Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Przepchaj wentyle wyciorem. Ja tam nie zdejmuję opon, póki nie wymagają wymiany.
Tu już nawet sie nie rozchodzi o ciężar, ale jeżdżenie na 2 barach jest takie comfy no i redshift
Majkel co z tym wieszakiem na edka?
siemalysy
09-02-2024, 22:29
...
Majkel co z tym wieszakiem na edka?
Seba, mam dla Ciebie uchwyt. Podeślij na priv adres wysyłki. Może być paczkomat. Jak dobrze widzę, to jest ten uchwyt: klik (https://www.eazymut.pl/3777-thickbox_default/uchwyt-na-kierownice-montowany-na-plasko-do-edge-1030.webp)
To zimne ogrodniki muszą być! ;)
Parking rowerzowy pod dachem:
https://i.imgur.com/LT8lrO8.jpeg
Spontan w bok z głównej trasy:
https://i.imgur.com/vNKW102.jpegFajnie macie że jest miejsce, u nas właściciel budynku ma w pompie chociaż prosiłem kilkukrotnie.
Możliwe że zmieni się inwestor, jakieś ludki z królowych życia były oglądać budynek....
btw centrumrowerowe we Wrocku się otwiera za 6 dni.
Masowo tjubles i dyntka w gruzie wychodzi podobnie. W MTB jest trochę lepiej, przynajmniej póki nie zapodasz wkładki antyprzebiciowej.
Niemniej jednak są plusy dodatnie tjublesa.
+ zabawa ciśnieniem bez konsekwencji snejka,
+ coś w rodzaju wkładki antyprzebiciowej, za każdym razem jak muszę awaryjnie wpakować dętkę, to odkrywam przynajmniej jeden wklejony kolec wewnątrz opony.
Zalałem mlekiem koła tydzień temu w MTB.
Skała... nic nie zeszło, jest moc.
Fajnie macie że jest miejsce, u nas właściciel budynku ma w pompie chociaż prosiłem kilkukrotnie.
Możliwe że zmieni się inwestor, jakieś ludki z królowych życia były oglądać budynek....
U nas po wielu latach postawili wiatę, konstrukcja z profili stalowych przykryta plandeką, ale na tyle niska, że nie pada na rowery. Słońce też na nie świeci.
Minus taki, że za blisko serwisu i palacze sobie upatrzyli jako miejsce na poranną fajkę, zwłaszcza, że obok stoi popielniczka. Smród petów to jeden z niewielu smrodów, których nie toleruję. Przyjeżdżam rano i nasmrodzone, prosiłem żeby sobie palili kawałek dalej pod okapem magazynu, a nie pod wiatą, gdzie smród się utrzymuje dłużej, ale nie. Chyba kiedyś będę musiał rzygnąć, a serio zbiera mnie na mdłości od tego smrodu, żeby wreszcie zrozumieli.
centrumrowerowe we Wrocku się otwiera za 6 dni.
Jakiś link, bom ciekaw gdzie?
Widziałem, że szukali sprzedawców.
Na stronie rzeczonego jest reklama
Dzięki, tak naprawdę nie we Wro, a pod Wro. Terytorialnie to chyba gmina Kobierzyce, swego czasu najbogatsza gmina w Polsce.
Bielany Wrocławskie to wioska przy południowej granicy miasta, gdzie jest wielkie centrum handlowe. Zaczęło się od Makro, a potem wielki teren kupiła Ikea i oprócz tego sklepu tam jeszcze są inne. Kompletnie nie po drodze dla mnie. Raz na kilka lat tam bywam. Nawet nie jestem w stanie sobie przypomnieć kiedy ostatni raz tam byłem.
A to oszukiści. To tak jak u nas Kowale, gmina Kolbudy a każdy z GD kojarzy.
Bielany też każdy z Wro kojarzy, bo póki nie zaczęli budować dużych galerii handlowych w mieście to tam było jedyne centrum handlowe dla Wro.
Jednak się nie dziwię, bo w centrumie miasta czy nawet nieco poza nim, czynsze pewnie znacznie wyższe niż na Bielanach.
Tam jest też Decathlon, a i pewnie inne sportowe, na pewno był Inter Sport, ale oni chyba splajtowali.
Deweloperka się cieszy, nazwa Gdańsk - Kowale brzmi atrakcyjniej :D
No to sypnęło koką....
78810
78811
Tyle mąki rozsypać by dwie focie strzelić i wrzucić... i to jeszcze nie na insta...
patronat
10-02-2024, 16:38
+14 w porywach. Kozia Góra.
78816
2 godziny, 2 Cygany i Kamieniołom później:
78817
U nas słoneczko i ciepło.
78818
Garmin mi pokazywał wtedy 16, ale raczej było bliżej tych 12, bo na to co byłem ubrany nie było mi zbyt ciepło. Ja zostałem na twardym, było mokro, ale dzięki Win Wingowi tylko łydki i buty miałem w kropki.
W mieście i poza nim dramat jeżeli chodzi i o poziom wody. Woda stoi na polach i w rowach melioracyjnych. Odra jeszcze w miarę, ale Widawa na bogato.
Największe rozczarowanie przeżyłem w Urazie, zamknięte były budynki portu i nie było gdzie piwa kupić.
Wind Mill
10-02-2024, 17:25
78819
U nas rano 0, teraz +2, cały dzień pada ,ale za słabo by zmyć białe. :mrgreen:
siemalysy
10-02-2024, 17:54
+14 w porywach. Kozia Góra.
U nas słoneczko i ciepło.
Garmin mi pokazywał wtedy 16, ale raczej było bliżej tych 12, bo na to co byłem ubrany nie było mi zbyt ciepło. Ja zostałem na twardym, było mokro, ale dzięki Win Wingowi tylko łydki i buty miałem w kropki.
W mieście i poza nim dramat jeżeli chodzi i o poziom wody. Woda stoi na polach i w rowach melioracyjnych. Odra jeszcze w miarę, ale Widawa na bogato.
Największe rozczarowanie przeżyłem w Urazie, zamknięte były budynki portu i nie było gdzie piwa kupić.
U nas rano 0, teraz +2, cały dzień pada ,ale za słabo by zmyć białe. :mrgreen:
Ładnie :)
U nas dziś też ciepło. Żałuję, że nie miałem czasu na rower. W lesie pewnie bagno, ale ja na błoto nie narzekam ;)
patronat
10-02-2024, 18:21
Wszystkie szlaki do 700 npm wyglądają tak:
78827
Błoto miejscowo na dole na wąskiej ścieżce. Szczyty niby ośnieżone, ale jak pogoda się utrzyma to za 3 dni nic nie będzie. Tym bardziej że ma popadać przy 12 C. Warunki zajefajne, ale ludzi też całkiem sporo.
U nas +10, za ciepło się ubrałem, błota w lesie po jajca, niektóre drogi leśne całkiem zalane i nie da się nawet obejść.
wpadła stówka na lekkim przedbombiu, za mało wody wziąłem
Sławny Garbaty Mostek na Leśnej Rajzie zalany.78832
a kurtka po tych błotnych atrakcjach wygląda tak:
Sks speedrocker rulez78833
Ja znalazłem na przód jakąś sks s-board.
Powinna ochronić ryja, ale sterów nie ochroni
No i nie wygląda tragicznie.
U mnie dolna rura ramy chroni wystarczająco. Może jedną plamkę z błota na rękawie bluzy miałem.
Lasy te co mijałem, to miejscami błota po osie. Niektóre drogi rozjechane przez pilarza szkodnika. Nawet powrót z Urazu odpuściłem szutrem po wałach, ale mogło nie być tak źle, bo kawałek dalej musiałem po takiej szutrówce jechać i było spoko.
Fajnie, pokreciliscie się troszkę...
Chciałem iść ale mgła bardzo dużą, do tego deszcz.... Krupa na ziemi, no to sobie zrobiłem dzień zwiększonego treningu. Może dziś uda się wykonać pełny przykuc i wstanie....
W centrum ciepło ale pochmurno (drogi mokre). Wystarczyło jednak ruszyć trochę bardziej na południe i zobaczyłem błękit nieba…
Wind Mill
10-02-2024, 20:03
...Sławny Garbaty Mostek na Leśnej Rajzie zalany...
Pan się wybierał na rowerz czy na kajak? ;)
W górach śnieg wygląda tak:
78834
Ewentualnie sztuczny
78835
Dopiero gdzieś tam wyżej coś się bieli
Co to ładowanie zdjęć tak beznadziejnie działa...
Pan się wybierał na rowerz czy na kajak? ;)
Po co wybierać, można oba. ;)
W górach śnieg wygląda tak:
Ewentualnie sztuczny
Dopiero gdzieś tam wyżej coś się bieli
Co to ładowanie zdjęć tak beznadziejnie działa...
Fajnie se polatałeś po "moim podwórku" :smile:
No w dumie dość rzadko tam bywam i muszę to nadrobić. Pierwszy raz w życiu byłem na czerwonym szlaku z Żaru.
A przy okazji zawsze szukam czegoś, gdzie ewentualnie można by gravelem powalczyć. Żółty w dół z Przełęczy Isebnickiej wydaje się taki być. A może i do góry też, choć na pewno prościej byłoby asfaltem na Żar.
siemalysy
11-02-2024, 00:28
Używacie może boostera do opon tubeless?
Ale, że butle, które nabijasz pompką, żeby potem mieć strzał ze sprężonego powietrza?
Ja używam, Beto. Z różnym skutkiem używam. Jak opona oporna, to booster nic nie daje. Czasem jednak się przydaje, tylko pompowanie tego męczy.
Ja nie mam więc nie używam [emoji6] Zastanawiałem się nad kupnem, ale dalej myślę.
Ale, że butle, które nabijasz pompką, żeby potem mieć strzał ze sprężonego powietrza?
Ja używam, Beto. Z różnym skutkiem używam. Jak opona oporna, to booster nic nie daje. Czasem jednak się przydaje, tylko pompowanie tego męczy.
Też mam beto. Tomek, ale jak opona oporna to łapę można przy okazji zrobić! :-)
No w dumie dość rzadko tam bywam i muszę to nadrobić. Pierwszy raz w życiu byłem na czerwonym szlaku z Żaru.
A przy okazji zawsze szukam czegoś, gdzie ewentualnie można by gravelem powalczyć. Żółty w dół z Przełęczy Isebnickiej wydaje się taki być. A może i do góry też, choć na pewno prościej byłoby asfaltem na Żar.
Do Isepnickiej z Wlk. Puszczy może Ci braknąć przełożeń, zależy jaką masz nogę, na pewno miejscami, jak jest stromiej, będzie wypych. Z powrotem da się zjechać, z naciskiem na "da", bo nie na takich zjazdach widziałem gravela, ale czy przyjemność z tego będzie jakakolwiek, to wątpię ;) (to po prostu nie jest rowerz na takie szlaki)
Jak jest mokro, to tym bardziej bym odradzał, bo te wąskie opony mogą być ryzykowne w takich warunkach.
siemalysy
11-02-2024, 14:11
Ale, że butle, które nabijasz pompką, żeby potem mieć strzał ze sprężonego powietrza?
Ja używam, Beto. Z różnym skutkiem używam. Jak opona oporna, to booster nic nie daje. Czasem jednak się przydaje, tylko pompowanie tego męczy.
Też mam beto. Tomek, ale jak opona oporna to łapę można przy okazji zrobić! :-)
Tak. Właśnie myślę nad rozwiązaniem przygotowanym do tubeless. Do pewnego czasu używałem spryskiwacza ogrodowego (https://media2.castorama.pl/is/image/CastoramaPL/opryskiwacz-z-pompka-reczna-5-l~3663602896494_02c?$MOB_PREV$=&$width=64&$height=64), którego zmodyfikowałem pod kątem zbiornika na powietrze. Teraz chyba chciałbym mieć coś "normalnego. Zastanawiałem się nad Beto, ale też zastanawiałem się nad zestawem zbiornik z pompką. Tylko one są droższe. A jak Beto ogarnia, to po co przepłacać.
Ja nie mam więc nie używam [emoji6] Zastanawiałem się nad kupnem, ale dalej myślę.
Ja też jeszcze nie mam, ale może to się zmieni :)
Ja powoli się będę zabierał za 1x12 axs, tylko nie wiem czym grupy elektroniczne się różnią. Czy apex axs styknie?
A czemu by miał nie styknąć? Ta sama objętość kasety, jeno waga inna. Sam się zastanawiałem, czy sobie nie zmienić na XX1 i do tego kasetę 10-50
Tylko, żeby nie było potem, bo jedyna różnica między mechaniką, a elektroniką to konieczność wymiany pancerza i linki co jakiś czas.
No i oczywiście jeden kabel mniej, ale o ile w przypadku MTB ma to znaczenie, tak w przypadku baranka już mniejsze.
Ogólnie to odnoszę wrażenie, że mechaniczne grupy szybciej zmieniają biegi niż elektronika. Przynajmniej porównując GX AXS z XT M8k czy GRX 8XX
Wywołaliście temat dmuchania i w moim podłogowym SKSie chyba umarł manometr :/
Czyżby czas na nową pompkę? Ktoś coś poleci? Raczej taka co wbije 11 barów bez upocenia (do airtanka).
To raczej taką z cylindrem o małej średnicy. Taką bardziej HP niż HV.
I żeby manometr był na dole, bo jak jest na górze to łatwiej go uszkodzić jak pompka się przewróci.
U mnie dolna rura ramy chroni wystarczająco. Może jedną plamkę z błota na rękawie bluzy miałem.
Dzisiaj we mgle i opadach po mokrym sobie przetestowałem tego mini... nie wiem, czy to efekt ramy, pozycji i błotnika razem wzięte, ale przód mam suchy i to jest spoko. Wąsy też suche ;)
Tylny natomiast.... win wing2, równie dobry, nic mokrego na dupci i na pleckach.
No i w pracy pojawił się baranek gianta, nowy pracownik się przyturlał na rowerzu, o, to mnie się podobi :)
Wind Mill
12-02-2024, 13:26
Dzisiaj we mgle i opadach po mokrym...
Moody. ;)
https://i.imgur.com/unOyFOU.jpeg
Tylny błotnik wersja brona [emoji6]
Ddżyście, mgliście, zarąbiście.
Też lubię o ile nie jest za często.
najlepiej u podnóża i potem wyjeżdża się w błękit nieba na szczycie beskidzkim
Ja kiedyś miałem odwrotnie w Orlickich horach na dole bylo pochmurnie, ake spoko, a powyżej 900 m calt czas w chmurach.
Wind Mill
12-02-2024, 15:31
Tylny błotnik wersja brona [emoji6]
Zagarniasz do listowia i traw. ;)
Jest tu ktoś z lubuskiego?
Ja w zeszłym roku byłem w lubuskim. Kilka razy. :mrgreen:
znam kogoś, kto był w lubuskim!
Bo to jedyne województwo, w którym jeszcze nie jeździłem i szukam dobrych kresek.
Ja wiem gdzie jest Lublin. Choć to może nie być w lubuskim ;)
Marcin, Kopalnia Balbina w Łęknicy, tuż przy granicy z NRD.
Z kopalni też zaczyna się (lub kończy) trasa po dawnej linii kolejowej w stronę (lub z) Cielmowa, ale w sumie nic interesującego.
Ja na tej szerokości geograficznej raczej po niemieckiej stronie się szwendałem i tam jest ciekawie. Województwo lubuskie kojarzy mi się z piachem na teoretycznie szlakach rowerowych i pewnie niesłusznie, ale traktowałem je zawsze tylko jako miejsce położenia stacji kolejowych z których mogłem dotrzeć do domu.
Jedyny raz jak zaplanowałem, że z Gubina będę jechał do Zielonej Góry to się okazał ten piach, nadrabianie kilometrów i przekraczanie Odry przeprawą promową co niekoniecznie musi pływać.
Zresztą nawet jak patrzę na siatkę szlaków rowerowych w RWGPS to w lubuskim jest słabo.
Chyba faktycznie będzie trzeba Ci lokalsów.
Ja pierdziu, ale te hamulce są głośne na mokrym, aż boli w uszy [emoji1787]
W Shimano mam tak samo, a jak jesienią zjeżdżałem w Izerach w deszczu, to mnie chyba w połowie Czech było słychać, ale wystarczyło wygotować wodę i było cicho.
Apexami mokrymi od porannej wilgoci kiedyś podczas dojazdu do fabryki tak wystraszyłem psa na spacerze, że jeszcze przez dwa tygodnie na mnie szczekał, a wcześniej byłem mu zupełnie obojętny.
Wind Mill
13-02-2024, 00:21
Ja pierdziu, ale te hamulce są głośne na mokrym, aż boli w uszy [emoji1787]
To Waleczna nie ma tarczówek?
To Waleczna nie ma tarczówek?Oczywiście ma, ale różnica w decybelach jest dość duża xD
Marcin, Kopalnia Balbina w Łęknicy, tuż przy granicy z NRD.
Z kopalni też zaczyna się (lub kończy) trasa po dawnej linii kolejowej w stronę (lub z) Cielmowa, ale w sumie nic interesującego.
Ja na tej szerokości geograficznej raczej po niemieckiej stronie się szwendałem i tam jest ciekawie. Województwo lubuskie kojarzy mi się z piachem na teoretycznie szlakach rowerowych i pewnie niesłusznie, ale traktowałem je zawsze tylko jako miejsce położenia stacji kolejowych z których mogłem dotrzeć do domu.
Jedyny raz jak zaplanowałem, że z Gubina będę jechał do Zielonej Góry to się okazał ten piach, nadrabianie kilometrów i przekraczanie Odry przeprawą promową co niekoniecznie musi pływać.
Zresztą nawet jak patrzę na siatkę szlaków rowerowych w RWGPS to w lubuskim jest słabo.
Chyba faktycznie będzie trzeba Ci lokalsów.
No piach to jest jedna z rzeczy, których staram się unikać, na Jurze mam z nim trochę doświadczenia :)
No właśnie też oglądałem RWGPS i nic tam ciekawego nie znalazłem. No ale aż nie chce mi się wierzyć, że nie ma tam dobrych, leśnych szutrówek. Muszę postalkować w stravie chyba :)
Miałem kiedyś takie piszczące klocki, nie dałem rady z nimi :-) Teraz mam takie, że przestają hałasować bardzo szybko, po kilku sekundach.
MadOnion
13-02-2024, 09:37
Ktoś wie może jak zmienić kolor aktywności w Garmin Connect?
Bo to jedyne województwo, w którym jeszcze nie jeździłem i szukam dobrych kresek.
Z lubuskiego to pamiętam jeno bruki...
78878
była tam nawet jakaś data ułożona ;)
78879
Ps. Dla mnie to białą kartę stanowi Wielkopolska...
matomi No nie bardzo... pamiętam jak przez mgłę, że iluś tam km mocno rzuciłem obelgami...
Aaaa za to ścieżka po drugiej stronie granicy była spoko... tylko furtkę trza było otworzyć:
78890
I zamknąć, żeby wirus się nie przedostał.
patronat
14-02-2024, 12:51
Ktoś wie może jak zmienić kolor aktywności w Garmin Connect?
ale że gdzie? W tel czy na kompie, czy inne urzadzenie? Nie wszedzie sie da chyba.
Taki
77024
77025
77026
Cebula nie była w komplecie, za droga :-)
77027
łazienka jest teraz cala zdemontowana
77028
77029
eMGie jak tam projekt ? Pochwal się co pokombinowałeś :)
matomi No nie bardzo... pamiętam jak przez mgłę, że iluś tam km mocno rzuciłem obelgami...
Aaaa za to ścieżka po drugiej stronie granicy była spoko... tylko furtkę trza było otworzyć:
78890No bo pewnie jechałeś na 25c.
Ja się tam chcę wybrać na 44c.
crusiek z zewnątrz wiele się nie zmienił, ale żeby nie było całkiem offtopic to właśnie szukam bagażnika rowerowego. :-)
A z tematów wewnętrznych to dodałem webasto, chińskie oczywiście i kończę remont łazienki.
Najważniejsze, że zlikwidowałem przeciek i odbudowałem kawałek podłogi i ściany, to zajęło najwięcej czasu, a nic nie widać :-)
Webasto poszło pod podłogę
78894
Przyszedł też nowy zbiornik na szarą wodę
78895
No i łazienka zaczyna jakoś wyglądać
78896
crusiek z zewnątrz wiele się nie zmienił, ale żeby nie było całkiem offtopic to właśnie szukam bagażnika rowerowego. :-)
A z tematów wewnętrznych to dodałem webasto, chińskie oczywiście i kończę remont łazienki.
Najważniejsze, że zlikwidowałem przeciek i odbudowałem kawałek podłogi i ściany, to zajęło najwięcej czasu, a nic nie widać :-)
Webasto poszło pod podłogę
Przyszedł też nowy zbiornik na szarą wodę
No i łazienka zaczyna jakoś wyglądać
Się ostro dzieje widzę :) Jest zajawka :)
Dopiero teraz trochę ruszyło "wizualnie", najgorsze takie dłubane w szkielecie :-)
Dopiero teraz trochę ruszyło "wizualnie", najgorsze takie dłubane w szkielecie :-)
Jakiś pierwszy cel już jest do wyjazdu ? :D
Oczywiście tak, żeby nam tu relację z wycieczki rowerzowej zdać :D:D
Zakładam, że każdy wyjazd będzie rowerowy :-) Ale pierwszy będzie pewnie gdzieś na Kaszuby, albo Mazury, żona coś o Olsztynie wspomina. Relacja będzie oczywiście. ;-)
W Wejherowie już byłem, ale pewnie wrócę, bo fajne tereny do jazdy :-)
Fajnie, działaj xD
Do Wejherowa to sam muszę pojechać, bo dawno mnie tam nie było.
Ale tym razem rowerzem xD
Jakby co to w sumie polecam to co ja jechałem, z Wejherowa do Rumii lub Redy, ale z zahaczeniem o morze. Tylko w ścisłym sezonie bym się nie pchał, bo tam trzeba przejechać przez środek jednej z nadmorskich miejscowości i może być słabo jak będzie tłum.
To była najlepsza trasa jaką na Kaszubach zrobiłem. Tam wszystko było na swoim miejscu.
Ja od jakiegoś czasu obserwuję, że 13 jest dla mnie zwykle szczęśliwy, a 14 i 15 nie.
Dziś rano w połowie drogi do fabryki złapałem laczka. W tunelu pod obwodnicą śródmiejską. Tam widać picie jakieś odchodzi jest sporo potłuczonego szkła. Przez ponad dwa tygodnie się udawało, a dziś nie.
Trochę trwało, zanim mleko zalepiło, ale dojechałem i się nawet nie spóźniłem do fabryki, choć jechałem na bardzo miękkiej oponie i raczej powoli. Nabiłem pompką stacjonarną, sprawdziłem po kilku godzinach i trzymało. Choć jakieś 600 m od domu puściło i nieco powietrza zeszło, ale dojechałem. Teraz dolałem mleka. Mam nadzieję, że choć do weekendu wytrzyma, bo nie chce mi się po robocie walczyć z łatką, zwłaszcza, że musi ona się dobrze przykleić.
Wczoraj miałem trochę więcej czasu i czułem się na tyle na siłach, żeby spróbować troszkę pocisnąć. W sumie to pierwszy raz od urazu nogi, kiedy odważyłem się naciskać/ciiągnąć na ~90% mocy, tej mocy za dużo nie ma i tak, bo mięsień dopiero co nieśmiało wychodzi spod nożnej szczeciny.
Ustawiłem siodełko, kąt do pedału, wysokość, wsio wystarczyło, musiałem przesunąć siodełko do przodu dość konkretnie i już kilka razy poprawiałem o 1mm, ostatecznie przesunięte na tyle, że jeszcze 1.5mm od końcowej kreski zostało.
Podobnie z kierownicą, aczkolwiek wysokości nie zmieniałem w dół, pochylenie lekko do góry, na prosto, lekko w dół, ostatecznie wyszło najlepiej na prosto, ale 2mm pochyłu w dół, dzięki czemu nadgarstki prowadzą prosto, hamulec można złapać luzacko trzema wybranymi palcami.
Przy okazji sprawdziłem też uchwyt dolny i w tej samej pozycji podobnie wygodnie i w sam raz. Przynajmniej na tyle, na ile można to ocenić po kilku przejazdach osoby, która nie jeździła nigdy z barankiem.
Sama owijka jest spoko, ale sposób, w jaki trek poprowadził kable od hamulców, niechlujnie pod tą kierą, a właściwie przed, woła o pomstę do Beliara. Aż naszła mnie ochota na zmianę i kiery (na taką z rynną na linkę) i owijki ale na razie przeżyję.
Nie wiem co mam myśleć o mostku, fabrycznie ma 90mm i jest wygodnie, ale dopiero po czasie. Początek jest mało komfortowy, chyba inny uchwyt powoduje nieco inne napięcie mięśni dłoni, w każdym bądź razie nic nie drętwieje można jechać i jechać. Próbowałem zmieniać lekko uchwyt ręką bliżej, dalej, ale to nie da się tak jednoznacznie stwierdzić jak byłoby lepiej. Poza tym mam wrażenie że i tak już mam dość zbitą pozycję, chyba wystarczająco zbitą, żeby sobie jeszcze bardziej flaczki skręcać ;) :)
Chyba jedynym wyjściem byłoby sprawdzenie mostka 80 w rzeczywistym użyciu.... choć po prostu muszę się chyba przyzwyczaić do uchwytu, łapię się na mocnym łapaniu kiery i wtedy luzuję uścisk i kładę dłoń delikatnie i prostuję palce na klamkę. Mogę wstać podczas jazdy znad kiery bez wysiłku i jechać bez trzymanki, łatwo zmieniać pozycję, nie naciskam na przód nienaturalnie, więc chyba na razie będę jeździć i obserwować.
Po 38 km kark z plecakiem nie boli, szyja nie boli, lekkie napięcie wystąpiło, plecak nie należy do najlżejszych :)
Porównując z moim MTB to jest natomiast jakiś kosmos, karbą jest taki mięciusi jak jadę, że no bez porównania do mojego starego kaszalota. Oponki na 2.5 z przodu, 2.65 z tyłu.
No więc wracając, pocisnąłem sobie troszeczkę na 38 km, nic nie bolało, ustawienia widać już ok, żadnych uciążliwości z przodu i z tyłu kolan, czy łąkotek, drętwień brak, jestem mega zadowolony.
Dzisiaj rano natomiast zrobiłem szaleńczą jazdę do pracy, co prawda w 2/3 się spaliłem przez to, ale dało radę, myślę, że mogę więc sobie powoli zacząć mocniej trenować.
TO co jeszcze zauważyłem to wyższą kadencję, sam nie wiem, czy to wymuszona przez uraz czy stopniowanie, czy może zajarany użytkownik.
Co do przerzutek.... bajka, stare przerzutki działały mi dobrze i przewidywalnie, tu jest podobnie, ale bardziej precyzyjnie, choć jest czasem zauważalne opóźnienie, ale to tylko na garminie :)
Na tą chwilę muszę ogarnąć cały szpej.
Jedno co mam w tej chwili, to zapasy wkłądek wentyli i same wentyle, mam też dętkę od chińczyka i podstawowe narzędzia. Resztę będę sobie powoli kompletować.
Zamówiłem też torebunię pod ramę od Bontragera, bo bez torebuni żyć nie mogę.
Tu dziękuję Tomkowi za patent ze śrubkami do mocowania, te oryginalne są chyba platynowe i pozłacane, patrząc na ich cenę :)
No i mam ochotę wmontować swoje XTki z podstawką z MTB, lepiej im będzie z moimi butami, przynajmniej póki co :)
Pozbyć się też muszę strachu przed upadkiem, a jego się pozbędę, jak będę miał już 100% sprawności nogi, na razie brakuje mi niewiele, ale brakuje, upadek na zgiętą nogę byłby mega bolesny.
Byle do wiosny :)
P.S. Nie mogę patrzeć na koła od dandy... widzę carbonarę za 6.7tys. pod XDR i robi mi się słabo od serduszek w oczach :D
No i coś dla Wind Mill :)
Już nie jest taki czysty i jeszcze bardziej pobrzydzony :D Będzie tylko gorzej.
Aleee, co tak mało pikseli? FHD zapodaj Pan! ;)
78901
78902
LeonardZelig
15-02-2024, 07:28
Piękny rumak!
Tylko stajni brak xD
Coś muszę wykombinować xD
Dmuchana altanka na balkonie?
I zamknąć, żeby wirus się nie przedostał.
a
Zamknąłem, zamknąłem. Wychodzę zawsze z założenia, że jak się otwiera to się i zamyka :)
No bo pewnie jechałeś na 25c.
Ja się tam chcę wybrać na 44c.
Miałem nawet 28 mm.
Ale 44 to będzie fajnie miękko :)
Tylko stajni brak xD
Coś muszę wykombinować xD
A to on nie w chacie nad łóżkiem wisi???
Ale, ale zaprawdę zacna maszyna. Koła od Dandy są fajne zrobione. Kumpel ma od nich komplet, sporo nakręcił i zarzeka się, że innych nie chce.
Ps. Lepsza połowa zabukowała znów Jastarnię więc i w tym roku pojawię się na Kaszubach. Będzie zatem okazja znów pokręcić się po TPK a może nawet podjechać na Mierzeję. Więc jakby ktoś był w tych okolicach na początku lipca to chętnie się spotkam.
Dawaj znać jak będziesz, coś się wymysli xD
@cruisek Zapewne się zapowiem jak będę na miejscu.
ehhh wczoraj przechodziłem nieopatrznie koło sklepu scott-a i co gorsza wstąpiłem na chwilę. Stał nawet w mej rozmiarówce egzemplarz z ubiegłego roku: Speedster Gravel 30 w malowaniu orange - jak on mi się podoba... no i laczki tam wchodzą 45 mm
patronat
15-02-2024, 11:56
Ze Scotta to Ransom 920 jest zajefajny. I dość nowatorski. I cały świat mtb się napala.
Jade jutro w góry. Ma być 16C i pełna klara. Wkoorwiać Was zdjęciami? :)
Jak ktoś chce przetestować e-bika na Cyganie to koło 12-13 tam będziemy upalać.
Zdjęcia zawsze miło się ogląda :)
---
Jak można za koszulkę PNS (Poliester/Poliamid i ciut elastanu) dać 800 zł ? :D
To się w pale nie mieści :D
Wiesz ile poliestrów musiało zginąć, aby powstała ta koszulka.
A tam, logo złotą nitką wyszywane, przez jednego, jedynego specjalistę, którego trzeba było ściągnąć prywatnym samolotem z drugiej strony świata.
To drogie sprawy są.
... i dostarczyć to wszystko transportem płynącym wokół Afryki...
https://bikepark24.pl/Spodnie-rowerowe-Endura-SingleTrack-II-Czarne.html
Spodnie całkiem spoko. Solidna, średnia półka. Mam 3 pary. Korzystam jako zimowe do miasta i na MTB, jak już za zimno na krótkie.
patronat
15-02-2024, 15:22
W Gsport została końcówka ciuchów głównie Scotta. Sprzedają po niskich cenach. Dla przykładu- ochraniacz pleców z 3Do z ceny wyjściowej 500 zanabyłem za 99. Są ciuchy głównie drogowo szosowe. Koszulki, spodenki, itd. Jakaś termika tez była.
Wind Mill
15-02-2024, 18:18
...Po 38 km...
Ładnie. Ja ostatnio tylko dom - tyrlandia - dom. :(
...P.S. Nie mogę patrzeć na koła od dandy... widzę carbonarę za 6.7tys. pod XDR i robi mi się słabo od serduszek w oczach :D...
Bloody...
...No i coś dla Wind Mill...
Me Mła?
Mało rowerza w kadrze! :mrgreen: ;)
I czego gadacie o ciuchach dziady jedne! Przez was zacząłem się zastanawiać czy sobie drugiej pary nie kupić...
https://endurastore.pl/szorty_endura_hummvee_3_4_ii__(wkladka_mesh_liner) ,117,2780.html
[emoji23]
Kupuj póki na promocji xD
Potem będziesz żałować, a jeść wołać nie będzie, będziesz mieć zapas xD
siemalysy
15-02-2024, 19:45
https://bikepark24.pl/Spodnie-rowerowe-Endura-SingleTrack-II-Czarne.html
Chyba już pytałeś jakiś czas temu o te portki ;) Dają radę, nie tylko na rowerze. Podpisuję się pod poniższym.
Spodnie całkiem spoko. Solidna, średnia półka. Mam 3 pary. Korzystam jako zimowe do miasta i na MTB, jak już za zimno na krótkie.
Przyszła torebunia pod ramę [emoji2956][emoji3059]
Ależ miałem dziś niemoc na powrocie do domu, do tego rano deszcz, dojechałem do pracy... przeszło, całą resztę dnia pracy już nie padało, wyszedłem z pracy, zaczęło padać.... Co za dno.... [emoji1787]
Musiałem sobie zasłużyć xD
15 luty, przerwa w zimie. Coś tam się jeszcze bieli na Szyndzielni ale niespecjalnie.
https://dgtzuqphqg23d.cloudfront.net/79nCL76HVs5_VMxImTKbEW1UYdCUOerE9T5YoYkLcJc-2048x1152.jpg
Założyłem do fulla mostek od gravela. 80mm i w negatywie, kiera poszła do przodu i mocno w dół. Nagle lepiej mi się jeździ, a przynajmniej po mieście.
A gacie kupiłem...
W Sudetach śnieg już tylko na Śnieżce jest, nawet Śnieżnik bez śniegu.
Tylko błota i wody w opór. Mój kumpel już zaczął sezon łażenia po górach, ale miejscami błota po kolana i jakby nie kije to by się rozjechał miejscami.
W niedzielę, jak szedłem na myjkę gruza spłukać po sobocie to widziałem klucz gęsi. Na południe skubane leciały, znaczy zima się dopiero zacznie. Dziś rano w drodze do fabryki widziałem klucz gęsi, na północ leciały. Znaczy chyba te z niedzieli się zgubiły.
Za to jak wracałem to trafiłem na niedobitki protestów rolników. Kilkanaście ciągników jechało po obwodnicy śródmiejskiej. W życiu też na mojej trasie tyle osób z buta nie widziałem, ale protesty tyle co się skończyły i zbiorkom nie dawał rady, to ludzie zmęczeni czekaniem postanowili się zmęczyć chodzeniem.
Oczywiście korki, ale rowery w korkach nie stoją.
Jak by się wir polarny odpowiednio zdestabilizował, to jeszcze może być wesoła zima.
U nas remont jednej małej drogi powoduje giga korki, wyniesione przejście mają robić miesiąc xD Jakby nie mogli w ferie.
Już na objeździe miasta widzialem te sznury aut stojących w miejscu....
No ale cóż, rower w korku nie stoi xD
Pany, ten czujnik BL na koło do prędkości liczenia, to jak to działa ? W sensie, nie ma tam żadnego włącznika, przycisku, nic.. Jak to się paruje z licznikiem ?
W manualu ani słowa
Nie chcę się licytować, ale we Wro samochód mocniej przyhamuje na Psiaku, a korek się robi w Leśnicy. To dwa osiedla po przeciwnych stronach miasta.
Pod fabryką budowali 200 metrów CPR przez trzy miechy. Jak ubijali podbudowę, to zastanawiałem się czy nam się biuro nie rozleci. Po niecałym miesiącu od zakończenia jeden koniec rozkopali, podobno dyplomu kierownika robót szukają.
W ogóle osiedle wokół fabryki to już nie jest nawet patodeweloperka, a patourbanistyka. Osiedle dopiero w 1951 roku włączyli w granice miejskie. Przed rozpoczęciem pracy byłem tam raz, jak żeśmy po poligonie przed patrolem wojskowym uciekali. Takie zabawy, kto lepiej zna teren, szweje z naboru czy ludkowie jeżdżący raz w tygodniu po poligonie. Zabudowa wyższa niż dwa piętra to były tylko magazyny naszej fabryki i komin cukrowni. Spokojna okolica, psy dupami szczekają, wrony zawracają i takie tam.
Jakieś 10 lat temu zaczęło się budowanie, naprzeciwko firmy postawi spore osiedle blokowe, a jeszcze ma się rozbudowywać. W środku osiedla domkowego przywalili wysokie bloki.
Drogi nadal jednak jak jeszcze Niemce pobudowali. Wieś na zadupiu nie potrzebowała szerszych.
Teraz jezdnia ulicy przy której jest firma zaczyna sie zapadać. Jeszcze w zeszłym roku powstało pierwsze zejście do metra, obarierkowali. Teraz mamy już trzy. Choć jak Widawa wyleje to może będzie miała gdzie spłynąć, ale już podobno opada, zatem plotki o Wenecji okazały się przesadzone.
Żeby to załatać musieliby zamknąć jezdnię, a jak ostatni raz to zrobili 15 lat temu, bo remontowali skrzyżowanie, to musiała Policja przyjechać, bo kierowcy chcieli bić drogowców, a wtedy to była jeszcze spokojna okolica.
Pany, ten czujnik BL na koło do prędkości liczenia, to jak to działa ? W sensie, nie ma tam żadnego włącznika, przycisku, nic.. Jak to się paruje z licznikiem ?
W manualu ani słowa
Jak zakręcisz kołem, to zaczyna migać lampka, od tego momentu kilka minut czujnik powinien być aktywny, wtedy wchodzisz w garmina i dodajesz urządzenie, wybierasz jakie urządzenie dodajesz i on je powinien znaleźć jako ciąg cyfr, potem można sobie zmienić nazwę.
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie chcę się licytować, ale we Wro samochód mocniej przyhamuje na Psiaku, a korek się robi w Leśnicy. To dwa osiedla po przeciwnych stronach miasta.
Pod fabryką budowali 200 metrów CPR przez trzy miechy. Jak ubijali podbudowę, to zastanawiałem się czy nam się biuro nie rozleci. Po niecałym miesiącu od zakończenia jeden koniec rozkopali, podobno dyplomu kierownika robót szukają.
W ogóle osiedle wokół fabryki to już nie jest nawet patodeweloperka, a patourbanistyka. Osiedle dopiero w 1951 roku włączyli w granice miejskie. Przed rozpoczęciem pracy byłem tam raz, jak żeśmy po poligonie przed patrolem wojskowym uciekali. Takie zabawy, kto lepiej zna teren, szweje z naboru czy ludkowie jeżdżący raz w tygodniu po poligonie. Zabudowa wyższa niż dwa piętra to były tylko magazyny naszej fabryki i komin cukrowni. Spokojna okolica, psy dupami szczekają, wrony zawracają i takie tam.
Jakieś 10 lat temu zaczęło się budowanie, naprzeciwko firmy postawi spore osiedle blokowe, a jeszcze ma się rozbudowywać. W środku osiedla domkowego przywalili wysokie bloki.
Drogi nadal jednak jak jeszcze Niemce pobudowali. Wieś na zadupiu nie potrzebowała szerszych.
Teraz jezdnia ulicy przy której jest firma zaczyna sie zapadać. Jeszcze w zeszłym roku powstało pierwsze zejście do metra, obarierkowali. Teraz mamy już trzy. Choć jak Widawa wyleje to może będzie miała gdzie spłynąć, ale już podobno opada, zatem plotki o Wenecji okazały się przesadzone.
Żeby to załatać musieliby zamknąć jezdnię, a jak ostatni raz to zrobili 15 lat temu, bo remontowali skrzyżowanie, to musiała Policja przyjechać, bo kierowcy chcieli bić drogowców, a wtedy to była jeszcze spokojna okolica.
Znajomo to wszystko brzmi :D
Apropos podkreślonego i wytłuszczonego cytatu, te same zabawy miałem na terenie stoczni w Nowym Porcie :D Jeno uciekaliśmy przed kimś innym :D
Jak zakręcisz kołem, to zaczyna migać lampka, od tego momentu kilka minut czujnik powinien być aktywny, wtedy wchodzisz w garmina i dodajesz urządzenie, wybierasz jakie urządzenie dodajesz i on je powinien znaleźć jako ciąg cyfr, potem można sobie zmienić nazwę.
To nie Garniak, ino zwykłe liczydło, nie ma tam żadnej lampki. Licznika jeszcze fizycznie nie mam, jutro dojdzie, ale chciałem sprawdzić, czy ten czujnik prędkości jest wykrywany przez fona i nic, zero
A to czujnik BT czy ANT+? Fon musi właściwy protokół, ale to też nie jest gwarancją sukcesu, np. seria Edge w ogóle nie wykrywa czujnika temperatur Garmina.
W czujnikach Garmina od kadencji i prędkości nie widać lampek, ale są, widać je dopiero jak zaświecą.
Ogólnie to pewnie działa wszystko na podobnej zasadzie, rotacja koła powinna wzbudzić urządzenie, jeśli nie ma nigdzie przycisku... no i warto sprawdzić, czy bateria nie zabezpieczona plastikiem, jeśli nowy.
Dalej to już telefon powinien znaleźć, jeśli to BT. Jeśli ANt+ to telefon musi obsługiwać.
Co to za model czujnika w ogóle?
Doskwiera mi brak stopki, co myślicie o tym wynalazku?
Ktoś używał może?
https://www.tradeinn.com/bikeinn/pl/topeak-flashstand-slim-x-wsparcie/137832545/p?utm_source=google_products&utm_medium=merchant&id_producte=11902430&country=pl&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAibeuBhAAEiwAiXBoJCDlQt4_IQwlEs6a0p4A KHUlxZXjF2ZsstUgi-ASlULz6AiUKgccJRoCXTAQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds
Mury, drzewa, płoty, słupy, słupki, patyki, dziury w ziemi... No ale ramię korby samo się nie porysuje, więc taki przyrząd może się przydać ;)
[emoji1787][emoji1787]
Ale fajny patencik ogolnie
Zabrałem rowerz do pracy. Mam nadzieję, że On w podzięce zabierze mnie na chatę...
Pogoda w centrum jakoby wiosna była :) Ale ponoć jeno jeden dzień takowy ma być. :(
Ps. Podkładka/stopka do rowerza fajna... przydałaby się do robienia zdjęć w plenerze bowiem nie zawsze znajdzie się jakiś patyk... ;)
tak wiem są przecież jeszcze bidony :)
Rower z barankiem łatwiej o coś oprzeć niż rower z prostą kierą.
Stopka w rowerze to ZŁO w czystej postaci :-)
No taki prywatny patyk fajny, korci mnie przetestować... Moje przyzwyczajenia są takie, że zsiadam z roweru i rower stoi, bez rozmyślania co i gdzie...
A tu... zsiadasz i kminisz położyć, oprzeć, patyk szukać, zupełnie bez sensu :D
Mógłby być tylko lżejszy 200 gram to trochę przeginka :D :D :D
Kurde o bidonie nie pomyślałem, muszę to sprawdzić.
Tylko z bidonem to uwaga bo jednak chybotliwy potrafi być.
Przed odejściem od rowerza trza najsampierw poczekać przez chwilę czy grawitacja jednak nie jest silniejsza... ;)
patronat
16-02-2024, 10:15
Założyłem do fulla mostek od gravela. 80mm i w negatywie, kiera poszła do przodu i mocno w dół. Nagle lepiej mi się jeździ, a przynajmniej po mieście.
A gacie kupiłem...
Ja też właśnie żonie zmieniam. Z 50 mm na 35 :)
Wind Mill
16-02-2024, 10:31
Stopka w rowerze to ZŁO w czystej postaci :-)
A ja mam podwójną! :twisted:
78915
Ja tam nie będę opierał o ustnik pedału, który miał wcześniej kontakt z podeszwą.
Rower można położyć, krzywda mu się od tego nie dzieje.
Zawsze tez można ustnikiem do ziemi [emoji6]
Wind Mill
16-02-2024, 12:32
...Rower można położyć, krzywda mu się od tego nie dzieje.
Podobno Rohloffy (i Alfiny 11 chyba też) trza kłaść na odpowiednią stronę, bo z nieodpowiedniej olej kapa. :mrgreen:
No i z miejscem na kładzenie różnie bywa w różnych miejscach. ;)
nie pieścić się tak [emoji38]
Ogólnie to pewnie działa wszystko na podobnej zasadzie, rotacja koła powinna wzbudzić urządzenie, jeśli nie ma nigdzie przycisku... no i warto sprawdzić, czy bateria nie zabezpieczona plastikiem, jeśli nowy.
Dalej to już telefon powinien znaleźć, jeśli to BT. Jeśli ANt+ to telefon musi obsługiwać.
Co to za model czujnika w ogóle?
Tylko się nie śmiechajcie, bo w dobie Garniakuf, Wahuf i innych z nowoczesnych liczydełek za miliony monet, zakupiłem Kross KRC 436BT do tego czujnik prędkości i pulsu. Dokładnie takiego szukałem, bo wyznaczyłem sobie parę wymogów i byłem już zrezygnowany poszukiwaniami, aż tu nagle mi takie wpadł :)
Ja tam daleki jestem od śmiechania.
Z garniakami to wiem, że wszystkie działają, chińskie magene i cycplusy też, jedyną różnica, to szybciej schodząca bateria.
A cena, 20, 30 zł.
Kookne sobie na to.
- - - - kolejny post - - - - - -
Jakiś czas temu synowi kupiłem od chińczyka IGPSport BSC100s, podstawowy licznik obsługujący czujniki, czujników nie instalowąłem, ale licznik spisuje się bardzo dobrze i stabilnie. Na promce coś poniżej stówki był. Oczywiście od Chińczyka, nie w Decu np. bo tu są znacznie droższe.
Co do tego krossa, to o ile się nie mylę i masz czujnik ten magnesowy, to on obsługuje BT4.0, powinien dać się sparować z telefonem w sumie... Mimo wszystko najpierw bym go wzbudził kręcąc dłużej kołem.
Może być też tak, że tylko przez dedykowaną apkę na androidzie bedzie to działać. Z tego co widziałem w podobnych instrukcjach, komputerek łączy się z dedykowaną apką (podobnie IGS).
Dojszedł licznik, po krótkiej walce udało się sparować i czujnik prędk. i tętna :)
Patrzyłem na tego IGP i nawet bliski byłem kliknięcia w niego, ale jednak kryterium wielkości mnie zniechęciło, po prostu za duży (strasznie mnie drażni to marnotrawstwo powierzchni, gdzie nad i pod wyświetlaczem jest sporo niewykorzystanego miejsca, niczym stare fony)
- - - - kolejny post - - - - - -
Jeśli ten licznik brandowany Kross'em będzie normalnie działał, to mi na razie styknie, bo zależało mi tylko na temperaturze, prędkości z koła, wysokości, pulsie, bezprzewodowości i żeby nie był wielkości małego notesu (no i oczywiście te standardowe funkcje, co każde liczydło powinno mieć)
Dzień uratowany. Po pierwsze primo: zdążyłem przed zachodem dotrzeć do blachy miejskiej a po drugie primo: spotkałem kota :)
W nagrodę zafundowałem sobie dodatkowe km pod wiatr… jakby mi wcześniej było go za mało :)
A ja dziś po robocie zajeżdżam na myjkę pod blokiem i widzę, że kolejka. Zawsze jednak wtedy robię rundkę wokół, bo jest 5 stanowisk z różnymi programami mycia i niektórzy z puszkami czekają na konkretne stanowisko. Ja opłukuję tylko wodą. Zajechałem na stanowisko nr 3, za którym nie przepadam, bo automat wrzutowy często nie przyjmuje złotówek. Wrzucam pierwszą, przyjęło, druga i trzecia przeleciała, czwartą przyjęło, ale chciałem za trzy zeta, bo mycie po całym tygodniu śmigania. Próbuję jeszcze raz ze złotówką nr 2 i na liczniki pojawia się 7.00. Czyli policzyło jak piątaka. Tyle wygrać.
Po tym jak licznik doszedł do 3 to i ja doszedłem do wniosku, że mi chyba się rower rozmoczy i zostawiłem bijący licznik.
Ja raz miałem lepiej autem, wrzuciłem 5 zl i lało non stop [emoji38]
Dzień uratowany. Po pierwsze primo: zdążyłem przed zachodem dotrzeć do blachy miejskiej a po drugie primo: spotkałem kota :)
W nagrodę zafundowałem sobie dodatkowe km pod wiatr… jakby mi wcześniej było go za mało :)Gratuluję, ja mój dzień również uratowałem xD ale kota nie spotkałem...
15 luty, przerwa w zimie. Coś tam się jeszcze bieli na Szyndzielni ale niespecjalnie.
https://dgtzuqphqg23d.cloudfront.net/79nCL76HVs5_VMxImTKbEW1UYdCUOerE9T5YoYkLcJc-2048x1152.jpg
Powiem Ci, pierwszy pobieżny luk na to zdjęcie i mi się UStany skojarzyły :lol:
rotor czyli mamy Stany w domu, nie musimy nigdzie jechać ;)
Co można zrobić z nowym pracownikiem, jak się zobaczy, że przyjeżdża grawciem?
Fale po mieście, przeciągnąć bezlitośnie [emoji6]
Tako też uczyniłem [emoji6]
Chłopak jechał do Tczewa, do dziewczyny, więc się z nim wczoraj kawałek przejechałem, no ale będziemy musieli popracować nad jego forma bo pierwsze 30 km mnie spowalniał. 12 km przed miastem musiałem odbić na chatę, żeby być o ludzkiej porze ale w końcu ten Tczew trzeba będzie zrobić ...
Droga do Tczewa spoko, sam Tczew też. Szkoda, że na ten stary most nie ma wstępu, ale za to przy bulwarach była przed południem otwarta knajpka ze smacznym piwem.
Przejeżdżałem w drodze do Malborka.
Wind Mill
17-02-2024, 11:17
RTFM kroova!
3...4 lata temu zanabyłem w Lidlu stojącą pompkę do rowerza. Jak pamiętam, w gazetce czy na ulotce chwalili się, że jest wielosystemowa, to takich wentyli i do innych.
W domu paczam, że jest tylko jedna końcówka, do Schradera - co mnie nie boli, bo na takowych wentylach jeździłem, rzecz skwitowałem myślą "chwyt marketingowy".
W zanabytym niemal rok temu rowerzu ofkoz Presta musi siedzieć. No to przejściówką ją:
https://i.imgur.com/uw2QFaa.jpg
Działać działa, ino nieco niewygodna jest, trza poluźnić wentyl (tak czy siak), nakręcić nań redukcję, i na nią z pewnymi oporami i trudnością założyć końcówkę pompki.
Wczoraj, gdy w końcu podbijałem ciśnienie z mroźno-lodowego na nielodowe, po raz który myśl mnie natchnęła, a może da się końcówkę z przenośnej pompki nożnej (mam dwie, stacjonarna i do wożenia) zainstalować na tej stojącej?
W tej pierwszej końcówka jest podwójna:
https://i.imgur.com/i9ZFkoa.jpeg
Widać, że to raczej nie przejdzie, wężyk chyba chudszy, jakby nawet termo obkurczony zda się, ale dla pełni obrazu odkręcam końcówkę z pompki stojącej:
https://i.imgur.com/qVaOzyY.jpeg
Przy tej okazji, jakaś myśl intuicyjna - a po co to śrebrne takie fikuśne, zamiast po taniości dać kompakt, tutaj jakieś śrubunki? Odkręcić to trza!
Strona po zakupie (nawet nie wiedziałem, że tam jest napis) - popychacz samochodowego akurat na obrazku schowany wewnątrz:
https://i.imgur.com/z76ONu9.jpeg
I okazuje się, że ów element stojącej pompki ma też druga stronę par excellance wentyla:
https://i.imgur.com/mOhPNX4.jpeg
Pompka jednak jest wielosystemowa! :mrgreen:
RTFM, RTFM kroova! :FACEPALM:
Niewątpliwie w instrukcji (jeśli była, raczej tak) lub chociaż na kartoniku na foliowym opakowaniu wszystko było objaśnione - ale kto by czytał instrukcje od pompki? :mrgreen:
Ja się już wielokrotnie przekonałem, że instrukcje do najbanalniejszych rzeczy cza czytać, bo som nieraz ukryte funkcyje, do których dotrzeć motodom prób i błędów, byłoby mało prawdopodobne :D
Gorzej jest w drugą stronę, jak człek chce poczytać instrukcję, a tej nie ma, lub jest zbyt skromna i cza się doktoryzować :-o
Jest jeszcze przypadek, że najlepiej czytać instrukcję w języku pierwotnym wyrobu (np.angielskim), bo te tłumaczenia na polski bywają bardzo mylące i jeszcze mi sie przypomniało, że dobrze tez czytać "pudełka" z towaru, bo z nich też czasami się prawdy dowiemy, a nie ściemę z opisu np. ma portalu A..o
Ja takie rozwiązanie miałem w ręcznej pompce.
Co ciekawe zawór od boostera Beto ma jedną końcówkę opisaną Schrader/Presta i nic nie trzeba przekładać.
RTFM kroova!
3...4 lata temu zanabyłem w Lidlu stojącą pompkę do rowerza. Jak pamiętam, w gazetce czy na ulotce chwalili się, że jest wielosystemowa, to takich wentyli i do innych.
W domu paczam, że jest tylko jedna końcówka, do Schradera - co mnie nie boli, bo na takowych wentylach jeździłem, rzecz skwitowałem myślą "chwyt marketingowy".
W zanabytym niemal rok temu rowerzu ofkoz Presta musi siedzieć. No to przejściówką ją:
https://i.imgur.com/uw2QFaa.jpg
Działać działa, ino nieco niewygodna jest, trza poluźnić wentyl (tak czy siak), nakręcić nań redukcję, i na nią z pewnymi oporami i trudnością założyć końcówkę pompki.
Wczoraj, gdy w końcu podbijałem ciśnienie z mroźno-lodowego na nielodowe, po raz który myśl mnie natchnęła, a może da się końcówkę z przenośnej pompki nożnej (mam dwie, stacjonarna i do wożenia) zainstalować na tej stojącej?
W tej pierwszej końcówka jest podwójna:
https://i.imgur.com/i9ZFkoa.jpeg
Widać, że to raczej nie przejdzie, wężyk chyba chudszy, jakby nawet termo obkurczony zda się, ale dla pełni obrazu odkręcam końcówkę z pompki stojącej:
https://i.imgur.com/qVaOzyY.jpeg
Przy tej okazji, jakaś myśl intuicyjna - a po co to śrebrne takie fikuśne, zamiast po taniości dać kompakt, tutaj jakieś śrubunki? Odkręcić to trza!
Strona po zakupie (nawet nie wiedziałem, że tam jest napis) - popychacz samochodowego akurat na obrazku schowany wewnątrz:
https://i.imgur.com/z76ONu9.jpeg
I okazuje się, że ów element stojącej pompki ma też druga stronę par excellance wentyla:
https://i.imgur.com/mOhPNX4.jpeg
Pompka jednak jest wielosystemowa! :mrgreen:
RTFM, RTFM kroova! :FACEPALM:
Niewątpliwie w instrukcji (jeśli była, raczej tak) lub chociaż na kartoniku na foliowym opakowaniu wszystko było objaśnione - ale kto by czytał instrukcje od pompki? :mrgreen:
Chyba masz tą samą co ja, ale pierdzielona przekłamuje bary, gary i suchary. BTW ja wpadłem na to od razu :D:D:D:D
Miałem końcówkę właśnie taką że się odkręcało i przekładało wkład w drugą stronę. Ale wuj mnie z tym strzelił w końcu i kupiłem w decu końcówkę z dwoma osobnymi zaworami.
Mnie też denerwowało to przekładanie i wymieniłem wszystkie rowery na takie z Prestą.
LeonardZelig
17-02-2024, 13:08
Doskwiera mi brak stopki, co myślicie o tym wynalazku?
Ktoś używał może?
https://www.tradeinn.com/bikeinn/pl/topeak-flashstand-slim-x-wsparcie/137832545/p?utm_source=google_products&utm_medium=merchant&id_producte=11902430&country=pl&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAibeuBhAAEiwAiXBoJCDlQt4_IQwlEs6a0p4A KHUlxZXjF2ZsstUgi-ASlULz6AiUKgccJRoCXTAQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds
Do swojego zakupiłem Kellys KICKDOWN. Bardzo fajna i solidna, kolor przycisku regulacji będzie Ci pasował do ramy.
Wind Mill
17-02-2024, 13:11
...Jest jeszcze przypadek, że najlepiej czytać instrukcję w języku pierwotnym wyrobu (np.angielskim), bo te tłumaczenia na polski bywają bardzo mylące...
Ano. :mrgreen:
78922
Miałem końcówkę właśnie taką że się odkręcało i przekładało wkład w drugą stronę. Ale wuj mnie z tym strzelił w końcu i kupiłem w decu końcówkę z dwoma osobnymi zaworami.
Po ostatniej akcji ze zmniejszaniem ciśnienia "na oko" zaczęła mi krążyć myśl o takim akcesorium.
Ja takie rozwiązanie miałem w ręcznej pompce.
Co ciekawe zawór od boostera Beto ma jedną końcówkę opisaną Schrader/Presta i nic nie trzeba przekładać.
Ciekawe jak to jest skonstruowane, te dwa rodzaje mają jednak dużą różnicę średnicy.
Mnie też denerwowało to przekładanie i wymieniłem wszystkie rowery na takie z Prestą.
Teraz nie muszę przekładać, bo mam jeden rowerz z Prestą i jeden złomek ze Schraderem. :mrgreen:
Chyba masz tą samą co ja, ale pierdzielona przekłamuje bary, gary i suchary. BTW ja wpadłem na to od razu :D:D:D:D
Ja na nic nie musiałem wpadać, bo był Schrader. :mrgreen: Może, gdyby z defaultu była Presta, to bym zaczął. ;)
Mój egzemplarz akurat się trafił mało lecący w bary. ;)
A propos wskazań (temperatury). Kiedyś mieliśmy nocną robotę w ETC, instalowaliśmy klientowi jego meble chłodnicze z demobilu.
Robota zrobiona, meble chłodzą, mierzymy temperatury jest OK.
Dwa dni później kierownik sklepu dzwoni z reklamacją, że boneta na serach źle temperaturę pokazuje. Kierownik (mój) każe jechać.
Ja na to niech gość sp...a, to jego ustrojstwa i jaka reklamacja. Ale, polecenie służbowe, klient (maruda k...a nie klient) to jedziemy.
Lada chłodnicza ofkoz działa dobrze, ino termometr pokazuje +20 st C, taki ze skalą na obrotowym torusie.
Zatem wybebeszam ustrojstwo, rozbieram je, paczam ile pokazuje nasz termometr i wstawiam z powrotem skalę do klienckiego termometru by pokazywała to co jest w rzeczywistości.
W tych pompkowych manometrach niestety nie ma śrubantki zerującej...
Torebunia zamontowana, można odciążyć plecak.
Szkoda, że nie ma piątego punktu montażowego, ale poszła naklejka ochronna i opaska na to.
Teraz trzeba będzie znowu z bidonami kombinować, a w zasadzie z koszykami xD
78923
Wind Mill
17-02-2024, 14:03
Powinna być red metallic. ;)
Mi od razu przy okazji podchodów do zakupu rowerza, po głowie nieśmiało na palcach przeszła myśl o takim ustrojstwie: coś a la trapezowa "torba", mocowana do insertów bidonowych do obu rur.
"Torba" - jako iż wykonana z pół rurek i z blachy. Wykonanie (spawanie a może i lakiernia) w części trza by zlecić, ale u mnie droga od pomysłu do przemysłu daleka, leniwość do DIY ostatnimi czasy.
78924
Gdzieś mam red spray w piwnicy, lakier się też znajdzie.
Nóżki nie będzie. Trzeba iść z duchem czasu.
Powinna być red metallic. ;)
Mi od razu przy okazji podchodów do zakupu rowerza, po głowie nieśmiało na palcach przeszła myśl o takim ustrojstwie: coś a la trapezowa "torba", mocowana do insertów bidonowych do obu rur.
"Torba" - jako iż wykonana z pół rurek i z blachy. Wykonanie (spawanie a może i lakiernia) w części trza by zlecić, ale u mnie droga od pomysłu do przemysłu daleka, leniwość do DIY ostatnimi czasy.
78924Że tak z głupia zapytam, dlapoczemu takie materiały na "torbę" ? xD
Wind Mill
17-02-2024, 15:11
Bo takiego ustrojstwa raz zamontowanego na rowerzu bym już nie ruszał, zatem musi być nieco solidniejsze i wodo / włamoodpoworne niż torba na suwak - zamkniecie byłoby na mały zamek patentowy.
Zamontować jeden lub jak da radę dwa koszyki na bidony też byłoby trudno na czymś tekstylnym.
"Projekt" z alemonium i docięcie elementów jest też dla mnie łatwiejsze, niż z codury czy innego "brezentu" - tu już wchodzimy w obszar krawiecko - kaletniczy.
I alemoniumowa skrzyneczka byłaby pomalowana na kolor ramy. ;)
To mi się bardziej rysuje wizja stelaża naokoło z tekstylnym wyjmowanym zawartościownikiem.
Torebunia zamontowana, można odciążyć plecak.
Szkoda, że nie ma piątego punktu montażowego, ale poszła naklejka ochronna i opaska na to.
Teraz trzeba będzie znowu z bidonami kombinować, a w zasadzie z koszykami xD
78923
Oj, oj... nie widzę zabezpieczeń pod paskami i od torby i od błotnika... nie szkoda lakieru???
Dziś pada od rana. Plan zatem aby po zakończeniu porządków, robienia za taksówkę wziąć się do prasowania. Dzięki temu jutro może by się wybrało trochę pokręcić - oczywiście jak pogoda pozwoli.
PS. Nieśmiało zarysowywuje się szansa na drugie podejście do r10-tki. Termin sierpniowy (tzn początek czyli pierwszy tydzień jakoś tak) czyli coś w podobie co to miało być w ubiegłym roku. Oby tylko znowu nie było frontu. Byłoby to dobre przetarcie przed ścianą wschodnią w ramach mrdp... :)
Oj, oj... nie widzę zabezpieczeń pod paskami i od torby i od błotnika... nie szkoda lakieru???
Są, są :)
Dziś pada od rana. Plan zatem aby po zakończeniu porządków, robienia za taksówkę wziąć się do prasowania. Dzięki temu jutro może by się wybrało trochę pokręcić - oczywiście jak pogoda pozwoli.
PS. Nieśmiało zarysowywuje się szansa na drugie podejście do r10-tki. Termin sierpniowy (tzn początek czyli pierwszy tydzień jakoś tak) czyli coś w podobie co to miało być w ubiegłym roku. Oby tylko znowu nie było frontu. Byłoby to dobre przetarcie przed ścianą wschodnią w ramach mrdp... :)
Sierpień często jest zuchwały...
patronat
17-02-2024, 15:32
Wczoraj:
15C
fantastyczne warunki
78927
78928
Trenowaliśmy tylko poszczególne sekcje na Cyganie. Chodzi o płynne zejście z dropów. Nowy mostek zmienił znacznie charakter roweru - teraz Focus ma adhd :) wkleiłem też filmik na yt, można zobaczyć jak 38 Foxa pracuje na kamieniach.
Szkoda, że nie ma piątego punktu montażowego, ale poszła naklejka ochronna i opaska na to.
Piątego być nie może, bo by się sztycownik nie chował. Ja nie dawałęm naklejek ochronnych. W Checkpoincie chyba ich w ogóle nie mam. Tyle, że u mnie rama z alu.
Teraz trzeba będzie znowu z bidonami kombinować, a w zasadzie z koszykami
W Hultaju, mimo że rama była mniejsza, torba i bidony wchodziły mi bez problemu. W Treku, najpierw wjechały szyny WT, żeby w ogóle móc korzystać z bidonów 0,7, a na początku tego roku wjechały koszyki z bocznym wyjmowaniem bidonu i dopiero teraz jest dobrze.
Otwrów nadźgali jak w dziurium, a i tak człowiek musi kombinować.
Oj, oj... nie widzę zabezpieczeń pod paskami i od torby i od błotnika... nie szkoda lakieru???
Ja nie dałem, żadnych śladów na widelcu nie zostawił rok jeżdżenia z tym błotniczkiem.
Wind Mill
17-02-2024, 16:31
To mi się bardziej rysuje wizja stelaża naokoło z tekstylnym wyjmowanym zawartościownikiem.
Mi nie. ;)
Raz - skąd ja wytrzasnę torebkę w gabarycie trójkąta nad suportem w Sirrusie? :)
Dwa - niemal każdy milimetr na szerokości (grubości) ma tu znaczenie; stelaż plus torba w nim to chyba nieco mniej mm.
I najważniejsze trzy - tam były by tylko serwisowe szpeje, torba na tylnym bagażniku nadal w użyciu.
I teraz zostawiając gdziebądź rowerz musiałbym wyjmować i targać dwa klamoty. ;)
Clou tego pomysłu to zainstalowanie na stałe - nawet na myjce bym tego nie musiał ruszać.
Z aktualnie używaną torbą snap it polubiłem się za łatwość mocowania i zdejmowania z bagażnika. I to pomimo znacznie mniejszej objętości niż n/w.
Wcześniej, gdy w koszyku jeździł plecak to była masakra jeśli miałem po drodze kilka przystanków. Tyrlandia, poczta, jeden sklep, drugi sklep...
Za każdym razem: odepnij gumy, zwiń gumy, schowaj do plecaka, zwiń podkładkę wodoodporną pod plecak (często była to gruba reklamówka do której trafiały ekspandery) i ją też zapakuj do plecaka...
I potem w drugą stronę, rozłożyć i pospinać to tałatajstwo. Lata człowiek z tym żył, ale upierdliwe; to jedna z przyczyn dla której przestałem robić zakupy wracając z tyrlandii; w sumie ważniejsza to nabijanie kroków. ;)
Gdy teraz łażę z jedną klick fix torebunią, to nie ma mowy o drugiej w standardzie. :mrgreen:
Ofkoz poprzednie rozwiązanie miało swoje zalety - pojemność plus możliwość targania dwóch bagaży, gdy były niezbędne.
Na przykład zwyczajowy plecak rowerowy (w nim serwis rowerowy, odzież docieplająca na powrót z tyrlandii, ciuchy na zmianę w tyrlandii) i do tego drugi plecak lub torba z fotoszpejem plus statyw.
Dlatego Basil Cento mimo iż mało sexy:
https://i.imgur.com/jb8yS6Z.jpeg
https://i.imgur.com/zI5DRjv.jpeg
był przydatny - na parterze upięty bagaż rowerowy, powyżej osobno upięty fotobagaż - do fotosesji po drodze nie musiałem rozpinać całości i grzebać za obiektywem pomiędzy kurtką, skarpetami, słoikiem z lunchem i saszetką serwisową. ;) :mrgreen:
https://i.imgur.com/3aNaB5D.jpeg
https://i.imgur.com/ogTXqLx.jpeg
Ktoś rzeknie, że tu sprzeczne relacje - no niestety, albo full load cargo, albo easy slim. ;)
...Sierpień często jest zuchwały...
Wczoraj:
15C
fantastyczne warunki....
Ależ piknież.
+15 st C? To już sierpień macie tam na południu? ;)
Piątego być nie może, bo by się sztycownik nie chował. Ja nie dawałęm naklejek ochronnych. W Checkpoincie chyba ich w ogóle nie mam. Tyle, że u mnie rama z alu.
W Hultaju, mimo że rama była mniejsza, torba i bidony wchodziły mi bez problemu. W Treku, najpierw wjechały szyny WT, żeby w ogóle móc korzystać z bidonów 0,7, a na początku tego roku wjechały koszyki z bocznym wyjmowaniem bidonu i dopiero teraz jest dobrze.
Otwrów nadźgali jak w dziurium, a i tak człowiek musi kombinować.
No racja... sztyca <facepalm> :)
Na razie sobie poczekam, aż dzbanuszek ze srebrnikami się zapełni :/
Wind Mill
17-02-2024, 17:05
...Co do przerzutek.... bajka, stare przerzutki działały mi dobrze i przewidywalnie, tu jest podobnie, ale bardziej precyzyjnie, choć jest czasem zauważalne opóźnienie, ale to tylko na garminie :) ...
Ale się dziwię, iż brak zachwytu nad tylko jedną przerzutką (i wajchą) w nowym rowerzu.
Dla mnie to jeden z największych plusów nowości. ;)
Ale, de gustibus.
Jest mniej klikania i tyle, nie wiem nad czym tu się rozczulać, dla mnie to mała różnica. [emoji846]
Smaczku dodaje fakt, że w srambaranku wajcha biegu do góry jest w prawej, a w dół, w lewej klamce. [emoji846]
Tym mniejsza różnica dla mnie xD
siemalysy
18-02-2024, 20:13
W końcu udało mi się wyjść na rower :) Objechałem część Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Było słońce, więc było tak bardziej elegancko. Temperatura bez szału, jednak jak na luty, to było spoko.
78938
Fajnie, że się udało, mi też troszeczkę pyklo, zobaczyłem słońce za oknem i zacząłem gonić.
Wind Mill
18-02-2024, 20:47
To już wiem, dlaczego słońce tak szybko się chowa! :mrgreen:
To już wiem, dlaczego słońce tak szybko się chowa! :mrgreen:[emoji23][emoji23][emoji23]
Uciekło skubane.....
https://forum.nikoniarze.pl/attachment.php?attachmentid=78939
siemalysy
18-02-2024, 21:44
[emoji23][emoji23][emoji23]
Uciekło skubane.....
...
Sebastianie, gdzie ukryłeś załącznik?
Kupny tydzień się znowu u nas zapowiada ... Bleh...
Sebastianie, gdzie ukryłeś załącznik?
Tego nie wie TapaTalk.
Widać ?
W TT od dłuższego czasu mam tak, że jak nie dam co najmniej 11 razy enter przed wstawieniem zdjęcia, to szansa, że wciągnie go morski potf00r jest niezwykle realna.
OjTam, na PC widać, więc pewnie widać :) thx.
Problem taki, że forumowy hositng i TT to tak niezbyt się lubią. xD
Jak nie wetnie, to pewnie będzie widać.
u mnie działa tt, prawda?78940
u mnie działa tt, prawda?78940
Działa, Czeladź rulez :)
Ja pojechałem na północną stronę dzielnicy, gdzie woda się wlewa do piwnicy.
Widawa podeszła pod wały przeciwpowodziowe.
78941
W normalnych warunkach z wału w ogóle nie widać wody, a koryto rzeki jest jakieś 150 m od korony wału.
Grubo.
Ja dzisiaj przetestowałem grawcia w najgorszym scenariuszu.
Błoto i głębokie kałuże zaliczone. Yumby i kocie również.
Ale co mnie cieszy najbardziej, zaliczone kocie łby w drodze na Olszynkę. Nie wiem co jest z tą carbonarą, ale genialnie tłumi. Jestem szczerze zafascynowany.
Masz też Iso Speed. U mnie opony 44 mm, zamiast 40 mm i w związku z tym zejście o 0,5 bara w każdej także znacząco poprawiło komfort jazdy. Miałem na dzisiejszej trasie bruk i zwykle plomby z zębów wypadały, a dziś tylko lekko trzęsło.
Frajda jest i o to chodziło :)
Ciśnienie w oponach dobierałem jakimś polecanym kalkulatorem, zdążyłem zapomnieć stronę...
Podaje się rodzaj roweru, jego wagę, wagę osoby, szerokość i rodzaj opon, jeszce kilka rzeczy i wyliczyło mi optymalnie 2.53 z przodu i 2.76 z tyłu. Tak dopompowałem, orientacyjnie, bo aktualnie żaden mierzyciel ciśnienia nie współpracuje dobrze :/
To była dobra niedziela...
Znaczy pogoda jak w okresie wiosennym (na usta cisnęły się słowa: gdzie mróz i śnieg się ja pytam), pojedyncze samochody a iludziów też jak na lekarstwo.
Miałem jeno po asfaltach pomykać bo na kołach nadal 32 mm siedzi. Ale zacząłem zbaczać z utartych szlaków i się zaczęło... piasek, błocko, kałuże. Zakończyłem wizytacyją w sadach - na razie cicho tam, jeno wiatr sobie szumiał. Do domu wróciłem zgodnie z zapowiedzią tj. o 13tej coby młodą wyciągnąć na spacer.
O kurka ja też na 13 miałem deadline.
aaaaa przepraszam - nie dałem fotek...
najsampierw sprawdziłem stan wody w Rawce... nadal spory
78955
a później...
78950
78951
78952
78953
78954
za sucho tam macie, podejrzane
za sucho tam macie, podejrzane
.. i za płasko, jeszcze bardziej podejrzane :-x
Bo to były te suchsze rejony… a płasko bo to płaskopolska jest stety…
Wind Mill
19-02-2024, 15:14
za sucho tam macie, podejrzane
Bo cała mokrosć ściekła do Rawki. ;)
Wczoraj kolejna próba "naumiania" się elektrona, w sensie możliwego do osiągnięcia zasięgu i m up.
Poustawiałem nisko wspomaganie na trzech pierwszych stopniach, bo i tak w prawie 100% używam tylko ich właśnie, a pozostałe dwa traktuję już zupełnie "ratunkowo"
Trochę powyżej Przeł u Panienki, widok na szczyt Hrobaczej ze spychaczówki
78956
To chyba akcja jakaś, termometry na szczytach i nie tylko, tutaj Gaiki (ciekawe, jak długo, zapewne znajdą się amatorzy "łupuf z guruf" ?)
78957
c.d. nastąpi, jak się będzie dało zdjęcia wysłać
patronat
19-02-2024, 18:41
To nie jest dobry moment - niska temperatura wpływa dość znacznie na zasięg. Ale. Olej to. Przyjmij zasięg 1500 m przewyższenia i 50 km. Jeśli musisz zrobić dłuższą trasę, więcej trochę eko, nie podjeżdżaj pionów i tyle. Ja wyszedłem z założenia, że elektryk jest po to, żebym miło spędził czas na łonie natury a nie robił rekordy zasięgu. No i najważniejsze- na 50 km w górach potrzeba dobrej wkładki, jeśli wiesz co mam myśli:)
50 km w Gorcach zrobiłem na wspomaganiu około 60 nm i asyscie około 50% skali. I zostało mi około 15% baterii z tego co pamiętam. Jak jade na single, 850 przewyższeń, łącznie około 12,5 km to 50% baterii, ale na booście na maksymalnym wspomaganiu (nie chcę tracić siły na podjazdy).
PS
Na początku też starałem się litrażować rower, ale po kilku miesiącach odpuściłem.
To jest coś co mnie odstrasza od elektryków. Stresować się czy prądu styknie. Eee bezsensu. Lepiej ufać nóżce. No i 50km to trochę mało.
50km to jest mało na gravelu, fakt. Ale jednak jazda fullem singlem czy rąbanką w dół też męczy i trochę inaczej się to odczuwa niż szutrówki.
c.d.
Zjazd do Przeł. Przegibek, podjazd na Magurkę i fast food z pifkiem na uzupełnienie zapasów. Potem kierunek do Korony Gór Polskich, czyli Czupel widoczny na zdj.
Po kliknięciu na fotki, otworzy się większy obrazek, takie czary mary od Fotosika :D
https://images90.fotosik.pl/707/085de9b802529914gen.jpg (https://images90.fotosik.pl/707/085de9b802529914.jpg)
To już zza szczytu, widok na Żar. Na krótko przed szczytem Czupla, niecodzienne spotkanie, otóż przez szlak przebiegł mi wilk (najprawdziwszy, chociaż Cz.Kapturka w pobliżu nie było :D
https://images92.fotosik.pl/709/bf1dabe368d77a01gen.jpg (https://images92.fotosik.pl/709/bf1dabe368d77a01.jpg)
https://images91.fotosik.pl/707/7472c2d26fd446e0gen.jpg (https://images91.fotosik.pl/707/7472c2d26fd446e0.jpg)
Zjazd w stronę Tresnej niebieskim szlakiem
https://images91.fotosik.pl/707/42a69fcc820070d4gen.jpg (https://images91.fotosik.pl/707/42a69fcc820070d4.jpg)
Przeprawa przez Sołę
https://images89.fotosik.pl/708/a019378ebb12aee7gen.jpg (https://images89.fotosik.pl/708/a019378ebb12aee7.jpg)
Krótko asfaltem, by zacząć podjazd spod Żaru zielonym szlakiem na Przeł.Isepnicką
https://images91.fotosik.pl/707/e0bdf157a3af0f98gen.jpg (https://images91.fotosik.pl/707/e0bdf157a3af0f98.jpg)
Na Przeł. miałem sporo energii i w ciele i aku :) i zahaczyłem jeszcze o Kiczerę
https://images91.fotosik.pl/707/93baee594ab6de40gen.jpg (https://images91.fotosik.pl/707/93baee594ab6de40.jpg)
Po zjeździe fajnym stromym żółtym szlakiem do Porąbki, jeszcze mi mało było i szybki skok na najniższe OSy
W sumie wyszło 1780m up i 56km, zostało jeszcze 16% wachy
- - - - kolejny post - - - - - -
To nie jest dobry moment - niska temperatura wpływa dość znacznie na zasięg. Ale. Olej to. Przyjmij zasięg 1500 m przewyższenia i 50 km. Jeśli musisz zrobić dłuższą trasę, więcej trochę eko, nie podjeżdżaj pionów i tyle. Ja wyszedłem z założenia, że elektryk jest po to, żebym miło spędził czas na łonie natury a nie robił rekordy zasięgu. No i najważniejsze- na 50 km w górach potrzeba dobrej wkładki, jeśli wiesz co mam myśli:)
50 km w Gorcach zrobiłem na wspomaganiu około 60 nm i asyscie około 50% skali. I zostało mi około 15% baterii z tego co pamiętam. Jak jade na single, 850 przewyższeń, łącznie około 12,5 km to 50% baterii, ale na booście na maksymalnym wspomaganiu (nie chcę tracić siły na podjazdy).
PS
Na początku też starałem się litrażować rower, ale po kilku miesiącach odpuściłem.
Kolega, co ma elektrona i to Focusa, nie potwierdza jakoś tych twierdzeń, że po zimnemu dużo zasięg się zmniejsza. Zgadując, jakby tak było, to zakładając, że w obecnych warunkach wyciągnę te 2000m up i 60-70 km, to ile będzie w lecie ?
Wkładki mam, te co polecałeś, ostatecznie to Made in Taiwan, co mój rowerz :)
- - - - kolejny post - - - - - -
To jest coś co mnie odstrasza od elektryków. Stresować się czy prądu styknie. Eee bezsensu. Lepiej ufać nóżce. No i 50km to trochę mało.
Dla mnie to dodatkowa zabawa i frajda... serio !
Układać strategie na tripa, czy więcej dać od siebie, czy poleniuchować trochę i zdać się na wspomaganie. Mam wybór i to jest dla mnie najważniejsze, można "ujechać" się tak samo, jak na analogu, a nawet lepiej, w tym sensie, ze zdrowiej. Mnie (moją kondycję i wytrzymałość) strasznie nadszarpywały te krótkie strzały tętna ponad normatywne, gdzie już beztlenowe oddychanie się zaczyna. Powodowało to, że w późniejszym etapie tripu, już brakowało sił. Teraz sobie te strzały daruję i do tego właśnie potrzebny jest mi pulsometr.
patronat
19-02-2024, 21:16
50 km jest dla mnie optymalne. To około 4,5h jazdy w górach. 2,5 tys cal, 3,5 litrów płynów do uzupełnienia. Średnie tętno 146, czas samej jazdy to 3:38 To pisałem ja, garmin aktywność. 1478 przewyższenia. Najważniejsze - z uśmiechem i żoną przy boku. Po to jest elektryk. Dla tych co piszą że po pięćdziesiątce - ten warunek też spełniam.
rotor - chodziło mi o wkładki w spodenkach na pupę miękką :)
@rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) - chodziło mi o wkładki w spodenkach na pupę miękką :)
Okey, :D
Mam, używam
warunek spełniony również :-D
patronat
19-02-2024, 21:30
Między +20 C a -5 C to ca 20% pojemności różnicy u mnie w samochodzie. Podejrzewam że w rowerze podobnie będzie.
ten Czupel? [emoji6]78966
Wczoraj zamontowałem sobie chlapacz Ass Savera do przedniego błotnika w Hultaju. Dziś była okazja przetestować. Na butach znacznie mniej, ale co ważniejsze pojemnik z narzędziami pod ramą czysty, czyli napęd też mniej obrywa.
Mała rzecz, a tyle pożytku.
ten Czupel? [emoji6]
tenże :mrgreen:
..jeszcze napisz, żeś zjeżdżał inszym szlakiem, niż wyjeżdżał :twisted:
https://strava.app.link/eqpQqJ7ckHb
nie, ale na usprawiedliwienie przy tej wyprawie załapałem największą bombę w karierze
Napiszesz gdzie i jak to się stało ?
Jeszczem pano zapomniałech wystawić ze tripa :?
https://images89.fotosik.pl/708/fcd73547ef8cd4fcgen.jpg (https://images89.fotosik.pl/708/fcd73547ef8cd4fc.jpg)
Fajna wycieczka rotor
---
Nie wytrzymałem i zamówiłem sobie nową owijkę.
Bo mi się zajebardzo podoba, poza tym chciałem nieco, delikatnie klamki do środka dać, bo czuję, że tak będzie rączkom wygodniej.
Wypadałoby też skrócić przewody hamulcowe ale nie wiem, czy mi się chce za to zabierać, ani nie mam zapasu Dota ani baryłek i pinów...
Btw rival nie ma chyba regulacji odległości tłoczka, dopiero chyba force, czy Red...
Napiszesz gdzie i jak to się stało ?Po zjechaniu już z gór, wracałem sobie w stronę domu i nie miałem już żarcia. W schronisku wcześniej zjadłem schabowego i myślałem że wystarczy. Sklepów po drodze żadnych nie było. Pod koniec lasów murckowskich już serio myślałem, że się przewrócę. Tak sam z siebie, w głowie mi się kręciło, obraz się rozmywał, łeb bolał. Dopiero po 5km odpadłem sklep już w Kato i wpierdzielilem 3 drożdżówki popijając litrem coli. Po 15 minutach przeszło i dojechalem ostatnie 10km do domu. W sumie mógłbym jeszcze jechać. Strava mi policzyła wtedy 7500 cal.
Fajna wycieczka rotor
---
Nie wytrzymałem i zamówiłem sobie nową owijkę.
Bo mi się zajebardzo podoba, poza tym chciałem nieco, delikatnie klamki do środka dać, bo czuję, że tak będzie rączkom wygodniej.
Wypadałoby też skrócić przewody hamulcowe ale nie wiem, czy mi się chce za to zabierać, ani nie mam zapasu Dota ani baryłek i pinów...
Btw rival nie ma chyba regulacji odległości tłoczka, dopiero chyba force, czy Red...dota nie ruszaj [emoji38] to potfur
patronat
20-02-2024, 09:40
Między +20 C a -5 C to ca 20% pojemności różnicy u mnie w samochodzie. Podejrzewam że w rowerze podobnie będzie.
Sprostowanie żeby nie było - to nie spadek pojemności a zasięgu. Ale jak jest zimno od groma prądu idzie na dogrzanie baterii, grzanie samochodu i inne odbiorniki typu wycieraczki, światła, fotele, etc.
gavin - nigdy mi się nie chciało pedałować. Rozumie, że niektórzy mają taką potrzebę, mnie to po prostu nudzi. Od zawsze. Do tego jazda po płaskim też mnie nie podnieca - jak zwiedzać to w kabriolecie albo kamperem. Dlatego szybko z motocykli szosowych spierdzieliłem w teren.
Mój maks wysiłkowy to było 6,5 kcal w górach rumuńskich na motorze w wieku 45 lat. Myślałem wtedy, że będą naszych ciał szukać, zresztą pewnie nieskutecznie. Zjeżdżaliśmy z Pietrosula i temperatura spadła z 15 na 5. Do tego przyszłą śnieżyca, potem deszcz. Zalało drogę powrotną, więc pojechaliśmy "na skróty". W przypadku motocykla, można przynajmniej ręce dogrzać o chłodnice :) I nie był to rekord zasięgu jaki zrobiliśmy jednego dnia w górach, bo było to około 60-65 km "tylko". Ech piękne czasy. A bomba była przez 2 godziny permamentna :)
Fajna wycieczka @rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473)
---
Nie wytrzymałem i zamówiłem sobie nową owijkę.
Bo mi się zajebardzo podoba, poza tym chciałem nieco, delikatnie klamki do środka dać, bo czuję, że tak będzie rączkom wygodniej.
Wypadałoby też skrócić przewody hamulcowe ale nie wiem, czy mi się chce za to zabierać, ani nie mam zapasu Dota ani baryłek i pinów...
Btw rival nie ma chyba regulacji odległości tłoczka, dopiero chyba force, czy Red...
Dzięks,
Kurczaczek, myślałem, że już nie stosują DOTa w hamplach, w górskich chyba mieli juz dawno przejść na mineralny ?
Graty, tak w ogóle, zakupu rowerza, niech radość i przyjemność samą niesie.
Kolor taki, jaki za młodu sobie auto marzyłem :)
Po zjechaniu już z gór, wracałem sobie w stronę domu i nie miałem już żarcia. W schronisku wcześniej zjadłem schabowego i myślałem że wystarczy. Sklepów po drodze żadnych nie było. Pod koniec lasów murckowskich już serio myślałem, że się przewrócę. Tak sam z siebie, w głowie mi się kręciło, obraz się rozmywał, łeb bolał. Dopiero po 5km odpadłem sklep już w Kato i wpierdzielilem 3 drożdżówki popijając litrem coli. Po 15 minutach przeszło i dojechalem ostatnie 10km do domu. W sumie mógłbym jeszcze jechać. Strava mi policzyła wtedy 7500 cal.
Dla mnie to w ogóle jakis kosmos 10h kręcenia na siodle, nie mówiąc o wysiłku.
- - - - kolejny post - - - - - -
Sprostowanie żeby nie było - to nie spadek pojemności a zasięgu. Ale jak jest zimno od groma prądu idzie na dogrzanie baterii, grzanie samochodu i inne odbiorniki typu wycieraczki, światła, fotele, etc.
No właśnie, w rowerze tego nie ma, dlatego sądzę, że te zasięgi w lecie, aż tak nie wzrosną
patronat no i spoko, dla każdego coś w kolarstwie się znajdzie
Ja ostatnio dużo bardziej zamiast na moto (szosowy) to wolę na rower iść. Jazda na rowerze daje mi więcej.
patronat
20-02-2024, 09:58
Jeśli nie używasz motocykla drogowego, do dojazdu do codziennych zajęć, a tylko jako hobby - dość szybko przestaje wystarczać. Zaczyna się szukanie mocy, zawieszenia, jazdy po zakrętach etc. Potem zostaje tylko tor albo teren.
Co do lokalnej jazdy na rowerze - jak rzucałem palenie, żeby nie utyć jeździłem po minimum 50 km dziennie. Chyba wtedy się dobiłem tą rutyną. Możliwe to jest bardzo.
Dziękować, niby coś tam miało być DB8 mineral oil, ale w instrukcji mam nadal info o dot5.1
Używa kto kasków Abus? Na Limango teraz akcja promo.
Zastanawiałem się dzisiaj, czemu mnie kolano czasem pizga pod górkę.
Paczam w domu na rowerz, paczam z bliska, a tu siodło o cm do tyłu się przesunęło, coś chyba za słabo przekręciłem xD
Fakt, lubię się położyć na rowerze, ale że nie wyczułem różnicy hmmmm....
Eee nieeeee, jesio mam zapas na dupsko, po prostu jest tak wygodny, że nawet ze źle ustawionym siodełkiem można jechać xD ew poczuć kolanko. XD
Dokręciłem odpowiednio tym razem. Mam nadzieję, że się teraz nie ruszy.
Tupię nóżkami za owijką, będzie stylówa na dzielni pasująca do ramy xD
Rozumiem, że Supacaz Prismatic w kolorze czerwonym jedzie?
Wkładki żelowe sobie od razu zapodaj pod owijkę.
No i powodzenia w owijaniu kiery.
Owijanie jest łatwe ... po 20 tym razie ,[emoji38]
Przy aktualnej owijce, która chyba ma max 2mm grubości jak nie mniej pianka mi wystarcza, nie czuje dyskomfortu w ogóle. Co przetestowałem na trasie w kierunku do Tczewa bez rekawiczek. W każdym bądź razie wziąłem sobie wkładki też.
Owijki, które mi wpadły w oko to nie supacaz prismatic, chyba zbyt krzykliwe jak dla mnie [emoji1787]
To guee sl dual ltd, Red metallic. Potem zaskoczyłem, że podobne, ale złote widziałem u elmo i jak się okazało po krótkiej wymianie zdań, nie pomyliłem się. Akcent czerwony jest fajny, ale całe pod kolor już mi się podchodzą.
Owijanie jest łatwe ... po 20 tym razie ,[emoji38]Zlecę koleżance, ona lubi takie precyzyjne prace manualne [emoji23]
Najlepszy jak na mój gust, bo bez zbędnego pitolenia jest poradnik na stronie Treka.
Tylko kolo ma bardzo cienką owijkę i na pewno też fach w łapie, zatem to idzie mu łatwo i szybko, ale jak się kontroluje odstępy między zwojami i napięcie taśmy to też idzie szybko. Chyba, że owijka jest mega sztywna, ale owijałem Brooksem Cambium, który podobno uchodzi za trudną owijkę i było spoko.
W każdym razie serwisant w sklepie, gdzie kupowałem frameset Checkpoint robi sobie podśmie****ki z mojego nawinięcia, a sam jakoś lepiej tego nie zrobił.
Zlecę koleżance, ona lubi takie precyzyjne prace manualne [emoji23]
https://i.imgflip.com/7g8l1w.jpg
Da radę równo i ładnie, nie widzę innej możliwości.
zamówiłem kaski, zobaczymy co to będzie
Ja już się dawno poddałem, w każdym mam łeb jak pieczarka :)
patronat
21-02-2024, 08:35
Czym taka owijka różni się od owijania np rakiety squashowej?
W sumie tym że trzeba owinąć ładnie łuki i klamkomanetki. W tym tkwi trudność, żeby zachować ładne, równe odstępy i żeby się nie rozlazła na łukach. Oczywiście ważny jest też kierunek owijania, żeby nacisk dłoni nie powodował zawijania się owijki.
O, mam doświadczenie w owijaniu kija hokejowego, to się przyda :D ??
Pany, jaką opaskę zalecacie na pulsu mierzenie ? Z teorii wynika, że te na klatę są lepsze, dokładniejsze, ale może te na nadgarstek też jakies dajom rade ? Sprawdziłem tę opaskę, co mam obecnie na nadgarstek i w zasadzie jest spoko, czasami może jakieś dziwne pomiary daje, ale ja profi nie jestem i to zniosę dzielnie :D . Oczywiście BL i Ant+ żeby miała, ale to już standard chyba///aaa i jeszcze od chińczyka do kupienia za grosze
patronat
21-02-2024, 13:00
Nie baw się w drobne, kup sobie Garmina Fenixa i po temacie. Ja się broniłemkilka lat i żałuję, że tak późno to zrobiłem. Tętno przyzwoite, natomiast wartości dodane spore. Ja na przykład nawiguje zegarkiem.
PS
Jak nie chcesz Garmina daj znać na priv, dam Ci jakiegoś Fitbita. Ewentualnie odsprzedam za pół ceny ( przysłowiowe piwo, czyli opłacisz sobie przesyłkę) smartwatcha Fitbitowego - mam ich z 5 :). Albo się umówimy na górce to osobiście odbierzesz.
https://strava.app.link/eqpQqJ7ckHb
nie, ale na usprawiedliwienie przy tej wyprawie załapałem największą bombę w karierze
Zacne to...
A ze swej strony - szukam klamerki zaciskowej na pasek 20 mm bo zepsułem w torbie dyndającej czasem na kierownicy... Koszt przesyłki większy niż cena samej klamerki. Może uda mi się to gdzieś na miejscu znaleźć ;)
Pany, jaką opaskę zalecacie na pulsu mierzenie ? Z teorii wynika, że te na klatę są lepsze, dokładniejsze, ale może te na nadgarstek też jakies dajom rade ? Sprawdziłem tę opaskę, co mam obecnie na nadgarstek i w zasadzie jest spoko, czasami może jakieś dziwne pomiary daje, ale ja profi nie jestem i to zniosę dzielnie :D . Oczywiście BL i Ant+ żeby miała, ale to już standard chyba///aaa i jeszcze od chińczyka do kupienia za grosze
Musiałbyś poczytac opinie o tych pusometrach chinskich, jedni lubią inni nienawidzą :)
Ja używam garminowskich paskków na klatę, dual i pro hrm i jestem zadowolony.
Mam też w zegarku fenix 6x pro, porównując są różnice, choć nie są duże, to są, szczególnie jak się spocisz i zegarek Ci ślizga się po ręce, grunt, to mieć dobrze osadzony zegarek, z paskiem mz jest ogólnie mniej kłopotu.
Nie baw się w drobne, kup sobie Garmina Fenixa i po temacie. Ja się broniłemkilka lat i żałuję, że tak późno to zrobiłem. Tętno przyzwoite, natomiast wartości dodane spore. Ja na przykład nawiguje zegarkiem.
PS
Jak nie chcesz Garmina daj znać na priv, dam Ci jakiegoś Fitbita. Ewentualnie odsprzedam za pół ceny ( przysłowiowe piwo, czyli opłacisz sobie przesyłkę) smartwatcha Fitbitowego - mam ich z 5 :). Albo się umówimy na górce to osobiście odbierzesz.
EEjjj noo, gdybym chciał czasomierz z milionem funkcji, to bym pytał o czasomierz (nie kcem, nie muszem, nie potrzebujem :-P
Urządzonko już zakupiłem (na razie szaa, jakie :grin:) tylko nie wiem, czy będzie współpracować z tą opaską co mam, dlatego już pytam na wyrost
Musiałbyś poczytac opinie o tych pusometrach chinskich, jedni lubią inni nienawidzą :)
Ja używam garminowskich paskków na klatę, dual i pro hrm i jestem zadowolony.
Mam też w zegarku fenix 6x pro, porównując są różnice, choć nie są duże, to są, szczególnie jak się spocisz i zegarek Ci ślizga się po ręce, grunt, to mieć dobrze osadzony zegarek, z paskiem mz jest ogólnie mniej kłopotu.
No własnie, też zauważyłem, że jak opaska na nadgarstku jest pewnie osadzona, to działa ok, jak się porusza pod ciuszkami np, to te błędne pomiary generuje
Mnie irytowało to, że żeby dobrze i precyzyjnie mierzyć zegarkiem musisz mieć go stosunkowo dobrze zamocowanego, dlatego też tu lepsze są paski zegarka choćby trochę elastyczne, silikonowy pasek niezależnie od utrzymywania higieny w wysokiej temperaturze potrafił robić mi kaszanę ze skóry, jeśli był zbyt długo ściśnięty na ręce.
Dlatego też przeszedłem na pasek na klatkę a pomiar z ręki biorę pod uwagę tylko podczas pływania. wtedy sobie ciaśniej zakładam i nie ma problemu z kolei na rowerze, jak już używam, to biorę poprawkę na to, że jest poluzowany i pomiar może mi pokazywać różnicę nawet i o 20 w górę lub w dół.
patronat
21-02-2024, 14:14
Ja zmieniłem pasek na nylon z rzepem i problem osadzenia zegarka się skończył. Jedynie po zmoczeniu mało przyjemny. Natomiast nie ma żadnych problemów otarciowo/zapalnych tak jak po silikonowych.
- - - - kolejny post - - - - - -
Czy na Leskowcu jest śnieg???
Mnie irytowało to, że żeby dobrze i precyzyjnie mierzyć zegarkiem musisz mieć go stosunkowo dobrze zamocowanego, dlatego też tu lepsze są paski zegarka choćby trochę elastyczne, silikonowy pasek niezależnie od utrzymywania higieny w wysokiej temperaturze potrafił robić mi kaszanę ze skóry, jeśli był zbyt długo ściśnięty na ręce.
Dlatego też przeszedłem na pasek na klatkę a pomiar z ręki biorę pod uwagę tylko podczas pływania. wtedy sobie ciaśniej zakładam i nie ma problemu z kolei na rowerze, jak już używam, to biorę poprawkę na to, że jest poluzowany i pomiar może mi pokazywać różnicę nawet i o 20 w górę lub w dół.
Ten mój na nadgarstek ma taki przemiły materiał, że nic tam z nim problemu nie ma, po chwili się zapomina o nim, nawet po mocniejszym zaciśnięciu
Ja zmieniłem pasek na nylon z rzepem i problem osadzenia zegarka się skończył. Jedynie po zmoczeniu mało przyjemny. Natomiast nie ma żadnych problemów otarciowo/zapalnych tak jak po silikonowych.
- - - - kolejny post - - - - - -
Czy na Leskowcu jest śnieg???
No skont, już nie :grin:
Mamy w planie z kolegą na weekendasa tam zajechać, ale to się jeszcze zobaczy z pogodą
-------------------
Zanabyłem pedzie nowe, fajnie czymajom te piny, w poprzednich pedziach to było bolączką, niestety (tam były takie zwykłe śrubki kontrujące) same pedzie VP były spoko, trwałe, bezobsługowe wiele lat
https://images90.fotosik.pl/708/3845c33549289d76gen.jpg
cz4rnuch
21-02-2024, 14:28
U mnie domyślny pasek fenixa co tydzień wywoływał na nadgarstku gangrenę :) Zamieniłem na nylonowy z rzepami i jest pięknie. A co do owijki to ja po kilku przymiarkach na sucho bardzo pięknie sobie nawinąłem. Co prawda później zobaczyłem, że na obu stronach zaplotłem w tym samym kierunku, ale to szczegół. W serwisie się najwyżej trochę pośmieją :) Zrobię komuś dzień :)
patronat
21-02-2024, 14:47
rotor pedali spoko, ja jednak poszedłem w oneupy z plastiku. Raz, że duża platforma, dwa, wysokie piny.
Nosi mnie na pętle Rzyki Rzyki przez Potrójną i Leskowiec właśnie. Jak pogoda dopisze to w weekend zrobimy :)
Szybko poszło, jam to niszczyciel rowerzów jest :???: Po ostatnim wypadzie pękłem osłonę silnika ode spodu. Zamówiona już nowe 2, tak na zapas :grin:,ale starą będę próbował ratować , O!
- - - - kolejny post - - - - - -
@rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) pedali spoko, ja jednak poszedłem w oneupy z plastiku. Raz, że duża platforma, dwa, wysokie piny.
Nosi mnie na pętle Rzyki Rzyki przez Potrójną i Leskowiec właśnie. Jak pogoda dopisze to w weekend zrobimy :)
Tylko czarnym z Rzyk nie próbuj podjeżdżać, bo się nie da, na dole to jakaś masakra tam jest, zjechać było problematyczne
Ale chyba coś jeszcze, bo to co napisałeś to malizną trochę smakuje ?
----
Bałem się plasticzanych pedziów, strasznie obijam..
patronat
21-02-2024, 15:30
Zawsze czarnym z Rzyk jade, to tradycja. Raz zjazd robilem w ramach ucieczki przed deszczem jakimś żółtym z połowy trasy na Leskowiec. Tego nie polecam na mokro :)
Na pewno całym czarnym, od samego dołu podjeżdżasz ? :confused:, bo można ten upierdliwy fragment zwykłą szutrówką ominąć
patronat
21-02-2024, 15:49
Tak, to wyzwanie. Na kilka razy. Czasem po imprezie jest wypych częściowy oczywiście.
Co do pedałów, właśnie ze względu na obijanie mam nylonowe.
Skoro tam jeździcie to podpowiedzcie proszę, czy odcinek górski jest w miarę przejezdny dla gravela, czy rąbanka? Ewentualnie jak inaczej jechać?
https://www.komoot.com/pl-pl/tour/1446673251?ref=aso&share_token=aA2nrRzk6F2rO8uGM0sIc0RvYR1zUq66AjyjRb sKHOisgdPNS2
patronat
21-02-2024, 19:58
Jest zarówno tak:
79026
Jak i tak:
79027
79028
- - - - kolejny post - - - - - -
Leskowiec Potrójna mniej wiecej tak:
79029
Koledzy, pytanie-prośba. Zanabyłem dla Żonki rower krosowy z Suntour ncx air, a pytanie: gdzie wyszukać na ile go pompować stosownie do wagi zawodnika? Z góry dzięki za pomoc.
patronat
21-02-2024, 20:35
Saga mierz a nie kombinuj z wagą w tabelce. Zależnie od miejsca użytkowania i preferencji komfortowych. Ja w swoim mam różnice do 30 PSI zależnie od tego co chcę jeździć. A Sag od 15 do 30 % skoku.
Skoro tam jeździcie to podpowiedzcie proszę, czy odcinek górski jest w miarę przejezdny dla gravela, czy rąbanka? Ewentualnie jak inaczej jechać?
https://www.komoot.com/pl-pl/tour/1446673251?ref=aso&share_token=aA2nrRzk6F2rO8uGM0sIc0RvYR1zUq66AjyjRb sKHOisgdPNS2
Rąbanka Cię nie ominie i wypych również.
Z tego, co znam, wypych:
- zielony szlak z Targoszowa do czerwonego MSB, później w zasadzie też, prowadzenie w okolicach Łamanej Skały i chyba problematyczny zjazd do lini wyciągu narciarskiego z Rzyk (chociaż widziałem gravelowców męczących się z takimi zjazdami, zależy, co kto lubi ). Dalej czerwonym coś tam pojedziesz, krótkie zjazdy znowu problematyczne, no i chyba znowu wypych na Potrójną, ale tu możesz przeznaczenie trochę oszukać i skierować się na prawo w stronę zabudowań, będzie lżej
- rąbanka z Potrójnej i dalej czerwonym, Przeł.Kocierska, następnie stąd da się gravelem nawet w miarę komfortowo do Kocierza - góry, Tam masz obejście z prawej, (to obejście z prawej góry Beskid, to nie znam, ale najprawdopodobniej leśna dzika droga, ominąłbym ją, szczególnie, że szlak jest w miarę ok) zależy jaka pogoda i czy drwale nie nabrudzili, ale kiepsko raczej z jazdą na cienkich oponach. Potem znowu się da, ale z rąbanką częściową, prowadzeniem i wypychem, aż do Żaru
Saga mierz a nie kombinuj z wagą w tabelce. Zależnie od miejsca użytkowania i preferencji komfortowych. Ja w swoim mam różnice do 30 PSI zależnie od tego co chcę jeździć. A Sag od 15 do 30 % skoku.
Dzięki. Zaiste takoż uczynię.
Koledzy, pytanie-prośba. Zanabyłem dla Żonki rower krosowy z Suntour ncx air, a pytanie: gdzie wyszukać na ile go pompować stosownie do wagi zawodnika? Z góry dzięki za pomoc.
W instrukcji producenta jest (https://www.srsuntour.com/en/US/general-fork-manual-22/).
gavin Zahaczyłbym o Kiczerę, bo jest zdecydowanie warta zdobycia, mimo że trzeba pchać. Ewentualnie od Żaru powinno być podjeżdżalne, tak z 90%. Choć rowerem tam jakoś nigdy nie dotarłem.
Dzięki bardzo za porady, trzeba to będzie pojechać, ale raczej po zmianie czasu.
Tylko nie zapomnij trafić na srogi deszcz :)
Chłodna historia do poduszki.
Stoję sobie na światłach podczas powrotu z fabryki i słyszę "cześć", ewidentnie skierowane do mnie. Obracam głowę, bo myślałem, że może jakiś ziomek, ale nie znam typa. Kolo w obcisłym na musztardowym Canondale w karbą. W pierwszej chwili myślałem, że chce zapytać o Hultaja, bo zwykle o to pytają przypadkowo napotkani ludzie, ale nie tym razem. Pyta się czy mam pompkę. Mam. To czy pożyczę. Pożyczę, ale przejedźmy przez skrzyżowanie.
Przetestowałem nową pompkę, a przy okazji kolesiowi szybko i lekko pierdłem w oponkę. Dobry uczynek. Czeq.
Swoją drogą podziwiam wyluzowanie, żeby nawet pompki nie zabrać.
Może miał naboje, ale nie chciał zużywać, bo już blisko do domu :)
Ja na szosę nigdy pompki nie zabieram.
Wind Mill
21-02-2024, 21:34
...Swoją drogą podziwiam wyluzowanie, żeby nawet pompki nie zabrać.
A weź Pan nie zapeszaj, ja od 5-u miesięcy nie wożę NIC serwisowego. :roll::rolleyes:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.