Zobacz pełną wersję : cykliczny wątek o bajkach (rowerach... w sensie ;) )
Ostatni raz na rowerze byłem 29 sierpnia 2016 roku. Dzisiaj był pierwszy raz w tym sezonie. Zrobiłem 75km i nawet się nie spodziewałem takiego dobrego wyniku. Jedynie 3 razy byłbym potrącony przez auto, więc jak na taki dystans to się chyba nie pogorszyło za wiele od zeszłego roku.
Noga nie podaje, łapały mnie skurcze, ale kondycyjnie nie jest najgorzej. Dłonie mam odgniecione jakbym tydzień na łopacie przepracował. ;)
Ogólnie na plus, chociaż boje się co będzie rano.
No brawo, jak na rok przerwy, to całkiem sporo. Sezon otwarty :)
Ostatni raz na rowerze byłem 29 sierpnia 2016 roku. .
"... gumy nie złapałem, innych na rowerzach pozdrawiałem..."
brzmi, jak spowiedź :mrgreen:
Chyba też się znieczulę, choć z innego powodu. Udało mi się dziś rozbić kamerę i złamać kierownicę. Tydzień jutro by miała. Idę po myszówe.
To bida
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Ale zebow se nie wytrzasles?
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Nie bo już nie mam ;) Jak bym miał, to też by się uchwały. Rowerz pod chatą bardzo "szczęśliwie" wykopyrtnął się na schody.
Ok, czyli wykopyrtniecie tylko dopelnilo calosc
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Zapomniałem pokazać na czym zrobiłem te 75 kilometrów. Oto mój oldskulowy 11-letni sprzęt, aktualnie jedyny taki egzemplarz na świecie ;) SS 36x16
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2504cd7fcdaa.jpg)
słaaabo,... nie ma amortyzatorów, przerzutków, hamulców ;)
superkomornik
28-08-2017, 08:14
Podziwiam. Mam podobny rower i nigdy nie wpadłbym na pomysł żeby zrobić nim tyle km-ów ;)
Przynajmniej ktoś rozumie ile jest warty każdy mój kilometr. ;)
MadOnion
30-08-2017, 13:00
KOmu ?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/wahookickrclimbkickr17_0-1.jpg
źródło (http://road.cc/sites/default/files/styles/main_width/public/wahoo-kickr-climbkickr17_0.jpg)
Przez chwilę się, zastanawiałem po co to trójkątne koło.
Chciałbym synowi zmienić kasetę na lżejszą (w sensie przełożeń). Ma kasetę 8r 11-32, a idealną byłaby 9r 12-36 z założeniem, że nie będzie wykorzystywać 12z, dałoby się wypierniczyć tę zębatkę i założyć resztę by to śmigało ?
Nie, kasety 8 i 9 mają inne odległości między trybami i manetka się pogubi. Poza tym nie możesz wywalić najmniejszej zębatki. Możesz ją zastąpić inną najmniejszą, ale nie wyrzucić.
A nie lepiej wymienić zębatkę z przodu na mniejszą?
Nie, kasety 8 i 9 mają inne odległości między trybami i manetka się pogubi. Poza tym nie możesz wywalić najmniejszej zębatki. Możesz ją zastąpić inną najmniejszą, ale nie wyrzucić.
czyli zostaje kaseta 8r 11-34, która ma straszną dziurę między 26-34r
A nie lepiej wymienić zębatkę z przodu na mniejszą?
nie wiem, a da się ? obecnie ma 22z
No to mniejszą niż 22z ciężko. A może po prostu wystarczy zrobić nogę? To wbrew pozorom najłatwiejsze rozwiązanie. Wiem z doświadczenia. ;)
nikoniarz
30-08-2017, 15:08
Można kupić 9s, roznitować, i użyć dystansów z 8s...
MadOnion
30-08-2017, 15:09
Przez chwilę się, zastanawiałem po co to trójkątne koło.
Tomek niebawem rower nie będzie potrzebny do kręcenia ; )
No to mniejszą niż 22z ciężko. A może po prostu wystarczy zrobić nogę? To wbrew pozorom najłatwiejsze rozwiązanie. Wiem z doświadczenia. ;)
siłowanie się z mniejszą kadencją pod górkę, raczej mało zdrowe jest dla stawów
Można kupić 9s, roznitować, i użyć dystansów z 8s...
teoretycznie pewnie tak, ale czy ktoś w ogóle to przetestował na sobie ? :)
czyli podsumowując, wymienić można na kasetę tylko w obrębie tej samej ilości przełożeń, :producent, zastosowane technologie, ilości zębów każdej z zębatek nie mają znaczenia ?
Tomek niebawem rower nie będzie potrzebny do kręcenia ; )
Mam nadzieje, że to nie będzie obowiązkowe. ;)
KOmu ?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/wahookickrclimbkickr17_0-1.jpg
źródło (http://road.cc/sites/default/files/styles/main_width/public/wahoo-kickr-climbkickr17_0.jpg)
Tym żelazkiem z przodu od razu można koszulę przeprasować na rano do roboty?
MadOnion
31-08-2017, 07:06
Do roboty albo do pracy, zależy kto jaki ma rozkład zajęć ; )
Dziala tylko z nowym Kickrem, ale nowy Kickr moze lyknac mojego Roubaixa bo ma w koncu thruaxle.
siemalysy
03-09-2017, 00:37
Siema :-)
Dziś byłem z dwoma kolegami na rowerze. Na jednym ze stromych podjazdów jeden z nich przesadził najprawdopodobniej ze zmianą przełożenia pod dużym obciążeniem i zerwał łańcuch. Jako, że jechał pierwszy widzieliśmy całą sytuację. Chłopaki nie mieli skuwacza. Na szczęście ja miałem multitoola ze skuwaczem. Jak się jednak chwilę później okazało zamiast szybko naprawić usterkę i gnać dalej zmuszeni byliśmy zmienić nasze plany. Winien okazał się marnej jakości skuwacz w moim multitoolu. Podczas wyciskania pina łańcucha pękł trzpień w skuwaczu i jakiekolwiek pozytywne zakończenie tej przygody nie mogło się zdarzyć.
Tak wygląda ten nieszczęsny skuwacz?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://images85.fotosik.pl/342/18e1f022cff4b33c.jpg)
Macie jakieś godne polecenia multitoole ze skuwaczem? Na kanałach rowerowych na yt polecane są Lezyne czy Crankbrothers. Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
superkomornik
03-09-2017, 10:26
Od dawna uzywam multitoola Kellysa i skuwacz daje radę. Roz/skuwałem nim masę łańcuchów i nic się z nim nie dzieje:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://sklep.eurorower.pl/userdata/gfx/b02ee698b2c9a108e8a55196f7ea599d.jpg)
Można go kupić min. w GoSport za ok 40-50zł.
Ja nie mam multitoola, bo wciąż go nie kupiłem, ale używam zwykłego skuwacza za kilka złotych i wytrzymał naprawdę dużo pracy. Multitoola chyba kupię crank brothers, bo jest po prostu ładny.
siemalysy
03-09-2017, 13:10
Wcześniej też woziłem ze sobą standardowy skuwacz, który dawał rade. Kiedy dostałem w prezencie multitoola to skuwacza nie zabierałem bo był zintegrowany. Teraz to nawet standardowego nie mam bo komuś pożyczyłem i już do mnie nie wrócił.
nikoniarz
03-09-2017, 19:21
Zdecydowanie osobny skuwacz. A jak już musi być w multitoolu, to najlepiej taki z wymiennym trzpieniem. W kwestii multitoola- używam CB Multi10. Świetna jakość i kompaktowość.
Ymm... Rower stacjonarny... Sobie żona zawinszowała pod choinką znaleźć... Łaskawie dała mie deko czasu, żebym nie musiał na łapu capu nic później wybierać... To skwapliwie korzystam z danej mi szansy i ruszam temat.
Ktoś coś może podpowiedzieć? Żeby był w miarę lekki (bo go pewnie będę musiał co jakiś czas targać z góry na dół i z powrotem), w miarę kompaktowy (żeby nie zajął połowy salonu i zmieścił się gdzieś między sofą a fotelem przed TV) i w miarę cichy (żeby nie wył na cały dom). Nie wiem, co jeszcze powinien mieć rower treningowy... Jakiś komputron pewnie. Ale bez fanatyzmu. Bez pomiaru mocy, programów, symulacji obciążenia i innych takich... Nawet nie wiem w jakiej kwocie można szukać takiego sprzętu. W tysiaku da radę się zmieścić z czymś w miarę nieskomplikowanym, ale nadającym się do domowego użytku przez filigranową kobietę?
W pierwszej chwili pomyślałem o trenażerze (sam bym pewnie pokorzystał czasem), ale odpadł, bo to jednak jest gabaryt (razem z rowerzem w sensie).
nikoniarz
03-09-2017, 20:52
Skoro i tak musisz od czasu do czasu targać to może jednak trenażer? Nieużywany zajmuje mniej miejsca, a i samo używanie znacznie przyjemniejsze.
Ja wiem, ale to nie przejdzie. Tu chodzi o to, żeby sobie mogła w dowolnym momencie wskoczyć i parę chwil pokręcić. A żeby tak się dało, to rower musiałby być przez cały czas zapięty, żeby to było gotowe do jazdy. A to z kolei powoduje, że ten rower musiałby cały czas stać w salonie. Bo każdorazowe przeprowadzanie z garażu, zakładanie go na trenażer itd to bez sensu...
A targać to ja to będę musiał, jak goście bedo i trzeba będzie do pokoju obok przestawić, albo na piętro wnieść. To prawda, trenażer mniejszy i lżejszy, ale też i rower trzeba przestawiać.
Chcesz rower kardio czy spiningowy?
Mam w domu rower kardio kupiony do rehabilitacji nogi po wypadku członka rodziny. Myślałem, że sobie też pojeżdżę, ale przyzwyczajony do normalnej pozycji na rowerze strasznie się męczę na tym kardio. Siodełko strasznie niewygodne (a wygląda jak kanapa) i ogólnie wątpliwa to przyjemność. Najwięcej wytrzymałem godzinę.
Rower mam jakiś z Decathlona, którego już obecnie nie robią. Tu jest podobny model. https://www.decathlon.pl/rower-treningowy-comfort-id_8359839.html
W moim jest jeszcze pomiar tętna.
superkomornik
05-09-2017, 11:42
Panowie, łinter is KOMing. Trzeba się przygotować: https://www.decathlon.pl/kurtka-na-rower-700-id_8369413.html
Nie dziękować ;)
Jeżeli piszesz o promocji, to trwa ona od 12.2016, więc można uznać, ze to stała cena :)
A propozycja ciekawa, sam zastanawiam się w czym zjeździć zimę. Dzisiaj miałem niezły sajgon, deszcz, błoto, dziki, czołgi, grzybiarze...
Dawno już nabyte i użytkowane ;)
Chcesz rower kardio czy spiningowy?
A na czym polega różnica? Ja chce, a w zasadzie nie ja, tylko moja żona chce rower casualowy. Zwykły znaczy się... Taki do pokręcenia przez parę chwil kilka razy w ciągu dnia, jak najdzie ochota, albo wolna chwila jest... Nie do robienia jakiegoś treningu nie wiadomo jak zaplanowanego, tylko pokręcić dla przyjemności kręcenia. Już widzę, że z tym kryterium "w miarę lekki", to problemik będzie. Ten z linka 40 kilo waży...
A na czym polega różnica?
To nie jest prosto do wyjaśnienia, tym bardziej, że nie mam o tym za dużo pojęcia.
Panowie, łinter is KOMing. Trzeba się przygotować: https://www.decathlon.pl/kurtka-na-rower-700-id_8369413.html
Nie dziękować ;)
Kurtkę już mam, na mnie tylko Aero rozmiarówka z Deca jest OK. Ta zwykła jakoś nie.
Ale wujku dobra rada może jakieś spodnie polecisz. Na wyprzedaży wiosennej kupiłem Rogelli Fondo. W ostatni piątek padało, to pomyślałem, że pojadę do fabryki i wypróbuję. Niestety 10 minut intensywnego deszczu, ale nie ulewy jeszcze wystarczyło, żeby przemokły. Co jeszcze nie byłoby takie tragicznie, ale przemoczone zaczęły puszczać wiatr, a było +15 st. C do diaska. Definitywnie to nie są spodnie zimowe.
Chyba trzeba będzie zajrzeć głębiej do skarbonki i kupić coś z oryginalnym Windstopperem od Gore, bo mam takie spodnie Biemme i są zajedwabiste, ale już się kończą niestety.
superkomornik
05-09-2017, 19:01
Dobrych, obcisłych spodni na deszcz nie znam. Mam zimowe ale w nich to co najwyżej w lekkiej mżawce jeździłem.
superkomornik
08-09-2017, 11:19
Atakował ktoś masyw Sierra Nevada na bajku? Chodzi mi o okolice Velety.
Ja... ale sie obudzilem.
Zrzucam pare kilo teraz, droga przez meke jak zwykle lol, ale ucialem z 81 do 76 w krotkim czasie wiec jeszcze 5kg i gotowe. Potem trzeba zaczac jezdzic...
MadOnion
08-09-2017, 12:47
Jutro śmigam do Wałbrzycha gościnnie wspierać kumpla na MP w maratonie.
A jak już o cieniowaniu to:
scontent-sea1-1.cdninstagram.com/t51.2885-15/s750x750/sh0.08/e35/20759262_761660647368230_2357125382584401920_n.jpg
5 lat 33kg w dół ; )
superkomornik
08-09-2017, 13:11
Ładny cienias.
Cebula, po drodze możesz zrobić dobry uczynek, zapraszam zresztą i innych:
1zl za 1km dla Filipka (https://www.facebook.com/events/1946400388964636/?acontext=%7B%22action_history%22%3A[%7B%22mechanism%22%3A%22bookmarks%22%2C%22surface% 22%3A%22bookmarks_menu%22%2C%22extra_data%22%3A%22[]%22%7D%2C%7B%22surface%22%3A%22dashboard%22%2C%22m echanism%22%3A%22calendar_tab_event%22%2C%22extra_ data%22%3A%22[]%22%7D]%2C%22ref%22%3A46%2C%22source%22%3A2%7D)
Ależ tu cicho ostatnio. Słuchajcie, zrobiłem przegląd Recona, ten podstawowy. Po skręceniu wszystkiego do kupy, słychać jak w tłumiku przelewa się olej. Przedtem tego nie było. Usłyszałem to pierwszy raz na wyciągniętych górnych lagach. Jak ruszałem bolcem tłumika to słychać było właśnie ten dźwięk. Tłumika i sprężyny nie ruszałem, wyczyściłem tylko lagi, uszczelki kurzowe i zmieniłem olej w dolnych lagach. Wlewając olej do lagi z tłumikiem wlało mi się na pewno trochę w bolec tłumika. Czy to normalne, przedtem na pewno tego nie było słychać na złożonym widelcu?
A ja zmieniłem klocki hamulcowe i teraz nie hałasują i hamują, w przeciwieństwie do stanu poprzedniego.
Za to warunki takie, że po dwóch-trzech dniach trzeba z tylnych zębatek wydłubywać syf gwoździem, bo podnosi łańcuch...
A dzisiaj widziałem debila i to autentycznego, pewnie ma nawet certyfikaty, ale nie pytałem, bo mijaliśmy się i nie chciało mi się zawracać.
Otóż kolo jechał na rowerze bez trzymanki, co jeszcze jest spoko, pod warunkiem, że szatan nie miota nim po całej drodze. Jazda bez trzymanki była wymuszona, jedna ręka trzymała telefon przy uchu, druga piwo przy brzuchu. Zastanawiam się co by wypuścił gdyby musiał awaryjnie hamować.
może nic, tacy kolesie miewają zupełnie inne odruchy ;)
---
jak tam żyjecie, droga brać rowerzowa, tak cicho na forum, "jak muchom zasiał"
przyznać się kto nowego rowerza wybiera na wyprzedaży, albo zamawia z nowej kolekcji AD 2018
Rower nie gacie, nie zmienia się co cztery dni :)
Ja bym chętnie kupił, ale mój pracodawca nie uwzględnia tego w mojej pensji ;) :(
jak tam żyjecie, droga brać rowerzowa, tak cicho na forum, "jak muchom zasiał"
przyznać się kto nowego rowerza wybiera na wyprzedaży, albo zamawia z nowej kolekcji AD 2018
Jakoś się żyje ;)
Ale zamiast rowerza kupiłbym trenażer - wczoraj powietrze było tylko z nazwy, całe szczęście że zaczęło padać i się nieco oczyściło (w sumie to "dawno" nie padało).
A dzisiaj widziałem debila i to autentycznego, pewnie ma nawet certyfikaty, ale nie pytałem, bo mijaliśmy się i nie chciało mi się zawracać.
Otóż kolo jechał na rowerze bez trzymanki, co jeszcze jest spoko, pod warunkiem, że szatan nie miota nim po całej drodze. Jazda bez trzymanki była wymuszona, jedna ręka trzymała telefon przy uchu, druga piwo przy brzuchu. Zastanawiam się co by wypuścił gdyby musiał awaryjnie hamować.
Raczej dylematu pewnie by nie miał...
Wczoraj nieco się zdziwiłem że na " mej pętli" nie było światła ulicznego na jednym fragmencie... kilkadziesiąt metrów dalej zobaczyłem przyczynę - Yaris staranował słup.
mackaron
20-09-2017, 08:58
...a nie chcialby ktos fajnego focusa na tiagrze;)?
https://1drv.ms/f/s!AostF3Z6UNs3qCrv8eWkVhaQK8hL
Ja bym chętnie kupił, ale mój pracodawca nie uwzględnia tego w mojej pensji ;) :(
mocno docisnąć (aż żyły wyjdą), na pewno zmieni zdanie :D
Jakoś się żyje ;)
Ale zamiast rowerza kupiłbym trenażer - wczoraj powietrze było tylko z nazwy, całe szczęście że zaczęło padać i się nieco oczyściło (w sumie to "dawno" nie padało).
Wczoraj nieco się zdziwiłem że na " mej pętli" nie było światła ulicznego na jednym fragmencie... kilkadziesiąt metrów dalej zobaczyłem przyczynę - Yaris staranował słup.
pogoda masakra, a tymczasem nad naszą sadzawką od dwóch dni, takie klimaty !!!
http://nasza-jurata.pl/jurata_kamera_online_w_jastarni
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/FRDASTY-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/FRDASTY.jpg)
----------
Jestem w fazie zakupu lamki rowerzowej dla syna. Na chwilę była Solarstorm X5, ale oddałem, bo tragicznie oświetla i światła krótkie/długie źle skomponowane, ma ktoś jakieś na oku ? takie raczej na 4x18650, bo insze za mało wydajne so..
Rower nie gacie, nie zmienia się co cztery dni :)
ale niektórzy, te gacie, już przetarte majo ;)
Przetarte, zacerowane i dajemy dalej.
U mnie przerwa, bo tak zalało las, że droga jest nieprzejezdna. Woda nie ma już gdzie wsiąkać i stoi.
Miałem nawet w tym roku zmieniać rower (mój jest już pełnoletni) ale stwierdziłem, że poczekam, aż się rozsypie zupełnie. Chyba go lubię...
mackaron
20-09-2017, 09:46
takie raczej na 4x18650, bo insze za mało wydajne so..
ostatnio kupilem takie cos... http://allegro.pl/lampa-przednia-knog-blinder-road-400-czarna-i6950586326.html zacne swiatlo
...a nie chcialby ktos fajnego focusa na tiagrze;)?
https://1drv.ms/f/s!AostF3Z6UNs3qCrv8eWkVhaQK8hL
Fajne kadry. Na lewej stronie jakoweś tarcie było? Wiele za niego?
ostatnio kupilem takie cos... http://allegro.pl/lampa-przednia-knog-blinder-road-400-czarna-i6950586326.html zacne swiatlo
cyt:"Przednia lampka Knoga oferująca strumień światła o mocy aż 400 lumenów."
poszukiwana przeze mnie lampka powinna zaczynać się od 400lm na miasto, a kończyć na ok. 2000-2500lm na czarnolas :)
mackaron
20-09-2017, 10:51
Aha;) czarnolas;)
Przetarte, zacerowane i dajemy dalej.
Miałem nawet w tym roku zmieniać rower (mój jest już pełnoletni) ale stwierdziłem, że poczekam, aż się rozsypie zupełnie. Chyba go lubię...
ja Cię rozumiem, sam mam takiego i nawet wczoraj zrobiłem mu pełny serwis przedniego V-brejka , ale wymagania idą do przodu i czas było go zdegradować na "bułkowóz", a do jazdy przynoszącej prawdziwą radochę, zanabyć coś współczesnego
Jakoś się żyje ;)
Ale zamiast rowerza kupiłbym trenażer - wczoraj powietrze było tylko z nazwy, całe szczęście że zaczęło padać i się nieco oczyściło (w sumie to "dawno" nie padało).
Fakt, zaczęli już kopcić.
Też bym przyjął trenażer, bo u mnie leje prawie non stop. Nie pada tylko jak jestem w fabryce... :/
Nie bardzo jest kiedy kręcić. Deprecha.
Dziś rano nudziłem się, bo czekałem na pociąg i zobaczyłem, ze pęka ma linka od przedniego hebla w SS. Trochę słabo się jechało, mając na uwadze, że hebel może odmówić współpracy. Jednakże dojechałem i wróciłem w domu linkę wymieniłem. Pęka przy grzybku w klamce. powodem jest własnie klamka, która de facto jest konstrukcji pomocniczej klamki do crossowego roweru. Przy zaciskaniu dźwigni linka jest odginana i w końcu zmęczeniowo pęka.
Ktoś zatem zna jakieś fajne klamki na prostą kierę, które pożenię z obręczowymi heblami szosowymi?
Tylko, żeby białe, czarne lub czerwone były, najlepiej białe. W tym rowerze ważny jest wygląd.
superkomornik
22-09-2017, 07:16
Może coś dedykowanego typu sora, tiagra? Nie wiem jak z kolorami ale działać będą bdb.
Ktoś zatem zna jakieś fajne klamki na prostą kierę, które pożenię z obręczowymi heblami szosowymi?
Tylko, żeby białe, czarne lub czerwone były, najlepiej białe. W tym rowerze ważny jest wygląd.
Tiagra BR-R550. Nie ma ani białych, ani czerwonych, ale można sobie szprajem lakierung zrobić. ;-) A tak na serio, to występują w wersji czarnej i w naturalnym ALU (pewnie po jakiejś anodzie).
Jak wam udało się przeżyć kolejny koniec świata? My Grześkiem i paroma facetami w rajtusach, chcielibyśmy to uczcić jakąś rajzom, ale skończyło się w spa. Zażywaliśmy kąpieli błotnych.
Kapiele na cialo pomogly, ale z garmina wylałem wlasnie wode. Ciekawe czy po wysuszeniu bedzie dzialac czy poleci do serwisu/smietnika...
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
U niedobrze. Mój wymagał tylko oskrobania z zaschniętej mazi.
wydaje mi się, że to nie dzisiaj mu się wody nazbierało, tylko przed ostatnim wypadem na Wał Wydartowski, a może nawet jak do Tomajka jechaliśmy. Uważam tak, bo ostatnio miałem problemy z podłączeniem go do kompa, a i ze dwa razy zaszalał z plikami których się nie dało na stravę wrzucić. Dzisiaj też na GC mam plik z objazdu trasy, ale strava go już nie trawi. Nic na razie się suszy, co będzie dalej zobaczymy.
Jam dziś się wybrał na krótką jazdę, ale szlaki zwykle twarde (nawet po deszczu), były masakrycznie nasiąknięte wodą po tym armegeddonie i słabo się zjeżdżało. Trza poczkać na osuszenie terenów. Ale i tak fajnie było się ruszyć i klimatów jesiennych podziwiać..
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/AYabkSl-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/AYabkSl.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/SpDsxZ6-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/SpDsxZ6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/arWIQM0-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/arWIQM0.jpg)
Jesień meteorologiczna i astronomiczna już nastąpiły, ale chlorofil w dalszym ciągu w doskonałej kondycji. Czy w innych rejonach kraju również jest tak zielono? Wydaje mi się, że innymi laty, szybciej koloryt drzew się pojawiał.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/UzvNC4g-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/UzvNC4g.jpg)
superkomornik
25-09-2017, 10:34
Fajna nóżka ;)
mocna z buczyny
ale kształt, rzeczywiście ładny ;)
Panowie, być może będę miał okazję pojeździć po czeskiej stronie. Czytałem już o tamtejszych wymaganiach dla rowerzystów: dzwonki, pomarańczowe odblaski na kołach i pedziach, etc. Wiem, że niektórzy z Was jeżdżą tam regularnie. Czy faktycznie jest to ściśle przestrzegane? Macie jakieś doświadczenia z tamtejszymi służbami?
Nawet nie wiedziałem, ale to nie jest tak, że konwencja wiedeńska nie określa, że obowiązuje wyposażenie z kraju "rejestracji" pojazdu.
W każdym razie nie mam odblasków, kilka razy mijała mnie policja w Czechach i zero reakcji z ich strony.
superkomornik
25-09-2017, 15:31
Bywam często i nigdy nie miałem problemu z brakiem w/w. Może jak coś nabroisz to się czepią a tak to nie ma strachu.
Gdzie się wybierasz? :)
Dzięki za info. Damian jeszcze nie wiem czy coś z tego wyjdzie, samemu jechać mi się nie chce a namówić trudno i się to tak odwleka..., ale jeśli tak to Kamenna Chata, Lysa Hora albo Pradziad.
mateo912
30-09-2017, 15:41
szybkie pytanie: potrzebuje kupić nową sztywną oś do Rock Shox Recon Silver RL 29â Solo Air, Boost, z tego co wyczytałem potrzebuje 15x110 tylko teraz pytanie czy owy "standard" jest kompatybilny między producentami? Tzn czy muszę kupić oś dokładnie taką jak miałem czy mogę innego producenta?
http://allegro.pl/zacisk-dt-swiss-rws-110mm-thru-axle-ps-dla-rs-1-i6713636823.html to będzie pasować?
ten zalinkowany chyba się nie nada, bo pisze, że do RS-1, ale ja się tam nie znam...
------
mam na podwórzu coś w rodzaju "Trójkąta Bermudzkiego", co upadnie - to zaginie :roll:
dziś zapodział mi się dekielek od łożyska kółka napinacza, jakieś pomysły czym można to zastąpić ?
sądziłem, że kupie jakies tanie łożysko przełoże dekiel, a tu zaś problem bo nietypowe
Dwa pytania na poniedziałkowy poranek:
1. Czy ktoś z szanownego grona jechał pierścień tysiąca jezior?
2. Czy ktoś ma w zamyśle przejechać tenże maraton w przyszłym roku?
Czy ktoś się orientuje czy Strava coś pozmieniała przy wrzutach aktywności?
Zwyczajowo w dni powszednie wrzucam po powrocie z fabryki dwie aktywności, wcześniej lądowały one zgodnie chronologią aktywności na mojej "activity feed", czyli ta poranna gdzieś na dole, popołudniowa na górze. Obecnie obie ładują się obie u góry. W czwartek było jeszcze po staremu, a od piątku jest po nowemu.
Macie tak samo czy znowu jestem wybrany?
MadOnion
04-10-2017, 10:58
Tomku jak masz dwie aktywności to jak się lądują obie góry? daj zrzut bo coś nie kumam : P
Ps. u mnie pokazuję że albo walisz nadgodziny albo za wolno jeździsz : D do arbajtu
Już pokazuję i objaśniam.
Jeszcze w czwartek było tak:
http://tomzych.com/pictures/forum/inne/strava_old.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/inne/strava_old.jpg)
Pełna chronologia aktywności. Miejsce danej aktywności na liście zależy od godziny rozpoczęcia aktywności.
Od piątku jest tak jak dzisiaj na przykład:
http://tomzych.com/pictures/forum/inne/strava_new.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/inne/strava_new.jpg)
Miejsce danej aktywności na liście zależy od godziny wrzucenia aktywności na Stravę, nie godziny o której się dana aktywność rozpoczęła. Np. w tym konkretnym wrzucie jazda z wczoraj pomiędzy jazdami dzisiejszymi.
Po zastanowieniu jednak stwierdzam, że fajny ten nowy porządek. Po tygodniu urlopu bez dostępu do kompa/netu wrzucę ślady to będą wszystkie na wierzchu i zgarnę więcej kudosów. Jak chcę dać kudosa, to też nie muszę się cofać nie wiadomo do kiedy, wystarczy do ostatniego rozdanego kudosa.
Pozostaje tylko pytanie jak to u Was wygląda?
Zauważyłem tę zmianę wczoraj. Łap kudosa :D
chudeusz
04-10-2017, 21:02
U mnie tak samo. Masz tego kudosa :p. W sumie podoba mi się ten (nie)porządek.
Pare kmow wpadlo w zeszlym tygodniu bo bylo wolne, wiec 1150 zrobione, wszystko w miescie bo mialem obowiazki w biurze wiec nie mialem jak wyjechac w gorki ale lepsze takie 1150 niz 0. Teraz nogi odpadaja, ale udalo sie uciac 9kg w 2 miesiace wiec chyba idzie ku dobremu. 1kg od mojej wyscigowej masy z tamtego roku, szkoda ze moc 1000W nizsza lol.
Mam nadzieje, ze cos krecicie, tu z pogoda w koncu sie wyprostowalo bo 2 tygodnie temu samo plywanie u mnie (z woda po korbe), ale teraz przyjemnie i zaczyna sie robic chlodnawo (w sensie 20st zamiast 50).
Kręcimy nosem. Pogoda do bani, ciągle napierdala żabami albo zimnym wmordewindem. Za to na ostatnich maratonach powstała nowa rywalizacja, kto poźniej utopi się w bagnie. Fakty mają fory.
Ostatni raz na rowerze byłem ponad tydzień temu. Żadnej ścianki się nie bałem i Kamieniołom przejechałem. Dębowca obaliłem, Gondolę zaliczyłem. Fajnego gostka poznałem i z nim (65x jego) Twistera pobawiłem :D
-----
Dziś miałem jechać po nocy, bo pogoda dosyć, ale zimno mnie zniechęciło, a na jutro znowu żaby z nieba zapowiadają, ... jak żyć Pany, ciężkie czasy (nie ma nawet, jak nowej lampki przetestować :(
siemalysy
09-10-2017, 19:32
Właśnie jak żyć... Ostatni raz na rowerze byłem ponad miesiąc temu. Najpierw urlop w górach bez roweru. Następnie po powrocie kontuzja. Może uda się w sobotę. Oby pogoda się zmieniła.
Kręcimy nosem. Pogoda do bani, ciągle napierdala żabami albo zimnym wmordewindem.
... jak żyć Pany, ciężkie czasy (nie ma nawet, jak nowej lampki przetestować :(
Właśnie jak żyć...
Drogie Panie. Polecałbym spa jakieś albo nową dietę bananową.
Dzisiaj zaczepił mnie pod sklepem gościu. Taki niebogaty wygląd, ale nie żul, żadne takie. Najpierw pochwalił, że ładny rower (miastowy), a potem spytał, że pewnie czwórkę kosztował. Odpowiedziałem, że może i czwórkę, ale nie wiem ile, bo to ulep i sporo części wymienionych, w zasadzie wszystkie, nawet rama.
Rozmowa zeszła, na przebieg, ja że ponad 6,5 kkm w tym roku, a kolo, że ponad 10 kkm, bo codziennie jeździ od 20-40 km. Że rower już musi zmienić, bo kupił dawno temu za osiem paczek i zaczyna się sypać.
Zatem polecałbym mniej patrzeć w kalendarz, a więcej przed siebie, żeby na przykład w dół jaki nie wjechać.
chudeusz
10-10-2017, 20:59
Mnie ino czasu wolnego brakuje... Jakieś spa na to pomoże?
Kurde, a ja dzisiaj pojezdzilem na nowym rowerzu i mi znowu gupi garmin wpisal datę aktywności na 7 kwi 2019!
Teraz za cholere tego na strave nie wrzuce.
Drugi raz mi sie takie cos podzialo. Drugi raz jak jechalem na tym rowerze. Hatakumba jakas normalnie ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Drogie Panie. Polecałbym spa jakieś .
.
Droga Zbysia, jam do tych niższych temp. jeszcze nie przywykła. Ta jesień, tak chyżo się do roboty zabrała, że za latem i ciepełkiem tęsknie jeszcze. Poza tym, jak każda najmniejsza jazda, kończy się błotnym spa, to mi się po prostu nie chce :-P
Parafrazując Bałtroczyka: "Niby każdy wie, że jesień kiedyś się zacznie, ale zawsze jest to zaskoczenie."
..ja się domagam, ja żądam "Polskiej Złotej Jesieni" howgh!
Drogie Panie. Polecałbym spa jakieś albo nową dietę bananową.
Dzisiaj zaczepił mnie pod sklepem gościu. Taki niebogaty wygląd, ale nie żul, żadne takie. Najpierw pochwalił, że ładny rower (miastowy), a potem spytał, że pewnie czwórkę kosztował. Odpowiedziałem, że może i czwórkę, ale nie wiem ile, bo to ulep i sporo części wymienionych, w zasadzie wszystkie, nawet rama.
Rozmowa zeszła, na przebieg, ja że ponad 6,5 kkm w tym roku, a kolo, że ponad 10 kkm, bo codziennie jeździ od 20-40 km. Że rower już musi zmienić, bo kupił dawno temu za osiem paczek i zaczyna się sypać.
Zatem polecałbym mniej patrzeć w kalendarz, a więcej przed siebie, żeby na przykład w dół jaki nie wjechać.Jak makijaż spływa to, panie kręcą nosem, ale korbą też. Jak się uda to w tym roku codziennie. A że smenty na aurę. Jaka pogoda taki humor.
Grzesiu będziesz miał wincyj km za dwa lata ;)
superkomornik
11-10-2017, 18:18
Ostatni raz na rowerze byłem ponad tydzień temu. Żadnej ścianki się nie bałem i Kamieniołom przejechałem. Dębowca obaliłem, Gondolę zaliczyłem. Fajnego gostka poznałem i z nim (65x jego) Twistera pobawiłem :D
(
Właśnie odwiedziłem niedawno Enduro Trails i ścianka na Kamieniołomie i to była jedna z dwóch rzeczy jakie mnie pokonały. W zasadzie przestraszyłem się jej bo pojawiła się z zaskoczenia, nigdy tam nie byłem a i nie planowalem jechać czarnymi trasami.
Kurde, a ja dzisiaj pojezdzilem na nowym rowerzu i mi znowu gupi garmin wpisal datę aktywności na 7 kwi 2019!
Teraz za cholere tego na strave nie wrzuce.
Drugi raz mi sie takie cos podzialo. Drugi raz jak jechalem na tym rowerze. Hatakumba jakas normalnie ;)
To pochwal się chociaż co to za nowy pojazd.
To pochwal się chociaż co to za nowy pojazd.
To nie pojazd, to ponton ;)
To pochwal się chociaż co to za nowy pojazd.
No dobra, już dobra, przyznaję się...
Rower mieszczuch, taki co se poradzi z krawężnikami, beznadziejnym brukiem na DRach, wystraszy odgłosem opon wałęsających się po tychże DRach pieszych. Do tego lasu się nie boi. Ponoć (jeszcze nie testowałem) umi zjechać z pierruńskiej góry. Pojedzie po piachu (wczoraj testowane) i jak Krzychu pisał może robić za ponton.
Nazywa się to Specialized Fuse. HT na kołach 27.5+ z oponkami o szerokości 3 cale, napędem 1x10 i cholernie szeroką kierownicą :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/dol_J4pMrv6MuCCHaIyS60S6a_lDCrAo0evmHWuK-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/dol_J4pMrv6MuCCHaIyS60S6a_lDCrAo0evmHWuKRte85Vnwm2 o48-c5j_AR5iq0QP599vGsj4OSrDq0ykQcct5zm1PYqqmrmznB1exV Sahuvkfulx7XuyEttN4zJbRDqBdYh_8tPBwjSD1_BZdE8SbNp_ s1gq4MFfV_YpMC0Alp3CRhl4T5-i3QgNXudO2fzTc0eMdLr53He1goOL8Y-4plmG0tf2wYaV0BJ1TIQGMeRoqDuEgR4gygsD3YYd4mpFLiw00 foCadTNaZ7rVCPXlDIl1kXs4aD6qvF64y5BpOwomuhu0E1ehRz BEAr-7cNKdRa9ULnkZ5SZ1Dx52mCI-0Wu0IhRxdV41g2FEgUuMJukFsS3DbxHxdY-2RR5msVRCs-Svwv8qyuDN5IdDH7jq8QpDL08lWsDF8XwZtzRnTijtscMafm3m 1RPHCJn3WrZ8_vjOcb2pXXkX6rtTA1VFe4z2QSHRSMLX0QEcdj R9vN4qabkwxZjUN5PRZp4DuSNj-0Ga1wSpi6exp357bIV3Kwr_0G7cReyvqls8Txto4PxUmUUpPD3 aHCsb3_b2r6620moAoI_mO4LVlR3fqWOBomtjgr3RuvM2Xx3YP 2Su2Z_2Y2cVAVpk_SJZnsoV1NAvcfXOkswHHjEnucBo3yIcvv7 59cH5x6GA=w847-h635-no)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/07_S7aJJ7i3udxvfHQYCshWmhinwGHhl7LHDmgP1-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/07_S7aJJ7i3udxvfHQYCs-hWmhinwGHhl7LHDmgP1mQYj2gcl3NsPCFwa_dzIBlwKPASzXZK zIiTlW77uKBqeYLrIhh0AfKQIPx4DwOA_WcUfIc2tFlaQBnetG _iTM4fwNVWbfSA48zrrbmEMs-mbR9tA-6NXBLBvWnXwtwPFBqkHsGYtTgsMsiAx_iBLhYtb2aIU5IOOwhY Zk6xHDc4KXBlnoud800yIX2s_CgmM1dev6XU-sMYPSDU56qBn9kL-rbluoKSZPNjHsdMwSBXpDDVN_pyQMYOLfx-scmuGiqgf8hHY0c9OnQpTHoi97-35IA9poHaEqSuxKEqUAvLYeI1jJcAenBPUzEimchZShVcYqEb5 lPV1HehpyjAdsiCQI1q6sbrOVgcBmO3YJ7pW5tIeCxhxwvWNtX Axdni3X9JcWpJK_gTyQaG-lDOXCPK7KzvIqn0Avg7nsm60V-0nc1sROKcD4UeEjbVX7GmwY56w1JyLy6F2p4AlOrlWeHvpEC_W O0FwFEcmCTo3Qxllw2tR4r_EhsH9MVugTmEIjRhewmalk7k7St 4EMfMxiWrcGyJ5BsBO4fbi62rzjxzz4vLXjOPzCDBN6KRs51Cv azPmzVRZP3jswOGQI3XyIYq8vjKUH3WYkOuqYwIhZgpRz-UKSEWRo4OlCU=w847-h635-no)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/06Iy3jxYLQmSjXWhbdlQAax6T6mLWnbKof6fGC0U-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/06Iy3jxYLQmSjXWhbdlQAax6T6mLWnbK-of6fGC0UJHaI77kZAz69CPHruqCfPE4FuMiAkU_kyYoGh6T1Pp nIUHOqapDYZwNJ9HipO40FO-GkZRLwggYStut124XA-xRPg9i2JKgjkZwHnWc5QxaCwPjyV_lLTb-ErHSWf3JAqZMXPgxL_SLa1X0dCDslYt16dy0lJW9ITAtIFevIa LPGGbK6ZIR0towmfP_HNlZEFuZiauWK9xPV7VTFgWvKPh6JvsK BJWoQAuTt6wlXjsdH1S0a4K1fBmxDhM4AAjQiVeHs5mzset--rZBMwg6lMNDPzvo30X0Hlo2VTCZfa1Fdm5SgWrHm-o7tzcjlzQvQVr8qYKkV8GmnOvYYoxwalFs0choAZi71vrPQnPy _sVXV4od9Y_RdFvWc0_HafdISOs7jQTPqyPUcrlsoF8NoF9czV 3kqf7j9_rKNAmqn45KNviYBcbj_2KV1lYhKjCXw41gKbC3GAia Jbv4XgdrV3NZvQIXe0kAoI7xT-GEU7v3Y-rKZIFtb7zhn1DNFbY8PTvyr_b5G9V_w8Rra3ktvWaLPepr8ene H8iR4LFSt4sQ_y0pdYMzmy5Zq3c9y3Ov-jxuWmYnOqisawIknKcnE7KcFzxCRzBZlS00C03LwMushmbXXKl dm8JCLJo=w915-h635-no)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/fnU6PnidA8rLlVpkafdcCW4Evf7cUUWdD83tE6np-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/fnU6PnidA8rLlVpkafdcCW4Evf7cUUWdD83t-E6npM6A1zkawK8o885gmv_mD4a3mDN8SIEn4YIwrPr2RdSe29q 9OkIKMYRzn1GALa_5u8XjsIin2gb0Gc0aF4PLR2c4F5dSBRgvI m5JeAuyLvvI728v2LkEHR4Q3AcjqE01jFb6arNWTb_lr9Zr7qo LVQwFUVrOYwLXfT_qjiM4vJ1Vnn-quYvBFUYmWtDh45oQHFAWaou-SqBn6aLkDGUPWyA3RYf-6ExgnYKDl6_h8cfxZs2TJNj45cV2pT2mZhGDsZpWK-S86dtg_phfSRzyf43DqGbKFZPntqbGoJZyGsBpscy-A8clPU6DaFlYx5A5rZtDG0uV4L0aye4ngmvhJnMVnS1Z7XVqnj GqODukvUZBaBiXeA98XNk0i_MOAtNzsSIP7iCxEmgMZbEyvIOE c1NoDjwBf3ojj1GnW3Sjr29hG8AcGfcFFwgQ00MiBt8vbuIerE j5ml_hQb_M4q4UYiHYIAXQyenNjtqTMD0VIuZnIKKMDZMPzFWi iPZkZczKbJNp6O0u0GU3dg-Xzjp18zp-GCqpYtiu0fDG0PBQU4rm0VEA-3cw5X7MHBzFY8nLadh8Z5dGEwHF2-rve_JD3uGYLB3m0SMYB9fv_jTRvGiNH2Vq9p-7fmyRTA0=w917-h635-no)
chudeusz
11-10-2017, 21:32
Nie brzydki. Gratulacje [emoji6]
superkomornik
11-10-2017, 21:34
I to jest chyba najbardziej słuszna koncepcja HT. Plusowe opony mogą stanowić substytut pełnego zawieszenia, wystarczy jak ktoś mieszka w centralnej i północnej Polsce ;)
Właśnie odwiedziłem niedawno Enduro Trails i ścianka na Kamieniołomie i to była jedna z dwóch rzeczy jakie mnie pokonały. W zasadzie przestraszyłem się jej bo pojawiła się z zaskoczenia, nigdy tam nie byłem a i nie planowalem jechać czarnymi trasami.
.
Za pierwszym razem też spękałem. Za drugim, obiecałem sobie i synowi, że podejmę rękawice. Okazała się nie taka straszna, na jaką wygląda. Moje obawy były skierowane na ten czynnik, że zjeżdża się ją nie prostopadle, ale lekko po skosie (na wprost jest rockgarden z kamulami wielkości arbuzów :D ) Dodatkowo na początku ścianki są korzenie, do których miałem obawy, że skierują koło rowerza nie tam, gdzie bym chciał. Suma sumarum, zjechało się bez najmniejszego problemu... strach ma jednak wielkie oczy O!
Jak ogólne wrażenia po trailsach ?
No dobra, już dobra, przyznaję się...
Rower mieszczuch, taki co se poradzi z krawężnikami, beznadziejnym brukiem na DRach, wystraszy odgłosem opon wałęsających się po tychże DRach pieszych. Do tego lasu się nie boi. Ponoć (jeszcze nie testowałem) umi zjechać z pierruńskiej góry. Pojedzie po piachu (wczoraj testowane) i jak Krzychu pisał może robić za ponton.
Nazywa się to Specialized Fuse. HT na kołach 27.5+ z oponkami o szerokości 3 cale, napędem 1x10 i cholernie szeroką kierownicą :)
..a jak się pytałem niedawno, kto celuje w nowego rowerza, toś siedział , jak mysz pod miotłą :twisted:
To taki sztywny enduro-fat ? jaki ma kąt główki ?
superkomornik
11-10-2017, 21:53
Za pierwszym razem też spękałem. Za drugim, obiecałem sobie i synowi, że podejmę rękawice. Okazała się nie taka straszna, na jaką wygląda. Moje obawy były skierowane na ten czynnik, że zjeżdża się ją nie prostopadle, ale lekko po skosie (na wprost jest rockgarden z kamulami wielkości arbuzów :D ) Dodatkowo na początku ścianki są korzenie, do których miałem obawy, że skierują koło rowerza nie tam, gdzie bym chciał. Suma sumarum, zjechało się bez najmniejszego problemu... strach ma jednak wielkie oczy O!
Jak ogólne wrażenia po trailsach ?
Trasy całkiem spoko choć kamieniołom właśnie wytelepał co nieco. Twister także fajny choć pierwsza cześć już się sypie a i ja dość wolno jeżdżę po bandach - to mój drugi raz w zasadzie na tego typu trailu.
Na starym zielonym pierwsza, chyba największa, sekcja korzeni nieco mnie przerosła ale było dość mokro i koło łatwo się ślizgało.
Dwie rzeczy są tam jednak słabe - miejsca parkingowe (trafiliśmy akurat na akcję laweciarzy i SM, to była niedziela) oraz dojazdówka po korzeniach wzdłuż ośrodka.
No i za daleko od Wro - więcej czasu spędziłem w aucie niż na rowerze (śmiertelny wypadek na A4...).
Nie brzydki. Gratulacje [emoji6]
dziękować dziękować, ale jest jeszcze wersja czerwona i wygląda że jeździ szybciej :)
I to jest chyba najbardziej słuszna koncepcja HT. Plusowe opony mogą stanowić substytut pełnego zawieszenia, wystarczy jak ktoś mieszka w centralnej i północnej Polsce ;)
Nie bardzo jest gdzie przetestować i umiejętności i możliwości trialowe ;) trza będzie w jakie góry pojechać. Na razie robi za demonicznego mieszczucha :)
..a jak się pytałem niedawno, kto celuje w nowego rowerza, toś siedział , jak mysz pod miotłą :twisted:
To taki sztywny enduro-fat ? jaki ma kąt główki ?
Bo nic nowego nie miałem w planach, tylko zakup używanego jakieś rowera na zimę. A wyszło trochę inaczej ;)
Do enduro to mu pewnie dużo jeszcze brakuje, ale ponoć jak się umie to i po tych ściankach się da pojechać. Szczegół, że pewnie bym tego nie zrobił :)
Kąt, piszą 67 stopni.
Trasy całkiem spoko choć kamieniołom właśnie wytelepał co nieco. Twister także fajny choć pierwsza cześć już się sypie a i ja dość wolno jeżdżę po bandach - to mój drugi raz w zasadzie na tego typu trailu.
Na starym zielonym pierwsza, chyba największa, sekcja korzeni nieco mnie przerosła ale było dość mokro i koło łatwo się ślizgało.
Dwie rzeczy są tam jednak słabe - miejsca parkingowe (trafiliśmy akurat na akcję laweciarzy i SM, to była niedziela) oraz dojazdówka po korzeniach wzdłuż ośrodka.
No i za daleko od Wro - więcej czasu spędziłem w aucie niż na rowerze (śmiertelny wypadek na A4...).
Cygan jest chyba jeszcze lepszy w dyscyplinie telepania, ale Kamieniołom o wiele fajniejszy - więcej technicznych, ciekawych, fragmentów. Cygan to taki "fizyczny" szlak, bez jakiegoś polotu. Właśnie słyszałem o Twisterze, że się sypie, ale ja jakoś tego nie odczułem. Nie wiem, jak wyglądał, gdy był nowy, w każdym bądź razie, dla mnie super zabawa. Jechałem go trzy razy, pierwszy raz sam, a następne już za gośćmi obytymi. Ten drugi i trzeci, to już był pełen fun. Gostki zapierniczały, a ja próbowałem dotrzymać im tempa, fajnie się tak jeździ za kimś.
Ta sekcja korzeni na zielonym, to zdradziecka jest, wolałem ją ominąć.
dziękować dziękować, ale jest jeszcze wersja czerwona i wygląda że jeździ szybciej :)
Nie bardzo jest gdzie przetestować i umiejętności i możliwości trialowe ;) trza będzie w jakie góry pojechać. Na razie robi za demonicznego mieszczucha :)
Bo nic nowego nie miałem w planach, tylko zakup używanego jakieś rowera na zimę. A wyszło trochę inaczej ;)
Do enduro to mu pewnie dużo jeszcze brakuje, ale ponoć jak się umie to i po tych ściankach się da pojechać. Szczegół, że pewnie bym tego nie zrobił :)
Kąt, piszą 67 stopni.
to już fajny ten kąt,
też się dołączam, że rowerz ładny jest :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Dwie rzeczy są tam jednak słabe - miejsca parkingowe (trafiliśmy akurat na akcję laweciarzy i SM, to była niedziela) oraz dojazdówka po korzeniach wzdłuż ośrodka.
No i za daleko od Wro - więcej czasu spędziłem w aucie niż na rowerze (śmiertelny wypadek na A4...).
Dziwna sprawa z tą SM, zawsze, jak byłem, auta poparkowane, gdzie się da i nawet SM była obok i ich to nie ruszało. Widocznie jakiś okoliczny mieszkaniec podniósł larum, bo mu bramkę zastawili i stąd ta akcja. Inna sprawa, że ludziska to by chcieli zaparkować przy samych ścieżkach, by jak najbliżej było. Wjeżdżają już do lasu, więc to też był może motyw do działania SM-skiej. Droga dojazdowa do ET jest na tyle długa i ma tyle miejsca do zaparkowania, że nie widzę problemu zaparkować 300-400 m od hotelu (tam to szkoda się pchać) i dojechać na rowerzu.
A na ścieżki, to musisz sobie zarezerwować 2-3 (i nawet więcej) dni z noclegiem bo jest gdzie pojeździć w okolicach BBiałej. Odpalasz Trailforksa i masz do wyboru i koloru szlaków rowerzowych, nie tylko te oficjalne ET
,
Jako ambasador marki Specialized aj lajk wery macz! Gud dzob Grzes!
Teraz z dupska pogoda ale na szczescie jestem zajety randkowaniem wiec w tym tygodniu malo jezdze. Przy okazji bedzie male rekowery, a pozniej na rowery!
Rowerz fajny - graty.
Co do pogody to w sumie nie jest tak źle - jest wszak obecnie ponad 10 stopni... (na razie najniższa temp. październikowa to jakoweś 4-6 stopni).
Tylko ta wilgoć wszechobecna... Wychodzi na to że po każdorazowym kręceniu trzeba "oddawać" rowerz do spa.
Stare przysłowie mówi - "Lepiej to już było..." ;)
superkomornik
12-10-2017, 09:30
Cygan jest chyba jeszcze lepszy w dyscyplinie telepania, ale Kamieniołom o wiele fajniejszy - więcej technicznych, ciekawych, fragmentów. Cygan to taki "fizyczny" szlak, bez jakiegoś polotu. Właśnie słyszałem o Twisterze, że się sypie, ale ja jakoś tego nie odczułem. Nie wiem, jak wyglądał, gdy był nowy, w każdym bądź razie, dla mnie super zabawa. Jechałem go trzy razy, pierwszy raz sam, a następne już za gośćmi obytymi. Ten drugi i trzeci, to już był pełen fun. Gostki zapierniczały, a ja próbowałem dotrzymać im tempa, fajnie się tak jeździ za kimś.
Ta sekcja korzeni na zielonym, to zdradziecka jest, wolałem ją ominąć.
Dziwna sprawa z tą SM, zawsze, jak byłem, auta poparkowane, gdzie się da i nawet SM była obok i ich to nie ruszało. Widocznie jakiś okoliczny mieszkaniec podniósł larum, bo mu bramkę zastawili i stąd ta akcja. Inna sprawa, że ludziska to by chcieli zaparkować przy samych ścieżkach, by jak najbliżej było. Wjeżdżają już do lasu, więc to też był może motyw do działania SM-skiej. Droga dojazdowa do ET jest na tyle długa i ma tyle miejsca do zaparkowania, że nie widzę problemu zaparkować 300-400 m od hotelu (tam to szkoda się pchać) i dojechać na rowerzu.
A na ścieżki, to musisz sobie zarezerwować 2-3 (i nawet więcej) dni z noclegiem bo jest gdzie pojeździć w okolicach BBiałej. Odpalasz Trailforksa i masz do wyboru i koloru szlaków rowerzowych, nie tylko te oficjalne ET
,
Ja nawet nie zauwazyłem gdzie kończy się cygan a zaczyna kamieniołom, po prostu leciałem przed siebie :D
Lawetowanie było dla tych tylko co staneli na zakazie. Reszty się nie czepiali.
Wiem że najlepiej na kilka dni pojechać ale niestety - permamentny brak czasu :(
A co do twistera to bardzo spodobał mi się pieniek między sekcjami, fajnie wybija :D
Ja nawet nie zauwazyłem gdzie kończy się cygan a zaczyna kamieniołom, po prostu leciałem przed siebie :D
Lawetowanie było dla tych tylko co staneli na zakazie. Reszty się nie czepiali.
Wiem że najlepiej na kilka dni pojechać ale niestety - permamentny brak czasu :(
A co do twistera to bardzo spodobał mi się pieniek między sekcjami, fajnie wybija :D
- Początek Cygan i Kamieniołom mają wspólny, potem jest rozjazd: bardziej na lewo (a może prosto) Kamieniołom, a na prawo właściwy Cygan. Fakt, można ten fragment przeoczyć i pognać albo na jeden, albo na drugi szlak nieświadomie :)
- Pieniek fajny jest, można bardziej lajtowo go wykorzystać troszkę z kraja, albo iść na całość :)
-----------
dziś w końcu PZJ, więc już się nastawiam na nocne riderzowanie :)
mateo912
12-10-2017, 11:13
Mam pytanie odnośnie serwisu "po 50h" w rock shoxie.
wg tej (https://sram-cdn-pull-zone-gsdesign.netdna-ssl.com/cdn/farfuture/Q4X2S2FD-77gGzzJACaMY_YH-hd8abn6RCzD9MBhcfI/mtime:1488218554/sites/default/files/techdocs/gen.0000000005176_2017_fs_oil_air_coil_spring_spec _rev_d_english.pdf)tabelki (rockshox recon silver RL boost) potrzebuje 6ml oleju rockshox 15wt. Na filmiku ukazującym przebieg takiego serwisu (https://youtu.be/q71iSEEuiw0?t=5m2s)wydaje mi się jednak że jest go sporo więcej (a wg tabelki max 12ml tam wchodzi w przypadku innego, większego amora)
to jak to w końcu jest? :)
Do dolnych lag nie lałbym więcej jak 10ml bo Ci może uszczelki kurzowe potem wywalać.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
mateo912
12-10-2017, 11:19
Do dolnych lag nie lałbym więcej jak 10ml bo Ci może uszczelki kurzowe potem wywalać.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
czyli jednak działać wg tabelki?
to jeszcze jedno pytanie, jak długo można "regenerować" te uszczelki kurzowe? Tj. zdaje sobie sprawę że jak będą uszkodzone to do kosza ale przy założeniu że są w dobrym stanie to co 2-3 serwis?
czyli jednak działać wg tabelki?
to jeszcze jedno pytanie, jak długo można "regenerować" te uszczelki kurzowe? Tj. zdaje sobie sprawę że jak będą uszkodzone to do kosza ale przy założeniu że są w dobrym stanie to co 2-3 serwis?Tak spokojnie 2, 3 razy mozna użyć. Wiadomo jak będą popękane albo z zadziorami to kosz.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
mateo912
12-10-2017, 11:31
Tak spokojnie 2, 3 razy mozna użyć. Wiadomo jak będą popękane albo z zadziorami to kosz.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
to jeszcze ostatnie pytanie :D
fabrycznie nie miałem o-ringa na goleni (tego od sagu) jak już będę rozbierał amor to bym go wsadził tam, ale nie jestem pewien czy to może być najzwyklejszy o-ring (byleby średnica się zgadzała) czy rockshox ma jakiś swój "patent" i tylko firmowe? (stawiam na zwykły ale wole dopytać) ;)
superkomornik
12-10-2017, 11:41
- Pieniek fajny jest, można bardziej lajtowo go wykorzystać troszkę z kraja, albo iść na całość :)
Nawet mam z nim wspólne zdjęcie :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/SAM_0348-1.jpg
źródło (https://image.ibb.co/mXKk5b/SAM_0348.jpg)
to jeszcze ostatnie pytanie :D
fabrycznie nie miałem o-ringa na goleni (tego od sagu) jak już będę rozbierał amor to bym go wsadził tam, ale nie jestem pewien czy to może być najzwyklejszy o-ring (byleby średnica się zgadzała) czy rockshox ma jakiś swój "patent" i tylko firmowe? (stawiam na zwykły ale wole dopytać) ;)Zwykly byle pasowal :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Zwykly byle pasowal :)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu TapatalkaTyle że dosyć szybko padnie od UV.
Tyle że dosyć szybko padnie od UV.Przeciez nie musi w dzien jezdzic ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Ewentualnie okulary spawalnicze [emoji41]
nikoniarz
13-10-2017, 19:18
Do dolnych lag nie lałbym więcej jak 10ml bo Ci może uszczelki kurzowe potem wywalać.
Wszystko zależy od rocznika... "Stare" Recony przyjmowały 15 ml, podobnie jak Reby...
Tyle że dosyć szybko padnie od UV.
Nie padnie szybko, jeśli nie będzie zbyt ciasny i rozciągnięty. Zresztą nie może być zbyt ciasny by nie rysował lagi jeśli ktoś lubi go opuszczać co jazdę by sprawdzić ile skoku wykorzystał. Także wystarczy najzwyklejszy oring. Dla samego pomiaru to wystarczy od biedy lekko zaciągnięty zip, zwany trytytką :D
A kurzowe to się wymienia kiedy przestają spełniać swoją funkcję. Ja jeszcze nigdy nie wymieniałem. Rekord to chyba 27 tys. km... Poszła do nowego właściciela i chyba dalej są oryginalne. Czyli około 30k...
Dziś, żeby nie smycz, szukałbym GPSa w przydrożnych krzakach. Był zjazd niespecjalnie szybki, ale droga w koszmarnym stanie, to rower latał jak strażak po azbeście. Nagle było większe jeb, i tylko zobaczyłem jak GPS się odczepia i zaczyna dyndać na smyczy co nią był zaczepiony dodatkowo na kierownicy.
Niestety mocowanie Garmina serii 62/64 do kierownicy jest kiepskie. Nie szukałem specjalnie, ale raczej nie ma sensownych alternatyw. Chyba Edge jakiegoś z mapami kupię.
Dziś, żeby nie smycz, szukałbym GPSa w przydrożnych krzakach. Był zjazd niespecjalnie szybki, ale droga w koszmarnym stanie, to rower latał jak strażak po azbeście. Nagle było większe jeb, i tylko zobaczyłem jak GPS się odczepia i zaczyna dyndać na smyczy co nią był zaczepiony dodatkowo na kierownicy.
Niestety mocowanie Garmina serii 62/64 do kierownicy jest kiepskie. Nie szukałem specjalnie, ale raczej nie ma sensownych alternatyw. Chyba Edge jakiegoś z mapami kupię.Garnaiak teraz jest pase;) Wszyscy bierom wahoo czy jak to tam się zwie. Osobiście dzisiaj chyba nabył bym cuś od majfrenda. Taki bryton np.
W dupie mam passe i majfrendów też. :)
Jestem przyzwyczajony do filozofii Garmina, a poza tym nie robią problemów jak coś padnie w trakcie gwarancji, wymieniają ekspresem na nowe. Majfrendy też tak robią?
Wahoo ma darmowe mapy do pobrania z sieci? Bo to jest dla mnie najważniejsze w przypadku mapowego odbiornika.
Garmin nie jest passe. Dalej jest dobry. Teraz się pojawił nawet edge 1030 z heatmaps.
Z innej beczki, to garmin connect na komórkę można uruchomić w wersji beta. Ładnie wygląda, ale chyba mi dwa razy zrobił kuku z aktywnością, bo jakoś dziwnie aktywność się zsynchronizowala ale z datą z 2019 roku i tego strava nie trawi ...
Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
Mój 64S działa tylko z japkiem, ale ja nie działam z japkiem. Jak kupiłem 64S długo próbowałem uruchomić synchronizację przez komórkę, ale się nie udało. Dałem sobie spokój, teraz jak Strava zmieniła zasady wrzucania aktywności to problem się niejako sam rozwiązał.
Jestem przyzwyczajony do filozofii Garmina, a poza tym nie robią problemów jak coś padnie w trakcie gwarancji, wymieniają ekspresem na nowe. Majfrendy też tak robią?
Hehe wsadziłem kij w mrowisko ;)
Jeszcze tego by brakowało, by za taczkę kasy fochy strzelać przy gwarancji ;)
Licznika nie wiem, ale parę rzeczy majfrend mi wymienił za free.
PS. Mam gramina
Tam zaraz wsadziłeś.
Nie patrzę na mody, nie hasztaguje i nie mam parcia na atencję.
Garminów używam od 10 lat. Wtedy taczka kasy to było za mało, potrzebny był kontener lub TIP jadący do US i A.
Map było jak na lekarstwo i jeszcze trzeba było samodzielnie kompilować.
Obecnie jest dużo, dużo łatwiej, niestety kosztem konfigurowalności. W 60 CSx mogłem niemal każdy parametr ustawić jak chciałem. 64S tego nie ma lub ma w bardzo ograniczonej, udziwnionej formie. No ale 60 CSx nawet po pojawieniu się następnej generacji odbiorników, był pozycjonowany prze Garmina jako profesjonalny odbiornik. Choć chyba o profesjonalną turystykę tu chodzi, bo kolega mi opowiadał jak wygląda ustalanie bazy pomiarowej za pomocą GPS w geodezji i jakie tam dokładności są wymagane.
Obecnie jest też taniej, może nie dużo taniej, ale zauważalnie.
mateo912
15-10-2017, 00:14
Garnaiak teraz jest pase;) Wszyscy bierom wahoo czy jak to tam się zwie. Osobiście dzisiaj chyba nabył bym cuś od majfrenda. Taki bryton np.
mam brytona 330 dorwałem za jakieś 400zł.
Generalnie jestem zadowolony choć obecnie celowałbym w tańszego 310. 330 ma nawigacje (tylko po śladzie i przy krętej trasie średnio sobie daje rade, tj nie informuje za ile będzie zakręt i w którą strone a po prostu wyświetla cały czas linie na ekranie) i ma wifi które teoretycznie powinno ułatwiać wgrywanie aktywności a w praktyce przyśpiesza jedynie ściąganie "hotfixów" gps + firmware, aktywności i tak przez apke i BT
siemalysy
15-10-2017, 17:29
...
Chyba Edge jakiegoś z mapami kupię.
Długo zwlekałem i odkładałem zakup garmina. Ale w końcu wydałem trochę złotówek i kupiłem Edge 810. Zdecydowanie jest wystarczający do moich zastosowań. Zaskoczył mnie jedynie brak mocowania na smyczkę zabezpieczającą. Ja pętelkę od smyczy przełożyłem pod śrubkę mocującą gu,mową osłonę portu usb. Trzyma się i już uratowała przed zrzuceniem garmina z uchwytu.
Dziś, żeby nie smycz, szukałbym GPSa w przydrożnych krzakach. Był zjazd niespecjalnie szybki, ale droga w koszmarnym stanie, to rower latał jak strażak po azbeście. Nagle było większe jeb, i tylko zobaczyłem jak GPS się odczepia i zaczyna dyndać na smyczy co nią był zaczepiony dodatkowo na kierownicy.
Niestety mocowanie Garmina serii 62/64 do kierownicy jest kiepskie. Nie szukałem specjalnie, ale raczej nie ma sensownych alternatyw. Chyba Edge jakiegoś z mapami kupię.
Jak ja wywalilem orla roku to mi garmin pofrunual do kosmosu (nie uzywam smyczy). Ale skapnalem sie dopiero jak wrocilem ze szpitala po paru godzinach, bo chcialem zrobic upload na Strave, tylko Garmina brak. Na szczescie lezal ukryty pod balustrada, a silikonowy kondon dal wystarczajaca ochrone bo nie bylo sladu zadnego na Garminie.
Garnaiak teraz jest pase;) Wszyscy bierom wahoo czy jak to tam się zwie. Osobiście dzisiaj chyba nabył bym cuś od majfrenda. Taki bryton np.
Sam zmienilem na Wahoo Bolt i jestem zadowolony. Mapy w wioskach troche slabe (Garmin jednak jest tu krolem), ale bateria za to 2x dluzej trzyma co przy moich jazdach sie przydaje. Do tego maly i bardzo intuicyjny. Czasem z Garminem trzeba bylo sie bujac... a tu wszystko przez telefon ciach pach i gotowe. Pewnie 1030 jest w tym przypadku poprawiony. Przypominam, ze mialem Edge 1000, a nie Edge20 :twisted:
Garmin nie jest passe. Dalej jest dobry. Teraz się pojawił nawet edge 1030 z heatmaps.
Z innej beczki, to garmin connect na komórkę można uruchomić w wersji beta. Ładnie wygląda, ale chyba mi dwa razy zrobił kuku z aktywnością, bo jakoś dziwnie aktywność się zsynchronizowala ale z datą z 2019 roku i tego strava nie trawi ...
Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
Garmin jest caly czas na topie, razem z Wahoo, ktore skradlo troche rynku ze wzgledu na pare rzeczy, ktorych Garmin albo nie mial albo byl trudniejszy w obsludze. Reszta jak Bryton, itd to gadzety dla malych dzieci.
Wczoraj podczas spaceru rowerzowego, z nudów postanowiłem sprawdzić, czy mój komórkowiec nadaje się do zdjęć nocnych :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/fOKYFZr-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/fOKYFZr.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/31hxCuS-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/31hxCuS.jpg)
Nie dziwne mi teraz, że rynek prostych kompaktów się kurczy, jak z komórki można osiągnąć takie same, podobne, lub nawet lepsze fotki.
I sie doigralem, wczoraj tak mnie zmoczylo, ze w koncu sie podziebilem. Rano bylo goraco, wieczorem lalo jak ujec i bylo zimno. Nie mialem ze soba kurtki przeciwdeszczowej, a jezdzic trzeba bylo i teraz mnie meczy jakies dziadostwo, oby nie H5N1. Trzeba wodke zaczac pic znowu.
Za tydzien Tour de France L'etape Shanghai, 380RMB (~200zl) za 20km... chyba ich pogrzalo!
Wirusa to się łapie od kogoś, nie od przemoczonego grzbietu czy zmarzniętych stóp. :)
Zdrowia w każdym razie.
Ten tydzień to jeden z lepszych w ogóle jeżeli chodzi o to co się dzieje rano. Poniedziałek i wtorek, fajne wschody słońca. Wczoraj piaski Sahary tak dały do pieca, że Most Milenijny, który zwykle robię w 3 minuty tym razem zabrał mi minut 13, bo co chwila fotos. :)
Dziś mgła przeokrutna i oczywiście małe stado debili bez lampek lub z lampkami o takiej mocy, że najpierw moja przednia lampka wyłapywała odblaski w ich rowerach, a dopiero potem dostrzegałem, że mieli też światło. :)
Tych bez lampek i odblasków to z 20-30 metrów dopiero było widać. No gęsto było rano.
Powrót też ciekawy, nadal nie kumam blachsmrodziarzy co to mało im silnik spod maski nie wyskoczy, a rowerzystę wyprzedzą. Nic to, że zaraz utkną przed światłami. Mistrzowie prostej, dadzą po garach, wyprzedzą. Pewnie drugą sprawność jaką mają to krojenie dzieci z lizaków. Po wyprzedzeniu oczywiście klasyk, czyli zjazd do krawężnika. W ich mniemaniu to zablokuje rowerzystę na amen chyba już. Oni chyba serio nie ogarniają nic poza krawędzią maski, choć moja kumpela twierdzi, że gałka od radio to maks ich możliwości. :)
Nie powiedzialem, ze mam wirusa bo nie wiem co mam. Powiedzialem, ze sie przeziebilem :twisted: Z wyprzedzaniem tu podobnie tylko skuterowcy glownie to robia. Wyprzedzi Cie taki 5m od slrzyzowania i stanie na srodku pasow zadowolony z siebie.Najgorsze jest to, ze biali skuterowcy podlapuja i zaczynaja robic to samo! Wtf?!
Rafał_Sz
20-10-2017, 13:13
Kup sobie taser. Skończy się śmieszkowanie. ;)
Mam w miastowym rowerze opony Schwalbe Marathon Tour Plus, 28x1,4". Przejechały już sporo, na Stravie dystans dla tego roweru to ponad 13 kkm, ale mam wrażenie, że opony były znacznie wcześniej. Rower kupiłem w lutym 2014 i opony to była jedna z pierwszych rzeczy jakie wymieniłem, a na Stravie jestem od jesieni 2014.
Opony są dość starte, ale jeszcze nawet na tylnej widać ślady bieżnika na środku. Natomiast mam wrażenie, że straszliwie się wyślizgały. W zeszłym tygodniu, mgła osadzająca wilgoć na jezdni, ruszałem ze skrzyżowania, wstałem, depnąłem i koło zrobiło kawałek w miejscu. Dziś w deszczu krawędź studzienki i też czuję, że latam na boki. Zresztą nawet na suchym mam wrażenie, że jest słabo. To nie pierwsza moja jazda w deszczu, nie pierwsza jesień na rowerze, ale takie drifty to pierwszy raz mam. Jeszcze pewnie trochę się na nich poturlam, potem kolce, ale na wiosnę już zmieniam na nowe. Pewnie też jakieś Plusy od Schwalbe, bo zero gum przez te kilkanaście kkm. Minus to waga opon, ale to rower do miasta, nie musi być szybki. :)
Tomasz, Tomku, Tomeczku... te Marathony to glowna bron w podrozach dookola swiata. Mamy tu ziutka jednego z Hiszpanii, robi sobie takie wlasnie wycieczki i nie mogl sie nachwalic tych kapci. W koncu w takich podrozach nie gramy sie licza (ok troche sie licza, ale to nie priorytet jak jego rower z gadzetami i tak dobija do 35-40kg), a niezawodnosc.
A ja wrocilem do zdrowia, troche zielonego trzeba bylo wykaszlec i jest ok. Wrocilem tez do jezdzenia ostrym do biura bo pogoda fajna i sucho (mam superslicki wiec kropla wody i umieram). Przyszly rok zapowiada sie ciekawie z trzema wyprawami do Tybetu wiec jakby ktos chcial to zapraszam! Przelom marca i kwietnia, koniec kwietnia i pozniej we wrzesniu. Temat dla hardkorow ze wzgledu na brak tlenu w powietrzu.
mateo912
25-10-2017, 09:38
Ma ktoś może na zbyciu 'górną (https://8.allegroimg.com/original/010794/57c363da4814a7d4e322ae324b68)" część obejmy avid matchmaker (prawa)?
wymieniłem hample na magury mt5 i dorwałem w śmiesznej cenie manetke x7 tylko teraz potrzebuje w/w ustrojstwa aby to pożenić ze sobą :D
Temat dla hardkorow ze wzgledu na brak tlenu w powietrzu.
Nie trzeba jechać do Tybetu, by tchu zabrakło, wystarczy parę "borowików", których sporo można obecnie znaleźć na trasach rowerzowych ;).
Z nocnego jesiennego spaceru, to chyba najsympatyczniejsze obrazy, które można spotkać w nocnych czeluściach rozświetlanych jedynie promieniami latarek :)
Zdjęcia z komórkowca
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/IHW9S6y-2.jpg
źródło (https://i.imgur.com/IHW9S6y.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/Y5QYafT-2.jpg
źródło (https://i.imgur.com/Y5QYafT.jpg)
- śmigło
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/anvDJ4s-2.jpg
źródło (https://i.imgur.com/anvDJ4s.jpg)
Rebus z rodzaju "wytęż wzrok" i odgadnij iloma żródłami światła oświetlona jest ta fotka nagroda : wieczna chwała na forum Nikoniarze :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/NVPB99s-2.jpg
źródło (https://i.imgur.com/NVPB99s.jpg)
MadOnion
25-10-2017, 11:23
Rotor... mniam mniam mniam :D
Ze trzema pewno + czerwone na dupie roweru. A grzybki najs, zwlaszcza smiglo. Nic tylko zjesc i odleciec.
Rotor... mniam mniam mniam :D
Boszzzzz, nie jedz tego!,.. żartowałem, że to borowiki :D
- - - - kolejny post - - - - - -
Ze trzema pewno + czerwone na dupie roweru. .
łeee,... za łatwe było,
no chyba, że rozwinąć temat i doliczyć się w XT40 czterech diód (połączonych w jedną latarenke, ale to posiadający tylko "szklaną kulę" by wiedzieli :)
w każdym bądź razie: jedna na rowerze, druga na kasku (tinki-łinki), trzecia to dioda z komórki, a czwarta tylna
wieczną chwałę na serwerach "Nikoniarze.pl" :lol: (tzn. dopóki nie padną )
Tomasz, Tomku, Tomeczku... te Marathony to glowna bron w podrozach dookola swiata. Mamy tu ziutka jednego z Hiszpanii, robi sobie takie wlasnie wycieczki i nie mogl sie nachwalic tych kapci. W koncu w takich podrozach nie gramy sie licza (ok troche sie licza, ale to nie priorytet jak jego rower z gadzetami i tak dobija do 35-40kg), a niezawodnosc.
Wiadoma sprawa, ja też je kupiłem ze względu na niezawodność i nie zawiodłem się. To nie gorzkie żale, a raczej smutna konstatacja faktu, że po kilkunastu tyś. km zaczęły się ślizgać.
Zresztą następne jakie planuję kupić to będą Schwalbe Marathon Plus, bez tour. Wydają się mieć szybszy bieżnik. Nie wiem czy nie kupię 32 mm, zamiast obecnych 35 mm.
A ja wrocilem do zdrowia, troche zielonego trzeba bylo wykaszlec i jest ok.
Dobrze słyszeć.
wieczną chwałę na serwerach "Nikoniarze.pl" :lol: (tzn. dopóki nie padną )
To to ja mam od 2005 pewno lol.
Dobrze słyszeć.
Balszoje spasiba, dzisiaj interwaly weszly jak zly.
Mam na sprzedaż amortyzator Reba 29", oś 15/100, skok 120mm, cały czarny, taper, rura ok 15,5 cm
Anody ok, gwinty do hamulca ok, zerwany gwint na linkę hamulca ( to małe ustrojstwo do mocowania linki ) na koronie, i od nowości brak blokady ( mi nigdy nie była potrzebna więc tego nie robiłem ) działa płynnie, serwisowany we własnym zakresie.
Cena 900 zł
Może ktoś szuka.
nikoniarz
28-10-2017, 14:39
nowości brak blokady ( mi nigdy nie była potrzebna więc tego nie robiłem ), serwisowany we własnym zakresie
Skoro serwisowany to nie zaglądałeś do MC?
To to ja mam od 2005 pewno .
Ale dopiero od września.
Zaglądałem, wymieniłem wszystkie o-ringi, tylko jak lałem olej, w instrukcji są dwie wersje reby ( jedna ma 111ml oleju, druga mniej chyba 106ml ) nalałem mniej.
A ja sem kupił szosowke. Tribana 540!
A ja sem kupił szosowke. Tribana 540!To teraz tylko łyde i higwaye twoje [emoji3]
nikoniarz
29-10-2017, 08:48
Zaglądałem, wymieniłem wszystkie o-ringi, tylko jak lałem olej, w instrukcji są dwie wersje reby ( jedna ma 111ml oleju, druga mniej chyba 106ml ) nalałem mniej.
Dolej i sprzedaj zupełnie sprawny. A tak ludzie będą się domyślać co tam nie gra...
Zaglądałem, wymieniłem wszystkie o-ringi, tylko jak lałem olej, w instrukcji są dwie wersje reby ( jedna ma 111ml oleju, druga mniej chyba 106ml ) nalałem mniej.Jak masz wersję z blokadą na linkę to zdejmij to niebieski pokrętło co to jest linka napędza i zamontuj o 1/6 obrotu dalej tak by była minimalnie napieta sprężynka od blokady i powinno być ok.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
chudeusz
29-10-2017, 14:37
Bry. Mam w planach zanabyć nową kozę i w związku z tym kilka pytań do obytych. Pewien kudłaty osobnik namówił mnie na London Road'a. Pytanie dotyczy wunglowych gratów. Kierownicę ten sam osobnik mi odradził, strasząc protetykiem. Sztycę chwali, za to na innych forach już tak się tym nie zachwycają. O ile kiera to spora dopłata do rowerza i raczej sobie odpuszczę, to sztyca całkiem znośna dla budżetu. Pytanie czy warto? Nie dla wagi a dla komfortu. Dosyć ciężkawy ze mnie człek (~100kg, w planach powrót do <90kg) i obawy o spotkanie ze wspomnianym protetykiem mam, jak i również o wyciąganie sztycy z pomiędzy łopatek, dlatego wolę dopytać. Druga kwestia to koła. W standardzie montują takie:
https://www.planetx.co.uk/i/q/WPGIROEQ/gipiemme-roccia-equipe-700c-29-inch-disc-wheelset
Za dopłatą 89£ można dostać takie:
https://www.planetx.co.uk/i/q/WPFSATEDI30/vision-team-30-disc-road-6-bolt-wheelset
Zysk wagowy niewielki, ale bardzo mnie te kółka pasują do London'a i skłonny byłbym dopłacić. Obawy mam jednak znowu o wagę. Czy zestaw 24/28 szprych mnie udźwignie bez problemów? Drogi u mnie dziurawe przekrutnie więc opony zamierzam zakładać max szerokie jakie tam wlezą, czyli 40mm.
siemalysy
29-10-2017, 14:45
Siema :-)
Co tam u Was? Pogoda mało zachęca do jazdy dziś :-( Wczoraj pośmigałem po jednych z moich ulubionych ścieżek. Trochę wiało, padało ale w lesie tak tego się nie odczuwa. Nic na głowę nie spadło, to najważniejsze :-) W lesie jak to w lesie po tylu dniach deszczów. Błota sporo, mokrych liści, śliskich korzeni i kamieni też nie brakuje ale jest jesień i fajnie jest :-D Zdarzyła mi się taka dziwna sytuacja z tylną przerzutką, że najpierw jakiś patyk zmieliła bez żadnych problemów, a później na stromym podjeździe gdzie potrzebowałem skorzystać z tyłu z największej zębatki to zrzuciło mi łańcuch za kasetę na szprychy. Gleby uniknąłem :-) Szybka ocena w warunkach polowych nie wykazała uszkodzeń żadnych. Regulacja linki też nic nie dała bo za dużo się wychylała przerzutka w stronę koła. Po powrocie, umyciu roweru raz jeszcze się przyjrzałem przerzutce. Nie wyglądała na krzywą ani uszkodzoną. Zmieniłem zakres śrubką regulacyjną. Wszystko znów działa jak należy. Nasmarowałem łańcuch i czekamy na lepszą pogodę :-)
Jesienny egoista w Łagiewnikach :-D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://images87.fotosik.pl/1136/859d6e15c16bfd7c.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://images88.fotosik.pl/1132/cf400310d99208d6.jpg)
Bry. Mam w planach zanabyć nową kozę i w związku z tym kilka pytań do obytych. Pewien kudłaty osobnik namówił mnie na London Road'a. Pytanie dotyczy wunglowych gratów. Kierownicę ten sam osobnik mi odradził, strasząc protetykiem. Sztycę chwali, za to na innych forach już tak się tym nie zachwycają. O ile kiera to spora dopłata do rowerza i raczej sobie odpuszczę, to sztyca całkiem znośna dla budżetu. Pytanie czy warto? Nie dla wagi a dla komfortu. Dosyć ciężkawy ze mnie człek (~100kg, w planach powrót do <90kg) i obawy o spotkanie ze wspomnianym protetykiem mam, jak i również o wyciąganie sztycy z pomiędzy łopatek, dlatego wolę dopytać. Druga kwestia to koła. W standardzie montują takie:
https://www.planetx.co.uk/i/q/WPGIROEQ/gipiemme-roccia-equipe-700c-29-inch-disc-wheelset
Za dopłatą 89£ można dostać takie:
https://www.planetx.co.uk/i/q/WPFSATEDI30/vision-team-30-disc-road-6-bolt-wheelset
Zysk wagowy niewielki, ale bardzo mnie te kółka pasują do London'a i skłonny byłbym dopłacić. Obawy mam jednak znowu o wagę. Czy zestaw 24/28 szprych mnie udźwignie bez problemów? Drogi u mnie dziurawe przekrutnie więc opony zamierzam zakładać max szerokie jakie tam wlezą, czyli 40mm.Wungła nie trzeba się bać. Mam tu jednego co na maratonie w Małysza się bawił. Wszystko całe, łącznie z woźnicą ;)
Jak za mocno nie skręcsz i młotem udarowym nie przypieprzysz, to wytrzyma.
Ten akurat nie ma blokady na linkę.
Zimą będę grzebał przy rowerach to się zrobi, chyba, że wcześniej chętny się znajdzie i jeden mniej do serwisu będę miał :)
mateo912
29-10-2017, 22:33
Hej mam szybkie pytanie, czym manetka sram x9 jest lepsza od x7?
w dartmoorze mam zestaw x5 (manetka i przerzutka tylna, 10 rzędów) kupiłem za grosze x7 (niestety bez obejmy) a obecnie mam do dorwania do x9 z obejmą) ca dobry hajs.
Teoretycznie obie będę miał w 1 cenie (koszt x7 + obejma = x9) tylko pytanie co na tym zyskam? :)
nikoniarz
29-10-2017, 22:37
Ale o którą X.9 pytasz i do jakiej X.7 chcesz porównywać? :)
mateo912
29-10-2017, 22:58
mam tą x7
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/0LvqUOV-1.jpg?1
źródło (https://i.imgur.com/0LvqUOV.jpg?1)
i mogę kupić tą x9
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/10/Pa85S09-1.jpg?1
źródło (https://i.imgur.com/Pa85S09.jpg?1)
nikoniarz
29-10-2017, 23:06
Zyskasz łożysko kulkowe. Niestety na jakiś mega przyrost "jakości" nie licz. Dopiero przejście na X.0 powoduje "wow". Mam takie X.9, mam też X.0. Różnica spora.
mateo912
29-10-2017, 23:12
Zyskasz łożysko kulkowe. Niestety na jakiś mega przyrost "jakości" nie licz. Dopiero przejście na X.0 powoduje "wow". Mam takie X.9, mam też X.0. Różnica spora.
czyli nie warto się bawić w kupowanie x9 sprzedawanie x7 a po prostu kupić obejmę i montować?
nikoniarz
29-10-2017, 23:16
czyli nie warto się bawić w kupowanie x9 sprzedawanie x7 a po prostu kupić obejmę i montować?
To już musisz sobie sam odpowiedzieć czy warto. Zyskasz na trwałości. Ale... ale czy będziesz używać sprzętu tak długo/intensywnie by doczekać się tego zysku? To wiesz tylko Ty.
To teraz tylko łyde i higwaye twoje [emoji3]Łydę ciężej kupić ;)
Łydę ciężej kupić ;)Jakiś przeszczep i będzie.
Dzisiaj mój refurbiszed Edge 500 postanowił mnie wziąć na przeczekanie. Odpalał do poziomu: "Czekaj" i pięciu kropek paska postępu. Kilka uruchomień podczas powrotu z fabryki nie pomogło. Co ciekawe jak wszedłem do bloku to w windzie wykrył, że stracił widoczność satelitów, co nie przeszkodziło mu po 10 czy 15 minutach bezczynności się wyłączyć. Dopiero podłączenie do kompa i potrzymanie włączonego przez jakieś 20 minut pomogło. Odblokował się, oczywiście nie zarejestrował drogi powrotnej.
Rano zachowywał się normalnie. Już kiedyś się tak popsuł, ale wtedy po ok 15 minutach jazdy sam się odblokował. Jeszcze rok gwarancji, zatem się nie martwię. Definitywnie październik nie służy moim Edge. 200 też się popsuł w październiku.
Dzisiaj mój refurbiszed Edge 500 postanowił mnie wziąć na przeczekanie. Odpalał do poziomu: "Czekaj" i pięciu kropek paska postępu. Kilka uruchomień podczas powrotu z fabryki nie pomogło. Co ciekawe jak wszedłem do bloku to w windzie wykrył, że stracił widoczność satelitów, co nie przeszkodziło mu po 10 czy 15 minutach bezczynności się wyłączyć. Dopiero podłączenie do kompa i potrzymanie włączonego przez jakieś 20 minut pomogło. Odblokował się, oczywiście nie zarejestrował drogi powrotnej.
Rano zachowywał się normalnie. Już kiedyś się tak popsuł, ale wtedy po ok 15 minutach jazdy sam się odblokował. Jeszcze rok gwarancji, zatem się nie martwię. Definitywnie październik nie służy moim Edge. 200 też się popsuł w październiku.Coś awaryjne te zabawki, jak na swoją cenę. Grzesiek też ostatnio coś z swoim walczył. A mój raz miał poważną czkawkę.
Jak każda elektronika obecnie. Choć mój 60 CSx przez 8 lat chyba tylko raz miał takie kłopoty, że myślałem, że się popsuł, ale wyjęcie aku załatwiło sprawę.
Może jednak to, że Edge używam codziennie i to dwa razy, robi różnicę. Jakby tak policzyć godziny użycia, to pewnie Edge łapie ich więcej przez rok, niż 60 złapał przez kilka lat.
Póki jednak Garmin wymienia na nowe i to szybko i bez zbędnego pitu, pitu, to można się bawić.
W każdym razie przy następnej takiej zwieszce napiszę do Garmina.
Dziś też się zakręciłem, bo zamiast wygrzebać z sakwy telefon i włączyć stravę, to jechałem i patrzyłem na napis "Czekaj".
Mojego raczej już nie wymieni, jak by co. A też tyrania codziennie.
Mój edge zaczął wariować po zamoczeniu portu karty sd jak go ładowałem w deszczu . Na szczęście osuszenie i reset do ustawień fabrycznych pomógł.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
Mi tylko zegarek (Epix) wariowal ale byla cala seria wadliwcow, wiec zostal wymieniony caly sikor na gwarce, nawet sie nie bawili w naprawianie.
Edge1000 trzymal sie niezle, zostal raz zalany tak, ze przycisk przestal dzialac ale po rozebraniu i wyczyszczeniu (+nasmarowaniu uszczelki) wszystko wrocilo do normy. Nie mowiac o tym, ze przetrwal moja krakse roku. Calkiem mocne sprzety.
Bry,
Czy ktoś korzysta z błotników typu jak SKS Raceblade (http://www.sks-germany.com/en/products/raceblade-pro-xl/)? Do tej pory na mokre dni przykręcałem na stałe pełne błotniki, co mi jeszcze zostały z czasów jak weekendowy rower służył jako treking. Pomyślałem jednak, żeby sobie nieco przyspieszyć ten montaż i demontaż, błotnikami mocowanymi na gumy.
Jak z ochroną i ze stabilnością montażu?
XT8000 vs Guide RS/RSC, opinie, spostrzeżenia.
Czy Guide wyleczyły się z wieku dziecięcego i już nie ciekną ??
Do zatrzymania 100kg + rower + bagaż
XT8K na rotorach 160 mm zatrzymuje moje 100 kg + rower skutecznie.
nikoniarz
06-11-2017, 20:11
XT8000 vs Guide RS/RSC, opinie, spostrzeżenia.
Czy Guide wyleczyły się z wieku dziecięcego i już nie ciekną ??
Do zatrzymania 100kg + rower + bagaż
W jednym rowerze używam XTR Trail, w drugim Guide RS- co konkretnie Cię interesuje?
Modulacja, siła hamowania, "szybkość przegrzewania całego układu" tarcze Xt icetech ( te mam i już nie będę wymieniał ), serwisowanie ogólnie wszystko :)
XT vs Guide
Ciągnie mnie do guide bo mam wszystko srama i fajnie się to poukłada na jednej obejmie, z shimano nie mogę reverba i manetek X.0 poukładać pod siebie ( choć tragedii nie ma )
nikoniarz
07-11-2017, 18:22
Modulacja lepsze w RS niż XTR. Ale traile silniejsze. Odporność na przegrzewanie podobna. Jeśli któryś jest "lepszy" to nie jest to jakaś różnica którą warto by było brać pod uwagę. Serwis jak dla mnie wygodniejszy w Shimano.
Ja właśnie w rowerze z hamulcami XTR Trail mam manetki X.0 i zgrywa się to świetnie, no ale nie mam tam Reverba. Tam gdzie mam Guide RS mam pełnego Srama wraz z Reverbem- także i manetka, i Reverb przykręcone do obejmy od klamki.
Także jeśli masz Reverba + dwie manetki to wybierz lepiej Guide...
siemalysy
07-11-2017, 19:26
Siemanko :-)
Słuchajcie macie jakieś doświadczenia z oponami Hutchinson Toro? Potrzebuję zmienić na ten okres opony żeby na błocie czuć się pewniej niż na Race Kingach. Warto w to zainwestować? w internecie za wiele na temat tej opony nie ma. Druga opcja to Michelin Wild Grip'r. Z tymi miałem do czynienia. Tylko, że w wersji o szerokości 2,25. Teraz będę zakładał 2,10. Macie jakieś doświadczenia z tymi gumami? Akurat jest dobra cena na nie.
Teraz pytanie szarpać się na RSC, czy RS starczą, w RSC jest dodatkowo regulacja skoku klamki, w rs tylko regulacja odległości klamki. W mocy/modulacji jakieś różnice.
Na aukcji widzę RSC na 999 złociszy bez obejm, RS 699 ale jest data 2015 ( nie chce trafić na jakieś z początku produkcji i to leżaki magazynowe )
nikoniarz
08-11-2017, 00:14
Ja mam RS z 2015.
Dwa lata temu miałem kupić Guide RS/RSC, ale naczytałem się, że ciekną, że słabe i w ogóle.
Ożenienie hampli shimano z manetkami srama jest ok, ale jak dochodzi rewerb to już średnio to wygląda. Czas na zmianę :)
nikoniarz
08-11-2017, 10:55
Prawie o każdych hamulcach można poczytać negatywne opinie. A im bardziej bardziej cos popularne tym wiecej można przeczytać :)
O XT 8k też pisali, że tłoczki się zapadają, że zapowietrzają się i ogólnie słabo jak na tę klasę i kasę. Mam te z pierwszych dostaw do Polski, bo jeszcze musiałem poczekać po zamówieniu i do tej pory chodzą jak złoto.
nikoniarz
08-11-2017, 20:24
Prawie o każdych hamulcach można poczytać negatywne opinie. A im bardziej bardziej cos popularne tym wiecej można przeczytać :)
Chciałem sprecyzować swoją wypowiedź. Nie chcę by zrozumiano, że te opinie są wyssane z palca. To mogą być zupełnie realne sytuacje. Po prostu "na minę" można wpaść zawsze. Osobiście miałem wadliwe swoje XTR Trail. Kumpel również. I jacyś "inni" userzy również informowali o identycznym problemie. Wszystkim ciekły przednie przewody przy banjo. Pomyślałem, spoko- wadliwe zakucie końcówki w jakiejś serii. Kupiłem kolejny oryginalny przewód. Po miesiącu to samo. Kolejny raz nie ryzykowałem- kupiłem samo banjo, skręcane, jakieś no-name chyba. Obciąłem oryginalne, i na starym przewodzie zamontowałem "zamiennika". Efekt- oryginały zaczynały cieknąć po około 5.000 km. Po wymianie mam spokój od 15.000 km. Hample mają lekko ponad 25.000 km i nie ciekną ani tłoczki w zaciskach ani w klamkach- sprzęt używany całorocznie.
Odnośnie Sram Guide RS- zapewne mam jedne z pierwszych wypustów, bo rocznik 2015, a rowery pojawiły się pod koniec 2014. Do dziś nic nie cieknie, nie zacina się... Przebieg mały (coś koło 4.000 km) ale dość intensywny. Także wygląda na to, że nie ma reguły.
Czy ktoś się przesiadł z widelca amelinium na karbą? Najlepiej bez zmiany reszty klamotów.
Chodzi mi po głowie pomysł, żeby w weekendowym rowerze zapodać sztywny wideł, bo i tak targam praktycznie tylko po twardym. Jednakże mam już dwa rowery ze sztywnymi widelcami, jeden stalowy ze stalowym widłem, a drugi alu z widłem alu.
Różnica jest taka, że jak w stalowym mam nabite opony na kamień, to stal bardzo fajnie wybiera małe nierówności miejskie, typu pęknięty asfalt, kostka brukowa itp. Rower alu, mimo szerszych opon jak napompuję za mocno to jest twardy jak Roman Bratny. Jest tak twardy, że luzują się śruby od gabażnika i prętów błotników. Jedną już zgubiłem. Po przejechaniu 30 km zaczynają się męczyć ręce. Zatem zastanawiam się czy to doby pomysł jest. Tylko raz jechałem na widelcu z węgla, dwa lata temu u Shao, ale tam asfalty gładkie jak stół, a i wtedy miałem pierwszą styczność od kilkunastu lat z rowerem ze sztywnym widelcem.
Zatem jeżeli ktoś się przesiadł z alu na carbon, to bym chętnie poczytał o odczuciach po zmianie.
Czy ktoś się przesiadł z widelca amelinium na karbą? Najlepiej bez zmiany reszty klamotów.
Chodzi mi po głowie pomysł, żeby w weekendowym rowerze zapodać sztywny wideł, bo i tak targam praktycznie tylko po twardym. Jednakże mam już dwa rowery ze sztywnymi widelcami, jeden stalowy ze stalowym widłem, a drugi alu z widłem alu.
Różnica jest taka, że jak w stalowym mam nabite opony na kamień, to stal bardzo fajnie wybiera małe nierówności miejskie, typu pęknięty asfalt, kostka brukowa itp. Rower alu, mimo szerszych opon jak napompuję za mocno to jest twardy jak Roman Bratny. Jest tak twardy, że luzują się śruby od gabażnika i prętów błotników. Jedną już zgubiłem. Po przejechaniu 30 km zaczynają się męczyć ręce. Zatem zastanawiam się czy to doby pomysł jest. Tylko raz jechałem na widelcu z węgla, dwa lata temu u Shao, ale tam asfalty gładkie jak stół, a i wtedy miałem pierwszą styczność od kilkunastu lat z rowerem ze sztywnym widelcem.
Zatem jeżeli ktoś się przesiadł z alu na carbon, to bym chętnie poczytał o odczuciach po zmianie.Ja się nie przesiadałem, ale w szosie mam wyngieł. Nie wiem czy on coś wybiera czy nie. I tak zawsze po szosie mogę iść wibrować pustaki ;)
Jastrząb
09-11-2017, 20:48
Cześć, ujeżdża ktoś Peaka 29`` Sztywna ta rama? Składam rower dla ciężkiego człowieka (115kg) i się waham co do ramy.
Cześć, ujeżdża ktoś Peaka 29`` Sztywna ta rama? Składam rower dla ciężkiego człowieka (115kg) i się waham co do ramy.Ano tak się składa że i owszem się u jeżdżą. Czy sztywna, w boju nie czuję by się gieła jak ruskie f. Ale na chomiku, to ładnie widać jak lata w te i w wtedy :)
U mnie daje rade, ale nie mam porównania do czegoś innego, chyba że do Wigry.
Czy ktoś się przesiadł z widelca amelinium na karbą? Najlepiej bez zmiany reszty klamotów.
Bezpośrednio nie, ale mam u siebie widelec stalowy i na oponach 26x1,5 jest o wiele mniej komfortowo niż na szosie 700x25c z widelcem karbonowym. Tu i tu rama alu. Tu i tu opony na kamień.
superkomornik
10-11-2017, 22:09
Bry. Aktualnie rozbijam się rowerem kawał drogi od domu. Gdyby ktoś miał ochotę zobaczyć jak mi idzie to zapraszam na strone: https://www.facebook.com/events/1743579355677057/?ti=cl
chudeusz
10-11-2017, 22:41
Wcale Ci nie zazdraszczam... Tu jest lepiej.... i w ogóle... ić se! [emoji38] Ani trochę krówa nie zazdroszczę! [emoji16]
Macie do wyboru 3 opcje, którą wybieracie?
1. Szosa alu na hydraulicznych tarczówkach i 105
2. Szosa alu na "normalnych" hamulcach i ultegrze
3. Szosa karbon na "normalnych" hamulcach i 105
Ja mam swój typ, ale zapytam ;)
..dla mnie za mały wybór ;)
nikoniarz
12-11-2017, 12:49
Te trzy rowery mają sumaryczną szerokość opon która powinna występować w jednym rowerze :mrgreen:
chudeusz
12-11-2017, 13:01
Również opowiadam się za poszerzeniem oferty [emoji6]
mateo912
12-11-2017, 14:43
Macie do wyboru 3 opcje, którą wybieracie?
1. Szosa alu na hydraulicznych tarczówkach i 105
2. Szosa alu na "normalnych" hamulcach i ultegrze
3. Szosa karbon na "normalnych" hamulcach i 105
Ja mam swój typ, ale zapytam ;)
jeśli się nie ścigasz i nie masz hopla na punkcie wagi to tarcze są jedynym słusznym wyborem :D
Ja wybieram opcję numer 1, bo jest najlepsza dla mnie. Myślałem, że najmniej osób ją wybierze, a tu niespodzianka. :D
superkomornik
12-11-2017, 19:12
Jak po górach to tarcze. Jak po płaskim to karbon na 105.
Karbon. Nie rdzewieje;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
MadOnion
13-11-2017, 10:06
Jak po górach to tarcze. Jak po płaskim to karbon na 105.
A jak w PL to nie trzeba :P nawet w "górach"
superkomornik
13-11-2017, 11:38
Tu gdzie jestem tarcze baaardzo się przydają. Dzisiaj próbuje wbić się na Pico Veleta. Właśnie jestem na alto de Haza Liana. Trzymajcie kciuki za mnie i za śnieg.
chudeusz
13-11-2017, 11:42
Pany, kto na piastach DT350 lata? Przyznać się czy warto dopłacać? Novatec d411 i d412 jako tańsza alternatywa. Kółka miały by być na R460 28h.
MadOnion
13-11-2017, 13:38
Ja bym wybrał 350 a jeszcze jak by były na prostych szprychach to już bez zastanowienia.
chudeusz
13-11-2017, 13:45
Różnica w cenie 3,5 stówki, stąd wątpliwości. Do tego jeszcze trzeba doliczyć adaptery CL->6 śrub.
Ja mam te piasty i są świetne. Koła chodzą lepiej jak maviki w szosowie.
Bębenek jest bardzo cichy w przeciwieństwie do novateca. Do tego ma więcej zapadek więc nie ma martwego ciągu.
Zobacz u Daveo. On mi składał koła i powinien mieć te piasty w dobrej cenie. Ja kupiłem niebieskie na prostych szprychach, które są cholernie mocne. Przemieliłem kiedyś kawał konara i szprychy wytrzymały. Niestety aluminiowe nyple nie.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
chudeusz
13-11-2017, 13:51
To ile tam jest zapadek? W novatecu są 4. U Dawida właśnie negocjuję, ale o ile na novateki może dać zniżkę, to już na 350 sztywna cena. Za dt wychodzi 1,15k.
W dt masz dwa pierścienie z rzędem zapadek i one o siebie się blokują. W novatecu masz zapadki na okręgu jak to zwykle jest. Do tego bębenek w dt jest wkladany na wcisk i nie potrzeba narzędzi by to rozebrać.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Cena całkiem dobra. Jakie fele bierzesz? Ja mam dt420
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
chudeusz
13-11-2017, 14:16
Wydaje się to bardzo skomplikowane, ale ponoć to niezniszczlane ;). Obręcze r460. Kółka mają być do gravela, którego jeszcze nie kupiłem :D.
nie jest takie znowu skomplikowane :)
Jedyny problemik jaki możesz kiedyś mieć, to jak już kaseta się wgryzie w bębenek to przy jej ściąganiu możesz się zdziwić, że schodzi razem z bębenkiem :)
ale wystarczy lekko młotkiem stuknąć w bębenek i kaseta ładnie schodzi.
Generalnie obsługa bębenka jest znacznie łatwiejsza niż w systemach z zapadkami na obwodzie, bo tu masz tylko dwa pierścienie i dwie sprężyny je dociskające.
W szosie to pewnie przez 100lat nie będziesz zaglądał do środka.
U mnie w mtb po ostatnich wyścigach w błocie po pachy w piastach i bębenku było czysto, ale że lubię sobie posprawdzać to rozebrałem, przesmarowałem i chodzą jak nowe.
W szosie mam koła Mavic Xyrium Elite i chodzą dużo gorzej od DT. Mavic ma jakiś chory system do kasowaniu luzów w piastach i tam się dokręca dekielek który dociska środek łożyska, a to powoduje niby skasowanie luzu na łożysku a przy okazji ładnie zwiększa opór tego łożyska.
chudeusz
13-11-2017, 14:53
No właśnie pytanie, czy do takiej kozy aż takie mi potrzebne? London Road ma do mnie trafić docelowo. No i trochę mnie te adaptery zastanawiają, czy to aby nie będzie zbędna rzeźba i nie przysporzy problemów w przyszłości? Dt350 na 6 śrub i z 11rz szosowym bębnem ponoć nie występuje.
chudeusz
13-11-2017, 14:54
W kwestii odgłosów z bębenka to najlepiej jakby ich w ogóle nie było ;). Teraz mam 370 i zapadek kompletnie nie słychać.
wydaje mi się, że dt350 wcale nie występuje w wersji na 6 śrub. To jest chyba tylko center lock. Ale daj radę tak samo jak na 6 srub.
To na 350 będzie tak samo cicho. Novatec mnie zabijał właśnie tym jak głośno chodzi.
chudeusz
13-11-2017, 14:59
Jest na 6 śrub ale nie w zestawieniu z bębnem 11rz (szosowym, bo pod mtb już tak). Nie lubię głośnych bębenków. 370 wydawała odgłosy ale jak przesmarowałem to przestała :p.
nikoniarz
13-11-2017, 15:10
Jest na 6 śrub
Prawdopodobnie to adapter przykręcony do CL ;)
chudeusz
13-11-2017, 15:15
https://www.dtswiss.com/en/products/hubs-rws/hubs/350-classic/
Ten zestaw na DT350 jest na prostych szprychach.
MadOnion
13-11-2017, 15:53
To ile tam jest zapadek? W novatecu są 4. U Dawida właśnie negocjuję, ale o ile na novateki może dać zniżkę, to już na 350 sztywna cena. Za dt wychodzi 1,15k.
Dt stosuje Ratchet System
1071
W standardzie jest 18, można zmienić na 36 albo na 54 z tego co dobrze pamiętam.
chudeusz
13-11-2017, 16:43
Dzięki. Poczytałem i..... posłuchałem... Ten dźwięk bombowca jest ciut przeraźliwy :p.
Dt stosuje Ratchet System
1071
W standardzie jest 18, można zmienić na 36 albo na 54 z tego co dobrze pamiętam.Przecież, to najzwyklesze sprzęgło kłowe.
W torpedo też jest ;)
U mnie zapadki strasznie głośno chodzą, jest plus tego taki, że na DDRze zastępują mi dzwonek (wystarczy, że przestanę kręcić :)
----------------------
Parę fotków z komórkowca ze wczora z wieczora.
1. Krajobraz z hydrantem
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/11/yjtMI1Y-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/yjtMI1Y.jpg)
2. Hydrant z krajobrazem
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/11/86Iv4C5-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/86Iv4C5.jpg)
3. Gdzie strumyk płynie z wolna..
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/11/TFH4N9M-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/TFH4N9M.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/11/mJ1RqTs-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/mJ1RqTs.jpg)
5.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/11/qS1NAo2-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/qS1NAo2.jpg)
6.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/11/t0EVw3K-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/t0EVw3K.jpg)
7.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/11/HFNMlwp-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/HFNMlwp.jpg)
chudeusz
13-11-2017, 18:50
18 jeszcze jako tako znośna, ale 36 czy 54 to jakieś nieporozumienie z lekka... Nie da się tego jakoś wyciszyć? Smar, olej, klej...?
Nie przestawac pocałować:)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
chudeusz
13-11-2017, 19:45
Całować?! :o Matko bosko, chyba jednak novatec mi zostanie... Tam takich wymagań nie ma :D
Dziękujemy Ci słowniku z zasranego androida :)
Tak całować też:)
Ale miało być pedałować;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
chudeusz
13-11-2017, 19:54
Nie no, kocham swój rower, ale bez przesadyzmu [emoji14] ;). Serio żadne smarowanie tego nie jest w stanie choć trochę wyciszyć?
Jak zalepisz zapadki smarem to będzie ciszej, ale mogą nie pracować zbyt dobrze.
Przy czym ciszej raczej nie będzie znaczyło cicho:)
Bierz dt i będziesz miał cicho i przyjemnie. Do tego lżej... W portfelu ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Jak zalepisz zapadki smarem to będzie ciszej, ale mogą nie pracować zbyt dobrze.
Przy czym ciszej raczej nie będzie znaczyło cicho:)
Bierz dt i będziesz miał cicho i przyjemnie. Do tego lżej... W portfelu ;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu TapatalkaCo by nie mówić, proste shimanowskie piasty nie pracują jak stary diesel.
Pewnie sprezynki w zapadkach mają slabsze. Ale sam powiedz jak się tłucze bębenek u Mariusza...
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
nikoniarz
13-11-2017, 21:11
U mnie zapadki strasznie głośno chodzą
rotor, Twoje koło w porównaniu do Rachet System to jest cichutkie... :mrgreen:
A zdjęciowa trójeczka idealna na próbę przejazdu :D
chudeusz
13-11-2017, 21:22
Na nadwagę w portfelu nie cierpię ;). Z drugiej strony kółka na parę lat pewnie miałyby wystarczyć więc fajnie jakby był to trwały zestaw.
Pewnie sprezynki w zapadkach mają slabsze. Ale sam powiedz jak się tłucze bębenek u Mariusza...
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu TapatalkaJak mi wczoraj gałęzie w szprychy władzy, to i tak było ciszej niż jego bębenek.
Ja miałem i mam różne piasty Shimano i są stosunkowo ciche. Swego czasu Shimano miało odmianę cicha klacz i tam faktycznie ledwo było słychać pieski, ale chyba to nie był dobry wynalazek, bo się wycofali.
Miałem przez chwilę Novateca jakiegoś i nie dość, że był mocno głośny to bęben złapał szybko luzy.
DT nie próbowałem, ale kolega ma jakieś górskie koła 29" do KTM by DT i są głośne jak Shimano czyli niespecjalnie. Za to jego Mavici w jego gravelu hałasują niemożebnie.
Ja bym na kołach nie oszczędzał. Jak kupisz dobrze, będziesz miał na lata, tylko opony będziesz zmieniał.
@rotor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2473), Twoje koło w porównaniu do Rachet System to jest cichutkie... :mrgreen:
.. nasze koła, no chyba żeś Moona nie pogonił :?:
A zdjęciowa trójeczka idealna na próbę przejazdu :D
.. a nie lepiej siódemeczka ?, przypomina rock garden
na tych omszałych, obślizgłych i mokrych kłodach, można by się ładnie wyłożyć i zaliczyć zimną, niechcianą kąpiel :mrgreen:
superkomornik
14-11-2017, 09:10
Wy tu o kołach, całowaniu, etc a ja byłem na wycieczce krajoznawczej
https://www.relive.cc/view/1274076506
Wy tu o kołach, całowaniu, etc a ja byłem na wycieczce krajoznawczej
https://www.relive.cc/view/1274076506Znalazł prosty trick na trochę słońca w listopadzie, rowerzyści ze Ścinawy go nienawidzą. :mrgreen:
Dobry wyjazd Damianu. Graty. Rower przetrwał lot?
superkomornik
14-11-2017, 09:30
:mrgreen: wczoraj to miałem ochotę na lody a o to w Espani nie jest łatwo
superkomornik - zawsze twierdziłem, że Ty masz jakieś "kosmiczne" te tripy,.. 3000m to ja w trzy dni robię :roll:
chudeusz
14-11-2017, 10:40
Ja 3000 robię w miesiąc (jak się postaram), a łon na 50km :p... To niesprawiedliwe...
I nie że zaraz rowerzyści Ścinawy go nienawidzą.... Tylko jeden [emoji14] ;)
superkomornik
14-11-2017, 10:58
3000m to nie jest jakoś kosmiczny wynik. Tylko że ostatnie 10km zajęło mi jakieś trzy i pół godziny...
Ale dzisiaj dzień laby i odpoczynku więc pewnie będzie coś ok 1000m :mrgreen:
Tomek - rower doleciał cały i zdrowy, żadnych śladów złego traktowania. Do tego okazało się że na lotnisku mam tragarza w postaci Szynalskiego :)
Mam tylko nadzieję że karton przetrwa te dwa tygodnie w krzakach pod lotniskiem :p
nikoniarz
14-11-2017, 11:00
3.300 m to się robi w 1 dzień. A 1.000 w 1,5h :D
Wy tu o kołach, całowaniu, etc a ja byłem na wycieczce krajoznawczej
https://www.relive.cc/view/1274076506
Ale czad. Gratuluję.
3000m to nie jest jakoś kosmiczny wynik. Tylko że ostatnie 10km zajęło mi jakieś trzy i pół godziny...
Ale dzisiaj dzień laby i odpoczynku więc pewnie będzie coś ok 1000m :mrgreen:
Tomek - rower doleciał cały i zdrowy, żadnych śladów złego traktowania. Do tego okazało się że na lotnisku mam tragarza w postaci Szynalskiego :)
Mam tylko nadzieję że karton przetrwa te dwa tygodnie w krzakach pod lotniskiem :pOglądłem se tego reliva i mi się w głowie zakrecilo:) oni tam nie mają kawałka prostej drogi tylko same zawijasy?
Całuski;)
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Ponieważ aura u nas jakby odmienna ot tej Damiana, to trochę o spodniach.
Wiosną kupiłem długie, obcisłe spodnie Rogelli Fondo. Zaraz jednak zrobiło się ciepło i tak się test przeciągnął do jesieni.
Początkowo nie podobało mi się, że zbyt szybko puszczają wodę. Półgodzinny dojazd do pracy w deszczu sprawił, że czułem jak przemakają. Jednak po pierwszym kontakcie z deszczem (uczucie chłodu na udzie) jest spoko, nie przewiewa ich i da się jechać. Plus kilka stopni w deszczu nie stanowi problemu. Max temperatura to 15 stopni. Raz jechałem przy 18 i było zbyt ciepło.
Nie do końca jestem zadowolony z pampersa lub z rozmiarówki ogólnie. Spodnie są z szelkami i przy założonych szelkach jest w miarę spoko, choć pampers mógłby być obszerniejszy z przodu. Podobno to model unisex, może w Holandii jest więcej kobiet w moich gabarytach. Po zdjęciu szelek krok spodni opada jakbym w gacie nawalił, no ale bez szelek się nie jeździ zatem taka trochę wydumka. Na dupie już się zmechaciły od siodełka. Ogólnie polecam, nie są zbyt drogie jak na spodnie do zera stopni.
W niższych temperaturach ich raczej nie będę testował, bo kupiłem spodnie prawdziwie zimowe, ale że dopiero od poniedziałku w nich jeżdżę to wrażenia dopiero za chwilę.
Pearl Izumi AmFIB Elite wersja z szelkami.
Pearl Izumi AmFIB Elite wersja z szelkami.
Nieźle nieźle. Choć gdybym ja tak do roboty wszedł, a robotę mam wcale wcale „swobodną”...:)
Już w poprzednią zimę udowodniłem, że jestem pier... jeśli chodzi o jazdę rowerem, teraz nikt nie zwraca na mnie uwagi.
Zresztą nie jestem sam, cały rok jeździ jeszcze koleżanka i kolega.
Poza tym jak laska przyjdzie w leginsach lub spodniach tak obcisłych, że nie ma już w zasadzie miejsca na wyobraźnię to spoko, a jak facet to zaraz pedalstwo? Przecież przebieram się w normalne ciuchy. Zresztą w tych spodniach zimowych nie wysiedziałbym godziny. Grzeją, nawet bardzo. :)
Poprzednią zimą jeździłem w luźnych, elastycznych spodniach trekingowych, pod które zakładałem oddychające kalesony. Zważywszy jednak na to, że przynajmniej we Wrocławiu, zima to częściej deszcz niż śnieg to komfort znacznie spadał w trakcie takiej pogody. W obcisłych jest lepiej, bardziej komfortowo. W zasadzie jeżeli chodzi o strój to się chyba uniezależniłem od pogody, przynajmniej w przewidywalnych wrocławskich warunkach.
Nie chodzi mi o pedalstwo. Sam mam sporo i bardzo lubię kompresyjne ciuchy, ale akurat do mojej roboty bardziej niż atletyczne dopasowanie odpowiednie byłyby bardziej rekreacyjne kroje[emoji4]
A mi dziś przyszła kurteczka od martombike. I jest śliczna, ale tylko pomacałem czy rozmiar ok, i oddałem żonie, bo ja Andrzej, a to prezent imieninowy wiec...:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.