxmaps/Mapfiles. później musisz w samym oruxe wskazać ten plik, by go było widać. Druga ikona od prawej (mapa) i z menu Nowa Mapa.
Instrukcja Oruxa w narzeczu uniwersalnym jest tu: http://oruxmaps.com/oruxmapsmanual_en.pdf

rotor
28-05-2016, 18:28
w pamięci, bo nie mam sd
ok, zaczynam czytać

matys
28-05-2016, 19:44
To wszystko brzmi całkiem nieźle, a i blog sobie chętnie poczytam, bo wygląda interesująco. Dzięki za podpowiedzi. Testował ktoś kiedyś może mapki/urządzenia innych producentów? Ciekaw jestem czy jest coś wartego rozważenia. Zapewne skończy się jednak na 820 lub 1000, tylko będzie trzeba zacząć odkładać do świnki :)

Chyba że posty z bloga mnie utwierdza w przekonaniu że warto, chociaż myśl o masie kabli mnie trochę zniechęca... w tym względzie zgadzam się że zdyboo w zupełności. Jestem 'purystą' i lubię mało obwoźny rower. Właśnie z tego względu kupuję na dniach plecak, żeby trochę oczyścić rower :)

szymony
28-05-2016, 20:26
O jakiej masie kabli mowa? Jedyny kabel, to połączenie tel z powebankiem. Mój ma niecałe 10cm i pojawia się tylko na czas ładowania. Zawsze możesz zrezygnować z zewnętrznego zasilania, na rzecz zapasowych baterii do tel.
Nikogo nie namawiam na takie rozwiązanie. Masz $ bierz garniaka i gitara. Ale jak musisz uciłać potrzebne środki, to tel jest prawie od ręki. Tym bardziej jak nie chcesz podpiąć czujników, to styknie cokolwiek na antku.

matys
28-05-2016, 22:44
No dobra, rozumiem. Twoja racja mój błąd... jakoś tak się chyba rozpędziłem w rozumowaniu ? sorry

Muszę najpierw poczytać tego bloga, co by lepiej to zrozumieć.

Dzięki raz jeszcze za info i sorry za zamieszanie ?

Ten uchwyt na telefon co masz na zdjęciu, to co to jest?

szymony
28-05-2016, 23:09
Do garmina zdjełany gdzieś w azji. Tylna klapka tel wzbogacona o własnoręcznie wyrzeźbiony bagnet. W efekcie zakładam i zdejmuje, jak zwykły. licznik.

superkomornik
29-05-2016, 01:41
A ja tu mam zagadke bo nie ma Chorusa z gratami co ja chce (FD S2, 11-29T, etc). chyba ze bede kupowal w 10 miejscach... myslalem o Shimano ale wole poczekac. Za to na otarcie lez zamowilem se nowe stery do tytaniucha, Krzychu Krol Ti :twisted:

To wciągaj srama i już ;)

matys
29-05-2016, 01:49
Do garmina zdjełany gdzieś w azji. Tylna klapka tel wzbogacona o własnoręcznie wyrzeźbiony bagnet. W efekcie zakładam i zdejmuje, jak zwykły. licznik.
Oooo rzesz ty orzeszku... niezły jesteś... Ja tam raczej nie dojdę z moim brakiem czasu i cierpliwości... ale spoko, najpierw sobie poczytam, a jak się odpowiednio napalę, to wrodzony upór mi pomoże ;-)

Dzięki bardzo raz jeszcze... będę się odzywał ;-)

shaolin
29-05-2016, 03:30
To wciągaj srama i już ;)

Tez o tym myslalem, przynajmniej klamki wygodniejsze niz Szimano. Chetnie bym przytulil eTapa, ale to pierunsko drogi gadzet chociaz taki eTap ladnie by wygladal na ti gracie (albo wrzucilbym se go do czarnucha, a do ti wrzucilbym mojego Super Recorda). Dziwne tylko, ze srodek sezonu, a tu taka bida w sklepach. W tamtym roku byl sporo wiekszy wybor (a okres ten sam bo czarnucha zaczalem skladac w maju).

schwepes
30-05-2016, 16:49
#steelisreal :D

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/57d48192d5f883e315875abd48df53bd-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160530/57d48192d5f883e315875abd48df53bd.jpg)



Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

shaolin
30-05-2016, 17:50
Wyglada jak moj Romet :cry:

schwepes
30-05-2016, 17:58
Większość stalowych rowerów na Columbusie lub Reynoldsie wygląda podobnie. Ale ten jest szczególnie ładny :P, mimo że rury to zaledwie Columbus Aelle. Miałem namierzoną fajną ramę na Columbusie SLX, ale stwierdziłem, że to lekka przesada do mieszczucha. Jak będę składał lekką, stalową szosę to poszukam jakiejś topowej ramy ;).

Marek
31-05-2016, 11:02
a ja sobie w weekend tatry objechałem:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://marekmiszczak.pl/wp-content/uploads/2016/05/tatry-wokolo.jpg)
205,51; czas: 12h2 min; max wys npm:1400m
i później wróciłem do domu:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://marekmiszczak.pl/wp-content/uploads/2016/05/powrot2016.jpg)
wg licznika na rowerze: 372,5 czas 17h ale w drodze 19,5h

endomondo na S# działal bardzo fajnie. Prądu spokojnie starczyło. niestety, po raz pierwszy tracił sygnał gps.

ps czekam na nowy sezon i nowy rower. Właśnie się dowiedziałem, ze jest po sezonie :D

szymony
31-05-2016, 11:14
No nie. Człowiek się cieszy, jak głupi baterią, że ass w mękach pozwala setkę wysiedzieć. A Ten tu, trzepie cztery sety, tak jak by po bułki, do sklepu za rogiem jechał. Idę spać.

superkomornik
31-05-2016, 11:21
Marek, brawo! Możesz podrzucić linkę do endomondo z pierwszej trasy?

MadOnion
31-05-2016, 11:22
Graty! Dobra trasa niczym TdF : )

rotor
31-05-2016, 11:25
Marku, dlaczego nas niszczysz, .. co my Ci winni :lol:

schwepes
31-05-2016, 11:40
17h? Grubo. Chyba tylko Shao robi więcej na rolce :D

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

Marek
31-05-2016, 11:41
e... takie tam przejażdżki ;)

jako bonusik wjechałem sobie do Strbskego Plesa

link do trasy (https://www.endomondo.com/users/11512840/workouts/734597135)

zdyboo
31-05-2016, 12:35
No i to jest właśnie roweru moc. Graty. Ja się może w tym roku na dwie setki zamachnę. Ale nie mam jakiegoś wielkiego ciśnienia na to.

shaolin
31-05-2016, 13:08
17h? Grubo. Chyba tylko Shao robi więcej na rolce :D


E tam, na rolce tylko 6h (co dalo ~200km), na zywo troche wiecej ;)

Marek gratulacje, dobra robota! Szkoda, ze juz po sezonie :twisted:

schwepes
31-05-2016, 14:03
E tam, na rolce tylko 6h (co dalo ~200km), na zywo troche wiecej ;)
To już wiem skąd te 7000km [emoji14] zwift...


Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

Marek
31-05-2016, 14:32
Dzięki wszystkim za miłe słowa.

Co do trasy wokół tatr - jakby ktoś się wybierał, to nie trzeba wjeżdżać do Strbskego Plesa. Ja się pomyliłem zwiedziony mało dokładną mapą. Był kierunek: "Strbske Pleso" więc wjechałem :D Podjazd niczego sobie. Myślę, że spokojnie więcej niż 12%, które później okazały się czymś oczywistym. Fatalnej jakości droga na Orawice i dalej do Polski.
Co do powrotu. Potwierdzają się moje wcześniejsze spostrzeżenia, że bezpieczniej i spokojniej w nocy. Tiry jeżdżą ostrożniej, częściej wyhamują a nie jadą "na trzeciego" lub obcierają się o pedały. Oczywiście są wyjątki. Minus to duża różnica temperatur w maju między dniem a nocą. Trzeba być przygotowanym na te zmiany.
Brooks (b17) zdał egzamin. W zasadzie nie czułem że siedzę na rowerze. Cud, miód, malina :) Dla mnie problemem były (są) bolące nadgarstki. Muszę "obczaić" temat. liczę, że być może zmiana roweru i kierownicy pomoże.
Teraz jest taki:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://marekmiszczak.pl/wp-content/uploads/2016/05/DSF0691ab.jpg)


... Szkoda, ze juz po sezonie :twisted:
no szkoda, bo mocno się szykowałem na nowy rower. A tak trzeba czekać na sezon 2017...

PiKa
31-05-2016, 17:34
I to jeszcze nie kolarką tylko jakimś trekingiem ??

BTW co się działo między 70 a 120 kilometrem?

chudeusz
31-05-2016, 18:20
Graty, piękna trasa. Ten łoli X2 to żeby Cię z kosmosu było widać? :D No i te rogi jakoś tak dziwnie zamontowane ;). Chociaż nie powiem, też by mi się takie przydały :P. Z ciekawości ile Ci tam w górę wyszło?

Marek
31-05-2016, 18:35
I to jeszcze nie kolarką tylko jakimś trekingiem ?? BTW co się działo między 70 a 120 kilometrem?

Jak to jakimś?! to Author :D
O która trasę pytasz? bo na obu nic specjalnego nie zauważyłem...



Graty, piękna trasa. Ten łoli X2 to żeby Cię z kosmosu było widać? :D No i te rogi jakoś tak dziwnie zamontowane ;). Chociaż nie powiem, też by mi się takie przydały :P. Z ciekawości ile Ci tam w górę wyszło?

nigdy nie jest zbyt dużo światła :D pasują do dwóch convoyów :D
Rogi zamontowane w ten sposób ponieważ mają służyć jako podpórka do zmiany położenia rąk. Można je położyć (ręce) lub złapać (kierownicę) pod innym katem. Ręce odpoczywają nawet samą zmianą pozycji.
Przed wjazdem na Strbske Pleso endo pokazuje ok 800mnpm - 1400mnpm to wychodzi ok 600m w górę na dystansie ok 30km. O to pytałeś?

chudeusz
31-05-2016, 18:46
Łoli to lampka tylna :D. X2 to lampka sztuk dwie :P. Chodziło o sumę podjazdów czyli ile łącznie w górę przejechałeś ;). Co do zastosowania rogów to oczywista oczywistość. Sam myślałem nad takim rozwiązaniem bo mam tendencje do trzymania kierownicy możliwie blisko mostka zamiast za chwyty :P.

Marek
31-05-2016, 18:51
po chwili się zorientowałem o co pytasz ;)


... Chodziło o sumę podjazdów czyli ile łącznie w górę przejechałeś ;) ...

Pojęcia nie mam i nie bardzo wiem jak sprawdzić. Pewnie się już nie da.


... Co do zastosowania rogów to oczywista oczywistość. Sam myślałem nad takim rozwiązaniem ...

Dodatkowo mam je owinięte owijką, taka jak na kierownicę szosy. Moim zdaniem w jakiś tam sposób się sprawdza.

rotor
31-05-2016, 19:05
Pojęcia nie mam i nie bardzo wiem jak sprawdzić. Pewnie się już nie da.

.

na tej mapie klikasz trasę i Ci sumuje podjazdy,
nie wiem na ile to dokładne, ale jakieś tam rozeznanie daje

http://brouter.de/brouter-web/

PiKa
31-05-2016, 21:31
Marek2004, jedziesz pod górę i przyśpieszasz, jedziesz w dół i zwalniasz

PiKa
31-05-2016, 21:33
Co do przewyzszen, to strava pokazuje "600m w górę "

schwepes
31-05-2016, 21:45
600m w górę naokoło Tatr? Na 37km jest 800m npm, na 68km jest prawie 1400. To już jest 600m na odcinku 30km.
Jechałem dwa razy naokoło Tatr i za każdym razem wyszło ok. 2500m wg garmina i ze 2700m wg strava.

Marek
31-05-2016, 21:48
Marek2004, jedziesz pod górę i przyśpieszasz, jedziesz w dół i zwalniasz

jadę w górę i przyspieszam - to chyba dobrze ;)
jadę w dół i zwalniam... zimno mi się strasznie robiło... licznik na rowerku pokazywał 50-55, czasami i 60 więc marzłem, no i żadnego zabezpieczenia oprócz kasku. Pomyślałem sobie, że motocykliści mają specjalne ubranka i ochraniacze a ja zapierdzielam i tylko koszulka ;) No i w moim wieku jeździ się troszkę zapobiegawczo i spokojnie....

shaolin
01-06-2016, 02:27
To już wiem skąd te 7000km [emoji14] zwift...

Tylko wiesz, ze mam wahoo wiec boli nawet bardziej niz na zywo... :razz:


Dzięki wszystkim za miłe słowa.



http://marekmiszczak.pl/wp-content/uploads/2016/05/DSF0691ab.jpg
źródło (http://marekmiszczak.pl/wp-content/uploads/2016/05/DSF0691ab.jpg)


no szkoda, bo mocno się szykowałem na nowy rower. A tak trzeba czekać na sezon 2017...

Dobry czolg. W co celujesz myslac o nowym rowerze? Chetnie bym machnal ta trase na kolarce, ale zanim wroce do PL to znowu bedziemy rzadzic od morza do morza... (oby).

elmo
01-06-2016, 08:04
a ja sobie w weekend tatry objechałem:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://marekmiszczak.pl/wp-content/uploads/2016/05/tatry-wokolo.jpg)
205,51; czas: 12h2 min; max wys npm:1400m
i później wróciłem do domu:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://marekmiszczak.pl/wp-content/uploads/2016/05/powrot2016.jpg)
wg licznika na rowerze: 372,5 czas 17h ale w drodze 19,5h

endomondo na S# działal bardzo fajnie. Prądu spokojnie starczyło. niestety, po raz pierwszy tracił sygnał gps.

ps czekam na nowy sezon i nowy rower. Właśnie się dowiedziałem, ze jest po sezonie :D

Ładnie żeś Panie nakręcił... Graty...

MadOnion
01-06-2016, 08:57
Może mi ktoś pomóc chodzi o bloki do Crank B
Float: 6 stopni.
Kąt wypięcia: 15 lub 20 stopni.
co to za parametr float 6st. ?

Marek
01-06-2016, 08:58
.... W co celujesz myslac o nowym rowerze? ...

TREK 720 Disc (http://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-szosowe/rowery-wyprawowe/720/720-disc/p/1432888-2016)

shaolin
01-06-2016, 09:58
co to za parametr float 6st. ?

To znaczy, ze mozesz ruszyc stopa 6st jak jestes wpiety = bezpieczniej dla kolana.

EDIT: Siakis drogi ten TREK za to co dostajesz...

MadOnion
01-06-2016, 10:33
Dzięks Marcin.

shaolin
01-06-2016, 15:12
Pierwsze przymiarki:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/JCO5WR-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/924/JCO5WR.jpg)

Nie mam dalej grupy wiec pomyslalem, ze moge tu wrzucic Super Recorda z czarnucha, a do czarnucha wrzucic Ultegre Di2 bo tanio. Akurat na wyscigi bedzie ok. Ale jeszcze walcze ze soba ;)

tilt
01-06-2016, 17:39
TREK 720 Disc (http://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-szosowe/rowery-wyprawowe/720/720-disc/p/1432888-2016)

O kurcze, nie wiedzialem, ze robia takie drogie rowery ;]
Ja mam jakas Nakamure czy cos i po 5 km bola mnie plecy - pewnie mam zla pozycje za kierownica?

Marek
01-06-2016, 18:12
... Siakis drogi ten TREK za to co dostajesz...


O kurcze, nie wiedzialem, ze robia takie drogie rowery ;] ...

To może macie jakieś inne propozycje, pomysły? Ten Trek, to jak go wypozycjonowali "wyprawówka". Mnie pasuje, bo ma w karbonowym widelcu zamocowanie na sakwy - fajnie się je zdejmuje (to ważne). Jak zdejmę wszystko to pojeżdżę jak na szosie. 105 też chyba nie jest zła... Jest jeszcze 520 Disk (http://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-szosowe/rowery-wyprawowe/520/520-disc/p/1432009-2016). ma fajna stalową ramę, ale chyba warto dołożyć do 720... Ponieważ jest teraz po sezonie, to mam czas pomyśleć i poszukać sensownego roweru.
Jestem ciekaw waszych opinii.

zdyboo
01-06-2016, 18:38
Taka pseudowyprawówka, a raczej kreowanie produktu, którego rynek nie bardzo potrzebuje. Duzi są, to mogą sobie pozwolić.
Te sakwy są bardzo wysoko, wyżej je zaczepiane miał chyba tylko mój Marcox TXC na dedykowanym bagażniku, który był mocowany do korony, a nie do goleni amora
Zobacz o ile niżej są zaczepiane sakwy na typowym low-raiderze, tu będzie dość wysoko środek ciężkości, co na pewno zdenerwuje mocno kierownicę i będzie wymagało przynajmniej przyzwyczajenia. Poza tym skoro sakwy są z przodu to jedna chyba na luzackie jazdy po bułki, z jedną bym się nie odważył na szybszy zjazd. No chyba, że nie byłoby wiatru, a droga równa jak stół. Jak jedna sakwa to tylko z tyłu MZ. Jeździłem tak nawet po górach i jak się nie przegina z ciężarem, to nie ma wpływu na prowadzenie roweru.

Nie wiem co Ci nie pasuje w obecnym Authorze, ale jak tylko drętwienie dłoni, to ja bym chyba wolał powalczyć z kierownicą, a masz ją stosunkowo wysoko, nawet z pomocą profesjonalnej firmy doradczej niż kupował nowy rower.

Marek
01-06-2016, 18:50
Sakwy z przodu traktuję jako bonus. Te z tyłu przerabiałem i na jedną stronę i na dwie. Chciałbym rower szosowy przystosowany do dłuższych wyjazdów. To tak w wielkim skrócie. Nie potrzebuję amortyzatora z przodu ale kierownica "baranek" bardzo mnie interesuje. Podobnie jak grupa "105". Dlatego zainteresowanie tym Trekiem.

zdyboo
01-06-2016, 19:08
To zobacz jeszcze kategorię rowery użytkowe Treka. Szosówki na ramach przystosowanych do montażu gabażnika i błotników. Choć ogólnie w Treku najdroższa jest naklejka na ramie, to jednak ramy mają dobre opinie.

Tak swoją drogą, jeszcze kilka, choć bliżej dziesięciu lat temu można było jeszcze bez problemu kupić odpowiednie ramy i na nich poskładać rower jakim jesteś zainteresowany. Teraz albo szosa/cx, albo trekking.

Marek
01-06-2016, 19:40
Szosówki przystosowane do bagażników są, ale to już zdecydowanie niższa półka. Ze stopiatką nie ma chyba niczego. Poza tym tu mam hamulce tarczowe i jak mnie coś zaswędzi to włożę szersze opony (choćby na zimę). Myślałem, żeby dokupić sobie szosę - tylko na szybkie trasy "do jazdy", ale nie będę się przesiadał na treking, bo to trochę się mija z celem, jak będę chciał dalej i na dłużej wyjechać ...


... Choć ogólnie w Treku najdroższa jest naklejka na ramie, to jednak ramy mają dobre opinie.

święte słowa

jarek76
01-06-2016, 21:02
Nowa 105 jest bardzo fajna, miałem okazję jeździć, choć moim zdaniem niewiele różni się od poprzedniej wersji 5700 która posiadam w swojej szosie;-)

Dziś pierwszy raz testowałem stojak z Lidia, fajnie że kupiłem, daje radę ;-)
Serwis zrobiony, rower umyty, w końcu było wygodnie i bez problemów :-)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/f6886b1c49927980e2b861f2a500726f-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160601/f6886b1c49927980e2b861f2a500726f.jpg)

shaolin
02-06-2016, 04:01
Marek co Ty z tym koncem sezonu to ja nie wiem... :mrgreen: Co do roweru - jak chcesz szose to wez szose, na Twoje wycieczki wystarczy torba montowana do sztycy, zadne paniery i inne cuda. 400km robisz w jeden dzien. Nie ma co sie obladowywac jak wielblad, im lzej tym lepiej. Ja zrobilem 400km majac tylko swoj niezbednik z narzedziami i kilkoma dodatkowymi warstwami bo jechalismy glownie w nocy, a troche pizdzilo... Nie ma co sobie komplikowac zycia. Jak chcesz robic naprawde dlugie trasy to budowalbym rower od podstaw, nie ma co sie bawic.

EDIT: Jarek fajna okolica! Kiedys wpadne i polatamy!

MadOnion
02-06-2016, 06:24
... do czarnucha wrzucic Ultegre Di2 bo tanio...
Shao po wiela ta tania Ultegra Di2

shaolin
02-06-2016, 06:56
Pewno z 4.5 kloca. Czekam na ostateczne ceny od ziomka.

jarek76
02-06-2016, 07:17
Marcin zapraszam:-), tylko kiedy to będzie ;-)

shaolin
02-06-2016, 07:31
Jak zmlodniejesz :mrgreen: niewazne kiedy, wazne zeby w ogole bylo!

Marek
02-06-2016, 08:53
Marek co Ty z tym koncem sezonu to ja nie wiem... :mrgreen: ...

Już tłumaczę ;)
Nie mogę teraz kupić roweru, bo już ich nie ma (są wyprzedane) i dystrybutorzy/sklepy czekają na nowy (2017) sezon, który rozpoczyna się w okolicach października/listopada.

Ja jeżdżę długie trasy, ale też wyjeżdżam na kilka dni i trzeba coś więcej zabrać. Cenię minimalizm, ale nie mieszczę się w dwie małe sakwy na bagażniku. W Tatry pojechałem pociągiem i byłem 5 dni, więc coś więcej trzeba zabrać.

No nic, dzięki wszystkim za uwagi - wszystko muszę raz jeszcze przemyśleć, bo na dwa, trzy rowery nie mam kasy, niestety ;)

shaolin
02-06-2016, 09:34
Kazdy tak mowi, a potem ma 5 rowerow...

Jak sie nie miescisz w dwie sakwy to kup... wieksze sakwy ;)

superkomornik
02-06-2016, 13:44
Może coś pokroju Author Ronin? Nowa tiagra podobno całkiem ok, rama cro-mo, kaseta 11-34 i miejsce na zamocowanie sakw. No i 50% ceny treka ;)

MadOnion
02-06-2016, 13:54
Chyba kupie Pinarello

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/92061178416837711336.jpg)

Marek
02-06-2016, 14:25
Może coś pokroju Author Ronin? Nowa tiagra podobno całkiem ok, rama cro-mo, kaseta 11-34 i miejsce na zamocowanie sakw. No i 50% ceny treka ;)

Też na niego spoglądam... Wolałbym 105 a nie tiagrę i hydrauliczne hamulce a nie mechaniczne ale cena mocno przemawia. Problem, że duża rama niedostępna i nie można przymierzyć.

superkomornik
02-06-2016, 14:37
Między tiagrą a 105 różnica w działaniu raczej nie będzie kolosalna, głównie taka że jedno to 10s a drugie 11s.
Hydrauliki są fajne ale na szosie mechaniczne w zupełności wystarczą.
Sugeruje tel do Velo z zapytaniem czy da się gdzieś dorwać rower na zywo (dobre sklepy rowerowe).

Marek
02-06-2016, 14:45
Właśnie sklep ustala co i jak a do mnie zaczynają gadać 3kpln :D

No i pewnie mój trekking mógłby zostać na sezon dla porównania.

zdyboo
03-06-2016, 18:00
Taki wypadek we Wrocku na Kołłątaja. click (http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/koszmarny-wypadek-rowerzysty-we-wroclawiu-kto-zawinil,10063640/)
Niestety nie mogłem znaleźć linki do samego wideo. Sorki.

Pierwsza moja reakcja: O kur...!
Druga moja reakcja: O ja pier...!
Trzecia moja reakcja: Miała pierwszeństwo, na pohybel kierowcy.
Czwarta moja reakcja: Co ona ślepa, nie widziała, że bus ma kierunek wrzucony? Pierwszeństwo, pierwszeństwem, ale dwie tony blachy, kontra kilkanaście kilo. To trzeba szczególnie mocno słabować na umyśle, żeby walczyć o swoje. I tak się zacząłem zastanawiać jak bym ja postąpił. Kilkanaście metrów dalej jest skrzyżowanie z Kościuszki i pewnie nawet widziała ten kierunek, ale nawet nie przypuszczała, że bus skręci w bramę, a nie dopiero na skrzyżowaniu. Nie moja okolica i jechałem tamtędy może kilka razy w ogóle, a po tym pasie to już wcale. Pewnie też bym wyrżnął w tego busa, może nie wpadł, bo laska ewidentnie zaliczyła OTB, które w zasadzie ją wpakowało pod samochód. Bez tego by się pewnie odbiła, może nawet bez szkód.

I jeszcze dla rozluźnienia, po co kliki w rowerze.

https://www.youtube.com/watch?v=AU7GFl5mn2U

matys
03-06-2016, 18:24
No o ja pierd... masz rację. Jedyne co mnie zastanawia, to czy przypadkiem nie jest to traktowane jako wyprzedzanie z prawej strony?

szymony
03-06-2016, 18:37
OTB było prawie nie uniknione. Gdy się połapała że bus jedzie w bramę, sama sygnalizowała skret w prawo. Została tylko lewa ręka na kieroku. Poszedł hebel, a że jedną ręką się w takiej sytuacji nie opanuje, skutek koszmarny.

zdyboo
03-06-2016, 18:53
Jedyne co mnie zastanawia, to czy przypadkiem nie jest to traktowane jako wyprzedzanie z prawej strony?

Raczej nie, bo bus jej nie zgarnął grillem tylko w zasadzie zajechał jej drogę. Poza tym to są pasy ruchu w tym samym kierunku, to chyba wolno z prawej. Zresztą to kierownik dostał mandat, nie laska.

Oczywiście nie w tej konkretnej sytuacji, ale rowerzysta może wyprzedzać z prawej wolno jadące pojazdy. Inaczej idea pasów rowerowych byłaby bez sensu, choć nie musi być pasa, aby wykorzystać ten przepis.

Ogólnie rzec biorąc, to bus musiał chwilę wcześniej łyknąć tę dziewuchę i powinien jednak mieć świadomość, że ona tam jest. Sam miałem takie przypadki, jak w drodze do fabryki, blachosmrodziarze zajeżdżali mi drogę i parkowali na DDR, bo przecież dziecko musi odstawić do przedszkola. Choć byli i tacy, co mnie przepuszczali i dopiero potem parkowali na DDR.


OTB było prawie nie uniknione. Gdy się połapała że bus jedzie w bramę, sama sygnalizowała skret w prawo. Została tylko lewa ręka na kieroku. Poszedł hebel, a że jedną ręką się w takiej sytuacji nie opanuje, skutek koszmarny.

Ja wiem, że na zimno to sobie można pisać, ale jak się jeździ po mieście, to trzeba być bardziej czujnym niż po lesie. Za wcześnie tę łapę wyciągnęła, przecież jednak było te kilkanaście metrów jeszcze. Kierunek busa to jedno, ale to, że zwalnia niemal do zera kilkanaście metrów przed skrzyżowaniem, to drugie, powinna wcześniej rozkminić co się święci, a zaczęła hamować jak już bus skręcił. Choć faktycznie z jedną ręką na kierownicy źle się hamuje, zwłaszcza ostro hamuje.

rotor
03-06-2016, 20:07
koszmarnie ją wciągnęło pod busa, wiadomo, czy nie odniosła jakiś poważnych obrażeń ?, bo to, że wstała jeszcze o niczym nie musi świadczyć

chaos
03-06-2016, 21:47
Taki wypadek we Wrocku na Kołłątaja. click (http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/koszmarny-wypadek-rowerzysty-we-wroclawiu-kto-zawinil,10063640/)
Niestety nie mogłem znaleźć linki do samego wideo. Sorki.
co tu się wyprawia ? ?

nowart
03-06-2016, 22:05
słuchajcie bo oszaleję - od jakiegoś czasu strzela mi z okolic suportu. takie puste cykanie jakby łożysko się posypało. wymieniłem suport, wszystko wyczyściłem, podokręcałem, nawet solidnie nawaliłem gęstego oleju i smaru do łożysk w platformach... i jak strzelało tak strzela nadal. W życiu nie zajechałem łożysk w pedałach więc pytanie czy to one mogą tak głośno strzelać? Bo jak nie one to cóż innego...

rotor
03-06-2016, 23:55
pedały dokręcone do korby i nasmarowany gwint?

matys
04-06-2016, 00:40
Raczej nie, bo bus jej nie zgarnął grillem tylko w zasadzie zajechał jej drogę. Poza tym to są pasy ruchu w tym samym kierunku, to chyba wolno z prawej. Zresztą to kierownik dostał mandat, nie laska.

Oczywiście nie w tej konkretnej sytuacji, ale rowerzysta może wyprzedzać z prawej wolno jadące pojazdy. Inaczej idea pasów rowerowych byłaby bez sensu, choć nie musi być pasa, aby wykorzystać ten przepis.

Ogólnie rzec biorąc, to bus musiał chwilę wcześniej łyknąć tę dziewuchę i powinien jednak mieć świadomość, że ona tam jest. Sam miałem takie przypadki, jak w drodze do fabryki, blachosmrodziarze zajeżdżali mi drogę i parkowali na DDR, bo przecież dziecko musi odstawić do przedszkola. Choć byli i tacy, co mnie przepuszczali i dopiero potem parkowali na DDR.



Ja wiem, że na zimno to sobie można pisać, ale jak się jeździ po mieście, to trzeba być bardziej czujnym niż po lesie. Za wcześnie tę łapę wyciągnęła, przecież jednak było te kilkanaście metrów jeszcze. Kierunek busa to jedno, ale to, że zwalnia niemal do zera kilkanaście metrów przed skrzyżowaniem, to drugie, powinna wcześniej rozkminić co się święci, a zaczęła hamować jak już bus skręcił. Choć faktycznie z jedną ręką na kierownicy źle się hamuje, zwłaszcza ostro hamuje.
No w zasadzie chyba masz rację, bo jak się nie mylę to w mieście samochody się mogą wyprzedzać z prawej strony jeśli tylko masz narysowane pasy, bez pasów nie mogą, a poza miastem jest to zabronione bez względu na to czy pary są, czy nie. Tak przynajmniej było jakieś 20 lat temu ;-)

W zasadzie czegokolwiek by nie powiedzieć, to szkoda dziewczyny, ale jeśli jechała swoim, wyprzedzając auta w korku, to bus wcale nie musiał być świadom co się dzieje. Szkoda że tak się stało.

Z drugiej strony jak ja teraz patrzę jak jeżdżą w UK, to dopiero masakra. Przed wyjazdem w bramę cię wyprzedzą i zajadą drogę, i nie ważne czy jesteś na rowerze, czy piechotą. Chyba że to kwestia szczęścia, ale serio zdaje mi się, że w PL nie tak często to się zdarzało (przynajmniej na moich oczach).

shaolin
04-06-2016, 04:56
słuchajcie bo oszaleję - od jakiegoś czasu strzela mi z okolic suportu. takie puste cykanie jakby łożysko się posypało. wymieniłem suport, wszystko wyczyściłem, podokręcałem, nawet solidnie nawaliłem gęstego oleju i smaru do łożysk w platformach... i jak strzelało tak strzela nadal. W życiu nie zajechałem łożysk w pedałach więc pytanie czy to one mogą tak głośno strzelać? Bo jak nie one to cóż innego...

Moze Ci sztyca/siodlo strzela, a tylko rezonuje w tamtych okolicach.

nikoniarz
04-06-2016, 08:53
słuchajcie bo oszaleję - od jakiegoś czasu strzela mi z okolic suportu. takie puste cykanie jakby łożysko się posypało. wymieniłem suport, wszystko wyczyściłem, podokręcałem, nawet solidnie nawaliłem gęstego oleju i smaru do łożysk w platformach... i jak strzelało tak strzela nadal. W życiu nie zajechałem łożysk w pedałach więc pytanie czy to one mogą tak głośno strzelać? Bo jak nie one to cóż innego...

Przy jeździe na stojco również? Jaka rama?

nowart
04-06-2016, 09:07
dzięki panowie za sugestie ale już sprawdziłem WY-SZY-STKO :) Parę sprzętów już miałem, z grubsza umiem serwisować je samodzielnie ale takiego walenia w korbę jeszcze nie słyszałem i po prostu pytam się zdziwiony, czy sypnięte, malutkie łożysko w pedale może tak intensywnie stukać bo już zgłupiałem. Wszelkie dokręcania, smarowania, sztyce, ramy (alu Kellys Viper) odpadają a przynajmniej mam taką nadzieję znając też z doświadczenia różne stukania, trzeszczenia w rowerach i do jakiego szału to potrafi doprowadzić :)

superkomornik
04-06-2016, 09:14
Czasami dzwiek idzie z innego miejsca choc wydaje się zgoła inaczej.
Z pedałami nie ma problemu, podmieniasz i sprawdzasz.
Czy stuka tylko przy intensywnym pedałowaniu czy może przy lekkim kręceniu też? Może bębenek piasty ma luzy i hałasuje (taki pusty dźwięk).

rotor
04-06-2016, 09:37
bo jak się nie mylę to w mieście samochody się mogą wyprzedzać z prawej strony jeśli tylko masz narysowane pasy, bez pasów nie mogą, a poza miastem jest to zabronione bez względu na to czy pary są, czy nie. Tak przynajmniej było jakieś 20 lat temu ;-)
).
poza obszarem zabudowanym, można wyprzedzać z prawej strony pod warunkiem, że są co najmniej trzy pasy ruchu w jednym kierunku

chudeusz
04-06-2016, 10:44
Mnie ostatnio też denerwowało takie cykanie. Dałbym sobie rękę uciąć, że ro suport lub pedały bo stamtąd dochodził dźwięk. Okazało się, że wystarczyło mocniej dokręcić tylne koło ;).

nowart
04-06-2016, 10:47
Qwa... Zmieniłem podała i cyka dalej... Oszaleję...

nikoniarz
04-06-2016, 11:03
Jak kręcisz korbą do tyłu bez obciążenia ze zdjętym łańcuchem też cyka? Albo z obciążeniem? Możliwości jest masa łącznie z cykającą osią w kołach- wystarczy wyjąć koła i przetrzeć szmatką końcówki osi oraz haki. Może myłeś ostatnio rower lub jeździłeś w mokrych warunkach?

nowart
04-06-2016, 13:53
Nie wiem ewidentnie stukanie dochodzi z okolic suportu - przy mocniejszym depnięciu 2-3 specyficzne stuknięcia w mniej więcej tych samych miejscach. Tylko przy obciążeniu na korbie, na stojąco też, bez łańcucha nie wiem, raczej nie bo zaczyna terkotać przy obciążeniu a bez łańcucha za mocno go nie rozpędzę ;) Do nerwicy mnie doprowadzają takie bliżej niezidentyfikowanie stuki - puki w rowerach... no nic, rozbiorę go na części pierwsze i się zobaczy :)

rotor
04-06-2016, 13:57
Pany, temat na czasie..
- macie jakieś doświadczenia, spostrzeżenia, opinie, cokolwiek na temat, czy warto inwestować w kask o jasnej kolorystyce na lato, który będzie potencjalnie "chłodniejszy" od swojego "brata" w czarnej barwie ?
Czy w ogóle przy obecnym poziomie wykonania i zastosowanych materiałów w kaskach czołowych firm (przedział cenowy ok.150-250 zł), jest ten parametr istotnie różniący się, czy raczej izolacja termiczna, kanały wentylacyjne to wszystko podobna jakość ?
Zastanawiam się nad inwestycją właśnie w biały/srebrny/mieszanka tych kolorów, kask na lato, - warto?

M_B
04-06-2016, 14:19
Ja mam żółto-biało-czarny, ale myślę, że liczba otworów wentylacyjnych jest ważniejsza niż kolor. No i oczywiście masa, ale to nie wpływa na nagrzewanie ;)
Swoją drogą mi nigdy w kasku za ciepło nie było. Może dlatego, że nagrzewa się kask, a nie włosy/głowa...

nowart
04-06-2016, 14:43
rotor, wiesz co jest najlepsze pod kask w upał? cieniutka apaszka/buff/hustka lekko zwilżona wodą - prosty patent, który polecam przy każdej aktywności w wysokich temp. zapobiegający przegrzaniu. U mnie same plusy - pot nie kapie mi w oczy a głowa przyjemnie chłodzona parującą wodą. Naprawdę polecam.

zdyboo
04-06-2016, 15:03
Ja mam dwa kaski, jeden szary, Giro Reverb, mało otworów, taki prawie orzeszek, pocę się w nim, ale to kask na miasto, pół godziny dam rade wytrzymać. Za to w zimie wystarczy cienka czapka i jest pico bello. Drugi to czarny z niebieskimi detalami Giro Foray, dużo otworów, dobra wentylacja, w zasadzie nie czuję że mam go na łbie. Jeżdżę w nim weekendowo.
Poza tym ja nie zauważyłem żeby kolor ciuchów sportowych/technicznych miał znaczenie w kontekście nagrzewania się. Może jak się plackiem leży, wtedy pewnie tak, ale podczas ruchu nie zauważam żadnej różnicy między ciuchami ciemnymi i jasnymi, zwłaszcza na rowerze, gdzie pęd powietrza i tak skutecznie chłodzi ciało.

Patent z mokra chustą jest OK, ale u mnie po 10 minutach jazdy chusta na czerepie jest sucha, po 20 minutach jest sucha też na karku. Zatem działanie raczej chwilowe.
Robert Korzeniowski, jak jeszcze chodził po medale, mówił, że pod czapeczkę wkłada worek z lodem, ale pod kaskiem będzie ciężko zmieścić.

nowart
04-06-2016, 15:18
No pewnie, że będzie sucha, gorąca głowa, nad nią słońce a powietrze ponad 30 stopni sprawia, że schnie w oczach. Ale jak schnie to też odbiera ciepło zatem nie jest problemem z bidonu raz na pół godziny ją lekko zmoczyć. Przegrzać się i dostać udaru w takie temperatury można w mgnieniu oka zatem czym jest te dodatkowe 200ml wody na schłodzenie najważniejszej części ciała :)

zdyboo
04-06-2016, 15:35
MZ to jednak trochę marnowanie wody, chyba że się co sklep zakupy robi. Te 200 ml lepiej wlać w siebie. Organizm to lepiej spożytkuje niż chwilowe ochłodzenie skóry na głowie. Zresztą każdy indywidualnie musi ocenić co mu jest potrzebne.
Ja raz miałem udar cieplny, w maju, w Helsinkach. Było 18 stopni, ale cały czas świeciło słońce, uznałem, że skoro nie ma upału, nie potrzebuję nakrycia głowy. Cały dzień kręciłem się po mieście. Czaszkę spiekłem na raka, a popołudniu były dreszcze i prawdopodobnie gorączka. Po nocy miałem na koszulce plamy od soli tak się spociłem, choć spałem jak zabity i rano się czułem jak młody bóg. Czyli w sumie wykręciłem się sianem.
W zeszłym roku jak były upały, to odpuszczałem jeżdżenie, oprócz tego do/z fabryki. Jak mi jednak brakowało, to wychodziłem o 5 rano i wracałem o 9, zanim piekło rozhulało się na dobre.

Najwyższą zanotowaną temperaturą podczas jakiej jeździłem to 39 stopni. W Górach Suchy koło Wałbrzycha. Zwykle na dzienną wycieczkę w lecie wystarcza mi 1,5 l wody w worku uzupełnione jakimś litrem ze sklepu, w tym pod koniec coś z cukrem. Wtedy poszło 9 litrów płynów i trzeba było zmodyfikować plan wycieczki, żeby uwzględnić dostęp do wody.

nikoniarz
04-06-2016, 16:02
Pany, temat na czasie..
- macie jakieś doświadczenia, spostrzeżenia, opinie, cokolwiek na temat, czy warto inwestować w kask o jasnej kolorystyce na lato, który będzie potencjalnie "chłodniejszy" od swojego "brata" w czarnej barwie ?
Czy w ogóle przy obecnym poziomie wykonania i zastosowanych materiałów w kaskach czołowych firm (przedział cenowy ok.150-250 zł), jest ten parametr istotnie różniący się, czy raczej izolacja termiczna, kanały wentylacyjne to wszystko podobna jakość ?
Zastanawiam się nad inwestycją właśnie w biały/srebrny/mieszanka tych kolorów, kask na lato, - warto?

Moje doświadczenia są następujące:
Używałem różnych kasków w cenie 150-400 zł, w różnych kolorach (od czarnego po biały obecnie) i kolor nie ma dosłownie żadnego wpływu na termikę pod kaskiem. Owszem, powierzchniowo czarny kask nagrzewa się mocniej, ale jest on tak gruby, że nie ma możliwości by odczuć to pod kaskiem, szczególnie, że nawet powierzchniowo nie jest to temperatura do smażenia jajek :D
Kanały wentylacyjne mają znaczenie, i to dość znaczne. Ale tu sprawa również nie jest tak oczywista, gdyż przy niskiej prędkości ze znaczną intensywnością i tak się z człowieka leje pot, a już szczególnie gdy wkładka czołowa przesiąknie. Za to przy wyższych prędkościach czy powiewach wiatru już czuć różnice w wentylacji- najbardziej gdy jest chłodno, wtedy w niektórych kaskach "bańka" wychładza się szybciej. Także podsumowując- kolor kasku nie zmieni temperatury pod nim, podobnie otwory wentylacyjne niewiele zmieniają jeśli wysiłek jest bardzo intensywny a prędkość niska.
Za to z ciuchami jest trochę inaczej. Zawsze jeżdżąc po górach w "krótkim" stroju mam ze sobą cienką wiatrówkę którą zakładam czasem rano lub późnym popołudniem (kiedy bywa znacznie chłodniej w okresie "przejściowym", czyli powiedzmy w kwietniu czy październiku). Miałem różne kolory wiatrówki i jednak czarna zakładana bezpośrednio na krótki rękawa nagrzewa najbardziej. Podobnie ze spodniami.

krzysztof jot
04-06-2016, 16:19
Co do kasku
- najważniejsza jest waga
- otwory wentylacyjne
Kolor bez znaczenia na termike. Oczywiście im droższy tym lepsze wkładki - coolmax itp. - ale otwory wentylacja i waga. Poniżej 250g jest dobrze, powyżej 280g to raczej już wiadro.

zdyboo
04-06-2016, 16:49
Kilka kasztanów z dzisiejszego szwendania się po okolicy.
Uwaga! Fotosy nie zawierają roweru.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0081.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0081.jpg)

Zespół pałacowy w Jarząbkowicach. Takich pałaców na Dolnym Śląsku jest opór. Nawet pomijając Dolinę Pałaców, to co druga wioska ma jakiś pałac lub dworek.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0082.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0082.jpg)

Niebo dziś bardzo fotogeniczne.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0083.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0083.jpg)

Zespół silosowy w Mietkowie.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0089.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0089.jpg)

Pomnik ku chwale i pamięci niegdyś bratniej armii. Tego też jest trochę na Dolnym Śląsku i raczej w dobrym stanie wszystko, widać że ktoś o to dba.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0092.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0092.jpg)

Czerwone maki pod Monte Ślęża.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0093.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0093.jpg)

Znowu Ślęża.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0099.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0099.jpg)

I tu też.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0100.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC_0100.jpg)

Wiejski sklep w Małuszowie, kapusta, kobiałki, konewka i wiadro, ale także obrazy.

szymony
04-06-2016, 17:45
Gdzie fotogeniczne niebo no gdzie?

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/346adfb81cecd8e388d07a8217ede396-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160604/346adfb81cecd8e388d07a8217ede396.jpg)
Pałac w Lubostroniu, u nas zatrzęsienia takich obiektów raczej ni ma.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/ef7aec24df9bbf142a93873040f23280-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160604/ef7aec24df9bbf142a93873040f23280.jpg)
Zaklady cementownie w okolicach Barcina.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/88c87da001d9037041b148d05add7339-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160604/88c87da001d9037041b148d05add7339.jpg)
I dzuła zalana wodą, którą owe zakłady zmajstrowały.
Foty z zapalniczki.

nowart
04-06-2016, 17:51
MZ to jednak trochę marnowanie wody, chyba że się co sklep zakupy robi. Te 200 ml lepiej wlać w siebie. Organizm to lepiej spożytkuje niż chwilowe ochłodzenie skóry na głowie. Zresztą każdy indywidualnie musi ocenić co mu jest potrzebne.
Ja raz miałem udar cieplny, w maju, w Helsinkach. Było 18 stopni, ale cały czas świeciło słońce, uznałem, że skoro nie ma upału, nie potrzebuję nakrycia głowy. Cały dzień kręciłem się po mieście. Czaszkę spiekłem na raka, a popołudniu były dreszcze i prawdopodobnie gorączka. Po nocy miałem na koszulce plamy od soli tak się spociłem, choć spałem jak zabity i rano się czułem jak młody bóg. Czyli w sumie wykręciłem się sianem.
W zeszłym roku jak były upały, to odpuszczałem jeżdżenie, oprócz tego do/z fabryki. Jak mi jednak brakowało, to wychodziłem o 5 rano i wracałem o 9, zanim piekło rozhulało się na dobre.

Najwyższą zanotowaną temperaturą podczas jakiej jeździłem to 39 stopni. W Górach Suchy koło Wałbrzycha. Zwykle na dzienną wycieczkę w lecie wystarcza mi 1,5 l wody w worku uzupełnione jakimś litrem ze sklepu, w tym pod koniec coś z cukrem. Wtedy poszło 9 litrów płynów i trzeba było zmodyfikować plan wycieczki, żeby uwzględnić dostęp do wody.

Czyli jak bo nie rozumiem? Lepiej zaryzykować udar niż zabrać 200g wody więcej?

szymony
04-06-2016, 17:54
Lepiej wypić niż polewać. Przynajmniej ja tak odebrałem.

zdyboo
04-06-2016, 18:18
Dokładnie tak, Krzychu.
nowart, szkoda wody która dźwigasz na sobie lub swoim rowerze na polewanie chusty dla chwili ochłody. Chyba że co chwilę odwiedzasz sklep.
No i nie demonizuj, że jak nie polejesz chusty, to zaraz udaru dostaniesz.

nowart
04-06-2016, 18:27
Dokładnie tak, Krzychu.
nowart, szkoda wody która dźwigasz na sobie lub swoim rowerze na polewanie chusty dla chwili ochłody. Chyba że co chwilę odwiedzasz sklep.
No i nie demonizuj, że jak nie polejesz chusty, to zaraz udaru dostaniesz.

Napisałeś, że to marnowanie wody. Że lepiej wlać to w siebie. Oczywiście nawodnienie jest niemniej ważne ale moja porada odnosiła się do wysokich temperatur. Na tyle wysokich, że jak nie zadbasz o schłodzenie głowy to właśnie ot tak niepostrzeżenie możesz udaru dostać czego jesteś przykładem i sam potwierdzasz, że w jedynie 18 stopniach go dostałeś.
Ja to ujmę inaczej - skoro do nawodnienia wystarczą Ci 2 litry, to zabierz kilkaset ml więcej, aby schłodzić głowę. Podałem bardzo prosty i często zapominany problem w odpowiedzi na pytanie kolegi, który głowi się nad rozmiarem dziurek w kasku i jego kolorze. Ale niech każdy robi jak chce skoro pół litra wody więcej mu z kół ósemki porobi :)

zdyboo
04-06-2016, 18:58
Podczas opisanej wcześniej wycieczki gdzie było 39 stopni, całe 9 litrów wypiłem, na głowę nic nie wylałem i udaru nie dostałem. Zresztą rzadko stosuję tę metodę, bo działa dosłownie chwilę. Czasem jak mam dostęp do darmowej wody.

Na północy ze słońcem trzeba uważać po prostu. Dziura ozonowa sprawia, że mocno grzeje, nawet jak na to nie wskazuje temperatura.

chudeusz
04-06-2016, 20:05
Ja niedawną wycieczkę w okolice Wałbrzycha też przypłaciłem wieczornymi dreszczami. Grzało wtedy niemiłosiernie a ja bez żadnego nakrycia na łbie. Za to płynów wszelakich wyżłopałem hektolitry. 233km w słońcu. Spiekłem się jak cholera i dobrze, że tylko dreszczami się skończyło.

nikoniarz
04-06-2016, 20:52
Zrobiłem na rowerze ponad 120.000 km, od -25 do +60*C w pełnym słońcu i nigdy nie czułem potrzeby schładzania ciała wodą.

rotor
04-06-2016, 23:43
dzięki Pany za odzew w sprawie kasku i jego temperatury
Zadając pytanie, w zasadzie wiedziałem jakiej się spodziewać odpowiedzi. Gdyby kolor był aż tak istotny, to by na pewno gdzieś o tym pisali, wspomnieli, były porady w netach, przy różnych okazjach ,.. po prostu (nawet przeglądając oferty w sklepach, nie ma jakiegoś szalonego wyboru jasnych kasków, czy mi się tylko wydaje??, ot takie spostrzeżenie), więc utwierdziliście mnie, że kasę trzeba na coś innego wydać ;)
Z mokrą chustą,..hm, są za i przeciw, na pewno trzeba by osobny pojemnik nosić, gdyż do picia nie używam czystej wody. Jeśli chodzi o otwory wentylacyjne, to mój kask je ma (Bell Slant), ale tyle w zasadzie można powiedzieć, czy lepsze, czy gorsze od innych, to ciężko ocenić bez porównania jeden w jeden. Masa, - mój kask waży w rozmiarze do 61cm z daszkiem, trochę ponad 300g,.. nie chce sprawdzać, ile kosztują kaski o masie poniżej 250g w moim rozmiarze :twisted:
-------------------
zmiana tematu
dziś w praktyce przetestowałem navi Oruxa,... suuuuper :D
W przeciągu dwóch godzin, poznałem tyle nowych dróg i ścieżek, że szok (navi ma nawet ścieżki, których nie ma w rzeczywistości :mrgreen: ) Poleciłem synowi zrobić dowolną traskę na kompie, wgrałem do komóry i jechaliśmy później śladem. Dwa razy rzeczywiście było tak, że zajechaliśmy gospodarzom na podwórze (dobrze, że nas widłami nie pogonili :D , ale objechanie tego nie zajęło dużo czasu i później znowu po śladzie. Navi ma ostrzeżenie w momencie zejścia ze śladu (fajna sprawa, sprawdziła się)
dzięki jeszcze raz "szymony"

zbydo - za brak rowerza na fotach, żółta kartka się należy od moda :lol:

shaolin
05-06-2016, 06:34
Co do koloru to tak jak juz wspomniano, nie ma roznicy. Mam fluozielony Giro Savant i czarny Kask Protone. Protone ma lepsza wentylacje i idzie jak zly przez wiatry (nie mylic z wiatrami po grochowce).

Dzisiaj w koncu wyszedlem na dwor, powrot po 6-7 tygodniach jazdy w domu i powrot po ostatniej grypie (ktora przejela ten tydzien). Lekkie tempo, bylo ok. Jeszcze se tam kaszlne czasem jakims zielonym szajsem ale wyglada na to, ze pacjent bedzie zyl :twisted:

M_B
05-06-2016, 09:25
Wczoraj byłem trzeci raz na rowerze w tym roku, a pierwszy gdzieś poza miastem. 68,5km i średnia w okolicach 20km/h są chyba ok, biorąc pod uwagę na czym jeżdzę i czasami brakuje przełożenia (za to pod górę wystarcza) Było prawie 500m przewyższeń, a jechałem po płaskim.

Oczywiście z obserwacji wynika, że kierowcy Audi i BMW to największa patologia, którą powinno się trzymać w zakładzie zamkniętym. Tak wychodzi z badań statystycznych ;)

chudeusz
05-06-2016, 11:05
Mnie się udało plan wykonać czyli setkę ze średnią 30 :P. Marcin i inne komorniki mają 35 zanim ruszą ale jakoś to przeżyję :D. Jeżdżę na kozie z oponami 29x1,75" więc wynik jak najbardziej mnie satysfakcjonujący ;). Na szosę się nie przesiadam. Co do statystyk kolegi wyżej to jakoś moje spostrzeżenia jakby się ciut pokrywały

rotor
05-06-2016, 11:15
Dzisiaj w koncu wyszedlem na dwor, powrot po 6-7 tygodniach jazdy w domu i powrot po ostatniej grypie (ktora przejela ten tydzien). Lekkie tempo, bylo ok. Jeszcze se tam kaszlne czasem jakims zielonym szajsem ale wyglada na to, ze pacjent bedzie zyl :twisted:
u nas to samo, cała rodzina położona, jak by jakaś epidemia była..
ciekawe, że wszyscy praktycznie w jednym czasie, nie, że jeden po drugim

M_B
05-06-2016, 14:03
Co do statystyk kolegi wyżej to jakoś moje spostrzeżenia jakby się ciut pokrywały
Oczywiście nie chodzi o to, że kierowcy BMW i Audi to patologia, a raczej że patologia kupuje takie samochody i jeździ jak jeździ. ;)

Rotor jakie masz siodło? Kiedyś coś o jakimś w miarę tanim pisałeś...

rotor
05-06-2016, 14:16
Rotor jakie masz siodło? Kiedyś coś o jakimś w miarę tanim pisałeś...

WTB SIODEŁKO PURE V RACE , kupione na portalu.. wiesz jakim :) za pełne 85 zeta
mogę o nim powiedzieć, że jest ok.: nie za twarde, nie za miękkie, nie za wąskie i nie za szerokie :) (co by nie przeszkadzało przy zrzucaniu tyłka nad tylne koło, jak taka potrzeba wyniknie, chociaż teraz przy Moonie i sztycy z windą, jest to rzadko przeze mnie stosowane, po prostu nie ma takiej potrzeby)

edit
teraz gdybym kupował nowe siodło, zastanowiłbym się, czy przypadkiem nie wybrać takiego z dziurą w środku, co by wentylacja była lepsza
.. a właśnie, jakiego Wy bikerzy używacie, z dziurą, czy bez ?

M_B
05-06-2016, 14:19
Dzięki :)

nikoniarz
05-06-2016, 15:37
a właśnie, jakiego Wy bikerzy używacie, z dziurą, czy bez ?

We fszyskich tszech mam fotel ze dziurom- Selle Italia SLR, Ritchey WCS i jakieś San Marco.

M_B
05-06-2016, 16:13
Ja mam San Marco, gdzie dziura zaczyna się w połowie i idzie do samego końca. Siodełko to jakby takie V
Nic to nie daje...

rotor
05-06-2016, 16:20
Zrobiłem na rowerze ponad 120.000 km,.
ja też kiedyś dobije do takiego dystansu,
... pod warunkiem przymknięcia oka na jedno zero :D

żadne z siodeł by tyle nie wytrzymało, stąd masz aż tszy ? ;)


We fszyskich tszech mam fotel ze dziurom- Selle Italia SLR, Ritchey WCS i jakieś San Marco.

nikoniarz
05-06-2016, 18:37
Ja mam San Marco, gdzie dziura zaczyna się w połowie i idzie do samego końca. Siodełko to jakby takie V
Nic to nie daje...

Też mam dokładnie ten model. W kwestii wentylacji nic nie daje, podobnie jak siodła z "dziurą", bo nie dla wentylacji to jest robione.


żadne z siodeł by tyle nie wytrzymało, stąd masz aż tszy ? ;)

Mam tszy z racji takiej liczby rowerów. Przywyknąłem już do posiadania siodła w rowerzu :D

rotor
05-06-2016, 19:09
Też mam dokładnie ten model. W kwestii wentylacji nic nie daje, podobnie jak siodła z "dziurą", bo nie dla wentylacji to jest robione.

możesz rozwinąć .. to po co jest dziura?




Mam tszy z racji takiej liczby rowerów. Przywyknąłem już do posiadania siodła w rowerzu :D

no to ja mam dwa, licząc z "bułkowozem" :lol:

nikoniarz
05-06-2016, 19:11
możesz rozwinąć .. to po co jest dziura?

Zmniejsza ucisk na "męskie sprawy". Znajdziesz w sieci szczegółowe wyjaśnienia. To w przypadku dziury. W przypadku przedzielenia siodła jak w przypadku San Marco (albo np. Selle Italia SLC lub SLK) dochodzi dodatkowy wariant elastyczności. To jest odczuwalne. Do tego stopnia, że niektórym potrafiły pękać lub odkształcać na stałe.

nowart
05-06-2016, 20:53
Powiem tak, nie jestem szosowcem ani nie kręcę po 100km na dzień ale u siebie mam w klubie masę triathlonowców i z tego co kiedyś wypytywałem o wygodne siodło to polecali - i faktycznie wielu na nich kręci kilometry - coś na kształt tego - http://tricarbon.pl/siodelko-rowerowe-adamo-century-triathlon (link przypadkowy, pierwszy jaki mi wpadł w goglach). Właśnie wspominali też o ochronie gruczołu prostaty, jakoby naprawdę przynosiło ulgę.

Marek
05-06-2016, 21:27
Ja swoje przeloty robię na Brooksie B17. Wszystkie żelowe siodła odparzały tyłek. Do stówki było ok, później już zaczynały się schody. Teraz jest super. Nic nie boli, nic nie odparza. Ja ze swej strony polecam, choć pierwsze pięć setek to dopasowywanie siodła do tyłka. Boli troszkę ale warto. Podobno Brooks nie każdemu pasuje. Ja zaryzykowałem i nie żałuję. Strzał w dziesiątkę.

elmo
05-06-2016, 21:50
A u mnie kicha a raczej flak po pięknym ubiegłym tygodniu - 450 km w tym nic ale mam już kolejny, kolejny dzień z 40 stopniami w ciele :(
Ps.1. Co do koloru kasku nic nie daje - ja mam czarno-szary i jest spoko, tylko, że ja zawsze coś zakładam jeszcze na głowę - chustę a ostatnio, po nabyciu czapeczki to i ona na głowie ląduje.
Ps.2. Kuchnia ja mam audi ale jak mijam rowerzystę lub innego jednoślada to zawsze zjeżdżam na drugi pas - wychodzi na to żem wyjątek.

szymony
05-06-2016, 22:10
Taborety u mnie są dwa. Condor od Pro z dziułą i IXS bez. Na obu cirka 40km bez problemu, następnie 40, już jest pewien dyskomfort. A powyżej sety walka o przetrwanie :( Choć każde charakteryzuje się innym rodzajem dyskonfortu.

rotor
05-06-2016, 22:39
- burza mnie dziś, przedwcześnie spędziła z rowerza


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/vb3FMTU-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/vb3FMTU.jpg)

- tu nie do końca wiadomo, co mnie zainspirowało bardziej ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/L0Sp8xb-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/L0Sp8xb.jpg)

- wróciłem, a burza rozeszła się "po kościach"... pobłyskało, pochmurzyło i odeszła w siną dal

- - - - kolejny post - - - - - -


Ja swoje przeloty robię na Brooksie B17. .

fajnie by takie na enduro wyglądało :)


kolejny, kolejny dzień z 40 stopniami w ciele :(
.
Ps.2. Kuchnia ja mam audi ale jak mijam rowerzystę lub innego jednoślada to zawsze zjeżdżam na drugi pas - wychodzi na to żem wyjątek.

- grypa w natarciu?
- no to teraz nie masz wyjścia, albo zmienisz auto, albo zachowanie :D


Taborety u mnie są dwa. Condor od Pro z dziułą i IXS bez. Na obu cirka 40km bez problemu, następnie 40, już jest pewien dyskomfort. A powyżej sety walka o przetrwanie :( Choć każde charakteryzuje się innym rodzajem dyskonfortu.

bierz dwa siodła pod pachę, idź do sklepu z taboretami i wybierz jakoś inaczej wyglądające ;) ... tylko, żeby się nie okazało, że będziesz miał trzeci rodzaj dyskonfortu :roll:

szymony
05-06-2016, 22:45
Chyba jak Mojżesz bym szedł, bo u nas sklepu z taboretami ni ma.

rotor
05-06-2016, 23:18
no to spraw, by sklep do Ciebie przybył :)
przeta oddajo cało kase, wraz z przesyłko (z tym bywa różnie, czasami trza się upomnieć i zacytować ich własny regulamin :lol:

shaolin
06-06-2016, 05:04
Mnie się udało plan wykonać czyli setkę ze średnią 30 :P. Marcin i inne komorniki mają 35 zanim ruszą ale jakoś to przeżyję :D. Jeżdżę na kozie z oponami 29x1,75" więc wynik jak najbardziej mnie satysfakcjonujący ;). Na szosę się nie przesiadam. Co do statystyk kolegi wyżej to jakoś moje spostrzeżenia jakby się ciut pokrywały

Tak, ja mam 50kph jak tylko spojrze na rower... Predkosc to jeden z mniej waznych parametrow dla mnie, wole moc. Bo przy tej samej mocy moge jechac 50kph ale moge tez jechac 15kph... wszystko zalezy od warunkow na drodze.


u nas to samo, cała rodzina położona, jak by jakaś epidemia była..
ciekawe, że wszyscy praktycznie w jednym czasie, nie, że jeden po drugim

U mnie tylko ja na szczescie, ale pociagi i metra wypelnione chorymi ludzmi...

WTB SIODEŁKO PURE V RACE , kupione na portalu.. wiesz jakim :) za pełne 85 zeta
mogę o nim powiedzieć, że jest ok.: nie za twarde, nie za miękkie, nie za wąskie i nie za szerokie :) (co by nie przeszkadzało przy zrzucaniu tyłka nad tylne koło, jak taka potrzeba wyniknie, chociaż teraz przy Moonie i sztycy z windą, jest to rzadko przeze mnie stosowane, po prostu nie ma takiej potrzeby)

edit
teraz gdybym kupował nowe siodło, zastanowiłbym się, czy przypadkiem nie wybrać takiego z dziurą w środku, co by wentylacja była lepsza
.. a właśnie, jakiego Wy bikerzy używacie, z dziurą, czy bez ?

Ja mam jedno z dziura (Selle San Marco Aspide Superleggera) i drugie bez dziury (Selle San Marco Team Racing), na obu jedzie mi sie ok. Wentylacji bym w to nie mieszal bo praktycznie zero roznicy. Oba twarde, ale na szerokosc pod moj zadek. Na Aspide Superleggera zrobilem 406km i zyje, chociaz to wyscigowe siodlo (karbon, 104g, minimalna ilosc wysciolki), a nie dlugodystansowe jak Brooksy i inne wynalazki.


A u mnie kicha a raczej flak po pięknym ubiegłym tygodniu - 450 km w tym nic ale mam już kolejny, kolejny dzień z 40 stopniami w ciele :(
Ps.1. Co do koloru kasku nic nie daje - ja mam czarno-szary i jest spoko, tylko, że ja zawsze coś zakładam jeszcze na głowę - chustę a ostatnio, po nabyciu czapeczki to i ona na głowie ląduje.
Ps.2. Kuchnia ja mam audi ale jak mijam rowerzystę lub innego jednoślada to zawsze zjeżdżam na drugi pas - wychodzi na to żem wyjątek.

Andrzej nie marudz, ja z grypa zrobilem ze 200 moze, chociaz teraz przy treningu moje dystanse spadly, ale moce wzrosly. Biorac pod uwage, ze mam juz zrobione 7400km (z czego 5k w domu wiec zaraz bedzie czesc marudzic, ze sie nie liczy - wpadajcie do mnie, odpale Wam wahoo i zwifta i zobaczmy czy sie nie liczy :twisted:) to moge troche zwolnic z nabijaniem kilosow ;)


Chyba jak Mojżesz bym szedł, bo u nas sklepu z taboretami ni ma.

Na pewno jakis taboret w sklepie sie znajdzie... :twisted:

elmo
06-06-2016, 08:14
Ehhh żeby to była grypa to nie byłoby problemu... ale nic, jest dziś już lepiej :)
Ps.1. Marcin - oczywiście, że w domu to się nie liczy :twisted:
Ps.2. Czas egoistycznie przeznaczony jeno dla siebie jest pojęciem względnym przy rodzinie i dziatwie ;) dlatego ja głównie pomykam gdy inni pójdą spać - wyjątek stanowiły jedynie te kilka dni pod koniec maja gdy rodzina w domu nagle się "zmniejszyła" wówczas mogłem sobie pozwolić na częstotliwość wyjść rowerowych która mnie zadowoliła :)
Ps.3. Rotor - ale ja lubię swoje auto i swoje zachowanie więc nic nie będę zmieniał :) pozostanę zatem wyrzutkiem, żyjąc na krawędzi społeczeństwa ;)

shaolin
06-06-2016, 09:31
Ja mam deal z moja kobieta - w tym roku jestem kolarzem. I ona mnie w tym wspiera bo wie, ze kolarstwo pomoglo mi wyjsc z depresji. W przyszlym roku bede jezdzil mniej, chyba :twisted:

MadOnion
06-06-2016, 11:21
Korzystając z okazji niepogody w ubiegłym tyg. postanowiłem sprawdzić czy aparat jeszcze działa i porobić trochę kasztanów. Z uwagi latania po krzakach mnie na zdjęciach nie ma ale załapał się kolega Piotrek : ) (kozak fest) ;]


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/91914440364221524144.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/75282568844989718993.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/08582348050035663391.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/26409769469382917124.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/34440937284360429873.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/31388779386657132524.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/35570085934900714027.jpg)
Amen.

zdyboo
06-06-2016, 11:39
Ja mam deal z moja kobieta - w tym roku jestem kolarzem.

W przyszłym roku piekarzem, a potem kto wie... kosmonautą może.

superkomornik
06-06-2016, 13:53
Cebula, jak Ci się nudzi to wpadaj do mnie i potrzaskasz mi ładne foteczki :twisted:

MadOnion
06-06-2016, 13:55
A ŁYDAAAA ogolona :twisted: ?

Edit:
Pytanie do posiadaczy Garmina czy da się ręcznie całkowity przebieg?

M_B
06-06-2016, 14:24
Miał ktoś kiedyś taką koszulkę?
http://www.decathlon.pl/koszulka-krotki-rkaw-na-rower-mska-300-czarna-id_8237965.html

Bo cena jest atrakcyjna i można kupić 5 zamiast jednej. Co prawda Skeletona jeszcze mam dobrego, ale szukam czegoś mniej rzucającego się w oczy ;)

rotor
06-06-2016, 14:48
Korzystając z okazji niepogody w ubiegłym tyg. postanowiłem sprawdzić czy aparat jeszcze działa i porobić trochę kasztanów. Z uwagi latania po krzakach mnie na zdjęciach nie ma ale załapał się kolega Piotrek : ) (kozak fest) ;]




https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/08582348050035663391.jpg)




Amen.

gościu pomyka po lesie w przyciemnionych szkłach ? :shock:

zdyboo
06-06-2016, 14:52
Pytanie do posiadaczy Garmina czy da się ręcznie całkowity przebieg?

Nie da się, przynajmniej w Edge 200. W 60Csx i 64s zasadniczo nie ma nawet takiego pola. Choć na upartego da się włączyć, ale też ręcznie tam nic nie wklepiesz.

zdyboo
06-06-2016, 14:54
gościu pomyka po lesie w przyciemnionych szkłach ? :shock:

A co w tym dziwnego? Przecież oko się dostosuje.

shaolin
06-06-2016, 16:10
Cebula nie da sie wpisac totala w Garminie, jedyne co moglbys sprobowac zrobic to edytowac total.fit i podmienic ori z poprawionym.

rotor
06-06-2016, 16:12
cyt zdyboo "A co w tym dziwnego? Przecież oko się dostosuje."

no tak, ale w lesie występują ciemności większe i mniejsze, do tych większych może już nie wystarczyć adaptacji oka i już będzie dużo gorzej teren widoczny, a wtedy... można sobie kuku zrobić
u mnie szkła przeźroczyste, to podstawa, ale teraz wiadomo przy lecie częstotliwość ich użycia znacznie zmaleje, kosztem przyciemnianych

M_B
06-06-2016, 16:44
Do lasu najlepsze pomarańczowe/żółte! :)

shaolin
06-06-2016, 17:43
Do lasu to najlepsze pol litra.

Ja mam przezroczyste szkla bo mam zwykle gogle na nosie (w sensie Stevie Wonder jestem tylko taki lepszy bo bialy :twisted: ) ;)

lipalipski
06-06-2016, 18:48
Są przecież sportowe okulary z wymiennymi szkiełkami, a pod nimi wkładka że szkłami korekcyjnymi. Polecam.

zdyboo
06-06-2016, 19:31
no tak, ale w lesie występują ciemności większe i mniejsze, do tych większych może już nie wystarczyć adaptacji oka i już będzie dużo gorzej teren widoczny, a wtedy... można sobie kuku zrobić

Bez przesady, przecież nikt nie jeździ w szkłach spawalniczych. Teraz mam do miasta okulary z fotochromem. Nie rozjaśniają się całkowicie, zaledwie o jedną klasę, ale wystarcza, żeby jeździć w nich od końca zimy do później jesieni. Od kilkunastu lat jeżdżę w ciemnych szkła w tym i w górach po lesie, nie przypominam sobie sytuacji, żeby w dzień było w nich zbyt ciemno.


Do lasu najlepsze pomarańczowe/żółte! :)

Ja te szkła lubię w pochmurne dni, zwłaszcza w jesienną i ostatnio zimowa szarugę, trochę poprawiają nastrój. :)


Są przecież sportowe okulary z wymiennymi szkiełkami, a pod nimi wkładka że szkłami korekcyjnymi. Polecam.

Soczewki kontaktowe jednak lepsze o ile oczywiście nie ma przeciwwskazań medycznych.
Pamiętam jak raz wróciłem do okularów korekcyjnych w tym i oczywiście do jazdy rowerem. Na początku całkowita porażka, przez pierwszy dojazd do pracy mało co widziałem, oczy cały czas łzawiły. Kilka dni trwało przyzwyczajenie się do okularów. Po pół roku wróciłem znowu do soczewek jednak, powrót był bezproblemowy.

mateo912
06-06-2016, 19:34
Miał ktoś kiedyś taką koszulkę?
http://www.decathlon.pl/koszulka-krotki-rkaw-na-rower-mska-300-czarna-id_8237965.html

Bo cena jest atrakcyjna i można kupić 5 zamiast jednej. Co prawda Skeletona jeszcze mam dobrego, ale szukam czegoś mniej rzucającego się w oczy ;)

mam, są całkiem spoko jak na swoją cenę :)

M_B
06-06-2016, 21:33
Dzięki Mateo! ;)

MadOnion
07-06-2016, 07:22
gościu pomyka po lesie w przyciemnionych szkłach ? :shock:
Jasne ; ) lepiej nie widzieć wszystkiego :twisted:

shaolin
07-06-2016, 08:43
Zawsze mozna zamknac oczy... :twisted:

MadOnion
07-06-2016, 10:44
A w mojej okolicy jakiś półgłówek pozabierał KOM'y śmigając na crossie. Knedel jeden. :twisted: kolczatkę muszę porozkładać w kilku miejscach ; )

superkomornik
07-06-2016, 10:53
Jak na crossie to może Chudeusz? :twisted: Tylko ten półgłówek nie pasuje mi do opisu ;)

rotor
07-06-2016, 11:37
Jasne ; ) lepiej nie widzieć wszystkiego :twisted:


Zawsze mozna zamknac oczy... :twisted:

..no przecież, jest to sposób !
sam się przekonałem, jak podczas zjazdu natknę się na fragment trasy, który najchętniej bym przeprowadził (a na hamowanie nie ma już czasu), to najlepiej puścić klamki i spojrzeć dalej - nie blisko przed przednie koło, .. metoda polecana nawet w książkach o mtb :-D

MadOnion
07-06-2016, 12:00
Używam okularów z wymiennymi szkłami i jak mam te czarne to da się bez problemu w tym po lesie śmigać. : )

chudeusz
07-06-2016, 15:23
Ja obcych komów nie ruszam....tylko swoje :P.

superkomornik
07-06-2016, 15:47
Panowie, czym najlepiej urżnąć karbonową rurę?

jarek76
07-06-2016, 15:53
Zakładasz stalową obejmę żeby było prosto i jedziesz brzeszczotem do stali

shaolin
07-06-2016, 15:57
Ja tne victorinoxem (pila do drewna bo do metalu lubi sie zatykac od karbonowego pylu), ale to ja...

rotor, jak sie skreca na rowerze/moto/autem to zawsze trzeba patrzec dalej w przod, a nie pod nogi bo sie mozna zabic ;) a maszyna pojdzie za wzrokiem (przynajmniej w teorii :D).

Co do gogli to ja mam swoje zwykle bo nie chce wygladac jak ten teges jak mamy przerwy techniczne w kawiarni ;)

rotor
07-06-2016, 16:01
Używam okularów z wymiennymi szkłami i jak mam te czarne to da się bez problemu w tym po lesie śmigać. : )
wiadomo, że to zależy od stopnia przyciemnienia szybek, od pogody, pory dnia, typu lasu...
wyraziłem tylko swoje zdziwienie, być może spowodowane tym, że w przeważającej większości poruszam się dość późno rowerzem, a pełnym latem w środku dnia, to już w ogóle nie miałem zbyt wielu okazji
-------------
porada serwisowa: jak odkręcić oporny pedał (uwaga metoda destrukcyjna :twisted:
- jak zawiodą wszystkie dostępne i ogólnie znane metody odkręcania (wraz z serwisem rowerowym i specjalnym ich kluczem)
1. demontujemy korbę (lub tylko ramię, w zależności po której stronie jest pacjent)
2. za pomocą gumówki ucinamy stary pedał, pozostawiając kikuta
3. w płaskowniku wiercimy otwór średnicy, by kikut wlazł
4. spawamy kikut do płaskownika (uwaga! - solidnie, byle spaw może okazać się za słaby, jak w moim przypadku)
5. wkręcamy płaskownik z korbą do porządnego imadła (chwytamy sam płaskownik, korbę moglibyśmy zniszczyć)
6. ciągniemy za korbę, powinno już puścić :)

Taki oto miałem przypadek z rowerzem syna, w którym od nowości (3 lata) nie były pedały odkręcane. Co ciekawe, to już drugi przypadek takich opornych pedałów w rowerze zakupionym w tym samym sklepie. W pierwszym rowerze poddałem się i sprzedałem rower z przykręconymi pedałami (wysyłkowo).
Pracownicy tego sklepu chyba nie wiedzą, do czego służą środki smarne, albo nie raczej nie wiedzieli (chyba odrobili lekcję), gdyż ostatnim razem, jak obierałem od nich swojego Moona, mostek był tak zawalony smarowidłem, że długo go wycierałem :)

- pacjent po operacji


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/YKvvJNw-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/YKvvJNw.jpg)

- - - - kolejny post - - - - - -



rotor, jak sie skreca na rowerze/moto/autem to zawsze trzeba patrzec dalej w przod, a nie pod nogi bo sie mozna zabic ;) a maszyna pojdzie za wzrokiem (przynajmniej w teorii :D).



ale ja pisałem o prostej drodze, znaczy się w linii prostej w miarę, podczas zjazdu :)

shaolin
07-06-2016, 16:15
Pedaly to najbardziej przestrzelony niutkami element roweru w historii rowerowania (czyt. w wiekszosci rowerow sa tak dowalone, jakby mialy tam zostac na zawsze). Mialem kiedys oporne pedzie do odkrecenia, musialem stawac na kluczu podczas gdy korba byla w miedzy progiem, a podloga (zdemontowana) ;) Ale sie udalo ;) Moje pedzie mozna odkrecic palcami praktycznie (no dobra, palcami drwala ale mozna!).

rotor
07-06-2016, 16:46
u mnie to, albo klucze się poddawały (zaczęły się wyrabiać), albo metal na pedale zaczął się zaokrąglać

rotor
07-06-2016, 17:44
z wczora, z wieczora :) temp. startu 20 st.C po stronie pn w cieniu, 22 st.C, strona płd. w cieniu, w słońcu nie mierzyłem

- jak w 20min. znaleźć się w innej "strefie klimatycznej" ?

Otóż wcale nie potrzebujemy do tego samolotu (20 min. to by, co najwyżej, do kołowania starczyło :) , ani samochodu, ani motocykla tym bardziej,.. wystarczy nasz rowerz, obojętnie jaki - nie faworyzuje żadnego, byle sprawny, może to być: szosa, mtb, cross, miejski, wiejski,.. nie ma znaczenia :D (no może "ostrokołowcy" będą mieli problem, bo po drodze jest podjazd)
No więc wsiadamy na maszynę i kręcimy, kręcimy, kręcimy,.. dajemy równo, bez przystanków (wszak 20 min. to każdy z nas wytrzyma :)
Po wspomnianym czasie takie mamy widoki :


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/rPaa0TX-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/rPaa0TX.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/5eV0AIE-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/5eV0AIE.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/DtdqPY7-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/DtdqPY7.jpg)

- a temp. 10 st. C sic! :twisted:

kurna, wyjeżdżając ubrałem się w krótki rękaw, do plecaka wziąłem letnią koszulkę z długim rękawem, myśląc- będę wracał, to ochłodzi się tak do 15 st. max (w planie była krótka, lajtowa przejażdżka)
Po chwili na robienie fotek, zacząłem normalnie marznąć, więc powrót.
A po drodze, jeszcze takiego delikwenta spotkałem, jakiś wyjątkowy był,.. miał ogromne "parcie na szkło", w ogóle się nie bał, pozował, dreptał, przemawiał.. :lol: no super !


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/D8itmNZ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/D8itmNZ.jpg)

chudeusz
07-06-2016, 18:25
Rotor, co bierzesz? :D Też chcę :P

rotor
07-06-2016, 19:02
nie mam za tyle...
dopiero pracuję nad metodą wytwarzania na większą skalę, wtedy pogadamy :-P,

schwepes
07-06-2016, 19:49
Panowie, czym najlepiej urżnąć karbonową rurę?
Nie ważne jak, ważne gdzie! :D

superkomornik
07-06-2016, 23:19
Nie ważne jak, ważne gdzie! :D

Ech, jedna krótka sterówkę już mam :P Tu będzie cięcie wysoko

Swoją drogą kupienie sterów zintegrowanych na 1 1/8 to jakiś koszmar...różne standardy, rozmiary łożysk, kąty, cuda na kiju. Ale udało się

MadOnion
08-06-2016, 08:33
Damian ze sterówka to jeszcze nie ma problemu bo można złożyć do testów bez cięcia, ja musiałem w swoim ciąć rurę podsiodłową co się namodliłem wówczas ; )

superkomornik
08-06-2016, 09:22
Damian ze sterówka to jeszcze nie ma problemu bo można złożyć do testów bez cięcia, ja musiałem w swoim ciąć rurę podsiodłową co się namodliłem wówczas ; )

:shock: Że sooooo?

www.naszosie.pl/2016/06/peter-sagan-wystartuje-w-igrzyskach-olimpijskich-w-kolarstwie-gorskim/

:shock: :shock: :shock:

schwepes
08-06-2016, 10:00
Szok. Mistrz Świata juniorów w XC wystartuje w XC! ;)

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

MadOnion
08-06-2016, 10:14
:shock: Że sooooo?
Czego nie wiesz : D ?

Ps. Sagan w XC ciekawe o która dziesiątke będzie walczyć : )

superkomornik
08-06-2016, 10:17
No szok, skoro to było sto lat temu a teraz facet jest zaangażowany w kolarstwo szosowe. Tym bardziej że na igrzyskach będzie tez jego dyscyplina.
Wiem że startował niedawno w jakiś wyścigach (choćby w Teplicach) ale to chyba bardziej dla zabawy niż dla wyników. Chyba że to była właśnie przymiarka do Rio ;)

edit: Cebula, paczemu przycinałeś podsiodłówke, wżynała się w anusa czy co? :twisted:

MadOnion
08-06-2016, 10:27
Mam sztyce zintegrowaną a w oryginale jest długa że musiałbym mieć z 215 ; )
Kupujesz, tniesz ...
uciąłeś za mało - tniesz jeszcze raz i tak do skutku,
uciąłeś za dużo - płaczesz i rwiesz włosy z ...

schwepes
08-06-2016, 11:05
No szok, skoro to było sto lat temu a teraz facet jest zaangażowany w kolarstwo szosowe. Tym bardziej że na igrzyskach będzie tez jego dyscyplina.
Wiem że startował niedawno w jakiś wyścigach (choćby w Teplicach) ale to chyba bardziej dla zabawy niż dla wyników. Chyba że to była właśnie przymiarka do Rio ;)
Trasa w Rio jest wybitnie nie pod Sagana. Nie pod jego możliwości. Pojechał by tam tylko po to żeby się przejechać, a na pewno nie walczyć o dobre miejsce. A jeśli chodzi o XC to Sagan jeszcze za czasów cannondale-liquigas mówił, że jest fanem XC, że wciąż lubi jeździć w terenie. Technikę ma, więc przy odrobinie dedykowanego treningu może coś pokaże. A jeśli nawet nie, to już zrobił trochę zamieszania na którym mu zależało :). Zdenek Stybar skutecznie łączył kolarstwo szosowe z przełajami, więc czemu nie XCO... Nie jest to to samo, bo przełaje są jednak bardziej zbliżone do szosy, ale mistrzem świata, nawet juniorów, nie zostaje się przypadkiem.

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

superkomornik
08-06-2016, 11:55
Ja piszę trochę z przymrużeniem oka bo wiem ze chłopak ma możliwości, tak jak piszesz - miszczem nie może być każdy (np. ja ;) ). Myślę że, mimo wszystko, może mieć dość dobry wynik.

MadOnion
08-06-2016, 12:19
Pytanie jaki wynik należy uznać za dobry w przypadku Petera. Obstawiamy ; ) ?

schwepes
08-06-2016, 12:51
Biorąc pod uwagę że do Rio pojedzie tylko trzech z kilkunastu mocnych Szwajcarów i podobnie będzie z Francuzami, oraz to że nasze "gwiazdy" potrafiły ukończyć wyścig olimpijski w Top20 to stawiam że top10 jest realne ;)

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

MadOnion
08-06-2016, 13:22
Ja stawiam 3 dyszka.

shaolin
08-06-2016, 15:03
Ja wygram. Cebula wisisz mi 3 dyszki.

shaolin
08-06-2016, 17:49
Pierwszy zwift po grypie, 1.5h@250W, ujdzie. Cebula gdzie moje 3 dychy?!

schwepes
08-06-2016, 20:41
Koks! Teraz jesteś "mocarz" :)

nikoniarz
08-06-2016, 21:11
Po paru latach jazdy szosą (kilkanaście lat temu), zastanawiam się jak kogoś może to kręcić :D

shaolin
09-06-2016, 08:21
Koks! Teraz jesteś "mocarz" :)

Mysle, ze to dlatego ze troche 'odpoczalem' podczas grypy czyli zrobilem polowe TSS co normalnie (bo bym umarl jakbym mial znowu robic 620-650 w stanie w jakim bylem).


Po paru latach jazdy szosą (kilkanaście lat temu), zastanawiam się jak kogoś może to kręcić :D

Mnie kreci krecenie, a szosa tu najprosciej bo gorki to 150-200km minimum. Przy zalozeniu, ze mam jezdzic 366 dni pod rzad to troche by bylo skomplikowane jezdzic 150-200km kazdego dnia w jedna strone, zeby smignac sie rowerem po czyms innym niz asfalt.

superkomornik
09-06-2016, 09:07
http://www.nasygnale.bielsko.biala.pl/aktualnosci/32431/smiertelny-wypadek-rowerzysty-foto

To u Chaosa na dzielni (?). Ta hopa nie wygląda na trudną. Ale czasami do nieszczęścia potrzeba naprawdę niewiele...

schwepes
09-06-2016, 09:37
Nie wyglada na trudną. Widziałem film z tego miejsca i nawet nie ma tam w co uderzyć. Pewnie jakoś niefortunnie upadł...

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

MadOnion
09-06-2016, 09:48
Właśnie przed momentem przeczytałem o tym wypadku. Szkoda chopa :(

superkomornik
09-06-2016, 09:59
Czasami wystarczy mieć pecha, po prostu....
Przy okazji odwiedzenia Lipovskich Stezek zabrałem ze sobą kumpla, dopiero zaczyna jeździć, bardzo chciał a ja odmawiać nie potrafię. To miał być jego pierwszy wyjazd w SPD (oczywiście wbijałem mu do głowy że ma poćwiczyć w domu, wypinać się przed zatrzymaniem, etc). Jedziemy, najpierw czarna trasa, powiedzmy że najtrudniejsza. Przejechaliśmy ściezke, czekamy na niego - jedzie w jednym kawałku :) Zatrzymuje się i....oczywiście wypiął nie tą nogę która trzeba i bam, już leży.
Ok, zdarza się - też miałem takie początki z clickami gdzie wywróciłem się pod domem a nie na trasie, bo się zapomniało ;)
Chłop wstał, otrzepał się, patrzymy a tu łyda rozcięta do mięśnia na ok 8cm :shock: Miał po prostu pecha, jak upadał to musiał zahaczyć zębem korby, nie ma innej możliwości. Więc po 150km w jedną strone autem, 5 minutach na rowerze miał już 5 szwów. Wystarczy mieć pecha...

rotor
09-06-2016, 15:53
w tematyce bezpieczeństwa..
mam nowy garnek, lekki i niedrogi
Lekkość konstrukcji uzyskano poprzez zmniejszenie grubości warstwy tej pianki wewnątrz (tak przynajmniej wychodzi z porównania z dotychczasowym kaskiem Bella). Mam nadzieję, że to nie odbija się na zmniejszeniu pochłaniania energii ew. uderzenia. (w każdym razie, posiada oprócz oczywistego certyfikatu CE, również EN 1078 - który jest bardziej rygorystyczny)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/nR6nC3w-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/nR6nC3w.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/8LFLfew-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/8LFLfew.jpg)

-----------
- podczas robienia fotek, słyszę coś szura, szumi i szeleści w pobliskich krzaczorach ..


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/9gTTw9P-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/9gTTw9P.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/NMBKNL2-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/NMBKNL2.jpg)

- podchodzę, a tu kolejne spotkanie "oko w oko" z miejscową fauną
lisek był naprawdę wyluzowany (nie aż tak bardzo, jak jeżyk ostatnim razem), ale praktycznie się mnie nie bał, miałem go w odległości 1,5-2 m, spojrzał leniwym wzrokiem i poszedł dalej penetrować pobliskie krzaki


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/TbpQMYQ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/TbpQMYQ.jpg)

szymony
09-06-2016, 16:58
http://www.nasygnale.bielsko.biala.pl/aktualnosci/32431/smiertelny-wypadek-rowerzysty-foto

To u Chaosa na dzielni (?). Ta hopa nie wygląda na trudną. Ale czasami do nieszczęścia potrzeba naprawdę niewiele...
Musiał mieć strasznego pecha. Rowerz praktycznie cały, bez śladów jakiegoś koszmarnego dzwona.

matomi
09-06-2016, 19:26
lisek był naprawdę wyluzowany (nie aż tak bardzo, jak jeżyk ostatnim razem), ale praktycznie się mnie nie bał, miałem go w odległości 1,5-2 m, spojrzał leniwym wzrokiem i poszedł dalej penetrować pobliskie krzaki


Może po prostu był chory na wściekliznę.

;-)

zdyboo
09-06-2016, 19:34
posiada oprócz oczywistego certyfikatu CE, również EN 1078 - który jest bardziej rygorystyczny

Kask nawet fajny, choc ja wolę takie mniej płaskie z tyłu.
Natomiast co do tego stwierdzenia to jest bzdura. Ja wiem, że większość ludków nawet nie wie co tak naprawdę znaczy znak CE i ogólnie wiedza w tym temacie jest niewielka, choć i tak jest znacznie lepiej niż 8 lat temu, kiedy zacząłem się zawodowo zajmować tym tematem.
EN 1078 to jest europejska norma dotycząca kasków dla rowerzystów, deskorolkarzy i rolkarzy. Jest to norma zharmonizowana z dyrektywą nowego podejścia (89/686/EEC) dotyczącą środków ochrony osobistej. Jako, że norma jest zharmonizowana, to domniemuje się, że spełnienie wymagań normy jest spełnieniem wymagań dyrektywy. Natomiast sam znak CE jest potwierdzeniem spełniania wymogów dyrektywy lub dyrektyw nowego podejścia. Co teoretycznie powinno zapewnić, że dany produkt jest bezpieczny.

Gwoli ścisłości, spełnienie wymogów normy zharmonizowanej jest tylko domniemaniem spełnienia wymogów dyrektywy. Inną drogą jest potwierdzenie spełnienia bezpośrednich wymagań dyrektywy i w takim kontekście można by przyjąć, że kask spełniający wymogi EN 1078 jest bezpieczniejszy niż kask spełniający tylko wymagania dyrektywy. Przepisy szczegółowe, kontra przepisy ogólne. Choć z punktu widzenia prawa dopuszczony do obrotu na rynku UE zostałby tylko ten drugi kask.

Niemniej jednak jeżeli istnieje norma zharmonizowana dotycząca danego produktu, to nikt, a już na pewno nie tak poważny producent jak UVEX, nie wyważa otwartych drzwi i robi badanie zgodnie z normą, potem jeszcze trochę niewąskich formalności i na legalu można zapodać znak CE. I tak co pięć lat lub częściej.

M_B
09-06-2016, 20:31
Ponadto jest jeszcze znak C E oznaczający "china export", wyglądający jak CE, ale C jest dalej od E (lustrzane odbicie C przechodzi przez "środkowy" punkt E) ;)

A co do wypadku, to połamałem kilka kasków, miałem tomografie, szycie głowy itp, ale rowerowi to się maksymalnie hak przerzutki wygiął, więc nie wiem co trzeba zrobić, aby zniszczyć rower...

zdyboo
09-06-2016, 20:55
Ponadto jest jeszcze znak C E oznaczający "china export", wyglądający jak CE, ale C jest dalej od E (lustrzane odbicie C przechodzi przez "środkowy" punkt E) ;)

To jest tylko znak. Czy to będzie prawdziwe CE, czy zakazane w UE "China Export", to nadal tylko znak. Oczywiście za tym prawdziwym CE powinna iść stosowna dokumentacja, ale tak naprawdę wszystko opiera się na deklaracji producenta. Zatem dla bezczelnego i nieuchwytnego cwaniaka, czyt. ambitnego i przedsiębiorczego człowieka nie ma nic trudnego. Wystarczy nie reagować na zaczepki czyt. pisma z Inspekcji Handlowej i często zmieniać branżę, nazwę i adres firmy, a można żyć. Pierwszy milion przecież trzeba ukraść. ;)
Kupując sprzęt dużych producentów ze sprawdzonego źródła, żeby nie kupić podróby, raczej można mieć pewność, że CE to nie tylko piktogram.


A co do wypadku, to połamałem kilka kasków, miałem tomografie, szycie głowy itp, ale rowerowi to się maksymalnie hak przerzutki wygiął, więc nie wiem co trzeba zrobić, aby zniszczyć rower...

Można się zderzyć z motocyklem. Można wysłać rower kurierem. Można kupić rower o skopanej konstrukcji i rama pęka sama. Można pewnie wiele jeszcze innych rzeczy, ale faktycznie w przypadku robienia sobie kuku na rowerze, to zwykle rowerzysta cierpi bardziej.

rotor
09-06-2016, 21:16
Natomiast co do tego stwierdzenia to jest bzdura. .

zdyboo - pisząc to stwierdzenie oparłem się na artykule w bike Bordzie, gdzie stoi:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/Pl8vCwt-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Pl8vCwt.jpg)

nikoniarz
09-06-2016, 21:20
Nie za dużo nadmuchałeś z tyłu? Czy po prostu trasa była taka "gładka" że tak mało skoku wykorzystał?

zdyboo
09-06-2016, 21:26
zdyboo - pisząc to stwierdzenie oparłem się na artykule w bike Bordzie

Spoko, zatem bredzą, bo pewnie wierszówka musi się zgadzać. Mnie to zasadniczo kalafiorem powiewa, kto w co wierzy, ale czasem wolę naprostować, bo się potem legendy jakieś tworzą.

rotor
09-06-2016, 21:35
Nie za dużo nadmuchałeś z tyłu? Czy po prostu trasa była taka "gładka" że tak mało skoku wykorzystał?

ledwo z domu wyjechałem i to zdjęcie powstało :)
po powrocie zapewne jest niżej ta gumka, zaraz idę umyć Moona, to sprawdzę

- - - - kolejny post - - - - - -


Spoko, zatem bredzą, bo pewnie wierszówka musi się zgadzać. Mnie to zasadniczo kalafiorem powiewa, kto w co wierzy, ale czasem wolę naprostować, bo się potem legendy jakieś tworzą.

zdyboo, widzę, że mocno siedzisz w temacie, więc wyjaśnij raz a czytelnie :)
to w końcu, jak jest,: lepiej mieć ten certyfikat EN 1078 dodatkowo oprócz CE na kasku, czy nie ?
, czy jest to obojętne, bo się pogubiłem w tych urzędowych stwierdzeniach

nikoniarz
09-06-2016, 21:36
zaraz idę umyć Moona

Nie myj bo będzie trzeszczał :D


lepiej mieć ten certyfikat EN 1078 dodatkowo oprócz CE na kasku, czy nie ?

Masz markowy kask więc jest okej...

superkomornik
09-06-2016, 21:41
Najlepiej mieć kask ze sklepu a nie z alliexpres ;)

zdyboo
09-06-2016, 21:48
zdyboo, widzę, że mocno siedzisz w temacie, więc wyjaśnij raz a czytelnie :)
to w końcu, jak jest,: lepiej mieć ten certyfikat EN 1078 dodatkowo oprócz CE na kasku, czy nie ?
, czy jest to obojętne, bo się pogubiłem w tych urzędowych stwierdzeniach


Masz markowy kask więc jest okej...


Najlepiej mieć kask ze sklepu a nie z alliexpres

Panowie wyjaśnili.
Każdy markowy kask ma oznaczenie CE bo jednocześnie spełnia wymagania EN 1078.

Jak ktoś chce kupować z niepewnego źródła, to w markecie budowlanym taniej wyjdzie pojemnik pianki poliuretanowej.
Aplikować bezpośrednio na głowę.
Poczekać do zastygnięcia.
Jeździć.

nikoniarz
09-06-2016, 22:04
Jak ktoś chce kupować z niepewnego źródła, to w markecie budowlanym taniej wyjdzie pojemnik pianki poliuretanowej.
Aplikować bezpośrednio na głowę.
Poczekać do zastygnięcia.
Jeździć.

Dopasowanie 100-procentowe... Wręcz unikalne. Idealne dla każdego użytkownika. Żaden kask tego nie zaoferuje :D

szymony
09-06-2016, 22:23
Zapinać nie trzeba :)

chory
09-06-2016, 22:59
Zapinać nie trzeba :)

Po co zapinac, skoro zdjąć się tego i tak nie da...

rotor
09-06-2016, 23:26
Nie myj bo będzie trzeszczał :D



Masz markowy kask więc jest okej...

nie będzie trzeszczał, bo smaruje :razz: (co najwyżej kable się tłuczą, ale na to jeszcze panaceum nie znalazłem)
przy okazji łańcuch też podmieniłem, bo oblepiony syfem był już konkretnie (fabryczne oleum lepkim jest i przyciąga brud, jak magnes)

że markowy, to było wiadomo od razu, rozchodziło się, co tak naprawdę oznaczają te certyfikaty

- - - - kolejny post - - - - - -


Nie za dużo nadmuchałeś z tyłu? Czy po prostu trasa była taka "gładka" że tak mało skoku wykorzystał?

daje 200psi, co przekłada się na 25-30 % SAGu, poniżej wydaje mi się ciut za mało

shaolin
10-06-2016, 03:32
To komornik jest fachowiec? Najs. Gratulacje. Teraz zacznij jezdzic :twisted:

superkomornik
10-06-2016, 07:39
No wlasnie, ja sie nie znam :mrgreen:

mateo912
10-06-2016, 09:11
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/1qLRnAx-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/1qLRnAx.jpg)

a ja dziś przeszedłem na 2 strone mocy

Z tego miejsca chciałem baaaardzo podziękować Damianowi aka Superkomorknik za cierpliwość w moim niezdecydowaniu, pomoc w wyborze i fachowe doradztwo :D

matomi
10-06-2016, 09:25
Teraz widzę ale słabo, bo coś z tyłu wybuchło;)

Btw. Spotkaliście się z zamienionymi klamkami w szosie? Tzn. Prawa przód, lewa tył?

superkomornik
10-06-2016, 09:31
Tak, wersja angielska czyli zamienione hamulce. Oni musza mięc wszystko na odwrót ;)

shaolin
10-06-2016, 09:34
Klamki sa tam gdzie maja byc, tylko linki do hampli sa zamienione ;) sporo ludzi tak tu jezdzi, glownie tych co maja doswiadczenia motorowe albo sa z krajow UKejopodobnych.

EDIT: Jakas gruba akcja sie tu kreci. Mowilem, ze do dupska sie teraz jezdzi po Szanghaju bo policja atakuje na kazdym rogu. Prawie mnie capneli wczoraj ale prysnalem :twisted: Dzisiaj zlapali jakiegos ziutka i... gadka szmatka, zolty nie chcial sie dac policjantowi to policjant sie polozyl na drodze udajac, ze zostal potracony i czekal tak na swoich kolegow :twisted: Zolty oczywiscie skonczyl na posterunku i zabulil 80CNY (45zl, nie tak zle ale cala sytuacja to jakis absurd).


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/VLlVEZ-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/923/VLlVEZ.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/lpmI9k-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/921/lpmI9k.jpg)

matomi
10-06-2016, 09:44
Tak, tak, jasne, taki skrót myślowy mi wyszedł. Oczywiście, że linki.
Czyli pewnie tak jak się domyśliłem... oglądałem rower kradziony w UK :/

szymony
10-06-2016, 09:46
Tak, wersja angielska czyli zamienione hamulce. Oni musza mięc wszystko na odwrót ;)
Nie wiem, czy w tym przypadku, to my nie mamy odwrotnie. Wszelkie jednoślady mają przedni hampel z prawej, tylko rowerze z lewej.

zdyboo
10-06-2016, 09:54
Marcin, to jak Policjant leżał, to koleś nie mógł wstać i pojechać dalej. Tak sobie na tych pasach leżeli razem? Selfik faktycznie czadowy, może i warty tej kasy, ale ja bym chyba pojechał. ?

shaolin
10-06-2016, 10:03
Nie pojechalbys bo jak zaczynasz uciekac/fikac to policjanci robia sie bardzo agresywni (pelno filmikow lata jak nokautuja ludzi albo zakladaja im dzwignie albo robia jakies inne cuda). Nawet moj kumpel (Austriak wiec raczej daleko mu do zoltego) dostal pala przez plecy ostatnio...

zdyboo
10-06-2016, 11:16
Takie buty. :-/
Swoją drogą to ilość mundurowych w Chinach jest zatrważająca. Ochrona, ciecie, Policja wszyscy noszą się podobnie, przynajmniej dla mnie. Choć Policja przynajmniej jakoś w tym wyglda, bo ciecie już różnie. Wydaje mi się, że przez to ludkowie mogą czuć mniejszy respekt przed służbami mundurowymi.

shaolin
10-06-2016, 18:58
Tu nie ma zadnego respektu dla sluzb mundurowych, co jest smutne w sumie... ale co ja zrobie, to nie moj problem tak naprawde ;) Wazne, zeby nie dostac pala przez plecy.

EDIT: Cebula kongraty za dzisiejsza wycieczke!

EDIT2: Dzisiaj przymierzalem 28" do gorala, wyglada na to, ze wejda, ale musze to potwierdzic dokladniejszym testem... jak wejda to DTSwissy pojda do RR9.1 (bo to tylko 26"), a do 8.1 wcisne przecinaki i juz nikt mnie nie zatrzyma :twisted:

jarek76
10-06-2016, 20:35
Kupiłem Race Kingi, dziś założyłem i przetestowałem, fajnie się toczą i są naprawdę ciche :-)
Dzięki za pomoc

chaos
10-06-2016, 21:52
http://www.nasygnale.bielsko.biala.pl/aktualnosci/32431/smiertelny-wypadek-rowerzysty-foto

To u Chaosa na dzielni (?). Ta hopa nie wygląda na trudną. Ale czasami do nieszczęścia potrzeba naprawdę niewiele...

tak
niestety
smutna sprawa ...

chudeusz
11-06-2016, 08:38
Jarek, jaki rozmiar tych kapci kupiłeś?

jarek76
11-06-2016, 08:40
26x2.0 wersja drutowa

zdyboo
11-06-2016, 08:48
Tu nie ma zadnego respektu dla sluzb mundurowych, co jest smutne w sumie... ale co ja zrobie, to nie moj problem tak naprawde ;) Wazne, zeby nie dostac pala przez plecy.

Tak jakoś wynikało z moich obserwacji, mundury mnie olewały, byłem dla nich niewidzialny w zasadzie. Chińczycy często olewali mundury. Czyli w sumie akcja Policja vs. rowerzyści sprowadza się do hasła "Złap mnie, jeśli potrafisz.". Jak już złapią, to jednak nie ma przebacz i kończy się mandatem, dobrze że chociaż niespecjalnie kosztownym.


Dzisiaj przymierzalem 28" do gorala, wyglada na to, ze wejda, ale musze to potwierdzic dokladniejszym testem... jak wejda to DTSwissy pojda do RR9.1 (bo to tylko 26"), a do 8.1 wcisne przecinaki i juz nikt mnie nie zatrzyma :twisted:

Wszystko zależy od ramy, bo wideł i tak masz pod 29". Z naszych testów które żeśmy przeprowadzali z kumplami dawno temu we Wro, to w ramie i widelcu 26" mieszczą się koła z oponą 28 mm. Większe opony to już loteria.