Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
lukasz_kk
15-01-2023, 21:28
Warto dopłacać drugie tyle do tarcz SM-RT76 względem RT66? Te pierwsze zdaje się, że mi kiedyś zdyboo polecałeś, ale zastanawiam się na ile realnie odczuję między nimi różnicę.
Nie wiem jak RT66 ma zrobione otwory. Tańsze tarcze Shimano mają zaokrąglone krawędzie wszystkich otworów po jednej stronie. Jakby pod wytłoczeniu ich nic dalej nie robili. Takie zaokrąglenie wyraźnie wpływa na kulturę pracy hebli. Trzeba więcej siły włożyć, żeby skutecznie zahamować.
Może to przez to, zwykle tańsze tracze lądują w tańszym sprzęcie, a ten zwykle trafia pod dupy mniej doświadczonych zawodników i więcej modulacji jest wskazane, żeby sobie krzywdy nie zrobili. Ja jednak lubię tę zero-jedynkowość hebli Shimano, przyzwyczaiłem się doń i modulację ogarniam palcami.
Na plus może jeszcze to, że duży alu pająk usztywnia całą tarczę i rzadziej mi ociera o klocki. Ja bym dopłacił, ale to ja. :)
Ja bym chętnie ogarnął carbonowa ramę i zrobił leciutkiego singla. Brakuje mi ssa.
lukasz_kk
15-01-2023, 22:04
Rozumiem argumentację. W sumie w ogólnym rozrachunku to nie jest nie wiadomo jaka różnica (w cenie mam na myśli).
Ja bym chętnie ogarnął carbonowa ramę i zrobił leciutkiego singla. Brakuje mi ssa.
Mnie SS nie brakuje. Był na bucket list, pojeździłem i jakoś nie tęsknię.
Mnie trochę brakuje typowego rekreacyjnego HT. Co to w zimie na kolcach bym mógł, a i w lecie na zwykłych oponach awaryjnie też.
patronat
16-01-2023, 10:33
Warto dopłacać drugie tyle do tarcz SM-RT76 względem RT66? Te pierwsze zdaje się, że mi kiedyś zdyboo polecałeś, ale zastanawiam się na ile realnie odczuję między nimi różnicę.
Zalezy co jezdzisz. Mam w jednym rowerze 66 i po miescie jest spoko, z gorki sie grzeja i wyginaja, potem piszcza. To rakie jakby zwykle deore a 76 taki jakby slx. Jak chcesz miec spokoj kup sobie tarcze i klocki galfera.
Miale fabrycznie zamontowane takie tarcze Deore w MTB, jeździłem pół roku po górach i nic się nie wygięło.
patronat
16-01-2023, 13:11
Ja nie jezdzilem tylko hamowalem i sie wygiela. Ale prawda jest taka, ze je przegrzałem. Idac dalej, teraz mam ciezszy rower , ale tarcze rt-86 203mm i na tym samym odcinku nic sie nie wydarza. Trasa to Szyndzielnia zielonym w dół, czyli nic szczególnego, ot kilometr drogi ze spadkiem 200m, więc nie jakoś super wymagająco. Klocki były żywiczne.
patronat
16-01-2023, 18:39
Jakiś czas temu pytałem tu o bieliznę z wełny merynosów. Polecono mi Icebreakera. Kupiłem i jak pisałem jedną 200 g/m^2, drugą 260 g/m^2.
Jeżdżę w tych koszulkach już jakiś czas i są bardzo spoko. Miękkie, miłe w dotyku, nie śmierdzą po przepoceniu. Podczas wysiłku też mam wrażenie, że jest lepiej w syntetyku.
Wadą jest to, że dłużej schną niż syntetyki oraz to, że szybko pojawiają się ślady soli na obrzeżach plam potu. W tej cieńszej wystarczy jedno przepocenie. Na przykład jedna dłuższa aktywność albo dwa dni jazdy fabrycznej. W tej grubszej trwa to nieco dłużej, ale też się robi. Na syntetykach nie robi mi się, a przynajmniej nie na tyle wcześnie, że zaczynają najpierw śmierdzieć. Mam też czapki z wełny, też z IB i tam potrzeba tygodnia fabryki, żeby zaczęła wyłazić sól. Tyle, że czapki są dwuwarstwowe.
Ja chodziłem za merinosami, ale przez przypadek zanabyłem inpolecam bo ciuch pierwsza liga. Cena w promocji około 150 była: https://www.underarmour.com/en-us/p/shirts_and_tops/mens_coldgear_compression_mock/1366072.html?dwvar_1366072_color=301&start=0&breadCrumbLast=Baselayer
Niby jest tak
"....ezyne Sport Drive HV S to lekka pompka ręczna HV wykonana z aluminium obrabianego CNC (korpus i tłok). Uchwyt do montażu na ramę i zaślepki wykonano z materiału kompozytowego Composite Matrix. ..."
A tech jest cała alu
Kupiłeś?
Mam grip drive jakbyś chciał obadać i pomacać, pompuje spoko....
Dwa dni temu moja stara pompka z deca powidziała, że mnie nie kocha. No to zmieniłem ...
Nie jeszcze nie kupiłem :-) Jestem tak zarobiony i w pracy i w domu, że nie mam nawet czasu i chęci żeby zamówić :-) Nie dam rady podjechać :-(
Ta Twoja to wersja deluxe, chyba sama pompuje :-)
Kurcze, dziś rano ubrałem się rowerowo, otwieram drzwi, a tu leje, poczekałem ze 3 minuty, nie przestawało, to się przebrałem w cywilne ciuchy, wsiadłem w auto i zaraz przestało padać :-)
Nie jeszcze nie kupiłem :-) Jestem tak zarobiony i w pracy i w domu, że nie mam nawet czasu i chęci żeby zamówić :-) Nie dam rady podjechać :-(
Ta Twoja to wersja deluxe, chyba sama pompuje :-)
Kurcze, dziś rano ubrałem się rowerowo, otwieram drzwi, a tu leje, poczekałem ze 3 minuty, nie przestawało, to się przebrałem w cywilne ciuchy, wsiadłem w auto i zaraz przestało padać :-)
Zwykła, nie deluxe, możemy się ustawić po drodze któregoś dnia jak będziesz wracać, ja często w piątki do Wrzeszcza po pracy jadę na siłkę.
Czarodziej jakiś?
Dość późno dziś wyszedl m, było mokro ale dotarłem do tyry suchy xD
A ja złożyłem dla młodszego syna elektryka na silniku centralnym od majfrenda, w sumie 4 godziny zabawy i rower złożony, moc 750W więc śmiga nieźle, testy już były, jest super:)
69377
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
LeonardZelig
17-01-2023, 12:50
A ja złożyłem dla młodszego syna elektryka na silniku centralnym od majfrenda, w sumie 4 godziny zabawy i rower złożony, moc 750W więc śmiga nieźle, testy już były, jest super:)
Wygląda zgrabniej niż niejeden gotowiec.
A ja złożyłem dla młodszego syna elektryka na silniku centralnym od majfrenda, w sumie 4 godziny zabawy i rower złożony, moc 750W więc śmiga nieźle, testy już były, jest super:)
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
Z ciekawosci, ile teraz wolają za taki zestaw do konwersji? Zastanawiam się czy opłaca się to jeszcze.
Z ciekawosci, ile teraz wolają za taki zestaw do konwersji? Zastanawiam się czy opłaca się to jeszcze.3300 cały komplet. Uważam że przy dzisiejszych cenach rowerów elektrycznych gdzie podstawowy paździerz na najtańszym osprzęcie kosztuje 7000 to warto.
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
No fakt, różnica jest. A dopytam jeszcze :) kupowałeś to u nas czy ściągane bezpośrednio z kraju producenta? :)
Chodzi mi ciągle po głowie rower elektryczny ale w przypadku takich kwot bałbym się trochę o kwestie gwarancji. Mam tu złe doświadczenie z zakupami od chińczyków (drobnica ok ale droższe rzeczy ...)
W moim przypadku trzeba by jeszcze dołożyć bazę (znaczy rower jakiś) więc kwestia czy nie lepiej dopłacić jednak do nowego. Albo ryzkować i szukać jakiejś mniej przechodzonej używki.
Kupowałem przez AliExpress, wysyłka z Francji, 3 dni i zestaw bez cła i podatku był u mnie. O gwarancję się nie boję, jak coś to wyślę do bafanga;)
Co do dylematu składać czy kupić nowy to matematyka rozwiąże twój problem, dobry rower używany na slx/XT kupisz spokojnie za 2000-2500zł, taki sam gotowy, może ładniejszy z zabudowanym Aku, ale też że słabszym silnikiem kosztuje koło 10tys.
Ja od początku byłem pewny że będę składał bo miałem swoją starą Meridę która szkoda było sprzedać.
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
Zwykła, nie deluxe, możemy się ustawić po drodze któregoś dnia jak będziesz wracać, ja często w piątki do Wrzeszcza po pracy jadę na siłkę.
Czarodziej jakiś?
Dość późno dziś wyszedl m, było mokro ale dotarłem do tyry suchy xD
Raczej się nie uda przez kolejne 2 tygodnie, ale jakby co to się odezwę, dzięki :-)
- - - - kolejny post - - - - - -
A ja złożyłem dla młodszego syna elektryka na silniku centralnym od majfrenda, w sumie 4 godziny zabawy i rower złożony, moc 750W więc śmiga nieźle, testy już były, jest super:)
69377
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
Też myślałem o takim zestawie, ale ta kabloteka jakoś do mnie nie przemawia :-)
A czy to aku dobrze się trzyma na ramie, to w sumie tylko 2 śrubi od bidonu ? Nie lata to, nie hałasuje?
Ja tam nie ufam tym kitajcowym bateriom, choć każda może w sumie pójść się paść..., z reszta w ogóle jakoś do mnie elektryki nie przemawiają...
https://www.youtube.com/watch?v=afX3EEtpqq4
Pomińmy może fakt niewiedzy jak się gasi/ nie gasi takie ogniwa :D:D:D
Raczej się nie uda przez kolejne 2 tygodnie, ale jakby co to się odezwę, dzięki :-)
- - - - kolejny post - - - - - -
Też myślałem o takim zestawie, ale ta kabloteka jakoś do mnie nie przemawia :-)
A czy to aku dobrze się trzyma na ramie, to w sumie tylko 2 śrubi od bidonu ? Nie lata to, nie hałasuje?Mam zamiar dołożyć jeszcze 2 i obejmy z rozpinanych trytytek.
Ale jakiejś tragedii nie ma, jechałem po kamieniach i jeszcze żyje.
Baterię będę testował i obserwował, przewody też ogarnę ;)
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
a nie lepiej żeby syn trochę pokręcił, siły nabrał?
a nie lepiej żeby syn trochę pokręcił, siły nabrał?Próbowałeś kiedyś jazdy z kimś dużo mocniejszym? Starszy syn trenuje od 6 lat na szosie, i każdy wyjazd kończy się awanturą że jest za szybko i za daleko. A tak machniemy stówkę w 4h i wszyscy będą zadowoleni ;)
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
Teraz to Wy będziecie marudzić, że było za szybko :D ;)
Teraz to Wy będziecie marudzić, że było za szybko :D ;)Nie ma szans, starszy jeździ wyścigi 100km w 2,5h, więc nawet na elektryku będzie za szybko, ja ponad 30 też dam radę pojechać po zamianach ;)
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
Jarek, ale się z Piotrka koń zrobił. Gratuluję.
Jarek, ale się z Piotrka koń zrobił. Gratuluję.Dzięki, to już nie jest dziecko które coś tam jeździ to już jest sportowiec pełna gębą, co mnie bardzo cieszy:)
69381
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
siemalysy
17-01-2023, 21:17
Świetnie. Niech się młody rozwija :-)
Skoro jest pasja, to niech ciśnie [emoji846]
Mój woli barami się na hokeju rozbijać.
Chyba ze względu na to będę musiał zacząć biegać.... razem z młodym.
nie wiem co to ma do rzeczy [emoji39]
ja też jestem mocniejszy od mojego 6 letniego syna i 10 letniej córki, a daliśmy radę pojeździć po Izerach w zeszłym roku, miałem im dać elektryki, a samemu napierdalać na 100%? dla mnie bezsensu
cz4rnuch
17-01-2023, 22:34
Elektrykiem też trzeba pedałować. I też można się zmęczyć. Po prostu nie każdy jest na tym samym poziomie. Mój brat zmienił bajka na elektryka, bo w Anglii już innymi nie jeżdżą i nie nadążał za ziomkami na ustawkach. Ale to nie znaczy, że nie idzie się na tym spocić.
Dla mnie ma dużo sensu i rozwiązuje wiele problemów ;)
Przecież ja ci nie każe jeździć na tym elektryku, każdy robi to, co uważa za najlepsze.
Przecież nikt ci nie karze nawet czytać tego co ja piszę.
Taka sytuacja z dzisiejszej drogi do roboty, akurat byłem po drugiej stronie skrzyżowania. Taksówka skręcała na czerwonym w prawo, znam to skrzyżowanie i dobrze i wiem, że nie miał nawet zielonej strzałki, ta gaśnie dużo wcześniej.
69389
Zdążyłem na raporcie przeczytać, a koło widać w rowerzu pogięte...
Rower raczej do wyrzucenia, widły też były krzywe, nie wiem jak rama. Co prawda to był tani markeciak, ale jeździł.
Taksiaz chyba powinien sobie okularki zmienić...
Ooooo, też już dziś widziałem to zdjęcie ;)
Właśnie dzwonił do mnie ten rowerzysta, bo zostawiłem mu wizytówkę na wszelki wypadek. Nic mu się nie stało, dogadał się z kierowcą, wziął 2000, bez policji.
Generalnie kierowcy rzadko patrzą w prawo w takich przypadkach, jestem już na to wyczulony.
patronat
18-01-2023, 12:18
Dzięki, to już nie jest dziecko które coś tam jeździ to już jest sportowiec pełna gębą, co mnie bardzo cieszy:)
69381
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
Myjecie czy robicie nowe?
Myjecie czy robicie nowe?Myjemy ;)
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
Właśnie dzwonił do mnie ten rowerzysta, bo zostawiłem mu wizytówkę na wszelki wypadek. Nic mu się nie stało, dogadał się z kierowcą, wziął 2000, bez policji.
Generalnie kierowcy rzadko patrzą w prawo w takich przypadkach, jestem już na to wyczulony.Ja zwalniam za każdym razem na światłach, większość albo ma spóźniony reflex albo nie patrzy. A sa tacy co patrzą się na ciebie i po chamsku wjeżdżają mimo czerwonego, choć tego to już nie ogarniam.
Ja dzisiaj wymieniłem poranne uprzejmości z jakimś przedstawicielem handlowym co to wjechał na skrzyżowanie i zatrzymał się na przejeździe rowerowym, bo dslej były szyny tramwajowe i bal się. Korka za skrzyżowaniem jakoś nie widział jak ruszał spod świateł.
Jeden taki gonił mnie kiedyś do następnego skrzyżowania, żeby mi wytłumaczyć, że jeżeli wjedzie tak przede mną, to ma pierwszeństwo, bo jak inaczej ma skręcić w prawo. Ciekawa teoria, wg niej musiałbym się zatrzymać na środku przejazdu mając zielone światło i czekać aż on sobie skręci, albo nie:-)
Czasami się zastanawiam, co tacy ludzie mają w głowie i jak w ogóle zdali na PJ. :-)`
Pustkę i białą piłeczkę pingpongową xD
Ja miałem jakiś czas temu akcję na trasie WZ, ale to już autem jechałem.
RangeRover jechał lewym pasem jak ślimak, no to ja go ciach z prawej i wyprzedzam, a ten skurczybyk zaczyna przyspieszać.
Ostatecznie go nie wyprzedziłem, odpuściłem, spotkaliśmy się na zdjeździe w kartuską. Na siedzeniu passażera córeczka 10 lat max. Ja opuszczam szybę i się pytam, czy jest normalny, a ten mi wypalił, że z prawej się nie wyprzedza (może myślał, że jedzie autostrada? :D).
Szczęka mi opadła, roześmiałem się jak królewna i pojechałem dalej....
Ale, że rowerem wyprzedzaleś tego Range Rovera?
Pustkę i białą piłeczkę pingpongową xD
(...) ale to już autem jechałem (...). :)
Lech Roch Pawlak lubił jeździć na rowerze samochodem.
Wołałem przeto dopytać.
Musiałem użyć googli, przy okazji zdobyłem nowa wiedzę xD
Hehe.. widziałem, a w zasadzie słyszałem gościa z 10 lat temu, ale nie wiedziałem, że lubi tak jeździć, ani że się tak nazywa :-)
sokolnik
18-01-2023, 21:24
byłem w salonie rowerowym (wszystko co elektryczne, hulajnogi, rowery, skutery i nawet motocykle)... NO I FAJNY TO SPRZĘCIK, nowy pachnący, szczególnie fajne te rowerki z okolicy 18 000 zł w górę... popatrzeć można :D
coś tam się klaruje powoli u mnie :D
rozważam modele Polskiej firmy Ecobike np SX300 Blue pewnie z większą baterią czyli kwota okolice 9 500 zł... link (https://electofun.pl/e-rowery-mtb/1410-8834-rower-elektryczny-ecobike-sx300-blue.html#/298-wybierz_pojemnosc_baterii_ecobike-48v_lg_14_ah_do_135_km)
RX500 RX500 (https://eco-bike.pl/sklep/produkt/wszystkie/rower-elektryczny-ecobike-rx-500-19/) - ale tu gorzej z dostępnością oraz cena wzrasta na ok 12-13 tyś w promce niby... a już za tyle idzie dostać np Haibike Haibikel (https://electofun.pl/rowery-elektryczne/2073-8901-rower-elektryczny-haibike-hardnine-6-4054624119910.html#/322-rozmiar_ramy-xl)
Co myślicie? Nie chciałbym wydawać więcej jak te 9500 (to i tak dużo uważam) i jak na początek przygody z elektrykiem, myślę że by było w miarę OK... jazdy wyczynowej nie będzie bym się nie połamał albo nie zabił... ale wiadomo z krawężnika będzie trzeba czasem zeskoczyć na asfalt albo "wskoczyć" więc fajnie by było by rower nie był chinolem i wytrzymał te kilka dobrych lat ...
No i jeszcze kwestia wspomagania powyżej 25km/h... w Ecobike można odblokować za free a w Haibike trzeba kupić jakąś część montowaną w silniku + montaż = 1000 zł więc koszta rosną... a te wspomaganie powyżej 25km/h by się przydało, wiadomo :D
Ktoś ma doświadczenie?
Haibike ma silnik Yamahy więc "Yamaha" by dalej była jakaś w rodzinie :D ale już nie na benzynę :)
69399
69400
69401
Kojocisko
18-01-2023, 21:37
Mój kolega, który jest maniakiem "badania rynku" przed zakupem, wybrał Ecobike. Opcja softwaerowego odblokowywania sobie mocy (zupełnie konkretnej) jest podobno bardzo OK.
W każdym razie w sezonie porzucił samochód i tnie 18km (w jedną stronę) do biura na ecobike RX (choć kosztował chyba bliżej 12kpln)
sokolnik
18-01-2023, 21:56
Mój kolega, który jest maniakiem "badania rynku" przed zakupem, wybrał Ecobike. Opcja softwaerowego odblokowywania sobie mocy (zupełnie konkretnej) jest podobno bardzo OK.
W każdym razie w sezonie porzucił samochód i tnie 18km (w jedną stronę) do biura na ecobike RX (choć kosztował chyba bliżej 12kpln)
no właśnie masz rację i też widzę takie zalety:
- odblokowanie programowe za free wg potrzeb
- RX wydaje się spoko tylko drogo coś i dostępność słaba
Ja do pracy mam 9km w jedną stronę ale wybitnie po jeździe motocyklem nie chce mi się polegać tylko na sile mieśni nóg... chciałbym mieć wspomaganie :) A ten model ma jeszcze manetkę gdzie można jechać bez pedałowania :D Ecobike to ma ... też wydaje się spoko.
Długo go już ma? Kojarzysz by narzekam na serwis/naprawy?
No i jeszcze kwestia koloru rowerka... kolorów dużo do wyboru i tu też ważna kwestia.. jak i wielkość baterii... wolałbym tysiaka dołożyć do większej baterii wiadomo :)
Mam Funbika Throna i czasami nim jeżdżę, miłą odmiana dla analogowego pedałowania. Jednak wybieram "zwykły" rower. Raz już był w serwisie, po jakiś 300km. Teraz ma 1000 i zaraz jedzie ponownie do serwisu. Teraz wiem, że to co wydałem na elektryka, wolałbym dołożyć do wypasionego "analoga". Gdyby nie to, że żona lubi nim jeździć, to bym go sprzedał.
Panoćki pierwszy raz się z tym spotykam, czy mam się bać?
69402
sokolnik
18-01-2023, 22:21
Mam Funbika Throna i czasami nim jeżdżę, miłą odmiana dla analogowego pedałowania. Jednak wybieram "zwykły" rower. Raz już był w serwisie, po jakiś 300km. Teraz ma 1000 i zaraz jedzie ponownie do serwisu. Teraz wiem, że to co wydałem na elektryka, wolałbym dołożyć do wypasionego "analoga". Gdyby nie to, że żona lubi nim jeździć, to bym go sprzedał.
to jeden z najtańszych ich modeli... 5 tyś a nie 9 czy 12 000 zł ... więc różnic muszą być :)
A jaki to jest wypasiony analog? :) dla mnie wypasiony zwykły rower to max 5 000 zł :D w końcu w 100% samemu się pedałuje :D
Panoćki pierwszy raz się z tym spotykam, czy mam się bać?
Dętka do wymiany.
Musiało puścić na styku tej gumy, którą jest oblewany wentyl, a główną komorą dętki.
Nie znam się za bardzo na elektrykach ale pierwsze czym bym się interesował to dostępność części zamiennych do silnika, jak już będzie po gwarancji. Do Bafangów zdaje się nie ma problemu, a do innych, w tym bardziej znanych firmowych to różnie może być.
Reszta części w takim budżecie to tanie badziewie ale jak coś się rozleci to można po prostu iść do sklepu i kupić nową część. Z silnikiem niekoniecznie tak będzie ;)
crusiek co to jest? Wygląda jakby miało wybuchnąć :)
Dętka do wymiany.
Musiało puścić na styku tej gumy, którą jest oblewany wentyl, a główną komorą dętki.Tak sobie pomyślałem, że nie ma co jeździć i obserwować i wymieniłem, dzięki :)
Nie znam się za bardzo na elektrykach ale pierwsze czym bym się interesował to dostępność części zamiennych do silnika, jak już będzie po gwarancji. Do Bafangów zdaje się nie ma problemu, a do innych, w tym bardziej znanych firmowych to różnie może być.
Reszta części w takim budżecie to tanie badziewie ale jak coś się rozleci to można po prostu iść do sklepu i kupić nową część. Z silnikiem niekoniecznie tak będzie ;)
crusiek co to jest? Wygląda jakby miało wybuchnąć :)Co nie?
Zanabyłem manometr żeby sprawdzić dlaczemu więcej się mecze. I okazało się, że moja stara pompeczka ze starym manometrem mnie oszukuje o jeden bar. Znaczy się zaniża o 1 bar.
No to dopompowalem do 4.25 (opony są max 4.5) i oczom mym ukazał się talon na balon.
Stara wysłużona pancerna dętunia kenda musiała zostać wymieniona :(
sokolnik
19-01-2023, 08:11
Mam kod rabatowy na 15% na dowolny rower Kross. Marka niby znana ale jak u nich z jakością? Ktoś wie?
Patrze oferte...Evado Hybrid 6.0 630 WH
Ktoś mógłby napisać czy te rowery warte są tej kasy?
patronat
19-01-2023, 09:00
sokolnik rower ze wspomaganiem do 25 zupelnie wystarcza. Zaleznie od budowy i oporow toczenia bedzie odczuwalna lekkosc jazdy. Mialem Cuba Reactiona hard taila( nawet w gorach dalo sie jezdzic od biedy) po plaskim, twardym predkosci przelotowe to 30 z gorki 55, ze Swieradowa na Pobiednia z gory 85 km/h. W 110 % wystarczajacy do wszystkiego.
Wazna rzecz o ktorej nikt nie mowi - legalnosc. Ponizej stan na 2022 ale w tym roku tylko wysokosc mandatow sie zmienila. W Austri kontrole juz sa powszechne a kary srogie.
https://kosynier.eu/pl/blog/rower-elektryczny-prawo-o-ruchu-drogowym-w-polsce/
Panoćki pierwszy raz się z tym spotykam, czy mam się bać?
69402
Miałem tak kiedyś w samochodzie :-) Dętka do wymiany, chyba że lubisz to robić w drodze do pracy przy -15 st. :-)
No i to właśnie istota sprawy, bo po odblokowaniu to zostaje tylko rejestracja, oc i zakaz jazdy po ddr. Zalety roweru maleją.
patronat
19-01-2023, 12:12
Inna sprawa jest taka, ze jesli nie potrzebujesz miec poprawnych wskazan licznika, wystarczy przeniesc czujnik z kola na korbe i wspomaga ile chcesz bez zadnych teoretycznie problemow. Jedynie serwis jest w stanie sprawdzic moc wspomagania po ilosciach zuzywanego pradu.
dobra, trzeba zacząć działać 69406
Brzmi jakbyś przeglądał internet na kibelku ;)
ale ja nie obmyślam nowego planu [emoji39]
Merida Waleczna dostała nowe błękitne "klipsy na uszy", ale seksi laseczka teraz :D
Zakładał ktoś może korbę 1x boost (52mm) do ramy 135mm. Nie widzę korb 1x z linią łańcucha 49mm i zastanawiam się, czy to jakoś zadziała, na małych koronkach to będzie ok, ale boję się o największą.
W tej ramie jest mufa 73mm, może przełożyć podkładkę suportu z prawa na lewo?
Pokombinuj. Ja w gruzie jeździłem sezon z podkładką po prawej stronie, a potem po lewej i mam wrażenie, że podkładka po lewej, zapewnia płynniejszą zmianę przełożeń.
Czyli ogólnie dało się jeździć? Ile przełożeń miałeś? Ja planuję 11. coś koło 11-46.
Jak było po prawej to 1x11 z kasetą 11-42.
Potem wymieniłem wózek w GRX i zapodałem kasetę 11-46.
Generalnie linię łańcucha, którą podaje producent traktuję jako zalecenie. Skoro najbardziej mi się zużywa 15T w kasecie, to staram się pod te okolice dobrać linię łańcucha.
No to oki, spróbuję. To rower żony, więc ..... :-) trudno mi tu cokolwiek przewidzieć. Ona używa dziwnych kombinacji na aktualnym 2x9, generalnie przekosów się nie boi :-)
A to znam akurat. Mam koleżankę, co w napędzie 3x10, przełożenie blat/największa w kasecie traktowała jako jedną z dostępnych opcji. Zapłaciła to używa.
Przy tym dosyć mocna jest i całkiem sporo jeździ, ale technikaliów nie ogarnia.
E tam, zamontuj nexusa 3i albo 7i i po kłopocie [emoji23][emoji23][emoji23]
siemalysy
20-01-2023, 20:18
A to znam akurat. Mam koleżankę, co w napędzie 3x10, przełożenie blat/największa w kasecie traktowała jako jedną z dostępnych opcji. Zapłaciła to używa.
Przy tym dosyć mocna jest i całkiem sporo jeździ, ale technikaliów nie ogarnia.
Ile ja się musiałem żonie natłumaczyć jak ma zmieniać przełożenia i czego unikać. Jak sporo jeździ, to jakoś jej wychodzi. Jednak po dłuższej przerwie znów zmienia jak jej pasuje :)
Napęd 1x rozwiązuje problemy przekosów dosyć skutecznie.
E tam, zamontuj nexusa 3i albo 7i i po kłopocie [emoji23][emoji23][emoji23]
Po, o ile ogarnie, że przed zmianą biegu należy przestać pedałować. Ja załatwiłem Sachs 7 gang i Nexusa 8, Sram 3 się upiekło, bo rower dałem siostrze. Choć ma już jakiegoś fajnego Gianta crossa, to ten Kettler z trzybiegową piastą nadal stoi w garażu.
siemalysy
20-01-2023, 20:58
Tomek masz racje. Możliwe, że zmienię jej napęd na 1x. Myślałem już o tym, tylko pod trochę innym kątem. W tym roku chciałbym ją zabrać w góry na rower. I w związku z tym chciałbym założyć jej myk-myka. I opcje są dwie. Albo napęd 1x, żeby mieć którędy puścić "kabel" od sztycy. Albo myk-myk bezprzewodowy.
Chytry plan mam taki, żeby sobie do roweru kupić nową sztycę, a jej przełożyć prawie nowego Drop line z Teeka, a tego bez zmiany napędu nie ogarnę :)
Tylko sobie kup bezprzewodową. Drogie w opór, ale mniej kabli się pałęta.
siemalysy
20-01-2023, 21:50
Będę celował w bezprzewodową. Na tą chwilę Reverb kosztuje niewiele ponad trójkę. Niemało, ale za wygodę i ładniejszy rower bez kabli trzeba płacić ;)
Nie wiem co Wam te kable przyczepiane do ramy przeszkadzają.... Jak np gil zwisa to można jednym ruchem palcem zdjąć, a potem o kabel.... Sama wygoda.
siemalysy
20-01-2023, 21:54
Ja tam z gilem rozprawiam się o spodnie :-D
Będę celował w bezprzewodową. Na tą chwilę Reverb kosztuje niewiele ponad trójkę. Niemało, ale za wygodę i ładniejszy rower bez kabli trzeba płacić ;)
Niewiarygodne, ale jest taniej niż jak kupowałem w zeszłym roku.
Nie wiem co Wam te kable przyczepiane do ramy przeszkadzają.... Jak np gil zwisa to można jednym ruchem palcem zdjąć, a potem o kabel.... Sama wygoda.
Na gluta to kable od hebli wystarczą, c'nie?
siemalysy
20-01-2023, 22:09
Niewiarygodne, ale jest taniej niż jak kupowałem w zeszłym roku.
Na gluta to kable od hebli wystarczą, c'nie?
No hebli jeszcze bez kabli nie wymyślili ;) Więc alternatywa jest.
No hebli jeszcze bez kabli nie wymyślili ;) Więc alternatywa jest.
Bez nie, ale z dobrze schowanymi (https://www.vitalmtb.com/news/press-release/No-More-Brake-Cables-Theyre-Hidden-in-Maguras-Wild-Looking-Cockpit-Integration,2898) już tak.
siemalysy
20-01-2023, 22:18
Ale czad :) Nie widziałem tego wcześniej. Trochę łyso kiera wygląda. Ciekawe czy przewody w kierze, w rurze sterowej i ramie nie hałasują.
Zapodajesz otulinę z gąbki i jest cisza.
Serwisowo to jest koszmar, ale z drugiej strony jak często robisz cokolwiek z przewodami hydraulicznymi?
Jakby takie coś miało Shimano to pewnie już bym to miał.
siemalysy
20-01-2023, 22:35
Jak ma to Magura, to shimano pewnie nad czymś podobnym, albo i lepszym pracuje. Od czegoś mają R&D, sztab konstruktorów, itp. :) Wydaję mi się, że hamulce też mogłyby być bezprzewodowe. Niekoniecznie musiałyby być wtedy hydrauliczne, bo wtedy sam zacisk musiałby być większy. Tak mi się wydaję, bo w przypadku hydraulicznych hamulców, to co mamy w klamce, czyli to co wprawia płyn w ruch i ciśnienie powoduje ruch tłoczków musiałoby się znaleźć w zacisku, a klamka by tylko dawała impuls. Chyba za daleko pojechałem ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Ważna kwestia, o której zapomniałem dopisać. Hamulce, to bezpieczeństwo i często zdrowie, a nawet życie rowerzysty, więc takie urojone fantazje jak moje raczej nie wejdą w życie.
Niekoniecznie za daleko.
Podobno prace nad bezprzewodowymi heblami trwają. Hydrauliczne to pewnik, tyle że to heble. Tu już musi być pewność, że jak naciskasz klamkę, to klocki się przysuwają do tarczy. No i jak dla mnie pozostaje nadal problem modulacji.
W tej chwili masz w pełni analogowy system. Uczysz się danego producenta/modelu/zestawu i jak się nauczysz to krzywdy sobie nie zrobisz. W radiówce sygnał podlega dyskretyzacji, przy obecnych prockach to pewnie żaden problem, ale nadal pozostaje problem zasilania.
Wiadomka, selekcja naturalna, ale jak się zagapisz, to nawet mając zapas baterii i aku ze sobą, możesz się zdziwić. Ja się tak kiedyś zdziwiłem na jednotłoczkowych mechanikach. Od tego czasu, not even once.
Mogły by mieć mechanizm, że przy braku prądu by się powolutku mechanicznie tył zacisnął i tak już został.
Na zjeździe mogłoby to pozostać niezauważone. ;)
Poza tym co w przypadku, gdy z tyłu jest prąd, a z przodu nie?
Jedno jest pewne, jak ktokolwiek z liczących się graczy wypuści takie heble, to MTB to łyknie, a szosa będzie marudziła. ;)
kurba czy ja jeszcze muszę zmienić łańcuch przy zmianie 10s na 11s?
kurba czy ja jeszcze muszę zmienić łańcuch przy zmianie 10s na 11s?
Si senor.
Znowu mnie wzięło na zabawę z Garmin Virb editem pod Windowsa....
Testowo nagrałem sobie traskę na siłkę...
Fajnie działa nawet, jak na nierozwijany soft. WYmaga tylko wpisu do rejestru , żeby mapę googlową było widać.
Nawaliłem liczników na videłło jak bombek na choinkę :D
siemalysy
21-01-2023, 00:22
Niekoniecznie za daleko.
Podobno prace nad bezprzewodowymi heblami trwają. Hydrauliczne to pewnik, tyle że to heble. Tu już musi być pewność, że jak naciskasz klamkę, to klocki się przysuwają do tarczy. No i jak dla mnie pozostaje nadal problem modulacji.
W tej chwili masz w pełni analogowy system. Uczysz się danego producenta/modelu/zestawu i jak się nauczysz to krzywdy sobie nie zrobisz. W radiówce sygnał podlega dyskretyzacji, przy obecnych prockach to pewnie żaden problem, ale nadal pozostaje problem zasilania.
Wiadomka, selekcja naturalna, ale jak się zagapisz, to nawet mając zapas baterii i aku ze sobą, możesz się zdziwić. Ja się tak kiedyś zdziwiłem na jednotłoczkowych mechanikach. Od tego czasu, not even once.
Otóż to :) Będziemy obserwować rozwój w tej dziedzinie. Jest szansa, że szybciej lub później zostaniemy zaskoczeni.
- - - - kolejny post - - - - - -
poka [emoji39]
A może się wstydzi i nie pokaże :-D
Niwe wiem... ja przy okazji uczę się davinci....
Jak wyeksportuję na YT to podrzucę linkę.
Proszzzz: https://youtu.be/OMIqFRvkMsg
Nie ogarnąłem kontrastu jeszcze i prawidłowego wyciągania z cieni :D Stąd poniekąd ciemnica, a nagrywam -1ev, żeby przepałów nie było...tu mogłem sobie darować ale skleroza.
To tylko teścik, tak sobie nagrałem z celem, żeby pododawać liczniki, pobawić się odrobinkę obróbką.
Przyspieszyłem 400% bo można z nudów paść, zazwyczaj na tej trasie mam samekłody pod nogi, tym razem jakoś obyło się ;)
Nawrzucałem licznik prędkości, nachylenia, kompas, tętna, kadencji, temperatury, ślad trasy, wysokość i dystans :D:D:D:D
Można sporo poukładać jak się chce. tylko trzeba dobrze zsynchronizować gpxa z wideo.
Flow był taki:
Zgranie na telefon filmów z goprosa, tam, w quicku połączenie i eksport... import do kompa i virb editem pododawanie pierdeli licznikowych, synchro z gpx oraz przyspieszenie wideo...da vinci, do dodania muzy, poćwiczenia sekcji edit/trim oraz color, tak w skrócie.
Dla mnie super! I zazdro ile tam macie ddrów.
Fajny przelot Sebastian.
Widzę, że nie tylko we Wro trzeba z jednej strony ulicy na drugą przejeżdżać.
lukasz_kk
21-01-2023, 10:04
Przez to przyspieszenie miałem wrażenie, że jazda rowerem w mieście jest ekstremalnie niebezpieczna :D
Nie mówię, że nie jest, bo trzeba mieć oczy dookoła głowy (hulajnoga na skraju drogi, człowiek z wózkiem(?) na ddr), ale przyspieszenie to bardzo potęguje.
A wskazania prędkości są zgodne ze stanem faktycznym?
Tak, wszystkie dane są zgodne ze stanem faktycznym, a przynajmniej tym, co w gpx i czujnikach, być może sekunda przesunięcia.
Na tych oponach ciężko uzyskać na dłużej wyższe prędkości.
Ogólnie ta trasą jest ultra niefajna, co chwila wyjazd, wjazd w podwórko, ludzie wchodzący na ścieżkę, ogólnie "dzisiaj" to jakiś ewenement i oaza spokoju..
Na takie jazdy po mieście mam adapter montowany pod uchwytem garmina, a poza miasto są szelki. Jak się uda, to też coś tam nagram z jakiejś dłuższej wycieczki, żeby nie było xD
To moja piątkową trasa z tyrlandii na siłkę, aczkolwiek w sezonie zimowym, jak jest hokej, częściej muszę autem pokonywać, bo logistyka inaczej nie pozwala, muszę mieć drugie auto, żeby młodych w weekend na hokeja wozić od listopada do marca/kwietnia.
69438
siemalysy
21-01-2023, 11:08
Proszzzz: https://youtu.be/OMIqFRvkMsg
Nie ogarnąłem kontrastu jeszcze i prawidłowego wyciągania z cieni :D Stąd poniekąd ciemnica, a nagrywam -1ev, żeby przepałów nie było...tu mogłem sobie darować ale skleroza.
To tylko teścik, tak sobie nagrałem z celem, żeby pododawać liczniki, pobawić się odrobinkę obróbką.
Przyspieszyłem 400% bo można z nudów paść, zazwyczaj na tej trasie mam samekłody pod nogi, tym razem jakoś obyło się ;)
Nawrzucałem licznik prędkości, nachylenia, kompas, tętna, kadencji, temperatury, ślad trasy, wysokość i dystans :D:D:D:D
Można sporo poukładać jak się chce. tylko trzeba dobrze zsynchronizować gpxa z wideo.
Flow był taki:
Zgranie na telefon filmów z goprosa, tam, w quicku połączenie i eksport... import do kompa i virb editem pododawanie pierdeli licznikowych, synchro z gpx oraz przyspieszenie wideo...da vinci, do dodania muzy, poćwiczenia sekcji edit/trim oraz color, tak w skrócie.
Fajnie wyszło :)
Czy synchro z gpx robi się z automatu? Czy musisz manualnie ustawiać? Kiedyś podszedłem do tego, ale odpuściłem. Jestem niecierpliwy i szybko się gotuję, więc na próbie się skończyło. Czy rzeczywiście jest tak, że musi być gpx pod cały film? Sytuacja jeden gpx, a kilka nagrań już nie podejdzie?
Fajnie wyszło :)
Czy synchro z gpx robi się z automatu? Czy musisz manualnie ustawiać? Kiedyś podszedłem do tego, ale odpuściłem. Jestem niecierpliwy i szybko się gotuję, więc na próbie się skończyło. Czy rzeczywiście jest tak, że musi być gpx pod cały film? Sytuacja jeden gpx, a kilka nagrań już nie podejdzie?Nie, robisz ręcznie, ale mając ślad po jednej i wideo po drugiej stronie jest łatwo.
Nie próbowałem z kilkoma, musiałbym sprawdzić jak to by wyszlo i czy tak się da.
siemalysy
21-01-2023, 11:15
Dzięki. Może spróbuję.
siemalysy
21-01-2023, 12:06
Zabolałoby mnie... Myślę, że każdego by zabolało.
Klik (https://www.instagram.com/reel/CnCkVCihw73/?utm_source=ig_web_button_share_sheet)
O jaaa ... Szkoda roweru.
siemalysy
21-01-2023, 12:24
O tak. Wielka szkoda.
jaki ten łańcuch kupować do wuja?
Seba, 11? Shimano 701 lub 601.
https://www.chip.pl/2023/01/sram-elektroniczna-przerzutka-rowerowa
przerzutka z dynamo, można by ładować od razu hamulce... kablem [emoji39]
https://500px.com/photo/1060131429/mysterious-man-and-a-strange-two-wheeler-1718-by-hendrika-dezutter
Fajny
Do lansu jak najbardziej. Jeździć jako daily bym nie chciał.
Fajny rower, jeździłbym po bulki do osiedlowego.
Tym czasem idę sobie poćwiczyć kręgosłup na stoku na desce dawno nie śmigałem xD
Chce Ci się aż do Wrzeszcza na silkę dylać? Nie masz czegoś pod nosem?
Kuria, w sobotę spier.......m się ze stromych schodów na poddasze, obiłem sobie poślada i kość ogonową, ledwo się na fotelu układam, ciekawe kiedy na rowera dam radę usiąść :-)
Chce Ci się aż do Wrzeszcza na silkę dylać? Nie masz czegoś pod nosem?
Kuria, w sobotę spier.......m się ze stromych schodów na poddasze, obiłem sobie poślada i kość ogonową, ledwo się na fotelu układam, ciekawe kiedy na rowera dam radę usiąść :-)
Bo to jest tak szanowny eMGie ...
TLDR;
Jak mieszkałem we wrzeszczu, przez lata chodziłem 4-5 razy na siłkę (wiem, nie wyglądam :) )
W piwnicy u znajomego, zrobiliśmy siłownię, pieściliśmy ją i wyposażaliśmy :)
Po latach, jak urodził mi się pierwszy syn, częstotliwość spadła do 3x w tygodniu...
Potem, w 2016 jak urodził się drugi, częstotliwość spadła do 1x - 2x w tygodniu.
Aktualnie więc, to bardziej spotkanie z kumplem na ploty przy okazji by utrzymać jakąś tam formę siłową :) max 1x w tygodniu, a bywa, że są przerwy :D
Tak więc Wrzeszcz został jako siła przyzwyczajenia.
Pośmigałem na deseczce w Wieżycy, mało śniegu, ale wystarczyło, syn pierwszy raz w życiu wskoczył na deskę a i ja trochę dupę poobijałem, miło :)
A tam mój panie klimaty przecudowne.... na powrocie musiałem się na chwilę zatrzymać i porobić kilka fotecek...
69480
Kończąc te pitolenie... szybkiego powrotu do sprawności życzę...
Ja dzisiaj miałem problem z dojazdem, nieodśnieżone, ślizgawka wszędzie, drifty były po lodzie.
Jak to taka prywatna, to rozumiem, myślałem że jakaś sieciówka :-) U Was w górach śniegu zawsze więcej, ja nie widziałem dziś ani płatka :-)
Jak to taka prywatna, to rozumiem, myślałem że jakaś sieciówka :-) U Was w górach śniegu zawsze więcej, ja nie widziałem dziś ani płatka :-)
Hahahah :D taaaa i miasto traktuje tutaj wszystkich jak słoiki... bo w centrum ładnie, piknie a tutaj nie dotknięta natura lodowa.
Wind Mill
23-01-2023, 22:41
...Kuria, w sobotę spier.......m się ze stromych schodów na poddasze, obiłem sobie poślada i kość ogonową, ledwo się na fotelu układam, ciekawe kiedy na rowera dam radę usiąść :-)
Zdrowia Panie. Jak najszybciej usiąść, rower bawiąc uczy a ucząc wychowuje! ;)
...Ja dzisiaj miałem problem z dojazdem, nieodśnieżone, ślizgawka wszędzie, drifty były po lodzie.
...U Was w górach śniegu zawsze więcej, ja nie widziałem dziś ani płatka :-)
Ja dziś na odwyrtkę. Na dole ni u u zimy, w leśnym odcinku Słowaka Wyklętego coś tam coś tam, za to od wiaduktu nad obwodnicą zima. Kolce na przedzie by się przydały, ale na ten kawałeczek zakładać to jakoś ich szkoda zdzierać na wcześniejszym bezlodziu.
:mrgreen:
ŻWIROWA KLĄTWA
Pamiętnik kołem pisany
Czerwiec 2020 r.
- Sklep rowerowy, słucham?
- Dzień dobry – krótka pauza, wprowadzająca niewielką konsternację, która jednocześnie sprawia, że właściciel sklepu już wie kto dzwoni.
- Dzień dobry.
- Ściągnie mi pan gravela? Strona producenta podaje, że dostępny. Rozmiar 56 poproszę.
- Proszę chwilę poczekać, sprawdzę – w tle słychać klekot klawiatury – dostępny, ściągnę, tylko wie pan, bo ja zaraz urlop zaczynam i nie zdążę go zmontować.
- O, a ile tego urlopu?
- Dwa tygodnie.
- To spoko, poczekam. Jakaś zaliczka potrzebna?
- Od pana, nie.
- Super, dziękuję, zatem do zobaczenia za dwa tygodnie. Udanego urlopu!
- Dziękuję, do zobaczenia.
Połowa września 2020 r.
Rutynowa przejażdżka u progu jesieni. W sam raz na odreagowanie po ośmiu godzinach zdalnej pracy. Kilkadziesiąt kilometrów, w większości po wałach przeciwpowodziowych. W zasadzie w granicach miasta. Ciepły wrzesień, letnie ciuchy. Ostatnie kilometry trasy, skrót przez trawę. Nagle rower się zatrzymuje w miejscu. Energia pcha rowerzystę w górę i dalej ponad kierownicą. Lądując uderza głową w ziemię. Kask i miękka trawa amortyzują upadek. Lekko oszołomiony podnosi się i ocenia straty. Lekko starty łokieć. Kask cały, głowa, na ile da się sprawdzić ręką, też.
Uff, udało się, kolejny raz, do ilu jeszcze razy sztuka. Dobra passa trwa. Trzeba się podnieść i jechać dalej. Pierwsze na co zwraca uwagę, to wyłamany licznik. Podnosi rower i już wie, że coś jest nie tak. Rower przełamał się w pół. Pękła całkowicie rama i przód z tyłem trzyma tylko przewód przerzutki i hydraulicznego hamulca.
Skrajne emocje przelatują przez głowę, pod nosem mamrocze przekleństwa. Dobra stal z renomowanej huty przegrała z pieńkiem ukrytym w trawie. Ten dzień zakończy jako pieszy.
Kilka dni później.
- Dzień dobry, warsztat rowerowy.
- Dzień dobry. Ile czasu zajmie zbudowanie aluminiowej ramy do gravela?
- Myślę, że około miesiąca, może półtora. Chce pan samą ramę czy widelec też?
- Też, myślę, że cały frameset to nawet lepszy pomysł. Obecny rower rozwaliłem, pękła rama, a nie wiem w jakim stanie jest widelec.
- Najlepiej jakby pan nam wysłał specyfikację i geometrię ramy.
- Tak zrobię, proszę dać mi kilka dni. Będziemy w kontakcie.
- W kontakcie.
- Do usłyszenia.
- Do usłyszenia.
Przełom stycznia i lutego 2021 r.
Rowerzysta odbiera frejmset. Rama została zbudowana i pomalowana wg tego co wymyślił. Trwało to dłużej niż warsztat obiecał, ale jakość wykonania i malowania rekompensuje czas oczekiwania. Zimą i tak nie było za bardzo warunków do jazdy. Ostatniego stycznia rowerzysta zaczyna montaż roweru. Błyszczące nowością komponenty montuje do ramy. Jedynie koła zostały z poprzedniego roweru. Wytrzymały uderzenie w pieniek i nawet się nie scentrowały. Następnego dnia wprowadza ostatnie poprawki i jedzie na niedługą przejażdżkę kontrolną. Pogoda pozwala tylko na tyle. Nie jest mechanikiem rowerowym, ale też nie był to pierwszy rower, który samodzielnie zmontował. Jeździ mu się świetnie, humoru nie psuje nawet to, że złapał gumę na zasyfionych zimowych ulicach.
Sierpień 2021 r.
- Cześć, ja do serwisu na przegląd amorów w MTB.
- Cześć, a tak, byłeś umówiony, daj rower.
- Jak tu do was jechałem, to zerwałem łańcuch, spiąłem, ale jeszcze on do wymiany będzie.
- Spoko, zamówimy i wymienimy.
- Dzięki. A jak wygląda sprawa zbudowania gravela na miasto. Wiecie, błotniki może bagażnik, zastanawiam się nad dynamo w piaście, ale raczej nie… - rowerzysta wylicza.
- Będzie trudno, brakuje na rynku napędów – odpowiada konstruktor i już zamierza wrócić do swojego królestwa spawarek i szablonów.
- Ale ja mam kompletny napęd, Sram Apex 1x11 – słowa rowerzysty sprawiają, że konstruktor się zatrzymuje.
- W takim razie nie powinno być problemów. Rama stalowa i widelec węglowy, wszystko Columbusa. Pasuje?
- Tak, stal chyba nawet lepsza na miasto. Geometria ramy taka jak poprzednio. Dogramy szczegóły mejlem.
- Jasne spoko, napisz co trzeba – odpowiada konstruktor i ucieka do swojego świata.
Czerwiec 2022 r.
Czemu ten hamulec tak ociera? Rowerzysta już wie, że jak skończy ten podjazd i znajdzie trochę cienia to sprawdzi co się stało. Na szczycie wzgórza trafia pod wiatę przystankową. Solidna betonowa konstrukcja, nie jest nagrzana jak blaszanka. Obraca rower do góry kołami, wyciąga klucze i stara się wyregulować zacisk tylnego hamulca. Kilka prób, ale każda kończy się niepowodzeniem. W końcu dostrzega, że to co początkowo wziął za brud jest w istocie pęknięciem. Niewiele brakło, a hamulec oderwałoby całkiem od ramy.
Rowerzysta tej wycieczki nie zaliczy do udanych. Sprawdza mapę i już wie, że nawet skracając trasę, nadal ma do przejechania 30 km, ma także do dyspozycji tylko przedni hamulec. Do tego droga wiedzie przez góry.
143 dni później.
- Cześć.
- Cześć.
- Widzę, że jednak się udało. Rower gotowy. Bardzo mi go brakowało, zwłaszcza teraz jesienią. MTB jest fajne, ale teraz za dużo błota w górach, czas na szosę.
- Sorry, że tyle to trwało, ale jak wiesz było sporo kłopotów. Wczoraj musiałem 200 km po haki koła jechać, choć zaklinali się, że wysłali – zakłopotany konstruktor stara się wytłumaczyć.
- Ważne, że się udało, to co tam dla mnie macie?
- Masz teraz bardzo uniwersalną ramę – konstruktor przechodzi na fachowy ton - Przesuwane haki koła, możesz z tego roweru robić ostre. Do tego tylny trójkąt jest rozłączany, jakbyś chciał to i pasek wstawisz .
- Może kiedyś, teraz jeszcze zamierzam skorzystać z pogody ile się da – w głosie rowerzysty pobrzmiewa ulga i radość.
- Jasne, jeszcze raz przepraszam, że tyle to trwało. Domowa nalewka dla ciebie, za to że musiałeś tyle czekać.
- Dzięki, ważne, że się udało – rowerzysta się powtarza - To co, na razie?
- Na razie.
Grudzień 2022 r.
Rowerzysta wraca z pracy, już od maja pracuje stacjonarnie. Codziennie dojeżdża na swoim miejskim, stalowym gravelu. Może nawet ładniejszym niż poprzedni rower zbudowany na zamówienie. Dziennie może przejechać nawet 50 km. Nie zawsze jedzie najkrótszą trasą. Weekendy to zwykle dłuższe wycieczki, w lecie na MTB, a teraz na odzyskanym aluminiowym gravelu.
Zaraz po ruszeniu do domu, kierownica zaczyna drgać, lekko skręcając na przemian w lewo i w prawo. Motocykliści nazywają to shimmy. Rowerzysta pierwszy raz tego doświadcza. Nie zna przyczyny, zwłaszcza, że dojazd do pracy nie obfitował w takie „atrakcje”. Grudniowa, popołudniowa ciemnica nie ułatwia dostrzeżenia istoty problemu.
Dopiero w domu dostrzega coś, co sprawia, że mimo ujemnej temperatury, spływa mu strużka potu po plecach. Jedna z rur ramy trzyma się tylko na 15 mm stali. Niewiele zabrakło, aby zwykły powrót z pracy skończył się bardzo źle.
Jeszcze tego samego wieczoru rowerzysta likwiduje ofertę sprzedaży z portalu aukcyjnego starego roweru. Myślał, że już na nim nie będzie jeździł, ale nie takie plany brały w łeb.
Początek stycznia 2023 r.
- Dzień dobry, sieciowy sklep rowerowy, w czym mogę pomóc?
- Dzień dobry, jak długo trwałoby zamówienie framesetu producenta z dożywotnią gwarancją w rozmiarze 56 lub 58? Sam nie wiem, która wielkość byłaby dla mnie lepsza – rowerzysta pyta neutralnym tonem – Kilka dni temu okazało się, że pękły mi dwie ramy, a do tego miesiąc wcześniej pękła jeszcze jedna i powoli kończą mi się rowery. Potrzebuję czegoś szybko – tu już słychać desperację w głosie.
- Oba rozmiary są dostępne od ręki, ale proszę przyjść po czternastej, będzie wtedy kolega od fittingu i on najlepiej doradzi – sprzedawca zachowuje fachowość.
- Świetnie, mam was po drodze z pracy, jak bym był około szesnastej trzydzieści to będzie dobrze?
- Tak, kolega zaczyna pracę o czternastej.
- Dziękuję bardzo i do zobaczenia.
- Do zobaczenia.
Tego samego dnia.
Rowerzyście zostaje doradzony rozmiar 58. Mimo, że pasowałby nawet większy, 61. Przynajmniej patrząc w specyfikację na stronie producenta. Sam wybrałby rozmiar 56, ale raz, że nowa rama ma inną geometrię niż to co posiada. Dwa, tej samej firmy posiada też rower MTB i przy jego zakupie w sklepie tej samej sieci, odbył długą dyskusję na temat rozmiaru ramy. Chciał mniejszy, doradzano mu większy. Przymierzał się do obu, ale kilka minut siedzenia czy nawet jazdy po sklepie nie może dać pełni odczuć. Ostatecznie zaufał sprzedawcy. Kilka miesięcy po zakupie podziękował. Mimo, że rower MTB jest rozmiaru mastodonta, to głównie rowerzysta jest ograniczeniem jego dzielności terenowej.
Połowa stycznia 2023 r.
- Cześć, jak tam moja stalowa rama się miewa?
- Cześć, dobrze. W przyszłym tygodniu ląduje w lakierni.
- Super, dzięki za dobre wieści.
Ostatnia dekada stycznia 2023 r.
Rowerzysta zastanawia się czy napisać do warsztatu, że aluminiowa rama, której naprawa trwała 143 dni znowu pękła. W listopadzie odebrał rower z warsztatu, nie przejechał na nim nawet tysiąca kilometrów, jak zaczęło trzeszczeć. To co myślał, że jest zbyt mocno dokręconym wspornikiem kierownicy, okazało się w istocie pękniętą rurą ramy. Pęknięcie zaczęło się od otworu na przewody, ale sięgnęło już połowy średnicy rury. Co prawda rowerzysta ma już rower zbudowany na framesecie producenta z dożywotnią gwarancją, ale ma także stalową ramę nadal w warsztacie. Sieciowy sklep się spisał na medal, co miało swoją cenę, ale postąpił w myśl zasady: „Szybko, tanio, dobrze – wybierz dwa.”. Może jutro napisze. Dziś już ma dość pisania.
Ciąg dalszy nastąpi?
Wszelkie podobieństwo do osób fizycznych i prawnych, a także rowerów jest czysto przypadkowe. :mrgreen:
Incepcja nawet [emoji2960]
Już wyincepcjowałem dublet.
Forum przy długich postach nadal potrafi je wkleić zdublowane.
Sorry, nie zauważyłem tego od razu.
Da się to czytać?
Wiem, że grafomania, ale mnie naszło. Wybaczcie.
https://media.giphy.com/media/l41m3ERfdv66ELNF6/giphy.gif
siemalysy
23-01-2023, 23:46
Już wyincepcjowałem dublet.
Forum przy długich postach nadal potrafi je wkleić zdublowane.
Sorry, nie zauważyłem tego od razu.
Da się to czytać?
Wiem, że grafomania, ale mnie naszło. Wybaczcie.
Tomek, ale Ciebie ostatnio doświadcza :(
Trzymaj się chłopie.
Chyba domyślam się na jakim framsecie złożysz kolejny rower. Oby był trwalszy niż obecne.
Ps. Da się czytać.
Dzięki Michał.
Był czas przywyknąć.
Następny rower jaki złożę to będzie zielony, jak rama wróci z lakierni. :)
Ten co się chyba domyślasz to już czeka gotowy. Tyle, że syf się niemożebny zrobił na drogach i mi szkoda czystego napędu na sól. Przejechałem tylko kilka kaemów ze sklepu.
Już wyincepcjowałem dublet.
Forum przy długich postach nadal potrafi je wkleić zdublowane.
Sorry, nie zauważyłem tego od razu.
Da się to czytać?
Wiem, że grafomania, ale mnie naszło. Wybaczcie.
Da się, da.
Masz niezłego farta tak w ogóle, zagraj w totka.
Mój fuks dotyczy tylko rzeczy istotnych. Na przykład kilka razy nie rozjechano mnie, bo jakoś zamyśliłem się i nie przeszedłem przez przejście, choć miałem już zielone. Jak już chciałem ruszyć to nagle wyrastał przede mną np. autobus.
W gry losowe nigdy nie wygrałem, zatem już nawet nie próbuję. :)
Mnie dzisiaj też ktoś chciał zamienić w mielone ech ....
https://www.youtube.com/watch?v=skrth9HtwGE
Już wyincepcjowałem dublet.
Forum przy długich postach nadal potrafi je wkleić zdublowane.
Sorry, nie zauważyłem tego od razu.
Da się to czytać?
Wiem, że grafomania, ale mnie naszło. Wybaczcie.
Dobre to było, nie myślałeś żeby zatrudnić się jako tester ram? :)
Pisz do producentów że masz duże doświadczenie w rozwalaniu ram :)
Ja chyba nie miałem tylu ram w życiu, co Ty połamałeś :-) Tylko jedną udało mi się załatwić, ale przez własną głupotę, bo nie miałem czasu wymienić sztycy na dłuższą i jeździłem z taką wsunięta na 7cm. Co skończyło się tak, jak się można było spodziewać?
Nie liczę oczywiście ram składaków, bo te łamały się od patrzenia :-)
Hultaje to nie będą telefonów odbierać od Ciebie, ciekawe ile teraz potrwa naprawa? :-) Swoją drogą to trochę lipa, że rama rozpada się po 1kkm.
Lipa, choć rozpada się w innym miejscu niż było naprawiane. Zatem należy liczyć, że nie po niecałym tauzenie, a po trzynastu.
Już wyincepcjowałem dublet.
Forum przy długich postach nadal potrafi je wkleić zdublowane.
Sorry, nie zauważyłem tego od razu.
Da się to czytać?
Wiem, że grafomania, ale mnie naszło. Wybaczcie.
O mamo... masakra... nieźle Cię doświadczyło.
Ja jeno jedną złamałem ramę w rowerku dziecinnym (do dziś pamiętam miejsce, w którym się to stało, choć upłynęły już cztery dekady).
Lipa, choć rozpada się w innym miejscu niż było naprawiane. Zatem należy liczyć, że nie po niecałym tauzenie, a po trzynastu.
Szczerze mówiąc, to chyba jeszcze gorzej, bo to znaczy, że rama ogólnie nie jest zbyt mocna, 13 kkm to nie za wiele.
Zgadza się. MZ porty na kable są za duże i do tego w żaden sposób nie są wzmocnione. Jeżeli Hultaje podejmą się naprawy to poproszę o zewnętrzny montaż kabli.
patronat
24-01-2023, 12:50
Masz na pocieszenie instrukcje uzywania graveli. W roli głównej NSbike więc też nasz rodzima produkcja.
https://youtube.com/watch?v=eDHXcHpSlDs&feature=shares
Jakbym miał sponsora na sprzęt to też bym tak jeździł.
zdyboo No nieźle, znam jednego nałogowego łamacza ram ale on się uparł, że będzie latał na złych rowerach to i nie dziwne.
Z ciekawości ile Ty ważysz? Jesteś na granicy limitu dla ram czy co?
Ważę stówkę na sucho. Znaczy po kupie, a przed śniadaniem. Oczywiście bez szmat. [emoji39]
Gotowy do jazdy, pewnie jakieś 105. Drugą piątkę mam pewnie na rowerze. Zatem jakieś 110 kg, pewnie nieco mniej nawet.
Trek w MTB ma limit 136 kg, w gruzach 120 kg. Hultaje nie wiem, ale oni pewnie też nie.
Choć pękłem też ramę Cube. Tam limit jest 115 kg OIDP. Tyle, że tam jednak rama była przymała i sztyca wywalona w kosmos. Choć grubo poniżej dopuszczalnego limitu.
No to nie ma dramatu raczej :-) Ja na sucho ważę z 86, ale jak dodać narzędzia, u-locka, ciuchy i całą codzienną zawartość plecaka to wyjdzie koło 95, a na wyjazdy z żoną to +10 :-)
Zgadza się. MZ porty na kable są za duże i do tego w żaden sposób nie są wzmocnione. Jeżeli Hultaje podejmą się naprawy to poproszę o zewnętrzny montaż kabli.
Przeczytałem Twoją relację. O panie, współczuję. Czy Ty serio chcesz od Hultajów naprawy ramy a nie zwrotu kasy?
Ja ten frameset kupiłem bardzo tanio.
W tej chwili traktuję to już sportowo. Nawet jak naprawią to rama będzie wisiała.
Rower na niej poskładam tylko jak będę musiał długo czekać na inny reklamowany.
zdyboo - to masz "przeboje" niespotykane na świecie, coś podobnie, jak ja miałem z Krossem Moonem (Ty masz milion usterek w milionie rowerzów, a ja miałem milion usterek w jednym rowerzu ) :shock:
patronat
24-01-2023, 17:14
Kilka lat temu wyleczyłem się ze sprzętów „nie firmowych”. Teraz nawet toner do drukarki kupuje oryginalny. I mimo wiary w wyższość produktów manufakturowych, nie zdecydowałbym się na zakup ramy z małej firemki. Zysk jest niewspółmierny do ryzyka ( czas reklamacji, walory psychologiczne z zakresu bezpieczeństwa itd) A mimo to jest jedna rama, która kusi niemiłosiernie. Na szczęście jej cena na razie pozwala mi spokojnie spać nie myśląc o zakupie :)
Mam nadzieję, że dobrze wkleję: https://antidotebikes.com/product/carbonjack/
W zamówieniu wybiera się Carbonjack frame only.
siemalysy
24-01-2023, 17:31
Dzięki Michał.
Był czas przywyknąć.
Następny rower jaki złożę to będzie zielony, jak rama wróci z lakierni. :)
Ten co się chyba domyślasz to już czeka gotowy. Tyle, że syf się niemożebny zrobił na drogach i mi szkoda czystego napędu na sól. Przejechałem tylko kilka kaemów ze sklepu.
Tomek, pomimo okoliczności życzę zadowolenia z nowego sprzętu :) Jak pohulasz na nim trochę, to wrzuć ładne fotki ładnego roweru :)
Kilka lat temu wyleczyłem się ze sprzętów „nie firmowych”. Teraz nawet toner do drukarki kupuje oryginalny. I mimo wiary w wyższość produktów manufakturowych, nie zdecydowałbym się na zakup ramy z małej firemki. Zysk jest niewspółmierny do ryzyka ( czas reklamacji, walory psychologiczne z zakresu bezpieczeństwa itd) A mimo to jest jedna rama, która kusi niemiłosiernie. Na szczęście jej cena na razie pozwala mi spokojnie spać nie myśląc o zakupie :)
Mam nadzieję, że dobrze wkleję: https://antidotebikes.com/product/carbonjack/
W zamówieniu wybiera się Carbonjack frame only.
Ale jak to? Przecież, to nie elektryk :-P
patronat
24-01-2023, 17:37
Ale wiesz, elektryki mam na góry ogólnie - wjeżdżam zjeżdżam. Mam też mtb zwyłe ht, mam Roama crossowego, mam od ojca holenderkę jakąś. Mam blisko do gór i szkoda mi życia na kolejki na wyciąg stad elektryki. A nie chce mi się już wpedałowywać do góry, za stary jestem :) Ale mając takiego Antidota zmusiłbym się. Do kolejki na Szyndzielnie oczywiście :)
Kilka lat temu wyleczyłem się ze sprzętów „nie firmowych”.
E tam. Życie jest za krótkie, żeby tylko kupować masówkę. Nudno by było jakby się nic nie działo. ;)
Zresztą pękałem już różne ramy i wszystko jest tylko kwestią czasu.
Cena tej ramy Antidote nie jest jakoś specjalnie wysoka, oczywiście jak na ramę enduro FS z węgla. Kosztuje mniej więcej tyle co węglowa rama Slash od Treka.
Jedyna co mnie w niej martwi to jak bardzo damper będzie obrywał błotem. Widzę, że tam jest wbudowana osłona, ale z doświadczenia wiem, że nie ma czegoś takiego jak osłona od błota.
Ja się teraz przy wymianie zastanawiałem nad węglem, ale jednak ceny poszło mocno w górę i alu jest niemal dwa razy tańsze. Jakby była taka cena jak w zeszłym roku sprawdzałem to bym kupił węgiel.
Tomek, pomimo okoliczności życzę zadowolenia z nowego sprzętu :) Jak pohulasz na nim trochę, to wrzuć ładne fotki ładnego roweru :)
Niech no tylko się nieco mniej syfiasto zrobi. Dzięki.
patronat
24-01-2023, 19:15
Uzywaja gąbek motocyklowych. Zbiera caly syf, wyciagasz, płuczesz i po sprawie. Mam je w motocyklach w płytach pod silnikiem. Skuteczność 99,99 % :)
Widziałem już gdzieś tego patenta z gąbkami. Problem jest taki, że w rowerze ciężko znaleźć miejsce, aby się trzymały tak same z siebie.
Kilka lat temu wyleczyłem się ze sprzętów „nie firmowych”. Teraz nawet toner do drukarki kupuje oryginalny. I mimo wiary w wyższość produktów manufakturowych, nie zdecydowałbym się na zakup ramy z małej firemki. Zysk jest niewspółmierny do ryzyka ( czas reklamacji, walory psychologiczne z zakresu bezpieczeństwa itd) A mimo to jest jedna rama, która kusi niemiłosiernie. Na szczęście jej cena na razie pozwala mi spokojnie spać nie myśląc o zakupie :)
Mam nadzieję, że dobrze wkleję: https://antidotebikes.com/product/carbonjack/
W zamówieniu wybiera się Carbonjack frame only.
Wam też w formularzu zamówienia pojawia się pytanie którą nerkę chcesz zostawić w rozliczeniu? :D
U mnie nie. Mogłem się nie logować przez Google, oni wiedzą, że moje organy są bezwartościowe.
Wolałbym jakąś wypas ramę do HT albo Gravcia.
patronat
24-01-2023, 20:18
Świat zwariował na tyle, że cena na tle konkurencji nie jest jakaś wywalona w kosmos. W cenie dostajemy w końcu świetnie zaprojektowany, przepięknie wykonany, z możliwością wyboru malowania, uważany przez wielu za jeden z lepszych na rynku rower. Na żywo widziałem raz, czystego karbona. Szczęka leży w Bielsku do dzisiaj obok cygańskiego lasu.
Wolałbym jakąś wypas ramę do HT albo Gravcia.
Mnie po crossie Cube, została kompletna grupa MTB XT M8k 1x11 i milion myśli na czym ją zamontować. Chodzi mi po głowie właśnie jakiś HT z opcją raczej zimówki. Muszę poczekać aż dojdzie.
Swoją drogą ten Cube prawie rok był wystawiony kolejno na lokalnym RPA, a potem na OLX. Dobrze, że nie poszedł, bo byłaby wtopa jakby komuś pękł.
69560
Przez górne pęknięcie byłem w stanie przecisnąć palcem smar z wnętrza rury.
Świat zwariował na tyle, że cena na tle konkurencji nie jest jakaś wywalona w kosmos. W cenie dostajemy w końcu świetnie zaprojektowany, przepięknie wykonany, z możliwością wyboru malowania, uważany przez wielu za jeden z lepszych na rynku rower. Na żywo widziałem raz, czystego karbona. Szczęka leży w Bielsku do dzisiaj obok cygańskiego lasu.
Fajny rower wzbudza zainteresowanie. Szczęśliwie dla mnie jak na razie tylko pozytywne. Zaczepiali ludkowie i o Fuela, i o pomarańczowego Hultaja, a przecież obu daleko do cudeniek carbą.
Dlatego MZ jak ktoś nie będzie potem musiał kory z drzewa jeść, to nie ma co się zastanawiać czy coś fajnego kupić.
No nie powiem, masz jakiś dar do pękniętych ram. Z drugiej strony miałem być może zbyt mało rowerów w życiu, żeby mieć jakieś statystyki porównawcze.
Mnie chodzi jeden trek po głowie ostatnio, taki gravciowy ale dopóki nie wypstrykam się z części zapasowych, to sobie będę powolutku dokładał denary.
Widziałem na żywo Treka Checkpointa ALR Driftless, nie robi złego wrażenia. Trochę tylko pozagrupowa korba psuje ogólny wygląd, ale za to jest nawet winda, choć mi jej w gruzie nigdy nie brakowało. Jak już nauczyłem się jej używać w MTB, to sobie nie wyobrażam jazdy bez możliwości obniżenia siodła manetką.
Jeździłem też po sklepie na Checkpoincie 7 SL, wypas, ale cena też adekwatna.
nooo ładny ten checkpoint, lubię gravcie z poziomą górną rurą, nie bardzo mi pochodzą takie kózki jak silex, wiem że wygodne, no ale [emoji39]
lukasz_kk
25-01-2023, 13:25
zdyboo ja przyznam, że się trochę pogubiłem :) Rozumiem, że teraz każda Twoja rama, oprócz MTB FS, jest pęknięta?
Nie-eee.
Sytuację uratował zimowy cross w którym tylko koła przekładałem, z kolcami lub bez.
Na FS bardzo bym nie chciał do fabryki jeździć.
W tej chwili już mam trzy sprawne rowery, a do czwartego rama się lakieruje. Zatem wszystko wraca do normy.
Za pomarańczowego Hultaj odda mi kasę. Tak myślałem, że nie podejmą się naprawy.
siemalysy
25-01-2023, 17:21
Za pomarańczowego Hultaj odda mi kasę. Tak myślałem, że nie podejmą się naprawy.
Szkoda tego pomarańczowego Hultaja. Fajny był. Drugiego takiego nie było.
No szkoda, lubiłem ten rower.
Jakby miał miejsce to bym sobie powiesił tę ramę na ścianie, ale pewnie skończy się na wycięciu kawałka z napisem. Reszta na złom.
czekaj Tom bo się pogubiłem, zielonkę będą spawać znowu? czy nowa rama alu? czy lifetime warranty rama do zgliszcz pomarańcza?
a ja dziś byłem na myjce! widać kolor znowu gruza, cóż moja wina, niezbyt często go myłem, tej zimy, w sumie ani razu [emoji2960] łańcuch wzorem Ciornego lekko przyrdzewiał, ale akra dała radę.
tak se myślę, że od powrotu do kolarstwa w 2020 byłem zaciekłym wrogiem graveli i napędów 1x, a teraz mam gravela 1x [emoji2960] człowiek to jednak gupi jezd
Stalowa zielonka już pospawana, cała dolna rura wymieniona, teraz się lakieruje. Liczę, że w przyszłym tygodniu będzie do odbioru. W jakąś sobotę lub niedzielę poskładam ten rower do kupy. Pojeżdżę trochę, zobaczymy kiedy pęknie znowu.
Pomarańczowe alu: Rest In Pieces. Na jej miejsce wjechał całkiem nowy alu frejmset Trek Chekpoint ALR z widełem carbą. Rower stoi i czeka aż będzie miej syfiasto. Czego prognoza pogody na razie nie zapowiada. Na razie tylko ze sklepu nim wróciłem.
69579
69580
Tak w ogóle to Hultaje mi napisali, że wypuścili prawie 200 rowerów i mieli tylko trzy zgłoszenia pękniętych ram. Wszystkie ode mnie. :twisted::mrgreen:
Co do napędu 1x to mnie się od początku wizualnie podobał, choć za pierwszym razem te odwrócone proporcje wielkości zębatek w takim napędzie MTB powodowały pewien dyskomfort, ale szybko mi przeszło. Żadne płaskie łańcuchy, owale i mieniące się kasety nie robią wrażenia jak zwykły 1x. Co do obiekcji to najwięcej ich mają ludzie z szosy, bo jak tu za.pi.erdalać jak ma sie tylko 40T z przodu. Tymczasem mnie się nigdzie nie spieszy.
no na szosie 40 to bieda, to akurat się nie zmieni
siemalysy
25-01-2023, 21:17
Stalowa zielonka już pospawana, cała dolna rura wymieniona, teraz się lakieruje. Liczę, że w przyszłym tygodniu będzie do odbioru. W jakąś sobotę lub niedzielę poskładam ten rower do kupy. Pojeżdżę trochę, zobaczymy kiedy pęknie znowu.
Pomarańczowe alu: Rest In Pieces. Na jej miejsce wjechał całkiem nowy alu frejmset Trek Chekpoint ALR z widełem carbą. Rower stoi i czeka aż będzie miej syfiasto. Czego prognoza pogody na razie nie zapowiada. Na razie tylko ze sklepu nim wróciłem.
...
Tak w ogóle to Hultaje mi napisali, że wypuścili prawie 200 rowerów i mieli tylko trzy zgłoszenia pękniętych ram. Wszystkie ode mnie. :twisted::mrgreen:
Co do napędu 1x to mnie się od początku wizualnie podobał, choć za pierwszym razem te odwrócone proporcje wielkości zębatek w takim napędzie MTB powodowały pewien dyskomfort, ale szybko mi przeszło. Żadne płaskie łańcuchy, owale i mieniące się kasety nie robią wrażenia jak zwykły 1x. Co do obiekcji to najwięcej ich mają ludzie z szosy, bo jak tu za.pi.erdalać jak ma sie tylko 40T z przodu. Tymczasem mnie się nigdzie nie spieszy.
Tomek, dość grubo poszło pęknięcie. Karb pewnie zrobił swoje.
Ciekawe jak te pozostałe prawie 198 rowerów się miewa i jakie zrobiły przebiegi. Taka dziwna historia, że wszystkie ramy jakie pękły, to u Ciebie. Tłumaczenie Hultaja coś w stylu, dziwne, u mnie działa ;)
Z Chekpointem trafiłem ;) Będzie w kolorze Satin Cobra Blood?
no na szosie 40 to bieda, to akurat się nie zmieni
Gruz to nie szosa i to też się nie zmieni. Tymczasem większość chce, aby było tylko nieco wolniej niż na szosie, a dzielność terenowa jak MTB.
Dla mnie gruz to, oprócz pękających ram, przede wszystkim kilometry po drogach, niekoniecznie wylanych asfaltem. Taka turystyka, gdzie się można szybko przemieszczać. Jak na turystę rzecz jasna. Bez golenia łydy, KOMów i innych trzyliterowych skrótów.
Opona z beżowym bokiem, torby i piwo.
Taka dziwna historia, że wszystkie ramy jakie pękły, to u Ciebie. Tłumaczenie Hultaja coś w stylu, dziwne, u mnie działa
Też w to do końca nie wierzę. Piszą, że mają klientów katujących sprzęt i robiących grube przebiegi. W to akurat wierzę. bo jednym z nich jest ultras Paweł "Piko" Puławski. Pytanie tylko ilu z ich klientów waży 100 kg i robi po kilkanaście tysi w roku.
W mejlu ze specką podawałem ile ważę i ile rocznie robię. Dandy Horse też i jakoś potrafili zbudować kompletnie bezproblemowe koła.
Co innego jak ktoś zamawia customa, żeby się nim od czasu do czasu bujnąć, a głównie to on służy jako temat chwalenia się, że ma się customa, a co innego gdy ktoś traktuje customa jako daily.
Z Chekpointem trafiłem ;) Będzie w kolorze Satin Cobra Blood?
Nie, nie będzie. Już jest. :)
Biały rower już miałem i tak szczerze powiedziawszy to w tym białym malowaniu Checkpoint wygląda ubogo. Nie prosto, minimalistycznie, ale ubogo. Żeby ten biały to była przynajmniej perła, ale nie, zwykła olejna, jak do okien w PRLu. Tam sporo by było trzeba włożyć w detale, żeby ten rower zwrócił uwagę. Widziałem oba na żywo, bo razem z moim framesetem przyszły do sklepu obie wersje w fabrycznej specce.
Ten sinokoperkowy Cobra Blood też nie jest taki ładny jak pomarańczowy, ale czerwone akcenty trochę jednak ratują sytuację.
siemalysy
25-01-2023, 21:54
Przepraszam :) Źle ułożyłem zdanie, Oczywiście pisałeś już, że jest :-D
To jeszcze trochę w ramach lansu, a trochę w ramach tła do historii pękania ram w moim wydaniu.
Chyba wszystkie rowery jakie miałem. Zacząłem w wieku 6 lat, zatem już prawie 40 lat jeżdżę, choć miałem po drodze jakieś dwa lata przerwy, gdzie w ogóle nie miałem roweru.
Starałem się trzymać chronologię, ale posiadając kilka rowerów nie pamiętam dokładnie, który kiedy się pojawił u mnie.
Plus przed rowerem oznacza, ze pękłem w nim ramę.
+ Reksio – rama pękła na pół po wjechaniu na pryzmę ziemi. Tato wstawił rurkę, zespawał i śmigałem nim wyrosłem.
Wigry 2 – dostałem od chrzestnego w postaci odrapanej ramy i przedniego koła. Wyremontowałem z tatą i jeździłem póki nie zajumali z piwnicy. Na nim nauczyłem się śrubkarstwa.
Czechosłowacki BMX na 20” kołach – stalowy w kolorze majtkowy niebieski metallic. Jeździłem, ale w pewnym momencie rodzice stwierdzili, że wyrosłem i sprzedali. To definitywnie przekreśliło moją karierę BMX.
Sztywny MTB Hair na Tourney – ostatni rower, który kupili rodzice. Na nim doskonaliłem śrubkarstwo, potem jeździł na nim mój tato i sprzedał go koledze.
+ Sztywny MTB Author Kinetic – stalowa rama, koła 26”, początki MTB. Wstawiony amor po czasie, kliki. Rama pękła na spawie górnej i podsiodłowej. Wymieniona w ramach gwarancji na alu, która pozwoliła na montaż tarczówek. Sprzedałem jak się okazało, że MTB to nie moja bajka.
Kettler Alu Rad – typowa miejska koza, używka kupiona na dojazdy do pracy. Po problemach z tylną piastą, oddałem rower siostrze. Ma go do dziś, choć obecnie jako zapas.
+ Vortrieb – alu treking zbudowany do jazdy z sakwami, a potem stopniowo przerabiany na crossa. Pekła rura podsiodłowa w okolicy suportu.
+ Unibike Amsterdam – alu mieszczuch kupiony na dojazdy do pracy. Pękł spaw górnej i podsiodłowej. Uninbike nie uznało gwary, pospawałem pękło znowu, to wkleiłem sztycę w ramę dwuskładnikowym klejem. Wytrzymało jeszcze rok. Jak pękło, że siodło się złożyło, to wywaliłem ramę.
Diamant – alu treking kupiony jako używka z przeznaczeniem do jazdy po mieście. Rower był bity, co sprzedawca skrzętnie ukrył. Trochę w niego zainwestowałem, ale po jakimś solidniejszym dzwonie coś się wygło na tyle, że zaczepiałem butem o przedni błotnik. Ramę wywaliłem, choć chyba nie była nigdzie pęknięta.
Botteccia – stalowy single speed. Rama chyba z gazrurek, czuć było jak pracuje podczas przyspieszania czy jazdy po bruku, ale chyba tylko dzięki temu dałem radę wygodnie nim jeździć na oponach 28 mm.
+ Cube Nature – alu rama kupiona jako zastępstwo dla pękniętego Vortrieba. Ostatnio pękła na spawie górnej i podsiodłowej
Accent Nordkapp – alu rama, kupiona w promce, zbudowany jako sztywny treking do miasta. Obecnie głównie jako zimówka na tanim osprzęcie 1x9.
Trek Fuel EX8 – powrót do MTB po dekadzie przerwy. Alu FS, obecnie już bogato doposażony. Jeździ mi się na nim fajnie. Żaden mój rower nie był katowany jak ten i nie widział tyle błota co ten.
+ Author Ronin SL – pierwszy gruz, rama stalowa z rurek Reynoldsa. Połamana po spotkaniu z pieńkiem w trawie.
+ Hultaj alu – gruz, gdzie już wiedziałem co chcę. Początkowo miałem przełożyć osprzęt z Ronina, ale jednak poszedłem na bogato w GRX 800. Pękło mocowanie tylnego hebla, haki koła zostały wymienione, a potem pękła dolna rura w okolicy suportu, przy wylotach kabli.
+ Hultaj stal – gruz do miasta na osprzęcie z Ronina. Pękła dolna rura w okolicy główki ramy. Obecnie w trakcie naprawy.
Trek Checkpoint ALR – kupiony jako framestet i przełożony osprzęt z Hultaja alu. Jeszcze w zasadzie nie jeżdżony. Odsłona gruza nr 4.
Bez obrazy ale może używasz te rowery "niezgodnie z przeznaczeniem"? ;) Coś jak cywilne auto do rajdowej jazdy.
Jak czytam większość z nich to trekkingi, gravele czyli sumarycznie na niższych oponach niż typowe, szerokie górskie. Czyli mało amortyzacji, wszystko idzie w ramę. A Ty:
- swoje ważysz,
- jeżdzisz bardzo dużo,
- jeżdzisz szybko i po trudniejszym terenie (miejskim i pozamiejskim)
- te ramy, rowery to pewnie pomodyfikowane i lekkie (=mniej wyrrzymałe niż solidny, kawał stali ;)),
Aż tyle pęknięć to trudno mówić o niefarcie :)
Ja ważę też dużo, jeżdzę za to niedużo (może z 1k na rok), rowery mam stare (góralne po 20 lat czy więcej) z alu czy karbonu ale żaden jakoś nie nawalił. Za to np. raz miałem trekkinga Treka i wystarczyło, że go obciążyłem sobą + sakwami i podczas objazdu wybrzeża Bałtyku od razu poszły szprychy w kole. To mnie utwierdziło w przekonaniu, że tylko góral ma sens na moje jazdy.
U mnie tylko nieco skromniej [emoji6] xD
jakiś pelikan, czy cos, potem dwa któreś modele Wigry, od dziadka. W okolicach siódmej/ósmej klasy podstawowki dostałem od dziadków rometa mustanga canyon i na nim objeździłem "świat" do okolic 2014, w 2015 jakoś zacząłem jeździć Meridą big nie 40d, którą to aktualnie posiadam, the end [emoji846]
cz4rnuch
25-01-2023, 23:46
...nie bardzo mi pochodzą takie kózki jak silex, wiem że wygodne, no ale [emoji39]Ja ziomowym z pracy się przejechałem kilka razy na tym podstawowym modelu z grx'em oraz w malowaniu stealth i mi faktycznie podszedł. I bym nabyłbym, ale trochu drogi był i niezbyt dostępny więc wziąłem w promce rondo. Ale nadal uważam, że meridy to fajne roweryki.
czekaj Tom bo się pogubiłem, zielonkę będą spawać znowu? czy nowa rama alu? czy lifetime warranty rama do zgliszcz pomarańcza?
a ja dziś byłem na myjce! widać kolor znowu gruza, cóż moja wina, niezbyt często go myłem, tej zimy, w sumie ani razu [emoji2960] łańcuch wzorem Ciornego lekko przyrdzewiał, ale akra dała radę.Się trochę poprawiłem. Wyczyściłem ze rdzy, na ile się dało, i teraz smaruję przynajmniej raz na dwa tygodnie. I jest lepij. Mam nadzieję, że zimę przetrzyma, bo potem na bank trza nowy kupić.
tak se myślę, że od powrotu do kolarstwa w 2020 byłem zaciekłym wrogiem graveli i napędów 1x, a teraz mam gravela 1x [emoji2960] człowiek to jednak gupi jezdCo do gravela to mam mieszane uczucia czy to najlepszy rower dla mnie (zastanawiam się też nad crossem), ale 1x mi podszedł. Mam w dwóch rowerach i przynajmniej w crossie mi to odpowiada. W Treku mtb też mam 1x, ale jaką biedę więc jest średnio. Przynajmniej wygodnie. Dla mnie 1x w jakiejś średniej grupie jak najbardziej pasuje. Się nie ścigam i jest wygoda. W gravelu 2x to cały czas coś poprawiam na przedniej przerzutce, bo nigdy nie jest ideallo. Choć to pewnie jakieś zwarcie w moim mózgu.
...Na jej miejsce wjechał całkiem nowy alu frejmset Trek Chekpoint ALR z widełem carbą...Przy twojej wadze/pechu to chyba najbardziej rozsądna decyzja. Lalftajm. Najwyżej se farbkami przemalujesz albo dopłacisz do project one :) Ważysz jednak sporo i to może być ta niewiadoma w równaniu. Mnie temat zainteresował przy okazji prezentacji unibike geosa, który na alu miał jakieś śmieszne niskie limity, a rurki nie były jakoś zbyt hipstersko cieniowane. Tak sobie spiskuję, że to po prostu inni za wysoko rozpościerają te widełki? W tym hultaju to myślę, że nawet mogą mieć rację. Bo ilu z ich riderów waży circa 100 kilosów? To jak się domyślam niszowa filma kolarska a kolarze to generalnie rzecz biorąc chudzielce.
...Co do napędu 1x to mnie się od początku wizualnie podobał, choć za pierwszym razem te odwrócone proporcje wielkości zębatek w takim napędzie MTB powodowały pewien dyskomfort, ale szybko mi przeszło. Żadne płaskie łańcuchy, owale i mieniące się kasety nie robią wrażenia jak zwykły 1x. Co do obiekcji to najwięcej ich mają ludzie z szosy, bo jak tu za.pi.erdalać jak ma sie tylko 40T z przodu. Tymczasem mnie się nigdzie nie spieszy.Mnie kwestia wizualna nie przeszkadza, bo przedni blat i tak zasłania tylni więc generalnie wygląda to tak samo, ale jakoś tak bezobsługowo się jeździ na 1x i mnie się to podoba.
Gruz to nie szosa i to też się nie zmieni. Tymczasem większość chce, aby było tylko nieco wolniej niż na szosie, a dzielność terenowa jak MTB.
Dla mnie gruz to, oprócz pękających ram, przede wszystkim kilometry po drogach, niekoniecznie wylanych asfaltem. Taka turystyka, gdzie się można szybko przemieszczać. Jak na turystę rzecz jasna. Bez golenia łydy, KOMów i innych trzyliterowych skrótów.
Opona z beżowym bokiem, torby i piwo...Mnie zajęło rok by to tak mniej więcej zrozumieć. Bo prawda jest taka, że przynajmniej w necie sprzedaje się bajkę, że gravel to esencja szosy i mtb. To niestety nie jest prawda. Na szosie nigdy nie jeździłem to nie wiem, ale gravel to moim zdaniem taka szosa/roadplus z plusem. Mnie to odpowiada, ale te opowiastki o tym, że to taki oldskulowy mtb to można sobie między bajki włożyć. Pro to sobie mogą na tym nawet salta i bączki robić, jak na klipie od kolegi wyżej, ale jak dla mnie to jest rower na ubite drogi i asfalt. Da się nim przejechać i coś trudniejszego, ale wcale nie jest to zbyt przyjemne. Głównie ze względu na wąska kierę i baranka/dostęp do klamek. W wyższych seriach pewnie hamulce lepiej pracują, ale nadal to nie jest to co w mtb w terenie. Na czymś bardziej wymagającym przyda się zwykła, prosta kierownica ze zwykłymi klamkami i to potwierdza nawet ten filmik od pro podlinkowany wyżej. Nawet od crossa.
Gravel w teren się nie nadaje dla normalnych ludzi, Damian (SUPERKOMORNIK) nie jest normalny to czasami jeździ :)
Ja gravelem pojechałem na Ślężę dwa razy, pierwszy i ostatni ;)
Kamienie, strome podjazdy i zjazdy, zero przyjemności i kilka snejków, dziękuję postoję.
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
LeonardZelig
26-01-2023, 09:39
Mnie zajęło rok by to tak mniej więcej zrozumieć. Bo prawda jest taka, że przynajmniej w necie sprzedaje się bajkę, że gravel to esencja szosy i mtb. To niestety nie jest prawda. Na szosie nigdy nie jeździłem to nie wiem, ale gravel to moim zdaniem taka szosa/roadplus z plusem. Mnie to odpowiada, ale te opowiastki o tym, że to taki oldskulowy mtb to można sobie między bajki włożyć. Pro to sobie mogą na tym nawet salta i bączki robić, jak na klipie od kolegi wyżej, ale jak dla mnie to jest rower na ubite drogi i asfalt. Da się nim przejechać i coś trudniejszego, ale wcale nie jest to zbyt przyjemne. Głównie ze względu na wąska kierę i baranka/dostęp do klamek. W wyższych seriach pewnie hamulce lepiej pracują, ale nadal to nie jest to co w mtb w terenie. Na czymś bardziej wymagającym przyda się zwykła, prosta kierownica ze zwykłymi klamkami i to potwierdza nawet ten filmik od pro podlinkowany wyżej. Nawet od crossa.
Tymczasem mój kumpel zakupił takiego Marina https://www.marinbikes.com/pl/bikes/2022-dsx-2. Jak się ociepli to sprawdzę cudaka w kolorze kupy.
Bez obrazy ale może używasz te rowery "niezgodnie z przeznaczeniem"?
Plot twist jest taki, że część z tych ram pękłem jak byłem 15 kilo młodszy. Zatem ile trzeba realnie ważyć, żeby rama nie pękała co sezon czy dwa?
Skoro producent deklaruje maksymalne obciążenie i go nie przekraczam, to chyba jednak coś jest z rowerami nie tak, a nie z moim stylem jazdy.
Nie wiem jaki trudny teren w mieście masz na myśli, ale miejski gruz najtrudniejsze co widział, to wały przeciwpowodziowe, wysypane bardzo ubitym szutrem. Żadnych schodów, skakania, unikałem nawet zeskakiwania z krawężników.
Przejechałem 6 kkm na stalowym sztywniaku po mieście na oponach 28 mm, rower pospawany był tak sobie z takiej sobie stali. Bardzo ciężki jak na single speeda. Jedyne co w nim pękło to śruba jarzma siodła, ale tu mogę faktycznie winić siebie, bo sztyca kosztowała 25 zyli.
Skoro piszę konstruktorom ile ważę i ile jeżdżę, to oczekuję, że zamówią odpowiednie rury. Columbus ma kilka rodzajów stali/rurek i można dobrać. Tymczasem rower na grubych oponach 40 mm, pompowanych 3/3,5 bara, zatem niezbyt twardo, pęka po niecałych 4,3 kkm.
Jak pękło mocowanie hebla w pomarańczowym, to sami stwierdzili, że chyba jednak za twardy stop alu wzięli pod takie zastosowanie.
Przy twojej wadze/pechu to chyba najbardziej rozsądna decyzja. Lalftajm. Najwyżej se farbkami przemalujesz albo dopłacisz do project one :) Ważysz jednak sporo i to może być ta niewiadoma w równaniu. Mnie temat zainteresował przy okazji prezentacji unibike geosa, który na alu miał jakieś śmieszne niskie limity, a rurki nie były jakoś zbyt hipstersko cieniowane. Tak sobie spiskuję, że to po prostu inni za wysoko rozpościerają te widełki? W tym hultaju to myślę, że nawet mogą mieć rację. Bo ilu z ich riderów waży circa 100 kilosów? To jak się domyślam niszowa filma kolarska a kolarze to generalnie rzecz biorąc chudzielce.
Już nawet nie chodzi o długość gwary, co renomę, że Trek prawie nie robi problemów z wymianą. Biorąc pod uwagę, że potrzebuję jak dotąd, sezon, maks półtora na pęknięcie ramy, to jaka by gwara długa nie była, to ja i tak pewnie będę musiał z niej korzystać.
I też myślę, że producenci lecą sobie w kulki z podawaniem obciążenia. Ilu jest takich kolesi co ważą stówkę i jeżdżą 10+ kkm rocznie? Producentowi bardziej opłaca się odchudzić jeszcze bardziej ramę, bo to lepiej wygląda w katalogu i w testach, a zwykle, jak stukilowy zawodnik kupi rower, to przejedzie się kilka razy w roku. Dla takich jak ja, jest gwarancja i różne podejście do niej. Jedni nie robią problemów, inni tak.
Gravel w teren się nie nadaje dla normalnych ludzi
W prawdziwy teren się nie nadaje. Żadne zjazdy po luźnych kamolach, żadne piaski czy zjazdy po kamieniach wbitych w drogę. Niemniej jednak są góry, gdzie nie trzeba razem z blachosmrodami i nie trzeba po asfalcie. Góry Izerskie to raj dla gruzów, tylko polską stronę trzeba realizować od Świeradowa, a najlepiej jechać do Czech. Orlicke hory, czy czeska strona Masywu Śnieżnika też dają radę. Góry Stołowe z naszej strony granicy. W pozostałych pasmach Sudetów też są odcinki, ale poza nimi to już takie bardziej robienie dobrej miny do złej gry. Bystrzyckie z kamolami czy nawet Samolot w Izerach to już MTB. Na gruzie się da, tylko nie wiem po co się męczyć. Samolotem jechaliśmy z Sebą ja na FS on na sztywniaku z grubszymi oponami. Gdzie on szukał ścieżki trzymając palce na klamkach, tam ja jechałem nie dotykając bez potrzeby w ogóle hebli. Na urlopie też na podjeździe pod Samolot łyknął mnie gościu na gruzie, ja go łyknąłem na zjeździe i więcej się nie spotkaliśmy. Góry Bardzkie, zwłaszcza wschodnie pasmo były spoko na gruza, ale pilarz szkodnik je rozjechał jesienią do imentu i teraz nawet na MTB jest trudno.
Za to podjazdy gruzem mi się lepiej robi, nawet w terenie, o ile nie jest bardzo stromo 20+% i technicznie jednocześnie. Tyle, że takie podjazdu bym chyba też i MTB nie zrobił.
Tymczasem mój kumpel zakupił takiego Marina https://www.marinbikes.com/pl/bikes/2022-dsx-2. Jak się ociepli to sprawdzę cudaka w kolorze kupy.
Ciekawy. Taki fitness tylko inaczej nazwany, bo gravel to modne słowo. :)
Tak było, Izery [emoji7] ja najbardziej się martwiłem, że mi się ten chiński wideł rozpergoli [emoji39] Na gravelu jeszcze wolniej jeżdżę.
patronat
26-01-2023, 20:47
Panowie, może ktoś podpowie. Chce młodego w tym roku zabrać na jakiegoś lekkiego tripa w ramach wakacji. Między innymi, w zasadzie już się zdecydowałem, na Sellarondę. W kierunku zegara, to nie ma być podjeżdżanie, tylko czyste przeżycie turystyczne. Ktoś ma jakieś doświadczenia? Skąd zacząć, żeby sobie stopniować widoczki? Ma to jakieś znaczenie, czy żadnego? Przy okazji chcę go też wyciągnąć na jakąś via ferrate, niech troche innej adrenaliny liźnie. Z góry dzięki za podpowiedzi.
Panowie, może ktoś podpowie. Chce młodego w tym roku zabrać na jakiegoś lekkiego tripa w ramach wakacji. Między innymi, w zasadzie już się zdecydowałem, na Sellarondę. W kierunku zegara, to nie ma być podjeżdżanie, tylko czyste przeżycie turystyczne. Ktoś ma jakieś doświadczenia? Skąd zacząć, żeby sobie stopniować widoczki? Ma to jakieś znaczenie, czy żadnego? Przy okazji chcę go też wyciągnąć na jakąś via ferrate, niech troche innej adrenaliny liźnie. Z góry dzięki za podpowiedzi.Nie ma znaczenia, wszędzie tam jest pięknie. Jak lubisz długie strome podjazdy to blisko masz passo Fedaia (Marmolada), jest trudno ale widoki tam są zdecydowanie najlepsze.
Btw na tym podjeździe rozstrzygnęły się losy zeszłorocznego Giro;)
Słynna Fedaia
69618
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
A tu profil rzezi niewiniątek:)
6961969620
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
Druga połowa wygląda słodko, a piwo pewnie dopiero na szczycie.
Druga połowa wygląda słodko, a piwo pewnie dopiero na szczycie.Z tego co pamiętam to po drodze były jakieś knajpy, ale ja wjeżdżałem dzień przed etapem Giro, więc cała okolica żyła tym wydarzeniem i wszystko było otwarte. A tu passo Sella
6962269623
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
patronat
27-01-2023, 16:03
Dzięki. Z tym że doprecyzuje - ja tam chce bez asfaltów. Sellaronda MTB clockwise. A że jestem wygodny to biorę elektryka :) Co do podjazdów, mam ulubiony, 29% średnie z 900 metrów, ale za to po kamieniach :)
Co do głównego tematu, oczywiście sprawdziłem oficjalne propozycje, nawet traka ściągnąłem. Ale tam są dziesiątki alternatyw, a wiadomo że lepiej jak jest więcej bo trudniej wybrać:)
https://www.sellaronda-mtb.com
Dziwne, dzisiaj w tylnej dętce zrobiło mi się dokładnie to co w przedniej, czyli balon na zaworku...
patronat
28-01-2023, 11:28
U mnie zmiany. Pedały ( platformy Rockbrosa są tanie i niezłe, wytrzymały sezon, na jednym luzy na drugim zatarcie delikatne). Nie chciało mi się ich reanimować, więc wjechały OneUpy. Obadamy:
69654
Drugi element to gripy. Orginalne były spoko, ale nie mogłem odszukać producenta a z sieci to trwa za długo. Padło na Raceface, z tym że wybrałem grubsze, 33mm, pod kolor oklein.
69655
Crudiek, myśle że kominki się wycierają o obręcz, guma robi się cienka i stąd balonik. W mtb jest fajniej o tyle, że ładujesz wkręcany komin, mleko, wkładkę i nawet nie zabierasz dętki na droge bo nie bardzo jest sens. Ja dodatkowo wożę sznurki o naboje co2.
nie zabierasz dętki na droge bo nie bardzo jest sens.
Jak złapiesz przebicie z boku opony, to po odtańczeniu św. Wita z kołem zobaczysz jaki jest sens wożenia dętki przy tjublesach. ;)
Bekony to za mało, one mają na celu tylko wypełnienie dziury, uszczelnia mleko, a żeby dotarło na bok, to musiałbyś mieć zalane pod korek.
patronat
28-01-2023, 15:38
Dlatego jest wkładka :) nawet bez powietrza te kilkanaście km dojade :) Poza tym, jak jest wkładka to ściąganie opony w warunkach leśnych nie ma sensu. I o tym pisałem.
siemalysy
28-01-2023, 15:52
Dlatego czasem nie warto doradzać ze swojej perspektywy. Wydaję mi się, że nie każdy będzie ładował wkładkę pod oponę, bo u niektórych to mija się z celem. Ty tyrasz rowerem po beskidzkiej rąbance, więc to mam sens. crusiek po niemal równych jak stół nadmorskich drogach i ścieżkach ;) W jego przypadku wkładka, to raczej przerost formy nad treścią. W moim przypadku też. Jeżdżę na mleku, ale wkładki zakładać nie będę. Dętkę zabieram i miałem przygodę, że się przydała ;)
Zamówiłem sobie adapter, żeby na obejmie klamki hamulcowej Sram założyć manetkę tylnej zmieniarki. Dziś odebrałem z paczkomatu i okazało się, że manetkę muszę też zmienić :-P Myślałem, że manetka będzie tak jak w Sram GX, że odkręca się obejmę, następnie montuje do adaptera i po zabawie. Z Shimano jest niestety inaczej. I na ten moment chęć zrobienia porządku na kierze została wstrzymana. Nie chce mi się wymieniać linki, która prowadzona jest w ramie. W Procalibrze robi się to prosto. W EXie jeszcze tego nie rozkminiałem. Manetkę od myk-myka też wymieniam na taką, którą da się zamontować na obejmie klamki hamulcowej.
Kupiłem też ostatnio głowicę PRO do nabojów CO2. No i po wkręceniu naboju puszcza powietrze. Kontaktowałem się ze sprzedawcą. Mam im odesłać, to mi wymienią.
patronat
28-01-2023, 16:25
Napisałem że w MTB jest inaczej. Ale doradzaniem bym tego nie nazwał, ot moje rozwiązanie tak dla podtrzymania razgawora. Tak jak innych informacje o napędach gravelowych, dla mnie totalnie obok moich zainteresowań. Reasumując, cieszę się swoim szczęściem, że moge z wkładką i mlekiem…
Teraz druga sprawa: skoro jeździsz na mleku a rąbankę omijasz, to mega rozwiązaniem jest lekka opona typu np Conti albo WTB i wkładka Flatout. Ciężar łączny 1150 gr, plus mleko. W zestawie możliwość jazdy na niskim ciśnieniu i dość dużej stabilności opony, bo to taki efekt uboczny wkładek. MZ w każdym rowerze który trafia w teren rozwiązanie bardzo wygodne i skuteczne.
- - - - kolejny post - - - - - -
Np Kryptotal Trial. 3 warstwy oplotu, łącznie 180 TPI, 29 x2,4 waga 1,04 kg + wkładka Flat out Bang 90 gr + mleko. Łącznie 1300 gr świętego spokoju.
sokolnik
28-01-2023, 16:25
Wróciłem se sklepu bo dzwonili że mają Ecobike SX 300 z ramą 20". Przejechałem się po parkingu, obok byl kawałek podjazdu więc spoko, używałem trybu 2 3 4 a są jeszcze 5 i 6 :)
Wrażenia z jazdy super, lekko się pedałuje a on ciśnie do przodu :) szeroka kierownica, wyświetlacz czytelny wszystko ładnie pokazuje... Hamulce bardzo ok bo testowałem na tym parkingu... Tarczowe hydrauliczne... Nie to co bylo w rowerach 20lat temu jakieś szczękowe na lince.
Teraz jest promka 500 zl taniej z wieksza bateria a nie tą standardową...
Ja chyba technologicznie jestem zbyt zacofany, żeby zrozumieć komin ii wkładkę, ale zainteresuję się z pewnością :)
Może być, że się coś tam przetarło, albo, że temperatury i sól w końcu zrobiły swoje.
Nic to ostatni zapas wymienię dzisiaj i trzeba będzie kupić nowy zapas :) Po 7 latach ech :)
Dlatego jest wkładka :) nawet bez powietrza te kilkanaście km dojade :) Poza tym, jak jest wkładka to ściąganie opony w warunkach leśnych nie ma sensu. I o tym pisałem.
Ja się nad wkładką zastanawiałem do miejskiego gruza. Oczywiście nie na rąbankę, ale skoro więcej laczków złapałem w mieście niż poza nim, to jako zabezpieczenie na wypadek przebicia, którego nie załata mleko. Nie chciałem do gruza pakować super ciężkich Marathonów po kilo każdy.
Poczytałem i wyszło, że wkładka ma termin ważności. OIDP około roku jak tylko jest w oponie i godzinę jak się tylko na niej jedzie. Uznałem, że jednak nie warto.
W MTB też nie używam, po wymianie kiepskich jakościowo Vittori na Bontragery nie miałem żadnych problemów z przebiciami.
Hamulce bardzo ok bo testowałem na tym parkingu... Tarczowe hydrauliczne...
Heble OK to dopiero będą, jak się klocki dotrą do tarczy. Na parkingu w nowym rowerze mogą robić wrażenie tylko na kimś, kto na takich nigdy nie jeździł. :)
Macie do polecenia jakieś dętki do 29 na zapas pod siodełko? Najlepiej ze shraderem...
Aktualny zapas, continentala - nie light - pójdzie zaraz w koło, ale ledwo go wcisnąłem, dość spora jest :)
Myślałem o czym w stylu light, ale nie z prestą na litość Buzka :D
siemalysy
28-01-2023, 17:00
gavin tylko po ogarnięciu zmian na kierze nie zapomnij o dolaniu płynu do spryskiwaczy ;)
zmiany wrą
Grubo, zbijanie masy do tego stopnia, że zamiast owijki leci izolacja.
Macie do polecenia jakieś dętki do 29 na zapas pod siodełko?
Przed plasticzanymi dętkami używałem Schwalbe. Choć zawsze z prestą. Może być ciężko znaleźć coś lekkiego ze schraderem.
dobra jest, klamka lewa zmieniona, owijka nawinięta ponownie, zacisk zmieniony z fl na pm i przykręcony
w shimano jest łatwiej [emoji39]
na razie hamulec mi wpada jak to mówią w podłogę, trzeba będzie blidować, dobrze, że kupiłem pół litra... dota 5.1, s****ensyny bardzo krótki ten przewód dali, trzeba się pilnować w tym obcinaniem, tył zrobię kiedy indziej, jednak trochę z tym schodzi, mam hamulce hybrydowe teraz, z przodu hydrauliczne z tyłu mechaniczne, na koniec pytanie: jaką macie mniej więcej odległość zacisku od szprychy?
Na FM jest dosyć sporo, bo zacisk wysoko. Przy PM potrafi być kilka mm, ale nie zdarzyło mi się, aby szprychy zahaczyły o zacisk.
siemalysy
28-01-2023, 19:53
Jest chyba szansa, że uda mi się ogarnąć prostszym sposobem manetkę z klamką hamulca na jednej obejmie. Aktualnie mam manetkę z obejmą. Pooglądałem manetki w internecie i wydaję mi się, że wystarczy zmienić tylko tylną obudowę.
Zamawiam manetkę Ispec i jak przyjdzie to spróbuję w sposób o którym napisałem. Jeżeli się nie uda, to będę musiał zmienić manetkę, a to się wiąże ze zmianą linki, więc roboty dużo więcej.
Michał, chodzi o Fuela?
Co tam masz teraz na kierze?
siemalysy
28-01-2023, 20:23
Tomek, dokładnie. Chodzi o Fuela. W Procalibrze mam klamkę Deore XT, manetkę Sram GX i sobie ogarnąłem na jedną obejmę. Tak samo chcę zrobić w Fuelu.
Mam klamkę Sram z mocowaniem MMX, manetkę Shimano SL-M8100-R. Kupiłem odpowiedni adapter, jednak okazało się, że nie mam manetki Ispec.
Jak manetkę masz na obejmie, to może być ciężko.
Choć chyba jeszcze do serii M8k były dostępne pokrywy manetek z innym rodzajem mocowania. Nie wiem czy nadal są dostępne. I wtedy jak masz adapter I-spec EV - MM to już powinno się dać.
siemalysy
28-01-2023, 20:58
Obudowy nie szukałem. Kupię nową manetkę. Wydaję mi się, że wystarczy wymienić tylko tą część obudowy z mocowaniem. Jeżeli tak, to podmienię i manetkę opchnę, albo zostawię jako zapas, który raczej się nie przyda.
Jeżeli powyższa operacja nie będzie możliwa, to będę musiał zmienić całą manetkę. Tego chciałbym uniknąć, bo jest już więcej zabawy z wymianą linki.
Patrząc na to od strony produkcji, to logicznym byłoby, żeby w manetkach z innym typem mocowania tylko jedna obudowa się różniła. Łatwiejsza produkcja i jedno narzędzie mniej do produkcji.
Tomek mam adapter I-spec EV - MM. Dokładnie taki:
https://pogobikes.pl/userdata/public/gfx/3148/SHF-ISEV-MM_02_1024x.jpg
Powinno się udać.
Choć może właśnie z tego powodu, że obecnie się nie da już przekładać obudowy Shimano nie oferuje już jej jako część do kupienia.
Samo przełożenie linki to pewnie nic takiego, gorzej jakbyś pancerz musiał.
Ja bym chyba nawet wolał przełożyć manetkę i dać nową linkę niż babrać się z rozbiórką i składaniem.
siemalysy
28-01-2023, 21:23
Masz rację. W Fuelu powinny w ramie iść pancerze, więc linkę powinno się przełożyć. W Procalibrze w ramie idą same linki bez pancerzy i dlatego obawiałem się tej operacji.
W takim razie nie zostaje nic innego jak zamówienie manetki.
U mnie był jeden odcinek pancerza od manetki do przerzutki. Tyle, że ja mam jeszcze starą konstrukcję, gdzie damper nie jest przymocowany do ramy. Choć nie sądzę, żeby Trek to zmienił.
sokolnik
28-01-2023, 22:14
Oglądając taki film dochodzę do wniosku że nie da się zabezpieczyć rower/moto przed kradzieżą :( ehh
Jakieś ubezpieczenie? Kto ubezpieczył swój rower? Gdzie? Jaka składka?
https://www.youtube.com/watch?v=pywN558dJaU
siemalysy
28-01-2023, 22:29
U mnie był jeden odcinek pancerza od manetki do przerzutki. Tyle, że ja mam jeszcze starą konstrukcję, gdzie damper nie jest przymocowany do ramy. Choć nie sądzę, żeby Trek to zmienił.
U mnie wygląda na to, że też jest jeden kawałek pancerza między manetką, a przerzutką. Wymiana manetki powinna być szybka i prosta :)
sokolnik
28-01-2023, 23:06
https://pewnienarower.pl
korzystał ktoś?
dobrze jest! odpowietrzone, już kumam o co w tym idzie, przeprowadziłem procedurę dwukrotnie, bo po pierwszym no cóż dupy nie urywało, tylny hebel wkrótce, jeszcze łańcuch niekupiony
Ja wymieniłem dętkę, wymyłem rower, nasmarowalem... Coś bym zmienił, bo działa to wszystko zbyt dobrze xD
sokolnik
29-01-2023, 01:22
Heble OK to dopiero będą, jak się klocki dotrą do tarczy. Na parkingu w nowym rowerze mogą robić wrażenie tylko na kimś, kto na takich nigdy nie jeździł. :)
właśnie ja nie jeździłem :D ale mam porównanie do moto :D chociaż wiadomo hamulce i waga pojazdu inna ale jednak :p stwierdzam że mój staaaary rower nie hamuje :D
patronat
29-01-2023, 02:10
załóż bezdętki
To sie wyciąga a nie zakłada :)
- - - - kolejny post - - - - - -
https://pewnienarower.pl
korzystał ktoś?
Jak kazde ubezpieczenie- warunki czytasz, zgadzasz sie, wymagasz, spełniasz.
Lepiej ubezpieczyc siebie z oc - jak kogoś walniesz to łatwiej żyć.
Jakie macie patenty na wyciągnięcie pancerza linki hamulca tylnego z ramy i przeciągnięcie przewodu w to miejsce?
Jak jest miejsce to bym skleił jedno z drugim izolacją i próbował przeciągnąć jednocześnie pchając, żeby się nie rozkleiły wewnątrz ramy.
siemalysy
29-01-2023, 14:18
Ja bym spróbował tak jak Tomek napisał. Jako drugi sposób, to włożyć coś w pancerz i przewód. Coś takiego co będzie trzymało się dość mocno i nie będzie sztywne. Mam na myśli, żeby pancerz i przewód stykał się od czoła. Można spróbować skleić. Po przeciągnięciu te kilka milimetrów usyfionych klejem odetniesz i po robocie.
Można wkleić kawałek linki, chyba przerzutkowej, bo ma mniejsza średnicę, ale nie wiem czy nadal nie za dużą, żeby wepchnąć ją do przewodu hydraulicznego.
a koszulka termokurczliwa? tylko czy przejdzie?
lukasz_kk
29-01-2023, 14:42
Jak jest miejsce to bym skleił jedno z drugim izolacją i próbował przeciągnąć jednocześnie pchając, żeby się nie rozkleiły wewnątrz ramy.
Ja w swoim robiłem dokładnie w ten sposób i na szczęście się udało. Jak nie, to na YT widziałem że ludzie posiłkują się magnesami.
Powinna się sprawdzić, tylko dałbym tak, żeby trzymała po 4-5 cm każdego z przewodów.
Przy okazji, też już nie wytrzymałem i się bujnąłem na nowym frejmsecie. Chyba jest dobrze, choć mam wrażenie, że mogłoby być ciut krócej, ale musze sprawdzić w normalnych warunkach, znaczy zrobić 100+. Wtedy się okaże. Dziś za bardzo pizgało, żeby robić takie dystanse.
Rama ma naklejkę 61, ale faktyczny rozmiar to 58. Tak wychodzi w pomiarów, tak było na pudełku, tak się wyświetliło jak rejestrowałem na stronie Treka i torba do ramy 58 też pasuje. Jak będę wysyłał na reklamację, chyba odkleję żeby mi za dużej nie odesłali. :)
69705
69706
69707
prawie jak mój Boreas! [emoji39]
Piękny, gratulacje i żeby rama się nie łamała.
siodlo widzę że dość do przodu, może to rzeczywiście 61
siemalysy
29-01-2023, 15:09
Tomek ładna maszyna do kręcenia kilometrów :) Kolorek podoba się dla mnie :) Oby dawał jak najwięcej radości. Wiele przygód tych pozytywnych :)
Mnie nosiło wczoraj i wyszedłem na rower po dłuższej przerwie od jeżdżenia. Nikt ze znajomych nie chciał mi towarzyszyć, więc poszedłem sam. Było paskudnie. wilgotno, chłodno, błotniście i miejscami ślisko. Mimo wszystko warto było. Zabrałem ze sobą kamerkę, jednak zastrajkowała na kilku fajnych zjazdowych odcinkach. Postanowiła zamrozić obraz, a dźwięk nagrywał się poprawnie. Po leśnych harcach konieczne były odwiedziny na myjce.
Dziś też troszkę pojeździłem i to nawet w towarzystwie :) Było spoko, bo ścieżki zmarznięte i rower się nie pobrudził. Chłodniej i wietrzniej niż wczoraj, jednak lepiej ;) Ostatnie 30 minut przed powrotem do domu zaczął padać śnieg.
Fotki z wczoraj. Dziś zapomniałe zabrać telefon ;)
1
69708
2
69709
prawie jak mój Boreas! [emoji39]
Piękny, gratulacje i żeby rama się nie łamała.
Dzięki. Oby. Jak się połamie to kupię Boreasa.
siodlo widzę że dość do przodu, może to rzeczywiście 61
Siodło przesunąłem jakiś 1 cm do przodu w stosunku do tego co ustawili, bo jak wracałem ze sklepu to dupą szukałem miejsca na siodle. Dziś było już lepiej.
Tomek ładna maszyna do kręcenia kilometrów :) Kolorek podoba się dla mnie :) Oby dawał jak najwięcej radości. Wiele przygód tych pozytywnych :)
Dzięki, chyba ten sezon uda się prześmigać.
Powinna się sprawdzić, tylko dałbym tak, żeby trzymała po 4-5 cm każdego z przewodów.
Przy okazji, też już nie wytrzymałem i się bujnąłem na nowym frejmsecie. Chyba jest dobrze, choć mam wrażenie, że mogłoby być ciut krócej, ale musze sprawdzić w normalnych warunkach, znaczy zrobić 100+. Wtedy się okaże. Dziś za bardzo pizgało, żeby robić takie dystanse.
Rama ma naklejkę 61, ale faktyczny rozmiar to 58. Tak wychodzi w pomiarów, tak było na pudełku, tak się wyświetliło jak rejestrowałem na stronie Treka i torba do ramy 58 też pasuje. Jak będę wysyłał na reklamację, chyba odkleję żeby mi za dużej nie odesłali. :)
No klasa.
https://media.giphy.com/media/yyZRSvISN1vvW/giphy.gif
Tomek, bardzo fajny rower, do tego ładne malowanie.
Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka
Szczerze lepiej to wyszło niż z Gordonem.
Mnie się pomarańczowy nadal bardziej podoba, ale może musi minąć jeszcze trochę czasu i to się zmieni.
Duży sentyment mam do tamtej ramy, pierwszy custom, pierwszy projekt, no i zajedwabiście się na nim jeździło. Dobre 12,5 kkm.
Wind Mill
29-01-2023, 17:38
Jakie macie patenty na wyciągnięcie pancerza linki hamulca tylnego z ramy i przeciągnięcie przewodu w to miejsce?
To nie patent. bo nie robiłem takich rzeczy, ale pomyślałem sobie o czymś wewnątrz pancerza i przewodu; zamiast wcześniej wspomnianej linki od przerzutki można użyć odizolowany przewód miedziany, drut najlepiej (łatwiej odizolować i przeciągnąć niż linkę).
W Castoramie czy gdzie tam kupić YDY (YDYp) 2x1 ... 3x1,5 mm2 (przekrój / średnica do policzenia jaki pasuje), przeciągnąć przez przewód i pancerzyk, na obu końcach drutu jakakolwiek blokada przed chowaniem (supeł, cokolwiek), do tego łączenie przewodu i pancerza wspomnianymi taśmą bądź termokurczem. Ciągniesz jednocześnie za pancerz i drut, drut na drugim końcu pcha węża hydraulika.
..już nie wytrzymałem i się bujnąłem na nowym frejmsecie...
To że pikny to widać, ale faktycznie z życzeń, to by nie pękał! ;)
załóż bezdętkiMyślałem o tym, ale to się już nie opłaca przy aktualnym rowerze, nowy pewnie już będzie mieć to w standardzie, tak samo jak sztywne osie itp itd.
Wiem, że można chałupniczo sobie jakoś poradzić, ale tu akurat chyba nie ma zapału.
patronat
29-01-2023, 18:45
Gavin -> https://allegro.pl/oferta/2szt-uniwersalny-lacznik-przewodow-fi-4-wewn-11661162436?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_content=supercena&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_mtrzcj_czesci_czesci-samochodowe_pla_pmax_sc&ev_campaign_id=18003445430&gbraid=0AAAAAD24kbO3Ziq3VBeUhb76OC1_6XD8_&gclid=Cj0KCQiAz9ieBhCIARIsACB0oGK6b0XOUy4WuYpG0eLT KffxsVis0BHflIMQ8kRYkNCofbDEve2X7kUaAnvYEALw_wcB
Najtaniej, szukasz swojego wymiaru, z zewnatrz sciskasz lub sklejasz scottem i po sprawie. To jedno z wielu rozwiazan. Jest tez profesjonalne narzedzie, jak masz ogarniety serwis rowerowy w poblizu zostaw im kaucje i pozycz.
Znowu to samo, ja poczyscilem rower, a tu jutro rower wodny i bobslej... [emoji23]
Dla Wro prognozy są tak niejednoznaczne, że cały czas na kolcach jeżdżę, choć w sumie nie za bardzo ma to sens.
Panowie, czy można gdzieś jakoś sprawdzić max dopuszczalny ciśnienia w oponach dla konkretnego modelu obręczy albo typu? Wygląda na to, że nigdzie mojej starej obręczy sprawdzić nie mogę a na niej samej chyba nie widzę niczego takiego... Takie mam cudaki: alexrims 6061h-t6 622x19
Sebastian, chodzi Ci o maksymalne ciśnienie obręczy?
Nigdzie nie znajduję tego dla Alex Rims w ogóle. Mam obręcze tych rozmiarów, choć chyba akurat nie AR i jeździłem nawet na 6 barach. Nic złego się nie działo.
Ciśnienie jest ważne przy obręczach hookless, które nie mają tradycyjnej kryzy na krawędzi.
Tak, rozumiem, dzięki bardzo [emoji846]
cz4rnuch
29-01-2023, 23:53
...Przy okazji, też już nie wytrzymałem i się bujnąłem na nowym frejmsecie...Piękny burgund. To wcześniejsze malowanie (ta pomarańczka) też było bardzo ładne, chyba nawet lepsze, bo bez logo, ale to też wery najs. Kolorek może faktycznie deczko podobny do Boreasa (plus dla Rołmejta), ale odcień głębszy, bardziej mi się podoba. Ta owijka to co to jest konkretnie, bo kolor by podszedł do mojego się mi się wydaje?
Dzięki.
Owijka, to Brooks Cambium Rubber, kolor Octane.
ale dzisiaj pizgało, lodowaty wiater
klamki hdr wygodniejsze 69720
Termometr twierdzi co innego, ale dziś było mi ciepłej niż wczoraj.
patronat
30-01-2023, 10:26
Dokładnie! Wyszedłęm rano na lajcie ubrany bo termometr pokazuje -1. Telepało mną długo bardzo i nie wiedziałem dlaczego. Garmin mówi - odczuwalna -8 :)
Uwaga ogłoszenie - dostałem i mam w posiadaniu w dobrych pieniądzach Stansa Race jedną butelkę jakby ktoś potrzebował. Cena poniżej najniższej allegro. Szczegóły priv.
Zanim ktoś kupi niech sobie dobrze poczyta o wersji Race. Żeby nie było.
Przepraszam patronat, ale to jest bardzo specyficzny uszczelniacz.
patronat
30-01-2023, 12:31
Nie gniewam się :) Ja używam expanda i nie zamierzam zmieniać. A takie coś przez przypadek mi wpadło w ręce...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.