Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.
Olej przekładniowy zmieniany jakies 12 000km temu. Podpytam też w ASO co jeszcze jest potrzeba zmienić. Raczej nie spodziewam się by w dyfrze była koniecznoc wymiany po 88tyś.
krzysztofz24
09-11-2021, 14:45
Olej przekładniowy zmieniany jakies 12 000km temu. Podpytam też w ASO co jeszcze jest potrzeba zmienić. Raczej nie spodziewam się by w dyfrze była koniecznoc wymiany po 88tyś.
Dyfer to taka jakby manualna mini skrzynia biegów;-).
A w skrzyni manualnej się zmienia co 60-100 tys. Róznie tam zalecają. Czasem dyfer co druga wymianę oleju w skrzyni.
Ofc są też zalecenia, że wogole się nie zmienia:-).
Mógłbyś wymienić dla spokojnosci, jak samochód jeszcze w serwisie.
I zapomnieć o temacie na długi czas.
Boryszuk
09-11-2021, 14:52
Dyfer to taka jakby manualna mini skrzynia biegów;-).
że co?
osiem znakow. I Konfederacje.
Dyfer to taka jakby manualna mini skrzynia biegów;-).
A w skrzyni manualnej się zmienia co 60-100 tys. Róznie tam zalecają. Czasem dyfer co druga wymianę oleju w skrzyni.
Ofc są też zalecenia, że wogole się nie zmienia:-).
Mógłbyś wymienić dla spokojnosci, jak samochód jeszcze w serwisie.
I zapomnieć o temacie na długi czas.
Serwis dopiero na 20.11. Podpytam w ASO co tam sugerują by zrobić i jak się okaże, że trza to się zrobi.
Rafał_Sz
09-11-2021, 16:06
Serwis dopiero na 20.11. Podpytam w ASO co tam sugerują by zrobić i jak się okaże, że trza to się zrobi.
W serwisie powiedzą, że się nie wymienia.
krzysztofz24
09-11-2021, 16:20
że co?
osiem znakow. I Konfederacje.
Tam jest taka emotikonka; ;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
W serwisie powiedzą, że się nie wymienia.
Bardzo możliwe:-).
Dlatego ja bym zmienił i na długo miał temat z głowy.
Tu doradca nic nie wspominał o opłatach. Nie wiem czy dlatego, że ich nie było czy może dlatego że od razu podziękowałem.
No i tu jest kruczek. W ASO VW przerabiałem dokładnie to samo. I mycie za 1 zł, jak się okazało "na szczotach", więc serdecznie podziękowałem za tą "promocję". ASO do którego trafiłem to w ogóle gruba przygoda: jestem 2. właścicielem auta, 1. właściciel przy zakupie dokupił pakiet przeglądów i rozszerzenie gwarancji do 4 lat. Gdy chciałem umówić się na przegląd po 3 latach to pani z partyline ASO twierdziła, że obie te dodatkowe opcje są przypisane do 1. właściciela i nie mogę z nich skorzystać. Podobnie gdy oddawałem auto na serwis. Nawet pokazanie maila z centrali VW w Poznaniu, że mam prawo korzystać z obu usług nie pomagało. Dopiero przy odbiorze auta magicznie okazało się, że "pakiety jednak wskoczyły". Jakbym się nie uparł to by mnie skasowali za przegląd.
O takich detalach, że musiałem 3 razy się upierać, że chcę wymienić na swój koszt olej w silniku (przywiozłem oryginalny olej i filtr VW kupiony w innym ASO) "bo program wymian nie przewiduje przy tym przebiegu" nie wspominam.
Rafał_Sz
09-11-2021, 17:10
No i tu jest kruczek.
I tu jest pole na którym Fiat mnie do siebie przekonał. Zero problemów z czymkolwiek jeśli chodzi o serwisowanie w ASO. Nawet własny olej można przywieźć na przegląd gwarancyjny - byle była zgodna specyfikacja. To samo w kwestii napraw gwarancyjnych - nie ma sprawy, naprawimy, wymienimy. Auto zastępcze? Nie ma sprawy, które pan chce?
I pisze to nie dlatego, że przeszedłem na makaroniarską stronę mocy. Miałem BMW, mam jeszcze Citroena i VW. W tych ASO o podejściu Fiata do tematu można sobie tylko pomarzyć.
- - - - kolejny post - - - - - -
I przy okazji takie coś na rozluźnienie. Wpiszcie sobie Grande Punto na Aliexpress. :mrgreen:
I tu jest pole na którym Fiat mnie do siebie przekonał. Zero problemów z czymkolwiek jeśli chodzi o serwisowanie w ASO. Nawet własny olej można przywieźć na przegląd gwarancyjny - byle była zgodna specyfikacja. To samo w kwestii napraw gwarancyjnych - nie ma sprawy, naprawimy, wymienimy. Auto zastępcze? Nie ma sprawy, które pan chce?
I pisze to nie dlatego, że przeszedłem na makaroniarską stronę mocy. Miałem BMW, mam jeszcze Citroena i VW. W tych ASO o podejściu Fiata do tematu można sobie tylko pomarzyć.
To akurat nie kwestia producenta tylko betonowości ASO (do tego miałem najbliżej) do którego trafiłem. W międzyczasie dzwoniłem do ASO w którym auto zostało pierwotnie zakupione i twardo twierdzili, że mogę korzystać z wszystkich usług jakie były dokupione do auta.
I przy okazji takie coś na rozluźnienie. Wpiszcie sobie Grande Punto na Aliexpress. :mrgreen:
Ch...wy pomysł :D
patronat
09-11-2021, 20:43
Sezon zimowy za pasem w związku z tym jakie to gumy naciagacie w ten mroczny i zimny czas ? :) Głównie latanie po mieście i dojazdy do pracy do mieściny obok Wrocławia plus trochę wypadów w góry (narty, zimowe wycieczki - Karkonosze + Czechy). 225/40/18 AWD 300KM osobówka.
Na placu boju zostają: Michelin Pilot Alpin 5, Goodyear UltraGrip Performance +, Bridgestone Blizzak ewentualnie Dunlop WinterSport 5. Całorocznych nie chcę.
Z tych powyżej ja wybrałem ( już do trzeciego samochodu) Pirelli Sottozero 3, koniecznie z homologacją Mercedes/BMW. Oprócz Goodyera i Michelinek miałem wszytkie premium w użyciu. W kolejności fajności: Conti, Dunlop, Bridgestone, Vredestain. Te które mitotalnie nie podeszły to Hankook Wintercept. Już prędzej wybrałbym niby klase niżej Uniroyala 77.
Co do Audi S6 i jego tłumików, sprawa była dość głośna. W branży nazywa się to teraz Atrapowicz.
jurkarol
09-11-2021, 22:06
Za cenę nowego plastiku można mieć fajnego klasyka albo zabytek z niezłym silnikiem. Jakiś włoski dajmy na to z lat 60-70. Co najważniejsze z metalu, o miłej stylistyce. O ile chodzi o zwykłe jeżdżenie to za 100 tys. nie kupowałbym nowego tylko piękny. Za tyle już jest coś, niekoniecznie musi to być Mercedes 300sl.
Ot takie tam.
Z tych powyżej ja wybrałem ( już do trzeciego samochodu) Pirelli Sottozero 3, koniecznie z homologacją Mercedes/BMW. Oprócz Goodyera i Michelinek miałem wszytkie premium w użyciu. W kolejności fajności: Conti, Dunlop, Bridgestone, Vredestain. Te które mitotalnie nie podeszły to Hankook Wintercept. Już prędzej wybrałbym niby klase niżej Uniroyala 77.
Co do Audi S6 i jego tłumików, sprawa była dość głośna. W branży nazywa się to teraz Atrapowicz.
Przed chwilą do Corolli kupiłem Michelin Alpin 6. Najprawdopodobniej jutro dokupie do Audicza tez Michelin, ale niestety Alpin 5 (Alpin6 nie występuję w tym rozmiarze). Mam letnie Micheliny i kleją się podłoża jak szalone więc i zakładam, że zimówki pozwola na bezpieczną jazde a i może z nartami na stok będę omijał kolejki do gondoli i po prostu na górę autem wjadę heheh :D :D
----------
doczytałem trochę testów i jakoś mi wyszło że Micheliny mogą być najfajniejsze - choć pewnie konkurencja nie odbiega jakością pewnie zbytnio lub nawet wcale.
Za cenę nowego plastiku można mieć fajnego klasyka albo zabytek z niezłym silnikiem. Jakiś włoski dajmy na to z lat 60-70. Co najważniejsze z metalu, o miłej stylistyce. O ile chodzi o zwykłe jeżdżenie to za 100 tys. nie kupowałbym nowego tylko piękny. Za tyle już jest coś, niekoniecznie musi to być Mercedes 300sl.
Ot takie tam.
Tak, i drugi garaż/miejsce parkingowe żeby go trzymać. Miałeś kiedyś tak, że idziesz rano do starego auta, bo musisz gdzieś pojechać, a coś w nim się posypało i Ty zamiast jechać oganiasz na szybkości mechanika/siedzisz na forach? Klasyki są fajne, ale nie jako główne auto.
jurkarol
10-11-2021, 00:21
Tak, i drugi garaż/miejsce parkingowe żeby go trzymać. Miałeś kiedyś tak, że idziesz rano do starego auta, bo musisz gdzieś pojechać, a coś w nim się posypało i Ty zamiast jechać oganiasz na szybkości mechanika/siedzisz na forach? Klasyki są fajne, ale nie jako główne auto.
Zakładam, że takie auto jest do jeżdżenia i nic się nie sypie bo pilnuję. W zasadzie to w starych autach mniej rzeczy padać może.
Ja teraz np. chcę jakiś prosty fajny z lat 80. Bez elektroniki wręcz.
57596
- - - - kolejny post - - - - - -
Autobus jak autobus, ja to bym się bał, że po wyborach przywalą temu podatek od nieruchomości ;)
Fakt...:-)
Inny fakt to taki, że aucisko do Polski się zupełnie nie nadaje. Problem z parkingiem, problem ze spalaniem, problem z częściami eksploatacyjnymi... A wyjechać raz w tygodniu do kościoła? No nie, tylko Niemcy tak jeżdżą.:-)
Zakładam, że takie auto jest do jeżdżenia i nic się nie sypie bo pilnuję. W zasadzie to w starych autach mniej rzeczy padać może.
Ja teraz np. chcę jakiś prosty fajny z lat 80. Bez elektroniki wręcz.
Zmęczenie materiału, zużycie materiału ze względu na wiek (zwłaszcza elementy gumowe) itp. itd. Możesz dbać ale to niewiele pomoże, chyba że wymieniasz prewencyjnie pół samochodu. Jak drugie auto przy którym grzebanie to radość - jasne. Jak jedyne? Nigdy w życiu. Zamieniłem 18-letnie zwietrzałe premium na dwulatka najpopularniejszej marki i zastanawiam się jak mogłem być tak głupi, że zrobiłem to tak późno. Co z tego, że miałem fajne auto, dobre materiały we wnętrzu i fajne audio jak to auto było jak Lidl: codziennie coś nowego.
krzysztofz24
10-11-2021, 01:21
Panie, 18 letnia fura w Polsce to jest normalne daily:-).
Panie, 18 letnia fura w Polsce to jest normalne daily:-).
Wiem, bo długo takim wiekowymi autami jeździłem. Ale nie mówmy, że to są bezproblemowe auta bo nie są, cudów nie ma.
Co do tego przejścia na względnie nowe auto to tak sobie myślę, że nie jestem do końca miarodajny bo kupiłem auto pod koniec produkcji generacji (Golf VII 2018 ), które ma już znaną większość swoich bolączek. No i nie czarujmy się, Golf 7. generacji to jakaś wielka rewolucja w VW nie była :)
Ja to mam wrażenie graniczące z pewnością, ze prędzej mi się zacznie coś sypać w Audiczu 5 letnim niz w 21 letniej Corolli. Może nie tyle sypać co z uwagi na zaawansowaną technologię, elektronikę pewnego dnia auto stanie, wywali check engine i po temacie. A Corolla nawet połapana trytytkami poleci dalej :D Oczywiście różnice są kolosalne, wiadoma sprawa. Zużycie elementów wnętrza Corolli - po rozbijaniu się po wrocławskich dziurach powoli zaczyna mi wnętrze trochę trzeszczeć - napakowałem niezliczone ilości filcu i uszczelek do okien, napsikałem silikonu, ale efekty nie sa jakieś spektakularne. Natomiast mechanicznie póki co jest bez zarzutu - i oby jak najdłużej. Do Corolli wsiadam jak do wysiedzianego babcinego miękkiego fotela - wszystko dopasowane, wokoło miekkie plastiki i ogólnie spoko. W Audiczu jak na meblach z Ikei, skórzanych, na prąd ale jednak z Ikei :D :D I nie jest tak, że jestem jakimś mega wielbicielem pełnoletnich aut - mają swoje wady ale i tez dużo zalet.
stock, ale weź pod uwagę, że Toyota jest marką dość specyficzną, a wśród tych pełnolatków Toyoty są w mniejszości. No i nawet pomimo licznych zalet Toyoty w tym wieku zawsze może Ci strzelić jakiś wężyk czy uszczelka, bo zwyczajnie sparcieje po tylu latach.
Rafał_Sz
10-11-2021, 12:09
No i nawet pomimo licznych zalet Toyoty w tym wieku zawsze może Ci strzelić jakiś wężyk czy uszczelka, bo zwyczajnie sparcieje po tylu latach.
Nie w Corolli E11. Ta franca jest zrobiona za jakiś magicznych materiałów, uszczelki, węże itp są w niej po dwóch dekadach bardziej elastyczne niż w 3 letnim Golfie. Podobnie jest z elektryką - zero zaśniedzeń, przetarć. Buda będzie miała już dodatkową wentylację wynikająca z biodegradacji, a mechanika zachowuje się jak zatrzymana w czasie. Można to pałować, robić przeloty a`la rajd szutrowy i nic jej nie będzie. Miałem E9, E10 i dwie E11. Niestety te Tojki miały jakiś dar do przyciągania baranów za kółkiem i zakończyły swój żywot w kolizjach.
Oczywiście to tak działało, w sensie nie psuło się, pod warunkiem, że ktoś chociaż od czasu do czasu zmienił olej i żaden Cytryn nie wkładał pod maskę swoich łapek.
A gdyby tylko można było jeszcze trafić zadbaną E11 w wersji Carlos Sainz, to już bym po to jechał. :)
Za cenę nowego plastiku można mieć fajnego klasyka albo zabytek z niezłym silnikiem. Jakiś włoski dajmy na to z lat 60-70. Co najważniejsze z metalu, o miłej stylistyce. O ile chodzi o zwykłe jeżdżenie to za 100 tys. nie kupowałbym nowego tylko piękny. Za tyle już jest coś, niekoniecznie musi to być Mercedes 300sl.
Ot takie tam.
Tyle, że w większości sytuacji, z których z dzisiejszego samochodu wychodzisz posiniaczony, w tym pięknym giniesz lub zostajesz kaleką. To, co przez ostatnie 30 lat zmieniło się w kwestii bezpieczeństwa, to przepaść.
Boryszuk
10-11-2021, 18:29
Zwłaszcza jeśli jeździsz nakokszony jak adwokat. :wink:
sokolnik
17-11-2021, 18:32
Jakie opony zimowe polecacie?
15" mam stalówki i jakieś nowe opony potrzebuje?
Cena no max 300 zł, najlepiej mniej :)
Nokian D5
Kleber Krisalp HP3
Coś innego?
Rafał_Sz
17-11-2021, 18:53
15" w Golfie 5?
P.S. stock oglądałeś? Fajnie porobione. :)
https://youtu.be/xRQdi2t_9JU
Rafał, wygląda to pięknie - mały czarny potwór :) czasem oglądam filmy tego gościa, on sam zreszta kiedyś robił próbę autostradową swoją prywatną 5 letnią S7 która miała załozone lejce na 250 a liczniki wskazały że jednak pojechał 260 z groszami :) Moje na autostradzie się zbiera, ale jednak nie aż tak jak to :) pomimo, że moc i niuty jak w seryjnym S3.
---------
oponki jak kupiłem 15" Michelin pilot Alpin 6 i 18" Alpin 5. Teraz jest promo w Michelin, przy zakupie kompletu do zwrotu w postaci karty paliwowej jest 100 lub 200 w zależności od tego jaki rozmiar się kupi. Także może załapiesz się na promo.
Jakie opony zimowe polecacie?
15" mam stalówki i jakieś nowe opony potrzebuje?
Cena no max 300 zł, najlepiej mniej :)
Nokian D5
Kleber Krisalp HP3
Coś innego?
Ja od dwóch tygodni mam Nokian WR D4. Bardzo fajnie się jeździ.
sokolnik
17-11-2021, 22:16
Są 2 rodzaje Nokian WR D4:
272 zł / szt
https://www.oponeo.pl/dane-opony/nokian-wr-d4-195-65-r15-91-t#366630530
oraz
301 zł
https://www.oponeo.pl/dane-opony/nokian-wr-d4-195-65-r15-95-h-xl#354074369
Które brać do Golfa? :)
Chyba nie potrzebuje wzmacnianych opon oraz wyższego indeksu prędkości? :)
Pewnie, że nie.
Tylko patrz na datę produkcji.
data produkcji ważna a indeks prędkości nie zaszkodzi - to jakoś drastycznie ceny nie zmienia. Ale tam chyba jedne Nokiany mają 210km/h więc to i tak że tak powiem z górką :)
Obczaj też inne serwisy - bo np jak chciałem 18" z rantem ochronnym i na Oponeo nie mieli. Znalazłem finalnie i kupiłem w intercarsie. 24opony.pl też zdaje się miało jakies niegłupie ceny - ale u nich zwróć uwagę na datę, bo trochę takich leżaków widziałem.
Przy Nokianach trzeba zwrócić uwagę na miejsce produkcji. Miałem takie made in Russia i były do wyrzucenia po dwóch sezonach...
- - - - kolejny post - - - - - -
Tylko patrz na datę produkcji.
Mam kumpla, który kolekcjonersko trzyma BMW 7 V12. Ponieważ pali to niemiłosierne ilości paliwa, to jeździ nim 3-4 razy do roku. Bieżnika opon nie zużywa, ale guma się starzeje. Pojechał kiedyś na badania techniczne i jak wjechali przednimi kołami na rolki, to nie mogli wyjechać, bo stwardniała guma opon i ślizgała się po kafelkach podłogi :D
Znam to. W mojej Vitarce "fabryczne" Dunlopy zrobiły się po 4-ch latach tak twarde i śliskie, że gdyby nie napęd 4x4, to w ogóle nie dałoby się na tym jeździć.
sokolnik
18-11-2021, 00:32
date produkcji to wiadomo, najlepiej 2021 r.
a sprawdzą mi przed wysyłką kraj produkcji? z jakiego kraju brać te opony?
prędkość 190 km/h mi wystarcza, rodzinne kombi nie będzie śmigać szybciej niż 140 km/h po suchej ekspresówce :)
Tak jak poprzednie Continentale letnie planuje zamówić w tym warsztacie, siecówka TomAuto (sieć O.K. Serwis), wcześniej NorAuto.
- - - - kolejny post - - - - - -
a tutaj 211 zł / szt
https://noweopony.pl/dane-opony/nokian-wr-d4-195-65-r15-91-t?sup=0101284&&utm_source=ceneo&utm_medium=cpc&utm_campaign=ceneo_regular
rok produkcji 2021
- - - - kolejny post - - - - - -
a może takie?
https://www.oponeo.pl/dane-opony/michelin-alpin-6-195-65-r15-91-t
https://www.oponeo.pl/dane-opony/continental-wintercontact-ts-870-195-65-r15-91-t#350386888
czupacabra
18-11-2021, 01:03
Wszystkie mają B na deszczu czyli są takie same.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Blizzaki maja na deszczu A
https://www.oponeo.pl/dane-opony/bridgestone-blizzak-lm005-195-60-r15-88-h#358858668
sokolnik
18-11-2021, 15:23
Zamówione 4 Continentale.
Dziś montaż o 17.30 także szybka akcja.
https://www.oponeo.pl/dane-opony/continental-wintercontact-ts-870-195-65-r15-91-t#350386888
Conti daje 7 lat gwarancji, także spoko.
Rafał_Sz
18-11-2021, 16:05
Ta, 7 lat gwarancji. A to forum zamienia wszystkich fotoziuków w wirtuozów światła i cienia. :mrgreen:
patronat
18-11-2021, 21:12
Wystarczy doczytać szczegóły gwarancji:) Dobre opony BTW
Z mojego doświadczenia wynika, że pomimo zmierzonego biciaopony ponad 110 Nm na kole, oponeo nie uznało gwarancji, twierdząc że przebieg opon jest za duży ( nie mam pojęcia na jakiej podstawie go oszacowali, zresztą oni też nie). Dlatego nigdy więcej nie kupie tam opon.
sokolnik
18-11-2021, 21:16
Wystarczy doczytać szczegóły gwarancji:) Dobre opony BTW
Z mojego doświadczenia wynika, że pomimo zmierzonego biciaopony ponad 110 Nm na kole, oponeo nie uznało gwarancji, twierdząc że przebieg opon jest za duży ( nie mam pojęcia na jakiej podstawie go oszacowali, zresztą oni też nie). Dlatego nigdy więcej nie kupie tam opon.Kupiłem w tym warsztacie, sieciowka jakaś.
Mówili że Conti dosyć prokliencko podchodzi do reklamacji.
Założone, teraz auto płynie... Nic nie buja jak na starym zestawie, jedna opona zmieniła sie w jajko :) Nokian z końcówki 2015. Ale historii tych opon nie znam, sam przejechałem 2,5 zimy na nich,zmienić chciałem za rok ale wyszło teraz.
57860
patronat
18-11-2021, 21:24
Ale w Gdyni jest wiatr w zimie a nie śnieg :)
Będzie Pan zadowolony.
sokolnik
18-11-2021, 21:55
Ale w Gdyni jest wiatr w zimie a nie śnieg :)
Będzie Pan zadowolony.
wiem, chociaż zeszłej zimy kupiłem aż łopatę (towar wtedy mocno deficytowy) i odśnieżałem ostro miejsca parkingowe by w ogóle zaparkować... masakra zima była.
Teraz trzeba takiej zimy ponownie :)
Dlaczego trzeba? Założyłeś do Golfa napęd na cztery łapy, czy co?:-)
A poza tym mógłbyś przyjrzeć się łożyskom koła, tam gdzie była zamontowana ta jajowata opona, bo to nie jest tak, że jeździsz sobie na jaju i nic się nie dzieje...
jurkarol
18-11-2021, 22:41
Ważne dla mnie, żeby przyczepność na mokrym miała nie mniej niż C, to ostateczność, maks 70 dB
sokolnik
18-11-2021, 23:10
Dlaczego trzeba? Założyłeś do Golfa napęd na cztery łapy, czy co?:-)
A poza tym mógłbyś przyjrzeć się łożyskom koła, tam gdzie była zamontowana ta jajowata opona, bo to nie jest tak, że jeździsz sobie na jaju i nic się nie dzieje...
ale ja jeździłem kilka razy po kilka km :) spokojnie :) no może jakaś wioskową trasę zrobiłem :)
i to nie było jakaś strasznie mocna jajowata opona, ale czuś było... chociaż pewnie mój tata by tego nie wyczuł i olał :D
cz4rnuch
19-11-2021, 07:39
...siecówkasiecówka TomAuto (sieć O.K. Serwis), wcześniej NorAuto...A jeszcze wcześniej jeszcze inaczej. Co chwila zmieniają szyld, chyba tylko po to by zmylić niezadowolonych klientów :) 2 razy reklamowałem u nich nieudaną naprawę wycieraczek. Za każdym razem w bólach.
oj tak - zima by się przydała taka znowu mocno śnieżka. Już nie mówię o lataniu bokiem ale o zwykłych wyjazdach na narty :)
Teraz to nawet mokrego nie moge się doczekac by sprawdzić jak opony po mokrym jeżdża :(
Wygłuszał ktoś z Was maskę ? Mata butylowa wystarczy czy dawać tez piankę ? Czy może to średnio opłacalne i efekt wyciszenia jest tylko z zewnątrz, a w środku pozostaje to samo ?
patronat
24-11-2021, 13:12
Wygłuszał ktoś z Was maskę ? Mata butylowa wystarczy czy dawać tez piankę ? Czy może to średnio opłacalne i efekt wyciszenia jest tylko z zewnątrz, a w środku pozostaje to samo ?
Zanim ostatnio zdecydowałem się na wygłuszanie, podjechałem do firmy która się tym zajmuje i przedstawili wszystkie pakiety pod moje auto, z oceną przydatności. Ja osobiście bym maskę olał, ale ściana grodziowa to już inna bajka. Jedź do fachowców podpytać jako potencjalny klient.
ano własnie trochę rozeznaję temat i wychodzi na to, że wygłuszenia ściany grodziowej da o wiele lepszy efekt. Tylko, że o ile maskę to sobie wykleić mogę sam, to ze ścianą grodziowa juz tak prosto nie będzie i trzeba będzie to zlecać. To jednak spooooro będzie to zdemontowania i ponownego złożenia.
Finalnie wygłuszyłeś czy jednak nie ? A jeśli tak to ile pi razy oko krzyknęli za taka przyjemność, o ile to nie tajemnica :)
Nikonozaur
24-11-2021, 18:02
[...] Założone, teraz auto płynie... [...]
Bardzo dobry wybór, Continental to świetne gumy. A nie korciło Cię zakupić całorocznych? Prasę mają dobrą.
- - - - kolejny post - - - - - -
Wygłuszał ktoś z Was maskę ? Mata butylowa wystarczy czy dawać tez piankę ? Czy może to średnio opłacalne i efekt wyciszenia jest tylko z zewnątrz, a w środku pozostaje to samo ?
U mnie wygłuszenie maski dało dobry efekt. Fabrycznie miałem gołą blachę i wszelkie wysokie tony hulały ile dusza zapragnie. Oczywiście najlepiej komorę silnika wygłuszyć kompleksowo razem ze ścianą grodziową przestrzeniami w błotnikach i drzwiach, ale to już zupełnie inny zakres prac. Efekty są jednak bardziej niż zadowalające, szczególnie gdy pod maską siedzi TDI. Tak czy siak wygłuszenie maski jest krokiem we właściwą stronę.
patronat
24-11-2021, 18:23
ano własnie trochę rozeznaję temat i wychodzi na to, że wygłuszenia ściany grodziowej da o wiele lepszy efekt. Tylko, że o ile maskę to sobie wykleić mogę sam, to ze ścianą grodziowa juz tak prosto nie będzie i trzeba będzie to zlecać. To jednak spooooro będzie to zdemontowania i ponownego złożenia.
Finalnie wygłuszyłeś czy jednak nie ? A jeśli tak to ile pi razy oko krzyknęli za taka przyjemność, o ile to nie tajemnica :)
Nie robiłem, ale komplet do BMW F11 4-4,5 tys, obejmujący dach.
Ale sąsiad w Insygnii:
1. drzwi, bagażnik, tylne siedzenia - 1500 pln
ciszej znacznie, wręcz niesamowita różnica. Wszelkie szumy z kół zniknęły, do tego dźwięk z głośników bardziej basowo miękki i dynamiczny.
2. Po pierwszym deszczu umawiał się na dach i przód - nadkola, ściana grodziowa, przednie siedzenia. Nie doszło do skutku, zawsze coś po drodze. Wycena wstępna 2-2,5k.
To jednak srogie ceny (w moim przypadku połowa wartości auta) więc odpuszczę. Chce sobie podłubać przy Corolli, ale bez inwestycji przewyższających wartość auta. Już i tak z nią przeginam, bo pakuje tam amortyzatory Sachsa, no ale to inna sprawa bo bezpieczeństwo i trwałość - tu nie ma co oszczędzać.
Drzwi mam wygłuszone kompleksowo, bo robiłem to pod audio. Teraz chyba w wolnej chwili machnę tą maske i zobaczymy jak to będzie. Jak wrócą boczki od tapicera to pouzupełniam piankę i będę mógł się zająć wygłuszaniem maski.
jurkarol
26-11-2021, 01:10
Mają ludzie różne a to V6, a nawet V8, może i V12... A ja mam V70 ha, i kto lepszy? I to GieeLTe czyli grand light tourismo, czyli wielka podróż z prędkością światła!
Mają ludzie różne a to V6, a nawet V8, może i V12... A ja mam V70 ha, i kto lepszy? I to GieeLTe czyli grand light tourismo, czyli wielka podróż z prędkością światła!
Pamietaj, że istnieją ludzie na tym świecie którzy moga mieć V90 hehe :D :D
jurkarol
26-11-2021, 13:52
No nie będziemy się licytować, kto ma większy silnik, 90 a 70 to procentowo niewielka różnica. Hehe, V8 to się różni ;p
No nie będziemy się licytować, kto ma większy silnik, 90 a 70 to procentowo niewielka różnica. Hehe, V8 to się różni ;pAle 90 i 70 to oznaczenia modeli a nie silników.
Ciężko zrozumieć Twój żart, V8 się różni, ale w jakim sensie?
Volvo to kapitalna historia rzedowek, cztero, piecio i sześciocylindrowych.
Z V8 choć ciekawy, to jednak krótki epizod był.
matbe - toz to żarty odchodzą. Wiadomo czym jest V8 czy V12 i też wiadomo że co oznacza v70 w wołowinie :) jurkarol - ja to nawet nie mam ani 70 ani 90. Jedynie skromne dwa przecinek zero hahaha :) I nawet nie mam V z przodu a jakieś dziwne TFSI :) :)
jurkarol
26-11-2021, 15:17
O matbe dał się wkręcić :)
Ale na klapie V70 w porównaniu do V8 to jest naprawdę coś ;D
Rafał_Sz
26-11-2021, 17:25
Nie zapominajmy o niemieckich V1 i V2. ;)
O matbe dał się wkręcić :)
Ale na klapie V70 w porównaniu do V8 to jest naprawdę coś ;D
A swoją drogą to normalnie bywa to V8 na klapach czy jedynie jest na przednich drzwiach ? Bo nie widziałem chyba na klapie..
jurkarol
26-11-2021, 21:38
Hm nie wiem... Może mi się zdawało.
Dobra wołowina nie jest zła, zwłaszcza przyzadzona dobra benzynka ;)
Znajomy ma V50 w wersji 2.5 230KM AWD i idzie jak szatan :) A nie wygląda :)
U mnie właśnie mija 3 rok z xc70, 3.2 benzynka. Uwielbiam te auto :) 60 tys km poszło
W ogóle jestem w szoku jak bardzo ceny teraz poszły w górę. Patrząc na rynek to mógłbym sprzedać po 3 latach auto drożej niż kupiłem...
Rafał_Sz
27-11-2021, 10:47
Mój młody sprzedał swoje Lupo trzy razy drożej niż zapłacił za nie dwa lata temu. W 10 minut po ukazaniu się ogłoszenia. Tak to można żyć. ;)
wstyd przyznać, ale dobrze, że w porę się zorientowałem i błąd naprawiłem. Przyoszczędziłem na oponach i kupiłem tylko 2 zimówki Michelin do Toyoty na przód, a tył zostawiłem uniwersalne Firestone`y. Niezbyt sensowne posunięcie :) O ile jak na osiedlowych uliczkach lekko popylam bokiem i jest OK, to jak dziś pod Biedrą wywinałem prawie pirueta polazłem po rozum do głowy. Domówiłem dwie i w poniedziałek zakładam aby mieć komplet zimówek :) Nie sądziłem, ze tył będzie tak nosić. Poprzednią zimę przelatałem na uniwersalnych i jakoś szło nawet w górach, mieszanka zimówki+uniwersalne jest o wiele bardziej niebezpieczna i nie polecam. Przód jak po sznurku, a tył jak chce. Szkody żadnej gwoli wyjaśnienia :)
O tym jest nawet na kursach na prawo jazdy-ze lepsze opony zakładamy na tylną oś..
O tym jest nawet na kursach na prawo jazdy-ze lepsze opony zakładamy na tylną oś..
No i teraz zaczynamy debatę pt. "czy w przednim napędzie lepsze opony na przód czy tył?". Biorę po 100 zł od każdej drużyny i słucham Państwa :D
No i teraz zaczynamy debatę pt. "czy w przednim napędzie lepsze opony na przód czy tył?". Biorę po 100 zł od każdej drużyny i słucham Państwa :DNo przecież potwierdził teorię własnym przykładem ;-)
Ale nie mam złudzeń że i tak znajdą się mądrzejsi.
Na tych samych kursach każą kursantom przejeżdżać przez skrzyżowanie po zapaleniu się zielonego 5 km/h?
Na kursach uczą jak ruszać pod górkę i pilnują by nie najeżdżać na linię czy hamuja jak ktos ma 52km/h w miescie. O takich rzeczach jak opony jedynie wspominają.
Teorię owszem potwierdziłem i wykłócać się nawet nie zamierzam które rozwiązanie jest lepsze i dlaczego. Opony mam zamówione i tyle :)
Nikonozaur
10-12-2021, 17:07
No przecież potwierdził teorię własnym przykładem ;-)
Ale nie mam złudzeń że i tak znajdą się mądrzejsi.
Żadnej teorii nie potwierdza się, ani jej nie zaprzecza jednostkowym przykładem.
O tym jest nawet na kursach na prawo jazdy-ze lepsze opony zakładamy na tylną oś..
W niektórych rejonach Francji obowiązkowa jest sezonowa zmiana opon na zimowe na przedniej osi.
patronat
11-12-2021, 11:18
A w San Francisco obowiązuje zakaz mycia samochodu zużytą bielizną.
Rafał_Sz
11-12-2021, 12:25
A w San Francisco obowiązuje zakaz mycia samochodu zużytą bielizną.
I to ma sens.
krzysztofz24
11-12-2021, 13:09
I to ma sens.
No nie wiem;-). Bo tak to by mozna bylo umyc samochod i uprac gacie jednoczesnie. Co za oszczednosc czasu, wody i srodkow myjacych:-)
Na kursach uczą jak ruszać pod górkę i pilnują by nie najeżdżać na linię czy hamuja jak ktos ma 52km/h w miescie. O takich rzeczach jak opony jedynie wspominają.
U nasz uczą, że nie wolno zmieniać biegu na przejeździe kolejowym przy skrzyni ręcznej, że jazda na tempomacie zmniejsza zużycie paliwa i jeszcze parę innych głupot. O tym, że na co 2-letnim przeglądzie samochodu nikt nie sprawdza opon, hamulców, świateł czy zawieszenia, już nie wspominam...
Rafał_Sz
12-12-2021, 10:35
Norwegowie robią to mądrze. I sprawdza się to w praktyce - to jeden z najbezpieczniejszych krajów w kwestii jazdy po drogach. A łatwych warunków to oni raczej nie mają. Więcej w linku poniżej.
https://pol-nor.com/prawo-jazdy-w-norwegii/
W niektórych rejonach Francji obowiązkowa jest sezonowa zmiana opon na zimowe na przedniej osi.No to są w błedzie. Zresztą, oni jedzą podroby ;P
Może chodzi o górskie nieodsnieżone drogi?
No bo nie przeczę, w kopnym śniegu to przód ciągnie i w ogóle nie ma zjawiska, bo prędkość i koncentracja inne.
Co innego na normalnym asfalcie, uślizg przedniej osi determinuje prędkośc, dostosowanie sie do warunków, to jest wyczuwalne nawet w trakcie ruszania.
Tył puszcza bez ostrzeżenia, na zakręcie lub przy hamowaniu.
Ja nie napisałem, ze to dobrze, tylko, że tak jest. Komplet nowych opon to teraz koszt trzech tankowań, a używamy przez pięć lat. A to przecież jedyne połączenie auta z ziemią.
Ja nie napisałem, ze to dobrze, tylko, że tak jest. Komplet nowych opon to teraz koszt trzech tankowań, a używamy przez pięć lat. A to przecież jedyne połączenie auta z ziemią.
Nie dotyczy aut premium. Na czym wyjadą z salonu, na tym gnają do ostatniej raty leasingu, czy to superb czy amg 63 xD
Niestety potwierdzam. Dawno temu pracowałem we flocie samochodowej i oddawałem Insignie na zimówkach w takich stanie, że miały może z 1mm bieżnika...
Wysłane z mojego VOG-L29 przy użyciu Tapatalka
Ja nie napisałem, ze to dobrze, tylko, że tak jest. Komplet nowych opon to teraz koszt trzech tankowań, a używamy przez pięć lat. A to przecież jedyne połączenie auta z ziemią.
aż tak dobrze to nie ma chyba. Przy jednej oponie dla przykładu w cenie 600zł to jednak komplet to 8 tankowań :) A wiele osób teraz porusza się np SUVami gdzie cena takiej opony właśnie jest na takim poziomie. Więc ubranie auta w cztery zimówki to czesto jest wydatek grubo ponad tysiąc albo i lepiej. U mnie dla przykładu 8 zimówek to łacznie ponad 3900zł. Więc kolorowo nie jest :)
aż tak dobrze to nie ma chyba. Przy jednej oponie dla przykładu w cenie 600zł to jednak komplet to 8 tankowań :) A wiele osób teraz porusza się np SUVami gdzie cena takiej opony właśnie jest na takim poziomie. Więc ubranie auta w cztery zimówki to czesto jest wydatek grubo ponad tysiąc albo i lepiej. U mnie dla przykładu 8 zimówek to łacznie ponad 3900zł. Więc kolorowo nie jest :)
Kurcze, no współczuję! Może jakaś zrzutka? ;-)
Tak ogólnie to nie przypominam sobie, żeby w jakimś aucie z przednim napędem ujechał mi tył. Oczywiście w sprawnym aucie i bez pomagania sobie ręcznym ;) Dla mnie wniosek jest oczywisty, że przy przednim napędzie zakładamy lepsze/zimowe opony na oś napędzaną ( w zasadzie to ogólna zasada), przy każdym innym na tylną. Jeśli komuś przy hamowaniu ucieka tył, należałoby najpierw pomyśleć o sprawdzeniu układu hamulcowego bo to nie jest normalne, poza jakimiś ekstremalnymi sytuacjami czy przeładowaniem auta.
Ps. Oczywiście problem jest sztuczny, jednak 2 zimowe opony w popularnym rozmiarze (nowe czy nawet używane) to nie jest zwykle wydatek przekraczający cenę auta ;)
Kurcze, no współczuję! Może jakaś zrzutka? ;-)
po co ten komentarz ? Nikt tu nie pisze o zrzutce, a jedynie przytoczyłem przykład jak kształtują się ceny opon by doprecyzować, że nie są to trzy tankowania a często wydatek większy szczególnie przy większych kołach.
poste Nie było ekstremalnego przypadku, wszystkie układy sprawne. prędkość jak to pod biedrą - patrolowa :) Opony tył uniwersalne dwuletnie.
Ja mam podobne doświadczenia, większość moich poślizgów to przednia oś (przedni napęd). Dodatkowo łatwiej mi jest wyprowadzić samochód z tylnego, niż przedniego poślizgu.
Do tego dochodzi problem ruszania, lepsza opona na przodzie pomaga, przy hamowaniu zresztą też, pewnie ok 70% przypada na przód. Ja lepsze zakładam na przód.
patronat
13-12-2021, 14:05
Ja mam podobne doświadczenia, większość moich poślizgów to przednia oś (przedni napęd). Dodatkowo łatwiej mi jest wyprowadzić samochód z tylnego, niż przedniego poślizgu.
Do tego dochodzi problem ruszania, lepsza opona na przodzie pomaga, przy hamowaniu zresztą też, pewnie ok 70% przypada na przód. Ja lepsze zakładam na przód.
Brawo Ty!
Ale jak przepatrzysz ten wątek, ktoś wklejał filmy z poślizgów wynikających ze słabych opon na danej osi. Taki jeden rajdowy kierowca. I on nie ogarniał poślizgów tylnej osi. Cieniarz jeden :)
Filmu nie widzę, ale od czasu do czasu jadę sobie na jakiś zaśnieżony plac poćwiczyć jazdę. Powiem szczerze, że nie potrafię wywołać jakiegoś mocnego poślizgu tylnego, za to przedni wychodzi mi bardzo ładnie, tak przy jeździe, hamowaniu jak i przyśpieszaniu :-)
Być może jest o kwestia konkretnego samochodu i stylu jazdy, nie wiem. Też czytałem i widziałem różne testy, ale nie umiem ich odnieść do swojego przypadku. Może kierowcy rajdowi ( większość testów właśnie tacy wykonują ) potrafią łatwo opanować przedni uślizg, ja nie. :-) Dla jasności jeżdżę przedninapędówkami z ESP i nie mam wielkich różnic pomiędzy oponami.
patronat
13-12-2021, 14:39
Z tymi lepszymi na tył chodzi o sytuację nagłego omijania przeszkody. Jeśli tył wpadnie wtedy w poślizg to się kręcisz i raczej z niego nie wyjdziesz. Przy jeździe na wprost i np gwałtownym hamowaniu lepiej się sprawdzi lepsza z przodu. Optymalnie jest mieć 4 dobre :)
po co ten komentarz ? Nikt tu nie pisze o zrzutce, a jedynie przytoczyłem przykład jak kształtują się ceny opon by doprecyzować, że nie są to trzy tankowania a często wydatek większy szczególnie przy większych kołach.
poste Nie było ekstremalnego przypadku, wszystkie układy sprawne. prędkość jak to pod biedrą - patrolowa :) Opony tył uniwersalne dwuletnie.
Adam i chyba większość tutaj jest świadoma różnicy w cenach, ale kombinowanie z dwiema zimówkami z reguły dotyczy tych najtańszych... i tak, przyzwoite 14/15 cali to trzy cztery zbiorniki paliwa.
Filmu nie widzę, ale od czasu do czasu jadę sobie na jakiś zaśnieżony plac poćwiczyć jazdę. Powiem szczerze, że nie potrafię wywołać jakiegoś mocnego poślizgu tylnego, za to przedni wychodzi mi bardzo ładnie, tak przy jeździe, hamowaniu jak i przyśpieszaniu :-)
Być może jest o kwestia konkretnego samochodu i stylu jazdy, nie wiem. Też czytałem i widziałem różne testy, ale nie umiem ich odnieść do swojego przypadku. Może kierowcy rajdowi ( większość testów właśnie tacy wykonują ) potrafią łatwo opanować przedni uślizg, ja nie. :-) Dla jasności jeżdżę przedninapędówkami z ESP i nie mam wielkich różnic pomiędzy oponami.
Mariusz, ale tu chodzi o sytuację gdy jest róznica na osiach i gdy poslizg nastepuję bez intencji kierujacego. To zupełnie co innego niż upalanie na parkingu na jednakowym komplecie.
No ja nie mówię o przypadku, że nowe z przodu, a łyse z tyłu :-) chodzi mi o takie rozsądne różnice, powiedzmy 2 mm. Ja co przekładkę patrzę, które mają głębszy bieżniki te idą na przód.
Zauważyłem też, że większość testów jest robiona "nie zimą", co prawda na matach poślizgowych, ale bez mrozu i śniegu, no i na letnich oponach. Może tu też różnica.
Ja w każdym razie zalecam zrobić takie tety samemu, po pierwsze samemu można poczuć różnicę, po drugie poćwiczyć jazdę na śliskim :-)
matbe - niekoniecznie kombinacja dotyczy najtańszych gum, bo w moim przypadku mam założone Michelin Alpin 6 (aktualnie wszystkie). I sytuacja spod biedry właśnie na Michelin z przodu i uniwersalnych z tyłu. Na szczęście polazłem po rozum do głowy i teraz już jest bezpiecznie :) Tak czy siak gumy tanie nie są, ale i tak oszczędzać na tym nie warto.
i tak, przyzwoite 14/15 cali to trzy cztery zbiorniki paliwa.
Właśnie założyłem przyzwoite, jak sądzę, Klebery 205 55 16 i kosztowały 1356zł. A takie np. Kormorany w tym rozmiarze to niecały tysiąc.
Co do uślizgu tyłu, miałem bardzo poważny (mimo esp) podczas deszczu na zjeździe z Ostrobramskiej w Trasę Łazienkowską, przy 50 km/h.
Zakładanie różnej jakości opon na osie, to nigdy nie jest dobry pomysł.
Dbajmy o swoje bezpieczeństwo.
Jakiś czas temu miałem przygodę na myjni, a dokładniej stanowisku odkurzania. Wyjeżdżałem i gość cofając na dotyk wjechał mi w bok. Zasadniczo to dotknął opony. Jedyną szkodą jaką zauważyłem to było przerysowanie felgi na jednym z ramion. Szkoda zgłoszona i dziś dotarła wycena - 1240 zł. Nie jest w sumie źle, robić tego nie planuję bo docelowo chcę zostawić te 18" na zimę a na lato kupić 19".
Sądziłem, ze takie zgłoszenie oleją albo wycenią na 50 zł, a tu jednak miłe zaskoczenie. Ubezpieczyciel sprawcy Uniqa.
58571
Nikonozaur
15-12-2021, 19:54
Jakiś czas temu miałem przygodę na myjni, a dokładniej stanowisku odkurzania. Wyjeżdżałem i gość cofając na dotyk wjechał mi w bok. Zasadniczo to dotknął opony. Jedyną szkodą jaką zauważyłem to było przerysowanie felgi na jednym z ramion. Szkoda zgłoszona i dziś dotarła wycena - 1240 zł. Nie jest w sumie źle, robić tego nie planuję bo docelowo chcę zostawić te 18" na zimę a na lato kupić 19".
Sądziłem, ze takie zgłoszenie oleją albo wycenią na 50 zł, a tu jednak miłe zaskoczenie. Ubezpieczyciel sprawcy Uniqa.
I za taką zarżniętą felgę zapłacili 1200 z hakiem PLN z powodu rysy na jednym z ramion? Bogata firma, oj bogata.
no wiesz, nie wnikam czy bogata czy nie. Pozostaje się jedynie cieszyć, że aż tyle :)
Ubezpieczyciel sprawcy Uniqa jestem miło zaskoczony tą firmą, fakt, że kontakt średni, czas wypłaty jeszcze troszkę gorzej, ale kwota już byłą realna (zalanie mieszkania), a co do opon, to staram się mieć zawsze takie same na dwóch osiach o przyzwoitym bieżniku, tylko, że ja mam łatwiej, kupuję tylko wielosezonowe :)
co ciekawe, historia ma ciąg dalszy. Zapomniałem im wczoraj odpisac na maila z propozycja wyceny, więc dziś sami zadzwonili proponując ugodę na 1500zł zamykającą temat. Jestem szczerze zdziwiony. Nie wiem czy wszystkie ubezpieczalnie tak działają, ale tą jestem pozytywnie zaskoczony. Nigdy szkód nie zgłaszałem żadnych więc sądziłem że to będzie droga przez mękę i wyszarpywanie z gardła każdej złotówki. Okazało się zupełnie inaczej. Miło, w sumie.
Boryszuk
16-12-2021, 15:15
To powiedz, ze sie zgodzisz na 2 tysiace
hehe, nie w tym rzecz. Pisze bo jestem zdziwiony obsługa sprawy przez to towarzystwo. Nie miałem do czynienia nigdy więc pozytywne zaskoczenie :)
patronat
16-12-2021, 20:23
Bez żartów: powiedz że coś ci auto ściąg na bok, prawdopodobnie jest coś zawieszeniem nie tak i na 100% musisz ustawić geometrie która kosztuje w ASO 1200 zł i ci do rzucą następną kasę. Ubezpieczeniowa norma. Już za demontaż koła do sprawdzenia muszą płacić…
A potem płacz że ubezpieczenia drogie i ubezpieczyciele to złodzieje ;)
Nikonozaur
18-12-2021, 19:00
Bez żartów: powiedz że coś ci auto ściąg na bok, prawdopodobnie jest coś zawieszeniem nie tak i na 100% musisz ustawić geometrie która kosztuje w ASO 1200 zł i ci do rzucą następną kasę. Ubezpieczeniowa norma. Już za demontaż koła do sprawdzenia muszą płacić…
Na moje oko można so spokojnie podciągnąć do namawiania do popełnienia czynu zabronionego.
patronat
18-12-2021, 20:57
No tak. Proszę bardzo. Z tym ze czynem zabronionym dla mnie jest nie sprawdzenie układu jezdnego po uderzeniu w koło. I radosne przyznanie 1500 awansem „ugody” . Zasranym obowiązkiem ubezpieczalni jest naprawa wszelkich szkód z OC sprawcy. Więc jeśli bez mrugnięcia chcą wypłacić prawie równowartość felgi, coś musi być na rzeczy.
BTW ja nigdy nie zgodziłem się na tego typu układ. Ostatnia naprawa mojego samochodu w ASO po delikatnym uderzeniu w tył wyszła 18 tys + auto zastępcze na 2 tyg. PZU chciało wypłacić wstępnie 1000 za lakierowanie zderzaka i 800 za poduszkę w zagłówku.
Nikogo do niczego nie namawiam, oprócz oczywiście czynu zabronionego. Dobra, to jednak ponad moje siły, nie che mi się nawet komentować.
- - - - kolejny post - - - - - -
Dopisek
Z ciekawości sprawdziłem, cena geometrii w BMW to 1200 ale w kacja promocyjnych, stała cena zależnie od modelu 1800-2500
Rafał_Sz
19-12-2021, 12:14
co ciekawe, historia ma ciąg dalszy. Zapomniałem im wczoraj odpisac na maila z propozycja wyceny, więc dziś sami zadzwonili proponując ugodę na 1500zł zamykającą temat. Jestem szczerze zdziwiony. Nie wiem czy wszystkie ubezpieczalnie tak działają, ale tą jestem pozytywnie zaskoczony. Nigdy szkód nie zgłaszałem żadnych więc sądziłem że to będzie droga przez mękę i wyszarpywanie z gardła każdej złotówki. Okazało się zupełnie inaczej. Miło, w sumie.
Z tyłu masz wielowahaczowe zawieszenie (z tego co kojarzę). Oni dobrze widzą o co chodzi. Nawet niewielkie uderzenie boczne w koło potrafi narobić sporo kosztownych szkód. I dlatego zależy im na szybkim zamknięciu sprawy.
nic tam się nie stało. Auto jest po geometrii. Nie uderzenie, a dotyk. Dla bezpieczeństwa sprawdzone.
Rafał_Sz
20-12-2021, 08:16
Ale oni (chyba) o tym nie wiedzą i popuścli trochę w rajtuzki. ;)
Absolutnie nic nie spuścili, to jest statystyka. Wysłanie terenowego, oględziny byłyby dużo kosztowniejsze dla nich. Po drugiej stronie jest inna osoba, która sądzi, że jej wypłacono niższe odszkodowanie. Operowanie na dużych zbiorach zawsze wymaga kompromisów
Ale oni (chyba) o tym nie wiedzą i popuścli trochę w rajtuzki. ;)
Nie wiedzą. Może stąd takie szybkie procedowanie tematu. Nie było też oględzin, bo jak rzeczoznawca zadzwonił by się ustawić to nie było auta we Wrocławiu. Stwierdził, więc, że nie będzie kursował bo nie ma czasu na to i wystarcza mu zdjęcia. Dostał foty :) i gra. Temat szczęśliwie się zakończył. I tyle w temacie :)
robin102 - mówiłeś jakiś czas temu o skutecznej technice zabezpieczenia antykorozyjnego. Weź przypomnij temat proszę, bo akurat trafiła się nówka sztuka w rodzinie i trzeba by ją trochę czymś zaciapać.;-)
robin102
06-01-2022, 01:12
@robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) - mówiłeś jakiś czas temu o skutecznej technice zabezpieczenia antykorozyjnego. Weź przypomnij temat proszę, bo akurat trafiła się nówka sztuka w rodzinie i trzeba by ją trochę czymś zaciapać.;-)
A Ty w Polandzie czy jakimś zagranicznym kraju, bo gdzie to w PL zrobić to tu spis autoryzowanych wykonawców. Generalnie to jest samemu do zrobienia, walisz oby samochód trochę czysty był, nie musi być suchy, nie musi być czysty. Nie trzeba nawet precyzyjnie nakładać. Potem sam się rozejdzie gdzie trzeba, bo to preparat powierzchniowo czynny. Nie ma nic lepszego na rynku, nie ma. Wada tylko taka, że trzeba zabieg powtórzyć po 2-3 latach zależnie od warunków eksploatacji. Samemu zrobić to materiału na duże auto za cyrka 400 zł. Robiłem już 3 samochody.
https://www.rustcheckcorolon.pl/?gclid=EAIaIQobChMIqL3Bm92b9QIVqQWiAx3n9wPAEAAYASA AEgJL_vD_BwE
Ja to u siebie, ale sztuka w Polandzie.
Dzięki jak nie wiem co, właśnie o to mi chodziło.:-)
Nikonozaur
06-01-2022, 10:58
A jest w ogóle sens smarowania jakimś mazidłem podwozia w nowym samochodzie? Teraz auta są dobrze lub bardzo dobrze zabezpieczone przed rudą. Oczywiście mowa o karoseriach nieuszkodzonych dzwonem. Wyjątek jaki mi przychodzi do głowy to częsta jazda po szutrach.
jurkarol
06-01-2022, 11:24
Pogadaj z właścicielami Subaru o konserwacji i rdzy
Rafał_Sz
06-01-2022, 12:16
A jest w ogóle sens smarowania jakimś mazidłem podwozia w nowym samochodzie? Teraz auta są dobrze lub bardzo dobrze zabezpieczone przed rudą. Oczywiście mowa o karoseriach nieuszkodzonych dzwonem. Wyjątek jaki mi przychodzi do głowy to częsta jazda po szutrach.
W Polsce największym problemem jest przekonanie, że najlepszym rozwiązaniem zimowych problemów na drogach jest sól. I ta sól jest zazwyczaj walona na drogi na potęgę. Mniejszym problemem, ale też ważnym jest używanie przez producentów aut środków jak najmniej oddziałujących na środowisko - przeważnie wodnych.
Jeśli auto jest nowe, warto oddać go do wykonania dodatkowej, FACHOWEJ konserwacji. Do napraw, konserwacji, itp. wolno używać środków na bazie żywic i rozpuszczalników. A przypomnę, tego w fabryce nie wolno. Konkretne zalanie profili zamkniętych woskami oraz pokrycie podwozia i innych wrażliwych elementów mocną i sprawdzoną miksturą daje olbrzymie oszczędności w przyszłości.
Osobiście dałem nowe auto do konserwacji w ASO. Jedno, że nie straciłem gwarancji na budę. Dwa, robiono to pod okiem szefa lakierni-blacharni. Szefem jest tam tzw. stary fachura. Jak sam stwierdził, takie dodatkowe zabezpieczenie wydłużyło o co najmniej 8-10 lat problemy z rudą. A jeśli konserwację będzie się powtarzać co pięć lat, ruda praktycznie nigdy nie zaatakuje. Oczywiście jeśli auto nie będzie miało dzwona. Ocynkowanej budy po większej robocie blacharskiej nigdy już nie da się zabezpieczyć w 100%.
Pisałem już wcześniej, że Fiat Tipo o którym tu piszę jest pewnym ewenementem na rynku motoryzacyjnym. Jest dwustronnie ocynkowany. Tzn. ocynk jest zarówno na wierzchniej warstwie jak i we wszystkich elementach zamkniętych i wewnętrznych. I coś w tym jest, bo najstarsze egzemplarze na rynku mają już 7 lat i po kilkaset tys. nalotu. Natomiast nie spotkałem się ani w realu, ani w necie z problemami z rudą w tym modelu.
- - - - kolejny post - - - - - -
Pogadaj z właścicielami Subaru o konserwacji i rdzy
Tego nie mogę zrozumieć. Japończycy robią dobre auta, a robili fenomenalne. Technicznie. Natomiast kwestia zabezpieczenie blach to poziom dawnego FSO. W zasadzie od zawsze do teraz.
robin102
06-01-2022, 12:35
Pogadaj z właścicielami Subaru o konserwacji i rdzy
W Polsce problem z korozją jest taki, że walczymy z nią jak już ona się pojawia, a wtedy już jest po przysłowiowej herbacie. Z procesami korozyjnymi walczy się jak jeszcze ich nie ma, totalnie nie ma. U mnie 16 letni japoński samochód bez żadniutkiej korozji, jeżdżony 365 dni w roku w województwie gdzie śniegu po pas i tony solanki na ulicach. Dwa razy zabezpieczany przed korozją kanadyjską metodą. Tak to jest z japońskimi :)
21 lat japończyk - ruda nie wystepuje :)
Koledzy, pytanie. O co może chodzić jeśli dealer ma w ofercie auto już zarejestrowane, ale bez przebiegu i - jak twierdzi- nigdy nie odebrane przez firmę, która to auto ponoć zakupiła?
robin102
04-02-2022, 23:44
Koledzy, pytanie. O co może chodzić jeśli dealer ma w ofercie auto już zarejestrowane, ale bez przebiegu i - jak twierdzi- nigdy nie odebrane przez firmę, która to auto ponoć zakupiła?
Robią takie różne triki aby plany sprzedażowe zrobić pod koniec roku. Rejestrują na własną firmę lub jakieś zaprzyjaźnione. Robią sobie też tym koszty, bo Ty zapłacisz za nie jak za nowe, a faktura może zaskoczyć, bo będzie niższa. Rożne takie komedie na co prawo pozwala.
Możliwe, że naprawdę ktoś zrezygnował i pomagają w sprzedaży, a autko zostało już zarejestrowane. Na pewno chodzi o pieniądze ;)
Coś słyszałem o dziwnych przepisach, że dealer musi rejestrować na siebie, ale to jest cały czas nowe auto.
robin102
04-02-2022, 23:52
..jak twierdzi- nigdy nie odebrane przez firm
Podstawowe pytanie to ile będziesz miał na fakturze, bo to ważne do wielu spraw, oraz ile opuszczą ;), bo już będziesz drugim właścicielem, a potem przy odsprzedaży ktoś zada takie samo pytanie tylko na forum Canona :)
[/QUOTE] QUOTE=Ligo;4214011]Coś słyszałem o dziwnych przepisach, że dealer musi rejestrować na siebie, ale to jest cały czas nowe auto.[/QUOTE]
W tych nowych przepisach to chyba chodziło o to, że kupując auto nowe w salonie jako osoba prywatna np. płacąc gotówką :) można sprzedawcę upoważnić do załatwienia formalności rejestracji. Bierze tyle kasy to nich się wykazuje ;) a my kupujemy autko już zarejestrowane na siebie.
Pan w salonie twierdził, że to na firmę, która tych aut nie odebrała. CO ciekawe w salonie oddalonym o 70 km mają auta z podobną "historią".
Nie siedzę tak bardzo w temacie, ale wydaje mi się, że to tylko kruczki prawne.
Jak auto jest nowe, to nowe i trzeba brać, bo za chwilę będzie sporo droższe.
Często chodzi o te poje...ne normy unijne dotyczące czystości spalin. Jakby auta nie zostały zarejestrowane w zeszłym roku, to już w tym nie mogły by być. Podobnie było rok wcześniej. Tak kupowaliśmy swojego.
Ok. Dzięki z odpowiedzi. Tylko po co opowiadają jakieś bajki o firmach i takie tam.
A ktoś podzieli się opiniami o C-3 z silnikiem 1,2. Z góry dzięki. Pytam, bo nigdy nie miałem
francuza, a żonie spodobał się właśnie taki.
peterka43
05-02-2022, 11:29
C3 do miasta i spokojnej jazdy poza daje radę. Jakość wykonania na przyzwoitym poziomie. Silnik 3 cylindrowy więc trzeba się przyzwyczaić do jego pracy. Użytkuję citroeny 12 lat i na razie nie narzekam.
Pytanie z którym silnikiem 1.2 bo jest 3 odmiany 82KM , 110KM , 130KM , najsłabszy ma wtrysk pośredni i można "zagazować" mocniejsze to już z turbiną i wtryskiem bezpośrednim.
Pawel Pawlak
05-02-2022, 12:05
Generalnie nie polecam benzyn z wtryskiem bezpośrednim do ruchu typowo miejskiego - to co spokojnie znoszą jakiekolwiek motorki z wtryskiem pośrednim, w GDI generuje problemy w postaci nagary na zaworach dolotowych, zapieczone pierścienie, branie oleju itp które prowadzą często do poważniejszych awarii. Mam wrażenie że że GDI znoszą taki typowo miejski ruch na krótkich dystansach, na często nie do końca dogrzanym silniku gorzej niż dopracowane przez lata diesle.
Rafał_Sz
05-02-2022, 12:21
Jak jest wtrysk bezpośredni to dobra płukanka i zmiana oleju co max 10 tys. km trochę pomaga. Do tego unikanie niskich obrotów.
Pawel Pawlak
05-02-2022, 12:45
Jak jest wtrysk bezpośredni to dobra płukanka i zmiana oleju co max 10 tys. km trochę pomaga. Do tego unikanie niskich obrotów.
Zdecydowanie tak. Do tego zmiana oleju nie rzadziej niż rok. Do tego jeśli samochód użytkowane na krótkich dystansach, to warto go przegonić po trasie przynajmniej ze 100km raz w tygodniu - tak żeby wszystko dobrze się dogrzało, olej miał dłuższy czas właściwą temp. i wypłukał większość syfów, a woda i benzyna zdołała z niego odparować (wystarczy sprawdzić jak czarny jest olej po takiej miejskiej eksploatacji i jak "pachnie" benzyną.
Gorszy reżim użytkowania niż wielu nowych klekotów z euro5 które nawet na na obrotach jałowych potrafią dopalić sadze w filtrze cząstek stałych
robin102
05-02-2022, 16:00
Ok. Dzięki z odpowiedzi. Tylko po co opowiadają jakieś bajki o firmach i takie tam.
A ktoś podzieli się opiniami o C-3 z silnikiem 1,2. Z góry dzięki. Pytam, bo nigdy nie miałem
francuza, a żonie spodobał się właśnie taki. Miałem ten silniczek 1,2 R3 od PSA w tamtym roku dwa razy w wypożyczanych autach. W nowej Corsie i w Peugocie. Moc 100 KM .Powiem tak, jako zaciekły przeciwnik silnikow R3 w autach przeżyłem mega pozytywne zaskoczenie. Kultura pracy na bardzo ok, a osiągi tych autek w hiszpańskich miastach i na autostradach w zupełności wystarczające. Turbinka i te 1200 cm fajnie współgra. Auta miały bogate wyposażenie i skrzynie 6 biegowe. Średnie zużycie paliwa z tras i z miasta to 8 l/100 uznaje za niskie, bo pedału gazu nie żałowałem. 3/4 przebiegów zrobione po autostradach.
robin102
05-02-2022, 17:54
Jedyne co można by się przyczepić to te elektryczne wspomaganie układu kierowniczego nie dającego komfortowego czucia samochodu
Ok. Dzięki z odpowiedzi. Tylko po co opowiadają jakieś bajki o firmach i takie tam.
A ktoś podzieli się opiniami o C-3 z silnikiem 1,2. Z góry dzięki. Pytam, bo nigdy nie miałem
francuza, a żonie spodobał się właśnie taki.
Czy to ten legendarny THP z paskiem w kąpieli olejowej? Jeśli tak to poprzednie generacje nie cieszyły się dobrą sławą, nie wiem czy w obecnie sprzedawanych coś się poprawiło. Może lepiej doczytaj jeśli planujesz jeździć autem tylko do końca wynajmu/leasingu.
Pawel Pawlak
06-02-2022, 10:33
Generalnie R3 (zwłaszcza z turbiną) do napędzania dupowozów do w ruchu miejskim i podmiejskim są całkiem niezłe - bardzo szybko osiągają temp pracy, mają małe opory własne. Wspomaganie elektryczne - zależy od modelu - w obecnym użytkowanym Duster 2 FL mam elektryczne ze zmienną siła i jest naprawdę fajne i na trasie i w mieście, na parkingu.
Do tego te silniczki potrafią być naprawdę ekonomiczne - przy spokojnej jeździe mój 1.0 101KM spala średnio 5.5-6.0Pb, albo 6.8-7.5LPG
Rafał_Sz
06-02-2022, 12:05
Elektryczne wspomaganie jest już na tyle dopracowane, że nawet Porsche zaczęło je stosować. Zmienna siła wspomagania, ścisła współpraca z ESP i prędkość działania w dopracowanych konstrukcjach jest po prostu świetne.
Dzięki za odpowiedzi. Mi chodzi o silnik pure tech 1,02/ 83KM, co to jest warte. Nie wiem jak jest teraz z paskiem. Pan w salonie gadał, że coś tam poprawione, ale czy ja wiem?
peterka43
08-02-2022, 18:55
Pasek jest w kąpieli olejowej. We wcześniejszych wersjach bywały problemy z łuszczącym się paskiem, ale w modelach od 2018 roku zostało to poprawione(podobno),teraz jest inny pasek(gładki, wcześniejsze wersje miały strukturę rybiej łuski). Początkowo producent podawał wymianę paska co 10 lat lub 200 tyś km, obecnie jest to 100 tyś lub 6 lat. Ten z 83 KM silnikiem do miasta daje radę, auto jest lekkie. Więcej informacji znajdziesz na klubcytrynki.pl
Pasek jest w kąpieli olejowej. We wcześniejszych wersjach bywały problemy z łuszczącym się paskiem, ale w modelach od 2018 roku zostało to poprawione(podobno),teraz jest inny pasek(gładki, wcześniejsze wersje miały strukturę rybiej łuski). Początkowo producent podawał wymianę paska co 10 lat lub 200 tyś km, obecnie jest to 100 tyś lub 6 lat. Ten z 83 KM silnikiem do miasta daje radę, auto jest lekkie. Więcej informacji znajdziesz na klubcytrynki.pl
Piękne dzięki. Szukam czegoś dla żony i chciałbym aby trochę tym pojeździła.
peterka43
08-02-2022, 23:25
W silnikach pure tech trzeba dbać o olej, wymiana co rok lub 15 tyś a nawet mniej, oraz okresowa kontrola paska rozrządu choćby przez korek wlewu oleju po postoju przez noc, czy aby nie zaczyna się strzępić lub coś w tym rodzaju.
robin102
09-02-2022, 00:10
W silnikach pure tech trzeba dbać o olej, wymiana co rok lub 15 tyś a nawet mniej, oraz okresowa kontrola paska rozrządu choćby przez korek wlewu oleju po postoju przez noc, czy aby nie zaczyna się strzępić lub coś w tym rodzaju.
A jak to jest z kosztami wymiany takiego rozrządu w tych silnikach. Samo rozwiązanie z technicznego punktu widzenia bardzo sensowne, ale gorzej się może robić po tych 100 tys km. W moim aucie tez jest rozrząd kasetowy z paskiem w oleju 200 tys km lub 10 lat no i czas wymieniać, a wołają za to części plus robota pod 3 tys zł :( same części prawie 2 kzł, ale roboty po pachy.
Strasznych czasów dożyliśmy, samochody za nowoczesne, trzeba o nie dbać jak o dziecko, od oleju po świeże powietrze w filtrze i dobre paliwo :) np mój mechanik który robi na co dzień ople w ASO pod groźbą rozstrzelania zabrania stosować oleju GM który sprzedają w ASO :D Każe wymienić na coś innego mniej podłego. Gdzie te czasy, że jedyną słuszną marką oleju był "świeży olej" wymieniany od czasu do czasu. Teraz trzeba co 10 tys km zmieniać :(
Nikonozaur
09-02-2022, 14:38
[...]Gdzie te czasy, że jedyną słuszną marką oleju był "świeży olej" wymieniany od czasu do czasu. Teraz trzeba co 10 tys km zmieniać :(
Wróciliśmy do czasów Żuka i Warszawy. ;)
peterka43
09-02-2022, 18:55
"A jak to jest z kosztami wymiany takiego rozrządu w tych silnikach."
Kosztów wymiany nie znam, jeszcze nie wymieniałem. Na klubcytrynki podają, że koszt ok 2-2,3 tyś w zależności od serwisu, podobno w niezależnych warsztatach jeszcze taniej
Czy ma ktoś wiedzą, doświadczenie w kwestii folii bezbarwnej na karoserię ? Chciałbym założyć/nakleić ją na newralgiczne elementy i zastanawiam się jak przechodzi ona próbę czasu, czy nie szarzeje/odbarwia się itp.
Może ktoś miał/ma/wie...
Rafał_Sz
10-02-2022, 16:30
Czy ma ktoś wiedzą, doświadczenie w kwestii folii bezbarwnej na karoserię ? Chciałbym założyć/nakleić ją na newralgiczne elementy i zastanawiam się jak przechodzi ona próbę czasu, czy nie szarzeje/odbarwia się itp.
Może ktoś miał/ma/wie...
Kiedyś się tym zajmowałem zawodowo. Zdaje swój egzamin, ale trzeba zainwestować w dobrą folię, co najmniej oryginalne 3M. Jeśli chcesz zabezpieczyć większe powierzchnie (maska, lampy, zderzak) to odradzam to robić samemu. Najwięcej roboty jest z przygotowaniem lakieru pod folię jesli ma być niewidoczna i dać się zdjąć po kilku latach bez zniszczenia lakieru.
Przy samych progach czy rantach błotników mozna spróbować samemu, ale moim zdanie szkoda nerwów i również lepiej dać to zrobić fachowcom. ;)
Czy ma ktoś wiedzą, doświadczenie w kwestii folii bezbarwnej na karoserię ? Chciałbym założyć/nakleić ją na newralgiczne elementy i zastanawiam się jak przechodzi ona próbę czasu, czy nie szarzeje/odbarwia się itp.
Może ktoś miał/ma/wie...
Oklejałem progi folią z allegro i nie wiem na ile ja jestem jakiś mało uzdolniony, a na ile to serio trudne żeby nie było bąbli powietrza. Na 4 progi + krawędź zderzaka przy klapie w kombi 2 progi wyszły "tak sobie", pomimo poprawki. Ale doszedłem do wniosku, że zawsze mogę to poprawić za parę lat, a lepsze to niż mieć rysy. Jak ktoś obcy wsiada to w ogóle nie zauważa tych moich niedoróbek więc chyba i tak warto.
@Rafał_Sz (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7437), @ku6i (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7538),
Dzięki za odpowiedź. W salonie przed odbiorem samochodu mogą mi zrobić. Poprosiłem o wycenę i specyfikację folii. Chciałbym żeby mi zrobili maskę, błotniki przednie, progi, słupki A, 25cm. dachu, lampy przednie, błotniki tylne na krawędziach przy tylnych drzwiach i góra zdarzaka tylnego (część narażona przy załadunku).
robin102
10-02-2022, 18:42
Czy ma ktoś wiedzą, doświadczenie w kwestii folii bezbarwnej na karoserię ? Chciałbym założyć/nakleić ją na newralgiczne elementy i zastanawiam się jak przechodzi ona próbę czasu, czy nie szarzeje/odbarwia się itp.
Może ktoś miał/ma/wie...
Mam od kilku lat 5-6 lat ponaklejane samodzielnie fajną przeźroczystą folie na newralgiczne miejsca w samochodzie, jak i motocyklu. Prosta robota, folia się elegancko trzyma, ale fakt, że nie były to duże powierzchnie tylko takie max kilka decymetrów kwadratowych, przy nadkolach, pod fartuchami błotnymi podklejałem, przy zamkach, klamkach przy progach, przy drzwiach. Arkusz nieduży 20pare zł kosztował. Ostatnio zmieniałem na progach, bo uszkodziłem próg na weselu, zerwałem przed wizytą u lakiernika bez problemu, nic tam się nie odbarwiło.
@Rafał_Sz (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7437), @ku6i (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7538),
Dzięki za odpowiedź. W salonie przed odbiorem samochodu mogą mi zrobić. Poprosiłem o wycenę i specyfikację folii. Chciałbym żeby mi zrobili maskę, błotniki przednie, progi, słupki A, 25cm. dachu, lampy przednie, błotniki tylne na krawędziach przy tylnych drzwiach i góra zdarzaka tylnego (część narażona przy załadunku).
Widzę, że idziesz szerokim frontem :) Jak mogę coś jeszcze zasugerować to zastanów się nad lusterkami i wnękami pod klamkami (panie potrafią zarysować paznokciami).
@ku6i (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7538), dzięki. Słuszna uwaga, zwłaszcza lusterka, co do wnęk klamkowych, to najczęściej sam będę tym jeździł, więc wydaje mi się to mniej istotne.
A czy ktoś się orientuje jak jest przy likwidacji szkód, czy ubezpieczyciel uwzględnia koszt ponownego oklejenia naprawianego elementu ? Jak się domyślam przy likwidacji z OC sprawcy, pewnie tak, ale co z likwidacją szkody z AC ?
@ku6i (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7538), dzięki. Słuszna uwaga, zwłaszcza lusterka, co do wnęk klamkowych, to najczęściej sam będę tym jeździł, więc wydaje mi się to mniej istotne.
A czy ktoś się orientuje jak jest przy likwidacji szkód, czy ubezpieczyciel uwzględnia koszt ponownego oklejenia naprawianego elementu ? Jak się domyślam przy likwidacji z OC sprawcy, pewnie tak, ale co z likwidacją szkody z AC ?
Lepiej wpisać jako wyposażenie dodatkowe
A czy są jakieś ograniczenia przy myciu samochodu z naklejoną na karoserię folią (myjnia automatyczna ze szczotkami, bezdotykowa ciśnieniowa) ?
Rafał_Sz
10-02-2022, 21:59
Nie. Poza tym, że dobra folia jest dużo bardziej odporna niż obecne lakiery wodne i miejsca z folią będą mniej porysowane niż goły lakier. Mam tu na mysli szczotki.
A to super. W obecnym aucie (bmw) nie zauważyłem, żeby lakier jakoś szczególnie się rysował, we wcześniejszym (subaru) to faktycznie...
jurkarol
10-02-2022, 22:08
Na nadkolach ma moje auto jeszcze oryginalne osłony z folii. Ponad 20 lat to jest. Gruba mocna folia
@ku6i (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7538), dzięki. Słuszna uwaga, zwłaszcza lusterka, co do wnęk klamkowych, to najczęściej sam będę tym jeździł, więc wydaje mi się to mniej istotne.
A czy ktoś się orientuje jak jest przy likwidacji szkód, czy ubezpieczyciel uwzględnia koszt ponownego oklejenia naprawianego elementu ? Jak się domyślam przy likwidacji z OC sprawcy, pewnie tak, ale co z likwidacją szkody z AC ?
Duże znaczenie na widoczność rys ma kolor lakieru. Im ciemniejszy tym bardziej widać. Kupiłem dwuletnie auto z przebiegiem 17 tysięcy km w czarnym kolorze. Dwoje kierowców: mąż i żona. Zakładając, że jeździli po połowie to i tak udało się szanownej małżonce porysować wnękę pod klamką. Może czarownica czy inny wampir? ;)
Nie, to już jakoś tak jest, że kobiety pazurkami rysują lakier w tym miejscu, i to nawet lakier dobrej jakości.
A czy są jakieś ograniczenia przy myciu samochodu z naklejoną na karoserię folią (myjnia automatyczna ze szczotkami, bezdotykowa ciśnieniowa) ?
Najlepiej to unikać myjni automatycznych. Po pierwsze to nie myją dokładnie - nawet na najlepszym programie za jakies absurdalne 30zł+ a po drugie to nie ma gwarancji czy na tych szczotach nie ma piachu i można sobie elegancko lakier załatwić. (raz przetestowałem i nigdy więcej, białe auto które robi się czarne po 50km w deszczu). Najlepiej to myjnia bezdotykowa i gabeczka :)
Co do folii to nie wiem - ale myslę, że się przymierzę do choćby częściowego oklejenia przodu.
Jeszcze jedno mi się kołata w głowie w kwestii czy zabezpieczać czy nie, jakoś dach lub jego część ? W pierwszej chwili myślałem o naklejeniu folii tylko z jego przodu (ok. 25cm. pas od szyby czołowej), ale teraz się zastanawiam, a to dlatego, że dach jest karbonowy i nie bardzo wiem jakie ma ten materiał właściwości w kwestii odporności na uderzenia i zarysowania ?
jurkarol
11-02-2022, 16:40
Oblej plastidipem będziesz zadowolony.
Albo raptorem - tego nic nie ruszy
Otrzymałem informację o folii, którą proponują, cytuję: "Folia Stek Dynoshield (10 letnia gwarancja producenta), posiadająca gr. ok. 200mikronów oraz właściwości sameregenerujące i hydrofobowe". Czekam jeszcze na wycenę mojego zakresu indywidualnego
robin102
13-02-2022, 00:30
PEUGOT 308 taki 3-4-5 letni, czyli od 2017 ktoś jeździ, ma lub miał ? Awaryjne ? W jakiś zagadnieniach upierdliwe ? Z jakimi silnikami warte zainteresowania, raczej diesela ?
Prosił bym o podzielenie się widzą, doświadczeniem w temacie.
Dzięki
Trochę poza tematem, bo nie francuskie, ale czesko-niemieckie, co w sumie teraz na jedno wychodzi. Ale o nowoczesnych silnikach i polecam od początku.:-)
https://youtu.be/Kw_puBpHCa8?t=408
ano własnie - znak czasów, małe silniczki, uturbione z symbolicznym spalaniem i sporą mocą. I na efekty nie trzeba długo czekać :)
Taki, np. mercedes A45s ma 210KM na 1litr pojemności silnika (silnik o poj. 2L i mocy 421KM). Wcześniejsza wersja miała 180KM/L i nie specjalnie słychać o awaryjności tego silnika...
Ciekawe jak będzie z trwałością tego nowszego ?
robin102
17-02-2022, 13:16
Trochę poza tematem, bo nie francuskie, ale czesko-niemieckie, co w sumie teraz na jedno wychodzi. Ale o nowoczesnych silnikach i polecam od początku.:-)
https://youtu.be/Kw_puBpHCa8?t=408
No i wziął się ktoś za wyminę rozrządu w tym czeskim holzwagenie przy przebiegu 56.000 km po co na co i dlaczemu, a potem efekt widzimy, że jakoś coś poszło nie tak z tą przesłoną w pompie wody.
Rafał_Sz
17-02-2022, 13:18
Osobiście znam auto z fiatowskim 1.4 T-Jet zrobionym na 270 KM i przebiegiem 240 000 km. Bezawaryjnie. W necie można znaleźć filmy z hamowni innych egzemplarzy porobionych na ponad 400 KM. Na oryginalnym słupku i głowicy.
A są i po 500 KM...
https://youtu.be/U0D_1rvEd0k
a w internecie:
Nowa ŠKODA FABIA MONTE CARLO dopełnia czwartą generację gamy modelowej kompaktowego bestsellera marki. Wariant MONTE CARLO symbolizuje rajdowe korzenie ŠKODY, MONTE CARLO będzie dostępny na polskim rynku z silnikami o mocy od 59 kW (80 KM) do 110 kW (150 KM).
rajdowo jak cholera hehehe :)
Fakt, trochę śmieszne, ale nie tak dawno hothatch-e miały 120-150KM, ...ale nie ważyły tony
robin102
17-02-2022, 22:19
Miałem Peugota 205 GTi 1,9 o ile mnie pamięć nie myli miał nominalnie 125 KM. Samochód na tamte czasy jechał jak F1 :) W tamtym roku na testowrj jeźdździe miałem malego forda 1.0 125KM i tych niutonometrwów ze 200
Dam se rękę uciąć, że nawet podejscia by nie miał do mojego czerwonego 205. Tak wiem najmniej 200 kg różnicy w masie, ale nowoczesnošć powinna rządzić, a radości z jazdy nie było.
Złote czasy klasy GTI. Lepiej utrzymane egzemplarze 205GTI, chodzą w Niemczech po 25 tys. euro, ale renault 5 turbo potrafią kosztować i 150 tys. euro (w wersji 160KM).
Nikonozaur
17-02-2022, 23:45
No i wziął się ktoś za wyminę rozrządu w tym czeskim holzwagenie przy przebiegu 56.000 km po co na co i dlaczemu, a potem efekt widzimy, że jakoś coś poszło nie tak z tą przesłoną w pompie wody.
Racja. Obawiam się jednak, że tzw. prawda może być gdzieś indziej. Podstawowe pytanie: jaki jest sens posiadania mocnego i drogiego diesla dla tak mikrych przebiegów? Przecież tak na dobrą sprawę silnik mało kiedy miał szansę pracować w optymalnej temperaturze.
robin102
18-02-2022, 00:39
Takie dziwne rzeczy ludzie robią jak chcą coś bardzo mieć, albo coś tanio mieć :)
U mnie 12 letni diesel i 90 tys km przebiegu, ale on z tego 3/4 w trasy na śluby mnie przez te lata woził. ....do miasta na zakupy jest benzynowy, albo rowerek :)
Miałem kiedyś na kilka dni cytrynę C2 VTS (125KM) - musiałem nim trochę autostradami polatać i ludzie byli mocno zdziwieni jak to szło. Ale z drugiej strony strach bo wiatry wtedy były duze i prawie cytryna do startu się unosiła. Ale po mieście te 125KM w tak małym i lekkim aucie to spoko.
pytanie do speców od nawiewów :D Czy sa jakies osobne potencjometry do kratek nawiewów srodkowych i zewnętrznych ? Zdechły mi środkowe i się zastanawiam co mogło paść. Cała reszta działa bez zarzutu. Audi A3 8V.
Rafał_Sz
22-02-2022, 10:07
Masz zapewne klapki sterowane silniczkami. Mógł zdechnąć silniczek lub poluzować się wtyczka. Nie wiem jak w Audi, ale w BMW można to było sprawdzić po podpięciu komputera serwisowego w zakładce testowanie podzespołów.
Stety-niestety w autach tej klasy wszystkie klapki zamykają się po wyłączeniu auta żeby powietrze z zewnątrz nie dostawało się podczas postoju.
Obstawiałbym silnik krokowy przy wlocie powietrza. Spróbuj zrobić kalibrację klap klimatyzacji, a jak nie pomoże to VCDS/OBD Eleven w dłoń i odczytaj kody błędów, bo zapewne coś wyskoczy.
na jakims forum doczytałem że typ miał coś podobnego w starej A6 i okazało się że to jakis bzdet za 17zł - w stylu potencjometra sterującego środkowymi klapami. Ale raczej bez podpinania kompa się nie obejdzie :)
Bardziej bym się obawiał ile będzie zabawy z dobraniem się do tego silnika krokowego (jeśli planujesz robić to sam) niż kosztów. Zaliczyłem coś podobnego w Saabie 9-5: szukałem po znajomych kogoś z 8 stawami w przedramieniu, ale nikogo nie znalazłem :(
W Peugeocie 407 był podobny problem z klapkami i aby nie demontować całej dechy, trzeba wyło wyciąć spory kawałek obudowy, wymienić dzwigienkę i potem wstawić to na miejsce przy pomocy lutownicy :-)
Pytanie do Tych którzy się znają. Wybór się zawęził do i20 z silnikiem 1,2 i Swifta 1,2 "hybrydy". Który według Was lepszy. Auto do codziennego użytku dla żony. C3 odpadł. Jeździliśmy i te 3 cylindry nie przekonały nawet żony.
ostatni_wolny_login
22-02-2022, 17:45
Który według Was lepszy.
żaden. Kup jakąś używkę z ery silników spalinowych na paliwa ciekłe, gwarantuję Ci że peugeotem 206 1.4 ogolisz te wszystkie wypierdki z pięcioma turbinami, tak w zakresie osiągów, ekonomii (rozumianej jako ilość zupy na setkę jak i serwisu eksploatacyjnego) jak i trwałości.
Bardziej bym się obawiał ile będzie zabawy z dobraniem się do tego silnika krokowego (jeśli planujesz robić to sam) niż kosztów. Zaliczyłem coś podobnego w Saabie 9-5: szukałem po znajomych kogoś z 8 stawami w przedramieniu, ale nikogo nie znalazłem :(
Ja to nawet nie zamierza się do tego schylać. Tam pewnie tyle elektroniki, że straciłbym pół zycia by sie rozeznac co do czego i jak poszczególne elementy wyjąć nie urywając po drodze tabuna potencjalnie kosztownych spinek bądź zawiasów. Dumam jedynie co może być przyczyną i ile eurogąbek zapłacę za możliwość dmuchania zimnym/ciepłym po ryju :)
robin102
22-02-2022, 18:35
Pytanie do Tych którzy się znają. Wybór się zawęził do i20 z silnikiem 1,2 i Swifta 1,2 "hybrydy". Który według Was lepszy. Auto do codziennego użytku dla żony. C3 odpadł. Jeździliśmy i te 3 cylindry nie przekonały nawet żony.
Uwielbiam widok na szybkie kobiety w Swiftach :) ...... "albo Suzuki albo nic"
Suzuki, ale niech żona przejedzie się autem z cvt.
robin102
22-02-2022, 23:22
Hyundai i20 jest samochodem większym, wygodniejszym, ale też silniki 3 cylindry :( Swift jest autkiem z segmentu malutkich samochodów, ciut mniej niż klasa A ale mają jednak w Suzuki fajny silnik chyba 1240 cm3 w wersji prawdziwe 4 cylindry, bo te hybrydowe wspomagacze spalinowe to też R3 :(
i20 ma też 4 cylindry, to klasyczny wolnyssak. Mi moja żona też bardziej by się podobała w Swifcie. Szczupła blondynka, dobrze się komponuję ;) i20 w zględem Swifta jakby trochę lepsze materiały wykończeniowe...a automaty to mają CVT, a ich praca tak średnio się mi widzi, do tego podbija cenę dość dużo.
Nie znam się na tych maleństwach, ale ogólnie Suzuki to jakość Lexusa.
A przynajmniej te, które mają "J" na początku VIN.
Spirit, jako podejście do pracy, która musi być wykonana jak najlepiej.
Za wszelką cenę.;-)
robin102
23-02-2022, 00:05
i20 ma też 4 cylindry, to klasyczny wolnyssak. Mi moja żona też bardziej by się podobała w Swifcie. Szczupła blondynka, dobrze się komponuję ;) i20 w zględem Swifta jakby trochę lepsze materiały wykończeniowe...a automaty to mają CVT, a ich praca tak średnio się mi widzi, do tego podbija cenę dość dużo.
Wersja 1,2 84 KM rzeczywiście aż cztery cylindry :)
https://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/hyundai/i20/iii/hatchback/silnik-benzynowy-1.2-mpi-84km-od-2020/
Co 4 to nie 3 - od przybytku cylindrów głowa nie boli :D
a im mniej cylindrów tym jakby droższe....pszipadek ? :D
Rafał_Sz
23-02-2022, 09:41
Pytanie do Tych którzy się znają. Wybór się zawęził do i20 z silnikiem 1,2 i Swifta 1,2 "hybrydy". Który według Was lepszy. Auto do codziennego użytku dla żony. C3 odpadł. Jeździliśmy i te 3 cylindry nie przekonały nawet żony.
A dlaczego nie Yaris? Wersja hybrydowa do miasta dla kobiety to wybór prawie idealny.
A dlaczego nie Yaris? Wersja hybrydowa do miasta dla kobiety to wybór prawie idealny.
Obstawiam te 40 tysięcy różnicy w cenie.
Karnąłem sie Corollą kumpla, ts hybrid 180KM, ale to niezwykły pojazd! Już same drzwi mnie zdziwiły, ich masywnośc, potem sprawdziłem że ten "kompakt" waży nawet 1570kg. Wrażenia kosmiczne, adaptacyjne światła, headup, deska w skórze, indukcja.. Oczywiście wszystko co błyszczy to plastiik, nie amelinium, ale na miejsce dojechałem leonem st z tego samego rocznika - no to wrażnia tkwienia w dwóch różnych epokach, seat to kibel. CVT wydaje sie stworzona do hybrydy, pewnie przy ciągłym zapier... dzwięk byłby męczący, w normalnej jeździe same plusy.
btw Od kilku lat, wszystkie toyoty i lexusy maja w pełni aluminiowe instalacje elektryczne, ponoć. Chyba kłopotliwe.
Rafał_Sz
23-02-2022, 12:50
btw Od kilku lat, wszystkie toyoty i lexusy maja w pełni aluminiowe instalacje elektryczne, ponoć. Chyba kłopotliwe.
Nie.
8 znaków
Nie.
Nie mają, czy niekłopotliwe? :)
Karnąłem sie Corollą kumpla, ts hybrid 180KM, ale to niezwykły pojazd! Już same drzwi mnie zdziwiły, ich masywnośc
Jak idę do salonu szukać nowego auta, to jest pierwsza rzecz, jaką robię. Bo odgłos zamykanych drzwi dla mnie świadczy o jakości budowy samochodu.
potem sprawdziłem że ten "kompakt" waży nawet 1570kg.
Czyli prawie tyle, co dwa Swifty...
niestety wszystko teraz waży, a chwalą się aluminium i innymi super lekkimi rozwiązaniami :(, a kiedyś się mówiło, że POLONEZ jest ciężki :)
No bo ważył grubo ponad tonę i te jego bodaj 75 kucyków, to było mało.
A na dzisiaj jest szansa, że w związku z brakiem chipów producenci wyrugują niektóre rozwiązania niepotrzebne do sprawnego poruszania się, których ostatnio nagromadziło się sporo. Auto będzie lżejsze, mniej paliwożerne itd...
Ryzyko jest takie, że zaczną montować jednostki dwucylindrowe.;-)
Ryzyko jest takie, że zaczną montować jednostki dwucylindrowe.;-)
Taki Ursus to był ekologiczny! :)
Szczególnie 30-ka.;-)
Ale wcale by się nie zdziwił, gdyby trend był taki, aby montować jakieś 2-cylindrowe 500-ki rodem z motocykla do napędu generatora, a ten z kolei do napędu silników elektrycznych w kołach. W sumie nic nowego, ale byłaby nowość w osobówkach.
niestety wszystko teraz waży, a chwalą się aluminium i innymi super lekkimi rozwiązaniami :(, a kiedyś się mówiło, że POLONEZ jest ciężki :)
Dwie rzeczy:
1 Nie ma co demonizować masy pojazdów osobowych, lekkość jest zaletą w sporcie, za to w ruchu publicznym ma szereg wad. Bezpieczeństwo, stabilność, komfort etc
2 Z moich drobiazgowych obserwacji wynika że masa aut wcale znacznie nie rosnie, biorąc pod uwagę zwiekszające się wymiary modeli.
Mój dwudziestoletni kompakt w dowodzie ma 1300kg, bez wzmocnień audio kamer czujników i dzisiątek systemów. Obecna generacja według inetrnetu waży ponizej 1300kg, będąc szerszym, wyższym i dłuższym o 20cm autem. Obstawiam że taki w salonie jest w rzeczywistości te 100kg cieższy, to wciąż mało przy takim generacyjnym przeskoku.
Rafał_Sz
24-02-2022, 12:19
niestety wszystko teraz waży, a chwalą się aluminium i innymi super lekkimi rozwiązaniami :(, a kiedyś się mówiło, że POLONEZ jest ciężki :)
Mój samochód dla biedaków czyli Fiat Tipo, mający normalny czterocylindrowy silnik i sporo elektroniki jak na auto dla działkowców, waży 1180 kg. Ma za to wewnątrz tyle miejsca, że do kabiny wejdzie oprócz mnie kilkanaście zdesperowanych Karyn spod remizy, a do bagażnika cały polonez w częściach.
I ma przy tym jedną z najsztywniejszych karoserii w historii motoryzacji - 17500 Nm/stopień.
Dwie rzeczy:
1 Nie ma co demonizować masy pojazdów osobowych, lekkość jest zaletą w sporcie, za to w ruchu publicznym ma szereg wad. Bezpieczeństwo, stabilność, komfort etc
Ma niestety wpływ na, m.in: spalane, drogę hamowania, trakcję w zakrętach, osiągi (ale to już można podciągnąć pod Twoje wyłączenie, tj. "w sporcie'). Tak więc jak to często bywa są plusy i minusy, ale z mojej perspektywy i oczekiwań, większa masa to więcej minusów.
I ma przy tym jedną z najsztywniejszych karoserii w historii motoryzacji - 17500 Nm/stopień.
Masz jakieś dane innych marek/modeli samochodów w tym aspekcie ?
do kabiny wejdzie oprócz mnie kilkanaście zdesperowanych Karyn spod remizy
To mnie przekonało. Szukam Tipo.:-)
To mnie przekonało. Szukam Tipo.:-)Ale u Ciebie z miejscowych Karens to zmieści max trzy [emoji2960][emoji1787]
Ojtam ojtam, szczupłe trza zapraszać...;-)
Rafał_Sz
24-02-2022, 18:48
To mnie przekonało. Szukam Tipo.:-)
Nie znajdziesz. W Ameryce to jest Dodge Neon. ;)
60610
Ma niestety wpływ na, m.in: spalane, drogę hamowania, trakcję w zakrętach, osiągi (ale to już można podciągnąć pod Twoje wyłączenie, tj. "w sporcie'). Tak więc jak to często bywa są plusy i minusy, ale z mojej perspektywy i oczekiwań, większa masa to więcej minusów.
Masz jakieś dane innych marek/modeli samochodów w tym aspekcie ?
Tak, czytałem o tym, chociaż nie pamiętam wartości. Tipo jest sztywniejsze niż Mclaren F1 a mniej sztywne niż Pagani Zonda R :-)
Nieźle..., Tipo w jednym szeregu z Pagani Zondą R i McLaren-em F1 :-) Chociaż McLaren F1 to konstrukcja z przed niemal 30 lat.
No tak, tylko PZ jest sztywniejsza kilkukrotnie. Ale Civic sedan ma sztywność rzędu 10000...
Tipo jest sztywniejsze niż Mclaren F1 a mniej sztywne niż Pagani Zonda R :-)
:D :D :D
Mogli przynajmniej zrobić to Tipo w wersji Abarth...
Nie znajdziesz. W Ameryce to jest Dodge Neon. ;)
Tak, ale gdzieś tam w Środkowej, więc faktycznie nie znajdę.
https://www.dodge.com/
krzysztofz24
25-02-2022, 02:15
Ciekawe rzeczy tu padaja. Wychodzi ze Fiat Tipo jest tak sztywny, ze dziwne ze go zamiast viagry nie przepisuja;-).
Rafał_Sz
25-02-2022, 09:02
Mogli przynajmniej zrobić to Tipo w wersji Abarth...
Tipo z założenia miało być autem prostym, wygodnym, trwałym i tanim. I tak było. On niczego nie udawał, do niczego nie aspirował. Po prostu robił robił, robi i jeszcze długo będzie robił robotę.
Niedawno to się zmieniło. Ceny z d. , dziwne wersje (Cross), litrowe silniczki, a teraz i hybrydy gdzie cena zaczyna się od 150 000. Trochę się osób nabierze na pazerność koncernu Stelantis. Ale o Tipo które w momencie debiutu w Polsce kosztowało 40 000 zł i za tą kasę oferowało zadziwiająco dużo, można po prostu raz na zawsze zapomnieć.
Szkoda że stylistyką nawet z dacią nie konkuruje. A przecież to fiat, jeszcze nie dawno piękne Bravo robił.
Rafał_Sz
25-02-2022, 10:30
Wszystko to rzecz gustu, ale akurat Tipo jest po prostu ładne. Nawet bardzo.
Powiedzieli co wiedzieli... :grin:
robin102
26-02-2022, 00:44
Jedynie STILO coś ze stylu prezentował, a był bezpośrednim następcą TIPO.
Obecny Tipo czy wcześniejsze BRAVO z założenia miały być samochodami nie brzydkimi, ale też nie ładnym, takimi nie wyróżniającymi się. Dzisiejsze TIPO absolutnie nie jest ładnym autem, ale jest bardzo, bardzo niebrzydki :)
Od ładności u Fiata to jest Alfa Romeo.
Powiedziałbym raczej, że coś innego na F...
Tylko tam progi są niefajne.
Znaczy te cenowe.;-)
Od ładności u Fiata to jest Alfa Romeo.
Raczej ferrari i maserati ;)
Edit: Chociaż, jak teraz czytam to ferrari już nie należy do fiata...
O, tego nie wiedziałem. Fiat sprzedał?
robin102
28-02-2022, 00:39
Te używane Tipo 3-4 letnie w wersji 5d to ile teraz warto dać ?? Tracą mocno na wartości ??
Tak tracą, że wolałem kupić nowego :grin: Ale to było rok temu...
Taa..., kup teraz nowe auto. Ja już czekam ponad pół roku, zaraz będzie 7 miesięcy...
Ciekawe kiedy to wszystko wróci do normy. Jeden spory rynek zbytu teraz odpadnie (Rosja) to może będzie lepiej z dostępnością. No chyba, że jakiś komponent do produkcji samochodów występuje tylko albo głównie w Rosji ?
Flaszka bimbru w chłodzonym schowku.
Bimber, to i w Polsce zanabędziesz ;)
Źle się wyraziłem, chodziło oczywiście o samogon ©copyright.
Rafał_Sz
28-02-2022, 10:40
Te używane Tipo 3-4 letnie w wersji 5d to ile teraz warto dać ?? Tracą mocno na wartości ??
Te po Uberze i Taxi nieco tracą. Zadbane i od pierwszego właściciela niestety trzymają cenę. Zwłaszcza, że to konstrukcja opierająca się na tanich, wytrzymałych i sprawdzonych rozwiązaniach.
Tipo po 300 000 km jako Uber:
https://www.youtube.com/watch?v=G3_ZZX17Hsg
robin102
28-02-2022, 16:40
za ładną sztukę z fajnym motorkiem to trzeba pod 10 tys Euro dać
https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=340279772&damageUnrepaired=NO_DAMAGE_UNREPAIRED&grossPrice=true&isSearchRequest=true&makeModelVariant1.makeId=8800&makeModelVariant1.modelId=40&maxFirstRegistrationDate=2018-12-31&maxMileage=70000&maxPrice=10000&minFirstRegistrationDate=2016-01-01&minPrice=7000&pageNumber=2&ref=srpNextPage&refId=af6122fc-c44e-9735-1c63-9c28cfa41ae8&scopeId=C&sfmr=false&sortOption.sortBy=searchNetGrossPrice&sortOption.sortOrder=ASCENDING&fnai=prev&searchId=ac965845-9b4b-b088-df14-708dfa3e7b47
Rafał_Sz
28-02-2022, 17:03
za ładną sztukę z fajnym motorkiem to trzeba pod 10 tys Euro dać
https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=340279772&damageUnrepaired=NO_DAMAGE_UNREPAIRED&grossPrice=true&isSearchRequest=true&makeModelVariant1.makeId=8800&makeModelVariant1.modelId=40&maxFirstRegistrationDate=2018-12-31&maxMileage=70000&maxPrice=10000&minFirstRegistrationDate=2016-01-01&minPrice=7000&pageNumber=2&ref=srpNextPage&refId=af6122fc-c44e-9735-1c63-9c28cfa41ae8&scopeId=C&sfmr=false&sortOption.sortBy=searchNetGrossPrice&sortOption.sortOrder=ASCENDING&fnai=prev&searchId=ac965845-9b4b-b088-df14-708dfa3e7b47
TJet to już inna bajka jeśli chodzi o dynamikę, przy czym równie trwały co wolnossące 1.4. Tylko lubi sobie chlapnąć benzyny zdecydowanie więcej.
maniak666
28-02-2022, 18:28
Ciekawe rzeczy tu padaja. Wychodzi ze Fiat Tipo jest tak sztywny, ze dziwne ze go zamiast viagry nie przepisuja;-).
Bo za mały :)
robin102
02-03-2022, 15:44
Bo za mały :)
A Ty kupiłeś TIPO w wersji 5d, bo coś mi się tak w głowie kotłuje , że tak ? jaki silnik ?
Co Ty Robin, na Tipo się czaisz ?
robin102
02-03-2022, 19:05
Co Ty Robin, na Tipo się czaisz ?
Mnie nie stać na takie drogie samochody, ale mam komu kupić :) Chociaż może sobie też kiedyś, bo ze wszystkich zagranicznych aut jaki miałem najmilej wspominam TIPO chyba z 1994 roku. Przejechałem nim 100 000 km, a tamtym roku widziałem go jeszcze turlającego się na mieście.
Przecież on jest właśnie dla tych, którzy nie chcą wydać za dużo kasy na auto. Taki racjonalny zakup ;)
Ostatnio, gdzieś czytałem, że dacia sandero była na podium w ilości sprzedanych aut w całej Europie za rok 2021. To jest dopiero zaskoczenie....
robin102
03-03-2022, 01:10
Przecież on jest właśnie dla tych, którzy nie chcą wydać za dużo kasy na auto. Taki racjonalny zakup ;)
.. Każde autko które trafiam, a warte zainteresowania to cyrka 10 tys EURO kosztuje. Od Renault Megane po ASTRĘ. Tipo też się łapie. Asterka 1.4 125 KM z 2016-2018 to najbardziej udane autko u opla. Jest wybór tych euro nie ma tyle co trzeba
10k EURO to teoretycznie, całkiem spory budżet, na używane (ale całkiem świeże), auto segmentu C, nawet pomimo wzrostu cen w ostatnim czasie.
Rafał_Sz
03-03-2022, 09:52
Małe posumowanie kosztów utrzymania mojego Tipo w ciągu 18 miesięcy i 20 000 km przebiegu.
Paliwo - 1240 litrów benzyny
Uzupełnienie oleju 0,5 L
Przegląd okresowy 370 zł
Ubezpieczenie OC + AC + GAP 2600 zł (24 miesiące)
Naprawy - 0 zł
Własne wymiany oleju w silniku po 1000, 5000 i co 7500 km (mój kaprys) 480 zł
Wymiana oleju w skrzyni 220 zł (kolejny mój kaprys po 5000 km od wyjazdu z salonu)
Utrata wartości 0 zł (ze względu na debilny wzrost cen aut)
Auto ma rozszerzoną gwarancję na 5 lat/200 000 km, więc perspektywy wyglądają podobnie.
I tak można żyć. :)
Pawel Pawlak
03-03-2022, 10:06
Bo za mały :)
Czy ja wiem ? raczej kwestia turbiny - silniki benzynowe z doładowaniem mają większą amplitudę ilości pochłanianego paliwa w zależności od operowania pedałem przyspieszenia. W mieście trudniej takimi spalić równie mało co wolnossącymi, ale pewnie dlatego że trudno utrzymać turbo w takim zakresie pracy żeby silnik był "ospały" na niższych obrotach niczym silnik atmosferyczny.
Ja mam jeszcze bardziej "wysilnoy" zestaw - 1.0 100KM w Dusterze który jest zauważalnie mniej aerodynamiczny niż Tipo (i pewnie cięższy) i z 6tyś km mam średnie spalanie LPG na poziomie 7.18L/100 (na oponach zimowych z indeksem D) z tendencją spadkową - ostatnie 480km - spalanie 6.49L/100. Etylina na dotarciu (pierwszy bak) średnie wyszło 5.7L/100
robin102
03-03-2022, 11:15
10k EURO to teoretycznie, całkiem spory budżet, na używane (ale całkiem świeże), auto segmentu C, nawet pomimo wzrostu cen w ostatnim czasie.
Jakieś takie magiczne te 10 tys Euro, bo co bym nie wynalazł to ciut mniej niż 10 ciut więcej trzeba zapłacić. Mam na myśli rynek niemiecki lub hiszpański bo na polski nawet nie spoglądam.
Megane, Golf, KIA, A3 czy nawet Citroen C4 to tez 10 tys za auto z przebiegiem rzędu 50-60 tys km trzeba wyłożyć aby spokojnie do tych magicznych 150 tys km pojeździć, a i przy zakupie auto używane było estetycznie utrzymane. Ten schemat zakupowy sprawdzał mi się wielokrotnie, a ostatnio coraz trudniej, bo zdrowych aut coraz mniej.
krzysztofz24
03-03-2022, 13:12
Co do naszego rynku na tle np niemeic czyl iziemi obiecanej z Passatami trzymanymi pod kocem dla polskiego szczesliwego nabywcy;-)
To wychodzi na to ze my mniej cofamy liczniki.
W sieci pojawiła się ciekawa analiza przygotowana przez firmę CarVertical, specjalizującą się w badaniu historii pojazdów. Raport powstał w oparciu o dane z historii ponad 900 tysięcy samochodów.
Co ciekawe, Polska wcale nie znajduje się na pierwszych miejscach tego zestawienia.
60722
W Polsce okolo 12% samochodow z badanej grupy mialo cofniete liczniki a w Niemczech prawie 14%.
Pieklo zamarzlo:-)
Link do calego artykulu (tabelka po rozwinieciu galeri)
https://moto.pl/MotoPL/7,88389,28115110,w-tych-krajach-najczesciej-cofaja-liczniki-co-z-polska.html
W Polsce okolo 12% samochodow z badanej grupy mialo cofniete liczniki a w Niemczech prawie 14%.
Pieklo zamarzlo:-)
Tylko, że liczniki kręci się od trzech lat za granicą, robiąc na miejscu zdjęcia, żeby udokumentować przebieg ;)
krzysztofz24
03-03-2022, 14:06
Tylko, że liczniki kręci się od trzech lat za granicą, robiąc na miejscu zdjęcia, żeby udokumentować przebieg ;)
Ale co, ze niby wszystkie kraje kreca za granica;-)?
Czy moze to Polacy kreca w Niemczech przywozac do Polski i psuja im statystyke, no proszeeee:-)
Bo Turek z placu pod Berlinem to pewnie nie wie, ze Polacy kochaja 10 letnie passaty w kombi w higlinie ze 180 tys przebiegu:-)
Tak, czy inaczej, kręcą liczniki przed zgłoszeniem auta w Polsce, bo trzeba podawać przebieg. Dodatkowo policja od 2020 roku ma prawo sprawdzać przebieg podczas kontroli, dlatego kręcą przed przywiezieniem.
robin102
03-03-2022, 15:06
Statystyka nie pokazuje, że auta importowane z Niemiec, Szwajcainnych krajów do Polski mają cofane liczniki ze 2-3 razy :D
krzysztofz24
25-03-2022, 14:02
Juz sie zdazylem przyzwyczaic (nie zaakceptowac ale przyzwyczaic) do pewnych negatywnych zjawisk uderzajacych w kierowcow. Zwezanie ulic, "uspokajanie ruchu", slupkoza, znakoza, parkowanie rownolegle zamiast skosnego, malo ruchliwe chodniki szersze niz pas ruchu na jezdni, progi zwalniajace wszedzie gdzie sie da, strefy platnego parkowania ktore mialy dac wiecej miejsc ale jednak zadzialaly odwrotnie bo patrz poprzednie wpisy itp, itd.
Na pewno to znacie a jak nie znacie to macie szczescie.
Jeszcze tylko wspomne jako przyklad takich dzialan Poznan, ktory w rankingu zakorkowanych miast swiata awansowal. Ze 120-ego ktoregos na 20-ste ktores miejsce.
To na pewno przysluzy sie klimatowi i ekologi, brawa dla wizji urzednikow miejskich;-)
Ale to co zrobili na uliczce, ktora czesto jezdze to juz jest wyzszy poziom absurdu.
Daje duze zdjecie zeby mozna bylo powiekszyc.
Otoz na srodku ulicy stoi sobie 3 metrowy slup od znaku!!! Chyba czeka na znaki, co najmniej kilka zapewne.
Kiedys to byla malo ruchliwa 2-kierunkowa uliczka, przerobili ja na 1 kierunkowa i dali sciezke rowerowa - ok, niech bedzie.
Ale potem, nie wiadomo po co, bo brak dla mnie logicznego uzasadnienia - dali ta czerwona wysepke ktora uniemozliwia normalny skret. Bo jesli to jednokierunkowa to jedziemy srodkiem albo troche blizej prawej strony.
A teraz wjezdzajac w ta ulice musze podjechac do jej lewej krawedzi, jesli tamta sciezka bedzie jechal rower to mijamy sie na 10cm albo jeden staje. To z osobowka, bo dostawczy raczej na pewno zachaczy sciezke. A byloby logicznie i bezpiecznie gdybym mial fiyzyczna mozliwosc zachowac ten przepsiowy 1 metr od roweru.
Pare razy na poczatku zdarzylo mi sie zachaczyc tylnym kolem przy skrecie o wysepke, bo jakos odruchowo chcialem dalej od sciezki rowerowej przejezdzac (chyba zdrowy odruch) i no jestem przyzwyczajony do normalnego wykonywania skretow i manewrow na drodze.
To moze ta wysepka chroni jakos przejscie dla pieszych? No nie bardzo bo przejscie jest idealnie widoczne z kazdej strony. Zreszta widac to na zdjeciu. Zanim skrece to juz spory kawalek przed skretem widze pieszych.
I wlasnie kilka dni temu doszlo juz do apogeum absurdu.
Bo na tej wysepce, czyli idealnei na srodku ulicy stanal slup pod znak drogowy:-D!!!
Slup a potem znak na srodku ulicy, na jakiejs pseudo wysepce przykrecanej na sruby.
Po co???
Chcialem zauwazyc ze na obecna chwile jest to spore zagrozenie, bo to zwykla szara rura sterczaca na srodku ulicy, zlewajaca sie z kolorem budynkow za nia. Na gorze nie ma jeszcze znakow.
I tak mysle, ze zasadniczo to ludzie nie spodziewaja sie znakow w takim miejscu, czyli na srodku ulicy:-).
Tylko czekam jak ktos ta sterczaca rure przychaczy, co jest wysoce prawdopodobne.
No teraz z tym slupem to juz trzeba zwolnic neimal do zera skrecajac w ta uliczke, juz szkoda pisac o dostawczakach bo maja jeszcze gorzej.
Zaznaczone strzalkami, duze zdjecie i mozna powiekszyc.
61217
Mozna powiekszyc
.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.