Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Niestety wsparcie Garmina, to polskie przynajmniej schodzi na psy. Z 10 lat temu to nie dość, że szybko odpowiadali to jeszcze byli kompetentni. Teraz jak nie chodzi o wymianę w ramach gwarancji lub promkę na nowszy model to ciężko uzyskać konkret.
Ostatni odbiornik, z którym miałem jakiekolwiek problemy to Edge 1k. Zdarzało mu się w trakcie aktywności zawiesić się czy wyłączyć. Do tego żarł elektrony jak szalony. Po dwóch latach już mi się zdarzało ładować w trakcie aktywności lub dojeżdżać na oparach energii w aku.
Choć mistrzem fakapów był Edge 500. Dostałem go jako wymianę gwarancyjną po zawieszonym na śmierć Edge 200. Edge 500 był wszystkomający oprócz map. Niestety też się lubił zawiesić. Dojazd do fabryki bez problemu, powrót wisi. Fixa też potrafił łapać długo, ale to przez moduł Sirf 3, który swego czasu był jednym z szybciej łapiących fixa, bo potrafił to zrobić max w kilka minut. Ten moduł mam w starym 60 CSx, kolega miał 60 CS, który był oparty na starszym module GPS niż Sirf 3 i tam łapanie fixa to było z 10-20 minut. Sirf 3 potrafi już pozycjonować na podstawie odbitych sygnałów z satelitów, a poprzednicy musieli "widzieć" je bezpośrednio.
Do tego jako mieszkańcy półkuli północnej widzimy mniej satelitów.
Odebrałem Checkpointa z serwisu. Chodzi jak zły, choć Michał powiedział, że tylne klocki mam prawie całkiem zużyte, a zakładałem nowe przed wrześniowym urlopem i nawet w listopadzie sprawdzałem, bo coś dziwnie tylny hebel łapał. W weekend mam nadzieję doprowadzić rower do stanu gotowy do jazdy. Pirelki sztywne, jak prześcieradło z magla, wywinąłem je na lewą stronę, ale z trudem trzymają kształt, coś czuję będzie walka.
Wracając z serwisu dobiłem do dychy na Checkpoincie.
Gdzieś ostatnio rzuciły mi się w oczy klocki z radiatorami, żywiczne z opiłkami metalu, drogie w czort, ale zapomniałem nazwy, nawet miałem ochotę je przetestować, ale... 160 zł komplet na jedno koło....
Ja z tyłu mam żywiczne, zwykłe, z przodu mam metaliczne.
Mam zapas, nakupiłem jak jeszcze były braki, ale myślę, że założę takie lekko zużyte co je trzymam, bo piszczały. Wtedy jeszcze nie wypalałem gazem, teraz wypalę i założę.
O, znalazłem.
https://najsbike.pl/products/klocki-hamulcowe-swissstop-disc-exotherm2-z-radiatorami
Taki wynalazek
Tu masz taniej źą.
https://cyklomania.pl/swissstop/swissstop-okladziny-hamulcowe-disc-32-exotherm2-sram-z-radiatorem.html?pp=48
Sklep pewny, robię tam zakupy regularnie.
To już do przełknięcia.
Jak będę kończył swoje oryginalne sram, to pomyślę choćby nad jedna parą.
Swoją ścieżką, j04c mi się świetnie sprawują w mtb.
Te oryginalne sram, które mam tez sie spoko wydają, ale w mokrym znacznie głośniejsze.
Znam sklep, tez od nich czasem kupuje. Całkiem spoko.
Gdyby ktoś z 3city szukał butów, ubran, z dużym wyborem, to Żuchlinski w Gdyni ma na prawdę fajny wybór. Można przymierzyć northwave również.
siemalysy
29-01-2025, 20:14
Wczoraj wieczorem mignęła mi gdzieś informacja o niebieskich trójkątach w Garminach. Osobiście nie doświadczyłem. Możliwe, że dlatego, że nie próbował się połączyć z GPS. Na stronie Trigar napisali o globalnej awarii (klik (https://trigar.pl/globalna-awaria-urzadzen-garmin-rozwiazanie?fbclid=IwY2xjawIHTRBleHRuA2FlbQIxMAABH YB9_F5M_OQXQFIo8drgX2uFQnI9mK7Yo7lfe5E05QE6pnoZAV4 rD9FbrQ_aem_EkdEI2b8kFFoCGpBo1EWGg)).
Z serwisu Garmina korzystałem dwukrotnie w okresie kilku ostatnich lat. Dwa razy wymienili mi Fenixa 6X. Za pierwszym razem padła bateria. Za drugim razem zapętlał się podczas włączania, czyli dochodził do pewnego momentu i się resetował.
Niestety, niezawodność tych urządzeń nie jest tak mityczna jak cena, jaką trzeba wycebulować.
...
Chciałem żonie zakupić edge explore 2 bo teraz chyba można go wyrwać za 950 zł, no ale waham się, czy ma to w ogóle sens, żeby się irytowała...
Co prawda ma już zegarek venu 3s i w zasadzie póki co nie potrzebuje raczej dodatkowo licznika, ale pewnie z czasem się to zmieni, daje mi to trochę czasu do namysłu.
Może np by pomyśleć o hammerheadzie najnowszym...
W ubiegłym roku kupiłem żonie Edge Explore 2. Na razie nie marudzi, nie narzeka. Ciekawe czy nadal tak będzie jak sama pojedzie na nieznaną dla niej trasę i będzie musiała sama sobie radzić ;)
Ciekawe, to się dzieje przy ściąganiu almanachu z satelitów. Zatem to na 100% wina Garmina, bo z systemu GPS przecież codziennie korzystają miliony urządzeń.
Jak na razie EE2 bez trójkąta, a 1030+ używałem w sobotę i jedyne co na nim niebieskie to silikonowy kondom.
patronat
29-01-2025, 22:41
Wystarczy connecta włączyć, chwalą się rozwiązaniem problemu...
Pytanie do bardziej obeznanych Kolegów: czy znacie jakiś zamiennik do korby GRX 600 2x (46/30), by zmiękczyć napęd, np. 40/28?
Z góry dzięki za pomysły.
grissley
30-01-2025, 12:04
Pytanie do bardziej obeznanych Kolegów: czy znacie jakiś zamiennik do korby GRX 600 2x (46/30), by zmiękczyć napęd, np. 40/28?
Z góry dzięki za pomysły.
Jeśli przerzutka zostaje ta sama, to przydałoby się utrzymać taką samą/podobną różnicę zębów. Można sobie kupić tarcze 28/44:
Spécialités TA Plateau Gravel Spécialités TA X80 GRX-2 10/11/12V In... (https://specialites-ta.com/double/442-1816-double-plateau-gravel-specialites-ta-x80-grx-2-10-11-12v-interieur-specialites-ta-pl480801g9.html#/11,denture,28-dts)
Dzięki, takie blaty bardziej by mi pasowały niż owe 46/30.
Kolejna dobra wiadomość dla północników ;)
Dla mnie blisko i podoba się.
85630
siemalysy
30-01-2025, 18:27
Miałem wczoraj Ciebie wywołać i wrzucić to info, ale uznałem, ż nie bedę spamować :-D
To nie jest spam.
Poniższe to jest spam.
85638
siemalysy
30-01-2025, 19:26
Taka odznaka to coś. A nie jakiś znawca snu :-P
Jakby ludzie w Garminie mieli jaja to razem z łatką powinni wypuścić taką odznakę.
Wind Mill
30-01-2025, 19:30
Kolejna dobra wiadomość dla północników ;)...
Chyba dla południków? :mrgreen:
Jak tam rowerem z Wrzeszcza dojechać? ;)
Spotkajmy sie po srodku.
Północników południkowych xD
Ulicą, pomiędzy autami.
Niestety. Ew od Kowali, ale w większości tez ulicą.
Drugi minus to często pojawiający się tam odór z wysypiska xD
Ale przynajmniej w granicach miasta ma być, a nie w centrum handlowym w gminie sąsiadującej z miastem.
Byłem tam dwa razy w sumie. Kask kupiłem nawet.
cz4rnuch
30-01-2025, 20:00
Żeby tylko w tym CR było cosik wincej niż te rondziochy ze zdjyncia. Tam mają wszystkie popularne marki? No i faktycznie troszku daleko, ale od czasu do czasu blaszakiem jestem w okolicy.
Mnie martwi sklep, w którym zamówiłem rower dla małżonki, jest kilometr od tego przyszłego centrum rowerowego, pracują tam bardzo fajne osoby... coś czuję, że będą mieć słabo w dłuższej perspektywie, dobrze chociaż, że mają drugi sklep w Pruszczu Gdańskim.
We Wro rowerów mają 2/3 naprawdę sporej hali.
Na marki nie paczałem, ale Canyona, Treka czy Speca to bym się nie spodziewał. Raczej mają to co na stronie.
Teoretycznie, wg plakatu powierzchnia ta sama co we Wrocławiu.
crusiek
Seba, nie słyszałem, aby jakiś sklep się zwinął we Wro po otwarciu CR.
Skoro jest miejsce nawet dla takiej Harfy, gdzie obsługują chyba tylko znajomych, a znajomym zostajesz jak kupujesz rower za minimum 50 kafli i za drugie tyle osprzętu i ciuchów.
Możliwe, że się utrzymają, mają zupełnie inne rowery.
siemalysy
30-01-2025, 20:25
Miałem okazję być w CR w stolicy. Nic nie kupiłem, ale chętnie bym jeszcze raz się tam wybrał.
Pytanie do bardziej obeznanych Kolegów: czy znacie jakiś zamiennik do korby GRX 600 2x (46/30), by zmiękczyć napęd, np. 40/28?
Z góry dzięki za pomysły.
Jedyne co w takim zakresie dostaniesz to stare korby z napędów MTB 2x10. O ile dostaniesz w ogóle.
MTB już od dobrych kilku lat stoi na 1x i tych korb może nie być. Współczesne korby MTB 2x Shimano mają mniejsze zębatki, bo 40T do MTB to jednak za dużo.
Takie korby jak podał przykład Sebastian były we wszystkich grupach Shimano wtedy, ale ze zintegrowaną osią od Deore wzwyż. Wtedy Alivio jeszcze chyba była na kwadracie/wielowypuście.
Dobra znalazłem pierwszy fakap w EE2.
Ogólnie Edge (nie tylko EE2) do synchronizacji z fonem potrzebuje zasięgu GPS. Jak podjeżdżam pod blok, to zatrzymuję rejestrację przyciskiem, pacam w ekran zapisz. Potem bryle przekładam na kask, rozpinam pasek od tegoż, wyłączam lampiony, otwieram drzwi tokenem RFID i dopiero ładuję się do środka. Wiadomo to wiele czasu nie zabiera, ale zwykle wystarcza, żeby synchronizacja się dokonała.
Czasem jednak sąsiad akurat wychodzi, to jak mi przytrzyma drzwi, to korzystam i wbijam na klatkę schodową z biegu. Nie będę się przecież tłumaczył, że muszę pół minuty postać na zewnątrz.
W windzie nie mam zasięgu nawet w komórce, zatem o sygnale GPS mowy być nie może.
I wtedy, żeby synchro przeszło, to muszę wyłączyć EE2 i włączyć go tak, żeby widział satelity. Przesyła od strzała, ale nie zrobi tego sam, nawet jak po utracie sygnału go odnajdzie.
Nie jest to jakoś mocno upierdliwe, nawet o tym zapominam, ale akurat dziś miała miejsce taka sytuacja.
Podobnie się dzieje jak wjeżdżam do hali garażowej rowerem.
Mi się nie zdarzyło, a kończę jazdę, naciskam stop ślad i od od razu wbijam do klatki i do piwnicy. W międzyczasie naciskam zapisz i ptaszka od czujników.
Trochę o cues gravelowym.
https://youtu.be/FY2zJwC1H28?si=5He642Xi4bQkIqYB
w PL.powinno się nazwać cymes
Jeśli przerzutka zostaje ta sama, to przydałoby się utrzymać taką samą/podobną różnicę zębów. Można sobie kupić tarcze 28/44:
Spécialités TA Plateau Gravel Spécialités TA X80 GRX-2 10/11/12V In... (https://specialites-ta.com/double/442-1816-double-plateau-gravel-specialites-ta-x80-grx-2-10-11-12v-interieur-specialites-ta-pl480801g9.html#/11,denture,28-dts)
O rzesz, no nie powiem zmiękczenie napędu byłoby wskazane, mimo 30x36 jest mi czasem za twardo. Będę miał o czym myśleć.
Ja Was podziwiam, że dalej się mordujecie z tym 2x albo i nawet 3x.
Poczekaj, przyjedzie rewolucja, kaseta 3s z korbą 9 rzędowa xD
Kurde no serio tylko w szosie 2x ma jeszcze sens.
Prezenty, co prawda nie dla mnie ale cieszy tak samo...
85669
mnie chodzi po głowie upgrade hamulców w szosie do br-r8100, po co to nie wiem, bo prawie na niej nie jeżdżę [emoji38]
gavin Na 3x w gravelu jeździłbym jak zły. Na szczęście mam go w fullu więc jestem połowicznie ukontentowany :)
siemalysy
31-01-2025, 21:12
Prezenty, co prawda nie dla mnie ale cieszy tak samo...
...
Takie prezenty lubimy :)
Ja na razie rowerowo nic nie zmieniam. Przyjdzie jeszcze na to czas ;)
Śmigacie coś jutro lub w niedzielę? Mi się chyba nie chce w taką pogodę. Za wygodny się ostatnio zrobiłem.
Nie wiem, może się uda na godzinkę, pogoda nie rozpieszcza.
Powinno wpaść jakieś okienko, ale temperatura powoli zacznie spadać.
Miała być kolejna 100, ale planetarium zabiło plan.
Nie lubię takiej pogody, po godzinie będzie mi zimno.
Ale z drugiej strony po godzinie będę zmęczony więc i tak wiele dłużej nie pojeżdżę ;)
Ja uwielbiam tą pogodę, zamiast 3L na 100km wypijam 400ml i jest git. Tylko to błoto...
grissley
31-01-2025, 21:40
@gavin (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=51132) Na 3x w gravelu jeździłbym jak zły. Ja też! 3x11 albo 1x16 i jestem szczęśliwy. A 2x to faktycznie zuo.
Dobra znalazłem pierwszy fakap w EE2.
Ogólnie Edge (nie tylko EE2) do synchronizacji z fonem potrzebuje zasięgu GPS. Mój nie lubi synchronizować się na hotspocie. Nie i już. Więc jak jestem na wycieczce wielodniowej albo zjeżdżam na nocleg poza chatą to bawię się we "włącz-wyłącz" co jakiś czas aż łaskawca łaskawie zsynchronizuje. Zdarzyło mi się, że aż do następnego dnia nie raczył.
Walczę dalej z serwisowaniem zimowym. Koła niby były na serwisie w wakacje więc powinno być gładko - ale nie było. Najpierw ośka nie chciała wyjść z bębenka, choć powinna się sama wysunąć. Trzeba było solidnie przyp***, żeby wyszło. Po jej wyglądzie zgaduję, że nikt tego nie rozbierał od nowości ;) (wiem, że nieostro, fonem robione...):
85670
Wjechał dzisiaj apgrejd bębenka, ale po złożeniu mam kolejny problem - jak skręcę ośkę z "endkapem" (jak to jest po polsku? Zakrętka?) lekko, ręką, to kręci się elegancko. Jak dociągnę choć trochę kluczem, to jeden raz na każdy obrót mam jakieś mikroszarpnięcie. Nie mogę zlokalizować co to, ale chyba tak nie powinno być... :(
Apgrejd:
85671
siemalysy
31-01-2025, 21:45
Dobra znalazłem pierwszy fakap w EE2.
Ogólnie Edge (nie tylko EE2) do synchronizacji z fonem potrzebuje zasięgu GPS. Jak podjeżdżam pod blok, to zatrzymuję rejestrację przyciskiem, pacam w ekran zapisz. Potem bryle przekładam na kask, rozpinam pasek od tegoż, wyłączam lampiony, otwieram drzwi tokenem RFID i dopiero ładuję się do środka. Wiadomo to wiele czasu nie zabiera, ale zwykle wystarcza, żeby synchronizacja się dokonała.
Czasem jednak sąsiad akurat wychodzi, to jak mi przytrzyma drzwi, to korzystam i wbijam na klatkę schodową z biegu. Nie będę się przecież tłumaczył, że muszę pół minuty postać na zewnątrz.
W windzie nie mam zasięgu nawet w komórce, zatem o sygnale GPS mowy być nie może.
I wtedy, żeby synchro przeszło, to muszę wyłączyć EE2 i włączyć go tak, żeby widział satelity. Przesyła od strzała, ale nie zrobi tego sam, nawet jak po utracie sygnału go odnajdzie.
Nie jest to jakoś mocno upierdliwe, nawet o tym zapominam, ale akurat dziś miała miejsce taka sytuacja.
Motyla noga. Nie zauważyłem nic takiego w E 1040 Być może zawsze miałem łączność z GPS. Zdarzało mi się synchronizować w domu, ale nie wiem czy połączył się z satelitami czy nie.
Ja odpuszczam jazdę, szykuję Checkpointa.
Opony, owijka oraz montaż reszty szpeju, który zdemontowałem przed serwisem.
No i łańcuch musze w zimówce nasmarować, bo tylko ją umyłem dobrze, a wygląda, że od poniedziałku będę na niej jeździł. Jakieś pierdu ochłodzenie, śnieg zapowiadają nawet.
Dziś w fabryce kolega się pytał czy coś pojeździmy w tym roku. Powiedziałem, że pojeździmy. Jak już rozpocznę wyjazdy pociągowe to będę koło środy/czwartku wrzucał plan i możemy jechać. W ciapongu miejsca nie braknie.
No i w maju plan na ER10.
Spoko apgrejd, kiedyś chciałem ten bębenku sobie kupić do mojej walecznej.
Przecież i tak masz w interesującym zakresie zmiany co 1 ząbek na kasecie. I choćbyś miał 18 rzędowa korbę to tego nie zmienisz.1 ząbek to zmiana kadencji o 5 obrotów, 2 ząbki o 10. To na prawdę trzeba być pro żeby to miało znaczenie. Zwłaszcza że o 2 ząbki zmiana jest w miękkich zakresach, a tam to od razu wrzuca się 2 - 3 biegi, a nie bawi w takie dyskretne zmiany.
I piszę to ja, fanboy 3x.
grissley
Endcap, to zaślepka. Na korki do kiery tak się mówi, zatem w piaście to raczej nie endcap.
Pod łożyskiem brakło smaru ewidentnie. Gwinty na pewno czyste, tam są drobnozwojowe, zatem każda drobinka powoduje problemy z dokręcaniem. Ja przy montażu koła do Hultaja musiałem zmienić nakrętkę tarczy, bo stara nawet kluczem szła z oporem.
siemalysy
Michał, z 1030+ też nie mam tego problemu, ale tam robię synchro po wi-fi w domu. Telefon też mam sparowany, ale wyłączony w odbiorniku. Na urlopie robiłem synchro przez telefon, ale najpierw prysznic, otwierałem piwo, potem obróbka fotosów w końcu włączałem Edge, włączałem synchro przez telefon. Jak weszło na Stravę, to dodawałem foty, tytuł i dopijałem piwo.
O dziwo z domowego kompa, po kablu, dodawanie zdjęć na Stravę trwa dosyć długo. Na urlopie w Szczecinku po wi-fi to był błysk. Chyba mam mocno niesymetryczne łącze, bo ściągnie z neta mam do 100 Mb/s. Na Steam musiałem ograniczyć prędkość do 75% bo mi zawieszało połączenie netowe.
grissley
31-01-2025, 22:44
O dziwo z domowego kompa, po kablu, dodawanie zdjęć na Stravę trwa dosyć długo.Grubszy problem to to, że jak dodajesz z kompa to zdjęcia nie pojawiają Ci się na szlaku (Nie widać miniaturek na mapce tam gdzie były zrobione).
A to nie wiem, ja robię zdjęcia aparatem bez GPSa z zegarem raczej nieustawionym. Zresztą nigdy mnie to nie interesowało, aby się pojawiały na mapce.
grissley
31-01-2025, 22:50
A, no to ja traktuję fotki z trasy (też) dokumentacyjnie - lubię wi(e)dzieć gdzie dane ujęcie było zrobione. A to działa tylko gdy fotki wgrywa się przez apkę. Tak se strava wymyśliła.
grissley
01-02-2025, 02:26
Ja to mam przygody z serwisowaniem w tym roku... Korbę musiałem łomem wybijać, bo się coś zakleszczyło, suport potem też nie chciał wyleźć, a jeszcze musiałem na kable Di2 w środku uważać. Potem gniazdo suportu pół dnia z syfu czyściłem, bo czymś zarosło. A ta operacja miała góra 5 minut zająć... Ale to suport, a teraz będzie o kole. Na razie tylnym... No więc tak:
Najpierw nie zamierzałem w ogóle koła serwisować, bo się na kołach ogólnie tym nie znam. Ale po jego zdjęciu z roweru (do zmiany kasety) okazało się, że endcap jest niedokręcony, a w środku piach. Po pierwszej panice okazało się, że nie taki diabeł straszny i dopóki nie trzeba zmieniać łożysk, to rozbiórka i czyszczenie powinno być proste. Przy okazji obczaiłem, że można zrobić apgrejd bębenka no więc bębenek zamówiłem i czekałem na niego 2 tygodnie. Bębenek przyszedł, pojawił się problem z wyciągnięciem ośki ze starego bębenka. Powinna wyskoczyć sama, a nie wyłazi nawet solidnie łupnięta. W końcu wyszła po takim lutnięciu, które było już na skraju rozwalenia ośki. Wyszła i objawiła nalot, którego być nie powinno, bo rzekomo w wakacje był serwis. Nalot zdrapywałem 2h paznokciem, chusteczką, wd40, paznokciem...
W końcu w miarę zlazło, nasmarowałem wszystko, złożyłem - po dokręceniu coś szarpie raz na obrót. Co za ch0lera - luzuję nakrętkę, kręci się ładnie. Dociskam, szarpnięcie raz na obrót...
Zgodnie z sugestią zdyba rozebrałem jeszcze raz, wyczyściłem, złożyłem, szarpnięcie znikło - kręci się jak masełko. No to witam się powoli z gąską, zakładam kasetę, dokręcam... No coś nie halo, jakieś luzy są. Jakby dystansu brakowało. Ale xtr nie ma dystansów... Trochę guglania i szukania, no nie ma bata, dystansów brak. Szybki teścik, porównanie ze starym bębenkiem i chyba zidentyfikowałem problem. Wygląda na to, że dwa tygodnie czekania psu w d*ę właśnie, tak jak i cały apgrejd...
https://player.vimeo.com/video/1052466857?h=a4460ac145
grissley
01-02-2025, 03:47
EDYTA Nr 2
Wygląda na to, że na starym bębenku też jest lipa. Koronki 1 i 3 siedzą w miarę ciasno, ale druga się rusza, tak samo, jak pająki.
https://player.vimeo.com/video/1052477515?h=3d1c4db843
No chyba qrde nie powinno tak być...?
Dodatkowo, ewidentnie brakuje jakiegoś dystansu. Tak to wygląda po dokręceniu na maks:
https://player.vimeo.com/video/1052476992?h=8fc3fcdc0a
Czy to ja coś odwaliłem, czy co jest grane? Parę kaset w życiu zmieniłem, ale czuję się jakbym pierwszy raz roweru dotykał - co nie ruszę to jakiś fakap...
EDYTA 3 (nocny lajv z walki...):
Temat dystansu chyba wyjaśniony:
"Mtb 11 speed cassettes are narrower than road 11 speed cassettes. If it’s on a road wheel you’ll need a 1.85 mm spacer on there too"
"1.85mm is for 8, 9, or some 10 speeds (and 11 speed MTB cassettes i.e. equal or larger than 34t big sprocket) when installed on 11 speed road hub."
Zostaje temat luzów poprzecznych na bębenku :( Znalazłem wpisy jakiegoś gościa który podoklejał do bębenka kawałki plastiku klejem na ciepło, żeby skasować luzy, aaale chyba muszę się przespać z myślą o takim patencie...
A pisałem przy okazji kaset CS-HG800 i 700, że to pozagrupowe odpowiedniki Ultegry i 105, ale na wąski bębenek. Kupiłeś szeroki bębenek i do kaset MT i tych dwóch ww. musisz dać pierścień 1,85 mm, jak już sam znalazłeś.
Jak kupowałem piastę DT Swiss z wąskim bębenkiem to i tak w zestawie był pierścień dystansowy.
Luz poprzeczny jest za duży, szybko rozwalisz wielowypust z takimi luzami. A i kultura zmiany przełożeń może być dyskusyjna.
Ja bym się przeszedł z tym bębnem i kasetą do jakiegoś serwisu/ sklepu, najlepiej USR i spróbował na innych. Wtedy będziesz wiedział czy kaseta (mniej prawdopodobne), czy bębenek.
Ja o Novateku mam takie se zdanie. Miałem trzy piasty tej firmy. Dwie to były piasty do SS i złego słowa nie mogę powiedzieć, ale to tylko korpus, dwa łożyska i ośka w każdej. Tylna miała jeszcze gwinty do nakręcenia zębatki lub wolnobiegu. Miałem też tylną QR 135, niby na czterech łożyskach zespolonych, ale szybko, kilka miesięcy, zaczęły dochodzić takie dźwięki z bębenka, że zmieniłem ją na coś innego.
Co jak co, ale koła w ss kręciły się ideolo.
Tam wszystko było ideolo, ale zacząłeś wnikać. :P
Cud, że kociej mordy nie dostałeś.
Trochę grzebnąłem, nie przecze.
grissley
01-02-2025, 11:48
A pisałem przy okazji kaset CS-HG800 i 700, że to pozagrupowe odpowiedniki Ultegry i 105, ale na wąski bębenek. No raczej na szeroki, bo ja nigdy innego nie miałem a one pasują ;)
Wygląda na to, że to kasety mtb są co do zasady na wąski bebenek, a szosowe na szeroki. Jeszcze nie wiem jak to się ma do zakresu przerzutki i w związku z tym, czy to w ogóle będzie działać... Bo jeśli odległość między pierwszą a ostatnią zębatką jest też mniejsza o 1,85 to chyba niekoniecznie (?)
Luz poprzeczny jest za duży, szybko rozwalisz wielowypust z takimi luzami. A i kultura zmiany przełożeń może być dyskusyjna.
Ja bym się przeszedł z tym bębnem i kasetą do jakiegoś serwisu/ sklepu, najlepiej USR i spróbował na innych. Wtedy będziesz wiedział czy kaseta (mniej prawdopodobne), czy bębenek.
Ja o Novateku mam takie se zdanie.
Niewyspany chyba jestem... Co to USR i SS...? No w każdym razie, piasty przecież nie wymienię. Zastanawiam się co teraz robić i jak żyć...
hg800 jest na wąski bębenek
grissley
01-02-2025, 12:31
Hm, to może w komplecie z każdą poprzednią kasetą dostawałem dystans i nie zwróciłem na to uwagi, a xtr jest pierwszą jaka dystansu w komplecie nie miała?
No mniejsza z tym. Intensywnie guglam co tu z bębenkiem zrobić. Ludzie mi piszą, że to normalne luzy bo HG to standard z lat 80 i co do zasady zakładał olbrzymie tolerancje... 🙁
Zaczynam już szukać jakichś blaszek 0.2 mm żeby je w bębenku poutykać ale nie wiem, czy to nie głupie...
Trzeba przyznac, że sporo przestrzeni jest w centrum rowerowym, ale asortyment taki sobie, aczkolwiek byla szansa poprzymierzac kurtki assosa, rekawiczki endury, grip graby itp. Spoko.
XTR jako kaseta górska nie wiem dlaczego miałaby mieć pierścień dystansowy.
Już Ci gavin napisał HG800 i HG700 to kasety szosowe na wąski bębenek.
Jeżeli luz jest po nakręceniu nakrętki, to szybko rozwalisz bębenek. Na starym masz zadziory, na nowym też szybko je zrobisz.
Checkpoint zaliczony. Z oponami była walka, jedna poszła boosterem, druga dopiero nabojem, ostatnim nabojem jaki miałem. Po czym się okazało, że Pirelki 45C mają w rzeczywistości 42-43 mm, czyli tyle ile Tufo 40 mm na moich obręczach.
Opony mają bardzo sztywne boki, po spuszczeniu powietrza utrzymują ciężar roweru. W Tufo było widać, że jest flak. Na razie napompowałem je na maxa, czyli 4 bary. Mleko zapodam przed jazdą, podobnie jak smarowanie łańcucha. Nakleiłem sobie karteczkę, żeby nie zapomnieć.
Za to całkiem dobrze mi idzie z owijką. #naraziebezzdjecia
Przy okazji pro-tip serwisowy dla posiadaczy klamkomanetek GRX. Michał z Hultaja mi sprzedał. Od dołu klamkomanetki jest mała śruba, która trzyma osłonę mechanizmu. Śruba lubi się luzować.
Konkretnie to o tę śrubę chodzi.
85692
grissley
02-02-2025, 00:53
XTR jako kaseta górska nie wiem dlaczego miałaby mieć pierścień dystansowy.
Już Ci @gavin (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=51132) napisał HG800 i HG700 to kasety szosowe na wąski bębenek. =No dlatego, że Kasety MTB są na wąski bębenek, więc na szerokim muszą mieć dystans. HG800 i HG700 to kundle, które tylko wprowadzają zamieszanie do systematyki...:
Shimano MTB (HG)
The Shimano Hyperglide (HG) (https://www.bike-components.de/en/components/wheels/freehubs-conversion-kits/?filterManufacturer=Shimano) MTB standard is suitable for 8-, 9-, 10-, and 11-speed mountain bike cassettes from Shimano and various other manufacturers that have at least 11 teeth on the smallest sprocket (also SRAM, but not SRAM XD or XDR). The space for the cassette is 34.9 millimeters long and has 9 splines. Shimano also refers to the standard as "HG spline M".
Notice: 8-, 9-, and 10-speed road bike cassettes from Shimano also fit.
Shimano Road (HG)
The Shimano Hyperglide (HG) Road (https://www.bike-components.de/en/components/wheels/hubs/?filterManufacturer=Shimano&filterFreehub=11-%2F12-speed%20Shimano%20Road) standard is suitable for 8-, 9-, 10-, 11-, and 12-speed road bike cassettes from Shimano and various other manufacturers that have at least 11 teeth on the smallest sprocket (also SRAM, but not SRAM XD or XDR). The space for the cassette is 36.75 millimeters long and has 9 splines. You can mount 8- to 10-speed cassettes using a spacer. Shimano's designation is "HG spline L".
Notice: The 11-speed Road cassettes CS-HG800 and CS-HG700 also require a spacer.
Luzy na bębenku ogarnąłem durnym patentem - sam nie wiem czy ma sens. Jutro pokażę ;)
Nie zamieszanie, a możliwość korzystania z 11 biegów przy starszej szosówce bez potrzeby zmiany kół czy bebenka. Taki ukłon Shimano, zostawili dwie kasety.
Do kaset MTB Shimano nie dokłada pierścienia, bo nie ma szerokich bębenków MTB. Nikt raczej nie montuje kasety 11-40 do szosy, bo nie ogarniają tego przerzutki szosowe, a nie można zastosować przerzutki z MTB bo jest inny ciąg linki.
Ostatni raz, kiedy grupy MTB i szosowe były całkowicie wymienne w aspekcie napędu to 9 biegów.
Oczywiście to nie dotyczy elektrycznych przerzutek, bo tam nie ma problemu z kompatybilnością.
Wind Mill
02-02-2025, 09:35
Fun fact: w rowerze Specialnej troski mam długi bębenek, z podkładką pd kasetą.
Cóż, bycie rowerem hybrydowym zobowiązuje.
Zawsze się zastanawiałem, czego z czym ta hybryda. ;)
Chociaż, ostatnio go klasyfikują jako Active / Fitness. I czasem jeszcze Urban. :mrgreen:
grissley
02-02-2025, 19:04
Po pierwsze primo, maksymalne pojemności i zasięgi przerzutek Shimano są podawane bardzo konserwatywnie. Co do zasady, jeśli ich przerzutka ogarnia 11-34, to 11-40 też powinna.
A po drugie, jak już wspomniano, elektryka usuwa problem linki więc można (prawie) wszystko ;)
Luzy na bęenku usunąłem naprędce dociętymi kawałkami blistra od tabletek - nie znalazłem niczego innego dostatecznie cienkiego. Może wytrzyma. Można też kupić taśmę aluminiową 0.15mm albo stalową 0.1mm. Ciekaw jestem, cz tę stal w tej grubości da się łatwo nożyczkami ciąć (?)
Patent wygląda tak:
85788
Koło po zimowym SPA wygląda jak nowe ;)
85789
85790
patronat
02-02-2025, 19:31
Naklejkę zostawiłeś? Nie zauważyłeś jej?
Nie, no kaseta za miliony monet i podkładki z blistra po tabletkach. Jednak jeżeli będzie działało, to czemu nie.
Z puszki po dowolnym napoju można to wyciąć, jak za cienkie, to złożyć na pół.
Co do pojemności przerzutek, to wszystko ładnie działa, póki nie przestanie, bo jest się poza zakresem, zmienia się przełożenie i nagle łańcuch sie blokuje i gnie bądź zrywa. I jesteś w dupie w środku gór.
Jak wymieniałem kasetę z 42, na 46 to też wkręcałem śrubę B, żeby zobaczyć czy obsłuży większą kasetę, obsłużyła, ale śruba była mocno wkręcona i opierała się tylko częściowo na podstawce przerzutki. Wolałem zmienić wózek i mieć śrubę B wkręconą normalnie.
Elektryczne przerzutki są drogie i MZ zbyt drogie do tego co dają w zamian. Dobrze wyregulowana mechanika na dobrej lince i pancerzu działa tak samo. Poza tym filozofia Di2 z kablami wewnątrz roweru w ogóle do mnie nie przemawia. W tym wypadku dużo lepszy jest AXS, ale tego do gruza nie wstawię, bo nie lubię ich hamulców.
grissley
02-02-2025, 20:30
Nie, no kaseta za miliony monet i podkładki z blistra po tabletkach. Jednak jeżeli będzie działało, to czemu nie.
Z puszki po dowolnym napoju można to wyciąć, jak za cienkie, to złożyć na pół.
Genialne - puszka po napoju. Jak ja na to sam nie wpadłem - nie wiem... Jutro kupię redbula i ogarnę temat na nowo :)
Co do pojemności przerzutek, to wszystko ładnie działa, póki nie przestanie, bo jest się poza zakresem, zmienia się przełożenie i nagle łańcuch się blokuje i gnie bądź zrywa. I jesteś w dupie w środku gór.
Jak wymieniałem kasetę z 42, na 46 to też wkręcałem śrubę B, żeby zobaczyć czy obsłuży większą kasetę, obsłużyła, ale śruba była mocno wkręcona i opierała się tylko częściowo na podstawce przerzutki. Wolałem zmienić wózek i mieć śrubę B wkręconą normalnie.
Fakt, śrubka musi być ostro wykręcona i jest ryzyko, że spadnie. Internety twierdzą, że po wymianie uchwytu przerzutki problem znika i można iść jeszcze powyżej 40t. Jak wygląda praktyka powiem za jakiś czas, u siebie zmieniłem uchwyt na Wolftooth Roadlink i będę testował to 11-40t w połączeniu z RD-RX815.
Elektryczne przerzutki są drogie i MZ zbyt drogie do tego co dają w zamian. Dobrze wyregulowana mechanika na dobrej lince i pancerzu działa tak samo. Poza tym filozofia Di2 z kablami wewnątrz roweru w ogóle do mnie nie przemawia. W tym wypadku dużo lepszy jest AXS, ale tego do gruza nie wstawię, bo nie lubię ich hamulców.Ja akurat wolę kable od "WiFi", może skrzywienie zawodowe. Ale pomijając, najbardziej w Di2 lubię dodatkowe piloty do zmiany przełożeń. Dzięki temu mogę jeździć na baranku w uchwycie poprzecznym i zmieniać przełożenia nie odrywając rąk. Wybrałbym Di2 choćby dla tego. Do tego są jakieś bajery typu statystyki przełożeń, które może nie są kluczowe ale fanie jak są.
Natomiast ten główny bajer za który chwalone jest Di2, czyli "równoczesna" zmiana tyłu z przodem, żeby zachować podobną kadencję, wyłączyłem po tygodniu. Działa to totalnie z d*py, równoczesność jest iluzoryczna, a robienie tego ręcznie daje znacznie mniejsze opóźnienie i jest skuteczniejsze.
Co do linek - w Crossie założyłem pancerze aligatora nie pamiętam już ile lat temu ale nigdy ich odtąd nie serwisowałem i działa dziś tak samo jak w dniu założenia (do przerzutek dałem dodatkowo plastikowe linki).
Goatlinka mam gdzieś w szufladzie, poczytałem i wyszło mi, że bezpieczniej, choć na pewno nie taniej będzie wymienić wózek.
Generalni jeżeli AXS czy Di2 zacznie mieć problemy w terenie, to z reguły trzeba serwisu, poza tym do mnie nie do końca przemawia elektronika, którą trzeba ładować by rower jeździł. Raz spotkałem gościa co miał jakiś problem z Di2 w szosie, konkretnie to tył mu przestał działać. Nie rozwiązał problemu, bo ostatecznie przerzutka zdecydowała za niego i umieściła łańcuch w najlżejszym położeniu. Z tego co widziałem na Stravie to był telefon do przyjaciela.
Zdarzyło się też wymieniać linkę, nie u mnie, u kolegi z którym jechałem i zabrało to może z 10 minut i pojechaliśmy dalej. W domu miał do ogarnięcia tylko ucięcie nadmiaru linki.
Statystka fajna rzecz, jak jeździłem MTB na dworzec główny we Wro, to rano przed szóstą na 7 km tylko kilka razy zmieniałem biegi. Jak wracałem popołudniu to tych zmian było już ponad dwadzieścia. Nie fascynuje mnie to jednak tak bardzo.
grissley
02-02-2025, 21:25
Goatlinka mam gdzieś w szufladzie, poczytałem i wyszło mi, że bezpieczniej, choć na pewno nie taniej będzie wymienić wózek.A czemu "bezpieczniej"? Albo nie pisz, przetestuję to sam zobaczę. A tak, to się będę tylko stresował ;)
Generalni jeżeli AXS czy Di2 zacznie mieć problemy w terenie, to z reguły trzeba serwisu (...) Zdarzyło się też wymieniać linkę, nie u mnie, u kolegi z którym jechałem i zabrało to może z 10 minut i pojechaliśmy dalej. W domu miał do ogarnięcia tylko ucięcie nadmiaru linki. No ok, ale kto wozi zapasową linkę? ;)
Wszystko ma swoje zady i walety, łatwość awaryjnej naprawy jest ważna ale w którymś momencie rozwoju trzeba ją odpuścić. Ja miałem podobne podejście ale odnośnie hamulców. Latami wzbraniałem się przed hydrauliką dokładnie z tych powodów które opisałeś. Jakby za "elektronika" podstawić "hydraulika" to można by reszty argumentacji prawie nie zmieniać. I zasadniczo dalej myślę podobnie, choć w górskim terenie doceniam większą skuteczność hydraulików. Ale w Crossie którym jeżdżę głównie po płaskoPolsce mam nadal Avida BB7 i nie planuję zmieniać.
Statystka fajna rzecz, jak jeździłem MTB na dworzec główny we Wro, to rano przed szóstą na 7 km tylko kilka razy zmieniałem biegi. Jak wracałem popołudniu to tych zmian było już ponad dwadzieścia. Nie fascynuje mnie to jednak tak bardzo. Mi wychodzi statystycznie 100 zmian na 10km. A dużo mam teraz podjazdów, na których ciągnę cały czas na najlżejszym. Potem zjeżdżam na najcięższym. Więc na terenie gdzie jest sporych nachyleń pewnie wychodzi mi jeszcze więcej ;)
Ja wożę linkę. Mam wrzucona do pojemnika narzędziowego w koszyku pod ramą.
Na hydraulicznych heblach jeżdżę od prawie 20 lat. Dokładnie w lipcu 2005 roku doświadczyłem w bardzo nieprzyjemny sposób największej wady większości mechaników. Po powrocie z Alp, wymieniłem heble na hydraulikę. Póki się trzymam Shimano nie mam problemów.
Jak dla mnie mechaniczne heble tarczowe powinny być zakazane.
Wind Mill
02-02-2025, 22:00
...Można też kupić taśmę aluminiową 0.15mm albo stalową 0.1mm. Ciekaw jestem, cz tę stal w tej grubości da się łatwo nożyczkami ciąć (?)...
Jak nie będą za małe (dźwignia), to z palcem w d... dydyrydy. ;)
Nie zamieszanie, a możliwość korzystania z 11 biegów przy starszej szosówce bez potrzeby zmiany kół czy bebenka. Taki ukłon Shimano, zostawili dwie kasety.
Do kaset MTB Shimano nie dokłada pierścienia, bo nie ma szerokich bębenków MTB. Nikt raczej nie montuje kasety 11-40 do szosy, bo nie ogarniają tego przerzutki szosowe, a nie można zastosować przerzutki z MTB bo jest inny ciąg linki.
Ostatni raz, kiedy grupy MTB i szosowe były całkowicie wymienne w aspekcie napędu to 9 biegów.
Oczywiście to nie dotyczy elektrycznych przerzutek, bo tam nie ma problemu z kompatybilnością.ja zamontowałem i to nawet 11-42 11s [emoji38]
Wind Mill
04-02-2025, 13:30
... łańcuch nadaje się do wymiany, zobaczymy czy kaseta nie zakwęka....
W poprzednią niedzielę w końcu zebrałem się do kupy, by ów łańcuch wymienić. Nieco po czasie.
Oj głośno było, głośne protesty. Towarzystwo się w końcu dogadało i hula prawie oki.
Dlaczego prawie? Bo nie znoszę regulować przerzutek. A co ma wspólnego wymiana łańcucha z regulacją przerzutki? Tu niepolecajka.
W połowie ubiegłego roku Spec był na okresowym (rocznym) przeglądzie gwarancyjnym w "ASO" - serwis Wysepka.
Panowie dzwonią, że łańcuch trza już wymienić. Oki odpowiadam.
Zabierając się za kolejną wymianę łańcucha, liczę ile ogniw na starym (wyspiarskim CN-M7100 Shimano); trochę mi ta liczba (58 zewnętrznych płytek) nie pasuje, ale pamięć zawodna więc spoglądam w notatki i poprzednie łańcuchy (łącznie z fabrycznym). 122 ogniwa vs 118 ogniw to jednak jest różnica?
Zakładam nowy łańcuch o fabrycznej długości, wózek wjeżdża w kasetę już na 3 największej zębatce.
No to kręcenie śrubą B (dobrze, że jej przez te pół roku nie zgubiłem, mocno wykręcona była), potem jeszcze H i baryłka.
Na początku straszne zgrzyty i przeskakiwanie przy ruszaniu, ale nie od razu zmierzam w stronę nowej kasety, może nieco problemów wynika z deregulacji przerzutki. Faktycznie, towarzystwo zębate musiało się ułożyć.
Kolejna wyspiarska niepolecajka. Przy zdawaniu roweru pytali co dolega, nie omieszkałem wspomnieć o tylnym kole, które należy wycentrować po kilku wymianach szprych. jak spojrzałem na ich stronie, takowe centrowanie roczny serwis zawiera.
Przy odbiorze wielkie zdziwienie, gdy zapytałem o centrowanie.
"Ale nie robimy przy przeglądzie, to nie dziwne że w podstawowym rowerze pękają szprychy".
Bober mać. Podstawowy rower w katalogowej cenie 8 000 zł (+/- 800 zależnie od miejsca i czasu)? Ekskluzywny ten Specialized.
Nie chciało mi się z nimi dyskutować - ani oni ani Spec moich pieniędzy już nie zobaczą.
85893
A specjalnie przed przeglądem zamieniałem koło, z ujeżdżanego Shimano WH-MT500 na fabryczne by przy okazji wycentrowali. :roll:
Cóż.
Czasem nawet jak coś powiesz, napiszesz to i tak zostanie zapomniane....
Tak było z kółkami w czerwonym.
Na karteczce bylo: nie zalewać mlekiem.
Przy odbiorze: dolalismy mleka, bo mao byo xD
xD
Dlatego szkoda czasu, nerwów i mamony na serwisy, co tylko się da, samemu trzeba dziergać.
grissley
04-02-2025, 13:53
Dlatego szkoda czasu, nerwów i mamony na serwisy, co tylko się da, samemu trzeba dziergać.Tyle, że jak się nie ma w czymś wprawy i robi raz czy dwa na rok to po pierwsze zajmuje to qpę czasu a po drugie zwyczajnie z powodu lenia chciałoby się gdzieś oddać, żeby na pewno zrobili Wszystko co trzeba i do tego DOBRZE. No i okazuje się, że to wcale nie takie łatwe...
Tyle, że jak się nie ma w czymś wprawy i robi raz czy dwa na rok to po pierwsze zajmuje to qpę czasu a po drugie zwyczajnie z powodu lenia chciałoby się gdzieś oddać, żeby na pewno zrobili Wszystko co trzeba i do tego DOBRZE. No i okazuje się, że to wcale nie takie łatwe...
No tak, trzeba nieraz się czegoś nauczyć, poczytać, czy też pooglądać parę filmików z jednego tematu (z praktyki wiem, że mało który twórca robiący film o np. odpowietrzaniu, wyczerpie temat) Ale to Ci zostaje na przyszłość. W przeważającej większości serwis roweru to nie "wyższa matematyka", a proste czynności, za które każą sobie słono płacić, nie mówiąc o czasie zmarnowanym na przebywanie rowerza w serwisie i czasami wkurzeniu, bo zrobią coś nie tak, jak się chciało. Oczywiście należy zakupić parę narzędzi, ale ja to sobie tak kalkuluję, że to z tej kasy, którą bym wydał za robocizną u mechanika rowerzowego, czyli mam niejako "za darmo" :razz:
Wind Mill
04-02-2025, 14:48
Ja na przykład wolę zapłacić niż sam się babrać, tyle tylko że czas na przestój i papractwo niektórych zmuszają do babrania się.
Jeszcze jest jeden plus dodatni samodzielnego dziergania. Otóż, jak się już nabędzie wprawy, w tym oprawianiu rowerzów i wieść gminna rozniesie po dzielni, ziomkowie zaczną sami przynosić swe bolidy do reperacji, a to prosta droga do darmowych piwów :mrgreen:
Mnie to się nie zawsze chce swoje rowery ogarniać, a jeszcze miałbym cudze i to za piwo. Nie.
Raz zrobiłem przegląd roweru sąsiadce z piętra, ale tam były serio drobiazgi, bo przez ciążę odstawiła rower, ale przed odstawieniem dała go do serwisu. Dostałem za to butelkę rudej. I myślę, że to jest minimum jakie w ogóle skłoniłoby mnie do pochylenia się nad tematem. I to naprawdę musiałby być drobiazgi, a nie rower co stał trzy lata na dworze trzeba doprowadzić do stanu używalności.
Mnie się najczęściej nie chce. Drobiazgi ogarniam sam, ale jak mam się babrać, to już wolę oddać do serwisu. Robię to w okresie zimowym, gdzie rower i tak stoi, zatem co za różnica gdzie stoi.
Często w zimie serwisy mają zniżki, bo to martwy sezon i tylko przewidujący ludzie oddają wtedy rower do serwisu, a nie w marcu jak już zaczyna się ciepło robić i razem ze wszystkimi.
Robię sam to co już absolutnie muszę lub wiem, że serwis nie zrobi mi tego dokładnie tak jakbym chciał. Heble w MTB zrobię sam, ale w gruzie już mi się nie chce. Niby jedno i drugie Shimano, ale w MTB to jest błysk, a w gruzie się zwykle trzeba babrać. Napęd, nie ma problemu, to jest łatwa robota, z reguły brudna, ale odkąd zacząłem myć napęd na myjni to mniej syfu w domu.
No i pewnych rzeczy nie ruszam. W ogóle nie umiem zaplatać kół i się nie chcę tego uczyć. Jeździłem na kołach zaplatanych w dobrych serwisach, a obecnie jeżdżę na kołach od kołodziejów lub systemowych. Jest różnica.
Co do jakości to faktycznie jest różnie. Wolę punkty typowo serwisowe, gdzie właściciel też serwisuje i jest młody. Czyli obecnie to już młodszy ode mnie. :)
Dziadków co to najpierw 15 lat się ścigali lub pracowali jako serwisant w teamie, a teraz od 30 lat naprawiają rowery unikam. Jeszcze nie trafiłem na takiego co ogarniałby na bieżąco, za to zwykle jest bardzo wyszczekany, że on tak robi od 20 lat i jest dobrze.
Unikam też serwisów przysklepowych, a zwłaszcza przysalonowych. No chyba, że mnie gwara do tego zobowiązuje. Tam głównie młodzi, ale mam wrażenie, że im jakoś mniej zależy.
Ostatni raz, rower zmontowałem sam, tak od A do Z na początku 2021, jak pomarańczowego Hultaja składałem. Było w sumie spoko. Było kilka niedociągnięć, ale w dwa dni ogarnąłem temat od kupki komponentów do maszyny gotowej na sezon.
Potem była jeszcze zimówka w 2023, ale to było rozmontowanie, nie całkowite roweru ze sklepu i montaż swojego szpeju. I wtedy powiedziałem sobie, że to ostatni raz jak robię tak kompleksowy serwis.
Największe co potem zrobiłem to wymiana Apex 1 na GRX w zielonym Hultaju, bez korby. Korbę wymieniłem kilka miesięcy później. To też była łatwa robota, bo heble były zalane, delikatnie poskracałem przewody i nawet nie trzeba było odpowietrzać.
No tak, zapomniałem dać "piwów" i poszło, że za browara zrobię serwisy amora, dampera, przeleję hample, wymienię szprychy i przeserwisuję zawiechę :D To była przenośnia :razz:
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja staram się jeździć cały sezon, tylko dużego mrózu i śniegu nie ogarnę rowerzem, więc przestój maszyny w serwisie traktuję, jako zło, które trzeba minimalizować. Poza tym, samodzielne zrobienie czegoś w rowerze, daje mi po prostu satysfakcję i pewność, że wszystko jest w porządku z maszyną przed całodziennym tripem. W zimie akurat, w serwisach, co ogarniają amory i dampery, to ruch największy, bo wszyscy właśnie dają w martwym sezonie.
siemalysy
04-02-2025, 20:17
No tak, zapomniałem dać "piwów" i poszło, że za browara zrobię serwisy amora, dampera, przeleję hample, wymienię szprychy i przeserwisuję zawiechę :D To była przenośnia :razz:
...
W takim razie podeślij adres, a ja wysyłam swoje Foxy na serwis z kratą browarka jako załącznik ;) :-P
Ja w zimie (poniżej +5 stopni) tylko program obowiązkowy, znaczy fabryka. Mając kilka rowerów zawsze jakiś do jazdy się znajdzie.
Specjalnie nie pisałem, że ruch jest mały, tylko, że są zniżki. Choć ruch na pewno jest mniejszy, bo zimą oddają tylko ludzie, którzy ogarniają. Tacy co tylko mają rowery i usłyszą, że trzeba zrobić przegląd lub będzie im piszczał łańcuch i nie będą wiedzieli co to, i polecą do serwisu to właśnie głównie wiosną, jak odkurzają po zimie rowery. Wtedy to już nawet stałych klientów i znajomych królika serwisy ustawiają w kolejce, bo ciężko znaleźć czas na podrapanie się po dupie.
Ja też wolę teraz ogarnąć temat bo pewnie od połowy lub ciut później lutego do połowy listopada to będę głównie jeździł i wtedy każdy przestój mnie boli, teraz nie.
Mnie już satysfakcja ze śrubkowania przeminęła. Jazda to nadal styl życia, ale serwisowanie już niespecjalnie.
grissley
04-02-2025, 23:24
Ja od zawsze dłubałem coś przy rowerach, obecnego Crossa składałem całkowicie od zera (od gołej ramy). Ale nie jestem w tym zaprawiony, zajmuje mi to wieki. Zaplatania kół i serwisu amora nie ogarniam w ogóle. Hydrauliki ogólnie też nie - obecną ktoś mi montował, na razie jedno odpowietrzanie mam za sobą i raczej się z tym nie polubię. Najchętniej też oddałbym do serwisu dwa razy do roku na dwa dni i miał z bańki ale nie znam nikogo godnego zaufania. Koła wysyłam raz na dwa lata do gościa który mi je zaplatał (Daveo), amor podobnie. Resztę póki co dziergam sam.
Co gorsza - póki jest sezon to jak mam czas to jeżdżę i nie kombinuję, a w zimie mi odbija i wymyślam co by tu usprawnić. Jak się szybko cieplej nie zrobi to zaraz jakiś durny pomysł mi ostro pojedzie po kieszeni. Już pojawiło się kilka tytanowych śrubek, a wpadły mi też w oko koła o pół kilo (!!!) lżejsze od moich...
Koła wysyłam raz na dwa lata do gościa który mi je zaplatał (Daveo)
A co się z nimi dzieje, że co dwa lata trzeba je wysyłać do serwisu?
grissley
04-02-2025, 23:32
A co się z nimi dzieje, że co dwa lata trzeba je wysyłać do serwisu? Nic się nie dzieje, wysyłałem, żeby wycentrował, posprawdzał naciąg szprych i przesmarował co jest do przesmarowania. Tak profilaktycznie. Ostatnio też mi np prostował przygiętą felgę.
Po tym sezonie czyścił i smarował piasty będę już sobie sam, bo się naumiałem - zostaje centrowanie i kontrola napięcia szprych. Chyba odpuszczę dopóki nie zauważę jakiegoś bicia na felgach.
O tej różnicy pisałem między kołami od zaplatacza i kołami od kołodzieja.
Wcześniej tak to właśnie wyglądało, że co jakiś czas trzeba było coś poprawiać. Obecne koła w Checkpoincie mają nakręcone koło 20 kkm i nigdy nie były poprawiane. Jedyne serwisowego co w nich robię to smarowanie ratcheta raz na 5-6 kkm, ale to nie wymaga nawet narzędzi. No OK, wymaga imbusa 6 mm, żeby zdjąć koło z roweru.
grissley
04-02-2025, 23:57
Kiedyś kupię sobie LightBicycle AR25 i też będzie po temacie ;)
Napisałem, że co dwa lata, ale teraz tak liczę, że ta wysyłka na serwis była po 3 latach od zakupu a nie 2, a poza tym, jakby nie ta pogięta felga to pewnie bym nie wysyłał, bo w sumie nic się nie działo.
Enyłej, jak już mam Cię na linii... Czy na bębenkach DT Swiss koronki kasety latają tak samo jak na tym filmiku co wstawiałem z Novatekiem? Wyczytałem, że niby standard HG ma ponad 40 lat i tam po prostu przewidziano olbrzymie tolerancje, bo wtedy taki był klimat...
Na żadnym bębenku, po zakręceni nakrętki nie miałem takiego luzu żeby dało się ręka ruszać zębatki.
grissley
05-02-2025, 11:12
Na żadnym bębenku, po zakręceni nakrętki nie miałem takiego luzu żeby dało się ręka ruszać zębatki. Chodzi mi o wielkość luzów PRZED dokręceniem zakrętki.
A to on jest nieistotny.
Po to na nakrętce jest 40 niutów, żeby unieruchomić kasetę.
grissley
05-02-2025, 14:04
Zwróć uwagę, że na bębenku są nacięcia. Co oznacza, że mimo 40Nm na nakrętce koronki jednak pracują. I mimo tej nakrętki mają wystarczająco dużo siły, żeby ten bębenek nacinać.
Ja sąsiadom najczęściej wymieniam wklady supportu (na kwadrat). Tzn odkręcam, wysyłam gościa do sklepu po nowy ze starym na wzór i przykręcam.
W swoich i rodziny gruzach serwisuje wszystko oprócz amora Ale pewnie i na niego przyjdzie kolej.
Zwróć uwagę, że na bębenku są nacięcia. Co oznacza, że mimo 40Nm na nakrętce koronki jednak pracują. I mimo tej nakrętki mają wystarczająco dużo siły, żeby ten bębenek nacinać.
Żadna znana mi mechanika, zarówno ta sprzed trzydziestu lat, czy obecna, nie pozwala na takie luzy w tym miejscu. Musi coś być skopane zakładam, że XTR jest ok, to winy szukałbym w tym nowym bębenku
Ja sąsiadom najczęściej wymieniam wklady supportu (na kwadrat). Tzn odkręcam, wysyłam gościa do sklepu po nowy ze starym na wzór i przykręcam.
W swoich i rodziny gruzach serwisuje wszystko oprócz amora Ale pewnie i na niego przyjdzie kolej.
Bravo Ty :-D
Ja ostatnio jak sąsiadowi zrobiłem sprawdzenie roweru, to podziękowałem, wszystko by tam trzeba było wymienić xD
grissley
Póki kaseta nie będzie produkowana jako monolit, który będzie wyfrezowany na tulei o długości bębenka to kaseta będzie kaleczyła ameliniowe bębenki.
Tu luz nie ma znaczenia. Powstał on nie dlatego, że 40 lat temu nie było technologii, żeby to lepiej spasować, bo była. Obróbka CNC jest z nami od ponad 70 lat. Nawet jakbyś musiał wbijać młotkiem kasetę na bębenek, to potem i tak by zębatki odciskały swoje piętno.
Nie wiem jak jest teraz, ale Shimano przez długo czas jako materiał obudowy bębenka stosowało stal. Może ich piasty nie są w stanie konkurować pod względem masy, ale na 15 letnim bębenku jedynie oksyda jest zarysowana, a zębatki wchodzą i schodzą gładko jak za pierwszym razem.
Co więcej ten luz nieskręconej kasety umożliwia w ogóle jej zdjęcie, jak już zębatki zaczynają się wrzynać z bębenek.
Na filmach które pokazywałeś była nakręcona nakrętka, zatem to mnie całkowicie zasugerowało, że masz takie luzy przy skręconej kasecie. I to byłoby złe. Jak to była nieskręcona kaseta to wszędzie jest taki luz.
Żadna znana mi mechanika, zarówno ta sprzed trzydziestu lat, czy obecna, nie pozwala na takie luzy w tym miejscu. Musi coś być skopane zakładam, że XTR jest ok, to winy szukałbym w tym nowym bębenku
Cofnąłem się do filmików, na nowym i starym bębenku masz taki sam luz, więc jednak coś tu jest niekompatybilne z tym XTRem. Nie wiem, na moje oko taki luz, to za wiele
grissley
05-02-2025, 17:10
Na początku miałem luzy pod nakrętki, bo nie było podkładki 1.85 - po dodaniu i skręceniu luzów nie ma.
Aaale. Przy tej okazji zauważyłem, że średnica bębenka jest jakieś 0.35mm mniejsza niż średnica kasety. Więc tak - luz poosiowy ignoruję, bo kasuje go nakrętka. Luz dookólny też ignoruję, bo siła działa tutaj tylko w jedną stronę, a koronka opiera się o nacięcia bębenka. Natomiast wnerwia mnie luz poprzeczny, bo nie wierzę w to, że koronka się w ogóle nie rusza (gdyby wystarczyło 30Nm nakrętki, to niepotrzebne byłyby nacięcia i bębenek mógłby być gładki...).
No enyłej dodam te dystanse z aluminium i z pewnością dzięki będę szybszy na podjazdach ;)
@rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) - na starym jest minimalnie lepiej, ale to raczej dlatego, że jest już pociachany (czyli w jednym miejscu jest nacięcie, ale brzegi nacięcia są wybrzuszone i przez to część luzu się kasuje). Sprawdziłem jeszcze ze poprzednią kasetą (Ultegra) i jakichś wielkich różnic nie ma - też lata...
Albo Novatec "tak ma" (dlatego pytałem o DT), ale nie zwracacie na to uwagi.
W takim razie podeślij adres, a ja wysyłam swoje Foxy na serwis z kratą browarka jako załącznik ;) :-P
1. Jeśli krata browca za jeden amor
2. Mówimy o serwisie podstawowym, o zakresie wg. jednego z renomowanych serwisów bielskich
3. Nawet mówiąc o zwykłym, nie rzemieślniczym browcu
To jest niezły deal, możesz wysyłać :mrgreen:
patronat
06-02-2025, 09:40
Sprawdzałem serwis aktualny 38 Foxa. Komplet uszczelek na dziś ca 750 PLN. Ja bym tego za skrzynkę browca nie ruszał :)
Ciekawe czy do 36 jest inaczej?
Za 780 masz w Bike Doctorze pełny serwis amora z materiałami i robotą, o ile mają aktualny cennik. Coś strasznie drogo te uszczelki znalazłeś
patronat
06-02-2025, 13:35
Serwis pełny ( 125 h )
- 803-01-493 ( uszczelki kurzowe kit ) 267 pln
- 803-01-494 ( uszczelki tłumik grip2) 192 pln
- 803-01-596 ( zestaw ślizgów) 315 pln
do tego oleje w chorych cenach, no i dwa narzędzia Foxa dedykowane.
Ciesz się, że masz Zeba :)
Uszczelki kurzowe za 267 ? Masz pełno ofert grubo poniżej 200zł z SKF-ami włącznie
Fox zaleca wymianę ślizgów ?
---
RockShox udostępnia manuale, serwisy krok po kroku swoich amorów, jakoś tak normalnie u nich..
patronat
06-02-2025, 14:26
830 pln Spidery. Cena regularna. Za komplet.
Tak Fox zaleca wymianę ogólnie wszystkiego i często :)
Do tych fabrycznych zaleceń, to trzeba z pewnym dystansem podchodzić, bo wiadomo, że to w ich interesie jest najbardziej. To tak samo, jak z olejami. Ten sam olej (bądź taki sam) z napisem FOX, jest dużo droższy, od butelki z napisem Fuchs, czy Motorex.
Te 830 zeta, to bez wymiany ślizgów ? Nie spotkałem się, by taka wymiana była zalecana przy pełnych serwisach.
grissley
06-02-2025, 15:26
830 pln Spidery. Cena regularna. Za komplet.
Tak Fox zaleca wymianę ogólnie wszystkiego i często :)Chodził mi po głowie Fox Cast od jakiegoś czasu ale chyba własnie czuję, jak pożądanie odpuszcza... ;)
patronat
06-02-2025, 16:12
Maintenance:
Poniżej konkretnie mój wg instrukcji Foxa.
W tamtym roku zmienili specyfikację jednego oleju, konkretnie tego posranego teflonowego na Motorox 4WT (co ponoć poprawia pracę przy temperaturach poniżej 10C)
Service Interval Full Service 125 Hours
803-01-493 Kit: Dust Wiper, Forx, 38mm, Low Friction, No Flange
803-01-494 Seal Kit: 2021 F-S Grip2 VVC 34/36/38/40
398-00-774 Tooling: Guided Fork Seal Driver, One Piece Seal/Wiper, 38
398-00-681 32 Damper-side and ALL 32-34-36-38-40 Spring-side Removal Tool
398-00-682 34-36-38-40 Damper-side Removal Tool
398-00-371 Tooling: Sealhead To Shaft Bullet, 10mm
803-00-147 Kit: Shaft Clamps, FORX, Set #2
398-00-760 Service Tool: Bullet, Selector Shaft, Remote, U-Cup
803-01-324 Kit: Tooling: 2019 Clamps, Grip Damper, Body and Shaft
803-01-596 Kit: Lower Leg Bushings, 38 FORX
803-01-610 Kit: Tooling: 38mm Fork Bushing Extractor Assembly
803-01-611 Kit: Tooling: 38mm Upper and Lower Fork Bushing Installation Tools
Artur P. ( Spider) w luźniej rozmowie stwierdził, że i tak woli Foxa mimo absurdalnych kosztów, bo:
1. "jest lepszy"
2. dostępność każdej części z osobna a nie jak w Zebie całe elementy.
Przy okazji stwierdził, że wymiana na 3.1 w Zebie z 3.0 ma sens tylko w przypadku ciężkich raiderów. Lekcy jak my nie poczują :)
Edyta: teflonowy Gold Foxa nie był sprzedawany w zamiennikach. Aktualna cena wyprzedażowa to 17 pln za 50 ml lub 119 za niecały litr. Ale już np. uszczelki oficjalnie to był SKF.
Jakieś resztki przyzwoitości, nie pozwalają im jeszcze napisać : after 125 h wymiana całego amora na nowy model, gdyż użytkowanie dotychczasowego zagraża życiu, zdrowiu, bądź dobremu samopoczuciu ridera :p
Wind Mill
07-02-2025, 05:34
Łza się w oku kręci... Mój 11-o letni złomek z Reala za 599 zł jest marki Sprick właśnie.
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/niemiecka-firma-oglosila-upadlosc-nalezala-do-niej-fabryka-w-swiebodzinie/qcbb0j1
"Producent rowerów Sprick Cycle GmbH oraz jego spółka matka Sprick Holding GmbH ogłosili upadłość 27 grudnia 2024 r. — informował "Fakt". Firma z niemal stuletnią tradycją zmagała się z poważnymi problemami finansowymi, a po ostatnim roku odnotowała straty w wysokości 6 mln euro. Postępowanie obejmuje także polski oddział Sprick Rowery Sp. z o.o."
Jedną z rozważanych opcji na zimowy rowerz była restauracja / modyfikacja złomka. Tył przerobić na tarcze, jeśli by się dało, z przodu karbą, jeśli by się dało.
Może Alfine 11 i pasek? Ych...
patronat
07-02-2025, 09:05
Jakieś resztki przyzwoitości, nie pozwalają im jeszcze napisać : after 125 h wymiana całego amora na nowy model, gdyż użytkowanie dotychczasowego zagraża życiu, zdrowiu, bądź dobremu samopoczuciu ridera :p
Są amory, uważane za niezłe, gdzie po 125 h masz wytarte anody na lagach (Ohlins). Chyba że w ramach zaleceń zrobisz kalibrację ślizgów.
Gównolit i ciastolina na każdym kroku. W enduro motocyklowym nie do przejścia. Pełny serwis WP z olejem (600ml na lagę) to koszt rzędu 550 PLN. Obejmuje wymianę panewek, uszczelniaczy kurzowych i olejowych na orginalnych częściach. W sensie taki pełny „z książki „
Przy okazji, jakby ktoś chciał, to oprócz Santy Endurofiny jest też Unno Karoliny do kupienia, w rozmiarze S2 (nowa rama), po pełnym serwisie w tym amortyzatorów.Mnie zresztą przed sezonem nosiło i też chciałem przez moment wymienić rower, ale rozchodziłem temat.
Ogłoszenie drugie: OlekMotocykle stracił Leatta w tamtym roku. Ale zostało im na stanie troche ciuchów. Jakby ktoś chciał mogę się podzielić rabatem. Nie jest to co prawda 35% jak dawniej ale na niektóre rzeczy da się koło 15-20% dostać. Są chyba jeszcze spodnie Allmnt 4.0. Mam je w koszyku, w poniedziałek mają przysłać to się okaże co to warte. Ale opinie mają niezłe.
Można podejrzeć czym jedzie część ludków AMR który rusza dziś bodaj o 18tej.
https://bikepacking.com/bikes/2025-atlas-mountain-race-rigs/?fbclid=IwY2xjawISm9JleHRuA2FlbQIxMQABHWIFPETwTjIr wUlikAExBpb6MjYWM9Fi4UG43v6wf1Hln6EM1nS74RQGiQ_aem _vYrQKe1vzAyoLzWdjIhtbQ
Jak widać mało grajveli ale nie ma co się dziwić teren bardziej pod mtb.
Jedzie ośmiu „naszych” przy czym dwóch w kat par.
A ze swego podwórka mam plan na weekend ruszyć się w stronę Spały i tam zrobić małą rundkę celem uzupełnienia kwadratów ;)
Coś pięknego, zjechałem całe Maroko kiedyś, turystycznie, ale rowerem chętnie bym powrócił.
1) Są amory, uważane za niezłe, gdzie po 125 h masz wytarte anody na lagach (Ohlins). Chyba że w ramach zaleceń zrobisz kalibrację ślizgów.
Gównolit i ciastolina na każdym kroku. W enduro motocyklowym nie do przejścia. Pełny serwis WP z olejem (600ml na lagę) to koszt rzędu 550 PLN. Obejmuje wymianę panewek, uszczelniaczy kurzowych i olejowych na orginalnych częściach. W sensie taki pełny „z książki „
2)
Przy okazji, jakby ktoś chciał, to oprócz Santy Endurofiny
.
1. Ja się nie piszę na taki "postęp", szczególnie, że my szaraczki i tak nie wykorzystujemy potencjału z topowych amorów. Mz lepiej mieć coś prostszego i samemu ogarniać serwisy.
Ciekawy jestem tego nowego wynalazku od RockShoxa - amora Psylo w wersji z tłumikem Gold (Silvera dają do średniaków fabrycznych, a tego ostatniego w hierarchi na sprężynie metalowej, to pewnie do podstawowej budżetówki). Pachnie mi to "ukłonem" w stronę takich riderów, jak ja, szlakowo-turystyczno-łatwiejszosinglowych. Coś na wzór tego tłumika, co Endurofina zapodał sobie do ZEBa (francuska firma, nie pamiętam nazwy)
2. Bardzo jestem ciekawy, kto się skusi po takiej recenzji, jaką zapodał Endurofina Sancie z tym silnikiem :roll:
patronat
07-02-2025, 10:53
Zapytaj, dlaczego jest w rozmiarze S2 a nie S1 tak jak go Karolina kupiła :)
Zapytaj kto o zdrowych zmysłach kupi Shimano EP801 z bateriami obcych producentów
Zapytaj, dlaczego wymienił Foxa 38 na Zeba, po czym wsadził Vorsprunga, po czym wsadził sprężyny, po czym zmienił tłumik...
I odpowiedz sobie sam. Jak nie wykminisz napiszę Ci na priv :)
Czekam na jeden amortyzator, żeby był dostępny, to jest WP. Na razie jest tylko z rowerem GasGas. No i KTM ma "trudności" więc się nie śpieszą. Widziałem jakiś test w USandA robiony, goście byli zachwyceni. Ma być klasy 38, ale z mega prostym setupem i serwisem. Co jest możliwe, jeśli przenieśli doświadczenia z enduro motocyklowego.
PS
Na trzecie pytanie mogę odpowiedzieć ogólnie: Jeździł na sagu 35-40% przy masie 100+, podczas gdy FOX maksymalnego saga wyznaczył na 20%. I ja też się już o tym przekonałem, że nie warto upuszczać, bo amor staje się nieustawialny. Ja mam teraz plush czyli 20% mierzone w zimnie na dworze. W lecie jeżdżę na 15-18%. I wtedy jest ok. Nie wymaga modyfikacji w sensie żadnych. Jak jest ciepło albo jadę szybciej skręcam tylko kompresję.
1) Zapytaj, dlaczego jest w rozmiarze S2 a nie S1 tak jak go Karolina kupiła :)
Zapytaj kto o zdrowych zmysłach kupi Shimano EP801 z bateriami obcych producentów
Zapytaj, dlaczego wymienił Foxa 38 na Zeba, po czym wsadził Vorsprunga, po czym wsadził sprężyny, po czym zmienił tłumik...
I odpowiedz sobie sam. Jak nie wykminisz napiszę Ci na priv :)
Czekam na jeden amortyzator, żeby był dostępny, to jest WP. Na razie jest tylko z rowerem GasGas. No i KTM ma "trudności" więc się nie śpieszą. Widziałem jakiś test w USandA robiony, goście byli zachwyceni. Ma być klasy 38, ale z mega prostym setupem i serwisem. Co jest możliwe, jeśli przenieśli doświadczenia z enduro motocyklowego.
PS
Na trzecie pytanie mogę odpowiedzieć ogólnie: Jeździł na sagu 35-40% przy masie 100+, podczas gdy FOX maksymalnego saga wyznaczył na 20%. I ja też się już o tym przekonałem, że nie warto upuszczać, bo amor staje się nieustawialny. Ja mam teraz plush czyli 20% mierzone w zimnie na dworze. W lecie jeżdżę na 15-18%. I wtedy jest ok. Nie wymaga modyfikacji w sensie żadnych. Jak jest ciepło albo jadę szybciej skręcam tylko kompresję.
ad.1) Co, połamała ramę ?
ad.2) Po jego doświadczeniach, to teraz każdy mondry :?. Może liczy na nieświadomego kupca. Nie każdy ogląda YT, lub interesuje się mocniej rowerzami. Jak sprzedawałem Krossa Moona, miałem o nim jak najgorsze zdanie poparte swoimi doświadczeniami, jak też zagłębiajac się w internet, można było potwierdzić to u innych riderów. Chłopaczek, który kupił ode mnie ten rower, "słyszał" od kolegi, że to dobre rowery są.. Ostatnio, jak sprzedałem Rejna, to też kupiec był "średnio" zorientowany w rowerzowaniu, bo gdy dalem mu gratis zapasowe klocki hamulcowe, to pytał się mnie, czy da on sobie radę z ich wymianą (dla przypomnienia, kupował rower enduro, dość specjalistyczny, a nie rower po zakupy bułek w pobliskim GS-ie
ad.3) Zapewne miał podobne doświadczenia, odczucia, co ja i dlatego eksperymentował z dużym sagiem (znalazłem, Endurofina zapodał do ZEBa tłumik Fast SC5)
Możesz mi napisać, jakimi on pobudkami się kierował, przy zmianie Foxa->ZEB i dalsze mody
patronat
07-02-2025, 14:17
Za miękko mu było, i amor "przelatywał skok". Co mogło być efektem ubocznym saga na poziomie 35%, ale tego nie brał pod uwagę.
patronat
07-02-2025, 14:24
Za miękko mu było, i amor "przelatywał skok". Co mogło być efektem ubocznym saga na poziomie 35%, ale tego nie brał pod uwagę.
grissley
07-02-2025, 15:30
Tak was czytam i za ch0lerę nie rozumiem :o ;)
Ja na swój amor założyłem osłony, regularnie pod nimi czyszczę no i to tyle utrzymania. Po 3 latach i 12-15kkm może na jakiś serwis zabiorę... :shock:
Ja tak samo, ale mój amortyzator to suntour sprężynowy wyciągnięty z rometa mustanga m4 chyba :)
patronat
07-02-2025, 15:40
Dawaj go na testy, na Dziabara w zimie :)
* jak znajdę wariata który się podejmie :)
Sprężynowce nie są takie złe, pod warunkiem, że się dobierze twardość pod siebie
patronat
07-02-2025, 18:13
Robię stronkę. W zasadzie już mam 80%. Będzie tam dział wyjazdowy. I teraz to piszę Panie rotor, żeby potem nie było, że nie pisałem - koniec maja, początek czerwca Rumunia. Początek lipca Dolomity, wrzesień Rumunia 2, w przelocie Fatra.
Do Rumunii max 4 osoby mogą się przytulić. Warto. Jest spanie, żarcie (wybitne) i opieka przewodnika drugiej kategorii. Góry wybitne, szlaki dzikie i przepiękne. Wymagania: jednak e-bike. Można pożyczyć, zresztą może będę miał do wypożyczenia, zobaczymy. Osobny temat to objazd na turystyczny moto - ubierają mnie w firmę eventową motocyklową, ale się dzielnie bronię :)
Zaproszenie wystosowywuje tylko raz - jak ktoś chce, niech się decyduje. Mało tego, mam możliwość przejazdu dla 6 osób z rowerami, ale to się zobaczy, musiałbym hak zamontować.
Reasumując, pod koniec lutego mają się określić ludziki. Jak zainteresowanie będzie duże, powielę wycieczkę.
grissley
07-02-2025, 18:19
Ja tak samo, ale mój amortyzator to suntour sprężynowy wyciągnięty z rometa mustanga m4 chyba :) Mój to też Suntour, chociaż chyba raczej z drugiej strony skali ich produktów ;) Ale przez 95% wykorzystuję tak do 20% jego skoku, może to doda trochę punktów do bezproblemowej bezprzeglądowej jazdy...
przybajerzyłem ekrana conieco85966
Zmniejszyłem ilość ekranów do 4-5, mam
1. Map Dashboard z 6 polami
2. MyEdge2
3. Ten ekran 10 pól co powyżej
4. Wysokość z 2 polami
5. ClimbPro podczas podjazdu85967
patronat
09-02-2025, 17:17
Po dwóch miesiącach pojechałem sobie na Cybernioka. Wyplułem płuca. Dosłownie. Przejechałem 10 km łącznie. Niewiele. Trochę goniłem to fakt. 1200 kalorii, 2 lotry wody do uzupełnienia. Ale zaliczyłem C19, której nigdy wcześniej nie odwiedziłem. Polecam.
Warunki:
8598485983
Za tydzień też pojadę pewnie, sam, więc jak ktoś chce może się podpoąć.
grissley
09-02-2025, 23:55
Ktoś wozi rower na tylnym haku auta może? Co robić, żeby nie był totalnie zaświniony po każdej jeździe?
siemalysy
10-02-2025, 00:01
Wożę rower na "haku". Nie używam żadnych zabezpieczeń na rower. I tak bardziej usyfię go jazdą w górach niż podczas transportu.
Możesz zerknąć na pokrowiec od Evoc. (https://www.centrumrowerowe.pl/pokrowiec-na-rower-evoc-bike-rack-cover-mtb-pd32960/?v_Id=187385&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAwaG9BhAREiwAdhv6Y8Rj8IXx5rqExFB-JJsWjeB6oFYLZvY_Sndsr0OD5G_EXgO2JGmdGRoCE9oQAvD_Bw E)
https://www.centrumrowerowe.pl/photo/product/evoc-bike-rack-cover-mtb-2-187385-f-sk7-w780-h554_1.webp
Jak dobrze poszukasz, to pewnie znajdą się też inne. Jeżeli dobrze pamiętam, to na kanale Endurofiny na YT znajdziesz coś o tym pokrowcu. Coś mu nie pasowało, ale nie pamiętam co.
- - - - kolejny post - - - - - -
Po dwóch miesiącach pojechałem sobie na Cybernioka. Wyplułem płuca. Dosłownie. Przejechałem 10 km łącznie. Niewiele. Trochę goniłem to fakt. 1200 kalorii, 2 lotry wody do uzupełnienia. Ale zaliczyłem C19, której nigdy wcześniej nie odwiedziłem. Polecam.
Warunki:
...
Za tydzień też pojadę pewnie, sam, więc jak ktoś chce może się podpoąć.
Warunki mało zimowe.
grissley
10-02-2025, 03:00
Możesz zerknąć na pokrowiec od Evoc. (https://www.centrumrowerowe.pl/pokrowiec-na-rower-evoc-bike-rack-cover-mtb-pd32960/?v_Id=187385&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAwaG9BhAREiwAdhv6Y8Rj8IXx5rqExFB-JJsWjeB6oFYLZvY_Sndsr0OD5G_EXgO2JGmdGRoCE9oQAvD_Bw E) Myślałem o takim pokrowcu, ale chyba wtedy robię sobie z tyłu żagiel / hamulec aerodynamiczny. Jeszcze jakby był jakiś "dziurawy" - z otworem w środku ramy i niezakrywający kół...
Albo oblecieć z grubsza streczem.
Podumam jeszcze ;)
patronat
10-02-2025, 09:39
Ceramikę sobie walnij.
Problemem jest złapanie deszczu podczas podróży. Wyobrażam sobie taki rower po prysznicu kilkudziesięciu km w deszczu, to tylko do rozbiórki się nadaje i serwisu
Ja jak wożę na dachu i pada to się roweryki bardziej myją niż brudzą.
Ja wożę zawsze w środku. :P
grissley
10-02-2025, 18:41
Mój się nawet w vanie nie mieści "w środku" ;)
No chyba, że zdejmę koła, schowam siodełko i złożę tylne fotele...
Nie mam haka, więc nie mam tego problemu.
Jak już to dach, albo środek:)
Ja niczego nie muszę odkręcać, no jak mam sakwy to ściągam, ale to sekund pięć.
grissley
10-02-2025, 19:14
Ja niczego nie muszę odkręcać, no jak mam sakwy to ściągam, ale to sekund pięć. Chyba mam duży rower. Albo vana małego ;) Ale qmpel mojego wzrostu ma identycznego vana i twierdzi, że wrzuca tam swój rower bez problemu...
Nie mam haka, więc nie mam tego problemu.
Jak już to dach, albo środek:)Tu jest ciekawa (?) historia poboczna - ja do dzisiaj byłem przekonany że mam hak. Taki rozkładany elektrycznie. Gruntowne poszukiwania pod hasłem "gdzie jest qr guzik do rozkładania tego haka" (coś mnie tknęło żeby sprawdzić przed kupieniem bagażnika) skończyły się sfoceniem spodu auta i przekonaniem się, że tego haka to jednak tam nie ma. Także tego. Chyba sobie autem z rowerem nie pojeżdżę w tym roku. A już na pewno nie do wakacji. Szlag...
Będę za to miał sporo czasu na wymyślenie czegoś żeby chronić rower przed ześwinieniem się w deszczu ;) Wyguglałem już zarówno pokrowce "z dziurą" i "nie na koła", jak też takie tylko na łańcuch i tylko na kierę. Chyba w tę drugą opcję bym uderzał - zasłonić łańcuch&przerzutki&kasetę oraz, niezależnie, kierownik i reszta jakoś przerzyje nawet w deszczu. Chyba.
Chyba mam duży rower. Albo vana małego
Dlatego ja jeżdżę pociągiem. :mrgreen:
grissley
10-02-2025, 21:35
Dlatego ja jeżdżę pociągiem. :mrgreen:Ja też. To nie jest albo-albo ;)
Ja albo wożę na dachu albo w środku. Z tym że jak jadę sam to oczywiście w środku ;) Są jakieś priorytety…
Kończy się jeno demontażem kół.
Choć sposób wożenia PKP nie jest mi obcy… czasem człek musi to robić na partyzanta jak nie uda się zakupić wymaganego w niektórych spółkach biletu. ;)
Mój się nawet w vanie nie mieści "w środku" ;)
No chyba, że zdejmę koła, schowam siodełko i złożę tylne fotele...
Po zdjęciu przedniego koła wsadzam rowerza i całą rodzinę (4os) z pakunkami na kilka dni, cza ino kcieć (bez bagażnika dachowego nadmieniam :D ), a vana mam kompaktowego, żaden tam S-max, czy podobne.
Jak jedziemy z kumplem na tripa, to wtedy zakładamy bagażnik na hak, raz do jego, raz do mojego wozidła. Na ew. deszczu zawsze mamy stretch - rolkę całą :-D
grissley
11-02-2025, 11:47
Po zdjęciu przedniego koła wsadzam rowerza i całą rodzinę (4os) z pakunkami na kilka dni, cza ino kcieć (bez bagażnika dachowego nadmieniam :D ), a vana mam kompaktowego, żaden tam S-max, czy podobne.Ja bardzo kcę, kombinowałem już nie raz, ale nawet jak dwa koła zdejmę to nie ma szans, żeby wszedł bez składania foteli. A vana mam takiego z deka większego właśnie ;)
Aha, dach jest szklany, więc ładowanie rowera na dach odpada. Bagażnik na klapę jest w moim modelu odradzany. Zostaje kupić hak albo jeździć samemu z rowerem w środku. Pewnie ogarnę ten hak, ale to nie wcześniej niż w wakacje. No i nieplanowany koszt i fatyga.
A koleją jeżdżę tyle, że chyba zostanę mikolem ;)
Noo jeden fotel cza wywalić, w tym moim układzie. Wsadzam rowerz normalnie (nie kładę), mocuję wideł za ośkę w specjalnie przygotowanym uchwycie, resztę dopinam pasem do oczka w bagażniku. Trza jeszcze opuścić sztycę, by wszedł do środka.
Wind Mill
11-02-2025, 12:46
Z innej beczki - dobry mróz nie jest zły. :)
Przynajmniej błoto po sku...szyszkach w lesie zamarza, i można lasem do tyrlandii jechać całorocznym rowerzem.
Wprawdzie co wytrzęsie to wytrzęsie, ale lasem! :)
Z innej beczki - dobry mróz nie jest zły. :)
Bardzo ładnie jest.
Wczoraj bylo przy zbiornikach świętokrzyska -9.6, -9.8
Dzisiaj już cieplutko, -8
Ale, ale, rower czysciutenki, ani grama brudu xD
Właśnie na metę AMR-a wjechał zwycięzca Brytyjczyk Alex MacMacormak. Nieco ponad 92h
Ps. Wygląda dość świeżo.
Ps2 co do mrozu to w niedzielę było całkiem zmrożona ziemia i tam gdzie było równo to się mega jeździło. Ale tam gdzie były koleiny zamrożonego błota to nie. ;)
O właśnie, idę zobaczyć jak tam naszym idzie :)
Nooo, widze właśnie, wagabundowy odpadł bidok, odpadł Ugarenko, nie wiem jakie zasady panują tam ale chyba był w parze z Gołębiewskim.
W każdym razie mocno chłopaki cisną. No i może będzie jedno top10 :)
siemalysy
11-02-2025, 18:33
Czytałem gdzieś, że Radek Gołębiewski nie będzie klasyfikowany na mecie. Taka jazda dla "fanu". Wabagundowemu (https://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=28313.45) chyba trasa nie siadła. Może głowa nie dojechała. Trudno oceniać. I tak szacun dla tych "koni", że podjęli rękawicę takiego wyścigu.
patronat
11-02-2025, 18:37
grissley ten szklany dach masz otwierany czy po prostu?
Takie ryzyko jazdy w parze...
grissley
11-02-2025, 19:03
@grissley (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2027) ten szklany dach masz otwierany czy po prostu? Stały. Teoretycznie są specjalne mocowania i belki do tego. O mniejszej nośności ale zawsze. Ale chrzanię, nerwicy bym dostał chyba, jakbym nad tym rowery woził. To już wolę zamontować hak ;)
Co to za AMR? Jakaś rowerowa wersja akcji typu "przebiegnij GSB od jednego strzała"?
siemalysy
11-02-2025, 19:06
...
Co to za AMR? Jakaś rowerowa wersja akcji typu "przebiegnij GSB od jednego strzała"?
Ultramanton taki.
www.albioncycling.com/landing/AMR25
patronat
11-02-2025, 19:20
siemalysy
Michał, Ty masz Endury Singletrack II spodnie? Kupiłbyś je jeszcze raz czy jednak bardziej MT500?
siemalysy
11-02-2025, 19:27
patronat
Singletrack II mam dwie pary. Są w porządku. Po jakimś czasie, nie pamiętam jakim, zaczęły odklejać się emblematy. Może w czymś ja zawiniłem podczas prania, nie wiem.
MT500 mam wodoodporne. Też są spoko. Ich używam najrzadziej. Gdybym miał ponownie kupować, to kupiłbym i jedne i drugie.
Też mam Singletrack II ale kupione z 7? lat temu. Nadal w nich jeżdżę, moje ulubione spodnie na temp zimowo-jesienne, tak do 15 stopni. MT500 mam tylko krótkie spodnie, nie mam porównania do długich.
patronat
12-02-2025, 09:07
Pytam bo:
1. Moje spodnie Fox przemakają sprawnie
2. Nie mam aktualnie innych na jesień zimę wiosnę
3. Endura MT500 Spray ma ponoć membranę na tyłek ( o to miejsce najbardziej mi chodzi, błoto na siodełku = mokry pampers )
4. Single track mi sie bardziej podobają, ale mam wrażenie że są za lekkie
5. MT500 Spray wyszły z produkcji, ale końcówka jest w CR - są zastępowane wersją II, dotępność za 15 dni.
Jak żyć?
PS
Żona mi każe sobie POC kupić ale jakoś nie wierzę w tą firmę
Pisałem o Leattach Allmnt 4.0 - dajcie sobie spokój. Miałem dwa rozmiary w domu, kilka osób mierzyło nikomu nie siadły. Fatalny materiał w odczuciu btw. A 5.0 są sztywne i "śliskie"
No i na mecie pierwsza kobieta. W generalce jako 8ma.
- - - - kolejny post - - - - - -
Czytałem gdzieś, że Radek Gołębiewski nie będzie klasyfikowany na mecie. Taka jazda dla "fanu". Wabagundowemu (https://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=28313.45) chyba trasa nie siadła. Może głowa nie dojechała. Trudno oceniać. I tak szacun dla tych "koni", że podjęli rękawicę takiego wyścigu.
Ano niestety z Radkiem wyszło jak wyszło. Przez to że jechał w parze to nie będzie ujęty w ogólnej klasyfikacji. Po prostu będzie ujęty jako osoba która ukończyła amr. W sumie to zastanawia fakt że jechał w parze wiedząc że jednak różnią się między sobą. Oni mieli jechać już w ubiegłym roku ale poprzez kontuzje tego drugiego odpuścili sobie.
Widać jednak że Gołębiewski ma nogę i myślę że gdyby jechał w klasyfikacji zwykłej a nie w parach to mógłby nawet być na pudle.
Teraz jest 11ty ale to może się zmienić bo przed sobą ma Niemca który tylko o pięć km go wyprzedza. Z kolei za nim jest Amerykanin tracąc 6 km.
Dokładnie.
No szkoda, ale koń niesamowity z chłopa.
Tymczasem dzisiaj rano mózg mi prawie odpadł, dawno mi tak łba nie wymroziło na zdjeździe.
Aaaaaa i garmin się wyłączył, bateria się poddała tuż przed pracą, choć przed wyjazdem miałem 34%, w sumie to chyba pierwszy raz.
Wind Mill
12-02-2025, 15:01
Ano, rześko było, nawet w łydy mnie szczypało.
Tak od około 2 st C w dół, pod bermudy wchodzą ocieplacze na kolana. Jeszcze nie sprawdziłem (nie przekonałem się), ile musi być na minusie by bermudy zamienić na długie nogawki. ;)
Wg pogody odczuwalna byla u mnie -17 stopni. No i w sumie faktycznie trochu już pizgalo. Jako, że zaczynam z górki to najpierw porządnie mnie wychodzi zanim zacznę sie rozgrzewać.
Ja poniżej zera poza ocieplanymi długimi ciasnymi gaciami noszę jeszcze ubranie termiczne. W nogi bylo ciepło, w tors i rece tez, ale komin, ocieplany, nie wystarczył, mozg prawie odparował przez sublimacje [emoji14]
Przy tej okazji buty crono cw1 spisują mi się świetnie, nic a nic mi zimno w syrki nie jest...
Rekawice podgrzewane rockbrosa tak samo, na najniższym trybie grzanko i jest spoko.
U nas aż tak zimno nie jest, ale te -5 jest. Wczoraj i dziś było rano znaczy się. Bo jutro już koło zera, ale za to ma padać, zatem jutro zimówką, bo kolce mogą być potrzebne, a i sól może być grana.
Wczoraj i dziś zapodałem już ciepłe buty, ciepłe rękawice i na ryło poszła kominiarka, a na nią czapka. Zimno mi było w korpus przez dwa pierwsze kaemy, potem już się rozgrzałem.
Niestety w nowej fabryce za el quattro lecą po premii, zatem ludzie chodzą i chechłają, no i mnie zarazili jakimś bronchitem. Choć już jest w sumie dobrze.
siemalysy
12-02-2025, 17:07
No i na mecie pierwsza kobieta. W generalce jako 8ma.
- - - - kolejny post - - - - - -
Ano niestety z Radkiem wyszło jak wyszło. Przez to że jechał w parze to nie będzie ujęty w ogólnej klasyfikacji. Po prostu będzie ujęty jako osoba która ukończyła amr. W sumie to zastanawia fakt że jechał w parze wiedząc że jednak różnią się między sobą. Oni mieli jechać już w ubiegłym roku ale poprzez kontuzje tego drugiego odpuścili sobie.
Widać jednak że Gołębiewski ma nogę i myślę że gdyby jechał w klasyfikacji zwykłej a nie w parach to mógłby nawet być na pudle.
Teraz jest 11ty ale to może się zmienić bo przed sobą ma Niemca który tylko o pięć km go wyprzedza. Z kolei za nim jest Amerykanin tracąc 6 km.
Może ta jazda w parze uwiązana jest w jakiś deal? Słuchałem podcastu z Radkiem Gołębiewskim i kilka razy wspominał, że mają rowery od tego samego "sponsora". Tak sobie tylko głośno myślę ;)
Nie wiem kompletnie o co chodzi, ale jak dla mnie to raczej najpierw zdecydowali, że jadą jako zespół, a potem znaleźli sponsora na tenże.
siemalysy
12-02-2025, 17:56
Możliwe, że było dokładnie tak jak piszesz.
Kurde bele, już sypnęło. Zimówka już obstalowana.
Idzie luty, podkuj oponkę ;)
Niby tak, ale niemal równo rok temu.
Fotka zrobiona 10 lutego 2024 r.
86056
Później już nie było jakoś znacząco chłodniej.
Od jakiegoś czasu jestem zmuszony wrócić do treningów. Chodzę sobie po bieżni, brakuje mi trochę opcji monitorowania tętna. Na rowerze używałem Bolta i paska Wahoo oraz Kalenji, ale te paski strasznie mnie irytują, bo nie zawsze dobrze działają. Wystarczy, że są założone w nieodpowiednim miejscu, czasem trzeba polać czymś elektrodę, czasem nie, czasem pasek się zużyje, bateria wydaje się trzymać tylko na kilka treningów... Jak się dłużej tego nie używa i wsadzi baterię, która poleżała w szufladzie, to od razu efekt jest taki, jakby była rozładowana... No do szału mnie to doprowadza, a myślałem, żeby bolta używać na bieżni.
Pierwsze rozwiązanie jakie przyszło mi do głowy po przeglądnięciu internetu, to dokupienie Polar Verity Sense. Opaska na rękę, więc nieco większa wygoda, niż przy pasku na klatę, ale przede wszystkim ładowanie przez USB i wbudowany akumulator, a nie te przeklęte pastylki. Z plusów to chyba spora dokładność, bateria i cena. Jest jakaś apka na telefon, więc może nie trzeba by tego używać z boltem na siłowni, ale nie wiem, czy ta apka może działać w tle, żeby dało się oglądać serial na telefonie jednocześnie. Ewentualnie opcja z boltem zawsze zostaje.
Potem pomyślałem o smartwatchu - tu jest więcej opcji i może wygodniejsze użytkowanie - już nie z boltem, a wszystko po prostu w zegarku. I tutaj mam mega mętlik w głowie, bo tych produktów jest od groma. Fajnie byłoby, jakby taki zegarek mógł np. powiadamiać mnie o przekroczeniu założonego tętna wibracją - np. chcę się trzymać w drugiej strefie, jak przekraczam, to wibruje.
Pierwsza myśl - Garmin, ale tu ceny zabijają. Potem widziałem mega pozytywne recenzje Amazfita T-Rex 3, ale też Huaweia GT5 Pro... Huawei bardziej cywilnie wygląda. Ktoś coś może polecić?
patronat
13-02-2025, 09:20
Jak chcesz porządny zegarek, z opcją treningową, to Garmin. Jak tylko do mierzenia tętna, to szukaj cokolwiek, co nie trzeba ładować raz na dwa dni. Dawniej używałem Fitbita , zarówno paski jak i "zegarki", też spoko działały. Lekkie, niewyczuwalne na ręce i dokładnie mierzące. Huaweya GT2 mam, używałem pół roku i poszedłem po Fenixa. Całoklształt tego zegarka jest chiński. Łącznie z tym, że dostawałem informacje z chińskiego instytutu snu, że mam sobie może poduszkę zmienić? Dałem go chłopakom, wzruszyli ramionami po tygodniu poszedł w szufladę. Nie mam p[ojęcia jak GT5, ale nie sądzę bym go chciał na dłuższą metę.
cz4rnuch
13-02-2025, 10:01
Od jakiegoś czasu jestem zmuszony wrócić do treningów. Chodzę sobie po bieżni, brakuje mi trochę opcji monitorowania tętna. Na rowerze używałem Bolta i paska Wahoo oraz Kalenji, ale te paski strasznie mnie irytują, bo nie zawsze dobrze działają...To co mierzy z nadgarstka też nie zawsze działa. Nawet bym powiedział, że działa gorzej, a czasami znacznie gorzej niż pasek. Może jakiś inny przypasuje? Ten od polara jest bardzo polecany.
Pierwsza myśl - Garmin, ale tu ceny zabijają. Potem widziałem mega pozytywne recenzje Amazfita T-Rex 3, ale też Huaweia GT5 Pro... Huawei bardziej cywilnie wygląda. Ktoś coś może polecić?Jeśli to ma być tylko do mierzenia tętna to też bym sobie odpuścił Garmina. Ich czujniki są najwyżej średnie. Myślę, że Amazfit o którym myślisz będzie tu lepszym wyborem, co mi ledwie przez klawiaturę przechodzi, ale to taki trochę koń wielozadaniowy i duży zegarek, nie wiem czy akurat tego potrzebujesz? Za to chińczyki od huawei z tego co czytam, a czytałem o tym sporo, generalnie mają najlepsze sensory do badania tętna ze wszystkich nadgarstkowców. Może apple ma odrobinę lepsze, ale tam z kolei bateria to padaka więc takie zegarki zamiast na nadgarstku to wiszą na ładowarkach. Mam nawet w domciu jeden zegarek od Huawei, może kiedyś użyję :) Na razie męczę się z Fenix 7. To jest bardzo fajny zegarek i ogólnie fajny ekosystem, ale ma jedną wadę i jest nią akurat czujnik tętna. Co gorsza kiedyś było lepiej, ale garmin ma irytującą praktykę ciągłego ulepszania softem swojego sprzętu. Czasami bardzo fajnie, bo coś dodadzą, ale czasami te ich poprawki potrafią nawet uceglić sprzęt, jak to miało miejsce ostatnio. U mnie pogorszyli działanie czujnika tętna z którąś poprawką i tak już mam od pewnego czasu. Przynajmniej jeśli chodzi o bieganie, bo na rowerze nie obchodzi mnie tętno więc nie wiem, może tam coś dla równowagi poprawili :)
Odnośnie zegarków, pierścionków i pasków do badania aktywności to polecam kanał poniżej. Ogromna baza przetestowanego sprzętu, a chłop ze względu na profesję podchodzi do tego metodycznie.
https://www.youtube.com/@TheQuantifiedScientist/videos
patronat
13-02-2025, 10:32
Co gorsza kiedyś było lepiej, ale garmin ma irytującą praktykę ciągłego ulepszania softem swojego sprzętu. Czasami bardzo fajnie, bo coś dodadzą, ale czasami te ich poprawki potrafią nawet uceglić sprzęt, jak to miało miejsce ostatnio. U mnie pogorszyli działanie czujnika tętna z którąś poprawką i tak już mam od pewnego czasu. Przynajmniej jeśli chodzi o bieganie, bo na rowerze nie obchodzi mnie tętno więc nie wiem, może tam coś dla równowagi poprawili :)
https://www.youtube.com/@TheQuantifiedScientist/videos
Zaintrygowałeś mnie. Co to znaczy, że czujnik jest średni i że jest wadą? Co to znaczy, że Ci pogorszyli działanie czujnika? Serio pytam.
PS
Wskazania paska Polar H9 = Fitbit Versa 3= GT2 Pro = Fenix 7. Różnice max 2 uderzenia więc pomijalne. Tak, zrobiłem taki test. Półgodzinny. Na squashu, żeby warunki były trudne, tzn dużo potu, ruchu i wstrząsów. Test dla zabawy, bo różnice 2-3 pkt w pulsie są dla mnie nie tyle pomijalne co nic nie znaczące.
grissley
13-02-2025, 11:20
brakuje mi trochę opcji monitorowania tętna. Ja używam czujnika/paska Garmina. Takiego na klatę. Działa bezproblemowo, zawsze i wszędzie, bez żadnego polewania itp. Cena ponad 3 stówy chyba i jak zużyje się pasek to jest problem. Ale działa.
Czujniki na rękę/nadgarstek są co do zasady niedokładne. Podobno wręcz wyniki są losowe (tak czytałem - na mojej opasce MiBand to się sprawdza, jest totalnie niewiarygodna w porównaniu do garmina).
Ten czujnik garmina można sobie spiąć z czymkolwiek, nie trzeba mieć reszty ich sprzętu.
cz4rnuch
13-02-2025, 11:21
W sumie niedawno o tym rozmawialiśmy:
https://forum.nikoniarze.pl/threads/140181-cykliczny-w%C4%85tek-o-bajkach-%28rowerach-w-sensie-%29-%29?p=4324504&viewfull=1#post4324504
Wtedy akurat rozmowa zaczęła się od gps, który też mi niestety czasami szwankuje, ale pisałem też o monitorowaniu tętna. I żebym był sam to jeszcze bym uwierzył, że mam halucynacje, ale kilka postów niżej esperal napisał, że ma to samo. Nie tylko z gps, ale pisał też, że nosił pasek razem z zegarkiem podczas jazdy rowerem i jemu w przeciwieństwie do ciebie wyniki zupełnie się rozjeżdżały. I nawet to bym sobie pomyślał, że po prostu obaj mamy halucynacje, ale na forum garmina czy na reddicie jest wysyp tematów na ten temat. Ludzie cudują z paskami, golą nadgarski itp. Dla równowagi oczywiście jest też dużo zadowolonych osób. Jeśli należysz do jednych z nich to ok. Ja akurat z tętnem w garminie mam problem i tylko dlatego o tym piszę. Ogólnie zegarki do mierzenia tętna to trochę jest loteria. Masz jakiś dziwny nadgarstek i już może być problem, źle zaciśniesz pasek i już masz problem, owłosienie, woda i już wskazania mogą się różnić. W materiałach od tego doktora co podlinkowałem wyżej nawet zegarki garmina z tym samym czujnikiem wykazują różną dokładność (wystarczy spojrzeć na test fenixa 8 i porównać je do 7 pro). W garminie jak sugeruje wielu testujących nawet ciężar i wielkość koperty ma znaczenie, doktorek sugeruje, że ten czujnik garmina może być podatny na niskie temperatury. Jak dla mnie za dużo zmiennych i szkoda życia. Na razie pomęczę jeszcze 7kę, bo jakoś nie widzę na co miałbym zmienić i zyskać coś ekstra. 8kę jak widzę na forach też trapią podobne dolegliwości, chińczyki na razie odpuszczam, ale jeśli w 9 nie zmienią czegoś na ewidentny plus i nie przetestują tego dokładnie wszystkie dcrainmakery i inne szamany wraz z rekomendacją akurat odnośnie czujnika tętna to chyba zerknę w stronę Corosa. Trochę tych producentów łerabyls jest. I wiem, że u sąsiada trawa zawsze zieleńsza.
Na chomku bywa tak, że pasek klatowy i ee2 pokazuje tętno 150, a zegarek Instinct 90 [emoji6] Z doświadczenia wiem, że jednak ee2 ma rację.
Ja używam czujnika/paska Garmina. Takiego na klatę. Działa bezproblemowo, zawsze i wszędzie, bez żadnego polewania...
Mi hrm dual dzialał do czasu, pasek mial sztywny i kiepski, potrafił byc niedokładny. Czasem trzeba było nawilżyć aby zaskoczył.
Odkąd zmieniłem na hrm pro, ten biały, to faktycznie jest bajka. Ani razu nie miałem problemu. Np i pasek o niebo lepszy.
Dodatkowym atutem tej wersji jest pamięć. Więc można zsynchronizować sobie treningu później.
grissley
13-02-2025, 11:57
Mi hrm dual dzialał do czasu, pasek mial sztywny i kiepski, potrafił byc niedokładny. Czasem trzeba było nawilżyć aby zaskoczył.A to ja nie mam takich akcji, jak na razie bezproblemowo. Natomiast pasek zużył się po dwóch latach i jest zonk, bo nowy pasek kosztuje prawie tyle samo co pasek z czujnikiem. Kupuję teraz paski Magene i też wszystko działa bezproblemowo, bez moczenia itp, ale tylko kilka miesięcy. Potem muszę znowu zmienić pasek. Tego białego nie znam, obczaję. Aczkolwiek szkoda mi dobry czujnik zmieniać tylko dlatego, że pasek się zużył...
@cz4rnuch (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=38380) - rozumiem, że potwierdzasz tezy o niewiarygodności tych naręcznych? W tym jest chyba ogólny konsensus.
patronat
13-02-2025, 12:39
U mnie pasek nie wchodzi w grę. Zegarek wystarcza.
Są też smartwatche z certyfikatami medycznymi, jak ktoś chce mieć dokładniej.
Jak macie obydwa urządzenia to zróbcie sobie swój własny test. Tak jak pisałem, u mnie wyszło tak samo. Fakt, mam duże żyły i szczupły jestem, więc może czujnikom było łatwiej?
MT500 jedzie do paczkomaru. Jedna sztuka zostala w CR :)
cz4rnuch
13-02-2025, 12:49
...@cz4rnuch (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=38380) - rozumiem, że potwierdzasz tezy o niewiarygodności tych naręcznych? W tym jest chyba ogólny konsensus.Po części. Myślę, że w tej materii są lepsze i gorsze urządzenia. Mój fenix do czasu działał ok. Jak ktoś dobierze w miarę działający czujnik i wielkość koperty do nadgarstka to może być zadowolony. Ja z resztą nie oczekuję od zegarka skuteczności na poziomie dobrego paska na klatę. Ale chciałbym by był on przewidywalny. Nawet jeśli zegarek coś tam przekłamuje, ale robi to w sposób przewidywalny to i tak dla mnie ma to jakąś wartość, bo idzie przynajmniej wyciągnąć z tego jakieś wnioski odnośnie postępów. A u mnie niestety raz lepiej raz gorzej to działa. Do tego w tym co mam czujnik, nie zawsze, działa z opóźnieniem i potrzebuje trochę czasu by wejść na właściwe obroty przez co trening ze zmiennym natężeniem traci sens. Nie sam trening, ale pomiary z niego. Za mało jednak miałem zegarków, by aż tak generalizować. Więc trochę zmiękczam to co napisałem, że wszystkie zegarki to loteria. Ciekawi mnie trochę jak jest u innych firm.
- - - - kolejny post - - - - - -
Na chomku bywa tak, że pasek klatowy i ee2 pokazuje tętno 150, a zegarek Instinct 90 [emoji6] Z doświadczenia wiem, że jednak ee2 ma rację.
Takie zupełne fakapy to jest rzadkość, ale zdarza mi się, że tracę już wizję, w uszach szumi, serce przez zad się wyrywa, a na zegarku sjesta i pełen relaks. Wtedy zupełnie tracę szacun do feniksa.
zdarza mi się, że tracę już wizję, w uszach szumi, serce przez zad się wyrywa, a na zegarku sjesta i pełen relaks.
To ja z nowym Garminem miałem na odwrót.
Przez kilka pierwszych jazd pisał mi, że umieram, że mam trzy dni odpoczywać i takie tam.
Widać nie pasowałem do modelu przy wartościach które zadałem. Po kilku jazdach jednak już wszystko wróciło do normy, nauczył się. To jest o tyle dziwne, że z poprzednim Garminem jeździłem kilka lat i wszystkie aktywności z pełną telemertią były na Garmin Connect. Nowy licznik też został tam zarejestrowany, zatem mógł sobie zassać bazę.
cz4rnuch
13-02-2025, 21:06
To ja z nowym Garminem miałem na odwrót...Chętnie bym się zamienił :) Ale może jest światełko w tunelu, bo właśnie dostałem na zegarek możliwość zainstalowania nowego softu. Się powstrzymałem, ale być może po cichu garmin coś zadziałał. Poczekam na rozwój wydarzeń.
https://antyweb.pl/nowa-aktualizacja-zegarkow-garmin-naprawia-czujnik-tetna
Mogę się tylko cieszyć, że mój zegarek już od dawna aktualizacji nie ma i jakimś cudem dziala na nim wszystko ogólnie dobrze...
Ale garmin jakos tak chyba słabo sie rozwija, najprostrze rzeczy przychodzą z trudem...
Żeby nie można było sprzętu przypisać do konkretnego rodzaju aktywności, to jest mz chyba ich flagowa porażka.
A to ja nie mam takich akcji, jak na razie bezproblemowo. Natomiast pasek zużył się po dwóch latach i jest zonk, bo nowy pasek kosztuje prawie tyle samo co pasek z czujnikiem. Kupuję teraz paski Magene i też wszystko działa bezproblemowo, bez moczenia itp, ale tylko kilka miesięcy. Potem muszę znowu zmienić pasek. Tego białego nie znam, obczaję. Aczkolwiek szkoda mi dobry czujnik zmieniać tylko dlatego, że pasek się zużył...
@cz4rnuch (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=38380) - rozumiem, że potwierdzasz tezy o niewiarygodności tych naręcznych? W tym jest chyba ogólny konsensus.
I właśnie te wszystkie cyrki, czary voodoo odprawiane nad paskami, koszmarnie mnie wk.... A to trzeba zwilżyć elektrodę, a to pasek się zużył, choć nie wygląda, a to bateria od leżenia się rozładowała... W dupie to mam. Mogę mieć coś mniej dokładnego, ale chociaż działającego, niż pasek, który pokazuje mi, że jak stoję to mam tętno 115, 90, 70, 110, chociaż się nie ruszam, albo cały czas ledwo ponad 70, mimo iż kręcę. Ta opaska od Polara na ramię wydaje się, że jest całkiem spoko.
Zegarek trochę mnie ciekawi. Łatwiej byłoby mi go zabierać na siłkę, niż opaskę + wahoo bolt. Trochę ciekawią mnie te wszystkie zdrowotne funkcje i monitorowanie snu. Z drugiej strony za taki gadżet trzeba sporo zapłacić, a ja... nie lubię zegarków. Mam drobną budowę i większość tych urządzeń będzie wyglądało na mnie, jakbym sobie busolę przypiął do ręki. Z tego samego powodu może to nie przylegać dobrze do nadgarstka. Nie lubię spać z takimi rzeczami (próbowałem kiedyś z mibandem). Sporo minusów, a plusów w sumie nie za wiele poza gadżeciarstwem.
W necie za to trochę osób było zadowolonych - że tam są jakieś gotowe programy treningowe od zera do bohatera etc.
Ale garmin jakos tak chyba słabo sie rozwija, najprostrze rzeczy przychodzą z trudem...
Żeby nie można było sprzętu przypisać do konkretnego rodzaju aktywności, to jest mz chyba ich flagowa porażka.
Ja mam przypisane moje Edge w Stravie.
1030+ to jest gravel ride i domyślnie mi wtedy podstawia Checkpointa, a EE 2 to jest zwykła ride i wtedy domyślnie podstawia mi stalówkę.
No ja też tak mam w stravie i brak mi tego w garniaku. Ale luz, mam najczęściej używany jako domyślny i ew zmieniam ręcznie.
Aaa co do tej synchronizacji, faktycznie jak zacząłem zapisywać aktywności przed wejściem do budynku, to synchro idzie błyskawicznie w edżu.
grissley
13-02-2025, 23:13
I właśnie te wszystkie cyrki, czary voodoo odprawiane nad paskami, koszmarnie mnie wk.... No nie wiem. Jak zaczyna przerywać to wymieniam pasek, co na oryginalnym zdarza się raz na dwa lata a na zamienniku trzy razy w roku.
Ja tam wolę raz na jakiś czas wyrzucić stary pasek i dać nowy niż na co dzień mieć pomiary z d*. Ale co kto lubi ;)
Ja używam paska codziennie po ok 80 minut, czasem wiecej, raczej nie mniej, bateria wymieniana jest 2 razy w roku. Ale na GP, bo energizery to g*** nie wiem wiec, skąd te problemy z bateria. No ale podobnie z czujnikami, garminowski trzyma co najmniej 2x dłużej niż jakiś igp albo cycplus.
Ja też wolałbym wymienić pasek, niż np ładować jakiegoś amazfita co drugi dzień xD
Z resztą tańsze garminy nie są wiele lepsze. Venu3s co 3 dni idzie na ładowarkę.
Moj 6xpro nadal trzyma 2 tygodnie. Aczkolwiek jak mam edge to teraz dość rzadko używam. Ale byl czas, że z zegarka szło wszystko, a edge tylko dzialał w trybie powielonego ekranu.
Huawei ponoć tydzień trzyma a ładowanie trwa godzinę. :) No i jest opaska Polara z czujnikiem optycznym.
A tu gość ma bardzo podobne problemy, co ja, a też trochę potestował i w sumie innych modeli niż ja. W dupie z tymi paskami.
https://www.youtube.com/watch?v=MqSUdAGoJOc&ab_channel=Yarpenn
Panowie czy który ma jakieś siodło na sprzedaż? Szerokość jakaś średnia, byle by z dziurą było.
Mam takie jak poniżej, ale dziura taka nawet nie na kuźkę.
https://allegro.pl/oferta/siodlo-ergon-sr-comp-man-s-m-black-17014267437?reco_id=f3efd91f-eabf-11ef-9203-e2ece93a9c47&sid=1b14f67fa36602937f1572a57e6df4124ef63b53ab9897 d3b9ab8b1bd1d899d5
Ewentualnie mam Ryeta chińskiego 3D ten już dziure ma konkret. X63d (ale tu jest karbonowa szyna)
https://pl.aliexpress.com/item/1005006016969601.html?spm=a2g0o.order_list.order_l ist_main.84.61f41c246DITjD&gatewayAdapt=glo2pol
Nie jest źle. Na prawdę spoczko, tak do 50-60km
Ale trochę dla mnie za mało wygodne w dnie miednicy, standard.
No i taką zimę to ja szanuję xD
86106
Siodełeczka anyone? Na pewno zachomikowaliśta po garażach jak Was znam [emoji6]
gavin ja mam ze dwa ale żadne z dziurą.
WTB Silverado Siodełko stal, black (Szerokość 14,2cm) z przebiegiem rzędu 200-300km.
I gdzieś musi być oryginalne z Meridy Silex, które zmieniłem niemal od razu. W sumie muszę jeszcze mieć oryginalne z Gianta Stance 2015, też prawie nówka.
Były za twarde na moją rzyć.
siemalysy
14-02-2025, 20:45
A jak nie ma dziurki? To co wtedy? :-D
Dziś na Bikeworld rzuciło mi się w oczy narzędzie, które powinno ułatwić zakładania opornych opon. Pamiętam doskonale moje boje z Continetntal Kryptotal. Możliwe, że poniższy blocker ułatwiłby sprawę. Możliwe też, że znacie podobne patenty albo je widzieliście. Dla mnie to nowość i mam chęć spróbować.
Bead Bro Tool: klik (https://cushcore.com/products/bead-bro?srsltid=AfmBOorMLqnPwDFzwvh3TOWac_iY9kxebsHOaF IvwBZWA5ar153MDe5S)
https://cushcore.com/cdn/shop/files/BeadBroProductImage01WhiteBG-copy.jpg?v=1722886239&width=700
https://cushcore.com/cdn/shop/files/Bead-Bro-Clipped.jpg?v=1722889882&width=700
Jak nie ma dziurki, to trzeba zawezwać eksperta od dziurek.
siemalysy
14-02-2025, 20:52
Rozumiem. Wiem co muszę teraz zrobić.
ja zamiast takiego narzędzia używam buta [emoji38]
siemalysy
14-02-2025, 20:55
But, kolano, trytki, nie zawsze wystarczają.
Niektórzy używają sznurka, podobno dziala
https://youtube.com/shorts/oGDL5AATXyU?si=4iiGwzM5q4e3nBAU
na tym filmie to mam wrażenie że z tą liną trudniej idzie niż by szło samymi ręcyma
Ja też, ale widziałem zgrabniejsze linki na kołach. Jutub mi to ciągle w różnych formach pokazuje. Choc nie prosiłem.
Do zwykłego założenia opony na obręcz to mnie jedna łyżka wystarcza. Jak mnie wylata jeden koniec przy wciskaniu drugiego to palcyma trzymam.
Ostatnio też Seth z Berm Peak pokazywał jakiś cymgwajs do zakładania opony, co się mim leci dookoła obręczy.
Problem się zaczyna jak mam oponę osadzić na obręczy.
Choć Pirelki sprawiały kłopoty wychowawcze, to przez półtora tygodnia na haku nadal twarde są.
cz4rnuch
14-02-2025, 21:37
No i taką zimę to ja szanuję xD
86106
Ale powiedźta, dziadersi, czy nie brakuje wam tego? Ja jestem ogólnie z bieguna zimna, ale pamiętam jak dziś jak babcia dzwoniła w listopadzie/grudniu, że trzeba schody odśnieżyć, bo po szyję zasypało. To już chyba ne wrati? Ogólnie nigdy zimy nie lubiłem, ale przynajmniej dla mnie to takie naturalne, że ciężko się mnie patrzy na to co obecnie. Psa też szkoda, bo radochę ma 2 razy do roku.
Brakuje, jasne. Mi też brakuje -25 st. Ale ja lubię zimno.
Mnie nic, a nic.
Nie wiem czy dałbym radę jeździć rowerem do roboty jakby nawaliło pól metra śnegu i było -20.
Pewnie nie, bo już się za stary na to zrobiłem.
Jeszcze jak teraz przeziębiony jestem i jadę pod zimny wiatr to już mam dosyć. Od połowy przyszłego tygodnia zapowiadają jakieś powolne ocieplenie. W nocy delikatny minus, ale w dzień zdecydowanie powyżej +5. Oby do wiosny.
Mi bardzo brakuje a najbardziej brakuje mi, że moje kreciątka nie mają takiego zimowego funu jaki ja miałem za dzieciaka.
Tak wiem, zawsze se mogę pojechać na ferie gdzieś dalej... Ale nie o to chodzi...
I właśnie te wszystkie cyrki, czary voodoo odprawiane nad paskami, koszmarnie mnie wk.... A to trzeba zwilżyć elektrodę, a to pasek się zużył, choć nie wygląda, a to bateria od leżenia się rozładowała... W dupie to mam. Mogę mieć coś mniej dokładnego, ale chociaż działającego, niż pasek, który pokazuje mi, że jak stoję to mam tętno 115, 90, 70, 110, chociaż się nie ruszam, albo cały czas ledwo ponad 70, mimo iż kręcę. Ta opaska od Polara na ramię wydaje się, że jest całkiem spoko.
Zegarek trochę mnie ciekawi. Łatwiej byłoby mi go zabierać na siłkę, niż opaskę + wahoo bolt. Trochę ciekawią mnie te wszystkie zdrowotne funkcje i monitorowanie snu. Z drugiej strony za taki gadżet trzeba sporo zapłacić, a ja... nie lubię zegarków. Mam drobną budowę i większość tych urządzeń będzie wyglądało na mnie, jakbym sobie busolę przypiął do ręki. Z tego samego powodu może to nie przylegać dobrze do nadgarstka. Nie lubię spać z takimi rzeczami (próbowałem kiedyś z mibandem). Sporo minusów, a plusów w sumie nie za wiele poza gadżeciarstwem.
W necie za to trochę osób było zadowolonych - że tam są jakieś gotowe programy treningowe od zera do bohatera etc.
Pomiar tętna we współczesnych zegarkach nie wypada tak źle - największe różnice, niedokładności są przy jakichś nagłych-dynamicznych zmianach (np. treningi interwałowe itp). Przy ciągłym wysiłku można sobie podarować
zewnętrzne urządzenia. Aczkolwiek nie ma co kłamać :) - opaski na klatkę czy biceps jednak są dokładniejsze.
Jak chcesz opaskę na biceps zaciekaw się takim chińczykiem - Coospo HW9. Sporo osób na biegowych forum go chwali.
A co do zegarka - na topie teraz jest jednak Garmin. Nie chcesz jednak wielkiego, drogiego popatrz na serie Forerunner 165, 255, 265, 955.
cz4rnuch
14-02-2025, 22:10
Mnie nie chodzi o sam mróz. Kiedyś po prostu śnieg był i był całą zimę. Nawet nie myślałem wtedy o rowerze, biegówki, łyżwy wtedy królowały. A wcześniej podeszwy od kozaków na piecu u babci "topiłem",wszystko dla wyników na ślizgawce. W tym roku po raz kolejny na morsowanie mnie znajomy namawiał, ale byliśmy tylko raz, bo mrozu nie ma :) Za to jest grypa. Przez ostatnie 2 tyg narobiłem za innych tyle nadgodzin, że w robocie chyba pod koniec kwietnia się w worku pojawię.
patronat
14-02-2025, 22:10
A jak nie ma dziurki? To co wtedy? :-D
Dziś na Bikeworld rzuciło mi się w oczy narzędzie, które powinno ułatwić zakładania opornych opon. Pamiętam doskonale moje boje z Continetntal Kryptotal. Możliwe, że poniższy blocker ułatwiłby sprawę. Możliwe też, że znacie podobne patenty albo je widzieliście. Dla mnie to nowość i mam chęć spróbować.
Bead Bro Tool: klik (https://cushcore.com/products/bead-bro?srsltid=AfmBOorMLqnPwDFzwvh3TOWac_iY9kxebsHOaF IvwBZWA5ar153MDe5S)
https://cushcore.com/cdn/shop/files/BeadBroProductImage01WhiteBG-copy.jpg?v=1722886239&width=700
https://cushcore.com/cdn/shop/files/Bead-Bro-Clipped.jpg?v=1722889882&width=700
To Ci ułatwi jak masz wkładki do opanowania. Jak nie używasz, nie widzę sensu.
siemalysy
14-02-2025, 22:24
Niektórzy używają sznurka, podobno dziala
https://youtube.com/shorts/oGDL5AATXyU?si=4iiGwzM5q4e3nBAU
Dawno nie widziałem tego patentu, że prawie o nim zapomniałem. Pewnie w wielu przypadkach się sprawdzi.
Do zwykłego założenia opony na obręcz to mnie jedna łyżka wystarcza. Jak mnie wylata jeden koniec przy wciskaniu drugiego to palcyma trzymam.
Ostatnio też Seth z Berm Peak pokazywał jakiś cymgwajs do zakładania opony, co się mim leci dookoła obręczy.
Problem się zaczyna jak mam oponę osadzić na obręczy.
Choć Pirelki sprawiały kłopoty wychowawcze, to przez półtora tygodnia na haku nadal twarde są.
Ja też zakładając oponę zazwyczaj wykorzystuję jedną łyżkę. Wyzwanie się zaczyna czasami jak trzeba oporną oponę założyć i osadzić pierwszy raz na obręczy.
To Ci ułatwi jak masz wkładki do opanowania. Jak nie używasz, nie widzę sensu.
Nie każdy przypadek jest taki sam. Ja widzę sens użycia tego do opon bez użycia wkładki. Połączenie obręczy w moim Treku z oponami Continental daje taki opór materii, że pierwsze ich założenie i osadzenie na obręcz jest istnym dramatem w kilku aktach. Męczyłem się w ubiegłym roku. Z wkładką było ciężko, bez wkładki wiele lżej nie było. Sporo opon przerobiłem. Od takich, co wchodziły używając tylko palców, takich które łyżki ogarniały, po takie gdzie zakładając oponę stawałem na niej i na obręczy.
Pati nie masz jakiś siodełków na sell?
patronat
14-02-2025, 22:34
Bezdziurkowe. Mam Volta, z twardszych jakieś fizyki i inne gupoty. Ciulowe raczej. Volt dość miękki. Ale ma przestrzeń genitaliową przynajmniej. Sprawdzę jutro co mi zostało.
Mnie nie chodzi o sam mróz. Kiedyś po prostu śnieg był i był całą zimę. Nawet nie myślałem wtedy o rowerze, biegówki, łyżwy wtedy królowały. A wcześniej podeszwy od kozaków na piecu u babci "topiłem",wszystko dla wyników na ślizgawce. W tym roku po raz kolejny na morsowanie mnie znajomy namawiał, ale byliśmy tylko raz, bo mrozu nie ma :) Za to jest grypa. Przez ostatnie 2 tyg narobiłem za innych tyle nadgodzin, że w robocie chyba pod koniec kwietnia się w worku pojawię.A to jasne, kiedyś to się latało na "lodowisko" wylane koło bloku i cały dzień tam haratało.
Teraz jak z dzieciakami przywożę sanki od dziadków to robimy zakłady ile razy się im uda podjeżdżać. Średnia to jest 2 dni na całą zimę [emoji38]
Pomiar tętna we współczesnych zegarkach nie wypada tak źle - największe różnice, niedokładności są przy jakichś nagłych-dynamicznych zmianach (np. treningi interwałowe itp). Przy ciągłym wysiłku można sobie podarować
zewnętrzne urządzenia. Aczkolwiek nie ma co kłamać :) - opaski na klatkę czy biceps jednak są dokładniejsze.
Jak chcesz opaskę na biceps zaciekaw się takim chińczykiem - Coospo HW9. Sporo osób na biegowych forum go chwali.
A co do zegarka - na topie teraz jest jednak Garmin. Nie chcesz jednak wielkiego, drogiego popatrz na serie Forerunner 165, 255, 265, 955.
Kurdę, a zamówiłem już opaskę Polara, chociaż zegarek mnie też cały czas kusi. Najbardziej mi się ten Huwei podoba, ale chyba za duży jest dla mnie. Szkoda, że te mniejsze są w damskim designie. Nie potrzebuję czegoś super profesjonalnego, bo nie chcę trenować biegania. Miałem sporo problemów ze zdrowiem i nabawiłem się przez brak ruchu stłuszczenia wątroby i chcę to wycofać spokojnym cardio. Tylko mam wrażenie, że jak maszeruję na bieżni na siłowni, to to cardio jest aż za spokojnie i stąd przydałby się jakiś hr monitor. :P
Polar robi dobra opaski, raczej nie będziesz miał powodu do narzekania :)
Ja, ogólnie jestem fanem Suunto i parę ostatnich zegarków mam od nich ale Huawei też mi się zawsze podobał. Niedawno dostały one transfer danych do Stravy (czego mi od zawsze brakowalo). Więc... kupiłem sobie uzywany Watch GT 3 Pro. Chodzę z nim na codzień, rowerem jeżdżę. GPS ma jak w moich Suunto, nie ma się do czego przyczepić. No i wygląda fajnie - koperta z tytanu. Ekran super.
Spróbuj moze w ta stronę. Jak się nie boisz używanych sprzętów to niewielki wydatek na sprawdzenie.
Właśnie problem jest, że większość tych zegarków wygląda jak plastikowe zabawki dla dzieci albo zegarek komandosa, a brakuje takich cywilnych, subtelniejszych. Ten Huawei się tu pojawia, ale na moje drobne kości trochę jest za duży.
Gramin Vivoactive 5 jest mniejszy, ale właśnie plastikowo-dziecinno-zabawkowy z wyglądu. :|
No to już ciężko doradzić, kwestia gustu, potrzeb ale one wszystkie (mimo, że spore) na nadgarstu nawet szczupłym źle nie leżą.
Z jednej strony skłaniam się ku Balance'owi ze względu na cenę i nawet spoko design.
https://www.youtube.com/watch?v=a99nX9cxhaw&ab_channel=TausifHussain
Z drugiej strony w Huaweiu tarcze treningowe mają o wiele lepsze, czytelniejsze komunikowanie stref HR. Design nawet może bardziej spoko, ale w wersji GT 5, a nie pro. :(
Z jednej strony skłaniam się ku Balance'owi ze względu na cenę i nawet spoko design.
https://www.youtube.com/watch?v=a99nX9cxhaw&ab_channel=TausifHussain
Z drugiej strony w Huaweiu tarcze treningowe mają o wiele lepsze, czytelniejsze komunikowanie stref HR. Design nawet może bardziej spoko, ale w wersji GT 5, a nie pro. :(W xkomie masz na niego teraz szybka promocje.
siemalysy
16-02-2025, 20:50
Mówią, że dzień święty należy święcić. Tak też zrobiłem, zabrałem rower i poszliśmy pojeździć. Dołączył do mnie kolega, bo jak chłodno, to w kupie cieplej ;)
Śniegu w lesie niedużo, jednak paskudnie się po nim jeździło. Do domu wróciłem zmęczony jakbym w górach jeździł. Albo moja forma, albo jej brak, spowodowała to uczucie.
Arturówek w Lesie Łagiewnickim
86152
W drodze do domu musiałem wstąpić do sklepu, a nie miałem ze sobą zapięcia. Fajnie się złożyło, że pod sklepem stał radiowóz drogówki. Grzecznie zapytałem Pani Policjant czy długo będą tu stali. Zdziwiona zapytała o co chodzi, więc wytłumaczyłem, że dopóki oni tu stoją, to mogę bezpiecznie rower zostawić na dwie minuty i nikt go nie zwinie. Pani powiedziała, że nie ma problemu i jeszcze trochę tu postoją :) Może byłem niegrzeczny, ale rower był pod dobrym okiem :)
Niesforny siemalysy podrywa panie policjantki na popilnowanie roweru?
My znamy wszystkie sztuczki, nie z nami te numery xD
Ja mam weekend lenia, ale już się kończy, rano trzeba będzie trochę pomarznąć xD
Ja dziś trochę zmarzłem, ale przez 10km wiatr ucichł, a rower jechał po prostu perfekto, nic nawet nie skrzypło, żadna tarcza nawet nie piskała. Przerzuteczka idealnie zmieniała. Żeby tak zawsze.
patronat
17-02-2025, 09:52
gavin nie mam nic ciekawego. Volta syn przygarnął, orginalne są do dupy i zostawiam je na okoliczność sprzedaży rowerów. Mam z GT średniotwarde ale bez dziurki. Bez sensu.
Mówią, że dzień święty należy święcić.
Śniegu w lesie niedużo, jednak paskudnie się po nim jeździło. Do domu wróciłem zmęczony jakbym w górach jeździł. Albo moja forma, albo jej brak, spowodowała to uczucie.
Śniegu napadało na tyle, by wzrosły opory jazdy, ale jednocześnie za mało, by pozakrywać dziury i kamulce, które w dodatku nie były dość przytwierdzone mrozem do podłoża. Jeździło się średnio, aku leciał w oczach. Wczorajszy lapsik bez dojazdówki, ze względu na mrozik i brak czasu. Wkładeczki do butów z prądem, nie dały już rady. Najpierw dałem tryb średni, by po jakimś czasie przełączyć na full. Stopy zmarzły konkretnie, ale bez bólu, który na 100% wystąpiłby bez nich.
1. Kiczera z widokiem na zachód
86159
2. Kiczera z widokiem na wschód
86160
3. Kiczera z widokiem na południe
86163
4. Czerwony Mały Szlak Beskidzki, między Przeł.Przysłop, a Kocierzem (tutaj miejscowo, tego śniegu ciut wincyj)
86161
5.Tradycyjnie zdj. z Porębskiego Gronia musi być
86162
patronat
17-02-2025, 13:43
Nic tak nie żre prądu jak rozmoknięty śnieg :). Ja czekam spokojnie, za dwa tygodnie będzie sucho :)
patronat
17-02-2025, 15:06
Obejrzałem sobie ten filmik o pasku Polara. Gość wspomina w nim, że pasek Garmina czasem schodził mu z właściwych wskazań do poziomu tętna 70 - czyli tyle ile on ma spoczynkowe. Serio? Gość który ewidentnie dużo jeździ, zużywa pasek za paskiem? Jakie macie spoczynkowe tętno? Ja się przyznaje bez bicia, że mi przez zimę wzrosło do poziomu 54. I zawsze to koreluje z moją wydolnością organizmu. Wiadomo, że jestem totalnym amatorem, który rusza się tylko dla zabawy. Taki Indurian miał 29 w szczycie formy. A tutaj 60-70?
- - - - kolejny post - - - - - -
Jeszcze jedna rzecz, umknęło mi a miałem napisać: Locus jest na iPhonie. Teoretycznie najlepszy system mapowo nawigacyjny dla szwędaczy. Porównałem obszar Borszy i Rodniańskich z mapami.cz i jakoś nie widzę różnicy. ALe jakby co, jest.
grissley
17-02-2025, 16:01
Jakie macie spoczynkowe tętno? Tak w okolicach 75.
grissley
17-02-2025, 16:07
46 aktualnie. Spoczynkowe czy minimalne?
cz4rnuch
17-02-2025, 16:08
U mnie 48.
Spoczynkowe czy minimalne?Spoczynkowe.
Średnia z całego roku to 51
cz4rnuch
17-02-2025, 16:15
O, nawet nie wiedziałem, że sobie w apce można podejrzeć historycznie. Za cały rok mam 46. Zimą się opergalam to mi rośnie do 48-49 a latem spada nawet do 43 :shock:
Ano.
Mi rok do roku powoli schodzi (luty-luty).
2 lata temu średnia roczna 55
Rok temu 53
Aktualny rok 51.
No i co z tego, jak od dwóch tygodni ciśnienie tętnicze nie chce zejść poniżej 135.
Co mnie wk... pomonitoruję jeszcze tydzień i trzxeba będzie odwiedzić weta.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.