PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 [149] 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

rotor
12-01-2024, 21:08
Wersja ebikowa ma mieć gwint

these rings mount using male M8 chainring bolts.
Our steel MTN e-rings are female threaded and the M8 bolt threads directly into the ring.
Praxis does not sell these bolts.

No, zgadza się.
Już odesłałem zębatkę i zamówiłem "prawilną"

Wind Mill
12-01-2024, 22:35
kurna przecieki!

Mleko? ;)

A tymczasem w "moim" lesie zrobiła się glazura na śniegu. Sumarycznie (na 4 raty) dobre kilkaset metrów musiałem iść z rowerzem. :roll:
Z kolcami pewnie dało by radę jechać.

78286

crusiek
12-01-2024, 22:51
Nooo, jest szklanka miejscami, koło części zbiorników na południu w ogóle nie solą ani nie dają piasku... Jazda była dość ryzykowna dzisiaj i wczoraj.

zdyboo
12-01-2024, 22:55
U nas lekko poprószyło w nocy, przez co śnieg pokrył lód, ale są kolce to nie ma zabawy.
Zaczyna się topić wszystko, ale dobrze, że tym razem za dużo tego śniegu nie ma to nie będzie tragedii.

Wind Mill
12-01-2024, 23:06
Mnie na dodatek SKS dopadł, lekkomyślność mi siadła, ostrożność wzrosła, i to co kiedyś wydaje mi się że ciąłem bez problemu, to teraz heblowanie a co za tym idzie zatrzymania w grząsko - ślisko - muldowatym. :sad::roll:
Nie wiem czy nie porzucę rowerzowania w niesprzyjające białe. :(

zdyboo
12-01-2024, 23:20
U nas tak na przełomie listopada i grudnia narypało z 10 centów białego, a że temperatura spadła to i leżało. Miejscami mimo kolców było ciężko. Mam po drodze krótki odcinek w drodze na wały odrzane przez osiedlówkę domkową. Powinna być pusta, ale sporo blachosmrodów ciśnie tamtędy omijając korek na głównej. Uliczka jest dwukierunkowa, ale przez zaparkowane puszki nie ma miejsca. Do tego nikt tego kompletnie nie odśnieża. To był jedyny odcinek na 11 km trasie, gdzie musiałem się zatrzymywać bo rower za bardzo bokiem latał, a miejsca było za mało na takie zabawy.

crusiek
12-01-2024, 23:47
Mnie na dodatek SKS dopadł, lekkomyślność mi siadła, ostrożność wzrosła, i to co kiedyś wydaje mi się że ciąłem bez problemu, to teraz heblowanie a co za tym idzie zatrzymania w grząsko - ślisko - muldowatym. :sad::roll:
Nie wiem czy nie porzucę rowerzowania w niesprzyjające białe. :(Dzisiaj rano stanąłem w połowie podjazdu do pracy, szklanka. Ledwo ustałem. Patrzę w stronę wejścia i kminie jak przejść z rowerem po tej szklance i się nie wyp.... Z tą chora noga.
Dość stromy spad a ja musiałem przejść w bok xD
A tu nagle z budynku wychodzi koleś, wsiada na swojego rumaka z lat 90, na jakichś oponach chyba 1.45 cieniutenkich i wio.zjechal z góry bez zastanowienia.
Ogarnęła mnie głęboka zaduma....

Wind Mill
13-01-2024, 00:17
No ba, 1,4 mam teraz na Specu, w sensie ogólnie na nim tyle, bo z błotnikami więcej nie wejdzie. :mrgreen:

zdyboo
13-01-2024, 09:07
To był jeden z powodów zmiany zimówki z trekinga/crossa na MTB HT. U mnie teoretycznie wchodziło 1,6, ale z kolcami już za często opony ocierały o błotniki. Ostatnia zima pokazała, że jazda na 1,4 to nie we Wro.
Na 2" jest lepiej, ale nie idealnie. Pomaga też to, że mam amora z przodu.

patronat
13-01-2024, 11:33
No, zgadza się.
Już odesłałem zębatkę i zamówiłem "prawilną"

Ile zębów? I co masz z tyłu?

rotor
13-01-2024, 15:15
Ile zębów? I co masz z tyłu?

Mam 36, docelowo 34, a z tyłu 10-51/12
Ta 34-ka myślę, optymalna będzie

patronat
13-01-2024, 15:57
Wystarczająca w 100% na Beskid :)

siemalysy
14-01-2024, 00:15
Dla mnie w Beskidy, to max 30T. Może jak zrobię lepszą nóżkę, to wtedy 32T ;)


Ostatnio było sporo o dronach w wątku, więc wrzucam krótki filmik o tym, co się dzieje jak lata się niezgodnie z prawem ;)

Koniecznie z dźwiękiem.


https://youtube.com/shorts/nN8VLERn7UU

crusiek
14-01-2024, 00:17
Noooo, z obrzyna dostał widzę :)
Mam nadzieję, że bez strat materialnych ? :)

OjTam
14-01-2024, 00:18
Pamiętaj synku: lataj nisko i powoli. Tylko na drzewa uważaj.
A Łysy nie uważał...

gavin
14-01-2024, 15:05
oporna korba już z nową zębatką 78310

zdyboo
14-01-2024, 15:16
I pancerz w którym LHC można zmieścić, ale przy klasycznej przerzutce i pancerzu pod dolną rurą tylnego widelca inaczej się nie da.

gavin
14-01-2024, 16:10
sugerujesz axsa? [emoji38]

patronat
14-01-2024, 16:35
Dla mnie w Beskidy, to max 30T. Może jak zrobię lepszą nóżkę, to wtedy 32T ;)




Mam 32 w analogu, nie dałem rady podjechać zielonym na Dębowiec. Jest też drugi temat - nogi zmęczyłem do takiego stopnia, że zjeżdżanie nie było przyjemne. Wcale. Natomiast w elektryku 34 zęby są ok, są wyważeniem pomiedzy podjazdem a jazdą po płaskim. rotor - ja mam fabrycznie korby 170 co też jest rzadkością. Polecam. Niby niewiele więcej ale jednak różnica jest.

zdyboo
14-01-2024, 17:13
sugerujesz axsa? [emoji38]

Niekoniecznie. W nowszych przerzutkach "wlot" pancerza nie jest równoległy do podłoża tylko taki już bardziej prostopadły. Wtedy nie trzeba takiej pętli z pancerza robić. W obu gruzach też mam pancerz od przerzutki puszczony dołem i nie mam takich pętli.

gavin
14-01-2024, 17:30
Może sprawa się rozwiązać przy tak zwanej okazji, bo trochę nie przemyślałem i jeszcze Tomkowa korba mi wpadła, no więc może to jeszcze raz przerobię i kupię same klamki 1x11 lub 2x11 apexa i wsadzę je do szosy, kasetę 11s 11-42 mam zdjętą właśnie z gravela, prawie nową. Czyli szosa by zyskała jeden rząd z 10 na 11 i było by 42 -:- 11-42. Ciut lepsze stopniowanie, chociaż raczej w tym miększym, mniej istotnym zakresie.

Klamki 1x10 z szosy wsadzę do zielonki, kaseta będzie 11-42 10s właśnie z szosy, wiec było by 36 -:- 11-42 10s, tylko muszę dokupić przerzutkę i łańcuch.

Skończy się tak, że wszystkie 3 rowery będą miały taką samą przerzutkę, no chyba że kupię klamki i przerzutkę grx dla odmiany.

Znowu przeróbki, jak ja to lubię [emoji6]

No i korba, manety, przerzutki Claris r2000 pójdzie na olxa.

Brzmi rozsądnie?

zdyboo
14-01-2024, 22:13
Jakie koszulki rowerowe polecacie?

Krótki rękaw, trzy kieszonki na plecach, zamek dwudzielny na całej długości. Krój nie musi być super dopasowany.
Żadnych koszulek teamowych w których wygląda się jak słup reklamowy.

Mam od dobrych kilku lat Biemme, ale chyba już czas na zmianę.

siemalysy
14-01-2024, 22:24
Noooo, z obrzyna dostał widzę :)
Mam nadzieję, że bez strat materialnych ? :)

Na pierwszy rzut oka, poza 3-4 śmigłami do wymiany, wygląda że jest w porządku. Spadł w śnieg, szybko go wyciągnęliśmy. Pół metra w prawo i poleciałby 10-15 m w dół wprost do potoku.


Pamiętaj synku: lataj nisko i powoli. Tylko na drzewa uważaj.
A Łysy nie uważał...

Tak wyszło. Zaufałem czujnikom i zostałbym bez zabawki ;)

- - - - kolejny post - - - - - -


Jakie koszulki rowerowe polecacie?

Krótki rękaw, trzy kieszonki na plecach, zamek dwudzielny na całej długości. Krój nie musi być super dopasowany.
Żadnych koszulek teamowych w których wygląda się jak słup reklamowy.

Mam od dobrych kilku lat Biemme, ale chyba już czas na zmianę.

Ja w ubiegłym roku odszedłem od koszulek typowo kolarskich i przeszedłem na luźniejszy krój, co przy moich gabarytach jest lepsze ;) Podpasowały mi koszulki / jerseye kilku marek: Foog, Tygu, Endura, Rocday.

Ostatnie koszulki kolarskie jakie miałem, to były 4f. Plusem ich było to, że były luźne i wytrzymały kilka lat.

crusiek
14-01-2024, 22:28
Jakie koszulki rowerowe polecacie?

Krótki rękaw, trzy kieszonki na plecach, zamek dwudzielny na całej długości. Krój nie musi być super dopasowany.
Żadnych koszulek teamowych w których wygląda się jak słup reklamowy.

Mam od dobrych kilku lat Biemme, ale chyba już czas na zmianę.

Ja mam doświadczenie tylko z Chińczykami i nie mam porównania do innych więc niczego nie polecę. Jedynie mogę napisać, że jeździ mi się ok.
Teraz jeżdżę też w Chińczykach, bibsy długie, docieplane Santic i kurtałka Riona i równiez bardzo ok. Jednak jak już pisałem wyżej nie mam porównania do znanych marek i raczej nie planuję mieć :)

rotor
14-01-2024, 22:42
@rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) - ja mam fabrycznie korby 170 co też jest rzadkością. Polecam. Niby niewiele więcej ale jednak różnica jest.

Wiem, że niektórzy zmieniają, na razie pojeżdżę na tych 160-tkach
Z dziś:
https://drive.google.com/file/d/1McZ2s5ywSll8yq45Y2cTFNkgspxxSyMk/view?usp=sharing (https://drive.google.com/file/d/1McZ2s5ywSll8yq45Y2cTFNkgspxxSyMk/view?usp=sharing])

patronat
14-01-2024, 22:50
Masz 160? Nie 165?
Pomijam już samo pedałowanie, po prostu jakoś stabilniej się stoi na zjazdach. Ale to pewnie od wzrostu zależne. Jak masz 165 to niby szkoda kasy na wymianę, ale ze 160 to bym się już zastanowił :)
Kup sobie porządną folię ochronną na spód. Ja kupiłem na alledrogo taką do wycinania, już drugą warstwę zakładam od dołu bo mi szkoda ramy przy tych kamieniach. A opony zabierają wszystko do góry.

rotor
14-01-2024, 23:05
165 mam
Rower to mam oklejony w newralgicznych miejscach, od spodu taki gumowy ochraniacz. Zastanawiam się, jak ochronić obręcze, bo one też dostają nieźle
o taki:
https://noso.store/pl/p/Hybrydowa-oslona-ramy-350-DH-ENDURO-MTB-FULL/328?gad_source=1&gclid=CjwKCAiAqY6tBhAtEiwAHeRopdOssBn-6b-p2_77yilP1K4lY4jdQQlhU6ZgeoQWdao89W5QgxQACBoCa84QA vD_BwE

https://images91.fotosik.pl/702/1af9e69eba6d7b0cgen.jpg

crusiek
15-01-2024, 08:55
Po ~2 dobach w przednim kole zeszło z ~5 do 3.5 barów.
Po 1 pełnej dobie w tylnym kole zeszło z ~5 do 3.2 barów. - tu jeszcze dałem pół obrotu do wentyla i dopompowałem.

Uznaję, że udało się bezdętkienie :) Za jakiś czas doleję mleczko i kółka wbiją do walecznej :D

Mały update po 4 dobach... w przednim kole jest słabiej niż w tylnym :D

Przednie ma 3 bary :D
Tylne ma 4 bary :D

Jeszcze mógłbym ew zaworek wymienić z przodu, ale czy mi się chce... :D Nie.

patronat
15-01-2024, 10:06
165 mam
Rower to mam oklejony w newralgicznych miejscach, od spodu taki gumowy ochraniacz. Zastanawiam się, jak ochronić obręcze, bo one też dostają nieźle


https://www.slikgraphics.com/?gad_source=1&gclid=CjwKCAiAqY6tBhAtEiwAHeRopVStqjHrqjKpHebLIr9E cYw6YZi5H-jZUrtuwtW_0BVNl5Zmie4OuxoCAmwQAvD_BwE

Właśnie żona ściągnęła jedną z koła na próbę. Obręcz jak nowa :)
Ja stosuje z KTM paski na felgi. One są bardo grube i mają warstwę elastyczną. No ale mają też napisy KTM, co mnie akurat nie przeszkadza :)

rotor
15-01-2024, 10:51
U mnie obręcze i korba to dwa najbardziej obite elementy rowerza. Dwa rowerze z rzędu miały też paskudne wgnioty dolnej rury, na szczęście kupujący nie przejęli się tym zbytnio :D

zdyboo
15-01-2024, 12:30
U mnie chyba najbardziej obite są elementy zawieszenia. Jedyny tylny błotnik jaki stosuję to Ass Saver pod siodłem.

patronat
15-01-2024, 12:50
My ass savera zamienilismy na spodnie z pokrywą impregnatu do butów. Ten system działa :)

zdyboo
15-01-2024, 13:03
Ja nie chcę nadmiernie ubłoconą dupą siadać potem na fotelach w pociągu. Ja i tak pod luźnym spodniami mam drugie z pampersem, zatem musi być naprawdę mokro, żeby ta wilgoć dotarła do skóry.

Wind Mill
15-01-2024, 19:22
Kruca bomba. Jak to sponiewierane białe w nocy przymarznie, to ja nie wiem czy jutro 2 koła dadzą radę do tyrlandii... ;(

crusiek
15-01-2024, 19:27
Dlapotemu ja zostawiłem rowerz w tyrce, w zasadzie większość z 7 km przeszedłem piechotą.
Jeden autobus ze mną w środku zjechał tyłem z górki, potem do pętli świętokrzyska nie przejechał ani jeden, potem udało się podjechać 2 przystanki i dalej do domu z buta.
Ale wyślizgane było mega! Jutro spodziewam się kolejnej makabry, chyba sobie o 5 wyjdę i może na łyżwach do pracy ? :D

siemalysy
15-01-2024, 20:17
U nas też pogoda po zbóju. Aktualnie pada grad, porządnie wieje i kilka minut temu grzmiało.

lukasz_kk
15-01-2024, 20:26
No właśnie się zastanawiałem czy to grzmot, czy może na budowie po sąsiedzku żuraw się wyłożył :D A nie jestem w stanie tego sprawdzić, bo nic nie widać xD

zdyboo
15-01-2024, 20:42
To u nas w zasadzie tylko wieje. Rano było nieco biało, ale się stopiło. Na kolcach było spoko, choć poczułem delikatny uślizg tyłu przy jednym 90 stopniowym skręcie.

Choć dziś w nocy i jutro ma napadać w sumie z 6 cm śniegu, zobaczymy, bo w środę już deszcz wieszczą.

crusiek
15-01-2024, 20:42
Tak, to kwestia wchodzącego niżu, miały się formować komórki konwekcyjne xD
U nas niestety nie grzmiało, a szkoda, szkoda ....

zdyboo
16-01-2024, 09:25
Dziś warun taki, że jakbym zabrał FS to chyba byłoby lepiej. Kilka centów śniegu, ale na razie miękkiego. Zobaczymy za 8h.

eMGie
16-01-2024, 09:54
Wczoraj w Gdańsku był koniec świata :-) Wracałem do domu 2h samochodem, normalnie jadę max 45 min, wszystko stało. Rowerem lepiej by nie było, bo nawaliło z 15 cm białego. Gdzie to globalne ocieplenie? :-)

elmo
16-01-2024, 10:30
Na tym właśnie polega te ocieplenie ;)
Wczoraj jedynie trochę posypało. Za to dużo wiało. W Wawie pod wieczór był prawdziwy armageddon... problem był najsampierw na dworcu zachodnim później i na wschodnim.
Dziś piękne słonko z rana i mały mrozek... ehhh poszło by się na rowerz do lasu... może uda się wyrwać po powrocie z fabryki :)

crusiek
16-01-2024, 10:37
Wczoraj w Gdańsku był koniec świata :-) Wracałem do domu 2h samochodem, normalnie jadę max 45 min, wszystko stało. Rowerem lepiej by nie było, bo nawaliło z 15 cm białego. Gdzie to globalne ocieplenie? :-)Hehe xD było wesoło [emoji1787]

Wind Mill
16-01-2024, 11:34
Dlapotemu ja zostawiłem rowerz w tyrce, w zasadzie większość z 7 km przeszedłem piechotą.
Jeden autobus ze mną w środku zjechał tyłem z górki, potem do pętli świętokrzyska nie przejechał ani jeden, potem udało się podjechać 2 przystanki i dalej do domu z buta.
Ale wyślizgane było mega! Jutro spodziewam się kolejnej makabry, chyba sobie o 5 wyjdę i może na łyżwach do pracy ? :D


Wczoraj w Gdańsku był koniec świata :-) Wracałem do domu 2h samochodem, normalnie jadę max 45 min, wszystko stało. Rowerem lepiej by nie było, bo nawaliło z 15 cm białego. Gdzie to globalne ocieplenie? :-)


Hehe xD było wesoło [emoji1787]

Faktycznie, była burza śnieżna, ale jak już w testowym wątku wspomniałem, powrót miałem całkiem OK. Tylko godzina, gdy czas jazdy tą trasą normalnymi warunkami to 35 minut chyba.
Za to dziś wpadłem na "genialny" pomysł - skoro było tak dobrze, to se rano lasem pojadę.
Acha acha!
Ale się umordowałem! :mrgreen:
Może fatbikiem było by znośnie, może 29x2.2", Specuś 700x38mm mocno się kopał. ;)

Akurat na obrazkach mało zakopany.

78347

78348

78349



Ale, przyjemnie tak wśród śniegu, ze słonkiem, lasem. :)

Dex
16-01-2024, 11:52
Ale, przyjemnie tak wśród śniegu, ze słonkiem, lasem. :)


I dzikiem za rogiem i Yetim też czasem :mrgreen:


Na chodnikach dziś piękna szklaneczka. Lepiej by mi się lasem szło niż centrum miasta xD

eMGie
16-01-2024, 11:57
Ja mam dziś homeoffice, ale kolega właśnie pisał, że sobie wyjazdu z garażu nie odśnieżył wczoraj. a ma pod górę i wyjechać nie mógł. A dziś stał 1h na przystanku autobusowym, no i wrócił do domu, bo żaden autobus nie przyjechał.
Ludzie się przez kilka lat od zim odzwyczaili chyba :-)

Wind Mill
16-01-2024, 13:06
...Ludzie się przez kilka lat od zim odzwyczaili chyba :-)
To raz, dwa kupę łysych i / lub letnich opon.
Jadąc Słowakiem w dół minąłem chyba 4 zawalidrogi, 3 osobowe jedną ciężarową; kątem oka patrząc, jezdnia nie wyglądał jakoś najtragiczniej.

zdyboo
16-01-2024, 13:08
Dziś widziałem jak taksówka nie mogła ruszyć spod świateł.

Wind Mill
16-01-2024, 13:08
I dzikiem za rogiem i Yetim też czasem :mrgreen:

Na chodnikach dziś piękna szklaneczka. Lepiej by mi się lasem szło niż centrum miasta xD

A to zależy gdzie; moja trasa (Wrzeszcz, Słowak, Matarnia) rowerowo była całkiem znośna, bardziej zbity zmarznięty śnieg niż lód. Póki co. ;)

rotor
16-01-2024, 13:56
U mnie chyba najbardziej obite są elementy zawieszenia. Jedyny tylny błotnik jaki stosuję to Ass Saver pod siodłem.


My ass savera zamienilismy na spodnie z pokrywą impregnatu do butów. Ten system działa :)

Ja stosuję Mudhuggera od 5 rowerzów w rozmiarze M, ale w tym e-bajku dopiero fajnie chroni od błota (koło 27,5" i odpowiedni kąt trójkąta) Jest jeszcze obecnie rozmiar L tego błotnika, dłuższy o 13cm !, ale to byłoby już na maxa "niekoszerne" z takim jeżdzić w łęduro :lol:
---
Wleciała zębatka 34T Praxisa i już jakiś czas temu wkładki do kół. Rowerz ma obecnie docelowy konfig. Yess!

- - - - kolejny post - - - - - -

Polecicie jakiś uchwyt na telefon, na kapsel rury, albo na średnicę kiery 35mm ?

patronat
16-01-2024, 14:07
Odsprzedam Ci jak chcesz Fidlocka. Jest ********y. Ja docelowo mam w każdym samochodzie. Wchodzę i rzucam telefonem w kierunku uchwytu i jest. Na rowerze przestałem używać, mam dwie sztuki jakby co... Jakby co to mam też przerobione etui pod fidlocka na iPhona 13 pro.
Takie cuś:
https://kieta.pl/produkt/fidlock-vacuum-mocowanie-na-ahead-do-korka-sterow/?utm_source=Google%20Shopping&utm_campaign=googlemerchant1&utm_medium=cpc&utm_term=40185&gad_source=1&gclid=CjwKCAiA75itBhA6EiwAkho9e1UTE-GHcpVPfd0FdjcDx4RNSg4bKnlkv1_CKrIzet9gjtQkXArnIRoC qQkQAvD_BwE


https://www.youtube.com/watch?v=9wSpQQJLk_o

rotor
16-01-2024, 14:30
patronat
To jak rozumiem uchwyt na fona trzeba osobno kombinować ?

Yanis
16-01-2024, 15:23
(...) Polecicie jakiś uchwyt na telefon, na kapsel rury, albo na średnicę kiery 35mm ?

Ja w dwóch rowerach zamontowałem rozwiązanie SP Connect. W jednym bezpośrednio jako zamiennik kapsla, a w drugim regulowane ramię bezpośrednio na kierownicy:

78352

W jednym rowerze mam mostek kierownicy ustawiony w górę i nie dałoby się zamocować telefonu bezpośrednio na kapslu. Rozwiązanie podobne do tego, co kolega pokazał powyżej, tyle że mechaniczne, a nie magnetyczno-pneumatyczne.
Wcześniej używałem kilku innych rozwiązań, ale żadne się nie sprawdziło, Najczęściej uchwyty pękały mi podczas jazdy po bruku. Z tymi żyję już bodajże trzeci sezon i jestem zadowolony.
Do telefonu mam oczywiście kupiony dedykowaną osłonę z mocowaniem. Nie ufam tym rozwiązaniom na zasadzie jakichś przyklejek na tylnej ściance telefonu.

patronat
16-01-2024, 16:07
patronat
To jak rozumiem uchwyt na fona trzeba osobno kombinować ?

Tak i nie. Można, etui są świetnej jakości. Wadą jest blokowanie możliwości ładowania indukcyjnego. Można też dokleić kółko fidlocka.
Co do jakości trzymania, zrobiłem na fidlocku Cygana z dość dużą prędkością i zero stresu. Wygoda na największym poziomie. Dodatkowo w filmie nie widać, ale można telefon obracać dowolnie.

78353

patronat
16-01-2024, 16:40
Przy okazji, jak sobie spojrzysz na jakiś mój film, to żona ma na swoim rowerze założony „nieuzbrojony”. W sensie, jedna obejma i masz fidlocka albo nie masz :) w zasadzie wygląda jak zwykły kapsel.

rotor
16-01-2024, 17:00
patronat
Dzięki za opinie, jednak skłaniam się za sp connectem z uniwersalnym uchwytem. Po pierwsze, lubię mechaniczne rozwiązania, po drugie do fona nie muszę nic doklejać, umieszczać go w osobnym etui. W sp connect montuje fona po prostu, jak używam na codzień. Poza tym, nie jest wykluczone, ze dwa fony będą musiały pasować do tego mocowania, więc kombinowanie z osobnymi etui, lub doklejkami, jakoś mi nie pasi

patronat
16-01-2024, 18:27
Jak chcesz, Twój wybór. Ja na rowerze nic już nie wożę. Natomiast etui zostawiłem na telefonie ( lepsze niż spigen ) i powstawiałem uchwyty do samochodów. Jest to najwygodniejsze rozwiązanie jakie miałem do tej pory. Zresztą podjedź sobie gdzieś do dobrego rowerowego i zobacz resztę ich rozwiązań. Bidony, uchwyty, zapięcia. Ja mam w kaskach wszędzie (rowerowych) na przykład.

zdyboo
16-01-2024, 19:18
Rano dojazd był ciężki. Łapałem lekką zadyszkę jak chciałem nieco szybciej po płaskich odcinkach przejechać. Na wszystkich podjazdach też. Normalnie fabryczne jazdy to spokojne tempo i bez zarzynania się. Wszystko przez przebijanie się przez śnieg. Masakryczny wzrost oporów toczenia.
Powrót był w miarę, mimo że nawaliło śniegu, a nie bardzo widać, żeby coś odśnieżane było. Najgorzej tylko na osiedlach, gdzie jedyne odśnieżanie odbywa się oponami samochodów, trzeba bardzo uważać przy zmianie kierunku.

Nie tylko zwykli ludzie się odzwyczaili od śnieżnych zim, służby odpowiedzialne za odśnieżanie też.
W przyszłym tygodniu na plusie ma być nawet w nocy.

crusiek
16-01-2024, 19:25
U mnie ślisko, średnia prędkość 11... Ostrożnie i z pełną uwagą całą drogę, to zmęczyło mnie najbardziej.

zdyboo
16-01-2024, 19:33
Ja na jutro nieco zmniejszę ciśnienie w oponach.

crusiek
16-01-2024, 19:35
U mnie przy moich 60-622 jest 1.7 z przodu i 1.8 z tyłu, nie ślizgam się mocno, to bardziej strach przed upadkiem na lewą nogę.

crusiek
16-01-2024, 20:58
Paczam sobie na klasyczna grupę m5100-1, całkiem sensownie to wygląda i nie trzeba by bębenka zmieniać.
Jaka ja miałem linie łańcucha, chyba standardowa. Musiałbym pomierzyć to i owo hmmmm

zdyboo
16-01-2024, 21:12
Kurczowe trzymanie się linii łańcucha w napędach 1x nie jest wymagane.
Serio, lepiej sobie tak dobrać łańcuch, aby był prosty na najczęściej używanym biegu. Oczywiście nie może zgrzytać i spadywać z jakiejkolwiek zębatki kasety. Żeby potem w górach jak robisz podjazd 15% to jazda na najlżejszym biegu ma być bezproblemowa.

Wszystkie kasety MTB na do 11 rzędów włącznie, pasują na standardowy bębenek Shimano. Ja tak z SLX 3x9 co teraz jest u Ciebie, przeszedłem na XT 1x11. Te koła z tamtego roweru nadal mi służą w zimówce z kasetą 11s SLX.
Kasety szosowe 11s są szersze i na bębenku MTB się ich nie zamocuje. Są chyba dwie kasety 11-34 co pasują na wąski bębenek jedna Ultegra i jedna 105.

crusiek
16-01-2024, 21:38
Jak domniemań korba pokroju 7100 - 8100 i wariacje 20, 30 powinna działać ok z łańcuchem 11s, czy o czymś nie wiem, że schimano wszedzie tylko 12s wrzuca w specce?

zdyboo
16-01-2024, 21:49
Raczej będzie, pewnie minimalnie inaczej są podszlifowane zęby w 12s, ale będzie hulało.
Tyle, że ostatnio kupowałem korbę GRX 810 i była tańsza od 812, a jedyna różnica to właśnie blat, bo na nowych korbach jest oznaczenie 810/812.

W napędzie 1x warto się dłużej zastanowić nad ilością zębów na blacie.
Mając napęd 3x z korbą 44/32/22, jeździłem większość czasu na 32T. Taką też korbę kupiłem 1x, ale okazało się, że to jednak za mało i w zasadzie cały czas jeżdżę blat - oś. Kupiłem szybko blat 34T i już było spoko, zarówno w góry jak i po płaskim.
Potem jak ten napęd przeszedł do roweru miejskiego to jednak zapodałem 38T i to od WT, bo Shimano już takich dużych do tej korby nie robi. Obecnie do miasta w Hultaju mam 42T, a Checkpoincie mam 40T.

Zatem warto wziąć taką korbę do której są dostępne blaty w interesującym Cię budżecie.

crusiek
16-01-2024, 22:07
Ja celuje w 34-36T ale widzę, że przerzutki poza 5100 katalogowo słabo ogarniają kasetę 51

zdyboo
16-01-2024, 22:20
Tak. w 11x jak chcesz więcej niż 46, to Deore lub Sram, ale tam tylko chyba tylko NX jest na normalny bębenek.
Tyle, że kaseta 46T też jest spoko. Choć z drugiej strony jak to ma być do Meridy, a ona swoje waży to faktycznie może być za mało. Z trzeciej strony gór wielkich u siebie nie masz. Choć są co prawda hopki co potrafią rozgrzać łydę.

crusiek
16-01-2024, 22:28
Na razie sobie rozkminiam, myślę, że nie będę szalał ze zmianami teraz, ale dopiero po zmianie wozidła. To nieuchronnie się zbliża, więc bez innych ruchów, cała moc idzie w nowy rowerz.

Niby upgrade niedrogi, ale już kołka zmieniam, na razie spyka.
Tego się muszę trzymać [emoji1787] i bronić rękami i nogami przed koszykiem internetowym [emoji1787]

Wind Mill
16-01-2024, 23:16
U mnie przy moich 60-622 jest 1.7 z przodu i 1.8 z tyłu, nie ślizgam się mocno, to bardziej strach przed upadkiem na lewą nogę.
60? To jak traktor przy moich 38 GK, cieńszych od fabrycznych 38 Pathfinder. :mrgreen:
Ten GravelKing EXT+ TLC nawet ładnie się zachowuje zimą. :)


Na razie sobie rozkminiam...
Ja w Specu mam 12s na zwykłym bębenku HG.
Sunrace CSMZ800 11-51 i Deore M6100.
Coś za coś - w tej kasecie można wymienić tylko zestaw 3 najmniejszych koronek, w CS-M5100 kilka najmniejszych pojedynczo.

crusiek
16-01-2024, 23:33
Tak, doczytałem różnice różnych opcji.
Jak sobie zanabędę rowerza, to wtedy ten sobie na spokojnie będę mógł modyfikować :D

U mnie max to 62, aczkolwiek myślę, że 64-65 by jeszcze na styk weszło, zależy od bieżnika i obręczy :)
Letnie są cieniuteńkie, 55 czy 57 raptem :D:D:D:D
No ale ja mam HT to wisz rozumisz :)
Teraz na ćwiczenie nogi to najchętniej bym na flakach jeździł, ale nie chcę poszczypać gumy :)

elmo
17-01-2024, 09:57
I udało mi się wczoraj wyskoczyć na chwilę do lasu (w ciągu 2,5 h kręcenia przejechane coś tam ponad 40 km - nawet na szerokich kapciach czasem brakowało przyczepności).
Pogoda super - mały mrozek był na tyle fajny że śnieg nie lepił się do bloków (było maks -7 może trochę więcej), znikomy wiatr, bezchmurne niebo...
Ruszyłem już po zachodzie słońca... choć początkowo było jeszcze całkiem jasno:

78361

78362

to większość trasy pokonana w ciemnościach:

78363

78364

78365

78366

78367

crusiek
17-01-2024, 10:17
Ładnie wyszło, patriotycznie :)

zdyboo
17-01-2024, 10:55
Zapodałem 2 bary z tyłu i było ciężko. Muszę dobić jeszcze pół bara.

patronat
17-01-2024, 11:24
I udało mi się wczoraj wyskoczyć na chwilę do lasu (w ciągu 2,5 h kręcenia przejechane coś tam ponad 40 km - nawet na szerokich kapciach czasem brakowało przyczepności).
Pogoda super - mały mrozek był na tyle fajny że śnieg nie lepił się do bloków (było maks -7 może trochę więcej), znikomy wiatr, bezchmurne niebo...
Ruszyłem już po zachodzie słońca... choć początkowo było jeszcze całkiem jasno:

to większość trasy pokonana w ciemnościach:




PIĘKNIE.
2 pytania:

1. Jeśli masz powietrzny amor z przodu, ile dobijałeś powietrza do tego -7 ?
2. Kiedy zaczyna zamarzać napój w bidonie i czy zabezpieczasz go jakimś dobrej jakości alkoholem ( ew. samo whisky?)

cz4rnuch
17-01-2024, 11:33
Eee, kto pije mrożoną whisky? :)

zdyboo
17-01-2024, 11:54
Właśnie, raz schodziłem butelkę whiskey w lodówce. W ogóle mi nie smakowała.

rotor
17-01-2024, 12:00
.. a mówi się łyski z lodem, .. nie warto słuchać obiegowych opinii :twisted:

zdyboo
17-01-2024, 12:02
Ja od picia z colą i lodem, przeszedłem do picia z lodem, potem kamieniami, a teraz już bez niczego w temperaturze pokojowej.

patronat
17-01-2024, 15:15
To ja sie czuje teraz staro. Po calej Twojej drodze, dołożyłem słuchanie jazzu a teraz nie pije wcale.

patronat
17-01-2024, 16:14
Szykuje mi się wyjazd do Gdyni. Czy ścieżki Bigfoot Works są czynne? Czy zablokowane na zimę?

crusiek
17-01-2024, 16:35
Możliwe, że pojedyncze ścieżki są w remoncie, ale nic nie pisano.
Możesz wysłać im zapytanie, wiadomość na FB
https://www.facebook.com/bigfootworksbikepark

zdyboo
17-01-2024, 18:47
.. a mówi się łyski z lodem, .. nie warto słuchać obiegowych opinii :twisted:

Byłem w Irlandii na wycieczkach w kilku gorzelniach whiskey i zasadniczo nawet w tych bardzo rzemieślniczych nie pęka im dupa, jak ktoś chce nawet kilkunastoletniego single malta mieszać z czymś innym. W Teeling w ceni biletu była degustacja i sami jakieś drinki przygotowali, z Aperolem OIDP. Choć był też 18 letni single malt, gdzie jedyną domieszką było szkło. W irlandzkim pubie, nawet takim pod turystów jak zamówisz whiskey to dostajesz tylko ze szkłem. U nas musisz zaznaczyć, że chcesz bez loda, bo inaczej dostaniesz minimum dwie kostki, choć zwykle lodu jest po falbany.


To ja sie czuje teraz staro. Po calej Twojej drodze, dołożyłem słuchanie jazzu a teraz nie pije wcale.

Na rowerze tylko piwo, whiskey to dla smaku w domowym zaciszu. Mam nawet uchwyt i niewielką piersiówkę, żeby wozić ją na widelcu, ale czuję, że to byłby tylko magnes na Policję, a ten stan, że mają mocne wyjebongo na rowerzystów mi pasuje.

crusiek
17-01-2024, 19:00
Ostatnio pilem monkey shoulder, całkiem dobre, a jeszcze na święta sobie zanabylem fujimi, blended, też spoko, choć akcent spirytu na końcu nieco to inaczej smakowało.
Potem leżą te biedne butelki pół roku aż znowu zacznę próbować, albo na kolejne święta xD
Ja lubię z lodem i tylko tak pijam, jeśli już mi się zdarza xD

patronat
17-01-2024, 22:25
Ja byłem na etapie irlandii bo wytrawna, potem tylko szkockie single. Był rok gdzie Ardbega zapijałem Ben Riahem.
Z tanich mieszanych do tej pory smakuje mi Jameson Staut.

Co do zapytania, nie mam FB :)

crusiek
17-01-2024, 22:32
[email protected]
Ew formularz na dole strony https://bigfootworks.pl/
Wysłałem od siebie zapytanie na maila.

Dex
17-01-2024, 22:35
https://bigfootworks.pl/

To może mailem? Jeśli to to samo.


Gdybyś chciał ścieżkami po mieście śmigać, elegancko odśnieżone, gdzie chodniki były/są zawalone śniegiem.


+

Krecik był szybszy.

crusiek
17-01-2024, 22:52
Po niedzieli na plusie, wszystko się stopi.

Wind Mill
17-01-2024, 23:57
A tymczasem CPR na Budowlanych i chodnik wzdłuż leśnego odcinka Słowackiego zrobiły się mało przejezdne, coś sypnięte, coś jakby stopniało ale finalnie kopna mieszanina miękkiego, lodowatego i piasku. :mrgreen:
Nadal mordownia. Ale, przed Niedźwiednikiem jadąc do góry to czystawo.

Może jak jeszcze dosypie normalnego śniegu, zanim będzie cieplej, to jazda stanie się mniej trudna? :confused:

Dziś premiera. Specuś tak chrzęścił, że wytargałem go przed blok wraz z zanabytą 2...3 lata temu myjką ogrodową, pierwsze jej użycie. :mrgreen:

crusiek
18-01-2024, 00:03
Ja się nie p... :) myjka leci na ostro.
ramę i ogumienie dociskam rękojeść.
Okolice łożysk bez wciśniętej rękojeści.
a końcóweczkę najlepiej się myje za darmo, lecącą ciepłą wodą jak poniżej 0 jest :D:D:D:D:D

gavin
18-01-2024, 00:32
Sól żre.

Wind Mill
18-01-2024, 00:56
Weź Pan nie wk...j! :mrgreen:

Wiem, że żre.
To celowe podświadome działanie. Jak zeżre jankesko-kambodżański wynalazek za pierdyliard cebulionów, to nie będę miał wyjścia - zostanę zmuszony do zanabycia nowego rowerza.
Za dwa pierdyliardy cebulionów, Pinią i Gejts CDX. :lol::rolleyes::rolleyes::rolleyes::mrgreen:

Poza tym, takiego złomka z Reala przez 10 lat nie zeżarło. Łańcuch i wolnobieg rudziały nieco, ale zanim miało by je zeżreć, to przychodził czas zużycia i wymiany, gdy jeszcze nie było kół zimowych na zmianę wraz z łańcuchem do kompletu.

A te nowe lowelki, ładne i lepsze, to i delikatniejsze...

Chociaż - KMC X12EPT nie chce rudzieć. Wprawdzie za długo nie służy, bo około lata wymieniałem, zakup rowerza w marcu, to może i nie zdąży się zarumienić na amen.
A może owe "anti-corrosion coating" to nie tylko chwyt marketingowy?

elmo
18-01-2024, 09:23
PIĘKNIE.
2 pytania:

1. Jeśli masz powietrzny amor z przodu, ile dobijałeś powietrza do tego -7 ?
2. Kiedy zaczyna zamarzać napój w bidonie i czy zabezpieczasz go jakimś dobrej jakości alkoholem ( ew. samo whisky?)

odp.1. nic nie zmieniałem, było tyle ile nabili w serwisie
odp.2. zazwyczaj mam czystą wodę, czasem schłodzona herbata malinowa; we wtorek miałem wodę która już zaczęła zamarzać (bidon jest z tych termicznych tzn plastikowa obudowa, wkład również plastikowy zaś pomiędzy nimi warstwa gąbki - nie korzystam z termosów).

Co to zamarzania to raz spotkałem się z pełnym zamarznięciem sprzętu zarówno rower (przestały działać przerzutki oraz amortyzator) jak i napitek w bidonie zamarzł całkowicie (po dotarciu na chatę z bidonu wysunąłem piękny lodowy walec)

Wczoraj, korzystając nadal z dobrej pogody wyskoczyłem do innej części okolicznego lasu...
wycinka kolejnych sektorów trwa w najlepsze - ja rozumiem że ten las jest w większości lasem nazwijmy to gospodarczym ale niedługo to w tym lesie będzie jedynie młodnik :(
co do warunku pogodowego - to można określić jako: było cieplej czyli chłodniej (temp. spadła do 3-4 stp ale dzięki wiatrowi odczuwalnie było o wiele chłodniej niż we wtorek)

78418

78419

78420

78421

aaa no i wpadła pierwsza w tym roku bomba... ale to efekt diety "JN"

patronat
18-01-2024, 11:39
Przy moim amorku, jeśli temperatura spadnie robi się kicha lekka i muszę pompować, bo zawias po prostu nie działa.
Szukam jakiejś pokrywki do bidony Camelbaka - co znajdę fajną ścieżkę to nie ma opcji się potem napić bo wszytko uwalone błotem. Chyba się w końcu na ficlocka przerzucę, tam jest osłona dziubka. Warto zauważyć, że ja mam bidon na górnej ramie, co w zasadzie nic nie pomaga w kwestii zabrudzenia.
Do Gdyni lecę koniec stycznia/początek lutego, ma być cieplej, więc się zastanawiam czy brać rowery. Po mieście nie jeżdżę, chciałem te ścieżki zobaczyć.

zdyboo
18-01-2024, 11:45
Camelbak ma silikonowy dirt cap do swoich bidonów. Ostatnio w cyklomanii kupowałem.

patronat
18-01-2024, 13:08
Kurcze, przecież mogę tylko nakręcić fidlokową zatyczke! Pije się praktycznie tak samo a zasłania całą górę. To jest myśl:)

crusiek
18-01-2024, 14:00
patronat

Odpowiedz, jakiej się spodziewałem otrzymałem.


dzień dobry

obecnie wszystkie są pokryte śniegiem i nie za bardzo nadają się do
użytkowania

pozdrawiam

patronat
18-01-2024, 14:21
Za tydzień będzie +6 i nie będzie śniegu :) bardziejj chodzi mi o to, że niektóre trasy są utwardzane, co za tym idzie będą się niszczyć podczas jazdy po roztopach. Na przykład Twister, R’n’R czy Bystry są zamknięte przez cały okres zimowy.

crusiek
18-01-2024, 15:34
Za tydzień będzie +6 i nie będzie śniegu :) bardziejj chodzi mi o to, że niektóre trasy są utwardzane, co za tym idzie będą się niszczyć podczas jazdy po roztopach. Na przykład Twister, R’n’R czy Bystry są zamknięte przez cały okres zimowy.

"w naszym przypadku są czynne przez cały rok, a właściwie wiekszość z nich
pozdrawiam"

Także ten, ja sam nic więcej nie wiem, jak chcesz, to mailowo pytaj u źródła, w ciągu dnia odpisują dość szybko.

Wind Mill
18-01-2024, 15:40
Za tydzień będzie +6 i nie będzie śniegu :)...
Jeśli nie będzie deszczu, to w lesie śnieg jeszcze chwilę poleży. ;)

rotor
18-01-2024, 18:41
Kce ktoś Garniaka 800 ? Tanio oddam, niech ktoś popróbuje, z czym to się je :-D

zdyboo
18-01-2024, 21:47
Ja już mam dość tego białego gówna.

Rano pojechałem nieco inaczej, bo pamiętałem, że podczas poprzedniego śniegu tam było odgarnięte. Dzisiaj też było, szklanka też była, ale OK, takie rzeczy kolce ogarniają. Jedyne co to muszę uważać gdzie stawiam stopę, jak się na światłach zatrzymuję. Te zimowe NW, są tak samo ciepłe jak śliskie.
Potem był most, pojechałem jak zawsze, czyli wschodnią stroną, żeby nie jechać pod prąd, bo w tych warunkach to już zwykłe chamstwo jest. Zachodnia wieczorem była odgarnięta. Wschodnia rano nie, znaczy drogowcy też mają poczucie humoru. Żartu jednak nie doceniam, bo bardzo musiałem się pilnować, ewentualna gleba skończyć się mogła, że łbem bym przydzwonił w barierę energochłonną lub w barierkę nad krawędzią mostu.
Dalsze wały ziemne pokryte śniegiem nie były złe, nieco tył latał, ale bez emocji w sumie. Jedna królewna co się nawet o pół kroku przesunąć nie chciała, stała na środku 40 cm odgarniętego i przed samym przejściem, gdzie czekała na zielone, też miała czarne. Widziała mnie, słyszała moje przepraszam, słyszała mój dzwonek, ale telefon ważniejszy. Serio mam czasem ochotę sobie założyć jakąś trąbkę 100 dB.
Ominąłem.
Potem był jeszcze koszmar osiedlówek z pokrywą z miękkiego rozłażącego się śniegu i byłem na normalnej jezdni na ostatnim kilometrze do fabryki.

Sypało cały dzień, jechałem w śniegu. Osiedlówki ominąłem, jadąc inaczej, ominąłem też w ten sposób wał ziemny. Prawie gleba była, już nawet się wypiąłem, ale ustałem.
Wał ziemny przed mostem był spoko, chyba nawet lepiej niż rano. Most po zachodniej stronie już nieodgarnięty, ale dało się pewnie po tym jechać. Podobnie dalsze DDR, które rano były czarną szklanką. Trochę emocji podczas zjazdu w kilku centach śniegu z estakady. W normalnych warunkach, bez dokręcania rozpędzam się tam do 30+, dziś może 13 i to bez plusa było. Myjka i chata.

Najtrudniej się jedzie tam gdzie podłoże jest twarde, asfalt lub beton, a na nim leży kilka cm śniegu. Śnieg się na tym bryli i czasem przednie koło ucieka. Na ziemnym czy szutrowym podłożu jest lepiej.

Jutro stawiam na chamstwo. Znaczy na moście pod prąd pojadę.

crusiek
18-01-2024, 22:04
Mnie dzisiaj obtrąbił passeratti, bo jechałem ulicą zamiast chodnikiem z dopem dla rowerów, niech mu kiera lekką będzie :)
Postanowiłem testowo sprawdzić swoją dłuższą trasę... nie było tragedii, ślisko nadal w piździec, no ale bokiem nie jechałem, tym czasem właśnie dosypało koki...

zdyboo
18-01-2024, 22:24
Ja dziś puściłem dwie osobówki na osiedlówce, bo ledwo mi szło po tym jechać, a oni akurat mieli wolne skrzyżowanie.
Generalnie, jak pisałem z kierownikami nie ma problemu. Jadą po tym samym syfie. Gorzej z pieszymi, którzy łażą po DDRach choć obok mają chodnik w takim samym stopniu odgarnięty/zaśnieżony.
Problem jest taki, że czasem strach puścić kierę, żeby skręt zasygnalizować, a w tym śniegu skręca się powoli, bo pochylając rower można go niechcący pochylić o 90 stopni.

crusiek
18-01-2024, 22:32
Ogólnie to też mam trochę dość, a zapowiada się, że po cieplejszym tygodniu przyjdzie jeszcze jedna pizgawica z różnicą frontów....
Chociaż na ciepelko zapowiada się silny wmordewind i do was też dotrze, jakies deszcze kruca bomba...trudny początek roku mam xD

zdyboo
18-01-2024, 22:50
To raczej znamienne dla okresu od później jesieni do wczesnej wiosny, że jak się robi ciepło to duje, że łeb urywa.

elmo
19-01-2024, 10:28
W centrum też trochę dosypało białego. Ale ja z buta więc łatwiej.
Ps. Ile to dziś wysypali soli z piachem na chodniki to już o pomstę do nieba wołało...

patronat
19-01-2024, 12:06
Jako, że pogoda z pupy, wolny czas poświęcam na przygotowanie wakacyjnego projektu. Czerwiec to Rodniańskie. Plany dośc wymagające, pewnie życie zweryfikuje. Przy okazji zacząłem się przyglądać innym górom, których nie znam organoleptycznie (coś niby jeppem zwiedzałem, ale). A teraz do brzegu - kombinuje na jak najlepszą mapą na Garmina. No i chyba znalazłem:
https://extract.bbbike.org
znaliście? Klikasz obszar, korygujesz punktami, dajesz maila, rodzaj pliku wynikowego (garmin osm latin) i pyk. 5 minut później masz mapę wybranego obszaru.

zdyboo
19-01-2024, 12:27
Tak, nawet sam podawałem kilka razy linki do tej strony. Ostatnio zauważyłem, że zmniejszyli wielkość obszaru dostępnego za free.

crusiek
19-01-2024, 12:39
Kto nie zna, ten trąba xD
Główne mapki xD

crusiek
19-01-2024, 14:04
A się wziął ten biały puszek xD











78445

zdyboo
19-01-2024, 14:39
Aniołki mają łupież.

zdyboo
19-01-2024, 19:04
Jak wczorajsze jazdy fabryczne były koszmarem, tak dziś było nawet przyjemnie. Jeżeli miałbym jeździć po śniegu to tak jak dziś. Rano trafiłem na odgarnięte nieco DDRy i CPR. Nawet na most wjeżdżałem za traktorkiem z pługiem. Zjechałem z wału do parku i ominąłem koszmar nieodśnieżonych osiedlówek. Popołudniowy przejazd po porannych śladach i było spoko. Mogliby tylko schody na most odśnieżyć, bo tam jest lód i znoszenie i wnoszenie roweru jest problematyczne. Na szczęście na samych skrajach schodów jest jeszcze nieco nieudeptanego śniegu i po tym jeszcze da się zejść i wejść.

crusiek
19-01-2024, 20:27
Mnie też całkiem lepiej dzisiaj, po świeżym puchu nawet lód przy zbiorniku nie był groźny. Ale ciężko się jechało, szmoc mi nie działa w nogach...
[emoji17]

BTW przyjechał zapas od Chińczyka...











78448

gavin
21-01-2024, 20:15
Kurna jaki ze mnie debil, kupiłem jednak klamki, szosa znowu rozmontowana, będzie 11s. Nie można było tak od razu?


a tu mała cantiinnowacja


... zielony też będzie znowu przerobiony, na.... 1x10.
78472

crusiek
21-01-2024, 20:50
O, robiłeś coś ciekawego, ja dzień spędziłem na naprawie bissela, ale przynajmniej znalazłem zastosowanie dla starej dętki.

Wind Mill
22-01-2024, 01:42
...ze mnie debil...
Y yy yyy, dlapoczemu? Nie łapię kontekstu przyczynowego debilizmu. ;)

gavin
22-01-2024, 08:47
Bo najpierwej przerobiłem szosę z 2x8 na 1x10, przejechałem 10 metrów, po czym przerabiam na 1x11.

No ale zmniejszy się zamieszanie, bo będą 2 rowery 11s i 2 rowery 10s - 3 moje i jeden żonowy.

Wind Mill
22-01-2024, 09:17
...przejechałem 10 metrów, po czym przerabiam na 1x11....
Szybka decyzja! :)

Ja dziś dostałem wpiernicz.

W zeszłym tygodniu czwartek i piątek bezrowerowo, miałem już dosyć przebijanie się przez kopne gunwo.
Dziś mam już dosyć bezrowerowo, to jadę, z nadzieją że gunwo się nieco roztopiło a dziś z ociepleniem i deszczem to już na pewno.

Acha acha.

Faktycznie, przestało być kopne, ale tak pizga że pomimo +1 na połowie dystansu szklanka.
Może, gdybym jechał okolcowany dało by radę. Ale do Speca się nie dorobiłem kół zimowych.
Zatem owe niemal pół dystansu trza było iść. Na dodatek jakieś 800 metrów centralnie pod wiater - a ubrany byłem na wysiłek pod górę, a nie na marsz.
Cokolwiek za lekko. ;)

Jak nie będzie jakiegoś zapalenia to cud. :mrgreen:

crusiek
22-01-2024, 09:20
OjTam OjTam xD

Ja na Łostowickiej w dół miałem taką szklaneczkę 15 metrów, idealnie gładziutką, że gdyby nie muldy przy ulicy, to musiałbym jechać na dupie, bez wymówek xD

zdyboo
22-01-2024, 20:09
Łooo, stowiecką zjazd bez loda jest już wystarczająco emocjonujący.

U nas rano jeszcze było spoko. Popołudniu już sporo płynęło i sporo lodu w związku z czym. No ale na środę wieszczą nawet i 13 stopni, to ja mam nadzieję, że w czwartek jedyne białe to będzie sól.
Co ciekawe śnieg się stopił całkiem z pochyłej części wału przeciwpowodziowego Odry, pod wałem został, na wale został od drugiej strony został, ale ta od południa już bez śniegu.

Z innych ogłoszeń parafialnych, nakupiłem sobie koszulek 3 x NW i 1 x Shimano. NW 2XL, ale każda inaczej leży. Od takiej zupełnie luźnej, po bardziej obcisłe. Fenomen jakiś.
Shimano było w promce i wziąłem XL, bardzo obcisła, ale jak nieco zrzucę zimowy bebzon, to powinno być OK.
Te nowe koszulki jakby mniej miejsca zajmują niż stare. Testy pewnie w kwietniu dopiero.

crusiek
22-01-2024, 20:23
Od jakiegoś czasu mijam się z kobietą, która pomyka na hulajnodze elektrycznej, tylko ja ją mijam na zjeździe właśnie, dzisiaj ja zszedłem a ona twardo w ten lód wjechała. No ale fizyki nie udało się oszukac i bardzo szybko okazało się, że przyciąganie is a bicz...

Wagę trzeba będzie zrzucić, ja już mam 85.4 kg.... 5 kilo w górę...kruca bomba...

zdyboo
22-01-2024, 21:18
U nas wymiotło UTOwców.
Przez ostatni tydzień widziałem dwie hulajnogi jednego kolesia na kółku.

Podejrzewam, że się jednak słabo na takich małych kołach pomyka w tych warunkach.

patronat
22-01-2024, 22:14
Od jakiegoś czasu mijam się z kobietą, która pomyka na hulajnodze elektrycznej, tylko ja ją mijam na zjeździe właśnie, dzisiaj ja zszedłem a ona twardo w ten lód wjechała. No ale fizyki nie udało się oszukac i bardzo szybko okazało się, że przyciąganie is a bicz...

Wagę trzeba będzie zrzucić, ja już mam 85.4 kg.... 5 kilo w górę...kruca bomba...

Ja zrzuciłem 13 kg od września do listopada. Samego tłuszczu. W sensie 14 kg tłuszczu na minus + 1 kg mięsa. Ograniczenie węgli, odstawienie alko i trochę ruchu. Pozytywnych rzeczy około dietowych masa. Nie namawiam, ale w mojej opinii jest naprawdę super.podobno trudne przy 50+, ale to ściema ludzi o słabych charakterach:)

Z rowerowych, plany na wakacje coraz ambitniejsze. Nie będę zdradzał szczegółów, ale kierunek Bałkanny się szykuje. Co mnie o tyle cieszy, że uwielbiam tamte klimaty a zwłaszcza żarcie:)

crusiek
22-01-2024, 22:52
Ja cukrów prostych jem mało, węglowodany ogolnie jak najbardziej. Alko piję tylko od święta dosłownie, a ruszam się dość dużo, poza ostatnimi miesiącami rzecz jasna, gdzie nie mogłem.
U mnie to po prostu kwestia braku możliwości ruchu przez ostatnie 3.5 miesiąca.
Jak uzyskam pełen zakres ruchu w nodze to wpadnie spowrotem K-B a tutaj nie ma litości dla całego ciała [emoji846]
Chyba, że wymysle cos innego, jak mi odbije [emoji846]

---

Czy pomiar mocy w sramie jest po obu stronach? To kwestia wymiany korb mając już np rivala, czy dołożenia jakiegoś cwanego dodatku?
W sumie przydałby mi się do wyrównania pracy mięśni. Czworogłowy dopiero raczkuje w lewej nodze, ledwo go widać... Z drugiej strony zanim bym się wyposażył, to już chyba zdążę dojść do jakiejś podstawy

Yanis
23-01-2024, 09:26
Ja sobie od wczoraj pomykam do pracy rowerkiem. W Szczecinie totalnie wszystko spłynęło. Na łąkach tuż za miastem, przez które muszę się przebić do okolicznej wiochy, błocko takie, że cały rower nosi na boki. Niby opony 2,25, a ledwo się przebijam. Za to w mieście po staremu. Mam wrażenie, że wszyscy chcą mnie zabić. Szczególnie ścinacze zakrętów. Kto im dał prawo jazdy??

78498

zdyboo
23-01-2024, 09:45
Ja dziś kawałek pojechałem jezdnią, bo DDR pod lodem i wodą. O dziwo nikt mnie nie strąbił.

Wind Mill
23-01-2024, 10:29
Dziś lepiej niż wczoraj, ale nadal na "trudnych" odcinkach szklanka, czasem z wodną polewką.
Jakiś kilometr...półtora było trza iść.
Ofkoz, z kolcami bym przejechał na 95%.

crusiek
23-01-2024, 19:36
Jutro ma pizgac szczęściem u nas, choć we Wrocku chyba ciupke mocniej.

siemalysy
23-01-2024, 19:39
Paskudna ta pogoda. Teraz paskudnie i mokro. W weekend też bez szału :(

crusiek
23-01-2024, 19:41
Paskudna ta pogoda. Teraz paskudnie i mokro. W weekend też bez szału :(Żeby życie miało smaczek [emoji6]
Cóż. Juz bliżej niż dalej xD

siemalysy
23-01-2024, 19:56
No właśnie. Znów weekend bez roweru a plecak z przodu rośnie ;)

gavin
23-01-2024, 20:10
Mnie już miesiąc gardło boli, po antybiotyku nic nie lepiej, mam dość.

zdyboo
23-01-2024, 20:34
U nas ma mniej padać. Bo tylko rano i w południe, zatem jest szansa, że zmoknę tylko raz.
Ma być też cieplej. W końcu status polskiego LA do czegoś zobowiązuje.
Wiać też ma mocniej, ale do fabryki będę miał z wiatrem, a na kwadrat się jakoś wróci.

Mnie też brakuje regularnych wyjazdów. Gromadzę gadżety, żeby było fajniej, ale już chcę w pociąg i pojechać gdzieś z rowerem.
Stopiło się już całe białe, może jak gdzie na kupę odgarnięte to leży, ale z fabryki wracałem już po twardym, nawet sobie pierdłem nieco w oponkę, żeby łatwiej było. Mógłbym jutro nawet Hultajem pojechać, ale syfu na drogach jest w opór. Na oponach z kolcami nie robi to wrażenia. Jeszcze zimówka będzie grana.

gavin
24-01-2024, 20:55
Jaką twardość butów Shimano lubicie?

matomi
24-01-2024, 20:59
Japierdziu, cztery dni żem się mordował z osadzeniem nowej opony i w końcu siadła, a już powoli traciłem nadzieję i spać nie mogłem. Ale mam zmęcz. Co te tubelessy, to ja nawet nie.
Wiosno przybywaj!

zdyboo
24-01-2024, 21:12
Jaką twardość butów Shimano lubicie?

Zależy do czego, jak do jeżdżenia to najtwardsze jakie się da. Jak do chodzenia to lepiej brać te bardziej miękkie.


Japierdziu, cztery dni żem się mordował z osadzeniem nowej opony i w końcu siadła, a już powoli traciłem nadzieję i spać nie mogłem. Ale mam zmęcz. Co te tubelessy, to ja nawet nie.
Wiosno przybywaj!

Ja już mam nawet patenty na osadzanie takich opornych gum.

kipcior
24-01-2024, 21:17
A się pochwalę, że dzisiaj pierwszy raz przejechałem się na rowerze w tym roku. Gravel w serwisie stoi więc odpowietrzyłem reverba, wsiadłem na fulla i w długą :) Znaczy jakieś 2m przejechałem w garażu, bo deszcz padał i nie chciało mi się z niego wyjechać, no ale zawsze. A teraz żre, żeby uzupełnić kalorie ;)

zdyboo
24-01-2024, 21:21
A wymyłeś rower po przejażdżce? Napęd wyczyściłeś?
Żeby nie było, że się obżerasz niezasłużenie.

matomi
24-01-2024, 21:24
Ja już mam nawet patenty na osadzanie takich opornych gum.

No i teraz mi mówisz??? ;)
Co to za patenty?

zdyboo
24-01-2024, 21:31
Marcin, to ja tu opisuję w szczegółach za każdym razem moje boje, ale widać nikt nie czyta. Smuteczek.

Minimum klika godzin przed założeniem wywijam oponę na lewą stronę i wieszam w postaci okręgu, patent by gavin
Ostatnio jednak to nie pomogło, pomogło założenie opony z dętkę, osadzenie jej, ostrożne ściągnięcie tylko jeden strony, wyjęcie dętki i osadzenie bez dętki, aczkolwiek o ile jedna poszło pompką, tak druga wymagała już naboju CO2.

crusiek
24-01-2024, 21:33
No, fajno sobie poczynacie, a ja tu skromnie troszkę się kręcę tam i spowrotem [emoji6]

matomi
24-01-2024, 21:36
Marcin, to ja tu opisuję w szczegółach za każdym razem moje boje, ale widać nikt nie czyta. Smuteczek.

Minimum klika godzin przed założeniem wywijam oponę na lewą stronę i wieszam w postaci okręgu, patent by gavin
Ostatnio jednak to nie pomogło, pomogło założenie opony z dętkę, osadzenie jej, ostrożne ściągnięcie tylko jeden strony, wyjęcie dętki i osadzenie bez dętki, aczkolwiek o ile jedna poszło pompką, tak druga wymagała już naboju CO2.

Tomku, czytałem to i owo :)
Opona była osadzona na dętce od zeszłej soboty i codziennie zdejmowałem delikatnie jeden rant, żeby drugi siedział i robiłem dużo piany oraz używałem airtanka :D
Dopiero dzisiaj siadło. Jeszcze nie miałem takich przebojów... Uff.

kipcior
24-01-2024, 21:38
A wymyłeś rower po przejażdżce? Napęd wyczyściłeś?

Nie no, to bym się musiał schylić, trzeba się szanować ;)

gavin
24-01-2024, 21:43
ja właśnie też lubię jaknajtwardsze, a patent na lewo stronę u mnie działa [emoji38]

zdyboo
24-01-2024, 21:48
Tomku, czytałem to i owo :)
Opona była osadzona na dętce od zeszłej soboty i codziennie zdejmowałem delikatnie jeden rant, żeby drugi siedział i robiłem dużo piany oraz używałem airtanka :D
Dopiero dzisiaj siadło. Jeszcze miałem takich przebojów... Uff.

Co to zestaw opony i obręczy?
Ja raz tak miałem, że opona nie siadła nawet pod kompresorem w USR. Nawet nie drgnęła.
Jakiś tydzień jeździłem na dętce, aż rano przed wyjazdem do fabryki zobaczyłem, że flak. Pojechałem na innym rowerze, ale po powrocie już osadziłem boosterem. Dętka nie okazała się być przebita i do tej pory nie wiem w jaki sposób przez noc zeszło z niej całe powietrze.
Teraz jak wymieniałem opony w Checkpoincie to poszło bez jeżdżenia.


Nie no, to bym się musiał schylić, trzeba się szanować ;)

Na stojaku serwisowym nie trzeba się schylać. :P
Ale wiadomix RiGCz musi być.

matomi
24-01-2024, 21:52
Co to zestaw opony i obręczy?


Dt swiss xr361 i thundero HD.

zdyboo
24-01-2024, 21:57
ja właśnie też lubię jaknajtwardsze

Najtwardsze Sh w jakim jeździłem to było 9/12, ale wcześniej miałem 7/12 i jakichś wielkich różnic nie wyczułem.
Natomiast w przypadku 3/12 jak się mocno ciśnie w pedały bez ramki czy platformy to po pewnym czasie plastik, który trzyma bloki wbija się stopy. Za to można w takich butach przejść nawet kilka km i będzie spoko. Dziwnie się tylko w nich biega.

- - - - kolejny post - - - - - -


Dt swiss xr361 i thundero HD.

To chyba zatem specyfika Tufo, bo z Thundero i Speedero miałem takie problemy. Choć wcześniej przez dwa komplety opon Tufo, zero problemów. Pierwsze Speedero to w ogóle pompką osadziłem i to zaraz po wyjściu z pudełek.

gavin
24-01-2024, 21:58
Tfiuufo.....

matomi
24-01-2024, 22:01
To chyba zatem specyfika Tufo, bo z Thundero i Speedero miałem takie problemy. Choć wcześniej przez dwa komplety opon Tufo, zero problemów. Pierwsze Speedero to w ogóle pompką osadziłem i to zaraz po wyjściu z pudełek.

Wcześniej miałem też thundero, ale bez HD i trochę chudsze i dużo łatwiej weszły. Teraz jedna wstrzeliła po 1 dniu na obręczy z dętką, a ta druga taka uparta. No ale już po wszystkim.

siemalysy
24-01-2024, 22:11
A się pochwalę, że dzisiaj pierwszy raz przejechałem się na rowerze w tym roku. Gravel w serwisie stoi więc odpowietrzyłem reverba, wsiadłem na fulla i w długą :) Znaczy jakieś 2m przejechałem w garażu, bo deszcz padał i nie chciało mi się z niego wyjechać, no ale zawsze. A teraz żre, żeby uzupełnić kalorie ;)

Zakwasy będziesz teraz miał :-)

Ja nastawiam się na jazdę i taplanie w błocie w niedzielę. W poniedziałek odstawiam fuela na serwis. A tak poza tym, to bym już w góry na rower pojechał. Tęskno mi do tego jak cholera. Byłem w górach w sobotę, jednak góry z buta, to nie to samo co rowerem :(

kipcior
24-01-2024, 23:05
XR331 i Swampero HD, weszły niemalże od ręki. Żadnej nowej opony tak łatwo nie założyłem :) Acz z Thundero tak dobrze nie było no ale też bez dramatu.
siemalysy Też bym się już przejechał, choć kondycja na dnie i to będzie boleć. Ale pogoda wyjątkowo nieodpowiednia dla mnie, jednak góry w takich warunkach wolę z buta robić.

crusiek
24-01-2024, 23:14
Po morzu pojeździjcie a nie tylko góry i góry. ??

gavin
24-01-2024, 23:21
11 spedowa szosa gotowa, może za tydzień zrobie 12s? hmmm78537

zdyboo
24-01-2024, 23:25
Jedenaście z tyłu i jeden z przodu to już się liczy jako dwanaście.

siemalysy
24-01-2024, 23:26
Po morzu pojeździjcie a nie tylko góry i góry. ������������

Kiedyś po jez. Różnowskim jeździłem ;) Po morzu mi się nie zdarzyło :-P

Wind Mill
24-01-2024, 23:34
Na Pomorzu ciężko się jeździ, dziś tak pizgało, że na końcowym etapie z górki ni u u nie szło się rozpędzić. :mrgreen:
Za to wcześniejsze etapy pod górkę i pod tenże wiater.
Chyba wyszedł dystans x3, jeśli chodzi o zużycie cyklisty. :mrgreen:

crusiek
24-01-2024, 23:39
A iĆ.... Rzucało mną jak szatan miejscami xD
Rok temu jak mnie dmuchnelo tak wylądowałem w krzakach xD
Dobrze że śnieg i lod stopniał, na mojej trasie tylko pojedyncze placki lodu zostały,

Wind Mill
24-01-2024, 23:53
Ja na trasie mam uparte 86m śniegolodu (https://www.google.pl/maps/dir/54.3713968,18.5545814/54.371945,18.5535598/@54.3716627,18.5539855,73m/data=!3m1!1e3!4m2!4m1!3e1?entry=ttu). Nawet dziś na fajrant, pomimo ciepłości i całego dnia mocnego deszczu, wyhamowując (zwalniając) przed tym miejscem, ledwo ustałem na dwóch kołach. :mrgreen:
Ale, pierwszy raz ostatnio na dwóch kołach zamiast na dwóch nogach; nie licząc dwóch razów boczkiem trawnikiem. ;)

Edyta: 86 metrów nie 140 i kawałek wcześniej, wracając. :mrgreen:

gavin
25-01-2024, 00:04
ja już chcem w Beskidy!

kipcior
25-01-2024, 00:06
Po morzu mi sie zdarzyło, łańcuch był cały rudy na drugi dzień ;) Ale to było w zeszłym wieku.

elmo
25-01-2024, 08:52
Wyszedłem dziś z rana znaczy jeszcze po nocy bo do świtu to jeszcze parę godzin było, więc wyszedłem otwieram drzwi od klatki i mi je wyrwało z łapy... później chciało zwiać mnie z chodnika... ale dotarłem do pociągu choć sam dworzec jak i wszelkie lampy były skutecznie wygaszone. Dopiero jak pociąg zbliżał się w perony to stała się światłość. A w Wawie tylko trochę wiało.
Ale patrząc na plusy dodatnie to dzięki tym podmuchom sucho będzie pomimo deszczu.
Obserwuję pogodę pilnie i na razie wychodzi na to, że w niedzielę będzie okienko pogodowe więc może uda się wyskoczyć na chwilę pokręcić. Choć chyba w las nie ośmielę się wjechać. Więc plan B zakłada odwiedzić okoliczne wioski.
Oby się udało...

Ps. Edyta podpowiada, że dawno trasa jest narysowana na wyprawę nad morze - w jedną stronę wzdłuż siódemki a powrót wzdłuż królowej naszych cieków wodnych... więc może się uda - no może nie pojeździć ale pochodzić trochę po morzu w tym roku ;)

Yanis
25-01-2024, 11:08
U mnie, na polskim biegunie ciepła, po śniegu już dawno śladu nie ma. Za to "rasputica" w pełni. Z dnia na dzień coraz gorzej. Jazda po polnych drogach przypomina rozrzucanie obornika :) Dziś w takim stanie dojechałem do roboty.

78553

patronat
25-01-2024, 12:29
To tak korba Ci tak zapaskudziła rower? :)

MadOnion
25-01-2024, 12:38
U mnie, na polskim biegunie ciepła, po śniegu już dawno śladu nie ma. Za to "rasputica" w pełni. Z dnia na dzień coraz gorzej. Jazda po polnych drogach przypomina rozrzucanie obornika :) Dziś w takim stanie dojechałem do roboty.

78553

A ptok gdzie?

Yanis
25-01-2024, 12:55
Gęste lepkie błoto wymieszane z trawą, która w zasadzie nie ma żadnej przyczepności do podłoża, włazi pod błotnik, skąd wypychane jest przez następną porcję błota. Taka mieszanka wyłazi przodem koła spod błotnika. Błoto rozrzuca na boki i na nogawki, a trawsko siada na ramie.
Gdybym miał błotnik mocowany do sztycy, pewnie miałbym spodnie ufajdane do kolan. Gdybym nie miał błotnika, trawsko pewnie miałbym na plecach i na głowie :)

crusiek
25-01-2024, 13:08
Ładna szczecina ze Szczecina [emoji846][emoji6]

elmo
25-01-2024, 13:23
Yanis - ale w sumie to dobrze (chyba) - znaczy znów możesz umyć rower (ja lubię).
Ps Edyta mówi, że ten deszcz to przeze mnie bo we wtorek właśnie myłem...

patronat
25-01-2024, 13:48
Gęste lepkie błoto wymieszane z trawą, która w zasadzie nie ma żadnej przyczepności do podłoża, włazi pod błotnik, skąd wypychane jest przez następną porcję błota. Taka mieszanka wyłazi przodem koła spod błotnika. Błoto rozrzuca na boki i na nogawki, a trawsko siada na ramie.
Gdybym miał błotnik mocowany do sztycy, pewnie miałbym spodnie ufajdane do kolan. Gdybym nie miał błotnika, trawsko pewnie miałbym na plecach i na głowie :)
Ale ja o napisie na korbie w połączeniu z resztą…

rotor
25-01-2024, 18:31
Żeby nie było, dalej szanuje analogi .. :grin:

Doceniłem mój "Bułkowóz" po 25 latach dzielnej służby. :D Nie żeby zużyty był, bo trzaski w sporcie okazały się piachem tam napchanym, same łożyska ładnie się kręciły.

https://images92.fotosik.pl/705/13718484ef2a1748gen.jpg

Przy okazji, już tak na wyrost, wjechały nowe korbowody ;)
Wkład miał jeszcze plasticzane nakrętki :shock:
-----

Uchwyt na fona w ebajku tak wygląda

https://images92.fotosik.pl/705/c65bc1bf92c83741gen.jpg

https://images89.fotosik.pl/705/82042e2e1768d663gen.jpg

patronat
25-01-2024, 20:17
A ja sobie jutro zrobie wolny dzien i ide pośmigać. A w przyszłym tygodniu w BB ciepło i sucho. Coś mi się wydaje, że upalanie będzie:)
Niemały masz ten uchwyt. Ja ściągnąłem wszystko z kierownicy. Źle się czułem z odstającymi akcesoriami.

zdyboo
25-01-2024, 20:50
Dziś ruszam do fabryki i jakoś kciukiem nie trafiam w manetkę, muszę szukać. WTF?
Trafiłem, a tu zamiast samego cyngla, cała manetka sie rusza. Myślałem, że pękło mocowanie manetki do klamki. Po niecałym kilometrze zatrzymałem się przed przejazdem kolejowym i sprawdzam o co kaman. Na szczęście śruba sie tylko odkręciła.
Przypomniałem sobie czasy białaSSa i dojechałem do fabryki bez dotykania manetki. Przykręciłem, choć potrzebowałem długiego klucza imbusowego, tym z multitoola nie dałbym rady bez zdjęcia wszystkiego z kiery.


U nas duje, ale zgodnie ze zwyczajem do fabryki mam z wiatrem i jadę prawie jak na elektryku. Powrót to inny kaszel, ale wracam prawie przez centrum i ponad połowa jest znośna. Dopiero jak zaczynam jechać do siebie, gdzie już zabudowa znacznie luźniejsza to włącza się wmordewind.

gavin
25-01-2024, 20:54
bialass miał zbyt mientkie przełożenie

zdyboo
25-01-2024, 21:11
Ja już miałem problemy z kolanami. Dziękuję, nie chcę do tego wracać.
Dla mnie to przełożenie było OK. Mogłem jechać z przelotową 30 km/h i ruszyć dość dynamicznie spod świateł.

rotor
25-01-2024, 21:25
A ja sobie jutro zrobie wolny dzien i ide pośmigać. A w przyszłym tygodniu w BB ciepło i sucho. Coś mi się wydaje, że upalanie będzie:)
Niemały masz ten uchwyt. Ja ściągnąłem wszystko z kierownicy. Źle się czułem z odstającymi akcesoriami.

Uchwyt się ściąga, jest na szybkozłączce

crusiek
25-01-2024, 21:53
To jest ten białass? https://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=4009507

---

Te uchwyty są spoko, sam mialem guba, do momentu aż się mi się zmienil telefon, pojawiły się przyciski z boku uniemożliwiające normalny montaż tego typu, teraz śmigam z uchwytem garminowym zamiast kapsla jako dodatkowy uchwyt na telefon.

zdyboo
25-01-2024, 21:57
Tenże sam.

crusiek
25-01-2024, 22:23
Ten canyonek całkiem spoczko mi się też wydaje ....

https://www.canyon.com/pl-pl/rower-gravel/przygoda/grizl/cf-slx/grizl-cf-slx-8-ekar/3703.html?dwvar_3703_pv_rahmenfarbe=R083_P07
Co myślita?

13 bieg00f :)

zdyboo
25-01-2024, 22:39
Ta druga wersja kolorystyczna bardziej spoko.

Wygląda spoko. Dobre koła, tylko ja bym się zorientował ile kaseta kosztuje. Bo nie dość, że Campa u nie jest zbyt popularna to uchodzi za droższą niż Sram.
Ta dzielona sztyca podobno lubi trzeszczeć jak złapie syfu. Zastanawiałem się nad taką do pomarańczowego, ale poczytałem i mi przeszło.

crusiek
25-01-2024, 22:44
Bardziej w sumie jako ciekawostka, bo canyon ma wersję z axs ale droższa, i te wszystkie modele poza wersja z grxem i campą mają uginacze, bardzo mnie to nie pasi. No bo jak to tak, uginacze w gravciu...

kipcior
25-01-2024, 22:56
uginacze w gravciu...
Tak właśnie ma być, gravel bez amora jest lekko niepełnosprawny :)

A dzielona sztyca wcale nie trzeszczy jak się puści głośną muzykę na słuchawkach ;)

gavin
26-01-2024, 00:29
Tenże sam.
To jest ten białass? https://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=4009507

---

Te uchwyty są spoko, sam mialem guba, do momentu aż się mi się zmienil telefon, pojawiły się przyciski z boku uniemożliwiające normalny montaż tego typu, teraz śmigam z uchwytem garminowym zamiast kapsla jako dodatkowy uchwyt na telefon.nic podobnego, to ten o tu!78560

zdyboo
26-01-2024, 09:21
Brzydaaal.

crusiek
26-01-2024, 09:55
Trzeba było go nazwać Panda [emoji6]

zdyboo
26-01-2024, 10:02
Moja wersja miała więcej czerwonego. Dopiero gavin zrobił z niego pandę.

gavin
26-01-2024, 10:12
nie znacie się paruwy, a tak btw roweryki skończone! Wszystko na apex1, rzigam już tym apexem.

Pojeździmy zobaczymy co i jak, może do szosy jednak wjedzie więcej zębów z przodu, czeba testować ale jak się wyleczyć w końcu.78561

elmo
26-01-2024, 10:38
Ten canyonek całkiem spoczko mi się też wydaje ....

https://www.canyon.com/pl-pl/rower-gravel/przygoda/grizl/cf-slx/grizl-cf-slx-8-ekar/3703.html?dwvar_3703_pv_rahmenfarbe=R083_P07
Co myślita?

13 bieg00f :)

Ten w malowaniu milk tea mi się podoba, i opona 45 mm fajna... ale za taką cenę to już by mogli pochować całkiem te linki :)

Ps. oooo dziś nie pada :)

zdyboo
26-01-2024, 11:57
Z tym pełnym chowaniem kabli to już przerzutkę trzeba mieć w elektronice. Podejrzewam że wymiana pancerza to jest koszmar, a i samo działanie na lince może być gorsze przy tylu zgięciach.

crusiek
26-01-2024, 12:05
Marzę o Trekusiu SL6 eTap AXS ale crimson blue.
Co z tego wyjdzie nie wiem.
Drugi w kolejności jest Orbea Terra M41 eTeam1 albo srebrno zielony, albo niebiesko pomarańczowy.
Trzeci w kolejności jest ścigacz GCR z deca ...
Nic innego mi nie podchodzi na razie, wszystko okolice 20klocków...
Założyłem sobie, że przerzutki mają być elektroniczne i nie shimano i to jest podstawa poszukiwań.

Jak szyć? :)

elmo
26-01-2024, 12:31
Z tym pełnym chowaniem kabli to już przerzutkę trzeba mieć w elektronice. Podejrzewam że wymiana pancerza to jest koszmar, a i samo działanie na lince może być gorsze przy tylu zgięciach.

Zapewne. Ale podoba mi się pusta kiera. Tak wiem próżność przemawia przeze mnie.

Ps.

Drugi w kolejności jest Orbea Terra M41 eTeam1 albo srebrno zielony, albo niebiesko pomarańczowy.

W przypadku orbei to z tych trzech dostępnych mi podoba się kolor (o zgrozo!): Infinity Green Carbon View (Matt)

rotor
26-01-2024, 13:34
---

Te uchwyty są spoko, sam mialem guba, do momentu aż się mi się zmienil telefon, pojawiły się przyciski z boku uniemożliwiające normalny montaż tego typu, teraz śmigam z uchwytem garminowym zamiast kapsla jako dodatkowy uchwyt na telefon.

W tym uchwycie nie ma problemu kolizji szczęk z przyciskami na fonie (przynajmniej u mnie z dwoma). Albo można tak zamocować, by nie kolidowały i da się je używać, albo (gdy niepotrzebne), to chowają się pod tymi szczękami i nie są naciskane.

gavin
26-01-2024, 13:41
Uchwytom telefonowym mówimy nie!

Carbon w gravciach to coś chyba słabo się kalkuluje. Poza pięknym wyglądem ramy. 9kg ten kanjon. Romet alu na lepszych kołach 9.5kg.

Do szosy to inna rozmowa. Tammm to dopieroooooo

rotor
26-01-2024, 14:05
Uchwytom telefonowym mówimy nie!

o

Jeśli ktoś (tak, jak ja) potrzebuje navi okazyjnie i to jeszcze zapewne, nie na całą trasę, fon to najlepsza opcja. Będzie umieszczany na mostku w chwilach, gdzie coś będzie niejasne/skomplikowane nawigacyjnie. Kupowanie osobnej navi za milion złociszy, w ogóle mnie nie kręci :)

gavin
26-01-2024, 14:11
też tak kiedyś gadałem a potem ekran wymieniałem [emoji38]

crusiek
26-01-2024, 14:17
Ja mam i navi i telefon, świetne rozwiązanie. Szybki dostęp do telefonu podczas jazdy, bez zatrzymywania się.
Szczególnie, że lubię sobie muzy posłuchać to i mogę sobie z listy powybierać co chcę., Mogę równocześnie googla odpalić i sprawdzić coś na mapie, zmienić plan itp itd. No bajeczka :)

Navi sobie chodzi a telefon mam pod ręką tak bardzo, że bardziej się już nie da :)
Inna sprawa, że to trochę strach, jakby miał upaść na beton :) ale jvbać, raz się żyje, kto nie ryzykuje ten nie spija Monkey Shoulder ;)

Wind Mill
26-01-2024, 14:29
Spiking ebałt navi, to mnie powzięła myśl, by jakiś starczający smarfon zanabyć do tego celu, może i w rugged obudowie.
Ja to muszę mapę widzieć, a nie jakieś okieneczko w navi, jesli już mam korzystać. Tablet byłby gites. Ino mało fasowny... :mrgreen:

kipcior
26-01-2024, 14:46
Powinien być jakiś projektor, żeby strzałki do nawigacji wyświetlał przed rowerem.

crusiek
26-01-2024, 14:48
Projektor na kiere, połączenie z telefonem i jazda xD

gavin
26-01-2024, 14:55
Krzysiek Hołowczyc na bagażniku!

Wind Mill
26-01-2024, 15:24
Powinien być jakiś projektor, żeby strzałki do nawigacji wyświetlał przed rowerem.

Ja właśnie nie lubię strzałek i nawigacji - mapa, i skoro elektroniczna ewentualnie wyświetlany na niej ślad.

rotor
26-01-2024, 15:51
też tak kiedyś gadałem a potem ekran wymieniałem [emoji38]

To miałeś, albo zły uchłyt, albo dużego pecha :razz:

Co do pierwszego, to odżałowałem trochę hajsu i zanabyłem coś "chyba" lepciejszego :confused:
Co do drugiego, to do navi mam starego fona swojego i drugi już w zamyśle, bo żonę urabiam na zmianę, w razie czego :lol:

gavin
26-01-2024, 16:08
na deszcz uchwyt nie ma wpływu

rotor
26-01-2024, 16:38
Mam fona z IP68 w razie czego, dodatkowo zatyczki usb i jacka, ale i tak bym nie narażał go na działanie deszczu z zasady. Nie mówiąc o tym, ze jazda w deszczu do ulubionych moich nie należy, po to są prognozy... Już na ostateczność, można fona schować do kieszeni, słuchawki do uszu i słuchać komunikatów z navi, jadąc oczywiście cały czas

zdyboo
26-01-2024, 20:20
Zapewne. Ale podoba mi się pusta kiera. Tak wiem próżność przemawia przeze mnie.

Ja przy klasycznym ukryciu linek wewnątrz skośnej rury też mam pustą kierę, zwłaszcza odkąd zdjąłem piórnik.
Ostatnio sprint rowery na swoim YT pokazali gruza Polygona i miał kable wpuszczone w stery, ale, że to był najniższy model to miał też klamkomanetki Microshift z tym wąsem odstającym do wnętrza kiery jak w Shimano kilka dekad temu.


Marzę o Trekusiu SL6 eTap AXS ale crimson blue.
Założyłem sobie, że przerzutki mają być elektroniczne i nie shimano i to jest podstawa poszukiwań.

Crimson Blue, to chyba w prodżekt łan? Gotowca nie ma w tym kolorze. Aczkolwiek ten Dark Aquatic jest całkiem przyjemny. Akurat był taki w sklepie jak przyszedłem zamówić swój frejmset.

crusiek
26-01-2024, 20:29
Ja przy klasycznym ukryciu linek wewnątrz skośnej rury też mam pustą kierę, zwłaszcza odkąd zdjąłem piórnik.
Ostatnio sprint rowery na swoim YT pokazali gruza Polygona i miał kable wpuszczone w stery, ale, że to był najniższy model to miał też klamkomanetki Microshift z tym wąsem odstającym do wnętrza kiery jak w Shimano kilka dekad temu.



Crimson Blue, to chyba w prodżekt łan? Gotowca nie ma w tym kolorze. Aczkolwiek ten Dark Aquatic jest całkiem przyjemny. Akurat był taki w sklepie jak przyszedłem zamówić swój frejmset.Ooo pomyliłem nazwy, właśnie o ten kolor mi chodzilo

siemalysy
26-01-2024, 20:32
crusiek fajny ten Trekuś :) Spełniaj marzenia i wbijaj do naszej forumowej "rodzinki" Treka :-D

crusiek
26-01-2024, 20:33
No, muszę jeszcze chwilkę poczekać ... Mam już plan napadu na rezerwy federalne [emoji1787]

zdyboo
26-01-2024, 20:42
Ten kolor to taki nieco kameleon, od niebieskiego do zielonego, w zależności od światła. Mój pierwszy Author Kinetic miał coś podobnego.

crusiek
26-01-2024, 20:51
Jak dla mnie bomba.

Myślałem, że w weekend coś gdzieś dalej pojadę. A tu zanosi się na dupę bladą.
Ale przynajmniej po tygodniu waga spadła o 1.2 kg.

siemalysy
26-01-2024, 20:56
Ja nastawiam się na niedzielny rower. Pisałem już o tym kilka dnie temu. U mnie waga rośnie i jak tak dalej pójdzie, to będę musiał zmieniać garderobę rowerową ;)

Przegapiłem wcześnie, ale też lubię pustą kierę. W fuelu jest git, w procalibrze lewa strona do dopracowania :)

crusiek
26-01-2024, 21:02
Ma to swoje plusy, szczególnie jak się by brzuchem, torsem lub twarzą jakoś niefartownie do niej przytulić.
Mi się w bebechy kiera raz "wbiła", ale to jeszcze na Wigrach, trafiłem w drzewo, krwiak schodził dluuugooooooo

siemalysy
26-01-2024, 21:09
Tak tak. Ma też plusy dodatnie podczas jazdy w dół ;)

zdyboo
26-01-2024, 21:12
Ja nastawiam się na niedzielny rower. Pisałem już o tym kilka dnie temu. U mnie waga rośnie i jak tak dalej pójdzie, to będę musiał zmieniać garderobę rowerową ;)

Przegapiłem wcześnie, ale też lubię pustą kierę. W fuelu jest git, w procalibrze lewa strona do dopracowania :)

W Fuelu będzie git jak wstawisz te Magury (https://magura.com/en/EUR/technology_innovation/bicycle/magura_cockpit_integration).


Mi się w bebechy kiera raz "wbiła", ale to jeszcze na Wigrach, trafiłem w drzewo, krwiak schodził dluuugooooooo

Ja z 10 lat temu, poślizgnąłem się na płytach granitowych to jaskółka mi sie wbiła pod cyca, bliznę mam do tej pory.

siemalysy
26-01-2024, 21:18
W Fuelu będzie git jak wstawisz te Magury (https://magura.com/en/EUR/technology_innovation/bicycle/magura_cockpit_integration).




Ciekawy patent. Nie wiem jeszcze czy ta klamka mi się podoba.

zdyboo
26-01-2024, 21:27
Do Fuela bym nie zapodał, ale do HT czy FS w stylu Supercalibra taki ascetyzm bardziej pasuje.

siemalysy
26-01-2024, 21:29
No to miałoby sens. W każdym razie klamki Magury mi się podobają. Nawet obecne klamki Sram mi się nie podobają i możliwe, że w tym roku zmienię heble na Shimano.

crusiek
26-01-2024, 22:10
Pomysłowe te magury.

zdyboo
26-01-2024, 22:20
Magura w odpowiednio wysokich modelach ma dużo opcji custom. Jakość wykonania jest bardzo dobra, choć oni dużo tworzyw stosują.
Działa też spoko, ale opinie na temat eksploatacji są podzielone.

Miałem model HS-33. Czyli szczękowce bez zbiornika wyrównawczego. Zakres regulacji klocków kończył się szybciej niż klocki, choć komplet oryginałów na oba koła był bardzo tani.
Nad tarczówkami się zastanawiałem do Fuela jak zmieniałem fabryczne Deore M6k, ale wychodziło drogo. Stanęło na M8k z przodu 4, a z tyłu 2 tłoczki.

rotor
26-01-2024, 23:05
Mi się w bebechy kiera raz "wbiła", ale to jeszcze na Wigrach, trafiłem w drzewo, krwiak schodził dluuugooooooo

W wieku kilkunastu lat jechałem szybko Jubilatem i zahaczyłem pedziem o kretówkę (sic! :O ), bliznę po kierze można do dziś na ostatnim żeberku znaleźć. Oddechu nie mogłem przez dłuższą chwilę złapać, tak mnie przytkała ta gleba

patronat
27-01-2024, 12:25
Ciekawy patent. Nie wiem jeszcze czy ta klamka mi się podoba.

zawsze możesz iśc w karbonowe. I 1 pln rabatu jest...
https://www.centrumrowerowe.pl/hamulce-tarczowe-magura-mt-trail-sl-carbon-pd38644/?v_Id=212459&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gclid=CjwKCAiA8NKtBhBtEiwAq5aX2B6RUR_XZHOIYH2EECNR 5eiu6p1n70kAutPOujm_PvJmTPRUl1bKExoCf5wQAvD_BwE

XT działają wystarczająco dobrze. Z porządnymi klockami są niezłe. Natomiast jedyny ich problem dla mnie, to bardzo delikatne klamki. Niby występują oddzielnie ale jest z tym jakiś turbo problem.

siemalysy
27-01-2024, 14:18
Widziłem te hamulce, ale Magury wcale do mnie nie przemawiają. Nie podobają mi się te klamki. Może i są dobre w akcji. Ale Shimano XT też dobre i wystraczające do moich zastosowań.

- - - - kolejny post - - - - - -

Przypomniało mi się. Miałem przypadek, że zmuszony byłem wymienić klamkę Shimano i nie napotkałem trudności z dostępnością.

patronat
27-01-2024, 14:28
W sensie była sama klamka bez pompy?

zdyboo
27-01-2024, 15:11
W rzeszy da się kupić same dźwignie.
https://www.bike-components.de/en/Shimano/XT-Brake-Lever-for-BL-M8000-p46397/
Przykład do XT 8K, ale tam są też linki do innych klamek. siemalysy Michałowi raczej chodziło o całość.

patronat
27-01-2024, 15:26
Pojawiły się też u nas. Jak połamałem swoją, grzecznie kupiłem komplet, nie było czasu na ściąganie a wysp. Zawsze tak jest jak coś potrzeba na już :)

siemalysy
27-01-2024, 17:23
Zgadza się. Chodziło mi o całość, bo w moim rozumieniu klamka, to całość. Czyli dźwignia plus obejma plus tłok.

patronat
27-01-2024, 18:20
W moto klamka do hamulca kosztuje 30 pln. Za 100 masz z powerpartsów klamke w kolorze, ktora u mnie 10 lat wytrzymała. W rowerze za 20€ dostajesz klamke, która się łamie od patrzenia. Rynek nadmuchany, wykorzystuje jakieś dziwne legendy o odchudzaniu i najlepszym wykonaniu, więc trzeba becalować x3. Ech. O klockach hamulcowych przemilczę, bo to już jest naprawdę grube przegięcie.

gavin
27-01-2024, 20:05
Panowie drogowcy skończcie szybko s1 z Sosnowca do Bielska [emoji106] będzie super.

rotor
27-01-2024, 23:59
Od dawna mam nieodparte wrażenie, że jesteśmy (za przeproszeniem) "dymani" za to, że mamy zajawkę rowerzową :D
To odnośnie części rowerzowych ..

zdyboo
28-01-2024, 21:53
crusiek
Seba, może jednak kup sobie tego Grizla.

https://www.youtube.com/watch?v=iVfZc_uHlfw

Wystarczy, że będziesz byłym mistrzem świata w slope style sponsorowanym przez Canyona.

crusiek
28-01-2024, 22:02
https://media.giphy.com/media/v1.Y2lkPTc5MGI3NjExZmtsZ2h0MDVrOWxvMW1yZnR4dXRoMXB qaHBzN2tlZHU4aGJycm5jbCZlcD12MV9pbnRlcm5hbF9naWZfY nlfaWQmY3Q9Zw/iV5WqG5hqpLEbiRbfO/giphy.gif

zdyboo
28-01-2024, 22:08
O Bobby z Marsa.
Czekam, aż Expanse zostanie sprzedane na inne platformy, może wtedy obejrzę. Książki do pewnego momentu bardzo mi się podobały.

crusiek
28-01-2024, 22:11
Mam na prime, ale jeszcze nie widziałem.

kipcior
28-01-2024, 22:21
To wam streszczę, książki są lepsze ;) Acz jakoś źle nie jest, obejrzeć można.

rotor
28-01-2024, 22:32
Pogoda średnia, ale wrażenia przednie. Od 500m npm dopiero jako-taki warun, poniżej błocko po ośki.

https://images91.fotosik.pl/704/b04c88ec57e054aegen.jpg

Testy uchłytu wypadły spoko.

https://images89.fotosik.pl/705/020acd39e1291370gen.jpg

Przystań na kawę na Żarze

https://images91.fotosik.pl/704/4d7852e044d888b4gen.jpg

W towarzystwie na Chrobaczej

48km 1380 m up

Wind Mill
29-01-2024, 07:12
Piknież Panie!. :)

crusiek
29-01-2024, 09:29
Fajnie sobie pośmigałeś. [emoji846]

rotor
29-01-2024, 11:47
Piknież Panie!. :)


Fajnie sobie pośmigałeś. [emoji846]

Zgadza się Pany ! :D
----
Prawdziwy przeplataniec pogodowy, na niższych wysokościach lekki deszczyk, by po chwili, wraz ze wspinaczką, zamieniał się w śnieg. W sumie trzy razy tak było, gdyż wykres tripu to podobny do sinusoidy.

elmo
29-01-2024, 12:12
Pogoda średnia, ale wrażenia przednie. Od 500m npm dopiero jako-taki warun, poniżej błocko po ośki.

https://images91.fotosik.pl/704/b04c88ec57e054aegen.jpg

Testy uchłytu wypadły spoko.

https://images89.fotosik.pl/705/020acd39e1291370gen.jpg

Przystań na kawę na Żarze

https://images91.fotosik.pl/704/4d7852e044d888b4gen.jpg

W towarzystwie na Chrobaczej

48km 1380 m up

Zacnie...
Kurczaki i komu przeszkadzał ten biały proszek, w końcu jest zima to powinno być biało - również na rodzimym Mazowszu.

W sobotę miałem podjechać do Łodzi pokibicować człowiekom kręcących "Setkę po Łodzi" ale wypadły prace domowe. Może i dobrze bo pogoda z tyłka była (ponoć multum wycofów było).
Za to w niedzielę udało się pokręcić w ramach zamiejscowego VII Tour de WOŚP organizowanego przez Kórnickie Bractwo Rowerowe.

Ale od początku...
Na imprezkę zapisałem się w piątek (byłem setny na liście). Kaska przelana na szczytny cel (w końcu musiałem spróbować w czymś dorównać dziatwie biorącej udział w WOŚPie), z trzech przewidywanych dystansów (32, 64, 96 km) wybrałem ten najdłuższy - a co ma to być wszak zabawa...
W sobotę zacząłem rysować sobie traskę - w planach miał być dojazd do Żychlina i tam kręcenie się celem nazbierania dużych kwadratów (czyli jednoznacznie kierunek w stronę zgniłego Zachodu) ale zaczął plimkać telefon... kumpel zapowiedział się że chętnie dołączy się do mej wycieczki ale, że to jgo dopiero pierwsza jazda to wolałby się gdzieś bliżej pokręcić...

Zatem szybka zmiana planów i ustalamy kierunek na wschód - czyli jak mawiał klasyk tam gdzie musi być jakaś cywilizacja ;)
W toku dalszych obrad dowiaduję się że ma ruszyć się więcej osób ze Skierek ale oni dopiero o 10tej... jak dla mnie nieco za późno. Ustalamy więc że my ruszymy nieco wcześniej zrobimy jakąś okoliczną pętelkę i wrócimy na zgrupkę.
Prognozy pogodowe były rożne - niby ma nie padać ale jakiś konwekcyjny opad ma się pojawić a przez to wilgotność spora jest przewidziana. Umawiamy się zatem na siódmą.

Niedziela rano godz. szósta... jest ciemno, coś tam mży... dogadujemy się że poczekamy z decyzją do siódmej... budzi się dzień przestaje siąpić zgadujemy się że ruszymy o ósmej... koniec końców z rowerem wychodzę kilka minut po 8mej... mamy spotkać się nad zalewem. Jadę przez puste miasto, z okolicznych kościołów słychać dzwony. Nad zalewem sporo zabudowy domków jednorodzinnych z których część postanowiła chyba indywidualnie wybrać kontr-papieża... 99% z nich jednak nie zdecydowano na co wskazują kłęby czarnego dymu.

tu jeden takich przykładów:
78600

Na lustrze wody jeszcze tafla lodu. Trzy dni temu można było spotkać wędkarzy łowiących spod lodu. Nie upłynęła minuta jak zjawia się A. Dowiaduję się, ze ekipa z 10tej odpuściła sobie zgrupkę bo pogoda zbyt niepewna (ehhh mięczaki ;)). Ruszamy zrazu na południowy-wschód z planem dojechania do Mszczonowa..

Plan zakłada trzymanie się bardziej asfaltu (w sumie to dobrze bo mój rumak zaopatrzony jest jedynie w 32 mm ogumienie). Pogoda zmienna to przestaje ciapać to znów mży... W Strzybodze porzucamy towarzystwo cieku wodnego zwanego Łupią (ale i też kilkoma innymi nazwami również i Skierniewką). Do Jeruzala kierunek już jak po linijce na wschód. W okolicach Trzcianny na chwilę przez chmury przebija się tarcza Słońca. Jest nadzieja na to że się jednak poprawi warun pogodowy. Krótki podjazd w Jeruzalu wyprowadza nas na kierunek północny. Za przegibkiem odczuwany wiaterek wiejący z tegoż kierunku. Pojawia się mgiełka, która z radością dzieli się wilgocią na tyle, że jesteśmy mokrzy. Próbujemy zmienić kierunek ale dwie próby skrętu w prawo skutkują końcem asfaltu za ostatnimi chatami (nadal trzymamy się twardo planu niezjeżdżenia z asfaltu). Przy drugim zjeździe po lewej napotykamy spory staw hodowlany.

jeden z tych szutrów:
78601

Dopiero trzecia próba odbicia na wschód jest skuteczna. Spotykamy pierwszy i jedyny tego dnia powóz konny. W okolicach Żukowa po raz pierwszy też godzimy się na zjazd z ubitej drogi. Szuter jest spoko choć nieco błotnisty... rowery nie są już takie czyste. Dojechawszy do krzyżówki skręcamy w lewo wybierając ponownie asfalt. Droga idzie wzdłuż bezimiennego cieku wodnego (lewy dopływ rzeki Suchej). Ponownie odbijamy na wschód kierując się na Wręczę oraz na park wodny. Po dotarciu pod Suntago robimy przerwę na krótki popas. Próbujemy schronić się przed wilgocią pod liśćmi palmowymi zbierając kokosy i popijając sobie mleczko kokosowe. Do parku wodnego suną tłumy człowieków.

Niestety próba wizualizacji głębokiego południa wobec kolejnej mżawki jest skazana na porażkę a szkoda bo są w końcu są palmy a i niedawno jechaliśmy wszak przez miejscowość o nazwie Aleksandria.

palmy:
78602

okazało się, że były to palmy kokosowe ;)
78603

co zerwaliśmy to zaraz puszkowaliśmy... niestety nie zdążył się nawet rozpocząć proces fermentacji... tak nas suszyło w tym skwarze ;)
78604

Ruszamy w kierunku południowym - ja cisnę na pedały aby się szybko rozgrzać. Niestety za Suntago droga rozryta zawracamy ponownie jedziemy pod palmami.
Zjjeżdżamy z asfaltu w kierunku magistrali kolejowej. Tu zaczynają się fajne hopki na których udaje mi się rozgrzać. Przejeżdżamy przez Czekaj (nie wiem na co czekają mieszkańcy tejże miejscowości...). Docieramy do destynacji dzisiejszej eskapady - czyli Mszczonowa. Na rondzie odbijamy w świeżą odnogę objeżdżając od zachodu kład celny. Ul. Żyrardowską docieramy do obwodnicy, na której natrafiamy na b. duży ruch samochodowy. Choć jedziemy poboczem blisko krawędzi to każdorazowy przejazd tira powoduje że jesteśmy coraz to bardziej mokrzy. Za górą usypywaną od kilku kolejnymi dowozami śmieciarek skręcamy w lewo aby znów przytulić się magistrali kolejowej. Tu widzimy dwa potężne klucze ptactwa lecącego w kierunku północnego-wschodu. Porzucamy magistralę i szutrami przez las wracamy w okolicę Suntago.

jeden z tych kluczy:
78605

Na rondzie odbijamy na północ w kierunku na Żyrardów. W Zazdrości skręcamy na zachód. Omijamy od południa Las Żyrardowski. W Bednarach Rzecznych spotykamy dwóch szosowców - jacy oni byli czyści... nie to co my. Nic to jedziemy dalej. Przecinamy 719tkę. Pojawia się pomysł pojechania drogą którą nigdy jeszcze nie jechaliśmy... ehhh ciekawość... po kilku km wiemy dlaczego. Droga kończy się na ostatnim domostwie w Józefowie. Ale zaraz wszak koło płotu jest jakaś ścieżka, jedziemy dalej. Po raz drugi dojeżdżamy do linii kolejowej tym razem jednak to szlak Łódź-Warszawa. Po grząskim gruncie odbijamy w stronę lasku. Po chwili łapiemy znów asfalt - czyli znów jesteśmy w cywilizacji. A później to już nie zbaczająca z utartych szlaków, granicą Rezerwatu Puszcza Mariańska docieramy do Radziwiłłowa Maz. W Bartnikach wjeżdżamy w Bolimowski Park Krajobrazowy którym docieramy do Skierek. Odprowadzam kumpla na myjkę, ja okrężną drogą docieram na swą dzielnię.
Chowam się do domu z pierwszymi kroplami kolejnej mżawki. A w domu żona przywitała mnie słowami: "A co tak wcześnie? Toć dopiero 13ta...". I jak tu żyć???

Wyszło trochę ponad 100km. Wpadło 78 małych kwadratów.
Rower usyfiony tak, że dopiero po 1,5 h mycia odzyskuje blask. Ale to była dobra niedziela.

rotor
29-01-2024, 12:39
Umawiamy się zatem na siódmą.

Niedziela rano godz. szósta... jest ciemno, coś tam mży...

Ale to była dobra niedziela.

Ja nietypowo, bo ruszyłem z domu ciut przed 10, a to dla mnie "tripowca popołudniowo-wieczornego" bardzo wcześnie :) Wszystko za sprawą kolegi,.. ale nie pozostałem mu dłużen i spowodowałem, że on się zdecydował na tripa, bo samemu w taki "syf", jak to określił, by mu się nie chciało :D
Niedziela była dobra, jest co wspominać

crusiek
29-01-2024, 13:22
Bardzo dobra była niedziela, to prawda, wymyłem rower i chodzi jak w zegarku [emoji846]

Fajne klimaty elmo [emoji846]

rotor
29-01-2024, 14:45
Trochę się wczoraj "uspokoiłem" :-P w swojej próżności, gdyż usłyszałem w końcu, jakie dżwięki wydaje inny motor, niż Yamaha. Pisałem Wam, że trochę denerwują mnie odgłosy mojego silnika, ale okazało się, że taki Bosch, wcale nie jest lepszy, by nie powiedzieć, że czasem przebija moją Yamahę i to w chwilach, w których by się tego nie spodziewać (małe obciążenie, wysoka kadencja) Kolega jeszcze mi dopowiedział (bo miał styczność), że "Shimano to dopiero się drze" :D , no to już całkiem "spałem dziś spokojnie" :lol:
Oczywiście, jak to w życiu bywa, jak coś ma jakieś plusy, to muszą się znaleźć i minusy, bo inaczej wszyscy by kupowali tylko tę jedną rzecz.
Nie poparte jest to żadnym dowodem akademickim, tysiącem testów itp., tylko moimi obserwacjami. Kolega ma tego rowerza już dwa lata i tam już sobie trochę nim pojeżdził. Wydawałoby się, ze aku powinien być już trochę zużyty i jego zasięg w porównaniu do mojego rowerza ( mój aku to 800-tka, jego 630) powinien byc sporo niższy (oczywiście tu uwzględniam różnice pojemności aku i z proporcji wyrównuje te dwa rowerze) On wczoraj prawie cały aku wyczerpał, mi zostało 21%, Ok, troszkę jechał bez wspomagania już na końcu, miał 2km mniej ogólnego przebiegu. Wyszło mi z bardzo amatorskich obliczeń : Bosch zrobił na 1Wh ok.2,2m up, Yamaha 2,18 m up.

I teraz najlepsze, subiektywnie: jemu lżej się jechało, niż mi sic!
Wniosek/a raczej pytanie, czy Bosch zużywa mniej energii, niż konkurencja ?? ktoś coś słyszał, wie na ten temat ?

gavin
29-01-2024, 18:02
Mój Bosch jest całkiem spoko, silnik cichutki i energooszczędny, mocno kręci, 6kg prania to dla niego nic [emoji38]

crusiek
29-01-2024, 18:11
Elektryki są mi obce i raczej długo będą, czego sobie życzę i mam nadzieję, że to życzenie się spelni. Choć to może nie tyle niechęć, co specyfika terenu, w jakim się poruszam.

siemalysy
29-01-2024, 18:19
rotor elmo fajnie się czytało i oglądało. Chcemy więcej :)

Moje niebieskie pędzidło zawiozłem dziś do serwisu. Serwis do zrobienia. Z rzeczy, które są do zrobienia na pewno, to centrowanie tylnego koła, mały przegląd amora, bo planuje go wymienić i pełny serwis dampera. Dodatkowo sprawdzenie pozostałych rzeczy, m.in. łożyska, zawieszenie, ewentualane luzy...

Tomek zdyboo, pytałeś chyba ostatnio o koszty serwisu. W LDZ wygląda to tak, że pełny serwis dampera, to koszt 285 PLN + koszty zestawu serwisowego. Mały serwis amora, to koszt 114 PLN. Nie wiem czy tu już jest doliczony rabat, czy będzie doliczony dopiero jak będę płacił.

- - - - kolejny post - - - - - -

Jeżdżę często z kolegą, który pomyka na Cube z silnikiem Boscha i jadąc obok, to słychać silnik wyraźnie. Czy głośno, nie wiem, bo nie mam porównania.

rotor
29-01-2024, 18:21
Elektryki są mi obce i raczej długo będą, czego sobie życzę i mam nadzieję, że to życzenie się spelni. Choć to może nie tyle niechęć, co specyfika terenu, w jakim się poruszam.

Spoko, z elektrykami jest mz trochę podobna historia, jak z aparatami cyfrowymi na początku, prawie wszyscy mówili "be" na cyfrówki, a teraz nie wyobrażają sobie powrotu do analoga.
Nie mam zamiaru wszczynać dyskusji na temat posiadania elektryka, czy analogowego roweru (sam mam i jedno i drugie), tylko może ktoś, coś, słyszał, czytał posiada wiedzę na temat poruszony powyżej.
--------

Odnośnie rozkminy nt Bosch, czy Yamaha, zapomniałem dopisać ważnej rzeczy, otóż masa moja i kolegi jest ta sama

kipcior
29-01-2024, 18:48
rotor świat widzę jest mały, bo znam Twojego kolegę ;)

Na elektrykach się za bardzo nie znam ale miałem raz pożyczoną Yamahę i też mi się zdawało, że była jakby trochę cichsza niż jego Bosch ale to nie były jakieś duże różnice. A był jeszcze drugi Bosch i oba tak miały. Dla porównania Bafangi, którymi kiedyś tam się przejechałem, też wydawały podobne dźwięki.
A może radość z jazdy elektrykiem była większa niż jego wady i dopiero po czasie człowiek je dostrzega.

Ale trasa fajna. Elma też, zazdroszczę formy. Przejechałem się dziś fullem do pracy i po 5km poczułem się zmęczony. Kiedyś było lepiej, gupie te rowery som ;)

zdyboo
29-01-2024, 19:54
Spoko, z elektrykami jest mz trochę podobna historia, jak z aparatami cyfrowymi na początku, prawie wszyscy mówili "be" na cyfrówki, a teraz nie wyobrażają sobie powrotu do analoga.

Myślę, że to nie to. Tu raczej każdy ma świadomość, że prędzej czy później czeka go elektryk. Co prawda ja nie widzę potrzeby, żebym miał mieć silnik w innym rowerze niż MTB, ale czas i zdrowie pokażą. Może szybciej będzie e-gruz.
Natomiast pisałem już dawno temu i w sumie zdania nie zmieniłem. Elektryki zlikwidowały próg wejścia do jazdy po górach jakim była kondycja. Z kondycją zwykle też szły w parze umiejętności. Wystarczy zobaczyć co dzieje się w wakacyjne weekendy w Izerach, gdzie na samej Polanie Jakuszyckiej są chyba trzy wypożyczalnie. W Świeradowie kolejne. Ludzie bez kasków, mający problemy z przejechaniem przez szczelinę odwadniającą w drodze. W takim wypadku ekspansja elektryków to nic fajnego i bezpiecznego, zarówno dla nich jak i osób spotykających ich po drodze.

Co do głośności, jak mijam elektryki lub częściej one mnie, to zawsze słychać te silniki. Nie wiem jakich firm są. Zwykle je słyszę. Musiałbym się do tego dźwięku przyzwyczaić, choć Trek się chwali, że silnik w elektrycznym Fuelu jest znacznie cichszy niż konkurencja.
To że kolega Twój ma znacznie mniejszy zasięg na dwuletnim aku mnie nie dziwi. Mam podobny problem ze szczoteczką do zębów. Kupiłem ją dwa lata temu i ładowałem tylko jak kończyła się energia w aku, nie stała cały czas na ładowarce. Na początku wystarczało ją raz na półtora tygodnia naładować, przy codziennym myciu 2 razy po 2 minuty. Po nieco ponad roku musiałem ładować raz w tygodniu, obecnie muszę ładować dwa razy w tygodniu. Do tego wskaźnik naładowania aku to ściema sztucznie pokazująca, że każde mycie wyczerpuje od 3-6% aku, po połowie tygodnia jest np. 58% energii w aku, ale przy następnym myciu szczoteczka się wyłącza po 3 sekundach. Jeszcze mi jeden wkład został i jak go zużyję to poszukam nowej.

rotor
29-01-2024, 21:26
To że kolega Twój ma znacznie mniejszy zasięg na dwuletnim aku mnie nie dziwi.

Tomku, ale chyba nie zrozumiałeś, bo on wcale nie ma mniejszego zasięgu, uwzględniając proporcjonalnie nasze różnice w pojemności aku (800 vs 630) Właśnie wczoraj potwierdziło się to, że jego aku jest w tak samo dobrej kondycji, co mój nowy albo, jeśli jest już coś zużyty, to Bosch jest zajeb..cie oszczędnym silnikiem

- - - - kolejny post - - - - - -


@rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) świat widzę jest mały, bo znam Twojego kolegę ;)



No to rzeczywiście super, to już drugi taki przypadek w mojej znajomości :D

patronat
29-01-2024, 21:32
Zbiorczo i po kolei:
Bosch to najlepszy system na dzisiaj. Niestety jego odgłos jest mocno mechaniczny, taki młynkowaty. Shimano na zimnym silniku jest bezgłośne, jak dostanie wpiernicz dźwięk ma wysoki, średnio przyjemny. Ale niezbyt głośny. Oczywiście piszę o EP8. Poprzednia generacja mocno głośniejsza.
Brose troche bardziej basowe - ja go nie lubię ogólnie. Yamaha stosunkowo cicha, ale dwa lata temu jak testowałem, była mocno za konkurencją w obsłudze i działaniu.
Wg moich obserwacji przy podobnych ustawieniach najmniej zużywa Shimano. Nowy Bosch też nie jest wybitnym prądożercą (smart).
Odczucia są ściśle związane z przełożeniem przy danej kadencji - oprócz geometrii roweru to ma diametralnie największe znaczenie.

Co do elektryka na płaskim - ht Cuba moja żona zajeżdżała po mieście- super skuteczny środek transportu. Zwłaszcza jak jeździł w ramach pracy a nie przyjemności. Ma sens. Wszystko zależy od tego, czego kto oczekuje. Wiadomo, że ktoś jeździ po zdrowie inny dla statystyk a jeszcze ktoś inny bo musi.
W górach ma wiele zalet. Z prozaicznych dużo większą stabilność.

Jak będziecie mieli okazję, przejechać się „lekkim” elektrykiem to polecam. Zarówno fazua jak tqx są naprawdę bezgłośne a radość z jazdy wielka.i waga w okolicach 17 kg rozwala system.

zdyboo
29-01-2024, 21:41
Zrozumiałem, tylko nie zapamiętałem, kto ma większego. :) Czytałem Twojego posta w fabryce na TT, a pisałem już z domu na kompie.
W dwa lata postęp w silnikach na pewno jest, bo są firmy, np. Haibaike, które całkowicie zrezygnowały z normalnych rowerów. Choć często robią je nadal w ramach grupy kapitałowej.
Zatem to pewnie obecnie najbardziej rozwijana gałąź przemysłu rowerowego i R&D napędów elektrycznych się inwestuje. Z aku jest gorzej, bo tu się niespecjalnie coś rusza, a jak ruszy to pewnie pierw w samochodach, a dopiero potem się zminiaturyzuje do rowerów.

rotor
29-01-2024, 21:50
patronat - geometria rowerza, może to jest przyczyna mojej subiektywnej obserwacji, że kolegi Focus (trailówka) ma po dwóch latach nie gorszy zasięg, jak mój nowy Reign (enduro)
Kadencja - to bym powiedział, że kolega wczoraj jechał na niższej przez większość wypadu, tylko na samym końcu, jak już trzeba było oszczędzać prąd w jego przypadku, to podjeżdżał na największej koronce

- - - - kolejny post - - - - - -


Zrozumiałem, tylko nie zapamiętałem, kto ma większego. :) .

:twisted::mrgreen:

Ok