Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Widze, ze zmienilas nazwisko z okazji nowego rekordu :razz:
To moj nowy rekord, a nawet super rekord! (http://www.campagnolo.com/WW/en/Electronic_Groupsets/super_record_eps/road) :razz:
To pseudonim artystyczny ;) dla tajemniczości ;)
Ładny rekord ;)
No super. Stoję w lesie pod drzewem i leje :)
U nas nie leje, padać też nie pada, ale som KOMARRRRY.
No super. Stoję w lesie pod drzewem i leje :)
pogoda icm prawdę Ci powie,
to gdzie dziś zjeżdżasz te beskidzkie szlaki ?
strawe, to ja sobie zaraz zjem ;)
gadaj, jak na spowiedzi :-x
Straconka Magurka Przegibek Gaiki Straconka
z Gaik z powrotem na Przegibek, czy czerwonym do Straconki?
jechałeś żółtym na Magurkę od strony Międzybrodzia? , jak nie , to polecam wznosi się równomiernie, przyjemny
Chciałem młodemu kupić opony szosowe 24 cale x 1
Tylko nic nie mogę znaleźć, są tylko takie do wózków inwalidzkich, nada się to?
http://app.endomondo.com/workouts/526028067/22286535 <- co mi tam deszczu strugi ;) biję rekordy jak na Tour de France :D (w sumie odejmuję 2 kilometry, które szłam prowadząc rower - i do tego kilka przerw było - ale to i tak nowy rekord życiowy^^)
chudeusz
20-05-2015, 13:01
Szacun kobieto!
Edyta; gdybym wiedział, że będziesz tak blisko to bym z bidonem jakimś na trasie stanął.
Wody miałam pod dostatkiem z chmur :wink: (chyba, że co innego masz w bidonie = % :twisted:)
Jarku:
http://www.niagaracycle.com/categories/kenda-koncept-road-tire-24-x-1-wire-bead
coś takiego "za gramanicą" mają ale się nie znam, więc tylko podsuwam linkę ;)
chudeusz
20-05-2015, 18:03
Wody miałam pod dostatkiem z chmur :wink: (chyba, że co innego masz w bidonie = % :twisted:)
OIOM w bidonie
OIOM w bidonie
Łooooo szaleństwo :mrgreen:
Ja dziś taką rundkę (https://www.endomondo.com/workouts/525988217/11512840) zrobiłem. Z przerwą na pływanie.
Może to nie rekord świata :) ale dla mnie to już coś :)
Ładna wycieczka :-).
Dla mnie to też sporo ;-)
chudeusz
20-05-2015, 18:54
Całkiem fajny dystans :). A rekordy bij swoje, nie świata ;). Tamte zostawić musimy specjalistom i innym KOMornikom ;).
"rekord świata" - tak powinno być :) użyte w znaczeniu potocznym a nie dosłownym. Pierwszy raz zrobiłem w jeden dzień taki dystans. Co prawda z przerwą na pływanie (uczciwie machnięte 55 minut od ściany do ściany), ale jednak... :D
Łoooo... gratuluję :grin: może za rok też dam radę taki dystans machnąć :grin:
...
Chociaż bardziej prawdopodobne jest, że taki dystans zrobię w rok... całościowo składając moje jazdy :lol:
Jeszcze jakiś czas temu pięć kilometrów było wyczynem a dziesięć brałem na kilka razy. Jestem pewien, że dasz radę.
Pijecie izotoniki czy wodę w trakcie jazdy? Bo przecież człek nie wielbłąd, pić musi :)
Ja dziś spróbowałem zamiast wody sok z pomarańczy+grejfruta+woda. Dorzucę jeszcze łyżeczkę miodu i szczyptę soli morskiej. Co myślicie?
Ja jeżdżę na wodzie z miodem i z cytryną.
chudeusz
20-05-2015, 19:37
Ja jeżdżę na rowerze :D, a piję wodę (koniecznie jakąś smakową) albo oshee ;).
Ja smakowej nie lubię a wszystkie gotowe izotoniki są mocno słodzone i jak znam życie "E" też im nie brakuje. A może to bez znaczenia przy wysiłku?
Ja preferuję cukier, zwłaszcza jak mi się lampka odcięcia w lewym oku świeci. Cola lub pepsi, nieco odgazować i można pić.
Jeszcze bym chciał wrócić do tematu siodła. Ktoś używa skórzanego siodła do jazdy na co dzień? Jeżdżę, jak wiadomo niezależnie od pogody, a rower w fabryce pod chmurką zostawiam. Mogę na czas owego postoju zakładać pokrowiec, co by ograniczyć wpływ deszczu i słońca, pastę do skóry można kupić w Decathlonie w dziale hippicznym. Brooks przegina z ceną pasty. Z drugiej jednak strony jak mam spędzać tyle samo czasu na konserwacji siodła co na jeździe albo przez jakieś drobne zaniedbanie doprowadzić do zniszczenia skóry, to raczej wole wydać więcej i kupić model C17.
ja piję piwo w zimie wiśniówkę*;D
Czy to zima czy to lato tylko H2O - czyste bez domieszek :)
Ja pije tablety GU Brew (z woda), a jak sie wyczerpie to glownie to co zdobede na drodze (Gatorade, itd). A Coca-cola to ulubiony drink zawodowych triatlonistow ;)
Ja ze swej stony polecam wode kokosowa ale taka RAW nie pasteryzowana. To jeden z najlepszych naturalnych izotonikow, zawiera mnostwo potasu, a to bardzo wazny element przy takim wysilku.
O dobry pomysł. Wezmę kilka kokosow do plecaka dziś. :)
MadOnion
21-05-2015, 06:36
Tatra Koksowe ; ) ?
Nie ma się co śmiać. Jest piwo kokosowe, na zeszłorocznym Festiwalu Dobrego Piwa piłem.
Teoretycznie do mojego plecaka wejdzie 25 litrów :) mniam
login_87
21-05-2015, 07:15
Nada się ??
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/bojankokosowe-1.jpg
źródło (http://blog.kopyra.com/wp-content/uploads/2014/03/bojan-kokosowe.jpg)
Fajnie czasem jest na chorobowym - mogłem odebrać przesyłkę od Krossa wygraną w takim małym konkursie :)
A ja w koncu wyszedlem na rower, megawiatry (nie moje :razz:) i turbo ruch na ulicy... ale pogoda gicio, moze nawet za cieplo w pewnym momencie.
superkomornik
21-05-2015, 10:20
Elmo, cos wygral? Ja dostałem gadżety od nich w zeszły roku za szybkie 50km.
Ciekawe co ja bym wygral :cry:
superkomornik
21-05-2015, 11:14
Talon na balon.
Elmo, cos wygral? Ja dostałem gadżety od nich w zeszły roku za szybkie 50km.
Konkursik nie był siłowy - ot trzy pytania na temat produktów Krossa plus wymyśl hasło dla Krossa - moje chyba było za krótkie i nie zdobyło nagrody głównej:
Talon na balon.
no prawie, bo talon na kwotę 2 tysiaków - więc i na kilka balonów by starczyło ;)
ja dostałem cztery drobiazgi firmowane przez Krossa: bidon, koszyczek, multitola i licznik rowerowy - pierwsze i drugie się pewnikiem przyda, co do kluczy podręcznych i licznika to raczej zbędne bo już mam więc są na sprzedanie - jak by ktoś był zainteresowany niech da znać :)
Ciekawe co ja bym wygral :cry:
ale Ty już wszystko masz :mrgreen:
Aaaaaaaa i jest kolejny - tym razem połączony z endomondo czyli terazki trza coś tam wykręcić - kilka wyników - km, kalorie, czas i coś tam jeszcze...
Powinni uzywac Stravy... I nie mam wszystkiego :razz:
Powinni uzywac Stravy... I nie mam wszystkiego :razz:
Jak widać nie wszyscy są po odpowiedniej stronie mocy ;)
EEEeeeeee jak to nie masz? :shock:
Jezeli chodzi o rowery to brakuje mi ogromu gadzetow, np elektrycznej grupy (nie mylic z inwalidzka, tego nie potrzebuje :twisted:). Moze kiedys, bo drogie jak pierun (oczywiscie dla mnie tylko Campagnolo). Nie mam tez komornika bo woli podrywac maltanskie dziewczyny zamiast do mnie przyjechac z rowerem :twisted:
Echhhhh a ja się ciągle zastanawiam nad zamówieniem drugiego roweru :(
No właśnie i dlatego się zastanawiam - chcę jeszcze pożyć :)
Licznik i te inne zbędne przyjmę w podarku :mrgreen:
Ja dzisiaj zrobiłam nie wiem ile, bo endomondo pokazuje tak a plik wrzucony do stravy siak :D jeśli wierzyć stravie to tylko 100m mniej niż wczoraj, a wczoraj łaziłam po sklepach, więc wychodzi na jedno 8) w każdym razie nie jest źle :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/square-1.jpg
źródło (https://www.endomondo.com/resources/gfx/picture/22369840/square.jpg)
Nie ma sprawy - w zamian chętnie przyjmę bilety narodowego banku polskiego ;)
Bardzo chętnie - jak znajdę pracę, bo chwilowo wszystko wydałam na rower ;)
Dostalem kudosa od Baski, swiat sie konczy :twisted:
superkomornik
21-05-2015, 13:20
Jezeli chodzi o rowery to brakuje mi ogromu gadzetow, np elektrycznej grupy (nie mylic z inwalidzka, tego nie potrzebuje :twisted:). Moze kiedys, bo drogie jak pierun (oczywiscie dla mnie tylko Campagnolo). Nie mam tez komornika bo woli podrywac maltanskie dziewczyny zamiast do mnie przyjechac z rowerem :twisted:
Shimano też drogie, może kiedyś wymienie Ultegrę na tą z Di2. Ale wtedy wszyscy w okolicy potracą komy ;)
A maltańskich dziewczyn nie podrywałem. Mogą konkurować z niemkami w konkursie na urodę ;)
Dostalem kudosa od Baski, swiat sie konczy :twisted:
A właściwie czemu to się nazywa kudos?
Kliknęłam bo mnie też klikali ;) nie myśl sobie, że cię lubię :twisted:
Shimano też drogie, może kiedyś wymienie Ultegrę na tą z Di2. Ale wtedy wszyscy w okolicy potracą komy ;)
A maltańskich dziewczyn nie podrywałem. Mogą konkurować z niemkami w konkursie na urodę ;)
Ultegra Di2 jest tanie jak barszcz w porownaniu do Campagnolo. A jak Maltanki moga konkurowac z Niemkami to wspolczuje :cry:
A właściwie czemu to się nazywa kudos?
Kliknęłam bo mnie też klikali ;) nie myśl sobie, że cię lubię :twisted:
Kudos bo tak :razz: I tak wiem, ze mnie lubisz :razz:
chudeusz
21-05-2015, 15:29
Ja odrobinkę uterenowiłem swoją kozę zakładając smart samy. Dzisiaj zerwałem się o normalnej godzinie z pracy żeby pojeździć a tu k#&€@ pada :/.
superkomornik
21-05-2015, 15:39
Jaki rozmiar przypasował?
chudeusz
21-05-2015, 15:52
Założyłem 1,6" ale 1,75" też od biedy by się zmieściły.
A co ci deszczyk przeszkadza chudzieusz? :twisted:
chudeusz
21-05-2015, 16:10
Strasznie źle na cerę wpływa.
To jedź między kropelkami ;)
--
Tak poważnie to rozumiem, bo ja jeszcze rano miałam wilgotne ciuchy po wczorajszej "wycieczce", a zdrowie się mnie trzyma dzięki syropowi roboty ciocinej :mrgreen:
chudeusz
21-05-2015, 16:19
A ten syrop to ile volt? ?
To jedź między kropelkami ;)
--
Tak poważnie to rozumiem, bo ja jeszcze rano miałam wilgotne ciuchy po wczorajszej "wycieczce", a zdrowie się mnie trzyma dzięki syropowi roboty ciocinej :mrgreen:
To się dopiero teraz chwalisz tym syropem :(
Podaj choć recepturę - pewnikiem to lepsze niż te medykamenty, które w siebie wlewam. Mam nadzieję, że do Bożego Ciała się wyleczę bo chyba będę miał wolne i chciałbym sobie pomknąć drugą w tym roku setkę.
Tak wiem przy Marcinowych szaleństwach to mały pikuś ;)
chudeusz
21-05-2015, 16:36
Z sosny? Z sosny to ja jedynie kiedyś spadłem.
Edytka:
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/przepis-na-syrop-z-sosny-jak-zrobic-syrop-z-mlodych-pedow-sosny_41536.html <- tu jakiś przepis
http://klaudynahebda.pl/syrop-z-sosny/ <- i jeszcze jeden
A ja siedzę na oddziale ratunkowym i czekam na efekt pracy tutejszego fotografa. I tyle by było z dzisiejszego rowerowania.
Komary Ci Krzychu wpiepsyły? :mrgreen:
Szymony, szybkiego powrotu do sprawności. :)
He he. A kto powiedział że ja się przekreciłem. Niestety młoda zliczyła niezbyt udany podjazd na krawężnik i teraz jej waga nieco wzrosła, bo na gipsie nie oszczędzali.
superkomornik
21-05-2015, 19:58
Ua. To życzymy młodej dużo zdrowia!
Tak czy siak szybkiego powrotu do sprawności... ale młodej!
Jak się nie przewróci, to się nie nauczy. Na krawężniki się wskakuje. Dużo zdrowia.
Jak się nie przewróci, to się nie nauczy. Na krawężniki się wskakuje. Dużo zdrowia.
Tys prowda. To też moja wina, kazalem jej zjechać z drogi na parking. Krawężnik miala praktycznie równolegle do kierunku jazdy. Nie jest źle, za tydzień, może już będzie po problemie.
Boryszuk
21-05-2015, 20:46
Ja tak w zeszłą sobotę prawie się wyłożyłem...
Ja zawsze jestem najbardziej skupiony podczas pokonywania torowiska tramwajowego, chyba że akurat pod kątem prostym wtedy tylko na wszelki wypadek przelatuję nisko. Od szyn tramwajowych gorsze są tylko mokre szyny tramwajowe.
cała jazda w deszczu, wyglądałem jak siedemnieszczęść jak przyjechałem do chałupy, ale było super ;) po paru km już nie zawracałem uwagi na to, że jestem cały mokry
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/7Lnj86D-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/7Lnj86D.jpg)
chudeusz
21-05-2015, 21:24
Szymony, zdrowia dla młodej ;).
Jednak udało się między jednym deszczem a drugim zrobić 50km. Choć po drodze i tak popadało ;). Smart samy na asfalcie całkiem fajnie się sprawują. Są zdecydowanie cichsze od marathon racerów ale do ~35km/h.... później to już dźwięki rodem z F1 dochodzą :D
Chaos, a po takim zmoknięciu nie ma ministerstwa bardzo szerokich kroków?
Zmokniecie to nic. Błoto miedzy zębami trochę jest uciążliwe :)
MadOnion
22-05-2015, 08:03
Zmokniecie to nic. Błoto miedzy zębami trochę jest uciążliwe :)
Nie przesadzaj :P
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/58846457e3b6ab644e92c71ff11316bc-1.jpg
źródło (https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/58/84/64/58846457e3b6ab644e92c71ff11316bc.jpg)
To ty ? :) Napisałem "troche" co nie znaczy że narzekam generalnie było fajnie :)
Jednak udało się między jednym deszczem a drugim zrobić 50km.
Już cię nie lubię :mrgreen:
Ja dzisiaj ostatnią wycieczkę robię (bo wracam do domu). Do Parku z dinozaurami oraz jak dam radę to do Kajka i Kokosza. :grin:
MadOnion
22-05-2015, 09:10
To ty ?
Chyba nie :P
A dlaczego miało by być?
No, przy bardzo gruntownym zmoknięciu woda może dostać się w miejsca newralgiczne i... :-(
Ja jestem hipopotamem i niestety mam z tym problem nawet bez rowerza.
MadOnion
22-05-2015, 11:14
Za malo rudy.
Za to Tobie chyba balans bieli szwankuje od tego braku roweru :P
Slepy ale slodki! :twisted:
MadOnion
22-05-2015, 11:58
Koty Ci to powiedziały :D ?
Twoje zdrowie ŚLEPCZE :P
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/39330060349009137432.jpg)
A na kasku co masz napisane? :twisted: Chyba, ze to nie Twoje zdjecie bylo na Stravie :twisted:
no proszę jaki dżentelmen szampana popija, tylko dlaczego na zjeździe emerytów ? ;)
MadOnion
22-05-2015, 14:11
A na kasku co masz napisane? :twisted: Chyba, ze to nie Twoje zdjecie bylo na Stravie :twisted:
Twoje zboczeńcu :P
no proszę jaki dżentelmen szampana popija, tylko dlaczego na zjeździe emerytów ? ;)
Bo ja jestem emeryt :D tak jak i Wy ; )
Emeryt to Baska! Przynajmniej patrzac na jej Vavg... :twisted:
Co to jest Vavg? Czy to się je? 8)
Ja nie jestem emeryt tylko baba. Emerytem jest mój wujek, który kondychę ma 100 razy lepsiejszą niż ja. :mrgreen:
Dzisiaj padł nowy rekord w sumie, ale zapisałam to jako dwie oddzielne trasy (ze spacerem po parku w trakcie), więc nie ma rekordu. :twisted:
A swoją drogą tym razem z wujkiem przesadziliśmy. Najbardziej ja, bo pod koniec musiałam iść z rowerem - nogi odmówiły kręcenia.
A swoją drogą tym razem z wujkiem przesadziliśmy. Najbardziej ja, bo pod koniec musiałam iść z rowerem - nogi odmówiły kręcenia.
Może trzeba nasmarować łańcuch? ;)
I w ogóle co Ty robisz w moim Lubinie?!
Łańcuch nasmarowany, to mięśnie były nieużywane zbyt długo. ;)
A w Lubinie mam rodzinę, którą odwiedzam sobie gdy mam chęć. ;)
Mnie dziś pękła "setka" (https://www.endomondo.com/users/11512840/workouts/527121386) trochę na raty, ale i tak zadowolony jestem :D
Dzięki. Chyba czas się za nowym rowerem obejrzeć...
Gratulacje :-), ja właśnie ruszam z młodym na małą wycieczkę :-)
Już wróciliśmy :-) fajnie było :-)
chudeusz
22-05-2015, 21:01
Ja pobrykałem trochę po lasach i innych zadooopiach i bardzo mnie się to spodobało ;)... Smart samy 1,6" to nie szczyt przyczepności ale dają radę znacznie lepiej niż marathon racery ;)... Zjazd szutrową drogą z 50km/h nie wywołuje już stanu przedzawałowego a jedynie banana na pysku :D...
Toczyłem się przez jakąś wiochę a tu nagle kobita jakaś drze japę do dzieci "patrzcie, kolarz jedzie!!"... Łooo curva myślę, zatrzymawszy się rozglądam się dookoła ale szczere pole ino :D... No tom toczył się dalej rozczarowany a kolarza ni widu ni słychu :D
A te gumy to 28 czy 29 calów mają?
Krzyś, nie ma gum 29". To zwykłe opony 28" tylko że rozmiarze ok. 2", zatem marketoidom wyszło, że lepiej będzie jak zapodadzą, że to 29". Ciemny lud to kupi. :mrgreen:
Tak, wiem. Tylko że do mojej ramy te niby 29 ze względu na wysokość nie wejdą. A typowo trekkingowe są za delikatnie na okoliczne żwirownie. Wiec tłukę się po asfalcie i paru gruntowych, gdzie wiem że nie ma piachu.
chudeusz
22-05-2015, 21:57
28 1,6". Do swojej ramy też nie mogłem wcisnąć większych. No może max 1,75". A te "typowo trekingowe" to w sensie które masz na myśli?
Co masz na myśli pisząc za delikatne? Są wąskie opony 28" z wyraźnym bieżnikiem. Taka jakby wąska opona góralska. Pan sobie kliknie (http://www.schwalbe.com/en/offroad.html), potem zaznaczy cross i wybierze. Inni producenci też mają, choć chyba nie w takim wyborze.
Ja mam któreś z tych https://www.conti-online.com/www/bic.../themes/cross/ (https://www.conti-online.com/www/bicycle_de_en/themes/cross/) wiem, że continental cyclocross ale jakie to muszę w domu sprawdzić jak wrócę :smile:
-
chyba speed wnioskując po bieżniku ;)
Szymony, pozdrowienia dla małej....
Ps. Echhhhh ja już zaczynam mieć stracha o moje maleństwo, które zaczyna ciągnąć się do roweru. Nie kumam, jak było się smarkaczem jakoś tak się człowiek nie przejmował, że może przydzwonić gołą głową w drzewo czy coś innego gwałtownie i złośliwie wyskakujące przed rower, bo o kaskach czy innych wynalazkach człek nawet nie pomyślał. Stare dobre czasy...
jacgyver
22-05-2015, 22:38
A ja ostatnio sobie ujeżdżam duńskie lasy. Codzienny deszczyk dodaje trochę zabawy ale i czyszczenia później...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/FY3EA7m-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/FY3EA7m.jpg)
Uuuuuuuu ładne zielone wstawki, w sam raz do lasu.
jacgyver
22-05-2015, 23:07
Uuuuuuuu ładne zielone wstawki, w sam raz do lasu.
Rower funkiel nówka śmigana 3x po błocie. Aż serce boli co łańcuch czuje w tych warunkach...
A właściwie czemu to się nazywa kudos?
Może dlatego: κῦδος (http://en.wikipedia.org/wiki/Kudos)
;-)
Co masz na myśli pisząc za delikatne? Są wąskie opony 28" z wyraźnym bieżnikiem. Taka jakby wąska opona góralska. Pan sobie kliknie (http://www.schwalbe.com/en/offroad.html), potem zaznaczy cross i wybierze. Inni producenci też mają, choć chyba nie w takim wyborze.
Sęk w tym, że potrzebuje szerokiej, ale o niskim profilu. Przynajmniej tak mi się wydaje. Dobra zapytam inaczej, co byście założyli do crossa/trekkinga by pośmigać na plaży?
Szymony, pozdrowienia dla małej....
Ps. Echhhhh ja już zaczynam mieć stracha o moje maleństwo, które zaczyna ciągnąć się do roweru. Nie kumam, jak było się smarkaczem jakoś tak się człowiek nie przejmował, że może przydzwonić gołą głową w drzewo czy coś innego gwałtownie i złośliwie wyskakujące przed rower, bo o kaskach czy innych wynalazkach człek nawet nie pomyślał. Stare dobre czasy...
A dzieki. Fakt, jak człek pomyśli co za młodu wyczyniał na wigry i ukrainie, to się dziwi że jeszcze stąpa po świecie. Raz jeden tylko łba mi klamrowali i nie był to skutek użycia roweru.
Jako początkujący straviarz zaczynam przyglądać się segmentom. Czy ktoś mi może wytłumaczyć jak gość to zrobił?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/1386282065b8651kudos-1.jpg
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/rqx/1386282065b8651kudos.jpg)
Maturę z matmy zdawałem prawie 20 lat temu, coś się od tego czasu zmieniło? :?
chudeusz
23-05-2015, 06:39
Sęk w tym, że potrzebuje szerokiej, ale o niskim profilu. Przynajmniej tak mi się wydaje. Dobra zapytam inaczej, co byście założyli do crossa/trekkinga by pośmigać na plaży?
Gąsienice. Panie, do jazdy po piasku to chyba ciężko będzie coś Ci znaleźć. Niskoprofilowe a szerokie? To nie samochód i raczej będzie problem. Chociaż to, że o takich nie słyszałem nie oznacza, że nie istnieją ;).
Do jazdy po piasku to się spuszcza powietrze, żeby się kapeć szerszy zrobił, a i to nie gwarantuje komfortowej jazdy. Niestety piach to nie jest podłoże, na którym rower radzi sobie choćby dobrze.
chudeusz
23-05-2015, 07:15
Ewentualnie coś takiego
http://img24.otofotki.pl/obrazki/rv856_FATBike-Reifen.jpg
Jako początkujący straviarz zaczynam przyglądać się segmentom. Czy ktoś mi może wytłumaczyć jak gość to zrobił?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/1386282065b8651kudos-1.jpg
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/rqx/1386282065b8651kudos.jpg)
Maturę z matmy zdawałem prawie 20 lat temu, coś się od tego czasu zmieniło? :?
To blad stravy, pewnie aplikacji na tel... Polazlem dzisiaj na rower, przyjechala telewizja (ICS, kanal anglojezyczny w Szanghaju), zgubilismy ich na pierwszych swiatlach ale nadgonili :twisted: Moze bede w TV :mrgreen:
MadOnion
23-05-2015, 08:14
Jako początkujący straviarz zaczynam przyglądać się segmentom. Czy ktoś mi może wytłumaczyć jak gość to zrobił?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/1386282065b8651kudos-1.jpg
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/rqx/1386282065b8651kudos.jpg)
Maturę z matmy zdawałem prawie 20 lat temu, coś się od tego czasu zmieniło? :?
Im krótszy odcinek tym większy błąd wynikający z częstotliwości odświeżania śladu GPS i działania stravy - wszystko do kupy taje takie dziwne wyniki które należy traktować z pewnym dystansem ; )
Ten "podjazd" nie ma 0,2km tylko sto kilkadziesiąt metrów.
Podczas tworzenia segmentów Strava nasz informuje ; )
Ensure your segment is at least a few hundred meters in length. Due to a number of GPS intricacies, short segments (such as those that will generally result in efforts that are less than 60 seconds) are unreliable
Musisz przejechać go w 17 sekund i problem zniknie sam ! :twisted:
Rower funkiel nówka śmigana 3x po błocie. Aż serce boli co łańcuch czuje w tych warunkach...
nie ma co łańcucha żałować, on jest po to, by się zużywał :)
zakupić sprzęt do pielęgnacji, a będzie długo służył
...na takie warunki błotniki sobie kup, szkoda co chwilę piasek gryźć, a przykrywka na ssak bidonu też by się przydała :) (w tym samym celu)
MadOnion
23-05-2015, 10:00
A w Hartailach MTB już stosują mini amortyzację jak w szosie
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/imgc4860015cb9758de734ca995c9c3a6f2-1.jpg
źródło (http://mtbs.cz/media/foto/197/imgc4860015cb9758de734ca995c9c3a6f2.jpg)
Im krótszy odcinek tym większy błąd wynikający z częstotliwości odświeżania śladu GPS i działania stravy - wszystko do kupy taje takie dziwne wyniki które należy traktować z pewnym dystansem ; )
Ten "podjazd" nie ma 0,2km tylko sto kilkadziesiąt metrów.
Podczas tworzenia segmentów Strava nasz informuje ; )
Ensure your segment is at least a few hundred meters in length. Due to a number of GPS intricacies, short segments (such as those that will generally result in efforts that are less than 60 seconds) are unreliable
Aaa, ok.
Musisz przejechać go w 17 sekund i problem zniknie sam ! :twisted:
Nie wiem co musiałbym do bidonu wlać :razz:
MadOnion
23-05-2015, 10:27
Z reguły na podjazdach się z bidonu wylewa albo wywala (np. w rywala :P)
Do jazdy po piasku to się spuszcza powietrze, żeby się kapeć szerszy zrobił, a i to nie gwarantuje komfortowej jazdy. Niestety piach to nie jest podłoże, na którym rower radzi sobie choćby dobrze.
Tak. Znam ten patent z ciśnieniem. Niestety mało praktyczny w moim przypadku. Już parę razy zdarzyło mi się zasuwać gruntówka. Ubita i nawet bez wiekszych dziur, wiec można pocisnać. I nagle z tej idylli wpada się na kilku/klkunastu metrowy odcinek luźnego puszystego podłoża. Przód dostaje wtedy kociokwiku i jest pernamentne zagrożenie glebą. Chyba nie muszę mówić, że te wydmy pojawiają się na zakretach [emoji6]
Tak. Znam ten patent z ciśnieniem. Niestety mało praktyczny w moim przypadku. Już parę razy zdarzyło mi się zasówać gruntówka. Ubita i nawet bez wiekszych dziur, wiec można pocisnać. I nagle z tej idylli wpada się na kilku/klkunastu metrowy odcinek luźnego piszystego podłoża. Przód dostaje wtedy kociokwiku i jest pernamentne zagrożenie glebą. Chyba nie muszę mówić że te wydmy pojawiają się na zakretach [emoji6]
najpierw trzeba opis trasy zrobić, .. jak w rajdach ;)
Tak. Znam ten patent z ciśnieniem. Niestety mało praktyczny w moim przypadku. Już parę razy zdarzyło mi się zasówać gruntówka. Ubita i nawet bez wiekszych dziur, wiec można pocisnać. I nagle z tej idylli wpada się na kilku/klkunastu metrowy odcinek luźnego piszystego podłoża. Przód dostaje wtedy kociokwiku i jest pernamentne zagrożenie glebą. Chyba nie muszę mówić że te wydmy pojawiają się na zakretach [emoji6]
Na takie coś nie znajdziesz opony. Pozostaje nauczyć się jak kontrolować kociokwik lub zmienić trasę.
schwepes
23-05-2015, 14:02
Tak. Znam ten patent z ciśnieniem. Niestety mało praktyczny w moim przypadku. Już parę razy zdarzyło mi się zasówać gruntówka. Ubita i nawet bez wiekszych dziur, wiec można pocisnać. I nagle z tej idylli wpada się na kilku/klkunastu metrowy odcinek luźnego piszystego podłoża. Przód dostaje wtedy kociokwiku i jest pernamentne zagrożenie glebą. Chyba nie muszę mówić że te wydmy pojawiają się na zakretach [emoji6]
ja to robię tak :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cx.cxmagazine.com/wp-content/uploads/2014/11/koksijde-world-cup-men-2014-bart-hazen-20141122_003-ayee-edit_1.jpg)
ale jak już musisz je pokonać na kołach, to kilka tipów jest w poniższm filmiku ;)
https://www.youtube.com/watch?v=hkxTR9vIUl0
Myslalem, ze jestes kolarzem, a nie biegaczem... :mrgreen: I nie mam zadnego tysiaczka na sprzedaz :cry:
zaś zmokłem i zbłotłem
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/Lj8pu7v-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Lj8pu7v.jpg)
sokół wędrowny
23-05-2015, 18:10
I się zamgliłeś :-)
;D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/48FvyMS-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/48FvyMS.jpg)
schwepes
23-05-2015, 18:43
Myslalem, ze jestes kolarzem, a nie biegaczem... :mrgreen: I nie mam zadnego tysiaczka na sprzedaz :cry:
Taki ze mnie kolarz jak.... ;)
wysłane z mojej Nokii 3210 przez Taptalk
chudeusz
23-05-2015, 21:10
Chaos, ale tam piknie :o
Lasy deszczowe w Panamie zawsze są piękne.
A dzieki. Fakt, jak człek pomyśli co za młodu wyczyniał na wigry i ukrainie, to się dziwi że jeszcze stąpa po świecie. Raz jeden tylko łba mi klamrowali i nie był to skutek użycia roweru.
Ano fakt, u mnie za młodu dwa razy głowa szyta, nie wspominając innych dupereli
Pewnie dlatego tak wyobraźnia działa i strach o pociechy jest.
;D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/48FvyMS-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/48FvyMS.jpg)
Baaaardzo plastyczna ta mgiełka, podoba się ?
I mnie ta mgiełka się podoba :)
A ja wróciłam do domu i wspominam sobie lubińskie drogi rowerowe:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/10958799_1105108182852291_1433456050760271790_n.jp g?oh=f570d15d8e491c7f5e10d8b8857c9038&oe=560B839E)
sokół wędrowny
23-05-2015, 22:10
chaos to masz rower czy szukasz takowego :-)
No i kurczki, mam problema. Kolano mnie naitala po rowerowaniu.
chudeusz
23-05-2015, 22:32
Starość?
Znaczy się co? Rowera na kołku i przesiadka na balkonik.
chudeusz
23-05-2015, 22:42
No kolana będą Ci wdzięczne :D. A tak serio to wcześniej już miałeś podobne problemy czy to tak nagle?
Jak bym miał, to bym nie był zdziwiony. Korci mnie by pomajstrować przy bloku, tylko zupełnie nie wiem, w którym kierunku.
chudeusz
23-05-2015, 23:07
A coś zmieniałeś ostatnio? Ja z kolanami miałem też spory problem. Zbawienne było przesunięcie siodełka do tyłu. Bloki musisz sam wiedzieć jak ustawić. Powinieneś czuć kiedy stopa "siedzi" nienaturalnie iw którą stronę ją "ciągnie" ;).
Coś tam się ciagle majstruje. Taboret też wymieniony, ale jakiś czas temu.
chudeusz
23-05-2015, 23:26
Może to właśnie kwestia ustawienia taboretu? Bo chyba ustawienia bloków nie zmieniałeś? Ja np ciągle walczę z siodełkiem bo mój tyłek się coś z nim nie dogaduje i wystarczy dosłownie 3-4mm przesunąć je do przodu a kolana zaraz to odczuwają.
Trza będzie powalczyć. Jutro przedstawię taboret i się obaczy.
chaos to masz rower czy szukasz takowego :-)
mam i szukam ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/JeheBiA-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/JeheBiA.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/ku6UVzZ-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ku6UVzZ.jpg)
Boryszuk
24-05-2015, 09:34
Dwa całkiem dobre leżą pod drzewami na zdjęciach, które pokazałeś. ;-)
teraz na Polsat News jest transmisja zawodów w Czechach z Mają Włoszczowską,
Foty dobre jak zawsze! Szkoda, ze rower ciagle porzucony w krzakach :razz:
Ja se wczoraj pojezdzilem przez zboza ->
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/23rd_May_Image_56_Marcin_Urbaniak-2.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2015/05/23rd_May_Image_56_Marcin_Urbaniak.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/23rd_May_Image_57_Marcin_Urbaniak-2.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2015/05/23rd_May_Image_57_Marcin_Urbaniak.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/23rd_May_Image_62_Marcin_Urbaniak-2.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2015/05/23rd_May_Image_62_Marcin_Urbaniak.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/23rd_May_Image_66_Marcin_Urbaniak-2.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2015/05/23rd_May_Image_66_Marcin_Urbaniak.jpg)
:twisted:
chudeusz
24-05-2015, 12:12
Słoma Ci wystaje :D.
Normalnie mamy tak mniej wiecej:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/23rd_May_Image_16_Marcin_Urbaniak-2.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2015/05/23rd_May_Image_16_Marcin_Urbaniak.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/23rd_May_Image_38_Marcin_Urbaniak-2.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2015/05/23rd_May_Image_38_Marcin_Urbaniak.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/23rd_May_Image_65_Marcin_Urbaniak-2.jpg
źródło (http://www.shanghaicycling.org/wp-content/uploads/2015/05/23rd_May_Image_65_Marcin_Urbaniak.jpg)
Wiejski rower, to i słoma z kasety wystaje. :p
straszne tłumy w tych chinach, jak to dobrze że jak jadę na rower to nikogo prawie nie spotkam ;)
Ja dziś byłem całą rodziną, było ciężko bo jednak młody trochę waży ;-)
A musiałem go zabrać na fotelik bo sam nie chce kręcić :-(
hydra_nt
24-05-2015, 18:52
chaos - też mam niebieskie szlaki :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/rower/%C5%81ysog%C3%B3ry_%C5%81ysica_20150523/IMG_2286-Resizer-800RMD.jpg)
"zjazd z Łysicy"
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/rower/%C5%81ysog%C3%B3ry_%C5%81ysica_20150523/IMG_2311-Resizer-800RMD.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/rower/%C5%81ysog%C3%B3ry_%C5%81ysica_20150523/IMG_2318-Resizer-800RMD.jpg)
haha widzę że błotko też jest
"zjazd z Łysicy"
https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/rower/%C5%81ysog%C3%B3ry_%C5%81ysica_20150523/IMG_2311-Resizer-800RMD.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/rower/%C5%81ysog%C3%B3ry_%C5%81ysica_20150523/IMG_2311-Resizer-800RMD.jpg)
Piesza turystyka rowerowa. :)
Nie wiem jak na szkieletczyźnie, ale w Sudetach się nauczyliśmy, że jak się pieszego szlaku nie zna, to się zwykle kończy wpychaniem roweru, wnoszeniem roweru lub co najgorsze znoszeniem roweru. Wniosek z tej nauki był taki, że należy jeździć szlakami rowerowymi lub znanymi drogami.
hydra_nt
24-05-2015, 19:22
Szlak co prawda faktycznie pieszy, ale znany (Świętokrzyski Park Narodowy). Nawet musieliśmy bilety kupić :P Jest kilka miejsc gdzie trzeba "z buta". Nagradza to pozostała część trasy. Są też tacy co potrafią to zjechać.
Nie wątpię, że są tacy potrafią. W końcu jak się człowiek odpowiednio napędzi, to przelatuje muskając zaledwie te telewizory. ;) Mnie tam zawsze strach blokował.
Pamiętam jak pewnego dnia w Alpach jedziemy szeroką szutrówką, jedziemy szybko, ponieważ zjazd. W pewnym momencie droga się skończyła i nie przeszła przy tym w single tracka czy w ogóle w jakiegokolwiek tracka. Zakończyła się ścianą skalną. Powrót był nie do zaakceptowania, bo kilka km podjazdu. Po konsultacji z ma(u)pą wyszło, że obok jest droga. Tylko, że to obok było 200 m niżej, ale znieśliśmy rowery po stożku piargowym. ;)
Miał ktoś może do czynienia z kaskiem 661 Dirt Lid Stacked (http://sixsixone.com/helmets/dirt-lid)? Da się w tego typu konstrukcji jeździć po mieście czy jednak zagotuję sobie czerep?
Pewnie nie ale nie co dzień czytam takie teksty :)
Się na piargach nie znam i na stozkach tez słabo ☺. Ale za to udało mi się w końcu wykręcić trzycyfrowy dystans i czuje się z tego powodu co najmniej zadowolony. I się w internetach chciałem pochwalić. Wiem, wiem że dla co poniektórych to cienizna ale dla mnie pierwszyzna ☺
Co do szlaków pieszych z rowerem, to polecam żółty na Mogielice w Beskidzie Wyspowym. Większość trasy w górę rower przewedrowal na moich plecach. Za to ze zjazdem nie było już problemu.
Gdzieś tam wokół góry idzie szlak do nartow biegowych wiec pewnie rowerzem tez by szlo jechać, ale nie miałem go na mapie wiec opuściłem.
Weekend setek, jak napisał na Stravie Shao. Właściwie, kto nie zrobił w ten weekend setki powinien złożyć obszerne pisemne wyjaśnienie.
Grzesiek, gratki. Kutos kliknięty. ;)
chudeusz
24-05-2015, 20:30
Gratkuję i ja :). U mnie z kolei pękło 1000km w maju. Jakoś tak tydzień przed czasem ;).
No to masz tydzień na kolejny i pękną dwa koła.
chudeusz
24-05-2015, 20:33
Chyba pod ciężarem mojej dooopy :D
Ja nie zrobiłem setki :). No zrobiłem Ale inna
Ja przez cały łikend nie zrobiłem w sumie setki :-(
chudeusz
24-05-2015, 20:58
Walniesz setkę przed tv i tysz będzie dobrze ;)
Jeszcze możesz zdążyć, na rower lub do lodówki. ;)
Przekonaliście mnie :-) idę sobie nadać szklaneczkę :-)
Tylko nie zapomnij odpalić pulsometru, żeby potem zapodać na stravę. :mrgreen:
Na zdrowie.
Zdrówko ;-)
Podpiąłem się pod EKG żeby było dokładniej :-D
chudeusz
24-05-2015, 21:30
Żeby było bardziej realistycznie to do bidonu sobie przelej :D
Weekend setek, jak napisał na Stravie Shao. Właściwie, kto nie zrobił w ten weekend setki powinien złożyć obszerne pisemne wyjaśnienie.
Grzesiek, gratki. Kutos kliknięty. ;)
dokładnie, bez wyjaśnień nie przejdzie :) (dobrze, że mi nie zabrakło do setki, bo byłby wstyd w takim tygodniu :)
Gratkuję i ja :). U mnie z kolei pękło 1000km w maju. Jakoś tak tydzień przed czasem ;).
sie nie liczysz, za dużo masz tych kilosów na koncie :)
z drugiej strony musisz mieć dość twardą doooopę :D
Zdrówko ;-)
Podpiąłem się pod EKG żeby było dokładniej :-D
sobie jeszcze zapodaj rozrusznik.... w razie czego :)
w naszym wieku, to już nie ten teges... za młodu się ganiało dinozaury po preriach, a teraz głupia setka cieszy ;)
chudeusz
24-05-2015, 21:41
Twardą? Wręcz odwrotnie. Tyle km a ja ciągle nie mogę jej spasować z żadnym siodłem ;).
w naszym wieku, to już nie ten teges... za młodu się ganiało dinozaury po preriach, a teraz głupia setka cieszy
Jarek jest dwa lata starszy ode mnie, Ty jakoś podobnie pewnie. Jak żeśmy się spotkali, to przecież w dowód nie patrzyłem. W każdym razie ja się jeszcze czuje teges.
Miałem małego kryzysa gdzieś tak w okolicach 70 km. Spadła mi wyraźnie średnia, pewnie to miało jakiś związek z wmordewindem, ale w Kątach Wrocławskich zjadłem loda śmietankowo-truskawkowego i poszło.
Tyle km a ja ciągle nie mogę jej spasować z żadnym siodłem.
To się pochwalę korzystając z okazji, że do mnie brooks jedzie.
chudeusz
24-05-2015, 22:00
W sensie, że też masz problemy z siedzeniem w jednym miejscu przez parę godzin? Różne opinie na temat tego legendarnego siodełka krążą. W każdym razie daj znać jak trochę pojeździsz ;).
Ale Wam fajnie - i nie chodzi mi tylko o setki ale o to, że byliście na rowerzu - ja nadal mam zwolnienie lekarskie :(
jacgyver
24-05-2015, 22:05
A w Hartailach MTB już stosują mini amortyzację jak w szosie
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/imgc4860015cb9758de734ca995c9c3a6f2-1.jpg
źródło (http://mtbs.cz/media/foto/197/imgc4860015cb9758de734ca995c9c3a6f2.jpg)
A gdzie miejsce na błoto?
W sensie, że też masz problemy z siedzeniem w jednym miejscu przez parę godzin? Różne opinie na temat tego legendarnego siodełka krążą. W każdym razie daj znać jak trochę pojeździsz ;).
Tak, a największy problem mam jak widzę piękną pogodę, a ja w fabryce muszę siedzieć.
Powód wymiany jest jednak bardziej prozaiczny, w mieszczuchu się siodło było przekrzywiło. Widać jeden półdupek mam bardziej, zatem sobie pomyślałem, że może coś kupić z górnej półki. Nie kupiłem jednak skórzanego, po rozważeniu plusów dodatnich i ujemnych wyszło, że bym się zapastował na śmierć w przypadku roweru używanego na co dzień i stojącego na dworze. Kupiłem jeansowy C17. Siostra ma w swoim Pelago C17s i bardzo sobie chwali.
Skórzane może kupię jak mi się Flite w trekingu rozpadnie.
Twardą? Wręcz odwrotnie. Tyle km a ja ciągle nie mogę jej spasować z żadnym siodłem ;).
przy Twoich kilometrach to chyba siodełko działające na zasadzie lewitacji pomoże :)
może pokombinuj coś z magnesami neodymowymi ;)
Jarek jest dwa lata starszy ode mnie, Ty jakoś podobnie pewnie. Jak żeśmy się spotkali, to przecież w dowód nie patrzyłem. W każdym razie ja się jeszcze czuje teges.
Miałem małego kryzysa gdzieś tak w okolicach 70 km. Spadła mi wyraźnie średnia, pewnie to miało jakiś związek z wmordewindem, ale w Kątach Wrocławskich zjadłem loda śmietankowo-truskawkowego i poszło.
To się pochwalę korzystając z okazji, że do mnie brooks jedzie.
no ja w tym roku 41 zaliczam, więc młodość idzie w odstawkę (tak przekonują lekarze)*, ale nie rowerz. No może ramę pozmieniam na jakąś sztywniejszą. Nad morze też jeszcze nie muszę jeździć (by się do piachu przyzwyczajać). Choć ze dwa lata temu zrobiłem tam 80km i padłem :)
Z kryzysem to dopadł mnie w okolicach 80km. Ale chwilę postałem, popatrzyłem na przyrodę, zjadłem jakieś coś z cukrami i poszło. Fakt ostatnie 10km to siłą woli :) dobrze, że nie było podjazdów.
Reasumując, setka tylko od święta, albo ze szwagrem, dla mnie wystarczą dystansy 50-65 i będzie ok.
Jutro się dowiem czy i jak bardzo dzisiaj przesadziłem, bo na razie jeszcze nic nie boli.
*pewnie jak jeszcze fajki odstawię to będzie bardziej z górki....
superkomornik
24-05-2015, 22:21
Ja póki co przez cały maj nie zrobiłem setki :(
chudeusz
24-05-2015, 22:31
A Ty w maju w ogóle jeździłeś?
superkomornik
24-05-2015, 22:32
Jeździłem. Do centrum do roboty, z młodym. Ale nawet nie chciało mi się odpalać gps.
No przecież pojechał na Maltę.
A ja, a raczej moje kolano odczuwa wczorajsze nocne rowerowanie. Wiec dziś odpuszczam, zresztą trochę zjechany po fabryce jestem.
chudeusz
24-05-2015, 22:37
Ja nie odpuściłem i chyba to był błąd. Lewe kopyto mnie napiertralalala... Jakoś tak dziwnie z tyłu pod stawem kolanowym. Przy większym wysiłku rozprzestrzeniania się to na łydkę nawet. Dziwny ból przypominający trochę skurcz... Chyba starość się odzywa...
Ja nie odpuściłem i chyba to był błąd. Lewe kopyto mnie napiertralalala... Jakoś tak dziwnie z tyłu pod stawem kolanowym. Przy większym wysiłku rozprzestrzeniania się to na łydkę nawet. Dziwny ból przypominający trochę skurcz... Chyba starość się odzywa...
jak pisałem, jedź nad morze :D
chudeusz
25-05-2015, 06:30
Rowerem?
Tomek zaraz mnie przegonisz w przejechanych kilometrach, ale na szczescie nie w srednich predkosciach :twisted:
chudeusz
25-05-2015, 07:20
Ja nie jeżdżę po stole więc możesz spać spokojnie :P. Na dobrą średnią po lasach nie ma co liczyć a odkąd założyłem smart samy to mnie tam ciągnie mocno :D. Wczoraj błądziłem po okolicy chcąc koniecznie wjechać tam gdzie drogi nie ma ale to tylko cross pod dooopą więc kończyło się spacerem ;). Dwie gleby też się udało zaliczyć.....bo piasek był jakiś taki grząski....i bo w ogóle był gdzie się go nie spodziewałem :D.
3 zwifty w tygodniu i bede mial wiecej elev gain niz Anton ;)
chudeusz
25-05-2015, 07:32
Anton to mnie już denerwuje z tymi kaemami w górę :D. Ja się muszę zdrowo najeździć żeby zrobić chociaż 0,5 w górę a On ledwo z podwórka wyjedzie i już jest kilometr wyżej :D.
Tylko on wiecej odpoczywa niz jezdzi... ciagle rower tylko na glebie lezy.
Tylko sobie karetkę zamów żeby stała w gotowości :-D ;-)
Właściwie, kto nie zrobił w ten weekend setki powinien złożyć obszerne pisemne wyjaśnienie.
Bo ja tu robię za maskotkę klubu, więc nie mogłam robić za jakiegoś kolarza ;) poza tym kolana mnie troszkę napitalają...
Ja go rozgryzłem :razz:
Ma najbliższy sklep monopolowy na szczycie tej górki :mrgreen: dlatego ma takiego powera, pić się chce :lol:
To raczej miesien, a nie kolano. Miesien, o ktorego istnieniu nie wiedzialas (mimo, ze jest jednym z wiekszych u czlowieka :razz:) :mrgreen:
Tak czy siak w rejonie kolan mnie napitala ;)
Rowerem?
No mamy tu we wsi takiego co już parę razy jechał rowerem nad morze. Fakt tylko 300km, ale robił to w jeden dzień.
superkomornik
25-05-2015, 08:53
Ja planuję w tym roku rowerem nad morze. W jeden dzień :)
chudeusz
25-05-2015, 08:56
Kiedyś miałem w głowie taki chory pomysł co by się tam wybrać ale chyba lepszą opcją byłoby pojechać tam pociągiem i zrobić wycieczkę wzdłuż wybrzeża. Z dolnego śląska trasa raczej byłaby nudna. W ubiegłym tygodniu kumpel sobie traskę zrobił Świnoujście-Hel i gul mi jeszcze skacze ;).
To atakujcie. Jakbym mial wolny czas to tez bym se strzelil 300, ale nie mam. Teraz w sobote beda cisneli 400km, ale ja jade na zawody bo czesc moich ziomkow bedzie startowac.
Ja planuję w tym roku rowerem nad morze. W jeden dzień :)
pociągiem ? ;)
uważajcie bo kupię se kolarkę i zjem wszystkie komy :D
Kiedyś miałem w głowie taki chory pomysł co by się tam wybrać ale chyba lepszą opcją byłoby pojechać tam pociągiem i zrobić wycieczkę wzdłuż wybrzeża. Z dolnego śląska trasa raczej byłaby nudna. W ubiegłym tygodniu kumpel sobie traskę zrobił Świnoujście-Hel i gul mi jeszcze skacze ;).
Też nad tym myślę. :)
Swoją drogą - jak tak już się czyta opisy na różnej maści blogach rowerowych, to że wszyscy jadą z kierunku zachodniego na wschód a nie odwrotnie... (tak se myślę, że pewnikiem to przez wiatr)
chudeusz
25-05-2015, 09:11
No to jako pionierzy pojedziemy w drugą stronę ;).
Pionierzy maja to do siebie, ze nie wracaja... :twisted:
chudeusz
25-05-2015, 09:33
Chciałbyś :P
MadOnion
25-05-2015, 09:39
Jak by ktoś chciał pooglądać ; )
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/14026086139045274930.jpg)
Kilka pstryków
http://plus.google.com/photos/102475461925740739704/albums/6152703197929108657
superkomornik
25-05-2015, 09:48
pociągiem ? ;)
uważajcie bo kupię se kolarkę i zjem wszystkie komy :D
To kup.
;)
A pociągiem owszem. Ale do domu ;)
chudeusz
25-05-2015, 10:07
Pociągi w kosmos jeszcze nie kursują :P
Też nad tym myślę. :)
Swoją drogą - jak tak już się czyta opisy na różnej maści blogach rowerowych, to że wszyscy jadą z kierunku zachodniego na wschód a nie odwrotnie... (tak se myślę, że pewnikiem to przez wiatr)
Bo jadą z obrotem Ziemi, a nie pod prąd. Różne Lindberghi i inne też latały przez Atlantyk z USA do Francji, a nie odwrotnie.
Ja tam jezdze na zachod zawsze...
Ja tam jezdze na zachod zawsze...
Bo u Ciebie na wschód to jedynie rowerem wodnym ;)
A tam, ze 30-40km da rade zrobic ;)
chudeusz
25-05-2015, 11:05
Pany, mam taki amorty...zginacz w sensie jakiś suntour nex cy cuś. Ostatnimi czasy cosik tam strzela jak gwałtowniej na coś najadę. To się serwisuje w ogóle czy wymienia na lepsze tylko? Wolalbym nie wymieniać jeszcze bo napęd mnie się kończy i wydatek będzie inny.
Oddaj tam gdzie Anton serwisowal... wtedy amor bedzie Twoim najmniejszym problemem :twisted:
chudeusz
25-05-2015, 11:13
Po cienkim lodzie stąpasz
Chcialem pomoc :roll: :razz: :twisted:
chudeusz
25-05-2015, 11:17
A wyszło jak zawsze :P.
To ja się przypomnę z pytaniem o hełm. Da się jeździć po mieście w orzeszku czy jednak sobie czerep zagotuję?
To ja się przypomnę z pytaniem o hełm. Da się jeździć po mieście w orzeszku czy jednak sobie czerep zagotuję?
Skoro na co dzień zakładasz ten na zdjęciu to wyrokuję, że się nawet będziesz skarżył na zbytnie przeciągi :twisted:
Przepraszam jakoś tak nie mogłem się powstrzymać :)
A na serio, ja przez chwilę miałem toto na głowie i ciężko było - acz co głowa to inna wentylacja - reasumując ja bym raczej w to nie wchodził...
chudeusz
25-05-2015, 12:27
Bo w to się nie wchodzi tylko na czerep zakłada
Bo w to się nie wchodzi tylko na czerep zakłada
a to przepraszam, musiałem zatem na coś innego... ;)
To ja się przypomnę z pytaniem o hełm. Da się jeździć po mieście w orzeszku czy jednak sobie czerep zagotuję?
W takich, jak te?
http://allegro.pl/listing/listing.php?order=m&string=orzeszek&search_scope=category-110163&bmatch=s0-spt-0519
A czemuż miałoby się nie dać? Wszystko zależy od wentylacji. Jeżdżę w tym samym kasku i po mieście, jak i w terenie. Kwestię spocenia głowy, w razie potrzeby załatwiam wilgonymi chusteczkami.
BTW - pytanie - do rekreacyjnego użytku wygodniejsze będą bloki spd 51, czy 56?
Ja i tak bym zakładał chustę pod kask, bo z racji łysego łba pot zalewa mi oczy.
Bloki lepiej brać 51, 56 się trzeba nauczyć bo inaczej jest zbyt łatwo się wypiąć.
Ja i tak bym zakładał chustę pod kask, bo z racji łysego łba pot zalewa mi oczy.
Bloki lepiej brać 51, 56 się trzeba nauczyć bo inaczej jest zbyt łatwo się wypiąć.
Ja mam szczecinkę 2-3 mm, a w mieście staram się też nie kręcić za mocno, by pot oczu nie zalewał. Chustę używam tylko na jazdy rekreacyjne.
Dziękuję za odp. w kwestii bloków.
No ja właśnie z tych prędkich i tak się zastanawiam czy może jednak warto kupić garnek. Poprzedni rower miałem wolny, to i kask uznałem za zbędny. Orzeszki mi się podobaja, bo typowy kask MTB to nawet mam, choć nie mam już do niego wszystkich gąbek.
http://weightweenies.starbike.com/forum/viewtopic.php?f=14&t=129698
ale meta ! listonoszka przyniosła mi dziś paczkens z chin z moją lampką którą kupiłem na ebay w październiku chyba, już ją spisałem na straty ...
szao powiedz mandarynom, że jednak porządne są chłopy tylko się trochę grzebią z wysyłką ;D
Na 98% to wina polskiej poczty. Jak ja wysylam cos z Kitaju to dochodzi w tydzien...
Mam pytanko odnośnie Endomondo. Można połączyć różne treningi lub - i to by była najlepsza wersja zmienić dyscyplinę w trakcie pracy aplikacji?
Np: zaczynam od jazdy na rowerze, biegam i ponownie rower. Tak, żeby to była całość?
Mam pytanko odnośnie Endomondo. Można połączyć różne treningi lub - i to by była najlepsza wersja zmienić dyscyplinę w trakcie pracy aplikacji?
Np: zaczynam od jazdy na rowerze, biegam i ponownie rower. Tak, żeby to była całość?
Nie, jeśli zmienisz w trakcie treningu to zastosuje Ci do całości.
a opcja np. trzech treningów połączonych później w całość? 1.rower + 2.bieg + 3.rower = rowerbiegrower ? :)
a może jakaś inna aplikacja zmienia dyscyplinę/sumuje ?
A można zrobić pauzę, zrobić inny trening i potem wrócić do tego zapauzowanego?
Mam pytanko odnośnie Endomondo. Można połączyć różne treningi lub - i to by była najlepsza wersja zmienić dyscyplinę w trakcie pracy aplikacji?
Np: zaczynam od jazdy na rowerze, biegam i ponownie rower. Tak, żeby to była całość?
Nigdy tego nie robiłem ale na stronie endomondo, w zakładce Historia jest możliwość połączenia (Merge)
Więc robisz trening jeden po drugim i łączysz (chyba :) )
się pochwalę nieśmiało mój nowy rowerowy nabyt :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/A033UUM-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/A033UUM.jpg)
Nigdy tego nie robiłem ale na stronie endomondo, w zakładce Historia jest możliwość połączenia (Merge)
Więc robisz trening jeden po drugim i łączysz (chyba :) )
niestety - jest warunek: "Treningi muszą być z tej samej dyscypliny".
A można zrobić pauzę, zrobić inny trening i potem wrócić do tego zapauzowanego?
Zrobić można, ale zmieni się dyscyplina przed pauzą. Bez znaczenia kiedy ustawisz - zmienia się wszystko na ostatnie ustawienie od momentu "start" do "stop".
się pochwalę nieśmiało mój nowy rowerowy nabyt
Tylko podczas nauki ortografii uważaj, żebyś w coś nie wjechał, bo może nie być wesoło.
Gratki.
Ostatnim plecakiem jaki używałem na rower był kultowy Deuter Race X Air.
nikoniarz
25-05-2015, 20:05
się pochwalę nieśmiało mój nowy rowerowy nabyt :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/A033UUM-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/A033UUM.jpg)
Takie szelki i tylna ścianka to chłoną pot aż miło... Po pół roku już miło nie jest :D Chyba, że ktoś lubi często prać...
od roku jeżdżę z podobnymi szeklami i nie ma źle, jakoś nie lubię tych z siatką, plecak ma być porządny i tyle :)
Tylko podczas nauki ortografii uważaj, żebyś w coś nie wjechał, bo może nie być wesoło.
specjalnie zostawiłem to w kadrze i oczekiwałem komentarza, liczyłem na bardziej złośliwe ;D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.