PDA

Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 [47] 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79

seler
10-07-2015, 10:00
ja mam sześcioletniego diesla w kombiaku z przebiegiem 301tkm i myślę że jeszcze 200 spokojnie zrobi bo póki co oprócz części serwisowych wszystko ma tak jak z fabryki wyjechał.
Nie przebieg się liczy ale stan i warunki użytkowania.

pinio
10-07-2015, 12:32
Dnia wczorajszego, o godzinie 14.45 dokonał żywota nasz Citroenik Picasso poległy w nierównej walce z pojawiająca się nagle z drogi podporządkowanej Corollą. Żona oraz troje dzieci (jedno pożyczone) poważniejszych obrażeń nie odnieśli, jednak Xsara przypłaciła to życiem, zużywając wszystkie systemy obronne.
A dopiero co (dwa tygodnie temu) włożyliśmy w nią kilka tysięcy złotych niezbędnych (a może i zbędnych) napraw...

Nie żałuj tych włożonych pieniędzy - najważniejsze, że odwdźięczyła się zadziałaniem systemów chroniących pasażerów sama przy tym kończąc żywota. Najważniejsze, że rodzina w komplecie i bez poważnych obrażeń.

Niedawno miałem analogiczny przypadek - żona z dzieckiem leciwą Meganką. Przygoda na AOW, Meganka do kasacji, pokiereszowana z każdej strony, kabina poodkształcana, ale nie zgnieciona. Poduchy, pasy wszystko zadziałało jak trzeba - aż policja się dziwiła, biorąc pod uwagę wiek. Biorąc pod uwagę jak to wyglądało, to było dużo szczęścia. Dzieciak parę sińców od pasów, trochę bólu w kolanach i tyle. Żona na szczęście bez połamań, ale obolała była całkowicie. Uderzenie poduszki w twarz robiło swoje. Jak szedłem z nią po ulicy, to tylko spojrzenie na nią, potem na mnie, a w oczach wypisane słowo "BYDLAK" ;) :)

Odszkodowanie z OC sprawcy, to temat rzeka - trzeba się niestety uzbroić w cierpliwość, albo machnąć ręką i zgodzić się na ich "łaskawość". Jak masz rachunki z napraw, to możesz im przesłać, zawsze mogą jakieś kilka stówek dołożyć. Ja miałem rachunek za wymianę rozrządu (nawet tysiąc nie przejechał), jakieś marne 200 stówki doliczyli :).

Koniecznie trzeba wystąpić o odszkodowanie dla pasażerów. Do tego trzeba zbierać wszystkie faktury, opisy z wizyt u lekarzy itp. Dojazdy do lekarzy, to też koszty w postaci kilometrów. Zwrotu można dochodzić również z tytułu utraconych dochodów - np. gdy dostaje się mniejsze wynagrodzenie z tytułu chorobowego. Tutaj trzeba być cierpliwym, odrzucać ich wszelkie propozycje, straszyć sądem itp.

Przypomnij sobie o wszystkich posiadanych ubezpieczeniach własnych jak NNW, żona w pracy, czy dzieciaki w szkole/przedszkolu.

Jak były zniszczenia typu okulary, komórki, laptopy, to oczywiście też trzeba występować o odszkodowanie.

Co do firm pomagających - na szczęście nie mam doświadczenia przy większych uszczerbkach zdrowia, ale przy niewielkich ich pomoc w walce o wysokość odszkodowania jest dyskusyjna. Ładnie wygląda w gadce, ale później wyciągają z "rękawa" różne myki na swoją korzyść. W sumie pewnie ubezpieczyciela to więcej kosztuje, ale nadwyżka dziwnym trafem pozostaje w kieszeni "specjalistów od spraw wypadkowych". Przy poważnych szkodach zdrowotnych, może być inaczej, ale przy "drobnych" raczej wiele się nie wywojuje. Oczywiście jest pewna wygoda - firma zbiera od ciebie tylko świstki, a prowadzi za ciebie korespondencję.

Pamiętaj też o przysługującym samochodzie zastępczym z OC sprawcy - minimum do wypłaty odszkodowania za samochód. Ja zgłosiłem jeszcze wniosek o kolejne dni z tytułu "czasu na zagospodarowanie odszkodowania" - w sumie miałem dodatkowy tydzień z tego tytułu.

.:Gerard:.
10-07-2015, 15:23
Ja natomiast nie biorę pod uwagę diesla - kilkunastoletni diesel kombi będzie miał średni przebieg grubo powyżej 300tyś km.
Myślę, że benzyniakami ludzie tłuką trochę mniejsze przebiegi.

Duzo ludzi ma dzisiaj po dwa lub więcej samochodów, diesla na trasy a małe benzyny na miasto albo duże do lansu
no chyba ze "Porche na Gaze" :smile:

nikof100
12-07-2015, 15:08
Legacy to dosyć wdzięczna propozycja. Spalanie 2.0 benzyny nie jest aż tak bolesne. Można poniżej 10 średnie uzyskać , miałem rocznik 2009 w automacie (swoją droga przestarzały ten automat ale solidny). Jak sie boksera kręci i ciśnie to wiadomo ze spali więcej. Jestem przekonany ze moje średnie spalanie było pewnie o 1.5-2 litrów większe niż w manualu.

puch24
12-07-2015, 16:11
"rocznik w automacie" - :-( - cytując poetę, "cóż za wyraz nowy?"

stig
12-07-2015, 17:12
Jak sie boksera kręci i ciśnie to wiadomo ze spali więcej.Każdy silnik spali więcej niż przeciętnie, gdy się go kręci – bez wyjątków. Mój 2.2 GMa normalnie pali 8,5-9, a przy energicznej, dającej frajdzie jeździe – połknie i ponad 20. Superoszczędnego dizelka 1.9 VW w relatywnie lekkiej budzie (Octavia), też bez problemu potrafiłem zmusić do wsiorbania ponad 10 litrów – i to wcale nie łamiąc przepisów.

nikof100
12-07-2015, 22:15
"rocznik w automacie" - :-( - cytując poetę, "cóż za wyraz nowy?"

Proponuje browarka wypić albo rozluźnić gacie w jakikolwiek inny sposób [emoji41]

stig
12-07-2015, 22:25
Proponuje browarka wypić albo rozluźnić gacie w jakikolwiek inny sposób [emoji41]Proponuję nie pyskować, a miast tego odpuścić sobie wiejski żargon.

nikof100
12-07-2015, 22:26
Proponuję nie pyskować, a miast tego odpuścić sobie wiejski żargon.

Dziękuje ci stig za tą mądrość ludową...

Czornyj
22-07-2015, 00:48
Moja nowa broń rajdowa na najbliższe, letnie dni :D

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/19059944/streetka.jpg)

ALF
22-07-2015, 01:54
Co Ty mi tu kółko, maskę podnieś ;)

puch24
22-07-2015, 02:06
W kabrioletach nie o maskę chodzi. ;-)

ALF
22-07-2015, 02:20
A gdzie ja napisałem, że mnie jakaś maska interesuje? ;)

Czornyj
22-07-2015, 07:12
Pod maską bena 1,6 o mocy 95 kobył mechanicznych. Hamulce swą anemiczną charakterystyką doskonale dobrane pod specyfikę silnika. Jeśli mimo pełnego protestu, złowrogiego buczenia wkręcimy ów agregat w czerwone pole i rozruszamy bolid sprawnie zapinając biegi (co trzeba przyznać ułatwia precyzyjna i fajnie zestopniowana skrzynia zakończona prostą, aluminiową gałką na nie wzbudzającym zaufania, cieniuchnym drążku), w zakręcie sponiewiera nas podstępna, pojawiająca się zdradliwie i z nienacka podsterowność z równoczesną nadsterownością, wyrzucając prosto na dzidę lub w krzaki - i nie ma że ESP i spółka wyratuje, bo z wspomagaczy jest tylko archaiczny ABS. Ciężko też ratować się rozpaczliwym hamowaniem, bo nie ma czym hamować (mimo nikczemnej masy), do tego ABS usiłuje nas dobić :mrgreen:
Podsumowując - jest czelendż, jest adrenalina, jest walka, a wszystko w okolicznościach przyrody chłoszczącej ryj wiatrem, co samo w sobie stanowi oryginalne doznanie :D


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/19059944/streetka2.jpg)

Zolty
22-07-2015, 07:28
No to pozostaje wypad do Kotliny Kłodzkiej.... właśnie miałem przyjemność poniewierać się czarnym autobusem z lekko wybitymi tulejami wahaczy z tyłu i chyba padającym górnym łożyskiem prawego amortyzatora z przodu - wrażenia bezcenne przy lewych zakrętach. Pierwszy raz udalo mi się zarzucać tyłem w S-Maxie.
Jutro serwis - zawiecha do roboty po raptem 45 tys km.

Czornyj
22-07-2015, 07:47
Przerabiałem to w niegdysiejszym Mondziole Mk III - zgrzyt urąbanego kielicha przedniego amora przez drogę nad morze i z powrotem do Korkowa :)
Swoją drogą jakiś trefny ten S-Max, Mondeo Mk IV służbowe żony, jak również prywatne i służbowe kolegów były praktycznie bezproblemowe.

Zolty
22-07-2015, 08:08
Jeśli chodź o zawias to dużo nie trzeba na naszych drogach. Co do Ś-Maxa - mam wrażenie że poliftowy został "zoptymalizowany" pod kątem kosztów produkcji, a może tylko mój był zrobiony w pijątek ;) po południu.
Tak czy inaczej powoli rozglądam się za następcą - coś co byłoby pakowne (tak żeby zmieścić wszystkie pary butów małżonki), w benzynie i żeby nie było zawalidrogą. Bezawaryjność, albo przynajmniej dobry Serwis miłe widziane. Niby kilkuletnie Lexus RX - ale w wersji "Melex" dobija mnie bezstopniowa skrzynia, a i prowadzenie takie bardziej sanatoryjne. ML - w benzynowych to porażka silnikowa (poza 500 - brak na rynku). Do BMW nie mam zaufania jeśli chodzi o trwałość.
Jak żyć panie Premierze? Jak żyć?

Czornyj
22-07-2015, 08:20
LandCruiser V8?

Zolty
22-07-2015, 08:32
Myślałem - ale nie zawróciłbym u siebie na ulicy (=codzienne 250 m cofania ;)), poza tum coś chyba jest z tymi silnikami - poczytałem na forach i skarżą się ludzie że jeden rząd cylindrów ma problemy.
Ale już LC 100 chodzi mi po głowie ..... stoi taki niedaleko, ledwo dotarty (300 k km) 4.7 benzyna. Tyle że 2003 rok.

Czornyj
22-07-2015, 08:35
LC100 to słuszna koncepcja, kolega ma już drugiego (tylko kaszlak ofc), bardzo przyjemny czołg 8) Choć szukałbym jakiegoś nieco nowszego, bo jak klęknie pneumatyka to jest kłopocik...

Zolty
22-07-2015, 08:44
Prawda z tą pneumatyką - zawsze można przerobić na zwykłe w razie czego - i w teren...
Wtedy za resztę kasy jakiegoś maluch do miasta - Fiesta ST czy coś w tym rodzaju.

Squier
22-07-2015, 08:48
Jeśli chodź o zawias to dużo nie trzeba na naszych drogach. Co do Ś-Maxa - mam wrażenie że poliftowy został "zoptymalizowany" pod kątem kosztów produkcji, a może tylko mój był zrobiony w pijątek ;) po południu.
Tak czy inaczej powoli rozglądam się za następcą - coś co byłoby pakowne (tak żeby zmieścić wszystkie pary butów małżonki), w benzynie i żeby nie było zawalidrogą. Bezawaryjność, albo przynajmniej dobry Serwis miłe widziane. Niby kilkuletnie Lexus RX - ale w wersji "Melex" dobija mnie bezstopniowa skrzynia, a i prowadzenie takie bardziej sanatoryjne. ML - w benzynowych to porażka silnikowa (poza 500 - brak na rynku). Do BMW nie mam zaufania jeśli chodzi o trwałość.
Jak żyć panie Premierze? Jak żyć?
A czemu nie Lexus RX w benzynie? Tam jest normalna skrzynka automatyczna, nie CVT....

Czornyj
22-07-2015, 08:50
Prawda z tą pneumatyką - zawsze można przerobić na zwykłe w razie czego - i w teren...
Wtedy za resztę kasy jakiegoś maluch do miasta - Fiesta ST czy coś w tym rodzaju.

Można, ale szkoda - to maleństwo jest dzięki niemu (+obłędne fotele) komfortowe jak latający dywan, a w razie czego potrafi się usztywnić i całkiem sensownie pocinać w zakrętach (jak na nosorożca z kółkami oczywiście) ;)

Zolty
22-07-2015, 09:25
RX 350 podoba mi się bezawaryjność, ale zawieszenie jakby niej (wnętrze też).

Wracając do LC - widzi mi się, i chyba trwały bo połowa LC w Nigerii to właśnie "setki".

Czornyj
22-07-2015, 12:47
Kolega prawie mieszka w tym LCku, jest budowlańcem wiec tyra nim po budowach, auto jest twarde. W starszym w końcu padła pneumatyka (co nie było tanią rozrywką), ale miał już nabity pierdylion kilometrów.
Choć nie lubię SUVów to tego polecam, solidna maszyna, wygodna, pakowna, niebrzydka, trakcyjnie znośna, a do tego w terenie czy śniegu faktycznie idzie jak burza. Ma jakiś sens.

elanek
23-07-2015, 11:07
RX 350 podoba mi się bezawaryjność, ale zawieszenie jakby niej (wnętrze też).

Wracając do LC - widzi mi się, i chyba trwały bo połowa LC w Nigerii to właśnie "setki".

Lux auto, ale trudno kupić w sensownym stanie z przebiegiem poniżej pół melona w niewielkich pieniądzach. W benzynie powinno być łatwiej.
Zadziwiające i dające wiele (a może niewiele) do myślenia jest porównanie z cenami terenówek innych producentów w danym roczniku :).

G-klasa jest wyraźnie mniejsza, więc nie ma sensu porównywać.

MstrG
24-07-2015, 12:10
G04_Si8QG_Q

.:Gerard:.
02-08-2015, 18:41
Takie BMW X6 brzydkie (mi się zawsze podobało i podoba) ze nawet Mercedes skopiował a Audi sie czai

Mercedes GLE Coupé / BMW X6

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/BildVergleichBMWX6F16MercedesGLECoupeSUV-1.jpg
źródło (http://cdn.bimmertoday.de/wp-content/uploads/Bild-Vergleich-BMW-X6-F16-Mercedes-GLE-Coupe-SUV-2014-01-750x500.jpg)

rooner
04-08-2015, 15:20
http://moto.pl/MotoPL/1,88389,18433914,honda-civic-type-r-vs-renault-megane-r-s-trophy-porownanie.html#MotoImg

elanek
02-09-2015, 12:24
Wróciwszy z wakacji w Norwegii zaczynam się rozglądać za niedrogim autkiem, które byłoby takim bieda - kamperem, najlepiej dwa dwóch osób. Kiedyś sporo jeździłem Citroenem Xsara Picasso, ok. 2004 r., całkiem przyjemnie. Przydałoby się coś ciut większego. Czyli małe spalanie (tylko diesel!) i miejsca dla dwóch osób do spania i na graty, plecaki, etc. Całkiem spodobał mi się Fiat Doblo Maxi. No i dieselki Fiata są chyba całkiem niezłe. Używa ktoś? Jak z ergonomią, składaniem foteli z drugiego rzędu?
Po złożeniu foteli musi być tak z 200 cm miejsca do spania, żeby się wyciągnąć.
Jakieś inne, sensowne autka ktoś ma na myśli?

Nikonozaur
02-09-2015, 13:16
Z campingowych gotowców wielkości Doblo masz Caddy Trampera. Z własnego doświadczenia jednak wiem, że lepiej dysponować większą powierzchnią / kubaturą. VW Transporter lub MB Vito (wersje długie) są lepszym rozwiązaniem. Może ciut więcej palą za to zapewniają przestrzeń na powieszenie mokrych ciuchów, przebranie się na stojąco, a nawet czynności związane z gotowaniem w czasie deszczu. Co w Norwegii nie jest niczym nadzwyczajnym. Na promie nie płacisz za "nadwymiar", to też zaleta.

MARS CooL
02-09-2015, 23:10
Kusi mnie aby kupić sobie jakieś nowe małe mocne autko. Przez ponad 10 lat woziliśmy się z zoną 147 GTA i po 2 latach od sprzedaży coraz częściej myślę aby kupić coś podobnego. Auto będzie do jazdy po wsi, z dzieciakami do szkoły i czasami do zabawy ;) więc 4 drzwiowe najlepiej z napędem na 4 kółka. Kilka typów już spróbowałem ale dalej się zastanawiam nad wyborem. Co byście polecili?

Zolty
02-09-2015, 23:45
Małe i mocne do jeżdżenia po wsi - Mercedesa G LA 45 AMG..... ;)

ALF
03-09-2015, 01:06
Subaru Impreza :)

puch24
03-09-2015, 01:26
Panda 4x4? ;-)

Czornyj
03-09-2015, 03:24
M135i X-Drive ^_^

Z trochę tańszych nieźle się też zapowiada nowa Mazda 3 MPS (2,5l 325 kuni, AWD) - mz. stylistycznie Mazda to ostatnio mistrzostwo świata, sam choruję na nową Miatę (MX-5), wygląda o-błę-dnie :D

M_B
03-09-2015, 09:02
Z małych i mocnych w moim sercu od zawsze jest Clio RS (tylko, że ma napęd na przód)

MARS CooL
03-09-2015, 10:06
Samochód nie może być za mały - ale wielkość przysłowiowego golfa wystarczy. Niestety miałem możliwość przejechania się tylko samochodami VAG (golf, cupra, S3) i w sumie fajnie ale stylistyka oklepana do przesady. Cupra mnie nieco zdziwiła bo najtańsza ale całkiem to fajnie jeździło nie chce napisać że najlepiej z tej trójki bo było sucho ;). Podoba mi się A45 AMG ale nie miałem możliwości przejechania się tym cudem. Jest jeszcze Honda Type-R ale za mało ucywilizowana i napęd na przód. Mazda 3 MPS świetna ale jeszcze jej nie ma i nie wiem czy chce tyle czekać. BMW zawsze fajne ale za dużo już ich w rodzinie i dla mnie wydaje się trochę przyciasne (fotele) i trudno mi się z niego wydostać a potrzebuje też auto praktyczne. Subaru odpuszczam bo jeżdżę teraz dwoma ich kaszlakami i o ile jeden cudowny to drugi wyraźnie głośniejszy i o mniejszej kulturze. W sumie myślałem o forku 2.0XT bo lubie ich toporność ale żona mnie prosi żeby następny samochód był jednak mniejszy i poręczniejszy. Auto ma być w sumie na 3-4 lata wiec nie wiem czy mam patrzeć na usterkowość. Wiem że VAG ma/miał problemy z silnikami - czy dotyczy to też mocnych 2 litrowców?

elanek
04-09-2015, 08:40
Z campingowych gotowców wielkości Doblo masz Caddy Trampera. Z własnego doświadczenia jednak wiem, że lepiej dysponować większą powierzchnią / kubaturą. VW Transporter lub MB Vito (wersje długie) są lepszym rozwiązaniem. Może ciut więcej palą za to zapewniają przestrzeń na powieszenie mokrych ciuchów, przebranie się na stojąco, a nawet czynności związane z gotowaniem w czasie deszczu. Co w Norwegii nie jest niczym nadzwyczajnym. Na promie nie płacisz za "nadwymiar", to też zaleta.
Właśnie chodzi o autko codziennego użytku, które na wyjazdach stało by się takim mini kamperem. Natomiast w życiu codziennym byłoby podstawowym samochodem, więc krowy typu Transporter czy Vito odpadają. Spalanie już jest za duże, 3-4 litry diesla różnicy na 100 km. Po prostu rano składam klamoty do dużego bagażnika, rozkładam drugi rząd foteli jakby ktoś łapał stopa :) i jadę dalej. Do dużych busów Norwedzy się stawiają, że to "no camping", etc. Nawet są parkingi, gdzie między 24 a 6 rano nie wolno parkować busom. Auto ma być też tanie, jakbym miał sporo kasy to bym się nie martwił pierdołami i wybrał jakieś nowe :)

Jest pomysł na zrobienie kampera z busa, ale innej wersji niż 4x4 nie przyjmuję do wiadomości. Więc pewnie trzeba by upolować jakąś sensowną używkę Merca czy Iveco, wyremontować i wtedy się w środku urządzać.


W sumie myślałem o forku 2.0XT bo lubie ich toporność ale żona mnie prosi żeby następny samochód był jednak mniejszy i poręczniejszy.
A co ma wspólnego dwulitrowy Forester z mocą? :) Każdy Golf 1.9 tdi go objeżdża :)

ahoj
04-09-2015, 09:32
bierz forka 2.0 wolnego ssaka, nie do zajezdzenia

MARS CooL
04-09-2015, 09:51
A co ma wspólnego dwulitrowy Forester z mocą? :) Każdy Golf 1.9 tdi go objeżdża :)

To że ma 240kucy i 7,5 do setki (zmierzone 6,9) wiec raczej nie każdy golf go objedzie

Squier
04-09-2015, 11:35
2.0xt ma ponad 200 KM...

MARS CooL
04-09-2015, 11:39
bierz forka 2.0 wolnego ssaka, nie do zajezdzenia

To prawda ale brak w nim emocji ;) a ja auto kupuje na 3-4 lata

elanek
04-09-2015, 12:40
Z campingowych gotowców wielkości Doblo masz Caddy Trampera.
Znalazłem nawet ładnego: http://otomoto.pl/oferta/volkswagen-caddy-tramper-maly-camper-ID4p7tzV.html

To że ma 240kucy i 7,5 do setki (zmierzone 6,9) wiec raczej nie każdy golf go objedzie
No tak, myślałem o starszej wersji.

Nikonozaur
04-09-2015, 22:39
Znalazłem nawet ładnego: http://otomoto.pl/oferta/volkswagen-caddy-tramper-maly-camper-ID4p7tzV.html
No i elegancki jest, ale cena już niezbyt. Auto ma prawie 10 lat. Może warto zerknąć na zagraniczne portale?

elanek
05-09-2015, 13:55
No i elegancki jest, ale cena już niezbyt. Auto ma prawie 10 lat. Może warto zerknąć na zagraniczne portale?

Niewiele lepiej. Trza kupić autko tych gabarytów, a łóżko i półeczki zrobić samemu. I zostanie na kilka wyjazdów.

Nikonozaur
05-09-2015, 14:21
Niewiele lepiej. Trza kupić autko tych gabarytów, a łóżko i półeczki zrobić samemu. I zostanie na kilka wyjazdów.
To dobry pomysł, a na 100% grubo tańszy. Projektując wnętrze nie zapomnij o nieprzepuszczających światła zasłonach na okna, wschodowe słoneczko może być bardzo upierdliwe. Dobre wietrzenie też jest bardzo istotne. Powodzenia.

Rafał_Sz
05-09-2015, 14:39
Jest pomysł na zrobienie kampera z busa, ale innej wersji niż 4x4 nie przyjmuję do wiadomości. Od dwudziestu lat oblatuję busami zimą górne okolice Zakopanego itp. Nigdy się nie zakopałem, ważne, żeby stodoła miała przedni napęd i dobre, zimowe kapcie.

.:Gerard:.
05-09-2015, 14:56
Znalazłem nawet ładnego: http://otomoto.pl/oferta/volkswagen-caddy-tramper-maly-camper-ID4p7tzV.html


Ktos ma wyobraźnię, ja .....
za 9k € tego typu kupujesz prawie nowe auta.

Zobacz pierwsze lepsze ogloszenia od 5k €
KLIK (http://suchen.mobile.de/fahrzeuge/auto/search.html?isSearchRequest=true&scopeId=C&makeModelVariant1.makeId=&makeModelVariant1.modelDescription=&makeModelVariantExclusions[0].makeId=&categories=Van&minSeats=2&maxSeats=&doorCount=TWO_OR_THREE&minFirstRegistrationDate=2010-01-01&maxFirstRegistrationDate=&minMileage=&maxMileage=&minPrice=5000&maxPrice=&minPowerAsArray=&maxPowerAsArray=&maxPowerAsArray=PS&minPowerAsArray=PS&fuels=DIESEL&minCubicCapacity=&maxCubicCapacity=&ambitCountry=DE&zipcode=81375&zipcodeRadius=200&q=&climatisation=&airbag=&daysAfterCreation=&adLimitation=&export=NO_EXPORT&vatable=&maxConsumptionCombined=&emissionClass=&emissionsSticker=&damageUnrepaired=ALSO_DAMAGE_UNREPAIRED&numberOfPreviousOwners=&minHu=&usedCarSeals=)

elanek
09-09-2015, 08:14
To dobry pomysł, a na 100% grubo tańszy. Projektując wnętrze nie zapomnij o nieprzepuszczających światła zasłonach na okna, wschodowe słoneczko może być bardzo upierdliwe. Dobre wietrzenie też jest bardzo istotne. Powodzenia.
Dzięki. Każdy, kto spał w zwykłym samochodzie osobowym, zwłaszcza bez uchylonych szyb, wie dokładnie o czym mówimy. Smród i paskudna wilgoć. A przy otwartym oknie pojawiają się moje ulubione norweskie komary :)


Od dwudziestu lat oblatuję busami zimą górne okolice Zakopanego itp. Nigdy się nie zakopałem, ważne, żeby stodoła miała przedni napęd i dobre, zimowe kapcie.
Zimą, to raczej nieocieplonego, małego samochodu nie będę używał :).

Ktos ma wyobraźnię, ja .....
za 9k € tego typu kupujesz prawie nowe auta.
Zobacz pierwsze lepsze ogloszenia od 5k €
Wiem. Za 4 k EUR różnicy to można zrobić bardzo wiele i kupić mnóstwo fajnego, fotograficznego szpeju!

esperal
09-09-2015, 08:28
elanek- kup zwykły samochód do przemieszczania się a do spania lepszy będzie namiot. Piszę to bez cienia ironii:wink:

elanek
11-09-2015, 09:12
elanek- kup zwykły samochód do przemieszczania się a do spania lepszy będzie namiot. Piszę to bez cienia ironii:wink:
A ja zadając to pytanie już jestem po masie prób, testów, zarówno z samochodem, namiotem czy samochodem, w którym można spać :)
Nie zawsze da się znaleźć miejsce na namiot, czasem nie ma gdzie i jak wbić szpilek, a zanosi się na ulewę. Oznacza to po prostu wodę z namiocie. Średnio przyjemnie, zwłaszcza jak masz śpiwór z puchu naturalnego. Nie chciałbym sobie swojego zmoczyć, zwłaszcza, że szyty na miarę, pomarańczowo - turkusowy :). Jeśli jadę gdzieś daleko (Norwegia, Włochy, Bałkany) to prowadzę(imy) ile się da. A więc czasem do północy. Ostatnią rzeczą jaką bym chciał są kręcący się wokół całego dobytku Cyganie :).
Namiot mam, całkiem porządny. Ale nawet dobrze wytrzepywany i zwijany w końcu tak zawilgnie, że nie będzie się przyjemnie tam spało.
Co do samochodu - używałem w Norwegii przez dwa kolejne wyjazdy wakacyjne Citroena Xara Picasso. Śpi się rewelacyjnie. Nie ścigają za kampowanie w zabronionych miejscach, bo to nie kamper. Wolałbym coś ciut większego, zwłaszcza, że mam czasem dziwne pomysły zakupowe i przywożę naprawdę duże rzeczy z innych krajów.
Ostatni typ: Fiat Scudo.

Nikonozaur
11-09-2015, 10:11
Ostatni typ: Fiat Scudo.
Tak się wzbraniałeś przed Vito lub Transporterem, a korci Cię Scudo? Toż to taka sama landara jak one. :) Ale to dobry wybór, o zaletach wynikających z pojemności paki pisałem wcześniej.
Namiot to kiepska opcja, owszem, ratunkowo może być, ale żeby spędzić całe wakacje w szmatach to już nie bardzo... Powody powyżej. W Finlandii do minusów tego rozwiązania dochodzą bardzo towarzyskie komary i meszki. Wiem co mówię, spędziłem tam miesiąc w namiocie... W Szwecji jest podobnie, za to w Norwegii mokro, a w górach zimno. Dlatego dużym plusem samochodu jest ogrzewanie postojowe.

elanek
12-09-2015, 01:14
Tak się wzbraniałeś przed Vito lub Transporterem, a korci Cię Scudo? Toż to taka sama landara jak one. :)
Mniejsza nieco i pali mniej :)


Namiot to kiepska opcja, owszem, ratunkowo może być, ale żeby spędzić całe wakacje w szmatach to już nie bardzo... Powody powyżej. W Finlandii do minusów tego rozwiązania dochodzą bardzo towarzyskie komary i meszki. Wiem co mówię, spędziłem tam miesiąc w namiocie... W Szwecji jest podobnie, za to w Norwegii mokro, a w górach zimno. Dlatego dużym plusem samochodu jest ogrzewanie postojowe.
Namiot może być kiepską opcją, zwłaszcza jak leje. Ale i tak go lubię. Meszki (knuty) nie dadzą rady wejść :)

esperal
12-09-2015, 02:19
Po trochu macie rację panowie, ale jest jedna rzecz o której zapominacie... ja z namiotem dojdę wszędzie, natomiast Wy dojedziecie autem tylko tak daleko jak pozwoli droga;) W kraju takim jak Norwegia można rozbijać namiot prawie wszędzie, nawet w parkach narodowych i głupio by było tego nie wykorzystać.

Nikonozaur
12-09-2015, 11:21
Mniejsza nieco i pali mniej :)
Scudo 1 jest rzeczywiście nieco krótszy, ale za to wyższy, natomiast wersja 2007+ dłuższa i też wyższa. Nie są to jakieś gigantyczne wartości, ale jednak.
Porównuję do Vito 638 110 CDI, takim jeździłem ok. 10 lat zaliczając kilka 3-4 tygodniowych wypadów do Skandynawii. Również z przyczepą obciążoną łódką.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/8b020c2188ff9913-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/zdjecie/8b020c2188ff9913)

Taki zestaw mieścił się w 8l/100km, a bez ogona nawet poniżej 7.



Namiot może być kiepską opcją, zwłaszcza jak leje. Ale i tak go lubię. Meszki (knuty) nie dadzą rady wejść :)

Finlandia 1994, komary i meszki atakują bez wytchnienia. Jedyną nieszczelnością naszego namiotu był styk trzech zamków błyskawicznych przy wejściu, jako uszczelka służyła przechodzona, pachnąca skarpetka. To działa. ;)

elanek
12-09-2015, 11:22
Po trochu macie rację panowie, ale jest jedna rzecz o której zapominacie... ja z namiotem dojdę wszędzie, natomiast Wy dojedziecie autem tylko tak daleko jak pozwoli droga;) W kraju takim jak Norwegia można rozbijać namiot prawie wszędzie, nawet w parkach narodowych i głupio by było tego nie wykorzystać.

Nie zapominamy. A czy jedno wyklucza drugie? Zawsze mam namiot i śpiwór w samochodzie i jak wychodzę na dłuższe trekingi to je przecież biorę. Natomiast jak mam możliwość podczas podróży spać w suchym aucie czy mokrym namiocie to zawsze wybieram to pierwsze :)

A z tą możliwością rozbijania się gdziekolwiek to cudna sprawa. Na mapach, również garminowych, udostępnianych za darmo, są też chatki otwarte, gdzie można nocować.


Taki zestaw mieścił się w 8l/100km, a bez ogona nawet poniżej 7.
No bez jaj! W takim razie poszerzam zakres poszukiwań. Mam czas, bo wypadła mi zmiana dachu na wielkim budynku gospodarczym i skrobnie mnie po kieszeni :(

Nikonozaur
12-09-2015, 12:10
Nie zapominamy. A czy jedno wyklucza drugie? Zawsze mam namiot i śpiwór w samochodzie i jak wychodzę na dłuższe trekingi to je przecież biorę. Natomiast jak mam możliwość podczas podróży spać w suchym aucie czy mokrym namiocie to zawsze wybieram to pierwsze :)

Zgadzam się, miałem to na końcu klawiatury, ale zapomniałem zamienić w tekst. :)


A z tą możliwością rozbijania się gdziekolwiek to cudna sprawa. Na mapach, również garminowych, udostępnianych za darmo, są też chatki otwarte, gdzie można nocować.

Tak, Skandynawia jest bardzo gościnna pod tym względem.




No bez jaj! W takim razie poszerzam zakres poszukiwań. Mam czas, bo wypadła mi zmiana dachu na wielkim budynku gospodarczym i skrobnie mnie po kieszeni :(

Problemem będzie znalezienie Vitka w dobrym stanie technicznym. Produkcję zakończono w 2003r więc najświeższe auta są już nadgryzione zębem czasu, a przede wszystkim rdzą. To pięta achillesowa tego auta. Mechanicznie jest dobrze, nie sprawia jakichś szczególnych kłopotów. Pomimo 300 tys. km w zawieszeniu wymieniłem tylko prawą końcówkę drążka kierowniczego, prawy łącznik stabilizatora i dwa razy pękniętą gumową osłonę półosi. Też prawą. Tył fabryczny, amortyzatory również. Dwa razy uszczelniałem któryś z wtryskiwaczy, nota bene ostatnią Norwegię 2013 zrobiliśmy z Jankiem (forumowy Harb) z rozszczelnionym wtryskiwaczem bo jadąc na prom cholerstwo zawiodło. Nie pękliśmy, trochę capiło spalinami, ale daliśmy radę. :)
Ze względu na gigantyczne przebiegi i powszechne kręcenie licznikami lepiej zainteresować się nowszą konstrukcją bez względu na markę. Powodzenia.

.:Gerard:.
12-09-2015, 12:38
Tez miałem vitka tylko ze benzynę w automacie, było to z 7 lat temu i auto nie było stare rocznikowo ale rdza to utrapienie tej marki. mechanicznie bez problemowo tylko raz miałem awarie przez kabelek przy immobilizerze, 800€ naprawa :-(
opla czy renault można w miarę tanio kupić, taczkowozy ale na wyprawy wystarczą w końcu to nie rajdy.

Nikonozaur
23-09-2015, 22:27
W świetle ostatnich "przygód" VW coś tu cicho. Jestem niezmiernie ciekaw czy to odosobniony przypadek, czy tylko ta firma dała się złapać (na razie).

gALL
01-10-2015, 13:46
Kazdy kto ma VW w dieslu czeka az firma beknie w Europie ;) Czyzby kazdy liczyl na odszkodowanie?

Chociaz moze byc jak z doppingiem. Biora wszyscy ale pojedyne osoby wpadaja, bo reszta bierze to co jeszcze nie jest zakazane, albo bylo zakazale ale juz doswolone :D

Zolty
01-10-2015, 18:56
Z tego co wyczytalem na jakiejs hamerykanskiej stronie - EPA przetestowala tez BMW X5 w dyszlu I okazalo sie ze na drodze tez spelnia normy. Przejechali sie w trase z malymi urzadzeniami podpietymi do wydechu I okazalo sie ze X5 trzyma norme, a biedne (w przyszlosci - po wyplacie odszkodowan I kar) VW przekroczylo normy NOx jakies 35-40 krotnie. Co ciekawe - w Europie o przekraczaniu norm przez VW informacje pojawily sie chyba rok temu...

Co do przyszlosci VW - najlepiej oddaje to wypowiedz niemieckiego polityka - zrobimy wszystko zeby zachowac 600 tys miejsc pracy (ja to odczytuje tak - zrobimy wzystko zeby VW nic strasznego sie nie stalo w Europie).

Jak wygrzebie z historii przegladania to podrzuce linke do artykulu z USA.

prz3mo
04-10-2015, 12:24
Wygląda na to, że legenda powróci :)
RX-7, auto, które gdy byłem młodszy powodowało u mnie gęsią skórkę, gdy go widziałem :)

http://www.topgear.com.pl/aktualnosci/mazda-pokaze-koncepcyjne-coupe-powrot-rx-7-w-nowym-wcieleniu/xnw0zs

robin102
04-10-2015, 19:02
Kochani pomóżcie :) Tak stoję przed dylematem zakupu małego, taniego w utrzymaniu autka. Wybór ograniczył się do Reanult CLIO lll czyli 2010 i może wyżej ciut oraz Peugot 207, generalnie 17-18 tys zł max 20 też nie starszy niż 2010 raczej. Który lepszy od gorszego. :) Raczej benzyna ewentualnie mały diesel, ale chyba nie ma sensu przy przebiegach 10-15 tys rocznie. Miał ktoś te autka ? Co tam w nich badziewnego co dobrego ? Alternatywnie Suzuki Swift, ale kurde one jakieś drogie się wydają w stosunku do wielkości :)

.:Gerard:.
04-10-2015, 19:12
a może marka która jest ostatnio popularna, nawet za darmo poprawkę zrobią

Polo

Zolty
04-10-2015, 20:27
.... o kilkadziesiat KM i Nm w dol.... :twisted:

.:Gerard:.
04-10-2015, 20:45
.... o kilkadziesiat KM i Nm w dol.... :twisted:

robin zapewne szuka ekonomicznego auta, jak znalazł bez tych KM i Nm :-)

robin102
04-10-2015, 21:18
To auto dla mojej studentki, zapracowała, jej kaska na zakup, ale utrzymywał będę ja :(
Względy wizualne mają znaczenie. Polo jest brzydki :)

Zolty
04-10-2015, 21:32
Nie doradze w wyborze - jak ma byc male to moze Yaris (koniecznie z 1.33 a nie bazowym 1.0) w benzynie? Unikalbym wynalazkow typu 1.0 + turbo, czy 0.9+turbo. One tak naprawde nie pala mniej w miescie, a jednak obslugowo moga byc drozsze niz wolno-ssaki. Przy tym przebiegu nie patrzylbym na diesle.

robin102
04-10-2015, 21:34
Yaris jakiś strasznie drogi i wygląda jak każdy inny samochód ;) Swift jest fajny tylko tez drogi kurna olek.

Zolty
04-10-2015, 21:46
O! Swift - fajna rzecz. Kwestia na jak dlugo ten samochod - moze warto dac wiecej na starcie zeby potem miec spokoj - aczkolwiek przy polskim rynku uzywek to nie wiadomo.

.:Gerard:.
04-10-2015, 22:10
Fiesta tez ładna jest.

robin102
04-10-2015, 22:24
O! Swift - fajna rzecz. Kwestia na jak dlugo ten samochod - moze warto dac wiecej na starcie zeby potem miec spokoj - aczkolwiek przy polskim rynku używek to nie wiadomo. Na całe studia na 5-6 lat najmniej :) No właśnie ten Swift mnie dręczy, bo japoński ;)
Mam Nissana Micrę 1250cm3 wspaniałe małe autko, niesamowicie malutko pali, jeździ nic się nie psuje, no i śliczna, do twarzy mi :)
Kupił bym studentce drugą Micrę, ale jakoś guuupio :)

Gerard, ale Fiesta to Ford przecież ;)

.:Gerard:.
04-10-2015, 22:53
Gerard, ale Fiesta to Ford przecież ;)

Dokładnie, Ford dobrze przedzie
opel np, to taczka, francuz nie potrafi robić samochodów a ford dla kobietki może byc naprawdę zadowalający i dobrze wykonany

- - - - kolejny post - - - - - -

Honde Jazz bym Ci jeszcze polecił ale droga

Zolty
04-10-2015, 23:22
Ford - uzywany? Na 5-6 lat? Mam 3 latka I zaczyna powoli sie rozpadac.....

roofman
05-10-2015, 07:42
Ford - uzywany? Na 5-6 lat? Mam 3 latka I zaczyna powoli sie rozpadac.....
No cóż... jak dbasz, tak masz ;)
I nie dotyczy to tylko Forda.

Rafał_Sz
05-10-2015, 09:07
malutko pali, jeździ nic się nie psuje, no i śliczna, do twarzy mi :)
Kupił bym studentce drugą Micrę, ale jakoś guuupio :)


Wcale nie. Znasz ten model, wiesz czego szukać i na co zwrócić uwagę. Najwyżej kupisz w innym kolorze. ;)

robin102
05-10-2015, 10:09
Dokładnie, Ford dobrze przedzie
opel np, to taczka, francuz nie potrafi robić samochodów a ford dla kobietki może byc naprawdę zadowalający i dobrze wykonany

- - - - kolejny post - - - - - -

Honde Jazz bym Ci jeszcze polecił ale droga
Hondzia dobra rzecz, ale jakby brzydka i droga ;)


Wcale nie. Znasz ten model, wiesz czego szukać i na co zwrócić uwagę. Najwyżej kupisz w innym kolorze. :wink:
Oj próbowałem przekonać, bo to autko idealnie skrojone na dziewczynę, choć i mi się fajnie jeździ. Moja Zuzia kawał baby, nogi najdłuższe jakie znam i narzeka, że Micrze ciasno i wszystko tak lekko działa i delikatne :)

Slon
05-10-2015, 10:33
Może Alfa MiTo podejdzie? :) Nie znam cen, ale autko bardzo fajne i bardzo popularne wśród kobitek :)

Rafał_Sz
05-10-2015, 11:23
Oj próbowałem przekonać, bo to autko idealnie skrojone na dziewczynę, choć i mi się fajnie jeździ. Moja Zuzia kawał baby, nogi najdłuższe jakie znam i narzeka, że Micrze ciasno i wszystko tak lekko działa i delikatne :)

Do dwudrzwiowej mieści się dosyć sporawych gabarytów chłop, no ale.. to wolny kraj. ;)

robin102
05-10-2015, 12:20
Do dwudrzwiowej mieści się dosyć sporawych gabarytów chłop, no ale.. to wolny kraj. ;)
No dokladnie jak mówisz, ja mam 180cm wzrostu i Micrusem zrobię traskę kilka setek kilometrów i spoko, ale panna ma długie nogi, jeśli założy buciki z wyższym obcasikiem i niekoniecznie jakaś wysoka szpilka to kolanami zaczepia o stacyjkę i o kierownice.


Może Alfa MiTo podejdzie? :smile: Nie znam cen, ale autko bardzo fajne i bardzo popularne wśród kobitek :smile:
Piękny samochodzik, sam bym jeździł :)

M_B
05-10-2015, 12:46
Clio dobra sprawa, mam Clio 3 od nowości z końcówki 2012 jak było już Clio 4. Nic się nie dzieje, polecam. Silnik 1.2 16V sprawdzony, nic się nie może zepsuć. Jeżeli chodzi o miejsce to mam 188 cm wzrostu i nie narzekam.

robin102
05-10-2015, 13:00
To silnik 1,2 75 KM czyli 1150 chyba i lubiący krecenie wysoko, jak z jego elastycznśocią ? Dużo km przejechałeś od nowości ?

M_B
05-10-2015, 19:30
No 1149, 40 tysięcy km, auto jak każda mała benzyna 16-zaworowa, lubi wyższe obroty, ale da się normalnie jeździć na niskich.
Jeździłem też Kangoo z tym silnikiem i Clio radzi sobie o wiele lepiej. Od 5500 obrotów wciska w fotel i to tak konkretnie jak na takie auto. ;)
Ja bym brał, o ile jakieś dobre wyposażenie. Ja mam wszystko bez nawigacji i automatycznej Klimy.

Głównie tym autem jeździ mój szwagier :razz:

robin102
05-10-2015, 21:15
A jak by tak przyszło takim Clio zrobić trasę Białystok -Wiedeń 850 km , tak aby na autostradzie utrzymać przez parę godzin140km/h to się nie zapali ;) tak żartuje, bo silnik dość wysilony jak na tą pojemność. Dawniejsze moje punto 1100 miał 55 KM. Micra ma 65 KM ale moment obrotowy wysoki i nisko położony i silnik bardzo elastyczny. Na piątym biegu spoko przyspiesza od 60 km/h.
Takiego Clio wynalazłem:
http://allegro.pl/show_item.php?item=5681098593&msg=Obserwujesz+t%C4%99+ofert%C4%99.%3Cbr+%2F%3E%0 ANie+przegap+jej+zako%C5%84czenia.+Ustaw+przypomni enie+w+zak%C5%82adce+%3Ci%3E%3Ca+href%3D%22%2Fmyac count%2Fwatch.php%22%3ETrwaj%C4%85ce%3C%2Fa%3E%3C% 2Fi%3E.&watched=1&msgtoken=2588db2f0d2284939d6df5b28ebc72fd553da4b65 4bb8a05ab6d91f2d6ed1ca0

KaarooL
06-10-2015, 03:57
Panowie, Wy tak poważnie o tych silnikach rodem z kosiarki i o autach z nikczemną kubaturą, w których pasażerowie obijają się o siebie łokciami?

Mnie zawsze zastanawiało co takiego ludzi popycha do zakupu silników mniejszych, niż 1.6. Niższe opłaty za OC nie wydają mi się motywujące wobec braku przyjemności z jazdy. Wciskanie w fotel to raczej od 130 kucy w górę (delikatne) a jak konkretniej to powinien być motorek 3.0+...

Jeśli chodzi o małe wynalazki, to ponoć Ford Street Ka zaskakuje, ale osobiście nie testowałem.

Robert, nie kombinuj tak z tymi francuzami... Poland leży blisko Niemiec i jeśli ma być małe, to może Polo, Golf, A3...

M_B
06-10-2015, 05:03
Nie wiem czemu narzekasz na małe silniki, do określonych zastosowań są dobre. Jeździłem Panamerą Turbo S i wiem co to wciskanie w fotel, ale do codziennej jazdy takie 1.2 wystarcza. Punto czy micra miały pewnie 8 zaworów, osobiście też wolę takie silniki, ale teraz coraz ich mniej.

KaarooL
06-10-2015, 09:25
Czy narzekam? Co nieco już na drodze widziałem (na mieście też) i moim zdaniem okolice 100 kucy dają rozsądne minimum, które pozwala nieco żwawiej się odepchnąć, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Czornyj
06-10-2015, 10:23
W małym, lekkim aucie z krótką skrzynią nie potrzeba 3l by się sprawnie odpychać do rozsądnych prędkości, przy których realnie ciężko się uszkodzić w niebezpiecznym stopniu. Wspomniana StreetKa (którą nb. właśnie kupuję synowi na 18-tkę) ma 90 kucy na 1100 kg masy, więc odpycha się w miarę sprawnie, a podczas jazdy sprawiła mi więcej frajdy niż mój ok. 200 konny hot hatch.

robin102
06-10-2015, 10:45
Karol, ale tu chodzi o auto do jeżdżenia dla córki 12km i powrót 12 km i tak 30 dni w miesiącu :), co by też za szybko nie jeździła na początek no i jakby tańsze w utrzymaniu było i okazjonalnie dla mnie pożyczyła. Ja już się szybko najeździłem w życiu. Teraz śmigam czeskim rowerem jak che mieć w uszach świst, a w (_l_)... gwizd, a na liczniku 40km/h :D Clio jest takie wyrośnięte, jak dawniejsze kompakty i bardzo wygodny jak na wielkość, wygodne fotele. Jeszcze się drapię nad silnikiem 1,5 CTI czyli diesel 75 czy 80 KM, moc niby ta sama , ale moment obrotowy znacznie większy co na trasie jak ja się dorwę umożliwia sprawniejsze wyprzedzanie. Tylko czy Renault umie robić silniki Diesla ? W Micrach były instalowane te 1,5 ale coś tam ludzie narzekali na rozrząd, na wałki, nie pamiętam o co chodziło.

ps.
sobie jak miał bym kupować to tylko taki jak poniżej, może ktoś zainteresowany bo znany mi człowiek sprzedaje te cacko:
http://otomoto.pl/oferta/mercedes-benz-e-klasa-w210-3-2-v6-224-km-avantgarde-stan-kolekcjonerski-ID6ybux1.html

esperal
06-10-2015, 11:39
Auto odpycha sie momentem obrotowym a nie koniami. Konie mechaniczne maja wiekszy wplyw na predkosc maksymalna.

Rafał_Sz
06-10-2015, 12:38
sobie jak miał bym kupować to tylko taki jak poniżej, może ktoś zainteresowany bo znany mi człowiek sprzedaje te cacko:
http://otomoto.pl/oferta/mercedes-benz-e-klasa-w210-3-2-v6-224-km-avantgarde-stan-kolekcjonerski-ID6ybux1.html

Coś mały przebieg. ;)

Czornyj
06-10-2015, 13:05
Auto odpycha sie momentem obrotowym a nie koniami. Konie mechaniczne maja wiekszy wplyw na predkosc maksymalna.

Ilość koni to w uproszczeniu ilość momentu x ilość obrotów. Istotne jest ile niutów/mocy masz do dyspozycji przy danych obrotach, na jakim przełożeniu, jak skutecznie przeniesione na glebę i jaką masę musi karnąć. Mój rząch ma ponad 400 niutów, a i tak przyspiesza znacznie wolniej od np. MX-5, choć ta ma połowę mniejszy maksymalny moment obrotowy.


Coś mały przebieg. ;)
Wszystkie auta na otomoto/olx mają przebieg 200tyś, jest teraz najmodniejszy :D Jak ktoś ma mniejszy, to pewnie podkręca w górę żeby się zgadzało ;)

M_B
06-10-2015, 17:33
Co do diesla 1.5dCi to mam wersje 82KM w Kangoo, ma 205 tysięcy i nic się nie dzieje, ale olej wymieniany co 10 tys. km + filtry oleju i paliwa. Też od nowości.
Używanego DCI nie polecam nawet wrogowi, bo to delikatny sprzęt.

Co do małych silników to mam też c3 Picasso 1.6 120 KM 1204kg masy i to jest za mało mocy, Clio obiektywnie jedzie lepiej a Kangoo to rakieta przy 82KM i 1206kg (moment robi robotę)

MC_
06-10-2015, 18:09
To ja mam Clio 3, 1,5 dCi i 106 koni.

robin102
06-10-2015, 20:54
Się rozejrzę za 1.5 diesel w takim razie. Zuzia będzie jeździć 12 km w jedną stronę wiec na diesla odcinek okej, zdąży się ładnie rozgrzać, a w trasie też już inne wyprzedzanie będzie. Dobrze by było kupić bez dwumasy i filtra cząstek stałych, ale to chyba będą ten najsłabsze diesle 75 czy 82 KM.

Zolty
06-10-2015, 21:29
Sprobuj wygooglac obrocona panewka 1.5 dCi....

M_B
06-10-2015, 21:31
Nie kupuj używanego dCi, nie wiadomo jak kto dbał.

Nikonozaur
06-10-2015, 21:55
Nie kupuj używanego dCi, nie wiadomo jak kto dbał.

Racja. Poza tym przy takich przebiegach inwestycja w diesla to pomyłka. Benzyna o pojemności 1,2 -1,4 nie spali dużo więcej, za to jak w turbodieslu coś chrupnie koszt naprawy będzie bardzo bolesny.

KaarooL
06-10-2015, 22:07
No jak auto dla młodej do katowania, to faktycznie jakaś nieduża benzyna - przecież nie będzie czekała aż się diesel nagrzeje a potem czekała na schłodzenie turbiny po trasie...

Do tego jeszcze ze dwa worki węgla do bagażnika, żeby nie szarżowała...

robin102
06-10-2015, 22:32
Trochę się nakręciłem na diesla, czemu nie :) tylko do zakupu trzeba się będzie przyłożyć. Renówke dawno temu miałem R19 Chamade, bardzo fajne autko było, benzyniak 1,4 82 KM. Diesla jeszcze nie mieliśmy, ale może coś z używanych z polskich salonów się kupi. Trudno, bo same przekręcone autka i przekombinowane na inne sposoby. Będę szukał. Micry pół roku szukałem zjeździwszy całą Polskę.

- - - - kolejny post - - - - - -


Sprobuj wygooglac obrocona panewka 1.5 dCi....
No i cały misterny plan w piz.... ;)
Poczytałem, włosy na łbie stanęły, przecież to jest usterka która nie ma prawa się zdarzyć w silniku który ma sprawne smarowanie i pracuje na oleju o klasie lepkościowej i jakościowej zgodnej z zaleceniami producenta. O ja pierdykole, z czego silniki teraz robią :( na żadnym oleju nie powinno się zdarzyć.

Zolty
06-10-2015, 23:18
Lepszy plan w piz... niz silnik. Bierz benzyne - przy takicjh przebiegach dyszel nie robi sensu. Bierz jak najwiekszego wolnossaka (1.4-1.6) - powinien byc bezproblemowy, elastycznosc troche gorsza niz turbo-diesel, spali pewnie srednio z 1.5-2 litry wiecej na 100 km. To co zaoszczecilbys na paliwie nie starczyloby przy pierwszej zabawie w dwu-mas, wtryski czy DPF (mowie o koszcie jednej z tych rzeczy). Poza tym benzyne z mniejszym przebiegiem latwiej kupic niz diesla - diesle to wszystkie maja stan licznika 200 k , a przebieg 300 +.

robin102
06-10-2015, 23:28
No jeszcze Peugot 207 w dieslu 1,6 90 KM na rozważaniu jest. To podobno bardzo dobre silniki bez PDFa ;) i bez koła dwu masowego. Jest jeszcze wersja 110 KM, ale ma już te unowocześnienia wspaniałe ;) wersja 1,4 D 68 KM chyba ciut za słaba. Peugot cięzszy od Clio. Co do benzyny 1,2 75 KM w Clio trochę się boje, że może być cienko, z kolei wersja 100 KM uturbiona i zaawansowana, co potem też koszty serwisowe mogą być ogromne.

Zolty
06-10-2015, 23:34
O to juz by sie odpychalo.... a to nie sa te silniki ktorych uzywal Ford? (tam byly jakies problemy ze smarowaniem - jakies zapychajace sie sitko czy cos...)
Przepraszam ze tak strasze.... ;)

Edyta: w Fordzie chyba byla nowsza wersja - 105 KM T-VCT czy cos tam.

robin102
07-10-2015, 07:40
Podobno to te same silniki zrobiona konstrukcja wspólnie przez Forda i PSA, ale detalami mogą się jakimiś różnić. Obracajace się panewki ! toż to świadczy o niedotrzymaniu tolerancji wymiarowej przy montażu wału i panewek. Nie może być tak, że luz się praktycznie kasuje i czop wału ciągnie panewkę w obrót. Tego nie znają nawet najstarsi mechanicy. ;)

Rafał_Sz
07-10-2015, 08:53
Tylko po co diesel na tak krótkie przebiegi? DPF nawet jeśli nie ma, to jest EGR który na bank zarośnie i długie rozgrzewanie się zimą. Na takie trasy to tylko mala benzynka, może być nawet skalana LPG.

M_B
07-10-2015, 10:53
Kup to Clio 1.2 75KM, moje pali średnio 6,3-6,5 l/100km

robin102
07-10-2015, 10:59
Kup to Clio 1.2 75KM, moje pali średnio 6,3-6,5 l/100km
Moja Micra pod moimi sterami, a ślamazarnie nie jeżdżę średnie spalanko 5,3 litra, a silnik większy niż w Clio, choc Micra lżejsza blisko 100 kg od Clio i wolnoobrotowy silnik.
Obliczone z 3000km w tym 80% ruch typowo miejski, czasem po obwodnicach trochę pomknę 120km/h :)
Nie no tego Clio nie przekreślam, bo ma wiele plusów dodatnich np 3 drzwi i wygodną kabinę, plastiki tez lepsze niż w Peugotach. Jeszcze Peugot 207 z silnikiem benzynowym 1.4 100KM wchodzi w rachubę. Tu była by jazda jak moją stara Astrą 1,6 105 KM.
Ten moją Zuzie bierze :)
http://otomoto.pl/oferta/peugeot-207-oryginalny-przebieg-jak-nowy-1-wlasciciel-ID6yaGan.html
(http://otomoto.pl/oferta/peugeot-207-oryginalny-przebieg-jak-nowy-1-wlasciciel-ID6yaGan.html)

Tylko po co diesel na tak krótkie przebiegi? DPF nawet jeśli nie ma, to jest EGR który na bank zarośnie i długie rozgrzewanie się zimą. Na takie trasy to tylko mala benzynka, może być nawet skalana LPG.
Rafał, ale 12 km do przejechania przez miasto i trochę po obwodnicy i tak dzień w dzień to nie jest mało. Nieduży dieselek się rozgrzeje. Ludzie na dystansach 3-4 km do pracy diesle katują i jakoś żyją :D

M_B
07-10-2015, 11:15
dCi się nie zagrzeje, wiem co mówię ;) W zimie to już zawsze jest zimny :D

robin102
07-10-2015, 11:24
dCi się nie zagrzeje, wiem co mówię ;) W zimie to już zawsze jest zimny :D
O kurcze to dziwne z tym nagrzewaniem.
Tak czy siak jak by ktoś z Was gdzieś widział 3 drzwiowe, rokujące na zdrowe Clio, Peugot 207, Swift 1,3 to proszę o cynk. Najlepiej w babskim kolorze :)
Potrafię się zrewanżować

Squier
07-10-2015, 11:40
ale 12 km do przejechania przez miasto i trochę po obwodnicy i tak dzień w dzień to nie jest mało. Nieduży dieselek się rozgrzeje. Ludzie na dystansach 3-4 km do pracy diesle katują i jakoś żyją :D

Widzę, że jest chęć na diesla. Przebiegi na diesla są małe, bo diesel ledwo co się rozgrzeje, podczas mrozu się nie rozgrzeje. Kolega zapozna się z czyszczeniem EGR, kolektora dolotowego, ewentualną wymianą wtryskiwaczy, nie daj boże z regeneracją turbosprężarki lub awarią pompy wtryskowej, wymianą elektrozaworów sterujących turbiną i EGRem, czujnikami ciśnienia doładowania. Nie wspomniałem o dwumasie, kołach pasowych z tłumikiem drgań, sprzęgle, DPFie, bo to wszystko zależy od zakupionego modelu. Przy pierwszej poważniejszej naprawie wszystkie (niewielkie) oszczędności pójdą w niepamięć. Taniej wyjdzie benzyna - jak jeszcze z LPG to taniej się nie da jeździć w tej chwili.

robin102
07-10-2015, 11:47
Wczoraj benzynę tankowałem po 4,25 zł :) wiec fakt chwilowo paliwo nie takie istotne jakby, ale bym sam chciał gdzieś czasem karnąć się jakąś traskę kilka setek km i tu diesel był by fajny przy wyprzedzaniu, no spróbować się chce :)
Fakt wystraszyliście mnie konkretnie na tą chwilę.

Squier
07-10-2015, 11:59
Diesle mają fajny moment obrotowy, fajnie się jeździ na niskich obrotach. Ja preferuję mocne auta. Oszczędności na paliwie nie miałem, bo zawsze pożerała je jakaś awaria. Dlatego przerzuciłem się na mocne benzyny lubiące LPG. Niestety w niedalekiej przyszłości takiego zestawu nie będzie można skompletować i wtedy pewnie powrócę do aut z silnikami wysokoprężnymi.

robin102
07-10-2015, 13:10
No właśnie nie z powodu oszczędności paliwowych kombinuje diesla, ale troszkę dla swojej okazjonalnej frajdy ;) i bezpieczeństwa przy wyprzedzaniu.

Rafał_Sz
07-10-2015, 15:44
Dla frajdy to się V8 kupuje. ;)

Czornyj
07-10-2015, 16:07
Ja bym dla frajdy kupił tą ślicznotkę - zakochałem się w niej na zabój <3

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/19059944/Miata.jpg)

Rafał_Sz
07-10-2015, 16:51
Mazda ma ostatnio szczęście do dizajnu. W przeciwieństwie do innych japońców. ;)

Czornyj
07-10-2015, 17:54
GT86 też bym nie odholował z miejsca parkingowego ;) Ale nowa Madzia jeśli chodzi o wzornictwo to jest nokaut :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/19059944/MX5ND.jpg)

Nikonozaur
07-10-2015, 18:40
Jeśli już mowa o MX-5 to niebawem na bazie Miaty Włosi zaczną klepać 124 Spider, na dodatek w Japonii. Na zdjęciach wygląda równie dobrze jak Mazda.

Czornyj
07-10-2015, 19:15
Nawet Włosi nie są w stanie tego poprawić. Jak tylko odłożę trochę hajsu to kupię i nie oddam, za 20-30 lat to murowany klasyk ;)

tomtytus
07-10-2015, 20:44
Mi się tylko przednie światła nie widzą - są moim zdaniem po prostu za małe...

Czornyj
07-10-2015, 21:41
Nie są za małe. Są zmrużone ;)

pil74
07-10-2015, 22:04
No właśnie nie z powodu oszczędności paliwowych kombinuje diesla, ale troszkę dla swojej okazjonalnej frajdy ;) i bezpieczeństwa przy wyprzedzaniu.

Co do diesla to poszukaj coś z silnikiem HDI 1.6 90KM. Miały to np focusy. Ropy to prawie nie paliło, nic się z tym nie działo. Wtryski Bosha, więc w razie czego można to zregenerować albo nawet wymienić bez znacznego bólu, gdyby się gnojówkę jakoś wlało w bak. Dwumasy też nie było, więc nie było co się posypać. DPFa też, więc kolejny problem z głowy. Do tego focus fajnie się prowadzi. Miałem takiego, którego sprzedałem przy przebiegu 200kkm i absolutnie zero uwag. Jeździ do tej pory i nowy właściciel również jest zadowolony. Teraz mam focusa 3 też z tym silnikiem ale już z dwumasą i dpf-em i póki co zero uwag przy 80kkm. Żona odziedziczyła focusa 2 fl z 1.8 tdci i poza tym, że silnik kulturą nie grzeszy to też nie ma się do czego przywalić przy 140kkm.
Diesli nie ma co się bać. Jak wiadomo co się kupuje i wie jak się z tym obchodzić nie ma większych problemów.
Natomiast w dci renault bym się nie pchał.

RobertMiernik
08-10-2015, 15:31
jak diesel to trzy zero :)

nic się nie psuje, jedzie jak marzenie, renaułty łyka na śniadanie

robin102
08-10-2015, 15:45
Co do diesla to poszukaj coś z silnikiem HDI 1.6 90KM. Miały to np focusy. .
To dobry silnik podobno i raczej z tegoż powodu, że na etapie projektowania nie szczędzono kasy, bo trzech producentów aut go stosuje i razem go zamówili. Składak była finansowa :D W Citroenach jest w Peugotach i w Fordach. Ot takie czasy, że już nie tylko na materiałach, czy technologi produkcji oszczędzają drastycznie, ale nawet na projektantach.
W Peugocie 207 też on jest i w Cytrynie C4 poprzedniego wypustu takiej wolantem zamiast kierownicy. Piękne 3 drzwiowe auto jak bym takiego kompakcika zadbanego wynalazł 3 drzwiowego z tym ślicznym tyłem to by my go brali :)
Focus w opcji nie zajechanego samochodu daleko poza zasięgiem finansowym. Za 20 tys się nie kupi, baaaa nawet za 25 raczej nie. Prowadzi się rzeczywiście świetnie, jeździłem Focusem.

gALL
08-10-2015, 23:49
Sorry, ale Focusa prowadzi sie swietnie ale w wersji ST albo RS, reszta to taczka.

pil74
09-10-2015, 07:52
Sorry, ale Focusa prowadzi sie swietnie ale w wersji ST albo RS, reszta to taczka.

Sorry, ale fajnie to się prowadzi LaFerrari, focus ST albo RS to taczka.
Zejdźmy na ziemię :)

robin102
09-10-2015, 08:11
No właśnie z takich ziemskich spraw to co myślicie ? kuźwa tylko 4 drzwiowy :( spreparowany samochód pod sprzedaż ?
http://otomoto.pl/oferta/renault-clio-63tys-km-navi-klimatronik-skora-tempomat-po-liftingu-oplacony-ID6y9UMR.html
ten jeszcze fajny, ale pewnie z floty firmowej, bo kto prywatnie kupuje białe, poza mną :D
http://otomoto.pl/oferta/renault-clio-1-5-dci-75-km-enjoy-stan-bdb-klima-gwarancja-przebiegu-ID6y82UB.html

gALL
09-10-2015, 08:56
Sorry, ale fajnie to się prowadzi LaFerrari, focus ST albo RS to taczka.
Zejdźmy na ziemię :)

Za te same pieniądze są samochody, które lepiej prowadzi się niż standardowy fokus. Z nowych ... proszę bardzo: i30 czy leoś jak ktoś lubi VW z hiszpańskim znaczkiem.

Czornyj
09-10-2015, 10:33
Z nowych za 20 tysi? Mowa była jakby o realiach sprzed min. 5 lat, gdzie foka faktycznie była niezła, a jak komu tego było mało, to mógł zglebować i założyć naleśniki. To, że ostatnio konkurencja bardziej się przykłada do kwestii trakcyjnych to jakby inny temat.

pil74
09-10-2015, 11:02
Za te same pieniądze są samochody, które lepiej prowadzi się niż standardowy fokus. Z nowych ... proszę bardzo: i30 czy leoś jak ktoś lubi VW z hiszpańskim znaczkiem.

Że i30 się dobrze prowadzi? Żartujesz prawda? :)
Miałem okazję przez tydzień pojeździć sobie i30. Pierwszego dnia wyszedłem z niego spocony.
Z radością go oddałem, twierdząc że to taczka. Nawet dealer stwierdził, że sporo mu brakuje do focusów. Ale może kolejna generacja będzie już lepsza, bo postępy robią spore.

gALL
09-10-2015, 12:56
Czesto jeżdżę pożyczonymi autami, astry, fokusy i inne taczki przerabiałem. Ostatnio podpasował mi i40 i i30, ale i tak do Saaba 93 duużo mu brakuje. Z innych pasek, avensis, insignia ... dupowozy bez charakteru, totalnie nudne i fotele niewygodne na długich trasach (mam ponad 190cm wzrostu).

pil74
09-10-2015, 13:23
Czesto jeżdżę pożyczonymi autami, astry, fokusy i inne taczki przerabiałem. Ostatnio podpasował mi i40 i i30, ale i tak do Saaba 93 duużo mu brakuje. Z innych pasek, avensis, insignia ... dupowozy bez charakteru, totalnie nudne i fotele niewygodne na długich trasach (mam ponad 190cm wzrostu).
Wizualnie i30 i40 są bardzo ładne. i30 moim zdaniem jest ładniejszy z zewnątrz jak i w środku. Stwierdziłbym nawet, że środek jest z większą starannością zrobiony niż focus 3. Natomiast trakcja i trwałość zawieszenia przemawia za fordem. Kilka lat temu prawie w jednym czasie kupowaliśmy auta z kumplem. On i30, ja focusa 2fl. Jemu przy 20kkm zaczęło się odzywać zawieszenie. Po 70kkm sprzedał go w diabły. W swoim przy 120kkm wymieniłem sprężyny na przednich kołach, bo jakimś cudem jedna mi pękła. Udało się forda naciągnąć i zrobili to za free. Poza tym nic więcej.
Natomiast uważam, że to co teraz prezentuje ford to regres. Focus jest też nudnym autem bez wyrazu, mechanicznie bez zarzutu, ale cała reszta (środek, zewnątrz) z generacji na generację gorzej. Następne autko nie będzie już raczej z ich stajni. :)
Gdzie się nie obejrzę to widzę madzię 6 :)

robin102
09-10-2015, 14:09
No zdrową Foke za 20 tys to bym chętnie przytulił. Tylko gdzie takie, nawet 3 drzwiowa może być. Samochód znam jeździłem pożyczonym. Genialna trakcja. Wchodziłem i wychodziłem :) w swój ulubiony łuk z speedem 140m/h gdzie dla wielu aut ograniczeniem dla tego łuku było max 120 i to z duszą na ramieniu. 150 km/ brałem go kiedyś Peugotem 1,9 GTI ale miałem wtedy 22 lata i chyba łuk był szerszy :)

stig
09-10-2015, 14:53
Ja też szczerze przyznam, że byłem bardzo zaskoczony po przejażdżce Focusem. Kuzyn kupił za jakieś 14 czy 15 tysi (nawet nie wiem który rok, ale stan jakby nawet lepszy niż moje 11-letnie Signum). Jeździłem różnymi samochodami, chociaż na pewno nawet nie w połowie tego, co objeździła większość dyskutantów w tym wątku. Z tych co pamiętam, była Octavia, Fabia, Kia (w sumie się nie liczy bo to był Sportage), Insignia, Astra, Corsa, Pug 307 (hatch i kombi), Yaris, Micra, Alfa 159, Vectra, jakieś stare BMW 3 i Meś SL, no i oczywiście Signum. Żaden, ale to żaden nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak właśnie Focus MK2 kombi. Wszystko pozostałe zachowywało się jak rozpiżdżone wersalki albo kartony z kółkami. Takiego wrażenia „trzymania się w kupie” całego samochodu, reakcji auta na manewry kierownicą, ogólnego zachowania na drodze – nie spodziewałem się po tak budżetowym samochodzie. Gdyby jeszcze zamiast turbo-diesla siedział tam benzynowy wolnossak, to szczerze – nie wylazłbym z niego. :) Taaa… na pewno są dużo lepsze w tej kwestii samochody, jednak jeśli mówimy o aucie za naście tysi, to nie ma chyba po co ciągnąć dalej tego tematu.

Czornyj
09-10-2015, 15:06
Gdzie się nie obejrzę to widzę madzię 6 :)
Mnie MX-5 ND śni się po nocach - przy tej Madzi to dopiero nic nie ma trakcji :D

pil74
09-10-2015, 20:35
Mnie MX-5 ND śni się po nocach - przy tej Madzi to dopiero nic nie ma trakcji :D
Piękna jest. W jej kierunku nawet nie zerkam. Księgowa, czyli żona raczej nie zaakceptuje takiego bicza na blachary :)

Zolty
09-10-2015, 20:36
> "Miata tylkiem zamiata" (choc z trudem przy tej mocy) ;)

Czornyj
09-10-2015, 21:35
Mocy ma dość by objechać 475-cio konną 911tkę - tu MX-5 NC, ND jest szybsza (mocno ją odchudzili)
https://www.youtube.com/watch?v=tQ3x462rlmg

Nikonozaur
09-10-2015, 21:51
Mocy ma dość by objechać 475-cio konną 911tkę - tu MC-5 NC, ND jest szybsza (mocno ją odchudzili)
https://www.youtube.com/watch?v=tQ3x462rlmg
Ten z Porsche przed jazdą nie przeczytał instrukcji obsługi. ;)

Czornyj
09-10-2015, 22:21
Co nie zmienia faktu, że Miata zeszła na Nordschleife poniżej 8 min. - to już nie są żarty, a w dodatku ND jest 150kg lżejsza. Nie jest to oczywiście auto do ścigania się spod świateł, ale w kwestii trakcji to przeokrutny sprzęt.

Nikonozaur
09-10-2015, 23:12
Robi wrażenie, tym bardziej, że to nie jest bryka z jakimś monstrum pod maską.

elanek
10-10-2015, 00:30
Ten z Porsche przed jazdą nie przeczytał instrukcji obsługi. ;)

Zdecydowanie :)

Rafał_Sz
10-10-2015, 07:31
> "Miata tylkiem zamiata" (choc z trudem przy tej mocy) ;)


Gdyby dłubnąć przy silniku i go odpowiednio uturbić, byłby z tego niezły szatan. :)

YNxVMqDJsX0

Zolty
11-10-2015, 00:54
Trzeba by przednie kola zablokowac "na prosto" zeby nie skonczylo sie permanentnym kreceniem baczkow do skonczenia paliwa... ;)

Rafał_Sz
11-10-2015, 09:23
Przyspieszanie "na wprost" przy nadmiarze mocy na tylnej oście nie jest takim problemem, jak złapanie przyczepności i przekazywanie mocy na asfalt. Jak chcę depnąć z włączoną kontrolą trakcji to są nudy, bo komputer skutecznie gasi temperament silnika. Kiedy wyłączę kontrolę, zdarza mi się mieć na prędkościomierzu 250 km/h, kiedy w rzeczywistości jadę góra 30... :/ Nieco lepiej jest na dobrym, suchym asfalcie, tu tylko trzeba uważać na początku przyspieszania.

ALF
11-10-2015, 15:11
Wyłącznik kontroli trakcji to błogosławieństwo :D Najlepszy numer, że na lodzie szybciej ruszę bez kontroli :D

robin102
14-10-2015, 10:18
A ja się dałem skusić reklamie i kupiłem NOWOśĆ ;) do Micry czyli zimowe opony HANKOOK .
Kumpel który prowadzi serwis ogumienia mówi, że to najlepsze w tej chwili opony na ludzką kieszeń. Żadnych reklamacji na te produkty, a opony ciche i trwałe.
O takie kupiłem do żabki tylko, że po 10 zł taniej :)
http://www.oponeo.pl/dane-opony/hankook-winter-i-cept-rs2-w452-165-70-r14-81-t#95262331_label

ALF
14-10-2015, 10:42
Wyglądają ładnie (podobny wzorek mam na starych Vredesteinach), ale o oponach zimowych możesz cokolwiek powiedzieć dopiero w drugim roku eksploatacji. Dlatego nigdy nie kupuję nowości.

robin102
14-10-2015, 10:59
Dlatego nigdy nie kupuję nowości. Nowe aparaty Nikona też ludzie kupują :D
ALE ALE miałem kiedyś na dobra sprawę jeszcze mam na drugim aucie zimówki PIRELLI CARVING kupione 10 lat wstecz, też była nowość, a dla mnie oponki rewelacyjne , bo właśnie z taką podobną rzeźbą bieżnika. Nie ma zimy na te PIRELLKI i taki sam bieżnik mają chyba jakieś Norweskie na tamtejszy rynek, a dokładnie te same tylko pod inną nazwą. Opinie w necie mało wiarygodne o oponach są. Chyba nie ma bardziej niewairygodnych opinni jak o oponach. Wygrywają niewiarygodnością tylko opinię o graniu kabli głośnikowych. Jak ktoś nie umie korzystać z zimówek to żadne nie pomogą.
o takie Pierellki mam 10 lat a jeszcze 7 mm bieżnika mają. Cyrka łącznie 40 tys km przejechałem na nich w 10 zim :)
http://www.discounttire.com/product/tires/pirsp4.xl.jpg

ALF
14-10-2015, 11:18
Opinie w necie są całkiem wiarygodne... Tylko trzeba umieć je czytać :D

robin102
14-10-2015, 11:29
Tak przy okazji odwiedzając kolegę z ławki szkolnej który teraz w oponach robi obgadaliśmy producentów sknerusów. Kiedyś zimówki i wcale nie tak dawno potrafiły mieć 9mm bieżnika, baaaa Jurek twierdzi, że dobrych firm pod 10 mm bieżnik dochodził ! i to tym stuleciu. Dziś pełno jest gum zimowych które maja 7 mm czyli 3 lata jazdy i na śmietnik :(


Opinie w necie są całkiem wiarygodne... Tylko trzeba umieć je czytać :grin:
No tak, odrzucić opinię testerów na Matizach i Fiatach Uno i blondynek, a i jeszcze opinie pisane przez dystybutorów :)

ALF
14-10-2015, 11:50
Miałem Bridgestony, które po roku straciły tylko 1mm bieżnika, a jeździć na nich się już nie dało... Wróć, jeździło się, tylko niekoniecznie tam, gdzie się chciało ;)
I odwrotka. Na E34 żonki mam założone Nokiany. Mają już swoje lata, więc chciałem je dojeździć i nie zmieniłem na lato. Po lecie miały jeszcze 5mm, więc nie spieszyło mi się ze zmianą. Spadł śnieg i okazało się, że trzymają drogi jak wcześniej, więc dalej jeździły. Zima się skończyła, więc zostały na lato. A ponieważ tym autkiem jeździmy głównie wokół komina, to zostały na kolejne lato. Obecnie mają 4,5mm bieżnika i jakoś nadal nie śpieszy mi się z ich zmianą. "Obawiam" się, że sytuacja z zeszłej zimy się powtórzy i do następnej nie zmienię :D Co ciekawe, to jedyne zimówki, które na wodzie trzymają nie gorzej od letnich.

- - - - kolejny post - - - - - -

Testował już ktoś to "cudo"?
KLIK (http://vtech.pl/aktualnosci/artykuly/lancuchy-sniegowe-w-sprayu-lekiem-na-atak-zimy.html)

robin102
14-10-2015, 12:11
Miałem Bridgestony, które po roku straciły tylko 1mm bieżnika, a jeździć na nich się już nie dało...
KLIK (http://vtech.pl/aktualnosci/artykuly/lancuchy-sniegowe-w-sprayu-lekiem-na-atak-zimy.html)
No zobacz Pan. Ja też Brigstony tylko, że letnie po 2 latach, czyli niecałe 30 tys km wywaliłem na śmietnik. Opony zdrewniały, zesztywniały. Na deszczowym asfalcie jak na łyżwach było. Dramat jazda :( Zastąpiły je Klebery i są bdb jak dla mnie.

ku6i
14-10-2015, 12:36
Nowe aparaty Nikona też ludzie kupują :D
ALE ALE miałem kiedyś na dobra sprawę jeszcze mam na drugim aucie zimówki PIRELLI CARVING kupione 10 lat wstecz, też była nowość, a dla mnie oponki rewelacyjne , bo właśnie z taką podobną rzeźbą bieżnika. Nie ma zimy na te PIRELLKI i taki sam bieżnik mają chyba jakieś Norweskie na tamtejszy rynek, a dokładnie te same tylko pod inną nazwą. Opinie w necie mało wiarygodne o oponach są. Chyba nie ma bardziej niewairygodnych opinni jak o oponach. Wygrywają niewiarygodnością tylko opinię o graniu kabli głośnikowych. Jak ktoś nie umie korzystać z zimówek to żadne nie pomogą.
o takie Pierellki mam 10 lat a jeszcze 7 mm bieżnika mają. Cyrka łącznie 40 tys km przejechałem na nich w 10 zim :)
http://www.discounttire.com/product/tires/pirsp4.xl.jpg

Co z tego, że masz 7 mm bieżnika jak po 10 latach guma nie nadaje się do jazdy? ;)

robin102
14-10-2015, 12:45
Gumki mięciutkie i wygodne, że ho ho :) ale fakt opony się starzeją.

pil74
14-10-2015, 14:06
10 lat to chyba w magazynie :) 4-6 lat to max dla gumy w normalnej eksploatacji, po tym czasie już nie trzyma parametrów.
Z tą trwałością bieżnika to też nie takie proste. Zależy od mocy auta, jego masy no i nogi właściciela.:)
Przez ostatnie 5 sezonów zimą śmigałem na nokianach WR coś tam. Super przez pierwsze 3 sezony. Ciężko było na nich ESP włączyć. W ostatnim sezonie, już bez problemu się zapalał, a zimy nie były jakieś srogie.
Dzisiaj kurier dowiózł miszeliny alpin 5 zobaczymy co to za cudo.

seler
15-10-2015, 15:13
Ja w zeszłym zezonie miałem toyo snow proxes i były rewelacyjne, lepsze nawet na białym od nokianów które miałem wcześniej a dodatkowo na suchym ciche i z bardzo dobrym trzymaniem w zakrętach, na ten sezon też zakupię, tyle że tym razem muszę wziąć 17" bo chyba zmienię zaciski i tarcze na te z 335d bo dodatkowe 50mm średnicy tarczy mnie kusi :)

SerU
17-10-2015, 01:09
Taka ciekawostka z UK. Właśnie uruchomiono ogólnodostępną stronę do sprawdzania historii samochodu. Szególnie ma to znaczenie przy "kręceniu liczników" i sprawdzeniu historii przeglądów (MOT)
-LINK- (https://mot-history.net/)

Jako przykład możecie wpisać mój obecny samochód, który mam od nowości: rejestracja EX11NZJ, marka...hehe... VAUXHALL ;)

Z ciekawości sprawdziłem inny mój samochód, który miałem od nowości - Mondeo z 2007 roku - rej. BP07JYA i widzę, że nieźle nalatało (jak się go pozbywałem w 2009 roku, to miał 70k na liczniku)

W Polsce by się takie coś przydało :mrgreen:

Rafał_Sz
17-10-2015, 09:49
Taka ciekawostka z UK. Właśnie uruchomiono ogólnodostępną stronę do sprawdzania historii samochodu. Szególnie ma to znaczenie przy "kręceniu liczników" i sprawdzeniu historii przeglądów (MOT)
-LINK- (https://mot-history.net/)

Jako przykład możecie wpisać mój obecny samochód, który mam od nowości: rejestracja EX11NZJ, marka...hehe... VAUXHALL ;)

Z ciekawości sprawdziłem inny mój samochód, który miałem od nowości - Mondeo z 2007 roku - rej. BP07JYA i widzę, że nieźle nalatało (jak się go pozbywałem w 2009 roku, to miał 70k na liczniku)

W Polsce by się takie coś przydało :mrgreen:


A jaki to problem?

Pierwszy przykład z brzegu, trzy kliknięcia:

www.HistoriaPojazdu.gov.pl Data (http://www.HistoriaPojazdu.gov.plData) wygenerowania: 17.10.2015 09:46:19BMW, 540Isamochód osobowy, kombi4398 cm3, benzynaRok produkcji: 1998VIN: WBADJ610X0BZ12135Polisa OC: aktualnaBadanie techniczne: brak informacji o ważnym badaniu technicznymOstatni zarejestrowany stan licznika: 259 104 kmStatus rejestracji: zarejestrowany1. Dane technicznePojemność silnika:Moc silnika:Paliwo:Liczba miejsc ogółem:Maks. masa całkowita ciągniętej przyczepy z hamulcem:Masa własna pojazdu:Maks. masa całkowita ciągniętej przyczepy bez hamulca:Dopuszczalna masa całkowita:Liczba osi:210 kWbenzyna51800 kg2075 kg700 kg2310 kg24398 cm32. DokumentyData wydania aktualnego dowodu rejestracyjnego:Data wydania karty pojazdu:18.05.201006.05.2015

SerU
17-10-2015, 10:18
O! To coś się pozmieniało - nie wiedziałem o tym. Szkoda tylko, że trzeba znać VIN - nieco to utrudni sprawę. Przebiegi i przeglądy też są aktualizowane? W wersji UK można sprawdzić dlaczego samochód oblał przegląd na przykład ;)

Boryszuk
17-10-2015, 12:18
wersji UK można sprawdzić dlaczego samochód oblał przegląd na przykład ;)

Mój, na ten przykład, w 2011 oblał za źle ustawiony reflektor... O_o

Slawskip
19-10-2015, 08:11
www.HistoriaPojazdu.gov.pl jest ok, tylko trzeba znać aktualną tablicę rejestracyjną, nr vin i datę pierwszej rejestracji, natomiast w UK jak widać da się po prostu mieć nr rejestracyjny i markę auta - jak widać w Polsce wszystko da się skomplikować.

Squier
19-10-2015, 11:35
A jaki problem aby sprzedający podal te dane? Jeżeli nie chce podać, tzn. trzeba sobie odpuścić auto

freefly
19-10-2015, 11:43
www.HistoriaPojazdu.gov.pl jest ok, tylko trzeba znać aktualną tablicę rejestracyjną, nr vin i datę pierwszej rejestracji, natomiast w UK jak widać da się po prostu mieć nr rejestracyjny i markę auta - jak widać w Polsce wszystko da się skomplikować.


Ktoś kto jest zainteresowany zakupem konkretnego egzemplarza, te dane uzyska od właściciela. Po co osobom bezpośrednio nie zainteresowanym dostęp do danych o historii pojazdu, np sąsiada. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób się nudzi i dla zaspokojenia własnej ciekawości siedzieliby i sprawdzali.
Żeby było tak w jak w UK, trzeba być takim społeczeństwem jak społeczeństwo UK. My póki co nie jesteśmy.

SerU
19-10-2015, 12:02
freefly - bo tak to działa. Ładnych parę lat temu stworzyłem w ramach żartu i ostrzeżenia pewną stronę www, na której jedyne, co trzeba było zrobić, to podać numer rejestracyjny, aby sprawdzić pewną rzecz (za darmo). Strona nabrała takiej popularności, że aż sam się zdziwiłem - miałem po 50-70 tyś unikalnych wejść dziennie(!). Pisał o niej każdy duży portal w Polsce (Onet, Gazeta i pozostali), AutoŚwiat, Niebezpiecznik i sam już nie pamiętam, kto jeszcze. Nawet była opisywana w programie na TVN Turbo. Podjerzewam, że niejedna osoba z tego forum też na niej była... Strona stoi nadal i w dalszym ciągu zagląda na nią kilka tysięcy osób miesięcznie...

Dlaczego o tym wspominam, bo sam przekonałem się, jak bardzo ludzie lubią wiedzieć i zawracać sobie głowę niepotrzebnymi pierdołami, więc i numer rejestracyjny wpiszą żeby zobaczyć, co sąsiad nawywijał :mrgreen:

M_B
19-10-2015, 12:41
Mówisz o tej stronie z pseudo zdjęciami z fotoradarów? ;)

SerU
19-10-2015, 12:46
Tak - dokładnie - to moja robota :mrgreen: Niestety ja to zrobiłem po to żeby ostrzec, inni wpadli na pomysł, jak na tym zarobić i oszukliwali ludzi tworząc klony mojej strony... Tyle że dostęp do bazy następował po wysłaniu SMS-a za 10.99+VAT :evil: :-?

SerU
26-10-2015, 20:18
W UK szef gangu "kręcącego" liczniki w samochodach dostał ponad 5 lat paki. Jego towarzysze w biznesie także idą do cel. Jeden z samochodów był cofinięty o "niewyobrażalne 125 tyś mil!" (jakieś 200 tyś km :mrgreen: ). W sumie, jak oszacowano w przeciągu kilku lat w sprzedawancyh samochodach cofnęli liczniki na ponad 4 miliony mil...

Więcej w języku Szekspira -TUTAJ- (http://www.birminghammail.co.uk/news/midlands-news/four-million-mile-car-clocking-10230946)

Zolty
26-10-2015, 21:02
U nas zapewne byłaby znikoma szkodliwość społeczna.....
.... a 4 mln mil to u nas jeden pan Janusz w rok robi/cofa.

Czornyj
26-10-2015, 23:46
.... a 4 mln mil to u nas jeden pan Janusz w rok robi/cofa.
Optymista ^_^

ALF
27-10-2015, 21:10
"niewyobrażalne 125 tyś mil!" (jakieś 200 tyś km :mrgreen: ).

Moja bunia ma cofnięty licznik o 200tys. (wiem po zapisie z modułu lamp). I najprawdopodobniej zrobił to ktoś w Niemczech lub Belgii.
Drugiej sprawdzić nie mogę, bo za "stara", ale wg opinii (różnych) mechaników to min 500tys. cofnięcia. Wg mojej, może być nawet sporo (600-700) więcej :D

Zolty
27-10-2015, 23:28
Na pewno tego nie zrobił Niemiec - oni są raczej uczciwi w biznesie.

Chyba że ta bunia to z Wolfsburga i parkowała przy siedzibie VAG... ;)

KaarooL
28-10-2015, 02:01
Moim zdaniem ludzie zbyt mocno ciśnieniują się o przebieg i rocznik... podczas gdy to stan auta jest najważniejszy... czyli jak jeżdżone, gdzie jeżdżone, jaki olej w silniku i jak często wymieniany, co i jak było wymieniane, malowane...

ALF
28-10-2015, 02:54
Na pewno tego nie zrobił Niemiec - oni są raczej uczciwi w biznesie.
Rozczaruję ciebie. 90% aut jest kręconych już w Niemczech. Robią to wszyscy, również Niemcy.
Ja się nie przejmowałem, bo oba autka były w dobrym stanie, a oba silniki należą do bezawaryjnych i baaaardzo długowiecznych, więc przebiegi po bańce nie robią na nich wrażenia.

Nikonozaur
28-10-2015, 02:55
Moim zdaniem ludzie zbyt mocno ciśnieniują się o przebieg i rocznik... podczas gdy to stan auta jest najważniejszy... czyli jak jeżdżone, gdzie jeżdżone, jaki olej w silniku i jak często wymieniany, co i jak było wymieniane, malowane...

Moja znajoma ma Poldka z połowy jat '90 w stanie kolekcjonersko - fabrycznym. Przebieg kilkanaście kkm, w środku fabryka, lakier ideał, zero rys, wgnieceń i innych takich, bezwypadkowy, garażowany, dmuchany, chuchany, mechanicznie A1. Nie ma się do czego przyczepić. Przyjmijmy, że na dzień dzisiejszy nowy kosztowałby ze 25 tys. Rówieśnicze auta o trudnym do oszacowania przebiegu i bardzo takim sobie stanie technicznym kosztują kilkaset - tysiąc PLN. Dałbyś, powiedzmy, osiemnastaka za niego? Przecież stan idealny... ;)

ALF
28-10-2015, 03:23
Za Poldka nie, bo nie jestem kolekcjonerem Poldków, ale za BMW 540 osiemnastoletnie ceny są od 15 do 30tys. I za takie autko dałbym nawet więcej, gdyby było w idealnym stanie, choć z dużym przebiegiem.

Zolty
28-10-2015, 11:53
>ALF zawiodłeś mnie, myślałem że wspomnienie w jednym poście uczciwości biznesowej i VAG będzie łatwe do odczytania jak sarkazm.... :(

KaarooL
02-11-2015, 08:21
Poldek to faktycznie słaby przykład... Za to ładniutkie Audi B4 z 1Z lub AFN albo właśnie jakaś stara beta są warte co nieco, jeśli mówimy o zabytkowych modelach.

SerU
06-11-2015, 03:21
Taka ciekawostka. BBC właśnie uruchomiło sklep ze swoimi programami i oczywiście można tam kupić Top Gear. Pojęcia nie mam, czy z terytorium Polski można dokonać zakupu, ale i na to są sposoby :mrgreen:
-KLIK- (https://store.bbc.com/bbc-search?keyword=top+gear)

robin102
21-11-2015, 13:50
No i znalazłem ładne Suzuki swift z roku 2011. Odbyłem jazdę próbną ze 30 km. Autko zadbane z polskiego salonu, cenka akceptowalna, bardzo fajnie się proawdzi, ładna trakcja, nie czuje się , ze to malutki samochodzik. Dojrzała konstrukcja pod wzgledem zawieszenia i prowadzenia, ALE ALE gdzie jest w nim silnik :) Czy to wszystkie tak mają wskazówka obrotomierza lata od 2 do 5,5 tys obrotów i auto w zasadzie praktycznie nie ma punktu w którym ma szwung, gdzie zaczyna się czuć moment obrotowy, a jest on na papierze 118 Nm czyli spory 1200cm3 i 95 KM chude szkapiny. Jak to się nauczyć tym jeździć. Może zepsuty :) Cholercia strach pomyśleć jak się jedzie Clio 1,2 który ma 75 KM czyli niby sporo mniej, moment na papierze tylko 105 NM.
Ot i czasy przyszły. Samochody do których trzeba mieć but z dociążeniem podeszwy ołowiem :D

Rafał_Sz
21-11-2015, 17:08
Porównaj sobie z tym poniżej i bedziesz miał jako taki obraz tego co kupiłeś. ;)

KKYSXosHDfk

robin102
21-11-2015, 17:46
Porównaj sobie z tym poniżej i będziesz miał jako taki obraz tego co kupiłeś. ;)
No jeszcze nie kupiłem :) 12,2 sekundy do sety czyli gorzej niż moja stara astra :D nie dziwne, że na oficjalnych stronach producenta ciężko wyszukać ten parametr.
Z filmiku widać, ze 3 bieg jest od czapy zestopniowany. Wskazówka obrotomierza kręci coraz wyżej, a szybkościomierz ledwo się podnosi. Lipka trochę.
W praktyce mniej sprawny szofer pewnie potrzebuje najmniej o sekundę dłużej albo i dwie :)

Nikonozaur
21-11-2015, 20:29
A czego szanowny Kolega spodziewał się po silniku tej pojemności? Nawet "sportowa" Honda Jazz 1.2 ma tylko kilka dziesiętnych sekundy lepiej. 12 sekund nie jest powodem do wstydu. Oczywiście mówimy tu o samochodach bez turbo.

robin102
21-11-2015, 21:41
Ten swiwft jest bardzo lekki jak na dzisiejsze autka obrośnięte w masę. 95 KM , 118Nm to są porządne wartości na papierze. Powinien trochę ładniej jeździć. Moja Micra z dokładnie tej samej pojemności i tylko 65 KM zbiera się żwawiej. Tyle że micra ma znacznie niżej położony moment obrotowy.

M_B
21-11-2015, 22:08
Tyle że micra ma znacznie niżej położony moment obrotowy.
Pewnie ma 8 zaworów...

Nikonozaur
22-11-2015, 00:52
[...] Moja Micra z dokładnie tej samej pojemności i tylko 65 KM zbiera się żwawiej. [...]
Zerknąłem na stronkę http://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/nissan/micra/iii/hatchback-3d/silnik-benzynowy-1.2-i-16v-65km-2005-2010/ i piszą o ponad 16 sekundach do setki...

robin102
22-11-2015, 01:49
Dokładnie, ale wrażenia z jazdy i poczucie że samochód jednak jedzie do przodu proporcjonalnie lepsze niż w Swifcie. 15,6 dokładnie w instrukcji wie niby wieczność do tych 12,2 sekundy. No ie wiem pojeżdze jakimś innym egzemplarzem Swifta. Może będzie lepiej, bo samochód jako całość wyjątkowo fajny.

Czornyj
22-11-2015, 18:06
Smutna prawda jest taka, że te szlifierki jadą jak się je mocno kręci. Czarna Żmija (którą kupiłem synowi) ma 95-o konne przedpotopowe 1,6l 8v SOHC (z rozwierconego 1,3l), ale do setki zwija sią w 10,8 mimo że jest cięższa o 130kg, a z dołu ciągnie jak diesel.
https://www.youtube.com/watch?v=CG2xKK0hy9E

robin102
24-11-2015, 13:08
Smutna prawda jest taka, że te szlifierki jadą jak się je mocno kręci.
https://www.youtube.com/watch?v=CG2xKK0hy9E
Przejechalem się drugim egzemplarzem Swifta z takim samym silnikiem 1240cm3 tylko nowszym i jakby zbierał się ciut lepiej, a może się przyzwyczajać zacząłem :D

robin102
25-11-2015, 11:28
Może ktoś z Was ma takie Clio 1,2 i 102 KM te stodwa rzecz kluczowa :D
http://otomoto.pl/oferta/renault-clio-iii-1-2-alize-ID6ycNXT.html

velaskez
29-11-2015, 14:37
Może ktoś z Was ma takie Clio 1,2 i 102 KM te stodwa rzecz kluczowa :D
http://otomoto.pl/oferta/renault-clio-iii-1-2-alize-ID6ycNXT.html

Jedyne Clio jakim jeździłem w życiu miało 3.0 i 254KM, i bagaże się wkładało w nim do komory silnika, więc nie pomogę :mrgreen:

MC_
29-11-2015, 15:06
Ja mam III sprzed lifta, ale dCi 1,5 i 106 koni. Generalnie jestem zadowolony, a jezdze nim juz prawie 8 lat. Kopa ma :-)

pinio
29-11-2015, 18:19
Moja ładniejsza połowa jeździ od roku też wersją sprzed lifta. Nawet do małego bagażnika się przyzwyczaiła - najważniejsze, że kosmetyczka wchodzi ;) Marudzi tylko, że materiały obiciowe w środku fatalne - z łezką w oku wspomina Megankę.
Silnik 1,5 benzynka w automacie. Daje radę :) Typowy mały samochodzik do jazdy miejskiej ze spalaniem jak dużo większy. W trasie to już za głośny jest.

spiritus
10-12-2015, 14:47
Wiem, że o zabytka pytam ale ma ktoś może do sprzedania sprawny krzyżak maglownicy przekładni układu do golfa II bez wspomagania?

Coś mi się w moim zjebsuło i kierownica dostała luzy. Potrzebuję to jak najszybciej wymienić bo bolid uziemiony :/

Rafał_Sz
10-12-2015, 17:50
Mam do oddania maglownicę bez wspomagania z Polo III (1995 r.), a to to samo chyba jest, ale Tobie chyba o krzyżak kolumny kierowniczej chodzi?

Nikonozaur
19-12-2015, 22:27
Świątecznym tematem są ceny paliw, w Szczecinie na stacji Auchana Pb95 mają po 3,95, a ON 3,85 PLN za litr. Jak z cenami w Waszych stronach?

ALF
20-12-2015, 01:15
Ja ostatnio (tydzień temu) tankowałem na BP po 2,05

Boryszuk
20-12-2015, 17:40
Ja dziś na Shellu za 1.12...

.:Gerard:.
20-12-2015, 17:57
Ja ostatnio (tydzień temu) tankowałem na BP po 2,05

w jakiejże to walucie ? bo ze Borsuk w rublach to wiemy

spiritus
20-12-2015, 18:04
Mam do oddania maglownicę bez wspomagania z Polo III (1995 r.), a to to samo chyba jest, ale Tobie chyba o krzyżak kolumny kierowniczej chodzi?

dokładnie tak, krzyżak

Czornyj
20-12-2015, 18:06
w jakiejże to walucie ? bo ze Borsuk w rublach to wiemy

W PLN - tylko ALF mówi paliwie do zapalniczek ;)

ALF
20-12-2015, 18:43
Nie do zapalniczek, a do 150 konnej bumiery z przebiegiem bliskim wyniku siedmiocyfrowego :)

Nikonozaur
20-12-2015, 18:54
Nie do zapalniczek, a do 150 konnej bumiery z przebiegiem bliskim wyniku siedmiocyfrowego :)
I z oryginalnymi łzami Niemca wsiąkniętymi w tapicerkę. ;)

.:Gerard:.
20-12-2015, 19:04
Nie do zapalniczek, a do 150 konnej bumiery z przebiegiem bliskim wyniku siedmiocyfrowego :)

To załatw z cysternę, odpalę Ci z 5% ;-)

docxxx
20-12-2015, 20:02
U nas w Tesco ktoś się kopnął z obsługi i ustawił ~3 zł (zamiast te ~4 zł) za benzynę. Kolejka była w ch...
Nawet później dzwonili i pytali, czy dalej są takie ceny, bo przyjadą z kolegami ;)

Slon
21-12-2015, 22:48
Dziś tankowałem w Warszawie ropę na Shellu - 3,89zł.

spiritus
21-12-2015, 22:52
Ładnie idzie. Ktoś wie do ilu może spaść?
Długo się takie coś utrzyma?

nowart
21-12-2015, 23:53
W szklanej kuli akumulatorki wysiadły. Nie da rady na chwilę obecną.

Zolty
22-12-2015, 09:23
Nie zapowiada się żeby ropa miała pójść do gòry -Arabia popsuje ile wlezie. Iran też wchodzi na rynek i chce uszczknąć coś dla siebie. Pomniejszone producenci ratują budżety i nie przykręcają kurka. Do nowej Arabskiej Wiosny e Rijadzie pewnie niewiele się zmieni. Szkoda że do tego czasu mnie zwolnią, pròbując ciąć koszty przy wydobycie :(

MEGALOPOLIS
22-12-2015, 22:35
Moze mi ktos powiedziec, co oznacza "C" po prawej w Mercach?


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ndmagazine.net/images/merct-01.jpg)

M_B
22-12-2015, 22:40
Nie jest to coś związanego z trybem jazdy? Typu "comfort" itp?

EDIT: To tryb skrzyni biegów, coś jakby zimowy. Auto rusza z 2 biegu, szybciej wrzuca kolejne biegi i wolniej redukuje.

MEGALOPOLIS
22-12-2015, 22:42
To moze byc to, jutro sprawdze czy po przelaczeniu na Sport sie cos zmieni, dzieki :)

spiritus
22-12-2015, 22:43
Możliwe.
Spotkałem się z zielonym "E" - pewnie od eko.

Rafał_Sz
24-12-2015, 10:48
"C" to dawne "W", czyli tryb zimowy. Niestety "S" to nie tryb sportowy , a oznaczenie standardowej pracy skrzyni. Dotyczy to Mercedesa, bo w BMW z kolei "S" oznacza "cała naprzód". :)

MEGALOPOLIS
24-12-2015, 15:26
Sprawdzilem, po wlaczeniu Sport zmiania sie z C na S. Ot najwazniejsze, ze to info nie o jakims "problemie" ;)

roofman
28-12-2015, 22:18
Potrzebuję podpowiedzi ;)
Siostrzeniec zdał prawko i ma kupić pierwszy samochód.
Jako że w motoryzacji nie siedzę nonstop to... wiecie.
Założenia:
kasa: max 11tyś zł niestety już z pakietem startowym (filtry, olej, płyny, rozrząd, ew. klocki-tarcze, jakieś drobiazgi 'na już')
buda: HB z 3D
Moc: okolice 100KM - silniki typu 2.5 V6 odpadają, bo młody sam na siebie chce wziąć opłaty OC.
Nie mający tendencji do korozji od samego patrzenia - będzie 24 godziny na zewnątrz, brak garażu.
W miarę niezawodny aby w przypadku małej awarii nie stanął gdzieś pośrodku drogi z komunikatem typu wezwij lawetę.
Jeździł będzie w okolicach 8-10 tyś km rocznie tak sądzę więc benzyna, ewentualnie +LPG.

Podpowiedziałem mu:
1. Focus 1.6 3D z okolic 2000 roku z baczną kontrolą czy ruda nie wyłazi
2. Astra Bertone w silniku 1.8
3. Civic VI w odmianach HB lub LB ew. w Coupe jak trafi - tu również baczna uwaga na rudą.
4. Corolla e11 G6 jeśli takową w okolicy znajdzie...

Coś jeszcze brać pod uwagę?
Dziękuję ;)

M_B
28-12-2015, 22:40
Czytając Twoje założenia (3-drzwiowego hatchbacka o mocy 100KM) od razu nasunął się Civic ;)
Ewentualnie Clio 2 1.6 110KM lub Clio 3 1.4 98KM ;)

roofman
28-12-2015, 23:04
Dzięki, Clio II wrzucę mu też. Coś w tej kwocie po FL powinien znaleźć.

edit: aaa... jak Clio II to pewnie i Megane I w Coupe z końcówki produkcji też można dorzucić...?

M_B
28-12-2015, 23:13
Megane też ;)

Rafał_Sz
29-12-2015, 17:34
4. Corolla e11 G6 jeśli takową w okolicy znajdzie...



Zadbaną E11 po lifcie jak najbardziej polecę, ale nie G6. Zwykła 1.6 ma 110 koników i bardzo dobrze współpracuje z LPG (trzeba tylko skontrolować zawory - luz). 1.4 też jest żwawa, pali mniej i silnik jest niezniszczalny. Piszę to jako były, wieloletni posiadacz 1.4 i 1.6.

roofman
29-12-2015, 17:46
Czemu nie G6 ? Sześciobiegowa skrzynia zawodna czy dla młodego za trudna do opanowania będzie?
Nawet jest jedna G6 w okolicy. 1.6 110 par kopyt...
Po nowym roku na poważnie ma jeździć i oglądać to listę trzeba zawęzić maksymalnie bo więcej wyda na dojazdy i oglądanie niż na zakup :lol:

M_B
29-12-2015, 21:40
Jak będziesz potrzebował oględzin jakiegoś Renault na podstawie zdjęć, to daj znać na PW - mam speca, który oszczędzi kasy na paliwo, bo po zdjęciu pozna, że kaszana ;)

roofman
29-12-2015, 22:17
Dzięki M_B, będę pamiętał jak coś godnego rzucenia okiem wyłowimy.

palfinger
02-01-2016, 15:33
weź pod uwagę z jakich tworzyw mają silniki - weź tego co ma najlepiej wykonany silnik. znajomy mechanik mi to powiedział aby brał pod uwagę

Rafał_Sz
02-01-2016, 18:06
Czemu nie G6 ?

Bardzo ograniczona podaż, koszmar w przypadku awarii skrzyni - części tylko z ASO.

roofman
02-01-2016, 18:34
Dzięki za opinie. Odpadła, bo zanim dziś zadzwoniliśmy oferta zmieniła status na sprzedana.
Rozmawiałem z kumplem i z kolei odradza Bertone. W razie stłuczki/drobnej kolizji podobno masakra z dostępnością części blacharskich.
Pozostaje Civic VI, Focus, może jakieś A3 1.8 się upatrzy, jakiś francuz.
Astra HB odpada - młody nazwał ją dziadkowozem - po prostu odrzuca go od wyglądu tego samochodu - nie wiem czy słusznie, bo sam organoleptycznie nie miałem z nim do czynienia.

locos
12-01-2016, 00:10
Panowie, przymierzam sie do zmiany furmanki - mam dwa typy, ale szczerze mowiac nie do konca jestem przekonany. A wiec Saab 9-3 2.0T (2008 ) vs Honda Accord 2,4 type S (2004). Oba auta dosc dobrze wyposazone. Saaba w PL namierzyc w dobrym stanie jest problem (szukam aktualnie w Szwecji), honde juz ciut latwiej, choc szalu nie ma. Poza tym saab kojarzy mi sie z drogim serwisowaniem, z honda nie ma tragedii. Oba auta mi sie strasznie podobaja (sedan w obu przypadakch ), 210 kucy w Saabie kusi , choc w hondzie jest 190 wiec tragedii nie ma. Z checia wyslucham Was, ktora opcja lepsza i dlaczego - dzieki !

Squier
13-01-2016, 19:45
Honda to gwarantowane problemy z rdzą, saab to słabe spasowanie wnętrza. Honda słynie z niezawodności, Saab ma turbo. Honda starsza o 4 lata...Co do kosztów części będzie podobnie. Ja bym brał Saaba, bo nowszy, mocniejszy i już niszowy.

rooner
14-01-2016, 01:13
Accord i tyle w temacie.
Miałem wersję 2.0 - zero problemów, rdzy nie uświadczyłem, obecny właściciel też nie narzeka.
Silnik którego szukasz - jest nie do zarznięcia. Wolnossąca benzynka w najlepszym wydaniu.
Serwis - i tak nic w tym aucie nigdy nie musiałem robić:) - poza jednym serwisem na rok w aso, więc i tak mnie ceny specjalnie nie interesowały.
To jest Honda - one są niezniszczalne;)

Squier
14-01-2016, 14:58
Zgadzam się, że Honda rybi auta niezniszczalne. Kupujący musi jednak pamiętać, że 12 letnie auto to problemy ze wszystkimi częściami gumowymi, które z wiekiem się rozwulkanizują.

kjakub
14-01-2016, 16:10
częściami gumowymi, które z wiekiem się rozwulkanizują.

Że co?! Guma może co najwyżej sparcieć, a więc zesztywnieć i zacząć się kruszyć. Gdyby dało się odwrócić wulkanizację, to zrobiła by się plastyczna i dobrze nadawała do wtórnego przetworzenia, ale niestety tak nie jest.

Squier
14-01-2016, 17:31
Źle się wyraziłem, chodziło mi właśnie o proces kruszenia. Do tematu o wybór auta uwaga nic nie wnosi.

ralf
18-01-2016, 10:12
Zastanawiam się nad zaciągnięciem nowego auta w leasing. Czekałem do nowego roku, bo w tym okresie zwykle są dobre przeceny i rzeczywiście jak się patrzy po salonach, to w każdym można coś ciekawego znaleźć. Pytanie nr jeden, gdzie zaciągnąć leasing? Dodam, że Idea Leasing raczej odpada - znajomy u nich brał i jest bardzo niezadowolony. Cięzko się do nich dodzwonić, za wszystko trzeba płacić (np rejestracja 400 zł + VAT), cesja 1000 zł + VAT... ale to długa historia.
Wracając do auta to miałbym do wydania na ten cel około 80 tys zł. I pojawia się dylemat: auto niemieckie czy japońskie? Kręcą mnie Toyoty no i patrząc na katalogi wyprzedażowe z 2015 roku też wygląda to całkiem atrakcyjnie: http://www.toyota.anwa.eu/cars/new_cars/corolla/index.tmex
Byłem już na jeździe próbnej w weekend i wypas.
Możecie rzucić okiem? Może ktoś jeździ tym autem :) Z góry dzięki za opinię.

Rafał_Sz
18-01-2016, 10:52
Jak chcesz Tojkę to mają "fabryczny" leasing. https://www.toyota.pl/business/plus.json

Jak chcesz firmę zewnętrzną, to polecam Getin Bank. Brałem przez nich maszynę, wysłali swojego opiekuna do fabryki, kiedy mi ładowali sprzęt na auto, ja podpisywałem papiery. Do tego niski koszt i prosta obsługa leasingu.

ralf
19-01-2016, 08:12
Jak chcesz Tojkę to mają "fabryczny" leasing. https://www.toyota.pl/business/plus.json

Jak chcesz firmę zewnętrzną, to polecam Getin Bank. Brałem przez nich maszynę, wysłali swojego opiekuna do fabryki, kiedy mi ładowali sprzęt na auto, ja podpisywałem papiery. Do tego niski koszt i prosta obsługa leasingu.

Dzięki za info... Jeszcze sprawdzę ten leasing, ale Getin Bank, to ta sama grupa kapitałowa co Idea Bank. Doświadczenia mam z nimi słabe.
Co do auta, to chciałbym jednak to zrobić w jakimś lokalnym salonie z tego względu, że gdy będzie trzeba konsultacji, obsługi w ASO itd, to wiem, że tam mi pomogą. Człowiek jest indywidualnie traktowany. A co powiecie o samych autkach? Macie jakieś opinie z Toyotami?

Czornyj
19-01-2016, 21:14
Dzięki za info... Jeszcze sprawdzę ten leasing, ale Getin Bank, to ta sama grupa kapitałowa co Idea Bank. Doświadczenia mam z nimi słabe.

Instytucje finansowe z grupy Czarneckiego nie należą do przyjemniaczków, ale inne nie są lepsze - trzeba patrzyć na ręce, dokładnie czytać umowy i negocjować niekorzystne zapisy.

Rafał ma też rację, że zwykle "fabryczne" leasingi są na niezłych warunkach, kupując teraz swoją "nową broń rajdową na sezon 2016" dostałem zupełnie przyzwoite oferty, acz też różniły się w zależności od salonu gdzie prosiłem o wycenę. Warto powysyłać prośby o kalkulację, można też użyć ofert w negocjacjach, leasingi mając ofertę są skłonne ją wyrównać lub przygotować coś bardziej konkurencyjnego.

Rafał_Sz
22-01-2016, 15:52
Żeby nie było, że spamuję, nie mam w tym żadnego interesu. :) Polecam to tylko posiadaczom aut napędzanych gnojówką. Używam Skydda od kilku lat, jeszcze nie zdarzyło się, żebym zimą nie odpalił. Dzisiaj np. -27, najtańsza ropa z Tesco, silnik bez świec żarowych, ale z CR. Żeby było ciekawiej, odłączyłem wtyczkę od świecy płomieniowej. Odpalenie "na dotyk", zero kopcenia, szarpania itp. Jak latem. :)


Kliknij obrazek. ;)

248

velaskez
22-01-2016, 20:40
Instytucje finansowe z grupy Czarneckiego nie należą do przyjemniaczków, ale inne nie są lepsze - trzeba patrzyć na ręce, dokładnie czytać umowy i negocjować niekorzystne zapisy.

Rafał ma też rację, że zwykle "fabryczne" leasingi są na niezłych warunkach, kupując teraz swoją "nową broń rajdową na sezon 2016" dostałem zupełnie przyzwoite oferty, acz też różniły się w zależności od salonu gdzie prosiłem o wycenę. Warto powysyłać prośby o kalkulację, można też użyć ofert w negocjacjach, leasingi mając ofertę są skłonne ją wyrównać lub przygotować coś bardziej konkurencyjnego.

Zanabyłeś w końcu GT86? :mrgreen: :P

Czornyj
22-01-2016, 20:40
Bardziej hadkorowo ;) MX-5 ND 2.0 :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/19059944/2015-Mazda-MX-5-9.jpg)

jjj
22-01-2016, 21:23
...precz z racjonalnym zakupem auta :p

Czornyj
22-01-2016, 21:33
...precz z racjonalnym zakupem auta :p
To był niesłychanie racjonalny zakup - jeżdżę zwykle sam, a i to od wielkiego dzwonu bo mieszkam w centrum, więc auto będzie zwykle stało na podziemnym miejscu parkingowym i cieszyło oko ładnym wzornictwem przemysłowym. Ponieważ czasy są ciężkie, kupiłem samochód bez dachu ;)

jjj
22-01-2016, 21:39
Aaaaa,... jak wzornictwo przemyslowe to moze lepiej wstawic do salonu. Duzo miejsca nie zajmie a i brak dachu nie bedzie przeszkadzal :wink:
A w ramach ekologicznej postawy obywatelskiej do celow komunikacyjnych MPK czy jak to sie teraz tam nazywa.

Czornyj
22-01-2016, 21:43
W ramach ekologicznej postawy obywatelskiej wszędzie chodzę z buta - auto jest mi potrzebne jak czasem muszę podwieźć coś cięższego, ew. jechać w interiory ;)
Salon mam minimalistyczny i wystarczająco wystylizowany ;)

Zolty
22-01-2016, 21:48
>Czornyj: "nooo ladne cacko" jakby powiedzial Max z Seksmisji. Gratki.

jjj
22-01-2016, 21:48
W ramach ekologicznej postawy obywatelskiej wszędzie chodzę z buta - auto jest mi potrzebne jak czasem muszę podwieźć coś cięższego, ew. jechać w interiory ;)
Salon mam minimalistyczny i wystarczająco wystylizowany ;)

Cos ciezszego tym "dostawczakiem"...? :grin:

.:Gerard:.
22-01-2016, 23:10
Jako ze kiedyś posiadałem MX6 to przyłączam się do gratulacji dla Czornego
przy okazji, szkoda ze nie kontynuują 6-tki, mogłaby być niezła łata.

Czornyj
22-01-2016, 23:27
>Czornyj: "nooo ladne cacko" jakby powiedzial Max z Seksmisji. Gratki.
Dzięki!

Cos ciezszego tym "dostawczakiem"...? :grin:
zwykle kilka paczek wydruków A4 - w większym aucie latają po całym bagażniku, tu wreszcie będzie spokój ;0

Jako ze kiedyś posiadałem MX6 to przyłączam się do gratulacji dla Czornego
przy okazji, szkoda ze nie kontynuują 6-tki, mogłaby być niezła łata.
RX-Vision na wizualizacji wygląda na kombinację coupé na bazie szóstki z RX-owym Wanklem, więc może coś pójdzie w tym kierunku ;)

Nikonozaur
24-02-2016, 19:11
Problem. Po odjęciu gazu silnik nie wraca na nominalne obroty tylko zatrzymuje się na ok. 1100 RPM i dopiero w ciągu ok. 10 sekund obroty spadają do takich jak trzeba. Silnik benzynowy Suzuki 1,3 wtrysk. Co prawda zaburtowy, ale to tylko silnik. Motor dość długo stał, może nawet 2-3 lata, niewykluczone, że dłużej. Resztki benzyny w filtrach były brązowe, olej również. Pompa paliwa wyschła na pieprz i oczywiście szlag ją trafił. Wszystko przeczyściłem i umyłem, filtry dałem nowe. Teraz pali na dotyk, ale mam wspomniany problem z obrotami. Macie jakieś pomysły?

Boryszuk
24-02-2016, 19:15
A przepustnica zamyka się do końca zaraz po odjęciu "gazu"?