Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
grissley
16-01-2025, 15:02
Do gwintów używacie jakichś fachowych klejów, żeby się nie odkręcały, czy podbieracie kobietom lakier do paznokci (jak ja)?
siemalysy
16-01-2025, 15:17
Kurcze, nie chce mi się kasety wymieniać. Nie dość że świeża, to w kole bębenek shimanowski...
Zostaje temat manipulatora. Jak się wstępnie zorientowłąem są dwa kity - jeden ma 000 na końcu drugi 001. Manipulator drugiego jest mniejszy, brzydszy i na delikatnym pałąku, ale za to nowszy? Jaki masz?
1:
https://www.centrumrowerowe.pl/manetka-sram-gx-eagle-axs-pd25561/?v_Id=155184&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gclid=Cj0KCQiA-aK8BhCDARIsAL_-H9mVHbJxFK90VdkfwxajiCao9_OrUI9CbFJB0rIAjCaom9yNFK cJQNMaAnzhEALw_wcB
2:
https://www.rowertour.com/p/288908/przelacznik-sram-pod-ultimate-axs-d1?gad_source=1&gbraid=0AAAAADbda6BDk_6PvRYE8Gighn_5K8dmy&gclid=Cj0KCQiA-aK8BhCDARIsAL_-H9k1jDDrNqP4XDIC8BzN-OFTlkZqLkX5Qk2t9OSi1NvKUB4MhfRSzJwaAvK4EALw_wcBMo� �esz zaryzykować. Kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Podobno ;)
Manetkę mam z pierwszego linka. Ta z drugiego chyba jest do nowego GX z mocowaniem przerzutki typu UHD. Albo do wyższej grupy, czyli X0 czy jakoś tak. Ale w tym temacie mogę się mylić.
patronat
16-01-2025, 15:25
Pierwsza ładniejsza. Przynajmniej na zdjęciu. Druga ponoć nowszy typ, ale ponoć.
I jeszcze a'apropo koła, w którym mi bębenek lata - to ten czarny końcówek jest niedokręcony i dlatego lata (to jest ten "end cap"?). Jakby całkiem odkręcić to z drugiej strony można bębenek wyciągnąć. Chyba. Teraz - dokręcić na chama, czy z jakimś konkretnym momentem?
I druga wątpliwość - dałem koło w wakacje do przeglądu - centrowanie, smarowanie, takie tam. Po odbiorze nie przyglądałem się mu tylko od razu wrzuciłem na rower i w trasę. Aaale, jak teraz paczę, to coś mi tu nie gra. Jestem np prawie pewien, że jak przykręcałem tarczę to tych dziwnych ósemek między tarczą a śrubami nie było...? Co to w ogóle jest, podkładki jakieś? No i ten niedokręcony kapsel końcówkowy - czy tutaj serwis czegoś nie sp** przypadkiem?
Ten end cap dokręca się ręcznie do końca gwintu, żeby tylko był na właściwej pozycji
Podkładka zabezpieczająca przed odkręcaniem
Do gwintów używacie jakichś fachowych klejów, żeby się nie odkręcały, czy podbieracie kobietom lakier do paznokci (jak ja)?
Praktycznie od początku rowerzowania świadomego :roll:, stosuję Loctite 222 (słabszy klej), zamiast 243(silniejszy). Przekonałem się, że 243 jest za mocny do zastosowań rowerzowych i nawet potrafi być szkodliwy, w tym sensie, że można łatwo obrobić odkręcane śruby. 222 jest w zupełności wystarczający
grissley
16-01-2025, 18:45
Ten end cap dokręca się ręcznie do końca gwintu, żeby tylko był na właściwej pozycji
Czyli tak jak w wigry 3 - nie skręcać na siłę, a tylko ręką dokręcać tak długo, dopóki się swobodnie obraca (a jak przestaje się swobodnie obracać to znaczy, że za mocno)?
Praktycznie od początku rowerzowania świadomego :roll:, stosuję Loctite 222 (słabszy klej), zamiast 243(silniejszy).
Nikt oprócz mnie lakierem do paznokci nie klei? Borzze, jaki ja stary jestem, widocznie peerleowskie patenty jako ostatni stosuję :o ;)
Ale, prawdę mówiąc, nigdy mi się nic na lakier kręconego nie odkręciło, a i z odkręcaniem nie było dziwnych akcji ;)
Chyba kupię któryś loctite, żeby się poczuć bardziej pro... :D
No wiesz, na upartego to i słodka kawę możesz dać, jak zaschnie będzie trzymać xD
Mi się sprawdza dobrze to co zapodałem, daję kropelkę i styka.
patronat
Nie ma się co bać AXS, ogólnie MZ przerzutki elektryczne są na maxa przehajpowane, ale działają jak powinny. Choć u mnie na jednym biegu czasem ma problemy z przerzucaniem. Nie wiem od czego to zależy, jak przestawię regulację o stopień w górę, wtedy na tym biegu jest OK, ale na reszcie już nie. Możliwe, że kaseta coś nie teges. Czytałem, że ogólnie elektryczne przerzutki są bardziej wymagające pod kątem dokładności wykonania kasety i mniej tolerancyjne na zużycie kasety.
Przy czym ja też na kasecie Sram używam GX, poprzedniej edycji, na zwykły hak.
Duży plus, to mniej kabli z kiery wychodzi, ja mam jeszcze windę AXS, zatem tylko dwa mam.
Dokup od razu zapasowy aku, waży tyle co nic, a nie wiesz kiedy się może przydać. Mnie w każdym razie po tygodniu w Izerach, ostatniego dnia dioda zaczęła świecić na pomarańczowo. Wskaźnik naładowania aku jest mocno orientacyjny.
Manetkę mam tę pierwszą tylko zamiast obejmy mam zamontowaną na match makerze pod obejmą klamki Shimano starszego typu, gdzie obejma była przy zawiasie dźwigni. Di tej manetki można było lub nadal można dokupić akcesoryjny przycisk, który pozwala też w jedną stronę zmieniać palcem wskazującym. Manetka w przypadku elektroniki nie jest jakoś bardzo ważna, to tylko takie klikadełko.
grissley
Ja też stosuję Loctite 243, robi co ma robić. Nie mam problemów z odkręcaniem śrub, akurat niedawno demontowałem wszystko z gruza, bo dziś zajechałem nim na serwis.
crusiek
Lipton, mam nadzieję, że szybko i pomyślnie to załatwisz. Ja po wiecznie zapowietrzającym się Apexie powiedziałem sobie, że nigdy więcej hebli Sram.
Ja dziś gruza odstawiłem do Hultaja na serwis, przelanie hebli, wymiana pancerza i linki od przerzutki i sprawdzenie manetki, bo w niskiej temperaturze nie zawsze działa za pierwszym razem zrzucanie. Michał się pyta na kiedy chcę, ja na spokojnie, że najlepiej do końca stycznia. Mówi mi, że będzie ciężko bo się nie wyrabia, ale jak przeczytał karteczkę co zostawiłem z zakresem prac, to stwierdził, że jednak się postara.
Odebrałem też koło do Hultaja, zatem chyba w weekend go skończę, Zostało to koło, pewnie jakaś regulacja napędu i owijka.
Po miesiącu jeżdżenia zimówką, jak ruszyłem dziś gruzem i to w lekkiej wersji, bo "stripped to the bone", to trzydzieści samo wskakiwało na budzik, żebym się jednak nie posrał z nadmiaru prędkości to chyba wszystkie światła zaliczyłem. Z 24 minut jazdy 5 spędziłem przed sygnalizatorami. Nawet mnie to niespecjalnie denerwowało. Aby do wiosny.
grissley
16-01-2025, 18:56
No wiesz, na upartego to i słodka kawę możesz dać, jak zaschnie będzie trzymać xD
Mi się sprawdza dobrze to co zapodałem, daję kropelkę i styka.
poguglałem trochę i wygląda na to, że patent z lakierem do paznokcie jest dość dobrze znany - przynajmniej wśród diznozaurów.
Zamówiłem już 243 ("to był impuls", chociaż po wpisie rotora dumam, czy nie domówić jeszcze tego 222. Starczy mi to pewnie na najbliższe 50 lat i tak.
patronat
AXS nie znam, ale na bazie Di2 - elektryka jest cholernie wymagająca co do jakości i spasowania wszystkiego.
W Crossie mam XT i tam wystarczy mi ustawić precyzyjne zrzucanie. Wrzucając zawsze ciągnę dźwignię i tak bardziej niż potrzeba a potem puszczam - wtedy wrzuca mi się błyskawicznie i nigdy nie mam z tym najmniejszego problemu. W Di2 musi być perfect w obie strony, reguluję to częściej niż linki. A w zasadzie próbuję regulować - tylko po to, żeby dojść do wniosku, że pierwotnie było i tak najlepiej. Czyli przyczyna jest gdzie indziej. Np wygięty hak (nigdy w innym rowerze nie prostowałem haka, a na bank przez tyle czasu się pokrzywiły).
Ale są inne plusy: Podstawowy dla mnie to dodatkowy pilot zmiany przełożeń. W Di2 mogę sobie zmieniać przełożenia w chwycie zarówno poprzecznym jak i równoległym, czego strasznie mi brakuje w crossie. Druga rzecz jest taka, że można sobie robić fajne statystyki - a ja jestem gadżeciażem i "lubię to". No i łatwiejszy serwis, bo zdejmuję przerzutkę, czyszczę, zakładam i nie muszę od nowa regulować odpiętej linki.
Niektórzy chwalą też automatyczną zmianę z tyłu przy zmianie z przodu, ale ja to wyłączyłem. W GRX chodzi to za wolno i wyłącznie sekwencyjnie (czyli zrzucam przód, to po zrzutce przodu grx zrzuca mi też 1, 2 albo 3 kółka z tyłu, zależnie jak sobie ustawiłem. Ale zanim to się zmieni to ja już młynkuję i do doopy z takim czymś. Robię to manualnie - najpierw zrzucam tył, a nanosekundę po tym, zanim łańcuch przeleci, wciskam zmianę z przodu. W efekcie zmieniają się prawie równocześnie, tak, jak powinno być)
Podobno bardzo niestandardowo cieknie, więc liczę, że sram uzna, jak nie ... trudno, choć nie uśmiecha mi się 9 stówek wywalać z powodu hamburgerowego widzimisię.
Poleciałem dzisiaj do sklepu nr 2 podpytać jak tam rower żony, właśnie schodzi z linii produkcyjnej na malowanie, więc będzie raczej u nas bez opóźnień.
Przy okazji wpadłem do ich serwisu podebrałem dluzsze sruby do mocowania blatu korby i tak się zagadałem ze szok, lubię tam łazić na ploty.
zdyboo u mnie serwisy mają duży luz w tym czasie, nie mniej jednak i tak czas oczekiwania liczony per siedem dni.
Akurat Hultaj Serwis miał wolne cały grudzień, jak drugiego stycznia gadałem z Michałem to wyszło, że się nawet zastanawiał nad kontynuacją wolnego, a jednak stwierdził, że trzeba się ruszyć. Wtedy byłem pierwszym klientem w tym roku, a dziś zarobiony.
Zatem chyba biznes idzie nieźle, skoro może sobie miesiąc wolnego zrobić, a przy tym jeszcze zatrudnia ludzia.
Wind Mill
16-01-2025, 22:08
...Po miesiącu jeżdżenia zimówką, jak ruszyłem dziś gruzem i to w lekkiej wersji, bo "stripped to the bone", to trzydzieści samo wskakiwało na budzik...
Dziś sobie pomyślałem: "to tak się jeździ na elektryku?"
patronat
16-01-2025, 22:15
grissley mam Di2 w drugim rowerze i nigdy jej nie regulowałem bo chodzi bezbłędnie. Sterowanie mam zmienione ma kontroler dwuprzyciskowy, dokładnie taki sam jak do wyboru wspomagania. Dodatkowa zaleta to zasilanie z baterii roweru. Wada to kupa kabli na kierownicy.
W obiegowej opinii axs jest lepszy, więc to naturalny wybór. Tyle, że nie chcę ruszać koła i kasety. Zobaczymy.
zdyboo dwa kable na koerze to marzenie ściętej głowy u mnie. Ale w Orbei do zrobienia. Zresztą już teraz jest nieźle wizualnie bo przewody po kierze wpadają w główkę ramy. Co prawda tylko wizualnie, bo serwisowo to nie za bardzo.
Odnośnie lampki Magicshine Evo 1700. Moja kopia ma pewna przypadłość.
Wg instrukcji jest napisane, że jeśli dwa dni się nie uzywa, to pilot moze jej nie wzbudzić i trzeba lampkę z łapy odpalić i będzie dobrze.
U mnie tak to działa, ale lampka 3 razy zrobiła mi coś takiego, że po włączeniu jej z pilota nie mogłem zmienić trybów.
Tak jakby się nagle rozparowała z BT pilota. Potem nie da się już nic zrobić.
Tomek, zdyboo, jesli coś takiego u Ciebie by się stało, to u mnie pomaga podłączenie lampki do prądu i odczekanie kilkunastu sekund. Wygląda na to, że wtedy się bt resetuje, bo po chwili dluzsze naciśnięcie pilota powoduje ponowne sparowanie z lampka i ta się włącza już normalnie.
Żadna inna ekwilibrystyka sprzętowo-programowa tu nie pomaga a w tym stanie nie można się tez połączyć z aplikacji jakby co.
Być może moja jest w jakiś sposób wadliwa i dlatego tak się dzieje, nie wiem, ale wydaje mi się, że to było warte odnotowania.
grissley
16-01-2025, 22:28
@grissley (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2027) mam Di2 w drugim rowerze i nigdy jej nie regulowałem bo chodzi bezbłędnie. Sterowanie mam zmienione ma kontroler dwuprzyciskowy, dokładnie taki sam jak do wyboru wspomagania. Dodatkowa zaleta to zasilanie z baterii roweru. Wada to kupa kabli na kierownicy.
U mnie nie jest idealnie, nie wiem czemu. Wymienię teraz i naprostuję hak, założę nową kasetę i łańcuch i zobaczę jak będzie śmigać.
Z tą kupą kabli to nie wiem - u mnie lecą pod owijką a zaraz potem włażą w ramę - mi wystarcza. Ale ja mam na kierownicy kokpit myśliwca i tak.
Co do AXS - jakoś nigdy nie czułem SRAMa, ale kontrolnie czytywałem trochę o nim jak projektowałem obecnego Frankensztajna. No i wtedy obiegowo AXS miał gorsze noty - a to, że bardziej żre baterię, a to, że się przestają elementy widzieć, a to, że opóźnienia większe i takie tam. A w ogóle to na zjazdach Rosjanie przejmują kontrolę nad systemem i zmieniają złośliwie przełożenia, także tego...
Dla mnie axs to bajka.
Ani razu mnie nie zawiódł przy zmianie przerzutek przez cały rok. Ani razu trz nie musialem niczego dluzej wzbudzac, czy ponownie parowac.Po prostu działa to bajecznie i mam nadzieję, że nie zapeszam przyszłości.
Szukam przy okazji bloczka, do wyciskania pojedynczych tloczkow, nie w całości, tylko do przeczyszczenia, tak żeby było łatwo, szybko i przyjemnie.
O ile dość łatwo znajduje te zabawki do czterotloczkowych zacisków, to nie mogę znaleźć do zacisków na dwa tłoczki, a wiem, że są, bo już któryś raz gdzieś kątem oka mi mignęło. Ktoś coś wspomoże, czy nie używacie?
Taki kawałek plastiku sporo czasu zaoszczędza przy czyszczeniu powyższych.
Nie podpowiem. Nigdzie mi się nie rzuciły takie blokady, ani do cztero, ani do dwutłoczkowych zacisków. Kolega, kolegi mi takie cuś wydrukował na 3D do SLX 7120
patronat
17-01-2025, 10:57
AAA nie wiem czy wrzucałem, taka ciekawostka,pojawiło mi się w historii, to się dzielę. Czyli Orbea Wild (ale nie emtb) która wystartowała w zjeździe. 21 miejsce w Fort Williams z tego co pamiętam.
https://www.pinkbike.com/news/martin-maes-is-racing-a-modified-e-bike-in-the-fort-william-world-cup-downhill.html
Do czwórek są np takie:
https://www.totalbleedsolutions.co.uk/products/tbs-piston-release-tool-for-hope-shimano-and-other-4-piston-brake-calipers?srsltid=AfmBOorn7quIhHI8lacZ-3_PLTtFJjBN--BkeQGEXA_cHVi0LSA5WgbB
Do czwórek są np takie:
https://www.totalbleedsolutions.co.uk/products/tbs-piston-release-tool-for-hope-shimano-and-other-4-piston-brake-calipers?srsltid=AfmBOorn7quIhHI8lacZ-3_PLTtFJjBN--BkeQGEXA_cHVi0LSA5WgbB
Sprytne, ja mam prawą i lewą blokadę.
Że jeszcze Chińczyk takiego nie wytworzył, to dziwne by było, gdyż cena powyższego + jeszcze jakiś shipment, to no...:evil:
grissley
17-01-2025, 17:17
Ceramika, to na zastawę, a nie do roweru :-P
A wgl, ktoś się bawił w ceramiczne łożyska w kole? Jeśli tak to w jakie, za ile i jak to się sprawdza?
Tomek, zdyboo, jesli coś takiego u Ciebie by się stało, to u mnie pomaga podłączenie lampki do prądu i odczekanie kilkunastu sekund.
Dzięki Sebastian, na razie nie miałem takich przygód. Po weekendzie faktycznie musze ją z palca włączyć, ale potem już do piątku działa z pilota.
Natomiast nie wiem czy nie naklikałem czegoś. Apki nie instalowałem, stwierdziłem, że już bez przesady.
W poniedziałek, jak wjeżdżałem na fabryczne tereny, to chciałem przełączyć na długie, bo sam wjazd ciemny jak tabaka w rogu. Tyle, że palec się omsknął i kliknąłem nie ten przycisk. Kilka kliknięć dalej włączyłem już co trzeba, ale od tamtego czasu mam wrażenie, że lampion działa inaczej.
Pod jednym przyciskiem mam przełącznik mocy, ale tylko dla trybu City, świecą tylko dwie strefy, bez tej najdalszej. Jak kliknę drugi przycisk, to włączają się długie na pełnej. Wcześniej świeciły mi wszystkie trzy strefy. Żaden dwuklik nie pomaga, zmniejszenie światła z długich od razu wyłącza trzecią strefę. Jeszcze się pobawię, choć z drugiej strony nie przeszkadza mi to tak bardzo, bo na ciemnych odcinkach trasy i tak jadę na długich. Chyba drugiego dnia pracy para dzików mi przebiegła kilka metrów przed przednim kołem. Na odcinkach oświetlonych jadę na minimalnej mocy.
Ja się niezbyt wczytywałem ale u mnie działa to tak, pojedynczy klik kolka zmiana trybu sekcji światła miejskiego, podwójny klik kolka przejście na sekcje świateł długich i następne pojedyncze kliki to wybór trybów właśnie z tej sekcji. Nastepny podwojny klik, to powrot do sekcji miejskiej i tak dalej. Przycisk oznaczony jako kwadrat to tylko włączenie, wyłączenie długich na maxa.
Ja sobie w apce obie sekcje ustawiłem na oko 5 trybów kazda. Z czego sekcja z długimi ma też migacze.
Tak samo działa mi to na lampce jak zmiany na przycisku z kółkiem.
Ja tej lampki używam tylko rano, jak jest ciemno do oświetlania drogi. Zatem jakiekolwiek migacze odpadają, bardzo mnie to wkurza jak mi ktoś miga silnym światłem rowerowym w oczy.
Ja w zasadzie tez nie używam, ale z racji mojego mankamentu, z rozłączaniem pilota, mam wszystkie tryby poustawiane z różnymi mocami, żeby w razie W, z przycisku lampki przejść do potrzebnego, jakby mi w trasie coś takiego sie zadziało.
Do pracy i z pracy używam praktycznie krótkich ciągłych, na około 20%, ew 40%, a oprócz tego długie przy sytuacjach gdzie się przydaje duży strumien światła.
Mam taki zjazd do zbiornika, zupełnie nieoświetlony, którym chodzą ludzie, albo jak auto skręca w prawo przecinając ddr i widzę, że może mnie nie widzieć, co ciekawe dość często to działa, ale nie zawsze.
Oddałem dzisiaj gravela do serwisu, żeby był gotowy jak się zima skończy :) Prawa klamkomanetka GRX400 po ok 10 tys km zaczęła nieco szwankować, teraz po ok 15kkm wymieniam ją. Przy okazji wleci nowa kierownica Ritchey Beacon Comp, będzie węziej na górze i szerzej na dole czyli inaczej. Mam nadzieje, że lepiej. No i jeszcze full serwis Rudego, bo wprawdzie nic mu nie ma, ale może by już wypadało. Zachciewa mi się wiosny :)
Hultaj odstrzelony jak striptizerka na kawalerski.
Opona wskoczyła od strzała z boostera. Tyle, że od czwartkowego wieczoru była wywinięta na lewą stronę. Miałem drobne problemy z wentylem, ale po wymianie wkładu, uszczelki i nakrętki jest OK. Najważniejsze, że nie musiałem znowu ściągać opony.
Owijka nowa dodała blasku i sprawiła, że już tylko właściciel wygląda jak żul.
Ze starej opony wyjąłem 5 mm metalowy kolec, a opona trzymała ciśnienie. Także, ten. Mimo pewnych minusów, bezdętka ma jednak duże plusy.
Tak bez zdjęcia?
To się nie godzi.
W mtb już dawno nie ma mleka, a trzyma jak szalony.
Kuszę los.
Jeśli będzie można, to i ja bym się chętnie podłączył.
i ja, i ja… właśnie sobie oglądam filmiki na yt jak sobie składnię pomykają ludzie na gravelach po izerach no i ja też tak chcę…
grissley
18-01-2025, 15:23
Mimo pewnych minusów, bezdętka ma jednak duże plusy.
Sęk w tym, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów ;)
Chociaż dla mnie jest chyba tylko jeden, za to okrutny - "łatwość" założenia i zdjęcia bezdętki. Może jakoś źle to robię, ale dętkowe zakładam w minutę osiem samymi paluchami. A bezdętka to zawsze bul i cierpienie.
Jak pomyślę o tym, że na wiosnę trzeba by jakoś stare mleko wylać i nowe zalać to cierpię już teraz...
Ja ostatnio tufo założyłem rękami, nie wiem o co wam chodzi.
siemalysy
18-01-2025, 15:27
crusiek bo Ty masz imadła zamiast dłoni :)
i ja, i ja… właśnie sobie oglądam filmiki na yt jak sobie składnię pomykają ludzie na gravelach po izerach no i ja też tak chcę…
Też chętnie bym dołączył. Oczywiście jak mnie przygarniecie :)
Przecież po coś tego "gruza" kupiłem :-D
Sęk w tym, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów ;)
Chociaż dla mnie jest chyba tylko jeden, za to okrutny - "łatwość" założenia i zdjęcia bezdętki. Może jakoś źle to robię, ale dętkowe zakładam w minutę osiem samymi paluchami. A bezdętka to zawsze bul i cierpienie.
Jak pomyślę o tym, że na wiosnę trzeba by jakoś stare mleko wylać i nowe zalać to cierpię już teraz...
U mnie bezdętka ma więcej plusów niż minusów :)
patronat
18-01-2025, 18:03
Ty to w przyszły weekend możesz do nas w górach dołączyć :) +7 i słońce ma być.
Ostatnio jak zgadywaliśmy się na jakiś większy zlot to pandemia się zrobiła.
To dzisiejsze Tufo poszło łyżkami, ale to był moment. W ogóle oklejenie taśmą, napompowanie boostera do 11 barów, założenie wentyla, założenie opony i wbicie jej na obręcz zajęło mi może z 10 minut. Można doliczyć kolejną na wymianę uszczelki, nakrętki i wkładu.
grissley
Mleko odsysnij przez wentyl.
Kupujesz strzykawkę lochę, czyli 100 ml, do tego cewnik CH-10 w którym upitalasz końcówkę wężyka. Cewnik ma taką średnicę, że akurat pasuje do presty po wykręceniu wkładu wentyla. Od kilku lat tylko tak odsysam mleko z opon.
siemalysy
18-01-2025, 20:13
Ostatnio jak zgadywaliśmy się na jakiś większy zlot to pandemia się zrobiła.
...
To może nie ma co się zgadywać, żeby żadnego licha nie wywołać ;) A we wrześniu na znak sygnał spotkać się w umówionym miejscu :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Ty to w przyszły weekend możesz do nas w górach dołączyć :) +7 i słońce ma być.
Na przyszły weekend umówiony jestem z kolega na wypad w góry, żeby się po nich poszwędać :)
Jak będę miał urlop to chętnie.
Bo przez zmianę fabryki mam 20 dni urlopu (już 19) do końca września. Jak mi przedłużą umowę na nieokreślony to dostanę +6 do końca roku, jak nie przedłużą, to będę miał dużo wolnego, ale dopiero w październiku.
Zresztą zobaczymy co wyjdzie, bo ja zwykle dwa pierwsze tygodnie września biorę urlop, ale w firmie produkcyjnej jakieś inne zwyczaje i w sumie nie wiem jeszcze jak to będzie w tym roku.
Ale jakby padło na Izery, to przyjadę i tak, mam tylko 3 h ciapongiem z Wro. Mam nadzieję, że nie będzie w tym roku żadnych remontów na linii.
patronat
18-01-2025, 20:44
To może nie ma co się zgadywać, żeby żadnego licha nie wywołać ;) A we wrześniu na znak sygnał spotkać się w umówionym miejscu :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Na przyszły weekend umówiony jestem z kolega na wypad w góry, żeby się po nich poszwędać :)
Że nogami?
zdyboo z Wrocka 3h? Serio??? Masakra. Ja jade busem do Świeradowa 3:15 niespiesznie z Kato.
siemalysy
18-01-2025, 20:51
Ja w tym roku na urlop pójdę inaczej niż w ostatnich latach, bo nie we wrześniu.
W firmie, w której obecnie pracuje jest tak, że w styczniu wyznaczone zostają terminy "długiego" urlopu i wszystkich dni wolnych na cały rok. Dwa poprzednie lata brałem urlop w innym terminie niż ta przerwa. Akurat mam komfort, że jestem w stanie sobie zorganizować robotę na czas postoju firmy.
- - - - kolejny post - - - - - -
Że nogami?
zdyboo z Wrocka 3h? Serio??? Masakra. Ja jade busem do Świeradowa 3:15 niespiesznie z Kato.
Nogami, szpagatami, machając łapami :-D
Że nogami?
zdyboo z Wrocka 3h? Serio??? Masakra. Ja jade busem do Świeradowa 3:15 niespiesznie z Kato.
Pamiętam czasy jak PKP jeździło tę trasę w 6 godzin, zatem jest poprawa. Tamtego czasu z Wałbrzycha Głównego do Wałbrzycha Miasta dało się szybciej przejechać rowerem niż pociągiem.
Krytyczny jest odcinek od Jelonki do Szklarskiej. Jakuszyce to najwyżej położona stacja kolejowa w Polsce. Tory od Górzyńca do Szklarskiej to agrafka za agrafką, pociąg nie podjedzie zbyt dużego nachylenia.
Poza tym po drodze jest jeszcze Wałbrzych, tam też Chełmiec widać raz z jednej strony pociągu, raz z drugiej. No i sama Jelenia Góra z milionem stacji.
I tak, wiem, że to jest długo, ale obawiam się, że więcej się z tej trasy nie wyciśnie. Stąd też w Izery jeżdżę w zasadzie tylko na kilka dni lub jak wiem, że będę wracał skądinąd.
Zdaje się że z Gdyni odpalono pociąg do Czech z przesiadka we Wrocławiu, bo zmiana wagonów czy costam. Łącznie 9h, także ten.
Ale ten jedzie przez Międzylesie. Na odcinku z Kamieńca do Międzylesia skończył się właśnie remont, nieco wydłużony przez powódź w Kotlinie Kłodzkiej. Teraz przejazd z Wro do Międzylesia trwa mniej niż 2 godziny, a przytoczony przez Ciebie Baltic Expres robi to w półtorej godziny.
Czytałem gdzieś że do Karpacza mają PKP przywrócić… fakt że to trochę bardziej na wschód ale tylko trochę. Pamiętam jak się całkiem fajnie jechało koleją do tej mieściny… a do Szklarskiej jechałem dwa lata temu jak startowaliśmy ze Świeradowa. No i jechał ten pociąg i jechał… Ale za to widoczki były fajne.
Nie PKP, a KD Koleje Dolnośląskie. To jednak jest różnica i to bardzo duża. Korzystałem z kolei regionalnych w kilku województwach i jak na razie, nigdzie nie trafiłem, żeby było lepiej niż w KD. Przede wszystkim to jest osobna firma z własnym personelem. Inne są obsługiwane przez pracowników PKP Regio i nawet w rozkładzie figurują jako PKP Regio.
Do Świeradowa też już jest pociąg, ale z Wro tylko z przesiadką (skomunikowaną) i jakimś długim czasem przejazdu. Już wolałbym pojechać do Szklarskiej ciapongiem i na kole przez Izery do Świeradowa.
W Karpaczu byłem w zeszłym roku, po 20 latach i na kolejne 20 lat wystarczy.
A no fakt. Nawet któregoś razu Pani konduktor mnie poinformowała że nie mogę skorzystać w KD z 50% zniżki którą posiadam na resztę przewoźników krajowych… no i zakupiłem cały.
Co do samego Karpacza lubiłem tą mieścinę ale w wieku XX. później zrobiło się to gorsze niż zakopiec. Za dużo ludzi. Choć są miejsca po górach w okolicy gdzie ludzi ze świeczka na szczęście szukać. No i rowerowo lubię te tereny.
Edyta właśnie podrzuciła że ukazał się ślad MRDP na tegoroczną edycję.
https://ridewithgps.com/routes/49047668?fbclid=IwY2xjawH5qq5leHRuA2FlbQIxMQABHTxJ 3bwaNxGpoKohbcwRpiNhhLILakaJxLxOH6QB4Eo048BMxfeac2 EzmQ_aem_DX73cEUgsYTy_xDu7kJygg
Mam już od dawna pełne portki i biję się z myślami czy to ma sens… a najgorsze, że młoda siada mi na ambicji że skoro mam trzy części zrobione to nie wypada odpuści całości… ehhh te dzieci. ;)
Oczywiście, że ma sens.
To tak jakbyś miał trzy kury, a chciał mieć cztery... to chyba oczywiste, jak wymierne są zalety posiadania czterech kur :)
Wiem, głupi żarcik.
Ja, jakbym miał siłę w nogach, to bym jechał.
A, no i ambicje...
grissley
19-01-2025, 23:34
@grissley (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2027)
Mleko odsysnij przez wentyl.
Kupujesz strzykawkę lochę, czyli 100 ml, do tego cewnik CH-10 w którym upitalasz końcówkę wężyka. Cewnik ma taką średnicę, że akurat pasuje do presty po wykręceniu wkładu wentyla. Od kilku lat tylko tak odsysam mleko z opon.O - dzięki, wypróbuję. Miałem ściągać kawałek opony i wylewać bokiem, nie sądziłem, że przez wentyl cokolwiek się da. Fajnie by było.
Wypuściłem w końcu Orkana na pierwszy test. W konfiguracji ze zdjęcia, o ile moja waga łazienkowa nie kłamie, waży już 17kg. A jeszcze nie ma bagażnika ani torby. Czyli będą testowane okolice 20kg... :o
Rower kosztował (nowy) tyle, co jedna klamka w gravelu, więc za dużo nie ma co oczekiwać, ale jeździ, skręca, hamuje. W dodatku ma układ 3x, czyli mój ulubiony :D Udało mi się nawet wdrapać dzisiaj pod górkę która w porywach miała ponad 24%.
Dziwnie się jednak jeździ na kolcach. Po pierwsze, pchanie roweru mocno przypomina pchanie motocykla, po drugie, hamowanie w łuku to nie jest coś co jest fajne. Wprawdzie ie czułem, żeby był jakiś strasznie wolny, ale prędkość średnia na poziomie 14kmh jednak coś tam mówi ;) Wprawdzie relaksacyjnie dookoła komina, no ale mimo wszystko.
85419
85420
85421
85422
A wracając do gravela - jak myślicie, ten duży blat pociągnie jeszcze jeden sezon? Z zewnątrz wygląda całkiem sensownie, ale po zdjęciu trochę mnie wewnętrzna strona zaniepokoiła. Chociaż na blacie to stan zębów chyba aż takiego znaczenia nie ma, dopóki w ogóle jakieś są?
85416
85417
85418
Spoko koza wyszła, trochę przypomina moją poprzednią zimówkę.
Przy kolcowanych oponach warto eksperymentować z ciśnieniem. Te opony mają bardzo sztywne ścianki i zachowują się inaczej niż zwykłe opony. O ile nie kładziesz mocno roweru, a tak wysoko uniesioną kierą to raczej nie kładziesz, to zakręty są spoko, jedyne na co musisz naprawdę uważać to najeżdżanie na krawężniki pod ostrym kątem. Tam gdzie zwykła opona jeszcze sprosta zadaniu, kolcowana się uślizgnie co skończy się glebą. Ja 5 lat temu z tego powodu miałem tydzień el quattro. Kilka lat wcześniej rozwaliłem piastę, bo opona z kolcami o szerokości 1,4" wpadła w szynę tramwajową.
Gleba była, scentrowane koło zauważyłem kilka dni później, przyczyną było to, że dwie szprychy wyrwały się z kołnierza piasty.
Blat wygląda na zdrowy. Jak jest dużo zębów (40+) to zużycie blatu trwa kilkadziesiąt tysi, oczywiście przy zachowaniu podstawowej higieny, czyszczenie i wymiana reszty napędu na czas.
Te odrapania też są normalne, to robi łańcuch przy zmianie zębatki. Kolejny plus napędów 1x.
1xrulez,
pany i panewy myślcie nad zlotem wytopionej łydy, może teraz inne górki niż Izery?
85459
Wind Mill
20-01-2025, 21:57
...Wypuściłem w końcu Orkana na pierwszy test. W konfiguracji ze zdjęcia, o ile moja waga łazienkowa nie kłamie, waży już 17kg. A jeszcze nie ma bagażnika ani torby. Czyli będą testowane okolice 20kg... :o...
Udało mi się nawet wdrapać dzisiaj pod górkę która w porywach miała ponad 24%.
Dziwnie się jednak jeździ na kolcach...
Ładnie, tylko amorek psuje (jak dla mnie) ładność i użyteczność. ;)
Dla mnie naturalnym wyborem roweru jest trekking / atb. Ile ja się naprzeglądałem i naodrzucałem zanim wybrałem Speca, wszystkie naonczas oglądane z amorkami były. :mrgreen:
Za to błotniki (dokładałeś?) elegancko się prezentują.
Pod górę to nie 3 blaty z przodu robią, a dostępne przełożenia. ;)
Masa gruba, aż muszę specjalnie ruszyć do tyrlandii traktorem (zeszło białe i Ursus teraz garażuje) żeby go zważyć. :)
No dziwnie na kolcach, bo one na lód lub zbity śnieg są. :)
...Blat wygląda na zdrowy. Jak jest dużo zębów (40+) to zużycie blatu trwa...
Kurka, ja na złomku jeździłem na tzw zarzyn (raz czy 2 na 3 lańcuchy, ale z jedną wymianą, bez późniejszego nimi wachlowania), niedawno do mnie dotarło ile ja się niepotrzebnie korb nazmieniałem! :mrgreen:
Było wolnobiegi i łańcuchy zmieniać, nawet te tanie Tourney'e (korby) zapewne starczyły by na 2...3 wolnobiegi...
grissley
20-01-2025, 23:10
Przy kolcowanych oponach warto eksperymentować z ciśnieniem. Te opony mają bardzo sztywne ścianki i zachowują się inaczej niż zwykłe opony. O ile nie kładziesz mocno roweru, a tak wysoko uniesioną kierą to raczej nie kładziesz, to zakręty są spoko, jedyne na co musisz naprawdę uważać to najeżdżanie na krawężniki pod ostrym kątem. (...)
Blat wygląda na zdrowy. Jak jest dużo zębów (40+) to zużycie blatu trwa kilkadziesiąt tysi, oczywiście przy zachowaniu podstawowej higieny, czyszczenie i wymiana reszty napędu na czas. Fajnie, jedno zmartwienie odpada :)
No trochę się na zakrętach pochylam, kierownica mi w tym bynajmniej nie przeszkadza. A raczej będę musiał się nie pochylać, bo właśnie w pochyleniu zaczynało się robić dziwnie. Ale na krawężniki w pochyleniu jakoś dotychczas nie przyszło mi do głowy najeżdżać... :| Nabiłem na razie po 4Bary, tyle, ile i w lato. Najpierw chciałem mniej, bo mi się z zimą niższe ciśnienie kojarzy, a potem dobiłem, żeby kolce mniej kłapały po asfalcie.
1xrulezPanie, ja tu się 3x zachwycam, to gdzie mi Pan z 1x wyjeżdża :D
Ładnie, tylko amorek psuje (jak dla mnie) ładność i użyteczność.Kiedyś strasznie nie chciałem amora, bo i tak jeżdżę po asfalcie to na co mi dodatkowy kilogram. Wtedy inaczej się nie dało, bo nadeszła gwałtowana moda na amory i przez jakiś czas absolutnie wszystko miało amor. PRzejrzałem chyba wszystko co było na rynku i ostatecznie wylądowałem jednak z amorem. No i niestety, jak już raz dostałem amor to go nie oddam. Za wygodnie mi z nim... Inna sprawa, że cross bez amora to chyba nadal trochę yeti.
Za to błotniki (dokładałeś?) elegancko się prezentują.
Tak, to SKS Edge. Chciałem też do gravela takie wrzucić, ale niestety ciężkie dziady są, więc w gravelu zostaną bluemelsy longi.
Pod górę to nie 3 blaty z przodu robią, a dostępne przełożenia.To taki skrót myślowy był. Dzięki 3x mogę mieć i zakres i gęstość, o co na 2x jest trudniej i niewygodniej, a na 1x się nie da wcale.
Muszę w nim kierownicę wymienić na węższą, bo ta obecna to jakaś reja czy inny bom. I może pedały, bo chyba ważą z pół kilo sztuka. Ale to tyle. Masa faktycznie gruba, no ale jeździ i to nawet całkiem spoko.
Wind Mill
20-01-2025, 23:50
...Panie, ja tu się 3x zachwycam, to gdzie mi Pan z 1x wyjeżdża :D...
Bo 1x to jedyne słuszne, a kto twierdzi inaczej, ten nigdy nie kochał swojej mamy! ;) :mrgreen:
Mi właśnie nawet złomkowatość złomka tak nie doskwierała, jak to wachlowanie przodem, gdy już się dowiedziałem o 1x.
Oczywiście niebagatelny wpływ na to miał zgon przedniej przerzutki - śmieszne jest to, że zakup nowej oraz zlecenie do serwisu wymiany (i wszystkich nowych pancerzyków i linek) dokonałem tuż przed zakupem nowego roweru. :facepalm:
Co do 1x - wiadomo, pogląd jak 4 litery, każdy ma swój; ja w tej chwili sens 2x widzę jedynie w dwóch przypadkach:
- ruch miejski, zaskakuje Cię czerwone, zatem zrzucasz z przodu i masz lekko do ruszenia
- ruch "mtb", gdy zaskakuje Cię ostre pod górę i znów przód w dół, pewnie razem z tyłem.
W moich Deore 6100 mogę zrzucać chyba 3 biegi na raz, za jednym mocniejszym wciśnięciem manetki. Jakoś rzadko z tego korzystam to już nie pamiętam o ile biegów ten przeskok.
...Masa faktycznie gruba, no ale jeździ i to nawet całkiem spoko.
I to jest najważniejsze! Że jeździ, nie że masa. ;)
grissley
20-01-2025, 23:54
Co do 1x - wiadomo, pogląd jak 4 litery, każdy ma swój; ja w tej chwili sens 2x widzę jedynie w dwóch przypadkach:
- ruch miejski, zaskakuje Cię czerwone, zatem zrzucasz z przodu i masz lekko do ruszenia
- ruch "mtb", gdy zaskakuje Cię ostre pod górę i znów przód w dół, pewnie razem z tyłem.
Ja muszę mieć gęste przełożenia. W górach to trochę mniej istotne, choć też, ale na nizinach już bardzo. I nie mam jeszcze takiego kopyta, żeby mały zakres mi wystarczał. Z tego co liczę wykorzystuję efektywnie jakieś 16 przełożeń. Czyli jak zrobią 1x16 to mogę zacząć myśleć o wywaleniu przedniej przerzutki. Na razie nawet 1x12 to albo za mały zakres, albo za mała gęstość.
W moich Deore 6100 mogę zrzucać chyba 3 biegi na raz, za jednym mocniejszym wciśnięciem manetki. Jakoś rzadko z tego korzystam to już nie pamiętam o ile biegów ten przeskok.
Ja w SL-T780 korzystam bardzo często. Np przy zmianie przełożenia z przodu :D
I to jest najważniejsze! Że jeździ, nie że masa. :wink: :)
EDYTA
Zważyłem tylne koło od gravela niejako przy okazji (z oponą, mlekiem itd, ale bez kasety) - 1812g. Czyli z kasetą 11-40 to będzie sporo ponad 2 kilo (2140g). Ciężkie to, qrde...
Wind Mill
21-01-2025, 00:08
Żarty żartami, ale do 1x mam zapewne podejście neofity - ciężko mi zrozumieć inny pogląd, skoro sam dzięki temu osiągnąłem niemal nirwanę. :mrgreen:
Jak robiłem przegląd dostępnych pasownych rowerzów na zimę, to chyba ze 2...3 modele były 2x, raczej z założeniem natychmiastowej wymiany na 1x; szczególnie jakichś Clarisów co to bardziej do ścigania, niż zimowej jazdy pod górkę. ;)
grissley
21-01-2025, 00:11
Żarty żartami, ale do 1x mam zapewne podejście neofity - ciężko mi zrozumieć inny pogląd, skoro sam dzięki temu osiągnąłem niemal nirwanę. :mrgreen: No i ok - grunt to odlot własny, a nie cudzy (sprawdzić, czy nie miłośnik Sony)! :)
Ja muszę mieć gęste przełożenia. W górach to trochę mniej istotne, choć też, ale na nizinach już bardzo. I nie mam jeszcze takiego kopyta, żeby mały zakres mi wystarczał. Z tego co liczę wykorzystuję efektywnie jakieś 16 przełożeń. Czyli jak zrobią 1x16 to mogę zacząć myśleć o wywaleniu przedniej przerzutki. Na razie nawet 1x12 to albo za mały zakres, albo za mała gęstość.
Ja w SL-T780 korzystam bardzo często. Np przy zmianie przełożenia z przodu :D
:)
EDYTA
Zważyłem tylne koło od gravela niejako przy okazji (z oponą, mlekiem itd, ale bez kasety) - 1812g. Czyli z kasetą 11-40 to będzie sporo ponad 2 kilo (2140g). Ciężkie to, qrde...qrła jakbym czytał samego siebie sprzed kilku lat [emoji38]
O kurde, ciężkie kowadło masz z tyłu grissley.
1x FTW
grissley
21-01-2025, 01:07
O kurde, ciężkie kowadło masz z tyłu grissley.
No właśnie dumam, kiej cholery to takie ciężkie.:
felga rr481 481g
Piasta 792sb 281g
opona 490g
to razem 1252g
Czyli szprychy, nyple, mleko, wentyl i tarcza to nieco ponad pół kilo (560g).
Można by wydać miliony monet i złożyć nowe koło na karbonie (-50g?) i DT 350 (-30g), ale rewolucji wagowej to by tu chyba nie było.
Nie wiem ile siedzi tam mleka w środku, ale jeśli założyć, że tak ze 100ml, to razem z oponą i wentylem robi się 600g. No i jeszcze taśma do bezdętek, nie wiem, ile waży. Powiedzmy, że 20g.
To wychodzi na to, że samo koło (bez kasety, bez tarczy i śrubek) ma jakieś 1030g. Z tarczą 1190g. A z kasetą i tarczą 1520g.
grissley, za dużo liczenia, zarówno przy napędzie jak i masie. Jedyne cyfry jakie Cię powinny interesować to te w portfelu.
Choć większość musi zwyczajnie przejść ten etap. Ja też przechodziłem, dawno temu.
Mleka do opony 40-45 mm leję 60 ml na start i potem co pi*drzwi kwartał dolewam 30 ml. 120 ml to leję do kartofla 2,4".
- - - - kolejny post - - - - - -
grissley, za dużo liczenia, zarówno przy napędzie jak i masie. Jedyne cyfry jakie Cię powinny interesować to te w portfelu.
Choć większość musi zwyczajnie przejść ten etap. Ja też przechodziłem, dawno temu.
Mleka do opony 40-45 mm leję 60 ml na start i potem co pi*drzwi kwartał dolewam 30 ml. 120 ml to leję do kartofla 2,4".
grissley
22-01-2025, 16:15
@zdyboo (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2855) Ja leję 80, ale potem co jakiś czas też dolewam. Więc finalnie nie wiem ile tam teraz tego w środku jest ;)
A co do liczenia - dłubię po trochu serwis zimowy to i w liczenie i cyferki się bawię przy okazji. Rower jak na to ile łącznie kosztował jest w ch0lerę ciężki. Sprawdzam po trochu co ile waży, ile waży sprzęt referencyjny i kombinuję jakby go trochę odchudzić nie odczepiając zabawek.
Rower ze stalową ramą, zwyczajnie będzie ciężki. Mój Hultaj waży coś koło 11. Do odchudzenia w zasadzie została tylko możliwość usunięcia błotników i może lżejsze siodło, ale że to rower do miasta to błotniki zostają, Brooks też, bo jest pod kolor owijki.
Przy okazji. Wczorajszy post napisałem, ale jak chciałem wysłać, to otrzymałem info, że nie został wysłany z powodu: "Database error."
A dzisiaj widać jest. Zresztą TT pokazywał, że jest już rano, ale do wątku wejść się nie dało.
siemalysy
22-01-2025, 18:23
Forum w ostatnich dniach wróciło do normalności i dbania o to, żebyśmy nie spędzali tu za dużo czasu ;)
Sezon ogórkowy i pogoda za oknem sprawia, że kmini się co chwilę, co by w rowerze zmienić. I tak zwracam się do Was z pytaniem. Czy odczuję coś na plus po zmianie opon z fabrycznie zamontowanych Bontrager GR1 40 mm na szersze? Myślałem o TUFO Thundero 44 mm.
Ja odczułem ze Speedero 40 mm na takież 44 mm. Jest bardziej komfortowo i bezpieczniej. Spadku prędkości na twardym nie odnotowałem.
Forum w ostatnich dniach wróciło do normalności i dbania o to, żebyśmy nie spędzali tu za dużo czasu ;)
Sezon ogórkowy i pogoda za oknem sprawia, że kmini się co chwilę, co by w rowerze zmienić. I tak zwracam się do Was z pytaniem. Czy odczuję coś na plus po zmianie opon z fabrycznie zamontowanych Bontrager GR1 40 mm na szersze? Myślałem o TUFO Thundero 44 mm.
Michale, z tych samych opon, które masz zmieniłem na thundero hd 47mm i zauważyłem różnice, pozytywna.
Mz tufo od strzała czułem, że toczą sie szybciej, potwierdzial to pomiar mocy, jak na cięższym terenie nie wiem, bo jeszcze nie używałem ich aż tak dużo, w komforcie moze minimalna różnice tez zauważyłem, ale zrobiłem na nich raptem 60km łącznie póki co, także ten....
Mała pomyłka, mowa o tufo thundero hd 48mm, a nie 47mm...
https://www.centrumrowerowe.pl/opona-tufo-gravel-thundero-hd-pd39402/?v_Id=243125&srsltid=AfmBOoraugbqDFFUizyuuOooB64d6Ke_OcnVE_L-QcHdP8jCAebblqnuNNA
grissley
22-01-2025, 19:14
To jeszcze porównanko:
85470
siemalysy
22-01-2025, 19:33
Ja odczułem ze Speedero 40 mm na takież 44 mm. Jest bardziej komfortowo i bezpieczniej. Spadku prędkości na twardym nie odnotowałem.
Dziękuję Tomek za odpowiedź :)
Michale, z tych samych opon, które masz zmieniłem na thundero hd 47mm i zauważyłem różnice, pozytywna.
Mz tufo od strzała czułem, że toczą sie szybciej, potwierdzial to pomiar mocy, jak na cięższym terenie nie wiem, bo jeszcze nie używałem ich aż tak dużo, w komforcie moze minimalna różnice tez zauważyłem, ale zrobiłem na nich raptem 60km łącznie póki co, także ten....
Mała pomyłka, mowa o tufo thundero hd 48mm, a nie 47mm...
https://www.centrumrowerowe.pl/opona-tufo-gravel-thundero-hd-pd39402/?v_Id=243125&srsltid=AfmBOoraugbqDFFUizyuuOooB64d6Ke_OcnVE_L-QcHdP8jCAebblqnuNNA
Dziękuję Sebastian :) Właśnie o wersji Thundero HD myślę. Tylko wersja 44 mm.
To jeszcze porównanko:
Dziękuję ;)
patronat
22-01-2025, 19:40
Pierwszy upgrade w 2025:
Ergon e-Mountain Woman Pro w rozmiarze M/L
Na dole WTB Volt. Zwróćcie uwagę na podniesienie tylnej części, ma to służyć do stabilizacji pupy na podjazdach ebajkowych. Ogólnie jakość wykonania sztos, waga 250gr czyli 100 mniej niż stalowy Volt.
85471
85472
Nie wiem jak to działa, bo raczej nie powinno [emoji38]
Klamki Sram, korba Shimano, przerzutka Sram, kaseta Shimano, łańcuch Sram, heble Sram, tarcze Shimano.Przerzutka max 42T, kaseta wsadzona 46T.
niezły kundel wyszedł
siemalysy
22-01-2025, 21:40
Skoro lecimy z gravelovym tematem, to skorzystam z okazji i zapytam jeszcze o jedną rzecz ;) Być może pierdołę, być może głupotę. Czy stożek 45 mm w kołach do gruza nie jest przesadą? Dla kolegi pytam :)
- - - - kolejny post - - - - - -
gavin szalejesz z tymi "apgrejdami" :)
patronat dziwnie ten Ergon wygląda. A po montażu i ustawieniu odpowiedniego poziomu siodła nie "wyprostuję się" to trochę?
Jeno korba zmieniona na grxa.
Ciekawa rzecz, na korbę apex łańcuch można założyć "źle" na zębatkę, a na grxa się nie da (robi się przerwa). Ale może ma znaczenie, że apex ma 6.5 tysia nalotu.
Skoro lecimy z gravelovym tematem, to skorzystam z okazji i zapytam jeszcze o jedną rzecz ;) Być może pierdołę, być może głupotę. Czy stożek 45 mm w kołach do gruza nie jest przesadą? Dla kolegi pytam :)
- - - - kolejny post - - - - - -
gavin szalejesz z tymi "apgrejdami" :)
patronat dziwnie ten Ergon wygląda. A po montażu i ustawieniu odpowiedniego poziomu siodła nie "wyprostuję się" to trochę?
Mnie ciśnie bardzo, żeby kupić 45mm, ale mnie tu straszą wiatrami bocznymi i sztywności0m, jak żyć ? :D
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie wiem jak to działa, bo raczej nie powinno [emoji38]
Klamki Sram, korba Shimano, przerzutka Sram, kaseta Shimano, łańcuch Sram, heble Sram, tarcze Shimano.Przerzutka max 42T, kaseta wsadzona 46T.
niezły kundel wyszedł
Piękne combo :D
siemalysy
22-01-2025, 22:26
Mnie ciśnie bardzo, żeby kupić 45mm, ale mnie tu straszą wiatrami bocznymi i sztywności0m, jak żyć ? :D
...
No właśnie. Jak żyć :-)
Kółka takie wyglądają ciekawie. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że kusząco :-D
https://evanlite.com/wp-content/uploads/2023/05/roadoff-can.jpg
Każdemu rowerowi dodają +10 pkt many.
Mnie dandyhorsy grx kuszą. Mają świetna szerokość wewnetrzna
siemalysy
22-01-2025, 22:36
Dandy też ciekawe. Tylko drogie to kuszenie ;) Oczywiście jeżeli dobrze zrozumiałem, że masz na myśli Hiperion 45 GRX 2025.
No tak, nikt nie mówił, że bedzie tanio.
I mem o tym, że się jeździ samochodem za 2000€ i rowerem za 6000€ stają się rzeczywistością xD
Dandy też ciekawe. Tylko drogie to kuszenie ;) Oczywiście jeżeli dobrze zrozumiałem, że masz na myśli Hiperion 45 GRX 2025.Tak, dokładnie te xD
siemalysy
22-01-2025, 22:46
No tak, nikt nie mówił, że bedzie tanio.
I mem o tym, że się jeździ samochodem za 2000€ i rowerem za 6000€ stają się rzeczywistością xD
No ba :) Ważny jest odpowiedni dobór priorytetów :-D
Ooo, to, to, podpisuję się pod tym ręcami, nogami i innymi wypustkami xD
grissley
22-01-2025, 22:51
i innymi wypustkami xD
Eeee....
Wind Mill
22-01-2025, 22:52
Wariaci, sadyści cykliści!!! :mrgreen:
Mi zaczęło łazić po łbie, jakby te drugie koła do Ursusa obstalował, to by na nie tez jakieś traktorne opony założył, ino bez kolców, i by Muirwoods był na lasy w okresach roztopów, deszczo błotów tudzież lasów wycinek...
Dżizas Krajst on motorbajk! Co ja gadam, n=n+1 bober!
grissley
22-01-2025, 22:54
Hiperion 45 GRX 2025. Te koła w wersji DT350 12x142 są o całe 80g lżejsze od moich kół za półtora tysiaka, z czego 60g różnicy w masie przypada na piasty, LoL :D
patronat
22-01-2025, 22:55
siemalysy cala idea jest w tej zaporze z tylu. Nie jest za miękkie i wydaje się mega wygodne. Do mojego roweru też trafi, dla facetów jest inna wersja. Zobacz sobie ich filmik o tym. Typowe siodełko na caly dzień górskiej jazdy z dużym trzymaniem na podjazdach.
Te koła w wersji DT350 12x142 są o całe 80g lżejsze od moich kół za półtora tysiaka, z czego 60g różnicy w masie przypada na piasty, LoL :DU chińczyka sa elitewheels drive i chyba edge gravel, 1300 waga, 2 tys zł. Ale trochę strach.
Chociaż... Mam kilka bardzo interesujacych chińskich rzeczy w piwnicy ale mam dylemat moralny czy montować.
W zasadzie to nie mam uzbieranej kasy na implanty w razie utraty uzębienia.
Wariaci, sadyści cykliści!!! :mrgreen:
Mi zaczęło łazić po łbie, jakby te drugie koła do Ursusa obstalował, to by na nie tez jakieś traktorne opony założył, ino bez kolców, i by Muirwoods był na lasy w okresach roztopów, deszczo błotów tudzież lasów wycinek...
Dżizas Krajst on motorbajk! Co ja gadam, n=n+1 bober!¯\_(ツ)_/¯
Wind Mill
22-01-2025, 23:11
.... Mam kilka bardzo interesujacych chińskich rzeczy w piwnicy ale mam dylemat moralny czy montować...
Ja w zimowo rowerowych rozkminach miałem myśl, że jeśli zanabędę coś 2x, to wymieniając na 1x, przerzutkę dam od majfrienda, tę elektryczną wireless Wheeltop. ;)
Podobno nawet tragicznie to to nie chodzi i można dostosować do 7-12s ?
Chinczycy mocno się rozpychają.
Te koła w wersji DT350 12x142 są o całe 80g lżejsze od moich kół za półtora tysiaka, z czego 60g różnicy w masie przypada na piasty, LoL :D
Moje podobnie, 60g cięższe. Chyba nie zrozumiem fenomenu karbonowych kół i za co się tyle płaci.
Wind Mill
22-01-2025, 23:29
Podobno nawet tragicznie to to nie chodzi i można dostosować do 7-12s ?
Chinczycy mocno się rozpychają.
Ta MTB to chyba 3...14s zakres na kasecie ma. ;)
https://wheeltop.com/cdn/shop/files/b8e7997ac2ff19757a56a72f282abc28_2030d174-65c6-4974-adbe-e1e37a581aa3.png
Ja mając kołą o wadze ponad 1800 gram chętnie przytulę wersję z DT240 i wagą 400 gram niższą, a okolice pół kilo to już coś :)
Do tego ładniutkie :) A to chyba chodzi o to żeby się podobało też :)
Pewnie i tak skończy się na zdrowym rozsądku.... bleh
Wind Mill szok :D W ogóle są już 14 rzędowe kasety ?:D
Jak dla mnie 45 mm to jednak za wysoko do gruza.
Sztywność i podatność na boczne podmuchy.
Ja mam 35 mm i parę razy poczułem jak mi wiatr próbuje przednie koło skręcić. I nie piszę tu o sytuacji, że lecisz sobie zjazd w górach, tak spokojnie 50 - 60 km/h. Wyjeżdżasz zza ściany drzew i boczny wiatr przesuwa cię na sąsiedni pas. Piszę o sytuacji gdzie jadę sobie dosyć wolno 20 - 30 km/h i nagle boczny podmuch skręca mi koło.
Weźcie pod uwagę, że w gruzie jeszcze dochodzi dosyć sporo opony i z 45 mm, może się zrobić np. 80.
No, z drugiej strony to tylko 1 cm różnicy xD
Jakbym dostał w prezencie, to bym się jakoś musiał z tym męczyć ]:->
Pierwszy upgrade w 2025:
Ergon e-Mountain Woman Pro w rozmiarze M/L
Na dole WTB Volt. Zwróćcie uwagę na podniesienie tylnej części, ma to służyć do stabilizacji pupy na podjazdach ebajkowych. Ogólnie jakość wykonania sztos, waga 250gr czyli 100 mniej niż stalowy Volt.
Jakiś czas temu podobne zanabyłem od PRO, wybrałem na czuja, po prostu. Poprzednie było mało wygodne, to jest trochę lepsze. Szczęśliwie, uprawiam rowerzowanie takie, jakie uprawiam, gdzie siodełko nie musi być super-hiper wygodne, gdyż najnormalniej w świecie sytuacje, gdzie jedzie się długi czas w jednej pozycji, nie występują zbyt często.
Wind Mill
23-01-2025, 08:46
...W ogóle są już 14 rzędowe kasety ?:D
Nie wiem, nie znam się. :)
Jak z ciekawości googlnąłem w momencie gdy zobaczyłem tego Łiltopa, to 13 rzędowy Rotor się pokazał, cały system łącznie z bębenkiem.
14 jest future proof bądź ładnie wygląda reklamowo. ;)
Campa ma 13 rzędów do gruza. Już jakiś czas ma.
patronat
23-01-2025, 09:02
U nas - na prostych 99% na siodełku, pod górę 95% na siodełku, z góry 95% bez siodełka. Ergon się chwali, że kwestię zjazdową też zaimplementowali w tym modelu. Sprawdzimy...
Na Volcie podjeżdżając pod stromsze odcinki, zjeżdżasz do tyłu z siodła i jest kicha - dlatego dziobek lekko w dół szedł.
PS
Jest wersja SPORT, tańsza, prawdopodobnie cięższa. I nad nią się zastanawiam do siebie. Muszę dokładnie sobie pupcię zmierzyć wcześniej...
Mi w ergonie przeszkadza to jak się układa w dnie miednicy, bardzo podobny kształt do tego, które mam gdzieś w piwnicy
- - - - kolejny post - - - - - -
Campa ma 13 rzędów do gruza. Już jakiś czas ma.
SRAM też już jakiś czas ma, jednak 14 s nie widziałem jeszcze.
Zdaje się, że od wejścia przerzutek z UDH
Sram XG-1391 XPLR E1
Skoro lecimy z gravelovym tematem, to skorzystam z okazji i zapytam jeszcze o jedną rzecz ;) Być może pierdołę, być może głupotę. Czy stożek 45 mm w kołach do gruza nie jest przesadą? Dla kolegi pytam :)
- - - - kolejny post - - - - - -
gavin szalejesz z tymi "apgrejdami" :)
patronat dziwnie ten Ergon wygląda. A po montażu i ustawieniu odpowiedniego poziomu siodła nie "wyprostuję się" to trochę?
Nie wiem to się wypowiem. Odnośnie stożka - ja z racji jeżdżenia głównie po płaskopolsce lubię stożek mimo że fajny to żagiel przy bocznym wietrze. :)
Michał - czy nie wybierasz się w sobotę na setkę po mieście Łodzi?
patronat
23-01-2025, 12:40
Idzie ASX. GX. Jutro ma być, więc może się uda w sobotę wytestować w warunkach bojowych. Zastanawiam się, czy łańcucha nie zmienić, ten już troche przejechał, niby jest w normie ale jakiś wpływ na przerzucanie może mieć. Tak żeby sumienie uciszyć...
Miłe zakończenie reklamacji.
Dzien dobry, serwis xxx informuje ze reklamacja klamki zostala pozytywnie rozpatrzona. W ramach reklamacji otrzyma Pan nowa Klamke Sram Rival AXS. Do konca tygodnia rower bedzie do odbioru. Pozdrawiamy.
Serwis xxx
Pewnie już się najeździli i mogą oddać.
Niech już oddadzą ten rowerz, bo z braku tyrkania przed snem dostaję depresji.
No i fajnie.
Ja musiałem się odwoływać coby uznali mi reklamację zapięcia w butach mtb…
Ale koniec końcem uznali i buty już przyszły.
siemalysy
23-01-2025, 18:26
Jak dla mnie 45 mm to jednak za wysoko do gruza.
Sztywność i podatność na boczne podmuchy.
Ja mam 35 mm i parę razy poczułem jak mi wiatr próbuje przednie koło skręcić. I nie piszę tu o sytuacji, że lecisz sobie zjazd w górach, tak spokojnie 50 - 60 km/h. Wyjeżdżasz zza ściany drzew i boczny wiatr przesuwa cię na sąsiedni pas. Piszę o sytuacji gdzie jadę sobie dosyć wolno 20 - 30 km/h i nagle boczny podmuch skręca mi koło.
Weźcie pod uwagę, że w gruzie jeszcze dochodzi dosyć sporo opony i z 45 mm, może się zrobić np. 80.
Dziękuję za Twój punkt widzenia :)
Nie wiem to się wypowiem. Odnośnie stożka - ja z racji jeżdżenia głównie po płaskopolsce lubię stożek mimo że fajny to żagiel przy bocznym wietrze. :)
Michał - czy nie wybierasz się w sobotę na setkę po mieście Łodzi?
Jak się kompletnie na takich stożkach nie znam ;) Natomiast koła z wyższym stożkiem wyglądają ciekawie.
Andrzej, nie wybieram się na setkę po Łodzi. Jak na ostatniej prostej nic się nie wydarzy, to w sobotę będę szwędał się po Górach Stołowych.
Miłe zakończenie reklamacji.
Dzien dobry, serwis xxx informuje ze reklamacja klamki zostala pozytywnie rozpatrzona. W ramach reklamacji otrzyma Pan nowa Klamke Sram Rival AXS. Do konca tygodnia rower bedzie do odbioru. Pozdrawiamy.
Serwis xxx
I pięknie :)
Rozumiem, że w sobotę będziesz upalać gruza :)
Cały czas jest ze mną myśl o zmianie kół. Nie napalam się, jednak coś w głowie kiełkuje :-D Może się skończyć, że będę jeździł na tym co mam, lub zmienię na coś nowego i ładniejszego. Celowo Was zapytałem o stożek 45 mm, bo wiem, że dobrze mi podpowiecie. Podobają mi się też kólka Bontrager Aeolus Elite 35V. Tu jest niżej, jednak ciągle ładnie. Przynajmniej dla mnie. Mam nad czym myśleć. Karbonowe koła Bontragera miałem w Procalibrze i prawie nic się z nimi nie działo. Raz wyrwałem szprychę w górach, ale to nie wina kół. I raz ukręciłem piastę, tzn. ukręciłem wieniec zębaty, po którym poruszają się zapadki bębenka. Piasta została wymieniona na gwarancji i po tej akcji nic się już nie działo. Byłem z tych kół zadowolony.
Na tym Checkpoincie wyglądają ładnie.
https://media.trekbikes.com/image/upload/f_auto,fl_progressive:semi,q_auto,w_1920,h_1440,c_ pad/CheckpointSL7AXS-25-47073-A-Primary
Sa ładne ale waga... do ceny...
siemalysy
23-01-2025, 18:54
Nie patrzyłem na wagę. Za bardzo nie miałem odniesienia, ale sprawdziłem jak się ma ich waga do wagi porównywalnych kół konkurencji.
Evanlite New Gravel (wersja najcięższa) - 1470 g
Bontrager Aeolus Elite 35V - 1660 g
Różnicę wagi trudno pominąć.
Te Evanlite mają obręcze chyba identiko jak moje DH. Wymiary, asymetria, hookless. DH się chwali, że zamawia obręcze na Tajwanie, ale wg własnego projektu. Obecnie nie mają w ofercie już kół do gruza z obręczą 35 mm. Hmm...
Ogólnie to dobrze one wyglądają i jeszcze w miarę sensownie kosztują.
W przypadku Bontragera warto też wziąć pod uwagę gwarancję jaką dają i to jak Trek ją realizuje, że bezproblemowo. W DH, jak mi pękł nypel, ale początkowo myślałem, że to tylko rozcentrowanie koła, co akurat miało miejsce kilkanaście dni po upływie dwóch lat od nabycia, to napisali mi, że bicie koła i tak nie podlega gwarancji.
Swoją drogą nie byłem świadom, że koła DH tak bardzo podrożały, za każdy z moich kompletów, płaciłem coś koło 4,5 kafla w 2021 i 2022. Teraz trzeba mieć przynajmniej ponad tysiaka więcej w kieszeni.
Unikałbym tylko zamawiania kół na piastach sygnowanych logo producenta kół. Jestem właśnie świeżo po wymianie takiej tylnej piasty na DT 350. Nie wiem jakie piasty siedzą w Bontragerach, miałem ich koła w MTB, jeździłem przez cały sezon, potem sprzedałem. Złego słowa nie mogę powiedzieć.
Zapomniałbym, gwarancja trek, to ciężko pominąć.
Sa tez lżejsze bontragery xD
Aeolus RSL 37V TLR disc
:)
siemalysy
23-01-2025, 19:59
Podejścia Treka do reklamacji rzeczywiście nie można pominąć. Przekonałem się o tym i to podczas problemów z kołami.
...
Aeolus RSL 37V TLR disc
:)
Rzeczywiście koła lżejsze. Portfel po ich zakupie też będzie odpowiedni lżejszy :-D
To prawda.
Cena wysoka i dla mnie jednak zbyt wysoka.
Ale jest cała masa innych producentów, gdzie można sobie coś taniej zrobić.
Ffwd, no limited, scope, vinci itd itd
Dla przykładu
https://www.vinciwheels.com/pl/produkt/vinci-grv-race-40mm-2024/
Cena tych lżejszych Bontragerów po zbóju.
Jest jednak pozytyw, taki zestaw podnosi wartość roweru dwukrotnie.
Tak w sumie, jakby dorwać obręcze to resztę już łatwo ogarnąć.
siemalysy
23-01-2025, 20:30
Ciekawe czy same obręcze da się dostać. Wydaję mi się, że może być ciężko.
Gdybym miał się teraz zdecydować na zakup, to wybierałbym z dwójki Bontrager Aeolus Elite 35V i Evanlite New Gravel. Myślę, że Bontragera udałoby się kupić troszeczkę taniej niż ceny katalogowe. Jak będę w sklepie, to się zapytam :)
Zdaje się, że w okolicach ósemki, ale pamiec moze mi platac figla, jutro pójdę po rower to też podpytam.
Seba, ale to chyba za te droższe, te tańsze to nawet katalogowo są dobrze poniżej ósemki.
siemalysy
23-01-2025, 20:36
Sebastian chyba miał na myśli RSL 37V. Na te tańsze, to pewnie nigdy nie spoglądał :-P
Tak, te droższe. O tańszych nawet nie pomyślałem, bo nie widzę sensu zmiany aluminiakow bez żadnej wartości dodanej, a w zasadzie ujętej xD
Dzięki za zwrócenie uwagi, myślałem, że Michał napisał o tych droższych.
siemalysy
23-01-2025, 20:44
Aktualnie w Twoim czerwonym pomykaczu są koła Paradigm Comp 25? Jeżeli tak, to przynajmniej masz fajne piasty, które konstrukcyjnie pewnie są bliźniacze do tych które mam w Fuelu.
Aktualnie w Twoim czerwonym pomykaczu są koła Paradigm Comp 25? Jeżeli tak, to przynajmniej masz fajne piasty, które konstrukcyjnie pewnie są bliźniacze do tych które mam w Fuelu.Tak, dokładnie i piasty faktycznie sa super.
siemalysy
23-01-2025, 20:50
W moim niestety piasty są gorsze. Konstrukcyjnie bliżej im do tych, które były w fabrycznych kołach w Procalibrze. Oj miałem ja z nimi przeboje ;) W moim przypadku zmiana na tańszą wersję Aeolus zrobi zauważalną różnicę.
W takim wypadku tak, faktycznie sl5 gen2 na SLach jest, wydawało mi się że te same kola
Jak zabierałem z serwisu rower (nieskutecznie) pytałem konkretnie o stany łożysk w różnych miejscach, otrzymywalem informacje zwrotne, ze stan bardzo dobry i nie bylo duzo roboty, co po całym roku różnych warunków od lutego przy 8.5k wygląda dość optymistycznie... szczegolnie wlasnie w piastach, na koniec uczciwie powiedziałem, że myjka idzie na pełnej, oczywiście z głową.
Chyba nawet gdzieś mi zdjęcie wysyłał piasty po rozebraniu, ale chyba wywaliłem...
Mam dwa komplety botragerowych kół. I muszę przyznać że są spoko. Tyle co ze mną przecierpiały to znaczy że sa ok. Zwłaszcza te oszukanym stożkiem znaczy obręcz metalową i na to nałożony stożek 50 mm szprych mało bo 24 ale to w szosie no i przejechały 30 t km. Teraz co prawda myślę o przepleceniu na nowe szprychy bo zdążyło się dwa razy że poszła jedna szprycha i aby znów być pewny chce je przepleść na nowy komplet.
Co do kół w grajwelu to poszedłem zupełnie bez rozumu a za tym co mi się podoba i zamówiłem w dandy Horsie stożki. Ale to z tej strony że to co nie dojadę to dowygladam. ;)
Biłem się z myślami czy wybrać evenlity dandy czy Vinci. Ostatecznie poszło na dandy bo po pierwsze primo znajomy testuje już ich drugi komplet i nie miał problemu a że też sporo jeździ no to testy z tych faktycznych. A po drugie primo mam do nich w miarę blisko (a na pewno najbliżej z tej trójki)
A po trzecie primo ultimo podoba mi się ich wygląd.
Ps. A myślałem, że będzie okazja się spotkać na łódzkiej ziemi ;)
Tu ciekawostka, jakiś kolejny polski handcraft.
https://szobakbike.com/produkt/sbk-39-glossy-dt-swiss-350/
39mm, 44mm, lekkie i stosunkowo tanie.
Ale nie znam zupełnie firmy.
grissley
24-01-2025, 00:51
Ktoś używał kiedyś takiego patentu?
https://ae01.alicdn.com/kf/S2579fc86389148559b14042dcbbec568l.jpg
Nie bardzo dociera do mnie sens tego urządzenia. Masz jakieś źródła, które szerzej omawiają to ustrojstwo?
Fajnie jakby jakieś naukowe... bo na moje kaprawe oko, to więcej nieszczęścia moze przynieść niż pożytku na dluzsza mete...
grissley
24-01-2025, 02:30
Pierwszy raz to dzisiaj widziałem na oczy. A w zasadzie wczoraj. Rozmowa z użytkownikiem:
- Sugerowałem kiedyś taki chiński wynalazek- dodatkowe dźwigienki do korb, który pozwala obniżyć wydatek energetyczny o 20%.
- Podrzucisz jakiś link albo fotkę?
<podrzuca>
- Qrde, jeszcze nie widziałem takiego patentu
- Najciekawsze, że on działa, a nawet mało się przez niego nie zabiłem, takie potrafi dać przyspieszenie. Cały dowcip polega na tym, że górna, atakująca noga, z uwagi na obniżenie pedału przez tę zwisającą dźwignię, nigdy nie ma kolana zgiętego pod kątem prostym, a więc nie trzeba przełamywać martwego położenia, aby przyłożyć od razu siłę do pedału, a potem dźwigienka przedłuża ramię korby. Obie nogi pracują płynniej, a przez brak martwego położenia bardzo łatwo rusza się z postoju, z twardego przełożenia, z ciężkim bagażem, i pod górę, oraz szybciej przyspiesza. Ponadto obniża się środek ciężkości przez konieczność obniżenia siodła i kierownicy, a więc także łatwiej wsiada się na rower. Łożyska są typowe do piast i bębenków na oś 15 mm.
Jest tego trochę na ali*, ale ogólnie internety o tym patencie milczą... Albo źle szukam, bo nawet nie wiem po jakich słowach kluczowych
No właśnie sam bym się chętnie dowiedzial, bo jak dla mnie to taki patent jako adapter dla osób, które z jakiegoś powodu nie mogą, nie chcą podnieść po prostu siodelka do ustawienia prawidlowej pozycji i tyle.
patronat
24-01-2025, 09:05
bardziej chyba chodzi o dodatkową dźwignię, ale fizykę ostatni miałem w liceum i nie pamiętam. Wiem, że ktoś kiedyś wrzucił film z kluczem dynamometrycznym w roli głównej i mierzył momenty przyłożenia siły w różnych konfiguracjach. No i różnice spore były.
Być może piszesz o tym
https://youtu.be/YjbtwUDNRXQ?si=XcIZDDNejsMhdqde
Tylko, że tu dźwignia jest sztywna.
A nie działa to trochę tak jak jajowata tarcza ???
A nie działa to trochę tak jak jajowata tarcza ???No i to mi się już zgrywa.
grissley
24-01-2025, 11:48
A nie działa to trochę tak jak jajowata tarcza ???
Też o tym pomyślałem, chociaż dźwignia też się trochę zwiększa. Ale to teoretyzowanie i gdybanie, a relację z boju mam na razie tylko jedną. Za to entuzjastyczną ;)
patronat
24-01-2025, 15:58
Axs przyszedł, więc mam zestaw narzędzi Srama kompaktowy, bardzo fajny na pierwszy rzut oka. Mieliśmy jutro ładować po górach ale jest problem. Moja żona nie usiedzi w spokoju, więc jak śnieg spadł poszliśmy na ścianki się wspinać. A że to straszny harpagan , to jest kontuzja. Związana z rowerem. Okazało się, że po upalaniu dwa lata nonstop na rowerze wzmocniły jej się mocno mięśnie pleców, zwłaszcza dolnych. Na tyle, że przy wspinaniu i podciąganiu w zwisie spowodowały wtórnie pęknięcie żebra. Serio.
Reasumując: mam jutro luz, zastanawiam się ścianka czy rower. Jakby ktoś chciał, mogę się powłóczyć po szlakach. Albo ścieżkach. 10 stopni ma być. Albo w niedziele. Jedzie ktoś?
Ciekawe jak do tego wynalazku należy dobrać wysokość siodła?
patronat
24-01-2025, 18:02
Siodełko na sprężynie dajesz, proste
Dzięki.
Dal mnie wysokość siodła jest mega ważna. Potrafię obniżyć o 5 mm, bo pampers obciera mi pachwinę po trasie 100+. Niemniej jednak, jak raz mi pękła sztyca na powrocie z fabryki i jechałem na tym co zostało, czyli siodło miałem tak z 10 cm niżej, to myślałem, że kolana rozwalę na amen.
Były swego czasu korby z mocowaniem pedałów na krótkim odcinku prostopadłym do ramienia korby. Takie pół swastyki w rzucie prostopadłym, ale się nie przyjęło. O jajowatych blatach też jakby nagle ucichło, a był swego czasu mega hype na nie.
Hype minął, bo rzekomo badania nie potwierdziły dużego wpływu owali na poprawe jazdy, czy jakoś tak.
Ja tu widzę spore nadużycie dla osłabienia mięśni pośladków I dwuglowych podłużnych, ale ja się nie znam, dlatego sie wypowiadam, dziękuję.
Teraz jest hype na krótkie korby.
No właśnie, tak w tej chwili wygląda wszystko.
Producent coś wymyśla, jeszcze więcej wymyśla marketing tegoż. Pożyteczni idio..., wróć, influenserzy za kabonę robią histerię. Temat jest wałkowany przez jakiś tam czas, a potem zostaje porzucony dla kolejnej wydumki.
Znaleźć obecnie rzetelny test nowości to tylko Chuck Norris potrafi. Przy czym nie zawsze da się poczekać, na to aż coś okrzepnie i skoro jest kilka sezonów w ofercie, znaczy jest przynajmniej spoko. W zalewie gówna trafiają się perły, ale też są szybko zastępowane przez kolejne wynalazki.
Dla gadżeciarzy, złote czasy, ale nie dla kogoś, kto chciałby kupić raz i mieć spokój.
grissley
24-01-2025, 19:10
Ciekawe jak do tego wynalazku należy dobrać wysokość siodła?To chyba akurat proste - obniżyć o odległość równą odległości pomiędzy osiami obrotu tego ustrojstwa.
Raczej połowie odległości jak już, o ile podczas pedałowania ten wihajster jest w najniższym położeniu, jak korba jest pionowo w dół. W co akurat wątpię, bo pionowo w dół wihajster jest, jak korba jest na godzinie 3. Dalszy obrót korby w dół powoduje, że wihajster zaczyna być pod kątem do korby i przy położeniu korny na godz. 6 jest skierowany do tyłu. W dół w takim położeniu to będzie tylko podczas postoju czy braku pedałowania.
patronat
24-01-2025, 20:03
Blat owalny miał mój młodszy syn. Po zmianie na zwykły nie poczuł różnicy. Znaczy poczuł i zapomniał po 5 sekundach.
Mam sztyce ncx ze starych czasów. Ma zakres uginania jakieś 2 cm? W sam raz do tego ciulstwa :) Czysto hipotetycznie mówiąc, bo raczej nikt nie kupi.
AXS zamontowany w 5 minut. Łańcuch nie siadł poprawnie więc wyleciał na rzecz jedynego nowego jakiego miałem, czyli KMC wersja niby podrabiana. Wszystko cacy, zrobiłem jazdę próbną. Olać te przerzutki, siodełko to jest sztos! Nawet to damskie :)
Ps
Krótkie korby do zjazdu są. Wielokrotnie powtarzałem, że największym problemem dla mnie po motocyklu to układ stóp przód tył a nie równoległy.
siemalysy
24-01-2025, 20:34
Nie podoba się dla mnie to ustrojstwo montowane do ramienia korby. Wiele już o tym napisaliście i się zgadzam z tym co rozumiem :) Dla mnie jest jeszcze jedna rzecz, czyli większa możliwość zarycia pedałem o nawierzchnie. Nie zawsze się jeździ po "stole".
- - - - kolejny post - - - - - -
Mam dwa komplety botragerowych kół. I muszę przyznać że są spoko. Tyle co ze mną przecierpiały to znaczy że sa ok. Zwłaszcza te oszukanym stożkiem znaczy obręcz metalową i na to nałożony stożek 50 mm szprych mało bo 24 ale to w szosie no i przejechały 30 t km. Teraz co prawda myślę o przepleceniu na nowe szprychy bo zdążyło się dwa razy że poszła jedna szprycha i aby znów być pewny chce je przepleść na nowy komplet.
Co do kół w grajwelu to poszedłem zupełnie bez rozumu a za tym co mi się podoba i zamówiłem w dandy Horsie stożki. Ale to z tej strony że to co nie dojadę to dowygladam. ;)
Biłem się z myślami czy wybrać evenlity dandy czy Vinci. Ostatecznie poszło na dandy bo po pierwsze primo znajomy testuje już ich drugi komplet i nie miał problemu a że też sporo jeździ no to testy z tych faktycznych. A po drugie primo mam do nich w miarę blisko (a na pewno najbliżej z tej trójki)
A po trzecie primo ultimo podoba mi się ich wygląd.
Ps. A myślałem, że będzie okazja się spotkać na łódzkiej ziemi ;)
Powodzenia jutro :) Niektóre fragmenty tej trasy jechałem. Jeżeli się trasa nie zmieniła, to przy lotnisku możecie mieć piach albo błotko. Szkoda, że nie ma mrozu, przynajmniej twardo by było.
patronat
25-01-2025, 15:05
Każdemu mówię, że mam blisko do gór:)
85510
Tak bez zdjęcia?
Proszz,,,
85511
Troszkum dojechany po zaledwie 60 km.
W końcu.... Dziękuję.
Ja dzisiaj tez chciałem, ale pogoda taka se, w kratkę, za to ciepło, 7 stopni.
Odebrałem rowerek i od razu swiat stał się lepszy.
Ja skorzystałem z okienka pogodowego. Po powrocie, szedłem z zimówką na myjkę to kropiło.
Myślałem, że mnie wiatr sponiewiera, ale zaczęło znacząco wiać dopiero na kilku ostatnich kilometrach. Teraz już mocniej wieje.
siemalysy
25-01-2025, 17:22
Proszz,,,
...
Troszkum dojechany po zaledwie 60 km.
Ładny ten Hultaj. Taki ze smakiem :)
Zacząłem sezon rowerowy, bo mi się nie chciało wstać rano żeby gdzieś połazić. Po 25km po względnie płaskim jestem bardziej zmęczony niż po paru godzinach chodzenia po górach z tele na plecach. Ech, znowu trzeba zaczynać od zera.
Trzeba było nie kończyć sezonu ;)
Widok z łóżka, lepszy niż TV !
85516
Trzeba było nie kończyć sezonu ;)
Jestem niekompatybilny z jazdą zimą na rowerze. Może jeszcze jakbym w słoneczny prime time nie siedział w robocie to bym coś pojeździł, ale jak jest ciemno, zimno i wieje to idź pan...
Wtedy trenuje się charakter, a nie podziwia widoki [emoji1787][emoji28]
siemalysy
25-01-2025, 21:30
Ja dziś trenowałem i wykuwałem charakter śpiąc do godziny 14:05. Wczoraj wieczorem okazało się, że nie jedziemy w góry, bo kolega się rozchorował, więc poszedłem późno spać. Do tego w nocy obudził mnie ból w okolicach Ścięgna Achillesa. Początkowo to zbagatelizowałem, natomiast nad ranem ból się nasilał i zmuszony byłem wziąć odpowiednie prochy. W związku z tym dziś nie było roweru. Planuję jutro potaplać się w błotku. Namówiłem na rower żonę, bo we dwoje to raźniej.
Fajno, u mnie caly dzień deszcz ma padać.
Jedyne okienko w momecie jak będę na hokeju więc....
Ja się wybieram, tzn bedzie padało.
A gdzie tam, na pewno będzie sucho, mówię Ci ;)
siemalysy
25-01-2025, 21:38
Fajno, u mnie caly dzień deszcz ma padać.
Jedyne okienko w momecie jak będę na hokeju więc....
Też pykasz w hokeja? Czy tylko z młodym na treningu będziesz?
Widok z łóżka, lepszy niż TV !
85516
Swoją drogą. Bardzo ładny dodatek do wystroju wnętrza :) Jak mawia klasyk. Podoba się dla mnie :-D
Też pykasz w hokeja? Czy tylko z młodym na treningu będziesz?
Swoją drogą. Bardzo ładny dodatek do wystroju wnętrza :) Jak mawia klasyk. Podoba się dla mnie :-DOd października, do marca/kwietnia co tydzień, sobota i niedziela rano marznę na hali, 6 lat temu jeździł tylko starszy, od dwóch lat jeżdżą obaj.
Wystrój- najlepszy [emoji1787]
nie zaczynaj pan znowu [emoji38]
nie zaczynaj pan znowu [emoji38]Przepraszam :)
siemalysy
25-01-2025, 21:59
Od października, do marca/kwietnia co tydzień, sobota i niedziela rano marznę na hali, 6 lat temu jeździł tylko starszy, od dwóch lat jeżdżą obaj.
Wystrój- najlepszy [emoji1787]
Rozumiem :) Fajnie, że młodzież uprawia sport :)
Ano.... fajnie, fajnie :D:D
siemalysy
25-01-2025, 22:02
To, że fajnie to jedno. Ale ja to cholera szanuję :)
Jutro jak pójdę na MTB, to będzie 3 odsłona testu siodła Brooks.
No, chłopaki się nie nudzą, hokej, basen, starszy kickboxing jeszcze. Młodszy piła. Poza tym inne aktywności... Trochę czasu to wszystko zabiera i trzeba to jakoś łączyć, dużo frajdy i ruchu, w dzisiejszych czasach to jest wcale nie takie oczywiste wśród młodzieży i dzieci ...
siemalysy, którego brooksa kupiłeś w końcu? Bo mnie chyba coś ominęło, albo skleroza postępuje.
siemalysy
25-01-2025, 22:11
Nie kupiłem jeszcze. Korzystam z uprzejmości Tomka, który podesłał mi jeszcze w ubiegłym roku wersję C17 do testów.
W Hultaju mam szerokiego Brooksa C17, a w zimówce wąskie C13. Tak wyszło, bo tylko to siodło wtedy wolne miałem.
To jednak tylko tło. Zimówkę jeżdżę od połowy grudnia. Dziś jak siadłem na Hultaju, do tego w pampersie, to kanapowo się bardzo zrobiło.
Niemniej jednak od poniedziałku wracam do fabrycznych dojazdów na Hultaju. Na razie jakiejś wielkiej zimy nie zapowiadają.
Nie kupiłem jeszcze. Korzystam z uprzejmości Tomka, który podesłał mi jeszcze w ubiegłym roku wersję C17 do testów.
Rozumiem.
Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć owocnego taplania w błocku i skutecznych testów :)
siemalysy
25-01-2025, 22:15
Dziękuję :)
Jak się żona do jutra rozmyśli, to wyskoczę na gravela. Ale na nim też błotka będzie wystarczająco.
Dziękuję :)
Jak się żona do jutra rozmyśli, to wyskoczę na gravela. Ale na nim też błotka będzie wystarczająco.
Myślę, że nie będziesz mieć problemów z przypisaniem odpowiedniej ilości tegoż niezależnie od wybranego osprzętowania :)
siemalysy
25-01-2025, 22:21
Widziałem dziś fragment relacji na żywo z Setki po Łodzi. Widziałem też zdjęcia roweru Andrzeja, który to jechał. Twoja teza idealnie się wpisuje w panuje warunki.
Dlatego ja dziś po twardym, przejeżdżałem przez kilka lasów i widziałem co się dzieje. Nie ma sensu jak dla mnie.
siemalysy
25-01-2025, 23:15
Moja gravelowa traska wg RWGPS, to 70% po twardym.
Na MTB zupełnie inaczej :)
A więc było zabawnie…
Było to moje drugie wyjście na rowerz w tymże roku. Zero tej no… formy czy jakoś tam się to zwie.
Pobudka o 6tej. Śniadanko, szykowano i dostaje cynk od ziomków że już jadą po mnie. Lądujemy mój rowerz i ruszamy do miasta Łodzi… jedziemy fragmentem przez Las Łagiewnicki - i tu mocne zdziwienie bo śnię tam sobie leży… no nic przygotowujemy się mentalnie na jazdę po śniegu i po możliwym błocie…
Na miejscu zjawiamy się przed 9tą a więc jest czas na spokojne przygotowanie do trasy. Jakieś 10 min przed startem zjawiamy się gotowi na linii startu. No właśnie prawie gotowi bo gdy org informuje że do startu została minuta dociera do nas że nie odebraliśmy nadajników…
Naprawiamy nasz błąd i ruszamy sporo po czasie czyli już w tym momencie nasz „misterny plan” poszedł… w las ;) szybko docieramy do pierwszej sekcji leśnej w której uskuteczniamy przypominanie sobie jazdy w śniegu. Rower jeździ bokiem, niemal cały czas tył chce wyprzedzić przód. Doganiamy grupkę startującą przed nami. A w między czasie doganiają nas ci, którzy startują za nami.
Gubi się jeden koło więc czekamy na niego. Taka sytuacja powtarza się kilkukrotnie. Gdy dojeżdżamy do kolejnej grupki ziomek twierdzi że niepotrzebnie nas spowalnia. Mówimy że spoko bo nam się nie śpieszy. Jednak nadal upiera się że musi zwolnić bo w takim tempie szybko się wyjedzie. Po negocjacjach zostawiamy Go w bezpiecznym towarzystwie dogonionej grupki.
Ruszamy nieco szybciej. Sekcje zimowe w laskach przetykane są błotnymi drogami które są tylko z nazwy drogami. Całe szczęście są i fragmenty z całkiem spoko asfaltem lub ścieżkami rowerowymi na których można się posilić i uzupełnić płyny.
M mówi, że coś koło połowy trasy orgowie przewidzieli pit stop. Czyli w razie wydojenia zioła z bidonów możną będzie je znów napełnić.
Nadal następuje mieszanie się grup i pojedynczych startujących.
Drogą znów nie rozpieszcza. Kolejna sekcja leśna przynosi fajne singielki na których nawigacja niby się pilnuje ale i tak parę razy gubimy ślad. Raz że wytracą to z rytmu dwa tracimy trochę czasu.
Mijamy pit stop ale że nikt nie ma ochoty na postój jedziemy dalej. Docieramy w końcu do Lasu Łagiewnickiego w którym samodzielnie władzę sprawuje śnieg. Tu znów singielki na których spotykamy krótkie ale treściwe podjazdy. Koła buksują stwierdzam więc że nie ma co się zarzynać i złażę z rowera najpierw raz później drugi i trzeci. Tu też mijamy najwyżej położony punkt trasy.czyli teraz już generalnie w dół.
Jedziemy więc z dobrym nastawieniem. Ale jeszcze czeka na nas podjazd przy żwirowni. Tu doganiamy dziewczę, które bardzo dobrze radzi sobie na trudnej trasie. W pewnym momencie dziewczyna odjeżdża gdy my czekamy na jednego ziomka. Nie za ostry zjazd przy budowie nowego osiedla czy też czemuś podobnemu pozwala na bezproblemowe rozpędzenie. Ale widzę że w dole czeka nas spora sekcja zacnego błotka. Dziewcze wpada na nie z pełną prędkością i… nagle znika. Znaczy na środku rozjeżdżonej drogi leży rower ale jej nie ma. Dojeżdżamy i zatrzymujemy się przy nim. W tym czasie rower porusza się i spod niego próbuje wydostać się jego właścicielką. M odbiera od niej rower a ja wyciągam dziewczynę, która już w tym czasie zapada się po uda w błocie. Całe szczęście udaje się wyciągnąć dziewcze z butami. Choć byłem niemal pewny, że buty zostały głęboko pod warstwa błota. Przeprowadzamy rowery już bez większych przygód (ostatecznie dziewczyna pilnując się nas dojeżdża do mety na trzecim miejscu wśród kobiet).
Kolejne sekcie ze śniegiem i błotem przekładane są sekcjami piaskownicy. Ale są i fajne asfalty. Miszmasz na całego.
Ostatecznie docieramy na metę cali. Czekając na A spłukujemy błoto z rowerów. A dojeżdża jakieś 40 min po nas. Szybkie parkowanko i ruszamy do Skierek.
Podsumowanie. Są takie momenty że człowiek twierdzi że już nie można bardziej usyfić błotem zarówno siebie jak i rower a później nastaje taki dzień jak trzeba stwierdzić że mało jeszcze się wie.
Od zwycięzcy byliśmy wolni o godzinę.
Co do trasy to była mega fajna. Zwłaszcza sekcje leśne i singielki. Fajnie że były i miejsca z dobrym asfaltem pozwalające odpocząć i móc posilić się.
Cała trasę udało się przejechać bez żadnych kolizji choć takowe się pojawiły jak mówili gostkowie już na mecie. Nie miałem też żadnych negatywnych odczuć co do kierowców samochodowych.
W domu kosmetyka roweru zajęła mi dwie godziny.
Ogólnie banan na gębie… wpadło 49 dużych i 587 małych kwadratów.
grissley
26-01-2025, 01:17
wpadło 49 dużych i 587 małych kwadratów.
Te kwadraty to zuo, ja się muszę jakoś wyzwolić z tych pęt... :o
Andrzej, dzięki za relację.
Widząc rowery wiedziałem, że było bagiennie.
Ja przez chwilę myślałem, że dołączę do 8go etapu wisly1200 dla WOSP, ale no nie da się tego zgrać u mnie w weekend czasowo, niestety.
Fajne spa miałeś elmo :)
patronat
26-01-2025, 15:56
Cykl rowerzysty błotno zimowego:
85530
85531
85532
20 km w zapadającym się śniegu z czego połowa bez prądu. Nogi mi odpadają. Bez sensu. Idę na ściankę na następny miesiąc.
85533
siemalysy
26-01-2025, 16:16
elmo super, że dzielisz się z nami relacją :)
Fajnie było przeczytać relację z trasy, której wiele fragmentów znam.
Endriu gratki!
Ja dziś popełniłem gruby błąd zabierając na 100km kumpla bez formy. Zmarzłem przez niego okrutnie [emoji38]
Marcin Jakubowski
26-01-2025, 18:12
Cykl rowerzysty błotno zimowego:
85530
85531
85532
20 km w zapadającym się śniegu z czego połowa bez prądu. Nogi mi odpadają. Bez sensu. Idę na ściankę na następny miesiąc.
855338-)
Fajny Warum. Przygodowy
w Szczecinie wczoraj było mniej baiennie a słoneczko się pokazało. Wczoraj stwierdziłem, moja tylna opona DHR w oplocie exo+ to śmietnik i dzisiaj zamówiłem nowe Schwalbe radialne Albert Gravity Pro. Obadam co to za rewolucja ;-)
siemalysy
26-01-2025, 18:45
patronat góry rowerem, to chyba co najmniej do kwietnia sobie odpuszczę.
patronat
26-01-2025, 20:43
Nie jest źle, tam gdzie nie ma cienia nie ma już śniegu właściwie. Tydzień takiej pogody i będzie jak na jesień.
We Wro dość wiosennie bym rzekł. Śniegu jakieś resztki wczoraj tylko w przydrożnych rowach widziałem.
Dziś nawet tęcza zawitała na niebo.
85543
Od 1 lutego (to dość daleka prognoza) temperatura wraca u nas w okolice zera, do tego snieg z deszczem...
Także chyba jeszcze trochę tej zgniłej pogody bedzie... przynajmniej na północy...
siemalysy
26-01-2025, 21:13
Fajnie w tym Wrocku. W Łodzi zgniła pogoda. W czwartek trochę więcej słońca, a w weekend standardowo, chmury i deszcz.
Polskie LA jak zwykle ... traktowane lepiej xD
Jak mi się dobrze dziś jeździło... nóżka podawała, było ciepło (w miarę) i sprzęt szedł ideolo, nic nawet nie skrzypło. Love.
siemalysy
26-01-2025, 21:35
Ale kolegi nie urwałeś i nie zostawiłeś wilkom na pożarcie? :-D
No już mi w końcu gadał, jedź... ale... no man left behind!
Jak paczam w Foreca to i u nas po pierwszym temperatura ma spaść w okolice zera. Zatem pewnie wrócę na zimówkę.
W Hultaju muszę też wymienić przednią oponę. Jak w poprzedni weekend napompowałem i rower odwiesiłem na hak to potem słyszałem syczenie, ale tył był twardy, przód nie był miękki.
W sobotę przejechałem bez przygód, dziś napompowałem przód i jak montowałem lampkę to słyszę syczenie, obróciłem przebiciem w dół i na razie trzyma, choć opona tam ma ślady mleka. Coś mnie te Thundero się w mieście nie sprawdzają.
Te kwadraty to zuo, ja się muszę jakoś wyzwolić z tych pęt... :o
Eeeetam. Ciemna strona mocy jest niezwykle pociągająca… :)
cz4rnuch
26-01-2025, 22:51
Widok z łóżka, lepszy niż TV !
85516
Widok żyleta. No i właśnie zmieniam tv w sypialni więc pytanko? Ile to ma cali przekątnej? Może kobita się nie domyśli, teraz takie fikuśne te ekrany. Jedyne co to dałbym kierę z przodu.
siemalysy
26-01-2025, 23:12
Wydaję mi się, że te 65 powinno być co najmniej 8k :-D
No ale odwzorowanie kolorów trochę leży, muszę lampę skalibrować jakimś Spiderem.
grissley
27-01-2025, 00:56
Ja sobie właśnie gwint w zacisku hamulcowym urwałem za krótką śrubką. I teraz dumam czy dłuższa jeszcze będzie miała wystarczająco gwintu, czy przeróbka na M6 mnie czeka... :|
patronat
27-01-2025, 09:31
8-)
Fajny Warum. Przygodowy
w Szczecinie wczoraj było mniej baiennie a słoneczko się pokazało. Wczoraj stwierdziłem, moja tylna opona DHR w oplocie exo+ to śmietnik i dzisiaj zamówiłem nowe Schwalbe radialne Albert Gravity Pro. Obadam co to za rewolucja ;-)
No reklama szeptana idzie na maxa. Dochodzi do umieszczania "testów", że zwykła Magic Mary cudownie odzyskała przyczepność i stabilność na zakrętach z piachem :). Wcześniej pisali, że dzięki unikatowej konstrukcji opona zbiera nadwyżkę energii, uwalniając ją poprzez odskok w najlepszym dla raidera momencie. Czego zresztą sam doświadczyłem, jak mi koło pół metra na bok odskoczyło podczas zwykłego zjeżdżania po prostej linii. Wywaliłem je szybko.
Ja już mam swój typ: na zdjęciu widać Conti Kryptotala Re, z przebiegiem około 400 km w 100% po górach. Ani jednej naderwanej kostki, trakcja naprawdę spoko. Bez uszkodzeń jak na razie (mam nadzieję, że tak zostanie). Tak jak wcześniej pisałem, większość spotkanych wyjadaczy na MW na tym śmiga. Zresztą wspominany Michał S. też już ma :)
apropos rowerka zdyboo - na allegro mi się dzisiaj odpaliło, zbieżność wizualna dość wysoka :)
85549
grissley
27-01-2025, 13:05
gwintuj pan
No już podziałałem gwintownikiem M5 - wziąłem ten pierwszy i delikatnie palcyma tylko wkręcałem. Wyszedł razem z resztkami gwintu, także tego... ;)
z czego połowa bez prądu. Nogi mi odpadają.
Co się staneło, zapomniano naładować elektronów :?:
Pany, już sie pytałem, ale problem jest w dalszym ciągu nierozwiązany. Kolega próbował w Garminie Explorerze 2 włączać i wyłączać tę auto-pause, ale dalej ma te zygzaki. Jest to możliwe, by była jakaś wada w jego egzemplarzu, czy trzeba będzie ręcznie pause wciskać (bo chyba jest taka możliwość ? Dla porównania daję obrazy jego zygzaków i moich z Chińczyka, z tej samej aktywności wczoraj. Lewa strona, to oczywiście jego Garmin
85554
Produkcja Tufciaków.
https://www.youtube.com/watch?v=_GDqAGvDrMU
patronat
27-01-2025, 15:15
[QUOTE=rotor;4324188]Co się staneło, zapomniano naładować elektronów :?:
/QUOTE]
Podłączyłem wieczorem w garażu, ładowarkę położyłem na euroboxa, zsunęła się delikatnie i kabelek się wysunął z ładowarki. Nie zwróciłem uwagi, bo po podłączeniu rowerka migało właściwie. Rano oczywiście nie sprawdziłem, dopiero w ciuchach na rowerze odpaliłem system a tam 2 kreseczki smutne takie…
Pany, już sie pytałem, ale problem jest w dalszym ciągu nierozwiązany.
Sprawdziłem moje ślady na Stravie z EE2 i 1030+ i nie mam takiego pływania, nie mam w zasadzie żadnego. Jedyne co mi do głowy przychodzi to częstotliwość rejestrowania punktów śladu. Ja w obu odbiornikach mam automatyczną co podobno dostosowuje rozdzielczość śladu do prędkości ruchu.
W obu odbiornikach mam ustawiony auto start i auto pauzę. To pierwsze raczej nie ma wpływu na ślad.
Ja tak miałem w zegarku bez autopauzy jak wszedłem do budynku, raz w głębokim lesie, tez na zegarku, na edge nigdy nie miałem takiej pajeczyny.
siemalysy
27-01-2025, 18:13
Co się staneło, zapomniano naładować elektronów :?:
Pany, już sie pytałem, ale problem jest w dalszym ciągu nierozwiązany. Kolega próbował w Garminie Explorerze 2 włączać i wyłączać tę auto-pause, ale dalej ma te zygzaki. Jest to możliwe, by była jakaś wada w jego egzemplarzu, czy trzeba będzie ręcznie pause wciskać (bo chyba jest taka możliwość ? Dla porównania daję obrazy jego zygzaków i moich z Chińczyka, z tej samej aktywności wczoraj. Lewa strona, to oczywiście jego Garmin
85554
Wydaję mi się, że w tym przypadku kolega powinien włączyć auto-pauzę z ustawieniem, żeby działała po zatrzymaniu. Dodatkowo, jeżeli odbiornik nie jest zaktualizowany, to zaktualizować do najnowszej wersji. Jak nic się nie zmieni, to zrobiłbym reset.
Jak powyższe nie przyniesie efektu, to napisałbym do supportu Garmina.
- - - - kolejny post - - - - - -
Kiedyś pytałem czy u Was też pojawiają się ostrzeżenia przy zbliżaniu się do głównych dróg. Wtedy nie potrafiłem precyzyjnie napisać o co mi chodzi ;) Zauważyłem to pierwszy raz jak byłem na Jurze jak mój ślad przecinał DK78. Jeżdżąc wokół komina też taki komunikat mi się wyświetlił. Na pewno pojawiło się to wraz z wprowadzeniem alertów o zagrożeniach na drodze. Komunikaty (jak poniżej), muszą pochodzić z bazy Garmina, bo jako użytkownik nie mam możliwości takiego zgłoszenia.
Poniższy ekran przedstawia zgłoszenie podczas zbliżania się do DK14, którą przecina wgrany ślad. Dokładnie o takie zgłoszeni wtedy pytałem. Możecie nie pamiętać, bo już trochę czasu minęło :)
85564
Pamiętam, ale w 1030+ na pewno nic takiego się nie pojawia. Już od dawna nie ma do niego nowego softu.
W EE2 nie przekraczałem jeszcze żadnej DK, po drodze mam DW, ale mimo sporego ruchu na niej, widać nie jest traktowana jako główna.
Co ciekawe Garmin Share mam wyłączone, ale jak jechałem ostatnio do serwisu, to wyskoczyło mi, że do czegoś się zbliżam, nie zdążyłem przeczytać tylko do czego. Nie jechałem oczywiście po śladzie zatem nie mam pojęcia czy to ostrzeżenie dotyczyło w ogóle trasy po której się poruszałem. Po pojawieniu się komunikatu mogłem w co najmniej dwóch miejscach legalnie zmienić trasę. Jechałem nową DDR, na której jeszcze nie zdążyły się zrobić wyboje czy dziury.
Dzięki Panowie za odzew odnośnie zygzaczków. Zapodałem je (odpowiedzi) koledze, niech się bawi ;-)
Przycisk ręcznej pauzy to ten sam, co startuje nawigację, tak jakby się zastanawiał kolega :)
--
Jedyne ostrzez3nie jakie mam na 1030+ to te o ostrym zakręcie.
A tak, pojawia się takie coś, ale można to wyłączyć w menu.
No i pojawia się tylko w przypadku jazdy po śladzie.
U mnie pojawia się również "normalnie" przy aktywności.
To ja mam to chyba wyłączone w takim razie, nie kojarzę żeby mi to wyskoczyło podczas normalnej jazdy.
Mi wyskoczyło ostatnio w ee2, ostrzeżenie o wyboju, a potem pytanie czy ten wybój dalej się tu znajduje.
Tak to wygląda, po tygodniu pacania w Nie wybój znika.
Produkcja Tufciaków.
Przodu w Hultaju nie mogłem napompować do 3 barów, bo zaraz puszczał glut z mleka i schodziło tak do okolic dwóch. Jeździć się dało, ale bez ciśnięcia na kierę, bo wtedy przód pływał. Dziś przed wyjazdem z fabryki musiałem pierdnąć w oponkę nawet. Odebrałem jednak z paczkomatu Speedero HD. Opona była wywinięta na lewą stronę może z godzinę. Prawie, że założyłem rękami, założyłbym, ale nie chciało mi się szarpać, zależało mi na czasie. Osadziłem pompką podłogową. Nawet jakoś szybko nie musiałem machać. Mleko ze starej opony 20 ml, zmieszałem ze świeżym 40 ml. Zapodałem.
Znaczy chyba coś poprawili w oponach, bo swego czasu walkę z nimi miałem okrutną. Możliwe też, że trafiłem na w miarę świeżą partię, gdzie guma zachowuje większą elastyczność.
Może być, że coś poprawili.
Byłem wczoraj w sklepie, w którym zamówiłem żonie rower.
Okazuje się że będzie wcześniej, co mnie mało cieszy, bo liczyłem na fundusze marcowe bardziej niż lutowe.
No ale od słowa do słowa zabrałem ja na pięterko pokazać buty, bo zapalona antyspd.
No i jak zaczęła oglądać i przymierzać i przymierzać siebie do pedziów, to nagle się oczy otworzyły, co poskutkowało zakupem dla niej w nagrodę pedałów spd xtr. No bo xt byłoby zbyt biednie ;)
Mam nadzieję, że Pirelki też wejdą bez problemu.
Na razie Michał coś już grzebie w Checkpoincie, bo na Insta stories serwisu Hultaja już są fotosy z wymiany linki i pancerza. Może faktycznie do końca tygodnia będzie.
Ciekawe jak wyjdą w porównaniu do poprzednich.
O tym porozmawiamy za rok jakoś. Chyba, że okażą się totalnym crapem, wtedy pewnie szybciej.
cz4rnuch
29-01-2025, 00:02
A propos Garmina to czy szanownych zegarkowiczów dosięgła ostatnia globalna klątwa?:
https://antyweb.pl/garmin-awaria-jakie-modele
Dla mnie fenix 7 już od kilku miesięcy jest prawie nieużywalny, same fakapy, a teraz to już nawet strach odpalić gps. Mój następny zegarek to chyba będzie jakiś chińczyk :)
Nie wchodziłem w link ale wydaje mi się że piszesz o globalnym problemie , jak odpala sie licznik i chce zaciągnąć dane z gpsa to wali restartem.
Czyżby ktoś ich zhackowal i zamiast jakichś sensownych danych idzie syf na urządzenia?
Może...
U mnie, odpukać, problemu nie ma żadnego, ani z zegarkiem, ani z edgem, nie bylo rano ani wieczorem.
Inna sprawa, kupiłem jakiś czas temu synowi igpsport za 70 zł, chodzi ladnie z chińskimi czujnikami, tyle, że ma stare mapy
patronat
29-01-2025, 08:42
A propos Garmina to czy szanownych zegarkowiczów dosięgła ostatnia globalna klątwa?:
https://antyweb.pl/garmin-awaria-jakie-modele
Dla mnie fenix 7 już od kilku miesięcy jest prawie nieużywalny, same fakapy, a teraz to już nawet strach odpalić gps. Mój następny zegarek to chyba będzie jakiś chińczyk :)
Dlaczego jest nieużywalny? Co się zmieniło?
Od dwóch lat nie zanotowałem żadnych problemów, poza szybszym rozładowywaniem Fenixa 7S mojej żony, ale to też minęło po jakieś aktualizacji.
Moj działa perfekcyjnie.
Ja nie używam zegarków.Edgow to też dotyczy/dotyczyło.
Ogólnie wszystkich urzadzen w losowej wersji.
Widziałem uwywnetrznienia i cierpienie na FB xD
Fejsa też nie używam. [emoji14]
Bidne te garminy... takie drogie, hamerykańskie... szkoda :)
https://www.youtube.com/watch?v=ZwUx7L5zDcQ
cz4rnuch
29-01-2025, 11:26
Dlaczego jest nieużywalny? Co się zmieniło?
Od dwóch lat nie zanotowałem żadnych problemów, poza szybszym rozładowywaniem Fenixa 7S mojej żony, ale to też minęło po jakieś aktualizacji.
Moj działa perfekcyjnie.No mój już nie. Bo kiedyś faktycznie było dobrze. Bateria jest ok, nawet po tych kilku latach, ale kilka rzeczy zmieniło się na minus. Od przynajmniej kilku miesięcy zegarek bardzo wolno łapie mi fixa. Nie zawsze tak jest, od czasu do czasu jak dawniej łapie w kilka sekund, ale przeważnie jest to od minuty do nawet kilku minut. Co dziwne najwięcej problemów mam u siebie, bo jak wyjadę np. do rodziców w odwiedziny to zazwyczaj wszystko jest ok. Kiedyś i u mnie było, ale coś się zmieniło i już nie jest. To jednak obchodzę i robię sobie rozgrzewkę do czasu aż zatrybi. Potem doszedł problem z samym czujnikiem tętna. Wyniki snu, z którym miałem kiedyś duży problem i m.in. dlatego kupiłem zegarek, który niby to bada, to w tej chwili jakaś loteria a akurat dla mnie to dość ważne. Niestety podobnie jest podczas treningów. Kiedyś czujnik bardzo szybko reagował na zmiany natężenia wysiłku, ale z którąś aktualizacją się to po prostu wysypało. W tej chwili gdy np. robię interwał, albo wbiegam zdyszany na górę to zegarek jakby zupełnie tego nie rejestrował i pokazuje mi spacerowe tętno, ewentualnie jakiś lekki wysiłek. By po czasie, gdy np. już jestem po cięższym fragmencie i sobie lekko zbiegam, ten zaczyna wariować w drugą stronę i wywala mi jakiś progowy wysiłek. Po ok 10-15 minutach wszystko się jakby prostuje i zegarek zaczyna poprawnie działać, ale ten pierwszy kwadrans to same przekłamania przez co trening, pułap tlenowy, następne treningi, to wszystko prawdopodobnie jest źle wyliczone. Niestety nie jestem tu jedyny, bo w necie jest mnóstwo osób narzekających na to samo. Od kilku aktualizacji czekam aż to naprawią, a przynajmniej wrócą do poziomu, który był wcześniej. Do tej pory nie miałem problemu jedynie z aktywnościami rowerowymi, bo akurat te mi powiewają a zegarek jest mi wtedy potrzebny jedynie do trzymania się wytyczonej trasy. Ale od wczoraj coraz więcej osób raportuje, że po zapuszczeniu gps zegarek się wykrzacza więc znając moje szczęście co do tej firmy to pewne mam jak w banku, że i mnie to dotyczy.
Co do garminie to nie zauważyłem jakiś zmian. Znaczy tych problemów. Ps. Mam i zegarek i rowerowy licznik.
Co do pojawianiu się tych komunikatów o drogach ruchliwych i ostrych zakrętach na „edżu” to wyskakuje mi w trakcie jechania po śladzie.
Więc wychodzi na to że to kwestia ustawień.
Aaaaa właśnie opon szukam jakiś dobrych o szerokości maks 45 mm z nie za dużym bieżnikiem.
Jakbyście coś polecili chętnie wysłucham.
Niestety, niezawodność tych urządzeń nie jest tak mityczna jak cena, jaką trzeba wycebulować.
U mnie to notoryczne zrywanie połączenia z czujnikami. Na szczęście szybko wracają, niezależnie czy garminowe, czy magenowe, czy cycplusowe.
Schemat jest ten sam. To samo działo się na zegarku, to samo dzieje się na edge. od czasu do czasu zrywa i wraca.
Z ciekawostek jeszcze, jak nie wyłączę edge'a tylko zapomnę i pójdzie spać, to po włączeniu potrafi nie wzbudzić czujników, albo wzbudzi ale zrobi taki syf, że lepiej wyłączyć i włączyć na nowo licznik.
Po powrocie do domu / albo przyjechaniu do pracy, potrafi się synchronizować jakiś niebotycznie długi czas i ostatecznie najpewniej trasa wpada przez jedno, albo drugie wi-fi. Przy czym muszę przyznać, że synchronizacja z fenixem 6xpro działa spoko i szybko.
Nie mniej jednak nadal są to dla mnie drobiazgi, ale zbierają się i nawarstwiają...
Chciałem żonie zakupić edge explore 2 bo teraz chyba można go wyrwać za 950 zł, no ale waham się, czy ma to w ogóle sens, żeby się irytowała...
Co prawda ma już zegarek venu 3s i w zasadzie póki co nie potrzebuje raczej dodatkowo licznika, ale pewnie z czasem się to zmieni, daje mi to trochę czasu do namysłu.
Może np by pomyśleć o hammerheadzie najnowszym...
Ja chyba pozostanę przy nich. Po pierwsze jakoś nie lubię zmian (bon już staramy jak piernik - tak to sobie tłumaczę) a po drugie da się z tymi bolączkami żyć (udało się przejechać trochę dłuższych tras i w zasadzie problem nawigowania leżał po mojej stronie).
Co do zegarka to wkurza mnie jedynie zwalony czujnik ciśnienia atm. A co za tym idzie baaaardzo błędne pomiary przewyższeń. Co ciekawe w trakcie pokonywania trasy z buta ten błąd jest o wiele mniejszy niż gdy jadę rowerem.
U mnie problemu z nawigowaniem nie ma w zasadzie wcale.
Dosłownie raz kiedyś mi się licznik zresetował podczas nawigowania, ale wrócił i pozwolił kontynuować.
Zegarek działa bardzo dobrze, jedynie nawigowanie na rowerze mnie irytowało, bo przy pewnej prędkości już nie nadążał odświeżać mapy, co skutkowało patrzeniem się na czerwony trójkącik na pustym polu :)
grissley
29-01-2025, 12:46
U mnie to notoryczne zrywanie połączenia z czujnikami. Na szczęście szybko wracają, niezależnie czy garminowe, czy magenowe, czy cycplusowe.
Schemat jest ten sam. To samo działo się na zegarku, to samo dzieje się na edge. od czasu do czasu zrywa i wraca.
A to i ja to mam - regularnie znika mi na 530 połączenie z Di2 albo tętnem czy kadencją. Po prostu się nagle orientuję, że wskazania brak - i klikam jednorącz menu/ustawienia/czujniki/połącz/wyjdź/wyjdź/wyjdź. Wnerwia jak ***. Może nie notorycznie, ale tak co druga dłuższa wycieczka ma dziurę w zapisie parametrów.
A to i ja to mam - regularnie znika mi na 530 połączenie z Di2 albo tętnem czy kadencją. Po prostu się nagle orientuję, że wskazania brak - i klikam jednorącz menu/ustawienia/czujniki/połącz/wyjdź/wyjdź/wyjdź. Wnerwia jak ***. Może nie notorycznie, ale tak co druga dłuższa wycieczka ma dziurę w zapisie parametrów.
U mnie zawsze automatycznie wraca.
Jedyna opcja, kiedy by nie wróciło, to wystartowanie licznika po uśpieniu, a nie normalnym wyłączeniu.
patronat
29-01-2025, 13:20
No mój już nie. Bo kiedyś faktycznie było dobrze. Bateria jest ok, nawet po tych kilku latach, ale kilka rzeczy zmieniło się na minus. Od przynajmniej kilku miesięcy zegarek bardzo wolno łapie mi fixa. Nie zawsze tak jest, od czasu do czasu jak dawniej łapie w kilka sekund, ale przeważnie jest to od minuty do nawet kilku minut. Co dziwne najwięcej problemów mam u siebie, bo jak wyjadę np. do rodziców w odwiedziny to zazwyczaj wszystko jest ok. Kiedyś i u mnie było, ale coś się zmieniło i już nie jest. To jednak obchodzę i robię sobie rozgrzewkę do czasu aż zatrybi. Potem doszedł problem z samym czujnikiem tętna. Wyniki snu, z którym miałem kiedyś duży problem i m.in. dlatego kupiłem zegarek, który niby to bada, to w tej chwili jakaś loteria a akurat dla mnie to dość ważne. Niestety podobnie jest podczas treningów. Kiedyś czujnik bardzo szybko reagował na zmiany natężenia wysiłku, ale z którąś aktualizacją się to po prostu wysypało. W tej chwili gdy np. robię interwał, albo wbiegam zdyszany na górę to zegarek jakby zupełnie tego nie rejestrował i pokazuje mi spacerowe tętno, ewentualnie jakiś lekki wysiłek. By po czasie, gdy np. już jestem po cięższym fragmencie i sobie lekko zbiegam, ten zaczyna wariować w drugą stronę i wywala mi jakiś progowy wysiłek. Po ok 10-15 minutach wszystko się jakby prostuje i zegarek zaczyna poprawnie działać, ale ten pierwszy kwadrans to same przekłamania przez co trening, pułap tlenowy, następne treningi, to wszystko prawdopodobnie jest źle wyliczone. Niestety nie jestem tu jedyny, bo w necie jest mnóstwo osób narzekających na to samo. Od kilku aktualizacji czekam aż to naprawią, a przynajmniej wrócą do poziomu, który był wcześniej. Do tej pory nie miałem problemu jedynie z aktywnościami rowerowymi, bo akurat te mi powiewają a zegarek jest mi wtedy potrzebny jedynie do trzymania się wytyczonej trasy. Ale od wczoraj coraz więcej osób raportuje, że po zapuszczeniu gps zegarek się wykrzacza więc znając moje szczęście co do tej firmy to pewne mam jak w banku, że i mnie to dotyczy.
Ale wiesz, że w niektórych regionach wojsko zakłóca sygnał?
Jedyne błędne wskazanie u mnie, to na hali namierza mi ściankę wpinaczkową 11m zamiast 15 :). Żona mi powiedziałą, że to wina startu z rękami do góry:)
Reszta, w tym wskazania pulsu bez zakłóceń, idealnie się zgadzają z profi ciśnieniomierzem.
Od momentu uruchomienia aktywności w Fenixie 7 do złapania sygnały GPS to około 10 sekund u mnie.
U mnie ee2 działa super, raz się zawiesił w trakcie wyznaczania trasy przez sam odbiornik. Po resecie nawet kontynuował ślad.
Z tym GPSem to i u mnie podobnie.
Łapie szybciutko i trzyma długo i stabilnie.
Po wyjechaniu z hali garażowej na południu max 10 sekund.
Po wyjściu z pracy jeszcze szybciej.
Nie mam też żadnych rozjazdów pomiędzy wysokościami, testowałem wielokrotnie przy użyciu w tym samym czasie zegarka i licznika. W każdym razie ew. rozjazdy pomijalne.
Teoretycznie z obwodu królewieckiego całe wybrzeże jest zakłócane, ale ja nie doświadczyłem problemów.
https://spoofing.skai-data-services.com/
cz4rnuch
29-01-2025, 14:09
Ale wiesz, że w niektórych regionach wojsko zakłóca sygnał?...
No coś słyszałem. Że ruskie zakłócają też. Nawet założyłem, że to jest ten powód. Ale jeszcze z rok temu nie było z tym żadnego problemu. No i komórka mimo tego zakłócania, o ile to jest przeszkodą, nadal łapie błyskawicznie. Sam ten pasek, że tak to nazwę postępu, na początku pokazuje bardzo słaby sygnał, niemal minimalny na skali, potem mozolnie ciągnie w górę, a najbardziej irytujące jest, że pod koniec skali znowu się ślimaczy, bywa że na minutę czy dwie zupełnie staje. Po kilku minutach sygnał łapie i już go nie traci. Więc trochę dziwne to zachowanie.
Ja bym spróbował żarmę zaatakować z tym tematem. Może się okazać, że coś z zegarkiem jest nie teges...
No mój już nie. Bo kiedyś faktycznie było dobrze. Bateria jest ok, nawet po tych kilku latach, ale kilka rzeczy zmieniło się na minus. Od przynajmniej kilku miesięcy zegarek bardzo wolno łapie mi fixa. Nie zawsze tak jest, od czasu do czasu jak dawniej łapie w kilka sekund, ale przeważnie jest to od minuty do nawet kilku minut. Co dziwne najwięcej problemów mam u siebie, bo jak wyjadę np. do rodziców w odwiedziny to zazwyczaj wszystko jest ok. Kiedyś i u mnie było, ale coś się zmieniło i już nie jest. To jednak obchodzę i robię sobie rozgrzewkę do czasu aż zatrybi. Potem doszedł problem z samym czujnikiem tętna. Wyniki snu, z którym miałem kiedyś duży problem i m.in. dlatego kupiłem zegarek, który niby to bada, to w tej chwili jakaś loteria a akurat dla mnie to dość ważne. Niestety podobnie jest podczas treningów. Kiedyś czujnik bardzo szybko reagował na zmiany natężenia wysiłku, ale z którąś aktualizacją się to po prostu wysypało. W tej chwili gdy np. robię interwał, albo wbiegam zdyszany na górę to zegarek jakby zupełnie tego nie rejestrował i pokazuje mi spacerowe tętno, ewentualnie jakiś lekki wysiłek. By po czasie, gdy np. już jestem po cięższym fragmencie i sobie lekko zbiegam, ten zaczyna wariować w drugą stronę i wywala mi jakiś progowy wysiłek. Po ok 10-15 minutach wszystko się jakby prostuje i zegarek zaczyna poprawnie działać, ale ten pierwszy kwadrans to same przekłamania przez co trening, pułap tlenowy, następne treningi, to wszystko prawdopodobnie jest źle wyliczone. Niestety nie jestem tu jedyny, bo w necie jest mnóstwo osób narzekających na to samo. Od kilku aktualizacji czekam aż to naprawią, a przynajmniej wrócą do poziomu, który był wcześniej. Do tej pory nie miałem problemu jedynie z aktywnościami rowerowymi, bo akurat te mi powiewają a zegarek jest mi wtedy potrzebny jedynie do trzymania się wytyczonej trasy. Ale od wczoraj coraz więcej osób raportuje, że po zapuszczeniu gps zegarek się wykrzacza więc znając moje szczęście co do tej firmy to pewne mam jak w banku, że i mnie to dotyczy.
Mam dokładnie to samo. W czasie łapania fixa robię rozgrzewkę, ale już kilka razy zdażyło się, że nie dałem rady tyle czekać i biegłem bez gps. On się oczywiście podczas biegu włączy, ale to irytujące kiedy części trasy nie ma zapisanej. Czasami czekam 7-8 min żeby załapał. A o dokładności pomiarów już kiedyś tu pisałem bo widać to dokładnie podczas jazdy na rowerze kiedy jednocześnie używałem zegarka i licznik rowerowy z paskiem tętna. Zegarek pokazywał całkowicie co innego.
cz4rnuch
29-01-2025, 15:21
Ja bym spróbował żarmę zaatakować z tym tematem. Może się okazać, że coś z zegarkiem jest nie teges...Już próbowałem. Tzn. jedynie drogą mailową, bo w sumie problemy skumulowały się, o ile czegoś nie przekręciłem, gdy gwarancja mi się już skończyła. W odpowiedzi dostałem wygenerowaną chyba przez AI garść linków. Jeden nawet na chwile mi pomógł, a przynajmniej tak mi się wydawało. Ponoć mój zegarek miał problemy z pobieraniem plików epo i trzeba było to jakoś na nim wymusić. No, ale to cały czas wraca. Do Garmina nie chce mi się po gwarancji wysyłać, bo pewnie nic z tym nie zrobią, jak będę miał szczęście to zaproponują upust na Fenixa 8, a u tego też narzekają, a jakże, na nowego elevate'a. Tę mapkę co wysłałeś też badałem :) Nie mogę wykluczyć, że te zakłócenia są problemem i po prostu smartfon ma dużo lepsze anteny więc sygnał łapie lepiej niż zegarek. Ale np. jak jadę do żywicieli to prawie na granicę z Kali (tfu. Królewcem) a tam też zakłócają.
Nooo, to ja miałem podobnie przy zgłaszaniu problemu z rozłączaniem czujników u nich...
Potem nawet już nie AI odpisywało i chcieli ode mnie żebym wskazał które aktywności mogą przeanalizować, dziwnym trafem nie doszukali się problemu.
W końcu olałem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.