PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 [74] 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

nikoniarz
30-07-2016, 09:58
Trochę staroć, ale tematyka mnie interesuje :)

Ja jeżdżę z rx100 w futerale przymocowanym do paska biodrowego. Wyciągnięcie aparatu to 5 sekund. Jak droga równa to nawet nie trzeba się zatrzymywać.

D300 z T28-75/2.8 bedzie niewygodne w tej kwestii. Szczegolnie w enduro i ciezkim terenie ������

zdyboo
30-07-2016, 10:10
Zdyboo, ja bym się bał zawilgocenia :( A pot do tego jest jeszcze słony.

Tylko w największy upał, jak było ponad 35 stopni, to aparat raz musiałem z potu wytrzeć. Poza tym pot raczej ścieka środkiem pleców, a aparat wożę w prawej kieszonce. W podobny sposób wożę też telefon, ale raz, że podobno IP67, dwa jest jeszcze w dodatkowym miękkim futerale wsuwanym.


D300 z T28-75/2.8 bedzie niewygodne w tej kwestii. Szczegolnie w enduro i ciezkim terenie ��

Wożenie lustra na rowerze jest MZ kompletnie bez sensu ani zdjęć, ani przyjemności z jazdy.

PiKa
30-07-2016, 10:16
Wycieranie z potu nie brzmi dobrze ;) Nie robiłem testów, ale jeździłem z mapą papierową w tylej kieszonce - widać było, że jest cała wilgotna.
Poza tym, w razie jakiejś wywrotki nie chciałbym się nabić na aparat ;)

rotor
30-07-2016, 10:29
obecnie, gdy kompakty zapewniają bardzo dobry stosunek trzech parametrów: jakości zdjęć, ceny i wagi, wożenie lustra u mnie poszło dawno w niepamięć. Chyba, że ktoś ma zlecenia na fotki od NG, to lustro - jak najbardziej , ale wtedy wszelakie niewygody wlicza się w cenę :D

zdyboo
30-07-2016, 10:34
Wycieranie z potu nie brzmi dobrze ;) Nie robiłem testów, ale jeździłem z mapą papierową w tylej kieszonce - widać było, że jest cała wilgotna.
Poza tym, w razie jakiejś wywrotki nie chciałbym się nabić na aparat ;)

Ile razy się jeździ w takiej temperaturze? W poniedziałek średnia temperatura była 28 st. i było spoko, zero potu na aparacie.
Co do gleby, to nie przypominam sobie jakiejkolwiek, w której poleciałem na plecy.
Nie przekonuję, nie zachęcam opisuję tylko swoje doświadczenia z których wynika, że nie ma co sobie na siłę utrudniać.

rotor
30-07-2016, 11:09
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
http://i.imgur.com/O4fWMEo.jpg]źródło ([IMG)[/IMG]

z ciekawości, taką wizualkę zrobiłem,.. nawet pasi do barw Moona ;)
p.s. Marek, nie obrazisz się za "wypożyczenie" Brooksa ?

Marek
30-07-2016, 12:52
Spoko. Przecież Brooks pasuje do wszystkiego :)

ALF
30-07-2016, 13:50
Mam prośbę. Muszę na szybko kupić jakieś rowerek trekkingowy. Cena jak najniższa :D
Może być używka. Rama damska 20-21". Amortyzacja p+t. Koła 28". Osprzęt: światła, bagażnik, błotniki. Rower do miasta, lasu i na pola.
Jakieś podpowiedzi?

zdyboo
30-07-2016, 14:09
Jacek, damskie ramy zwykle kończą się na 19" o większe już może być trudno. Typowa rama trekingowa 21" jest dla kogoś o wzroście ok 2 m. Ja przy swoich 189 cm jeżdżę na 19,5".
Amortyzacja tył, to raczej tylko za pomocą sztycy.
Tradycyjnie polecę coś z oferty Unibike, np. Voyager.

ALF
30-07-2016, 14:19
Gdzieś wyczytałem, że ramę dobiera się do długości nogi od wewnętrznej strony. Coś podobnego do tego przykład (http://allegro.pl/giant-aspiro-rs1-21-deore-xt-ham-tarczowe-hydro-i6371236305.html)

Rafał_Sz
30-07-2016, 14:30
Jacku, jak masz jutro chwilkę to podjedź na gieldę na Lubańską. Jest tam tego od groma, może coś Ci wpadnie w oko. Chyba, że ma być to nówka, to nie było tematu.

zdyboo
30-07-2016, 14:56
Gdzieś wyczytałem, że ramę dobiera się do długości nogi od wewnętrznej strony.

Też, dobranie rozmiaru roweru pod siebie, to jednak bardziej skomplikowana sprawa.


Coś podobnego do tego przykład (http://allegro.pl/giant-aspiro-rs1-21-deore-xt-ham-tarczowe-hydro-i6371236305.html)

Spoko oferta MZ, jeżeli nie ma wad ukrytych i pasuje rozmiarowo, to jest godna rozważenia.

shaolin
30-07-2016, 16:02
Ile razy się jeździ w takiej temperaturze?

Kazdego dnia przez 3 miesiace tutaj? :twisted:

Telefon trzymam w kielni, zeby miec szybki dostep. Aparatu nie woze bo mi szkoda miejsca. I tak chodzi o fotografa, a nie o sprzet :twisted: :mrgreen:

Przetestowalem w koncu Enve6.7 bo czekaly i czekaly i czekaly i czekaly az sie doczekaly. Ida jak zle, nawet pod wiatr. Chociaz boczny troche dawal w kosc, w koncu 60 i 70mm kolka. Lubie.

EDIT:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/07/KpSqwX-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/924/KpSqwX.jpg)

Troche mi fokus nie trafil :twisted:

zdyboo
30-07-2016, 16:51
Stylowy kufer.

ALF
30-07-2016, 18:35
A co sądzicie o:
ROMET GAZELA 4
Winora Santiago
KROSS TRANS PACIFIC / TRANS SIBERIAN
NORTHTEC BOUDICCA
GUDEREIT LC EDITION
Corratec Harmony

Marek
30-07-2016, 19:15
... Troche mi fokus nie trafil :twisted:

Ja pierdziu, shao, Ty masz tyłek w chmurach?!

chudeusz
30-07-2016, 19:22
Albo mu się siodełko kończy między łopatkami :P.

Marek
30-07-2016, 19:37
to mu dobrze musi byc na takim rowerzu :D

glisek
30-07-2016, 21:20
On ma tylko krótkie łapki:)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

shaolin
31-07-2016, 06:27
Ja pierdziu, shao, Ty masz tyłek w chmurach?!
Nie moja wina, ze jezdzicie w pozycji a'la stara babcia :twisted: To i tak jest malo agresywna pozycja bo moj brzuch nie pozwala mi sie zgiac tyle ile bym chcial :twisted:

nikoniarz
31-07-2016, 09:00
To i tak jest malo agresywna pozycja bo moj brzuch nie pozwala mi sie zgiac tyle ile bym chcial :twisted:

Zginaj się w drugą stronę, to nie będzie przeszkadzać :D

zdyboo
31-07-2016, 09:51
A co sądzicie o:
ROMET GAZELA 4
Winora Santiago
KROSS TRANS PACIFIC / TRANS SIBERIAN
NORTHTEC BOUDICCA
GUDEREIT LC EDITION
Corratec Harmony

Wszystkie te rowery są OK, jeżeli chodzi o rekreacyjną jazdę. Może nie brałbym pod uwagę Krossa Trans Siberian, ze względu na wolnobieg zamiast kasety.

ALF
31-07-2016, 12:39
Dzięki. Tylko o rekreacyjną. Zostawię żonce wybór, Gazela 4 czy Giant :)

jarek76
31-07-2016, 20:27
Udało się przejechać rekordowe 1100km w lipcu:-)
Zobaczymy co będzie w sierpniu, ale coś czuję że bez urlopu to długo nie powtórzę tego wyniku:(

zdyboo
31-07-2016, 20:34
Graty, ja też siekłem miesięczny rekord i też ponad tauzena, i też bez urlopu by się nie udało. ;)

jarek76
31-07-2016, 20:38
Gratulacje :-)
Dziś na zakończenie Czeskie górki z młodym na holu, więc trochę się umordowałem.
Natomiast starszy się nawet nie zmęczł i musiałem z nim na dobicie zrobić górę Św. Anny w Bieganowie :-)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/07/92953001122edd3311644c197de250b8-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160731/92953001122edd3311644c197de250b8.jpg)

Marek
31-07-2016, 22:43
Gratuluję! Ja w lipcu kilka kilometrów tylko... może w sierpniu coś nadrobię, ale żeby poprawić poprzedni rok będzie trudno. A zdenerwowanie odwrotnie proporcjonalne do kilometrów :)

szymony
31-07-2016, 23:02
Czy z urlopem, czy bez, mnie sporo brakuje. Do takiego wyniku. Gratki.

rotor
31-07-2016, 23:11
jak już takie "chwalipięctwo" się tu szerzy, to i ja pociągnę temat, ... dziś zaliczyłem najdłuższego po górkach tripa 50km (oczywiście do i odjazdówki wliczone cenę) :D

shaolin
01-08-2016, 06:32
Ja przestalem liczyc miesieczne kilometry bo ostatnio i tak malo robie przez zapalenie oskrzeli i inne przygody zdrowotne. Ale 212 dni w siodle zrobione.

thorcik
01-08-2016, 08:10
Ja przestalem liczyc miesieczne kilometry bo ostatnio i tak malo robie przez zapalenie oskrzeli i inne przygody zdrowotne. Ale 212 dni w siodle zrobione.
Wina kołcza [emoji14]

shaolin
01-08-2016, 08:54
coach przyjechal na gotowe (czyt. jak juz bylem chory) :twisted: zostaw coacha w spokoju, dobry chlop z niego!

MadOnion
01-08-2016, 13:42
Chłopy orientuje się ktoś z Was czy mleczko do bezdętki po otwarciu ma jakiś okres przydatności ?

adolfik9501
01-08-2016, 13:55
Na Trezado nic nie piszą. Może nie przewidują, że mleczko będzie długo trzymane, ale myślę, że z rok dwa nie powinno być problemu w szczelnym opakowaniu.

MadOnion
01-08-2016, 14:06
Aha bo planuje zakup większego pojemnika i nie wiem czy to będzie miało sens.

adolfik9501
01-08-2016, 14:13
Zależy jak często wymieniasz mleko jak i opony zmieniasz. Wydaje mi się, że za długo stać nie może, czyli nie należy przesadzać. Ja mam litrowe i na dwa sezony starczy (ale nie wymieniam tak często jak inni). Póki co kończę pierwszy rok na mleku. Działa. Zobaczę co będzie w kolejnym ;)

MadOnion
01-08-2016, 14:14
Nie wiem jak często wymieniam bo jeszcze nie używałem.

adolfik9501
01-08-2016, 14:17
70-100 ml idzie na oponę. Słyszałem od mądrzejszych w tej kwestii ode mnie, że co 2-3 miesiące wymieniają mleko, spotkałem się też z opinią, że 4-5 miesięcy. Więc sobie policz. Czasami przy zmianie opon zlewają mleko z opony do opony plus ew. dolewka. Ja jedździłem od sierpnia do grudnia i było OK. Wymieniłem bodaj w lutym, czy marcu tego roku.

shaolin
01-08-2016, 14:23
Cebula, a Ty cos jezdzisz w ogole ostatnio? Jak nie to wlej smietane 30tke i ognia!

MadOnion
01-08-2016, 14:31
Cebula się przeprowadził i ogarnia tematy od miesiąca wiec jazdy jest tyle co kot napłakał. W tym roku już odpuszczam nic konkretnego nie mam w planie poza urlopem który już tuż tuż wiec może zabiorę rower ze sobą. Co do mleka to mniej więcej wiem ile się leje, bardziej mi chodziło o to ile może stać w butli po otwarciu. Wymiana co 2 miesiąca albo co 5 to ja bym wymieniał raz na sezon ; )

adolfik9501
01-08-2016, 14:41
No to podobnie jak ja. Kup litrowe i będziesz bogatszy po pewnym czasie o doświadczenia ;)

rotor
01-08-2016, 14:51
- Wczoraj zrealizowałem jeden z pomysłów na tripa.
Tym razem wyjazd prosto z domu najpierw, na co dzień, przejeżdżanymi ścieżkami. [na zdjęciu: szlak prowadził obok "moich" ścieżek enduro :) ]


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/EqypaiZ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/EqypaiZ.jpg)

- Przełęcz Targanicka, po lewej Jawornica. Pierwsze grzmoty w oddali już na początku tripu, ciekawe czy zdążę ?, prognozy mówią o deszczu w okolicach 17-18h, więc czasu w bród, zawierzam ICeeMowi i realizuję plan


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/i5zb8Ns-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/i5zb8Ns.jpg)

- dalej już nową drogą (nie zielonym szlakiem) na Kocierz, najpierw zjazd asfaltem do Wielkiej Puszczy i w lewo. Nawigacja prowadziła mnie, bym nie zbłądził :) (kilka dni temu, miała jakiś problem, bo nie chciała zafiksować przez długi czas, działo się to nie tylko na mojej komórce). Szlak do wjechania w całości w siodle.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/6eLQ5wP-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/6eLQ5wP.jpg)

- upragniony "izotonik" już na Kocierzu


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/bAKejYU-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/bAKejYU.jpg)

- dalej czerwonym w stronę Góry Żar


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/p7R8rbn-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/p7R8rbn.jpg)

- ciekawostka po drodze


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/Klbxkvo-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Klbxkvo.jpg)

- czarne chmury na horyzoncie (już zaczyna błyskać), po lewej Żar, po prawej Kiczera


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/O6DAAig-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/O6DAAig.jpg)

- pano z Kiczery (od lewej: między drzewami kawałek Jez.Żywieckiego, najwyższe - Skrzyczne, ścięty stożek - Żar, ponad nim - Czupel, Przeł. Przegibek minimalnie na lewo od tego środkowego krzaczka, dalej Gaiki, Przeł u Panienki, Chrobacza i znowu między drzewami - zbiornik czaniecki


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/9DfYdjh-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/9DfYdjh.jpg)

- esencja mojej podróży - czyli planowany zjazd traską DH z Żaru. Już na miejscu, zorientowałem się, że jest ich tam więcej, którą wybrać ?


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/fc4RqPQ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/fc4RqPQ.jpg)

- ale zanim podjąłem decyzję, dopadły mnie wątpliwości, co ja robię ze swoim Moonem w tak doborowym towarzystwie ? :) (zdjęcia zrobione kilka godz. wcześniej i udostępnione dzięki uprzejmości syna ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/6ru2v2u-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/6ru2v2u.jpg)

- tak siedzę, grzmoty coraz bliżej, zaczyna kropić, ciemno się robi, wymieniam szkiełka w okularach, zakładam ochraniacze i nie ma czasu na marudzenie. Wszyscy wybierają bramkę z prawej, to i ja tym "owczym pędem" za nimi (jeszcze się pytam rowerza: czy damy radę?, on mówi: ja tak, ale Ty staruszku ? :D , ma rację, wokół mnie max wieku 3 dychy


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/3PefJqh-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/3PefJqh.jpg)

- to jedna z atrakcji na szlaku zwanym Air Line. Myślałem, że ta skocznia służy do skakania, ale nikt się z obecnych w tamtej chwili nie odważył, ja oczywiście też, tylko zjazd po tej prawie pionowej ściance z desek.
Szlak przepełniony różnego rodzaju bandami, chopkami (można latać do woli), zjechałem w całości na dół - hurra!

Teraz trzeba zaliczyć asfaltówkę w strugach deszczu, dobrze, że chociaż było ciepło, przemoczony ale szczęśliwy dotarłem do domu

adolfik9501
01-08-2016, 15:00
Chłopaki z 2B Riders śmiagają drugi sezon w zawodach enduro na Moonach (3 sztuki, plus jeden Trek Slash) i sobie chwalą.

szymony
01-08-2016, 15:01
Jak już jesteśmy przy mleku, to ma ktoś doświadczenie, jak ten specyfik zachowuje się zimą. Do mrozòw jeszcze trochę, ale trza pomyśleć, czy zakladać dętki, czy niekoniecznie.

adolfik9501
01-08-2016, 15:06
Zimą mi jest zimno, więc tylko tuptam, a rower czeka na ocieplenie, ale chłopaki śmigają cały rok, a dętki to tylko na zapas wożą ;)

zdyboo
01-08-2016, 17:15
A jednak mój dzwon z zeszłego tygodnia to nie tylko scentrowane koło. Wygła się była rura sterowa od amora. Zauważyłem dziś podczas powrotu z fabryki, że jakoś za często zahaczam butem o przedni błotnik. W domu popatrzyłem uważnie i faktycznie kąt sterówki jest inny niż lag amora.
To chyba jednak przemeblowanie w sprzęcie miejskim będzie. :)

nikoniarz
01-08-2016, 19:04
kąt sterówki jest inny niż lag amora

Bo bardzo często właśnie jest...

schwepes
01-08-2016, 19:42
Jak już jesteśmy przy mleku, to ma ktoś doświadczenie, jak ten specyfik zachowuje się zimą. Do mrozòw jeszcze trochę, ale trza pomyśleć, czy zakladać dętki, czy niekoniecznie.
w szytkach przełajowych pluska i nawet zalepia mniejsze dziury ;)

zdyboo
01-08-2016, 19:50
OK, to skąd to nagłe zaczepienie butem o błotnik.

Zresztą zrobiłem bieda pomiary, czyli porównałem zdjęcie zaraz po montażu ze zdjęciem zrobionym dziś.


http://tomzych.com/pictures/forum/inne/rura_sterowa.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/inne/rura_sterowa.jpg)

Zdaje sobie sprawę, że kąty pod którym robiłem zdjęcie nieco się różnią, ale to ma wpływ na odległość linii wyznaczających kąt główki i kąt lag amora. Jak widać kąt główki i goleni się zmienił dość zasadniczo.

nikoniarz
01-08-2016, 20:09
Może źle się wyraziłem zdyboo- nie twierdzę, że u Ciebie nic się nie stało. Miałem na myśli, że te kąty o których wspominasz nie muszą być sobie równe. Ale zlokalizować wygięcie powinno być łatwo. Jeśli nagle zacząłeś zaczepiać butem, to odkształcenie jest na tyle spore, że powinieneś znaleźć jakąś deformację. Podbita rura zwykle objawia się "falbanką"...

Marek
01-08-2016, 20:18
a ja wracam do żywych 60+ dziś zrobione :)
Czy inne kąty ramy mogą spowodować, ze inaczej pracują mięśnie? Jednak szosa to zupełnie inna bajka :)

nikoniarz
01-08-2016, 20:20
Czy inne kąty ramy mogą spowodować, ze inaczej pracują mięśnie?

Jasne. Dlatego ja staram się zmieniać sprzęt zimą, kiedy to mniej się jeździ.

zdyboo
01-08-2016, 20:20
W weekend rozbiorę i zobaczę, zaraz po dzwonie co prawda wysunąłem nieco amora z ramy i niczego nie zauważyłem, ale robiłem na szybkości.

nikoniarz
01-08-2016, 20:22
Mogła się "poddać" sterówka w koronie bądź lagi w koronie. Warto dokładnie obejrzeć ich osadzenie z przodu i z tyłu. A konkretnie szczelinę. Mogły też się poddać same lagi, ale to powinno wpłynąć na pracę amora.

zdyboo
01-08-2016, 20:26
Amor pracuje jak pracował, lagi raczej wykluczam. Przed chwilą obejrzałem sobie z latarką mocowanie sterówki w koronie i też niczego podejrzanego nie zobaczyłem. Pojeżdżę do końca tygodnia i na spokojnie sobie temat rozpracuję w weekend.

nikoniarz
01-08-2016, 20:30
Ramę też skontroluj. Skoncentruj się czy nie ma "falbanki" na górnej/dolnej rurze w pobliżu spawu przy sterówce. W tych przypadkach o których mi wiadomo to sterówka podbijała się jako ostatnia- zwykle lagi lub amor/widelec...

Marek
01-08-2016, 20:36
a możecie bardziej po ludzku gadać? może się czegoś nauczę?

nikoniarz
01-08-2016, 20:41
a możecie bardziej po ludzku gadać? może się czegoś nauczę?

Chodzi o geo? Po prostu inne kąty to inna pozycja, a inna pozycja to praca mięśni pod innym kątem. Niewiele, ale założę się, opuszczę Ci "fotel" o 2 mm i wyczujesz.

Marek
01-08-2016, 20:49
to rozumiem, ale te lagi i inne u Tomka...

zdyboo
01-08-2016, 20:53
Obejrzałem sobie wszystko dokładnie z zewnątrz. Owszem na klamce i chwycie widać ślady po uderzeniu, ale klamka się lekko obróciła, podobnie jak kiera. Ustawiłem obie rzeczy jeszcze na miejscu.
Rama (główka), golenie w koronie, sama korona i amor nie mają żadnych śladów. Amor reaguje na zmiany ciśnienia, blokada działa. Ugina się jak uginał, nie rzyga olejem.
Zatem albo jakiś pechowy dzień i nagle zacząłem zahaczać butem o błotnik, albo faktycznie coś oberwało. Pojeżdżę i będę paczał.

Marku,
Lagi - golenie amora, zarówno górne jak i dolne.
Falbanka - charakterystyczne wybrzuszenie na rurze zgiętej bez podparcia.
Resztę chyba fersztejen.

Marek
01-08-2016, 22:35
Tomek, dzięki. rozumiem, że lagi jaki falbanka wystepują w rowerach do jazdy górskiej po bezdrożach? Wybaczcie, ale ja starej daty jestem i kiedyś rower to był..... rower :D

nikoniarz
01-08-2016, 22:45
Tomek, dzięki. rozumiem, że lagi jaki falbanka wystepują w rowerach do jazdy górskiej po bezdrożach? Wybaczcie, ale ja starej daty jestem i kiedyś rower to był..... rower :D

Lagi występują w każdym przednim amortyzatorze, bez względu na przeznaczenie. To oczywiście dość potoczne określenie. Owa "falbanka" to to efekt zgięcia jakiejkolwiek rury bez względu na przeznaczenie roweru. Również potoczne określenie.

Marek
01-08-2016, 22:51
dzięki. ale ja nie mam juz amortyzatora, chyba że widelec to amortyzator :)
i chyba zgiętych rur nie mam (nie licząc tej poziomej od mostka do siodła)
wybaczycie? ;)

nikoniarz
01-08-2016, 22:54
dzięki. ale ja nie mam juz amortyzatora, chyba że widelec to amortyzator :)
Jeśli to widelec amortyzowany to jednak amortyzator.

i chyba zgiętych rur nie mam (nie licząc tej poziomej od mostka do siodła)
Nie sprecyzowałem- chodziło o zgięcie w formie uszkodzenia a nie o fabryczne. Zwykle występuje w przypadku stali, gdyż alu lubi pękać podczas uderzenia. Próbuję w google znaleźć zdjęcie które to wyjaśni ale nie mogę na nic natrafić...

Marek
01-08-2016, 23:35
mój widelec jest sztywny z carbonu, wiec to nie amor

Mam nadzieję, że falbanki nigdy mieć nie będę :D

shaolin
02-08-2016, 07:04
a ja wracam do żywych 60+ dziś zrobione :)
Czy inne kąty ramy mogą spowodować, ze inaczej pracują mięśnie? Jednak szosa to zupełnie inna bajka :)

Wystarczy inaczej na siodle usiasc i bedziesz lecial innymi miesniami... A co dopiero inna geo... jak lapa? I carbony mozna tylko zrobic w falbanke podczas procesu produkcji, pozniej juz tylko w drobny mak mozna zrobic ;)

Marek
02-08-2016, 07:47
Wystarczy inaczej na siodle usiasc i bedziesz lecial innymi miesniami... A co dopiero inna geo...

Tak też czułem, że ja to nie ja :)


... jak lapa? ...
Dzięki, jest dobrze. Wszystko się pozrastało, paliczek zgina sie tak z 10%, ale pionowe klamkomanetki uratowały sytuację. Więc, jak Ty to mówisz... Ognia! :D

shaolin
02-08-2016, 08:40
OGNIAAAAAA!

EDIT: Ale nedza, forum nie czyta kitajskiego.

EDIT: Dalem Wam juz to?

https://vimeo.com/176424978

Kumple zrobili po tauzenie kilosow w tegorocznym TCR (wiekszosc ubila 400-500 pierwszego dnia, teraz troche spokojniej bo leca przez Alpy), dzien czwarty czas zaczac.
http://frrt.org/tcrno4/riders
http://frrt.org/tcrno4/map?bounds=31.05293,-27.50977,57.44495,56.86523

Relacja:
www.transcontinental.cc/blog
www.facebook.com/pedaled

chudeusz
02-08-2016, 10:48
..... a ja się chciałem pochwalić, że wczoraj 7kkm mi pyknęło w tym roku. Nie było tematu :D :P.

jarek76
02-08-2016, 11:16
Gratulacje. W nagrodę jedziesz w góry z komornikiem:-P

shaolin
02-08-2016, 11:19
A mi pyknie dzisiaj 9500 ale to i tak malo przy niektorych herbatnikach co paczam na nich na Stravie jak np. kolega Komornika albo moj ziomek z Australii co jest na emeryturze wiec se jezdzi caly dzien i noc...

jarek76
02-08-2016, 11:22
Trzeba się przenieść do pracy w Policji lub wojsku, żeby myśleć o jeździe na rowerze na emeryturze, bo w naszych warunkach to prędzej pojedziesz na wózku inwalidzkim. Jeśli oczywiście uda się dożyć wieku emerytalnego;)

superkomornik
02-08-2016, 11:48
To gratuluję Wam. Jak zrobię 6k km to będzie dobrze :(

chudeusz
02-08-2016, 12:08
Zrzekam się nagrody i przeznaczam na cele charytatywne :P.

superkomornik
02-08-2016, 12:34
Zrzekam się nagrody i przeznaczam na cele charytatywne :P.

Nagroda to będzie jak zrobisz w siodle Babe Jage :mrgreen:

Wczoraj byłem w Obiszowie (pod Głogowem). Maja tam coś co górnolotnie nazywa się bikeparkiem. Jest trasa (ok 30km), dobrze oznaczona. Szerokie szutry i sporo singli, raczej naturalne niż Smrkowe. Na trasie mini pumptrack i dwie bandy. Dla dolnoślązaków fajna opcja. Do tego dość płasko (jedna runda to ok 450m) więc się człowiek nie zajedzie.
Kiedyś były tam MP, teraz BM, start w najbliższa niedzielę ;)

matomi
02-08-2016, 12:37
To gratuluję Wam. Jak zrobię 6k km to będzie dobrze :(
6kkm? Chciałbym mieć tyle czasu :(

chudeusz
02-08-2016, 12:40
W siodle to ja mogę zrobić..... wiesz co :D.

kakersik
02-08-2016, 13:02
6kkm rowerem!? Ja do tysiąca nie dojadę. Będzie dobrze jak 500 przekroczę. W co też wątpię. Ale za to autem wyjdzie mi ze 130kkm :twisted:

superkomornik
02-08-2016, 13:05
500 to się powinno robić w dwa tygodnie ;) chyba że w terenie to można cały m-c ;)

kakersik
02-08-2016, 13:08
Nie bardzo mam czas, żeby tyle jeździć rowerem ;). Poza tym nie jeździłem rowerem z 10 lat.

shaolin
02-08-2016, 13:52
500 to sie robi w 24h...

thorcik
02-08-2016, 14:39
500 to sie robi w 24h...
500+? :mrgreen:

shaolin
02-08-2016, 14:43
To i w 30s mozna zrobic (+9msc na rekowery) :twisted:

Marek
02-08-2016, 14:54
ja pierdziu! jakie przebiegi! pomarzyć można o takich....
Gratulacje dla wszystkich jeżdżących!

MadOnion
03-08-2016, 08:58
Kumpel z którym kręciłem w tamtym roku (bo w tym mniej) ma 12,5tys. km i 143tys. m w górę. Przeherbatnik fest się zrobił kręci po czeskich zawodach i nieźle mu tam idzie.

shaolin
03-08-2016, 11:00
Ja wychodze z domu o 7 rano i wracam o 8 wieczorem jak nie lepiej. Jakbym pracowal jak czlowiek, a nie jak mudzin (:twisted:) to pewnie mialbym wiecej kmow ale nie ma co sie scigac, jezdzimy dla siebie, nie dla kogos! (ok ja jezdze jeszcze dla trenera bo mnie kijkiem pogoni :twisted:).

MadOnion
03-08-2016, 11:50
Dobrze że uciekłeś ... kijek trenera to jest niebezpieczne narzędzie.

kakersik
03-08-2016, 13:46
Ja dziś zrobiłem całe 25km w 1.16.30. Jak dla mnie, to wielkie osiągnięcie. I zauważyłem jedną rzecz: jak ustalę sobie trasę w domu, to jakoś się lepiej jedzie, niż jak jeżdżę bez celu.

M_B
03-08-2016, 14:08
Mi się najlepiej jedzie jak nie ustalę trasy, ale mniej więcej kierunek. Potem jadę aż do momentu, żeby wrócić przed zachodem słońca (albo ile mam czasu), najlepiej inną drogą. ;)

rotor
03-08-2016, 14:51
Ja dziś zrobiłem całe 25km w 1.16.30. Jak dla mnie, to wielkie osiągnięcie. I zauważyłem jedną rzecz: jak ustalę sobie trasę w domu, to jakoś się lepiej jedzie, niż jak jeżdżę bez celu.

jest coś w tym, bo wtedy masz konkretny cel i dążysz do jego osiągnięcia


Mi się najlepiej jedzie jak nie ustalę trasy, ale mniej więcej kierunek. Potem jadę aż do momentu, żeby wrócić przed zachodem słońca (albo ile mam czasu), najlepiej inną drogą. ;)

a dlaczemu się tak ograniczać ?, reflektor na kierę i ciągnąć po zachodzie :)

M_B
03-08-2016, 15:31
Więcej się nie da jeździć na moim rowerze ;)
Ostatnie 77km na Stravie, to było jakieś 85km w rzeczywistości, bo nie mierzę całej trasy. To i tak dużo jak na taki sprzęt. :D

kakersik
03-08-2016, 17:03
a dlaczemu się tak ograniczać ?, reflektor na kierę i ciągnąć po zachodzie :)

No właśnie, a jaki ten reflektor polecacie?? Tylko żeby mnie cena nie zabiła :mrgreen:

shaolin
03-08-2016, 17:11
Jazde bez celu to bieda, a cel czy to moc czy dystans czy jakis punkt do odhaczenia z listy turystycznej to juz mniejszy problem.

Karol cisniesz, jeszcze sporo do polatania w tym roku zostalo.

jarek76
03-08-2016, 18:21
Ja mam philipsa sr80 i polecam, świeci mocno i nie oślepia jadących z naprzeciwka :-)
http://www.light-test.info/index.php?option=com_content&view=article&id=123%3Aphilips-saferide-40-saferide-80&catid=34%3Arowerowe&Itemid=55&lang=pl

rotor
03-08-2016, 18:53
No właśnie, a jaki ten reflektor polecacie?? Tylko żeby mnie cena nie zabiła :mrgreen:

na szosę, tradycyjnie Roxim RX5
https://www.centrumrowerowe.pl/akcesoria/oswietlenie-rowerowe/lampki-przednie/p,lampa-przednia-rx5-premium-roxim,32554.html

Dobrze i mocno oświetla to, co dzieje się z przodu, nie oślepiając przy tym kierowców (homologacja drogowa u Niemca)
Bardzo dobrze oświetla również boki, ważne szczególnie przy skrętach.
Można przyczepić się do rozkładu światła, ale w jeździe po szosie, nie jest to wielką wadą
Zaletą jest też posiadanie przez lampkę takich trybów jak: funkcja lampki pozycyjnej, czy ogranicznik trybów, by nie "przelatywać" przez wszystkie, które są zbędne.

chudeusz
03-08-2016, 19:38
No właśnie, a jaki ten reflektor polecacie?? Tylko żeby mnie cena nie zabiła :mrgreen:


Convoy s2+ z kolimatorem 20x60. Cena, która nie zabija to jaka konkretniej? ;)

shaolin
04-08-2016, 03:55
Ja mam Magicshine MJ900 i 872. Pala sie budynki.

MadOnion
04-08-2016, 11:17
SB-800 ; )

glisek
04-08-2016, 11:58
Potwierdzam sb800 i jeszcze zestaw sbr200 :)

Z innej bajki. Coś mię ostatnio się garmin connect i strava nie synchronizują. Jeszcze niedawno po zakończeniu jazdy wszystko szło z automatu a teraz na garminie wszystko zapisane. Strava podpięta w profilu a aktywności na stravie brak. Muszę wszystko ręcznie importować. Nie wiem co tam się podziało. U was wszystko chodzi normalnie ?

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

kashpir
04-08-2016, 12:30
Jeden-dwa zapisy na rok się nie synchronizują, reszta leci z automatu.

MadOnion
04-08-2016, 12:32
U mnie też się czasem tak dzieje, ale po jakimś czasie wpis się pojawia. Ręcznie tylko pierwszy raz dodawałem później wyczekałem, nie pamiętam ile to było czasu ale max 6h.

glisek
04-08-2016, 13:14
To ja czekałem teraz 2 dni i nic. Zobaczę jeszcze czy bezpośrednio po WiFi poleci jak będę w domu.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

szymony
04-08-2016, 15:06
Musi, za malo i za wolno się bujałeś. Strava nie chce przyjać takiego osiągnięcia :)
Jakiś czas temu (trzy, cztery dni) tapiriik też nie mógł wrzucić gpx na strave. Musialem ręcznie, wczoraj już było ok.

schwepes
04-08-2016, 18:03
SB-800 ; )
haha, w jakim trybie?

thorcik
04-08-2016, 18:18
haha, w jakim trybie?
Strobo :)

shaolin
04-08-2016, 18:36
A mnie wczoraj (bo juz po polnocy) pykly 2 lata w siodle, dzieki za ten czas chlopaki! Sporo jeszcze przed nami! OGNIA!

superkomornik
04-08-2016, 18:54
To dzisiaj po rowerze wypije za Twoją rocznicę! ;)

zdyboo
04-08-2016, 19:00
U was wszystko chodzi normalnie ?

Si senor.


To dzisiaj po rowerze wypije za Twoją rocznicę! ;)

Lepiej w trakcie. :)

Oby noga podawała Marcinu.

kakersik
04-08-2016, 21:16
Convoy s2+ z kolimatorem 20x60. Cena, która nie zabija to jaka konkretniej? ;)

Myślałem właśnie o tych latarkach. Nie chciałbym wydać więcej niż 300-350 zeta :)



Ja mam Magicshine MJ900 i 872. Pala sie budynki.

Nie ukrywam, że ta 872 przeszła mi przez głowę. Tylko zostaje kwestia czy potrzebny mi aż tak mocny reflektor...

rwpb
04-08-2016, 22:10
Się podpytam, bo tu widzę sami fachowcy. Szykuje mi się dalsza wyprawa i muszę zabrać trochę wszystkiego. W związku z wyższym powyższym muszę nabyć sakwy na bagażnik. Za jakimi się rozglądać? Rower 29 cali.

szymony
04-08-2016, 22:15
Myślałem właśnie o tych latarkach. Nie chciałbym wydać więcej niż 300-350 zeta :)




Nie ukrywam, że ta 872 przeszła mi przez głowę. Tylko zostaje kwestia czy potrzebny mi aż tak mocny reflektor...
Fotonów nidy za wiele :) Mam S2+ z kolimatorem 20x60 i jako "drogowe" C8.

matomi
04-08-2016, 22:58
Też mam S2+ na 20x60. Jak dobrze ustawisz, to w nocy piesi zasłaniają oczy, a samochody zwalniają ;)

Marek
04-08-2016, 23:38
A mnie endomondo pokazało dziś dwie stówki :)
Miesiąc przerwy i dwie serie antybiotyków zrobiły swoje. Miało być ok 750km a będzie tylko ok. 450 ;)
U mnie dwa convoye i jest dobrze :D

szymony
04-08-2016, 23:40
Dawaj te antybiotyki.

rotor
04-08-2016, 23:51
Pany, radźcie - do licznika Sigma BC 16.12 zakupiłem czujnik kadencji taki:
https://www.cyklotur.com/akcesoria/liczniki-rowerowe/czesci-zapasowe/p,przewodowy-zestaw-kadencji-00425-1609-16-12-sigma,27695.html?_pli=ed4b63
więc pasujący,
po zamontowaniu w ten jedyny dostępny sposób (ale to chyba nie ma znaczenia)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/AQj6Kz7-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/AQj6Kz7.jpg)

działa, ale pokazuje jakieś bzdury:
- raz np wskazanie 99, a następnie 160 i tak na zmianę
- po jakimś czasie wskazania się w miarę stabilizują, ale wartości kadencji i tak nie odpowiadają rzeczywistości, są zawyżone pirazyoko o 80% np kręcę na pewno poniżej 60/min, a wskazania są w okolicach 90-110

Co jest nie tak? czujnik uszkodzony? .. pomożecie ?,... no pomożecie! :) (cyt. E.Gierka XVIIXVIILCXV plenum KCPZPR :D

Marek
04-08-2016, 23:56
Dawaj te antybiotyki.

Bardzo proszę: Dalacin. Najlepiej dwie serie po 10 dni + jogurty i jakieś kefiry. No i forma poszła. ... daleko w las.

szymony
05-08-2016, 00:00
Ja to chyba brałem, jak chomika z facjaty chciałem usunąć. Za cholerę nie wykrecił bym po tym dwóch setek. Może za mało przyjąłem :)

Marek
05-08-2016, 00:02
Pamiętam. A okład z kleszczy był??

szymony
05-08-2016, 00:05
A to jeszcze kleszcze potrzebne, by dwieście km zrobić?

Marek
05-08-2016, 00:12
Żeby chomika definitywnie zlikwidować. Dwieście to żaden wyczyn :)
Zerknij 1008 i/lub 2016.

szymony
05-08-2016, 00:17
Dla mnie, a przede wszystkim mojej rzopy to wyzwanie, ktorego jeszcze nie ogarnąłem, jeszcze. Może na jakieś szosie było by łatwiej, ale czemu ma być łatwo.

Marek
05-08-2016, 00:23
Jak już Ci się setka wkręci to jest z górki :)

szymony
05-08-2016, 00:24
Setek popełniłem już kilka.

Marek
05-08-2016, 00:29
To doświadczenie już masz :D

shaolin
05-08-2016, 00:55
Pany, radźcie - do licznika Sigma BC 16.12 zakupiłem czujnik kadencji taki:
https://www.cyklotur.com/akcesoria/liczniki-rowerowe/czesci-zapasowe/p,przewodowy-zestaw-kadencji-00425-1609-16-12-sigma,27695.html?_pli=ed4b63
więc pasujący,
po zamontowaniu w ten jedyny dostępny sposób (ale to chyba nie ma znaczenia)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/AQj6Kz7-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/AQj6Kz7.jpg)

działa, ale pokazuje jakieś bzdury:
- raz np wskazanie 99, a następnie 160 i tak na zmianę
- po jakimś czasie wskazania się w miarę stabilizują, ale wartości kadencji i tak nie odpowiadają rzeczywistości, są zawyżone pirazyoko o 80% np kręcę na pewno poniżej 60/min, a wskazania są w okolicach 90-110

Co jest nie tak? czujnik uszkodzony? .. pomożecie ?,... no pomożecie! :) (cyt. E.Gierka XVIIXVIILCXV plenum KCPZPR :D
Mnie to wyglada na montaz do dolnej rury z frontu zamiast na tylnym trojkacie = zle. Wiem, ze masz zawias ale to nic nie zmienia bo korba i tak sie kreci i musi przeleciec obok rurki tylnego trojkata ;) Pozycja miedzy czujnikiem, a magnesem jest zla, przekladaj to na tylny trojkat i wtedy sprawdz (a magnes powinien byc blisko osi pedzia czyli wysoko na korbie, a nie przy samym suporcie.

rotor
05-08-2016, 08:06
no właśnie na tylnym trójkącie nie ma tyle miejsca (odległość między korbą, a tylnym trójkątem) żeby to ustrojstwo upakować, no chyba, że spróbuje jakoś pod kątem
Czyli możliwe, że odległość między magnesem a odbiornikiem jest za mała (nawet w największej odległości, gdy korba jest przekręcona) i magnes jeszcze oddziałuje na odbiornik wprowadzając zakłócenia?

elmo
05-08-2016, 09:42
Z racji mych nocnych jazd - ja używam jako główne światło:
http://www.trekbikes.com/us/en_US/equipment/cycling-accessories/bike-lights/bontrager-ion-700-r/p/10945
Fajna lampka przede wszystkim mała i poręczna (plusem jest zwarta pancerna obudowa). Posiada 5 typów światła w tym trzy "ciągłe" o różnym natężeniu - przy 700 lumenów wypala asfalt niestety starcza jedynie na nieco ponad 2 godziny jazdy (i jak tu żyć...) na szczęście w trzecim trybie światła stałego spokojnie wystarcza a i czas znacząco się wydłuża...
Dlatego jako zapas a czasem jako wspomaganie używam niskobudżetowej lampki "plastik fantastic":
http://dobresklepyrowerowe.pl/akcesoria/lampy/lampy-przednie/author/lumina
która daje fajne punktowe światło, zasilana na trzy mniejsze paluszki - czyli AAA (dbając o bilety banku narodowego warto zaopatrzyć się od razu w akumulatorki).

Ps.1. A i tak najlepiej lubię kręcić jak jest pełnia - wówczas nie potrzeba żadnego światła (no dobra żarcik - jednak potrzeba :) ale i tak się najlepiej kręci).

Ps.2. Marcin - graty za rocznicę... u mnie jeszcze pół miesiąca do dwóch lat "kręcenia"...

shaolin
05-08-2016, 10:26
no właśnie na tylnym trójkącie nie ma tyle miejsca (odległość między korbą, a tylnym trójkątem) żeby to ustrojstwo upakować, no chyba, że spróbuje jakoś pod kątem
Czyli możliwe, że odległość między magnesem a odbiornikiem jest za mała (nawet w największej odległości, gdy korba jest przekręcona) i magnes jeszcze oddziałuje na odbiornik wprowadzając zakłócenia?

Nie ma opcji, zeby tego sie nie dalo wrzucic na tylny trojkat... zrob fote i Ci powiem jak to polepic, zeby smigalo.

Andrzej dzieki! Czyli zaczelismy praktycznie razem!

M_B
05-08-2016, 10:35
Za jakieś 2 miesiące mój rower będzie miał 10 lat :D W sumie została z niego tylko rama, obręcze, przednia piasta i szprychy, ale i tak liczę, że ma 10 lat :D

matomi
05-08-2016, 10:48
Ja nie wiem jak Wy możecie nocą śmigać po tych asfaltach... Wczoraj trochę po zmroku jechałem i muszę przyznać, że wyprzedzające tiry wywołują u mnie niepokój :/ Pół biedy jak kulturalny człowiek wyprzedza mnie lewym pasem, ale zdarzają się tacy, do których bez wysiłku można sięgnąć ręką. Nie podoba mi się to.

rotor
05-08-2016, 11:04
Nie ma opcji, zeby tego sie nie dalo wrzucic na tylny trojkat... zrob fote i Ci powiem jak to polepic, zeby smigalo.

!

zrepozycjonuje czujnik dzisiaj i dam znać, czy pomogło


Ja nie wiem jak Wy możecie nocą śmigać po tych asfaltach... Wczoraj trochę po zmroku jechałem i muszę przyznać, że wyprzedzające tiry wywołują u mnie niepokój :/ Pół biedy jak kulturalny człowiek wyprzedza mnie lewym pasem, ale zdarzają się tacy, do których bez wysiłku można sięgnąć ręką. Nie podoba mi się to.

mi też się nie podoba, dlatego wybieram drogi niedostępne dla tirów i innych samochodów, np w lesie, ..ale błocko było :)

shaolin
05-08-2016, 11:05
Przyjedz do Kitaju to zobaczysz co to znaczy byc wyprzedzonym przez tira w nocy. Tira, ktory leci bez zapalonych swiatel i mija Cie 'na gazete' :twisted:

szymony
05-08-2016, 11:16
Poniewóż my od tirów wolim wertepen ride :)

rotor
05-08-2016, 12:56
A mnie wczoraj (bo juz po polnocy) pykly 2 lata w siodle, dzieki za ten czas chlopaki! Sporo jeszcze przed nami! OGNIA!



Ps.2. Marcin - graty za rocznicę... u mnie jeszcze pół miesiąca do dwóch lat "kręcenia"...

3 VII '16 minął u mnie rok, jak zanabyłem pięknego Canyona, a od tej daty można powiedzieć, że zacząłem poważniej po górkach śmigać :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/DVrOv4C-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/DVrOv4C.jpg)

elmo
05-08-2016, 13:06
Ja dwa lata temu sprawiłem sobie Krossa (a przerwa od ostatnich rowerowych zabaw wynosiła ok 25 lat)...
Co do nocnych jazd - hmmm... jak ktoś nie ma czasu w dzień to zostaje mu druga połowa doby... ale nie jest tak źle, gdzieś tak przed północą zanika wszelki ruch na mej prowincji (nie mówię tu o wy- i przelotówkach bo tam złe tiry czają się za każdym zakrętem). Minus nocnej pory to człek raczej nie chce się wybierać gdzieś dalej więc kręci km wokół komina co powoduje wszelkiej maści nudności... a i często trzeba ładować światełka... ale za to jest chłodniej latem i nie trzeba się martwić, że słońce wypala skórę :)

rotor
05-08-2016, 13:43
no ja też jestem "nocnym jeźdźcem", chyba większość czasu na rowerze (albo blisko tego) , spędziłem kręcąc nocą

Marek
05-08-2016, 14:28
Mnie dziś pewnie nocka czeka, bo utknąłem na trasie. Deszcz leje niesamowicie. I nie ma widoków na poprawę:(

rotor
05-08-2016, 14:36
gdzież Ty, no powiedz gdzie ? :)

Marek
05-08-2016, 14:42
Między Piłą a Wałczem. No upa panie, upa.

szymony
05-08-2016, 15:53
To do Tomajka wbijaj.

Wysłane z mojego D2303 przy użyciu Tapatalka

zdyboo
05-08-2016, 21:13
Ja nie jestem nawet w stanie określić, która to rocznica, nie mówiąc już o dokładnej dacie.
Jak liczyć? Może od pierwszego roweru z przerzutkami, na Shimano TY, kupiony jeszcze przez rodziców jak byłem w szkole średniej, chyba w drugiej klasie, pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych. Choć kupiony w normalnym sklepie rowerowym, to w zasadzie nie różnił się od makrokesza, ale nie rozlatał się jak one, zatem grzeszę nazywając go tak. Zostanie zatem HAIR, bo taka była naklejka na ramie. Prześmigałem na nim kilka lat. Nie był to pierwszy rower w ogóle. Wcześniej było Wigry 2, pierwszy rower własnoręcznie, choć z tatą, odremontowany. Dostałem odrapaną ramę i przednie koło od chrzestnego, reszta dokupiona i też jeździłem kilka lat, zawsze wożąc ze sobą kliny do korby. Korba na kwadrat, to jeden z bardziej epokowych wynalazków ze świata dwóch pedałów. Rower zajumali źli ludzie i po tym wydarzeniu miałem jedyną przerwę, trwającą jakieś dwa lata, gdzie nie miałem żadnego roweru. Oczywiście liczone od momentu gdy nauczyłem się jeździć. Wigry nie było pierwsze w ogóle. Jakoś równolegle miałem czechosłowackiego BMXa. Pierwszy rower na grubych oponach i ta rama w kolorze niebieski metallic. Rodzice sprzedali jak uznali, że wyrosłem. Ale nawet ten nie był, tak naprawdę pierwszy, gdzieś na granicy pamięci jest Reksio, z pięknym żółtym, metalicznym lakierem. Pierwszy rower w ogóle, pierwszy na którym zdzierałem kolana, na jeszcze nie wyasfaltowanych drogach na osiedlu. Pierwszy rower na którym nauczyłem się jeździć, były boczne kółka, był kijek, był biegający za mną tato. W końcu pierwszy rower w którym pękłem ramę. Tato wspawał rurkę i zespawał, niestety rama przy okazji zmieniła kolor na majtkowy niebieski.
A może nie szukać tak dawno, może liczy się pierwszy rower kupiony za własną kasę. Author Kinetic na Alivio. Kupiony tak jakby na potrzeby polibudowego WFu w 2001 roku, choć HAIR dawał radę, to jednak cykloza się rozwijała. Rower, który u mnie przeszedł największą metamorfozę, jak go sprzedawałem kończąc etap MTB w moim życiu, to z oryginału zostały tylko stery. Potem był pierwszy rower poskładany od podstaw i tej daty jestem jako jedynej pewien: 15 listopada 2008, choć objazd odbył się dopiero na wiosnę następnego roku.
W którymś momencie zaczęły się też rowery miejskie, w sensie do jeżdżenia po mieście, co nawet na kilka lat spowodowało, że raptem parę razy w roku zdarzyło się jakiś dłuższy dystans zrobić. Obecnie mam taki czwarty, mogę je podzielić fifty-fifty, dwa poszły na złom, dwa żyją.
Noga nadal podaje, zatem OGNIA!!!

superkomornik
05-08-2016, 22:32
Author Kinetic na Alivio.

Rower żyje i ma się dobrze :) Może dlatego że obecny właściciel prawie nim nie jeździ...

rotor
06-08-2016, 00:51
zrepozycjonuje czujnik dzisiaj i dam znać, czy pomogło



Shao - zmieniłem i teraz dobrze wskazuje. Magnes dałem najbliżej osi pedału, a czujnik nie na tylnym dolnym ramieniu trójkąta (bo tam gibająca się zawiecha powodowała zaniki pomiaru), ale tu ..


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/ghHVrJK-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ghHVrJK.jpg)

tu się też giba, ale jakoś działa :)

zdyboo - super! :)

elmo
06-08-2016, 20:44
Majka trzeci... zabrakło kilometra...

rotor
06-08-2016, 20:57
oglądałem, BRAVO Majka, brawo za refleks, gdyby nie on, brązu by nie zdobył

matomi
06-08-2016, 22:24
Majka szedł na wyniszczenie, niestety widać było, że nie da rady... Ale i tak brawo, super wynik :)
A poza tym byłem się przejechać i zmarzłem. U Was też tak zimno? Dramat.

krzysztof jot
06-08-2016, 22:26
Shao - zmieniłem i teraz dobrze wskazuje. Magnes dałem najbliżej osi pedału, a czujnik nie na tylnym dolnym ramieniu trójkąta (bo tam gibająca się zawiecha powodowała zaniki pomiaru), ale tu ..

kadencja w fulu mtb? A po ch?...iny ;)

szymony
06-08-2016, 22:28
A poza tym byłem się przejechać i zmarzłem. U Was też tak zimno? Dramat.
To nie zimno, tylko za niska kadencja :)
Brawo Majka, bo o złamanej rakiecie szkoda mówić.


Wysłane z mojego D2303 przy użyciu Tapatalka

nikoniarz
06-08-2016, 22:51
Rotor, mialem jutro rano wrzucac zdjecie gdzie zamontowalem nadajnik kadencji ale widze ze sam znalazles to miejsce- wlasnie w gornej czesci wahacza.

Marek
06-08-2016, 23:10
Zimno to "mały pikuś".
Mnie deszcz drugi dzień prześladuje.

szymony
06-08-2016, 23:23
Fakt. Wczoraj byłem już prawie w blokach startowych, a tu jak nie p......e. W kurzyłem się i udałem się z młodym na basen. Dziś wiatr dał w kość, a zaraz po powrocie, znów ulewa.

Wysłane z mojego D2303 przy użyciu Tapatalka

Marek
06-08-2016, 23:34
Gorzej jak masz "pincet" do domku i jesteś w szczerym polu :) No, ale twardym trza być a nie miętkim :)

rotor
07-08-2016, 00:15
kadencja w fulu mtb? A po ch?...iny ;)
a kto "bogatemu" zabroni :p


Rotor, mialem jutro rano wrzucac zdjecie gdzie zamontowalem nadajnik kadencji ale widze ze sam znalazles to miejsce- wlasnie w gornej czesci wahacza.

"szukajcie, a znajdziecie" , ja znalazłem :)
zwiódł mnie manual, dlatemu nie mogłem z początku tego zainstalować :twisted:

jak tam Twoje oponki (nie te w pasie :D, te mnie nie interesują), ja przednią przełożyłem na tył, bo były w niej już klocki pouszkadzane i miała przecięcie, na przód Ardent, ciekawe, jak pojedzie, do Hansów mam "pretensje", że chyba za słabe na mokrym były

nikoniarz
07-08-2016, 11:29
jak tam Twoje oponki (nie te w pasie :D, te mnie nie interesują), ja przednią przełożyłem na tył, bo były w niej już klocki pouszkadzane i miała przecięcie, na przód Ardent, ciekawe, jak pojedzie, do Hansów mam "pretensje", że chyba za słabe na mokrym były

W pasie u mnie brak- ja nie z tych... A te na kołach wyjątkowo chwalę. Jedne z najlepszych kapci jakie miałem. Przy 1,5 bara gryzą glebę niesamowicie...

rotor
07-08-2016, 12:19
. Przy 1,5 bara gryzą glebę niesamowicie...

tak nisko jeszcze nie jechałem, min. daje 1,9, w obawie przed wężami, ale to jest sprawa rozwojowa, gdyż kiedyś poniżej 2,0 się "cykałem" pompować

Grzybu
07-08-2016, 12:27
Panowie eksperci doradźcie mi w sprawie rozmiaru roweru. Mam wybrany rower Kross level R7/8, ale zastanawiam się nad rozmiarem. Mam 178 cm wzrostu i ok 80 cm w przekroku. Czy lepsza będzie S czy M?
Na S jeździłem i było ok, chociaż nie miałem wyciągniętego dobrze siodła. M'ki jeszcze nie przymierzałem niestety. Wiem, że najlepiej pojeździć na jednym i na drugim, ale obawiam się, że różnice dla mnie będą mało widoczne (w szczególności pod sklepem na parkingu)
Mam jeszcze pytanie do wielkości kół. Czy faktycznie 29-ery dla osoby o wadze 85-90 kg i 178 cm raczej się nie sprawdzą? Spotkałem się z opinią, że nie będą tak sztywne jak 27.5".
Doradzicie mi coś, bo już mam mętlik w głowie.

schwepes
07-08-2016, 13:40
Panowie eksperci doradźcie mi w sprawie rozmiaru roweru. Mam wybrany rower Kross level R7/8, ale zastanawiam się nad rozmiarem. Mam 178 cm wzrostu i ok 80 cm w przekroku. Czy lepsza będzie S czy M?
Na S jeździłem i było ok, chociaż nie miałem wyciągniętego dobrze siodła. M'ki jeszcze nie przymierzałem niestety. Wiem, że najlepiej pojeździć na jednym i na drugim, ale obawiam się, że różnice dla mnie będą mało widoczne (w szczególności pod sklepem na parkingu)
Wysokość siodła to kluczowa sprawa do przymiarki. Przecież nie będziesz jeździł na tym rowerze na stojąco ;). Sprawdź czy w ogóle da się wyciągnąć sztycę na odpowiednią długość dla Twojego wzrostu, bo jest 50mm różnicy między nimi i może się okazać że nawet sztyca 400mm nie wystarczy żebyś ustawił sobie dobrą pozycję siodła w S.


Mam jeszcze pytanie do wielkości kół. Czy faktycznie 29-ery dla osoby o wadze 85-90 kg i 178 cm raczej się nie sprawdzą? Spotkałem się z opinią, że nie będą tak sztywne jak 27.5".
Doradzicie mi coś, bo już mam mętlik w głowie.
Bzdura. Nie będzie to absolutnie odczuwalne.

szymony
07-08-2016, 15:47
Człek dumnie na stare lata. Wybrałem się na maraton MTB. I chyba będę potrzebował kolano lodem obłożyć. Ale to pikuś, najgorsze że przy OTB wykrzaczyły się gepesy i gdyby nie sesemes od organizatora, to nawet bym nie wiedział ile czasu zajęła mi ta mordęga.

superkomornik
07-08-2016, 15:57
Człek dumnie na stare lata. Wybrałem się na maraton MTB. I chyba będę potrzebował kolano lodem obłożyć. Ale to pikuś, najgorsze że przy OTB wykrzaczyły się gepesy i gdyby nie sesemes od organizatora, to nawet bym nie wiedział ile czasu zajęła mi ta mordęga.

A gdzie byłeś?

Grzybu
07-08-2016, 16:00
Wysokość siodła to kluczowa sprawa do przymiarki. Przecież nie będziesz jeździł na tym rowerze na stojąco ;). Sprawdź czy w ogóle da się wyciągnąć sztycę na odpowiednią długość dla Twojego wzrostu, bo jest 50mm różnicy między nimi i może się okazać że nawet sztyca 400mm nie wystarczy żebyś ustawił sobie dobrą pozycję siodła w S.


Bzdura. Nie będzie to absolutnie odczuwalne.
Jestem tak na 80% pewny że sztycy wystarczy. Mnie brakowało tak z 1-2 cm na wysokość, a nie była jakoś tak bardzo wyciągniętą (tak na oko? ). No ale zawsze jest te 20% niepewności. Poza tym licząc rurę podsiodłową 43 cm plus ramię korby ok 17 cm to daje 60 cm. To na sztycę jest ok 20 cm. To chyba powinno wystarczyć nawet z marginesem na błąd kątów i pomiarów.

Co do rowerów to do lepiej brać 29" czy 27.5. Rower raczej do zabawy niż na zawody.

szymony
07-08-2016, 16:13
A gdzie byłeś?
Gogol "SUCHY LAS" . On wcale nie był suchy. Kategorie na najbardziej utytłany rowerze, że o kierownika nie wspomnę, wybrałbym w ciałach.

schwepes
07-08-2016, 16:28
Jestem tak na 80% pewny że sztycy wystarczy. Mnie brakowało tak z 1-2 cm na wysokość, a nie była jakoś tak bardzo wyciągniętą (tak na oko������ ). No ale zawsze jest te 20% niepewności. Poza tym licząc rurę podsiodłową 43 cm plus ramię korby ok 17 cm to daje 60 cm. To na sztycę jest ok 20 cm. To chyba powinno wystarczyć nawet z marginesem na błąd kątów i pomiarów.
Co do rowerów to do lepiej brać 29" czy 27.5. Rower raczej do zabawy niż na zawody.
Czyli jest 20% szans że rower nie będzie nadawał się do jazdy :). Dla mnie sporo biorąc pod uwagę, że chcesz wydać ok. 4kPLN na rower. Pisałeś, że różnice nie będą dla Ciebie widoczne podczas jazdy po parkingu przed sklepem - a my, nie widząc Cię na oczy, mamy stwierdzić który rozmiar roweru będzie Tobie pasował?

Kalkulatory podają w Twoim przypadku (dla 80cm) rozmiar ramy 18", więc teoretycznie wypadasz między typowymi rozmiarami dla rowerów MTB (17", 19"), natomiast różnice w geometrii rowerów różnych producentów są takie, że często rower 19" jednego producenta wypada w połowie między 17 a 19" drugiego.

Podsumowując... IDŹ SIĘ PRZEJEDŹ (tylko najpierw ustaw siodło)

Rowery 29er są obiektywnie szybsze. Wszystkie przeprowadzone do tej pory porównania między rozmiarami 26, 27.5 i 29" wygrywają rowery z największym kołem. Można się kłócić czy z pośród pozostałych szybsze będzie 26 czy 27.5, ale 29 jest najlepsze :).

Grzybu
07-08-2016, 17:40
Dzięki Schwepes za odpowiedzi. Generalnie to na pewno się przejadę, ale chciałbym zebrać jak najwięcej informacji przed przejażdżką. Obawiam się tylko że rozmiar S i M będą "pasować", a wtedy co wybrać?
Zdaję sobie sprawę, że wybór rozmiaru "dla kogoś" jest niemożliwy, bo to sprawa indywidualna, ale liczę na Wasze duże doświadczenie.
Daję głowę, że gdybym napisał, że dobrze jeździ mi się na L (przed sklepem), to uświadomilibyście mnie, że to jednak zły pomysł.

Czy to prawda, że rowery 29" lepiej wybrać trochę mniejszy? Oczywiście w przypadku gdy 2 rozmiary dają odpowiednie miejsce na jajka i da się w nich dobrze ustawić siodełko.

Obecnie jeżdżę na Unibike Viper (cross) w, trochę za dużym, rozmiarze bo 21". Na asfalcie jest spoko, ale w terenie niestety to czuć. Jeździłem jeszcze na Cube LTD SL brata w rozmiarze właśnie 18" na kołach 27.5". W terenie przyklejał banana na twarz. To tyle z mojego doświadczenia w jeździe na różnych rowerach (wszelkie komunijne rowery pomijam, aha no i pomijam tą przejażdżkę przed sklepem :) ) więc mogę nie wyłapać istotnych różnic.

Aha no i jeszcze pamiętam, że zarówno R8 (27.5) jak i B8 (29) (tego tylko oglądałem, ale na nim nie jeździłem), dawały sporo miejsca na jajka, spokojnie z 15 cm.

zdyboo
07-08-2016, 19:00
Dzięki Schwepes za odpowiedzi. Generalnie to na pewno się przejadę, ale chciałbym zebrać jak najwięcej informacji przed przejażdżką. Obawiam się tylko że rozmiar S i M będą "pasować", a wtedy co wybrać?
Zdaję sobie sprawę, że wybór rozmiaru "dla kogoś" jest niemożliwy, bo to sprawa indywidualna, ale liczę na Wasze duże doświadczenie.
Daję głowę, że gdybym napisał, że dobrze jeździ mi się na L (przed sklepem), to uświadomilibyście mnie, że to jednak zły pomysł.

Ja swego czasu miałem MTB na ramie 21" i kołach 26". Był lekko przyduży. Miałem okazje kilka wycieczek w górach zrobić na 20" ramie i było lepiej.
Jak składałem trekinga, to już było wiadomo, że rama 19" będzie. No może nie dokładnie tyle, bo firma z rzeszy i rozmiar jest metryczny - 49 cm. Treking obecnie został nieco ukrosowiony i po założeniu opon z bieżnikiem śmigam nim nawet w terenie, choć znacznie lżejszym niż na MTB swego czasu. Tyle, że ja mam 189 cm wzrostu i 88 cm przekroku. Lubię małe ramy, ale na pewno na mniejszej niż 19" bym nie jeździł. Chyba, że byłaby to odpowiednio długa rama.

Skoro masz poziom odniesienia w postaci obecnego roweru to już jest dobrze. Skoro jeździłeś na ramie 18" i było OK, to odpowiedz sobie na pytanie czy w podczas jazdy nie miałeś wrażenie, że w którąkolwiek stronę był nie taki rozmiar? Zasadniczo to ja na Twoim miejscu brałbym mniejsza ramę, ale ja lubię małe ramy. Choc po lekturze geometrii Cuba LTD SL i Krossa R7, to wychodzi, że 18" u Cuba jest dosyć podobne do 17" Krossa. I raczej koła 27,5", 29ery są szybsze, ale mniej zwrotne od rowerów z kołami 26" czy 27,5".

schwepes
07-08-2016, 19:51
Dzięki Schwepes za odpowiedzi. Generalnie to na pewno się przejadę, ale chciałbym zebrać jak najwięcej informacji przed przejażdżką. Obawiam się tylko że rozmiar S i M będą "pasować", a wtedy co wybrać?
Zdaję sobie sprawę, że wybór rozmiaru "dla kogoś" jest niemożliwy, bo to sprawa indywidualna, ale liczę na Wasze duże doświadczenie.
Daję głowę, że gdybym napisał, że dobrze jeździ mi się na L (przed sklepem), to uświadomilibyście mnie, że to jednak zły pomysł.

Czy to prawda, że rowery 29" lepiej wybrać trochę mniejszy? Oczywiście w przypadku gdy 2 rozmiary dają odpowiednie miejsce na jajka i da się w nich dobrze ustawić siodełko.

Obecnie jeżdżę na Unibike Viper (cross) w, trochę za dużym, rozmiarze bo 21". Na asfalcie jest spoko, ale w terenie niestety to czuć. Jeździłem jeszcze na Cube LTD SL brata w rozmiarze właśnie 18" na kołach 27.5". W terenie przyklejał banana na twarz. To tyle z mojego doświadczenia w jeździe na różnych rowerach (wszelkie komunijne rowery pomijam, aha no i pomijam tą przejażdżkę przed sklepem :) ) więc mogę nie wyłapać istotnych różnic.

Aha no i jeszcze pamiętam, że zarówno R8 (27.5) jak i B8 (29) (tego tylko oglądałem, ale na nim nie jeździłem), dawały sporo miejsca na jajka, spokojnie z 15 cm.
Jak oba rozmiary będą Ci pasowały wybierz mniejszy. Będzie lżejszy, zwrotniejszy (mniejsza baza kół), może ciut sztywniejszy (choć często producenci chwalą się że ich ramy są optymalizowane tak, aby niezależnie od rozmiaru miały podobną charakterystykę). W przypadku szosy bez dwóch zdań polecił bym Ci mniejszy rozmiar. Tam nie ma problemu z rozmiarem sztycy, a dostępne mostki kończą się na bodajże 150mm, więc można skompensować rower ze 2 rozmiary za mały. Tyle że w przypadku MTB coś takiego nie będzie się prowadzić. Zamiast skręcać kierownicą będziesz machał rękami jak z wiosłem.

Obecnie większość rowerów ma taki sloping, że ciężko by było dobrać sobie ramę w której miałbyś problem z przekrokiem, więc tym bym się nie sugerował.

Grzybu
07-08-2016, 20:39
Wielkie dzięki Schwepes i Zdyboo.
Trochę mi rozjaśniliście sprawę i upewniliście mnie w moich przemyśleniach.
Wiem, że takie pytania są trochę lamerskie i takich spraw jest poruszanych sporo na różnych forach, ale tutaj jesteście dla mnie mniej anonimowi (temat odwiedzam prawie codziennie :D ) niż na obcych forach.

Jeszcze raz dzięki wielkie za pomoc.

rotor
09-08-2016, 11:55
- z Kocierza Rychwałdzkiego do Chatki Studenckiej Pod Potrójną, było trochę wypychu


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/UXrUAEj-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/UXrUAEj.jpg)

- między drzewami czasami coś widać, tu - nie do pomylenia z żadną inną górką, Skrzyczne w oddali


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/pA8ql6L-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/pA8ql6L.jpg)

- przerost formy nad treścią, stok taki "bidusia", a wyciąg, jak na Kasprowy, co najmniej. Wokół ośrodka narosło mnóstwo kontrowersji, po tym, jak miejscowy gostek, mający parę groszy więcej niż przeciętny Kowalski, postanowił wyciąć kilka setek drzew niekoniecznie zgodnie z prawem


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/Q1P4RQZ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Q1P4RQZ.jpg)

- czerwonym przez Łamaną Skałę do rozstaju szlaków, a tam mały popas (w tym roku borówków, jak mrówków, a i jeżyn i malin Matka Natura nie poskąpiła :). Dużo kałuż na szlaku, trzeba co chwila zwalniać, omijać..


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/jmxEFrm-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/jmxEFrm.jpg)

- zjazd do Targoszowa, by w drodze powrotnej taką kapliczkę (na czasie) zobaczyć


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/U5RqiKK-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/U5RqiKK.jpg)

- zwierzę z rodzaju Kross, gatunku Moon, odmiany Z2 w naturalnym środowisku w rezerwacie Madohora


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/pPGjhBN-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/pPGjhBN.jpg)

- powrót prawie tą samą traską, podjazd pod Potrójną w poszukiwaniu familiady, brak zasięgu kom., gwiżdżę głośno na kciuku i wskazującym,.. nikt nie odpowiada (następnym razem zainstaluję u nich gwizdek :)
.... a niech sobie radzą sami, może się nie zgubią ;), wracam do auta i czekam dłuższą chwilę na nich, (potem mi mówią, że słyszeli gwizd :)

shaolin
11-08-2016, 07:09
A u mnie bylo tak w weekend:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/DSCF7614r1-1.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2016/08/DSCF7614r1.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/Y0A0204-1.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2016/08/Y0A0204.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/Y0A0308-1.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2016/08/Y0A0308.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/DSCF7817-1.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2016/08/DSCF7817.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/Y0A0416-1.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2016/08/Y0A0416.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/Y0A0568-1.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2016/08/Y0A0568.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/DSCF7972-1.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2016/08/DSCF7972.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/DSCF7991-1.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2016/08/DSCF7991.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/Y0A0401-1.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2016/08/Y0A0401.jpg)

Wiecej tutaj bo nie chce mi sie pisac 10x tego samego :twisted:
http://www.shanghaicycling.org/trip-anji-ridenow-global-crew-6-7th-august-2016/

zdyboo
11-08-2016, 07:51
Fajna relacja, ta na stronie. ;-)

Skąd wiedzieliście którędy jeździć?

shaolin
11-08-2016, 08:44
Zrobiony full zwiad przed organizacja calej wycieczki, dobranie trasy tak, zeby kazdemu pasowalo (tym slabszym i tym mocniejszym), zrobili swietna robote z przygotowaniem wszystkiego. Naprawde jedyna rzecz, ktora musialem robic to pedalowac bo reszta byla dostarczona pod sam nos. Zero problemow!

superkomornik
11-08-2016, 10:03
Ładnie, w końcu ruszyłeś na jakieś hopki :)
Jak przeskok na górki z płaskiego Szanghaju?

zdyboo
11-08-2016, 10:07
Super, po wyjeździe na Węgry zacząłem lubić takie wyjazdy.

shaolin
11-08-2016, 16:04
Ładnie, w końcu ruszyłeś na jakieś hopki :)
Jak przeskok na górki z płaskiego Szanghaju?

3 tygodnie wychodzenia z zapalenia oskrzeli srednio pomogly ale zle nie bylo. Gradienty 5-8% wiec nic strasznego. Inny wysilek niz latanie po plaskim ale zwiftowanie i wspinanie sie tam na pewno przygotowalo mnie w jakims stopniu.


Super, po wyjeździe na Węgry zacząłem lubić takie wyjazdy.
Wpadaj, polatamy!

Dzisiaj zalozylem kontakty pierwszy raz w zyciu, 45min walki ale jakos sie udalo. Wciagnalem gogle na rower wiec musze przerzucic sie na szkla kontaktowe, bo moje gogle zwykle calodniowe sa juz w oplakanym stanie wiec trzeba bedzie je zmienic ale w sumie nie zaszkodzi miec cos dedykowanego. Jechalo sie ok (zrobilem tylko pol godziny w sumie), trzeba bedzie przetestowac w sobote bo jade fotografowac wyscig (zapomnialem sie zapisac wiec zostaje tylko robienie zdjec lol), 70km w jedna strone. Gogle stare biore na wszelki wypadek...

zdyboo
11-08-2016, 17:29
Dzisiaj zalozylem kontakty pierwszy raz w zyciu, 45min walki ale jakos sie udalo.

Ja za pierwszym razem też coś koło tych okolic walczyłem, teraz nawet lustra nie potrzebuję.

Ciekaw jestem tych gogli, raz się przejechałem w takich, choć nie rowerowych. W zimie sprawdzałem czy dam radę się zamotać tak, żeby nawet centymetr kwadratowy skóry nie wystawał. Da się.
Wracając do gogli, to na początku było bardzo spoko, nie parowały tak szybko jak okulary, ale jak już zaparowały, to nijak nie chciały odparować. Tak się skończyło moje goglowanie na rowerze.
Niemniej jednak w zimie czasem widuję ludków co w narciarskich śmigają, zatem pewnie kwestia gogli.

thorcik
11-08-2016, 18:21
Przez pierwszy tydzień nie chodziłem w soczewkach bo nie wyrabiałem rano czasowo :mrgreen: teraz ogarniam bez lustra. Ostatnio przedstawiłem się na jednodniowe, bomba.

zdyboo
11-08-2016, 18:46
Zakładanie i zdejmowanie soczewek to raczej problem psychologiczny niż jakaś fizyczna trudność.
Trzeba pokonać strach przed dotknięciem oka oraz towarzyszące temu dotykaniu odruchy i tyle w sumie.

zdyboo
11-08-2016, 20:01
Kradzież roweru, poziom Chiny.


https://www.youtube.com/watch?v=5HCkYqThRvI

PiKa
11-08-2016, 20:35
W tle przesłuchanie? ;)

rotor
11-08-2016, 23:47
W końcu poczułem się, jak w cywilizowanym kraju, reklamacja przedniej zmieniarki załatwiona w 6 dni (wymiana na nową)
Kross/Harfa odrobiła trochę punktów...


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/w57Oc94-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/w57Oc94.jpg)

shaolin
12-08-2016, 01:22
Gogle Oakley Jawbreaker z Prizm'owa szybka z przodu. +100 do wizji, nawet bez kontaktow widze lepiej (chociaz dalej nieostro bo to nie jest soczewica korekcyjna).

Jasiek wzialem 10 sztuk jedniodniowych na testy, bo najpierw musze sie nauczyc je wrzucac, a pozniej i tak isc do optyka po wlasciwa moc bo wzialem na oko bo od ostatniej wizyty troche minelo, a bazowalem na tej informacji glownie. Kontaktow bede uzywal tylko na rowerze wiec powinno byc ok.

shaolin
12-08-2016, 09:37
Takie gogle tylko czarne cale framki bo te pozyczone do foty.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/JwuYwd-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/922/JwuYwd.jpg)

Duza powierzchnia, chociaz przy moich zwyklych goglach to wszystko bedzie mialo duza powierzchnie. Dobre do sprintow, bo dosc wysoko framka sie zaczyna wiec nie ma problemu z wizja robiac 90000000W ognia! Jutro przetestuje w warunkach bojowych bo tylko w zwifcie przetestowalem poki co ;)

zdyboo
12-08-2016, 10:06
Koniecznie idź niech Ci wszystko pomierzą, bo mi na przykład nigdy moce soczewek nie zgadzały się z mocą bryli. Soczewki mam z reguły o jedną dioptrię słabsze. Średnica i promień krzywizny też jest ważny.

Ja normalnie noszę soczewki miesięczne, ale na wyjazdy zwykle biorę jednodniowe. Mniej problemów z płynem.

shaolin
12-08-2016, 10:17
Wiem wiem, dlatego wzialem dziesieciopak na nauke wsadzania palca do oka, a nie na chodzenie do pracy. Pojde w niedziele do optyka i niech sie bawia. Gogle trzeba zmienic bo mi antyrefleks odpadl po 120 latach szorowania papierem sciernym.

zdyboo
12-08-2016, 10:41
Gogle srogle. Bryle zwykłe rowerowe masz, no może nie zwykłe, bo Oakley. Serio myślałem że masz jakieś gogle.:-D
Troszkę drogie, ale fajne. Choć u mnie okulary na rowerze to max dwa lata wytrzymują, potem albo pot rozpuszcza gumę, albo je rozwalam mechanicznie.
Kupuję po taniości zatem.

M_B
12-08-2016, 11:17
Oakleye dobry sprzęt, moje (oakley five 03430) wytrzymują od 2008 roku, ale to zwykłe okulary przeciwsłoneczne. Są super, można je dowolnie wyginać, a im się nic nie dzieje. Używam ich na rower i do pracy fizycznej w słońcu typu koszenie trawy. Do chodzenia się nie nadają, bo trochę brakuje im stylu :razz:

zdyboo
12-08-2016, 14:35
Jeździł ktoś może w okolicach Antonina, tego koło Ostrowa Wielkopolskiego?

Jak tam z piachem w lesie?
Jak z asfaltami w okolicy?
Jakieś trasy lub miejsca godne polecenia?

shaolin
12-08-2016, 16:21
Lysy wiadomo, ze nie kupilem gogli na sanki ani na SuperMoto. Ani nawet Google... Wszyscy polecaja Oukleje, myslalem tez o Adidasie (kumpel sprzedaje) ale w sumie jak zalozylem Szczekobrejkery to mi wszystko pasowalo wiec nie bylo co sie zastanawiac. Mam nadzieje, ze to zakup z tych co lubie czyli raz, a dobrze bo tanio nie bylo...

superkomornik
12-08-2016, 21:53
Ale jaja, Skoda Ogórek Czelendz we Wroclawiu odwolany 2 dni przed wyścigiem :D

zdyboo
13-08-2016, 15:37
Tak po prawdzie to dobrze. Jeszcze po dupie powinien zebrać urzędnik co się zgodził na odcięcie jednego z większych osiedli na 8 godzin.
Przy okazji wyszło, jak z drogami we Wrocławiu jest źle, jeden wyścig kolarski groził paraliżem połowy miasta.

shaolin
13-08-2016, 17:34
Ja piernicze, wyszedlem dzisiaj o 5, 2h jazdy w sensownym tempie (34avg), godzina z tego w sloncu, pozniej ponad 7h roboty foto (wiec znowu slonce), a pozniej 2.5h powrot rowerem do domu... Jestem tak zjarany, ze powinienem zmienic obywatelstwo na nigeryjskie. Ale nie zrobilem se kresek jak pro bo postanowilem troche podkrecac rekawy i nogawy, zeby poszlo wyzej i wyrownalo poprzednie kreski do jednego koloru ;)

zdyboo
13-08-2016, 17:38
A ja mam rękawki i nogawki jak pro. Na węgierskich termach budziłem widoczne zainteresowanie. Tyle, że ja już byłem zjarany przed wyjazdem, inaczej skończyłbym z naprawdę ciężkimi poparzeniami.

shaolin
13-08-2016, 17:39
Ja nie potrzebuje kresek bo i tak jestem pro :twisted: ale ewidetnie dzisiaj bylo za duzo slonca... piekna pogoda i w ogole, ale w pewnym momencie dobijajac do 45st juz tak fajnie nie bylo...

M_B
13-08-2016, 21:00
Byłem pojeździć. Nie mierzyłem, bo myślałem, że nie dam rady i będzie krótka wycieczka. Wyjechałem drogą na Przegibek na moim rowerze (36x16), gdzie kiedyś nie dawałem rady jak miałem jeszcze biegi. Dzisiaj poszło mega dobrze, więc potem jeszcze Międzybrodzie Żywieckie, Tresna, Łodygowice, Wilkowice, Bystra i do Bielska...
Po drodze byłem blisko śmierci i cudem uniknąłem czołowego zderzenia z BMW e46, bo się zachciało jakiemuś patusiakowi wyprzedzać (i jechać na czołowe z rowerzystami). Na szczęście byłem czujny i wyskoczyłem w pobocze/trawę. Panie, to były ułamki sekund ;)

Marek
13-08-2016, 23:58
Ja dziś cały dzień walczyłem o życie! Przykre jest to, że auta z zapiętymi rowerami mnie rozjeżdżały.
Ale 271 km zrobione. I odpoczynek a jutro końcówka, bo już mi się po nocy jechać nie chciało.

rotor
14-08-2016, 01:35
film o szosowej "koksiarce",
http://www.cda.pl/video/1636889d

szymony
14-08-2016, 12:31
Ma kto i jest obeznany w starszych modelach edge? Albo jakikolwiek garniak, który mapy ma w pliku "gmapsupp.img.

shaolin
14-08-2016, 13:57
Wszystkie maja.

zdyboo
14-08-2016, 14:19
Krzychowi chodzi o to, że nowe Garminy mogą też mieć inne pliki z mapami oprócz głownego, a odbiornik je widzi. Starsze musiały mieć wszystkie mapy skompilowane do jednego pliku.
Ja mapy instalowałem i nadal to robię w Mapsource, a potem zaznaczam co trzeba i wrzucam na kartę Garmina, przesyłanie po kablu za długo trwa.

W każdym razie kilka lat użytkowałem 60 CSx, zatem pytaj Krzychu o co chodzi, może będę umiał pomóc.

szymony
14-08-2016, 14:39
Jakoś nie ogarniam filozofii tego sprzętu. W oruxe wszystko było proste, a struktura podobna do komputerowej (odpowiednie pliki w odpowiednich katalogach) . A tu trza rzeźbić, bozia wie czym i jak.
Mam OSM i to skopiowałem na kartę, zmieniłem na tą jedynie poprawną nazwę i jest. Sukces. Dalej tylko schody. Jak dorzucić do tego UMP? Tak są mapsoure i BaseCamp . Ten drugi już mi się nie podoba, wszystko wrzuca na C: Jak zainstalować mapa w mapsoure, by później do garniaka wrzucić zestaw?
Druga rzecz, to do OSM są dostępne szlaki i warstwie. Pytanie jak to w całość ogarnąć, bo nakładek, mój G nie obsługuje.

zdyboo
14-08-2016, 14:54
Jak dorzucić do tego UMP?

Musisz obie mapy mieć zainstalowane w MS i potem zaznaczyć jedną lub jej fragmenty (kafelki), przełączyć mapę i na nowej zaznaczyć całość lub wybrane kafelki.


Jak zainstalować mapa w mapsoure, by później do garniaka wrzucić zestaw?

Ściągam instalkę i po odpaleniu exeka sama się instaluje zarówno w BC jak i MS.


Druga rzecz, to do OSM są dostępne szlaki i warstwie. Pytanie jak to w całość ogarnąć, bo nakładek, mój G nie obsługuje.

Traktujesz to jako dwie osobne mapy. I zaznaczasz podobnie jak w odpowiedzi do pierwszego pytania.

W odbiorniku jak jesteś na ekranie mapy, dusisz przycisk menu i wybierasz menu dotyczące map, w którejś zakładce masz dostęp do wyboru map z tych zainstalowanych. Zaleca się nie mieć zbyt wielu map uruchomionych jednocześnie. To już eksperymentalnie należy ogarnąć, bo mapy się potrafią nałożyć tak, ze dla jednej skali jest widoczna inna dla drugiej inna. Trzeba poklikać.

Generalnie instalacja map w takich odbiornikach jest upierdliwa, dlatego Garmin w nowszych seriach, ale od kilku już lat, zmienił sposób i teraz wystarczy tylko wgrywać pliki img do pamięci/karty odbiornika.

szymony
14-08-2016, 16:57
Ok. Dzięki jakoś to okiełznać się udało. Mam OSM z dodatkami. UMP niestety nie udało się. Niby się coś poinstalowało ale mapsoure i BaseCamp jej nie widzi. Pośmiagam na tym co mam i obadam czy da radę.

PiKa
14-08-2016, 19:18
film o szosowej "koksiarce",
http://www.cda.pl/video/1636889d
Mocny początek. Nie miałem czasu oglądać dłużej. Czy później jest równie dobrze?

Ps przeczytałem, że to film o szosowej "kosiarce" i mnie to zainwestowało - jakiś trenażer z funkcją koszenia? ;)

rotor
14-08-2016, 21:47
Mocny początek. Nie miałem czasu oglądać dłużej. Czy później jest równie dobrze?



Właśnie chciałem poprzednio w ramach zachęty napisać, kogo tematyka interesuje, żeby zaryzykowali te pierwsze 5 min z filmu i podjęli decyzje, czy chcą dalej oglądać. Zdaje sobie sprawę, że polecanie filmu, który trwa kilkadziesiąt min, jest co najmniej słabe, w sytuacji, że MY tutaj raczej znamy się pobieżnie i nie wiadomo, "co kto i jak"..., no znaczy się jaki ma gust ;)
Film oglądnij do końca, naprawdę warto, (żonka, której tematyka w ogóle nie interesuje, powiedziała, że fajny :) ) , daje pogląd na sprawy, o których się niby wie, ale...

PiKa
14-08-2016, 21:59
Zastanawiałem się dlaczego ona robiła to co robiła... nie wiem jeszcze czy jej się udało. Ciekawe czy to prawda, fikcja filmowa...

elmo
14-08-2016, 22:03
Właśnie chciałem poprzednio w ramach zachęty napisać, kogo tematyka interesuje, żeby zaryzykowali te pierwsze 5 min z filmu i podjęli decyzje, czy chcą dalej oglądać. Zdaje sobie sprawę, że polecanie filmu, który trwa kilkadziesiąt min, jest co najmniej słabe, w sytuacji, że MY tutaj raczej znamy się pobieżnie i nie wiadomo, "co kto i jak"..., no znaczy się jaki ma gust ;)
Film oglądnij do końca, naprawdę warto, (żonka, której tematyka w ogóle nie interesuje, powiedziała, że fajny :) ) , daje pogląd na sprawy, o których się niby wie, ale...

Film już trochę ma - 2014 r.
Ale godny polecenia, moim skromnym zdaniem. Podobnie było u mnie, żona, która nie przepada za kolarstwem, wkręciła się po 5 min. i oglądała do samiuśkiego końca.

szymony
14-08-2016, 22:23
Ja już w temacie filmów jesteśmy, to jak ktoś jeszcze nie widział to ja polecam to: http://www.cda.pl/video/572749ba

rotor
14-08-2016, 22:45
Zastanawiałem się dlaczego ona robiła to co robiła... nie wiem jeszcze czy jej się udało. Ciekawe czy to prawda, fikcja filmowa...

na końcu wszystko się wyjaśni :)


Film już trochę ma - 2014 r.
Ale godny polecenia, moim skromnym zdaniem. Podobnie było u mnie, żona, która nie przepada za kolarstwem, wkręciła się po 5 min. i oglądała do samiuśkiego końca.

no nie jest nowy, ale tematyka aktualna, jak najbardziej


Ja już w temacie filmów jesteśmy, to jak ktoś jeszcze nie widział to ja polecam to: http://www.cda.pl/video/572749ba

skorzystam z podpowiedzi

matomi
15-08-2016, 20:32
Znalazłem fajny segment: https://www.strava.com/segments/1504789

Jechałbym :)

zdyboo
15-08-2016, 20:38
Wielkopolska zaliczona.
Piachu tam po osie miejscami, no w każdym razie zdarzało się wpaść, tak że cała wysokość obręczy była pod piachem. Opony CX 35 mm niespecjalnie sobie radziły z tym piachem, ale to najbardziej terenowe opony jakie mam. Muszę sprawdzić czy Smart Samy 1,75 wejdą w ramę, a jak nie to przynajmniej jakieś 1.6 terenowe kupić.
Znowu złapałem snejka, co prawda zapodałem 4 atmosfery, jak widać do tyłu to za mało albo opona 300 g ma za wiotkie ściany. Tyle o sprzęcie, bo w sumie dał radę.

Okolica całkiem inna niż na Dolnym Śląsku, bardziej plaskato, ale i bardziej dostatnio. Wioski ładne i zadbane, sporo nowych lub odnowionych domów. Czasem takie chaty było widać, że głowa mała. Największym zaskoczeniem był dworek ze stawem z łabędziami i gęśmi, jakieś pomosty, łódki i inne cuda wianki. Myślałem, że pensjonat lub hotel, ale nie, wyglądało na prywatną posesję. W każdym razie byliśmy z kumplem pod wrażeniem.

Ostrów Wielkopolski ładną starówkę ma i z dupy rozwiązane DDRy na wylocie przy krajówce.

Trasa (https://www.strava.com/activities/677013302)

Kasztany:


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2227.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2227.jpg)
Konkatedra pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2229.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2229.jpg)
Ratusz w Ostrowie Wielkopolskim.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2230.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2230.jpg)
Szlak do Antonina.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2233.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2233.jpg)
Martwy dąb szypułkowy w rezerwacie "Wydymacz".


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2236.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2236.jpg)


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2237.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2237.jpg)
Pałac myśliwski Radziwiłłów w Antoninie. Obecnie restauracja i hotel.


http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2238.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/SAM_2238.jpg)
Ponieważ w tym pałacu gościem był sam Fryderyk Chopin, to i ten fakt nie może umknąć niczyjej uwadze.

szymony
15-08-2016, 21:12
He he. Dlatego zamieniłem cross na mtb. Cała okolica, to dostawca żwiru do budowy S5.

zdyboo
15-08-2016, 21:42
Kolega jechał na 2.2 z przodu i 2.1 lub 2.0 z tyłu. W każdym razie MTB 26" i zasadniczo odjeżdżał mi na piaszczystych fragmentach. To było do przewidzenia, ZTCP to na MTB też mi się jakoś jeździło po piachu mimo, że raczej nie przekraczałem opon 2.0.
Najgorszy i tak był odcinek w lesie od Bledzianowa do Ostrzeszowa, ale tam już kopaliśmy obaj po równo.

Generalnie jakbym jechał sam, to bym pojechał na slickach i w ogóle ominął odcinki bez twardej nawierzchni. Pewnie bym nadłożył kemów, ale luz. Jechałem jednak z kumplem, który raz, że na góralu jechał, a dwa, tydzień temu po raz pierwszy w życiu przejechał 100 km na raz.
Piachu się spodziewałem i w sumie odcinkowo nie było go tak dużo.

shaolin
16-08-2016, 06:53
Pamietam jak z thortownica, mpwt i paroma innymi zbojami jechalism przez Kampinos, ja na swoim Romecie, wiec ginalem w piachu co 10s... ale bylo warto! Wygralem wtedy wode Perrier za wyciagiecie miniego (gdzie on sie w ogole podziewa?) na rower :twisted:

elmo
16-08-2016, 07:52
Znalazłem fajny segment: https://www.strava.com/segments/1504789

Jechałbym :)

Jaki ten świat niesprawiedliwy jeno 70 km i 4 tys. metrów przewyższenia, ja musiałem zrobić 200 km aby mieć marne 1 tys. m. - ot płaskie Mazowsze :(


Pamietam jak z thortownica, mpwt i paroma innymi zbojami jechalism przez Kampinos, ja na swoim Romecie, wiec ginalem w piachu co 10s... ale bylo warto! Wygralem wtedy wode Perrier za wyciagiecie miniego (gdzie on sie w ogole podziewa?) na rower :twisted:

To kiedy wracasz? - chętnie pojadę w Kampinos :)

Tomek - fajna trasa, graty.

Ps. A tak swoją drogą to był mój najlepszy weekend rowerowy w życiu. Pięć dni prawie 680km (w tym rekord jednej wycieczki 219 km) i 2900 m przewyższenia (z czego cieszę się najbardziej)

Ehhhhhh... Szkoda, że takich parę dni trafia się raz w roku.

thorcik
16-08-2016, 08:15
Pamietam jak z thortownica, mpwt i paroma innymi zbojami jechalism przez Kampinos, ja na swoim Romecie, wiec ginalem w piachu co 10s... ale bylo warto! Wygralem wtedy wode Perrier za wyciagiecie miniego (gdzie on sie w ogole podziewa?) na rower :twisted:
Ale nie przyglebiłeś, leszczu :razz: :twisted:

shaolin
16-08-2016, 08:21
Bo jestem jak Sagan :twisted:

matomi
16-08-2016, 11:50
Jaki ten świat niesprawiedliwy jeno 70 km i 4 tys. metrów przewyższenia, ja musiałem zrobić 200 km aby mieć marne 1 tys. m. - ot płaskie Mazowsze :(



To kiedy wracasz? - chętnie pojadę w Kampinos :)

Tomek - fajna trasa, graty.

Ps. A tak swoją drogą to był mój najlepszy weekend rowerowy w życiu. Pięć dni prawie 680km (w tym rekord jednej wycieczki 219 km) i 2900 m przewyższenia (z czego cieszę się najbardziej)

Ehhhhhh... Szkoda, że takich parę dni trafia się raz w roku.

No fajny uphill race ;)
Tu jeszcze znalazłem jakąś relację gościa co się na to zapalił. Niezły lans :-)

http://cyclingtips.com/2014/11/tackling-mauna-kea-the-worlds-biggest-climb/

Ps. Dowaliłeś konkretny dystans. Czujesz jakieś efekty bólowe po tym? ;) No niestety, chyba większość tak ma, że gdyby nie obowiązki, to można by więcej kręcić :)

shaolin
16-08-2016, 17:49
Ti w koncu dostal siodlo i poszedl na dwor, od razu poznal kolezanke i... :twisted: czekam na male tytanowe rowerki :twisted: (http://imagizer.imageshack.us/a/img924/5610/epNGXY.jpg)

Idzie jak zly, bardzo komfortowy rower, zakochalem sie od pierwszego przejechanego metra.

jarek76
16-08-2016, 18:43
Marcin bardzo fajny sprzęt ;)
Dużo ładniejszy niż to czarne ☺

zdyboo
16-08-2016, 19:35
No fajny uphill race ;)

Potem jest jeszcze zjazd, bo na 4 km to już sporo śmigłowców ma problemy.


No niestety, chyba większość tak ma, że gdyby nie obowiązki, to można by więcej kręcić :)

Pewnie tak, ale jakby kręcić więcej, to by to spowszedniało i nie było takie fajne. Ja tak miałem jak zacząłem dojeżdżać do fabryki rowerem. Zatem fajnie, że jest jest taka odskocznia od codziennej rutyny, a nie na odwrót na przykład.


czekam na male tytanowe rowerki

Jak trzeba będzie rozdać maluchy po znajomych to biorę parkę, będzie miała u mnie dobrze.

zdyboo
16-08-2016, 21:31
Obejrzałem "Małą królową". Jak nie miałem pojęcia o zawodowym kolarstwie, tak nadal nie mam. Nie mówię, że film był zły, dość sprawnie nakręcony, bez dłużyzn. Szkoda jednak, że z happy endem w sumie. Taka alegoria zawodowego zaangażowania się w coś i presji z tym związanej, zarówno tej wytwarzanej we własnej głowie jak i wywieranej przez środowisko.
W opis osoby, która wrzuciła ten film na CBA, aż trudno uwierzyć. Strach pomyśleć, co by się działo jakby na tym festiwalu wyświetlono film pokroju "Szeregowca Ryana".

rotor
16-08-2016, 23:22
W opis osoby, która wrzuciła ten film na CBA, aż trudno uwierzyć. Strach pomyśleć, co by się działo jakby na tym festiwalu wyświetlono film pokroju "Szeregowca Ryana".

Matko jedyna,.. dobrze, że nie czytałem tych głupot przed obejrzeniem, bo bym chyba nie oglądnął, zdając sobie sprawę, że ktoś nachalnie próbuje mi film zareklamować

shaolin
17-08-2016, 03:30
Marcin bardzo fajny sprzęt ;)
Dużo ładniejszy niż to czarne ☺

Balszoje spasiba. Oba ladne, ale oba do roznych zadan. Tytan ladniejszy w sumie bo bardziej przypomina rower niz batmobil. Musze znalezc miejsce na lampke bo mam aerokiere i dosc szybko sie wyplaszcza wiec malo miejsca na gadzety ;)



Jak trzeba będzie rozdać maluchy po znajomych to biorę parkę, będzie miała u mnie dobrze.

We have a deal!

elmo
17-08-2016, 09:29
Ps. Dowaliłeś konkretny dystans. Czujesz jakieś efekty bólowe po tym? ;) No niestety, chyba większość tak ma, że gdyby nie obowiązki, to można by więcej kręcić :)

Trochę bolały uda... ale to wynik raczej "podjazdów" i wstawania na pedałach - nie przyzwyczajony jestem bo wcześniej jeno na płaskim. Na szczęście udało mi się znaleźć jakoweś hopki w okolicy i tak dobierałem trasę aby było ich najwięcej. Piątkowa jazda z cyklu tam i z powrotem dała 1000 m przewyższenia.

Ps. Swoją drogą to pewnie po kilku tygodniach z takimi dystansami pewnie osłabłaby dość znacznie frajda z samej jazdy. Dlatego też jechałem tyle na ile miałem ochoty (wszak nie ma co przeginać).
Ps.2. Powracając do "Małej królowej" nadal jestem zdania, że wart poświęcenia czasu na luknięcie. A co do innych pozycji to warto też zerknąć na "Pantani: przypadkowa śmierć rowerzysty" - nomen omen z tego samego roku (2014) ten nie tylko ze względu na samą osobę Pantaniego ale też na świetne ujęcia.
Ps.3. Marcin jakby było większe stadko tytanków to staję w kolejce :)

rotor
17-08-2016, 11:45
- Z Soblówki na Przeł. Kotarz wiedzie wygodna szutróweczka, którą, w towarzystwie miłych widoków zdobywa się wysokość


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/i1Gk8Ra-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/i1Gk8Ra.jpg)

- Z przełęczy chwilowy wypych, by po kilkudziesięciu min przyjemnej jazdy, zobaczyć Wielką Rycerzową (z lewej) i Rycerzową (Małą Rycerzową) po prawej


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/g4CuZbp-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/g4CuZbp.jpg)

- z podjazdu na Rycerzową mamy takie horyzontalne widoczki (widoczną dynamikę przewracającego się Moona, spowodował wiatr )


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/bYDO8PF-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/bYDO8PF.jpg)

- tutaj udało mi się postawić solidniej rowerza, w tyle prawie pośrodku - Pilsko


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/LWp5y2e-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/LWp5y2e.jpg)

- no i mamy samą Wielką Rycerzową


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/3VyOuaN-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/3VyOuaN.jpg)

- cel obecnego etapu wycieczki - schronisko po Rycerzową


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/UbKJRJZ-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/UbKJRJZ.jpg)

- fasolka "wrzucona na ruszt" i piwny izotonik umilał mi oczekiwanie na familiadę, która poszła dzielnie innym szlakiem na Wlk. Rycerzową. Po chwili dopiero, zorientowałem się o towarzystwie gadziny, jako żywo zainteresowanej moim rowerzem :D
( może sprzedam to zdjęcie producentowi Pike'a, jak reklama ? .. np. opatrzona hasłem ... "nawet gady go pożądają" czy jakoś tak .. :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/NMHQlae-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/NMHQlae.jpg)

- dalsza część wycieczki już nie była taka sielankowa, jak do tej pory (niebieski szlak trawersujący Wlk. Rycerzową w kierunku Przegibka, okazał się upierdliwy do tego stopnia, że od spotkanego po drodze Słowaka/Czecha - (nie zdołałem odróżnić), nasłuchałem się chyba wszystkich przekleństw w jego języku
Dziełem dziwnego zbiegu okoliczności było to, że jechał no tegorocznym enduraczku Rose Uncle Jimbo, którego sobie poprzedniej nocy konfigurowałem na ich stronie :D, (tak dla zabawy, Moon jeszcze mi posłuży, ale już wyczuwam jakąś chemię heheh..)



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/ICAZT8w-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ICAZT8w.jpg)

cdn.

superkomornik
17-08-2016, 12:48
Fajna pogoda zrobiła się na rower, co widać po zdjęciach :) Gorzej z czasem na kręcenie.... :(

shaolin
17-08-2016, 13:37
Jezdzilbym, nawet na swoim rokrajderze!

rotor
17-08-2016, 14:37
-ostatnie zdj. z poprzedniego wpisu to widok ze zjazdu spod schroniska na Przegibku w kier. Rycerki (zielony szlak).
Byłem w tym miejscu parę lat temu i zapamiętałem je, jako zarośnięte zupełnie lasem, pozbawione widoków.
Szlak był ziemisto-kamienisty, zupełnie przyjazny rowerzyście. Teraz ostały się tylko kamienie, więc zjazd Moonem, bardzo mną wstrząsnął - dosłownie. Ten rodzaj "szoku" nazwałbym efektem "Malinowskiej Skały", lub "drogi na Morskie Oko" - przyczyny zaniku drzewostanu trochę różne, ale efekt ten sam :(


-Po zjeździe, za parę minut, czekało mnie butowanko po wyglądającym bardzo podobnie do, przed chwilą opisanego , szlaku. Wypych, po czymś takim, to średnia przyjemność (byłem obuty w Sh MT-34 i tosą chyba jedyne spd-ki, które jakoś dają radę w takich warunkach) wolę jednak zjazd :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/63Xkob6-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/63Xkob6.jpg)

- ostatnim razem, nie było tu widoków (jedyna zaleta zaistniałego stanu rzeczy)



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/m6n14TH-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/m6n14TH.jpg)


-szybki przelot przez Mładą Horę i znowu wypych pod Przeł. Kotarz,by zamknąć pętlę. Nawigacja pokazuje, że jestem zagubiony gdzieś pośród lasu (niestety, nie ma na niej naniesionego szlaku,co wydaje się dziwne, bo szlak nie nowy, znaczny i o wiele mniejsze ścieżynki nieraz są naznaczone, - wydeptane przez dosłownie łosie:)
Dzień chyli się ku końcowi, ostatnimi promieniami ślizgającymi się po pniach i kierze, daje mi do zrozumienia, że pozostawienie lampek w domu, to był ryzykowny pomysł. Nie jest jeszcze tak ciemno, ale czeka mnie zjazd nieznanym szlakiem w gęsto zarośniętym lesie...
Na szczęście mam szpiegów (wzorem rajdu Monte Carlo :) i zaraz się spróbuje z nimi połączyć, gdyż po tej stronie górki, jeszcze zasięgu nie ma. Przeł Kotarz - połączenie, szpiedzy mówią, że nie warto pchać się rowerzem na niebieski do Soblówki. Długo się nie zastanawiając, puszczam klamki na szutrówce, którą wyjechałem rano (heheh, rano- znaczy się po południu już było). Prędkość dochodzi do 55 km/h, przyhamowuje, gdyż zaczyna mi po luźnym szuterku, przednie koło "pływać"


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/xHWTXoS-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/xHWTXoS.jpg)


-jeszcze jedna panoramka, z dwoma Moonami


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/08/ew9Ntnv-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ew9Ntnv.jpg)

superkomornik
17-08-2016, 15:15
Rotor, nie zmieniaj koloru czcionki bo na czarnym forum nic nie widać.

rotor
17-08-2016, 15:29
a to nie wiem, co mi się porobiło, nic nie zmieniałem

shaolin
17-08-2016, 16:13
Popsules i tyle :twisted:

Wezcie mnie to polubcie bo ruszamy z bajkturami na grubo (czekam na pracowe papiery i zmieniam robote :twisted:), przyda sie mala podbitka lajkami :twisted: oddam pare KOMow za to :mrgreen:
https://www.facebook.com/ridenowglobal/?fref=ts

zdyboo
17-08-2016, 19:55
Dziś przeżyłem prawdziwe chwile grozy podczas powrotu z fabryki. Tyle co się rozjechałem z kumplem, nagle hurgot niemożebny spod przedniego koła. Qrva (głośna), hebel i oceniam straty. Na szczęście tylko pręty błotnika wyskoczyły z zaczepów i grały o szprychy. Okazało się, że najechałem na jakiś patyk przednim kołem i tak go zassało, że przedni błotnik wyskoczył z zaczepów. Uff, uff.
Jakiś kolo co słyszał moją wokalizę, poradził nawet, że niedaleko jest serwis rowerowy (w sumie nawet dwa są), ale podziękowałem i że temat samodzielnie ogarnę. Masakra jakaś tak straszyć ludzi.

szymony
17-08-2016, 20:05
Wniosek nasówa się sam: trza wyćpnąć błotniki i nic się nie wkrunci :)

zdyboo
17-08-2016, 20:12
Już jeden rower bez błotników mam.

szymony
17-08-2016, 20:23
Znaczy się, idziesz w dobrym kierunku.

nikoniarz
17-08-2016, 20:23
Rotor, na Przeł.Kotarz się wjeżdża. Zawsze. Czasem ciężko, czasem mniej ciężko ale na rowerze.

rotor
17-08-2016, 21:18
nie mówię, że się nie da, w tamtej chwili było po prostu szybciej wypchać większość szlaku :-P
dodam jeszcze, że było błocko, co też nie zachęcało do walki

nikoniarz
17-08-2016, 21:42
nie mówię, że się nie da, w tamtej chwili było po prostu szybciej wypchać większość szlaku :-P

Nie no, jasne... Swoją drogą- lubię tą okolicę. Szczególnie "czerwony" z Salmopola, przez Grabową, Kotarz, Hyrcę, na Przeł.Karkoszczanka kończąc. Chociaż ciekawiej jest zjechać z Grabowej do Brennej na rewelacyjną karkóweczkę z opiekanymi na ogniu ziemniaczkami i browarkiem, a następnie wbić się niebieskim właśnie na Kotarz, i dalej w kierunku Przeł.Karkoszczanka. Singiel przed samą przełęczą jest chyba najlepszy w całym B.Śląskim...

rotor
17-08-2016, 22:31
ten niebieski na Kotarz, wygląda spoko do podjechania, chyba następnym razem sobie jakąś traskę w tych rejonach ułożę :), .. a Ty już był na corocznych objazdach beskidzkich szlaków ?

shaolin
18-08-2016, 01:43
Tomek czy to znaczy, ze musze zbudowac kolejny rower tylko teraz z blotnikami? :twisted:

zdyboo
18-08-2016, 07:35
Po co? Zamontuj do czarnego. ;-)

shaolin
18-08-2016, 07:49
Mam asssaver'a, ale pewno sie nie liczy...

zdyboo
18-08-2016, 07:51
Ja też mam, ale faktycznie z brooksem nie działa.

arecki
18-08-2016, 23:42
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s3.postimg.org/3l4euil9f/IMG_20160818_215948.jpg)

rotor
19-08-2016, 11:16
Pany, miał ktoś do czynienia z takim licznikiem ?
https://www.cyklotur.com/akcesoria/liczniki-rowerowe/przewodowe/p,licznik-bc-14-12-alti-bialy-sigma,98907.html?qrtc_slt=slt_product_1&qrtc_tpl=tpl_prod_purch_2&qrtc_typ=prd&qrtc_pos=1

generalnie chodzi mi o funkcje liczenia wysokości (altimetr), czy nie ma zbyt dużych rozbieżności, daje przysłowiowo radę ?

M_B
19-08-2016, 14:10
Dzisiaj rozpocząłem weekend dzień wcześniej, bo mój 16-letni kuzyn wyciągnął mnie na rower. Pomyślałem, że ok i pewnie po godzinie wrócimy, z tego powodu nie zjadłem nawet śniadania... Wynik na Stravie... Miałem wrażenie, że ciągle jadę pod górę :razz: To nie był mój dobry dzień, ale musiałem dawać dobry przykład... ;)

shaolin
19-08-2016, 16:05
Ja prdl, cisnalem z ziomkiem 45kph, a tu jakis maly gowniarz wyskoczyl na swoim malym gownianym rowerku i nam przecial trase... na szczescie darcie ryja po polsku w stylu KUURRRRR!!!!, awaryjne hamowanie i skok w bok daly rade ale mokre majty zostaly... I KOMa tez nie ma bo stracilismy kolo 10s.

zdyboo
19-08-2016, 19:13
Fabrykę mam na końcu świata. Taki koniec świata, że psy dupami szczekają, wrony zawracają, autobus co pół godzinny i takie tam historie. Dość powiedzieć, że zanim zacząłem tam pracować, byłem w okolicy raz, przejazdem jakimś. Deweloper pewien zapragnął jednak sprowadzić ludzi na tę moją fabryczną prowincję i kilka lat temu naprzeciwko firmy zaczęli budować osiedle blokowe. Obecnie już chyba dwa bloki są zamieszkane, a kolejne budowlańcy wznoszą w pocie czoła. Wyjazd z osiedla jest podporządkowany ulicy, którą kończę dojazd do fabryki. Obok jest równie podporządkowany wyjazd ze szkoły.
Póki jadą puszki, podporządkowani blachosmrodziarze czekają. Wystarczy jednak rower, nieważne, że jadący z taką samą prędkością jak puszki, a zaczynają się wymuszenia. Przodują w tym baby, które nie znają pojęcia dynamicznego włączenia się do ruchu.
Ciekaw jestem kiedy tam będę szlifował asfalt.

rotor
19-08-2016, 20:58
przykręć do przodu tarana, to może należnej uwagi jakiejś uzyskasz :)

w nocy byłaby sytuacja prostsza do opanowania, wystarczy dwa słusznie świecące lampiony na kierze i kierowniki głupieją, bo nie wiedzą z czym mają do czynienia, więc uważają mocniej :D

Marek
19-08-2016, 21:06
... w nocy byłaby sytuacja prostsza do opanowania, wystarczy dwa słusznie świecące lampiony na kierze i kierowniki głupieją, bo nie wiedzą z czym mają do czynienia, więc uważają mocniej :D

Dobrze gadasz. Ja lubię po nocy jeździć, bo bezpieczniej. Wyprzedają lewym pasem, mrugną światłami żeby zmienić na światło mijania. Jak mijanka to zwalniają. :D
W dzień to walka o życie. Niestety wymuszam hamowanie, bo nie zawsze ;) jeżdżę max przy prawej a i tak znajda się debile co wyprzedzają na trzeciego.

nikoniarz
19-08-2016, 21:17
Dlatego nie ma to jak MTB :D