Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Co Ty z tymi cieniowanymi oponami ciagle? Pamietaj, ze mam tu 5 rowerow aktualnie i tylko w jednym sa w miare cienkie kapcie (z akcentem na w miare :razz:) :mrgreen:
Musialem wyjsc z chaty i nawet z rolki nici ale to nic. Odbije se w srode :twisted:
Shao, się nie irytuj się, bo Iryt dość drogo chodzi ;) , a ja sobie tak tylko żartuję. Pamiętaj nie czepiam się do sztruksów :) :P
Opony takie nie podchodzą do mojego bicykla i trochę mi żal tych średnich prędkości i Vmaxów :)
Poza tym takie opony powinny być dość odporne na aquaplanning, więc siłą rzeczy bezpieczniej lecieć na czymś takim, niż na moich masakrycznie nieodpornych na warunki inne niż susza Continentalach :)
Dalej, do tej pory nie interesowałem się rowerami typowo asfaltowymi, czyt. na wyslimowanych oponach, ale teraz jak sobie pooglądałem je w sklepach i popatrzyłem na moje wyniki cardio, to taki rower pewnie byłby bardziej do ogarnięcia przeze mnie niż 26, 29ery na oponach od ciągnika :)
I jeszcze że jesteś w sumie jednym z niewielu znanym mi pozytywnym zapaleńcem śmigającym kosmiczne wyniki na takich oponach to i do kogo mam pisać o cieniutkich oponach z ciśnieniami jak w chromatografii w stanie nadkrytycznym (dla nieznających to nic obraźliwego, ale dotyczy grona pozytywnych zapaleńców).
Na koniec napiszę, że nie piłem dzisiaj isostara tylko 3.141596wo
A i jeszcze chciałem powiedzieć, że przygotowanie nóg z roweru niestety nie pomaga za bardzo na ich ból po zaliczeniu paru muld na śniegu. Dzisiaj pierwszy dzień od roku na deskach i boli :)
Jutro poprawka i tak do czwartku, może piątku :)
a to se jeszcze raz napiszę :)
Shao, kolo co zawracał, to albo był właściciel kota, albo sam kot, albo koleś widząc Twoje światło myślał, że trafił na UFO więc [ciach]:)
Dobrze, że nić się nikomu nie stało i że nie skasowałeś białego maklarena :)
Grzechu piles, nie pisz :mrgreen:
Kapcie zawsze mozesz zmienic. Wrzuc jakies semislicki albo slicki i ognia. Ja mam Conti (GP4000IIs w szosie i Double Fighter w 26 przez pareset km zanim zmienilem na slicki) i nie narzekam na nie. Chociaz przy moich predkosciach i jezdzie to nawet jakbym obrecze pomalowane markerem to by bylo ok ;)
Chyba przedobrzyłem z niedzielną jazdą. Cały jestem połamany i zasmarkany. Temperatura tez idzie do góry. Pogoda świetna, a ja zdycham. Wyglądam gorzej niż mój rower w niedzielę.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/2015_0215_135752_001aJPGpsid1-1.jpg?psid=1
źródło (https://etszsg.dm2302.livefilestore.com/y2pQkmAkHPKWe_SR4s9CJe-Ha2gH7Wq8cHGpEOLsg6Dsnj0EA4_1jHWVlhenKMOsUv8zLS3dX 1K897YgL3dQyxWrl_d7xt2XOkRAnHVHbIgMsNukRZfTRQLYVId pJGnqL1dYDirI4k-Rgl1T93ZdGPo6g/2015_0215_135752_001a.JPG?psid=1)
MadOnion
17-02-2015, 11:30
u mnie -2 :p
Uaj Twoj amor wyglada tak (? :razz:
Cebula u mnie z 15st i slonce :razz:
chudeusz
17-02-2015, 11:50
Coś Ty mu zrobił... temu roweru?! ?
U mnie tysz pikny dzionek się szykuje ale dzisiaj nici z jazdy. Może to i lepiej... Po ostatnim tygodniu niech kopyta jeszcze odpoczną ;). W kwestii opon napisem maila do sprzedawcy, że opony straciły przyczepność bo w te wżery włażą kamienie 15x20cm, że się zrobiły głośne do tego (może to przez te kamienie? :D) i takie tam inne historie ;)....
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/2015_0215_135752_001aJPGpsid1-1.jpg?psid=1
źródło (https://etszsg.dm2302.livefilestore.com/y2pQkmAkHPKWe_SR4s9CJe-Ha2gH7Wq8cHGpEOLsg6Dsnj0EA4_1jHWVlhenKMOsUv8zLS3dX 1K897YgL3dQyxWrl_d7xt2XOkRAnHVHbIgMsNukRZfTRQLYVId pJGnqL1dYDirI4k-Rgl1T93ZdGPo6g/2015_0215_135752_001a.JPG?psid=1)
Where Will You Be When Diarrhea Strikes?
Znalazłem hak od sakwy, co go wczoraj zgubiłem. Co prawda przejechał go samochód, ale już naprostowałem. Całe szczęście, że na tym zadupiu, co zgubiłem nie sprzątają codziennie ulic.
hydra_nt
17-02-2015, 19:49
A propo niedzieli i mycia od 1:30 :)
UKmI8F7U7Bk
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/team/2015-02-14/IMG_1877-Resizer-800RMD.jpg)
superkomornik
17-02-2015, 20:55
Znalazłem hak od sakwy, co go wczoraj zgubiłem. Co prawda przejechał go samochód, ale już naprostowałem. Całe szczęście, że na tym zadupiu, co zgubiłem nie sprzątają codziennie ulic.
Ostatnio tak znalazłem 50 zł które wypadło mi z kieszeni na przystanku. 15 minut później dalej leżało ;)
Ostatnio tak znalazłem 50 zł które wypadło mi z kieszeni na przystanku. 15 minut później dalej leżało ;)
Kolega tak znalazł samochód, który zgubił pod centrum handlowym ;)
superkomornik
17-02-2015, 21:40
Farciarz. Tak jak ja bo jutro idę pocisnąć :D
MadOnion
17-02-2015, 22:02
Gustowny dzwonko-klakson ; )
Wyglądam gorzej niż mój rower w niedzielę.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/2015_0215_135752_001aJPGpsid1-1.jpg?psid=1
źródło (https://etszsg.dm2302.livefilestore.com/y2pQkmAkHPKWe_SR4s9CJe-Ha2gH7Wq8cHGpEOLsg6Dsnj0EA4_1jHWVlhenKMOsUv8zLS3dX 1K897YgL3dQyxWrl_d7xt2XOkRAnHVHbIgMsNukRZfTRQLYVId pJGnqL1dYDirI4k-Rgl1T93ZdGPo6g/2015_0215_135752_001a.JPG?psid=1)
Się wysusy, się wykrusy. :mrgreen:
A te myjki mają szeroki strumień, porządne domowe przecinają skórę ;)
Jakas cisza tutaj :razz: tylko chudeusz cos tam kreci :twisted:
Jedno z wczoraj:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/FExz6V-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img909/7959/FExz6V.jpg)
Moj Hindus umarl ale po drodze wycisnal 85km. Niestety kapec w drodze powrotnej go dobil :twisted: Wiedzielismy, ze jak zacznie zmieniac detke to zajmie mu to wystarczajaco duzo czasu, zeby sie zastac i juz nigdzie nie dojedzie (a zostalo 20km do domu). Walczyl pod wiatr (a straszny wmordewind wczoraj atakowal, dzisiaj rowniez ale dzisiaj mam przerwe techniczna bo jest chinski nowy rok i ide do swiatyni :twisted:) ale jeszcze troche pracy przed nim, licze ze do lata sie rozjezdzi na tyle, zeby moc atakowac z nami w soboty i niedziele (bo to za szybko i za daleko poki co dla niego).
chudeusz
19-02-2015, 07:39
Coś tam kręcę. Wczoraj mały wypad ze znajomym. Testy nowego roweru były. Przesiadł się z 20 letniego "górala" na crossa. Co kawałek postój i regulacje jakieś ;).
Panowie jak to jest z segmentami na stravie? Jeśli takowy utworzę to wszystkie stare przejazdy danym segmentem się liczą, czy dopiero tylko te po powstaniu segmentu? Namieszałem ?, ale tato mnie zrozumie ;).
superkomornik
19-02-2015, 08:02
Wskakują stare przejazdy.
Pozdrawiam, nieTato.
chudeusz
19-02-2015, 08:10
Dziękować nietacie. Wygląda na to że mało kto tam jeździ ;).
Będzie segment, zaczną jeździć. ;-)
chudeusz
19-02-2015, 08:56
To dobrze ;). Mam jeszcze kilka typów na segmenty w okolicy to coś sie dorobi :)
Tak jak mowi wlochacz monachijski, jak tworzysz segment to sprawdza wszystkie przejazdy tamtedy i wtedy KOMa dostaje najszybszy ever, niewazne czy to bylo w 1945 czy w 2018.
chudeusz
19-02-2015, 10:33
No to w takim razie dwóch nas było ever na tej trasie. Dzięki za wyjaśnienia
chudeusz
19-02-2015, 11:08
Chcą ludki, żeby im odesłać te moje nieszczęsne opony :/... Cholera, uziemią mi rower na dwa tygodnie pewnie :/
superkomornik
19-02-2015, 11:11
Myślałeś że wyślą Ci z góry nowy towar? To nie ebay ;)
Chcą ludki, żeby im odesłać te moje nieszczęsne opony :/... Cholera, uziemią mi rower na dwa tygodnie pewnie :/
To odpoczniesz :razz:
chudeusz
19-02-2015, 11:30
Nie w tym rzecz ;). Mam im wysłać te opony żeby w ogóle stwierdzili czy to podlega reklamacji. To można chyba ocenić po zdjęciach...
Mniejsza o to... Trzeba to trzeba. Jak dobrze poszperam to znajdę chyba gdzieś stare rubeny i założę ;). Swoją drogą i tak zastanawiam się nad nowymi laczkami. Może warto by dołożyć do zwijanych racerów? Podobno różnią się wkładką anty ale i mieszanka jest lepsza...
I tak nie uznaja pewnie, nie wiem po co tracisz czas. Jak jezdzisz po syfie to kapec sie zuzyje szybciej :razz:
chudeusz
19-02-2015, 12:16
Tylko dosyć dziwnie wygląda to "zużycie". Po takich samych drogach jeździłem podobny dystans na rubenach i wyglądają lepiej. Płacąc ponad 100zł/szt myślałem że kupuję opony chociaż na sezon...
Schwalbe indeksuje swoje opony pod kątem kilku parametrów. Racer ma najwyższe noty jeżeli chodzi o prędkość i przyczepność, znaczy mieszanka jest odpowiednio miękka. Moje plus tour, są pod tym kątem słabsze i czuję inne ich zachowanie w stosunku do poprzednich racerów.
Trzeba bylo kupic Kendy za 30 ;)
chudeusz
19-02-2015, 13:00
Zastanawiałem się nad plusami ale waga prawie kilogram na szt to sporo. Chciałbym coś lżejszego. Może zwykłe marathony albo mondiale... Albo jak już wspomniałem wcześniej, dołożyć do zwijanych racerów jeśli mieszanka jest lepsza.
Shao, tam też byłeś taki mądry? ?
Moje Kendy waza 420g/szt (Kenda Kozmik Lite zwijane). Ja zawsze jestem madry :twisted:
chudeusz
19-02-2015, 13:35
To pewnie te za 30zł...
MadOnion
19-02-2015, 13:37
Kilo jak na oponę to lekka przesada ; ) chyba, że dają za darmochę.
Nie, ale za 41zl/szt (za 30 byly niezwijane 460-480g czy ile tam).
chudeusz
19-02-2015, 13:58
Chyba 960g dokładnie. Ktoś tu latał na silento jak dobrze kojarzę... Jakieś wrażenia by się przydały ;)
Na kij Ci takie kloce? :shock:
Kilo jak na oponę to lekka przesada ; ) chyba, że dają za darmochę.
Jak masz priorytet sportowej jazdy, to przesada, ale w trekingu czy mieszczuchu już waga 890 g za oponę nie boli tak bardzo. Zwłaszcza, że w pakiecie masz nieprzebijalność, a i zużycie jest niespecjalnie wysokie.
Mój rekord jeżeli chodzi o zużycie opon, to tydzień. Tyle czasu potrzebowały alpejskie szutry, żeby bieżnik michelinów wild gripper starł się do polowy, do niemal łysej opony doszedłem po kilku miesiącach weekendowej turystyki górskiej. Ale przyczepność miała opona na wypasie.
chudeusz
19-02-2015, 14:38
No właśnie nie chcę ciężkich kloców ?. Myślę, że max 0,6-0,7kg byłoby ok. Nie jestem wyczynowcem, nie startuję w zawodach, ale lubię się pościgać.... z samym sobą ;)...
Chyba 960g dokładnie. Ktoś tu latał na silento jak dobrze kojarzę... Jakieś wrażenia by się przydały ;)
A zaraz latał, tylko dwa razy glebę zaliczylem. Co tu pisać, na twardym dają radę, na mokrym też w miarę. Ale jak jest trochę miekko, to już za ciekawie nie jest. A jak jest ślisko to albo rower do garażu, albo podróżny zestaw airbagów.
chudeusz
19-02-2015, 15:31
Dzięki ;). A jak z trwałością tych gumek? Na racerach też po lodzie ciężko a i w terenie grząskim nie ciekawie, więc tu minusy są podobne ;). Chyba muszę bardziej się nastawić na trwałość kosztem przyczepności i oporów toczenia.
Za mało nakręcone by cuś mundrego napisać. 1.5k przód jak nówka, tył prawe tak samo
Jaki Ty chcesz rozmiar? Bo jak 26 to ja mam takie i są bardzo wporzo :D http://www.decathlon.pl/opona-26x15-randonneur-id_8026694.html
chudeusz
19-02-2015, 20:18
28" i coś pomiędzy 1,4-1,6
Kilo jak na oponę to lekka przesada ; ) chyba, że dają za darmochę.
ke ? moje majo ponad kilo ;D
uchwyta żem se kupił, jakiś taki przymaławy mi się wydaje ...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/CCmpKkD-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/CCmpKkD.jpg)
teraz jeszcze samochoda kupie i jedziemy ;D
MadOnion
19-02-2015, 21:56
Twoje z błotem ważą 5kg :twisted:
Ile dałeś za Thula?
@chaos - no uchwyt bardzo w porzo, nawet rowerem nie gibie przy rozsądnej jeździe. Pamiętaj tylko przy wjazdach do parkingów podziemnych, że masz rower na dachu :)
chciałem się pochwalić, że dzisiaj udało mi się zrobić Vmax... na nartach 92.1km/h :)
Na rowerze będę śmigał dopiero we weekend, no chyba że przyjdzie jakaś masakra pogodowa.
1 marca jest wyścig rowerowy w Skorzęcinie - trasa ma jakieś 15km i leci się dwa okrążenia. Więcej info na gkkg.pl
Ktoś chętny? bo ja się zamierzam przejechać - ale już będę jechał grupie emeryckiej :)
Dobrze że nie jestem w posiadaniu odpowiedniego rowera, bo przy odrobinie szaleństwa może bym się skusił na tą samobójczą misję.
Sto pindziesiont dałem za uzywke.
Glisek spoko będę w zakręty wchodził nie szybciej niż 120 a pakingow podziemnow u nas nie majo :D
MadOnion
19-02-2015, 23:12
No to cena git !
Ja zawsze wozilem rowery w aucie, a jak ludzie sie nie miescili to byl ich problem :twisted: :mrgreen:
Wrocilem z mikrowycieczki, wmordewind i krzyzowind taki, ze latalem po wszystkich pasach... jakas masakra. Zrobilem tylko stowke bo ma zaraz padac wiec lepiej nie fruwac po pasach w takim wietrze jak jest mokro. Jak wyszedlem to bylo mokro i dwa razy zrobilem drifta wchodzac w zakrety szybciej niz powinienem, na szczescie nie wywalilem orla ale cieplo w portkach bylo, dobre na taka pogode :mrgreen:
chudeusz
20-02-2015, 09:04
Bidulek no ?... Jeszcze się nie zaczął rozpędzać a tu już kończyć trzeba było :D...
Troche bidulek ale w takim wietrze to nie jazda, a teraz pada jak ujec. Jutro przerwa na serwis roweru Hindusa (o ile doplynie bo ma padac jak ujec x miliard :twisted:).
chudeusz
20-02-2015, 09:35
Co Wy z tymi miliardami tam? ?
Ja spakowałem oponki i dzisiaj odsyłam. Jak zdjąłem tą przednią to się przeraziłem... Pęka wzdłuż "zgrzewu" :o... Co ciekawe lewa strona znika a prawa ma tylko nieduże ślady zużycia... Ewidentnie jakaś felerna sztuka.
Bo tu miliard to najmniejsza jednostka :razz: zepsules kapcie i tyle!
chudeusz
20-02-2015, 09:57
Trudno, kupię se nowe :P... Ważne, że nie wyrzuciłem starych i na czas rozpatrzenia reklamacji mam na czym latać ;)
Edyta: Znajomek z Wrocka lata na takich (w rozmiarze 26x1,5) i chwali. Wysłał mi fotki jak wyglądają po 6kkm i nie ma zastrzeżeń a Wrocław wiecznie rozkopany więc drogi nie najlepsze ;). ~7 dyszek/szt, ~0,8kg/szt.
http://www.centrumrowerowe.pl/img/755/75540777.jpg
Przy Twoich predkosciach to Ty dopiero jestes przypiety do rekawa i czekasz na pasazerow... Do latania daleka droga... :mrgreen:
chudeusz
20-02-2015, 10:03
Marudzisz jak stara ..... :P
Jak stara grupa kropek? Najs :razz: Ja przynajmniej nie psuje opon jak niektorzy tutaj :razz: :mrgreen:
chudeusz
20-02-2015, 10:05
Wolę psuć opony niż zrzędzić :P :D
superkomornik
20-02-2015, 16:49
Pokrecilem dzisiaj troszkę ale wiatr dal dzisiaj popalić. Na niektórych znanych odcinkach mialem tak z 30%nizsza predkosc a i tak bylo ciężko.
Trochę? Trochę to ja pokreciłem. Cieżko idzie jeszcze zasmarkany jestem. Wiecej przystanków na wytarcie kinola, niż kilometrów.
superkomornik
20-02-2015, 17:52
Na rowerze smarka sie szybciej niż w chusteczke ;)
Dzieki panowie za ostatnie kutoski, mocno Was sciskam :*
Ja spakowałem oponki i dzisiaj odsyłam. Jak zdjąłem tą przednią to się przeraziłem... Pęka wzdłuż "zgrzewu" :o... Co ciekawe lewa strona znika a prawa ma tylko nieduże ślady zużycia... Ewidentnie jakaś felerna sztuka.
Masz typowy objaw jak się jeździ po wulkanie, strona od wewnątrz szybciej leci niż ta zewnętrzna ;) :)
Na rowerze smarka sie szybciej niż w chusteczke ;)
Dzieki panowie za ostatnie kutoski, mocno Was sciskam :*
A najlepiej to robić w peletonie :)
chudeusz
20-02-2015, 19:31
Ja tyż troszkę dzisiaj pokręciłem. Cholernie ciężko dzisiaj się jeździło a z nosa lało się jak z rynny...
Na rowerze smarka sie szybciej niż w chusteczke ;)
tak właśnie ;) dobrze robi na zatoki, może jutro wysmarkam w końcu te żółte gluty zza oczu ;)
chudeusz
20-02-2015, 21:45
To mózg ?
mózgu już dawno nie mam ;D
szkoda że zgoliłem wons, teraz muszę jeść gluty, wcześniej zatrzymywały się we włosach i zamarzały :D
chudeusz
20-02-2015, 22:10
A sople Ci szkliwa na zębach nie zdzierały? :D
schwepes
20-02-2015, 23:48
trochę zużyłem gumkę ;) 20km na kapciu
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/D2SJ1cK-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/D2SJ1cK.jpg)
superkomornik
21-02-2015, 01:12
Ale nie była to nowa opona? :)
Trochę dziś pojeździłem :), niestety na więcej brakło czasu.
Słoneczko mocno świeciło, niestety wiatr przeszkadzał, więc średnia prędkość wyszła kiepska.
Jedyne czym można się pochwalić to Vmax z górki :), licznik pokazał ponad 60km/h :)
A ja sobie remonta rowera dziś zrobiłem, ale jeszcze jutro kilka rzeczy muszę skończyć.
I mam pytanie, bo jedna rzecz mnie nieco zaskoczyła. Montował ktoś ostatnio kasetę Ultegra 9? Pod nakrętką była taka cieniutka blaszana podkładka, wyglądała jak z nierdzewki. Zostawiłem ją, nakrętka przeskakiwała jak podczas zwykłego nakręcania. W dokumentach nie było nic o niej wspomniane.
Ja dotychczas miałem tylko kasety srama i tam takich podkładek nie było.
Dobrze zrobiłem zostawiając ją?
schwepes jak że to tak bez zapasu ? ;)
w górach megahalnywpordewind chwilami rowerza utrzymać nie mogłem tak fujało ... poza tym ciapa, butownie, ciężko było, małżowinie powiedziałem, że nie będę 3-4h a zeszło 6 ;D
ale wiśnióweczka w nagrodę była ;)
chudeusz
21-02-2015, 20:28
Ja też dzisiaj pojeździłem. Mega ciepło było. Chwilami termometr pokazywał 16*. Napaliłem się na segment w Lubiążu gnałem jak po&€%@ny... Kilka km dalej zobaczyłem że przed samym Lubiążem endo zgubiło sygnał :D... Ale myślę, że i tak może w połowie drugiej dziesiątki bym wylądował ;)... Szkoda tylko tego że się wypompowałem trochę a do domu było jeszcze daaleeeekooo ;)
;D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/hTe2NXd-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/hTe2NXd.jpg)
cześć, ja też już nawrócony na dwa koła a nie dwie deski :)
Chciałem przejechać trasę tego wyścigu co to ma być w moich okolicach za tydzień. Jednak po dotarciu na szlak i rozpoczęciu okrążenia zadzwoniła żona, że pies sąsiada zaatakował teścia i przydałoby się na jakie pogotowie jechać....
Tak więc czas powrotu do domu dużo krótszy niż normalnie ;). Na szczęście teściowi nic wielkiego się nie stało, tylko trzeba było dać zastrzyk przeciw tężcowi.
Z innych tematów rowerowych, to chyba w końcu doszedłem co było nie tak z moim napędem, że mi przeskakiwał łańcuch na najmniejszej zębatce. Się okazało, że łańcuch CN0HG95 nie bardzo się dogaduje ze spinką 10-cio rzędową Connex. Będę musiał przetestować spinkę sramowską.
Ładnie w tym tygodniu daliście po kołach, same wyniki godne pozazdroszczenia.
Boryszuk
21-02-2015, 21:39
A pies? Nic mu nie jest? ;-)
superkomornik
21-02-2015, 21:52
Ja zamieniłem dwa koła na jedną deskę. Jutro jeszcze pośmigam na krawędzi ale po weekendzie siadam na siodło :D
Zostawic Was samych na chwile, a tu jeden psuje kapcie, drugi lata na parapecie, a trzeci, czwarty i piaty kreca ostro na dwoch kolkach...
Pokręciłem dzisiaj z młodym:-), najpierw razem zrobiliśmy 21km, a potem sam 24 :-)
http://www.thecoolist.com/paul-timmer-wooden-bicycle/paul-timmer-wooden-bicycle-2/
Ty te 24 sam czy mlody?
W sumie zrobiłem 45, na początku 21 razem z młodym, a potem 24 sam :)
http://www.thecoolist.com/paul-timmer-wooden-bicycle/paul-timmer-wooden-bicycle-2/
Coś mi skrzypi w rowerze nabiera nowego znaczenia. ;)
To się pochwalę, po wczorajszym remoncie, dotarłem z mieszczuchem do finalnej wersji. Teraz mam najałdniejszy rower na forum. :mrgreen:
Dzis zrobiłem jazdę testową, żeby mnie co nie zaskoczyło w drodze do fabryki i jest gites majonez.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04274.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04274.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04275.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04275.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04278.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04278.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04279.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04279.jpg)
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04286.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04286.jpg)
Ładny. I dopieszczony taki :)
Boryszuk
22-02-2015, 17:21
Teraz mam najałdniejszy rower na forum. :mrgreen:
Chciałbyś. Mój jest tak ładny, że aż szkoda jeździć.
schwepes
22-02-2015, 17:22
schwepes jak że to tak bez zapasu ? ;)
zapasowa szytka? za dużo zachodu :)
zdyboo, no piekny, gratulacje
chłopaki, nie potrzebuje ktoś kasku ? mam na sprzedaż Giro Revel rozmiar L zdaje się
chudeusz
22-02-2015, 19:07
Piękny masz mamo rowerek :D.... Prawie jak mój :D
MadOnion
22-02-2015, 22:35
Zrobiony z gustem :P choć ja bym poprowadził pancerz od tylnej przerzutki pod uchwytem bagażnika :P
Co do kasku wczoraj sprzedałem swojego rudego bo leżał i się marnował ; )
W sumie zrobiłem 45, na początku 21 razem z młodym, a potem 24 sam :)
Dobrze, ze nie umarles :mrgreen:
Tomek najs rower, co Ty wozisz w tych sakwach? Bo nie wygladaja na jakies turbowypchane.
Tomek numer 2 - co Ty taki KOMiarz ostatnio? :twisted:
Ja kasku tez nie potrzebuje, mam swoje Giro Savant i dziala ;)
chudeusz
23-02-2015, 07:29
KOMuję bo tam nikt nie jeździ :D. Póki noga komornika tam nie stanie będzie dobrze :D... Golinę mu jeszcze wyrwać muszę ?.
superkomornik
23-02-2015, 08:34
Nie stanie póki dobrego asfaltu nie wyleją :-P
chudeusz
23-02-2015, 09:12
No to mogę być spokojny :P
Dzięki panowie.
W sakwach na co dzień wożę ciuchy na zmianę i torbę z żarciem, tu były w zasadzie puste, trochę je tylko wypchałem do zdjęć.
Pancerz mogłem puścić wewnątrz bagażnika lub na zewnątrz. Dołem by nie poszedł, bo za sztywny.
Miał być jeszcze zielony zacisk siodła, ale moja rama jest dziwna. Na dole ma średnicę 34,9, ale na górze 31,8 lub nawet mniej.
MadOnion
23-02-2015, 10:12
Wiele osób przejdzie obojętnie koło Twojego koła ale kilka rzeczy wyróżnia go z tłumu ;>
Gratki Tomek
Wazne, zeby kradziej sie nie interesowal.
po wczorajszym remoncie, dotarłem z mieszczuchem do finalnej wersji.
Gratki. Piękna rama, zawsze mi się podobały Diamanty.
Ja ze swoim mieszczuchem wciąż dążę do ideału. Aktualnie walczę z hamulcami i z tyłu będzie rolkowy zamiast v-ki.
Na dzień dzisiejszy wygląda tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl-web.dropbox.com/get/foto/IMG_20150223_102401.jpg?_subject_uid=328804106&w=AAC2gQQCAKf7h9Guirz_b93AaVE_hHgKwxMfuspoCmW8lg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl-web.dropbox.com/get/foto/IMG_20150223_102816.jpg?_subject_uid=328804106&w=AABBmRmsTujHF02OJGp0TH2fGVXmK1UEbYN3G_J_gmk2Zg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl-web.dropbox.com/get/foto/IMG_20150223_102632.jpg?_subject_uid=328804106&w=AAApjfe6Up2zE-6kzVxdzeE5Wpragvq8lnoUlQSyGBUFlg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl-web.dropbox.com/get/foto/IMG_20150223_102417.jpg?_subject_uid=328804106&w=AAC7gCqRL7n9vQMVrXwl6j4typ_eS9j-pHD6Im-MrPt82A)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl-web.dropbox.com/get/foto/IMG_20150223_102532.jpg?_subject_uid=328804106&w=AADwYJYib3GsCeGn2ft3g-zZ8czxR-9zAksGYUjrweQb0g)
MadOnion
23-02-2015, 13:55
U mnie coś nie widać zdjęć.
chłopaki, przetestowałem dziś solarstorm x2 i convoy s2+ (z kolimatorem owalnym)
wniosek: nie kupować solarstorm'a convoy daje więcej lepszego światła
do solarstorma trzeba zapasowy pakiet, do convoya ewentualnie tylko dodatkowy aku
dziękuję za uwagę
dobranoc
Trzeba bylo przetestowac szperacz z Titanica!
Zapodaj jakies foty bo tak na sucho to wiesz... :razz: Wrocilem z roweru, slisko i mokro jak pierun, jeszcze jakis skur#@$ chcial mnie zepchnac taksowka z drogi... ewidentnie na mnie skur#$@ najechal, na szczescie mnie nie drasnal bo zrobilem ninja dodge! :evil:
Nie mam fot. Ale wierz mi nie ma sensu. Solara odsyłam dziś. Kupię drugiego convoya i spokój.
To kup 5, daj mi 2 i po jednym komornikowi i chudeuszowi :razz:
chudeusz
24-02-2015, 07:56
Oo, jak miło że tato o nas pomyślał ?... I jaki hojny ?
MadOnion
24-02-2015, 08:01
No faktycznie pomyślał ale zrobił swoje :twisted: :D
superkomornik
24-02-2015, 08:02
:mrgreen:
Zle? ZLE? :razz: To Anton jest rozdawaczem, ja tylko ustalam liste :mrgreen:
Nie dam. Po co macie świecić lepiej niż ja :)
Ja swiece lepiej i tak, potrzebuje dwie, zeby koty mialy sie czym bawic :mrgreen:
EDIT: 1250km peklo. Pora umierac.
EDIT:
7xeb92fKbcQ
Ja swiece lepiej i tak, potrzebuje dwie, zeby koty mialy sie czym bawic :mrgreen:
EDIT: 1250km peklo. Pora umierac.
Gratulacje!
Tyle to ja może zrobię do wakacji :lol:
MadOnion
24-02-2015, 08:36
1250 w tydzień ; )
Ta w minute. Co ja Lukasz (schwepes), zeby napinac tyle kilosow w tydzien? :razz:
chudeusz
24-02-2015, 08:46
Graty. Mi do tysiąca jeszcze ciutkę brakuje ale do soboty chyba zdążę ;).
MadOnion
24-02-2015, 09:05
u mnie 1100 :P
chudeusz
24-02-2015, 09:13
1100 Ci brakuje? :P
1000 to ja chyba przez sezon nie robię*:D chyba muszę wynieść się z tego forum, albo bana dostanę ;D
chudeusz
24-02-2015, 10:09
Za to Ty robisz 1000 w górę na każdym wyjeździe :D... Więc chyba administracja Cię jakoś "przełknie" :D
uf, dziękuję, już się wystraszyłem ...
lampka czachówka:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/jgegBfO-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/jgegBfO.jpg)
chudeusz
24-02-2015, 10:38
Predator mi się przypomniał :D
Heh, planuję w tym sezonie nabić 1000, oby młodzież nie przeszkadzała :razz:
schwepes
24-02-2015, 11:18
Ta w minute. Co ja Lukasz (schwepes), zeby napinac tyle kilosow w tydzien? :razz:
1200km i 15km w pionie w 2 tygodnie :). Niestety dobre już się skończyło i wracam do kręcenia na rolce aż temperatury osiągną te notowane w Hiszpanii...
U mnie aktualnie nakręcone 31h w styczniu i 52h w lutym. Jakby liczyć kilometry z rolki to wyjdzie jakieś 2150km.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/JaNAICY-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/JaNAICY.jpg) ;)
Ja w sumie przez rok też robię koło tauzena, nie licząc oczywiście jeżdżenia do i z fabryki. ;-)
EDIT:
7xeb92fKbcQ
To z mszy, czy gorzkich żalii? Zawsze mnie ciekawiło, komu na grzyba takie titadełko. Na szczęście u mnie nie ma ścieżki rowerowej w pobliżu miejsca kultu. Powiem wiecej wcale nie ma ścieżek rowerowych [emoji468]
Dlatego ja mam zwykły, choć głośny dzwonek. Co nie zmienia faktu, że społeczeństwo idiocieje. Jeszcze ze trzy lata temu jak dzwoniłem, to najpierw uciekali, a dopiero potem ewentualnie patrzyli. Obecnie muszę dzwonić wwcześniej, bo zawsze musi się taki pieszy rowerzysta obejrzeć, a dopiero potem ewentualnie ustąpić drogi. Tramwaju się na DDR spodziewają czy jak?
Ty to masz gong kościelny na kieroku. Ciesz się że nie klekaja jak dzwonisz.
Mam zwykły dzwonek co robi dryń-dryń.
Są dzwonki ding-dong, które mają z 8 cm średnicy i faktycznie dzwonią jak te kościelne.
1200km i 15km w pionie w 2 tygodnie :). Niestety dobre już się skończyło i wracam do kręcenia na rolce aż temperatury osiągną te notowane w Hiszpanii...
U mnie aktualnie nakręcone 31h w styczniu i 52h w lutym. Jakby liczyć kilometry z rolki to wyjdzie jakieś 2150km.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/JaNAICY-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/JaNAICY.jpg) ;)
Najs pikczer :D U mnie ziomek polecial do Kunmingu (Yunnan) i pojechal z dwiema laskami do Guilin, w 9-10 dni zrobili 1200km, 20km elewejszyn gejn. Jedna laska dalej jedzie po zaliczeniu Guilin, jedzie do Shenzhen, wiec nastepnych pareeeeee set kilosow pojdzie... krejzi!
Ja w tym miesiacu mialem chinski nowy rok, dlatego moglem zrobic wiecej niz w styczniu, ale w marcu znowu wroce do 12.5km miesiecznie :cry:
EDIT: 1250km peklo. Pora umierac.
u mnie 1100 :P
1200km i 15km w pionie w 2 tygodnie :)........
.............Jakby liczyć kilometry z rolki to wyjdzie jakieś 2150km.
tak tak, ja samochodem to też takie kilometry robię :) ale tylko dlatego, że za paliwo nie muszę płacić ;)
Mam zwykły dzwonek co robi dryń-dryń.
Są dzwonki ding-dong, które mają z 8 cm średnicy i faktycznie dzwonią jak te kościelne.
aż muszę przetestować w tej roli moje hample na mokro. Szymony słyszał jakie melodyjki idzie odgrywać na nich :)
Tylko trzeba będzie zamontować system nawadniania tarcz, bo na sucho nie grają, tylko z siodełka wysadzają :)
Może prościej będzie nie zbliżać się rowerem do kościoła.
Może prościej będzie nie zbliżać się rowerem do kościoła.
zazwyczaj w okolicach nam lokalnych tego nie robię, ale jak byłem z wizytą u szwagra w grodzie z Kopernikiem na rynku, to faktycznie mało brakło byśmy paru pieszych nie rozjechali w okolicach kościoła.
superkomornik
25-02-2015, 17:18
Słońce zniknelo, wiatr daje po mordzie ale jeździć się da. Choc czasami, mimo ze nie mam stożków, miotało mną jak Kwaśniewskim w chorobie filipińskiej :mrgreen:
A u nas wszystko sprzyja by podkręcić. Wmordewindu brak, temp zachecajaca, sloneczko, tylko kufa czasu ni ma.
Jako że najprawdopodobniej niebawem w końcu stanę się posiadaczem roweru to zapytam o takie banalne 2 rzeczy.
1 - czy nakładki żelowe na siodełka się sprawdzają czy lepiej kupić gacie z żelem wiadomo gdzie :) ? Nie jeździłem dobre 20 lat więc wiecie... Będzie bolało
2 - co się sprawdza do telefonu ? Bo chciałbym to ustrojstwo ze sobą zabierać w celu endomondo czy jakiejś muzyczki
U mnie jazdy nie będzie narazie. Śnieg ciapa deszcz fe.
chudeusz
25-02-2015, 19:23
U mnie aura sprzyja :). Dzisiaj dobiłem do 1kkm w lutym.
@Strus, zależy ile chcesz jeździć. Im dłuższe trasy tym twardsze siodło kupuj :D. Drugiego pytania nie rozumiem... Pytasz o jakiś uchwyt? U mnie do telefonu sprawdza się kieszeń ;).
1 - czy nakładki żelowe na siodełka się sprawdzają czy lepiej kupić gacie z żelem wiadomo gdzie :) ? Nie jeździłem dobre 20 lat więc wiecie... Będzie bolało
Lepiej gacie, choć zadaniem wkładki nie jest amortyzacja dupy tylko działanie antybakteryjne. Niemniej jednak zanim pampers się ubije, to nieco amortyzuje. Lepsze są wkładki wykonane z kilku materiałów niż takie z jednego. Pamiętaj jednak, że w przypadku wkładki obowiązuje zasada: "pod spód nic nie wdziewam i się lepiej miewam".
Jak się jeździ regularnie, to się dupa w końcu ubije i nic nie boli.
Trasy będą raczej krótkie bo nie dam rady na razie nic długiego. Zbyt dużo czasu minęło.... A siodło będzie chyba Bontrager Evoke 1 o ile zakupię akurat ten rower a dużo na to wskazuje. Telefonu w kieszeni wozić nie zamierzam. Zbyt duże ryzyko zgubienia
Kieszeń to raczej bezpieczne miejsce na tel. Jak jest zapinana to go nie zgubisz. Osobiscie mam jakiś uchwyt od kitajców na kierownicę i go używam. Jednak równie dobrze mogę go mieć w kieszeni. W jasny/słoneczy dzień i tak nic nie widać, słuchawki przewodowe z kieroka to nieporozumienie.
Jak się ma zapinaną kieszeń to owszem....
A to jakiś problem? Chyba każdy sportowy łach, nawet z biedronki takową ma. A jak nie to zostaje skarpeta lub majty
Trasy będą raczej krótkie bo nie dam rady na razie nic długiego. Zbyt dużo czasu minęło.... A siodło będzie chyba Bontrager Evoke 1 o ile zakupię akurat ten rower a dużo na to wskazuje. Telefonu w kieszeni wozić nie zamierzam. Zbyt duże ryzyko zgubienia
rydzyko zgubienia telephona zamontowanego w kieszeni na plecach jest minimalne.
W zasadzie tylko przy bardzo konkretnej glebie dobrze jest sprawdzić miejsce wypadku, czy czasami co nie zostało.
Patenty dla biegaczy typu opicka na ramie w rowerowym świecie się nie sprawdza (przynajmniej u mnie), bo zazwyczaj w trakcie przyziemienia jakoś tak ramieniem najpierw uderzam.
Siodło i gacie. Siodło mientkie z bajerami to tylko na miasto, na krótkie wycieczki i bez pampersa.
Natomiast jak się chce pokręcić trochę korbą, to zdecydowanie pampers w gaciach (osobiście nie przepadam za tymi żelowymi) i twarde siodełko. Wiadomo po pierwszej wycieczce zadek do wymiany, a jak pozycja za kierownicą jest sportowa to jeszcze karczycho też zaboli. Po kilku wycieczkach problemy te znikają. Pojawiają się natomiast inne :)
np. u mnie jak siodełko przesunę 3 cm do przodu to bolą powięzi w kolanach, a jak 3 cm do tyłu to lewy łokieć :)
nie testowałem co będzie po środku, albo nic nie zaboli, albo wszystko :)
Trza znieczulenie brać :-)
chudeusz
25-02-2015, 22:57
U mnie wystarczyło przesunąć siodło 1,5 cm w tył i póki co problem z kolanami zniknął. Jakoś też same uda po jeździe tak nie bolą. Wcześniej jakby zakwaszone cholernie były. Co prawda musiałem zainwestować w sztycę z offsetem ale nie żałuję żadnej wydanej złotówki.
Co do przechowywania telefonu to woziłem też często w kieszonce na plecach a tam zamka nie mam i nie ma raczej opcji żeby stamtąd wypadł. Pomijam gleby ofkors ;)...
ja w sumie od dłuższego czasu nie mogę się odpowiednio ustawić na rowerach, głowny problem to cierpnące ręce (głównie lewa), czasami bolące kolana.
Kombinowałem z różnymi ustawieniami na dwóch rowerach i jak wyeliminuję, lub ograniczę cierpnące ręce, to zaczynają napieprzać kolana.
Wiem, że kolana to kwestia ustawienia siodełka, a ręce to mogą być gripy, może być mostek, lub wielkość ramy.
ramy w rowerach mam różne, bo jedna jest 18in, druga 19 lub 19,5in. Mostki mam podobne, bo w krótkiej ramie jest 120, w długiej 80 albo 90.
Jak będzie chwila to do długiej ramy zamontuję mostek 40mm dla sprawdzenia teorii.
W każdym razie nie ma co narzekać.... a na przyszłość trzeba będzie poszukać sklepu z bikefittingiem i się dopasować.
To juz młotek i stamajza nie wystarczą by się dopasować :-)
młotek to tylko na specjalne okazje, bo łatwo przedawkować :)
Siodlo to sie dobiera na szerokosc, a nie na twardosc :razz: Grzechu co Ty tak majtasz tym siodelkiem? Ja swojego nawet przestawiac nie musialem, w MTB ustawilem raz. Jak Ci cierpna rece, bola nogi, itd to masz jakiegos turboerrora w rowerze. Wez to popraw albo bedzie trzeba Cie zastrzelic jak wyscigowego konia ze zlamana gira.
chudeusz
26-02-2015, 08:11
Siodełko do tyłu i o tyle ile je cofniesz załóż krótszy mostek. Na logikę powinno pomóc :). Nie każdy jest z gumy jak shao ?...
Tomek moze juz nic nie pisz... :P Jezeli Ty zle ustawienie siodla niwelujesz mostkiem to gratuluje...
chudeusz
26-02-2015, 08:20
A czytać ze zrozumieniem nie uczyli? :P
Uczyli dlatego Cie sprawdzam bo wiem, ze lubisz kombinowac :razz: I ja nie jestem z gumy, ja po prostu mam w miare sensownie ustawiony rower pod siebie :razz:
chudeusz
26-02-2015, 09:09
Inaczej byś śpiewał gdybyś choć odrobinę miał nieproporcjonalnej długości kopyto :P. Ja mam właśnie ten "problem", że rozmiar ramy jest ok, ale już ustawić dobrze kopyta żeby nic nie bolało itd to musiałem trochę powalczyć ;).
chudeusz
26-02-2015, 09:19
Cieszę się, że choć tyle ?
Siodlo to sie dobiera na szerokosc, a nie na twardosc :razz: Grzechu co Ty tak majtasz tym siodelkiem? Ja swojego nawet przestawiac nie musialem, w MTB ustawilem raz. Jak Ci cierpna rece, bola nogi, itd to masz jakiegos turboerrora w rowerze. Wez to popraw albo bedzie trzeba Cie zastrzelic jak wyscigowego konia ze zlamana gira.
Shao, lucky you :)
Tak serio, to rowery mam w miarę pod mój rozmiar dobrane. Znaczy wszystkie teoretyczne wymiary są w zakresie.
Ale jak to zwykle teoria z praktyką się delikutaśnie rozmijają i tu powstaje miejsce na kombinacje pod tytułem: a może kanapa za miękka, a może rurka za krótka, a może kierpce krzywe, albo za gruba skarpeta :)
A tak na prawdę się okazuje, że nie każdy jest idealnie równy w każdą stronę, bo albo noga krótsza, albo ręce niewymiarowe, albo szpotawe stopy.
Shao, lucky you :)
Tak serio, to rowery mam w miarę pod mój rozmiar dobrane. Znaczy wszystkie teoretyczne wymiary są w zakresie.
Ale jak to zwykle teoria z praktyką się delikutaśnie rozmijają i tu powstaje miejsce na kombinacje pod tytułem: a może kanapa za miękka, a może rurka za krótka, a może kierpce krzywe, albo za gruba skarpeta :)
A tak na prawdę się okazuje, że nie każdy jest idealnie równy w każdą stronę, bo albo noga krótsza, albo ręce niewymiarowe, albo szpotawe stopy.
Ty sam jestes 'na prawde' :razz: :mrgreen: Wiadomo, ze nie wszyscy sa cieci od linijki (chyba, ze komornik, jego zdjecie wyslano w kosmos, zeby ufoki wiedzialy jak wyglada doskonaly czlowiek :mrgreen:), ale siodlem powinno majtnac sie raz, a skutecznie. Po to jest regulacja, zeby to ustawic dobrze... a nie co kazde wyjscie na rower inaczej :razz: Wpadaj do mnie to ustawimy, a jak Cie dalej bedzie bolalo to Cie znieczule chinska wodka :twisted:
oj tam się czepiasz spacji :)
Po to ustawiam, żeby właśnie było dobrze :). A że zmieniam to dlatego by mieć optymalnie ustawione.
Wpadnę jak tym waszym PM się zmniejszą ppm, bo bym miał za duże promile :)
Zresztą w małopolsce też już można sobie pooglądać powietrze ;)
Jak się ma zapinaną kieszeń to owszem....
Pierwszy zakup wyposażenia rowerzysty to koszulka z kieszeniami na plecach i masz pewność że nic ci nie wypadnie ;)
Kolejny to spodnie z pampersem i buty :)
Treking, którego złożyłem 6 lat temu, to najwygodniejszy rower jaki miałem do tej pory. Po trasie 140 km, nic mnie nie bolało. Ustawiłem raz, na samym początku, potem tylko raz podniosłem siodło o niecały centymetr, reszta cały czas tak samo ustawiona. Górala miałem pod tym względem trochę skopanego, bo po dłuższych odcinkach gdzie cały czas siedziałem, zaczynała mnie boleć obręcz barkowa.
Mieszczuch w sumie nie wiem, bo najdłuższy dystans nim dziabnięty to wyczesane 20 km.
Treking, którego złożyłem 6 lat temu, to najwygodniejszy rower jaki miałem do tej pory.
Moze masz zepsuty :mrgreen:
Grzechu tu nie da sie ogladac powietrza bo jak jest takie do ogladania to trzeba miec oczy zamkniete, zeby nie piekly :mrgreen:
Kurcze, wiosna idzie... Cykloza się zaczyna odzywać... Przez całą "zimę" nie miałem możliwości pokręcić, bo cierpię na całkowity brak czasu na jakiekolwiek przyjemności lub choruję, co powoduje, że mi się zaległości nawarstwiają i mam jeszcze mniej czasu na cokolwiek, później zap*****m jak potłuczony, żeby nadgonić, co później odchorowuję i tak w kółko... Spirala szaleństwa... Ale cykloza jest nieuleczalna, jak się okazuje i mi się aktywowała w formie sprzętozy, więc zabrałem się za zaległe prace warsztatowe. Wczoraj miałem wolny wieczór! :-)
Na pierwszy ogień poszedł projekt ŁTdŻcRzR (Łikendowa Taczka dla Żony czyli Rower z Recyklingu). W końcu zdecydowałem się na wideł, koła już jakiś czas zalegały na stanie, cała reszta też, wczoraj to wszystko do kupy posklecałem. Taki trochę poczwarek wychodzi... No ale to jest konstrukcja customowa, pod wyraźne życzenia przyszłej kierowniczki...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/accent-2.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2015/02/accent.jpg)
Dzisiaj jeszcze mi się tuleja dystansowa pod wspornik kierownicy dotoczy i będę mógł ciachutać rurę. Później jeszcze takielunek, hydraulika i rower będzie do jazdy.
Jakieś ładne, wygodne siodło jeszcze sobie żona zawinszowała. Możecie coś polecić? Ma być wygodnie. W sensie puf. Jakieś coś żelowe? Teraz przełożyłem ze starej kozy, żeby mogła siąść i przymierzyć wysokość mostka, ale docelowo wypadałoby je zmienić.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forums.ernieball.com/attachments/music-man-guitars/23649d1385167948-hang-em-high-please-someone-do-eddie-van-halen-sale-ebay-091219-cannot-unseen.jpg)
superkomornik
26-02-2015, 12:49
Zbydo ma najładniejszy rower na forum a Majek najbrzydszy :mrgreen:
Ja to bym sobie winszował takie klamoty z odzysku. Wiosna może i jest ale do lasu wjechać się nie da, przynajmniej zwyklym rowerem.
Zbydo ma najładniejszy rower na forum a Majek najbrzydszy :mrgreen:
Raczej jego zona... :twisted:
Ja to bym sobie winszował takie klamoty z odzysku. Wiosna może i jest ale do lasu wjechać się nie da, przynajmniej zwyklym rowerem.
Jak to sie nie da? Da sie tylko trza umic! :mrgreen:
Od mojego rowera to proszę się odtentegować. Mój jest bardzo ładny. Dzisiaj może założę na niego nowe hamulce i manetki. Wtedy to już w ogóle będzie lux! ;-)
A że ten żony wygląda tak sobie, to trudno poradzić. Ze względu na określone warunki zastane musi być tak, a nie inaczej. Po pierwsze, żona jest niewysoka, więc siodło musi być nisko. Po drugie ma problemy z plecami i nie może jeździć w wyciągniętej pozycji, bo ją później jakieś lumbago łamie i pożytku z niej nie ma. ;-) Tak więc dążyłem do tego, żeby zapewnić jej pozycję zbliżoną do takiej, jak na trekingu, czy mieszczuchu. A że nie wygląda to najpiękniej, to trudno. Nie wygląd jest w tym wypadku najważniejszy. No i to, że to nie ja będę na tym rowerze jeździł... :mrgreen:
chudeusz
26-02-2015, 14:18
Ja ze swego sprzętu też parę gratów mam i chyba poskładam kobicie jakiegoś pomykacza bo marudzi, że ten rower z tesco co ma to niby jeździć nie chce ?. Muszę kupić ramę, widelec, mostek, kierownicę, manetki 3x9, przednią zmieniarkę i mogłaby pośmigać ze mną...
Jak to sie nie da? Da sie tylko trza umic! :mrgreen:
Fakt. Lewitacji z rowerem nad bagnem, nie naumił się jeszcze ja[emoji12]
superkomornik
26-02-2015, 18:58
Próbowałem posmigac dzisiaj ale byla jakaś bieda. Z dnia na dzień wiatr coraz mocniejszy, na drogach same kratery a i w połowie dopadl mnie deszcz. Do domu wróciłem busem bez maszyny :(
Fakt. Lewitacji z rowerem nad bagnem, nie naumił się jeszcze ja[emoji12]
Lewitacja nie potrzebna, tylko strach przed błotem trza wyłączyć :)
Dzisiaj śmigałem w tych samych okolicach i nie było tak źle, nawet jakieś segmenty minimalnie poprawiłem.
Najgorzej było w ostatni weekend, bo miejscami jeszcze śnieg po lasach, a miejscami jakaś taka maziaja.
Teraz maziaja już delikatnie obsycha i za parę dni będzie elegancko.
Teraz do końca tygodnia będę pauzował, bo muszę siły na niedzielę zbierać.
Założenie na wyścig mam ze szwagrem takie: dojechać :)
@Szymony, ale teraz se popatrzyłem, że KOMa wyciąłeś koło parku pod górę. Nieźle.
chudeusz
26-02-2015, 20:08
A mnie coś rozłożyło :/... Od rana zdechły jetsem, gorączka, wszystkie gnaty bolą.... To już chyba pora...
A mnie coś rozłożyło :/... Od rana zdechły jetsem, gorączka, wszystkie gnaty bolą.... To już chyba pora...
Tak, owiń się w prześcieradło i czołgaj w kierunku cmentarza.
chudeusz
26-02-2015, 20:54
Eee tam... za daleko...
To może rowerem - zawsze lżej niż chodzić. ;)
Żeście się rozpisali o ustawieniach - nigdy bym nie pomyślał żem wzorcowy - ale jak w sierpniu kupiłem rower to nic nie zmieniałem, no może poza wysokością siodełka - i zawsze zapominam aby troszku go jeszcze podnieść a kluczy nie noszę ze sobą więc to jest wieczne zapominanie i przypominanie jak wdrapię się na rower.
Ps. Fajnie macie śnieg - w mojej okolicy to za kilka.sezonów to dzieci będą go widywać na zdjęciach.
Ja mam powodz, a nie snieg ale mialem grad tez wiec prawie jak snieg :razz: rower pracowy prawie utonal, czekajac caly dzien na dworze kolo roboty, ale teraz poszedl do garazu wiec sobie wyschnie ;)
chudeusz
27-02-2015, 15:43
Ja mam zakaz opuszczania łóżka :/... Weekend zaj€&!$ty a ja mam gnić pod kołdrą... I też mam powódź bo pocę się jak prosiak ?
A ja do jutra jeszcze w niepwności - będzie bajk czy nie będzie bajka...... A do jutra dlatego że jutro jadę oglądać ewentualny nabytek
wyprostowałem dziś hak francuzem ;) całkiem łatwo poszło bez komplikacji i zbędnych instalacji drutowych
ale coś się stało z przednim przerzutnikiem, łańcuch szoruje dołem o tą blaszkę na dole od przerzutnika, wcześniej tak nie było, opuściłem cały przerzutnik na dół ile sie dało ale to nie pomogło, coś sie chyba musiało zje... znaczy pokrzywić ?
ale coś się stało z przednim przerzutnikiem, łańcuch szoruje dołem o tą blaszkę na dole od przerzutnika, wcześniej tak nie było, opuściłem cały przerzutnik na dół ile sie dało ale to nie pomogło, coś sie chyba musiało zje... znaczy pokrzywić ?
pewnie się skrzywiło na tej blaszce, pytanie co mu (temu roweru) zrobiłeś, że się skrzywiło :)
z innej beczki.
Se poczytałem dzisiaj stary artykuł pana Piątka o tym jak przejechać 100km po trzytygodniowym treningu.
Wiem, że można i to nie jest tematem przemyśleń. Ale jak patrzyłem na zalecenia odnośnie pulsu to nie wiem jakbym miał to zrobić.
Temat jest tam na pierwszy tydzień w pulsie max-60, potem max-40 i na koniec interwały na max i max-20 (chyba)
W moim przypadku max teoretyczny 185, max jaki uzyskałem bez zapaprania pampersa 182.
Teraz moje pytanie... Jak można tak wolno jechać? max-60 mam jak zejdę do garażu, max-40 na prostej w normalnym tempie, max bez posrania na górce koło chaty, max z objawami omdlenia na podjeździe na Paproć.
Zazwyczaj średnia pulsu z normalnej jazdy niedzielnej to 150-154 (max-30).
I co ciekawe jakoś nie mam zakwasów, to co w beztlenie się wytrenowałem za bardzo czy co?
Najpewniej czegoś fundamentalnego nie zrozumiałem....
A ebnij te swiecidelka i naparzaj w pedaly :-)
A ebnij te swiecidelka i naparzaj w pedaly :-)
no tak robię, znaczy naparzam, bo świecidełek nie odpuszczę :)
schwepes
28-02-2015, 11:04
z innej beczki.
Se poczytałem dzisiaj stary artykuł pana Piątka o tym jak przejechać 100km po trzytygodniowym treningu.
Wiem, że można i to nie jest tematem przemyśleń. Ale jak patrzyłem na zalecenia odnośnie pulsu to nie wiem jakbym miał to zrobić.
Temat jest tam na pierwszy tydzień w pulsie max-60, potem max-40 i na koniec interwały na max i max-20 (chyba)
W moim przypadku max teoretyczny 185, max jaki uzyskałem bez zapaprania pampersa 182.
Teraz moje pytanie... Jak można tak wolno jechać? max-60 mam jak zejdę do garażu, max-40 na prostej w normalnym tempie, max bez posrania na górce koło chaty, max z objawami omdlenia na podjeździe na Paproć.
Zazwyczaj średnia pulsu z normalnej jazdy niedzielnej to 150-154 (max-30).
I co ciekawe jakoś nie mam zakwasów, to co w beztlenie się wytrenowałem za bardzo czy co?
Najpewniej czegoś fundamentalnego nie zrozumiałem....
Są różne sposoby wyznaczana stref tętna, ale to bazujące wyłącznie na HRmax jest loterią, bo różni ludzie mają skrajnie różne tętna. Może się okazać że będą Ci pasować, ale równie dobrze mogą być totalnie nietrafione.
Zdecydowanie lepsze będą np. strefy Friela. Robisz sobie czasówkę 30min najmocniej jak potrafisz, ale tak żeby przejechać ją w równym tempie. Na początku nie jest to łatwe, z reguły zaczyna się dużo za mocno i "umiera" po kilku czy kilkunastu minutach, ale 2 czy 3 próba już idzie lepiej :). Tego też trzeba się nauczyć.
Po 10min jazdy dajesz nowy "lap" na pulsometrze. Tętno z ostatnich 20min jazdy, to Twoje tętno progowe. Z niego wyznaczasz sobie strefy. Nie bierze się pod uwagę pierwszych 10min, bo to jest czas w którym tętno rośnie aż osiągnie mniej więcej stałą wartość (reakcja tętna na wysiłek jest spóźniona i to czasem mocno). Wartość wrzucasz do kalkulatora np. http://mtbcoach.com/index.php/training-sessions/zone-calculator/
Każdej strefie masz przypisane różne czasy trwania interwału. Np. w strefie 3 robisz interwały od 30 do 90min (czasem dłużej), dla strefy 4 będzie to 6-40min (absolutny max. 1h), dla 5. strefy 2-6min (max ~12min)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/yeahsciencebitchPNG-2.png
źródło (http://i0.kym-cdn.com/entries/icons/original/000/013/034/yeahsciencebitch.PNG)
:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
schwepes
28-02-2015, 14:52
;)
bo tak w ogóle to najlepiej kupić miernik mocy :)
superkomornik
28-02-2015, 15:10
A ja nie wiem co to są te tleny, beztleny, strefy, mierniki, próbniki, trenażerniki. Ja po prostu jeżdżę :)
Dlatego masz takie slabe wyniki :twisted:
Lukasz jakby pauermetery kosztowaly tak z 10x mniej to bym wrzucil, a tak to... wole ta kase wydac na EPO :mrgreen:
superkomornik
28-02-2015, 16:25
No tak, z miernikami, próbnikami to się wygrywa Toury bez wychodzenia z chaty ;)
LordRamzes
28-02-2015, 16:31
Koleżanki i Koledzy pewnie pamiętacie moje problemy z sztyca NCX
http://www.centrumrowerowe.pl/img/755/75557068.jpg
Problem objawiał się w następujący sposób bo założeniu siodełka w pozycji "0" dla mnie odpowiedni zaznaczam i dociągnieciu na maxa śrub.
http://www.upimage.net/dm/P6DY/0.jpg
źródło (http://www.upimage.net/pm/P6DY/0.html)
jedziemy 100 m siodełko zmienia samoistnie pozycję na "3" co jest nie wygodne
http://www.upimage.net/dm/JW0H/przesunięcie.jpg
źródło (http://www.upimage.net/pm/JW0H/przesunięcie.html)
Przyglądamy się mocowaniu przy zamontowanym siodełku widać ,że jest luz mimo dociągnięcia
http://www.upimage.net/dm/AVNZ/tył.jpg
źródło (http://www.upimage.net/pm/AVNZ/tył.html)
Teraz samemu mocowaniu bez siodełka
http://www.upimage.net/dm/F8SK/oo.jpg
źródło (http://www.upimage.net/pm/F8SK/oo.html)
co do ostatniego zdjęcia przepraszam za jakość ( robione z tel )
Ogólnie Podsumowując sztyca miała wadę fabryczną co widać na ostatnim zdjęciu ( 2 elementy mimo docisku nie stykały się całą powierzchnią ) , tutaj pochwała dla dystrybutora który po opisaniu sprawy bez problemu wymienił na całkiem nową sztycę bez wady :).
chudeusz
28-02-2015, 16:44
Ja też nie wiem co to te wszystkie pierdoły... Tak, tak, nie wiem też co to wyniki :P :D.... Ale jeżdżę i całkiem mi z tym dobrze ;)...
Jako że nadal nie zakupiłem butów spd a model shimano M088 coraz mniej mnie przekonuje, poprosiłem znaną tu dobrze sieć o sprowadzenie modelu M089.
http://www.decathlon.pl/buty-mtb-shimano-m089-id_8324902.html
Zobaczymy jak na kopycie leżeć będą. Nie pasują mi tam tylko te wstawki na wysoki połysk w kolorze złotawym ;). Zawsze można jednak wziąć białe ?.
superkomornik
28-02-2015, 19:36
Jak chcesz to Ci załatwię. Ile g? :mrgreen:
W niektórych rejonach (np u mnie) śnieg był w mieście przez 2-3 dni, teraz mogę go zobaczyć tylko w górach.
W górach też się konczy, byłem dziś z buta wokoł cycków i śniegu raczej mniej niż wiecej.
sie kończy ? klimczok i szyndzielnia proszę:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/0M51kWe-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/0M51kWe.jpg)
komornik ja chce trawę, duuużo ;)
schwepes
28-02-2015, 20:26
Lukasz jakby pauermetery kosztowaly tak z 10x mniej to bym wrzucil, a tak to... wole ta kase wydac na EPO :mrgreen:
Najdroższe mierniki kosztują tyle co (podobno) jednorazowa kuracja EPO ;). A te tańsze 4x mniej.
LordRamzes
28-02-2015, 20:55
LordRamzes ma trawę ? :/
:) zdjęcia robione w Październiku lub wrześniu :) tylko czasu nie było wrzucić ,ostatnio Kolega napisał i sobie przypomniałem ,żeby "zaległości" nadrobić co do trawy to jak najbardziej w moim rejonie małopolska jest wiadomo nie zielona ale śniegu to ho ho już dawno nie ma :(.
superkomornik
01-03-2015, 00:58
W górach też się konczy, byłem dziś z buta wokoł cycków i śniegu raczej mniej niż wiecej.
Jakich cycków?
Jakich cycków?
Tych ło.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04320.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04320.jpg)
A te "cycki" to okolice Karpacza? - ba tam też takie podobne są :)
Przez ostatnie dwa dni porobiłem po 40 km - niezłe przeczyszczenie zatok. Wczoraj trochę zmarzłem, pewnikiem że za wolno kręciłem - często musiałem przystawać na użycie chusteczek do nosa :(
Na dzień dzisiejszy te 40 w dwie godziny to wszystko na co mnie stać - choć i tak dobrze że mieszczę się w tych 2 godzinach.
Co do kieszeni na plecach i umieszczenia tam telefonu - działa bez problemu - nic nie wypada - a umieszczam fona w otwartej kieszonce - nie ma się co bać. Choć w przypadku awaryjnego lądowania na glebie pewnika żadnego nie ma.
Te same, to Krzyżna Góra i Sokolik w Rudawach Janowickich.
Jakies duze kolko zes trzasnal skoro tak daleko te cycki w kadrze ;)
Andrzej, Marcin - Wasze kamerki udaly sie dzisiaj do Polszy samolotem, wiec trzeba ustalic co gdzie i jak. Andrzej odbierasz w Wawie? Do Marcina pewnie trzeba wyslac skoro mieszka w kosmosie :razz: dajcie znac na PW co chcecie.
Dzisiaj jakis turbo wmordewind, jak tak dalej pojdzie to trzeba bedzie kupic skuter bo sie nie da jezdzic.
superkomornik
01-03-2015, 14:12
U nas tez wiatr w cholerę. Pozostaje tylko schować sie w lesie. Z reszta nie mam wyboru bo tymczasowo pozbylem sie szosy :(
Jak się obudziłem dzisiaj i zobaczyłem za oknem Słońce, to pomyślałem, że może wreszcie znajdę trochę czasu i pokręcę, mimo tego, że lecę na antybiotyku, ale po krótkim spacerze z córką jednak stwierdziłem, że za mocno wieje i wcale nie jest tak ciepło jak myślałem. No cóż, może za tydzień będzie lepiej :/
Andrzej, Marcin - Wasze kamerki udaly sie dzisiaj do Polszy samolotem, wiec trzeba ustalic co gdzie i jak. Andrzej odbierasz w Wawie? Do Marcina pewnie trzeba wyslac skoro mieszka w kosmosie :razz: dajcie znac na PW co chcecie.
Dzięki, odpalaj rakietę.
chudeusz
01-03-2015, 14:25
Ja ciągle gniję w wyrku :/... Jedyne wiatry jakie u mnie są to te.....nieważne zresztą :D. Mam za to dużo czasu na szukanie butów i coraz bardziej zastanawiam się czy nie lepiej wydać raz a dobrze i mieć spokój na lata.
http://www.shimano-lifestylegear.com/gl/fw/products/offroad/023sh_m163.php
superkomornik
01-03-2015, 15:10
Te same, to Krzyżna Góra i Sokolik w Rudawach Janowickich.
Dzięki ale tam i tak chyba nie ma wyciągów wiec może nie być śniegu ;)
Za to na rower w sam raz :D
;)
bo tak w ogóle to najlepiej kupić miernik mocy :)
Dzięki za wyczerpujący wykład. Biorę się za obliczanie stref.
Z mierników mocy to mam amperometr, ale chyba do roweru się nie zda :)
Ja tam jak już mam możliwość pomiaru to lubię wiedzieć co jak i dlaczego. Druga kwestia to liczę na poprawę wydolności, a że nie mam już 17-stu lat, to wykombinowałem sobie, że pulsometrem będzie łatwiej ogarnąć temat optymalnego wysiłku, a przy tym ograniczyć możliwość zejścia z tego świata z rowerem między nogami :)
Udało mi się dojechać do mety Winter Race w Skorzęcinie.
Wszystkich startujących było coś koło 110 osób, większość to zawodnicy zrzeszeni w różnych klubach wielkopolski. Tak więc wyścigu nie wygrałem...
Na szczęście byli też tacy co dojechali za mną. Ciekawe kiedy będą widoczne wyniki tych zmagań.
elmo na rower się nie bierze chusteczek - smarka się w powietrze tylko trzeba uważać żeby za tobą nikogo nie było :D
chudeusz
01-03-2015, 18:26
glisek, gratulować ukończenia :). Kupisz se miernik to wszyscy zostaną z tyłu ?.
Grzesiek dał radę, bo gonił sfagra, albo odwrotnie.
prawie nie ma śniegu :)
tylko jakiś metr
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/03/0DXOOhT-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/0DXOOhT.jpg)
glisek, gratulować ukończenia :). Kupisz se miernik to wszyscy zostaną z tyłu ?.
dzięki :). Kupie se miernik i zmierzę, że wcale nie nie powinienem siadać na kole :) albo będę chciał trzymać moc i mi nogi odpadną przy samej głowie :)
elmo na rower się nie bierze chusteczek - smarka się w powietrze tylko trzeba uważać żeby za tobą nikogo nie było :D
Dzisiaj sprawdziłem i nie było. Ale na końcu jazdy się okazało, że nie musiałem sprawdzać..... bo wszystko zostało na kurtce w postaci pięknego orderu :)
Grzesiek dał radę, bo gonił sfagra, albo odwrotnie.
Szwagier wąchał tylko swąd moich gum :)
Słaba teraz ta młodzież :)
Krzychu, ale w sumie mogłeś te dwie dychy odżałować i pojechać. Trasa była całkiem spoko, a elitę wygrał jakiś masakrator na kozie przełajówce.
elmo na rower się nie bierze chusteczek - smarka się w powietrze tylko trzeba uważać żeby za tobą nikogo nie było :D
słyszałem też aby nie pluć pod wiatr ;) ja jednak wolę chusteczki...
Ps. Dzisiaj było lepiej - może to dlatego, że jechałem w świetle dnia a nie lampek rowerowych.
Ps.2. Gratki dla Gliska - pochwal się czasem.
Ps.4. Zacząłem się bawić ustawieniami wysokości i odległości m.in. siodełka - zajmie to mi jeszcze kilka jazd - ale efekty zachęcające.
...
Ps.2. Gratki dla Gliska - pochwal się czasem.
Ps.4. Zacząłem się bawić ustawieniami wysokości i odległości m.in. siodełka - zajmie to mi jeszcze kilka jazd - ale efekty zachęcające.
ad. PS 2. - w sumie źle nie było. W mastersach mam miejsce 4* z czasem 1:12:47 na dystansie ok. 29km
ad. PS.4. - tak trzymaj, ci co za pierwszym razem ustawili i trafili, albo nie wiedzą, że może być lepiej, albo im to wystarcza albo nie mają szczęścia w miłości ;) :)
Mi pomogło na zadek i kolano przesunięcie siodełka w tył i dół (zawsze jeździłem duuużo wyżej), na łokieć i częściowo drętwienie dłoni skrócenie kierownicy (kupiłem długą na 710 i uciąłem aż po 3cm z każdej strony).
*od końca :)
ad. PS.4. - tak trzymaj, ci co za pierwszym razem ustawili i trafili, albo nie wiedzą, że może być lepiej, albo im to wystarcza albo nie mają szczęścia w miłości ;) :)
Mi pomogło na zadek i kolano przesunięcie siodełka w tył i dół (zawsze jeździłem duuużo wyżej), na łokieć i częściowo drętwienie dłoni skrócenie kierownicy (kupiłem długą na 710 i uciąłem aż po 3cm z każdej strony)
A ja dałem siodełko mocno w górę - nogi lepiej pracują ale dłonie drętwieją - może da się przyzwyczaić...
a i zastanawiam się nad cofnięciem siodełka - wówczas nie byłbym taki garbaty :)
Tak, że: Hau hau hau - odszczekuję że zabawa w ustawianie to strata czasu - człowiek się jednak uczy całe życie.
superkomornik
01-03-2015, 23:33
Ładny wynik, gratulacje :)
Krzychu, ale w sumie mogłeś te dwie dychy odżałować i pojechać. Trasa była całkiem spoko, a elitę wygrał jakiś masakrator na kozie przełajówce.
Ano mogłem, ale do końca nie wiedzialem jak z czasem wolnym będę dysponował. Next time.
A to komornika czsem tam nie było :-)
superkomornik
01-03-2015, 23:39
Hihi, komornik nie ma czasu na takie eskapady :(
Pod wiatr to się nie sika :)
Nie ma mnie chwile, a tu jakies wyscigi sie wygrywa... fak szyt! No dobra, prawie wygrywa :razz: Grzechu gratulacje!
Nastepnym razem musze pojechać w takiej kategorii by nie było więcej osób jak trzy. To będę na pudle :)
Tak z 10 lat temu, żartowaliśmy, że jeżeli chodzi o maratony rowerowe, to najkorzystniej być pięćdziesięcioletnią kobietą. :)
Choć raz jechaliśmy w jednym przedziale z dziadkami, o których tu już wspominałem i oni gadając między sobą co rusz pokazywali jakiś szpej co wygrali na maratonach. :)
Panowie, chcę kupić bajka, na już. Co powiecie o tym tribanie (http://www.decathlon.pl/rower-szosowy-btwin-triban-500-id_8306944.html)? Nie jeździłem kilka lat, nie wiem czy się wciągnę w jazdę na pewno. Nie chcę też kupować czegoś, co ewentualnie za chwilę będę musiał wymieniać. Nie chcę też iść w używki, bo kompletnie się na tym nie znam. Właściwie to jestem prawie zdecydowany, ale chciałbym usłyszeć coś w stylu "możesz brać, dla początkującego jest ok" :mrgreen: ;)
Darku, "możesz brać, dla początkującego jest ok" :mrgreen: ;)
Choć poczekałbym na kolegów szosowców, bo ja w tej materii też lajkonikiem jestem, ale tylko dwie rzeczy w tym rowerze mnie zastanawiają. Co to za kaseta i jakie piasty.
Nastepnym razem musze pojechać w takiej kategorii by nie było więcej osób jak trzy. To będę na pudle :)
Następnym razem, to trzeba kręcić, a nie podróżować z blondynką :-)
A z kategorią ni ma problema, jo i sfagier.
Dorian ale ty się na tym zabijesz w lesie w górach :/
jakom blondynkom? :)
nie było tam blondynki. Chociaż jedna była, ale zajeła drugiie miejsce w kobietach. Więc byśmy jej nie dogonili :)
Wracając do samego wyścigu, to jestem w lekkim szoku jak cienki w tym kręceniu jestem. Kolesie co powygrywali (ojciec drugi w mastersach, synek pierwszy w elicie) mieli czas na ok 29-30km w granicach 57min. Czyli nie używając kalkulatorów wychodzi, że średnią po piachu, lesie, na podjazdach itp mieli ponad 30km/h. Mi wyszło jakieś 23 :)
Sam start (celowo ustawiłem się pod koniec peletonu, by nikomu nie zawadzać :)) jak poszli to tyle ich widziałem, a tych co miałem w zasięgu to połowę okrążenia też szli powyżej 30km/h. Kurde tyle to ja se mogę jechać na oponach dopompowanych do kreski z napisem max, z górki i wiatrem w plecy po asfalcie a nie w ciemnym lesie.
Cud że przeżyłem :)
Następnym razem polecę na elektryku ;) Będzie to nie Accent Peak, a Accent Prius :)
jakom blondynkom? :)
nie było tam blondynki. Chociaż jedna była, ale zajeła drugiie miejsce w kobietach. Więc byśmy jej nie dogonili :)
Widziałem foty, nie wymigasz się. Wyniki też widziałem, nie dramatyzuj.
Ło nie widziałem tych zdjęć, idę szukać :)
Panowie, chcę kupić bajka, na już. Co powiecie o tym tribanie (http://www.decathlon.pl/rower-szosowy-btwin-triban-500-id_8306944.html)? Nie jeździłem kilka lat, nie wiem czy się wciągnę w jazdę na pewno. Nie chcę też kupować czegoś, co ewentualnie za chwilę będę musiał wymieniać. Nie chcę też iść w używki, bo kompletnie się na tym nie znam. Właściwie to jestem prawie zdecydowany, ale chciałbym usłyszeć coś w stylu "możesz brać, dla początkującego jest ok" :mrgreen: ;)
"możesz brać, dla początkującego jest ok"
Z tego co wiem potem trzeba wymienić koła i kasetę.
superkomornik
03-03-2015, 01:44
Panowie, chcę kupić bajka, na już. Co powiecie o tym tribanie (http://www.decathlon.pl/rower-szosowy-btwin-triban-500-id_8306944.html)? Nie jeździłem kilka lat, nie wiem czy się wciągnę w jazdę na pewno. Nie chcę też kupować czegoś, co ewentualnie za chwilę będę musiał wymieniać. Nie chcę też iść w używki, bo kompletnie się na tym nie znam. Właściwie to jestem prawie zdecydowany, ale chciałbym usłyszeć coś w stylu "możesz brać, dla początkującego jest ok" :mrgreen: ;)
Możesz brać, dla początkującego jest ok :mrgreen:
Faktycznie kaseta jakaś nie wiadomo co. Ale wymiana nawet na jakąś Tiagrę to nie jest wielki koszt.
Koła pewnie też nic nie nadzwyczajnego, choć ja mam podstawowy model Shimano (R500) i po 2k km przebiegu kręcą się jak nowe i dają radę na naszych dziurawych drogach.
Darku, mogę wpaść w któryś dzień to pogadamy co i jak, może pomogę.
A jak już kupisz to znajda się kumple z okolicy którzy zmotywują Cię do jazdy :)
Jedyne w czym mozesz pomoc to w zalatwieniu znizki.
Darek Sora git na poczatek i na srodek i nawet na koniec jak nie planujesz startow w TdF. Troche ciezka ta szosa, ale ja lubie Tribany i nie znam wlasciciela, ktory nie bylby zadowolony z uzytkowania takiego roweru.
Ja mam przerwe bo mnie polamalo, ptasia grypa, pewnie chudeusz mnie zarazil.
chudeusz
03-03-2015, 08:29
Czyli jest szansa, że przeszło to cholerstwo na Ciebie i wreszcie odżyję ?. Mierzyłem wczoraj sandały spd shimano M089 i muszę przyznać że chyba robione na moje kopyto :). Super dopasowane i ładne do tego (pewnie dlatego że białe :D). Cena 338pln czyli znośnie. Jedyne ale, to takie, czy nie dołożyć stówki i kupić M163. Jeszcze ładniejsze i lepiej wykonane ;). I też białe ?.
Taaa, a potem bedzie czy nie dolozyc jeszcze 500 :razz:
chudeusz
03-03-2015, 08:55
Tato dołoży :P
Edyta: Do takich
http://katalog.bikeboard.pl/katalog2014/9vnjl0_sh-xc90_2.jpeg
MadOnion
03-03-2015, 09:18
Chudy chciałbyś karbony :P? jesteś pewien ; )?
chudeusz
03-03-2015, 09:37
Nie koniecznie ;)... Ale ładnie się prezentują :P
A co zlego w karbonach? Cebula zazdrosci i tyle :razz:
I niekoniecznie jak juz :razz:
MadOnion
03-03-2015, 09:49
No ładne ładne to fakt ale za 1000PLN lepiej kupić buta za 500-600 a resztę przeznaczyć na EPO :]
Wg. mnie carbon do MTB tylko dla dobrze jeżdżących technicznie :P z naciskiem na jeżdżenie a nie podchodzenie ; )
But zawodniczy.
Widziales ile chudeusz ma KOMow? Panie, to zawodnik jak malo ktory tutaj! Dla niego to nawet rzepy z karbonu powinni robic!
EDIT: Wrzucilem sie na liste zaproszeniowa do Zwift'a, zobaczymy czy mnie przyjma... jak nie to ich skasuje z internetu :twisted:
MadOnion
03-03-2015, 10:00
Widziałem :twisted:
Ile ma?
superkomornik
03-03-2015, 10:00
Jedyne w czym mozesz pomoc to w zalatwieniu znizki.
Nie wiem czy jedyne ale... w kwietniu wchodzi Triban 520 więc na 90% Triban 500 będzie wyprzedawany. Pewnie będzie dało się urwać z 20-30%.
Widziałem :twisted:
Ile ma?
Wszystkie! Twoje tez! I moje!
Nie wiem czy jedyne ale... w kwietniu wchodzi Triban 520 więc na 90% Triban 500 będzie wyprzedawany. Pewnie będzie dało się urwać z 20-30%.
Myslalem, ze 20-30% to urywasz na samej obecnosci obok sklepu... Zawiodlem sie :cry:
superkomornik
03-03-2015, 10:04
Pisałem o przecenie a nie mojej obecności. To inna inszość ;)
:mrgreen:
Ciekawe czy Twoja znizkowa moc dziala w Szanghaju... trzeba sprobowac kiedys :mrgreen:
chudeusz
03-03-2015, 10:10
Komy mam aż czy ?. Dlatego mam zamiar dołożyć grosza i kupić buty za 4,5 stówki. Wtedy KOMy będą same wpadać... bez wychodzenia z domu. Zaraz pewnie tato stwierdzi, żem nie godzien takich butów nosić, ale to taka reakcja obronna ?
Nie wiem czy jedyne ale... w kwietniu wchodzi Triban 520 więc na 90% Triban 500 będzie wyprzedawany. Pewnie będzie dało się urwać z 20-30%.
O, to, to! To byloby dobre, bo może bym se kupił ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.