Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.
Szybko jeździ to i dużo przejechał.
Rossi_PL
09-05-2015, 17:03
Czy ktoś z forumowiczów/kolegów/sąsiadów/ciotek/dziadków sprzedaje obecnie Hondę Accord VII 2.0b manual z roczników 2004-5-6?
Hehhe 4 miesiące czaiłem się na takie auto ;) Bardzo trudno jest dopaść coś w ładnym stanie...
Rossi_PL
09-05-2015, 19:39
Czaiłeś się i... poddałeś ?;)
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3479845&postcount=10873 ;)
Rossi_PL
09-05-2015, 20:00
Ooooo a to zaskoczenie! Gratuluję :)
PS. Żałujesz, że nie udało się Accord'a dopaść? :)
Ani przez moment! :) Alfa jest bardzo ładna, jazda sprawia wiele radości, nawet pomimo kilku małych mankamentów, które zostały do zrobienia ;)
Na pewno Accord byłby tańszy i mniej problemowy w użytkowaniu (planowałem LPG), ale to nie ważne ;)
Szukałem, grzebałem, czytałem i przez przypadek kupiłem zupełnie co innego ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/85403783/zdjecia/alfa/900/D70_8034.jpg)
Kiedyś słyszałem że tą rejestrację czyta się: Bialystok i akalice :-D
Fajne auto :-)
Rossi_PL
09-05-2015, 20:18
Ani przez moment! :) Alfa jest bardzo ładna, jazda sprawia wiele radości, nawet pomimo kilku małych mankamentów, które zostały do zrobienia ;)
Na pewno Accord byłby tańszy i mniej problemowy w użytkowaniu (planowałem LPG), ale to nie ważne ;)
Alfy zawsze mi się podobały jednak odwagi i potrzeby nigdy nie miałem na tyle żeby stać się jej właścicielem:) Ot jej widok mi wystarczał.
Jarek, ktoś Ci naściemniał :p :lol:
Michał, naprawdę nic strasznego, sam miałem podobne myśli :) Jeśli tylko dopuścisz do siebie fakt, że 7-8 letnie auto może mieć trochę drobnych przypadłości ;)
.:Gerard:.
09-05-2015, 21:22
Czy ktoś z forumowiczów/kolegów/sąsiadów/ciotek/dziadków sprzedaje obecnie Hondę Accord VII 2.0b manual z roczników 2004-5-6?
A czym się różni "b" od "i" ?
http://ww3.autoscout24.de/classified/269181740?asrc=st|as&testvariant=list3tiers&tierlayer=st
A czym się różni "b" od "i" ?
http://ww3.autoscout24.de/classified/269181740?asrc=st|as&testvariant=list3tiers&tierlayer=st
I to od Injection, a B to od Beznin ;) ;) ;)
Stawiam, że Rossi miał na myśli benzynę, albo bez_rdzy, bezwypadkowy, bogato_wyposażony.
.:Gerard:.
09-05-2015, 21:31
I to od Injection, a B to od Beznin ;) ;) ;)
No to ja już sobie lepiej pójdę :-(
;)
No to ja już sobie lepiej pójdę :-(
;)
2.0 i-VTEC :)
Jednakowoż, nie wiem co oznacza b ;)
Rossi_PL
09-05-2015, 22:31
Jezu no oczywiste, że takim wątku jak ten nie trzeba tłumaczyć, że miałem na myśli "be" jak benzyna;)
To teraz dokładniej: 2.0 i-VTEC jak już zresztą sami skutecznie rozszyfrowaliście;)
Apropos szyfrowania to jeszcze to by należało rozszyfrować;)
I to od Injection, a B to od Beznin ;) ;) ;)
Co to ten Beznin ? Beżnin ? może to pochodna koloru beżowego ?;)
A czym się różni "b" od "i" ?
http://ww3.autoscout24.de/classified/269181740?asrc=st|as&testvariant=list3tiers&tierlayer=st
.:Gerard:. pierwszy strzał i bardzo celny. Najbogatsza wersja Executvie w bardzo przystępnej cenie na dodatek. Nigdy nie robiłem takich wycieczek po auto ale sytuacja kusi..
Dla porównania "nasze" ogłoszenie:
http://olx.pl/oferta/honda-accord-salon-polska-koniecznie-zobacz-CID5-ID9Xhrl.html#857c33ee57
30 tyś za pewne pochodzenie z 2003r od pierwszego właściciela, bez xenonów, grzanych stołków, tempomatu i premium sound itd;)
Nie wiem czy powinienem tutaj, czy w wątku o audio - dzisiaj miałem okazję posłuchać orkiestry na 6.2 litra w 8 garnkach.
Cholera - rozsądek mówi nie, ale kusi to lekarstwo na KWaS (Kryzys Wieku Średniego).
Opakowanie to było w blachę od MB ML W164.
Jeden z ostatnich przed-ekologicznych dużych wolnossaków.
Pojeździłem tym ML 6.3 AMG - bałem się że będzie bestia nie do opanowania, a tu niespodzianka: moc/moment łatwo dozowalny, przy niskich obrotach wręcz słaby. Po redukcji budzi się potwór, tyle że redukcja chwilę trwa, potem szarpnięcie i dopiero masaż kręgosłupa ;) Trochę wkurzające to opóźnienie w reakcji na gaz - trochę wina skrzyni, trochę wina masy tej kolubryny. Układ kierowniczy typowo Mercedesowski - jak to opisał mój kolega: po skręceniu kierownicy Merc najpierw zastanawia się czy ma skręcić w najbliższą czy następną przecznicę.
Główna wada to zapisy w historii serwisowej - z napraw gwarancyjnych: skrzynia biegów, rolki napinaczy, kompresor klimatyzacji i .... zdejmowanie i uszczelnianie głowic (oryginalne śruby się rozciągały w tych silnikach) plus kilka pomniejszych - jakaś wiązka, jakieś czujniki. Niby wszystko już naprawione, ale obawa przed tykającą bombą wzięła górę i mimo pewnego pochodzenia ( auto z salonu, serwisowane w tym samym ASO) i przebiegu 124 tys. km nie kupiłem.
2.0 i-VTEC :)
Jednakowoż, nie wiem co oznacza b ;)
Bo nie wiadomo, co to "beznin". ;)
Bo nie wiadomo, co to "beznin". ;)
Beznin oznacza, że samochód jest bez Nin - takie imię ;)
.:Gerard:.
17-05-2015, 21:36
Pojeździłem tym ML 6.3 AMG - bałem się że będzie bestia nie do opanowania, a tu niespodzianka: moc/moment łatwo dozowalny, przy niskich obrotach wręcz słaby. Po redukcji budzi się potwór, tyle że redukcja chwilę trwa, potem szarpnięcie i dopiero masaż kręgosłupa ;) Trochę wkurzające to opóźnienie w reakcji na gaz - trochę wina skrzyni, trochę wina masy tej kolubryny. Układ kierowniczy typowo Mercedesowski - jak to opisał mój kolega: po skręceniu kierownicy Merc najpierw zastanawia się czy ma skręcić w najbliższą czy następną przecznicę.
Główna wada to zapisy w historii serwisowej - z napraw gwarancyjnych: skrzynia biegów, rolki napinaczy, kompresor klimatyzacji i .... zdejmowanie i uszczelnianie głowic (oryginalne śruby się rozciągały w tych silnikach) plus kilka pomniejszych - jakaś wiązka, jakieś czujniki. Niby wszystko już naprawione, ale obawa przed tykającą bombą wzięła górę i mimo pewnego pochodzenia ( auto z salonu, serwisowane w tym samym ASO) i przebiegu 124 tys. km nie kupiłem.
Za dużo słyszałem opinii na temat ML, mój kumpel z serwisu nie wyjeżdżał a jak wyjechał to prosto na ryby, nad rzeka chciał wjechać gdzie inne auta nie dotarły i przeturlał się robiąc dachowanie, to go uwolniło od tego auta.
W rankingach niezawodności jest na ostatnich miejscach. ML to trzeba mieć auto zastępcze gruby portfel i dobrego psychologa.
Myślałeś o Porsche Cayenne ?
Myślałeś o Porsche Cayenne ?
Jeszcze gorzej z serwisowaniem. Jeszcze grubszy portfel i psycholog na telefon :)
Ale kto zabroni bogatemu :)
.:Gerard:.
18-05-2015, 01:33
Jeszcze gorzej z serwisowaniem. Jeszcze grubszy portfel i psycholog na telefon :)
Ale kto zabroni bogatemu :)
Sąsiad obok ma wersje 1, kupił go z 4 lata temu do tej pory bez poważnej usterki, może ma szczęście.
Taka ciekawostka, w nowych Porsche Carrera jak się akumulator rozładuje to nawet maskę rygluje a tam przy podszybiu znajduje się akumulator :-), trzeba wpinać się w bezpieczniki żeby maskę otworzyć, są takie bezpieczniki z blaszkami żeby dostać się klemami tylko nie wiem czy w komplecie wyposażenia auta.
Sąsiad obok ma wersje 1, kupił go z 4 lata temu do tej pory bez poważnej usterki, może ma szczęście.
Akurat wczoraj chciałem koledze opowiedzieć historię o takim kolesiu, co nie był zbyt bogaty na posiadanie Porsche z całym dobrodziejstwem inwentarza, a tylko stać go było na zakup tego SUV-a. Zanim zacząłem on mi wali podobną historię ze swojego środowiska :).
Ale w sumie to i tak są małe koszty w porównaniu np. z Maseratti :)
Ale w sumie to i tak są małe koszty w porównaniu np. z Maseratti :)
W Maseratti nie ma w ogole kosztow bo nie istnieja, Maserati juz tak :razz: :mrgreen:
Wy sie przejmujecie jakimis Kajenami, a tu LaFerrari i 918 sie rozbijaja co tydzien ;)
Sapphiron
18-05-2015, 09:59
Wy tu sie zastanawiacie nad MLkami, Cayenkami i innymi Maseratti a ja dalej głaszczę swojego starego ale wiernego Golfa?
Rafał_Sz
18-05-2015, 10:46
Co to jest Maseratti?
Co to jest Maseratti?
No nie mów, że nie nosisz :p
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/iWxIfG-1.jpg
źródło (http://i.cubeupload.com/iWxIfG.jpg)
Co to jest Maseratti?
Renomowana chińska marka, coś jak Adidos i Mike :razz:
Rafał_Sz
18-05-2015, 11:07
Aha. :)
No nie mów, że nie nosisz :p
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/iWxIfG-1.jpg
źródło (http://i.cubeupload.com/iWxIfG.jpg)
Ale pikolaki, dobre na ruski slub na wiosce!
mbodniak
18-05-2015, 21:40
Jak patrzę na niektóre nowsze auta to aż mnie skręca że nie można sobie samemu pod maską podłubać, upaprać się i cieszyć z własnoręcznej naprawy. Nasze auto bojowe rozebraliśmy do najmniejszej śrubki i poskładaliśmy z radością i ucieszoną gębą jak odpaliło ;)
W ogóle to szukam coś w okolicy 15 tysi, zafira lub focus c-max (możliwie najmłodszy). Ktoś by coś jeszcze polecił? Japońce raczej odpadają...
Dlubac mozesz, przynajmniej raz :razz:
Jak patrzę na niektóre nowsze auta to aż mnie skręca że nie można sobie samemu pod maską podłubać, upaprać się i cieszyć z własnoręcznej naprawy. Nasze auto bojowe rozebraliśmy do najmniejszej śrubki i poskładaliśmy z radością i ucieszoną gębą jak odpaliło ;)
Jak to nie można.
Nabyłem jakiś czas temu takie auto do dłubania. Wystarczyło zdobyć dokumentację techniczną (2800 stron - zakup na ebay). Zapoznać się z nią. Nabyć chiński klon narzędzia diagnostycznego za 1/4 ceny oryginału (na aliexpress) + dorobienie u ślusarza kilku narzędzi nie będących w ogólnodostępnej sprzedaży.
mbodniak
19-05-2015, 07:23
2800 stron... No to faktycznie przyjemność z dłubania musi być :D
coach_lodz
19-05-2015, 07:29
ja to lepiej żebym nie dłubał... szkoda auta... jak mi się coś zepsuje, to poproszę shao o pomoc... wiemy doskonale, że shao się zna i mi wyśle kota i chińczyka do pomocy (kotu) i mi naprawią :D
...a tak poważnie, to zazdroszczę tym znającym się i potrafiącym sobie naprawić samemu... choć chyba nowoczesne auta są tak zbudowane, aby z każdą pierdołą trzeba było do serwisu jechać...
choć chyba nowoczesne auta są tak zbudowane, aby z każdą pierdołą trzeba było do serwisu jechać...Masz racje, prawdziwe auta skonczyly sie juz dawno temu
Masz racje, prawdziwe auta skonczyly sie juz dawno temu
Na Kill'em All :razz:
Co to jest Maseratti?
Ha, ha...
Masz racje, prawdziwe auta skonczyly sie juz dawno temu
Co tam wiesz... Proszę bardzo, tu jest bardzo prawdziwy samochód:
http://carsdubai.com.pl/ogloszenie,toyota-land-cruiser-hzj-76,64,23
Proszę bardzo, tu jest bardzo prawdziwy samochód:
E tam, nowoczesne badziewie...
To jest prawdziwy samochód (rozmawiamy o aktualnie produkowanych ;) ):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.carsalesindia.com/displayimage.jsp?img_identifier=12253)
Tylko Waldek nie ma tu prawdziwego samochodu... :twisted:
coach_lodz
19-05-2015, 09:11
oj tam Waldek po prostu wrócił do dzieciństwa :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://inprl.pl/media/thumbnail/11/be/11be8998bf2e2734ef050ad392a48799.jpg)
Rafał_Sz
19-05-2015, 12:10
Jeżdżę i nie poznaję kraju. Nagle wszyscy po mieście 50, góra 60 km/h. :)
Nikonozaur
19-05-2015, 12:22
Jeżdżę i nie poznaję kraju. Nagle wszyscy po mieście 50, góra 60 km/h. :)
Wielu już wcześniej używało mózgu przy prowadzeniu samochodu. :)
A propos Ambassadora:
Not any more. Produkcję Ambassadora wstrzymano w maju 2014 (równo rok temu).
Jeżdżę i nie poznaję kraju. Nagle wszyscy po mieście 50, góra 60 km/h. :)
Przynajmniej o parę decybeli mniejszy hałas uliczny będzie.
mbodniak
19-05-2015, 18:15
Jeżdżę i nie poznaję kraju. Nagle wszyscy po mieście 50, góra 60 km/h. :)
Hahaha, to samo odczułem :)
Kolega pracuje w straży miejskiej. Mówił, ze strasznie się dzisiaj wynudził...
Czyżbym doczekał czasów, w których będę jechał przez miasto motocyklem i nie wszyscy będą mnie wyprzedzali?
mbodniak
19-05-2015, 21:40
Zupełnie jak na Słowacji... tam się przepisów przestrzega bo jak złapią to parę ojro trzeba bulić.
Zupełnie jak na Słowacji... tam się przepisów przestrzega bo jak złapią to parę ojro trzeba bulić.
Są krainy, gdzie po trzech takich samych wykroczeniach na badania psychiatryczne kierują, gdyż wychodzą z założenia, że pomimo nakładanych kar kierowca popełnia wykroczenia, to najwyraźniej ma coś z głową. Można w ten sposób dożywotnio stracić uprawnienie do kierowania pojazdami.
To tylko 144 w jeden dzień, coś słabo pilnowali ;)
coach_lodz
20-05-2015, 08:14
ciekawe ile z tych osób przestanie faktycznie jeździć...
Tu jest też dobra zmiana - jazda bez uprawnień stała się przestępstwem a nie, jak dotychczas, wykroczeniem.
Są też krainy, w których uznają, że kara nie ma być jednakowa dla wszystkich, tylko ma być jednakowo dotkliwa dla wszystkich, i wysokość mandatu czy grzywny naliczana jest od dochodów.
E tam, nowoczesne badziewie...
Od ponad 30 lat zmienili klosze lamp i dołożyli klimę :)
To jest prawdziwy samochód (rozmawiamy o aktualnie produkowanych ;) ):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.carsalesindia.com/displayimage.jsp?img_identifier=12253)
Wikipedia twierdzi, że od roku nie produkowany.
Za dużo słyszałem opinii na temat ML, mój kumpel z serwisu nie wyjeżdżał .....
W rankingach niezawodności jest na ostatnich miejscach. ML to trzeba mieć auto zastępcze gruby portfel i dobrego psychologa.
Myślałeś o Porsche Cayenne ?
Też o tym serwisie pomyślałem - mam ASO jakieś 10 minut piechotą od domu. Pewnie trzymałbym go u nich na parkingu (coby nie trzeba było tak często dojeżdżać) i tylko od czasu do czasu brałbym na przejażdżkę.... :)
Cayenne w pierwszej odsłonie mi nie leży wizualnie, na drugą mnie nie stać.... nic to, nie kupię samochodu to najwyżej zmienię żonę :evil:
To nie musi być SUV, chciałem czegoś co ma więcej niż 4 cylindry nie ma napędu na tył (bom d.pa nie kierowca) - ten ML się trafił tom się zainteresował. Mogłoby być Volvo XC 60 z T6 - ale tym starym sześciocylindrowym, tyle że posucha na rynku a i z awaryjnością różnie.
Rafał_Sz
22-05-2015, 08:28
BMW X5 pierwszej generacji z silnikiem 3.0d 184 KM. Oryginalne części w ASO BMW oscylują cenowo w okolicach Fiata, komfort, zużycie paliwa, moc, trakcja - bajka. Tylko unikaj egzemplarzy sprowadzonych z USA (99% jest po mocnym dzwonie).
@Zolty "chciałem czegoś co ma więcej niż 4 cylindry nie ma napędu na tył (bom d.pa nie kierowca)"
Nie demonizuj napędu na tył we współczesnych samochodach. Kagańce elektroniczne nie pozwolą ci zrobić sobie krzywdy (na szczęsćie w bmw można je całkowicie odpiąć :)).
Co więcej, wystarczy jeden-dwa kursy bezpiecznej jazdy bez kagańców i do fwd nie będziesz chciał wrócić a awd na asfalcie to aberracja :)
BMW X5 pierwszej generacji z silnikiem 3.0d 184 KM. Oryginalne części w ASO BMW oscylują cenowo w okolicach Fiata, komfort, zużycie paliwa, moc, trakcja - bajka. Tylko unikaj egzemplarzy sprowadzonych z USA (99% jest po mocnym dzwonie).
A łone wsje nie są z USA? ;)
Jakbyś chciał benzynkę, to lepiej 4,4 286 kuców.
Nikonozaur
22-05-2015, 23:04
[...] ...oscylują cenowo w okolicach Fiata... [...]
No właśnie, a Freemont? Kolega ma benzyniaka V6, 3,6L, 280kM, 4x4. Jeździ dużo, chwali sobie komfort i oczywiście osiągi. Przetestował go dwukrotnie zimą w zasypanych śniegiem Alpach. Miał jakiś problem z nawigacją, ale serwis stanął na wysokości zadania.
Rafał_Sz
23-05-2015, 10:08
A łone wsje nie są z USA? ;)
Jakbyś chciał benzynkę, to lepiej 4,4 286 kuców.
Chodzi mi auta tam użytkowane.
Oryginalny plan był taki żeby kupić auto dla przyjemności z jazdy - jako drugie w domu (przy czym to pierwsze przejeżdża raptem 15 kkm rocznie -więc raczej benzyna). Taka zabawka dla pana w średnim wieku co to refleks nie ten, zacięcie rajdowe żadne i nie lubi nieplanowanych wizyt w ASO. Jeśli chodzi o bezawaryjność to Lexus IS-F byłby OK, ale dużo lepsi kierowcy ode mnie odradzają - w wersji przedliftowej to jest szatan-morderca. Ewentualnie zamiast osobówki jakiś LC 100 - ale o te trudno.
Wersja 2.0T już trochę za stara, a 2.5T trochę zbyt problematyczne.
Jeszcze mi chodzi po głowie stary Lex LS 460 w AWD - chyba bezawaryjny.
Taka sytuacja - Mini Cooper MkII poliftowy 1,6 122KM - silnik ok? Ogólne bolączki, czegoś poważniejszego się wystrzegać?
Ten 1.6 122KM jest też chyba w Citroenach i zużywa dużo oleju + wycieki
Chodzi mi auta tam użytkowane.
Toż wiem, że wiesz :)
Byłem na przeglądzie. Wszystko brzytwa, a tu gość daje mi papier. Myślę, kurde, a jednak coś do roboty... i się nie pomyliłem. Dowód się skończył, czas uderzyć w urząd :)
Pany i Panie. Jest tak. Robię kapitalkę domu. Potrzebuję transport do dużych rzeczy (płyty, gruz itd). Opcje są dwie: nowa przyczepka (Neptun 236) i kupno jakiegoś busa w cenie przyczepki. Zakup busa na dwa lata i odsprzedaż. Przejedzie 600 - 1000 km. Co radzicie? Bo za każdą opcją przemawiają plusy dodatnie i plusy ujemne :)
spiritus
24-05-2015, 21:47
Człowieki po wakacjach będę kupował auto. Jakiego sedana polecacie tak do 8-9 tys zł? Sedan. Priorytety: wygoda, małe spalanie i aby był wytrzymały (w razie czego tanie części). Znajdę coś ciekawego? ;)
Jak polecacie jakieś auto to napiszcie dlaczego akurat to ;)
Kumple mi doradzają A4 B5, passeratti B5 lub poczciwą audi 80. Co myślicie?
Odpowiedź na tym forum może być tylko jedna - E39 540i :mrgreen:
spiritus
24-05-2015, 22:46
Paaanie, zapomniałem napisać, że nie chcę bmw :-P
kakersik
24-05-2015, 23:08
Odpowiedź na tym forum może być tylko jedna - E39 540i :mrgreen:
Zadbane sam chętnie przygarnę ;)
mbodniak
24-05-2015, 23:39
Taka sytuacja - Mini Cooper MkII poliftowy 1,6 122KM - silnik ok? Ogólne bolączki, czegoś poważniejszego się wystrzegać?
Kolega ma, kilometrów trochę nim kręci i póki co odpukać i zadowolony w cholerę.
.:Gerard:.
25-05-2015, 00:07
Paaanie, zapomniałem napisać, że nie chcę bmw :-P
A jak nie chcesz to napisz dlaczego akurat nie BMW ?
Kolega ma, kilometrów trochę nim kręci i póki co odpukać i zadowolony w cholerę.
Niestety ogłoszenie było tylko cholrenym przekrętem :evil: Ale dzięki za info, może przy następnej okazji uda się coś*upolować...
Carlos_lo
25-05-2015, 02:27
oddalbym w dobre rece kotka, tylko ubezpieczenie w pl moze byc wysokie, sam wezme nastepnego z innym futerkiem:)
Sent from my iPhone using Tapatalk
spiritus
25-05-2015, 07:34
A jak nie chcesz to napisz dlaczego akurat nie BMW ?
Nie gustuję w tej marce ;)
Człowieki po wakacjach będę kupował auto. Jakiego sedana polecacie tak do 8-9 tys zł? Sedan. Priorytety: wygoda, małe spalanie i aby był wytrzymały (w razie czego tanie części). Znajdę coś ciekawego? ;)
Jak polecacie jakieś auto to napiszcie dlaczego akurat to ;)
Kumple mi doradzają A4 B5, passeratti B5 lub poczciwą audi 80. Co myślicie?
Mercedes W124
Mercedes W124
Spalanie ma być małe :)
W124 pali sie krotko... :twisted:
Wolnossący Diesel pali mało
mbodniak
25-05-2015, 18:20
Ale nie jedzie nic a nic... za to 1,5 mln kilometrów to dla niego pestka :D
Zatrzymali w ciągu tygodnia prawie 700 prawek. Jak tak dalej pójdzie, to będziemy mieli na drogach całkiem luźno ;)
Taka sytuacja - Mini Cooper MkII poliftowy 1,6 122KM - silnik ok? Ogólne bolączki, czegoś poważniejszego się wystrzegać?
Drogi serwis, do byle pierdoły trzeba targać silnik, bo jest tak mało miejsca w komorze.
Nikonozaur
25-05-2015, 23:42
Zatrzymali w ciągu tygodnia prawie 700 prawek. Jak tak dalej pójdzie, to będziemy mieli na drogach całkiem luźno ;)
To tylko 35 tys. rocznie. Mimo wielkich starań 162 tys. cymbałów, którym zabrano prawo jazdy za wódę w 2013 r korki są dalej codziennością. :)
Poza tym, jak się okazuje, brak prawa jazdy mało komu przeszkadza, a szczególnie recydywistom.
.:Gerard:.
25-05-2015, 23:57
Taka sytuacja - Mini Cooper MkII poliftowy 1,6 122KM - silnik ok? Ogólne bolączki, czegoś poważniejszego się wystrzegać?
Przymierzasz się na MK II z roku 1967 − 1969 ?
ładne cacko.
Przymierzasz się na MK II z roku 1967 − 1969 ?
ładne cacko.
Tak dobrze to nie ma, zwykłe Mini-Mini R56 ;)
Moja żożo ma nieśmiertelnego Focusa MkI TDCi 115KM kombi, jeździ stylem "kapitan snuja" parę kilosów do pracy i wręcz przeciwnie, więc auto ('04) ma 110kkm przebiegu. Pewnie przy tym trybie eksploatacji praca-garaż będzie kulać draża następne 10 lat, ale strasznie mi się znudził i ciągle knuję jak jej go podmienić na coś fajnego (czym przy okazji sam będę się mógł karnąć).
Szeryf żoży jechał akurat jechał do nazistów po kilka aut do firmy, wypatrzył ładnego, max dopasionego Coopera '10 stan igła za 6700€, więc w drodze powrotnej mógł go zgarnąć z Cottbus. Prawda jest jednak niestety taka, że okazje w przyrodzie się nie zdarzają - ogłoszenie było fejkowe, koleś nagle wyjechał do UK i obiecał stamtąd przysłać go zdalnie jak wpłacę kasę na konto pośrednika. Dla uwiarygodnienia przesłał skan polskiego dowodu osobistego i rodzinne zdjęcia, o dziwo tylko zapomniał polskiego w gębie i korespondencję uparcie prowadził po niemiecku, choć wspomniałem że jestem bynajmniej aus Krakau :D
coach_lodz
26-05-2015, 06:53
Byłem w Niemcach po swoje auto i powiem tak... nie ma tam czegoś takiego jak okazja... Niemcy dobrze kalkulują cenę. Najczęściej można u nich kupić auto drożej niż u nas, przewagą jest zazwyczaj wyposażenie, które u nas trudno zdobyć.
Bo trzeba było szukać dziadka, który tylko do kościoła jeździł.
Tanio to od Turasa tylko, kebab gratis.
Też jestem niezmiernie przebiegły i znam kalendarzowe mądrości, ale bolid wpadł kobiecie w oko bo nawet na tle niemieckiej oferty był bizantyjsko dopasiony i akurat w Cottbus, więc se zadzwoniłem. A że nikt nie odbierał, to se napisałem maila. No i okazało się że niemieckojęzyczny rodak-bidulka do Anglii za chlebem wyjechał, samochodu z kierą po lewej nie może tam sprzedać i w straszliwej jest desperacji :lol:
coach_lodz
26-05-2015, 07:34
Oglądałem tam jedną Astrę... podjechałem do gościa, a tam wychodzi jakiś... no niebiały... i już wiedziałem, że będzie coś nie tak... nie wiem jak można sprzedawać auto i nawet odrobinę go nie wyczyścić w środku. Koleś otworzył auto to nie wiedziałem czy chcę wsiadać... jak sądzę nie czyszczone od nowości... bezdomny by się najadł do syta tym co tam było w szczelinach/na siedzeniu... fuuuuj. A to była Astra IV więc nie jakiś stary grzmot... Zdecydowanie jak kupować auto to od rodowitego Helmuta!
Byłem w Niemcach po swoje auto i powiem tak... nie ma tam czegoś takiego jak okazja... Niemcy dobrze kalkulują cenę. Najczęściej można u nich kupić auto drożej niż u nas, przewagą jest zazwyczaj wyposażenie, które u nas trudno zdobyć.
Jak ja oglądałem komisy to zauważyłem znaczną różnicę w cenach między komisami Helmutów a Turków, Irańczyków i innych takich. U Helmuta autka wypieszczone, bez rys, obsługa miła. U kolorowych wielkie place, autka dużo gorsze. Ale mój znajomy sprowadzacz jeździł do kolorowych, brał z 10 wozów, jedenasty gratis (zazwyczaj gorszy). Jak pytał o nie to obsługa była miła, ale po transakcji Turas się odwracał i na jakieś inne dodatkowe pytania odpowiadał - spier....ć!
Rafał_Sz
26-05-2015, 08:49
Jeśli się szuka czegoś więcej niż VW TDI, to warto z kimś obeznanym w papierach poszukać auta w Szwajcarii.
Dużo aut osobowych 4x4 można tam wygrzebać.
Rafał_Sz
26-05-2015, 10:05
Ma to też więcej zalet.
- Rodowity Szwajcar z reguły nie serwisuje auta u Zenka w garażu.
- Szwajcarzy rzadko kiedy przywiązują się do rzeczy materialnych, więc jak już zdecydowali się pozbyć auta, są też skorzy mocno spuścić z ceny.
- Auta z podstawowymi silnikami i wyposażeniem w zasadzie tam nie występują.
- Stan techniczny większości aut jest więcej niż dobry. Ich "Motorfahrzeugkontrolle" jest wyjątkowo restrykcyjny.
Pojawi się więc pytanie. Dlaczego jest taki mały import aut ze Szwajcarii? Otóż większość aut z tego nieco dziwnego kraju ma duże jednostki benzynowe, a to skutecznie odstrasza wschodnioeuropejskich amatorów taniego "luksusu" (akcyza, utrzymanie). Druga rzecz to rozbudowane i rzadko spotykane u nas wersje wyposażeniowe, a to utrudnia serwisowanie. I polska biurokracja, bo papiery "wyjazdowe" robi się w Szwajcarii niezwykle łatwo (jeśli się wie jakie).
Sami popatrzcie na ricardo.ch i autoscout24.ch i oceńcie.
Zadbane sam chętnie przygarnę ;)
Mówisz, masz. ;)
http://www.autoscout24.ch/de/autos/bmw--540?make=9&model=1592&st=1&vehtyp=10
velaskez
26-05-2015, 10:11
Ma to też więcej zalet.
- Rodowity Szwajcar z reguły nie serwisuje auta u Zenka w garażu.
- Szwajcarzy rzadko kiedy przywiązują się do rzeczy materialnych, więc jak już zdecydowali się pozbyć auta, są też skorzy mocno spuścić z ceny.
- Auta z podstawowymi silnikami i wyposażeniem w zasadzie tam nie występują.
- Stan techniczny większości aut jest więcej niż dobry. Ich "Motorfahrzeugkontrolle" jest wyjątkowo restrykcyjny.
Pojawi się więc pytanie. Dlaczego jest taki mały import aut ze Szwajcarii? Otóż większość aut z tego nieco dziwnego kraju ma duże jednostki benzynowe, a to skutecznie odstrasza wschodnioeuropejskich amatorów taniego "luksusu" (akcyza, utrzymanie). Druga rzecz to rozbudowane i rzadko spotykane u nas wersje wyposażeniowe, a to utrudnia serwisowanie. I polska biurokracja, bo papiery "wyjazdowe" robi się w Szwajcarii niezwykle łatwo (jeśli się wie jakie).
Sami popatrzcie na ricardo.ch i autoscout24.ch i oceńcie.
Mówisz, masz. ;)
http://www.autoscout24.ch/de/autos/bmw--540?make=9&model=1592&st=1&vehtyp=10
A cła tyle ile wartości samochodu :mrgreen:
Rafał_Sz
26-05-2015, 10:29
A cła tyle ile wartości samochodu :mrgreen: A od kiedy to płaci się cło na auto ze Szwajcarii, jeśli jest wyprodukowane w UE? Wystarczy wziąć zaświadczenie EUR-1 i stawka celna wynosi 0%.
Dużo aut osobowych 4x4 można tam wygrzebać.
Znajomi stamtąd targali Subaryny w bardzo dobrej kondycji.
nikof100
26-05-2015, 11:55
Koledzy, mieszkam w Szwajcarii juz dobrych kilka lat i uwierzcie na slowo, ze tutaj tez nie ma czegos takiego jak okazja. Tubylcy tez umieja liczyc i nie pozbywaja sie za poldarmo. Wiem bo sam kupowalem i sprzedawalem tutaj kilka sztuk.
Zgadzam sie z jednym, auta sa generalnie zadbane i dobrze wyposazone, ale drozsze niz w Niemczech lub Polsce.
Plus kolorowi tez maja pelne place aut i kupowanie od nich to ruletka, tylko ze raczej oni maja przechodzone rumple.
Jesli jednak ktos jest gotowy zaplacic np. 20% wiecej niz w niemczech, to dostanie auto niezajechane, sprawne i swietnie wyposazone. Nic za darmo tutaj nie ma :D
A jakie znaczenie ma kwota zakupu autka za kilka tysięcy EUR, w kwocie 20 % wyższej niż w Niemczech, skoro przez kilka lat użytkowania się to wszystko zwróci z nawiązką? Nie mówiąc o wygodzie użytkowania z powodu lepszego wyposażenia i potencjalnie większego bezpieczeństwa. No i o bardziej realnym przebiegu.
nikof100
26-05-2015, 13:54
Zgadzam sie, 20% podalem jako przyklad. Realne przebiegi raczej u tubylcow a najlepiej w oficjalnych punkach sprzedazy lub jak sie zna jezyk to prywatnie. Ludzie generalnie nie stosuja tutaj sprawdzeniem aut mechanika przed zakupem ale sa otwarci na takie zabiegi, wymaga to wiecej czasu i "zachodu" ale np. ja kupujac kiedys prawie 10 letniego merca tak zrobilem bo przebieg 94tysie wydawal mi sie warty sprawdzenia.... i okazal sie prawdziwy jak i stan auta super.
Male warsztaty, szczegolnie imigrantow i to wiekszosci nacji znaja przekrety i je uskuteczniaja jak najbardziej. Mam znajomego ktory pracuje w oficjalnym serwisie niemieckiego producenta aut jako mechanik samochodowy, plus dlubie cos tam samemu wieczorami... i z jego opowiesci niektore przekrety sa takie same jak nie bardziej wyszukane jak w Polsce.
.:Gerard:.
26-05-2015, 18:10
Tak dobrze to nie ma, zwykłe Mini-Mini R56 ;)
Polecam, cudne autko,
kupiłem to miał 80k przebiegu teraz ma około 110k, na początku wymieniliśmy poduszki górne zawieszenia amortyzatorów z tylu, wyskakiwał błąd silnika, okazała się drobnostka która kosztowała mnie 70 €, wymieniłem już raz żarówkę od halogena i tyle, odpukać bzyka bez problemu.
Słyszałem ze wersje poniżej 2006 roku niestety nie maja dobrej opinii ale odkąd przejęło BMW to silniki są "bezawaryjne"
raz na jakiś czas potrafi przeprogramować się domykanie okien ( dosuną się i odsuną 10cm ) wtedy trzeba wykonach operacje która trwa po 30sek. na okno i to tyle z minusów, chociaż nie, mimo ze pali mniej od fiata 500 to mógłby jeszcze mniej palić :-)
Prawda jest jednak niestety taka, że okazje w przyrodzie się nie zdarzają - ogłoszenie było fejkowe, koleś nagle wyjechał do UK i obiecał stamtąd przysłać go zdalnie jak wpłacę kasę na konto pośrednika. Dla uwiarygodnienia przesłał skan polskiego dowodu osobistego i rodzinne zdjęcia, o dziwo tylko zapomniał polskiego w gębie i korespondencję uparcie prowadził po niemiecku, choć wspomniałem że jestem bynajmniej aus Krakau :D
Ach... kiedy wprowadza prawo strzelania do takich oszustów jak do kaczek.
nikof100
26-05-2015, 19:54
Takie prawo to tylko w stanach z ich liberalnym podejściem do strzelania [emoji41]
Rafał_Sz
27-05-2015, 14:57
Z mojego podwórka. ;)
"Patrzy pan?" :D:D:D
GkrAAy1Qf-s
tomtytus
27-05-2015, 15:36
Ja bym tym debilom wlepiał mandaty za wyskakiwanie na środek ulicy z lizakiem, szczególnie na 2 lub 3 pasmowych drogach.
Moze kogos zainteresuje, bo akurat szuka nowego autka:
http://lm.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fotomoto.pl%2Foferta%2Faudi-rs6-2015-rs6-avant-salon-polska-facelifting-ID4pahID.html%238d63e4979e&h=sAQERIcms&enc=AZMBIrcmhLnryCCXQx0XHHwAyNNYAdcrX21VtKispnnp8p UJe0wSOG0BVLwzsooNKmkIelcRzP6MIEB39uKgu5wCgJBDth_Z _SmCBkiAcLIq677Y8Z49bKCEUgMyV3BT8Kc&s=1
chociaz moze juz nie:
http://wtkplay.pl/video-id-18343-audi_przejezdza_na_czerwonym_i_wpada_pod_rozpedzon y_tramwaj
Ja bym tym debilom wlepiał mandaty za wyskakiwanie na środek ulicy z lizakiem, szczególnie na 2 lub 3 pasmowych drogach.Mnie się wydaje że jedyny debil na tym filmie siedzi za kierownicą chyba że się mylę?
Przekroczenie prędkości o >50 km/h jest niebezpieczne choćby dlatego, że inni użytkownicy drogi nie spodziewają się tego, nie liczą się z tym - tak, jak np. jazda pod prąd czy pieszy/rowerzysta na autostradzie, itp.
Wiele już w życiu widziałem drogich i unikatowych samochodów, ale to coś pozostanie pewnie na długo numerem 1 jeśli chodzi o "wynalazki i własne inicjatywy" :mrgreen:
Witamy w świecie Jetsonów!
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/ucar1-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/ucar1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/ucar2-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/ucar2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/ucar3-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/ucar3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/ucar4-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/ucar4.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/ucar5-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/ucar5.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/ucar6-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/ucar6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/ucar7-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/ucar7.jpg)
Obcy zamiast drążka zmiany biegów? ;)
tomtytus
27-05-2015, 22:24
Mnie się wydaje że jedyny debil na tym filmie siedzi za kierownicą chyba że się mylę?
A znajdowałeś się kiedyś na trasie szybkiego ruchu (Warszawa-Gdańsk dla przykładu z zeszłego weekendu), ograniczenie do 70km/h (skrzyżowanie), wszyscy jadą normalnie, czyli 80-90km/h i nagle wyskakuje pan z lizakiem na środek drogi. Co się dzieje? Każdy odruchowo wciska hamulec, żeby nie dostać mandatu i zazwyczaj to hamowanie jest gwałtowne. A Ty jedziesz motocyklem i minimalne opóźnienie w hamowaniu może skończyć się źle.
To nie jest rozsądne moim zdaniem i jest niebezpieczne dla uczestników ruchu.
Gdyby wszyscy użytkownicy jechali w tym miejscu 70 z zachowaniem bezpiecznego odstępu (nie, to nie jest normalne, że jadą 90, opóźnienia rosną z kwadratem prędkości, nie liniowo) to, po pierwsze pan z lizakiem by nie wyskakiwał, a po drugie gdyby nawet, to bez problemu by zahamowali. Niestety pod względem kultury jazdy, to u nas dzika Azja jest.
Jesteś z Warszawy, to znasz realia. Wszyscy zap@%$#@%ają zmieniając pas co pięć sekund, by po dwudziestu minutach takiej jazdy być cztery samochody bardziej z przodu przed światłami.
Niestety brak wyobraźni widoczny jest na każdym kroku. Za to fantazji - jak u Ruskich.
A znajdowałeś się kiedyś na trasie szybkiego ruchu (Warszawa-Gdańsk dla przykładu z zeszłego weekendu), ograniczenie do 70km/h (skrzyżowanie), wszyscy jadą normalnie, czyli 80-90km/h i nagle wyskakuje pan z lizakiem na środek drogi. Co się dzieje? Każdy odruchowo wciska hamulec, żeby nie dostać mandatu i zazwyczaj to hamowanie jest gwałtowne. A Ty jedziesz motocyklem i minimalne opóźnienie w hamowaniu może skończyć się źle.
To nie jest rozsądne moim zdaniem i jest niebezpieczne dla uczestników ruchu.Kolega !AGresT już wyjaśnił, ale pewnie i tak nic z tego nie zrozumiesz.
tomtytus
28-05-2015, 00:15
Agrest dobrze prawi-można podyskutować: ul. Modlińska, 3 pasy, ograniczenie do 60, stoi żółta budka fotograficzna i każdy zwalnia do 50. Kolego Esperal, wytłumacz mi to proszę, skoro taki jesteś rozumny :)
Ps: z zakożenia i rozsądku mi się nie spieszy ale nie rozumiem ograniczenia (umysłowego) na ulicach. W ruchu miejskim nadmierna prędkość i slalom po pasach zazwyczaj niewiele daje ale wyskakiwanie policjanta na środek trasy szybkiego ruchu (bo o tym konkretnie pisałem, esperal) również nie jest moim zdaniem rozsądne.
Spokojnie, zależy czym tą prędkość zmierzyli - jak jakąś Iskrą to luzik :). Można się wybronić.
tomtytus
28-05-2015, 06:36
Elanek, w tej sytuacji mierzony kierowca jako obronę wybrał atak: nie zatrzymał się :) tylko nie wiem, czy celowo czy nieświadomie. A wszyscy wokół jadący przepisowo i tak hamowali.
Agrest dobrze prawi-można podyskutować: ul. Modlińska, 3 pasy, ograniczenie do 60, stoi żółta budka fotograficzna i każdy zwalnia do 50. Kolego Esperal, wytłumacz mi to proszę, skoro taki jesteś rozumny :)
Ps: z zakożenia i rozsądku mi się nie spieszy ale nie rozumiem ograniczenia (umysłowego) na ulicach. W ruchu miejskim nadmierna prędkość i slalom po pasach zazwyczaj niewiele daje ale wyskakiwanie policjanta na środek trasy szybkiego ruchu (bo o tym konkretnie pisałem, esperal) również nie jest moim zdaniem rozsądne.Co mam wytłumaczyć skoro nigdzie nie widzę pytania?
tomtytus
28-05-2015, 09:56
Eh, nie chcę być złośliwy z tym "rozumieniem" :)
Fotoradary, przynajmniej w opinii policji, straży miejskiej i innych instytucji mają działać prewencyjnie. Stoi fotoradar i wszyscy zwalniają. Spełnia zadanie? Spełnia.
Ale dla czego ludzie zwalniają do 50 podczas gdy ograniczenie jest do 60km/h? (tym razem jest znak "?").
Idąc dalej tropem policjanta, który powinien zostać ukarany za wyskakiwanie na środek trasy szybkiego ruchu: dla czego w takich sytuacja, o których pisałem na poprzedniej strony wszyscy gwałtownie hamują? (nawet ci, którzy nie przekroczyli prędkości). Czy nie dla tego, że to policjant stwarza niebezpieczeństwo?
Czy nie dla tego, że to policjant stwarza niebezpieczeństwo?
Nie, nie dlatego.
Dlatego, że od lat przyzwyczajeni są do łamania przepisów i widok policjanta automatycznie odbierają jako zagrożenie.
Ludzie, którzy przestrzegają przepisów nie maja takiej reakcji na widok policji.
Przykład z Modlińską pokazuje także, że nie patrzą na znaki - jest radar w zabudowanym, to hamują do 50.
tomtytus
28-05-2015, 10:13
No właśnie !AGresT, takie ograniczenia umysłowe miałem na myśli. Nie patrzą na znaki. Jeżdżą na pamięć i nie myślą.
Odnośnie policjanta na trasie szybkiego ruchu nie zgodzę się. Chcą pilnować porządku - niech postawią fotoradary albo jeżdżą z wideorejestratorem. Kijem Wisły nie zawrócisz i nagle mentalność ludzi się nie zmieni. Albo nigdy się nie zmieni. A kilka razy już miałem awaryjne hamowanie spowodowane widokiem pana z lizakiem. Nie popieram zdecydowanie.
Slawskip
28-05-2015, 10:22
Z mojego podwórka. ;)
"Patrzy pan?" :D:D:D
GkrAAy1Qf-s
filmik dobry,zwłaszcza teksty policjanta. Co do miejsca w którym jest zrobiony, to akurat tutaj bardzo często stoją i w sumie mają racje (przejście dla pieszych, włączenia się do ruchu, skrzyżowanie, koniec dwóch pasów).
No właśnie !AGresT, takie ograniczenia umysłowe miałem na myśli. Nie patrzą na znaki. Jeżdżą na pamięć i nie myślą.
Odnośnie policjanta na trasie szybkiego ruchu nie zgodzę się. Chcą pilnować porządku - niech postawią fotoradary albo jeżdżą z wideorejestratorem. Kijem Wisły nie zawrócisz i nagle mentalność ludzi się nie zmieni. Albo nigdy się nie zmieni. A kilka razy już miałem awaryjne hamowanie spowodowane widokiem pana z lizakiem. Nie popieram zdecydowanie.Widzisz, gdyby na tym filmiku nie bylo policjanta to ten idiota w samochodzie nie zostalby ukarany i co wtedy? Mozesz przytoczyc jakies statystyki dotyczace tego ile wypadkow i kolizji zostalo spowodowanych przez pana policjanta zatrzymujacego piratow?
tomtytus
28-05-2015, 11:44
Myślę, że gdyby ten kierowca nie został ukarany to statystyka wypadków niewiele by się zmieniła - tak samo, jak niewielki wpływ na statystyki wypadków ma pan policjant wychodzący na środek drogi. Tak myślę - nie potrafię przytoczyć statystyk.
Faktem jest natomiast, że i jeden i drugi stwarza niebezpieczeństwo.
Faktem jest natomiast, że i jeden i drugi stwarza niebezpieczeństwo.
Nie. To jest błędne myślenie.
Jeden je stwarza a drugi stara się to zagrożenie unieszkodliwić.
Gdyby pirat nie zap/.../ał, to policjant nie miałby powodu wychodzić na drogę.
Tym razem wyskoczył policjant, innym może być to śpieszący się człowiek, który na tych pasach ma prawo sądzić, że nadjeżdżający zza łuku samochód zbliża się z prędkością umożliwiającą bezpieczne wyhamowanie.
I nie mówcie, że nie wszedł, bo zawsze może wejść (sprawdzić, czy nie ksiądz).
tomtytus
28-05-2015, 11:56
Ale ja się zgadzam z Tobą w całej rozciągłości: mógł tam zginąć człowiek, mogła na pasach być matka z małym dzieckiem, które się potknęło i nie zdążyło pozbierać bo ktoś jechał 100 a nie 50. Ale gdyby stał tam fotoradar, to w bardziej powiedzmy bezpieczny sposób kierowcy zostałoby zabrane prawo jazdy.
A poza tym na tym nagraniu policjant nie stwarza większego zagrożenia.
Przede wszystkim mam przed oczami sytuację z zeszłego weekendu, gdzie gość z lizakiem wchodzi między pasy jezdni, między jadące samochody z dopuszczalną prędkością 70. Nie mówcie mi, że to jest bezpieczne.
No dobrze, a jak policjant miał w tym przypadku zatrzymać kierowcę, przekraczającego prędkość? Miał odpuścić? Wsiąść w radiowóz i ruszyć w pościg?
tomtytus
28-05-2015, 12:11
Jak wyżej: w tym przypadku brawurowa akcja policji jest ok - nie mam większych zastrzeżeń, ale sprawę mógł załatwić równie skutecznie ale bezpieczniej fotoradar.
Wyobrażasz sobie, ile musieliby postawić fotoradarów, by było to skuteczne? Wyrywkowe kontrole w różnych miejscach działają na zasadzie "trzeba zwolnić, bo zdarza się, że tu stoją".
Slawskip
28-05-2015, 13:24
Jak wyżej: w tym przypadku brawurowa akcja policji jest ok - nie mam większych zastrzeżeń, ale sprawę mógł załatwić równie skutecznie ale bezpieczniej fotoradar.
Akurat w tym miejscu Policjanci stoją za drzewkiem w krzakach i ich nie widać. Jakby tego drzewka nie było to nie trzeba by było tak brawurowo biec by odebrać prawko, bo delikwent sam by zwolnił wcześniej widząc policję.
gdyby stał tam fotoradar, to w bardziej powiedzmy bezpieczny sposób kierowcy zostałoby zabrane prawo jazdy.
Niestety aktualne przepisy w praktyce wykluczają możliwość zatrzymania prawa jazdy na podstawie zdjęcia z fotoradaru. Wystarczy, że właściciel pojazdu nie odpowie na korespondencję (nie wskazując kto był kierującym) i zostanie ukarany jedynie finansowo.
No i tak jak napisał puch24 - fotoradar musiał by stać przy każdym przejściu dla pieszych.
tomtytus
28-05-2015, 14:07
Z jednej strony się rozumiemy - tzn ja doskonale rozumiem was. Ale wy mnie nie.
W każdym razie jak spotkacie się z sytuacją, o której piszę - opiszcie swoje wrażenia.
Chyba Cię rozumiem:
1) też wielokrotnie widziałem ludzi hamujących bardzo gwałtownie na widok fotoradaru czy policji z radarem, czy nawet po prostu radiowozu, i snujących się 20 km/h poniżej limitu
2) też wielokrotnie widziałem policjantów wyskakujących na drogę, żeby zatrzymać samochód, jadący np. lewym pasem; samochód ten raptownie hamował, a potem zjeżdżał niemal w poprzek jezdni, żeby zatrzymać się po prawej przy radiowozie. To też powoduje zagrożenie. Chyba nawet widziałem na YouTube jakiś filmik z Rosji, gdzie spowodowało to wypadek.
Więc Twoje zastrzeżenia są słuszne.
Tylko co ma policja zrobić w takiej sytuacji? Nie zatrzymywać takich kierowców? Formalnie, nie wolno im przymknąć oka gdy stwierdzą naruszenie przepisów, są zobowiązani do działania.
Teoretycznie można by to było załatwić zdjęciami z kamer czy fotoradarów, ale, jak wspomniano, taki materiał fotograficzny ma "niewielką moc sprawczą", tzn. właściciel pojazdu może się z tego wykręcić łatwiej, niż przy zatrzymaniu przez funkcjonariusza.
.:Gerard:.
28-05-2015, 16:03
To ja taką anegdotę opowiem
Jade jeszcze się nie obudziwszy 7 rano po mieście, prosta trzy pasy ja trzymam się prawego, widzę już z daleka stoją radiowozy i jakieś auta, myślę sobie interwencja, wyskakuje mi policjant, pomyślałem ze po to ażeby ominąć ich bezkolizyjnie wiec zmieniłem pas na środkowy a on mi jeb na środkowy, myślę sobie co on idiota robi chce żebym go przejechał to ja na lewy a on za mną, w heble mało dęba nie stanąłem a ci z boku machają mi co ja robię i czy jestem pier... :D
Sprawdzili mi tylko ważność apteczki, trójkąt popatrzyli jak na idiotę i puścili dalej :-)
tomtytus
29-05-2015, 10:04
puch24, nie znam sposobu, w jaki można by zastąpić takie interwencje policjantów.
I o ile na lokalnych drogach w terenie zabudowanym i w miejscach, gdzie przestrzeganie przepisów jest szczególnie istotne nie mam nic przeciwko, tak na drogach o kilku pasach ruchu robi się komedia, o której pisze Gerard. A przy większej prędkości (dozwolonej) i większym ruchu robi się niebezpiecznie, o czym piszę od kilku postów.
Całkowicie Cię rozumiem, tyle, że właśnie na wielopasmowych ulicach w mieście kierowcy mają szczególną skłonność do przekraczania prędkości, przecinania linii ciągłych, omijania czekających na światło do skrętu, itp. Interwencja policji w takich miejscach jest trudna i może stwarzać dodatkowe zagrożenie.
Słyszałem dziś w radio, że do końca roku na 29 odcinkach dróg krajowych mają wprowadzić odcinkowy pomiar prędkości (na długości od 1 do 7 km). To nic nowego, bo wspominano o tym już parę miesięcy temu.
Ale pewnie będzie tak samo, jak z fotoradarami, tzn. właściciel będzie mógł się wykręcić twierdząc, że to nie on prowadził.
.:Gerard:.
29-05-2015, 18:30
Ja się już przyzwyczaiłem i nawet mi to nie przeszkadza, widząc auto na sygnale slalomem z niezłą prędkością czy jadące pod prąd, raz widziałem radiowóz na pełnym gazie jak go wybiło na wzniesieniu to przeleciał prawie przez cale skrzyżowanie, korki bo się rozstawią na dwa pasy a mogliby na jeden, nagle zamkniecie drogi bo helikopter musi wylądować i równocześnie w centrum miasta żeby mógł wylądować przed szpitalem czy radiowóz stojący na przeciw trzy pasmowej świecący światłami po galach w poszukiwaniu jakiegoś zbiega, kiedyś jak jeszcze dojeżdżałem busem z przewoźnikiem to w nocy na autostradzie potrafili jechać równolegle i latarkami świecić po busie czy pasy zapięte.
zauważyłem ze przy dużym ruchu to się zwijają i nie ma czegoś takiego jak "wyskakiwanie zza krzaka", czyhają przy długich prostych gdzie nóżka może docisnąć, często rozstawiają się niedaleko gdzie mieszkam to widzę jak kamera kilkaset metrów wcześniej nagrywa a dalej wręczają mandaty.
Panów było dwóch, tak? Co by im szkodziło stanąć po obu stronach jezdni i zatrzymywać, każdy dla swojego pasa ruchu? Czy ukrywanie się za krzakami nie wyszło aby z mody? Całkowicie abstrahuję od słusznego finału.
Rafi, jak tam klapa?
Rafał_Sz
29-05-2015, 18:57
Rafi, jak tam klapa?
Tak wyszło, że cały czas latam bejcą, nie miałem czasu im auta odstawić. Może w przyszłym tygodniu się uda. Jak mi zrobią, tyrknę do Ciebie. Się zgadamy na fajkę. ;)
velaskez
04-06-2015, 19:51
Do dzisiaj takie średnie tylko na Autobahnach, ale mając po drodze S8 i A2...okazało się że jest to możliwe :mrgreen:
Trasa Augustów-Wrocław.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s13.postimg.org/rpnf9jsl3/11120518_872376832835874_570944810_n.jpg)
Nikonozaur
04-06-2015, 21:19
A jakie auto?
velaskez
04-06-2015, 21:49
A jakie auto?
BMW F30, diesel 2.0, 186KM
Nikonozaur
04-06-2015, 22:13
BMW F30, diesel 2.0, 186KM
Dobry, a nawet bardzo dobry wynik. Patrząc na średnią prędkość pewnie nie raz na zegarze pojawiały się wartości z okolic dozwolonego V-max.
velaskez
04-06-2015, 23:20
Dobry, a nawet bardzo dobry wynik. Patrząc na średnią prędkość pewnie nie raz na zegarze pojawiały się wartości z okolic dozwolonego V-max.
No właśnie maksymalnie dawałem V-max + 10-15. A w miastach bezwzględnie 50. W tym przejazd przez miasto Łódź...dlatego się miło zdziwiłem. Robi się cywilizowanie w naszym kraju :) Oby budowali jak najwięcej tras S#.
Nikonozaur
04-06-2015, 23:32
No właśnie maksymalnie dawałem V-max + 10-15. A w miastach bezwzględnie 50. W tym przejazd przez miasto Łódź...dlatego się miło zdziwiłem. Robi się cywilizowanie w naszym kraju :) Oby budowali jak najwięcej tras S#.
No proszę, a jednak można. :)
Mimo to trzeba zauważyć, że mało jest takich dni jak dzisiejszy z pustkami na drogach / ulicach, dzień wcześniej taki wynik byłby prawdopodobnie niemożliwy.
not a big deal ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/aYUOiRgYJPtbfbjoTnI2iqZVoWtluQMgqwT6KO0W-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/aYUOiRgYJPtbfbjoTnI2iqZVoWtluQMgqwT6KO0Wfb8=w800-h600-no)
N47 :)
Rafał_Sz
08-06-2015, 10:34
Mi chyba wyświetla przecinek nie w tym miejscu co trzeba. ;):)
Ale przez całą trasę na tirem w tunelu aero jechałeś? ;) bardzo szybki tir musiał być....w paincie przerabiacie wyniki nie ma innej opcji ;)
Swoją drogą, jakie polecacie opony 205/55/16 za ok 1k zł? Ważne aby były rozsądnie trwałe i ciche.
velaskez
08-06-2015, 19:01
not a big deal ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/aYUOiRgYJPtbfbjoTnI2iqZVoWtluQMgqwT6KO0W-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/aYUOiRgYJPtbfbjoTnI2iqZVoWtluQMgqwT6KO0Wfb8=w800-h600-no)
N47 :)
No, to przecież ten sam silnik. Tylko ja tu mówię, że połowy trasy nie jechałem po autobahnie :twisted:
Ale przez całą trasę na tirem w tunelu aero jechałeś? ;) bardzo szybki tir musiał być....w paincie przerabiacie wyniki nie ma innej opcji ;)
Raczej 8-mio biegowa skrzynia robi robotę :mrgreen:
Dawno nie jechałem ale chyba dwupasmówki tam to teraz dobre 450km od wro będzie bo za Warszawą też jakieś odcinki są?
Ja na Wawę teraz A2 nie cisnę, wolę zjechać na wysokości Łasku i docisnąć do s8 pod Piotrkowem, jadąc na emeryta poniżej 3h do tablicy.
Nikonozaur
09-06-2015, 10:12
not a big deal ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/aYUOiRgYJPtbfbjoTnI2iqZVoWtluQMgqwT6KO0W-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/aYUOiRgYJPtbfbjoTnI2iqZVoWtluQMgqwT6KO0Wfb8=w800-h600-no)
N47 :)
A co to za rodzaj prędkości widnieje na wyświetlaczu?
Slawskip
09-06-2015, 10:39
Swoją drogą, jakie polecacie opony 205/55/16 za ok 1k zł? Ważne aby były rozsądnie trwałe i ciche.
Fulda SportControl, mam w Fordzie Mondeo, kosztowały poniżej 900zł za komplet. Jak z trwałością to nie powiem, ale są na pewno ciche i całkiem nieźle trzymają i na mokrym, i na suchym.
@Nikonozaur
średnia z przejazdu, nie liczy postojów.
Nikonozaur
09-06-2015, 13:53
@Nikonozaur
średnia z przejazdu, nie liczy postojów.
Rozumiem, bo z prostego przelicznika wychodzi inaczej. Świetny wynik.
e, wynik jak wynik... tempomat na złoty czterdzieści i można przysnąć, na autobanie nie ma się czym chwalić, pęcherz też nie ten co dawniej i jeden stop musiał być...
lepszy kiedyś zanotowałem na odcinku Wro-Untertrubach - 3:40 :) ale po jednym mocniejszym hamowaniu pokrzywiło tarcze więc już se dałem spokój z taką jazdą.
Phi, co to za wyczyny? Tak może każdy.:wink:
Wyczyn to wyjazdy na przejażdżki autem osobowym, które pali 15l na 100. Wycieczka na Expo do Mediolanu dwa tygodnie temu. Koszta paliwa 3 tyś. :mrgreen:
Rafał_Sz
09-06-2015, 14:58
autem osobowym, które pali 15l na 100
? ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/ford_mustang_shelby_gt500_super_snake_3-1.jpg
źródło (http://www.topcars.pl/archiwum/serwis_informacyjny/aktualnosci/ford/mustang/ford_mustang_shelby_gt500_super_snake_3.jpg)
Macie się czym chwalić.
1.6 TD z Focusa kombi mojego kuzyna (czipnięty na ~130 koników):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/v/t34.0-12/11261080_660802900729808_952466741_n.jpg?oh=361625 99ca8173a22b6fec208a1eebba&oe=5578E620)
ale przy jakiej średniej prędkości? :)
ale przy jakiej średniej prędkości? :)Przepisowej na drogach Polski (z wyłączeniem autostrad). Przy 140 bierze podobno nieco poniżej 5.
chętnie zobaczę taki wynik z dystansu dłuższego niż 100km :) tylko raz zszedłem poniżej 5l ale to była męczarnia tak dla kierowcy jak i dla auta.
Phi, co to za wyczyny? Tak może każdy.:wink:
Wyczyn to wyjazdy na przejażdżki autem osobowym, które pali 15l na 100. Wycieczka na Expo do Mediolanu dwa tygodnie temu. Koszta paliwa 3 tyś. :mrgreen:
Wyczyn to przejażdżki transportem publicznym z licznymi przesiadkami po drodze :)
Macie się czym chwalić.
1.6 TD z Focusa kombi mojego kuzyna (czipnięty na ~130 koników):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/v/t34.0-12/11261080_660802900729808_952466741_n.jpg?oh=361625 99ca8173a22b6fec208a1eebba&oe=5578E620)
Na krótkim dystansie i z górki, to każdy potrafi :)
Nikonozaur
09-06-2015, 17:01
U mnie przy hamowaniu silnikiem pokazuje ZERO :D. Sęk w tym, że nie wszędzie jest z górki i w końcowym rozrachunku wychodzi 6 z haczykiem /100km. (TDI, 114kM)
Na krótkim dystansie i z górki, to każdy potrafi :)To przeciętny wynik z trasy Grudziądz-Świecie.
Sąsiad kiedyś opowiadał, jak jechał Citroenem ropniakiem na oparach autostradą A4, gdy jeszcze nie było na niej stacji benzynowych. Wtedy wyszło mu 3,5l/100km - jechał równiutko, opory zmniejszył jadąc za ciężarówką.
P.S> Nie wiem jak wasze liczydła, ale u mnie pokazuje średnią spalania zaniżoną przynajmniej około 0,5litra. Wskazania swoje, a tankowanie udowadnia swoje :)
RobertMiernik
09-06-2015, 18:49
Ja ostatnio na trasie Warszawa - Wilno - Augustów (tu mi się skończyło paliwo mniej więcej) zrobiłem wynik 7,07 (881km za 62,31L) mniej to bym chyba umarł ;P
velaskez
09-06-2015, 21:57
Dawno nie jechałem ale chyba dwupasmówki tam to teraz dobre 450km od wro będzie bo za Warszawą też jakieś odcinki są?
Ja na Wawę teraz A2 nie cisnę, wolę zjechać na wysokości Łasku i docisnąć do s8 pod Piotrkowem, jadąc na emeryta poniżej 3h do tablicy.
Są, za Radzymin się dojeżdża po 4 pasach. Mnie od strony Piotrkowa odstraszają korki w Raszynie. Kiedyś jechałem z Kleszczowa (Kopalnia Bełchatów) do tablicy Wa-wa 1h45' i potem 1.5h od Raszyna do Centrum :mrgreen:
coach_lodz
10-06-2015, 11:06
pffff ja tam nie mam fotki z licznika ale na bank z pracy do domu mam spalanie z 15l/100 jak nie więcej... a nie zajeżdżam mustanga...
W Łodzi teraz to nie sztuka. Załatwia nam to Wielki Rów Zdanowskiej.
coach_lodz
10-06-2015, 11:43
musiałeś wygadać? Chciałem przyszpanować... ;)
Że Cię stać na samochód, który pali 15/100? Teraz w Łodzi wszystkich musi być stać na takie... ;-)
Zafundowali nam to, wiecie, w ramach działań, zmierzających do oszczędzania paliwa, itd.
To teraz stan normalny w moim zdecydowanie małolitrażowym pojeździe:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/18671748205_a4c9df835b_b-2.jpg
źródło (https://c1.staticflickr.com/1/543/18671748205_a4c9df835b_b.jpg)
Ale mam zdjęcie, na którym AVG wynosi prawie 90 l/100 km. ;-)
coach_lodz
10-06-2015, 13:36
ja się boję paczać :D
Rafał_Sz
10-06-2015, 13:40
Skoda Rapid 1.6 TDI, nieczipowana. 17 L/100. Własnonożnie uzyskane spalanie. :)
Przyczepiłeś z tyłu spadochron? ;-)
Rafał_Sz
10-06-2015, 14:09
Jechałem tylko nieco dynamiczniej. ;)
znaczy się spadłeś w przepaść? Bo to chyba jedyna metoda na "dynamiczniej" w tym motorze :)
właśnie w takim zamulatorze można jechać z butem w podłodze utrzymując wysokie obroty i w efekcie spore spalanie - w mocniejszym kaszlu musiałby mieć tor wyścigowy, na ulicy b. ciężko dobić do 15l
Też mam ciekawy wynik do pokazania:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/6i6-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/6-i-6.jpg)
Trasa B-stok-Włocławek i z powrotem, ok 800km. Auto nie moje, oszczędnie traktowane. Prędkości mniej więcej "tirowe". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że auto jest vanem o masie ok 2,3T i aerodynamice cegły.
Rafał_Sz
11-06-2015, 07:40
właśnie w takim zamulatorze można jechać z butem w podłodze utrzymując wysokie obroty i w efekcie spore spalanie - w mocniejszym kaszlu musiałby mieć tor wyścigowy, na ulicy b. ciężko dobić do 15l
Takie spalanie wystąpiło podczas nocnych treningów na drodze z Podgórzyna do Karpacza. Zmiana biegów przy odcięciu i non stop but pod górę po mocno pokręconej drodze.*
* Żeby nie było nieporozumień. Jest to droga przy której nie ma żadnych zabudowań i co ok. 1000 m stoją znajomi z ustawki którzy ostrzegają na CB przed ew. "obcym" autem lub pieszym. Przez ostatnie pięć lat nie zdarzyło się jednak, żeby ktoś się tam w nocy pojawił. Przepisową prędkość też ciężko przekroczyć, bo jak ją się przekroczy, to się wyhamuje dachem na skałach. :) Można za to potrenować jazdę na krawędzi utraty przyczepności lub tej przyczepności pozbyć się na tylnej oście. ;) Latem najlepiej mi się tam jeździ 540, ale zimą najwięcej zabawy daje Jumper. :)
Kurde, w gnoju to ja tyle nie spalam nawet w moim k260, nawet załadowanym :)
Zresztą 1.6tdi i "zmiana biegów przy odcięciu" to jest oksymoron, przecież ten motór już od 3,5tys obr w ogóle nie ciągnie (miałem trzy sztuki 1.9tdi więc zakłądam że tu podobnie) za to do takich zabaw nadają się bawarskie gnojowozy bo rzeczywiście ciągną do odcięcia :)
Rafał_Sz
11-06-2015, 09:28
Ten 1.6 zaczyna przejawiać jakiekolwiek formy życia powyżej 2500 obrotów. Są to jednak formy śladowe, które zanikają szybciej niż się pojawiły. Ogólnie Rapid jest autem bez sensu. Niewiele większe to od Fabii, a kosztuje prawie tyle co Octavia. No i w sedanie absolutnie beznadziejna widoczność do tyłu. O prowadzeniu, przez litość, nie wspomnę. Miałem to auto na kilka dni z ubezpieczalni. Na szczęście tylko kilka dni.
Nikonozaur
11-06-2015, 10:39
Ten 1.6 zaczyna przejawiać jakiekolwiek formy życia powyżej 2500 obrotów. Są to jednak formy śladowe, które zanikają szybciej niż się pojawiły. Ogólnie Rapid jest autem bez sensu. Niewiele większe to od Fabii, a kosztuje prawie tyle co Octavia. No i w sedanie absolutnie beznadziejna widoczność do tyłu. O prowadzeniu, przez litość, nie wspomnę. Miałem to auto na kilka dni z ubezpieczalni. Na szczęście tylko kilka dni.
Zanim zaczniesz krytykować zwróć uwagę do kogo takie auto jest adresowane. W/g takich kryteriów Ferrari jest beznadziejne bo:
komfort pod każdym względem zerowy
pali jak smok
serwis kosmicznie drogi
bagażnik na saszetkę
nie nadaje się na taksówkę
producent nie przewidział możliwości ciągnięcia przyczepy.
Po prostu dno. ;)
Szukam kamerki dla taty na taobao, a tu...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/CEX3pg-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img907/7572/CEX3pg.jpg)
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Kuba, co taka cisza :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/63e4b56f5a05effc9f888d0dc29785878ad4b423-1.jpg
źródło (https://s.yimg.com/cd/resizer/2.0/FIT_TO_WIDTH-w540/63e4b56f5a05effc9f888d0dc29785878ad4b423.jpg)
http://motoryzacja.interia.pl/news-alfa-romeo-giulia-wreszcie-jest-ma-naped-na-tyl-i-510km,nId,1841097?from=mobile
https://www.youtube.com/watch?v=WGbf-qUxD8E
Kuba, co taka cisza :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/63e4b56f5a05effc9f888d0dc29785878ad4b423-1.jpg
źródło (https://s.yimg.com/cd/resizer/2.0/FIT_TO_WIDTH-w540/63e4b56f5a05effc9f888d0dc29785878ad4b423.jpg)
http://motoryzacja.interia.pl/news-alfa-romeo-giulia-wreszcie-jest-ma-naped-na-tyl-i-510km,nId,1841097?from=mobile
Czy tylko mi przypomina skrzyżowanie BMW 5 z Maserati sprzed paru lat? Alfo Romeo, nie idźcie tą drogą...
Z jednej strony mi się podoba, tylny napęd na propsie, 510 kucy z 3l V6 robi wrażenie - z drugiej strony śmierdoli "inspiracjami" na kilometr - chrapy i przetłoczenia z F32, przednie lampy - GT86, do tego grill powiększony zgodnie z ostatnimi kanonami BMW/AUDI i całość jest bardziej niemiecka niż papież Benedykt XVI.
Niegdysiejsza 156 (niby tylko stuningowana Brava) była w 100% nowatorska i stylistycznie stanowiła majstersztyk, a na tle ówczesnej konkurencji wyglądała jak rasowy ogier wśród kobył pociągowych. Tu mamy odgrzewanego niemieckiego sznycla - ktoś ewidentnie chciał się podłączyć pod sukces F30/32 i w efekcie mamy Włoszkę w bawarskich gatkach. Jest w tym odronina perwersji, może to kręcić, ma prawdo podobać, ale mimo wszystko pozostaje jakiś niesmak...
Z jednej strony mi się podoba, tylny napęd na propsie, 510 kucy z 3l V6 robi wrażenie - z drugiej strony śmierdoli "inspiracjami" na kilometr - chrapy i przetłoczenia z F32, przednie lampy - GT86, do tego grill powiększony zgodnie z ostatnimi kanonami BMW/AUDI i całość jest bardziej niemiecka niż papież Benedykt XV.
Niegdysiejsza 156 (niby tylko stuningowana Brava) była w 100% nowatorska i stylistycznie stanowiła majstersztyk, a na tle ówczesnej konkurencji wyglądała jak rasowy ogier wśród kobył pociągowych. Tu mamy odgrzewanego niemieckiego sznycla - ktoś ewidentnie chciał się podłączyć pod sukces F30/32 i w efekcie mamy Włoszkę w bawarskich gatkach. Jest w tym odronina perwersji, może to kręcić, ma prawdo podobać, ale mimo wszystko pozostaje jakiś niesmak...
Z pewnością masz rację, gdyż Benedykt XV był Włochem. ;)
Z pewnością masz rację, gdyż Benedykt XV był Włochem. ;)
dzięki - poprawione ;)
Tez mi sie nie widzi, niby AR a nie AR. Czegos brak. Coz nadal bede wozil sie 159.
Rafał_Sz
27-06-2015, 10:41
Niech mi ktoś to logicznie wytłumaczy. Auto za 150 000 zł wyposażone standardowo w duży wyświetlacz LCD. Jednak jeśli chcemy mieć nawigację, musimy dopłacić ponad 10 000 zł. Pytanie brzmi. Co w tej nawigacji jest takiego?
No i w jednej z opcji za 4000 zł dostajemy w pakiecie: "- wypadają szuflady pod przednimi fotelami"
Klik! (http://cenniki.konfigurator-vw.pl/pdf/2015/sharan.pdf)
Nikonozaur
27-06-2015, 11:10
Pewnie jakiś błąd w tłumaczeniu lub problemy z obsługą arcyskomplikowanego procesu Ctrl C - Ctrl V.
Co do cen w VW... Byłem w serwisie dowiedzieć się czegoś na temat wymiany radioodtwarzacza, mam najniższy model RCD-210, który jest totalnym ogórem bez możliwości podłączenia wzmacniacza czy choćby drugiej pary głośników. Po przeglądnięciu zawartości swojego komputera pan poinformował mnie uprzejmie, że owszem, możemy wymienić na piętro wyższy model już za 7000 (siedem koła) PLN. Różni się wyglądem (2DIN), możliwością podłączenia wzmacniacza i ma slot kart SD. Na taki z nawigacją musiałbym przygotować dwukrotność tej kwoty. I to by było na tyle. :)
Niech mi ktoś to logicznie wytłumaczy. Auto za 150 000 zł wyposażone standardowo w duży wyświetlacz LCD. Jednak jeśli chcemy mieć nawigację, musimy dopłacić ponad 10 000 zł. Pytanie brzmi. Co w tej nawigacji jest takiego?[/QUOTE]
Nic nie jest takiego. Po prostu, jeśli chcesz mieć nawigację fabryczną musisz dopłać 10 tyś. Mogliby sprzedawać samochód za 160 tyś., ale nie wszyscy chcą mieć fabryczna nawigacje i wola zapłacić o dychę mniej.
No i w jednej z opcji za 4000 zł dostajemy w pakiecie: "- wypadają szuflady pod przednimi fotelami"
Klik! (http://cenniki.konfigurator-vw.pl/pdf/2015/sharan.pdf)
Wysuwane szuflady?
.:Gerard:.
27-06-2015, 15:05
KLIK (http://www.volkswagen.de/de/models/sharan/trimlevel_overview.s9_trimlevel_detail.suffix.html/der-neue-sharan-ocean~2Focean.html#/tab=8261d6ef1ce6fb595cc3869eb4574498)
a tak piszą w wyposażeniu niemieckim
- Schubladen unter den Vordersitzen
po prostu "szuflady pod przednimi siedzeniami"
Wysuwane a wypadające drobna acz znaczna różnica. Chyba, że to nowy "ficzer" VW.
.:Gerard:.
29-06-2015, 13:12
Zwykła pomyłka, napisaliby szuflady i tyle, nie ma innej możliwości jak wysuwana szuflada.
chyba ze mieli na myśli blokada przed wypadającą, wysuwającą się szufladą.
Nieważne ;-)
Widziałem wczoraj na ulicy nowego Merca i nie wiem co to .... za model, był ładny.
Widziałem wczoraj na ulicy nowego Merca i nie wiem co to .... za model, był ładny.
Gerard, starzejesz się ;)
.:Gerard:.
29-06-2015, 22:20
Gerard, starzejesz się ;)
Nieee, jeszcze nie :smile: tylko na stronie nie ma takiego modelu
wyglądał, duża limuzyna opływowe linie w stylu angielskim z tylu światła wąskie do siebie w srebrnych ramkach, znaczek merca, myślę sobie, wow mercedes w końcu wypuścił ładne auto, z ciekawości wchodzę na ich stronę i nie ma, maybach tez to nie był ale w tym stylu.
wyobraźnia mnie poniosła to był ten model nawet ten kolor
s-klasse coupe
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i.auto-bild.de/ir_img/1/1/4/9/9/5/6/Mercedes-S-Klasse-Coup-1200x800-cf76556309949f5d.jpg)
Czy on rodzi koenigsegga? Brzydkie to jak kupa.
Wole zwykla Ske. A najlepiej to SLSa, stary ale jary ;)
.:Gerard:.
30-06-2015, 19:41
Czy on rodzi koenigsegga? Brzydkie to jak kupa.
Wole zwykla Ske. A najlepiej to SLSa, stary ale jary ;)
Te Designer, nowa skoda wyjjszła :p
;)
Te Designer, nowa skoda wyjjszła :p
;)
ale z tyłu to jak Passat ;)
.:Gerard:.
30-06-2015, 20:42
ale z tyłu to jak Passat ;)
W ogóle się wysyp zrobił, audi tez się mocno reklamuje,
ale tym q6 to co oni będą chcieli osiągnąć, konkurenta dla x6 ?
niech robią tylko z cenami niech ochłoną
tylko z cenami niech ochłoną
E tam. Q6. Q5 kolega sobie kupił, w salonie, V8, wszystko w środku, trzy lata gwarancji bez kosztowej (nawet po płyn do spryskiwacza może podjechać i mu naleją). I to wszystko za 145 tys. zł.
Jedyny drobiazg, że to w juesej...
.:Gerard:.
30-06-2015, 23:11
Jedyny drobiazg, że to w juesej...
Tam to raj, różnica jest taka ze nasi politycy okradają swój kraj a ich inne dla swojego kraju,
dlatego kowalskiemu żyję się tam łatwiej i ma większe możliwości zarobkowe.
Niemiecki samochód jest dużo tańszy niż w Niemczech, jak to możliwe jak tu mi proponują po kosztach ;)
ogromne silniki maja, no jak się rafinerie ma na całym świecie to ich stać.....
Dodam jeszcze, że w ciągu pierwszego roku eksploatacji się mu to Audi zepsuło. Trzy razy tak, że zostało zabrane na lawecie (oczywiście razem z lawetą przyjechało auto zastępcze). Przy trzeciej awarii zaprosili kolegę do salonu i grzecznie przepraszając powiedzieli mu, że w związku z trzecia awarią dostanie kolejny egzemplarz, lecz niestety nie mają w tym samym kolorze i czy zgadza się na inny odcień od ręki, czy chce poczekać trochę na identyczny. Wziął inny odcień. A trzyletnia darmowa gwarancja wystartowała od nowa.
Audi/VW i popsulo sie, i na lawecie? Jakies bajki, Panie, opowiadasz.
Tam to raj, różnica jest taka ze nasi politycy okradają swój kraj a ich inne dla swojego kraju,
dlatego kowalskiemu żyję się tam łatwiej i ma większe możliwości zarobkowe.
Niemiecki samochód jest dużo tańszy niż w Niemczech, jak to możliwe jak tu mi proponują po kosztach ;)
ogromne silniki maja, no jak się rafinerie ma na całym świecie to ich stać.....
Niemcy dotują sprzedaż samochodów w USA i w Chinach.
Audi/VW i popsulo sie, i na lawecie? Jakies bajki, Panie, opowiadasz.
Prawdziwi Niemcy (czyli ci, którzy mają na imię Jurgen, a nie Ahmed) nazywają fałwiu schajswagen ;)
Te Designer, nowa skoda wyjjszła :p
;)
Ty, ale od Skody to Ty sie odbimbaj! :twisted:
Prawdziwi Niemcy (czyli ci, którzy mają na imię Jurgen, a nie Ahmed) nazywają fałwiu schajswagen ;)
I wtedy sie obudziles... :razz:
Ja chyba juz bardzo stary (mentalnie) jestem, bo jakos mi sie od czasow (nie)slawnej przygodyi z Chryslerem coraz mniej design MB podoba. Kiedys to byly stonowane ponadczasowo eleganckie samochody - teraz maja za to duzo chromu. Rozumiem - poszukwanie nowej klienteli, a ze czasy inne to kregi zamozne moga miec inne poczucie elegancji niz dawne pokolenia.
Wiem - o gustach sie nie dyskutuje, ale dla mnie ostatnie piekne Merce to W126, R129. R.I.P.
Czekam na drugiego Bruno Sacco. ;)
coach_lodz
02-07-2015, 09:25
Ty, ale od Skody to Ty sie odbimbaj! :twisted:
a to shao jest fanbojem Szkody? lol :twisted:
Niemcy dotują sprzedaż samochodów w USA i w Chinach.
To długo to robią. A może rzeźbią ludzi w Europie, a tam sprzedają po niskiej marży?
Mój kuzyn, co prawda nie Jurgen, ale Benedykt, za to z niemieckimi papierami, chyba jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ściągnął z USA nową S-klasę, bo była niewiele droższa niż nowe, średnio wyposażone A6 w Europie.
Wiem - o gustach sie nie dyskutuje, ale dla mnie ostatnie piekne Merce to W126, R129. R.I.P.
W126 potrafił mieć dużo chromu na sobie :)
Ty, ale od Skody to Ty sie odbimbaj! :twisted
Szkoda tez VW w lekko wyklepanym pudle ;) Fakt bardziej oryginalna z zewnątrz (kanciasta) i trochę jej brakuje do polotu Seata. ;) ale o gustach nie dyskutuje się :twisted
Rafał_Sz
02-07-2015, 10:51
a to shao jest fanbojem Szkody? lol :twisted:
Nie. Dacii. :)
Dacii tez. Skody mamy w domu, a rumunska krew mam w zylach :twisted:
Rafał_Sz
02-07-2015, 11:28
Ja w żyłach mam benzynę z etanolem. ;) Ale jak kto woli. ;)
Ja w żyłach mam benzynę z etanolem. ;) Ale jak kto woli. ;)
A ja tam wolę alkohol... Ale jak kto woli ;)
Szkoda tez VW w lekko wyklepanym pudle ;) Fakt bardziej oryginalna z zewnątrz (kanciasta) i trochę jej brakuje do polotu Seata. ;) ale o gustach nie dyskutuje się :twisted
Nie widzę obecnie większej przepaści między np. Toledo a Octavią. Polotem paradoksalnie ostatnio wykazuje się mz. Mazda, koreańcy, ew. Toyota.
Ja chyba juz bardzo stary (mentalnie) jestem, bo jakos mi sie od czasow (nie)slawnej przygodyi z Chryslerem coraz mniej design MB podoba. Kiedys to byly stonowane ponadczasowo eleganckie samochody - teraz maja za to duzo chromu. Rozumiem - poszukwanie nowej klienteli, a ze czasy inne to kregi zamozne moga miec inne poczucie elegancji niz dawne pokolenia.
Wiem - o gustach sie nie dyskutuje, ale dla mnie ostatnie piekne Merce to W126, R129. R.I.P.
Czekam na drugiego Bruno Sacco. ;)
Na tle ówczesnej konkurencji (BMW E23/E32, Audi 100 C2/C3) W126 był najbardziej ociekającym chromem, festyniarskim i ostentacyjnym samochodem swoich czasów :lol:
... w wersji SEC zgoda, ale SE/SEL przed liftem?
Nie widzę obecnie większej przepaści między np. Toledo a Octavią.
Oba klepane w Czechach w zakladach S(z)kody Mladá Boleslav.
Seat...
Hiszpańska precyzja, niemiecki temperament... ;-)
http://speedsociety.com/flirtin-with-disaster-capable-of-110000psi-of-boost/
Dnia wczorajszego, o godzinie 14.45 dokonał żywota nasz Citroenik Picasso poległy w nierównej walce z pojawiająca się nagle z drogi podporządkowanej Corollą. Żona oraz troje dzieci (jedno pożyczone) poważniejszych obrażeń nie odnieśli, jednak Xsara przypłaciła to życiem, zużywając wszystkie systemy obronne.
A dopiero co (dwa tygodnie temu) włożyliśmy w nią kilka tysięcy złotych niezbędnych (a może i zbędnych) napraw...
Taka sytuacja.
Jak się ogarniemy, to pewnie drugie Volvo w rodzinie zagości.
Ale chyba Volvo sprzed lat, bo jak patrze na obecne to słabiutkie takie się wydaje......nieproporcjonalny poziom ceny do jakości i psujności itd.
Xsara przypłaciła to życiem, ale Wy żyjecie. Chyba lepiej w ostatecznym rozrachunku. Zrobiła dla Was wszystko, co mogła.
Ano, służyła dobrze przez 6 czy 7 lat. A to, że nikomu nic poważnego się nie stało, to spore szczęście.
A Volvo z musu stare - mamy na auto kilkanaście tysięcy.
Rafał_Sz
07-07-2015, 09:08
D
A dopiero co (dwa tygodnie temu) włożyliśmy w nią kilka tysięcy złotych niezbędnych (a może i zbędnych) napraw...
Taka sytuacja.
Ważne, że z wami ok.
Jak masz faktury lub jesteś w stanie udowodnić poniesione koszty, to da się to w większości odzyskać. Trzeba tylko przydusić ubezpieczyciela.
Z dotychczasowych doświadczeń kolegi mechanika, który się autem zajmuje, okazuje się, że nie. Ubezpieczyciel (zresztą logicznie) twierdzi, że auto, niezależnie od wieku, ma być sprawne. Naprawy, nawet bardzo kosztowne nie są więc w żaden sposób wartością dodaną, tylko obowiązkiem. Zresztą tak samo zachowuje się rynek - jak włożysz kasę w remont, to jej przy sprzedaży nie odzyskasz, najwyżej szybciej sprzedasz.
Rafał_Sz
07-07-2015, 09:40
Mam troszkę inne doświadczenia z tym tematem. ;)
Napisz więcej - dostałeś więcej kasy, niż wartość auta?
Z dotychczasowych doświadczeń kolegi mechanika, który się autem zajmuje, okazuje się, że nie. Ubezpieczyciel (zresztą logicznie) twierdzi, że auto, niezależnie od wieku, ma być sprawne. Naprawy, nawet bardzo kosztowne nie są więc w żaden sposób wartością dodaną, tylko obowiązkiem. Zresztą tak samo zachowuje się rynek - jak włożysz kasę w remont, to jej przy sprzedaży nie odzyskasz, najwyżej szybciej sprzedasz.
A co ma sprzedaż samochodu (rynek), do odszkodowania za poniesione straty.
Przecież możesz sobie pokryć 24 karatowym złotem cały samochód, a naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.
Owszem. Tu jest szkoda całkowita. Ubezpieczyciel jest zobowiązany do zwrotu wartości pojazdu. To, że jest on (pojazd) sprawny, nie zwiększa jego wartości. Ewentualnie niesprawność może ją pomniejszyć. Wymiana zawieszenia czy układu wydechowego to nie to samo co pokrywanie złotem. Gdybym miał auto przerobione w sposób zwiększający jego wartość, to co innego.
Owszem. Tu jest szkoda całkowita. Ubezpieczyciel jest zobowiązany do zwrotu wartości pojazdu. To, że jest on (pojazd) sprawny, nie zwiększa jego wartości. Ewentualnie niesprawność może ją pomniejszyć. Wymiana zawieszenia czy układu wydechowego to nie to samo co pokrywanie złotem. Gdybym miał auto przerobione w sposób zwiększający jego wartość, to co innego.
Dlatego w wycenie szkody masz różne korekty np. z tytułu dbałości o pojazd (potrzebne faktury za naprawy, wsadzone nowe części itp), wyposażenia dodatkowego, czy przebiegu pojazdu. To wpływa na zwiększenie wartości pojazdu z przed szkody i jest to przez rzeczoznawcę ubezpieczyciela uwzględniane.
Owszem. Tu jest szkoda całkowita. Ubezpieczyciel jest zobowiązany do zwrotu wartości pojazdu. To, że jest on (pojazd) sprawny, nie zwiększa jego wartości. Ewentualnie niesprawność może ją pomniejszyć. Wymiana zawieszenia czy układu wydechowego to nie to samo co pokrywanie złotem. Gdybym miał auto przerobione w sposób zwiększający jego wartość, to co innego.
P.S. Przy szkodzie całkowitej wypłacana jest różnica między wartością pojazdu przed szkodą, a wartością wraku. Z tym, że Tobie pozostaje wrak i masz go spieniężyć. Jeśli nie nie uda się Ci w sumie uzyskać łącznie wartości pojazdu z przed szkody, to występujesz do ubezpieczyciela o dopłatę.
Wynajmij swoje rzeczoznawcę (tylko uprzedź o tym ubezpieczyciela). Najlepiej przez organizację typu PZMot (chodzi o to, żeby fakturę wystawili oni za opinię biegłego), inaczej gdy wynajmiesz pana Kazia rzeczoznawcę wolnego strzelca, to zawsze będzie można zarzucić, to, że to ktoś ktoś znajomy i wycena nie jest zgodna ze stanem faktycznym
Zobaczę, co jutro powie rzeczoznawca ubezpieczyciela. W tym przypadku auto było warte jakieś 7 tys., więc dużego pola manewru tu nie mam.
tomtytus
09-07-2015, 09:55
Panowie, może w wolnej chwili ktoś coś podpowie, zasugeruje: otóż sytuacja życiowa zmusiła mnie do tego, by kupić kombi.
Auto z jednej strony ma być wołem roboczym, z drugiej jednak strony miłość do motoryzacji i odziedziczony pedantyzm nie pozwalają mi kupić byle gó*na :)
Warunki, które auto musi spełniać to: silnik benzynowy, klimatyzacja, mile widziany automat (ale niekoniecznie), brak rdzy.
Cena maksymalna do 10 000zł.
W kręgu moich zainteresowań leżą:
- Audi A4
- Mitsubishi Galant
- Volvo V40
- Mazda 626
- Skoda Octavia
- może jeszcze coś?
Nie chcę:
- Ford focus/mondeo
- Skoda Fabia
- VW golf/passat
- Opel astra/vectra
- Renault, Peugeot
Jeśli macie jakieś przemyślenia bądź sami kiedyś staliście przed podobnym dylematem - podzielcie się dobrą radą.
Wół roboczy + miłość do motoryzacji + 10 koła = Saab 9-5
Rafał_Sz
09-07-2015, 10:52
W kręgu moich zainteresowań leżą:
- Audi A4
- Mitsubishi Galant
- Volvo V40
- Mazda 626
- Skoda Octavia
- może jeszcze coś?
Z tych modeli to tylko Octavia. Rozważyłbym jednak silnik 1.9 TDi.
tomtytus
09-07-2015, 11:09
Ja natomiast nie biorę pod uwagę diesla - kilkunastoletni diesel kombi będzie miał średni przebieg grubo powyżej 300tyś km.
Myślę, że benzyniakami ludzie tłuką trochę mniejsze przebiegi.
Z tych modeli to tylko Octavia. Rozważyłbym jednak silnik 1.9 TDi.
Amen.
Za te pieniądze to Subaru Legacy z silnikiem 2.0
Ja natomiast nie biorę pod uwagę diesla - kilkunastoletni diesel kombi będzie miał średni przebieg grubo powyżej 300tyś km.
Myślę, że benzyniakami ludzie tłuką trochę mniejsze przebiegi.Jak gadam z mechanikami, to jednak lepiej diesel z przebiegiem 300 tysięcy zrobionym na trasie, niż benzynka 150 tysi, gnana głównie po mieście.
Octavia 1.9 TDi, to śmiesznie tanie części. Nawet jak Ci się posypią wtryski, turbo czy co tam jeszcze, to naprawisz zdecydowanie taniej niż w pozostałych modelach, które bierzesz pod uwagę.
Ja natomiast nie biorę pod uwagę diesla - kilkunastoletni diesel kombi będzie miał średni przebieg grubo powyżej 300tyś km.
Myślę, że benzyniakami ludzie tłuką trochę mniejsze przebiegi.
Diesle w kombiaku to miały 300 tys. km po 5-6 latach :)
Za te pieniądze to Subaru Legacy z silnikiem 2.0
Z tym, że trza dodać z 2,5-3 tysie na gazik. Fajne autko.
Jak gadam z mechanikami, to jednak lepiej diesel z przebiegiem 300 tysięcy zrobionym na trasie, niż benzynka 150 tysi, gnana głównie po mieście.
Octavia 1.9 TDi, to śmiesznie tanie części. Nawet jak Ci się posypią wtryski, turbo czy co tam jeszcze, to naprawisz zdecydowanie taniej niż w pozostałych modelach, które bierzesz pod uwagę.
Rozsądnie gada. Octavia to bydle, które ciężko zajeździć.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.