PDA

Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.



Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79

mswilk
23-08-2010, 11:09
Pytanie do znawców tematu i użytkowników motorów: Kawasaki Z750 czy Honda Hornet CB 600F - rocznik od 2008
Który z nich polecacie i dlaczego, jak wglądają sprawy eksploatacyjne, wygoda jazdy, prowadzenie itp.
Na co zwrócić uwagę przy kupnie używanego ?
Czy to dobry wybór w przypadku pierwszego motocykla ?

sawi
23-08-2010, 13:01
Czy to dobry wybór w przypadku pierwszego motocykla ?

Powyżej 100KM jako pierwszy motocykl .... no ja sobie aż tak nie ufam :)

Sam właśnie powoli zbieram się do zakupu - ale moje poszukiwania idą
w całkowicie inną stronę jeśli chodzi o rodzaj motocykla oraz w mniejsze moce (45 - 65 KM ).

Dyziek
23-08-2010, 13:34
Marcin nie słuchaj sawiego;) To spoko maszynki na pierwszy moto- tylko ta cena. Ja bym atakował Hondę. Miałem okazję deczko po testować - dynamiczny i elastyczny silnik jak przystało na motor w sumie do jazdy po mieście no i na średniej długości odcinkach, fajnie się prowadzi, super hamulce, moto na 1 osobę, spalanie około 7l.
Nie brałeś pod uwagę Suzuki GSR 600? zdecydowanie tańszy i porównywalny do tych wymienionych przez ciebie?Kurczak z forum śmiga na takim(podbiera synowi) i jest zadowolony:)
Moja rada - przed zakupem umów się na jazdy próbne tymi modelami(w Wawie bez kłopotu), zobaczysz sam który bardziej ci podpasuje.

mswilk
23-08-2010, 13:45
No właśnie zacząłem się zastanawiać i w obu przypadkach tylna kanapa jest mała... a motor chciałbym kupić od 2007r. do 15-17tys. z przeznaczeniem głównie miejsko-turystycznym i czasami wjazd w polną, leśną drogę, we dwie osoby.
Wskazany też łatwy montaż sakw.

No i masz babo placek...

Dyziek
23-08-2010, 13:58
No to te motorki odpadają do jazdy z plecaczkiem, tzn da się ale wygonie nie jest:) To moto raczej typowo miejskie do polatania w korkach;)
Nie myślałeś nad czymś deko większym;)? np Suzuki V-Storm 650 (bardzo fajny moto)

mswilk
23-08-2010, 14:08
(...) Nie myślałeś nad czymś deko większym;)? np Suzuki V-Storm 650 (bardzo fajny moto)

Jak na pierwsze moto to chyba trochę za drogie i za duże

messer
23-08-2010, 14:19
Jako że pojawił się ten moto wątek - to ja się Was koledzy (i koleżanki?) zapytam tutaj:
Gdybyście mieli polecać jakiś motocykl z rodziny chopper, raczej starszy rocznikowo, w kwotach powiedzmy do 10k PLN -- to jaki byście polecili?

Mnie się podoba Szadołka, ale może warto rozglądnąć się za czymś innym?

Z właściwości: Nie musi mieć zawrotnej mocy i osiągów (byle były wystarczające zarówno do miasta jak i na kręte drogi poza miastem), powinien być nie za duży i wygodny w prowadzeniu ;-)

I tak - mowa o pierwszym motocyklu jaki zanabędę, co zresztą wprost wynika z mojego "lamerskiego" pytania.

Stach2008
23-08-2010, 14:40
nie wiem jak Honda CB ale Kawa bardzo dobrze się prowadzi z plecaczkiem. Dużo lepiej niż sprzęty typu gsxr. Ja śmigam Bandziorkiem 2006r. Przed zakupem koniecznie przymierzaj moto razem z plecakiem. Bo z doświadczenia wiem że różnie to jest. Np moja żona mówi że na bandycie jest wygodniej bo ma troszkę niżej podnóżki umieszczone niż Kawa Z750. Ale jeśli chodzi o prowadzenie z plecakiem Kawy to nie masz się nad czym zastanawiać, sprzęt jest rewelacyjny.

Slawek Wojtczak
23-08-2010, 14:52
[b]mswilk[b], a rozważałeś Honde Africa Twin? Fajne turystyczne enduro, na polne drogi w sam raz no i na trase, czy w miasto daje radę ;)

sawi
23-08-2010, 15:01
Marcin nie słuchaj sawiego;)

Ale ja nie wcale nie namawiam do słuchania mnie - mówię tylko o swoim spojrzeniu ;)




Gdybyście mieli polecać jakiś motocykl z rodziny chopper, raczej starszy rocznikowo, w kwotach powiedzmy do 10k PLN -- to jaki byście polecili?


No i właśnie sęk w tym, że ja celuje też w tą rodzinę.
Tu rozważam, co prawda przy założeniu utopienia ciut więcej kasy, poniższe:
- Honda VT 750 Shadow Aero
- Suzuki VL 800 Volusia
- Yamaha XVS 1100 (DragStar, VStar)

Te mają napęd poprzez wał kardana.

messer
23-08-2010, 15:04
No i właśnie sęk w tym, że ja celuje też w tą rodzinę.
Tu rozważam, co prawda przy założeniu utopienia ciut więcej kasy, poniższe:
- Honda VT 750 Shadow Aero
- Suzuki VL 800 Volusia
- Yamaha XVS 1100 (DragStar, VStar)

Te mają napęd poprzez wał kardana.

Tak, wał kardana to prawdopodobnie ten rodzaj napędu, który mnie również interesuje.
A jednak Shadołka :-) -- tyle, że 750 to już potwór. Ja celowałbym pewnie w 500, choć nie wiem jak to jeździ.

robin102
23-08-2010, 18:10
Pytanie do znawców tematu i użytkowników motorów: Kawasaki Z750 czy Honda Hornet CB 600F - rocznik od 2008
Który z nich polecacie i dlaczego, jak wglądają sprawy eksploatacyjne, wygoda jazdy, prowadzenie itp.
Na co zwrócić uwagę przy kupnie używanego ?
Czy to dobry wybór w przypadku pierwszego motocykla ?
Hmmmm jesli to totalnie Twój pierwszy moto to wybierasz z narowistych koni :) z motocyklami jak z autami jedne są przyjaźniejsze dla prowadzącego inne nie wybaczają błędów. Jeśli już tak mocna maszyna na pierwszy motocykl i to rozważ suzuki Bandit może już nawet wersja K7 lub Yamaha fazer FZ6 bo widzę, że kasa prawie Cię nie boli. Ten drugi to mocny motor ale spolegliwy i jeździ sie nim jakby od dawna sie nim jeździło. Niemniej pamiętaj prawie 100 KM to łatwo pojechać do Piotra tego ŚW, a chce się odkręcać manetkę gazu oj chce nawet jak się ma 40 czy 50 lat. Czuć te przeciążenia to wspaniała sprawa.
Przy zakupie używanego moto absolutnie nie wierzyć w przebiegi rzędu 20-30 tys km, a po drugie zaprzyjaźnić się z motocyklistami z Twojej okolicy co by pomogli doradzili i konkretny egzemplarz oblukali objechali. Trudno kupić nie stawiany na kole egzemplarz, oj trudno, a eksploatacja prawie jak samochodu , a czasami i droższa.
Aaaaa i przy doborze motocykla kluczowy jest Twój wzrost i waga. Motocykl i motocyklista to "jedność" muszą w siebie się wpasować. Hornet to motocykl nie duży, często ujeżdżany przez dziewczyny te co już umieją i jeszcze im się chce.
Kawa Z750 trwale i mocne motorki, ale serwis w Polandzie kulejący.


... tyle, że 750 to już potwór. Ja celowałbym pewnie w 500, choć nie wiem jak to jeździ.
Jamaszka VIRAGO 750 to wspaniały żelaźniak i wcale nie potwór. Rozważ ciut na zapas abyś po sezonie nie wzdychał, że czegoś brak tam pod bakiem ...

messer
23-08-2010, 20:16
Jamaszka VIRAGO 750 to wspaniały żelaźniak i wcale nie potwór. Rozważ ciut na zapas abyś po sezonie nie wzdychał, że czegoś brak tam pod bakiem ...

Czyli, że z motorami, jak z obiektywami?
No. To teraz już rozumiem :-)

... sobie pooglądam allegro dziś do poduszki. Virago, powiadasz.

wĄs
23-08-2010, 21:27
co być nie kupił, będziesz zadowolony...pomijając aspekt techniczny musisz czuć się dobrze na wybranym motorze...Jestem pewien , że jak znajdziesz "swój" motor, będziesz to czuł. Według mnie ważne jest również to, jak się na nim wygląda....

messer
23-08-2010, 21:39
Według mnie ważne jest również to, jak się na nim wygląda....

Trafne spostrzeżenie!
Jasne, że to jest ważne.
... ja, na ten przykład, na szadołce wyglądam o wiele przystojniej, niż normalnie. :-)

mswilk
23-08-2010, 21:50
Trafne spostrzeżenie!
Jasne, że to jest ważne.
... ja, na ten przykład, na szadołce wyglądam o wiele przystojniej, niż normalnie. :-)

Cholerka... czyli pozostaje mi tylko Yamaha V-MAX od 2009r lub Harley-Davidson V-Rod ... ;)

robin102
23-08-2010, 22:08
No nie wiem nie wiem, chodzi o to abyś Ty jeździł motorkiem, a nie on Tobą. Ja tak miałem jak się kiedyś przesiadłem z wyścigówki klasy 125 na 250 cm, zdaje się to tylko 250 a jednak potrafiło rzondzić się samo.
Poza tym facet wzrostu lekko ponad 180cm na Hornecie będzie wyglądał jak na motorku z wesołego miasteczka, a nóżki będzie miał zgięte, że ho ho.
Ważna jest wysokość kanapy od ziemi. Jest to parametr często podawany w danych technicznych.

sawi
23-08-2010, 22:17
Jamaszka VIRAGO 750 to wspaniały żelaźniak i wcale nie potwór. Rozważ ciut na zapas abyś po sezonie nie wzdychał, że czegoś brak tam pod bakiem ...

No właśnie tylko Virago już troszkę nie produkują - zastąpiły je DragStary, a teraz MidnightStary ....
Zreszta w przypadku choppera pojemność do "potworności" ma nieco inne przełożenie niż nakedach, czy sportach ;)

mswilk
23-08-2010, 22:27
(...) Zreszta w przypadku choppera pojemność do "potworności" ma nieco inne przełożenie niż nakedach, czy sportach ;)

Tylko w przypadku chopperów ich masa jest znacznie większa niż w innych motocyklach.
Tak czy inaczej pozostaje mi wybrać się na giełdę albo to jakiegoś dobrze zaopatrzonego salonu, aby pomacać i się poprzymierzać, bo przecież takiego sprzętu przez internet nie kupię ;)
Zawsze miałem słabość do chapperów, ale myslę, że jako pierwszy motor mogą być za trudne, chyba że się mylę.
Po za tym są mniej uniwersalne - do lasu i po polnych drogach pomykać chromem ?

sawi
23-08-2010, 22:40
Tylko w przypadku chopperów ich masa jest znacznie większa niż w innych motocyklach.


Tak, a moce mniejsze (Honda Shadow 750 to 45 KM, 1100 to nieco powyżej 60KM), więc przelicznik KM/kg dużo mniejszy - są to maszyny spokojniejsze.



Zawsze miałem słabość do chapperów, ale myslę, że jako pierwszy motor mogą być za trudne, chyba że się mylę.


Mam nadzieje, że się mylisz :) - inaczej się pomęczę na początku ;)
Dużym plusem na rzecz zniwelowania problemu ciężaru jest bardzo niski środek ciężkości.



Po za tym są mniej uniwersalne - do lasu i po polnych drogach pomykać chromem ?

Tu się w pełni zgodzę - niestety "albo rybki albo akwarium" :)

mswilk
26-08-2010, 16:42
Tak, a moce mniejsze (Honda Shadow 750 to 45 KM, 1100 to nieco powyżej 60KM), więc przelicznik KM/kg dużo mniejszy - są to maszyny spokojniejsze. (...)

Jednak będzie chopper :)

sawi
26-08-2010, 17:02
Jednak będzie chopper :)

A dokładniej na co się decydujesz ? Coś z klasy tych lżejszych ( 600, 750), czy coś większego ?

mswilk
26-08-2010, 17:32
A dokładniej na co się decydujesz ? Coś z klasy tych lżejszych ( 600, 750), czy coś większego ?


Póki co się rozglądam, sęk w tym że podobają mi się ... te większe ;)
Na razie celuję w Kawasaki VN 900 VULCAN (http://www.motorcyclespecs.co.za/model/kawasaki/kawasaki_vn900_custom%20SE%2009.htm)

sawi
26-08-2010, 18:29
Na razie celuję w Kawasaki VN 900 VULCAN (http://www.motorcyclespecs.co.za/model/kawasaki/kawasaki_vn900_custom%20SE%2009.htm)

Podobać też się podoba - "pas napędowy" troszkę odstrasza, już z kilku źródeł słyszę, żeby szukać z kardanem.

mswilk
26-08-2010, 19:05
Podobać też się podoba - "pas napędowy" troszkę odstrasza, już z kilku źródeł słyszę, żeby szukać z kardanem.

A co z pasem jest nie tak ?

Dyziek
26-08-2010, 19:27
A co z pasem jest nie tak ?

Nic, jak będziesz dbał o jego czystość, i prawidłowe naciągnięcie nic się nie stanie:smile:

timi
26-08-2010, 19:38
Jak sie już zdecydowałeś na choppera to nie ma sensu polecać- jamaha fazer 600. Szkoda bo to fajny motorek dający dużo frajdy zarówno z jazdy miejskiej jak i dłuższe trasy.

robin102
26-08-2010, 21:00
Póki co się rozglądam, sęk w tym że podobają mi się ... te większe ;)
Na razie celuję w Kawasaki VN 900 VULCAN (http://www.motorcyclespecs.co.za/model/kawasaki/kawasaki_vn900_custom%20SE%2009.htm)
Ładne to to, ale kucyków brak trochę, niemniej nadrabia innymi źródłami radości. Zawsze można pogardliwe zerknąć z takiego sprzęta na zgarbionych jeźdźców na plasticzakach albo iść do ogródka piwnego z kumplami od frędzli przy sakwach na bezalkoholowe i lukać co 5 sekund na piękną maszynę, a w zimę ile polerowania, woskowania ect :)
Szybko się tym nie zbierzesz ze skrzyżowania, na trasie tez mocniej nie pogonisz niż 120km/h ;) ale te brzmienie silnika, echhhh :)

mswilk
26-08-2010, 21:21
Ładne to to, ale kucyków brak trochę, niemniej nadrabia innymi źródłami radości. Zawsze można pogardliwe zerknąć z takiego sprzęta na zgarbionych jeźdźców na plasticzakach albo iść do ogródka piwnego z kumplami od frędzli przy sakwach na bezalkoholowe i lukać co 5 sekund na piękną maszynę, a w zimę ile polerowania, woskowania ect :)
Szybko się tym nie zbierzesz ze skrzyżowania, na trasie tez mocniej nie pogonisz niż 120km/h ;) ale te brzmienie silnika, echhhh :)


ba....

Z dostępnych dla mnie, najchętniej przygarnąłbym - HONDA VTX 1300 (http://honda.katalog-motocykli.pl/motocykl/honda-vtx1300/) jednak mam obawy, że jak na pierwszy motor to raczej za wielka maszyna...

mishieck
26-08-2010, 21:25
Jak dla mnie to coś takiego byłoby idealne - Kawasaki W650


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://katalog-motocykli.pl/img/kawasaki-w-650-2005-1.jpg)

Klasyk z nowoczesnym sercem. Trwały, ładny, ponadczasowy...

sawi
26-08-2010, 21:47
Nic, jak będziesz dbał o jego czystość, i prawidłowe naciągnięcie nic się nie stanie:smile:

Dokładnie tylko to - o pas i łańcuch trzeba dbać.
Kardan jest bezobsługowy.


ale te brzmienie silnika, echhhh :)

:D


HONDA VTX 1300 (http://honda.katalog-motocykli.pl/motocykl/honda-vtx1300/)

Ja sobie postawiłem jako górną granicę 1100.

robin102
27-08-2010, 17:39
ba....

Z dostępnych dla mnie, najchętniej przygarnąłbym - HONDA VTX 1300 (http://honda.katalog-motocykli.pl/motocykl/honda-vtx1300/) jednak mam obawy, że jak na pierwszy motor to raczej za wielka maszyna...
Ale i tak omamiony błyskiem armatury i wszystkim innym będziesz wzdychał do tego co w motorze najpiękniejsze, czyli do koni mechanicznych, tak jak wzdychają moi znajomi turlając się na żelaźniakach i często zmieniają je choćby na skromną 100 konną 600 co by poczuć to po co się motor kupuje :)
Motory trzeba mieć dwa :)

sawi
27-08-2010, 18:34
po co się motor kupuje :)


"moto się kupuje po to, że za^$%^$ć" - tak ... słyszałem, czytałem już to nie raz, ale nie trafia do mnie :), ale "de gusta non disputante"

Sowulus12
27-08-2010, 18:47
Na motocyklach śmigam dłuuugo i i miałem ich wiele (teraz mam dwa) z całą stanowczością polecam Z750 - CB jest potwornie nudne, flaki z olejem. Tylko Zetka! Jak masz jakieś pytania dot. moto to dawaj na PW - wszystko Ci powiem od A do Z.

Tom01
27-08-2010, 22:35
CB jest potwornie nudne, flaki z olejem.

Pierwsze moto, z kilkudziesięcioma KM (powyżej 50) nie będzie nudne przez długi czas. Jeśli ktoś nie miał doświadczenia z większymi motocyklami albo miał z motorowerami i max 150 kilogramową 250tką na kursie, to wrażenia są takie, że nawet spokojna 600-tka wyrywa jak durna. Poza tym specyfika jazdy, 250 kilogramowy motocykl jedzie sam, trzeba się nauczyć go przekonać, że należy właśnie zakręcić bo sam z siebie wcale nie będzie miał ochoty. Poza tym wystarczy sobie wyobrazić, że taka maszyna bez problemu rozpędza się 3-4sek do setki i elastyczność ma taką, że trzeba Ferrari żeby go dogonić. Jak się to przekłada na doświadczenia a raczej brak doświadczenia początkującego?

PS1. To tak z własnego doświadczenia i obecnie CB750 Seven Fifty.
PS2. Też myślałem nad chopperami, ale do miasta poręczniejszy moim zdaniem jest naked.

robin102
29-08-2010, 13:06
PS1. To tak z własnego doświadczenia i obecnie CB750 Seven Fifty. ...
WOW !Panie Tomku, taka wspaniała piękna maszyna pod bokiem, a ja nic nie wiem. Kwintesencja prawdziwego wygodnego motocykla - uniwersalnego, dla prawdziwych facetów i do kościoła i na majówkę i na ryby czy grzyby , czy nawet w wypad do Paryża, a i ścignąć się można. Szukam takiej ślicznotki już ze dwa lata, jakby chciała zmienić właściciela to się polecam :)

Tom01
29-08-2010, 13:42
WOW !Panie Tomku, taka wspaniała piękna maszyna pod bokiem, a ja nic nie wiem. Kwintesencja prawdziwego wygodnego motocykla - uniwersalnego, dla prawdziwych facetów i do kościoła i na majówkę i na ryby czy grzyby , czy nawet w wypad do Paryża, a i ścignąć się można. Szukam takiej ślicznotki już ze dwa lata, jakby chciała zmienić właściciela to się polecam :)

He, he... nie ma mowy. Też długo szukałem i trafiłem niedawno na ładny egzemplarz 2001r. Niech Pan zgadnie gdzie: pod Grajewem. :)

A co do walorów, miałem pewne doświadczenia z Banditem 650 z 2008 i pomimo różnicy wieku, mój jest jakiś taki "prawdziwszy". Zero plastików, mam wrażenie że dłuższy, lepsza pozycja, no i Honda. Pracuje jak zegarek a nie z garścią nakrętek w silniku. :)

mswilk
29-08-2010, 13:45
A właśnie, od jakiego rocznika i przebiegu wogóle warto interesować się motocyklem ?

Tom01
29-08-2010, 13:48
A właśnie, od jakiego rocznika i przebiegu wogóle warto interesować się motocyklem ?

W motocyklach nie rocznik jest ważny a stan i historia. Przebieg, chyba nie muszę tłumaczyć, jest najbardziej manipulowanym elementem w ofertach, więc w żadnym wypadku nie można dawać wiary w jego stan. Są "cacuszka" z lat 80 i 90-tych z rąk koneserów i rękodzieła "kowalstwa motoryzacyjnego" z najnowszych roczników.

mswilk
29-08-2010, 13:51
W motocyklach nie rocznik jest ważny a stan i historia. Przebieg, chyba nie muszę tłumaczyć, jest najbardziej manipulowanym elementem w ofertach, więc w żadnym wypadku nie można dawać wiary w jego stan.

Z przebiegami to tak jak w samochodach.... więc na co zwracać szczególną uwagę ?
Dużo ofert dotyczy motocykli sprowadzanych z USA - warto w coś takiego wchodzić ?

Tom01
29-08-2010, 13:56
więc na co zwracać szczególną uwagę ?

Ciężko o poradę, ale moim zdaniem szczególnie trzeba zwracać uwagę na wszelkie odstępstwa od oryginału. I broń Boże nie wierzyć w zapewnienia, że np "tuningowy wydech" jest założony bo ma "lepszy dźwięk". Najczęściej jest taki bo oryginalny połamał się w wypadku a "tuningowy" może być kilka razy tańszy niż oryginalny. To samo dotyczy wszytkiego innego: lamp, kierunkowskazów, lusterek, chłodnicy itp. Ich stan, wygląd śrub, jest pierwszym wskaźnikiem przeszłości motocykla.

mjr
29-08-2010, 20:57
Ja tam śmigam GZP 500 j brałem ją jako pierwszy motor, ale teraz bym na początek kupił Horneta 600 !!
I ten Ci polecam.

..

U mnie był spory wybór, bo pomagało mi z 5 osób przy wyborze i tak objeździłem kilka motorów.
I jednym z nich był Hornet.
Bardzo się go bałem, ale teraz żałuję, że go nie kupiłem.
Dźwięk silnika jest cudowny.

mjr
29-08-2010, 21:47
Kolega z forum sprzedaje.
Może chcesz? (http://allegro.pl/kawasaki-zx6r-636-2005r-136km-super-stan-polecam-i1199528342.html)

mswilk
29-08-2010, 21:58
Kolega z forum sprzedaje.
Może chcesz? (http://allegro.pl/kawasaki-zx6r-636-2005r-136km-super-stan-polecam-i1199528342.html)


Jednak będzie chopper :)

:)

robin102
29-08-2010, 22:02
..U mnie był spory wybór, bo pomagało mi z 5 osób przy wyborze i tak objeździłem kilka motorów.
I jednym z nich był Hornet.
Bardzo się go bałem, ale teraz żałuję, że go nie kupiłem.
Dźwięk silnika jest cudowny.
I z tego powodu w naszych realiach finansowych i rynkowych gdzie trudno o używany zdrowy motocykl, sprzęt warto kupować trochę jak buty dziecku ;) czyli na wyrost z zapasem by po sezonie tego czy owego nie zabrakło, ale do silnych 600setek trzeba mieć wielki rozum, oj wielki. Ustawodawca ma w tym też pomóc ograniczając pozwolenia do kierowania silnymi maszynami od 21 czy chyba nawet 24 roku życia jak to w niektórych krajach jest. Strasznie sie ociagają, a dzieciaki giną jak muchy :(

mjr
30-08-2010, 09:03
I z tego powodu w naszych realiach finansowych i rynkowych gdzie trudno o używany zdrowy motocykl, sprzęt warto kupować trochę jak buty dziecku ;) czyli na wyrost z zapasem by po sezonie tego czy owego nie zabrakło, ale do silnych 600setek trzeba mieć wielki rozum, oj wielki. Ustawodawca ma w tym też pomóc ograniczając pozwolenia do kierowania silnymi maszynami od 21 czy chyba nawet 24 roku życia jak to w niektórych krajach jest. Strasznie sie ociagają, a dzieciaki giną jak muchy :(

To się nazywa "płytka wyobraźnia"
Ja do motocykla dorastałem 15 lat !!!
A prawo jazdy kat. A mam od 17 roku.

Stach2008
30-08-2010, 14:55
na nic tu przepisy i ograniczenia. kto chce to i tak się zabije a kto nie chce to i z R1 sobie poradzi bez problemu, choć na początku będzie to trochę niewygodne

Rafał_Sz
30-08-2010, 15:04
na nic tu przepisy i ograniczenia. kto chce to i tak się zabije a kto nie chce to i z R1 sobie poradzi bez problemu, choć na początku będzie to trochę niewygodne
To zależy czy chce się rzygać adrenaliną czy jeździć dla przyjemności. Osobiście wolę to drugie i długo jeszcze potrwa, zanim przesiądę się na sprzęt o mocy pow. 100 kucyków. Od adrenaliny mam rower i góry dookoła. ;) Żeby sprawnie poruszać się litrowymi kilerami, trzeba mieć bardzo duże umiejętności i sam rozsądek tu nie wystarczy.

marekm
30-08-2010, 15:23
Pisząc o bezpieczeństwie, wszyscy zdają się myśleć jedynie o sytuacji, w której niedoświadczony motocyklista rozpędza się do prędkości 200 km/h lub większej, po czym wali łbem w ścianę lub przydrożne drzewo. W rzeczywistości takich wypadków jest niewiele. Większość motocyklistów ginie z powodu wymuszenia pierwszeństwa przez kierowcę puszki, a w takich wypadkach nie ma większego znaczenia czy motocyklista jechał ścigaczem czy motorynką.

Wracając do wyboru motocykla, moje rada jest następująca: kup co chcesz, ale przed zakupem pojeździj co najmniej godzinkę. Fajny wygląd nie zawsze idzie w parze z walorami użytkowymi.

Stach2008
30-08-2010, 15:57
nie wiem dlaczego przywiazujesz tak duza wage do mocy motocykla. a co wtedy gdy przy wyprzedzaniu zabraknie Ci mocy i walniesz na czolowke bo nie zdazysz wyprzedzic? to dosc skrajny przyklad ale tak jak kolega wyzej powiedzial, mozna zginac i na motorynce. no ale przynajmniej dobrze ze masz leb na karku i nie pchasz sie w mocniejsze moto skoro nie czujesz sie na silach. oby wiecej mlodych ludzi tak myslo.

mswilk
30-08-2010, 16:53
(...) oby wiecej mlodych ludzi tak myslo.

Dzięki za komplement, młody to ja byłem 20 lat temu ;)

Stach2008
30-08-2010, 23:56
Dzięki za komplement, młody to ja byłem 20 lat temu ;)

etam... wszyscy jestesmy mlodzi jesli sie tak czujemy :)

mswilk
03-09-2010, 22:57
Siedzę, myślę i czytam...
Tak dochodzę do wniosku, że lans i chromy to nie wszystko, dlatego ostatnio moim typem jest bardziej uniwersalny pojazd - zarówno na nasze polskie drogi, do lasu czy lekki terenik - BMW F650GS, na którym, jako młody motocyklista, mógłbym posmakować różnych doznań.

Co sądzicie o tym motocyklu (rocznik 2003-2005) ?

marekm
04-09-2010, 14:21
Rozważyłbym również Suzuki DL-650 oraz Hondę Transalp.

robin102
05-09-2010, 13:37
Siedzę, myślę i czytam...
Tak dochodzę do wniosku, że lans i chromy to nie wszystko, dlatego ostatnio moim typem jest bardziej uniwersalny pojazd - zarówno na nasze polskie drogi, do lasu czy lekki terenik - BMW F650GS, na którym, jako młody motocyklista, mógłbym posmakować różnych doznań.
Co sądzicie o tym motocyklu (rocznik 2003-2005) ?

Myśl czytaj, najlepiej oblukaj parę sztuk i śmignij się i to dłużej. Sprzęt musi Ci pasować jak na nim siedzisz i jedziesz.
Motor pewnie i tak kupisz na wiosnę. Na pierwszy moto raczej sprzęt nie specjalizowany być powinien, a taki niby uniwersalny. Każdy producent ma coś w swojej ofercie. Np od Yamahy XJ6 nowa konstrukcja i ciekawa jak na pierwszy motocykl. Armatura, czy enduro to motocykle dla tych co wiedzą po co im motor ma być. Dla tych co chcą czerpać przyjemność z jazdy są inne konstrukcje. Rozważ Yamahę TDM 900 czy starsza 850 taki klasyczny nie lekki turystyk, ale z pazurem.

motyl
05-09-2010, 15:23
mswilk jak czytam różne twoje typy to myślę, że powinieneś najpierw przymierzyć się do sprzętu a dopiero potem pytać co i jak z danym motocyklem jest. Masz spory rozrzut zainteresowań począwszy od "plastiku" po "armaturę" typu VTX 1300. Jeżeli to twoje pierwsze moto to szukaj czegoś co opanujesz. Mam na myśli nie tylko moc ale wagę i wielkość maszyny dostosowaną do umiejętności.

Tom01
05-09-2010, 15:41
Masz spory rozrzut zainteresowań począwszy od "plastiku" po "armaturę"

Tak jest zawsze przy pierwszym motocyklu. :)
I to by się chciało i to... Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie w kupnie kilku zupełnie różnych. Nie wiem dlaczego, ale w odróżnieniu od samochodów większość ludzi myśli o jednym motocyklu. No, ale zawsze musi być ten pierwszy i moim zdaniem trzeba brać jak najbardziej uniwersalny. Nie za ciężki, nie za lekki, nie za leniwy i nie za narowisty. Słowem tzw klasa "naked". Są to najbardziej klasyczne motocykle, najłatwiejsze w nauce, na którym co ważne ze względów bezpieczeństwa, będzie normalna pozycja znana z Komarków i Simsonów, a nie dziwaczna nogami do przodu czy z tyłkiem wyżej głowy. Dopiero na bazie doświadczeń z takim motocyklem będzie można w przyszłości określić kierunek zainteresowań.

mswilk
05-09-2010, 16:14
(...) Nie za ciężki, nie za lekki, nie za leniwy i nie za narowisty. (...)

Dlatego bardzo poważnie rozważam BMW F 650 GS (nie Dakar) - turystyczno-szosowy a i na polną drogę czy do lasu zawiezie.
Wyposażony w ABS, mało pali i nie są ściągane z USA.

robin102
12-09-2010, 11:46
Hmmm moto specjalizowane, łatwo i komfortowo nim nie pośmigasz, pozornie może i właściwe moto do wywrotek, przewrotek i wszystkiego innego co może spotkać początkującego motocyklistę. Kup se Panie normalny uniwersalny motocykl do jazdy , a nie kombinacyjjjji przeróżnych, potem jak złapiesz temat-polubisz to będziesz wiedział co Ci potrzebne. Mniej czytaj, a więcej czasu poświęć choćby na posiedzeniu na danych motocyklach, bo np taki smok z silnikiem 1 litr już od 3 tys obrotów młodego jeźdźca potrafi przykryć lub złożyć się na przy prozaicznym wyjeżdżaniu z garażu. Pomyśl o suzuki bandit. Motor szyty na miarę adepta motcyklizacji powszechnej ;)

mswilk
12-09-2010, 11:49
(...)Mniej czytaj, a więcej czasu poświęć choćby na posiedzeniu na danych motocyklach, bo np taki smok z silnikiem 1 litr już od 3 tys obrotów młodego jeźdźca potrafi przykryć lub złożyć się na przy prozaicznym wyjeżdżaniu z garażu. (...)

Święte słowa...

offthe
12-09-2010, 14:55
ja dopiero zaczynam A robić... i już się rozglądam i czytam, to sporo ludzi..właściwie większość poleca na pierwszy motocykl honde cb 500, suzuki GS 500.. ewentualnie yamahe xj 600.. ale z tego co widzę, to te motocykle będą dla Ciebie za tanie i za stare : D

robin102
12-09-2010, 17:22
O rzut kamieniem fajna maszyna do kupienia. Na początek i na potem wystarczy :)
http://allegro.pl/suzuki-gsf-650-bandit-2008-rok-3500-km-szczecin-i1228481215.html
a tu masz nawet na oponach z pierwszego montażu tylko dalej od domu
http://allegro.pl/suzuki-gsf-650-bandit-abs-perfekcyjy-salonow-i1204610270.html

mswilk
12-09-2010, 17:29
Widziałem ;)

Póki co rozważam:

Suzuki Bandit (http://otomoto.pl/suzuki-bandit-k8-abs-M2117216.html)
Suzuki Gladius (http://allegro.pl/suzuki-gladius-spv-650-2009-salon-polska-idealny-i1216333308.html)
Yamaha MT-03 (http://allegro.pl/yamaha-mt03-mt-03-naked-fun-bike-akrapovic-i1216574599.html)
Yamaha XJ6 (http://allegro.pl/yamaha-xj6-abs-jedyna-taka-na-allegro-i1218593804.html)
lub
Kawasaki Z750 (http://otomoto.pl/kawasaki-z-z750-M2196458.html)

i bądź tu mądry...

robin102
12-09-2010, 17:47
Jakby mnie było stać i ta kawa jest taka jak w opisie to brałbym tą maszynę, mam sentyment do kawek, a model Z 750 ten to udana i chwalona konstrukcja, ALE ALE potrafi kopnąć nowicjusza ta narowista klacz. Znajomy 50 latek co to niby wszystkim już jeździł ( MZ, CZ WSK, SHL :mrgreen: ) właśnie taką piękną kawą próbował przestawić swój garaż. Szczęście, że to blaszak był więc moto tylko szlifa doznało, a mówił Zdzichu , że mu się tylko jakby ręka omskła na manetce od gazu :)
Dalej bandziorka bym brał, a potem XJ6 pozostałe "wynalazki" bym odpuścił

mswilk
12-09-2010, 17:50
(...)ALE ALE potrafi kopnąć nowicjusza ta narowista klacz. (...)

Dlatego wymieniłem ją jako ostatnią, bo owszem - chciałoby się, ale jeszcze trochę rozsądku mam pod grzywką ;)

robin102
12-09-2010, 20:20
Dlatego wymieniłem ją jako ostatnią, bo owszem - chciałoby się, ale jeszcze trochę rozsądku mam pod grzywką ;)
Między Bogiem, a prawdą wszystko co waży cyrka 200 kg na sucho i ma silnik rzędu 50 KM jest śmiertelna zabawką ;) Czy 78 KM czy 98 KM czy 105 KM to w sumie rybka. Dla konesera to i owszem różnica wyczuwalna od przejechanych pierwszych paru metrów, to coś jak z piwem. Wypijesz jedno pierwsze w życiu powiesz fujjjj. Wypijesz pare tysiecy, rozpoznasz smak i markę każdego. Podobnie z motocyklami. Rzeczony bandit na tle tych mocniejszych jest deczko przygłuchy na manetce gazu, ale spoko daje radę ze wszystkim co się rusza po asfalcie, ot po prostu dziki nie jest. Yamaha XJ czy Fazer FZ6 to z kolei jak znawcy mówią motory z którymi się człowiek urodził i jakby od zawsze był miedzy nogami z tego też powodu wybacza wiele bledów początkującemu kierowcy, a Kawa Z 750 dopracowany do bólu i nawet skrzynia biegów mu nie strzela przy zapinaniu jedyneczki. Podsumowując do wszystkiego co ma już 50 KM trzeba z dużym rozsądkiem podchodzić, ale warto kupić coś trochę na zapas żeby za szybko nie sprzedawać i nie szukać coś nowego-szybszego, o ile rozsądku też jest w nadmiarze. Przy wyborze modelu, a i co za tym idzie marki kieruj się opiniami o serwisie i dostępnością w bliskiej okolicy.

mswilk
18-09-2010, 21:48
No i słowo ciałem się stało :)

Właśnie wróciłem nowym nabytkiem.
Przedstawiam Wam "Lady Shadow":


Honda Shadow RC50 VT 750C


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img291.imageshack.us/img291/1666/hondag.jpg)

Tom01
18-09-2010, 22:35
No i słowo ciałem się stało :)

No proszę. Niby choppery nie hamują i nie skręcają, ale nie wiem jak Wy, ale ja bym chętnie takiego w garażu przygarnął jako drugie moto. Proszę zdradzić jaki to wiek i ile to cudo kosztowało. Bo na pierwszy rzut oka wygląda na wychuchany sprzęt.

mswilk
18-09-2010, 22:45
(...)Proszę zdradzić jaki to wiek i ile to cudo kosztowało. Bo na pierwszy rzut oka wygląda na wychuchany sprzęt.

Fakt - perełka - członek rodziny.
Kupiony w polskim salonie, rocznik 2004 ale pierwsza rejestracja na początku 2006 :) , przebieg 12500.
Dodatkowo: osłona chłodnicy, sakwy, krawat, zegarek i termometr, szyba, oparcie, bagażnik, gmole.
Cena - tajemnica handlowa ;)

bogdi64
18-09-2010, 23:06
No proszę. Niby choppery nie hamują i nie skręcają, ale nie wiem jak Wy, ale ja bym chętnie takiego w garażu przygarnął jako drugie moto. Proszę zdradzić jaki to wiek i ile to cudo kosztowało. Bo na pierwszy rzut oka wygląda na wychuchany sprzęt.

to nie jest chopper - tylko cruiser, wybacz, ale to jak pomylić lustrzankę z dalmierzem

Tom01
18-09-2010, 23:09
to nie jest chopper - tylko cruiser, wybacz, ale to jak pomylić lustrzankę z dalmierzem

Niech będzie cruiser, choć po mojemu granica w przypadku tego modelu jest chyba mocno umowna. Przynajmniej na moje oko. ;)

bogdi64
18-09-2010, 23:21
różnica - wybacz, ale jest "ASTRONOMICZNA" - to zupełnie inne konstrukcje, przeznaczenie i zupełnie inna technika jazdy, ale też są bardzo często mylone te dwie kategorie (nie wiem dla czego)

Tom01
18-09-2010, 23:27
różnica - wybacz, ale jest "ASTRONOMICZNA" - to zupełnie inne konstrukcje, przeznaczenie i zupełnie inna technika jazdy, ale też są bardzo często mylone te dwie kategorie (nie wiem dla czego)

Dobra, dokształciłem się przy pomocy Wikipedii. Mówiąc chopper myślimy o cruiserze, bo chopperów w PL chyba w ogóle nie ma.

bogdi64
18-09-2010, 23:42
Dobra, dokształciłem się przy pomocy Wikipedii. Mówiąc chopper myślimy o cruiserze, bo chopperów w PL chyba w ogóle nie ma.

obecnie w sprzedaży
http://honda.pl/pl/motocykle/modele/nowosci-2010/vt1300cx.html
http://www.appaloosa.pl/index.php?section_id=2&brand_id=1&range_id=2&model_id=11&task=model&option=com_r58_new_bikes&Itemid=0

a starsze (cięgle w sprzedaży w USA)

http://www.motocykle.domeczek.pl/prezentacje_moto/suzuki/vs800/vs800.htm
http://www.motocykle.domeczek.pl/prezentacje_moto/suzuki/vs1400/vs1400.htm - ten model namieszał harleyowi
http://www.motocykle.domeczek.pl/prezentacje_moto/suzuki/ls650/ls650.htm

tak, że w Polsce są, choć powoli zanikają, może ze względu na problematyczną technikę jazdy

swojego czasu w jednej z gazem motocyklowych ukazał się rewelacyjny artykuł, mniej więcej w tym stylu (cytuję z pamięci)
"Japończycy wchodząc na rynek amerykański wzbraniali się z produkcją moto w amerykańskim stylu stwierdzając, że coś takiego jak choper - maszyna z długim przodem, cieniutkim kołem z przodu i grubym z tyłu, oraz z wysoką kierownicą - nie jest normalnym motocyklem, a przede wszystkim jazda na czymś takim, nie jest bezpieczna, gdy się ugieli dali w nazwie dodatkowe oznaczenie, tłumacząc, że ten "ograniczony" motocykl należy odpowiednio traktować i jeśli go kupisz, ponosisz całe z tym związane ryzyko"

Tom01
18-09-2010, 23:53
O, dobry przykład Pan podał. Porównajmy:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/09/chopper-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/temp/chopper.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/09/cruiser-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/temp/cruiser.jpg)

No po prostu, astronomiczna różnica. ;)

bogdi64
19-09-2010, 00:31
akurat spiryt i shadow są na "wspólnej" ramie (przez pewien czas to był jedyny chopper w "wymarłym" gatunku, zmiana polegała na innym kącie główki ramy i powiększeniu przedniego koła, co skutkowało zupełnie inną geometrią (chopperową, bo przecież chopper miał jeździć tylko "na wprost";)) i innym rozkładem masy, - naprawdę to wielka różnica, oprócz oczywiście zabiegów kosmetycznych (czyli mniej to znaczy lepiej) - przedni błotnik, inna kierownica, minimalistyczny reflektor, bardziej wysunięte podnóżki, skromniejszy fotel, troszkę historii...
chopper powstał po wojnie w wietnamie, żołnierze odchodzący do cywila mogli odkupić wojskowe harleye i ubrania, nie chcąc być kojarzeni z wojskiem "odcinali" od tych motocykli wszystko co było niepotrzebne równocześnie zakładając przednie koło od motocykli terenowych (większe) (film - EASY RIDER - przykład chopperów, warto zwrócić uwagę, że tamten motocykl miał tylne sztywne zawieszenie i brak przedniego hamulca ze względy na konstrukcję bardzo długiego widelca, w tym samym czasie (niektórzy twierdzą, że nawet wcześniej bo już po II wojnie) powstał bardzo mało popularny (u nas rodzaj motocykli) czyli BOBBER, jest to pierwowzór choppera w którym nie pozostawiono nic co by było niezbędne do poruszania się (film...The Wild One z Marlonem Brando)
a co do ubrań (bo też nadmieniłem) były to sławne skórzane kurtki "pilotki" armii amerykańskiej (popularne podróbki do dziś w sprzedaży), jednak aby znów nie wyglądały jak wojskowe obcinano z nich rękawy (oczywiście byle jak) i tak powstały sławne frędzelki ;) - co do cruiserów powstały później jako motocykle turystyczne ( pierwowzór to HD Electra Glide) jako niedościgniony wzór i teraz wracają znów do mody, jako nostalgia minionych lat i jako pojazd "bardziej" przyjazny i użytkowy, a jednocześnie mniej buntowniczy i dający więcem możliwości "ubierania", no bo przecież chopper to minimalizm i za bardzo nie wypada z niego robić choinki co w wypadku cruiserów jest wskazane ;) - myślę, że wytłumaczyłem różnicę......dość dokładnie i przejrzyście, a po ludzku, jeśli jesteś buntownikiem i nie lubisz "modnych" standartów, a przy tym nie boisz się jeździć na najtrudniejszym technicznie do opanowania motocyklem, to kupujesz choppera, jeśli chcesz mieć motocykl łatwy w opanowaniu, z możliwości "ubierania" go w nieskończoność i dużo czasu aby chromu zawsze się błyszczały, a przy okazji zw zasięgu domowych pieleszy jest jeszcze "plecaczek" chętny na "wspólne śmiganko" no to cruiser jest jak najbardziej na miejscu

robin102
19-09-2010, 12:57
No i słowo ciałem się stało :)

Właśnie wróciłem nowym nabytkiem.
Przedstawiam Wam "Lady Shadow":


Honda Shadow RC50 VT 750C


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img291.imageshack.us/img291/1666/hondag.jpg)


Szczere zazdrosne gratki składam, przede wszystkim szybkości działania.
Piękny motor prawie jak chopper, tylko chyba nie chopper, ale mój junak też nie był chopper, a był to prawdziwy czoper :)
W tej zazdrości powiem, że wolę szybsze motocykle :razz:

mswilk
19-09-2010, 13:02
Szczere zazdrosne gratki składam, przede wszystkim szybkości działania.
Piękny motor prawie jak chopper, tylko chyba nie chopper, ale mój junak też nie był chopper, a był to prawdziwy czoper :)

:)

Jak już zostało wcześniej powiedziane to nie chopper a cruiser ;)

124miko
19-09-2010, 13:10
Przeczytałem cały wątek, chciałem doradzić, ale widzę, że nie zdążyłem. Gratulacje i do zobaczenia na szlaku.

krzysztofz24
19-09-2010, 13:36
Gratki. Widze, ze jednak poszedles w strone cruiser a nie naked...to malo deszczu, wydechow tirow na prawa strone i szerokiej:-).

Pawliko
11-10-2010, 22:47
Siema. Mam takie pytania dla posiadaczy Belli. Noszę się z zakupem w przyszłym roku, interesuje mnie 156 1.9 JTD, najlepiej ten 140KM, po pełnym lifcie, czyli 2004 rok.
Jak to o Alfie, krąży bardzo dużo stereotypów. Czy możecie mi z ręką na sercu powiedzieć, czy Alfa jest awaryjna, czy nie? Czego się bać przy tym modelu, na co uważać?

będę bardzo wdzięczny, pozdr

messer
11-10-2010, 23:03
:-)
Alfa 156 to najbardziej awaryjny samochód, z jakim miałem styczność.

Mam straszliwą przeprawę w tym temacie - począwszy od upierdliwego mechanizmu szyb elektrycznie sterowanych skończywszy na wymianie silnika.
Z praktyki i własnego doświadczenia - omijaj, szerokim, bardzo szerokim łukiem. Akurat ten stereotyp, dotyczący 156-tki ma bardzo wiele z prawdy. A szkoda, bo to ładny i fajnie prowadzący się samochód jest.

Pawliko
11-10-2010, 23:08
A z czym miałes konkretniej problemy? Jaki silnik, rocznik?

Mariusz888
11-10-2010, 23:09
Znam jednego usera i nie cierpi tego auta - jego opinia to "nigdy więcej alfy" - kuzyn za to ostatnio miał okazję konserwować alfę koleżanki i z wierzchu piękna fura - od spodu dziury wielkości pięści zjedzone przez rdzę... ;) mi się alfy podobają - i nic więcej ;) osobiście bym nie kupił bo stereotypy znikąd się nie biorą a i osoby które tym jeżdżą i które znam nie mają dobrego zdania o tych autach...

j_szczygiel
11-10-2010, 23:14
Kolega przed zakupem pierwszego samochodu dolkadnie wypytywal w kazdym ASO jak sie sprawy maja ;) O Alfie (akurat byl zainteresowany 147 z uwagi na cene tegoz modelu) dowiedzial sie m.in., ze powinien liczyc sie z faktem wymiany zawieszenia raz w roku :D Ojciec kolegi jednego z naszych forumowiczow od okolo pol roku posiada 159 - piekne auto i nic tego nie zmieni, ale jesli nowy samochod tyle razy musi odwiedzac serwis, to bede w stanie z tego piekna zrezygnowac :)

Pawliko
11-10-2010, 23:15
Hmm... poczekam na dalsze wypowiedzi, mam nadzieję że temat się rozwinie, bo źle się czuję jak myślę że mam zrezygnować z Alfy na rzecz np. Passata ;/

Slon
11-10-2010, 23:21
to ja podpytam o alfe 166 - tez jest tak tragicznie jak w przypadku 156? Ludziska w necie pisza, ze bez tragedii, oprocz tylnego zawieszenia :(

j_szczygiel
11-10-2010, 23:23
Hmm... poczekam na dalsze wypowiedzi, mam nadzieję że temat się rozwinie, bo źle się czuję jak myślę że mam zrezygnować z Alfy na rzecz np. Passata ;/

To jedyna alternatywa? Passat lub 156?

messer
11-10-2010, 23:24
A z czym miałes konkretniej problemy? Jaki silnik, rocznik?

Nie ja. Kolega z pracy; Sytuację znam z pierwszej ręki (razem kupowaliśmy, razem naprawialiśmy...)
To był sedan, 1.9 multijet 16V 150KM (z tego co pamiętam) w benzynie, 2000/2001 rocznik.

A jakie konkretniej problemy? W zasadzie każde :-) Elektronika, zawieszenie, skrzynia biegów, silnik... a samochód kupiony był z przebiegiem ~120tyś (na pewno nie kombinowany).

Ja wiem, że ta alfa kusi, bo ładnie wygląda i fajnie jeździ. Ale jeśli nie jesteś mechanikiem, nie masz znajomego w wartacie, to się w to po prostu nie pakuj. Lans za tę cenę -- nie warto.
Passat... to rzeczywiście smutna perspektywa. Ale na VW świat się (na szczęście) nie kończy...


to ja podpytam o alfe 166 - tez jest tak tragicznie jak w przypadku 156? Ludziska w necie pisza, ze bez tragedii, oprocz tylnego zawieszenia :(

To właśnie 156-stka zbudowała stereotyp awaryjności alfy.
Ja np. mam znajomego, który jeździ MiTo (sam się swego czasu przymierzałem, nawet jeździłem tą mocną benzyną - 1.4 turbo! - melodia!) -- ma ją od nowości, przeglądy robi gwarancyjne i żadnych problemów z nią nie ma.

Więc ja bym tego nie uogólniał. Wydaje mi się, że to 156 jest tak niestety mocno awaryjnym modelem i to nie przkłada się na inne (nowsze) wózki tego producenta.

elanek
11-10-2010, 23:29
to ja podpytam o alfe 166 - tez jest tak tragicznie jak w przypadku 156? Ludziska w necie pisza, ze bez tragedii, oprocz tylnego zawieszenia :(

wspaniały wózek za małą kasę
ma mąż mojej koleżanki - pracuje jako mechanik w Niemczech (nie naprawia samochodów - inne rzeczy robi)
auto jest megawygodne, pięknie jeździ
żadnych poważnych awarii - zdarzają się drobne, mało ważne, ale upierdliwe

Piękny samochód

Slon
11-10-2010, 23:32
wspaniały wózek za małą kasę
ma mąż mojej koleżanki - pracuje jako mechanik w Niemczech (nie naprawia samochodów - inne rzeczy robi)
auto jest megawygodne, pięknie jeździ
żadnych poważnych awarii - zdarzają się drobne, mało ważne, ale upierdliwe

Piękny samochód

wlasnie zaczalem sie powazniej interesowac :) Ceny bardzo przyjemne, no i te piekne z wygladu i glosu V6 alfy... :D

Czornyj
11-10-2010, 23:33
To był sedan, 1.9 multijet 16V 150KM (z tego co pamiętam) w benzynie, 2000/2001 rocznik.

Multijet 150KM to diesel, w dodatku wyjątkowo żywotny i odporny na mazut sprzedawany na naszych stacjach, który jednakowoż trafił pod maski alfioków duuużo później.

messer
11-10-2010, 23:37
Multijet 150KM to diesel, w dodatku wyjątkowo żywotny i odporny na mazut sprzedawany na naszych stacjach, który jednakowoż trafił pod maski alfioków duuużo później.

Więc ten motor nazywał się inaczej.
To na pewno był benzyniak, 150KM o pojemności 1.9-2.0l (nie pamiętam dokłądnie, chyba 2 litry), no i na pewno 16V.

A czy się nazywa JTD, multijet, czy jakkolwiek inaczej -- to już znawcy mnie poprawią :)
Ja tylko wiem jak bolesne było, kiedy auto zatrzymało się w trasie kraków-lublin, jak było holowane i jak później wymieniali silnik na inny.... uhhh. Na samą myśl mam dreszcze.

Czornyj
11-10-2010, 23:37
wlasnie zaczalem sie powazniej interesowac :) Ceny bardzo przyjemne, no i te piekne z wygladu i glosu V6 alfy... :D

Kumpel miał służbowe 166 V6, nie było z nią problemów.

Slon
11-10-2010, 23:38
Kumpel miał służbowe 166 V6, nie było z nią problemów.

robi sie coraz ciekawiej :)

Czornyj
11-10-2010, 23:43
robi sie coraz ciekawiej :)

...a nawet gdyby problemy były, to ch... - auto i tak jest zajebiaszcze.

verus
11-10-2010, 23:50
Mój kuzyn ma 156 ale nie widziałem aby nią jeździł ;-)
Alfa jak jest nowa jest to jest bella bellissima ale po 3 latach lepiej się pozbyć w cholerę.
To auto nie ma wiele wspólnego z trwałością.

de Fresz
11-10-2010, 23:58
156 piękna? Łomatko, dziwne coponiektórzy mają gusta. Sylwetka a i owszem, ale przód koszmarny. Brzydsza pod tym względem była tylko Alfa 166 przed liftem. No ale to wiadomo, degustibusy. Co do awaryjności, to kumpel czasem jeździł pożyczonym od mamy (nie śmiać się, kumpel w wieku bardziej niż dorosłym, ino ma słabość do jeździdeł z gatunku "nieruchomości", więc często musi pożyczać). Mieli ten samochód od nowości, jeździł na prawdę fantastycznie (2.0 TS, o ile akurat jeździł. Bo sypało się w nim wszystko po kolei. Najmilej wspominali moment sprzedaży.

segl
12-10-2010, 00:32
jak kupisz 1.9 JTD to raczej o silnik nie ma się co martwić, kiedyś czytałem że to najmniej awaryjny silnik w europie. Jestem zwolennikiem włoskich aut (jeżdżę Lancia) i 80% przypowieści o awaryjności to mity :)
w 156 słabe jest jedynie zawieszenie, ale za to komfort jazdy i środek auta to pełen wypas. Zajrzyj najlepiej na forum Alfaholików i zapoznaj się z opiniami.

elanek
12-10-2010, 00:35
...a nawet gdyby problemy były, to ch... - auto i tak jest zajebiaszcze.

zwłaszcza za taką niewielką kasę

ozim
12-10-2010, 01:01
Staram się nie wypowiadać na takie tematy ale kiedyś pracowałem w windykacji leasingu dla EFL i z tego co pamiętam zabrałem 8 takich samochodów. To było jedyne auto na które narzekało 100 % leasingobiorców. Totalnym przegięciem był samochód z silnikiem 2,0 benzyna, czerwona skóra w środku z przeszyciami, oryginalny spojler alfy, niepowtarzalne zegary, pokrętła itp. Niestety samochód miał krzywą ramę, leasingobiorca raz na dwa, trzy miesiące wymieniał opony (wtedy warte ok 2000 zł) za co płacił dealer kiedy gwarancja się skończyła sprzedawca umył ręce, sprawa skończyła się w sądzie. Innym ciekawym autem była alfa o klasę mniejsza nie pamiętam modelu trzydrzwiowa z "czołgowatym" przodem na pełnym wypasie. Miała w wyposażeniu w kierownicy łopatki do zmiany biegów z tego co pamiętam była jakaś wersja selespeed. Skończyło się lawetą ponieważ samochód stanął na środku skrzyżowania. Dla mnie Alfy to piękne samochody ale jakość to pełna żenada.

Korchez
12-10-2010, 05:58
W zasadzie alfa walczy o pierwszeństwo w rankingu awaryjności z Freelanderem z innego wątku :):)

velaskez
12-10-2010, 09:46
Passat... to rzeczywiście smutna perspektywa. Ale na VW świat się (na szczęście) nie kończy...



Dlaczego? Np. CC wg mnie jest dużo ładniejszy od Alfy.

Slon
12-10-2010, 09:52
Dlaczego? Np. CC wg mnie jest dużo ładniejszy od Alfy.

od 156 owszem, ale nigdy od 159...

segl
12-10-2010, 10:08
Dlaczego? Np. CC wg mnie jest dużo ładniejszy od Alfy.

a jeździłeś nim, bo ja się czuje jak w czołgu

pil74
12-10-2010, 10:19
Kumpel ma alfę 156 w kombiaku. Piękna srebrna "strzała".
Kiedyś na zadane pytanie dotyczące opinii o tym aucie odpowiedział tak: "Z Alfą jak z kobietą, trzeba inwestować" :)

velaskez
12-10-2010, 10:21
a jeździłeś nim, bo ja się czuje jak w czołgu

Tak, jeździłem - wersją 170KM TDI z DSG. Mam porównanie z normalnym passatem i CC. Fakt, siedzenia mogłyby być niżej...tylko to mnie drażni.
Ujmę to tak, CC jest bardziej samochodem 'na dupy', a zwykły pasek to rodzinne wozidełko.

segl
12-10-2010, 10:25
Ujmę to tak, CC jest bardziej samochodem 'na dupy', a zwykły pasek to rodzinne wozidełko.

hehe, dokładnie

Rafał_Sz
12-10-2010, 10:55
Alfy nie kupuję się rozumem, tylko sercem. Jest jeszcze parę takich pojazdów, gdzie instynkt samozachowawczy mówi nie a dusza tak.

Osobiście gdybym kierował się rozsądkiem dalej jeździłbym Golfem, a tak zapie... nie powiem czym (:)) i jestem z tego powodu motoryzacyjnie usatysfakcjonowany w 286 %.

messer
12-10-2010, 11:39
Dlaczego? Np. CC wg mnie jest dużo ładniejszy od Alfy.

Jasne, są wyjątki. CC jest rzeczywiscie interesującym modelem.
Ale - wiesz - to jednak ciągle VW. Czyli marka, którą jeździ pół ludzkości :-) A jeśli ktoś zainteresował się Alfą to najpewniej znaczy, że zależy mu na jakiejś tam indywidualności, ma "własny styl". Czy to rozsądne czy nie - to już inna historia, ale rozumiem to.

Ja sam kupując samochody (a już kilka miałem) zawsze mam podobny dylemat. Też na początku rozgladam się za "oryginalnymi perełkami", po czym topnieję w uszach i kończy się - tak jak ostatnio - na Vectrze Combi 1.9 CDTI.
Niestety - rzeczywistość jest brutalna, a ja za stary już jestem na walkę z maszyną co rusz, tylko dlatego, że jest ładna i ma w sobie "to coś".

Przy założeniu oczywiście, że autor wątku dysponuje organiczonym budżetem. Powyżej jakiejś_tam_kwoty to już można rzeczywiście przebierać...

EDIT:
Dodam jeszcze tylko tyle, dla pełnej jasności, że przy ostatnim zakupie samochodu byłem bardzo bliski zakupu VW Jetta 2006, w pełnym wyposażeniu, z DSG. (oczywiście TDI)
Po przejechaniu się tym wozidłem... miałem bardzo przyjemne odczucia. A DSG jest doskonała. I jej żałuję najbardziej. Niestety przeważyły inne aspekty i Jetta przeszła koło nosa.
VW to - mimo wzsystkich obiegowych opinii - bardzo dobre samochody. (i mam tu na myśli całą rodzinę VW, no, może z pominięciem niższych modeli Skody :-P)

Mariusz888
12-10-2010, 12:35
VW to - mimo wzsystkich obiegowych opinii - bardzo dobre samochody. (i mam tu na myśli całą rodzinę VW, no, może z pominięciem niższych modeli Skody )
To chyba jakiś żart ;) Znajomy kupił ostatnio nówkę Passata - psuła się na potęgę więc mu wymienili na inną sztukę bo tamta była nienaprawialna, okazało się że druga jest taka sama więc znowu mu wymienili auto... tyle że trzecia okazała się taka sama jak dwie poprzednie... ;) i to ma być auto za ponad 100k? Wolne żarty... wkurzył się - sprzedał tamto w $%#$ (nooo eee daleko) i kupił Skode Octavie - jak ręką odjął i teraz jest hiper zadowolony a i kasy więcej zostało. Skody obecnie to jest miazga - niby to samo co VW (opinia sprzedawców, serwisantów - że to są często te same części w innych pudełkach i droższe niż skoda) - ale jakoś skoda się tak nie psuje - wystarczy sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego Skoda jest obecnie najlepiej sprzedającą się marką. I dlaczego prawie wszystkie firmy wymieniły swoje floty na Skodę (np ostatnio na stronie Skody widziałem że chyba Provident kupił 1400 samochodów ;) ). Ja analizowałem trochę temat mimo, że żaden ze mnie znawca i np znajomy stwierdził że fajny jest VW jakiśtam - teraz nie pamiętam modelu - jak zajrzałem do wnętrza to połowa deski rozdzielczej jest DOKŁADNIE TAKA SAMA jak w Fabii ;) Tyle że auto kosztuje od 80k zł wzwyż a skoda od 35k zł mniej więcej - przepytałem masę ludzi (w tym znajomych mających warsztaty samochodowe) i wszyscy jednogłośnie chwalą skodę... ;)

Tak samo z Toyotą - jak kiedyś wszyscy chwalili - tak teraz nikt nie chce tego nawet tknąć patykiem - i to też jest między innymi opinia ludzi mających warsztaty - że Toyota to kiedyś było coś a teraz to straszne g.... - na potwierdzenie tego znajomy taty kupił Rav4 - też nóweczka za jakieś chyba 160k zł po pół roku sprzedał tak samo z radością w oczach bo klął na to auto ile wlezie - i co kupił? Skodę... i co? I jeździ zadowolony od ucha do ucha ;)

Rodzice też się przesiedli na Skody to dobrze je znam bo mam objeżdżone dokładnie i to tylko potwierdziło wszystko inne - też wybrałem skodę. Fabie bo octavia dla mnie za duża bo do miasta nie ma sensu i w ogóle takiej dużej krowy mi nie potrzeba bo nie wożę dużo ludzi ani gratów. Natomiast Fabia dużo lepiej się prowadzi niż Octavia i kto jeździł jednym i drugim ten potwierdzi ;) Ja kiedyś byłem "anty skoda" - niemniej teraz po szukaniu auta dla siebie i przyjrzeniu się konkurencji, oraz odkąd w końcu skody zaczęły wyglądać (dramatyczne felicie i stare fabie przyprawiają o ciary...) to nagle z antyskodziarza stałem się fanem tej marki ;)

JacKill
12-10-2010, 12:47
Potwierdzam opinię o Skodzie, kumpel ma Skodę 130L - wypas! I kosztowała tylko 400 zł.

messer
12-10-2010, 12:52
Potwierdzam opinię o Skodzie, kumpel ma Skodę 130L - wypas! I kosztowała tylko 400 zł.

:-D

qooba
12-10-2010, 13:06
Potwierdzam opinię o Skodzie, kumpel ma Skodę 130L - wypas! I kosztowała tylko 400 zł.
no i ma silnik tam gdzie porsche 911 ;)

prz3mo
12-10-2010, 13:23
no i ma silnik tam gdzie porsche 911 ;)

... i chłodzona powietrzem :)

JK
12-10-2010, 13:28
Mój znajomy kiedyś w takiej zgubił silnik podczas jazdy. Serio.
Urwał się i został na drodze. :wink:

messer
12-10-2010, 13:35
... i chłodzona powietrzem :)

I z napędem na słuszną oś!

Pawliko
12-10-2010, 13:40
W sumie pomysł na Alfę zaczął się właśnie po zobaczeniu 166, przekozak auto, ale dla nas trochę za duże.
Właśnie chodzi o to że czytam te opinie, że ludzie narzekają na Alfy, a mimo to dalej chce się ją mieć, bo wygląd na nieziemski :)
Paska CC nie kupię, bo to trochę inna cena :D będzie około 25 tysięcy na auto.

Co innego sensownego w tej cenie można kupić? Pasek B5FL (wolałbym nie, potem stoisz pod biedronką i się zastanawiasz który jest Twój...), Primera P12, Astra H, Vectra C? Takie pospolite te auta, chciałbym coś bardziej indywidualnego, czego nie ma co drugi Polak... :) dlatego zaczęliśmy myśleć o Alfie.
A co do wyglądu Paska CC - wg mnie przy Alfie 159 to on nawet nie powinien się pokazywać, bo wstyd dla VW :P 159 jest mistrzostwem w stylistyce, znajomek ma, mega auto

messer
12-10-2010, 13:49
Może i pospolite, ale za to niezawodne i trwałe.

Ja szczerze polecam Vectra C z mocniejszym dieslem CDTI (150KM). Można trafić model fajnie wyposażony, a ten motor naprawdę daje radę. Ma większą kulturę pracy niż TDI z grupy VW, fajną dynamikę (nawet przy tak ciężkim aucie jak viki) i sensowne spalanie. Szczególnie wersja po lifcie (czyli model zaraz przd insignią) - wcale nie tak znowu często spotykany na ulicach. Nie wiem tylko jak się tam sparwdzają automatyczne skrzynie -- ja mam 6-tkę maualną. 6 biegów przy tym motorze - rewelka.

Po przygodach z różnymi markami/modelami -- następnym samochodem, jaki prawdopodobnie kupię, będzie właśnei Insignia. Tylko pewnie z mocniejszym motorem, no i moze 4x4 :-)

A jeśli upierasz się przy "oryginalnych" nadwoziach -- Kia Soul! :-) Ciężko przjść obok tego obojętnie. Niestety diesel 1.6 w tym modelu to porażka. Koszmar. Już znacznie lepiej kupić benzynę. No i zawiezsenie... które pozostawia bardzo wiele do życzenia w kwestii komfortu (strrrraszliwie twarde). Za to wygląd - nietuzinkowy :)

velaskez
12-10-2010, 14:00
To chyba jakiś żart ;) Znajomy kupił ostatnio nówkę Passata - psuła się na potęgę więc mu wymienili na inną sztukę bo tamta była nienaprawialna, okazało się że druga jest taka sama więc znowu mu wymienili auto... tyle że trzecia okazała się taka sama jak dwie poprzednie... ;) i to ma być auto za ponad 100k? Wolne żarty... wkurzył się - sprzedał tamto w $%#$ (nooo eee daleko) i kupił Skode Octavie

Cóż, w domu jest Passat z 2007, przejechane 168tys. i dalej bez żadnych większych awarii.
Argument, że w tych samochodach to są te same części do mnie nie przemawia, ani mnie nie podnieca szczególnie - przecież to wszystko VW AG. Tak jak: Audi, Bentley, Bugatti, Seat czy Porsche.

Jeździłem Vectrą C przez 2 tygodnie. I po 4500km w niej powiem tak: nigdy więcej! 10h jazdy po których siedzenie złamało mi plecy, ilość platiku w środku - okropność. Wspomaganie kierownicy - za czułe, jak dla mnie porażka, jeśli kierownica fruwa na każdym wyboju. Silnik fajny jedynie. Ten o którym pisał messer, właśnie z 6 biegową skrzynią.

messer
12-10-2010, 14:04
To chyba jakiś żart ;) Znajomy kupił ostatnio nówkę Passata - psuła się na potęgę więc mu wymienili na inną sztukę bo tamta była nienaprawialna,

Tylko wiesz; Taką samą historię można przytoczyć również na przykładzie innych marek/modeli.
Znam przypadek, który dotyczył klasy E mercedesa, nówka z salonu. Po prostu - bywa. Ale trudno to uznać za regułę.
A awaryjność w przypadku 156-tki... to własnie reguła, niestety.

Pawliko
12-10-2010, 14:05
dzieki za propozycje, ale weźcie pod uwagę że będzie 25-30 tysięcy. Żadna Kia Soul :D fakt, jest ładna, ale daj Pan spokój, Kią jeździć? :D
Viki C nie kupię z Z19DTH, jedyna opcja to Y22DTR 125KM (tylko na taką będzie nas stać :P )

A Volvo S60 2.4 D5? Kozacka fura, troszkę za droga... i nie wiem czy mamuśka by zaakceptowała wygląd, bo kiedyś coś marudziła że brzydkie... Subaryna jakaś? chyba nie ma nic ciekawego w tej kasie?

ojciec z zawodu mechanik, warsztatu nie mamy, ale mamy jednego dobrego zaufanego mechanika, no i sami mamy z ojcem duże pojęcie, także jakieś tam naprawy w zawieszeniu czy coś robimy zawsze na podwórku, nie wywala się tak kasy na mechaników jeśli mozna coś zrobić samemu :P

Ogólnie chodzi o to żeby auto nie było za małe, ale tez nie za duże, oszczędny i dynamiczny diesel lub benzyna lubiąca się z LPG, no i coś powyżej 2002 roku najlepiej... i ładnego D:

prz3mo
12-10-2010, 14:08
Mój znajomy kiedyś w takiej zgubił silnik podczas jazdy. Serio.
Urwał się i został na drodze. :wink:

Dawno temu moi kolesie z osiedla kupili na spółę taką starą Skodę. Auto robiło za lokal oraz ogólnodostępny środek lokomocji (każdy kto chciał brał sobie z parkingu, bo stało otwarte). I ja czasem dla hecy brałem tę Skodę. Auto miało ciekawy ficzer, rodem z "Szybcy i wściekli", mianowicie przy ostrym dodawaniu gazu były strzały z rury i towarzyszyły temu iskry i małe płomienie :) Ehhh.. piękne czasy :)

messer
12-10-2010, 14:11
dzieki za propozycje, ale weźcie pod uwagę że będzie 25-30 tysięcy. Żadna Kia Soul :D fakt, jest ładna, ale daj Pan spokój, Kią jeździć? :D
Viki C nie kupię z Z19DTH, jedyna opcja to Y22DTR 125KM (tylko na taką będzie nas stać :P )

A Volvo S60 2.4 D5? Kozacka fura, troszkę za droga... i nie wiem czy mamuśka by zaakceptowała wygląd, bo kiedyś coś marudziła że brzydkie... Subaryna jakaś? chyba nie ma nic ciekawego w tej kasie?

Tak generalnie, to Ci współczuję.
;)
Budżet jaki masz na auto... jest okropny. To już jest za dużo, żeby kupić złoma, a ciągle za mało, żeby poszaleć :) Skąd ja to znam...
Zapoznaj się z pojęciem: "Kompromis". Bardzo Ci się przyda.

S60-tka - IMO - super sprawa. Mnie się Volviaki zawsze podobały, a najbardziej te jeżdżace meblościanki typu 850.
Subaru - które? Impreza poza zasięgiem, forester... chyba też.
A może mercedes klasy C? To bardzo przyjemne auta; I pomimo nienajlepszej opini o CDTI -- warte zainteresowania. Choć pewnie uznasz, że to auto-geriatria :-)

Ciekawą poporyzją wydaje mi się Mazda 6.
Z dwulitrowym dieselkiem - mega sprawa i chyba idzie zmieścić się w budżecie.

Pawliko
12-10-2010, 14:25
Mazda wbrew pozorom z tego co słyszałem jest właśnie awaryjna, i są jakieś denerwujące drobne problemy. Fakt, wizualnie super, poza gejlukami z tyłu :)
Mietki C podobno rdzewieją, z resztą znajomy ma w kombi, chyba 2002r., i ruda jest gdzie się tylko da :D a poza tym nie wiem, nigdy o nich nie myślałem, myślałem że są droższe.
S60 mi się bardzo podoba, i super komfort w środku, często mam okazji do szkoły się przewieźć z kolegą :) ma właśnie 2.4 D5, podoba mi się że cicho jest w środku podczas jazdy, w Astrze zdecydowanie bardziej słychać tego diesla :P
tylko przy volvo chyba funduszu za mało, no i może być problem z przekonaniem mamuśki... a Saab? Tylko znowu ojca nie przekonam, bo on mówi że to wynalazek ^^ :D chociaż Saaba 9-3 II nie kupię w tej kasie... ehhhh

w Volvo jedna lipa - silnik powyżej 2 litrów, co daje nam wyższą akcyzę

messer
12-10-2010, 14:34
Hehehehe;

Tak czy inaczej - jak się zdecydujesz - napisz w wątku; Jestem ciekawy na czym się to skończy.

Rafał_Sz
12-10-2010, 14:38
chyba nie ma nic ciekawego w tej kasie?


Jest. BMW E39 530d. Pierwszy lepszy przykład: http://allegro.pl/bmw-530-diesel-czarna-individual-zam-i1259801073.html

Pawliko
12-10-2010, 14:45
5tka za duża... Jeśli już to E46, piękna sprawa, kuzyn ma 3.0D 204PS, nie pamiętam tylko ile Nm to ma... matko boska, co to rooobii :D :D

Tak szybko się nie skończy temat, bo zmiana auta gdzieś za pół roku :P ale na pewno się pochwalę. Już z ojcem rozmyślamy jakie auto kupić, żeby ewentualnie wiedzieć na co patrzeć, co sobie orientacyjnie oglądać i testować np na giełdach przy okazji :)

messer
12-10-2010, 14:47
BMW?

Pffff.... to już bym wolał tą Kią jeździć :D

Pawliko
12-10-2010, 14:54
łahahaha :D
jeśli E39 to tylko w sedanie, ale cholera... trochę stara już :( Astrę mam 99r. a myśleliśmy żeby kupić auto tak minimum 2002...

Buzulux
12-10-2010, 14:56
http://allegro.pl/mazda-mpv-warto-i1270011484.html


http://otomoto.pl/toyota-celica-1-8-vvti-140km-skory-polecam-C15321017.html 8)

messer
12-10-2010, 15:02
http://allegro.pl/mazda-mpv-warto-i1270011484.html


Ale kolega nie pisał, że potrzebuje autobusu :)


A celica -- wspaniałości, ale nie dla każdego.

Pawliko
12-10-2010, 15:03
ani żadnego autobusu, ani Celic'i nie chcę - dopóki ja nie mam prawka auto musi być 4/5D, żeby mamie się wygodnie do tyłu wskakiwało :D gdyby to nie było wazne już dawno jeździlibyśmy Astrą Coupe lub cabrio :)

Rafał_Sz
12-10-2010, 15:13
łahahaha :D
jeśli E39 to tylko w sedanie, ale cholera... trochę stara już :( Astrę mam 99r. a myśleliśmy żeby kupić auto tak minimum 2002...
Wolałbym BMW z 2000 niż VW z 2009. Dresiartwo BMW to debilny polski mit wyrobiony przez paru durni którzy porobili trochę na saksach i za uciułane markos i euoros udawali w Polsce mafię w 30 letnich "7", a to wszystko okraszone zwykłą ludzką zazdrością i brakiem rozumienia motoryzacji czego dowodem są wypowiedzi typu: wolałbym bym jeździ tym czy owym niż BMW.

Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania i wyboru, ale rozśmieszają mnie teksty w stylu: ta fura to ma przynajmniej kopnięcie, całe 120 koni! :)

JK
12-10-2010, 15:19
..... to ma przynajmniej kopnięcie, całe 120 koni! :)

Wy tu doradzacie w sprawie zakupu samochodu, czy małej stadniny? :wink:

qooba
12-10-2010, 15:19
szukaj BMW 3 z rzędowym sześciocylindrowcem ;)

messer
12-10-2010, 15:20
Wolałbym BMW z 2000 niż VW z 2009. Dresiartwo BMW to debilny polski mit wyrobiony przez paru durni którzy porobili trochę na saksach i za uciułane markos i euoros udawali w Polsce mafię w 30 letnich "7", a to wszystko okraszone zwykłą ludzką zazdrością i brakiem rozumienia motoryzacji czego dowodem są wypowiedzi typu: wolałbym bym jeździ tym czy owym niż BMW.

Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania i wyboru, ale rozśmieszają mnie teksty w stylu: ta fura to ma przynajmniej kopnięcie, całe 120 koni! :)

No offence.
To taki żart z mojej strony był, przecież.

BWM robi bardzo sensowne fury i nikt rozsądny temu nie zaprzeczy. Mnie się stylistyka nie podoba - ale to już czysta, subiektywna kwestia gustu. Jednak gdybym dostał bmkę, albo wygrał na loterii - pewnie bym nią jeździł, czerpiąc z tego sporo radości ;)

Pawliko
12-10-2010, 15:25
E46 czy E39 jest lepszym wyborem pod względem silników, awaryjności itd? W e39 jaki diesel? bo TDS to chyba nie bardzo? :P

jakiś czas temu rozmawiałem z ojcem o E46, i przyszła siostra, jak usłyszała, że mielibyśmy mieć BMW, powiedziała do ojca, że wyglądałby w tym jak jakiś idiota albo zakompleksiony dziadek ^^
ojciec ma 48 lat... siostra jest zdania, że E46 to auto dla 20latków :D hahaha

Mariusz888
12-10-2010, 15:30
Tylko wiesz; Taką samą historię można przytoczyć również na przykładzie innych marek/modeli.
Znam przypadek, który dotyczył klasy E mercedesa, nówka z salonu. Po prostu - bywa. Ale trudno to uznać za regułę.
A awaryjność w przypadku 156-tki... to własnie reguła, niestety.
Offtopując od alfy to racja - niestety ;) kiedyś rozmawiałem z kierowcą jeżdżącym holownikiem/ lawetą... Mówi że ma już praktycznie nowego znajomego z którym widzi się przynajmniej raz w miesiącu bo zwozi Porsche Cayenne takiego jednego gościa bo ich firma ma jakąś umowę z firmą która odpowiada za auta tamtego gościa tak więc zawsze jak coś się dzieje to jeździ ktoś z tej ich firmy gdzie pracuje ten kierowca - sęk w tym że jak mówię - najrzadziej raz w miesiącu bo wynika z tego że nikt tego dobrze w PL nie potrafi naprawić - więc reguły nie ma ;) niemniej jeszcze nie słyszałem o jakiś jazdach ze skodą żeby się psuła czy coś :)

Co do Insygni - kiedyś sobie idę przez Krk a tu Insygnia z podniesioną maską i już kabelki bo mróz rozłożył elektrykę , a obok babka wsiada w czerwone Seicento i z miejsca odpaliła ;) Tak samo znajomy kiedyś pojechał polonezem na narty do Zakopca i on odpalił a Audi A8 obok niego nie ;) - witamy w technologii XXIw ;)

Rafał_Sz
12-10-2010, 15:38
No offence.
To taki żart z mojej strony był, przecież.

(...)
Spoko! Wszystko gra. :)


E46 czy E39 jest lepszym wyborem pod względem silników, awaryjności itd? W e39 jaki diesel? bo TDS to chyba nie bardzo? :P Trzylitrowy diesel w E39 to sześciocylindrowa, 24 zaworowa jednostka z wtryskiem CR.

BMW to trochę inny świat jeśli chodzi o zastosowaną w nim technologię. Tanie w naprawach to to nie jest, ale nawet kupując części w ASO nie idzie się z torbami. Przy zakupie BMW, zwłaszcza ze słabszymi silnikami trzeba mieć się szczególnie na baczności - dużo fur zostało zarżniętych przez głupków nie potrafiących obchodzić się z nimi we właściwy sposób.

Standardowy układ jezdny w E39 to bajka. Ale zawieszenie M-Technik to już technologiczny majstersztyk pozwalający dość mocno przesuwać granice wyznaczone przez prawa fizyki.

Jednak żeby przekonać się do BMW, trzeba się tym przejechać i bliżej przyjrzeć się budowie całego pojazdu. To nie jest zwykły samochód, to jest "radość z jazdy"...

messer
12-10-2010, 16:22
Co do Insygni - kiedyś sobie idę przez Krk a tu Insygnia z podniesioną maską i już kabelki bo mróz rozłożył elektrykę , a obok babka wsiada w czerwone Seicento i z miejsca odpaliła ;) Tak samo znajomy kiedyś pojechał polonezem na narty do Zakopca i on odpalił a Audi A8 obok niego nie ;) - witamy w technologii XXIw ;)

Ja tą samą sytuację przerabiałęm z nowym passatem.
Tyle, że to passat nie odpalał (z TDI 2.0), a to ja go ratowałem swoim Vectrą (z CDTI 1.9).

I tak; Też się boję samochodów bez kluczyka ;)

madburn
12-10-2010, 18:13
to ja podpytam o alfe 166 - tez jest tak tragicznie jak w przypadku 156? Ludziska w necie pisza, ze bez tragedii, oprocz tylnego zawieszenia :(
tragicznie ? eee jesli JTD to w sumie silnik nie robi problemow (tzn jakos jest ponizej sredniej niz wszystkie insze TDDI dCi i jakies wynalazki - fiat z magnetti marelli wymyslili komrecyjne comon raile do osobowek - 156 1.9 JTD 105KM to pierwszy diesel w tej technologii w 1997r - potem sprzedali licencje Boshowi a inni producenci stosuja rozwiazania podobne co nie znaczy lepsze - vide francuskie dCi z elektronika sagema (brrrrr)
w AutoSwiecie nie lubia wloszczyzny - zawsze pochwala wyglad ale i tak wybiora VW (trudno sie dziwic - niemiecki wydawca :P )
jednak w testac przyczepiaja sie jedynie do jakiejs klapki w bagazniku, niezbyt trwalego zawieszenia (niestety to chya bolaczka grupy fiat z lat 1995-2005 - konkretnie chodzi o slabe wahacze - jednak duzo zalezy od pewnych czynnikow - zamienniki sa na ogol slabe - - na fabrycznym zawiasie mozna przejechac i 100tys niestety zamiennik (nawet z ASO!) potrafi pasc juz i nieraz po 10tys ! srednio trzymaja po 30tys - auto swiat to okresla jako nietrwale - natomiast w niemieckich jako drobne problemy ;)
jak ktos chce trwale zawiasy - to raczej jakas honda - w japonczykach chyba inna guma jest :)
ja mam np w moim bravo oryginalne wahacze z 2001 - tylko ze one toczyly sie u niemca - u nas wypadna chyba juz na wiosne :/ czyli po jakis 15tys km (a nakulane mialy 170tys :P - fiaty i alfy to zlomy :P
niestety na nasze drogi samochod musi miec zawieszenie jak czolg - a nalezy pamietac ze niemcy jak czolgami na wschod jechali to tez im sie psuly :) - a my to na wschodzie mieszkamy - dziury, zimy srogie, solanka na drogach, dziury jak cala ukraina ....
co do alfy - ma wielowahaczowe zawieszenie - i to z przodu i z tylu - dlatego prowadzi sie rewelacyjnie - i jesli ktos mowi ze lepiej cos z grupy VW to nalezy sie zapytac jakie konkretnie - bo zwykla octavia ma zawieche z ...golfa a i stare paski maja proste zawieszenie z belka - nowe niestety maja aluminiowe wielowahacze - moze u helmutow jest ok - ale u nas tez sie potrafi fabryczna zawiecha kolo 100k km sypnac a na zamiennikach to juz gorki
nalezy tez pamietac ze ceny zamiennikow do paska pozowola kupic 2 albo i 3 komplety do alfy :P

w alfie 156na ten przyklad lubi pasc tuleja gornego wahacza - dolne sa raczej trwale - ale galka zawsze moze pasc - zasadnicze znaczenie ma starannosc montazu - jak ktos serwisuje u kowala co napierdziela lomem i mlotkiem to nie dziwne ze potem sie szybko psuje - najczesciej oslona przegubu jest rozerwana przy wpychaniu na sile - po 1 zimie przegub sie zaciera bo leje sie do niego woda - dotyczy to kazdego samochodu



Hmm... poczekam na dalsze wypowiedzi, mam nadzieję że temat się rozwinie, bo źle się czuję jak myślę że mam zrezygnować z Alfy na rzecz np. Passata ;/
hmm a co jest twoim priorytetem ? bo niestety - AR to kompromis - np bagaznik - choc ja na ten przyklad moglbym zyc szczesliwie z 350l bagaznikiem sportwagona 156 :P (pasek ma cos kolo 480 ?)

co do wyposazenia - to roznie - nawigacja - nieoplacalna - ze wzgledu na akutalizacje - byle lark z biedronki jest lepszy niz kazda fabryczna navi)
selespeed - automatyczne skrzynie - lepiej unikac - w Polszy malo ktore ASO ma przeszkolonych ludzi ktorzy potrafia to serwisowac (aso nie naprawia - tylko wymienia) - dodatkowo ludzie zajezdzaja skrzynie autoamtyczne - tam trzeba sprawdzac olej - a nei tylko kluczyk i ogien i dym z opon
generalnie selespeed z lat 2000 to taka troche kaszana - do ostrzejszej jazdy sie nie nadawalo ze wzgledu na opozneinia - dopiero nowe po modyfikacjach sa lepsze i trwalsze
skora - co kto lubi - skora w AR jest bardzo trwala jednak nie polecam jasnych - trzeba czyscic lub dawac do czyszczenia bardzo czesto a dzinsy lubia dac zafarb denim - po tym jak kupilem do domu jasny komplet wypoczynkowy to mi przeszla ochota na skore w aucie :)
najlepsze fotele to te w wersji recarro



Nie ja. Kolega z pracy; Sytuację znam z pierwszej ręki (razem kupowaliśmy, razem naprawialiśmy...)
To był sedan, 1.9 multijet 16V 150KM (z tego co pamiętam) w benzynie, 2000/2001 rocznik.

A jakie konkretniej problemy? W zasadzie każde :-) Elektronika, zawieszenie, skrzynia biegów, silnik... a samochód kupiony był z przebiegiem ~120tyś (na pewno nie kombinowany).
no wlasnie - nie mialem ale kolega kuzyna 4 wody po kisielu mial ....
do tego jak ci powiedzieli nie bylo 1.9 mutlijet 16v150KM benzynie w 2000r - multijet to traktor na gnojowke - czyli diesel - fakt ze 150KM i 16v glowica ale od 2005r
benzyny byly ale 2.0 TS i JTS - niestety - porazka - glownie za sprawa wariatora faz rozrzadu - potrafilo sie skopac po 10k km i potem silnik prychal kichal nierowno pracowal i zarl paliwo
kolego messer - niestety powielasz mity - AR nie jest jakos specjalnie bardziej wadliwa od sredniej w tym segmencie - nalezy pamietac ze inne marki tez maja przypadlosci - opla ruda wcina jak szalona - forda tez - ranty drzwi i klap ludzie maluja juz w 2 roku po zakupie ! fiaty i alfy mialy problemy z korozja przed latami 90 - od AR 156 i modeli bravo/brava nie ma z tym jakis wiekszych problemow - oczywiscie nie mozna wymagac aby 15letnie czy 12 letnie auto niekonswerwowane nigdy (bo przeciez nierdzwieje ! ) zaczyna potem miec problem z korozja (powstala najczesciej na wskutek uszkodzen na kraweznikach czy tez haratanie podwozia przy zmianie opon - podnosnik jest zakladany byle gdzie)
oczywiscie nie jest tak rozowo - zdazaja sie i wpadki - np ludzie na lini mieli zly dzien i nie odtluscili karoserii przed malowaniem itp etc - czasami wine ponosi menedzer ktory kaze przyspieszyc montaz bo plan trzeba wyrobic a to rzutuje potem na jakosc - niestety tak jest wszedzie - czasy kiedy nissana czy honde kupowalo sie z japonii to juz minely - teraz nissan to renault i sie jzu skonczylo - toyota jak widac ostatnio tez niespecjalnie robi
po prostu to nie te czasy zeby samochod byl niezniszczalny - ten blad zrobil tylko mercedes ale tez im przeszlo
po prostu mamy kupic model na gora 3 do 5 lat - a potem nowy - i niestety tak to jest teraz projektowane - podzespoly nie maja zbyt duzych marginesow eksploatacyjnych, sa czesto wysilone a do tego dochodzi ciecie kosztow - producenta nie bardzo obchodzi ze w modelu 10 letnim cos sie bedzie psuc - ale jesli w skali setek tysiecy egzemplarzy podczas perodukcji zaoszczedzi na kazdym np 5kg aluminium to w skali calosci sa to ogromne oszczednosci - niestety brak jakiegos wzmocnienia tu i tam powoduje ze potem tu sie urwie tam skrzywi a gdzie indziej skoroduje i odpadnie





To właśnie 156-stka zbudowała stereotyp awaryjności alfy.

bzdura
156 miala olbrzymia popularnosc - praktycznie z upadlej firmy ktora wykupil i zrestrukturyzowal fiat dzwignela sie na nogi i jest jednym z mocniejszych filarow Fiata (poza samym fiatem i bzdzinkami typu seicento czy 500setka)



Ja np. mam znajomego, który jeździ MiTo (sam się swego czasu przymierzałem, nawet jeździłem tą mocną benzyną - 1.4 turbo! - melodia!) -- ma ją od nowości, przeglądy robi gwarancyjne i żadnych problemów z nią nie ma.

biorac pod uwage ze to lepiej wyposazone i z lepszych materialow w srodku takie GrandePunto (te same podwozie i wiekszosc podzespolow - to co sie ma psuc jak w ASO wymieniaja wszystko - problemy zaczna sie pozniej po gwarancji jak sie kowale za to zabiora



Więc ten motor nazywał się inaczej.
To na pewno był benzyniak, 150KM o pojemności 1.9-2.0l (nie pamiętam dokłądnie, chyba 2 litry), no i na pewno 16V.

A czy się nazywa JTD, multijet, czy jakkolwiek inaczej -- to już znawcy mnie poprawią :)
Ja tylko wiem jak bolesne było, kiedy auto zatrzymało się w trasie kraków-lublin, jak było holowane i jak później wymieniali silnik na inny.... uhhh. Na samą myśl mam dreszcze.
hmm a nie masz dreszczy jak jedziesz autostrada np a4 na wroclaw i na odcinku 187km miedzy wrockiem a katosami znajdziesz latem serdnio 4 gotujace sie beemki ?
ja to bym sie bal .....
zreszta wlasciwie problem z chlodzeniem (sprzeglo wiskotyczne wentylatora zmaiast elektrycznego - do tego wysokie prawdopodobienstwo kupienia przegrzanego zloma zniechecily mnie do zakupu buni - choc strasnie ale to strasnie podoba mi sie e46 coupe po 2002r (no i wyeliminowano problem urywajacego sie tylnego mostu - korodowal i odpadal od naprezen tylnego napedu - a cholera wie czy to co chesz kupic bylo na kacji serwisowej czy nie i tylko czeka zeby odpasc (w jednymz top gear chomik kupil e46 sedan - i to w niemcach - na przegladzie wyszlo ze nie dostal by TUV bo to wrak byl - potem bal sie tym jedzic szybciej niz 60 :P


Mój kuzyn ma 156 ale nie widziałem aby nią jeździł ;-)
Alfa jak jest nowa jest to jest bella bellissima ale po 3 latach lepiej się pozbyć w cholerę.
To auto nie ma wiele wspólnego z trwałością.
akurat kazdego lepiej sie pozbyc w cholere po 3 latach - dotyczy nowego i uzywanego - w kazdym predzej czy pozniej po 3 latach nicnierobienia trzeba bedzie zaczac dokladac :P

a co do trwalosci - proponuje zastanowic sie dlaczego mozna kupic taniutko tyle renowek lagun mk2 w dieslu ?
tam to sie sypie - do tego reanult zunaje ze glebokie rysy i przetarcia na panewkach walu po 100k km to nic takiego hehe (tak odpisali do autoswiata - oczywiscie problem moze byc jednostkowy ale sama odpowiedz poraza - oczywiscie przeciez mozna tez jezdzic dodajac co 1000km 3l barwnika do paliwa typu 10w40 :)

z autem i tak jest nieco jak na loterii - jesli tanie i z niskiego segmentu to prawie kazde jest dobre - wraz z komplikacja mechanizmow dochodza rozne awarie potem
jak to okresla moj znajomy ktory ma stara e30 jak i e60 - to o ile e30 jezdzi dla przyjemnosci to o e60 mowi "k...a ile tu sie rzeczy moze sp..lic" :)

dlatego obecne auto kupilem z przelomu wieku - bo nie ma cholernej elektroniki w postacji szyn multiplexowych - i jedzi sie bardzo dobrze - ew usterki da sie latwo zdiagnozowac samemu (fejs za 60zl) a nie wzywac lawete do przepalonej zarowki

mam tez peugeota 206 z 2003 - wersja cabrio - i jak na razie odpukac jakos jezdzi - choc raz do roku trzeba wymieniac sterownik biegu jalowego, a BSI kilka razy w roku dostaje jakiegos kociokwiku i raportuje blad analizy spalin i ogranicza moc - usterka znika sama nastepnego dnia
a o porabanej hydraulice dachu to nie wspomne


wracajac do samego tematu
proponuje obejrzec fora - szczegolnie cuore sportivo
samochod dobrze jest kupowac sprawdzony - jak szukalem swego czasu to wiekszosc to przystanki po przeszczepach
w miare sensowne modele (wyposazenie, stan prezentowaly sie na stronie superalfa.pl - choc ceny mieli spore
- z drugiej strony jednak oni skupuja na zachodzie bezposrednio od 1 wlasciciela - po imporcie wymieniaja co trzeba - np zawieche, akumulator, paski, plyny oraz robia pranie wnetrza - wystarczy spojrzec w oferte


taka 2.4 JTD to sam miod - 5 garnkow + walki wyrownujace i CR 2 genereracji, 4 zawory na cylinder i fazy wtrysku powoduja ze naprawde ciezko sie zorientowac na pierwszy rzut ucha ze to traktor (nie klekota tylko bardziej takie brrum robi - ciezko to opisac)
do tego 175 wloskich kucy ciagnie do przodu jak spadajaca kotwica :)

niestety za dobre auto trzeba dac - a i tak nie bedzie tak ze nie trzeba inwestowac tylko wsiadac i jezdzic - bo to sie zemsci - za 2lata - i niestety na rynku jest sporo samochodow zajezdzonych przez takich co tylko wsiadaja i jezdza na gora 2-3lata

ja zajezdzilem fiata - ale latami NIC nie robilem - bo akurat nic sie nie psulo - a potem jak sie zepsulo to akurat bylo nie ma zmiluj - pedz samochodziku (mialem wycieki plynu chlodzacego - jak musialem pedzic noca do lodzi do matki do szpitala to dolewalem tylko plyn w trasie - zaraz potem okazalo sie ze poszly pierscienie - no coz fiat to zlom - co to zeby bez wody nie jedzil :P

teraz mam drugiego i traktora - niestety po 10 latach zaniemogl akumulator i tylko patrzec jak zajechane przednie zawiesZenie po 170tys padnie na polskich rowniotkich asfaltach :P

miala byc alfa 156SW ale niestety wydatki niespodziewane skosily budzet - a juz bylem na etapie zaliczki i kierunek UM rejestracja pojazdow - ale stalo sie jak stalo - jest bravo ale z traktorem :P

niestety nie wiem co bede bral nasptepne - 159 bylo by milo - ale ze wzgledu na niezbadane wyroki Boze moze sie skonczyc na loganie 7 osobowym hehe

messer
12-10-2010, 18:23
Jako, że muszę wychodzić, a widzę, że zajadle kolega powyżej próbuje nawiązać tu - merytoryczna jak sądzę - dyskusję - powrócę :)

Na szybko uściślając: Żadna 4-ta woda po żadnym kisielu. Kolega nie opowiadał mi, tylko to człowiek, który siedzi ze mną biurko w biurko w pracy. Auto kupowaliśmy wspólnie (byłem z nim przy zakupie, razem "sprawdzaliśmy", później wielokrotnie go holowałem, podwoziłęm, odbierałem auto z wartatu) -- więc sprawę znam z 1-szej ręki, dokładnie tak, jakby to było moje auto.

Co do reszty - to na za chwilę :)

motyl
12-10-2010, 18:40
Aby coś dowiedzieć się o aucie wystarczy zobaczyć jaki jest spadek ceny modelu na rynku wtórnym. Koniec kropka :)

freefly
12-10-2010, 19:01
tragicznie ? eee jesli JTD to w sumie silnik nie robi problemow (tzn jakos jest ponizej sredniej niz wszystkie insze TDDI dCi i jakies wynalazki - fiat z magnetti marelli wymyslili komrecyjne comon raile do osobowek - 156 1.9 JTD 105KM to pierwszy diesel w tej technologii w 1997r - potem sprzedali licencje Boshowi a inni producenci stosuja rozwiazania podobne co nie znaczy lepsze - vide francuskie dCi z elektronika sagema (brrrrr)


W 1992 roku Caterpillar jako pierwszy zastosował common rail w okrętowych silnikach diesla. A w motoryzacji jako pierwszy Fiat jak zresztą napisałeś. Ale Fiat nie był pomysłodawcą. Caterpillar w 1992 roku uzyskał patent na common rail, a wniosek o przyznanie patentu złozony był w 1990 roku. Później to były róznego rodzaju modyfikacje, ale sam pomysł jest "amerykansky".

Pawliko
12-10-2010, 19:55
Bagażnik nie jest dla nas ważny jakoś szczególnie :) niech wejdą graty na tygodniowe wakacje dla 3 osób i to tyle, ewentualnie jakaś skrzynka basowa do tego :D hehe
Sam nie wiem... trzeba będzie dobrze obejrzeć jakąś Bellę przed zakupem, tak jak się to zawsze robi, wiadomo :)

prz3mo
12-10-2010, 19:56
Aby coś dowiedzieć się o aucie wystarczy zobaczyć jaki jest spadek ceny modelu na rynku wtórnym. Koniec kropka :)

Dokładnie.

Czornyj
12-10-2010, 20:19
Aby coś dowiedzieć się o aucie wystarczy zobaczyć jaki jest spadek ceny modelu na rynku wtórnym. Koniec kropka :)

Taaa - i potem wybór jest już prosty :lol:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img.gratka.pl/upload/auto/-1/bd/55/12868877885043_A_M.jpg)
http://moto.gratka.pl/tresc/toyota-corolla-sol-1-5-benzyna-12126889.html#e92d073218de7776,1 (http://moto.gratka.pl/tresc/toyota-corolla-sol-1-5-benzyna-12126889.html#e92d073218de7776,1)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img.gratka.pl/upload/auto/10763/ogl/e4/07/12867928226891_C_M.jpg)
http://moto.gratka.pl/tresc/alfa-romeo-156-1-9-diesel-12122987.html#9a109591e167fb9d,1 (http://moto.gratka.pl/tresc/alfa-romeo-156-1-9-diesel-12122987.html#9a109591e167fb9d,1)

M_B
12-10-2010, 20:48
Aby coś dowiedzieć się o aucie wystarczy zobaczyć jaki jest spadek ceny modelu na rynku wtórnym. Koniec kropka :)

No ja się nie zgadzam! Ale macie prawo oczywiście tak twierdzić, nie zabijcie mnie za moje odmienne zdanie.

messer
12-10-2010, 21:03
W odpowiedzi na post kolegi madburn (przez który w całości przebrnąłem) - pewnie, że generalizowanie jest z gruntu okraszone błędem.

Ja w wątku się odezwałem, bo kolega pytał o Alfę 156, z którą akurat miałem organoleptycznie do czynienia. I niestety moje doświadczenia potwierdzają stereotyp, wpisują się w ten stereotyp "jak znalazł".
Oczywiście, te problemy można zgonić na różne czynniki. Może miał pecha? Może auto było zajeżdżone? Może było serwisowane przez "kowala z łomem"? Kto wie. To było kupione na rynku wtórnym.
I może to po prostu czysty przypadek, że akurat ta AR 156 się rozsypała. A stary mercedes, ford - ba - nawet daewoo nexia! jeżdża do dziś, choć starsze i bardziej zmęczone jazdą niż tamta 156-ka :-)

Ja tam na autach znam się tyle, co każdy szary zjadacz chleba (czy po prostu kierowca). I po doświadczeniach, jakie zdobyłem, Alfę Romeo 156 z benzynowym, szesnastozaworowym silnikiem o mocy 150KM o nazwie mi nie znanej ;-) odradzam.
Pomimo, że łądnie wygląda, świetnie się prowadzi i daje dużo frajdy z jazdy.

... znaczy wtedy, jak jeździ. bo jak stoi w warsztacie, to daje frajdy trochę mniej :-D

pmsphotography
12-10-2010, 23:18
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img.gratka.pl/upload/auto/10763/ogl/e4/07/12867928226891_C_M.jpg)
http://moto.gratka.pl/tresc/alfa-romeo-156-1-9-diesel-12122987.html#9a109591e167fb9d,1 (http://moto.gratka.pl/tresc/alfa-romeo-156-1-9-diesel-12122987.html#9a109591e167fb9d,1)


Tą w razie czego mogę obejrzeć na żywo ;-)

madburn
12-10-2010, 23:21
stary mercedes ford czy nexia (kadet) to sa auta z innej epoki + niewiele tam rzeczy ktore sie moga zepsuc
pozostaje jedynie korazja i zuzycie ekploatacyjne :)

wiesz - po raportach od kolegi z biurka to roznie moze byc :)
ja np mysle ze nowe 3jki bmw maja skopane ogrzewanie - bo kolega z pracy ciagle zima w czapce jezdzi hehe

oczywiscie dla jednych np czestsze wymiany elementow zawieszenia to wada - dla innych nie (pewnie takich co nie jada to aso - tylko wymieniaja sami lub w zwyklym warsztacie

jestem juz weteranem (dinozaurem) forum BBM (bravo/a Marea) - naprawde sporo osob przeskoczylo tam na AR156 - moze to posiadanie fiata przyzwyczailo do tego ze wahacz lubi sie zepsuc :)
generalnie jednak kazdy alfista powie ze tylko traktory - JTD
benzyna tylko v6 - pozostale to raczej dla odwaznych (sa tacy co i LPG montuja - choc alfa raczej tego nie lubi (a raczej jej elektronika)

znam takich co i paska kupili - sa tacy co mowia nigdy wiecej fiata (coz kazdy ma epizody w zyciu)
inni tylko dlatego ze rodzina = duzy bagaznik wiec do 156 wzdychaja a tesknia do maryski sprzedanej tylko dlatego ze byla juz wiekowa (do 2002 - chyba ze ktos ma chody w brazyli )

tak AR duzo traci na wartosci (ale u nas :P)
mit panzerwagena w polsce trwa nowe pasaty nawet ujda ale te z poczatku 2000 r to cegly w porownaniu do AR156
do tego nowe pasaty (wogole wszystkie auta) urosly wiec nie mozna porownywac juz paska do 156 tylko raczej do 159 (ale i tak kombi w AR to nie karawan tylko wysublimiwana sylwetka stylistyczna - a zatem przerost formy nad trescia i uzytecznoscia)

z osobistych i nie tylko doswiadczen wynika ze najgorzej jest z samochodami z poczatku produkcji (choroby wieku dzieciecego - niestety modele sa niejako na zywca wprowadzane - a potem klienci to beta testerzy :P
pod koniec produkcji modelu zwykle jest juz gorzej - tez sie sporo rzeczy sypie (ale mniej to widac bo to mlodsze srednio o 5 lat modele)

widac to np w katalogach firmowcyh czesci
modyfikacje czesci nastepuja zwykle 2 - poprawka do modelu pierwotnego - oraz poprawki po liftingu
te pierwsze to poprawki jakosci - lifting tez duzo zmienia - jednak potem dochodzi do glosu ksiegowy
coby tu obciacm uproscic zeby auto bylo tansze - w koncu model juz sie starzeje, konkurecja dyszy na plecach a ceny obnizac trzeba - oszczednosci potem wychodza klientowi bokiem :P


ja bym bral 156 po lifice w wersji kombi - ale mnie 350l bagaznika wystarcza
oczywiscie bunia e46 tez mocno depta po pietach - choc akurat kombiak wyglada jak samobiezne dzialo Sturmgeschütz IV - a sedan czy nawet coupe maja wieksze bagazniki od AR :)
ciasnota w srodku podobna - bo oba to takie lepsiejsze kompakty
problem w tym ze dobra bunie trudno znalesc - latwiej chyba alfe
same naprawy eksploatacyjne nie sa dorgie w obu przypadkach - problem zaczyna sie przy awariach
alfa ma sporo czesci wspolnych z fiatem
dzien dobry w BMW kosztuje niestety 300zl (podpiecie pod komputer ktore nieczego nienaprawia a okresla jedynie na jakie kwoty sie szykowac)
duze benzyny i BMW i AR sa drogie w ujezdzaniu
diesel z BMW jest swietny - po d warunkiem ze jest na gwarancji - potem ciezko znalezc dobrego fachowca a nie partacza - bo ceny z ASO mroza nawet zagorzalych zwolennikow buni


a na koniec - czasami kupujemy auto ktore wczesniej wogole nie bylo na naszej liscie - ale akurat trafia sie egzemplarz np po tesciu czy po znajomym ktore ma udokumentowana historie - i wtedy zamiast fajnym wozkiem jezdzimy przecietnym toczydlem ktore nie sprawia wiekszych problemow :)

ja doszedlem do etapu ze nastepne auto to chyba trzeba bedzie zbudowac - marzy mi sie replika shelby cobra - ale pewnie zaczne od lotusa seven - tylny naped, zadnych ESP, ABS ETC ITP tylko 120kucy i 500kg masy :)

a wtedy samochodem na codzien bedzie jakis woz dla ludu :)

Pawliko
Pasek jest praktyczy - jak kazde kombi
ma tez spore powodzenie u tych co im czapka gore :(

astra mala - vectra wieksza - omega to juz luksus
z opla masz tez signum - taka inna vectra :)

fiat na bazie vectry robi Crome - calkiem przyjemna kanapa do powozenia ze 150konnym taktorem pod dywanem :)
Kromka jest droga -ale uzywane juz maja normalne ceny
niezle sa lancie (tez tylko JTD) choc osobiscie uwazam ze maja za spokojna i udziwniona stylistyke

co do nissana primera P12 to renault
ja bym nie umial chyba jezdzic samochodem z predkosciomierzem na srodku - w mini to sie sprawdzalo ... ale w jarisce juz drzazni

jak slusznie pisali ci koledzy - skoda octavia to niezly wybor - choc taki .... flotowy
na poliftowa ci nie starczy raczej kasy - a mk1 sa bardzo toporne w srodku - niby kwestia przyzwyczajenia - ale ja jezdze srodkiem samochodu a nie np jego tylna klapa czy sylwetka (jak widze kokpit meganki mk2 to mnie az telepie z obrzydzenia :)

po wytypowaniu interesujacych cie modeli warto wybrac sie na niezobowiazujace jazdy probne u znajmych - czyli po prostu przmierzyc sie - bo na fotkach czy na ulicy to jedno a prowadzenie to co innego

Majek
13-10-2010, 01:14
Wiecie co? Coś Wam powiem... Można się fascynować piękną sylwetką samochodu, cmokać, ahać i ohać nad nim, tylko co z tego, skoro samochód ten nie jeździ, tylko w warsztacie/serwisie stoi? Co mi wtedy po najpiękniejszym w tej części Drogi Mlecznej aucie, skoro nie mam z niego pożytku? No chyba, że ktoś jest kolekcjonerem...

Miałem okres fascynacji samochodami francuskimi, za to patrzeć nie mogłem na wszelkie niemieckie auta... Była zatem Laguna jedna, druga, był Peugeot 307, 407... Bo takie ładne, takie subtelne, takie niewyciosane. Rekordzistami w tym zestawieniu pod względem ilości wizyt w serwisie były Laguna II i 407-ka. I w końcu kupiłem Passata właśnie... I to jeszcze kombi... Duży doopowóz dla całej rodziny. Przynajmniej nie mam problemów, żeby się na wakacje spakować... A że ich jeździ setki po drogach? No to co? Octawi jeździ jeszcze więcej. Jakoś zupełnie mnie to nie dręczy. A Paździoch, jak to Paździoch... Może szczytem uniesień stylistycznych nie jest (mowa o 3C, czy B6, jak kto woli), ale nie można też powiedzieć, żeby był paskudny, widuje się większe koszmarki, w każdym razie. Jest stylistycznie co najmniej poprawny, może trochę nudny, ale za to w odróżnieniu od bardzo, moim zdaniem, ładnego Puga 407, nie psuje się w nim absolutnie nic. Ostatni raz samochód był w serwisie na przeglądzie, i gdyby komputer nie zaczął wykrzykiwać, że kolejny przegląd się zbliża, to by pewnie tam jeszcze długo nie trafił. Nie wiem, może mam jakiś szczęśliwy egzemplarz... No i skrzyni DSG nie zamieniłbym na nic innego. A jest jeszcze kilka innych bajerów, które lubię w tym aucie, a które u konkurencji trudno znaleźć. Aaa... Dzisiaj uległem zaskoczeniu, gdy spojrzałem na średnie spalanie. 5,5 l/100km w cyklu mieszanym z przewagą jazdy po mieście. Także mówcie sobie o Pasztecie co chcecie, ale ja będę się upierał, że to dobre i solidne auto.

mswilk
13-10-2010, 09:09
Gratki. Widze, ze jednak poszedles w strone cruiser a nie naked...to malo deszczu, wydechow tirow na prawa strone i szerokiej:-).


Dzięki !

(ale to już chyba w następnym sezonie...)

madburn
13-10-2010, 09:23
hmm pasek z DSG ? to ale b6 to juz nieco inna liga - w budzecie Pawliko to raczej cegla B5 - a ten to uz jakos specjalnie ladny nie jest choc ujdzie
b6 jest calkiem udany - ale reke do tego jak i innych fałwejów przyłożyl Walter de Silva - uwaga ! - to ten co popelnil np AR 156 i AR147 (wyraznie widac ze ibiza jest praktycznie kopia tylko bez scudetto na masce :P)
de Silva wyraznie podciagnal Audi i VW - przestaly byc topornie wycisana bryla

Czornyj
13-10-2010, 09:43
Tu się nie zgodzę - Pasek B5 dziś może wydawać się ramotą, ale mz. jego ascetyczna linia to kawał dobrej, designerskiej roboty i kiedy wchodził na rynek naprawdę się podobał, szczególnie na tle topornego B4. B5.5 oraz B6 to przytyte B5 opanierowane chromem, schlebiającym ludycznym gustom helmutów.

ASAHI
13-10-2010, 10:44
ja polecam cos takiego:
http://otomoto.pl/subaru-legacy-2-5-boxer-avd-4x4-bezpieczny-C15610722.html

lub
http://otomoto.pl/subaru-legacy-C13889747.html

jak nie kombi to mozna spojrzec na sedana, komfort, wygoda, no i napęd na 4 kółka, w zimie rewelacja. trafisz na zadbany egzemplarz to będziesz się cieszył.

mjr
13-10-2010, 10:46
(ale to już chyba w następnym sezonie...)

Dlaczego?
Ja cały czas jeżdżę swoją Kawą.
Mróz mi nie przeszkadza, gorzej jak będzie intensywnie padać.

:)

Czornyj
13-10-2010, 10:50
Na Subarynę, tak samo jak na AR potrzebny jest amator - ktoś, kto kupuje AR akceptuje jej awaryjność, w zamian zyskując estetykę i elegancję - w przypadku Subaru jest dokładnie na odwrót, te auta są bezawaryjne, ale brzydkie jak grzech pierworodny.

ASAHI
13-10-2010, 10:54
Czornyj, ale jak się tym fajnie w zakręty wchodzi !!
Mówie o subarybce, mam taka z 2001 Legacy w kombi i mimo iż ma tylko 125 KM to jazda w niej to czysta radość, a co do wyglądu - to inni na mnie patrzą :-) ( często z tyłu :D )

Czornyj
13-10-2010, 11:12
Czornyj, ale jak się tym fajnie w zakręty wchodzi !!
Mówie o subarybce, mam taka z 2001 Legacy w kombi i mimo iż ma tylko 125 KM to jazda w niej to czysta radość, a co do wyglądu - to inni na mnie patrzą :-) ( często z tyłu :D )

ASAHI - ale jakie dupencje można poznać w poczekalni serwisu AR!!! Wszystko ma plusy dodatnie i plusy ujemne, a co do wyglądu, to mimo wszystko zanim wsiądziesz musisz swoje wycierpieć, a w środku wcale nie jest lepiej, tylko wręcz przeciwnie :lol:

fafniak
13-10-2010, 11:14
Jeden z kierowników produkcji przewiózł mnie subaru - jakieś niebieskie ;)
Po jeździe powiedziałem mu że jedyne co mi się podoba w tym aucie to silnik cała reszta przeznaczona jest do testowania odporności różnych części organizmu.
Z ulgą wsiadłem potem do mojej 10 letniej Xantii i pojechałem spokojnie do domku :D
Wiem ze u nas panuje opinia nie kupuj nic na F (fiat ford francuz) , ale z budżetem ok. 30tyś proponuję aby zastanowić się nad c5 w wersji II - w żadnym wypadku wersja I.
I sprowadzić z holandi - polecam :)

ASAHI
13-10-2010, 11:33
jak jechałeś wersją Imprezy RA to nic dziwnego że Ci dupę chciało urwać :-)
Tam masz jakieś 340 KM przy wadze pojazdu 1200 kg, może mniej, utwardzony zawias, pewnie sportowe fotele, więc ktoś przyzwyczajony do komfortu limuzyn na F poczuł się nieswojo :D

Czornyj
13-10-2010, 11:37
jak jechałeś wersją Imprezy RA to nic dziwnego że Ci dupę chciało urwać :-)
Tam masz jakieś 340 KM przy wadze pojazdu 1200 kg, może mniej, utwardzony zawias, pewnie sportowe fotele, więc ktoś przyzwyczajony do komfortu limuzyn na F poczuł się nieswojo :D

Ktoś przyzwyczajony do Cytryny na hydropneumatyku będzie cierpiał w 90% innych samochodów. To jest kolejne b. specyficzne auto, które można kochać lub nienawidzieć.

rg2000
13-10-2010, 13:22
Jeden z kierowników produkcji przewiózł mnie subaru - jakieś niebieskie ;)
Po jeździe powiedziałem mu że jedyne co mi się podoba w tym aucie to silnik cała reszta przeznaczona jest do testowania odporności różnych części organizmu.
Z ulgą wsiadłem potem do mojej 10 letniej Xantii i pojechałem spokojnie do domku :D
Wiem ze u nas panuje opinia nie kupuj nic na F (fiat ford francuz) , ale z budżetem ok. 30tyś proponuję aby zastanowić się nad c5 w wersji II - w żadnym wypadku wersja I.
I sprowadzić z holandi - polecam :)

Miałem c5 w wersji I i złego słowa nie mogę o tym aucie powiedzieć. Gdyby mi nie ukradli, to pewnie do dziś bym jeździł. Oczywiście nie każdemu będzie to zawieszenie pasować, ja je uwielbiałem - normalnie kanapa na kółkach.

fafniak
13-10-2010, 13:30
No to chyba dobrze trafiłeś, albo kupiłeś może ostatnie wersje serii I ? Bo ja mając plany zakupu tego samochodu po rozmowach z dwoma serwisantami ( nie firmowi ale cytryny robią od kilkunastu lat) stwierdziłem że w jedynkę nie ma sensu się pakować

rg2000
13-10-2010, 14:30
Teraz to z każdym autem trzeba dobrze trafić :) Miałem silnik 1.9 jtd we fiaciku stilo, kolega ma w alfie 147 i wszystko śmiga super. Ja na 156 sw chorowałem, ale dałem sobie spokój, bo jestem z tych co po warsztatach nie lubią siedzieć.

marekm
13-10-2010, 16:20
W zimie też można. :smile:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i67.photobucket.com/albums/h310/Marek_M/Varadero/sople.jpg)

Fotka z tegorocznego wypadu w szwajcarskie Alpy.

mswilk
13-10-2010, 17:41
W zimie też można. :smile:[/I]

WOW !
W takim razie sprawa do zastanowienia, tylko że .... chromów szkoda ;)

Pawliko
13-10-2010, 17:45
Nigdy w życiu C5tki, daj Pan spokój, ja po przesiadce ze zglebionej Astry na profilu 40 wsiadłbym do C5tki na hydropneumacie z balonem 65 chyba bałbym się zakrętów :D
To Legacy które pokazał ASAHI jest ładne, szczególnie przód elegancki :) nie wiem co Wy od tego chcecie :D w środku troszkę topornie tylko. Poważnie subaru jest bezawaryjne? A w razie czego jak koszt części itp? Nie ma może takich w dieslu, albo lubiącej gaz benzynie? BO chyba oszczedne te benzyniaki nie są... :)
kurde, za drogie te Subaryny... :(

Gadałem z ojcem dzisiaj, i w sumie też trochę boi się tej awaryjności AR... mam wrażenie, że to może się skończyć na Maździe 3 lub 6 ^^ :D

M_B
13-10-2010, 17:48
Awaryjność zależy od tego jak się dba o auto, a przede wszystkim od szczęścia. Z mojego doświadczenia Toyota awaryjna, Renault bezawaryjne. Czyli całkiem na odwrót obiegowych opinii.

fafniak
13-10-2010, 17:48
Trzeba było od razu napisać żeś maniak wozu drabiniastego z silnikiem rakietowym :D

ASAHI
13-10-2010, 17:51
Z forum Subaru skopiowane:
Dziś pora przedstawić listę 10 najlepszych marek samochodów w kategorii ‘Raport TUV’:

1. Porsche (pozycja bez zmian w porównaniu z czerwcem 2009)
2. Subaru (pozycja bez zmian w porównaniu z czerwcem 2009)
3. Toyota (pozycja bez zmian w porównaniu z czerwcem 2009)
4. Saab (awans o dwa miejsca w porównaniu z czerwcem 2009)
5. Mazda (pozycja bez zmian w porównaniu z czerwcem 2009)
6. Smart (awans o jedno miejsce w porównaniu z czerwcem 2009)
7. Honda (spadek o trzy miejsca w porównaniu z czerwcem 2009)
8. Mitsubishi (awans o jedno miejsce w porównaniu z czerwcem 2009)
9. Audi (spadek o jedno miejsce w porównaniu z czerwcem 2009)
10. Volkswagen (pozycja bez zmian w porównaniu z czerwcem 2009


i jeszcze coś:
Auto moto nr 10/2010:
Nr 1 (wybór redakcji) w kategorii samochody używane KOMPAKTOWE SUVy dla SUBARU FORESTER (2003-2008).
+ prezentacja Forestera z ww roczników (4 strony)

Pawliko
13-10-2010, 17:55
10 odpada
9 za drogie
8, ten kozacki Galant już za stary
7, na Accorda nas nie stać
6 :) :) :)
5 - hihi :) 3ka w sedanie... :)
4 - 9-3 ;(( za drogi :(
3 - nie ma żadnej sensownie ładnej :P
2 - Legacy za drogie :/
1 - :) :) :)

Renault mieliśmy, w prawdzie nie te dzisiejsze elektroniczne wynalazki :) Mieliśmy 3 albo 4 R19 i Lagunę I, spisywały się elegancko :) Z Toyotą nie mieliśmy do czynienia, ale przed Astrą mieliśmy Primerę P11 i było to nasze najlepsze do tej pory auto :D Ja wierzę w japońską technologię :>

nie no, tak patrzę i jednak te Legacy są za drogie, a szkooooooda... bo 30kafli to nie będzie na pewno.
Cholera... widzę że z Mazda 3 w sedanie to też jest problem powiedzmy do 26 kafli... :/

Prośba do moda - proszę o zmianę nazwy tematu na bardziej ogólniejszą, bo temat schodzi na inne auta i chcę go dalej ciągnąć :D

M_B
13-10-2010, 18:01
To ja proponuję mix renault i japońskiej technologii czyli nissan primera.

Pawliko
13-10-2010, 18:19
boję się elektroniki Renault. Primera P12 nie jest zła, ale trochę takie dziwne to auto...

Czy miał ktoś do czynienia z E39? Jakie opinie zbiera klekot 2.5 163KM, na common railu już bodajże... znajomy ma taką bumę i jedzie to nieziemsko... :) ciekaw jestem jakie ma opinie, może by sobie BMW sprawic... w sumie chodzę w dresach... :D

Rafał_Sz
13-10-2010, 18:49
boję się elektroniki Renault. Primera P12 nie jest zła, ale trochę takie dziwne to auto...

Czy miał ktoś do czynienia z E39? Jakie opinie zbiera klekot 2.5 163KM, na common railu już bodajże... znajomy ma taką bumę i jedzie to nieziemsko... :) ciekaw jestem jakie ma opinie, może by sobie BMW sprawic... w sumie chodzę w dresach... :D
Trzeba być bardzo czujnym przy kupnie ropniaka BMW. Pamiętaj, że to auto waży w tej wersji silnikowej 1600 kg, więc do setki masz marne 10 s z hakiem (;)).

Silnik M51 to stary t.diesel, a silnik M57 to diesel na CR. Jeśli ma 163 koniki, to jest to ta druga wersja.

Bardzo zależy Ci na oszczędnym spalaniu?

Kundzior
13-10-2010, 18:55
boję się elektroniki Renault. Primera P12 nie jest zła, ale trochę takie dziwne to auto...

Czy miał ktoś do czynienia z E39? Jakie opinie zbiera klekot 2.5 163KM, na common railu już bodajże... znajomy ma taką bumę i jedzie to nieziemsko... :) ciekaw jestem jakie ma opinie, może by sobie BMW sprawic... w sumie chodzę w dresach... :D

Rudy lubi te auto.

Wy Seata nigdy nie mieliście że narzekacie.

ASAHI
13-10-2010, 19:01
No Seaty podobno poszły w jakość, ale Skody też. I zależy czego od samochodu się oczekuje i jak się o auto dba.
Ja o swoje dbam, robię co trzeba u ogarniających subarynki i jestem zadowolony. Niedługo kupię świnkowozowi nowe buciki na zime :-)

jarek76
13-10-2010, 19:03
Ja mam BMW E46 z dwulitrowym klekotem, po lifcie.
Mogę z czystym sumieniem polecić, z zastrzeżeniem że trzeba trochę poszukać zaczym znajdzie się coś dobrego :)

Pawliko
13-10-2010, 19:06
Bardzo zależy Ci na oszczędnym spalaniu?
Mało się jeździ, ogólnie rocznie 10-15tys. km, a więc malutko... jedyne trasy jakie auto u nas robi to wyjazd na wakacje, kilka razy w roku do Torunia do babulki, no i zloty ogólnopolskie :D tak to ciągle po małym mieście, silnik się nie nagrzeje, benzyna ciągle na ssaniu, szczególnie zimą, żarłaby trochę... a dieslem jednak wychodzi tanio. Gorzej, jak się coś zepsuje, ale (odpukać) narazie nic się nie dzieje :)

10s do setki to nie taka tragedia chyba, obecnie mam koło 1400kg i 82KM i 185Nm także mam gorzej :D katalogowo coś koło 14s, ale realnie powinien koło 12-13s zrobić... plus ciężkie koła do tego :/

do Seata nic nie mam, do Skody w sumie też nie. Octavia II jest bardzo ładna, ale za droga. I-nka odpada. A Seat? Jaki? Tolek II wygląda za staro, Leon I jest fajny, ale też trochę staro wygląda, wolałbym E39 :P
a może E46? Wizualnie jest super :) a jak reszta kwestii? Słyszałem że klekot 3.0 to bdb silnik, tylko że taka wersja będzie dla nas pewnie za droga... a 2.0D?

ASAHI
13-10-2010, 19:12
jeśli myślisz o nowym dieslu to jest to wrazliwe na paliwo, jak wlejesz syf to licz się z kosztami, pójda wtryski - czasem po 1200 zł sztuka, pompa ceny od 6 tyś, plus kilka innych drobiazgów i koszt naprawy zamknie się w kwocie 15 tyś. Za połowe tej ceny kupisz wtedy silnik, a przy małych przebiegach masz auto niedogrzane, jak masz dpf to po zapchaniu koszt kilka tysi, a zapcha się jak nie będziesz co jakiś czas gonił auta do wypalenia syfu z niego. Benzyna jednak wg mnie dla Ciebie byłaby lepsza, ale po prostu to sobie przelicz, i przemyśl. Poza tym diesel w zimie też troszku więcej pali a czasem trudniej go zapalić.

M_B
13-10-2010, 19:14
10s do setki to nie taka tragedia chyba, obecnie mam koło 1400kg i 82KM i 185Nm także mam gorzej :D katalogowo coś koło 14s, ale realnie powinien koło 12-13s zrobić...


Ja w Kangoo dCi 82KM 200Nm mam 11,3s wg producenta. :) 1200kg

Rafał_Sz
13-10-2010, 19:15
Mało się jeździ, ogólnie rocznie 10-15tys. km, a więc malutko... (...)

To na razie spróbuję wybadać teren. :)

Co powiesz na 286 koników i 440 niutonów, czyli 6,5 s do setki oraz wszelkie możliwe dodatki jaki tylko mogą się znaleźć w samochodzie (łącznie z Webasto które znacząco obniża spalanie zimą, a kosmicznie podwyższa komfort porannego wsiadania do auta)?

Pawliko
13-10-2010, 19:16
Mówiłem ojcu o benzynie, że przy ewentualnej awarii w dieslu będą koszta, ale jakoś nie mogę go przekonać, nie wiem dlaczego. Dodatkowo jak powiem mu o BMW w benzynie to od razu widzi ten dystrybutor który codziennie wg niego musiałby odwiedzać :D :D
Jeżeli diesel to na pewno bez filtra cząstek stałych, bo to jest koszmar :) paliwo lejemy na Shellu.

Wziąłem na Allegro E46 na gnojówkę, do 26 kafli, powyżej 2001r. to od cholery ich jest... mam kolejne auto, które wizualnie wg mnie jest na poziomie Alfy... a co z awaryjnością w przypadku 2.0D?


To na razie spróbuję wybadać teren. :)

Co powiesz na 286 koników i 440 niutonów, czyli 6,5 s do setki oraz wszelkie możliwe dodatki jaki tylko mogą się znaleźć w samochodzie (łącznie z Webasto które znacząco obniża spalanie zimą, a kosmicznie podwyższa komfort porannego wsiadania do auta)?

eee? :D Jak ojciec usłyszy o takich danych technicznych to znowu przypomina mu się ten dystrybutor z rosnącą złotówką :D a co proponujesz? E39 540i? :P

slivus
13-10-2010, 19:18
4 - 9-3 ;(( za drogi :(

[/B]
Nie wiesz co tracisz ;)
Przy dużym szczęściu kupisz za tą kasę już SportSedana ale nie polecam bo to kwota w sam raz na 9-3 I Aero w ładnym stanie. Świetne auto -ponadczasowa sylwetka, lotnicze naleciałości, bezpieczeństwo... Najlepiej z początku produkcji z silnikiem b204r który jest pozbawiony kilku wad występujących w nowszej wersji, no i bez problemu znosi moce 300+ a wtedy z rolowanego startu naprawdę mało które sportowe auto ma szanse ;)

Pawliko
13-10-2010, 19:20
nie mów mi proszę o Saabie, skoro nie stac mnie na niego, bo tylko się denerwuję niepotrzebnie :D

jarek76
13-10-2010, 19:22
Słyszałem że klekot 3.0 to bdb silnik, tylko że taka wersja będzie dla nas pewnie za droga... a 2.0D?

Bardzo dobry ale całe auto jest dużo droższe w utrzymaniu, zawieszenie, hamulce, opony, więcej pali, itp. (poczytaj na ten temat na forum BMW). Zastanawiałem się nad 3.0 ale trafił się 2.0 w dobrym stanie więc kupiłem.
2.0 d musisz szukać po 2001r. Wtedy zaczęli wkładać silnik z CR i moc podniesiono ze 136 na 150kM.
Auto naprawdę bardzo ciche i komfortowe, a pali średnio 7litrów (50/50 trasa/miasto), a ja nie oszczędzam:), na trasie można spokojnie zejść do 6l/100km.

PS w 3.0 też masz dwa różne silniki przed 2001-184kM i po 2001 - 204kM z CR

Rafał_Sz
13-10-2010, 19:25
(...) a co proponujesz? E39 540i? :P
A skąd! Ja nic nie proponuję!
;):)

j_szczygiel
13-10-2010, 19:26
nie mów mi proszę o Saabie, skoro nie stac mnie na niego, bo tylko się denerwuję niepotrzebnie :D

Slivus pisze o 9-3 pierwszej generacji, czyli nastepcy 900NG, ktorego za kwote jaka dysponujesz spokojnie kupisz w idealnym stanie z pelnym wyposazeniem. W sumie czy 900NG czy 9-3 do 2002 roku, wychodzi na to samo. Za 15 tys. niejedna perelke mozesz wyhaczyc (mowie oczywiscie o 900NG, do 9-3 I minimalnie wiecej), polecam gielde na Saabklub.pl, marktplaats czy chocby mobile.de. Zreszta na klubowej gieldzie Saabiarzy wisi nawet jeden 9-3 Linear z 2003 roku za jakies 23 kola z silnikiem TiD ;)

Pawliko
13-10-2010, 19:26
Jarek, dzięki za odpowiedź. Wiem, że 3.0 nie jest tylko w jednej (a nie więcej niż 2?) - kuzyn ma tą 204PS i jest mega :)
150KM spokojnie by nam starczyło, szczególnie że jeżeli koszty części do 3.0 są droższe to nie ma sensu. Ewentualnie można zawirusować po jakimś czasie 2.0... :D

Jak przystało na BMW, rozumiem, że podczas jazdy w trasie jest cicho? Obecnie w Astrze denerwuje mnie to że jest dosyć słabo wyciszona, no i brak 6stego biegu dodatkowo podnosi nam akustyke silnika, i powiem szczerze że na tych ciężkich 17" GM jazda powyżej 130km/h staje się nieprzyjemna, chociaż silnik ma wtedy niezbyt wysokie obroty...

j_szczygiel, silvus - mówicie o takim, tak? - http://otomoto.pl/saab-9-3-2-2-tid-C11965913.html - nie no, gdzie to do E46 porównywać... :D zdecydowanie BMW, w tym Saabie podoba mi się jedynie przód. Ja myślałem o tym nowszym, on jest świetny, ale odpada z powodu ceny, o czym już pisałem.

ASAHI
13-10-2010, 19:32
Lepszy jest ten silnik 204 Km z CR.

Polecam:
http://allegro.pl/show_item.php?item=1270953054

i

http://allegro.pl/show_item.php?item=1261952774
http://allegro.pl/show_item.php?item=1268422878

slivus
13-10-2010, 19:33
Slivus pisze o 9-3 pierwszej generacji, czyli nastepcy 900NG, ktorego za kwote jaka dysponujesz spokojnie kupisz w idealnym stanie z pelnym wyposazeniem. W sumie czy 900NG czy 9-3 do 2002 roku, wychodzi na to samo. Za 15 tys. niejedna perelke mozesz wyhaczyc (mowie oczywiscie o 900NG, do 9-3 I minimalnie wiecej), polecam gielde na Saabklub.pl, marktplaats czy chocby mobile.de. Zreszta na klubowej gieldzie Saabiarzy wisi nawet jeden 9-3 Linear z 2003 roku za jakies 23 kola z silnikiem TiD ;)
no no :) 9-3 Sportsedan się nie umywa do "klasyka", jeśli po pierwszym spojrzeniu na karoserie tego nie stwierdzisz -wystarczy usiąść w środku ;) Jeśli SAAB to tylko turbo benzyna, do mnie za późno to dotarło...

Pawliko
13-10-2010, 19:34
ASAHI, ja o oszczędnym klekocie, a Ty mi STI pokazujesz :D

ASAHI
13-10-2010, 19:40
Bo ja wiem że STI na każdego działa :-)
Ale nie mów ojcu o parametrach :D
wiesz, możesz mu tylko zaznaczyć że to takie szybsze autko, które dobrze jeździ ;-)

jarek76
13-10-2010, 19:44
150KM spokojnie by nam starczyło, szczególnie że jeżeli koszty części do 3.0 są droższe to nie ma sensu. Ewentualnie można zawirusować po jakimś czasie 2.0... :D

Jak przystało na BMW, rozumiem, że podczas jazdy w trasie jest cicho? Obecnie w Astrze denerwuje mnie to że jest dosyć słabo wyciszona, no i brak 6stego biegu dodatkowo podnosi nam akustyke silnika, i powiem szczerze że na tych ciężkich 17" GM jazda powyżej 130km/h staje się nieprzyjemna, chociaż silnik ma wtedy niezbyt wysokie obroty...


Przy 150kM szału nie ma ale spokojnie daje radę :) ( coś około 9,5 do 100km/h)
Auto jest bardzo dobrze wyciszone, do 150 można spokojnie rozmawiać nie podnosząc głosu :)
Może napiszę co mi w tym aucie się podoba:
- zawieszenie
- układ kierowniczy (fajnie jeździ po zakrętach)
- silnik
- komfort jazdy
- precyzyjna skrzynia biegów
- wygląd
- wygodne i nie męczące pleców fotele
- bagażnik z wbudowana roletą, otwieraną szybą i podwójną podłogą :)
- napęd na tył :lol: ( trzeba tylko esp wyłączyć żeby się pobawić )
a teraz to co mniej:
- ceny oryginalnych części ( na szczęście są niedrogie zamienniki)
- zbyt czarno w środku :), przydałyby się jakieś aluminiowe wstawki :)
- brak uchwytu na kubek z przodu, jest tylko z tyłu w podłokietniku


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img404.imageshack.us/img404/1180/bmw3y.jpg)

cube
13-10-2010, 20:12
- zbyt czarno w środku :), przydałyby się jakieś aluminiowe wstawki :)

chyba musze wstawic fote wnetrza mojego e46 touring, wszystko mam jasno beżowe + kremowe półskóry i wstawki z jasnego drewna, przed wejsciem do srodka zmieniam buty ;)

jarek76
13-10-2010, 20:13
chyba musze wstawic fote wnetrza mojego e46 touring, wszystko mam jasno beżowe + kremowe półskóry i wstawki z jasnego drewna, przed wejsciem do srodka zmieniam buty ;)

Też bym tak chciał, niestety u mnie wszytko jest czarne jak Afroamerykanin 8)

PS Oprócz tego drewna bo nie lubię :)
U mnie wygląda to tak
http://img11.imageshack.us/i/bmw4xs.jpg/

j_szczygiel
13-10-2010, 20:16
no no :) 9-3 Sportsedan się nie umywa do "klasyka", jeśli po pierwszym spojrzeniu na karoserie tego nie stwierdzisz -wystarczy usiąść w środku ;) Jeśli SAAB to tylko turbo benzyna, do mnie za późno to dotarło...

Klasyki to byly do `93 ;) Ostatnio mialem w Krk na oku 900NG w takim stanie, ze hoho... Jesli zas o turboloty idzie - Pawliko szuka czegos jednoczesnie oszczednego. Typowa benzyna B204 2.0 131 KM potrafi w miescie bez problemu spalic 12l nie schodzac ponizej 8 w trasie. Sadze, ze LPT spokojnie by starczylo do zabawy, a i klopotow z tym mniej ;) Dodam, ze te samochody maja jak na swoja klase przepastne bagazniki, co jest spora zaleta.

Jarek - ile trzeba wydac na tego typu bumierke z 2.0 lub 2.5D aby byla w rozsadnym stanie?

Pawliko
13-10-2010, 20:26
chciałbym opcję z tymi srebrnymi wstawkami, tak jak obecnie mam to w Astrze rozmyślone :)
beżowe skóry przy czarnej budzie marzenie, ale pewnie nieosiągalne :D

podłączam się pod pytanie: Jarek - ile trzeba wydac na tego typu bumierke z 2.0D aby byla w rozsadnym stanie? rocznik powyzej 2001-2002 mnie interesuje. Kupie spokojnie zadbaną do 25-6kafli?

j_szczygiel
13-10-2010, 20:28
chciałbym opcję z tymi srebrnymi wstawkami, tak jak obecnie mam to w Astrze rozmyślone :)
beżowe skóry przy czarnej budzie marzenie, ale pewnie nieosiągalne :D


Oczywiscie, ze osiagalne - polowa SAABow 900/9-3NG (1/4 zostaje dla czarnych, a 1/4 dla zwyklych szmacianych) w wersji S przy kwocie jaka mozesz wydac, bedzie takowe posiadac :D

slivus
13-10-2010, 20:29
Cabrio na rynek USA nawet do 94r ;) Różnice w spalaniu jest na tyle mała że nie jest to argument a bezpieczeństwo i radość z jazdy niewspółmiernie większe.

jarek76
13-10-2010, 20:31
Jarek - ile trzeba wydac na tego typu bumierke z 2.0 lub 2.5D aby byla w rozsadnym stanie?

Według mnie trzeba szukać modelu po lifcie czyli po 2001r.
Ceny będą różne ale myślę że za około 25tys. da się już coś sensownego znaleźć :)
Za około 30tys są już roczniki 2003-2004
O proszę :)
http://allegro.pl/bmw-e46-xi-2004-2-0d-150km-6biegow-navi-klima-i1262406022.html


Kupie spokojnie zadbaną do 25-6kafli?

Ja za tyle swoją kupiłem na początku roku, rocznik 2002

Pawliko
13-10-2010, 20:37
szkoda że nie stać nas na 330xd :) byłby ogień w zimę :D

no właśnie... czy ESP i TC pozwalają na bezpieczną jazdę zimą z napędem na tył? Nie mieliśmy nigdy tylnego buta.... :)

jarek76
13-10-2010, 20:45
szkoda że nie stać nas na 330xd :) byłby ogień w zimę :D

no właśnie... czy ESP i TC pozwalają na bezpieczną jazdę zimą z napędem na tył? Nie mieliśmy nigdy tylnego buta.... :)

Spokojnie sobie poradzicie jeśli ESP jest włączone to ciężko wprowadzić to auto w poślizg :)
Ja nie będę obiektywny bo lubię auta napędzane na jedyną słuszną oś, dlatego dla mnie to lepsze rozwiązanie niż przednionapędówki:)
A jak wyłączysz to można pojeździć bokami :)

Pawliko
13-10-2010, 20:51
A jak wyłączysz to można pojeździć bokami :)

Wiadomo :) i to jest piękne... :D
od zawsze jestem wychowywany że o auto się dba, a nie je katuje, dlatego Astrą kapci nie zerwałem przez 2 lata :) a myję ją ze 2-3 razy w tygodniu, hihihi :D
przy tylnym napędzie trzeba będzie się pilnować, jak ojciec da auto na chwilę... :D

jakie masz spalanie?

jarek76
13-10-2010, 21:06
jakie masz spalanie?

Pisałem już o spalaniu w poście nr. 104
Teraz jeżdżę do pracy głównie naszymi pięknymi trasami (czyt. co km. miasta i wioski) do tego ostatnie 25km jadę przez góry, i tu średnie spalanie to 6,4l, oczywiście bez oszczędzania :)
Eco-driving to dla mnie pojęcie obce i zupełnie niezrozumiałe :grin:

Pawliko
13-10-2010, 21:08
to wcale nie tak dużo... w końcu to nasza polska "trasa" :D

jarek76
13-10-2010, 21:13
to wcale nie tak dużo... w końcu to nasza polska "trasa" :D

Dane są nie komputera który ostro zaniża spalanie a z pomiarów na stacji. Zawsze leję pod korek i przeliczam :)
Zaleta tego rozwiązanie jest odwiedzanie stacji co 900-1000km :)

Pawliko
13-10-2010, 21:15
też tak robimy :) komputer różnie pokazuje :)

często w E46 występowały takie rzeczy jak np. grzane fotele przednie?

jarek76
13-10-2010, 21:19
też tak robimy :) komputer różnie pokazuje :)

często w E46 występowały takie rzeczy jak np. grzane fotele przednie?

Różnie to bywało, u mnie tego nie ma, ale można spokojnie trafić na tak wyposażone autko.

mibartek
13-10-2010, 21:24
ja jeżdżę dość często BMW 530d Rodziców i dla mnie to auto to bajka. Jeździłem też 330d i oprócz rozmiaru wielkich różnic nie widzę.
w stu procentach mogę polecić to auto - zresztą pisałem to już tutaj nie raz.

silnik 2.0d też fajny, ale uważam, że naprawdę warto dopłacić do 3.0, jeżeli to ma być auto "na lata".

cube
13-10-2010, 21:25
często w E46 występowały takie rzeczy jak np. grzane fotele przednie?

w moim przednie fotele są ogrzewane

Pawliko
13-10-2010, 21:40
mibartek - na takie drogi po których jeździmy spokojnie styknie nam 150KM z 2.0. Jeżeli do 3.0 droższe są części to bez sensu tymbardziej do niego dopłacać, skoro jeżdżąc po mieście i tak go nie wykorzystam. A pali pewnie troszkę więcej. Jeśli latałbym tak jak busem, niemieckimi autostradami, to pewnie kupiłbym 3.0, ale na małe miasto.... bez sensu :)

mibartek
13-10-2010, 21:50
mibartek - na takie drogi po których jeździmy spokojnie styknie nam 150KM z 2.0. Jeżeli do 3.0 droższe są części to bez sensu tymbardziej do niego dopłacać, skoro jeżdżąc po mieście i tak go nie wykorzystam. A pali pewnie troszkę więcej. Jeśli latałbym tak jak busem, niemieckimi autostradami, to pewnie kupiłbym 3.0, ale na małe miasto.... bez sensu :)

po rozmowach ze znajomymi mającymi 2.0 wychodzi, że różnice w spalaniu są bardzo małe.
Natomiast jeżeli chodzi o bezawaryjność, kulturę pracy, osiągi itp różnice są już większe. Ale możliwe, że mamy jakiś mega udany egzemplarz ;-)

Pawliko
13-10-2010, 22:03
bo chyba nie ma sensu brać jakiejś benzyny? Chyba że któraś lubi się z gazem?

slivus
13-10-2010, 23:41
mibartek - na takie drogi po których jeździmy spokojnie styknie nam 150KM z 2.0. Jeżeli do 3.0 droższe są części to bez sensu tymbardziej do niego dopłacać, skoro jeżdżąc po mieście i tak go nie wykorzystam. A pali pewnie troszkę więcej. Jeśli latałbym tak jak busem, niemieckimi autostradami, to pewnie kupiłbym 3.0, ale na małe miasto.... bez sensu :)
wbrew pozorom to właśnie u nas potrzeba dużo mocy żeby bezpiecznie się poruszać...

Pawliko
14-10-2010, 08:24
u mnie w mieście (15tyś mieszkańców) naprawdę starczy te 150KM :) jak po roku ojciec stwierdzi że jest za mało, to się wirusa wpuści :)

Rafał_Sz
14-10-2010, 08:37
u mnie w mieście (15tyś mieszkańców) naprawdę starczy te 150KM :) jak po roku ojciec stwierdzi że jest za mało, to się wirusa wpuści :)
E, no Panie! Widzę będzie kolejny dres!

:D

Pawliko
14-10-2010, 08:41
Dres jako człowiek, czy dres jako dres? Jeśli o ciuch chodzi, to zdecydowanie do bumy dokupię kolejny dres Stoprocent :D

Rafał_Sz
14-10-2010, 08:49
Dres jako człowiek, czy dres jako dres? Jeśli o ciuch chodzi, to zdecydowanie do bumy dokupię kolejny dres Stoprocent :D
Dres człowiek. Do tego pewnie dealer narkotyków, złodziej, przemytnik, bandyta a nawet może i morderca!

Sam mam BMW, więc wiem co ludzie w Polsce sądzą o posiadaczach bi-em-dablju. Ja dodatkowo mam prze..ane, bo jeżdżę też na motocyklu. :)

Welcome to Hell PL. :)

Ale absolutnie się tym nie przejmuj. Bety to bardzo dobre samochody.

Pawliko
14-10-2010, 08:51
w Astra-G Clubie mówią na mnie Tedunio, bo zawsze lubiłem bumy, i na spoty/zloty często w dresach wpadam, hahaha
ja do tego słucham rapu i też jeżdżę na motocyklu, a na wakacje chcę ogolić łeb na łyso. Myślisz, że będę pasował do BMW? :)

mjr
14-10-2010, 08:57
Marek, "szacun".
Ja nie mam złudzeń, że niedługo przesiądę się do "puszki".
Przy deszczu, a już na peweno śniegu nie ma żartu z brakiem przyczepności !!

Ps:
Marek, szukam ns motoru pod turystykę, jak sprawuje się Honda VARADERO.
Porównywałeś do BMW GS 1200?

Rafał_Sz
14-10-2010, 09:04
(...) Myślisz, że będę pasował do BMW? :)
100% ! :)

A tak na poważnie, zwróciłeś uwagę jak postrzegana jest marka BMW za naszą zachodnią granicą lub np. w Szwajcarii? Inny świat.

Jeszcze tylko malutka rada eksploatacyjna na początek.

Jeśli będziesz potrzebował jakieś części, to w pierwszej kolejności sprawdź w autoryzowanym sklepie BMW (nie mylić z ASO). Często części oryginałów są zbliżone to tandety z Alle itp. Są także części, które warto kupować jedynie "w oryginale", np termostat czy czujniki ABS. Bejca to mocno zaawansowana technicznie konstrukcja i czasami można bardzo żałować pozornych oszczędności.
Wszelkie osłony plastikowe, nadkola, zaślepki itp. są tańsze w ASO niż np. na Alle.
Przy kupnie auta z wizualnym M-Pakietem, dobrze to rozważ. Wygląda ślicznie, ale cena np. zderzaka czy nadkola do "M" może zabić.

Życzę owocnych poszukiwań. Jak już znajdziesz egzemplarz dla siebie, zostanie Ci tylko "radość z jazdy" - zaczniesz jeździć samochodem z duszą, nie produktem (no dobra, czasem coś w tym związku może zazgrzytać ;)).

Pawliko
14-10-2010, 18:56
Po zakupie na pewno się pochwalę. Szkoda, że jeszcze tyle czasu zostało :<
myślę, że po Astrze będzie E46 320d :)

dzięki wszystkim!

ASAHI
15-10-2010, 19:15
No to udanego zakupu !
I czekamy na zdjęcia pojazdu :D

Strus
15-10-2010, 20:10
Nie czytalem watku..... ale z Alfa jest tak ze jak wiesz od kogo kupiles i masz pewnosc ze wlasciciel dbal o auto i ze autko bylo serwisowane jak fabryka przykazala to klopotow raczej nie bedzie. Jesli nie to ryzyko wzrasta sporo. Ot, taki urok Alfy

marekm
16-10-2010, 08:19
...
Ps:
Marek, szukam ns motoru pod turystykę, jak sprawuje się Honda VARADERO.
Porównywałeś do BMW GS 1200?
Varadero to duży i wygodny turystyk. Do tego jest niezawodny, ale ciężki, więc w najlepszym wypadku nadaje się na utwardzone szutry. Na luźnym piasku masakra. Moto idealne do podróżowania po Europie, we dwoje z dużą ilością bagażu. Kolejna zaleta Viadra, to bardzo bogata oferta używanych motocykli w bardzo różnym wieku i cenach. Każdy znajdzie egzemplarz na swoją kieszeń.

O BMW wiele powiedzieć nie mogę. Jeździłem kilkukrotnie w ramach testowania, ale nie posiadałem. Właściciele sobie chwalą. Przez wielu uważany jest za wzór podróżnego enduro.

robin102
16-10-2010, 18:19
Warto przeczytać dla tych co puszkami się poruszają i dla tych co na jednym śladzie. Znajomy Włoch który co dziennie pomyka skuterem Wespa do pracy w Mediolanie twierdzi, że w Polsce bał by się poruszać motocyklem.
http://www.scigacz.pl/Kto,zabija,motocyklistow,13926.html
i prawie wszystko jasne, nie jasne zostaje tylko to po co tak przyspieszać spod zwykłych świateł :)

rainbowwarrior
16-10-2010, 21:16
A może jednak coś, co nie wygląda banalnie. Nie mam pojęcia jak się spisuje w eksploatacji, ale mi się podoba. Mam na myśli nową Deltę.
np. http://otomoto.pl/lancia-delta-C15548229.html

freefly
16-10-2010, 21:23
Nie czytalem watku..... ale z Alfa jest tak ze jak wiesz od kogo kupiles i masz pewnosc ze wlasciciel dbal o auto i ze autko bylo serwisowane jak fabryka przykazala to klopotow raczej nie bedzie. Jesli nie to ryzyko wzrasta sporo. Ot, taki urok Alfy

Raczej taki urok wszystkich samochodów, bez względu co kupi.

M_B
16-10-2010, 21:53
A może jednak coś, co nie wygląda banalnie. Nie mam pojęcia jak się spisuje w eksploatacji, ale mi się podoba. Mam na myśli nową Deltę.
np. http://otomoto.pl/lancia-delta-C15548229.html


Jeżeli jakoś kształtuje cenę, to tu nie ma nawet słowa o jakości. Za tyle kupiłem 3-letnie kangoo w przedostatniej wersji wyposażenia z dieslem. Tu jak widać same bajery, a auto o kilka klas lasnu wyżej... ;)

Czornyj
16-10-2010, 22:25
A może jednak coś, co nie wygląda banalnie. Nie mam pojęcia jak się spisuje w eksploatacji, ale mi się podoba. Mam na myśli nową Deltę.
np. http://otomoto.pl/lancia-delta-C15548229.html

Jeżdżę czymś praktycznie identycznym, tylko w skórce Fiata Bravo. Świetne auto - jeśli można mieć coś takiego za 30 tyś. to nie zastanawiałbym się 5 sekund.

Strus
17-10-2010, 00:42
Tyle ze ta Lancia to raczej autko bardzo nietypowe. Pachnie mi to sporym problemem przy ewentualnej odsprzedazy

Pawliko
17-10-2010, 00:48
nie no, wygląda kozacko, ale... czemu to takie tanie jest?
Bravo też mi się mega podoba, ale jest droższe.

verus
17-10-2010, 01:37
nie no, wygląda kozacko, ale... czemu to takie tanie jest?


Obejrzyj na żywo to się dowiesz ...

Pawliko
17-10-2010, 09:12
nie miałem okazji i pewnie nieprędko będę miał :P

Czornyj
17-10-2010, 11:00
nie no, wygląda kozacko, ale... czemu to takie tanie jest?
Bravo też mi się mega podoba, ale jest droższe.

Nie mam pojęcia - cena też mi się wydaje mocno podejrzana - natomiast jeśliby z nim było wszystko ok, to bym się nie zastanawiał. Delta jest robiona na bazie Bravo, więc jest to praktycznie to samo, tylko z nieco większą ilością miejsca (trochę ją wydłużyli). Jeśli chodzi o jakość wykończenia i wposażenia, to jest o klasę lepiej niż w przeciętnym autku tego segmentu - faktycznie warto obejrzeć na żywo, można się mocno zdziwić. Moje bliźniacze Bravo ma świetną trakcję (pominąwszy trochę nadgorliwe ESP) i hamulce, a 165-konnego kaszlaka lekko wzmocniłem do ok. 190KM/400nm i zap...la jak Messerschmitt. Nie sądzę, by Lancia prezentowała się pod tym względem gorzej.

ALF
17-10-2010, 22:21
u mnie w mieście (15tyś mieszkańców) naprawdę starczy te 150KM :) jak po roku ojciec stwierdzi że jest za mało, to się wirusa wpuści :)

Moja wiesia ma tylko 4,5 tys mieszkańców, a 150 (520i) kuców zdecydowanie nie wystarcza - zawsze jeżdżę z gazem w podłodze, za to 286 (540iA) kucami jeżdżę spokojnie :D
Na trasie palą tyle samo, w mieście jest różnica.

Pawliko
17-10-2010, 22:40
5tka jest cięższa od 3ki :) i klekot będzie miał więcej niutków od beny

ALF
17-10-2010, 22:57
5tka jest cięższa od 3ki :) i klekot będzie miał więcej niutków od beny

Ale stabilniejsza i wygodniejsza :)
Klekot...hmmm...moja ma 440 ;) O trwałości silników nawet nie powiem...obie moje mają po pół bańki, a to mniej jak połowa ich żywotów :D

prz3mo
17-10-2010, 23:38
A propo motoryzacji:
http://motoryzacja.interia.pl/samochody/producenci/news/vw-boi-sie-skody,1545094,415

verus
18-10-2010, 00:22
A propo motoryzacji:
http://motoryzacja.interia.pl/samochody/producenci/news/vw-boi-sie-skody,1545094,415

Na pewno wolałbym Skode od omawianej tutaj Alfy :-) Co do artykułu to śmierdzi na odległość :-)

freefly
18-10-2010, 00:28
A propo motoryzacji:
http://motoryzacja.interia.pl/samochody/producenci/news/vw-boi-sie-skody,1545094,415

Gdyby nie komuna po wojnie to Czesi byliby dzisiaj światowym potentatem w produkcji samochodów.
Niemcy wykradli Czechom, mnóstwo patentów motoryzacyjnych po anekcji Czech.
Np. Tatra to była w 1897 roku trzecia firma w Europie, która produkowała samochody, a Ferdynand Porsche garbusa zerżnął z modelu Tatry, a firma wytoczyła o to F.Porsche proces przed wojną, który to Hitler unieważnił.
Znajomy miał taka przedwojenną Tatrę T87 z silnikiem V8 umieszczonym z tyłu
http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Tatra_T87_silver.jpg
W 1993 roku sprzedał ją do muzeum motoryzacji w Czechach.

!AGresT
18-10-2010, 00:31
No Seaty podobno poszły w jakość, ale Skody też. I zależy czego od samochodu się oczekuje i jak się o auto dba.
Ja o swoje dbam, robię co trzeba u ogarniających subarynki i jestem zadowolony. Niedługo kupię świnkowozowi nowe buciki na zime :-)

Właśnie - przy zakupie używanego samochodu najważniejsze jest, co się z nim wcześniej działo. Szczególnie przy nowoczesnych dieslach wystarczy, że kilka razy zatankowany był nędznym paliwem i kłopoty mogą być bardzo kosztowne.
Jakiś czas temu odkupiłem od mojego przyjaciela perfekcyjnie utrzymaną Skodę (chociaż to chyba ostatnia marka o jakiej bym marzył). Auto od nowości u niego, bardzo zadbane, z małym przebiegiem, serwisowane i bez żadnych złych przygód. Co prawda benzynowe (za to 4x4), więc w skali 10 tys. km wleję do niego 1500 zł więcej, niż do diesla, jednak taka nadpłata warta jest pewności, ze samochód nie ma jakiejś złej przeszłości. Szczególnie jeśli chodzi o bezwypadkowość, która w erze precyzyjnie wyliczanych w kwestii pochłaniania energii nadwozi jest bardzo istotna. Może więc warto rozejrzeć się wśród znajomych, czy ktoś nie ma auta do sprzedania?

ALF
18-10-2010, 00:43
Na pewno wolałbym Skode od omawianej tutaj Alfy :-) Co do artykułu to śmierdzi na odległość :-)

I to mówi fotograf? ;)

prz3mo
18-10-2010, 08:28
Jako, że tematów moto jest kilka, pytania o wybór auta wracają co jakiś czas jak bumerang to pozwoliłem sobie zmienić tytuł tematu i spróbujemy ;) by ten temat był takim "oficjalnym" tematem. Jak ktoś będzie miał jakieś pytania dot. wyboru samochodu itp. to proszę nie zakładać nowego, tylko pytać w tym temacie. Dziękuję za uwagę :-P

mjr
18-10-2010, 09:44
Marek, dzięki za wypowiedź.
Muszę skorzystać z jazdy próbnej Hondą, bo jak na razie GS1200 jest moim liderem !!

ronin, to co tam piszą jest niestety prawdą.
Sam w tym roku o mal nie zostałem na uderzony przez "puszkę"
:(

mjr
18-10-2010, 10:03
Marek, dzięki za wypowiedź.
Muszę skorzystać z jazdy próbnej Hondą, bo jak na razie GS1200 jest moim liderem !!

ronin, to co tam piszą jest niestety prawdą.
Sam w tym roku o mal nie zostałem na uderzony przez "puszkę"
:(

de Fresz
18-10-2010, 11:16
Dobre Bumy skończyły się gdzieś w okolicach GS1150 (Adv.). R1200 nie grzeszy bezawaryjnością, nawet kupno nówki nie gwarantuje braku niemiłych przygód, a z dobrymi serwisami w Polsce jest słabo (jeden niezły w BB, następny na prawdę dobry już za zachodnią granicą).

Co do jeżdżenia po Polsce vs. Włochy – nie stwierdziłem jakichś kolosalnych różnic. Co więcej, włosi totalnie głupieją jak motocykl jedzie spokojnie i w tempie puszek – potrafią robić wtedy na prawdę niemiłe numery (podjeżdżanie pod tylne koło, spychanie itp). A jeździłem po tej bardziej cywilizowanej, północnej części.