PDA

Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 [44] 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79

mbodniak
09-11-2014, 11:14
Nagrywaj onboardy. :mrgreen:

Kamera zakupiona, obowiązkowo wręcz :)

spiritus
11-11-2014, 19:54
Jaki polecacie motocykl na początek o pojemności 125ccm?
Nie jeździłem jeszcze na żadnym motocyklu. Raz na skuterze i raz na rowerze z silnikiem.
Co myślicie o tym Junaku 123 lub 121? Szukam coś w stylu cruiser/chopper.

!AGresT
11-11-2014, 20:00
Szukam coś w stylu cruiser/chopper.

Honda Shadow 125. Tyle ze teraz 125. tak poszły w cenie, że bardziej opłaca się zrobić prawko A i kupić coś normalnego. Wszyscy się rzucili na 125 i jest masakra cenowa.

spiritus
11-11-2014, 20:08
Honda Shadow 125. Tyle ze teraz 125. tak poszły w cenie, że bardziej opłaca się zrobić prawko A i kupić coś normalnego. Wszyscy się rzucili na 125 i jest masakra cenowa.

Nie mam jeszcze lat na A ;)

Fajna ta honda ale droga ;/

Czornyj
11-11-2014, 20:20
Kupiłem synowi nowy skuter (też nie miał jeszcze lat na A) i rozplaskał go (a przy okazji pół siakiegoś Peugeota) po tygodniu :mrgreen: Nie chcę*przytruwać, ale potrenuj trochę, bo pójdziesz w koszty ;)

spiritus
11-11-2014, 20:33
Kupiłem synowi nowy skuter (też nie miał jeszcze lat na A) i rozplaskał go (a przy okazji pół siakiegoś Peugeota) po tygodniu :mrgreen: Nie chcę*przytruwać, ale potrenuj trochę, bo pójdziesz w koszty ;)

Ja na drodze nie szaleję ;) Z resztą u mnie nie ma dużego ruchu na drodze.
To co lepiej simsona na początek?

kjakub
11-11-2014, 20:35
Nie mam jeszcze lat na A ;)

Fajna ta honda ale droga ;/
To taniej kupisz Hondę Rebel 125 - wprawdzie to nie silnik V2, ale jest bardziej chopperowa niż cruiserowa i mimo tego bardzo fajna, no i w końcu to Honda ;-) Nawet jak byś musiał trochę przy niej zrobić, to i tak przejedzie więcej niż nowy chiński wyrób sprzedawany pod marką Romet.

Czornyj
11-11-2014, 20:52
Ja na drodze nie szaleję ;) Z resztą u mnie nie ma dużego ruchu na drodze.
To co lepiej simsona na początek?

Syn nawet nie miał czym poszaleć (50ccm), ale przez nieuwagę wjechał jakiejś babinie pod Puga i załatwił oba bolidy na cacy - dzięki dziedzicznie wrodzonej nieśmiertelności sam miał tylko lekko podrapany tyłek, natomiast w efekcie stracił cały przypał na moto ;)

Czuj się*ostrzeżony, brak skilla bywa kosztowny :lol:

velaskez
11-11-2014, 20:56
Czornyj...eee...MASZ SYNA?! :mrgreen: i to takiego co może wejść na motor?! Nie wiem czemu, ale wyobrażałem sobie Ciebie jako wyluzowanego 30 latka :mrgreen:

Czornyj
11-11-2014, 21:03
To w miarę dobrze sobie wyobrażałeś, jestem wyluzowanym 38-o latkiem, który przypadkiem ma 17-letniego syna ;)

spiritus
11-11-2014, 21:20
To w miarę dobrze sobie wyobrażałeś, jestem wyluzowanym 38-o latkiem, który przypadkiem ma 17-letniego syna ;)

Ja mam 21 z czego 3. lata za kółkiem bez żadnej kolizji ;)
U mnie jeszcze się nie przytrafiło (na szczęście) abym czegoś nie zauważył :P

Czornyj
11-11-2014, 21:27
Jeżuś - to ile teraz trzeba mieć lat na A? :mrgreen:

spiritus
11-11-2014, 21:31
Jeżuś - to ile teraz trzeba mieć lat na A? :mrgreen:

Nieszczęsne 24 :P
Można szybciej ale to bym musiał robić na A1, rok przejeździć i dopiero na A.
W tym czasie odkąd to zmienili weszła ustawa o tych 125. jeżeli ma się katB 3. lata. Postanowiłem sobie takim jeździć i jak będę potrzebował coś większego to dopiero wtedy robię na A.

EDIT:
Zmiana kategorii wiekowych weszła akurat 2. lata później po tym jak zdałem na B. Miałem robić rok później ale to była matura i musiałem uzbieraną kasę wydać na korki z matmy :/

!AGresT
12-11-2014, 13:49
To w miarę dobrze sobie wyobrażałeś, jestem wyluzowanym 38-o latkiem, który przypadkiem ma 17-letniego syna ;)

Przypadkiem?

Boryszuk
12-11-2014, 17:38
Przypadkiem?

38-17=21. Przypadkiem.

.:Gerard:.
12-11-2014, 17:40
38-17=21. Przypadkiem.

a ciąża
20 :-)

spiritus
12-11-2014, 18:25
38-17=21. Przypadkiem.

Czemu przypadkiem? :)
Znam panienki co wychodziły za mąż w wieku 18-19 i facetów (noo dobra...przypadkiem :D)

Czornyj
12-11-2014, 18:26
i facetów (noo dobra...przypadkiem :D)

Bardzo przytomnie się zreflekciłeś :D

Strus
13-11-2014, 15:04
Panowie, ma ktoś może sprawdzone LEDy z opraawami do podświetlenia panelu nawiewu i innych takich w aucie ? Spaliło mi się kilka żaróweczek a cena w ASO to jakaś paranoja. Stąd pomysł na LEDy

!AGresT
13-11-2014, 15:11
A to nie są uniwersalne żaróweczki?
Ja w którymś aucie wymieniałem spalone i kupowałem normalnie w motoryzacyjnym za jakieś grosze.

kondziu
13-11-2014, 15:49
Witam od dawna chciałbym wzmocnić moje TDI 105km BKC w Passacie może ktoś podpowie co i jak.

pinio
13-11-2014, 15:49
Spaliło mi się kilka żaróweczek a cena w ASO to jakaś paranoja
Może podali koszt z usługą wymiany. Pewnie z pół samochodu trzeba rozkręcić.

Strus
13-11-2014, 18:52
Nie, koszt jednej żarówki do panelu climatronica to 45zł; podobnie się sprawa ma z włącznikami świateł.

A wystarczy odkręcić w sumie 9 śrubek, wyjąć panele, wyjąć żarówki razem z oprawami. z tym że o usługę już nie pytałem bo chyba ze dwiesta :)

Rafał_Sz
13-11-2014, 18:54
Witam od dawna chciałbym wzmocnić moje TDI 105km BKC w Passacie może ktoś podpowie co i jak.

Jedź do chłopaków z linku poniżej i zapomnij o wszelkich wynalazkach z Allegro.

http://unitronic.pl

Strus
13-11-2014, 19:06
kondziu, jak nie straszna Ci wycieczka do Łodzi to zapewne zorganizuję Ci podniesienie mocy za ponad połowę tego co zapłacisz w Wawie. Tylko trzeba by się spieszyć bo niedługo cena pójdzie drastycznie w górę

MstrG
13-11-2014, 19:11
Nie, koszt jednej żarówki do panelu climatronica to 45zł; podobnie się sprawa ma z włącznikami świateł.

A wystarczy odkręcić w sumie 9 śrubek, wyjąć panele, wyjąć żarówki razem z oprawami. z tym że o usługę już nie pytałem bo chyba ze dwiesta :)

Bardzo możliwe, że w ASO mają żaróweczki wraz z oprawkami, może uda Ci się to jakoś rozczłonkować i dostać sama żaróweczkę. Poszukaj też na forum v40: http://www.v40.pl/printview.php?t=5251&start=0&sid=1e3e05884a2f86b8c6903d0afb8033ea

Strus
13-11-2014, 19:27
Na v40 byłem zarejestrowany jeszcze zanim v40 miałem :) i Nie jestem jedyny który z tym walczy chcąc pominąć ASO. A że lewe ręce 2 mam to sam się za paski ledowe nie wezmę. Stąd pytam też tu czy może ktoś trafił na godne zaufania LEDy i najchętniej właśnie z oprawkami bo mi jedną wcięło :(

Onsajt
16-11-2014, 00:59
Nie, koszt jednej żarówki do panelu climatronica to 45zł; podobnie się sprawa ma z włącznikami świateł.

A wystarczy odkręcić w sumie 9 śrubek, wyjąć panele, wyjąć żarówki razem z oprawami. z tym że o usługę już nie pytałem bo chyba ze dwiesta :)

Nigdy nie kupuje się samochodów, których nie można normalnie serwisować - bez szwagrów, szrotów i kilku magików w Polsce, którzy się na tym znają - przynajmniej w/g internetu.
Chyba, że posiadanie samochodu traktuje się jak hobby.

Czornyj
16-11-2014, 01:00
Nigdy nie kupuje się samochodów, których nie można normalnie serwisować - bez szwagrów, szrotów i kilku magików w Polsce, którzy się na tym znają - przynajmniej w/g internetu.
Chyba, że posiadanie samochodu traktuje się jak hobby.

Znaczy nigdy nie kupisz już*nowego samochodu :lol:

Czornyj
16-11-2014, 02:28
Trend jest taki, że w samochodach wymiana czegokolwiek staje się*coraz większym problemem, ja np. nie byłem w stanie wyciągnąć głupiego akumulatora by go podładować, a dwóch mechaników szarpało się*z nim z pół godziny. Być może ktoś nie kupiłby samochodu, w którym trudno wymienić akumulator - ja go kupiłem bo ma mocnego kaszlaka pod maską i jest w kolorze Maranello Rosso, a - jak słusznie podkreśla kolega Shaolin - czerwony jest najszybszy. W pijanym widzie nie przyszło by mi do głowy, by sprawdzać jak łatwo wyciąga się akumulator, o złowrogich zagrożeniach ze strony żarówek nie wspominając...

Pasek B6 w najgorszym wypadku nie ma nawet 10ciu lat, a przy okazji wirusowania można choćby podczas hamowania wyczaić, że z silnikiem jest coś*nie teges - nasz nieroztropny kolega od żarówek dowiedział się np., że ma zmieloną szuszarkę...

freefly
16-11-2014, 02:32
Nie lepiej przeznaczyć czas na coś bardziej sensownego niż dzielenie się z internetem kalendarzowymi mądrościami?

Oczywiście, że możnaj. Np.:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pics.tinypic.pl/i/00597/be2ypi0spu2y.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images.tinypic.pl/i/00597/y8hdiqigrsoa.jpg)

Przyszedł na nią czas, więc trzeba było z tym coś zrobić. Turbina działa normalnie, ale po sprawdzeniu czujnikiem zegarowym luzu wału turbiny okazało się, że przekroczyła limit producenta. Regeneracja na zestawie naprawczym brytyjskiej firmy Melett (żaden chiński chłam, produkcja na wyspach). Drogo trochę, ale coś za coś.
Czas , to 1,5 godziny + 1 godzina na demontaż (upierdliwy - ukręcone dwie szpilki z trzech na kolektorze).
Rebuild kit przysłali w piątek z Melett Polska z Bydgoszczy. Dzisiaj turbochargera wymontowałem z auta, rozebrałem, pomyłem, poczyściłem, złożyłem na nowych częściach. W poniedziałek rano oddam do wyważenia, a popołudniu włożę na miejsce w moim ulubionym starym Isuzu Trooperze. Turbina to IHI RHF5 VIDS.
Można? Można.

EDYTA:
P.S. Nie mam klucza dynamometrycznego, żeby dokręcić z odpowiednim momentem (11 Nm) nakrętki koła kompresji, więc tą czynność zrobią w zakładzie usługowym.

kondziu
16-11-2014, 03:26
Ale to jest laleczka którą sam wyprowadziłem z salonu nie ma jeszcze 100t/km, robię co mogę by jej nie sprzedać.

Ps. Nawet klocki ma fabryczne chociaż z przyzwyczajenia od aut na F kupiłem dwa komplety na wymianę:p i leżą.

mbodniak
16-11-2014, 18:01
To wszystko jest po to żeby po zakupie nie rozwiązywać się z marką tylko wydawać nadal kasę. Handel i tyle, ja tutaj nic nadzwyczajnego nie widzę. Z technicznego punktu widzenia to W123 był majstersztykiem wytrzymałości, ale kompletną klapą jeśli chodzi o handel. Sprzedał się i tyle swoich klientów mercedes widział. Jednak z biegiem lat to zapracowało na markę. Wtedy można było sobie na taki ruch pozwolić, nawet jeśli nie był planowany. W dzisiejszych czasach firma już by nie istniała. Nie ma auta idealnego niestety. Zawsze coś będzie w ulubieńcu nawet zawadzać.

Zakładanie że pasek w TeDeIku musi być szrotem to trochę średni pomysł, bo zdarzają się zadbane wózki. Jak bym zapytał jak zwiększyć moc w jeszcze starszym aucie to już bym był chyba posądzony o czary, bo idąc tym tokiem to auto nie powinno jeździć.

ku6i
16-11-2014, 18:56
To wszystko jest po to żeby po zakupie nie rozwiązywać się z marką tylko wydawać nadal kasę. Handel i tyle, ja tutaj nic nadzwyczajnego nie widzę. Z technicznego punktu widzenia to W123 był majstersztykiem wytrzymałości, ale kompletną klapą jeśli chodzi o handel. Sprzedał się i tyle swoich klientów mercedes widział. Jednak z biegiem lat to zapracowało na markę. Wtedy można było sobie na taki ruch pozwolić, nawet jeśli nie był planowany. W dzisiejszych czasach firma już by nie istniała.

Jesteś pewny?
http://www.zlomnik.pl/index.php/2014/02/05/mercedes-zbankrutowal-dekonstrukcja-mitu/

mbodniak
17-11-2014, 01:27
Nie skupiaj się na samej "beczce", a tym co było nieco później. Nie ma tutaj danych dotyczących zysków z serwisowania tych samochodów - bo ich po prostu nie było. Może nieco przesadziłem i zbyt dosadnie napisałem, bo faktycznie z danych wynika że szedł jak ciepłe bułeczki, ale oglądałem jakiś czas temu program i wypowiadali się pracownicy mercedesa że po jakimś czasie nie było po prostu tak kolorowo.

velaskez
17-11-2014, 13:25
Witam od dawna chciałbym wzmocnić moje TDI 105km BKC w Passacie może ktoś podpowie co i jak.

A ile chcesz mieć? 120, 150, 200 czy 300KM? I czy liczysz się z tym, że przy 300KM silnik wypluje tłoki przez maskę dość szybko?

l31BKBuTT8M

wilk325
17-11-2014, 19:43
No ma być mocniejszy - jak najwięcej za jak najmniejsze pieniądze.
Reszta podzespołów zapewne już zweryfikowana/wymieniona pod kątem większej mocy.

Albo ja czytać nie umiem,
albo Ty źle interpretujesz i do tego złośliwie. Jeżeli nie masz konkretnych porad to proszę zostaw "takie" dla siebie.
Wątek przeczyszczę; ale nie mam ochoty tego robić więcej.

Onsajt
17-11-2014, 20:57
Albo ja czytać nie umiem,
albo Ty źle interpretujesz i do tego złośliwie. Jeżeli nie masz konkretnych porad to proszę zostaw "takie" dla siebie.
Wątek przeczyszczę; ale nie mam ochoty tego robić więcej.

Faktycznie - nie mam konkretnych porad jak 90% tu, ale ok, moje można wywalić.
Zawsze kibicuję na drodze samochodom ze zwiększoną w garażu mocą po taniości - jest bezpieczniej bo szybciej mnie wyprzedzają.
Jak trzeba to tez ban może być.

kondziu
17-11-2014, 21:04
A ile chcesz mieć? 120, 150, 200 czy 300KM? I czy liczysz się z tym, że przy 300KM silnik wypluje tłoki przez maskę dość szybko?

l31BKBuTT8M


Szukam porady co i jak, ale marzył bym mieć coś ok 130-140km.

Majek
17-11-2014, 21:32
Pojedź do nich. Podobno są nieźli: http://www.kreatormocy.pl/

EDIT:
http://www.kreatormocy.pl/portfolioentry/vw-passat-b6-1-9-tdi-105-km-uk-podniesienie-mocy/

velaskez
18-11-2014, 00:36
Faktycznie - nie mam konkretnych porad jak 90% tu, ale ok, moje można wywalić.
Zawsze kibicuję na drodze samochodom ze zwiększoną w garażu mocą po taniości - jest bezpieczniej bo szybciej mnie wyprzedzają.


Nie dramatyzuj. Mowa o 20-30KM. Popatrz na aktualną ofertę np. VW. Myślisz, że Passat B7 w wersji 102KM i w wersji 200KM ma inne hamulce? :mrgreen: Otóż nie. Co innego wersja R36/R/GTI, ale te podstawowe mają z generalnie to samo.
Rozważamy B5, najmocniejsze 1.9TDI miało wtedy 130KM. Czyli wszystko w normie. Gdyby kolega chciał mieć 200-250 kucyków, już lekko sugerowałbym zmiany też poza silnikiem.


Szukam porady co i jak, ale marzył bym mieć coś ok 130-140km.

W tej sytuacji najlepiej zrobisz jak pojedziesz do warsztatu, który to robi. Ale nie do Pana Mietka co nie ma nawet jak zmierzyć tego co zmienił. Musi być hamownia, porządne strojenie, sonda w wydech w celu zminimalizowania dymienia etc. W podpinane chipboxy, gotowe programy z allegro etc. się nie baw. Jeśli pokażą Ci cennik i uznasz, że za dużo chcą od Ciebie - znaczy że po prostu nie warto. I tak jak koledzy radzą, poszukaj też w Łodzi ;) Blisko masz, może się okazać że cena strojenia+paliwa na dojazd+biletu na pociąg będzie niższa niż w stolycy :mrgreen:

Rossi_PL
21-11-2014, 17:51
Panowie, potrzebuję Waszej rady, Waszych opinii:-) Biorę na tapetę kompaktowe kombiki: Kia Ceed FL, Hyundai I30, Renault Megane III, Ford Focus IIFL i jeden wyjątek nie-kombii: Lancer sportback lub sedan.. Mowa tu o rocznikach 2008-2011 w zależności od "okazji" i dostępności. Jakie są Wasze doświadczenia z tymi autami? Niedawno tutaj jeden z szanownych forunowiczów dość dobrze i konkretnie wypowiadał się o Megane III i nie powiem, stoi on u mnie dość wysoko;-) Ze względu na kapryśny kręgosłup oczekuję przede wszystkim wygodnego siedzenia, pozycji za kierownicą-podłokietnik musi być (piszę bo zauważyłem, że często go nie ma w ogłoszeniowych focusach). Obecnie jeżdżę Golf4 TDI i nie narzekam (spalanie, przyśpieszenie) jednak moje przebiegi roczne obecnie spadły do 9-10tyś więc teraz mówimy wyłącznie o czystokrwistej benzynie. Spadek dynamiki jazdy będzie oczywisty jeżeli mówimy o wolnossących benzynach 1.5-1.6-1.8 itd., jestem tego świadomy.

Onsajt
21-11-2014, 21:48
Jeździłem osobiście z tych powyżej tylko lancerem "w benzynie" - jak piszą fachowcy.
Fajny z zewnątrz, w środku gorzej (dla mnie ok bo w tej klasie nie szukam luksusów), dość twardy/mało komfortowy (choć ile ludzi tyle opinii), z pewnością nie był ekonomiczny i tani w serwisie - piszę o spalaniu (oczywiście nie żadne EVO) i obowiązkowych przeglądach (wtedy nie wymagał jakiś napraw).
Z pewnością nie robi takiego wrażenia w Polsce jak VW golf lub styrane Audi A3 więc samochód dla świadomych, nie wiem też jak z "pokątnymi" naprawami - czy pan Janusz, który zna się na TDI bez problemu to naprawi.

Rossi_PL
22-11-2014, 01:34
Jeździłem osobiście z tych powyżej tylko lancerem "w benzynie" - jak piszą fachowcy.
Fajny z zewnątrz, w środku gorzej (dla mnie ok bo w tej klasie nie szukam luksusów), dość twardy/mało komfortowy (choć ile ludzi tyle opinii), z pewnością nie był ekonomiczny i tani w serwisie - piszę o spalaniu (oczywiście nie żadne EVO) i obowiązkowych przeglądach (wtedy nie wymagał jakiś napraw).
Z pewnością nie robi takiego wrażenia w Polsce jak VW golf lub styrane Audi A3 więc samochód dla świadomych, nie wiem też jak z "pokątnymi" naprawami - czy pan Janusz, który zna się na TDI bez problemu to naprawi.
@
Dzięki za opinię! Lancer to u mnie #1 za wygląd;-)Bardzo przypadł mi do gustu mało praktyczny sedan;-) Z forum mitsumaniaków doczytałem trochę marudzeń na powłokę lakierniczą i dziwną przypadłość z problematycznym odpalaniem auta. Plus to prawie same krajowe w ogłoszeniach i same benzyniaki;-)Może w weekend gdzieś uda mi się posadzić w nim tyłeczek.

sote
22-11-2014, 11:41
Miałem okazję przejechać się Lancera ale w dizlu i w budzie 5d.
Jechalo się bardzo fajnie, ale dość twardo. Sedan mi się bardziej podoba :) daj znać jak wrażenia po przejażdżce.

coach_lodz
24-11-2014, 10:21
ja kupiłem ostatnio Lancera 1,8 Sportback z 2008r. No to tak... zawias jest dość sztywny ale ja mam wersję ze sportowym zawieszeniem na felach 18" to czuję wszystko na naszych drogach... w środku japońska prostota, ale jest ok... co kto lubi... pali jak smok... zwłaszcza, że lubi być mocno pociśnięty i pomimo 140 koników nie zbiera się jakoś strasznie szybko (chyba jest dość ciężki), trzeba kręcić wysoko to wtedy idzie konkretnie...no ale to benzyna więc tak ma być... natomiast za swoją cenę oferuje bardzo fajne wyposażenie... aha ma bardzo mały bagażnik...

Jest jeszcze forum mitsufan... więcej osób z Łodzi i okolic...

manfred
24-11-2014, 10:39
Potrzebuję opini osoby która zna się na amortyzatorach. Padły mi z tyłu w Toyota corolla E11. Nie chce zbytnio wydawać kasy mam nadzieje że te które wypatrzyłem chwile wytrzymają w mojej starej toyotce. Gdyby jednak ktoś coś polecił innego a zdecydowanie lepszego byłbym niezmiernie wdzięczny. Tu link do tych co znalazłem
http://allegro.pl/amortyzatory-toyota-corolla-e11-1997-przod-gh-i4748494559.html

Rafał_Sz
24-11-2014, 10:55
Nawet do ręki bym tego nie wziął. Kup coś normalnego (Sachs, KYB), pamiętaj jeszcze o odbojach i osłonach.

manfred
24-11-2014, 10:59
W takim razie chyba kupię te
http://allegro.pl/amortyzatory-tyl-toyota-corolla-e11-kayaba-gazowe-i4778999663.html
Odboje i osłony nie wiem o czym piszesz dla mnie auto czarna magia. Ale zapytam sprzedawcę co i jak. Zerkniesz jeszcze na to ?

Rafał_Sz
24-11-2014, 11:10
O, to już zupełnie coś innego. Odboje to takie bezpieczniki-ograniczniki dla amortyzatorów, musisz to dokupić podobnie jak osłony (jeśli nie ma ich w komplecie).

Onsajt
24-11-2014, 11:11
ja kupiłem ostatnio Lancera 1,8 Sportback z 2008r. No to tak... zawias jest dość sztywny ale ja mam wersję ze sportowym zawieszeniem na felach 18" to czuję wszystko na naszych drogach... w środku japońska prostota, ale jest ok... co kto lubi... pali jak smok... zwłaszcza, że lubi być mocno pociśnięty i pomimo 140 koników nie zbiera się jakoś strasznie szybko (chyba jest dość ciężki), trzeba kręcić wysoko to wtedy idzie konkretnie...no ale to benzyna więc tak ma być... natomiast za swoją cenę oferuje bardzo fajne wyposażenie... aha ma bardzo mały bagażnik...

Jest jeszcze forum mitsufan... więcej osób z Łodzi i okolic...

Potwierdzam, nie czuć było 140KM w ogóle, trzeba go kręcić mocno, ale wtedy spali konkretnie.
Ale to benzyna japońska - w hondach jest to samo.

prz3mo
24-11-2014, 15:49
Mam ufo z 1.8 (140KM) i pali zdecydowanie mniej niż Lancer z podobnym silnikiem. A wiem to stąd, bo mój znajomy ma takiego Lancera. Podobną za to mamy jakość lakieru, rysuje się od pędu powietrza i patrzenia na niego... ;)
Ale i tak nie zamienilbym Civica na nic innego.

Onsajt
24-11-2014, 16:55
Mam ufo z 1.8 (140KM) i pali zdecydowanie mniej niż Lancer z podobnym silnikiem. A wiem to stąd, bo mój znajomy ma takiego Lancera. Podobną za to mamy jakość lakieru, rysuje się od pędu powietrza i patrzenia na niego... ;)
Ale i tak nie zamienilbym Civica na nic innego.

Jazz ma to samo z lakierem...
Tragedia ogólnie
Ale to jedyna jego wada.
I chodziło mi o kręcenie, a nie spalanie gdy porównałem do hondy:)

coach_lodz
25-11-2014, 08:06
ale ufo jest 2x mniejsze od lancera... to nic dziwnego, że pali mniej :)

prz3mo
25-11-2014, 12:00
ale ufo jest 2x mniejsze od lancera... to nic dziwnego, że pali mniej :)

Chyba coś Ci się pomyliło :)

sote
25-11-2014, 12:47
ale ufo jest 2x mniejsze od lancera... to nic dziwnego, że pali mniej :)

?
Ufo ma w środku tyle samo miejsca co lacer i do tego bagażnik a nie schowek na torebke ;)

coach_lodz
25-11-2014, 15:11
no jest krótszy i niższy... czyli mniejszy :P

no z tym bagażnikiem to fakt... przesiadłem się z focusa kombi i jest maleńko miejsca :D ale spox i tak mi się bardziej podoba :)

Rafał_Sz
25-11-2014, 15:19
Mały (ale byk!) nawywijał dzisiaj w mojej wiosce:

http://www.jelonka.com/news,single,init,article,54953

prz3mo
25-11-2014, 15:53
no jest krótszy i niższy... czyli mniejszy :P

no z tym bagażnikiem to fakt... przesiadłem się z focusa kombi i jest maleńko miejsca :D ale spox i tak mi się bardziej podoba :)

Ufo pozornie jest małe. Bagażnik ja na ten segment jest bardzo duży. Myk polega na tym, że zbiornik paliwa został przesunięty pod przednie fotele.
Poza tym jest fajny patent Hondy w postaci "magic seats".

Onsajt
25-11-2014, 16:52
Ufo pozornie jest małe. Bagażnik ja na ten segment jest bardzo duży. Myk polega na tym, że zbiornik paliwa został przesunięty pod przednie fotele.
Poza tym jest fajny patent Hondy w postaci "magic seats".

W jazzie też mają ten patent - idealny na dłuższe wypady zwłaszcza przy rodzinie 2+1 lub jak chcesz kupić kwiaty doniczkowe.

coach_lodz
26-11-2014, 08:21
no oblookałem, to magic seats fajny patent :)

Nikonozaur
27-11-2014, 21:59
Gadają ostatnio o lecących na łeb na szyję cenach ropy, co ma ponoć przełożenie na ceny paliw na naszych stacjach. Piszę "ponoć", bo u mnie jest to jakoś to mało widoczne. Orlen i Statoil, które mam w promieniu 200m "kuszą" cenami w okolicach 5,20 - 5,25. Sądziłem, że ma na to wpływ centrum handlowe, które tłumnie odwiedzają Niemcy. (W sumie nie mają wyjścia, w okolicznych wsiach po ichniej stronie granicy sklepy i stacje paliw wybite są do nogi.) Działając w tych samych warunkach stacja przy Auchanie oferuje 95 i ON po 4,85. Auchan zaopatruje się najprawdopodobniej w Orlenie.... Wiem, że jadą z małej marży jednak różnica jest potężna. W każdym razie szczecińskie ceny oscylują w granicach 5 zł za litr nieznacznie tę wartość przekraczając. Jaka jest aktualna cena paliw w Waszych miastach?

marki
27-11-2014, 22:11
Na śląsku (Piekary, Bytom, Katowice) wszędzie ON i PB95 poniżej 5tki, koło 4,90zł.

Tom01
27-11-2014, 22:12
Jaka jest aktualna cena paliw w Waszych miastach?

W Białymstoku w Auchan 95 - 4,85, ON - 4,75. Rekord świata w Mężeninie, taka wiocha po drodze do W-wy, ON - 4,69.

Onsajt
27-11-2014, 22:29
Gadają ostatnio o lecących na łeb na szyję cenach ropy, co ma ponoć przełożenie na ceny paliw na naszych stacjach. Piszę "ponoć", bo u mnie jest to jakoś to mało widoczne. Orlen i Statoil, które mam w promieniu 200m "kuszą" cenami w okolicach 5,20 - 5,25. Sądziłem, że ma na to wpływ centrum handlowe, które tłumnie odwiedzają Niemcy. (W sumie nie mają wyjścia, w okolicznych wsiach po ichniej stronie granicy sklepy i stacje paliw wybite są do nogi.) Działając w tych samych warunkach stacja przy Auchanie oferuje 95 i ON po 4,85. Auchan zaopatruje się najprawdopodobniej w Orlenie.... Wiem, że jadą z małej marży jednak różnica jest potężna. W każdym razie szczecińskie ceny oscylują w granicach 5 zł za litr nieznacznie tę wartość przekraczając. Jaka jest aktualna cena paliw w Waszych miastach?

4,74 za PB95 widziałem w Gdyni na takiej samoobsługowej.

Majek
27-11-2014, 22:34
Jak ostatnio tankowałem na BP to ON było chyba po 4.67, a ON Ultimate po 4.89

Nikonozaur
27-11-2014, 23:01
W Białymstoku w Auchan 95 - 4,85, ON - 4,75. Rekord świata w Mężeninie, taka wiocha po drodze do W-wy, ON - 4,69.
Na rekord zapowiada się cena na stacji Auchana w Rumii - 4,67 PLN za litr 95 i ON. Oni nawet 98 oferują poniżej piątki! KLIK (http://www.auchan.pl/auchan-rumia/o-sklepie) :shock:

Rafał_Sz
27-11-2014, 23:05
OPEK nie zmniejszy wydobycia, ceny będą dalej spadać. :)

coach_lodz
28-11-2014, 08:36
W Łodzi 95 w okolicach 4,80-85 na Lukoilu

jarek76
28-11-2014, 09:07
We Wrocławiu 95 widziałem już za 4,75zł, ON podobnie

stock
28-11-2014, 09:09
lukoil wrocław - 4.74zł. 95

blaise1973
28-11-2014, 09:19
Jazz ma to samo z lakierem...
Tragedia ogólnie


Miałem Jazza kilka dobrych lat i nie wiem, skąd ta opinia o jego lakierze. W moim egzemplarzu lakier przegrał dopiero starcie z niezabezpieczoną kierownicą roweru jednego z moich synów. Chyba że miałeś ten podstawowy, a nie metaliczny.

login_87
28-11-2014, 09:20
Bielsko-Biała Tesco 95- 4,87 ON-4,77

Onsajt
28-11-2014, 11:17
Miałem Jazza kilka dobrych lat i nie wiem, skąd ta opinia o jego lakierze. W moim egzemplarzu lakier przegrał dopiero starcie z niezabezpieczoną kierownicą roweru jednego z moich synów. Chyba że miałeś ten podstawowy, a nie metaliczny.

Może miałeś tego pierwszego?
Ja mam ten nowszy i może dlatego.
Nie wiem.. piszę jak jest.

Majek
28-11-2014, 12:13
Miałem Jazza kilka dobrych lat i nie wiem, skąd ta opinia o jego lakierze. W moim egzemplarzu lakier przegrał dopiero starcie z niezabezpieczoną kierownicą roweru jednego z moich synów. Chyba że miałeś ten podstawowy, a nie metaliczny.
Kiedyś, te pierwsze Jazzy były produkowane w Japonii. Z nimi nie było żadnego problemu. W rodzinie takiego mieliśmy, sporo nim jeździłem, nic się nie działo. Później samochód sprzedaliśy, ale został wśród "swoich", widzę go codziennie i z tego, co wiem, nadal wszystko cacy. A ma już z 10 lat. Później produkcję tego samego modelu przeniesiono do GB i od tego momentu zaczęły się problemy z jakością.

Nikonozaur
28-11-2014, 13:23
"Mojemu" Orlenowi rura zmiękła i mają dziś cenę 5,07 za 95 i ON. Co i tak jest grubo powyżej Waszych meldunków.

elanek
28-11-2014, 13:27
Wtorek, 25.11.2014, Lukoil na Zakopiańskiej, Kraków - 4,71 lub 4,74...

velaskez
28-11-2014, 13:34
"Mojemu" Orlenowi rura zmiękła i mają dziś cenę 5,07 za 95 i ON. Co i tak jest grubo powyżej Waszych meldunków.

Zależy od województwa. Z własnych obserwacji wychodzi mi, że dla przykładu dolnośląskie jest jednym z najtańszych. Aktualnie oscyluje w okolicy ~4.75-4.85

pinio
28-11-2014, 14:10
Najtaniej to pewnie dalej na wschodzie przy granicy - prosto z importu indywidualnego :) A może coś sie zmieniło w tym względzie?

Tom01
28-11-2014, 14:14
Najtaniej to pewnie dalej na wschodzie przy granicy - prosto z importu indywidualnego :) A może coś sie zmieniło w tym względzie?

Kiedyś się skusiłem. Ledwo się dotoczyłem do normalnej stacji aby choć trochę rozcieńczyć to gówno ci mi wlali. :/

Strus
28-11-2014, 14:17
W Łodzi Orlen ON 4,85 już od tygodnia i nic się nie zmienia. Verva ON 5,09

Jacol
28-11-2014, 14:33
Zależy od województwa. Z własnych obserwacji wychodzi mi, że dla przykładu dolnośląskie jest jednym z najtańszych. Aktualnie oscyluje w okolicy ~4.75-4.85

Tankowałem we Wrocku na Shellu za 4,70zł
70km dalej w Wałbrzychu już 5,01

województwo jedno i to samo, wszystko zalezy od danego miasta i ilosci stacji benzynowych i konkurencyjnosci

wilk325
28-11-2014, 14:44
Kiedyś się skusiłem. Ledwo się dotoczyłem do normalnej stacji aby choć trochę rozcieńczyć to gówno ci mi wlali. :/

no tak, samochód nie człowiek ;), na samogonie to długo nie pojedzie :)

Nikonozaur
28-11-2014, 14:46
Zależy od województwa. Z własnych obserwacji wychodzi mi, że dla przykładu dolnośląskie jest jednym z najtańszych. Aktualnie oscyluje w okolicy ~4.75-4.85
W odróżnieniu od Szczecina, Wrocław leży poza polem rażenia "dorobkiewiczów" zza Odry i Nysy więc ceny nie są napędzane tego rodzaju turystyką. Ciekaw jestem jakie ceny obowiązują dziś w Zgorzelcu, bo np. w nadgranicznym Krajniku Dolnym na Orlenie ON mają po 5,05 za litr, czyli też wysoko.

Jacol
28-11-2014, 15:14
Orlen dyktuje sam ceny na podstawie ilości stacji w danym mieście i konkurencyjności.Jeżeli w danym okręgu jest jedynym dostawcom paliwa dla swoich stacji, Shella, Statoila i BP to wszyscy są zmuszeni do kupowania od Orlenu po większej cenie niż stacje we Wrocławiu lub innego miasta.

To tak w dużym uproszczeniu.

pinio
28-11-2014, 15:31
Kiedyś się skusiłem. Ledwo się dotoczyłem do normalnej stacji aby choć trochę rozcieńczyć to gówno ci mi wlali. :/


no tak, samochód nie człowiek ;), na samogonie to długo nie pojedzie :)

Tom01, po prostu pomyliłeś kolejki :)

EDIT: We Wrocławiu na ceny dobrze wpływa bezpośrednie sąsiedztwo Łukoila :) Im dalej, tym drożej. Rozbieżności potrafią sięgać nawet 20gr/l

Nikonozaur
28-11-2014, 15:48
Orlen dyktuje sam ceny na podstawie ilości stacji w danym mieście i konkurencyjności.Jeżeli w danym okręgu jest jedynym dostawcom paliwa dla swoich stacji, Shella, Statoila i BP to wszyscy są zmuszeni do kupowania od Orlenu po większej cenie niż stacje we Wrocławiu lub innego miasta.

To tak w dużym uproszczeniu.

Aby jeszcze uprościć proponuję zajrzeć do tabelek hurtowych cen paliw oferowanych przez Orlen (http://www.orlen.pl/PL/DlaBiznesu/HurtoweCenyPaliw/Strony/default.aspx) i Lotos (http://www.lotos.pl/144/dla_biznesu/hurtowe_ceny_paliw). Wynika z nich niezbicie, że cena hurtowa jest dla wszystkich taka sama, niezależnie od położenia geograficznego i nasycenia lokalnego rynku w stacje benzynowe. Natomiast cena w dystrybutorze zależy od widzimisię właściciela stacji. I nie jest ważne czy owo widzimisię oznacza dogłębną analizę rynku lokalnego podpartą wiedzą i znajomością tematu, czy też wynika z prostego dodania do ceny jakiejś życzeniowej marży. Stąd kilkudziesięcio groszowe różnice na stacjach w obrębie mojego miasta. Tak to widzę.

freefly
28-11-2014, 23:14
Aby jeszcze uprościć proponuję zajrzeć do tabelek hurtowych cen paliw oferowanych przez Orlen (http://www.orlen.pl/PL/DlaBiznesu/HurtoweCenyPaliw/Strony/default.aspx) i Lotos (http://www.lotos.pl/144/dla_biznesu/hurtowe_ceny_paliw). Wynika z nich niezbicie, że cena hurtowa jest dla wszystkich taka sama, niezależnie od położenia geograficznego i nasycenia lokalnego rynku w stacje benzynowe. Natomiast cena w dystrybutorze zależy od widzimisię właściciela stacji. I nie jest ważne czy owo widzimisię oznacza dogłębną analizę rynku lokalnego podpartą wiedzą i znajomością tematu, czy też wynika z prostego dodania do ceny jakiejś życzeniowej marży. Stąd kilkudziesięcio groszowe różnice na stacjach w obrębie mojego miasta. Tak to widzę.

Cena oficjalna jest, bo musi. A cenę odbiorca ma taka jaką sobie wynegocjuje i jest to tajemnica handlowa.

grzegorzant
29-11-2014, 00:50
Pytam tu , bo chyba szykuje się zmiana :)
Kto z Was ma lub miał Merca CLS (W219) ?
Jutro będę jeździł , ale nie ma to jak wiedza od posiadaczy ! ;)


Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk

Nikonozaur
29-11-2014, 01:03
Cena oficjalna jest, bo musi. A cenę odbiorca ma taka jaką sobie wynegocjuje i jest to tajemnica handlowa.
A mógłbyś w jakiś sposób uwiarygodnić tę tezę? Mam nadzieję, że nie robię zbyt dużego kłopotu.

freefly
29-11-2014, 12:31
A mógłbyś w jakiś sposób uwiarygodnić tę tezę? Mam nadzieję, że nie robię zbyt dużego kłopotu.

Ja mam uwiarygadniać? Co jest tu do uwiarygadniania? Cena hurtowa jest jest dla hurtowników.
Zanim paliwo znajdzie się na stacjach benzynowych, to przechodzi przez bazy paliwowe, hurtowników.
Hurt jest w m3, dalszy handel w tonach, a na koniec w detalu w litrach.

grzegorzant
29-11-2014, 16:57
Pytam tu , bo chyba szykuje się zmiana :)
Kto z Was ma lub miał Merca CLS (W219) ?
Jutro będę jeździł , ale nie ma to jak wiedza od posiadaczy ! ;)


Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk

Nikt nic , czy taka lipa ? :D

Czornyj
29-11-2014, 17:37
Nikt nic , czy taka lipa ? :D


Karnąłem się kiedyś CLS320CDI i był boski - genialny automat, świetne przyspieszenie jak na małą moc i ciężką krypę, bardzo bezpośrednie wrażenie prowadzenia, śliczny środek oraz gulgot V6 i bardzo mało pali. Pewnie się psuje, rdzewieje - jak to nowe Mesie, ale i tak bym chętnie przytulił gdyby nie to że dla mnie banan jest za duży.

.:Gerard:.
29-11-2014, 18:43
Nikt nic , czy taka lipa ? :D

Zadałeś pytanie posiadaczom i dlatego prawie nic.

Przed zakupem BMW myślałem o tym modelu Merca, jeździłem CLS W219 5.5 V8 (500) 388KM 2006-2010, cztery, piec lat temu robił wrażenie a teraz robi na mnie ten nowy ;-)
Szczerze, największą moja obawa i dlaczego nie wybrałem CLS był, serwis, dobrze się stało bo za rok kupiłem BMW i jestem bardzo zadowolony.

Od 2011 wiele się zmieniło, Audi, BMW i Mercedes i inne zmienili design i te starsze wyglądają już jak "mychą trącił"

Co mogę Ci doradzić, pogadaj o Mercedesach z taryfiarzami, szczególnie tymi którzy często zmieniają i maja w leasing-u, gadałem tutaj z jednym i pokrótce, czym nowsze tym ładniejsze, bogatsze ale w ciągu gwarancji częstsze wizyty w serwisie, potrafi zablokować lub rozsypać się skrzynia, ostatnim którym jechał wymieniał z dwa razy, problemy z układem kierowniczym i wiele innych pierdółek, była to E-klasa.

grzegorzant
29-11-2014, 19:05
ok , dobre i to
jak się zdecyduję , nie omieszkam skrobnąć ;)

Rossi_PL
29-11-2014, 19:31
Jeździłem osobiście z tych powyżej tylko lancerem "w benzynie" - jak piszą fachowcy.
Fajny z zewnątrz, w środku gorzej (dla mnie ok bo w tej klasie nie szukam luksusów), dość twardy/mało komfortowy (choć ile ludzi tyle opinii), z pewnością nie był ekonomiczny i tani w serwisie - piszę o spalaniu (oczywiście nie żadne EVO) i obowiązkowych przeglądach (wtedy nie wymagał jakiś napraw).
Z pewnością nie robi takiego wrażenia w Polsce jak VW golf lub styrane Audi A3 więc samochód dla świadomych, nie wiem też jak z "pokątnymi" naprawami - czy pan Janusz, który zna się na TDI bez problemu to naprawi.
Dzięki za opinię:)


Miałem okazję przejechać się Lancera ale w dizlu i w budzie 5d.
Jechalo się bardzo fajnie, ale dość twardo. Sedan mi się bardziej podoba :) daj znać jak wrażenia po przejażdżce.
Finalnie, żadna przejażdżka Lancerem się nie odbyła, przekładam sprawę na wiosnę 2015r, ale dzięki za swoją opinię:) PS. Sedan ma świetny tyłek;)


ja kupiłem ostatnio Lancera 1,8 Sportback z 2008r. No to tak... zawias jest dość sztywny ale ja mam wersję ze sportowym zawieszeniem na felach 18" to czuję wszystko na naszych drogach... w środku japońska prostota, ale jest ok... co kto lubi... pali jak smok... zwłaszcza, że lubi być mocno pociśnięty i pomimo 140 koników nie zbiera się jakoś strasznie szybko (chyba jest dość ciężki), trzeba kręcić wysoko to wtedy idzie konkretnie...no ale to benzyna więc tak ma być... natomiast za swoją cenę oferuje bardzo fajne wyposażenie... aha ma bardzo mały bagażnik...

Jest jeszcze forum mitsufan... więcej osób z Łodzi i okolic...
Dzięki za badzo przyziemną opinię:) Forum mitsumaniaków też już zacząłem śledzić.


Mam ufo z 1.8 (140KM) i pali zdecydowanie mniej niż Lancer z podobnym silnikiem. A wiem to stąd, bo mój znajomy ma takiego Lancera. Podobną za to mamy jakość lakieru, rysuje się od pędu powietrza i patrzenia na niego... ;)
Ale i tak nie zamienilbym Civica na nic innego.
Przypomniało mi się moje chyba chwilowe zauroczenie UFO IX - miałem okazję przejechać się kolegi (niestety tylko 1.4 benzyna) skrzynia 6b. Finalnie nie powiedziałem nie dla UFO - bo bardzo spodobał mi się silnik 1.8 140 i organizacja wnętrza, tylnie siedzenia + bagażnik:) A jak wypada zawieszenie UFO ? W kierunku mega twardego zestrojne jest ? Spotkałem się z paroma pytaniami na forum hondy o wkładanie miękciejszych amortyzatorów i stąd moje pytanie;)

sote
29-11-2014, 19:38
Ja od lat jadę hondami i mi zestrojene zawieszenia pasuje. Jedna wada hond i to od kilku generacji słabo wyciszone nadkola :(

prz3mo
29-11-2014, 20:55
Przypomniało mi się moje chyba chwilowe zauroczenie UFO IX - miałem okazję przejechać się kolegi (niestety tylko 1.4 benzyna) skrzynia 6b. Finalnie nie powiedziałem nie dla UFO - bo bardzo spodobał mi się silnik 1.8 140 i organizacja wnętrza, tylnie siedzenia + bagażnik:) A jak wypada zawieszenie UFO ? W kierunku mega twardego zestrojne jest ? Spotkałem się z paroma pytaniami na forum hondy o wkładanie miękciejszych amortyzatorów i stąd moje pytanie;)

Ja mam 8gen. Ty piszesz o najnowszym 9 gen. Chyba, że pomyliłeś generacje :)
Ale pewne rzeczy powiedzmy że mogą być wspólne. Od razu odrzuć silnik 1.4, jest on zbyt słaby do masy auta.
Co do zawieszenia... w moim 8 gen. rzeczywiście jest ono dość sztywne. To też kwestia sporych jak na kompakt kół (w serii 1.8 sport mam 17" 225/45, zimowe 16". Na 16 jest zdecydowanie bardziej "miękko", wiec jeśli komuś aż tak nie zależy na ładnym wyglądzie kół we wnękach to letnie może wsadzić też 16 z grubszym balonem i będzie bardziej komfortowo. W 9 gen. z tego co wiem zawieszenie jest zestrojone bardziej komfortowo, choć nadal dość sztywno.
Ja mam rodzinkę 2+2 i moim zdaniem bardzo fajnie ufo się sprawdza. Wbrew pozorom w kabinie jest sporo miejsca, a bagażnik jest naprawdę duuuuuży jak na ten segment. Też od "zawsze" jeżdżę Hondami, więc jestem nieco subiektywny, bo po prostu lubię tę markę :)

Rossi_PL
29-11-2014, 21:39
Ja mam 8gen. Ty piszesz o najnowszym 9 gen. Chyba, że pomyliłeś generacje :)
Moja wina - chaotycznie odpowiedziałem:) Miałem okazję pokierować prawie salonowym (3000km) Civiciem 9gen. Jednak ze względu na ceny moja uwaga dalej spłynęła już na 8gen. i po rozeznaniu okazało się, że nie ma między nimi jakiejś przepaści technologicznej:)

Ale pewne rzeczy powiedzmy że mogą być wspólne. Od razu odrzuć silnik 1.4, jest on zbyt słaby do masy auta.
Dokładnie. Kierowałem 1.4 6b i... dla mnie za słaby. Kolega ma kompletnie inny temperameny i potrzeby dlatego on po prostu chce jechać. Jazda polega na tym, że rozpędzamy się do przepisowych 90-100km/h i tyle. Dość karkołomne jest nawet zwykłe wyprzedzanie, trzeba robić rozeznanie w topologii terenu wręcz żeby coś wyprzedzić bezpiecznie. Ten 6 bieg zdaje się to też troszkę na siłę bo z tego co pamiętam różnica w prędkości obrotowej między 5 a 6 wychodziła ok 300-400 obrotów, być może na autostradzie w dłuższym rozrachunku da to jakieś korzyści.

Co do zawieszenia... w moim 8 gen. rzeczywiście jest ono dość sztywne. To też kwestia sporych jak na kompakt kół (w serii 1.8 sport mam 17" 225/45, zimowe 16". Na 16 jest zdecydowanie bardziej "miękko", wiec jeśli komuś aż tak nie zależy na ładnym wyglądzie kół we wnękach to letnie może wsadzić też 16 z grubszym balonem i będzie bardziej komfortowo. W 9 gen. z tego co wiem zawieszenie jest zestrojone bardziej komfortowo, choć nadal dość sztywno.
Ja mam rodzinkę 2+2 i moim zdaniem bardzo fajnie ufo się sprawdza. Wbrew pozorom w kabinie jest sporo miejsca, a bagażnik jest naprawdę duuuuuży jak na ten segment. Też od "zawsze" jeżdżę Hondami, więc jestem nieco subiektywny, bo po prostu lubię tę markę :)
Moje 188cm i 96kg wagi pozytywnie doceniło ilość miejsca w kabinie, byłem naprawdę zaskoczony! Nigdy nie zwracałem uwagi na UFO i nie miałem pojęcia o baku pod siedzeniami przednimi o tych fotelach składanych w pion i niespełna 400litrowym bagażniku, także może na wiosnę zrobię nowe rozeznanie w swoim castingu motoryzacyjnym;)


Ja od lat jadę hondami i mi zestrojene zawieszenia pasuje. Jedna wada hond i to od kilku generacji słabo wyciszone nadkola :(
Nie mam porównania ale chyba coś z tym zrobili w 9gen. bo kolega się śmiał, że w salonie koleś podkreślał jakieś nowe materiały wyciszające w nadkolach Civica 9gen;) Osobiście auto odebrałem jako nieźle wyciszone.

prz3mo
30-11-2014, 15:36
Jakby co zapraszam na priv, trochę o tych hondach wiem :)


Ten 6 bieg zdaje się to też troszkę na siłę bo z tego co pamiętam różnica w prędkości obrotowej między 5 a 6 wychodziła ok 300-400 obrotów, być może na autostradzie w dłuższym rozrachunku da to jakieś korzyści.


Nie wiem jak w 1.4, ale w 1.8 ma sens. Ja bardzo często używam i to nie tylko na autostradzie, bo można stosunkowo szybko go wrzucić.



Nie mam porównania ale chyba coś z tym zrobili w 9gen. bo kolega się śmiał, że w salonie koleś podkreślał jakieś nowe materiały wyciszające w nadkolach Civica 9gen;) Osobiście auto odebrałem jako nieźle wyciszone.

Civic generalnie jest słabo wyciszony. Tak było w 6 gen, którego dawniej miałem, tak jest i w 8 którego mam. Ponoć w 9 jest w tym zdecydowanie lepiej.
U mnie powyżej 140km/h jest zdecydowanie za głośno. Może się to podobać młodszym osobom, bo ma się wrażenie, że jedzie się Bóg wie jak mocnym i sportowym autem ;) , ale na dłuższej trasie trochę męczy.
Jakbym miał punktować minusy 8 gen. 5d 1.8 to:
- marnej jakości lakier (pocieszeniem może być fakt, że jest taki w coraz większej ilości nowych aut, ekologia kur...)
- głośne pow. 140km/h
- niektóre plastiki wew. podatne na zarysowania

Poza tym same plusy ;)

Nikonozaur
30-11-2014, 19:30
Ja mam uwiarygadniać? Co jest tu do uwiarygadniania? Cena hurtowa jest jest dla hurtowników.
Zanim paliwo znajdzie się na stacjach benzynowych, to przechodzi przez bazy paliwowe, hurtowników.
Hurt jest w m3, dalszy handel w tonach, a na koniec w detalu w litrach.
W pewnym sensie masz rację. Odległość od baz paliwowych robi różnicę w cenie finalnej ze względu na koszt transportu. (Taką bazę Szczecin ma, a jednocześnie najwyższe ceny paliw na stacjach.) Są też niewielkie różnice w cenach u hurtowników. Podkreślam NIEWIELKIE, biorąc to wszytko do kupy mówimy dosłownie o kilku groszach na litrze. Rynek jest tak nasycony, że większe różnice nie są w ogóle możliwe. W każdym razie kilkudziesiącio groszowa różnica w cenach detalicznych nie bierze się z różnicy w cenach paliw płaconych przez właścicieli stacji.

coach_lodz
01-12-2014, 09:41
J
Jakbym miał punktować minusy 8 gen. 5d 1.8 to:
- marnej jakości lakier (pocieszeniem może być fakt, że jest taki w coraz większej ilości nowych aut, ekologia kur...)
- głośne pow. 140km/h
- niektóre plastiki wew. podatne na zarysowania

Poza tym same plusy ;)

o tak karnąłem sie w piątek do Bydzi autostradą i Lancer też jest cholernie głośny... zdecydowanie brakuje 6 biegu... ale muszę przyznać, że silnik jest elastyczny... narzekałem w poprzednim wpisie, że jak na 143 koniki to słabo się zbiera i to prawda... ale... nawet jadąc (wstyd się przyznać... wybaczcie, miałem powód... więcej nie będę) 160 km/h nadal da radę całkiem sprawnie podciągnąć do 180-190km/h więc jakoś tak (poza hałasem) dobrze się jechało :D

Jacol
01-12-2014, 12:31
A mógłbyś w jakiś sposób uwiarygodnić tę tezę? Mam nadzieję, że nie robię zbyt dużego kłopotu.



Po raz kolejny okazuje się zatem, że różnic nie można uzasadniać kosztami transportu paliwa. Dzwonimy do Beaty Karpińskiej z płockiego biura prasowego Orlenu.

- Dlaczego na Podkarpaciu sprzedajecie paliwo drożej w mniejszych miastach? pytamy.

- Naszej polityki cenowej nie budujemy w oparciu o miasta, ale przesłanki ekonomiczne. Decyduje m.in. otoczenie i konkurencja w danym mieście. Żaden koncern w Polsce nie ma takich samych cen w każdej miejscowości tłumaczy Karpińska.

- To prawda. Ale przecież paliwo jest takie samo dla wszystkich, a różnicę 25-30 groszy na stacjach oddalonych od siebie o kilkadziesiąt kilometrów trudna uzasadniać ekonomią. Może po prostu tam gdzie się da, zarabiacie więcej, nie przejmując się klientami? - dociekamy

- Tego ode mnie pan nie usłyszy. Powtarzam, wpływ na nasze ceny ma konkurencja w danych miejscowościach. Nie jesteśmy jednak jedynym sprzedawcą paliw. Każdy może zdecydować, gdzie tankuje swoje auto twierdzi Karpińska


http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100420/DODATKI02/242112829


Cena nie wynika z kosztu transportu, bo w Płocku pod Orlenem jest drożej niż we Wrocławiu a trochę tych kilometrów jest z Płocka do Wrocka.

freefly
01-12-2014, 12:50
W pewnym sensie masz rację. Odległość od baz paliwowych robi różnicę w cenie finalnej ze względu na koszt transportu. (Taką bazę Szczecin ma, a jednocześnie najwyższe ceny paliw na stacjach.) Są też niewielkie różnice w cenach u hurtowników. Podkreślam NIEWIELKIE, biorąc to wszytko do kupy mówimy dosłownie o kilku groszach na litrze. Rynek jest tak nasycony, że większe różnice nie są w ogóle możliwe. W każdym razie kilkudziesiącio groszowa różnica w cenach detalicznych nie bierze się z różnicy w cenach paliw płaconych przez właścicieli stacji.

Część stacji bierze na kredyt, cześć na przedpłaty, cześć jest stacji franczyzowych i opłatę franczyzową wliczają w cenę paliwa. Cześć ma upusty, bo zamawia kilka razy więcej paliwa niż inni, lub przedpłaca jak już wspomniałem. Są dziesiątki czynników, które mają wpływ na ceny detaliczne paliw. Jeden wziął 5 milionów kredytu na wybudowanie stacji, a inny miał zupełnie inne źródła finansowania itp, itd.

marki
06-12-2014, 14:30
Witam,
Panowie szukam auta na dojazdy do pracy, niestety budżet mocno ograniczony na ten moment, bo okolice 3-4k +1k na pierwsze naprawy. Właściwie nie mam za dużych wymagań poza tym, żeby było mało awaryjne, bez problemu przechodziło przegląd i było w LPG, marka i model też raczej obojętne. Rozglądałem się do tej pory za Saxo/106 (1.1/1.4), Corollą 1.3 może Punto 1.2 albo Polo. Tylko jak te auta znoszą instalację gazową, macie jakieś doświadczenia? Może ktoś chce się pozbyć czegoś podobnego w miarę dobrym stanie? :)

pozdrawiam

mbodniak
06-12-2014, 17:46
Mogę się wypowiedzieć o starych ośmio-zaworowych oplach - astry, corsy, vectry, wszystkie te autka gaz łykają jak pelikan. Naprawy i części tańsze nawet od barszczu. Jadą dobrze, w miarę wygodne. Co do francuzów - tutaj bym sobie odpuścił, bo o ile silniki są nie do zarżnięcia i auta są wdzięczne, o tyle irytujące szczegóły potrafią wyprowadzić człowieka z równowagi. A to kabelek od wentylatora chłodnicy się wytrze i auto nie zapala, a to z tyłu światła nie świecą bo przewody gdzieś miały kontakt z wodą i pośniedziały tak że się kruszą, a to coś się oderwie bez przyczyny, a to coś skrzypieć zacznie... Czasem człowieka to doprowadza do szału :) No i jeszcze jedna przewaga dla starych opli - małe spalanie.

MstrG
06-12-2014, 18:38
No i jeszcze jedna przewaga dla starych opli - małe spalanie.

Z wiekiem auta nawet to spalanie nawet spada, gdyż karoseria jest coraz lżejsza ;)

mbodniak
07-12-2014, 11:48
Trudno się z tym nie zgodzić :D

freefly
07-12-2014, 13:26
Z wiekiem auta nawet to spalanie nawet spada, gdyż karoseria jest coraz lżejsza ;)

Jak duże musiałby być ubytki, żeby zrekompensować przyrost masy kierowców wraz z ich wiekiem.;)

wagabundy
07-12-2014, 20:21
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100420/DODATKI02/242112829


Cena nie wynika z kosztu transportu, bo w Płocku pod Orlenem jest drożej niż we Wrocławiu a trochę tych kilometrów jest z Płocka do Wrocka.

Swojego czasu jeździłem sporo po całej Polsce i znaleźć cenę wyższą niż w Płocku było praktycznie niemożliwe. Od paru lat nie jest już tak źle, bo są już miejsce gdzie można zatankować tanio. Dla potwierdzenia ceny paliw z dnia dzisiejszego:
Płock stacja paliw KM: 4,65 (pb/on)
Gdańsk stacja paliw eleclerc: 4,59 (pb/on)

Na stacjach Orlenu w Płocku cena w tym samym dniu wyższa o prawie 30 gr :)

Nikonozaur
07-12-2014, 20:43
Na granicy w Kołbaskowie po obu stronach autostrady Orlen ma cenę ustawioną pod Niemca - 5,16 za litr 95. Kilometr dalej, przy pierwszym zjeździe na Szczecin jest już 5,05. Auchan znów wygrywa z 4,55 za PB i ON.

marki
08-12-2014, 00:20
Mogę się wypowiedzieć o starych ośmio-zaworowych oplach - astry, corsy, vectry, wszystkie te autka gaz łykają jak pelikan. Naprawy i części tańsze nawet od barszczu. Jadą dobrze, w miarę wygodne. Co do francuzów - tutaj bym sobie odpuścił, bo o ile silniki są nie do zarżnięcia i auta są wdzięczne, o tyle irytujące szczegóły potrafią wyprowadzić człowieka z równowagi. A to kabelek od wentylatora chłodnicy się wytrze i auto nie zapala, a to z tyłu światła nie świecą bo przewody gdzieś miały kontakt z wodą i pośniedziały tak że się kruszą, a to coś się oderwie bez przyczyny, a to coś skrzypieć zacznie... Czasem człowieka to doprowadza do szału :) No i jeszcze jedna przewaga dla starych opli - małe spalanie.

Dzięki za info, właśnie jakoś do Opli nie mam przekonania, ale jeżeli dobrze znoszą gaz zwrócę też uwagę na Astrę/Corsę.

Jacol
08-12-2014, 12:26
Na granicy w Kołbaskowie po obu stronach autostrady Orlen ma cenę ustawioną pod Niemca - 5,16 za litr 95. Kilometr dalej, przy pierwszym zjeździe na Szczecin jest już 5,05. Auchan znów wygrywa z 4,55 za PB i ON.

Nie twierdziłbym, że cena jest ustawiona pod Niemca, tylko jest zawyżona celowo dla wszystkich z powodu lokalizacji. Na A4 zawsze jest drogo bo innej alternatywy oprócz zjazdu z autostrady po prostu nie ma i nic w tym dziwnego.

Rafał_Sz
08-12-2014, 12:57
Na autostradzie stacje płacą ogromny haracz dla zarządcy autostrady, stąd też taka zwyżka.

MstrG
08-12-2014, 15:03
DmaydZh7cQc

prz3mo
08-12-2014, 16:22
Na granicy w Kołbaskowie po obu stronach autostrady Orlen ma cenę ustawioną pod Niemca - 5,16 za litr 95. Kilometr dalej, przy pierwszym zjeździe na Szczecin jest już 5,05. Auchan znów wygrywa z 4,55 za PB i ON.

Z tą ceną pod Niemca to chyba nie do końca prawda. Bo w miejscowości przygranicznej w moim województwie cena za litr jest tańsza niż w moim mieście (100km od granicy).

shaolin
09-12-2014, 04:01
DmaydZh7cQc

Ladnie lecial ktos dostawczakiem na poczatku :mrgreen:

Nikonozaur
09-12-2014, 20:39
Ladnie lecial ktos dostawczakiem na poczatku :mrgreen:
To właśnie jeden z tych od płaczącego dziadka, co tylko powolutku do kościółka w niedzielę, zadbany, wychuchany.... ;)

bogdi64
09-12-2014, 20:57
Dzięki za info, właśnie jakoś do Opli nie mam przekonania, ale jeżeli dobrze znoszą gaz zwrócę też uwagę na Astrę/Corsę.

potwierdzam 1,6 astra z 8 zaworkami, w zasadzie bez problemów, auto proste dobrze znoszące gaz, troszkę tym kilometrów zrobiłem ;), corsa 1,4 z 8 zaworkami, ponoć lepiej na gazie niż na benzynce, ale już troszkę słabiej z mechaniką :(, zużycie gazu na tym samym poziomie

MstrG
09-12-2014, 22:32
Fajne znalezisko we Francji:
http://www.motorauthority.com/news/1095801_100-car-french-barn-find-includes-rare-ferraris-bugatti-video?fbfanpage

http://www.artcurial.com/pdf/presse/2015/cp-Collection-Baillon-en.pdf

mbodniak
09-12-2014, 23:42
:O

Rafał_Sz
10-12-2014, 00:53
To właśnie jeden z tych od płaczącego dziadka, co tylko powolutku do kościółka w niedzielę, zadbany, wychuchany.... ;)

Tak ma dostawczak jeździć. W życiu bym busa nie kupił od wspominanego dziadka. :-)

Slon
12-12-2014, 16:22
Szukałem, grzebałem, czytałem i przez przypadek kupiłem zupełnie co innego ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/85403783/zdjecia/alfa/900/D70_8034.jpg)

R
12-12-2014, 16:52
o czad! ile Ci doplacili zebys ja wzial?

Boryszuk
12-12-2014, 17:05
'Zdjęcie zrobiłem czekając na lawetę'

freefly
12-12-2014, 17:51
Szukałem, grzebałem, czytałem i przez przypadek kupiłem zupełnie co innego ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/85403783/zdjecia/alfa/900/D70_8034.jpg)


W komplecie powinien być jeszcze tester diagnostyczny

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/carSmartMagnetiMarelli-1.jpg
źródło (http://www.moto-market.waw.pl/wega-wyposazeniewarsztatow/carSmart-MagnetiMarelli.jpg)

Na wszelki wypadek.;)

Slon
12-12-2014, 17:57
złośliwcy ;) zazdrościcie po prostu :p
freefly - poszukam pod siedzeniem ;)

Czornyj
12-12-2014, 18:16
Gratki - świetne auto! Jaki silniczek?

Slon
12-12-2014, 18:18
Ropniak 1.9 150KM

Czornyj
12-12-2014, 18:25
To b. fajna opcja, silnik sv27548457113wystarczająco mocny i bezproblemowy i nieśmiertelny, a sama 159 jest w porównaniu ze 156 prakycznie bezawaryjna. Tym bardziej gratuluję - piękne autko, szczególnie w środku bizancjum ;)

konradzik
12-12-2014, 19:26
Szukałem, grzebałem, czytałem i przez przypadek kupiłem zupełnie co innego ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/85403783/zdjecia/alfa/900/D70_8034.jpg)

widze kolega z moich stron ;) piekna Alfa ;) sam mam na sprzedaż GTV :P alfy świetne i piękne auta :D

wagabundy
12-12-2014, 19:34
"cuore sportivo" ;) Jedno z piękniejszych aut "współczesnych"! Z awaryjnością lepiej, niż wynika to ze stereotypów ;) Pochwal się jeszcze wnętrzem, bo ono tu gra nie mniejszą rolę niż to zadziorne nadwozie ;)

Slon
12-12-2014, 19:45
Proszę bardzo:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/85403783/zdjecia/alfa/900/D70_8054.jpg)

.:Gerard:.
12-12-2014, 19:53
Jeszcze by sie duża navi przydała i by było git, zawsze mi się alfy podobały.

Uwazaj na zawieszenie, latwo je uszkodzic

Slon
12-12-2014, 20:03
Jeszcze by sie duża navi przydała i by było git, zawsze mi się alfy podobały.

Uwazaj na zawieszenie, latwo je uszkodzic

Navi chyba jest mocno średnia, mapy googlowe są lepsze ;)

Zawieszenie dość twarde, dodatkowo 17-tki i muszę uważać na wszystkie dziury i studzienki. Poprzednim autem latałem jak terenowym (stara siena) :D

.:Gerard:.
12-12-2014, 20:19
Navi chyba jest mocno średnia, mapy googlowe są lepsze ;)


Lubie jak jest dużo wyświetlaczy, jak w rakiecie :smile:, dobre audio,
jest bose ?
w niektórych chyba było ze głośniki jakiejś tam firmy ale procesor bose siedział,
u mnie mimo ze z mini subwoofer-ami pod siedzeniami i z 10 glosnikow to gra kiepsko.

Marek
12-12-2014, 20:26
Piękna w środku. Ze smakiem, nie przeładowana gadżetami. Okrągłe zegary wyglądają świetnie.
Ekran navi tylko by popsuł całość. To moje zdanie.

Slon
12-12-2014, 23:06
Lubie jak jest dużo wyświetlaczy, jak w rakiecie :smile:, dobre audio,
jest bose ?
w niektórych chyba było ze głośniki jakiejś tam firmy ale procesor bose siedział,
u mnie mimo ze z mini subwoofer-ami pod siedzeniami i z 10 glosnikow to gra kiepsko.

Audio raczej standard, w opcji było Bose, była też opcja Blue&Me (bluetooth + gniazdo USB), ale pierwszy właściciel nie wziął... Gra poprawnie, basu niezbyt wiele, jedyny plus, że zarówno z przodu jak i z tyłu są zestawu 2-drożne z oddzielnymi gwizdkami zamontowanymi wyżej, będzie łatwiej przy rozbudowie

Czornyj
12-12-2014, 23:47
Tym bardziej gratuluję - silnik bezproblemowy, dość żwawy, w miarę oszczędny - będzie Pan zadowolony ;)
Wnętrze Alfioka to mz. klasa sama dla siebie, a 159 poza pierdołami jest praktycznie bezawaryjna, ogólnie znakomity wybór!

Slon
13-12-2014, 01:57
Silnik jest ok, oczywiście EGR, DPF i problematyczne klapki też są, ale wszystko sprawne :) Większe problemy są ze skrzynią (od opla :-x).
Ludziska wrzucają wirusa do okolic 180KM i 400NM, na więcej sprzęgło nie pozwala ;) Może kiedyś :D

Czornyj
13-12-2014, 02:07
Myślałem, że DPF i EGR pojawił się dopiero w MJ 2.0 ale tak czy siak nie mam z tym wynalazkiem problemów (mimo dłubnięcia na ok 200 kucy),

Rafał_Sz
13-12-2014, 10:27
EGR jest w zasadzie w każdym dieslu z turbiną, poza czołgami, od kiedy jest wymyślona norma EURO. ;)

wagabundy
13-12-2014, 17:07
Miodzio! Ekran zaburzyłby całość, zwłaszcza w nocy. Piękna! Jeszcze raz gratuluję świetnego wyboru :)

axer
13-12-2014, 22:25
Ponieważ mój dostawczy Berlingo robi się za mały - szukam czegoś większego. Wymagania to trzy miejsca w kabinie, paka o długości minimum 3 metrów, ładowność przynajmniej 1200kg i możliwość targania przyczep o DMC przynajmniej 2000kg. Coś poza nieśmiertelnym T4? A może ktoś swojego chce się pozbyć? Rafał? ;)

Rafał_Sz
14-12-2014, 01:51
Nic lepszego jak Ducato/Jumper (2002-2006 r.) Maxi "18" na kołach 16" i z silnikiem 2.8 JTD/HDI nie znajdziesz. Problemem może być znalezienie zadanego egzemplarza.

Nikonozaur
16-12-2014, 18:08
W temacie cen paliw spieszę poinformować, że na stacji Auchan w Szczecinie mają aktualnie ceną 4,36 zł za 95 i ON. Są jednak miejsca gdzie żądają 4,95 zł za to samo.

stig
16-12-2014, 18:34
Chwilę temu szwagier mi podesłał.
Świecie:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/20141216-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-qCDFLFphTPM/VJBbBgqTarI/AAAAAAAAAtQ/slmvJDuzxKU/w520-h866-no/2014-12-16.jpg)

Nikonozaur
16-12-2014, 18:40
No proszę, cena spada z godziny na godzinę. Co oczywiście mnie (i pewnie Was) mocno cieszy. Oby tak dalej. :)

stig
16-12-2014, 18:44
No proszę, cena spada z godziny na godzinę. Co oczywiście mnie (i pewnie Was) mocno cieszy. Oby tak dalej. :)Nie tak hop-siup… To najtańsza stacja w mieście – na terenie bazy/warsztatów PKS. Na Orlenie płaciłem dzisiaj nadal 4,89 za litr 95.

Nikonozaur
16-12-2014, 18:49
Nie tak hop-siup… To najtańsza stacja w mieście – na terenie bazy/warsztatów PKS. Na Orlenie płaciłem dzisiaj nadal 4,89 za litr 95.
Ale trendy zniżkowe są mocne KLIK (http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136159,17121285,Paliwo_ponizej_4_zl__Jestesmy_co raz_blizej__Sprawdz_.html#MT).

konradzik
16-12-2014, 19:01
W temacie cen paliw spieszę poinformować, że na stacji Auchan w Szczecinie mają aktualnie ceną 4,36 zł za 95 i ON. Są jednak miejsca gdzie żądają 4,95 zł za to samo.

w auchan to paliwo tak marnej jakosci ze musialem spuszczac ze zbiornika (raz w zyciu tankowalem) bo auto sie dusilo... W bialymstoku 3,33-3,35 auchan
a dzis tankowalem na BP 4,52 ;) shell 4,49 za diesla i 5,53chyba 95tka ;)
miasto Białystok

Slon
16-12-2014, 19:40
Dziwne, bo właśnie wyjeździłem cały bak ropy z auchana i żadnych protestów... Kilku znajomych non stop tankuje tam rope i nikt nigdy nie miał problemów.

konradzik
16-12-2014, 20:53
nie wiem jak z dieslem ja tankowalem 2lata temu 98mke do mojej GTVki na produkcyjnej i jechalem do domu do lomzy i niestety zaraz za obwodnica auto-breczko minalem i dusil sie dusil az zgasl i kaplica na lawete wypompowanie paliwa i czyszczenie ukladu. zalane normalne paliwo i palil od strzala bez problemu ;) raz tankowalem i to 98 i nigdy wiecej moich wielu znajomch narzeka na to paliwo ale na benzyne, diesla nigdy nie tankowalem teraz tylko shell kolo bialej i BP bo mam po drodze (os piasta) ;)

Slon
16-12-2014, 21:10
Bo 98mki nikt nie tankuje i pewnie syf z dna Ci się trafił ;)

konradzik
16-12-2014, 21:23
jednak wole bp i shell duzo osob nie poleca a od 15gr nie zbiednieje :P na bp kolo gieldy warzywnej na obwodnicy 4.52

wilk325
16-12-2014, 22:00
No proszę, cena spada z godziny na godzinę. Co oczywiście mnie (i pewnie Was) mocno cieszy. Oby tak dalej. :)

Oby nie :(.
Jechałem tydzień temu do Austrii i zatankowałem ON Ultimeita na BP za Poznaniem; cena przyjazna bo 4.75 tylko co z tego jak auto nie chciało jechać; przejechałem ledwo do Hof'u ( jakieś 490km ) i kontrolka paliwa się zaświeciła, do tego miałem problem auto rozbujać do 200km/h. Zatankowałem na niemieckim Aralu to samo czyli On ultimate i: musiałem się pilnować co by 220km/h nie przekraczać, w aucie silnik zamilkł :) no i przejechałem 600km a w baku miałem jeszcze paliwa na 190km. W drodze powrotnej tankowanie 2x w Niemczech, dojazd do Bydgoszczy i paliwa na 350km; o kulturze pracy silnika to "miód malina" mogę napisać.
Pomimo, że w Niemczech drożej, to kilometrowo wychodzi na to samo; za to oszczędniej dla samochodu.

grzegorzant
19-12-2014, 10:56
Oby nie :(.
Jechałem tydzień temu do Austrii i zatankowałem ON Ultimeita na BP za Poznaniem; cena przyjazna bo 4.75 tylko co z tego jak auto nie chciało jechać; przejechałem ledwo do Hof'u ( jakieś 490km ) i kontrolka paliwa się zaświeciła, do tego miałem problem auto rozbujać do 200km/h. Zatankowałem na niemieckim Aralu to samo czyli On ultimate i: musiałem się pilnować co by 220km/h nie przekraczać, w aucie silnik zamilkł :) no i przejechałem 600km a w baku miałem jeszcze paliwa na 190km. W drodze powrotnej tankowanie 2x w Niemczech, dojazd do Bydgoszczy i paliwa na 350km; o kulturze pracy silnika to "miód malina" mogę napisać.
Pomimo, że w Niemczech drożej, to kilometrowo wychodzi na to samo; za to oszczędniej dla samochodu.

Prawda prawda

nikof100
19-12-2014, 11:11
Te wypowiedzi przypominają dyskusje o wyższości niemieckich proszków do prania nad tymi z polski ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Nikonozaur
19-12-2014, 13:50
Te wypowiedzi przypominają dyskusje o wyższości niemieckich proszków do prania nad tymi z polski ;)

Nie do końca. "Zagraniczne" paliwo jest wyraźnie lepsze od naszego. I wcale nie dlatego, że zagraniczne, czyli z gruntu lepsze. Wielokrotnie przekonałem się o tym jeżdżąc Vitkiem 110CDI z przyczepą z łódką po Skandynawii. Na tamtejszym paliwie przebiegi były wyraźnie większe, a norweskie góry nie stanowiły jakiegoś większego problemu problemu. Mój kumpel mieszkający w Berlinie i jeżdżący dieslem mówi to samo.
Tadeusz, cena w tej materii nie ma wpływu na jakość.

shaolin
19-12-2014, 14:18
To nasze jest gorsze, a nie zagraniczne lepsze :mrgreen:

!AGresT
19-12-2014, 14:56
Z benzyną też tak jest. 10-15 lat temu regularnie jeździłem do Berlina autem z benzynowym silnikiem. Auto w Warszawie zatankowane do pełna, w Berlinie świeciło rezerwą. Na zatankowanym tam wracałem i zostawało 1/4 baku. W Warszawie, nie w Baku. Chociaż to był Fiat, a nie Warszawa.

rooner
19-12-2014, 15:52
Ja za to jak jeździlem do Berlina, to zawsze byłem trzeźwy tam na miejscu.
W drugą stronę, odwozili mnie koledzy i w Krakowie byłem już pijany - to chyba też się liczy?



;)

pudlox
19-12-2014, 16:29
Właśnie zakupiłem Astre 1.4, 2006, 70 tys przebiegu, stan igła. Za 12000 zł... co sądzicie?

Strus
19-12-2014, 18:24
Niemiec płakał jak sprzedawał :mrgreen: Teraz drugie 12 dołożysz i będzie jak nówka :)

pudlox
19-12-2014, 18:56
Kupione po rodzinie, autko pewne od pierwszego właściciela :)

Rafał_Sz
19-12-2014, 19:27
co sądzicie?

Wszystkie laski Twoje!

;)

Ważne żeby dobrze się sprawował, cena bdb.

pinio
19-12-2014, 19:55
Kupione po rodzinie, autko pewne od pierwszego właściciela :)

W takim razie żadna to okazja. Po rodzinie, to okazję trafił kolega tutaj: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3459451&postcount=10685

:)

pudlox
19-12-2014, 20:00
No nieźle się koledze trafilo. U mnie to ciut dalsza rodzina ;D

Strus
19-12-2014, 20:43
Ale cena i tak śmiesznie niska. Jak faktycznie jest cacy to pogratulować

.:Gerard:.
19-12-2014, 21:03
Właśnie zakupiłem Astre 1.4, 2006, 70 tys przebiegu, stan igła. Za 12000 zł... co sądzicie?

Kolega kupił nowego opla Astre gtc w 2010 model z 2009, silnik 1.6, często z nim jeździłem tym autem, strasznie krzyczał, oddal po trzech latach i teraz jeździ Chevroletem Cruze w dieslu to taki Opel Astra Sports Tourer :)
Jego opinia o gtc 1.6,
fajne auto ale silnik za slaby, na miasto dla jednej osoby się nadaje, dużo pali, przy obciążeniu lub jeździe w trasy po autostradzie brak mu mocy i jest głośne.

Pojeździsz i sam ocenisz, zawsze można sprzedać lub się przyzwyczaić ;)

velaskez
20-12-2014, 12:03
Właśnie zakupiłem Astre 1.4, 2006, 70 tys przebiegu, stan igła. Za 12000 zł... co sądzicie?
Astre G czy H? Bo niestety w Oplu rocznik mało mówi :twisted:


W takim razie żadna to okazja. Po rodzinie, to okazję trafił kolega tutaj: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3459451&postcount=10685

:)


No nieźle się koledze trafilo. U mnie to ciut dalsza rodzina ;D

Złoty strzał :mrgreen:

pudlox
20-12-2014, 20:34
Niestety G

Majek
20-12-2014, 21:14
Czy ktoś może powiedzieć cokolwiek o Fordzie C-Max Hybrid? Mam do łyknięcia za dobre pieniądze. Szwagier sprowadził ze Stanów. Piękna, roczna sztuka, 22 kkm nalatane. Dzisiaj sobie tym pojeździłem wokół komina i całkiem fajne autko mi się wydaje. Tylko że tam tyle kolkotroniki, że aż strach. Jak się te C-Maxy sprawują tak ogólnie, nie koniecznie w wydaniu hybrydowym?

Zolty
21-12-2014, 05:30
Pewnie tak jak inne Fordy - czyli mz niespecjalnie, chyba rzadko zdarzaja sie wieksze problemy, ale sporo drobnicy i to meczacej (czujniki, MAF, MAP). Uklad wydechowy po 3 latach wyglada zwykle gorzej niz w Toyocie po 9. Kwestia silnika - z jakiegos powodu Ford od tego roku wycofuje 1.6 Ecoboost, a od przyszlego 2.0 EB - po raptem 4 latach produkcji. Ten 1.6 uchodzil za udany I podatny na podkrecanie.
Przy tym serwisy (ASO) z ktorymi mialem do czynienia (4) sa slabe diagnostycznie (przy benzynie, moze diesel lepiej ogarniaja, bo ich wiecej na rynku).

axer
21-12-2014, 19:10
Nic lepszego jak Ducato/Jumper (2002-2006 r.) Maxi "18" na kołach 16" i z silnikiem 2.8 JTD/HDI nie znajdziesz. Problemem może być znalezienie zadanego egzemplarza.

Znalazłem. Przebieg 73 000, rocznik 2002. Chyba bajka roku.

M_B
21-12-2014, 21:30
Znalazłem. Przebieg 73 000, rocznik 2002. Chyba bajka roku.

Kto jeździ dostawczakiem do kościoła? ;)

Boryszuk
21-12-2014, 21:33
Niemiec!

axer
21-12-2014, 22:41
Ano Niemiec. Auto kupione w salonie Fiata, oblepione nalepkami serwisowymi z różnych lat, zawsze z niskim przebiegiem. Książki serwisowej jeszcze nie widziałem.

Onsajt
21-12-2014, 22:57
Ano Niemiec. Auto kupione w salonie Fiata, oblepione nalepkami serwisowymi z różnych lat, zawsze z niskim przebiegiem. Książki serwisowej jeszcze nie widziałem.

Zapewne...
To nie tragedia jak dostawczak ma 300000/400000 przebiegu, rozchodzi się w jakim jest stanie.
Weź go i sprawdź w jakimś naprawdę niezależnym serwisie i tyle bo póki co taki przebieg, rok i samochód... to ławiej w totka wygrać.

Rafał_Sz
23-12-2014, 12:16
Znalazłem. Przebieg 73 000, rocznik 2002. Chyba bajka roku.

Ja kupiłem swojego, jak miał 3 lata i 17 000 przebiegu. Gość rozwoził tylko pracowników i wiaderka z farbą po Wrocławiu.
Przez 300 000 km jakie zrobiłem osobiście tym busem (pracował już dużo bardziej ;)), miałem następujące awarie:

Łożyska przód X1 kpl., amortyzatory przód, sworznie i tuleje X 3. Z tym, że jest to wynik notorycznego przeładowywania auta. ;)

W silniku wymienilem uszczelkę pod pokrywą klawiatury, bo się zaczęło pocić olejem przy kole rozrządu.

W tym roku wymieniłem wszystkie progi, bo już jakieś takie brzydkie były, na dodatek pomogłem blachom zahaczając o słup. :)

Reszta to tylko wymiany eksploatacyjne. Chyba nieźle, jak na auto, mówiąc delikatnie, dość intensywnie użytkowane. ;)


Jeśli bus o którym mówisz ma silnik 2.8 z turbo i intercoolerem, do tego jest po maju 2002, to jest to najlepszy silnik jaki kiedykolwiek był montowany w busach. Wtrysk to niezawodne CR 15, turbina przy 320000 km nie daje żadnych znaków zużycia, podobnie skrzynia biegów.

Strus
25-12-2014, 21:15
Orientuje się ktoś gdzie można zamówić tarcze do zegarów do licznika ? Znalazłem firmy które robią pod indywidualne zamówienia ale całość kosztuje około 300zł co jest lekką przesadą. A chodzi o to że zmieniam podświetlenie w aucie i moje tarcze są od wewnątrz pokryte bliżej nieokreśloną substancją z filtrem kolorowym. Uniemożliwia mi to uzyskanie pożądanego koloru. Stąd pomysł żeby je wymienić na takie bez tego filtra

M_B
25-12-2014, 21:21
Wrzuć do corela, pobaw się, wytnij na ploterze z foii itp itd

Majek
25-12-2014, 22:21
Struś, a nie da się tej bliżej nieokreślonej substancji jakoś usunąć?

Strus
26-12-2014, 11:35
Nie da się bez uszkodzenia tarcz. Poza tym to co coś spełnia jeszcze inną funkcję - w miejscach w których są LEDy jest dodatkowo przyciemnione. Dzięki temu światło rozchodzi się równomiernie. Bez tego byłoby jaśniej tam gdzie źródło światła. Jakby ta masa była biała to nie byłoby problemu. Całą sprawę psują te filtry - są zielone. Znalazłęm tarcze na Allegro ale biorąc pod uwagę opinię kupujących to chyba nie zaryzykuję http://allegro.pl/zegary-tarcze-volvo-s-40-i4914444990.html?source=mlt



O, tak to wygląda u mnie


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.rafalmrozowski.com/v40/tarcze.jpg)

.:Gerard:.
26-12-2014, 13:53
Orientuje się ktoś gdzie można zamówić tarcze do zegarów do licznika ? Znalazłem firmy które robią pod indywidualne zamówienia ale całość kosztuje około 300zł co jest lekką przesadą. A chodzi o to że zmieniam podświetlenie w aucie i moje tarcze są od wewnątrz pokryte bliżej nieokreśloną substancją z filtrem kolorowym. Uniemożliwia mi to uzyskanie pożądanego koloru. Stąd pomysł żeby je wymienić na takie bez tego filtra



http://www.ebay.de/sch/i.html?_from=R40&_trksid=p2047675.m570.l1313.TR0.TRC0.H0&_nkw=VOLVO+V40+S40+plasma+tacho+&_sacat=0

Strus
26-12-2014, 14:27
Dzięki za linka ale nie za bardzo chcę zmieniać kolor tarczy. Białe nie bardzo mi do Volvo pasują :) Poza tym to są tarcze do starszego modelu licznika, który mam obecnie w aucie. Plan jest taki żeby licznik wymienić na nowszy model z którego tarcze są na zdjęciu w moim poście powyżej. Do starszego licznika można kupić tarcze MoMan w Polsce. Tarcze indiglo ale te te też nie bardzo mi podchodzą

Majek
28-12-2014, 15:22
Znalazłęm tarcze na Allegro ale biorąc pod uwagę opinię kupujących to chyba nie zaryzykuję

Pff... Ale że co? Że na prawie 9000 pozytywów ma 60 negatywów? No proszę Cię... Poza tym, co ryzykujesz? 65 pln... Trochę chyba dramatyzujesz.

shaolin
28-12-2014, 15:30
Rafal jest znany z dramatyzowania, musisz mu wybaczyc :mrgreen:

Dzisiaj dostalem njusleter, a tam info, ze PB95 3.99pln :shock: wracam do PL :mrgreen:

Strus
28-12-2014, 16:54
Ty powiedz skąd ten letter bo chyba Cię celowo w wała robią :) Właśnie po to żebyś wrócił. Ja tu widzę propagandę chińczyków :) Mają Cię dość

shaolin
29-12-2014, 00:30
www.stacjebenzynowe.pl, zawsze bylo na stacji tyle ile na stronie wiec jestem sklonny im wierzyc, w koncu nie napisalem, ze to cena w calej Polsce ;)

mbodniak
29-12-2014, 02:50
Uwaga - z grubej rury, może ktoś coś poradzi.

Stał sobie ML 320 V6 z 98 roku przez parę dni nie dotykany. Teraz stoi pół roku u elektronika od samochodów, też już nie dotykany :D Padł immobiliser. Przyczyna jak to w mercach - aku rozładowane i coś się posrało tak z kompem jak i z kluczykiem. Od Immo są chyba 2 moduły w puszce z kompami + jakaś pętla pod kierownicą. Koleś nie może tego ogarnąć, ja tak samo ręce rozłożyłem, magik który roztrzaskiwał wszystko co z okolicy było ze sporym problemem powiedział mi krótko - "panie daj pan spokój, mi się nie chce w tym grzebać". Z tego co się zdążyłem dowiedzieć to tak - teoretycznie powinien po przekręceniu kluczyka i sprawdzeniu wszystkich systemów pozwolić na zapalenie samochodu. Po przekręceniu jak do standardowego rozruchu jednak nie dzieje się nic. Dawniej można było sobie z tym poradzić bo na szybko kręciło się kluczykiem od razu do palenia w pozycję III, bez czekania aż samochód obada wszystkie systemy i czujniki. A teraz w ten sposób zakręci, ale na sekundę i zdycha. Po przekręceniu w pozycję II i później do palenia rozrusznik milczy. Miał ktoś taki przypadek? Podobno masakra z tym jest...

freefly
29-12-2014, 03:05
A skąd wiadomo, że to wina "immobilajzera"? W jaki sposób to zdiagnozowano?

mbodniak
29-12-2014, 03:19
Wszystko na to wskazuje, podpinany był pod kompa przez kilku gości i każdy stwierdził jedno - brak sygnału powrotnego z modułu immo (coś w ten deseń bo sama komunikacja jest, dokładnie nie powtórzę teraz). Reszta mechanicznych rzeczy czy połączeń elektrycznych sprawdzona kabelek po kabelku. No i samo odpalanie - z początku po przekręceniu od razu do pozycji III na stacyjce hulał, a teraz odpala i gaśnie. Z pozycji II na III po odczekaniu sprawdzenia systemów już nie drgnie rozrusznik.

M_B
29-12-2014, 03:34
Obstawiam na problemy w kluczyku. Zimny lut albo coś odpadło. ;)

mbodniak
29-12-2014, 04:00
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img36.olx.pl/images_tablicapl/142942743_3_644x461_kluczyk-mercedes-ml270cdi-transponder-pozostale.jpg)

Taki jak ten od lewej. Rozprogramował się czy jaka cholera? Do niego jest pilot z oryginalną centralką alarmową (podobno) Horn. Czasami mu odwalało jak spadło napięcie w aku - otwieranie na pilocie zamykało drzwi i na odwrót. Naprawa polegała na odpięciu klemy od aku na kilka sekund i zapięciu jej, po czym uderzało się mimowolnie potylicą o podniesioną maskę bo w momencie podłączenie syrena wyła metr od uszu :)

Rafał_Sz
29-12-2014, 09:54
A ten kluczyk z lewej to oryginał do odpalania? Bo wygląda na klucz do awaryjnego otwierania (bez kodu do IMO).

wilk325
29-12-2014, 09:54
Czytam, że jesteś z podkarpackiego. Koło Rzeszowa jest "nasz" elektronik mariorz; byłeś u niego też. Jeżeli nie to pisz na PW podam Ci do niego telefon.

mbodniak
29-12-2014, 11:44
A ten kluczyk z lewej to oryginał do odpalania? Bo wygląda na klucz do awaryjnego otwierania (bez kodu do IMO).No właśnie do odpalania, na takim całe dwa lata śmigał.


Czytam, że jesteś z podkarpackiego. Koło Rzeszowa jest "nasz" elektronik mariorz; byłeś u niego też. Jeżeli nie to pisz na PW podam Ci do niego telefon.
Jeszcze muszę do Alka z Niebylca podskoczyć, jak on nie pomoże to będę dawał znać. Tzn odezwę się na PW.

axer
02-01-2015, 19:40
Ma ktoś z Was możliwość sprawdzenia numeru VIN w niemieckim serwisie Fiata? W polskim odesłali mnie z kwitkiem, a niestety niemieckiego nie znam. A może są jakieś pomocne strony www? Będę wdzięczny za pomoc.

shaolin
03-01-2015, 02:20
Moze Gerard, w koncu ma Fiata i pewnie czasem jezdzi do ASO ;)

.:Gerard:.
03-01-2015, 03:16
Ma ktoś z Was możliwość sprawdzenia numeru VIN w niemieckim serwisie Fiata? W polskim odesłali mnie z kwitkiem, a niestety niemieckiego nie znam. A może są jakieś pomocne strony www? Będę wdzięczny za pomoc.

Kiedyś na stronach patrzyłem to tylko rok i podstawowe dane, podaj na PW numery
jak będę przejeżdżał to wstąpię zapytam czy mi odczytają

.:Gerard:.
03-01-2015, 03:18
Moze Gerard, w koncu ma Fiata i pewnie czasem jezdzi do ASO ;)

Nienawidzę Fiata, dwa i pol roku a w czasie jazdy śrubki na buty spadają ....:wink:

shaolin
03-01-2015, 04:41
:mrgreen:

Dobrze, ze nie buty na srubki!

thorcik
03-01-2015, 08:30
:mrgreen:

Dobrze, ze nie buty na srubki!
Nobody expects the spanish inquisition!

.:Gerard:.
05-01-2015, 10:34
Ma ktoś z Was możliwość sprawdzenia numeru VIN w niemieckim serwisie Fiata? W polskim odesłali mnie z kwitkiem, a niestety niemieckiego nie znam. A może są jakieś pomocne strony www? Będę wdzięczny za pomoc.

Napisze to na Forum dla ogólnej wiadomości

Kolega axer poprosil mnie o sprawdzenie VIN-u Fiat w Niemczech



Zadzwoniłem jeszcze w ubiegła sobotę do centrali Fiat w Monachium, pani uprzejmie przyjęła info i powiedziała ze ktoś oddzwoni.
Dzisiaj oddzwonił pan który poinformował mnie ze,

-"nie ma czegoś takiego jak zapisywanie info do VIN w Fiat,
BMW,VW itd. maja, ale Fiat nie".

- jak inaczej mogę sprawdzić historie auta ?

-"Odczytać można z książki serwisowej, proszę przyjechać a przejrzymy auto i podamy info o stanie auta"

Nikonozaur
11-01-2015, 00:22
Zwiedzając świat za pomocą Google Earth "odkryłem", że Street View daje możliwość podglądania Rosjan. Udałem się zatem do mitycznego Władywostoku. Jest normalnie, na ulicach ruch jak w każdym innym mieście - osobówki, autobusy, dostawczaki, czasami motocykl. Za to trudno dostrzec inny samochód niż japoński lub koreański. Po bliższych oględzinach okazuje się, że największą trudnością jest znalezienie auta z kierownicą po lewej stronie! Zaintrygowany tym faktem poczytałem nieco w Internecie i dowiedziałem się, że Ruskie masowo ciągną auta z Japonii, a tam jeżdżą po lewej stronie. Trochę dziwnie to wygląda... No i ciekawe jak przedstawiają się statystyki wypadkowości na tle innych miast Rosji.

RAF7705
11-01-2015, 00:54
Przy jeździe po mieście kierownica z prawej nie przeszkadza.
Najgorzej jest na drogach krajowych.

elanek
12-01-2015, 09:53
Zwiedzając świat za pomocą Google Earth "odkryłem", że Street View daje możliwość podglądania Rosjan. Udałem się zatem do mitycznego Władywostoku. Jest normalnie, na ulicach ruch jak w każdym innym mieście - osobówki, autobusy, dostawczaki, czasami motocykl. Za to trudno dostrzec inny samochód niż japoński lub koreański. Po bliższych oględzinach okazuje się, że największą trudnością jest znalezienie auta z kierownicą po lewej stronie! Zaintrygowany tym faktem poczytałem nieco w Internecie i dowiedziałem się, że Ruskie masowo ciągną auta z Japonii, a tam jeżdżą po lewej stronie. Trochę dziwnie to wygląda... No i ciekawe jak przedstawiają się statystyki wypadkowości na tle innych miast Rosji.

Nawet w takich krajach jak Gruzja, Armenia czy Azerbejdżan jest dużo japońców, a co dopiero tak daleko na wschód.

Nikonozaur
12-01-2015, 11:51
Nawet w takich krajach jak Gruzja, Armenia czy Azerbejdżan jest dużo japońców, a co dopiero tak daleko na wschód.
Nie chodzi o marki, a o kierownicę po prawej stronie. W Armenii (byłem tam kilka lat temu) takich aut nie widziałem.

freefly
12-01-2015, 12:06
Nie chodzi o marki, a o kierownicę po prawej stronie. W Armenii (byłem tam kilka lat temu) takich aut nie widziałem.

Po co mieliby sprowadzać samochody przeznaczone na rynek japoński do Armenii ?

shaolin
12-01-2015, 12:55
Bo moze jest taniej, a moze lubia jezdzic jako pasazer :mrgreen:

freefly
12-01-2015, 13:35
Bo moze jest taniej, a moze lubia jezdzic jako pasazer :mrgreen:

:mrgreen:

tomtytus
13-01-2015, 11:57
Tymczasem w Detroit:

http://www.superstreetonline.com/features/news/1501-2016-acura-nsx-unveiled-first-look/
http://www.motortrend.com/roadtests/coupes/1501_2016_acura_nsx_first_look/

https://www.youtube.com/watch?v=VGEyh9i1F64

velaskez
13-01-2015, 12:56
Coś dla naszego Czornego ;)

www.exoticcars.pl/testy/bmw-1-m-coupe-vs-m235i-coupe/

elanek
14-01-2015, 21:16
Nie chodzi o marki, a o kierownicę po prawej stronie. W Armenii (byłem tam kilka lat temu) takich aut nie widziałem.
No jasne, ze chodziło mi o to. Skrótowo napisałem.

Po co mieliby sprowadzać samochody przeznaczone na rynek japoński do Armenii ?
Taniej, autka w dobrej kondycji, dobrej jakości.

Kolekcjoner
20-01-2015, 03:42
Trudno się im dziwić. Mają blisko, a przekładka jest związana z taką ruiną że ma średni sens.

manfred
20-01-2015, 06:49
Odpadła mi ze starości metalowa okrągła osłona tarczy hamulcowe. W tamtym roku wymieniałem tarcze i klocki. Jest potrzeba rozkręcić to i zamocować nowe czy zrobić to przy innej okazji?

Wysłane listem poleconym

Rafał_Sz
20-01-2015, 10:04
Da się bez tego żyć. ;)

manfred
20-01-2015, 10:06
No wiem ale serce mnie boli że taka okaleczona moja corolla ;-)

Rafał_Sz
20-01-2015, 12:52
No wiem ale serce mnie boli że taka okaleczona moja corolla ;-)

W cholerę roboty z tym jest, a i tak nie ma gwarancji, że skorodowane śruby nie zostały na wieki przy piaście. Proponuję zapomnieć, że nie masz osłony.

SerU
24-01-2015, 15:40
Gdy Fiesta staje się Goliatem wygląda to mniej więcej tak: :mrgreen:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/mzda1-2.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/mzda1.jpg)



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/mzda2-2.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/mzda2.jpg)

Majek
24-01-2015, 18:10
A cóż to za wynalazek?
To chyba akumulatorowy samochodzik-zabawka mojego chrześniaka jest większy...

.:Gerard:.
24-01-2015, 19:06
...., a w komplecie nauszne wieszaki dla kolan.

SerU
24-01-2015, 21:19
To jest Mazda AZ-1. Jak wieść gminna niesie jedyna jeżdżąca sztuka w UK. 660 cm3, dwie turbiny, kręci się do 10k rpm, do setki sporo poniżej 10 sekund. Drzwi ma otwierane jak DeLorean :mrgreen:

stig
24-01-2015, 21:31
To jest Mazda AZ-1. Jak wieść gminna niesie jedyna jeżdżąca sztuka w UK. 660 cm3, dwie turbiny, kręci się do 10k rpm, do setki sporo poniżej 10 sekund.Ile to jest sporo poniżej 10 sekund? 9,5? No szaleństwo normalnie! :D

Kolekcjoner
24-01-2015, 21:35
Toż jak na to seiczento najedzie to można się już nie fatygować z wyciąganiem pasażerów.

SerU
24-01-2015, 22:37
Ile to jest sporo poniżej 10 sekund? 9,5? No szaleństwo normalnie! :D

Pojęcia nie mam ile - zacytowałem słowa właściciela. Ile by nie było - w samochodzie tej wielkości i tak musi to być emocjonujące :mrgreen:

shaolin
25-01-2015, 01:28
To jest Autozam AZ1, Mazda to mogla byc co najwyzej AZ550, nic sie tu nie znajo... dwie turbiny? Tam byla jedna tylko... i kreci do 10krpm? Przyjmujac ze tam standardowe 660ccm czy ile tam bylo... Furka niezla ogolnie, ale wole swoj rower bo jest wiekszy :mrgreen:

SerU
25-01-2015, 03:00
Shao - no nie wiem ;) -KLIK- (http://www.carfolio.com/specifications/models/car/?car=10109) Piszą o jednej turbinie, ale kto wie, może jakaś wydumka - pod maskę nie zaglądałem. Mam namiary na właściciela - może będzie sesja indywidualna. Na masce miała napisane MazdaSport, po bokach też coś o Mazdzie :)

shaolin
25-01-2015, 10:32
Napisane to se mogla miec nawet, ze ssie kule i jezdzi na prad :mrgreen: Mazda przyklejala tylko swoja naklejke. Grzeczny badz albo Cie znajde nawet w tym UKeju :mrgreen:

Majek
02-02-2015, 21:35
Ale mam, kurczaki, dylemat...

Jakiś czas temu pytałem tutaj o hybrydowego C-Maxa. Od tygodnia sobie takim śmigam dla testów i jeżeli chodzi o wrażenia z jazdy, to jestem zachwycony. Przefantastyczny samochód. Fajne zawieszenie, wygodne fotele, fajne wnętrze, ogólnie ładny samochów. Sumarycznie, prawie 190 kobyłek, więc jest czym wyprzedzić, kiedy trzeba. A jak się bez szaleństwa kulgam z domu do roboty, to cichutko w samochodzie, bo albo na elektryku, albo w trybie hybrydowym sobie silnik bulgota w tle. Przez tydzień miałem okazję pojeździć i po mieście i w trasie i spokojne dojazdy bocznymi drogami między pracą i domem. Nie starałem się specjalnie oszczędnie jeździć, ot tak normalnie, jak zawsze i mi średnie spalanie 6.2 wychodzi. Jak na dwulitrowy samochód, to całkiem przyzwoicie. Fajne gadżety na pokładzie, dobrze wyposażony, tylko... No właśnie z Ameryki... Nie dość, że hybryda, to jeszcze ze Stanów. Pierwsze, co zrobiłem, to pojechałem do ASO. Popatrzyli na mnie, na samochód, znowu na mnie i pokiwali przecząco głowami z nietęgimi minami...
Jak pytałem po ludziach, po znajomych, co siedzą trochę w motoryzacji, czy nie znają w okolicy kogoś, kto byłby w stanie taki samochód ogarnąć w razie czego, to nikt nie był w stanie mi pomóc.
Niby C-Max, jakich u nas trochę jeździ, ale tam wszystko może być inne. Pomijając samo kodowanie części zamiennych, ale te elementy mogą być po prostu inne. I weź, niech się tu teraz okaże, że klocki hamulcowe trzeba ze stanów ciągnąć, bo są inne, niż w normalnym C-Maxie (bo tu hamulce działają rekuperacyjnie, więc np. mogą być mniejsze tarcze/klocki). Zawias też może być inny, bo samochód cięższy, inaczej masa rozłożona. A najgorsze, że nikt nie jest w stanie jednoznacznie określić, czy tak jest i z czym mogą być problemy. Już pomijam ewentualne problemy z elektroniką, czy mechatroniką w układzie napędowym, bo nawet strach o tym myśleć...

I teraz nie wiem... Zaryzykować i w razie draki bujać się z problemem licząc na to, że w końcu gdzieś się ktoś znajdzie? Czy sobie odpuścić? Szkoda mi go oddawać, tym bardziej, że mogę go kupić za naprawdę dobre pieniądze...

tgollob_jamessuchar
02-02-2015, 21:55
Ale mam, kurczaki, dylemat...

Jakiś czas temu pytałem tutaj o hybrydowego C-Maxa. Od tygodnia sobie takim śmigam dla testów i jeżeli chodzi o wrażenia z jazdy, to jestem zachwycony. Przefantastyczny samochód. Fajne zawieszenie, wygodne fotele, fajne wnętrze, ogólnie ładny samochów. Sumarycznie, prawie 190 kobyłek, więc jest czym wyprzedzić, kiedy trzeba. A jak się bez szaleństwa kulgam z domu do roboty, to cichutko w samochodzie, bo albo na elektryku, albo w trybie hybrydowym sobie silnik bulgota w tle. Przez tydzień miałem okazję pojeździć i po mieście i w trasie i spokojne dojazdy bocznymi drogami między pracą i domem. Nie starałem się specjalnie oszczędnie jeździć, ot tak normalnie, jak zawsze i mi średnie spalanie 6.2 wychodzi. Jak na dwulitrowy samochód, to całkiem przyzwoicie. Fajne gadżety na pokładzie, dobrze wyposażony, tylko... No właśnie z Ameryki... Nie dość, że hybryda, to jeszcze ze Stanów. Pierwsze, co zrobiłem, to pojechałem do ASO. Popatrzyli na mnie, na samochód, znowu na mnie i pokiwali przecząco głowami z nietęgimi minami...
Jak pytałem po ludziach, po znajomych, co siedzą trochę w motoryzacji, czy nie znają w okolicy kogoś, kto byłby w stanie taki samochód ogarnąć w razie czego, to nikt nie był w stanie mi pomóc.
Niby C-Max, jakich u nas trochę jeździ, ale tam wszystko może być inne. Pomijając samo kodowanie części zamiennych, ale te elementy mogą być po prostu inne. I weź, niech się tu teraz okaże, że klocki hamulcowe trzeba ze stanów ciągnąć, bo są inne, niż w normalnym C-Maxie (bo tu hamulce działają rekuperacyjnie, więc np. mogą być mniejsze tarcze/klocki). Zawias też może być inny, bo samochód cięższy, inaczej masa rozłożona. A najgorsze, że nikt nie jest w stanie jednoznacznie określić, czy tak jest i z czym mogą być problemy. Już pomijam ewentualne problemy z elektroniką, czy mechatroniką w układzie napędowym, bo nawet strach o tym myśleć...

I teraz nie wiem... Zaryzykować i w razie draki bujać się z problemem licząc na to, że w końcu gdzieś się ktoś znajdzie? Czy sobie odpuścić? Szkoda mi go oddawać, tym bardziej, że mogę go kupić za naprawdę dobre pieniądze...

Osobiście jestem zdania, że te wszystkie oszczędności są fajne - miło jest "nie oszczędzać" podczas jazdy nie przejmować się spalaniem, bo jakby nie brać będzie wynik jak wspomniałeś 6,2.
Ale zawsze jest coś za coś. Wszędzie jest coś za coś.
Chcesz go mieć długo? Problemy więc będą prędzej czy później - pewnie nawet pierdoły, ale to chyba ekstremalnie egzotyczny pojazd. Nie będzie mieć typowych części - inny rynek docelowy, gdzie indziej go składają, inny target, pewnie inny nawet dział projektowy go ogarniał. Także moim zdaniem - wszystkie te oszczędności wydasz przy pierwszym problemie (może i dziesiątym, ale to nastąpi), a nie spuścisz go potem od ręki za dobre pieniądze.

Podobno nie należy się tego bać - Toyota Prius. Są raporty na temat niezawodności etc. , ale to szaleni Japończycy. Nie mają spółki w przypadku tego modelu ani z Niemcami ani z Amerykanami czy Hindusami tudzież Francuzami. Chyba można im ufać.. ale Ford?

No nie wiem - wyraziłem tylko swoje zdanie jakbym to widział wczuwając się w rolę użytkownika.
Z drugiej strony wierzę, że jest przyjemny, ma szereg zalet i może nawet "papiery" na to, że to nie będzie się knocić, ale.... Nie.
Pytanie jeszcze jaka to kwota ostatecznie i jaka byłaby ewentualna alternatywa takiego pojazdu?
Może nie ma - to nie ma co filozofować.

Majek
02-02-2015, 23:09
W kwietniu ten samochód wchodzi na rynek europejski, w tym też polski, z tym że będzie to model rocznikowy 2015, po face liftingu. Ile się zmieniło? Na zewnątrz tylko trochę. Ale cholera wie, ile w środku... Z tego, co wyczytałem, te hybrydy są produkowane w rodzimych zakładach Forda w Michigan i tak ma pozostać.

Tak prawdę mówiąc, to wpierw myślałem o tym samochodzie dla żony, bo jej turladło, również na F (francuski), się już zaczyna w skarbonkę zamieniać, więc pomału czas na zmianę... Ale jak pojeździłem tym Fjordem, to jestem skłonny oddać małżowinie swojego kloca klekota, a dla siebie wziąć tego... Generalnie nie ma palnika jakiegoś nadzwyczajnego ze zmianą, ot trafiła się okazja i nawet nie zastanawiałem się nad alternatywą. Ale okolice 55 tysięcy za 1,5 roczny samochód z 23 tyś km na liczniku, w najbogatszej wersji wyposażeniowej (z wyjątkiem panoramicznego dachu, jest tam wszystko pozostałe, co przewiduje producent) to raczej dobra cena. U nas największa bida ma się zaczynać od 88 tysięcy za nowy. Na wersję SEL, czyli tę najtłuściejsza, trzeba będzie wyłożyć w granicach 130 tyś i w górę. Na otomoto jakiś czas temu był wystawiony taki C-Max. Ten sam rocznik 2013, tylko z dachem panoramicznym i w wersji Energi, czyli z możliwością doładowywania z gniazdka. Chcieli za niego 75 koła. Już go nie ma, więc albo poszedł, albo spłonął. I nie wiadomo, co to tak na prawdę było, kto to sprowadził i w jakim stanie. W przypadku tego "mojego" egzemplarza, mam pewność. Sprowadzał go mój szwagier. Facet siedzi w branży, szrotów i popowodziowych nie ciągnie (z resztą nie jest to jego główne zajęcie, czasem coś sprowadzi, jak się trafi ciekawa okazja). I dlatego miałbym u niego warunki preferencyjne.

A jak już jesteśmy przy alternatywach, to za 55 tysięcy co można kupić? Mowa o w miarę nowym samochodzie, w okolicach 2013 roku, koniecznie z automatem. W tym przypadku już dla żony. Taki Golf VII, dajmy na to? Będzie jakaś bida 1.2 TSI...

ALF
02-02-2015, 23:11
Majek, wiesz jak ja się bałem kupując z belferskiej pensyjki BMW z V8 :) Jakoś daję radę, jestem mega zadowolony z bryki. Owszem są jakieś problemy (gdzie ich nie ma?), ale nie, nie do przeskoczenia. Pytałem kumpla, który jeździ Mustangiem, o części. Mówi, że z wieloma nie ma problemu, a to czego nie ma, sprowadza ze Stanów, na ogół w tydzień - dwa, góra trzy tygodnie. Tyle, że mechanika, któremu ufa, ma 70km od siebie.

lechupe
02-02-2015, 23:23
Gdzieś ostatnio przeczytalem, że facetm ktory kupuje hybryde pokazuje, ze jest swiadomy ekologicznie, podąża za trendami, mysli w kategoriach ekonomicznych i.... nie da kobiecie orgazmu :-)
W tym sensie zgadzam sie z Alfem, ze auto ponizej V6 nie istnieje :-)

Majek
03-02-2015, 00:34
No BMW z V6 to raczej nie kupię... ;-)

marki
03-02-2015, 00:41
Panowie padło mi turbo, gdzie polecacie to zregenerować? (1.9tdi asv) Ile to może kosztować?

ALF
03-02-2015, 00:43
Zawsze masz do dyspozycji V8 i V12 ;)

velaskez
03-02-2015, 01:43
No BMW z V6 to raczej nie kupię... ;-)

Kupić nie kupisz, ale BMW cały czas eksperymentuje i zazwyczaj do jednostek R6 powstają V6tki. Tylko zwykle nie przechodzą testów głośności i wibracji.
O tu jakiś artykuł na ten temat: http://www.worldcarfans.com/114091281175/bmw-reportedly-builds--tests-v6-engines-regularly

Majek jest taki eko, że jego to by R3 interesowało :mrgreen: A takie od niedawna robią :mrgreen: -> i8 :cool:

A co do i8 to mogę wam powiedzieć, że tydzień temu PWr podpisało umowę o współpracy z BMW Inchcape Motor i będziemy testować właśnie i8meczke.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/nycqyx-1.jpg
źródło (http://oi57.tinypic.com/nycqyx.jpg)
Śmieszna sprawa z tymi samochodami u nich. 3 tygodnie temu mieli przyjechać do nas na konferencję do Karpacza i przyjechała właśnie jakaś taka laseczka z salonu w i8. Mówiła, że wszystkie M3 i M5 służbowe pojechały w Polske i musiała wziąć TO.

coach_lodz
03-02-2015, 09:22
gdzie zdjęcie tej laseczki w i8?

M_B
03-02-2015, 10:28
Panowie padło mi turbo, gdzie polecacie to zregenerować? (1.9tdi asv) Ile to może kosztować?

Trans-Turbo w Mielcu

Rafał_Sz
03-02-2015, 14:18
Zawsze masz do dyspozycji V8 i V12 ;)

Lub kompromisowe V10 :) (http://pl.wikipedia.org/wiki/BMW_S85)

velaskez
03-02-2015, 17:24
gdzie zdjęcie tej laseczki w i8?

Mam tylko po pokazie, a porno na forum nie pokażę :mrgreen:

M_B
03-02-2015, 18:26
i8 to strasznie pospolite auto, bo w Bielsku jedno już jeździ, a drugie stoi w salonie... Mam nawet fotkę, ale nie wstawiam :razz:

Kolekcjoner
03-02-2015, 19:35
Ja ostatnio poruszając się po Zakopcu dochodzę do wniosku że eSki to też pospolite auta.
Po kiego grzyba płacić 3 stówki za auto które na ulicy widać częściej niż fiaty ;):lol:.

M_B
03-02-2015, 19:45
Ja ostatnio poruszając się po Zakopcu dochodzę do wniosku że eSki to też pospolite auta.


Nie wspominając już o Porsze, mówię całkiem serio. Samych Panamer jest u nas ponad 15...

ALF
04-02-2015, 01:40
Lub kompromisowe V10 :) (http://pl.wikipedia.org/wiki/BMW_S85)

Jakoś nie mam zaufania do łączenia skrótów BMW i F, S, M :D

coach_lodz
04-02-2015, 09:35
Mam tylko po pokazie, a porno na forum nie pokażę :mrgreen:

http://forum.nikoniarze.pl/forumdisplay.php?f=28

:mrgreen:

prz3mo
04-02-2015, 16:29
Nie wspominając już o Porsze, mówię całkiem serio. Samych Panamer jest u nas ponad 15...

Panamera to nie Porsche. Porsche to tylko 911 :)

velaskez
04-02-2015, 18:29
Panamera to nie Porsche. Porsche to tylko 911 :)

Porsche się skończyło 1.08.2012. Teraz już tylko VW :mrgreen: