PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 [143] 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

eMGie
18-08-2023, 12:07
Widziałem, myślę, że te zmiany spowodują, że będzie bardzo wyrównana walka, tzn. będzie bardzo dużo ludzi z tą samą liczbą punktów. Wydłużenie wg mnie bardzo fajne, bo zostaną najtwardsi :-) Ja spróbuję, zobaczymy jak kolana pozwolą. Mam już skarpety, butelkę termiczną i sakwę. Może w tej edycji uda się drugą wyhaczyć :-) W zeszłych latach było dużo kombinowanie na lewo wg mnie, można było wgrywać gpx, nawet nie swoje, albo lekko przerobione, a teraz jest limit km, to pewnie trochę ukróci proceder :-)
Co do kręgów, to wiem, ale nie byłem w ogóle, to mam chociaż okazję. Taka traska będzie: https://ridewithgps.com/routes/44096065

crusiek
18-08-2023, 12:30
Widziałem, myślę, że te zmiany spowodują, że będzie bardzo wyrównana walka, tzn. będzie bardzo dużo ludzi z tą samą liczbą punktów. Wydłużenie wg mnie bardzo fajne, bo zostaną najtwardsi :-) Ja spróbuję, zobaczymy jak kolana pozwolą. Mam już skarpety, butelkę termiczną i sakwę. Może w tej edycji uda się drugą wyhaczyć :-) W zeszłych latach było dużo kombinowanie na lewo wg mnie, można było wgrywać gpx, nawet nie swoje, albo lekko przerobione, a teraz jest limit km, to pewnie trochę ukróci proceder :-)
Co do kręgów, to wiem, ale nie byłem w ogóle, to mam chociaż okazję. Taka traska będzie: https://ridewithgps.com/routes/44096065

Aaaaa, to zupełnie co innego.

Ja przyznam, że niezbyt się tematem interesowałem, ale teraz jak pogrzebałem ( :D ) to widzę, że tych kręgów po gotach czy innych Lechitach ;) to jednak jest dość dużo....

https://kolbudy.gdansk.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/zEtjlGeXm1c3/content/tajemnicze-miejsce-w-sroku-lasu
Myślałem o tych bo jest jakiś tam szlak rowerowy z Ostrzyc, pętelka, któa trafia do tych kręgów.
Ooo, to ta obok :)

74956

Natomiast tak teraz patrzę, że są jeszcze w Węsiorach, Odrach, Leśniewie... no no...

No co za kochana kooleżanka... na nią mogę liczyć, poszła mi po plakat na KKdG :D

eMGie
18-08-2023, 12:34
Aaaaa, to zupełnie co innego.

Ja przyznam, że niezbyt się tematem interesowałem, ale teraz jak pogrzebałem ( :D ) to widzę, że tych kręgów po gotach to jednak jest dość dużo....

https://kolbudy.gdansk.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/zEtjlGeXm1c3/content/tajemnicze-miejsce-w-sroku-lasu
Myślałem o tych bo jest jakiś tam szlak rowerowy z Ostrzyc, pętelka, któa trafia do tych kręgów.
Natomiast tak teraz patrzę, że są jeszcze w Węsiorach, Odrach, Leśniewie... no no...

Byłem tam i jechałem tą trasą, faktycznie słaba, nie polecam :-)
Tę rysowałem sam, więc może być różnie :-) ale przynajmniej odwiedzę miejsca gdzie biwakowałem za małolata :-)

gavin
18-08-2023, 17:30
kurka bo ja jestem człek ze wsi i nie ogarniam, co to te zielone 74958

Wind Mill
18-08-2023, 17:40
Przezroczysta opaska ochronna? Nie wiedziałem, że takie są, ale tez fakt, że ja mało wiem. :)

zdyboo
18-08-2023, 17:50
Taśma tjubles. Prawdopodobnie Mavic.
Powinna zachodzić na siebie tak ze trzy otowry nypli z każdej strony otworu pod wentyl.
Jak masz dętki to możesz sobie darować opaskę, choć ja bym i tak dał. Nie poharatasz sobie taśmy, a i nie wiem czy samej taśmy wystarczy, jak dętka będzie się próbowała dostać do wnętrza obręczy przez otwory nypli.
Jak zamierzasz jeździć na mleku, to przebijasz ją pod wentyl i zakładasz oponę.

Wind Mill
18-08-2023, 17:58
A. Czyli jednak nie typowa opaska.

gavin
18-08-2023, 19:33
czyli moge na to dać opaseczke i dyntkie normalnie?

w przyszlym roku chciałem iść w bezdyntki

to może lepiej od razu? bo jak dam dyntki to spsuje te opaski?

zdyboo
18-08-2023, 20:02
Taśma nie jest kosmicznie droga. Po paru miesiącach pod opaską może i tak wymagać wymiany. W przypadku położenia dętki na nią bezpośrednio, bardziej obawiałbym się o dętkę. Dętkę będziesz mocniej pompował niż bezdętkę. Dętka będzie próbowała się wcisnąć w otowory nypli. Nie wiem czy jedna warstwa taśmy tubeless to wytrzyma. Opaski na obręcz są grubsze niż taśma.
MZ, jak nie idziesz od razu w bezdętkę to i tak za te kilka miechów lepiej będzie wymienić taśmę na nową, dla świętego spokoju.

gavin
18-08-2023, 21:09
ok, dzięki, jeszcze powiedz Tom jakie nakretki cl kupić

matomi
18-08-2023, 21:13
Lej mleko od razu, zejdziesz z ciśnieniem niżej. Po co dwa razy robotę robić.

zdyboo
18-08-2023, 21:21
ok, dzięki, jeszcze powiedz Tom jakie nakretki cl kupić

Eeee? Coś mi się kropki nie łączą.

crusiek
18-08-2023, 21:47
Może chodzi o nakrętki tarczy CenterLock ... ¯\_(ツ)_/¯

Wind Mill
18-08-2023, 21:54
Ja też przeczytałem "ci" nie cl". :mrgreen:

zdyboo
18-08-2023, 22:01
A fakt. Pora spać. :)
Ja stosuję te co dają z tarczami czyli oryginalne Shimano.

matomi
19-08-2023, 16:16
o, przypomniało mi się. Ma ktoś może patent na wykręcenie rdzenia z wentyla tubeless? Jeden wykręciłem elegancko tym mini kluczykiem, a drugi ani drgnie. Chyba się skleił. Obraca się cały wentyl, a rdzeń jak siedzi tak nie drgnie. Nie chce mi się zdejmować opony i go wyjmować, bo może wtedy by poszło. BTW gorąca woda i kombinerki nie działają :/

zdyboo
19-08-2023, 18:13
Marcin, jedyne co mi przychodzi do głowy to złapanie wentyla kombinerkami i wykręcenie wkladu. Tyle że to prawdopodobnie uszkodzi gwint i może być problem z późniejszym demontażem wentyla w ogóle.

Wind Mill
19-08-2023, 18:45
Żeby były szersze ("wyższe") nakrętki na wentyle, to by można dwie nakręcić i zakontrować. Wtedy kombinerkami się łapie ze tę "dolną".
Ze standardową szerokością (a raczej wąskością) nakrętek, nie wiem czy taki patent zadziała.
Jest jeszcze opcja że na dół ta się dwie lub trzy nakrętki, wtedy jest za co złapać kombinerkiem.

crusiek
19-08-2023, 19:27
Schrader FTW xD

Wind Mill
19-08-2023, 19:52
Żeby były szersze ("wyższe") nakrętki na wentyle, to by można dwie nakręcić i zakontrować. Wtedy kombinerkami się łapie ze tę "dolną".
Ze standardową szerokością (a raczej wąskością) nakrętek, nie wiem czy taki patent zadziała.
Jest jeszcze opcja że na dół ta się dwie lub trzy nakrętki, wtedy jest za co złapać kombinerkiem.

Krooova. Przy wykręcaniu łapie się górne zakontrowane ofkoz... :roll::roll:

matomi
19-08-2023, 20:52
Marcin, jedyne co mi przychodzi do głowy to złapanie wentyla kombinerkami i wykręcenie wkladu. Tyle że to prawdopodobnie uszkodzi gwint i może być problem z późniejszym demontażem wentyla w ogóle.Tak jak pisałem tego już próbowałem, ale nie chciałem na chama cisnąć, a i na kole to ciężko się manipuluje. Jak przyjdzie off season to zdejmę oponę, wyjmę go i wtedy spróbuję. No chyba że wcześniej złapię szmatę. Na razie będę latał bez mleka w tym kole, bo mi się nie chce tego rozbierać :)

zdyboo
20-08-2023, 15:10
Potrzeba mi jazdy po nowych terenach. Skorzystałem zatem ze skomunikowania pociągów Kolei Dolnośląskich i czeskiego Leo Express. Z Wrocławia do Lichkova KD, a z Lichkova do Letohradu LE. Co prawda już szukałem w telefonie gdzie najlepiej wjechać na kole w wyrysowaną trasę, bo mieliśmy opóźnienie, a na przesiadkę miałem tylko 2 minuty, ale LE poczekał. Wysiadłem w Letohradzie chwilę przed 9 i ruszyłem. Już na początku musiałem objechać remont ulicy. To jest problem każdego wyjazdu do Czech czy Niemiec, zawsze trafiam na remonty, które nijak nie są zaznaczone na mapach. Nie ma tego na OSM, nie ma na mapy.cz. Ze względu na barierę językową ciężko się szuka w sieci informacji o zamknięciu lokalnych dróg. Już wiele razy przebijałem się przez takie remonty, bo objazd wymagałby nadłożenia zbyt wielu km.

Jechałem przez czeski interior, gdzie było łagodnie pagórkowato za to drogi dobrej jakości. Dużo wydzielonych DDR i CPR. Tym razem jednak 17% dystansu miało się składać z czegoś innego niż twarde podłoże. Pierwszy szutrowy odcinek trafił się już na 13 km, przyjemną drogą wzdłuż torów kolejowych i rzeki. W Rychnovie nad Kneznou byłem kilka minut przed 11 i udało się wypić piwo. Już było czuć, że będzie to gorący dzień. Przed Opocno pokazały się znaki, że remont i że za 4 km zakaz wjazdu, ale wg GPSa miałem zjechać z tej drogi za 3,9 km, zatem jadę w ten remont. Remont był, ale dało się przejechać.
Tym samym skręciłem z jazdy wzdłuż polskiej granicy na jazdę ku niej, ale do przejścia granicznego nadal miałem grubo ponad 20 km.
Zaczęły się też podjazdy, bo miałem w planach Orlicke hory i Góry Bystrzyckie. Na szczęście zaczęły się też lasy, co powodowało, że nie wszystkie km pokonałem w temperaturze przekraczającej 30 stopni. W interiorze temperatura dochodziła do 35 stopni, jazda jeszcze była spoko, ale zatrzymanie się wymagało trochę siły woli, bo wtedy upał wjeżdżał na pełnej. W jednym lesie trafiłem na drogę, której kilka metrów zabrał płynący strumień. Na MTB bym pewnie wjechał w w wodę, ale gruza przeniosłem po skarpie. Co też zbyt łatwe nie było.

W Olesnice v Orlickich horach zatrzymałem się w kraftowym Pivovarze Agent i wypiłem Summer Ale. Idealne piwo na taką pogodę, tylko 9% ekstraktu, voltaż poniżej 4. Bardzo smaczne. W Polsce ciężko trafić na tak lekkie piwa. W browarze była grupa motocyklistów i kilku rowerzystów. Już któryś raz widzę jak czescy motocykliści piją piwo. Nie wiem czy zero czy normalne, a bariera językowa sprawia, że nie umiem zapytać w taki sposób, żeby mieli pewność, że to tylko ciekawość. Rower stał na słońcu, zatem Garmin pokazał 46 stopni. Ruszyłem na podjazd w kierunku granicy. Jakiś kilometr od przejścia mijałem kolejną hospodę, gdzie wstąpiłem na Kofolę i po jej wypiciu oraz podjechaniu ostatnich 50 m podjazdu znalazłem się w Polsce na Autostradzie Sudeckiej. Jeszcze trochę miałem do podjechania tą drogą, ale ruch był niewielki, a nawierzchnia dobra. Z drogi zjechałem na szuter i zaczęły się zjazdy. Nie wiedziałem czy dam radę to zjechać bo w tamtym rejonie bywa różnie i w odwodzie miałem kontynuację jazdy Autostradą Sudecką i przejazd przez Zieleniec. Jednak zjazd był spoko, szeroką i równą szutrówką. Choć bardzo krętą i o słusznym nachyleniu. Heble miały co robić, zwłaszcza na ostatnim fragmencie.
Wjechałem w Góry Bystrzyckie. Tam początkowo asfaltem, potem szutrem premium przedzierałem się w stronę Polanicy Zdrój. Sam zjazd niestety po kamerdolcach z których słyną te góry. Nie są to luźne kamienie, a wbite na stałe w podłoże. Takie kocie łby, bardzo nierówne. Tylko FS sobie dobrze z tym radzi. Mnie wytrzęsło. Jak znalazłem się nad Polanicą to zacząłem jechać w kierunku Kłodzka. Do miasta dotarłem jakoś 20 minut przed piątą. Zdążyłbym na ciapong o 17:03, ale byłem niesamowicie głodny. Nic dziwnego. Rano przed piątą zjadłem lekkie śniadanie, a potem z pokarmów stałych tylko dwa batony. Stwierdziłem, ze zjem obiad i spokojnie pojadę pociągiem o 17.33.
Pociąg odjechał planowo, był to przespieszony zatem za Kłodzkiem zatrzymał się tylko w Bardzie i w Kamieńcu Żąbkowickim. Tam kierpoć przeszła się po składzie i poinformowała, że trochę poczekamy, po jadący przed nami towarowy się popsuł. Ruszyliśmy z 40 minutowym opóźnieniem. Potem jeszcze kilka minut doszło w Starczowie, gdzie czekaliśmy na pociąg jadący z Wro. Przed Ziębicami kolejny raz kierpoć się przeszła i powiedziała, że nasz skład dołączą do innego w Ziębicach, ale maszynistka odmawia zrobienia tego z ludźmi w środku, zatem musimy na chwilę wysiąść. Oni złączą i pojedziemy już jako jeden skład razem. Rowery i ogólnie bagaże można zostawić. Chwila to rozumieniu kolejowym pół godziny i kilka nieudanych prób złączenia dwóch składów tego samego producenta. Połączenie robili maszyniści i podobno elektronika nie pozwoliła, ale z rozmów wynikało, że raczej sami nie wiedzą co nie pykło. Składy ostatecznie rozłączono i poproszono nas o to, żeby się przesiąść do tego z którym nas próbowano połączyć. Składu pełnego ludzi jak się okazało. Przesiadło się może z 10 osób, ale trzy z rowerami, bo w trakcie tych prób złączenia przyjechał pociąg z Kudowy do Wro do którego większość ludzi wsiadła. Choć chyba ktoś zapomniał, że zostawił plecak w pociągu, bo potem konduktorka szukała właściciela.
Po tym jak przesiedliśmy się, jeszcze z kilkanaście minut trwało zanim ruszyliśmy, bo maszyniście z tego naszego nowego pociągu też się skończył czas pracy. Dojechaliśmy tylko do następnej stacji i w Henrykowie kazali wszystkim wysiąść i czekać na kolejny pociąg, już planowo jadący do Wro. Jakoś się wszyscy zmieścili, ale efekt był taki, że zamiast być na głównym kilka minut po siódmej byłem dwadzieścia po dziewiątej. Przejazd rowerem przez wieczorny Wrocław był przynajmniej szybki. Jeszcze tylko musze napisać skargę do KD.

Trasa ciekawa, ale taka do pojeżdżenia nie do podziwiania. Temperatura zrobiła swoje. Garmin poinformował mnie o szacowanej utracie płynów w wysokości 4,5 l. Ja około 4 litrów wypiłem w trasie i 2,5 l bezpośrednio po. Choć po drodze miałem już pierwsze objawy odwodnienia, bo zaczaęła mnie trochę boleć głowa, tak ostatnie łyki wody w pociągu wypiłem już, żeby opróżnić butelkę. Nie byłem już spragniony.

Trasa:
https://www.strava.com/activities/9681452246

Fotosy:
74996
Czeskie pagórkowate krajobrazy.

74997
Nie zabrałem farbek, żeby pomalować.

74998
Czeskie szutry.

74999
Dzwonnica, krzyż, tylko kościoła brak.

75000
Orlicke hory na horyzoncie

75001
Kościół się znalazł, 50 km dalej.

75002
Żniwa w pełni.

75003
Poważny sprzęt do robót polnych.

75004
Bezkolizyjna kładka nad czeską krajówką.

75005
W Czechach wuja co ma firmę od znaków też musi zarobić.

75006
Szutrostrady w Górach Bystrzyckich.

siemalysy
21-08-2023, 00:24
Potrzeba mi jazdy po nowych terenach. Skorzystałem zatem ze skomunikowania pociągów Kolei Dolnośląskich i czeskiego Leo Express. Z Wrocławia do Lichkova KD, a z Lichkova do Letohradu LE.

...

Tomek, ciekawa relacja. Szacun za taką trasę w taki letni, gorący dzień :)

Przygoda z KD nieciekawa. Można się wpienić i to konkretnie. Taka sytuacja pozwala myśleć, że kolej zatrzymała się w poprzednim stuleciu, tak samo jak Poczta Polska.

https://d-art.ppstatic.pl/kadry/k/r/1/7c/e6/5a893b9604e30_o_large.jpg

crusiek
21-08-2023, 09:51
Coś tam się troszkę popsuło komunikacyjnie, ale i tak fajnie pokręcone, jak zawsze.

U mnie w weekend taka zupa w powietrzu była, że nie bardzo mi się chciało ruszać tyłka na rower, dzisiaj za to bardzo fajna, rześka pogoda.

zdyboo
21-08-2023, 10:05
Dzięki Panowie.
Trochę mi nerwa szarpnęło, ale nie jakoś bardzo. Zresztą ludzie raczej z humorem podchodzili, bili brawo jak udało się ruszyć z Ziębic. Jedna pani odmówiła opuszczenia składu w Henrykowie, ale też obyło się bez krzyków. Obsługa też miala dość, jak gadali ze sobą to nie przebierali w słowach.

eMGie
21-08-2023, 10:53
zdyboo fajna traska i te przygody z koleją :-)

- - - - kolejny post - - - - - -



U mnie w weekend taka zupa w powietrzu była, że nie bardzo mi się chciało ruszać tyłka na rower, dzisiaj za to bardzo fajna, rześka pogoda.

Mi się udało zrealizować plan w okolicach Węsiorów, ale faktycznie trochę grzało. Na szczęście żona pomyślała, żeby zabrać gacie do kapania, w domu zdeklarowałem, że nie będę się właził do wody, bo nie lubię się suszyć i przebierać, ale na miejscu zmieniłem zdanie :-) i to dwa razy :-)
Może wieczorkiem wrzucę relację, bo wczoraj nie miałem już siły :-)

crusiek
21-08-2023, 11:21
Czyli żona zna Ciebie lepiej, niż Ty sam xD
Standard [emoji846]

siemalysy
21-08-2023, 14:16
Siema :)

W weekend pojeździliśmy trochę w górach. Z Łodzi wyjechaliśmy w piątkowe popołudnie. W Świeradowie byliśmy po godzinie 21. Podróż przebiegła bez zakłóceń :)

W sobotę plan był prosty, czyli jeździmy po singlach. Na trasę wyruszyliśmy po godzinie dziewiątej. Było już ciepło, dzień zapowiadał się słoneczny. Na początek ruszamy w kierunku singla Zajęcznik, jest cały czas w górę, czyli 150 m przewyższenia na 2 km. Zajęcznikiem kontynuujemy aż do Młynicy. Mijamy wieżę z prawej strony jedziemy do singla Nad Czerniawą. Na niewielkim podjeździe kolega zrywa łańcuch. Szybko mu ogarniam naprawę i możemy jechać dalej. Po ośmiu kilometrach odbijamy na czarny i zielony szlak, którym wjeżdżamy na Czerniawską Kopę, która jest najwyższym punktem na naszej sobotniej trasie. Tam robimy dłuższą przerwę na odpoczynek i popas. W nogach dopiero 9 km i 400 m przewyższenia. Jest już gorąco, a jeszcze nie ma południa.
Po przerwie zjechaliśmy do singla i ruszyliśmy nim dalej zgodnie z zaplanowaną trasą. Minęliśmy granicę i kontynuowaliśmy jazdę po czeskich singlach. W końcu na 24 km dojechaliśmy do Hubertki, w której była kolejna przerwa. Była zimna Kofola, pyszne ciasto z jagodami, 0,5 litra elektrolitów. Uzupełniłem też bukłak wodą, bo ta skończyła mi się 4 km wcześniej. Wydoiłem dwa litry wody na 20 km. Po dłuższej przerwie wystartowaliśmy na kolejny singiel, który uważam za najciekawszy w całej sieci singli pod Smrekiem. Był to Hejnicy Hreben. Ma on ok. 11 km i wraca do Hubertki. W połowie singla trafia się fajna miejscówka widokowa. Wyciągnąłem tam drona, żeby polatać i nagrać jakieś ujęcia krajobrazu. Byłem już zmęczony, chyba bardziej upałem, pogodą niż jazdą. Na podjazdach cierpiałem okrutnie, a nie ma tam za dużych nachyleń. Odwaliłem tam numer z dronem, bo kończyłem latać, więc miałem lądować i nie wiedzieć czemu zamiast lądować, to wyłączyłem kontroler. Jak dron zaczął się sam wznosić w górę, to dotarło do mnie co zrobiłem. Szybko włączyłem kontroler, ale zanim ten się uruchomił to dron odleciał nad miejsce startu, żeby wrócić do ostatniej zapisanej pozycji startowej. Jednak zanim to się wydarzyło odzyskałem nad nim kontrolę.
Kilka kilometrów dalej byliśmy znów przy Hubertce, czyli kolejna przerwa, ale już krótsza. Szybka kofola, ciacho, uzupełnienie wody i ruszamy dalej. Jedziemy ciągle singlami, w Nowym Mieście pod Smrekiem robimy przerwę na grubszy popas. Wypijam kolejną kofolę, w końcu z kufla. Odpoczynek trwał długo, ale był potrzebny. W końcu ruszamy dalej, mijamy granicę i znów tego dnia docieramy na Młynicę. Tym razem podjeżdżamy do wieży, a później wbijamy na Zajęcznika i nim kontynuujemy jazdę do bazy. 5,5 km od bazy dobijam do kresu sił. Łapią mnie skurcze, nie jestem w stanie sam rozciągnąć mięśnia. Siadam na glebie i cierpię z bólu. Kto miewa skurcze, to wie w czym rzecz. Z pomocą przychodzi kolega, rozmasowuje, później rozciąga moje mięśnie. Oczywiście wolałbym, żeby robiła to atrakcyjna kobieta, a nie chłop z wąsem i brodą, ale nie mogłem wybrzydzać ;) Po kilku minutach jestem w stanie wstać i powoli jechać. Był to ostatni podjazd tego dnia. Później zostaje nam krótki zjazd do bazy i zasłużony odpoczynek.
Tego dnia zrobiliśmy 71 km i 1535 m w pionie.

Niedziela zaczyna się z lekką obsuwą. Umówiliśmy się, że startujemy na rower nie później niż w sobotę. Jednak po dźwięku budzika, który dzwonił po siódmej nie ruszył się nikt ;) Dla mnie to była ciężka noc, słabo spałem, niewiele wypocząłem. Zjedliśmy śniadanie, spakowaliśmy się, zapakowaliśmy bagaże do auta, bo musieliśmy do południa opuścić pokój. Autem podjechaliśmy na parking przy Młynicy i stamtąd startowaliśmy. Podczas śniadania przekazałem chłopakom, że nie jadę z nimi i że spotkamy się dopiero na Hali izerskiej. Nie czułem się na siłach, nie chciałem ich spowalniać, ale ostatecznie zmieniłem zdanie jak uznali, że nie będzie problemu.
Ruszyliśmy z parkingu piętnaście minut po dziesiątej. Było jeszcze cieplej niż dzień wcześniej. Kilkaset metrów za parkingiem wjechaliśmy na singiel Świeradowiec. Początek w dół, szybko, w chłodnym lesie, po prostu przyjemnie. To co przyjemne szybko się skończyło. Podjazdy szły mi topornie, szybko pożałowałem, że z nimi pojechałem. Pot z czoła leciał niemal ciurkiem, sił kompletny brak. Po 3,3 km i zaledwie 120 m w pionie odpuściłem. Powiedziałem chłopakom, żeby jechali dalej i spotkamy się w Chatce Górzystów.
Taki plan miałem od samego rana, a dałem się naiwnie namówić jak dzieciak. W każdym razie, usiadłem sobie na kamieniu, który był w cieniu. Odpaliłem mapy.cz, żeby zrobić traskę do Świeradowa, do kolejki. Okazało się, że do kolejki mam 5 km i jeden podjazd 110 m. Zebrałem się niespiesznie i ruszyłem w drogę. Do kasy dotarłem bez przygód, tłumów nie było, więc szybko kupiłem bilet, wszedłem na peron i od razu wsiadłem w wagonik. Tak szybko jeszcze nigdy z rowerem nie pokonywałem przewyższenia ;) Po kilku, a może po kilkunastu minutach byłem już przy Schronisku na Stogu Izerskim. Kupiłem sobie zimną pepsi i już miałem usiąść, żeby ją na spokojnie wypić, ale zadzwonił kolega. Byli już na Hali Izerskiej. Zrobiłem łyka zimnego napoju i ruszyłem w ich kierunku. Początkowo w dół zielonym szlakiem, później pod górę 80 m na kilometrze i znów w dół do samej Chatki Górzystów. Zjazd zacząłem Głównym Szlakiem Sudeckim, później odbiłem w prawo w szlak niebieski i szlak rowerowy i nimi dotarłem do schroniska. Tam czekały już na mnie naleśniki z jagodami.
Po pysznym popasie wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy w stronę Izerki. Na niebie zaczęły się pojawiać nieciekawe chmury, były przed nami, jednak jechaliśmy zgodnie z zaplanowaną trasą. Za mostem na Izerze, musiałem zrobić przerwę techniczną. Miałem dziurę w oponie, której mleko nie chciało uszczelnić. W sobotę się uszczelniło, a w niedzielę znów było nieszczelne. Postanowiłem "zakołkować" dziurę i mieć problem z głowy. Kilkuminutowa akcja i ruszyliśmy do Izerki. Dojechaliśmy do urokliwej miejsciowości, chmury nad Bukovcem wyglądały jeszcze bardziej nieciekawie. W Izerce skręciliśmy w lewo, było krótko w dół, a później niedługi podjazd, na którym zaczęło kropić i 2 razy zagrzmiało. Zrobiliśmy krótką przerwę, przestało padać, więc ruszyliśmy dalej. Po chwili odbiliśmy w prawo, żeby zobaczyć jakie bunkry zachowały się wzdłuż drogi i wróciliśmy do Izerrki. Tam w barze zrobiliśmy przerwę na popas, kofolę i uzupełnienie wody. Było przyjemnie, lekki wiaterek, słońce nie grzało, było czym oddychać. Mieliśmy jechać w stronę Smreka, jednak odpuściliśmy, bo pogoda robiła się niepewna. Wróciliśmy zatem na Halę Izerską. Tam uderzyło w nas gorąco. Na hali nie robiliśmy przerwy tylko pojechaliśmy do góry asfaltem i później w dół do Świeradowa na parking, na którym mieliśmy auto.
Tego dnia zrobiłem na raty:
8,5 km i 248 m i 36 km i 530 m

Ogólnie nie było najgorzej, dobrze też nie było. Zadowolony, bo każdy wypad w góry cieszy, jednak kosztowało mnie to bardzo dużo. Spodziewałem się, że nie będzie lekko, bo znałem prognozy pogody, a jestem osobą, która nie lubi i nie czuje się najlepiej w takich temperaturach. Teraz muszę dojść do siebie i wypocząć :)

Trochę fotek z dwóch dni poniżej.

75021
Na Zajęczniku

75022
Widoczek z singla Okolo Medence

75023
Widoczek z singla Okolo Medence

75024
Hejnicky Hreben. Najciekawszy singiel pod Smrekiem

75025
Ławeczka z widokiem. Miejscowość Libverda. Trzech, to już podobno banda ;)

75026
Ładne widoczki z polanki na singlu Hejnicky Hreben. Widoczek na miejscowość Libverda.

75027
Ładne widoczki z polanki na singlu Hejnicky Hreben

75028
Widoczek na Kočičí kameny

75029
Jadą, jadą chłopcy z zabawy do domu ;) Na singlu Hejnicky Hreben

75030
Polanka z widokiem na singlu Libverdska strana

75031
Bar w beczce ;)

75032
Stóg Izerski widziany z nad Młynicy

75033
Wieża widokowa na Młynicy

75034
Wieża Sky Walk widziana z singla Świeradowiec

75035
Pierwszy raz jadę z rowerem kolejką. W drodze na Stóg Izerski

75036
Chatka Górzystów. Turystów było wielu

75037
Hala Izerska. Mostek nad Jagnięcym Potokiem. Chatka Górzystów w oddali

75038
Pięknie tam jest. Widok na pobliskie i dalsze szczyty

75039
Izera

75044
Nad Izerą

75040
Izera

75041
Tu jeszcze przed docięciem ;)

75042
Z Bukovcem w tle

75043
Izerka. Urokliwa miejscowość

75045
W Izerce

zdyboo
21-08-2023, 17:47
Michał dobra dwudniówka, nawet jak pogoda nie pozwalała się w pełni cieszyć z jazdy.
Po naleśniki w ChG to pewnie trochę odstaliście w kolejce.

Z pogodą w Jizerce to też miałem przygody we wrześniu na urlopie. Robiłem trasę w Czechach i jak dojeżdżałem do Jizerki to zaczeło grzmieć i nawet coś tam pokropiło. Zatem skróciłem trasę, bo chciałem zjechać od Harrachowa i wjechać na Polanę Jakuszycką już od polskiej strony. Pojechałem przez ten mostek na Izerze co to przed nim Czesi każą zsiadać z rowerów. Ostatecznie nie padało. Innego dnia za to wracałem przez Jizerkę i Izerę. Tyle co zjechałem na główny trakt do Orlego i zaczęło padać, założyłem koło Orlego kurtkę i pojechałem ER-2, choć miałem jeszcze zrobić Samolot. Zmokłem, ale chyba nie jakoś bardzo, bo jak mnie pani w recepcji zobaczyła, to się spytała co ja taki suchy, bo przede mną przyjechała ekipa na rowerach to jak zmokłe kury wyglądali.

crusiek
21-08-2023, 17:56
Michał bardzo fajnie pojeździleś. Widoczki ładne.
Jak zwykle z klasą w pionie bo inaczej już chyba nie potrafisz [emoji6] [emoji846]

Ja mimo, że mogę w takiej pogodzie jeździć bez większych przeszkód, to jednak nie przepadam, bo się pocę jak szalony.

siemalysy
21-08-2023, 18:33
Dziękuję Panowie.

Tomek, nie wiem ile chłopaki stali w kolejce. Byli przede mną ok. 30 minut, więc mieli czas ;) Jak ja dojechałem, to kolejka była spora, ludzie na zewnątrz spory kawałek od schodów już stali.

kipcior
21-08-2023, 19:36
Ładnie pojeżdżone, w taki upał liczy się podwójnie ;) Ja takich temperatur w górach nie toleruję.

siemalysy
21-08-2023, 21:09
Dzięki Marcin :)

eMGie
22-08-2023, 10:35
Sobotni wypad przy +32. Początek w Gołubiu przy stacji PKP. Obok ciekawa budowla, do nie wiadomo czego służąca, ani to taras widokowy, ani kładka:-) Jedziemy wzdłuż Jeziora Dąbrowskiego w kierunku Stężycy, najpierw drogą z płyt, potem przechodzącą w gruntową. Za jeziorem zaczynają się leśne piaski, ale da się jechać. Po chwili jesteśmy w Stężycy i wpadamy na rozbudowane pomosty, upał jest niestety taki, że nie da się tam za długo przebywać. Spadamy stamtąd i jedziemy przez "centrum" w kierunku kamiennych kręgów w Węsiorach. Po drodze znajdujemy super dzikie plaże nad Jeziorem Długim i wskakujemy pierwszy raz do wody. Woda jest cieplutka, aż nie chce się wychodzić :-) Jeszcze szybka kawka i jedziemy do kręgów, a jest ich tam trochę. Są kręgi, półkręgi i kurhany, ludzi też nawet trochę jest. Niektórzy ładują się w takim jednym, chyba jest to jakiś fast charge czy coś :-) Obok jest też ciekawa informacja, także nie radzę zabierać kamieni ze sobą. :-) Z Węsiorów jedziemy do Łączyna, głównie przez pola, drogi na początku gruntowe, później więcej asfaltów. W Łączynie szukam dawnego ośrodka wypoczynkowego gdańskiego Unimoru, producenta m.in. telewizorów Neptun, w którym pracował mój ojciec i gdzie zdarzyło mi się kilka razy spędzać weekendy za dzieciaka. To co zastałem nie wyglądało jak ośrodek z mojego dzieciństwa :-( Napotkani urbexowi turyści mówili, że jeszcze 5 lat temu ośrodek był czynny, a nawet chwilę wcześniej przeszedł gruntowny remont. :-( Z Łączyna jedziemy do miejscowości Zgorzałe, gdzie jest przystań kajakowa pętli Jezior Raduńskich, tam wskakujemy do wody po raz drugi :-) Tu woda jest zdecydowanie zimniejsza, ale przy tym upale to nawet lepiej :-) Potem zostaje już kilka km asfaltowym DDR-em do Gołubia, tam wpadamy jeszcze na pomost, sprawdzić co się zmieniło przez ostatnie 20 lat :-) Trasa niezbyt wymagająca, dość sporo asfaltu jak na nas trasy, ale ruch na szczęście zerowy :-)

Kilka fotek:


Taras widokowy w Gołubiu

75061


Opuszczony domek na J. Dąbrowskim

75062


Pomosty w Stężycy

75063


Droga do kręgów

75064

75065

75066


Pierwsza kąpiel :-)

75067


Ostrzeżenie przy kręgach :-)

75068

I kręgi

75069

75070


Po drodze do Łączyna

75071

75072

75073


Opuszczone gospodarstwo. Klimat jak z "Wzgórza maja oczy" :-)

75074



Ośrodek w Łączynie

75075

75076


Przystań w Zgarzałem, kąpiel #2

75077


Plaża w Gołubiu

75078

siemalysy
22-08-2023, 19:24
Sobotni wypad przy +32. Początek w Gołubiu przy stacji PKP.

...

Ładnie. Przyjemne fotki i krajobrazy :)
Do tych kręgów, to chyba bym się nie odważył jechać ;)

crusiek
22-08-2023, 20:48
Ładnie, ładnie, eMGie naładował się mocą.

Tym czasem u nas kolejna obwodnica popsuła mi ścieżkę foto....










75090

gavin
22-08-2023, 20:56
Panowie piękne relacje i wyprawy. Ja natomiast spędziłem 3 dni pod namiotem na hali Rysiance badając możliwości gravelowe Beskidu Żywieckiego.

ps burza w górach pod namiotem to jest to [emoji3]75091

crusiek
22-08-2023, 21:02
Ośmielam się powątpiewać [emoji6]

zdyboo
22-08-2023, 21:11
kamiennych kręgów w Węsiorach. Obok jest też ciekawa informacja, także nie radzę zabierać kamieni ze sobą.

Coś jak kamyk z JG. Choć można mieć też kamyk z Kamyka.
Po szczegóły odsyłam do Marcina matomi. :P


Tym czasem u nas kolejna obwodnica popsuła mi ścieżkę

Na moje osiedle za niecałe dwa tygodnie ma dojeżdżać tramwaj. Oprócz torów zrobili też drogi i DDR. Serio z DDRa zrobionego z dziurawego chodnika metodą pędzel i wiadro farby. Tak żeby w latach 90-tych minionego wieku ówczesny prezio Wrocka mógł sobie nabić expa ścieżkotwórcy, zrobili coś po czym da się jeździć. Choć trzeba omijać studzienki duże i małe, bo te niemal na całej długości już są tak z centymetr pod powierzchnią asfaltu. It's not a bug, it's a feature.
Niemniej jednak, jeden wjazd na DDR na dużym skrzyżowaniu, jak rozkopali zaraz po tym gdy budowlańcy dotarli na osiedle, tak nadal go nie zakopali. Mam tylko nadzieję, że nic co wyrosło w tym wykopie nie podlega ochronie.

gavin
23-08-2023, 09:52
ile tego mleka kupić na pierwsze proby zamleczania?

jaki dynks do tych naboi ceo2?

zdyboo
23-08-2023, 10:49
Do gruza na oponach 40 mm wystarczy 60 ml na koło.
Dynksa mam od Lezyne z regulacją otwarcia zaworu.

kipcior
23-08-2023, 18:45
Ja natomiast spędziłem 3 dni pod namiotem na hali Rysiance badając możliwości gravelowe Beskidu Żywieckiego.


Przez 3 dni to już byś zdążył te kamienie jakoś w miarę równo ułożyć ;)

gavin
23-08-2023, 19:15
masz Kipcioru, byłem zajęty 75102

zdyboo
23-08-2023, 19:16
Rozumiem, że trzy dni malowałeś akwarelami ten pejzaż?

gavin
23-08-2023, 19:26
i tentu75103

zdyboo
23-08-2023, 19:49
Do tentu to Waćpan chodziłeś spać. :P

Po stwierdzeniu, że trzaski to sztyca, poczyniłem kroki w celu zakupu takiej w z włókna węglowego. Zamówiłem w polskim sklepie, gdzie już monet trochę zostawiłem Ritcheya WCS Zero. Status na zamówienie. Zakupy i wpłata poszły w niedzielę. W poniedziałek przyszedł emil, że niedostępne. Dzwonię zatem i pytam czy może Ritchey WCS Trial Zero jest dostępny, bo identyczny jak zwykły WCS Zero. Też nie. To może Thompson Masterpiece. Cena wyższa, jarzemko podatne na łapanie syfu, ale jak szaleć to szaleć. Dostępna, dwa tygodnie czekania. OK. Anuluję zamówienie na R i zamawiam T.
Po dwóch tygodniach zero znaków od sklepu. Pytam zatem ja. Telefon do mnie, nie ma, nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będzie. Jakieś tłumaczenie, że hurtownia miała mało i do nich nie wysłała. Kolejne anulowanie zamówienia, kolejny zwrot kasy.
Zamawiam w Rzeszy w sklepie, który jeszcze mnie nigdy nie oszukał. Zamówienie w piątkowy wieczór, w sobotę wysyłka, we wtorkowe południe kurier mi przynosi pod drzwi.
Koszt sztycy ten sam, koszt transportu wyższy. Spod belgijskiej granicy do Wro w 5 dni.

crusiek
23-08-2023, 19:51
Kwintesencja również i mojego zamawiania co niektórych rzeczy.

gavin
23-08-2023, 20:27
Fitwheels muszę pochwa lić. Wszystko pięknie.


Btw kto jedzie ze mno we wtor lub czwarteczek tą trasem co mi Kipcioru wymalował?

matomi
23-08-2023, 22:33
Coś jak kamyk z JG. Choć można mieć też kamyk z Kamyka.
Po szczegóły odsyłam do Marcina matomi. :P


Gdybym wiedział żeś tak sentymentalny, to bym Cię tamtędy poprowadził :D

kipcior
23-08-2023, 23:12
gavin No ładnie tam, w sumie jak zawsze :)

Trochu popadało ostatnio. Weź dobre buty na to błocko co tam teraz będzie ;)

gavin
24-08-2023, 10:09
Czyli tak:

Montuję wentyle z prostokątną gumką - jakoś się je wkleja?
Zakładam oponkę.
Wlewam mleko przez wentyl? Czy tak po prostu do opony?
Bez wkładu wentyla psikam pompką co2 żeby osadzić oponę na obręczy, można kompresorem na stacji?
Wkręcam wkład wentyla.
Pompuje ile potrzeba.

?

zdyboo
24-08-2023, 10:20
Wentyle się mocuje tylko nakrętką. Otwór w taśmie zrób dosyć ciasny.
Mleko możesz lać kiedy chcesz, ale lepiej przez wentyl po tym jak już opona się osadzi na obreczy, bo jak wyskoczy z obręczy w trakcie osadzania, to będziesz miał wszytko wokół w mleku.
Z wentyla wykręć wkład przed wlaniem mleka, trochę później się zaklei.

matomi
24-08-2023, 10:32
Wbijasz wentyle, osadzasz oponkę (air tanka masz, kompresor?) i generalnie możesz jeździć.

Mleko możesz wlać później. Spuszczasz powietrze, wykrecasz rdzeń i lejesz tam mleko, zakręcasz, pompujesz.

gavin
24-08-2023, 12:23
jakie macie te airtanki?

zdyboo
24-08-2023, 14:09
Ja mam beto, ale jeszcze nie udało mi się nim osadzić opony. Robiłem to pompką podlogową lub nabojem CO2.

matomi
24-08-2023, 15:49
Ja też mam beto, taki czerwony i nie miałem problemów ze wstrzeleniem opon. Próbowałem też pompką, ale zmęczyłem się bardziej niż po secie na jurze.

gavin
24-08-2023, 15:50
zdania są podzielone...

siemalysy
24-08-2023, 16:34
Pierwsze zabawy z mlekiem zacząłem od zrobienia sobie air tanka ze zbiornika opryskiwacza. Poszło bez problemów.
Obecnie już od tego odszedłem. Korzystam tylko z naboju CO2 i zwykłej pompki.
gavin do tego co napisano wcześniej, proponuję ranty opony zwilżyć roztworem wody z płynem do mycia naczyń. Pomaga szybko i równo osadzić oponę.

cz4rnuch
24-08-2023, 17:12
Mnie też poszło pompką podłogową. Ale wcześniej tak się namęczyłem przy ściąganiu starych opon, że chyba poziom w***** mi w tym pomógł :)

zdyboo
24-08-2023, 17:39
Ja bez problemu osadzałem opony MTB za pomocą pompki.
W gruzie raz mi się chyba udała taka sztuka i to tylko z oponami Vittoria Terrano Zero. Tufo, na których jeżdżę najwięcej zawsze osadzałem za pomocą CO2.

Tu dużo zależy od zestawu opony i obręczy. W MTB Bontragery na których jeżdżę da się ściągnąć i nałożyć na alu obręcz z niewielką pomocą jednej łyżki. Na upartego da się bez łyżki. W przypadku gruza do zdjęcia i założenia opony potrzebuję minimum dwóch łyżek i patentu jak ich użyć.
Booster Beto nabity do 11 barów w przypadku gruza dmucha powietrzem, opona się lekko nadyma, brzegi się przesuwają nieco i tyle. Nabój przynajmniej na tyle rozepcha oponę, że nawet jak nie wskoczy pod wpływem CO2, to jest już na tyle szczelna, że da się to potem zrobić pompką.

A i opona powinna trzymać ciśnienie bez mleka. Mleko jest do uszczelniania przebić.

matomi
24-08-2023, 20:38
gavin do tego co napisano wcześniej, proponuję ranty opony zwilżyć roztworem wody z płynem do mycia naczyń. Pomaga szybko i równo osadzić oponę.

Norma, dobrze że przypomniałeś. Ja używałem gąbki do mycia naczyń i mydła w płynie. Ranty opony i obręczy w pianie i pięknie wchodzi.




A i opona powinna trzymać ciśnienie bez mleka. Mleko jest do uszczelniania przebić.

Słuszna uwaga. Dlatego najlepiej zostawić na nockę na wyższym ciśnieniu i zobaczyć rano jak pięknie trzyma :)

robanto
24-08-2023, 21:16
Koledzy, czy znacie jakieś sensowne opnie o gravelach Felt?
Z góry dzięki.

gavin
24-08-2023, 21:34
ja już od pewnego czasu mam w piwnicy butlę z płynem do garów i dozownikiem [emoji3]

kipcior
24-08-2023, 22:00
Upały, duża wilgotność, wyjechałem na lokalną przełęcz i zrobiło mi się słabo. Tak się nie da jeździć. Tymczasem jakieś 120km dalej upał ten sam, ale wilgotność kilka razy mniejsza. I płasko jest. I nigdy tam nie byłem. No dobra, jedziem.
Park krajobrazowy "Lasy nad górną Liswartą". Zaparkowałem w Woźnikach, a tam zaczyna się Liswarciański szlak rowerowy. Jest przyzwoicie oznakowany, zdarzają się miejsca odpoczynku, nie ma źle. Powrót tak, żeby było inaczej. Po drodze musiałem nieco modyfikować trasę, bo się wpakowałem w jakieś chaszcze.
Woźniki
75122
Lasy
75123
Szutry premium
75124
Jezioro Stara Brzoza
75125
Pola kukurydzy
75138
Pola słoneczników
75126
Kopalnia gliny w Panoszowie
75127
Spsuło się temu mostu
75128
Musiałem sobie kije na błoto nawrzucać, bo bym sobie buty upaprał ;)
75129
Całkiem ładna ścieżka rowerowa w Woźnikach
75130

W sumie 113 dość nudnych km. Choć tu i ówdzie lasy piękne, szutry premium zacne, piasków mało i wszystkie były przejezdne.
https://www.strava.com/activities/9699196644

siemalysy
24-08-2023, 22:07
Fajnie :) Ciekawa trasa.
Chyba fotki jeziora się zdublowały, bo nie ma kukurydzy [emoji6]

kipcior
24-08-2023, 22:14
Poprawiłem kukurydzę ;) Coś wrzucanie obrazków muli dzisiaj.

crusiek
24-08-2023, 22:17
Ładnie mości kipciorze.

gavin
24-08-2023, 22:38
Mam ten Liswarcianski na liście to go.

kipcior
24-08-2023, 23:15
Dzięki :)
Ja to też miałem na liście od roku. Natomiast czy tam jest super? No nie jest. A przynajmniej nie na tej trasie, którą wymyśliłem z powrotem. Trzeba by to zmodyfikować, żeby szutrami lecieć i tylko szutrami, bo tam jest pełno ścieżek przez las, czasami to przedłużenie szutrów jest. Tylko te ścieżki są półdzikie, zarośnięte, po prostu wyglądają na bardzo mało używane. I to zarośnięte nie tylko trawą ale i pokrzywami do pasa, a do tego błoto, którego nigdzie indziej nie było. A las jak z folderu reklamowego też potrafi diametralnie zmienić swój charakter. I na pewno można to lepiej poprowadzić, żeby uniknąć paru nieciekawych fragmentów.

crusiek
25-08-2023, 10:48
Kurde...
Skacze mi mięsień na górze uda podczas jazdy i to ostatnio za każdym razem... szczególnie jak depnę mocniej, skurcz nie łapie, ale czasem mam wrażenie jakby miał złapać, nic takiego się jednak nie zadzieje... systematycznie się rozciągam, komplecik magnezowo-potasowy stosuję.... jak to mnie w.....
No, wyżaliłem krecionorkę.

zdyboo
25-08-2023, 11:07
PESEL Panie, PESEL

eMGie
25-08-2023, 11:10
Właśnie to chciałem napisać :-)

gavin
25-08-2023, 11:31
kupiłem pół litra

zdyboo
25-08-2023, 11:46
A mieli energetyków już dzieciakom nie sprzedawać.

gavin
25-08-2023, 11:52
mleko dobre dla dziecków

gavin
25-08-2023, 12:47
gravelowanie zanim było modne


75156

siemalysy
26-08-2023, 13:15
Kurde...
Skacze mi mięsień na górze uda podczas jazdy i to ostatnio za każdym razem... szczególnie jak depnę mocniej, skurcz nie łapie, ale czasem mam wrażenie jakby miał złapać, nic takiego się jednak nie zadzieje... systematycznie się rozciągam, komplecik magnezowo-potasowy stosuję.... jak to mnie w.....
No, wyżaliłem krecionorkę.

Współczuję. Dobrze, że skurcze nie łapią.
Ostatnio miałem taki przypadek podczas schodzenia w górach, że mi mięśnie skakały, drżały. Dziwne uczucie. Ostatnio jestem jakoś dziwnie przemęczony, może to jest przyczyną i może mieć związek z tym co napisano wyżej, czyli PESEL robi swoje.

crusiek
26-08-2023, 13:23
Współczuję. Dobrze, że skurcze nie łapią.
Ostatnio miałem taki przypadek podczas schodzenia w górach, że mi mięśnie skakały, drżały. Dziwne uczucie. Ostatnio jestem jakoś dziwnie przemęczony, może to jest przyczyną i może mieć związek z tym co napisano wyżej, czyli PESEL robi swoje.Przemęczenie, minerały....
Co ciekawe, tego dnia dużo wody piłem, na powrocie nie zadrżał, brak minerałów, może elektrolitów... Tak mi do głowy przyszło. Przemęczenie też może być, na Kickboxingu ta noga mi bardzo drżała przy rozciąganiu, siedzisz sobie nogi rozkladasz na boki, kolega z tyłu naciska ci na plecy ręce trzymając za mięsień uda i dosciska np 30 sekund. Wtedy szalał okropnie.

Mysle, że PESEL to jedno, ale przemęczenie plus więcej wody i elektrolitów.
Ja mam taki przypał, że nie muszę pić wody, nie lubię pić dużo, nawet jak jadę to pije rzadko, muszę się z tym pilnować.

zdyboo
26-08-2023, 13:48
Nocleg - zarezerwowany, opłacony.
Bilety Wro-Gdańsk-Wro - kupione.

Pegi pod gabażnik - dokręcone.
Zmieszczę się w małe sakwy Ortlieba - sprawdzone.
Napęd - wyczyszczony, przesmarowany.
Mleko - dolane.

Elektronika - w trakcie ładowania.
Dodatkowe karty pamięci - sprawdzone i spakowane.

Trasy - wyrysowane 60%.

Jeszcze tydzień został. :)

Wydaje mi się, że jeszcze kilka pytań będę miał, ale pierw muszę w necie obadać.

crusiek
26-08-2023, 14:11
Jasne, pytaj, jak cos będziemy wiedzieć, to nie zatrzymamy dla siebie [emoji846]

gavin
26-08-2023, 15:40
Gruzem? Jaki gabażnik?

gavin
26-08-2023, 15:48
a u mnie jest fajnie i jest niefajnie, jak zwykle

Zdjąłem oponę z przedniego koła, przełożyłem na nowe koło, wkręciłem wentyl (dokręcacie paluszkami tylko czy też jakimiś kombinerkiem?) no i pompuje, strzeliło ładnie, siadło, ale pacze a tu ludwik bombluje na styku obręczy z oponą. Pacze, pacze, a na oponie napis tubes only. Nosz kurrr....

crusiek
26-08-2023, 15:51
Tubes, tubeless, jeden pies ;);)

zdyboo
26-08-2023, 17:02
Mnie się nie udało kiedyś uszczelnić opony TLR na zwykłej obręczy. Miałem też kłopoty z oponą Panracer Gravelking, która jest jak najbardziej TLR na obręczy Mavic też do tubeless, po kilkunastu km się rozszczelniała na obręczy.

Gabażnik Ortlieb Quick Rack, szybki montaż i demontaż. Przecież nie będę z sakwami jeździł jak turysta jaki. :)

siemalysy
26-08-2023, 17:42
Przemęczenie, minerały....
Co ciekawe, tego dnia dużo wody piłem, na powrocie nie zadrżał, brak minerałów, może elektrolitów... Tak mi do głowy przyszło. Przemęczenie też może być, na Kickboxingu ta noga mi bardzo drżała przy rozciąganiu, siedzisz sobie nogi rozkladasz na boki, kolega z tyłu naciska ci na plecy ręce trzymając za mięsień uda i dosciska np 30 sekund. Wtedy szalał okropnie.

Mysle, że PESEL to jedno, ale przemęczenie plus więcej wody i elektrolitów.
Ja mam taki przypał, że nie muszę pić wody, nie lubię pić dużo, nawet jak jadę to pije rzadko, muszę się z tym pilnować.

Ja pić muszę, bo jak nie piję, to szybko mnie skurcze atakują. Ostatnio bardzo dużo piłem, a i tak sumarycznie wypiłem mniej niż Garmin w podsumowaniu pokazał.


Nocleg - zarezerwowany, opłacony.
Bilety Wro-Gdańsk-Wro - kupione.

Pegi pod gabażnik - dokręcone.
Zmieszczę się w małe sakwy Ortlieba - sprawdzone.
Napęd - wyczyszczony, przesmarowany.
Mleko - dolane.

Elektronika - w trakcie ładowania.
Dodatkowe karty pamięci - sprawdzone i spakowane.

Trasy - wyrysowane 60%.

Jeszcze tydzień został. :)

Wydaje mi się, że jeszcze kilka pytań będę miał, ale pierw muszę w necie obadać.

Dobrej pogody i wiatru w plecy :)


a u mnie jest fajnie i jest niefajnie, jak zwykle

Zdjąłem oponę z przedniego koła, przełożyłem na nowe koło, wkręciłem wentyl (dokręcacie paluszkami tylko czy też jakimiś kombinerkiem?) no i pompuje, strzeliło ładnie, siadło, ale pacze a tu ludwik bombluje na styku obręczy z oponą. Pacze, pacze, a na oponie napis tubes only. Nosz kurrr....

No lipa. Peszek...

crusiek
26-08-2023, 18:04
Dzisiaj sobie daruję nowa odznakę i nie dobije 91 km...
Od rana straszyli okrutnymi burzami a tu wszystko bokiem poszło, no, przynajmniej pyrki odpoczną, jak nigdy cały dzień wyleguje się na hamaczku na balkonie i zlopię whisky xD

gavin
26-08-2023, 18:34
a jak te wentyle dokręcata? paluszkami czy kombinerkamy?

gavin
26-08-2023, 18:41
no i czy braść tufo thundero 40mm czy cuś innego

siemalysy
26-08-2023, 18:47
a jak te wentyle dokręcata? paluszkami czy kombinerkamy?

Ja dokręcam "palcyma" ;)

zdyboo
26-08-2023, 19:01
Ja też palcyma, żeby w razie potrzeby odkręcić palcyma na trasie.
Bierz Thundero.

kipcior
26-08-2023, 19:20
czy braść tufo thundero 40mm czy cuś innego

Tufo Swampero HD. Na nie się z Thundero przesiadłem. Jak na razie żadnych wad, same zalety.

gavin
26-08-2023, 19:37
aaa właśnie Kipcioru to trochę malkontent rozpieszczony velo to i tamto. Leśno Rajza mu się nie podobała Liswarcianski też. Nie idźcie tą drogą. Np Rajza jest o wiele ładniejsza niż caly GpŁ, no może prawie cały. Nie słuchajta go [emoji3]

kipcior
26-08-2023, 20:20
Do Łodzi gravelem jeszcze nie dotarłem to nie mam porównania, może też bym marudził ;)

A tymczasem Żelazny szlak. Tym razem mi się podobało. Może dlatego, że w sumie podobne do velo tego i tamtego ;)

Zamek w Kończycach Małych, to jeszcze przed szlakiem właściwym
75205
A to z kolei obok ;) Most na Olzie, tam nie jechałem ale też wygląda dobrze
75206
Jechałem wzdłuż Olzy ale na północ. Szlak właściwy idzie przez centrum Karviny ale jak można jechać nad rzeką to po co przez miasto
75207
Żelazny szlak właściwy. Dużo takim miejsc postojowych, mniejsze, większe, w zasadzie każde inne, fajnie to jest zrobione
75208
Jedzie się jak po szynach ;)
75209
Mapa
75210
I jedzie się i jedzie
75211
I po moście
75212
I w tunelu
75213

Wyszło mi 65km, fajne miejsce i pewnie tam wrócę
https://www.strava.com/activities/9713066318

matomi
26-08-2023, 23:54
Nocleg - zarezerwowany, opłacony.
Bilety Wro-Gdańsk-Wro - kupione.

Pegi pod gabażnik - dokręcone.
Zmieszczę się w małe sakwy Ortlieba - sprawdzone.
Napęd - wyczyszczony, przesmarowany.
Mleko - dolane.

Elektronika - w trakcie ładowania.
Dodatkowe karty pamięci - sprawdzone i spakowane.

Trasy - wyrysowane 60%.

Jeszcze tydzień został. :)

Wydaje mi się, że jeszcze kilka pytań będę miał, ale pierw muszę w necie obadać.

Żelazko.
Nie zapomnij żelazka wyłączyć.



Mam ten Liswarcianski na liście to go.

Ładnie tam. Daj znaka, może polatamy razem. Mam tam rzut kaskiem.

crusiek
27-08-2023, 00:01
Na litość Buzka, nie rzucaj kaskiem! jesio komu krzywdę zrobisz... ;)

matomi
27-08-2023, 10:30
Mam lekki kask. Nic Ci nie będzie ;)

gavin
27-08-2023, 13:28
no ta75221

zdyboo
27-08-2023, 13:38
Bardzo awangardowe mocowanie klamkomanetek.

LeonardZelig
27-08-2023, 14:03
Drogie rodaczki, drodzy rodacy. Potrzebuję opon do roweru MTB mojej najlepszej z dziewczyn. W większości używany jest na asfalcie Mazowsza, więc mniejsze opory toczenia by się przydały, jak by były jeszcze lekkie i z jakimś fikuśnym paskiem (może być odblaskowym) to już w ogóle miód. Początkowo celowałem w Continentale Double Fightery, bo je znam, ale ciężkie troszku są. Pójść w zwijane? Co radzicie?

gavin
27-08-2023, 14:29
ja mam conti race king zwijane 2'' i są spoko

zdyboo
27-08-2023, 14:34
Jaka średnica koła, bo na takie zastosowanie to ja bym szedł w opony gravelowe.
No chyba, że to jeszcze 26", wtedy może być ciężko.

LeonardZelig
27-08-2023, 14:42
Jaka średnica koła, bo na takie zastosowanie to ja bym szedł w opony gravelowe.
27,5 cala.

zdyboo
27-08-2023, 15:48
To może zatem Conti Terra Hardpack.

crusiek
27-08-2023, 16:57
Drogie rodaczki, drodzy rodacy. Potrzebuję opon do roweru MTB mojej najlepszej z dziewczyn. W większości używany jest na asfalcie Mazowsza, więc mniejsze opory toczenia by się przydały, jak by były jeszcze lekkie i z jakimś fikuśnym paskiem (może być odblaskowym) to już w ogóle miód. Początkowo celowałem w Continentale Double Fightery, bo je znam, ale ciężkie troszku są. Pójść w zwijane? Co radzicie?Może jakieś Schwalbe Road Cruiser

LeonardZelig
27-08-2023, 20:31
To może zatem Conti Terra Hardpack.

Może i on. Jakoś te Continentale mi bardziej pasują.

rotor
28-08-2023, 17:47
Pany, dostałem jakiejś pomroczności i nie wiem gdzie wrzucić śląd GPX do swojego Garniaka 800, by go było widać. Nie używałem urządzenia długo i wszystko pozapominałem :/

siemalysy
28-08-2023, 17:53
Wrzuć do folderu New files.

A jak masz konto na Garmin Connect, to możesz tam go importować, zapisać i przesłać do Garmina.

zdyboo
28-08-2023, 18:01
Michał wyjaśnił. Ja osobiście już tylko za pomocą GC wrzucam.

siemalysy
28-08-2023, 19:13
Też tylko z GC wrzucam. Szybko i sprawnie to działa.

rotor
28-08-2023, 19:35
Wrzuć do folderu New files.

A jak masz konto na Garmin Connect, to możesz tam go importować, zapisać i przesłać do Garmina.

Dzięki, nie mam konta, bo mój Garniak nie ma wi-fi

siemalysy
28-08-2023, 19:38
Mój 810 też nie miał. Wystarczy BT do synchronizacji, więc wi-fi nie jest konieczne ;)

- - - - kolejny post - - - - - -

Jak będziesz miał pytanie w temacie GC, to pisz. Na pewno pomożemy :)

gavin
28-08-2023, 19:55
Dokładnie to tak: na telu klikasz na plik i otwórz z garmin connect, potem synchro przez bt, trasę znajdziesz w kursach.

Czy w czwartek będzie padało? Crusiek Ty wiesz... bo chciałem Liswartę zwiedzić

rotor
28-08-2023, 19:57
Takie małe ostrzeżenie, a może ktoś miał podobne przygody z klockami Shimano B 05 S ?
Otóż zakupiłem w.w. klocki z opakowania zbiorczego, co by taniej wyszły (a jakże :D )
zamontowałem do dwóch rowerzów ht synów, na których ostatnio nawet dość dużo pomykam. Na początku klocki nie hamowały wcale. Myślę, normalna sprawa, muszą się chwilkę dotrzeć. Ta "chwilka" się niejako przedłużała i co gorsza, do braku hamowania doszły dźwięki hamującego pociągu. Te hałasy odzywały się tylko przy już prawie całkowitym zahamowaniu, jak było się rozpędzonym, to było cicho, dopiero na samym końcu wycie.
W dwóch rowerzach identyczne objawy. Nie pomogło wypalanie, ścieranie papierem, mycie w benzynie.
W końcu doszło do mnie, że to nie może tak być, że coś jest nie tak z tymi okładzinami. Zakupiłem w innym sklepie te same okładziny, z tą różnicą, że zapakowane osobno w kartonik, nie ze zbiorczego. Zamontowałem i.., ta-dam odmiana całkowita od strzału, chwila dotarcia na pagórkach i hamują normalnie !
---
Wniosek: podejrzewam, że te klocki podrobione były, nie oryginały. Przeciw temu twierdzeniu jednak, były oględziny tych niby podrobionych i oryginałów. Nie było absolutnie żadnej różnicy! wygląd, kolor metalu, kolor mieszanki żywicznej, napisy, czcionka, wszystko było identyczne
Jak nie podrobione, to co innego ?
Miał ktoś coś podobnego ?

- - - - kolejny post - - - - - -


Mój 810 też nie miał. Wystarczy BT do synchronizacji, więc wi-fi nie jest konieczne ;)

- - - - kolejny post - - - - - -

Jak będziesz miał pytanie w temacie GC, to pisz. Na pewno pomożemy :)

BT ma 800-tka ? nie uwidziałem nigdzie :cry:

siemalysy
28-08-2023, 20:04
...



BT ma 800-tka ? nie uwidziałem nigdzie :cry:

Może nie mieć :( W każdym razie, nawet bez BT mając konto na GC, możesz za pomocą kabla i programu Garmin Express zainstalowanego na kompie eksportować trasy z konta GC do Garmina.

zdyboo
28-08-2023, 20:08
Pytania odnośnie 3city. Ponumerowałem, żeby było łatwiej odpowiadać. :)

1. Czy woda z kranu nadaje się do picia?
Chodzi o to, żeby zimną wodę pić bez przegotowania. We Wro nie mam z tym problemu. Podejrzewam, że w Gdańsku też nie będzie, ale wolę się upewnić. Shao, był lekko zszokowany jak po 15 latach okazało się, że wodę można już bezpiecznie pić z kranu. :)
Wiem, że teraz jakaś bakteria od zapalenia płuc jest, ale ogólnie pytam.

2. SKM. Z tego co posprawdzałem, to z Gdańska do Wejherowa jeździ kolejka co 15 minut. Dalsze kursy już znacznie rzadziej. Nie ma problemu, żeby wsiąść tam w ogóle i z rowerem w szczególe?
Gdzie kupić bilety: automaty, net, konduktor? Jeżeli konduktor, to mam go szukać czy z rowerem mogę spokojnie czekać na niego jak w KD, ale już nie w PKP PR?

3. Prom na Hel odpływa z Wartkiej 4, nabrzeże przy Targu Rybnym. Ile wcześniej musze być, żeby kupić bilety i się w spokoju załadować nań? W tygodniu.

4. Gdzie dobra pizza w 3city? I gdzie w ogóle jeść na mieście?
Z małym zastrzeżeniem, ja nie jem ryb i innych rzeczy z morza. Nie smakują mi. Wiem, wiem, jak to nad morzem nie zjeść ryby, ale byłem już w tylu miejscach na tyloma morzami i jakoś udało się nie zjeść ryby. :)

5. Gdzie kupić dobry chleb? O ile obiady będą na mieście, tak śniadania już będę robił sam. Na Kartuskiej mam Lidla, zatem do chleba będzie gdzie kupić, koło Lidla jest jakaś piekarnia: Gaziński Wojciech. Ktoś ją zna?

6. Czy są jakieś osiedla/dzielnice gdzie lepiej się nie pokazywać?
Niby głupie pytanie, ale raz się wpakowałem w Legnicy na Zakaczawie i mój rower wzbudził duże zainteresowanie. W biały dzień. Nic się stało, ale to głównie dlatego, że patrol Policji się napatoczył.

7. Jakby padało, to pewnie będę zwiedzał wnętrza. W tym słaby jestem. Co zatem zobaczyć? Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni? Co jeszcze?

rotor
28-08-2023, 20:08
siemalysy cyt: "Może nie mieć :sad: W każdym razie nawet bez BT mając konto na GC możesz za pomocą kabla i programu Garmin Express zainstalowanego na kompie eksportować trasy z konta GC do Garmina. "

Jak za pomocą kabla, to na jeden pieron wychodzi, jak przekopiuje plik GPX bezpośrednio do tego folderu New Files

zdyboo
28-08-2023, 20:14
Jak nie podrobione, to co innego ?
Miał ktoś coś podobnego ?

Może zła mieszanka była. Może ktoś zalał te klocki czymś?
U mnie klocki Shimano zaczynają piszczeć pod koniec, jak rower za długo postoi. Nie wiem, chyba kurz się zbiera. Zwykle pomaga na to wypalanie. Gazem lub naturalnie w górach na zjazdach.

crusiek
28-08-2023, 20:15
Dokładnie to tak: na telu klikasz na plik i otwórz z garmin connect, potem synchro przez bt, trasę znajdziesz w kursach.

Czy w czwartek będzie padało? Crusiek Ty wiesz... bo chciałem Liswartę zwiedzić

Oczywiście, że nie będzie. Szanse są mniejsze niż większe :D

gavin
28-08-2023, 20:16
Muzeum obrony wybrzeża [emoji3059], Błyskawica, Dar Pomorza. Gdańsk. W Kuźnicy na deskę, podpowiem gdzie wypożyczyć.

zdyboo
28-08-2023, 20:18
Jak za pomocą kabla, to na jeden pieron wychodzi, jak przekopiuje plik GPX bezpośrednio do tego folderu New Files

Kilka miesięcy temu napisałem gościowi z BOKu Garmina, że wgrywam trasy bezpośrednio do Edge 1030+ kablem, to mi tak odpisał:
"Proszę w przyszłości nie wgrywać plików bezpośrednio do urządzenia.

Znamy przypadki, kiedy takie działanie zakończyło się całkowitym nieodwracalnym uszkodzeniem urządzenia.
Proszę zawsze trasy wysyłać do urządzeń Garmin przez mobilną aplikacje Garmin Connect albo poprzez import kursu to aplikacji Garmin Connect poprzez stronę."

gavin
28-08-2023, 20:22
Oczywiście, że nie będzie. Szanse są mniejsze niż większe :Dno i po słońcu... potfurrr

Wind Mill
28-08-2023, 21:07
Pytania odnośnie 3city. Ponumerowałem, żeby było łatwiej odpowiadać. :)

1. Czy woda z kranu nadaje się do picia?...

2. SKM....

...

1. De Gustibus. Ja od nastu (20-u?) lat piję tylko kranówkę. Niefiltrowaną - nie wiem co na to nerki i kamienie; póki co nic.
W tyrlandii mamy Edeny, używam je tylko do zalewania herbaty gorącem.
Legionella chyba tylko wziewnie się zakaża (aerozol, inhalacja), połknięcie niegroźne.

2. Są problemy i nie są - kwestia dostępnych miejsc na rower.
Gdańsk - Wejherowo rower jako bagaż podręczny w cenie biletu, Wejewo - Lębork 7 zł.
https://www.skm.pkp.pl/dla-pasazera/przewoz-roweru
Bilet - chyba apka najpraktyczniej, szczególnie gdy jest się z rowerzem. Z biletomatami bywa różnie - wszechinteligencje w niektórych miejscach tak je postawiły, że robi się tłok i ścisk w tunelu pod peronem.
U "konduktora" - to trza wsiąść "od czoła" pociągu i zapukać do okienka kierownika pociągu; niektóre składy maja przycisk przywołania przy owym okienku. Jak będziesz na konduktora czekał, to kontrolerzy w międzyczasie zafasują mandacik. ;)

eMGie
28-08-2023, 22:06
zdyboo

1. można pić
2. rozkładu nie znam, ale z rowerem da się wsiąść, jeżeli to nie są godziny szczytu, przedziały rowerowe są na początku i chyba końcu składu
3. nie wiem jak po wakacjach, ale w trakcie to bilety trzeba kupować wcześniej, najlepiej przez neta.
4. dla mnie dobre są w Monte Carlo i w Kreska Mąki, bo obie z pieca opalanego drewnem.
5. tego nie wiem, na pewno nie u Szydłowskiego i Pellowskiego, tych raczej unkaj, jakieś małe piekarnie lepsze może, tu chwalą https://www.facebook.com/dolna.brama.12/?locale=pl_PL
6. chyba już z takich nie ma, kiedyś Dolne Miasto, Letnica, Nowy port, Olszynka, ale dużo się zmieniło, ludzi przesiedlili.
7. Muzeum II WŚ, ECŚ,

crusiek
28-08-2023, 22:14
1 - Tak.
5 - Na Kartuskiej przed lidlem, bliżej skrzyżowania, po drugiej stronie ulicy wieloletnia cukiernio-piekarnia, na pewno lepszy niż z molochów.
6 - Jeszcze Stogi bym dodał do listy, ale tak na prawdę, jak masz pecha to będziesz klepać matę i w centrum ;)
Ja nie jadam na mieście, ale pizze lubię z osiedlowej pizzerii, Sombrero z "Viva La Pizza" ale czy dowiozą tam, nie mam pojęcia.

rainbowwarrior
28-08-2023, 22:31
Pytania odnośnie 3city.
7. Jakby padało, to pewnie będę zwiedzał wnętrza. W tym słaby jestem. Co zatem zobaczyć? Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni? Co jeszcze?

Ja polecam: https://polska1.pl
i https://www.bluesclub.pl/pl/jam-session.html

crusiek
28-08-2023, 22:36
Co do wydarzeń pod dachem.... zależy czego się szuka, Ja może zapodam skrótowo linkę: https://www.gdansk.pl/infomigrant/muzea,a,199190

Muzeum II wś natomiast jak wspomniał eMGie wcześniej, jeśli nie po łebkach, to cały dzień można łazić.

Mniej kulturalnie ... :)
Kultowe dla mnie na piwko to był kiedyś bar Piwna, na Piwnej, ale jak to teraz u nich jest nie wiem :)

Wind Mill
28-08-2023, 22:46
...3. nie wiem jak po wakacjach, ale w trakcie to bilety trzeba kupować wcześniej, najlepiej przez neta. ...
Jesteś pewien? Może kiedyś tak było? :)
"Nie jest prowadzona sprzedaż biletów on-line. "
https://www.zegluga.pl/rejs-gdansk-hel

crusiek
28-08-2023, 22:56
Wyszło, że nie czytam do końca a zdyboo pisał o tej piekarni a potem sam ją wymieniłem, facepalm.
Kupowałem kilka razy chleb z tej piekarni, jadałem lepsze, ale jest spoko. Tylko dobrze tam być rano, bo lubią bułki i chleb szybko wyjść. Rano tj nie później jak do 9:00.

O komunie nic nie napiszę, bo od lat nie używam.

eMGie
29-08-2023, 08:18
Jesteś pewien? Może kiedyś tak było? :)
"Nie jest prowadzona sprzedaż biletów on-line. "
https://www.zegluga.pl/rejs-gdansk-hel

Byłem pewien, nawet znajomym kupowałem kiedyś:-)

Wind Mill
29-08-2023, 09:13
Pantha rei albo continous improvement - jak mawiają w corpos. :mrgreen:
Nota bene dość dziwne, w dzisiejszych czasach. :roll:

zdyboo
29-08-2023, 09:17
Dziękuję bardzo wszystkim za pomoc. Będę miał co rozkminiać wieczorem.

!AGresT
29-08-2023, 09:25
Muzeum II wś widziałem dwa razy. Dzień po otwarciu i jakiś czas po przejęciu przez nowe władze. To dwie różne wystawy. Z wystawy niezwykle ciekawie pokazującej przebieg i zależnosci całej wojny, z pokojowym przesłaniem, zrobiono historię biednych Polaków których nikt nie lubi, ale i tak są najlepsi i wygrali wojnę. Zresztą twórca pierwszej wersji wygrał w sądzie naruszenie praw autorskich i nakaz przywrócenia pierwotnej, bardzo ciekawej i przejmującej.
Z trójmiejskich najbardziej podobało mi się gdyńskie Muzeum Emigracji, ale to kawałek drogi.

cz4rnuch
29-08-2023, 11:58
Trochę z opóźnieniem, bo przez kilka dni mocno imprezowałem, ale też dorzucę swoje dwa grosze. A w zasadzie podkreślę słowa kolegi.

Muzeum II wś widziałem dwa razy. Dzień po otwarciu i jakiś czas po przejęciu przez nowe władze. To dwie różne wystawy...Z ust mi wyjąłeś. Też byłem 2 razy i tak samo przed i po zmianach. Bez zbytniego politykowania. Po prostu część wystawy usunięto, sporo osób prywatnych (chyba w odwecie) wycofało swoje eksponaty i wystawa się zmieniła. Lub rozsypała jak twierdzą niektórzy. Aczkolwiek nie byłem już tam od dawna więc może coś zmieniło się na plus. Tak czy inaczej, dla samej nawet oprawy chyba warto tam zajrzeć.

...Z trójmiejskich najbardziej podobało mi się gdyńskie Muzeum Emigracji, ale to kawałek drogi.Tu też się podpisuję. Z głową zrobione, najlepsze w Gdyni. I nie tak daleko przecież. Dwa kroki od centrum, przy okazji można rzucić okiem na industrialne krajobrazy, odradzający się przemysł stoczniowy, "****ale" itd.

Co do piekarni i pizzerii to i tak będziesz w ruchu więc najlepiej szukać czegoś po drodze. Dziś chyba co druga pizzeria w Polsce ma prawdziwy piec opalany drewnem z ekipą, która zna się na rzeczy. A nawet jeśli to 10% to nadal łatwo coś znaleźć. Jeśli chodzi o taką w stylu neapolitańskim to z Gdyni (w centrumie) mogę polecić Francesco. Bardzo zbliżona do tego co jadłem w Neapolu. Poza składnikami, bo tych jest więcej niż w oryginale. Mąka i Kawa ma dwa lokale, w Gdyni i w Gdańsku. Tanie pizze z bardzo dobrym, bardziej wypieczonym ciastem. Browarki i wino też niedrogie. Piekarni, takich modnie rzemieślniczych, też od groma. Jeśli chodzi jednak o taką piekarnię z pieczywkiem, ale i z kawką czy ciachem to u nas niedawno, a w Gdańsku i Sopocie wcześniej otworzyli KAISER Patisserie. Mnie tam bardzo smakuje, choć tanio nie jest. W sumie jest drogo. W pobliżu są też inne piekarnie, w tym też niezła gruzińska

A co do biletów na komunikację miejską to też nie mam za dużego doświadczenia, ale ostatnio aż 2 razy jechałem i mam takie obserwacje. Najtaniej bilety są w apkach typu koleo lub jakdojade, bo tam mają promki, potem jest w biletomatach, tam mają normalne ceny a najdrożej jest u konduktora, bo ten cię jeszcze skasuje za fatygę. No chyba, że mu udowodnisz, że na stacji na której wsiadałeś nie działała kasa biletowa i automat.

crusiek
29-08-2023, 12:08
Ja byłem tylko przed zmianami i mega mi się podobało. Potem już nie byłem...

BTW Podobno bilet na pływadełko można sobie kupić np dzień wcześniej.

!AGresT
29-08-2023, 12:11
Jeśli chodzi o taką w stylu neapolitańskim to z Gdyni (w centrumie) mogę polecić Francesco. Bardzo zbliżona do tego co jadłem w Neapolu. Poza składnikami, bo tych jest więcej niż w oryginale. Mąka i Kawa ma dwa lokale, w Gdyni i w Gdańsku. Tanie pizze z bardzo dobrym, bardziej wypieczonym ciastem.

Tym razem ja potwierdzę słowa kolegi.

gavin
29-08-2023, 13:14
im bardziej wziąłem urlop na czwartek tym gorsza pogoda, ale już się przyzwyczajam do tego losu

crusiek
29-08-2023, 13:15
U nas do końca tygodnia dżuma i cholera pogodowa ...

zdyboo
29-08-2023, 19:54
Podsumuję porady zbiorczo. Dziękuję bardzo jeszcze raz wszystkim.

SKM jest w apce KOLEO, to znam, tego używam. Styknie.
Pomysł na zakup biletu na prom wcześniej w kasie, jest dobrym pomysłem, sam bym nie wpadł na to. Kuriozum niemożności zakupu w sieci mnie trochę przerosło i wyłączyłem myślenie.

Piekarnia, chodzi głównie o zakup pieczywa. Będę jeździł po bułki. Myślę, że ta piekarnia po drodze do Lidla styka. Pieczywo z dyskontów jest dla mnie niejadalne. Ono nawet ciepłe mi nie smakuje.
Nie muszę mieć super rzemieślniczego chleba z mąki zboża zbieranego przez dziewice w trakcie pełni księżyca. Jednak między tym, a takim z dyskontu jest jeszcze sporo miejsca na smaczne pieczywo.

Muzeum Emigracji polecały mi też koleżanki w fabryce. Będę starał się odwiedzić niezależnie od pogody. Gdynia mi też została polecona jako miasto w ogóle. Że modernistyczne, portowe, industrialne i faktycznie patrząc na historię to miasto było budowane, gdy modernizm rządził w architekturze, a że to mój ulubiony styl architektoniczny, to może ktoś polecić co zobaczyć z zewnątrz w Gdyni?
Trochę tak jak byłem w Holandii, wiadomka Amsterdam, ale jakby nie siostra, która mieszkała w Holandii przez rok nie pojechałbym do Rotterdamu, a ten mi urwał dupę bardziej niż Amsterdam.

Punkty, gastro, piwne, zanotowałem. Siem sprawdzi.
Pizza jak dla mnie to typowo włoska, nie byłem w Neapolu, ale byłem w Toskanii i na Sycylii. Cienkie ciasto, żadnych sosów, nawet modnej obecnie oliwy nie używam. Pizza ma być taka jak ją kucharz zrobił. I faktycznie jakość pizzy w Polsce się mocno poprawiła w ciągu kilku ostatnich lat, ale nadal da się trafić wyroby pizzopodobne.

patronat
29-08-2023, 20:22
Ja się odniosę tylko do dwóch rzeczy.
Shimano: więcej podróbek niż oryginalnych. Rozwiązanie bardzo proste i bardzo skuteczne: Galfer. Wiem piszę to po raz nie wiem który, ale nie znam człowieka który wrócił do Shimano.
Pogoda: podobno pada? Pozdrawiam!

75269


Parę dni temu, widziałem człowieka ca 70 lat, jadącego na w pełni załadowanym gravelu po P14 (Durmitor) w temperaturze prawie 35C. Wymiękłem.

crusiek
29-08-2023, 20:43
Mnie te moje shimano z radiatorami pasują, nic nie piszczą, chyba że jadę w deszczu, to po pewnym czasie wiadomo... tylko cena... Niedługo muszę wymienić moje j04c bo już 1 mm został....

Wind Mill
29-08-2023, 20:46
Eee tam, pogoda jest OK!
Wprawdzie jest szaro i pada, ale uważam że ten listopad jest całkiem przyjemny, dość ciepło jest. :mrgreen:

75270

cz4rnuch
29-08-2023, 20:50
...Gdynia mi też została polecona jako miasto w ogóle. Że modernistyczne, portowe, industrialne i faktycznie patrząc na historię to miasto było budowane, gdy modernizm rządził w architekturze, a że to mój ulubiony styl architektoniczny, to może ktoś polecić co zobaczyć z zewnątrz w Gdyni?
Trochę tak jak byłem w Holandii, wiadomka Amsterdam, ale jakby nie siostra, która mieszkała w Holandii przez rok nie pojechałbym do Rotterdamu, a ten mi urwał dupę bardziej niż Amsterdam...Daleki jestem od stwierdzeń, że Gdynia lepsiejsza od Gdańska czy Sopotu, ale mnie również podoba się ten styl. Jestem napływowcem więc mam nadzieję, że trochę bardziej obiektywnie na to patrzę. Koła na nowo jednak nie wymyślę:

https://modernizmgdyni.pl/

Można też z dworca głównego w Gdyni podejść do dużego punku informacji turystycznej (2 minuty pieszo, na 10 lutego) i odebrać mapkę.


...Punkty, gastro, piwne, zanotowałem. Siem sprawdzi...Na rajdy z takimi harpaganami jak wy to się chyba nie piszę, ale jeśli będę dostępny, bo trochę w kratkę pracuję a teraz mamy też problem z teściem więc szpital i te sprawy, to jakiegoś bronksa na czachę chętnie z wami wrzucę. Jeśli mógłbym coś zaproponować to, wyjątkowo nie z Gdyni, może 100cznia? Nie tylko modnie, ale też nie wstydzą się tej robotniczej historii miasta, industrialnie, dobre jedzenie (choć porcje jak dla ptaszków), fajna muzyka.

zdyboo
29-08-2023, 22:27
Dzięki Marcinu za tego linka. Pięknie to wygląda. Spróbuję sobie trasę wyrysować, ale IT też może się przydać.

Na pewno w niedzielę trzeciego, jak przyjadę będę późnym popołudniem na mieście. Pewnie rowerowo, ale bezpampersowo. I tak będę musiał coś zjeść.
Wg planu mam być w Gdańsku o 16, ale że jadę PKP IC to nie przywiązuje się do tej godziny. Asesora jest 4 km od dworca, zatem pewnie w 15-20 minut tam zajadę. Meldunek, odświeżenie się po podróży i powrót do centrum. Spotkać się zawsze chętnie spotkam. Może być na piwie, kawie, herbacie, wódce czy winie. Może być na rowerze. Trzeciego będzie nawet okazja by wypić i to inna niż rozpoczęcie urlopu. :)

LeonardZelig
29-08-2023, 22:37
Pogoda: podobno pada? Pozdrawiam!
A nie wieje Ci tam? Jak byliśmy 10 dni to chyba tylko 2 były w miarę spokojne, że się dało na deskach popływać bez walki o życie.

patronat
30-08-2023, 08:23
Wiesz, jest taka tradycja podczas naszych wyjazdów do Albanii.
1. Zawsze pada jak wjeżdżamy przez granicę. Co jest dość upierdliwe bo oni nie mają odpływów przy autostradach i ruch zwalnia do 30 km/h.
2. Podczas pobytu zawsze mamy biegunkę podróżnika :)
3. Minimum raz w nocy jest burza - i to właśnie wywołałeś :)
4. Zasadniczo Morze Jońskie to na ogół z wyglądu jezioro. Bez jakichkolwiek oznak życia. Dzisiaj natomiast jest fala, więc zaraz idę powalczyć.

Ja mam przed oczami Korfu, jestem w zabitej dechami wiosce nad Sarandą bo nie lubię turystycznych miejsc. Niestety tutaj też już dotarła otoczka kurortów, chińszczyzna i olewactwo. Więc sam nie wiem czy będzie mi się chciało tu wracać. Szkoda, bo kiedyś było to miejsce wybitne.

Wczoraj po południu mały peleton Włochów ( około 30 sztuk) w tym upale pokonywał górki drogą nadmorską. Ewidentnie świetnie zorganizowana impreza, oni pedałują sobie swobodnie zwiedzając Bałkany, support z tyłu. Może by takie coś ogarnąć?

zdyboo
30-08-2023, 09:23
Wczoraj po południu mały peleton Włochów ( około 30 sztuk) w tym upale pokonywał górki drogą nadmorską. Ewidentnie świetnie zorganizowana impreza, oni pedałują sobie swobodnie zwiedzając Bałkany, support z tyłu. Może by takie coś ogarnąć?

Są w Polsce biura, które organizują takie wyjazdy. Ogarniają całą logistykę, wożą bagaż, zapewniają przewodnika.
Minusy są takie, że jedziesz z przypadkowymi ludźmi, chyba że zorganizujesz ekipę 30 osób.
Wtedy pewnie możesz negocjować termin wyjazdu i charakter wycieczki. Jak tylko zapisujesz się na wyjazd, to jedziesz z pełnym przekrojem ludzi. Od harpaganów, do takich co większość wyjazdu spędzają w autobusie.

patronat
30-08-2023, 13:27
Minusy są takie, że jedziesz z przypadkowymi ludźmi,.

To mnie przekonało. Wystarczy mi najbliższe otoczenie.

eMGie
30-08-2023, 14:45
Dzięki Marcinu za tego linka. Pięknie to wygląda. Spróbuję sobie trasę wyrysować, ale IT też może się przydać.

Na pewno w niedzielę trzeciego, jak przyjadę będę późnym popołudniem na mieście. Pewnie rowerowo, ale bezpampersowo. I tak będę musiał coś zjeść.
Wg planu mam być w Gdańsku o 16, ale że jadę PKP IC to nie przywiązuje się do tej godziny. Asesora jest 4 km od dworca, zatem pewnie w 15-20 minut tam zajadę. Meldunek, odświeżenie się po podróży i powrót do centrum. Spotkać się zawsze chętnie spotkam. Może być na piwie, kawie, herbacie, wódce czy winie. Może być na rowerze. Trzeciego będzie nawet okazja by wypić i to inna niż rozpoczęcie urlopu. :)

100cznia jest ok i 3-ci mi raczej pasuje jakby co :-) tak od koło 18-19 powinno mi się udać :-)

crusiek
30-08-2023, 14:56
A więc biba [emoji6]

zdyboo
30-08-2023, 14:59
Jak siądę do kompa, to trójcy trójmiejskiej wyślę PM z telefonem do siebie

eMGie
30-08-2023, 14:59
Trzeba urlop na poniedziałek wypisać :-)

crusiek
30-08-2023, 16:34
Ja raczej tylko 0% wynalazki, ew jedno piwko na humorek, w poniedziałek rano mam badania i lepiej, żeby nie wyszedł alkoholizm [emoji6] ale być powinienem.

zdyboo
30-08-2023, 17:36
To mnie przekonało. Wystarczy mi najbliższe otoczenie.

Zawsze się szło dogadać z przewodnikami, żeby jechać poza grupą swoim tempem.


Trzeba urlop na poniedziałek wypisać :-)

Enżetę weźmiesz, jak się balet rozkręci to na wtorek też.

Na poważnie, to ja raczej też bez szaleństw. Przyjadę rowerem, zatem jedno normalne i potem zerówka.

gavin
30-08-2023, 19:46
Zlot potworów z Loch Ness? [emoji38]

zdyboo
30-08-2023, 19:47
Zazdrościsz, ot co. :P

eMGie
30-08-2023, 20:38
Żartowałem oczywiście, ja też przy zerówce posiedzę ������

crusiek
30-08-2023, 21:02
Czyli pełna kulturka.
No.

https://media.giphy.com/media/c35IYKsFY0ytubG1uS/giphy.gif

gavin
30-08-2023, 21:52
Ja bym się nawalił i schlał zdybola [emoji38]

cz4rnuch
30-08-2023, 21:56
Ja kilka dni temu zarzygałem na oczach ojca domek po babci (od wewnątrz, wleczone też było) i utopiłem drona kuzyna także mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu, iż pełna kulturka przynajmniej przez miesiąc. Tedy nie wiadomo czy jest sens na tego browara się umawiać. Może lepiej jednak na pedalarstwo :)

gavin
30-08-2023, 22:04
ciorny robimy oddzielno impreze

crusiek
30-08-2023, 22:12
To już nie te lata, kiedy Baasa się smirnofem popijało.
Sam by się sponiewierał chętnie, ale nie w niedzielę wieczorem, nie przed badaniami :D

Inny temat, w dobie cięcia szlifierką akumulatorową najlepszych zabezpieczeń w 16 sekund macie jakiś pomysł na utrzymanie bez kradzieży drogiego roweru we współdzielonej hali garażowej? Mam ~rok na zastanowienie się :) Mieszkanie odpada, kompletnie nie ma miejsca.

zdyboo
30-08-2023, 22:24
Sebastian, nie zabezpieczysz. Odpuść. Jak w tej hali nie masz zamykanej komórki to nie upilnujesz. Żadne kamery, alarmy, u-locki, łańcuchy, nic nie da rady. To tylko nieco lepiej niż jakbyś zostawiał w stojaku pod blokiem.

Mój irlandzki przyjaciel. Zostawiał tak rowery jak jeszcze wynajmował mieszkanie w apartamentowcu w Dublinie. Jemu wyjęli rower w całości, a to był dość stary Trek 4500 na kołąch 26", jego żonie odkręcili osprzęt z roweru, też nie XTR czy XT. Odkręcili nie po chamsku wyrwali, ale odkręcili.
U mnie w bloku jest rowerownia, zamykana, tylko dla naszego bloku. 40 mieszkań, sporo ludków mieszka tam od początku. Każdy się zna. Rowerownia tylko dla tych 40 mieszkań. Ja tam nie trzymam rowerów, ale historie od sąsiadów różne słyszałem. Co prawda nic nie zginęło, ale zniszczyło się to i owo.
Sporo ludzi trzyma rowery na korytarzu. Pisałem jakiś czas temu, że SM groziła, że wywiezie te rowery z korytarza na złom i jeszcze rachunki wystawi, bo przepisy pożarowe. Rowery zniknęły, ale już wróciły.

cz4rnuch
30-08-2023, 22:36
...Inny temat, w dobie cięcia szlifierką akumulatorową najlepszych zabezpieczeń w 16 sekund macie jakiś pomysł na utrzymanie bez kradzieży drogiego roweru we współdzielonej hali garażowej?Podniszczyć tak by już nie był drogi :) Sam napisałeś, kilka(naście) sekund i po sprawie. Mój brat mi opowiadał o gangach w GB, które w biały dzień ze szlifierką (nie wiem jak poznał, ale ponoć Rumuni) w kilka sekund wpadają w tłum ludzi, tną co trzeba, zabierają bajki na pakę i odjeżdżają z piskiem opon w siną dal. Skoro nawet na taką akcję ludzie nie reagują to raczej nie da się nic z tym zrobić. Może jakieś fikuśne urządzenia śledzące typu airtag lub dedykowane do sprzętu rowerowego lokalizatory?

krzysztofz24
31-08-2023, 00:02
To już nie te lata, kiedy Baasa się smirnofem popijało.
Sam by się sponiewierał chętnie, ale nie w niedzielę wieczorem, nie przed badaniami :D

Inny temat, w dobie cięcia szlifierką akumulatorową najlepszych zabezpieczeń w 16 sekund macie jakiś pomysł na utrzymanie bez kradzieży drogiego roweru we współdzielonej hali garażowej? Mam ~rok na zastanowienie się :) Mieszkanie odpada, kompletnie nie ma miejsca.

Nie trzymac go we wspoldzielonej hali garazowej. Mojemu koledzie z takiej hali ukradli motocykl, czyli oprocz pokonania zabezpieczenia zostal jeszcze odpalony zapewne.

Wkrecic sie do kogs do garazu za dolozenie do czynszu, jesli jest ofc taki garaz w poblizu. W koncu rower duzo miejsca nie zajmie.
Albo strzezony parking samochodowy, odpowiednio zagadac, moze maja miejsca motocyklowe takie mniejsze, to by rower przyjeli.

Tylko kluczowa sprawe stanowi tu odleglosc...

A piwnicy nie da sie zrobic na pancernie?;-)

matomi
31-08-2023, 11:09
Inny temat, w dobie cięcia szlifierką akumulatorową najlepszych zabezpieczeń w 16 sekund macie jakiś pomysł na utrzymanie bez kradzieży drogiego roweru we współdzielonej hali garażowej? Mam ~rok na zastanowienie się :) Mieszkanie odpada, kompletnie nie ma miejsca.

Jak to nie ma miejsca w mieszkaniu? W sypialni? Na ścianie?

elmo
31-08-2023, 12:43
Jak to nie ma miejsca w mieszkaniu? W sypialni? Na ścianie?
Słusznie prawi. :)

Udało się przeżyć ścianę południową. Zupełnie nieprzygotowany kondycyjnie. Pogoda była b zróżnicowana od ściany deszczu umajone błyskawicami i grzmotami poprzez kapuśniaczek, dni pochmurne i mgliste do jednego dnia w pełnym słońcu. A i co za tym idzie temperatur od odczuwalnych poniżej 10ciu do 40tu.
Polska to fajny kraj.

crusiek
31-08-2023, 13:10
Widziałem, szacun!!

- - - - kolejny post - - - - - -


Jak to nie ma miejsca w mieszkaniu? W sypialni? Na ścianie?

Żona by mnie wałkiem ubiła i w norce zakopała.

ku6i
31-08-2023, 14:48
Co do miejsca w garażu to upewnij się czy możesz cokolwiek mocować do ściany/w podłodze. Zwykle miejsce w garażu nie jest Twoje tylko wspólnoty i masz wyłączne prawo do korzystania z miejsca parkingowego, więc mocowanie jakiegoś haka/uchwytu/czegokolwiek może wymagać zgody wspólnoty.

crusiek
31-08-2023, 15:42
Aktualnie 5 KG łaćuchem przypinam sobie rowerek do słupa.
Jest moc :) ale o ile na mojego staruszka to aż nadto, to nowy rowerek raczej może mi spędzać senz powiek.

10 sekund łańcuch +16 jeden u lock, +16 drugi ulock, hmmm, no to już do złoczyńcy z batonem bym zdążył dobiec :D

Nawet myślałem o mini garażu, ale trochę przerost formy nad treścią w korelacji jakość, cena :D
Piwnica jest jakimś rozwiązaniem, ale drzwi i ościeżnice, o ile tak można te pręciki z alu nazwać, bym musiał wymienić, może to jest jakaś opcja :)

krzysztofz24
31-08-2023, 15:49
Aktualnie 5 KG łaćuchem przypinam sobie rowerek do słupa.
Jest moc :) ale o ile na mojego staruszka to aż nadto, to nowy rowerek raczej może mi spędzać senz powiek.

10 sekund łańcuch +16 jeden u lock, +16 drugi ulock, hmmm, no to już do złoczyńcy z batonem bym zdążył dobiec :D

Nawet myślałem o mini garażu, ale trochę przerost formy nad treścią w korelacji jakość, cena :D
Piwnica jest jakimś rozwiązaniem, ale drzwi i ościeżnice, o ile tak można te pręciki z alu nazwać, bym musiał wymienić, może to jest jakaś opcja :)

Oczywiście że piwnica jest opcja. Wręcz świetna opcja.
To może być bunkier. Kreto-bunkier:-)
Zakładamy że drzwi z framugi raczej nie wyrwa;-)
Ze dwa porządne zamki czy dyskretny zamek plus porządną klodka, w środku rower dodatków przypięty.

I możesz sobie jeszcze jakiś "alarm otwarcia drzwi" zmajstrować z powiadomieniem na smartfona.
Kurde, przecież jak wyjeżdżałeś z domu z rodzina to zrobiłeś podgląd kamerka na akwarium czy wszystko gra.

To możesz jeszcze taki monitoring w piwnicy zrobić:-)

Byle się ziemniaki zmieścily obok roweru;-).
A wziasc rower z piwnicy to moment.

zdyboo
31-08-2023, 17:50
10 sekund łańcuch +16 jeden u lock, +16 drugi ulock, hmmm, no to już do złoczyńcy z batonem bym zdążył dobiec

Te #@!%$^&* zrobią to gdy Ty będziesz smacznie spał. Będziesz na zakupach z rodziną, na kolacji z żoną itp. Batona to będziesz mógł zjeść na pocieszenie. Smutne, ale prawdziwe.
Ja bym ten rok spędził na przekonaniu żony, że rower się zmieści.


Piwnica jest jakimś rozwiązaniem, ale drzwi i ościeżnice, o ile tak można te pręciki z alu nazwać

Alu? Jakaś piwnica premium? U nas jako drzwi do komórki piwnicznej służy rama pospawana ze stalowych kątowników z rozpiętą na niej siatką. Tato dawno temu osłonił płytami pilśniowymi, żeby nie było widać co jest w komórce. Sąsiedzi różnie, jedni zostawili siatki, inni mają drzwi pospawane z blachy, że się człowiek zastanawia co tam trzymają. Złoty pociąg, bursztynową komnatę czy to dziecko co zaginęło w 1981 r.

Jakąś ćwiartkę temu kolega miał rower, jak na tamte czasy wypasiony. MTB z prawdziwego zdarzenia. XTR, hydraulika, nie tylko full suspension, ale i full wypas. Miał też dziewczynę na sąsiednim osiedlu, jeździł do niej tym rowerem i zostawiał go w jej komórce "piwnicznej". Tamto osiedle ma tak, że wysokie bloki 8+ mają dla dolnej połowy pięter komórki w piwnicy, ale dla górnej na strychu. Dziewczyna mieszkała na ostatnim piętrze, zatem komórka była na tym samym piętrze. Jeździł nie raz, nie dwa, rutyna. Pewnego dnia pojechał, zostawił, a po 20 minutach przyszły teść poszedł po coś do tej komórki, wrócił i mówi: "Krzysiek, nie ma twojego roweru".
Długo, niemal w każdym sklepie rowerowym we Wro wisiały ogłoszenia ze zdjęciem, kolega długo śledził Allegro. Nawet jedna część nie wypłynęła, a rower był na maxa charakterystyczny. Miał na przykład amora Maniciaka, który pozwalał na ustawienie skoku z manetki i to w zakresie jakoś 90-170 mm.

crusiek
31-08-2023, 23:12
Za małe mieszkanie, praktycznie salon kuchnia i pokój dzieci, 4 osoby dadzą radę, ale rower... No nie, rower bym musiał sobie na głowie postawić.

Możliwe że jak wymienię drzwi i ościeżnice do komórki to tam stanie rower i jakiś gadżet do monitoringu, ew pułapka z siekierą, albo dziura z kolcami do palowania.

Miałem okazję kupić miejsce w hali obok swojego, z kantorkiem ale cena końcowa doszła do ponad 70 000 to była gruba przesada. Kupił jakiś sąsiad mieszkający w Norwegii na stałe i ani myśli nawet wynająć xD

eMGie
01-09-2023, 08:38
A nie chwaliłeś się ostatnio, że masz balkon z hamakiem ? Tam się nie da?

cz4rnuch
01-09-2023, 10:46
Za małe mieszkanie, praktycznie salon kuchnia...Ja co prawda zrobiłem miejsce w piwni na drugi rower, ale i tak nie chce mi się go tam wstawiać. Wziąłem moją pannę na przeczekanie. Powoli przyzwyczajałem, gadania było co nie miara, ale teraz to już w sumie może raz w miesiącu jakaś uwaga. A niedługo przecież święta. Zarzuci się lampki i przez kilka miesięcy będzie robić za choinkę. Igły się przynajmniej nie sypią. A kuchnia to dobre miejsce. Nie da się go jakoś zakamuflować?

https://www.philbee.com.au/cdn/shop/products/M16321.jpg?v=1558020532

Dziś pokazali nową szimanochę grx. Za jakiś czas ponoć także w wersji elektronicznej. Drożej będzie, bo widać zrezygnowali z serii 400, tej dla plebsu.

crusiek
01-09-2023, 11:07
Takie instalacje jak na zdjęciu to dobre dla singli chyba tylko i to tych pedantycznych xD
Rzeczywistość mieszkania w rodzinie weryfikuje takie insta foty xD ale doceniam xD
eMGie
Balkon jest moim miejscem na kfiotki, hamaczek, worek treningowy, poza tym to parter to ten... Pomijam już warunki pogodowe...

crusiek
01-09-2023, 11:10
eMGie daway po pracy pod pomnik Westerplatte, trzeba bonusa na Kręć Kilometry załapać xD

eMGie
01-09-2023, 11:17
Parter to faktycznie lipa :-) Jesteś skazany za stary rower :-)

- - - - kolejny post - - - - - -


eMGie daway po pracy pod pomnik Westerplatte, trzeba bonusa na Kręć Kilometry załapać xD

Dziś nie dam rady raczej, w sobotę albo w niedzielę z żoną będę jechał.
Dziś pracuję z domu, więc po pracy będę musiał sobie nabić dzisiejszy przejazd, a że pracuję w Sopocie, to musiałem się "zapisać" do podstawówki u mnie na dzielni :-)

cz4rnuch
01-09-2023, 11:31
Takie instalacje jak na zdjęciu to dobre dla singli chyba tylko i to tych pedantycznych xD...To tylko propozycja. Jak dobrze to żonie umotywujesz to kupisz ze 3 rowery, by je połączyć w rodzinny stół do jadalni/ping-ponga/biurka do nauki w jednym. Win-win sytuacja :)

crusiek
01-09-2023, 11:41
Podoba mi się to [emoji23]

crusiek
01-09-2023, 11:41
Parter to faktycznie lipa :-) Jesteś skazany za stary rower :-)

- - - - kolejny post - - - - - -



Dziś nie dam rady raczej, w sobotę albo w niedzielę z żoną będę jechał.
Dziś pracuję z domu, więc po pracy będę musiał sobie nabić dzisiejszy przejazd, a że pracuję w Sopocie, to musiałem się "zapisać" do podstawówki u mnie na dzielni :-)Dobre. [emoji23]

zdyboo
01-09-2023, 17:59
No nie, rower bym musiał sobie na głowie postawić.

Może to jest właśnie rozwiązanie. Obecnie wisi tam MTB, tu zdjęcie jeszcze z crossem.
75343


Dziś pokazali nową szimanochę grx. Za jakiś czas ponoć także w wersji elektronicznej. Drożej będzie, bo widać zrezygnowali z serii 400, tej dla plebsu.

Widziałem na Bikeshow. Nie zrezygnowali. Po prostu nic w niej nie zmienili. Przynajmniej teraz. Będzie jak w przypadku Deore. GRX w wersji 10, 11 i 12 biegów.
Nadal nie umieją w gumy klamkomanetek.

crusiek
01-09-2023, 18:07
Ja właśnie XT di2 oglądałem
Coś się dzieje, dobrze, niech się dzieje, będzie wincyj opcji.


Intensywnie mysle, jedna ściana dałaby się tak ogarnąć xD

gavin
01-09-2023, 18:55
Tom czeba odmalować conieco [emoji38]

zdyboo
01-09-2023, 19:03
Zdjęcie było świeżo po odmalowaniu. :)

matomi
01-09-2023, 20:13
Intensywnie mysle, jedna ściana dałaby się tak ogarnąć xD

Dasz radę :)

75344

crusiek
01-09-2023, 20:37
Pinarello [emoji3059][emoji2956][emoji7]

gavin
02-09-2023, 13:36
Tufo siadlo ale na kompresorze, pumpko ni ma szans.

siemalysy
02-09-2023, 19:52
Słusznie prawi. :)

Udało się przeżyć ścianę południową. Zupełnie nieprzygotowany kondycyjnie. Pogoda była b zróżnicowana od ściany deszczu umajone błyskawicami i grzmotami poprzez kapuśniaczek, dni pochmurne i mgliste do jednego dnia w pełnym słońcu. A i co za tym idzie temperatur od odczuwalnych poniżej 10ciu do 40tu.
Polska to fajny kraj.

Gratuluje! Szacunek, jesteś twardziel.
gavin super, że ogarnąłeś :)
Ja dziś dolałem po 80 ml mleka do opon w fuelu. Podczas ostatniego wyjazdu jedna dziura nie chciała się już uszczelnić, więc ratowałem się bekonem. A mleka nie uzupełniałem od listopada.

cz4rnuch
02-09-2023, 20:28
A ja się wczoraj się chwaliłem, że mogę se czymać rower w salonie a dziś mnie montery zadzwonili, że balkon przyjeżdżają robić i kobieta grozi, że jeśli nie przeniosę do piwni to mam się przeprowadzić z rowerzem na balkon.

siemalysy
02-09-2023, 20:35
Grube warunki :) Znalazłeś już rozwiązanie ;)

crusiek
02-09-2023, 20:42
Ciężka sprawa. Jeszcze można użyć chloroformu [emoji846]

siemalysy
02-09-2023, 20:52
To poszedłeś na grubo :-P

zdyboo
02-09-2023, 20:55
To ja się też pochwalę, zielonym Hultajem przejechałem już dychę. Co prawda rama była raz w naprawie, ale cholernie dobrze mi się na tym rowerze jeździ.

Dex
02-09-2023, 20:55
Jeszcze można użyć chloroformu [emoji846]

Amator :-P

https://i.giphy.com/media/5OhTVT86LPd72/giphy.webp

siemalysy
02-09-2023, 20:58
To ja się też pochwalę, zielonym Hultajem przejechałem już dychę. Co prawda rama była raz w naprawie, ale cholernie dobrze mi się na tym rowerze jeździ.

Rozumiem, że dychę czyli 10k ;) Gratki :)

zdyboo
02-09-2023, 21:03
Dobrze rozumiesz, musisz być dobry w zagadki. :P
Dzięki.

siemalysy
02-09-2023, 21:09
Chcę zmienić w rowerze żony napęd na 1x12. Mam wszystkie graty poza korbą i bębenkiem. Okazało się, że piasta tylnego koła nie ogarnie bębenka microspline, więc chyba oddam koło do serwisu, żeby zmienić piastę i zapleść na nowo koło. Kiedyś chciałem jej kupić nowe koła pod "bezdętkę", to się nie zgodziła, bo te co ma obecnie jej się podobają i idealnie kolorystycznie pasują do roweru. Kobiety...

zdyboo
02-09-2023, 21:19
Kobiety...

Raczej norma. Nawet to co robię grube dystanse rzadko mają jakiekolwiek pojęcie o sprzęcie.

siemalysy
02-09-2023, 21:34
Taka natura kobiet pewnie. Wyjątki pewnie są, jednak tak jak napisałeś zdecydowana większość raczej nie ma pojęcia o sprzęcie.
Pamiętam jak sobie znalazła ten rower. Oczywiście kolor jej się podobał i ogólny wygląd. Wszedłem w link, który mi wysłała i zacząłem przeglądać specyfikację. Była całkiem spoko jak na rower umieszczony w kategorii damskie MTB. Powietrzny amor, sztywne osie. Napęd mógłby być na tamten czas lepszy, bo był 2x10, ale miał manetki Deore, przerzutkę XT, więc pod tym względem aż tak źle nie było. Decyzja zapadła, kupujemy ten rower. Okazało się, że w weekend są w Łodzi dni otwarte Kellysa, więc zabrałem żonę, żeby się przymierzyła do roweru jak będzie taka możliwość. Na miejscu był model wyższy, czyli najwyższy możliwy w ofercie damskiej, ale rozmiar za duży. Podczas próby zamówienia wybranego roweru okazało się, że model ten jest już niedostępny i sklep nie jest w stanie go sprowadzić. No i czar prysł. Zacząłem grzebać w internecie i udało się znaleźć rower w sklepie internetowym. W niedzielę poszło zamówienie, w poniedziałek telefon do sklepu, żeby potwierdzić dostępność i w środę rower był już w Łodzi ;)

crusiek
02-09-2023, 22:59
Ja nie mogę swojej kupić nowych opon, bo wzór kwiatków i odpowiednie kolory, a ile ja się namęczyłem z kupnem odpowiedniego koloru łańcucha xD

cz4rnuch
03-09-2023, 08:08
Ja to chyba kobietą jestem, bo nie dość, że na rowerach się nie znam to jeszcze nawet dzwonek do roweru pod kolor dobierałem.

siemalysy
03-09-2023, 08:33
Oj tam oj tam ;) Wiesz na pewno co to korba, kaseta, itp. ;) Co do odbierania kolorów, to ja też gripy kupiłem pod kolor ramy. Nawet największa zębatka w kasecie jest pod kolor roweru ;)

- - - - kolejny post - - - - - -


Ja nie mogę swojej kupić nowych opon, bo wzór kwiatków i odpowiednie kolory, a ile ja się namęczyłem z kupnem odpowiedniego koloru łańcucha xD

To nie są łatwe sprawy ;) Dobrze, że tylko kolor łańcucha miał być odpowiedni i że nie musiało być kwiatków, motylków, itp. ;)

Dobrze, że nasze kobiety forum nie czytają ;)

zdyboo
03-09-2023, 09:24
Wiesz na pewno co to korba, kaseta, itp.

Nawet jak są takie co ogarniają nazwy i przeznaczenie poszczególnych części to rzadko kiedy mają wiedzę, że istnieją kasety różnych grup i co to oznacza.
To nawet widać w trakcie jazdy. Koleżanka zrzuca z blatu dopiero jak jej się kaseta kończyła. Jak wystarczało przełożenie największa z przodu i z tyłu to mogła na takim przekosie nawet kilka kilometrów podjazdu zrobić.
Wydawała się rozumieć tłumaczenie, że tak się nie jeździ bo napęd się szybciej zużywa, a i ryzyko uszkodzenia większe, ale rozumienie, a pilnowanie tego w trakcie jazdy to są dwa różne światy.

Kolorystycznie to ja dobieram nawet szpej, ale nie kupię Tourneya zamiast XT tylko dlatego, że Ten pierwszy ma właściwy kolor.

crusiek
03-09-2023, 09:27
Otóż to [emoji846]

cz4rnuch
03-09-2023, 09:54
Część z tego co tu piszecie to ja sobie później sprawdzam w necie :) A co do obsługi to jakiś czas temu z domu mnie wyszedł multitool i chyba już nie wróci więc będę potrzebował nowego. Coś niedrogiego (wiadomo, że to nic nie znaczy), ale trwałego, bo to co miałem to i tak było zrobione ze stopu kory sosny i ziemi pod rabatki. Coś z podstawowym zestawem imbusów, wkrętaków, może jakiś skuwacz. Otwieracz do piwa niekoniecznie, radzę sobie. Może jakieś sprawdzone propozycje?

LeonardZelig
03-09-2023, 10:27
Taka natura kobiet pewnie. Wyjątki pewnie są, jednak tak jak napisałeś zdecydowana większość raczej nie ma pojęcia o sprzęcie.
Pamiętam jak sobie znalazła ten rower. Oczywiście kolor jej się podobał i ogólny wygląd. Wszedłem w link, który mi wysłała i zacząłem przeglądać specyfikację. Była całkiem spoko jak na rower umieszczony w kategorii damskie MTB. Powietrzny amor, sztywne osie.
Ale wywołałeś temat. Odkąd moja dziewczyna codziennie zaczęła jeździć do pracy rowerem i jeszcze dokręca w wolnym czasie kilometry zacząłem się rozglądać za czymś lepszym do takich przebiegów. Póki co widzę, że producenci bardzo po macoszemu traktują płeć piękną i trudno znaleźć rower dla kobiet z dobrym wyposażeniem. Np. Liv w najlepszej opcji nie wrzuca tego co ja mam w jakimś średniaku od Gianta. Patrzę obecnie na crossy i niczego ciekawego nie znajduję.

zdyboo
03-09-2023, 10:51
A na tzw. męskim nie może jeździć?

LeonardZelig
03-09-2023, 10:58
A na tzw. męskim nie może jeździć?

Może, jednak jeśli jest szansa na lepsze dopasowanie (a mniemam, że dają to ramy damskie) to wolałbym iść w tym kierunku.

zdyboo
03-09-2023, 11:05
Rama damska, to mniejszy rozmiar i ewentualnie obniżona górna rura. Czasem dodają jakieś malowanie w kwiatki czy więcej różu. Jak panna jeździ więcej to lepiej wziąć szywniejszą ramę męską. O ile znajdzie się odpowiedni rozmiar.

Wujot
03-09-2023, 12:13
Część z tego co tu piszecie to ja sobie później sprawdzam w necie :) A co do obsługi to jakiś czas temu z domu mnie wyszedł multitool i chyba już nie wróci więc będę potrzebował nowego. Coś niedrogiego (wiadomo, że to nic nie znaczy), ale trwałego, bo to co miałem to i tak było zrobione ze stopu kory sosny i ziemi pod rabatki. Coś z podstawowym zestawem imbusów, wkrętaków, może jakiś skuwacz. Otwieracz do piwa niekoniecznie, radzę sobie. Może jakieś sprawdzone propozycje?

U mnie funkcjonuje taki zestaw - raczej drogi jak niedrogi ale wart tej kasy. Może Ci się spodoba.

https://www.skiforum.pl/topic/59924-mtb-watek-sprzetowy/?do=findComment&comment=718928

siemalysy
03-09-2023, 14:13
Ale wywołałeś temat. Odkąd moja dziewczyna codziennie zaczęła jeździć do pracy rowerem i jeszcze dokręca w wolnym czasie kilometry zacząłem się rozglądać za czymś lepszym do takich przebiegów. Póki co widzę, że producenci bardzo po macoszemu traktują płeć piękną i trudno znaleźć rower dla kobiet z dobrym wyposażeniem. Np. Liv w najlepszej opcji nie wrzuca tego co ja mam w jakimś średniaku od Gianta. Patrzę obecnie na crossy i niczego ciekawego nie znajduję.

Chyba nawet nie każda marka ma rowery dedykowane kobietom. W każdym razie Liv oferuje najwięcej w kwestii rowerów dla kobiet.


Część z tego co tu piszecie to ja sobie później sprawdzam w necie :) A co do obsługi to jakiś czas temu z domu mnie wyszedł multitool i chyba już nie wróci więc będę potrzebował nowego. Coś niedrogiego (wiadomo, że to nic nie znaczy), ale trwałego, bo to co miałem to i tak było zrobione ze stopu kory sosny i ziemi pod rabatki. Coś z podstawowym zestawem imbusów, wkrętaków, może jakiś skuwacz. Otwieracz do piwa niekoniecznie, radzę sobie. Może jakieś sprawdzone propozycje?

Od długiego czasu używam Crankbrothers M19. Mogę go polecić. Mam już drugiego, bo poprzedni zgubiłem w górach. Skuwacz daję radę z łańcuchami nawet 12s. Dwa razy był w użyciu na szlaku i dwa albo trzy razy w domu. Za każdym razem spisał się dobrze. Pozostałe narzędzia też są ok, choć używałem tylko dwóch rozmiarów imbusa.

https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/crankbrothers-multi-19-2-471-f-sk7-w780-h554_1.webp

zdyboo
03-09-2023, 17:51
Pozdrawiam z Gdańska. Założyłem grupę na WhatsApp, żeby tu nie spamować.

siemalysy
03-09-2023, 19:42
Tomek, udanych rowerowych eksploracji :)

gavin
04-09-2023, 08:03
Tak jest! Bawcie się dobrze.

Ja w połowie jestem już na bezdętce. Zacząłem od tyłu bo w razie "w" nie mam tylu dętek [emoji38]

Wlałem jeszcze rano przed robotą mleko, no i nawet dojechałem do pracy.

Jeśli wszystko będzie działać to sama operacja nie jest specjalnie skomplikowana. Nie ma co się bać.

Rejchela 18t prawie nie słychać.

gavin
04-09-2023, 08:05
aaa właśnie, jak często i jak dużo mleka trzeba dolewać? żeby nie wyszło że nalałem "do pełna" [emoji38]

sally28
04-09-2023, 08:51
Czołem Panowie. Obserwuje trochę czasami wasze posty, fotorelacje bo nikt takich opisow i fot nie robi w innych miejscach ? i zglaszam sie po radę :) moze ktorys cos wie, mial problem... Rzecz mala ale upierdliwa. Sztyca (nieregulowana) PRO Koryak zamontowana w fullu nie trzyma pozycji siodła. Zakupiona jakos w czerwcu, pierwsza.miala zadzior, sklep wymienil na inna, ta nieuzywana bo mialam kontuzje, i nie jezdzilam. Wyjechalam w sierpniu z rowerem w Beskid Niski i problem. Niedokracalna. Zakrecona max sila i moj rekord to 2 dni. Puszcza. Juz objechalam śrubę od ciaglegi dokrecania. Luzuje sie sruba (jest 1) tak ze znow moge ja dokrecic. Pierwszy kontakt ze sklepem. "Prosze odesłać ja do nas my ja na gwarancje odeslemy Shimano, nie nam oceniac ale moze za slabo bylo na poczatku dokrecone i zabki sie urobily" ? jak dla mnie juz insynuacja ze to moja wina. Czy ktos z was spotkal sie z podobnym problemem? Zastanawiam sie nad rekojmia czy obejmuje taki towar i problem? Troche sie w tym roku pozmieniało formalnie. Ale moze mial ktos taka sztyce 1 śrubowa z podobnym problemem? Pozdrawiam Ania

LeonardZelig
04-09-2023, 09:07
sally28 pisząc o nie trzymaniu pozycji siodła masz na myśli samą kwestię jego położenia, czy wysokość sztycy (w sensie wsuwa się pod Twoim ciężarem)?

sally28
04-09-2023, 09:12
Mam na mysli samo siodło, sztyca w ramie siedzi stabilnie, wysokosci nie zmienia. "tylko" unosi sie przod siodla. Raz przesunęło sie w szynach, ale zaraz dokręcałam, poprawiajac pozycję. Na zjazdach na ogół. Wagowo tez nie powinno byc problemu dla tej sztycy (mam 65 kg).

Wujot
04-09-2023, 10:31
Czołem Panowie. Obserwuje trochę czasami wasze posty, fotorelacje bo nikt takich opisow i fot nie robi w innych miejscach ������ i zglaszam sie po radę :) moze ktorys cos wie, mial problem... Rzecz mala ale upierdliwa. Sztyca (nieregulowana) PRO Koryak zamontowana w fullu nie trzyma pozycji siodła. Zakupiona jakos w czerwcu, pierwsza.miala zadzior, sklep wymienil na inna, ta nieuzywana bo mialam kontuzje, i nie jezdzilam. Wyjechalam w sierpniu z rowerem w Beskid Niski i problem. Niedokracalna. Zakrecona max sila i moj rekord to 2 dni. Puszcza. Juz objechalam śrubę od ciaglegi dokrecania. Luzuje sie sruba (jest 1) tak ze znow moge ja dokrecic. Pierwszy kontakt ze sklepem. "Prosze odesłać ja do nas my ja na gwarancje odeslemy Shimano, nie nam oceniac ale moze za slabo bylo na poczatku dokrecone i zabki sie urobily" ������ jak dla mnie juz insynuacja ze to moja wina. Czy ktos z was spotkal sie z podobnym problemem? Zastanawiam sie nad rekojmia czy obejmuje taki towar i problem? Troche sie w tym roku pozmieniało formalnie. Ale moze mial ktos taka sztyce 1 śrubowa z podobnym problemem? Pozdrawiam Ania

Pierwszym "oczywistym" rozwiązaniem jest dołożenie podkładek sprężystych. Nie wypowiadam się tutaj na temat reklamacji, wymiany itp. W każdym razie ja bym od tego zaczął gdybym miał taki problem, nigdy zresztą takiego nie miałem.

sally28
04-09-2023, 10:54
Podkladki sprezyste? Gdzie mialabym je umieścić? ? Mechanizm (zabki?) jest w środku. Mocowanie to docisk 1 śrubowy z boku sztycy. Taki dziwny patent pro. Juz wiem. Nigdy więcej. Ale nie mialy zlych opinii. Tez niewaczeholnie chce wysylac na gwarancje. A po takiej odpowiedzi tym bardziej ale obecnie z nowej w zasadzie sztycy nie da się korzystać.

zdyboo
04-09-2023, 11:59
Na jarzmie sztycy powinno być napisane ile Nm trzeba zapodać na sztycy. Sugeruję tyle zapodać kluczem dynamometrycznym. Gwinty śrub przesmarować klejem do gwintów średnio mocnym. Będzie trzymać jak umarły książeczkę.

Michał, Seba dzięki.
Wczoraj odwirtualizowałem trójmiejskie znajomości. Zaczęliśmy o siódmej, a skończyliśmy przed północą. Pozdrawiam z Tczewa, Wasze zdrowie tczewskim Gryfem.

crusiek
04-09-2023, 12:13
Można zacząć od smaru shimano albo motorexa anti-seize, który też zapobiega luzowaniu się śrub, a jak nadal się bedzie odkręcać, to jak kolega wyżej wspomógłbym się locktitem.

---
zdyboo, w miłym towarzystwie czas szybko leci :)
Dużo słońca i wiatru w plecy :)

sally28
04-09-2023, 12:26
zdyboo dziękuję za podpowiedź ? tak ma i to dość wysoka (chyba 13 Nm) a czy na tym kleju jest jakis problem z odkreceniem, zmiana siodla, jego pozycji? Bo tak na amen to nie chce by złapało bo jestem na etapie zmiany siodełka. Dla pewności pytam bo w życiu nie używałam takich klejow ? ale bede próbować. Pozdroowka

- - - - kolejny post - - - - - -

Crusiek dzieki za podpowiedź ? rozeznam temat.

MadOnion
04-09-2023, 12:37
Pytanie czy jarzmo w sztycy i pręty siodełka są tożsame - tzn. czy czasem nie jest oval kontra okrągły pręt albo odwrotnie. 13Nm to bardzo dużo - ja tu nie widzę miejsca na samoodkręcenie jeśli takim momentem faktycznie było dokręcone.
Natomiast jeśli w tym rozwiązaniu PRO były elementy redełkowane lub frezowane i zostało to uszkodzone przez zbyt lekkie dokręcenie to duże prawdopodobieństwo, że już trzymać nie będzie.

sally28
04-09-2023, 13:06
MadOnion tak pasują. To nie jest oval a standard w obu przypadkach. Nie bylo wcześniej dokręcane kluczem dynamometrycznym a imbusem ale bardzo mocno (na tyle ile bylam w stanie dokręcić). Pytalam znajomych co maja taka sztyce PRO (inny model) i tez dokrecali po prostu imbusem. Mam nadzieje ze nie jest tak delikatne jednak i nie uszkodzilo się nic w mechanizmie.

zdyboo
04-09-2023, 17:03
To zależy jaki klej kupisz. Ja mam Loctite 243 i jest ok. Śruby da się odkręcić, a same się nie luzują.
Tylko jak Rafał napisał, ja się już uszkodziło to nie będzie trzymać, a 13 niutów to jest sporo i zwykłym imbusem może być ciężko w ogóle osiągnąć taki moment.

siemalysy
04-09-2023, 17:18
gavin ja dolewam jak mi się przypomni. Ale z reguły raz na pół roku, albo jak nie będzie "chlupać" ;)

sally28, to jest ten Koryak, którego jarzmo skręca się śrubą, z boku? Kilka lat temu miałem tą sztycę, pewnie jakiś starszy model, ale musiałem ją zmienić podczas zmiany ramy na inną. Sprzedałem koledze. Nie przypominam sobie, żeby działy się takie rzeczy jak u Ciebie. Kolega później kilka lat jeździł rowerem z tą sztycą.

https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/pro-koryak-2-105673-f-sk7-w780-h554_1.webp

Pisałem przed weekendem, że przymierzam się do zmiany napędu w żony rowerze. Napisałem do dystrybutora piast Novatec i okazał się, że są dostępne na rynku bębenki MS do piasty, która jest w kole. Piasty są sprzedawane wraz z osią i można je zastosować w tym modelu, który mamy. Różnica w bębenku jest taka, że w wersji MS jest na łożyskach maszynowych i z tego też wynika konieczność zastosowani innej osi. Bębenek z ośką zamówiony, później zamówię jeszcze korbę.

crusiek
04-09-2023, 18:48
Czyli dobre wieści, nie będziesz musiał zmieniać piasty.
[emoji846]

I tak 3x9 rulez [emoji6][emoji6]

zdyboo
04-09-2023, 19:03
Ja mleko dolewam raz na kwartał, ale bez apteki co do terminu.

Wind Mill
04-09-2023, 20:03
Czyli dobre wieści, nie będziesz musiał zmieniać piasty.
[emoji846]

I tak 3x9 rulez [emoji6][emoji6]

3x6! :mrgreen:
Tylko pierwszy, oryginalny wolnobieg tak jeździłem, potem już było 3x7... :(

sally28
04-09-2023, 21:16
zdyboo ok. Dzięki za informację. Hmm. Nontrudno tu juz nie cofne jesli faktycznie uszkodzily się ?
Siemalysy tak dokładnie ten model. Jedna boczna śruba.

gavin
05-09-2023, 07:54
Dolewacie dolewacie, ale ile wlywacie? [emoji38]

a jeździ dalej, nic nie zeszło

LeonardZelig
05-09-2023, 08:48
Dolewacie dolewacie, ale ile wlywacie?

Przeczytałem w jakimś mądrym poradniku, że 100-120 ml wystarczy. U mnie przód trzyma, tył niestety ma jakąś nieszczelność i trzeba pomachać pompką przed każdą jazdą.

zdyboo
05-09-2023, 14:01
Do opon 40 mm, wlewam na start po 60 ml do każdej. Potem dolewam po 30 ml co kwartał. Do opon 2,4'' wlewam x2.

gavin
05-09-2023, 14:12
ok 3400km przejechane na gravelu na dętce i oponach Schwalbe G-one Bite, sporo w terenie, jeden wyścig, w Beskidach po kamólcach i co ... ZERO laczków,

crusiek
05-09-2023, 14:23
Teraz już też jej nie przebijesz :razz:

cz4rnuch
05-09-2023, 16:46
Dobrze, że przypomnieliście. Już od dwóch (?) lat się zbieram żeby dolać.

crusiek
05-09-2023, 16:52
Jak działa to moze lepiej nie dotykać [emoji23]


Przyszły mi nowe klocki hamulcowe, no to szykuje się mały serwis... pewnie okaże się, że łańcuch znowu wyciągnięty jak dziadowski bicz [emoji846] ale już dwie sztuki w drodze.
Znalazłem sramy 971 za 65 zł. sztuka, w jakiejś alledrogo promocji, ciekawe czy orginalne, niby w pudełkach.

gavin
05-09-2023, 20:05
ja mam na zimę do roboty w graveluniu
- support
- klocuszki x2
- stery
- przelać hample
- podkleić uszkodzenia ramy
- serwis pedzi

zdyboo
05-09-2023, 20:40
To na jedną zimę, czy rozkładasz na kilka?
No i będziesz jechał wg kalendarza czy czekasz na śnieg?

siemalysy
05-09-2023, 20:48
Gdyby postanowił czekać na śnieg, to mógłby do Wielkanocy czekać :-D

gavin
05-09-2023, 20:52
ojjj Tommm, ogólnie to moje jeżdżenie do pracy się teraz mocno ogranicza na kilka lat, bo młody właśnie poszedł do 1szej klasy, smutek, nie wiem co ja ze sobo zrobię bez jeżdżenia, a na zimówce będę jeździł gdy będzie sniek

zdyboo
05-09-2023, 21:21
Dziś w okolicach Gdyni miałem taki górski vibe, że nawet ekipę od zrywki drzew spotkałem.

Ogólnie spoko się jeździ po Kaszubach. Bardzo mi się podoba, że każdy podjazd jest oznaczony znakiem z procentowym nachyleniem. Dziś nawet jakieś 10% się pojawiło. Choć na nieoznaczonym podjeździe to i z kilkanaście tych procentów było.

Recki z każdego dnia osobno to się nie spodziewajcie, ale z całości będzie. Jutro ciapong do Tczewa i stamtąd na kole. Lajcik, tylko seta.

crusiek
05-09-2023, 22:42
Po serwisie. Nie mogę idealnie ustawić hamulca ech... popukuje lekko, będę musiał sprawdzić, czy to się konusy poluzowały zbyt mocno, czy tarcza krzywa... ale i tak piasta do serwisu, słyszę zawartość.
Łańcuch wyciągnięty jak dziadowski bicz.... albo jeszcze bardziej, chyba nowy się przyjmie ....

---
Owocnego rowerzowania, bez przygód wątpliwie przyjemnych zdyboo :)

---
gavin, a czemuż to nie będziesz mógł, szkoła daleko i wozić trzeba będzie? Mój też do 1 klasy poszedł, cieszę się strasznie, bo szkoła blisko... na szczęście póki co wygląda na to, ze da się ogarnąć, aczkolwiek jest tyle dzieci i kończy o tak g....ych porach, że być może będę tam zajeżdżać rowerem po pracy.

gavin
06-09-2023, 08:40
No może nie strasznie daleko 2.5km, ale autobusem młodego puścić to się na razie nie da. Córka już jeździ, może mogliby razem, no ale ona nie ma nad nim żadnej kontroli [emoji38] Kiedyś robiłem tak, że zawoziłem córkę do szkoły, potem wracałem do domu i zmieniałem auto na rower, ale w nowej pracy jak się spóźnię 1 minutę to muszę 30min odsiedzieć za karę, co mi się nie uśmiecha.

gavin
06-09-2023, 09:16
Relacja


Napiszę kilka słów o mojej ostatniej wyprawie. Chciałem odwiedzić Liswartę więc wyrysowałem linię z domu poprzez fajne tereny Leśnej Rajzy. Start 5.30 bo już wcześniej robi się ciemno, a trasa dość długa. Pierwsze km po asfalcie, potem pierwszy szuter i cyk sarna 5m ode mnie, miło się rano jeździ, chłodek w lesie i mgły. Po 35km pierwszy popas na garbatym mostku, 2 bułki. Ta trasa była testem odżywiania bardziej "zwyczajnego" niż jazdy na batonach i słodkim. Po ok 40km rozpoczął się niebieski Liswarciański szlak rowerowy co ma ok 108km. No i szczerze mówiąc to spore rozczarowanie, samych odcinków w lesie niewiele, głównie jazda po wsiach wśród pól oblanych świeżutką gnojuwo i podziwianie fotowoltaiki. Za dużo asfaltu, za mało rzeki. Po 100km uzupełnienie wody w sklepie i kolejne 2 buły. Dalej zbliżałem się do końca szlaku (150km) gdzie miała być buda z żarciem na plaży, ale oczywiście zamknięte. W okolicy zero restauracji czy barów. Nic to pojechałem dalej i znalazłem sklep, gdzie kupiłem 2 słodkie buły, cóż zrobić. Po zakończeniu szlaku wjechałem w lasy trasą wyrysowaną przez Komoota. No i o wiele lepsze wrażenia, bo przez poprzednie 150km to rzekę widać było ze 3 razy z mostów, a tu dużo bliżej się znalazłem. Odwiedziłem super miejscówki na plażowanie czy biwak. Niestety nie jechało się dobrze bo błoto było prawie 100% i mnóstwo kałuż, w sumie to ścieżki przez długie odcinki wyglądały jak rzeczki. Dlatego trochę zmieniłem trasę i pojechałem okolice Kłobucka już dk. Fatalne wrażenia. W końcu wróciłem do lasu i na trasy Leśnej Rajzy. Tutaj o wiele lepsza nawierzchnia, na LR porobili rowy po obydwu stronach ścieżek i woda sobie spływa, ścieżki suche. Wcześniej to często musiałem lasem obchodzić bo się przejechać kompletnie nie dało. Gdzieś tam pykło 200km w międzyczasie. Powrót do domku się trochę dłużył. Śmieszek Komoot na koniec trasy zaproponował Górki Kamyckie, ale pojechałem inaczej [emoji38]. W domu już po zmroku przed 21 się zameldowałem. Wyszło 260km i 1000up. Nie lubię takich szlaków, gdzie jeździsz po drogach z autami, wyjeżdżasz z lasu. Jednak wolę wjechać w teren i wyjechać dopiero po ukończeniu trasy. Nie mój klimat. Dlatego chyba uwielbiam Beskidy itp.


https://www.strava.com/activities/9758072208

gavin
06-09-2023, 09:17
foto za dużo nie robiłem 7547375474

kipcior
06-09-2023, 09:49
I to podobno ja marudziłem na Liswarciański ;)

gavin
06-09-2023, 10:10
Miałeś pan rację.

crusiek
06-09-2023, 11:47
Myślę, czy by sobie nie zostawić starych kół na zimę i męczyć się z tymi kulkami, a poza zimą mieć normalne na łożyskach maszynowych.
Założenia must have: koła QR, tarcze na 6 śrób, bębenek 9/10 styka.
Paczam na coś takiego, warte to coś?
https://www.centrumrowerowe.pl/komplet-kol-mavic-crossride-disc-29-pd3012/?v_Id=100093&gclid=Cj0KCQjwxuCnBhDLARIsAB-cq1ovCjAIX_9Gq2fwGHh1WWEK7B2fCH0GBMkQTd-Ij_JZBuOGyWFe8r0aAgELEALw_wcB