Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.
robin102
14-11-2016, 22:47
Nikt nic, zero wieści od Was o silniku 1,8 TDCi z roku 2010 Focus
kurako92
14-11-2016, 22:49
Nie ma dpf, więc do miasta spoko, tlucze się dwumasa, cieknie spod wzmocnienia skrzyni korbowej, ale ogólnie silnik spoko
W Motorze piszą że zdania o tym silniku są podzielone, jedni mówią że pancerny, a drudzy że awaryjny układ wtryskowy i niska trwałość dwumasy. Na pewno pod kątem kultury pracy - niedzisiejszy. Ja pamiętam starsze wersje z Escorta i Mondeo, moc 90KM, to był lekki dramat.
robin102
15-11-2016, 00:41
Nie ma dpf, więc do miasta spoko, tlucze się dwumasa, cieknie spod wzmocnienia skrzyni korbowej, ale ogólnie silnik spoko
Wszystkie nie mają DPFa nawet te sprzedawane w Polsce jako nowe na wiosnę 2010 roku, bo chyba od 2010 już w przepisach te filtry obowiązywały. ładny egzemplarz wynalazłem z polskiego salonu bezwypadkowy, z małym przebiegiem, serwisowany w serwisie firmowym. Brać go kurde mimo, ze to nie 1,6.
Tylko co z tymi ubezpieczeniami będzie. Podnieśli stawki OC niesamowicie. Za nissan micre 1.2 w tamtym roku 307 a w tym roku 587 zł :(
Kurcze po co mi diesel :) ale jakośbenzyniaki się znudziły
kurako92
15-11-2016, 19:46
Wszystkie nie mają DPFa nawet te sprzedawane w Polsce jako nowe na wiosnę 2010 roku, bo chyba od 2010 już w przepisach te filtry obowiązywały. ładny egzemplarz wynalazłem z polskiego salonu bezwypadkowy, z małym przebiegiem, serwisowany w serwisie firmowym. Brać go kurde mimo, ze to nie 1,6.
Tylko co z tymi ubezpieczeniami będzie. Podnieśli stawki OC niesamowicie. Za nissan micre 1.2 w tamtym roku 307 a w tym roku 587 zł :(
Kurcze po co mi diesel :) ale jakośbenzyniaki się znudziły
Brałbym :) to jest euro IV bez dpf.
W Motorze piszą że zdania o tym silniku są podzielone, jedni mówią że pancerny, a drudzy że awaryjny układ wtryskowy i niska trwałość dwumasy. Na pewno pod kątem kultury pracy - niedzisiejszy. Ja pamiętam starsze wersje z Escorta i Mondeo, moc 90KM, to był lekki dramat.
W escorcie i Mondeo to nie był ten sam 1.8
Ale ja mówię o tym pierwszym Mondeo, co był sprzedawany równolegle z Escortem.
robin102
15-11-2016, 20:27
Zdecydowałem się na tą foczke z silnikiem 1,8 pogadałem mechanikiem lokalnym mówi, ze trwały silnik jak cholera jeśli się dba o jakość paliwa. Pali więcej wedlug mechanik jakiś litr więcej niż wersja 1,6 ale tylko jak się nie dba o technikę jazdy. Podobno na 5 biegu ciągnie jak rakieta, a lubię w trasie pogonić konie. To będzie pierwszy mój Diesel . Auto ma 34 tys prawdziwego przebiegu. Szybko dziadek jeździł przez 6 lat :D
Nowoczesny, używany diesel jest dla ludzi, którzy mają... kasę. Taka jest prawda. Stać Cię na EWENTUALNE drogie naprawy Diesla - bierz. Nie stać Cię - bierzesz jakąś "bezpieczną" benzynę z czasów gdy nie było downsize'ingu i tyle w temacie.
Nie cieszysz się z dużego momentu, uzyskiwanego nisko, ale przynajmniej jeździsz. Jak wiesz jak kupiłem ładnych parę lat temu 1.8 benzynę Hondy, zrobiłem przez ten czas 80 tyś. km. W silniku i osprzęcie NIC się nie zepsuło. W całym aucie wymieniam materiały eksploatacyjne. Dobranoc ;)
kurako92
15-11-2016, 20:50
No nie koniecznie, wiadomo że diesel to trochę bardziej skomplikowany silnik, ale bez porównania jakość, moc, moment obrotowy do benzyny.
1.8 jest specyficznym silnikiem, ale użytkownicy sobie bardzo zawsze chwala.
kurako92
15-11-2016, 20:51
Ale ja mówię o tym pierwszym Mondeo, co był sprzedawany równolegle z Escortem.
Chodziło mi ze to 1.8 ci mówi Robin to nie to samo 1.8 co w Mondeo i escorcie z 88 roku [emoji14]
No nie koniecznie, wiadomo że diesel to trochę bardziej skomplikowany silnik, ale bez porównania jakość, moc, moment obrotowy do benzyny.
1.8 jest specyficznym silnikiem, ale użytkownicy sobie bardzo zawsze chwala.
Ok, dlatego napisałem, że trzeba się liczyć z ewentualnymi konsekwencjami. A jak widzę ludzi, którzy pokupywali jakieś 2.0 TDI Audi, a potem płaczą, że to i tamto się posypało i koszty, a przecież miało być tak pięknie... to mi jakoś ich nie żal.
BTW, Robin, to jest cały czas to samo auto, którego szukasz? Bo to już chyba w latach można liczyć... ;) Kiedyś w wątku BMW pisałeś, że beemkę bierzesz przecież... ;)
kurako92
15-11-2016, 20:56
Hehe, akurat tutaj bym się nie martwił o ten samochód bo przebieg potwierdzam jest faktyczny. Mała awaryjność tego silnika przy niskim przebiegu, później na pewno wymieni dwumase, albo zastąpi je kołem sztywnym(ale wtedy to budę rozwali podczas gaszenia na pewno) :D
No nie koniecznie, wiadomo że diesel to trochę bardziej skomplikowany silnik, ale bez porównania jakość, moc, moment obrotowy do benzyny.
Oczywiscie przy porownaniu diesla z turbina do benzyny bez turbiny...
Kiedy porownamy osiagi benzyny z turbo do diesla z turbo to benzyniaki maja zwykle lepsze osiagi.
Można też kupić coś pośredniego - TSI ze stajni VW. Zalety turbosmroda połączone z cechami benzyniaka. Maksymalny moment obrotowy mam od 1400rpm - zachowuje się to lepiej niż niejeden turbodiesel. Jak się jeździ spokojnie to pali malutko, jak się zasuwa, to pali normalnie jak na benzynę. Ja jestem zachwycony (Leon 1.2 110KM).
robin102
15-11-2016, 22:37
BTW, Robin, to jest cały czas to samo auto, którego szukasz? Bo to już chyba w latach można liczyć... ;) No bo wiesz kupić samochód który jeździł 6 tys rocznie od pierwszego właściciela to trochę czasu zeszło na znalezienie :) U mnie diesel powinien się sprawdzić. Gdzie by nie pojechać to 12 -15 km najmniej po obwodnicach za każdym odpaleniem robić będę.
Na pewno Honda Civik to Fordzika dla Kowalskich wyprzeda pod każdym względem, ale cóż zrobić, że ja fotograf Kowalski.
robin102
15-11-2016, 23:39
A jeszcze Panowie powiem Wam jedno. Dwa lata szukam zdrowego nie przekombinowanego samochodu, samochodu, a nie marki modelu. Po prostu samochodu. Rynek używanych aut w Polsce to prawdziwa patologia za którą wielu cwaniaków najzwyczajniej do pierdla winno się posadzić. Biorę co jest nie przekombinowane po pierwszym właścicielu i jeżdżę, bo samochód to tylko samochód. Ze 30 autek obejrzałem przez dwa lata :)
Zgadzam się z Tobą. I jednocześnie podziwiam, 2 lata szukać auta. Ja kupiłem w końcu nowe, nie mogłem sobie pozwolić na tak długie szukanie. Minus takiego rozwiązania, że teraz muszę długo jeździć tym autem, bo sprzedać na tym patologicznym rynku za 3 lata mi się nie będzie opłacać.
Dwa lata szukam zdrowego nie przekombinowanego samochodu, samochodu, a nie marki modelu. Po prostu samochodu.
Kolega szukał dwa dni. Wybrał model, przejrzał ogłoszenia ze swojego miasta, z nich wybrał niebieski. Poszedł, obejrzał, kupił. Na pytanie, czy się nie boi, zapytał szczerze - a czego?, że cię oszukają - a dlaczego by mieli to zrobić?
No, właśnie tak się kupuje używane samochody.
Acha, zapomniałem dodać, że w Szkocji...
Druga strona medalu to sprzedawanie używanego auta.
10-letnie auto z polskiego salonu, olej wymieniany co 9-12 tys. km, wszystko robione na czas albo i wcześniej. Po prostu mechanicznie i technicznie wszystko jak ma być, typowe usterki już wyeliminowane, wtryski nowe itp. itd., ale z racji używania w trasie, na masce jest kilka odprysków lakieru.
Zgadnijcie jakie mam szanse na sprzedaż w porównaniu z nabłyszczonymi igłami z Niemiec? Dlatego zostawię to auto, bo nie sprzedam za grosze - jak oczekiwaliby klienci.
Dokładnie. U nas nadal popularna jest wiara w 15-letniego Passata z Niemiec w TDI z przebiegiem 170 tys. km, stan idealny itp. itd. etc.
robin102
16-11-2016, 10:37
Zgadzam się z Tobą. I jednocześnie podziwiam, 2 lata szukać auta. Ja kupiłem w końcu nowe, nie mogłem sobie pozwolić na tak długie szukanie. Minus takiego rozwiązania, że teraz muszę długo jeździć tym autem, bo sprzedać na tym patologicznym rynku za 3 lata mi się nie będzie opłacać.
Dokladnie, kupując nowe trzeba jeździć nim do końca, ale z ekonomicznego punktu ma to sens. Ja kupiłem Astrę w 2004 roku za 44 tys zł i zjeździłem ją do końca praktycznie nic nie dokładając poza kosztami eksploatacyjnymi czyli do 150 tys km, teraz mam na nią klienta jakiegoś rolnika za 8 tys zł, bo model goły w wyposażenie totalnie , chociaż całkowicie sprawny:)
- - - - kolejny post - - - - - -
Druga strona medalu to sprzedawanie używanego auta.
10-letnie auto z polskiego salonu, olej wymieniany co 9-12 tys. km, wszystko robione na czas albo i wcześniej. Po prostu mechanicznie i technicznie wszystko jak ma być, typowe usterki już wyeliminowane, wtryski nowe itp. itd., ale z racji używania w trasie, na masce jest kilka odprysków lakieru.
Zgadnijcie jakie mam szanse na sprzedaż w porównaniu z nabłyszczonymi igłami z Niemiec? Dlatego zostawię to auto, bo nie sprzedam za grosze - jak oczekiwaliby klienci.
Niestety ceny tzw srednie narzucają igły importowane z zagranicy i reanimowane w Polsce. Za samochód z polskiego salonu , zadbany, od pierwszego wlaściciela na rynku wtórrnym trzeba zaplacić najmniej 10 do 20% wiecej niż podobny z importu, ale te z polskich salonów też znajdują klientów mimo, że droższe o kilka tys zł.
Zapytam, może ktoś ma rozeznanie. Na wiosnę zmieniam samochód na nowy salonowy.
Czy ktoś się orientuje czy w salonach Toyoty da się wynegocjować upusty poza tymi oficjalnymi na które się nie łapie (np. na lekarza, prawnika, wojsko)?
Do tej pory zawsze udawało mi się w innej marce wynegocjować mniejsze lub większe.
W stolicy w salonie twierdzą że nie, a po cenach katalogowych w stosunku do innej marki po upustach, Toyota jest dla mnie mało atrakcyjna.
robin102
16-11-2016, 16:23
Kup Hondę ma więcej niż Toyota w tej samej cenie.
Wojteksw
16-11-2016, 19:42
Zapytam, może ktoś ma rozeznanie. Na wiosnę zmieniam samochód na nowy salonowy.
Czy ktoś się orientuje czy w salonach Toyoty da się wynegocjować upusty poza tymi oficjalnymi na które się nie łapie (np. na lekarza, prawnika, wojsko)?
Do tej pory zawsze udawało mi się w innej marce wynegocjować mniejsze lub większe.
W stolicy w salonie twierdzą że nie, a po cenach katalogowych w stosunku do innej marki po upustach, Toyota jest dla mnie mało atrakcyjna.
W sierpniu miałem ten sam problem szukałem Avensis i mimo że byłby to trzeci samochód tej marki w Warszawie mogłem uzyskać około 5 tyś upustu. W zawiązku z powyższym napisałem do kilku salonów w Polsce i udało się uzyskać dużo ciekawszą cenę. Teraz Toyota ma już akcję wyprzedaży rocznika i można złapać też dobre oferty.
robin102
16-11-2016, 22:30
Panowie w jakich stacjach sprzedaj najporządniejszy olej napędowy Statoil, BP, Orlen, Lotos ?
Kup Hondę ma więcej niż Toyota w tej samej cenie.
Przyzwyczaiłem się do gnojówki i chcę diesla, a jakoś do silnika 1,6 bo tylko taki ropniak jest w Hondzie nie mogę się przekonać.
Teraz Toyota ma już akcję wyprzedaży rocznika i można złapać też dobre oferty.
Niestety zakupu mogę dokonać dopiero w marcu, wtedy sprzedaję obecny samochód, mam już kupca.
Do tego czasu wyprzedaż się na pewno skończy. Mam już czwartego Forda i upusty miałem od 8 do 15%
Panowie w jakich stacjach sprzedaj najporządniejszy olej napędowy Statoil, BP, Orlen, Lotos ?
We wszystkich ten standartowy to jest ten sam, czyli z Płocka lub z w przypadku Lotosu z Gdańska.
Kiedyś w pierwszym Fordzie z ichniejszym dieslem pojawiły się oznaki zapychania wtrysku.
W serwisie konsultant poradził mi żeby co któreś tankowanie lać Shell V-Power, od tego czasu problem nie powrócił,
stosuję tą zasadę do dziś i nigdy więcej nie miałem z tym problemu a wymieniam samochody po 150k
robin102
17-11-2016, 00:14
Coś z dodatków uszlachetniających olej napędowy lejecie do baku . Jakie dodatki, bo jak czytam internety to paliwo jest obwiniane za 90% awarii układu wtryskowego.
krzysztofz24
17-11-2016, 02:51
Coś z dodatków uszlachetniających olej napędowy lejecie do baku . Jakie dodatki, bo jak czytam internety to paliwo jest obwiniane za 90% awarii układu wtryskowego.
Olej napędowy i ogólnie paliwo nie jest to samo na każdej stacji.
Może po prostu spełniać polskie normy lub spełniać je z zapasem.
ON z Shella lub Statoila jest lepszy jakościowo niż Lukoila. Lukoil chce po prostu mieć najtaniej.
Ogólnie najlepiej tankować na dużych, nowoczesnych stacja np Shell albo Orlen.
Warto zalać czasami lepszy olej Premium tylu V-power diesel z Shella czy Verva z Orlenu.
Unikać absolutnie stacji przy marketach lub jakichś prywatnych stacji na przysłowiowej trasie.
W zimę do diesla koniecznie lać depresator.
0,5l butelka starcza na 500l oleju napędowego.
Zimowy olej może mieć temperaturę zablokowania zimnego filtra nawet do -37 st C.
Ale już przy -12 wytrąca się parafina i może zablokować filtr.
I albo dany silnik jest na to mniej lub bardziej wrażliwy.
Ale ogólnie jak ma się diesla i chce się mieć spokój w zimie z rozruchem to depresator jest konieczny.
I taka ciekawostka; depresator działa tylko w połączeniu z paliwem.
Jak się go zostawi w butelce na mrozie np w bagażniku to zgęstnieje do postaci zelu.
Dodatki uszlachetniajace nie są konieczne.
Wystarczy co 3,4 tankowanie nalać ON Premium i pamiętać o depresatorze i będzie ok.
Rafał_Sz
17-11-2016, 08:36
95% obecnych diesli to szajs który jest już najeżony awariami jak tylko wyjeżdża z fabryki. Taka tykająca bomba zegarowa. Paliwo miernej jakości tylko przyspiesza eksplozję kosztów. Są wyjątki, jak np. fiatowskie JTD które dają radę, ale to zdecydowana mniejszość. Przy projektowaniu silników nikt nie zaprząta sobie głowy długimi przebiegami. Ma być mały, mocno uturbiony i na papierze mieć małe spalanie. Ja jeszcze bym zrozumiał takie działanie w najtańszych autach. Ale BMW? Mercedes? Audi?
robin102
17-11-2016, 13:34
Dodatki uszlachetniajace nie są konieczne.
Wystarczy co 3,4 tankowanie nalać ON Premium i pamiętać o depresatorze i będzie ok.
Dzięki, tak będę robił. Co drugie tankowanie V-power na Shelu Mam nową dużą stacje LOTOS pod nosem, nowa stacja duża , nowoczesna i benzyna w niej bardzo okejos jest. Dawniejszymi czasy dodawałem taki dodatek Castrola do benzyny i autko rzeczywiście jakby równiej pracowało, elastyczniejsze było. Butla 500ml była na 500l benzyny ale lałem ją na 250litór. Widzę, że dziś jest w tej tubie dodatek do oleju napędowego. Będę kupował zimowy ON i lał ten depresator jeszcze i trzymał diesla w garażu w mrozy.
Cóż świat diesli to dla mnie świat nowy. Mam nadzieje, że na południu i zachodzie Europy ON sprzedają jeszcze i nie jest droższy od benzyny :(, bo planuje Europe objeździć Focusem. Tak z 6-7 tys km za jednym rzutem. Paryż, Barcelona, Mediolan, Wenecja, Praga, Wiedeń i najpiękniejsze teraz polskie miasto Wrocław na koniec albo na początek :) Może na dwa lata rozłożę i coś dołożę do zobaczenia.
ps.
w Europie ON tańszy od benzyny 95 ?
kurako92
17-11-2016, 19:28
Pochwal się nim jak kupisz? Masz jakiś aparat? Hehehe
robin102
17-11-2016, 19:47
Mam kilka aparatów słuchowych i jeden fotograficzny chyba :)
;)
kurako92
17-11-2016, 19:48
To jak maasz jakiś aparat to wrzuć go tutaj, kiedy kupujesz?
Zapytam, może ktoś ma rozeznanie. Na wiosnę zmieniam samochód na nowy salonowy.
Czy ktoś się orientuje czy w salonach Toyoty da się wynegocjować upusty poza tymi oficjalnymi na które się nie łapie (np. na lekarza, prawnika, wojsko)?
Do tej pory zawsze udawało mi się w innej marce wynegocjować mniejsze lub większe.
W stolicy w salonie twierdzą że nie, a po cenach katalogowych w stosunku do innej marki po upustach, Toyota jest dla mnie mało atrakcyjna.
Kiepsko z rabatem, kolega teraz zamawiał zeszły rocznik i mało dostał... Dla mnie sprawa nie do pojęcia, auta okropne (moim zdaniem) a cena wysoka.
robin102
17-11-2016, 20:25
To jak maasz jakiś aparat to wrzuć go tutaj, kiedy kupujesz? Na niedzielę się umówiłem. Jak się dogadamy i już kupię dam znać. Aż sam jestem ciekawy jak się jeździ autem z silnikiem od traktora :)
Rafał_Sz
18-11-2016, 08:42
Będziesz zdziwiony jak to "ciągnie od dołu". I na stacji też będzie pozytywne zaskoczenie. ;)
Na niedzielę się umówiłem. Jak się dogadamy i już kupię dam znać. Aż sam jestem ciekawy jak się jeździ autem z silnikiem od traktora :)
Kupujesz używane auto w Polsce i nawet się nim nie przejechałeś przed zakupem? :shock:
robin102
18-11-2016, 16:23
Się przejadę, do innego miasta po auto jadę. Tak przy okazji z tymi uturbionymi dieslami to dalej tak jest, że pod dojechani na wskazany cel nie można od razu gasić silnika tylko trzeba poczekać na wolnych obrotach z minute aby turbina wystygła ?
Miał ktoś takie cuś jak sharan z silnikiem 1.8T czyli z turbina? Wiem że auto będzie miało już parę latek Ale ja wole te starsze auta i to nie tylko dlatego że są tańsze :-)
Się przejadę, do innego miasta po auto jadę. Tak przy okazji z tymi uturbionymi dieslami to dalej tak jest, że pod dojechani na wskazany cel nie można od razu gasić silnika tylko trzeba poczekać na wolnych obrotach z minute aby turbina wystygła ?
Odważnie :) A co do chłodzenia turbiny to nie ma to znaczenia czy diesel czy benzyna - po jeździe w której turbina miała co robić warto odczekać te 30 sekund do minuty. Co do czasu i tego kiedy schładzać, to szkół jest wiele, ja dla spokoju wolę za każdym razem tą minutę zostawić auto na luzie/P. Finalnie spalona benzyna wyjdzie mi taniej niż wymiana turboprzężarki.
Turbosprężarka osiąga kilkaset stopni, więc niewiele ją schłodzisz przez te parę minut ;)
robin102
18-11-2016, 21:52
O to nie chodzi o temat smarowania sprezarki, te trzymanie minutkę przed zgaszeniem ?
Bingo! Zwyczajowo mówi się o "chłodzeniu turbiny" ale chodzi dokładnie o to o czym mówisz.
O to nie chodzi o temat smarowania sprezarki, te trzymanie minutkę przed zgaszeniem ?
Jeśli turbina jest na łożyskach ślizgowych, to wirnik zatrzymuje się po 5 sekundach zatrzymaniu silnika. Wystarczy zdjąć dolot powietrza do turbosprężarki i wyłączyć silnik, żeby się przekonać.
A o smarowanie się nie martw. W obudowie jest wystarczająca ilość oleju, która zapewnia smarowanie każdej turbiny, po zgaszeniu silnika.
w Europie ON tańszy od benzyny 95 ?
W niektórych krajach olej jest trochę droższy od benzyny.
Staraj się unikać stacji zlokalizowanych bezpośrednio przy autostradach,
tam ogólnie paliwo potrafi być droższe o kilkanaście eurocentów na litrze od tych na peryferiach miast.
Jeśli turbina jest na łożyskach ślizgowych, to wirnik zatrzymuje się po 5 sekundach zatrzymaniu silnika. Wystarczy zdjąć dolot powietrza do turbosprężarki i wyłączyć silnik, żeby się przekonać.A o smarowanie się nie martw. W obudowie jest wystarczająca ilość oleju, która zapewnia smarowanie każdej turbiny, po zgaszeniu silnika.
Problem w tym, że nie każda turbina wytraca prędkość w 5 sekund, czasem aby wytracić te tysiące obrotów na minutę potrzeba tych naście lub ...dziesąt sekund.
Olej dostarczany jest przez kanały olejowe bezpośrednio na łożyska, wałek nie pływa w oleju jak wkładka w zupie.
Wyłączając silnik wyłączamy pompę olejową, a zanik filmu olejowego na łożyskach przy tak wysokiej temperaturze uszkodzi je.
Znajomy jeżdżący kiedyś Subaru WRX mówił, że w instrukcji miał zalecane dwie minuty na wyłączenie silnika.
Czy to prawda, nie wiem, ale ja wolę chuchać na zimne i minimalizuję obroty przed wyłączeniem silnika.
Problem w tym, że nie każda turbina wytraca prędkość w 5 sekund, czasem aby wytracić te tysiące obrotów na minutę potrzeba tych naście lub ...dziesąt sekund.
Olej dostarczany jest przez kanały olejowe bezpośrednio na łożyska, wałek nie pływa w oleju jak wkładka w zupie.
Wyłączając silnik wyłączamy pompę olejową, a zanik filmu olejowego na łożyskach przy tak wysokiej temperaturze uszkodzi je.
Znajomy jeżdżący kiedyś Subaru WRX mówił, że w instrukcji miał zalecane dwie minuty na wyłączenie silnika.
Czy to prawda, nie wiem, ale ja wolę chuchać na zimne i minimalizuję obroty przed wyłączeniem silnika.
Zdemontuj turbinę z kolektora wydechowego po ostygnięciu silnika, a zobaczysz ile oleju się z niej wyleje. No i ile oleju potrzeba do smarowania łożysk o średnicy wew. 6mm i zew. 8- 12mm ? Kilka kropel.
A co do minimalizacji obrotów? Wirnik obraca się z prędkością wylotu gazów spalinowych. Nie gasisz silnika przy 3 tyś. obrotów, tylko przy prędkości obrotowej biegu jałowego.
apropos chłodzenia czy też smarowania turbiny:
jak się to ma do systemów start/stop w silnikach z turbiną?
brat właśnie ma disla z turbiną i po dojechaniu autostradą z wrocławia do gliwic ledwo się zatrzymał w mieście na pierwszych światłach, system zadziałał, silnik zgasł
gdzie tu chłodzenie czy smarowania? a turbina raczej na pewno po takiej trasie była zagrzana
kurako92
19-11-2016, 17:59
W samochodach w których stosowany jest system start stop przeważnie są podzespoły wpływające na podtrzymanie smarowania turbo w momencie wyłączenia silnika, natomiast są też odpowiednie sensory, które oceniają czy wyłączenie silnika jest w danym momencie możliwe że względu na prędkość wirnika turbo, ale niestety nie zawsze to działa. Są różne szkoły ale uważam ja osobiście że system start stop to zakala motoryzacji :)
Takie coś znalazłem na ten temat: http://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/system-start-stop-nie-jest-dla-kazdego/jhbdj
System start-stop to jest pierwsza rzecz ktora wylaczam wsiadajac do aut ktore to posiadaja ;)
W samochodach w których stosowany jest system start stop przeważnie są podzespoły wpływające na podtrzymanie smarowania turbo w momencie wyłączenia silnika, natomiast są też odpowiednie sensory, które oceniają czy wyłączenie silnika jest w danym momencie możliwe że względu na prędkość wirnika turbo, ale niestety nie zawsze to działa. Są różne szkoły ale uważam ja osobiście że system start stop to zakala motoryzacji :)
dodatkowa pompka oleju? w sumie nie głupie, zakładam również, tak jak podlinkował ku6i, że niektóre elementy jak rozrusznik, turbina, itp są zrobione dużo lepiej, mają jakiś zapas żywotności i trwałości, itp itd
kurako92
19-11-2016, 20:50
Dokładnie, jest stosowany inny rozrusznik, akumulator itp. Dodatkowo system jest tak skonstruowany, że jak jest za zimno, za wilgotno, stan naładowania jest poniżej jakiejś wartości to system nie zadziała, żeby nie nadwyrezac działania pozostałych podzespołów
to wiem, w maździe tak mam, i-stop się zwie, ma dodatkową baterię na obsługę elementów auta (radio, klima, światła, itp) w czasie zatrzymania silnika, żeby nie brało z głównego akumulatora, a jak mu brakuje energii w tym dodatkowym aku to silnik się sam uruchomi, tak samo jak jest jeszcze zimny silnik to się nie wyłączy
ale w maździe nie ma turbiny
stąd moje wcześniejsze pytanie jak się mają te wszystkie ostrzeżenia o wychłodzeniu turbiny a system start-stop
i wychodzi, że może faktycznie jest tam wtedy jakaś pompka dodatkowa, co chłodzi i smaruje turbinę na postoju, dodatkowo pewnie czujniki, że czasami się silnik nie wyłączy jak turbina jest za gorąca czy coś
robin102
19-11-2016, 21:39
Jeździłem Hondą Civik 1.8 (model 2015) z tym Start Stopem. Zwariować można po prostu. Stres na każdym skrzyżowaniu i ta cholerna cisza :)
ps.
chyba alternator w takich samochodach też musi mieć znacznie większa wydjaność niż w zwykłym aucie
Nikonozaur
19-11-2016, 22:45
Turbosprężarka osiąga kilkaset stopni, więc niewiele ją schłodzisz przez te parę minut ;)
Taką temperaturę turbosprężarka osiąga jedynie przy bardzo ofensywnej (w okolicach V max auta) jeździe autostradowej. Czyli rzadko. Zatrzymując się na parkingu należy wtedy potrzymać silnik na wolnych obrotach aby zbić temperaturę. Wystarczy minuta, ok, niech będą dwie. W mieście na osiągnięcie warunków wymagających chłodzenia turbosprężarki nie ma szans - można zatrzymać silnik z marszu.
Od dobrych 13 lat jeżdżę turbodieslami (MB i VW) i tak właśnie postępuję, z turbosprężarkami nie miałem nigdy problemów.
Ale nikt przecież nie zatrzymuje się z prędkości maksymaknej, tylko zwalnia zjeżdżając z autostrady czy dojeżdżają do parkingu...
niuniu72
20-11-2016, 00:13
Na wstępie. Kilkanaście lat pracowałem w fabryce silników diesla. Ostatnim "krzykiem mody" jaki miałem okazję dotknąć to silniki z systemem "start/stop". Oczywiście były montowane mocniejsze rozruszniki, wydajniejsze w amperach alternatory oraz ze względu na normy euro (wtedy 5) pompy wody z włącznikiem elektromagnetycznym, aby silnik szybciej się nagrzał. Ogólnie rzecz biorąc system start/stop to dla mnie jakieś nieporozumienie. W naszych konstrukcjach nie było jakiś dodatkowych pomp oleju dla smarowania turbiny po wyłączeniu silnika - w sumie to nie słyszałem o takich systemach w silnikach aut osobowych. Kontynuując silnik wyłączał się natychmiast po zatrzymaniu i nie było mowy o chłodzeniu turbiny olejem, po intensywnej jeździe po autostradzie. Gratulacje dla konstruktorów i księgowych :) Także ceramiczne uszczelnienia wałka turbiny jak i łożyska nie są odporne na takie rewolucje zbyt długo. Z mojego doświadczenia jazda zarówno na nie dogrzanym silniku jak i natychmiastowe wyłączanie jest katastrofalne dla żywotności i kondycji całej jednostki.
Wiem, turbina nagrzewa się do kilkuset stopni nawet do ok 600-700, jej obudowa i podzespoły przy maksymalnym obciążeniu silnika (samochód w pełni załadowany i dociążony) i maksymalnej prędkości (pedał gazu w podłogę) jest jak rozżarzony kawałek metalu - jak słońce przed zachodem - dla nie wtajemniczonych. Sama turbina/obudowa schładza się dość szybko minuta wystarczy aby można było wyłączyć silnik bez obaw.
Przejrzałem artykuł jaki został zapodany w linku w poprzednim poście zgadzam się też jednym, turbiny Mitsubishi są na prawdę trwałe i bardzo odporne na "nieodpowiedzialne" zachowania kierowców, potem postawił bym Gareta, IHI a na koniec Delphi.
Nikonozaur
20-11-2016, 00:18
Ale nikt przecież nie zatrzymuje się z prędkości maksymaknej, tylko zwalnia zjeżdżając z autostrady czy dojeżdżają do parkingu...
Oczywiście, niemniej jednak całkowicie wykluczyć się ich nie da, np. na wspomnianej autostradzie zatrzymuje cię policja. ;)
Ale nikt przecież nie zatrzymuje się z prędkości maksymaknej, tylko zwalnia zjeżdżając z autostrady czy dojeżdżają do parkingu...
Prosty przykład jedziesz autostradą z prędkością 160, zatrzymujesz się na bramkach, przed tobą kilka aut, start/stop zadziała, gdzie chłodzenie na dojazdówce?
niuniu72 - fajnie, że się ktoś wypowiedział od strony "fabryki"
Z mojego doświadczenia jazda zarówno na nie dogrzanym silniku jak i natychmiastowe wyłączanie jest katastrofalne dla żywotności i kondycji całej jednostki.
Powiedz to tym wszystkim "eko" tak samo jak i producentom którzy to wciskają teraz prawie wszędzie z jednoczesnym "downsajzingiem" gdzie z silnika 1.2 z turbiną masz prawie 120 koni, a nie jeżdżą tym tylko jacyś doświadczeni kierowcy ale i zwykła "matka z dzieckiem" i ona raczej nie będzie czekać na wychłodzenie turbiny, ona nawet nie wie co to jest turbina. No chyba, że to kolejna akcja w stylu "klient płaci producent się cieszy bo zarabia na wymianie silników"
Jeździłem Hondą Civik 1.8 (model 2015) z tym Start Stopem. Zwariować można po prostu. Stres na każdym skrzyżowaniu i ta cholerna cisza :)
Ale czemu stres?
kurako92
20-11-2016, 16:34
Teraz to już z 0.9 jest chyba 120 km :d w Fordzie to 1.0 ma 105-125KM
w Fordzie to 1.0 ma 105-125KM
A nawet 140KM w Fieście na przykład ;)
robin102
20-11-2016, 21:32
Będziesz zdziwiony jak to "ciągnie od dołu". I na stacji też będzie pozytywne zaskoczenie. ;)
Powrót do domu równo 280 km drogi zrobione w 4 godziny czyli bez pośpiechu, średnia podróżna wyszła 70 km/h co nie jest źle na zadupne wschodnie drogi . Komputer pokladowy pokazał 4,8 litra średnie z trasy. Można temu komputeru wierzyć, bo jakoś mało na tak duży silnik i pierwszą w życiu jazdę trasową w moim wykonaniu. Ciekawostka tak , że przy 120 pokazuje 4,6 lira chwilowego, a przy 100km/ 48 litra chwilowego zużycia . Czyli trzeba jeździć tym dziwnym autkiem na piku max moment obrotowego to wtedy jest najekonomiczniejsze. Na trasie cisza w środku , że ho ho, ale w mieście traktor i ta turbo dziura.. :D
Sam musisz sprawdzić przy dystrybutorze czy tyle wyszło. Komputer może oszukiwać w obie strony. Nie wiem jak płynnie jechałeś, ale generalnie takie spalanie jest możliwe jak najbardziej.
robin102
20-11-2016, 22:24
A nawet 140KM w Fieście na przykład ;)
Z litra w motocyklowych silnikach bez doładowania 160 KM to prawie standard :)
Fajne czasy przyszły. Jeździłem niedawno Nissanem Pulsarem 1,2 :) 115 KM jazda testowa w salonie, nie dawałem wiary ale te auto jedzie i to fajnie jedzie.
Nikonozaur
20-11-2016, 23:12
Z litra w motocyklowych silnikach bez doładowania 160 KM to prawie standard :) [...]
Tyle, że konstrukcyjnie silniki o których wspominasz są bliskie tym z F1. Czego o samochodowych powiedzieć się nie da. Trwałością raczej nie grzeszą, ale coś za coś.
robin102
20-11-2016, 23:33
Zadbane silniki motocyklowe nawet wysilone w mądrych rękach wytrzymują 150 tys km przebiegu, trochę inne materiały i środki smarne w nich wydłużaja żywotność, wiec nie jest źle. Znajomemu w skodzie Fabi nowoczesny silnik 1,2 wysilony skończył sie po 130 tys km i nie ma szans na remont tej jednostki. Producent nie przewidzial rozbiórki do remotntu ani zestawów naprawczych :(
Nikonozaur
21-11-2016, 00:13
Zadbane silniki motocyklowe nawet wysilone w mądrych rękach wytrzymują 150 tys km przebiegu, trochę inne materiały i środki smarne w nich wydłużaja żywotność, wiec nie jest źle.
Porównaj sobie choćby konstrukcję tłoków wysilonych motocykli z tymi z samochodów to zobaczysz te "trochę inne materiały".
Znajomemu w skodzie Fabi nowoczesny silnik 1,2 wysilony skończył sie po 130 tys km i nie ma szans na remont tej jednostki. Producent nie przewidzial rozbiórki do remotntu ani zestawów naprawczych :(
No patrz pan jaki ten VW złośliwy. :D
.:Gerard:.
21-11-2016, 02:10
Jakby ktoś ze znajomych szukał, mam taka Hondę 2009 (hybryda) do sprzedania
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://5.allegroimg.com/original/01a686/1c56ddb645f9a1c209361faf1225)
Ja dzisiaj w garażu patrze i mam przerysowany bok w samochodzie, nawet nie wiem gdzie i kiedy :( Do zrobienia listwy na drzwiach i może dół drzwi ale tu raczej tylko jego lakier, na szczęście nie pogięte nic, wie ktoś ile kosztuje malowanie listew w kolorze samochodu na drzwiach ?
robin102
21-11-2016, 14:25
200-300 zł u mnie na Podlasiu, a w Krakowie to pewnie z 30-40% krakowskiego trzeba doliczyć, bo tam sami bogaci ludzie mieszkają ;)
robin102
26-11-2016, 16:02
Pierwsze jazdy foką po mieście i już tak różowo nie jest. 200 km zużyłem 15 litrów ON, komputer pokazywał 7,4 w ruchu miejskim. Na trasie 5 litrów, a w mieście 50% więcej no no nie jest to optymistyczne, bo liczyłem na 6-6,5 litra w mieście. Może latem uda się to osiągnąć.
Żałuje, że przez tyle lat jeździłem oplami, Fiatami, Renówkami, Peugotem. Szkoda, że Focusów wtedy nie było bo auto genialnie się prowadzi jak na takie niedrogie wozidełko i ta frajda 120km/h, a obrotomierz pokazuje 2 tys obr/ min potem 140km/h na obrotomierzu 3 tys obr niespełna i ta cisza. Wyprzedzanie turbodiesnem w trasie rakietowe po prostu.
kurako92
26-11-2016, 17:41
Pół litra w lato mniej będzie :) uwierz mi to i tak nie dużo, wiadomo że Lupo spali 5 l ale Lupo to nie Focus :) to jakby nie patrzeć auto kategorii c które waży trochę ponad 1100 kg, więc swoje spali :) przy obecnych cenach ON myślę że najmniejszy problem
robin102
26-11-2016, 17:59
W sumie to problem nie jest bo pali dokładne tyle ile mój Nissan Micra 1,2 benzyniak, a taki był cel i sens zakupu aby drugie auto więcej nie paliło od pierwszego ;)
Jeździ się świetnie. Po właścicielu mam 2 komplety opon i to takie prima sort półka Nokiany jakieś WR teraz siedzą zimowe 6 mm bieżnika mają, na alumach dostałem Micheliny Prymacy 205 też z 6 milimetrami bieżnika :) Kurde kto starszego pana namówił aby kupił taki samochód sobie na emeryturze. Mistrzowie marketingu i sprzedaży tam w Fordzie pracują. Przez 6 lat przejechał 34 tys km i po to kupił dużego diesla :D
ps.
kumpel ma Golfa lV 1,9 TDi 110 KM i mówi , że mu teraz w mieście nie przekracza 7 litrów na setkę
sorki, że przynudzam, ale pierwszy diesel w życiu :D
Ja dzisiaj sobie jechalem testowo Mazda 3, 2,0 benzyna. Sympatyczne autko.
robin102
26-11-2016, 19:37
Bardzo ładne te samochody są Trójki, szczególnie bordo metalic, ale jak twierdzi mój kumpel kierownik i wieloletni pracownik dużej stacji kontroli pojazdów w wielkim mieście. Mazda niestety dalej nie uporała się z korozja. Na przeglądy przyjeżdżają samochody 4 letnie czasem tak pordzewiałe już , że za głowę się bierze. Kumpel mówi, że jak kupić Mazdę to co roku ją konserwować środkiem Rust Check po całości łącznie z wszystkimi profilami zamkniętymi.
O to się muszę zainteresować bo właśnie stałem się posiadaczem mazdy 3
Dzieki za info. Szwagierka wezmie najprawdopodobniej wezmie auto demonstracyjne, ze sporym upustem. Wlasnie soul red.
robin102
26-11-2016, 21:41
O to się muszę zainteresować bo właśnie stałem się posiadaczem mazdy 3
pogratulować Mazdy !! i radze skorzystać w pobliskim warsztacie
http://www.rustcheckcorolon.pl/nasza-siec-warsztatow
Rafał_Sz
27-11-2016, 10:42
@robin102 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) pocieszę Cię. Mój diesel pali w mieście około 10 na 100. :) W trasie też. :D
pogratulować Mazdy !! i radze skorzystać w pobliskim warsztacie
dzięki zobaczymy czy faktycznie coś ją żre po zimie
robin102
27-11-2016, 11:36
@robin102 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) pocieszę Cię. Mój diesel pali w mieście około 10 na 100. :) W trasie też. :D
Twój to pewnie ma dwa silniki jak w mojej foce, więc Cię pociesze, że i tak w sumie mało pali Ci :)
Ameryki nie odkryję twierdzeniem, że bardzo dużo zależy od miasta :) Mój 1.9 potrafi spalić 7, ale również 25 ? I to w tym samym mieście ;)
robin102
27-11-2016, 14:02
Chwilowego to i u mnie pokazuje 15 litrów/100km :)
Dlatego najlepiej sprawdzić średnią za cały tydzień albo jeszcze lepiej za miesiąc jeśli się jeździ tylko po mieście bez weekendowych wypadów za miasto. Bo faktycznie niby po mieście ale raz bez większych korków a innym razem tylko w korkach i różnica w spalaniu to nawet kilka litrów
Robert, nie chwilowego ;) Średnia z 20-30 min jazdy (oczywiście w korku ?). I to nie jednorazowy wyczyn ;)
Średnio w skali miesiąca jest to ok 9 l/100 km.
No właśnie jazdy całej 20 minut z czego 15 w korku i wskaźnik od razu wariuje - takim wskazaniem nie ma się co sugerować
@kurako92 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=76366) po weryfikacji paru modeli i marek chyba zostanę przy Fordzie
i pytanie do ciebie, czy warto dopłacać do Twin-Turbo TDCi czy wybrać standartowe 180KM.
Czy to może sprawiać eksploatacyjno-serwisowe problemy?
kurako92
27-11-2016, 23:53
A w jakimś fordzie oprócz nowego EDGE czy Mondeo można wybrać Twin turbo? Osobiście jeszcze żadnego na serwisie nie widziałem
W S-Maxe, ale rozważam też Mondeo bo trzeci Max z kolei to trochę nudne.
Poza tym nie potrzebuję już autobusu, ale trudno się odzwyczaić od patrzenia na innych z góry.
Edge byłby fajną opcją ale za drogi i nie dostanę takich upustów jak na Maxa czy Mondeo.
robin102
28-11-2016, 14:52
Tak Fordy lubiłeś, lubisz, czy przywiązanie czysto z finansowego punktu patrzenia zza kierownicy ? Ile tys km w sumie najeździłeś Fordami ?
Nowy Mondzioł naprawdę kocur, znajomy dostał służbowego i naprawdę fajnie to ogarnia. Stare też były gniotsa-nie-łamiotsa, pominąwszy moje niegdysiejsze MkIII które było okrutną i beznadziejną padaką.
@robin102 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) nie mam nabożnego stosunku do marek.
Można powiedzieć, że polubiłem S-Maxy, bo nie sprawiły mi żadnej niespodzianki.
Poza wymianą zamka tylnej klapy nic się nie popsuło.
Wcześniej miałem Mondeo MkIII i padło turbo na gwarancji i EGR po gwarancji.
Tak się układało, że od 2004 najlepszą opcją (również cenową) dla mnie w momencie zakupu miał Ford (Diesel i kombi).
Kupuje nowe, przejeżdżam 150k i zmieniam na następny. W pracy muszę dojechać na czas, często z miasta do miasta i nie jeździć ciągle po warsztatach.
Tak miałem zawsze jak kupowałem samochody używane. Miałem VW, Skodę, Subaru, Peugeota.
Dopóki mnie stać będę tak czynił.
Poprzedniego Maxa mi rozwalili przy 100k, tak więc wychodzi że dobijam w tej marce do 400k km.
Żonie też kupiłem Forda jako dzieciowóz, Fusion 1.4 benzyna i to był mało trafiony zakup.
Byłem teraz w paru salonach i jest parę ciekawszych dla mnie samochodów, ale jak zwykle trzeba brać pod uwagę ekonomię.
kurako92
28-11-2016, 20:18
Fusion ciekawy samochód, dużo miejsca w środku, z zewnątrz nie najgorzej, tylko ten środek.
niuniu72
28-11-2016, 21:49
Dokładnie. U nas nadal popularna jest wiara w 15-letniego Passata z Niemiec w TDI z przebiegiem 170 tys. km, stan idealny itp. itd. etc.
Znam prawdziwy przypadek 18'sto miesięczny Opel Combo z silnikiem 1.7CDTI "z pod mojej ręki" z przebiegiem 347tyś :) - informacje gwarancyjne z rynku niemieckiego :)
robin102
28-11-2016, 22:34
....pominąwszy moje niegdysiejsze MkIII które było okrutną i beznadziejną padaką.
Które Mondeo uchodzi za najbardziej udane ?
Samochód moich rodziców rok produkcji 2002 przebieg 47 tys km :) > Ford Sierra 2.3D który kiedyś sprowadziłem dla wujka, tzn jako kierowca byłem samochód miał8 miesięcy i 130 tys km przebiegu :)
.
.
Fusion ciekawy samochód, dużo miejsca w środku, z zewnątrz nie najgorzej, tylko ten środek.
interesowałem się, chciałem w swoim czasie kupić wersja 1.4 chyba 75KM i po prostu jechał jak taczka powolutku, bo auto ciężkie.
robin102
05-12-2016, 12:19
Trochę wcześniej było o oponkach zimowych. Jeżdżę teraz na Nokian WR . No no opony całkiem dobrze sobie radzą, albo nawet lepiej niż dobrze. Warte zakupu i nie są jakieś drogie.
Chwilowego to i u mnie pokazuje 15 litrów/100km :)Co Ty tam wiesz o chwilowym spalaniu? :D Często widzę, jak licznik chwilowego zatrzymuje się w okolicach 40 litrów (ale po przyspieszeniu przed 40 wnioskuję, że gdyby komputerek nie był stopowany przy 40., to by pewnie i 50 przeskoczył).
robin102
05-12-2016, 15:35
U mnie dziś pokazało się chwilowego 30 litrów przy gwałtownym przyspieszaniu :)
Generalnie w ruchu miejskim na pierwszym baku wyjeżdżonym do końca w tych zimowych warunkach wyszło mi 7,35 litra na 100km, ale jeżdżę na tym droższym ON Shella ViPower czy jakoś tak. Boję się zwykły ON w zimę lać, tzn zimowy, ale taki w normalnej cenie. Dziś - 6 rankiem i start diesla od strzała :)
Na zimę polecam paliwa Statoil. Moje Renault z silnikiem dCi (mega wrażliwy sprzęt) radzi sobie na tym doskonale ;)
Ciągła jazda na V-Power nie jest dobra. Znam przypadki, że to paliwo szybciej zacierało wtryski. Jedno na 4-5 tankowań wystarczy.
Na zimę tak jak mówiłem Diesel Zimowy i Diesel Arktyczny ze Statoil.
robin102
05-12-2016, 16:27
Ciągła jazda na V-Power nie jest dobra. Znam przypadki, że to paliwo szybciej zacierało wtryski. Jedno na 4-5 tankowań wystarczy.
Na zimę tak jak mówiłem Diesel Zimowy i Diesel Arktyczny ze Statoil. Coś w tym może być, bo tam jakieś dodatki czyszczące są.
Rozgladam się za dodatkiem chemicznym do ON podnoszącym liczbę cetanową oleju i wtedy efektywniejsze spalanie i może mniejsze spalanie. Oby nie był .to dodatek z cechami do czyszczącymi.
Rafał_Sz
05-12-2016, 20:19
Co Ty tam wiesz o chwilowym spalaniu? :D Często widzę, jak licznik chwilowego zatrzymuje się w okolicach 40 litrów (ale po przyspieszeniu przed 40 wnioskuję, że gdyby komputerek nie był stopowany przy 40., to by pewnie i 50 przeskoczył).
W osobówce mam możliwość przełaczenia komputera w tryb serwisowy. Skrzynia w trybie S, pedał w podłogę i mamy 85-90 L/100. :) Ale za to : ;)
https://www.youtube.com/watch?v=GQYEdKjYNYY
robin102
05-12-2016, 22:03
Patrząc po obrotomierzu to chyba diesel jakiś duży te Twoje auto :)
niuniu72
05-12-2016, 22:05
Pamiętam pewnej zimy było ok -25stC, moja Ibiza silnik 1.4 (rocznik 2002) miała tylko 60KM pokazał przy ruszaniu spalanie chwilowe 60l/100km :mrgreen: Samochód stał przez noc na dworze.
Wykop ma odpowiedni, ehhhh prawdziwy samochód, a nie popierdółka. Tylko żeby to tankować i utrzymać...
Boryszuk
06-12-2016, 00:09
V8 ;-)
Tu następuje seria przypadkowych znaków żeby spełnić wymóg minimalnej długości posta
czarny75
06-12-2016, 00:37
Obstawiam Bmw 540 ..286 KM genialny sprzet..
robin102
06-12-2016, 08:55
Pamiętam czasy jak wysokie menagery od BMW wypowiadały się w prasie, że nigdy nie będą produkować aut osobowych w wersji kombi, ani diesla, bo nie są to samochody kierowane do malarzy pokojowych ani innych rzemieślników. Echhhhhh :D
To chyba jakieś urban legend, bo pierwszego touringa (czyli kombi) BMW wypuściło w 1971 roku (seria 02), a pierwszego diesla w 1982 (E28 524TD). Od tego czasu diesle są cały czas w sprzedaży, touring miał kilkunastoletnią przerwę - wrócił na stałe w 1988roku w E30.
Rafał_Sz
06-12-2016, 10:14
Lubię swoje auto za to, że wygląda zupełnie niepozornie, ot takie rodzinne kombi. W środku jednak śpi smok. ;)
302
Jeśli chodzi o utrzymanie, to naprawdę nie jest źle. :)
robin102
06-12-2016, 10:20
To chyba jakieś urban legend, bo pierwszego touringa (czyli kombi) BMW wypuściło w 1971 roku (seria 02), a pierwszego diesla w 1982 (E28 524TD).
Albo niektórzy userzy forum pamiętają czasy czarno-białych malutkich telewizorów i gazet pt "Motor" :)
tak na marginesie całkiem niedawno jeździłem BMKa seri 3 z silnikiem 2,8 benz z roku 2015. Gdzie się podziała estyma tej marki. Samochód na wskroś tani w wykonaniu i jakości wnętrza normalnie prawie jak Ford ;)
I dlatego moje ostatnie BMW to było E46, które napsuło mi więcej krwi niż (tfu) Citroen i (za przeproszeniem) Renault którymi obecnie jeżdżę razem wzięte ;) Za to kilka starszych aut tej marki które miałem wspominam świetnie, a mojej żony ex panieński E30 318is jest w tej chwili w trakcie odbudowy i ma u mnie dożywocie. Ale to będzie weekendowa zabawka na żółtych blachach, a nie codzienny dupowóz.
Rafał_Sz
06-12-2016, 10:55
Tak na marginesie, to jestem ciekaw sytuacji rynkowej aut o dużej pojemności po wprowadzeniu nowego cennika akcyzy. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, to 98 tys. złotych ekstra za E39 540i wyeliminuje całkowicie import takich aut. Już dzisiaj kupno zadbanego modelu graniczy z cudem, a ceny dobrze utrzymanych egzemplarzy zaczynają szybować powyżej 8 000 euro. Doliczymy do tego akcyzę i ?
kakersik
06-12-2016, 11:20
Zachciało się niektórym "dobrej zmiany" :(
robin102
06-12-2016, 11:36
Tak na marginesie, to jestem ciekaw sytuacji rynkowej aut o dużej pojemności po wprowadzeniu nowego cennika akcyzy. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, to 98 tys. złotych ekstra za E39 540i wyeliminuje całkowicie import takich aut. Już dzisiaj kupno zadbanego modelu graniczy z cudem, a ceny dobrze utrzymanych egzemplarzy zaczynają szybować powyżej 8 000 euro. Doliczymy do tego akcyzę i ? Czasem fajne cuda się zdarzają. Bemki i Merole z tych najlepszych lat importowane są często z Japonii tak tak z tej Japonii, bo był czas , że skośnoocy kupowali to na potęgę do garaży. Widziałem na własne oczy Merca 190 E200 zwiezionego z kraju kwitnącej wiśni zupełnie nowego, bez przebiegu, nówka sztuka z metkami :) obok jakiś BMW mniejsze ale też z lat 80 i też zupełnie nowe. We Włoszech też sporo tych samochodów jeszcze jest. Giełda klasyków z Krakowa taki portal sprzedaje sporo fajnych autek.
kurako92
06-12-2016, 13:53
Trochę wcześniej było o oponkach zimowych. Jeżdżę teraz na Nokian WR . No no opony całkiem dobrze sobie radzą, albo nawet lepiej niż dobrze. Warte zakupu i nie są jakieś drogie.
Nokian chyba obecnie najbardziej Pro opony robi :)
krzysztofz24
06-12-2016, 14:25
Pytanie o zabezpieczenie antykorozyjne podwozia.
Witam.
Ktos robil, jaka mniej wiecej cena?
Ogolnie chodzi mi o ta ze mam Mazde 6 z 2007r i na rantach blotnikow jest kilka rdzawych plamek-czyli predzej lub pozniej temat dla lakiernika bo nie ruszane za pare lat moze calkiem konkretnie zardzewiec.
A samochod bede uzytkowal minimum jeszcze 5 lat.
I tak mysle czy by przedtem nie zabezpieczyc antykorozyjnie podwozia (bo wiadomo, najbardziej narazone jest na korozje). Przy okazji przegladu w rejestracyjnego poprosilem zeby spojrzeli na podwozie i uslyszalem "ze to fabryczne zabezpieczenie to takie bidne panie";-)
Jedni mowia ze przed zabezpieczeniem koniecznie trzeba usunac wszelkie ogniska korozji....to chca to moze potem malowac??? Chyba jednak nie tak to sie robi bo koszta byly by kosmiczne, jak za zwykly element typu blotnik jest stawka 300-500 za malowanie to nie chce mysles ile by bylo za podwozie.
W sumie to moglbym to sam zrobic taka specjalna czarna farba do malowania tramwai:-) Moj kolega (motorniczy tramwaju) tak przez dlugi czas zabezpieczal swoja Astre a potem Vectre i nie mial rdzy wogole na ok 7-10 letnich autach.
Czyli metoda skuteczna.
Jednoczesnie bylbym sklonny zaplacic warsztatowi jakies normalne pieniadze za pomalowanie tego fachowo, zamiasst przez 2 dni sie z tym brudzic pedzelkiem.
Ktos ma jakies doswiadczenia w tym temacie?
Ja robiłem w tym roku porządną konserwację podwozia i profili zamkniętych w dwóch moich Mercedesach W124 z '91 i '94 roku. Usługa obejmowała demontaż wydechu, tylnego wózka, wszelkich osłon na podwoziu i progach, oczyszczenie, usunięcie rdzy i drobne miejscowe naprawy blacharskie. Potem farba podkładowa, masa uszczelniająca spawy i na koniec i tzw. baranek. Do profili zamkniętych poszedł specjalny preparat Bolla.
Całkowity koszt dla jednego auta to 1300 zł i tydzień w warsztacie, który specjalizuje się w Mercedesach. Wg mnie gra warta zachodu, jeśli chce się jeszcze autem pojeździć.
[
Jedni mowia ze przed zabezpieczeniem koniecznie trzeba usunac wszelkie ogniska korozji....to chca to moze potem malowac??? Chyba jednak nie tak to sie robi bo koszta byly by kosmiczne, jak za zwykly element typu blotnik jest stawka 300-500 za malowanie to nie chce mysles ile by bylo za podwozie.
Ktos ma jakies doswiadczenia w tym temacie?
Bez usunięcia ognisk korozji, nie da się zabezpieczyć przed jej dalszym postępowaniem.
Własnie znalazłem fakturę. Progi, błotniki + nadkola (tył) w samochodzie terenowym. 3700 brutto. Po usunięciu lakiery dopiero wyszły prawdziwe kwiatki.
krzysztofz24
06-12-2016, 17:33
A ja tak niesmialo spodziewalem sie przyslowiowe "pincet":-), a tu widze ze zeby bylo sensownie to bez tysiaka nie ma co podchodzic...
robin102
06-12-2016, 23:50
Ogniska korozji koniecznie usunąć, piaskarką ręczną,a na nadkolach wyciąć lub wywiercić duże dziury w miejscach ognisk, korozji ewentualnie wyciąć nadkola całe i wspawać reperaturki. Zaszpachlować zalakierować według sztuki lakierniczej Potem auto od podwozia i w profile zamknięte zakonserwować w którymś z tych punktów za 450zł podwozie i profile.
http://www.rustcheckcorolon.pl/nasza-siec-warsztatow
Czy ktoś z forumowiczów zna lub może podrzucić kontakt do osoby handlującej częściami do nowszych merców?
krzysztofz24
07-12-2016, 02:22
(......)na nadkolach wyciąć lub wywiercić duże dziury w miejscach ognisk, korozji ewentualnie wyciąć nadkola całe i wspawać reperaturki. Zaszpachlować zalakierować (.....)
http://www.rustcheckcorolon.pl/nasza-siec-warsztatow
Pozwole sobie uzyc tego cytatu Robin, ale to bron boze nic do ciebie ( dzieki za linka).
Przesadzacie!:-)!:-)!:-)! Cos jakby ktos pytal o mala lustrzaneczke do fotek z wakacji a pol forum mu wciska D700 bo bez FX to wsyd na dzielni sie pokazac;-) ( ale za to min. lubie to forum)
Ja nie mam zardzewialego, zjedzonego przez rdze samochodu:-). Auto ma pare malutkich plamek przy jednym nadkolu. A podwozie jest w dobrym stanie ze sladowymi ilosciami rdzy gdzieniegdzie i auto ma 9 lat.
Poczytalem troche w necie, przejrzalem pare ofert. Np. Feu-Verte robi podwozie za 400 i nadkola za 200, czyli myje, suszy i srodkiem antykorozyjnym zabezpiecza.
Oferta za 1300 opisana na przykladzie mercedesow wydaje mi sie jak najbardziej ok. Ale u mnie nie trzeba bedzie zdejmowac wydechu czy elementow zawieszenia.
Ja che po prost psiknac jakims klajstrem profilaktycznie zeby starczylo na pare lat i jednoczesnie zatrzymalo te niewielkie ogniska korozji. Chyba jest to mozliwe z chemicznego punktu widzenia w XXI wieku;-)?.
Dziekuje bardzo za zainteresowanie i pomoc, ale nie wydam na to ani 3700 a do etapu reparaturek to jeszcze sporo czasu.
robin102
07-12-2016, 08:07
Te malutkie kropeczki rdzy na zewnętrznej stronie lakieru to pd strony podkładu, od strony blachy już około 1cm2 powierzchni ogniska. Z rdza trzeba bardzo radykalnie, bardzo. Mazdy do jakiś rdzoodpornych samochodów nie nalezą jednak. Wycinać krawędzie nadkoli to rzeczywiście już robota na całego i parę stówek od nadkola. Podjedź najlepiej do lakiernika sprawdzonego. Niech Ci to naprawi wedle jego wiedzy, a potem konserwacja ta z linka za 450zł przecież to nie są duże pieniądze. Poczytaj o tym środku o tej metodzie. Ludzie których znam, którzy są związani zawodowo z motoryzacją robią konserwacje swoich at tylko tym Rstcheckiem. To metoda XXll wieku :) Żadne tam mazidła inne, fluidole czy pianki baranki bo to służy tylko do wydawania pieniędzy.
Rafał_Sz
07-12-2016, 09:20
Wszystko by się zgadzało, ale przeważnie małe rdzawe plamki na lakierze to tylko informacja o dużym kłopocie od drugiej strony blachy.
robin102
07-12-2016, 09:32
No dokładnie Rafale. Miałem taki malusie plamki na tylnych nadkolach swojej Astry ( charakterystyczne dla tego modelu). Zbagatelizowałem sprawę i po 2 latach palec można było przełożyć przez dziury w rancie nadkola :( Gdyby nie zaniedbana korozja Astra by u mnie została jeszcze, bo tylko 12 lat miała i 150 tys przebiegu prawdziwego. Poszła na wieś, a tam takie małe dziurki nie przeszkadzają nikomu :D
Forda będę zabezpieczał tą metodą z linka co roku :) bo jeździ się nim zarąbiście, cichutki mimo , że diesel, prowadzi się jak rajdówka ;) mało pali, a ciąg ma jak 150 koni w benzynie. No i może tuning mu zrobię z 115 na 130 ale pomyślę
krzysztofz24
07-12-2016, 10:16
Tak właśnie zrobię.
Najpierw konserwacja tym środkiem płyty podłogowej i przednich nadkoli.
Tylne z tymi rdzawymi kropeczkami poczekają do wiosny i sam porządnie oczyszcze te ranty do gołej blachy. A do lakiernika dam tylko na malowanie. I potem konserwacja.
Dzięki.
Boryszuk
07-12-2016, 14:54
Robin, Ty na taksowce do emerytury dorabiasz? ;)
robin102
07-12-2016, 16:12
Robin, Ty na taksowce do emerytury dorabiasz? ;)
Trzeba będzie, bo w 40 milionowym narodzie jest już 39 mln fotografów, a taksówkarzy tylko 100 tys i jeść się chce od czasu do czasu :)
jeść się chce od czasu do czasu :)
Patrzcie, jaki rozbestwiony! Jeść mu się zachciewa!
robin102
09-12-2016, 14:21
Nokian chyba obecnie najbardziej Pro opony robi :)
Wczoraj po lodowisku polewanym wodą jexdizłem swoim autem obutym w Nokiany WR z mało żużytym bieżnikiem ,a potem jeździłem po tym samym lodowisku już nie swoim autem obutym w Hankuki zimowe klasy PREMIUM ktore z wygladu zapowidaja się nieziemsko.
Na nokinach dało się kulać, ruszać z miejsca, przyhamowywać, na Hankokach prawie nowych które ceniłem bardzo do tej pory cholera jasna ruszyc się nie dawało z miejsca, może temu, że autko mniejsze i lżejsze.
Na nokinach dało się kulać, ruszać z miejsca, przyhamowywać, na Hankokach prawie nowych które ceniłem bardzo do tej pory cholera jasna ruszyc się nie dawało z miejsca, może temu, że autko mniejsze i lżejsze.
Z dwójki trzeba było ruszać.
Nikonozaur
16-12-2016, 00:44
Natrafiłem na serwis reklamujący się jako krynica prawdy o naszych niedoszłych samochodach. Bo przecież tylu oszustów dybie na nasza ciężko zarobione pieniądze. Wystarczy wpisać VIN i historia wyśnionego bolidu gotowa. Na (miły) dodatek serwis aby dogodzić klientom oferuje gigantyczną wręcz zniżkę od ceny nominalnej raportu - nic tylko zamawiać. Po wpisaniu ukazuje się takie coś:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/abc2f055f10e9830-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/zdjecie/abc2f055f10e9830)
Sprawdzałem parokrotnie - 17 liter i cyfr zawsze prowadzi do takiego rezultatu. Kto tu jest oszustem?
Masz za free z Ministerstwa Cyfryzacji z baz danych CEP.
https://historiapojazdu.gov.pl
Kogoś (urzędnika) co wymyślił te nalepki na szybę z numerem rej to powinni zesłać do piekła aby w nieskończoność zdrapywał to g* z szyby, jeszcze tak nisko naklejonych, tam gdzie szyba wchodzi za plastiki deski rozdzielczej
Masakra jakaś. Urzędnik pewnie nie pomyślał, że auto można kupić i chcieć przerejestrować.
Rozumiem, że klej ma trzymać i hologram ma być, ale co to jest za dziadostwo.
A jeszcze ten przepis, że ma być po prawej dolnej stronie od środka, żebyś siedząc w aucie musiał to drapać lewą ręką, bo mańkutów u nas więcej.
Uffff wyżaliłem się, już mi lepiej.
Dzięki ;-)
siemalysy
16-12-2016, 21:17
Kogoś (urzędnika) co wymyślił te nalepki na szybę z numerem rej to powinni zesłać do piekła aby w nieskończoność zdrapywał to g* z szyby, jeszcze tak nisko naklejonych, tam gdzie szyba wchodzi za plastiki deski rozdzielczej
Masakra jakaś. Urzędnik pewnie nie pomyślał, że auto można kupić i chcieć przerejestrować.
Rozumiem, że klej ma trzymać i hologram ma być, ale co to jest za dziadostwo.
A jeszcze ten przepis, że ma być po prawej dolnej stronie od środka, żebyś siedząc w aucie musiał to drapać lewą ręką, bo mańkutów u nas więcej.
Uffff wyżaliłem się, już mi lepiej.
Dzięki ;-)
Dziś stałem przed podobnym zadaniem. Pojechałem do serwisu gdzie wymieniają szyby, a tam w ciągu nawet nie pięciu minut naklejka została usunięta i naklejona nowa. Kosztowało mnie to 10 zł.
kurako92
16-12-2016, 21:31
Hehehe u mnie na myjni też to robią 5 min, chemia +nożyk
chemia +nożyk
u mnie to właśnie zadziałało, ale i tak krew zalewa
Na przyszłość polecam żyletkę + płyn do mycia okien, ew. wyprowadzkę do Szwecji ;)
robin102
17-12-2016, 17:01
Podgrzanie suszarką do włosów bardzo, bardzo ułatwia sprawę usunięcia naklejki. A zmycie resztek kleju najlepiej za pomocą IPA
Natrafiłem na serwis reklamujący się jako krynica prawdy o naszych niedoszłych samochodach. Bo przecież tylu oszustów dybie na nasza ciężko zarobione pieniądze. Wystarczy wpisać VIN i historia wyśnionego bolidu gotowa. No niestety przebieg aut trzeba weryfikować bo to najprostsza droga do krociowych zarobków u handlarzy aut. Posuwają sie do nieprawdopodobnych wręcz forteli. Trochę tych autek się naoglądałem przy kupnie niedawnego. Nawet więcej niż trochę :)
Nikonozaur
17-12-2016, 21:50
No niestety przebieg aut trzeba weryfikować bo to najprostsza droga do krociowych zarobków u handlarzy aut. Posuwają sie do nieprawdopodobnych wręcz forteli. Trochę tych autek się naoglądałem przy kupnie niedawnego. Nawet więcej niż trochę :)
Tak, tylko teraz dołączyły do nich takie oszukańcze portale jak w/w. Siła złego na jednego.
robin102
18-12-2016, 21:45
sadzał bym do pierdla za cofanie liczników, proceder jest tak powszechny, że można powiedzieć iż kupić auto z drugiej reki nie cofane to jak cud jakiś
kurako92
18-12-2016, 21:54
sadzał bym do pierdla za cofanie liczników, proceder jest tak powszechny, że można powiedzieć iż kupić auto z drugiej reki nie cofane to jak cud jakiś
Nie masz wtykow w ASO to nie kupisz... ;D
Boryszuk
18-12-2016, 22:15
A mi dziś wydech w Primerze zrobił tak. Nigdy się z tym nie spotkałem. Poza kartoflem w rurze (jeszcze nie sprawdziłem ale stało się to w czasie jazdy przy przyspieszaniu), jaki może być powód?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/r251km-2.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/r251km.jpg)
Nie masz wtykow w ASO to nie kupisz... ;DA co te wtyki mają sprawić?
kurako92
18-12-2016, 22:47
A co te wtyki mają sprawić?
Że można sprawdzić samochód w bazie danych, nie każdy sprawdzi bez znajomości, ja sie śmieje z robinem bo akurat jemu sprawdziłem Focusa i go kupił :)
Że można sprawdzić samochód w bazie danych, nie każdy sprawdzi bez znajomości, ja sie śmieje z robinem bo akurat jemu sprawdziłem Focusa i go kupił :)
Ale co dokładnie nie każdy sprawdzi?
robin102
19-12-2016, 00:20
A mi dziś wydech w Primerze zrobił tak. Nigdy się z tym nie spotkałem. Poza kartoflem w rurze (jeszcze nie sprawdziłem ale stało się to w czasie jazdy przy przyspieszaniu), jaki może być powód?/[QUOTE]
W środku w wydechu są różne kanały, przegrody, jakieś siatki druciane, czasem przegrody z blachy. Coś się pewnie urwało od korozji, coś zostało zatkane i rozerwało ciśnienie. Zdarzyło mi się to dawno temu w Punto
[QUOTE=kurako92;3791602]Nie masz wtykow w ASO to nie kupisz... ;D Dzięki za pomoc. Jeżdżę i śpię, a potem jeżdżę i śpię i wszystko spokojnie :)
tak na marginesie to dobrze, że w środku nocy niemal po niego pojechałem , bo pod domem u dziadka już 2 handlarzy czekało, ale starszy pan słowny był i mimo, że cenę jeden chciał przebić to mu nie sprzedał :)
Ale co dokładnie nie każdy sprawdzi? Poza przebiegiem to można się dowiedzieć sporo o historii samochodu, naprawach, przeglądach, czasem o naprawach blacharskich tez coś jest. Nie wiem tylko czy wszystkie marki aut mają taki centralny rejestr. Ford, Opel mają wszystko jednej bazie.
Jeśli chodzi o przebieg to sprawdzenie go w bazie danych potwierdza tylko i wyłącznie przebieg jaki dany samochód miał w danym momencie, w czasie pobytu na stacji, serwisie itd. W żaden sposób nie potwierdza to faktycznego przebiegu który jest "kręcony" między tymi pobytami.
Rafał_Sz
19-12-2016, 09:19
A mi dziś wydech w Primerze zrobił tak. Nigdy się z tym nie spotkałem. Poza kartoflem w rurze (jeszcze nie sprawdziłem ale stało się to w czasie jazdy przy przyspieszaniu), jaki może być powód?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/r251km-2.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/r251km.jpg)
Jeśli to turbo diesel to powodem może być zapchany katalizator.
jaki może być powód?
Zakup Primery ;)
A mi dziś wydech w Primerze zrobił tak. Nigdy się z tym nie spotkałem. Poza kartoflem w rurze (jeszcze nie sprawdziłem ale stało się to w czasie jazdy przy przyspieszaniu), jaki może być powód?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/r251km-2.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/r251km.jpg)
Niespalone paliwo w tłumiku. Niedopala mieszanki.
Nikonozaur
19-12-2016, 19:57
Niespalone paliwo w tłumiku. Niedopala mieszanki.
Też na to stawiam.
Boryszuk
19-12-2016, 20:58
Niespalone paliwo w tłumiku. Niedopala mieszanki.
Też na to stawiam.
Ale wtedy przy hamowaniu silnikiem słychać by było strzały. Tu nie było nic - poza dziwnym dźwiękiem przy przyspieszaniu. A i to tylko kilka razy, brzmiało to jakby jechać ze złożoną tylną kanapą. Ot, trochę głośniej niż normalnie.
Silnik to 2.0 benzyna
Rafał_Sz
19-12-2016, 21:11
Silnik to 2.0 benzyna
A, to zwykłe ASES. Czyli automatic sport exhaust system.
;)
robin102
24-12-2016, 13:26
Życze Wam wszystkim zdrowia, szczęścia i oby wszystkie nasze auta się tak trzymały :)
warto obejrzeć
http://www.gieldaklasykow.pl/audi-80-2-6-b4-1994-25000-pln-wroclaw/
Boryszuk
28-12-2016, 13:20
Może być tak, że przez rozerwany wydech (a co za tym idzie, brak ciśnienia w układzie wydechowym) bestia nie chce odpalić? Iskra jest na wszystkich 4 świecach, paliwo też dochodzi bo czuć (i mi trysnęło kiedy sprawdzałem iskrę). Mam nowy tłumik, chciałem wstawić primerę na krawężnik bo jestem za gruby żeby się pod nią wcisnąć ale nie chce odpalić. A nie chcę zakładać nowego wydechu, który mogę jeszcze zwrócić, jeśli okaże się, że silnik jest kaputt.
O ile to nie jest jakiś szczególny przypadek, to silnik powinien zapalić nawet bez kolektora wydechowego. Jak nie pali, to podejrzewał bym niewłaściwy kąt wyprzedzenia zapłonu (problem ze sterownikiem, albo czujnikami położenia wału, niedoładowany akumulator itp.), albo zbyt chudą/bogatą mieszankę - problem ze strony wtrysku, przepustnicy (silniczka krokowego) lub "lewe powietrze". Równie dobrze może to być jeszcze coś bardziej prozaicznego, co nie przychodzi mi na myśl.
Aha, przypomniało mi się jeszcze coś, ale nie mogłem już edytować poprzedniego posta. Wprawdzie nie poleca się tego robić w samochodach z wtryskiem, ale spróbuj delikatnie dodać gazu przy kręceniu rozrusznikiem.
Może zalałeś? Metoda z bmw, ale pewnie skuteczna przy innych. Odczekać ok 0,5-1 min po zalaniu, wcisnąć gaz do oporu i dopiero uruchamiać silnik.
Boryszuk
29-12-2016, 13:37
O ile to nie jest jakiś szczególny przypadek, to silnik powinien zapalić nawet bez kolektora wydechowego. Jak nie pali, to podejrzewał bym niewłaściwy kąt wyprzedzenia zapłonu (problem ze sterownikiem, albo czujnikami położenia wału, niedoładowany akumulator itp.), albo zbyt chudą/bogatą mieszankę - problem ze strony wtrysku, przepustnicy (silniczka krokowego) lub "lewe powietrze". Równie dobrze może to być jeszcze coś bardziej prozaicznego, co nie przychodzi mi na myśl.
Silnik brzmi jakby chciał a nie mógł. Póki co wymieniam tłumik i zobaczę co się stanie. Generalnie to po wybuchu tłumika (zdjęcie poniżej) auto dojechało do domu bez żadnych perturbacji. Dzień później odpaliłem i przestawiłem bliżej domu, dwa dni później już nie odpalił. Myślę, że na pych by poszedł ale to automat więc mogę sobie tylko pomyśleć.
Aha, przypomniało mi się jeszcze coś, ale nie mogłem już edytować poprzedniego posta. Wprawdzie nie poleca się tego robić w samochodach z wtryskiem, ale spróbuj delikatnie dodać gazu przy kręceniu rozrusznikiem.
Próbowałem, nic to nie dało.
Może zalałeś? Metoda z bmw, ale pewnie skuteczna przy innych. Odczekać ok 0,5-1 min po zalaniu, wcisnąć gaz do oporu i dopiero uruchamiać silnik.
Zalałem. Ale wyciągnąłem świece, wyczyściłem i ogrzałem lekko nad kuchenką (w maluchu często miewałem problemy z odpalaniem) i wsadziłem z powrotem uprzednio sprawdziwszy czy jest iskra.
A teraz obiecane zdjęcie. O.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/10f2noj-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/10f2noj.jpg)
Boryszuk
29-12-2016, 13:59
Chyba 99. Silnik to 2.0 16v bodajże 130 koni
Świeci się check engine ?
Boryszuk
29-12-2016, 19:23
Gaśnie kiedy rozrusznik kręci. Wymieniłem ten wydech i dalej nic. Ewidentnie próbuje zaskoczyć ale nie może. Sprawdzę jutro jeszcze raz te świece bo wydawało mi się, że na trzecim cylindrze nie była wystarczająco mocna (sprawdzałem wszystkie 4 jednocześnie i nie jestem pewien czy dobrze dotykała masy)
siemalysy
29-12-2016, 19:52
Tak sobie myślę, że może podczas tego wystrzału tłumika rozrząd się przestawił, ale piszesz, że następnego dnia dało się uruchomić. Odłączałeś akumulator na jakiś czas?
Boryszuk
29-12-2016, 19:58
Tak, musiałem go ładować po tym jak silnik nie odpalił.
spiritus
29-12-2016, 20:03
Może mi ktoś powiedzieć czy 10k za audi A3 z 2002r to cena ok?
1.9 TDI
130 KM
280k przebieg
od 14 mscy w PL
komplet kół letnich na oryginalnych alufelgach
Tak, musiałem go ładować po tym jak silnik nie odpalił.
Może trzeba jakąś procedurę z immobilajzerem wykonać po odłączeniu napięcia?
Tak sobie myślę, że może podczas tego wystrzału tłumika rozrząd się przestawił, ale piszesz, że następnego dnia dało się uruchomić. Odłączałeś akumulator na jakiś czas?
W silniku SR20DE i pozostałych benzynowych nissana rozrząd jest na łańcuszku, odłączenie akumulatora na 24 godz. w większości primer P10/11 resetuje kompa (z immo nic się nie dzieje).
Sprawdź też kopułkę i palec aparatu zapłonowego.
robin102
30-12-2016, 00:32
twardy reset bym zrobił Primerze na początek
- - - - kolejny post - - - - - -
Może mi ktoś powiedzieć czy 10k za audi A3 z 2002r to cena ok?
1.9 TDI
130 KM
280k przebieg
od 14 mscy w PL
komplet kół letnich na oryginalnych alufelgach
Przy tych rocznikach to już stan samochodu jest ważny a nie rocznik przebieg na liczniku , 1000zł w tą czy w tamtą nie powinno grać roli. Ważne co ostatnio w auto zainwestowne i co trzeba na dzień dobry zrobić. Astre swoją 2004 rsprzedałem tez za 10 tys zł ale rok wcześniej 4 amortyzatory wymienił, 4 opony , rozrząd kompletny, akumulator, tarcze hamulcowe, klocki wszystkie, paski napędowe, płyn chłodniczy, płyn hamulcowy wiec auto oddalem za darmo :)
Od połowy zeszłego roku dostawałem pisma z angielskiego wydziału komunikacji (DVLA), że mój samochód zbliża się do peletonu kolejki na załatwienie sprawy z aferą emisyjną i przeprogramowania komputera (VW). Dziś dostałem kolejne pismo, że mam się zgłosić do najbliższego dealera VW. W ramach zadoścuczynienia za stracony czas proponują mi 3 rozwiązania: samochód zastępczy, mogą przyjechać do mnie do domu zabrać samochód, zrobić swoje i mi go dostarczyć spowrotem, albo jak pojadę i będę czekał, to kawę i darmowe WiFi :mrgreen:
Swoją drogą jako ciekawostkę dodam, że mój poprzedni samochód też był objęty inną akcją serwisową (Zafira z 2011 roku, ale obejmowało to także Astry, Insignie i bodaj też Corsy) związaną z tym, że akurat model którym jeździłem lubił stawać w ogniu na skutek błędnego rozwiązania systemu włączania nawiewu/klimatyzaji. Zignorowałem pierwsze wezwanie i co się okazało? Po roku dostałem kolejne, że nawet jeśli zrobiłem to za pierwszym razem, to muszę oddać samochód do kolejnej naprawy, bo pomimo zaaplikowanej poprawki dalej wyroby GM z tym systemem ogrzewania/klimy stawały w ogniu :mrgreen: W tym przypadku wysyłaniem wezwań także zajmował się wydział komunikacji (DVLA).
W wielu krajach jest tak, że informacje o wszelkich akcjach serwisowych poszczególnych marek mających udział w rynku wewnętrznym i ostrzeżenia o potencjalnych skutkach awarii z przyczyn tkwiących w ukrytych wadach znajdują się na stronach rządowych agend/ministerstw transportu itp.
To wiem ;) Ciekawostką jest jednak podjeście GM i VW do tych problemów. O ile VW zaoferował mi 3 warianty zagospodarowania mojego zmarnowanego czasu, to GM nie dość, że dał ciała przy aplikowaniu poprawki (ponowne wezwanie), to jeszcze nic nie oferował w zamian. Ja wiem, że przy VW to gruba afera (wg. listu, który dostałem już 290 tysięcy samochodów w UK przeszło upgrade komputera), ale Zafir i innych z GM też trochę spłonęło - w tym wiem o jednej w garażu, co wiązało się z puszczeniem z dymem całego domu :/
To wiem ;) Ciekawostką jest jednak podjeście GM i VW do tych problemów. O ile VW zaoferował mi 3 warianty zagospodarowania mojego zmarnowanego czasu, to GM nie dość, że dał ciała przy aplikowaniu poprawki (ponowne wezwanie), to jeszcze nic nie oferował w zamian. Ja wiem, że przy VW to gruba afera (wg. listu, który dostałem już 290 tysięcy samochodów w UK przeszło upgrade komputera), ale Zafir i innych z GM też trochę spłonęło - w tym wiem o jednej w garażu, co wiązało się z puszczeniem z dymem całego domu :/
He, he, o to chodziło w usterce Zafiry?
"We have found evidence that the current resistor can, under very specific circumstance, degrade, which can lead to a fire. This second recall will address this with the introduction of a wax fuse resistor.
We will replace the heater fan resistor with a new wax fuse design, fit a water deflector to address water ingress and check the blower motor and replace if necessary"
Dokładnie o to :D
EDYTA: żeby było śmieszniej, to w liście nr 1 zalecali żeby najlepiej nie używać wentylatora w ogóle (bardzo pomocne przy zaparowanych szybach, co w UK jesienią i zimą jest normą), albo żeby ustawiać go w pozycji "max przeciąg" (czyli wyciszenie kabiny na nic się zda, bo huk na najwyższym biegu dmuchawy był dość donośny).
Boryszuk
21-01-2017, 18:08
Udało mi się odpalić tę przeklętą Primerę, o której pisałem jakiś miesiąc temu. Okazało się, że jakaś tam iskra na wszystkich czterech świecach to za mało. Dziś wymieniłem te właśnie świece i zaskoczyła. Rychło w czas bo beemka mi niedomaga.
Rafał_Sz
21-01-2017, 21:33
beemka mi niedomaga.A tej francy co?
Boryszuk
21-01-2017, 21:40
A tej francy co?
Chyba turbo się kończy, choć może to być jakiś luźny lub pęknięty przewód
robin102
06-02-2017, 18:32
kurde jeździł bym :)
http://www.gieldaklasykow.pl/mercedes-500-sec-amg-1984-199000-pln-niemodlin/
Nikonozaur
06-02-2017, 20:43
"W 1996 r. samochód został w Szwajcarii wyrejestrowany.
Samochód zakupiony i sprowadzony do Polski w listopadzie 2014 r. z przebiegiem 117.000 km."
Nie czepiam się, ale ciekawi mnie co działo się z tym pięknym samochodem przez 18 lat.
spiritus
10-02-2017, 18:46
Ktoś się orientuje ile może kosztować kompletne czyszczenie samochodu aby pozbyć się woni tytoniowej ze środka?
Pranie podsufitki, pranie tapicerki, pranie wykładzin, czyszczenie plastików, ozonowanie wnętrza - myślę, że od około 600zł w górę.
Ozonowanie nie wystarczy?
spiritus
10-02-2017, 19:46
Ozonowanie nie wystarczy?
Nie wiem jeszcze :P
Pranie podsufitki, pranie tapicerki, pranie wykładzin, czyszczenie plastików, ozonowanie wnętrza - myślę, że od około 600zł w górę.
oo... cena nawet w miarę jak coś :)
dzięki
Kolega ma na sprzedaż A6 1.9 TDI w kombi z '99 za ok 6k (z jakimś tam ekstra radiem z nawigacją, szmerami bajerami). Mechanicznie sprawne, do zrobienia nadkola (z jednej i drugiej strony lekkie ognisko korozji), wahacz i ten ostry smród tytoniowy.
420k przebiegu (oryginalny- potwierdzony).... co ogólnie myślicie?
Boryszuk
10-02-2017, 19:48
Zacznij palić, przestanie Ci przeszkadzać.
spiritus
10-02-2017, 19:50
Zacznij palić, przestanie Ci przeszkadzać.
Hahaha :D
Jakbym nie miał na co kasy wydawać :D
spiritus:
Sprawdź go testerem lakieru pod kątem tego co było lepione. Ideałów nie ma, ale będziesz wiedział gdzie ewentualnie może wyleźć ruda. Zajrzyj też pod spód, zawsze warto.
Obadaj co konkretnie kuleje w zawieszeniu oraz jak się miewa turbo i dwumas. Ze sprzęgłem też może być różnie. Zakładam że może to być motor 90 lub 110 kucy. A może to już coś z tych nowszych wynalazków (np. 116 kucy)?
Zakup to najmniejszy pikuś, istotne jest to ile trzeba włożyć w pierwszym roku...
spiritus
10-02-2017, 21:25
spiritus:
Sprawdź go testerem lakieru pod kątem tego co było lepione. Ideałów nie ma, ale będziesz wiedział gdzie ewentualnie może wyleźć ruda. Zajrzyj też pod spód, zawsze warto.
Obadaj co konkretnie kuleje w zawieszeniu oraz jak się miewa turbo i dwumas. Ze sprzęgłem też może być różnie.
Zakup to najmniejszy pikuś, istotne jest to ile trzeba włożyć w pierwszym roku...
Czaję, czaje... to co napisałem to tylko o tym wiem.
Noo nic, prześpię się z tym i jak coś to pewnie na stację pojadę, obadam... ale się jeszcze na chwilę obecną wstrzymam.
robin102
11-02-2017, 21:30
He he oglądałem dziś fajne autko,Fita TIPO 5d tylko silnik malutki 1,4 90 KM ale nadwozie, wnętrze bardzo fajne jak za 48,900zł. Miałem kiedyś TIPO dawno temu to się zdziwiłem, że reanimowali model który sławy firmie nie dodał ;)
W Tipo najbardziej rozbraja mnie różnica prawie 25% w cenie pomiędzy sedanem i kombi. Jeśli Fiat przestanie kombinować i zacznie po prostu robić proste, nieskomplikowane samochody w sensownej cenie (jak np. Tipo sedan), to moim zdaniem ma spore szanse na sukces.
robin102
12-02-2017, 16:09
ależ cacuszko
http://www.gieldaklasykow.pl/mercedes-clk-200-kompressor-c208-1997-37500-pln-wroclaw/
To już bym wolał dołożyć do tego Tipo ;)
Ani to klasyk, ani nic fajnego ten Merc ;)
krzysztofz24
12-02-2017, 20:20
Robin obczaj lepiej tego merca:-). V12 i 6.0L
I cena nie z kosmosu....no kurde okazja, jakbym mial przypadkiem zbedne 35k to bym
bral;-)
http://www.gieldaklasykow.pl/mercedes-cl-600-c140-1997-34699-pln-boleslawiec/
robin102
12-02-2017, 20:23
No świetny też. Rozglądam się za takim klasykiem dla Zuzi i musi być rocznik 1996 jak Zuzia :)
Kasę mała zbiera, już ma 8 tys zł, jeszcze tylko 30 jej brakuje :D
Trzeba było mówić, ostatnio pozbyłem się Astry z tego rocznika, od nowości "w rodzinie" :D
robin102
13-02-2017, 14:40
Astrę 1996 to ja też sprzedałem :D
Merol to jest auto na 102
robin:
Zależy jaki Mesio... Stara S klasa, max początek lat 90-tych, ewentualnie budżetowo W124 lub W190 to rozumiem. Był też świetny W123. Po 1995 to już albo ruda albo pompowtryski...
Boryszuk
13-02-2017, 18:39
W 1996 to W123 już nie robili
robin102
13-02-2017, 19:30
robin:
..........lub W190 to rozumiem. Był też świetny W123. .
dokładnie
Mercedes skończył się na Sphinx'ie.
Boryszuk
13-02-2017, 21:24
Mercedes skończył się na Sphinx'ie.
Już myślałem, że na 'Kill' em all'
Kup mlodej R129 z V8 i sztywnym dachem - juz nie traci na wartosci, tylko o "oryginala" trudno....
Takie moje marzenie....
robin102
14-02-2017, 09:21
Ona sobie sama kupuje. Kiedyś kupi starego merola.
robin102
15-02-2017, 17:55
ale cacuszko za cenę obiektywu starego :)
http://www.gieldaklasykow.pl/yugo-koral-1998-3100-pln-lodz/
Robin,
polecam starego Mercedesa W124, sam ma dwa :D - sedana 300D z automatem z 91 roku i kombi E250D z manualem z 94 roku.
Oba sprawują się super, jednak każdemu radzę wybrać tylko i wyłącznie wersję z automatyczną skrzynią biegów - komfort niesamowity.
Sedana dokupiłem 2 lata temu dla siebie, ale żona kiedyś wsiadła, pojeździła i już mi nie oddała - właśnie ze względu na automat.
A poza tym oba auta z klimatyzacją, ABS-em, poduszkami, elektrycznymi szybami. W obu zrobiona konserwacja i staram się je utrzymać w idealnym stanie mechanicznym.
Mam pytanie odbiegające od głównego nurtu mechanicznego.
Czym z lakieru usunąć zaschniętą żywicę?
Z szyby częściowo usunąłem ją mechanicznie, potem jakiś zajzajer.
Ale boję się użyć tej metody na lakierze.
Ktoś miał doświadczenie z tym tematem?
Zalezy jak duzo jest tej zywicy na jakies male kropeczki pomoc powinno glinkowanie a jak mocno wzarly sie w lakier to obawiam sie ze papier scierny okolo 1200 gadacji i polerowanie po fakcie, tylko to juz oddal bym do jakiegos porzadnego car detailing-u.
Sent from my iPhone using Tapatalk
Mam pytanie odbiegające od głównego nurtu mechanicznego.
Czym z lakieru usunąć zaschniętą żywicę?
Z szyby częściowo usunąłem ją mechanicznie, potem jakiś zajzajer.
Ale boję się użyć tej metody na lakierze.
Ktoś miał doświadczenie z tym tematem?
Ładnie schodzi terpentyną
https://www.leroymerlin.pl/farby-lakiery-i-kleje/rozpuszczalniki-rozcienczalniki/rozcienczalniki-rozpuszczalniki/rozcienczalnik-terpentyna-balsamiczna-0-5-l-dragon,p163449,l1163.html
Czyściłem swoje auto, jakoś mega łatwo nie idzie ale daje się usunąć do tego nie zostawia śladów i przebarwień.
...oddal bym do jakiegos porzadnego car detailing-u.
Ooooo... nie wiedziałem że tak to się nazywa, po wyszukaniu w wyszukiwarce okazało się że mam taki przybytek po drodze do pracy,
nie mają negatywnych opinii.
Kropek jest z pięć około 1 cm
Ładnie schodzi terpentyną
Próbowałem. Rzeczywiście bardzo powoli schodzi po kawałku, ale bałem się tego użyć na lakierze.
Szybsze efekty dawał środek do usuwania smoły, ale też było to czasochłonne.
Żywica niestety jest mocno zaschnięta.
Wykonam testy na lakierze w niewidocznym miejscu, jak spanikuję to udam się do car detailing-u
Dzięki.
robin102
17-02-2017, 11:18
Glinka do pielęgnacji lakieru wszystko bierze. Taka dziwna nazwa :)
http://allegro.pl/glinka-do-czyszczenia-lakieru-valetpro-yellow-100g-i5018344571.html
Potwierdzam słowa Roberta - glink i trochę wody z kroplą szamponu lub mydła. Zejdzie wszystko :)
Czym z lakieru usunąć zaschniętą żywicę?
Izopropanol. Czyści wszystko. A glinka to jednak materiał ścierny.
Izopropanol. Czyści wszystko.
Lakier też schodzi?
Przecież przed procesem glinkowania i tak trzeba użyć izopropanolu.
Lakier też schodzi?
Oczywiście sprawdzamy w mniej wrażliwym miejscu (wnętrze bagażnika np.) ale ja się jeszcze nie spotkałem z taką sytuacją. Z kilku samochodów zmywałem ślady po kilkunastoletnich naklejkach lub całoroczny zapas soku z lipy przyprażony słońcem i było git.
Ok dzięki za odpowiedź, przyda się przy czyszczeniu auta
spiritus
04-04-2017, 12:06
Fajne coś znalazłem na otomoto :D
Oryginalny lakier ferrari, skóra pierwsza klasa. Jak ktoś chce więcej to link podam na PW... ewentualnie niech sobie sam poszuka (cena 42k zł)
Jak myślicie... przerost formy nad treścią?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://img39.otomoto.pl/images_otomotopl/843829865_2_1080x720_fiat-126p-wyjatkowy-dodaj-zdjecia.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://img37.otomoto.pl/images_otomotopl/843829865_3_1080x720_fiat-126p-wyjatkowy-osobowe.jpg)
Jak silnik standardowy, to z pewnością.
spiritus
04-04-2017, 12:19
Jak silnik standardowy, to z pewnością.
Standardowe 650 cm^3 i 24 KM.
"silnik odrestaurowany dołożona turbina Kowalskiego orginał"
Rafał_Sz
04-04-2017, 12:49
Gdyby to był Abarth w starej budzie albo chociaż jakiś miły w odbiorze swap to spoko. A tak...
Np. :)
https://www.youtube.com/watch?v=aFoMrdO2a5Y
Albo
https://www.youtube.com/watch?v=j_ag9fmyMww
spiritus
04-04-2017, 12:56
Tu więcej zdjęć jak coś:
https://www.dropbox.com/sh/d41kc26rksjnigs/AAD1TPzxbbqPXTD4DNuM7Pnja?dl=0
Boryszuk
04-04-2017, 13:57
Borze, Elegant z chromami...
Taki potworek trochę.
Szczególnie w środku.
spiritus
26-04-2017, 19:39
Audi A3 z jakim silnikiem bedzie dobra do zagazowania?
Ma byc w miare ekonomiczne. Trasy to przewaznie miasto i raz na tydzien jakas dluzsza trasa (1000 - 1500 km).
1.8 T?
Chyba, ze macie jakies inne propozycje aut?
Przy kilku tysiącach miesięcznie, to raczej tylko diesel.
spiritus
26-04-2017, 19:58
No i to wlasnie boli...ekonomicznie.
Szkoda wlasnie, ze z gazem nie ma takiej zywotnosci.
Jak diesel to 1.9 tdi zapewne
robin102
26-04-2017, 20:06
Diesle też można zagazować, jak ktoś na serio dużo jeździ to się opłaca.
spiritus
26-04-2017, 20:07
Powaznie?
Jak to sie ma z wytrzymaloscia silnika i ogolnie kosztami montazu?
Jak diesel to 1.9 tdi zapewneA3 to Golf. Przepłacanie za inne logo, nie ma sensu. Znajdź sobie odpowiednią 5-tkę, 6-tkę z 1,9 (albo Octavię) i "będzie Pan zadowolony". Jeśli to ma być faktycznie auto do jeżdżenia, a nie wyglądania/lansowania, to nie ma się co szczypać.
spiritus
26-04-2017, 20:23
A od golfa (II) chce uciec :D
Bym sie wpakowal... Myslalem, ze to calkiem inna sprawa.
Octavia tez fajna sprawa. Tylko za 12-13k kupi jakas zadbana II?....ewentualnie dosc mloda I. Rocznik tak 2001-2006.
robin102
26-04-2017, 20:38
Powaznie?
Jak to sie ma z wytrzymaloscia silnika i ogolnie kosztami montazu?
Podobno dobrze znosi tyle, że ten gaz to tylko jakaś cześć mieszanki. Nie pamiętam 30-40% chyba.
Kolega który serwisował kasy fiskalne i robił rocznie 80 tys km takim jeździł i chwalił.
- - - - kolejny post - - - - - -
A od golfa (II) chce uciec :D
Bym sie wpakowal... Myslalem, ze to calkiem inna sprawa.
Octavia tez fajna sprawa. Tylko za 12-13k kupi jakas zadbana II?....ewentualnie dosc mloda I. Rocznik tak 2001-2006.
to też Golf w biedniejszej wersji :D
robin102 gazowanie diesla jest oplacalne chyba tylko w ciezarowkach z tego co mi wiadomo bo w aucie osobowym ciezko bedzie zeby sie nam koszta na paliwie zwrocily ;)
Sent from my Redmi Note 4 using Tapatalk
spiritus
26-04-2017, 22:35
Czytalem wlasnie na jakiejs stronce czy forum, ze zagazowanie diesla w sposob dwupaliwowy (30% ON) zwraca sie dopiero po przejechaniu ok 80-90k. W dlugich trasach nawet znacznie pozniej.
robin102
26-04-2017, 22:42
@robin102 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) gazowanie diesla jest oplacalne chyba tylko w ciezarowkach z tego co mi wiadomo bo w aucie osobowym ciezko bedzie zeby sie nam koszta na paliwie zwrocily ;)
Sent from my Redmi Note 4 using Tapatalk
Osobówki diesla też gazują. Człowiek z rodziny pracuje w firmie produkującej i instalującej instalacje nawet przyzwoite. Firma AC. Ludzie gazują osobowe z dużymi silnikami diesla, bo takie są, a nie pierdki w stylu mojego Focusa 1,8 diesel TDCi
Na przykład mam znajomego który ma opancerzonego Merola z roku 1996 :) ważącego prawie 4 tony, a silnik w nim ma kilka litrów i też diesel nie wiedzieć czemu :)
spiritus
27-04-2017, 15:42
A co powiecie odnosnie corolli z 2004 2.0 D4D 115KM?
Koszt 11k. Przebieg 300k..oryginalny.
Niby stan bdb.
Rafał_Sz
27-04-2017, 17:30
Jak to jest zwykłe D4D to lecą tylko turbiny, jeśli to jest D-CAT to omijaj z daleka. Test wtryskiwaczy przed zakupem w obu wersjach jest obowiązkowy, bo w przypadku wymiany jest lekkie zdziwko przy kasie, a niestety wtryski w D4D padają.
spiritus
27-04-2017, 18:24
Zwykle D4D.
Jaki moze byc koszt badania oraz zakup wtryskow?
Cos jeszcze warto wiedziec o tym aucie?
"Wszystkie wymiany robione na bieżąco. Częsci z dobrej jakości. Wymienione koło 2-masowe oraz sprzęgło (ok 15tyś km temu) Rozrząd (ok.5 tyś. km temu), amortyzatory, tarcze i klocki."
Poszukaj 1.4 d4d, pancerne silniki (łańcuch i brak dwumasy).
spiritus
28-04-2017, 14:09
A na jaka korzysc/niekorzysc wplywa dwumasa?
1.4 nie bedzie za maly na gorki?
Moja 25 letnia 520i 12 rok na gazie, ok 1mln przebiegu i pali na zawołanie.
Nikonozaur
28-04-2017, 22:12
Moja 25 letnia [...]
Właśnie dlatego, teraz już takich nie robią.
spiritus
28-04-2017, 22:19
BMW nie chcę :P
Jedyne co mi się podoba obecnie ma ok 50 lat :)
Czyli jest droższe niż nowe :D
spiritus
01-05-2017, 17:41
Noo niestety :/
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://i.ytimg.com/vi/3pQdWkDwbMY/maxresdefault.jpg)
Jest śliczna, ale wolałbym równie zadbaną 840, a z obecnych i8 :D
spiritus
01-05-2017, 20:20
Ja tam samochodów BMW nie trawię (z powyższym wyjątkiem). Jedynie co z tej stajni to motocykle :D
Masz jakiś konkretny powód?
spiritus
01-05-2017, 21:19
Nie podobają mi się jakoś tak szczególnie. Może bym jeszcze znalazł kilka modeli ale tych starszych.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.