Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 [139] 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

crusiek
24-05-2023, 08:56
Bardzo przyjemna wycieczka :)

Ja wczoraj miałem coś do pozałatwiania na mieście i mnie przeciągnęło nieco ponad 43 KM. Jako, że robię sobie wprawki z wideło, to podrzucam troszkę lasu i miasta :)

https://youtu.be/DgmVq-Es8ls

elmo
24-05-2023, 11:26
W temacie Ślęży, jakbyś się wybierał, to trasę trzeba byłoby delikatnie zmodyfikować w co najmniej w dwóch miejscach.
Jak będziemy gdzieś jechać na jednodniowy wypad, to mogę dać Tobie znać, gdzie, na ile, z kim, itp. :) A tak na marginesie. Miałeś wpaść do Łodzi i mieliśmy jakieś Łagiewniki pokręcić ;)


Łagiewniki może dałoby się zrobić jakoś w drugiej połowie czerwca...

Z innej beczki - jak wszystko pójdzie dobrze to gdzieś tak w połowie lipca będę chciał zrobić R10-tę ale na całej trasie tzn. od granicy z Germanią do granicy z Obwodem Królewieckim (bo to tak teraz zgodnie z ustaleniami Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami RP się zowie...).
Jakby ktoś chciał dołączyć to będzie miło :)

Na razie nadal mam syndrom odstawienia roweru... przynajmniej siedząc w chacie to zerkam w tv na Giro... no i niestety waga idzie w górę... znaczy jakbym do windy wsiadł - cyferki skaczą niesamowicie :(

Ps. Zacny kolor tej grajvelowej Meridy. No i ten resor z przodu może przydać się na dziurach.
Ps.2. Ta zielona "żaba" też fajnie wygląda.
Ps.3. Wchłaniam całym swym jestestwem Wasze foty z kręcenia...
Ps.4. Ostatni raz nóżki użyłem w drugiej połowie lat 80-tych ubiegłego stulecia... Obecnie twierdzę, że nóżka znacznie pogarsza wygląd rowerza (a poza tym -10 do oporów powietrza, -10 do wagi itp, itd...) ale to subiektywna i niczym nie poparta opinia :)
Ps.5. aaaaaa i Edyta podpowiaada, że bardzo fikuśna ta kolekcja garnczków/kubków - bardzo mnie się podoba.

crusiek
24-05-2023, 11:32
Mogę "wpaść na kawę" od Gdańska do granicy w Piaskach o ile będę na miejscu :)
Aczkolwiek nie wiem, czy bym nie spowalniał :)

elmo
24-05-2023, 11:40
Mogę "wpaść na kawę" od Gdańska do granicy w Piaskach o ile będę na miejscu :)
Aczkolwiek nie wiem, czy bym nie spowalniał :)

Dam znać jak będę już coś więcej wiedział dokładniejszego. A z tym spowalnianiem to chyba raczej ja... w końcu to będzie po nieprzespanej nocy ;)

Wind Mill
24-05-2023, 11:40
...Ale, skoro pogoda nie rozpieszcza to wróćmy do Moraw.... Piknież. :)


...podrzucam troszkę lasu i miasta :)

https://youtu.be/DgmVq-Es8ls
Najs.
Ale że być obok i nie zahaczyć o Falochron Zachodni? :o ;)

A co do Jutuby - kodek masz ok, ale żeby jakość była lepsza, to w 2,5k trza chyba ładować. Nawet jeśli oglądasz potem HD Ready.
Bez sensu, ale rzekomo vp09 2,5k i wyżej Google nie kopmresuje, a inne kompresuje. :mrgreen:

crusiek
24-05-2023, 11:42
Tam jest 4k 60 klatek wrzucone.

crusiek
24-05-2023, 11:44
Dam znać jak będę już coś więcej wiedział dokładniejszego. A z tym spowalnianiem to chyba raczej ja... w końcu to będzie po nieprzespanej nocy ;)Czarny coś pisał, że by pojechał, może też się skusi cz4rnuch jak to jest? XD

Wind Mill
24-05-2023, 12:14
Tam jest 4k 60 klatek wrzucone.

A faktykcnie, wcześniej stats for nerds 1280 mi pokazywało i max 1920 w ustawieniach jakości...
Bloody IT.

crusiek
24-05-2023, 12:23
Tak czy inaczej takie tam, próbuję różnych ustawień sobie.
W lasku przy Do Studzienki (chociaż chyba raczej przy Schuberta czy tam Sobieskiego) byłem pierwszy raz w życiu ... a może i kiedyś byłem tylko nie pamietam...
W każdym bądź razie fajny skrócik jak się nie chce jechać ulicą :> Nie wiem którędy ma iść nowa Politechniczna, ale mam nadzieję, że nie tamtędy :)

cz4rnuch
24-05-2023, 12:57
No może i bym te Piaski z wami, choć w planach miałem raczej samotny rejs. Bym w okolicach Mikoszewa dołączył, bo z gda chyba za daleko jak dla mnie. Jak coś już ustalicie to dajcie znać. Zamówię kolację u teścia :)

zdyboo
24-05-2023, 21:40
Kontynuując wątek malkontencki.
Markowy rower k...a, amerykański k...a, z dożywotnią gwarancja na ramę k...a...
Pierwszy "przegląd" gwarancyjny (chyba tuszu w pieczątce) za mną.
Kolejne coroczne 270 pln.
Jeśli chce się z owej dożywotniej gwarancji korzystać, to tak co roku należy.
Czyli po dziesięciu latach rower za 9 700 a nie 7 000 cebulionów.

+ inflacja.
Trek do lajftajmu wymaga tylko rejestracji roweru/frejmsetu na ich stronie. Nie jest wymagany nawet zerowy przegląd.


No i wcześniej wspomniana wada - ja nóżka nieco popracuje, to zaczyna gadać na wybojach - może to rozwiązanie do mieszczuchów na asfalty? ;)
Obijanie nóżek o siebie można zniwelować jakąś okładziną, jest jeszcze możliwość obijania nóżki o jej gniazdo / mocowanie, tu już tak łatwo nie wytłumię.

Ja miałem nóżki mocowane do ramy w tylnej części tylnego trójkąta. Chodzi mi o mocowanie w przeznaczonych do tego otworach, a nie za pomocą uniwersalnych obejm. Jedyne czego musiałem pilnować to co kilka miechów, sprawdzać czy śruby mocujące się nie luzują. Sprężyna trzymała nóżkę jak umarły książeczkę.


To jeden z powodów, dla których również nie przepadam za pociągami :) Choć nie przekreślam :D

W IC raczej musisz powiesić rower na haku i się o nic nie obija. W Regio też są haki, ale z wieszaniem jest różnie. KD rezygnuje z haków i dobrze, bo się mieści więcej rowerów. Ludkowie zwykle pytają czy mogą oprzeć swój o twój, a jak kto wpada z lepszą furą to się tak ustawiamy, żeby ani jego, ani mój nie ucierpiał, za bardzo.


A swoją drogą podoba mi się taki zielony rower :) Nie jest taki szaro-bury nijaki jak większość dzisiaj.

Rowery to jeszcze dają radę, obecne blachosmrody to jest dramat. Może 1 na 10 ma inny kolor niż biały, czarny lub wariacje szarego/srebrnego. 1 na 100 ma ciekawy kolor i zwykle dotyczy to jakiejś wypasionej fury, najczęściej sportowej lub taką udającej. Spotkać normalny samochód w ciekawym kolorze to już jest sztuka. Choć ostatnio widziałem ładną zieloną Skodę, choć niestety w lakierze metalicznym.
I nie wiem czy taka oferta wyszła od producentów, czy to jednak ludzie już nie mają odwagi/gustu/chęci do kupna w innym kolorze niż mieszanka czerni i bieli w dowolnych proporcjach. Nie dotyczy to tylko Polski, bo na tyle co zwiedzam Czechy i Niemcy tam nie jest jakoś lepiej.
Ja się cieszę, że pozbyłem się już czarnych rowerów. Niestety ten kolor dominuje, zwłaszcza w przypadku osprzętu.


Na razie nadal mam syndrom odstawienia roweru... przynajmniej siedząc w chacie to zerkam w tv na Giro... no i niestety waga idzie w górę... znaczy jakbym do windy wsiadł - cyferki skaczą niesamowicie

Niestety, znam to ze zdalnej, jak na jesień przestawałem jeździć, bo było zbyt ciemno po 16. Kilka kilo w miesiąc potrafiłem przytyć.

kipcior
24-05-2023, 21:58
Rowery to jeszcze dają radę, obecne blachosmrody to jest dramat. Może 1 na 10 ma inny kolor niż biały, czarny lub wariacje szarego/srebrnego.

Ja mam niebieski, żeby do roweru pasował ;)

Acz dzisiaj widziałem jakieś 7 białych aut (różnych) zaparkowanych jeden za drugim wzdłuż ulicy na osiedlu. Wyglądało to dość osobliwie.

robanto
25-05-2023, 06:49
Ja przymierzam się do jasnoniebieskiego lub czerwonego. Oba się mi podobają. Spec Diverge Elite 5.

!AGresT
25-05-2023, 08:00
I nie wiem czy taka oferta wyszła od producentów, czy to jednak ludzie już nie mają odwagi/gustu/chęci do kupna w innym kolorze niż mieszanka czerni i bieli w dowolnych proporcjach. .

Jak chcesz kupić nowe auto w innym, niż podstawowym, kolorze, to musisz dopłacić kilka tysięcy.

patronat
25-05-2023, 08:07
Tam jest 4k 60 klatek wrzucone.

lepiej działą 4k 25 klatek ale bitrate większy i eksport w większym bitrejcie. Różnica jest spora.

cz4rnuch
25-05-2023, 08:08
Jak chcesz kupić nowe auto w innym, niż podstawowym, kolorze, to musisz dopłacić kilka tysięcy.

Producenci rowerów chyba jeszcze na to nie wpadli, ale producenci samochodów wiedzą od dawna, że kolor lakieru to okazja do dodatkowego zarobku :) I to całkiem fajnego. No i wiadomo, że białe samochody kupuje się, bo się mniej nagrzewają (tak przynajmniej twierdzi się w nikoniarskim wątku samochodowym) a czarne żeby się szybciej brudziły. Poza tym jadąc samochodem siedzi się w środku i nie za bardzo widać wtedy kolor lakieru (na masce czasami coś można dojrzeć) :)

zdyboo
25-05-2023, 08:22
Jak chcesz kupić nowe auto w innym, niż podstawowym, kolorze, to musisz dopłacić kilka tysięcy.Tym bardziej cenię ludzi, którzy się na taką opcję zdecydowali. Też bym wolał dopłacić niż męczyć się kilka lat w nijakim aucie.

zdyboo
25-05-2023, 08:24
Producenci rowerów chyba jeszcze na to nie wpadli, ale producenci samochodów wiedzą od dawna, że kolor lakieru to okazja do dodatkowego zarobku

Trek ma project one. Za kilka tysi można sobie wybrać malowanie, może nie totalnie dowolne, ale oferta jest bogata.
Na szczęście jest też wybór poza project one.

crusiek
25-05-2023, 08:33
lepiej działą 4k 25 klatek ale bitrate większy i eksport w większym bitrejcie. Różnica jest spora.Mi w quicku się dzieje jakąś magia [emoji6]
Nagrywam cinematic 4k 30 klatek.
Opcjonalnie mógłbym 24 albo 5.3k.
W każdym bądź razie po wgraniu do quicka i eksporcie (zawsze zaznaczam większy bit ratę) do YT, na YT robi się 60 klatek, nie wnikałem dlapoczemu ale mnie to nie przeszkadza w sumie xD no ale zobaczę sobie jeszcze wyższe rozdziałki i inne ustawienia kl/s

patronat
25-05-2023, 08:38
a jak masz ustawione nagrywanie? Ktore to gopro?

crusiek
25-05-2023, 08:39
Teraz mam cinematic 4k, ze zwiększonym bit rate w 30 klatkach.

GoPro to 10.

cz4rnuch
25-05-2023, 08:41
Trek ma project one. Za kilka tysi można sobie wybrać malowanie, może nie totalnie dowolne, ale oferta jest bogata.
Na szczęście jest też wybór poza project one.
Oczywiście są wyjątki. Ostatnio oglądałem film o czeskiej manufakturze Festka i tam też sobie liczyli za malowanie. Ale u producentów samochodów wyjątków nie ma. Kupujesz butelkową zieleń (miałem, moim zdaniem to brzydsze i jeszcze mniej charakterne niż biały czy czarny :)) a jak się nie podoba to płacisz. Tyle, że wśród kierowców też jakby mniej pasjonatów więc sporo osób jednak nie płaci, bo samochód to tylko wozidło. Po zakupy, do pracy, odwieźć dzieci do szkoły. Nic czym warto by się podniecać. I płacić za lakier, którego i tak się samemu nie ogląda. Bardziej bym zrozumiał dopłatę do koloru tapicerki :)

PS Są też chlubne wyjątki. Na stronie Orbea można sobie pomalować rower jak się chce, przynajmniej te droższe modele, oraz podpisać i grosza za to nie wezmą.

crusiek
25-05-2023, 08:53
No umówmy się, ciężko się jarać grand sceniciem 3.
To je to, to ma być wół roboczy a nie cukiereczek za szybką.
Dla mnie mógłby mieć i kolor sraczki o zachodzie słońca.

Co innego jakbym miał jakąś fajną sportowa furę i jeździł do Gdyni na plac sobie postać opierając się dupa na masce [emoji23]

patronat
25-05-2023, 10:05
Teraz mam cinematic 4k, ze zwiększonym bit rate w 30 klatkach.

GoPro to 10.

W 8 mam bitrate 100 przy 25 klatkach. Export z quick za każdym razem kółeczko ustawień i przełączam na duży bitrate, oczywiście 4k ( domyślnie zawsze jest wyłączony). Plik jest większy o około 60% - np. zamiast 550 MB robi się 880. Film wrzucam z pozycji aplikacji yt i pobieram go z biblioteki iPhona. Wtedy wszystko jest ok.

crusiek
25-05-2023, 10:15
Robię podobnie.
Ogólnie jakość jest spoko, wiadomo, że jak kamera na uchwycie to stabilizacja będzie słabiej wybierać, nawet hypersmooth.
W lesie przy wysokim ISO efektywność spada również.
Szczególnie mocniej trzęsie jak zablokuje amorek, a to robię dość często, szczególnie, że mam manetkę na kierownicy.
Natomiast na samą jakość niespecjalnie narzekam. Na tv 4k jest miodnie, na YT to insza inszość.

Jestem pewny, że na szelkach byłoby płynniej, ale jak mam kamerkę z/do pracy już zamontowaną na kierownicy, to nie bardzo chce mi się zakładać szelki.

Co innego wyjazd z domu gdzieś tam, wtedy sobie od razu mogę zamocować gdzie trzeba i spokój.

Próbowaliście edytować filmy w chmurze GoPro?
Jakoś średnio to działa.

gavin
25-05-2023, 11:17
DaVinci Resolve.

crusiek
25-05-2023, 11:29
To najlepsza opcja.
Ale czasem się nie chce, myślałem, że takie zrzuty z kamerki szybko ogarnie telefon, ale nie.

Przy zabawie powiedzmy 17 plikami w 4k quick dostaje lekkiej zadyszki, a flaczki w xiaomi 12t pro nie sa slabe.
Da się zrobić, ale to trwa.

Jesdnak nie ma to jak klasyczna zabawa softem na kompie :)

Yanis
25-05-2023, 13:20
A propos edycji plikow video z GP... Znacie jakiś soft, który umożliwi bezstratne wycięcie kawałka filmu? Odkąd przestawiłem się z nagrywania samych ciekawych momentów na nagrywanie ciągłe, mam problem z magazynowaniem plików. Mam kilkanaście sekund ciekawej sytuacji, a muszę na dysku trzymać nagranie długości 1 godziny...

Kiedyś w VirtualDub była funkcja "direct stream a copy" - wycinało się kawałek filmu z całości i zapisywało go bez ponownej kompresji. W Adobe Premiere czegoś takiego nie znalazłem. Próbowałem użyć programiku LosslessCut, ale widzę różnicę między materiałem wejściowym i wyjściowym.

Wind Mill
25-05-2023, 13:41
Jeśli nagrywasz w MP4, to MP4 Cutter.
TS Muxer chyba też ogarnia MP4, tylko w nim z ręki musisz wpisać czasy.

crusiek
25-05-2023, 13:42
Masz aplikacje na kompa, która działa prawie tak samo jak quick na telefon.
Co prawda nie rozwijana już jakiś czas, ale wycina ładnie.

Nazywa się chyba quick desktop czy siakos tak.

Edyta:

Apka nazywa się GoPro player.

waldek
25-05-2023, 15:27
Avidemux Portable

gavin
25-05-2023, 15:38
ale mnie wkurzajo te blachosmrodziarze, dziś rano jadę sobie, dojeżdżam do świateł, przede mną oczywiście pojazd dojeżdża idealnie do krawężnika, no to go wyprzedzam z lewej oczywiście, a debil za mną trąbi, dzień jakcodzien

crusiek
25-05-2023, 15:55
Zazdrości. XD

rotor
25-05-2023, 16:27
Raczej tak. @rotor (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473) jeździł na takiej kasecie, ale nie wiem na jakiej przerzutce. Poza tym e*13 nie bardzo może sobie pozwolić, żeby ich kaseta nie hulała z jednym bądź drugim dużym graczem.

Ja miałem Shimano XT przerzutke i manetke i działało normalnie

Yanis
25-05-2023, 17:43
Dzięki za informacje :) Poszukam, pobawię się.

U mnie dziś na powrocie z pracy wyszła taka sytuacja:

Kontakt za 3... 2... 1...
72510

Babka ze stacji benzynowej wyjeżdżała. Droga dwupasmowa, więc ruch tylko w prawa stronę. Widoczność w lewo nieograniczona (pnie drzew chyba nie są wielkim problemem). No ale po co się zatrzymywać przed ścieżką. Tym bardziej, że jakiś kolo w żółtej kurtce i ze świecącym kaskiem właśnie nadjeżdża...

kipcior
25-05-2023, 18:34
I od razu Killed In Action ;)

zdyboo
25-05-2023, 18:42
We Wro to co zwykle jak się już ciepło w miarę ustabilizuje. Wysyp ludków na rowerach. Trzeba przetrwać teraz 2-3 tygodnie, potem się samo rozejdzie, a i wakacje swoje dołożą.
Już zostałem pouczony, że mam wyprzedzać z prawej po części CPR dla pieszych. Już przez jakieś 300 metrów jechałem jakieś 12 km/h bo państwo jechało koło siebie, a że mieli oboje słuchawki dokanałowe to nie słyszeli ani mojej piasty, ani mojego dzwonka. I już tłumaczyłem pani, co w przyczepce bombelka wiozła, że jedzie pod prąd i to do tego jeszcze z dzieckiem, a DDR na tyle wąska, że się ledwo dwa rowery mijają. A to tylko ten tydzień.

Za to dziś pierwszy raz byłem świadkiem chyba kontroli trzeźwości u rowerzysty. Wracam z fabryki. Wlokę się za ciężarówką, którą chyba tylko nawigacja pokierowała w drogę z hopami i nisko rosnącymi drzewami. Kilkanaście lat jeżdżę tą drogą i pierwszy raz widziałem na niej coś większego niż bus.
Koło parku stoi patrol i rowerzysta wiekiem starszy też stoi. Stoi i trzyma składaka. Policjanci pokazują jakiś przyrząd z ekranem gościowi i usłyszałem tylko: "... i pokazuje zero, to dobrze...".
To chyba miało związek z tym, że w parku jest jedno z miejsc gdzie we Wro można na legalu piwo w plenerze dziabnąć.

Wind Mill
25-05-2023, 18:44
Mnie najbardziej bawią ASY, które mając miejsce na zjazd, że całe (niemal całe) auto się mieści przed linią zatrzymania (między nią a DDR), tak staną, że dupą cały przejazd DDR trza zablokować.

zdyboo
25-05-2023, 18:46
Mnie najbardziej bawią ASY, które mając miejsce na zjazd, że całe (niemal całe) auto się mieści przed linią zatrzymania (między nią a DDR), tak staną, że dupą cały przejazd DDR trza zablokować.

+1.
Za to jak jedziesz jezdnią (bo brakuje DDR) i taki wyjeżdża z podporządkowanej to w 90% wypadków będzie próbował wymusić na rowerzyście.

gavin
25-05-2023, 18:47
Yanis ta baba nie wiedziała, że Ty masz pierwszeństwo, 100%

a ja już 2 razy dmuchałem rano na czeźwym poranku (rowerem)

crusiek
25-05-2023, 20:57
Mnie najbardziej bawią ASY, które mając miejsce na zjazd, że całe (niemal całe) auto się mieści przed linią zatrzymania (między nią a DDR), tak staną, że dupą cały przejazd DDR trza zablokować.O to to...

crusiek
25-05-2023, 21:37
Yanis ta baba nie wiedziała, że Ty masz pierwszeństwo, 100%

a ja już 2 razy dmuchałem rano na czeźwym poranku (rowerem)

Fajnie, sam bym sobie dmuchnął ale u nas nikt nie chce robić :D
Ale w sumie kij tam, ja i tak jestem trzeźwy zawsze... choć nie na umyśle :D

Wind Mill
25-05-2023, 22:23
Kiedyś przed skrętem z ulicy w poduliczkę przy której tyrlandia, stał mały koreczek - kontrola trzeźwości.
Ja jadąc rowerem wyminąłem całokształt środkową wysepką, słyszałem z tyłu jak koleżanka z tyrlandii ze swojego auta krzyczała "Panie władzo, a ten nie dmuchał!". :mrgreen:

crusiek
25-05-2023, 22:28
Kiedyś przed skrętem z ulicy w poduliczkę przy której tyrlandia, stał mały koreczek - kontrola trzeźwości.
Ja jadąc rowerem wyminąłem całokształt środkową wysepką, słyszałem z tyłu jak koleżanka z tyrlandii ze swojego auta krzyczała "Panie władzo, a ten nie dmuchał!". :mrgreen:[emoji23][emoji23][emoji23]

Yanis
25-05-2023, 23:29
(...) Apka nazywa się GoPro player.

Ostatecznie udało mi się przyciąć materiał tym programem. Chociaż tutaj jest ponowna kompresja. Chyba że czegoś jeszcze nie ogarniam...?
Próbowałem TS Muxerem bo najbardziej rokował. Ale eksport do osobnych plików 264+AAC nic nie dał. Format TS i M2TS też nie chciały się potem wczytać do mojego Adobe Premiere.

W temacie rowerowym. Taka sentencja filozoficzna mnie naszła... Mam 2 rowery. Klasyczny MTB ma już ładnych parę latek. Przetarłem nim niejeden leśny szlak. I wciąż wygląda elegancko. A mój "turystyk", którego nabyłem nieco ponad 2 lata temu, i używam w zasadzie wyłącznie do jazdy miejskiej (dojazdy do pracy), już ma pozdzierany lakier na przednim widelcu i wymieniane rogi na kierownicy... Wychodzi na to, że przetrwanie w miejskiej dżungli jest dużo trudniejsze niż w tej typowej :) Dzisiejsze moje spotkanie z autem było trzecie w mojej karierze. Na szczęście najmniej groźne ze wszystkich - w zasadzie tylko muśnięcie w tylne koło. Największe szkody dla roweru zaliczyłem, gdy auto, podczas wyprzedzania na trzeciego, zepchnęło mnie z jezdni i zaliczyłem szlif po krawężniku. Lakier na przednim widelcu zszedł na odcinku jakichś 20 cm - pomimo tego, że widelec był oklejony folią ochronną.

Wind Mill
26-05-2023, 06:54
Ostatecznie udało mi się przyciąć materiał tym programem. Chociaż tutaj jest ponowna kompresja. Chyba że czegoś jeszcze nie ogarniam...?
Próbowałem TS Muxerem bo najbardziej rokował. Ale eksport do osobnych plików 264+AAC nic nie dał. Format TS i M2TS też nie chciały się potem wczytać do mojego Adobe Premiere....

A bo Panocku, m2ts i ts to tylko kontenery - co oznacza, że wrzucając do TSMuxer'a plik MP4, otrzymując na przykład plik xxx.ts (tak samo xxx.m2ts), zmieniasz temu plikowi nazwę na xxx.mp4 i nadal gra gitara. ;)
Podobnie z plikami .mpeg(2) - wynikowemu plikowi remuksowania zmieniasz nazwę na owe xxx.mpeg.

72515

Yanis
26-05-2023, 08:45
Ahaa..... To takich myków z ręcznym sterowaniem rozszerzeniami plików to ja nie znałem :) Dziś po południu przetestuję, bo ta droga wydaje się najbardziej obiecująca. Dzięki :)

Co do asów blokujących DDR przy skrzyżowaniach, to u mnie w centrum Szczecina to już w zasadzie codzienność, bo miasto się totalnie zakorkowało. Inni rowerzyści próbują jeszcze coś im pokazać, wyjaśnić... Mi już się nie chcę. Tylko irytuje mnie, że piesi na mnie wyskakują, że im po pasach jeżdżę. Przecież mam obok ścieżkę rowerową...

72517

72518

eMGie
26-05-2023, 09:19
Jakby ktoś szukał tanich fotochromów, co pojawiły się w Lidlu. Jako, że używałem już ich innych okularów rowerowych, nawet aktualnie używam i jestem z nich zadowolony, kupiłem te na próbę.
Na pierwszy rzut oka robią dobre wrażenie, ale że mam je 15 minut to nic więcej powiedzieć nie mogę :-) Nawet na słońce jeszcze w nich nie wyszedłem :-) A i cena to niecałe 60zł

72519

lukasz_kk
26-05-2023, 10:32
Ja wczoraj kupiłem stojak serwisowy, o okularach nie wiedziałem. Polaryzacji pewnie nie mają?

eMGie
26-05-2023, 10:59
No nie mają :-) Ale ja chyba nie chcę polaryzacji. Kiedyś miałem takie cywilne okulary i denerwowało mnie to, że były problemy z widocznością różnych ekranów, czy to telefonu, czy w samochodzie. Nie wiem czy wszystkie tak mają :-)
A stojak kupiłem już kiedyś, za 99 zł trafiłem.

crusiek
26-05-2023, 11:01
Stojak też kiedyś wyrwałem za rozsądną cenę, aktualnie troszkę przydrogi jest, ale w sumie dobry.
Okulary wydają się nie mieć regulowanych nosków, a ja mam krzywy nochal, więc nawet nie paczam w ich kierunku :)
Polecam arctici, są spoko. Chociaż nie chronią idealnie przed owadami, bo nie są na pół gęby :)

eMGie
26-05-2023, 11:08
Mają regulowany, można sobie doginać.

RMC
26-05-2023, 12:47
Przy okazji, są jakieś rozwiązania "ciemno okularowe" dla osób, które noszą swoje szkła korekcyjne? W sensie jakieś uniwersalne nakładki itp. Coś co wygląda dobrze, trzyma się, nie przeszkadza.

Ze względu na wadę wzroku jeżdżę w swoich okularach. Swego czasu, do którychś miałem w komplecie pasującą nakładkę. Fajne rozwiązanie na słońce. Teraz, w aktualnych nie mam. Nie planuję robić fotochromów ani zmieniać więc może warto się zaciekawić czymś uniwersalnym?

siemalysy
26-05-2023, 19:44
Mi w quicku się dzieje jakąś magia [emoji6]
Nagrywam cinematic 4k 30 klatek.
Opcjonalnie mógłbym 24 albo 5.3k.
W każdym bądź razie po wgraniu do quicka i eksporcie (zawsze zaznaczam większy bit ratę) do YT, na YT robi się 60 klatek, nie wnikałem dlapoczemu ale mnie to nie przeszkadza w sumie xD no ale zobaczę sobie jeszcze wyższe rozdziałki i inne ustawienia kl/s

Renderujesz do większego fps niż masz pliki wyjściowe z GP? Dobrze zrozumiałem? :) Pytam, bo nie słyszałem i nie czytałem nigdzie o takim podejściu :) I sam tego też nie praktykowałem.


a ja zmieniłem kółka i oponki, no i tulejki na bębenek plus zębatka nowe, jeszcze korbę na jednorzędową kiedyś zmienię i projekt gotowy, na nowych kółkach jeździ dużo lepiej

Ciekawa koza Tobie wyszła :)


Co Wy piszecie za herezje o nóżkach! To był mój pierwszy zakup do roweru, tylko niestety śrubki ma za krótkie i muszę nabyć dłuższe. Pół roku już dobieram. Co do uginacza w gravelu, to niedawno widziałem szosę z amorem, więc...

Ale, skoro pogoda nie rozpieszcza to wróćmy do Moraw.
...

Fajna wycieczka :) Fajnie, że chce się Tobie coś wrzucić i opisać :)

crusiek
26-05-2023, 19:46
Renderujesz do większego fps niż masz pliki wyjściowe z GP? Dobrze zrozumiałem? :) Pytam, bo nie słyszałem i nie czytałem nigdzie o takim podejściu :) I sam tego też nie praktykowałem.



Ciekawa koza Tobie wyszła :)



Fajna wycieczka :) Fajnie, że chce się Tobie coś wrzucić i opisać :)Siemalysy, ja tego nie robię, to robi quick mobilny, sam.

Nagrywam film cine 4k 30 FPS
Wrzucam w apke, montuje daje eksport do YT
A w YT mam 4k 60 FPS xD

siemalysy
26-05-2023, 19:48
Siemalysy, ja tego nie robię, to robi quick mobilny, sam.

Rozumiem. Trochę to dziwne jest, ale skoro tak robi Quick, to chyba tak musi być ;)

gavin
26-05-2023, 20:08
samżeśjestkoza!

elmo
27-05-2023, 14:22
Jakby ktoś szukał tanich fotochromów, co pojawiły się w Lidlu. Jako, że używałem już ich innych okularów rowerowych, nawet aktualnie używam i jestem z nich zadowolony, kupiłem te na próbę.
Na pierwszy rzut oka robią dobre wrażenie, ale że mam je 15 minut to nic więcej powiedzieć nie mogę :-) Nawet na słońce jeszcze w nich nie wyszedłem :-) A i cena to niecałe 60zł

72519

I jakie wrażenia z tymi okularami?

waldek
27-05-2023, 16:52
Kupiłem. Te z ciemniejszymi oprawkami.
Piesza wyprawa ( nie rower ).
Szału nie ma ale ściemniają się.

gavin
27-05-2023, 18:55
kurna czy już z komoota nie można pobrać gpxa bez jakiegoś abo?

cz4rnuch
27-05-2023, 19:36
Nie mam abo, tylko mapy kupione, i mogę pobierać, wysyłać na garmina. Przynajmniej z apki.

crusiek
27-05-2023, 19:40
kurna czy już z komoota nie można pobrać gpxa bez jakiegoś abo?Chyba trzeba mieć kupiony obszar, z którego chcesz gpxa xD

siemalysy
27-05-2023, 20:33
Jakoś nie mogę się przekonać do Komoota. Robiłem chyba ze dwa podejścia i nie podpasował mi. Nawet nie wiem czemu. Jak na razie pozostaje wierny stronie mapy.cz ;)
gavin, określenie koza jakiego użyłem było jak najbardziej pozytywne, a nie prześmiewcze :)

gavin
27-05-2023, 20:35
Troche koza jest w sumie przez ten mostek :) ale fajnie się tym jeździ

siemalysy
27-05-2023, 20:36
I o to w tym wszystkim chodzi :)

Wind Mill
27-05-2023, 21:09
Cykliczne obrazki. W dawnych czasach nawet bardzo cykliczne...

72601

72602

zdyboo
28-05-2023, 09:02
Jechałem łuk szybko, ale czułem, nawet bardziej niż słyszałem, że ciężarówka jest tuż za mną. Zaczęła mnie wyprzedzać na łuku, ciężka budowlana trzyosiowa wywrotka. Musiałem się ewakuować z jezdni. Cudem nie wjechałem w kratownicę słupa elektrycznego i ucieczkę zakończyłem w kałuży, która okazał się głębsza niż myślałem. Była w zasdzie chyba dołem budowlanym napełnionym przez deszcze. Wpadłem tam razem z rowerem. Jakoś się wygramoliłem, wyciągnąłem rower, ale tylne koło nadal unosiło się na wodzie. Jak odpadło? Przy sztywnej osi i do tego razem z przerzutką. Wiedziałem, że to tylko sen i wystarczy się obudzić. Choć chciałem spać, bo wcześniej nie mogłem. Budzik przerwał jednak tę wewnętrzną debatę. 4:40 pora wstać na ciapong do kolejnej przygody. Zwykle nie pamiętam co mi się śniło, a ten wczorajszy bardzo szczegółowo.

W Kłodzku chyba pół pociągu się przesiadło na ten do Kudowy, może jeszcze nie było tłoku, ale już nie było gdzie siąść, ja wysiadłem w Polanicy i kilka minut po ósmej ruszyłem. Szybko się okazało, że jakaś baba w SUVie prawie mnie rozjechała, jak włączała się do ruchu z parkingu sklepowego. Udało się jednak w całości wyjechać z miasta i wjechałem w skrawek Gór Bystrzyckich. Trasa nieco kamienista, ale do zrobienia na gruzie. Główną jej zaletą był brak pionowych ścianek do podjechania, choć ClimbPro jeszcze w Polanicy oznajmił, że zacząłem 11 km podjazd. Dojechałem do DK8 i przeskoczyłem w Góry Stołowe na Praski Trakt, znaczy szuter premium. Nie udało się go rozjechać nawet wycince. Moim celem był park Narodowy i przejazd w całości szlakiem ER2 przez niego. Dojechałem do początku szutrowo-brukowej drogi dosyć dziurawym asfaltem. Kolejny raz będzie trzeba spróbować od Szczytnej, bo wygląda to lepiej.
Okazało się, że o ile na FS po tym bruku jechało się jak po równym, tak na gruzie lepiej jechać po szutrze. W PN byłem sam i dopiero w Karłowie usłyszałem szkodnika pilarza. Wycinka w parku narodowym nie ustaje.
Szybki zjazd serpentynami w stronę granicy, tym razem na właściwym rowerze, choć nie we właściwej temperaturze. Mimo słońca i bezchmurnego nieba było chłodno. Góry Bystrzyckie i Góry Stołowe to był jeden długi podjazd i w miarę zdobywania wysokości czułem jak spada temperatura. W okolicach Szczelińca byłem na 800 m n.p.m. Krótki rękaw i rękawki to było za mało na jazdę w takich warunkach, na szczęście szybko zjechałem w niższe partie gór.

W okolicach Machova trafiłem na dwie ścianki, obie po 13-14%, ale ponieważ jedną ClimbPro policzyło z kawałkiem zjazdu to zaznaczyło na żółto, a drugą już na czerwono. Wysiłek na pokonanie obydwu był podobny. Na szczęście ścianki krótkie, po kilometr każda. Za Hlavnovem wbiłem znowu w las. ridewithgps zaznaczyło tę drogę jako utwardzoną i zasadniczo nie rozminęło się z prawdą, bo co jakiś czas pojawiały się asfaltowe wyspy. Niemnie jednak na gruzie dało się to bez problemu zrobić. Z lasu wyjechałem bezpośrednio na czeską krajówkę, którą objechałem Honsky Spicak. Tak prowadzi Cyklotrasa 4000, zresztą jak ja wyjeżdżałem z lasu do wjeżdżała do niego grupa na eMTB. Na szczęście krajówką miałem w dół, minąłem dwa znaki zjazdu 11%, była bardzo szeroka to nie zamulałem za bardzo. Odbiłem z niej w ostatni gruntowy odcinek do Ameriki. Liczyłem, że napiję się tam piwa, ale byłem o godzinę za wcześnie. Zrobiłem zatem tylko krótki popas na batona i Pepsi. Zjechałem do Broumova, którego centrum ominąłem, po drodze miałem jeszcze Pivovar Broumov, ale tez okazał się jeszcze nie otwarty. Dopiero u Szwejka w Mezimesti udało się uzupełnić niedobór Opata w organizmie.

Do Mieroszowa jechałem DK35, trochę obawiająć się ruchu na niej, ale był niewielki, a mimo to nikt nie jechał zbyt szybko. Kolejnym punktem był Krzeszów z kompleskem klasztornym, zjadłem tam lody i pojechałem do Kamiennej Góry DDR po dawnej trasie kolejowej. Bardzo przyjemna droga, tylko w samym mieście jest jakiś remont i trzeba było go objechać po dziurawej i zapylonej drodze przez działki. Potem był Sędzisław i droga do Świebodzic wzdłuż budowanej S3. Ten odcinek jechałem miesiąc temu, teraz jednak już bez żadnych kryzysów. Przez moment była szansa zdążyć na cipong, o 15:05, ale to wymagałoby szalonej jazdy przez Świebodzice. Odpuściłem, o 15:45 miałem kolejny, a jeszcze zdążyłem zjeść.

Trasa bardzo fajna, w urozmaiconych okolicznościach przyrody. Tylko ze względu na dystans wymagająca kondycji. Większość podjazdów jest na początku, ale sama końcówka od Sędzisławia też nie jest płaska, choć ClimbPro nie widział tam żadnego podjazdu.

Trasa:
https://www.strava.com/activities/9151137093

Fotosy:
72605
Góry Bystrzyckie

72606
Szutry premium w Górach Stołowych - Praski Trakt

72607
Wycinka w Parku Narodowym Gór Stołowych ma na celu lepszą ekspozycję formacji skalnych.

72608
ER-2 przez PN Gór Stołowych.

72609
Punkt czerpania wody koło Karłowa.

72610
Szczeliniec Wielki.

72611
Police nad Metui.

72612
Podjazd pod Hlavnov.

72613
Pivovar Broumov.

72614
I efekty jego pracy.

72615
Nowe bibsy, testy trwają.

72616
Czarcia Maczuga (https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarcia_Maczuga).

72617
Krzeszów. Kompleks kapliczek, ale nie UNESCO.

72618
Kamienna Góra na horyzoncie.

72619
Dworzec w Świebodzicach.

patronat
28-05-2023, 10:36
Przy okazji bibsów, wyglądasz jak w wyczesanych rajstopkach:)

My wczoraj zrobiliśmy pętlę dookoła Szczyrku. Sklece film to wrzuce. Pętla odwrotna do tej Michałowej, dorzucone kilka technicznych ścieżek, podjazdów i zjazdów. 38 km, 1600 przewyższenia, dwa wypychy, wyjechana Malinowska Skała i koniec Hip Hopą. Gpx też gdzieś zapodam jakby co.

siemalysy
28-05-2023, 10:59
Jechałem łuk szybko, ale czułem, nawet bardziej niż słyszałem, że ciężarówka jest tuż za mną. Zaczęła mnie wyprzedzać na łuku, ciężka budowlana trzyosiowa wywrotka. Musiałem się ewakuować z jezdni. Cudem nie wjechałem w kratownicę słupa elektrycznego i ucieczkę zakończyłem w kałuży, która okazał się głębsza niż myślałem. Była w zasdzie chyba dołem budowlanym napełnionym przez deszcze. Wpadłem tam razem z rowerem. Jakoś się wygramoliłem, wyciągnąłem rower, ale tylne koło nadal unosiło się na wodzie. Jak odpadło? Przy sztywnej osi i do tego razem z przerzutką. Wiedziałem, że to tylko sen i wystarczy się obudzić. Choć chciałem spać, bo wcześniej nie mogłem. Budzik przerwał jednak tę wewnętrzną debatę. 4:40 pora wstać na ciapong do kolejnej przygody. Zwykle nie pamiętam co mi się śniło, a ten wczorajszy bardzo szczegółowo.

...

Tomek, dobrze że to tylko sen :)
Fajna treść i zdjęcia :) Zawsze dobrze się czyta i ogląda :) Trasa też niczego sobie.


Przy okazji bibsów, wyglądasz jak w wyczesanych rajstopkach:)

My wczoraj zrobiliśmy pętlę dookoła Szczyrku. Sklece film to wrzuce. Pętla odwrotna do tej Michałowej, dorzucone kilka technicznych ścieżek, podjazdów i zjazdów. 38 km, 1600 przewyższenia, dwa wypychy, wyjechana Malinowska Skała i koniec Hip Hopą. Gpx też gdzieś zapodam jakby co.

Wrzucaj. Gór nigdy za wiele :)

Ja w ten weekend słabo z jazdą. Może dziś się jeszcze uda na trochę wyjść na rower. Za to w przyszłym tygodniu jak będzie pogoda, to może pojadę w góry z żoną. Ona sobie pójdzie w góry techniką pięta palec, a ja pojeżdżę po górach ;) Natomiast za dwa tygodnie jest szansa na pierwszy weekendowy wyjazd w góry. Temat już wrzucony, więc zobaczymy co z tego wyniknie.

zdyboo
28-05-2023, 12:44
Przy okazji bibsów, wyglądasz jak w wyczesanych rajstopkach:)

Pończochach. Taki był zamysł tego foto.


Tomek, dobrze że to tylko sen :)
Fajna treść i zdjęcia :) Zawsze dobrze się czyta i ogląda :) Trasa też niczego sobie.


Dzięki Michał. Sen jak film.
Wczoraj byłem na maxa niewyspany, jak mnie złapało w pociągu powrotnym, to musiałem się pilnować, żeby wysiąść na stacji przed głównym.

cz4rnuch
28-05-2023, 12:54
Całkiem twarzowe te kabaretki. Chwilę mi zajęło zanim procesor zaskoczył :)

patronat
28-05-2023, 16:21
Macie na razie zajawke mojej żony :

https://youtu.be/0EFpsa_soLc

patronat
28-05-2023, 18:00
Ok mam film. Bez muzyczek, slowmo i takich tam. Moja żona ma lęk przestrzeni, czy tam wysokości, co widać w okolocach 13 minuty. Ogólnie wiadomo, że kamera wypłaszcza. W opisie jest kink do aktywności z garmina. Jest też nagrany wjazd na Malinowską.

https://youtu.be/DcAZyfsDdi0

Wind Mill
28-05-2023, 18:31
...Moja żona ma lęk przestrzeni, czy tam wysokości, co widać w okolocach 13 minuty...
Do tego okolice 16 minuty. And that's why men often die earlier than women. :mrgreen:

Ładnie pojeżdżone. :)

siemalysy
28-05-2023, 19:51
...

Dzięki Michał. Sen jak film.
Wczoraj byłem na maxa niewyspany, jak mnie złapało w pociągu powrotnym, to musiałem się pilnować, żeby wysiąść na stacji przed głównym.

No można przespać stację, szczególnie w pociągu :) No i jak byś był sam, to istnieje ryzyko, że rower mógłby zmienić właściciela.


Ok mam film. Bez muzyczek, slowmo i takich tam. Moja żona ma lęk przestrzeni, czy tam wysokości, co widać w okolocach 13 minuty. Ogólnie wiadomo, że kamera wypłaszcza. W opisie jest kink do aktywności z garmina. Jest też nagrany wjazd na Malinowską.
https://youtu.be/DcAZyfsDdi0

Fajnie. Góry zawsze są spoko. Hala Jaworowa jak zawsze na propsie. Lubię to miejsce. Muszę się rowerem tam wybrać. Może w czerwcu się uda :)


Dziś miałem z żoną jechać na rower. Rano mówiła, że godzinkę, dwie po śniadaniu pójdziemy. Jednak później stwierdziła, że jej się nie chce, więc wyszedłem sam :) Wcześniej zmieniłem klocki w FS, z przodu i z tyłu, bo już zbliżał się ich koniec. Kolejnego wypadu w góry już by nie przetrwały ;) No i wywaliłem myk-myka Bontragera, bo mnie strasznie irytowała ta sztyca. Tak szybko złapała luzy, że szok, a w dodatku na zjazdach strasznie telepała i hałasowała. Myślałem, że się może rozkręciła, ale po wyjęciu była dobrze skręcona. Włożyłem One Up, którą wyciągnąłem z HT. One Up ma kulturę pracy zdecydowanie większą niż Bontrager. To będzie okres przejściowy przed przesiadką za jakiś czas na Reverba AXS :)

Później poszedłem na rower. Spakowałem w plecak drona. W 4 miejscówkach polatałem, a to znacznie wydłuża czas przejazdu ;) W połowie trasy po zatrzymaniu się i przejściu przez ruchliwą DK14 nie mogłem buta wpiąć w pedał. Myślałem, ze jakiś kamień podszedł. Po zdjęciu buta okazało się, że jedna śrubka bloku się odkręciła. Zaskoczony byłem, bo chyba dokręcałem je z momentem jaki zaleca Shimano.

Wczoraj zaktualizował mi się soft w Edge. Po aktualizacji działa ClimbPro bez wgranego kursu. Screen zGP poniżej.

72638

72639
ClimbPro bez nawigowania po śladzie

72640
Jak już wożę w plecaku, to warto czasem jakieś foto zrobić ;)

kipcior
28-05-2023, 20:25
patronat
Ten szlak z Klimczoka jest wredny, ja już tam nie jadę. Kiedyś się z kumplem wybrałem, który gdzieś tam sprowadzał rower, nóżka mu się omskła i wyprzedził mnie jadąc na dupie ;) Dlatego Siemalysego do góry wysłałem inaczej ale i tak trafił na wypych ;)
Widzę, że Hyrca nawet na elektryki to za dużo. To tam gdzie mówisz "nie wiem gdzie jestem" ;)

patronat
28-05-2023, 20:32
Jest tam trudno. Ale wypychu tam kilkanaście metrów, żona mnie podpuściła i jechałem. Problemem jest niestety kosmiczne zużycie prądu. Dzięki takim wygłupom potem musze jechać na małym żeby zrównoważyć, a po 38 km zostaje 10% baterii. Tutaj mała dygresja - mój rower bez prądu oprócz wagi ma duży opór zespołu napędowego i po płaskim jest źle, a pod górę w zasadzie niemożliwie :)

kipcior
28-05-2023, 20:42
mój rower bez prądu oprócz wagi ma duży opór zespołu napędowego
A jaki tam masz silnik?

zdyboo
28-05-2023, 20:54
No można przespać stację, szczególnie w pociągu :) No i jak byś był sam, to istnieje ryzyko, że rower mógłby zmienić właściciela.

Ryzyko utraty roweru jest marginalne. Ja mam długa tradycję spania w zbiorkomie. Jak tylko mogę rozprostować nogi, to zasypiam prawie od razu.


Wcześniej zmieniłem klocki w FS, z przodu i z tyłu, bo już zbliżał się ich koniec. Kolejnego wypadu w góry już by nie przetrwały

Szybko, za dużo hamujesz.


Wczoraj zaktualizował mi się soft w Edge. Po aktualizacji działa ClimbPro bez wgranego kursu. Screen zGP poniżej.

To działa na każdym podjeździe? W sensie, że dla ClimbPro klasycznego nie każda jazda pod górę jest podjazdem wartym wyświetlenia o nim danych. Nie wiem jakie są kryteria, ale wczoraj na końcu miałem trochę pod górę, chyba nawet ponad 100 m i nie było to podjazdem dla ClimbPro, a z drugiej strony tworzy czasem tasiemce po kilka kilometrów, gdzie są całkiem spore odcinki zjazdowe, ale pokazuje to jako jeden podjazd.

siemalysy
28-05-2023, 21:20
Tomek jeszcze nie sprawdziłem jak to dokładnie działa. Dziś był pierwszy raz i miałem tylko jeden podjazd, na którym ClimbPro reaguje, anwet wtedy kiedy jest wgrany ślad. Ja jakiś czas temu w ustawieniach ClimbPro zmieniłem ustawienia, żeby pokazywał wszystkie podjazdy. Przed zmianą miałem chyba tylko strome podjazdy, albo średnie i strome. Po tej zmianie zaczęły się pokazywać podjazdy łagodniejsze, jednak też nie wszystkie.

kipcior
28-05-2023, 21:44
Chciałem na spokojnie potestować amor w gravelu ale mnie weekend napadł więc poszedł test od razu na 80km i jakieś 1000m przewyższenia. Testy będą trwały nadal więc wyniki kiedy indziej.

Podobno byli tacy co tu dronem latali ;)
72647
Zgubiłem narzędziownik. Zorientowałem się kilometr dalej, ale tędy mało kto jeździ więc dalej sobie leżał. Testuję też mocowania tego pod tyłkiem ale jak widać wylata sobie. A i tak muszę je spinać trytytką wielorazową. Nie wiem czy się innymi koszykami nie skończy. Testy trwają ;)
72648
W tle Malinów. Albo nie. Ale chyba tak.
72650
A ta popierdółka w tle to Barania Góra
72651
I sru na Cienków
72652
Strasznie szarpany jest ten zjazd. Co chwila trzeba się zatrzymywać na fotki. Jeszcze nigdy nie zrobiłem tego na raz :)
72654
A oto i Cienków
72655
A oto i jezioro, na które zimą po nartach prezydęt nasz umęczon spoziera z zameczku nad nim
72656
Pierwsze 30km było pod górę, drugie 30km w dół, tyłek się odzywa, głód męczy, a do domu trzeba przez Górki Wielkie
72657

I wszystkie zdjęcia telefonem, bo nadal nie zachciało mi się aparatu wozić.

patronat
28-05-2023, 22:00
Właśnie rysuje tamtędy traske. Ale wcześniej jakaś odmiana worka raczańskiego chyba będzie.
Ja mam silnik Boscha CX Performance (4 gen)

zdyboo
28-05-2023, 22:39
Jak to jest, że "kolce" do butów Northwave w Polsce kosztują 5 dych, a w Niemczech 4 euro?
Prawie przegapiłem moment, że dało się je jeszcze wykręcić. Już było trochę walki, ale płaskim wkrętakiem poszło. Dobrze, że mam cały zestaw bitów, bo tylko jednym rozmiarem dało radę.
Na razie wkręciłem kolce Shimano, które kiedyś tam kupiłem, ale mają metalowe końce i nie wiem czy nie będę się ślizgał na kaflach. Swoją drogą Shimano kiedyś produkowało w pełni metalowe zaślepki montowane w miejsce kolców, takie śruby z dużym płaskim łbem. Miałem je dwie pary butów temu i były świetne, bo ścierały się kilka razy dłużej niż te ich żywiczne. Tyle, że udało mi się je dostać raz i potem ich nigdzie nie widziałem.

eMGie
28-05-2023, 22:52
Tym razem inna okolica, ponieważ byłem umówiony na rodzinnego grilla, początek trasy wypadł w Rębiechowie. Potem nad Jezioro Wysockie, chwila odpoczynku na plaży, która za dzieciaka wydawała mi się ogromna, a teraz ledwo ją zauważyłem :-) i dalej w stronę Chwaszczyna. Po kilka km trasa się skomplikowała z powodu budowy nowej Obwodnicy Metropolitalnej, która stanęła mi na drodze. Po rozmowie z lokalsami, nie chcąc ryzykować błądzenia po terenie budowy przejechaliśmy wzdłuż głównej drogi i rondo w Chwaszczynie. Chwilę potem można było już uciec z ruchliwego asfaltu i ruszyć w stronę Jeziora Tuchomskiego. Tam znowu chwila wypoczynku przy kawie z termokubka, relaksik w ciepłych promieniach słońca na plaży, kilka fotek i można ruszać dalej leśnymi drogami przez Miszewko do Żukowa. Ten fragment drogi jest naprawdę bardzo przyjemny. Za Żukowem znowu skręcamy w las drogą, którą ledwo można znaleźć wśród traw. Po chwili niepewności popartej doświadczeniem, że droga która staje się coraz węższa, za moment znika całkowicie, spotykamy faceta na spacerze, który jednak rozwiewa nasze rozterki i mówi, że "raczej przejedziemy" . Po chwili na drodze znajdujemy urokliwy mostek, który okazuje się jednak nie być na naszej trasie i po kilkudziesięciu metrach zawracamy ;-) by jechać dalej wąską ścieżką poprzecinaną zwalonymi drzewami :-) Na szczęście niedługo później droga robi się coraz lepsza, ale za to nie znajduję skrótu, który był na mapie i zaczynamy improwizować :-) Wybór drogi okazuje się być jednak słuszny i po ok. 2 km wjeżdżamy na asfaltowy DDR w Rębiechowie. Samochód został koło domu kuzynki, więc ładujemy rowery na dach i wbijamy na grilla, na którym już dochodzą smaczne kiełbaski i karkówka :-)
Trasa jest dość łatwa, nie licząc kilku zwalonych drzew i kilku km ścieżki pośród traw i krzaków. :-) Na trasie jest jednak kilka piaszczystych momentów, więc szersza opona ułatwi jazdę.

No i parę fotek, rzepaki nadal w formie :-)

72658

72659

72660

72661

72662

72663

72664

72665

72666

72667

72668

72669

72670

72671

- - - - kolejny post - - - - - -


I jakie wrażenia z tymi okularami?

Przetestowałem w sobotę i mi pasują. Nie są co prawda bardzo ciemne, ale nawet w ostrym południowym słońcu ściemniają się na tyle, żeby nie oślepiało. Wiedziałem, że tego mniej więcej mogę się spodziewać, ale mi bardziej chodziło o to, żeby po wjechaniu do lasu było coś widać na ekranie Garmina, czy tam telefonu. W dotychczasowych okularach to mi najbardziej przeszkadzało, bo było za ciemno i często musiałem je zdejmować.

crusiek
28-05-2023, 23:04
Bardzo fajne trasy, relacje i zdjęcia, widzę, że w weekend nie próżnowaliście. Ja również, ale w innych obszarach [emoji846]

---
Wymieniłem właśnie łańcuch po 1300 km wyciągnął się na 0.75.
Miałem jeden taki zapasowy sram pc 971 jakiś niby OEM, ale coś mnie się wydaje, że to jakaś podróbka była.
Skończyły mi się łańcuchy, ostatni wbil na rowerek, trzeba będzie się zaopatrzyć w nowe ech [emoji846]

lukasz_kk
28-05-2023, 23:07
Fajne trasy Panowie :) Ja od mojego ostatniego zdarzenia drogowego 2 tygodnie temu mam niechęć do roweru, raz tylko pokręciłem się po okolicznym lasku, a tak to nie mam najmniejszej ochoty, żeby gdzieś pojeździć :( Z resztą ręka, na którą upadłem, ciągle mnie trochę pobolewa. Ortopeda patrząc na zdjęcie RTG stwierdził, że można się na nim dopatrzeć jakiegoś mikro pęknięcia w głowie jednej z kości przedramienia, ale radiolog który będzie to opisywał, to pewnie nawet nie zwróci na to uwagi.

elmo
29-05-2023, 19:13
Kupiłem. Te z ciemniejszymi oprawkami.
Piesza wyprawa ( nie rower ).
Szału nie ma ale ściemniają się.

Dzięki za info. Ja nabyłem jakoweś podstawowe Rockbroks-y - też szału nie ma. Niby się ściemniają nawet dość szybko. Ale jednak w słoneczny dzień na niewiele się zdają. Myślę że okres jesienno-zimowo-wczesno wiosenny będzie dla nich odpowiedni.

Graty Panowie - fajne relacje i foty.
zdyboo - na takie szutry to mi się micha śmieje od ucha do ucha.

Czas najwyższy przygotować szosę do jakieś w końcu wycieczki. Znaczy trza zmienić opony a i lemondkę trza doczepić (psując niestety wygląd rowerza). Oby tylko w weekend pogoda dopisała.

siemalysy
29-05-2023, 19:25
Łagiewniki może dałoby się zrobić jakoś w drugiej połowie czerwca...

...

Super. Jakbyś miał ochotę wpaść, to zapraszam :)




...

Szybko, za dużo hamujesz.

...

Wydaję mi się, że tyle ile zawsze ;)

Nie do końca jestem zadowolony z hamulców w FS. Mam wrażenie, że mogłyby hamować lepiej. W każdym razie jak na nowych klockach nie będzie lepiej, to wrzucę nowe tarcze, ale takie jakie chciałbym, żeby już docelowo były w tym rowerze. Jak to niewiele zmieni, to zmienię na XT BR-M8120.

- - - - kolejny post - - - - - -


Chciałem na spokojnie potestować amor w gravelu ale mnie weekend napadł więc poszedł test od razu na 80km i jakieś 1000m przewyższenia. Testy będą trwały nadal więc wyniki kiedy indziej.

...

Fajnie :) Fajne foty :) Jak wszystko się ułoży i ból w udzie minie, to może w sobotę gdzieś ruszę w Beskidy. Znów pewnie będę sam jeździł, chyba że ktoś z moich znajomych się jednak zdecyduje na wyjazd.


Tym razem inna okolica, ponieważ byłem umówiony na rodzinnego grilla, początek trasy wypadł w Rębiechowie..

Fajnie. Ładne foty :)

patronat
29-05-2023, 20:05
Nie do końca jestem zadowolony z hamulców w FS. Mam wrażenie, że mogłyby hamować lepiej. W każdym razie jak na nowych klockach nie będzie lepiej, to wrzucę nowe tarcze, ale takie jakie chciałbym, żeby już docelowo były w tym rowerze. Jak to niewiele zmieni, to zmienię na XT BR-M8120.

)

Mam kompletne xt w ramach hamulców i jest bardzo dobrze. Ale do znudzenia powtórze: jest bardzo dobrze od momentu jak klocki shimano zamieniłem na galfery. Koniec z szuraniem, piszczeniem, przegrzewaniem. Zresztą posłuchaj na filmie podczas zjazdów. Cisza i działa. A wcześniej różnie bywało. Tarcze shimanowskie 203 jakby co.

siemalysy
29-05-2023, 20:08
Ja mam komplet XT w HT. Na oryginalnych klockach Shimano też są spoko , w górach też.

zdyboo
29-05-2023, 20:40
Też mam w dwóch rowerach jeszcze poprzednią generację XT 8k, tylko w FS ma z przodu zacisk czterotłoczkowy, jeżdżę na oryginalnych klockach Shimano z radiatorami i to żywicznych, i jest spoko.
Jedyne co to jak rower postoi w mieszkaniu to klocki zaczynają piszczeć. Mam wrażenie, że taki zwykły domowy kurz (czyli głównie naskórek) im szkodzi. Wystarczy je wtedy porządnie przepalić.

- - - - kolejny post - - - - - -


zdyboo - na takie szutry to mi się micha śmieje od ucha do ucha.

Praski Trakt jest chyba świeżo po remoncie. Przez to chyba najrówniejsze jakie kojarzę w polskich Sudetach i to mimo tego, że w zeszłym roku tam się kilka razy mijałem z ciężarówkami do zwożenia drewna.

kipcior
29-05-2023, 21:14
Jak wszystko się ułoży i ból w udzie minie, to może w sobotę gdzieś ruszę w Beskidy. Znów pewnie będę sam jeździł, chyba że ktoś z moich znajomych się jednak zdecyduje na wyjazd.


Gdzie to planujesz kolejny gruby temat jechać? :)
U mnie gravel wylądował w końcu w serwisie. Już drugi tydzień z nim walczyłem i doszedłem do ściany. Jutro zaczynam psuć fulla, bo też chwilowo średnio sprawny, może z tym pójdzie lepiej.

siemalysy
29-05-2023, 21:25
Co w gravelu popsuł5eś? I co zamierzasz w fullu popsuć? ;)

Nie wiem gdzie jeszcze ruszę. Myślę, że będzie delikatniej niż poprzednio. Bo jak nikt ze mną nie będzie chciał / mógł jechać, to pojadę z żoną. Ona sobie pochodzi po górach, a ja pojeżdżę kilka godzin. Korci mnie Żywiecki, ale jeszcze nic nie narysowałem.

zdyboo
29-05-2023, 21:39
Ja właśnie narysowałem dwie trasy. I się zastanawiam czy 1,6-1,7 km robić na 80 czy na 120+. Chyba pojadę lajcik czyli dłuższą trasę.

Ja MTB raczej w końcu oddam do serwisu. W zeszłym roku trochę pojeździł i serwis obu amorów, sztycy i przy okazji heble niech przeleją. Znaczy płyny wszelakie do wymiany. Totalnie nie chce mi się za to brać, zresztą do amorów i sztycy nawet nie mam narzędzi, ale kupując wiedziałem, że to już jest na tyle zaawansowany rower, że ja na nim to raczej tylko jeździł będę.

kipcior
29-05-2023, 21:50
W gravelu po prostu ciągle walczę z amorem. Niby tylko jeden wyjąc, drugi włożyć, ale po drodze wyszło tyle kwiatków, że ciągle coś nie tak. A że ja się generalnie nie znam na serwisie, to zajmowało mi to 3 razy tyle czasu co powinno. Natomiast przez te chwilę co jakoś jeździł to była bajka w terenie.

A fullu no cóż. To było coś w z tylu "it was at this moment that he knew he fucked up". I na korzeniu koło się wygło ;) Na pamiątkę tego wydarzenia przywaliłem jeszcze piszczelem w pedał z pinami, bo dlaczego by nie. Koło się kręci ale muszę to spróbować jakoś naprostować.

siemalysy
29-05-2023, 21:59
Ja właśnie narysowałem dwie trasy. I się zastanawiam czy 1,6-1,7 km robić na 80 czy na 120+. Chyba pojadę lajcik czyli dłuższą trasę.

Ja MTB raczej w końcu oddam do serwisu. W zeszłym roku trochę pojeździł i serwis obu amorów, sztycy i przy okazji heble niech przeleją. Znaczy płyny wszelakie do wymiany. Totalnie nie chce mi się za to brać, zresztą do amorów i sztycy nawet nie mam narzędzi, ale kupując wiedziałem, że to już jest na tyle zaawansowany rower, że ja na nim to raczej tylko jeździł będę.

Tomek, jak ogarniesz serwis FS i będziesz planował jakieś wypady w góry tego lata / jesieni i nie będzie Tobie przeszkadzał towarzysz, to daj znać ;) Bym chętnie się wybrał z Tobą w góry. Może w tym roku udałoby się jakoś zgrać choć na jeden wypad. Co prawda moja forma jest daleko w lesie, do tego mam sporo nadmiernego bagażu z przodu po ostatnich dwóch zimach, ale jakoś tam kręcę ;)


W gravelu po prostu ciągle walczę z amorem. Niby tylko jeden wyjąc, drugi włożyć, ale po drodze wyszło tyle kwiatków, że ciągle coś nie tak. A że ja się generalnie nie znam na serwisie, to zajmowało mi to 3 razy tyle czasu co powinno. Natomiast przez te chwilę co jakoś jeździł to była bajka w terenie.

A fullu no cóż. To było coś w z tylu "it was at this moment that he knew he fucked up". I na korzeniu koło się wygło ;) Na pamiątkę tego wydarzenia przywaliłem jeszcze piszczelem w pedał z pinami, bo dlaczego by nie. Koło się kręci ale muszę to spróbować jakoś naprostować.

Nieźle. Obyś ogarnął, bo ładny weekend się zbliża i nie życzę Tobie, żebyś bez roweru został :)

robanto
29-05-2023, 22:21
A ja chciałem kupić gruza od Speca, ale wygląda na to, że to nie rower dla ludzi z prowincji. Obowiązek przeglądu w autoryzowanym serwisie Speca
i ich brak w sensownej okolicy, bardzo zniechęca.

kipcior
29-05-2023, 22:48
Nieźle. Obyś ogarnął, bo ładny weekend się zbliża i nie życzę Tobie, żebyś bez roweru został :)

Dzięki. W razie czego mam jeszcze stare koła do fulla. Tylko szczerze to jakoś nie bardzo chce mi się nim jeździć, męczy to i w ogóle ;)

A Beskid Żywiecki pieszo znam dużo, ale rowerowo prawie wcale. Na pewno odcinek Rysianka - Hala Boracza żółtym szlakiem jest wybitny widokowo. Dla odmiany unikałbym niebieskiego Suchy Groń - Romanka, szczególnie w górę ale i w dół sam bym tam nie jechał.
Z drugiej strony przyjemnie wyglądała Polica.
No i są single pod Babią, nie jeździłem ale wyglądały zachęcająco.

zdyboo
29-05-2023, 23:00
Tomek, jak ogarniesz serwis FS i będziesz planował jakieś wypady w góry tego lata / jesieni i nie będzie Tobie przeszkadzał towarzysz, to daj znać ;) Bym chętnie się wybrał z Tobą w góry. Może w tym roku udałoby się jakoś zgrać choć na jeden wypad. Co prawda moja forma jest daleko w lesie, do tego mam sporo nadmiernego bagażu z przodu po ostatnich dwóch zimach, ale jakoś tam kręcę ;)

Chętnie, bardzo.
Napisałem właśnie do serwisu czy da radę podrzucić rower po weekendzie czerwcowym.

Tak myślę nad trasą i wychodzi mi Śnieżnik lub Izery, lub Orlicke hory.
W takim sensie, że to moja logistyka jest ograniczeniem, ale znowuż nie jakimś bardzo.
Rozważ proszę opcję, że trasa nie będzie pętlą, byś musiał zdążyć na ciapong w Kłodzku, którym ja będę jechał z Wro, tyle że rano jest cały jeden sensowny, coś koło 7.30 w Kłodzku. Robimy trasę z Międzylesia i kończymy w Kłodzku. Ty zapodajesz w auto, ja w ciapong. To trasa w Orlicke.
Może jednak byś w końcu zobaczył Śnieżnik od czeskiej strony niekoniecznie w warunkach, ze wuja widać. Wtedy nawet łatwiej, bo startujemy z Międzylesia, ty dojeżdżasz autem, ja KD, chwilę po 8 jestem. Robimy trasę do Lichkova, Ty wysiadasz z ciapongu w Międzylesiu, a ja cisnę do Wro.
Jak Izery to da się pętlę zrobić, ale Ty byłeś tam kilka razy, ja byłem tam kilka razy i nie wiem czy jest sens, chyba, że totalny lajcik na luzie, brower i takie tam.
Jakoś w pierwszym lub drugim tygodniu lipca planuje tydzień urlopu, zatem nawet w środku tygodnia da radę. Zresztą myślę, że zawsze da radę, bo dzień urlopu to bez problemu dostanę, choć wiadomka, że lepiej sobie w takich przypadkach robić długi weekend niż robić błotną środę.

RMC
30-05-2023, 08:16
Szybkie pytanie do znawców nawigacji Garmin Edge. Będę to rozkminiał to na spokojnie i próbował ale może od razu podpowiecie - co robię źle? :)

Po odpaleniu, sparowaniu, uaktualnieniu, ustawieniu różnych opcji mojej 530 wgrałem (przez Apkę Garmin Connect) do niej tracka GPX po którym chciałem jechać (120 km po Górach Sowich i okolicy ale nie wiem czy to ma duże znaczenie). W urządzeniu mapy Garmina. Wchodzę w nawigację, jest tam mój track. Wybieram go, pytał czy jedziemy od początku. Kliknąłem Tak :) bo byłem na starcie i się jechało. Ale coś chyba jest źle bo:
- nie widzę na ekranie żadnej różnicy pomiędzy drogą jaką powinienem jechać a wszelkimi innymi. Żadnego innego koloru, pogrubienia itp. Nie umiałem wcale określić np. dojeżdżając do skrzyżowania gdzie teraz mam jechać,
- nie wyrzucał ostrzeżeń, że jestem poza trasą,
- parę razy pokazał, że jadę w szczerym polu, żadnych dróg nie było. Taka marna dokładność tych map miejscami?

Coś na pewno źle mam ustawione albo włączyłem nie to co trzeba. Przyznaję, że nie miałem czasu pobawić się Garminem na spokojnie ale myślałem, że aż takich problemów nie będę miał. No i chwilowo jestem zdegustowany Edgem. Dobrze, że miałem komórkę z Mapa.Cz bo marnie by ze mną było na trasie.

eMGie
30-05-2023, 08:25
Miałem tydzień temu podobny przypadek z jednym kursem, inne działały poprawnie, też chętnie się dowiem co to było :-) Tyle że w 810.

RMC
30-05-2023, 08:29
No własnie, lipa jakaś.

Jeśli to może mieć jakieś znaczenie to plik gpx pierwotnie pobrany z Ride with GPS, zapisany na kompie i wgrany do mapa.cz. Finalnie już w komórce wyesportowany z mapa.cz, odpalony w Connect i wgrany już do nawigacji :)

No ale wszędzie pokazywało go ok.

gavin
30-05-2023, 08:32
Plaga jakaś bo mi też w 810 kurs się odpalił niby, a nic na ekranie nie było. Pierwszy raz tak.

cz4rnuch
30-05-2023, 08:37
Zaprogramowali awarie i wszyli do softu. Nowe cza kupować, najnowsze :)

gavin
30-05-2023, 08:42
Kupiłem cały świat!


(ale tylko do Komoota [emoji1787])

zdyboo
30-05-2023, 08:50
Źródło GPX nie powinno mieć znaczenia. To jest określony format.
Może układ plam na słońcu był nie taki. Ja po wgraniu zawsze sprawdzam czy kurs jest widoczny w odbiorniku.
Podkład mapowy też nie ma znaczenia, kurs powinien się wyświetlać nawet bez mapy. Domyślnie kurs jest fioletowy i w 1030+ są na nim strzałki pokazujące kierunek jazdy.

crusiek
30-05-2023, 08:56
Nigdy mnie ta nieprzyjemność nie spotkała, a gpxy zbierałem zewsząd.
Na zegarku czasem mapy nie zdążyło dograć i był ślad na pustym, a tak... no problem.

- - - - kolejny post - - - - - -


Kupiłem cały świat!


(ale tylko do Komoota [emoji1787])

Kto bogatemu zabroni ;)

eMGie
30-05-2023, 08:58
Domyślnie kurs jest fioletowy i w 1030+ są na nim strzałki pokazujące kierunek jazdy.

No właśnie tak mam :-) Ja miałem przygotowane dwie wersje trasy, nie pamiętam już w czym przygotowane, różniły się miejscem startu/mety. Jedna wersja ruszała poprawnie, czyli kolor + strzałki + ten pasek u góry i info o następnym zakręcie.
Druga odpalała się jak zwykła mapa, bez zaznaczonej ścieżki, kierunku i tego info u góry.

LeonardZelig
30-05-2023, 09:02
Ludkowie mili! Mam rower do przeserwisowania (w końcu przeserwisant ze mnie) i dylemat. Czy zmienić przednie zęby na nową korbę, czy wyczyścić i będzie dobre? Tylny wolnobieg będzie nowy, łańcuch też, bo je rdza zżarła bardzo mocno.

72703

gavin
30-05-2023, 09:17
zredukować masę, zredukować zablacenie

eMGie
30-05-2023, 09:27
Tak na moje oko, to nie wyglądają źle. A sama rdza też nie jest wyznacznikiem zużycia :-)

LeonardZelig
30-05-2023, 09:36
Tak na moje oko, to nie wyglądają źle. A sama rdza też nie jest wyznacznikiem zużycia :-)

To poczyszczę i zobaczę jak jeździ. W tym przypadku bardziej się obawiam niszczenia przez te zębatki łańcucha, ale może oboje się dotrą bez szkód.


zredukować masę, zredukować zablacenie

Nie. To jest przywrócenie do życia roweru wartości 500 zł a nie "projekt Author Compact 2023".

eMGie
30-05-2023, 09:38
A łańcuch, oprócz tego, że zardzewiały, był wyciągnięty? Bo jak nie za bardzo, to przednie zębatki raczej mocno nie ucierpiały :-)

LeonardZelig
30-05-2023, 09:43
A łańcuch, oprócz tego, że zardzewiały, był wyciągnięty? Bo jak nie za bardzo, to przednie zębatki raczej mocno nie ucierpiały :-)

Nie sprawdziłem, ale możliwe że niekoniecznie. Rower poza korozją wygląda na niezajeżdżony. Wolnobieg wymieniłem tylko z powodu korozji - zęby wyglądają w porządku. Bardziej obawiałem się chropowatości rdzewiejącej zębatki vs. łańcuch, ale może niepotrzebnie?

gavin
30-05-2023, 09:56
Kurka życie jest nobelon.Kolega mnie poprosił o wymianę napędu w rowerze, bez zmiany manetek, więc zostaje 3x8. Zmieniłem kasetę, przerzutkę tył, korbę, wkład supportu (na kwadrat), no i na największym z tyłu i najmniejszym z przodu spada łańcuch z przodu. Długość supportu taka sama. Co do wuja? Zmienić support na krótszy? O ile?

eMGie
30-05-2023, 10:01
Dziwnie przy tym ustawieniu, łańcuch nie powinien być specjalnie przekoszony. Przednia przerzutka nie zrzuca łańcucha?

gavin
30-05-2023, 10:12
nie zrzuca, dałem tak, że nie dotyka teraz

eMGie
30-05-2023, 10:15
Ja ostatnio, jak zmieniałem napęd u żony, to też mi spadał z przedniej 1x, ale okazało się, że nie zapiąłem do końca spinki :-)

crusiek
30-05-2023, 12:10
A jaka jest linia łańcucha tego co założyłeś z przodu i z tyłu?

siemalysy
30-05-2023, 12:10
No właśnie tak mam :-) Ja miałem przygotowane dwie wersje trasy, nie pamiętam już w czym przygotowane, różniły się miejscem startu/mety. Jedna wersja ruszała poprawnie, czyli kolor + strzałki + ten pasek u góry i info o następnym zakręcie.
Druga odpalała się jak zwykła mapa, bez zaznaczonej ścieżki, kierunku i tego info u góry.



Tu moze być istotny sposób startu. Czy jak Garmin wyświetlił.komunikat czy prowadzić do.punktu startu, to potwierdziłeś czy odrzuciłeś. Jak odrzucisz, a punkt startu jest dalej, to możesz nie widzieć kursu.

eMGie
30-05-2023, 12:22
Tu moze być istotny sposób startu. Czy jak Garmin wyświetlił.komunikat czy prowadzić do.punktu startu, to potwierdziłeś czy odrzuciłeś. Jak odrzucisz, a punkt startu jest dalej, to możesz nie widzieć kursu.

Próbowałem na różna sposoby, naciskałem nawiguj i nie, było tak samo, czyli nie nawigował. Jak już sam dojechałem do trasy i na niej byłem, też nie prowadził. Wyłączałem go kilkukrotnie i też nic, coś musi chyba być w samej trasie. Trasę mogłem przygotowywać w Komoocie i w Garminie na WWW, nie pamiętam, bo sporo się wtedy bawiłem :-)

zdyboo
30-05-2023, 12:24
A możesz wrzucić tego gpxa gdzieś?
No i na przeglądzie trasy widać ślad?

eMGie
30-05-2023, 12:48
https://drive.google.com/drive/folders/1CXtWIsZHqo3z6PMMKE3gYSGifR7T2Vyq?usp=sharing


Nie pamiętam, czy widać ślad, a nie mam go teraz pod ręką.

zdyboo
30-05-2023, 14:24
Dzięki, wrócę na kwadrat obadam

gavin
30-05-2023, 14:26
50mm linia łańcucha, wkład 122,5 dość standardowo

crusiek
30-05-2023, 14:32
No to wygląda git.
A kiedy on spada, jak kręcisz do przodu, do tyłu czy przy zmianie?

Co do gpxa, u mnie się ładnie załadowało i zaczęło kierować do startu

eMGie
30-05-2023, 14:51
Spróbuję go w domu jeszcze raz załadować dla testu :-)

gavin
30-05-2023, 15:31
do przodu, ogólnie chrzęści i po chwili spada

eMGie
30-05-2023, 15:48
A co to za korba dokładnie, może musi być jakaś inna dł. ośki faktycznie, ale przy tym ustawieniu, czyli mała z przodu-duża z tyły to raczej ta długość musiała by być mocno różna.
Tak ustawiony łańcuch powinien iść prawie prosto.

edit: a łańcuch zmieniłeś??? bo nie napisałeś :-)

gavin
30-05-2023, 15:52
no zmieniłem, 8 rzędowy

eMGie
30-05-2023, 15:55
A co to za korba, bo długość ośki dobiera się do niej właśnie?

crusiek
30-05-2023, 15:55
Może na bebenku była podkładka dystansowa, której już nie ma ? :)

eMGie
30-05-2023, 16:00
To by chyba nie dokręcił kasety, luz by został, miałem tak kiedyś.

siemalysy
30-05-2023, 16:37
https://drive.google.com/drive/folders/1CXtWIsZHqo3z6PMMKE3gYSGifR7T2Vyq?usp=sharing


Nie pamiętam, czy widać ślad, a nie mam go teraz pod ręką.

Pozwoliłem sobie wrzucić ten kurs do Edga i go widzi normalnie.

eMGie
30-05-2023, 17:27
Kuria, jak też sobie wgrałem ponownie, to działa :-)

crusiek
30-05-2023, 17:28
Znowu nabroiłeś coś, przyznaj się [emoji23]

crusiek
30-05-2023, 17:32
Ja chyba zegarek oddam do sprawdzenia, od pewnego czasu gubi mi czujniki, wszystkie naraz, przejadę tak z 3 km słyszę ze 4, 5 piknięć i wracają, nie przerywa to aktywności, ale wk...... Strasznie.

gavin
30-05-2023, 17:44
nie było żodnych podkładek, zresztom ni ma miejsca na takowe tera

siemalysy
30-05-2023, 18:39
Chętnie, bardzo.
Napisałem właśnie do serwisu czy da radę podrzucić rower po weekendzie czerwcowym.

Tak myślę nad trasą i wychodzi mi Śnieżnik lub Izery, lub Orlicke hory.
W takim sensie, że to moja logistyka jest ograniczeniem, ale znowuż nie jakimś bardzo.
Rozważ proszę opcję, że trasa nie będzie pętlą, byś musiał zdążyć na ciapong w Kłodzku, którym ja będę jechał z Wro, tyle że rano jest cały jeden sensowny, coś koło 7.30 w Kłodzku. Robimy trasę z Międzylesia i kończymy w Kłodzku. Ty zapodajesz w auto, ja w ciapong. To trasa w Orlicke.
Może jednak byś w końcu zobaczył Śnieżnik od czeskiej strony niekoniecznie w warunkach, ze wuja widać. Wtedy nawet łatwiej, bo startujemy z Międzylesia, ty dojeżdżasz autem, ja KD, chwilę po 8 jestem. Robimy trasę do Lichkova, Ty wysiadasz z ciapongu w Międzylesiu, a ja cisnę do Wro.
Jak Izery to da się pętlę zrobić, ale Ty byłeś tam kilka razy, ja byłem tam kilka razy i nie wiem czy jest sens, chyba, że totalny lajcik na luzie, brower i takie tam.
Jakoś w pierwszym lub drugim tygodniu lipca planuje tydzień urlopu, zatem nawet w środku tygodnia da radę. Zresztą myślę, że zawsze da radę, bo dzień urlopu to bez problemu dostanę, choć wiadomka, że lepiej sobie w takich przypadkach robić długi weekend niż robić błotną środę.

Super :) Może się uda jakoś zgrać i pojeździć :) Ja generalnie jestem otwarty, a jeżeli chodzi o dojazd, to nie będzie problemu. Start, meta, góry, to się dostosuję :)


Dzięki. W razie czego mam jeszcze stare koła do fulla. Tylko szczerze to jakoś nie bardzo chce mi się nim jeździć, męczy to i w ogóle ;)

A Beskid Żywiecki pieszo znam dużo, ale rowerowo prawie wcale. Na pewno odcinek Rysianka - Hala Boracza żółtym szlakiem jest wybitny widokowo. Dla odmiany unikałbym niebieskiego Suchy Groń - Romanka, szczególnie w górę ale i w dół sam bym tam nie jechał.
Z drugiej strony przyjemnie wyglądała Polica.
No i są single pod Babią, nie jeździłem ale wyglądały zachęcająco.

Po Żywieckim trochę chodziłem. Żółty między Boraczą a Rysianką jest świetny, a jak jest pogoda, to już w ogóle petarda :) W kwietniu tam byłem i rowerzystów na trasie mijaliśmy. Rowerem byłem na Pilsku, Rysiance, Miziowej. Przejeżdżaliśmy przy Słowiance od Suchego Gronia do Węgierskiej Górki. Może wystartuje z Żabnicy, a żona sobie pójdzie na Rysiankę. Muszę pomyśleć ;)

Naprawiaj rower, to może się kiedyś tam umówimy na jakąś traskę o ile będziesz miał chęć ;)

- - - - kolejny post - - - - - -


Ja chyba zegarek oddam do sprawdzenia, od pewnego czasu gubi mi czujniki, wszystkie naraz, przejadę tak z 3 km słyszę ze 4, 5 piknięć i wracają, nie przerywa to aktywności, ale wk...... Strasznie.

Pisz do supportu. Mi dwa razy już wymieniali zegarek :)

crusiek
30-05-2023, 18:43
Nom, wiem, napisałem już jakiś czas temu... Ech... Wcześniej prewencyjnie zrobiłem twardy reset i sparowałem wszystko na nowo i od nowa skonfigurowałem ale się powtarza...

siemalysy
30-05-2023, 18:55
To lipa. Może to przez jakąś aktualizację softu. Hmm. Chyba bez serwisu się nie obędzie. Może im szybciej odeślesz tym lepiej. Szybciej będziesz mieć sprawny sprzęt.

crusiek
30-05-2023, 18:57
Trzeba będzie tak zrobić, mam edge jakoś ten czas przeżyje xD ale będę znowu musiał kartę w portfel brać [emoji23]

zdyboo
30-05-2023, 19:01
https://drive.google.com/drive/folders/1CXtWIsZHqo3z6PMMKE3gYSGifR7T2Vyq?usp=sharing

U mnie Edge 1030+ widzi normalnie ten ślad i to mimo braku mapy. Nie mam włączonej mapy aż takiej północy.


Ja chyba zegarek oddam do sprawdzenia, od pewnego czasu gubi mi czujniki, wszystkie naraz, przejadę tak z 3 km słyszę ze 4, 5 piknięć i wracają, nie przerywa to aktywności, ale wk...... Strasznie.

Miesiąc temu miałem problemy z czujnikiem kadencji. Najpierw był komunikat, że bateria słaba, wymieniłem. Potem Edge nie widziało czujnika, ale po którymś tam wymuszonym połączeniu zaskoczył.


nie było żodnych podkładek, zresztom ni ma miejsca na takowe tera

Zębatka prosta? Zwykle, gdy łańcuch zlata to mogą być dwie przyczyny. Za duży przekos lub uszkodzona zębatka.


Super :) Może się uda jakoś zgrać i pojeździć :) Ja generalnie jestem otwarty, a jeżeli chodzi o dojazd, to nie będzie problemu. Start, meta, góry, to się dostosuję :)

W piątek po weekendzie czerwcowym zostawiam rower w serwisie, napisałem, że do końca czerwca chciałbym go dostać z powrotem.
Zatem myślę, że możemy się wstępnie na lipiec szykować. Nawet jak będzie lampa, to się pojedzie kilometr nad poziom morza i tam będzie przyjemnie ciepło.

cz4rnuch
30-05-2023, 21:16
Ja chyba zegarek oddam do sprawdzenia, od pewnego czasu gubi mi czujniki, wszystkie naraz, przejadę tak z 3 km słyszę ze 4, 5 piknięć i wracają, nie przerywa to aktywności, ale wk...... Strasznie.

Mnie niedawno machnęło na drzewko z lekka, się wybroniłem, ale przywaliłem zegarkiem i kawałek szybki mi odpadł z fenixa. Niby niewielkie wyszczerbienie, ale na samym środku i sobie wmówiłem, że ciągle to widzę. Próbował ktoś wymieniać szybkę w zegarku? Najlepiej z wymianą na wersję szafirową. Ile to mniej więcej kosztuje jeśli jest taka opcja?

kipcior
30-05-2023, 21:30
Po Żywieckim trochę chodziłem. Żółty między Boraczą a Rysianką jest świetny, a jak jest pogoda, to już w ogóle petarda :) W kwietniu tam byłem i rowerzystów na trasie mijaliśmy. Rowerem byłem na Pilsku, Rysiance, Miziowej. Przejeżdżaliśmy przy Słowiance od Suchego Gronia do Węgierskiej Górki. Może wystartuje z Żabnicy, a żona sobie pójdzie na Rysiankę. Muszę pomyśleć ;)

Naprawiaj rower, to może się kiedyś tam umówimy na jakąś traskę o ile będziesz miał chęć ;)



Chęci to by były, szczególnie po obejrzeniu filmu z własnych okolic to naprawdę mi się zachciało jechać. Ale już ja dobrze wiem, że mam połowę tej siły co Ty. No ale z drugiej strony zawsze mogę w połowie zjechać do domu czy do samochodu, nie zgubię się ;) Pętelkę z Żabnicy chętnie bym zrobił, na nogach przeszedłem to i na rowerze dam radę. Tam nawet są jakieś szlaki rowerowe, właśnie na Słowiankę, choć ich nie znam. Tylko mam nadzieję, że to już wyschło ;) (okolice Słowianki koniec kwietnia)
72735
Z rowerem jednak nie porobiłem, a jutro nie wiem czy będę mieć na to czas. Lipa, cały tydzień ładnie, a ja będę wozić tyłek autem... Za to na piątek mam mieć pożyczonego elektryka, sam jestem ciekaw co to może.

siemalysy
30-05-2023, 21:42
W piątek po weekendzie czerwcowym zostawiam rower w serwisie, napisałem, że do końca czerwca chciałbym go dostać z powrotem.
Zatem myślę, że możemy się wstępnie na lipiec szykować. Nawet jak będzie lampa, to się pojedzie kilometr nad poziom morza i tam będzie przyjemnie ciepło.

No i git :) Bliżej terminu będziemy się dogadywać :)


Chęci to by były, szczególnie po obejrzeniu filmu z własnych okolic to naprawdę mi się zachciało jechać. Ale już ja dobrze wiem, że mam połowę tej siły co Ty. No ale z drugiej strony zawsze mogę w połowie zjechać do domu czy do samochodu, nie zgubię się ;) Pętelkę z Żabnicy chętnie bym zrobił, na nogach przeszedłem to i na rowerze dam radę. Tam nawet są jakieś szlaki rowerowe, właśnie na Słowiankę, choć ich nie znam. Tylko mam nadzieję, że to już wyschło ;) (okolice Słowianki koniec kwietnia)

Z rowerem jednak nie porobiłem, a jutro nie wiem czy będę mieć na to czas. Lipa, cały tydzień ładnie, a ja będę wozić tyłek autem... Za to na piątek mam mieć pożyczonego elektryka, sam jestem ciekaw co to może.

Nie musimy robić zaraz nie wiadomo ile w górę ;) W każdym razie jestem otwarty :)

W okolicach Słowianki byliśmy 22.04. Szliśmy odcinek od Suchego Gronia do schroniska i takiego błota nie pamiętam. Było trochę błota przy tym rozpadającym się budynku, więcej nie pamiętam. Na sobotę wstępnie sobie już coś narysowałem, właśnie z Żabnicy taką trasę (https://pl.mapy.cz/turisticka?planovani-trasy&dim=64762c29a555d4a33705501c&x=19.1891134&y=49.5157356&z=13). Jest kilka ścianek, ale znając siebie, to pewnie jeszcze coś tam namieszam :)

kipcior
30-05-2023, 22:06
Na sobotę wstępnie sobie już coś narysowałem, właśnie z Żabnicy taką trasę (https://pl.mapy.cz/turisticka?planovani-trasy&dim=64762c29a555d4a33705501c&x=19.1891134&y=49.5157356&z=13). Jest kilka ścianek, ale znając siebie, to pewnie jeszcze coś tam namieszam :)

Zły link, w mapy.cz musisz dać "udostępnij", samo skopiowanie adresu nie działa.

To zdjęcie jest z 22.04 ;) Myśmy schodzili poza szlakiem, momentami było jeszcze gorzej.

Wind Mill
30-05-2023, 22:10
Pseudo relacja z kroniki wczorajszego powrotu z tyrlandii.
Nieśmiałe dookoła, tylko niecałe 30km, fajrant tuż przed dwudziestą.
Ślad rysowany w Traseo po fakcie, nie wiem na ile dane są miarodajne.

https://i.imgur.com/AmgQtBb.jpg

https://i.imgur.com/qBLKCvb.jpg

https://i.imgur.com/38arXTG.jpg

https://i.imgur.com/qf8SRzw.jpg

https://i.imgur.com/0FTzODF.jpg

https://i.imgur.com/TmkOzOd.jpg

https://i.imgur.com/JiCh7JW.jpg

https://i.imgur.com/wFmS4Fp.jpg

crusiek
30-05-2023, 22:19
Prawie płasko, ale za to ładnie :)

siemalysy
30-05-2023, 22:26
Zły link, w mapy.cz musisz dać "udostępnij", samo skopiowanie adresu nie działa.

To zdjęcie jest z 22.04 ;) Myśmy schodzili poza szlakiem, momentami było jeszcze gorzej.

Teraz już musi działać :)

https://pl.mapy.cz/s/latunocara

- - - - kolejny post - - - - - -

Wy chyba byliście tego samego dnia co my? Dobrze pamiętam? To wtedy co byliście na Romance?

eMGie
30-05-2023, 22:31
Udało mi się powtórzyć problem z Garminen, zaraz po wgraniu kursu zadziałał, ale kolejny raz już wyszło to samo co w terenie.
Dodam tylko, że początek kursu jest ze 30 km ode mnie.




https://youtu.be/iHu8zZbC1CU

crusiek
30-05-2023, 22:38
Nie wiem jak to jest w starym Garminię, w nowym zawsze mam u góry pasek przeliczania trasy.

Dodatkowo, co widzę teraz w domu, jeśli nie ustali pozycji z satelitów to nie ładuje śladu.
Wtedy wygląda to jak u ciebie.
Tylko czeka na pozycję., Nie wiem jakby było, jakbym wyszedł na balkon i by złapał. Nie chce mi się, zimno xD

eMGie
30-05-2023, 22:44
Złapał fixa, widać ikonkę . No właśnie wtedy w terenie też nie przeliczał trasy i wyświetlał, że jestem blisko początku, czy zacząć. O ile wtedy to było bliskie prawdy, to dziś na pewno nie :-)
Inny kurs odpala normalnie i przelicza trasę.

crusiek
30-05-2023, 22:48
Może złapał, ale nie złapał, dla każdej trasy mi się tak zachowuje bez ustalenia pozycji. Kij wie, może to bug jakiś. Że niby złapał fixa ale nie złapał, albo nie dał info dalej do softu. W końcu soft 810 już ma swoje lata...poprobowac mozesz w zamkniętym pomieszczeniu z innymi trasami, u mnie tylko bez satelitów tak to wygląda, na jakiejkolwiek trasie z brzegu.

kipcior
30-05-2023, 22:52
Wy chyba byliście tego samego dnia co my? Dobrze pamiętam? To wtedy co byliście na Romance?

Tak, to było wtedy :)

Trasa zacna, nie powiem i kusząca bardzo. Narobiłeś mi ochoty :) Na Krawcowym Wierchu kiedyś byłem z namiotem na fullu. Bardzo fajna miejscówka. Zjeżdżałem na dół tym żółtym do Glinki, nie jest to zły szlak. Choć początek jest cholernie stromy po płytach betonowych ale dalej powinno być jako tako.

eMGie
30-05-2023, 22:56
Jaja jakieś, teraz mi ten kurs zniknął z Garmina

crusiek
30-05-2023, 22:56
Administracyjne usunięcie w celu nie drążenia [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji6]

siemalysy
30-05-2023, 23:01
Jaja jakieś, teraz mi ten kurs zniknął z GarminaUsuń wszystkie inne kursy i wtedy sprawdź czy będzie problem się powtarzał.
Gdzie masz ślad wgrany? Na kartę, czy w pamięci urządzenia?

eMGie
30-05-2023, 23:08
W pamięci Garmina. Właśnie pousuwałem i testuję.
crusiek taki efekt mam tylko z tym kursem, jak nie mam fixa i wybiorę inny, to pojawia się komunikat "utrata sygnału gps", a przy tym tego nie ma.

gavin
31-05-2023, 08:05
Mały update, wsadziłem testowo support 118mm i łańcuch już nie spada, nie jest najgorzej, chociaż trochę jeszcze chrzęści, na łyżce przerzutki widzę jeszcze trochę luzu, może by dać jeszcze ze 2mm węższy?

jarek76
31-05-2023, 08:13
Po 7 latach na supersixie przyszedł czas na zmiany, zaczynam przygodę z trekiem emonda sl5 2022, na dzień dobry zmieniłem kokpit i siodełko na swoje stare oraz opony na CONTI 4 season 28mm, na obręczach 25 ułożyły się na 30. Szukam teraz kół, chyba wypróbuję CSC od majfeenda.
Na razie zrobiłem pierwsze 80km i było zaskakująco wygodnie, pierwsze co odczułem po zmianie to poprawa komfortu, pewnie trochę to zasługa ramy, ale większa szerszych opon.
72757

Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka

eMGie
31-05-2023, 08:25
Jaka to korba??? Wrzuć łańcuch w przodu i tyłu na środkowe tryby i zobacz czy idzie ~prosto, przy kasecie 8 nie ma co prawda środka :-) ale tak mniej więcej :-)

jarek76
31-05-2023, 08:28
Korba 50/34 i dobrze bo to jest dla mnie rozwiązanie idealne.
Do tego kaseta 11-30, ale na podjazdy mam 11-34 ze starego roweru. Napęd Shimano 105 r7000.

Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka

zdyboo
31-05-2023, 08:48
Jarek, to było do gavina. :)

Koza fajna, niech noga podaje.
Co do kół to nie chcesz spróbować czegoś od polskich manufaktur?
Dandy Horse mogę polecić z czystym sumieniem.

jarek76
31-05-2023, 08:52
Jarek, to było do gavina. :)

Koza fajna, niech noga podaje.
Co do kół to nie chcesz spróbować czegoś od polskich manufaktur?
Dandy Horse mogę polecić z czystym sumieniem.Nie skumałem.
Polskie manufaktury już miałem i wychodzą 2 x drożej niż koła majfeenda a robione są na tym samym, pewnie tylko z gwarancją będzie problem, ale jestem w stanie zaryzykować ;)

Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka

zdyboo
31-05-2023, 09:47
Może i na tym samym, ale nie tak samo. Choć jeżeli kryterium jest cena, to z majfrendami nie mogą konkurować.

patronat
31-05-2023, 10:20
Za to na piątek mam mieć pożyczonego elektryka, sam jestem ciekaw co to może.
Wiesz jakiego konkretnie? Wybór olbrzymi teraz, jakby co to służe radą odnośnie wyboru, zwłąszcza napędu, bo przerobiłem wszystkie a różnice są spore.

kipcior
31-05-2023, 11:43
patronat Dzięki za propozycje ale tym razem w wyborze kierowałem się znajomościami i przez to trochę niższą ceną ;) Akurat mamy rowerową imprezę w pracy i tak wyszło.
A będzie Raymon TrailRay 140E 8.0, silnik Yamahy. Do tej pory jeździłem tylko na Bafangach, ale to tak tylko się przejechać.

jarek76
31-05-2023, 11:46
Może i na tym samym, ale nie tak samo. Choć jeżeli kryterium jest cena, to z majfrendami nie mogą konkurować.Jestem w stanie zaryzykować z kołami za 1500zł ;)
Tym bardziej że opinie mają dobre a kilku znajomych już na tych kołach jeździ i nic się nie dzieje.

Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka

patronat
31-05-2023, 12:02
patronat Dzięki za propozycje ale tym razem w wyborze kierowałem się znajomościami i przez to trochę niższą ceną ;) Akurat mamy rowerową imprezę w pracy i tak wyszło.
A będzie Raymon TrailRay 140E 8.0, silnik Yamahy. Do tej pory jeździłem tylko na Bafangach, ale to tak tylko się przejechać.

Rower jak rower. Sprawdź czy po położeniu nogi na pedale będzie "kopał" - Yamahy taj mają. Silnik jest minimalnie słabszy do konkurencji ale to mało wyczuwalne. Poza tym ma mocno średnie zawieszenie, co ma duży wpływ na trakcję. Ale zabawa i tak będzie przednia.

kipcior
31-05-2023, 12:13
Mój full ma 8 lat, 120mm RS 30 Gold i choć się na nim dobrze jeździ, jak jest w pełni sprawny, to i tak coś współczesnego powinno być ciekawsze. A na pewno inne.

patronat
31-05-2023, 13:52
Chodzi głównie o klejenie tyłu na podjazdach. Bo raczej nie będziesz upalał DH+ ? ;)

crusiek
31-05-2023, 14:49
Mój full ma 8 lat, 120mm RS 30 Gold i choć się na nim dobrze jeździ, jak jest w pełni sprawny, to i tak coś współczesnego powinno być ciekawsze. A na pewno inne.To jeszcze szczeniaczek, co to jest 8 lat xD
Mój romecio kochanienki mial 20 parę lat xD aktualna Merida to jeszcze bobo siedmioletnie xD

Zauważyłem niebagatelne pęknięcia na główce steru, będę jeździć, obserwować...

eMGie
31-05-2023, 14:51
Tylko na żeby uważaj :-)

Wind Mill
31-05-2023, 15:02
Na żaby? ;)

crusiek
31-05-2023, 15:03
Jeden ciul bez zębów mniej nikogo nie zaboli [emoji6]

Dzisiaj planowałem dłuższy wyjazd, nawet sobie odebrałem trochę wolnego z dnia i klops, trzeba było autko ruszyć.
Smuteczek.

kipcior
31-05-2023, 15:12
Bo raczej nie będziesz upalał DH+ ? ;)

DH+ raczej nie ale zdaje się jakieś Wilcze Ścieżki są w planie więc...
Choć DH+ to i na moim fullu przejechałem. No, powoli ;)
crusiek No mam jeszcze jeden złom z lat 90 ale to już powoli zabytek ;)

crusiek
31-05-2023, 15:13
Daway foty albo nie prawda xD

Wind Mill
31-05-2023, 15:38
To jeszcze szczeniaczek, co to jest 8 lat xD
Mój romecio kochanienki mial 20 parę lat xD aktualna Merida to jeszcze bobo siedmioletnie xD...


...No mam jeszcze jeden złom z lat 90 ale to już powoli zabytek ;)

Weźcie mnie nie wkurzajcie, zdradziłem piękny lowelek marki Sprick dla jakiegoś amerykańsko-kambodżańskiego szajsu za cebuliard pierdylionów... :roll::cry::cry::mrgreen::mrgreen:

gavin
31-05-2023, 15:49
ja mam pełnolatka72772

kipcior
31-05-2023, 16:21
Nawet nie mam zdjęć tego wynalazku, muszę mu kiedyś zrobić. Unibike Trawers zielono-czarny, malowanie akurat zarąbiste, dzisiaj się takich nie robi. 26" 3x6, oponki 1,9". Nawet nim w górach byłem ;)

crusiek
31-05-2023, 17:38
Weźcie mnie nie wkurzajcie, zdradziłem piękny lowelek marki Sprick dla jakiegoś amerykańsko-kambodżańskiego szajsu za cebuliard pierdylionów... :roll::cry::cry::mrgreen::mrgreen:To się nazywa kryzys wieku średniego xD [emoji6]

Wind Mill
31-05-2023, 17:41
:mrgreen:

A teraz chodzi mi po głowie drugi nowy, na zimę. K........rrrrrr....

crusiek
31-05-2023, 17:42
Najgorzej [emoji6][emoji23]

siemalysy
31-05-2023, 17:51
Tak, to było wtedy :)

Trasa zacna, nie powiem i kusząca bardzo. Narobiłeś mi ochoty :) Na Krawcowym Wierchu kiedyś byłem z namiotem na fullu. Bardzo fajna miejscówka. Zjeżdżałem na dół tym żółtym do Glinki, nie jest to zły szlak. Choć początek jest cholernie stromy po płytach betonowych ale dalej powinno być jako tako.

Na Krawcowym Wierchu jeszcze nie byłem. Żółtym przez Glinkę bym wjeżdżał, a gdzie się nie da to wypychał. Chyba, że tam kawałek dalej można normalnie chyba szutrem podjeżdżać i dopiero za szczytem Glinki odbić na szlak.


Po 7 latach na supersixie przyszedł czas na zmiany, zaczynam przygodę z trekiem emonda sl5 2022, na dzień dobry zmieniłem kokpit i siodełko na swoje stare oraz opony na CONTI 4 season 28mm, na obręczach 25 ułożyły się na 30. Szukam teraz kół, chyba wypróbuję CSC od majfeenda.
Na razie zrobiłem pierwsze 80km i było zaskakująco wygodnie, pierwsze co odczułem po zmianie to poprawa komfortu, pewnie trochę to zasługa ramy, ale większa szerszych opon.

Wysłane z mojego LE2123 przy użyciu Tapatalka

Fajna koza :) Ładny kolorek :)

gavin
31-05-2023, 19:26
siemałys i kipcioru zabierzecie mnie ze sobo?

crusiek
31-05-2023, 19:57
I mnie ... [emoji17]

kipcior
31-05-2023, 21:20
siemalysy jest na mapie jakaś szutrówka ale nie znam jej. Żółty jest ok, nie ma co kombinować za dużo, na pewno będzie ciekawej. Ja tam wjeżdżałem z przełęczy Glinka zahaczając o Słowację i prawie w całości podjechałem, jakieś 20-30m brakło ale miałem 10-15kg bagażu ;) Tylko że do przełęczy jest asfalt w lesie więc nudno i bez sensu.
Niebieskim jeszcze kiedyś podchodziłem ze Złatnej ale tam jest odcinek z masakryczną wyrypą, jakieś 150m w pionie, widać go zresztą na poziomicach.
gavin gravelem? Bo mój dzisiaj wrócił z serwisu i wydaje się, że wreszcie jest dobrze :) Choć mimo wszystko nie wiem bym się tam chciał pchać takim rowerem nawet z amorem. To jednak normalne szlaki, a nie szutrówki. Mam nadzieję, że jutro chociaż do pracy zajadę.
Niestety na fulla już czasu nie znalazłem, mam zamiar jutro pogrzebać. Zakręciłem rano kołem, bicie jak wuj, ale gorzej, że coś tarcza ociera. Mam nadzieję, że to się wyteguje, a nie że jeszcze ośkę skrzywiłem, bo się zirytuję.
crusiek ja Cię nie podpuszczam ale masz pod domem autostradę, za jakieś 6 godzin mógłbyś tu być ;)

zdyboo
31-05-2023, 21:54
Jednak baletki NW Rebel 3 i kolce 10 mm Shimano to nie jest najlepsze połączenie. Kolce są za wysokie do normalnego użytkowania, pewnie w błocie czy w piachu robiłby robotę, ale w zwykłych warunkach trudno się w tych chodzi, a łatwo ślizga na co gładszej nawierzchni.
Wczoraj wykręciłem i wkręciłem zwykłe śrubki M5 pod które dałem podkładki rozetowe M6. Jest znacznie lepiej, ale mam wrażenie, że jednak firmowe "kolce" są tak dobrane, żeby uzupełniały bieżnik podeszwy w normalnych warunkach. Na szczęście jutro mam je mieć.
W Shimano XC5 i XC7 można było zapodać te plasticzane/żywiczne kolce lub metalowe zaślepki i w chodzeniu różnicy nie było. W NW jest.

crusiek
31-05-2023, 21:54
Za daleko, jeszcze te 150-200 bym pojechał.

zdyboo
31-05-2023, 22:03
Seba, ale to samochodem przecież. :P

patronat
31-05-2023, 22:07
Taniej i szybciej samolotem jest. Sprawdzone organoleptycznie.

crusiek
31-05-2023, 22:08
No ja o samochodzie pisałem :)
Ostatnio zrobiłem 180 w jedną mańkę na plener Jackowy, jakoś mnie zbrzydła jazda samochodem :/
Kiedyś mogłem zrobić na lajcie 1800 km na strzała, teraz męczy byle 180, nudzi jazda na wprost, ciężka noga się robi niebezpiecznie, dociskam gaz do 200. Albo ja się zrobiłem jakiś niecierpliwy, nie wiem...

zdyboo
31-05-2023, 22:41
Do samolotu to trzeba mieć sporo folii bąbelkowej i umieć dobrze spakować rower lub mieć specjalną walizkę. Ja nie mam dobrych doświadczeń w lataniu z rowerem. Wiele zorganizowanych wyjazdów np. z Polski do Calpe robi tak, że rowery wyjeżdżają z Polski busem dwa dni wcześniej, a ludkowie sobie na lekko dolatują w dzień rozpoczęcia turnusu. O ile Policja na jakiejś granicy nie zatrzyma busa, to wszystko jest terminowo.
Pomijam też wątpliwą ekologiczność lotów na tak krótkich dystansach jak w Polsce. Z drugiej strony to może być ostatni dzwonek, żeby sobie tanio polatać. Jak wjadą ekologiczne przepisy EU, to wrócą ceny sprzed boomu tanich linii, a wtedy też liczba połączeń się zmniejszy.
Mnie po ponad dekadzie kilku lotniczych podróży co roku, zatrzymał covid, nawet przez rok walczyłem z ruiną o kasę, za odwołany lot do Sewilli w kwietniu 2020, w ogóle nie ciągnie do latania. Chyba mi się przejadło. Choć kawał Europy i kawałek świata zobaczyłem.

crusiek
31-05-2023, 22:47
Mam pytanie, czy ktoś z północnikow byl na wyjeździe zorganizowanym w Szwecji? Co roku organizowane są takie wyjazdy, promem do Szwecji, trasa i do domu.
Chodzi konkretnie o rowerowy potop AZS

cz4rnuch
31-05-2023, 22:58
Taka Ruina sobie liczy kilka stówek za rower w jedną stronę. Aż tak tanio to nie wychodzi. Poza tym trzeba to nadać i odebrać więc dodatkowo sporo czasu się traci, bo trzeba być wcześniej na lotnisku i później się z niego wychodzi. Plus jakiś dojazd do tego lotniska. Oczywiście w jakichś sprzyjających okolicznościach może się to opłacać i nawet nieźle czasowo wyglądać, ale czy zawsze to nie jestem przekonany. Ekologię chwilowo pomijam, bo sam niedawno wróciłem do częstszego latania, po kilku latach posuchy kowidowej. I podobnie jak zdyboo już mi się przestało chcieć gdzieś latać, tym bardziej, że kowidowe lokdałny mnie zatrzymały w Ameryce Południowej i miałem lekkie problemy z powrotem :) Ale w zeszłym roku się przemogłem i chęć powoli wraca.

- - - - kolejny post - - - - - -


Mam pytanie, czy ktoś z północnikow byl na wyjeździe zorganizowanym w Szwecji? Co roku organizowane są takie wyjazdy, promem do Szwecji, trasa i do domu.
Chodzi konkretnie o rowerowy potop AZS

Ja nie, ale 2 moich kumpli z roboty kilka razy na tym było. Czasami z okna w biurze widzę ten spęd jak się wbija na prom, bardzo dużo chętnych jest co roku.

zdyboo
31-05-2023, 23:09
Mam pytanie, czy ktoś z północnikow byl na wyjeździe zorganizowanym w Szwecji? Co roku organizowane są takie wyjazdy, promem do Szwecji, trasa i do domu.
Chodzi konkretnie o rowerowy potop AZS

Nie byłem, co więcej w Szwecji zwiedziłem w zasadzie tylko Sztokholm, który jest mega, ale chyba bym nie dał rady tyle nie spać. Nocy rejs do Karlskrony, znaczy pewnie pite będzie. Potem jazda rowerem i znowu nocny rejs do Polski, pewnie pite będzie mniej, bo ludzie niewyspani i zmęczeni po całym dniu na siodle/nogach. W Szwecji nie nastawiałbym się na jakieś mega widoki. Trasa jest po płaskim, nawet najdłuższy dystans to tylko 500 m w górę. Jedzie się przez lasy, bo Szwecja to głównie lasy. Czasem trafi się jakieś jezioro.
Na plus terminy wyjazdów, choć ten wrześniowy to już może być mocno jesiennie. W lecie komary nie dają spokoju, latają w zorganizowanych grupach po kilka milionów i jak nie masz moskitiery to nie dasz rady.

eMGie
01-06-2023, 07:52
Ja nie byłem, ale o tym myślałem :-) Za to moja córka była ze szkoły kilka lat temu, jej się podobało. Jak pójdziesz normalnie spać, to ok, gorzej jak zabalujesz :-)

crusiek
01-06-2023, 08:16
Nie jestem imprezowiczem xD statki tego typu znam, w Szwecji spędziłem ciurkiem ponad dwa miesiące za "dzieciaka" to jako tako wiem jak co tam funkcjonuje. Ale probl m jest taki, że nie lubię spędów i jeśli są tłumy to raczej bleh... Aż z ciekawości sprawdzę jaki jest koszt niezależnego rejsu bo nawet nie sprawdzałem.

eMGie
01-06-2023, 08:35
No na samym promie ludzi jest sporo, na miejscu jest już lepiej, bo się rozjadą w różna strony:-)

crusiek
01-06-2023, 08:47
W sumie samemu wychdozi taniej, przynajmniej jak się użyje promocji na powrót, i można sobie zrobić 2 dni spokoju, wziąść namiot, czy znależć jakiś domek po drodze..

72789

!AGresT
01-06-2023, 09:12
wziąść namiot,

Co zrobić z namiotem?

crusiek
01-06-2023, 09:18
Przyagreścić ;)

cz4rnuch
01-06-2023, 09:25
No na samym promie ludzi jest sporo, na miejscu jest już lepiej, bo się rozjadą w różna strony:-)

Dokładnie. Są różne trasy. Można jechać w grupie, można samemu, za przewodnikiem, można skrótem jak się znajdzie. Plusem jest to, że graty za ciebie wożą i masz zabukowane miejsce na namiot lub domek, minusem lub plusem to, że w punktach zbornych wieczorem będzie tak jak na promie :)

PS Od czasu do czasu sztyca mnie strzela w rowierze, a przynajmniej tam się mi się wydaje, że to skrzypienie zlokalizowałem. Co może być powodem? Myślałem, że brud, ale po wyczyszczeniu (takim byle jakim) nadal coś pyka.

crusiek
01-06-2023, 09:33
Ja tak miałem z siodełkiem, siodełko skrzypiało ( a właściwie stukało) na łączeniach drutu z siedziskiem. Nerwicy dostawałem. Na początku też myślałem, że coś ze sztycą.

eMGie
01-06-2023, 09:45
Faktycznie, kiedyś sprawdzałem, to było taniej z potopem :-) Ale wtedy to kosztowało coś ok. 160pln. A w ogóle są też wyjazdy grupowe, nie ma tego chyba w cenniku i jak córka jechała to płaciła wtedy coś koło 100zł :-)

crusiek
01-06-2023, 09:59
Jak tak czytam ofertę, to po prostu jest przechowalnia bagażu w busie w porcie, czas na jazdę od 8:30 do 18:00 i tego samego dnia powrót (ok, teraz widzę, że mają jeszcze wersję "raid" z 2 noclegami na miejscu). Opiekun mi nie potrzebny raczej, gorzej jakby mi coś padło na środku trasy, co by uniemożliwiło dalsze poruszanie się rowerem po środku lasu no ale jeszcze mi się coś takiego nie przydarzyło i odpukać, nie przydarzy :) eMGie takie ceny... to jest bajka :)

zdyboo
01-06-2023, 12:03
Żeby ten prom płynął tak max 4 h to nie byłaby głupia opcja raz czy dwa w roku skorzystać, ale półtorej doby to trochę za dużo dla mnie.

kipcior
01-06-2023, 12:42
Co może być powodem?
Brak słuchawek lub za cicha muzyka ;)

Poza sztycą to jw. siodełko, czasem można śrubami delikatnie pokręcić.
A jeśli masz oś QR, to się cuda potrafią dziać z przeniesieniem dźwięku od mocowania koła i hałasować wszędzie tylko nie w kole. Czasem po prostu zwykłe, ponowne zaciśnięcie koła pomaga.

Wind Mill
01-06-2023, 13:03
Żeby ten prom płynął tak max 4 h to nie byłaby głupia opcja raz czy dwa w roku skorzystać, ale półtorej doby to trochę za dużo dla mnie.

Z tego co pamiętam, prom wychodzi o 21ej z Dyni, wchodzi 7a rano w Karlskronie, półtorej doby? :confused:

eMGie
01-06-2023, 13:04
To prawda QR potrafi skrzypieć, ale też suport, pedały i buty :-)

crusiek
01-06-2023, 13:12
Z tego co pamiętam, prom wychodzi o 21ej z Dyni, wchodzi 7a rano w Karlskronie, półtorej doby? :confused:Zapewne zdybcio policzył czas obu rejsów plus dojazd, odjazd, to by tak wychodziło.
Jest to sporo czasu jakby nie patrzeć, plus tylko taki, że wieczorny rejs to w zasadzie kima.

- - - - kolejny post - - - - - -

Wersja rodzinna, tragiczna cenowo :/

72794
Chyba czas zapytać o podwyżkę ;)

Wind Mill
01-06-2023, 13:14
...Wersja rodzinna, tragiczna cenowo :/...
Przed zarazą to były ceny, teraz drożyzna...

eMGie
01-06-2023, 13:18
To mnie powstrzymuje, sporo kasy jak za kilka godzin w Szwecji :-)

crusiek
01-06-2023, 13:20
Pełna zgoda, trzeba na prawdę niezłą kasę kosić, żeby sobie rodzinnie gdzieś wybyć, ewentualnie chomikować pod byle pretekstem na każdym kroku. Z resztą, do przekopu widziałeś ceny? Prawie jak do Szwecji [emoji23]

eMGie
01-06-2023, 13:27
Nie widziałem, bo się nie wybieram., sam rejs nie jest dla mnie atrakcją:-) Ale widziałem ceny rejsu na półwysep w zeszłym roku, albo i wcześniej, to mi wystarczy :-) . Za tę kasę mam weekend na Kaszubach

crusiek
01-06-2023, 13:47
Mógłby być, szczególnie jak jest duża fala i na przykład kolega ma predyspozycje do zwrotów :D ;););)

eMGie
01-06-2023, 14:19
U mnie nie jest z tym aż tak źle, ale taki rejs jest nudny po prostu :-)

crusiek
01-06-2023, 14:24
Jak flaki z olejem, ale dzieci lubią :) Ja to tak bardziej rodzinnie myślałem, no ale już nie myślę, więc nie ma tematu :D

eMGie
01-06-2023, 14:36
Za cenę tego Twojego wypady do Szwecji wynająłem domek na kempingu we Włoszech na 10 dni we wrześniu dla 4 osób :-) Dochodzi oczywiście koszt dojazdu ~1500pln ale to 10 nocy, a nie 2 :-)

cz4rnuch
01-06-2023, 14:40
Brak słuchawek lub za cicha muzyka ;) .To może być to, bo zamiast słuchawek ostatnio preferuję trele, ćwierkanie, gruchanie itp. :)


Poza sztycą to jw. siodełko, czasem można śrubami delikatnie pokręcić.
A jeśli masz oś QR, to się cuda potrafią dziać z przeniesieniem dźwięku od mocowania koła i hałasować wszędzie tylko nie w kole. Czasem po prostu zwykłe, ponowne zaciśnięcie koła pomaga.QaRów nie mam, sprawdzę z siodełkiem, może to to.


Zapewne zdybcio policzył czas obu rejsów plus dojazd, odjazd, to by tak wychodziło.Tylko, że 4h w obie strony z dojazdem to raczej przeprawa przez jakąś większą rzekę :) Najważniejszy w sumie jest nie sam czas trwania rejsu a właśnie pora. Przy nocnych podróżach czasu dodatkowo się nie traci, bo i tak byśmy go spędzili w łóżku tyle, że nieruchomym. No chyba, że ktoś nie ma w planach wykorzystać tego czasu w koi, jest i taka ewentualność :) Choć raczej nie na podziwianie widoków - w kajutach bez okien :)


...Z resztą, do przekopu widziałeś ceny? Prawie jak do Szwecji [emoji23]Nie jest źle jak za takie niesamowite wrażenia :) W dodatku z tego co czytam to w cenę wliczony rower a wszyscy wiemy ile teraz kosztują rowery.

Wind Mill
01-06-2023, 14:42
Rejs jest nudny, ale odbywa sięw godzinach, kiedy się śpi. ;)

eMGie

Niedawno pisałeś, że OSM szybko Ci smarkfona zjadły, gdy nimi próbowałeś nawigacji.
Przypomnisz, po jakim czasie zżarło baterię?

Ja wczoraj na mostku miałem premierę smarkfona, 3,5 godziny, 38km, w Galaxy S10e bateria zeszła z 98% na 51%.
OSM And robił rejestrację śladu.
Wyświetlacz cały czas włączony, na Siamsiungu zgaszenie wyświetlacza usypia OSM (przerywa rejestrację śladu).
A S10e znany jest z dużej nieśmiałości, jeśli chodzi o pojemność aku.

W starym Hujałeju OSM rejestrowało giepeiksa nawet z wygaszonym ekranem. Ale, to był Android 4.2 coś tam. :mrgreen:

Jedna wada smarkfona na kierze - jak się ściemni, to w oczy daje. :mrgreen: :roll:

eMGie
01-06-2023, 14:54
Bardzo szybko, coś koło 1,5h, fakt, że to stary telefon, ale na innej apce, chyba Traseo, działał ze 4h

Wind Mill
01-06-2023, 14:57
A mi wczoraj Traseo nie chciało przejść przez zgodę na dostępy, by móc rejestrować ślad. Może inną razą się uda i mniej będzie żarło?

U mnie ofkoz z pożeraczy prądu tylko GPS włączony.

eMGie
01-06-2023, 14:58
Ten telefon nie ma nawet karty sim, służył tylko jako navi :-)

gavin
01-06-2023, 15:42
Dla mnie był the end z telefonem jak navi, gdy zaczęło padać. Nawet założyłem ochronny worek [emoji38] ale od wilgoci ekran się zdupcył. Jak jedziesz gdzieś dalej to problem nawigacyjny się robi gdy musisz fona schować.

eMGie
01-06-2023, 15:45
m.in. dlatego już nie używam, za dużo problemów, zmieniłem na starego Garmina i oprócz jednego numeru. który mi wykręcił, jest o niebo lepiej.

patronat
01-06-2023, 16:06
Bład wiadomości. Nie czytać.

patronat
01-06-2023, 17:24
Muc-off na promce w decu. Polecam, działa.

72800

crusiek
01-06-2023, 17:26
Mój ulubiony płyn, działa świetnie.

zdyboo
01-06-2023, 18:06
PS Od czasu do czasu sztyca mnie strzela w rowierze, a przynajmniej tam się mi się wydaje, że to skrzypienie zlokalizowałem. Co może być powodem? Myślałem, że brud, ale po wyczyszczeniu (takim byle jakim) nadal coś pyka.

Zapodaj smar pomiędzy sztycę i rurę podsiodłową. Lepiej likwiduje strzelanie niż tylko czyszczenie. O ile to oczywiście sztyca, po rowerze się niesie i czasem ciężko zlokalizować źródło.
Mnie jeszcze w majówkę coś cicho zaczęło stukać w Checkpoincie, ale tylko jak mocniej cisnąłem na pedały. W niedzielę zdemontowałem korbę i było zero smaru między osią i suportem i zero smaru na wielowypuście korby. Mechanik zapodał tylko trochę smaru pod osłony łożysk suportu. Wyczyściłem i przesmarowałem. Śruby korby dokręciłem dynamometrykiem i w weekend sprawdzę czy ucichło. Przy okazji sprawdziłem czy dobry klucz do suportu T47 kupiłem, ale suportu nie demontowałem.


Z tego co pamiętam, prom wychodzi o 21ej z Dyni, wchodzi 7a rano w Karlskronie, półtorej doby? :confused:

Płynie 10 h w jedną stronę. W drugą pewnie podobnie. Zatem 20 h trwa sama podróż. Jakaś odprawa, zapokładowanie, no trzeba być nieco wcześniej. Pewnie podobnie, jak na samolot, minimum 2 h wcześniej. Taki statek na pusto nie pływa, a wchodzi tam nieco więcej ludzi niż do Rajanera. Na miejscu masz zatem jakieś 10 h. Wychodzi ponad 30 h cała wyprawa. Niby podróż możesz spędzić na spaniu, ale jak trafisz na chrapaczy lub towarzystwo imprezowe to niekoniecznie może się udać sen. Jak jeździłem na zorganizowane wyjazdy rowerowe to zwykle dopłacałem do jedynki. Nawet jak wieczorna integracja się nieco przeciągnęła, to przynajmniej padając na kojo miałem pewność, że mnie nikt w nocy nie obudzi.
Szczerze powiedziawszy to w przypadku wypadu bez dzieci i przy dobrej pogodzie to można ogarnąć samemu. Jakieś lekkie cywilne ciuchy zabrać do dodatkowej torby, żeby nie musieć półtorej doby spędzić w rowerowych. Warto też sprawdzi czy w terminalu Karlskrony jest jakaś przechowalnia bagażu. Wtedy to już luz. Na promie chyba jakiś prysznic jest, zatem da się też odświeżyć po całym dniu na rowerze.


To mnie powstrzymuje, sporo kasy jak za kilka godzin w Szwecji :-)

Właśnie. Dla mnie już przejazd ciapongiem z Wro do Szklarskiej Poręby jest na granicy opłacalności czasowej. W jedną stronę pociąg jedzie 3 h z groszami. Jak jadę w Izery, to najpóźniej tym po 6 z Wro. Wracam zwykle takim po 16, o ile robię pętlę. A i tak czas jazdy pociągiem jest w okolicy czasu jazdy rowerem. Tyle, że mnie to kosztuje 59 zeta za bilet weekendowy i 12 zeta za rower na dany dzień.


Muc-off na promce w decu. Polecam, działa.

Do każdej butelki makofa dają elektryka gratis. :)

kipcior
01-06-2023, 19:02
Full w pełni sprawny, no a przynajmniej jako tako, może być ;) Za to sił brak, nie wiem dlaczego i krzyż postanowił że zacznie sobie boleć. Także jestem gotów góry zdobywać, co najmniej kolejką ;)

siemalysy
01-06-2023, 19:12
siemałys i kipcioru zabierzecie mnie ze sobo?


I mnie ... [emoji17]

Chętnie :) Musimy się wspólnie umówić w którąś z sobót i pyknąć coś w górach :)


siemalysy jest na mapie jakaś szutrówka ale nie znam jej. Żółty jest ok, nie ma co kombinować za dużo, na pewno będzie ciekawej. Ja tam wjeżdżałem z przełęczy Glinka zahaczając o Słowację i prawie w całości podjechałem, jakieś 20-30m brakło ale miałem 10-15kg bagażu ;) Tylko że do przełęczy jest asfalt w lesie więc nudno i bez sensu.
Niebieskim jeszcze kiedyś podchodziłem ze Złatnej ale tam jest odcinek z masakryczną wyrypą, jakieś 150m w pionie, widać go zresztą na poziomicach.


Na 90% jadę w sobotę, nie wiem tylko w jakiej konfiguracji. Czy z żoną, czy z kolegą, który wczoraj napisał, że jednak chyba będzie mógł w sobotę jechać, ma mi dziś potwierdzić.

Siedzę przed mapą i próbuję jakoś traskę ułożyć, żeby było fajnie. W sumie mam już, ale coś próbuję jeszcze zmienić. Na pewno zostawiam żółty z Glinki na Krawców Wierch i Żółty z Rysianki na Boraczą. Zastanawiam się nad miejscem startu. Na razie mam z Żabnicy i na początek podjazd na Halę Boraczą, tam w schronisku jagodzianka na śniadanie :) Ta opcja mi pasuje, jednak nie byłbym sobą gdybym nie próbował czegoś w trasie ulepszyć ;)
Jeżeli kolega jednak nie pojedzie i będę jeździł sam, to rozważę zmianę trasy z pętelki na taką z punktu A do punktu B. Żona będzie mogła mnie odebrać z innego miejsca. Też mz ciekawe rozwiązanie.

kipcior
01-06-2023, 20:10
siemalysy z Twojej trasy olałbym Przełęcz Pawlusią, a zamiast niej zdobył Halę Kaziorkę czyli szczyt Rysianki. Bo schronisko nie jest na szczycie, a przeważnie wszyscy tam już kończą ;)

Jak patrzę pod kątem własnych możliwości i może bym się tak wybrał i się możemy gdzieś po drodze spotkać. Choć realnie o wyjeździe to mogę myśleć dopiero jutro po 20 jak dotrę do domu w jednym kawałku ;)
https://pl.mapy.cz/s/nosahorado

siemalysy
01-06-2023, 20:27
kipcior
Dziękuję za podpowiedź o Hali Kozierskiej. Byłem kilka razy na Rysiance i na nią nie poszedłem. Plan jest taki, że jedziemy we dwóch. Z Łodzi start ok. 5, na miejscu powinniśmy być ok. 9. Startować pewnie będziemy z Żabnicy tak jak początkowo zaplanowałem. Już nie będę chyba mieszać, bo to nie kończy się dobrze, Zrobię jedynie edycję o Halę Kozierską co by nie zapomnieć :)
Jakbyś chciał dołączyć, to daj jutro znać :) Podeślę Tobie nr telefonu i się jakoś złapiemy w sobotę :)

kipcior
01-06-2023, 20:52
Spoko, odezwę się :)

patronat
01-06-2023, 22:26
My w sobote zrobimy pewnie Rajcza Ujsoły i granicznym do Zwardonia. Na razie zreanimowaliśmy jeden rower bo sie sceglił po apdejcie softu, a w drugim jakis czujnika nawala. Ech..

kipcior
02-06-2023, 21:36
Pojeżdżone.
72844
Taki tam zwykły współczesny full ale w porównaniu z moim daje to radę. A prund... Zostałem ostatecznie przekonany o konieczności zakupu elektryka. Następny rower po prostu musi taki być. Konto już płacze ;)

zdyboo
02-06-2023, 21:45
Mnie też się wydaje, że elektryk w przypadku MTB ma najwięcej sensu.
Geometria obecnych rowerów sprawia, że one dają radę tylko w dół, w górę i po płaskim jest tak sobie.

kipcior
02-06-2023, 22:21
No jazda w górę daje ogromną frajdę. Oczywiście w odpowiednio mocnym trybie. Zajechać i tak się można, acz jak ktoś nie chce to faktycznie można się też w ogóle nie spocić.
No i podjeżdżanie tam gdzie normalnie się nie da otwiera zupełnie inne możliwości eksploracji. Dostępny świat się powiększa, fajne to jest.

LeonardZelig
02-06-2023, 23:05
Herezje! Rzucę wszystko i jadę z moim MTB do Warszawy.

kipcior
04-06-2023, 00:19
Dzięki siemalysy za fajny wypad :)

Na początek było srogo. 200m w górę na odcinku 1,4km. No ale potem już było prawie płasko, bo tylko jakoś tak kolejne 200m w górę.
72869
Krawców Wierch. Wyglądało na 10 stopni cieplej niż było w rzeczywistości.
72870
A tu Siemalysy prezentuje jak pchać rower. Podejście na Trzy Kopce było złe ale dobrego to tam nie ma.
72871
Tatry pod schroniskiem na Rysiance
72872
Filmy kręcą, dronami latają... a no tak, w Łodzi jest przecież szkoła filmowa ;)
72873
Rower mi się zmęczył
72874
Hala Redykalna. Tyle lat żem tu chciał zjechać i wreszcie mi się udało. Tylko po to, żeby się kawałek dalej natknąć na klasyczną beskidzką rąbankę. Teraz to już mi się nie chce.
72875
No ale potem było lepiej i widoki też niebrzydkie
72876
Ostatecznie zjechałem sobie w dół równiuteńkim asfaltem, jak na jazdę po górach przystało.
72877

LeonardZelig
04-06-2023, 07:14
Pięknie, pięknie. Ja może dziś też coś zdobędę poza opalenizną.

siemalysy
04-06-2023, 11:57
Dzięki siemalysy za fajny wypad :)


kipcior również dziękuję za ten wypad :) Było dobrze :) Nie udało się niestety sensownie objechać tych pionowych ścianek na szlaku granicznym, ale mimo wszystko było fajnie :)
Fajne fotki :)

zdyboo
04-06-2023, 12:47
Tym razem wyspany, na tyle, na ile można być wstając o 4:40 wsiadłem do ciapongu u siebie na stacji. Na głównym spotkałem kupla z pracy, który też jechał tym ciapongiem, zatem znowu podróż miło minęła. Bez opóźnienia dojechaliśmy do Lichkova. Kolega przesiadł się na następny pociąg, a ja na rower.
Ruszyłem i stwierdziłem, że pizga. Miałem rękawki, ale tym razem w torbie. Sprawdziłem, pierwszy podjazd mam za 5 km. Trochę się na nim rozgrzałem, zresztą po godzinie jazdy zrobiło się już w miarę ciepło ogólnie. Choć w sumie do końca dnia, jak jechałem w cieniu i wiało to było zimno.
Przebijałem się na południe Czech. Teren się wypłaszczył, ale z wiatrem jechało się dobrze. Trafił się nawet odcinek po szutrze.
Do nawrotki w Starym Meście miałem jakoś 400 m nabite na 58 km. Po nawrotce wjechałem w góry, co wiązało się też z wjazdem w las, co akurat złe nie było, bo zacząłem jechać pod wiatr.
W Petrusovie zjechałem z asfaltu i nawet trafił się przejazd przez strumień, ale szybko dojechałem do górskiego asfaltu. Nie za równy, środek to jakieś wyschnięte igły, ale za to bez ruchu. W sumie całe góry przejechałem dolinami rzek co wiązało się też z tym, że nie było zbyt górzyście, teren był pofałdowany, ale bez ścianek. Metry w pionie zbierały się jednak powoli. Z lasu wyjechałem w Stitach i jechałem ku Vyprachticom. Zaczęły się dwa najbardziej znaczące podjazdy wyjazdu. Na 90 km trafiło się prawie 3 km i 240 m z czego na 2 km nachylenie było zawsze dwucyfrowe, dochodzące do 16%. Nawet krzyż mnie zaczął boleć, ale zrobiłem całość bez zatrzymywania się. Potem był długi podjazd pod Cervenovodskie sedlo, ale to już częściowo jechałem miesiąc temu, zatem wiedziałem co i jak. Na przełęczy tym razem była otwarta budka, zatem było piwo, ale jednak z puszki. Zjazd po agrafkach, znowu był fajny, bo znowu przy minimalnym ruchu. Choć jak wyprzedziła mnie ciężarówka, która na pace wiozła druga ciężarówkę, a której ze 4 metry wystawało poza pakę, to trochę mną pęd powietrza zakołysał. W Cervenej Vodzie odbiłem na Borkovice, a nie na Kraliky jak zwykle. Co ciekawe ruch na tej bocznej drodze był większy niż na krajówce, która wjeżdżałem i zjeżdżałem z przełęczy.
Kilometr od stacji w Lichkovie zatrzymałem się w knajpie, której nie nawet na GM, zjadłem tam i wypiłem. Potoczyłem się ku dworcowi, gdzie knajpa była otwarta dopiero o 17, czyli bez piwa do pociągu będzie. Jak wjechałem na peron to akurat wtaczał się pociąg KD z Wrocławia. Pół godziny do odjazdu przesiedziałem w klimatyzowanym wnętrzu. Kolega z rana też się zameldował, zatem znowu szybko podróż zleciała.
Trasa na gruza raczej, prócz odcinków szutrowych, które można ominąć, to sporo niespecjalnie fajnej nawierzchni. Widoki też zaczynają się na północ od linii Lanskroun - Stity. Podjazd w Hertolicach też zapamiętam na długo.

Trasa:
https://www.strava.com/activities/9196411884

Fotosy:
https://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC05815.jpg
Widoczność tego dnia była wybitna. Te trzy góry w tle to Karkonosze. Ponad 80 km w linii prostej.

https://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC05822.jpg
Kąpielisko w Lanskrounach.

https://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC05826.jpg
Morava.

https://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC05834.jpg
Niespecjalnie pagórkowata okolica.

https://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC05839.jpg
Petrusov.

https://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC05841.jpg
Widoki spłacają dług zaciągnięty przez podjazdy.

https://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC05843.jpg
Podjazd w dół pod Cervenovodskie sedlo.

https://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC05852.jpg
Panorama Masywu Śnieżnika.

https://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC05855.jpg
Holba. Ryzi pivo z hor.

siemalysy
04-06-2023, 17:19
Siema :)

Sobota, trzeci czerwca, budzik dzwoni kilka minut poi czwartej. Wstaję jeszcze mocno zakręcony, ale mając w głowie, że wczesna pora pobudki wiąże się z tym, że za kilka godzin będę w górach nie jest mi źle :) Wszystko poza kanapkami i wodą mam już spakowane, więc szybkie ogarnianie się i mogę pakować się do auta i ruszać w drogę. Chwilę po piątej jestem już u kolegi, pakujemy jego rower do auta i ruszamy do Żabnicy. Przed godziną dziewiątą meldujemy się na miejscu. Wypakowujemy rowery i szykujemy się do jazdy w góry :)
Siedemnaście minut po dziewiątej ruszamy z Żabnicy Skałka w stronę czarnego szlaku na Halę Boraczą. Kilkadziesiąt metrów od parkingu skręcamy w prawo w szlak czarny i nim zaczynamy podjazd w stronę schroniska na Halę Boraczą. Szlaku trzymamy się niespełna kilometr i skręcamy w prawo jak prowadzi droga asfaltowa. Do schroniska dojeżdżamy po niespełna 30 minutach pokonując 3 km i niespełna 270 m przewyższenia. Tam zatrzymujemy się na jagodziankę i kawę. Tego ranka jagodzianka mi nie wchodziła, trochę się dziwnie czułem, więc bułkę spakowałem do plecaka, poszedłem do schroniska po 0,5 l butelkę wody, zrobiłem sobie elektrolity i wciągnąłem niemal duszkiem.
Kilkanaście minut później ruszamy dalej na szlak. Zjeżdżamy szlakiem w dół, żeby po chwili znów jechać do góry i kilometr od schroniska odbijamy w prawo. Zjeżdżamy krótko w dół mając po drodze ładne widoki i znów zaczynamy podjazd. Kilometr pod górę i prawie 100 m up, a później 4 km praktycznie cały czas w dół. Zjazd początkowo szybki i niezbyt trudny zmienia się w beskidzką rąbankę i masę luźnych kamieni. Zjechaliśmy to bez większych problemów, tylko wolniej ;) Kamienista rąbanka na krótki kawałek zmieniła się w stromy zjazd po płytach, żeby na końcówkę zjazdu znów zafundować nam kamienistą rąbankę, którą zjeżdżamy praktycznie do Rajczy.
Mamy już za sobą 10 km i kolejne 8 km jedziemy asfaltem. Po drodze przejeżdżamy przez Ujsoły i kierujemy się na Glinkę. Na 18 km odbijamy w lewo na żółty szlak prowadzący na Krawców Wierch i od samego początku zaczyna się wpierdziel ;) Kolejne ok 2 km podjeżdżamy srogo pod górę. Garmin pokazuje nachylenie w zakresie 17-20%, mięsnie pieką, pot ocieka na oczy, jest grubo. Później się wypłaszcza do bardziej przyziemnych wartości ale jest ciągle pod górę. Widoki zachwycają, jest pięknie, a na tym szlaku pierwszy raz tego dnia mignął nam między drzewami widok na Tatry. Jechaliśmy jednak dalej i kawałek dalej przestrzeń się otworzyła i widać było pięknie Tatry. Zrobiliśmy sobie przerwę na zrobienie fot i trzeba było jechać dalej. Pokonując 25 km i niewiele ponad 1000 m przewyższenia docieramy na Halę Krawcula pod Bacówkę gdzie czekał już na nas kipcior :) Czułem się już trochę zmęczony, przerwa była mi potrzebna. Wciągnąłem jagodziankę, banana, popiłem colą i piwem bez prądu.
Spod bacówki ruszamy w dalszą drogę już we trzech. Niedaleko za bacówką z żółtego szlaku odbijamy na szlak graniczny. Jadąc szlakiem granicznym "zdobywamy" kola szczytów: Krawców Wierch, Gruba Buczyna, Wielki Groń. Pierwsze siedem kilometrów od Hali Krawcula, to trochę wymagający podjazd i świetne zjazdy, które zakłócane były momentami przez głębokie błoto, na którym były zrobione wąskie "mostki" o szerokości dwóch desek o całkowitej szerokości ok 350 mm. Po wielu z nich nie dało się przejechać. Bardzo fajny odcinek aż do zboczy Trzech Kopców. Tam zaczynamy najmniej rowerowy fragment tej trasy. Mniej rowerowy mam na myśli, że jak zmienilibyśmy kierunek, to mogłoby być nawet fajnie, tylko chyba nie dla każdego ;) Spore fragmenty musimy wypychać rowery pod górę, mieszamy to krótkimi fragmentami jazdą. Tam pierwszy raz tego dnia zaczynają mnie ciągnąć mięśnie i czuję, że skurcze są już blisko. Robię sobie przerwę, odpoczywam, staram się rozciągnąć mięśnie. Na chwilę pomaga, jednak to dopada mnie kryzys. Opadłem z sił, ciągną mnie mięśnie, ale wpycham ten rower pod górę. Tam gdzie da się po ludzku podjeżdżać to jadę, w sumie wszyscy jedziemy. Później znów trochę pchamy, ale na szczyt Trzech Kopców wjeżdżamy w siodle :)
Na Trzech Kopcach docieramy do Głównego Szlaku Beskidzkiego, który oznaczony jest kolorem czerwonym i odbijamy w lewo na Rysiankę. Kilometrowy zjazd i zaczynamy ostatnią grubą wspinaczkę tego dnia. Na niespełna 1,5 km robimy niecałe 190 m up. Jakbym napisał, że na Rysiankę się wczołgałem, to niewiele bym skłamał. Dokuczał mi ból jaki towarzyszy skurczom, ale w kilku etapach wjechałem pod schronisko. Uzupełniliśmy zapas wody i cukrów, wsiedliśmy na rowery i zaczęliśmy krótki, na początku stromy podjazd na Halę Koziorka. Po kilku minutach osiągnęliśmy ten cel i tam zrobiliśmy sobie konkretną przerwę. Hala bardzo fajna z ładnymi widokami. Wcześniej tam nie byłem, a na Rysiance byłem już parę razy.
Z hali zjeżdżamy do schroniska na Rysiance i odbijamy na żółty szlak w stronę Hali Lipowskiej. Żółtym szlakiem jedziemy praktycznie w dół z kilkoma niedużymi podjazdami. Po drodze mijamy m.in. Halę lipowską, a przede wszystkim świetne widoki. 5 km później docieramy do Hali Redykalnej. Fajny szlak na rower, w kilku miejscach tylko zjazd jest po luźnych kamieniach, szczególnie zjazd przed samą Halą Redykalną. Tam żegnamy się z kipciorem, który kontynuuje jazdę żółtym szlakiem, a my odbijamy w prawo na szlak czarny.
My jedziemy w stronę Hali Boraczej, po niecałych 2 km mieliśmy odbijać w prawo w drogę, której jak się okazało w rzeczywistości nie było. Pojechaliśmy dalej, odbiliśmy na czarny szalk pieszy i nim zjechaliśmy na parking :)

Świetny wypad w góry. Pogoda sztos, widoki sztos :) Fragment na szlaku granicznym, gdzie wypychaliśmy rowery nie do ominięcia. Którędy bym nie próbował rysować trasy zawsze tam trafiały się takie ścianki. Grunt, ze taki wypych był tylko w jednym miejscu.

Link do stravy: https://www.strava.com/activities/9195919038/

Po tym wypadzie już jestem niemal pewny, że muszę zmienić hamulce. Wiem na co muszę zmienić. W mojej ocenie Sram DB8 to dramat :( Może dla kogoś lżejszego, byłyby ok, ale dla mnie nie są. Jeździłem po górach HT, jeździłem po równie wymagających zjazdach, równie długich albo dłuższych od tych wczorajszych i tam zawsze dwutłoczkowe Deore XT dawało radę. I to dawało radę na tarczach w konfiguracji 180 / 160 mm. Teraz mam 200 / 180 mm i jest dramat. Nie wiem czy chce mi się bawić w eksperymenty z klockami i tarczami. Szkoda chyba nerwów i czasu.

Kilka fotek poniżej.



1
72896
Jagodzianka przy Schronisku na Hali Boraczej

2
72897
Hala Boracza

3
72898
Widok na Tatry. Na żółtym szlaku na Krawców Wierch

4
72899
Hala Krawcula

5
72900
Hala Krawcula

6
72901
Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu

7
72902
Widok na Tatry ze szlaku granicznego

8
72903
Trzy Kopce

9
72904
Przed Halą Rysianka

10
72905
Ostatnie metry przed Rysianką

11
72906
Okno na Tatry :) Schronisko górsie PTTK "Rysianka"

12
72907
Widoki z Hali Koziorka

13
72908
Czas na popas :) Hala Koziorka

14
72909
Hala Koziorka z wyższej perspektywy

15
72911
Rysianka

16
72912
Fota roweru z ładnym widokiem być musi ;)

17
72913
Na Rysiance

18
72914
Ostatnie tej soboty widoki na Tatry

19
72916
Żółty szlak w kierunku Hali Redykalnej

20
72917
W stronę Hali Redykalnej

21
72915
Hala Redykalna

22
72918
No i kipcior poszedł w dół jak przecinak ;)

- - - - kolejny post - - - - - -


Tym razem wyspany, na tyle, na ile można być wstając o 4:40 wsiadłem do ciapongu u siebie na stacji. Na głównym spotkałem kupla z pracy, który też jechał tym ciapongiem, zatem znowu podróż miło minęła. Bez opóźnienia dojechaliśmy do Lichkova. Kolega przesiadł się na następny pociąg, a ja na rower.


Tomek, zacna trasa :) Fajne fotki :) Chyba masz jakiś wypracowany preset, że zawsze są w takim samym klimacie :)

crusiek
04-06-2023, 17:43
Miło spędzony weekendowy czas to jest to.
Fajne relacje panowie.

Przyjemne zdjęcia i fajne lokalizacje.
Tak trzymać [emoji846]

LeonardZelig
04-06-2023, 18:20
Ja dziś skromne 33 km nabiłem. Pojechałem sobie rano do Wisły...

72919

... na warsztaty fotograficzno-rowerowe z Filipem Springerem.

72920

Objechaliśmy zbiornik,

72921

a jeździć się jeszcze chciało.

72922

Więc niewiele myśląc wspiąłem się na Cieńków.

72923

Poza elektrykami na trasie były też analogowe konie.

72924

Widoki całkiem w porządku, mimo, że to nie Bielsko-Biała.

72925

Podjechałem jeszcze kawałek wyżej, do Chatki na Wyśnim, żeby coś wszamać.

72926

A na koniec powrót do punktu widokowego i zjazd do Malinki.

72927

zdyboo
04-06-2023, 19:12
Pojeżdżone, następny, długi weekend niestety nie zapowiada się tak pogodnie, ale zobaczymy.
siemalysy
Michał, dzięki. Preset wypracowany przed laty, nadal mi się podoba.

patronat
05-06-2023, 10:35
Też pojeździliśmy. Nawet też w Rajczy i Ujsołach.
Schemat inny, bo bliżej i my bez napinki. Sobota, śniadanko, auto i do Rajczy. W górach łącznie 5 i pół godziny z przerwami na widoki i żarcie. Trasa po drugiej stronie Ujsołów, czyli w kierunku Wielkiej Raczy. 45 km 1586 zmierzonego przewyższenia. Pogoda doyebana na maxa, aczkolwiek rano zimno. Linki do trasy są w opisie do filmiku.

72948

72949

72950

Tutaj film. Jeśli komuś będzie się chciało obejrzeć cały, dowie się dlaczego jeździmy po górach :)


https://youtu.be/-rLkFS0sM_A