Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
A gdzie ja napisalem, ze czestotliwosc zalezy od formatu? :twisted: Ja tylko sugeruje, ze GPX ma limity (chociaz pewnie ciezko do niego dobic jak nie jest sie zawodowcem), w koncu sam Garmin wymyslil se .FIT bo widocznie GPX to bylo za malo :razz:
FIT np. moze zapisywac okrazenia, w GPX nie slyszalem o tym...
superkomornik
28-10-2014, 10:14
Po co Ci te okrążenia, jeździsz na welodromie? :-P
Bo robie okrazenia? Nie trzeba welodromu, zeby jezdzic w kolko :twisted: Poza tym Tomek chce wiedziec czy sa roznice wiec mu mowie, ze sa :razz:
superkomornik
28-10-2014, 10:16
Ty możesz co najwyżej w kwadrat. Ew w prostokąt ;)
Ty za to w szescian mozesz jak spadniesz do wody na tym zadupiu cos mi pokazywal ostatnio :twisted:
Może FIT się bardziej nadaje do sportowych zastosowań właśnie. W GPSMAP 64 nadal zostawili GPX, jako format danych.
Garmin jakoś musi różnicować cechy urządzeń, żeby zarabiac tez na wyższych modelach.
A w kwestii moich pytań?
To na pierwsze odpowiedz juz znasz - FIT to taki lepszy GPX z dodatkowymi informacjami dla sportowcow, stad nazwa FIT (chociaz po rozwinieciu skrotu robi sie malo sportowo :twisted:), a o BC to ja nie znaju nawet co to BC (chyba, ze GC - Garmin Connect) ;)
BC - BaseCamp, to chyba odpowiednik MapSource tylko zoptymalizowany pod kątem sportowych odbiorników.
W sumie moglem sie domyslic, ale wychodze z pracy, a jak wroce z roweru to bede sie bawil kluczem dynamometrycznym :twisted:
Tylko sobie krzywdy nie zrób. :)
Już mi odpowiedziano na Garniaku. Teraz tylko zamówić Edge 200 pozostało.
Pochwal sie jak kupisz. A ja ide na rower na chwile, chociaz pogoda nie zacheca. To wstep do jutrzejszej rozpierduchy.
MadOnion
28-10-2014, 11:19
Po co Ci te okrążenia, jeździsz na welodromie? :-P
Shao rysuje na Stravie koła paraolimpijskie :P
Ktos musi! :twisted:
Dobra, ide sie turlnac krotko, bo juz swiatlo wylaczyli chamy.
MadOnion
28-10-2014, 11:33
Asfalt też rozwinęli ? ; )
Marcin musi jeździć po ciemku, bo inaczej obciach jest po tym jak stracił KOMa.
Asfalt jest jeszcze, to nie Wachock ;) Kurna, tak wialo, ze sie jechac nie dalo. Najgorsze to, ze wialo centralnie w ucho :shock: gdyby nie bandanokominorurka (ktora dostalem w gratisie kiedys i po prostu mialem w plecaku awaryjnie) to bym po 1km wrocil do domu, a i tak nawet przez ta szmate wialo.
Do tego jakis duzy Mudzina co lecial na wszystkich czerwonych chcial sie poscigac ;) Jakies XC mial, lecial w sluchawkach i bez swiatel, nawet niezle mu szlo, poki nie zapalilo mi sie zielone (i tak na kazdym skrzyzowaniu - ja dojezdzam do swiatel, on na czerwieni, ja czekam, a potem go miedzy swiatlami wciagam) ;) Pozniej sie nasze drogi sie rozjechaly ;( a taki dobry byl herbatnik... :mrgreen:
hydra_nt
28-10-2014, 13:19
Asfalt jest jeszcze, to nie Wachock ;)
Chyba nie wiesz co mówisz :mrgreen: . W Wąchocku jest teraz ameryka. Otworzyli wypasiony skatepark ze zjazdami rynnami i czym tam jeszcze :) Bike Jam Wąchock (http://www.wachock.pl/a,1138,WACHOCK_BIKE_JAM_relacja.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/20140803_wachockbikejam_002-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-RMJwf3tM3nc/U-i8AxIo8iI/AAAAAAAAETs/zjKrEcw33bI/s640/20140803_wachock-bike-jam_002.jpg)
a i jeszce ostatnio odbyły się na świeżo przygotowanej trasie zawody pumptrack (http://joy-ride.pl/2014/10/15/wachock-dual-pumptrack-challange-relacja-i-wyniki/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://joy-ride.pl/wp-content/uploads/2014/10/ruma_141012_wachock_veloproject_23_copy-600x398.jpg)
Przed sołtysem odszczekasz :mrgreen:
Najs. Ale asfaltu jak nie bylo, tak nie ma... :twisted:
MadOnion
28-10-2014, 14:01
Jak już Wąchock jest na tapecie to przypomniał mi się kawał:
- Jakiego zeza ma córka sołtysa Wąchocka?
- Jak płacze to jej łzy ciekną po plecach ; )
Sorry a ot :P
chudeusz
28-10-2014, 19:48
Dzisiaj dobierałem się do zdjęcia korby. Jako że narzędzi brak a młotek nie dawał rady postanowiłem udać się do sklepu gdzie się tym pewien pan zajął. Ściągaczem zdjął korbę, odkręcił dwie nakrętki suportu i skasował.... 30pln k&€%#wa mać :/... Skąd oni do cholery te ceny biorą?!?!
MadOnion
28-10-2014, 19:56
Przyjedz do mnie zdejmę za 40 ;)
Fachowcy się cenią, zwłaszcza, że za podobne pieniądze kupisz dobry ściągacz, a za drugie tyle klucz do nakrętek suportu. Do serwisowania własnego roweru nie trzeba narzędzi Park Toola, a warto mieć do wszystkich prac, które się ogarnia własnymi umiejętnościami.
chudeusz
28-10-2014, 20:12
Gdybym wiedział ile to kosztuje to kupiłbym klucze :P. No ale pomyślałem że jak zmieniam kwadrat na ht to na cholerę mi płacić za klucze, które raz użyję :D.
No to zapłaciłeś nieco mniej w serwisie. Klucze do korby na zewnętrznym suporcie to wydatek ok. pięciu dych. Niedawno kupowałem, oryginalne Shimano.
chudeusz
28-10-2014, 20:22
Klucz do ht mam. Te 30zł zapłaciłem za sam demontaż starej korby i suportu. Rozbój....
Przy okazji wymiany amora w mieszczuchu, zawiozłem też piastę z dynamo do skręcenia. Piasta została wymontowana z poprzedniego roweru i się pod koniec życia owego roweru musiała rozkręcić, bo nakrętki kontrujące mogłem palcami odkręcić. Chciałem nawet sam to zrobić, od kolegi klucze nawet pożyczyłem, ale okazało się, że w tym wypadku sobie Shimano umyśliło, że będą potrzebne klucze 17 mm, a to co pożyczyłem od kolegi to było 14-16 mm. Zawiozłem, za dokręcenie nakrętek i sprawdzenie czy piasta działa, zostałem skasowany 5 zyla.
chudeusz
28-10-2014, 20:40
No i taką cenę rozumiem 5-10zł adekwatnie do usługi... Ale nie 30... W innym sklepie brali 30zł za wymianę piasty! Tu dopiero jest co robić ale odkręcenie dwóch śrubek?.... Trudno, więcej tam nie pojadę.... Dla zainteresowanych, ten zdzierus to sklep Bodyk-Lubin
Dzisiaj dobierałem się do zdjęcia korby. Jako że narzędzi brak a młotek nie dawał rady postanowiłem udać się do sklepu gdzie się tym pewien pan zajął. Ściągaczem zdjął korbę, odkręcił dwie nakrętki suportu i skasował.... 30pln k&€%#wa mać :/... Skąd oni do cholery te ceny biorą?!?!
Dzisiaj poszedłem sobie zrobić zdjęcie do paszportu. Jako że nie mam odpowiedniego aparatu postanowiłem udać się do zakładu foto, gdzie się tym pewien pan zajął. Posadził mnie na krześle, ustawił aparat, nacisnął spust migawki, wydrukował zdjęcie i skasował... 30pln k&€%#wa mać :/... Skąd oni do cholery te ceny biorą?!?!
;-)
Aż szkoda, że nie jeżdżę w kasku.
http://www.activemaniak.pl/20520/lifebeam-pierwszy-inteligentny-kask-rowerzystow/
superkomornik
28-10-2014, 21:20
To na bandanę z bluetooth będziesz musiał jeszcze chwilkę poczekać ;)
chudeusz
28-10-2014, 21:25
Cooder, jeśli chcesz porównywać koszt klucza do suportu i ściągacza do korby, z kosztem profesjonalnego sprzętu foto to chyba nie mamy o czym dyskutować.... Rozumiem, że pewne usługi są drogie bo wymagają wiedzy, drogiego sprzętu, warsztatu czy jakichkolwiek zdolności/umiejętności.... Dla mnie odkręcenie dwóch śrub i skasowanie za to 30zł to zwyczajny rozbój.... No ale mogłem najpierw zapytać o cenę .... Po prostu przestrzegam innych i sam więcej z usług tego sklepu nie skorzystam....
superkomornik
28-10-2014, 21:28
Ja ostatnio za wymianę sterów zapłaciłem niecałe 20zł :D W sumie można by to zrobić w domu ale nie mam prasy do misek...
chudeusz
28-10-2014, 21:30
Ok, ale prasa to koszt "ciut" większy od kosztu klucza do misek suportu :D
W dodatku jak za taką usługę za 30zł to podejście do klienta raczej marne. Wyjęty suport ze smarem koleś wręczył mi do ręki, podobnie korby :D. O reklamówkę musiałem poprosić (może to ona mnie tyle kosztowała? :D), rower ze stojaka sam sobie zdjąłem i nawet nie mogłem liczyć na przytrzymanie drzwi :D. Do widzenia nawet nie usłyszałem.
superkomornik
28-10-2014, 21:31
Dlatego nie mam prasy w domu. Nawet tej do czytania ;)
MadOnion
28-10-2014, 23:04
Moja prasa do misek sterów to dwie blaszki (podkładki) o średnicy ok 60mm i nawinięta na walec równia pochyła ;) o długości ok 25cm ot cała filozofia. Aaaa i jeszcze dwie nakrętki...
30zł moim zdaniem to nie jest jakaś cena z kosmosu.
Wystarczy zainwestowac w podstawowa skrzynke z narzedziami (i tak jak mowi Tomek, nie musi to byc Park Tool :twisted:) i dla amatora spokoj na cale zycie.
Ja mam tyle (juz kiedys pokazywalem):
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/wHHnBz-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/wHHnBz.jpg)
Koszt takiej skrzynki jest relatywnie niski biorac pod uwage ile dostajemy narzedzi. Jakbym kupowal osobno to min. 50% wiecej bym wydal (a to sa narzedzia dobrej jakosci, a nie jakis najtanszy szajs, ktory sie zuzyje po jednym razie).
Do tego doszla nasadka do nakretki amora (bo zagladalem do srodka raz z nudow, jest juz na zdjeciu) :D), zestaw malych nasadek (na zdjeciu w czerwonych foremkach) dwa klucze do prostowania tarcz (na zapas :twisted:) i najdrozsze z tego wszystkiego - klucz dynamometryczny 2-20Nm (wczoraj przyszedl i juz sie bawilem :D), ze wzgledu na coraz wieksza ilosc karbonu w okolicy (tez na zapas, jak moze kiedys przyjdzie szosa do mnie to bedzie czym krecic). Wkretarka (to sprzet domowy, nie rowerowy :D) na zdjeciu jest przy okazji na focie bo mi sie nie chcialo krecic srubkami od zaciskow :D
Brakuje mi tak naprawde frezu (do rownania mufy i glowki), wybijaka do sterow i prasy (ktora mozna zbudowac za 10-15zl - dwie grube blaszki, dluga sruba i nakretki ;)).
Tylko, ze oprocz tych wszystkich gadzetow trzeba jeszcze wiedzy, zeby sie nie bujac 10 lat z robieniem czegos.
Dla przypomnienia: http://www.esense.be/bike/Barnettmanual.pdf
Zinn tez ma niezle ksiazeczki o szosie i mtb, do tego Sutherland mial niezle ksiazeczki (jedna od 1970 do 1996, a druga od 1996 do 2004 czy cos w tej okolicy, wiec troche stare juz ale polowa rzeczy sie nie zmienila ;)), przykladowe trzy rozdzialy http://www.sutherlandsbicycle.com/Chapter12.pdf http://www.sutherlandsbicycle.com/Chapter11.pdf http://www.sutherlandsbicycle.com/Chapter5.pdf.
Oczywiscie do wszystkiego mozna dojsc metoda prob i bledow ale dobrze jest sie uczyc na jakims gracie, a nie np. rowerze Rafala ;)
Takie tam:
NAr5sB6aivk
EDIT: Cos dla komornika:
http://www.avt.bike/WebStore/merchant.mvc?Screen=PROD&Product_Code=RBM_1001
Bedzie mogl podrywac sarny ;)
EDIT2:
Komorniasty mam dla Ciebie sciezke:
https://maps.google.co.uk/maps?ll=51.2583268,17.0467124&spn=0.18,0.3&cbll=51.2583268,17.0467124&layer=c&panoid=SG9H75Q-8szbibj5EFZuow&cbp=,85.22,,0,6.3499985&output=classic&dg=ntvb
:mrgreen:
superkomornik
29-10-2014, 07:06
Ilekroć pruję tą ścieżką to mam serce w przełyku. Tam się ciśnie 40-50km/h więc łatwo zginąć na barierce...ochronnej ;)
Producent tych barierek chyba zostal miliarderem po skonczeniu tej trasy.
MadOnion
29-10-2014, 07:57
Oczywiscie do wszystkiego mozna dojsc metoda prob i bledow ale dobrze jest sie uczyc na jakims gracie, a nie np. rowerze Rafala ;)
Masz coś do mojej fury :twisted:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/b1167u789_origJPG1383312976-1.jpg?1383312976
źródło (http://st2.static.bikestats.pl/67/b1167-u789_orig.JPG?1383312976)
Marcin bdb. smar !
Masz coś do mojej fury :twisted:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/b1167u789_origJPG1383312976-1.jpg?1383312976
źródło (http://st2.static.bikestats.pl/67/b1167-u789_orig.JPG?1383312976)
Mam jajka, ktore zgubiles :twisted: a furacz dobry! Takie GTki to byla klasyka klasyki.
Marcin bdb. smar !
Uzywam go od bardzo dawna. Niestety podczas serwisu zoltego roweru nie byl dostepny w Kitaju wiec wzialem co innego (Finishline (http://www.finishlineusa.com/products/bicycle-greases/ceramic-grease-advanced-bearing-lubrication)), ale jak tylko sie pojawil to wzialem tubke na zapas bo git smarowidlo.
MadOnion
29-10-2014, 08:16
Oddawaj moje jaja!
Albo swoje ; )
Cooder, jeśli chcesz porównywać koszt klucza do suportu i ściągacza do korby, z kosztem profesjonalnego sprzętu foto to chyba nie mamy o czym dyskutować.... Rozumiem, że pewne usługi są drogie bo wymagają wiedzy, drogiego sprzętu, warsztatu czy jakichkolwiek zdolności/umiejętności.... Dla mnie odkręcenie dwóch śrub i skasowanie za to 30zł to zwyczajny rozbój.... No ale mogłem najpierw zapytać o cenę .... Po prostu przestrzegam innych i sam więcej z usług tego sklepu nie skorzystam....
Jeśli miałeś wiedzę i narzędzia, to po co jechałeś do warsztatu? Trzeba było sobie te 2 śruby odkręcić samemu - nie byłoby 2 stron jojcenia na forum ;-)
chudeusz
29-10-2014, 08:45
Cooder, zluzuj gacie bo czepiłeś się jak rzep psiej..... i sam ciągniesz bezsensownie wątek ;)...
Spokojnie chlopaki, to tylko korba. Ja oczywiscie zawsze krzycze na komornika bo ten ze wszystkim jedzie do serwisu (dobra, syna sam se zrobil :twisted:) ale my mamy specjalny uklad :twisted:
Cooder, zluzuj gacie bo czepiłeś się jak rzep psiej..... i sam ciągniesz bezsensownie wątek ;)...
Policz swoje i moje posty na ten temat, to będziesz miał lepszy obraz, kto bezsensownie ciągnie wątek ;-)
Po prostu nieładnie jest deprecjonować czyjąś pracę - szczególnie jeśli nie było się w stanie zrobić jej samemu. Tylko i wyłącznie na to chciałem zwrócić uwagę... Buziaki! :mrgreen:
EOT
chudeusz
29-10-2014, 08:58
Łomatko, jasne, już lecę liczyć posty :D. Jedni twierdzą, że 30zł za odkręcenie dwóch śrub to dużo, inni że mało. Ja jestem zdecydowanie w tej pierwszej grupie. Jeśli tego nie rozumiesz to nie mój problem. PIS :D
Tylko, ze to nie jest 30zl za odkrecenie sruby, a 30zl za: odkrecenie sruby, zaplacenie pensji serwisantowi, jego szkolenia, prad, woda, wodka, dziwki, koks, itd ;) A ze takie 30zl mozna kasowac co 10s to inna sprawa ;)
Ja od zawsze mowilem, zeby kupowac sobie narzedzia i robic samemu, a tylko z najgrubszymi rzeczami jezdzic do serwisu (mimo, ze do np. takiej Harfy wchodzilem jak do domu i mogli mi robic za ulamek ceny z cennika) ;)
MadOnion
29-10-2014, 09:12
Odkręcenie korby nie zawsze musi być banalnie proste, ostatnio miałem okazję demontować koledze korbę na kwadrat, zakończyło się wyrwanym gwintem z ramienia ; )
Jeszcze tak osadzonej korby nie widziałem, jedyne rozwiązane jakie zostało to odcięcie ośki, zakup nowego supportu i ramienia korby (dobrze ze to Deore) no ale 100PLN szlag trafił...
chudeusz
29-10-2014, 09:13
No to trzeba było tak od razu .... Dziwki zawsze były drogie :D.... Klucza i ściągacza do kwadratu nie kupiłem tylko dlatego, że rozstaję się z tą "technologią".... Uznałem (jakże błędnie :D) że po co mi klucz który raz użyję i będzie leżał na półce? Teraz zamiast tego klucza położę sobie paragon za usługę :D
Łomatko, jasne, już lecę liczyć posty :D. Jedni twierdzą, że 30zł za odkręcenie dwóch śrub to dużo, inni że mało. Ja jestem zdecydowanie w tej pierwszej grupie. Jeśli tego nie rozumiesz to nie mój problem. PIS :D
Ależ doskonale rozumiem, co twierdzisz, ja się tylko z tym nie zgadzam ;-)
Jednak upierasz się, by bezsensownie ciągnąć wątek. OK, niech Ci będzie...
Odkręcenie korby nie zawsze musi być banalnie proste, ostatnio miałem okazję demontować koledze korbę na kwadrat, zakończyło się wyrwanym gwintem z ramienia ; )
Jeszcze tak osadzonej korby nie widziałem, jedyne rozwiązane jakie zostało to odcięcie ośki, zakup nowego supportu i ramienia korby (dobrze ze to Deore) no ale 100PLN szlag trafił...
Nie tlumacz sie, ze dziwnie korba osadzona, przeciez wiadomo, ze to Ty zepsules przy odkrecaniu :twisted:
chudeusz
29-10-2014, 09:31
A ja się nie zgadzam z tym z czym Ty się zgadzasz :D..... Takie tam różnice zdań.... Loozik ;) Teraz to w sumie już byłbym skłonny się zgodzić bo jednak wódka i dziwki faktycznie muszą kosztować :D
Macie na uspokojenie:
http://www.orpland.com/
Sam sie chyba musze zastanowic nad jakims klaksonem bo tu dzwonek to za malo... :twisted: tylko ja bede celowal taki klakson w lokomotywy :mrgreen:
EDIT: http://www.dailymotion.com/video/x26ippv_dunya-news-the-world-s-loudest-bicycle-horn_news
Biore! :D
Macie na uspokojenie
Pewnie kawę sobie dziś rano zrobiłem za mocną ;-)
A na uspokojenie to najlepszy... rower! Niestety u mnie wciąż jeszcze antybiotyk i rzężenie :-/ A za oknem słońce...
chudeusz
29-10-2014, 09:46
Ależ ja jestem spokojny jak nigdy :D.... Wszystkie achy i ochy poleciały zaraz po zamknięciu drzwi tego "serwisu" , i leciały jeszcze przez całą drogę do domu ?.... Nie zacytuję jednak ze względów formalnych.... Zwykle tak reaguję na rozbój w biały dzień ?.... Choć w sumie to już okolice osiemnastej były więc nie taki biały ;)
EDIT: http://www.dailymotion.com/video/x26ippv_dunya-news-the-world-s-loudest-bicycle-horn_news
Biore! :D
Ale z taką butlą to zbyt wiele komów nie zdobędziesz :confused:
Jakoś tak ostatnio zimno się zrobiło i nie chce się w nocy wyjść pośmigać na rowerze - a może to już przesyt ciągle tych samych dróg - poczekam aż będzie trochę czasu za dnia - to wymyślę inne ścieżki ;)
superkomornik
29-10-2014, 10:17
Bylem w terenie, tylko 7km ale jest pięknie :) chociaż mroźno.
Pewnie kawę sobie dziś rano zrobiłem za mocną ;-)
A na uspokojenie to najlepszy... rower! Niestety u mnie wciąż jeszcze antybiotyk i rzężenie :-/ A za oknem słońce...
Antybiotyki to ZUO! I co Ty sie tak dlugo leczysz? Masz ebole?
Ale z taką butlą to zbyt wiele komów nie zdobędziesz :confused:
Chyba Ty :twisted: :mrgreen: Butle zawsze mozna odpalic jako turbo ;)
Jakoś tak ostatnio zimno się zrobiło i nie chce się w nocy wyjść pośmigać na rowerze - a może to już przesyt ciągle tych samych dróg - poczekam aż będzie trochę czasu za dnia - to wymyślę inne ścieżki ;)
Mam podobnie, ale u mnie wiadomo - za miasto nie pojade... :mrgreen:
Bylem w terenie, tylko 7km ale jest pięknie :) chociaż mroźno.
Tu jakies dupsko z pogoda sie zrobilo, ale to nic...
Ale z taką butlą to zbyt wiele komów nie zdobędziesz :confused:
Chyba że ją ustawi poziomo i młoteczkiem potraktuje zawór :mrgreen:
Będzie wtedy jak USS Enterprise :mrgreen: skoczy w nadświetlną :mrgreen:
Ale wtedy to nie będzie koszerne :razz:
a jak pamiętam Shao bardzo się denerwował na wyniki innych :twisted:
Edyta twierdzi, że fajny ten smart horn - ale ja już nie mam miejsca, no chyba, że założę podwójną kierownicę - to i kamerka się zmieści :rolleyes:
Chyba że ją ustawi poziomo i młoteczkiem potraktuje zawór :mrgreen:
Będzie wtedy jak USS Enterprise :mrgreen: skoczy w nadświetlną :mrgreen:
:mrgreen:
Ale wtedy to nie będzie koszerne :razz:
a jak pamiętam Shao bardzo się denerwował na wyniki innych :twisted:
Ukaram ich :mrgreen:
Na zasadzie - A TERAZ WĄCHAJCIE MOJE SPALINY !!!
:idea:
Ale z tego nie ma spalin, zwykle sprezone powietrze :twisted: ekologia!
oj tak tylko napisałem... chodzi o samą zasadę :)
a z tą nadświetlną to nie wiem czy to warte na krótkich odcinakach toć sama procedura startu trwałaby wieczność...
Dlatego dobrze wiedziec gdzie sie zaczynaja segmenty, zeby wjechac w nie z duza predkoscia ;)
superkomornik
29-10-2014, 10:47
A nie jak ja, zrobić podjazd pod przełęcz i nie przejechać mety tylko zrobić sobie piknik przed nią ;)
Antybiotyki to ZUO! I co Ty sie tak dlugo leczysz? Masz ebole?
Chyba przez ostatnie 5 lat nie chorowałem nawet na przeziębienie, to teraz nadrabiam. Złapało mnie za pysk i nie puszcza, więc po 2 tygodniach rzężenia jednak wszedłem w antybiotyk...
Dlatego dobrze wiedziec gdzie sie zaczynaja segmenty, zeby wjechac w nie z duza predkoscia ;)
I tutaj znów wracamy do Edga 1000 (jakżeby inaczej?). Dojeżdżasz do segmentu, a pan Garmin mówi ci: "150 m do początku segmentu", a potem "GO!" i ciśniesz :-)
I tutaj znów wracamy do Edga 1000 (jakżeby inaczej?). Dojeżdżasz do segmentu, a pan Garmin mówi ci: "150 m do początku segmentu", a potem "GO!" i ciśniesz :-)
Ale jak to zrobić? - pytam poważnie bo jeszcze tego nie odkryłem...
Chyba przez ostatnie 5 lat nie chorowałem nawet na przeziębienie, to teraz nadrabiam. Złapało mnie za pysk i nie puszcza, więc po 2 tygodniach rzężenia jednak wszedłem w antybiotyk...
To jeszcze raz - zdrowia zycze.
I tutaj znów wracamy do Edga 1000 (jakżeby inaczej?). Dojeżdżasz do segmentu, a pan Garmin mówi ci: "150 m do początku segmentu", a potem "GO!" i ciśniesz :-)
Tylko segmenty Stravy i Garmina to dwie rozne rzeczy ;) chyba, ze cos zmienili ;)
Ale jak to zrobić? - pytam poważnie bo jeszcze tego nie odkryłem...
Dobrze, ze w ogole wlaczyles ;)
http://www.bikeradar.com/road/news/article/trek-emonda-a-10lb-road-bike-41576/
Kto mi kupi?
To jeszcze raz - zdrowia zycze.
Dzięki...
Tylko segmenty Stravy i Garmina to dwie rozne rzeczy ;) chyba, ze cos zmienili ;)
Zmienili, zmienili, wprawdzie nie Garmin, lecz dobrzy ludzie. Otwierasz w Stravie interesujące Cię segmenty, linki segmentów kopiujesz na stronę pewnego uczynnego Niemiaszka (http://gniza.org/segments/), po prawej stronie masz przycisk "Export as FIT-File, który klikasz. I już masz te segmenty ze stravy na dysku. Teraz podłączasz Gramina, wrzucasz pliki do folderu "New Files" (NIE "Segments" ani żadnego innego!), a Twój Garmin po włączeniu sam z nimi zrobi, co trzeba. Wszystko szczegółowo wyjaśnione tutaj (https://forums.garmin.com/showthread.php?99688-How-to-get-Strava-Segments-on-your-Edge-1000).
Może brzmi to jak jakieś mecyje, ale w sumie to bardzo proste - i działa, już sprawdzone ;-)
Dobrze, ze w ogole wlaczyles ;)
Fakt :mrgreen:
MadOnion
29-10-2014, 12:07
http://www.bikeradar.com/road/news/article/trek-emonda-a-10lb-road-bike-41576/
Kto mi kupi?
Sprzedaj moje jajka i sobie kup ; ) !
Cos te Niemiaszki ostatnio uczynne za bardzo... cos kombinuja pewno ;) Ale ok, jezeli mozna to ogarnac to fajnie.
Rafal za Twoje to bym musial jeszcze doplacic, zeby ktos to chcial... :twisted:
MadOnion
29-10-2014, 12:11
Czyli już coś się dowiadywałeś :P ?
Musze Cię posłać na jakieś szkolenie z technik negocjacyjnych!
superkomornik
29-10-2014, 12:11
I tutaj znów wracamy do Edga 1000 (jakżeby inaczej?). Dojeżdżasz do segmentu, a pan Garmin mówi ci: "150 m do początku segmentu", a potem "GO!" i ciśniesz :-)
A z niższych modeli które obsługują segmenty?
Czyli już coś się dowiadywałeś :P ?
Musze Cię posłać na jakieś szkolenie z technik negocjacyjnych!
Ciesz sie, ze w ogole cos wynegocjowalem (doplate) bo chcieli mnie zamknac :twisted:
A z niższych modeli które obsługują segmenty?
Z nizszych to np. Garmin Pigmej ;)
Cos te Niemiaszki ostatnio uczynne za bardzo... cos kombinuja pewno ;) Ale ok, jezeli mozna to ogarnac to fajnie.
Można ogarnąć i to i wiele innych rzeczy też. Ktoś parę stron wcześniej pytał o licznik kilometrów w garminie i narzekał, że nie można ustawić przebiegu rowerów w nowym urządzeniu, a ponadto że nowe edże 810/1000 zostały wykastrowane z profilów rowerowych i nie można już mierzyć przebiegu oddzielnie dla kilku rowerów. Otóż można. Edge 1000 nie ma już "Bike profile", takich jak na przykład w 500-ce, ma za to "Ride profile", które można sobie zdefiniować np. jeden jako "Szosa", drugi "MTB", trzeci "Cross" itp. zależnie od tego, na czym kto jeździ. I już mamy profile rowerowe i oddzielny pomiar przebiegu. W dodatku trudniej tu o jazdę na "złym" profilu, bo wybór pojawia się zaraz po włączeniu na głównym ekranie. A w edżu pińcet trzeba było pamiętać, żeby za każdym razem wejść (i to dość głęboko) w ustawienia.
Zdaje się, że w ten sposób (ostrzeżenie o dojeżdżaniu, GO! i podsumowanie wyniku) segmenty obsługuje tylko tysiączek...
http://www.bikeradar.com/road/news/article/trek-emonda-a-10lb-road-bike-41576/
Kto mi kupi?
A idź Pan z takim klocem :mrgreen:
Rower 2,7 kg (http://www.bikeradar.com/road/gear/article/the-worlds-lightest-bike-36902/) to ja rozumiem, a nie takie kowadło jak ten trek ;-)
O treku emondzie pisali zdaje się w którymś wakacyjnym MR.
A garmina włączyłem i to nawet dwa razy :p
Ps. A mówiłem, że najpierw przed włączeniem trzeba spędzić co najmniej miesiąc na studiowaniu opisu używalności g 1000
Rower 2,7 kg (http://www.bikeradar.com/road/gear/article/the-worlds-lightest-bike-36902/) to ja rozumiem, a nie takie kowadło jak ten trek ;-)
Znam ta machine, pewnie kazdy ja zna ;) ale wole tamtego Treka, nawet trzy Treki, albo 42.8 moich Giantow TCR ;) ;)
MadOnion
29-10-2014, 15:39
W ramach walki z nudą ; ) przeprowadziłem dziś test dwóch bidonów termicznych Elite:
Deboyo i Secia oba zalane 60st. Temp. Za oknem 10st.
po 30 min: D - 52st. S - 44st.
po 60 min: D - 49st. S - 34st
po 120 min: D - 44st. S - 28st.
po 180 min: D - 40st. S - 21st.
Dopóki sam mam jeszcze ładnych parę kilo nadwagi, dopóty nie będę narzekał na wagę swojego Madone ;-)
W ramach walki z nudą ; ) przeprowadziłem dziś test dwóch bidonów termicznych Elite:
Deboyo i Secia oba zalane 60st. Temp. Za oknem 10st.
po 30 min: D - 52st. S - 44st.
po 60 min: D - 49st. S - 34st
po 120 min: D - 44st. S - 28st.
po 180 min: D - 40st. S - 21st.
Jajka se usmaz! :twisted:
Niezla roznica. Trzeba bylo sprawdzic CamelBaka ;)
no, pierwsza gleba z powodu klików zaliczona, dodam wcale nie spektakularna, zatrzymałem się na szutrze na zjeździe żeby założyć kurtkę i dup, łokieć i biodro boleśnie spotkało się z ziemią
hydra_nt
29-10-2014, 17:42
Zdaje się, że w ten sposób (ostrzeżenie o dojeżdżaniu, GO! i podsumowanie wyniku) segmenty obsługuje tylko tysiączek...
Sprawdzę na 800'setce.
Ja mam tyle (juz kiedys pokazywalem):
Brakuje mi tak naprawde frezu (do rownania mufy i glowki), wybijaka do sterow i prasy (ktora mozna zbudowac za 10-15zl - dwie grube blaszki, dluga sruba i nakretki).
Brakuje klucza do korb i suportu zewnętrznego, ale jak masz octalinka lub kwadrat to nie musisz potrzebować.
Tak naprawdę w zestawie brakuje dobrej obcinaczki do pancerzy i linek. Ja używam nożyc do blachy, z krótkimi, ząbkowanymi ostrzami ze stali CrMo i kevlar nie kevlar, wszystko tną jak masło, nawet pręty mocujące błotniki nimi obcinam.
Producent tych barierek chyba zostal miliarderem po skonczeniu tej trasy.
Zjeżdżając z Wysokiego Kościoła można się wkręcić i być jak Luke Skywalker w ataku na Gwiazdę Śmierci. Wiadomo publiczna kasę się łatwo wydaje bo niczyja.
Odkręcenie korby nie zawsze musi być banalnie proste, ostatnio miałem okazję demontować koledze korbę na kwadrat, zakończyło się wyrwanym gwintem z ramienia ; )
Jeszcze tak osadzonej korby nie widziałem, jedyne rozwiązane jakie zostało to odcięcie ośki, zakup nowego supportu i ramienia korby (dobrze ze to Deore) no ale 100PLN szlag trafił...
Mnie się raz nie udało suportu odkręcić. Stalową ramę Authora słałem do reklamacji i miała iść sama rama, ale suport przyrdzewiał i nawet z kolegą rady nie dałem. Dystrybutor sobie poradził jakoś bo odesłał mi ten suport.
Sam sie chyba musze zastanowic nad jakims klaksonem bo tu dzwonek to za malo... :twisted: tylko ja bede celowal taki klakson w lokomotywy
Nie wiem czy Air Zound jest jeszcze produkowany, ale 140 dB, powinno zaspokoić Twój wysublimowany zmysł dźwiękowy.
Bylem w terenie, tylko 7km ale jest pięknie :) chociaż mroźno.
Pięknie to jest rano, jak słońce dopiero wschodzi.
Brakuje klucza do korb i suportu zewnętrznego, ale jak masz octalinka lub kwadrat to nie musisz potrzebować.
Tak naprawdę w zestawie brakuje dobrej obcinaczki do pancerzy i linek. Ja używam nożyc do blachy, z krótkimi, ząbkowanymi ostrzami ze stali CrMo i kevlar nie kevlar, wszystko tną jak masło, nawet pręty mocujące błotniki nimi obcinam.
Widze, ze musze zrobic nowe zdjecie ;) obcinaczki mam, nie ma ich na zdjeciu, a zapomnialem o nich wspomniec i o jakim kluczu do korb mowimy? Przeciez jest klucz do korb ;) i dwa klucze do suportu ;) szukaj az znajdziesz, potem wroc i przepros :twisted:
Zjeżdżając z Wysokiego Kościoła można się wkręcić i być jak Luke Skywalker w ataku na Gwiazdę Śmierci. Wiadomo publiczna kasę się łatwo wydaje bo niczyja.
:mrgreen:
Mnie się raz nie udało suportu odkręcić. Stalową ramę Authora słałem do reklamacji i miała iść sama rama, ale suport przyrdzewiał i nawet z kolegą rady nie dałem. Dystrybutor sobie poradził jakoś bo odesłał mi ten suport.
Bez mlota to nie robota ;)
Nie wiem czy Air Zound jest jeszcze produkowany, ale 140 dB, powinno zaspokoić Twój wysublimowany zmysł dźwiękowy.
Widzialem, ale dzwiek z tylka troche (choc na pewno daje po uszach skoro ma te 140dB).
Pięknie to jest rano, jak słońce dopiero wschodzi.
U mnie jest rano i jedyne co wschodzi to poziom wody na ulicach ;) Z tego co widzialem w prognozie to w tym tygodniu sobie nie pojezdze :/
Panowie nie przesadzajcie tylko z tymi segmentami :) https://www.youtube.com/watch?v=bJm1y0o7MHc&feature=youtu.be
Niestety duzo w tym prawdy :twisted: Wtedy co sie wywalilem i skrecilem noge to wlasnie bylo troche stravasshole edyszyn... za duzo ludzi i segment pod prad ruchu samochodowego, bylo blisko ;) Dlatego odpuscilem i robie segmenty tam gdzie nie ma ludzi ;)
Patrzcie jaki przeherbatnik:
SRkoM6YFsko
7NW9V6Owo5U
SG3ZiTEDVRI
gYvSUQGlFi8
Szacun, ze sie pozbieral i pojechal dalej.
MadOnion
30-10-2014, 07:01
U nas by dostał mandat za prędkość, spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, jazdę bez pasów i jazdę bez jajek ; )
Ale jakie grube furki go omijaja, takiego Jaga to bym przytulil :D
Przy okazji:
GMCkuqL9IcM
superkomornik
30-10-2014, 07:43
Ja miałem dość podobnie jak ten TaoTao, awaryjna sytuacja to przedni hebel i prawie katapulta. Ale na szczęście odpuściłem bo skończył jak on (czyt. wszyscy by mnie wyprzedzili).
Idzie zima - ludziska palą w piecach - niema czym oddychać a i zamglenie zwłaszcza nocą takie że [i tu trzy kropki]...
wczoraj myślałem że płuca wypluję :(
a ze stravą to faktycznie można czasem przegiąć...
Andrzej co Ty wiesz o wypluwaniu pluc... przyjedz do mnie to wyplujesz po 2s, a tu nikt w piecu nie pali bo nie ma piecy :twisted: albo pojedz do Pekinu jak PM2.5 jest >400. Nie zdazysz wypluc bo sie udusisz od razu.
tak słyszałem, czytałem - masz przerąbane...
dlatego narzekam na mój syf :)
w zasadzie to w mieście jest lepsze powietrze niż w okolicznych parcelach z domkami jednorodzinnymi - ludzie palą czym popadnie... i w tym leży problem...
wczoraj w sumie jedynie coś koło 40 km bo baterie popadały - całe szczęście, że miałem zapasową lampkę to dało się jakoś dojechać :)
MadOnion
30-10-2014, 08:38
Opony letnie i gumaki trzeba gdzieś spalić ; )
superkomornik
30-10-2014, 08:55
Z tym paleniem czymkolwiek to czuć jak jadę sobie za miasto przez wiochy. Wjeżdżam do zapyziałej mieściny i czuję coś co nie jest ani węglem ani drewnem. Chociaż w samym Wrocławiu, na osiedlach ze starymi domkami jednorodzinnymi, też ten problem występuje, niestety.
MadOnion
30-10-2014, 09:00
Wystarczy ze się robi ciemno i nisko-emisyjni palacze wychodzą z pod ziemi :P a my musimy to wdychać!
superkomornik
30-10-2014, 10:45
Historia rowerowej ścieżki spod Trzebnicy cześć dalsza:
KLIKNIJ TUTAJ (http://wiadomosci.gazeta.pl/faktoid/170742440/Faktoid,+29+pa%C5%BAdziernika+2014,+nr+39+%28193%2 9/p#CukVid?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Wroc%C5%82aw_gazeta)
:mrgreen:
Wystarczy ze się robi ciemno i nisko-emisyjni palacze wychodzą z pod ziemi :P a my musimy to wdychać!
Mam obowiązek sortowania śmieci. Papier, plastik, szkło itd... A mój sąsiad sortuje śmieci na te, które pali w dzień i te, które pali w nocy. ;-)
wasilewk
30-10-2014, 12:07
Mam obowiązek sortowania śmieci. Papier, plastik, szkło itd... A mój sąsiad sortuje śmieci na te, które pali w dzień i te, które pali w nocy. ;-)
He, he ! Dobre !
Pzdr.
współczesna wersja recyklingu...
czy to im nie przeszkadza - chyba, że "człowieki" lubią swąd o poranku - (że tak sparafrazuję klasyka)
MadOnion
30-10-2014, 12:36
Mam obowiązek sortowania śmieci. Papier, plastik, szkło itd... A mój sąsiad sortuje śmieci na te, które pali w dzień i te, które pali w nocy. ;-)
Może byś mu podrzucił do tych nocnych parę granatów ; )?
Patrzcie jaki przeherbatnik:
SRkoM6YFsko
7NW9V6Owo5U
SG3ZiTEDVRI
gYvSUQGlFi8
Szacun, ze sie pozbieral i pojechal dalej.
A nie masz z innej kamery?? ;)
zaiste - przydałby się filmik z kamerki umieszczonej na rowerze :)
Dzisiaj nocne harce sobie odpuszczę - zamglenie dymowe jest masakryczne - a to dopiero niewielki przymrozek...
nikoniarz
30-10-2014, 20:46
Piękny patent na zwinięcie roweru zamocowanego do stojaka samochodowego :D http://allegro.pl/rama-specialized-epic-carbon-i4712313082.html
superkomornik
30-10-2014, 21:13
Ale cena iście okazyjna.
I rama lżejsza niż fabryczna. Nic tylko brać.
nikoniarz
30-10-2014, 21:38
Ale cena iście okazyjna.
Nawet biorąc pod uwagę, że to tak na prawdę cena wahacza (który to w dodatku nie podlega gwarancji). Także jeśli ktoś połamał wahacz i nie przeszkadza mu to, że rama może być "zwędzona" to okazja niesamowita.
Przyszedl wolnobieg do zoltego roweru na 8sp, jutro bedzie trzeba sie pobawic (o ile odkrece stary :twisted:).
Przy okazji ->
http://road.cc/content/news/134443-matthias-brandle-beats-jens-voigts-hour-record-video
Wiem, ze hipstery w deszczu nie jezdza ale znalazlem cos 100% hipstereko.
http://item.taobao.com/item.htm?spm=a230r.1.0.0.0FzoFv&id=41141484087&ns=1&abbucket=16#detail
;)
Ten sklep to taka mikrokawiarenka (nie maja takiego rozmachu skur#$@ny jak factory fajf (www.wearefactoryfive.com) :mrgreen:), jak ktos bedzie w Szanghaju to mozna wskoczyc ale hipsterem wali na kilosa ;)
fajne:
http://road.cc/content/review/134005-garmin-virb-elite-hd-action-camera
ale jak patrzę na filmiki to jednak jakość nagrania kiepskawa...
Andrzej chcesz zostac Spielbergiem teraz? ;) Trzeba bylo mowic to bym Ci zalatwil SJ4000 w dobrej cenie, a teraz to za pozno bo wszyscy wrocili do PL ;)
Andrzej chcesz zostac Spielbergiem teraz? ;) Trzeba bylo mowic to bym Ci zalatwil SJ4000 w dobrej cenie, a teraz to za pozno bo wszyscy wrocili do PL ;)
to teraz rozumiem dedykację na pewnym filmiku umieszczonym w necie :mrgreen:
aaa kiedy byłaby możliwość - tak na poważnie
swoją drogą prawie 52 km w jedną godzinę - super...
MadOnion
31-10-2014, 09:37
No i średnie tętno 180 ;>
to teraz rozumiem dedykację na pewnym filmiku umieszczonym w necie :mrgreen:
aaa kiedy byłaby możliwość - tak na poważnie
Nie wiem kiedy. Nie w tym roku.
swoją drogą prawie 52 km w jedną godzinę - super...
U mnie by tylu kilosow nie przejechal bo by musial stac na swiatlach :twisted:
No i średnie tętno 180 ;>
I to z jajkami! :twisted:
MadOnion
31-10-2014, 09:57
I to z jajkami! :twisted:
Chyba z takimi
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3457361&postcount=17642
; )
Uo panie, takimi to by pulk wojska mogl obdzielic... :D
Nie wiem kiedy. Nie w tym roku.
spoko poczekam :)
a ja tak sobie liczę, by przejechać 130 km - to musiałbym spędzić na rowerze jakieś 5,5 godziny - zwłaszcza teraz z betami na sobie :(
To i tak krotko. U mnie ze swiatlami, itd to nawet nie chce mi sie liczyc, dlatego nigdy sie nie zapisalem na to ;) A ja nie lubie jak mi spada Vavg (ktora ostatnio jest slaba u mnie).
Swieze zdjecie, zeby nie bylo...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/IuL69V-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/IuL69V.jpg)
Winksze (http://imageshack.com/a/img540/583/IuL69V.jpg).
MK234 (http://www.parktool.com/product/master-tool-kit-mk-234) to to nie jest, ale styka do 95% rzeczy ;) Nawet skarpetka sie zalapala :D
MadOnion
31-10-2014, 13:27
Swieze zdjecie, zeby nie bylo...
Strzykawki są, rękawiczki są, brakuje jajek!
Edit: a kołek osinowy do czego używasz :D ?
W tym zestawie
MK234 (http://www.parktool.com/product/master-tool-kit-mk-234)
wymieniłbym na to
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/tensio_digital_edition-2.jpg
źródło (http://www.starbike.com/images/DT/tensio_digital_edition.jpg)
To jest walek do ciasta :D Ostatnio uzywany np. do nabijania biezni na widly ;)
MadOnion
31-10-2014, 13:44
Zrobiłbyś jakiegoś placka!
Potrzebujesz jajek? No to masz :D
superkomornik
31-10-2014, 13:57
A ja dzisiaj dostałem taką przesyłeczkę.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/f070bo-2.jpg
źródło (http://oi58.tinypic.com/f070bo.jpg)
Pompka w sam raz, akurat nie miałem niczego mocniejszego na trase.
Reszta to głupoty ale lepiej mieć niż nie mieć. Skoro i tak za free :)
Się gra, się ma :mrgreen:
MadOnion
31-10-2014, 14:04
Światełka jak świecą? Co masz w bidonie ;> ?
superkomornik
31-10-2014, 14:06
Nie wiem jak świecą bo idą na sprzedaż, mam już kilka pchełek. Zostawiam sobie tylko pompkę, do szosy.
W bidonie mogę mieć co zechcesz, zrobi się odpowiednią cenę i już :D
MadOnion
31-10-2014, 14:14
A kto komu płaci :P? :D
superkomornik
31-10-2014, 14:15
Shaolin stawia :mrgreen:
MadOnion
31-10-2014, 14:31
Shaolin stawia :mrgreen:
Ouuuu afrodyzjak ; )
Tak sobie siedzę w pociągu, który ma już opóźnienia 90 min. i dochodzę do wniosku, że jadąc rowerem to już dawno jadłbym obiad... a to tylko 70 km...
Ouuuu afrodyzjak ; )
Jak afro to raczej komornik. ;-)
superkomornik
31-10-2014, 18:20
Pytanko do szosowców albo innych asfatowców - nie miałby ktoś ochoty na tydzień kręcenia w warunkach o niebo lepszych od naszych, w pierwszej połowie grudnia?
Przymierzam się do takiego wypadu, miejscowość to Lloret de Mar, między Gironą (blisko lotniska) a Barceloną. Średnia temperatura w grudniu to ok 15 stopni więc da się w miarę komfortowo śmigać.
Dość różnorodny teren. Są i płaskie odcinki, są też pagórkowate fragmenty Vuelty więc do wyboru, do koloru.
W miarę tanie hotele, bilety wizza też da się tanio dorwać. Koszt takiego wypadu to 1000-1500zł. Tylko spokojnie, nie wszyscy :mrgreen:
Byłem w Lloret i okolicach, niestety samochodem, ale tam jest zajefajnie, wyłączając same miasto, w którym są tylko hotele, hostele i pensjonaty.
Przy okazji się pochwalę, zrobiłem porządek na kierownicy.
http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04014.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04014.jpg)
Dzisiejsza wrzuta na strave już z malucha.
Tez tam byłem, jak również nieopodal, w Blanes. Bardzo fajne klimaty. Polecam :)
Niestety nie mam szosy, ale właśnie niedawno wymyśliłem, że moze sobie kupię, bo całe życie jeżdżę na tym mtb, czas posmakować czegoś nowego (jako alternatywę oczywiście). Poza tym mam pragnienie prędkości ;)
Nie ma może ktoś z Was do sprzedania? ;)
MadOnion
31-10-2014, 21:15
Tomek co to za Garmin : )?
Edge 200, licznik rowerowy oparty na GPS w zasadzie to jest.
MadOnion
31-10-2014, 21:40
Czyli nie ma żadnych czujników na kole tak? dobrze rozumiem?
ojjjj jeździłbym (http://www.pininfarina.com/en/pininfarina_fuoriserie_bike/?category_nav=industrial)!! Nawet z tą nieszczęsną kontuzją
Czyli nie ma żadnych czujników na kole tak? dobrze rozumiem?
Tak, zero kabli. Podstawka montowana dwoma o-ringami do mostka lub kiery i tyle.
Pytanko do szosowców albo innych asfatowców - nie miałby ktoś ochoty na tydzień kręcenia w warunkach o niebo lepszych od naszych, w pierwszej połowie grudnia?
Przymierzam się do takiego wypadu, miejscowość to Lloret de Mar, między Gironą (blisko lotniska) a Barceloną. Średnia temperatura w grudniu to ok 15 stopni więc da się w miarę komfortowo śmigać.
Dość różnorodny teren. Są i płaskie odcinki, są też pagórkowate fragmenty Vuelty więc do wyboru, do koloru.
W miarę tanie hotele, bilety wizza też da się tanio dorwać. Koszt takiego wypadu to 1000-1500zł. Tylko spokojnie, nie wszyscy :mrgreen:
jak by były jakieś góry, nie asfalty, to jadę
superkomornik
31-10-2014, 21:54
Raczej asfalty bo pewnie brałbym szose. Jak tam z terenami to niestety nie wiem.
MadOnion
31-10-2014, 21:54
jak by były jakieś góry, nie asfalty, to jadę
A Tobie co mało górek :P ?
superkomornik
31-10-2014, 22:09
Górki są spoko jak się ma doświadczenie i sprzęt a ja nie mam ani jednego ani drugiego ;)
A Tobie co mało górek :P ?
zima idzie, jak by ktoś proponował w ciepłe kraje na tydzień po górkach pośmigać to jadę,
Górki są spoko jak się ma doświadczenie i sprzęt a ja nie mam ani jednego ani drugiego ;)
podobnie jak ja, ale trza jakoś walczyć ;)
Z tym, że górki można i szosowo, na Costa Brava nie brakuje górskich szos.
ZTCP, ale nie będę się upierał, bo 6 lat temu tam byłem, to zdecydowanie więcej szosowców było. Nie pamiętam czy w ogóle jakiegoś górala widziałem.
superkomornik
31-10-2014, 22:19
Nie brakuje.
I chyba masz rację bo jak odpaliłem street view to od razu trafiłem na foty szosowców.
Boryszuk
01-11-2014, 00:05
Na Majorce mnóstwo szosowców ;-)
Pytanko do szosowców albo innych asfatowców - nie miałby ktoś ochoty na tydzień kręcenia w warunkach o niebo lepszych od naszych, w pierwszej połowie grudnia?
Ksoszt takiego wypadu to 1000-1500zł. Tylko spokojnie, nie wszyscy :mrgreen:
A jak wyglada przewóz rowerów i noclegi na miejscu? I czy powyższa kwota to uwzględnia? :-)
Pytam, bo jakiś czas temu zaczął chodzić mi po głowie niemal identyczny plan. Z tym, ze ja mam dużego kampera :-) i pod tym katem myślałem... Dojazd w rozbiciu na np. 4 osoby pewnie nie wyjdzie drożej niż w wizzie, a przewóz rowerów, noclegi gratis - i dowolność wyboru miejscowki...
superkomornik
01-11-2014, 09:58
Cooder, ceny to mniej więcej tak:
przelot + bagaż sportowy + bagaż rejestrowany na spółkę (wszystkie plecaki w jednym worze, sprawdzony patent) - 500zł
noclegi ok 40zł/os, czyli ok 250zł
jedzenie we własnym zakresie ale najlepiej wziąć pokój z kuchnią żeby móc gotować makaron z rana :mrgreen:
Myślę że spokojnie da się zmieścić w 1500zł, no chyba że chcesz wszystkie posiłki zamawiać na mieście, wtedy może być nieco trudniej ;)
Kamper to też dobra opcja. Jednego dnia atakujemu Passo dello Stevio a drugiego K2 :mrgreen: Ile pali to ustrojstwo? Do Espaniolu jest ok 2000km, do tego dochodzi koszt winiet.
Można też do Włoch pocisnąć, nieco bliżej, z tym że tam większe złodziejstwo niż u nas w kraju...
Codzienne stołowanie na mieście to może nie, ale być w Hiszpanii i codziennie futrować kluchy albo puszki z Polski to tez nie w moim stylu ;-)
Podstawową wadą wyjazdu kamperem jest czas - z wizzem jesteś na miejscu w 1,5 h, kamperem jak się sprężyć w 2 dni. Nagrodą za to jest niezależność po drodze i ma miejscu...
Spalanie bardzo mocno zależy od prędkości. Aerodynamika stodoły powoduje, że każde 5 km/h więcej od razu uwidacznia się w spalaniu. Jak mi się spieszy, to i średnia 15 l wyjdzie. Ale z reguły na urlopach mi się nie spieszy i jest max 12 l. W środę eksperymentalnie prawie na całą trasę Warszawa-Wrocław przeleciałem na zderzaku Polskiego Busa. Spalanie wyszło 9,8 l ;-)
superkomornik
01-11-2014, 10:53
Codzienne stołowanie na mieście to może nie, ale być w Hiszpanii i codziennie futrować kluchy albo puszki z Polski to tez nie w moim stylu ;-)
W tym roku już raz przerabiałem konserwy na wycieczce i podziękuję ;). Posiłek od czasu do czasu na mieście nie jest dla mnie problemem, a z makaronem wcale nie żartuję :) Wszakże trzeba mieć energię na całodniowe pedałowanie.
Podstawową wadą wyjazdu kamperem jest czas - z wizzem jesteś na miejscu w 1,5 h, kamperem jak się sprężyć w 2 dni. Nagrodą za to jest niezależność po drodze i ma miejscu...
Czas to nie problem, do tego jadąc kamperem nie ma strachu że obsługa lotniska zniszczy rower. Było by kiepsko gdyby po przylocie na miejsce okazało się że mam złamane widły albo klamkomanetki ;) A wiem że np w Katowicach nie patyczkują się z bagażem sportowyn.
Spalanie bardzo mocno zależy od prędkości. Aerodynamika stodoły powoduje, że każde 5 km/h więcej od razu uwidacznia się w spalaniu. Jak mi się spieszy, to i średnia 15 l wyjdzie. Ale z reguły na urlopach mi się nie spieszy i jest max 12 l. W środę eksperymentalnie prawie na całą trasę Warszawa-Wrocław przeleciałem na zderzaku Polskiego Busa. Spalanie wyszło 9,8 l ;-)
Dajmy na to że jedziemy do Hiszpanii. Na 2 osoby to jakieś 1500zł ale na 4 to już przyjemniejsza kwota.
To kto chce dołączyć? :D
Chaos, znajdziemy Ci jakieś górki, nie martw się :mrgreen:
Jeśli wyjazd doszedłby do skutku, to jechałbym z kumplem, wiec są już 3 osoby. Kamper zarejestrowany jest wprawdzie na 7 osób i tyle faktycznie ma miejsc z pasami i do spania, ale w praktyce 4-5 osób to max. Kumpel nie ma Nikona, ale jest bardzo OK ;-). Zresztą ja tez nie mam już Nikona - żonie oddałem ;-)
superkomornik
01-11-2014, 11:10
Nikon, co to? Ja będę brał sony ;)
Mam nadzieję że Twój kumpel to nie jest Kwiatek :mrgreen:
Byłem w Lloret i okolicach, niestety samochodem, ale tam jest zajefajnie, wyłączając same miasto, w którym są tylko hotele, hostele i pensjonaty.
Przy okazji się pochwalę, zrobiłem porządek na kierownicy.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/DSC04014-1.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/cyfra/DSC04014.jpg)
Ladnie, to z prawej to dzwonek czy lusterko, zebys se w drodze do pracy mogl grzywke ulozyc? :mrgreen:
ojjjj jeździłbym (http://www.pininfarina.com/en/pininfarina_fuoriserie_bike/?category_nav=industrial)!! Nawet z tą nieszczęsną kontuzją
Jakbys tego dotknal to bys umarl na hipsterioze.
Dzisiaj patrze przez okno - SUCHO! Ubieram sie, zatankowalem buklak, biore rower, zbiegam na dol, wychodze z bloku, wpinam sie, ruszam... i jeb! Deszcz zaczal padac :evil: Ale pomyslalem, ze w dupie, jade i se pojechalem. Raz padalo mocniej, raz slabiej, raz w ogole. Na szczescie bylem uzbrojony w swojego ultralajta z Decathlonu i bandanokominoworek wiec jakos dalo rade jechac. Tylko teraz musze umyc rower, na szczescie nie ma tu blota, ot syf jakis zwykly deszczowy ;)
Wrocilem do chaty, biore rower na ramie, wchodze, zrobilem pol drogi i jeb - ziutki z wielka szafa zlaza na dol... niestety nie moglem sie zamienic jak w Alternatywy 4, wiec musialem zejsc z rowerem na dol i poczekac az wyjda z budynku ;)
I dzisiejszy dzien sponsorowalo slowo KUR#A, bo jakies muly w autach co chwila zajezdzaly mi droge... wiec ich pozdrawialem po polsku :twisted: :mrgreen:
No nie chcą mnie zabrać no.
Mnie za to komornik tu zaprasza, ale ja sie nie nadaje. Jestem asocjalny i arowerowy :twisted: :mrgreen:
Ladnie, to z prawej to dzwonek czy lusterko, zebys se w drodze do pracy mogl grzywke ulozyc?
Dzięki, to z prawej, to zwierciadło mojej duszy. ;)
I dzisiejszy dzien sponsorowalo slowo KUR#A, bo jakies muly w autach co chwila zajezdzaly mi droge... wiec ich pozdrawialem po polsku
Dzień jak co dzień.
Dzięki, to z prawej, to zwierciadło mojej duszy. ;)
A nie z lewej? :mrgreen:
Dzień jak co dzień.
No niezbyt bo dzisiaj same BSG za kierownica atakowaly...
A jak Edz? Daje rade?
Nikon, co to? Ja będę brał sony ;)
Aaa, Sony, to ta firma, co rożne fajne body robi, do których nie ma za bardzo co podpiąć? ;-)
Co jak co, ale do S mozna podpiac wiecej niz do N ;) i cicho!
Boryszuk
01-11-2014, 12:06
Dzięki, to z prawej, to zwierciadło mojej duszy. ;)
A nie z lewej? :mrgreen:
Może to jego kobieca strona? ;-)
superkomornik
01-11-2014, 12:14
Aaa, Sony, to ta firma, co rożne fajne body robi, do których nie ma za bardzo co podpiąć? ;-)
Akurat do sony mozna podpiac wszystko ;)
Na tej wycieczce (https://plus.google.com/photos/108324358634931105070/albums/6036382338058994097?authkey=CJan7ofN1pneeQ) foty robilem nexem z tanim 16-50. Lekkie to, małe i jakość ok. Teraz brałbym jeszcze ciamcianga 12, więcej nie potrzeba. + Kamera sportowa ofkors ;)
Opony prawdziwie zimowe.
5iA5mbNOats
Akurat do sony mozna podpiac wszystko ;)
Na tej wycieczce (https://plus.google.com/photos/108324358634931105070/albums/6036382338058994097?authkey=CJan7ofN1pneeQ) foty robilem nexem z tanim 16-50. Lekkie to, małe i jakość ok. Teraz brałbym jeszcze ciamcianga 12, więcej nie potrzeba. + Kamera sportowa ofkors ;)
Miałem na myśli tak bez kombinowania z adapterami ;-) anyway... fajna wycieczka. Rozumiem, że teraz to miałoby być bardziej szosowo niż jak tu trekkingowo?
Na zachętę ;-)
http://szymon.bike/roadtripping_calpe_wersja_polska/
superkomornik
01-11-2014, 15:44
Już widziałem wpis na blogu Szymona i, nie ukrywam, trochę mnie to nakręciło na szosowanie w cieplejszym miejscu niż PL :D
A poprzednia wycieczka to była typowo trekingowa. Jechaliśmy z PL do IT gdzie czekał na nas samolot. A po drodze przez 2 tygodnie zwiedzaliśmy różne miejsca.
Teraz chcę bardziej sportowo, choć oczywiście przy okazji co nieco pozwiedzać.
Jakbys tego dotknal to bys umarl na hipsterioze.
Dokładnie... Bardziej hipsterskiego rowera nie widziałem... Poza tym on paskudny jest... O co chodzi z tą piastą z tyłu?
Dzisiaj patrze przez okno - SUCHO! Ubieram sie, zatankowalem buklak, biore rower, zbiegam na dol, wychodze z bloku, wpinam sie, ruszam... i jeb! Deszcz zaczal padac :evil: Ale pomyslalem, ze w dupie, jade i se pojechalem. Raz padalo mocniej, raz slabiej, raz w ogole. Na szczescie bylem uzbrojony w swojego ultralajta z Decathlonu i bandanokominoworek wiec jakos dalo rade jechac. Tylko teraz musze umyc rower, na szczescie nie ma tu blota, ot syf jakis zwykly deszczowy ;)
Mnie też się dzisiaj udało pojeździć. Co prawda jeszcze do końca się nie wykurowałem i z lekkim glutem jechałem, a to do przyjemności nie należało... Ale i tak fajnie. Pierwszy raz od 3 tygodni siedziałem na rowerze... Przy okazji oblatałem mikro-różki i nową przerzutkę. :-)
Wycieczka przednia - ech pojechałoby się ale...
nie mam szosy, a swoim góralem pewnikiem bym był w ciągle w ariergadzie...
poza tym terminy ciągną w dół...
życzę błękitnego nieba i widocznej białej linii na środku jezdni (aby w dołki nie wpadać) :)
superkomornik
01-11-2014, 17:39
E tam, założysz slicki i jazda. To nie zgrupowanie prosów ale jazda dla relaksu :)
a to może zebrała by się jakaś ekipa w góry w cieplejsze rejony ? bo widzę, że szosowcy olali mnie całkiem
superkomornik
01-11-2014, 18:02
Nikt nikogo nie olał, tylko szosowcy nie będą jeździć po terenie. No bo jak? :)
koledzy nikonowcy, sprzedam nikona i nie bawię się z wami, kropka
superkomornik
01-11-2014, 18:13
Przecież tu nikt nie używa nikona, a fe :mrgreen:
superkomornik
02-11-2014, 09:35
Ja wiem jak żyć. Albo jak możę ożyć amortyzator. Jak wcześniej wspominałem, w crossie mam taniego SR który ani nie ma dużego skoku, ani się zbytnio nie ugina. Dlatego chciałem go wymienić po sezonie zimowym.
Ale... w każdym internetowym zakątku radzą aby na golenie amora psikać brunoxem. Ok, ja rozumiem że warto konserwować drogie sprzęty aby jak najdłużej służyły a nie amora który nowy kosztuje mniej niż 200zł.
Zaszalałem jednak, poświęciłem 20zł i....magia :) Praca amortyzatora sporo się poprawiła. Może nie wybiera liści ;) i mniejszych nierówności ale jednak pracuje czulej i płynniej. Tak więc internet nie kłamał, brunox deo działa.
A ja wrocilem. Dzisiaj wmordewind jedyne 60-75km/h. Tam gdzie normalnie jade 40km/h jechalem 20km/h :D
Na 20km postanowilem zmienic trase wiec skrecilem sobie na przejsciu, zeby dostac sie do fajnego mostu. Stanalem, czekam na zielone, wszyscy oczywiscie przelecieli na czerwonym, ale czekam twardo! Ok, widze ze za chwile moje czerwone, wpinam sie, ruszam lekko, a tu jeb jeb jakby mnie ktos puknal. Obracam sie - nikogo nie ma... co do uja? Ruszam znowu, a tu jakis drut mi sie placze przy rurze podsiodlowej, oczywiscie kolo opony. Zlapalem dziada, a ten sukinsyn wbity w kapcia, detke i me serce :D Wyciagnalem go, a tu PSSSSSSSSSSSS standardowo... :D Fuks tygodnia byl taki, ze akurat mialem i pompke i latki (bezklejowe, pierwszy raz uzywalem i okazalo sie, ze nawet dzialaja :D). Na szczescie mala dziura, wiec nie trzeba bylo sie bawic, ale nie lubie takich niespodzianek na trasie bo bylem dosc daleko od chaty ;)
Wzialem rower pod pache, zanioslem w mniej wietrzne miejsce i zaczynam proces - wyjecie kola, wydobycie detki, itd. Jakis zolty w klapkach sie przypaletal i zaczyna ogladac rower :D Pyta - ile taki? To mu powiedzialem ile... ten oczywiscie :shock: (dobrze, ze nie mam roweru Rafala bo by umarl mi chlop na rekach :D). Ogolnie gadka potoczyla sie dalej w stylu - a co to? a za ile to? itp. Na szczescie byl mily i po prostu ciekawy co i jak bo raczej rzadko spotyka bialych naprawiajacych detke ;) Detka zaklejona, wsadzam, dmucham, pomogl mi ukladac opone, potrzymal rower jak wsadzalem kolo, itd... a na koniec pytanie tygodnia - czy moge sie przejechac? :D:D:D:D Oczywiscie powiedzialem mu, ze NIE-E! ale dzieki za pomoc ;) Dmuchnalem mala pompka tak, zeby dojechac do domu i ruszylem dalej w trase... Pojechalem do Decathlonu na zwiady, ale akurat nie mieli tego co chcialem (detki z Presta na 26" :D) wiec tylko obejrzalem dlugie gatki i dlugi rekaw i chyba sobie kupie w przyszlym tygodniu bo dzisiaj juz ostro wialo po kolanach (po lapach nie bo mam kurtke antywiatrowa, ale pod nia mam tylko krotki rekaw i czuc bylo chlod).
A na koniec wbilem do araba i kupilem sobie ryz smazony, ktory dowiozlem na kierce ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/rykayY-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img537/4552/rykayY.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/Rso68c-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img904/1925/Rso68c.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/T5suTU-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img674/8476/T5suTU.jpg)
Rzeczony ryz ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/gpfuOO-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/719/gpfuOO.jpg)
Przy okazji - wczoraj bylo tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/Q6lBOI-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img908/1643/Q6lBOI.jpg)
...a dzisiaj tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/Mfvv0X-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img911/1595/Mfvv0X.jpg)
;)
Przy okazji pekl mi pierwszy tysiak kilosow na Stravie, bede plakal ze wzruszenia... :mrgreen:
Czyli nie masz co narzekać na wiatr bo masz jaśniej ;)
Ja dziś nie mam czsu nawet na nocne harce, a widzę, że większość dziś nieźle podgoniła...
Gratki za tysiączka - to kiedy i gdzie imprezka?
Ok. Ale jedziemy rowerami :)
superkomornik
02-11-2014, 20:57
Przy okazji pekl mi pierwszy tysiak kilosow na Stravie, bede plakal ze wzruszenia... :mrgreen:
Mi niedawno pękło piec takich tysiaków :P
chudeusz
02-11-2014, 21:19
Mi pękły trzy ale na endo.... Ciągle nie ma stravy na wp. Dzisiaj zrobiłem chyba ostatnią setkę w tym roku..... Na pewno ostatnią na kacu ;).... Pierwszą i ostatnią...
hydra_nt
02-11-2014, 23:24
Dziś miała być wyprawa leśna na ok. 50km, niestety na 8km stało się tak :
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/Rower/IMG_1449-Resizer-800RMD.jpg)
no i musiał nastąpić powrót, co zaowocowało tak : :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/Rower/IMG_1461-Resizer-800RMD.jpg)
no i oczywiście .....
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/Rower/IMG_1458-Resizer-800RMD.jpg)
a tak wracał , opaski zaciskowe :) skręcone na słowo honoru :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/big-2.jpg
źródło (https://www.endomondo.com/resources/gfx/picture/16221966/big.jpg)
Czyli nie masz co narzekać na wiatr bo masz jaśniej ;)
W sobote padalo, wczoraj bylo ladnie, tylko wialo 2x mocniej :D
Ja dziś nie mam czsu nawet na nocne harce, a widzę, że większość dziś nieźle podgoniła...
Nadrobisz, nie martw sie.
Gratki za tysiączka - to kiedy i gdzie imprezka?
Dzieki, a imprezka w PL, jak wroce kiedys ;)
jutro w himalajach ;)
Nawet ja bym chyba do jutra tam nie dolecial :D
Ok. Ale jedziemy rowerami :)
Ok to za 8 miesiecy w Lhasa! :mrgreen:
Mi niedawno pękło piec takich tysiaków :P
Trzeba bylo mi jeszcze pozniej powiedziec, ze jezdzisz na rowerze i stravujesz :twisted:
Mi pękły trzy ale na endo.... Ciągle nie ma stravy na wp. Dzisiaj zrobiłem chyba ostatnią setkę w tym roku..... Na pewno ostatnią na kacu ;).... Pierwszą i ostatnią...
Przerzucaj na strave bo juz zapomnialem, ze w ogole na rower wychodzisz :twisted:
Dziś miała być wyprawa leśna na ok. 50km, niestety na 8km stało się tak :
<ciach>
Widze, ze nie tylko ja mialem przygody ;) Juz myslalem, ze przerobiles rower na kielbaski, jak konia wyscigowego ze zlamana noga :D albo chociaz palenisko do tych kielbasek :D Patent naprawczy tez niezly. Z hakami trzeba uwazac, bo jak sie taki gnojek wkreci z przerzutka w szprychy, zwlaszcza w przednie kolo :mrgreen: :mrgreen:
:) Idzie zima - na stravie pojawił obrazek ze śniegiem :shock:
myślę, że warto luknąć:
http://pokochajfotografie.pl/?portfolio=dnie-plecaka-artur-jurkowski-4
wersja na youtubie:
http://www.youtube.com/watch?v=CAkLkcQ54mw#t=52
połączenie roweru i fotografii...
Uaj wszyscy podroznicy musza wygladac jak bezdomny superkomornik? :mrgreen:
Pozniej obejrze cale bo jestem w pracy, ale juz widze, ze KOMa by nie zrobil na tym rowerze... :twisted: I to jeszcze Canon... :evil:
:mrgreen:
superkomornik
03-11-2014, 10:22
To raczej ja wyglądałem jak wszyscy podróżnicy, czyt. zarośnięty w każdy możliwy sposób ;)
Ty jestes pierwszy w mym sercu, wiec to kazdy moze wygladac jak Ty, a nie Ty jak kazdy! :twisted:
superkomornik
03-11-2014, 10:39
Lofff ;)
Pokazywałem? Może w grudniu będzie pełna wersja, jak czas pozwoli...
r0m7RrSJ0Hg
Ja widzialem! Czekam na pelnometrazowy film o brodaczu i jego koledze wspolkolarzu!
Dzisiaj z komornikiem zrobilem risercz (tzn ja robilem risercz, a komornik mi towarzyszyl jak mu podrzucalem zdjecia). Filipinski bokser, lata w wiekszej grupie, sami kolarze, w tym jacys na aero i tajmtrialowych maszynach (jeden nawet lezke mial na bani :shock:). Same grube maszyny, czesto tez grube kierowniki :twisted: Jedna fajna laska :D Standardowe przejazdy maja o 6:30 rano w soboty i niedziele, moze kiedys sie zbiore w sobie i rusze z nimi ale jak ja bede sie turlal na tych swoich 26" ;) No nic, teraz ide spac ;) w tym tygodniu ogarniam jakies cieple gacie bo dzisiaj jak wracalem z pracy to bylo 12st+wiatr (a w dzien przyjemne sloneczko i kolo 20st) :shock:
Dzisiaj z komornikiem zrobilem risercz (tzn ja robilem risercz, a komornik mi towarzyszyl jak mu podrzucalem zdjecia). Filipinski bokser, lata w wiekszej grupie, sami kolarze, w tym jacys na aero i tajmtrialowych maszynach (jeden nawet lezke mial na bani :shock:). Same grube maszyny, czesto tez grube kierowniki :twisted: Jedna fajna laska :D Standardowe przejazdy maja o 6:30 rano w soboty i niedziele, moze kiedys sie zbiore w sobie i rusze z nimi ale jak ja bede sie turlal na tych swoich 26" ;) No nic, teraz ide spac ;) w tym tygodniu ogarniam jakies cieple gacie bo dzisiaj jak wracalem z pracy to bylo 12st+wiatr (a w dzien przyjemne sloneczko i kolo 20st) :shock:
Chyba. jednak musisz ściągać szose ;)
A mnie się nigdy nie udało połączyć fotografii i jazdy na rowerze. Co więcej uważam, że to nie jest możliwe, zawsze jest coś kosztem czegoś. Albo się jeździ, albo foci. Gościu z filmiku foci, to słychać w tej rozmowie. Śpi tam gdzie mogą się pojawiać warunki do zdjęć, czeka na odpowiednie światło i zasadniczo widać, że jazda na rowerze to dla niego tylko dodatek. Poza tym ile sprzętu gościu wozi ze sobą też o czymś świadczy.
Ja jednak na rowerze głównie jeżdżę i mimo, że przerobiłem wożenie lustra z kompletem szkieł, lustro z jednym szkłem, to jednak wolę kompakt, bo nie zajmuje miejsca.
Fotki (https://plus.google.com/u/0/photos/102320480310330766838/albums/5902036640036639697) z ostatniej "wyprawy" z Berlina nad morze, podobno wschodnie. ;)
adolfik9501
03-11-2014, 21:12
U nas w Księstwie wczoraj mieliśmy spęd z Bielskiego Koła. W zeszłym roku był AlleCat zaduszny, w tym Santa Muerte con Bielsko.
http://youtu.be/LMIQaO6tXQw
Jeszcze o Edge 200, mikro recenzja, po dwóch dniach użytkowania. ;)
Bardzo szybko łapie fixa. Tylko za pierwszym razem trwało to długo, ale to zrozumiałe. Nie wiem jak teraz, ale kiedyś wszystkie mapowe odbiorniki przed złapaniem pierwszego fixa pokazywały siedzibę Garmina w USA. W Edge 200 nie ma jak tego sprawdzić, ale dziś jak położyłem go w otwartym oknie przed wyjazdem do fabryki, to tyle co się odwróciłem, a już zapiszczał, że złapał fixa. Podobnie po wyjściu z fabryki, zamontowałem w uchwycie, włączyłem, przełączyłem na "Jazda" bo tylko tam widać, że szuka satelitów, a ten wyświetla komunikat, że już widzi kosmos. Zajedwabista sprawa, mój stary 60CSx z SIRFIII, był swego czasu bardzo szybko łapiącym fixa odbiornikiem. Nadal potrafi złapać sygnał szybciej niż komórka wspomagana almanachem ściąganym z sieci GSM, ale nie ma startu nawet do malucha.
Chyba faktycznie ma jakoś zapisany jakie ostatnio niebo widział i nie szuka od samego początku, tylko sprawdza czy się za dużo aby nie pozmieniało.
Pomiar jazdy - tu już widać sportowe ukierunkowanie odbiornika. Rejestracja śladu zaczyna się dopiero po wciśnięciu przycisku pomiar, wobec czego w śladzie nie widać farfocli związanych z łapaniem fixa. Kończy się po zatrzymaniu i zapisaniu, wtedy też pomiary są automatycznie zerowane. Do tego nowszy układ GPS nie wykazuje myszkowania w trakcie postoju. To na przykład jedna z wad SIRFIII. Jest pauza na wizytę w sklepie, browara czy przejazd kolejowy. Pauzę można aktywować ręcznie lub zaprogramować od jakiej prędkości ma się uruchamiać. Dziś po pracy pojechałem do Empiku kupić bilety na koncert, spauzowałem pomiar, kupiłem i kontynuowałem pomiar, jak już odpiąłem rower od stojaka i ruszyłem.
To mi się podoba, bo nie muszę obrabiać śladu jak z 60CSx, surówka leci na Stravę. Zatem zasadniczo nie trzeba instalować żadnego dodatkowego oprogramowania. Podłączyć odbiornik do kompa, zgrać pliki i wrzucić na Stravę. Przejazd z do fabryki i z fabryki to dwa osobne pliki. Choć mam zainstalowane i Garmin Express do rejestracji odbiornika oraz aktualizacji firmware, jak i BaseCamp do podejrzenia śladu, choć nic więcej w nim nie umiem zrobić, nawet wyświetlić właściwości śladu, nie mówiąc już o jakikolwiek obróbce.
Bakteria - po przejechaniu niecałych 50 km, nadal mam 83% stanu, zatem jedno ładowanie powinno wystarczyć na ok. dwa tygodnie dojazdów do i z fabryki.
superkomornik
03-11-2014, 22:05
Zapewne nie sprawdzałeś jak jest z dokładnością wskazywania trasy. Gdybyś mógł w drodze do fabryki odpalić wcześniej zrobioną trasę to byłbym wdzięczny. Ciekaw jestem jak z płynnością tych wskazań. Może tez wstąpię do klubu Edge 200 ;)
Postaram się to w tym tygodniu obadać.
superkomornik
03-11-2014, 22:48
Chyba że naprawię mojego holuxa, ale nawet lutownicy nie mam.....
http://brightbit.blogspot.com/2010/12/holux-gpsport-245-unveiled.html
Bakteria jest dociskana przez obudowę, wystarczy milimetrowy luz i się rozłącza. Przydało by się to lutnąć na stałe.
superkomornik
03-11-2014, 23:24
Naprawiłem :D Jednak taśma izolacyjna czyni cuda.
Jeszcze trzeba przetestować w terenie.
Te elektryk, zara zostaniesz prezydĘtem :D Przy okazji:
http://www.bikeradar.com/road/news/article/solar-flares-could-cause-garmin-glitches-42859/
MadOnion
04-11-2014, 09:36
I odda moje 100 milionów :P?
Jeszcze 100 Ci ukradnie :twisted:
superkomornik
04-11-2014, 09:51
W końcu komornik :D
edit : to ja już wiem dlaczego mi gps świrował; wszystko przez imprezę na słońcu a ja głupi rozebrałem logera i pokleiłem taśma ;)
Kurna, dzisiaj ruszam do Decathlonu ale najpierw musialem zdobyc jakies picie bo na krotka wycieczke nie bede montowal buklakowego pojemniora ;) Podbijam do sklepu, oparlem rower tam gdzie zawsze. Wychodze ze sklepu, a tu gostek schodzi schodkami i otwiera (jak sie okazalo) drzwi, o ktore oparty jest moj rower... JEEEB na skutery rzucil mym gratem i jeszcze z tylka strzela, ze co ja gupi jakis czy co?! :twisted: Przeciez to brama, na kij tu stawiam rower. Mowie przepraszam, jakis drugi sie przypaletal i zaczyna strzelac z tylka, ze nie rozumiem (ta, chyba on nie rozumie po polsku :D)... tylko sie usmiechnalem, wskoczylem na rower i pojechalem... :twisted: ale teraz mi tarcza dzwieczy :evil:
Pojechalem do Decathlonu, a tu tylko dlugie gajty 500ty (liczylem na 700ty bo maja lepsza wkladke) i to jeszcze drozej niz w PL bo ~200 zamiast 179.99. Ale fajne Castelli tutaj to z 500-600, a Mavic Sprint (ktore mi sie podobaja) to juz w ogole 750 :shock: az taki pro nie jestem (wg komornika nie nadaje sie nawet na noszenie 700 :D) wiec pewnie wroce po te 500ty bo w przyszlym tygodniu ma byc juz kolo 15 w dzien, wiec wieczorem jak teraz 5-10 moze walnac. Kupilem sobie za to rekawiczki (za 30zl, zimowe, model 3), zobaczymy jak sie beda spisywac.
O i tyle ;) Przy okazji zdobylem KOMa i poprawilem 4 czasy... a pojechalem sie tylko przewietrzyc :twisted:
Pokaze Wam przykladowy rower jednego z ziutkow, z ktorymi moze bede jezdzil:
http://photos-e.ak.instagram.com/hphotos-ak-xfa1/10724852_362789087211980_1463519771_n.jpg
Specialized Roubaix SL4 na elektroprzerzutach i karbonowych kolkach... Chyba sie zdziwia jak zajade na swoim aluczolgu z 26" :twisted: :mrgreen:
MadOnion
04-11-2014, 18:25
Łamał bym!
Chyba sie zdziwia jak zajade na swoim aluczolgu z 26"
Może nie będą Ci pluli pod opony. :)
Szosa fajna, ale zdecydowanie nie moje klimaty. Może za 20 lat.
superkomornik
04-11-2014, 19:10
A ja mam chyba odwrotnie. Póki mam jeszcze trochę sił to cisnę szosą tak szybko jak tylko potrafię a za 20 lat obłoże się sakwami i będę jechał tempem emeryta przez świat.
Shao opierniczasz ich po naszemu czy po ichniemu ? :)
Spotykasz czasem na trasie dziadki na szosówkach? Raczej tak, każdy spotyka, czasem się pojedzie kawałek razem, czasem pogada tylko przy piwku robiąc popas, a czasem tylko pogada w pociągu siedząc razem w przedziale rowerowym. Rzadko widuje się starszych sakwiarzy, szosowców natomiast tak.
Raz pamiętam pojechaliśmy w trasę z Barda do Wałbrzycha i w przedziale rowerowym spotkaliśmy szosowych dziadków. Okazało się że mieli w planach taką sama trasę jak my. Pogadali, pożartowali, życzyli szerokiej drogi i rozjechali się, bo my MTB, a oni szosowo. Wiadomo jednak, że mimo MTB czasem na ten asfalt trzeba wjechać, choćby po to, żeby z jednego lasu do drugiego przejechać. W każdym razie co przełęcz spotykaliśmy się i nawet wylądowaliśmy razem na peronie w Wałbrzychu. jednego z dziadków brakowało, najstarszego tak na oko.
Gdzie kolega? - pytamy się
A pojechał na kole do Wrocławia, bo stwierdził, że jakiś niedojechany był. - padło w odpowiedzi.
Także tego.
superkomornik
04-11-2014, 19:32
Oczywiście że spotykam. Na szosie jeździ się najlżej i pewnie to jest tego powodem. Może źle się wyraziłem - szosą będę jeździć aż do śmierci (co jest dość prawdopodobne biorąc pod uwagę kulturę naszych kierowców ;) ) a z sakwami jak będę miał czas (czyt. jak dziecko podrośnie ;) ) na dłuższe wyprawy typu 2-4 tygodnie.
Ale ja jestem w gorącej wodzie kąpany. Szosę miałem sobie sprawić na 30. urodziny a moja kolarzówka ma już nabite ponad 1000km. Więc zapewne na sakwiarską wyprawę wyruszę już niedługo :)
A przy okazji - zastanawiam się czy na dłuższe wyprawy zaopatrzyć się w przyczepkę. Ma ktoś doświadczenie w tym temacie? Czy lepsze są przyczepki z miejscem na torbę czy w postaci dodatkowego koła na którym wiesza sie sakwy?
Spotykasz czasem na trasie dziadki na szosówkach? Raczej tak, każdy spotyka, czasem się pojedzie kawałek razem, czasem pogada tylko przy piwku robiąc popas, a czasem tylko pogada w pociągu siedząc razem w przedziale rowerowym. Rzadko widuje się starszych sakwiarzy, szosowców natomiast tak.
Raz pamiętam pojechaliśmy w trasę z Barda do Wałbrzycha i w przedziale rowerowym spotkaliśmy szosowych dziadków. Okazało się że mieli w planach taką sama trasę jak my. Pogadali, pożartowali, życzyli szerokiej drogi i rozjechali się, bo my MTB, a oni szosowo. Wiadomo jednak, że mimo MTB czasem na ten asfalt trzeba wjechać, choćby po to, żeby z jednego lasu do drugiego przejechać. W każdym razie co przełęcz spotykaliśmy się i nawet wylądowaliśmy razem na peronie w Wałbrzychu. jednego z dziadków brakowało, najstarszego tak na oko.
Gdzie kolega? - pytamy się
A pojechał na kole do Wrocławia, bo stwierdził, że jakiś niedojechany był. - padło w odpowiedzi.
Także tego.
Także tego :) :) :) zaj.....e ! :) Śledzę ten wątek od kilku miesięcy i cały czas jadę ... raz na szosie raz na crosie. Serdecznie pozdrawiam wszystkich zakręconych rowerowo.
Ale ja jestem w gorącej wodzie kąpany. Szosę miałem sobie sprawić na 30. urodziny a moja kolarzówka ma już nabite ponad 1000km. Więc zapewne na sakwiarską wyprawę wyruszę już niedługo :)
A przy okazji - zastanawiam się czy na dłuższe wyprawy zaopatrzyć się w przyczepkę. Ma ktoś doświadczenie w tym temacie? Czy lepsze są przyczepki z miejscem na torbę czy w postaci dodatkowego koła na którym wiesza sie sakwy?
Jeżeli nie jest to kosztem rodziny, bliskich, przyjaciół czy nawet nieznajomych, to marzenia się realizuje, póki można i jest chęć. Potem nawet Prozac może się okazać za słaby. ;)
Ja się kiedyś zarzekałem, że sakwiarstwo to nie moja melodia, wtedy błoto było moim żywiołem. Teraz nawet nie mam roweru MTB i lubię raz na jakiś czas pojechać z kumplem na "wyprawę". W cudzysłowie, bo zwykle wybieramy oznakowane szlaki rowerowe z infrastrukturą w postaci kempingów. Spanie na łąkach czy podwórkach to raczej nie to co nas kręci, zatem można uznać że taka emeryten turystyka. Ale to jest fajne i wbrew pozorom nie jest nudne.
Co do przyczepki, to nie mam żadnego doświadczenia, ale mój inżynierski umysł podpowiada, że lepiej z jednym kołem. Lżejsze, mniejsze opory toczenia, no trzeba podeprzeć na postoju, ale rower w sumie też. Jak złapiesz gumę to masz tylko jedno koło do łatania. Łatwiej na wąskich szlakach, choć jak z przyczepką, to i tak raczej nie będziesz szarżować.
Co do kierowców, to da się z blachosmrodziarzami żyć. Ogólna zasada jest taka, że ludek w puszce nie myśli, widzi nie dalej niż koniec maski, choć moja koleżanka opierdziela mnie za moje liberalne poglądy. Według niej widzi nie dalej niż gałka od radio, ale nic nie poradzę na mój optymizm. Dobra bo w dygresję zabrnąłem.
Zatem jak się myśli za niego, widzi za niego, to pytania: "Czy .357 Magnum wystarczy do przestrzelenia bloku silnika, czy jednak potrzeba .44 Magnum?" pojawiają się raptem raz dziennie. ;)
ja znów robię jutro bumelkę żeby pohasać puki pogoda
także tego ... ;)
superkomornik
04-11-2014, 21:33
Akurat jeżdżenie od kampingu do kampingu nie musi być nudne, absolutnie. Szczególnie jak jest odpowiednia infrastruktura rowerowa, czego doświadczyłem w Austrii.
Mnie też nie kręci survival, mogę spać i pod namiotem ale wolę mieć dostęp do sanitariów. Mało to przyjemne kłaść się spać w namiocie, w szczerym polu, spoconym po całym dniu jazdy.
Ale teraz najbliższy wyjazd to typowo sportowo - czyli baza wypadowa i jeżdżenie 100-200km bez bagażu. Kolejny to pewnie będzie sakwiarstwo :)
Jeśli chodzi o przyczepki to z jednym kołem ale różnica jest w sposobie umiejscowienia bagażu:
tak: http://www.szumgum.com/przyczepka-rowerowa-extrawheel-voyager-solo-3x-gratis.html
albo tak: http://www.szumgum.com/jednokolowa-przyczepka-bagazowa-cargo-trailer-qeridoo-qx-rozne-kolory.html
Te z sakwami trzeba obciążać równomiernie z obu stron, żeby się nie gibała. Tę z torbą na środku, trzeba "tylko" umieć spakować.
Jednak ta z sakwami ma większe koło, tej samej średnicy co w rowerze, co w przypadku innej nawierzchni niż równy asfalt jest lepsze no i unifikuje części zamienne. Sakwy w razie czego przypniesz też do roweru, chyba, że nie planujesz w ogóle obciążać roweru.
Trzeba popytać praktyków, bo choć jakoś koncepcyjnie przemawia do mnie bardziej ta przyczepka z małym kołem, to jednak niekoniecznie muszą to być słuszne podszepty.
A tak zmieniając temat. Ktoś miał do czynienia z przerzutkami od Siemano z patentem Shadow+? W sensie z tym takim śmisznym sprzęgiełkiem... Jest jakiś sens w tym?
MadOnion
04-11-2014, 22:38
Patent zwiększa tarcie na osi obrotu wózka co sprawia że potrzeba większej siły aby go ruszyć w rezultacie łańcuch nie uderza w rame lub uderza delikatniej. Patent działa.
nikoniarz
04-11-2014, 22:42
Owszem, patent działa, ale nie jest w stanie zastąpić tradycyjnego napinacza...
Jak najbardziej patent dziala, lancuch przy skokach i agresywnej jezdzie mi nigdy nie spadl ale mimo to lancuch mial na tyle luzu, ze jednak nieco poskrobal mi rame. Dolozylem napinacz i w takim secie dziala idealnie. Niektorzy twierdza, ze to sprzegielko ma wplyw na prace tylnego zawieszenia, ja osobiscie nie zauwazylem tego.
Łamał bym!
To piszemy razem :twisted: Ty lepiej spojrz na statsy - ostatnio okupujesz ciagle 1sze miejsce w dystansie, trzeba to naprawic :mrgreen:
Może nie będą Ci pluli pod opony. :)
Szosa fajna, ale zdecydowanie nie moje klimaty. Może za 20 lat.
Szosa miazga, nie wiem tylko, ktory to dokladnie model bo w Specializedzie te SL4 maja kilka opcji, z czego tarczowniki sa dwa:
http://www.specialized.com/pl/pl/bikes/road/roubaix/roubaix-sl4-pro-disc-race
http://www.specialized.com/pl/pl/bikes/road/roubaix/sworks-roubaix-sl4-disc-di2
Oba drogie jak skur#$syn :twisted: ale widac na biednego nie trafilo... No nic, trzeba mu ukrasc wiecej KOMow :twisted: wczoraj na jednym segmencie wbilem sie na drugie miejsce, za tego ziutka. Trzeba bedzie jeszcze pocwiczyc i mozna atakowac ;)
A ja mam chyba odwrotnie. Póki mam jeszcze trochę sił to cisnę szosą tak szybko jak tylko potrafię a za 20 lat obłoże się sakwami i będę jechał tempem emeryta przez świat.
Patrzac na Twoje ostatnie przejazdy to coraz gorzej z ta sila :twisted: :mrgreen:
Shao opierniczasz ich po naszemu czy po ichniemu ? :)
Ja ich po polsku, nic tak nie dziala jak soczyste KUR#$@! :D Ostatnio pisalem, ze przejazd sponsorowalo to slowo, bo co chwila jakies laski w furach mi droge zajezdzaly...
Spotykasz czasem na trasie dziadki na szosówkach? Raczej tak, każdy spotyka, czasem się pojedzie kawałek razem, czasem pogada tylko przy piwku robiąc popas, a czasem tylko pogada w pociągu siedząc razem w przedziale rowerowym. Rzadko widuje się starszych sakwiarzy, szosowców natomiast tak.
A nie prosciej jezdzic po miescie zamiast po przedzialach rowerowych w pociagu? :mrgreen:
Raz pamiętam pojechaliśmy w trasę z Barda do Wałbrzycha i w przedziale rowerowym spotkaliśmy szosowych dziadków. Okazało się że mieli w planach taką sama trasę jak my. Pogadali, pożartowali, życzyli szerokiej drogi i rozjechali się, bo my MTB, a oni szosowo. Wiadomo jednak, że mimo MTB czasem na ten asfalt trzeba wjechać, choćby po to, żeby z jednego lasu do drugiego przejechać. W każdym razie co przełęcz spotykaliśmy się i nawet wylądowaliśmy razem na peronie w Wałbrzychu. jednego z dziadków brakowało, najstarszego tak na oko.
Gdzie kolega? - pytamy się
A pojechał na kole do Wrocławia, bo stwierdził, że jakiś niedojechany był. - padło w odpowiedzi.
Najs, mam nadzieje, ze dozyje takich czasow, ze tez bede mogl sobie dokrecic dodatkowych kilkadziesiat kilometrow bo tak! ;)
ja znów robię jutro bumelkę żeby pohasać puki pogoda
także tego ... ;)
Puki to mozna miec w sterach albo w suporcie :twisted: Póki! :twisted:
A tak zmieniając temat. Ktoś miał do czynienia z przerzutkami od Siemano z patentem Shadow+? W sensie z tym takim śmisznym sprzęgiełkiem... Jest jakiś sens w tym?
Towarzyszu Majek, Ty jezdzij, a nie kombinuj! :razz: :mrgreen: Juz pol roweru wymieniles ;) Jak nie chcesz, zeby Ci sie lancuch o rame obijal to se zaloz rekaw na rure i tyle :twisted:
Szosa miazga, nie wiem tylko, ktory to dokladnie model bo w Specializedzie te SL4 maja kilka opcji, z czego tarczowniki sa dwa:
http://www.specialized.com/pl/pl/bikes/road/roubaix/roubaix-sl4-pro-disc-race
http://www.specialized.com/pl/pl/bikes/road/roubaix/sworks-roubaix-sl4-disc-di2
To ja też bardzo grzecznie poproszę... jakoś tak ostatnio naszło mnie na szosówkę... jakby nie patrzeć to i tak 90% trasy robię na asfalcie...
echhhhh pomarzyć...
a i mam plan na niedzielę :twisted: - aby tylko nie padało
Towarzyszu Majek, Ty jezdzij, a nie kombinuj! :razz: :mrgreen: Juz pol roweru wymieniles ;) Jak nie chcesz, zeby Ci sie lancuch o rame obijal to se zaloz rekaw na rure i tyle :twisted:
No cóż, zasadniczo, to taki był plan. Kupić używkę, jeździć i wymieniać pomału, przez zimę graty, żeby dobić do pełnego XT. Tylko nastąpiła pewna kompresja czasu i w zasadzie wszystko, z wyjątkiem hampli, mam już wymienione, bądź czekające na wymianę. :mrgreen:
Ale w międzyczasie, jak już kiedyś pisałem, zrodził pomysł na rower dla koleżanki małżonki. I nawet się nieźle złożyło, bo mam skrzynkę pełną podrobów w niezłym stanie i będzie to (po wymianie hamulców) kompletny osprzęt.
W zasadzie to prawie kompletny... Brakuje tylnej przerzucajki, bo w moim była XT i nie planowałem jej wymieniać. Ale i tak musiałbym jakąś kupić do drugiego roweru. Więc tak sobie wczoraj pomyślałem, że jednak sobie kupię nową, a żonie oddam obecną. :twisted: Jak bym kupował nową, to i tak musiałbym brać 10 rzędową, a to minimum Deore. A różnica w cenie między Deore a Deore XT to jest jakieś 70 PLNów. I wczoraj mi się w oczy rzucił przerzutnik z tym sprzęgłem. Dlatego zapytałem. Bo to rozwiązanie budzi u mnie pewne wątpliwości. Jak działa, to wiem, bo sobie pogooglałem i na jutubach pooglądałem. Przestawienie wajchy zwiększa tarcie na sworzniu ale to przecież działa w obie strony. Jeżeli potrzebna jest większa siła do odgięcia wózka, to również większa siła potrzebna jest do ponownego napięcia łańcucha. Czy podobnej roboty by nie zrobiła odpowiednio mocniejsza sprężyna? Chyba, że to bardziej działa jako tłumik drgań. Bo łańcuch od pojedynczego podskoku raczej nie uderza o ramę, tylko się musi rozbujać...
To ja też bardzo grzecznie poproszę... jakoś tak ostatnio naszło mnie na szosówkę... jakby nie patrzeć to i tak 90% trasy robię na asfalcie...
echhhhh pomarzyć...
a i mam plan na niedzielę :twisted: - aby tylko nie padało
Bierz szose i ognia. Co kombinujesz w niedziele?
No cóż, zasadniczo, to taki był plan. Kupić używkę, jeździć i wymieniać pomału, przez zimę graty, żeby dobić do pełnego XT. Tylko nastąpiła pewna kompresja czasu i w zasadzie wszystko, z wyjątkiem hampli, mam już wymienione, bądź czekające na wymianę. :mrgreen:
Ale w międzyczasie, jak już kiedyś pisałem, zrodził pomysł na rower dla koleżanki małżonki. I nawet się nieźle złożyło, bo mam skrzynkę pełną podrobów w niezłym stanie i będzie to (po wymianie hamulców) kompletny osprzęt.
W zasadzie to prawie kompletny... Brakuje tylnej przerzucajki, bo w moim była XT i nie planowałem jej wymieniać. Ale i tak musiałbym jakąś kupić do drugiego roweru. Więc tak sobie wczoraj pomyślałem, że jednak sobie kupię nową, a żonie oddam obecną. :twisted: Jak bym kupował nową, to i tak musiałbym brać 10 rzędową, a to minimum Deore. A różnica w cenie między Deore a Deore XT to jest jakieś 70 PLNów. I wczoraj mi się w oczy rzucił przerzutnik z tym sprzęgłem. Dlatego zapytałem. Bo to rozwiązanie budzi u mnie pewne wątpliwości. Jak działa, to wiem, bo sobie pogooglałem i na jutubach pooglądałem. Przestawienie wajchy zwiększa tarcie na sworzniu ale to przecież działa w obie strony. Jeżeli potrzebna jest większa siła do odgięcia wózka, to również większa siła potrzebna jest do ponownego napięcia łańcucha. Czy podobnej roboty by nie zrobiła odpowiednio mocniejsza sprężyna? Chyba, że to bardziej działa jako tłumik drgań. Bo łańcuch od pojedynczego podskoku raczej nie uderza o ramę, tylko się musi rozbujać...
Jak sie boisz to bierz zwykla i rekaw (ale grubszy niz cienszy) i mozesz se skakac nawet z Ksiezyca w gwozdzie i bedzie ok ;)
Przy okazji:
http://www.bikeradar.com/road/news/article/razik-vortex-road-bike-just-in-42889/
Bierz szose i ognia. Co kombinujesz w niedziele?
nie chcę zapeszać, więc nic więcej nie napiszę - acz jeżeli się uda nie omieszkam się pochwalić ;)
Trochę się dziś wyhasalem.
Fajno... Też bym tak chciał... Po górkach i dołkach...
Asfalty w PL to glownie gorki i dolki... :twisted: ale chaos ladnie nam tu kreci kilometry w gore! Graty! Ja juz pisalem, ze umarlbym na pierwszym podjezdzie... dlatego ja tylko po plaskim ;)
MadOnion
05-11-2014, 17:07
Tez bym tak chciał 25km i 1300m uphilu :P żeby tyle zrobić muszę z 70km walnąć. Protestuje ; )
ja to się muszę nauczyć zjeżdżać, ostatnio jak byłem na Skrzycznem, to zjeżdżałem z jakimiś endurowariatami ;) prawie się zabiłem, aż wstyd, młodzież wycina także tego ;)
Ja przetestowałem nawigację po śladzie w Edge 200 i jak dla mnie jest OK.
Wybrałem ślad zapisany już wcześniej, w odbiorniki skonwertowałem go do wyznaczonej trasy i ustawiłem. Czytałem, że można też wgrać ślad z Internetu.
Wyświetla ślad w skali 80 m, co zapewnia widoczność ok 250 m śladu na ekranie. Nie wiem czy skalę można zmienić. Podczas postoju automatycznie wyświetla całą trasę, po ruszeniu przeskakuje do powiększenia.
Na górze ekranu jest pasek podstępu, który pokazuje ile się już przejechało, a na dole cyklicznie pokazuje ilość km do końca i czas do końca. Jest jeszcze jakiś dziwny ekran, który nie wiem co pokazuje oraz klasyczny z prędkością, czasem i dystansem. Przełączane przyciskiem.
Jak się zjedzie ze śladu, odbiornik emituje sygnał dźwiękowy i wyświetla komunikat. Oprócz pierwszych 300 m, trzyma się śladu jak przyklejony. Przez te pierwsze 300 m, podejrzewam, że precyzował triangulację w miarę łapania większej ilości satelitów.
superkomornik
05-11-2014, 19:04
Dzięki za info. Tylko po co ja naprawiałem swojego holuxa, nawet nie chce się teraz wyłączać na wertepach ;)
Za to dzisiaj trafiłem na stronie Decathlonu na ultra promocje na rockridera 8.1 (czyli takiego jak ma Shao), biłem się z myślami ale cena była tak niska że byłem w zasadzie zdecydowany.
Dzwonie do sklepu, pytam a tu sie okazuje że pierwsze primo jedna jedyna sztuka zarezerwowana na niewiadomo jak długo a drugie primo to wcale nie ma żadnej promocji i tylko mi się wydaje :?:twisted:
Ale przynajmniej z portfela nic nie ubyło ;)
Ja też nie wytrzymałem i wyskoczyłem na chwilę - niestety obiecałem wrócić na 23cią więc zbyt wiele nie nakręciłem.
Ps. Ja też chcę w góry u mnie nadal płasko jak ____________ na stole :(
Tez bym tak chciał 25km i 1300m uphilu :P żeby tyle zrobić muszę z 70km walnąć. Protestuje ; )
Pojezdzij winda :twisted: Ja na 38 przejazdow mam nabite moze 20m :mrgreen:
ja to się muszę nauczyć zjeżdżać, ostatnio jak byłem na Skrzycznem, to zjeżdżałem z jakimiś endurowariatami ;) prawie się zabiłem, aż wstyd, młodzież wycina także tego ;)
Najs! Sposob na zjezdzanie jest taki - przywiazujesz sobie rece do kiery, zamykasz oczy i ognia :mrgreen:
Ja przetestowałem nawigację po śladzie w Edge 200 i jak dla mnie jest OK.
<ciach>
I git.
Dzięki za info. Tylko po co ja naprawiałem swojego holuxa, nawet nie chce się teraz wyłączać na wertepach ;)
Zawsze mozesz mu pomoc w druga strone :twisted:
Za to dzisiaj trafiłem na stronie Decathlonu na ultra promocje na rockridera 8.1 (czyli takiego jak ma Shao), biłem się z myślami ale cena była tak niska że byłem w zasadzie zdecydowany.
Prawie taki jak moj - moj na SRAMx7 i Avidach, a te nowsze sa na pomieszanym Deore z czyms i Tektro.
Dzwonie do sklepu, pytam a tu sie okazuje że pierwsze primo jedna jedyna sztuka zarezerwowana na niewiadomo jak długo a drugie primo to wcale nie ma żadnej promocji i tylko mi się wydaje :?:twisted:
Ale przynajmniej z portfela nic nie ubyło ;)
Moze to i lepiej jak chcesz 29er (o czym gadalismy na GG). Idz od razu w docelowy rower, a nie jak Majek lobuz wymieniacz partsowy :mrgreen:
Ja też nie wytrzymałem i wyskoczyłem na chwilę - niestety obiecałem wrócić na 23cią więc zbyt wiele nie nakręciłem.
Ps. Ja też chcę w góry u mnie nadal płasko jak ____________ na stole :(
Jezeli 60km to niezbyt wiele to znaczy, ze ja w ogole z domu nie wychodze :twisted:
Niestety chyba musze sie przerzucic na angielski w opisach u mnie na Stravie bo jak teraz zolty mnie zaczal sledzic (a moze bedzie wiecej osob jak sie przejade i sie wymienimy kontaktami, chyba ze nikt nie bedzie chcial jezdzic z 26-calowcem :cry: :mrgreen:) to, zeby cos skumali bo Polakow to tam nie widzialem... ;)
To wszystko z braku czasu, jak wiem, że nie zrobię co najmniej 30 km to nie opłaca się wychodzić...
:p
A wczoraj jakoś tak wyszło, że zasnąłem na rowerze i tak parę kółek minęło :evil:
Nawet na 10km warto wyjsc, chyba ze jedziesz 5km/h ;)
Bylem w Decathlonie dzisiaj, przywiozlem krotkie i dlugie gacie, bluze, podkoszulek z dlugim rekawem, czapke+dwie lampki do zoltego roweru. W weekend jakies glebsze testy ;)
:D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/bXNFctN-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/bXNFctN.jpg)
MadOnion
06-11-2014, 11:45
Pedały na USB :D ?
Idz od razu w docelowy rower, a nie jak Majek lobuz wymieniacz partsowy :mrgreen:
Khehe... :-D Aleś się mnie uczepił... :p
Po pierwsze primo, mam co robić wieczorami, zamiast ślęczeć na forum godzinami. ;-) Zrymowane przypadkowo...
Po drugie primo, tak sobie liczę i wcale na takiej akcji źle nie wyszedłem. Kupiłem rower za 2600, dołożyłem partsów za kolejne 2 tysie z groszami i mam rower na full XT za cirka ebałt 4600-4800. Znajdźcie mi taką używkę z funkiel nowym osprzętem! Jak sobie tak kalkulowałem wcześniej, to jak bym chciał złożyć sobie rower od zera, to na pełnym XT tylko z Rebą albo Reconem (już nie pamiętam, co tam brałem pod uwagę) zamiast XC32 wychodziło ponad 7 koła. Ale różnica między XC32, a Rebą/Reconem to jakieś 7-8 stówek. Więc zakładając, że do mojego konfigu wsadziłbym XC32, to by kwota spadła do 6,5 koła.
No dobra, teraz patrzę i ładny Trek (http://allegro.pl/trek-8500-19-5-xt-fox-rl-ztr-crest-novatec-rxl-i4731668630.html) jest do przytulania. Ale wtedy nie było... Jak bym miał czekać, to bym nie pojeździł już w tym sezonie. A tak, to pojeździłem. :-)
Po trzecie primo, ta cała akcja była zaplanowana propagandowo pod adresem mojej osobistej Szefowej. Jak bym jej powiedział, że chcę kupić rower za >5 koła, to by mnie pogoniła z domu. A tak, kupiłem rower za 2,5 tysia i później metodą kropelkową go uzupełniałem. ;-) I jeszcze problem prezezntu gwiazdkowego mam z bani, jak zostanę zapytany, co chciałbym pod choinkę dostać. :mrgreen:
Aaa... No i jest jeszcze czwarte primo. :-) Został mi kompletny osprzęt do drugiego roweru. Za zdecydowanie mniej, niż różnicę między 7 i 5 tysięcy kupię drugą ramę, prosty amorek i resztę potrzebnych klamotów i jeszcze złożę rower dla Szefowej. I efekt całej akcji będzie taki, że za 7 tysięcy, które planowałem przeznaczyć przez zimę na zbudowanie sobie roweru, mam dwa rowery. Statystycznie jeden nowy i jeden używany. ;-)
Ale teraz mam problemik... Potrzebuję zapleść koła na piastach wyjętych od siebie i nie mam gdzie... Byłem w dwóch warsztatach, które znam i oba zamknięte, telefonów nikt nie odbiera... Sezon się skończył, to schluss, zamykamy...
Ciekawe, czy w Decathlonie by mi zapletli koło. W sumie, to mogę sobie sam zapleść, bo to nie jest wielka sztuka, tylko zanieść im do centrowania... Tylko kurcze, koło ze 4 razy w życiu zaplatałem i to dawno temu. Mam co prawda swoje na wzór i pewnie dam radę, ale trzeba jakoś szprychy dobrać... A tu zupełnie nie wiem, jak się za to zabrać, bo teraz taka mnogość tego jest, że ni cholery nie wiem co i jak... Bylibyście mi w stanie z tym pomóc?
wolnyslimak
06-11-2014, 12:12
Owszem, patent działa, ale nie jest w stanie zastąpić tradycyjnego napinacza...
Lub kawałka starej opony na ramę.
MadOnion
06-11-2014, 12:29
Lub kawałka starej opony na ramę.
Takiej ze Stara ; ) ja jednak preferuję starą dętkę ze względu na grubość.
superkomornik
06-11-2014, 14:53
Mydło wszystko umyje, nawet korbę i szyję :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/11mf915-1.jpg
źródło (http://oi62.tinypic.com/11mf915.jpg)
;)
Dobrze, że masz suszarkę na ręczniki, to masz na czym łańcuch wysuszyć. ;-)
MadOnion
06-11-2014, 15:17
Shao pewnie się w łóżku przewraca i nie wie o co chodzi :D
Majkowicz lobuzie, nie uczepilem sie :twisted: :razz: A z tym skladaniem kol to nie bylbym taki do przodu bo zaplesc owszem mozesz sam, ale zaplesc dobrze to juz troche trzeba wprawy, chyba ze chcesz jezdzic tylko po bulki do sklepu ;) Co do wyliczen to ja dalem 2500, potem dolozylem pare rzeczy jak nowe kola, opony, detki, kiere, mostek, widly, kasete, licznik i pewnie wskoczylem w okolice 5k... Sram X7+troche karbonu+Sigma+DT Swiss. Jakbym zmienil rame na karbon to bym zszedl w okolice <9kg ale nie chce mi sie bawic bo lepiej zainwestowac w przesylke szosy z PL do ChRL :D
Shao pewnie się w łóżku przewraca i nie wie o co chodzi :D
Uaj? Sam tak mylem rowery jak mialem dostep do wanny :twisted:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.