Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
nikoniarz
25-01-2015, 12:08
rower udało mi się do kupy poskładać z tydzień temu. Hample są nowe.
Musiałem je co prawda na nowo zalewać olejem, bo przewody były za długie.
Powietrza w układzie nie ma, jedyne co ostatnio poprawiłem to ustawiłem klocki w orientacji Prawo Lewo, bo nie wiem czemu ale za pierwszym razem poszło odwrotnie.
Co jeszcze, tył hamuje mocno, jak powinien tyle że piszczy. Przód słabizna, a na tarczy 180 i też piszczy jak ne boskie stworzenie.
Generalnie mam doświadczenie (jakieś) z hamplami avida juicy three i nie mam do nich zastrzeżeń (no czasami dzwonią tarcze przy większych prędkościach), natomiast nowe chwalone XTeki jakoś na razie nie pokazały klasy...
Jeśli hample nowe to daj im czas na dotarcie. Moje XTR'y też od razu nie hamowały cud/miód. Zresztą miałem tak z każdymi posiadanymi hamplami. Zdecydowanie lepiej od odtłuszczania działa hamowanie w konkretnym błocie. Możesz je też konkretnie przygrzać na jakiejś konkretnej górze (nie górce :D). W każdym razie niczym się nie przejmuj- będzie tylko lepiej.
Kolega ma XT i bardzo chwali, pod koniec roku skończyły mu się klocki (żywiczne) kupił nowe ale metaliczne mówi ze hamują dobrze tylko że po nagrzaniu spada zauważalnie
Siła. Nigdy nie słyszałem żeby piszczały no chyba ze na mokro.
Ciekaw jestem czy XT ma dwa rodzaje tarcz pod metaliki i żywiczne.
Tak, XT to bardzo udane hamulce. W gruncie rzeczy podczas jazdy ciężko wyłapać różnicę między nimi a XTR. Piszczą i wyją niesamowicie- jak jest mokro lub jak są konkretnie zagrzane. Dwóch rodzajów tarcz nie ma.
chudeusz
25-01-2015, 12:09
Bluza wygląda jak by zwieracze puściły :)
Jakoś dziwnie o tym samym pomyślałem :D. Spierdzieliłeś mi tato ładnie w tym tygodniu ?. Myślałem, że dokręcę jeszcze z 5 dyszek dzisiaj i przeskoczę a tu taki suprajs rano ;). W sumie może lepiej odpocząć dzisiaj bo i śniegi jakieś i chęci mało.... Choć znając życie to jak zadzwoni kumpel to specjalnie namawiać mnie nie będzie musiał ;).... Wczoraj z nim przetoczyliśmy się 40km ze średnią niespełna 21... Chyba takim tempem jeszcze nie jeździliśmy ;)
MadOnion
25-01-2015, 12:12
EDIT: A u kumpla na wiosce...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/SI2WGi-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img911/7061/SI2WGi.jpg)
:mrgreen:
Ładnie aportuje!
Jakoś dziwnie o tym samym pomyślałem :D. Spierdzieliłeś mi tato ładnie w tym tygodniu ?. Myślałem, że dokręcę jeszcze z 5 dyszek dzisiaj i przeskoczę a tu taki suprajs rano ;). W sumie może lepiej odpocząć dzisiaj bo i śniegi jakieś i chęci mało.... Choć znając życie to jak zadzwoni kumpel to specjalnie namawiać mnie nie będzie musiał ;).... Wczoraj z nim przetoczyliśmy się 40km ze średnią niespełna 21... Chyba takim tempem jeszcze nie jeździliśmy ;)
Jakbym wiedzial, ze mi brakuje 20km do 750 to bym zmienil detke i pocisnal kolko swoje, ale kij. Mam jeszcze tydzien, chociaz jak bedzie padac to moze zrobie se te 20km na trenazerze, nawet jak Tomek tego nie skutosuje! :mrgreen:
Ładnie aportuje!
Biorac pod uwage jego rozmiar to pewno i caly peleton by zaaportowal :mrgreen:
...Możesz je też konkretnie przygrzać na jakiejś konkretnej górze (nie górce :D). W każdym razie niczym się nie przejmuj- będzie tylko lepiej.
W moich stronach to mogę je przygrzać ale chyba tylko palnikiem :)
Wczoraj zaliczyłem najwyższy szczyt w powiecie i czwarty w województwie..... 167 m.n.p.m. :)
Dobrze że to opisali na tablicy, bo bym nie zauważył :)
Nic będę kręcił na dociśniętych hamplach i się dotrą może w końcu, a ja będę miał prawie jak w górkach.
Pojezdzilem w deszczu przez chwile. A zeby mi zwieracze na tej wysokosci puscily to musialbym miec zad miedzy lopatkami :mrgreen: :mrgreen:
EDIT: A u kumpla na wiosce...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/SI2WGi-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img911/7061/SI2WGi.jpg)
:mrgreen:
:)
nikoniarz
25-01-2015, 12:57
będę kręcił na dociśniętych hamplach i się dotrą może w końcu, a ja będę miał prawie jak w górkach.
Bez przesady. Dotrą się przy normalnej jeździe. I nie może a na pewno.
chudeusz
25-01-2015, 12:59
Mi brakuje niecałe 180 do 1k (według licznika). Udokumentowane na endo mam 770 ;).
Ale Ty jezdzisz prawie codziennie, a ja w weekendy glownie :cry:
Dzisiaj zaczelismy z PM2.5@135, wrocilismy przy 230 czy cos, teraz 337 :shock: Pora umierac.
chudeusz
25-01-2015, 13:04
Stach pomyśleć co będzie jak zaczniesz częściej...
Nie zaczne czesciej bo praca mi nie pozwala, ale jak bedzie cieplej i lepsze powietrze to moze zamiast 100 bede robil 150, czy ile tam wyjdzie jak polece przez bajoro. No nic, pozniej bedziemy kombinowac, nie scigam sie z nikim, ile zrobie tyle zrobie :mrgreen:
chudeusz
25-01-2015, 14:37
Dlatego kupiłem lampki i śmigam w nocy :D. Na ściganie już na stary jestem ;).... Ale lubię jeździć, czy to średnia 27 czy 20 to fun jest :)... I póki tak będzie, będzie git ;)
MadOnion
25-01-2015, 16:29
Ja zrobiłem w tym roku 450 ;) nie wychodząc na pole ;)
przez ostatnie 12miesięcy wyszło mi ponad 5k.
Dlatego kupiłem lampki i śmigam w nocy :D. Na ściganie już na stary jestem ;).... Ale lubię jeździć, czy to średnia 27 czy 20 to fun jest :)... I póki tak będzie, będzie git ;)
+1 ;)
chudeusz
25-01-2015, 17:54
Myślałem o kręceniu w domu ale doszedłem do wniosku, że to nie dla mnie ;)... Może gdyby zima była ostra to bym się skusił, ale taka pogoda jak do tej pory jest idealna.... Zamiast wydawać kasę na trenażer wydałem ją na ciucha zimowego :).
MadOnion
25-01-2015, 18:11
Jak by nie kłopoty ze zdrowiem (ostatnio) raczej bym kręcił na dworze bo pogoda w sumie łaskawa była tylko z drugiej strony zrobię lepszy trening na stacjonarnym. Bo zima to tylko takie nabijanie km :p
chudeusz
25-01-2015, 18:28
Mi nie chodzi o trening i budowanie kosmicznej formy na sezon ;)... Jeżdżę bo lubię :). Zjedz trochę cebuli ;)... Podobno trochę wzmacnia odporność ?
etam cebula. piwo mówię wam, piwo i wiśniówka ;D
nikoniarz
25-01-2015, 19:03
Zjedz trochę cebuli ;)... Podobno trochę wzmacnia odporność ?
Czosnek wzmacnia zdecydowanie bardziej niż trochę :)
Pechozol dziś. Na dzień dobry uebał się dzynzel od błotnika. Co za badziewie, już druga sztuka poleciała.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://drive.google.com/file/d/0B40AIKSwGgFYeklfa3dxRWg3c00/view?usp=sharing)
Dzwoniło mi to pięknie, a na koniec podobny los spotkał uchwyt od chińskiego gołproł. Camera z obudową na szczęście cała.
Ps. Ktoś wie jak podlinkować łobrozek z google drive? Po raz kolejny mi się to nie udało.
Czarna_Offca
25-01-2015, 20:43
Czosnek wzmacnia zdecydowanie bardziej niż trochę :)[/QUOTE]
a potem masz oddech smoczy :D
chudeusz
25-01-2015, 20:54
Nooo, z kilkoma smokami mam przyjemność pracować ?... Po śniadaniu nikt się nie odważy użyć otwartego ognia ?
Czarna_Offca
25-01-2015, 20:57
Bo każdy wymięka? xD
Jakbym wiedzial, ze mi brakuje 20km do 750 to bym ....
Mi brakuje niecałe 180 do 1k (według licznika). Udokumentowane na endo mam 770 ;).
Ja zrobiłem w tym roku 450 ;) nie wychodząc na pole ;)
przez ostatnie 12miesięcy wyszło mi ponad 5k.
:twisted:No to teraz chłopaki uważajcie....
na rajdach się podaje ile to mają kierowcy do przejechania... potem wychodzi, że ścigają się na OSach....
Ja też se doliczę dojazdówki :) a w zbliżającym się tygodniu dojazdówki mam tylko z domu do Kielc, Puław i Białegostoku. Potem przez weekend przejadę jakieś 50km i suma summarum wyjdzie 1280km :)
Ja też się z nikim nie będę ścigać i że dla zdrowia tylko :)
Pechozol dziś. Na dzień dobry uebał się dzynzel od błotnika. Co za badziewie, już druga sztuka poleciała.
Dzwoniło mi to pięknie, a na koniec podobny los spotkał uchwyt od chińskiego gołproł. Camera z obudową na szczęście cała.
bo jeździsz po wertepach zamiast po równiutkim asfalcie :)
Widziałeś że segmenty w naszej okolicy dość mocno mają wyniki wyśrubowane? Czy to jest zdrowe? ;)
MadOnion
25-01-2015, 23:22
Wole krowę jeść niż cebulę ;)
:twisted:No to teraz chłopaki uważajcie....
na rajdach się podaje ile to mają kierowcy do przejechania... potem wychodzi, że ścigają się na OSach....
Ja też se doliczę dojazdówki :) a w zbliżającym się tygodniu dojazdówki mam tylko z domu do Kielc, Puław i Białegostoku. Potem przez weekend przejadę jakieś 50km i suma summarum wyjdzie 1280km :)
Ja też się z nikim nie będę ścigać i że dla zdrowia tylko :)
Ja nie licze dojazdowek bo jak ide jezdzic to jezdze od wyjscia z progu, nawet jesli dojezdzam do punktu startowego (chocby wczoraj - jeden KOM wpadl zanim dojechalem do punktu spotkan :twisted:). Jakbym liczyl dojazdy do pracy to i tak bym duzo wiecej nie dobil, a tylko statsy z Vavg by mi spadly w klubowych rankingach :mrgreen:
Rafal trudno, zebys jadl swoich... ja tez wole jesc krowe! :mrgreen:
MadOnion
26-01-2015, 06:27
No widzisz ja w przeciwieństwie do Ciebie swoich nie jem :mrgreen: ;))
Umowa to umowa!
Makaron i kudosy zajadajcie lepiej
Anton dobrze, ze nie kutosy! :mrgreen:
Zamowilem se mala pompke do szosy bo decathlonowa troche za slaba na dmuchanie (albo ja nie mam sily :mrgreen:).
Kolegów poproś to Ci dmuchną :twisted:
Juz mi raz ktos dmuchnal ale rower, wystarczy :evil: Wczoraj moj ziomek dmuchal mala Lezyne i gicio, wciagam taka sama.
Potwierdzam, te male pompeczki Lezyne daja swietnie rade. Mam do gorala i na szlaku sprawdza sie swietnie.
Wczoraj wszyscy albo sie rozchorowali albo nie wrocili z pracy wiec zrobilem krotko trenazerowo antykutosowo :twisted:
Widze, ze komornik zaszalal, gratulacje!
chudeusz
27-01-2015, 07:35
Ja wróciłem z pracy akurat na mecz ;). Profilaktycznie wrzuciłem wszystkie rowerowe ciuchy do prania żeby mnie nie korciło :D. Postanowiłem w tym tygodniu odpoczywać i jak narazie jeden dzień wytrzymałem ;)...
Odpoczywaj. Ja w tym tygodniu mam urwanie zadka w robocie wiec sobie pokrece ale indizajnem i illustratorem :evil:
MadOnion
27-01-2015, 08:12
Kręć kręć a może wykręcisz kutosa :mrgreen:
superkomornik
27-01-2015, 10:40
Wczoraj wszyscy albo sie rozchorowali albo nie wrocili z pracy wiec zrobilem krotko trenazerowo antykutosowo :twisted:
Widze, ze komornik zaszalal, gratulacje!
Fenks, aż mnie kolano rozbolało od tego kręcenia młynkiem w glinie do pasa ;)
Kręć kręć a może wykręcisz kutosa
Byle by nie ukręcił kutosa :twisted:
chudeusz
27-01-2015, 10:48
Profilaktycznie zarzucaj na plecy... Jak jajka ?
proszę to dla Was :) ;D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/kudos4JPG-2.jpg
źródło (http://media1.webgarden.es/images/media1:49b01f5f02bd7.jpg/kudos4.JPG)
Śnieg na ulicach, śnieg. Podczas dojazdu do fabryki był fun, bo tylny napęd. :mrgreen:
MadOnion
27-01-2015, 11:52
Byle by nie ukręcił kutosa :twisted:
Broń Boże ; )
Chaos :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/kudos1-2.gif
źródło (http://i706.photobucket.com/albums/ww63/sleepingbeauty31553/A%20Simple%20Place/kudos-1.gif)
Może i fun, ale nie dla mnie. Brak odpowiednich laczkow, tych do rowera, jak i na kulosy. Do tej pory schwalbe silento i sandały dawaly rade.
Jeszcze dwa tygodnie temu z przodu miałem łysawego schwalbe racera, co ma podobny bieżnik do silento. Na tym też bym nie ryzykował, ale na szczęście mam już Marathon Plus Tour i było OK, ale bez kozaczenia na jezdni. Gdzie mogłem, tam korzystałem z prawa jazdy po chodniku, bo z tego co widziałem niektórzy kierownicy nie potrafili odpuścić.
superkomornik
27-01-2015, 13:55
Na śniegu jest zabawa. Na lokalnym wulkanie dobrze mi się zjeżdzało po pokrywie śnieżnej, przykryła kamienie, korzenie i leciało się dość gładko, choć na zakrętach bywało różnie ;)
Ale dzięki temu zaliczyłem dość dobrze segment.
Gorzej jak pod śniegiem był lód, wtedy też się leciało tylko nieco inaczej ;)
a to for ewryłan ! ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/kudos-2.jpg
źródło (http://lovelypackage.com/wp-content/uploads/2010/08/kudos.jpg)
MadOnion
27-01-2015, 15:51
Są tu jakieś kobiety :P?
Są tu jakieś kobiety :P?
Są u fryzjera:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kudoshairtaunton.co.uk/Images/website_design_images/Kudos-Website-Design_03.png)
superkomornik
27-01-2015, 16:13
Albo tu
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/kudos_invert-1.jpg
źródło (http://www.kudosbeauty.co.uk/images/kudos_invert.jpg)
Są tu jakieś kobiety :P?
Jest mama, a matka jak wiadomo jest tylko jedna. :)
chudeusz
27-01-2015, 19:57
O fak! :o A ja już miałem pisać, że nie ma ?... Ale byłaby wtopa :D
Czarna_Offca
27-01-2015, 22:23
sami faceci tutaj jak widze :P
chudeusz
27-01-2015, 22:29
Bo tu ciągle o pedałach itp się pisze... ?
Panowie. Szukam bidon ok 700 ml cały czarny z zatyczka na ustnik plastik bpa free lub stal.
Ktoś coś ?
chudeusz
27-01-2015, 22:33
Ale co? Zgubiłeś? ?
Od mrozów się zatycznik był rozpadł. Coś lepszego bym tym razem zanabyl.
Czarna_Offca
27-01-2015, 22:38
Bo tu ciągle o pedałach itp się pisze... ?
Feeeeee :P to nie tamet dla mnie :)
Anton Tobie to sie przyda buklak na plecach, a nie bidon jak Ty po kiere w blocie czasem latasz. Camelbak albo Decathlon albo cos w tym guscie i bedzie pan zadowolony.
Nie chcę plastikowego wora na mocz w plecaku :)
Chcesz tylko o tym nie wiesz :twisted: :mrgreen:
Ja sie uzbroilem na luty bo jest szansa, ze bedzie odrobine luzniejszy. Detki, latki i ognia :mrgreen:
EDIT: http://www.roadbikereview.com/reviews/news-eddy-merckx-cycles-relaunches-steel-bike-production
NAJS!
EDIT2:
http://www.buxumbox.com/
Wciagam, zapakuje komplet rakiet i mozdzierzy i beda mysleli, ze wysylam rower :mrgreen:
MadOnion
28-01-2015, 07:51
Dobra walizka, jak by w tej cenie była z tym Merckx'em ; )
Cebula wez zapodaj jakiegos zapisa z Twojego Tacxa na strave albo linka gdzie mozna zobaczyc jak zes pokrecil. Ja na razie sobie krece dla krecenia, ale musze sprobowac Sufferfesta ze Stravy i zobaczyc czy sie nie zabije.
Jako, ze nie mam Tacxowego zacisku to kupilem se jakis oldskul stalowy za 7zl na taobao i dziala prawie tak samo dobrze (czyt. na razie nie wystrzelilem z trenazera :mrgreen:).
MadOnion
28-01-2015, 08:19
Masz http://madonion.bikestats.pl :mrgreen:
Ja muszę się wyposażyć w zamykacz e-thru 10mm 135długi bo taka mam piastę, ten TACXowy jest qr5mm.
Edit: Marcin jak dodajesz wpisy na strave z trenażera?
Najs srednie!
A wrzucam na Strave zapiski z Garmina (mam czujniora predkosci na tylnym kolku, mam ten bezmagnesowy montowany na piaste).
MadOnion
28-01-2015, 08:36
Ręcznie mi się nie chce wprowadzać ;/ od kiedy mam vortexa namalowałem sobie 3 swoje trasy (o podobnym profilu z reala) i tak kręcę, średnia w zasadzie o niczym nie świadczy na rolce ;>
Ja nie wprowadzam recznie, samo sie wrzuca jak skoncze zapis na Garminie... :cry: :mrgreen:
Zastanawialem sie przez chwile czy nie zainwestowac w apgrejd do Tacxa (http://www.tacx.com/products/trainers/flow/accessories-flow), zeby podlaczyc do grata ale na razie musze przestac wydawac kase :mrgreen:
MadOnion
28-01-2015, 08:58
A Lei już odzyskał sprawność ; )?
EDIT: Kupuj nie pitol :P :twisted:
Nie chcę plastikowego wora na mocz w plecaku :)
Chcesz tylko o tym nie wiesz :twisted: :mrgreen:
Też mi się wydawało, że nie chcę, teraz nie wyobrażam sobie popylania z bidonem. Jakbyś się jednak złamał to warto kupić bukłak z całkowicie otwieranym bokiem, łatwiej umyć niż zakręcany. Do tego Deuter Race Exp Air i ogieeeeń :mrgreen:
Jakos źle mi się kojarzy wór na picie :) a do tego problemy z utrzymaniem czystości. Nie narazie nie. Zresztą przecież na 2h po pracy nie potrzebuje wora na plecach. A na śnieg i mróz to i tak termos do plecaka jest lepszy.
Jak kupisz rozpinany to żadnych problemów z myciem nie ma - otwierasz i na luzie łapa ze zmywakiem wejdzie.
Do rurki też nie ? Olewam. Zwykłego mi się czasem nie chce myć a co dopiero wór.
chudeusz
28-01-2015, 11:24
Pany, szukam sztycy z offsetem. Upatrzyłem sobie takie coś
http://ctbike.pl/satori-camber-sztyca-wspornik-siodelka-350x27-2mm-czarny.html
Wątpliwości budzi we mnie cena. Nie że jakoś wybitnie drogo, tylko czy aby nie "zaspokoiłaby" mnie zwykła zoom'a za 25pln? ? W sensie, że nie mam parcia na logo a może wystarczy coś tańszego? Ktoś ma doświadczenia z tanimi sztycami? Jeśli komuś np złamała się przy 50km/h i usiadł na kole to raczej podziękuję :D
MadOnion
28-01-2015, 11:37
Otrzeć worek o kostkę tylnego koła :o ałaaaaaaaaaaaaaaa
chudeusz
28-01-2015, 11:46
Rozumiem że brać satori? :D
MadOnion
28-01-2015, 11:55
że brać
Albo żebrać ; )
superkomornik
28-01-2015, 12:11
Polecam Smice. Tanio, lekko i dobrze.
MadOnion
28-01-2015, 12:40
Przeczytałem "samice" huh : ) ale to nie mogło pasować do drugiej części posta :P
superkomornik
28-01-2015, 12:42
Tak, zupełne przeciwieństwo ;)
:D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/t00cnHo-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/t00cnHo.jpg)
MadOnion
28-01-2015, 13:47
O a Ten kupił High Roller'y :P
Pojezdzilem z Hindusem, nie znam nikogo tak wolnego jak on... :mrgreen: ale to nic, zrobilismy kawaleczek tylko bo wieje w zad i pozniej jeszcze zaczal padac jakis szajs z nieba. Musi zgubic z 10kg przynajmniej, a najlepiej to z 15-20 :mrgreen:
:D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/t00cnHo-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/t00cnHo.jpg)
Wlasnie planuje zakupic jakies opony do ostrzejszej jazdy i zastanawiam sie nad Maxxisami.
Te same opony dajesz na przod i tyl? Masz jakies doswiadczenia z Maxxisami? Zastanawiam sie nad DHR II lub DHF, a na przod Ardent.
Pany, szukam sztycy z offsetem. Upatrzyłem sobie takie coś
http://ctbike.pl/satori-camber-sztyca-wspornik-siodelka-350x27-2mm-czarny.html
Wątpliwości budzi we mnie cena. Nie że jakoś wybitnie drogo, tylko czy aby nie "zaspokoiłaby" mnie zwykła zoom'a za 25pln? ? W sensie, że nie mam parcia na logo a może wystarczy coś tańszego? Ktoś ma doświadczenia z tanimi sztycami? Jeśli komuś np złamała się przy 50km/h i usiadł na kole to raczej podziękuję :D
Nawet nie wiedziałem, że w mieszczuchu mam offset w sztycy. ;) Dla mnie taki offset to nie offset w zasadzie.
Ja miałem jakieś Kalloy Uno w góralu, nawet dwie, bo po drodze zmieniałem ramę i była inna średnica. Żadna się nie złamała. Kumpel złamał Bontragera z fabrycznego wyposażenia Treka 4500, ale ważył wtedy ze 120 kg, to i nie dziwota.
Pękłem za to sztycę w mieszczuchu, z tych tanich, ale raz że była wklejona w ramę, dwa Unibike Amsterdam 8R ma MZ błąd konstrukcyjny i przy moich 100 kg wagi, najpierw pękłem ramę, zespawałem, pękłem spaw, to wkleiłem sztycę na stałe jako wzmocnienie ramy i zapodałem na grubo kleju.
Rok wytrzymała i się złożyła, ale to przypadek ekstremalny i nie ma co go brać pod uwagę.
MZ nie ma co się bać tanich aluminiowych sztyc, ale lepiej nie brać totlanych nonejmów z RPA. Accent, Tranz-X czy Kalloy Uno są godne uwagi.
chudeusz
28-01-2015, 19:35
Dla mnie każdy centymetr to dużo. W tej chwili mam przesunięte siodełko maksymalnie do tyłu aż poza skalę a przydałoby się jeszcze kilka mm. Zauważyłem też, że przy tych trochę droższych sztycach jest "płynna" regulacja nachylenia siodełka. Teraz mam "na ząbkach" i trochę duże przeskoki są w nachyleniu między jednym ząbkiem a drugim.
Krótka recenzja oleju do łańcucha Squirtlube. Olej, który po zaaplikowaniu na łańcuch wysycha na wiór i w związku z czym nie lepi się brud do niego. Tak twierdzi producent.
Buteleczkę 120 ml kupiłem na RPA i smarowałem od początku października do dziś. Jeszcze zostało ok 1/4 buteleczki. Przejechane ok 1500 km, zatem można uznać, że test długodystansowy.
Dzisiaj dostałem do testów jakiś smar do łańcuchów w sprayu, zatem Squirtlube odstawiłem.
Do rzeczy.
Plusy:
+ rzeczywiście mało brudu zbiera się na elementach napędu,
+ brud, który się zbiera nie zalega grubą warstwą,
+ nie trzeba czyścić napędu przed aplikacją oleju.
Minusy:
- smarowanie minimum raz w tygodniu przy przebiegach 110 km / tyg.,
- smarowanie po każdej jeździe na mokro, wystarczy kilkanaście km po mokrym asfalcie,
- konieczne jest odczekanie tych kilku godzin, żeby olej zdążył wyschnąć - nigdy nie jeździłem zaraz po posmarowaniu,
- czasem trzeba przesmarować dwa razy - bardzo suchy łańcuch ma właściwości olejofobowe.
Olej w zasadzie polecam, choć raczej dla tych co jeżdżą krótkie dystanse.
Teraz zdjęcia. Składowe napędu, po tych 1500 km. Nigdy nie czyszczone, co najwyżej szczotką na sucho objechane z piasku i błota.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04132.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04132.jpg)
Dolne kółko niemal bez stałego osadu.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04133.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04133.jpg)
Górne kółko trochę osadu zebrało, ale tragedii nie ma. Po oleju na mokro np. FL zielonym, nadawałoby się do oskrobania wkrętakiem.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04134.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04134.jpg)
Kaseta bardzo czysta. Między trybami nie ma nagromadzonego żadnego syfu.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04135.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04135.jpg)
Łańcuch zardzewiał, ale część która pracuje jest ok.
Wlasnie planuje zakupic jakies opony do ostrzejszej jazdy i zastanawiam sie nad Maxxisami.
Te same opony dajesz na przod i tyl? Masz jakies doswiadczenia z Maxxisami? Zastanawiam sie nad DHR II lub DHF, a na przod Ardent.
1. tak
2. nie
3. raczej na pewno ardent na tył, minion to już chyba opona DH, az tak ostro śmigasz ?
aż się wystraszyłem kostki HR II ;) niezły traktor
Chcialem jakis zestaw do Bike Parku, nie mam drugiego roweru wiec zmienialbym sobie opony na jakies mocniejsze i z lepszym gripem. Wielkich skokow nie robie bo to rower nie do tego ale lubie pocisnac na kamolach i innych przeszkodach. Moglbym tez wziazc jakies do DH ale nie chcialbym zeby wazyly ponad kilo, no i nie chcialoby mi sie meczyc z nimi za kazdym razem przy zmienianiu. Miniony sa tez w wersji trial.
MadOnion
28-01-2015, 23:19
Tomek bdb robota smary to ważna sprawa. Jak mi się skończy Finish line to będę chciał coś innego wypróbować.
zdyboo - pierwsze zdjęcie ladnie kadrowane, szkoda tylko, że GO nie do końca dobrze opanowana. Poza GO powinny być szprychy, a w GO ramię. Drugie zdjęcie tez bardzo dobre, może tylko zmienilbym kadrowanie tak by ostre elementy mieć w złotym podziale. Na plus kolorystyka i ziarno. Pozostałe zdjęcia mocno odstaja od pierwszej dwójki ??
Jakby kto pamiętał to jest /bylo forum fotograficzne ??
Tomek wyglada niezle, u mnie troche wiecej syfu sie zbiera (czerwony FL).
Przyszla mala Lezyne:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/98qEmw-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/633/98qEmw.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/8fE7YG-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/661/8fE7YG.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/KEXXGG-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/911/KEXXGG.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/sHCiS6-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/661/sHCiS6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/kY5b9L-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/kY5b9L.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/TZZygP-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/661/TZZygP.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/9eKSUZ-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/9eKSUZ.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/QPtsHh-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/537/QPtsHh.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/VJwaRk-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/633/VJwaRk.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/P48oCv-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/P48oCv.jpg)
Teraz moge zostawic pompke z Decathlonu w domu albo przyczepic do zoltego roweru :mrgreen:
MadOnion
29-01-2015, 06:56
Shao ile dałeś za ten badziew :P bo też chce kupić :mrgreen:. Najlepszy bajer to ten zaworek przy przewodzie po stronie presty ;>
Czerwony FL jest fajny jak stoi i się go nie używa ;) chyba, że masz szosę i mieszkasz w Hiszpanii.
110 czy cos tam.
Ja nie jezdze w deszczu wiec mi czerwony pasuje, mam tez bialy i byl ok, ale na razie zuzywam czerwony bo zostalo mi pol butli. Ostatnio tylko pare razy w deszczu ale wtedy myje grata calego i laduje nowe i tyle bo tu syf kapie z nieba :twisted:
chudeusz
29-01-2015, 08:09
Ja chyba zakupię rohloff'a. Sporo pozytywnych opinii zbiera. Trochę drogi bo buteleczka 50ml - 20zł.
Rohloff rządzi! :mrgreen: Mógłby tylko wszystkich syfów świata nie zbierać.
Najlepszy olej jaki mialem to Victorinox do scyza, ale tez duzo zbieral bo to po prostu olej oleisty grubowarstwowy :mrgreen:
MadOnion
29-01-2015, 08:40
Ja chyba zakupię rohloff'a. Sporo pozytywnych opinii zbiera. Trochę drogi bo buteleczka 50ml - 20zł.
No tak za 20zł można kupić 0,5 a nie 0,05 ; ) :twisted:
chudeusz
29-01-2015, 08:50
Albo worek cebuli ?
MadOnion
29-01-2015, 08:54
Albo worek cebuli ?
Sprawdź czy nie masz w Swoim :twisted:
Miałem swego czasu olej Rohloffa. MZ nic specjalnego, jakichś diametralnych różnic wobec zielonego FL nie zanotowałem.
witam po dłuższej przerwie - niemal podróż z zaświatów :(, więc na razie jeździć nie będę...
ale nakręciliście i napisaliście... gratki...
pisaliście o wyższości 29 na 26 i odwrotnie - to tak jakby, wzorem klasyka rozprawiać o wyższości Świąt Bożego Narodzenia na Świętami Wielkiej Nocy :)
Ja nabyłem 29 cali (pseudo 29 bo uzyskuje się to dopiero na oponie a nie na obręczy) - z prozaicznych powodów - górek u mnie nie ma (więc na zjazdach nie szaleję), a i jakoś tak przy moim wzroście czułem się lepiej właśnie na 29 a nie 26, a poza tym 29 szybciej jedzie - zwłaszcza po dziurach ;) - jednym słowem każdemu to co mu pasuje...
Marcin fajny składak z tej pompki ale strasznie się świeci - zapewne zabieg celowy aby błyskiem niszczyć potencjalnych łamaczy Twoich Komów :twisted:
oj chłopaki, a nie prościej:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/iLct2Ww-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/iLct2Ww.jpg)
u mnie na wsi litr majo za 10 pln, dedykowany do łańcuchów, na mokre i suche, na lato i zima ;)
MadOnion
29-01-2015, 10:09
Do mnie łańcuch z pilarki nie włazi!
Pewnie ze prościej. Do tej pory mam w szafie z pół butelki Vexola do pilarek. Działa tak samo jak wszystkie oleje na mokre warunki. Wystarcza na podobnie długo i tak samo wychwytuje syf z podłoża.
Squirtlube to pierwszy olej przy którym napęd nie pokrywa się grubą warstwą syfu.
chudeusz
29-01-2015, 10:10
Do mnie włazi ale ciężko biegi zmieniać.
superkomornik
29-01-2015, 11:34
witam po dłuższej przerwie - niemal podróż z zaświatów :(, więc na razie jeździć nie będę...
Ważne że wróciłeś, z rowerem czy bez :) Kutos na zdrówko :twisted:
Aktualnie leję "Expand Chain Molly Oil Rolling Stuff". Smarować smaruje, ale z czystością to wiele wspólnego nie ma, zresztą jak wszystko co zawiera disiarczek molibdenu.
Ważne że wróciłeś, z rowerem czy bez :) Kutos na zdrówko :twisted:
Dzięki
teraz to tylko górki :)
chudeusz
29-01-2015, 13:39
U mnie dzisiaj mija czwarty dzień na odwyku... Odpoczywam ale głoda mam jak komornik jajka ?...
MadOnion
29-01-2015, 13:59
Rozumiem, że spokojnie wytrzymasz jeszcze kilka tygodni. :mrgreen:
chudeusz
29-01-2015, 14:02
Eeee, komornik strzeli focha ?
superkomornik
29-01-2015, 15:38
Skadze ;) ja gloda to mam ale póki co ze zdrowiem nie jest idealnie. A i cos zawiewa dzisiaj.
chudeusz
29-01-2015, 15:48
Ja pewnie nie prędzej jak w sobotę coś pokręcę. Dzisiaj brak czasu, jutro półfinał i na trzeźwo to się nie da obejrzeć :D, a po pijaku nie jeżdżę ;)
opony zmienione, przy okazji zważyłem rowerz na wadze "łazienkowej": 14,7 kg :/
MadOnion
29-01-2015, 22:09
Poczytaj Giant'owi Dukana :p
opony zmienione, przy okazji zważyłem rowerz na wadze "łazienkowej": 14,7 kg :/
Ale umyłeś go wcześniej, czy tez w typowej konfiguracji startowej wazyles. Znaczy oblepionego błotem po dach ??
opony zmienione, przy okazji zważyłem rowerz na wadze "łazienkowej": 14,7 kg :/
Uaj taki kloc? :shock:
MadOnion
30-01-2015, 06:29
Twój nie był lżejszy ale Wasa i treningi z Chodakowska zrobiły swoje :twisted:
Ja w stanie deweloperskim waze obecnie ok 75 kg + 5 kg ciuchy zimowe + 5 kg plecak ze śniadaniem i kawa.
MadOnion
30-01-2015, 07:24
+ 5 kg plecak ze śniadaniem i kawa.
Akurat :P
Serio :) ostatnio wazylem. Jeszcze ok 1 kg bidon na ramie.
Ps. Sam termos z kawą to ok 2,5 kg
A broda z soplem ile wazy?
:mrgreen:
chudeusz
30-01-2015, 08:33
Dobre pytanie :D. Zwłaszcza w kontekście tego, że kiedyś może się złamać i wbić w .... ?
+ 5 kg plecak ze śniadaniem i kawa.
Worek cebuli? :twisted:
Mam nadzieje, ze dziala bo to lezak magazynowy :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/Eako0d-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/633/Eako0d.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/vBZLuT-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/538/vBZLuT.jpg)
Worek cebuli? :twisted:
no wypraszam sobie, wiadomo przecież kto wozi jaja, kto cebulę, a kto wiśniówki ;)
MadOnion
30-01-2015, 12:48
Marcin no to czekamy na fotę z placu boju!
Panie, zanim ja to podlacze wszystko to bedzie poniedzialek bo jeszcze w robocie siedze :cry: ale dam znaka czy sie udalo :mrgreen:
Panie, zanim ja to podlacze wszystko to bedzie poniedzialek bo jeszcze w robocie siedze :cry: ale dam znaka czy sie udalo :mrgreen:
Dopiero w poniedziałek Cię wypuszczą? Dziki kraj :mrgreen:
MadOnion
30-01-2015, 13:12
... w robocie siedze
Zapierdziel taki, że nie ma czasu taczki załadować :twisted:?
Dobra, zlozylem do kupy, zrobilem kalibracje, aktywowalem softa = znak, ze cos tam dziala. Teraz czekam az mi sie sciagnie apdejt softu, ale mam jakas turbozamule internetu wiec se poczekam :D Siedze w Mavicach... :mrgreen:
Siedze w Mavicach... :mrgreen:
Tylko? :shock:
Nie, ale to jedyna rowerowa rzecz na mnie aktualnie bo nie chce mi sie przebierac, nie nie mam sztruksow na sobie :razz:
MadOnion
30-01-2015, 14:51
Kulogniotów nie zakładasz :P ?
Jeszcze nie, jutro bede jezdzil, dzisiaj tylko chce sprawdzic czy dziala. Tzn. jutro bede jezdzil w realu za kutosy :razz: :mrgreen: Ale jak wroce to se moze jeszcze pokrece bez kutosow, zeby obadac co i jak :mrgreen:
to co, teraz możesz sobie ładować laptoka w czasie jazdy?
czy energię do kręcenia ciągniesz z baterii laptoka? :)
Pogoda raczej odpowiednia na flaszkę, niż rower :-( Flaszki też nie da rady, bo trzeba do kieratu. Jak żyć?
Rower, flaszkę, czy kierat?
olej na łańcuch, to na rower, :) za wysiłek
Wrocilem z przejazdzki, tysiaca nie bedzie bo nie mam sily, moze za rok :mrgreen: Dzisiaj bylo tak zimno, ze mialem sopla zamiast kutosa! :evil: :mrgreen: Ale nie bylem sam, bo kazdy narzekal... za to powietrze bylo w miare, wiec cos tam pojechalismy. Jutro rekowery rajd, ale bez Gran Fondo i innych bzdetow, to sobie zostawie na chinski nowy rok.
Hardcorowcy powinni być usatysfakcjonowani. Breja pomymłana z lodem. Umęczyłem się z lekka na mych silento.
Znaczy sie jestes hartkorowiec! Wazne, ze wyszedles, to sie liczy. A, ze sie zmeczyles... ja tez sie zmeczylem, witamy w klubie :mrgreen: Wmordewind dzisiaj zaatakowal, do tego wiatry z boku czasem ladnie zapodawaly, dobrze ze nie mam aerobajka bo bym odlecial do kosmosu.
Co ja na to poradze, że RLS dało o sobie znać. :-) Umęczyłem się głównie na utrzymaniu równowagi. Staralem się jechać na rowrze, a nie odwrotnie.
chudeusz
31-01-2015, 17:50
Pierwsze 60km w tym tygodniu ;). Wmordewind okropny... No i po przerwie ciężko było gnaty rozruszać...
Dzisiaj zaliczyłem swój pierwszy raz... Z kolegą... Pękła guma ?... Dętka w sensie ;).... Pierwszy raz od kiedy w ogóle jeżdżę musiałem zmieniać gumę w trasie ;)... Ktoś podłożył wkręta do regipsów ?
superkomornik
31-01-2015, 17:53
Ja się umordowałem, okropne błoto, na singlach myślałem ze spadnę w przepaść ;)
A mój świeżo wyszorowany rockrider stał się mudriderem cięzszym o 2kg ;)
ja też już po jeździe. Dzięki za Kudosy :)
Trasa miała być spokojna i stateczna. Niestety druga połowa była pod wiatr, do tego zachciało mi się poprawić czas na jednym podjeździe (mam drugie miejsce i brakuje mi tylko 8 sekund do pierwszego:) ). Potem wjechałem na kocie łby, przysypane śniego-lodem. Skończyło się w jedyny możliwy sposób, czyli efektowna gleba i potłuczone żebra :)
No a na sam koniec jeszcze wpadłem w błoto po kolana na podjeździe, targałem jak żużlowiec, znaczy kiera skręcona do utrzymania kierunku, tylne koło w poślizgu :)
O odezwał się ten co twierdzi, że ja przyspieszam. Oponę łod tjaktora z tyłu trza holować, dla większej stabilności, a nie jakieś cyrkową ekwilibrystykę uskuteczniać.
chudeusz
31-01-2015, 18:52
Ja uparłem się na poprawienie dwóch segmentów i zrobiły się dwa KOMy :)...
Ja uparłem się na poprawienie dwóch segmentów i zrobiły się dwa KOMy :)...
gratulować.
popatrzyłem sobie teraz na segmenty w okolicy i ichnie wyniki...
...na razie nie ma co nawet marzyć o KOMach :)
z tego co widziałem, to KOMy należą do kolesi na kozach. Pewnie takich jak Shao, albo nawet gorszych :)
no ja dzis wybrałem sanki z dzieciakami, ale jutro ... ;D
chudeusz
31-01-2015, 20:39
Dziękować.... W moich okolicach raczej nie widać rowerzystów więc jest szansa na jakieś KOMy jeszcze ;)... Generalnie jak mnie ludzie widzą w taką pogodę na rowerze to patrzą dziwnie z politowaniem :D
A tam z politowaniem. Zazdroszczą chcieli by Ale im się nie chce :)
superkomornik
01-02-2015, 01:11
W moich okolicach raczej nie widać rowerzystów więc jest szansa na jakieś KOMy jeszcze ;)D
Poczekaj aż zrobi się cieplej, wsiądę na szosę i zmierzę w twoje rejony :twisted:
Jacy KOMiarze nam tu rosna, chudeusz gratulacje!
Damian zamiast zabierac KOMy chudeuszowi to zabierz pepikom jak jestes taki twardy :twisted:
Pojechalem dzisiaj na krotko, 70km ale w tym tygodniu wyszlo ze 300. Ide szukac sniadania.
Odpalilem dziada w koncu, wrzucilem jakas traske VR, na kazdym podjezdzie tak mocno hamulec zaciska swe szpony, ze mi prawie nogi urwalo za pierwszym razem, wzieli mnie z zaskoczenia :mrgreen: ale zrobilem tylko 1km testowo czy dziala machina bo swoje juz najezdzilem dzisiaj, czas na relaks.
chudeusz
01-02-2015, 11:10
Dziękować
Poczekaj aż zrobi się cieplej, wsiądę na szosę i zmierzę w twoje rejony :twisted:
Po co Ci szosa? Ty byś pewnie na hulajnodze wykręcił lepsze czasy ?. Kolego decthlon, warte to coś?
http://www.decathlon.pl/kpl-atek-samoprzylepnych-id_8203397.html#v1461715
Muszę posklejać gumę po wczorajszej wycieczce ;).
superkomornik
01-02-2015, 11:25
Z buta zrobię te komy ;)
Łatek nie znam, będą pewnie działać jak każde inne. Mi rzadko kiedy strzela guma ;)
Łatki samoprzylepne mają problemy z łapaniem w niskich temperaturach. Znaczy w domu skleisz bez problemu, ale na trasie już niekoniecznie.
Filmik na stronie Decathlonu fajny, tylko te rękawiczki gościowi bardziej przeszkadzały niż pomagały, ale logo i BHP to podstawa.
Przy okazji szukam baletek. Tak do 350 PLNów, choć w bardzo uzasadnionych przypadkach mogę te 50 dych dołożyć.
Warunki są takie, czarne, sportowe, ale niekoniecznie wyczynowe, do SPD, na rzepy.
Wstępnie wybrałem z oferty Shimano:
M065 (http://www.shimano-lifestylegear.com/gl/fw/products/offroad/025sh_m065.php)
M089 (http://www.shimano-lifestylegear.com/gl/fw/products/offroad/024sh_m089.php)
XC31 (http://www.shimano-lifestylegear.com/gl/fw/products/offroad/021sh_xc31.php)
Ktoś, coś?
chudeusz
01-02-2015, 12:03
Zawsze wożę zapasową dętkę. Łatki raczej po to żeby skleić dziurawą w domu. Co do baletek to M089 jest w decathlonie za 299. Nie pomogę w wyborze bo sam jeszcze nie kupiłem. Wstępnie celuję w M088.
Ja sie nie znam na butach, bralbym te na ktore mnie stac i pasuja do mojej giry = Mavici. Z tych niezle wygladaja M089 bo maja zapinacza zebatego.
Ja woze dwie detki, kilo latek, itd. Nigdy nie wiesz kiedy sie przyda, jak nie Tobie to komus innemu na trasie.
chudeusz
01-02-2015, 12:24
Może też zacznę wozić więcej ;). Do wczoraj nie potrzebowałem ani razu. Dzisiaj pojadę trochę na ryzyko bo nie mam sklepu pod ręką żeby skleić tą wczorajszą ani kupić nową...
Niech komornik Ci da jak nie lapie kapciorow. Ja mam 8 detek w chacie, z czego dwie w plecaku i 6 na zapas, ale juz dwie poklejone bo ostatnio mialem pecha (tydzien temu dwa kapcie w jednym przejezdzie).
chudeusz
01-02-2015, 12:43
Pamiętam. To już pech wybitny ;). Będę zamawiał sztycę dla siebie i błotniki juniorowi to może dokupię jakąś gumę czy dwie jeszcze. Niech leży i grzecznie czeka. Jakąś torbę podsiodłową muszę sobie sprawić. Mam trójkątną pod ramą ale stamtąd wyleci co by na lato zamontować drugi koszyk na bidon.
Ja woze wszystko w plecaku, ale zaczne ograniczac im bedzie cieplej bo nie bede musial miec dodatkowej ochrony na plecach przed wiatrami i deszczami.
A teraz ide spac, bo troche sie zmeczylem w sumie ;) Dobranoc!
kronos28
01-02-2015, 13:31
Łatki samoprzylepne mają problemy z łapaniem w niskich temperaturach. Znaczy w domu skleisz bez problemu, ale na trasie już niekoniecznie.
Filmik na stronie Decathlonu fajny, tylko te rękawiczki gościowi bardziej przeszkadzały niż pomagały, ale logo i BHP to podstawa.
Przy okazji szukam baletek. Tak do 350 PLNów, choć w bardzo uzasadnionych przypadkach mogę te 50 dych dołożyć.
Warunki są takie, czarne, sportowe, ale niekoniecznie wyczynowe, do SPD, na rzepy.
Wstępnie wybrałem z oferty Shimano:
M065 (http://www.shimano-lifestylegear.com/gl/fw/products/offroad/025sh_m065.php)
M089 (http://www.shimano-lifestylegear.com/gl/fw/products/offroad/024sh_m089.php)
XC31 (http://www.shimano-lifestylegear.com/gl/fw/products/offroad/021sh_xc31.php)
Ktoś, coś?
Jak dobrze poszukasz to znajdziesz model xc51/xc51n w tej kwocie. Ja swoje xc51 (bialo czarne ale bardziej letnio wiosenne) kupiłem za 329 plnow bodajże w bikestacji... Generalnie buty bardzo oki. Jezdze w nich i na szosie i mtb.
nikoniarz
01-02-2015, 14:25
zdyboo, celuj w coś z klamrą. Konkretnego nic nie polecę bo tak jak już tu wcześniej napisano- trzeba przymierzyć czy jest wygodnie. Poza tym kwestia designu też jest bardzo subiektywna. Ja używam Shimano i Sidi. Ani o jednych ani o drugich złego słowa nie powiem pomimo, że dzieli je przepaść klasowa.
Umarlem dziś. W górach masakra. Połowę przedzieralem się przez zaspy. Na koniec to już się zgubiłem i jakimś zlebem z rzeczką zszedlem. Nie żyję.
Jak z klamrą, to wychodzi, że M089. XC51 fajne, ale cena 329, to na jakiejś mega promocji musiała być. teraz 450 - 500 w zależności od sklepu.
Dodam tylko, że buty Shimano nie są mi obce. To będzie czwarta para z jaką miałem do czynienia. Obecne M075 się już kończą niestety. Podeszwa się starła, że stukam blokami jak laski szpilkami, a siatka na zgięciu czuba popękała. Jeżdżę w nich na co dzień do fabryki. Pod ochraniaczami i tak nie widać. Na wiosnę wymienię je na CT70, ale do wyjazdów weekendowych chciałbym coś na sztywniejszej podeszwie.
chudeusz
01-02-2015, 18:30
A M088 nie chcesz? Można wyrwać za 250-270pln.
superkomornik
01-02-2015, 18:32
Jak szukałem buciorów to M089 najtaniej widziałem najtaniej w decu.
Gadu gadu o lakierkach, a tu medala Hiszpanom udało się zajumać :-)
chudeusz
01-02-2015, 18:52
Tylko się zastanawiam, dlaczego w decathlonie mają max rozmiar 47? Chyba że shimano wróciło do "normalnej" rozmiarówki...
no ale jak śmignęliśmy z klymczoka na dół po stoku to aż ludki na dole się zatrzymywali i patrzyli w górę co za debile jadą ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/pozqumb-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/pozqumb.jpg)
chaos, znowu smaki robisz :)
ja dzisiaj po płaski i po błocie zrobiłem 60 :) sie czuję dumny i mnie nogi bolą ;)
Jakby kiedyś komu przyszło do głowy kupować opony continental race king to proponowałbym się zastanowić nad ich przeznaczeniem.
Opony (u mnie przednia) bardzo fajnie, lekko jadą po ubitej ziemi, natomiast jak wyczują minimalną ilość czegoś śliskiego np. 1cm błotka, jakiś nie zmrożony śnieg to jest masakra.
Ślizgają się z prawa na lewo i doprowadzają do nieplanowanych przyziemień kierowcy :)
od dzisiaj boję się wchodzić w zakręt szybciej niż 5km/h
Załóż schwalbe silento [emoji12]
haha ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/07uRaWe-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/07uRaWe.jpg)
Jak z klamrą, to wychodzi, że M089. XC51 fajne, ale cena 329, to na jakiejś mega promocji musiała być. teraz 450 - 500 w zależności od sklepu.
Dodam tylko, że buty Shimano nie są mi obce. To będzie czwarta para z jaką miałem do czynienia. Obecne M075 się już kończą niestety. Podeszwa się starła, że stukam blokami jak laski szpilkami, a siatka na zgięciu czuba popękała. Jeżdżę w nich na co dzień do fabryki. Pod ochraniaczami i tak nie widać. Na wiosnę wymienię je na CT70, ale do wyjazdów weekendowych chciałbym coś na sztywniejszej podeszwie.
Ja zawsze miałem turystyczne shimano i ostatnio kupiłem M077 za jakieś 200 zł.
Chyba podobne/następca tych M075, mi te M077 odpowiadają - są bardziej "sportowe" niż te turystyczne, które zawsze miałem.
Długo szukałem butów w internecie i wszystko w dobrej cenie/promocji było nie na moją nogę, niestety mam typowy, chyba rozmiar 44. I wiem, że niby klamra lepsza od rzepa tylko mi te 3 sztuki rzepów w zupełności wystarcza i jest stabilnie dla mnie, ale ja jeżdżę rekreacyjnie i nie zależy mi czy gdzieś 5 sekund później dojadę.
Mała uwaga: w porównaniu do turystycznych,które zawsze miałem dokładnie w tym samym rozmiarze (porównałem wkładki) te m077 bardziej ciasne/zbite - musiałem je rozchodzić, wcześniej tak nie miałem.
Piesza turystyka rowerowa.
Przerabiałem to kilka(naście) lat temu. Kolega co planował trasy, lubił piesze szlaki. Jakiś czas mu zajęło, że skoro szlak rowerowy jest wytyczony na około, to jakaś przyczyna tego być musi. ;)
Mała uwaga: w porównaniu do turystycznych,które zawsze miałem dokładnie w tym samym rozmiarze (porównałem wkładki) te m077 bardziej ciasne/zbite - musiałem je rozchodzić, wcześniej tak nie miałem.
Ja swoje M077 też musiałem rozchodzić, są węższe niż typowe buty. CT70 na przykład są zdecydowanie wygodniejsze. Spoko na razie mi się nie spieszy, poszukam tu i tam. Ja potrzebuję rozmiaru 47.
Mnie też w zasadzie wystarczą trzy rzepy, bo mnie się nigdzie nie spieszy, ale jak już kupuję nowe, to chciałbym, żeby były lepsze niż to co mam teraz.
Załóż schwalbe silento [emoji12]
no dobra, jakbym miał sliki to bym się nie spodziewał, że da się jechać po czymś innym niż asfalt (równy asfalt), a tu mam po prostu bieżnik jak w czołgu a trzymanie w terenie jak w rolkach na lodowisku.
haha ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/07uRaWe-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/07uRaWe.jpg)
Już mi smaki przeszły :)
Ale za dwa tygodnie, jak śnieg się ostanie uderzam w Beskid Wyspowy na narty :)
Piesza turystyka rowerowa.
Przerabiałem to kilka(naście) lat temu. Kolega co planował trasy, lubił piesze szlaki. Jakiś czas mu zajęło, że skoro szlak rowerowy jest wytyczony na około, to jakaś przyczyna tego być musi. ;)
trochę się pogubiliśmy ;) zejście co cywilizacji odbyło się jakimś żlebem ze strumykiem pod śniegiem ;) ale zabawa była ;)
Mnie też w zasadzie wystarczą trzy rzepy, bo mnie się nigdzie nie spieszy, ale jak już kupuję nowe, to chciałbym, żeby były lepsze niż to co mam teraz.
w temaciu butów, to staram się kupować wygodne. Dotyczy i narciarskich i rowerowych i cywilnych (czyt. do kościoła).
Teraz mam jakieś buty Lake MX165. Kupiłem, bo były wygodne, czarne i kosztowały mniej od bardziej zasłużonych dla turystyki rowerowej szimano. Buty mają wq..jące sznurówki, bo się czepiają rzepa, mają tych rzepów trzy sztuki. Do tego podeszwa w wersji pieszo-turystycznej na vibramie z opcjonalnymi korkami z przodu. W podejściu na Mogielicę dały radę, potem zginął jeden korek :).
trochę się pogubiliśmy ;) zejście co cywilizacji odbyło się jakimś żlebem ze strumykiem pod śniegiem ;) ale zabawa była ;)
Dobrze, że przez bagno nie wracaliście :D
Anton megaklimaty! Kiedys trzeba wrocic do PL :cry: widze, ze cos nakreciliscie przez weekend. To dobrze, bo juz tracilem nadzieje :mrgreen:
chudeusz
02-02-2015, 09:43
Dokręciłem żeby była chociaż setka tygodniowo ;). Tylko endo znowu zgubiło ślad na mapie i 25km urwało. Golinę chciałem przyatakować ale wmordewind, choć nie jakiś wybitny, to jednak skutecznie to uniemożliwił i zniechęcił ;).
Setka i 2 KOMy tygodniowo! Tego sie trzymaj :mrgreen:
Kurna, ale jestem wymeczony po ostatnich jazdach, dzisiaj cisnalem do pracy na rowerze zoltego to myslalem, ze umre, a mam do przejechania cale 2-2.5km :mrgreen: trzeba odpoczac bo bedzie klops.
MadOnion
02-02-2015, 09:51
Brak magnezu i kutosów!
vhS1HfvBeYA
kxfrykeSNCE
możesz streścić bo nie chce mi się oglądać ?
MadOnion
02-02-2015, 12:00
Lence powiedział ze koło wuja mu to lata na jakim kole będzie jeździł po transfuzji.
chudeusz
02-02-2015, 12:00
Generalnie chodzi o to, że wygrało 28" ?
możesz streścić bo nie chce mi się oglądać ?
29 szybsze ogolnie, ale 26 szybsze na zjazdach, 29 na podjazdach, a 27.5 z uja wytrzepane (czyt. najwolniejsze), ale jak ktos lubi to prosze bardzo :mrgreen:
Prędzej czy później to musiało nastapić. Dziś moje laczki nie dały rady. Efekt, dwa widowiskowe orły z przyzemnieniem. Straty - w ludziach, Ałłłaaa bedzie boliło, a później sinokoperkowyróż. Na dodatek chyba odmroziłem se paluchy, bo ochraniaczy na sandały się jeszcze nie dorobiłem. Straty w sprzęcie jeszcze nie oszacowane, ale jakieś plastiki się posypały. Łachy do prania i cerowania.
MadOnion
02-02-2015, 12:39
26 szybsze na zjazdach, 29 na podjazdach :mrgreen:
Cały czas mnie oszukiwali bo u mnie było odwrotnie :D
Bos lebioda! :mrgreen:
Wpadaj do mnie to pokrecimy w VR :mrgreen:
MadOnion
02-02-2015, 12:58
Wynika z tego że te testy to sobie mogą wsadzić :P aż mi buty ze skarpetkami spadły po tym ich teście :D
Paraolimpiada VR by z tego wyszła :twisted:
Z Toba u boku to pewno tak :D
Testy sa ok bo konkluzja wlasciwa - niech kazdy bierze to na czym jest najszybszy i tyle, trzeba sprobowac kazdego roweru i ognia.
chudeusz
02-02-2015, 13:02
trzeba sprobowac kazdego roweru i ognia.
To podeślij mi swój ?... Twojego jeszcze nie próbowałem :D
Nie bo Komornik Cie nie dogoni i bedzie placz na cale forum, ze mu Pepiki i chudeusz KOMy podpierniczaja :mrgreen:
chudeusz
02-02-2015, 14:46
Dobra niech stracę :D Wysyłaj ;)
superkomornik
02-02-2015, 16:50
Najłatwiej łapać komy skuterem ;)
A ja miałem dzsiaj kiepską jazdę. Zaczeło się ładnie, średnia ponad 20 przez las, cisne rowno, później zrobiłem dojazd asfaltem i zjechałem na jakąś drogę gruntową.
Trochę błota ale to nic, myślę sobie. Po ok 1km miałem tak oblepione koła że totalnie się zablokowały. Z przodu między kołem a amorem miałem wielgachny mix błota, słomy i gruzu a tylna przerzutka byłą tak uwalona że sama zmieniała biegi tak jak jej się podobało.
Chyba z kilometr zasuwałem z buta z podniesionym przednim kołem ale było cięzko bo rower ważył chyba ponad 20kg.
Ja też dziś pokręciłem ale na szosie, niestety wolno bo mocno wiało i było zimno
Ja też dziś pokręciłem ale na szosie, niestety wolno bo mocno wiało i było zimno
Jak zimno, to chyba trzeba szybciej kręcić.
Jak zimno, to chyba trzeba szybciej kręcić.
Wtedy wmordewind daje bardziej popalić ;), i robi się jeszcze zimniej
Jak zimno, to chyba trzeba szybciej kręcić.
Albo popijać rozgrzewające napoje :twisted: np. syrop z cebuli :mrgreen:
@szymony - no przecież ostrzegałem że u nas grawitacja działa ?
Ale że aż tak intensywnie.
przepraszam że się wtrącę, jaki potrzebuję klucz do demontażu kasety ? bo ten stary co mam okazał się za wielki ... chyba w międzyczasie standardy się zmieniły
A od kiedy ten międzyczas liczony?
Ja mam ten sam klucz już kilkanaście lat i nim odkręcam i zakręcam nakrętki kaset bez problemu, ale Damian nie mógł moimi kluczami odkręcić kasety w swojej cieniarce.
a to nie wiem, mam takie coś: http://allegro.pl/klucz-kaseta-suport-shimano-octalink-truvativ-neco-i5006877064.html
na pewno ongiś odkręcałem tym suport, ale czy kasetę też to juz nie pamiętam, tak czy inaczej jest za duży
Ale to klucz do suportu, nakrętki kasety tym nie odkręcisz.
no właśnie,
czyli takie np: http://allegro.pl/klucz-do-wolnobiegu-kasety-shimano-hart-yc-121a-i4896013869.html
czy łańcuch jakiś ?
Taki właśnie, łańcuch lub bacik potrzebujesz do zablokowania obrotu kasety, ponieważ nakrętkę odkręca się w tę samą stronę co akurat może się swobodnie obracać kaseta.
czyli potrzebuję to i to ? czy jakoś da radę tylko kluczem ?
superkomornik
02-02-2015, 20:10
Niby standard ale ja miałem problem z odkręceniem nakrętki kasety, bodajże HG30 czy coś takiego (acera/alivio). Nakrętka która była dołączona do zestawu była po prostu za duża i klucz nie mógł jej złapać.
czyli potrzebuję to i to ? czy jakoś da radę tylko kluczem ?
Jak masz łapę jak Pudzian, to przez szmatę lub rękawicę może dasz radę utrzymać kasetę. Ja jednakowoż mogę się samodzielnie podrapać po plecach oraz rozmawiać przez telefon trzymając go przy uchu i używam starego łańcucha, który oplatam wokół barierek na klatce schodowej, zabezpieczając końce imbusem.
@chaos - potwierdzam słowa zdyboo, bez bacika słabo widze odkręcenie kasety. Układ jest taki, że nakrętka ma ryflowanie od dołu by się nie popuszczała i dość ciężko się ją odkręca.
Bacik to faktycznie z byle kawałka starego łańcucha i jakiejś rurki, czy też płaskownika zmajstrujesz.
Przemyśle wasze propozycje. Podziękował.
się naoglądałem w internetach kolesi z rowerami DH i ich przyziemień. Normalnie wydaje mi się, że ta dziedzina sportu świetnie wyglądająca w dobrze zmontowanych filmach jednak jest próbą odpowiedzi na pytanie: Co zrobić by bolało bardziej :).
Już na zwykłym rowerze wyglebienie potrafi boleć, ale na DH to chyba kolesie to muszą lubieć :)
Może opowiecie o swoich ciekawych glebach....
Bo ja jako dzieciak mały na swoim Pelikanie chciałem sprawdzić czy da sie skrzyżować ręce na kierownicy i jechać... odpowiedź: nie da się :), kierownica strasznie atakuje rejon przepony :D
chudeusz
03-02-2015, 10:43
Ale cisza... Teraz pewnie wszyscy ostro wymyślają historyjki ?...
Wczoraj zamówiłem sztycę. Nie mieli satori więc wziąłem taką
http://ctbike.pl/pro-lt-wspornik-siodla-offset-czarny.html
Może teraz wreszcie uda się "książkowo" ustawić siodełko do własnych potrzeb. Do tej pory miałem maksymalnie odsunięte do tyłu i jeszcze było mało (długaśne kulfony)... Ciekawe czy będzie to miało pozytywny wpływ na moje odzywające się od czasu do czasu kolana...
Może opowiecie o swoich ciekawych glebach....
Nie ma o czym gadać :D 2 połamane kaski, przetarte 4 warstwy ubrań, a najgorsze to szyta głowa (i mniejsze obrażenia) i pytanie "jaki wypadek? na jakim rowerze?" + tomografia. ;)
EDIT: O urwanym haku przerzutki nie mówię. ;)
2 połamane kaski
Drugi miałeś na 4 literach? :razz:
Nie miałem jednego wypadku w życiu. ;)
Rafal (ale nie cebula tylko adolfik) wez daj info o tym Twoim swietliku na kierce (czy gdzie to masz zapiete :D mowie o Madzikszajn) bo dzisiaj pojechalem tam gdzie normalnie latamy za dnia i czulem sie jak Stevie Wonder... madafaka, dobrze ze znam juz droge na pamiec bo bym umarl :twisted: Nic nie bylo widac, N I C! Ciemniej niz w zadzie u mudzina!
rejon przypony :D
A co to jest, Grzesiu drogi? :>
Bo ja "przypon" to pamiętam z wędkarstwa. :)
wiadomo, że jak ktoś jeździ to jednego wypadku nie będzie miał, co najwyżej dwa: pierwszy i ostatni ;)
Ja to zwykle jak ze szwagrem gdzieś jadę to mam bolesne wspomnienia, chyba mi menda patyki cichaczem w szprychy wtyka :)
Poprzednim razem to jak spadłem z roweru to się okazało, że kask roztrzaskany, potem u lekarza wyszło, że mam bark z deka popsuty, trochę popękane żebra i kciuk wybity.
Ale już po dwóch latach wszystko jest OK :)
Wracając do filmików o DH to najciekawsze jest to, że prawie każdy trzyma kierownicę do samiutkiego końca, co potem "fajnie" wygląda, bo kolesie lądują centralnie na pysk i ładnie walą obojczykami po glebie. Zresztą jak sam glebuję to też oczywista kierownica w garści :D
Pozdrawiam tych co się nie przewracają (tych na trenażerach ;) )
A co to jest, Grzesiu drogi? :>
Bo ja "przypon" to pamiętam z wędkarstwa. :)
Tak już wczoraj wiedziałem, że się przypałętasz i będziesz wypytywał :)
Jak zobaczyłem błąd to już nie mogłem edytować, więc w ramach starej zielonej znajomości popraw mi to proszę:)
Krzychu, a Ty cos jezdzisz na rowerze czy tak przyszedles pomarudzic? :mrgreen:
Grzechu upadek z kiera w lapach jest jednym z bezpieczniejszych bo przynajmniej nie wbijesz se tej kiery w 'przypon' :mrgreen:
EDIT:
Ja z wypadkow wartych odnotowania mialem chyba spotkanie z latarnia, jak sie zagapilem i latarnia zatrzymala sie na kierce i moim obojczyku, ale na szczescie nikt nie zginal bo predkosc byla znikoma. To bylo jeszcze za czasow kiedy mialem Rometa, we Wroclawiu sie to dzialo... piekne czasy! :mrgreen:
Ja bym coś napisał Ale nie napiszę :)
Chaos - przypon Ci nie puszcza? ?
się naoglądałem w internetach kolesi z rowerami DH i ich przyziemień. Normalnie wydaje mi się, że ta dziedzina sportu świetnie wyglądająca w dobrze zmontowanych filmach jednak jest próbą odpowiedzi na pytanie: Co zrobić by bolało bardziej.
Na to pytanie już dawno odpowiedział Josh Bender (https://www.youtube.com/watch?v=V5OddrFs9Zc).
Mam nadzieje, że ten szalony Kanadyjczyk nadal żyje i robi co lubi. Nie wiem czy obecnie nie zmienił nieco stylu "jazdy".
To bylo jeszcze za czasow kiedy mialem Rometa, we Wroclawiu sie to dzialo... piekne czasy!
Coś w tym Wrocławiu musi być, w Romecie chyba też. Większość gleb zaliczyłem o dziwo w mieście.
Pierwsza z tych spektakularnych, to jeszcze w maleńkości szkoły podstawowej, też na Romecie, konkretnie Wigry 2. Jechałem obwodnicą mojego osiedla i dałem upust pokładom romantyczności w duszy mej i w sercu mym. Jechałem do przodu (A gdzie ma jechać? W boook!), a po prawej zachodziło słońce. Jechałem i patrzyłem na ten zachód przecudnej urody, latarnia jednak była innego zdania: "Stop! It's hammertime!".
Stłuczone okulary, zdrapane kolana, nadgarstki i śliwa pod okiem. Na drugi dzień nie musiałem pisać sprawdzianu z matematyki, czyli były jakieś plusy.
Kolejny raz Wrocław, ale dwie szkoły później, kilka rowerów później i kilkanaście lat... też później. Podwale, koło placu Orląt Lwowskich, wieczór, mokro, kostka granitowa. Ruszam spod świateł, deptam mocno i następne co pamiętam to ja sunę biodrem i udem po kostce, a rower sunie kilka metrów przede mną. Duchy opiekuńcze zadbały, żeby nic za mną nie jechało. Najprawdopodobniej przednie koło złapało szynę tramwajową. Może jakbym zdążył złapać się trakcji, to bym nie przyziemił, ale nie zdążyłem.
Siniak na pół uda, na szczęście przez następny tydzień nie musiałem nosić mini, bo byłby obciach. Na siniaki pomaga maść przeciwko żylakom, technikolor szybciej schodzi.
Na chwilę przenosimy się w Alpy, okolice Zugspitze Arena. Szeroki szuter, zjazd trawersujący zbocze, trochę mnie poniosło, trochę wyniosło i potem zdecydowałem się położyć, bo Benderowi nie chciałem robić wstydu, że on musi mieć Karpiela 300/300 mm, a ja na Authorze tak samo umiem, a skoku mam 100/0 mm.
Zdrapane kolano, była to jedyna gleba podczas tego wyjazdu i to liczona dla całej naszej wesołej, pięcioosobowej gromadki.
Wrocław, dojazd do pracy, jadę bez rękawic, co by zapobiec rowerowej opaleniźnie. Zjazd z wałów przeciwpowodziowych, przednie koło ucieka, podparłem się rękoma.
Tydzień w bandażach na nadgarstkach, nieudana próba samobójcza, jak nic, zwłaszcza, że lato i rękaw krótki.
Ostatnie co pamiętam i jest warte wzmianki to oczywiście Wrocław, ul. Wyszyńskiego (Wieczorka, dla tych co dawno wyjechali). Jadę na poprzednim mieszczuchu, jadę statecznie chodnikiem i tuż za katedrą chodnik ów kończy się dwoma schodkami. O schodkach wiedziałem, pamiętałem i ogólnie to nie był rower na takie wygibasy. Z boku schodków jest zjazd dla wózków, nim zjeżdżałem powoli bardzo, ale jednak nie dość powoli, bo za ostro skręciłem, płyta była granitowa, koło się uślizgło i końcem kierownicy jaskółki dostałem w lewego cyca. Aż mi dech zaparło i potrzebowałem kilku sekund na zrozumienie togo się właśnie wydarzyło. Nawet jacyś turyści zapytali się mnie czy wszystko ze mną OK.
Bliznę pod lewym cycem mam do dziś, wygląda jak taka po wszczepie wkładki silikonowej. ;)
Całe szczęście nie miałem nigdy gleby, która by się poważniej niż stłuczenia, zadrapania czy skaleczenia skończyła. Oby tak dalej.
superkomornik
03-02-2015, 19:46
Ja mam świeżą historię. 2014, pęknięty nos bo było z górki na pazurki (albo raczej na twarz). Na szczęście teraz mam dylemat czy kupić może nowe koła czy może gdzieś pojechać za ten finansowy bonus ;)
To ja jeszcze coś napiszę może, skoro taki czas szczerości nastał. Ostatnią glebę zaliczyłem we wrześniu 2014r. - po dwóch miesiącach bez roweru, z powodu kontuzji kolanowo-łydkowej, dosiadłem swojego dwukołowca i ucieszony, że już mi przeszło szedłem niczym przecinak aleją kompleksu parkowo-leśnego. Długa prosta, lekko w dół, na końcu zakręt 90st w prawo, więc pięknie się złożyłem i..... jebudu, nawet nie wiem kiedy leżałem :) Huk był chyba ogromny, bo wszyscy dookoła się obejrzeli, wstyd, nie mogłem się wyplątać z roweru. SPDy mi się oczywiście wypięły, ale lewa noga została gdzieś pomiędzy ramą a kołem. Co dziwne, zakręt w prawo, złożyłem się w prawo, a najbardziej bolała mnie cała lewa strona. Co było przyczyną wywrotki? Pod kupą liści zakręt był wyłożony ozdobnie kamieniami, których w tym pędzie nie widziałem. Na szczęście bez poważnych obrażeń, same stłuczenia i otarcia.
Za to rok wcześniej pomykałem sobie szybko ścieżką rowerową i jakiś nieuprzejmy i nieznający przepisów ruchu drogowego pan, czyt. debil w blachosmrodzie :) nie ustąpił mi pierwszeństwa, a ja również nie chciałem odpuścić i byłem przekonany że mnie zauważy (ale chyba był zajęty bardziej swoją towarzyszką), więc w ostatnim momencie położyłem rower na boku i pięknym ruchem posuwistym po asfalcie wjechałem mu pod samochód.
Wstałem, powiedziałem co o tym myślę i pojechałem dalej. To takie z ostatnich czasów, bo gleb z dzieciństwa, crash testów rowerowych, zdartych kolan i łokci nie zliczę :)
nikoniarz
03-02-2015, 21:25
Tydzień w bandażach na nadgarstkach, nieudana próba samobójcza, jak nic, zwłaszcza, że lato i rękaw krótki.
Rzadko uśmiecham się do monitora. Teraz nie mogłem się powstrzymać :D
MadOnion
04-02-2015, 07:59
Na to pytanie już dawno odpowiedział Josh Bender (https://www.youtube.com/watch?v=V5OddrFs9Zc).
Mam nadzieje, że ten szalony Kanadyjczyk nadal żyje i robi co lubi. Nie wiem czy obecnie nie zmienił nieco stylu "jazdy"
Kelly McGarry (https://www.youtube.com/watch?v=DH1rO6Q3Qng) także ; )
I chudeusz.
Umylem rower, bo znowu zasyfiony... dalej szukam swiatla na front. Ktos cos?
I chudeusz.
Umylem rower, bo znowu zasyfiony... dalej szukam swiatla na front. Ktos cos?
Na większości forów polecają to:
http://olx.pl/oferta/modowana-latarka-convoy-s2-xm-l2-t6-3b-noctigon-gwarancja-6-m-cy-CID767-ID4Lypj.html
Widziałem że u nas też się przewinęła
Do tego pomyślałbym o dobrej czołówce :)
Ja mam Petzl Tikka Plus i sprawdza się bardzo dobrze
Też mam tego petzla i byłem z nim kilka razy na rowerze w nocy w lesie. Dał radę.
chudeusz
04-02-2015, 11:13
Co "I chudeusz", co? ?
Ja korzystam z takiego zestawu
http://m.sklep-presto.pl/product-pol-36420-Lampy-rowerowe-przod-tyl-Scream-Pro-BPM170-BPM-2SL-MacTronic.html?rec=301801101
Nie daje tyle światła co convoy ale i tak jest go jak dla mnie wystraczająco. Mogłaby jedynie odrobinę szerzej świecić ale nie jest źle. Komplet enelopek i ładowarka obowiązkowo. Z tego co czytałem o convoyach to walą po oczach jadącym z naprzeciwka dlatego odpuściłem sobie ten model zwłaszcza że jeżdżę często po ruchliwych drogach.
Tak, te mocne lampki powinny być sprzedawane po okazaniu papieru, że został zdany egzamin z jej obsługi. Potem widać takich debili co sobie pomontują na kierownicy i świecą do góry. I nawet sobie jeden z drugim nie zdaje sprawy, że kierowcy tego nie widzą, bo świecą za wysoko. Nie wiem co gorsze, batmani czy latarnicy.
Tu kierowcy jezdza na dlugich i swieca do gory glownie, nie pamietam kiedy ostatni raz widzialem auto z dobrze ustawionymi swiatlami ;)
superkomornik
04-02-2015, 11:56
Ja także uzywam MacTronica Scream z tym że DL (czyli niby mocniejsza). Na szosę jest dobra, w teren już nie bardzo. Świeci dość wąsko, nawet w najszerszym położeniu. Za to moc na drogę wystarczy, szkoda tylko że jest zasilana AAA.
chudeusz
04-02-2015, 12:07
To link w takim razie podałem błędny bo też mam DL. Ładowarkę miałem po akumulatorach do starego olympusa więc zakupiłem tylko enelopy po 4zł/szt i jest gitara.
A ja mam convoy s2 i nie waham się go używać. Świecidełko z dynama robi za światła mijania, a convoy za drogowe.
Dziś było ślisko, ale pogoda dopisała. Szkoda że czasu mało.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/2015_0204_110647_010A-1.jpg?psid=1
źródło (https://public.dm2302.livefilestore.com/y2pMaxwKCp-XgFztaDJCVHt65PNwV5AcwsutoKFf6cRsB7CHOcOLy1ToHMhe8 vWyKKZnHmcZ66ypTi9oZ1Rs2mWFgKRouW-TR-XQTu5PlfgzAA/2015_0204_110647_010A.jpg?psid=1)
Dzwon z trzema sarnami bym zaliczył. Na szczęście są szybsze niż ja.
To ty widzę w górach byłeś. Bo śnieg, smreki. ...
Czyli straszyles nie sarny a kozice. A one są pod ochroną ☺
Chaos - przypon Ci nie puszcza? ?
przypon ;)
tamtego nie napiszę ( co chciałem ale nie napisałem ) ale napiszę coś innego
jeżdżę od marca zeszłego roku po ok 8 latach przerwy, a ostatnia z tamtych jazd zakończyła się dzwonem
jadąc z Koziej szutrówką dość szybko minąłem większy kamień przednim kołem, niestety tyłem najeżdżając na niego ... rower wyleciał w lewo, ja w prawo, rozwalony łokieć, poharatane ręce, noga, plecy, wybity bark i parę guzów i zadrapań na głowie ... na pogotowiu baba się wystraszyła, ale w sumie nawet nie bolało bardzo, no potem bark bolał ... 3 tygodnie L4
potem miałem barierę psychologiczną ;), musiałem zrobić chwilę przerwy od rowerza, przeprowadziłem się do kawalerki, ostatecznie go sprzedałem, a uzyskane pieniądze przepuściłem przez dwa tygodnie w rumunii
Madafaka, ale sie zmeczylem od poczatku roku... niby fajnie bo sobie jezdze rowerem, ale jestem stargany jakbym robil TdF co najmniej.
jestem stargany jakbym robil TdF co najmniej.
Bolą Cię żyły od kłucia czy wątroba wysiada od nadmiaru koksu? :razz:
Nic mnie nie boli, po prostu jestem zmeczony. Ja nie Waldek, zeby leciec na chemii :razz:
Przetrenowanie. Zrób sobie przerwę tak z miesiąc lub dwa na przykład. Oczywiście nie namawiam do całkowitego odstawienia roweru, ale może bardziej jeździć dla zabawy niż KOMów.
Ewentualnie masz akurat gorszy tydzień i za jakiś czas samo przejdzie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.