Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.
to stary 15 letni gruz
jak na Golfa to na pewno tak, co innego 23 letniego Punto, czy Laguna 12 lat, że już nie wspomnę o pełnoletniej Kia mojej żony :)
sokolnik
14-12-2024, 17:31
Mój Golf to nie gruz tylko dopieszczony doinwestowany samochód który od strzała dojechałby do Rzymu i spowrotem bez awarii i na własnych kołach bez holowania [emoji1]
W naszych warunkach trzeba myć podwozia ze 2-3 razy w zimę
W północnym Illinois klimat jest podobny jak w PL, tylko trochę ostrzejszy. Na autostradach drogowcy leją chemię w płynie kilka godzin przed opadami, a miastach sypią już po odgarnięciu śniegu. W Chicago robią to podnajęte firmy małymi pick-upami z pługiem, których jest dużo i wjadą wszędzie. Po każdym sypaniu mam zwyczaj jechać na myjkę umyć i wysuszyć również podwozie. Koszt 7 baksów. Takiego mycia jest przeciętnie 5-10 razy w ciągu zimy, więc problemu nie ma. Dzięki temu problemu z rdzą również nie ma. Ale nie wszyscy tak robią. Powiedziałbym, że mało kto.;-) Dlatego, jeśli ktoś zamierza sprowadzać auto z US, to niech się dobrze przyjrzy, w jakim regionie to auto jeździło.
- - - - kolejny post - - - - - -
samochód który od strzała dojechałby do Rzymu i spowrotem bez awarii i na własnych kołach bez holowania [emoji1]
Na lawecie też się porusza bez holowania na własnych kołach.;-)
robin102
14-12-2024, 20:48
Takiego mycia jest przeciętnie 5-10 razy w ciągu zimy, więc problemu nie ma.
Ja tak często nie myje. Pierwsze mycie na początku stycznia robię w każdym aucie nawet taka tradycja, że 1 stycznia zazwyczaj. Drugie mycie po Walentynkach w lutym, trzecie mycie na koniec marca przy zmianie czasu. Tak już od lat i korzystam z myjni na stacjach CK gdzie na niektórych myjniach mają urządzenia z programem mycia podwozia, dzyszami z podłogi w podwozie. Drogo, bo 35 zł :)
Gdybym miał płacić 35 baksów za mycie, bo tak to wychodzi, no to wybacz, faktycznie ze 2-3 razy w sezonie. Ech Polska, mój najdroższy kraj...:roll:
robin102
14-12-2024, 21:48
Gdybym miał płacić 35 baksów za mycie, bo tak to wychodzi, no to wybacz, faktycznie ze 2-3 razy w sezonie. Ech Polska, mój najdroższy kraj...:roll:
Czekaj czekaj 35 zł to 1/100 emerytury mojej, brutto :D , a 7 dolarów to jaka część amerykańskiej emerytury ?
Emerytury są wyższe niż 2000 $ ? takich zwyklutkich Amerykanów porównywalnych do robina polskiego.
Gogle podpowiada, że 1500 Euro amerykańskich to średnia emerytura zwyklaka czyli możesz umyć auto 200 razy.
Emerytury są bardzo różne, bo to zależy od czasu pracy, firmy, czy w unii czy nie itd, Najlepiej przeliczać 1 do 1. Czyli realnie zarabiasz w PL powiedzmy średnio 5 tys. zł, a w US $5 tys. i wydatki też są adekwatne. Idę do sklepu w sobotę i wydaję 200 zł w PL i tak samo $200 w US. W koszyku, w którym jest coraz mniej...:-(
Ale!! Tak nowy samochód w PL powinien kosztować 25 tys. zł, a benzyna 3.2 zł. za 3.6 litra.;-)
robin102
14-12-2024, 23:44
15letni to nie gruz, ale to zależy od marki. Owszem vw to może być gruz ;p
Wiem, wiem, trochę przesadziłem, bo sam w tym roku sprzedałem prawie 15 letniego focusa diesla za 20.000 zł w stanie idealnym technicznym i estetycznym, ale bylo to auto specjalnej troski. Przebiegu niecałe 150 tys km.
Sokolnik jednak trafił przy pomocy wujką handlarza na takiego golfa trochę tureckiego i włożył w niego już tyle za ile go kupił, więc autko z taką kartoteką wydatków niestety zasługuje na G. ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Czyli realnie zarabiasz w PL powiedzmy średnio 5 tys. zł, a w US $5 tys. i wydatki też są adekwatne. I
Aż się zdziwiłem czytając teraz u wujka google, że teraz w USA średnia płaca to zależnie od stanu 1000-1200 $ tygodniowo !! Zatrzymałem się w swojej wiedzy o zarobkach w USA jak wujek Staszek wrócił w 1988 roku z Ameryki i mówił, że bardzo dobrze zarabiał 350 tygodniowo :)
To taka inflacja ? Czy upadek Ameryki.
Zatrzymałem się w swojej wiedzy o zarobkach w USA jak wujek Staszek wrócił w 1988 roku z Ameryki i mówił, że bardzo dobrze zarabiał 350 tygodniowo :.
No wybacz... Dzisiaj za mniej jak $20/h to nikt chce pracować. Chyba, że nielegalni imigranci, bo ci specjalnie nie mają wyjścia...
To ile teraz kosztuje paczka Marlboro ?
Robin - jakie były wtedy zarobki w PL na miesiąc? 20-30 dolarów po twardym kursie?
- - - - kolejny post - - - - - -
Bogdi - Zależy od podatków stanowych. W Chicago około $14, w Indiana ok. $9, w Missouri $7.5 tak na oko.
Źle mówię. Nie od stanowych, tylko od lokalnych, powiatowych (county). Chociaż stan też swoje dorzuca.
krzysztofz24
15-12-2024, 00:08
Ligo dolaczam do pytania o cenę paczki Marlboro:-)
Ligo dolaczam do pytania o cenę paczki Marlboro:-)
Dopisałem.
Robin - jakie były wtedy zarobki w PL na miesiąc? 20-30 dolarów po twardym kursie?
W 82 roku było to ok 12 DM, trochę wcześniej czyli ok 78 roku, za jednego $ w pewexie była paczka zagranicznych fajek plus paczka donaldów ;), w 83 sprzedałem idąc do wojska swoje pierwsze auto, za 160$ (było to bardzo dużo kasy, którą się miało troszkę nieoficjalnie), jako ciekawostka, to ta cała kasa poszła na remont silnika fiata 127 mojego ojca (tylko niektóre części), po wojsku 85 rok, ojciec chcąc oddać mi te pieniądze dał mi tego fiata 127 bo taka była wtedy jego wartość
robin102
20-12-2024, 14:16
Robin - jakie były wtedy zarobki w PL na miesiąc? 20-30 dolarów po twardym kursie?
W 82 roku było to ok 12 DM, trochę wcześniej czyli ok 78 roku, za jednego $ w pewexie była paczka zagranicznych fajek plus paczka donaldów ;), w 83 sprzedałem idąc do wojska swoje pierwsze auto, za 160$ (było to bardzo dużo kasy, którą się miało troszkę nieoficjalnie), jako ciekawostka, to ta cała kasa poszła na remont silnika fiata 127 mojego ojca (tylko niektóre części), po wojsku 85 rok, ojciec chcąc oddać mi te pieniądze dał mi tego fiata 127 bo taka była wtedy jego wartość
Pamiętam, sam zarabiałem aż 30$ w 1986 roku w pierwszej poważnej pracy jako technolog wydziałowy :).
.
Najważniejsze, że samochody cały czas tanieją w perspektywie długoterminowej patrząc na zagadnienie i porównując do płac
Najważniejsze, że samochody cały czas tanieją w perspektywie długoterminowej patrząc na zagadnienie i porównując do płac
Perspektywa długoterminowa, powiadasz...
Na zakup Modelu T pracownik fabryki Forda musiał wydać około 3–4 miesięcznych pensji.
A w krótkoterminowej - jakie były ceny 5 lat temu, a jakie są dzisiaj?
krzysztofz24
20-12-2024, 23:41
Hmm, tez bym sie sklanial ze jdnak samochody drozeja co do zarobkow a nie tanieja...
W UE to akurat cisnie pseudoekologia, normy i inne ideologiczne wymysly.
A w krótkoterminowej - jakie były ceny 5 lat temu, a jakie są dzisiaj?
Dla bogatych tanieją, dla biedniejszych drożeją ;)
Jaaasne...:-)
Cena przykładowo Dacii Duster startowała od ok. 40 tys. zł. za wersję 1.6. Dzisiaj są bieda silniki i cena aż dwukrotnie wyższa, więc to nie jest tak, że dla biedniejszych drożeją.
- - - - kolejny post - - - - - -
Podczas szału "pandemii" były zawirowania z dostawami dla fabryk i producenci podnieśli znacznie ceny. Ok, był powód. Ale dzisiaj wszystko wróciło do normy, a ceny są jeszcze wyższe. Zwykła chciwość IMO.
Szukam teraz auta dla taty, miał wypadek, stracił baaardzo zadbane i doinwestowane Volvo. Swoją drogą na zielonym dostał strzała z, nomen omen, Colta Mitsubishi ( w lewy bok, babka jechała 60-70 km/h) i nic kompletnie mu się nie stało. Ale do sedna. Ceny używanych samochodów to jakiś kosmos. Z ciekawości sprawdziłem wartość Škody którą kupiłem dziewięć lat temu za niecałe 20 tys. Teraz jest warta jakieś 16 tys.! 20% straty wartości używanego auta, które przejechało prawie 140 tys. w tym czasie? Poprzednie Volvo, też kupione za 20 tys., po siedmiu latach sprzedałem za siedem i cieszyłem się, że ktoś wziął.
Ale jaka była siła nabywcza 20tys 9 lat temu a jaka jest dziś tych 16tys. ?
Ale jaka była siła nabywcza 20tys 9 lat temu a jaka jest dziś tych 16tys. ?
Zgoda, ale .......
w 2020 roku moja żona zastanawiała się nad zmianą auta, spodobało jej się Mitshubishi Space star był z dobrym wyposażeniem za ok 36-38 tyś (nowe), dziś ta wersja (bez zmiany modelu) mocno ponad 70 tyś, moja żona na "państwowym etacie" dostawała podwyżki, ale to nie jest 100% .
Ciekawostka, pojechaliśmy wtedy oglądać Aygo trzy lata, za ok 19 tyś, nie spodobała się żonie bo była czarna, dziś trzy letnia Aygo to ok 45 tyś, a siedmio-letnia (czyli taka jak oglądaliśmy) to ok 32 tyś, czyli wtedy kupując bym miał najlepszą inwestycję, aby ustrzec się przed inflacją.
krzysztofz24
21-12-2024, 16:20
Szukam teraz auta dla taty(...).
To napisz coś więcej:-)
Jaki budżet mniej więcej. Czy samochód ma być pakowny i na trasy czy może mniejsze miejskie auto tak do jazdy wokół komina.
Było Volvo, więc chyba jakiś większy samochód...
Budżet i zakładany orientacyjnie wiek auta, bez tego nic się nie wykombinuje;-).
robin102
22-12-2024, 16:05
Ja tylko tak nieśmiało któryś już raz przytoczę swój przykład. rok 2004 zakup Opel Astra 1,6 16V 101 KM za 44.000 zł przy zarobkach średnich 1500 zł
Rok 2024 dwukrotny :D zakup Xcced 1,5 160 KM z wieloma ficzerami bezpieczeństwa i wygody za 105 tys zł przy średniej płacy 7.000 zł
Czy tanieją czy drożeją w zasadzie bez dyskusji widać.
W roku 2004 na zwykły samochód dla Kowalskiego robina prawie 30 płac miesięcznych
W roku 2024 na zwykły samochód dla Kowalskiego robina prawie 17 płac miesięcznych.
.
w obu okolicznościach zakupy po mega, mega rabatach niedostępnych w zasadzie dla zwykłego klienta z ulicy
robin102
22-12-2024, 19:30
Szukam teraz auta dla taty, miał wypadek, stracił baaardzo zadbane i doinwestowane Volvo. Swoją drogą na zielonym dostał strzała z, nomen omen, Colta Mitsubishi ( w lewy bok, babka jechała 60-70 km/h) i nic kompletnie mu się nie stało. Ale do sedna. Ceny używanych samochodów to jakiś kosmos. Z ciekawości sprawdziłem wartość Škody którą kupiłem dziewięć lat temu za niecałe 20 tys. Teraz jest warta jakieś 16 tys.! 20% straty wartości używanego auta, które przejechało prawie 140 tys. w tym czasie? Poprzednie Volvo, też kupione za 20 tys., po siedmiu latach sprzedałem za siedem i cieszyłem się, że ktoś wziął.
A jakby co to moi serdeczni znajomi chcą sprzedać fTta Tipo rok 2019, grafit, bogato wyposażony polski salon , bezwypadkowy absolutnie. Ze śmiesznym przebiegiem UWAGA 41.000 km silnik 1,4 120 KM czy jakoś tak. Pierwszy właściciel, auto serwisowane tylko w ASO 49.000 zł. Wersja nadwozia 5 d.
Ja tylko tak nieśmiało któryś już raz przytoczę swój przykład. rok 2004 zakup Opel Astra 1,6 16V 101 KM za 44.000 zł przy zarobkach średnich 1500 zł
Rok 2024 dwukrotny :D zakup Xcced 1,5 160 KM z wieloma ficzerami bezpieczeństwa i wygody za 105 tys zł przy średniej płacy 7.000 zł
Czy tanieją czy drożeją w zasadzie bez dyskusji widać.
W roku 2004 na zwykły samochód dla Kowalskiego robina prawie 30 płac miesięcznych
W roku 2024 na zwykły samochód dla Kowalskiego robina prawie 17 płac miesięcznych.
.
w obu okolicznościach zakupy po mega, mega rabatach niedostępnych w zasadzie dla zwykłego klienta z ulicy
Może jestem do tyłu, ale coś mi się nie chce wierzyć w tą średnią 7 tys.
Wg ChatGPT - Średnie wynagrodzenie pracownika linii produkcyjnej w Polsce wynosi około 5 190 zł brutto miesięcznie, co przekłada się na około 3 868 zł netto. Rządową propagandę pomijamy.
Przelicz to jeszcze raz, przy uwzględnieniu około 4 tys. na rękę i bez "mega, mega rabatów niedostępnych w zasadzie dla zwykłego klienta z ulicy".
I jeszcze przypomnę - 3-4 pensje za Forda T.;-)
Dajcie spokój. Przecież widać gołym okiem że samochody staniały.
Tylko dlaczego za złom który kosztował w 2020 - 35.000 dzisiaj trzeba dać - 70.000 ?
No cud nad wisłą.
robin102
22-12-2024, 23:35
Średna za 2024 to 8100 zł w sektorze przedsiębiorstw
Może jestem do tyłu, ale coś mi się nie chce wierzyć w tą średnią 7 tys.
Wg ChatGPT - Średnie wynagrodzenie pracownika linii produkcyjnej w Polsce wynosi około 5 190 zł brutto miesięcznie, co przekłada się na około 3 868 zł netto. Rządową propagandę pomijamy.
Przelicz to jeszcze raz, przy uwzględnieniu około 4 tys. na rękę i bez "mega, mega rabatów niedostępnych w zasadzie dla zwykłego klienta z ulicy".
I jeszcze przypomnę - 3-4 pensje za Forda T.;-)
"Prawdziwe" wynagrodzenia Polaków według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wyniosły w czerwcu 2024 roku 6507,39 zł brutto
Według najnowszych dostępnych danych z maja, połowa zatrudnionych Polaków zarabiała mniej niż 6480,52 zł brutto. To prawie 2 tysiące złotych mniej od średniej płacy w gospodarce narodowej.
czyli netto 4 766 zł, to i tak 300 zł więcej niż moja żona otrzymuje w żłobku, a ma najwyższą możliwą stawkę ze wszystkimi możliwymi dodatkami
Dajcie spokój. Przecież widać gołym okiem że samochody staniały.
Tylko dlaczego za złom który kosztował w 2020 - 35.000 dzisiaj trzeba dać - 70.000 ?
No cud nad wisłą.
Nie tylko nad Wisłą. W 2019 oglądałem w salonie w Chicago nowiutką Kijankę Sorento za $16000 z groszami, dzisiaj bez $32000 nie podchodź...
Średna za 2024 to 8100 zł w sektorze przedsiębiorstw
Wliczając tłuste koty ze spółek górniczych i innych z pensjami po 50 tysi i więcej.
"Prawdziwe" wynagrodzenia Polaków według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wyniosły w czerwcu 2024 roku 6507,39 zł brutto
Według najnowszych dostępnych danych z maja, połowa zatrudnionych Polaków zarabiała mniej niż 6480,52 zł brutto. To prawie 2 tysiące złotych mniej od średniej płacy w gospodarce narodowej.
czyli netto 4 766 zł, to i tak 300 zł więcej niż moja żona otrzymuje w żłobku, a ma najwyższą możliwą stawkę ze wszystkimi możliwymi dodatkami
To się bardziej trzyma kupy.
robin102
23-12-2024, 00:08
Jakoś tak cale zawodowe życie zarabiałem średnią krajową. Nigdy mniej. ...... Niestety też i nie więcej :(
.Nawet jak przyjmiemy za średnią te niecałe 5 tys zł na rękę to i tak wychodzi kurde po mojemu, że za 20-22 pensji miesięcznych kupuje się jakąś Astrę czy KIA Ceed dziś.
Nie wiem jak to kombinujecie, że samochody Wam wychodzą coraz droższe kurde :(
Każdy dzisiejszy kompakt to luksus w porównaniu do tamtej moje Astry z korbkami do szyb i jedną poduszką powietrzną kierowcy + ABS :D
tak na szybko:
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/kia-ceed-kia-ceed-1-5-t-gdi-140-km-wersja-m-ID6GWVSa.html
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/opel-astra-sports-tourer-fleet-edition-1-2-turbo-mt6-130km-s-s-ID6GtEzv.html (https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/kia-ceed-kia-ceed-1-5-t-gdi-140-km-wersja-m-ID6GWVSa.html)
Jakoś tak cale zawodowe życie zarabiałem średnią krajową. Nigdy mniej. ...... Niestety też i nie więcej :(
W porządku. Większość tak ma. Tylko te kwoty średniej podawane oficjalnie są jakby od czapy.
Nie wiem jak to kombinujecie, że samochody Wam wychodzą coraz droższe kurde :(
Nic nie kombinuję. Podałem ceny Sorento na swoim przykładzie. A przez te 5 lat stawki jeśli wzrosły, to niewiele.
robin102
23-12-2024, 00:30
.. Tylko te kwoty średniej podawane oficjalnie są jakby od czapy.
.
Tu się zgodzę, że średnia to tylko średnia i nikogo osobiście nie znam kto by zarabiał 8.150 zł brutto miesięcznie i pracował w przemyśle.
Budżet tak do 40 tys. Czekamy wciąż na propozycję ubezpieczyciela. Tipo raczej odpada, bo dostał taki jako zastępczy i mu nie pasuje. Miał V50, więc małe auto, ale bardzo mu odpowiadało. Chciałem go namówić na XC60, bo starszy pan (83 lata). ale stwierdził, że nie. Tak więc ns spokojnie szukamy kolejnego V50.
- - - - kolejny post - - - - - -
Tu się zgodzę, że średnia to tylko średnia i nikogo osobiście nie znam kto by zarabiał 8.150 zł brutto miesięcznie i pracował w przemyśle.
To poznaj - 9200 brutto w fabryce. Poniekąd państwowej, Spółka z o.o., 95% własność skarbu państwa.
9200 brutto w fabryce. Poniekąd państwowej, Spółka z o.o., 95% własność skarbu państwa.
Bo to specyficzna fabryka.;-)
https://youtu.be/ViGCnJ7Li7g?si=VUL7mHFyoSoAXCS5&t=106
Blisko. Zbrojeniówka, ale nie od bombek :)
Od optyki.
robin102
24-12-2024, 12:30
To poznaj - 9200 brutto w fabryce. Poniekąd państwowej, Spółka z o.o., 95% własność skarbu państwa.
Miło poznać :) ponad 2000 Euro fiu, fiu
Rafał_Sz
24-12-2024, 13:28
Do tego brutto...
Ale zawsze jesteś u siebie, w wyjątkowo pięknym kraju. A to największa zaleta która przykrywa wszelkie wady.
robin102
24-12-2024, 14:00
Do tego brutto...
Moja córka i zięć w Hiszpanii. Porządnie wykształceni ludzie zarabiają ledwo pod te 2000 Euro i też brutto. Jedno prawnik 1950 Euro, drugie fizykoterapeuta 1800 Euro.
Tak, że ten teges polecam być z siebie dumnym na te święta.
Oczywiście w tamtych realiach są to pieniążki do fajniejszego życia niż w Polsce, bo np taki czynsz mieszkaniowy do ichnich spółdzielni, miesięcznie to 25 Euro :) Benzyna jak u nas ON nawet tańszy wiec Hiszpanie na potęgę jeżdżą dieslami. Zakupy w ichniej biedronce za 20-25 Euro robię większe i porządniejsze jakościowo niż u nas.
Masakrycznie drogie są usługi, wiec jak tam jestem to naprawiam od cieknących i zapchanych zlewów po proste uszkodzenia instalacji elektrycznych. Ostatnio wymieniałem deskę sedesową :D , a pan chciał mi za usługę dać 100 Euro :) Niestety każde studia są płatne i dlatego jest mało dobrze wykształconych Hiszpanów. W pobliskich fabrykach motoryzacyjnych dobrzy pracownicy zarabiają od 1200 Euro do 1500 Euro. Niestety ogrom ludzi pracuje na płacy minimalnej wynoszącej tam 1200 Euro :)
Ale zawsze jesteś u siebie, w wyjątkowo pięknym kraju. A to największa zaleta która przykrywa wszelkie wady.
To prawda.
- - - - kolejny post - - - - - -
Wesołych Świąt!! :)
W sumie robota jak robota, o tyle ciekawa bywa, że na prototypowni, więc trochę się dzieje.
Tak, doceniam, że jestem w kraju, choć nadmiernym patriotą nie jestem i widzę wady naszej nacji. Tym bardziej, że mam jedno transpłciowe a drugie homoseksualne dziecko. Jednak najbardziej jestem zanurzony w języku i chyba tego by mi na emigracji najbardziej brakowało. Z drugiej strony, taką Szkocją bym nie pogardził :)
Rafał_Sz
27-12-2024, 17:18
I to by było na tyle. :/
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/fiat-tipo-w-polsce-to-koniec-mamy-potwierdzenie-ze-wycofuja-go-ze-sprzedazy/n9n3sbl
Fiat skupia się na segmencie B, czyli jak sprzedać mniej samochodu za więcej. Ale to tak nie robi. Wróżę Stelantisowi "świetlaną" przyszłość Kodaka. Albo Nokii...
robin102
28-12-2024, 11:45
Wróżę Stelantisowi "świetlaną" przyszłość Kodaka. Albo Nokii...
Odszedl genialny hiszpanski preses który wkładał jeden i ten sam silnik do opla corsy jak i ogromnego Peugota 5008 :)
Najciekawsze jest to, że ludzie to kupowali te ogromne samochody bez silnika :)
Fiat skupia się na segmencie B, czyli jak sprzedać mniej samochodu za więcej. Ale to tak nie robi. Wróżę Stelantisowi "świetlaną" przyszłość Kodaka. Albo Nokii...
W 2023 roku mieli dochód netto 18,6 mld euro i wzrost w stosunku do poprzedniego roku. To więcej niż dochód Volkswagen Group, który w tym samym roku miał dochód netto 16,01 mld euro. Pomimo prawie dwukrotnie mniejszego przychodu niż VW Group..
W przedostatni dzień roku zaktualizowałem flotę samochodową o takiego uroczego grubaska :) Mało ich na naszych drogach, a w tej wersji to już ogólnie rzadkość. Przywieziony z Lublina i odkupiony od takiej znanej lubelskiej familii. Właścicielem był jeden starszy pan, ale długo nie wyśpiewywał w nim "Takie Tango", bo gabarytowo ledwo się mieścił :) Auto pozostało w rodzinie aż do 30.12.2024 :) 2013 rok, nalatane 74kkm, dwulitrowa benzyna 290KM na czterech łapach - zasadniczo ledwo dotarty :) Bardzo fajne auto do łatwych modyfikacji stylistycznych i planuję je zrobić sobie w wersji full black - na start wylecą tylne emblematy, wleci czarnych grill, światła do przyciemnienia i koła 22". Marzyłby mi się kompletnie matowy, ale to raczej baaaardzo duże koszty byłyby. W pakiecie dostałem do niego dodatkowe felgi 19" w kolorze ciemnoszarym, które chcę sprzedać bo mi niepotrzebne. Nie potrafię natomiast ustalić tych podstawowych parametrów które wypadałoby podać przy sprzedaży felg. Rozmiar mam, ET znalazłem, natomiast nie mogę wyłapać nigdzie oznaczeń co do szerokości, rozstawu śrub. Czy jest jakaś strona gdzie to można znaleźć ? Albo w jakiś sposób rozkodować te oznaczenia ? Z felg odczytałem co następuje: AUTEC 19"", ET45, KBA49057, 85JX19H2, ML 530. Pacjent Range rover Evoque Coupe.850848508585086
2013 rok, nalatane 74kkm, dwulitrowa benzyna 290KM na czterech łapach - zasadniczo ledwo dotarty :)
Jeśli olej co 30 tysi, to powiedziałbym, że ledwo przetarty...;-)
robin102
06-01-2025, 20:48
Bardzo ładne i niosące szczęście numery rejestracyjne. Bym te blachy zostawił. ... Niech Cię bezpiecznie wozi. ... Chyba najładniejszy Suvik na ulicach i nic bym nie robił, żadnej kasy nie wkładał w robienie choinki z niego, ale to ja :) Samochód bardzo wyrazisty na ulicy, naprawdę szkoda hajsu, jak już to w technikę forsę włóż, dobre opony, dobre materiały eksploatacyjne, obowiązkowo zabezpieczenie antykorozyjne czy czips silnika nawet.
W przedostatni dzień roku zaktualizowałem flotę samochodową o takiego uroczego grubaska :) Mało ich na naszych drogach, a w tej wersji to już ogólnie rzadkość. Przywieziony z Lublina i odkupiony od takiej znanej lubelskiej familii. Właścicielem był jeden starszy pan, ale długo nie wyśpiewywał w nim "Takie Tango", bo gabarytowo ledwo się mieścił :) Auto pozostało w rodzinie aż do 30.12.2024 :) 2013 rok, nalatane 74kkm, dwulitrowa benzyna 290KM na czterech łapach - zasadniczo ledwo dotarty :) Bardzo fajne auto do łatwych modyfikacji stylistycznych i planuję je zrobić sobie w wersji full black - na start wylecą tylne emblematy, wleci czarnych grill, światła do przyciemnienia i koła 22". Marzyłby mi się kompletnie matowy, ale to raczej baaaardzo duże koszty byłyby. W pakiecie dostałem do niego dodatkowe felgi 19" w kolorze ciemnoszarym, które chcę sprzedać bo mi niepotrzebne. Nie potrafię natomiast ustalić tych podstawowych parametrów które wypadałoby podać przy sprzedaży felg. Rozmiar mam, ET znalazłem, natomiast nie mogę wyłapać nigdzie oznaczeń co do szerokości, rozstawu śrub. Czy jest jakaś strona gdzie to można znaleźć ? Albo w jakiś sposób rozkodować te oznaczenia ? Z felg odczytałem co następuje: AUTEC 19"", ET45, KBA49057, 85JX19H2, ML 530. Pacjent Range rover Evoque Coupe.850848508585086
W 2023 roku mieli dochód netto 18,6 mld euro i wzrost w stosunku do poprzedniego roku.
Koncern robi jak uważa, a potrzeby klientów ma głęboko wiesz gdzie... Nie wróżę przyszłości.
Tutaj do poczytania prosto z portalu siedzącego w temacie:
https://francuskie.pl/klienci-nie-chca-isc-kierunku-w-jakim-rozwija-sie-motoryzacja/
Bardzo ładne i niosące szczęście numery rejestracyjne. Bym te blachy zostawił. ... Niech Cię bezpiecznie wozi. ... Chyba najładniejszy Suvik na ulicach i nic bym nie robił, żadnej kasy nie wkładał w robienie choinki z niego, ale to ja :) Samochód bardzo wyrazisty na ulicy, naprawdę szkoda hajsu, jak już to w technikę forsę włóż, dobre opony, dobre materiały eksploatacyjne, obowiązkowo zabezpieczenie antykorozyjne czy czips silnika nawet.
dzięki :) Co do wyglądu to fakt - świetnie narysowany, wyróżniający się i no kurna piękny :) :) Choinki nie planuję - jedynie czarne felgi 21"-22" chce wrzucić na lato, a zima na tych srebrnych 19" (on na dużych felgach wygląda zupełnie normalnie i 22" wchodzą z profilem 40 :) Eksploatacja wiadomka - tu nie oszczędzam i wszystko robione nawet częściej niż trzeba :)
Bardzo ładne i niosące szczęście numery rejestracyjne. Bym te blachy zostawił. ... Niech Cię bezpiecznie wozi. ... Chyba najładniejszy Suvik na ulicach i nic bym nie robił, żadnej kasy nie wkładał w robienie choinki z niego, ale to ja :) Samochód bardzo wyrazisty na ulicy, naprawdę szkoda hajsu, jak już to w technikę forsę włóż, dobre opony, dobre materiały eksploatacyjne, obowiązkowo zabezpieczenie antykorozyjne czy czips silnika nawet.
Felgi masz z pewnością AUTEC 19"", ET45, 8.5J X 19 H2 (czyli szerokość 8,5 cala). A rozstaw śrub to już musisz sobie sprawdzić w necie jaki te auta mają.
Coś mi się źle zacytowało autora pytania ale wiadomo o co chodzi :)
Nie śmiejcie się, ale mam dość głupie pytanie.... wczoraj odebrałem z salonu BMW X6 M60. Rocznik 2025 jeżeli to ma znaczenie.
Poprzednio też miałem ten model, starszy rocznik oczywiście, więc wydawało mi się że wszystko wiem. A gdzie tam :cry:
Czy ktoś wie jak na głównej konsoli, tam gdzie jej prędkościomierz i tak dalej, włączyć sobie "zegary" prędkościomierza / obrotomierza zamiast wyświetlania cyfrowych wartości?
Dealer uczciwie powiedział że nie wie ale spyta się centrali w Niemczech. Czytam instrukcję, przeglądam internet i YT, jest wiele możliwości konfiguracji tego co jest wyświetlane, ale samych zegarów i ogólnie układu na "klasyczny" nie umiem zmienić.
Wygląda to tak:
85102
Czy jest opcja żeby zamiast tej literki M i zera pod nią (prędkość) oraz dziwnych wykresów po lewej i prawej stronie wyświetlić sobie normalne zegary?
W sumie to tylko kosmetyka, mogę z tym żyć tak jak jest, chciałbym zmienić jeżeli się da bo byłem przyzwyczajony do "klasycznego" układu, ale nie chcę marnować czasu na szukanie opcji której być może zwyczajnie nie ma.
Wycofuję pytanie, już wszystko jasne - Niemcy mi zaimponowali szybką, rzeczową i na temat odpowiedzią.
Nein, so geht das nicht :razz:
No cóź...
robin102
07-01-2025, 18:02
Wycofuję pytanie, już wszystko jasne - Niemcy mi zaimponowali szybką, rzeczową i na temat odpowiedzią.
Nein, so geht das nicht :razz:
No cóź...
Proponuje zrób to samo co ja ze swoją KIA Xceed, naprawdę to nie jest złe rozwiązanie :)
ps
pogratulować zakupu i przede wszystkim takich możliwości ...... nic a nic złośliwości, może trochę zazdrości ;) , ale ten kokpit wygląda strasznie, styl jak z Tucsona za 110 tys zł , oczywiście drożej i to widać, ale jest dramat w tej motoryzacji z dziś, dramat.
robin102 dziękuję bardzo, taki mały prezent na święta sobie zrobiłem, zawsze twierdziłem że jestem swoim własnym najlepszym św. Mikołajem :-)
Co do kokpitów to pełna zgoda, obecnie trendy to jakaś paranoja, ale BMW to jeszcze nic. Musiałbyś np. Teslę zobaczyć. Syn mnie namawiał na Cybertrucka, byłem się przejechać ale odpuściłem, w środku tylko kierownica i coś co wygląda jak telewizor, bez sensu zupełnie.
85106
PS. Co takiego zrobiłeś u siebie w samochodzie? ;-)
robin102
07-01-2025, 18:30
PS. Co takiego zrobiłeś u siebie w samochodzie? ;-)
A w cholerę oddałem do salonu, a potem się rozmyśliłem z oddania po 2 tygodniach i zabrałem :D
Wow, grubo. Nawet nie wiedziałem że tak można. A co Cię skłoniło do oddania, i co jeszcze bardziej interesujące, co spowodowało że ponownie zabrałeś? Bo o takiej sytuacji w życiu nie słyszałem ;-)
...a ja polubiłem ten telewizor :razz:
85109
Obawiam się że za kilka lat niezależnie od marki samochodu wszyscy będziemy musieli polubić taki czy inny "telewizor" w samochodzie ;-)
robin102
07-01-2025, 21:22
Wow, grubo. Nawet nie wiedziałem że tak można. A co Cię skłoniło do oddania, i co jeszcze bardziej interesujące, co spowodowało że ponownie zabrałeś? Bo o takiej sytuacji w życiu nie słyszałem ;-)
Można można jak się ma za mało pięniędzy :) i się kupi auto mając większe oczekiwania, niż auta możliwości, a potem temu autu się odpuści grzechy konstrukcyjne analizując powtórnie swoje finansowe możliwości :) .... że jednak na lepsze za bardzo człowieka nie stać, więc zabiera się do swojego garażu te same auto :)
Obsługa telewizora w czasie jazdy nie wpływa za dobrze na bezpieczeństwo. Już widzę te składki za OC/AC razy dwa...
Nie mogę znaleźć na youtube, był robiony test, tradycyjne liczniki kontra nowoczesne telewizory, w przypadku przyswajania informacji jak również koncentracja a rozpraszanie, tradycyjne rozwiązania wygrywają, są bezpieczniejsze
Obsługa telewizora w czasie jazdy nie wpływa za dobrze na bezpieczeństwo. Już widzę te składki za OC/AC razy dwa...
W Warcie pakiet 1,4% wartości auta... Za tańsze m3 płaciłem dużo więcej 2,9%
Nie mogę znaleźć na youtube, był robiony test, tradycyjne liczniki kontra nowoczesne telewizory, w przypadku przyswajania informacji jak również koncentracja a rozpraszanie, tradycyjne rozwiązania wygrywają, są bezpieczniejsze
Oczywiście, że tak. Chodzi głównie o sterowanie funkcjami, jak radio, klima itp, kiedy odrywa się uwagę od drogi i manipuluje przy ekranie. Bo nie wszystko jest na kierownicy, a nawet jeśli jest, to i tak często trzeba spojrzeć na ekran.
W Warcie pakiet 1,4% wartości auta... Za tańsze m3 płaciłem dużo więcej 2,9%
Nie znam aktualnych stawek w PL, ale jestem pewien, że wraz z upowszechnieniem "telewizorów" one wzrosną. I to nie bez przyczyny.
robin102
07-01-2025, 21:55
Czy drożeją samochody, czy jednak po mojemu tanieją.
Styczeń 2024 - oferowano mi Kaszkaja za 110.000 zł z rocznika 2023 już rejestrowanego na dilera, kolor biały zwykły, najzwyklejszy.
Styczeń 2025 - oferują mi Kaszkaja, bo se przypomnieli za 112.000 z 2024, nie rejestrowany na dilera, niebieski metalik ( 3 tys zł, jest w tej cenie 112 tys ) , model po liftingu, z bogatszym trochę wyposażeniem o 3 pożyteczne rzeczy.
Przez rok inflacja to chyba najmniej 5% a samochód kosztuje tyle samo, a nawet taniej bo lakier metalizowany dorzucili i 3 nowe funkcje w wyposażeniu.
Oczywiście, że tak. Chodzi głównie o sterowanie funkcjami, jak radio, klima itp, kiedy odrywa się uwagę od drogi i manipuluje przy ekranie. Bo nie wszystko jest na kierownicy, a nawet jeśli jest, to i tak często trzeba spojrzeć na ekran.
.
Totalnie wszyściutko o czym mówisz i a nawet ponad ma w Xcced w pokrętłach i przyciskach. Ekran zaklejony czarnym kartonem i taśmą aby nie rozpraszał :D
Czy drożeją samochody, czy jednak po mojemu tanieją.
Podrożały zupełnie od czapy, więc ludzie przestali kupować i teraz tanieją. Tylko za wolno...;-)
robin102
08-01-2025, 11:44
Podrożały zupełnie od czapy, więc ludzie przestali kupować i teraz tanieją. Tylko za wolno...;-)
Kombinowany wzrost covidowy gdy koncerny przycięły miliardy mamy za sobą, a teraz już normalnie.
patronat
08-01-2025, 13:07
Ustawiłem w swoim samochodzie na liczniku dwie informacje: prędkość w formie cyfrowej i zdjęcie albumu muzyki aktualnie odtwarzanej. Nie ma durnych informacji do czytania żadnych. Jak się coś dzieje i tak wyskoczy komunikat i sygnał dzwiekowy. A w BMW ostatni virtual cocpit był w miarę normalny, na nowe nie da się patrzeć. I jego też można było ustawiać. Ale za to możesz sobie wgrać inny dźwięk silnika :)
robin102
08-01-2025, 13:22
W sumie te ekrany to fajny temat dla domorosłych testerów internetowych. Nagrywają filmiki na yutubku w których 1/3 czasu gadają o tych ekranach. Zamiast o samym samochodzie :D
.
Wsiadłem niedawno w salonie do Forda KUGA 2024, a tam ekran 13,5 cala czyli jak w laptopie :D
W sumie te ekrany to fajny temat dla domorosłych testerów internetowych. Nagrywają filmiki na yutubku w których 1/3 czasu gadają o tych ekranach. Zamiast o samym samochodzie :D
Bo ci domorośli testerzy na YT nie odróżniają specjalnie mocy silnika od jego momentu, a przekładni hydrokinetycznej od planetarnej to tuż wcale. Za to wiedzą, że telewizorek 12 cali jest lepszy od tego 10 cali, bo 12 jest więcej niż 10. No i chociaż tyle...;-)
2025 Geely Emgrand całkiem wypaśny, motor 1.5 i 126 koni za około 27 tys. zł w przeliczeniu.
Ale przecież nie w EU, nie dla psa kiełbasa...
https://www.cevauto.com/2025-geely-emgrand-officially-released/
cz4rnuch
10-01-2025, 11:19
U was też niedługo szykuje się wojna na zaporowe cła. Nie tylko na sajgonki, ale i na syrop klonowy, duńskie ciasteczka itd. Poczujeta się jak rasowy eurokołchoźnik :)
2025 Geely Emgrand całkiem wypaśny, motor 1.5 i 126 koni za około 27 tys. zł w przeliczeniu.
Ale przecież nie w EU, nie dla psa kiełbasa...
https://www.cevauto.com/2025-geely-emgrand-officially-released/
Ten samochód kosztuje mniej niż mój nieelektryczny rower. Szczerze mówiąc, bałbym się nim jechać i zastanawiam się również co się dzieje z karoserią w razie wypadku;-)
robin102
10-01-2025, 13:20
Bo ci domorośli testerzy na YT nie odróżniają specjalnie mocy silnika od jego momentu, a przekładni hydrokinetycznej od planetarnej to tuż wcale. Za to wiedzą, że telewizorek 12 cali jest lepszy od tego 10 cali, bo 12 jest więcej niż 10. No i chociaż tyle...;-)
Lepiej ujać tego nie można. Siadają w auto jadą, nagrywją filmik, a w trakcie jazdy opowiadają gdzie byli na urlopie, albo prowadzą wykład jak sie powinno jeździć po autostradzie. Albo koleś zamotał się z demontażem rolety bagażnika i już samochód jest beeeee i pieprzy o tym pół filmu, a niedojda bez sprytu i umiejętnosci :D Poziom tych recenzji jest dramatyczny. Nawe dziadźko Pertyn ostatnio popłynął sromotnie w tych swoich reckach filmowych z ględzeniem. W jednym filmiku zachwyca się połączeniem Focusa w z hybrydą 1.0 155KM mHEV a w innym filmiku pomstuje pod niebiosa.
.
Tak z ciekawości co by zweryfikować Pertyna, bo mam salon Forda pod oknem poszedłem pojeździć Focusem w wersji kombi wersją bez silnika z automatem 7biegowym :D EB 1.0 mHEV 155KM i 240Nm. No cóż, szczeka zbierana z wycieraczki. Duże auto w kombi, dużo ważące , bez silnika ;) jest tak samo dynamiczne, zrywne jak mój Xcced 1,5 160 KM lżejszy o niemal 100 Kg. Co ciekawe potrafi jechać 140km/h na liczniku a na obrotomierzu tylko 2500 obr/min w totalnej ciszy, a w Xccedzie przy 140km/h mam 3000 obr :D/min
Po prostu szacun z ukłonem dla inżynierów forda. Silnik elektryczny robi w tym zestawieniu za czwarty cylinder i to ten chyba najsilniejszy i dostępnym momentem na pstryk przysłowiowy.
A i prowadzi się to najlepiej ze wszystkich samochodzików którymi ostatnio w ciągu roku jeździłem testowo. Ford to jednak Ford i o dziwo jest komfortowo jak w żadnym innym fordzie do tej pory. Niestety kończą produkcje, a taki Focus w wersji Activ, podniesiony, wersja kombi z bogatym wyposażeniem, miód malina za 110 tys zł do kupienia realnie. ..... to jest konkurencja dla diesla 1,5 od Forda., żaden diesel z tej półki cenowej tego nie przeskoczy w kulturze pracy, jazdy, ani w osiągach.
Zasmuciło mnie bo lubię male mocne diesle, a tu proszę samochód bez silnika pozamiatał.
U was też niedługo szykuje się wojna na zaporowe cła. Nie tylko na sajgonki, ale i na syrop klonowy, duńskie ciasteczka itd. Poczujeta się jak rasowy eurokołchoźnik :)
Sajgonki mam smaczne lokalnie, syrop będzie zaraz domestic, tylko te ciasteczka, ehh...
- - - - kolejny post - - - - - -
Szczerze mówiąc, bałbym się nim jechać i zastanawiam się również co się dzieje z karoserią w razie wypadku;-)
Celuj w Volvo.
Upss, Volvo to też Geely...:shock:
cz4rnuch
10-01-2025, 22:09
...tylko te ciasteczka, ehh...
Akurat moja jutro wybywa do Danii na szkolenie jakieś mega zbawiające świat więc jak ciasteczek potrzeba to prosię pisać.
Topsze...
Znaczy, jakaś duńska koalicja anty-T już się zawiązała?
robin102
11-01-2025, 23:28
Może ma ktoś wiedzę. Auto produkcji 2022r. Przestało u dilera 2 lata, teraz jest sprzedawane w fajnej cenie, ale dalej jako nówka z przebiegiem 5km. gwarancja producenta 2 letnia wygasła, a diler mówi, że oni coś piszą do dyrekcji generalnej na Polskę i ta gwarancja zostanie cofnięta i leci od momentu zakupu w 2025 roku.
Taki numer może się dilerowi udać. Przecież te autko było zarejestrowane na dilera przez 2 lata, ma tablice rej leżące w biurku, dowod rej i nawet ubezpieczenie OC oraz ubezp. magazynowe.ale jest totalnie nowe.
Może ktoś przerabiał taką sytuację ?
Może ma ktoś wiedzę. Auto produkcji 2022r. Przestało u dilera 2 lata
Ja tam się nie znam, bo jak kupuję auto powiedzmy we wrześniu/paździeniku 2024, to w papierach mam wbite produkcję już 2025. Ale jak się nie znam, to się wypowiem.
Co się działo z autem od 2022, albo nawet od 2021 r.? Może w międzyczasie jakaś powódź była, albo gradobicie i wyciągane blachy? Czy było używane jako demo? Zmienić licznik dla dealera to bułka z masłem, 5 minut, więc jaki faktyczny przebieg? Czy w tym czasie był zmieniany olej? Jeśli to PureTech 1.2, to dlaczego na rozrządzie jest pół paska, a nie cały?;-)
Pytań jest dużo więcej, ale na razie wystarczy...
robin102
12-01-2025, 01:32
Założenie jest, że autko nowe, 5 sztuk do wyboru w rożnych kolorach. Jest oficjalnie sprzedawane aczkolwiek coś tam sensownego wynegocjowałem. Zastanawia mnie tylko ten myk z gwarą o której mówi pani kierownik salonu. Pojadę 500 km w jedną stronę, kupię wyjadę do domu i dopiero oni potem do dystrybutora występują o przedatowanie gwarancji aby biegła od dnia faktycznej sprzedaży. Trochę się dygam, a jak dystrybutor na PL dooope wypnie na małego dilerka z małej miejscowości Konin to bym został z autem marki najbardziej psujliwej bez gwarancji :(
Założenie jest, że autko nowe
Ok, tylko sprawdź fabryczne "kolce" na oponach.
Zastanawia mnie tylko ten myk z gwarą o której mówi pani kierownik salonu. Pojadę 500 km w jedną stronę, kupię wyjadę do domu i dopiero oni potem do dystrybutora występują o przedatowanie gwarancji aby biegła od dnia faktycznej sprzedaży.
A tego nie kumam, jakieś kombinacje alpejskie...
Trochę się dygam, a jak dystrybutor na PL dooope wypnie na małego dilerka z małej miejscowości Konin to bym został z autem marki najbardziej psujliwej bez gwarancji :(
Uuu, Panie...
Może ma ktoś wiedzę. Auto produkcji 2022r. Przestało u dilera 2 lata, teraz jest sprzedawane w fajnej cenie, ale dalej jako nówka z przebiegiem 5km. gwarancja producenta 2 letnia wygasła
A ja tego nie rozumiem. Jak gwarancja wygasła? Gwarancja liczy się od momentu zakupu i rejestracji przez pierwszego klienta. Nie powinieneś mieć żadnych problemów i MZ diler nie ma nic do załatwiania, bo co tu załatwiać?
Sam tak kupiłem mojego Forda F150 Limited, rocznik 2019, więc tak jak Ligo pisze, pewnie wyprodukowany pod koniec 2018, ja go kupiłem nówkę z salonu w środku COVID'owego szału, jakoś w lipcu 2020.
Gwarancję miałem normalnie od momentu zakupu, pełne 3 lata jak to u Forda, bez żadnego kombinowania.
- - - - kolejny post - - - - - -
Pojadę 500 km w jedną stronę, kupię wyjadę do domu i dopiero oni potem do dystrybutora występują o przedatowanie gwarancji aby biegła od dnia faktycznej sprzedaży.
A tego nie kumam, jakieś kombinacje alpejskie....
No dla mnie też to nie robi żadnego sensu, co ma dystrybutor do gwarancji producenta i po co coś przedatowywać przy sprzedaży fabrycznie nowego auta pierwszemu klientowi? Dziwne.
Przecież gwarancja zawsze biegnie od FAKTYCZNEJ daty sprzedaży i bez żadnej łaski, to normalne że auta miesiącami stoją w salonach.
U nich tam czasem dealer rejestruje na siebie i trzyma to nawet dłuższy czas. Potem wychodzą hocki klocki. Ale co, po co i na co, to HGW...
robin102
12-01-2025, 12:30
A ja tego nie rozumiem. Jak gwarancja wygasła? Gwarancja liczy się od momentu zakupu i rejestracji przez pierwszego klienta. Właśnie pierwszym klientem jest sam diler który kupuje i na siebie rejestruje auto i nawet jest to w CEPIK. Gwarancja leci od momentu sprzedaży samemu sobie :) Robią to z rożnych powodów. Aby nakręcić swojej firmie koszty, aby wykonać plan sprzedażowy który rzutuje na relacje z czapą na Polskę danej marki.
Ludzie kupują takie auta i jeździ takich samochodów ogrom po Polsce. Też bym kupił i nie wnikał w nic, ale niestety bylem dociekliwy w rozmowie z kierowniczką salonu i jej się wymknęło o tym cofaniu gwarancji przez centralę i udzielenia jej od nowa od momentu zakupu przez klienta końcowego. Nikt o to nie pyta, dzieje się tak podobno na zasadzie dobrych relacji Diler-Centrala, sprawdzonym od lat mechanizmem, ale jakoś tak się spietrałem jak mi pani niechcący o tym powiedziała. Tradycja w Polsce jest taka, że tu gdzie ludzie auta kupują to zazwyczaj serwisują i tak zwąchałem, że może być jakiś wrzód na temacie z tym cofaniem gwarancji, że np. efektem końcowym będzie serwisowanie tylko w ASO marki w Koninie :D a mi trzeba mieć możliwość serwisowania w całym kraju jak i za granicą, z naciskiem na te drugie czyli w Hiszpanii.
Ja myślę tak - na logikę - kupujesz auto w autoryzowanym salonie. Jako nowe. Jak rozumiem jest to napisane gdzieś w papierach przy zakupie, wraz ze stanem licznika. Nie ma szans abyś abyś nie miał pełnej gwarancji producenta w takim razie, wszelkie urzędy ochrony konsumenta (zarówno w PL jak i EU) na to nie pozwolą.
Nie wiem o jakiej marce mowa, ale producent też raczej by nie był zainteresowany robić Ci problemów, już widzę te nagłówki w prasie "klient marki X kupił fabrycznie nowe auto w salonie firmy, producent odmawia gwarancji". Nie ma opcji.
Jednego nie rozumiem - jak zarejestrowane auto stało 2 lata, było nie używane, ale zarejestrowane na dilera i trzeba było za nie płacić przez ten czas OC/AC. No i generalnie wyłożyć na nie pieniądze i zamrozić sobie gotówkę na te 2 lata.
Z biznesowego punktu widzenia - bezsens. Ale co ja tam wiem, to już luźne dywagacje. Co do pełnej, normalnej gwarancji to MZ nie powinieneś mieć problemów.
m_a_g, problem w tym, że nie kupuje już nowego auta a używane jako drugi właściciel...
m_a_g, problem w tym, że nie kupuje już nowego auta a używane jako drugi właściciel...
No właśnie nie. robin102 Napisał tak:
Auto produkcji 2022r. Przestało u dilera 2 lata, teraz jest sprzedawane w fajnej cenie, ale dalej jako nówka z przebiegiem 5km
Więc jak dla mnie auto jest sprzedawane jako nowe, do tego przez autoryzowany salon firmy. Wewnętrzne rozliczenia producent - dystrybutor - diler nie mają tu znaczenia, przynajmniej w moim rozumieniu tak opisanej sytuacji.
Już dawno nie kupowałem / rejestrowałem auta w PL, ale z tego co pamiętam oraz z moich obecnych doświadczeń, przy zakupie auta w salonie przy załatwianiu formalności i na wszelkich dokumentach typu akt własności, rejestracja pojazdu, i tak dalej, jest zwyczajnie pole wyboru gdzie zaznacza się czy kupowane auto jest nowe czy używane.
Jest to zdaje się wymagane do celów podatkowych chociażby.
Jeżeli będzie zaznaczone że auto jest nowe, przez autoryzowanego dystrybutora czy tam dilera, to MZ nie ma o czym mówić, gwarancja być musi bez problemu.
PS. Widać do dobrze na stronie gdzie dokonuje się rejestracji pojazdu, to jest pierwsze pytanie "jaki pojazd chcesz zarejestrować". Jeżeli diler zaznaczy "nowy" to jest nowy....
85231
Ale to auto jest już zarejestrowane na salon. On będzie drugim właścicielem, więc siłą rzeczy kupuje auto używane. To, że salon pisze że auto jest nowe to marketing. Formalnie nie jest już sprzedawane jako nowe.
Nie. Dealer kupił to auto, np. żeby stało na wystawie. Wpuścił w koszty, choć nie jeździł. Auto jest używane, choć bez przebiegu.
Przecież diler zawsze kupuje auta które sprzedaje, producent nie daje ich za darmo. A potem sprzedaje dalej z zyskiem. Gdyby było tak jak napisał poste to każde auto sprzedawane przez każdego dilera byłoby używane.
Tutaj dziwna jest tylko kwestia uprzedniej rejestracji, ale może (tego nie wiem) jest tak, że ta rejestracja u dilera się nie liczy jako pierwszy właściciel i auto formalnie jest nadal nowe.
PS. Aż z ciekawości poszukałem w sieci, i widzę że od niedawna jest możliwość rejestracji nowych samochodów dla klienta przez salon.
Wydaje mi się że w takim razie jeżeli zlecimy salonowi rejestrację pojazdu przy zakupie i oni zgodzą się to zrobić jako "nowy" pojazd, to nie ma opcji żeby były problemy z gwarancją.
85232
Właśnie o tą rejestrację na siebie (tj. na salon) tutaj chodzi. Tylko przy pierwszej rejestracji auta rejestruje się je jako nowe.
W sumie to co piszesz jest logiczne. No, ale logika to jedno,a praktyka to drugie :-) Ja bym poradził aby robin102 spytał się w salonie czy mu zarejestrują to auto jako nowe. Jeżeli tak, to super. Jeżeli nie, to miałbym wątpliwości.
robin102
12-01-2025, 16:32
Nie. Dealer kupił to auto, np. żeby stało na wystawie. Wpuścił w koszty, choć nie jeździł. Auto jest używane, choć bez przebiegu.
Jest nowe i rejestruje się w wydziale komunikacji jako auto nowe zaznaczając w formularzu NOWE
@m_a_g (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=92392), problem w tym, że nie kupuje już nowego auta a używane jako drugi właściciel...
To nie jest problem, bo auto cały czas na statusie nowego i jest mucha nie siada nówka, auto nie używane, jest tylko zarejestrowane na dilera.
mam w rodzinie dwa tak kupione autka i nawet w CEPIK na podsumowaniu Liczba właścicieli: 1. ... mimo, że na początku historii pojazdu jest data rej na firmę czyli na salon.
To jest populary sposób i kombinacja na styku diler -pieniądze-klient.
Nie kruszył bym kopii gdyby nie to że często nie mieszkam w Polsce i poprostu się zdygałem czy będę mógł serwisować w Hiszpanii . Czy te ich antydatowanie gwarancji w porozumieniu dilera z czapą na Polskę nie ograniczy się tylko do Polski, a nie daj Boże do ASO w Koninie :)
Ja myślę tak - na logikę - kupujesz auto w autoryzowanym salonie. Jako nowe. Jak rozumiem jest to napisane gdzieś w papierach przy zakupie, wraz ze stanem licznika. Nie . Tak, jest na fakturze wpisany przebieg 3 czy 10 km z info jako auto nowe.
Dealer nie kupuje kazdego auta zamawianego przez klienta od przedstawiciela producenta na dany kraj. Na fakturze jako sprzedawcę masz tego przedstawiciela, nie firmę xxx.sp.zo.o. Jeśliby firma xxx. Kupiła to auto od np. Firmy Ford Polska, która to firma jest przedstawicielem producenta, to gwarancja biegnie od daty tej właśnie sprzedaży. Firma xxx. Jest dla przykładowego Ford Polska takim samym klientem jak każda inna firma. Warunki gwarancji można oczywiście zmienić za zgodą producenta, ale to wymaga formy pisemnej, nie pomachania rękami przez sprzedawcę w salonie;).
robin102
12-01-2025, 17:00
... Warunki gwarancji można oczywiście zmienić za zgodą producenta, ale to wymaga formy pisemnej, nie pomachania rękami przez sprzedawcę w salonie:wink:.
No tak pani kierownik się właśnie wygadała : "piszemy proszę pana do FORD Polska aby od nowa uruchomił gwarancje na te auto, bo wygasła przez 2 lata"
.
i w czym rzecz z mojej strony, w tym, że trochę się dygam takiej odnawianej, odświeżanej gwarancji, bo dalej pani nabrała wody w usta jak zacząłem dopytywać czy za granicą nie będę miał problemów ? "to przyjedzie pan do nas, u nas dobrzy mechanicy"
Tak, jest na fakturze wpisany przebieg 3 czy 10 km z info jako auto nowe.
To nie wiem czym się martwisz, moim zdaniem nie masz czym, jak Ci pasuje to kupuj.
w CEPIK na podsumowaniu Liczba właścicieli: 1. ... mimo, że na początku historii pojazdu jest data rej na firmę czyli na salon.
To jest populary sposób i kombinacja na styku diler -pieniądze-klient.
Liczba właścicieli obecnie (nie którym, z kolei jesteś właścicielem), tzn., że jesteś jedynym właścicielem, bez współwłasności...
robin102
12-01-2025, 17:16
Liczba właścicieli obecnie (nie którym, z kolei jesteś właścicielem), tzn., że jesteś jedynym właścicielem, bez współwłasności...
Tu możesz mieć słuszność co do interpretacji tego zapisu.
krzysztofz24
12-01-2025, 18:03
Przecież Kia była niedawna kupiona, "sprzedana do salonu i z niego znowu odkupiona"
To co tu za kombinacje znowu:grin:...
Jeżeli chodzi o Kia... Wrzućcie sobie w Google "Kia Boys" albo "Kia Challenge" obejrzyjcie wideo na TikTok czy innych mediach społecznościowych.
Dla niewtajemniczonych - kilkanaście tysięcy aut marki Kia zostało w USA skradzionych dla żartu bo te samochody nie mają immobilizera.
Jacyś mocno opaleni młodzieńcy doszli do tego że auta tej marki można odpalić w 5 sekund za pomocą.... kabla USB typu A. Poważnie.
https://en.wikipedia.org/wiki/Kia_Challenge
https://www.youtube.com/shorts/x2Vu9I6C3Tw
https://www.youtube.com/watch?v=fbTrLyqL_nw
United States
In Los Angeles, the trend has been linked to an 85% increase in thefts of Kia and Hyundai vehicles in 2022 compared to 2021. In Chicago, thefts of the affected vehicle models increased by over nine times, and children as young as 11 years of age were reported to have participated in these thefts.[17]
Doszło do tego że niektóre miasta podały tą markę do sądu o odszkodowania za dodatkowe koszty które musiały ponieść na policję / organy ścigania, a Kia rozdawała klientom darmowe blokady kierownicy.... aktualnie ta marka w USA jest uznawana za synonim żartu.
Nawet w programach TV typu talk show można obejrzeć specjalnie spreparowane reklamy tej marki, gdzie pod koniec reklamy kiedy jest wyświetlane logo firmy lektor poważnym głosem czyta "Kia. Too bad it's Kia" ;-)
Więc jeżeli robin102 "kupił' swoją Kię za pomocą kabla USB, to potem bez problemu "oddał" do salonu... a później znowu "kupił" ;-)
robin102
12-01-2025, 21:22
Przecież Kia była niedawna kupiona, "sprzedana do salonu i z niego znowu odkupiona"
To co tu za kombinacje znowu:grin:...
Wszystko pod kontrolą. Fordzik byłby dla mnie właściwszy. Salon weźmie Xcceda w rozliczeniu i w zasadzie symbolicznie parę tysiączków muszę dopłacić do Forda KUGA. Tyle, że ta KUGA to 2022 rok, a Xcced 2024, geszeft byłby jak najbardziej sensowny dla obu stron.
Jeżeli chodzi o Kia... Wrzućcie sobie w Google "Kia Boys" albo "Kia Challenge" obejrzyjcie wideo na TikTok czy innych mediach społecznościowych.
Dla niewtajemniczonych - kilkanaście tysięcy aut marki Kia zostało w USA skradzionych dla żartu bo te samochody nie mają immobilizera.
Różne takie tematy są w przestrzeni i prawdziwe i mniej prawdziwe. Tu akurat, żadne straty , a taki FORD np w przeszłości wolał przegrać wielki proces sądowy i wypłacać odszkodowania dla ofiar rodzin niż zmienić konstrukcję samochodu aby się ludzie w nich nie palili na żywca.
Ten sam Ford którymi teraz jeździmy wykalkulował, że mu będzie taniej niż wprowadzić zmiany w technologi produkcji wielkoskalowej i elegancko to ukrył.
VW zaniżał wyniki norm spalin na wielką skale.
Takie BMW, elegancka firma dla biznesmenów i murarzy jako jedyna niemiecka znacząca firma po Drugiej Wojnie Światowej olała temat odszkodowań dla przymusowych robotników.
Do dziś pani prezes ma najlepszą, najbardziej rozbudowana ochronę, podobno przed Mosadem ;)
Biała perła i ciemne fabryczne szyby będą w Hiszpanii jak znalazł.
robin102, w takim razie powodzenia przy dokonywaniu formalności w salonie i przyjemności z jazdy. Miałem kiedyś okazję przejechać się Kugą i podobało mi się.
- - - - kolejny post - - - - - -
Różne takie tematy są w przestrzeni i prawdziwe i mniej prawdziwe. ;)
No ten temat z Kia Boys i Kia Challenge jest jak najbardziej prawdziwy, ja podałem linki do mediów społecznościowych ale to samo było do obejrzenia w programach informacyjnych i do przeczytania w prasie, komunikatach policji, i takich tam. To żaden fake.
W Polskiej dystrybucji raczej tem problem nie istnieje, chyba żadna fimra nie wpuściłaby na rynek w naszym kraju samochodu bez immobilizera - z tego co pamiętam od wielu lat jest w Polsce zwyczajnie wymagany przez prawo dla nowych samochodów.
FORD np w przeszłości wolał przegrać wielki proces sądowy i wypłacać odszkodowania dla ofiar rodzin niż zmienić konstrukcję samochodu aby się ludzie w nich nie palili na żywca.
Chodziło o model Pinto, trzydrzwiowego "malucha":
https://www.historiazkolemwtle.cal24.pl/Blog/2015/05/19/lee-i-samobiezna-bomba-kompaktowa/
robin102
12-01-2025, 23:22
@robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441), w takim razie powodzenia przy dokonywaniu formalności w salonie i przyjemności z jazdy. Miałem kiedyś okazję przejechać się Kugą i podobało mi się.
.
Co by nie zapeszczać nie dziękuje, bo nie wiadomo jak to wyjdzie , ale dzięki :)
Biała perła i ciemne fabryczne szyby będą w Hiszpanii jak znalazł.
O tak, o tak, zwłaszcza, że ta perłowa Kuga ma podgrzewaną kierownice, podgrzewane fotele i podgrzewaną przednią szybę :D
Poza tym większe wyższe drzwi do wsiadania i nawet do wysiadania :)
https://www.ford.domcar.pl/samochody/odreki/55175/3079/ford-kuga-1-5-ecoboost-fwd-titanium
Aaaaa i taka dzisiejsza Kuga po liftingu nie dość, że kosztuje o 20- 25 tys zł więcej czyli dobry skuter ;) to jeszcze ma brzydki przód i nie ma takiego ładnego perłowego lakierowania, niklowanego grila w obecnie produkowanych.
Rafał_Sz
14-01-2025, 13:46
Można sobie porównać, powspominać;)
85302
robin102
14-01-2025, 23:32
A weźmijcie Chooopy i obejrzyjcie, bo muszę do piątku decyzje podjąć. Zostawiać Xcceda i brać tą perłową Kugę dopłacając 5000 zł , czy męczyć ;) się z KIA do następnego pomysłu :D
https://www.youtube.com/watch?v=7oHvjRV4WV4
Zostawiać Xcceda i brać tą perłową Kugę
Nie. Tak.
Drugi raz się jej pozbyć chcesz znaczy Ci się nie podoba. To nad czym tu dumać...
krzysztofz24
14-01-2025, 23:58
A weźmijcie Chooopy i obejrzyjcie, bo muszę do piątku decyzje podjąć. Zostawiać Xcceda i brać tą perłową Kugę dopłacając 5000 zł , czy męczyć ;) się z KIA do następnego pomysłu :D
https://www.youtube.com/watch?v=7oHvjRV4WV4
Wez ty Robin nie kombinuj za bardzo bo przekombinujesz;-)
Oddales Kia bo sie zle wsiada a potem odebrales i pisales ze jestes mega szczesliwy i zadowolony:-)
Trzymaj sie tego proponuje;-)
Jeszcze zrobies zabezpieczenie antykorozyjne.
Ja bym sobie darowal tego Kuga, te mniejsze silniki Ecoboosta maja mieszane opinie...
"w tych silnikach nagminnie peka tuleja cylindra"
" te silnki maja jeszcze jedna wade, pekajace tłoki"
"Ford nie przewiduje regeneracji tych silnikow"
Niby kupujesz nowy i takie atrakcje to powyzej 100 tys raczej. Ale mnie by to zniechecilo:-D.
W tym filmie nie podaja przebiegu, ale 2014 to swiezy samochod chyba a nie jakis schetany.
Do rozkminy:
https://youtu.be/-Tdjvp6DK0k
.
Na filmie jest tak:
- Źle założony rozrząd. Efekt?
- Silnik się grzeje. Efekt?
- Padła uszczelka pod głowicą. Efekt?
- Walnięta tuleja cylindra. Koniec filmu.
Bo to u paproka robione...
krzysztofz24
15-01-2025, 00:28
Na filmie jest tak:
- Źle założony rozrząd. Efekt?
- Silnik się grzeje. Efekt?
- Padła uszczelka pod głowicą. Efekt?
- Walnięta tuleja cylindra. Koniec filmu.
Bo to u paproka robione...
Znaczy ten z filmiku poprawia po tym paproku:-)
Mozna by dywagowac co bylo przyczyna tych usterek itp.
Takich filmikow, w podobnym tonie z Ecoboostow mniejszych, troche wyskakuje niestety...
Znaczy ten z filmiku poprawia po tym paproku:-)
Tak.:-)
Akurat silniki Forda mają u mnie dobre opinie, włącznie z tymi 3-cylindrówkami od kosiarki. I jak zawsze, jak dbasz tak masz. A jak ktoś kupuje tanie auto, to z tym dbaniem jest różnie. I jeszcze - 10-letnie auto to już nie jest nowe.;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
Można sobie porównać, powspominać;)
Jeśli chodzi o wspominki, to ja mam takie :roll:
85341
Jumane.
robin102
15-01-2025, 01:20
"w tych silnikach nagminnie peka tuleja cylindra"
" te silnki maja jeszcze jedna wade, pekajace tłoki"
"Ford nie przewiduje regeneracji tych silnikow"
.
Tak, tak, psuje straszne, ale to tyczy silników EcoBost R4 1,5 i 1,6 obecnie produkowane to zupełnie inne motory 1,5 R3 tak jak i robiony od 2022 roku EcoBost 1.0 155KM to nie ten silnik co dramatyczne wcześniejsze z lat 2012-18
- - - - kolejny post - - - - - -
Drugi raz się jej pozbyć chcesz znaczy Ci się nie podoba. To nad czym tu dumać...
To nie tak, że się nie podoba tylko uważam, ze przesiadka z używanego ;) Xcceda na nówkę Kugę dopłacając 5000 zł do jest sens, bo auto wygodniejsze, większe, nie prowadzi się gorzej niż KIA, a lepiej. Bogaciej znacznie wyposażona Kuga. Oni tych nowych Kug z produkcji 10.2022 w tym Koninie to mają kilka sztuk się okazuje i w rożnych kolorach.
5000 zł dopłaty to ja jestem gotów do Xcceda dopłacić aby miał te wyposażenie co Kuga
Schwefel
16-01-2025, 05:42
Tak, tak, psuje straszne, ale to tyczy silników EcoBost R4 1,5 i 1,6 obecnie produkowane to zupełnie inne motory 1,5 R3 tak jak i robiony od 2022 roku EcoBost 1.0 155KM to nie ten silnik co dramatyczne wcześniejsze z lat 2012-18
I myślisz, że taki wysilony silniczek o pojemności kartonu mleka długo pociągnie? R3 to tym gorzej, bo albo wibracje albo zaawantowany system wałków żeby to zneutralizować...a wystarczyło zostawić klasyczne R4...
robin102
16-01-2025, 14:30
I myślisz, że taki wysilony silniczek o pojemności kartonu mleka długo pociągnie? R3 to tym gorzej, bo albo wibracje albo zaawantowany system wałków żeby to zneutralizować...a wystarczyło zostawić klasyczne R4...
Wytrzymują te silniki 250 -300 tys km ? Przecież przeżyje mnie z dwukrotnie. Nie widzę wad.
.
Układ R3 jest konstrukcją mądrzejszą, sprawniejszą, bardziej wydajną, oczywiście wibracje pierwotne ma wyższe niż układ R4, ale plusy dodatnie R3 są nie do pogardzenia.
Akurat w konkretnym EB 1.0 155 KM za czwarty cylinder ;) robi agregat-hamulec elektryczny i bardzo ładnie to kompensuje wibracje, a już wersja w automacie to bajka.
Siadasz, jedziesz i myślisz, że tam 2.0 w benzynie pod maską ciągnie te auto i nawet nie wiesz, że to R3 -karton mleka :) .
Zachęcam do jazdy testowej konkretnie tym modelem. Teraz już dla mnie, w tych czasach auto może mieć silnik nawet 100 cm3 oby tak jeździło jak ten Focus i pierwszą setkę on osiąga w 8,5 sekundy :)
Trzeba wychodzić z jaskiń motoryzacyjnych gdzie się uprawia jedyną słuszną religię patrzenia wstecz na motoryzację.
Schwefel
16-01-2025, 19:46
Tzn jakie plusy?
Nie interesują mnie silniki zrobione na czas leasingu a później niech się kolejny frajer martwi remontem generalnym.
Tzn jakie plusy?
Nie interesują mnie silniki zrobione na czas leasingu a później niech się kolejny frajer martwi remontem generalnym.
Przy zakupie nowego auta już z góry martwisz się remontem generalnym?
Można i tak, tylko po co? Każdy samochód się kiedyś zepsuje, nic nie jest na zawsze.
Bierz przykład z tego co sam napisałeś i też bierz w leasing - zero zmartwień.
robin102
16-01-2025, 21:10
Tzn jakie plusy?
To warto by się zaciągnąć wiedzą o budowie silników, różnych rozwiązaniach układów korbowotłokowych. U mnie to w szkole o tym było, ale tak dawno, że sobie odświeżałem wiedze ze 2-3 lata wstecz, ale znów zapomniałem i trochę czasu by zeszło tłumacząc na forum :(
Coś tam na yutubie znajdziesz. Chyba taki młody Anglik to ciekawie i w zrozumiały sposób wyłożył.
Bierz przykład z tego co sam napisałeś i też bierz w leasing - zero zmartwień.
Nie każdy może tak jak Robin - zmieniać co dwa tygodnie. :grin:
robin102
16-01-2025, 23:00
Nie każdy może tak jak Robin - zmieniać co dwa tygodnie. :grin:
robin przez 60 lat ciułał na swój ostatni samochód w życiu, oszczędzał na wszystkim, nima co zazdrościć staremu dziadu.
Wszyscy gadu gadu, a foty to nie ma kto dać...
https://i.imgur.com/19pC92Q.jpg
Wszyscy gadu gadu, a foty to nie ma kto dać...
https://i.imgur.com/19pC92Q.jpg
to nie Europa
robin102
16-01-2025, 23:22
Opony zimowe czy wielosezonowe ma ten gazik ? :) ..... a obok Hunday TUCSON stoi zasolony jak ten JEEP :D
Schwefel
16-01-2025, 23:30
To warto by się zaciągnąć wiedzą o budowie silników, różnych rozwiązaniach układów korbowotłokowych. U mnie to w szkole o tym było, ale tak dawno, że sobie odświeżałem wiedze ze 2-3 lata wstecz, ale znów zapomniałem i trochę czasu by zeszło tłumacząc na forum :(
Coś tam na yutubie znajdziesz. Chyba taki młody Anglik to ciekawie i w zrozumiały sposób wyłożył.
Ja mam sobie poczytać, bo Ty twierdzisz, że R3 ma plusy i jest mądrzejszą konstrukcją niż R4?
To, że jest cichy i bez wibracji to nie zaleta silnika a cecha jego drogiego osprzętu jak hydrauliczne poduszki, wałki + tona wygłuszenia, a więc dodatkowy koszt i masa względem R4, który tego nie potrzebuje. Z silników rzędowych R3 jest najbardziej pokraczną konstrukcją ze względu na nieparzystość cylindrów i o ile R5 miał uzasadnienie w postaci ciekawego dźwięku, kompaktowych rozmiarów i dobrego momentu obrotowego to R3 nie ma żadnych z tych zalet.
W jednym z testów odbywających się w identycznych warunkach 125-konny Focus 1.0 EcoBoost spalał średnio 7,9 l/100 km, podczas gdy Mazda 3 2.0 Skyactiv-G o mocy 120 KM – 7,1 l/100 km.
https://www.wyborkierowcow.pl/dlaczego-nie-warto-kupowac-auta-z-trzycylindrowym-silnikiem/
Co do tego konkretnego silnika 1.0 EcoBoost to chyba gorzej się nie da, po 50tys. UPG, pęknięcia głowicy po 60tys.km, do tego mokry pasek rozrządu czyli największa patologia rodem z francuskich silników + mokry pasek pompy oleju.
W cenie Focusa 1.0 hybrid jest Corolla 1.8 hybrid, silnik sprawdzony przez UBERowców, pół miliona na LPG bez żadnego dbania o niego.
to nie Europa
To w Europie już nawet zdjęć nie pozwalają robić? :confused: :wink:
Opony zimowe czy wielosezonowe ma ten gazik ? :)
HGW, szczerze mówiąc. Chociaż tyle, że powinny być w miarę ciche, jak na ten rozmiar. Bo na typowych M+S na suchym Jeep wyje, jak potępieniec...
- - - - kolejny post - - - - - -
do tego mokry pasek rozrządu czyli największa patologia rodem z francuskich silników
Nie z francuskich. W PureTech od Tavaresa, Renówka jest w porządku.
robin102
17-01-2025, 00:46
J
Co do tego konkretnego silnika 1.0 EcoBoost to chyba gorzej się nie da, po 50tys. UPG, pęknięcia głowicy po 60tys.km, do tego mokry pasek rozrządu czyli największa patologia rodem z francuskich silników + mokry pasek pompy oleju.
Tak, tak racja, chorobliwe to jednostki, ale te do 2022 roku, bo późniejsze po 2022 roku a o takim wspominam wyżej to już zupełnie inny silnik, bez paska, na łańcuszku rozrządu i blokiem żeliwnym. Ford odrobił lekcje, Trwało to ciut krócej niż w konkurencyjnych PurTech :D
Ja mam sobie poczytać, bo Ty twierdzisz, że R3 ma plusy i jest mądrzejszą konstrukcją niż R4?
Termodynamika, mechanika tak zadecydowały, że R3 ma przewagę nad R4 . Ja tylko się o tym dowiedziałem, bo sam bym nigdy na to nie wpadał :), bo bym nie konstruował i nie eksperymentował :(
Szczerze zachęcam do poczytania, bo nie ma co powielać półprawd które nie są nawet ćwierć prawdami. R3 naprawdę jest sprawniejszy i wydajniejszy od R4 i jest to okupione wyższymi drganiami pierwotnymi silnika trzycylindrowego. Dalej są tylko same zalety, ale nie mam zamiaru się tu z nimi przepychać.
Tak czytam waszą dyskusję, nie znam się na silnikach (nie interesuje mnie to w sumie) ale czytam że piszecie o problemach z silnikiem EcoBoost od Forda w starszych wersjach, a ja mam jedno auto z tym silnikiem, rocznik 2019, więc nie wiem czy mam się bać czy nie?
Tylko Wy piszecie o wersjach R3, R4, u mnie jest Ecoboost 3.5L V6 HO, cokolwiek by to nie znaczyło... Przez te 4 lata jak mam ten samochód przejechałem tylko niecałe 15 tyś. km. i żadnych problemów jeszcze nie miałem.
Planowałem trzymać to auto chociaż już po gwarancji, stoi, jeść nie woła, używany sporadycznie głównie wszelkie wyjazdy wędkarskie czy do holowania łodzi na przyczepie w weekendy... Wszystkie EcoBoost mają jakieś problemy czy chodzi Wam tylko o te konkretne wyżej wymienione?
u mnie jest Ecoboost 3.5L V6 HO, cokolwiek by to nie znaczyło...
Kiedy my tu o kosiarkopodobnych. Wiesz, Briggs&Stratton i te sprawy...
Szczerze mówiąc, bałbym się nim jechać i zastanawiam się również co się dzieje z karoserią w razie wypadku;-)
A propos Geely:
https://autokult.pl/stalo-sie-chinskie-auto-najbezpieczniejszym-suv-em-2024-roku,7114873863957312a
Pawel Pawlak
17-01-2025, 10:58
Ja mam sobie poczytać, bo Ty twierdzisz, że R3 ma plusy i jest mądrzejszą konstrukcją niż R4?
To, że jest cichy i bez wibracji to nie zaleta silnika a cecha jego drogiego osprzętu jak hydrauliczne poduszki, wałki + tona wygłuszenia, a więc dodatkowy koszt i masa względem R4, który tego nie potrzebuje. Z silników rzędowych R3 jest najbardziej pokraczną konstrukcją ze względu na nieparzystość cylindrów i o ile R5 miał uzasadnienie w postaci ciekawego dźwięku, kompaktowych rozmiarów i dobrego momentu obrotowego to R3 nie ma żadnych z tych zalet.
https://www.wyborkierowcow.pl/dlaczego-nie-warto-kupowac-auta-z-trzycylindrowym-silnikiem/
No tak...
Od przeszło 3 lat używam samochodu R3, do tego zasilanego LPG i smarowanego wodą po parówkach w postaci olej 0W20. Po przeszło 100tyś km mieszanego ruchu silnik i ja ma się świetnie - średnio przejechanie 100km kosztuje mnie równowartość 6.5L LPG (częściej) albo 5L Pb (2-3rzzy do roku). Silnik pracuje tak samoj jak kiedy był nowy, wibracji na wolnych obrotach kiedy jest zimny nie specjalnie czuję bo zaczynam jechać zanim spadną one do 850 a przy 1200-1300 pracuje tak samo jak każdy, a kiedy jest ciepły i S&S (wbrew internetowym mądrością, ten system nadal nie zabił panewek, akumulatora ani rozrusznika) go nie wyłączy bo np. jest za niska temp to nie wiem czy drgania pochodzą o silnika, czy od np. muzyki - wiec nie bardzo mi przeszkadzają. PRzy prędkościach 1200-1300 obrotów wibraje są na takim samym poziomie jak w każdym innym R4, a poniżej tych obrotów raczej nie męczę silnika. Silnik błyskawicznie się nagrzewa i szybko reaguje gaz pomimo tego że jest uturbiony i ma pojemność kartona po mleku.
kilka dni temu rozmawiałem z taksówkarzem które jednym z pierwszych R3 VW - 1.2 z 2012r pokonał w ruchu miejskim 700tyś km zanim zrobił remont głowicy - samochód od nowości jeździł na LPG. Teraz ma 840tyś i pracuje zadowalając się niewielką ilością paliwa. Ani klienci ani kierowca nie ucieka z powodu drgać, ani tym bardziej świadomości jazdy R3 zamiast R4.
Nie znam silników EcoBoost, ale kolejny mój samochód to będzie prawdopodobnie zasilany miękką hybrydą 48V wspierającą R3 o pojemności 1.2L, mocy 140KM i też zasilaną LPG. Pomimo tego że te silnika nie mają żadnych zalet tylko same wady ;)
Kiedy my tu o kosiarkopodobnych. Wiesz, Briggs&Stratton i te sprawy...
A propos Geely:
https://autokult.pl/stalo-sie-chinskie-auto-najbezpieczniejszym-suv-em-2024-roku,7114873863957312aNieźle jak na samochód kosztujący 27 000 zł
Schwefel
17-01-2025, 17:51
Nie z francuskich. W PureTech od Tavaresa, Renówka jest w porządku.
A to ciekawe, że jakoś coś jest beeee to nie jest francuskie tylko od Tavaresa...tak jakby on miał jakikolwiek wpływ na konstrukcję silnika. Czyli Citroen, Peugeot to już nie marki francuskie tylko republiki Tavaresa.
Tak, tak racja, chorobliwe to jednostki, ale te do 2022 roku, bo późniejsze po 2022 roku a o takim wspominam wyżej to już zupełnie inny silnik, bez paska, na łańcuszku rozrządu i blokiem żeliwnym. Ford odrobił lekcje, Trwało to ciut krócej niż w konkurencyjnych PurTech :D
Napęd pompy oleju został paskowy czyli nic nie zmienia w kwestii zatarcia się silnika. Rozrząd zmienili na łańcuch o wytrzymałości klasycznego paska czyli 100tys.km, brawo. Koszty serwisu 3x wyższe niż w konstrukcji z paskiem.
Termodynamika, mechanika tak zadecydowały, że R3 ma przewagę nad R4
Czyli konkretnie co?
No tak...
wibracji na wolnych obrotach kiedy jest zimny nie specjalnie czuję bo zaczynam jechać zanim spadną one do 850 a przy 1200-1300 pracuje tak samo jak każdy,
1200-1300 to nie są obroty biegu jałowego. Czyli żeby nie czuć wady R3 sztucznie podnosisz obroty?
Pawel Pawlak
17-01-2025, 20:29
1200-1300 to nie są obroty biegu jałowego. Czyli żeby nie czuć wady R3 sztucznie podnosisz obroty?
Najwyraźniej nie zrozumiałeś; kiedy silnik odpala sięna zimno, na bogatej mieszance to obroty są ok 1300-1500 (w zależności od temp. otoczenia i silnika). Ja rozpoczynam jazdę zawsze zanim spadną poniże 1200-1300 więc nie wiem tak naprawdę jak mocno drży kiedy miałby 850 -900 obrotów na totalnie zimnym silniku. Teraz zrozumiale się wyraziłem ?
A to ciekawe, że jakoś coś jest beeee to nie jest francuskie tylko od Tavaresa...tak jakby on miał jakikolwiek wpływ na konstrukcję silnika. Czyli Citroen, Peugeot to już nie marki francuskie tylko republiki Tavaresa.
Tak, od Tavaresa, bo francuski został już tylko państwowy Renault, który jeszcze trzyma jakiś poziom.
To powiadasz, że szef koncernu nie miał żadnego wpływu na wybór silnika do masowego stosowania w różnych modelach firmy? A może nie chciał zgodzić się na obniżenie kosztów produkcji w zamian za spadek jakości?;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Nieźle jak na samochód kosztujący 27 000 zł
Pewnie są różne modele i różne ceny na różnych rynkach, ale to pokazuje, że Chińczycy szybko się uczą, szczególnie kiedy mają dostęp do technologii, np. od Volvo.
krzysztofz24
18-01-2025, 03:30
Termodynamika, mechanika tak zadecydowały, że R3 ma przewagę nad R4 ..
Jakos caly swiat uwaza inaczej, bo tłucze R4 a nie R3:-)
Przyadek? Nie sadze;-)
Termodynamike to pominmy, bo jest co takiego nawet jak termodynamika kwantowa. No chyba ze chcesz rozwijac/udowadniac temat, to prosze. Byloby milo, zamiast "sprawdziei sobie sami w google bo mi sie nie chce".
Jesli ktos stawia jakas teze, to jest zobowiazany ja bronic. A nie, tak jest, bo ja tak uwazam i tak mi sie podoba i sprawdzcie sobie sami.
Ale skupmy sie troche na mechanice, bo to prostsze.
Otoz standadowe R4 oferuej wyzsza kulture pracy i trwalosc niz R3. A takze elastycznosc.
Teoretycznei R3 ma wyzsza sprawnosc bo mniejsze opory toczenia, ale praktycznei musi miec zawsze walek wyrownowazjacy zeby nei latal w komorze silnika jak swinski ryj po korycie, (i tak czesto lata i musi miec rozbudowame poduszki) i ta przewaga w oporach toczenia juz topnieje, bo walek wyrownowazajacy daje dodatkowe opry toczenia.
Tymczasem R4 jest wywazony tak praktycznie sam z siebie. Podparcie walu krobowego na 4 punktach daje wieksza trwalosc i niezawodnosc niz na 3. Fizyka po prostu, na poziomie ostatnich klas podstawowki;-).
No powtorze sie, caly swiat tlucze R4 jako idealny kompromis miedzy trwaloscia, elastycznoscia, kultura pracy a kosztami produkcji i wydziwnieniem konstrukcji.
Syrena miala R3, swiata nie zawojwala:-).
P.S
Liczba cylindrow bezosrenio wplywa na kulture pracy jednostki silinikowej i jej trwalosc. Tego sie nei przeskoczy.
Kiedys, dawno na kursie na prawo jazdy, jak jeszcze technika budowy pojazdow byla, nawet o tym uczyli.
Wyjkladowca dawal przyklad V12 od Mercedesa czy Rolca, gdzie mozna by postawic olowek i na maksymalnych obotach silnika ten olowek nawet nie drgnie. A jakby go postawic na 2 cylindrowym silniku malucha to chocby go najmocniejszym kleje m przyklejac, to nie ma bata zeby sie utrzymal:-)
Mial racje.
R3 obecnie na swiece wystepuej tylko w UE z jej psedoekologicznymi normami, gdzie producenci sa zmuszeni kombinowac jak kon pod gore i wmawiac ludziom ze mniej cylindrow i downzizing to lepiej.
Dzikeuje za taka motoryzacje, wole normalnie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja mam sobie poczytać, bo Ty twierdzisz, że R3 ma plusy i jest mądrzejszą konstrukcją niż R4?
To, że jest cichy i bez wibracji to nie zaleta silnika a cecha jego drogiego osprzętu jak hydrauliczne poduszki, wałki + tona wygłuszenia, a więc dodatkowy koszt i masa względem R4, który tego nie potrzebuje. Z silników rzędowych R3 jest najbardziej pokraczną konstrukcją ze względu na nieparzystość cylindrów i o ile R5 miał uzasadnienie w postaci ciekawego dźwięku, kompaktowych rozmiarów i dobrego momentu obrotowego to R3 nie ma żadnych z tych zalet.
.
Pełna zgoda. R5 mial fajan ceche, ze byl trwlalszy i jednoczesnei mial lepsza przczepnosc na kolach ze wzgledu na pewna nirownomiernosc pracy wynikajaca z nieparzystej liczby cylindrow.
Tylko ja osobiscie uwazam, ze takie kombinowanei poprzez dolozenie cylindra jest ok. Bo dajemy cos wiecej. Sa plusy sa minusy, ale jest do przodu.
Przy R3 gdzie po prostu producent chce sciac koszty, to jest mocno naciagane.
Bo czysto teoretycznie R3 daje nierownimiernosc pracy/zaplonu zapewniajaca lepsza przyczepnosc na kolach, ale lata jak swinski ryj po korycie, to trzeba walek wyrownowazjacy, lepsze poduszki silnika, trwalosc spada bo wal podparty tylko w 3 punktach...wiecej tu wad niz zalet.
Ta przewaga R3 nad R4 to tylko na papierze.
W realu jest dokładnie odwrotnie.
Pawel Pawlak
18-01-2025, 11:46
Najlepsze jest to że o przewadze praktyki nad teorią prawie nigdy nie wypowiadają się praktycy tylko teoretycy :))))
robin102
18-01-2025, 11:55
Szkoda, że tak po łebkach lecicie w tych analizach, że wibruje :) tykacie ledwo tego co na szczycie :) Przeanalizujcie sobie cykle silnika R4 który tak naprawdę pracuje jak R2 :D a dodatkowo dwa cylindry i wykorbienia robią jako wyważenie i tłumienie wibracji :D. Silnik R3 pracuje inaczej. Poczytajcie dlaczego one są żywsze, łatwiej wkręcają się na obroty, łatwiej schodzą z obrotów, dlaczego łatwiej wstają z przeciążeń na niskich obrotach. Dlaczego przebieg momentu obrotowego w R3 jest jak linią prostą niemal. Moment niemal dostępny taki sam w każdym zakresie obrotów.
Potraktujcie jako zagadkę na niedzielę, czy odrobienie lekcji :) Wniknijcie jak to jest z zapłonami na obrocie walu 360 stopni. Jak się lenicie na większe poszukiwania to odszukajcie film Anglika ktory to pięknie wyjaśnia.
Tu nie ma o czym dyskutować. R3 jest układem efektywniejszym, sprawniejszym i wcale w zamysłach nie powstał po ujęciu 1 cylindra od R4 tylko zamysł był aby R2 poprawić dołożeniem specyficznego wykorbienia na wale i tłoka z cylindrem też :) , a R4 to w kontekście cykli pracy to samo co R2. To że R3 jest mniejszy, lżejszy, węższy ect, tańszy wypada pominąć. :)
Zachęcam.
Jedyna wada to wyższe wibracje pierwotne trochę rzutujące na komfort eksploatacji pojazdów z silnikami R3. Żadnych wad nie ma, same zalety w porównaniu do droższego w produkcji R4 :)
Teoria, a praktyka - kiedyś obliczono, że dla czterotaktu najlepsza pojemność ze względu na sprawność to ok pół litra na cylinder i ze względu na sprawność zaczęto robić 1500 trzy gary.
Mniej cylindrów to niższe koszty produkcji (znaczące !)i mniejszy silnik, co do pracy - mniejsza ilość cylindrów to wyższe obroty minimalne, większe wibracje i większa masa koła zamachowego, mały zysk to większa komora spalania (łatwiejsze upchanie zaworów) i trochę mniejsze opory pracy, "wchodzenie" na obroty to już indywidualne konstrukcja, cena produkcji zwyciężyła.
Syrena miała trzy cylindry a pracowała jak sześć ;)
W dzisiejszej formie trzy gary to konieczność oszczędności, a klient jakość przełknie tylko trzeba dorobić do tego ideologię i broń boże nie wspominać o sześciu, ośmiu cylindrach, że już o większej ilości nie wspomnę, to zostawiamy dla dzikich po za Europejskich krajów, bo ONI nie wiedzą co czynią.
robin102
18-01-2025, 17:00
Teoria, a praktyka - kiedyś obliczono, że dla czterotaktu najlepsza pojemność ze względu na sprawność to ok pół litra na cylinder i ze względu na sprawność zaczęto robić 1500 trzy gary.
Od lat termodynamika tak to widzi. 1500-1600 to optimum.
i mniejszy silnik, co do pracy - mniejsza ilość cylindrów to wyższe obroty minimalne,
Tu wypada się nie zgodzić i podać praktyczne porównanie Suzuki GSR 600 silnik R4 obroty biegu jałowego miałem 1200-1300 , W Triumphie silnika R3 1100 -1200 co mnie zadziwiło.
Więc absolutnie nie jest to zasadą. W ukłonie do ekologi jest trend aby silniki na postoju kręciły się ledwo co ledwo, więc standardem się staje 600-800 obr biegu jałowego, nawet w bardziej wibrujących jednostkach R3, co skutkuje, że jeszcze bardziej odczuwamy te wibracje.
Połączenie cech silnika R3 czyli pięknego wkręcania się na obroty, żywiołowością, przebieg momentu obrotowego takiej jednostki, połączenie tego wszystkiego z doładowaniem turbo daje takie wspaniałe konstrukcje jak 1,2 PurTech o mocy 130 KM, że jak byś robił test na ślepo to byś powiedział, że samochód napędza silnik 2.0 z mocą najmniej 160 KM !.
R3 + dobre TURBO to jest piękny temat.
Oczywiście wiem, że PurTech to problematyczny silnik, wiem też, że są już jednostki które maja 200-250 tys km przejechane bez problemów, o ile problemem nie jest częste zrywanie miski olejowej i czyszczenie smoka pompy olejowej i wymiany paska rozrządu co 60-80 tys km :D
W starym Volvo XC 90 2,5 benzyna silnik R5 jest 600-650 obr/min bieg jałowy ciepłego silnika :), czy ten silnik jest mistrzem żadnych wibracji ? absolutnie nie jest, użytkuje na co dzień ten czołg :) , położyć rękę na silniku to czuć jak najbardziej wibracje. Jak bym miał to oceniać to w szkolnej skali 1-6 takie mocne 4,5 :) a mocne 5 to mam w Xcced który pracuje aksamitnie wręcz w porównaniu do dużego 2,5 R5 :D Oczywiście lata produkcji, konstrukcji, technologi wykonania, obróbki, montażu czy samego projektowania nie są bez znaczenia.
Fakt jest faktem, że R5 pracuje przy dzisiejszym tanim koreańsko mazdowym silniku R4 marnie :( .... i wcale nie z powodu chęci zmniejszenia wibracji zrobiono silnik R5
patronat
18-01-2025, 17:15
R3 to pół silnika o tyle w temacie. W ramach przerywnika, w końcu to forum foto, jeden z lepszych filmów jakie ostatnio widziałem. No i Volvo kultowe.
https://youtube.com/playlist?list=RD2Sgfr_eSUfE&playnext=1&si=uF_Vw2GjefthMH2M
Rafał_Sz
18-01-2025, 17:28
R3 + dobre TURBO to jest piękny temat.
Trochę z tym Fordem jest tak, jak z tym małżeństwem co je zapytali, czy po ślubie są dalej szczęśliwi jak wcześniej. Teraz to już musimy - odpowiedzieli.
XD
patronat
18-01-2025, 17:57
Robin Uspokój się. Pooddychaj głęboko. Filmik sobie zobacz. Zdrowszy będziesz. Dla mnie R3 jest pół silnikiem. Może jestem guupi i ciemny ale tak jest. Jak sobie chcesz tłumaczyć jazdę takim wymysłem jako korzystanie z najnowszych cudownych technologii to nie moja sprawa. Jeździłem BMW serii 3 jako autem zastępczym. Przy oddaniu samochodu podzieliłem się z odbierającym stwierdzeniem, że ten silnik jakoś tak dziwnie chodzi, jakby czwarty cylinder nie gadał. A o mi mówi, że nie ma czwartego. Także ten, ja dziękuję za takie nowinki technologiczne. Mam też e46 do driftu z prawilnym R6. I to jest cały silnik. Ale raczej nie w twoim obszarze zainteresowania, bo pali więcej niż 7l.
porównanie Suzuki GSR 600 a Triumphie silnika R3 - to bardzo złe porównanie
porównaj skoda Fabia 1,2 trzy cylindry 64 konie kontra Fiat Punto 1,2 60 koni, używałem oby dwa i zobaczysz co to znaczy kultura pracy silnika, wiem, że to było dawno, dla mnie oddaje różnice
Jeśli porównasz, że jeszcze nie tak dawno standardem była pojemność 1,6 a dziś 1,2. to w zasadzie to samo bez jednego cylindra, a ile taniej dla producenta
Nie ma się co rozwodzić jedni lubią córki inni matki ich, dla każdego coś innego, ale żeby wszystkich przekonywać, że rude są lepsze niż brunetki ? i do tego samego siebie ?
Chcesz trzy, bierz trzy, a może dwa ?, też już były takie eksperymenty. Z utęsknieniem czekam na auto kolegi V8, to takie dwa razy cztery cylindry, lub jak Ty wolisz trzy silniki w jednym, a wielbiciel KTM enduro powie, że to osiem motocykli.
R3 obecnie na swiece wystepuej tylko w UE z jej psedoekologicznymi normami, gdzie producenci sa zmuszeni kombinowac jak kon pod gore i wmawiac ludziom ze mniej cylindrow i downzizing to lepiej.
Niestety nie. Tu jest wykaz dostępnych nowych samochodów na rynku US po ilości cylindrów wg ogłoszeń na cars.com.
85407
Od lat termodynamika tak to widzi. 1500-1600 to optimum.
Ale do czego to optimum? Wrzucisz je np. do Forda F-150, który sprzedaje się w milionie sztuk rocznie?
R3 to pół silnika o tyle w temacie.
W zasadzie muszę się zgodzić.:-)
Wracając do tabelki - ciekawostka jest taka, że mniejsze Chevrolety w US mają silniki R3 1.2, albo R3 1.3 na wtrysku bezpośrednim, a produkowane są w Korei!!! No i jak ma być dobrze w Detroit?:roll:
patronat
18-01-2025, 18:54
Fabryki dawnego Daewoo?
Nie mam pojęcia. Jest K w VIN number, po tym widać. Ale fakt, Daewoo produkował Pontiaca dla GM, może fabryka została.
robin102
18-01-2025, 19:18
porównanie Suzuki GSR 600 a Triumphie silnika R3 - to bardzo złe porównanie
porównaj skoda Fabia 1,2 trzy cylindry 64 . Znam te auto, znam silnik jak i Opla Corsę 1.0 z R3 z roku 2000 czyli sprzed ćwierć wieku. To była masakra te silniki. To nie ma nic wspólnego z dzisiejszymi R3 w temacie kultury pracy. Te gówniane konstrukcje mają silniki trzęsące budą, bardziej brykające od tego co jak miałem w Triumphie :D
Zachęcam przejedź się np Renault Capturem 1.0 R3 czy Citroenem C4 1,2, a już Focus MK4 1.0 mHEV 155 KM wywróci Ci stolik do kolacji :)
Ale do czego to optimum? Wrzucisz je np. do Forda F-150, który sprzedaje się w milionie sztuk rocznie?
Tylko do tego aby silnik spalinowy najefektywniej pracował, miał najwyższą sprawność energetyczną. Uczą tak cały czas na uczelniach branżowych. Cholera wi, może dlatego, że ciągle stare dziadki uczą młodych i to samo powtarzają od 100 lat :)
Niestety nie. Tu jest wykaz dostępnych nowych samochodów na rynku US po ilości cylindrów wg ogłoszeń na cars.com.
85407
R3 dogania V8.
Ameryka też się sypie, to osobny rozdział.
Robin, czy dla Twojej dobrej opinii muszę używać Kijanki, albo R3?
Bo jeśli mam R3, a jakże, tyle że zdublowane w kształcie litery V, to znaczy, że jestem bezrozumny, tak?:-)
Upss, mod wyczyścił... Dobra, nie było pytania.
Tylko do tego aby silnik spalinowy najefektywniej pracował, miał najwyższą sprawność energetyczną. Uczą tak cały czas na uczelniach branżowych. Cholera wi, może dlatego, że ciągle stare dziadki uczą młodych i to samo powtarzają od 100 lat :)
Tak, tylko czy taki 1.5 czy 1.6 litra będzie efektywnie pracował w F-150? Chyba tak samo efektywnie, jak silnik od Malucha w Polonezie.
R3 dogania V8.
Ameryka też się sypie, to osobny rozdział.
Niom... Już nawet V6-tek jest coraz mniej, wszystko schodzi na psy...
Zachęcam przejedź się np Renault Capturem 1.0 R3 czy Citroenem C4 1,2, a już Focus MK4 1.0 mHEV 155 KM wywróci Ci stolik do kolacji :)
Mój ojciec kupił w pierwszym roku Captura 1.0 R3.
Miał tam jakiś rozbudowany tryb Eco z którego nie korzystał.
Do dziś pamiętam jak sprawdziłem w komputerze spalanie.
Z 4700 km średnie podawał 12,7. [a był i Gdańsk i parę razy Zambrów i parę Kuźnica -reszta miasto [tzn. Białystok]
-aż nie chciało mi się wierzyć -"12,7".
[a koni było chyba tylko 100 czy 105]
No i ********a suszarka zintegrowana z kolektorem wydechowym...
Tyczył się do tamtego rozpędzonego kozaka, co w dooopie był i gówno widział i pisze pierdoły!
Robin, skąd taki ostrzał? Nie było tak jeszcze. Czy to bliskość granicy niemieckiej, czy co?;-)
Mój ojciec kupił w pierwszym roku Captura 1.0 R3.
Miał tam jakiś rozbudowany tryb Eco z którego nie korzystał.
Do dziś pamiętam jak sprawdziłem w komputerze spalanie.
Z 4700 km średnie podawał 12,7. [a był i Gdańsk i parę razy Zambrów i parę Kuźnica -reszta miasto [tzn. Białystok]
-aż nie chciało mi się wierzyć -"12,7".
[a koni było chyba tylko 100 czy 105]
No i ********a suszarka zintegrowana z kolektorem wydechowym...
Uroki turbo. Doładowuje powietrza, ale komputer musi dostarczyć także więcej paliwa, żeby zachować równowagę mieszanki. Zawsze jest coś za coś...
Latem w Polsce jeździłem sporo naprzemiennie Dusterem 1.0 LPG 100 KM i Astrą 1.2 145 KM. Oba R3 z turbo. Niby trochę podobne, ale totalnie inne wrażenia, zachowania i też spalanie.
Dawał w pedał,
a silnik mały i tylko z 135 NM...
On był jednak 0.9L i 89 hp.
https://en.wikipedia.org/wiki/Nissan_HR_engine#HR10DE_(Renault_H4D)
Dramat.
robin102
18-01-2025, 21:00
Robin, skąd taki ostrzał? Nie było tak jeszcze. Czy to bliskość granicy niemieckiej, czy co?;-)
si si :)
..... nie chcem, ale muszem
si si :)
..... nie chcem, ale muszem
Żebyś tylko po niemiecku nie zaczął gadać...;-)
A wracając do spalania w R3, Opel brał mi 5-6 l w mieście do 6.5-7.2 l na trasie przy 120-140. Słabszym Dusterem nie zszedłem poniżej 10.5 gazu, czyli mniej więcej 9 l benzyny przy takiej samej jeździe.
patronat
18-01-2025, 21:29
Dawał w pedał,
a silnik mały i tylko z 135 NM...
On był jednak 0.9L i 89 hp.
https://en.wikipedia.org/wiki/Nissan_HR_engine#HR10DE_(Renault_H4D)
Dramat.
Kurcze mój rower ma niewiele mniej niutków.
robin - przemyślałeś swój wpis czy nerwy poniosły? Serio chciałbym wiedzieć. Normalnie mam ignora na twoje wpisy, ale coś mnie podkusiło i przeczytałem. Zabolało mnie to strasznie. Wręcz mi ciśnienie skoczyło. Poczułem się niechciany. Pewnie wydam zaoszczędzone pieniądze z komunii na psychologa. Nie możesz tak pisać do innych. Krzywdzisz mnie. Byłoby miło jakbyś przeprosił- może dało by mi to szansę na jakieś ukojenie, na spokojny sen.
Przy okazji - skoro już za mnie postanowiłeś, to faktycznie idę. Pa kochani. Realny świat wzywa!
- - - - kolejny post - - - - - -
A jeszcze jedno: droga moderacjo - daleko tak nie zajdziecie. Chwasty się wyrywa. Bo zboże nie wyrośnie. Narka!
droga moderacjo - daleko tak nie zajdziecie. Chwasty się wyrywa.
Tak, ale my to we własnym zakresie. Do tego nie potrzeba kombajnu z PGR.
Tak, ale my to we własnym zakresie. Do tego nie potrzeba kombajnu z PGR.
Tak chciałem, niestety nie udało się.
To kiedy Robin wróci?
Nie wiem, może tam w Opolu jakieś powietrze inne...;-)
Tak czytam co tu się pisze - trochę z boku, bo ani mnie to ziębi ani grzeje - ale po lekturze co niektórych wpisów wydaje mi się że jest tu jakieś lobby miłośników małych silników o jak najmniejszym spalaniu.
Do tego - MZ niepotrzebnie - postawiony jest jakby znak równości pomiędzy małym silnikiem a małym spalaniem. A to chyba nie do końca tak.
Sprawdziłem właśnie ile pali moje 6.0i - przejechane około 500km w ruchu miejskim / mieszanym (dojazdy do pracy, mam do biura niecałe 20km w jedną stronę) i średnie spalanie mam 10.7 litra na 100km, tak pokazuje komputer.
Czy to jest tak strasznie dużo? Bo chyba dużo mniej niż się niektórym tu wydaje. A kultura pracy MZ dużo większa w tych mega wysilonych malutkich silniczkach które z tego co tu czytam wcale nie palą dużo mniej przy szybszej jeździe.
Chyba że czegoś nie rozumiem.
Może ewentualnie, tak tylko wyrażę luźne przypuszczenie, nie bierzesz pod uwagę ceny auta? ;)
Co robi morowe opolskie powietrze z prawilnego Podlasiaka...
poste, wydaje mi się że biorę. Wiem że to czym ja jeżdzę jest raczej drogie. Ale przecież jest wiele znacznie tańszych samochodów z silnikiem powiedzmy 2 litry V4 lub V6, którymi jeździ się znakomicie.. Silnik o pojemności 1L jak to fajnie napisał Ligo są fajne w kosiarce do trawy, nie w samochodzie :-)
I4 or L4 https://simple.wikipedia.org/wiki/Inline-four_engine
V4 raczej nie https://en.wikipedia.org/wiki/V4_engine#Automobile_use
I4 or L4 https://simple.wikipedia.org/wiki/Inline-four_engine
V4 raczej nie https://en.wikipedia.org/wiki/V4_engine#Automobile_use
Masz rację, jak pisałem wcześniej, nie jestem mocny w temacie. Ostatnie 3 lata miałem w domu Jeepa Wranglera 4xe z 4 cylindrowym silnikiem 2.0L, faktycznie to nie był V4, tylko I4.
Rafał_Sz
19-01-2025, 00:00
To kiedy Robin wróci?
Nie wiem, może tam w Opolu jakieś powietrze inne...;-)
No troszkę się wydarzyło, nie tylko tutaj. Kolega Robin dostał miesiąc na ochłonięcie.
No troszkę się wydarzyło, nie tylko tutaj. Kolega Robin dostał miesiąc na ochłonięcie.
Oj, srogo... Dzisiaj sobota jest przecież, może tydzień by wystarczył?
Bo z kim będzie można gadać o Kijankach, jak nie z Robinem?
[MENTION=73606]jest wiele znacznie tańszych samochodów z silnikiem powiedzmy 2 litry V4 V4 nie kojarzę, z wyjątkiem ZAZ Zaporożec, ale to był dobrze przemyślany sedan na ichnie drogi.;-)
Problem jest jeszcze inny. Ile km taki silnik wytrzyma (3 cylindry, mała pojemność). Mój mechanik mówi, że po 150 tys. zaczną się problemy, czasami juz przy 100 tys. zależy od eksploatacji. Czyli jak autko będzie mocniej eksploatowane we flocie to pojeździ ze 4 lata i idzie do ludzi (bo i leasing sie skończył). I kup tu człowieku kilkuletnią używkę nie pakując się na minę. Rosyjska ruletka normalnie. Dotrwa do 250 tys. czy nie?
Ten Captur ojca przy 20000 miał już drobne ślady oleju na końcówce wydechu...
To był początek produkcji modelu -z wiosny 2013.
patronat
19-01-2025, 00:24
Tak czytam co tu się pisze - trochę z boku, bo ani mnie to ziębi ani grzeje - ale po lekturze co niektórych wpisów wydaje mi się że jest tu jakieś lobby miłośników małych silników o jak najmniejszym spalaniu.
Do tego - MZ niepotrzebnie - postawiony jest jakby znak równości pomiędzy małym silnikiem a małym spalaniem. A to chyba nie do końca tak.
Sprawdziłem właśnie ile pali moje 6.0i - przejechane około 500km w ruchu miejskim / mieszanym (dojazdy do pracy, mam do biura niecałe 20km w jedną stronę) i średnie spalanie mam 10.7 litra na 100km, tak pokazuje komputer.
Czy to jest tak strasznie dużo? Bo chyba dużo mniej niż się niektórym tu wydaje. A kultura pracy MZ dużo większa w tych mega wysilonych malutkich silniczkach które z tego co tu czytam wcale nie palą dużo mniej przy szybszej jeździe.
Chyba że czegoś nie rozumiem.
Ze 20 lat temu kumpel miał Lincolna. 6 metrów sedana z silnikiem northstar czy jakoś tak. Na imprezie się żalił, że wskazania zużycia paliwa mają się nijak do rzeczywistości. Przy spokojnej jeździe auto pokazywało 20 a przy dynamicznej 10. Godzinę zajęło tłumaczenie mu, że wskazanie ma w milach na galon…
Ze 20 lat temu kumpel miał Lincolna. 6 metrów sedana z silnikiem northstar czy jakoś tak. Na imprezie się żalił, że wskazania zużycia paliwa mają się nijak do rzeczywistości. Przy spokojnej jeździe auto pokazywało 20 a przy dynamicznej 10. Godzinę zajęło tłumaczenie mu, że wskazanie ma w milach na galon…
Nie doceniasz mnie... na potrzeby forum przeliczyłem te mile na galon (22 mile na galon - 10.7 litra na 100km). Zresztą akurat BMW ma system metryczny w komputerze jeżeli o to chodzi.
A to że kumplowi na imprezie zajęło godzinę aby to zrozumieć - ja się nie dziwię, mnie na trzeźwo bez kalkulatora trudno to przeliczać ;-)
Oj,V4 nie kojarzę, z wyjątkiem ZAZ Zaporożec, ale to był dobrze przemyślany sedan na ichnie drogi.;-)
Ford miał V4 o kilku pojemnościach Od 1.2 do 1.7 chyba. W wielu modelach montowany, nawet w Mustangu i Saabach. Fajny silnik.
Co do litrowego Forda, to przejechałem całą Szkocję Focusem w pięć osób z bagażami, jakieś 2 tys. km., głównie góry, bardzo dawał radę.
Zostawić was tu na chwilę samych i już jakieś jazdy odchodzą…
Miałem 600, 650, 800, 900, 1000, 1100, 1200 nie powiem, aby te auta były bardzo ekonomiczne, można ale trzeba zachować duży reżim prawej nogi niestety to dla mnie zbyt wiele stresu. Jeżdżąc do pracy (spokojna droga bez większych korków i bez możliwości wyprzedzania) to obecna 1200 pali mi mniej niż 1600 czy 2000 diesel, jako ciekawostka na tej trasie palli mi tyle samo skuter 250 co motocykl 700.
A co do liczników gdy przyzwyczajałem żona do jazdy na motocyklu umowa była, że nie przekraczam 60, gdy raz zobaczyła na liczniku 70 przy wyprzedzaniu miałem podrapane plecy mimo plastikowego żółwia, znajomy mnie wkopał tłumacząc jej, że licznik jest w milach.
Jak często wymieniacie akumulatory w samochodach? W moim Fordzie rocznik 2019 mam oryginalny akumulator od nowości. Żadnych problemów jeszcze nie było, komputer pokładowy też pokazuje że jest dobrze, ale ostatnio kumpel mnie postraszył że taki stary akumulator niedługo mi padnie.
Samochód używany sporadycznie, ostatnio nim jeździłem w zeszłym roku na jesień, dzisiaj kontrolnie odpaliłem bez problemu, pochodził sobie z pół godziny przed domem bo zapowiadają jakieś burze śnieżne za dwa dni więc chciałem być pewny że będę miał terenowy samochód do dyspozycji w razie potrzeby.
Tak czy owak - przejechać się do serwisu po nowy akumulator czy zostawić jak jest?
"Inteligentny" prostownik po podłączeniu pokazuje że jest naładowany do pełna.
A jakie masz napięcie?
https://rankomat.pl/samochod/prawidlowe-napiecie-akumulatora
Jest taka możliwość że wymienisz dobry stary na gówniany nowy.
Komputer pokładowy pokazuje trochę powyżej 14V, prostownik nie pokazuje nic, bo tam są tylko kolorowe diody i zwyczajnie świeci się zielona sygnalizująca zakończenie ładowania.
PS. To jest akumulator "AGM" jeżeli to ma znaczenie, jego ponoć ładuje się większym napięciem i mam taką opcję na prostowniku.
A jak kręcisz rozrusznikiem lub gdy włączysz światła na ile spada?
Według wskazań komputera nic nie spada zresztą wszelkie oświetlenie w tym modelu to LED, te 14V to przy włączonym komputerze pokładowym, radiu, i oświetleniu w kabinie...
E tam, zmień na wszelki wypadek:mrgreen::twisted:
Wierz mi gdyby była opcja ze ktoś z salonu do mnie przyjedzie i to zrobi, to bym się nie zastanawiał... ale jak mam jechać do salonu i tracić kilka godzin bez potrzeby to wolę się upewnić czy warto.
siemalysy
19-01-2025, 16:48
Jak często wymieniacie akumulatory w samochodach? W moim Fordzie rocznik 2019 mam oryginalny akumulator od nowości. Żadnych problemów jeszcze nie było, komputer pokładowy też pokazuje że jest dobrze, ale ostatnio kumpel mnie postraszył że taki stary akumulator niedługo mi padnie.
Samochód używany sporadycznie, ostatnio nim jeździłem w zeszłym roku na jesień, dzisiaj kontrolnie odpaliłem bez problemu, pochodził sobie z pół godziny przed domem bo zapowiadają jakieś burze śnieżne za dwa dni więc chciałem być pewny że będę miał terenowy samochód do dyspozycji w razie potrzeby.
Tak czy owak - przejechać się do serwisu po nowy akumulator czy zostawić jak jest?
W poprzednim Fordzie, rocznik 2013, akumulator padł po 11 latach. Skończył się zimą, z dnia na dzień. Wcześniej chyba dawał znaki, że się kończy. Bo w ostatnich tygodniach rano zdarzało się, że nie miałem podświetlenia przycisków ogrzewania szyby przedniej i tylnej. Możliwe nawet, że samo ogrzewanie też było przez komputer wyłączone. Jeżeli chodzi o ładowanie, to zawsze był doładowany, auto jeździło sporo, +/- 30 kkm rocznie.
Czytałem, że w Fordach jak komputer wykryje, że aku jest słabe, to ogranicza działanie systemów, np. Start/Stop, tempomatu, itp. W Twoim przypadku na razie bym się chyba nie martwił. Komputer nie informuje Ciebie o niesprawnym akumulatorze. Chociaż widziałem komentarze, że użytkownicy chociażby Focusa narzekają, że aku im pada po kilku latach. W każdym razie nie każdy przypadek jest taki sam.
W poprzednim Fordzie, rocznik 2013, akumulator padł po 11 latach. Skończył się zimą, z dnia na dzień. Wcześniej chyba dawał znaki, że się kończy. Bo w ostatnich tygodniach rano zdarzało się, że nie miałem podświetlenia przycisków ogrzewania szyby przedniej i tylnej. Możliwe nawet, że samo ogrzewanie też było przez komputer wyłączone. Jeżeli chodzi o ładowanie, to zawsze był doładowany, auto jeździło sporo, +/- 30 kkm rocznie.
Czytałem, że w Fordach jak komputer wykryje, że aku jest słabe, to ogranicza działanie systemów, np. Start/Stop, tempomatu, itp. W Twoim przypadku na razie bym się chyba nie martwił. Komputer nie informuje Ciebie o niesprawnym akumulatorze. Chociaż widziałem komentarze, że użytkownicy chociażby Focusa narzekają, że aku im pada po kilku latach. W każdym razie nie każdy przypadek jest taki sam.
Dzięki za komentarz. Warto wiedzieć. U mnie komputer informuje po kilku tygodniach stania (samochód mi wysyła email) że system przechodzi w "deep sleep mode" w celu oszczędzania energii i wszelka elektronika zostaje wyłączona, więc nie mogę np. włączyć samochodu z telefonu.
To z tym "start / stop" też zauważyłem, w zeszłym roku po długim staniu samochód to wyłączył, a po dłuższej trasie (tak 6 godzin jazdy) znowu zaczęło działać i już zostało na całe lato / jesień.
Jego rozrusznik ma 1.4 kW
musi spadać.
Rozumiem, ale nie widać tego z poziomu komputera. Wciskam start i auto działa, może za szybko to trwa aby komputer pokazał ten spadek napięcia.
O zużyciu akumulatora informuje napięcie pod obciążeniem,
a komputer Forda takiego nie pokazuje.
Nie można ufać jego wskazaniom.
Rafał_Sz
19-01-2025, 17:37
Komputer pokładowy pokazuje trochę powyżej 14V, prostownik nie pokazuje nic, bo tam są tylko kolorowe diody i zwyczajnie świeci się zielona sygnalizująca zakończenie ładowania.
PS. To jest akumulator "AGM" jeżeli to ma znaczenie, jego ponoć ładuje się większym napięciem i mam taką opcję na prostowniku.
AGM i EFB nigdy nie są w pełni naładowane w samochodzie. Zazwyczaj jest to 70%. Taki urok "inteligentnego" ładowania. Dlatego dobrze im robi od czasu do czasu podłączyć ładowarkę. Najlepiej w trybie AGM (stałe napięcie dla konkretnej temperatury, zmienne natężenie).
AGMy ładowane są zazwyczaj niższym napięciem niż tradycyjne "kwasówki", tj. 13,6 V w temperaturze pokojowej.
Źle znoszą napięciem powyżej 14,8 V. Natomiast nie robi im większej krzywdy duży prąd ładowania/rozładowania. Dlatego montuje się je w autach z pseudo ekologicznym S/S.
Znalazłem w garażu miernik i zmierzyłem napięcie bezpośrednio na akumulatorze - przy wyłączonym silniku pokazuje się 12.58V (światło w kabinie + radio), więc z tego co rozumiem to jest dobra wartość.
Przy włączonym silniku pokazuje się "pływająca" wartość w przedziale 13.9-14.3V, co jak czytam w sieci też jest OK.
Poprawcie mnie jeżeli się mylę...
Rafał_Sz
19-01-2025, 22:27
Jest ok.
Jak często wymieniacie akumulatory w samochodach?
5-10 lat, ale górna granica to japońskie.
Tak czy owak - przejechać się do serwisu po nowy akumulator czy zostawić jak jest?
Masz coś takiego? Parę groszy i święty spokój, nawet kabli nie trzeba. Sprawdzałem, 4-litrówkę szarpie, jak Reksio szynkę.
https://www.amazon.com/GOOLOO-GP2000-Starter-SuperSafe-Portable/dp/B09HYVM6ZT?ref_=ast_sto_dp
Ligo, super patent, kupię do każdego samochodu w domu i niech leży w bagażniku.
A akumulator w takim razie pewnie wymienię na nowy, dla świętego spokoju, ale to na wiosnę bo wtedy mi przegląd wypada więc załatwię to niejako przy okazji.
Rafał_Sz
19-01-2025, 22:44
Dopiszę tylko, że jest ok jeśli chodzi o ładowanie. Do sprawdzenia stanu akumulatora potrzebny jest tester.
krzysztofz24
20-01-2025, 01:38
Jak często wymieniacie akumulatory w samochodach? W moim Fordzie rocznik 2019 mam oryginalny akumulator od nowości. Żadnych problemów jeszcze nie było, komputer pokładowy też pokazuje że jest dobrze, ale ostatnio kumpel mnie postraszył że taki stary akumulator niedługo mi padnie.
Samochód używany sporadycznie, ostatnio nim jeździłem w zeszłym roku na jesień, dzisiaj kontrolnie odpaliłem bez problemu, pochodził sobie z pół godziny przed domem bo zapowiadają jakieś burze śnieżne za dwa dni więc chciałem być pewny że będę miał terenowy samochód do dyspozycji w razie potrzeby.
Tak czy owak - przejechać się do serwisu po nowy akumulator czy zostawić jak jest?
Oryginalny, fabrycznei zamontowany wytrzymuje najczescie 7-8 lat spokojnie.
Kuppiony potem zamiennik firmowy, nawet dobry, raczej nie zblizy sei do tego czasu uzytkowania. 4-6 lat.
Jak chcesz sprawdzic kondycje aku, to niech ktos go pomierzy testerem (teraz sa takei bajeranckie testery wszystkomajace zamiast opornicy). Tylko ktos kto ogarnai obsluge takeigo testera. Zmierzy pojemnosc, sprawnosc, prad rozruchowy...
Znaczy ogolnei to nie przejmuj sie dopoki nie pojawia sie pierwsze objawy, typu dluzsze krecenie zeby auto zapalilo czy jakby nie odpalilo po dluzszym postoju. To jest taki pierwszy objaw ze juz powoli aku przechodzi do krainy wiecznych lowow;-)
lukasz_kk
20-01-2025, 10:15
Ja w 10-letnim fordzie mam już 3 akumulator. Ten najnowszy od niedawna, a poprzedni już z 2 lata temu w zimie informował, że kiepsko z nim, ale go podładowałem i kolejną zimę przejeździł bez problemu. Niestety w listopadzie zeszłego roku padł praktycznie bez ostrzeżenia. Tzn ostrzegł mnie ale nie dał za dużo czasu na reakcję. Wieczorem już ciężko kręcił, a kolejnego dnia rano nawet nie spróbował. Ale ja mam webasto które włącza się poniżej 5 stopni Celsjusza, żre mnóstwo prądu, a robię raczej krótsze odcinki niż dłuższe, więc akumulator nie ma lekko.
Renoult Thalia - złomowany 3 lata temu.
Fabryczny akumulator wytrzymał 12 lat.
Pawel Pawlak
20-01-2025, 11:27
Wszystkie pierwsze montaże wytrzymały u mnie 8-11lat. Kolejne niestety znacznie krócej, ale najdłużej statystycznie bo ok. 6-7lat służą mi FIAMMy
Obecnie mam pierwszy samochód z inteligentnym systemem ładowania, Stop&Start i akumulatorem EFB - po 3 latach i 100tyś km ma teoretycznie sprawność 97%.
krzysztofz24
20-01-2025, 21:29
Ja w 10-letnim fordzie mam już 3 akumulator. Ten najnowszy od niedawna, a poprzedni już z 2 lata temu w zimie informował, że kiepsko z nim, ale go podładowałem i kolejną zimę przejeździł bez problemu. Niestety w listopadzie zeszłego roku padł praktycznie bez ostrzeżenia. Tzn ostrzegł mnie ale nie dał za dużo czasu na reakcję. Wieczorem już ciężko kręcił, a kolejnego dnia rano nawet nie spróbował. Ale ja mam webasto które włącza się poniżej 5 stopni Celsjusza, żre mnóstwo prądu, a robię raczej krótsze odcinki niż dłuższe, więc akumulator nie ma lekko.
Troche jakby sporo ponizej sredniej:-)(choc te ktorkie dystanse i webasto na pewno nie pomagaja).
Na twoim iejscu sprawdzi lbym prad ladowana oczy masz te 13.9-14.5V na wolnych obrotach. Chocby jantanszym uniwersalnym miernikiem z OBI. Do zmierzenai samego napiecia na pewno sie nada.
Jesl ipomar wyjdzie ok, ot bym doladowywal regularnei akumulator co jakis czas.
Renoult Thalia - złomowany 3 lata temu.
Fabryczny akumulator wytrzymał 12 lat.
A mnie w Thali pierwszy aku chodzil 9 lat bodajze.
Witam w klubie bylych uzytkownikow Renault Thalia...teraz juz nie robia takich porzadnych fur:twisted:
P.s
Pamietam ze jak sie konczyl akumulator to dzwonilem do ASO ze chcialbym taki oryginalny, dokladnei jak na pierwszy montaz. Bo pamietam ze on nei maila zadnej nalepki jakieks firmy od akumulatorow, tylko chyba napis ze zrobiony dla Renault.
Ofc mieli, tylk oza cene 2,5 razy wyzsza niz przyslowiowa Varta czy Centra.
Uznalem ze okonmicznei jednak sie to nie kalkuluje, bo "zwykly" aku wytrzyma te 4-5 lat spokojnie.
..Renault Thalia...teraz juz nie robia takich porzadnych fur:twisted:.
Fakt. Jedyne co musiałem naprawić, wymienić to skorodowany układ wydechowy.
I komu to przeszkadzało? :(
Rafał_Sz
20-01-2025, 22:05
Tak trochę w kwestii akumulatorów, a dokładnie to aut elektrycznych w USA. Po ostatnich słowach Trumpa w tym temacie może być ciekawie. I nie chodzi mi o politykę, a o biznes motoryzacyjny. Europejskim koncernom będzie bardziej się opłacało przekierować produkcję na spalinówki do Ameryki niż szarpać się z normami Euro i elektrykami na starym kontynencie. Przynajmniej w dużej części.
I co się wtedy stanie? Chińczycy już wiedzą. ;)
Problem w tym, że ustawodawcy w UE jakby zapominają że normy Euro obowiązują tylko w Europie, a przecież większość produkcji Niemieckich, Francuskich czy Włoskich producentów samochodów jednak szło na eksport - do Stanów, Ameryki Południowej, i tak dalej...czyli wszędzie tam gdzie normy Euro nie obowiązują.
To takie podcinanie skrzydeł własnemu biznesowi i wycieranie sobie gęby ekologią.
Do eko-terrosystów mam zero szacunku, to albo idioci, albo krętacze - naciągacze którym chodzi o pieniądze a nie o planetę. A to do czego to doprowadziło mam przykład z własnego podwórka, Kalifornia w ogniu od tygodni, Los Angeles się pali, giną ludzie, płoną domy... I dlaczego? Bo ten stan od kilku dekad ma pro-ekologiczne władze z partii Demokratycznej.
Ich ślepa "pro ekologiczna" polityka doprowadziła to tego że zakazano wycinki lasów i pasów przeciwpożarowych (dla dobra zwierząt) oraz tworzenia zbiorników przeciwpożarowych (dla dobra ryb). Więc teraz domy płoną, ludzie giną, ale samoloty pożarnicze muszą ryzykować pobieranie wody z oceanu (o ile się da na silnej fali) bo z jezior nie wolno - prawo zabrania, to nieekologicznie gasić pożary i ratować ludzi zabierając rybom wodę.
To dzisiejsze. Szybko poszło...
Z translatora: "Przywódcy EPP chcą zamrozić podatek od CO2 i znieść cele dotyczące odnawialnych źródeł energii
Grupa chce nawiązać do ery sprzed „zielonej fali” z 2019 roku."
https://www.euractiv.com/section/eet/news/epp-leaders-want-to-freeze-co2-duty-abolish-renewable-targets/
lukasz_kk
22-01-2025, 00:38
Troche jakby sporo ponizej sredniej:-)(choc te ktorkie dystanse i webasto na pewno nie pomagaja).
Na twoim iejscu sprawdzi lbym prad ladowana oczy masz te 13.9-14.5V na wolnych obrotach. Chocby jantanszym uniwersalnym miernikiem z OBI. Do zmierzenai samego napiecia na pewno sie nada.
Jesl ipomar wyjdzie ok, ot bym doladowywal regularnei akumulator co jakis czas.
Z tym regularnym doładowywaniem może być kłopot z uwagi na fakt, że w hali garażowej nie mam gniazd ogólnodostępnych. Ale jeśli zajdzie potrzeba to coś na pewno da się wymyślić.
Europejskim koncernom będzie bardziej się opłacało przekierować produkcję na spalinówki do Ameryki niż szarpać się z normami Euro i elektrykami na starym kontynencie.
To już się dzieje. W Stanach są porównywalne stawki dla pracownika, ale o połowę tańsza energia i mniejsze obciążenia fiskalne. W Ameryce Płd. podobnie, a w Brazylii Fiat był zawsze mocny. Tam potrzebują prostych i w miarę ekonomicznych samochodów do tłuczenia.
Niemniej przyszłość to jednak elektryki, choć zależy to od cen prądu i też jakości przesyłu w danym miejscu. Dlatego Chińczycy budują na potęgę elektrownie węglowe (sic!).
W 2023 roku Tesla z tytułu sprzedaży uprawnień do emisji CO2 (tzw. slotów o ile pamiętam) zarobiła prawie 1,8 mld dolarów. W sumie od 2009 roku zarobili tak niemal 9 mld dolarów. Klientami byli między innymi VW, Jaguar, General Motors, Honda czy Land Rover. Nie trzeba sprzedawać spalinówek, aby na nich zarabiać.
Unia pozwala, Tesla zarabia, proste...
Umówmy się - handel CO2 to sztuczny, wymyślony problem, który do realnej gospodarki ma się zupełnie nijak.
To tak samo, jak gdyby handlować emisją ozonu w atmosferze. "Dziurę" ozonową pamiętasz, prawda? To jak się ma dzisiaj ta głośna niegdyś dziura?
Przeniosłem posty na temat dziury ozonowej oraz CO₂ do nowego wątku:
https://forum.nikoniarze.pl/threads/319294-Dziura-ozonowa-emisja-CO%E2%82%82-i-teorie-spiskowe
Jest to temat podwyższonego ryzyka, a łatwiej zamknąć taki mały wątek niż karać tym wszystkich motomaniaków.
Pawel Pawlak
12-02-2025, 15:12
Jako że ostatnie 2 soboty spędziłem na stokach w Zieleńcu, a dojeżdżając pogoniłem mojego 3 cylindowego dustera po stromych podjazdach i zjazdach, odkryłem pierwszy mankament silników R3 który faktycznie mi przeszkadza - zauważalnie słabsze hamowanie silnikiem. Kiedy się człowiek na tym zastanowić to całkiem oczywiste, ale dopiero zjazdy o dużym nachyleniu powodują że ta oczywistość moze przeszkadzać ;) innych zastrzeżeń do takiego napędu dupowozu nadal nie mam - wręcz przeciwnie ;)
KadryZpodróży
12-02-2025, 21:29
Jako że ostatnie 2 soboty spędziłem na stokach w Zieleńcu, a dojeżdżając pogoniłem mojego 3 cylindowego dustera po stromych podjazdach i zjazdach, odkryłem pierwszy mankament silników R3 który faktycznie mi przeszkadza - zauważalnie słabsze hamowanie silnikiem. Kiedy się człowiek na tym zastanowić to całkiem oczywiste, ale dopiero zjazdy o dużym nachyleniu powodują że ta oczywistość moze przeszkadzać ;) innych zastrzeżeń do takiego napędu dupowozu nadal nie mam - wręcz przeciwnie ;)
Oj to ja się wtrącę, silnik R3 ma znacznie więcej wad niż ta o której napisałaś. Od hałasu przez spalanie po kulturę pracy włącznie.
Pawel Pawlak
12-02-2025, 23:26
A jaki konkretnie masz pod maską ?
Bo ja mam ewidentnie jakiś inny - ma wadę o której wspomniałem. Wibracje na postoju ma wprawdzie większe niż dobry benzynowy R4 ale nie wieksze niż diesel -czyli akceptowalne dla mnie. Cała reszta na plus - hamowanie silnikiem na płaski też do przyzwyczajenia, ale w górkach i pewnie z przyczepka jest kiepsko.
KadryZpodróży
12-02-2025, 23:55
A jaki konkretnie masz pod maską ?
Bo ja mam ewidentnie jakiś inny - ma wadę o której wspomniałem. Wibracje na postoju ma wprawdzie większe niż dobry benzynowy R4 ale nie wieksze niż diesel -czyli akceptowalne dla mnie. Cała reszta na plus - hamowanie silnikiem na płaski też do przyzwyczajenia, ale w górkach i pewnie z przyczepka jest kiepsko.
Oj ja prywatnie nie mam żadnego tego typu silnika pod maską, zwyczajnie unikam jak mogę bo nie lubię. Zajmuje się tym zawodowo i co nieco wiem :)
To tylko moje zdanie ważne abyś Ty był zadowolony a skoro ani dźwięk ani wibracje czy kultura pracy nie przeszkadza to pozostaje życzyć bezawaryjności.
Jeździłem kilkoma autami z 3 cylindrami. W zasadzie tylko VW Taigo był kiepski, ale to litr pojemności. Ostatnio jeździłem Chevroletem Trackerem i zdziwiłem się, że to ma tylko 3 cylindry. Popychał aż miło. Oczywiście to tylko auta wypożyczane, kilkaset czy tysiąc km to nie jest jazda na codzień. Tym niemniej trudno odczuć jakiś znaczący dyskomfort z powodu braku jednego cylindra.
KadryZpodróży
13-02-2025, 00:05
Jeździłem kilkoma autami z 3 cylindrami. W zasadzie tylko VW Taigo był kiepski, ale to litr pojemności. Ostatnio jeździłem Chevroletem Trackerem i zdziwiłem się, że to ma tylko 3 cylindry. Popychał aż miło. Oczywiście to tylko auta wypożyczane, kilkaset czy tysiąc km to nie jest jazda na codzień. Tym niemniej trudno odczuć jakiś znaczący dyskomfort z powodu braku jednego cylindra.
Też jeździłem wypożyczoną Skodą Kamiq z tym jakże cudownym silnikiem i ok jakoś się to odpycha ale żeby kupić na własność? Never.
Pawel Pawlak
13-02-2025, 00:22
No ja mogę powiedzieć że zajmuje się tym zawodów -jezdzw takowym zawodowo od przeszło 100tys km, więc o tym jak się sprawuje ile pali i takie tam mogę powiedzieć chyba więcej niż ktoś kto takim nie jeździ bo unika.
Swoją drogą pokaż mi dowolnego suv-a który który mieści wygodnie 4dorosle osoby + 450L w bagażniku i spala średnio 6.5l LPG w ruchu mieszanym, a na autostradzie przy 140km/h nie więcej niż 9/100lpg, to uznam że faktycznie to R4 są ekonomiczniejsze a R3 pala dużo.
krzysztofz24
13-02-2025, 00:25
Jako że ostatnie 2 soboty spędziłem na stokach w Zieleńcu, a dojeżdżając pogoniłem mojego 3 cylindowego dustera po stromych podjazdach i zjazdach, odkryłem pierwszy mankament silników R3 który faktycznie mi przeszkadza - zauważalnie słabsze hamowanie silnikiem. Kiedy się człowiek na tym zastanowić to całkiem oczywiste, ale dopiero zjazdy o dużym nachyleniu powodują że ta oczywistość moze przeszkadzać ;) innych zastrzeżeń do takiego napędu dupowozu nadal nie mam - wręcz przeciwnie ;)
Bardzo złożony temat poruszyłeś. Ale wnioski masz błędne. To nie dlatego masz gorsze hamowanie silnikiem w twoim R3 niż w R4, że ci "brakuje" jednego cylindra.
Kurde, chciałem się dokształcić troche, przed tą odpowiedzią, ale naprawdę ciężko znaleźć fachowe opracowanie o czynnikach wpływających na efekt hamowania silnikiem, trzeba to sobie wyławiać z innych opracowań o silnikach.
Weźmy motocykle i dwa silniki powiedzmy koło 1000cm3 (bez turbo ofc).
Sportowe R4 i sportowe V2 wchodzące na podobne obroty (R4 zawsze będzie się jednak trochę wyżej kręcił).
To silnik V2 ma o wiele większy moment hamujący niż R4. Przed era elektronik, naście lat temu to trzeba było uważać na zakrętach w deszczu z tym hamowaniem V2 nawet.
Znaczenie ma stopień sprężania, pojemność, można przyjąć że jakby moment obrotowy tego silnika tak w uproszczeniu.
Mniejsze znaczenie ma też kolejność zapłonów, wykorbienia na wale , co ile stopni..
Ale wróćmy do samochodów.
Najprawdopodobniej przyrównujesz swoje R3 z turbosprężarka do jakiego wolnossącego R4 większej pojemności.
Wspomniałem o momencie obrotowym. Zwróć uwagę że masz wysoki moment obrotowy bo masz turbo. Czyli turbosprężarkę napędzana ciśnieniem spalin.
A co się dzieje jak hamujesz silnikiem?
Puszczasz pedał gazu, wtrysk zamyka dopływ paliwa, nie ma spalania, nie ma ciśnienia spalin i turbosprężarka nie dostaje ciśnienia które ja napędza. Chodzi ledwo co.
Masz 150nm (przykładowo) które ci napędza auto, masz je dzięki turbo, wyciśnięte z małej pojemności.
A jak przy hamowaniu silnikiem turbo ledwo chodzi, to już nie masz tych "150nm hamujących"
Może inaczej jeszcze. Jak przyspieszasz to masz 150nm z pojemności 1.2 z turbo.
Ale jak hamujesz silnikiem, to już tylko zwykłym 1.2 bez turbo, czyli z mniejszym momentem.
To jest następstwo wysilonych , uturbionych silników małej pojemności. Dowsizingu.
Pominmy, czy takie silniki istnieja dla rozważań;-)
Ale 2.0 R4 vs 2.0 R3 wolnossace o podobnym momencie, będą bardzo podobnie hamować.
Tak samo jak 2.0 R4 turbo vs 2.0 R3 turbo.
Tu różnice będą wynikać z roznie ustawionych zapłonów i wykorbien wału. Te różnice będą małe.
Podsumowując to jeździsz z małym uturbionym silnikiem i ci fajnie przyspiesza.
Zapewne lepiej niż jakieś wolnossące R4 z większą pojemnością nawet.
Ale przy hamowaniu silnikiem to masz po prostu już tylko 1.2.
Pomysł co by sobą reprezentował ten silnik bez turbo;-)...to właśnie takie masz hamowanie silnikiem.
Dowsizingu Panie. Są zalety ale są i wady.
Schwefel
13-02-2025, 01:46
Swoją drogą pokaż mi dowolnego suv-a który który mieści wygodnie 4dorosle osoby + 450L w bagażniku i spala średnio 6.5l LPG w ruchu mieszanym, a na autostradzie przy 140km/h nie więcej niż 9/100lpg, to uznam że faktycznie to R4 są ekonomiczniejsze a R3 pala dużo.
Każde kombi segmentu C i D sprzed ery downsizingu spełniało te wymagania, no ale teraz każdy musi mieć SUVa...
Superb, V70, Passat, Vectra, Mondeo, Avensis, Golf, Octavia, Focus, Civic...
Rafał_Sz
13-02-2025, 11:56
Weźmy motocykle i dwa silniki powiedzmy koło 1000cm3 (bez turbo ofc).
Sportowe R4 i sportowe V2 wchodzące na podobne obroty (R4 zawsze będzie się jednak trochę wyżej kręcił).
Tu wszystko rozbija się o długość wykorbienia, rozrząd i czas otwarcia zaworów. Silniki z turbo zawsze gorzej hamują, tam rozrząd jest tak skonstruowany, że w fazie wydechu siłą rozpędu spalin jest zaciągane powietrze wtłaczane ze sprężarki.
Tu jest to bardzo fajnie wytłumaczone:
https://youtu.be/nbjL12HXosg?si=0MVFflbSl-J0gqGQ&t=272
No i stało się to też u nas.
W ciągu roku sprzedaż samochodów osobowych chińskich marek w Polsce wzrosła niemal 70-krotnie. W 2024 roku Polacy kupili więcej aut chińskich marek niż Citroënów i Fiatów łącznie(...)
Według Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) w 2023 r. zarejestrowano w Polsce 168 nowych samochodów osobowych produkcji chińskiej, ale w 2024 r. już aż 10,7 tys. Jak czytamy w "Rz" sprzedaż chińskich aut w styczniu 2025 r., w ujęciu rok do roku, jest 11-krotnie większa względem stycznia 2024 r.
"W ubiegłym roku zarejestrowano najwięcej samochodów z silnikami benzynowymi – prawie 9,2 tys., co stanowiło niemal 86 proc. całej sprzedaży pojazdów z Chin" - czytamy w dzienniku. Fakt ten stanowi zaprzeczenie obiegowej opinii, że kupowane auta z Chin to w większości elektryki.
https://tvn24.pl/biznes/moto/motoryzacja-rzeczpospolita-ostry-wjazd-aut-z-chin-st8321366
https://pro.rp.pl/raporty-ekonomiczne/art41843271-polski-rynek-zdobywaja-auta-z-chin
Rafał_Sz
27-02-2025, 22:07
A moja żona właśnie kupiła sobie Tipo. 1.6 z automatem w najtłuściejszej wersji. Będę teraz dwa Tipolce. Jeden czarny, jeden biały. :)
Schwefel
28-02-2025, 01:15
Ostatnia szansa na w miarę bezawaryjne auto z dieslem. Obecnie już nie ma w ofercie Tipo, choć może i dobrze, bo cena 142tys.zł to jakieś szaleństwo za samochód, który kosztował 100tys.zł mniej 10 lat temu.
W 2024 roku Polacy kupili więcej aut chińskich marek niż Citroënów i Fiatów łącznie(...)
A co mieli kupować jak Fiat nie ma w ofercie nic poza samochodami miejskimi a w mieście jak wiadomo jeździ się SUVami i terenówkami. Poza tym, który europejski producent oferuje wolnossące 1.5 z manualem?
krzysztofz24
28-02-2025, 01:30
Czy ktos korzystal z uslug tapicera samochodowego?
Jw.
Najpierw bylo obtarcie na boku siedzenai kierowcy, potem przetarcie, teraz juz wygryziona gabka:mrgreen:
Ofc proces trwal latami, ale juz mnie to irytuje ze gabka sie sypie. Taki mam niestey sposob wsiadania ze musze schabem sie obetrzec o bok siedzenia;-)
I teraz co bym chcial. Niech ktos to uzupelni, jakos to wykruszona gabke i naweet jakas "łatka' moglaby byc, lub moze by zdjeli poszycie i odpruli ta czesc z przetarciem i doszyli nowa.
Choc wolalbmy nei zostawiam samochodu na kilka dni.
Jest mi rzecza niezbedna do zycia:-), rzdko trafia sie dzien w tygodniu zebym nie jezdzil samochodem.
Najfajnie jto by bylo, jakbym podjechal gdzies i Pan Heni oby to w 203h max ogarnal na spokojnie a ja bmy poczekal.
A moze sa jakeis reparaturki doklejane czy cos?
Ktos ma jakies doswiadczenia, cos tam przerabial w tym stylu?
Takei niewielkei przetarcie 10x3xm, tylko gabka sie juz wykruszona, jakby ja myszy szczury wygryzly;-)
Schwefel
28-02-2025, 01:37
Nikt ci tego nie zrobi na poczekaniu. Przetarty panel trzeba zamienić na nowy pod kolor, a żeby to zrobić trzeba zdemontować fotel a później zdjąć poszycie. Gąbki też w całości wymienia się. Znam tapicera koło Kobyłki ale on nie jest tani, ma długie terminy i nie robi na szybko, za to zna się na robocie i ma dobre materiały a nie skóry z węża ogrodowego.\
Na szybko to można kupić fotel w lepszym stanie i przełożyć w całości albo samo poszycie.
A moja żona właśnie kupiła sobie Tipo. 1.6 z automatem w najtłuściejszej wersji. Będę teraz dwa Tipolce. Jeden czarny, jeden biały. :)
Czy to już sekta ? ;-)
Rafał_Sz
28-02-2025, 11:04
Ostatnia szansa na w miarę bezawaryjne auto z dieslem.
To wolnossący benzyniak. 16V, zmienne fazy, rozrząd na łańcuchu.
Czy to już sekta ? ;-)
To był zupełny przypadek, niezwykły zbieg okoliczności. Wskazuje na to choćby to, że zakup nie był planowany, a auto zostało kupione w salonie Toyoty. :)
Czy ktos korzystal z uslug tapicera samochodowego?
Jw.
Najpierw bylo obtarcie na boku siedzenai kierowcy, potem przetarcie, teraz juz wygryziona gabka:mrgreen:
Ofc proces trwal latami, ale juz mnie to irytuje ze gabka sie sypie. Taki mam niestey sposob wsiadania ze musze schabem sie obetrzec o bok siedzenia;-)
I teraz co bym chcial. Niech ktos to uzupelni, jakos to wykruszona gabke i naweet jakas "łatka' moglaby byc, lub moze by zdjeli poszycie i odpruli ta czesc z przetarciem i doszyli nowa.
Choc wolalbmy nei zostawiam samochodu na kilka dni.
Jest mi rzecza niezbedna do zycia:-), rzdko trafia sie dzien w tygodniu zebym nie jezdzil samochodem.
Najfajnie jto by bylo, jakbym podjechal gdzies i Pan Heni oby to w 203h max ogarnal na spokojnie a ja bmy poczekal.
A moze sa jakeis reparaturki doklejane czy cos?
Ktos ma jakies doswiadczenia, cos tam przerabial w tym stylu?
Takei niewielkei przetarcie 10x3xm, tylko gabka sie juz wykruszona, jakby ja myszy szczury wygryzly;-)
Zrobić to Ci to każdy zrobi ale jak wyżej napisano na pewno nie od ręki.
Jak ma być szybko to pozostaje "druciarstwo" własnoręczne - poszukaj w sklepach/hurtowniach tapicerskich gąbkę o stosownej grubości, wklej w dziurę a na górę łatkę z jakiegoś materiału (zbliżonego kolorem, wzorem) doszyj. Jak się przyłożysz to może i nie wyjdzie najgorzej. A jak nie to ratunkowo już można zaczać poszukiwać pokrowca na fotel :) Chociaż przy nakładzie pracy na kompletację materiałów i naprawy lepiej chyba poszukać fotela w lepszym stanie.
Gdzieś mi mignęły w necie takie samoprzylepne skóry ale szczerze to nie budzi mojego zaufania. No i oczywiście można przykleić to raczej tylko na skórę.
Ale jak ktoś ma czas i kasę to tapicerzy mogą mu cuda wyczarować z fotela. W swojej karierze trzy fotele robiłem. Dwa kompletnie mi robili - nowe poszycie, gąbki. Wszystko jak sobie wymyśliłem - skóra, kolor. Fajnie to wyszło. A jeden fotel to była właśnie naprawa uszkodzonego boczka od wsiadania. Po naprawia wyglądał idealnie, nic nie odróżniało sie od reszty fotela.
A moja żona właśnie kupiła sobie Tipo. 1.6 z automatem w najtłuściejszej wersji. Będę teraz dwa Tipolce. Jeden czarny, jeden biały. :)Czyli demon prędkości:)
Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
Rafał_Sz
28-02-2025, 12:34
Czyli demon prędkości:)
Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
No właśnie. Żona dojeżdża do pracy w Szklarskiej Porębie z Piechowic i po nic jej więcej auto niepotrzebne. Myślała o McLarenie 720S, ale coś jej odbiło i wzięła Tipo. XD
No właśnie. Żona dojeżdża do pracy w Szklarskiej Porębie z Piechowic i po nic jej więcej auto niepotrzebne. Myślała o McLarenie 720S, ale coś jej odbiło i wzięła Tipo. XDJasne, jak jej wystarcza to jest ok.
Ja bym się pewnie męczył, ostatnie 5 lat jeździłem golfem 1.6tD i to było dla mnie za mało mocy, szczególnie po przesiadce ze 150kM diesla 2.0.
Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
Jasne, jak jej wystarcza to jest ok.
Ja bym się pewnie męczył, ostatnie 5 lat jeździłem golfem 1.6tD i to było dla mnie za mało mocy, szczególnie po przesiadce ze 150kM diesla 2.0.
Moc jest w świadomości :), aktualnie 90% jazdy u mnie to 1200cm3 i 60 KM :)
RAFAŁ - czekam na fotkę z podtekstem KOMBI ;)
Jasne, jak jej wystarcza to jest ok.
Ja bym się pewnie męczył, ostatnie 5 lat jeździłem golfem 1.6tD i to było dla mnie za mało mocy, szczególnie po przesiadce ze 150kM diesla 2.0.
Moc jest w świadomości :), aktualnie 90% jazdy u mnie to 1200cm3 i 60 KM :)
RAFAŁ - czekam na fotkę z podtekstem KOMBI ;)
Moc jest w świadomości :), aktualnie 90% jazdy u mnie to 1200cm3 i 60 KM :)
RAFAŁ - czekam na fotkę z podtekstem KOMBI ;)
W motorze to dobra moc :)
Pawel Pawlak
28-02-2025, 15:17
No właśnie. Żona dojeżdża do pracy w Szklarskiej Porębie z Piechowic i po nic jej więcej auto niepotrzebne. Myślała o McLarenie 720S, ale coś jej odbiło i wzięła Tipo. XD
Dobrze płatna praca widać skoro taki silnik ;)
To był zupełny przypadek, niezwykły zbieg okoliczności. Wskazuje na to choćby to, że zakup nie był planowany, a auto zostało kupione w salonie Toyoty. :)
To toyota żeby podtrzymać swój stereotyp o bezawaryjności musi teraz sprzedawać fiaty ?
Rafał_Sz
28-02-2025, 17:22
To toyota żeby podtrzymać swój stereotyp o bezawaryjności musi teraz sprzedawać fiaty ?
Ktoś zostawił w rozliczeniu.
86385
Tak trochę zażartowałem z toyoty bo z tego co już wielokrotnie słyszałem (w tym na tym forum) obecne tipi to bardzo bezproblemowe auto.
Rafał_Sz
28-02-2025, 23:56
I tak to odebrałem. Nie jestem fanem czegokolwiek. A już na pewno nie przedmiotów pod nazwą samochód ;)
KadryZpodróży
01-03-2025, 00:47
To toyota żeby podtrzymać swój stereotyp o bezawaryjności musi teraz sprzedawać fiaty ?
Skąd taka opinia o Toyocie? Masz lub miałeś jakieś problemy z Toyotami?
- - - - kolejny post - - - - - -
Ktoś zostawił w rozliczeniu.
Piękny Fiacik w najlepszym kolorze. Wbrew pozorom to przyjemne auto a u nas jakoś niedoceniane.
patronat
01-03-2025, 10:18
Ja miałem problemy z Toyotą. Avensis 2008, 2,2 disel. Do przebiegu 120 tys wymienione lampy, turbo, doloty, układ hamulcowy. Przy 120 tys silnik. Nigdy więcej nie kupię. Miałem też Lexusa Rx400h. Ten był prawie spoko. Silnik super. Nieakceptowalny układ kierowniczy i hamulcowy. Przedziwne zawieszenie. Też już nie chcę.
KadryZpodróży
01-03-2025, 13:01
Ja miałem problemy z Toyotą. Avensis 2008, 2,2 disel. Do przebiegu 120 tys wymienione lampy, turbo, doloty, układ hamulcowy. Przy 120 tys silnik. Nigdy więcej nie kupię. Miałem też Lexusa Rx400h. Ten był prawie spoko. Silnik super. Nieakceptowalny układ kierowniczy i hamulcowy. Przedziwne zawieszenie. Też już nie chcę.
Akurat te diesle Toyoty były takie średnie chociaż i tak się dziwię, że wystąpiły problemy. Wymieniane lampy? W sensie masz na myśli reflektory? Czy lampy tylne? Jeśli tak to napisz jaka wada się pojawiła? Parowanie?
Co do Lexusa to są już luksusowe auta i każdy detal się liczy, ogólnie auta bardzo dobre ale rozumiem, że może nie pasować styl prowadzenia czy pracy zawieszenia. Na co zmieniłeś z ciekawości?
patronat
01-03-2025, 14:30
W ksenonach odpadły soczewki. Serio. A w tylnych losowo paliły się żarówki. Ponoć miało to związek z niestabilnym napięciem...
Lexusa miałem równolegle z X5. X5 zostało a za Lexa kupiłem zwykłą 520d, F10. Ogólnie jak robię rachunek sumienia, najwięcej jednak niemieckich samochodów było. Poza niemieckimi, z ciekawszych to dawniej Fiat 132, Rover 216 GSI (Honda Concerto z wysp), MG MGR, Hummer H3, Jeep GC 5.2. Najstarsze i najciekawsze moje auto jakie miałem to Opel Commodore. Piękne czasy, bo ja dwudziestoparoletni, a auto prawie jak hamerykańskie.
Wracając do Toyoty, mój ojciec właśnie wymienił Corolle na nową. W hybrydzie. Spoko. Ale za to ma światła główne oparte na H7. W poprzedniej miała LEDy. Ot taka nowoczesność po japońsku
PS
Naprawy do 100tys nie były odnotowywane w książce gwarancyjnej, silnik był wymieniony w ramach "rozszerzonej gwarancji" dodatkowo płatnej. Ponoć dużym problemem było stosowanie płynów chłodzących Denso. Tak jak napisałem wcześniej - ta firma to nie jest moja bajka.
KadryZpodróży
01-03-2025, 14:47
W ksenonach odpadły soczewki. Serio. A w tylnych losowo paliły się żarówki. Ponoć miało to związek z niestabilnym napięciem...
Lexusa miałem równolegle z X5. X5 zostało a za Lexa kupiłem zwykłą 520d, F10. Ogólnie jak robię rachunek sumienia, najwięcej jednak niemieckich samochodów było. Poza niemieckimi, z ciekawszych to dawniej Fiat 132, Rover 216 GSI (Honda Concerto z wysp), MG MGR, Hummer H3, Jeep GC 5.2. Najstarsze i najciekawsze moje auto jakie miałem to Opel Commodore. Piękne czasy, bo ja dwudziestoparoletni, a auto prawie jak hamerykańskie.
Wracając do Toyoty, mój ojciec właśnie wymienił Corolle na nową. W hybrydzie. Spoko. Ale za to ma światła główne oparte na H7. W poprzedniej miała LEDy. Ot taka nowoczesność po japońsku
PS
Naprawy do 100tys nie były odnotowywane w książce gwarancyjnej, silnik był wymieniony w ramach "rozszerzonej gwarancji" dodatkowo płatnej. Ponoć dużym problemem było stosowanie płynów chłodzących Denso. Tak jak napisałem wcześniej - ta firma to nie jest moja bajka.
Dzięki za wyjaśnienie, byłem ciekaw co się w "Tojci" zepsuło. X5 fajna ale to już spora krowa i jakoś mi nie pasuje ani do fajnego sportowego Suva ani do komfortu np. Audi. Jeep GC toż to tym się jeździć po autostradach nie da...tam to dopiero zwalili zawieszenie.
patronat
01-03-2025, 18:32
Prawda. Tyle że ta X5 to była 4.8is. Na pneumatycznym sportowym zawieszeniu, z tytanowymi tłumikami i oponami 315 z tyłu, co w tamtych czasach rozwalało system. Nie ukrywam, że samochodów ze śmigłem miałem najwięcej- dość powiedzieć że teraz mam trzy w zasadzie - elektryka, druftowoza no i firmówkę serii 4. Z Audi z ciekawszych miałem Allroada C6. Mega wygodny samochód i dość praktyczny.
KadryZpodróży
01-03-2025, 19:04
Prawda. Tyle że ta X5 to była 4.8is. Na pneumatycznym sportowym zawieszeniu, z tytanowymi tłumikami i oponami 315 z tyłu, co w tamtych czasach rozwalało system. Nie ukrywam, że samochodów ze śmigłem miałem najwięcej- dość powiedzieć że teraz mam trzy w zasadzie - elektryka, druftowoza no i firmówkę serii 4. Z Audi z ciekawszych miałem Allroada C6. Mega wygodny samochód i dość praktyczny.
A6 Allroad bardzo fajne autko. X5 jakoś nie polubię i żaden silnik tego nie zmieni;-) Elektryki są dla mnie kompletnie obojętne, w ogóle nie czuję do nich mięty. Niemniej jednak fajne autka :)
I jak Wam się podoba nowa ścieżka Jagusia? :D
https://www.youtube.com/watch?v=x2c89peD1Qc&ab_channel=CarchatCorner
krzysztofz24
18-03-2025, 00:41
Jako ze ostatnio wymienialem sprzeglo w samochodzie i moj brat takze wymienial sprzgeglo u siebie, to mam porownanie kosztow operacji. Pomijamy jakies tam lozysko, uszczelniasz walu ktory sie obligatoryjnei zmienia.
Interesuje nas kompletne sprzeglo i robocizna za jego wymiane.
Moj warsztat, jezdze tam od lat, znaja sie na rzeczy, jako jedni z pierwszych w Polsce zaczeli serwisowac Mazdy i ogolnie japonczyki, ale specjalizacja Mazda.
Moj samochod; Mazda 6, 2007, benzyna 2.0 147Km.
Samochod mojego brata; Mondeo MK4 2007r, 2.5L, jakis tam cziptuning. Ogolnei mocniejsza fura i jest dwumasa.
Do mnie dobre premium sprzeglo LUK, to koszt 850-1000zl.
Do auta mojego brata, sprzeglo LUK to juz 2300-2400zl.
Samochody sa podobne, ten sam segment. Koszty robocizny za wymiane sprzegla sa podobne. A jeszcze zeby bylo ciekawiej, to Mazda miala swego czasu romans z Fordem i maja np nardzo podobnie rozwiazne elementy zawieszenia i troche wspolnych czesci miedzy niektorymi modelami.
I teaz bedzie ciekawie.
Moj brat za robocizne wymiany sprzegla zaplacil 1400zl.
Ja zaplacilem 1100zl...tylko za sprzeglo mam na rachunku 1300zl:-)
No nie ma go w takiej cenie, jest tansze 850-1000zl...ale znowuz mam robicizne taniej o 300zl.
Przypadek - nie sondze;-)
Ja tu wyczuwam jakis szacher-macher optymalizacyjno podatkowy chyba.
Ze czesci jakos odlicza warsztat (dlatego za nie drozej liczy a robocizne zaniza).
Suma, sumarum to mam tak samo cenowo jak gdzie indziej lub kapke taniej.
Tylko to przesuniecie cenowe ciezaru na koszt czesci a zmniejszenei kosztu robocizny jest hmm smieszno-dziwne.
P.s
Z warsztatu jestem zadowlony, ale z czystej ciekawosci i przekory sprobuje zhackowac system, bo mam gorne wachacze przedniego zawieszenai do zmiany.
I ofc cene w warsztacie za premium Yamato uslyszalem jakby wyzsza troche niz srednia z netu. Znowu bedzie robocizna tansza:-)
Zobaczymy co bedzie jak przywioze te wachacze w bagazniku:mrgreen:
Rafał_Sz
18-03-2025, 09:18
To taka ciekawostka odnośnie sprzęgła. Wymiana w ASO Fiat to 1450 zł. 800 zł robocizna, 650 zł kompletne, oryginalne sprzęgło. Dotyczy silnika 1.4 16V bez turbo.
krzysztofz24
19-03-2025, 01:19
A to już zmieniales sprzęgło?
Przecież ten Fiat to chyba w miarę świeża fura i masz ja kilka lat?
To chyba jeszcze nie osiągnąłeś przebiegu żeby była konieczna wymiana sprzęgła...
Rafał_Sz
19-03-2025, 04:25
Nie, nie zmieniałem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.