Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
To takie coś odkrecisz kluczem do supportu szimano
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
To takie coś odkrecisz kluczem do supportu szimano
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu TapatalkaTak właśnie przypuszczałem. Rozumiem że masz na myśli support ht 2?
Wysłane przy użyciu Tapatalka
chudeusz
19-12-2017, 12:47
Dokładnie, taki jak do ht2.
To już nie mam co odpowiadać;) ht2
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Dokładnie, taki jak do ht2.
To już nie mam co odpowiadać;) ht2
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu TapatalkaDzięki :) następnym razem zrobię już pełny serwis. Swoją drogą to te piasty się całkiem fajnie serwisuje. Kulki ładne siedzą w wianku, nic nie wylata. W drugim rowerze pamiętam, że kulki trzymały się na towocie i jak się oś wsadzało nieuważnie, to mogły wypaść.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
19-12-2017, 17:10
Wianek na kulkach to oszczędności i mniejsza trwałość piasty.
Kulki w piaście to zło ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Wianek na kulkach to oszczędności i mniejsza trwałość piasty.A to też dobra wiadomość ;) Jak się zajadą, to będzie pretekst żeby kupić nowe, a teraz to jakoś mi szkoda i żonę ciężej (drożej) przekonać ;)
Wysłane przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
19-12-2017, 20:35
Wianek = mniejsza ilość kulek = mniejsza powierzchnia styku = szybsze zużycie. Poza tym wianek podtrzymujący kulki z czasem się wyciera i rozpada. A nadal są stosowane bo obniża to koszty montażu.
Czy ktoś może polecić jakąś grubszą kominiarkę? Obecnie mam w zasadzie jedną, wełnianego Brubecka i jest OK do dodatnich okolic zera. Niższe temperatury sprawiają, że za bardzo mi wieje po łbie.
Na chłodniejsze dni póki co używam plastronu z kurtki Decathlon, który ma u góry kominiarkę i to już wystarcza nawet na mrozie. Plastron, to jakiś cienki powerstretch, thermorubaix lub coś podobnego. W Decathlonie patrzyłem, ale ich kominiarka 500 ma grubość tej mojej z Brubecka, zatem lepsza nie będzie, a tej z ortalionem nie chcę.
nikoniarz
19-12-2017, 21:19
https://www.skalnik.pl/wyszukiwanie?module=Search&controller=NinjaFilter&q=kominiarka
http://8a.pl/akcesoria-odziezowe/kominiarki.html
https://www.sklep-presto.pl/wyszukiwarka/0/0/,,,,,,,,,,,,/1/?q=kominiarka
Wiesz, tak to i ja potrafię, nawet więcej, bo mam już swoje typy.
Zależy mi raczej na opiniach użytkowników, a nie na ofertach sklepów.
nikoniarz
19-12-2017, 21:34
Wiesz, tak to i ja potrafię, nawet więcej, bo mam już swoje typy.
Zależy mi raczej na opiniach użytkowników, a nie na ofertach sklepów.
Aaaa, myślałem, że ogólnie szukasz czegoś do wybrania więc podesłałem sprawdzone sklepy...
MadOnion
20-12-2017, 09:47
Tomek:
2317
2318
Mam tę drugą - polecam
w pierwszej śmigałem na nartach u Wikingów - też polecam
Cena taka sobie.
Nie parują Wam okulary w takich kominiarkach ?, Ja się zastanawiam nad wycięciem otworu went. na mordkę, by luft miał gdzie uciekać, bo te niby dziurki to nic nie dają i cała para idzie na wewnętrzną część szkieł
Dziękuję Rafał, ta Salewa wygląda spoko. Będę się musiał chyba wybrać do Skalnika i pomacać.
Co do parowania bryli, staram się nos trzymać poza kominiarką. O dziwo nie marznie, bo wydmuchiwane ustami powietrze go ogrzewa. W trakcie jazdy nic nie paruje, pęd zimnego powietrza rozwiewa oddech zanim dotrze do okularów. Na krótkim postoju, typu światła, staram się pamiętać o tym, żeby oddychać nosem i parują o tyle mało, ze chwilę po ruszeniu już jest przejrzyście. Dłuższy postój, kończy się raczej zdjęciem okularów.
Właśnie ta Salewa, Norrona zresztą też ma wycięcie pod dziurkami nosa. Nie żadne siatki czy otworki, ale nic nie hamuje przepływu powietrza z nosa. Zatem mogą się sprawdzić.
duch doczekał się nowych błotników i stojaka :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://postimg.org/image/5gvhbs64n/)
Dzisiaj zawitał do mnie convoy :D Teraz mam pytanko. Jaki uchwyt polecacie duo tej latarki? Musi ogarnąć kierownicę 31,8 i najlepiej być jak najmniejszy. Pewnie zamykany na gumkę żeby bo w lesie nie zgubić. Mam taki typ, Adele nie wiem czy to nie padaka: http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=6510063486
Wysłane przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
23-12-2017, 21:40
Nowy Spectral robi wrażenie... Chyba pora na przesiadkę... https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral/
Nowy Spectral robi wrażenie... Chyba pora na przesiadkę... https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral/
ładny, taki nowoczesny kształt
.. zaraz, zaraz, .. a to nie od Ciebie słyszałem, że Moona nie oddasz do końca jego, (albo swoich :D ) dni , czy jakoś tak ?
-------------
ale po dłuższym przyjrzeniu się, ten górny wspawany trójkąt wzmacniający, tak średnio wygląda :???:
nikoniarz
23-12-2017, 22:57
ładny, taki nowoczesny kształt
.. zaraz, zaraz, .. a to nie od Ciebie słyszałem, że Moona nie oddasz do końca jego dni, (albo swoich :D ) , czy jakoś tak ?
No zapewne zostanie bo i nie opłaca się sprzedawać...
Dzisiaj zawitał do mnie convoy :D Teraz mam pytanko. Jaki uchwyt polecacie duo tej latarki? Musi ogarnąć kierownicę 31,8 i najlepiej być jak najmniejszy. Pewnie zamykany na gumkę żeby bo w lesie nie zgubić. Mam taki typ, Adele nie wiem czy to nie padaka: http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=6510063486
Wysłane przy użyciu Tapatalka
wygląda spoko (miałem takie mocowanie do kiery w ket-aju i było super), jak tu jest z jakością to niestety nie wiem. Ja mam taki zwykły uchwyt 360st mocowany na śrubę http://www.hurt.com.pl/uniwersalny-uchwyt-rowerowy-do-latarek,p13764.html
wygląda spoko (miałem takie mocowanie do kiery w ket-aju i było super), jak tu jest z jakością to niestety nie wiem. Ja mam taki zwykły uchwyt 360st mocowany na śrubę http://www.hurt.com.pl/uniwersalny-uchwyt-rowerowy-do-latarek,p13764.htmlA latarka z niego nie wypadnie na zjazdach? No i niby na kierownicę max 30mm, ale te +2mm pewnie ogarnie.
Ps: Wszystkiego dobrego na święta.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Nowy Spectral robi wrażenie... Chyba pora na przesiadkę... https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral/
No i cena przystępna. Jak to w Canyonie.
Z tą ceną to ironia czy to faktycznie przystępne ceny?
Serio pytam, bo się nie znam. Spectral to może nie, ale do mojego spokojnego stylu jazdy taki Neuron by pasował bardziej. Budżetowo to pewnie bym mógł kupić takiego 7.0. Ale to wszystko jakbym planował wrócić w teren. :)
A latarka z niego nie wypadnie na zjazdach? No i niby na kierownicę max 30mm, ale te +2mm pewnie ogarnie.
Ps: Wszystkiego dobrego na święta.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Nie wypadnie, przetestowane już dokładnie.
WSZYSTKIM TU ZAGLĄDAJĄCYM "WESOŁYCH ŚWIĄT" ŻYCZĘ
nikoniarz
24-12-2017, 14:05
Z tą ceną to ironia czy to faktycznie przystępne ceny?
Serio pytam, bo się nie znam. Spectral to może nie, ale do mojego spokojnego stylu jazdy taki Neuron by pasował bardziej. Budżetowo to pewnie bym mógł kupić takiego 7.0. Ale to wszystko jakbym planował wrócić w teren. :)
Na pewno nie są to tak atrakcyjne/przystępne ceny jak kiedyś, ale mimo wszystko w porównaniu do Speca/Treka/Kony/Gianta/Cannona/Scotta czy wielu innych firm jest wyjątkowo tanio. Niemniej jednak w konfrontacji z NS Bikes, Krossem czy YT różnice cenowe są na tyle małe, że zakup bardziej sprowadza się do tego co nam bardziej pasuje...
EDIT:
Kumpel miał Nerve, czyli poprzednie wcielenie Neurona. Identyczna konstrukcja. Pękł mu po niespałna 3 latach. Reklamacja rozpatrzona pozytywnie- dostał nówkę ramę Neurona. Taki sprzęt (120 mm skoku, koło 650b) daje bardzo duży potencjał przy jeździe ścieżkowej. Można sobie pozwolić na całkiem ambitną jazdę w dość trudnym, górskim terenie. A przy okazji taki sprzęt jest tańszy i lżejszy...
Nie wypadnie, przetestowane już dokładnie.
WSZYSTKIM TU ZAGLĄDAJĄCYM "WESOŁYCH ŚWIĄT" ŻYCZĘJa musiałem założyć oring, lub recepturke na latarkę. Bo miała tendencje do wysówania. Na szosie nawet bardziej niż w MTB.
chudeusz
24-12-2017, 14:42
Nie jest może malutki, ale przynajmniej pewny. Używam czegoś takiego:
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=6276548902
Co prawda convoy jest za cienki, ale w uchwycie są dwie gumowe podkładki. Jedna idealnie pasuje pod convoy'a, druga wystarcza na kierownicę. Jak za takie pieniądze to nie ma się co zastanawiać.
WESOŁYCH ŚWIĄT!
Z tą ceną to ironia czy to faktycznie przystępne ceny?
Cena naprawdę przystępna jak z każdym rowerem Canyon. Bez względu na przeznaczenie.
nikoniarz
24-12-2017, 15:01
Cena naprawdę przystępna jak z każdym rowerem Canyon. Bez względu na przeznaczenie.
Porównaj z cenami YT ;)
Wesołych Świąt :D ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://postimg.org/image/hqpt2ji91/)
Ja musiałem założyć oring, lub recepturke na latarkę. Bo miała tendencje do wysówania. Na szosie nawet bardziej niż w MTB.
..może masz od jakiegoś innego chińczyka, mam dwa takie uchwyty i w żadnym nie ma opcji wysunięcia podczas jazdy (nawet gdyby minimalnie się wysuwały, np.1mm w czasie wyjątkowej rąbanki, to jest parę cm zapasu na obudowie latarki, więc musiałbym tak z tydzień jeździć, żeby coś się stało)
No i niby na kierownicę max 30mm, ale te +2mm pewnie ogarnie.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
ogarnie kierę 31,8, (może się zdarzyć, że będziesz miał za krótka śrubę do skręcenia (w jednym uchwycie tak miałem), ale to nie problem wymienić na dłuższą)
ja i tak mocuję przy manetkach, więc muszę jeszcze redukcje dokładać, przy mostku mam XT40 na jej gumkowym mocowaniu + ode mnie taśma izolacyjna :) i licznik
..może masz od jakiegoś innego chińczyka, mam dwa takie uchwyty i w żadnym nie ma opcji wysunięcia podczas jazdy (nawet gdyby minimalnie się wysuwały, np.1mm w czasie wyjątkowej rąbanki, to jest parę cm zapasu na obudowie latarki, więc musiałbym tak z tydzień jeździć, żeby coś się stało)
Zapewne. Mam trzy, z dwóch różnych źródeł. I dwa nieprzegubowe. Ale nie o to chodzi. Jeden jest bardzo miękki, tak że tylko w żony crosie, daje radę. Pozostałe są sztywniejsze i trzymają całkiem przyzwoicie. Ale i tak się latarka wysówania. Ciasny oring załatwia sprawę.
Nie wiem ilu Chińczyków to klepie. Czy jakich tworzyw używają. Uchwyt jest prosty, tani i daje radę, ale zoonk może się zdarzyć.
Zapewne. Mam trzy, z dwóch różnych źródeł. I dwa nieprzegubowe. Ale nie o to chodzi. Jeden jest bardzo miękki, tak że tylko w żony crosie, daje radę. Pozostałe są sztywniejsze i trzymają całkiem przyzwoicie. Ale i tak się latarka wysówania. Ciasny oring załatwia sprawę.
Nie wiem ilu Chińczyków to klepie. Czy jakich tworzyw używają. Uchwyt jest prosty, tani i daje radę, ale zoonk może się zdarzyć.
szukając trzeciego (stałego, którego też mam) uchwytu, znalazłem trzeci regulowany :) i się okazało, że jest luźniejszy od dwóch pozostałych i ciut ma inne wymiary, więc nie z jednej manufaktury to wychodzi
nikoniarz
24-12-2017, 22:28
Około miesiąc temu pytałem o opinię na temat spodni Endura Gridlock II. Nie otrzymałem odpowiedzi, ale zakupiłem po tygodniu (przy okazji innych zakupów marki Endura którą cenię bardzo wysoko). Kupiłem w ciemno tłumacząc sobie, że jeszcze nigdy nie narzekałem na żaden produkt tej marki. I tak też było tym razem. Po miesiącu testów nie mam żadnych wątpliwości. Polecam każdemu- świetnie skrojone, wyjątkowo praktyczne, wysoki poziom wodoodporności... Chyba najlepsza odzież rowerowa.
Wybrałem Waszą opcję uchwytu. Jest mniejszy a ewentualne oringi mi nie przeszkadzają. Zamówiłem i czekam, na razie pozostaje ducktape albo trytki ;)
Dzięki za pomoc
Robiłem zakupy w centrumrowerowe.pl, głównie dlatego, że miałem tam spory rabat uzyskany za wydane wcześniej pieniądze. Niestety z końcem roku sklep zmienia platformę i dziś zauważyłem, że mam rabat 2%. Zapytałem mejlowo BOK czy planowane jest przywrócenie rabatów w poprzedniej wysokości, ale wygląda na to, że nie.
Zniknęła też historia zamówień, ale to mają przywrócić. Zatem jedyne co mnie trzymało przy tym sklepie, zniknęło. Zatem ja też znikam z listy klientów.
To zapewne z cykloturem to samo ?, bo to jedna firma jest
jak rabaty znikną, to tylko na ich niekorzyść
siemalysy
28-12-2017, 01:02
Ja z centrumrowerowe.pl pożegnałem się w momencie kiedy przenosili magazyn. Kupiłem u nich buty i przez kilka dni zamówienie wisiało w realizacji. Udało mi się dodzwonić i anulować zamówienie. Od tamtej pory nic nie kupowałem u nich.
Miałem dziś taki przypadek z Garminem. W pewnym momencie zauważyłem, że prędkość cały czas jest na poziomie 0,2 km/h i anie drgnie. Wyłączyłem czujniki i jeździłem na danych z GPS-a. Po jakimś czasie wyszukałem na nowo czujniki i garmin połączył się tylko z czujnikiem prędkości. Miał może ktoś z Was taki przypadek? Czujnika kadencji był ciągle nie widoczny, Jutro sprawdzę czy przypadkiem bateria się nie skończyła.
nikoniarz
28-12-2017, 01:17
Zauważyłem dyskusję nt. sklepów. Jako, że kupuję masę sprzętu od około 15 laty (przez internet) miałem do czynienia i z CR. Wielokrotnie. Niczym nie różnią się od BS (bikestacja)- potrafią przetrzymać zamówienie przez 2 tyg bez słowa (np. brak towaru na stanie), potrafią też przysłać po 2 dniach. W każdym razie nie spotkałem się jeszcze ze sklepem który ZAWSZE przysyła w najkrótszym czasie, czyli TERAZ zamawiam, a towar mam w piątek. Każdy sklep potrafił się tak wyrobić, ale i każdy potrafił się spóźnić. Wyjątek (nierowerowy)- skalnik.pl- zawsze mam towar po 48h. I endura.store- jeśli zamawiam towar dostępny jako będący na stanie.
Chyba nie ma sklepu, któremu nie zdarzają się jakieś wtopy, tam pracują zwykli ludzie, a jak ktoś pracuje, to się i myli. Kwestia jest tylko taka, czy zdarza się to nader często i czy sklep potrafi wyjść z trudnej sytuacji z twarzą wobec klienta. Najbardziej wkurza mnie to, jak ktoś próbuje wmówić mi ciemnotę i nie chce przyznać się do ewidentnego błędu, takim sklepom nie daję więcej szansy (Ct-bike)i po prostu idę do konkurencji.
tam pracują zwykli ludzie, a jak ktoś pracuje, to się i myli. Kwestia jest tylko taka, czy zdarza się to nader często i czy sklep potrafi wyjść z trudnej sytuacji z twarzą wobec klienta.
To jest tylko i wyłącznie kwestia odpowiedniej liczby odpowiednio przeszkolonych pracowników. To bez znaczenia czy to sklep rowerowy, firma informatyczna czy Biedronka.
To jest tylko i wyłącznie kwestia odpowiedniej liczby odpowiednio przeszkolonych pracowników. To bez znaczenia czy to sklep rowerowy, firma informatyczna czy Biedronka.
... to jedna strona medalu, druga jest taka, że jak więcej wykwalifikowanych pracowników, którym trzeba zapłacić, to i koszty prowadzenia działalności wyższe, co przekłada się na wzrost cen - a na tym, nam klientom, nie zależy za bardzo :-|
To jest zespół naczyń połączonych, które trzeba odpowiednio wyważyć.
To nie jest takie proste. O tym może decydować pracownik, a może ogólna strategia firmy, wtedy pracownik może mimo szczerych chęci, empatii i wyszkolenia może niewiele zrobić. Jeżeli szef określił, że reklamacji ma się nie rozpatrywać pomyślnie dla klienta, tylko stosować tak długo wymyki jak długo da się klienta zwodzić. Poniżej jakiejś kwoty większość osób odpuści z różnych powodów, święty spokój, nie znają się, szkoda czasu itd. niż pójdzie ze sprawą do rzecznika praw konsumenta, Inspekcji Handlowej czy wreszcie sądu.
Jak widać, że klient się zna, to wtedy można rozpatrywać czy lepiej ryzykować się szarpanie z urzędem, czy jednak zrobić klientowi dobrze na odczepne.
O tym o czym pisze nikoniarz miałem przy okazji jakichś wcześniejszych, ale niedawnych zakupów w CR. Zamówiłem coś większego i linki do hebli szosowych. Wszystko dostępne od ręki, wg statusu na stronie. Ponieważ mi zależało na czasie, to pilnowałem wysyłki przez śledzenie statusu zamówienia. W końcu napisałem o co kaman. Oddzwonili, że nie ma linki w ilości 4 szt. Zaproponowali, że poszukają zamiennika, po czym zaproponowali linkę przerzutki. Poprosiłem o rezygnację z linki w ogóle i wysłanie tej jednej rzeczy. Niby OK, ale jakbym nie skontaktował się, to pewnie bym czekał aż linkę ściągną do siebie i wtedy dopiero by wysłali. Chciałbym, aby taki kontakt został zainicjowany z ich strony.
BS to osobny temat, jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym dostał od nich coś szybko. Mają dobre ceny, czasem bardzo dobre, czasem mają też coś czego nie ma u innych, ale na zakupy decyduję się tylko w ostateczności i jak się nie spieszy.
a propos zakupów...
w CR kupowałem od lat ale ostatni dwa moje zakupy w grudniu (na poczatku nie przed samymi świętami ) nie doszły do skutku. Jeden z powodu braku na magazynie a drugi pewnie też z tej samej przyczyny chociaż sie nie dowiedziałęm bo od 3 dni mi codziennie pisali ze przepraszaja ale paczka wyjdzie jutro...4 dnia podziękowałem i poprosiłem o anulowanie. Wszystkie przedmioty wg ich strony były na stanie. Te same rzeczy kupiłem w roertour w piątek i w sobotę rano juz był kurier :)
Wczoraj natomiast kupiłem sobie ciuchy rowerowe na Mikesport i paczka już jest w wysłana :)
Kupowałem sporo przed świetami w CR, również w mikesport. I jedni i drudzy bez zarzutu. Ale wiem ze to nie zasada. Za to inny duży sklep podpadł mi i to bardzo. Nie powiem który bo bardzo zdecydowanie się szarpalem i w sumie dostałem co chciałem, wiec nazwijmy to ze w ostatecznym rozrachunku postarali się. Zebym zachowywał się „normalnie” to zostałbym z kupą, bo proklienckie podejście to nie było.
Natomiast robiłem tez kilka zakupów w cyclomanii i wyglada to bardzo dobrze, mam zamiar kupić tam z czasem całą grupę 105 i pewnie jeszcze kilka innych rzeczy.
Jak pisał rotor, dobry sklep się poznaje, jak coś idzie nie po myśli kupującego. Subiektywnie lub obiektywnie.
Ogólnie to się poprawia w Polsce, ale do podejścia z zachodu Europy to jeszcze sporo brakuje. Wynika to też z niewiedzy konsumentów, choć to też się zmienia.
Ponieważ w pracy zawodowej czasem mam kontakt z klientem, na szczęście sporadycznie i ostatnio głownie pośrednio to niestety nadal spory odsetek ludzi myśli, że roszczeniowa postawa połączona z wielkopańskim zachowaniem daje im możliwość załatwienia wszystkiego.
stary rok zakończyłem dojechaniem tylnych klocków na wczorajszym wypadzie, ale błoto, piach i woda potrafi szybko zabić żywiczne okładziny...nowe metaliczne już w drodze
dzisiaj było juz spokojniej i wolniej....na przednim heblu tylko :D
wczoraj:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://postimg.org/image/sr1s71w2z/)
dzisiaj:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://postimages.org/)
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!! :)
siemalysy
01-01-2018, 18:31
Wczoraj pojeździłem. Błota w lesie też masa. Ale taki mamy ostatnio klimat :-D Dziś sobie odpuściłem jazdę.
2890
2891
Dzięki za życzenia. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Wam życzę :-)
chudeusz
05-01-2018, 00:35
A u mnie się rodzinka powiększyła ;). Dłuuuugo mi DHL kazał czekać, ale wreszcie dotarł...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/6d8b6411659686fb312e2f306afb806f-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180104/6d8b6411659686fb312e2f306afb806f.jpg)
ładny Ci on z drewna strugany a w ogniu hartowany czarny diabeł szosowy
pogratulować
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
chudeusz
05-01-2018, 00:45
Dziękować, oby mi się tylko jazda na nim spodobała ;). Jeszcze nie jeżdżony, ale już po małych modyfikacjach i uzbrojeniu we wszelakie lampki, torebki, koszyki i inne pompki. Jutro sądny dzień...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/3324e691f1a42aba0b9361f35880fd31-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180104/3324e691f1a42aba0b9361f35880fd31.jpg)
Ładna bestia. Oby noga podawała, oby dupa nie bolała, oby opona teren nawijała.
Gratuluję.
Niezła czarna bestia, jaki osprzęt? Oj kręci mnie szosa Panowie☺
chudeusz
05-01-2018, 18:49
Podziękował. Rival 22 z mechanikami avid bb7. Pierwsza jazda zaliczona.... Trzeba nauczyć się na tym jeździć [emoji6]... Ale generalnie miodzio [emoji3].
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/a918c2d1fa3adbb5d2cdb2b58c0d24b4-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180105/a918c2d1fa3adbb5d2cdb2b58c0d24b4.jpg)
Tomku, a co tam masz za kapcie?
chudeusz
05-01-2018, 21:04
Takie ło cudo
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/b8684edbad6adbbc033ba07f2555f461-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180105/b8684edbad6adbbc033ba07f2555f461.jpg)
Panowie zadam być może głupie pytanie (proszę się nie śmiać ), ale kręcący w terenie oraz na trenażerach odpowiedzą ;-)
Chodzi o wyćwiczenie mięśni łydek.
Niezależnie czy kiedyś, dziś z spd czy bez, czy na powietrzu czy na trenażerze, zauważam że nigdy łydki mi nie pracują a tylko cztero i dwu głowy ud (chyba poprawne nazwy).
Czasem się przyglądam wytrenowanym to mają zarówno rzeźbę ud oraz łydek, ja z kolei mam mocne uda, ale łydki zupełnie nie wytrenowane.
Zatem czy to zależy od wysokości siodełka, nie wiem predyspozycji, techniki pedałowania ?
Jeżdżąc już od ponad 20 paru lat średnio intensywnie dostrzegam taki problem z tych niewytłumaczalnych.
Jakieś pomysły macie jak to zmienić ?
Dzięki. Szerokie. :)
Ja z racji zimy zmieniłem moje łyse Conti 32 mm na crossowe 35 mm. Muszę tylko dobrać sobie jeszcze dobrze ciśnienie z tyłu.
chudeusz
05-01-2018, 21:15
W planach są szersze [emoji16]
Chodzi o wyćwiczenie mięśni łydek.
Jakieś pomysły macie jak to zmienić ?
Od wszystkiego po trochu i rower może w tym nie pomóc. Klik. (https://www.forumrowerowe.org/topic/142344-%C5%82ydki-mi%C4%99%C5%9Bnie-jak-zwi%C4%99kszy%C4%87-obj%C4%99to%C5%9B%C4%87-%C5%82ydek/)
W planach są szersze [emoji16]
A jaki max wchodzi w ramę i wideł?
chudeusz
05-01-2018, 21:34
Oficjalnie 40c, ale widzę, że miejsca jest chyba więcej [emoji6]
Od wszystkiego po trochu i rower może w tym nie pomóc. Klik. (https://www.forumrowerowe.org/topic/142344-%C5%82ydki-mi%C4%99%C5%9Bnie-jak-zwi%C4%99kszy%C4%87-obj%C4%99to%C5%9B%C4%87-%C5%82ydek/)
Po części się domyślam, że siłka albo inne ćwiczenia w tym pomagają.
To zapytam inaczej, czy po intensywnym treningu bola Was też łydki, to wtedy oznaka że pracują. Mnie rwą całe uda a łydki nienaruszone.
Ja mam tylko palenie w udach, a jak porządnie dam w palnik, to jeszcze mięśnie brzucha. Łydek nigdy nie czuję jakoś specjalnie.
No własnie ja tak samo ile bym nie dał z buta. Teraz kręcę nieraz na maxa na trenażerze i jest tak samo, uda napuchniete a lydki jak dzieciaka ☺
chudeusz
05-01-2018, 23:50
Ja mam podobnie. Rzadko kiedy łydki mnie bolą. Uda owszem. Zapytaj KOMornika jak zrobić łydę.... On ma kwadratową ale nie wiem czy zdradzi sekret...
Mnie nigdy nie bolały ani nie czulem łydki na rowerze. Nie wiem o co chodzi z tą łydką i w czym ona ma pomagać. Czworoglowy owszem, pracuje i to zawsze czuć. Przy bieganiu łydkę owszem czuje trochę, na bajku nic.
Chciałem się tylko upewnić czy nie jestem inny a widać potwierdzacie że mięśnie łydek słabo pracują na bajku.
To ile macie cm w tej łydce, a ile w udzie? Jedno i drugie czuję po jakiejś konkretniejszej jeździe, ale ja mam SS i mieszkam w górzystym terenie.
Łydka 40, udo 58 więc raczej normalne.
mateo912
06-01-2018, 13:51
To ile macie cm w tej łydce, a ile w udzie? Jedno i drugie czuję po jakiejś konkretniejszej jeździe, ale ja mam SS i mieszkam w górzystym terenie.
Łydka 40, udo 58 więc raczej normalne.
łyda 41, udo 57 więc bardzo podobnie.
Mnie też w sumie to chyba nigdy jeszcze nie bolała łyda nawet na sporych podjazdach, zawsze uda
Ja w łydzie 45 w udzie 69. Nigdy po jeździe rowerem nie bolały mnie nogi. Co innego po wycieczkach z buta. Po dwóch dniach w słowackich Tatarach, ledwo mogłem po schodach schodzić tak czwórki nasuwały. W górę było spoko.
chudeusz
06-01-2018, 21:26
Oo, jakieś nowe zawody [emoji14]
Łydka 32 uda 48 ... chyba odstaję od normy[emoji22]
Oo, jakieś nowe zawody
Startujesz czy wymiękasz?
Łydka 32 uda 48 ... chyba odstaję od normy
To są bardzo indywidualne kwestie. Ja mimo znacznie większych obwodów niż Twoje nie mam na nogach jakiejś szczególnej rzeźby. Pewnie bym musiał ćwiczyć, a mi się nie chce.
Jedynym ćwiczeniem jest to, że ja chodzę na palcach od dzieciństwa. Rodzice mnie nawet ortopedzie pokazywali z tego powodu, ale powiedział, że spoko. Taka uroda.
Ponoć najlepszy wyznacznik osiągów w kolarstwie to iloraz wysokości do masy ciała.
chudeusz
06-01-2018, 22:37
Nie chce mi się wstawać po miarkę [emoji39]... Dobra, nie mam siły po dzisiejszym wypadzie [emoji39]
Nawet nie mierze, bo byście paski śmiechem.
Szymony chyba nie mniej niź ja☺
Ponoć najlepszy wyznacznik osiągów w kolarstwie to iloraz wysokości do masy ciała.
Nie wiem, nie znam się. Natomiast kolarze nie tylko jeżdżą na rowerze w ramach treningu, zatem jak tak bardzo przeszkadzają Ci chude łydki, to może znajdź ogarniętego trenera. Rozpisze Ci trening, dietę i będą Ci łydy rosły, oby nie za bardzo, bo zaczniesz zahaczać o przednią przerzutkę.
siemalysy
06-01-2018, 22:49
Łydka - 38 cm
Udo - 65 cm
Udo zawsze miałem "spore". Nawet jak wszystkich kilogramów było z 15 mniej :-)
chudeusz
06-01-2018, 22:51
Wpadnie KOMornik i narobi Wam wstydu :D :p.
Ponoć najlepszy wyznacznik osiągów w kolarstwie to iloraz wysokości do masy ciała.
188cm/76kg to raczej wynik jak u profesjonalisty, ale osiągi mam wręcz odwrotne :D
superkomornik
07-01-2018, 14:09
Wpadnie KOMornik i narobi Wam wstydu :D :p.
Póki co to sobie narobi wstydu bo po beznadziejnym grudniu chyba czas na kupno ebajka.
W łydzie mam 41, w udzie 62 i 178 wzrostu. Generalnie mam dość zwartą budowę ciała (czyt. jestem gruby :-P)
Mnie czasami bolą łydki ale oczywiście głównie uda. W sezonie to tylko jak robie jakąś trase typu 2.5-3k m w pionie czy więcej. Ale wsiadam na rower i od razu lepiej :D (tak jak najlepsze na kaca jest piwo ;) ).
Damian pomyliłeś.
najlepszy na kaca jest rower, a piwo jest najlepsze po rowerze ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Browerzyści mają się najlepiej [emoji48]
188cm/76kg to raczej wynik jak u profesjonalisty, ale osiągi mam wręcz odwrotne :D
Ja mam podobny wzrost, bo 189 cm, ale mało wycieniowany jestem, bo ważę 95 kg. Jeżdżę rekreacyjnie i krajoznawczo. Trasy po 2 km w pionie, to z 10 lat temu robiłem.
A myślalem zdyboo że jak nie machniesz 300kilosów tygodniowo to cierpisz ☺
Ja mam 172cm i 65kg ale najlepsze czasy mialem z wagą 55kg, to były osiągi☺
superkomornik
07-01-2018, 14:51
Damian pomyliłeś.
najlepszy na kaca jest rower, a piwo jest najlepsze po rowerze ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Piwo smakuje po rowerze najlepiej, prawda. A z kacem to ja nie wiem, dawno nie miałem ;) wolę pojsc na rower niz marnować dzien na wytrzeźwiałkę.
A myślalem zdyboo że jak nie machniesz 300kilosów tygodniowo to cierpisz ☺
Ja mam 172cm i 65kg ale najlepsze czasy mialem z wagą 55kg, to były osiągi☺
Bez przesady, jak dobijam w miesiącu do 1 kkm, to jest bardzo dobry miesiąc. Jak do tej pory to maksymalnie dwa razy w roku się udaje tak dużo pojeździć.
Brzydzę się gumową lalą, choć rozumiem, że ludzie, którzy jakoś tam trenują w ten sposób chcą zachować ciągłość. To nie dla mnie, ja po porostu lubię jeździć i jak nie mogę lub nie ma warunków to nie jeżdżę. Nie cierpię z tego powodu przesadnie, aczkolwiek staram się nie robić przerw zbyt długich, no ciągnie mnie na rower.
U mnie łyda 40 a udo tak z 58 cm, ale najbardziej się cieszę z tego że powoli spadam z wagi. Teraz już 84 kg przy 178 cm (rok temu, o tej porze walczyłem, by nie przekroczyć 90kg)
Z nowym sezonem zaczynam się zastanawiać nad jedną sprawą. Powoli zaczyna mnie denerwować mój telefon, który wyłącza mi zapis trasy w trakcie jazdy. Pomyślałem, że może warto przemyśleć zakup jakiegoś loggera. Sprawa nie jest pilna, bo to raczej plan na przyszłość, ale chciałbym się zorientować w temacie. Ideałem, oprócz logowania trasy, byłoby zastąpić telefon z mapą na locusie, bo odrobinę irytuje mnie ciągłe sięganie do kieszeni w lesie. Możliwość podpięcia zew. czujników też byłoby fajną sprawą, aczkolwiek pewnie bym się bez tego obył. Z tego co się orientuję, to wszystkie wymagania spełniłby Garmin edge 1030 i 820. Ten pierwszy jest za drogi jak na moje potrzeby. Drugi w zasadzie też kosztuje sporo jak na zabawkę/kaprys ;) A w tak naprawdę to nie wiem dokładnie czym one się różnią między sobą. Mógłbym rozglądnąć się za starszymi modelami (np 800 lub 810) ale nie wiem czy warto, tzn czy obecnie np taki edge 800 byłby używalny?
Aha no i zastanawiam się jak to z mapami u garmina. Czy ścieżki leśne, takie określane jako 4x4 przez mapę UMP pl są dobrze opisane?
Aktualnie jeżdżę raczej na mapę a nie na wyznaczoną trasę (nawigację), bo trasy wyznaczam sobie spontanicznie. Czy taka mapa byłaby wystarczająca?
Jeśli zrezygnowałbym mapy to co ewentualnie byłoby godne polecenia? Widziałem loggery Bryton. Wydają się całkiem przyzwoite. Taki np 330 miałby to co potrzebuję, ale bez mapy + nawigację, z której teraz nie korzystam, ale jeśli wprowadzanie trasy byłoby proste to może bym zaczął. Albo 310 bez nawigacji. Niewątpliwą zaletą Brytonów jest cena. Nie ukrywam że za zabawkę/kaprys wolałbym dać mniej niż więcej ;)
Coś jest jeszcze wartego polecenia? Sigma ROX np z funkcjonalnością Brytona to koszt ok 1000zł, wiem że jest jeszcze Wahoo i Lezyne, ale tu już się nie orientuje jak to jest z f-cje/cena, raczej drożej niż Bryton.
Możesz też sprawdzić Garmina Edge 1000, warto patrzeć na promocje, za granicą raczej. W tygodniu czarnego piątku na hiszpańskim Amazonie zestaw bundle kosztował tyle co u nas golas. Z kolei golas Edka 1000 kosztuje tyle co bundle 820. Edek 1030 jest na razie bardzo drogi, podatek od nowości. Poza tym znając Garmina dany odbiornik da się używać bezstresowo dopiero po jakimś czasie. Niestety traktują klientów jak testerów, ale dobre to, że często wypuszczają firmware.
Co do map, to OSM zarówno w wersji zwykłej jak i topo wystarcza do jazdy ścieżkami leśnymi, którymi przejedzie 4x4, quad lub motocykl enduro. Z typowymi singlami dla pieszych i rowerzystów jest już różnie. Te najpopularniejsze są, ale trudno oczekiwać odwzorowania wszystkiego.
Jak miałbym kupić budżetowego loggera to i tak bym poszukał używki Garmina Edge 200 lub 500, który już jest wszystkomający oprócz map. Oczywiście można też kupić najnowsze wynalazki Edge 20/25, już są chwilę na rynku, zatem jest szansa, że już są stabilne.
A dlaczego 800/810 miałby być, nieużywalny. Mam jeszcze starszy wynalazek i daje rade. Co prawda chyba czas wymienić accu, bo przy obecnych temperaturach wydajność spadła drastycznie.
siemalysy
07-01-2018, 22:41
Używam Edge'a 810 z mapami PL TOPO. 810 daję radę. Mapy PL TOPO też są ok. Nie jeździłem na oryginalnych mapach bo od razu kupiłem dodatkowe mapy. Przed zakupem garmina korzystałem z Locusa. Zmiana na garmina dała sporo więcej spokoju ;-) Nie trzeba się martwić, że po 2-3 h padnie bateria, że zapomnimy powrbanka. Na początku ciężko było się przestawić na mniejszy wyświetlacz ale udało się:-)
No tak, jest jeszcze edge 1000. Właśnie zerknąłem na allegro i przez chwilą poszedł taki za 900 zł. To tak do przełknięcia. Co do używalności 800/810 to właśnie pytam, bo nie wiem jak stare są te modele i jak szybko się starzeją. Pewnie trochę wolniej niż telefony. Rozumiem że jak mapy to modele 10xx i 8xx, poniżej już map nie ma. A jak to jest z tymi mapami? Jakaś jest wygrana, a aktualizacje? Widziałem że są sprzedawane zestawy z mapą Topo. Co to jest? To coś innego niż mapą Garmin'a?
Wysłane przy użyciu Tapatalka
A czemu nie nadal Locus Pro. Najlepsza funkcjonalność. Dopinam go na kierę i jadę. Uźywam w górach, na rowerze i lesie. Nigdy nie zawiódł.
siemalysy
07-01-2018, 23:29
Grzybu Edge 5XX nie ma możliwości wgrania map. Mapy topo to te, o których pisałem w poprzednim poście. Roczna aktualizacja kosztowała mnie coś ok. 100 PLN. Jak dobrze pamiętam to są 4 aktualizacje map w ciągu roku. Zerknij tu:
http://www.pltopo.pl/
A czemu nie nadal Locus Pro. Najlepsza funkcjonalność. Dopinam go na kierę i jadę. Uźywam w górach, na rowerze i lesie. Nigdy nie zawiódł.Nie wykluczam. Aktualnie telefon mam w tylnej kieszeni a nie na kierownicy bo szkoda by mi było go uszkodzić. Nawet nie o wartość mi chodzi ale o sam kłopot później. Skoro tel ma problem z rejestracją trasy i i tak zastanawiam się nad loggerem, to już fajnie byłoby mieć all in one, ale jak nie będę miał map, to na pewno zostanę przy locusie.
@ up
Dzięki za link do map. Poczytam już jutro bo dziś już lecę.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Ja też mam tę mapę pl topo i MZ nie warto wydawać kasy. Mapa i tak korzysta z podkładu OSM, ma jednak naniesione szlaki turystyczne, ale często ze sporymi błędami.
No i jeszcze jest problem z nawigacją jak używasz innych map. Na tej topo znajdujesz jakąś miejscowość i wyznaczasz trasę do niej. Miejscowość zostaje zapamiętana przez odbiornik w wynikach ostatniego szukania. Potem przełączasz mapę i korzystając z ostatnich wyszukiwań znowu chcesz jechać do tej miejscowości. Odbiornik twierdzi, że nie może wyznaczyć trasy. Wszystko przez to, że punkt centralny miejscowości jest różny, na różnych mapach, a niby korzystają z tego samego podkładu.
Używałem różnych aplikacji na telefonie m.in Locus pro, wszystko ładnie ale wkurzało mnie ze tel szybko sie rozładowywał. Myślałem o Garminie 520 ale jak go zobaczyłem na żywo to straszne maleństwo. W końcu kupiłem Polara V650. Nie jest to typowa navi, trzeba sobie najpierw wgrać trasę i wtedy jechać po „sznurku”. Za to jest czytelna i fajne funkcje rowerowe. Można dokupić czujniki nie koniecznie Polara
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Dziwne co piszecie z rozładowywaniem na Locusie. Jeśli mam na 100% naładowany tel, (bateria 3000mAh) to po cały dniu używania w Tatrach na szlaku czyli ok 10-12h z włączonym GPS i zapisem śladu, schodzi na jakieś 60% max pojemności.
Jak idę na rower na 1-2h to jak weźmie 10% to jest max.
To wina baterii a nie zasobożernego Locusa, bo on mało bierze "prądu".
Dziwne co piszecie z rozładowywaniem na Locusie. Jeśli mam na 100% naładowany tel, (bateria 3000mAh) to po cały dniu używania w Tatrach na szlaku czyli ok 10-12h z włączonym GPS i zapisem śladu, schodzi na jakieś 60% max pojemności.
Jak idę na rower na 1-2h to jak weźmie 10% to jest max.
To wina baterii a nie zasobożernego Locusa, bo on mało bierze "prądu".
Też uważam, że to problem telefonu a nie aplikacji. Używam Locusa Pro zarówno na rowerze jak i na skiturach.
Jak oceniacie jakość i aktualność strony mapaszlakow.eu w Waszych regionach?
Pozdro
Wiesiek
Nie korzystam z tej mapy, ale w komputerze widzę że rejon Śląska jest dobrze w miarę o szlakowany ;-)
Na Locusie korzystam z map Kompass na dany rejon. np. Tatry Wysokie, Tatry Zachodnie, Beskid Śląski, itp...
Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi.
U mnie też nie ma problemu z baterią. Co prawda używam Locusa tego darmowego + logowanie na Stravie i po 3h jazdy bateria spada może o 20-30%. Oczywiście Locus jest włączany okazjonalnie przy sprawdzaniu trasy. Ale ja tam nie jestem miarodajny, bo mi telefon sam z siebie wyłącza "niepotrzebne aplikacje". Ehh ta wredna AI :D
Moshica a jaki masz uchwyt na tel?
Co do Garminów, to czym się różnią do siebie wersje 800, 810 i 820? (tak mniej więcej)
Aha no i jak to jest z jazdą z navi? Słyszałem że Garmin potrafi wyłączyć trening jak się zjedzie z trasy. Prawda to? Coś mi się nie chce w to wierzyć.
No więc z uchwytem była historia, bo szukałem jakieś fajnego, mocnego, ale jak już takowe były 2 lata temu to kosztowały ponad 200zł, więc ....
Więc zrobiłem sam, bo lubię coś czasem stworzyć ;-)
Miałem ze starej nawigacji samochodowej stary uchwyt i go zaadoptowałem do kierownicy, niski profil, pewne trzymanie, możliwość demontażu na klik.
Te wszystkie z alle... to przy nim kulfony i shit, zrobię zdjęcie wieczorem to podeślę może.
Jak oceniacie jakość i aktualność strony mapaszlakow.eu w Waszych regionach?
To się zdziwiłem, że we Wro mamy Szlak Twierdzy Wrocław. Idea może fajna, ale prowadzenie szlaku miejscami dosyć kontrowersyjne. Południowej części nie znam, ale północną już tak i poprowadzenie szlaku np. ulicą Redycką jest bardzo słabym pomysłem. Słabszym na pewno było uznanie tej ulicy za drogę wojewódzką, ale puszczenie tamtędy szlaku o przeznaczeniu rodzinnym jest niewiele mocniejsze.
Niemniej jednak strona fajna, ale brakuje szukajki miejscowości z palca. Jak już jestem na powiększonej mapie i podświetlam jakiś szlak, to przydałby się dymek jaki. Po kliknięciu mapa dostosowuje powiększenie, tak aby cały szlak był widoczny. W przypadku szlaków obejmujących znaczną połać kraju, trochę niepotrzebnie.
Jeżeli kilka szlaków biegnie tą samą drogą, to nie ma opcji aby wybrać inny niż założył autor strony, Trzeba szukać rozwidlenia szlaków i dopiero kliknąć wybrany.
Export szlaków do formatu GPX też by nie zaszkodził.
Od razu też widać jakie góry preferuje autor strony. Na Górnym Śląsku aż gęsto, a Kotlina Kłodzka czy Sudety dość przeciętnie odwzorowane.
Zdjęcia ze smartfona, sorry za jakość. Grzybu tak wygląda mój uchwyt domowej roboty, nad kierę wystaje tylko max 2cm, smartfon wsuwany i zamykany zatrzaskowo, całość zdejmowana na klik gdybym chciał zdemontować obudowę z kiery.
Napisem HP się nie przejmować, takie moje techniczne zboczenie ;-)
No i zawsze podczas jazdy gdzieś dalej odpalony tam Locus ;-)
3334
3335
schwepes
09-01-2018, 16:56
Grzybu Edge 5XX nie ma możliwości wgrania map. Mapy topo to te, o których pisałem w poprzednim poście. Roczna aktualizacja kosztowała mnie coś ok. 100 PLN. Jak dobrze pamiętam to są 4 aktualizacje map w ciągu roku. Zerknij tu:
http://www.pltopo.pl/520 ma mapy. Nie układa trasy z punktu do punktu na podstawie adresu/współrzędnych, ale wyświetla mapy np. OSM.
chudeusz
09-01-2018, 20:42
Trzeba tylko pamiętać, że 520 nie ma slotu na kartę, a pamięć wewnętrzna dooopy nie urywa...
schwepes
09-01-2018, 23:32
Trzeba tylko pamiętać, że 520 nie ma slotu na kartę, a pamięć wewnętrzna dooopy nie urywa...Cała Teneryfa wchodzi bez problemu ;). Ale fakt, że mapę większego obszaru niż województwo ciężko wepchnąć.
chudeusz
10-01-2018, 09:07
Pany, przydałby mi się uchwyt do edka810, taki przed kierownicę. Z racji iż oryginały drogawe, może ktoś z Was poleci jakiś tańszy zamiennik warty zakupu?
Tylko zrobic samemu jak sie ma zacięcie i czas...
Super! Dzięki wielkie za informacje.
Na razie moje typy to właśnie 810 i 520 (w takiej właśnie kolejności).
Zerknąłem na mapy pltopo na obszar po którym jeżdżę i mam jednak obawy, że taka mapa UMP jest bardziej szczegółowa i koniec końców i tak czasem musiałbym sięgać po telefon :(
Zresztą zobaczcie sami:
pltopo
3348
ump:
3349
Wiadomo, że czasem można się naciąć, bo może okazać się, że taka ścieżka jest nieprzejezdna. Zresztą zdarzyło mi się to nie raz, ale czasem w lesie naprawdę się przydają.
No nic, tak jak mówiłem, temat zdecydowanie nie jest pilny, więc spokojnie muszę to przemyśleć.
chudeusz
10-01-2018, 10:16
Jeżeli chcesz takiego np edka 810, po to by przeglądać na nim mapy, to nie polecam... Niby się, ale strasznie topornie to działa. Jako navigacja, licznik z bajerami itd się nada [emoji6].
UMP przecież też można do Garmina wrzucić.
Pany, chować rowerze przed saharyjskim piaskiem ! ... pozaciera wszystko, co zatarciu ulec może, a że jest drobny skubaniec, to wszelakie niedoskonałe bariery luzów technologicznych pokona bez trudu :D
3354
3355
3356
..a tymczasem na Saharze https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/snieg-na-saharze-niecodzienny-widok,250206,1,0.html
p.s. z ciekawości piszcie ludeczkowie z głębi Polski, jak daleko sięga ta "burza piaskowa"
UMP przecież też można do Garmina wrzucić.
Tak, właśnie przed chwilą o tym czytałem. No to w zasadzie rozwiązałoby problem.
Czyli jednak e810 jakby co ;)
Pany, chować rowerze przed saharyjskim piaskiem ! ... pozaciera wszystko, co zatarciu ulec może, a że jest drobny skubaniec, to wszelakie niedoskonałe bariery luzów technologicznych pokona bez trudu :D
3354
3355
3356
..a tymczasem na Saharze https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/snieg-na-saharze-niecodzienny-widok,250206,1,0.html
p.s. z ciekawości piszcie ludeczkowie z głębi Polski, jak daleko sięga ta "burza piaskowa"
W Krakowie na to smog się mówi :D Chociaż dzisiaj w Krakowie nawet nie jest tak źle. Natomiast w okolicach Rybnika to się kamieniami oddycha :/
W Krakowie na to smog się mówi :D Chociaż dzisiaj w Krakowie nawet nie jest tak źle. Natomiast w okolicach Rybnika to się kamieniami oddycha :/
nie, to nie to samo, smogiem to-to nie jest
nie, to nie to samo, smogiem to-to nie jestNo to taki żarcik był przecież ;)
Wysłane przy użyciu Tapatalka
tak podejrzewałem, ale wolałem wyjaśnić, by jakis małolat to czytający nie napisal w szkole, że smog pochodzi z Sahary ������
Raz na jakiś czas nawieje z Sahary, jak się akurat trafi ładna pogoda, to wschód słońca (http://tomzych.com/17_10_18_wschod/index.html) dupę urywa.
bardzo ładne, ja tam lubię wschody/zachody słońca, przez niektórych pogardzane :|
Dzięki, cyknięte z rowerowego dojazdu do fabryki w październiku.
Miałem wczoraj napisać, ale zapomniałem, a potem mi się nie chciało.
Wczoraj doceniłem dobre ciuchy na rower.
Osoby dramatu:
zmrok,
ulewny deszcz,
temperatura +6 st. C,
pół godziny jazdy.
Bohater główny:
strój rowerowy: koszulka termiczna Wisport, kurtka Decathlon Aerofit z plastronem/kominiarką, kurtka Decathlon ultralight, spodnie Pearl Izumi AmFIB Elite, buty Shimano XM7, rękawice Decathlon BC500.
Zmokłem, ale nie przemokłem. Kurtka ultralight puściła, ale w połączeniu z bluzą dały radę. Spodnie w ogóle nie puściły, najbliżej przemoczenia były rękawice, ale te mam już rok, a rękawice u mnie wytrzymują max dwa lata. W żadnym momencie nie było mi zimno czy nawet niekomfortowo.
Pisałem jakiś czas temu o spodniach, że kupiłem, teraz mogę napisać, że polecam.
Jak juz o stroju to jakie polecacie rękawiczki na temp poniżej zera? Strój mam juz ogarniety i jest ok ale łapy mi dzisiaj zmarzły....
szimano thermal cośtam
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
14-01-2018, 21:26
Jak juz o stroju to jakie polecacie rękawiczki na temp poniżej zera? Strój mam juz ogarniety i jest ok ale łapy mi dzisiaj zmarzły....
Ja kupowałem takie: http://www.mikesport.pl/chiba-express-zimowe-rekawice-rowerowe-31176-czarne.html
Ale jeśli jesteś mocnym zmarzluchem to chyba trzeba poszukać czegoś cieplejszego http://www.mikesport.pl/odziez-rowerowa/rekawiczki-rowerowe/zimowe-rekawiczki-rowerowe/do_10_c_-do_15_c-do_20_c.html
https://www.decathlon.pl/ogrzewacz-do-rk-x10-id_8373953.html
Takie, bo nic innego na mnie nie działa.
Dzięki, zaraz poczytam :)
zmarzluch własnie nie jestem ale ostatnio mi łapy własnie marzną....
takie mam szimano windstoper thermal i w nich częściej zagotujesz ręce niż wychłodzisz
https://goo.gl/images/Jnq1zh
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Ja ostatnio jeżdżę w Decathlon BC900. Ciepłe bardzo, ale równie bardzo upośledzają chwyt. Znaczy kierę, klamki i manetkę i licznik ogarniam, ale z rozpięciem np. sprzączki kasku już mam problem.
U mnie łyda 40 a udo tak z 58 cm, ale najbardziej się cieszę z tego że powoli spadam z wagi. Teraz już 84 kg przy 178 cm (rok temu, o tej porze walczyłem, by nie przekroczyć 90kg)
Z nowym sezonem zaczynam się zastanawiać nad jedną sprawą. Powoli zaczyna mnie denerwować mój telefon, który wyłącza mi zapis trasy w trakcie jazdy. Pomyślałem, że może warto przemyśleć zakup jakiegoś loggera. Sprawa nie jest pilna, bo to raczej plan na przyszłość, ale chciałbym się zorientować w temacie. Ideałem, oprócz logowania trasy, byłoby zastąpić telefon z mapą na locusie, bo odrobinę irytuje mnie ciągłe sięganie do kieszeni w lesie. Możliwość podpięcia zew. czujników też byłoby fajną sprawą, aczkolwiek pewnie bym się bez tego obył. Z tego co się orientuję, to wszystkie wymagania spełniłby Garmin edge 1030 i 820. Ten pierwszy jest za drogi jak na moje potrzeby. Drugi w zasadzie też kosztuje sporo jak na zabawkę/kaprys ;) A w tak naprawdę to nie wiem dokładnie czym one się różnią między sobą. Mógłbym rozglądnąć się za starszymi modelami (np 800 lub 810) ale nie wiem czy warto, tzn czy obecnie np taki edge 800 byłby używalny?
Aha no i zastanawiam się jak to z mapami u garmina. Czy ścieżki leśne, takie określane jako 4x4 przez mapę UMP pl są dobrze opisane?
Aktualnie jeżdżę raczej na mapę a nie na wyznaczoną trasę (nawigację), bo trasy wyznaczam sobie spontanicznie. Czy taka mapa byłaby wystarczająca?
Jeśli zrezygnowałbym mapy to co ewentualnie byłoby godne polecenia? Widziałem loggery Bryton. Wydają się całkiem przyzwoite. Taki np 330 miałby to co potrzebuję, ale bez mapy + nawigację, z której teraz nie korzystam, ale jeśli wprowadzanie trasy byłoby proste to może bym zaczął. Albo 310 bez nawigacji. Niewątpliwą zaletą Brytonów jest cena. Nie ukrywam że za zabawkę/kaprys wolałbym dać mniej niż więcej ;)
Coś jest jeszcze wartego polecenia? Sigma ROX np z funkcjonalnością Brytona to koszt ok 1000zł, wiem że jest jeszcze Wahoo i Lezyne, ale tu już się nie orientuje jak to jest z f-cje/cena, raczej drożej niż Bryton.
Mam Wahoo element bolt od wakacji i jestem zachwycony funkcjonalnością i nawigacją.
Mapy mają tylko taką wadę że nie da się ich przesunąć żeby coś sprawdzić, ale sama nawigacja, mapy OSM i prowadzenie jest naprawdę rewelacyjne. Latem byłem z całą rodziną na wyspie uznam i nie zabłądziłem ani razu, prowadził bezbłędnie nawet przez lasy i szutrowe szlaki.
Fajną funkcją jest planowanie trasy, odpalasz na kompie stronę ridewithgps, rysujesz trasę, klikasz save i za sekundę jest ona bez kabli na urządzeniu ;) Następnie wchodzisz w menu wybierasz trasę, nawiguj i jedziesz. Trasy można też ustalać na telefonie, prowadź do i jedziesz ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Miałem KMC teraz mam ultegrę i z obu jestem zadowolony.
Łańcuch szimano ultegra 10s przetrwał prawie rok i ponad 8000 przebiegu, nogi nie mam za mocnej ale to i tak super wynik :)
MadOnion
15-01-2018, 15:38
Jarek Ty się lepiej pochwal kołami ; )
Jarek Ty się lepiej pochwal kołami ; )To forum jak by nie było fotograficzne więc chciałem zrobić jakieś lepsze zdjęcie :)
Koła to Vinci rapid na szytkę i szytki Continental Sprinter, szukałem pod oponę ale jakoś się tak trafiło i kupiłem te;)
Waga niecałe 1300g i 1900 gotowe do jazdy z szytkami.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/bc8dcec6221345c3e9992e355432bf1a-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180115/bc8dcec6221345c3e9992e355432bf1a.jpg)
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
MadOnion
16-01-2018, 10:24
+100pkt. do ********ości. fajnie się prezentuje o wiele lepiej ale to norma.
-100pkt. za jakość zdjęcia :twisted:
Jeszcze korbę wymień ; ) najlepiej na moją ultegre :D
A co ty chcesz od mojej ładnej 105tki ;)
Korba ma z 10tys przebiegu więc szybko jej nie zmienię, po za tym, ty pewnie masz jakieś 53/39 dla koni :)
A ja i moja noga akceptujemy max 50/34
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
MadOnion
16-01-2018, 12:31
52/39 ale ta mała mnie wkurza dlatego jej nie używam ; )
52/39 ale ta mała mnie wkurza dlatego jej nie używam ; )
Bo ty zamiast nogi masz końskie kopyta :D dlatego tak wyciągasz łańcuchy :-P
Na czeskich górkach też jedziesz wszystko z blatu?
52/39 ale ta mała mnie wkurza dlatego jej nie używam ; )Też mam 59/39 ale mnie ta duża wkurza [emoji6]
MadOnion
17-01-2018, 08:22
Nie no bez przesady :D kaseta 11 ale małego blatu też się używa ; )
Przeglądałem dziś z nudów wiadomości od google i przeczytałem jeden artykuł (https://imagazine.pl/2018/01/16/bmw-cruise-e-bike-najszybszy/).
Rower (http://www.bmwsklep.pl/Rower-elektryczny-BMW-CRUISE-p7908c1016c1023c1225) z tego artykułu kosztuje prawie 15 kawałków i waży prawie 23 kg, a i to pewnie dla najmniejszej wersji ramy. Geometria tak sobie sportowa, choć przy odrobinie samozaparcia dałoby się pewnie coś w tej materii zdziałać. Choć przedstawianie tego roweru na stronie producenta ze sztycą schowaną w ramie, raczej nie wróży zbyt sportowemu przeznaczeniu.
Ja jednak nie o tym, mam świadomość, że autor artykułu nie jest pewnie zbyt zaawansowanym cyklistą. "Ten od Maków i światła." - zatem może dostał rower do testu, ze względu na jego kolor. Z drugiej strony nie wygląda, że zupełnie stroni od jazdy rowerem. Niemniej jednak średnia z samej jazdy niemal 23 km/h i całego przejazdu ponad 21 km/h to nie jest wynik oszałamiający. Nawet więcej, to jest wynik dość przeciętny. Szkoda, że nie podał podobnych wyników w przypadku roweru bez wspomagania.
Warszawa nie może się tak bardzo różnić od Wrocławia, są tak samo płaskie, a jedyne wzniosy i spadki, to wiadukty, mosty, estakady i przejazdy podziemne. Wrocław może nieco mniej zakorkowany, choć OIDP w rankingach na najniższą średnią samochodową idą łeb w łeb.
Raz siedziałem i kawałek jechałem na takim prawdziwym rowerze elektrycznym. Przy ruszaniu i na podjazdach jest bosko, ale faktycznie im szybciej tym mniej wspomagania, a ciężaru nie ubywa. Uważam też, że ograniczenie wspomagania do 25 km/h za bardzo rozsądne i szkoda, że jego łamanie nie jest w żaden sposób karane.
Mimo, że w tym roku pojawi mi się czwórka z przodu, to jednak jeszcze chwilę poczekam z przesiadką. ;)
Masz jeszcze czas :), ja mam w zamyśle e-bajka, ale po płaskich asfaltach, to tylko dojazdówki :mrgreen:
A może rower poziomy, też frajda☺
Przeglądałem dziś z nudów wiadomości od google i przeczytałem jeden artykuł (https://imagazine.pl/2018/01/16/bmw-cruise-e-bike-najszybszy/).
Rower (http://www.bmwsklep.pl/Rower-elektryczny-BMW-CRUISE-p7908c1016c1023c1225) z tego artykułu kosztuje prawie 15 kawałków i waży prawie 23 kg, a i to pewnie dla najmniejszej wersji ramy. Geometria tak sobie sportowa, choć przy odrobinie samozaparcia dałoby się pewnie coś w tej materii zdziałać. Choć przedstawianie tego roweru na stronie producenta ze sztycą schowaną w ramie, raczej nie wróży zbyt sportowemu przeznaczeniu.
Ja jednak nie o tym, mam świadomość, że autor artykułu nie jest pewnie zbyt zaawansowanym cyklistą. "Ten od Maków i światła." - zatem może dostał rower do testu, ze względu na jego kolor. Z drugiej strony nie wygląda, że zupełnie stroni od jazdy rowerem. Niemniej jednak średnia z samej jazdy niemal 23 km/h i całego przejazdu ponad 21 km/h to nie jest wynik oszałamiający. Nawet więcej, to jest wynik dość przeciętny. Szkoda, że nie podał podobnych wyników w przypadku roweru bez wspomagania.
Warszawa nie może się tak bardzo różnić od Wrocławia, są tak samo płaskie, a jedyne wzniosy i spadki, to wiadukty, mosty, estakady i przejazdy podziemne. Wrocław może nieco mniej zakorkowany, choć OIDP w rankingach na najniższą średnią samochodową idą łeb w łeb.
Raz siedziałem i kawałek jechałem na takim prawdziwym rowerze elektrycznym. Przy ruszaniu i na podjazdach jest bosko, ale faktycznie im szybciej tym mniej wspomagania, a ciężaru nie ubywa. Uważam też, że ograniczenie wspomagania do 25 km/h za bardzo rozsądne i szkoda, że jego łamanie nie jest w żaden sposób karane.
Mimo, że w tym roku pojawi mi się czwórka z przodu, to jednak jeszcze chwilę poczekam z przesiadką. ;)
Bo tu jest płasko. Przeciętny wynik to jak się domyślam rezultat słabej znajomości ścieżek (jak wynika z tekstu - autor dobrze zna tylko te na Ursynowie) i połowę czasu spędzał na hamowaniu/przyspieszaniu/omijaniu ruchomych przeszkód ;)
Pytanie mam: zdechł mi czujnik tętna (Garmin HRM3-SS). Mało używany, ale na chomiku lubiłem sobie na tętno popatrzeć. Zwierałem już mu styki zasilania, zmieniałem baterię, wyprałem pasek - są jeszcze jakieś metody na reanimację czy zapalać gromnicę?
Mogło mu zaszkodzić leżenie na kolumnie głośnikowej?
Myślałem o tym, ale jednak nie.
Nawet tu mi odradzano. Mieszkając w bloku, na ostatnim piętrze, gdzie znowu nie tak rzadko zdarza się, że winda nie działa, nie jest to taki fajny pomysł.
Poziomkę chciałem z czystej ciekawości, ale po przemyśleniu sam doszedłem do wniosku, że trochę za droga fanaberia.
Tu nie chodzi o to, że chcę kupić następ rower, wszakże dwa lata temu kupiłem sobie SS.
To tylko luźne przemyślenia w temacie elektryków, które zdobywają popularność i pewnie na jakimś tam etapie cyklozy czekają na nas.
nikoniarz
17-01-2018, 21:26
ogło mu zaszkodzić leżenie na kolumnie głośnikowej?
Jak słabo ekranowany bądź w ogóle to jak najbardziej.
Jak słabo ekranowany bądź w ogóle to jak najbardziej.
Nie, raczej nie. W głośniku są dosyć silne magnesy stałe, choć jak się porówna z neodymowymi to się okazuje, że nie takie znowu silne. Poza tym te magnesy są na początku membrany, a zatem dosyć znacznie oddalone od ścianek obudowy głośnika. Mają wpływ na magnetyczne nośniki danych, jak taśmy czy dyski talerzowe, a i to też trzeba w zasadzie taki nośnik położyć na tym magnesie, żeby pole magnetyczne sięgnęło.
Czujnik tętna nie wykorzystuje raczej magnesów stałych do czegokolwiek, zatem nie w tym bym szukał przyczyny. Padł, to padł. Jak na gwarancji, to Garmin wymieni, jak już po to pozostaje zakup nowego.
Przestańcie już marudzić z tymi elektrykami :) Może od razu to:
3696
? ;)
Nie dalej jak dwa tygodnie temu wsiadłem na szosę i zrobiłem pierwsze ok 60km w tym roku, było trochę mokro na asfalcie, temperatura jakieś +5, wiał wiatr, ogólnie dystans taki, że jak na tę porę roku, wszystkie te ciepłe ciuchy na sobie, miałem już trochę dość i cieszyłem się, że zostało mi ~15km do domu. Tymczasem w oddali zauważyłem szosowca, to sobie myślę, że go dogonię może. No i w końcu go dopadam, wyprzedzam (cześć-cześć), a za chwilę gość mi krzyczy czy on może się na koło podpiąć, bo jest zmęczony, bo dobija właśnie do 150km. Potem jechaliśmy razem i sobie trochę pogadaliśmy. Mówił, że wczoraj też jeździł, ale tylko 90km. Miał 62 lata.
Spokojnie, jest przyszłość w tym sporcie :D
MadOnion
18-01-2018, 10:05
Mimo, że w tym roku pojawi mi się czwórka z przodu, to jednak jeszcze chwilę poczekam z przesiadką. ;)
Witaj w klubie ; )
chudeusz
18-01-2018, 10:32
Mnie też w tym roku się pojawi czwóreczka z przodu... Nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać ;)...
nikoniarz
18-01-2018, 10:44
Mnie też w tym roku się pojawi czwóreczka z przodu... Nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać ;)...
Żyć normalnie i oswoić się z faktem, że będzie coraz gorzej.
chudeusz
18-01-2018, 10:53
Ale że jak?! Jeszcze gorzej?!
Same młode leszcze [emoji3]
U mnie czwórka już za rok.
Przestańcie już marudzić z tymi elektrykami :) Może od razu to:
3696
? ;)
.. nie nadaje się, ... za mało skoku :twisted:
Same młode leszcze [emoji3]
no, ..
ja przy czwórce z przodu, to sądziłem jeszcze, że rowerz służy do jeżdżenia po bułki i do bankomatu, a sporadycznie dalsze "trasy" do sklepu na przedmieściach :lol:
nikoniarz
18-01-2018, 12:02
.. nie nadaje się, ... za mało skoku :twisted:
Ale to Fat więc skok nie ma znaczenia :mrgreen:
Ale to Fat więc skok nie ma znaczenia :mrgreen:
..ja nie lubić Fat :p
Mnie czwóreczka z przodu dawno minęła, więc trzeba Panowie więcej pedałować, nie ma zmiłuj. Jak człowiek tylko odpuści to oponka wyskakuje od razu ;-)
Co drugi dzień kręcę na trenażerze, chyba nie zdobyłbym się przy tej pogodzie ruszyć na miasto.
1h ale mordercza, czasem modlę się aby już minęła ;-) Nie ma jak teren !
nikoniarz
18-01-2018, 13:47
Jak człowiek tylko odpuści to oponka wyskakuje od razu ;-)
Trzeba żreć adekwatnie do stylu życia :mrgreen:
Staram się*żreć adekwatnie, ponoć każdy posiada warstwę tłuszczyku, jeden mniej drugi więcej. Czasem ktoś genetycznie ma źle...
Nie dalej jak dwa tygodnie temu wsiadłem na szosę i zrobiłem pierwsze ok 60km w tym roku, było trochę mokro na asfalcie, temperatura jakieś +5, wiał wiatr, ogólnie dystans taki, że jak na tę porę roku, wszystkie te ciepłe ciuchy na sobie, miałem już trochę dość i cieszyłem się, że zostało mi ~15km do domu. Tymczasem w oddali zauważyłem szosowca, to sobie myślę, że go dogonię może. No i w końcu go dopadam, wyprzedzam (cześć-cześć), a za chwilę gość mi krzyczy czy on może się na koło podpiąć, bo jest zmęczony, bo dobija właśnie do 150km. Potem jechaliśmy razem i sobie trochę pogadaliśmy. Mówił, że wczoraj też jeździł, ale tylko 90km. Miał 62 lata.
Spokojnie, jest przyszłość w tym sporcie :D
Taka historyjka z życia wzięta:
Latem podczas zdobywania Turbacza na Moonie, zaczęły się ostrzejsze podjazdy i razem z synem rozpoczęliśmy wypych. Mija nas starszy pan na quadzie, zatrzymuje się i mówi do mnie z uśmiechem na twarzy : " Mam znajomego w wieku 60 lat, który podjeżdża na zwykłym rowerze ten podjazd"
Ja mu na to :" Mnie do 60-tki trochę brakuje, więc mam jeszcze czas (W DOMYŚLE NA TRENING PRZYP. AUTORA), żeby to podjechać" :lol:
Sporo takich objeżdża mnie na maratonach. Na pocieszenie zostaje mi satysfakcja, że niektórych młodszych udaje się zostawić w tyle.
ja się "ścigam" na podjazdach z 13-to latkami
Ostatnio, jak byłem na ET B-B i podjeżdżałem daglezjowym (po czasie uważam, że to fajny szlak na trening wydolnościowy, można sobie tempo regulować w zależności od możliwości swoich) i jechał za mną taki "szczeniak" z ojcem,... no kurde! nie mogłem go zgubić !@#$$%
Ale, rzeczywiście zdarza się i tak, ze gostki 20-30 letnie wymiękają i patrzą , jak "emeryt" ciśnie :D
wiek ma mniejsze znaczenie niż wytrenowanie. W moje okolicy jest 70 letni biegacz i również starszy gość myka na rowerze. Kwestia ćwiczeń, powtarzalności, dostosowania konkretnych par mięśni do powtarzalnego wysiłku i efekty gotowe ;-)
Boszzzz, sobie przypomniałem,.. jestem uratowany, jeszcze nie wybieram się na "tamten świat"...
Otóż ten "13-letni szczeniak" to był jakiś młody zawodnik i trenował, ubrany był koszulkę teamową i ojciec co chwila udzielał mu jakiś porad ,...ufff, ulżyło mi :mrgreen:
Nie ma taryfy ulgowej, bądź lepszy od niego, często tak jeżdżę, ale tez nie raz trafi kosa na kamień o czym nie raz się przekonałem ;-)
Coś o tym wiem bo mój 11-letni szczeniak był w tamtym roku kilka razy bliski urwania mnie z koła ;)
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
chudeusz
18-01-2018, 17:41
Posiedzi miesiąc w piwnicy to się oduczy :D
Albo nauczy, jak piwnica w chomika wyposażona będzie [emoji23]
chudeusz
18-01-2018, 18:24
Wtedy to już Jarkowi zostanie jazda indywidualna na czas [emoji6]
Przestańcie już marudzić z tymi elektrykami :) Może od razu to:
3696
?
Dziś to łyknąłem bez trudu, a ostatnio śmigam na kolcach, to i średnia spadła mocno.
Co drugi dzień kręcę na trenażerze, chyba nie zdobyłbym się przy tej pogodzie ruszyć na miasto.
Ja nie zdobędę się na trenażer, jak za oknem niewyjściowo, to realizuję tylko fabryczny program obowiązkowy. Ale ja nie trenuję, ja po prostu lubię jeździć.
Coś o tym wiem bo mój 11-letni szczeniak był w tamtym roku kilka razy bliski urwania mnie z koła ;)
Dlatego kupiłeś sobie nowe, a młodemu po kryjomu wypełnij obręcze betonem. Nie oszukujmy się jednak to niewiele pomoże. :)
Tomek na ten rok jest szansa że pomoże [emoji16][emoji23]
Jest na obozie narciarskim więc idę pogrzebać przy jego szosie [emoji3]
Zrobię mu najnowszą wersję no tubes ;)
Tomek na ten rok jest szansa że pomoże [emoji16][emoji23]
Jest na obozie narciarskim więc idę pogrzebać przy jego szosie [emoji3]
Zrobię mu najnowszą wersję no tubes ;)"Patrz synek jak tata nabił Ci opony... na beton." ;)
Ja tam 4 z przodu będę miał za parę lat, ale z każdym z Was pewnie bym wymiękł hehe.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Ja nie zdobędę się na trenażer, jak za oknem niewyjściowo, to realizuję tylko fabryczny program obowiązkowy. Ale ja nie trenuję, ja po prostu lubię jeździć.
To tak jak ja. Niestety program obowiązkowy do fabryki, jest tak śmieszny, że trzeba wspierać się chomikiem. By na wiosnę można było jechać, a nie zdychać za bramą chałupy.
To tak jak ja. Niestety program obowiązkowy do fabryki, jest tak śmieszny, że trzeba wspierać się chomikiem. By na wiosnę można było jechać, a nie zdychać za bramą chałupy.
Dwa razy umrzesz, a potem pykasz jak chcesz, kiedy chcesz, ile chcesz.
Ja tak mam na wiosnę, pierwsza jazda, druga jazda, potem wymiatam do jesieni.
Ja nie zdobędę się na trenażer, jak za oknem niewyjściowo, to realizuję tylko fabryczny program obowiązkowy. Ale ja nie trenuję
A ja lubię trenażer szczególnie teraz jak jest interaktywny i połączony ze zwiftem.
W tamtym roku próbowałem coś na zwykłym i to był koszmar. Teraz jest dużo lepiej i spokojnie da się podszlifować formę i to w taką pogodę jak teraz za oknem ;)
Trenaźer tylko z filmami Indoor Cycling a jest ich sporo , to frajda kręcić np. po trasach alpejskich czy wyspach jak majorka czy teneryfa. Ja je puszczam przed sobą mam Tv i 1h kręce zapisując dystans i parametry z pulsometru. To nudne nie jest, bardziej cięźko dotrwać kręcąc pod 90% max swojego HR gdzie pikawa i oddech szaleje a nogi mięśnie nóg wyją z bólu..
Kręciłem po trasach alpejskich, faktycznie frajda, ale co ma do tego trenażer? :)
Trenaźer tylko z filmami Indoor Cycling a jest ich sporo , to frajda kręcić np. po trasach alpejskich czy wyspach jak majorka czy teneryfa. Ja je puszczam przed sobą mam Tv i 1h kręce zapisując dystans i parametry z pulsometru. To nudne nie jest, bardziej cięźko dotrwać kręcąc pod 90% max swojego HR gdzie pikawa i oddech szaleje a nogi mięśnie nóg wyją z bólu..Zwift jest o tyle lepszy że sam steruje obciążeniem trenażera i jak robi się górka, to automatyczne przykręca śrubę
Zwift znam ale tacx bardziej chyba popularny, szkoda tylko że 3- 4 trasy to 1k zł mniej w kieszeni. Ja póki co ograniczyłem się do zwykłego trenaźera z masą nagranych filmów z garmina virb. Dałem za niego 3 stówy a nie 3, 6k jak za tacxa no i też nie byłem pewien czy mnie to wciągnie.
@ zdyboo filmy głównie po to co by nuda nie zabiła i mniej wiecej symulowała zjazdy i podjazdy. Owszem systwm Reality lepszy ale drogi a filmy no cóź cała ich kolekcja płatnych to już majątek niezły.
Najtańszy interaktywny kosztuje 999zł w decathlonie ;)
Mnie zadowoli tylko z trasami fjul hd ☺ a to już w tacx ok 3,6k się robi...
nikoniarz
18-01-2018, 23:00
filmy głównie po to co by nuda nie zabiła
Od pewnego stopnia wysiłku to już bez różnicy co leci, bo i tak więcej uwagi przykuwa zmęczenie...
To prawda czasem mi łeb leci w dół i oczy zamykam i chcę dotrwać do końca [emoji34]
nikoniarz
18-01-2018, 23:15
Odpowiednia muzyka wg. mnie sprawdza się najlepiej.
Najtańszy interaktywny kosztuje 999zł w decathlonie ;)
Co jeszcze trzeba mieć, żeby się w to bawić? Wystarczy sam ten Flow Smart?
Są wersje tylko ze zwykłym licznikiem, są wersje typu multiplayer oraz Reality z jakością filmów full hd. Tacx ma to stopniowane cenowo, sensowny jest juź Bushido, drogie są filmy z trasami. Tryb multiplayer jak gra, dobierasz oponentów na trasach z google earth i się ścigacie. Mnie zraziła cena i czasem problemy konfiguracyjne że ktoś misiał w systemie kombinować co chwilę aby sobie pojeździć. Dlatego na próbę kupiłem najprostszy po taniości a filmiki puszczam z kompa przed tv , taki powiedzmy okłamany substytut prawdziwej zabawy ☺
Moje trailsy zimową porą. Korzystając ze świetnych warunków, zrobiłem sobie niedzielną wycieczkę. Piękna pogoda przyciągnęła ludziów i rowerzystów nawet sporo, że latem tylu trudno uświadczyć.
3712
3713
3714
3715
3716
3717
Co jeszcze trzeba mieć, żeby się w to bawić? Wystarczy sam ten Flow Smart?Trzeba jeszcze dokupić dongla ant+
najtańszy jest adidasa za niecałe 100zł.
I na koniec trzeba zapłacić za zwifta.
Trzeba jeszcze dokupić dongla ant+
Nie łączy się to przez bluetooth z iPadem czy laptopem?
Mówimy o tym? (https://www.decathlon.pl/trenaer-flow-smart-t2240-id_8345488.html)
Nie łączy się to przez bluetooth z iPadem czy laptopem?
Mówimy o tym? (https://www.decathlon.pl/trenaer-flow-smart-t2240-id_8345488.html)Tak, o tym.
Z łączeniem przez BT podobno są problemy ale ja nie sprawdzałem.
Aaaaa jak kupisz dongla to daj jeszcze przedłużacz USB żeby był blisko trenażera, działa stabilniej;)
Mam ten trenażer od 2 miesięcy i jestem zadowolony.
MadOnion
19-01-2018, 08:32
Zwift jest spoko, te 10 dolców za miesiąc można przeżyć zwłaszcza, że w skali roku to jest 2-3 miesiące. Aplikacja poza zwykłym trybem oferuje różne programy rozwojowe itp. dodatkowo pewien element wirtualnej rywalizacji. Ilość tras pewnie z czasem zostanie zwiększona, grafika będzie tylko lepsza, marzeniem jest wyposażyć sobie pokoik w 40"-75" dobry komp i można kręcić : )
Nie dziesięć, a piętnaście. Jak dla funu ktoś chce podkręcić, to można skorzystać z darmowej kitajskiej alternatywy.
Jeszcze parę fotków z łikenda
1.
3731
2.
3732
3.
3733
4.
3734
5.
3735
6.
3736
7. Taki mi pomysł przyszedł na tytuł : "Inne patrzą zazdrośnie"
3737
rotor siódemka wymiata na serio, mocna praca ☺
senkju :)
życie uczy, że najlepsze fotki, to nieplanowane fotki i zrobione na samym końcu
Ależ miałeś warunki ;) A foto 7 to mistrzostwo.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Warun był zajefajny, gdyby spadło parę cm więcej śniegu, już nie byłoby tak sympatycznie, wszystko na biało.
Pamiętam zakupioną pierwszą w życiu pocztówkę z Tatr, jak byłem w Zakopcu 100 lat temu ;),.. była właśnie zrobiona po pierwszych niewielkich opadach śniegu, jak jeszcze skały wystawały spod śniegu - była cudna :D
Generalnie całość mi się podoba, powinieneś je w kategorii krajobraz wystawić. No a 7ka to mistrzostwo.
schwepes
20-01-2018, 18:53
Zwift jest spoko, te 10 dolców za miesiąc można przeżyć zwłaszcza, że w skali roku to jest 2-3 miesiące. Aplikacja poza zwykłym trybem oferuje różne programy rozwojowe itp. dodatkowo pewien element wirtualnej rywalizacji.
Śmialiśmy się ostatnio z kumplem, bo się okazało, że z tego samego powodu nie korzystamy ze Zwift. Zamiast patrzeć na grafikę, trasę, rywali itp. to gapiliśmy się na lewy górny róg ekranu ;). A to można robić za darmo z garminem ;).
Na co tam patrzeć??
Poza tym: Zwift nie kosztuje 10$/mies.
Ja bardzo szybko wyleczyłem się z gapienia w lipną grafikę i zacząłem czytać ebooki w czasie kręcenia. A TO to mogę robić w TrainerRoad za mniejsza kasę mając duuuzo więcej treningów do wyboru. Do tego bez porównania lepszy interface, można swobodnie z fona sterować.
Zwift - żegnam.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://postimg.org/image/asxhe6qfh/)
a u nas śniegu niet, wszystko topnieje online (znaczy się tu, na nizinach, bo nieopodal w górkach, to pewnie ze pół metra jest :)
siemalysy
21-01-2018, 18:53
W centrum popadało i jest ładnie biało :-)
3789
3790
Czy ktoś mnie oświeci o co kurde kaman?
Sprawdzałem sobie ceny korb na RPA i XT M770 do dziewięciorzędowego napędu kosztuje ponad 1,3 kPLN. Podczas gdy korby XT 10s, ale też trzyrzędowe, kosztują 600-700 zeta. Jakieś pozycjonowanie czy coś, przecież nikt normalny w tej senie nie kupi. Jedna rzecz, wszystkie te oferty są od dwóch firm jednej z Poznania (większość ofert), drugiej ze Szczecina. Obie mają po kilka kont, a każde z nich po kilkanaście komentarzy.
Jakiś wałek?
A nei są 9tki bardziej trwałe, bo ja wielokrotnie słyszałem że są pancerne, ale nie wiem czy to prawda ;-)
Może i są, ale nie tyle, żeby kosztować jak XTR.
Założyć dziesiątkę i zapomnieć.
Ilość zębów mi nie pasuje. :)
nikoniarz
22-01-2018, 23:22
Może i są, ale nie tyle, żeby kosztować jak XTR.
Mam XTR'a. Mieszane odczucia- niektóre części świetne, inne porażka.
Obecny xtr to nie ten sam co 15 lat temu to samo z innymi podgrupami, wszystko o 1- 2 klasy w dół. Taka prawda o drogiej jakości.
nikoniarz
22-01-2018, 23:38
Obecny xtr to nie ten sam co 15 lat temu to samo z innymi podgrupami, wszystko o 1- 2 klasy w dół. Taka prawda o drogiej jakości.
No nie mam na myśli antyków sprzed 15 laty :D I to nie do końca jest tak... Kiedyś wiele części (nie wszystkie!) było trwalsze, ale i niestety droższe. Poza tym- trwałość obecnego sprzętu to wynikowa, po części, bardzo niskiej masy. "Siedzę" w MTB dość intensywnie od 20 lat, przejeździłem masę różnego sprzętu (odnotowane 125.000 km na rowerze)... I nie chcę zostać zrozumiany źle- nie chwalę się, po prostu widzę jak wszystko zmienia się na przestrzeni czasu...
Ale ta korba w latach kiedy była produkowana kosztowała te 600-700 zeta, XTR wtedy kosztował 1,2k PLNów, ten podział cen się nie bardzo zmienia.
Jakby cena XT na poziomie 1,2k PLN była normalna, to rynek wtórny też by to wykorzystał. Tymczasem ceny używek nadal są na poziomie normalnych cen.
Pamiętam bo składałem wtedy rower i zdecydowałem się na pierwszy rocznik w historii SLX (korba, obie przerzutki i heble), piasty jako najważniejsze łożyska, wziąłem już XT. Nad korbą XT się mocno zastanawiałem, ale odpadła, bo srebrna, niewiele lżejsza od SLX, a i tak już byłem powyżej budżetu.
Przerzutki i korbę mam po dziś dzień, choć w korbie już raz średnią zębatkę wymieniłem. Heble zmieniłem na nowsze i jestem zadowolony.
Tu jednak nie chodzi o to czy XT/XTR sprzed kilku lat jest lepsze od obecnego XT/XTR, bo to akurat nic nowego i co rusz ktoś od kilkunastu lat tak twierdzi, ale skąd cena z kosmosu tej korby? MZ wałek, jakby były dostępne te korby, to miałby je też normalne sklepy. Tak było swego czasu z manetkami XT 3x9 z ostatnich serii. Nagle się pojawiły u wszystkich, sam wtedy kupiłem i nie tylko ja.
nikoniarz
23-01-2018, 00:04
W 2000 roku za korbę XTR trzeba było dać minimum 1400 zł. Katalogowa cena to około 1600. Nie zapominajmy o suporcie, który trzeba było dokupić. Był okres, bardzo krótki, kiedy można było kupić korbę XTR za 1300 zł- wtedy XT chodziły po około 600zł. Ba! Był nawet okres, że XT w promocji można było wyrwać za 550 zł, ale czasem w dziwnej długości, czasem dziwne ilości zębów.
Co do samego clou dyskusji, czyli podanej ceny XT na poziomie 1.300 zł- niekoniecznie to wałek, może gdzieś się zachowała i ktoś liczy na "konesera". Mimo wszystko odbieram to jako ciekawostkę- chyba nikt "normalny" tego nie kupi...
Aż tak dawno to nie składałem roweru. Robiłem to jesienią 2008 lub 2009, czyli ok. 10 lat temu. Już wtedy ceny były nieco niższe.
nikoniarz
23-01-2018, 10:36
XTR był zwykle lekko ponad 2x droższy od XT.
Witam Panowie po dłuższej przerwie
Uff... nadrobiłem już zaległości w czytaniu i jak widzę coraz więcej osób w gronie 40+ :) Graty Panowie (co macie mieć lepiej niż ja ;))
Powietrze ostatnio masakrycznie "pachnie" więc zacząłem próbować kręcić w "domu" udało się nawet wytrzymać prawie godzinę za jednym zamachem ale że to zwykły rower treningowy o "kanapowym" siedzisku więc coraz bardziej myślę jednak o trenażerze i rodzi się pytanie czy lepiej dołożyć kasy i kupić ten bez rolki czy też nie ma to większego sensu (bo w końcu do wiosny już niedługo). Wdzięczny będę za wszelkie uwagi :)
elmo napisze tak, do trenażera podchodziłem 2 lata z zakupem. Chciałem tylko Tacx'a z Virtual Reality i Live DVD HD, ale ceny za rozsądny wybór zaczynały się od 2,6k wzwyż. Przejrzałem fora, opisy, narzekania i doszedłem do wniosku ze aby mieć 4 fajne tylko trasy z przejazdem na DVD to musiałbym kolejne 1k wydać na tę przyjemność. Jak doczytałem, że niektórzy spędzali wcześniej godzinę aby pokręcić też 1h z powodu błędów w w systemie, konfiguracji to dałem sobie spokój. Kupiłem za 300zł w Decu (obecnie kosztuje 400zł) taki z rolką, puszczam filmy przed sobą z TV Indoor Cycling w HD z Garmina Virba (darmowych na You Tube są setki) i kręcę. Od 2 lat jestem zadowolony, stosunek ceny do oczekiwań wysoki !
Nawet jak byś chciał dedykowana do rolki oponkę dać (ja i tak mam slicki cały rok) np. Vittorie to cena 60zł świata finansowo Ci nie zawali ;-)
Polecam takie rozwiązanie, wiadomo wolałbym Tacxa bezproblemowego i masę filmów, ale wówczas nie wydałbym 300zł tylko ok 5k a za to można już fajną szosę kupić a nie zabawkę do domu.
MadOnion
23-01-2018, 11:17
A kto mówi ze XTR ma być trwalszy ?
nikoniarz
23-01-2018, 11:20
Również chyba z 10 lat temu przechodziłem zakup trenażera. Też był dylemat czy tańszy czy droższy. Kupiłem jakiś tańszy Elite i dobrze zrobiłem- wytrzymałem z nim 2 miesiące :D Lepiej pojeździć sobie po śniegu lub pobiegać. Także ze swojej strony polecam na początek tani- najmniejsza strata przy odsprzedaży, bez względu czy przy pozbyciu się czy przy zamianie na lepszy.
Dokładnie, aspekt jak pisze nikoniarz, ewentualnego niezadowolenia nie przyprawi Cię finansowo o mdłości.
Ja mam inne zdanie na ten temat;)
Że zwiftem i interaktywnym da się żyć i kręcić, natomiast zwykły powodował u mnie odruchy wymiotne :-D
Na pasywnym trochę pokręciłem tamtej zimy, ale szybko nuda mnie zabiła - teraz na nim kręci ojciec ;)
Na aktywnym teraz kręcę - jestem na granicy zniechęcenia, zwift był fajny na początku, teraz się robi nudny jak flaki z olejem. Ale pewnie i tak ciekawszy, niż tysiąc pętli wokół osiedla ;)
Plus interaktywnego jest taki, że masz zmienne obciążenie, plus każdego - możesz sobie w międzyczasie np. poczytać kindla.
No i nie ma naturalnego nawiewu, więc człowiek poci się jak świnia.
Wentylator załatwia sprawę ;-)
Ale czy sprawdzi się trenażer to chyba sprawa indywidualna, jedni wytrwają inni nie, najlepiej byłoby pokręcić 30 min u kogoś.
Ps. Wczoraj miałem 1h sobie zrobić trening i szukałem wymówki, dzień minął, kondycja spada ;-(
MadOnion
23-01-2018, 15:18
Bieganiem formy rowerowej się nie zrobi, można utrzymać wydolność krążeniową natomiast jak ktoś się nastawia na wyniki rowerowe to kręcić jednak powinien. A to w jaki sposób sobie ktoś trening zimowy zaplanuje to jego sprawa, jeden woli iść na ryby, drugi posiedzieć przed TV a jeszcze inni wpatrują się w zwift i to częściej w środkowy niż w lewy górny ekran ; )
Chomik jaki by nie był, to zupełnie inna bajka. Jakoś dłużej niż godzinę wysiedziec na nim nie mogę. I to nie zależnie na co patrzam. Licznik, chiński zwift, czy Rambo, jeden czort. A upodlic się na tym idzie zdecydowanie szybciej, niż na największej wyrypie.
Te zauważam że jazda non stop na średnio wysokim obciążeniu więcej mi daje w kość niż przeciętna jazda latem po okolicy.
Po 20 min mam kryzys kręcenia, po 40 chce już żeby 1h minęła ;-)
nikoniarz
23-01-2018, 16:28
Te zauważam że jazda non stop na średnio wysokim obciążeniu więcej mi daje w kość niż przeciętna jazda latem po okolicy.
Po 20 min mam kryzys kręcenia, po 40 chce już żeby 1h minęła ;-)
Wynika to zapewne z ograniczonej ilości tlenu w pokoju względem tego czym możemy oddychać na świeżym powietrzu ciągle się przemieszczając.
Generalnie chodzi o znużenie, jednak jak jedziemy to wokół się coś dzieje, musimy utrzymywać równowagę, jest po prostu inaczej.
A to zmęczenie zauważcie wynika też stąd, że podczas zwykłej jazdy jak nie pedałujemy to dalej z rozpędu jedziemy, tutaj na trenażerze na sekundę przestajemy i się zatrzymujemy, stąd wysiłkowo "więcej" pokonujemy oporu w trakcie jazdy ;-)
Jakby ktoś chciał potestować wahoo i zwifta, a przy okazji jeszcze pokazać innym jak z tego korzystać, to można się wybrać https://www.cortland.pl/zwift-event.html
schwepes
23-01-2018, 22:21
Moja rada na nudę na trenażerze, to wywalić pomiar czasu z garmina. Dobrze też nie mieć zegara/zegarka w polu widzenia (najlepiej w ogóle, bo zawsze kusi żeby się obrócić i spojrzeć), ani na TV/tablecie/telefonie jeśli oglądamy film czy słuchamy muzy. Druga rzecz, to odpowiednio skonstruowane treningi. Jazda na stałym obciążeniu jest nużąca. Ale jak się odpowiednio przygotuje intrwały, to subiektywnie trening idzie dużo szybciej, a szczególnie szybko mija czas na regenerację między intensywnymi częściami ;). Trzecia rzecz, to stosując powyższe metody wytrzymać ~1,5h.. później już jest lżej :).
Dzięki Panowie za rady.
Wybór pewnie padnie na coś niskobudżetowego. Z moich paru kręceń na rowerze stacjonarnym/treningowym zauważyłem że:
po pierwsze primo - fajnie jak coś świeci przed twarzą - znaczy jakiś monitor jest potrzebny aby nie znużyć się zbyt szybko,
po drugie - fajny jest program interwałowy na tymże rowerku - to również pozwala na "szybkie mijanie" czasu a i można bardziej się zmęczyć niż w trakcie kręcenia na normalnym rowerze na zewnątrz,
po trzecie - wentylator jest niezbędny bez dwóch zdań,
po czwarte - i tu negatyw ale jak można siedzieć na tak szerokim siedzisku.
Ps. kashpir - kręcenie tysiąca kółek po ciemoku wokół dzielni miało sens do czasu jak powietrze było mniej lub bardziej znośne a że ostatnimi czasami powietrze zostało już jedynie z nazwy to właśnie myślę o tym aby kręcić coś w czterech ścianach.
Jak nisko budżetowe to elite Novo Force, lub odpowiednik tacxa. Niżej nie ma co schodzić, bo tylko w**** można załapać.
Zastanawiam się nad czymś takim: Trenażer Flow Smart T2240 TACX (choć to jednak więcej niż niskobudżetowe)
https://www.decathlon.pl/trenaer-flow-smart-t2240-id_8345488.html#v1838319
Zastanawiam się nad czymś takim: Trenażer Flow Smart T2240 TACX (choć to jednak więcej niż niskobudżetowe)
https://www.decathlon.pl/trenaer-flow-smart-t2240-id_8345488.html#v1838319Używam intensywnie od dwóch miesięcy i jak na razie jestem zadowolony.
Zastanawiam się nad czymś takim: Trenażer Flow Smart T2240 TACX (choć to jednak więcej niż niskobudżetowe)
https://www.decathlon.pl/trenaer-flow-smart-t2240-id_8345488.html#v1838319
Na takim właśnie kręcę, zero zastrzeżeń.
MadOnion
24-01-2018, 15:13
Zastanawiam się nad czymś takim: Trenażer Flow Smart T2240 TACX (choć to jednak więcej niż niskobudżetowe)
https://www.decathlon.pl/trenaer-flow-smart-t2240-id_8345488.html#v1838319
Jak chcesz smart to nic taniej nie kupisz. A jak chcesz taniej to mam Tacx'a Flow używkę stoi 2 rok i kurz zbiera :P
Ło takiego:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/tacxflowtraineraw07medjpgw430h430a7-1.jpg
źródło (http://www.wigglestatic.com/images/tacx-flow-trainer-aw07-med.jpg?w=430&h=430&a=7)
Jak chcesz smart to nic taniej nie kupisz. A jak chcesz taniej to mam Tacx'a Flow używkę stoi 2 rok i kurz zbiera :P
Ło takiego:
http://www.wigglestatic.com/images/tacx-flow-trainer-aw07-med.jpg?w=430&h=430&a=7
źródło (http://www.wigglestatic.com/images/tacx-flow-trainer-aw07-med.jpg?w=430&h=430&a=7)
Wiele za niego?
Mijający powoli tydzień obfitował w atrakcje.
Przeszkodziłem w polowaniu. Jastrząb czy coś przygwoździł do trawy wronę, ale jak omiótł go snop światła mojej przedniej lampy, to uciekł porzuciwszy zdobycz.
Wystraszyłem małolatę co się na DDR położyła i selfiki sobie robiła. Tylko koło niej przejechałem, nawet z zachowaniem sporego marginesu.
A dziś pod domem, zjeżając już w osiedle przyglebiłem konkretnie. Na jezdni jest jakaś trudna do określenia maź, nie mam pojęcia co to, nie ma mrozu, nie ma opadów, nie ma lodu. Pewnie smog zmieszany wilgocią się osadza. Nieco za duża prędkość, nieco za duży przechył i zaliczyłem szlifa. Minimalne straty w sprzęcie, porysowana obudowa Garmina 500, zeszlifowany koniec kiery, zeszlifowany korek i lekko odłupany chwyt. Lewa strona ciała mnie tylko teraz nasuwa. Kolano zdarte, udo nieco mniej, łokieć tylko boli. Miałem napić się piwa, ale zasłużyłem na szklankę whiskey. Oby do wiosny.
Drodzy!
Przymierzam się do kupna pierwszego 29". Jeżdżę sporo, ale głównie ścieżkami i twardym podłożem na krosowym 28" w miarę przyzwoitym rowerku Wheeler.
Potrzebuję czegoś do niewyczynowej jazdy po terenie mniej płaskim a bardziej nierównym, czyli górki, laski i takie tam w okolicy.
Wydaje mi się, że okres luty/marzec może być dobry na takie fanaberie. W sklepach i internetach jest zbyt dużo tego, żeby wszystko testować, stąd więc prośba o sugestie wszelakie.
Założenia:
1. Ja 190cm/85kg i swoje lata też już mam
2. Budżet ok 4000, jeśli BARDZO warto, to ciut więcej
3. Chciałbym w miarę docelowy rower na kilka sezonów, z założeniem, że nie będę go co chwila ulepszać.
4. Zależy mi na trwałości i pewności w trasie - nie lubię musieć reperować w locie
Z góry dzięki za sugestie.
A dziś pod domem, zjeżając już w osiedle przyglebiłem konkretnie. Na jezdni jest jakaś trudna do określenia maź, nie mam pojęcia co to, nie ma mrozu, nie ma opadów, nie ma lodu. Pewnie smog zmieszany wilgocią się osadza.
U nas na tym czymś auta z drogi wypadają ludziom do ogrodów...
Przymierzam się do kupna pierwszego 29". Jeżdżę sporo, ale głównie ścieżkami i twardym podłożem na krosowym 28" w miarę przyzwoitym rowerku Wheeler.
Potrzebuję czegoś do niewyczynowej jazdy po terenie mniej płaskim a bardziej nierównym, czyli górki, laski i takie tam w okolicy.
Nie wiem jak bardzo ten teren ma być nierówny, ale może wystarczą szersze opony do Wheelera.
Też jeżdżę na crossie, któremu w tym roku stuknie dycha. Składak na bazie ramy Vortrieb i z Marcokiem TXC 63 mm, do tego z górski napęd 3x9. Jeżdżę głównie szosowo na slickach 32 mm, ale w zeszłym roku byłem w Bośni. Nawierzchnia głównie nieutwardzona, szutry raczej, niż błoto i korzenie, ale trochę terenu podobnego do sudeckiego MTB jednak było. Trochę kaemów na opony MTB nawinąłem w życiu. Nachylenia też czasem konkretne. Biuro, które organizowało wyjazd zalecało w zasadzie MTB, ale nie będę kupował roweru na jeden wyjazd.
Kupiłem za to opony Schwalbe Smart Sam 28/29x1,75. Z przodu to i 2.0 by weszła, ale z tyłu przy suporcie opona 1,75 mija się z ramą na mikrony. Nie biłem ich na kamień, jak moich slicków i poszło. Co ciekawe jednego dnia uciekaliśmy przed deszczem, najpierw spora grupa, ostatecznie zostało nas dwóch, koleś na enduro i ja. Teren nierówny, szutrowy i mocno interwałowy. Na zjazdach mi odchodził, na podjazdach go doganiałem. Deszcz dogonił nas obu, ale trzymałem koło smokowi enduro z zawieszeniem po 160 mm i to w górskim terenie.
Parametry mam podobne, tylko dychę cięższy jestem.
Jak chęć posiadania nowej zabawki przeważy, to koledzy polecają Canyona. Ja bym brał rower z kołami 27,5". Czemu koniecznie musi być 29"?
nikoniarz
26-01-2018, 20:31
Jeśli w grę wchodzi HT to zdecydowanie 29- różnica w tereniae w stosunku do kół 650b dość istotna.
Czyli jak full to lepiej mniejsze koła?
Mnie tam na 26" się całkiem spoko jeździło, do tego mała rama (względem wzrostu) i rower jest bardzo zwrotny. Pomijając epizod w Bośni nie jeździłem na 29".
nikoniarz
26-01-2018, 20:41
To zależy od tras- skok nie zastąpi większego koła i odwrotnie. Wg. mnie jeśli w coś teraz inwestować to HT 29 lub full 29/27,5 w zależności od tras/przeznaczenia/stylu jazdy.
Są w ogóle rowery (nowe) na kołach 27,5 w tym rozmiarze ramy, co kolega celuje ?
Ja bym się skupił na wygodzie ramy, np. pomierzył reach i stack obecnego rowerza i celował w podobne wymiary w nowym. Niechcący można trafić na rowerz o geo wybitnie sportowym i będzie zonk :) Na drugim miejscu dawałbym wyposażenie, bo co z tego, że będę miał wyposażony świetnie rowerz w dobrej cenie, jak będzie niewygody ?
Są w ogóle rowery (nowe) na kołach 27,5 w tym rozmiarze ramy, co kolega celuje ?
A w jaki celuje? Ja bym brał 19-20" cali, ale ja lubię małe ramy.
siemalysy
26-01-2018, 21:10
Jeżeli ma to być HT to 29" byłby optymalny. Ja przy wzroście 180 cm mam 27.5, rama 19". Teraz bym już bym kupił 29".
No ale czy to znów nie jest trend czy moda z 29"? Przez 20 lat były tylko 26 potem 28 i tak rośnie. Czy na mieszany teren 29 to dobry wybór??
A w jaki celuje? Ja bym brał 19-20" cali, ale ja lubię małe ramy.
no coś koło tego, są firmy co uzależniają wielkość koła, od wielkości ramy, 27,5 występuje tylko w najmniejszych, a kolega pisze, że wysoki jest
No ale czy to znów nie jest trend czy moda z 29"? Przez 20 lat były tylko 26 potem 28 i tak rośnie. Czy na mieszany teren 29 to dobry wybór??
większe koło, mniej telepie, więc nie moda, a zaleta :)
a to, że cięższe, to już mniej istotne w czasach, gdy w ogóle rowerze są lekkie, w porównaniu do sprzed lat
Dla mnie wybór 29 jest oczywisty, akurat w tej kwestii, to mi z nurtem po drodze :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.