Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Wpisujcie miasta... :mrgreen:
Czy ktoś zna piastę single speed szerokości 135 mm?
Większość ma 120 mm, Chris King jest za drogi.
superkomornik
09-06-2015, 09:12
:twisted::twisted::twisted::twisted:
Damian łyda Ciebie swędzi 8-)
Nie swędzi bo ja nie golę łyd ;)
Oj ładnie, ładnie, ale taka trasa i taka średnia w górach to w moim przypadku raczej po dłłłłłłłłłłuuuuuuuuuuugim wcześniejszym treningu.
Kuchnia a ja się zastanawiam nad wypadem nad nasze morze - tak w dwa dni samej jazdy...
Ps. Jeden gostek z mojej mieściny wybiera się na Stelvio.
Ale jak wjedziesz 10km/h to zjeżdzasz 50km/h :twisted:
Po zjechaniu ze Stelvio jest 100km czystego zjazdu, pewnie robi się to w 2 godziny ;)
Też mam znajomych którzy chcą na Stelvio ale chcą tam dojechać autem. A auta są dla cieniasów :)
cz4rnuch
09-06-2015, 09:24
Szwendając się po Lucce znalazłem ciekawy sklep z ręcznie wykonywanymi rowerami <<C.I.C.L.O>> (https://www.facebook.com/ciclolucca?fref=ts) Zazwyczaj nie jaram się takimi gadżetami ale rowery tak mi się spodobały, że chcę sobie coś takiego kupić. Znacie może jakieś inne europejskie lub polskie manufaktury zajmujące się "szyciem" takich rowerów? Ceny w CICLO oscylowały w granicach 900 Euro.
superkomornik
09-06-2015, 09:29
Polecam: http://rgg.bike/
http://www.ostrekolo.pl/contact_us.php
MadOnion
09-06-2015, 10:08
Czy ktoś zna piastę single speed szerokości 135 mm?
Większość ma 120 mm, Chris King jest za drogi.
Tomek a tuleje na zwykły bębenek nie wchodzą w grę?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/gusset1erssconmedjpgw430h430a7-2.jpg
źródło (http://www.wigglestatic.com/images/gusset-1erss-con-med.jpg?w=430&h=430&a=7)
Tomek a tuleje na zwykły bębenek nie wchodzą w grę?
Wchodzą jak najbardziej, nawet myślałem o wykorzystaniu dystansów z kasety i jednej zębatki , ale bałem się rzeźby. Chyba, że są gotowe rozwiazania.
superkomornik
09-06-2015, 10:20
Oczywiście że są. Na Damrota rzucili mi 50zł za taki zestaw.
W trialu tak zesmy kiedys robili singla - podklady z kasety, zebatka, podklady z kasety, nakretka. Na upartego mozna zrobic se dwie wieksze zebaty lewo i prawo jako zabezpieczenie przed spadajacym lancuchem (tylko dobrze by bylo ogolic im zeby). :mrgreen:
Wchodzą jak najbardziej, nawet myślałem o wykorzystaniu dystansów z kasety i jednej zębatki , ale bałem się rzeźby. Chyba, że są gotowe rozwiazania.
Są gotowe, mam i polecam. ;)
Dzięki panowie, to znacznie ułatwi sprawę.
Szwendając się po Lucce znalazłem ciekawy sklep z ręcznie wykonywanymi rowerami <<C.I.C.L.O>> (https://www.facebook.com/ciclolucca?fref=ts) Zazwyczaj nie jaram się takimi gadżetami ale rowery tak mi się spodobały, że chcę sobie coś takiego kupić. Znacie może jakieś inne europejskie lub polskie manufaktury zajmujące się "szyciem" takich rowerów? Ceny w CICLO oscylowały w granicach 900 Euro.
Dżizas korby na kliny, w skórzanym kondomie i chcą za to 900 papierów waluty. Masakra jakaś, ale w sumie to rowery do lansu, nie do jeżdżenia.
Siostra ma Pelago (http://www.pelagobicycles.com/) San Sebastian Street, choć jej konfiguracja nieco różni się od obecnej. Mimo nazwy firma jest fińska, a już samo to świadczy o jakości. Nie ma skórzanych dodatków, ale jeździ tym rowerem na co dzień. Choć oczywiście nie wszystkie komponenty są z wysokiej półki, ale są wystarczającej trwałości.
Co do trwałości, to muszę pochwalić moje tylne koło :) dostałem strzała w zadek od mercedesa, na szczęście skończyło się na przeprosinach sprawcy, sprawdzeniu koła czy aby nie bije i obtartym lakierze na mercu :)
Kolejny raz twierdzę że jazda po mieście rowerzem to czyste zło.
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
cz4rnuch
09-06-2015, 22:36
Dżizas korby na kliny, w skórzanym kondomie i chcą za to 900 papierów waluty. Masakra jakaś, ale w sumie to rowery do lansu, nie do jeżdżenia... Pewnie masz rację. Mam już jeden rower do jeżdżenia i w sumie nie potrzebuję drugiego ale włoski design bardzo przypadł mi do gustu więc rozglądam się za drugim do popylania po mieście. Czegoś co dodatkowo cieszyłoby moje oko a że jestem laikiem więc postanowiłem podpytać bo liczyłem na to, że w Polszy idzie wyhaczyć coś tańszego. Dziękuję wszystkim za linki. Przynajmniej wiem za czym się rozglądać. 900 ojrasów to dużo, ale niestety takie są ceny w Toskanii. Za bistecca alla fiorentina zapłaciłem prawie 50 E, ale nie żałuję.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/pH3hewo-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/pH3hewo.jpg)
MadOnion
10-06-2015, 08:03
Jasna cholera od 6:00 muszę się gapić na takie żarcie :P
To już trwa 2h :twisted:
Wylacz komputer, zamknij oczy, pomysl o KOMorniku! :twisted:
MadOnion
10-06-2015, 08:59
KOMputer mam cały czas wyłączony :twisted: ale mogę włączyć i wyłączyć
Czyli lepiej jest się nie odracac w czasie jazdy? :)
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
filmik
no to przykozaczył ;) wniosek - patrzaj na drogę baranie zamiast wystawiać innemu rowerzyście środkowy palec ;)
no to przykozaczył ;) wniosek - patrzaj na drogę baranie zamiast wystawiać innemu rowerzyście środkowy palec ;)
Eeee tu raczej palce były pokazywane blaszakowi ;)
A pretensje to raczej cyklista powinien mieć do siebie niż do innych... ale ja się nie znam.
Eeee tu raczej palce były pokazywane blaszakowi ;)
Wydawało mi się, że rowerzyście :cool:
MadOnion
10-06-2015, 10:47
N5TvkONsIyQ
Cebula, wrzuciłeś film który widział już cały internet :twisted:
Edit: no to zmieniam ; )
Faka pokazal Mazdzie, na kij mial pokazywac rowerzyscie skoro go wyprzedzal? :razz: Oj Baska, Baska... :twisted: poza tym to Brytania, tam sie pokazuje dwa palce, a nie srodkowy tylko :razz:
superkomornik
10-06-2015, 10:54
A ja myślałem że go pozdrawia victorią ;)
Cebula, wrzuciłeś film który widział już cały internet :twisted:
to ja też edit: wigry , wigry, wigry ;) takiego mógłbym mieć
MadOnion
10-06-2015, 11:21
Wigry 124 elektryczność dotarła pod strzechy :twisted:
Nowe Romety dają rade :P
http://www.decathlon.pl/sztyca-teleskopowa-316-mm-id_8323994.html
superkomornik
10-06-2015, 11:46
Mamy Ci kupić? ;)
MadOnion
10-06-2015, 12:41
Na 18-te ;p ? No to się doczekałeś :twisted:
Faka pokazal Mazdzie, na kij mial pokazywac rowerzyscie skoro go wyprzedzal? :razz: Oj Baska, Baska... :twisted: poza tym to Brytania, tam sie pokazuje dwa palce, a nie srodkowy tylko :razz:
No bo wcześniej ten rowerzysta go wyprzedził i tak mi się jakoś skojarzyło, że ten pan nie lubi być wyprzedzany ;)
krzysztof jot
10-06-2015, 13:21
http://www.decathlon.pl/sztyca-teleskopowa-316-mm-id_8323994.html
ta sztyca waży prawie tyle, co pół mojego roweru. Toż to jakaś masakra, do motoru to czy do roweru? :)
A tam nie znasz się :) jak ma być wytrzymała musi ważyć :)
Na 18-te ;p ? No to się doczekałeś :twisted:
O i to jest dobry pomysł.
mehmet efendi
10-06-2015, 13:51
krzysztof jot, Ty kiedyś fajnie opisałeś, jak sa robione fotki na dużych imprezach kolarskich. Podałeś przy okazji kilka przykładów z odlotowymi ujęciami. Możesz to przypomnieć? Chciałem to synowi pokazać i nie mogę znaleźć.
Dzięki.
superkomornik
10-06-2015, 15:19
Kupiłem sobie nowy rower (?)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/ao0e8-2.jpg
źródło (http://oi57.tinypic.com/ao0e8.jpg)
Kupiłem sobie nowy rower (?)
to wszystkie KOMy twoje :mrgreen:
MadOnion
10-06-2015, 22:23
Fajny ten nowy rower teraz tylko musisz łydę wytopić i ogolic ;)
ta sztyca waży prawie tyle, co pół mojego roweru. Toż to jakaś masakra, do motoru to czy do roweru? :)
skoro rower wisi na ścianie, to ciężki nie może być :D
chaos pewnie na tej przyciężkawej sztycy ma szanse co nieco ochronić :)
Fajny ten nowy rower teraz tylko musisz łydę wytopić i ogolic ;)
no właśnie łydy do golenia :D
.. albo goleń do łydy, kurcze jakoś to tak było ;)
Golnij se przed goleniem golenia!
Przy okazji:
http://road.cc/content/news/154034-video-rob-holden-takes-hour-boris-bike
Kupiłem sobie nowy rower (?)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/ao0e8-1.jpg
źródło (http://oi57.tinypic.com/ao0e8.jpg)
Dużo kółek z przodu - to oznacza duże opory toczenia a więc z KOM-ów nici :twisted:
Przy okazji:
http://road.cc/content/news/154034-video-rob-holden-takes-hour-boris-bike
Świetne :mrgreen:
Ps. Powracam do kręcenia 40tek :)
No może to byłby niezły pomysł by zorganizować uliczne wyścigi na takich rowerach z wypożyczalni. Coś w stylu City Rentbike Marathon :)
schwepes
11-06-2015, 11:18
Podjeżdżałem na Stelvio na rent bike... Całkiem spoko ;)
MadOnion
11-06-2015, 12:02
A może coś na bezdroża :P Tarczówki Wi-Fi ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img05.allegroimg.pl/photos/oryginal/54/34/87/73/5434877326_5)
Opis w aukcji:
Rower zwraca na siebie uwagę płci przeciwnej. :twisted:
A może coś na bezdroża :P Tarczówki Wi-Fi ;)
Tarczówki spowalniają światło, a tym samym rower. Bo nic nie może być szybsze od światła.
Podstawy fizyki się kłaniają :cool:
Koła to chyba od sprzętu rolniczego :)
nikoniarz
11-06-2015, 18:33
Fotocela przy zacisku... Miodzio ������
MadOnion
11-06-2015, 22:31
To sterowanie IR tarczami :twisted:
hydra_nt
11-06-2015, 22:43
Gdyby ktoś miał problem z przerzutkami to powoli robię się expertem :) Miałem problem ze zrzucaniem biegów ( musiałem dociskać manetkę, chodziło jak chciało itp.). Okazało się, że mam zbyt krótki łancuch - o co najmniej 3 ogniwa :) - Pozdrawiam serwis :P . Założyłem własny :).
chudeusz
11-06-2015, 22:57
Mi nie chce zrzucać na dziesiątkę. Co poradzisz?
MadOnion
12-06-2015, 06:04
Albo zamontuj kasetę 10 ; )
chudeusz
12-06-2015, 06:23
Cebula trafił ;).
Założyłem własny :).
Łańcuch czy serwis? :)
Cebula trafił ;).
ehh, byłem blisko :)
Panowie, jakaś "torebka" na klucze i komórkę do MTB? Co polecacie, najlepiej coś małego. Nie chcę jakiegoś wiejskiego "trójkąta" na pół roweru ;)
MadOnion
12-06-2015, 10:59
Jak dysponujesz Galaxy Note 4 to plecak albo wiejski trójkąt :twisted:
Jak dysponujesz Galaxy Note 4 to plecak albo wiejski trójkąt :twisted:
Nie, mam mniejszy telefon.
Panowie, jakaś "torebka" na klucze i komórkę do MTB? Co polecacie, najlepiej coś małego. Nie chcę jakiegoś wiejskiego "trójkąta" na pół roweru ;)
Tylna kieszeń koszulki.
Kieszeń w spodenkach :razz:
chudeusz
12-06-2015, 12:01
W spodenkach :P
Na klucze i parę innych drobiazgów (dosłownie drobiazgów) mam małą torbę podsiodłową (tak to się zdaje oficjalnie nazywa), zaś telefon, gaz ;) i inne większe duperele mam w tylnych kieszeniach koszulki.
Ps. Ja w swoich spodenkach nie znalazłem kieszeni - pewnikiem są dobrze ukryte :)
chudeusz
12-06-2015, 12:48
Pod wkładką pewnie :D
MadOnion
12-06-2015, 12:55
Niektóre spodenki na szelkach mają kieszeń wew. w tylnej części szelek. Śmiało zmieści się tam tel.
Pod wkładką pewnie :D
Eeeeej tam nie szukałem :)
Ja mam wszystko w kielni i sloiku wsadzanym w bidonowy koszyk. Ale o komorce do MTB to ja jeszcze nie slyszalem... :twisted:
http://www.wykop.pl/link/2596455/wylawianie-rowerow-w-amsterdamie/
Ale o komorce do MTB to ja jeszcze nie slyszalem... :twisted:
Weź, bo jak Cię... ;)
Na klucze i parę innych drobiazgów (dosłownie drobiazgów) mam małą torbę podsiodłową (tak to się zdaje oficjalnie nazywa), zaś telefon, gaz ;) i inne większe duperele mam w tylnych kieszeniach koszulki.
Ps. Ja w swoich spodenkach nie znalazłem kieszeni - pewnikiem są dobrze ukryte :)
Gaz masz z tyłu? :twisted:
A widzisz, ja mam spodenki z wypinaną wkładką co to i kieszenie mają.
W Amsterdamie to się regularnie tak bawią.
Panowie, jakaś "torebka" na klucze i komórkę do MTB? Co polecacie, najlepiej coś małego. Nie chcę jakiegoś wiejskiego "trójkąta" na pół roweru ;)
Ja kupiłem coś takiego. Nie rzuca się w oczy, a drobiazgi pomieści
https://www.cyklotur.com/akcesoria/torby-i-sakwy/torby-rowerowe/p,deuter-torebka-na-rame-energy-bag-deuter,37342.html
Jedynie plecak. Co najmniej 25 l :)
Gaz masz z tyłu? :twisted:
A widzisz, ja mam spodenki z wypinaną wkładką co to i kieszenie mają.
Gaz z tyłu i w kieszeni - tak na zapas ;) jako dopalacze gdy pary na KOMa brak :)
Plecaka na dwie godziny to nie warto zakładać. Minimum 100 km to i plecak zabieram.
Kuchnia miałem pojechać poznać ludków z zaprzyjaźnionego miasta ale na deszcz się zbiera :(
Poznałam dziś fajne babki na szosówkach :D w jedną stronę jechałam z nimi, a wracałam sama bo ich dystanse to jeszcze nie dla mnie ;) w sumie wyszło mi coś koło 8km (uśredniając ędomądo i stravę) czyli nie umarłam ;)
---
ja mam plecaczek 20l, w którym mam wodę (nie mam opanowanego pojenia się w trakcie jazdy^^), apteczkę i telefon ;) - daje radę :D
Pojenie w trakcie jazdy - poezja. Powinni nobla dać temu kto to wymyślił.
Ja dziś idealnie pozycjonowałem pogodę. Jak szedłem do stojaka rowerowego, to ostatnie krople z nieba spadały, jak dojeżdżałem do bramy, to pierwsze zaczynały spadać. Taki fuks mnie cieszy podwójnie, bo akurat dziś rano pakując sakwy, stwierdziłem, że kurtka niepotrzebna będzie i nie była. Takie tam życie na krawędzi. :mrgreen:
Szukam bardziej seksownego bagażnika do trekinga niż toporne Crosso, który mam od początku. Ktoś zna firmę Racktime (http://www.racktime.com/home.php)?
Cenowo, połowa Tubusa, który dla mnie jest za bardzo na wyrost. Planuję kupić model Light-it (http://www.racktime.com/product.php?xn=5), co prawda, trochę się nakombinuję z zamocowanie sakw Crosso Dry do nich, ale małe, używane na co dzień już się powoli sypią i planuje niedługo kupić Ortlieba.
superkomornik
13-06-2015, 09:24
Chyba gościa nieco poniosło (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,18106292,Chce_bic_rekord_swiata__ukradli_ mu_najszybszy_rower.html) ;)
Albo to sposób na zwrócenie uwagi na tą nieprzyjemną sytuację.
Chyba gościa nieco poniosło (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,18106292,Chce_bic_rekord_swiata__ukradli_ mu_najszybszy_rower.html) ;)
Albo to sposób na zwrócenie uwagi na tą nieprzyjemną sytuację.
Złe przecinki atakują: "toruński rowerzysta, chce pojechać 300 km na godzinę". ;)
OJP! Nie przypuszczałem, że dziennikarstwo w Polsce nie istnieje. Od kilkunastu lat nie miałem w ręku gazety, nie czytam też newsów w Internecie.
Ciekawe czy z dzieckiem w foteliku też jeździ jak na tym filmie? W ogóle pokazywanie takiego filmu... brak słów. Stare Ikarusy to się wyprzedza, a nie jedzie za nimi. ;)
superkomornik
13-06-2015, 09:40
Może on chce jechać 300km/h jak Grzesiu Lato robić setkę w 3 sekundy?
wZ_GOwLJH1Y
Może nawet lepiej dla niego będzie jak zrobi te trzy setki w stylu Grzesia. Jest w sieci film gdzie rowerzysta na chwilę wychodzi z cienia aerodynamicznego, zdaje się podczas jakiejś wcześniejszej próby. OIDP to Rompelbergowi nic się nie stało podczas ustanawiania obecnego rekordu.
Dla mnie ten artykuł to jakaś kaczka dziennikarska, sezon ogórkowy lub dali stażyście szansę.
superkomornik
13-06-2015, 09:49
To tera coś na poważnie - Baku live :)
S6tP2kQ74nM
Damian, a nie wybierasz się dziś na welodrom (https://pl-pl.facebook.com/pages/Wroc%C5%82awski-Welodrom-im-Wernera-J%C3%B3zefa-Grundmanna/563762280403478)?
To jest na powaznie? Na powaznie to by bylo jakby mieli sztyce od Antona! :twisted:
Wrocilem z zawodow, troche nudy. Byla kraksa 50m przed meta, ziomek po prostu wywalil orla robiac 48-50km/h... Moze cos go podbilo albo kij wie co, ale wywalil srogo, na szczescie nic powaznego mu sie nie stalo, przerzutka rozprula kolo (wczesniej urywajac sie z CHakiem <pozdrowienia od bylego prezydenta>).
superkomornik
13-06-2015, 10:09
Damian, a nie wybierasz się dziś na welodrom (https://pl-pl.facebook.com/pages/Wroc%C5%82awski-Welodrom-im-Wernera-J%C3%B3zefa-Grundmanna/563762280403478)?
Dzisiaj to ja się wybieram do pracy, w końcu czeRRRRwiec ;)
Poza tym mam tylko rowery z tępym kołem, nie mam tuneli w uszach, nie jeżdżę z u-lockiem wpiętym w spodenki.
A torbę kurierską mam z decathlonu, mało hepsterska.
Na tor wpuszczają tylko rowery torowe. Tzn ze wszystkich rowerów które tam się pojawiają to prawdziwe, torowe rowery stanowią jakiś promil. Reszta to szosowe romety i columbusy z odzysku (wyłowione z amsterdamskej rzeki) przerobione na ostre.
Tu tez wiekszosc torowcow latala na ostrych, a nie na torowych... ale kij, niech sie bawia. Nie ma to jak polatac 1km... :mrgreen:
Wiadomo, że prawdziwe torowe rowery, to jakiś promil, bo taki rower oprócz ścigania się na torze nadaje się do tylko do robienia wrażenia jak wisi na ścianie.
Jak kupowałem u-locka to też zastanawiałem się nad takim małym, pani w sklepie powiedziała, żebym wziął większy, bo z tym małym będzie tylko problem. Kobieta znała się na rzeczy i wiedziała, że rozmiar robi robotę, bo czasem nawet dużym mam problemy żeby zapiąć. Z małym można jeździć na wierzchu, jakbym dużego wyciągnął na wierzch, to nawet przymocowany paskiem stanowiłby zagrożenie, dla mnie i dla otoczenia. :mrgreen:
Mnie właśnie przeszła kolejna fala chęci kupienia sobie SS. Ciekawe za którym razem się poddam. ;)
superkomornik
13-06-2015, 10:37
Singiel jest spoko, ostre to zuo ;)
Tomek, nie kupuj a złóż :)
Maja trzecia :D tylko żeby się nie zbakała ze szczęścia ;)
Składanie lub mocna przeróbka kupionego wchodzą w rachubę. SS prawie nie ma rynku. Ostatecznie mi wyszło, że najlepiej byłoby kupić jakąś niedrogą szosę, wymienić kierę na prostą, dać klamki do canti, napęd wymienić na SS z dyskretnym napinaczem i byłoby. Dla mnie SS to ma być minimal.
Myślę, że taki Triban 520 z prostą kierą z Decu byłby jak znalazł do przeróbek. Wiadomo, że po roku pewnie bym wymienił koła, odpicował lekko i takie tam, ale minimal by pozostał, nawet co jakiś czas, przy ładnej pogodzie mógłbym do fabryki tym jeździć.
Składanie lub mocna przeróbka kupionego wchodzą w rachubę. SS prawie nie ma rynku. Ostatecznie mi wyszło, że najlepiej byłoby kupić jakąś niedrogą szosę, wymienić kierę na prostą, dać klamki do canti, napęd wymienić na SS z dyskretnym napinaczem i byłoby. Dla mnie SS to ma być minimal.
Myślę, że taki Triban 520 z prostą kierą z Decu byłby jak znalazł do przeróbek. Wiadomo, że po roku pewnie bym wymienił koła, odpicował lekko i takie tam, ale minimal by pozostał, nawet co jakiś czas, przy ładnej pogodzie mógłbym do fabryki tym jeździć.
SS nie ma od 1945... :mrgreen:
Kup szose normalna i sie nie baw w przerobki tylko lykaj KOMy na trasach KOMorniczych!
Zdyboo ją mam MTB przerobione na SS + slicki 1,5" + sztywny widelec i daje radę. Budżetowa opcja na rower o wadze ~10kg
Co taki ciezki? :shock:
EDIT: Dzisiaj ziomek jeden tak konczyl wyscig...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/s7h5VM-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img673/7097/s7h5VM.jpg)
Kup szose normalna i sie nie baw w przerobki tylko lykaj KOMy na trasach KOMorniczych!
Nie jestem mentalnie gotowy na szosówkę.
Zdyboo ją mam MTB przerobione na SS + slicki 1,5" + sztywny widelec i daje radę. Budżetowa opcja na rower o wadze ~10kg
O to, to. Nie wiem jaki masz rozmiar kół, ale ja celuję w jedyny właściwy (28" dla tych co nie wiedzą ;) ). Rama ze slopingiem, sztywny widelec. Hample szosowe, jeżeli będzie szosa lub tarczowe jeżeli będę składał od zera. Taki Vortrieb (http://www.vortrieb.com/komplettraeder/detail/alfine-komplettrad-3895000000000E/) bardzo mi się podoba, ale tylne koło do wymiany na zwykłą piastę z adapterem i jedną zębatką, zamiast ciężkiego i niemożliwego do naprawy Alfine. Zresztą ma być SS, nie acht gang. Nawet zrobiłem sobie wstępną kalkulację i wyszły 3 kawałki z małym plusem, a wolałbym z minusem. ;)
Jakie masz zębatki w napędzie?
A to trzeba byc mentalnie gotowym na szose? Tomek co jak co, ale Ty takich farmazonow sadzic nie powinienes... mentalnie to mozna byc gotowym na monocykl co najwyzej (czyt. trzeba zgubic piata klepke :D).
Bierej szose i OGNIA! Jestes jednym z bardziej zaawansowanych jezdzcow tutaj!
Popieram Shao-Bao vel Zupka Chińska ;) nie trzeba być mentalnie gotowym - wystarczy chcieć i mieć kasę ;)
Te kilometry wpatrywania się w przednią oponę, ten szum gum, ta uwaga przy pokonywaniu nierówności, to niezadowolenie gdy trafi się na drogę ze słabą nawierzchnię. Rację ma mój kolega, który już dawno twierdził, że wszyscy skończymy na szosie, wtedy, kilkanaście lat temu, tylko się uśmiechałem na te słowa. Teraz wiem, że miał rację. Moja szosa się zbliża, znacznie szybciej niż te kilkanaście lat temu gdy nie czułem jeszcze żadnego zewu ze strony asfaltu. Ale nadal zbliża.
Kask szosowy już mam, ale to co mnie najbardziej powstrzymuje przed kupnem cieniarki, to brak koszulki z kieszonkami na plecach. W zasadzie obecnie mam jedną koszulkę rowerową. :mrgreen:
Ja Ci kupie koszulke jezeli tylko to Cie powstrzymuje... :mrgreen:
Co taki ciezki? :shock:
Moja rama waży 2kg i mam ciężkie koła i stalowy widelec ;(
O to, to. Nie wiem jaki masz rozmiar kół, ale ja celuję w jedyny właściwy (28" dla tych co nie wiedzą ;) ). Rama ze slopingiem, sztywny widelec. Hample szosowe, jeżeli będzie szosa lub tarczowe jeżeli będę składał od zera. Taki Vortrieb (http://www.vortrieb.com/komplettraeder/detail/alfine-komplettrad-3895000000000E/) bardzo mi się podoba, ale tylne koło do wymiany na zwykłą piastę z adapterem i jedną zębatką, zamiast ciężkiego i niemożliwego do naprawy Alfine. Zresztą ma być SS, nie acht gang. Nawet zrobiłem sobie wstępną kalkulację i wyszły 3 kawałki z małym plusem, a wolałbym z minusem. ;)
Jakie masz zębatki w napędzie?
Mam 26", napęd 36x16 ale u nas często pod górę ;)
Ostatnio jeżdżę z ziomeczkiem na czymś typu hardtail enduro/dirt i nabieram wprawy w cyklokrosie :lol:
Na przyszły sezon kupuję szosę albo składam szosowy SS ;)
Shao, ile u Was za karbonowy sztywny widelec pod 26" i tarczę?
dziś upał mnie omal nie zabił :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/EnMxzCg-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/EnMxzCg.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/RQTbJCt-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/RQTbJCt.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/PgXM4Tr-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/PgXM4Tr.jpg)
arczi1209
13-06-2015, 22:53
Witam,
mam takie pytanko, czy posiada ktoś z obecnych na sali rowerzyk Unibike Crossfire i może coś pozytywnego (lub też nie) napisac na jego temat ?
Shao, ile u Was za karbonowy sztywny widelec pod 26" i tarczę?
Full karbon czy alu+karbon (w sensie alu sterowka i karbonowe golenie)? To pierwsze kolo 350, to drugie 170 okolo, mam fólkarbon i lata jak zly. Mozna tez taniej ale ten co mam nie rozpada sie po pierwszych km ;)
Fajnie, wczoraj, tj. w piątek na rower nie wyszedłem bo wieczorem burza się zrobiła, dziś po 21szej udało mi się wyskoczyć - to burza mnie zgoniła. W dzień skwarka i jak tu żyć :(
Niestety nie. W piątek ludkowie z Łowicza planują nocne 160 km. Chciałbym się wybrać bo z moimi dojazdem i powrotem z Łowicza byłaby to kolejna 200tka :)
Marcin poruszył temat szosy i tak sobie myślę. ;-)
Budżet 4K PLNów, raczej wolałbym z minusem niż plusem. Rama alu, widelec karbon, osprzęt w okolicach Shimano 105. Sprzęt chcę nowy i kropka. Oczywiście popatrzyłem na co oferuje popularny sklep sieciowy i mają model ALUR 700, który na papierze jest chyba tym co chcę, ale moje wątpliwości budzą koła. 20 i 24 szprychy, czy to nie za mało na nasze drogi i moje 100 kg wagi? Mam świadomość że w przypadku tak małej ilości szprychy są bardziej wytrzymałe niż standard 2 mm, ale czy aż tak?
Zawsze możesz zapodać to nelebieskie cuś pokazane parę postów wcześniej. :-)
Marcin poruszył temat szosy i tak sobie myślę. ;-)
Budżet 4K PLNów, raczej wolałbym z minusem niż plusem. Rama alu, widelec karbon, osprzęt w okolicach Shimano 105. Sprzęt chcę nowy i kropka. Oczywiście popatrzyłem na co oferuje popularny sklep sieciowy i mają model ALUR 700, który na papierze jest chyba tym co chcę, ale moje wątpliwości budzą koła. 20 i 24 szprychy, czy to nie za mało na nasze drogi i moje 100 kg wagi? Mam świadomość że w przypadku tak małej ilości szprychy są bardziej wytrzymałe niż standard 2 mm, ale czy aż tak?
Ja nadal zastanawiam się nad:
http://www.scott.pl/produkt/182/556/rower-speedster-20/
http://rower.com.pl/fuji-roubaix-1-3-28-494396
znalazłem jeszcze treka
Wszystkie na shimano 105 - (cena wyjściowa 4 tysie +/- 1 tyś) scott najtańszy, fuji po środku (cena po negocjacji - 4200) a trek najdroższy...
I właśnie waga nieco mniejsza od Twojej - więc też ważne jest aby to wytrzymało :)
Alur bardzo ok, ale w tej cenie szukalbym uzywki i tak :razz: pol budzetu na rower, pol na wodke ze mna! :twisted: :mrgreen: Idz z komornikiem bo tam Ci jeszcze doplaca, zebys wzial od nich rower jak pokazesz brodaczowa karte.
superkomornik
15-06-2015, 12:17
Tomku, te koła AERO to tak naprawdę Mavic Aksium. Możesz poszukać informacji jakie jest dla nich maksymalne obciążenie.
A tak w ogóle świat się kończy, Tomek i szosa :)
edyta: jak bedziesz kupował w Decu to warto przy okazji poprosić o kartę stałego klienta; wtedy masz dożywotnią gwarancję na ramę, mostek i sztycę (i nie martwisz się że paragon wypłowiał :)
albo zawsze możesz pójść z moją kartą :-P
Albo z moja, ale ja mam tylko karte do bankomatu... :twisted:
superkomornik
15-06-2015, 12:33
Może być, kupię se coś z promocji ;)
Marcin to ja poproszę ową kartę - myślę, że jak będę kupować z Tomkiem razem to uzyskamy "lepsiejszy" rabacić aby Twą kartę zbytnio nie uszczuplić :mrgreen:
Od razu ilu Hetnych (z pozdrowieniami od bylego prezydenta) :mrgreen:
Dziękuję. Wyszło że zalecana waga jeźdźca dla mavic aksium one to właśnie 100 kg.
Najpierw muszę jednak kupić bilety do Shao, żeby po tę kartę polecieć.
No to teraz Tomek przejmie kontrole we Wroclawiu jako nowy KOMiarz... komornik idz na emeryture, bedzie zdrowiej.
superkomornik
15-06-2015, 12:54
Rozwaliłem sobie kolano więc i tak muszę przejść na emeryturę. Kupię sobie skuter.
Do tego wczoraj rozklekotałem sobie szosę na torowisku. Love wrocławski bruk.
Dziękuję. Wyszło że zalecana waga jeźdźca dla mavic aksium one to właśnie 100 kg.
Najpierw muszę jednak kupić bilety do Shao, żeby po tę kartę polecieć.
Coś mi się wydaje że te koła będą za słabe, ogólnie ciężko będzie znaleźć coś nowego z dobrymi mocnymi kołami, szczególnie w tej cenie.
Nie wiem czy nie lepiej zapolować na forach rowerowych na jakieś fajne używki.
Za 3500 masz fajnego focusa na ultegrze ;)
http://szosa.org/topic/14876-focus-cayo-2014/
PS. aaaaaa, zapomniałem że ty duży jesteś i raczej na ciebie potrzeba będzie coś w rozmiarze 58-60
Z nowych tradycyjnie polecę marki Canyon i Rose, ale przekraczają lekko twój budżet
chudeusz
15-06-2015, 13:07
Ostatnio kawałek rzepki leżał na drodze niedaleko. Damian, to Twoje? Te moje drogi chyba tak Ci kolana wykończyły ;). U mnie to o szosie myślą tylko lanserzy w za ciasnych ciuchach jeżdżący pętelkę emeryta (~20km) ze średnią 18km/h.
18km/h to ja mam jak schodze po schodach w butach kolarskich... :twisted:
chudeusz
15-06-2015, 13:15
No tacy u mnie "kolarze" właśnie, co poradzić... Ostatnio jednego chcieliśmy wyciągnąć na przejażdżkę to powiedział, że już zrobił 30km i nie chce się przemęczać ;).
No tacy u mnie "kolarze" właśnie, co poradzić... Ostatnio jednego chcieliśmy wyciągnąć na przejażdżkę to powiedział, że już zrobił 30km i nie chce się przemęczać ;).
To mój 7-letni syn jest od niego mocniejszy :D
U mnie jest mnóstwo szosowców, w każdy łikend są ustawki szosowe, ale ja z nimi nie jeżdżę, bo ich tempo mnie zabija :P
Po stwierdzeniu że dziś jedziemy leciutko, wykręcają po górach średnią ponad 30km/h ;)
MadOnion
15-06-2015, 13:27
18km/h to ja mam jak schodze po schodach w butach kolarskich... :twisted:
W szpilkach byłeś wolniejszy ;> :twisted: ?
Jarek do roboty sie wez!
Cebula nie kazdy smiga w szpilach jak Ty :razz:
Jarek do roboty sie wez!
Cebula nie kazdy smiga w szpilach jak Ty :razz:
Biorę się:p, ale nie jest łatwo jak się rozpoczyna karierę kolarska w wieku 37 lat ;)
Idzie mi coraz lepiej ale jak na wszystko trzeba czasu i treningów ;)
Wczoraj w grupie A mieli srednia 43,5km/h (dystans tylko 40km), niby nic gdyby nie to, ze pare zakretow bylo takich, ze trzeba bylo sie prawie wypinac z roweru. Jeden ziutek nie zmiescil sie w zakrecie (chociaz on lecial w Mastersach, cos dla Ciebie Jarek bo tam od 35 lat w gore) i przydzwonil w smietnik na wyjsciu. Dobrze, ze smietnik oblozony materacami... ogolnie sporo kraks bylo, laski jak sie rozbily na zakrecie przed meta to jak domino - jedna padla, a wszystkie w nia po kolei :twisted:
Trzy tygodnie temu koło Mietkowa doszedłem szosowca, to go wiozłem na kole do samej Sobótki. Podziękował na koniec nawet, szkoda tylko, że nie zagadał w trakcie jazdy. Zwykle jednak mnie szosowcy łykają bez problemu. Choć z mastersami czasem udaje się nawiązać walkę.
Co do kół, to mam świadomość że mogą strzelać szprychy, ale będę miał dwa lata gwarancji, a decathlon mam blisko. Będą naprawiali do skutku, a najwyżej po tych dwóch latach wymienię na jakieś skladane koła.
Zresztą nie wiem czy sprawa i tak nie rozbije się o dostępność. Z komentarzy wynika, że alur został zastąpiony modelem ultra. 2x11, ale 5 paczek wiecej.
superkomornik
15-06-2015, 14:25
Jak dobrze pamiętam to jeden Alur stoi w Magnolii.
A jeśli nie to zawsze masz jeszcze taką maszynę: http://www.decathlon.pl/triban-540-id_8331275.html
Biorę się:p, ale nie jest łatwo jak się rozpoczyna karierę kolarska w wieku 37 lat ;)
Idzie mi coraz lepiej ale jak na wszystko trzeba czasu i treningów ;)
Eeee to Ty szczypiorek jesteś :)
jeżdżący pętelkę emeryta (~20km) ze średnią 18km/h.
jak to jest dystans emeryta, to ja kurczę jestem chyba inwalida ;)
Tu dystans emerytanski zaczyna sie od 60km. Ale tu plasko jak stol (nie licze mojego brzucha :twisted:). Moj ziomek ostatnio trzasnal 495km, ale on przygotowuje sie do Paris-Brest-Paris... ziutek ma ponad 60 lat...
Na takich dziadków trzeba uważać, potrafią dość ostro cisnąć.
Wracając jeszcze do mojej szosy, to wkleję to co Jarkowi właśnie na PW odpisałem.
Na razie zaczynam wnikać w temat, jak już się doktoryzuje to kupię. Najchętniej bym poskładał, bo wtedy miałbym najprawdopodobniej to co bym chciał mieć i wymieniał tylko napęd i klocki hamulcowe, ale obawiam się, że na to mam za mały budżet. Poniekąd z tego powodu chce nowy rower. W używanym na dzień dobry wypadałoby wymienić chociaż owijkę, a zwykle wychodzi, że jednak trzeba więcej i się robi drugie tyle co za rower było. Nowy sprzęt, jeżeli nawet nie jest wypasiony, to przynajmniej przez jakiś czas jest wystarczający. Nie miałem nigdy szosy, ale miałem wystarczająco dużo rowerów w życiu, żeby się nie przekonać, że ta zasada jest uniwersalna.
Ten Triban 540, to jakby klasę niżej od obu 700, a za podobne pieniądze. Niestety widzę, że 11 biegów z tyłu robi cenę, choć na pewno by mi wystarczyło 9.
Pamietasz moj rower? Jedyne co zmienilem to lancuch bo mi strzelil stary (ok klocki tez zmienilem bo musialem lubiace karbon :mrgreen:). Dobra, kasete tez zmienilem bo mialem wspinaczkowa 13-29, a teraz mam 11-25 ;) Reszta lata jak zly, wiec i tak bym rozejrzal sie za uzywka na Twoim miejscu... tylko nie od Antona bo mu trzeszczy rower :mrgreen:
10sp styka jak nie masz kasety 11-500 bo wtedy za duze skoki w biegach ;)
A kół nowych nie kupowałeś czasem?
Czasem kupowalem ale juz przestalem bo mam za duzo :mrgreen:
chudeusz
15-06-2015, 18:43
A ja zepsułem klamry w buciorach. Dźwigienki trafia bo są wykonane z jakiegoś chińskiego plastiku. Pojechały z reklamacją... Ciekawe ile to potrwa... Trzeba przeprosić stare adidasy.
chudeusz
15-06-2015, 18:48
M163
superkomornik
15-06-2015, 18:51
Kup se jakieś porządne, np z Decathlonu :mrgreen:
chudeusz
15-06-2015, 18:58
Te co kolana psują? :D
Kup sobie z Lidla.
Edyta się pyta czy one aby białe na pewno nie były?
chudeusz
15-06-2015, 19:07
Aby na pewno były :D
chudeusz
15-06-2015, 19:14
Nooo. Np to, że nie są czarne.
To też, ale teraz jak pojechały do serwisu, to możesz poprosić o wymianę na czarne, nie będą się psuły. Gwarantowane.
chudeusz
15-06-2015, 19:19
Nie sądzę żeby byli chętni je wymienić a poza tym to rzuć to świństwo.
Tomek celuj w napęd 2x10, wszystkie podzespoły są dużo tańsze a ten jeden bieg więcej to jak się domyślasz sposób producentów sprzętu na wyciągnięcie kasy :-)
też by mi się szosa marzyła, ale to jeszcze nie w tym roku. Na 50-tke se kupie :) bo jak potrenuje jazdy na ciężkim MTB, to potem na szosie będę objeżdżał takich młokosów jak choćby Schao :D
Odnośnie dystansów, to niestety wczoraj nie dałem rady dojechać do marnych 80km. Przy 60km miałem odcięcie zapłonu i potem już tylko rower kręcił sam z przyzwyczajenia. Chyba było za gorąco, jednak przy 10st. C idzie mi jakoś łatwiej, a przy 25 padam.
teraz pytanie do znawców i wywoływanego przedstawiciela narodu w kraju Kitaju. Jaką ramę proponujecie do MTB w wersji 29er?
Niestety mój peak29 nie jest tak sztywny jak to opisywano na różnych forach rowerzowych i mnie to wkurza za każdym razem jak go widzę.
Zresztą sztywność to jedyna rzecz jaka mi się nie kojarzy z tą ramą.
Teraz szukam czegoś w podobnej geometrii, może lżejsze coś i może nawet (przy rozsądnych kosztach) coś zrobionego z węgla i nie mam namyśli bambusa :)
A jeszcze jedno bez suportu typu presfit bo nie.
Nie wiem co wy się tak tej szosy boicie ;), ja zacząłem od kolarzówki i uważam że to było najlepsze rozwiązanie :)
chudeusz
15-06-2015, 22:21
Ja się szosy nie boję, ja jej poprostu nie mam :P
to nie chodzi o banie się szosy, tylko dbanie o brak kłopotów w domu :)
Jeszcze nie minęło 6 miesięcy jak kupiłem 29er a tu już bym zaraz chciał szosę. Wiesz ile bym musiał kupić
żonie butów, by mieć approval? :D
Co innego nowa rama, bo przecież stara mi skorodowała i nie da się jechać :)
chudeusz
15-06-2015, 22:30
Ja nie wiem jak kobicie powiedzieć, że wydałem właśnie 300pln na nowy napęd a co Ty mi tu o szosie dopiero :P? Druga sprawa, po kilku przejażdżkach po moich drogach musiałbym tłumaczyć dlaczego pękła mi rama i dlaczego już potrzebuję na nową :D. Zapytajcie KOMornika jak nie wierzycie :D. Nawet czołgiem tu więcej nie przyjedzie
Ja zaczynałem od półkolarki. Dawno, dawno temu były takie rowery :) Póżniej był Huragan i to już był pełen wypas i szacun na podwórku i nie tylko... Manetki do przerzutek na ramie, bidon, koniecznie z rurką na kierownicy,noski na pedałach... Ech na wspominki mnie wzięło... :D
Teraz mam stary niemiecki miejski rower, ma conajmniej dwadzieścia wiosen. Szosy się nie boję, ale chyba już zbyt wygodny jestem i szukam połączenia szosy z trekingiem. Ma być szybki, ale wygodniejszy niż szosa... Kupię chyba jesienią/zimą, bo teraz jeszcze jedno szkiełko potrzebne :D
Może coś polecicie? Zdecydowanie nowy, powiedzmy budżetowo do ok 4 kpln.
Jakieś opinie o Authorze?
no właśnie, drogi a szosa. Teraz jak chcę więcej kilosów przejechać, to na moim MTB brakuje mi lasów i wertepów (no i sił :)) więc pojawiam się często na asfaltach, które aż tak bardzo nie są styrane, ale jak dobiłem powietrze w oponach do ichniego maxa (żeby mieć mniejsze opory toczenia) to szczerze, na zadku to odczułem, a mam opony 2.25in, co by to było w oponkach grubości palca na ciśnieniu 8Bar? Tak więc tu mam taki mały kontrargument przeciwko szosowym rowerzom.
no właśnie, drogi a szosa. Teraz jak chcę więcej kilosów przejechać, to na moim MTB brakuje mi lasów i wertepów (no i sił :)) więc pojawiam się często na asfaltach, które aż tak bardzo nie są styrane, ale jak dobiłem powietrze w oponach do ichniego maxa (żeby mieć mniejsze opory toczenia) to szczerze, na zadku to odczułem, a mam opony 2.25in, co by to było w oponkach grubości palca na ciśnieniu 8Bar? Tak więc tu mam taki mały kontrargument przeciwko szosowym rowerzom.
Nie jest aż tak strasznie ;)
Kolega który całe życie jeździł na MTB, po przejażdżce moją szosą stwierdził: "Spodziewałem się dużo mniej komfortu a było naprawdę nieźle"
Fakt, szosa sprawia dużo więcej przyjemności jak droga jest równa, ale po takiej dziurawej też się da.
Do tego sztywność i łatwość przyspieszania nawet pod górę są naprawdę super ;), no i te prędkości ;), lekki zjazd i już masz pięć dyszek na zegarze :)
teraz pytanie do znawców i wywoływanego przedstawiciela narodu w kraju Kitaju. Jaką ramę proponujecie do MTB w wersji 29er?
Ja sie nie znaju na 29erach...
Co do komfortu to zalezy o czym gadka... bo dla jednego komfort to przejechac 5km i czuc sie ok, a dla drugiego 500km i czuc sie jak Jarek z lisem na szyi.
Najwazniejsze jest, zeby rower pasowal do czlowieka (czyli np. mozna zaliczyc bikefit).
Pozniej na komfrot beda wplywac - kapcie, kola, rama, kiera, sztyca, siodlo, itd... czyli wszystko :mrgreen: Polecam 25c, grubsza owija, porzadne siodlo i mozna latac.
Co do komfortu to zalezy o czym gadka... bo dla jednego komfort to przejechac 5km i czuc sie ok, a dla drugiego 500km i czuc sie jak Jarek z lisem na szyi.
Zazdrościsz lisa? przynajmniej nie choruję bo gardło jest dobrze chronione :p
Trudno, zeby lis chorowal jak uszlo z niego powietrze dawno temu :razz:
to nie chodzi o banie się szosy, tylko dbanie o brak kłopotów w domu :)
Jeszcze nie minęło 6 miesięcy jak kupiłem 29er a tu już bym zaraz chciał szosę. Wiesz ile bym musiał kupić
żonie butów, by mieć approval? :D
Co innego nowa rama, bo przecież stara mi skorodowała i nie da się jechać :)
Pozwolisz, że podpiszę się pod Twymi słowami (trochę większa odległość od kupienia 29tki - 10 miesięcy) :)
Andrzej, a Tobie to po co 29er jak masz plasko pod domem?
Andrzej, a Tobie to po co 29er jak masz plasko pod domem?
Płasko nie znaczy poziomo. ;)
W rowerowym przypadku znaczy. ;-)
Andrzej, a Tobie to po co 29er jak masz plasko pod domem?
A bom duży i na 26 bym wyglądał jako na psie siedział ;)
Edyta podpowiada, że na 29 szybciej się jeździ :)
Płasko nie znaczy poziomo. ;)
A Ty sie nie zgubiles tu przypadkiem chlopczyku? :twisted:
W rowerowym przypadku znaczy. ;-)
O!
A bom duży i na 26 bym wyglądał jako na psie siedział ;)
Edyta podpowiada, że na 29 szybciej się jeździ :)
Szybciej to sie jezdzi jak sie mocniej pedaluje ;)
Szybciej to sie jezdzi jak sie mocniej pedaluje ;)
No widzisz, a ja się zastanawiałem po co mi dołożyli te dwa wystające cosiki - muszę spróbować nimi pokręcić - oooooo terazki to już mnie nikt mnie nie dogoniat :mrgreen:
Rafał_Sz
16-06-2015, 09:18
A Ty sie nie zgubiles tu przypadkiem chlopczyku? :twisted:
Myślisz, że w Chinach doliczą się Twojej straty? :-P
A Ty sie nie zgubiles tu przypadkiem chlopczyku? :twisted:
Pokażę Ci moją szosę i stroje z kieszeniami na plecach to Ci laczki spadną... ;)
(wiem, wiem - ze śmiechu :) )
Trudno, zeby lis chorowal jak uszlo z niego powietrze dawno temu :razz:
Ty się Grzesia nie czepiaj, dziadu. ;)
Myślisz, że w Chinach doliczą się Twojej straty? :-P
Akurat tutaj to sie dolicza :razz:
Pokażę Ci moją szosę i stroje z kieszeniami na plecach to Ci laczki spadną... ;)
(wiem, wiem - ze śmiechu :) )
Nie bede sie smial, w koncu wymysliles kolo te 8000 lat temu wiec szacun sie nalezy!
Ty się Grzesia nie czepiaj, dziadu. ;)
:mrgreen:
superkomornik
16-06-2015, 11:08
Niezła impreza (http://now-here-this.timeout.com/2015/06/15/in-pictures-the-world-naked-bike-ride-2015-hits-london/) ;)
chudeusz
16-06-2015, 12:03
Dlaczego oni wszyscy mają jednakowe stroje?
superkomornik
16-06-2015, 12:14
Z jednego teamu.
Powinni zapraszac na takie imprezy tylko ladne dziewczyny, zero ziutkow i bazyli! :twisted:
Powinni zapraszac na takie imprezy tylko ladne dziewczyny, zero ziutkow i bazyli! :twisted:
Uważaj, bo posądzą Cię o rasizm ;)
chudeusz
16-06-2015, 14:21
O rasizm? Tutaj? Tu niektórzy oficjalnie piszą, że nienawidzą białych...
MadOnion
16-06-2015, 14:31
Białych pośladków
White and proud! :twisted:
Rasizm to jedna z lepszych rzeczy w dzisiejszych czasach... ale nie idzmy w ta strone, bo mnie niekolarze pobija :mrgreen:
Ja nie wiem jak kobicie powiedzieć, że wydałem właśnie 300pln na nowy napęd
to zależy od jej charakteru - moja ciocia np. nie ma wglądu w finanse, więc kiedy wujek kupuje nowy komputer to wkłada go do starej obudowy i ciocia nie ma o niczym pojęcia ;)
jeśli twoja ma pojęcie to ja bym zagadała tak: "Ale cholerne zdzierstwo! No nie uwierzysz ile kosztował mnie durny napęd. Trzy stówy! A kupić musiałem bo czym będę jeździł?" ;) innymi słowy kreatywnie ją przeciągnij na swoją stronę mówiąc prawdę :cool:
;)
Białych pośladków
No to kicha bo ja mam białe...
Andrzej ja tez mam, jakis sensowny kolor to mi sie zaczyna dopiero w polowie uda :twisted:
Baska to sa Twoje sposoby na finansowe tlumaczenia? ;)
Baska to sa Twoje sposoby na finansowe tlumaczenia? ;)
Nie. Moje wyglądają tak: "Tato ja to chcę. Kup mi." :mrgreen:
Przecie Ty stara baba jestes, dalej kase od taty wyciagasz? :shock:
Przecie Ty stara baba jestes, dalej kase od taty wyciagasz? :shock:
Wcale jeszcze nie taka stara ;)
Przecie Ty stara baba jestes, dalej kase od taty wyciagasz? :shock:
Baśka się stara. ;)
Koło tylne wytrzymało pół roku bezawaryjnej jazdy, dzień w dzień po mieście. Dolna śruba trzymająca błotnik się wykręciła to zdemontowałem koło, żeby dokręcić i przy montażu wyszło jakieś bicie, nieduże, ale tarło o klocek, wyszło dlaczego, urwana szprycha. Szybka akcja bydgoskiej Policji i koła nocują u mechanika. Przednie też wymaga lekkiego wycentrowania. Jest szansa, że na jutro będą.
Na szczęście mam drugi rower. :)
A ja dzisiaj urwałem łańcucha, a chciałem sobie po górkach pojeździć :/
I też chcę szosę !!!!!
:)
edit: Dobra, nowego mtb też chcę:)
No to kicha bo ja mam białe...
To i dobrze, bo nocami jeździsz, to światła nie musisz mieć z tyłu... no może nie ten kolor, ale za odblask powinno robić całkiem dobrze :)
Baśka się stara. ;)
dobrze, że się nie zatarła na rowerzu :D
Miałem dzisiaj Plan na przejechanie kilosów w Lublinie. Niestety z deka nie zadziałał, bo przed jazdą jakoś mi się zachciało jeść (może dlatego, że od rańca tylko o śniadaniu byłem), jak już dopadłem do michy, to ledwo się zwlekłem od stolika, przekimałem dwie godzinki i myślę, będzie dobrze... nie było. Kolanami waliłem o brzuch i z fajnej wycieczki zrobił się tylko malutki dystansik, ale i tak jednego 29erowca objechałem pod górkę :). Fakt serducho nie wypadło, bo żołądek miejsca nie zrobił ;)
A dalej uważam, że jazda po mieście rowerem to zło. Zero przyjemności jak wdychasz co diesle nie przepaliły, liczysz, że nikt ci nie przywali w łokieć, nie nie, jestem na nie. Muszę poszukać jakiś tras mało uczęszczanych przez samochodziarzy.
A dalej uważam, że jazda po mieście rowerem to zło. Zero przyjemności jak wdychasz co diesle nie przepaliły, liczysz, że nikt ci nie przywali w łokieć, nie nie, jestem na nie. Muszę poszukać jakiś tras mało uczęszczanych przez samochodziarzy.
Grześ, bo do jazdy po mieście należy mieć rower miejski. Kilka lat jeździłem typowymi mieszczuchami i ten niespieszny styl jazdy ma swój urok. Jedziesz swoim tempem, czytaj wolnym, uśmiechasz się do pięknych pań, piękne panie uśmiechają się do ciebie. Jest swego rodzaju błogostan, nawet jak trafisz na jezdnię, to kierowcy widzą, że kolejny hipster na starym rowerze jedzie i lepiej ominąć niż rozjechać. Jest dopsz. ;)
Odkąd jednak mam do jazdy po mieście rower, który jest skrzyżowaniem wannabe szosówki z trekingiem, to aż mnie trafia jak mam jechać przez centrum. Jednak najbardziej się boję nie samochodów czy kręgli, ale innych rowerzystów. Szczególnie nieprzewidywalni są ci na rowerach z miejskiej wypożyczalni. No ale są też plusy z fabryki wracam dwa, a nie trzy kwadranse.
chudeusz
16-06-2015, 22:40
Baśka, dzięki za cenne uwagi. Napęd i tak brałem tańszy bo pewnie szybko popsuje tak czy inaczej :P. Dzisiaj pojeździłem w zwykłych butach bo popsute spd odesłałem.... Nie sądziłem że jazda w zwykłym obuwiu tak niebezpieczna się zrobiła.
Tomek, no może masz rację. Do tego dochodzi stava z segmentami i faktycznie tniesz przez miasto aż do odcięcia zapłonu :)
Ale to i tak zło ;)
Jutro może sobie odłożę tradycyjnie wieczorne piwko i śmignę nocną porą. Muszę chyba tylko zanabyć świeże bateryjki do oświetlenia bo nie wiadomo kiedy aktualnie używane padną.
Jeszcze pytanie. Po miastach jeździć asfaltami, czy też jak są chodnikami (znaczy takimi dla pieszych jak nie ma w okolicy DDR)?
superkomornik
16-06-2015, 23:01
Baśka, dzięki za cenne uwagi. Napęd i tak brałem tańszy bo pewnie szybko popsuje tak czy inaczej :P. Dzisiaj pojeździłem w zwykłych butach bo popsute spd odesłałem.... Nie sądziłem że jazda w zwykłym obuwiu tak niebezpieczna się zrobiła.
Też tak miałem jak wsiadłem na zwykłe platformy. Teraz nawet z młodym na pace jeżdze w spd.
Po chodnikach nie wolno, a jak jest ścieżka rowerowa to obowiązek. Policaje gonią i mandatują.
Po chodnikach nie wolno, a jak jest ścieżka rowerowa to obowiązek. Policaje gonią i mandatują.
Że tak powiem, teorię znam. Natomiast praktyka (moja minimalna, bo ja ze wsi) pokazuje inaczej. I się pytam jak tem temat ogarnąć praktycznie.
Co ciekawe obserwując zachowania rowerowiczów w różnych miastach różnie to bywa z tymi chodnikami.
Np. Gdańsk i okolice śmigają po DDR i szerokich chodnikach, reszta jedzie asfaltem i co ciekawe kierowcy nie polują na rowerowców (nawet pod górkę z podwójną ciągłą cierpliwie czekali - pewnie robili zakłady - czy w końcu dojadę czy umrę :)).
100-lica - tu DDRy i reszta asfalty, po chodnikach mało. Kierowcy nawet znośni. Do szału doprowadzały mnie kończące się nagle DDRy i nie wiedziałem co dalej ze sobą zrobić. Jakbym miał dmuchany rower to bym pewnie spuścił powietrze i wrócił taksówką :)
Lublin - tu wszyscy na upartego jada chodnikami, ja jechałem asfaltem, bo nie widziałem w okolicy DDR. Kierowcy dość blisko mnie mijali.
W Łodzi cykliści często śmigają po chodnikach. Bywa też, że snują się po jezdni nawet gdy jest ścieżka rowerowa. Gdy jadą ścieżką rowerową, często przejeżdżają przez jezdnię na skrzyżowaniach z dużą prędkością, nie strzegąc się samochodów. Kierowcy muszą uważać.
Wiele ścieżek rowerowych wytyczono na szerokich, wyasfaltowanych chodnikach, po prostu malując linie i znaki, albo układając obok siebie chodnik i DDR z innej kostki, przez co piesi często szwędają się po DDR, nie przestrzegając podziału.
To i dobrze, bo nocami jeździsz, to światła nie musisz mieć z tyłu... no może nie ten kolor, ale za odblask powinno robić całkiem dobrze :)
Porównałbym to do księżyca w pełni :mrgreen: A kolor robię sposobem - zamiast tylne światło kierować do tyłu to doświetlam ów księżyc i samochodziarze myślą że jakowyś TIR snuje się przed nimi :twisted:
W Łodzi cykliści często śmigają po chodnikach. Bywa też, że snują się po jezdni nawet gdy jest ścieżka rowerowa. Gdy jadą ścieżką rowerową, często przejeżdżają przez jezdnię na skrzyżowaniach z dużą prędkością, nie strzegąc się samochodów. Kierowcy muszą uważać.
Wiele ścieżek rowerowych wytyczono na szerokich, wyasfaltowanych chodnikach, po prostu malując linie i znaki, albo układając obok siebie chodnik i DDR z innej kostki, przez co piesi często szwędają się po DDR, nie przestrzegając podziału.
U mnie na prowincji pomykam przeważnie ulicami - nawet jak jest ścieżka - tak wiem źle robię ale:
- o dziwo bezpieczniej jest na skrzyżowaniach - nie muszę przejeżdżać po zebrze (mam tu dużego plusa u zwierzaków:)),
- nie wpadam w kolejne dziury na ścieżkach rowerowych wyłożonych kostką a niestety tylko takowe są u mnie (pewnego razu jadąc jak zwykle nocą, zgodnie z przepisami po takim wynalazku o mało co nie pozbyłem się zębisków),
- piesi i tak zaanektowali ścieżki do własnych niecnych czynów,
Ps. ostatnio znalazłem fajną pętelkę nowiuśkiego asfaltu ale niestety oddali go do użytku dla blaszaków - plus, że po raz pierwszy, wzdłuż niej, zbudowali ścieżkę pozbawionej kostki (jeżeli to jakowaś jaskółka to będąca w planach jeszcze jedna dłuższa ścieżka przez niemal całe Skierki może też będzie asfaltowa :)
We Wrocku to jest wolna amerykanka i dziki zachód. Każdy jeździ jak chce mając w dupie nie tylko PORD, ale i zdrowy rozsądek o odrobinie szacunku nawet nie wspominam. Silniejszy zwycięża.
Nie no żeby aż tak to nie - grunt to myślenie i nie robienie czegoś na co mnie by wkurzyło... Po prostu myślenie co można zrobić w danym miejscu i czasie.
Przyjedzcie tutaj to bedziecie dziekowac Bogu, za to co macie w PL... :mrgreen: Dobra, drogi dla rowerow tu sa lepsze bo to po prostu wydzielony pas na jezdni (jak buspas), ale jazda kreatywna nabiera tutaj nowego znaczenia! I dotyczy to wszystkich - rowerzystow, skuterowcow, kierowcow osobowek i czolgow.
Na szczescie nauczony jazdy po Wroclawiu i Warszawie szybko wpasowalem sie w tutejszy klimat, gorzej jak kiedys bedzie trzeba wrocic do PL, a nawyki zostana...
mnie wczoraj o mało samochód w górach nie przejechał, mogłem zrobić zdjęcie i zgłosić gdzie trzeba, mało im na motorach jeździć ...
dobrze, że się nie zatarła na rowerzu :D
za to na asfalcie mogłaby mi się zetrzeć warstwa wierzchnia ;)
Chudzieusz to napęd dla kobity? Tym bardziej możesz albo zwyczajnie wymienić i niech myśli, że wciąż ma ten sam albo zastosować kreatywną prawdę "patrz jakie zdzierstwo za jeden durny napędzik" ;)
chudeusz
17-06-2015, 09:38
To dla mnie. Kobita swój zajedzie za kilka lat nie prędzej. Mój jeden durny napędzik to kaseta, 2x łańcuch i średnia zębatka z dużą do korby. To i tak tanio wyszło i taki jest mój argument :P.
Edyta; A koronnym argumentem moim jest "...i tak więcej miesięcznie puszczasz z dymem..." :D
No to widzisz. Nie masz się z czego tłumaczyć. :mrgreen:
A mnie wkurzają cykliści snujący się po ulicach, gdy obok jest DDR. DDR przeważnie porobiono wzdłuż szerokich, wielopasmowych ulic przelotowych, na których często podniesiona jest dopuszczalna prędkość do 60 albo 70 km/h. Cykliści, jadący po nich ze znacznie mniejszą prędkością, i przecinający liczne pasy ruchu np. przed albo po skręcie w lewo, stanowią zagrożenie. Po to wybudowano DDR, żeby cyklistów NIE BYŁO na jezdni.
A ja im samochodem po ich DDR nie jeżdżę! :-o
50km/h jeszcze uciagne wiec raczej bym Ci nie przeszkadzal :twisted:
superkomornik
17-06-2015, 10:15
A mnie wkurzają cykliści snujący się po ulicach, gdy obok jest DDR. DDR przeważnie porobiono wzdłuż szerokich, wielopasmowych ulic przelotowych, na których często podniesiona jest dopuszczalna prędkość do 60 albo 70 km/h. Cykliści, jadący po nich ze znacznie mniejszą prędkością, i przecinający liczne pasy ruchu np. przed albo po skręcie w lewo, stanowią zagrożenie. Po to wybudowano DDR, żeby cyklistów NIE BYŁO na jezdni.
A ja im samochodem po ich DDR nie jeżdżę! :-o
Spróbuj pojechać szosą po POLbruku, szczególnie kiedy co chwilę są przejazdy z kilku cm progami, powodzenia ;)
Ech, żeby u mnie były ścieżki asfaltowe to nie musiałbym łamać prawa.
Co do progów i ciągłych obniżeń dla różnorakich wjazdów - to niech ktoś mi teraz wmawia, że MTB nie nadaje się do miasta :)
Tu kazdy chodnik ma wjazd dla roweru/skuteru. KAZDY! Kazde skrzyzowanie z przejsciem, wszystkie wjazdy do bram = rowno z asfaltem. Mozna se wjezdzac nawet szosa po pijaku.
superkomornik
17-06-2015, 10:25
I to podobno w CHRL ciężko się jeździ ;)
Tu kazdy chodnik ma wjazd dla roweru/skuteru. KAZDY! Kazde skrzyzowanie z przejsciem, wszystkie wjazdy do bram = rowno z asfaltem. Mozna se wjezdzac nawet szosa po pijaku.
Wiadomo cywilizowani ludzie myślą, nie to co u nas na prowincji toć to tylko 1tyś lat historii ;)
I to podobno w CHRL ciężko się jeździ ;)
Jezdzi sie ciezko bo to nie kraweznik Cie moze zabic, a inny uzytkownik drogi :razz:
Wiadomo cywilizowani ludzie myślą, nie to co u nas na prowincji toć to tylko 1tyś lat historii ;)
Tu tylko 5tys w tym 3tys oficjalnie... :mrgreen:
50km/h jeszcze uciagne wiec raczej bym Ci nie przeszkadzal :twisted:
Ty uciągniesz, ale większość cyklistów jeździ znacznie wolniej od samochodów. W godzinach zwiększonego ruchu, gdy wszystkie pasy są zajęte, samochody próbują wyprzedzać cyklistów, i robi się niebezpiecznie.
Spróbuj pojechać szosą po POLbruku, szczególnie kiedy co chwilę są przejazdy z kilku cm progami, powodzenia ;)
Wiedziałem, że ktoś to napisze. Ale ja nie mówię o tym aspekcie sprawy. Nie chodzi mi o to, czy wygodnie się jeździ po brukowanych DDR z wjazdami do bram (wiem, że nie!). Chodzi mi o to, że jak jest DDR, cykliści nie powinni (i nie wolno im) jeździć po jezdni. A czy im wygodnie jeździć po DDR, to inna sprawa. W pewnym sensie cyklista na takiej jezdni to trochę jak wóz konny czy pieszy na autostradzie/drodze ekspresowej - jest tam, gdzie nie powinien być i gdzie stanowi zagrożenie.
Ostatnio wyprzedzałem tir'a na Ślężnej - to on stanowił zagrożenie, bo jechał wolniej niż cyklista :mrgreen:
A jak nie ma ścieżki a auto wyprzedza mnie na zyletki to wolno ? Ja nie lubię samochodów tak więc utrudniajcie im życie w mieście jak się da :)
superkomornik
17-06-2015, 12:54
Tak samo kierowcy nie powinni jeździć powyżej 50km/h w mieście a większość notorycznie łamie ten przepis (przynajmniej we Wro), czy, jak napisał Dziadziu Mróz, wyprzedzają na milimetry.
Naprawdę, w mieście, jak tylko mogę, wybieram ddr. Ale problemem jest czasami stan nawierzchni, materiał z jakiego są wykonane i kompletna niespójność ścieżek (po co mam wjeżdżać skoro za 50m się kończy i nie ma zjazdu?).
Samochody wyprzedzają na żyletkę, bo nie mają jak inaczej wyprzedzić cyklisty-zawalidrogi... ;-)
superkomornik
17-06-2015, 13:35
Jeżdżąc rowerem po Austrii NIGDY nie miałem sytuacji że auto wyprzedzało mnie na siłe, mimo że nie było miejsca. Ani razu. Jak trzeba to jechało kilometr-dwa i wyprzedzało gdy było na to miejsce.
A u nas sami ściganci, świat im się zawalił bo stracili kilka sekund. Co z tego że prawie kogoś potrącili, ważne że nie musieli ścierać klocków hamulcowych.
Nie chcę uogólniać że kierowcy be a rowerzyści cacy (bo sam nie lubię niedzielnych rowerzystów pędzących na kontrapasach pod prąd) ale kierowcom w PL jeszcze wiele brakuje do kultury jazdy znanej z Niemiec, Austrii, itd.
Samochody wyprzedzają na żyletkę, bo nie mają jak inaczej wyprzedzić cyklisty-zawalidrogi... ;-)
Jak nie mają ? No normalnie jak inny samochód. Jak nie możesz wyprzedzić auta lecisz na trzeciego ?
Zaczyna to przypominać deliberowanie o wyższości jednych świąt nad drugimi. Ja wychodzę z założenia że nie powinno się robić czegoś na co sam bym się wkurzył, tym bardziej, że raz się jest pieszym, raz rowerzystą a raz samochodziarzem. Co za problem zjechać z drogi aby przepuścić samochody, a i jadąc nawet dłużej za rowerzystą aby go z bezpiecznej odległości wyprzedzić to nic strasznego, a i idąc nie włazić pod rowery.
Ale jam już stary i pewnikiem mam głupi światopogląd ;)
chaos,
Niektórzy wyprzedzają na trzeciego bez zmrużenia oka, i jeszcze mają pretensję, gdy ten z przeciwka nie zjedzie do rowu... ;-)
elmo,
Do wczuwania się w cudzą sytuację trzeba dorosnąć; jak słusznie zauważyłeś, przychodzi to dopiero w pewnym wieku, a i to nie wszystkim. ;-)
Spokojnie chlopaki bo kierowca z cyklista nigdy nie dojdzie do porozumienia, nawet jak obaj sa kierowcocyklistami albo cyklistokierowcami :mrgreen:
Po prostu uwazajcie na siebie...
Mieszczuch już na kołach, niestety przednie koło się kończy, na szczęście będę mógł sobie za jakiś czas fundnąć nowe. :)
Ustawianie Magury HS33 wymaga siły... spokoju.
To ja tak dla rozluźnienia:
Jechałam dziś fajną ścieżką... która wiedzie donikąd... kończy się od czapy i nie ma połączenia z inną - ba, tam nawet zwykłego chodnika nie ma, więc musiałam kawałek wrócić żeby dotrzeć do innej ścieżki :D jutro może pokonam tę drugą dwa razy "tam i z powrotem" - przynajmniej taki mam plan ;)
Uwaga! Techniczny bełkot.
Od wiosennej wymiany płynów, klocków i regulacji hamulców w trekingu mam jakiś luz na hamulcach. W sensie hamują jak hamowały, ale zwłaszcza pierwsze naciśnięcie klamki kończy się stukiem. Przy zaciśniętych hamulcach i bujaniu bicykla w tył i przód czuć luz. Myślałem już, że amor się wyluzował, co mnie trochę martwiło. Obstawiałem też, że klocki w zacisku mogą się lekko poruszać, ale dziś przy okazji odbierania kół do mieszczucha zagadałem i doszła jeszcze jedna możliwa przyczyna, luz na nitach łączących pająk CL z tarczą. I faktycznie mam luz na obu tarczach. Podobno można z tym jeździć, ale chyba wolę wymienić.
Zatem pytanie co kupić? Obecnie mam SLX RT64 i jestem z nich zadowolony, nie kosztują też zbyt wiele. Jest sens dopłacania do XT lub XTR? Pomiędzy tymi dwoma grupami różnica w cenie jest niewielka, ale jedna tarcza kosztuje tyle co dwie SLX. Obie tarcze potrzebuję o średnicy 160 mm.
Może być jeszcze jedna przyczyna. Luz na wielowypuście CL. Ja tak miałem w Deore. I nie wiadomo, czy wyrobiła się tarcza, czy piasta. Ja sobie poradziłem relatywnie prosto - wymieniłem jedno i drugie na XT... Teraz te tarcze i piasty ma w swoim rowerzu żona i tak, jak napisałeś, z tym można jeździć. Jej to nie przeszkadza, nawet nie jest tego świadoma, więc jeździ... Czasami...
A tego luzu na nitach nie idzie jakoś zniwelować? Znaczy przypierdzielić młotkiem, to się nitowania poprawią? Skoro już masz wymieniać, to bym sprawdził.
Jak SLXy się wyluzowały to następne też się wyluzują i za dwa komplety SLX kupisz jeden XT, który się nie luzuje.
Znaczy u mnie się nie zluzował po 1800km, ale może dlatego, że dalej klocki docieram ;)
a jeszcze jedno, a może tarcze avida? z tego co pamiętam to one są jednoczęściowe to się nie ma co luzować, co najwyżej śrubki jak za słabo dokręcisz.
Różnica w cenie między SLX i XT na popularnym portalu aukcyjnym to ok. 40 PLN w najbardziej optymistycznym przypadku. Więc to też nie jest tak, że za jedną XT będą dwie SLX.
Ma ktoś doświadczenie z powerbankami? chodzi o dodatkowe zasilenie smartfona - cały dzień : nawigacja i endomondo?
Mam do Samsunga Galaxy S3 taki w postaci grubszego etui z wbudowanym akumulatorem. Wystarcza on na m/w jednokrotne naładowanie niecałkowicie rozładowanego akumulatora telefonu. Nie wiem, jak z tymi aplikacjami rowerowymi, ale GPS + stały Internet (mapy Google, nawigacja, ciągła praca wyświetlacza) nieźle ciągną z baterii. Nawet oba akumulatory razem wystarczają na parę godzin, ale... :-( szału ni ma.
w awaryjnych sytuacjach braku prądu mam w plecaku nokiowego powerbanka z biedronki :). Prawie w pełni ładuje bakteryjkę w samsungu s5. Od biedy (jeszcze nie testowałem) idzie to przymocować do kierownicy rowerza i zasilać jakiś licznik czy telefon.
Może być jeszcze jedna przyczyna. Luz na wielowypuście CL.
Nie może. Jest luz wyczuwalny pod palcem na nitach. Piasty XT mam od samego początku.
A tego luzu na nitach nie idzie jakoś zniwelować? Znaczy przypierdzielić młotkiem, to się nitowania poprawią? Skoro już masz wymieniać, to bym sprawdził.
Taka trochę rzeźba i zapewne wystarczyłaby na krótko. Raz na 6 lat mogę wymienić tarcze w rowerze. ;)
a jeszcze jedno, a może tarcze avida? z tego co pamiętam to one są jednoczęściowe to się nie ma co luzować, co najwyżej śrubki jak za słabo dokręcisz.
Ja potrzebuję tarczy z mocowaniem center-lock, a nie widziałem takiej wykonanej z jednego kawałka stali. Avid ma jeden model CL w ofercie, ale jest drogi.
Różnica w cenie między SLX i XT na popularnym portalu aukcyjnym to ok. 40 PLN w najbardziej optymistycznym przypadku. Więc to też nie jest tak, że za jedną XT będą dwie SLX.
Jak pisałem wcześniej, to sprawdziłem tylko dwa sklepy, a tam ceny są takie jak pisałem, SLX 65, XT 130, XTR 160. Pisze o tarczach bez radiatora. Na RPA faktycznie ceny są nieco inne. Najbardziej wizualnie mi się podoba RT97, czyli stary XTR, ale to już produkt raczej niedostępny, na RPA są tylko używki.
Prawdopodobnie zdecyduję się na XT, RT79 lub RT81, tylko sprawdzę czy ten cały Ice Tech, to w ogóle coś więcej niż hasło reklamowe.
Ma ktoś doświadczenie z powerbankami? chodzi o dodatkowe zasilenie smartfona - cały dzień : nawigacja i endomondo?
Ja mam powerbank PQI, daje rade trzy razy z niego naładować Samsunga S2. Kolega używa takiego do zasilania online smartfona LG podczas łażenia po górach (GPS) i też daje radę.
nikoniarz
18-06-2015, 06:03
Uwaga! Techniczny bełkot.
Od wiosennej wymiany płynów, klocków i regulacji hamulców w trekingu mam jakiś luz na hamulcach. W sensie hamują jak hamowały, ale zwłaszcza pierwsze naciśnięcie klamki kończy się stukiem. Przy zaciśniętych hamulcach i bujaniu bicykla w tył i przód czuć luz. Myślałem już, że amor się wyluzował, co mnie trochę martwiło. Obstawiałem też, że klocki w zacisku mogą się lekko poruszać, ale dziś przy okazji odbierania kół do mieszczucha zagadałem i doszła jeszcze jedna możliwa przyczyna, luz na nitach łączących pająk CL z tarczą. I faktycznie mam luz na obu tarczach. Podobno można z tym jeździć, ale chyba wolę wymienić.
Zatem pytanie co kupić? Obecnie mam SLX RT64 i jestem z nich zadowolony, nie kosztują też zbyt wiele. Jest sens dopłacania do XT lub XTR? Pomiędzy tymi dwoma grupami różnica w cenie jest niewielka, ale jedna tarcza kosztuje tyle co dwie SLX. Obie tarcze potrzebuję o średnicy 160 mm.
Po pierwsze upewnij sie czy czasem nie stukaja klocki w zacisku. Po drugie weź tarcze XT lub XTR- przypadek wyrabiania sie nitow w SLX nie jest jednostkowy.
Po pierwsze upewnij sie czy czasem nie stukaja klocki w zacisku. Po drugie weź tarcze XT lub XTR- przypadek wyrabiania sie nitow w SLX nie jest jednostkowy.
Dzięki, co do klocków się upewniłem i nie stukają. Od bardzo dawna używam czerwonych Jagwire.
Jak pisałem wcześniej będzie XT, tylko jeszcze nie wiem, które dokładnie.
nikoniarz
18-06-2015, 07:20
Żeby w pełni wykorzystać system Ice-Tech wypada mieć i klocki i tarcze w tym systemie. Co do skutecznosci powiem tak- roznica jest. Czy duza- sprawa indywidualna. Faktem natomiast jest, iż aby poczuc co on daje potrzeba gór. Mniejszym lub większych ale gór. I jeszcze jedno- nawet IT można zagrzać tak by klamka spuchla i spadla moc. W końcu to tylko hamulec.
Ma ktoś doświadczenie z powerbankami? chodzi o dodatkowe zasilenie smartfona - cały dzień : nawigacja i endomondo?
Mam PQI 7800mAh, i jest super :), można spokojnie naładować telefon 3 razy do pełna
dziekuję za uwagi i sugestie. na 100% coś kupie. zastanawiam się jeszcze nad sprzętem na baterie/aku AA
Żeby w pełni wykorzystać system Ice-Tech wypada mieć i klocki i tarcze w tym systemie. Co do skutecznosci powiem tak- roznica jest. Czy duza- sprawa indywidualna. Faktem natomiast jest, iż aby poczuc co on daje potrzeba gór. Mniejszym lub większych ale gór. I jeszcze jedno- nawet IT można zagrzać tak by klamka spuchla i spadla moc. W końcu to tylko hamulec.
Klocki z radiatorami nie są kompatybilne z moimi zaciskami M665, zatem wybór się ograniczył do zwykłej tarczy XT. Co do gór, to plan jest taki, że jak kupię szosówkę, to trekinga wyposażę w opony z agresywniejszym bieżnikiem i będę nim w terenie jeździł.
MadOnion
18-06-2015, 09:23
Ale śmiało możesz użyć tarczy IT albo zapodać BR-M615 :P i wpakujesz tam kloce z radiatorami. W weekend zaliczyłem kilka zjazdów w Beskidach i z ręką na sercu polecam tarcze z radiatorem!
2-3km zjazdy przy mojej wadze ; ) mocy nie brakowało
Ps:
Jak by kto chciał to mam parę podzespołów XTR do pogonienia, kaseta, tarcza 160mm, koronka 30T używane oczywiście - kontakt PW.
Wymiana zacisków nie wchodzi w rachubę. Tarcza XT IT nie ma radiatora, zapewne jest tylko trójwarstwowa. Kupić je mogę, ten sam koszt co zwykłe. Dla mnie i tak najważniejsze jest żeby nie dzwoniły. Teraz mam ciszę i na jej utrzymaniu mi zależy.
superkomornik
18-06-2015, 10:46
Tomek, mam szosę (http://biketrendy.pl/eddy-merckx-dostal-eddy70/) dla Ciebie :)
MadOnion
18-06-2015, 10:49
No! To się nazywa prezent :P
Uuuuu ładny kolor i jedyne 14 tys ojro :)
Dziękuję, zarezerwuj dla mnie proszę rower z numerem 69, jak wrócę od Shao z kartą, którą mi obiecał, to sfinalizujemy transakcję.
Ja mogę skusić się na ostatniego - pewnikiem będzie pozbawiony wad wieku dziecięcego :mrgreen:
Ps. Proszę nie doszukiwać się drugiego dna dot. przedmiotów na literę "N" ;)
litespeed
18-06-2015, 11:28
jedyne 14 tys ojro :)
To może być niezła inwestycja kapitału.
To może być niezła inwestycja kapitału.
Pod warunkiem, że powiesi się go na ścianie aby oglądać go codziennie :)
superkomornik
18-06-2015, 11:33
To raczej nie jest maszyna do jeżdżenia.
Raczej nie, ale z drugiej strony mieć ciastko i jego nie zjeść - żadna zabawa.
Fakt kolekcjonersko to z każdym rokiem nabiera wartości - zatem oczywista lokata kapitału.
superkomornik
18-06-2015, 12:15
Myślę że jak ktoś ma 14.000 ojro na speszial ediszyn Ediego to ma drugie tyle na wersję do tyrania (http://road.cc/content/news/154448-first-ride-bianchi-specialissima) :)
Przecie ten Eddy to ma z tysiac lat juz... sam se chcialem zamowic, ale nie mam drobnych :twisted:
Jak chcecie rower kolekcjonerski to wezcie do Majkowicza bo wiecej stoi niz jezdzi... :mrgreen:
Ooo, przepraszam, na czarnym jeżdżę codziennie. Na plażę i z powrotem. :-)
Ooo, przepraszam, na czarnym jeżdżę codziennie. Na plażę i z powrotem. :-)
Kuchnia, jadę raz w miesiącu przez Radom (od paru miesięcy) i żadnej plaży nie uświadczyłem :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.