PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 [23] 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

wasilewk
13-09-2014, 22:57
łot??

Dziękuję bardzo.

nikoniarz
13-09-2014, 23:05
Dziękuję bardzo.

Człowiek jednak uczy się całe życie.

Ps. sorry za niezrozumienie. Staram się ogarniać "młodzieżowe" skróty, ale ten widziałem pierwszy raz w życiu :D

shaolin
14-09-2014, 00:40
Ciężkie jest życie celebryty :p

Wracajac do bycia celebryta jakis ziutek z Szanghaju mnie sledzi od wczoraj (w sensie followuje), nie znam go... boje sie :razz:


Jak jest właściwa długość obwodu koła ?

Mam opony 26 x 1.95

W kilku różnych instrukcjach liczników są tabele zawierające różne wartości:

- MATE - 2089 mm
- SIGMA BC 5.12 - 2075 mm
Zmierzyłem sam (tocząc koło po asfalcie) - 2050 mm

Do licznika muszę wpisać poprawną wartość, jaką ?

Zawsze trzeba mierzyc obwod albo srednica x 3.14 :razz: bo tak jak mowiono przede mna, rozne opony i obrecze beda dawac rozne wyniki i mozesz miec przeklamania od 0.00001km dystansu licznikowego na 50km prawdziwego do na odwrot :mrgreen:

nikoniarz
14-09-2014, 00:42
jakis ziutek z Szanghaju mnie sledzi od wczoraj, nie znam go... boje sie

Sugeruję trzymać dupę przy ścianie...

Edit:
Usta w sumie też...

zdyboo
14-09-2014, 07:30
Ja tam zawsze lecę wg tabelek. Kiedyś byłem ambitny i mierzyłem, ale też kiedyś miałem licznik, w którym nie wprowadzało się obwodu, a jedynie rozmiar koła w calach. Okazało się, że licznik nie przekłamywał jakoś specjalnie.
Szczególnie ambitnym szkiełkom i okom podpowiem, że pomiaru obwodu należy dokonywać siedząc na rowerze, opona się przecież nieco ugina. Najlepiej mierzyć robiąc smarem plamkę na oponie, przejeżdżając kilka obwodów koła i wyciągając średnią. Pomiar najlepiej powtórzyć i wszystkie wyniki uśrednić.
Oczywiście należy zachować pewne warunki pomiaru, oponę napompować do ciśnienia na którym będziemy jeździli i przed każdą jazdą sprawdzać czy się nie zmieniło.

Pisałem to całkiem serio, życie perfekcjonisty to nie je bajka.

jarek76
14-09-2014, 07:35
Tomek, zaczynam się Ciebie bać :D

shaolin
14-09-2014, 08:21
Dlatego ja biore dane z gpsu ;) Dzisiaj ladna pogoda ale tak wialo, ze masakra. Zrobilem 20km i wrocilem do chaty bo jazda 20km/h to nie jazda.

Przy okazji spotkalem grupke kolarzy na jakichs cudach na kiju ale nie chcieli sie scigac wiec ich olalem ;)

EDIT: http://www.strava.com/activities/194165853 zygzak w paru miejscach.

O, nawet jeden KOM wpadl i dwa czasy poprawione. Ale to nedza i tak :cry:

zdyboo
14-09-2014, 08:23
Ja zasadniczo też, ale jak ktoś jeździ w tunelu, to nie ma wyjścia. :)

shaolin
14-09-2014, 08:25
Jezdzisz w tunelu? Chyba przez Alpy ;)

Dzisiaj w paru miejscach auciarze mnie zdenerwowali bo zatkali przejazdy tak, ze trzeba bylo stanac rowerem i czekac az sie zdecyduja, w ktora strone jechac :evil: Tak to by wpadlo wiecej KOMow.

zdyboo
14-09-2014, 08:29
Ja w tunelu? Do trekinga mam GPSa, w miejskim mam licznik, ale bardziej dla całkowitego przebiegu, bo i tak nie kasuję wyników częściowych. Zwykle robi to mój dwuletni siostrzeniec, jak się dorwie do roweru. Dzięki niemu wiem, że do roboty mam najkrótszą trasą 11.37 km, a niespecjalnie spieszny dojazd zajmuje mi 28 minut czasu jazdy.

shaolin
14-09-2014, 08:42
Trzymaj licznik w sejfie ;)

Ja do pracy mam od 1.6 do 4324234km, ale najczesciej jade najkrotsza droga rano i wracam tak samo...

zdyboo
14-09-2014, 09:13
Mnie tam wafel. Przebiegu całkowitego i tak nie skasuje, a przynajmniej mały ma zabawę. :)

hydra_nt
14-09-2014, 11:41
Edit: Polecicie jakiś smar do łańcucha? Ten co mam (jakiś szajs) to tragedia, po jeździe mam suchy łańcuch. Kolega polecił mi smar do motocykla tylko, że to są do wysokich obrotów... Co myślicie?

Testowałem wiele, efekty też były różne. Na obecną chwilę polecam (subiektywnie) http://www.squirtlube.com.pl/, mnie pasuje i chwalę ( ale tani nie jest) - smar na bazie wosków. Co do smarów olejowych - im bardziej lepki i nie wysycha, to niestety łapie szybko kurz i piach, co raczej nie służy.
Szukam opinii o ProGold http://www.cult-bikes.com/ - używał ktoś ?

Majek
14-09-2014, 17:14
A u mnie dzisiaj TAK (https://www.endomondo.com/workouts/408274909/10324402) i TAK (http://majkon.pl/blog/uploads/2014/09/20140914_170344_220.jpg). :mrgreen: Może nie ma się czym aż tak bardzo chwalić, ale ja tam jestem z siebie zadowolony. Myślałem co prawda, że ta trasa, co ją sobie w głowie wytentegowałem, to ze 30 km będzie miała, a tu nawet 25 nie wyszło... :( Myślę, że następna wariacja będzie miała te 3 dychy... Mieszkam w tej wsi od 5 lat i dopiero teraz zaczynam poznawać topografię terenu. ;-)

jarek76
14-09-2014, 18:24
Dzisiaj zrobiłem z młodym 50km, a na foteliku młodszy syn, było ciężko:), jakoś strasznie dało mi w kość to dodatkowe dwudziesto-kilowe obciążenie ;), szczególnie na podjazdach

chudeusz
14-09-2014, 20:43
102km trochę ponad 23km/h. Jak na ludka z ulicy przystało doopy nie urywa.

MadOnion
15-09-2014, 08:38
Dobra spece, to teraz ja mam problem. Klamka avida 5 ze zintegrowaną manetką poplock do reby. Ta nowa, z plastikowym środkiem. Oczywiście się posypała i nie odbija, z tego co czytam w internetach to normalka z tym badziewiem. Nie chce kupować za prawie 200zl kolejnej, która złapie trochę błota i znów padnie. I teraz pytanie czy stare pyshlocki będą pasowały do klamki avida? Lub chociaż czy są do kupienia takie obejmy jak na lewej klamce bez manetki, żeby zamocować normalnie hamulec a obok na kiere dołożyć starego, bezawaryjnego pushlocka? Pytam bo nawet w serwisach rockshocks słyszę jedynie "nie mam pojęcia"...

Raczej nie będzie pasować ponieważ ten plastikowy PushLoc zabiera mniej linki niż PopLock.
Ja mam ten sam problem, manetka przestała odbijać, męczyłem się z tym z 2 dni, smarowanie itp pomogło ale dwa wyjazdy i zaczyna się zacinać. Dziś podejmę kolejną próbę reanimacji tego badziewia.

superkomornik
15-09-2014, 10:37
To ja po 4h snu poleciałem na Sowie pagórki i poszło 170km i ponad 2.000m przewyższenia. Uff :)

zdyboo
15-09-2014, 11:04
Jak byłem 20 kilo młodszy, to 2500 metrów przewyższenia robiłem na dystansie poniżej setki. Tyle, że w Polsce mało jest takich miejsc.

MadOnion
15-09-2014, 11:04
:D

Jak byłem 20 kilo młodszy.


Ja dziś mam w planie 60km i 1300m, ciekawe co z tego wyjdzie i jakie warunki na trasie po opadach.

Majek
15-09-2014, 11:04
To ja po 4h snu poleciałem na Sowie pagórki i poszło 170km i ponad 2.000m przewyższenia. Uff :)

Psychopata...


:twisted:

siona
15-09-2014, 11:06
Jak byłem 20 kilo młodszy, to 2500 metrów przewyższenia robiłem na dystansie poniżej setki. Tyle, że w Polsce mało jest takich miejsc.

Jak byłeś 20 kg mlodszy to mogłeś robić za żagiel :-)

superkomornik
15-09-2014, 11:10
Jak byłem 20 kilo młodszy, to 2500 metrów przewyższenia robiłem na dystansie poniżej setki. Tyle, że w Polsce mało jest takich miejsc.

Owszem, mało. Przejechaliśmy Jugowską od strony Pieszyc i asfalt elegancki, super podjazd. Ale zjazd do Jugowa to drogowe piekło, heblowałem calutki zjazd żeby nie zabić siebie (i maszyny), chyba z połowe klocków mi wytarło :roll:

Majek, żaden psychopata, tylko trzeba było zrobić reset po weselu :twisted:

MadOnion
15-09-2014, 11:12
Szosa czy MTB?

Majek
15-09-2014, 11:14
Majek, żaden psychopata, tylko trzeba było zrobić reset po weselu :twisted:

Omg... Jeszcze na kacu... :shock: Masakra jakaś... ;-)

MadOnion
15-09-2014, 11:15
Omg... Jeszcze na kacu... :shock: Masakra jakaś... ;-)
I w garniaku ; )

zdyboo
15-09-2014, 11:17
Te 20 kilo temu to byłem wieku komornika właśnie i pojechaliśmy w Alpy, rejon Zugspitze, Ga-Pa, ale od austriackiej strony. Oczywiście MTB, siedem dni, z czego 6 dni jazdy. Około 500 km i 10 km przewyższenia wtedy wyszło. Ale takie podjazdy jak pod Tegestal to pamiętam do dziś, prawie 30 km i tylko w środku najłagodniejszy odcinek o nachyleniu 10%, pozostałe dwa odcinki miały powyżej 20%. W życiu się tyle nie nawprowadzałem roweru, ale panorama Alp z ponad 1800 m n.p.m. był jednym z piękniejszych widoków jakie w życiu widziałem. Potem jeszcze singletrack trawersem po ścieżce mniej niż metrowej szerokości.
Albo zjazd z 1829 m na 1015 m. Gdzie na jakiś 1600 - 1500 m padało na tyle, że zmokliśmy do suchej nitki, ale potem pęd powietrza pozwolił wyschnąć zanim dojechaliśmy na dół.

Tak każdemu kto jeździ MTB, polecam choć raz wyjazd w prawdziwe góry. Po powrocie nasze dolnośląskie góry wydały się jedynie zmarszczkami, a sławetny podjazd pod Hutę na maratonie w Polanicy robiło się bez większego wysiłku.

superkomornik
15-09-2014, 11:31
Gdzie na kacu, w robocie byłem ;) Przebrać się też zdążyłem.

Jechałem szosą aczkolwiek było mokro, pełno piachu, kamieni, strumyków na asfalcie, liści. A zjazdy na mokrym przy 60kmh na serpentynie, hmmmm ;) Stan naszych dróg jest na tyle fatalny że kolejnym razem pojadę chyba mtb ;)

A Zdyboo ma rację, alpejskie widoku z poziomu roweru to jest to :)

elmo
15-09-2014, 11:47
Dzień dobry

Niestety nie ogarniam Stravy - tzn. w jaki sposób zapisać swoją drogę tak aby była widoczna dla innych - czy trzeba mieć pełną wersję?

superkomornik
15-09-2014, 11:48
Nie, można ustawić jako prywatną ale domyślnie jest publiczna.

adolfik9501
15-09-2014, 11:49
Tylko nie zapomnij się pochwalić trasą, a może zaczniemy Cię obserwować :p

elmo
15-09-2014, 11:50
Ale jak wchodzę na ogólną mapkę to moich ścieżek nie pokazuje a innych tak...
coś chyba źle porobiłem w ustawieniach prywatnych?

co do tras to tylko (na razie mam nadzieję) okolice Skierniewic :)

adolfik9501
15-09-2014, 11:51
Daj link do traski.

elmo
15-09-2014, 11:56
nie wiem czy to wystarczy...
http://www.strava.com/activities/191192860

ps dzięki za pomoc

Kuba_
15-09-2014, 11:58
ja ją widzę :P

superkomornik
15-09-2014, 11:58
To jak dajemy to dajemy: http://www.strava.com/activities/194795157/overview

Słabo zrobione segmenty ale korzystając z zewnętrznego gps a nie z aplikacji nie wiem gdzie sie zaczynają i kończą (i np zamiast dojechać do mety robiłem postój na wyścigu ;p).

adolfik9501
15-09-2014, 12:00
No i wsio gra - traska widoczna.

Tak swoją drogą to może by zrobić grupkę nikoniarzy na Stravie - będzie jedno miejsce gdzie będą cotygodniowe ranking kto więcej, dalej, dłużej... he?

Kuba_
15-09-2014, 12:02
Tak swoją drogą to może by zrobić grupkę nikoniarzy na Stravie - będzie jedno miejsce gdzie będą cotygodniowe ranking kto więcej, dalej, dłużej... he?

Ja jestem za!

adolfik9501
15-09-2014, 12:02
Już tworzę.

elmo
15-09-2014, 12:05
Swoją drogą po wieeeelu latach nie obcowania z rowerem (zatrzymałem się drzewniej na Wagancie) zakupiłem sobie mtb - ale jazda szosą się spodoba... i tu zagwostka.

Ps. Ale jak robię podgląd Segment Explore (mapa na okolice Skierniewic) - to nie ma tam moich ścieżek - w jaki sposób możne je tam dodać?

adolfik9501
15-09-2014, 12:09
Proszę: http://www.strava.com/clubs/109063

Kuba_
15-09-2014, 12:13
Swoją drogą po wieeeelu latach nie obcowania z rowerem (zatrzymałem się drzewniej na Wagancie) zakupiłem sobie mtb - ale jazda szosą się spodoba... i tu zagwostka.

Ps. Ale jak robię podgląd Segment Explore (mapa na okolice Skierniewic) - to nie ma tam moich ścieżek - w jaki sposób możne je tam dodać?

Na dole pod mapką i tabelą segmentów masz napisane Create a new segment


Proszę: http://www.strava.com/clubs/109063

Jestem!

adolfik9501
15-09-2014, 12:18
Na dole pod mapką i tabelą segmentów masz napisane Create a new segment

Tylko parę uwag mam do tworzenia segmentów.

1. Sprawdź czy ślad za bardzo nie zboczył. Każdy gdzieś goni, ale chodzi o to żeby nie za bardzo.
2. Tworząc, przełącz się na widok z satelity i po jako takim ustaleniu punktów startu i mety (zielony i czerwony suwak), aby miejsca te były dokładniejsze skorzystaj ze strzałek jak w sprzęcie audio (forward/back).
3. Odznacz tworzenie segmentu prywatnego.




Jestem!

Widzę. Mnie nie ma bo się kuruję drugi tydzień już :-(

elmo
15-09-2014, 12:19
Bardzo dziękuję za wyjaśnienia...

Majek
15-09-2014, 12:21
Proszę: http://www.strava.com/clubs/109063
Ja też jestem!

Przesiadam się z Endo na Stravę jednak...

adolfik9501
15-09-2014, 12:24
Bardzo dziękuję za wyjaśnienia...

Jeśli olejesz punkt 1 to może być tak, że utworzyłeś segment na złym (akurat) śladzie i kolejne przejazdy mogą się nie załapać na listę, mimo tego, że jakiś procentowy rozrzut względem segmentu jest dopuszczony ;)
Jeśli olejesz punkt 2 to start i meta będą w dziwnych miejscach, te suwaczki za dokładne nie są i skok ich jest spory.

Swoje utworzone segmenty zobaczysz na kompie w Dashboard->My Segments->Created Segments.


Ja też jestem!

Przesiadam się z Endo na Stravę jednak...

Dalej możesz na Endo jechać, a na Stravę w domciu ślad w GPX eksportować.

superkomornik
15-09-2014, 12:43
Dobry pomysł z tym klubem, nie będzie przynajmniej spamu na forum. Zapisany :mrgreen:

jarek76
15-09-2014, 12:46
Ja też jestem!

Przesiadam się z Endo na Stravę jednak...

Ja też, tylko nie wiem czy można dodać swoje treningi z endomondo?

Majek
15-09-2014, 12:48
Ja też, tylko nie wiem czy można dodać swoje treningi z endomondo?Można. Ja swoje poprzerzucałem. W Endo, nad mapka treningu masz przycisk "Więcej opcji" i tam masz "Eksport". Eksportujesz do GPXa, a później w Stravie klikasz na wielgachny pomarańczowy button "Upload" w PG strony.

A bez sensu jest korzystać z dwóch trackerów... W Endo mi się podoba to, że jak mam kalendarz i kliknę na trening, to mi wyświetla pod kalendarzem zapis. W Stravii przenosi na kolejną podstronę. Więc żeby sobie porównać kilka przejazdów tego samego odcinka, trzeba, wejść, wyjść, wejść, wyjść itd... Trzeba się na na..chać, innymi słowy. ;-)

zdyboo
15-09-2014, 12:50
Czyli jakbym chciał, to mogę na strawę załadować całe 8 lat swojego szwendania się z Garminem?

superkomornik
15-09-2014, 12:54
W zasadzie tak, do garmina jest nawet specjalny przycisk ;)

jarek76
15-09-2014, 12:58
Można. Ja swoje poprzerzucałem. W Endo, nad mapka treningu masz przycisk "Więcej opcji" i tam masz "Eksport". Eksportujesz do GPXa, a później w Stravie klikasz na wielgachny pomarańczowy button "Upload" w PG strony.

A bez sensu jest korzystać z dwóch trackerów... W Endo mi się podoba to, że jak mam kalendarz i kliknę na trening, to mi wyświetla pod kalendarzem zapis. W Stravii przenosi na kolejną podstronę. Więc żeby sobie porównać kilka przejazdów tego samego odcinka, trzeba, wejść, wyjść, wejść, wyjść itd... Trzeba się na na..chać, innymi słowy. ;-)

Dzięki już mam :) wrzucam ostatnie trasy :)
Czy wy jako grupa do której dołączyłem widzicie te wycieczki?

adolfik9501
15-09-2014, 13:10
Dzięki już mam :) wrzucam ostatnie trasy :)
Czy wy jako grupa do której dołączyłem widzicie te wycieczki?

Nie widzimy. Do końca sierpnia przewinąłem i nic od Ciebie. Chyba masz prywatne, bo na Twym profilu też nie widzę.

EDYTA: Jak ktoś chce zachować odrobinę prywatności, to może ustawić sobie Privacy Zone.

EDYTA2: Pojawił się zapis z 4 IX.

zdyboo
15-09-2014, 13:36
W zasadzie tak, do garmina jest nawet specjalny przycisk ;)

Jak kiedyś znajdę czas, żeby opracować ślady, to może powrzucam, a na razie chyba się ograniczę do przykręcenia do kierownicy zapasowego uchwytu do Garmina i będę wrzucał trasy do i z fabryki (ma to w ogóle sens?), plus pewnie coś weekendowego jak się zdarzy.

adolfik9501
15-09-2014, 13:41
Oczywiście, że ma sens. Jak będziesz jeździł okrężną drogą to superkomornika na cotygodniowej liście dystansowej pogonisz :mrgreen: A tak poważniej, możesz dawać tylko z wycieczek, jak wolisz.

shaolin
15-09-2014, 13:42
Tomek wrzucaj, ja tez swoje pierwsze wrzucilem do/z fabryki czyli cale 1.6km czy ile tam wyszlo.

Zapisalem sie chociaz ja jestem antyklubowy ale tak bedzie latwiej sprawdzac co kto wykombinowal...

PS. Jarek to Ty na avatarze na stravie w tym sexi stroju?

superkomornik
15-09-2014, 13:51
Zdyboo, w sumie ma. Ja np wrzucam swoje stałe trasy (P.Pole - Sołtysowice-Obw.Śródmiejska) i sprawdzam czy jest postęp (a może czy go nie ma ;p).


Oczywiście, że ma sens. Jak będziesz jeździł okrężną drogą to superkomornika na cotygodniowej liście dystansowej pogonisz :mrgreen:

W tym tygodniu dam Wam fory, muszę popracować, nie jeżdżę :-P

jarek76
15-09-2014, 13:57
PS. Jarek to Ty na avatarze na stravie w tym sexi stroju?

Tak, to ja ze starszym synem

shaolin
15-09-2014, 13:59
Jarek, a ja myslalem, ze to syn z ojcem :razz: :mrgreen: Zrzuciles pare kg czy mi sie wydaje?

Damian patrzac na Twoj Vavg to ja Ci moge dac fory co najwyzej :razz: :mrgreen:

Tomek dawaj wszystko co masz zrobione rowerem, nawet po bulki do sklepu.

zdyboo
15-09-2014, 14:00
Dla mnie to by bardziej miało sens, że może bym w końcu uporządkował swoją wiedzę o trasach do fabryki. Mam kilka, z czego każda ma swoje warianty, mógłbym to wreszcie poskładać do kupy i sprawdzić, która jest najkrótsza, a która najszybsza itd.
Dobra od jutra zacznę, jak wrócę na kwadrat, to się zarejestruję i może coś starego wrzucę.

shaolin
15-09-2014, 14:01
Dobra od jutra zacznę, jak wrócę na kwadrat, to się zarejestruję i może coś starego wrzucę.
<suchar mode: on>Lepiej wroc na Octalink :twisted:<suchar mode: off>

jarek76
15-09-2014, 14:04
Jarek, a ja myslalem, ze to syn z ojcem :razz: :mrgreen: Zrzuciles pare kg czy mi sie wydaje?



Zrzuciłem koło dychy :) odkąd zacząłem biegać i jeździć rowerkiem :)

superkomornik
15-09-2014, 14:05
<suchar mode: on>Lepiej wroc na Octalink :twisted:<suchar mode: off>

:lol: Ale w sumie to samo sobie pomyślałem ;)

zdyboo
15-09-2014, 14:16
Suchar i to raczej wątły, ale w planach jest octalink do mieszczucha jak znajdę suport do korby Alfine. Jak nie znajdę, to będzie Alfine z suportem na zewnętrznych łożyskach.
Przy okazji, ktoś wie czy jak zamontuję na takiej korbie obie osłony łańcucha, tak ma możliwość montażu po obu stronach blatu, to nie będzie łańcuch tarł przy kasecie dziewięciorzędowej z tyłu?

shaolin
15-09-2014, 15:32
Ta watly, zazdroscisz i tyle :D

Musisz przymierzyc bo trzec moze. Pytanie czy oslona ma duze odsadzenie czy nie jest ciasno. Chociaz samo Szajsmano sugeruje super narrow 9sp czejn, wiec pewnie pomysleli, zeby nie tarlo ;)

chudeusz
15-09-2014, 16:26
Zdjąłem dzisiaj łańcuch do wyszejkowania i przy okazji czyściłem kasetę i takie tam pierdoły. Powiedzcie mi czy luzy między kasetą a bębenkiem to normalna rzecz i czy kółko na wózku (te bliżej kasety) powinno mieć jakiś luz? Wzdłuż osi da się je przesuwać ~2mm w jedną lub drugą stronę. Na kasecie luzy są niewielkie wzdłuż osi i trochę większe poprzeczne. Oznaki zużycia czy ten typ tak ma? Piasta fh rm30, kaseta cs hg20, przerzutka deore 591. Wsio siemano ofkors.

zdyboo
15-09-2014, 17:37
O ile podczas obracania kaseta nieco pływa wzdłuż osi, ma to ułatwiać zmianę biegów, to luz 2 mm to jest mega luz. 2 mm to jest grubość zębatki.
Kaseta po zakręceniu nakrętki jest jak przyspawana do bębenka. Albo ci się poluzowała nakrętka, albo bębenek złapał luz.
Powtórzę jeszcze raz kaseta przy obracaniu, zwłaszcza szybkim, lekko pływa na boki. To jest normalne, natomiast jak złapiesz ręką to nie ma prawa być tam grama luzu.

chudeusz
15-09-2014, 17:53
Zdyboo, dzięki za odpowiedź ale trochę nie doczytałeś. 2mm jest luzu na kółku przerzutki. Kaseta ma mniejszy luz ale z tego co piszesz to i tak za duży.

zdyboo
15-09-2014, 17:59
Tak, górne kółka przerzutek Shimano mają luz poprzeczny, stosunkowo spory, też ma to ułatwiać zmianę biegów.
Aczkolwiek kiedyś wymieniłem kółka na BBB, które luzów nie miały i jakiejś różnicy pracy przerzutki nie zauważyłem.

Przy okazji ile Ty masz biegów z tyłu? Z tego co podałeś, to 7 biegów, w takim wypadku jak zmienisz koła na takie z piastą do kaset ośmio-i dziewięciorzędowych będziesz potrzebował specjalnego pierścienia dystansowego do założenia tej samej kasety.

Majek
15-09-2014, 18:05
A czy 7 biegowa kaseta, to czasem nie jest razem z wolnobiegiem? Sprawdź to, bo jeśli tak, to będziesz też musiał i kasetę wymienić.

chudeusz
15-09-2014, 18:08
Gdzie podałem 7? Kaseta 9rz. Przed chwilą zdjąłem koło i wygląda na to, że luz jest na bębenku. Ciekawe czy to podlega gwarancji czy uznają za zużycie materiału? Rower mam od 1,5 m-ca i nalatane >1300km. Te piasty nie są chyba stworzone do zbyt dużego wysiłku ale 1,3kkm to chyba za szybko?

P.S. Rower jak z linku z małymi "poprawkami". Inna piasta z przodu, klamkomanetki zastąpione klamkami LX i manetkami deore 590.

http://cenyok.com/mobile/pl/p/Rower-crossowy-SABOTAGE-4.0-CROSS/6752

zdyboo
15-09-2014, 18:08
Nie, nie, jeżeli chudeusz nie pomylił oznaczenia, to jest to kaseta.

CS-HG20 to kaseta w przypadku oznaczenia CS-HG20-7 ma siedem zębatek, a CS-HG20-9 dziewięć.

Majek
15-09-2014, 18:12
A, racja, CS-HG20. Występują 7 i 9 biegowe.

EDIT:
O, uprzedziłeś mnie. :-)

chudeusz
15-09-2014, 18:17
Rozumiem że sam bębenek nie jest wymienialny? Zresztą, przekulam się jeszcze na tym co mam jeśli gwarancja tego nie obejmuje. W planach i tak wymiana kół więc kupować jakieś graty do reanimacji tej piasty jest chyba bez sensu.

zdyboo
15-09-2014, 18:20
Bębenek da się wymienić, ale jak masz zamiar zmieniać koła, to MZ nie warto.

chudeusz
15-09-2014, 18:22
Też tak myślę. Te piasty chyba nadają się jedynie do jazdy po bułki a nie do takich przebiegów.

adolfik9501
15-09-2014, 19:52
Zrzuciłem koło dychy :) odkąd zacząłem biegać i jeździć rowerkiem :)

Bo to dobre combo do schodzenia z wagi jest. Sam sporo zrzuciłem, obecnie ważę tyle co na początku średniej. Jedyny minus, to taki że musiałem kupić nowe ciuchy, przecież nie będę w workach chodził.

zdyboo
15-09-2014, 20:33
Założyłem sobie konto na Stravie, wgrałem kilka tras z tego roku. Uchwyt na GPSa jest na kierownicy, od jutra rejestruję trasy do i z fabryki.
Oczywiście dołączyłem do klubu łubu-dubu. ;)

Majek
15-09-2014, 23:35
No to trza folołować. :-)

A ja nabiłem pierwszą stówkę na nowej taczce. :-) Tylko chyba troszku przegiąłem pałkę... Po długim czasie robienia nic, jak się dorwałem do rowera, to codziennie robiłem kilkanaście - kilkadziesiąt kilometrów. I dzisiaj jestem autentycznie zmęczony. I lekko obolały... "Ae kwardym trzea byś, nie mientkim!" Z racji obowiązków i przeplatania koła, będę miał 2-3 dni przerwy od jeżdżenia, to myślę, dojdę do siebie.

elmo
16-09-2014, 05:23
To i ja się dopisałem - acz przy Waszych wynikach to ja dopiero jak w przedszkolu.

shaolin
16-09-2014, 05:50
Spokojnie, to nie wyscigi. Oczywiscie milo by bylo byc ciagle na pierwszym miejscu :mrgreen; ale jeden lata szosa, drugi mtb, trzeci w gorach, czwarty pod woda, itd. Wazne, zebysmy jezdzili.

MadOnion
16-09-2014, 06:56
Giry dziś bolą :P

elmo
16-09-2014, 07:07
Spokojnie, to nie wyscigi. Oczywiscie milo by bylo byc ciagle na pierwszym miejscu :mrgreen; ale jeden lata szosa, drugi mtb, trzeci w gorach, czwarty pod woda, itd. Wazne, zebysmy jezdzili.

Jasne, tylko czasu brak - na razie tłumaczę się, że jadę po bułki do zaprzyjaźnionej piekarni ;)

GeparD
16-09-2014, 23:14
I ja dołączyłem. Mam nadzieje, że da mi to kopniaka do częstszych wyjazdów.

shaolin
17-09-2014, 08:53
Dalem Ci kudosa na zachete (bo jakbym dal kopniaka to bys nawet chodzic nie mogl, a co dopiero jezdzic :twisted:).

W ogole jakis tlum sie zrobil, trzeba zaczac jezdzic :razz:

zdyboo
17-09-2014, 08:58
Ja jeżdżę codziennie, nie ma litości dla leserów. ;)

Poza tym: klik (http://tech.money.pl/medycyna/artykul/chodzenie-i-jezdzenie-na-rowerze-do-pracy---kluczem-do-szczescia,0,0,1618176.html) i klik (http://mnemotechnik-mnemonika.blogspot.com/2014/09/jak-poprawic-wyniki-w-nauce.html)

chudeusz
17-09-2014, 09:31
Norwescy naukowcy podali, że brytyjscy naukowcy z pomocą amerykańskich naukowców odkryli włoskich naukowców!! Holenderscy naukowcy są tym faktem zdumieni a niemieccy naukowcy wraz z rosyjskimi naukowcami zapowiadają badania naukowe w tym kierunku....

shaolin
17-09-2014, 09:36
Ja jeżdżę codziennie, nie ma litości dla leserów. ;)

Poza tym: klik (http://tech.money.pl/medycyna/artykul/chodzenie-i-jezdzenie-na-rowerze-do-pracy---kluczem-do-szczescia,0,0,1618176.html) i klik (http://mnemotechnik-mnemonika.blogspot.com/2014/09/jak-poprawic-wyniki-w-nauce.html)

Ja tez jezdze codziennie biorac pod uwage, ze dojezdzam rowerem do pracy te 1.6-2km :razz: Moze dzisiaj w koncu sie uda pojezdzic cos sensownego bo wczoraj i przedwczoraj wracalem o 38:72 do domu, wiec nie bylo jak :cry: Dzisiaj postaram sie prysnac max o 18.

elmo
17-09-2014, 10:01
To ja się pochwalę - na nowym rowerze na liczniku dobiłem do 100 km - niby nic ale po dwudziestu latach nie jeżdżenia rowerem... ;)
niestety ciągły brak czasu - w związku z powyższym przejdę na nocny tryb jazdy - i prośba o nakierowanie na okulary z wymiennymi szkłami - ktoś coś poleci?

zdyboo
17-09-2014, 10:16
prośba o nakierowanie na okulary z wymiennymi szkłami - ktoś coś poleci?

Tanio i dobrze to Accent, względnie tanio i nawet nieco lepiej BBB, powyżej, jest masa firm, m.in. Cratoni, Rudy Project, Oakley. Ja wole tanio, bo akurat rowerowe okulary u mnie dość krótko wytrzymują, więc nie znajduję uzasadnienia na wydawanie kilku stów, akurat na okulary.
Nawet Lidl ma czasem tanio okulary z wymiennymi szkłami.

MadOnion
17-09-2014, 10:38
Mam Accenty ostatnio mi spadły podczas jazdy no i najechałem przednim kołem ; ) nadal używam, w tej cenie jeszcze fajne Force.

elmo
17-09-2014, 10:41
Tanio i dobrze to Accent, względnie tanio i nawet nieco lepiej BBB, powyżej, jest masa firm, m.in. Cratoni, Rudy Project, Oakley. Ja wole tanio, bo akurat rowerowe okulary u mnie dość krótko wytrzymują, więc nie znajduję uzasadnienia na wydawanie kilku stów, akurat na okulary.
Nawet Lidl ma czasem tanio okulary z wymiennymi szkłami.

Dziękuję za podpowiedzi.
Zatem pozostaje udać się na przymierzanie.

Ps. Warto szukać z polaryzacją?

zdyboo
17-09-2014, 10:46
Warto szukać z polaryzacją?

A to już jak wolisz. Gorzej przez nie widać elektronikę.

elmo
17-09-2014, 10:48
No tak, ale lepiej teren...
szukając natrafiłem na takie cudo:
http://www.centrumrowerowe.pl/okulary-rowerowe/okulary-ze-szklami-wymiennymi/p,okulary-s50a-czarne-arctica,189721.html?qrtc_slt=slt_category_cr&qrtc_tpl=tpl_user_view_A&qrtc_typ=usr&qrtc_pos=4&skad=quartic
warto?

zdyboo
17-09-2014, 10:52
Czy lepiej to nie wiem, chyba, że masz szybę na kierownicy. ;) Mam takie i takie i jedyna różnica, to jak patrzę na licznik. W polaryzacyjnych pojawiają się jakieś plamy.
Firma spoko, klasa Accenta, bo nawet mają lub mieli podobny model. Wszystko tłuczone w Chinach i tylko zamawia się nadruk na oprawce.

MadOnion
17-09-2014, 10:53
No właśnie mam takie same ino białe, ja sobie chwalę, prosto się wymienia szkła co nie zawsze jest takie pewne.

elmo
17-09-2014, 10:56
Dziękuję, zatem tylko przymierzę czy pasuje do mej facjaty :)

Majek
17-09-2014, 10:56
Ja jeżdżę codziennie, nie ma litości dla leserów. ;)

Poza tym: klik (http://tech.money.pl/medycyna/artykul/chodzenie-i-jezdzenie-na-rowerze-do-pracy---kluczem-do-szczescia,0,0,1618176.html) i klik (http://mnemotechnik-mnemonika.blogspot.com/2014/09/jak-poprawic-wyniki-w-nauce.html)

A wiesz, że coś w tym jest? Za każdym razem (dwa razy, konkretnie, póki co ;-) ), jak przyjechałem do pracy rowerem, to po przejechaniu tych kilkunastu kilometrów byłem naspidowany, jak po zgrzewce jakichś Redbuli. Aż się na mnie wszyscy dziwnie patrzyli...

Myślałem, że piasta do mnie dzisiaj dojedzie, więc wziąłem kółko do gabażnika, żeby zawieść do przeplecenia, przyjeżdżam do firmy, sprawdzam maila, a tu mi piszo, że dopiero dzisiaj wysłali, bo czekali na tarczę...
A tak mnie korciło, żeby na rowerze jechać. Ale może to nawet dobrze. Skoszę dzisiaj trawnik, więc parę kilometrów pieszką zrobię i akurat trochę rozłażę gnaty. Bo trochę mi doskwierają... Ale, ale, największe zaskoczenie, że moje cztery litery są w całkiem znośnym stanie. Myślałem, że siodełko zrobi mi jesień średniowiecza, a tu luzik. :-)

MadOnion
17-09-2014, 11:10
Skoszę dzisiaj trawnik, więc parę kilometrów pieszką zrobię i akurat trochę rozłażę gnaty.
Nie zapomnij uruchomic Stravy podczas koszenia ; ) zobaczymy czasy :P

Majek
17-09-2014, 11:11
No właśnie mam taki zamiar. :mrgreen:

superkomornik
17-09-2014, 12:49
Ciśnij KOMa kosiarką :mrgreen:

zdyboo
17-09-2014, 13:16
Ale musi sobie nowy pojazd dodać do bazy. :D

MadOnion
17-09-2014, 13:39
Powinien być zakaz zdobywania KOM sprzętem elektrycznym lub spalinowym ; )
Proponuje opędzlowanie trawnika z wyłączonym silnikiem :mrgreen:

Majek
17-09-2014, 14:18
Khehee. :-) To jak w tym dowcipie, co Ruskie w kołchozie kupiły od Amerykanów supernowoczesną piłę. Wycieli kawał tundry, ale nie mogli deklarowanej przez producenta wydajności osiągnąć. Jak wezwali serwis, przyjechał mechanik, pociągnął szarpak, piła odpaliła, a Ruskie: "Aaaa, to tu jest silnik?!?" :-D ;-)

MadOnion
17-09-2014, 14:45
He he szto tak tyrkotajet ; )

Ruskie też dostali auto do pracy w lesie no i po tygodniu delegacja pyta jak się auto sprawuje na co ruski gada że ok, ciepło, na głowę nie pada, tylko psy się trochę meczą jak ciągną :D

Majek
17-09-2014, 20:44
Próbowałem bez silnika, ale nie szło... Tzn szło, ale nie chciało kosić... ;-)
Więc KOMa nie będzie... ;-)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/kosiarz-1.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2014/09/kosiarz.jpg)

superkomornik
17-09-2014, 22:13
Niezły bazgroł ;)

Dzisiaj 3 KOMy; dziękuję, dobranoć :D

goranick
17-09-2014, 22:17
Dolny wykres to wysokość? Gdzie Ty masz działkę...?

Boryszuk
17-09-2014, 22:22
W Tatrach. ;-)

Majek
17-09-2014, 22:25
Co w Tatrach, jakich Tatrach? Chciałbym... Centralna Polska, Radom. Tzn. wiocha pod Radomiem. 80m n.p.m. pokazał GPS. Faktycznie jest może ze 100 albo 110. O co Wam chodzi?

shaolin
18-09-2014, 01:00
Niezły bazgroł ;)

Dzisiaj 3 KOMy; dziękuję, dobranoć :D

3 KOMy na tyle przejazdow co robisz -> KOMavg = 0.000000001 :razz:

Majek ladny zawijas, ale pola golfowego to Ty bys nie mogl kosic z takimi zygzakami :mrgreen:

Majek
18-09-2014, 09:42
Na szczęście... ;-)

shaolin
18-09-2014, 17:58
Jakby ktos chcial fajne uzywki szosowe to...
http://road.cc/content/news/130437-grab-garmin-sharp-cervélo-team-bike-bargain

;)

Majek
18-09-2014, 19:40
Pany, a powiedzcie, czy bardzo obciach i wiocha jeździć teraz z rogami na kierownicy? I to jeszcze giętej? Bo powiem szczerze, że brakuje mi ich. W starym miałem i często jadąc po rónym mogłem zmienić pozycję dłoni, żeby nadgarstki troszkę odpoczęły. A zauważyłem, że jakoś nikt teraz rogów nie ma. Why?

Ogólnie, to całkiem wygodnie mi się jeździ, chyba tylko ciut dłuższy mostek by mi się przydał, żebym bardziej wyciągnięty jechał. Po jakimś czasie jednostajnej jazdy zaczynają mnie mrowić opuszki palców. Na starym rowerze też tak miałem, ale chyba ciut mniej. Wtedy sobie przekładałem ręce na chwile na rogi, mrowienie ustawało, mogłem z powrotem załapać za kierownicę.

zdyboo
18-09-2014, 20:02
W trekingu mam rogi, a właściwie różki takie krótkie (60 mm) Tioga, ale mam prostą kierę. Bylebym mógł własnie zmienic pozycje rąk na kierownicy bez zbytniego upośledzenia chwytu. Swego czasu na góralu z giętą też jeździłem z rogami, ale potem zdjąłem.
W miejskim trekingu nie mam rogów, a też mam prostą kierownicę. Uznałem, że nim nie będę robił tak długich dystansów jak trekingiem, a poza tym łatwiej się przeciskać pomiędzy samochodami bez rogów. Niemniej jednak jak mam długą prostą przed sobą, to kładę ręce jakbym miał rogi. :)

Może zatem kup sobie takie króciutkie rogi, co to się nie będą za bardzo rzucać w oczy. Mnie też nie do końca odpowiada ta moda na gięte, szerokie kierownice, a zwłaszcza oversize mocowania kierownicy do mostka. W obydwu swoich rowerach mam proste kierownice i żadna nie przekracza 600 mm szerokości.

superkomornik
18-09-2014, 20:15
Jak jeździłem crossem to, tak jak Zdyboo, kładłem ręce na gripach tak jakbym miał rogi.
Zakupiłem więc coś takiego: http://www.decathlon.pl/rogi-kierownicy-ergo-czarne-id_8203952.html
Sprawdza się na dłuższych dystansach (przejechałem na nich w sumie ponad 2.000km), nadgarstki są wygodnie podparte. Polecam, choć da się taniej (np w GoSporcie z logo Meridy widziałem za 20zł ;) ). Używałem z prostą kierą.

Majek
18-09-2014, 21:01
Powiem szczerze, że ta gięta, szeroka kierownica nawet w lekkim terenie sprawdza się całkiem fajnie. Tyle tylko, że przewidziana jest do bardziej dynamicznej jazdy, gdzie ramiona i przedramiona muszą trochę pracować. Wymusza wtedy odpowiedni układ ciała. Ale jak się jedzie non-stop prosto po asfalcie, zaczyna po jakimś czasie doskwierać. Zastanawiam się tylko, czy da się założyć rogi na giętą kierownicę. Bo trzeba przesunąć wszystkie szpeje na kierownicy w stronę mostka. I nie wiem, czy np. obejma manetki do amora, która jest najbliżej środka kierownicy, nie będzie już zachodzić na promień krzywizny i czy jakoś się nie będzie wypaczać. Już teraz ma to wszystko delikatnie przesunięte do środka, bo tak mi najlepiej klamki leżą pod palcem. I już w tej chwili mam wrażenie, że tej obejmy już dalej się nie da przesunąć tak bezkolizyjnie...

zdyboo
19-09-2014, 09:06
Dlatego też nie lubię oversize. Można zamontować rogi wewnątrz kierownicy, ale wybór takich rogów jest zdecydowanie mniejszy niż tych mocowanych na obejmie. Zresztą wystarczy, że sobie poprzesuwasz i sprawdzisz czy rogi się zmieszczą. Można oczywiście zmienić kierę. Ostatecznie wyciepałbym manetkę od blokady amora. Serio tak często z tej blokady korzystacie?
Mam w trekingu Marcoka TXC z blokadą, ale pokrętło jest na goleni i skorzystałem z tego raz, żeby sprawdzić czy w ogóle działa.
Możliwości masz sporo.

shaolin
19-09-2014, 09:14
Jak korzystalem z blokady caly czas - dlatego poszedlem w sztywny widel ;) Co do rogow to ja nie mam ale mam gripy Ergon GS1 na gietej kierce i +100 do wygody jazdy.

zdyboo
19-09-2014, 09:20
Może to już poprawili, ale pamiętam że w manualach Marcoka lub Answera była informacje, żeby uważać z blokadą, bo jak zablokowany amor dostanie uderzenie od dołu, to może tłumik uszkodzić.
Duże wrażenie zrobił na mnie kontakt 10 lat temu z Foxem i to wcale nie jakimś super wysokim modelem, który nie uginał się jak próbowało się pompować kierownicą, a w terenie pięknie wybierał. Nie wiem czy nadal to rozwiązanie stosują.

Majek
19-09-2014, 09:57
Spróbuję poprzesuwać, może się zmieści. Jak by doszły rogi na obejmach, to gripy z automatu będą bliżej siebie, czyli jakby się kierownica zwęziła. Czyli lepiej dla mnie. A jak się założy rogi z rozporowym mocowaniem wewnętrznym, to będzie jeszcze szerzej.
Manetki do blokady amora nie będę zdejmował, bo to przecież +10 do szpanu we wsi. ;-)

RockShoxsiaki chwalo się, że w tym amorze jest jakiś automagiczny system, który w momencie dużego impaktu przy zablokowanym skoku odpuszcza i zapobiega rozwaleniu tłumika. Tak na prawdę, to ta blokada potrzebna jest na podjazdach, szczególnie jak się pompuje na stojąco. Bo przy normalnym pedałowaniu amor w ogóle pracuje.

A tak w ogóle, to sobie przejrzałem instrukcje serwisowe ich widelców z serii XC. Czyli zaczynając od mojego XC32, przez Recony, Reby, na SIDzie kończąc, to wszystkie te amortyzatory są zbudowane identycznie i mają zastosowane dokładnie te same rozwiązania. Do XC, Recona i Reby to nawet część instrukcji jest ta sama i te same części zamienne są. Pewnie różnią się masą, może wytrzymałością i żywotnością, ewentualnie skokiem (chociaż skok każdego można regulować stosując tuleje dystansowe, nawet moją budżetówkę można na 120 przerobić), no bo czym innym?

superkomornik
19-09-2014, 10:31
RockShoxsiaki chwalo się, że w tym amorze jest jakiś automagiczny system, który w momencie dużego impaktu przy zablokowanym skoku odpuszcza i zapobiega rozwaleniu tłumika. Tak na prawdę, to ta blokada potrzebna jest na podjazdach, szczególnie jak się pompuje na stojąco. Bo przy normalnym pedałowaniu amor w ogóle pracuje.


Ostatnio jechałem z jednym mtb-owcem który mówił to samo. I że faktycznie to działa, przy większych wybojach amor się odblokowuje i pracuje normalnie.

zdyboo
19-09-2014, 10:37
To dobrze, że już instalują zawory przeciążeniowe. MTB mnie już od kilku lat nie interesuję i słabo śledzę co się pojawia na rynku.

superkomornik
19-09-2014, 10:56
A podobno miałeś jechać w góry, i to w teren! :-P

zdyboo
19-09-2014, 11:11
W 2003 był zlot pl.rec.rowery na Przełęczy Tąpadła i kolega Eryk wybrał się wraz z ekipą na Wielką Sowę i nie stanowiło dla niego zbyt dużej przeszkody, że jako jedyny z ekipy miał szosówkę. Szczyt zdobył.

Się pogoda zpsuła i nie jedziemy. Zjazdy w deszczu na oponach slickach 1,4" to definitywnie nie jest mój żywioł. Nie ma jednak tego złego, bo we Wro będą goście i będzie miło. ;)
Może w niedzielę sobie wyskoczę koło chaty podreperować statsy na stravie, ale też zapowiadają deszcze niespokojne, czyli raczej nadrobię zaległości książkowe i filmowe zwłaszcza, że po przebrnięciu przez "To" Kinga wróciła mi ochota na czytanie.

superkomornik
19-09-2014, 11:27
Znam to, ostatnio zjeżdżałem serpentyną ponad 70km/h na mokrym na kołach 700x23 ;) Jednak zakręty 180st to był strach.
Także miałem plan jechać w niedzielę na trasę ale zobaczymy, póki co słabo to wygląda.

Za to jest jeden plus złej pogody. W niedzielę znajomi mieli zdobywać przełęcz karkonoską ale mi termin nie pasuje. Impreza odbędzie się w inny dzień to i mi będzie dana wspinaczka na pionową ścianę :)

Dla niezorientowanych: http://www.altimetr.pl/przelecz-karkonoska.html

jarek76
19-09-2014, 12:03
Niezły ten podjazd ;) i ty tak z własnej woli chcesz tam jechać?, i się męczyć :mrgreen:
Mnie Tąpadła rozbraja, a co dopiero coś takiego ;)

superkomornik
19-09-2014, 12:11
E, po ostatnich górkach wjazd na Tapadła od Wir był prawie z rozpędu :mrgreen:

jarek76
19-09-2014, 12:17
Mnie niestety jeszcze brakuje siły na takie podjazdy.
W tym roku tam nie byłem więc czas się wybrać :)

shaolin
19-09-2014, 12:19
Wrzuc EPO albo transfuzje krwi jak Lance i wjezdzasz nawet na Mt. Everest :mrgreen:

zdyboo
19-09-2014, 12:32
Mnie niestety jeszcze brakuje siły na takie podjazdy.
W tym roku tam nie byłem więc czas się wybrać :)

Siła to jedno, ale psychika jest nie mniej ważna. Ja jak sobie na giepsie sprawdzę ile jeszcze zostało w poziomie, ile w pionie to mogę jechać, ale jak się okaże, że źle popatrzyłem i tam gdzie spodziewam się płaskiego jest dalej pod górkę, to już gorzej.
Przed zainwestowaniem w GPSa źle mi się w górach jeździło, podjazd do zakrętu, a za zakrętem znowu do góry. Dwa pierwsze wyjazdy w góry, to była masakra.
Teraz jest na odwrót, psychicznie jestem niezniszczalny, ale siły nie wystarcza. :)

nikoniarz
19-09-2014, 12:46
Wysokość oceniasz na podstawie wartości z GPSu?

jarek76
19-09-2014, 12:50
Siła to jedno, ale psychika jest nie mniej ważna. Ja jak sobie na giepsie sprawdzę ile jeszcze zostało w poziomie, ile w pionie to mogę jechać, ale jak się okaże, że źle popatrzyłem i tam gdzie spodziewam się płaskiego jest dalej pod górkę, to już gorzej.
Przed zainwestowaniem w GPSa źle mi się w górach jeździło, podjazd do zakrętu, a za zakrętem znowu do góry. Dwa pierwsze wyjazdy w góry, to była masakra.
Teraz jest na odwrót, psychicznie jestem niezniszczalny, ale siły nie wystarcza. :)

Fakt, to mnie najbardziej rozbraja w górach, wydaje się ze to już koniec, a za zakrętem od nowa rozpoczynasz wspinaczkę ;)
A co do siły to pracuję na tym ;), ostatnio żeby było trudniej zabieram młodszego syna na fotelik :)
Dwa tygodnie temu pojechałem wokół Ślęży szosówką i specjalnie tej trasy nie odczułem, a w zeszły łikend pojechałem trekingiem, z młodym na foteliku i do dziś mnie nogi bolą :mrgreen:
Sam rower to prawie +10kg i młody z fotelikiem to kolejne 20kg, na podjazdach, jak te pod Sady myślałem że padnę :mrgreen:

zdyboo
19-09-2014, 12:51
Wysokość oceniasz na podstawie wartości z GPSu?

Tak, a co?
Mój Garmin ma wbudowany czujnik barometryczny, dość dokładny jeżeli chodzi o turystyczne zastosowanie. Mapa w odbiorniku ma poziomnice, to jestem w stanie zobaczyć gdzie kończy się podjazd, a jak znam wysokość na jaką wjeżdżam, bo na przykład jest to jakiś znany szczyt czy przełęcz albo sprawdziłem mapę przed wyjazdem i pamiętam, to nawet nie muszę sprawdzać, tylko co jakiś czas patrzę na jakiej wysokości już jestem.

nikoniarz
19-09-2014, 12:54
Tak, a co?
Mój Garmin ma wbudowany czujnik barometryczny, dość dokładny.

No i to zmienia postac rzeczy. Bo jednak wysokosc masz wyliczana z cisnienia a nie ze wspolrzednych. Barometryczny pomiar jest duzo dokladniejszy od pomiaru pozycyjnego. Na chwile obecna to chyba najdokladniejszy sposob pomiaru.

zdyboo
19-09-2014, 13:05
Nie narzekam, może poza rejestracją tracków z samolotów, gdzie czujnik ogłupiony przez ciśnienie w kabinie pokazuje, że lecimy na wysokości 2-3 km. Niestety na odczyt wysokości z sygnału GPS, mogę tylko popatrzeć, nie ma opcji by odbiornik mógł ją rejestrować. No ale nie jest to odbiornik przeznaczony do rejestracji śladów samolotów pasażerskich.

nikoniarz
19-09-2014, 13:13
Fajne sa tez opcje (w niektorych urzadzeniach rowerowych) pokazujace jak szybki mamy przyrost wysokosci (m/min). Znajac wysokosc szczytu mozemy okreslic mniej wiecej kiedy go zdobedziemy.

pil74
19-09-2014, 13:23
Barometryczny pomiar jest duzo dokladniejszy od pomiaru pozycyjnego. Na chwile obecna to chyba najdokladniejszy sposob pomiaru.
No chyba, że ciśnienie się zmieni.

Boryszuk
19-09-2014, 13:25
ma poziomnice

Matko bosko, Zbydoo! ;)

nikoniarz
19-09-2014, 13:28
No chyba, że ciśnienie się zmieni.

Dlatego nalezy kalibrowac przy kazdej mozliwej okazji.

zdyboo
19-09-2014, 13:32
Fajne sa tez opcje (w niektorych urzadzeniach rowerowych) pokazujace jak szybki mamy przyrost wysokosci (m/min). Znajac wysokosc szczytu mozemy okreslic mniej wiecej kiedy go zdobedziemy.

Też to mam, ale nigdy nie używałem do wyliczania czasu, wszak może się okazać, że siły brakło lub przybyło.
jak jeszcze namiętnie analizował ślady odpowiednim softem, to zwykle jedna z pozycji to było maksymalne wznoszenie, a inna maksymalne opadanie. Taki EXIF wycieczki.


No chyba, że ciśnienie się zmieni.

W moim odbiorniku jakoś to chyba jest kompensowane, bo nieraz się pogoda diametralnie zmieniała i profil trasy nie odzwierciedlał tak drastycznych zmian ciśnienia jakie miały miejsce.

zdyboo
19-09-2014, 13:37
Matko bosko, Zbydoo! ;)

Sorry, zboczenie niestety zawodowe.
Oczywiście, że na mapie są poziomice, poziomnica mierzy się poziom lub pion. :)

nikoniarz
19-09-2014, 13:57
W moim odbiorniku jakoś to chyba jest kompensowane.

Nie ma takiej mozliwosci.

zdyboo
19-09-2014, 14:21
Nie ma takiej mozliwosci.

Garmin 60 CSx
Altimetr ma autokalibrację, potrzebuje kilkunastu minut żeby zaczął dobrze wysokość pokazywać. Oczywiście mogę też dokonać ręcznej kalibracji.
W naturze ciśnienie nie zmienia się tak szybko, a w komórki superburzowe czy w aleję tornad to się nie pcham.
W każdym razie przez 8 lat używania nie zanotowałem problemów związanych ze zmianą ciśnienia atmosferycznego.

nikoniarz
19-09-2014, 14:40
Moze zle sie wyrazilem- nic nie bedzie tak dokladne jak reczna kalibracja wysokosci. Bo cisnienie samo w sobie moze sie zmieniac nieadekwatnie do zmiany wysokosciowej. Ale to sa w sumie szczegoly. Wazne by nie polegac na wysokosci wyznaczanej na podstawie pozycji GPS.

MadOnion
19-09-2014, 14:41
Ostatnio jechałem z jednym mtb-owcem który mówił to samo. I że faktycznie to działa, przy większych wybojach amor się odblokowuje i pracuje normalnie.
W Rock Shox możesz pokrętłem floodgate regulować moment otwarcia komory, nawet jeśli pokrętło ustawione jest na maxa przy dużej sile się otworzy : ), oczywiście nie każdy model to ma.

nikoniarz
19-09-2014, 14:52
W Rock Shox możesz pokrętłem floodgate regulować moment otwarcia komory, nawet jeśli pokrętło ustawione jest na maxa przy dużej sile się otworzy : ), oczywiście nie każdy model to ma.

Floodgate zawsze sie otworzy. Taka jest idea tego zaworu by niemozliwoscia bylo zupelnie na sztywno zablokowac zawieszenie.

zdyboo
19-09-2014, 14:56
Moze zle sie wyrazilem- nic nie bedzie tak dokladne jak reczna kalibracja wysokosci. Bo cisnienie samo w sobie moze sie zmieniac nieadekwatnie do zmiany wysokosciowej. Ale to sa w sumie szczegoly. Wazne by nie polegac na wysokosci wyznaczanej na podstawie pozycji GPS.

Tak to szczegóły, ale automatyczna kalibracja działa bardzo spoko. Choć nie wnikałem nigdy na jakiej zasadzie się odbywa. W każdym razie jak wycieczka przebiega przez punkty o znanej wysokości to profil trasy w tych punktach się z nimi pokrywa. Różnice są na poziomie +/- 1 metra.

nikoniarz
19-09-2014, 14:58
Tak to szczegóły, ale automatyczna kalibracja działa bardzo spoko. Choć nie wnikałem nigdy na jakiej zasadzie się odbywa. W każdym razie jak wycieczka przebiega przez punkty o znanej wysokości to profil trasy w tych punktach się z nimi pokrywa. Różnice są na poziomie +/- 1 metra.

Niewykluczone, ze garmin ma jakies wspomaganie z mapy, a konkretnie z poziomic. Kumpel cos mi kiedys tlumaczyl bo posiada Edge 705. Ale szczegolow nie pamietam.

zdyboo
19-09-2014, 15:13
Niewykluczone, ze garmin ma jakies wspomaganie z mapy, a konkretnie z poziomic. Kumpel cos mi kiedys tlumaczyl bo posiada Edge 705. Ale szczegolow nie pamietam.

To na pewno nie, ja poziomice mam jako osobną, przezroczystą mapę, a w mapach które używam najczęściej czyli z OSM nie ma w ogóle warstwy poziomnic.

ekonet
19-09-2014, 16:02
Matko bosko, Zbydoo! ;)
Zbydoo? ;)

Boryszuk
19-09-2014, 16:28
Zbydoo? ;)

Skoro wszyscy robimy błędy...... ;-)

shaolin
19-09-2014, 16:40
zbybo z poziomnica!

Borsuk Ty sie nie zgubiles przypadkiem? Krzychu Ty chyba tez :razz:

Damian zmien nicka na superKOMornik (przynajmniej do czasu, az wroce do PL bo wtedy wszystkie KOMy moje :twisted:).

superkomornik
19-09-2014, 17:01
Po prostu bez KOMa nie ma co do domu wracać :-P

shaolin
19-09-2014, 17:08
To ciekawe dlaczego tyle razy jednak wrociles do domu :razz:

Majek
19-09-2014, 18:34
A ja mam nowe caca. :mrgreen:

Upgrade 1:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/upgrade1-2.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2014/09/upgrade1.jpg)

Dzisiaj doszła tylna piasta, w przyszłym tygodniu będziem przeplatać drugie kółko. :-)
Szprychy DT Swiss, więc zostają.

nikoniarz
19-09-2014, 18:37
Ta sama tarcza z mocowaniem INTL wygląda zdecydowanie gorzej :D

zdyboo
19-09-2014, 18:38
Zbydoo? ;)


zbybo z poziomnica!

Spoko majonez Panowie.
Tak często ktoś przekręca moją ksywę, że założyłem fundację "Od zbyda do milionera" i teraz przy każdym przekręceniu na konto fundacji wpływają pieniądze.

nikoniarz
19-09-2014, 18:52
Odbiegnę zupełnie od tematu ale przeglądając fotki przypomniała mi się pewna, jesienna przygoda...

https://lh6.googleusercontent.com/-ypnQOX_beAk/VBxe2DohuCI/AAAAAAAAA4Q/qWlw-RrcFgw/w1044-h587-no/N70-289.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-ypnQOX_beAk/VBxe2DohuCI/AAAAAAAAA4Q/qWlw-RrcFgw/w1044-h587-no/N70-289.jpg)

zdyboo
19-09-2014, 19:00
Gleba czy zmęczeniowo?

nikoniarz
19-09-2014, 19:06
Zmęczenie bez dwóch zdań. Ale gleba też była w związku z tym :D Ledwo go ominąłem. Ale kumpel miał pecha tamtego sezonu (bodajże 2008...). Najpierw sztyca, później kiera...

Majek
19-09-2014, 19:55
A ja jeszcze się tak zapytam... Bo ciągle na tarczach się nie znam, więc miejcie litość... Założyłem koło z nową tarczą, przełożyłem zacisk na adapter, wszystko lux, ale tarcza obciera delikatnie o klocki i podzwania krawędziami. Czy to normalne i klocki muszą się dotrzeć do tarczy, ułożyć, czy coś źle zmontowałem? Jak przykręcałem zaciski, na poluzowanych śrubach zacisnąłem hampel, żeby zacisk spozycjonował się względem tarczy i trzymając za klamkę dokręciłem śruby. Tak na logikę... Czy zrobiłem to źle?

nikoniarz
19-09-2014, 20:05
W sumie jeśli masz "miękką" piastę jakkolwiek nie ustawisz zacisku to i tak będzie ocierać/dzwonić... Oczywiście dotarcie klocków też pomoże. W każdym razie bez obaw :)

Majek
19-09-2014, 20:13
No to dzięki. Pytam, bo stara tarcza nie obcierała i nie zdzwoniła, dlatego zwróciło to moją uwagę. Z drugiej strony nie było na niej takich dużych oczek (o których krawędzie dzwoni), tylko małe otworki. Poza tym, chyba nowa tarcza musi się też ogratować o klocki.

nikoniarz
19-09-2014, 20:33
nowa tarcza musi się też ogratować o klocki.

To raczej klocki o tarczę... :) Zresztą jedno jest zależne od drugiego- układ musi się dotrzeć i tyle.

MadOnion
19-09-2014, 23:18
A ja jeszcze się tak zapytam... Bo ciągle na tarczach się nie znam, więc miejcie litość... Założyłem koło z nową tarczą, przełożyłem zacisk na adapter, wszystko lux, ale tarcza obciera delikatnie o klocki i podzwania krawędziami. Czy to normalne i klocki muszą się dotrzeć do tarczy, ułożyć, czy coś źle zmontowałem? Jak przykręcałem zaciski, na poluzowanych śrubach zacisnąłem hampel, żeby zacisk spozycjonował się względem tarczy i trzymając za klamkę dokręciłem śruby. Tak na logikę... Czy zrobiłem to źle?
Ja stosowałem te metodę ale jak się okazało najlepsza dla mnie okazała się metodą wyciągnięcia klocków i ustawienia zacisku tak aby tarcza była idealnie na środku nacięcia w zacisku a uprzednio zostały wciśnięte oba tłoczki na koniec wkładam klocki robie kilka ruchów klamka i jest git. Dlaczego taka metoda mianowicie dlatego ze na zjazdach tarcza po nagrzaniu ocierala jak się później okazało nie o klocki tyko o zacisk. Teraz nic mi nie dzwoni i nie ociera bez względu na temp.

shaolin
20-09-2014, 03:29
A ja mam nowe caca. :mrgreen:
Upgrade 1:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/upgrade1-2.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2014/09/upgrade1.jpg)
Dzisiaj doszła tylna piasta, w przyszłym tygodniu będziem przeplatać drugie kółko. :-)
Szprychy DT Swiss, więc zostają.

Najs! Tylko nie zepsuj :razz:


Spoko majonez Panowie.
Tak często ktoś przekręca moją ksywę, że założyłem fundację "Od zbyda do milionera" i teraz przy każdym przekręceniu na konto fundacji wpływają pieniądze.

Juz to mowiles :razz:


Odbiegnę zupełnie od tematu ale przeglądając fotki przypomniała mi się pewna, jesienna przygoda...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-ypnQOX_beAk/VBxe2DohuCI/AAAAAAAAA4Q/qWlw-RrcFgw/w1044-h587-no/N70-289.jpg)

To dlatego, ze byly Vki! :twisted:


A ja jeszcze się tak zapytam... Bo ciągle na tarczach się nie znam, więc miejcie litość... Założyłem koło z nową tarczą, przełożyłem zacisk na adapter, wszystko lux, ale tarcza obciera delikatnie o klocki i podzwania krawędziami. Czy to normalne i klocki muszą się dotrzeć do tarczy, ułożyć, czy coś źle zmontowałem? Jak przykręcałem zaciski, na poluzowanych śrubach zacisnąłem hampel, żeby zacisk spozycjonował się względem tarczy i trzymając za klamkę dokręciłem śruby. Tak na logikę... Czy zrobiłem to źle?

A jak dokrecales? Bo jak od razu dokrecasz jedna, a potem druga to moze sie zacisk lekko przesunac. Trzeba dokrecac na raty. Jakbys mial Vki to by nie bylo problemu... :razz:

:mrgreen:

U mnie tez juz dzwoni ale to nic, mam tajny plan zeby przestalo :twisted: tylko musze znalezc odpowiedni gadzet na taobao.

Majek
20-09-2014, 09:25
Nie, no dokręcałem stopniowo, raz jedną, raz drugą, bez jaj... ;-)
Ja za jakiś czas też mam zamiar kupić pewien gadżet, który może zapobiegnie takim rzeczom... Nowe hamulce... ;-)

Dzisiaj się z rańca parę kilometrów przejechałem (po jaja i mleko, jak co sobotę :-) ) i jest tak, że jak tarcza obraca się w zupełnie luźnym zacisku, to ociera. Jak się delikatnie naciśnie klamkę, ale tak, żeby opór, siła hamowania nie były jeszcze wyczuwalne, przestaje hałasować. Tak, jakby klocki były luźne i się jakoś krawędzią ustawiały do tarczy. Natomiast jak się je tłoczkami ściśnie i ustawi równolegle do tarczy, przestają ciuchrać.

shaolin
20-09-2014, 09:44
i jest tak, że jak tarcza obraca się w zupełnie luźnym zacisku, to ociera. Jak się delikatnie naciśnie klamkę, ale tak, żeby opór, siła hamowania nie były jeszcze wyczuwalne, przestaje hałasować.

Tak jest zawsze ;)

wolnyslimak
20-09-2014, 11:17
A ja jeszcze się tak zapytam... Bo ciągle na tarczach się nie znam, więc miejcie litość... Założyłem koło z nową tarczą, przełożyłem zacisk na adapter, wszystko lux, ale tarcza obciera delikatnie o klocki i podzwania krawędziami. Czy to normalne i klocki muszą się dotrzeć do tarczy, ułożyć, czy coś źle zmontowałem? Jak przykręcałem zaciski, na poluzowanych śrubach zacisnąłem hampel, żeby zacisk spozycjonował się względem tarczy i trzymając za klamkę dokręciłem śruby. Tak na logikę... Czy zrobiłem to źle?

Wszystko zrobiłeś tak jak należy. Klocki i tarcza muszą się dotrzeć. Nawet nowe tarcze potrafią być delikatnie zwichrowane więc na nowych, grubych klockach być może będą w danym położeniu trzeć o siebie. Kilka mocniejszych dohamowań i powinno wszystko się ułożyć. Zalewałeś cały układ nowym płynem i odpowietrzyłeś je? Jak zaciśniesz klamki to wpadają głębiej powoli czy zaciskasz na maksa i klamka się nie zapada?

Majek
20-09-2014, 11:56
A nic nie robiłem na razie. Nawet klocków nie zmieniałem... Wiem, że powinienem, nie musicie mnie besztać, ale jak już wyżej wspomniałem, niebawem będę wymieniał całe hamulce, więc z klockami dałem sobie póki co spokój. Działają dobrze, nie są zapowietrzone, troszkę duży skok klamki jest wynikający ze zużycia okłądzin, a Deore nie mają regulacji skoku klamki. Ale jeszcze przecipieję końcówkę sezonu i przez zimę ciąg dalszy tjuningu... ;-)

nikoniarz
20-09-2014, 12:00
Wszystkie hydrauliki mają autoregulację wynikającą ze zużycia klocków. Skok jest spory z racji braku mechanizmu Servo...
Edit:
Wypadało by zmienić pierwsze zdanie:
Wszystkie hydrauliki (produkowane od kliku lat) posiadają autoregulację kompensującą zużycie klocków.

Majek
20-09-2014, 12:16
Nooo... To by tak mogło być... ;-)

A co to jest mechanizm servo w hamulcach rowerowych (bo w samochodach, to wiem)? W sensie jak to działa?

nikoniarz
20-09-2014, 12:19
Servo Wave odpowiada za to, że przełożenie siły dźwigni nie jest liniowe. Efektem jest większa siła, lepsza modulacja, mniejszy skok klamki. Ogólnie lepsze wyczucie hamulca...

Edit:
Znalazłem coś na stronie Shimano:
http://www.shimano-polska.com/publish/content/global_cycle/pl/pl/index/produkty_shimano/disc_brakes/performance_you_need.html

.:Gerard:.
20-09-2014, 12:38
Z innej beczki
Wczoraj wieczorem po 23:00 idąc do kuchni zerknąłem w okno a tu, światła się zapalają auto odjeżdża, widzę czerwona diodę i nagle bum, rowerem wyjechał z pomiędzy samochodów w poprzek auta, nic mu się nie stało ale pojechał do szpitala poobijany,
uważajcie na tych rowerach, moja zona tez strasznie brawurowo jeździ.
Mi przed tygodniem tez mało pod kola busa rowerem nie wjechał, skrzyżowanie bez oznakowania a ten z lewej na kolarzówce pruje, aż odbił na chodnik i mało na czyjejś bramie się nie znalazł.

shaolin
20-09-2014, 12:41
To Ty uwazaj :razz:

Majek
20-09-2014, 12:57
Servo Wave odpowiada za to, że przełożenie siły dźwigni nie jest liniowe. Efektem jest większa siła, lepsza modulacja, mniejszy skok klamki. Ogólnie lepsze wyczucie hamulca...

Edit:
Znalazłem coś na stronie Shimano:
http://www.shimano-polska.com/publish/content/global_cycle/pl/pl/index/produkty_shimano/disc_brakes/performance_you_need.html

A, czyli taka kontynuacja Servo-Wave z czasów V-łek jeszcze.

.:Gerard:.
20-09-2014, 12:58
To Ty uwazaj :razz:

Mi sie nic nie stanie a nie chciał bym mieć kogoś na sumieniu,
Dwa razy mi się trafiło a raz było to dziecko jadące do szkoły, jechałem głównym skrzyżowaniem w lewo i patrze jedzie rowerem, przepuściłem, startuje a pod prąd znaczy z prawej jedzie następny kaskader, normalnie policja wali mandaty za taka jazdę.
Niektórzy jeżdżą bez wyobraźni i z zaufaniem, jeżeli skręcam busem w prawo a wzdłuż jedzie rower to jest mi ciężko go zobaczyć nawet z dodatkowym szerokokątnym lusterkiem.

nikoniarz
20-09-2014, 13:28
A, czyli taka kontynuacja Servo-Wave z czasów V-łek jeszcze.

Tak, dokładnie. Zastosowanie tamtej myśli w hydraulice.

shaolin
21-09-2014, 11:42
Ten tydzien to jakas kleska rowerowa - powroty z pracy o takich porach, ze juz nie bylo po co wychodzic, do tego zmeczenie mnie dopadlo bo mozg sie lasowal w robocie :D Dzisiaj krotka przejazdzka ale wialo na maxa w ryj (czemu nie moze wiac w plecy tylko zawsze w gebe? :evil:), testowalem tez nowa trase i jeden z odcinkow to zal.pl - telepadlo na maxa, nawet na moich kapciach 1.75 nie dalo sie jechac szybciej niz 20km/h :shock: ale wyglada na to, ze odcinek zaraz do remontu bo przed i po asfalt ok. A na koniec zalenia sie - zjadlem kielbaski czosnkowe i pamietalem o nich przez pierwsze 15km (chcialem zwrocic sniadanie :razz:) ale wypilem duzo wody i sie uspokoilo... ale prawie peklem i chcialem do chaty wracac :D na szczescie pocisnalem dalej... No nic, trzeba bedzie odpoczac i mozna jezdzic dalej (tylko nie jesc kielbasek :twisted:)...
http://www.strava.com/activities/197358074

Majek
21-09-2014, 13:17
U mnie też lipa w tym tygodniu. Najpierw przeciągnęła mi się sprawa tej piasty, końcówkę tygodnia miałem w robocie zesraną, a weekend rodzinnie zagospodarowany od rana do nocy... No nie miałem się jak na spokojnie wyrwać...

Majek
21-09-2014, 14:21
Już nie ma Edyty, więc będzie jeden po drugim. Kończąc pisać poprzedniego posta i klikając "Wyślij" pomyślałem: "Kurde, zamiast jechać na rowerze, to siedzę przed kompem..." No to się ubrałem i pojechałem do lasu. Na rekonesans, w poszukiwaniu jakiejś fajnej leśnej traski dla młodego. Pokręciłem się po lesie, momentami na przełaj przez chaszcze "na grzybiarza", deszcz mnie zmoczył, przedni hampel dostał piachu, błota, dotarł się i przestał szorować, troszkę popracowałem, jest lux. :-)

EDIT:
Potwierdzam tezę shao. Po czosnku się kiepsko jeździ... Na śniadanie były bruschetty, a pesto mi takie z wyku**em wyszło...

iroyork
21-09-2014, 14:31
Odbiegnę zupełnie od tematu ale przeglądając fotki przypomniała mi się pewna, jesienna przygoda...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-ypnQOX_beAk/VBxe2DohuCI/AAAAAAAAA4Q/qWlw-RrcFgw/w1044-h587-no/N70-289.jpg)

Ale numer, chociaz polegla w warunkach bojowych a nie tak jak moja przez moja glupote. Zachcialo mi sie zmienic ustawienie manetek i tak zaczalem dokrecac ze w pewnym momecie bylo tylko slychac trzas prask. Niestety "wegiel" nie wytrzymal i powstalo wgniecenie z peknieciami. W sumie to pozniej na niej jeszcze sporo pojezdzilem wliczajac w to bike parki z dosc agresywna jazda i sie nie urwala a nawet nie wydawala zadnych niepokojacych dzwiekow. Mysle ze dalaby rade ale postanowilem nie byc testerem na wytrzymalosc uszkodzonego karbonu i wczoraj zamontowalem nowa. Szersza z wiekszym gieciem i jest lepiej niz poprzednio, takze jak macie jakies czesci karbonowe to uzywajcie tylko kluczy dynamometrycznych.

shaolin
21-09-2014, 14:39
Ja nie uzywam klucza dynamometrycznego ale u mnie nic nie strzela bo wiem kiedy przestac krecic ;) Gorzej jak ktos kreci z przyzwyczajenia jak na stali/alu :mrgreen: I dobrze, ze zmieniles. Nie ma co kusic losu nawet jesli karbony duzo moga przyjac.

elmo
21-09-2014, 22:14
To małe podsumowanie u mnie - w sumie to pierwszy, od zakupu roweru, tydzień gdzie mogłem sobie pozwolić na jazdę (5 dni - w/g stravy 116,5 km - choć tak naprawdę to w tym tygodniu zbliżyłem się do 180 km) głównie jazdy popołudniowe, jedna nocna i jedna przedpołudniowa - tylko z czasem coraz kiepsko a i deszczową pogodę zapowiadają...
Wnioski: trochę czuję w nogach - bałem się, że będzie gorzej (dawno nie miałem roweru i nie jeździłem), góralem po szosie kiepsko się jedzie (tzn łatwo się rozpędzić ale trudno utrzymać stałą prędkość - muszę nad tym popracować), po polnych rogach i po lesie większa frajda z jazdy - acz łatwiej wpaść w dziurę.
Najważniejsze, że samopoczucie na plus a i waga drgnęła w dół :)

zdyboo
22-09-2014, 19:22
Historia roweru w pigułce.


http://vader.joemonster.org/upload/qmm/127042773cc095b4a505a11_f25c_41bd_8.gif
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/qmm/127042773cc095b4a505a11_f25c_41bd_8.gif)

Majek
22-09-2014, 19:25
Ale kiedyś mieli fantazję, co?

Majek
22-09-2014, 20:10
To ja jeszcze pytanie mam... Tym razem dot. licznika Sigmy. Jak zeruje wszystkie wyniki pomiarów chwilowych? Da się w ogóle? W mojej starej BC1100 trzeba było przytrzymać dolny i górny żółty i wszystko się zerowało. A tu trzeba osobno dystans, osobno czas, osobno średnią itd... Nie da się tego jakoś hurtowo wyzerować? Próbowałem wszystkie kombinacje przycisków, ale nie działa... W instrukcji nic o tym nie piszą, albo coś przeoczyłem.

adolfik9501
22-09-2014, 20:12
Ja mam BC1606L i tam reset robisz trzymając lewy górny przycisk. Za pierwszym razem zeruje daną wartość, ale jak dłużej dusisz to wyzeruje wszystkie dzienne za jednym zamachem.

Majek
22-09-2014, 21:25
"Albercik, to działaaa..." Tzn Adolfik w tym przypadku... ;-) Ja się zafiksowałem, że trzeba jakąś kombinację przycisków przytrzymać, a tu wystarczy jeden. :-) Dzięki.

A tak z nico innej beczki... Ale odwaliłem numer... Zawiozłem dzisiaj drugie koło do przeplecenia i przy okazji odebrałem duperele (szpilka szybkozłączki, nakrętka tarczy od starej przedniej piasty), które przez przypadek zostały w warsztacie. Wracam do domu, szukam tej starej piasty, żeby założyć na nią te rzeczy, żeby nie poginęły... Szukam, szukam i nie ma. Zacząłem systematycznie przetrzepywać wszystkie zakamary, ale nie ma... A ostatnio porządek w garażu robiłem i byłem na milion procent pewien, że tę piastę trzymałem wtedy w garści... Już mi gula zaczęła rosnąć, oparłem się o samochód i co widzę? Od czwartku tak jeździła... :mrgreen:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/piasta-2.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2014/09/piasta.jpg)

shaolin
23-09-2014, 16:07
Najs! Dobrze, ze nie podskoczyla gdzies na wyboju i nie zrobila komus kuku ;)

Dobry herbatnik:
http://road.cc/content/news/131013-video-london-cyclist-tackles-mont-ventoux-6-times-1-day

Majek
23-09-2014, 19:31
Noo... Na szczęście dużo nie jeździłem, a jak już, to bardziej gdzieś opłotkami, żeby korki omijać, ale piasta mogła uszkodzić kogoś, jak by poleciała.

Co prawda pogoda paskudna, że hej, do tego zaczynało się ściemniać, ale nową (tylną) piastę i tarczę trzeba było objeździć i po błocie przeciuchrać... :-) Zawsze to kilkanaście kilometrów do przodu.
http://app.strava.com/activities/198463282

Majek
23-09-2014, 23:15
Co tu taka cisza zapadła? W zeszłym tygodniu takie ożywienie, a teraz...

No ale dobra, do rzeczy.
Czy pamiętacie taki wyrób jak tylna piasta Shimano Deore LX Silent Clutch? Datowana tak mniej więcej na drugą połowę lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Czy ktoś próbował zdjąć z takiej piasty bębenek kasety? Że już nie wspomnę o dobraniu się do jego wnętrza... Tzn. ktoś próbował, ja konkretnie, dzisiaj, ale mi się nie udało. W otworze na ośkę jest normalnie wielowypust pod klucz, ale ani to drgnie. Metodą "na Archimedesa" próbowałem coraz dłuższych rurek - przedłużek, ale w pewnym momencie zacząłem klucz skręcać, a bębenek nawet nie drgnął. I tu pytanie. Czy się skurczybyk tak zapiekł, czy to jest po prostu nierozbieralne? To samo dotyczy dobrania się do łożyska w samym wolnobiegu. Nie ma tam tej nakrętki pierścieniowej z dwoma wpustami, służącej do patroszenia bębenka. Więc moja teoria o nierozbieralności tej piasty może być słuszna, ale chciałbym, żeby ktoś to potwierdził może... Może to kiedyś jakieś rocket-science było i Shimano zrobiło nierozbieralny produkt, żeby go nikt nie rozebrał i nie skopiował? ;-) A może tam jest na tyle skomplikowany mechanizm, że przeciętny użytkownik forum fotograficznego mógłby nie ogarnąć ogromu technologii wewnątrz?
A swoją drogą całkiem fajny patent. Bardzo przyjemnie mi się na tej piaście jeździło. Tak fajnie miękka jest.

shaolin
24-09-2014, 01:58
Cisza bo u mnie leje to co bede pisal :razz:

Bebenek Sajlent Klacz mozna odkrecic, ale jak nie masz go na kole to bedziesz musial sie pobawic bo bebenek jest dowalony momentem jak SKUR#@$YN (150Nm, gdzie zwykle bebenki sa dokrecone 30-50Nm). Trzeba pamietac, ze Sajlent Klacze nie sa zamienne ze zwyklymi bebenkami bo maja zupelnie inna budowe (wchodza gleboko w korpus piasty - stad to zgrubienie, gdzie jest napis SAJLENT KLACZ) :D

Klucz 10 (dosc dlugi, zeby dobrze wlazl w gniazdo) i krecisz ile Ci Bozia mocy dala - przeciwnie do ruchu wskazowek zegara :D Jak sie zapiekl to bedziesz musial dzwonic do Pudziana...

Masz obrazek pomocniczy od Szajsmano:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/wp0q7i-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/6013/wp0q7i.jpg)

shaolin
24-09-2014, 03:59
Przy okazji:
http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3583883,krakow-dziupla-z-kradzionymi-rowerami-w-legalnie-dzialajacym-sklepie,id,t.html?cookie=1

Najs. Pora zalozyc sklep rowerowy :twisted:

MadOnion
24-09-2014, 08:13
Jak sie zapiekl to bedziesz musial dzwonic do Pudziana...

Pudzian nie ma czasu bo pompuje w reklamie AXA ;)

shaolin
24-09-2014, 08:18
OC W AXA OC W AXA, ocet AXA chodze w laksach! OCET AXA CHODZE W LAKSACH! :twisted:
PjdAzfDWeL4

zdyboo
24-09-2014, 08:22
Nawiązując do dzisiejszej temperatury, czy ktoś jeździł na oponach kolcowanych?
Tylko takich ze sklepu rowerowego nie żelaznego. ;)

pit.
24-09-2014, 09:12
No nie przesadzaj, było +6 :D :D :D

Trochę wprawdzie się fotograficznie zrobiło w korycie kanału powodziowego, bo pięknie mgła zalegała, ale z tymi kolcami to bym poczekał :D

zdyboo
24-09-2014, 09:14
Dlatego już dzisiaj pytam. Na Millenijnym było prawie +7, ale na obwodnicy śródmiejskiej było chłodniej.

elmo
24-09-2014, 09:21
Kuchnia... drugi dzień bez roweru minął - i jak tu Panie żyć? Jak żyć?

zdyboo
24-09-2014, 09:24
Trzeba mieć dwa rowery, wtedy jak jeden jest w serwisie, to jeździ się drugim.

pit.
24-09-2014, 09:24
Ja mam chałupę przy samym kanale powodziowym, i wszyscy stojący w "przeciągu" drapali szybki już rano. Wigloć taka szła od wody, że aż miło się oddychało. Swoją drogą zaczynam z dnia na dzień coraz bardziej rozumieć, czemu mieszkający tu kiedyś breslaulerzy wyprowadzali się w inne rejony Wrocławia, byle daleko od wody.

Swoją drogą polecicie jakiś smar do łańcucha ? Kupiłem ostatnio Shimano, mokry, ale strasznie wszelki syf łapie. Zresztą lepiej mokry czy suchy do łańcucha ?

zdyboo
24-09-2014, 09:32
Kilkaset postów wcześniej było o olejach do łańcucha, ja zamierzam wypróbować ten (http://www.squirtlube.com.pl/), ale to dopiero na wiosnę, jak nowy napęd założę do mieszczucha.
Obecnie leję czerwonego Finish Line, ale bywa, że dwa razy w tygodniu muszę posmarować, za to łańcuch i napęd względnie czysty. Po zielonym FL lanym przez trzy miechy, bez żadnego czyszczenia, musiałem brud wkrętakiem zdrapywać.

pit.
24-09-2014, 09:49
Nie jest źle - 34 złocisze za 120 ml to przyzwoicie, spodziewałem się większej kwoty.

Ale jednak suchy smar ... Może tu był błąd, bo zawsze aplikowałem mokry.

zdyboo
24-09-2014, 09:54
Pytanie z podobnej beczki, czy ktoś używa płynów do czyszczenia silnika do mycia roweru, niekoniecznie tylko napędu, ale ramy i innych części alu, a także części z tworzywa? Zwykle stosowałem do tego benzynę ekstrakcyjną, ale chcę się przesiąść na mniej śmierdzące środki.
Patrząc na RPA, to rozstrzał cenowy jest spory od 30+ PLNów za baniak 5 l do podobnej ceny ale za 0,5 l.

shaolin
24-09-2014, 09:56
Najlepiej jezdzic na pasku klinowym, tam nie trzeba nic smarowac :mrgreen:

Tomek do czego chcesz te kolce? Komornik uzywa K2 Akra do czyszczenia napedu.

EDIT: Ja uzywam Finiszlajna CitrusTurboEloDigriser i do napedu dziala cuda, ale reszty nim nie smarowalem ;)

http://www.finishlineusa.com/products/bicycle-degreasers/citrus-bike-chain-degreaser

MadOnion
24-09-2014, 10:02
Kiedyś kupiłem FL, czerwonego, zielonego i złotego, używałem zamiennie bo sam chciałem się przekonać jak to z nimi jest a dziś mogę stwierdzić
1) zielony: gęsty, łapie sporo brudu, bardzo wydajny ok 200km
2) złoty: bliżej mu do czerwonego niż do zielonego ale dla niektórych może być takim złotym środkiem
3) czerwony: bardzo rzadki, mało łapie brudu, wydajność 40-50km
Oczywiście to moje subiektywne odczucia, kwestia sposobu użytkowania, długości tras itp.
Ja czerwonego już nie kupię.

superkomornik
24-09-2014, 10:06
Shaolin moim rzecznikiem prasowym :mrgreen:. Używam Akry głównie do napędu, czyszczę szczotką, oczywiście jeśli łańcuch nie nałapał niewiadomo ile syfu do środka (wtedy tylko shake). Nie robiłem szejka z akrą ale myśle że powinna sobie poradzić. Bardzo ładnie czyści się kasetę, blaty i inne zapaskudzone części. Nie zauważyłem negatywnego wpływu na alu, plastiki czy gumę. Aczkolwiek raz sobie nakapałem na tarczę i straciłem hamulec na jakiś czas ;)
Akra nie śmierdzi, producent twierdzi że jest biodegradowalna. Butla 0.5, bez szejkowania, powinna wystarczyć na długo. Generalnie polecam.

zdyboo
24-09-2014, 10:13
Najlepiej jezdzic na pasku klinowym, tam nie trzeba nic smarowac

Gdyby nie to, że mam uraz do piast wielobiegowych, to może bym przemyślał pasek zębaty (nie klinowy). Shimano do Alfine / Nexusa ma nawet odpowiednie nakładki na zębatki do paska.


Tomek do czego chcesz te kolce?

Do jeżdżenia w zimie do fabryki. Chodzi mi o to, że jak trafię na lód, to ma zapewnić przyczepność rowerowi.


Komornik uzywa K2 Akra do czyszczenia napedu.

Alu to chyba nie ruszy, w końcu bloki silnika też są z alu, bardziej boję się lakier na ramie na przykład i o tworzywo, na przykład kółka od przerzutek.

shaolin
24-09-2014, 10:17
Gdyby nie to, że mam uraz do piast wielobiegowych, to może bym przemyślał pasek zębaty (nie klinowy). Shimano do Alfine / Nexusa ma nawet odpowiednie nakładki na zębatki do paska.

Myslisz, ze napisalem klinowy myslac o zebatym? Oj Tomek, Tomek... :mrgreen:


Do jeżdżenia w zimie do fabryki. Chodzi mi o to, że jak trafię na lód, to ma zapewnić przyczepność rowerowi.
Jezeli Twoja trasa nie sklada sie z 80% z lodu/skutego lodem blota to kolce moga byc troche jak armata na muche.


Alu to chyba nie ruszy, w końcu bloki silnika też są z alu, bardziej boję się lakier na ramie na przykład i o tworzywo, na przykład kółka od przerzutek.

K2 twierdzi, ze nie rusza uszczelek i lakieru wiec tym bardziej nie powinno gryzc alu i nie powinno pogryzc Ci roweru.

superkomornik
24-09-2014, 10:28
Alu to chyba nie ruszy, w końcu bloki silnika też są z alu, bardziej boję się lakier na ramie na przykład i o tworzywo, na przykład kółka od przerzutek.

W dwóch rowerach które czyściłem Akrą nie zauważyłem negatywnego wpływu na lakier i plastiki. Czyści tylko to co ma wyczyścić :)

zdyboo
24-09-2014, 10:29
Myslisz, ze napisalem klinowy myslac o zebatym? Oj Tomek, Tomek...

Ja nie myślę.


Jezeli Twoja trasa nie sklada sie z 80% z lodu/skutego lodem blota to kolce moga byc troche jak armata na muche.

Wszystko zależy od zimy, ale pamiętam takie gdzie od grudnia do marca Millenijny był pokryty warstwą wiecznej zmarzliny i ciężko było po tym nawet chodzić. Jak będzie taka zima jak poprzednia to luz, kolce niepotrzebne. Ogólnie jeżeli chodzi o odśnieżanie infrastruktury rowerowej we Wrocławiu to propaganda magistratu pozostaje propagandą.


K2 twierdzi, ze nie rusza uszczelek i lakieru wiec tym bardziej nie powinno gryzc alu i nie powinno pogryzc Ci roweru.

Doczytałem sobie na stronie producenta i wiem wszystko, zamówię na próbę baniak 5 l.

pit.
24-09-2014, 10:41
Ale tu jest małe ale !

Preparaty do mycia alu są dwa, do alu lakierowanego i nielakierowanego. Ja kupiłem zły (nieświadomość) i mam wżery (autentycznie) na aluminiowych felgach, które to straciły jakiś czas temu swoją warstwę lakieru. Swego czasu testowałem też produkty samochodowe do czyszczenia swojej ramy alu, i wyglądało to jakby zostawił rower w wytwórni cementu - całe siwe.

Więc ostrożność warto zachować.

zdyboo
24-09-2014, 10:45
Kupiłem to co poleca Damian, jak będzie złe, to mu wleję do butelki z szamponem. :mrgreen:

superkomornik
24-09-2014, 10:51
Wtedy będę musiał pożyczyć hełm od Ciebie :-P

Majek
24-09-2014, 11:50
Cisza bo u mnie leje to co bede pisal :razz:

Bebenek Sajlent Klacz mozna odkrecic, ale jak nie masz go na kole to bedziesz musial sie pobawic bo bebenek jest dowalony momentem jak SKUR#@$YN (150Nm, gdzie zwykle bebenki sa dokrecone 30-50Nm). Trzeba pamietac, ze Sajlent Klacze nie sa zamienne ze zwyklymi bebenkami bo maja zupelnie inna budowe (wchodza gleboko w korpus piasty - stad to zgrubienie, gdzie jest napis SAJLENT KLACZ) :D

Klucz 10 (dosc dlugi, zeby dobrze wlazl w gniazdo) i krecisz ile Ci Bozia mocy dala - przeciwnie do ruchu wskazowek zegara :D Jak sie zapiekl to bedziesz musial dzwonic do Pudziana...

No dobra, 150Nm... Moment spory, jak na rowerowe sprawy, ale też bez przesady... Jak się powiesiłem na kluczu o długości rękojeści ok 30 cm ciężarem 80 kilku kilo, to wygenerowałem zdecydowanie większy moment, niż 150Nm. No, może się nie wieszałem, ale się solidnie zaparłem. Te 60kg na 30 cm spokojnie było. To jest ~200Nm. Nasadka imbusowa zaczęła się skręcać (bo dosyć długa), a bębenek nawet nie drgnął. Więc się ciul zapiekł. Kręciłem w dobrą stronę... ;-)

Ale pies go trącał... Nasmarowałem łożyska, skręciłem wsio do kupy i huk... W sumie ten wolnobieg aż tak źle nie działa, bardziej z ciekawości chciałem go rozebrać. W zasadzie bardziej konusy by się kwalifikowały do wymiany, ale tam lewy konus jest też jakiś nienormalny. Pewnie dałoby się go czymś zamienić, ale też nie ma tragedii, nie chce mi się...

A do czego zmierzam tak w ogóle... Sukcesywnie rozbieram stary rower i po kolei wszystkie klamoty czyszczę, że przesmarowuję i konserwuję. One nie są bardzo zajeżdżone, spokojnie jeszcze będą mogły posłużyć. Rozpocząłem taki mój Project-X (gdzie X jest niewiadomą ;-) ). Albo zrobię coś ze starym rowerem (korci mnie żeby starą ramę wypiaskować i na czarny mat walnąć), albo dla żony coś sensowniejszego, niż ma teraz, złożę. A jeszcze z nowego roweru zaczynają mi zostawać części. :-)

zdyboo
24-09-2014, 11:57
Najłatwiej bębenek / wolnobieg odkręcić wsadzając klucz w imadło i kręcąc kołem. Ale jak masz piastę luzem, to się nie uda. Skoro się zapiekło to możesz obficie zadać WD-40 pomiędzy korpus piasty i bębenek, ale wtedy już trzeba rozebrać, bo WD-40 pewnie wypłucze smar.

shaolin
24-09-2014, 12:32
Wyskoczylem na chwile bo przestalo padac, ale jednak godziny szczytu w Szanghaju to ZUO. Jakby byly same auta to ok, ale skuterowco-rowerzysci zatykaja kazda mala dziure, przez ktora moglbym sie przesmyknac :D Ale dobra, oni byli tu pierwsi...

Majek lobuzie, zepsules klucz? :D Trzeba bylo dziada popukac mlotkiem, moze by puscil... ogolnie znam chyba tylko jedna osobe, ktora bawila sie w serwisy Silent Clutchy, reszta kupowala nowe bebenki bo szkoda bylo czasu ;) tylko te zajechane dalo sie odkrecic :D

Majek
24-09-2014, 15:24
Nie zepsułem klucza bo odpuściłem sobie, jak widziałem, że nie idzie. Już nie będę tego na razie ruszał. Chodzi jakoś tam, piasta przesmarowana, skręcona, jeszcze chwilę będzie mogła pojeździć. Piasta jest w kole, bo to nie piasta teraz wypleciona, tylko całe koło z mojego starego rowera. Będę szukał jakiegoś zastosowania dla podrobów, których mi się teraz narobiło, bo i w nowym coś tam wymieniam i cały stary jest do demontażu i regeneracji/złomowania (w zależności od stanu). Zastanawiam się, co z tego złożyć. Bo wystarczy na jakieś 1,5 roweru... :-)

shaolin
24-09-2014, 15:39
Jak masz na 1.5 to skladaj jeden, a reszte zostaw na czarna godzine, chyba ze masz same XTRy - wtedy mozna sprzedawac ;)

Cos posucha w tym tygodniu u wszystkich. Tomek jezdzi do roboty tylko :mrgreen: (ja swoich do roboty nie rejestruje bo szkoda internetu na takie krotkie odcinki).

zdyboo
24-09-2014, 15:49
Tomek jezdzi do roboty tylko

Nie tylko, jeszcze wracam. :-P

shaolin
24-09-2014, 15:52
I PRy robisz, kudosy zgarniasz, zostaniesz celebryta!

Komornik plakal, ze mu dziadek w 0.25TDI droge zajechal jak chcial KOMa zdobyc, zeby Ci pokazac kto rzadzi na Milenijnym, wiec uwazaj.

zdyboo
24-09-2014, 15:59
W ogóle nie wiem o co chodzi z tymi KOMami. jest sobie odcinek pomiarowy wjazd na Millenijny. No to wjeżdżam, staram się, prędkość od 27 - 31 km/h ogólnie jest nieźle. Wgrywam ślad i dupa, zero odnotowanego przejazdu, zatem od czego to zależy?

Majek
24-09-2014, 16:02
Jak masz na 1.5 to skladaj jeden, a reszte zostaw na czarna godzine, chyba ze masz same XTRy - wtedy mozna sprzedawac ;)

No taki mam zamiar. Tylko, jak już pisałem, zastanawiam się, co złożyć. Z jednej strony mam ochotę zbudować na rower na bazie starego, tylko odnowiony, przelakierowany itd. Tylko po co? I tak na nim prawdopodobnie nie będę jeździł, bo do jeżdżenia mam już inny. Więc będzie stał.
Druga opcja, to żonie zrobić dobrze i jej klamota wywalić na złom (rama stalowa, osprzęt noname/Tourney/Altus, ciężki jak cholera, cpykający, trzeszczący, prawie niehamujący), kupić jakąś ładną, lekką ramkę-damkę, ze sztywnym widłakiem, żeby lżejszy był i na nią zamontować ten osprzęt, co go teraz w skrzynce przybywa...

nikoniarz
24-09-2014, 16:20
Kiedyś kupiłem FL, czerwonego, zielonego i złotego, używałem zamiennie bo sam chciałem się przekonać jak to z nimi jest a dziś mogę stwierdzić
1) zielony: gęsty, łapie sporo brudu, bardzo wydajny ok 200km
2) złoty: bliżej mu do czerwonego niż do zielonego ale dla niektórych może być takim złotym środkiem
3) czerwony: bardzo rzadki, mało łapie brudu, wydajność 40-50km
Oczywiście to moje subiektywne odczucia, kwestia sposobu użytkowania, długości tras itp.
Ja czerwonego już nie kupię.

Mam identyczne spostrzeżenia. Czerwony jak tylko się skończył (bardzo szybko) to poszedł w niepamięć. Zielonego użyłem parę razy i leży- szkoda mi czasu na czyszczenie po nim napędu. Złoty- złoty jest super.

superkomornik
24-09-2014, 16:21
W ogóle nie wiem o co chodzi z tymi KOMami. jest sobie odcinek pomiarowy wjazd na Millenijny. No to wjeżdżam, staram się, prędkość od 27 - 31 km/h ogólnie jest nieźle. Wgrywam ślad i dupa, zero odnotowanego przejazdu, zatem od czego to zależy?

Ślad musi się pokrywać mniej więcej. Akurat wjazd na Milenijny jest dość szeroki. Najpierw zaatakowałem jezdnią, start niezły jak na tak stromy podjazd. 35-40km/h, a tu, jak napisał mój rzecznik prasowy, dziadek przede mną w Octavii (w TeDeIku ofkors) jechal 2x wolniej i mnie zblokował. Więc finalnie miałem AVG 20km/h i 50. miejsce :D.

Atakuję więc drugi raz, tym razem ścieżką rowerowa. Pomijam to że szczytowanie trudniejsze bo ossstry zakręt, istotne że ten drugi podjazd ścieżką nie zalicza się do segmentu.

To tylko 2-3 metry od siebie ale wystarczy żeby log nie załapał się na segment. Zbyydo, zobacz sobie ul. Kasprowicza - są dwa segmenty, jeden asfaltem bo prościutki, drugi ścieżką bo zygzakowaty.

shaolin
24-09-2014, 16:30
W ogóle nie wiem o co chodzi z tymi KOMami. jest sobie odcinek pomiarowy wjazd na Millenijny. No to wjeżdżam, staram się, prędkość od 27 - 31 km/h ogólnie jest nieźle. Wgrywam ślad i dupa, zero odnotowanego przejazdu, zatem od czego to zależy?

Ja tak mam na jednym segmencie, jak zamiast cisnac droga dla rowerow cisne lewym pasem... nie zalicza segmentu, bo mysli, ze jechalem 'inna' droga.

Damian nie szczytuj na zakrecie bo komus oko podbijesz! :twisted:

zdyboo
24-09-2014, 17:11
Ślad musi się pokrywać mniej więcej. Akurat wjazd na Milenijny jest dość szeroki.

Dziś znowu cisnąłem i znowu dupa, ale spoko, skoro to takie czułe, to rozpracuje którędy trzeba jechać, jeżdżę tamtędy codziennie. W każdym razie ja zawsze robię ten podjazd DDR i jak na razie chyba trzy razy przejechałem odcinkiem pomiarowym. KOMa raczej nie zrobię, przynajmniej na mieszczuchu, ale na pudło lub jego pobliże mogę się załapać.


To tylko 2-3 metry od siebie ale wystarczy żeby log nie załapał się na segment. Zbyydo, zobacz sobie ul. Kasprowicza - są dwa segmenty, jeden asfaltem bo prościutki, drugi ścieżką bo zygzakowaty.

Tam DDR są proste jak drut z obu stron, zatem ten zygzak to chyba po pijaku. Wracając z pracy mam odcinek pomiarowy od wieży do Żmigrodzkiej. Mam na nim 4 czas w generalce, a sekundy brakło do pudła. Dziś prawie wyrównałem mój czas, ale szybciej już nie dam razy, nie na mieszczuchu nie po DDR z debilami jeżdżącymi pod prąd i blachosmrodziarzami wyjeżdżającymi z Karłowic bez patrzenia. Może kiedyś na trekingu spróbuję jak się tam zaplączę o mniej ruchliwej porze.

superkomornik
24-09-2014, 17:30
Wiem że ścieżka prosta ale może fakt, ktoś pijakiem jechał i powstał drugi segment ;)

Natomiast zdobywanie KOMów w mieście za dnia to hardkor. Większość dobrych wyników robiłem późnym wieczorem, w nocy (np na Grunwaldzkim) i często gęsto naginając przepisy.
Po prostu nie da się non stop pędzić 40-45km/h przez kilometr, dwa i nie rozbić się na jakimś metalowym pudle ;)

adolfik9501
24-09-2014, 18:08
zdyboo zapodaj sobie na podglądzie segmentu mapkę z satelity i mocne przybliżenie - zobaczysz którędy idzie ślad segmentu, a także gdzie on się zaczyna a gdzie kończy, bo czasami to się można zdziwić.

Edyta: z tego co widzę, to pościnało Ci jak od cyrkla ślad, a że segment krótki to wyszło, że nie zmieściłeś się w dopuszczalnej tolerancji błędu.

zdyboo
24-09-2014, 18:30
OK, przestawiłem sobie GPSa na częstszą rejestrację punktów śladu. Zobaczymy jutro. ;)

adolfik9501
24-09-2014, 18:35
Niech Moc będzie z Tobą ;)

MadOnion
24-09-2014, 20:28
A ja nie wiem co się stało ale zniknąłem z listy nikoniarzy na stravie nic nie grzebałem. Ktoś miał podobnie?

shaolin
25-09-2014, 01:05
Bo w tym klubie jest miejsce dla tylko jednego Rafala :twisted: :mrgreen: A tak na powaznie to u mnie wszystko ok. Chyba...

elmo
25-09-2014, 07:42
Wczoraj na reszcie nie padało - więc udało mi się wyrwać na godzinkę i jak zwykle trochę pobłądziłem :)
Nie wiem czy to miał być jakiś znak ale w okolicach starego cmentarza coś huknęło mi w korbie...
Nocna jazda po rozgrzebanych i nie oświetlonych odcinkach nie należy do najmilszych ale ogólnie cisza i spokój.

MadOnion
25-09-2014, 07:47
Bo w tym klubie jest miejsce dla tylko jednego Rafala :twisted: :mrgreen: A tak na powaznie to u mnie wszystko ok. Chyba...
Majki ; )

superkomornik
25-09-2014, 13:30
Dzisiaj miałem jakieś dobre flow. Nie było mnie 3 dni na rowerze to 3 KOMy wpadły :D Ale pechowo na dwóch segmentach zabrakło mi po 1-2s i miałbym cały magazyn koron...

adolfik9501
25-09-2014, 13:33
Bo w tym klubie jest miejsce dla tylko jednego Rafala :twisted: :mrgreen:

Nie będę się tłumaczył, bom winny nie jest :)


A tak na powaznie to u mnie wszystko ok. Chyba...

U mnie też, 14 ludziów jest jak było, z tym że jeden dołączył, choć wcześniej już był. Może jakiś bug na Stravie, albo nastąpiło samounicestwienie podczas przeglądania listy, za przeproszeniem, członków.

EDYTA: Zaprawionym Stravoviczom znowu polecę http://veloviewer.com/.

nowart
25-09-2014, 14:01
Czy mamy na pokładzie jakąś dobrą , znającą się na temacie duszę, która poświęciłaby godzinę na sprawdzenie roweru, którym jestem bardzo zainteresowany? Chodzi i Rzeszów. Z góry dzięki !

shaolin
25-09-2014, 14:07
Ja Ci moge sprawdzic, ale placisz za moj transport :mrgreen: I co tu sprawdzac przez godzine? :razz: to nie samochod...

nowart
25-09-2014, 14:14
liczę godzinę z dojazdem w obie strony dla miejscowych, jak Ty się zmieścisz w tym czasie to płacę nawet i za transport, czas start :p

shaolin
25-09-2014, 14:20
Nie mowiles, ze teraz :razz: tak sie nie liczy! :mrgreen:

zdyboo
25-09-2014, 14:31
Nie bierz Marcina, on się nie zna. Jak kupował rower to ja musiałem mu sprawdzać. ;)

shaolin
25-09-2014, 14:40
:mrgreen: Jest tu czesc prawdy :razz:

LordRamzes
25-09-2014, 15:26
Witam Koledzy mam pytanie bo powoli pomysły zaczynają mi się wyczerpywać, dziś z serwisu odebrałem rower po wymiana widelca itd :) , wszystko ładnie śmiga........ no prawie i tutaj problem .....:( ku mojemu zdziwieniu licznik bezprzewodowy sigma 1009 sts przestał działać, problem jest chyba w czujniku gdyż bateria tydzień temu wymieniana (dziś dla pewności wymieniłem jeszcze raz), odległości czujnik -magnes na wiele sposobów starałem się już ustawiać (pod kątem bliżej dalej ) i efekty są następujące

1 licznik nie reaguje
2poruszamy magnesem +czujnikiem (odległości) licznik działa ( dioda na czujniku mruga ) wsiadamy na rower jedziemy chwile pokazuje prędkość po czym nagle 0 lub hamujemy na przedni hamulec też 0 ( nie wiem czy to się jakoś nie zgrywa w czasie i akurat mi tak nie wyszło )

Bardzo prosze jeśli ktoś miał styczność z takim problemem proszę o radę dziękuję i pozdrawiam

MadOnion
25-09-2014, 15:39
A koło dobrze zapięte do roweru?
Może jest słabo dokręcone i podczas jazdy i tym bardziej hamowania koło ucieka na jedna stronę i zmienia się odległość nadajnika od magnesu, może banalne ale kto wie.

LordRamzes
25-09-2014, 15:54
tak tak dokręcone :) to jest zagadka bo nawet nie zawsze gdy kręcimy to dioda na czujniku mrugnie aby kontrolnie sprawdzić czy "widzą się "

shaolin
25-09-2014, 15:59
Parowales manualnie graty? Sprobuj - przytrzymaj przycisk MODE1 (prawy dolny) przez >3s i powinno zaczac sie parowanie reczne.

LordRamzes
25-09-2014, 16:07
spróbuje jak piszesz ale myślisz ,ze to coś da ??? on po prostu tak jakby z magnesem się nie widział to dziwne :(