PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 [176] 177 178

siemalysy
17-11-2025, 17:59
Warun w sobotę był poprawny. Zawsze mogłoby być lepiej. Trochę słońca i błękitu nieba by się przydało, jednak nie ma co narzekać :-)
Rowery dwa razy trzeba było myć ;-)

91710

siemalysy
19-11-2025, 19:48
Będzie post pod postem, trudno.


W piątek ok. 17 wyjechaliśmy z żoną z Łodzi na południe celem rowerowania. Podróż wydłużyła się prawie o godzinę, bo w dwóch miejscach trafiliśmy na korek. Chwilę po 22 zameldowaliśmy się na bazie.

W sobotę, kilkanaście minut po ósmej ruszyliśmy rower. Wystartowaliśmy z Łapsz Wyżnych. Początek asfaltem i pod górę, później lekko w dół prawie do Trybsza. Tam odbiliśmy na szlak niebieski. Spodziewałem się , że będzie trochę błota. Było go trochę więcej. Szlakiem niebieskim jechaliśmy w maju, więc nie była to dla nas nowość. Po pokonaniu pierwszego podjazdu pokazały się pierwsze widoczki i jeszcze większe błoto. Dobrze, że niekiedy można było z drogi zjechać na łąkę i nią jechać. Dość szybko dojechaliśmy do Wierchowiny. Otworzył się widok na Tatry, było pięknie, a najlepsze było dopiero przed nami. Cały czas trzymaliśmy się niebieskiego szlaku i niedługo później byliśmy już na Piłatówce. Widoki są tam kapitalne. Warunki nie były może idealne, ale nie przeszkadzało to by krajobraz zachwycał. Szkoda byłoby nie wykorzystać potencjału miejsca, więc wyciągnąłem drona i sprawdziłem co z góry słychać. Zanim jednak to zrobiłem to z lasu na polanę wyjechała duża grupa rowerzystów. Jak się okazało, była to zorganizowana akcja z Krakowa.

Z Piłatówki jazdę kontynuowaliśmy szlakiem niebieskim, centralnie z widokiem na Tatry. Było kapitalnie, choć świecące znad gór słońce psuło trochę odbiór widoku. Szybko dotarliśmy na Przełęcz Łapszanka i kawałek dalej zmieniliśmy szlak na żółty. Nim przekroczyliśmy granicę i zjechaliśmy do Ostruni. W wiosce odbiliśmy na szlak zielony i zaczęliśmy kolejną wspinaczkę. Podjeżdżaliśmy asfaltem i dzięki temu mogliśmy odpocząć trochę od błota. Im byliśmy wyżej tym było piękniej. Zaśnieżone szczyty Tatr były niemal na wyciągnięcie ręki. Asfaltowa część podjazdu poszła sprawnie. Z asfaltu zjechaliśmy na drogę gruntową i kontynuowaliśmy podjazd. Za plecami widoki robiły się coraz piękniejsze. Nie obyło się bez kilku postojów na fotki. Siedem kilometrów dalej byliśmy już w Bachledowej Dolinie. Liczyłem tam na jakiś popas, jednak wszystko było nieczynne. Wieża widokowa i chodnik w koronie drzew również były nieczynne. Zrobiliśmy fotki. Zrobiłem fotkę turystom, którzy o to poprosili i ruszyliśmy dalej.

Zaczęliśmy zjazd wzdłuż stoku i przegapiliśmy odbicie. Cóż trzeba było wracać pod górę. Wróciliśmy do szlaku żółtego i zaczęliśmy zjazd. Fajny szlak w lesie. Było mokro i ślisko. Odczucie takie jakby jechało się po masełku, albo jakby pod błotem znajdowała się zmrożona ziemia. Zdarzały się też liście, które skutecznie ukrywały co się pod nimi znajduje. Na jednym z takich odcinków przednie koło straciło trakcję i zaliczyłem glebę. Co ciekawe, to zdążyłem tylko skończyć mówić, że musimy uważać, bo nie wiadomo co jest pod liśćmi ;-) Nic mi się nie stało poważnego. No może poza bardzo nieprzyjemnym bólem kolana, który na szczęści dość szybko minął. Zjazd terenowy skończyliśmy w Małej Frankowej. Odbiliśmy na szlak czerwony pojechaliśmy do Wielkiej Frankowej.

Za Wielką Frankową przekroczyliśmy granicę i bardzo szybko znaleźliśmy się w Kacwinie. Zrobiliśmy sobie przerwę na uzupełnienie wody i lekki popas. Do końca zostało już niewiele i wszystko asfaltem. Za sklepem wbiliśmy na szlak wokół Tatr, podjechaliśmy do Kapliczki Matki Bożej Śnieżnej. Było zimno, więc nawet przy niej się nie zatrzymaliśmy i pojechaliśmy dalej. Za nami wyłoniły się jeszcze Tatry, a przed nami po prawej Pieniny z Trzema Koronami w chmurach. Ze szlaku wokół tatr zjechaliśmy w Łapszach Niżnych i drogą asfaltową wróciliśmy na parking, z którego startowaliśmy rano. Na parkingu pod kościołem umyłem rowery, bo błota było na nich sporo ;-) Zapakowaliśmy się do auta i wróciliśmy na bazę.

Bardzo widokowa trasa. Fragment szlaku do Bachledowej Doliny chyba lepiej byłoby robić w przeciwnym kierunku. Widoczki byłyby wtedy centralnie przed nami. Ale to tylko dla widoków. Dla samej jazdy, to tak jak jechaliśmy w mojej ocenie jest lepiej. Nie padało, więc pogoda była spoko. Termometr pokazywał temperaturę 7 °C. Chłodniej się zrobiło po południu.

Przejechaliśmy tego dnia 55,2 km i 1393 m w górę.


Fotki:

91759
Widoki zaczęły się szybko. Wystarczyło pokonać pierwszy podjazd.

91760
Trochę błota z niebieskiego szlaku. Jak widać nie za każdym razem Ewa jechała łąką ;-)

91761
Szlak niebieski. Tu nie dało się jechać drogą, bo była rozryta przez terenówki.

91762
W kierunku Gorców. Widać inwersję w dolinach.

91763
Dron z Piłatówki.

91764
Dron z Piłatówki.

91765
Dron z Piłatówki.

91766
Dron z Piłatówki.

91767
Tatry widziane z Wierchowiny.

91768
Tu trzeba się zatrzymać ;-)

91769
Widoczek z Piłatówki.

91770
Z Przełęczy Łapszanka.

91771
Jedziemy do Bachledowej Doliny.

91772
Droga gruntowa do Doliny.

91773
Na szczycie.

91774
Widoki takie, że morda się cieszy :-D

91775
Trek z pięknym drugim planem.

91776
Dolina coraz bliżej ;-)

91777
W dolinie ramka na zdjęcie ;-)

91778
Taras przy wieży widokowej.

91779
Pięknie.

91780
Pieniny w chmurach.

91781
Trochę błota się załapało na przejażdżkę ;-)

rotor
21-11-2025, 00:18
..a Rail rozmnożył się przez pączkowanie :mrgreen:
---
Zazdraszczam tripu, joł :)

siemalysy
23-11-2025, 10:49
Wojtek, dziękuję :-)
Trip spoko. Taki w sam raz, żeby cieszyć się jazdą w dobrym towarzystwie. Widokowo, to wiadomo, nie ma dyskusji ;-)


rotor

crusiek
23-11-2025, 11:58
Ładnie to wyszło, zdjęcia sa super :)

siemalysy
23-11-2025, 20:30
Dziękuję Sebastianie :-)
crusiek

grissley
23-11-2025, 21:19
U mnie wczoraj było zimno w ch0lerę, ale sucho i słońce, więc wykokosiłem się do garażu na rower. W piątek zmieniłem przednie koło na zakolcowane, a tylne z Caracale na Terra Speeda. Zostało tylko zamleczyć i można w drogę.
Żeby zamleczyć odchyliłem brzeg opony no i to był błąd - ta strona zeskoczyła z rantu i już nie chciała wejść z powrotem. Czyli trzeba na stację na kompresor...
[wtrącenie]Zna ktoś jakiś elektryczny kompresor który jest w stanie nabić oporną oponę? Ja już przemieliłem kilka i wszystkie z nich można o kant... stołu... sobie, moc dmuchania nie jest nawet ułamkiem tego co potrzebne [/wtrącenie]
Dookoła mnie wszystkie stacje jednak już są modne nowoczesne i mają kompresory z ustawianiem docelowego ciśnienia, czyli totalnie nieprzydatne. Najbliższa z pistoletowym kompresorem jest kilka kilo dalej - a żona właśnie zabrała auto...
Na stację ruszam godzinę później, po przejęciu blachoperfuma od kobiety. Na stacji trochę walki (no nie chciała opona wskoczyć - nie ogarniam...) i wracam. Po powrocie zauważam jeszcze, że z drugiego roweru nie przełożyłem paru gratów i że trzeba poodkręcać jakieś stare klamry z kiery (porządkowałem kokpit i zapomniałem, że zostało cośtam do dokończenia). Generalnie rower mam już pięknie ogarnięty do drogi i gotowy ok 16tej, kiedy właśnie się ściemnia i p*ździ coraz bardziej.
Podejmuję bardzo rozsądną i mądrą decyzję o tym, że chrzanię i może wyjdę na rower "jutro", czyli dzisiaj, czyli w niedzielę.
Dzisiaj cały dzień śnieg, a na ulicy szklanka.
Szlag...

rotor
24-11-2025, 14:04
[wtrącenie]Zna ktoś jakiś elektryczny kompresor który jest w stanie nabić oporną oponę? Ja już przemieliłem kilka i wszystkie z nich można o kant... stołu... sobie, moc dmuchania nie jest nawet ułamkiem tego co potrzebne [/wtrącenie]
.

Kompresorem nie wstrzelisz opony, bo za mało podaje powietrza na raz. Są do kupienia takie boostery, które pompujesz zwykłą pompką i potem na raz uwalniasz większą ilość powietrza.

patronat
24-11-2025, 14:45
Dokładnie. Albo pompka z zasobnikiem albo po taniości DIY na butelce po coli.

siemalysy
24-11-2025, 15:06
Nabój CO2 świetnie sobie w takich przypadkach radzi.

grissley
24-11-2025, 15:20
I taka butelka wystarczy? Jak jadę na stację to powietrze mi spitala bokami - muszę nie tylko bardzo dobrze wysmarować obręcz pastą wulkanizatorską, ale też konkretnie "ugniatać" oponę, żeby chwyciło. Parę razy obwiązywałem oponę dookoła sznurkiem jak szynkę. I pomimo tego wszystkiego potrafię kwadrans kompresorem dmuchać, zanim w końcu załapie i zacznie wskakiwać. Żeby tak od strzała od razu wskoczyło to jakoś ciężko mi uwierzyć...?

rotor
24-11-2025, 16:58
Kompresor zapodaje Ci małymi porcjami powietrze, stąd ciężko nim wstrzelić oponkę i kombinacje. Czy te butelki (boostery) gwarantują od razu sukces ? Tego nie wiem, ale z zasady, to jest odpowiednia metoda do osadzania oponki.

grissley
24-11-2025, 17:17
Kompresor zapodaje Ci małymi porcjami powietrze

To mówisz o takim na którym ustawia się docelowe ciśnienie - taki jest totalnie bezużyteczny. To co opisywałem powyżej dotyczy "normalnego" kompresora, gdzie jak nacisnę spust to daje mi pełną moc tak długo jak długo trzymam spust.

zdyboo
24-11-2025, 17:39
Kompresory na stacjach to zwykle sprężarki bez zbiornika, a one tak jak koledzy napisali, nie dają pierdnięcia wystarczającego do osadzenia opony.
Booster nie zawsze sobie radzi. Bywa, że opona lekko drgnie i tyle. Nabój zwykle bywa skuteczny, ale warto założyć rękawice, nawet jakieś grubsze, bo nagłe uwolnienie ciśnienia powoduje, że nabój jest zimny. No i dociskać pompkę z nabojem w kierunku podłoża, bo ciśnienie potrafi ją zepchnąć z wentyla, a nabój to jednorazowy produkt jest.

Miałem jedną taka oponę, że nie poszła pompką, nie poszła boosterem, nie poszła kompresorem ze zbiornikiem, nie poszła nabojem. Założyłem dętkę, napompowałem w okolicach max. ciśnienia, zostawiłem na kilka dni, zdjąłem jeden brzeg opony, wyjąłem dętkę, zapodałem wentyl i wtedy poszła chyba boosterem.

Ja mleko wlewam przez wentyl, wykręcam wkład, wsuwam rurkę cewnika i lochą wtłaczam tyle mleka ile na dany rozmiar trzeba. Staram się pamiętać, o uzupełnianiu mleka raz na kwartał, nie zamierzam sobie dokładać do tego roboty związanej ze zdejmowaniem opony z obręczy.

Celeborn
24-11-2025, 22:27
A jakoś nic się specjalnego nie działo, to przecież nie będę pisał tylko gdzie skręciłem a gdzie podjechałem ;)
Może następnym razem się bardziej postaram :D




Dobrze mi się wydawało z tym bębenkiem. Konkretnie - skopałem serwis. Wymieniałem w zimie bębenek czterozapadkowy na sześciozapadkowy i nasmarowałem bieżnię smarem. To był zły pomysł - razem z brudem smar gęstniał i zaczął sklejać zapadki. Te mikroszarpnięcia to zapadki prześlizgujące się o jeden ząbek. Niestety, przepsikanie WD40 nie pomogło i nadal się kleją - chyba czeka mnie totalna rozbiórka tego i reanimacja. Na razie wleciał z powrotem stary czterozapadkowiec.

Temat odkryłem przy okazji wymiany kół, więc się pochwalę - nowe koła, waga 1387g (mogło być lżej, ale chciałem wzmacniane obręcze na stukilowego chłopa który czasem wjedzie w las i zjeżdża po konarach).

Oszczędność wagi na tylnym kole to 250g, a na przednim jeszcze nie wiem, bo zapomniałem stare przednie zważyć...
Ale co najmniej połowa tych oszczędności będzie na piastach, więc pewnie odczuwalnie zmiana niewielka.

Co innego na Romecie, który dostanie dotychczasowe koła z Frankensteina. Moje dotychczasowe koła Frankenstainowe sa lżejsze od Rometowych o... prawie kilogram :o

Rant w karboniakach to raptem 25mm, więc wizualnie też niespecjalnie co widać ;)


91664

91665

91666

91663


Swoją drogą, ustawianie zacisków po zmianie kół mało mnie do apopleksji nie doprowadziło. Pół dnia jak nic, dopiero ręczne prostowanie tarczy sprawiło, że przestało trzeć. Z przodu. Z tyłu nadal trze, ale kij, może się w trasie klocek wytrze i uciszy, bo już mnie szlag trafiał...


Czy kierownica typu baranek jest wygodniejsza od zwykłej prostej? zastanawiam się czy do mojego leciwego unibika Flasha takiej nie wrzucić bo w tym roku wkręciłem się w rower na nowo, i myślę już o dłuższych wypadach w przyszłym roku.

grissley
24-11-2025, 22:33
To zależy do czego. Do lasu, w teren i na wycieczki do ~30km wolałbym prostą.
Im dłuższy wypad tym bardziej zyskuje baranek - przy czym ja jeżdżę np wyłącznie w chwycie górnym, a co jakiś czas (głównie na podjazdach) łapię sobie poprzecznie (czyli jak na prostej). A w dolnym prawie nigdy.

Wrzucenie baranka do roweru w którym masz osprzęt górski może się nie udać bez wymiany wszystkiego - manetki nie są kompatybilne, inny ciąg linek (chociaż to się historycznie zmieniało, więc trzeba by sprawdzać konkretny model).
To już może bycze rogi rozważyć?
Tzn są też jakieś adaptery zmieniające ciąg linki, aaale adapter jak to adapter. Zawsze to lepszy bagnet natywny ;)

patronat
25-11-2025, 09:24
Kompresorem bez problemow sie wstrzela opone. Tylko ludziki zapominaja wentyl wykręcić... Przy okazji, używanie CO2 powoduje wymrożenie uszczelki na wentylku i je uszkodzenie często. Więc też trzeba z głową...

Celeborn
25-11-2025, 11:31
Dzięki za obszerne info, sądziłem że wymiana kierownicy jest jak wymiana szkieł, wpinasz i działa. A wyszło jak zwykle;) trzeba pół roweru wymienić żeby to miało sens.

grissley
25-11-2025, 12:10
Pomyśl może o takiej:

https://cech.bike/70/kierownica-bycze-rogi-cinelli-lola-czarna.jpg

crusiek
25-11-2025, 12:14
Jest tez Surly corner bar, czy jakos tak [emoji14]

91873

zdyboo
25-11-2025, 19:25
Przy kierownicy "bycze rogi" trzeba dokładnie sprawdzić jaką średnicę obejmy klamek jest w stanie kiera zaakceptować.
Te kierownice są przystosowane do klamek montowanych w końcach kiery, jak w przypadku kierownic do rowerów czasowych lub triatlonowych. W przypadku hydrauliki to nie są tanie rzeczy.
Można na prostym odcinku zamontować zwykłe klamki hamulcowe, ale wtedy trzeba sprawdzić czy tradycyjna obejma 22,2 mm to nie będzie za mało. Jeżeli kiera akceptuje tylko obejmę 26 mm to znowu w przypadku hydrauliki tak na szybko to mi do głowy przychodzą tylko te pomocnicze klamki od GRX.

Celeborn
26-11-2025, 17:41
Po waszych wypowiedziach sądzę żechyba najbezpieczniej będzie zostawić tak jak jest :)

esperal
26-11-2025, 18:57
Zamontuj sobie rogi to będziesz miał dodatkowy chwyt, a wiele na kierze nie trzeba przesuwać.

zdyboo
26-11-2025, 19:03
Tylko przy szerokiej kierze rogi niewiele poprawią, przynajmniej te na końcach kierownicy.
Niektórzy mocują rogi wewnątrz pomiędzy klamkami i mostkiem. Kiedyś jak kierownice miały pół metra to rogi miały sens, przy kierownicach 75-80 cm to już nie dają za bardzo wygody.

grissley
26-11-2025, 20:25
Kiedyś jak kierownice miały pół metra to rogi miały sens, przy kierownicach 75-80 cm to już nie dają za bardzo wygody.
Pół metra to nie wiem, na 70+ faktycznie bez sensu (acz można kierę skrócić). Ale jeśli kiera jest trekkingowo-crossowa (62-68cm) to rogi ciągle mają sens. Może nie na długa jazdę, bo faktycznie za szeroko, ale jednak raz na jakiś czas się pojedzie przez chwilę trzymając za rogi i już nadgarstki odpoczywają.
Ja mam w crossie kierę tego typu:

https://m.media-amazon.com/images/I/51YjtEfS4IL._AC_UF894,1000_QL80_.jpg

(tyle, że nie składaną, ale kształt ten sam) i bardzo sobie chwalę.

patronat
08-12-2025, 10:25
Sezon narciarski w pełni, więc wziąłem syna i pojechaliśmy pojeździć. Warun mega.

92187

92188

92189

tylko rowery tak uyebanne, że płakać się chce.

patronat
21-12-2025, 18:18
Najlepszego w nowym roku!
Jeździ się? No pewnie że się jeździ! Z dziś:

92493

W tym roku nie za dużo przejechaliśmy- ca 70 km. Ale i tak był niezły. No i plany na przyszły dość ciekawe - nawet jak na mnie, starego zblazowanego tetryka. Jak wypalą, to wpadnę się pochwalić:)

Przy okazji, jakby ktoś chciał z nami wbić w jakieś okoliczne górki, to piszcie priva. Mam powiadomienia z forum więc raczej odpowiem.
Jeszcze raz, najlepszego!

grissley
21-12-2025, 19:56
Ja w zeszły wtorek miałem okulistę kawałek od domu. 6h miałem mieć oko zaklejone do badania - udało się jakoś 75km machnąć "na cyklopa" :D
Wczoraj miało być kolejne 8 dyszek, ale jelitówka wyłączyła mnie z życia i nie wiem, czy tegoroczny przebieg już się zmieni...

patronat
21-12-2025, 22:09
* 70 km w pionie oczywiście. W poprzednim miałem 85. Więc mniej znacznie w tym roku.

crusiek
21-12-2025, 22:52
Cóż, mnie ten rok zmęczył okrutnie.

Wiedziałem, ze będę mieć robioną rekonstrukcję więzadła, wiec czułem już od stycznia presję na karku, potem 1.5 miesiaca przerwy i ostrego ćwiczenia i przygotowań z fizjo. Powrót jest, ale trudny, wydolność sie rozjechała, moc spadła o 1/3. Ale to wszystko będzie do wyrównania, do wiosny sporo czasu.

Zostało mi jakieś 23 km do 10k. I chyba 0.5 km do 71 w pionie. Również znacząco mniej niz rok temu.


Aaa zapomniałem sie pochwalić, wpadły koła z Chin, CSC stożek 45mm, bardzo fajnie sie na nich jeździ.

zdyboo
22-12-2025, 21:36
Miniony rok był dość obfity w wydarzenia, zarówno te spodziewane, jak i spodziewane mniej. Dotyczyło to zarówno sprzętu, jak i korzystania z niego.

Rok rozpocząłem od wymiany piasty w tylnym kole Hultaja. Przy zamawianiu zestawu kół w Dandy Horse dałem się namówić na piasty sygnowane ich logotypem i w tylnej praktycznie zmieliłem mechanizm sprzęgła, za dużo aluminium. Wjechała DT350 i w związku z tym nowe szprychy i nowe nyple. Całość zleciłem Michałowi z Hultaja, bo ja się na zaplataniu kół nie znam. Już samodzielnie zapodałem nowe opony i rower czekał na odpowiednią pogodę, kiedy już kolce nie będą niezbędne.

Przesiadka po kilku tygodniach jazdy zimówką na normalny rower robi robotę i początkowo czułem się jak na elektryku, tak lekko się jeździło, oczywiście to szybko minęło, ale krótszy czas dojazdu do fabryki pozostał.

Pierwsze wyjazdy w góry w maju pokazały tendencję spadkową formy ogólnej, trend z 2024 roku został zatem podtrzymany, co ma związek z peselozą zapewne. Trzeba się było jednak rozhulać przed czerwcem, bo czekała pierwsza wyprawa w formule bajkpaking.

Na początku czerwca z ekipą z fabryki pojechaliśmy na R10, a właściwie na jego odcinek od Świnoujścia do Helu.
Spakowałem się w dwie torby, jedną pod siodłem, a drugą na kierownicy. Początkowo rower prowadził się dziwnie, ale szybko się nauczyłem, jak go opanować. Noclegi mieliśmy z góry ustalone co spowodowało podział trasy na odcinki. W sumie wyszło, że praktycznie cały wyjazd przejechałem sam, tempo miałem za szybkie dla reszty ekipy. Czasem tylko spotykałem kolegów w trasie. Piękne to nasze wybrzeże, pogoda też w sumie dopisała. No, mogło jednego popołudnia nie padać. Lepsze to jednak niż lampa non top.

https://www.strava.com/activities/14756766941

92516

92517

92518

Krótko po powrocie, w okolicach Bożego Ciała zrobiłem życiówkę na strzała, czyli trasę Katowice - Wrocław, 224 km. Trochę nie doceniłem wiatru, bo miałem cały czas wmordęwind, ale nie przewidziałem, że będzie tak bardzo przeszkadzał. Był kryzys na trasie, ale przezwyciężony i końcówka już była bardzo spoko.

https://www.strava.com/activities/14863155835

92519

92520

Myjąc rower po trasie odkryłem pęknięcie ramy. Na rurze podsiodłowej, od jednej ze szczelin obejmy sztycy. Trek jednak uznał bez problemu reklamację i choć finalizacja się przeciągała to ostatecznie odebrałem rower dzień przed wyjazdem w Beskidy. Plus taki, że kupowałem frejmset, zajechałem rowerem bo stwierdziłem w trakcie rozmowy zgłaszającej reklamację, że wolę zapłacić za demontaż i montaż niż walczyć z tym sam. Ostatecznie zapłaciłem 16 zeta za dwie oliwki do hebli.

W lipcu z chłopakami zameldowałem się w Beskidzie Śląskim, górom do standardu gravelowego dużo brakuje, ale i tak było dobrze. Jazda w grupie sprzyja motywacji, zwłaszcza jak trafiasz kolejny raz drogę po której trzeba wepchnąć rower lub go sprowadzić. Tu też był potężny kryzys kondycyjny, ale dwa kawałki smażonego sera, frytki i piwo pomogło. Końcówkę już jechało mi się dobrze. Ten wypad to prawdopodobnie była okolica życiówki jeżeli chodzi o przewyższenie, tak sądzę, zwłaszcza jeżeli doliczyć metry wypychu.

https://www.strava.com/activities/15179099818

92521

92522

Zaraz po powrocie zrobiłem drugą dwusetkę w tym roku i trzecią w życiu. Z Zielonej Góry do Wrocławia. Tym razem wiatr głównie pomagał i nie było żadnych kryzysów. Ot, zwykła weekendowa trasa.

https://www.strava.com/activities/15245097151

92523

92524

Wrzesień u mnie od kilku lat stoi pod znakiem urlopu. Pierwsze dwa tygodnie, pogoda nadal dopisuje, tłumów już nie ma. Tym razem padło na Suwalszczyznę, Mazury Garbate, Litwę i Podlasie. Piękne tereny, bardzo cieszę się, że jednak przekonałem się do przemierzenia Polski po przekątnej. W moim osobistym rankingu to najlepsze niegórskie tereny do jazdy w jakich miałem okazję być na kole. Doskonałe drogi, sporo szutrów, niewielki ruch samochodowy i przepiękne okoliczności przyrody niepowtarzalnej.

92525

92526

92527

92528

92529

W październiku przyszła duża zmiana sprzętowa. W związku z pojawieniem się w sklepach nowego Di2, całkowicie bezprzewodowego, zapodałem nowy szpej do gruza. Zyskałem jeden bieg, większą rozpiętość kasety i możliwość częściowej obsługi Garmina za pomocą przycisków manetek.

W związku z tym, że zostało mi sporo mechanicznego szpeju na 11 biegów to w zimówce dokonałem niewielkiej podmiany, prostą kierownice zastąpiłem barankiem, a do roweru zamontowałem części zdemontowane z Checkpoita. Z przeróbką zdążyłem akurat na pierwsze śniegi pod koniec listopada.

Grudzień okazał się być wyjątkowo ciepły co pozwoliło na spowolnienie spadku formy w postaci krótkich tras wokół komina, pykanych w dni wolne od kieratu.

92530

Podsumowanie roku w liczbach. Już nic nie dokręcę. Zapowiadają ochłodzenie.

92531

jarek76
23-12-2025, 11:51
Gratulacje Tomek, ja w sumie przejechałem w tym roku bardzo podobny dystans co ty :) tylko w pionie sporo więcej bo prawie 80.000m :)
Też zrobiłem życiówkę do Częstochowy, wyszło 244km, no i udało się spełnić kolejne rowerowe marzenie czyli passo Stelvio :)

zdyboo
23-12-2025, 13:34
Dzięki Jarku, graty i dla Ciebie. Życie za krótkie, żeby marzeń nie spełniać. Ja odkrywam rowerowo Polskę.

patronat
23-12-2025, 16:11
Tak czytam Wasze wpisy i coś nie daje mi spokoju. Krecik 70 km w pionie. Jarek 80. Tomek 54. A to ja przecież jeżdżę tylko w górach i tylko piony. No i znalazłem :) Te moje 70 km to faktycznie przebieg 1400 km. W statystykach mam średnio 500m wziosu na 10 km jazdy. I nagle olśnienie - to są dane tylko z roweru którym jeżdżę od wakacji, do tego powinienem dodać drugi rower, na którym przejechałem pierwsze pół roku. No i od razu lepiej się człowiek czuje :)
PS
liczba zużytych łańcuchów też się zaczęła zgadzać - 5 sztuk na rok, z tym że ostatni w grudniu, więc na nowy rok powinien się liczyć.

jarek76
23-12-2025, 17:27
Stelvio wjechałem z synem więc liczy się podwójnie:)
Ruch bardzo duży, ale widoki nagradzają wszelkie niedostatki i dłuższą chwilę męczarni, w końcu to prawie 1900m w pionie na jednym podjeździe. 925379253892539

Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka

crusiek
23-12-2025, 17:37
Piekne widoczki. Kiedys sie tam wybiorę, na rowerze rzecz jasna.

zdyboo
23-12-2025, 18:15
Stelvio wjechałem z synem więc liczy się podwójnie:)

Znaczy, starałeś się młodemu nie spaść z koła.

rotor
23-12-2025, 18:49
* 70 km w pionie oczywiście. W poprzednim miałem 85. Więc mniej znacznie w tym roku.

U mnie 63km i też mniej, niż rok temu. Ciekawe, czy pogoda miała na to wpływ, czy postępujące lenistwo, czy zmniejszająca się wydajność baterii :confused: ;-)
Wasza aktywność to w większości chyba, jak w piosence Maanamu, "Z dołu do góry, z góry na dół..." :-D stąd te up'y
---------------

Zdrowych i spokojnych Świąt wszystkim życzę !

- - - - kolejny post - - - - - -



liczba zużytych łańcuchów też się zaczęła zgadzać - 5 sztuk na rok, .

Mnie łańcuch wystarcza na 2000km przed ostatni (smarowanko olejem) i 1700km ostatni (smarowany woskiem), więc wychodzi prawie na rok :razz:
..no ale co się dziwić, jak nie umisz mierzyć łańcucha :mrgreen: i wyrzucasz jeszcze "koszerny"

grissley
23-12-2025, 20:58
Tak czytam Wasze wpisy i coś nie daje mi spokoju. Krecik 70 km w pionie. Jarek 80. Tomek 54.

Ja 61 :D
Biorąc pod uwagę moje wewnętrzne maksymalne fuj podjazdowe, to chyba nawet sporo xD

patronat
23-12-2025, 22:03
U mnie 63km i też mniej, niż rok temu. Ciekawe, czy pogoda miała na to wpływ, czy postępujące lenistwo, czy zmniejszająca się wydajność baterii :confused: ;-)
Wasza aktywność to w większości chyba, jak w piosence Maanamu, "Z dołu do góry, z góry na dół..." :-D stąd te up'y
---------------

Zdrowych i spokojnych Świąt wszystkim życzę !

- - - - kolejny post - - - - - -



Mnie łańcuch wystarcza na 2000km przed ostatni (smarowanko olejem) i 1700km ostatni (smarowany woskiem), więc wychodzi prawie na rok :razz:
..no ale co się dziwić, jak nie umisz mierzyć łańcucha :mrgreen: i wyrzucasz jeszcze "koszerny"

aktywność ostatnia się zgadza :)
co do łańcuchów - to się nie wyciąga, to się urywa :)
A tak na serio, przy upalaniu Bielska podjazd/zjazd, 18 km 1200 wziosu, 800 km na XT. Na slx 600 km. I luźne są jak rękaw czarodzieja :)

jarek76
23-12-2025, 22:05
Znaczy, starałeś się młodemu nie spaść z koła.Dałem radę przez 200m, później było już tylko gorzej ;)

Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka

patronat
23-12-2025, 22:47
Stelvio mam w planach, ale nie wiem czy 2026. No i bardziej obok asfaltu. Ale rozumiem odczucia w 100% :) Przy okazji, też mam syna który mnie zadziwia swoimi umiejętnościami mimo bardzo sporadycznego jeżdżenia. Ot młodość.

rotor
23-12-2025, 23:36
. I luźne są jak rękaw czarodzieja :)

Używasz takich przymiarów (zdj. poniżej), czy mierzysz fizycznie długość łańcucha i sobie liczysz ?
Bo inne standardowe przymiary (jakich jest dziesiątki na rynku) pokażą Ci za wczesną wymianę, bo do zużycia łańcucha dodają fabryczny luz.

92547
92548
92549
Po taniości jeszcze taki znalazłem:
92550

patronat
24-12-2025, 09:48
Takim czymś tylko ParkToola czy tam Topeaka:
https://allegro.pl/oferta/przyrzad-do-sprawdzania-zuzycia-lancucha-15401325423.
Wymieniam przed rozciągnięciem totalnym, jeśli jadę gdzieś dalej. Tak zapobiegawczo.

Przy okazji, kolo nas nagrał, można zobaczyć progres mojej małżowiny, od 7:26 :

https://youtu.be/r4ViJkDpUPw?si=jciP8uiBtfTxL4d-

rotor
24-12-2025, 11:49
Takim czymś tylko ParkToola czy tam Topeaka:
https://allegro.pl/oferta/przyrzad-do-sprawdzania-zuzycia-lancucha-15401325423.
- (https://youtu.be/r4ViJkDpUPw?si=jciP8uiBtfTxL4d-)

Mając taki przymiar ( i wszystkie podobne np. Unior, co mierzą płynnie i są ze skalą, a nie na zasadzie "wejdzie-źle, nie wejdzie-dobrze") robisz tak:
- po założeniu nowego łańcucha mierzysz go tym wihajstrem i zapisujesz wynik, np.0,25 0,35 - różna jest ta wartość dla różnych łańcuchów, czy producentów. Shimano ma z reguły ok, 0,35, SRAM mniej 0,2.To jest ten początkowy luz, który nie powinien wchodzić w pomiar ogólnego zużycia, a przy stosowaniu tego przyrządu bezrefleksyjnie, tak, jak zakłada producent tegoż, prowadzi do przedwczesnego wywalenia dobrego jeszcze łańcucha.
- mierzysz w trakcie eksploatacji łańcuch i odejmujesz zawsze ten początkowy wynik, który zapisałeś. Załóżmy, że na początku miałeś 0,3, to eksploatujesz ten łańcuch do pokazania Ci przez ten przymiar wartości 0,8 (Zakładając, że stosujesz wymianę po osiagnięciu 0,5% zużycia przy napędach 11 i 12 rzędowych tak jest zalecane)
------
Teraz dopatrzyłem, że na korpusie tego przymiaru,(link wyżej) prawie dokładnie napisali to samo, co powiedziałem. (trochę, wiadomo, uprościli, by nie kłopocić "przeciętnych zjadaczy chleba" :D) ale i tak szacun, że zasygnalizowali "problem"

patronat
24-12-2025, 12:18
Wojtek, ja to zlecam zaufanemu serwisowi - raz do roku robię kompleks - zawieszenie, łożyska napęd itd. A łańcuch zmieniam jak tylko mi się wydaje że już czas. Za daleko jeżdżę, żeby potem na miejscu w jakiejś zapadłej dziurze szukać. Te dwa najlepsze z używanych mam w samochodzie „na wypadek”. Ale na wyjazd mam rower w 100% gotowy. Tak się nauczyłem. Ponad 40 wypraw w dzikie rumuńskie góry mnie nauczyło, żeby nie jeździć na limitach.

Wesołych! Muszę spadać, obowiązki wzywają :)

rotor
24-12-2025, 12:43
Co serwisy wyprawiają z nieświadomymi klientami, to po prostu szkoda gadać... :mrgreen: Ilość spamu na YT odnośnie mierzenia łańcucha, też wprawia mnie w osłupienie
Spoko, każdy robi, jak tam sobie chce. Ja chciałem tylko zasygnalizować, że w końcu ktoś zrobił dobrą robotę i wyjaśnił, jak to z tym łańcuchem jest. Ja również wymieniałem łańcuch przedwcześnie, bo przymiar (dobrej firmy - Unior, ze skalą, pokazywał mi 0,5%) W analogu było to już po przebiegu 600km sic !

jak ktoś chce zgłębić temat:
https://www.youtube.com/watch?v=g08SZ2PuJ8c&t=7s
https://www.youtube.com/watch?v=KQGYmDrj7KM&t=16s

- - - - kolejny post - - - - - -

Gościu zaliczył klasyczne OTB na tej rynience ? Trochę zdradliwe to miejsce, chociaż z dala widać było, że tam przebiega ten odpływ i się chowa za pniem.

patronat
24-12-2025, 12:58
Wcześniej odpływu nie było. Na filmie nie widać, ale to spory rów. Ja go zobaczyłem najeżdżając na poeń, nie ma opcji wcześniej. Wydaje mi się, że spanikował i hamulce zadziałały.

rotor
24-12-2025, 14:52
Jak zaczął hamować, to już było po nim..:grin: W takich zaskakujących momentach, to tylko pęd zestawu : kierownik+rowerz może coś jeszcze pomóc, albo próbować (w tej konkretnej sytuacji) poderwać przednie koło.
---------------------------

Tutaj, podczas najazdu, już było widać, że coś się dzieje

92562

siemalysy
24-12-2025, 16:33
Zdrowych i Wesołych :-)

Pozdrawiam
Michał

92564

crusiek
24-12-2025, 18:43
Wszystkiego dobrego :)

siemalysy
31-12-2025, 16:46
Siema,

Rok 2025 dobija do mety. Oby kolejny był lepszy, a w najgorszym wypadku taki jak ten obecny. Życzę Wam wszystkiego co dobre, niech Wam się wiedzie, bądźcie szczęśliwi, bądźcie zdrowi, spełniajcie marzenia i spędzajcie jak najwięcej czasu jeżdżąc rowerem. Najlepszego w Nowym Roku :-)

Rowerowo był to dobry rok. Zawsze mógł być leszy, jednak nie ma co narzekać. Udało się kilka fajnych tras i szlaków przejechać, zobaczyć wiele fajnych widoków. Popsuć sprzęt, żeby go naprawić i znów popsuć. Jednak najważniejsze, że udało mi się w tym roku poznać kilku z Was. Na koniec maja pojeździłem z Tomkiem zdyboo po PPK. Niedługo później jeździliśmy w zacnej ekipie po Beskidach. Tam poznałem Andrzeja elmo, Sebastiana z północy crusiek i Sebastiana z południa gavin. Był też z nami Marcin kipcior i Tomek. Zacny to był czas, zacny to był wypad w góry :-) Długo o nim nie zapomnę o ile w ogóle zapomnę.

Wierzę mocno, że w przyszłym roku spotkamy się w co najmniej takim gronie. Wierzę też, że uda mi się spotkać z tymi co jeżdżą na grubszym kalibrze z dodatkiem watów ;-) Rok jest długi, sezon w górach wystarczająco długi, żeby o czymś takim pomyśleć :-)

W 2025 wykręciłem 3357 km. Przejechałem 1423 km więcej niż w 2024. Czy dużo, czy mało. Zależy jak na to spojrzeć. Z mojej perspektywy, to spory progres, bo zrobiłem o 74% więcej kilometrów niż w roku poprzednim. Natomiast w tym całym moim jeżdżeniu często bardziej chodzi o miejsca (góry) niż o sam dystans. Myślę, że jakby pogoda była łaskawsza, to udałoby się zrobić więcej. Oby więcej kilometrów, fajnych miejsc, spotkań i gór było w 2026. Czego Wam i sobie życzę :-)

Obrazkowo tak wyglądał ten rok.

92631

Popełniłem też krótkie "podsumowanie" video ;-)


https://youtu.be/stBm9IJsVpE

gavin
31-12-2025, 18:53
U mnie też małe podsumowanko, jak na ilość czasu którą mogę przeznaczyć na rower to rok całkiem niezły. Prawie 4500km. 30% więcej niż 2024. Padły rekordy odległości 303km i up 3.3km. Razem z kumplem przejechana Opolska Pętelka (10 i 11). Dobrze też, że mnie chopy nie zabiły za GraveLove Beskidy [emoji6] (było blisko). Kilka górskich wypraw, kilka razy Jura, wiele widoków i fajnych miejsc. Brak awarii i jakiś spektakularnych bomb. Było dobrze. 92632

crusiek
31-12-2025, 22:02
Wszystkiego dobrego w przyszłym roku, niech będzie więcej, lepiej, szybciej, mocniej ;)
Mnie udało się poprawić delikatnie wyniki z zeszłego roku, pomimo pauzy wyszło całkiem, całkiem, ale o tym już pisałem.

92649

gavin
31-12-2025, 22:14
Krecior jak Ty to robisz, tyle do gory mieszkając na plaskatych terenach [emoji6]

OjTam
31-12-2025, 22:18
Kretem jest, z głębin Norki startuje. ;)

zdyboo
01-01-2026, 10:36
Panowie, gratuluję i podziwiam za te dokrętki pod koniec roku. Mnie się już nie chciało.

Spokojnego roku wszystkim życzę.

grissley
01-01-2026, 18:42
U mnie początek roku był z kopyta. Przed wakacjami miałem nakręcone ponad półtora tysiąca km więcej niż w poprzednim, całkiem intensywnym roku. Po wakacjach jednak siadło - wypadły dwa weekendy, więc weszło trochę roztrenowania, pogoda była lipna i o ile do lipca każdego miesiąca przebieg był większy niż rok temu, o tyle w sierpniu się wyrównał, a w kolejnych miesiącach już odstawał.

Ogólnie nie jest źle - kilometraż o 400km jednak większy niż rok temu, max podjazd większy o 400m, a podjazd całkowity o 15km, w praktyce 30%. Z innych osiągnięć, udało mi się połączyć jednolitą linią na heatmapie polskie morze z francuskim Nancy, przez Warszawę, Wrocek i Frankfurt. Muszę wymyślić jakiś następny cel - pewnie będę teraz robił wypady z Nancy w drugą stronę i oswajał myśl o dobiciu do Atlantyku.

Pod koniec roku były plany na jakąś dodatkową stówkę albo dwie - ale jelitówka je zweryfikowała (a potem śnieg). Patrzyłem tylko z zazdrością na stravie jak coponiektórzy trzaskają kolejne trzycyfrówki ;)

Nie ogarniam też możliwości niektórych z Was. Taki @gavin (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=51132) np, z veloviewera wynika, że jeździ raz na tydzień albo i to nie, ale jak już siądzie na siodełko to potrafi trzasnąć 300km. Przy takiej częstotliwości jazdy umarłbym pewnie gdzieś w połowie tego dystansu. POdobnie z podjazdami..
O @elmo (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=8123) to nawet nie wspomnę - ciągle podejrzewam, że ma gdzieś skitrany silnik elektryczny, bo przecież inaczej to niemożliwe ;)
Zastanawiam się też jak wyglądałaby moja kondycja, gdybym dymał codziennie do roboty 20km w jedną stronę (pozdrowienia dla @crusiek (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=79646)). W takim trybie nabija się 40km dziennie, czyli na samych dojazdach do roboty wychodzi większy przebieg roczny niż u mnie...
Inna sprawa, że przebić się potem na strawie przez te dojazdy, żeby znaleźć "normalną" wycieczkę to sztuka :D

Zobaczymy jaki będzie ten rok. Muszę dalej pocisnąć podjazdy, bo po pierwsze ich nie lubię (heh), a po drugie wszystkie płaskie trasy dookoła zjeździłem już do wyrzygu (przynajmniej na wygnaniu, bo w kraju mam jeszcze sporo opcji). No i średnia prędkość u mnie kuleje - najbardziej podłamał mnie chyba @zdyboo (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2855) na swojej dwusetce, gdzie średnią miał sporo większą niż ja na płaskich setkach, choć ogólnie w tej kategorii odstaję chyba od wszystkich (o @elmo (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=8123) nadal nie wspominam - inna liga ;) ).

No i kwadraty - nikt się nie chwali, a mnie ta konkurencja trochę wciągnęła, nawet, jeśli po wynikach nie widać.
Stan na dzisiaj to 8263 kwadratów dużych i 96042 małych. Yard/yardinho to 928/3416. Tutaj korci mnie spróbować połączyć emigracyjny Yard z dawnym polskim, ale to projekt na więcej niż rok...

92654

92655

crusiek
01-01-2026, 19:14
W sumie ciekawe, wogóle squadrats mają swoje podsumowanie roku ? Musiałbym zobaczyć ile tych kwadracików nabiłem.

Z tą pracą to też różnie.
Najkrótsza droga do pracy to 7.1 km.
Najkrótszą drogę wybieram tylko w złą pogodę, zimę itp.

Najczęściej jeżdżę trasą średnią ~11.2km, szczególnie w kierunku pracy, natomiast najczęściej na powrót wybieram właśnie ~21, 22 km trasę, ew wariację 27km, wiem jestem chyba walnięty, bo kto tak kom00tuje do roboty, to nie jest normalnie chyba ;)


Jakoś tak mi wychodzi ~ 60% pracy do 40% wycieczek.

Wind Mill
01-01-2026, 19:33
...Najczęściej jeżdżę trasą średnią ~11.2km, szczególnie w kierunku pracy, natomiast najczęściej na powrót wybieram właśnie ~21, 22 km trasę, ew wariację 27km, wiem jestem chyba walnięty, bo kto tak kom00tuje do roboty, to nie jest normalnie chyba ;)...
To jest całkiem normalne, po pracy łatwiej sobie pozwolić na szwendaczkę, do tyrlandii jedzie się z niechęcią i w niedoczasie, zatem wybiera się najkrótszy kilometraż. ;)

grissley
01-01-2026, 19:59
W sumie ciekawe, wogóle squadrats mają swoje podsumowanie roku ? Musiałbym zobaczyć ile tych kwadracików nabiłem.

Ja akurat wrzuciłem swój total, ale na dole po lewej jest okienko "time" i można tam wybrać "since 2025". Pokazuje wtedy zmiany od początku 2025. Widać je też fajnie na mapie na zielono.

gavin
01-01-2026, 20:24
Tak to jest drogi Grissleyu, mam mało szans na rower w ciągu roku więc wykorzystuje na max [emoji6]

crusiek
01-01-2026, 20:26
Dobra, mam to, to wygląda tak (dość miernie):
Mniejsze zdjęcia to te z ubiegłego roku

92656 92657

---

92658 92659

Nie jestĘĘĘ odkrywc00 :)

grissley
01-01-2026, 20:58
Dobra, mam to, to wygląda tak (dość miernie)

U mnie tak:

92660 92661



92662 92663






Tak to jest drogi Grissleyu, mam mało szans na rower w ciągu roku więc wykorzystuje na max [emoji6]


Podziwiam! :-o

patronat
03-01-2026, 12:05
Bede chyba potrzebowal nawigacji do kilku projektow. Czy orientujecie sie, czy taki np Edge MTB jest ok? Podobno ma mapy z trialforksa wgrane fabrycznie?

siemalysy
03-01-2026, 15:27
patronat

Edge MTB nie znam. Sądzę, że potrzebujesz do nawigacji. Jeżeli tak, to nie wiem czy nie lepszy byłby z większym ekranem. To musisz sam ocenić. Do nawigowania i zapisywania trasy, to Explore 2 powinien wystarczyć, choć ona ma tylko 3 tryby jazdy do wyboru. Oczywiście nie jest to problem. Inne urządzenia: Edge 8xx, 10xx pozwalają na dodanie własnych trybów jazdy. Explore 2, to chyba najtańsza opcja z Garmina. Gdybym miał kupić coś sobie, to kolejny raz wybrałbym Edge 1040. Obecnie kosztuje dwie stówki więcej od Edge MTB.
Widziałem, że wersja MTB oferuje statystyki Enduro i DH. Być może do Twojego profilu jazdy byłoby przydatne.

Trailforks, to tylko nakładka, nie mapa. Na mapie bazowej wyświetla Tobie ścieżki z Trailforksa. Wygląda, to tak jak poniżej:

Tak wygląda mapa zwłączonym Trailforks
92678

A tak wygląda bez mapy bazowej. Wączony jest Trailforks
92679

patronat
03-01-2026, 16:44
Dzięki!
Chyba przekonuje mnie obudowa i gorilla glass w MTB. No i wielkość. Do tej pory zegarek wystarczał, więc i tak będzie znacznie czytelniej :)

siemalysy
03-01-2026, 16:54
Niewiele pomogłem, bo miałeś swojego faworyta ;-)

zdyboo
03-01-2026, 17:25
Ja i tak zawsze naklejam szkło na ekran Garmina i dodaje kondom.
Już raz mnie to uratowało, jak ruszając spod świateł zerwałem łańcuch, co skończyło sie OTB po którym rower wylądował na liczniku.
Na ekranie pojawiła się pajęczyna pęknięć, która okazała się tylko pękniętym naklejonym szkłem. Wymieniłem i licznik nadal wyglądał jak nowy. Obudowę ochronił silikonowy futerał.

patronat
03-01-2026, 17:30
Niewiele pomogłem, bo miałeś swojego faworyta ;-)

Nie do końca. Nie znam tych urządzeń, nie były mi do tej pory potrzebne. Ale szykuje sie dwudniowy event z cyklu grubszych, do którego dostaje się trasę w gpx. Nawigowanie na zegarku jest słabe, telefonu nie przypnę do kiery, bo to jednak trudny teren będzie. Zostaje Edge. No i znów - ekran dotykowy niepotrzebny, wielkość też na minus, bo montaż mam na mostku i nie chcę tam za dużych urządzeń. Problematyczna jest bateria, bo MTB to max 16 godzin, a event będzie trwał około 16 samej jazdy, jak dobrze pójdzie... Więc kwestia trybów oszczędnych lub powerbank. Nie mam wyjścia z baterii rowerowej (mieliśmy takie w Focusach), to by przesądziło sprawę. Koszt w zasadzie pomijalny, w sensie ja go nie ponoszę. Więc walka będzie o zdroworozsądkowy wybór. No i nie wiem czy będzie to urządzonko używane póxniej - MTB ma tryby zdjazdowe, mogę do treningu żony wykorzystać :)

zdyboo
03-01-2026, 17:43
Akurat MZ Edge bez ekranu dotykowego to -100 do ergonomii oraz +100 do zrażenia się do urządzeń tego typu ogólnie.
Zwykłe powiększenie mapy to masa klikania i ciężko to zrobić nawet na szosie, a co dopiero w terenie. Absorbuje jedną rękę na dość długi czas.
Odbiornik ma trzy fizyczne przyciski i w zasadzie tylko jeden ma w miarę sensowne zastosowanie, które i tak można obejść. Czyli start/stop rejestracji śladu. Można to powierzyć automatowi. Każdy z trybów ma swoje wady i zalety.
Dlatego ja już nie kupię Edge bez dotykowego ekranu.

patronat
03-01-2026, 17:51
Edge MTB ma 7 przyciskow. Obsługa jest tożsama z Feniksem. Ja mam na stałe wyłączony dotyk w ekranie, guzikami mi jest łatwiej. Zwłaszcza w uyebanych rękawiczkach :)

siemalysy
03-01-2026, 20:16
Nie do końca. Nie znam tych urządzeń, nie były mi do tej pory potrzebne. Ale szykuje sie dwudniowy event z cyklu grubszych, do którego dostaje się trasę w gpx. Nawigowanie na zegarku jest słabe, telefonu nie przypnę do kiery, bo to jednak trudny teren będzie. Zostaje Edge. No i znów - ekran dotykowy niepotrzebny, wielkość też na minus, bo montaż mam na mostku i nie chcę tam za dużych urządzeń. Problematyczna jest bateria, bo MTB to max 16 godzin, a event będzie trwał około 16 samej jazdy, jak dobrze pójdzie... Więc kwestia trybów oszczędnych lub powerbank. Nie mam wyjścia z baterii rowerowej (mieliśmy takie w Focusach), to by przesądziło sprawę. Koszt w zasadzie pomijalny, w sensie ja go nie ponoszę. Więc walka będzie o zdroworozsądkowy wybór. No i nie wiem czy będzie to urządzonko używane póxniej - MTB ma tryby zdjazdowe, mogę do treningu żony wykorzystać :)

Te 16 h będzie podzielone na dwa dni pewnie? To co za problem naładować po pierwszym dniu. Możesz jednak zdecydować się na Edge 1040, w którym bateria trzyma +/- 40h ;-)

W opisie Edge MTB napisane jest, że w pudełku znajduje się uchwyt do roweru MTB. Nie jest nigdzie pokazany na zdjęciu, jednak wydaję mi się, że to może być taki uchwyt (https://www.garmin.com/pl-PL/p/596570/) jaki najlepiej sprawdza się w rowerach MTB. Jest to solidny uchwyt. Lepszego do MTB chyba nie ma.

patronat
03-01-2026, 21:56
Taki mam na mostku. Do tego jest uchwyt z paskiem na ramę, ale tam ma kontroler do Boscha. Co do dwoch dni to racja. Bedzie opcja podladowac. W grę wchodzi jeszcze opcja jednodniowa - ale trasa to 4400 up - myślę że nie jesteśmy na nią gotowi.

siemalysy
03-01-2026, 22:08
Taki z linku, który wrzuciłem?

U mnie Edge 1040 na uchwycie Garmin MTB tak wygląda na kokpicie.

92683

patronat
03-01-2026, 22:45
Orbea daje uchwyt do mostka:

92685

- - - - kolejny post - - - - - -

Do tej pory byl uzywany np do latarki z państwa środka

siemalysy
03-01-2026, 23:00
patronat tylko w przypadku Garmina tą "tackę" będziesz musiał obrócić o 90°. Pewnie taka możliwość jest.

patronat
04-01-2026, 09:59
Jasne, ta jest obrócona aktualnie pod lampkę. Kupiłem uchwyty uniwersalne, są prostokątne i mieściły się tylko w poprzek.

patronat
04-01-2026, 11:24
2 godziny, 2800 lumenów, 98 pln w black week:92688

92689

Wind Mill
04-01-2026, 15:12
Fajnie pomyślana regulacja kąta świecenia. Tylko drugie zdjęcie, ten uchwyt wygląda na klejony na dwustronna taśmę? Is it safe? ;)

patronat
04-01-2026, 18:40
Tak, to 3M. Jest wiele wersji od kwadratowych do smartfona po duże prostokątne, takie jak ja użyłem. Taśma jest dokładnie taka jak z gopro. Należy pamietać, żeby odtłuścić powierzchnie ( to wszyscy wiedzą) ale też podgrzac taśmę do około 120 C (o ile dobrze pamiętam) - skuteczność klejenia + 100%.
Lamkę testowaliśmy w warunkach domowych, przy max wydajności świeciła delikatnie ponad 2 godz - mega wynik jak na cenę.
rzeczona lampka, wersja 2800 (lumenów)
https://pl.aliexpress.com/item/1005007646939246.html?invitationCode=eGlPdnJRelU2O VdiZnFpVTdEOFd0Wi81SDkwTjBDZlhRa09QaWpPcW53MmVQemF TZUJrNWVWT0s1MU1hdTAyWg&srcSns=sns_SMS&spreadType=socialShare&social_params=61376958540&bizType=ProductDetail&spreadCode=eGlPdnJRelU2OVdiZnFpVTdEOFd0Wi81SDkwTjB DZlhRa09QaWpPcW53MmVQemFTZUJrNWVWT0s1MU1hdTAyWg&aff_fcid=a2d7565f2cce40769dea04527354af6f-1767544496330-02319-_EHSqX04&tt=MG&aff_fsk=_EHSqX04&aff_platform=default&sk=_EHSqX04&aff_trace_key=a2d7565f2cce40769dea04527354af6f-1767544496330-02319-_EHSqX04&shareId=61376958540&businessType=ProductDetail&platform=AE&terminal_id=a81fc81320f942509758cdd0a9725e82&afSmartRedirect=y

Na kask i do samochodu mam Armyteca na wymienne baterie - jest najlepszy, tyle że mega trudny montaż - ja przez przejściówki do wpinki gopro montuje.

grissley
05-01-2026, 02:05
Lamkę testowaliśmy w warunkach domowych, przy max wydajności świeciła delikatnie ponad 2 godz
Ciekawe jaki wynik przy temp zewnętrznej 5~10stC

patronat
05-01-2026, 18:01
Ciekawe jaki wynik przy temp zewnętrznej 5~10stC

To było przy około 10 C - na ogródek, włączona na max i tyle. Gwoli ścisłości w palenisku :)
Myślę że niewiele będzie mniej, bo led nagrzeje baterię w trakcie świecenia.
Z doświadczenia - źle się jeździ na maksymalnej mocy, kontrast jest za duży, światłocienie mocne, oko się męczy. 400 lumenów w rozproszonym świetle to lepsze rozwiązanie niż 2000 w skupionym. 4 godziny przy średnim świetle teraz prawie każda lamka na rynku robi swobodnie.

patronat
05-01-2026, 23:07
Edge MTB chyba wlasnie odpadł. Strasznie jest mały, ekran jak w Fenix X. Wezmę teraz na tapet rzeczonego 1040 :)

rotor
07-01-2026, 18:08
2 godziny, 2800 lumenów, 98 pln w black week:



Jeszcze takiego rozwiązania nie widziałem, żeby po obu stronach lampki były różne kolimatory, jeden rozprasza światło na boki (pożądane), drugi w pionie (mało pożądane).

patronat
07-01-2026, 18:22
Też się przydaje jak do rowu wjeżdżasz :)

rotor
07-01-2026, 19:32
Też się przydaje jak do rowu wjeżdżasz :)

Dlatego napisałem "mało", a nie wcale :p

Wind Mill
10-01-2026, 23:04
92838

Pizga nad Zatoką.

robin102
10-01-2026, 23:36
Nie dam rady się doktoryzować w temacie zakupu nowego roweru. Pomóżcie jak ktoś ma czas. W marcu w kwietniu zamieszkam we Wrocławiu i jest gdzie jeździć, chce dużo jeździć, takie wyprawy po 30-40 km w jedną stronę aby mi nie straszne były, nawet więcej. Pomyślałem, że aby nie paść po drodze i mieć kogoś za plecami kto dopchnie do domu ;) to może rower ze wspomaganiem elektrycznym ? Czy 8.000 zł wystarczy, jak nie to 10 tys zł w zasadzie jest nie do przekroczenia chyba, że o stówkę, dwie czy trzy.
Tu nie Podlasie równe jak stół, tu górki, pagórki nawet w samym Wrocławiu :) Fokusować się na rowerze gotowym ? czy może dokupić do swojego napęd elektryczny ?
Doradzicie coś staremu

grissley
11-01-2026, 17:18
30-40km to tak po bułki aby...
za 8-10k można dobrego analoga kupić.
Elektryk w tej cenie to chyba na pepperze trzeba polować na jakieś megarabaty - regularnie coś tam wpada.

Wind Mill
11-01-2026, 19:24
30-40km to tak po bułki aby....
Myślisz, że we wrocku nie maja bułek i muszą jeździć do sąsiednich gmin? ;)
Jednemu 40km to pyk, drugiemu wyprawa. ;)


Nie dam rady się doktoryzować w temacie zakupu nowego roweru. Pomóżcie jak ktoś ma czas. W marcu w kwietniu zamieszkam we Wrocławiu i jest gdzie jeździć, chce dużo jeździć, takie wyprawy po 30-40 km w jedną stronę aby mi nie straszne były, nawet więcej. Pomyślałem, że aby nie paść po drodze i mieć kogoś za plecami kto dopchnie do domu ;) to może rower ze wspomaganiem elektrycznym ? Czy 8.000 zł wystarczy, jak nie to 10 tys zł w zasadzie jest nie do przekroczenia chyba, że o stówkę, dwie czy trzy.
Tu nie Podlasie równe jak stół, tu górki, pagórki nawet w samym Wrocławiu :) Fokusować się na rowerze gotowym ? czy może dokupić do swojego napęd elektryczny ?
Doradzicie coś staremu

Niestety ani z własnego doświadczenia, ani z poznanych opinii. Zatem nie polecam, ale podpowiadam pod rozwagę. Ceny od około 5000 zł, kwestia ile dostajesz w zestawie i za co trza dopłacić.

https://pl.fiido.com/products/fiido-c21-lightweight-step-over-urban-gravel-ebikes?currency=PLN&variant=44236452167830

https://www.tenways.com/products/cgo600

Gdy swego czasu rozważałem pierdyliard opcji na rower zimowy, to Tenways był jedną z nich. Mile widzianą, bo napęd paskowy; napęd elektryczny też nie do pogardzenia, gdy człek pod górę przez śnieg się przebija.
Dlaczego odpadł?
Na oko (wielkości zębatek) może być za twarde przełożenie, nie wiem na ile EV to zniweluje.
Aku zimą - gdy rower stoi pod praca 8...12 godzin na dworze, nie służy to dysponowanej w aku energii. ;)
Jeśli aku jest łatwo wyciągalne z ramy, by je zabierać do ciepłego w godzinach roboczych, nie ma bata we wsi, by to nie odbiło się na jakości styków przy jeździe w śniegu, błocie, chlapie i deszczu.
Chyba także nie dokopałem się info o prześwicie dla opony, czy coś większego z kolcami wejdzie.

Ogólnie, będąc w Twojej sytuacji bez możliwości jazdy próbnej (górki!) chyba bym się nie zdecydował. A może jednak, ryzyk fizyk? :mrgreen:

waldek
11-01-2026, 19:42
https://pl.fiido.com/products/fiido-d11-folding-electric-bike-for-commuter?srsltid=AfmBOorNW3ZD_egOdUHN71-M81xfiBLFIq0BVC_inV6CTJ0XBxPu7VAIMeQ

https://pl.fiido.com/collections/folding-electric-bikes

patronat
11-01-2026, 21:31
rotor
Chinczyk 2800 lumenow z pionowym na maksa:
92862

Armytec Prime C2 pro - 120 stopni rozprasza, jedna dioda, wymienne baterie, ciepła barwa.Mam ją na kasku, a na stałe w kaperze

92863

rotor
12-01-2026, 13:03
patronat - jeszcze nie stworzyli lampki, która by mnie mogła zadowolić :razz:, najbliżej są dwie osobne :mrgreen: Ostatnio zozkminiałem taką :

92918

..ale znowu ta wali światłem na maksa, te tryby, co są, to tylko wyłączają poszczególne diody (nie ma opcji, by zmniejszyć ich intensywność świecenia) Po śniegu to będą oślepiać, podczas podjazdu niepotrzebnie drenują baterię, itd, itd .. no nie dogodzisz

patronat
12-01-2026, 13:25
Ale potwór :)
Armytek jest najlepszy u mnie. Te "rowerowe" które miałem wcześniej leżą odłogiem. Ma tylkko jedną wadę - nie użyjesz na ulicy bo oślepia wszystkich.
Ja jeżdżę z maks połową mocy w lesie, widać wszystko idealnie.

grissley
12-01-2026, 13:33
Ciekawe jak one się mają do moich poprawianych Convoy'ów...

rotor
12-01-2026, 14:10
Ale potwór :)
.

Jeszcze jakby ta lampka miała skrajne diody zorientowane w obudowie na boki, to by było zajeb... :)


Ciekawe jak one się mają do moich poprawianych Convoy'ów...

Convoye za krótko i za słabo świecą w porównaniu do tych nowych lampek. Kiedyś to one były na topie, teraz jest większy i lepszy wybór.
Co Ty masz pomodzone z tymi Convoyami, w stosunku do standardu ?

Wind Mill
12-01-2026, 14:59
Ja na zimowy rowerz ostatnio podobny wynalazek zanbyłem, ino mniejszy i z odbłyśnikiem z odcięciem:

92922

Podoba mi się jak świeci, tylko jak wyżej wspomniano - brakuje "regulacji" mocy, co za tym idzie szybko zdycha, na przejażdżki jak sie przedwczoraj przekonałem, to jednak zapas trza mieć.
W ośnieżonym lesie to można sobie pozwolic na jazdę tylko na "światłach mijania", na obrazku włączone także "długie":

92923

grissley
12-01-2026, 16:43
Convoye za krótko i za słabo świecą w porównaniu do tych nowych lampek. Kiedyś to one były na topie, teraz jest większy i lepszy wybór.
Co Ty masz pomodzone z tymi Convoyami, w stosunku do standardu ?

Jednego mam starego S2+ z diodą XP-G2 i owalem 10510 i zmienionym sterownikiem.
Oprócz tego dwa nowsze S21B, ale nie wiem czy znajdę co było zmienione, bo forum swiatelka.pl zamknięto i szlag trafił całą historię, jaką miałem tam w wiadomościach :(
Tak naprawdę to nawet nie mam już instrukcji do sterownika, jakbym chciał coś pozmieniać...
Generalnie też jest wymieniona optyka, dioda i sterownik. Jedna jest jajkowata (światło "krótkie"), a druga spot ("długie").

patronat
12-01-2026, 17:16
W dzisiejszych lampkach problemem nie jest moc czy nawet długość czasu świecenia. Jedyny problem to kompromis pomiędzy odcięciem światła w jeździe po publicznych drogach kontra rozproszenie w terenie. Armytek w terenie jest zajebisty ale nie da się jechać tym po zwykłej drodze. Mam lampki Lezyne „stricte” rowerowe, z mocami 1200 i 2000 lumenów- na ulicy spoko, w terenie kicha.
Na trasie zjazdowej 1000 lumenów wystarcza w zupełności. Widać wszystko. W realnym czasie 3 godziny na jednej baterii. Trybów w Armytechu jest koło 12, obsługa ich za to słaba bardzo.
Widziałem już kilku producentów którzy poszli śladem rozproszonego światła, w filmach na yt w porównaniach wygrywają z mocniejszymi ale skupionymi źródłami światła.
Reasumując- ja poszedłem w dwa rozwiązania równolegle: rozproszone światło z małej latarki na kasku i druga lampka na mostku ze światłem które od biedy można na ulicy używać.

rotor
12-01-2026, 17:36
Ja na zimowy rowerz ostatnio podobny wynalazek zanbyłem, ino mniejszy i z odbłyśnikiem z odcięciem:

Podoba mi się jak świeci, tylko jak wyżej wspomniano - brakuje "regulacji" mocy, co za tym idzie szybko zdycha, na przejażdżki jak sie przedwczoraj przekonałem, to jednak zapas trza mieć.
W ośnieżonym lesie to można sobie pozwolic na jazdę tylko na "światłach mijania", na obrazku włączone także "długie":



Power bank powinien pomóc, bo chyba jest taka możliwość, żeby doładowywał "w locie"


W dzisiejszych lampkach problemem nie jest moc czy nawet długość czasu świecenia. Jedyny problem to kompromis pomiędzy odcięciem światła w jeździe po publicznych drogach kontra rozproszenie w terenie. Armytek w terenie jest zajebisty ale nie da się jechać tym po zwykłej drodze. Mam lampki Lezyne „stricte” rowerowe, z mocami 1200 i 2000 lumenów- na ulicy spoko, w terenie kicha.
Na trasie zjazdowej 1000 lumenów wystarcza w zupełności. Widać wszystko. W realnym czasie 3 godziny na jednej baterii. Trybów w Armytechu jest koło 12, obsługa ich za to słaba bardzo.
Widziałem już kilku producentów którzy poszli śladem rozproszonego światła, w filmach na yt w porównaniach wygrywają z mocniejszymi ale skupionymi źródłami światła.
Reasumując- ja poszedłem w dwa rozwiązania równolegle: rozproszone światło z małej latarki na kasku i druga lampka na mostku ze światłem które od biedy można na ulicy używać.

Problemem jest mieć zarąbistą lampkę do zjazdów nocą po krętych singlach, na drogi publiczne masz wyboru do oporu :) Ja się pogodziłem z tym, że trzeba mieć dwie lampki odpalone w czasie zjazdu w trudnym terenie, na wypadek awarii jednej, co już przerabiałem :/

- - - - kolejny post - - - - - -

-------------------

W ogóle to ja sobie dorabiam rozpraszacze na lampki, bo świecą zawsze zbyt skupione

grissley
12-01-2026, 18:42
Jednego mam starego S2+ z diodą XP-G2 i owalem 10510 i zmienionym sterownikiem.
Oprócz tego dwa nowsze S21B, ale nie wiem czy znajdę co było zmienione, bo forum swiatelka.pl zamknięto i szlag trafił całą historię, jaką miałem tam w wiadomościach :(
Tak naprawdę to nawet nie mam już instrukcji do sterownika, jakbym chciał coś pozmieniać...
Generalnie też jest wymieniona optyka, dioda i sterownik. Jedna jest jajkowata (światło "krótkie"), a druga spot ("długie").

Te S21B to najprawdopodobniej dioda XHP50.3 HD 3100lm i sterownik 3.0B 9A. No i dwie optyki - jedna z owalną, druga spot.
Fajnie byłoby porównać cenę/jasność/czas świecenia z Waszymi wynalazkami. Ja się trochę technologicznie zatrzymałem w czasie chyba.

zdyboo
12-01-2026, 18:45
92918

Nie wiem czy ostatecznie czegoś takiego nie kupię, nie do oświetlania drogi, w tym mi wystarcza w zupełności MagicShine Evo 1700, na pełnej mocy używam tylko na odcinkach bez oświetlenia ulicznego. Poza tym używam najsłabszego trybu High Beam czyli 400 lm.
Taki light bar 10k lm przydałby się na upartych blachosmradziarzy (zwłaszcza zbiorkomu) którzy uważają, że jak jedzie rower to dalej mogą na długich jechać.

Wind Mill
12-01-2026, 19:50
Power bank powinien pomóc, bo chyba jest taka możliwość, żeby doładowywał "w locie"...
Jest możliwość, ale obawiam się jazdy po wertepach i w deszczu z wtyczką w gniazdku. To już wolę drugą lampkę wozić w razie "W"; pierwsza na alledrogo za 109, druga właśnie na aliali za 66 pln.
Jednocześnie z tym "ledbarem" zanabyłem dwie lampki (także z opcją mijania/długie) jako doświetlacze do lasu do obu rowerów, takie "klasyczne latarkowe w kształcie", i okazało się iż z tym reflektorkiem EOS630 doświetlenie jest zbędne.
No chyba, że jako rezerwa, gdy podstawowe zdechnie, zanim druga sztuka dotrze z Chin. :mrgreen:


Nie wiem czy ostatecznie czegoś takiego nie kupię, nie do oświetlania drogi, w tym mi wystarcza w zupełności MagicShine Evo 1700, na pełnej mocy używam tylko na odcinkach bez oświetlenia ulicznego. Poza tym używam najsłabszego trybu High Beam czyli 400 lm.
Taki light bar 10k lm przydałby się na upartych blachosmradziarzy (zwłaszcza zbiorkomu) którzy uważają, że jak jedzie rower to dalej mogą na długich jechać.

Żeby jeszcze sterowanie było sensowne, a nie wielotryb pod jednym przyciskiem.
Najlepsze by było wireless remote na kierę; w którejś (nietaniej) lampce właśnie z remocikiem była fajna dodatkowa opcja, impulsowego włączania "długich".

W/w doświetlacze mają tę zaletę, że przyciski są dwa, "długie" można osobno włączać:

https://omo-oss-image.thefastimg.com/portal-saas/pg2020121211362237945/cms/image/f43cbd7f-8dcb-4434-85fb-2b7651db832a.png

zdyboo
12-01-2026, 22:39
Najlepsze by było wireless remote na kierę; w którejś (nietaniej) lampce właśnie z remocikiem była fajna dodatkowa opcja, impulsowego włączania "długich".
W/w doświetlacze mają tę zaletę, że przyciski są dwa, "długie" można osobno włączać

Ja tak używam MagicShine, mam dwie lampki tegoż producenta, jedna to ww. Evo 1700, druga to Hori 1300. Obie mają pilota i długie włączam tylko jak potrzebuję. Miałem awarię pilota i włączanie przyciskiem na lampce, nawet jak wisi ona pod Garminem przed kierą, jest trudne, zwłaszcza w grubych rękawicach, bardzo upośledzających chwyt.

grissley
13-01-2026, 01:08
Też by mi się taki pilocik przydał. Teraz mam jedną latarkę która służy jako "długie", ale średnio jest wygodne jej włączanie i wyłączanie więc odpalam ją jak wjeżdżam gdzieś na dłużej gdzie się aut nie spodziewam. Palnięcie po oczach mistrzowi kierownicy na długich nie jest zbyt wygodne.

Sprawdzam parametry tych moich diod i wygląda na to, że one świecą 3100lm. Ale ponieważ w trybie na max zżerają baterie ekspresowo, to ja puszczam je na 45%, czyli realnie mam 1400lm z latarki. Zazwyczaj jeżdżę z jedną, czasem z dwiema.
Jakoś trudno mi sobie wyobrazić 5 czy 10000lm (?) :o
No i skąd to bierze prąd, żeby to wykarmić dłużej niż przez nanosekundę...

Wind Mill
13-01-2026, 02:00
...Jakoś trudno mi sobie wyobrazić 5 czy 10000lm (?) :o ....
Ale te lumeny emituje kilka lub kilkanaście LED'ów, to jest wartość dla całej lampki a nie dla pojedynczej diody świecącej. ;)

grissley
13-01-2026, 03:12
Ja rozumiem, że to cała lampka tyle emituje. Ale jeśli bateria 27000 przy 3100lm starcza u mnie chyba na pół godziny (? nie pamiętam tak naprawdę, bo sam na maxie nie jeżdżę, ale w testach chyba jakoś tyle wychodziło), to albo tamte lampki są mocno ciężkie, żeby pomieścić odpowiednią ilość baterii, albo na maxie jedziemy max kwadrans, albo wymyślono diody ciągnące ileś razy mniej prądu niż jeszcze zeszłoroczne...

No i 10000lm to musi być jakaś ściana światła...

patronat
13-01-2026, 08:54
Armytek C2 pro - ma 2400 lumenow w maksie. Ale po 15 sek schodzi na 610. Bo temperatura i zużycie prądu. W trybie turbo 3 ma 850 lumenów które ogranicz po 20 minitach. Na 610 :) To co najważniejsze - świeci 2,5 godziny a 610 lumenów jest wystarczające. Tak naprawdę 400 prawdziwych lumenów to jest światło które też wystarcza do jazdy singlami. W każdym razie, Lezyne micro 1200 daje realnie znacznie mniej użytecznego światła od tych 610 lumenów z Armyteka.
Drugą istotną kwestią jest zasilanie, bo tu akurat mamy 2,5 godziny bez ściemy przy bardzo małej wielkości. No i ja mam 4 dodatkowe baterie (z rozbiórki baterii rowerowej Boscha - które są „większymi” paliszkami, więc wrzucenie jednej zapasowej do plecaka nie sprawia problemu.
W 10000 lumenów nie wierzę. Poza tym już to pisałem- lepiej się jedzie na 600 niż 2000. Oko się mam wrażenie lepiej adaptuje i mniej męczy (w terenie, bo naulicy nie wiem jak jest)

grissley
13-01-2026, 11:45
No ok, to są realnie brzmiące wartości.
Ale w takim razie mój Convoy nie wypada na tle tych lampek źle. A wręcz wypada nieźle ;) Nie wiem dokładnie jak jest z tymi czasami (ciężko zrobić test, bo jak napięcie spada poniżej iluś-tam to lampka przełącza się na moc o numerek niższą i świeci jeszcze bardzo długo, co jakis czas się tak ściemniając. Musiałbym się cały czas na nią patrzeć i notować czasy przełączenia...), ale mam wrażenie, że na 25% (czyli ~800lm?) to mogę parę godzin jechać. A w torbie zawsze jedzie zapasowa bateria albo dwie.
Stary S2+ jest zasilany "paluszkiem" 18650, a te nowsze S21B pracują na trochę grubszym 21700.
Co do 600lm lepszych niż 2000 - tutaj chyba bym polemizował. Na S2+ spokojnie mam te 600lm podczas jazdy, ale nie czuję się pewnie przy krętych zjazdach. Ostatnio jechałem na S2+ z jajowatym snopem i S21B z punktowym i jeszcze bym trochę doświetlił. Ale częściowo to kwestia kształtów strumienia światła, nie tylko jasności.

patronat
13-01-2026, 12:32
Oczywiście dla mnie kluczowe jest rozproszenie i „jednolitość „ światła. Najgorszy scenariusz to mocno świecące punktowe. Granica światłocienia i kontrast nie pozwalają na swobodną jazdę. 600 lumenów w praktycznych warunka sprawdzałem było ok, choć okolice 800 są lepsze.

rotor
13-01-2026, 12:45
Niestety, ale w temacie światła, lampek, lumenów, czasów, to się za bardzo nie dogadamy tutaj .. nie dlatego, że nie chcemy, czy mamy złą wolę :grin:, ale się po prostu nie da "na pismo".
1- sprawa, każdy wymaga i pasuje mu, co innego. Jeden będzie zadowolony, drugi o tej samej rzeczy powie, ze nadaje się tylko do śmieci
2- Lumeny podawane przez opisy w necie trzeba traktować bardzo orientacyjnie
3- czasy świecenia również j.w.

Zgoda, że za dużo skupionego światła, to też nie jest za dobrze, powstają spore kontrasty i wzrok się męczy (Jarek pisał), dlatego ja rozpraszam, jak tylko się da, oryginalne lampki. Niestety, ale wtedy drastycznie osłabia się znowu moc i przydałoby się wzmocnić to lepszą, mocniejszą lampką, itd
Mam nadzieję, że Chińczyk poprawi tę lampkę, co pokazywałem kilka postów wyżej i doda lepsze sterowanie mocą, bo sprzęt ma potencjał, jak jeszcze będzie można ładować z dużą mocą "w locie" to już zamawiam :D

patronat
13-01-2026, 14:27
fajnie pokazane różnice w snopach światła "czołówek"


https://www.youtube.com/watch?v=JdRC-xOuXH8

Wind Mill
13-01-2026, 14:56
Ja rozumiem, że to cała lampka tyle emituje
...
No i 10000lm to musi być jakaś ściana światła...
Ale wiemy, że to jest chińskie 10 000? ;) Ja bym nie chciał jeździć z lampka rzeczywiście dającą 10 000 lm. ;)
W tej lampce (LIG015) pewnie siedzą dwie sztuki aku 27000, bo cztery to by chyba nie wlazły? Z czterema to by się raczej chwalili większą ilością mAh. ;)

Ile by tam lm czy mAh nie było, podoba mi się idea, dobrze oświetlone boki dają pewność na zakrętach w lesie, co nie jest uzyskane przez dużą moc świecenia (oślepiąjącą) jak w klasycznych lampkach, plus opcja długich świateł.

rotor
15-01-2026, 12:08
Jesienią miałem okazję porównać lampkę kolegi:

93001

a moimi dwiema:
93002
93003

Tak świeci kolegi: (nie znam mocy)

93004

a tak moje dwie: pierwsza z lewej 1600lm, druga 1000lm

93005

Ekspozycje takie same, obiektyw ekw.35mm to ok. 13mm

RMC
15-01-2026, 12:46
Jak jeździcie z taką elektrownią to nie burzą się ludzie z naprzeciwka? Kierowcy, piesi itp? To musi chyba okrutnie dawać po oczach.

Gdzie te czasy jak człowiek całą noc biegł po górach świecąc sobie 25 lumenową czołówką i był zadowolony :) :)

rotor
15-01-2026, 12:57
Coś takiego odpala się tylko w lesie/górkach, jak się zjeżdża single/szlaki, normalnie nie potrzeba tyle światła.

patronat
15-01-2026, 13:18
rotor właśnie odszukałem: mój turbo super duper VW LED przesystem ma 4000 lumenów. Na długich :) A H7 podrzędnej firmy około 800 do 1500. A moja mikro latarka 2400. Świat się kończy :)

PS
jak w ruskim dowcipie: lampki fajne tylko te akumulatory :)

jo44
15-01-2026, 13:19
Jak jeździcie z taką elektrownią to nie burzą się ludzie z naprzeciwka? Kierowcy, piesi itp? To musi chyba okrutnie dawać po oczach.

Gdzie te czasy jak człowiek całą noc biegł po górach świecąc sobie 25 lumenową czołówką i był zadowolony :) :)

Gdyby musieli kręcić "dynamem" to by nie szaleli... :smile:

rotor
15-01-2026, 14:33
@rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) właśnie odszukałem: mój turbo super duper VW LED przesystem ma 4000 lumenów. Na długich :) A H7 podrzędnej firmy około 800 do 1500. A moja mikro latarka 2400. Świat się kończy :)

PS
jak w ruskim dowcipie: lampki fajne tylko te akumulatory :)

Cały czas czekamy na ten przełom w akusach... :-?

zdyboo
15-01-2026, 14:46
Jak jeździcie z taką elektrownią to nie burzą się ludzie z naprzeciwka? Kierowcy, piesi itp? To musi chyba okrutnie dawać po oczach.

Gdzie te czasy jak człowiek całą noc biegł po górach świecąc sobie 25 lumenową czołówką i był zadowolony :) :)Moja lampka ma tzw. odcięcie. Zatem nie świeci półsferą tylko snop światła jest skierowany w dół. Oślepiam tylko tych na dole, jak jestem na górze, np. na wzniesieniu. Ale tak to nawet samochody oślepiają.

rotor
15-01-2026, 16:07
Całkiem fajną lampką budżetową, dającą odcięcie na drodze, jest :

93006

Zalety:
- tania, cena ok. 55 zeta
- na drogę publiczną
- trzy moce świecenia, bez migających i sos ( w opisie jest 5 trybów, ale "na wierzchu" 3 wspomniane - w końcu ktoś pomyślał :grin:
- do wybory dwa systemy mocowania do kiery (zwykła opaska z szybkim montażem i Garminowe)
- można dokupić dodatkową opaskę mocującą na inny rower
Kupiłem dla sąsiada, po jakimś czasie mówi mi, kup następną i inny somsiad również zamówił :o

grissley
17-01-2026, 15:48
Jak czyścicie łańcuchy?
Ostatnio za każdym razem wracam z rowerem na maksa upitolonym w błocku.
Problem mam zarówno z myciem roweru (kupiłem nawet takiego małego Karchera, ale lipny jest), jak i z łańcuchem, no ale łańcuch to część wrażliwsza.

Najpierw psikam to jakimś płynem, o takim:

https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/muc-off-drivetrain-cleaner-2-99694-f-sk7-w780-h554_1.png


Potem lecę strumieniem z karchera, potem szoruję tym (niewiele to daje):

https://glowny-mechanik.pl/wp-content/uploads/Bike-Chain-Cleaner-font-b-Machine-b-font-Brushes-Mountain-font-b-Road-b-font-Bicycle_m.jpg



jak też zwykłą szczotą. No i lipton - niby tragedii nie ma, ale ciągle mnóstwo błocka na nim siedzi, zwłaszcza od wewnętrznej strony ogniw, ale nie tylko. Jedyny patent jaki mam na dokładne doczyszczenie rowera to myjka pistoletowa, ale jedna jaka jest w okolicy jest 30km ode mnie... :(


Generalnie ten brunatny badziew jest mocno gliniasty, więc jeśli np polecę tylko karcherem bez szczoty, to po wyschnięciu mam piękny brązowy łańcuch pokryty jednolitą warstwą gliny, no szlag...

Trochę mi się nie widzi za każdym razem go rozpinać i w słoiku z benzyną ekstrakcyjną bełtać, ale alternatywa to smarowanie łańcucha ze sporą ilością syfu - też słabe.

siemalysy
17-01-2026, 22:01
Ja używam gąbki i pianki do łańcucha Fenwick's.
Kiedyś bawiłem się w szejkowanie, ale już mi się nie chce.

patronat
18-01-2026, 12:19
Porządna szcotka (ja mam Lighty Peatys) i takie cudo zamiast chemi rowerowej ( znacznie słabszej):
93065

Na stojaku to łącznie 30 sekund. Serio.

zdyboo
18-01-2026, 12:55
Ja myję na osiedlowej myjce samochodowej.
Szczotka nylonowa z twardym włosiem i płyn do mycia silników K2. Łańcuch i kaseta za jednym zamachem.
Ja już dawno temu się wyleczyłem z perfekcyjnego doczyszczania łańcucha. Poza tym blat narrow-wide dość dobrze czyści wnętrze łańcucha.

Wind Mill
18-01-2026, 18:29
Jak czyścicie łańcuchy?...
Wcale w ogóle. :mrgreen:
Od czasu jak przesiadłem się na jeden blat z przodu, mam znacznie mniej syfu w napędzie.
Oczywiście "wcale" to przesada - gdy mi łańcuch mocno zmoknie, to po powrocie przecieram go szmatką "do sucha", bardziej dla uniknięcia rudej niż dla czystości samej w sobie.


...Generalnie ten brunatny badziew jest mocno gliniasty...
Może wypróbuj inne smarowidło?

Już wcześniej wspominałem, jeszcze na złomku z 3x z przodu używałem WT-1 Wolftooth, było czyściej.
Teraz z WT-1 plus 1x to mi nawet tęsknota za napędem paskowym przeszła. ;)

crusiek
18-01-2026, 18:33
Na myjni ręcznej, spłukiwanie.
+
Jak wyżej,
Dodatkowo "jeszcze lepiej", bo używam wosku.
Po przetarciu szmatką nowa warstwa wosku, jakieś 6 minut roboty.
Minus trochę na mokrym, bo wosk łatwiej wypłukać, ale hej, taki kompromis mi pasi.

W ostatecznosci popsikam mucoffem przed myciem na myjce.

grissley
19-01-2026, 03:04
Tak jak pisałem, myjkę samochodową (taką z pistoletami) mam w "okolicy" tylko jedną, a "W okolicy" oznacza w tym przypadku 30km..
Noo ale dzisiaj właśnie kończyłem wycieczkę właśnie tam.
No więc spsikałem łąńcuch muc-offem, odczekałem chwilę, potem jeden żeton mycie ciepłą wodą z płynem, a potem spłukiwanie zdemineralizowaną.
W każdym przypadku łańcuch został potraktowany dyszą z bliska, tak samo jak kaseta.
Ale zapomniałem użyć szczoty...
No i łańcuch wygląda teraz tak:

93079

patronat
19-01-2026, 12:37
Błąd! nie wziąłeś opcji z woskowaniem :)
A tak na poważnie - to że łańcuch będzie trochę brudny to mu nie przeszkadza. Używaj po prostu mniej smaru i "susz" przed używaniem. Ja myję dwa razy w tygodniu bo mam zawsze błoto i piach. Gdyby go nie było, olewałbym. I to nie wodą.

rotor
20-01-2026, 14:50
No i łańcuch wygląda teraz tak:



Całkiem fajna ta szczota ->

93081

93082

grissley
20-01-2026, 19:22
Całkiem fajna ta szczota


Piszesz z autopcji, czy na podstawie reklamy?
Bo to moje niebieskie coś też miało czynić cuda, a w praktyce to raczej lipa...




https://glowny-mechanik.pl/wp-content/uploads/Bike-Chain-Cleaner-font-b-Machine-b-font-Brushes-Mountain-font-b-Road-b-font-Bicycle_m.jpg





A tak na poważnie - to że łańcuch będzie trochę brudny to mu nie przeszkadza.


Spróbuje się przespać z tą tezą... ;)
Do niedawna jeździłem w zasadzie wyłącznie po asfalcie i łańcuch się błyszczał jak psu obroża.
Jeżdżenie z takim upitolonym jakoś mi się kojarzy z papierem ściernym szlifującym kasetę.
Noo ale nie będę tego po każdej jeździe pucował - tym bardziej, że nawet myjka pistoletowa nie daje rady...
Więc może jak to mentalnie przepracuję to też oleję ;)

rotor
20-01-2026, 21:45
Piszesz z autopcji, czy na podstawie reklamy?
Bo to moje niebieskie coś też miało czynić cuda, a w praktyce to raczej lipa...


https://glowny-mechanik.pl/wp-content/uploads/Bike-Chain-Cleaner-font-b-Machine-b-font-Brushes-Mountain-font-b-Road-b-font-Bicycle_m.jpg



Używam od niedawna. Idee miałem w głowie już chwilę temu, a tu się okazało, że jakiś Chińczyk miał podobnie i wystrugał taką szczotkę.
To niebieskie użyłem 1 i pół raza, po czym zaprzestałem, wszystko dookoła było zachlapane syfem.

Wind Mill
20-01-2026, 23:08
Z wczoraj; rowerz zimowy na plaży.

93097

rotor
20-01-2026, 23:32
Z wczoraj; rowerz zimowy na plaży.



Na lodzie, ale takim twardym, dają radę te kolce ?
Dziś tam u Was też Zorza ?

Wind Mill
20-01-2026, 23:44
Dziś coś też było, ale mam focha po wczorajszej porażce i się nie ruszyłem.
Dają radę - w Gda mieliśmy wpierw duży opad śniegu w mrozie, po 2...3 dniach przez pół dnia -1...+1 stC i marznący deszcz, i od razu po tym znów mróz. Tam gdzie nieodkopane lub słabo posolone, jest zbita warstwa zmrożonego śniego-lodu.
Nie jestem pewien, czy bez kolców na tę plażę bym dojechał - kilkaset metrów do kilometra po DDR w solnych koleinach, reszta kmów po wspomnianym zmrożonym. Kolce chrzęściły, jakbym po czystym asfalcie jechał. :)

crusiek
21-01-2026, 10:21
Te kolce przydałyby mi się na Havla i Adamowicza....
Bo cos nie zapowiada się, zeby ktoś cos zrobil z ddrami w najbliższym czasie :)
Rowerz plażowy podczas nocnego opalania się zorza, bardzo zacnie :)

Wind Mill
21-01-2026, 14:25
Z tymi Ice Spiker'ami z dętkami to czuć w nogach, co to znaczy masa rotująca. :D
Teraz mniej, bo i tak nawierzchnia jest ciężka, ale jak się rusza na czystym podłożu, to chwila mnie zanim człek sie rozbuja i rozpędzi. :mrgreen:

rotor
21-01-2026, 16:30
Chińczyk sobie przyczółek znalazł ->

https://kross.pl/ebike/ebike-mtb/amflow

patronat
21-01-2026, 17:45
Panie, ja od nich na testówkę już 2 miesiące czekam. Serio. Mój diler osobisty miał mieć Megamo z DJI na początku października, potem Z Krossa miał mieć Amflowa, teraz jakieś czeskie mają przyjść. Ogólnie Avinox wpadł na genialny pomysł i pomimo zamówień sprzed roku nei dostarcza podzespołów dla firm które równolegle mają rowery na Boschu albo Shimano.
PS
W Krosie już nie odbierają telefonów, bo im prawdopodobnie przykro, że obieali a nie mają jak się wywiązać :)
Na szczęście jest zimno i teraz upalam ścianki wspinaczkowe a nie rower, ale na wiosnę strzele focha chyba.
PS2
Avinoxa chciałem pod gruby projekt - 4200 przewyższenia w jeden dzień. Mają ładowarkę 10A i ładuje się do 80% w godzinę 800 Wha bateria. Ale jak nie będzie to wezmę druga baterię i Boschem ogarnę :)

rotor
21-01-2026, 18:37
Czyżby miały powrócić czasy spekulacji i czarnego rynku ? :lol: Amflow, to taki hot towar, może ktoś by się skusił zapłacić cenę wyższą, niż sklepowa :roll:

patronat
21-01-2026, 22:12
Nie do końca o to chodzi. Amflow to tak naprawdę zwykły rower, kopia speca sprzed lat, uzbrojony w niezły i w zasadzie najmocniejszy system na rynku, który w miarę działa. Ale skośni rozdzielili produkcję na rowery i na systemy które mają dostarczać do producentów rowerów o nazwie Avinox ( czyli DJI ). I pierwszy z brzegu przykład: Rotwild przygotował rower pod silnik DJI, ale przygotowanie baterii zlecił do BMZ - notabene większość z nich jest produkowana w Gliwicach. Po jakimś czasie, DJI wydzieliło w/w spółkę i nadało jej piękną nazwę. Avinox zamiast zacząć dostawy, strzelił focha jak znany Fanta Furher i stwierdził, że się nie zgadza na zewnętrzne baterie. I na to że Rotwild równocześnie będzie produkował rowery z Boschem. I ogólnie blokuje aktualnie wykonywanie umów, wycierając gębę pseudo faktem, iż umowy podpisywane były w ramach innej firmy. Ssanie na DJI jest u konsumentów ogromne, u producentów mniejsze. Megamo ma stock rowerowy do dostarczenia do całęj Europy. Chodzi o rowery w cenie bagatela 12k euro. Ale brakuje im jednego komponentu...
Więc na pytanie kiedy będzie Amflow, Pan mi mówi - chcesz Bullsa na nowym Brose z nowym softem?

patronat
28-01-2026, 13:04
Orbea pokazała wczoraj nowy rower - Rallon RS. Elektryk zjazdowy o wadze 17,8 kg w L. Okazuje się, że postep jakis jest. Zacząłem sie wstępnie ślinić, bo rower sliczny ( dla mnie), ale cena troche taka z pupy ( dla mnie).
W każdym razie wiem juz jakiego SLa bym chciał :)

rotor
28-01-2026, 14:46
Ale wiesz, że tam wspomaganie, to tylko z nazwy jest :-P

patronat
28-01-2026, 15:40
Wiam, ale to rower dozjezdzania. A w razie czego na Kozią wysstarcza w zupełności. 200W daje.

zdyboo
03-02-2026, 19:24
New Jersey - ten stan na wschodzie USA, wprowadził przepisy, wg których każdy rower z silnikiem elektrycznym jest traktowany jak motocykl. Trzeba mieć prawko, blachę, ubezpieczenie.

https://www.youtube.com/watch?v=v_M3gMfK5B4

krzysztofz24
03-02-2026, 21:11
New Jersey - ten stan na wschodzie USA, wprowadził przepisy, wg których każdy rower z silnikiem elektrycznym jest traktowany jak motocykl. Trzeba mieć prawko, blachę, ubezpieczenie.
https://www.youtube.com/watch?v=v_M3gMfK5B4

W sumie kierunek jakby słuszny.
Ale widzę tu jakby pewne wylanie dziecka z kąpielą.
Bo elektryczny rower można śmiało traktować jak...motorower. Ale bez przesady żeby od razu motocykl:-)

Motorower to najtańsze, symboliczne ubezpieczenie (i ofc rejestracja) i przeważnie starcza 18 lat zamiast prawka.

zdyboo
03-02-2026, 21:47
Nie wiem czy słuszny, bo nie znam lokalnej sytuacji, ale może użytkownicy sobie na to zapracowali.
Patrząc na to jak sytuacja wygląda we Wro to nie zdziwiłoby mnie taki zaostrzenie przepisów. Jak widzisz kogoś na elektryku i ten ktoś nie wygląda na emeryta to w ciemno można obstawiać, że ma zdjęty kaganiec. Paradoksalnie najłatwiej legalnego elektryka można spotkać w górach.

grissley
03-02-2026, 23:22
Jak dla mnie powinni wszystkie elektryki bez kagańca rejestrować jak motorowery. Nie widzę różnicy poza rodzajem paliwa. Jest silnik, prędkość max podobna, rozmiarowo to mój motorower jest mniejszy od wielu tych elektrycznych. No wagowo nie podskoczę, bo mój to jednak 60kg, a takie elektryki pewnie max 30. Nooo ale i tak, dla mnie to takie nowe wcielenia motoroweru.

zdyboo
04-02-2026, 07:39
Jednak legalne w myśl polskich przepisów elektryki, czyli z wygaszanym wspomaganiem w miarę wzrostu prędkości to jednak nie bardzo motorowery. Bez problemu je objeżdżam normalnym rowerem po płaskim.

grissley
04-02-2026, 12:56
Jednak legalne w myśl polskich przepisów elektryki, czyli z wygaszanym wspomaganiem w miarę wzrostu prędkości to jednak nie bardzo motorowery.
Tak, wiem - mi chodziło o te, gdzie nie trzeba pedałować nawet. Co druga pizza takim dojeżdża.
A wielkościowo to parkują koło mnie różne mutacje rowerów cargo, którymi ludzie dzieci do szkoły wożą. Mój Ogar to przy nich taka chihuahua. Ale one akurat raczej mają chomąto i wygaszane wspomaganie ;)

rotor
05-02-2026, 16:07
Patrzcie jaka rozrzutność, albo "na bogato", jak kto woli :lol:

93491

93492

Czegoś takiego jeszczem nie widział (to oczywiście fabryczny setup)


GHOST E-RIOT CF ADVANCED Carbon 2025

patronat
06-02-2026, 13:13
brakuje tylko puriona, na kiere, z przyciskami :)

patronat
15-02-2026, 17:28
E-bike. Początek.

93686

!AGresT
17-02-2026, 08:47
E-od etylina.

jarek76
24-02-2026, 11:30
Złożyliśmy z synem nowy rower dla niego, padło na Chińczyka, opinie w sieci miał bardzo pozytywne, po składaniu mogę potwierdzić wszystkie zachwyty użytkowników, jest naprawdę dobrze.
Produkt jest chińska i nikogo nie podrabiają, stworzyli swoją markę w dobrych pieniądzach i fajnej jakości.
Waga nie pomalowanej ramy to tylko 699g, w kolorze białym wyszło 840g.
Rama z kierownicą i sztycą kosztowała nas 1500$, grupa 105di2 3200zł, cena na black friday u naszych zachodnich sąsiadów.
Koła mieliśmy, ale nawet jakby je doliczyć do ceny projektu to i tak finalnie wychodzi fajny, lekki rower w rozsądnych pieniądzach.
Po montażu pedałów z pomiarem mocy favero asioma duo i innych pierdół waga pokazała 7,3kg, nieźle jak na ciężką grupę.
93879

grissley
24-02-2026, 11:39
7.3 to rewelacyjna waga :)
To wungiel, czy tytan?

jarek76
24-02-2026, 11:42
7.3 to rewelacyjna waga :)
To wungiel, czy tytan?

full wungiel, ja bym chciał zejść poniżej 7kg, zobaczymy może jeszcze coś wymyślę ;)
Rower tak jak ważą producenci, czyli bez pedałów i uchwytów ważył równo 6,9kg

crusiek
24-02-2026, 11:44
Kolka csc 1380 gram i masz
Bo zdaje sie elity sa znacznie cięższe.

grissley
24-02-2026, 11:45
Do mnie w wakacje wjedzie tytan, ale ja z całym szpejem to powyżej dychy i tak wyląduję ;)

jarek76
24-02-2026, 11:47
Kolka csc 1380 gram i masz
Bo zdaje sie elity sa znacznie cięższe.

Te elity to wersja edge i ważą 1350, musiałbym szukać czegoś bardziej wylajtowanego ;)

zdyboo
24-02-2026, 12:18
Jarek, fotos się nie wyświetla.

jarek76
24-02-2026, 12:32
Jarek, fotos się nie wyświetla.

Na telefonie go widzę, na kompie nie, dziwne
93885

crusiek
24-02-2026, 12:36
Aaaa, takie buty :)

Ja swojego gravela zjechałem do 8.6 kg, aż żal torebunie montować przed wiosną :)

jarek76
24-02-2026, 15:22
Aaaa, takie buty :)

Ja swojego gravela zjechałem do 8.6 kg, aż żal torebunie montować przed wiosną :)

Jak na gravela to też fajna waga, ja miałem plan przebudować przełajówkę syna która fabrycznie waży 8,4, ale chwilowo brakło zapału :)

zdyboo
24-02-2026, 16:42
Całkiem spoko wyszło, graty dla Was.

Jeden z kolegów z którym byłem w zeszłym roku na R10 się wkręcił tak, że po powrocie kupił gruza, a obecnie kończy składać szosę. Szosa niemal w całości z ChRL i też carbą. Jedynie kaseta i łancuch to 105, bo to co przyszło to z gównolitu pierwszej wody było.
Miał trochę problemów z ramą, jakieś nadlewkli ze środka musiał usuwać, ale podobno nie było tak źle.
Poskładał to na mechanicznej grupie Ltwoo R7 2x11, 7,6 kg w sppecce jak ważą w sklepie i 7,9 gotowy do jazdy, tylko jemu też zależało na obniżeniu kosztów bo cały rower wyszedł mu 4800 zeta. Jak to się nie rozpadnie to całkiem dobry dil.

jarek76
24-02-2026, 17:31
To u nas rama jest rewelacyjna, serio jakość pierwsza klasa, jak w najdroższych rowerach, naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Oni to reklamują jako produkt premium i ja jestem się skłonny z tym zgodzić.
Nawet miejsca pod mocowanie hamulców były fabrycznie wyszlifowane, do tego ładnie zaklejone mocowania ośki.
938909389193892

Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka

zdyboo
24-02-2026, 18:11
Na pewno nadal da sie znaleźć jakościowe produkty w niższych cenach. Gorzej z dizajnem, jednolite malowanie i w miarę sensowne znakowanie jak u Was jest spoko, ale część ram po malowaniu wygląda jakby przeleżały w magazynie od lat dziewięćdziesiątych.

Moja jedyna styczność z produktami bezpośrednio z Chin to był karbonowy widelec 11 lat temu. Zamówiłem na RPA od Polaka, w pełni karbonowy widelec do crossa, producenta polecał Shao. Widelec miał tak przekoszone mocowanie zacisku hebla, że nijak nie szło tego ustawić. Nawet zaprowadziłem rower do USR i mechanior też nie ogarnął. Sprzedawca zwrócił mi kasę, mimo, że ja już skróciłem rurę sterową.

jarek76
25-02-2026, 08:08
Na pewno nadal da sie znaleźć jakościowe produkty w niższych cenach. Gorzej z dizajnem, jednolite malowanie i w miarę sensowne znakowanie jak u Was jest spoko, ale część ram po malowaniu wygląda jakby przeleżały w magazynie od lat dziewięćdziesiątych.

Moja jedyna styczność z produktami bezpośrednio z Chin to był karbonowy widelec 11 lat temu. Zamówiłem na RPA od Polaka, w pełni karbonowy widelec do crossa, producenta polecał Shao. Widelec miał tak przekoszone mocowanie zacisku hebla, że nijak nie szło tego ustawić. Nawet zaprowadziłem rower do USR i mechanior też nie ogarnął. Sprzedawca zwrócił mi kasę, mimo, że ja już skróciłem rurę sterową.

To moja styczność jest dużo większa i zauważyłem że marki zakładane przez nich są zwykle mega dobre jakościowo i konkurencyjne cenowo.
W zeszłym roku kupiłem kokpit do mojego treka emonda który jest lepiej spasowany i ładniejszy niż oryginał.
https://photos.google.com/share/AF1QipMcZNN2FuglB3k0sDhF4_tN2QHYVgVcYvFrY05CLAz5hs aMKS5I0XQumeuxhMbplQ/photo/AF1QipOTWqvHQFcvrlPdACBXj-MMlNM-seX8UPNxr8Ca?key=cEMxa2p3QTRRellzQnNNS3lxX09KZUo1W nJFdUFn (https://photos.google.com/share/AF1QipMcZNN2FuglB3k0sDhF4_tN2QHYVgVcYvFrY05CLAz5hs aMKS5I0XQumeuxhMbplQ/photo/AF1QipOTWqvHQFcvrlPdACBXj-MMlNM-seX8UPNxr8Ca?
key=cEMxa2p3QTRRellzQnNNS3lxX09KZUo1WnJFdUFn)
https://photos.google.com/share/AF1QipMcZNN2FuglB3k0sDhF4_tN2QHYVgVcYvFrY05CLAz5hs aMKS5I0XQumeuxhMbplQ/photo/AF1QipP6zG_AUD_i_GX9vvoeeJLJpDcCxf6uZHOH86l1?key=c EMxa2p3QTRRellzQnNNS3lxX09KZUo1WnJFdUFn
Mam też już 3 komplety kół karbonowych od elitewheels które bardzo chwalę, a są to koła o wadze 1350g kosztujące niecałe 2000zł, miliona pierdół i dodatków nawet nie zliczę.

crusiek
25-02-2026, 10:04
Faktem jest, że jest coraz lepiej. Ja ze swoich kółek też jestem mega zadowolony, kiera przejechała beskidy bez zająknięcia, a pierdyliard pobocznych przydasiów spełnia swoje funcje.
U mnie dochodzi jeszcze temat ciuchów, gdyż znalazłem manufakturę, która mz nie odbiega jakością od takiego assosa, za to odbiega ceną, w dół oczywiście :)

jarek76
25-02-2026, 10:09
Faktem jest, że jest coraz lepiej. Ja ze swoich kółek też jestem mega zadowolony, kiera przejechała beskidy bez zająknięcia, a pierdyliard pobocznych przydasiów spełnia swoje funcje.
U mnie dochodzi jeszcze temat ciuchów, gdyż znalazłem manufakturę, która mz nie odbiega jakością od takiego assosa, za to odbiega ceną, w dół oczywiście :)

Ciuchów też mam od majfrendów sporo, ostatnio szczególnie polubiliśmy się z marką Lameda, polecam ich spodenki i koszulki, jak ktoś jest zainteresowany to podeślę link do fajnej wersji.
Na assosie natomiast mega się zawiodłem, syna spodnie po roku użytkowania przetarły się z tyłu tak że widać pół dupy, producent odpisał że to zupełnie normalne, dramat

crusiek
25-02-2026, 10:14
Dokładnie, ja lubie jeszcze koszulki z mcycle official, mei.

O assosie przekonałem sie naocznie w przypadku bibsow koleżanki, miała biedulka dokladnie ten sam problem

zdyboo
25-02-2026, 10:25
Czapeczki kolarskie Assosa też nic specjalnego. Dużo gorsze niż polskie Trofeo.

jarek76
25-02-2026, 10:33
Dokładnie, ja lubie jeszcze koszulki z mcycle official, mei.

O assosie przekonałem sie naocznie w przypadku bibsow koleżanki, miała biedulka dokladnie ten sam problemJak rozmiary w tym mei? Bo lameda ma Europejskie a tu widzę że na siebie muszę brać 3XL ;)

Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka

zdyboo
25-02-2026, 10:34
Crusiek akurat wycieniowany jak pros, zatem pewnie nie ma problemu. :)

crusiek
25-02-2026, 10:38
Ja mam L a biorę XXL, gdzie normalnie zazwyczaj chinskie XL jest na mnie ok.

jarek76
25-02-2026, 10:56
Dzięki :)
Wracając do ali i fajnych rzeczy to po roku mogę jeszcze z czystym sumieniem polecić wózki Ryet, działają i wyglądają 100 razy lepiej niż oryginały shimano ;)
KLIK (https://www.aliexpress.com/p/tesla-landing/index.html?scenario=c_ppc_item_bridge&productId=1005008456209648&_immersiveMode=true&withMainCard=true&src=google&aff_platform=true&isdl=y&src=google&albch=shopping&acnt=603-455-9033&isdl=y&slnk=&plac=&mtctp=&albbt=Google_7_shopping&aff_platform=google&aff_short_key=_oFgTQeV&gclsrc=aw.ds&&albagn=888888&&ds_e_adid=&ds_e_matchtype=&ds_e_device=c&ds_e_network=x&ds_e_product_group_id=&ds_e_product_id=pl1005008456209648&ds_e_product_merchant_id=780725547&ds_e_product_country=PL&ds_e_product_language=pl&ds_e_product_channel=online&ds_e_product_store_id=&ds_url_v=2&albcp=23549307071&albag=&isSmbAutoCall=false&needSmbHouyi=false&gad_source=1&gad_campaignid=23544218823&gbraid=0AAAABCRFad9FI-L6REmSxkFb70Ly6hu7_&gclid=CjwKCAiA2PrMBhA4EiwAwpHyC3XbReZSalYmdeAY3XNW _U6t7v0Lz6MUXoGTzlN1GF0_bfMBwG-_AxoC7K8QAvD_BwE)

crusiek
25-02-2026, 14:06
Nie skorzystam, team sram :)

Chociaz, mozliwe, ze szoska bedzie miała 105 di2

grissley
25-02-2026, 14:59
A co daje taka zmiana wózka?

Przy okazji - znacie kogoś, kto potrafi dobrze przerzutkę przeserwisować? Robiłem serwis swojej (razem z rozbiórką sprzęgła), siedziałem nad tym chyba ze 3 dni (no dobra wieczory), a potem cały rok się męczyłem, bo cos nie halo (przy włączonym sprzęgle pojawiło się 2-3 sekundowe opóźnienie w przełączaniu, a bez sprzęgła lata jak Toourney i często zrzuca mi z 9 na 11, a wtedy system głupieje, bo Di2 nie dopuszcza takiego skosu przy małym blacie z przodu). Już mi sie nie chce znowu nad tą przerzutką samemu ślęczeć... Przy okazji może właśnie wózek bym wymienił na dłuższy, żeby lepiej do 11-40 było dostosowane?

jarek76
25-02-2026, 15:26
Wózek daje + 10 do mocy w wyglądu :)
A serio to sporo lepiej kręcą się chińskie kółka na ceramice więc pewnie zyskujesz jakiś 1W mocy :)

zdyboo
25-02-2026, 17:58
Ja wymieniłem wózek w GRX812 na Garbaruka, żeby przerzutka obsłużyła kasetę 11-46. Katalogowo obsługuje do 11-42.
Z tym, że wózek i kółka Garbaruka to koszt wyższy niż samej przerzutki. Przy czym wózek ma rozwiązania konstrukcyjne rodem z przełomu wieków, czyli śruba mocująca górne kółko jest wkręcana od zewnętrznej strony.
Kółka też takie sobie, na wrześniowym urlopie górne miało takie luzy boczne, że nie mogłem zrzucić z największej zębatki na kolejną. Musiałem kliknąć dwa razy, żeby zrzuciło na trzecią największą i wrzucić na druga największą.

Jakieś chińskie kółka alu za to były zbyt wycieniowane i straciły kilka zębów, zanim sie zorientowałem czemu napęd jakoś dziwne pracuje.

W nowym GRX 827 w końcu ktoś pomyślał i dał plasticzane pełne kółka. Lekkie, syf się nie gromadzi w zakamarkach otworów, a do tego łatwo się czyści.

grissley
26-02-2026, 00:20
Ja bym kasetą 11-46 nie pogardził, ale zainwestowałem już w 11-40 XTR, więc na tym się zatrzymam. Trochę się pospieszyłem, ale trudno.
Enyłej, z tego co piszesz to garbaruka nie ma sensu kupować. Ryet, którego poleca jacek76 - to nie wiem który.
Ten 827 by podszedł P&P? Mam 815

jarek76
26-02-2026, 08:04
Ja bym kasetą 11-46 nie pogardził, ale zainwestowałem już w 11-40 XTR, więc na tym się zatrzymam. Trochę się pospieszyłem, ale trudno.
Enyłej, z tego co piszesz to garbaruka nie ma sensu kupować. Ryet, którego poleca jacek76 - to nie wiem który.
Ten 827 by podszedł P&P? Mam 815
Tam są chyba tylko do grup szosowych, niestety nie wiem jak z kompatybilnością z grx

grissley
26-02-2026, 11:30
Tak sobie myślę, że wózek od 827 to raczej nie ma szans podejść do 815, ale ten od 817 to chyba będzie pasować. I ewentualnie kółka od 827 do tego...

grissley
27-02-2026, 03:42
Panowie - towarzystwo jest tu w znacznej mierze jakby artystyczne, to może podrzucilibyście mi jakieś pomysły na wygląd nowego rowera?
Będę miał srebrną ramę i zastanawiam się, czy i jak ulepszyć jej wygląd. Na pierwszy ogień idzie założenie, że sama rama będzie srebrna, a wszystko inne czarne (mostek, sztyca, wspornik, amor itp). Do tego chodzi mi po głowie zrobienie kolorystycznego "ścięcia" inspirowanego poniższym rowerkiem:

https://cdn.triathlete.com/wp-content/uploads/2024/07/PatrickLange1_Credit_Chadia_Struck.jpg?width=730



U mnie rama będzie wprawdzie zupełnie inna i będzie miała mało seksowne wygięcie gónej rury. Ale myślałem, żeby może jakoś okleić kawałkiem czarnej folii mniej więcej tak po skosie (rysunek brzydki, ale oddaje ideę):


93955



No i w wersji srebrno-czarnej to chyba tyle kombinacji.
Ale bardzo podoba mi się czerwona wersja Rudego XL który wjedzie u mnie na przód:



https://images.bike24.com/i/mb/65/7b/f4/rudy-ultimate-xplr-electric-red-1-1856221.jpg



I zastanawiam się, jakby to wyglądało. Jakby miał być taki czerwony amor, to przydałyby się jeszcze jakieś czerwone akcenty gdzieś. Nie malowane (bo to chore koszty), ale jakaś folia - czyli brak fajnych gradientowych przejść. Macie może jakieś pomysły? Może jakieś zupełnie inne?

W kombinacji z czerwonym przychodzi mi tylko do głowy zrobić identycznie jak w pierwszym pomyśle z wszystkim czarno-srebrnym, ylko po prostu sam amor na czerwono. A drugi pomysł to coś takiego:

https://www.rodeo-labs.com/wp-content/uploads/2022/05/DSCF0850-2.jpg

zdyboo
27-02-2026, 08:51
Gięcie górnej rury nie jest sexy, jest niepraktyczne i ostatni raz było modne w latach dziewięćdziesiątych.

Jak amor ma być czerwony, to ja bym szedł w kolory podobne: czerwień, pomarańcz czy żółć. Oczywiście srebro, czerń czy szarość uniwersalnie pasuje do wszystkiego.
Niebieski z czerwonym niezbyt do siebie pasują.

Oklejanie roweru folią to MZ słaby pomysł, bo to jest trudne do wykonania i nie będzie trwałe. Rower się opiera, ociera, wozi w ciapongu, w aucie.

jarek76
27-02-2026, 10:28
Ja jestem zwolennikiem max dwóch kolorów w rowerze, imo później zaczyna się festiwal :)

grissley
27-02-2026, 11:14
Ja wiem, że gięcie górnej rury nie jest sexy - ale nie wymyśliłem innego sposobu na zwiększenie przekroku.
W obecnym rowerze mam nisko poprowadzoną górną i potem zastrzał do podsiodłówki i wygląda to kiepsko. W nowym chciałem dać górną sporo wyżej, ale wtedy przekrok jest słaby. Wydaje mi się, że to wygięcie będzie wyglądać lepiej niż zastrzał.
Ogólnie, mam takie proporcje (krótki tułów, bardzo długie nogi), że prawidłowo ustawiony rower jest krótki i bardzo wysoki. Jeśli chcę zachować sensowny przekrok, to oznacza to sterczącą w kosmos sztycę siodełka (jak w obecnym rowerze):

93969


Jeśli folia to słaby pomysł, to zostaje tylko opcja srebrno-czarna...

Rama ma wyglądać tak:

93968

zdyboo
27-02-2026, 11:16
Dla mnie rama ma być w jednym kolorze. Dwa dopuszczam warunkowo jak całość jest zrobiona ze smakiem.

zdyboo
27-02-2026, 11:23
Po co w takim razie główka aż 160 mm?. Jak koniecznie musi być amor to najlepiej skrócić główkę. W MTB mam amora 130 mm, tylko główka ma chyba 120 mm. Przekroku jest aż nadto, ale już wewnątrz trójkąta za dużo miejsca nie ma. Coś za coś.

grissley
27-02-2026, 12:01
Długość główki jest wyliczana i wynika wyłącznie z geometrii - wartości stack, reach, pożądany kąt główki ramy, skok oraz Axle2Crown amora. Tutaj jest główka dla Axon Werxa (100mm), pod Rudego XL z RockShoxa będzie musiała być jeszcze dłuższa (A2C 460 zamiast 488mm, czyli główka dłuższa o 28mm "w dół" )


EDIT

O, odpisałeś w międzyczasie. Zauważ, że wszystko się zgadza - w MTB masz 30mm więcej skoku niż planowany tutaj i 40mm krótszą główkę. Widać zależność prawie wprost (inny rozmiar ramy i kąt jej główki, więc 1:1 nie będzie). Co do tego, że coś za coś - no niestety masz rację. Staram się znaleźć jakiś złoty środek - w tej ramie odpuściłem 3cm przekroku i tak w porównaniu z poprzednią.
Mam rower na ramie Scott Sportster - wygląda fajnie, ale przekrok jest tak mały, że mam stresa zjeżdżając z asfaltu. We Frankensztajnie przekrok jest totalnie komfortowy, ale zupełnie to nie wygląda. Ta nowa ma być tak w 1/3 odległości między Frankiem a Scottem. No i podgięcie rury, dzięki czemu połączy się z podsiodłówką ciut wyżej niż prosta. Efekt i tak będzie widać po złożeniu dopiero...

grissley
02-03-2026, 00:14
Panowie - towarzystwo jest tu w znacznej mierze jakby artystyczne, to może podrzucilibyście mi jakieś pomysły na wygląd nowego rowera?

Trzy bieda wizualizacje tak na szybko:

94028

94030

94031

jarek76
02-03-2026, 12:52
Ja bym poszedł w numer 2, rower jest tak koślawy przez to gięcie ze lepiej tego nie podkreślać na czerwono, sorki ale bardzo mi się nie podoba ta geometria.
Ale jestem skłonny zrozumieć że ktoś stawia wygodę ponad wygląd ;)
Testy naszej maszyny były już od czwartku, rower super, szybki i odpowiednio sztywny, przy tym bardzo dobrze podjeżdża i reaguje na przyśpieszenie. Bałem się że młody który jeździł na tylu sprzętach klasy premium będzie niezadowolony,
okazało się że rower bardzo mu pasuje i nie ma się do czego przyczepić. Ja też testowałem 2 dni i niestety chińczyk jest sztywniejszy od mojej emondy :(
PS. Sprzedam Treka :)
94037

patronat
02-03-2026, 13:02
No i dobrze. Najważniejsze, że nie kręci nosem na starcie.
Zreszta teraz 90% rowerów to chińczyk z Trekiem włącznie :)
My też testowaliśmy w niedzielę. Mały tuning amora z przodu żony. Przy okazji, susza w górach:

94038

94039

Wind Mill
02-03-2026, 13:26
Ja wiem, że gięcie górnej rury nie jest sexy - ale nie wymyśliłem innego sposobu na zwiększenie przekroku.
W obecnym rowerze mam nisko poprowadzoną górną i potem zastrzał do podsiodłówki i wygląda to kiepsko...
Wiadomo, ze de gustibus każdy ma swój, ja bym wolał zastrzał od giętej rury. ;)

Ale ale, czy i tak nie masz zastrzału? Czasem fabryki dają takie "pełne", nie jak we Franeknsztajnie, dzięki temu mogą być mniejsze i niżej umieszczone, wtedy gięcie górnej rury zbędne jest.

94040


...Zreszta teraz 90% rowerów to chińczyk z Trekiem włącznie :) ...
Wypraszam sobie, mój Specialized jest Made in Cambodia. :mrgreen:

zdyboo
02-03-2026, 21:49
Trzy bieda wizualizacje tak na szybko

Jeden kolor. Może być naturalny, moze być malowanie.


Wiadomo, ze de gustibus każdy ma swój, ja bym wolał zastrzał od giętej rury.

Ja w ogóle nie wiem po co te kombinacje? Producenci jak np. Trek czy Kross jakoś ogarniają ramy pod amora i z prostą rurą. Skoro przekroku brakuje, to może trzeba niższą ramę zamówić o tej samej długości. Jak się robi na zamówienie to można sobie powydziwiać. Torby ze sklepu pod taką giętą rurą się nie zamontuje, trzeba zamawiać, a i to pewnie będzie wymagało wysłania ramy na przymiarki. Jakby rura szła prosto to wypadała by pewnie naprzeciwko mocowania tylnych, górnych widełek tak pi*drzwi, nie chce mi sie tego rysować w Corelu. Mocowanie bidonu na podsiodłówce można dać niżej, w projekcie lub na szynie.


Wypraszam sobie, mój Specialized jest Made in Cambodia.

Mój ameliniowy Trek Checkpoint też z Kambodży.

rotor
03-03-2026, 11:15
Mały tuning amora z przodu żony.


Polegający na ... :?:

grissley
03-03-2026, 11:51
Polegający na ... :?:

Też jestem ciekaw. Ja jedyne co robię (i potrafię zrobić) przy amorze to podpompowanie tyle, żeby SAG był 20%. Jakieś reboundy i inne pokrętła to nawet nie wiem co z tym robić :o

patronat
03-03-2026, 12:50
Zeb 3.0 -> 3.1 wze zmienionymi podkładkami. Jest trochę "szybszy". Rozpoczęliśmy naukę skakania gapów, psychicznie pomaga. Tym bardziej że mieliśmy kit do Zeba od dłuższego czasu. Hint ogólnie polega na kupieniu w centrum na promce ultimate za 2 tys + kit (250 pln w Czechach) i mamy za 2250 Ultimate 3.1 . Zamiast 3700. Tylko ostatnio te promki są rzadkie.

- - - - kolejny post - - - - - -


Też jestem ciekaw. Ja jedyne co robię (i potrafię zrobić) przy amorze to podpompowanie tyle, żeby SAG był 20%. Jakieś reboundy i inne pokrętła to nawet nie wiem co z tym robić :o

Jeden z czołowych naszych zawodników mi powiedział kiedyś: " nie wiesz po co Ci ustawienia amora, znaczy że nie są Ci potrzebne " :) A tak na serio, jeśli nie jeździsz w zmiennych warunkach po mocnym terenie, ustawienia z tabelki na ladze są w 100% wystarczające. Reszta to delikatne dostosowywanie preferencji - moja żona lubi twarde a ja miękkie. Jak w życiu :)

rotor
03-03-2026, 13:43
Zeb 3.0 -> 3.1 wze zmienionymi podkładkami. Jest trochę "szybszy". Rozpoczęliśmy naukę skakania gapów, psychicznie pomaga. Tym bardziej że mieliśmy kit do Zeba od dłuższego czasu. Hint ogólnie polega na kupieniu w centrum na promce ultimate za 2 tys + kit (250 pln w Czechach) i mamy za 2250 Ultimate 3.1 . Zamiast 3700. Tylko ostatnio te promki są rzadkie.



Byśmy się zgadali wcześniej, to bym Ci pocisnął ten apgrejd po okazyjnej cenie :grin:
ZEB z tłumikiem 3.1 to szczyt zawodniczego amora, zupełnie to to się nie nadaje do normalnej jazdy. Ja rozważam Domaina najnowszego wypróbować.

Wind Mill
03-03-2026, 14:26
Opowieść z cyklu "nie miał chłop problemów, to zaczął dłubać w rowerzu".
Pacjent (oprócz ofkoz narratora) - Marin Muirwoods 2024, czyli mój rowerz na zimę.
Już od razu po pierwszym użyciu naszła mnie idea, by dokupić drugi zestaw kół, z jakimiś niekolczastymi oponami na okres roztopowo błotny, przyda się także na leśne błota w sezonie deszczowym niezimowym.
Jak w marcu rok temu pomyślał, tak zanabył. Akurat okazji poużywać nie było, bo roztopy i błota takie se, zima nieśmiała a po niej susza, zatem idea pozostała w sferze zakupów i założenia na koła dętek i opon.

Wszędzie on-line piszą, że bicykl ów jest wyposazony w kasetę Sunrace 11-51 - takąż kupiłem.

Jako iż mijająca zima (przynajmniej nad Zatoką) odchodziła powoli, w mieście już czarno a w lesie grząskie białe, pomyślałem że na tył dam koło "roztopowe" z przodem jeszcze kolczastym, na próbę.
Oczywiście nie mogłem sprawy jak człowiek załatwić popołudniem / wieczorem, tylko w piątkowy poranek w pośpiechu przed ruszeniem do tyrlandii.
No bo co skomplikowanego w zainstalowaniu kasety, co by mogło pójść nie tak?
Koło to popularne MTB Shimano WH-MT500, z cokolwiek standardowym bębenkiem.
Kaseta założona, dokręcona, tarcza hamulcowa zainstalowana, koło w rowerze, kręci się, przerzutka działa.
Ruszam.
Napęd gada nieśmiało, ale naprawdę nieśmiało, co kładę na karb negocjacji lekko używanego łańcucha ze świeżą kasetą.

Gdy zaczęło się mocno pod górę, napęd zaczął konkretniej hałasować. Potem nieco "płaskiego", mocniej pod górę, najlżejszy bieg i łańcuch skacze po zębatkach, jak spojrzałem nawet jeśli wejdzie na największą koronkę to zaraz z niej spada.
OK, trochę podjechałem, trochę podszedłem, potem po płaskiem na wyższych biegach się jechało, łot de dak myślę, ale potem się tym zajmę.

W połowie dnia roboczego idziemy z kolegą do rowerza, co by mi za "stojak" robił, a ja będę kręcił pedałami i przerzutką, by ją poregulować (ale po co i dlaczego, skoro taką samą kasetę zainstalowałem a przed chwila na fabrycznej nie było problemów?).
W trakcie tego kręcenia, okazało się, że kaseta "lata". Co jest, nakrętka się poluzowała? Zdejmuję koło, palcem se nakrętkę mogę...
Coż, najbliższy serwis rowerowy to albo Deacthlon przy obwodnicy albo sklepo-serwis w pobliskiej wsi. Wybieram druga opcję.
Kolega mnie wiezie z kołem, majstry tez dziwione o co kaman, drapią się po głowach, dali jakąś najgrubszą podkładkę pod kasetę jaką mieli, 4mm, by całosć skręcić.

Koło z powrotem na rowerz, znów regulacja, zakresy złapane ale na najlżejszym biegu kółko przerzutki szoruje po koronce kasety.
Co jest bober urwał, przerzutka się tak obróciła? Nevermind, byle dało radę do domu dojechać, tam się zajmę, z trylandii z góry nie potrzebuję najlżejszego biegu.

Co się okazało?

1. Bębenki w obu kołach (fabrycznym i dokupionym) identyczne, czego można było się spodziewać.
2. W zestawie z kasetą (co już w serwisie było podejrzewane) była podkładka, którą uznałem w pośpiechu za transportową. O grubości... 4,8mm!!!
3. Podczas demontażu kasety z oryginalnego koła (by przede wszystkim sprawdzić, czy tam nie ma jakiejś podkładki), paczam a na nakrętce z oryginału piszą... Microshift a nie Sunrace!
4. Już prawie wiedząc łot de dak, liczę ząbki na największej koronce i jest ich 48! Nic dziwnego, że kółko przerzutki tarło o zębatkę 51T.

Gałgany w tym Marinie! :mrgreen:

Nota bene, przerzutka Microshift Advent X ma pojemnosć własnie 48T; do 51T można ją zapewne doregulować.

Na szczęście CR miało tanio te Adventy, weszła nowa kaseta za 129 zł przecenione z chyba 259. Ino zostałem jak Himilsbach z angielskim, z tym Sunrace'm. :mrgreen:


P.S. W speckach doczytałem iż z przodu jest tarcza 180mm, zatem szybko taką zanabyłem (rok temu z kołami 2x160mm). Oczywiście na żywo okazało się, że z przodu siedzi także 160mm. :mrgreen:

- - - - kolejny post - - - - - -

Cyrku ciąg dalszy - Sunrace po taniości kupiłem na OLX (za 150zł, wtedy katalogowo to 300+ było), widać że nienówka ale bez śladów używania.
Jestem przekonany, że sprzedawca napotkał na ten sam problem co ja, gdyż plastikowy szpindel transportowy siedzący w kasecie, nosi napis (jak wczoraj się dopaczałem)... Microshift! :mrgreen:

patronat
03-03-2026, 14:46
Byśmy się zgadali wcześniej, to bym Ci pocisnął ten apgrejd po okazyjnej cenie :grin:
ZEB z tłumikiem 3.1 to szczyt zawodniczego amora, zupełnie to to się nie nadaje do normalnej jazdy. Ja rozważam Domaina najnowszego wypróbować.

ZEB base robi. A1. Ultimate, żeby móc mapierdzielać wymaga ciśnienia i kompresji. Nie ma dramatu w codziennej jeździe, przyzwyczaiłem się, ale nie jest "komfortowy" nawet tak jak zwykły Yari.
Na Domainie i podstawowych Zebach możesz robić trik z niskim ciśnieniem i tokenami. Za to Fox to już zupełnie inna bajka - tutaj ciśnienie musi być tabelkowe, bo po prostu amor nie będzie spełnial swoich funkcji.
Okazyjna cena moja była znikoma, cenę podałem najniższą jaką można wygrzebać na necie.

Za to zrobiłem inny upgrade u siebie - kupiłem na promce MT7 komplet z tarczami i wsadziłem w miejsce Shigury w moim rowerze ( przyczyną był zużyty XT pompa i zacisk, po prostu się zyebauy na ament ). Wynikowo od 2 miesięcy nie miałem z przodu hamulca co jakiś czas za to z tyłu nie miewałem permanentnie. A czasem chciałbym sobie gdzieś dohamować. Odpowietrzane 6 razy, odtłuszczane, klocki przepalane i nic. Było już nawet podejrzenie, że na bike discouncie majfrendy sprzedają.
Tuning sprawdzony - klocki Galfer czarne performance. I w końcu mam hample!

- - - - kolejny post - - - - - -




Cyrku ciąg dalszy - Sunrace po taniości kupiłem na OLX (za 150zł, wtedy katalogowo to 300+ było), widać że nienówka ale bez śladów używania.
Jestem przekonany, że sprzedawca napotkał na ten sam problem co ja, gdyż plastikowy szpindel transportowy siedzący w kasecie, nosi napis (jak wczoraj się dopaczałem)... Microshift! :mrgreen:

może ten napis to Micro Spline? Ogólnie specyfikacje rowerów w katalogach a na żywo to dwa światy.

Wind Mill
03-03-2026, 14:53
..może ten napis to Micro Spline? ...
No nie, konkretnie Microshift. :mrgreen:


...Ogólnie specyfikacje rowerów w katalogach a na żywo to dwa światy.
Szczególnie w czasach covidovych supply shortages, zawsze była gwiazdka i pod nią, że wykonanie może się różnić od specyfikacji; przy Marinie takiego odnośnika nie pamiętam. ;)
Ale, jak widać to "norma".

patronat
03-03-2026, 16:32
W Focusie czy Orbei jest takie zastrzeżenie, ale z dopiskiem że wymiana tylko na lepszy komponent jest możliwa. Między innymi to jest powód, dlaczego omijam Treka czy Speca.

Wind Mill
03-03-2026, 17:05
...omijam...Speca.
Jako użyszkodnik i posiadacz w/w popieram; więcej moich pieniędzy nie zobaczą, wraz z ich autoryzowaną serwisową czeredą w PL. *) ;)

*) No chyba, że padnie coś Legacy, fjuczer szok i może mostek kierownicy są niezastąpialne.

zdyboo
03-03-2026, 19:47
Między innymi to jest powód, dlaczego omijam Treka czy Speca.

Trek też jak coś wymienia to nie na gorsze.

Wind Mill
03-03-2026, 19:59
I nadmienić trza, że owe kasety Sunrace i Microshift to zblizona półka jakościowa, nie można powiedzić lepsze czy gorsze, tylko inne (uzębienie). ;)

Marcin Jakubowski
03-03-2026, 22:36
a ja uprzejmie poproszę o poradę w wyborze e-roweru dla żony. Raczej trial niż enduro. Żona nie jeździ jeszcze a widzi, że ja lubię więc chce spędzać ze mną więcej czasu :-) Warunek - rower musi być biały ;-) , full, z dużą baterią. Wiadomo, że w najcięższy teren jej nie wywiozę ale rower nie może się rozpaść po sezonie. Budżet do 20 tyś. Mam nadzieję, że się wciągnie więc fajnie aby rama i silnik były spoko, z czasem jak zajdzie potrzeba wjadą apgrejdy.

No a u mnie wjechał Maven Lever tuning kit ;-)

z góry dzięki za wsparcie

krzysztofz24
03-03-2026, 23:24
Trzy bieda wizualizacje tak na szybko:(...)

Mz zaden z projektow, bo troche idziesz hmm, jak by to napisac.
Tak bez sensu i troche jakby kobita robila ten projekt;-)
Bez urazy jakby co.

Kolor amortyzatora zlewa sie z kolorem tej pomalowanej czesci ramy. Bez sensu bo to oddzielne elementy.
Mz powinines zostawic rame w jednym kolorze, najlepiej naturalny kolor aluminium bo to sie ze wszystkim dobrze komponuje. (Rama bedzie aluminowa?. To moze wersja szczotkowana, z takim isladami obrobki i bezbarwnym pomalowana, tak "technicznei by to wygladalo")

Dodatki/inne elementy. Przedni widelec czerwony, wiesz ten taki charakterystyczny kolor anodowanego na czerwono aluminium. I dla rownowagi i dopelnienia kolor sztycy siodelka taki sam.
I nawet to bedzie gralo, dwa duze elementy, mamy dominujacy kolor dodatkow.

Teraz koniecznie drugi kolor, albo zloty-tytanowy albo niebieski (znowuz typowe kolory anodowanego aluminium. Nakretki pod siodlo, klamki hamulcow, nakretki osi, moze pedaly.

Przyklad kolorow dam ci na podstawie koncowek do kierownicy do motocykli, bo to znam lepiej niz czesci rowerowe.
Ale do rowerow tez jest do wyboru do koloru jak chwile spojrzalem.

94067


.

grissley
04-03-2026, 01:03
Mz zaden z projektow, bo troche idziesz hmm, jak by to napisac.
Tak bez sensu i troche jakby kobita robila ten projekt;-) (...).


Jak już namalowałem tę wersję srebrno-czerwoną to mi ochota na czerwony widelec przeszła ;-)
Wygląda jak trekkingowe damki z lat 90tych.
Więc generalnie zamówię czarny i zostanę w tonacji czarno - tytanowej.

Co do wzoru malowania to inspirowałem się tym rowerem:

94076

Podoba mi się też taki czarny skos jak w tym:

94077

Mignął mi też rower w którym czarny był tylny trójkąt i podsiodłówka pomiędzy ramionami trójkąta - ale nie mogę teraz znaleźć.

Te dwa przykładowe malowania miały częściowo optycznie ukryć gięcie górnej rury. Przy czym narysowałem sobie linię prostą na moim rysunku technicznym ramy i wychodzi na to, że akurat pod klejnotami to te gięcie rury jakoś drastycznie przekroku nie poprawi - może o 1cm. Dla sensownej różnicy trzeba by tę rurę giąć znacznie bliżej podsiodłówki, a to jeszcze pogorszy wygląd. Więc chyba skończę z prostą. Z podsiodłówką będzie się łączyć 3cm niżej niż w Scotcie (gdzie wysokość górnej rury powoduje instynktowne kurczenie się nabiału). Może to wystarczy, chociaż jeszcze kąt jest ważny, a tego nie mam jak teraz porównać.

Na tę chwilę obstawiam czarny amor, czarną sztycę, kierę itd i czarne logo. A rama i bagażnik czysty tytan.

patronat
04-03-2026, 11:23
a ja uprzejmie poproszę o poradę w wyborze e-roweru dla żony. Raczej trial niż enduro. Żona nie jeździ jeszcze a widzi, że ja lubię więc chce spędzać ze mną więcej czasu :-) Warunek - rower musi być biały ;-) , full, z dużą baterią. Wiadomo, że w najcięższy teren jej nie wywiozę ale rower nie może się rozpaść po sezonie. Budżet do 20 tyś. Mam nadzieję, że się wciągnie więc fajnie aby rama i silnik były spoko, z czasem jak zajdzie potrzeba wjadą apgrejdy.

No a u mnie wjechał Maven Lever tuning kit ;-)

z góry dzięki za wsparcie

Jaki rozmiar? Ile ma wzrostu? Wilda kumpel właśnie zanabył H30 z dodatkami 2025 za 21 tys...

Marcin Jakubowski
04-03-2026, 22:07
165 cm więc raczej s

patronat
05-03-2026, 08:45
W elektrykach przy wzroście 165 celowałbym w M w większości marek. Tym bardziej jeśli to ma być rower do jeżdżenia turystycznego a nie sportowego. Zapytałem znajomych sprzedawców, jak coś zaproponują fajnego to podeślę.

Marcin Jakubowski
06-03-2026, 01:04
Super. Dziękuję 👍

patronat
06-03-2026, 11:25
Masz na priv w wiadomosci od wczoraj jakby co :)
Jeśli ktoś chce aluminiowego Wilda w dobrej cenie, niech się odzywa.

Marcin Jakubowski
06-03-2026, 22:55
Dzieki. Skończyłem robotę i czytam

grissley
11-03-2026, 02:43
Ktoś kojarzy taki patent? Jak to się sprawdza i czy coś daje oprócz wyglądu?



https://ae-pic-a1.aliexpress-media.com/kf/Sf3d9f152e01f4379ad81249020b352edW.jpg_480x480q75. jpg

zdyboo
11-03-2026, 23:08
Producenci większych kółek twierdzą, że łańcuch na większej ilości zębów płynniej się przesuwa, ale jakoś żaden znaczący producent w swoich przerzutkach nie daje tych gigantycznych kółek.
Jak ktoś już chce iść w takie kółka to już niech to zrobi porządnie i wymieni wózek na Absolute Black o ile do jego przerzutki akurat mają.

To na tym zdjęciu, paczajać na stylistykę, od majfrenda wygląda jakby właśnie kółko miało wypaść z wózka. Mam nadzieję, że jakoś pomyśleli nad zabezpieczeniem, aby kółko się nie obracało wokół śruby montażowej.

crusiek
13-03-2026, 13:07
Ktoś kojarzy taki patent? Jak to się sprawdza i czy coś daje oprócz wyglądu?



https://ae-pic-a1.aliexpress-media.com/kf/Sf3d9f152e01f4379ad81249020b352edW.jpg_480x480q75. jpg

Jak już przetestujesz to daj znać, bo i mnie w pewnym momencie zaciekawiło, a wypełzło tego ostatnio jak grzybów po deszczu i wcale nie tylko u chińczyka :D

patronat
15-03-2026, 11:55
rotor widziałem, że single na MW się spodobały? Jak bedziecie jeszcze raz w okolicy, poszukaj ( na Stravie) z Przegibka idzie ścieżka o nazwie Qarramba. Zawijaniec pomiędzy bandami.

Celeborn
16-03-2026, 11:14
Pewnie już ten temat był tutaj poruszany. Czy ktoś może polecić jakiś pasek da aparatu na rower? Korzystam obecnie z PD Slide ( ten najszerszy ) ale nie jest to dla mnie wygodne rozwiązanie bo aparat wciąż zsuwa się z pleców.

crusiek
16-03-2026, 11:18
Siema.
Mam pasek od dobrego roku, ale do tej pory nie miałem okazji przetestować w boju, pewnie dlatego, że sony rx100 III wygrywa i lenistwo.
Sam pasek wygląda spoko jakościowo. Jakbyś chciał większego feedbacku, to jednak musiałbym się z nim przejechać kilka razy z moim D7500 :)

Ale... podrzucam, jako opcję: https://lumiereandco.com/products/cycling-camera-strap

rotor
16-03-2026, 11:46
@rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) widziałem, że single na MW się spodobały? Jak bedziecie jeszcze raz w okolicy, poszukaj ( na Stravie) z Przegibka idzie ścieżka o nazwie Qarramba. Zawijaniec pomiędzy bandami.

Nic się już nie ukryje w tym świecie..:razz:

Wpadły takie króciutkie OSy z kolegami, człek zastany po zimie okrutnie, jechaliśmy na "kwadratowo".. :lol:

Jeszcze trochę wczas, ale jakbyście mieli plany na Fatrę, to daj znać, jak najwcześniej (z tydzień), bo musimy się ustawić, nastawić i nastroić :mrgreen:
----
Nius ze wczoraj: wywaliłem wszystkie tokeny z ZEBa Selecta i dodałem trochę powietrza (ale daleko jeszcze do tabelki) i może co z tego wideła będzie. Na razie testowane na szlaku beskidzkim. Po jednym doprężeniu na niespodziewanym rowie w poprzek szlaku, przy sporej prędkości, nie dobił i zostało ze 2 cm zapasu (ciśnienie ok. 40psi, moja waga ciut ponad 90 kg ze szpejem) Ta sprężyna w ZEBie jest niesamowicie progresywna, nawet bez tokenów

patronat
16-03-2026, 12:00
Jest, to prawda. Ja mam 1 token w Ultimate, 80 PSI, 80 kg, zostaje mi 1,5 cm ugięcia mniej więcej, a jak lekko jeżdżę to 2. Za to po wylądowaniu nie myszkuje na boki nic. Aktualnie walczę z tyłem, bo stabilny jest dopiero na przepompowaniu znacznym, ale wtedy zaś jest za twardy mocno.
Przód rebound mam 11, LC 4 HC 2. Jak się temperatura dźwiga dokręcam 1-2 LC. Komfort mniejszy niż normalnie ale się przyzwyczaiłem.
Fatrę obserwujemy, żeby śniegu nie było u góry, bo tam najlepsze widoki. Czekamy na jakieś deszcze - przyśpieszą proces. Bardziej sobota czy niedziela?

RMC
16-03-2026, 12:23
W mojej kolażówce coś przednie koło zaczęło bić na boki pod koniec zeszłego sezonu. Na centrowaniu średnio się znam, pewnie trzeba by dać komuś zarobić ale tak myślę czy by sobie nie wymienić go na nowe. Tylko tak patrzę i coś nie widzę zbytniego wyboru analogicznych. A jeszcze żeby nie kosztowały więcej niż cały rower :)
Może coś źle szukam, podpowiecie?

Aktualne koło (hamulce U-Break): Kellys Spark 622x14
Opona na tym: 23x622 (700x23C)

rotor
16-03-2026, 12:35
patronat

Niedziela niestety. Plusem Fatry jest, że nawet w niedziele jest tam pusto.
----

Miałem w ręku Sunt. Duroluxa (LSC i HSC, u dołu LSR i HSR miało być, ale niemiaszkoim się coś poebało w opisie (było tylko LSR), albo chcieli wyrolować :twisted:,) ale się mi nie spodobał (odbicie, nawet najszybsze, to było jakieś zamulone. LSC 18 klików na pokrętle - po co aż tyle ? nigdy nie wiadomo, w jakim ustawieniu pozostawiłeś

patronat
16-03-2026, 12:45
Nikt na tym nie jeździ - klekocze i ciężki, ustawianie na oko :) Ja się śliniłem na WP, zapowiadali dwa lata temu i jakoś nie widziałem jeszcze na żywo. ZEb mi starcza w zupełności, nie chce mi się już szukać. Foxa też już nie chce, z kilku względów. Ale ja leniwy jestem :)

rotor
16-03-2026, 13:08
@patronat (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=88201)
Dziś wieczorem na "Spędzaj czas aktywnie" już powinien być filmik z wczoraj. Ujeżdżaliśmy te szlaki, co razem, ino w zmienionym wariancie z podjazdami 30% PLUS :-D

Celeborn
16-03-2026, 14:14
Siema.
Mam pasek od dobrego roku, ale do tej pory nie miałem okazji przetestować w boju, pewnie dlatego, że sony rx100 III wygrywa i lenistwo.
Sam pasek wygląda spoko jakościowo. Jakbyś chciał większego feedbacku, to jednak musiałbym się z nim przejechać kilka razy z moim D7500 :)

Ale... podrzucam, jako opcję: https://lumiereandco.com/products/cycling-camera-strap


Dokładnie czegoś takiego szukam, dzięki. Pytanie tylko jak się spisuje z body wielkości z6

burz
16-03-2026, 14:49
Metalowe sprzączki przy korpusie… samo zło.

crusiek
16-03-2026, 15:13
Te klamry to się raczej montuje do już wcześniej zamontowanych linek, jak np od peak design, sam tak się przymierzałem, bo mam jeszcze do tego system clutch od PD, którego nie chciałem rozpinać, ja bym bezpośrednio tego nie łączył :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Dokładnie czegoś takiego szukam, dzięki. Pytanie tylko jak się spisuje z body wielkości z6

Zakłądam, że bez problemu da radę.
W sumie to na dniach się z tym przejadę, zobaczę też, jak z cieższym obiektywem by sobie poradziło...

Celeborn
16-03-2026, 17:24
Daj koniecznie znać jak się spisuje. Bo wyciąganie aparatu z plecaka lub wożenie na plecach i przy każdym wyboju łapanie go już mnie delikatnie mówiąc irytuje.

zdyboo
16-03-2026, 17:33
W mojej kolażówce coś przednie koło zaczęło bić na boki pod koniec zeszłego sezonu. Na centrowaniu średnio się znam, pewnie trzeba by dać komuś zarobić ale tak myślę czy by sobie nie wymienić go na nowe. Tylko tak patrzę i coś nie widzę zbytniego wyboru analogicznych. A jeszcze żeby nie kosztowały więcej niż cały rower :)
Może coś źle szukam, podpowiecie?

Obręcze ameliniowe pod heble szczękowe to aktualnie gatunek zagrożony, a gotowe koła z takimi obręcami to już praktycznie na wymarciu. Pewnie jeszcze piasta QR9, czyli klasyczny szybkozamykacz, a nie sztywna oś 12 mm. Obręcze węglowe pod heble szczękowe to już w ogóle rzadkość. Tarczówki już rozpanoszyły się jak u siebie i na nic zdało się wyssane z żeli energetycznych sapanie prosów jakie to niebezpieczne one są.
Jedyne co można jeszcze zrobić to szukać używek lub zlecić zaplecenie takiego koła w USR. Jak w obecnym kole masz jakąś spoko piastę to możesz ją wykorzystać, a jak nie to zlecić całość na nowych komponentach.

Wind Mill
16-03-2026, 18:00
Pewnie już ten temat był tutaj poruszany. Czy ktoś może polecić jakiś pasek da aparatu na rower? Korzystam obecnie z PD Slide ( ten najszerszy ) ale nie jest to dla mnie wygodne rozwiązanie bo aparat wciąż zsuwa się z pleców.

Kurczę, dawno już ze swoim PD Slide Lite nie jeździłem, ale jak pamiętam, było w miarę OK jeśli się obróciło pasek tymi silikonowymi wstawkami do siebie, dość mocno się trzymał odzieży.
Jeśli Lite to miał, to klasyczny chyba też?

RMC
16-03-2026, 21:26
Obręcze ameliniowe pod heble szczękowe to aktualnie gatunek zagrożony, a gotowe koła z takimi obręcami to już praktycznie na wymarciu. Pewnie jeszcze piasta QR9, czyli klasyczny szybkozamykacz, a nie sztywna oś 12 mm. Obręcze węglowe pod heble szczękowe to już w ogóle rzadkość. Tarczówki już rozpanoszyły się jak u siebie i na nic zdało się wyssane z żeli energetycznych sapanie prosów jakie to niebezpieczne one są.
Jedyne co można jeszcze zrobić to szukać używek lub zlecić zaplecenie takiego koła w USR. Jak w obecnym kole masz jakąś spoko piastę to możesz ją wykorzystać, a jak nie to zlecić całość na nowych komponentach.

No tak, masz rację. Też doszedłem do tego, że swoje lata ma i teraz już wybór niewielki. Podjadę na jakiś serwis a w międzyczasie może mi w ręce wpadnie coś fajnego z używanych kół.

patronat
17-03-2026, 11:51
@patronat (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=88201)
Dziś wieczorem na "Spędzaj czas aktywnie" już powinien być filmik z wczoraj. Ujeżdżaliśmy te szlaki, co razem, ino w zmienionym wariancie z podjazdami 30% PLUS :-D

No dzisiaj zobaczyłem. Racza jest na stokach zaśnieżona do późnej wiosny, a potem jest błoto :)
Co do Fatry - naciągam Michała, może się podłączy, zrobimy wyjazd integracyjny na maxa, można nawet grila odpalić po jeździe :)

W weekend będę w górach na czymś takim: https://www.crussis.com/eshop-crussis-full-suspension-mountain-e-bike-e-full-11-11-800-wh-xl-2026.html
Ma DJI i ponoć nieźle jeździ. Ktoś chce spróbować?

Celeborn
17-03-2026, 12:22
Kurczę, dawno już ze swoim PD Slide Lite nie jeździłem, ale jak pamiętam, było w miarę OK jeśli się obróciło pasek tymi silikonowymi wstawkami do siebie, dość mocno się trzymał odzieży.
Jeśli Lite to miał, to klasyczny chyba też?
Tak ma te silikonowe/gumowe wstawki ale mocno się ślizga na kurtce wiatrówce która w zasadzie jest ceratą.

patronat
17-03-2026, 12:38
sprostowanie - rower testowy to: https://www.crussis.com/eshop-44556082.html
Niedziela Bielsko, po 11.

rotor
17-03-2026, 13:13
sprostowanie - rower testowy to: https://www.crussis.com/eshop-44556082.html
Niedziela Bielsko, po 11.

Powiem Marcinowi, bo jest nafazowany na Avinoxa i te rowery od Pepików 8-)

Co do rozszerzenia składu na Fatrę, to jestem za, będzie jeszcze weselej, niż normalnie jest :D

-------------

Masz jakieś bonusy na Crusisa, ale w specce normalnej ??

patronat
17-03-2026, 13:15
Jeździłem już HT od nich na Avinoxie. Kurcze fajne to jest.

rotor
17-03-2026, 13:17
Masz jakieś układy ?

Wind Mill
17-03-2026, 14:07
Tak ma te silikonowe/gumowe wstawki ale mocno się ślizga na kurtce wiatrówce która w zasadzie jest ceratą.

No to zupa blada; widać miewałem na sobie coś bardziej przyczepnego. ;)

patronat
17-03-2026, 14:16
Masz jakieś układy ?

Mam. Jeszcze nei wiem jakie. Na razie - 15%, ale obiecane że jak nagram film i im się spodoba to... niewiadomoco :)

maxwawa
19-03-2026, 14:19
Może ktoś doradzi, ma doświadczenia którą część Europy, jakie miejscówki wybrać na podróż z przeznaczeniem na fajne wycieczki rowerowe - Podróż 2 - 3 tygodnie (może trochę dłużej)
Miałem w zamiarze wypożyczać Campera + rowery ale po wgryzieniu się w temat to takie rozwiazanie jest:
-zbyt powolne na trasie,
-upierdliwe z miejscami do wyznaczonych miejsc na Camping ( w niektórych krajach),
-nieopłacalne (min. koszty paliwa a jeszcze koszt wypożyczenia to już kosmos) itp. - wychodzi że lepiej do osobówki załadować rower i szukać miejscówek na nocleg np. na booking itp. serwisach na miejscu lub okolicach.
Miał być motocykl ale trzy tygodnie na taką podróż to już mi się raczej nie chce (tym bardziej że rowera nie zabiorę :))
a samochód + rower elektryk Full MTB wjadę praktycznie wszędzie, motocyklem nie.

grissley
19-03-2026, 15:33
Dolina Renu i Mozeli np - Frankfurt, Koblencja, Luksemburg, Metz, Nancy.
Zależy ile chcesz jeździć - przez 3 tygodnie to całą Europę na rowerze przejedziesz. Po co Ci auto ;)

zdyboo
19-03-2026, 17:23
A ta jazda to w jakim stylu?
Jakieś upalanie singli czy przygotowanych trasach w bike parkach, czy coś bardziej turystycznego?

Jako samograj zawsze można pojechać w Alpy. Austria chyba najlepsza, znajdziesz tam wszystko. Zarówno bike parki, jak i kilometry tras po zwykłych drogach szutrowych czy naturalnych singlach. 20 lat temu byłem w Biberwier i przez tydzień pykaliśmy trasy MTB w okolicy z niewielką pomocą samochodową tylko. Austria tak jeszcze z 10 lat temu miała dobrze ogarniętą prmke danego regionu. Na stronie ambasady wypełniałeś formularz obejmujący rodzaj turystyki, środek lokomocji i region wyjazdu, a po kilkunastu dniach ze skrzynki wyjmowałeś grubą kopertę z przewodnikami, mapami i broszurkami. Ostatni raz takie coś dostałem przed unijnym netem, zatem teraz może już tego nie ma, a może się przeniosło do sieci.
W 2017 byłem w Chatel, Francja tuż przy szwajcarskiej granicy. Tam jest bardzo duży i bardzo znany bikepark, ale ja akurat szosowo śmigałem w okolicach Jeziora Genewskiego, tam jednak więcej zrobiłem samochodem i z buta, bo byłem z nierowerowymi znajomymi.

Jako kierunki mniej oczywiste, Bośnia i Hercegowina, tylko tam oficjalnych szlaków jest mało, zatem należy się liczyć z licznymi przejazdami po twardym. Niemniej jednak warto polja odwiedzić, bo widokowo to jest sztosiwo na bogatości.

Jak gdzieś bliżej i bardziej swojsko to Czechy, chyba tylko Holandia i Belgia maja gęstszą sieć szlaków rowerowych, tylko Czechy to najlepiej gruzem lub trekingiem. Nie to, żeby tam nie było gdzie na MTB pośmigać, ale przez trzy tygodnie to pewnie z 5+ miejsc noclegowych będziesz potrzebował.

maxwawa
19-03-2026, 19:28
Dzięki za informacje, chyba coraz bardziej skłaniam się docelowo okolice Chorwacji, itp.
a po drodze Czechy , Austria, może Włochy itp.
Na jakimś miejscu 2-3 dni, objeżdżanie i dalej w trasę.
Szlaki rowerowe niekoniecznie choć preferowane żeby mi jakieś samochody nie przeszkadzały.
Nastawiam się na zwiedzanie fajnych miejsc, czasami po niezbyt dobrym szlaku a nie na skakanie na rowerze :)
Stąd zakupiłem MTB
Polje popatrzę.

patronat
20-03-2026, 08:53
Słowenia ( okolice Bled ale nie tylko, Bośnia z Sarajewem + koniecznie pozostałości wioski olimpijskiej, Czarnogóra - cały Durmitor, potem przez Albanie do Macedonii, jak masz czas to okolice Ohrydu, Serbia Nisz, Belgrad i reszta atrakcji. 3 tygodnie minimum, z plusów - kamper 100 %, przyroda i żarcie. Robiłem te trasy wielokrotnie, zawsze mega zadowoleni wszyscy użytkownicy.
Włochy Toskania, Austria/Niemcy/Włochy transalp - kilka wersji od mtb do szosy.
Sycylia - tu naprawdę jest sztos, to samo Sardynia.
Dla mnie Chorwacja jest ostatnia na tej liście.

maxwawa
20-03-2026, 09:50
Słowenia ( okolice Bled ale nie tylko, Bośnia z Sarajewem + koniecznie pozostałości wioski olimpijskiej, Czarnogóra - cały Durmitor, potem przez Albanie do Macedonii, jak masz czas to okolice Ohrydu, Serbia Nisz, Belgrad i reszta atrakcji. 3 tygodnie minimum, z plusów - kamper 100 %, przyroda i żarcie. Robiłem te trasy wielokrotnie, zawsze mega zadowoleni wszyscy użytkownicy.
Włochy Toskania, Austria/Niemcy/Włochy transalp - kilka wersji od mtb do szosy.
Sycylia - tu naprawdę jest sztos, to samo Sardynia.
Dla mnie Chorwacja jest ostatnia na tej liście.
Dzięki no to już mam listę :)
Właśnie przed chwilą zainstalowałam aplikację Komoot ( są też inne ) świetna sprawa i przeglądam te miejsca.
Generalnie to ja lubię preferuje niedaleko jakieś wody jeździć (morza, jeziora itp.)
Wodospad Kravica w Bośni podobno fajny.
Europa jest jak widzę jest do zwiedzania na conajmniej kilkanaście lat :)

Na Sardynię lecę niedługo więc będę musiał tam wypożyczyć rower a samochodem może uda mi się przed albo zaraz po Sardynii oczywiście latem 30-40st to sobie podaruje rajdy rowerem :)

patronat
20-03-2026, 10:13
Kravica mi się nie podobała. Tak samo jak Derwisze. Bardzo lubię Sarajewo, uwielbiam wieczorem chodzić po centrum przy dźwięku muzeinów. W Czarnogórze masz Kotor i okolice. Mega. Obok Kotoru park Lovcen. Powyżej Republika Serbska w Bośni - Trebinje. Znów troche na pólnoc Kanion Tary. Itd... Spanie w Durmitorze kamperem to 10 euro jeśli strażnik rano podjedzie. Zostawiasz auto na 1800 m i zwiedzasz okolicę. W Macedonii Kanion Matka koło Skopje. Południowa Albania. Grecja. No jest tego trochę:) A gdzie tam do Bułgarii i Rumunii :)
Z Komoota rzadko korzystam. Ale podpowiedział mi fajny trekking w Norwegii kiedyś. Więc jest na telefonie w razie czego :)

A propos Sarajewa:
94466