PDA

Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 [15] 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178

Boryszuk
15-05-2013, 18:51
Sprzedam zimówki do kolarzówki.

fedor
15-05-2013, 21:15
Jakie masz mocowanie rotora? .

Jeśli masz na myśli tarczę to na 6 torxów. I faktycznie jest to zależne od prędkości. Ale nie rośnie wraz ze wzrostem prędkości tylko jest albo nie ma. Narazie wymienię opony na Schwalbe Hurricane, wyczytałem gdzieś żeby zmienić na łagodniejsze.

TMB
15-05-2013, 22:52
Witajcie.
Planuje na lipiec urządzić sobie jednodniowy rajd rowerowy (indywidualny) pomiędzy dwoma swoimi domami. Wyjdzie około 230km.
I tak się zastanawiam - jaki rodzaj treningu powinienem zapoczątkować u siebie? Ogólnie bardzo lubię jeździć, teraz jeźdzę co drugi, trzeci dzień po 20km (z powodu czasu). Wyjazd 80-90km nie jest dla mnie problemem. Ostatnio na swoim góralu z szerokimi oponami osiągnałem średnią prędkość na 30km - 32,5h/h, z czego byłem wielce rad, bo jechałem sam i nie miałem jak odnosić się do tempa towarzysza, nie mialem licznika, a moj rower ma miękkie górskie przełożenie. Nie na szose ;)

Jak powinienem ćwiczyć, aby po 150km nie wysiąść? Co prawda w lato dzień będzie długi (16h), ale.... nigdy na taki dystans nie jechałem.

I co byście polecali zabrać na taki samotny rejs? Oprocz dodatkowej dętki i zestawu do łatania, kluczy do roweru, pompki, kamizelki odblaskowej? Oczywiście nie jechałbym na ślepo. Wybrałbym w miare optymalną pogode (czyli ze nagle nie robi sie z 30 st, 15st, albo przede mną nie otwiera się oko cyklonu :D ). Prowiant kupowałbym sukcesywnie po drodze.

Pozdr
Tadeusz

shaolin
16-05-2013, 04:03
Jeśli masz na myśli tarczę to na 6 torxów. I faktycznie jest to zależne od prędkości. Ale nie rośnie wraz ze wzrostem prędkości tylko jest albo nie ma. Narazie wymienię opony na Schwalbe Hurricane, wyczytałem gdzieś żeby zmienić na łagodniejsze.

Moze sam klocek dzwonic w zacisku.

Tadek sprawdz tu... http://www.forumszosowe.org/viewforum.php?f=50

Boryszuk
16-05-2013, 18:13
O!

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img89.imageshack.us/img89/4249/20130516165949edit0.jpg)

Psychotrop
16-05-2013, 18:23
nieregulaminowy rozmiar zdjęcia ;>

zdyboo
16-05-2013, 18:30
To 48.32, to przełożenie, tak? 48 z przodu i 32 z tyłu. Na przekosach się nie jeździ, bo się napęd zużywa. :-P

Boryszuk
16-05-2013, 18:37
nieregulaminowy rozmiar zdjęcia ;>

Sori, z fejsbunia skopiowałem link i myślałem, że będzie git rozmiar. Nie mam jak zmniejszyć :-\ edit: zmniejszyłem


To 48.32, to przełożenie, tak? 48 z przodu i 32 z tyłu. Na przekosach się nie jeździ, bo się napęd zużywa. :-P

Mało przez ten cholerny łańcuch zębów nie straciłem.
Wyprzedziłem marudera na ścieżce a że wąsko było to straciłem całą prędkość. Stanąłem więc na pedały i przycisnąłem całymi studziesięcioma kilogramami. Jak łańcuch przeskoczył i spadł to serce mi do gardła podeszli. Dobrze, że mi się buty wypięły bo bym się z hukiem wyłożył.

zdyboo
16-05-2013, 18:54
Mało przez ten cholerny łańcuch zębów nie straciłem.
Wyprzedziłem marudera na ścieżce a że wąsko było to straciłem całą prędkość. Stanąłem więc na pedały i przycisnąłem całymi studziesięcioma kilogramami. Jak łańcuch przeskoczył i spadł to serce mi do gardła podeszli. Dobrze, że mi się buty wypięły bo bym się z hukiem wyłożył.

Marek, to nie jest dobry objaw jak łańcuch przeskakuje. Poważnie. Masz albo zużyty napęd, albo źle wyregulowane przerzutki. Przeskoczył z przodu czy z tyłu? Mnie się zdarzyło zerwać łańcuch przy depnięciu, ale przeskakiwał tylko z powodu nadmiernego zużycia.
Zęby faktycznie można stracić, a jak rama na przykład za duża, to nie tylko zęby.

Boryszuk
16-05-2013, 19:08
Z przodu. Też mi się wydawało, że nie powinien przeskoczyć. Zużyty nie jest, przejechałem na nim raptem 200km. A w poniedziałek był na przeglądzie w sklepie.

Rama na szczęście jest 'śmieszna' jak to określił kolega :-)
https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/392289_4383944570640_1437541615_n.jpg

zdyboo
16-05-2013, 19:58
Fajny cross.
Co do przeskakiwania, skoro łańcuch spadł, znaczy zadziałała jakaś siła boczna. Jak rozumiem spadł z patelni na zewnątrz? Może masz klatkę przerzutki blisko łańcucha i przy depnięciu zahaczyłeś o cyngiel manetki co spowodowało, że łańcuch spadł. Przednia przerzutka wyjątkowo źle zmienia biegi pod obciążeniem.
W każdym innym przypadku klatka przerzutki utrzyma łańcuch na właściwej zębatce.

Boryszuk
16-05-2013, 20:02
Nie wiem co się stało, nie powtórzyło się to później ale też już tak mocno nie deptałem. Zobaczę jak się będzie rower zachowywał, jeśli się sytuacja powtórzy to pójdzie do serwisu.


Fajny cross.

http://www.tweekscycles.com/bikes/hybrids-city-bikes/saracen-urban-esc-mens-hybrid-bike-2012-14-inch

mehmet efendi
16-05-2013, 20:20
Mnie potrafi przeskoczyć na dużym przodzie i 2-3 z tyłu. Nie wiem, dlaczego...

shaolin
17-05-2013, 04:52
Borsuk najs machina, lepsza niz moja :cry: ale juz niedlugo :twisted: ale nie masz ciutke za niskiej ramy?

Boryszuk
17-05-2013, 05:15
Może być, że jest trochę za niska i dlatego musiałem wyciągnąć siodełko tak wysoko. Tak mi w sklepie dobrali a ja na tyle się nie znam żeby od strzała wiedzieć czy jest ok czy nie. Wstępna regulacja siodełka też była z d*py, musiałem mocno skorygować na własną rękę bo tragicznie mi się pedałowało. Ale nie przejmuję się tym zbytnio, na następny rok chciałbym kupić sobie szosę. warunek jaki sobie postawiłem to przekroczenie 1000 w tym sezonie (nie wiem jeszcze czy km czy mil, pod koniec sezonu zdecyduję:-D)

shaolin
17-05-2013, 05:17
Do szosy to Ty zrzuc pare kilo najpierw ;) chyba, ze chcesz szose z kryptonitu ;)

Boryszuk
17-05-2013, 05:22
Po to właśnie jeżdżę :-)

shaolin
17-05-2013, 05:24
I git. Szosa to jednak szosa... a pewno masz gdzie jezdzic i po czym (czyt. gladki asfalt) skoro po 5min jestes poza miastem :D ja po 5h wyjezdzam ze swojej dzielnicy ;)

Dyziek
17-05-2013, 08:24
Do szosy to Ty zrzuc pare kilo najpierw ;) chyba, ze chcesz szose z kryptonitu ;)

Czasu poszły do przodu, znam typów po 130kg śmigających na carbonowych ramach i dają radę.

Pytanie do specy od szoski jakie koło polecacie? Oczywiście mam na myśli stosunek jakość-cena-waga;)

MiQ27
17-05-2013, 08:30
Do szosy to Ty zrzuc pare kilo najpierw ;) chyba, ze chcesz szose z kryptonitu ;)

Terefere ;)
Ja nie rozumiem, czemu szosówki takie do treningu mają ważyć pół kilo, skoro człowiek razem z rowerem może ważyć koło setki. Toć to są jakieś promile, co się urwie z roweru, pełny bidon więcej waży :D

shaolin
17-05-2013, 08:36
Przeciez sobie robie jaja... :D eh... juz nic nie mozna napisac ;) Pamietam jak Gr33nY latal ze mna na szosie, przeciez to bydle jest, a jego szosa dawala rade ;) co nie zmienia faktu, ze lepiej byc lzejszym niz ciezszym ;)

Dyziek
17-05-2013, 08:38
;) co nie zmienia faktu, ze lepiej byc lzejszym niz ciezszym ;)

Nad tym się pracuje;) Sho a może u skośnych taniej jakieś kółka by kupił, oni podrabiają już wszystko:)

shaolin
17-05-2013, 08:41
www.taobao.com szukaj :D

Mozesz pojsc w chinskie carbony, do tego jakas piasta sensowna i CX Ray'e i jadziesz z koksem.

Dyziek
17-05-2013, 08:46
www.taobao.com (http://www.taobao.com) szukaj :D

Mozesz pojsc w chinskie carbony, do tego jakas piasta sensowna i CX Ray'e i jadziesz z koksem.

Sho:p

MiQ27
17-05-2013, 08:46
Lepiej, pewnie ze lepiej, też nad tym pracuję... ale skutki jeszcze mizerne...
Ale ja jeżdżę na jakimś rowerowym Frankensteinie, sam składałem :D
Taki niby trekking (czy cross) na 24" CrMo Author Stratos (duży człowiek jestem, no) na takich bardziej szosowych 700x32.

shaolin
17-05-2013, 08:49
Sho:p

No co :D

Pierwszy link z brzegu -> http://item.taobao.com/item.htm?spm=a230r.1.14.112.CrOR8u&id=18808339464

Chcesz opone czy szytke? Trening czy zawody czy co? Wez sie sprecyzuj :D

Dyziek
17-05-2013, 08:57
No co :D

Pierwszy link z brzegu -> http://item.taobao.com/item.htm?spm=a230r.1.14.112.CrOR8u&id=18808339464

Chcesz opone czy szytke? Trening czy zawody czy co? Wez sie sprecyzuj :D

Może być szytka, zawody, carbo max 50mm:)

MiQ27
17-05-2013, 08:58
Ale fajny sklepik z tego Twojego linku http://cheapcarbonbike.taobao.com/
Rzeczywiście cheap, sama rama chyba jakieś 1.5 tysiąca na nasze :)

shaolin
17-05-2013, 09:03
Może być szytka, zawody, carbo max 50mm:)

Ty umiesz szytke przykleic? :D Mozesz se kupic same obrecze tutaj i zlozyc kolko na tych piastach co masz w Pinarello (Ultegra?).

Tu masz 50mm carbon ale pod oponke -> http://item.taobao.com/item.htm?spm=a230r.1.14.11.95t4M6&id=16720846294

Dyziek
17-05-2013, 09:06
Ty umiesz szytke przykleic? :D Mozesz se kupic same obrecze tutaj i zlozyc kolko na tych piastach co masz w Pinarello (Ultegra?).

Tu masz 50mm carbon ale pod oponke -> http://item.taobao.com/item.htm?spm=a230r.1.14.11.95t4M6&id=16720846294

Mam team-owy serwis:) Koła z Pinnki będą do katowania na treningach:) Oblukam co i jak i skrobnę priv:)

shaolin
17-05-2013, 09:08
Czyli nie umiesz... :D

http://www.forumszosowe.org/viewtopic.php?t=15055 tu masz watek o chinskich carbonach. Najpierw poczytaj, potem pisz, bo moze sie rozmyslisz po drodze ;)

schwepes
17-05-2013, 15:26
Chiński karbon na szytkę.. 1,5 sezonu i 15kkm i wciąż bezobsługowo. Chociaż jak masz budżet, to kup sobie FFWD. Obręcz wychodzi znacznie drożej niż "topowy chińczyk" na włóknach T1000 (170$ vs. 400EUR), ale wytrzymałość taka, że można spokojnie jeździć w przełajach.

Boryszuk
18-05-2013, 13:30
Potrzebuję okulary na rower. Problem polega na tym, że strasznie się pocę. Moje kropelki potu mają swoje kropelki potu. Dlatego potrzebuję okularów, które albo nie będą dotykać czoła albo będą miały jakiś system odprowadzania potu. Fajnie by było gdyby miały wymienne szkła - ciemne na słoneczne dni, białe na pochmurne. Jest coś takiego czy wymyślam bzdury? Sytuacja u mnie poprawiła się od kiedy zaglądam bandanę pod kask ale dalej pot spływa mi na soczewki okularów.

shaolin
18-05-2013, 14:12
Masz rynne na czolo -> http://www.sweatgutr.com/ ;)

MiQ27
18-05-2013, 14:26
O matko, jeszcze do tego zbiornik na deszczówkę i kanalizację burzową dołożyć :shock: :lol:

shaolin
18-05-2013, 14:45
Borsuk se moze banke na brzuchu polozyc i bedzie akurat ;)

A ja od dzisiaj znowu mam kolarzowke... (http://img4.imageshack.us/img4/5382/szosa3m.jpg) Tomek jeszcze raz dzieki za pomoc!

Teraz tylko pedzie i buty i mozna zapinac! (a, jeszcze trzeba wrocic do Polski :twisted:).

shaolin
20-05-2013, 13:35
http://www.kickstarter.com/projects/1205277475/loopwheels-for-a-smoother-more-comfortable-bicycle

zdyboo
20-05-2013, 14:01
Niech mi dadzą te koła w rozmiarze 28" na pół roku, jak wytrzymają tyle czasu na wrocławskich krawężnikach, to uznam, że to przełomowy produkt. ;)

mehmet efendi
20-05-2013, 14:08
Przy trzech punktach podparcia to stabilność poprzeczną czarno widzę....
Będzie chyba zbliżona do jazdy z 1/2 bara na balonie 2.3

Ostatnio pane złapałem i nie mogłem w pierwszej chwili przypalić OCB.

zdyboo
20-05-2013, 14:09
To jedno, a druga sprawa ciekawe jak wygląda sprawa normalnej jazdy? Czy nie buja za bardzo?

MiQ27
20-05-2013, 14:11
To ma być do komfortowej jazdy składakiem, bujanie będzie wartością dodaną :)

malibu
21-05-2013, 11:24
bajkerzy mam pytanie, jak przewozicie swoje rowery z miejsca na miejsce, zbliża się kolejny długi weekend i fajnie byłoby zabrać ze sobą dwa rowery szosowowe. Samochód to audi a4 w wersji avant ale niestety bez haka i relingów i zastanawiam się nad kilkoma rozwiązaniami:
1 rowery do środka po zdjęciu przednich kół spokojnie wchodzą- duży minus wchodzą rowery ale już nikogo innego wziąć się nie da
2 montaż relingów i bagażnika relingowego- koszt relingów 100 i montażu ale podjechałbym do kumpla co "nie takie rzeczy ze szwagrem przy piwie robił" + bagażnik
3 na allegro widzę bagażniki rowerowe mocowane do klapy, używa ktoś czegoś takiego ?

zdyboo
21-05-2013, 11:28
A ile osoborowerów chcesz zmieścić? Do Saaba 95 kombi, po złożeniu tylnej kanapy, weszły dwa górale i bagaże na tydzień na dwie osoby. W Astrze kombi jeździliśmy we trójkę, ale tylko z małym bagażem. Spróbuj czy po zdjęciu kół i obniżeniu siodła rower nie wejdzie w pionie. Wtedy miejsce na bagaże też może się znaleźć.

malibu
21-05-2013, 11:35
razem ze mną 3 dorosłe osoby i dziecko lat 5 (fotelik) jakieś bagaże tych osób a baby jak to baby wybierają się jak na koniec świata no i dwie szosy, pewnie po zdjęciu obu kół rowery weszłyby do bagażnika ale wtedy mniej miejsca na bagaże i o komforcie można zapomnieć.

Majek
21-05-2013, 11:46
A co byście polecili do wożenia jajfona na kierownicy? Potrzebuje rozwiązania, powiedzmy, przejściowego więc za jakieś rozsądne pieniądze, ale jednocześnie takiego, żeby telefon na glebę nie poleciał na pierwszym korzeniu. Jazda zdecydowanie rekreacyjna, po lesie z rodziną (albo bez), ale za to na sztywnym widelcu (jeszcze przez jakiś czas). Tak patrze na Algiero, a tam są uchwyty od 50 do 350. Takie w okolicach 100 nadadzą się do czegoś?

Pawel.S
21-05-2013, 12:22
A co byście polecili do wożenia jajfona na kierownicy? Potrzebuje rozwiązania, powiedzmy, przejściowego więc za jakieś rozsądne pieniądze, ale jednocześnie takiego, żeby telefon na glebę nie poleciał na pierwszym korzeniu. Jazda zdecydowanie rekreacyjna, po lesie z rodziną (albo bez), ale za to na sztywnym widelcu (jeszcze przez jakiś czas). Tak patrze na Algiero, a tam są uchwyty od 50 do 350. Takie w okolicach 100 nadadzą się do czegoś?

A musi być na kierownicy ? Jak do jakiejś mapy to pewnie tak, ale jak do muzyki to polecam jakieś neoprenowe mocowanie na ramię (nie ramę :) ) albo torebkę na pasek. Osobiście mam uraz do kabli idących od roweru do mnie, jakoś mi to nie pasuje.

Co do wożenia rowerów : bagażników mocowanych do klapy się boję. Niby wszystko cacy, ale dla mnie to mało pewne. No i nie otworzysz bagażnika bez zdejmowania rowerów. Szedłbym albo w relingi + bagażnik na dach, albo hak + bagażnik na hak. Bagażnik na hak jest raczej najlepszy, ale chyba montaż haka wyjdzie drożej niż montaż relingów. Rowery na dachu woziłem dużo razy, gwiżdżą i zwiększają spalanie, ale nigdy mi nie spadły. A belki bagażnika mocowałem w rynienkach (Astra II hatchback). No albo możesz też porządnie porozkręcać rowery - po zdjęciu kół i wyciągnięciu widelca (bez ruszania linek) da się to nieźle poupychać, a pracy nie aż tak dużo.

zdyboo
21-05-2013, 12:30
razem ze mną 3 dorosłe osoby i dziecko lat 5 (fotelik) jakieś bagaże tych osób a baby jak to baby wybierają się jak na koniec świata no i dwie szosy, pewnie po zdjęciu obu kół rowery weszłyby do bagażnika ale wtedy mniej miejsca na bagaże i o komforcie można zapomnieć.

To na klapę lub na dach. Ja woziłem rower na dachu, do 160 km/h nic się nie działo.

Majek
21-05-2013, 12:50
A musi być na kierownicy ? Jak do jakiejś mapy to pewnie tak, ale jak do muzyki to polecam jakieś neoprenowe mocowanie na ramię (nie ramę :) ) albo torebkę na pasek. Osobiście mam uraz do kabli idących od roweru do mnie, jakoś mi to nie pasuje.O widzisz, o tym nie pomyślałem, tylko się na uchwyt na kierę zafiksowałem. Nie chodzi o nawigację, tylko o mienie telefonu przy sobie, jakieś Endomondo, muzyka bonusowo. Raczej nie lubię słuchać muzyki w trakcie jazdy, wolę się wsłuchiwać w swój organizm - czyli jak płuca wypluwam w trakcie pierwszych, po 10 latach przerwy, przejażdżek... ;-). No ale jakoś trzeba zacząć. Na dobry początek kupiłem sobie nowe galoty i buty (stare na skutek dziesięcioletniego leżakowania w szafie same się rozpadły). :mrgreen:

Wracając do mojego pytania. Możesz polecić coś na ramię?

hydra_nt
21-05-2013, 12:58
A co byście polecili do wożenia jajfona na kierownicy?

Widziałem u znajomego pokrowiec wodoszczelny przymocowywany do kierownicy. Fajne rozwiązanie. Ale nie pamiętam nazwy. Dodatkowo można do tego włożyć pod spód powerbank. Zapytam i dam znać.

shaolin
21-05-2013, 13:28
W Decathlonie maja jakies kondony na ramie dla telefonow ;)

mehmet efendi
21-05-2013, 13:29
Ja zrobiłem tak:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://picturepush.com/public/13122027)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://picturepush.com/public/13122022)

Uchwyt z allee do mocowania owiewki do motocykla, wycięta pleksa, odpowiednie otwory i jest.

Szczyt lansu to nie jest, ale navi wodoszczelna i sprawdzona lepsza, niż telefon.

zdyboo
21-05-2013, 13:37
eee? I garmin do tej nawigacji nie oferuje eleganckiego mocowania do kierownicy czy relingu?
Ja do swojego 60 CSx dostałem w zestawie uchwyt, dzięki któremu kierownica roweru nie wygląda jak galaktyczne centrum dowodzenia.

mehmet efendi
21-05-2013, 13:40
Gdzieś w necie znalazłem, to koszt był 10 X większy, niż moja galaktyka.

hydra_nt
21-05-2013, 13:41
Już mam TUTAJ (http://dx.com/p/outdoor-sports-bike-handle-bar-waterproof-bag-for-mobile-phones-black-142432)

Tak wygląda:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/sku_142432_2-1.jpg
źródło (http://img.dxcdn.com/productimages/sku_142432_2.jpg)

Pawel.S
21-05-2013, 13:53
Ja mam tak:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/nerka20jansport202JPG-1.jpg
źródło (http://www.imagic.pl/files//10153/nerka%20jansport%202.JPG)

Oprócz telefonu mieści też portfel i klucze od mieszkania, wczoraj wracałem z pracy w największej ulewie świata i nic nie zamokło.
Jak ktoś podróżuje i potrzebuje mapy to pewnie że na kierze jest fajnie, ale do przejażdżek itp. obwieszanie roweru tego typu towarem to zło. Chociaż nie ukrywam że od jakiegoś czasu walczę sam ze sobą czy nie założyć do roweru bagażnika i sakw, plecak zostawia na plecach wielką mokrą plamę co nie jest aż tak przyjemne.

shaolin
21-05-2013, 14:02
Tez tak mam, ale zamiast Jansporta mam Lininga ;) tel, klucze do chaty, do roweru mikrozestaw, kasa i styka.

Majek
21-05-2013, 15:04
Tak jeszcze zmieniając temat. Patrzę sobie na klamoty rowerowe, bo tak sobie myślę, że przez zimę sobie bym coś złożył... Miałem to zrobić przez tę zimę, ale jakoś zabrakło mi motywacji. W każdym razie tak sobie patrzę na ramy i kurcze, dziwna sprawa... Nie ma ram! W ogóle firmy, które kiedyś były na topie, teraz poznikały, pojawiły się jakieś dziwne, nieznane mi nazwy... Zupełnie nie wiem, co mógłbym wybrać. Chciałbym jakąś sprytną ramę HT 19". Generalnie od ramy chciałbym zacząć kompletowanie. Możecie kilka przykładów wartych zainteresowania podrzucić? Tak do 1200 maks...

shaolin
21-05-2013, 15:50
Kup rame Krossa za 400, a reszte wydaj na wodke, dziwki i koks (czyt. lepszy osprzet) ;)

Pawel.S
21-05-2013, 19:39
Ja mam Accent El Norte, 400 pln za ramę ze sterami i sztycą. Ciut droższy i fajniejszy model to chyba El Nino. Też myślę że resztę kasy lepiej włożyć w osprzęt, zacząłbym od dobrych kół i amorka, warto też mieć porządną korbę na isisie. Nieraz była też wspominana tutaj koncepcja rezygnacji z tarcz na rzecz v-brake'ów - moim zdaniem to dobry plan na tanią redukcję masy. Warto mieć lekki rower, to się czuje i jest z tego fun.

Majek
21-05-2013, 23:18
No właśnie taka jest koncepcja. Rama, widelec, koła. A potem reszta podrobów. Z V-brake'ów raczej nie zrezygnuję. V-brake'i mam teraz i chce mieć tarczowe hydrauliki, żeby szpanować we wsi. ;-) A propos hydraulików. Pamiętacie kiedyś te żółciutkie oczojebne Magury? To był czad! Jak ktoś takie miał, to był niezły kozak i wymiatacz (byle leszcz nie miał potrzeby zakładać takich hampli chyba, że miał za dużo gotówki).
A tak poza szpanem, to mam dość klocków notorycznie szurających o (praktycznie zawsze) nieprostą obręcz.

Czyli co? Mówicie, że teraz te wszystkie ramy jeden czort? Kurde, to ja się rozszalałem z tymi tysiącami... Dzięki za wyprostowanie.

EDYTA: Te Krossy strasznie przaśne są. Wyglądają, jakbym je ktoś w garażu spawał. Ja wiem, że eststyka to nie najważniejszy parametr, ale akurat wygląd spawu sporo mówi.

shaolin
22-05-2013, 05:04
Mialem pare Magur w zyciu - od HS33 po Gustava M :twisted:

Jak chcesz ladne spawy to Nikolai, ale te 1200 to w euro, a nie pln ;) I tak wiekszosc ram wyjezdza z tej samej fabryki u mnie w piwnicy wiec na Twoim miejscu nie przejmowalbym sie tym. Bardziej niz spaw liczy sie geometria, chyba ze wazysz >150kg i bedziesz robil dropy z kosmosu jak Bender -> http://gp1.pinkbike.org/p4pb932971/p4pb932971.jpg ;) Szukaj na allegro albo przegladaj w sklepach wyprzedaze z poprzednich rocznikow i cos trafisz, chyba, ze dorzucisz pare plnow i od razu poszuka sie calego roweru uzywki w dobrym stanie na niezlym osprzecie. Chyba, ze koniecznie chcesz nowy sprzet...

kronos28
22-05-2013, 09:00
EDYTA: Te Krossy strasznie przaśne są. Wyglądają, jakbym je ktoś w garażu spawał. Ja wiem, że eststyka to nie najważniejszy parametr, ale akurat wygląd spawu sporo mówi.

w tych tańszych fakt ale są też deko droższe ale już z wygładzonymi spawami itd. http://katalog.bikeboard.pl/produkt,2012,ramy,4563

prz3mo
22-05-2013, 10:24
Bardziej niz spaw liczy sie geometria, chyba ze wazysz >150kg i bedziesz robil dropy z kosmosu jak Bender -> http://gp1.pinkbike.org/p4pb932971/p4pb932971.jpg ;)

... albo choćby tak ;)

QRx8jO9DX5c

zdyboo
22-05-2013, 10:40
Ale to nie Josh Bender, tylko Dave Watson.
Bender miał technikę worka ziemniaków i jądra co najmniej tej wielkości. Co prawda robił dropy po kilkadziesiąt metrów, ale rzadko który nie kończył się w szpitalu.

shaolin
22-05-2013, 10:46
A ja sobie zamowilem nowe kloce i mikropompke, przyda sie w trase bo mam tylko starego Airstrike'a od BBB (stacjonarny kloc).

lukatom
22-05-2013, 10:51
Witajcie,
W najbliższym czasie planuje zakup roweru 29er. Do tej pory pomykam na Unibike Evolution, na mniejszych kołach.
Z sentymentu do marki, wygodny jazdy na tych rowerach oraz "ceny do jakości" wybrałem Evolution Flite 29er http://unibike.pl/flite29er.html.
Niechcący wpadłem do innego sklepu i przejechałem się na Specialized Rockhopper http://www.specialized.com/pl/pl/bikes/mountain/rockhopper/rockhopper29 i bardzo miło się jeździło.

Czy macie doświadczenie w tym temacie, jeździliście na nich i którego byście wybrali, doradzili?
Dziękuje za Wasze opinie.

prz3mo
22-05-2013, 11:53
Ale to nie Josh Bender, tylko Dave Watson.
Bender miał technikę worka ziemniaków i jądra co najmniej tej wielkości. Co prawda robił dropy po kilkadziesiąt metrów, ale rzadko który nie kończył się w szpitalu.

Przecież ja nigdzie nie napisałem, że to Bender :) Wiem, że Watson. Za młodu kolekcjonowałem wszystkie "Kranked'y" i "Disorder'y" :)

TMB
22-05-2013, 13:34
Witajcie
Stoje przed kolejnym rowerowym dylemat - naprawiać cz kupić nowy :D
Mam Kross Level A6 (jestem z niego wielce rad), ktory wymaga (tzn tak dla bezpieczenstwa coby w trasie nie polecial ;) ) wymiany łańcucha, korby, kasety (500zł) + uszczelnienia amorow (ok 200-250zł) + nowych opon (nie jest tragicznie, ale juz mozna myslec nad mowymi) - 150zł Schwalbe 2szt + klocki (30zł). Co łącznie daje ok 800-850zł. Czy może kupić nowy? Rower ma 2,5 roku. Za Krossa dałem 2 tys zł. Za tego wyciągnałbym może z 800-900zł. Nie ukrywam, ze świetnie mi sie na nim śmiga...i te manetki (gora - doł :D :D ).

Ale skoro już prawie połowe kasy na nówkę mam dać na naprawe... ? ?

Boryszuk
22-05-2013, 13:34
A ja dziś tak (http://www.mapmyride.com/workout/284907989) pojeździłem. Gdyby nie to, że jest zimno i wieje to pojechałbym dalej bo dopiero zaczęło mi się dobrze pedałować.

shaolin
22-05-2013, 14:00
Tadek jak Ci sie smiga dobrze na Krossie to zrob serwis i smigaj dalej, przeciez to normalne czesci eksploatacyjne. Jak Ci sie kapcie i olej silnikowi w aucie zuzyja to tez bedziesz szukal nowego samochodu? :D

zdyboo
22-05-2013, 14:51
Stoje przed kolejnym rowerowym dylemat - naprawiać cz kupić nowy

Serwis. Kaseta i łańcuch zgoda, to nie są tak bardzo drogie rzeczy i normalna sprawa jest, że się je wymienia. Korby z reguły nie trzeba wymieniać. Więcej zębów powoduje, że obciążenia się na nie rozkładają i nie powodują takiego zużycia. Poza tym może wystarczy wymienić jedną z zębatek o ile korba to umożliwia. Całą korbę wymienia się stosunkowo rzadko.

Amor jak nie rzyga olejem, niekoniecznie musi wymagać wymiany uszczelek. Chyba, że był katowany w błocie i brei śniegowej z solą. Oponę o ile nie jest typową kierunkową oponą, przekładasz na tył i kupujesz tylko jedną na przód.

darko
22-05-2013, 15:01
Czy ktoś się wybiera na Kaszuberunde (http://rowerover.andgo.com.pl/index.php?strona=93&t=) do Kościerzyny w najbliższą niedzielę?

Onsajt
22-05-2013, 15:17
Czy ktoś się wybiera na Kaszuberunde (http://rowerover.andgo.com.pl/index.php?strona=93&t=) do Kościerzyny w najbliższą niedzielę?

A byłeś tam wcześniej już?

darko
22-05-2013, 15:19
Ja jeszcze nie ale kumple z pracy jechali w zeszłym roku

TMB
22-05-2013, 17:41
Tak, tylko że mam już mocno zjechane ząbki na korbie. Ile razy wy....walilem kolanem w kierownice gdy lancuch spadal mi na nizszy bieg alibo luz.
Ja mam rox shot'a - czyli powietrzny amortyzator ;) I powietrze z niego ucieka (uszczelka) i wymaga to naprawy.
A co do opony - przod też nie jest najlepszy :D

Macie racje :) Serwis, bo jak teraz patrze to za 2k nie kupie porządnego roweru....

lukatom
23-05-2013, 08:46
Hej,
Ma ktoś jakieś doświadczenia lub opinie nt Specialized Rockhopper 29er vs Unibike Flite 29er?

zdyboo
23-05-2013, 08:52
Właśnie, dosłownie minutę temu się dowiedziałem, że istnieje nowy standard kół w MTB. Mianowicie 27,5". Wobec tego pytam grzecznie WTF?
Kolejny pomysł na drenaż kieszeni?

Psychotrop
23-05-2013, 10:06
po co zadajesz pytania, skoro sam sobie na nie odpowiadasz ? :mrgreen:

MiQ27
23-05-2013, 10:07
Ale (jeszcze) nie ma przymusu kupowania? :D

shaolin
23-05-2013, 10:15
Wazne, zeby nie grzebali przy 28" :mrgreen:

zdyboo
23-05-2013, 10:28
po co zadajesz pytania, skoro sam sobie na nie odpowiadasz ? :mrgreen:

Grzesiu. Dla mnie nawet 29" jest nadal poronionym pomysłem, ale oczywiście znajdą się obrońcy i dwudziestodziewięciocalowi talibowie.
Ostatnio też zadałem pytanie po co kolejne standardy rozmiarów montażu kiery i na cholerę ten oversize wszędzie w kokpicie. To zostałem zakrzyczany, że tak jest lepiej i cała czołówka sportowców tak jeździ.

Za kilka lat, bo owe 27,5" to pewnie stosunkowo nowy wymysł, sytuacja powtórzy się i dla tego "standardu".


Ale (jeszcze) nie ma przymusu kupowania? :grin:

W eurosojuzie możliwe, że zostanie wprowadzony jedyny obowiązujący standard kół rowerowych, zatem Twa radość może być przedwczesna.


Wazne, zeby nie grzebali przy 28" :mrgreen:

Tak, odkąd mam w domu rowery tylko na 28" kołach, to mam spokój. Z ciekawości zapytałem.

Pawel.S
23-05-2013, 12:59
(...)Ostatnio też zadałem pytanie po co kolejne standardy rozmiarów montażu kiery i na cholerę ten oversize wszędzie w kokpicie. To zostałem zakrzyczany, że tak jest lepiej i cała czołówka sportowców tak jeździ. (...)

Akurat oversize jest dobry, zwiększa sztywność przy minimalnym wzroście masy. Pewnie że dałoby się też bez tego, pewnie też można by zmniejszyć standardowe 25,4 (czy ile tam jest) i nikt by nie zginął. Ale fakt że cały świat przesiadł się na oversize (nie tylko zawodnicy) już po tym jak przestałeś aktywnie śledzić nowinki sprzętowe jeszcze nie znaczy, że to jest bez sensu.

A na 27,5 czy inne 29 cali nie ma się co rozdrabniać :
http://www.youtube.com/watch?v=fYt6IqaHk_Q

velaskez
23-05-2013, 17:14
Mi w samochód dzisiaj wjechał kurier na rowerze. Nie rozumiem, dlaczego jazda po mieście na ostrym kole nie jest zakazana :? W świetle prawa taki rower jest niezdatny do użytku w ruchu miejskim. Pier***** inicjatywę rowerową w tym mieście, jak jeżdżą bez hamulców.

Aras
23-05-2013, 19:01
Dla mnie nawet 29" jest nadal poronionym pomysłem, ale oczywiście znajdą się obrońcy i dwudziestodziewięciocalowi talibowie.

Poronionym pomysłem jest robienie na siłę nowego typu rowerów i sztuczne szufladkowanie. Przecież to całe 29er to nic innego jak stare 700C, tyle tylko że nastawione na teren (nieco inna geometria, mocniejsze amory z większym skokiem, no i przede wszystkim grubsze gumy), niż stare dobre crossy czy trekkingi. No ale wielu rowerzystów, czy raczej "bajkerów" skłonnych jest wydać grube tyś zł na rower który ma w nazwie 29er, a gdyby miał w nazwie cross a oponki miałyby rozmiar 28x2,1 to nawet by na niego nie spojrzeli.



Tak, odkąd mam w domu rowery tylko na 28" kołach, to mam spokój.
Bez problemu założysz do nich opony 29er i staniesz się trendi bajkerem ;)

zdyboo
23-05-2013, 19:36
Poronionym pomysłem jest robienie na siłę nowego typu rowerów i sztuczne szufladkowanie. Przecież to całe 29er to nic innego jak stare 700C, tyle tylko że nastawione na teren (nieco inna geometria, mocniejsze amory z większym skokiem, no i przede wszystkim grubsze gumy), niż stare dobre crossy czy trekkingi.

Mam kolegę. Artur ma na imię i zafiksował się swego czasu właśnie na jazdę po górach trekingiem. Wymienił średnią i małą zębatkę w korbie na górskie. Zainwestował w amora TXC od Marzoccka. Największy problem miał z oponami. Znalazł w końcu jakieś 1,9" z miarę górskim bieżnikiem. Jeździł na tym razem z nami po górach Dolnego Śląska, Śląska Opolskiego i Czech. Tak z kilkanaście lat temu to było, nikt wtedy nie słyszał nawet o 29erach. Wychodzi, że Artura można postawić w jednym rzędzie z Garym Fisherem, jest pionierem 29erów, przynajmniej w Polsce. ;)


Bez problemu założysz do nich opony 29er i staniesz się trendi bajkerem ;)

W trekingu mam właściwie wszystko to co w rasowym góralu. Amor TXC choć tylko 63 mm skoku, napęd MTB, tarczówki i SPD. Wystarczy tylko odkręcić bagażnik i błotniki oraz wymienić opony. Choć jak na razie na Marathonach XR 1,4" daję radę i w górach też, choć już bez szaleństw. Dzięki Aras.

A jednak nie, nie będę wymieniał opon, mam prostą, wąską (58 cm) kierownicę z rogami i mocowaniem 1". Jeszcze wyjdę na jakiegoś bieda trendi i nikt nie będzie ze mną chciał jeździć. Damn. ;)

shaolin
24-05-2013, 04:57
Mi w samochód dzisiaj wjechał kurier na rowerze. Nie rozumiem, dlaczego jazda po mieście na ostrym kole nie jest zakazana :? W świetle prawa taki rower jest niezdatny do użytku w ruchu miejskim. Pier***** inicjatywę rowerową w tym mieście, jak jeżdżą bez hamulców.

To na pewno Twoja wina Ty lobuzie samochodowy! :twisted: joke :mrgreen:

Kurierzy nie maja hampli bo dzieki temu sa szybsi... ale to, ze wjechal w Twoje auto to juz gorzej ;)

photofun
24-05-2013, 13:34
Witam cyklistów! Pierwszy raz w tym wątku bo bardzo początkujący jestem.
No i od razu pytanko. Dojeżdżam rowerem MTB do pracy ok 14km w jedną stronę. Trochę zaczynają mi ciążyć oponki mtb i zastanawiam się nad zmianą na crossowe/szosowe. Głównie jeżdżę po ścieżkach asfaltowych lub utwardzonych chociaż zdarza mi się zapuścić też do lasu w błoto itp. Czy coś w miarę uniwersalnego do tych zastosowań polecicie? Zależy mi na w miarę najmniejszych oporach toczenia, ale też wytrzymałości bo zdarza się przejechać po gałęzi czy kamykach.

zdyboo
24-05-2013, 13:39
Schwalbe Marathon, dobierz sobie to co Ci najbardziej odpowiada.
Ja na Marathonach XR 28x1,4 jeżdżę też po górach, choć na pewno nie po takich trasach jak jeździłem na MTB.

Foto7
24-05-2013, 21:29
A może rower zmienisz :)
http://www.youtube.com/watch?v=vGGlODF7_RY

Boryszuk
25-05-2013, 09:29
Ja być może na początku przyszłego tygodnia kupię szosę :-D

shaolin
25-05-2013, 09:41
Najpierw wytrzezwiej... :mrgreen:

Boryszuk
25-05-2013, 09:44
Strata czasu :-P

shaolin
25-05-2013, 09:49
:mrgreen:

Masz cos konkretnego na oku czy po prostu wykombinowales, ze kupujesz szose?

schwepes
25-05-2013, 10:14
Mi w samochód dzisiaj wjechał kurier na rowerze. Nie rozumiem, dlaczego jazda po mieście na ostrym kole nie jest zakazana :? W świetle prawa taki rower jest niezdatny do użytku w ruchu miejskim. Pier***** inicjatywę rowerową w tym mieście, jak jeżdżą bez hamulców.
A mi w zeszłym roku wjechał w tył kierowca Astry. W związku z tym uważam, że jazda Astrami, a najlepiej wszystkimi Oplami powinna być zakazana :)

Boryszuk
25-05-2013, 10:50
:mrgreen:

Masz cos na oku czy po prostu wykombinowales, ze kupujesz szose?

Kolega kupił sobie nową maszynę i sprzedaje swoją dotychczasową (https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/976243_10151414299105108_585610987_o.jpg). Żaden tam szczyt techniki ale na początek powinno mi wystarczyć żeby się przekonać czy w ogóle mi to pasuje.

shaolin
25-05-2013, 10:54
Na poczatek git.

klojt
25-05-2013, 13:13
Mi w samochód dzisiaj wjechał kurier na rowerze. Nie rozumiem, dlaczego jazda po mieście na ostrym kole nie jest zakazana :? W świetle prawa taki rower jest niezdatny do użytku w ruchu miejskim. Pier***** inicjatywę rowerową w tym mieście, jak jeżdżą bez hamulców.

Ja jeżdżąc raz na jakiś czas po Krakowie, mam wrażenie że problemem często nie są rowerzyści, ale kierowcy. W tym roku robiąc ~150km po mieście już kilka razy został bym potrącony. Notorycznie zdarzają się sytuacje zmiany pasa samochodem przy wyprzedzaniu, gdy rower znajduje się na wysokości tylnego koła, spychanie do krawężnika, czy też wyjeżdżanie z podporządkowanych uliczek w ostatniej chwili "bo to przecież rower, to wolno jedzie". A taksówki są już mistrzami w każdej kategorii.

velaskez
25-05-2013, 14:02
Ja jeżdżąc raz na jakiś czas po Krakowie, mam wrażenie że problemem często nie są rowerzyści, ale kierowcy.

Problemem, to jest rower, który jedzie mi na zderzaku i nie może zahamować jak jak depnę w hamulec. Rowerzyści też jeżdżą jak potłuczeni, np. jeżdżąc na maksymalnej prędkości przez pasy dla pieszych. Na pasach grzecznie przechodzimy z rowerkiem, jak się nie podoba to proszę po ulicy śmigać.

klojt
25-05-2013, 14:12
Problemem, to jest rower, który jedzie mi na zderzaku i nie może zahamować jak jak depnę w hamulec. Rowerzyści też jeżdżą jak potłuczeni, np. jeżdżąc na maksymalnej prędkości przez pasy dla pieszych. Na pasach grzecznie przechodzimy z rowerkiem, jak się nie podoba to proszę po ulicy śmigać.

Ja osobiście, o ile tylko to możliwe, poruszam się tylko po ulicach, ale uważam że do tego też trzeba mieć pewne umiejętności i zdolność przewidywania sytuacji na drodze, by nie zrobić krzywdy sobie i innym. Nie będę też zaprzeczać że rowerzyści, szczególne wśród pieszych, jeżdżą delikatnie mówiąc niebezpiecznie (chociaż czasem jazda "na gazetę" jest bardziej bezpieczna niż każda inna).

shaolin
25-05-2013, 14:24
Wlasnie ogladam Giro, niezly sajgon caly czas na gorze maja... Krzysiek ostatnio pokazywal fote, teraz niby drogi odsniezone... ale za banda 100m sniegu ;)

burz
25-05-2013, 14:27
Hej bikerzy, mam pytanko.
Czy da się kupić (przez Internet, ale w polskim sklepie) za 500-600 zł nowy, sensowny amorek air z piwotami, w wadze do 1,8-1,9 kg i żeby jeszcze biały był?
(na 26", skok 80-100)

zdyboo
25-05-2013, 17:51
Tekst bardziej do mieszkańców Wrocławia i okolic, ale że dotyczy wycieczek rowerowych to zamieszczam tu.

Postanowiłem dzisiejsze okołopołudnie spędzić na rowerze. Tym razem podszedłem taktycznie do wyjazdu, ruszyłem pod wiatr, żeby po 10 km schować się w lesie, a wrócić z wiatrem. Pojechałem w stare okolice, których nie nawiedzałem z pięć lat.
W lesie było fajnie, ale niestety drwale lub złodzieje drewna rozjeżdżają trakty ciągnikami i czasem miałem problem na slickach 1,4”, ale jakoś poszło.
Ze zdziwieniem natomiast stwierdzam, że zamek na wodzie w Wojnowicach umiera. Sam zamek jest zamknięty, a i wokół nic się nie dzieje. Sadząc po tym jak wszystko zarasta, już od jakiegoś czasu nic się nie dzieje. Nawet kotów nie było, za to było dużo innych zwierząt na k... komarów. Szybko się stamtąd zawinąłem.

Potem zamierzałem skorzystać z lokalnej atrakcji czyli przeprawy promowej pod Brzegiem Dolnym. Niestety byłem tam 15 minut przed pełną godziną, a prom co prawda pływa co godzinę, ale za każdym razem 30 minut po pełnej godzinie. Trudno, nie zarobia moich dóch złotych. Zawróciłem więc i pojechałem wzdłuż Odry, mijając most kolejowy. Słyszałem niedawno plotę, że SOK podobno tam zwiększyła czujność i wyłapują ludków co przekraczają mostem kolejowym Odrę. Nie zdecydowałem się wobec tego na przeprawę.
Jeden tor jest czynny tylko, za to drugi z rdzewiejącą kratownicą mostu stanowi niezłą miejscówkę na focenie, najlepiej jakiejś modeliny, najlepiej odpowiednio niedoubranej. Klimat niezły, choć pewnie trzeba uważać na sokistów, bo jak znam ich podejście, to zaraz się przypałętają i będą chcieli wlepić mandat.
Tyle dygresji, pojechałem na stopień wodny, którym już nie raz przekraczałem rzekę. Co prawda nigdy to nie było do końca legalne, ale też nikt się nie czepiał. Wjazd na stopień wodny poprzedza jakaś budowa, co prawda praca jak to na polskiej budowie, jeden robi reszta patrzy, ale ostrzeżeń w cholerę na bramie. Udałem debila i lezę na wydrę. Robotnicy mnie widzą, nic nie krzyczą, to luz. Przechodzę koło Niewiadowa, ale pusta, to ochrona też bani. Przelazłem przez śluzę i idę na stopień wodny. No przecież mnie nie zastrzelą. Po drodze spotykam pana w pomarańczowej kamizelce. Przywitałem się, zapytałem czy przejdę i jeszcze pogadali my co tu robią i że fajnie, że robią. Miłego dnia życzyliśmy sobie i rozeszliśmy się w przeciwne strony. Tyle co ruszyłem, a tu ślady po kroplach krwi, całkiem świeże, cholera może jednak zastrzelą.
Jestem już po stronie Wałów, a tam bramka zamknięta, łańcuchem. A przecież miało się udać. No i się udało, bo łańcuch był zaczepiony tylko o haczyk z drutu. Odczepiłem, wychodzę, a tam z budki ochroniarz wychodzi. :)
Kulturalnie zamknąłem bramkę na haczyk i pan z ochrony pyta się jak się tu znalazłem. :) Normalnie wszedłem, a teraz wychodzę. No skoro pan tu już jest, to proszę. Ogólnie zamieniliśmy jeszcze kilka zdań w miłej atmosferze, bo jak się okazało nie byłem pierwszym, który dokonał przejścia przez budowę. Najważniejsze co się dowiedziałem, że budowa ma trwać kilka lat oraz, że na jesień mają otworzyć most drogowy koło Brzegu Dolnego.
W każdym razie, te okolice na razie odpadają jako miejsce rowerowania, bo przeprawa przez Odrę tylko promem.

Reszta wycieczki minęła bez większych przygód. To co zwykle, dziurawe drogi bez pobocza, koleiny i kierowniki wyprzedzające na gazetę. Normalna rzecz.

Tym samym mam nadzieje, że na dobre wróciłem do jeżdżenia, tydzień temu pętla ponad 70 km. Dziś też 75 km zrobione. Chyba w BC lub w weekend po BC wybiorę się na stówkę.

Buty turystyczne SPD od Shimano dają radę. Mam model CT-70 i da się w nim wygodnie chodzić i dość wydajnie pedałować. Są przy tym szersze od typowo sportowych butów, w związku z czym nie trzeba ich rozbijać, żeby stopy po kilku godzinach jazdy nie przypominały stóp Chinek co je zmniejszały dla awansu społecznego. Do rekreacyjnej jazdy jak najbardziej polecam.

superkomornik
25-05-2013, 21:13
Potem zamierzałem skorzystać z lokalnej atrakcji czyli przeprawy promowej pod Brzegiem Dolnym[...]bo przeprawa przez Odrę tylko promem.
.

Z 2-3 tygodnie temu miałem tam prawie identyczne przygody.
Pojechałem na tą śluzę czy co to za inne cholerstwo ale budowa i ochrona. No nic, poleciałem dalej do Brzegu żeby zdążyć na przeprawę. Zdążyć bym zdążył ale nieczynna bo wysoki stan wody.
Pytam właściciela gdzie najbliższa przeprawa - niezbyt mnie pocieszył wskazując most 20km dalej.
W końcu zdecydowałem się na przejście kładką kolejową ale te skorodowane płyty po których człowiek stąpa mocno podnoszą ciśnienie - za każdym razem gdy tam jestem mam wrażenie że zostanę topielcem na rowerze.

Majek
25-05-2013, 22:50
Tym samym mam nadzieje, że na dobre wróciłem do jeżdżenia, tydzień temu pętla ponad 70 km. Dziś też 75 km zrobione. Chyba w BC lub w weekend po BC wybiorę się na stówkę.
Ojoj... Ta ja dzisiaj wyrwałem się na kilkadziesiąt minut, piętnastaka zrobiłem i dumny jak paw wróciłem... Mam nadzieję, że pod koniec sezonu też będę mógł kilkadziesiąt kilometrowe trasy planować i powiedzieć, że na dobre wróciłem do jeżdżenia. Chciałbym...



Buty turystyczne SPD od Shimano dają radę. Mam model CT-70 i da się w nim wygodnie chodzić i dość wydajnie pedałować. Są przy tym szersze od typowo sportowych butów, w związku z czym nie trzeba ich rozbijać, żeby stopy po kilku godzinach jazdy nie przypominały stóp Chinek co je zmniejszały dla awansu społecznego. Do rekreacyjnej jazdy jak najbardziej polecam.
Khehe... I pomyśleć, że śmiejemy się z bab, jak się butami podniecają. A sam się niedawno złapałem, jak co chwila oglądam, przymierzałem, sprawdzam czy aby na pewno dobrze leża, nigdzie nie uwierają itd. Oczywiście chodzi o buty SPD. Ja całkiem przy okazji na nie wpadłem i sprawiłem sobie MT-43. Tym bardziej, że od dawna chodziły mi takie buty po głowie. Tak, żeby będąc na urlopie można było pojechać na rundkę, później wejść do knajpy (nie budząc dziwnej sensacji sportowymi butami), a po obiedzie przespacerować się chwilę deptakiem.

burz
26-05-2013, 11:39
... (nie budząc dziwnej sensacji sportowymi butami)...

Pomijając zgrzytanie, jakie się rozchodzi spod butów na twardej/betonowej nawierzchni:)

MR
26-05-2013, 17:52
hej !

dzisiaj podczas jazdy po lesie gałązka zabiła moje tylne przeżutki Alivio. Czas na zmianę i tutaj prośba, czy możecie coś polecić dobrego w cenie do około 150-250 zł. Dopowiem, że chodzi o 7 stopniowe (bez manetek).

Swoją dorgą, zdziwiłęm się, że takie dziadostwo robią w dzisiejszych czasach... mała gałązka a metał poprostu pękł... kiedy pamiętam sprzęt był wytrzymalszy.

zdyboo
26-05-2013, 18:38
Kup kolejne Alivio, nie ma sensu wydawać kasy na wypasiony sprzęt, tam gdzie nie ma to uzasadnienia.
Co konkretnie pękło. Mnie kiedyś trawa wkręcona w przerzutkę pękła hak i wracałem 20 km z wiszącym łańcuchem podczepionym trytkami.

MR
26-05-2013, 18:46
Tzn. Czuje uzasadnienie bo w lesie mam małe problemy ze zmiana, poza tym chce czegoś bardziej wytrzymalego. Pękło mocowania przezutki do roweru idealnie w miejscu gdzie siedzi śruba.

zdyboo
26-05-2013, 18:58
Znaczy pękł Ci hak przerzutki, czyli element ramy czy jednak masz w co wkręcić przerzutkę?
Tyle, że nie ma przerzutek gałązkoodpornych. To kwestia szczęścia, jak go braknie, to pęknie nawet XTR. W przerzutce najważniejsze jest jej wyregulowanie i dobrej jakości pancerze i linka.

MR
26-05-2013, 19:13
Rama na szczescie jest ok.

klojt
26-05-2013, 19:19
Tzn. Czuje uzasadnienie bo w lesie mam małe problemy ze zmiana, poza tym chce czegoś bardziej wytrzymalego. Pękło mocowania przezutki do roweru idealnie w miejscu gdzie siedzi śruba.

Z tego co czytam, to urwałeś hak przerzutki ( aluminiowy element przykręcany do ramy małą śrubką, do którego jest przykręcona sama przerzutka) a nie przerzutkę. Jeśli tak, to w zależności od nietypowości takiego haka, koszt nowego to 30-90zł. Zasadniczo po to hak wykonany jest z dość cienkiego aluminium, by to właśnie on się urwał w takich sytuacjach, a nie zdecydowanie droższa przerzutka.

Gomad
26-05-2013, 20:39
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-d.ak/hphotos-ak-frc1/581258_461872680565543_1548465926_n.jpg)

ot taki pasażer na gape wczoraj chciał się zabrać na BM w Wieluniu

shaolin
28-05-2013, 10:40
http://www.smartrunner.com/pages/Routes/Map_Track_Cycling_a6b6a3be-a6a7-42ea-b7ab-b72a5ebc5774.aspx

Mikrotraska dzisiejsza... Znowu nie wyjechalem z miasta... przygrzalo mi w beret, za pozno zalozylem cos na glowe i za malo wypilem po drodze... nastepnym razem musze sie lepiej przygotowac.

Rafał_Sz
28-05-2013, 13:39
Widzę, wyjechać z miasta ma u Ciebie nieco inne znaczenie niż u mnie. :)

Boryszuk
28-05-2013, 13:43
Ja objadę swoje 'miasto' dookoła robiąc połowę tego dystansu :-D

zdyboo
28-05-2013, 13:46
No trochę przesrane, ale pętlę 33 km to bez problemu i po Wro nakręcę, choć niemal cały wtedy objadę. ;)

shaolin
28-05-2013, 14:12
Widzę, wyjechać z miasta ma u Ciebie nieco inne znaczenie niż u mnie. :)

Znaczenie ma takie samo, gorzej z wykonaniem tego tutaj ;)


Ja objadę swoje 'miasto' dookoła robiąc połowę tego dystansu :-D

Jak bedziesz mial szose to objedziesz wyspe cala w 15 min ;)


No trochę przesrane, ale pętlę 33 km to bez problemu i po Wro nakręcę, choć niemal cały wtedy objadę. ;)

Jakbym mial tu szose to pewnie dalbym rade wyjechac za miasto ;) ale na tym rowerze co mam teraz to te 33km to bardzo dobry wynik dla mnie (nawet jesli tempo spacerowe). No nic, trzeba robic forme i moze da rade kiedys zrobic pare km wiecej ;) gorzej, ze tu powietrze slabe...

Boryszuk
28-05-2013, 14:16
Jak bedziesz mial szose to objedziesz wyspe cala w 15 min ;)

Nowy rower musi jednak poczekać do nowego roku - postanowiłem trzymać się oryginalnego planu i spełnić najpierw warunek przejechania 1000 km zanim kupię szosę. (nie mam teraz gdzie trzymać dwóch rowerów)

shaolin
28-05-2013, 14:19
To ile brakuje? Ja dzisiaj przekroczylem pierwsza stowke chinska, ale malymi kroczkami do przodu.

zdyboo
28-05-2013, 14:22
Dwa miesiące dojazdów do pracy u mnie robi tauzena. ;)

Boryszuk
28-05-2013, 14:23
Póki co jest 250 km. Wyznaczyłem sobie osiągalny cel ;-)

shaolin
28-05-2013, 14:24
Ja jezdze tylko w weekendy i to nie wszystkie... do pracy mam 500m, szybciej dojde pieszo niz odepne rower, dojade i go przypne ;)

250km to juz niezle jak na kogos kto sie bronil przed jezdzeniem ;)

Boryszuk
28-05-2013, 14:28
Gdybym się bronił przed jeżdżeniem to bym nie kupił pierwszego roweru, prawda? Znam siebie odrobinę i wiedziałem, że jeśli zacznę jeździć w deszczu, zimnie i ogólnie mało przyjaznych warunkach to szybko się zniechęcę. A tak to przeczekałem zimę i trochę się wciągnąłem. Jeszcze nie na tyle żeby jeździć tyle ile bym chciał ale to kwestia czasu ;-)

shaolin
28-05-2013, 14:33
Najwazniejsze, ze jezdzisz. Pytanie czy nie odstawisz jak zrobisz prawko na moto ;) ale to tez dwa kolka wiec wybaczymy :mrgreen:

Rafał_Sz
28-05-2013, 14:41
Można połączyć jedno z drugim. :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/sr2e-2.jpg
źródło (http://www.s51.de/bilder/sr2e.jpg)

shaolin
28-05-2013, 14:49
Taaa, u mnie co drugi na takim lata ;)

zdyboo
28-05-2013, 14:56
co drugi na takim lata ;)

Rower/motur/samolot w sam raz coś dla Borsuka/świni/oreła.

shaolin
28-05-2013, 15:28
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,97796,13994253,Do_tunelu_przy_dworcu_rowerzystom _wstep_zabroniony.html

Macie na dobranoc.

Boryszuk
28-05-2013, 15:32
Rower/motur/samolot w sam raz coś dla Borsuka/świni/oreła.

Jak na świnię przystało, jeżdżę BMW. :-P

zdyboo
28-05-2013, 15:38
Z jednej strony rozumiem zakaz, tam są śliskie kafle na podłodze, a nie wszyscy zachowują ostrożność przy jeździe. Natomiast zupełnie nie rozumiem zakazu przeprowadzania roweru tam. W najbliższym czasie przetestuję zakaz wprowadzania roweru do holu dworca.
Swoją drogą to się PKP w dupach już przewraca. Bzdurne zakazy, bzdurne nakazy. Nic dziwnego, że spada ilość podróżnych.

mehmet efendi
28-05-2013, 16:24
Swoją drogą to się PKP w dupach już przewraca. Bzdurne zakazy, bzdurne nakazy. Nic dziwnego, że spada ilość podróżnych.
Pewnie ten wydający zarządzenie ma za wielką doopę, aby ja na bajku posadzić...:lol:

Foto7
28-05-2013, 16:30
Przeprowadzenie to też ruch roweru, jedyne wyjście to rower przenieść i policja nic nie może zrobić ;)

zdyboo
28-05-2013, 17:35
Przeprowadzenie to też ruch roweru, jedyne wyjście to rower przenieść i policja nic nie może zrobić ;)

Po kielichu nie można nawet prowadzić roweru, czyli iść koło niego trzymając za kierownicę lub mostek. Zatem nie bym był takie pewien, że Policja nic nie zrobi. Choć w przypadku przejścia raczej za każdym razem wzywałbym Policję właśnie, bo beton z SOKu będzie na pewno z pełną bezwzględnością egzekwował przepisy. W każdym razie odmówiłbym przyjęcia jakiegokolwiek mandatu, niech kierują do sądu grodzkiego sprawę.

Foto7
28-05-2013, 22:00
Po kielichu nie można nawet prowadzić roweru, czyli iść koło niego trzymając za kierownicę lub mostek. ...
Chyba nie doczytałeś ;) miałem na myśli wziąć rower w ręce i przenieś czyli rower nie dotyka podłoża jest po prostu bagażem podręcznym. Ten znak zabrania ruchu roweru czyli także prowadzenia go ale nie zakazuje niesienia go w rękach w powietrzu . Z moim lekkim giantem mogę stać i trzymać go dość długo dopytując się o podstawę prawną jak by mi zakazali nieść go w rękach. Tylko muszę podjechać tak z 80 km chyba ;)

zdyboo
29-05-2013, 07:57
Doczytałem Twojego posta, za to nie doczytałem tego regulaminu PKP i nadal mi się nie chce. :) Jeżeli jest zakaz posiadania roweru w ogóle to nie ma znaczenia czy go niesiesz, pchasz, jedziesz itp. Masz rower, podpadasz pod paragraf. Proste.

shaolin
30-05-2013, 08:03
http://www.kickstarter.com/projects/254088432/quickfix-and-foldnfix-foldable-bicycle-fenders

http://www.kickstarter.com/projects/nklansek/musguard-a-removable-rollable-bicycle-fender

Aj lajk ten drugi ;) ciekawe czy sie nie zwinie jak sie przejedzie po jakims blotnym hartkorze i dostanie +5 do masy ;)

EDIT: http://www.kickstarter.com/projects/886290383/plume-the-recoiling-bicycle-mudguard?ref=live

Jeszcze jedno w tym guscie ;)

LordRamzes
30-05-2013, 08:27
http://www.kickstarter.com/projects/254088432/quickfix-and-foldnfix-foldable-bicycle-fenders

http://www.kickstarter.com/projects/nklansek/musguard-a-removable-rollable-bicycle-fender

Aj lajk ten drugi ;) ciekawe czy sie nie zwinie jak sie przejedzie po jakims blotnym hartkorze i dostanie +5 do masy ;)

EDIT: http://www.kickstarter.com/projects/886290383/plume-the-recoiling-bicycle-mudguard?ref=live

Jeszcze jedno w tym guscie ;)

na miasto może i będzie ale w teren czarno to widzę :) , dla mnie zalatuje tandetą :) , przypomina mi się jak do fiatów czy motocykli (np WSK) w niektórych miejscach można było zaobserwować jak ludziska "doczepiali filcowe błotniki" , o ile dobrze pamiętam nie w celach "tuningu " przez duże T :) tylko żeby nie chlapało :)

Majek
30-05-2013, 19:58
Hej, powiedzcie mi, jak przewieść na dachu mały rower? Maly, w sensie młodego, na 16" kółkach. Są jakieś specjalne uchwyty dla takich sprzętów? W sumie musze zabać trzy rowery. Swój, żony, no i syna. Haka nie mam, wiem, że są jakieś patenty na klapę bagażnika, ale ten pomysł mi się za bardzo nie podoba... Weź tu bagażnik otwórz, jak potrzeba... Trasa ponad 500 kilometrów. Zafiksowałem sie na bagażnik dachowy. Poprzeczki mam, musze tylko jakieś uchwyty na rowery kupić. Konstrukcje, z którymi miałem do czynienia do tej pory, raczej chyba nie umożliwiały transportu małych rowerków. Chyba, że się mylę...

zdyboo
30-05-2013, 20:15
Kup bagażnik z uchwytem na widelec. Musisz wtedy zdjąć przednie koło, taki bagażnik nie musi miec uchwytu ramy.

Yoora
30-05-2013, 20:21
Kup bagażnik z uchwytem na widelec. Musisz wtedy zdjąć przednie koło, taki bagażnik nie musi miec uchwytu ramy.

A co z kołem(-ami)?

mackaron
30-05-2013, 20:50
Zajezdzilem mojego 15 letniego gianta... i rozgladam sie coby tu kupic... co byscie polecili na miasto, troche w teren... w kazdym razie nic specjalnie wyczynowego...od solidne dwa kolka dla amatora ktory lubi sobie od czasu do czasu posmigac;)

zdyboo
30-05-2013, 21:29
A co z kołem(-ami)?

Do bagażnika, ale na bogato można dokupić uchwyt przedniego koła.

shaolin
31-05-2013, 02:21
Hej, powiedzcie mi, jak przewieść na dachu mały rower?

Taka mala dygresja - jest roznica miedzy wiesc i wiezc ;)

mackaron moze wiecej info bo na razie zadales pytanie w stylu - chce auto, co kupic? ;)

MR
31-05-2013, 12:27
mam pytanie, czy do roweru z hakiem zintegrowanym do ramy (do przerzutek z tyłu), można dołączyć zewnetrzny ? chodzi o to, aby hak wbudowany się nie zgiął lub pękł jak coś się stanie.

Majek
31-05-2013, 12:32
Kup bagażnik z uchwytem na widelec. Musisz wtedy zdjąć przednie koło, taki bagażnik nie musi miec uchwytu ramy.A gdzie takie coś można kupić? Jak tego szukać? Bo wszystkie bagażniki dachowe, jakie mi się rzuciły w oczy, to takie standardowe, za ramę. Fakt, że jakoś bardzo intensywnie nie szukałem...


Taka mala dygresja - jest roznica miedzy wiesc i wiezc ;)Oj tam, oj tam... Wielka mi różnica... Pisałem na srajpadzie, a tam łatwiej zrobić ś, niż ź. ;-)

No dooobra, punkt dla Ciebie. ;-)

zdyboo
31-05-2013, 12:52
A gdzie takie coś można kupić? Jak tego szukać? Bo wszystkie bagażniki dachowe, jakie mi się rzuciły w oczy, to takie standardowe, za ramę. Fakt, że jakoś bardzo intensywnie nie szukałem...

W sklepach z bagażnikami samochodowymi. Thule takie coś robi, ale jak to Thule, drogo jest. Można na allegro poszukać, wszystko zależy od budżetu.

Dwa linki, bo jestem akurat na bieżąco, koleżanka szukała bagażnika do swojego roweru, a że rama karbonowa, to też był potrzebny bagażnik z zaciskiem do widelca.

http://allegro.pl/bike-pro-alu-bagaznik-rowerowy-uchwyt-za-widelec-i3233713680.html
http://allegro.pl/listing/listing.php?string=baga%C5%BCnik+rowerowy+widelec

Osobiście posiadam bagażnik z Inter-Packa, który nie ma długiej rynny tylko krótką na jedną belkę i zacisk na drugą belkę. Kilka lat temu kosztował 70 PLNów, ale rower trasę do Słowenii i z powrotem przetrwał. Przy prędkościach dochodzących do 160 km/h. Niekoniecznie jednak musi się on sprawdzić przy małym rowerze. Lepiej kupić rynnę pełnej długości, tylko, żeby uchwyt tylnego koła był przesuwany.

Badol
31-05-2013, 13:08
mam pytanie, czy do roweru z hakiem zintegrowanym do ramy (do przerzutek z tyłu), można dołączyć zewnetrzny ? chodzi o to, aby hak wbudowany się nie zgiął lub pękł jak coś się stanie.

???
Jeśli ma zintegrowany to jak chcesz dokupić zewnętrzny?
To trochę tak jakbyć chciał do D3 podpiąć innego gripa ;)
Skoro jest zintegrowany to zakładam, że rama jest CRO-MO czyli stalowa.
Wymienne haki stosuje się w ramach alu itd.

zdyboo
31-05-2013, 13:17
Można zastosować hak montowany zaciskiem koła, ale jednak takie rozwiązanie to proteza.
Kilkanaście lat temu były dostępne ramy alu ze stałym hakiem, szybko zrezygnowano z tego rozwiązania na rzecz haków wymiennych. Teraz wszystkie normalne ramy alu mają haki wymienne.

Badol
31-05-2013, 13:21
Po kielichu nie można nawet prowadzić roweru, czyli iść koło niego trzymając za kierownicę lub mostek.
Co ty mówisz?! naprawdę? O tym to pierwsze słyszę ale....
A jak będziesz trzymał za siodełko? :)

A wracając to tematu zakazu to chyba tak jak pisali poprzednicy - rower na ramię i lacha.
miałem podobną sytuację kiedyś z czepialskim ochroniarzem na cmentarzu.
Pojechaliśmy na powązki zapalić lampeczkę na grobie powstańców itd. Nieważne.
Po cmentarzach nigdy nie jeżdzę ale też nie zostawiam mojej maszyny przed tylko zawsze idę z nią z boku.
Tak więc idziemy w trzech aż tu "szeryf" wypada i piłuje jape, że nie wolno itd. regulamin i te sprawy.
więc najpierw grzecznie, że przecież nikt nie jeździ tylko idziemy.
A ten dalej - regulamin, regulamin.
Adaś - moj przyjaciel się wkur.... i mówi to pokaż. Idziemy i jest "zakaz wprowadzania rowerów na terem...bla bla bla"
Już ochroniarz był w ogódku, witał się z gąską a tu rower na ramię i idziemy.
Ten ale halo halo - regulamin.
Na co Adaś - ale o co chodzi - przecież ja go wnoszę :P
Pan z ochrowy coś jeszcze próbował ale jak przestaliśmy być mili i posypało się kilka ostrzejszych słów to się skończyło.

zdyboo
31-05-2013, 13:38
Co ty mówisz?! naprawdę? O tym to pierwsze słyszę ale....
A jak będziesz trzymał za siodełko?

Tak wynika z relacji ludzi, którym Policja kazała dmuchać w balonik.
Artykuł 87 kodeksu wykroczeń i artykuł 178a kodeksu karnego mówi o prowadzeniu i tu wchodzi semantyka. Samochód się prowadzi, kiedy się siedzi za kierownicą, rower się prowadzi kiedy się idzie koło niego, mniejsza już o to za co się go trzyma.

Może jak się niesie rower to się uda, ale człowiek niosący rower na pewno może wzbudzić większą ciekawość Policji niż prowadzący rower czy jadący na rowerze.

Wojteksw
31-05-2013, 13:56
Było już o bagażnikach rowerowych, więc proszę o dokładną wykładnię przepisów dotyczącą trzeciej tablicy do bagażników np: http://www.thule.com/pl-pl/pl/products/bike-carriers/towbar/thule-euroclassic-g6-led-928-_-928, taki mi się podoba i chciałbym kupić. Może Ktoś już ma coś podobnego i jak rozwiązał sprawę tablicy, nie interesują mnie rozwiązania typu: demontaż tablicy z samochodu lub wykonanie podróbki, chcę to zrobić zgodnie z prawem polskim. Wiem jak to się robi w innych krajach, niestety w Polsce nie znalazłem odpowiednich, dokładnych precyzyjnych przepisów.

zdyboo
31-05-2013, 14:01
Wiem jak to się robi w innych krajach, niestety w Polsce nie znalazłem odpowiednich, dokładnych precyzyjnych przepisów.

Nie do końca jestem na bieżąco, ale nie znalazłeś bo ich nie ma. Jak przekonasz urzędnika, to może dostaniesz trzecią tablicę. Czytałem w sieci, że są ludzie, którym się udało. Większości się jednak nie udaje.
Ogólnie najbardziej "legalnym" sposobem jest "zgubienie" jednej tablicy.

mehmet efendi
31-05-2013, 14:17
Błąd.
Nie możesz mieć trzeciej tabicy!

Jedyne sensowne rozwiązanie to tzw. tablica informacyjna o nrze rej. samochodu.
Żadnych naklejek, hologramów, etc.
Najlepiej, jak ma jeszcze na środku piktogram roweru.

Info od człowieka, który sprzedaje bagażniki i pokonał z nimi wiele tyś. km z kontrolami policyjnymi włącznie.

Ten „patent" sprzedali mu niebiescy.

http://www.swiatbagaznikow.pl/tablica-informacyjna.html

Gość ma dobre ceny. Pytaj p Maćka. Powołaj się na Fuxa.

EDIT. Taki bagażnik mam od niego na 4 rowery.
Super jakość.

velaskez
31-05-2013, 14:17
A co z kołem(-ami)?

Do bagażnika? :-P

hydra_nt
31-05-2013, 15:08
Błąd.
Nie możesz mieć trzeciej tabicy!

Jedyne sensowne rozwiązanie to tzw. tablica informacyjna o nrze rej. samochodu.
Żadnych naklejek, hologramów, etc.
Najlepiej, jak ma jeszcze na środku piktogram roweru.

Ja tak jeżdżę od 3 lat. Wydrukowałem na zwykłym papierze i zalaminowałem. Jest wodoodporna i dobrze się trzyma - też przymocowana do Thule. Policjanci nigdy jeszcze nie mieli zastrzeżeń.
A co do trzeciej tablicy, pani w urzędzie poszła najmniejszą drogą oporu i pouczyła mnie, że powinienem zarejestrować (!!!) bagażnik na hak i wtedy otrzymam prawdziwe tablice. Podziękowałem grzecznie.

zdyboo
31-05-2013, 17:25
Badol, jeszcze w temacie prowadzenia roweru po kielichu.

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,97796,14012764,Co_moze__a_co_musi_rowerzysta__16 _pytan_do_policjanta.html

Wygląda na to, że się podejście Policji zmieniło i być może sytuacja znormalniała lub znormalnieje.

Wojteksw
31-05-2013, 19:12
Pomysł na "zgubienie " jednej tablicy nie wchodzi w rachubę, bo jeżeli ją znalazłem, a nie zdałem wtórnika jestem karany. Wykonanie takiej samej jest podrabianiem znaków szczególnych, również karalne. Przekładanie z samochodu jest karalne bo pozbawiam auto cech trwałych rozpoznawczych, nie ma tłumaczenia, że ta tablica jest na bagażniku. problemem interesuję się od kilku tygodni, zapewne zwrócę się do wydziału komunikacji o interpretację z samej ciekawości. Najlepszym rozwiązaniem jest wykonanie podobnej tablicy, ale bez cech przypominających tablicę właściwą, tak jak wspomniał kolega Fux najlepiej z piktogramem roweru lub wielbłąda, aby nie posądzono mnie o podrabianie znaków urzędowych.

login_87
02-06-2013, 00:50
http://www.ibood.com/home-living-pl/pl/ bagaznik na rowery...

shaolin
02-06-2013, 07:50
Dzisiaj trasa podobna do wczorajszej, druga polowka inna ale to nic, okolice te same, tylko mniej glownych ulic zaliczonych w drugiej polowie dystansu bo nie chcialem znowu wbic sie w korek tygodnia ;)

http://www.smartrunner.com/pages/Routes/Map_Track_Cycling_783ab9f8-67cf-49d8-93bf-260c345d6700.aspx

Boryszuk
02-06-2013, 10:08
Podczepiłeś się pod to Ferrari chyba w którymś momencie :-P

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img195.imageshack.us/img195/7321/shaoszukista.jpg)

shaolin
02-06-2013, 10:24
:mrgreen:
W tym momencie to Ferrari bylo podczepione do mnie :mrgreen:

rooner
02-06-2013, 19:13
Panowie, mała rada potrzebna.
Szukam roweru za około 1500 zł, im mniej tym lepiej.
Za cholerę się na tym nie znam, i raczej znać nie chcę.
Sytuacja zmusza mnie jednak do kupna jakiegoś roweru - a ostatni raz jeździłem w liceum czyli jakieś 15 lat temu:)
Mam 183/75 kg, trasy przewidywane - jakieś 70% miasto/szosy ale fajnie byłoby też czasem wyskoczyć do jakiegoś Lasku Wolskiego czy jakiś inny lekko terenowo-górzysty obszar i nie złamać od razu ramy;)
Da się to w ogóle połączyć? W takiej kasie?
Nie musi to być jednak nie wiadomo co - bo i kasa nie ta, a i ja korzystać z niego za często nie będę. Raczej rekreacyjnie, raz, góra dwa razy w tygodniu.
Prosiłbym o wskazanie jakiś konkretnych modeli - najlepiej używanych już jakiś czas przez forumowiczów.

zdyboo
02-06-2013, 19:28
Powiedzmy, że w tej kasie jesteś skazany na najniższe modele producenta lub rowery używane. Jesteś jednakowoż wycienioniowany, to przy rekreacyjnej jeździe, nawet taki rower da radę.
W przypadku rowerów nowych np. Unibike Flash (http://www.unibike.pl/flashgts.html). Nie używam tego roweru, ale raczej powinieneś być zadowolony. W przypadku używki, można dorwać lepszy rower, ale warto, żeby jakiś szpec rzucił okiem na rower przed zakupem.
Polecam crossy lub trekkingi, bo nie ma lepszych rowerów do rekreacji. Chyba, że planujesz góry i musi być rower góralski. Trekingiem czy crossem też się da rade w górach jeździć, ale z pewnymi ograniczeniami.

LordRamzes
02-06-2013, 19:35
Panowie, mała rada potrzebna.
Szukam roweru za około 1500 zł, im mniej tym lepiej.
Za cholerę się na tym nie znam, i raczej znać nie chcę.
Sytuacja zmusza mnie jednak do kupna jakiegoś roweru - a ostatni raz jeździłem w liceum czyli jakieś 15 lat temu:)
Mam 183/75 kg, trasy przewidywane - jakieś 70% miasto/szosy ale fajnie byłoby też czasem wyskoczyć do jakiegoś Lasku Wolskiego czy jakiś inny lekko terenowo-górzysty obszar i nie złamać od razu ramy;)
Da się to w ogóle połączyć? W takiej kasie?
Nie musi to być jednak nie wiadomo co - bo i kasa nie ta, a i ja korzystać z niego za często nie będę. Raczej rekreacyjnie, raz, góra dwa razy w tygodniu.
Prosiłbym o wskazanie jakiś konkretnych modeli - najlepiej używanych już jakiś czas przez forumowiczów.

Nie wiem czy ma to być miejski czy bardziej MTB??
ja w tym roku kupiłem taki
http://allegro.pl/rower-kross-hexagon-x6-2013r-nowy-czarny-m-i3293199729.html

z czystego serca polecam rower, używany zgodnie z przeznaczeniem czyli wiadomo jak ktoś chce do ekstremalnych skoków to kupuje odpowiedni sprzęt choć mieszkam w górzystym terenie łatwo nie ma ostatnio coraz więcej skaczę :)( chodniki itd) ale wszystko chodzi płynnie , lekki , daje przyjemność z jazdy (nic nie trzeszczy nie zacina itd). Jedynie co jest w nim do wymiany szybkiej to opony, prawdopodobnie po sezonie , do tego proponuję doliczyć sobie jeszcze oświetlenie zabezpieczenie kask rękawiczki i ubiór :) . Nie trzeba kupować roweru z kilka tysięcy aby cieszyć się jazdą :) nie każdy potrzebuje sprzętu z wyższej półki bo nie każdy jeździ ekstremalnie :) a do jazdy w mieście i okazyjnego wjazdu tym bardziej :)

rooner
02-06-2013, 20:43
`Zdyboo
Że Jaki niby jestem? wycienioniowany?;)
Ona jest słuszna ta koncepcja, roweru Unibike Flash - przynajmniej tak mi się na pierwszy rzut niewprawnego oka zdaje.
Tak jak pisałem - to zdecydowanie będzie miasto, po górach się wspinam, na rowerze mnie tam nie zobaczą.
Wolałbym nowy, nawet gorszy, z prostej przyczyny - nie znam żadnego szpeca od używek rowerowych, a nie chcę dać z siebie zrobić wała.
Czyli piszesz, że dla takiego chudzielca jak ja, do takich zastosowań jak moje - miasto i rekreacyjnie, od czasu do czasu jakiś lajtowy teren - da radę?
`LordRamzes
Dzięki za propozycje ale Twój rower wygląda mi na taki raczej dedykowany już pod jakiś delikatny wyczyn, dla takiego trochę zaawansowanego rowerzysty.
A, że jesteś z okolic Krakowa - to będziesz wiedział:). Ja jestem z Krowodrzy Górki- i czasem wyskoczę na jakiś Kopiec, Błonia ( także jazda przez Piastowską:)) etc - a od wielkiego dzwonu chciałbym - jeśli da radę w tej kasie - chciałbym spróbować, bo do tej pory okazji nie miałem - jakiegoś Lasku Wolskiego, może jakieś Gorce itp.
Ale tak zdecydowanie - to miasto.
Nie chcę na razie wchodzić w to z jakąś wielką kasą, bo już kilka razy popełniłem ten błąd - i sprzęt za parę tysi leży i się kurzy. Ot, słomiany zapał;)

LordRamzes
02-06-2013, 21:01
`Zdyboo

`LordRamzes
Dzięki za propozycje ale Twój rower wygląda mi na taki raczej dedykowany już pod jakiś delikatny wyczyn, dla takiego trochę zaawansowanego rowerzysty.
A, że jesteś z okolic Krakowa - to będziesz wiedział:). Ja jestem z Krowodrzy Górki- i czasem wyskoczę na jakiś Kopiec, Błonia ( także jazda przez Piastowską:)) etc - a od wielkiego dzwonu chciałbym - jeśli da radę w tej kasie - chciałbym spróbować, bo do tej pory okazji nie miałem - jakiegoś Lasku Wolskiego, może jakieś Gorce itp.
Ale tak zdecydowanie - to miasto.
Nie chcę na razie wchodzić w to z jakąś wielką kasą, bo już kilka razy popełniłem ten błąd - i sprzęt za parę tysi leży i się kurzy. Ot, słomiany zapał;)

Może tylko takie robić wrażenie :) na prawdę to rower turystyczny, wiesz mi do takich celów go wykorzystuję :), czyli aparat do plecaka i 40 km jednorazowo nawet nie wiem kiedy robię , jest lekki to ważne , bo będziesz chciał w KRK wyskoczyć szybko na chodnik a miejscami są wysokie :) nie ma problemu :) , hamulce odpukać na razie są ok a cudów od nich nie oczekuję bo zdaje sobie też sprawy ile za nie dałem :) , spokojnie da radę do Twoich zastosowań dobrać tylko rozmiar ramy :) , co do ładowania kasy to we wszystkim trzeba mieć umiar :) i kupować to co potrzebujemy a nie na wyrost i nie wykorzystując tego potem.

zdyboo
02-06-2013, 21:33
Tak rooner, wycieniowany, jestem trochę wyższy, a ważę 25 kg wiecej.
Dla mnie rower ma byc specjalistyczny. Czasy, gdy góral był dobry na wszystko minęly. Ten Kross może jest i rekreacyjny, ale mimo wszytko unibike ma lepsze komponenty, choc w tej klasie cenowej, wybór jest wąski.

LordRamzes
02-06-2013, 21:37
Tak rooner, wycieniowany, jestem trochę wyższy, a ważę 25 kg wiecej.
Dla mnie rower ma byc specjalistyczny. Czasy, gdy góral był dobry na wszystko minęly. Ten Kross może jest i rekreacyjny, ale mimo wszytko unibike ma lepsze komponenty, choc w tej klasie cenowej, wybór jest wąski.

ZDYBOO wyluzuj trochę bo jak tak wszystko będziesz w życiu specjalistyczne kupował to się wykończysz :) serio szkoda zdrowia sam do tego niedługo dojdziesz....... to samo jest z aparatami itd nie każdy potrzebuje FX czy pro dx to samo z rowerem :) nie każdy ma finanse i nie każdy potrzebuje super przerzutek i hamulców itd :)

zdyboo
02-06-2013, 21:57
Jaki jest sens kupowania gorala na miasto? Obecnie mam dwa rowery, ale mialem ich wiecej i wiem co to znaczy specjalizacja narzedzia do danego zadania i na pewno nie jest nim góral do jazdy po mieście.
Pomijam już osprzęt ktory proponuje Kross.

LordRamzes
02-06-2013, 22:04
Jaki jest sens kupowania gorala na miasto? Obecnie mam dwa rowery, ale mialem ich wiecej i wiem co to znaczy specjalizacja narzedzia do danego zadania i na pewno nie jest nim góral do jazdy po mieście.
Pomijam już osprzęt ktory proponuje Kross.

pewnie ,że jest i to bardzo duży zapraszamy do Krakowa i okolic tam masz wysokie chodniki góralem łatwiej wyskoczysz lżejszy zwinniejszy , jak Kolega napisał wybiera się do lasku wolskiego i na kopiec to tereny b fajne na górala , generalnie po Krakowie jest gdzie jeździć góralem bo miasto zabytkowe i nie jest takie "wygładzone" (kocie łby itd" więc i koła wytrzymalsze itd :) , a im bardziej na południe od Krakowa tym teren ciekawszy :)

rooner
02-06-2013, 22:33
Ale mi Panowie pięknie motacie.
Klasyk pytania zadanego na forum;)
Zdaję sobie jednak doskonale sprawę, że pytanie było trochę z dupy wzięte, coś w stylu "jaki aparat najlepszy do modelek, najlepiej z dużą matrycą, ale czasem bym też walnął serią na stadionie więc niech ma dużo fps, i najlepiej do 1500 zł z obiektywem";)
Najgorsze, że porównania nie mam żadnego, bo zatrzymałem się na archaicznych rowerowo czasach i kompletnie nie wiem, co kupuje. Ja jestem z bajki górskiej - w sensie wspinania, rower dla mnie przez ostatnie 15 lat - nie istniał. Mogę się tylko domyślać ile się zmieniło;).
No nic - najlepiej będzie chyba jak po prostu przejdę się do sklepu - obejrzę i "przymierzę" się do jednego i drugiego.
Najważniejsze - że przynajmniej mam jakiś punkt zaczepienia i wiem czego szukać i o jakie firmy pytać, bo wybór jest taki, że głowa mała, a na opiniach sprzedawców nie polegałem dotąd nigdy i najczęściej dobrze na tym wychodziłem;).

krzysztof jot
03-06-2013, 02:07
Ale w tym przedziale cenowym możesz zaufać sprzedawcy całkowicie. Tu naprawdę nie ma wielkiego pola manewru, bo to absolutne minimalne minimum taki "basic" rowerowy że generalnie masz manewr kolor, wielkość. Rower to 3 -4 tys. lepszy rower to 5-8 tys. dobry rower to 12-16 tys. zawodniczy 19-23 a profesjonalny 30-44 tyś. Więc za te 1.5 możesz zaufać sprzedawcy bo nie ma na czym oszukać:).

mehmet efendi
03-06-2013, 07:46
http://rafubikes.pl

zdyboo
03-06-2013, 08:01
Ale w tym przedziale cenowym możesz zaufać sprzedawcy całkowicie.

Tu się nie zgodzę. O ile w kwestii technicznej pozostaje niewielkie pole manewru, o czym już wspominałem wcześniej, to w każdej innej kwestii nie ufa się sprzedawcy. Zresztą w kwestii technicznej też się da naciągnąć. Odkąd Shimano zaczęło osprzęt Tourney robić, tak że wygląda jak o dwie klasy wyższy, trzeba wprawnego oka, żeby się nie naciąć.
W przypadku wzrostu 183 cm sprzedawca może chcieć sprzedać rower z ramą 21". Co osobie, która nie jeździła od 15 lat, może się nie widać podejrzane, do czasu pierwszego dłuższego wyjazdu, zwłaszcza w teren.
Ja już od dawna powtarzam, że pierwszy rower kupuje się dwa razy, raz to co chcą w sklepie sprzedać, za drugim razem to co chce się kupić.

krzysztof jot
04-06-2013, 01:15
Tu się nie zgodzę. ....
W przypadku wzrostu 183 cm sprzedawca może chcieć sprzedać rower z ramą 21". ....

czytasz z uwagą ? "...taki "basic" rowerowy że generalnie masz manewr kolor, wielkość..." :).
A co do wielkości - częściej jest odwrotnie, to klient z uporem maniaka chce ramę jak Ukraina dziadka, mimo ze sprzedawca stara się mu wytłumaczyć ze 17 cali jest ok :). Nie demonizowałbym sprzedawców w sklepach rowerowych, zazwyczaj są lepiej ukierunkowani w temacie niż sprzedawcy elektroniki czy sprzętu foto i zdecydowanie bardziej zaangażowani w "zadowolenie" klienta.

kuman
04-06-2013, 20:06
Tak czy tak, rowerem górskim za 1500zł nie pojechałbym w teren, nie wspominajac o prawdziwych górach, więc jakie jest jego przeznaczenie ?

Onsajt
04-06-2013, 20:24
Tak czy tak, rowerem górskim za 1500zł nie pojechałbym w teren, nie wspominajac o prawdziwych górach, więc jakie jest jego przeznaczenie ?

Przeczytałeś do czego ten rower ma być? Czy chcesz się dowartościować, że masz rower za 2999 zł? Bo, że Ty pewnie jesteś mistrzem MTB lub FR to wiadomo...., ale nie każdy ma takie ambicja.

zdyboo
04-06-2013, 20:46
czytasz z uwagą ?

Uwaga, to moje drugie imię. ;)
Ktoś, kto się zna, to sam wie, że pola manewru ma takie jak napisałeś. Lajkonik wyjdzie z rowerem wartym 800 złotych, za którego zapłaci 1000 i się jeszcze będzie cieszył, że tanio kupił, bo planował wydać półtora raza więcej. Ja się nauczyłem nie ufać sprzedawcom. Tych uczciwych należy poszukać i się ich potem trzymać.


Tak czy tak, rowerem górskim za 1500zł nie pojechałbym w teren, nie wspominajac o prawdziwych górach, więc jakie jest jego przeznaczenie ?

No cóż, ja bym pojechał, ba jeździłem nawet tańszymi. Myśląc tak jak Ty, chyba nigdy bym nie zasmakował turystyki MTB. Pierwsze wyjazdy w góry były rowerem za 1200 złotych, a w terenie to już w w ogóle zaczynałem rowerem za kilkaset złotych. Da się, oczywiście jak się widzi o ile łatwiej mają koledzy na lepszych maszynach, to portfel sam się drenuje, ale nie jest tak, że te tanie rowery są tylko do jazdy po parku.

kuman
04-06-2013, 21:17
Przeczytałeś do czego ten rower ma być? Czy chcesz się dowartościować, że masz rower za 2999 zł? Bo, że Ty pewnie jesteś mistrzem MTB lub FR to wiadomo...., ale nie każdy ma takie ambicja.

Pytałem poważnie, więc wyluzuj. Nie potrzebuje sie dowartosciowac. Akurat po mieście i lokalnych sciezkach polnych jeżdżę singlem z odzysku, który łącznie wyniósł mnie 1000zł. Nie potrzebuje do tego roweru, który wyglada jak górski. ;)

rooner
04-06-2013, 21:45
Nigdy nie praktykowałem kupna czegokolwiek istotnego na podstawie info sprzedawcy i nie zamierzam zmieniać tego dobrego obyczaju :)
Zawsze szukam najpierw informacji u znajomych, tym cenniejszych jeśli sprawdzonych na własnej d..ie i w necie.
Temat zgłębiam, pojęcie jako takie - zaczynam powoli mieć.
I z tego co widzę - różnice w jakości osprzętu czy choćby serwisu - wcale nie są takie nie warte zachodu.
O tym, że warto też kojarzyć zwykłe "marki" rowerowe o których dotąd zielonego pojęcia nie miałem - nie wspomnę.
Bo tu pewnie też obowiązuje święta zasada - polecać to, co leży na sklepie.

Poznałem już jednego właściciela Unibike - przeczytałem jakieś 85 % internetu na ten temat;) - i idę w tym kierunku.
Zła wiadomość jest za to taka, że im więcej wiem, to zaczyna się pojawiać ta cholerna myśl - "a może by tak dołożyć tyle i tyle i...";) - ale na razie, wciąż się bronię:)



Tak czy tak, rowerem górskim za 1500zł nie pojechałbym w teren, nie wspominajac o prawdziwych górach, więc jakie jest jego przeznaczenie ?

W sumie, to na początku chciałem coś odpisać, ale uznałem, że w gruncie rzeczy mi się nie chce:)

kronos28
07-06-2013, 22:20
..."a może by tak dołożyć tyle i tyle i...";) - ale na razie, wciąż się bronię:)

:lol: no no... ;)

Rafał_Sz
08-06-2013, 07:41
Nigdy nie praktykowałem kupna czegokolwiek istotnego na podstawie info sprzedawcy i nie zamierzam zmieniać tego dobrego obyczaju :)
Jeśli kupujesz rower np. w GoSport, to ta zasada jest ok. Ale są sklepy gdzie można znaleźć ludzi z pasją, dla nich zysk to rzecz drugorzędna, a może i najważniejsza, ale w inny sposób. Jeśli będziesz jako klient należycie obsłużony przy zakupie roweru za 1500 zł, pewnie kiedyś wrócisz po droższy, albo z kimś po drugi, albo chociaż wrócisz dokupić osprzęt. Osobiście znam takich sprzedawców, którzy są jednocześnie właścicielami sklepu firmowego pewnej marki. Tam możesz i pół dnia truć, przymierzać, marudzić. Ale jesteś klient, czyli pan. A pan musi być zadowolony. :)

mehmet efendi
08-06-2013, 07:54
Jest taki sklep we Wrocku.
Zasada jednego kolesia +/- taka sama.
Jeżeli nie widać różnicy, to po co przepłacać, na co Ci to potrzebne, tak bedzie lepiej, to jest d d..., nie przyda Ci się.
Jego maksymy.

Były zawodnik.

Marcin Jakubowski
08-06-2013, 18:19
W Szczecinie też jest sklep (teraz właściwie dwa sklepy) byłego zawodnika. Też polecam, nie wciska kitu. Ceni klienta, który powraca.

mehmet efendi
08-06-2013, 18:23
Dwa bajki kupiłem, cztery serwisuje.

superkomornik
09-06-2013, 08:09
Jest taki sklep we Wrocku.


Który to? :)

mehmet efendi
09-06-2013, 09:01
Kolo tam pracuje; nie jest właścicielem.

Chcesz namiar, to na PW.

superkomornik
10-06-2013, 12:35
Poproszę o namiary, może się przydać :)

shaolin
10-06-2013, 13:04
Jakie tajemnice... mehmet dajesz info tu i teraz, a nie sie kryjesz z Damianem na PW ;)

Kurtz
10-06-2013, 14:16
Potrzebuję wybrać dla znajomej rower w cenie 1.5-2k PLN 2k PLN. Interesuje nas rower MTB, bez zbędnych bajerów ( do dziś przeklinam hydraulikę w moim, mimo że od roku prawie nie jeździłem ).
Nie orientuje się w sytuacji rynkowej i nie wiem jak porównać oferty, czym się kierować. Moje zainteresowanie tematem skończyło się jak kupiłem swojego Cube, jednak patrzyłem wtedy na trochę inną półkę cenową.
Oczywiście, wiem, ze najważniejsze jest to, żeby geometria ramy przypasowała. Co prawda teoria nie do końca przełożyła się w moim przypadku na praktykę, ale może kogoś innego upilnuję.

Jakieś propozycje? Gdzie szukać roweru, gdzie w Warszawie mogę usłyszeć rzetelną opinię od wiarygodnego sprzedawcy? Na co zwrócić uwagę?

zdyboo
10-06-2013, 14:32
A jak wysoka znajoma jest?

superkomornik
10-06-2013, 14:34
Jakie tajemnice... mehmet dajesz info tu i teraz, a nie sie kryjesz z Damianem na PW ;)

Spoko, przekleję Ci na chiński komunikator ;)

Kurtz
10-06-2013, 15:35
A jak wysoka znajoma jest?
Mniej więcej mojego wzrostu.
xD

Czyli ~164cm

zdyboo
10-06-2013, 15:42
No to nie ma problemu. Zakładam, ze nie jesteś wzrostu siedzącego psa. Jak koleżanka byłaby niska, poniżej 160 cm wzrostu, to w tym budżecie nie kupi.
Nie wiem co masz za hydraulikę w rowerze, ale ja w swoim, hample SLX i amor marcok TXC nie narzekam.
Sprawdźcie ofertę Krossa i Unibike. Unibike ma nieco lepszy stosunek jakości do ceny, ale do rekreacji nie ma to tak dużego znaczenia.

Kurtz
10-06-2013, 15:51
Dzięki za odpowiedź, popatrzę na to co oferują. Mam nadzieję, że nie skończy się na kupnie tego z ładniejszą ramą. ;)
Ja mam Cube Ltd Comp (http://www.bikekatalog.pl/2011/rowery/310/Cube.Ltd.Comp/). Od początku prawie problem z tylnym hamulcem. A to nieszczelność przy manetce, a to problem z klockiem. Jako, że kupowany w skiteam to i u nich serwisowany. Teraz boję się zejść do piwnicy po prawie roku przerwy.

zdyboo
10-06-2013, 15:57
Dzięki za odpowiedź, popatrzę na to co oferują. Mam nadzieję, że nie skończy się na kupnie tego z ładniejszą ramą. ;)

Dla kobiet to jest akurat bardzo ważne.

Kurtz
10-06-2013, 15:58
Dla kobiet to jest akurat bardzo ważne.
Wiem. Liczę, że w tym przedziale cenowym, różnice będą na prawdę znikome jeżeli chodzi o poziom osprzętu, więc może być i "ładna" rama.

darko
10-06-2013, 16:00
A mnie ostanio coś korci aby kupić jakąś używaną szosę w małym budżecie, żeby sobie trochę szybciej pośmigać od czasu do czasu. Trzeba pogrzebać na alledrogo.

zdyboo
10-06-2013, 18:16
Jedyny typ roweru jaki mnie korci, to poziomka.
Cały czas sobie tłumaczę, że nie mam miejsca na tyle złomu, że w bloku to bez sensu, że ciężkie i duże to jest. Że u nas mało tras do jeżdżenia na nich jest. Że przewieźć to samochodem, to duży kłopot itd. Ale kiedyś serce zwycięży i kupię. :)

hydra_nt
10-06-2013, 21:59
W Wąchocku minionej niedzieli odbył się maraton ( Poland Bike). To co się wydarzyło na pewno przejdzie do historii maratonowej. Ja przejechałem trasę MAX ale dzień wcześniej - bez żadnych problemów (brak czasu w niedzielę) i powiem szczerze, że żałuję nieuczestnictwa. Ale tak bywa. Więcej info na facebooku Poland Bike.
Zajawka tego co się działo na trasie MAX :

Fw3Ws8uHWq0


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/p480x480/1004037_517316151668891_1390481568_n.jpg)

Gomad
10-06-2013, 23:12
A mnie ostanio coś korci aby kupić jakąś używaną szosę w małym budżecie, żeby sobie trochę szybciej pośmigać od czasu do czasu. Trzeba pogrzebać na alledrogo.

easyrider na twarzo-książce. Fajne ma okazje, a można też się z nim dogadać to coś sprowadzi z tego co słyszałem.

darko
10-06-2013, 23:16
easyrider na twarzo-książce. Fajne ma okazje, a można też się z nim dogadać to coś sprowadzi z tego co słyszałem.

Poszukać nie zaszkodzi

Gomad
10-06-2013, 23:42
Ja mam takie pytanko, ma ktoś epic'a 29er, cambera, gianta na maestro, a najlepiej canyona bądź innego fulla ze skokiem 100mm?

Rafał_Sz
11-06-2013, 05:10
Ale jakim skokiem? Na przednim amorze? Jako całość? Na na tylnym wahaczu? Mam fulla, ale to jest Giant NRS.

wuel
11-06-2013, 07:11
Jedyny typ roweru jaki mnie korci, to poziomka. (...)

Nie idź tą drogą! ;) Miałem poziomkę, tymi ręcyma zbudowaną, i nie polecam.

zdyboo
11-06-2013, 08:33
Nie idź tą drogą! ;) Miałem poziomkę, tymi ręcyma zbudowaną, i nie polecam.

Dlaczego nie polecasz? Konkrety poproszę.
Ja bym nie budował, pewnie kupiłbym gotowy rower w najgorszym razie sam frameset i resztę poskładał.
Raczej trójkołową niż dwu. Czasem mijam się z gościem co na takiej trójkołowce jeździ, ale jakoś do tej pory nie było okazji pogadać.

wuel
11-06-2013, 10:10
Dlaczego nie polecasz? Konkrety poproszę.

Jak to wyglądało zobacz tu: http://wuel.republika.pl. Strona sprzed 10 lat więc proszę się nie śmiać :).
Oczywiście na początku jest euforia ale po paru tygodniach zaczynają dokuczać wady poziomek. Więc po kolei:
- Koszmarnie wielki promień skrętu. Manewrowanie po chodniku, osiedlowych ścieżkach było bardzo trudne.
- Brak możliwości podrzucenia przedniego koła – wyższy krawężnik był praktycznie nie do pokonania.
- Na drodze szutrowej albo kamienistej brak amortyzacji tylnego koła dawał mocno w d…
- W ruch miejskim półleżąca pozycja była niekomfortowa – było się mniej widocznym, samemu widziało się gorzej, nie tak łatwo spoglądało się przez ramię. Czułem się przez to mniej bezpiecznie niż na zwykłym rowerze. Energiczne ruszanie ze skrzyżowania też szło gorzej.
Generalnie był to rower na szosę i to raczej po płaskim (rzeczywiście podjazdy trudniej pokonać). Nie czułem na nim, że mogę pojechać gdzie chcę.
Moją poziomką pojeździłem z pół roku, potem sprzedałem ramę i większe elementy, a w oparciu o osprzęt zmontowałem trekkinga na którym jeżdżę do dziś.

zdyboo
11-06-2013, 10:18
Dziękuję za informacje, czyli kolejna cegiełka przeciw. Niestety na wyprawy po niemieckich radwegach jeżdżę tylko raz na kilka lat, a to trochę za mało, żeby wydać kilka tysięcy.
Trekinga mam od kilku lat, poskładanego na ramie Vortrieb, co prawda rencyma mechanika z USR, ale pod moim ścisłym nadzorem. Jestem z tego roweru mega zadowlony. Definitywnie najlepszy rower jaki do tej pory miałem.

LordRamzes
12-06-2013, 11:21
Na ostatnią "niepewną pogodę" zwłaszcza jak jest się wiele km od domu byłby jak znalazł :), tylko cena.......:( . Generalnie chodziło mi o tego z Galileo niestety nie udało mi się go odszukać Vmax 100:) , niestety cena przeraża .

http://www.youtube.com/watch?v=Fngf98W-2GA

tu inny

http://www.youtube.com/watch?v=F9fuZq6JzIs

pil74
12-06-2013, 14:02
Koledzy proszę o radę.
Mam okazje kupić coś takiego jak KELLYS MASTER 2013 za ok 2,6 tys, nówka sztuka.
http://www.kellysbike.com/PL/limited-edition/magic-master#.Ubhj9efEGGM
Jakby nie było jestem amatorem i nie wiem czy nie przestrzelę z takim rowerem, w sensie czy nie za wysokie progi jak dla mnie. Wyczynowej jazdy nie uprawiam.
Z drugiej strony......trochę kusi szczególnie, że mój stary kross powoli się "rozsypuje". Zbyt wiele w nim trzeba wymienić żeby to jakoś sensownie wyglądało i dalej służyło i doszedłem do wniosku że czas na nowe dwa koła.
Jest sens się pakować w coś takiego?

wukaem
12-06-2013, 19:10
Cześć. Trzy sprawy mam.

1. Rower crossowy do 2000zł. Może ktoś ostatnio przerabiał ten temat i może doradzić konkretny model, albo odradzić konkretny model? :)

2. Rozmiar ramy. Wg wszelkich tabelek (170cm wzrostu, 74,5cm do krocza) wychodzi mi, że powinna być to 17". Tak samo w sklepach - sprzedawcy od razu każą mi stawać rozkrakiem nad rowerem i unosić przednie koło o 8-10cm - czego nie potrafię wykonać z rowerem 19". Czy to jedyne kryterium doboru ramy? Wygoda przy postoju/awaryjnym zeskoku? A co jeśli powiem wam, że od 22 lat jeżdżę na rowerze 21" (najwidoczniej rodzicie wierzyli, że jeszcze urosnę ;)) i nie potrafię 'zeskakiwać' z roweru inaczej niż na bok (jedna noga lekko ugięta nad ramą). 20 lat przyzwyczajeń zrobiło swoje. Czy mogę wziąć większą ramę (19")? Czym to jeszcze może grozić? Jak inaczej mogę ocenić wygodę tej ramy (kilkadziesiąt metrów jazdy po salonie rowerowym to trochę mało)? Prawdę mówiąc te ramy 17" bardzo mi się nie podobają (taki mały trójkąt, fuj... :)).

3. Nieśmiało ponawiam pytanie o torbę rowerową. http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3109674&postcount=3279

w.

zdyboo
12-06-2013, 22:07
ad1. Ja nieodmiennie polecam Unibike, konkretnie Viper GTS, katalogowo o stówacza przekracza Twój budżet, ale raz, że warto dołożyć, dwa można negocjować.

ad2. Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. Nie bardzo potrafię sobie zwizualizować to Twoje zeskakiwanie z jedną nogą lekko ugiętą nad ramą, ale OK. To moja ograniczona wyobraźnia stoi na przeszkodzie. Natomiast przy Twoich parametrach nie masz innej możliwości zeskakiwania z roweru niż sposobem, bo stojąc okrakiem nad ramą szorujesz częściami niesfornymi po górnej rurze. Sztycę masz chyba do oporu wbitą w ramę.
Ja przy 189/88 cm mając MTB z 21" ramą nie czułem się hepi w górach. Wyszło przypadkiem, bo rower z ramą tej wielkości kupiłem dawno temu, jak jeszcze byłem lajkonikiem. Moja rama w pewnym momencie pojechała do reklamacji i kolega pożyczył mi inną w rozmiarze 20". Okazało się, że jakoś lepiej mi się jeździ. Ostatecznie składając trekinga wiedziałem, że chcę ramę 19", mam chyba 19,5", bo rama niemiecka, a że Niemcy są bardziej papiescy od papieża, to rozmiar w centymetrach tylko podali. Mniejsza o moją ramę.
To, że pasuje Tobie rama tej wielkości pozwala przypuszczać, że zbyt agresywnie w terenie nie jeździsz? Tam właśnie widać największą przewagę małego, lekkiego i zwrotnego roweru. Myślę, że spokojnie możesz kupić rower z ramą 19", rozmiary wg tabelek to jedno, a osobiste preferencje to drugie. Rower do spokojnej jazdy może mieć nieco większą ramę. W sklepie nijak tego nie określisz, wyjdzie podczas pierwszego wyjazdu, typowego dla Twojego stylu jazdy.

ad3. Ja używam najtańszego modelu sakw Crosso. Odczepić je można w 2 sekundy i w tyle założyć, ale jak nie są na rowerze trzeba trzymać w ręku. Nie mają żadnych pasków naramiennych. Ja swoich nie odczepiam jak rower zostawiam na mieście. Zresztą zwykle od strony koła są tak usyfione, że jakikolwiek kontakt z tą powierzchnią nie jest wskazany.

wukaem
14-06-2013, 14:58
Dzięki za rady zdyboo. Jeszcze trochę pochodziłem po sklepach, by spróbować się przekonać do tego rozmiaru 17". ;)
I... problem chyba sam się rozwiązał, bo w końcu znalazłem rower, który już rok temu mi się bardzo podobał (ale wtedy nie miałem funduszy), a w tym roku już w wielu sklepach mi mówili, że "wyszedł". No i jednak znalazłem gdzieś w Katowicach, i mają go tylko w rozmiarze 17" ;). Piszę o Kellys Neos Red 2012 http://www.kellysbike.com/PL/rowery-2012/cross/neos-red/red#. Już go dla mnie montują i regulują, więc jeśli zgłosicie jakieś "przeciw", to jeszcze mam szansę się wycofać. :)

pil74
14-06-2013, 19:58
I ja w końcu się zdecydowałem na nowe dwa koła.
Po przymiarkach w domu zawitał Giant Talon 29er 2013 :)
Talon (http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/talon.29er.2/14074/64221/#specifications)

Onsajt
14-06-2013, 22:49
I ja w końcu się zdecydowałem na nowe dwa koła.
Po przymiarkach w domu zawitał Giant Talon 29er 2013 :)
Talon (http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/talon.29er.2/14074/64221/#specifications)

Jeśli rozmiar pasuje to tylko/aż jeździć.

locos
15-06-2013, 09:28
Witam
Jak w temacie - co kupić ?
Opcje są trzy:
1) dachowy (dużo ludzi odradza),
2) na klapę (tutaj z kolei zasłaniamy tablice),
3) na hak - nożycowe, czyli tez zasłaniamy albo takie ze światłami i miejscem na tablicę.

No i przy okazji czy tylko thule czy spokojnie można kupić coś tańszego ? Mam zamiar wozić max 3 rowery (przeważnie 2) wakacyjnie, a tak poza tym, to w obrębie miasta w sezonie, czyli niezbyt często. Macie jakieś sprawdzone rozwiązania? Z góry dziękuje !

adriansocho
15-06-2013, 10:05
Wielu znajomych wozi na dachu, niektórzy jeżdżą z tymi bagażnikami cały rok. Mnie się to rozwiązanie nie do końca podoba, bo podczas jazdy na trasie wzrasta zużycie, zawsze kombinowałem, żeby rowery chować do środka. Tym bardziej, jeśli się wozi tylko dwie-trzy sztuki, wystarczy zdjąć przednie koła, wyjąć siodełka i średniej wielkości kombiak pomieści trzy osoborowery.
Jeśli bagażnik na dach, to lepiej markowy, jest mniej szarpania się z wkładaniem rowerów.

Jeden kolega miał bagażnik na klapę, niby fajnie, ale mój rower ledwo wszedł na te dwie belki pod górną rurą ramy - rama bujana 17" i okazało się, że z powodu wzmocnienia przy główce te belki/rury są rozstawione o 1 cm za szeroko...

U siebie przymierzam się do bagażnika na hak, tylko najpierw trzeba założyć owy hak, dochodzi też (w moim aucie) jakiś śmieszny dodatkowy moduł do tych dodatkowych tylnych świateł itp. Z tego co wiem, na bagażnik na hak wystarczy nakleić taką dużą naklejkę/wydruk o kształcie i wyglądzie tablicy rejestracyjnej.

Me_how
15-06-2013, 11:08
Miałem bagażnik na hak, a obecnie (z braku haka) przewoże rowery na dachu. I zdecydowanie polecam przewożenie rowerów za samochodem na haku (bagażnik ze światłami).
Zalety:
- zdecydowanie mniejsze opory powietrza w trakcie jazdy
- brak wzrostu zużycia paliwa
- brak wzrostu hałasu w czasie jazdy
- łatwiejsze wkładanie i zdejmowanie rowerów
- łatwiejsze zakładanie i zdejmowanie bagażnika (tak ze 2 minuty to zajmuje)
Wady:
- samochód robi się dłuższy
- jak Ci ktoś wjedzie w tył, to masz po rowerach (wiem bo doświadczyłem).

Odnośnie producenta: zajrzyj do Norauto. Oni sprzedawali (może dalej sprzedają) bagażniki firmowane przez nich, które wypisz wymaluj wyglądają jak thule.

Rafał_Sz
15-06-2013, 14:43
Się pochwale. Od czasu zakończenia walki ze wstrętnym choróbskiem, dobiłem do pierwszego tysiąca w tym sezonie :). W nagrodę kupuję sobie takie coś, bo przetestowałem, i w fullu przy ostrych zjazdach baaardzo się przydaje: KLIK! (http://rowerowy.com/sklep/czesci/sztyce_obejmy/sztyce_standard/prod/kind_shock_supernatural_r)

Boryszuk
15-06-2013, 18:29
Od czasu zakończenia walki ze wstrętnym choróbskiem, dobiłem do pierwszego tysiąca w tym sezonie :)

Kurde, wychodzi na to, że to tylko ja się tak obijam... Po powrocie z urlopu muszę zacząć gonić...

kronos28
15-06-2013, 18:32
to szybciutko szybciutko ;) ostatnio z kumplem pykneliśmy nad morze i powrót ~340km :D. ;) W jedną stronę w jeden dzień i w drugą tak samo.

Drepcze mi po głowie szoska... ojjj jak ja mam ochotę na szoskę...

Zolty
15-06-2013, 20:57
Polecam na hak - mialem dachowca w sedanie, i o ile dwa rowery jeszcze jako tako w miare wygodnie dalo sie zalozyc, to przy trzech brakowalo wysiegu reki i sily do zalozenia i zdjecia srodkowego. Ten na hak ma jedna wade w naszym kraju - zdajesz sie na laske (tzn na uaske, a nie laske ;) ) policji jesli chodzi o tablice rejestracyjna.
Trzeciej nie da sie oficjalnie wyrobic, jesli przelozysz tylna na bagaznik to mandat za jej brak na aucie, jak nie przelozysz to mandat za zaslonieta ;).
Pozostaje wyrobienie czegos co przypomina tablice i powieszenie na bagazniku.
W twoim przypadku dochodzi koszt haka i osprzetu - w moim tez, bo zakladalem hak tylko po to zeby zalozyc bagaznik hakowy, jako ze S-Max troche za wysoki zeby stawiac rowery na dachu.

krzysztof jot
15-06-2013, 21:22
dobry dachowy nie ma równych, gdyby było inaczej profesjonalne teamy rowerowe woziłyby na haku a nie na dachu.
ja mam rynny aluminiowe Thule PRO do mocowania za amortyzator - 180 km/h rowery nawet nie drgną. Przejechałem tak tysiące kilometrów z rowerami. Super pewne, bezpieczne, blokowane na kluczyk - nikt roweru z dachu szybko nie zdejmie. Wprawdzie nie są tanie, bo jedna rynna kosztowała coś pomiedzy 400-500 zł ale warto było. Koła - w zalezności ile jak daleko i jak szybko - do kufra, za siedzenie lub na specjalny dedykowany uchwyt Thule równiez na dach (120 zł)

krzysztof jot
15-06-2013, 21:34
30 tys za rower nie gwarantuje dojechania do mety :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://tiny.pl/hsdgs)

fafniak
15-06-2013, 22:11
Na hak - według mnie optymalne jeśli chodzi o bezpieczeństwo i spalanie. Jeśli chodzi o wygodę.... no to średnio :)

Rafał_Sz
16-06-2013, 05:55
Bo włókno węglowe to zło. ;)

MiQ27
16-06-2013, 09:38
Cena jest pewnie odwrotnie proporcjonalna do wagi, więc nic dziwnego, że powyżej pewnej granicy wytrzymałość spada :D

schwepes
16-06-2013, 11:22
30 tys za rower nie gwarantuje dojechania do mety :)

To jest drugi pęknięty widelec jaki widzę na zawodach XCO i po raz kolejny jest to DT...

Mamrot
17-06-2013, 00:10
30 tys za rower nie gwarantuje dojechania do mety :)

Cienias nie zawodnik, przecież na jednym kole też się da dojechać ;)

1uPznTbus3g

Gomad
17-06-2013, 18:12
dobry dachowy nie ma równych, gdyby było inaczej profesjonalne teamy rowerowe woziłyby na haku a nie na dachu.
ja mam rynny aluminiowe Thule PRO do mocowania za amortyzator - 180 km/h rowery nawet nie drgną. Przejechałem tak tysiące kilometrów z rowerami. Super pewne, bezpieczne, blokowane na kluczyk - nikt roweru z dachu szybko nie zdejmie. Wprawdzie nie są tanie, bo jedna rynna kosztowała coś pomiedzy 400-500 zł ale warto było. Koła - w zalezności ile jak daleko i jak szybko - do kufra, za siedzenie lub na specjalny dedykowany uchwyt Thule równiez na dach (120 zł)

Ja też jestem zdania że dobry dachowy nie ma równych. Dodam też, że zawsze najwięcej w syfu jest na klapie od bagażnika ;)

pgaik
17-06-2013, 18:27
na hak ;)

wilk325
17-06-2013, 18:41
miałem dachowe, mam na hak
tak pierwszy jak i drugi się sprawdzi, ale o ile przy niskim samochodzie to jakoś jeszcze te rowery na dach się wsadzi o tyle na SUV'a już bez drabiny nie podchodź. Do tego na hak - bardzo fajnie się montuje rowery w garażu, na dach już jest problem z wyjazdem ( no chyba że to straż pożarna ;), choć kolega spróbował wjechać ). O przygodach takich jak nisko wiszące gałęzie czy niektóre stacje benzynowe nie wspomnę;
a jazda z rowerami na dachu 180km/h - gratki; na haku nie pękam ale na dachu .....

locos
17-06-2013, 23:35
Dzieki wszystkim za glos, wychodzi na to ze hak to jest najlepsza opcja. mam wysoki samochod i jak wilk wspomnial bez drabiny bedzie lipa, a wiec dach odpada zdecydowanie. to jeszcze raz - thule czy macie cos innego sprawdzonego moze ?

Aras
18-06-2013, 10:46
Wady:
- samochód robi się dłuższy
- jak Ci ktoś wjedzie w tył, to masz po rowerach (wiem bo doświadczyłem).

- cały syf z kół leci na rowery. Każdy wie jak wygląda tylna klapa (zwłaszcza w kombi) w aucie po deszczu albo po jeździe jakąś błotnistą polną drogą.
- łatwo zapomnieć że mamy sporo wyższy samochód. Sam kiedyś widziałem jak po jednym z maratonów odjeżdżając z parkingu gość zawadził rowerami bodajże o gałąź drzewa. Co ciekawe, rowery spadały bez żadnych uszkodzeń.


dobry dachowy nie ma równych, gdyby było inaczej profesjonalne teamy rowerowe woziłyby na haku a nie na dachu.

Taaa.... Tylko że wtedy ten bagażnik na haku byłby dłuższy niż auto. Jako największy forumowy specjalista od kolarstwa przyjaźniący się ze wszystkimi polskimi zawodowcami powinieneś wiedzieć że teamy raczej nie przewożą 2 czy 3 rowerów...


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img707/9597/ug15.jpg)

zdyboo
18-06-2013, 11:07
- łatwo zapomnieć że mamy sporo wyższy samochód. Sam kiedyś widziałem jak po jednym z maratonów odjeżdżając z parkingu gość zawadził rowerami bodajże o gałąź drzewa. Co ciekawe, rowery spadały bez żadnych uszkodzeń.

Przy wszystkich przygodach związanych ze spadaniem roweru z dachu samochodu, jeżeli gdzieś były straty, to w samochodach tylko. W tym rysa do gołej blachy przez całe drzwi.

Najczęściej swój rower woziłem na dachu. W zeszłym roku trzy rowery, dwa klasycznie, mój tyłem do kierunku jazdy w uchwycie za widelec. Trasa ponad 2 tyś km. Wrocław - Słowenia - Wrocław, prędkości do 160 km/h. Jedyne co, to rowery były ubabrane owadami i w moim przestały działać manetki STX. Jakby smar zgęstniał od niskiej temperatury związanej z pędem powietrza. Jedną przywróciłem do pełni sił za pomocą WD-40, drugą jako tako. Dopiero w domu brunox naprawił manetki. Działają do dziś.

zdyboo
18-06-2013, 19:39
Kolejny wynalazek, który zrewolucjonizuje świat dwóch kółek. Choć filmik po angielsku, autorem pomysłu jest Polak.
Trochę to przypomina wynajdowanie koła na nowo, ale oceńcie sami.

UqgQlM2inaI

wukaem
18-06-2013, 19:51
Kolejny wynalazek, który zrewolucjonizuje świat dwóch kółek. Choć filmik po angielsku, autorem pomysłu jest Polak.
Trochę to przypomina wynajdowanie koła na nowo, ale oceńcie sami.


Widać, że wywijanie kółek daje frajdę. I to chyba koniec plusów.
Taki rower do jazdy po bułki, bo dłuższej (i szybszej) trasy sobie na tym nie wyobrażam. No chyba, że w tej przedniej piaście będą jakieś przełożenia - ale wtedy to już nie będzie takie IZZY i niezawodne.

shaolin
19-06-2013, 02:59
http://imaginate.redbull.com/videos/riding_film

pietia79
19-06-2013, 13:33
Ja polecam klasycznie, dobry dachowy.
Regularnie jeździmy z kumplami w góry (3 rowery na kombiaku) i nie było nigdy problemu. Choć wysokie auto faktycznie może być niewygodne.

Jechałem też w długą trasę (Lublin - Alpy) z bagażnikiem na hak, ale mega drogi (wersja "odchylana") w dodatku policja chciala mandat (niewidoczne tablice).
Choc jak Cie stać to dobre wyjście.

Na pewno NIE polecam bagażników na klapę na systemie jakichś pasów nośnych, i wałków opartych na szybę, tanie są, ale zasowanie fury to kwestia czasu.

mehmet efendi
19-06-2013, 16:36
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/q71/s720x720/1006121_530413543663196_1283426436_n.jpg)

Majek
19-06-2013, 19:03
http://imaginate.redbull.com/videos/riding_film

Ale koleżka jest niezły... To chyba ten sam, co kiedyś po mieście śmigał, z mostów skakał, ze schodów w metrze, nie? Tylko widać, że to nie jest takie hop siup. Galancie się poobijał, zanim filmik wyszedł...

kronos28
19-06-2013, 22:19
Ale pomysł, realizacja czad :) mega przyjemnie się na to patrzy.

mehmet efendi
20-06-2013, 14:30
Schwalbe Marathon, dobierz sobie to co Ci najbardziej odpowiada.
Ja na Marathonach XR 28x1,4 jeżdżę też po górach, choć na pewno nie po takich trasach jak jeździłem na MTB.

Takie cos mnie wpadło w oko...
http://rower.com.pl/-p-325748.html?cPath=1472_34_70
Jakieś uwagi?

krzysztof jot
21-06-2013, 00:03
-


Taaa.... Tylko że wtedy ten bagażnik na haku byłby dłuższy niż auto. Jako największy forumowy specjalista od kolarstwa przyjaźniący się ze wszystkimi polskimi zawodowcami powinieneś wiedzieć że teamy raczej nie przewożą 2 czy 3 rowerów...


boli Cię to ? bo ciągle wracasz...
Pojęcia nie masz na szczęście z kim sie jeszcze przyjaźię, bo by Ci wątroba pękła...

Wiesz, to obrazek raczej "transportowy" w wyścigu bywa i jeden rower na dachu. I Teamy są nie tylko szosowe z 12-toma rowerami na dachu specu drogi, i uwierz że gdyby inne rozwiązanie było lepsze, byłyby rowery na haku a zamiast jednego samochodu trzy... Teamy zawodowe na to stać, ale tylko tak można jechać z takim "pakietem" 200km/h a to dla nich norma, a jazda w wyścigu na zjeździe za kolarzem po krętej górskiej i często nierównej drodze to tez jednak dach a nie hak. Tak czy owak - daje sprawdzone rady za darmo, a filozofów jest wielu i kombinuj se jak chcesz, hak, dyszel czy przyczepka - nijak to nie wpływa na moje samopoczucie.

ASAHI
23-06-2013, 22:09
Czy jest na sali ktoś z okolic Katowic kto pożyczyłby bagażnik z uchwytami na 2 rowery od 28.06 do 03.07? Auto to Subaru legacy z relingami, ma również hak. Ewentualnie gdyby ktoś wiedział gdzie można wypożyczyć takie coś..
Z góry dziękuję.

zdyboo
24-06-2013, 17:40
W temacie dachowych bagażników na rowery.
mgkkU-TRwvY

locos
24-06-2013, 21:25
Czy jest na sali ktoś z okolic Katowic kto pożyczyłby bagażnik z uchwytami na 2 rowery od 28.06 do 03.07? Auto to Subaru legacy z relingami, ma również hak. Ewentualnie gdyby ktoś wiedział gdzie można wypożyczyć takie coś..
Z góry dziękuję.

tutaj (http://allegro.pl/bagaznik-rowerowy-na-hak-wypozycz-wynajem-slas-i3349550488.html)

bognik
24-06-2013, 21:34
Czy jest na sali ktoś z okolic Katowic kto pożyczyłby bagażnik z uchwytami na 2 rowery od 28.06 do 03.07? Auto to Subaru legacy z relingami, ma również hak. Ewentualnie gdyby ktoś wiedział gdzie można wypożyczyć takie coś..
Z góry dziękuję.
Tomek, w sumie jak coś, to lepiej w drogę powrotną, bo Jacek dopiero 12stego wraca z kursu ...

zdyboo
26-06-2013, 19:21
I znowu filmik, tym razem test OKD zamknięć rowerowych.

r7xAqdE4hEY

schwepes
26-06-2013, 21:53
VM8tShcn-dY