PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 [76] 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

zdyboo
05-09-2016, 20:17
Jeszcze kilka fotosów z mojego udziału w sobotnim rajdzie. Nieczęsta okazja do zobaczenia mnie z jakimkolwiek numerem startowym. :)
Wszystkie trzy są autorstwa Kasi Rokosz. Co zresztą widać w podpisie.


http://tomzych.com/pictures/forum/inne/IMG_5847_s.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/inne/IMG_5847_s.jpg)


http://tomzych.com/pictures/forum/inne/IMG_5992_s.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/inne/IMG_5992_s.jpg)


http://tomzych.com/pictures/forum/inne/IMG_6066_s.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/inne/IMG_6066_s.jpg)

Numer startowy był do zwrotu w zamian dostawało się talon na wodę i grochówkę.

glisek
05-09-2016, 20:20
Numer startowy miałeś jak numer zamkniętej drogi z a2 do Uniejowa:)
Sorry ostatnio znowu trochę za dużo siedzę za kierownicą.
Ale za to popijam sobie teraz Starobrno:)


Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

superkomornik
05-09-2016, 20:30
Bo nie skacze się na garbiku, tylko przed nim, a ląduje za nim.
Swoją drogą we Wrocławiu mamy ulicę Poświęcką, która jest nawet drogą wojewódzką i kontynuacją drogi krajowej, bo coś obwodnicy śródmiejskiej miasto nie może skończyć.
Problem jest tylko taki, że Poświęcka to wąska ulica biegnąca przez osiedle domków rodzinnych, ma jakieś 600 - 700 metrów długości i znacznej części jest prosta jak strzała. Przed otwarciem obwodnicy była spokojną, lokalną drogą, po otwarciu zrobił się problem, bo ludkowie grzali ponad miarę, a ludzie nie mogli z posesji wyjechać. Problem rozwiązali systemowo, na prostym odcinku zapodali garby, ale takie spore asfaltowe i skończyło się kozaczenie. Zwykle tam mam problem, bo samochody mnie spowalniają, garbów jest sześć, co 50 - 70 m chyba, a i nawet segment Stravy tam jest.

Co do segmentu to na tych garbach idealnie lata się szosą, polecam sprawdzić kto ma tam koma :twisted:

Ale nigdy w życiu nie posądziłbym Cię o założenie numerka na rower ;)

zdyboo
05-09-2016, 20:45
Co do segmentu to na tych garbach idealnie lata się szosą, polecam sprawdzić kto ma tam koma :twisted:

Ale nigdy w życiu nie posądziłbym Cię o założenie numerka na rower ;)

Mnie się tam rowerem też dobrze lata, ale jakoś zwykle nie mam szczęścia do puszek i mnie spowalniają. KOMa tam już nie masz, a ja mam czas o 4 sekundy gorszy od Twojego. :P

Co do numerków, to trzeci raz w życiu sumie. Impreza spoko, bo nie ma nagród za miejsca, zatem nie zjeżdżają się lokalne wycinaki i ogólnie jest simpatico.

superkomornik
05-09-2016, 20:50
O, to nawet nie widziałem. Trzeba się zrehabilitować ;)

rotor
05-09-2016, 21:34
Ścieżką z Brennej biało-czerwonymi kwadracikami znaczoną, na słusznej długości wyasfaltowaną, dotarłem do Grabowej Chaty z kamiennym ogrodem


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/ncE3cpB-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ncE3cpB.jpg)

- krótki rekonesans i dalej w drogę czarnym i czerwonym na Przeł. Salmopol, by zaraz wrócić kawałkiem tej samej drogi i rozpocząć eksplorację szlaku czerwonego (Salmopol - Karkoszczonka)
(na zdj. Skrzyczne, Małe Skrzyczne, Kopa Skrzyczeńska)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/yHhbUC1-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/yHhbUC1.jpg)

- pogoda pikna, że moc :) (zdj. gdzieś między Kotarzem a Hyrcą)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/Wl0fEwv-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Wl0fEwv.jpg)

- spotykam po drodze familiadę, chwilę im towarzyszę (albo na odwrót ;) , no ale maszyna się grzeje stojąc, więc w drogę kamiennymi zjazdami na jakąś przełączkę pod Beskidkiem (po drodze natykam się na nieszczęśnika, co mu snejk w oponę wlazł i przegryzł dętkę). Potem następuje singielek, co "nikoniarz" nam tu reklamował, którym to dotarłem do Przeł. Karkoszczonka


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/CBXCOwT-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/CBXCOwT.jpg)

- W Chacie Wuja Toma, czas na posiłek i chmielowy izotonik, czekam na familiadę, aż tu nagle...


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/Q3h6ric-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Q3h6ric.jpg)

- proszę nie regulować monitorów :D, ..tak, tak, widzicie dwa cacuszka, które nadjechały właśnie na postój swoich jeźdźców. Normalnie mi gały omal nie wypadły z wrażenia, że zapomniałem nawet oryg. zdjęcia zrobić (stąd te reprodukcje z neta)
Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem wrażliwy na piękno w czystej postaci :mrgreen: (to tak, jakby na ulicy dwie S600-tki od AMG zobaczyć )

- po obiedzie, trawersem lecim w kierunku Błatniej (zdj. młody zawstydza starego ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/hBlebh3-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/hBlebh3.jpg)

- przed Błatnią, ruszam przodem, gdyż mam inne plany od familiady, dotarcia do bazy w Brennej


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/iPFf9qe-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/iPFf9qe.jpg)

- docieram do Harcerskiego i teraz tylko zjazd praktycznie mi pozostał :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/QrHnmsR-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/QrHnmsR.jpg)

- zjazd całkiem, całkiem, z początku bardziej wymagający, w późniejszej części więcej "floła" :)
Czas "odbębnić pańszczyzną" za miłe doznania dnia dzisiejszego i zaliczyć długaśną dojazdówkę do bazy. Z Jasionki/Jaworza Górnego z początku idzie świetnie, cały czas praktycznie z lekkiej górki, drogą bez automobili. Po wjeździe do wsi, coraz gorzej (z autami), by na drodze dojazdowej do Brennej, osiągnąć apogeum. Cały Ślunsk wraca do doma i sznureczek autów jeden za drugim, uskutecznia mi inhalację dróg oddechowych, bynajmniej nie górskim powietrzem :( (ja nie wiem, jak Wy - szosowcy dajecie sobie z tym radę :?:
end

shaolin
06-09-2016, 03:33
Jakis maly ten rower pod Twoim mlodym.

Lysy ladnie! Wygrales? Czy tylko poleciales po grochowke?

zdyboo
06-09-2016, 05:41
Lysy ladnie! Wygrales? Czy tylko poleciales po grochowke?

Byś czytał, nie tylko pisał, byś wiedział. :-P

shaolin
06-09-2016, 06:21
Czytalem, ale wyszlo mi na to, zes tylko po grochowke pojechal! Wole dopytac ;)

zdyboo
06-09-2016, 06:35
Grochówka była spirytus movens tego startu.
Poza tym mam przewodnik "Gmina Krośnice", wejściówkę pojedynczą uprawniająca do 50% rabatu na pobyt w basenie i w saunie w parku wodnym "Krośnica Przystań" oraz pisemne, imienne podziękowanie za udział w XIII Rajdzie rowerowym "Śladami Ryszarda Szurkowskiego". I co gul skacze? :mrgreen:

Edyta dodaje, że jeszcze mam mapkę trasy, którą przejechałem. ZA-LA-MI-NO-WA-NĄ!

jarek76
06-09-2016, 07:06
A ja mam jeszcze autograf od mistrza na bidonie i numerze startowym ☺
Marcin nie mały tylko dopasowany do wzrostu i wieku ;)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/fe29a6000904380118af66171d3af728-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160906/fe29a6000904380118af66171d3af728.jpg)

shaolin
06-09-2016, 07:47
Grochówka była spirytus movens tego startu.
Poza tym mam przewodnik "Gmina Krośnice", wejściówkę pojedynczą uprawniająca do 50% rabatu na pobyt w basenie i w saunie w parku wodnym "Krośnica Przystań" oraz pisemne, imienne podziękowanie za udział w XIII Rajdzie rowerowym "Śladami Ryszarda Szurkowskiego". I co gul skacze? :mrgreen:

Edyta dodaje, że jeszcze mam mapkę trasy, którą przejechałem. ZA-LA-MI-NO-WA-NĄ!

:mrgreen:

A ja mam jeszcze autograf od mistrza na bidonie i numerze startowym ☺
Marcin nie mały tylko dopasowany do wzrostu i wieku ;)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/fe29a6000904380118af66171d3af728-2.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20160906/fe29a6000904380118af66171d3af728.jpg)

Panie kto swiatlo wylaczyl?! Dobrze wyglada tutaj, mam nadzieje ze za 10 lat bedzie w TdF! Jak nie to masz liscia!

MadOnion
06-09-2016, 08:16
Jarek na Ślężę z Młodym ;p

rotor
06-09-2016, 08:21
Jakis maly ten rower pod Twoim mlodym.



to nie rower mały, tylko Mały jest DUŻY :)
już jeden łobuz mnie przerósł, teraz drugi dogania

jarek76
06-09-2016, 08:26
Jarek na Ślężę z Młodym ;p
W tym roku jeszcze nie byliśmy ale pewnie pojedziemy;)
Na razie jest ładnie więc szosujemy, jak pogoda się załamie to przesiądziemy się na MTB.

shaolin
06-09-2016, 08:35
Cebula, a Ty co kombinujesz z tosterami?

MadOnion
06-09-2016, 09:08
Podłączyłem garmina do Tacx'a bo w tamtym roku kręciłem z tabletem i się powoli przymierzam do używania garmina z trenażerem może coś z tego będzie.
Wpadaj na tosty ! z cebulą oczywiście

shaolin
06-09-2016, 09:13
Nie jem nieupieczonych.

MadOnion
06-09-2016, 09:31
Dlatego zapraszam do mnie :mrgreen:

shaolin
06-09-2016, 10:09
Panie, jak ja tam pojade to Ci chata splonie, a nie tylko tosty! :twisted:

G20 sie konczy dzisiaj i juz z dupy powietrze... faken szyt!

M_B
06-09-2016, 11:08
Pytanie do "sprzętowców":
czym się różnią w teorii rowery klas Enduro/Trail/AM?

nikoniarz
06-09-2016, 11:25
Masz na mysli roznice miedzy tymi kategoriami ktore wymieniles? Geometria, skokiem, masa, charakterystyka...

M_B
06-09-2016, 11:28
No tak, ale jakie to są różnice i jakie jest dokładne przeznaczenie tych rowerów?

nikoniarz
06-09-2016, 11:34
To juz zalezy od danej marki bo niektore klasyfikuja AM podobnie jak Trail. Dlatego warto patrzec pod katem konkretnego modelu. AM i Trail to zwykle skok 120-140 mm. Enduro 150-170... Oczywiscie nic mie stoi na przeszkodzie by enduracza traktowac do zastosowan AM czy Trail.

M_B
06-09-2016, 11:40
Kiedyś to wszystko było Enduro i było łatwiej. :D

nikoniarz
06-09-2016, 12:06
Dalej wszystko jest latwe. Patrzysz pod katem tego co potrzebujesz, geometrii, skoku, budzetu i wybierasz...

rotor
06-09-2016, 12:12
cyt."Kiedyś to wszystko było Enduro i było łatwiej. :grin: "

teraz to se można do jednego rowerza dwa zestawy kółek zapodać i raz mieć tłetynajnera, a zaraz potem grubaska 27,5 :)
sie porobiło z tymi bicyklami

- - - - kolejny post - - - - - -


Dalej wszystko jest latwe. Patrzysz pod katem tego co potrzebujesz, geometrii, skoku, budzetu i wybierasz...

no nie zgodzę się, gdyż w zwrocie "co potrzebujesz", kryje się duża niewiadoma w sytuacji, jak ktoś nie miał styczności z daną dziedziną uprawiania rowerzowania, czy potestowania chociażby jakiegoś modelu, dłużej niż parędziesiąt min, etc

nikoniarz
06-09-2016, 12:16
Ale patrzymy chyba przez pryzmat kogos kto juz jezdzir (M_B) i rower nie jest mu obcy.

rotor
06-09-2016, 12:26
no nie wiem..., M_B w sumie się nie określił, jak tam z jego doświadczeniem, z pytania wnioskuję, że nie za bałdzo ;)

nikoniarz
06-09-2016, 12:33
No jesli faktycznie trzeba rozpatrzac przypadek kogos kto nie wie nic lub bardzo bardzo malo to nikt mu nie pomoze- musi wybrac cos co da mu odniesienie.

MadOnion
06-09-2016, 12:39
Dalej wszystko jest latwe. Patrzysz pod katem tego co potrzebujesz, geometrii, skoku, budzetu i wybierasz...
U mnie (podobnie jak Rotor) gryzie się "to co potrzebuję" z "budżetem" :twisted:

M_B
06-09-2016, 12:47
Ja wiem czego potrzebuję (koła 27,5", full po 140-150 skoku, napęd 1x11, waga poniżej 13kg, geometria pozwalająca podjeżdżać), ale mi chodziło o samo nazewnictwo i chyba sztuczne tworzenie klas, które tak naprawdę się dość mocno pokrywają.

nikoniarz
06-09-2016, 12:51
W tym skoku i masie to musisz gleboko do portfela zajrzec...

M_B
06-09-2016, 12:52
Albo do Canyona :D

nikoniarz
06-09-2016, 12:57
Dolicz mase pedalow oraz uwzglednij rozmiar roweru. Dojdzie wiecej niz myslisz

M_B
06-09-2016, 13:02
Wiem, ale to 13kg to jest taki "katalogowy" punkt odniesienia ;)

nikoniarz
06-09-2016, 13:03
Wiec bierzesz poprawke nawet na 0,5 kg? Jesli tak to dobrze. A Spectral to ciekawy sprzet...

shaolin
06-09-2016, 13:35
Gdzie te czasy, ze 100mm HT wazylo 15kg?!:twisted:

superkomornik
06-09-2016, 13:40
Spokojnie takie znajdziesz ;)

zdyboo
06-09-2016, 13:40
Jak Marcin chcesz to Ci taki poskładam. Nawet za robociznę nie policzę, po starej znajomości.

shaolin
06-09-2016, 14:30
Dzieki chlopaki, wiedzialem ze moge na Was liczyc :mrgreen:

rotor
06-09-2016, 16:19
Ja wiem czego potrzebuję (koła 27,5", full po 140-150 skoku, napęd 1x11, waga poniżej 13kg, geometria pozwalająca podjeżdżać),

Panie, zjazdy są najważniejsze :
1. epickie zjazdy są nie do zapomnienia
2. na zjazdach możesz sobie "makówę" rozwalić, (na podjazdach dużo trudniej :) ), dlatego rowerz powinien dobrze, bezpiecznie zjeżdżać
3. nie ma rowerza co by i dobrze zjeżdżał i wjeżdżał, dlatemu trza się zdecydować
4. podjazdy zostaw sobie na starość, kupisz elektryka i nadrobisz, co straciłeś teraz wypychając rowerz :D
p.s.
Canyona znowu przecenili, tylko z rozmiarówką coraz gorzej

nikoniarz
06-09-2016, 16:26
1. Zajebiaszcze podjazdy i wspięcie się w wyjątkowe miejsca są równie nie do zapomnienia.
2. Wtedy najlepiej kupić zjazdówkę.
3. Jak zwykle coś kosztem czegoś, taki jest niestety rower...
4. Co to za frajda...

Ps. Najtańszy Spectral poniżej 13kg z napędem 1x11 to koszt ponad 17 tysi... W promocji.

rotor
06-09-2016, 16:55
4. Co to za frajda....

wprawdzie nie góralem-elektrykiem, ale miałem okazję się krótko przejechać z takim napędem,... jak już zdrówko będzie szwankowało, czemu nie ?
wyjadę wtedy na "niepodjeżdżalne" nawet teraz górki :D



Ps. Najtańszy Spectral poniżej 13kg z napędem 1x11 to koszt ponad 17 tysi... W promocji.

kto bogatemu zabroni,... ja tam nikomu do portfela nie zaglądam :p

poza tym, ja cały czas próbuje nakierować kolegę, na.... Moona Z2 2015 za 8tys :mrgreen:

nikoniarz
06-09-2016, 17:02
kto bogatemu zabroni,... ja tam nikomu do portfela nie zaglądam :p

Również nie zaglądam. Poza tym zostałem źle zrozumiany- to dobra cena biorąc pod uwagę masę i wyposażenie...

M_B
06-09-2016, 19:52
https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral/2016/spectral-al-7-0-ex.html już wklejałem, ale się powtórzę

zdyboo
06-09-2016, 20:01
Ładny, Krzychowi się pewnie spodoba. Po bułki da radę nim jeździć.

nikoniarz
06-09-2016, 20:20
https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral/2016/spectral-al-7-0-ex.html już wklejałem, ale się powtórzę

To jednak ponad 13 kg docelowego roweru... :)

shaolin
07-09-2016, 03:54
Panie, zjazdy są najważniejsze :
1. epickie zjazdy są nie do zapomnienia
2. na zjazdach możesz sobie "makówę" rozwalić, (na podjazdach dużo trudniej :) ), dlatego rowerz powinien dobrze, bezpiecznie zjeżdżać
3. nie ma rowerza co by i dobrze zjeżdżał i wjeżdżał, dlatemu trza się zdecydować
4. podjazdy zostaw sobie na starość, kupisz elektryka i nadrobisz, co straciłeś teraz wypychając rowerz :D
p.s.
Canyona znowu przecenili, tylko z rozmiarówką coraz gorzej

1. Podjazdy i zjazdy sa rownie wazne. Chyba, ze walisz tylko DH. Bo nie ma UH konkurencji jeszcze (chociaz jest tak naprawde - np. KOM Taiwan, ciezkie jak kule Lysego!).
2. wychodzac z wanny tez mozesz sobir rozwalic makowke...
3. Kolarka dobrze zjezdza i podjezdza :twisted:
4. na starosc trzeba rozkminiac co sie osiagnelo bedac mlodym, a nie walic elektrykiem pod gorke i plakac, ze sie nie podjezdzalo wczesniej. :twisted:

nikoniarz
07-09-2016, 05:49
Bo nie ma UH konkurencji jeszcze
Chyba u Ciebie :D Mało to w PL wyścigów uphillowych? Śnieżka, Szrenica, nawet cała liga Uphill MTB Beskidy...

MadOnion
07-09-2016, 06:16
...
3. nie ma rowerza co by i dobrze zjeżdżał i wjeżdżał, dlatemu trza się zdecydować
...
Taki półśrodek :twisted:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/p5pb13897937-1.jpg
źródło (http://ep1.pinkbike.org/p5pb13897937/p5pb13897937.jpg)

shaolin
07-09-2016, 07:32
Chyba u Ciebie :D Mało to w PL wyścigów uphillowych? Śnieżka, Szrenica, nawet cała liga Uphill MTB Beskidy...

Wiadomo, ze u mnie poza tym tylko kolarki wiec UH terenowego jako takiego nie ma... moze trzeba cos zrobic ;)

superkomornik
07-09-2016, 09:03
Bo nie ma UH konkurencji jeszcze

Mówisz-masz :P


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/xqao9k-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/xqao9k.jpg)

shaolin
07-09-2016, 09:26
Troche krotko... :twisted:

MadOnion
07-09-2016, 09:45
Pyt. do posiadaczy garmina czy urządzenie może pokazywać VAM ? nie mam przy sobie dlatego pozwoliłem sobie zapytać 8)

shaolin
07-09-2016, 09:52
Moj moze, Twoj nie wiem :twisted:

rotor
07-09-2016, 11:09
1. Podjazdy i zjazdy sa rownie wazne. Chyba, ze walisz tylko DH. Bo nie ma UH konkurencji jeszcze (chociaz jest tak naprawde - np. KOM Taiwan, ciezkie jak kule Lysego!).
2. wychodzac z wanny tez mozesz sobir rozwalic makowke...
3. Kolarka dobrze zjezdza i podjezdza :twisted:
4. na starosc trzeba rozkminiac co sie osiagnelo bedac mlodym, a nie walic elektrykiem pod gorke i plakac, ze sie nie podjezdzalo wczesniej. :twisted:

ad.1 ale nie rozmawiamy tu o sporcie/wyczynie, tylko o weekendowych, rekreacyjnych tripach, o człowieku, co nie ma czasu na treningi i doskonalenie techniki jazdy rowerzem górskim - w takim kontekście piszę, zjazdy są ważniejsze bo sobie można kuku zrobić z większym prawdopodobieństwem
ad.2 cały czas chodzi o rowerzowanie górskie, a nie o teoretyczną "możliwość walnięcia się gałęzią w głowę, spacerując po parku" :D
ad.3 po beskidzkich szlakach również ? :D
ad.4 elektryk na starość to możliwość przedłużenia sobie młodości i kontynuowania pasji, którą się zaraziło :D


Taki półśrodek :twisted:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/p5pb13897937-1.jpg
źródło (http://ep1.pinkbike.org/p5pb13897937/p5pb13897937.jpg)

no ale to tylko półśrodek, wypasiony, ale jednak, ...to zawodnicza maszyna, tak dobra, jak dobry jest zawodnik
dla zwykłego zjadacza chleba, rowerz o większym skoku, o dłuższej bazie kół będzie bezpieczniejszy

zdyboo
07-09-2016, 11:41
Na pewno wszystkie garminy z barometrycznym czujnikiem wysokości mogą to pokazać. Te które wyznaczają na podstawie sygnału GPS, to nie wiem.

nikoniarz
07-09-2016, 11:43
rowerz o większym skoku, o dłuższej bazie kół będzie bezpieczniejszy

Skok nie do konca... Dla kogos kto nie skacze dropow jest bez roznicy czy ma 120 mm czy 160, bo tego drugiego i tak nie wykorzysta. "bezpieczna" robote robi to co napisales dalej czyli geometria- baza, katy, wielkosc kola...

schwepes
07-09-2016, 11:45
ad.1 ale nie rozmawiamy tu o sporcie/wyczynie, tylko o weekendowych, rekreacyjnych tripach, o człowieku, co nie ma czasu na treningi i doskonalenie techniki jazdy rowerzem górskim - w takim kontekście piszę, zjazdy są ważniejsze bo sobie można kuku zrobić z większym prawdopodobieństwem
Pitolenie o wyższości jednego "sportu" nad drugim. Równie dobrze można zarzucić że "szybszy" rower to większa szansa na kuku i do tego z większymi konsekwencjami. A nie po to kupuje się rower o większych możliwościach żeby jeździć wolniej.

Poza tym jeśli rozmawiamy o rowerach o wadze 13kg to chyba to już podchodzi pod motocykl ?. Rower mtb powinien ważyć max! 10kg.

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

superkomornik
07-09-2016, 12:08
Poza tym jeśli rozmawiamy o rowerach o wadze 13kg to chyba to już podchodzi pod motocykl ������. Rower mtb powinien ważyć max! 10kg.


Czyli wychodzi na to że jeżdżę motórem po górach a nie mam prawa jazdy kat. A ;)

Nie popadajmy w paranoję. Nie każdy musi mieć rower za 10.000.

schwepes
07-09-2016, 12:22
Czyli wychodzi na to że jeżdżę motórem po górach a nie mam prawa jazdy kat. A ;)

Nie popadajmy w paranoję. Nie każdy musi mieć rower za 10.000.
Sarkazm...

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

superkomornik
07-09-2016, 12:25
Sorry ale wiele osób mówi tak na poważnie ;) Szczególnie te które jeżdżą głównie na szosie ;)

MadOnion
07-09-2016, 12:44
Damian na B swoim motórem też można ; )
Ja nie muszę mieć rowerza za 10tys. ! Muszę mieć taki za 30 ale mnie nie stać.

zdyboo
07-09-2016, 12:45
Szao akurat jeździ głównie na szosie, a marzy mu się 15 kg HT.
Zatem są wyjątki.

schwepes
07-09-2016, 12:47
Sorry ale wiele osób mówi tak na poważnie ;) Szczególnie te które jeżdżą głównie na szosie ;)
Szosa poniżej 10kg? Pfff... Szosa powinna ważyć poniżej 7. To nie mtb! ???

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

superkomornik
07-09-2016, 13:18
Damian na B swoim motórem też można ; )
Ja nie muszę mieć rowerza za 10tys. ! Muszę mieć taki za 30 ale mnie nie stać.

Ja muszę mieć taki za 7569zł z wysyłką gratis ale tez mnie nie stać ;) na swój księżyc w pełni muszę jeszcze trochę poczekać...

nikoniarz
07-09-2016, 14:00
Moona zamowiles?

superkomornik
07-09-2016, 14:15
Żebym miał za co :D

Teraz jest dobra cena na 2.0 ale muszę poczekać, może na przyszły rok. Widziałem że Kross zrobił jakąś nową wersję Soila. Wiem też że decathlon ma zrobić coś ze skokiem ok 140mm na przyszły rok (bo póki co maja dwa ścieżkowce).
Generalnie HT wystarcza mi w większości sytuacji. Super mi się podjeżdża na tym zestawie (26", 22x36) ale na cięzkich zjazdach bywa rożnie. Ostatnio zjeżdżając w Koutach myślałem z jakiego drewna zamówić sobie trumnę ;) Chodzi o kwestię bezpieczeństwa na kamulcach, dziurach. No i trochę wygodniejsze latanie na hopkach co mi się bardzo podoba.

MadOnion
07-09-2016, 14:42
Damian ja mam podobnie do tego co się jeździ HT wystarcza ale bywają momenty (np. ostatnio okolice Biskupiej Kopy, albo końcowy zjazd na BM w Wiśle :o ), że to już jest ostro na limicie. Ścieżkowca mogłbym miec jako drugi bike a szosę ewentualnie jako 3.

superkomornik
07-09-2016, 14:59
Cebula - wszystko źle. Szosę powinieneś mieć jako 1. rower, ht jako 2. a ściezkowca ew jako 3. :mrgreen:

szymony
07-09-2016, 15:05
Ło matko, ja wiem że cykloza to poważny zestaw chorobowy, bo sam mam tą przypadłość. Ale pińć rowerzów, jeden po bułki inny do kościoła... No i jak żyć, jak się okazuje że ni mom bajka, jeno motór, żeby to jeszcze ziwaniało jak wueska. A tu nawet jak komar, ciężko jest śmigać. Jak żyć :) :)
PS. A barometr w moim garniaku, to lepiej żeby wymontowali, bo taką ściemę robi, że już myślałem, że w Alpach mieszkam.

glisek
07-09-2016, 15:11
Barometr jak sama nazwa mówi powinien być używany do zamierzacie barów:)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

szymony
07-09-2016, 15:11
Ładny, Krzychowi się pewnie spodoba. Po bułki da radę nim jeździć.
Od biedy, może być, trochę mało czarnego. [emoji12]

mateo912
07-09-2016, 15:17
pozwólcie że trochę zmienię temat, ma ktoś doświadczenie w bagażnikach rowerowych na klapę w aucie?
nie mam haka, nie mam bagażnika dachowego ani relignów. Kupowanie 1 bądź 2 tylko po to aby kilka-kilkanaście razy w roku wyskoczyć w góry na rower mija się z celem więc zostaje chyba tylko ten na klape.
jakieś pomysły?
na razie biorę pod uwagę typy:
http://www.decathlon.pl/baganik-samochodowy-na-rower-na-klap-300-id_8342387.html
i
http://boxcars.pl/hi-bike.html

szymony
07-09-2016, 15:18
Barometr jak sama nazwa mówi powinien być używany do zamierzacie barów:)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
To mój myli się jeszcze bardziej. W tym przypadku, perfidnie i notorycznie zaniża podawane wartości [emoji481]

M_B
07-09-2016, 15:36
pozwólcie że trochę zmienię temat, ma ktoś doświadczenie w bagażnikach rowerowych na klapę w aucie?
nie mam haka, nie mam bagażnika dachowego ani relignów. Kupowanie 1 bądź 2 tylko po to aby kilka-kilkanaście razy w roku wyskoczyć w góry na rower mija się z celem więc zostaje chyba tylko ten na klape.
jakieś pomysły?
na razie biorę pod uwagę typy:
http://www.decathlon.pl/baganik-samochodowy-na-rower-na-klap-300-id_8342387.html


i
http://boxcars.pl/hi-bike.html

Generalnie jest szansa, że na miejscu docelowym będziesz miał ze sobą tyle rowerów, co gdybyś zostawił je w domu. ;)

Na dach, na hak, na przyczepę lub do środka. Nie na klapę.

szymony
07-09-2016, 15:46
Mam na dachu, bo mam relingi. Gdybym nie miał, pewnie bym zainwestował w hak. Zawsze można coś podczepić niekoniecznie rower(y) . A mocowanie motocykla na dachu, easy nie jest :)

shaolin
07-09-2016, 18:19
Szao akurat jeździ głównie na szosie, a marzy mu się 15 kg HT.
Zatem są wyjątki.

Nie no, moje HT to <10kg, szosa 6.9, reszta tez ponizej 10kg, tylko full ciezki bo na razie smieciowe kola ale mozna luzem uciac kilosa zmieniajac je na DT takie jak mam w HT :twisted:

rotor, ja wychodze o 7 rano do pracy, a wracam o 8 albo i 9 wieczorem czasem. A i tak upycham 12h porzadnego treningu tygodniowo, jezdzac kazdego dnia! Ale ja podjalem taka decyzje, ze kolarstwo w tym roku to najwazniejsza dla mnie rzecz, dlatego tez wypisalem sie z aktualnej roboty bo zabiera mi za duzo czasu z zycia (4h dziennie same dojazdy). Do tego 9 kotow, to nie przelewki... Ale co kto lubi, dla mnie kolarstwo (nawet nie tyle szosowe co w ogole jezdzenie rowerem) to cos to uratowalo mi zycie (#truestory) wiec teraz staram sie tak wszystko nakrecic, zeby to na tym mozna bylo sie skupic, a nie na jakichs dziwnych klimatach. I ja to robie tylko dla funu, a nie dla zostania PRO kolarzem bo i tak za pozno na takie rzeczy dla mnie. Jezdze bo lubie, tak jak my wszyscy, ale jak sie na cos zdecyduje to wkladam w to 100%.

Oczywiscie nie bierz (ani nie bierzcie) tego jako jakiejs sektowej gadki :twisted: kazdy ma swoje priorytety i jezdzi jak moze/lubi/chce, jestesmy jedna wielka rodzina i musimy sie wspierac wzajemnie. Dlatego ja sprobowalem wszystkiego - od szosy po HT po FS po SS po ostre kolo. Wtedy jest dobry poglad na cale rowerowanie. Jednym bedzie pasowala jazda pod gore, drugim jazda w dol, a trzecim jazda w bok :twisted:

Teraz mnie sie podoba gorskie latanie ale poki co nie ma gor w okolicy wiec musze cos wykombinowac i przygotowuje sie teoretycznie :twisted:

Mateusz ja mam dostep do Thule, przypinasz i zapominasz w trakcie jazdy, ze masz cos na dachu/klapie/gdziekolwiek, dojezdzasz do celu, odpinasz i jezdzisz rowerem w jednym kawalku. Amen.

zdyboo
07-09-2016, 19:29
Trochę się poprawiło z heblami w moim singlu. Wymieniłem klocki na Clarksy i ustawiłem je jak trzeba, fabrycznie nie były dobrze ustawione. Z przodu jest już w zasadzie dobrze, ale z tyłu lewego klocka nie mogę ustawić równolegle do obręczy. Zakres regulacji kąta klocka i tak jest znikomy, to nie V-ki, ale przy maksymalnym wykorzystaniu i tak tył klocka wcześniej łapie obręcz niż przód. Zatem
pewnie mocowanie w zacisku jest krzywe. Czyli czeka mnie kupno nowych zacisków.

Tak popatrzyłem na to co jest dostępne, a na czym się nie znam i te heble z niższych grup Shimano (Claris, Sora, Tiagra) warte są uwagi? Klocki i tak zapodam Clarksa.

Zaciski są w podobnej cenie niezależnie od grupy. Maks budżetowy to 105, Ultegra i tak nie ma sensu, bo nie jest do niej zalecana opona 28 mm, a takie chcę docelowo mieć. 25 mm są fajne, ale wymagają za dużo uwagi przy jeżdżeniu i wypatrywaniu dziur, krawężników i szyn.

prz3mo
08-09-2016, 13:03
Problem sprzętowy...
Otóż, uszkodził mi się nitowkręt (tak to ponoć się nazywa), czyli pier...nik, w który wkręca się śrubkę od mocowania bidonu. Śrubka została w środku, a całość się "kręci" w ramie. Pytanie brzmi - jest jakiś "domowy" sposób by to jakoś wyciągnąć z ramy?

glisek
08-09-2016, 13:07
Rozbierać i wstawić nowy

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

glisek
08-09-2016, 13:08
Miało być rozwiercić. Ale oczywiście telefon wie lepiej...

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

mateo912
08-09-2016, 13:18
Problem sprzętowy...
Otóż, uszkodził mi się nitowkręt (tak to ponoć się nazywa), czyli pier...nik, w który wkręca się śrubkę od mocowania bidonu. Śrubka została w środku, a całość się "kręci" w ramie. Pytanie brzmi - jest jakiś "domowy" sposób by to jakoś wyciągnąć z ramy?

mam to samo.
byłem u magika który zajmuje się takimi sprawami u mnie w mieście i stwierdził że przypadek jest nienaprawialny.
Można próbować rozwiercać ale jest spora szansa na uszkodzenie ramy.

zdyboo
08-09-2016, 13:32
Pieprzenie w bambus, nie chciało mu się bawić. Gwinty pod bidon to zwykłe nitonakrętki M4 OIDP. Rozwiercić z czuciem i zacisnąć nową nitonakrętkę. Oczywiście dotyczy to ram metalowych. W plasticzanych raczej inaczej osadza się gwinty pod bidon.

Edyta dodaje, że przy rozwiercaniu raczej na pewno kawałek nitonakrętki wpadnie do ramy i żeby nie grzechotał trzeba będzie wyjąć go przez suport lub główkę ramy.

MadOnion
08-09-2016, 13:37
Problem sprzętowy...
Otóż, uszkodził mi się nitowkręt (tak to ponoć się nazywa), czyli pier...nik, w który wkręca się śrubkę od mocowania bidonu. Śrubka została w środku, a całość się "kręci" w ramie. Pytanie brzmi - jest jakiś "domowy" sposób by to jakoś wyciągnąć z ramy?
Rozumiem że chodzi o rurę łączącą support z główką sterową więc próbowałbym zdjąć widelec i pobawić się w ginekologa.

prz3mo
08-09-2016, 15:29
Pieprzenie w bambus, nie chciało mu się bawić. Gwinty pod bidon to zwykłe nitonakrętki M4 OIDP. Rozwiercić z czuciem i zacisnąć nową nitonakrętkę. Oczywiście dotyczy to ram metalowych. W plasticzanych raczej inaczej osadza się gwinty pod bidon.

Tak, rama alu.



Edyta dodaje, że przy rozwiercaniu raczej na pewno kawałek nitonakrętki wpadnie do ramy i żeby nie grzechotał trzeba będzie wyjąć go przez suport lub główkę ramy.

Kuźwa, faktycznie.. o tym nie pomyślałem. Nawet jak uda się to naprawić to do środka wpadnie część tego... ehh....

shaolin
08-09-2016, 15:45
Musisz zmienic rower :twisted:

Rozwiercac, wrzucac nowe i do widzenia. Nie ma co sie szczypac jak to alu.

nikoniarz
08-09-2016, 16:35
support

W rowerze takiego czegoś nie ma...

superkomornik
08-09-2016, 16:49
Cebula pewnie pisał że potrzebuje kogoś do pomocy :mrgreen:

rotor
08-09-2016, 18:07
ale cudaka przed chwilą widziałem :lol:
na światłach patrze, a tu synek na e-bajku stoi, ale nie na takim zwykłym.., no więc zagadałem
rowerz na pasku zębatym i bezstopniowej przekładni w piaście :!:, znalazł go na olx za 15tys praktycznie nowy
Rowerz typu HT, z jakimś amorem o dużym skoku, ale nie był żadnym brandem firmowany, miał blokadę i regulowaną kompresję
Bajk z takiej stajni, ale żaden z nich, pewnie nie tegoroczny model..
http://www.grace-bikes.com/bikes/mx2trail/

M_B
08-09-2016, 18:43
E-bajki są fajne, ale do miasta, żeby jeździć w normalnych ciuchach i się nie spocić. Jakbym mieszkał w mieście, gdzie są DDR i miał kasę, pewnie bym kupił i dojeżdzał do korpo.

zdyboo
08-09-2016, 20:04
Jakbym mieszkał w mieście, gdzie są DDR i miał kasę, pewnie bym kupił i dojeżdzał do korpo.

Dobrze, że nie pracuję w korpo, bo musiałbym mieć e-bajka.

thorcik
08-09-2016, 21:09
Ja pracuję w korpo a nie mam :cry:

Chcę CX-a :mrgreen:

M_B
09-09-2016, 07:44
Też nie pracuję w korpo. Dla mnie każda działalność zarobkowa to korpo :D

szymony
09-09-2016, 08:56
To nie korpo, tylko kierat :) Dla wierzących, krzyż pański.

M_B
09-09-2016, 15:03
Canyon Spectral AL 7.0 EX 2017 będzie miał SRAM EAGLE 1x12 :D To już w ogóle idealnie! Trzeba odkładać pieniądze, żeby w sierpniu kupić i jesień spędzić w górach.
Na wiosnę trzeba Roadlite, tylko nie wiem którego. Pewnie tego na 105 lub Tiagra. Sora za słabo chyba, a Ultegra za dobrze.

rotor
09-09-2016, 15:31
1x12 daje w końcu rozpiętość podobną do 2x10, więc super, tylko ciekaw jestem tej pracy napędu, znaczy się hałaśliwości i trwałości

M_B, do tego sobie jeszcze owalną przednią zębatkę siekniesz i będzie wypasiony-wypas :-D

jarek76
10-09-2016, 16:21
Dziś pierwsza poważna kraksa mojego syna :(, pozdzierany, przeszlfowany, leży i dochodzi do siebie. Najgorzej ze upadł też na twarz i zdrapki ma też na policzku i brodzie, do tego śliwka pod okiem. Na szczęście nic więcej się nie stało i będzie ok. Oczywiście wszystko przez blachosmrodziarza, młody musiał przez niego ostro hamować, rower wpadł w poślizg i padł jak długi na asfalt:(

zdyboo
10-09-2016, 16:27
Dołóż jeszcze odebranie praw rodzicielskich jak w poniedziałek zobaczą młodego w szkole. ;)

Niech się kuruje, dobrze że się na szlifach skończyło, a nie pod blachosmrodem. Byłem dziś w Twojej okolicy i odniosłem wrażenie, że ruch jakby ciut większy niż w zwyczajny weekend. Może dwa miesiące wakacji uśpiły moją czujność.

M_B
10-09-2016, 17:45
Życzę powrotu do zdrowia!
Takie poważniejsze szlify z młodszych lat dużo mnie nauczyły i zmieniły podejście do kilku spraw. Na szczęście szybko się o nich zapomina. :)

glisek
10-09-2016, 18:32
Np to pierwsze szlify młody ma za sobą. Dobrze ze tylko otarcia i nic nie połamane. Szybkiego powrotu do zdrowia.
Jak pamiętam w młodych latach to się jedne strupy nie zgoiły a już były nowe :)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

superkomornik
10-09-2016, 18:49
Jarek, zdrowia dla młodego. W jego wieku rany szybko się goją, szybko też zapomni o wszystkim :)

MR
10-09-2016, 19:01
Drodzy rowerzyści, porady potrzebuje ;) planuje zakupić rower. Przeznaczenie jazda całoroczna ( do pracy po 10 km w jedna stronę ścieżkami i po lesie- Trójmiejski park krajobrazowy, również z psem bikejoring), budżet jaki planuje przeznaczyć to max ok 3k zl. Do tej pory myślałem o jakimś krossie ( mam 30% zniżki z pracy). Ale teraz coraz częściej myślę o używanym sprzęcie. I tutaj właściwe pytanie. Czy opłaca kupować się używamy rower z wyższej półki ? Na co zwracać uwagę?

rotor
10-09-2016, 19:51
jak trafisz dobry, niezniszczony rower, za satysfakcjonującą Ciebie cenę, to chyba sam wiesz, że się opłaca :)
a na co zwracać uwagę ?
- po pierwsze napęd, czy nie jest zużyty
- czy nie były dokonywane modyfikacje (mogą świadczyć o wypadkowej przeszłości)
- czy ogólnie rower jest zadbany, (rysy, obtłuczenia itd. )
na szybko znalazłem coś takiego, a może Cię zaciekawi, bo wspominałeś coś o Krossie, ma napęd 2x9, fajna rzecz :)

http://allegro.pl/rower-kross-level-b3-r-m-doinwestowany-mtb-29er-i6479527654.html

schwepes
10-09-2016, 20:11
Drodzy rowerzyści, porady potrzebuje ;) planuje zakupić rower. Przeznaczenie jazda całoroczna ( do pracy po 10 km w jedna stronę ścieżkami i po lesie- Trójmiejski park krajobrazowy, również z psem bikejoring), budżet jaki planuje przeznaczyć to max ok 3k zl. Do tej pory myślałem o jakimś krossie ( mam 30% zniżki z pracy). Ale teraz coraz częściej myślę o używanym sprzęcie. I tutaj właściwe pytanie. Czy opłaca kupować się używamy rower z wyższej półki ? Na co zwracać uwagę?
Tylko używany. Rower traci na wartości tak ze 30% po roku użytkowania, a po dwóch latach z 50%. Poszukaj sobie czym się różni rower za 3k od takiego za 6k. Przepaść :).
Z 6 rowerów które kupiłem, 5 było używanych (tylko pierwszy był nowy), 3 obecnie użytkuję z czego 2 są karbonowe. Robię po 12k rocznie, startuję w zawodach i nic się z tymi rowerami nie dzieje.

Ten park krajobrazowy to raczej płaskie szutry lub ubite ścieżki, czy ścieżki/single na MTB z większymi przewyższeniami? Jeśli opcja 1, to szukał bym może jakiegoś przełaja. Będzie lżejszy niż mtb i szybki w takim terenie oraz zdecydowanie szybszy przy dojazdach do pracy po drogach/ścieżkach.

MR
11-09-2016, 10:19
dzięki za szybką odpowiedz!
@schwepes (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=15195) cały park leży na pozostałościach morenowych z dużą ilością małych cieków. Deniwelacje są duże do ok 100 metrów z nachyleniem sądze ze ok 50stopni. Duża ilość ścieżek. Nigdy nie miałem roweru z pełną amortyzacją i to mnie troche kusi ;)

shaolin
11-09-2016, 11:06
Mial byc everesting ale wyszla kupa bo moj kark odmowil posluszenstwa i jazda w nocy patrzac tylko na kolo byla zbyt niebezpieczna, ale trening dobry i bylo bardzo milo wiec wyjazd zaliczam do udanych!
https://www.strava.com/activities/707970798

zdyboo
11-09-2016, 11:26
Ładny profil trasy.

shaolin
11-09-2016, 12:27
Trasa byla przyjemna, ostatnie 4km troche kulawe ale dalo rade leciec 50 w dol. Kilka robot drogowych i tunel z reflektorami wielkosci Garmina1000 ale mozna bylo leciec miedzy.

Z fajnych rzeczy:
1. Wiem, ze jestem w stanie to zrobic jezeli kark dziala.
2. Poznalem Xu Ganga, prorajdera, ktory nas wspieral podczas tej jazdy, je*any superszybki w porownaniu do nas. Przed tunelem jest spiacy policjant i te reflektory, a ten wlatywal w tunel jakby byl goly asfalt lol.
3. Przy moim tempie bylem dwa okrazenia szybszy niz reszta.
4. Fajnie bylo jak czasy zjazdu poprawiaja sie, ale ze trzeba bylo odpoczywac to nie bylo sensu zapierniczac na zlamanie karku (a ten i tak sie poddal).

Z niefajnych rzeczy:
1. Kark mnie lupie jakbym dostal pala w niego.
2. Oczywiscie trafialy sie auta, ktore wyprzedzaly w slepych zakretach wiec pare razy prawie mnie zmiotlo z trasy.

Trasa taka:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/2ikZcD-1.png
źródło (http://imageshack.com/a/img922/4606/2ikZcD.png)

zdyboo
11-09-2016, 12:49
A od czego Cię kark boli?

glisek
11-09-2016, 13:32
Za dużo za kołnierz wylał ;)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

shaolin
11-09-2016, 13:59
Wyglad na jakis nerwobUl (z pozdrowieniami od bylego prezydenta), bo jak mnie kumpel nastawil to mi pomoglo na pol godziny, ale pozniej znowu sie spielo i byla dupa. Moze mnie lekko przewialo.

superkomornik
11-09-2016, 14:13
I tak dobrze że spróbowałeś, brawo.

shaolin
11-09-2016, 14:21
Dzieki. Jak zrobie moj glowny wyscig roku to cisne jeszcze raz.

EDIT: I chlanie gorzkiej zoladkowej z prorajderem = epic!

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/esxXMB-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/922/esxXMB.jpg)

MadOnion
12-09-2016, 07:44
Jak ktoś ma ochotę pościgać się na MTB z aktualnym v-ce mistrzem olimpijskim Jaroslavem Kulhavym to w przyszły weekend jest okazja koło Ostravy.

shaolin
12-09-2016, 08:16
Z vicemistrzem to nie chce... :twisted: Ja jezdze tylko z mistrzami, wiec z Cebula chetnie!

M_B
12-09-2016, 08:33
shao, Twój nowy tytuł do czegoś zobowiązuje ;)

superkomornik
12-09-2016, 08:54
Jak ktoś ma ochotę pościgać się na MTB z aktualnym v-ce mistrzem olimpijskim Jaroslavem Kulhavym to w przyszły weekend jest okazja koło Ostravy.

Napisz coś więcej :)

MadOnion
12-09-2016, 09:08
http://bikeceladna.cz/zavod/info-o-zavode
Cebula już się nie ściga czas na RYNTA :lol:

shaolin
12-09-2016, 09:14
Pollinator? Czy jakis inszy tytul mi sie trafil ;) Jak chcesz to Cie moge zapylic :twisted:

M_B
12-09-2016, 09:25
No Pollinator :P
Nie, nie. Noł homo!

shaolin
12-09-2016, 10:44
Tutaj mowimy - dzast dont pusz bak :twisted: Wiec damy rade :twisted:

Dobra, teraz fokus na wyscigu drugiego pazdziernika i pozniej nastepna proba everestingu. Bedzie smiesznie :twisted: Cebula, Komornik wpadajcie to pokrecimy razem.

superkomornik
12-09-2016, 11:27
Ja planuję u siebie na dzielni. Ale zaraz pewno zrobi się zimno i kupa a nie everesting.

MadOnion
12-09-2016, 11:41
Damian ale póki co LATO! Nawet mogło by być chłodniej.
Shao ja w tym roku bez formy, wykręcenie 2000m up. w terenie na MTB to ciężka praca w ubiegłym roku jakoś to lżej szło no ale nie ma dziwne brak km robi swoje. Jeszcze przejechanie terenówka po szosie 2000m jakoś idzie.
Ale jak chcesz to wyślę do Ciebie mojego kompana, portfolio rowerowe na stravie z tego roku ma bogate :mrgreen: blisko 16tys. i 200tys. up
https://www.strava.com/athletes/5938903

superkomornik
12-09-2016, 11:49
Owszem, jest na tyle ciepło że kręcę w nocy czy o poranku i jest przyjemnie. W ciągu dnia aż za gorrrąco ;)
Ale do everestingu muszę się jeszcze przygotować, forma niestety nie ta :(

schwepes
12-09-2016, 16:05
Ja planuję u siebie na dzielni. Ale zaraz pewno zrobi się zimno i kupa a nie everesting.
Everesting powinien być po śniegu a nie jakieś pitu pitu po suchym asfalcie ;)

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

shaolin
12-09-2016, 16:21
Cebula jakbym nie spedzal 4h dziennie w drodze do/z pracy to mialbym ze 20k luzem, ale pewnie w gore niewiele bo sie nie da tutaj. Trzeba jechac daleko.

https://www.skypixel.com/share/video/never-stop-my-steps-439d549a-e95a-459b-a1bb-10925e7e5bfd

Krotkie video z terenow, ktore atakowalismy. Pozniej moze bedzie video z samego everestingu.

superkomornik
12-09-2016, 21:40
Everesting powinien być po śniegu a nie jakieś pitu pitu po suchym asfalcie ;)

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

Na tąpadle może tak być - na dole sucho, na górze śnieg ;)

shaolin
13-09-2016, 03:47
Jak chcesz everestowac komorniasty to wez dlugi podjazd z 1500m elev gain, mniej powtorek = latwiej, zeby nie robic 350-400km calego dystansu. Nastepnym razem bedziemy celowac w minimum 1000m of elev gain.

zdyboo
13-09-2016, 04:13
Na Dolnym Śląsku to się takich podjazdów nie ogarnie, a i w Polsce będzie ciężko.

superkomornik
13-09-2016, 04:31
U nas to np Jugowska + Kamionki, ok 500m do gory ale nachylenie takie jak na tapadle (5%) wiec wyjdzie ok 400km. Więcej jest na Pradziada lub Dlouhe Strane, ok 700-900m (8%) ale to już kawałek od domu. 1500m to raczej u nas nie ma ;)

shaolin
13-09-2016, 04:33
Dlatego nie proponuje nic w PL, Czechy albo Slowacja moze albo Himalaje.

schwepes
13-09-2016, 06:27
Ważne żeby podjazd był długi ale równie ważne, jak nie ważniejsze, żeby był o możliwie dużym nachyleniu. Tak dużym jak tylko pozwala nam przełożenie jechać z optymalną kadencją, bez "przepychania" z poprawką na zmęczenie. Ale raczej więcej niż mniej :). Nawet VAM koryguje się w dół dla stromych podjazdów (w celach porownawczych). Generalnie im więcej walki z grawitacją i mniej z oporem aero tym lepiej :).

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

shaolin
13-09-2016, 08:20
Jak chcesz walczyc z grawitacja to przytyj 100kg :twisted:

nikoniarz
13-09-2016, 08:41
U nas to np Jugowska + Kamionki, ok 500m do gory ale nachylenie takie jak na tapadle (5%) wiec wyjdzie ok 400km. Więcej jest na Pradziada lub Dlouhe Strane, ok 700-900m (8%) ale to już kawałek od domu. 1500m to raczej u nas nie ma ;)

Niespełna 1100 m na Śnieżkę, około 750 m Skrzyczne z Ostrego.

schwepes
13-09-2016, 08:44
4x Teide i zrobione ;)

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

superkomornik
13-09-2016, 08:52
Niespełna 1100 m na Śnieżkę, około 750 m Skrzyczne z Ostrego.

Jeśli robiłbym to zdecydowanie na szosie, jednak dużo łatwiej wspina się po asfalcie. Dlatego terenu nawet nie brałem pod uwagę. Szczególnie tego nielegalnego ;)


4x Teide i zrobione ;)


Pewnie. Ale na Jugowską mam ciut bliżej ;)

shaolin
13-09-2016, 09:08
Na Jugoslawie!

elmo
13-09-2016, 09:16
Ufff człek wrócił do pracy to i sobie wasze rozmowy w końcu spokojnie mógł poczytać...
Nadrabiając zaległości:
1. Wszystkiego naj naj naj... dla Tomka.
2. Zdrowia dla Młodego Jarka - oby szybko się rany zagoiły.
3. Marcin graty za próbę everestingu... Ps. A więc nie tylko mi chodzą po głowie kosmate myśli o tej próbie. Ja sobie nawet wybrałem górkę: https://www.strava.com/segments/9240141 (nawet w maju ją obczajałem) tylko aby wyszło 8848 powtórzyć 40 razy. Z ciekawości jak zachowuje się człek jeżdżąc tam i z powrotem bawiłem się na dwóch hopkach w mojej okolicy 30x na https://www.strava.com/activities/673618062 i 33 na tym https://www.strava.com/activities/591166939. Wnioski - lepiej jednak wybrać jakąś górę... np.: https://www.strava.com/segments/6980239 (dziewczyna podjechała 11 x https://www.strava.com/activities/310352605) ale są i przypadki robienia everestingu w centrum Warszawy: https://www.strava.com/activities/614328602.
Aha i jeszcze jeden wniosek - bez zaplecza, samotnie raczej trudno...

Ps. Niestety nie udało mi się wjechać bez wpychu na Śnieżkę (za dużo ludu i nie można było jechać swym tempem) :( na pocieszenie pozostał plan B - zmieściłem się w 2 godzinach...

superkomornik
13-09-2016, 09:24
3. Marcin graty za próbę everestingu... Ps. A więc nie tylko mi chodzą po głowie kosmate myśli o tej próbie. Ja sobie nawet wybrałem górkę: https://www.strava.com/segments/9240141 (nawet w maju ją obczajałem) tylko aby wyszło 8848 powtórzyć 40 razy. Z ciekawości jak zachowuje się człek jeżdżąc tam i z powrotem bawiłem się na dwóch hopkach w mojej okolicy 30x na https://www.strava.com/activities/673618062 i 33 na tym https://www.strava.com/activities/591166939. Wnioski - lepiej jednak wybrać jakąś górę... np.: https://www.strava.com/segments/6980239 (dziewczyna podjechała 11 x https://www.strava.com/activities/310352605) ale są i przypadki robienia everestingu w centrum Warszawy: https://www.strava.com/activities/614328602.
Aha i jeszcze jeden wniosek - bez zaplecza, samotnie raczej trudno...

Bożenka to ewenement, nie wiem skąd ona bierze tyle siły. Dlatego nawet nie próbuję z nią jeździć ;) Ino na karkonoską wjeżdżała na góralu, na szosie trzeba by mieć bardzo miekkie przełożenie. Swoją drogą jest tam kiepski asfalt, na zjeździe, zmeczonym, można by sobie zrobić kuku.

Samemu się da. Zrobił to mój znajomy (na Jugowskiej (https://www.strava.com/segments/5346313)). Jedynie pod koniec wpadli do niego znajomi z szampanem ;)

shaolin
13-09-2016, 09:47
Ten Everesting to byla wrzutka na spontanie bo bez zadnego treningu w ta strone. Gdyby nie kark i ramie to nie bylo by zadnego problemu, bedzie kolejna proba po wyscigu najwazniejszym w roku czyli w polowie pazdziernika moze (o ile pogoda dopisze). Everesting z gorka do 10 powtorek jest ok, pozniej sie po prostu ciagnie jak flaki z olejem... A sa tacy co mieli po 200-300 powtorek na jakims krawezniku ;)

Ale zadanie fajne i warto sprobowac, jak sie uda to legenda do konca zycia!

M_B
13-09-2016, 09:50
To w sezonie 2017 robię everesting!

elmo
13-09-2016, 09:52
Bożenka to ewenement, nie wiem skąd ona bierze tyle siły.
Oj szacun dla tejże osoby.

Samemu się da. Zrobił to mój znajomy (na Jugowskiej (https://www.strava.com/segments/5346313)). Jedynie pod koniec wpadli do niego znajomi z szampanem ;)
Pewnie, że tak ale wymiana bidonów i przygotowanie strawy przez drugą osobę znacznie to ułatwi ;)
I raczej trzaby to to robić jak dzień najdłuższy czyli koniec czerwca początek lipca :)
No cóż człek na starość zaczyna robić różne głupie rzeczy, zatem może się uda w przyszłym roku...

Ps. Szkoda, że w mej okolicy płasko jak na stole... :(
Ps. 2. To może zróbmy jakąś zgrupkę w przyszłym roku - będzie większa zabawa a nie tak samemu, po nocy, w lesie, w górach pomykać...

M_B
13-09-2016, 10:09
I raczej trzaby to to robić jak dzień najdłuższy czyli koniec czerwca początek lipca :)
No cóż człek na starość zaczyna robić różne głupie rzeczy, zatem może się uda w przyszłym roku...

Ps. Szkoda, że w mej okolicy płasko jak na stole... :(
Ps. 2. To może zróbmy jakąś zgrupkę w przyszłym roku - będzie większa zabawa a nie tak samemu, po nocy, w lesie, w górach pomykać...

Czyli robimy grupowy everesting w moje urodziny 24 czerwca w przyszłym roku!

superkomornik
13-09-2016, 10:13
Ps. Szkoda, że w mej okolicy płasko jak na stole... :(
Ps. 2. To może zróbmy jakąś zgrupkę w przyszłym roku - będzie większa zabawa a nie tak samemu, po nocy, w lesie, w górach pomykać...

Teraz noce ciepłe. Zaczynamy o północy, kończymy o północy :)
Bywasz w Karpaczu więc zapraszam w moje rejony, będzie raźniej :) górek Ci u nas dostatek ;)

elmo
13-09-2016, 10:13
Czyli robimy grupowy everesting w moje urodziny 24 czerwca w przyszłym roku!
I na torta się załapiemy :)


Teraz noce ciepłe. Zaczynamy o północy, kończymy o północy :)
Bywasz w Karpaczu więc zapraszam w moje rejony, będzie raźniej :) górek Ci u nas dostatek ;)
Ehhh ładnie tam macie, wszędzie blisko z Wrocławia... A Karpacz - ja jeszcze pamiętam jak można było pociągiem tam dojechać... Korci ta przełęcz, faktycznie mtb tam jeno wskazany, no chyba że robiłoby się to od Czeskiej strony asfalt lepsiejszy.

M_B
13-09-2016, 10:15
Nie ma problemu!

nikoniarz
13-09-2016, 10:33
Jeśli robiłbym to zdecydowanie na szosie, jednak dużo łatwiej wspina się po asfalcie. Dlatego terenu nawet nie brałem pod uwagę. Szczególnie tego nielegalnego ;)

Sniezka jest legalna w wybranym czasie. Skrzyczne zawsze.

MadOnion
13-09-2016, 10:34
Damian u pepika zrobisz na szosie 15km i 850m, w terenie 10km i 800m. poźniej trzeba powtarzać.
Na szosie fajna trasa na takie wyzwanie będzie jak otworzą drogę na Czerwonochorskie. Wtedy łączysz elektrownię, wspomniane czerwnochorskie, później lecisz w dół do Bela pod Pradziadem, następnie w górę na Vidły, K. Studanka, Pradzaid - wychodzi ok 2500m a 55km. 80% trasy na idealnym asfalcie nachylenia 6-14%. na MTB w tamtej okolicy może braknąć dnia na taki everesting.

shaolin
13-09-2016, 10:35
Jak macie robic everesting razem to lepiej zebyscie wszyscy byli na tym samym poziomie bo inaczej po 10s sie kazdy rozjezdzie w swoja strone i bedzie walczyl sam, a to jest sporo trudniejsze zadanie. Wiem bo ja bylem sporo mocniejszy niz reszta i to nie pomoglo (a niby powinno skoro jestes hartkorem).

superkomornik
13-09-2016, 10:40
Sniezka jest legalna w wybranym czasie. Skrzyczne zawsze.

Ale everesting na czymś takim to raczej męczarnia, tylko asfalt ;)


Damian u pepika zrobisz na szosie 15km i 850m, w terenie 10km i 800m. poźniej trzeba powtarzać.
Na szosie fajna trasa na takie wyzwanie będzie jak otworzą drogę na Czerwonochorskie. Wtedy łączysz elektrownię, wspomniane czerwnochorskie, później lecisz w dół do Bela pod Pradziadem, następnie w górę na Vidły, K. Studanka, Pradzaid - wychodzi ok 2500m a 55km. 80% trasy na idealnym asfalcie nachylenia 6-14%. na MTB w tamtej okolicy może braknąć dnia na taki everesting.

Jak skończą :D Bo coś im słabo idzie na razie. Może zdążą przed moja emerytura.

Zbiornik jest spoko na taka zabawę bo ruch tam znikomy więc nie ma stresu ze sie wpadnie na jakiegoś blachosmroda. Na dziadzie gorzej bo na 1. cześci co chwilę atakuja autobusy a na 2. rodziny z dziećmi ;)

elmo
13-09-2016, 10:49
Jak macie robic everesting razem to lepiej zebyscie wszyscy byli na tym samym poziomie bo inaczej po 10s sie kazdy rozjezdzie w swoja strone i bedzie walczyl sam, a to jest sporo trudniejsze zadanie. Wiem bo ja bylem sporo mocniejszy niz reszta i to nie pomoglo (a niby powinno skoro jestes hartkorem).

Marcin - niestety masz rację :(

Dlatego droga musi być mało uczęszczana przez cztery kółka i z w miarę dobrym asfaltem aby nie zabić się po nocy, czy też pod koniec jak człek myśli tylko o tym aby się to już skończyło ;) (dlatego m.in. wybrałem Zawadkę... zwłaszcza, że teren mi jest znany a i nocleg u znajomych w bliskiej okolicy)
Tu: http://www.altimetr.pl/najtrudniejszy-podjazd-w-polsce.html jest fajny wykaz...

Ps. Co do Śnieżki to po pierwsze primo legalne są jeno dwa wjazdy w roku (ponoć to był ostatni taki rok z możliwością dwukrotnego wjazdu na legalu - park chce ograniczyć do jednego lub jak niektórzy twierdzą całkowicie nie wydawać zgody na tego typu imprezy) a po drugie primo to jeżeli już to chyba trzeba byłoby się ograniczyć tylko do odcinka od Równi do szczytu... kamienie tam najrówniejsze mi się wydaje... (choć i tak na zjeździe trzęsie jakby jakaś gorączka była).

MadOnion
13-09-2016, 11:19
...
Zbiornik jest spoko na taka zabawę bo ruch tam znikomy więc nie ma stresu ze sie wpadnie na jakiegoś blachosmroda. Na dziadzie gorzej bo na 1. cześci co chwilę atakuja autobusy a na 2. rodziny z dziećmi ;)
Ruch jest wiadomo ale nie ma tregedii na 1 odcinku tam i tak jest wahadło co 30 min. ponadto widoczność jest w miarę dobra, można lecieć 80 ; ) górny fragment jest gorszy bo ludzie chodzą jak chcą do tego czworonogi puszczane luzem :twisted:

EDIT:
co do Śnieżki to najlepiej niech nasi ogrodzą drutem kolczastym, paranoja żeby nie można było rowerem jechać po kostce brukowej.

zdyboo
13-09-2016, 11:29
Niestety ale polska państwowa turystyka mentalnie tkwi w czasach jak obowiązkowym strojem w góry była koszula flanelowa. Rowerem nie, z psem do schroniska nie, do lasu nie, paranoja.

superkomornik
13-09-2016, 11:50
Ruch jest wiadomo ale nie ma tregedii na 1 odcinku tam i tak jest wahadło co 30 min. ponadto widoczność jest w miarę dobra, można lecieć 80 ; ) górny fragment jest gorszy bo ludzie chodzą jak chcą do tego czworonogi puszczane luzem :twisted:


Oj leciało się :mrgreen:

rotor
13-09-2016, 11:57
na Skrzyczne droga zła nie jest, "gravelem" pójdzie jak po maśle (a to prawie, jak "szosa" ;) )

zdyboo
13-09-2016, 14:21
Ja raz byłem pojeździć po okolicach Szczyrku, na preclu centralna i południowa Polska się bardzo podniecała. Jedyne co pamiętam z tamtego wyjazdu, to mega kamolce i w życiu się tyle roweru nie nawprowadzałem, przez te kamolce.

rotor
13-09-2016, 14:51
dlatego podstawa przed tripem, to dobry zwiad, by nie wprowadzać po kamulcach, a zjeżdżać po szutrze/asfalcie :)

szymony
13-09-2016, 15:20
Ale macie problemy. Mnie dziś gromowładna zawróciła nazat. I z planowanych km, była ledwie połowa, ale to pikuś. Po powrocie okazało się że mój garmin się raczej skończył. To się nim nacieszyłem, będzie z miesiąc. 13 psia krew.

rotor
13-09-2016, 15:53
Ale macie problemy. Mnie dziś gromowładna zawróciła nazat. I z planowanych km, była ledwie połowa, ale to pikuś. Po powrocie okazało się że mój garmin się raczej skończył. To się nim nacieszyłem, będzie z miesiąc. 13 psia krew.

na pocieszenie, powiem Ci, że z mojego niedzielnego tripa d.pa wyszła, jak się okazało chwilę przed załadunkiem rowerza do rowerzowozu, że hak mam skrzywiony :evil:

nikoniarz
13-09-2016, 16:14
na Skrzyczne droga zła nie jest, "gravelem" pójdzie jak po maśle (a to prawie, jak "szosa" ;) )

Zależy którędy... Wariant od ostrego (bez różnicy czy trawersem czy serpentynami) to szuter o nachyleniu 5-17%. Końcówkę niestety trzeba wnosić...

thorcik
13-09-2016, 16:36
I na torta się załapiemy :)

Jak przekonacie najlepszą z żon to tak :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

rotor
13-09-2016, 16:49
Zależy którędy... Wariant od ostrego (bez różnicy czy trawersem czy serpentynami) to szuter o nachyleniu 5-17%. Końcówkę niestety trzeba wnosić...

no tędy, tędy :), nie muszą na samą górę wyjeżdżać :)
końcówkę można jeszcze tym wariantem pokonać, z mapy wynika, że mniej pchania, ale jeszcze nie próbowałem


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/m5vnaHQ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/m5vnaHQ.jpg)

nikoniarz
13-09-2016, 16:54
Ta ścieżka jest tak zarośnięta, że ciężko przedrzeć się przez iglaki niosąc rower. Faktycznie nieprzejezdny kawałek jest krótszy, ale równie czasochłonny.

Ps. Wychodzi się na wprost kamienia widokowego.

rotor
13-09-2016, 17:59
na któregoś weekenda może sprawdze ten wariant, bo widziałem rok temu ludziska jacyś tam cisnęli, a wybieram się na kultowy do Buczkowic :), znasz li ?

nikoniarz
13-09-2016, 18:06
Czerwony do buczkowic juz malo uczeszczany. Nie wiem jak teraz, ale 5 lat temu znacznie zarosniety.

zdyboo
13-09-2016, 19:05
1. Wszystkiego naj naj naj... dla Tomka.

Dziękuję.


dlatego podstawa przed tripem, to dobry zwiad, by nie wprowadzać po kamulcach, a zjeżdżać po szutrze/asfalcie :)

Na preclu tak wszyscy byli podnieceni, że myśleliśmy, że będzie jak w Sudetach, nie było. Góry urokliwe, ale jakbym nie zabrał roweru byłoby lepiej.
W sumie w okolicy kręcił też kolega z Łodzi. Pierwszego dnia wieczorem dzwonimy i pytamy gdzie jechać, bo jak na razie to same kamienie. Odpowiedź nas pozamiatała: "Tutaj to normalne".
O tego wyjazdu minęło z 8 lat, może nawet więcej, pewnie się zmieniło, ale w Sudety mam bliżej.

zdyboo
13-09-2016, 20:59
co do Śnieżki to najlepiej niech nasi ogrodzą drutem kolczastym, paranoja żeby nie można było rowerem jechać po kostce brukowej.

Ja trochę ten zakaz jazdy rowerem w KPN rozumiem. Takich tłumów nie ma nigdzie indziej w polskich Sudetach. Ostatnio byłem w Karkonoszach to ze Szklarskiej na Szrenicę ciągnęła taka masa, że momentami się czułem jak w jakiejś galerii handlowej, tylko trochę mniej lasek w szpilkach było. Luźniej było od Szrenicy do Śnieżnych Kotłów, ale też nie mogę powiedzieć, żeby było pusto na szlaku.
Jakby w taki tłum miał się wbić rowers lecący z góry na pełnej, to trochę słabo to widzę.

rotor
13-09-2016, 21:51
Czerwony do buczkowic juz malo uczeszczany. Nie wiem jak teraz, ale 5 lat temu znacznie zarosniety.
mi się wydaje, że przez pięć ostatnich lat, to on dopiero jest uczęszczany znacznie rowerzowo :)




Na preclu tak wszyscy byli podnieceni, że myśleliśmy, że będzie jak w Sudetach, nie było. Góry urokliwe, ale jakbym nie zabrał roweru byłoby lepiej.
W sumie w okolicy kręcił też kolega z Łodzi. Pierwszego dnia wieczorem dzwonimy i pytamy gdzie jechać, bo jak na razie to same kamienie. Odpowiedź nas pozamiatała: "Tutaj to normalne".
O tego wyjazdu minęło z 8 lat, może nawet więcej, pewnie się zmieniło, ale w Sudety mam bliżej.

od 8 lat, to tych kamieni jeszcze więcej powyłaziło ;)
nie darmo w prasie, języku mówionym, funkcjonuje pojęcie "beskidzkiej rąbanki"

glisek
13-09-2016, 23:04
Tu: http://www.altimetr.pl/najtrudniejszy-podjazd-w-polsce.html jest fajny wykaz...



Dzięki Andrzej za takie fajne źródło podjazdów.
Część z nich (tez Beskidu Wyspowego) to moje wakacyjne jazdy pod górkę. Nie wszystkie z nich znałem, ale teraz na pewno się tam przejadę. W końcu są w zasięgu rzutu kamieniem od mojego rodzinnego domu :)

rotor
14-09-2016, 00:03
Ostatnia niedziela, nie do końca była stracona rowerzowo, pozwoliła na dokonanie rozpoznania terenu, by w przyszłości nawiedzane tereny wykorzystać na 1/2, 1/4, 1/8 - dniowego tripa, w zależności od kondycji :) (dystans: 18,5 km - poziom, 1,02km - pion)
Zaczynamy w Sopotni Wielkiej przy największym wodospadzie w Beskidach lub, jak kto woli, przy sklepie GS :D (nie uwidocznione na mapie). Jedziemy asfaltem kilka km, powoli wznoszącą się drogą. Mijamy w pewnym momencie odbicie niebieskiego na Rysiankę (pkt.1), zlewamy go, gdyż ten fragment szlaku (pkt.1-3) jest nieprzyjazny rowerzowo, więc ciągniemy dalej drogą, która zmienia się w szutrową. Po drodze mijamy pkt.2, od którego zwolennicy wypychu w poprzek poziomic (jest tam szeroka przecinka w lesie pkt.2-4), mogą pchać swoje Krossy, Spece, Cannony, Treki,..:), aż do samej Hali Rysianki, ale my przyjechaliśmy pojeździć, więc kontynuujemy do pkt.3 Teraz odbijamy za szlakiem niebieskim i walczymy z trudnościami terenowymi w podjeździe (nie gwarantuje, że wszystko w siodle, ale jest tam fajny, niezbyt stromy odcinek z korzeniami, z którym damy sobie radę + przejazd przez strumyk, jakiś trawersik, noo,.. sympatico :) Koniec, końców, docieramy i tak do "wnoszących koni" i dołączamy do nich :) (od tego momentu, ktoś z nogą Sagana, da radę wyjechać na raz, reszta musi rozratować pkt.4-5)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/nCJ7zJ9-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/nCJ7zJ9.jpg)

- Schronisko i czas na piwko :), widoki, jak poniżej: ( po lewej Romanka, nasz następny cel, pośrodku w oddali Babia, po prawej Pilsko)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/8ZF1PFQ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/8ZF1PFQ.jpg)

- od teraz, aż do mety (czyli sklepu GS w Sop.Wlk.) poruszamy się wyłącznie znakowanymi szlakami, więc dokładny opis jest zbędny- najpierw żółtym na Romankę, potem niebieskim do celu)
po drodze, mamy takie widoki (Królowa w tle)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/h6NtQgX-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/h6NtQgX.jpg)

-
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/TkbVhrl-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/TkbVhrl.jpg)

Na Romankę jest jeszcze trochę podjazdu, potem praktycznie już w dół. Zjazd miejscami (tak myślę) wymagający, przez dużą ilość kamieni, korzeni i stromiznę, ale są też lajtowe fragmenty, wąski odcinek przez zarośnięty zagajnik, no w sumie bardzo urozmaicony zjazd, mam na niego ochotę :)

shaolin
14-09-2016, 03:34
Ladna okolica. Cos jak Anji tylko polskie. Damn, tesknie za komornikiem i lysym. Komornik wpadaj, lysy juz byl. Pojezdzimy! Cebula tez wpadaj! I wszyscy wpadajcie! Wtedy mozna trzasnac kitajski everesting, takim czyms mozna sie chwalic w PL :twisted:

nikoniarz
14-09-2016, 05:26
mi się wydaje, że przez pięć ostatnich lat, to on dopiero jest uczęszczany znacznie rowerzowo

To jest stara downhillowa trasa.

MadOnion
14-09-2016, 06:39
Kitajski Everesting :mrgreen:

shaolin
14-09-2016, 06:58
No co?! Everest jest w Kitaju, przynajmniej jego kawalek ;)

MadOnion
14-09-2016, 07:40
Nic nic :P zawsze mi się morda cieszy na słowo KITAJSKI :mrgreen:

shaolin
14-09-2016, 07:52
Ciagnie na wschod, co? Lol!

superkomornik
14-09-2016, 07:59
Ladna okolica. Cos jak Anji tylko polskie. Damn, tesknie za komornikiem i lysym. Komornik wpadaj, lysy juz byl. Pojezdzimy! Cebula tez wpadaj! I wszyscy wpadajcie! Wtedy mozna trzasnac kitajski everesting, takim czyms mozna sie chwalic w PL :twisted:

Wpadłbym ale wydałem oszczędności na rowery z decathlonu :(

MadOnion
14-09-2016, 08:12
Ciagnie na wschod, co? Lol!
I to jak ; )

shaolin
14-09-2016, 08:14
To pakuj manatki i wpadaj.

elmo
14-09-2016, 08:15
"Cytat Zamieszczone przez elmo Zobacz posta
co do Śnieżki to najlepiej niech nasi ogrodzą drutem kolczastym, paranoja żeby nie można było rowerem jechać po kostce brukowej."

Ale to nie moje słowa :)
lecz:

EDIT:
co do Śnieżki to najlepiej niech nasi ogrodzą drutem kolczastym, paranoja żeby nie można było rowerem jechać po kostce brukowej.


Ja trochę ten zakaz jazdy rowerem w KPN rozumiem. Takich tłumów nie ma nigdzie indziej w polskich Sudetach. Ostatnio byłem w Karkonoszach to ze Szklarskiej na Szrenicę ciągnęła taka masa, że momentami się czułem jak w jakiejś galerii handlowej, tylko trochę mniej lasek w szpilkach było. Luźniej było od Szrenicy do Śnieżnych Kotłów, ale też nie mogę powiedzieć, żeby było pusto na szlaku.
Jakby w taki tłum miał się wbić rowers lecący z góry na pełnej, to trochę słabo to widzę.
A z Twoimi się zgodzę... :) choć wystarczy skręcić z tych "ceprostrad" i jest luźniej czasem nawet można delektować się samotnością przez dłuższy czas idąc pobocznym szlakiem.
A co do zjazdów na rowerzu - to raczej nikt nie chce ani kogoś ani tym bardziej siebie zabijać (przynajmniej tak mi się wydaje).

zdyboo
14-09-2016, 10:03
Sorry elmo, to cytat Rafała. Kiedyś silnik forum nie cytował cytatów, widać się zmieniło. Będę uważał.

Co do zakazu i zabijania to masz rację, ale jak to u nas, przez garstkę debili zakaz obejmuje wszytkich.

shaolin
14-09-2016, 10:44
Co sie stanie jak sie wjedzie rowerem mimo zakazu? Smiglowce, policja, SWAT, Rutkowski, etc? Czy po prostu mandat i mozna jechac dalej, a dwa razy za to samo wykroczenie mandatu dostac nie mozna ;)

szymony
14-09-2016, 10:55
A to już zależy od pochodzenia i poglądów sprawcy. Zależy do jakiego sortu należy.

rotor
14-09-2016, 10:56
chodzi też o to, że ludziska będą pyskować (ale tu nie jestem pewien, czy do zachodnich standardów już dorośliśmy ;)
bo tam, jeśli coś robisz wbrew zakazom, to od razu jest społeczny odzew (wszyscy są Policjantami)

shaolin
14-09-2016, 10:56
Np. taki Cebula czyli haroszyj sort... Ludzie beda plakac, jak go zlapia.

elmo
14-09-2016, 11:45
Co sie stanie jak sie wjedzie rowerem mimo zakazu? Smiglowce, policja, SWAT, Rutkowski, etc? Czy po prostu mandat i mozna jechac dalej, a dwa razy za to samo wykroczenie mandatu dostac nie mozna ;)

Gdzieś czytałem, że mandat może dojść w górnej granicy do 5 stówek... Acz chodzą też słuchy, że niektórzy spotykając rangersów po przywitaniu i małej pogadance byli puszczani wolno... a czy dwukrotnie można/nie można dostać mandatu to nie wiem.

Ps. W dzień poprzedzający wjazd na Śnieżkę, udałem się od Kruczych Skał na Sowią Przełęcz (dość duży wpych zaliczając :)) a później zjazd w stronę Przełęczy Okraj... Nie spotkałem zakazów wjazdu roweru ani tym bardziej rangersów. Zaś napotkani ludkowie neutralnie się odnosili do mego rowerza... fakt, że nikogo z takim "bagażem" nie spotkałem. Swoją drogą ciekawe co by się stało gdybym na Sowiej skręcił w prawo w stronę Śnieżki... Czy jadąc lewą (czeską stroną bo po tej jest ponoć przyzwolenie) byłbym "bezpieczny"?

MadOnion
14-09-2016, 11:52
Jechałbym! A jak by mnie złapali bym gadał po czesku że zabłądziłem (w drodze do Shao) i że to nie mój rower i nie moja ręka ; )

zdyboo
14-09-2016, 11:53
Jak byłem w Czeskiej Szwajcarii, gdzie obowiązuje prowadzenie psa na smyczy na terenie całego PN. Kolega na chwilę puścił smycz, którą pies ciągnął za sobą. Akurat się strażnik napatoczył i ostrzegł żeby tak nie robić bo pokuta to 5k koron.

matomi
14-09-2016, 12:43
tylko aby wyszło 8848 powtórzyć 40 razy.

Znam gościa co robił everesting w Ustroniu na Jaszowcu. 155 powtórzeń. Chore ;)

MadOnion
14-09-2016, 13:07
Chore ale zrobić prawie 9k uphilu szacun.

matomi
14-09-2016, 14:08
Oczywiście, że szacun. Co najmniej podwójny :)

shaolin
14-09-2016, 18:01
Szacun zawsze za everesting, niezaleznie ile powtorzen (a im wiecej tym gorzej). Najlepiej zrobic max. 8 bo w miare krotko, a i fun na dluzszym zjezdzie, a nie 10s jazdy w dol i minuta w gore... i tak do zerzygania ;)

matomi
14-09-2016, 19:19
Szacun w ogóle za robienie czegokolwiek poza siedzeniem na kanapie :D

Marek
14-09-2016, 19:36
mnie dziś średnia wyszła 29,84km/h. Co prawda tylko 20km ale i tak się cieszę :D

Jest motywacja żeby poprawić. A jeżeli chodzi o górki to Gliczarów i Ząb. Lub trasa Liptowski Mikułasz-Orawice-Chochołów-Ząb (jako częśc trasy wokół Tatr).

schwepes
14-09-2016, 19:56
Jak chcecie się ściorać to Twarogi na Podhalu robią robotę :) https://www.strava.com/segments/10041259?filter=overall
Goście którzy wyjeżdżają te 1,9km w ok. 12-13min to można powiedzieć, że czołówka polskich amatorów (chłopak z 3. czasem otarł się o podium niedawnych Górskich Mistrzostw Polski Masters), a mocni all-rounderzy mają tam miejsca 16-20 z czasami o 5-6min gorszymi. Wiem też, że niektórzy naprawdę mocni goście musieli się tam poddać i zejść z roweru!

shaolin
15-09-2016, 02:45
Lukasz cos wykombinowal na rowerze?

schwepes
15-09-2016, 06:47
OTB na trasie którą przyjeżdżałem kilkanaście razy. Stromo, ale to nie był najtrudniejszy fragment. Być może trochę się zdekoncentrowałem, bo nieźle szło ;). Podobno z boku wyglądało to gorzej niż z mojej perspektywy. Niestety chyba skręciłem palucha [emoji14]

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

shaolin
15-09-2016, 07:26
Nie umieraj! Jak tylko paluch to ok, gorzej jak kark.

rotor
15-09-2016, 09:55
OTB na trasie którą przyjeżdżałem kilkanaście razy. Stromo, ale to nie był najtrudniejszy fragment. Być może trochę się zdekoncentrowałem, bo nieźle szło ;). Podobno z boku wyglądało to gorzej niż z mojej perspektywy. Niestety chyba skręciłem palucha [emoji14]



głowa do góry, najlepszym się zdarza (Maja ostatnio też poleciała przez kierę :???:

schwepes
15-09-2016, 10:18
Nie łamię się. Ani w przenośni ani (odpukać) dosłownie :). Chociaż mam zawody w sobotę. Szczawnica. Podobno najtrudniejszy maraton z tego cyklu w sezonie..

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

shaolin
15-09-2016, 10:21
Przy OTB to glowa w dol, zeby fikolka zrobic, a nie fejsplanta... ;)

MadOnion
15-09-2016, 10:57
Jak chcecie się ściorać to Twarogi na Podhalu robią robotę :) https://www.strava.com/segments/10041259?filter=overall
Goście którzy wyjeżdżają te 1,9km w ok. 12-13min to można powiedzieć, że czołówka polskich amatorów (chłopak z 3. czasem otarł się o podium niedawnych Górskich Mistrzostw Polski Masters), a mocni all-rounderzy mają tam miejsca 16-20 z czasami o 5-6min gorszymi. Wiem też, że niektórzy naprawdę mocni goście musieli się tam poddać i zejść z roweru!
U mnie w okolicy mam podobny 1,7km, 264m podjazd kozak fest zaczyna sie od 10% max jest 30, do tego trudny technicznie zresztą pewnie jak większość o takim nachyleniu. Wjechanie czegoś takiego od strzała to konkretne wyzwanie.
274m w 11min z hakiem! Dla wielu zjechanie w tym czasie było by trudne :mrgreen:

schwepes
15-09-2016, 11:51
Przy OTB to glowa w dol, zeby fikolka zrobic, a nie fejsplanta... ;)
Było na tyle stromo że z tym nie było problemu ;)

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

MadOnion
15-09-2016, 12:20
Nie łamię się. Ani w przenośni ani (odpukać) dosłownie :). Chociaż mam zawody w sobotę. Szczawnica. Podobno najtrudniejszy maraton z tego cyklu w sezonie..
Jaki dystans lecisz ?
Z ciekawych maratonów '16 można zaliczyć to https://www.strava.com/activities/658497655

superkomornik
15-09-2016, 12:29
Jaki dystans lecisz ?
Z ciekawych maratonów '16 można zaliczyć to https://www.strava.com/activities/658497655

Fajna noga ;)

schwepes
15-09-2016, 12:35
Jaki dystans lecisz ?
Z ciekawych maratonów '16 można zaliczyć to https://www.strava.com/activities/658497655
Jadę (nie chciałbym już więcej latać ?) Mega. Generalnie nie planuję już żadnych startów. Zaliczyłem 2 etapówki i to mi wystarczy w na ten rok.

Niestety Szczawnicę muszę jechać bo mam wpisowe za jedne zawody na których nie mogłem się pojawić (jeszcze z maja) i powoli kończą się opcje na jego wykorzystanie ;).

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

MadOnion
15-09-2016, 12:39
Ja mam opłacony jeszcze jeden BM i jest opcja na Ludwikowice Śl. za tydzień ale coś mi się nie chce - brak formy

schwepes
15-09-2016, 13:02
...ale coś mi się nie chce - brak formy

Znam ten ból ;)

Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

zdyboo
15-09-2016, 14:54
mi się nie chce - brak formy

Ale bardziej Ci się nie chce czy bardziej nie masz formy?

Ja w tym roku mam zajawkę na jeżdżenie jak chyba nigdy dotąd. Nawet mi nie przeszkadza, że mam trzy rowery.

superkomornik
15-09-2016, 14:59
Ja mam opłacony jeszcze jeden BM i jest opcja na Ludwikowice Śl. za tydzień ale coś mi się nie chce - brak formy

Jak Ty pojedziesz to i ja pojade :)

schwepes
15-09-2016, 15:05
Ale bardziej Ci się nie chce czy bardziej nie masz formy?.
To jest pętla w którą lepiej nie wpaść ;). Pomaga dopiero nadejście zimy i spokojne wdrożenie spokojnego, zimowego planu treningowo :)


Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

szymony
15-09-2016, 15:37
Żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce :) Byłem na trzech maratonach i chyba mi się spodobało. O wynikach nie warto nawet wspominać, bo śmiech. I tak zapierdzielałem jak nigdy. Tyle że ja nie trenuje a najzwyczajniej sobie lubię jeździć. Chętnie jeszcze był gdzieś wystartował, ale nie ma gdzie w okolicy, lub terminy kolidują z kieratem.

PiKa
15-09-2016, 21:03
film o szosowej "koksiarce",
http://www.cda.pl/video/1636889d

Na taki artykuł natrafiłem :

http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-widzowie-mdleli-na-premierze-filmu-przez-szokujace-sceny,nId,1490036


Szok na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Frankofońskich we francuskim Angouleme wywołał kontrowersyjny kanadyjski film o dopingu w kolarstwie pt. „Mała królowa”. Obraz zawiera wyjątkowo drastyczne sceny. Kilkanaście osób zemdlało – jedna z nich trafiła do szpitala. Projekcja została przerwana, a widzów ewakuowano z sali.
[...]
Po przerwaniu premiery z sali ewakuowano blisko ćwierć tysiąca widzów. Organizatorzy zapowiadają na jutro nową projekcję filmu fabularnego "La Petite Reine" (tłum. "Mała królowa" - tak po francusku nazywany jest często w języku potocznym rower) Kanadyjczyka Alexisa Duranda-Braulta, który zainspirowany jest prawdziwą historią kanadyjskiej mistrzyni kolarstwa Genevieve Jeanson. Tym razem jednak widzowie zostaną ostrzeżeni, że film zawiera szokujące sceny, a na sali będą lekarze.


:)

rotor
15-09-2016, 21:48
Matko jedyna,.. dobrze, że nie czytałem tych głupot przed obejrzeniem, bo bym chyba nie oglądnął, zdając sobie sprawę, że ktoś nachalnie próbuje mi film zareklamować


Na taki artykuł natrafiłem :

http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-widzowie-mdleli-na-premierze-filmu-przez-szokujace-sceny,nId,1490036



:)

...niom, było to
zdyboo już zwrócił uwagę na tę chorą recenzję pod filmem

MadOnion
16-09-2016, 09:21
Jak Ty pojedziesz to i ja pojade :)
Hmmm :twisted:

superkomornik
16-09-2016, 09:23
Cebula, dajesz. Ja i tak mam "sponsora" wiec mogę sobie latać na te edycje na które chcę ;)

MadOnion
16-09-2016, 10:19
No to dawaj tego sponsora tu ! A nie gdzieś go do PRC wygoniłeś :wink:

shaolin
16-09-2016, 16:56
UOOOOOT?!

Ja jedynie sponsoruje koty, a komornik to czupakabra wiec sie nie nadaje :twisted:

Dostalem od kumpla Shimano R171 bo na niego za duze, a na mnie w sam raz lol. Nawet fajne, szersze niz Mavici, beda dobre na zime jak trzeba wrzucic grubsza skarpete.

zdyboo
16-09-2016, 18:01
Dostalem od kumpla Shimano R171 bo na niego za duze, a na mnie w sam raz lol. Nawet fajne, szersze niz Mavici, beda dobre na zime jak trzeba wrzucic grubsza skarpete.

Tak, Shimano trochę odrobiło lekcję i ich baletek nie trzeba rozbijać przez pierwsze półtora miesiąca. Pamiętam jak kiedyś miałem M76 czy jakoś tak, takie amatorskie baletki MTB, to po pierwszej przejażdżce bolały mnie stopy. Obecne XC-51 są wygodne od samego początku, nie wspominając już o turystycznych butach z serii CT.

shaolin
17-09-2016, 04:35
W sumie zawsze mi sie te 171 podobaly. Z Mavicami jestem od poczatku swojej kariery, fajne kapcie. 171 sa troche bardziej miekkie, moze beda lepsze do dlugodystansowych pojezdzawek jako, ze Mavici sa typowo wyscigowe (ale 400km w nich machniete i stopy cale ;)).

shaolin
17-09-2016, 08:29
http://www.gazetawroclawska.pl/dolny-slask/a/karkonoski-park-narodowy-zmienia-przepisy-wpuszcza-rowerzystow-oraz-owce-i-krowy,10636755/

zdyboo
17-09-2016, 09:20
No, no. Coś drgnęło.

Pewnym rozwiązaniem byłoby oddzielenie szlaków rowerowych od pieszych, ale zakazy w przypadku Polaków słabo funkcjonują.

shaolin
17-09-2016, 09:38
Pytanie kto by lamal - rowerzysci czy piesi, patrzac na DDRy to raczej ci drudzy...

Przyszla mi nowa pompka bo stara ktos podpier$#@ w Anji (ktos miejscowy). Lezyne Sport Floor Drive (www.lezyne.com/product-fpumps-hp-sportY9.php) przyszlo bo na promocji wyszlo tyle samo co za stara pompke (normalnie stowe wiecej), nawet fajny gadzet.

rotor
17-09-2016, 11:31
no to kto pierwszy w Karkonosze na rowerzach, to proszę o spokojną jazdę, by rozszerzyli terminy i w ogóle pomyśleli o nas :), bo przeta to kasa dla miejscowych ludków jest
Dla przykładu, jak przeczytałem artykuł, od razu zachciało mi się na powrót nawiedzić te góry, tym razem z bicyklem, a tak, to już byłem i nie było to dla mnie atrakcyjne,.. podejrzewam, że wielu będzie podobnie myślało

zdyboo
17-09-2016, 12:18
Po czeskiej stronie można bez problemu śmigać na kole. Nawet mają super trasę z Harrahova do Zaclerza. Karkonoska diagonala, 70 km Karkonoszy.

MR
17-09-2016, 13:00
Wracając do mojego postu o rowerze z runku wtórnego, co sądzicie o takim treku http://allegro.pl/trek-fuel-90-xtr-dt-formula-sid-i6492017723.html#thumb/1 ? Warto się tym interesować?

zdyboo
17-09-2016, 13:15
Jeżeli osprzęt jest zdrowy to warto. Z tym, że to sprzęt do konkretnego MTB jest.

shaolin
17-09-2016, 14:25
Jak sie cos skwasi to bedzie drogo skoro to XTR...

Takie cos mnie pyklo dzisiaj:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/2Rokuh-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/921/2Rokuh.jpg)
Co przeklada sie na jakies ~4850km w Zwifcie (144h jazdy).

zdyboo
17-09-2016, 16:33
A Ty dalej te gry? Na dwór byś poszedł, a nie cięgiem przy komputerze siedzisz. Oczy sobie popsujesz.

shaolin
17-09-2016, 17:01
Kupilem 3 pary nowych gogli wiec moge!

matys
17-09-2016, 22:38
Chyba shao jeszcze musisz teraz maskę dokupić... Ciekawe co mają do powiedzienia ci w Holandii, przecież tam się jeździ na potęgę, a samochodów też jeździ cała masa.

http://www.national-geographic.pl/national-geographic/nauka/jezdzisz-na-rowerze-dla-zdrowia-w-miescie-moze-ci-to-raczej-zaszkodzic

shaolin
18-09-2016, 04:26
Predzej umrzesz bedac potraconym niz na raka od zapyzialego powietrza. Szanghaj jest jednym z bardziej zanieczyszczonych miejsc i nie mam problemow, a pluca sa calkiem sprawnie regenerujacym sie organem jezeli nie sa zaatakowane przez zapalenie albo jakis inszy superhardkor.

Jak jest marnie to jezdze w domu, jak jest fajnie to jezdze w domu/na zewnatrz. Sporo tez zalezy od planu treningowego - jak mam cisnac to wole w domu bo mi nikt nie przeszkadza.

nikoniarz
18-09-2016, 08:31
Jak sie cos skwasi to bedzie drogo skoro to XTR...

Bez przesady, to stary M970... Poza tym nie musi wymieniac na to samo przy awarii. No poza korba i suportem ktore w M970 sa dedykowane i nic innego nie pasuje.

shaolin
18-09-2016, 09:19
Nie no jak tak na zapas ;)

nikoniarz
18-09-2016, 09:44
Problemem, i to duzym przy tym rowerze jest rama. To 13 letnia, wymeczona konstrukcja....

shaolin
18-09-2016, 09:45
Moj Giant jest 2007, meczony we wloskich Alpach, pozniej pod moim zadkiem, teraz glownie meczony na trenazerze. Zero problemu ale oczywiscie to nie MTB wiec sily troche insze, chociaz przy sprintach karbon na trenazerze dostaje w zadek troche ;)

nikoniarz
18-09-2016, 09:58
Sęk w tym, że aluminium jest bardzo podatne na zmęczenie. Ja ze swojej strony przestrzegam przed tą ramą...

M_B
18-09-2016, 10:06
Zamiast kupować "retro" rower na topowej, nikomu niepotrzebnej grupie, lepiej wybrać coś z wyprzedaży rocznika.

schwepes
18-09-2016, 13:35
http://www.gazetawroclawska.pl/dolny-slask/a/karkonoski-park-narodowy-zmienia-przepisy-wpuszcza-rowerzystow-oraz-owce-i-krowy,10636755/

zdyboo
18-09-2016, 13:44
Marcin wczoraj zapodawał.

shaolin
18-09-2016, 13:50
http://www.gazetawroclawska.pl/dolny-slask/a/karkonoski-park-narodowy-zmienia-przepisy-wpuszcza-rowerzystow-oraz-owce-i-krowy,10636755/

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=140181&p=3747603&viewfull=1#post3747603

O tu, tu!

elmo
19-09-2016, 09:27
no to kto pierwszy w Karkonosze na rowerzach, to proszę o spokojną jazdę, by rozszerzyli terminy i w ogóle pomyśleli o nas :), bo przeta to kasa dla miejscowych ludków jest
Dla przykładu, jak przeczytałem artykuł, od razu zachciało mi się na powrót nawiedzić te góry, tym razem z bicyklem, a tak, to już byłem i nie było to dla mnie atrakcyjne,.. podejrzewam, że wielu będzie podobnie myślało

Popieram...
Niestety ja najwcześniej będę tam na Wielkanoc :( ciekawe czy wówczas też będzie można oficjalnie wjechać w góry...

shaolin
19-09-2016, 09:44
Ja to pewno nigdy, ale bawcie sie dobrze!

superkomornik
19-09-2016, 13:23
Gdyby ktoś z dolnoślązaków (i nie tylko) reflektował to w najbliższy czwartek jest wypad do Smrka. Zapraszamja :)

zdyboo
20-09-2016, 21:33
Ponieważ powiało jesienią i we wątku cisza to ja mam pytanie techniczne.
W sobotę zmokłem trochę, potem jak wjechałem do miasta to też się ubrudziłem. Jak dojechałem na kwadrat, to postanowiłem porządnie wyczyścić rower z naciskiem na napęd. Zdemontowałem korbę, z niej blaty, kaseta też poszła pod szczotkę, ale najbardziej zdziwiła mnie przerzutka. Wewnętrzny wózek ma podgięty fragment, który zabezpiecza łańcuch, żeby nie spadywał. Łańcuch nad nim się przesuwa w odległości 2-3 mm. Z mojego zabezpieczenia mam niemal całkowicie starty lakier. Dlaczego?
W sumie nie miałem tak w żadnej przerzutce do tej pory. Kółka prawie nowe, zatem nie zmniejszyły średnicy, na tyle żeby łańcuch jechał po zabezpieczeniu wózka. Nie to, żebym spać nie mógł przez to, ale skoro cisza to zapytam.

rotor
21-09-2016, 09:45
- takim się teraz wożę... ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/UuqwFQF-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/UuqwFQF.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/rE7CXx5-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/rE7CXx5.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/MfqhFGH-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MfqhFGH.jpg)

MadOnion
21-09-2016, 10:45
Tomek nie wiem dlaczego tak się dzieje, ja mam podobnie z tym, że ja używam roweru w terenie i często wózek jest zalepiony błotem i jakimś innym g...nem, więc jakiś powód takiego wytarcia jest.

zdyboo
21-09-2016, 20:08
- takim się teraz wożę... ;)

Ładny, nie tak ładny jak mój, ale może być. :)

Z innej beczki.

Wrocław chwali się ile to milionów wydaje na infrastrukturę rowerową, ale to wszystko propaganda spod znaku wujka Józka. No ja pierdykam.
Robili remont Strzegomskiej na odcinku od Stacyjnej do łącznika z Robotniczą. Pieprzyli się z tym szmat czasu, ale wiadukt kolejowy wyremontowali, poszerzyli jezdnię, porobili pasy do skrętu i niestety też wzięli się za infrastrukturę rowerową. Ul. Strzegomska zaczyna się jako kontynuacja ul. Braniborskiej, wzdłuż której przez prawie całą długość są pasy rowerowe. Brakuje pasa tuż przed skrzyżowaniem, ale jakoś niedawno nawet śluzy wymalowali i już jest trochę lepiej, bo wystarczy mieć tylko jedno oko w dupie, a nie system wizyjny 360 stopni. Prosta transplantacja załatwia temat.
Wzdłuż początku Strzegomskiej też jest pas, który ciągnie się spory kawałek, bo aż za Śrubową, brakuje z 200 metrów do tego wyremontowanego wiaduktu, a tym samym wyremontowanego odcinka. Koło wiaduktu jest skrzyżowanie ze wspomnianą już Stacyjną, zatem kierowniki tam też nie grzeją jak oparzeni i wystarczy uważać, żeby jaka blaszanka nie zgarnęła skręcając ze Strzegomskiej w Stacyjną. Ogólnie jednak Strzegomska ma pierwszeństwo, zatem da się tam konkretnie rozpędzić. Tyle, że za wiaduktem jest zjazd dla rowerów z jezdni na wydzieloną DDR, zjazd jest całkiem spoko, tak akurat na test hebli. Po jakichś 20 metrach wrzuca na tzw. współdzielony ciąg pieszo-rowerowy, który zawiera atrakcje w postaci dziurawego asfaltu, przecinanego dojazdami z kostki brukowej i jako atrakcja specjalna kilkucentymetrowe krawężniki. Przed remontem to był zwykły chodnik, zamiast go też wyremontować to zostawili wzbogacając znakiem C13/C16 poziomym. No ja pierdykam, jak tak można. Debil wymyślił, idiota zatwierdził, a imbecyl odebrał. Jakieś paragrafy na to powinny być, a jak znam życie to pewnie były premie. :(