Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.
Rafał_Sz
16-11-2024, 13:51
1.6 Mjet robi się softem (który nie ma żadnego wpływu na trwałość) 160 KM i 380 Nm. A to przy wadze 1250 kg auta gotowego do jazdy daje wyśmienitą radość z jazdy.
Podsumowując:
1. Poza łącznikami stabilizatora auto jest praktycznie bezawaryjne.
2. Odporność na korozję - najstarsze egzemplarze mają już blisko 10 lat i nadal nie ma problemów z rudą. A jak ktoś jeszcze zakonserwuję sobie nówkę... ;)
3. Wszystkie istotne funkcje ma w formie fizycznych przycisków i pokręteł.
4. Podatność na tanie i bezpieczne zwiększenie osiągów silnika.
5. Cena zakupu, śmiesznie tani serwis i ew. cena odsprzedaży.
6. Wygoda. Nawet 2 metrowiec spokojnie się tam mieści z przodu i z tyłu. Do tego zawieszenie. Jest sprężyste, ciche, ale na pewno nie o sportowym charakterze.
7. Bezstresowe użytkowanie. Tipo raczej na lawecie nie zobaczysz. On zawsze chce jechać. Bez względu na pogodę i odległość. Wystarczy dbać o podstawowy serwis.
8. Tipo ma bardzo sztywną karoserię i duży skok zawieszenia. Marne drogi to żaden problem. Taka ciekawostka. Ze względu na wzmocnienia w dachu nie da się kupić wersji z szyberdachem.
Są też wady:
1. Wspomniane łączniki. Ale ze wględu na ich cenę i łatwość wymiany można to przełknąć.
2. Dużo twardych plastików. Ale we wnętrzu nic nie trzeszczy i nie piszczy. Nawet po 300 tys. km.
3. To jest Fiat. Dżesiki pod remizą raczej na Tipo nie wyrwiesz.
4. Licznik w polifcie jest brzydki. Brzydki w porównaniu do wersji sprzed liftu. Nie wiem po co oni to zmieniali.
Jeśli mi dołożą światła halogenowe do tego auta których nie ma fabrycznie zamontowanych...
Halogenowe!?
Pawel Pawlak
16-11-2024, 14:41
Im częściej czytam o "radości z jazdy", tym bardziej czekam na popularyzację nudnych samochodów autonomicznych.
Radość z jazdy to nie na drogach publicznych i nie w tipo.
3. To jest Fiat. Dżesiki pod remizą raczej na Tipo nie wyrwiesz.
Nooo..., to jest wada dyskwalifikująca to auto :mrgreen:
robin102
16-11-2024, 19:25
1.6 Mjet robi się softem (który nie ma żadnego wpływu na trwałość) 160 KM i 380 Nm. A to przy wadze 1250 kg auta gotowego do jazdy daje wyśmienitą radość z jazdy.
6. Wygoda. Nawet 2 metrowiec spokojnie się tam mieści z przodu i z tyłu. Do tego zawieszenie. Jest sprężyste, ciche, ale na pewno nie o sportowym charakterze.
.
A propos zawieszenia. Może masz wiedzę czy w wersji kombi te zawieszenie tylne jest jakoś utwardzone, wzmocnione sztywniejsze przystosowane jednak pod transport czegoś tam okazjonalny ? Gdzieś coś czytałeś na jakiś grupach, forach ?
Radość z jazdy to nie na drogach publicznych i nie w tipo.
Z wiekiem perspektywa na tą radość z jazdy też inna. Za młodziaka 140 km/h to mi się wydawało, że samochód piechotą idzie. Teraz 140 to fiu fiu, ale zapindala :) więc jazda 120-130 to już dziadkowa radość :)
Z wiekiem perspektywa na tą radość z jazdy też inna. Za młodziaka 140 km/h to mi się wydawało, że samochód piechotą idzie. Teraz 140 to fiu fiu, ale zapindala :) więc jazda 120-130 to już dziadkowa radość :)
Robin a jakie to auta w Polsce, za Twojej młodości były w ogóle w stanie jechać znacząco szybciej niż te 140 ? :)
robin102
16-11-2024, 23:02
Robin a jakie to auta w Polsce, za Twojej młodości były w ogóle w stanie jechać znacząco szybciej niż te 140 ? :)
Fiat TIPO 1,6 ie , Renault Chamade 1,7, Peugot 205 1,9 GTI, wcześniejsze jak Łada Samara 1,5 też zegarowe 180 jeździła, a Polonez 1,6 chyba nawet 170 :)
Pawel Pawlak
17-11-2024, 09:03
Ja bym jeszcze zwrócił uwagę na hałas - budżetowe konstrukcje są jednak nie najlepiej pod tym względem dopracowane a silniki fiata nie słyną z mega aksamitnej i bez wibracyjnej pracy.1.6 130 nawet w lepiej wyciszonej astrze jest daleki do tego co znasz z benzynowej xceed. Wiem że do traktora sie można przyzwyczaić, ale ja np. już nie chciałbym zamówić mojego 1.0Pb na nawet słynący z kutrudu pracy 1.5dci a co dopiero na fiatoaki MJet.
maniak666
17-11-2024, 09:59
Robin a jakie to auta w Polsce, za Twojej młodości były w ogóle w stanie jechać znacząco szybciej niż te 140 ? :)
Jako że z robin102 co już kiedyś ustaliliśmy mamy ten sam pesel, to powiem Ci, że w 1980 roku w dniu odbioru prawa jazdy wylazła głupota wieku szczenięcego. Z wyciągniętej bez wiedzy ojca z garażu Dacii1300 - wycisnąłem coś około 160km/h na trasie Lubin - Głogów. Już nigdy potem (nawet w Mercedesie CL AMG 6,3 (oznaczenie kodowe C216) nie poczułem takiego dreszczyku emocji... :)
robin102
17-11-2024, 12:11
Ja bym jeszcze zwrócił uwagę na hałas - budżetowe konstrukcje są jednak nie najlepiej pod tym względem dopracowane a silniki fiata nie słyną z mega aksamitnej i bez wibracyjnej pracy.1.6 130 nawet w lepiej wyciszonej astrze jest daleki do tego co znasz z benzynowej xceed. Wiem że do traktora sie można przyzwyczaić, ale ja np. już nie chciałbym zamówić mojego 1.0Pb na nawet słynący z kutruu pracy 1.5dci a co dopiero na fiatoaki MJet.
Słabo z rana zrozumiałem, ale z mojego jeżdżenia to Xcced jest bardzo cichym autem wewnatrz przy każdej prędkości w porównaniu do współczesnych Opli Astra z silnikami 1,2 110 czy 130 KM. Jeździlem nimi. To nie są wyciszone samochody. Xcced to przy nich ostoja ciszy. Oczywiście to dalej budżetowy samochód pośledniej marki KIA. Co innego Citroen C4 niby ten sam silnik 1,2 Purtech, niby ten sam koncern Stellantis, ale auto ciche w porównaniu do Astry
- - - - kolejny post - - - - - -
Jako że z @robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) co już kiedyś ustaliliśmy mamy ten sam pesel, to powiem Ci, że w 1980 roku w dniu odbioru prawa jazdy wylazła głupota wieku szczenięcego. Z wyciągniętej bez wiedzy ojca z garażu Dacii1300 - wycisnąłem coś około 160km/h na trasie Lubin - Głogów. Już nigdy potem (nawet w Mercedesie CL AMG 6,3 (oznaczenie kodowe C216) nie poczułem takiego dreszczyku emocji... :)
Otóż to :)
Jako że z @robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) co już kiedyś ustaliliśmy mamy ten sam pesel, to powiem Ci, że w 1980 roku w dniu odbioru prawa jazdy wylazła głupota wieku szczenięcego. Z wyciągniętej bez wiedzy ojca z garażu Dacii1300 - wycisnąłem coś około 160km/h na trasie Lubin - Głogów. Już nigdy potem (nawet w Mercedesie CL AMG 6,3 (oznaczenie kodowe C216) nie poczułem takiego dreszczyku emocji... :)
Hehe..., wierzę ;-)
robin102
17-11-2024, 13:58
Hehe..., wierzę ;-)
Powinieneś wierzyć, bo Dacie z tamtych lat dało się na spokojnie rozpędzić do takich prędkości w przeciwieństwie do ich zatrzymania. :D Ten egzemplarz który miał z kolei mój teść posiadał drewniane klocki hamulcowe, tak, tak zrobione z drewna :D ... odebrany jako nowy z salonu POLMOZBYT chyba w 1988 roku to było, kolor kość słoniowa, piękny i komfortowy to był samochód na tamte czasy :) Teściu się męczył 2 lata z tym wynalazkiem. Psuło się to jak się pojechalo dalej niż stacja benzynowa CPN :(
jurkarol
17-11-2024, 14:05
A maluchem 134km/h to nie dreszcz?
robin102
17-11-2024, 14:12
A maluchem 134km/h to nie dreszcz?
Licznikowe 130 fiatem ;) 126p leciałem, ale takim po domowych modyfikacjach. Skutkiem czego zatarłem go pod Poznaniem w drodze do Niemiec i remont silnika robiłem na poboczu w rowie :D
Pawel Pawlak
17-11-2024, 14:31
Słabo z rana zrozumiałem, ale z mojego jeżdżenia to Xcced jest bardzo cichym autem wewnatrz przy każdej prędkości w porównaniu do współczesnych Opli Astra z silnikami 1,2 110 czy 130 KM. Jeździlem nimi. To nie są wyciszone samochody. Xcced to przy nich ostoja ciszy. Oczywiście to dalej budżetowy samochód pośledniej marki KIA. Co innego Citroen C4 niby ten sam silnik 1,2 Purtech, niby ten sam koncern Stellantis, ale auto ciche w porównaniu do Astry
No właśnie - chodziło mi o to, żebyś może zanim złożysz zamówienie na TIPO z klektoem najpierw się nim może przejechał ? Bo odgłosy panujące w czasie jazdy, zwłaszcza krótko po rozruchu, albo w czasie korzystania tej magicznej mocy w nim skrywanej, to może być większe rozczarowanie niż wsiadanie do Twojej KIA.
Na innym forum jeden miłośnik mercedesa szuka sposobu na obniżenie hałasu dodatkami do paliwa, bo nie potrafi zaakceptować odgłosów które dobiegają do jego uszu kiedy silnik pracuje. A chodzi o osobowego mesia o wartości kilku TIPO.
Ale po co ma tracić czas na sprawdzanie ? Przecież Robin ma to już opracowane... Kupi a jak mu nie spasuje to sprzeda miesiąc później i znowu będzie kupował :-D
robin102
17-11-2024, 17:25
No właśnie - chodziło mi o to, żebyś może zanim złożysz zamówienie na TIPO z klektem najpierw się nim może przejechał ? . Sporo lat jeździłem Fordem (2010r) Focusem 1,8 TDCi a to najgorszy silnik Forda w wersji diesla, to dopiero klekot. W trasach sprawdzał się fajnie, bo 130 km/h na liczniku i 2500 obr/min na obrotomierzu i tylko basowy pomruk. Lubię tak w trasie, a ja przeważnie trasy robię autem. W Hiszpanii taki diesel to wręcz idealo dla mnie, tu ciągle ciepło co diesel lubi i ciągle ON tańszy od benzyny, a i trasy Walencja - Opole 2 razy w roku też takim mruczkiem lepiej robić niż benzyniarką. No tylko nie wiem czy Fiat to jest akurat właściwe auto. Nowy Focus w kombi w dieslu to by było to fiu fiu :)
Ten silnik Fiata 1,6 Diesel to cud świata w porównaniu do fordowskiego 1.8 TDCi
robin102
17-11-2024, 21:22
Zadbany diesel jeśli się jeździ trochę tras to naprawdę nie jest zly plan. Oczywiście do typowego jeżdżenia miejskiego od drzwi do drzwi absolutnie się nie nadaje
maniak666
18-11-2024, 05:22
Powinieneś wierzyć, bo Dacie z tamtych lat dało się na spokojnie rozpędzić do takich prędkości w przeciwieństwie do ich zatrzymania. :D Ten egzemplarz który miał z kolei mój teść posiadał drewniane klocki hamulcowe, tak, tak zrobione z drewna :D ... odebrany jako nowy z salonu POLMOZBYT chyba w 1988 roku to było, kolor kość słoniowa, piękny i komfortowy to był samochód na tamte czasy :) Teściu się męczył 2 lata z tym wynalazkiem. Psuło się to jak się pojechalo dalej niż stacja benzynowa CPN :(
W tym aucie chyba tylko blachy były rumuńskie, reszta to w zasadzie renault1 12. To z początków produkcji. Bo mówimy o Dacii 1300, nie późniejszej 1310 (z okrągłymi reflektorami.) A drewniane klocki to nie Dacia a Oltcit. A tu wyjaśnienie tego "cudu" : https://francuskie.pl/citroen-z-rumunii-czyli-historia-niezwyklego-przedsiewziecia-rezimu-ceausescu-oltcit-i-jego-sekrety/
Rafał_Sz
18-11-2024, 10:18
A propos zawieszenia. Może masz wiedzę czy w wersji kombi te zawieszenie tylne jest jakoś utwardzone, wzmocnione sztywniejsze przystosowane jednak pod transport czegoś tam okazjonalny ? Gdzieś coś czytałeś na jakiś grupach, forach ?
Kombi ma nieco grubsze sprężyny.
Tu masz ględzenie o kombi po lifcie z 1.6 MJ.
https://youtu.be/sZ2uZKBrsIg?si=R4U4TFQc2_mYxTwr
Rafał_Sz
19-11-2024, 11:28
I jeszcze coś dla Robina
https://youtu.be/9SS01o2MzOI?si=t1etdBARcpfJLBDt
robin102
19-11-2024, 18:15
Kombi ma nieco grubsze sprężyny.
Tu masz ględzenie o kombi po lifcie z 1.6 MJ.
https://youtu.be/sZ2uZKBrsIg?si=R4U4TFQc2_mYxTwr
Dzięki, fajne ględzenie tego Perptyna. Przy okazji obejrzalm test Pertyna o Xcced :)
Muszę gdzieś jazdę testową strzelić tym TIPO i sprawdzić czy w relacji do Xcceda nie będzie mi za powoli Tipo jeździć. Xcced mimo, że uturbiony to taka dziwna charakterystyka oddawani mocy, że do 3000 obr to w zasadzie jeździ się jak wolnossakiem bez turbiny, szalu nima, nie widać tych 160 KM, a dopiero jak się fest podkręci to się to budzi. Coś podobnie jak u kumpla w Hondzie Civic tylko tam to do 4500obr/min głucho i ciemno bez mocy żadnej
robin102
20-11-2024, 13:12
I jeszcze coś dla Robina
https://youtu.be/9SS01o2MzOI?si=t1etdBARcpfJLBDt
Oglądałem DUSTER ze 3 raz w salonie, bo też o mój portfel te auto zabiegało. Zupełnie nie rozumiem wnętrza tego samochodu. Dla mnie nie do przyjęcia tak stylistyka wnętrza. Tani plastik z tanią linią wzorniczą zrobiona wszystko na kant i na ostro. Druga sprawa ceny tego auta są niskie ale w bieda wersjach. Chcąc kupić dobrze doposażoną Dacie, z sensownym silnikiem do gabarytu trzeba zapłacić jak za Naissana Kaszkaja. Oczywiście nie mówię o cenach z katalogów tylko tych jak już przyjdzie do płacenia po negocjacjach, zniżkach. Nowy model mi wycenili 114.000 zł za Kaszkaja w metaliku.
Chrześniak właśnie teraz jest na kupnie autka dla ojca. Mecz idzie między Suzuki Vitarą oraz Dusterem. Żadne inne autka nie są brane pod uwagę, bo to starszy pan kupuje.
jakby ktoś chciał posłuchać czy obejrzeć o starym samochodzie :)
https://youtu.be/3Tbe4b-yz3U?si=1AhyatDBHOfSsz6w
Mecz idzie między Suzuki Vitarą oraz Dusterem. Żadne inne autka nie są brane pod uwagę, bo to starszy pan kupuje.
Mógłbyś trochę objaśnić? Bo mam Grand Vitarę od dawna, a Dusterem '22 w LPG jeździłem ostatnie 3 miechy, więc coś tam mogę powiedzieć.
robin102
20-11-2024, 15:44
Mógłbyś trochę objaśnić? Bo mam Grand Vitarę od dawna, a Dusterem '22 w LPG jeździłem ostatnie 3 miechy, więc coś tam mogę powiedzieć.
U mnie poza zainteresowaniem te oba autka. Chrześniak mój osobisty doradza, bo ojciec jego auto chce kupić któreś z tych dwóch, z racji wieku w zasadzie dziadek :) ograniczyli sobie wydumkami wybór do Dustera i Vitary, budżet jak zwykle u dziadków cyrka 100 tys zł
ps.
ten chrześniak co w Harleyu pracuje
...to stereotypowe "dziadkowozy" :wink:
robin102
20-11-2024, 18:20
...to stereotypowe "dziadkowozy" :wink:
No tak tak, producenci potrafią sobie zdefiniować swoim produktem target kliencki :).
Taka np. KIA niby kieruje swoje produkty do młodszego odbiorcy, to i jasne dlaczego mi ciężko wsiadać do Xcceda :)
.
ps
ciekawi bardzo kto kupuje te chińskie nowoczesne SUV-y , do jakich klientów trafiają ?
Tyle było o tej biednej Kijance, a nawet nie wiem - ile masz wzrostu Robin?
robin102
20-11-2024, 18:40
Tyle było o tej biednej Kijance, a nawet nie wiem - ile masz wzrostu Robin?
180 cm i 80 kg, ale taki mało gibki już, podsuszony i stwardniały :D .... daleki od wzorca użytkownika Xcceda
dziadkowóz to ja mam teraz, nigdy nie jeździłem tak wolno po mieście, że już o spalaniu nie wspomnę
robin102
20-11-2024, 22:21
dziadkowóz to ja mam teraz, nigdy nie jeździłem tak wolno po mieście, że już o spalaniu nie wspomnę
życiowy malkontent :sad:
Tam masz czym jechać ciśnij ta Lagunę sportową, albo cięższe buty zakładaj.
To jest ta różnica, że do szybkiej jazdy OK (choć nie przepadam) do wolnej to tragedia, nie to zawieszenie na Wrocław, a w przeciwieństwie do mojej znajomej "nie lubię jak mi głowa podskakuje"
robin102
21-11-2024, 18:10
To jest ta różnica, że do szybkiej jazdy OK (choć nie przepadam) do wolnej to tragedia, nie to zawieszenie na Wrocław, a w przeciwieństwie do mojej znajomej "nie lubię jak mi głowa podskakuje"
Wrocław ma straszne ulice, to samo co Opole i w głowę zachodzę jak to możliwe, że prawie w Europie taka nędza na infrastrukturze drogowej. U mnie w Białymstoku to się jak po stole jeździ w porównaniu do Opolszczyzny czy Wrocławia. Motocyklem po Opolu to się zabić można na tych ulicach.
W rzeczonym temacie daj większe felgi porządne, świeże opony z grupy Michellina, Kleber, BF godrich aby komfortowe były, może tam trzeba już amorki wymienić, komplet nie jest drogi i jakieś inne elementy metalowo gumowe.
Każda Laguna to komfortowe auto jest.
Na większych felgach i tym samym mniejszym profilu będzie jeszcze twardziej...
robin102
21-11-2024, 19:40
Na większych felgach i tym samym mniejszym profilu będzie jeszcze twardziej...
ale nie pisałem, że na niższym :) , a tak w praktyce to wcale nie, bo w Xceed miałem profil 45 i ładnie wybierało, znacznie lepiej niż w autku innym z profilem balonowym 65 :)
Na większych felgach i tym samym mniejszym profilu będzie jeszcze twardziej...
Mam 18 cali , "normalna" Laguna 16 cali, do tego inne zawieszenie, takiego dziwaka zrobili, większy profil to problem czyli nadkola i skrzynia, a nie będę kupował mniejszych felg, mam oryginały i opony wielosezonowe, tak pozostaje. Plusem jest to, że po mieście jadę przepisowo, a na "leżących policjantach" uspokajam cały ruch. Taka nakombinowali w aucie do szybkiej turystyki, szukam Toyota IQ na miasto, niestety zajeżdżone składaki, albo strasznie przewartościowane, przy czym wybór minimalny
ale nie pisałem, że na niższym :) , a tak w praktyce to wcale nie, bo w Xceed miałem profil 45 i ładnie wybierało, znacznie lepiej niż w autku innym z profilem balonowym 65 :)
Zawsze za zwiększeniem średnicy felgi idzie zmniejszenie profilu, żeby zachować ten sam obwód kola. Inaczej nie będzie prawidłowych wskazań, zarówno prędkościomierza jak i licznika przebiegu.
robin102
21-11-2024, 20:48
Zawsze za zwiększeniem średnicy felgi idzie zmniejszenie profilu, żeby zachować ten sam obwód kola. Inaczej nie będzie prawidłowych wskazań, zarówno prędkościomierza jak i licznika przebiegu.
Zwiększenie średnicy koła zawsze skutkuje podniesieniem komfortu w pokonywaniu dziur. Powiem Ci , że jako młody emeryt za nadmiarem wolnego czasu zadałem sobie trud pojeździć na jeździe testowej autem z kołami 18 cali i kołami 16 cali. Na większej feldze mimo profilu 45 w stosunku do 55 jechało się po znanych mi drogach bardziej komfortowo. To zadecydowało, że właśnie kupiłem Xceeda na 18 calówkach 45, a nie tańsza wersje na 16 i profilem 55 czy 60 bo już nie pamiętam. Teraz uwaga Xceeda na kołach 18 cali ma prześwit 18,4 cm a na kołach 16 cali 17 cm. To tak w praktyce i robi to fabryka i kilometry oraz litry się zgadzają a auto jednak wyższe :) ...... jest możliwe, że w komputerze pojazdu jest korekta obliczeniowa na średnicę koła.
Echhhhhh tyle rzeczy technicznych sprawdziłem, a zapomniałem o sobie czy się dobrze wsiada i wysiada :D Matko Bosko jak to się mogło mi tak udać :D
Rafał_Sz
22-11-2024, 12:08
Zwiększenie średnicy koła zawsze skutkuje podniesieniem komfortu w pokonywaniu dziur.
W Tipo zimówki mam na alu 16", a letnie na 18". I te letnie nie mają podejścia do 16" w kwestii komfortu. Natomiast 18" zdecydowanie lepiej się prowadzą przy większych prędkościach i ciasnych winklach.
Czyli kolejne potwierdzenie tezy, że nie można mieć w życiu wszystkiego.
robin102
22-11-2024, 13:12
W Tipo zimówki mam na alu 16", a letnie na 18". I te letnie nie mają podejścia do 16" w kwestii komfortu. Natomiast 18" zdecydowanie lepiej się prowadzą przy większych prędkościach i ciasnych winklach.
Czyli kolejne potwierdzenie tezy, że nie można mieć w życiu wszystkiego.
Przy zimowej oponie która jest miększa, ma znacznie wyższy bieżnik pracujący zupełnie inaczej niż letni bieżnik to owszem jest te wrażenie, że ho ho jakby bardziej komfortowo się jechało. Przerobiłem te zmiany i te wrażenia :) ....... nawet bark opony zimowej zazwyczaj jest cieńszy, bardziej pracujący niż odpowiednik rozmiarowy letniej gumy.
Nie wiem skąd Ty Robin bierzesz swoje teorie... ? Jest dokładnie tak jak pisze Rafał. Niski profil tylko do sportowej jazdy w zakrętach (na równej nawierzchni), samochód jest wyraźnie bardziej precyzyjny. No i oczywiście lepiej wygląda ;) Ja zamieniłem 21" na 19" aby zyskać na uniwersalności.
robin102
22-11-2024, 13:28
Żyjemy w świecie stereotypów. Przetwarzamy, przeklikujemy, przekazujemy. Nic nie poradzę, że dla mnie Xcced -em bardziej komfortowo się jechało na 18/45 niż 16/60. Po tej samej drodze z salonu do domu i na powrót, po osiedlowych słabych nawierzchniach. Nie mam zamiaru ani przysięgać, ani się kłócić, ze auto na większych kołach fajniej pokonywało nierówności na asfalcie i trelince, baaaaaa dam sobie nawet wmówić, że tak nie było :)
Opony też te z lepszym bieżnikiem zawsze zakładam na tył, a wszyscy robią odwrotnie.
krzysztofz24
22-11-2024, 13:35
W Tipo zimówki mam na alu 16", a letnie na 18". I te letnie nie mają podejścia do 16" w kwestii komfortu. Natomiast 18" zdecydowanie lepiej się prowadzą przy większych prędkościach i ciasnych winklach.
Czyli kolejne potwierdzenie tezy, że nie można mieć w życiu wszystkiego.
Oczywista oczywistosc, "balon" vs niski profil.
Sprobuj moze znalezc swiety gral rownowagi miedzy komfortem prowadzenia a precyzja w rozmiarze 17;-), jak uzywales 16 i 18.
Żyjemy w świecie stereotypów. Przetwarzamy, przeklikujemy, przekazujemy. Nic nie poradzę, że dla mnie Xcced -em bardziej komfortowo się jechało na 18/45 niż 16/60. Po tej samej drodze z salonu do domu i na powrót, po osiedlowych słabych nawierzchniach. Nie mam zamiaru ani przysięgać, ani się kłócić, ze auto na większych kołach fajniej pokonywało nierówności na asfalcie i trelince, baaaaaa dam sobie nawet wmówić, że tak nie było :)
Opony też te z lepszym bieżnikiem zawsze zakładam na tył, a wszyscy robią odwrotnie.
Czyli jednak niższy profil na większej feldze a nie jak wcześniej proponowałeś koledze zwiększenie średnicy felgi bez zmniejszenia profilu czyli tym samym zwiększenie obwodu koła... ;)
robin102
22-11-2024, 13:45
Oczywista oczywistosc, "balon" vs niski profil.
Sprobuj moze znalezc swiety gral rownowagi miedzy komfortem prowadzenia a precyzja w rozmiarze 17;-), jak uzywales 16 i 18.
I do tego na 17 cali kółka porządne premium wielosezonówki i będzie Pan zadowolony :)
Jak kupię TIPO to od razu założę 17 cali, a fabryczne na OLX polecą, tu na Opolszczyźnie są za słabe nawierzchnie na mniejsze kółka
Rafał_Sz
22-11-2024, 14:51
Oczywista oczywistosc, "balon" vs niski profil.
Sprobuj moze znalezc swiety gral rownowagi miedzy komfortem prowadzenia a precyzja w rozmiarze 17;-), jak uzywales 16 i 18.
Nie da rady, znaczy nie chcę ;) 18" sprowadzałem z Włoch nóweczki na zamówienie. Oryginał, występuje tylko dla limitowanej serii Tipo. Bo chińskich i używanych felg nie uznaję, a i ET musi się zgadzać co do mm. Przyczepność przede wszystkim. Potem wygląd, a na końcu cena. Do tego siedzą na nich roczne Michałki Primacy 4+.
- - - - kolejny post - - - - - -
I do tego na 17 cali kółka porządne premium wielosezonówki i będzie Pan zadowolony :)
Niestety nie dla mnie wielosezon. Dużo teraz jeżdżę w miejsca, gdzie premium zimówki mają czasem problem i w razie czego mam łańcuchy w bagażniku. Poza tym nie podoba mi się jak opony całoroczne kleją latem na mokrym.
robin102
23-11-2024, 21:20
Poza tym nie podoba mi się jak opony całoroczne kleją latem na mokrym. Nie wiem jak to odczytać co piszesz, ale ja na Focusie przez 3 lata i prawie 40 tys km miałem wielosezony od Pirelli o których tu wiele razy wspominałem. Na tych gumach bylem w Chorwacji, we Włoszech, w Hiszpanii i jeździłem na śnieżnym Podlasiu w mrozy -20 st C, śnieg po pachwiny i upały +48 st C i śmiem twierdzić, że nawet producent tak nie przetestował tych opon jak ja miałem okazje. Kurła po prostu opony marzenie. Może Focus to żaden samochód , ale 300 Nm i 140 KM po czipie no tak trochę było czym zerwać przyczepność. Na deszczu to żadne letnie gumy nawet nie podchodzą do nich się wydaje po tych co miałem.
Panie Boże co za cena za komplet :( .... to są te opony
https://allegro.pl/oferta/4x-pirelli-cinturato-all-season-sf2-xl-235-45r18-13364501224
jakiś kosmos za sztukę
https://allegro.pl/oferta/1x-pirelli-cinturato-all-season-sf2-xl-235-45r18-15470212372
Drogi sklep znalazłeś :)
https://intercars.pl/produkty/h06y46-opona-wielosezonowa-cinturato-all-season-sf3-235-45r18-98y-xl-fr-235-45r18-copi-98y-casf3s?gad_source=1&gclid=CjwKCAiAl4a6BhBqEiwAqvrqurtDBaobyFGvg7Ja0aon SJZx1UL3hGd4LAu4DbSgkrlMQkDDjEx-KhoCt8oQAvD_BwE
robin102
24-11-2024, 11:10
Drogi sklep znalazłeś :)
https://intercars.pl/produkty/h06y46-opona-wielosezonowa-cinturato-all-season-sf3-235-45r18-98y-xl-fr-235-45r18-copi-98y-casf3s?gad_source=1&gclid=CjwKCAiAl4a6BhBqEiwAqvrqurtDBaobyFGvg7Ja0aon SJZx1UL3hGd4LAu4DbSgkrlMQkDDjEx-KhoCt8oQAvD_BwE
Tylko, że to nie ta sama opona co używałem. Wygląda mi to na nowszą edycję tego samego modelu. Z wyglądu jest mocno inna, choć z opinii i komentarzy botów i innych marketingowców dobrze punktowana. Jak ja swoje kupowałem to była nowość i żadnych opinii nie było :)
patronat
24-11-2024, 11:58
Jeżdżę na wielosezonowych oponach w jednym samochodzie z wyboru komfortu. Crossclimaty. Najlepsze. W zimie gorsze niewiele od max 10 dobrych opon zimowych (nieznacznie), w lecie gorsze od opon letnich premium (trochę bardziej niż nieznacznie). To jest mocna średnia półka opon sezonowych co i tak jest zaskakująco dobrym rozwiązaniem. Ale pisanie że są lepsze? No niestety nie są. Czy wybrałbym jeszcze raz? Stanowczo tak. Ale do trgo konkretnego samochodu. Bo w np. 430i firmowym nie ma opcji.
To oczywiste. Całoroczne to kompromis. W 2 autach mam całoroczne (continental, michelin, jedno auto przednio a drugie tylnonapędowe), ale w trzecim letnie/zimowe (pirelli, auto z napędem na wszystkie koła).
Masz rację, to kompromis, wygoda, ekonomia, świadomość i możliwość wyboru
To oczywiste. Całoroczne to kompromis. W 2 autach mam całoroczne (continental, michelin, jedno auto przednio a drugie tylnonapędowe), ale w trzecim letnie/zimowe (pirelli, auto z napędem na wszystkie koła).
No logikę to czy nie powinieneś robić na odwrót? Tzn. biorąc pod uwagę bezpieczeństwo, nie osiągi?
patronat
24-11-2024, 14:57
Mam wrażenie że to trzecie auto ma 400+ koni stąd wybór. Moim zdaniem do samochodu powyżej 250 koni i charakterze „usportowionym” wielosezon nie ma większego sensu. Granica możliwości opon wielosezonowych jest przekraczana bardzo gwałtownie, a i przebieg powoduje znaczną ich degradację w stosunku do początkowych parametrów. W I3 założyłem też crossclimaty bo to miejskie auto. Wskaźnik poślizgu na mokrym miga przy przyśpieszaniu przy 100/h czasami. Na zwykłych letnich michałkach do 60 max. Więc różnica spora.
To trzecie ma 1020KM ;-) ...to dlatego
No to trochę inne auto niż przeciętne. 4x4, nawet jakieś podstawowe pomaga na gorszej nawierzchni, czasem lepiej się trzyma niż 1 oś na zimówkach.
patronat
24-11-2024, 18:32
No i tyle w temacie :) Nie prowadziłem nigdy samochodu ponad 1k koni, ale zdażyło mi się elektrykiem 500+ jeździć, myślę że podobne są przyśpieszenia. Nie ma opcji na opony wielosezonowe w takim odpychaczu.
To właśnie elektryk. Zużycie opon jest szybsze ze względu na moc\moment i 2,15 tony wagi. Całoroczne (nawet nie sprawdzałem oferty) zdzierałyby się w lecie jeszcze szybciej, no i gorsze osiągi/trakcja. Auto "sportowe" i całoroczne coś mi się nie "zgadzają" ;-)
A teraz szybkie pytanie. Olej silnikowy. Liqui Moly czy Motul?
Zobacz co zaleca producent
To akurat najmniej istotne. Jeśli chodzi o normy to spełniają je. Ale jak wiemy mimo to olej olejowi nierówny. Spotkałem się, że najlepszy jakościowo jest właśnie Liqui Moly, no ale... doświadczenia osobiście nie mam żadnego.
To można powiedzieć o FUCHS, MIDLAND, AMSOIL, ROYAL PURPLE i wiele innych, Motul najczęściej podrabiany, ważne aby zgodny ze specyfikacją, z pewnego źródła, i na czas wymieniany, a często czas wymiany przez producenta jest dobrą bajką.
Można też poczytać jaki olej dany silnik "lubi"
robin102
24-11-2024, 22:22
Rozumiem, że idzie zima i trzeba podgrzać atmosferę na forum :) ..... to grzejemy :D
To akurat najmniej istotne. Jeśli chodzi o normy to spełniają je. Ale jak wiemy mimo to olej olejowi nierówny. Spotkałem się, że najlepszy jakościowo jest właśnie Liqui Moly, no ale... doświadczenia osobiście nie mam żadnego.
Czekaj czekaj Pan. Daj dwa oleje, trzy konkretne oleje np w tej samej klasyfikacji jakościowej ale rożnych producentów i w z tej samej półki cenowej. Wyślij linki na priv, pogrzebię w zasobach dokumentacji swoich i internetowych i będzie wiadomo który cit lepszy, ciut bardziej rokujący i bardziej świadomy zakup zrobisz.
.
Motula się nie kupuje, bo 20 lat temu były to bardzo często podrabiane oleje i mimo, że producent, dystrybutor na Polske certyfikuje detalistów i trzeba być nie lada melepetą, graniczącą z niedorozwojem umysłowym aby kupić podróbę to Motul z tego powodu jest beeee i feeee i co tam jeszcze.
Liqulu Moly w Polsce się kupuje wagonami, bo to taki sam produkt jak Passat TDi 1,9 sprzed 30 lat , oleje najlepsze, bo kurła niemieckie :) ...... a i najlepsze do niemieckich samochodów :)
Tu się tylko przy LM rodzi taki dynks, że jakby zapytać czym te oleje lepsze, którym parametrem, parametrami , ze dwoma, trzema np od takich fajnych olei NESTE czy Fusch czy Agip, czy np lubiany przeze mnie REPSOL to nikt nie wie czym, ale wie, że lepsze :)
Jeśli do Fiata TIPO to kupił bym co tanie TOTAL, ELF, NESTE, ale po analizie karty charakterystyki fizykochemicznej, a nie po tym co pierdzący w internetach pierdzą albo niedouki w warsztatach zwanych samochodowymi.
Masz taki fajny Mobil 1 z tym zielonym oznaczeniem, bardzo trwały olej i nie ma znaczenia, że marka ogólnoświatowa, a nie jakaś wydumka Penrite czy AmsOil gdzie trzeba płacić za wydumane bajki
No, Tipo. Myślałem o tym https://liquimoly.sklep.pl/400-198-top-tec-4100-5w-40.html#/27-pojemnosc-4l
robin102
24-11-2024, 22:45
No, Tipo. Myślałem o tym https://liquimoly.sklep.pl/400-198-top-tec-4100-5w-40.html#/27-pojemnosc-4l
"Baza oleju : technologia syntetyczna" :( czyli szkoda pieniędzy. Olej w technologii syntetycznej tej jakości kupisz o 100 zł taniej, pożałował bym na niego kasy.
Na wielki plus dla producenta, że w karcie charakterystyki elegancko nie udaje, że to jest olej najprawdziwiej niesyntetyczny, a prawdziwy hydrokrak :)
rubryka 3.2 :D
https://sichdatonline.chemical-check.de/Dokumente/566/10628_0016_06-09-2022_PL.pdf
A elf evolution full-tech lsx 5w-40?
Na Elfie ja jeżdżę w lekko wysilonym dieslu :), posłuchałem netu, że do francuskiego auta - Francuski olej ;) Elf Evolution Full-Tech FE 5W30, będzie zalany po przepłukaniu silnika
robin102
24-11-2024, 23:00
A elf evolution full-tech lsx 5w-40?
Tu masz olej więcej niż ten kliento odporny silnik potrzebuje :)
https://motostacja.com/product/1081437.html?tm=tt&ap=gads&aaid=adabCWN3JfvTY&gad_source=1&gclid=EAIaIQobChMIubG8qu31iQMVzguiAx1suR2ZEAAYAiAA EgK29_D_BwE
w temacie Elfa, ma sens ta oliwa do Twego auta, rubryka 3.2 podpowiada, że za 160 zł 4L wart kupienia i po 10 tys km wymiana jak każdy olej.
https://cdn.pkwteile.de/uploads/hazard/passports/20080214-PL-1.pdf
Można też zrobić z Tipo np Toyotę :) ;) kasy nie szkoda
https://sklep.eneosoil.pl/x-prime/160-eneos-x-prime-spc3-5w-40-4l?srsltid=AfmBOor4Y6CXT-9j2iWTuNn6fFMhEeLBRhUrDnLgtdn74nQ3lXkgwIWH (https://cdn.pkwteile.de/uploads/hazard/passports/20080214-PL-1.pdf)
O NESTE nic nie mogłem mówić, bo ta firma sponsorowała mojego syna przez rok i może też tak będzie w przyszłym ;)
robin102
24-11-2024, 23:25
Na Elfie ja jeżdżę w lekko wysilonym dieslu :smile:,
Jakiś czips ;) robileś z ilu na ile KM przyrost mocy i Nm ?
A elf evolution full-tech lsx 5w-40?
Z tym ENEOS-em to fajna opcyjka , to też olej z technologi HC, jak ten Elf czy Neste, czy LM czyli w zasadzie ropa jako podstawa, ale mądrze zrobione oliwy, z bardzo skutecznym pakietem dodatków.
No i nie są drogie. 188 zł
- - - - kolejny post - - - - - -
O NESTE nic nie mogłem mówić, bo ta firma sponsorowała mojego syna przez rok i może też tak będzie w przyszłym ;)
No fakt, że nie wypada :) ale oleje przednie robią
patronat
25-11-2024, 09:06
To trzecie ma 1020KM ;-) ...to dlatego
Plaid znaczy? Lucida macałem, duże bardzo wrażenie....
Tak, S-Plaid. Lucid Air w wersji Sapphire jest jeszcze ponad 200KM mocniejszy, ale nie można go kupić w EU, no i cenę ma kosmiczną.
patronat
25-11-2024, 09:58
Jak oceniasz, jako samochód? Premium czy jednak nie do końca? (wyłączając osiągi oczywiście)
Nie wiem gdzie jest ta granica między premium a nie premium ;)
Nigdy nie patrzyłem na samochód dla mnie do codziennej jazdy w kontekście "premium". Dla mnie zawsze ważniejsze były osiągi/trakcja. Wcześniej miałem M3 (G80) i wg. mnie jest to co najmniej ten sam poziom/jakość. Tam gdzie w M3 były plastiki (słupki, dół kokpitu/drzwi, bagażnik) w tesli jest alkantara lub ekoskura (kabina) i materiał (bagażnik). Na minus względem BMW to brak wysuwanego podudzia w fotelach no i ta ekoskóra. Jak jeździłem M3 to byłem tak zachwycony osiągami, że myślałem że zostanie ze mną na długo, bo nie wyobrażałem sobie jakiegoś wyraźnego progresu w osiągach patrząc na inne potencjalne auta na rynku moto. Do czasu kiedy (przez przypadek w sumie) będąc w Katowicach zaglądnąłem do salonu tesli i nie przejechałem się s-Plaid... Wystarczyło jedno przyspieszenie (bez włączania nawet najszybszego trybu dragster). Za drugim razem pojechałem przejechać się na dłuższym dystansie i tego samego dnia zamówiłem.
patronat
25-11-2024, 10:44
Tak słyszałem, że w Libero Tesla się sprzedaje jak świeże bułeczki :) W Tesli przynajmniej po stłuczce się nie łamią fotele jak w Xiaomi. Ostatnio widziałem filmik z takiej akcji i chyba poczekam aż kitajce opanują zakres bezpieczeństwa samochodu. Poduszki też jej mu odpaliły :)
Ale kitajce i tak zrobili gigantyczny progres/postęp. Powoli stają się zmorą europejskich firm motoryzacyjnych. Europejskie koszty pracy nie pomagają.
robin102
25-11-2024, 12:11
Ale kitajce i tak zrobili gigantyczny progres/postęp. Powoli stają się zmorą europejskich firm motoryzacyjnych. Europejskie koszty pracy nie pomagają.
Niektóre europejskie firmy już bardzo idą na ustępstwa cenowe :) Dziś z rana telefon. Dobrze sprzedamy panu tego Forda Kugę R3 1,5 za 119.000 zł :) W piątek mailik od Hondy, że za 119.800 zł sprzedamy panu HRV hybrydę. (trochę dziwna ta hybryda)
Idą piękne czasy dla nas, a u nich sranie po gaciach. Jakże to miłe.
Został mi jeszcze do objeżdżenia MG Hs 1,5 170 KM, bo innych prawdziwie chińskich nie biorę pod uwagę, bo za daleko ASO mają
Od nowego roku mogą podrożeć bo w górę idą normy emisji spalin. Ciekawe by to było zjawisko: wzrost cen przy spadku popytu (który, zresztą już jest)....
robin102
25-11-2024, 21:25
Od nowego roku mogą podrożeć bo w górę idą normy emisji spalin. Ciekawe by to było zjawisko: wzrost cen przy spadku popytu (który, zresztą już jest)....
Relatywnie do średniej płacy samochody coraz tańsze są mimo dwu trzykrotnych zapowiedzi, że o 1lipca czy od 1 stycznia będzie drożej. Oczywiście gdzieś tam są auta które pewnie naprawdę drożej ;) może jakaś pólka luksusowych samochodów, ale takie popularne kompakty czy te niby suv-y na nich robione cały czas w dół. Powolutku, powolutku w dół.
robin102
26-11-2024, 00:36
dwa lata stał pod chmurką ? ciekawa sprawa taki zakiszony w lepszej cenie ;)
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/peugeot-3008-active-pack-1-2-benzyna-puretech-130-km-zarejestrowany-ID6GGrdx.html
krzysztofz24
27-11-2024, 01:27
To akurat najmniej istotne. Jeśli chodzi o normy to spełniają je. Ale jak wiemy mimo to olej olejowi nierówny. Spotkałem się, że najlepszy jakościowo jest właśnie Liqui Moly, no ale... doświadczenia osobiście nie mam żadnego.
Maro66. slow pare w odpowiedzi na twoj zapytanie. Ofc zakladamy ze chcesz zmieniac olej prawilnie co te 10-15tys a nie sie bawic w tryb longlife;-)
Widze ze masz ochote na cos lepsiejszego, czyli premium.
Liqui Moly jako firma jest spoko, lipy nie robia.
Ale jest cos lepszego; Amsoil, Ravenol czy Mitasu.
Do Fiata Tipo (nie napislaes jaki silnik, jaki rok produkcji, jak ma miec norme olej) to z amerykanskiego Amsoil znajdziesz ale oni szerszy wybor maja do japonczykow i amerykanskich aut, do europejskich mniej. Japonskie Mitasu to raczej nie, oni to juz prawie tylko Japonia.
Ale Ravenol jest niemieckim producentem i ma szeroka game produktow do europejskich aut.
Jesli chcesz 5W-40 to np ten;
https://czarnepaliwo.pl/5w40/109-ravenol-vst-5w40-1l
Oparty na PAO, czyli najlepszych bazach olejowych.
Ogolnie obczaj sobie ten sklep. Zasadniczo oferuje produkty premium, nie kupisz tam oleju Motula czy Elfa tylko wlasnei Amsoil, Ravenol itp.
Maja tez pelno innej chemi samochodowej (nie mam tu na mysli szamponow;-)
Maja wyszukiwarke po kazdym mozliwym parametrze, rowniez po normach producentow.
Mozna sie konsultowac emailowo. Kiedys mozna bylo tez telefonicznie, gadalem z wlascicilem, byl bardzo kompetentny i z duza wiedza.
https://czarnepaliwo.pl/4-silnikowe
Ja osobiscie przeszedlem przy 170 tys z Dexeli 5W-30 (marka Totala, przebrandowany Elf po prostu) na Amsoil Sygnature Series (taka ich najwyzsza seria) i jestem bardzo zadowolony. "Feeling" z pracy silnika na pewno lepszy, minimalnei mniejsze zuzycie paliwa. Co ciekawe ta Mazda 2.0 benzyna od dawna brala sobie kapke oleju typu 0,1-0,2L na 1000km, ale juz zaczelo to jakby wzrastac do 0,3 a cisnieta, do 0,4l na 1000km. Dlatego przeszedlem na Amsoil. Od pierwszego wlania zuzycie olej uspadlo o polowe i co wymiane malalo, teraz po 40 tys jest rzedu 100ml na...2000km.
P.S
O co tu chodzi ze juz kolejny raz chce edytowac przywolanei usera po nicku i non stop mi wskakuje to jak za pierwszym razem napisalem z bledem z malej litery i jeszcze rozddziela nick na pol, no wtf...
Zobaczmy czy przejdzie teraz.
Maro66.
:-D
No kurde Maro66 nie da rady cie przywolac:-)
Rafał_Sz
27-11-2024, 10:55
@mar (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=13089)o66.
:-D
No kurde Maro66 nie da rady cie przywolac:-)
krzysztofz24
Bo tam w nicku jeszcze jest kropeczka. Jak danego nicka nie ma w bazie to przywołanie nie działa.
krzysztofz24
27-11-2024, 23:30
krzysztofz24
Bo tam w nicku jeszcze jest kropeczka. Jak danego nicka nie ma w bazie to przywołanie nie działa.
:confused:
Posypuje glowe popiolem za gapiostwo:-)
MstrG dzieki za edycje.
Ciekawe, że oleje amerykańskie są tak mało popularne w EU.
Pennzoil, albo Valvoline to przecież ekstraklasa.
krzysztofz24
28-11-2024, 00:18
Pennzoil to moze jeszcze extra ale Valvoline taki zwykly/normalny bardziej, imho ofc;-). Troche go jest w Europie, mozna spotkac. Ale Pennzoil to rzadkosc, mozna dostac ale rzadkosc.
Ja akurat lubie, mozna powiedziec ufam amerykanskiej chemi do motoryzacji ( mysle o olejach, dodatkach itp a nie kosmetykach;-) ).
Moze dlatego, ze w Stanach motoryzcja nie jest tak tepiona jak w Europie.
Dlugo jezdzilem na amerykanskim BelRay w motocyklu, ale w koncu mi sie odechcialo to zamawiac, wynajdywac albo jechac na drugi koniec miasta na rzecz po prostu Motula. XJR byla od nowosci jezdzona na Motulu, moj mechanik w warsztacie ma Motula (jak wiekszosc warsztatow motocyklowych zreszta). To juz sobie odpuscilem;-)
Ale samochod ma hamerykanski Amsoil.
A Prestone, STP tez malo znane firmy w UE. znaczy STP wystepuje w duzej ilosci w dodatkach do paliw, na kazdej stacji niemal sa.
Pennzoil to moze jeszcze extra ale Valvoline taki zwykly/normalny bardziej, imho ofc;-).
W truckach Cummins zezwala na rzadsze wymiany, jeśli stosowany jest Valvoline. Przy popularnych Mobil1 i Shell nie ma zmiłuj się...:-)
krzysztofz24
28-11-2024, 00:56
W truckach Cummins zezwala na rzadsze wymiany, jeśli stosowany jest Valvoline. Przy popularnych Mobil1 i Shell nie ma zmiłuj się...:-)
Trucki to sa na miliony kilosow zrobione:-)
Tez wlasnie tak Valvoline bardziej z ciezarowkami kojarze...
Rafał_Sz
28-11-2024, 10:09
Trucki to sa na miliony kilosow zrobione:-)
Może w USA. Syn pracuje jako kierowca w niemieckiej firmie transportowej gdzie mają ok 1000 zestawów. Ale ok 100 ciężarówek stoi zawsze w serwisie. No ale jak pierwszą wymianę oleju w silniku robią po 90 tys. km, a w skrzyniach i mostach w ogóle. I na dodatek to wszystko jeździ na LNG.
W sumie chyba warto zmieniać regularnie olej, a co wlejemy (zgodnie ze specyfikacją) to już nie aż tak istotne. Chociaż fakt, faktem że zmieniając olej ma się wrażenie, że na jednych chodzi lepiej, na innych gorzej maszyna.
Podoba mi się w mercedesie, jest strona w necie:
https://bevo.mercedes-benz.com/check.php
Gdzie można sprawdzić co jest zaaprobowane przez producenta. A mercu to ważne, można sobie sporo biedy narobić np. w skrzynię wlewając coś co nie poleca. Ostatnio kupiłem do swojego mało znany ostatnimi czasy (chociaż marka stara) polski olej - TEDEX. I w spisie go mam jako jak nabardziej ok :)
Ale.. zmieniając temat na inny. Nurtuje mnie zagadnienie automatycznej skrzyni :) Jakie jest prawidłowe używanie w sytuacji np. sporego korku. W sensie stoimy 5-10-15 min, ruszymy chwilkę, stoimy znów. Trzyma się na D i hamulcu, czy raczej przełącza na N?
jurkarol
28-11-2024, 11:30
Po co automatyczna skrzynia, jak chcesz przerzucać wajchę? Dla wygody jak np. stoję w miejscu już z 5 minut a zanosi się na dłużej, to owszem daję na N, żeby nie trzymać nogi.
W manualu najczęściej trzymam nogę na sprzęgle żeby od razu ruszyć a nie dopiero mieszać gałką po zapaleniu światła zielonego, jak niektórzy maruderzy
W sam raz trzymanie manuala na sprzęgle długi cały czas za dobre dla niego nie jest. Chyba, że mówisz o zapięciu biegu, krótko przed zmianą świateł - to wiadomo, lepiej być pierwszym na starcie niż zawalidrogą :)
A o automat pytam bo ciekawy jestem jak w sumie jest poprawnie, kiedy czas bezruchu auta robi się dłuższy.
Rafał_Sz
28-11-2024, 12:58
Trzyma się na D i hamulcu, czy raczej przełącza na N?
W typowej skrzyni hydrokinetycznej zawsze na D. Na P nie działa pompa oleju, brak jest przepływu przez wymiennik ciepła i chłodnicę (a zatem podgrzewania/chłodzenia) oraz ciśnienie spada do zera.
Pawel Pawlak
28-11-2024, 16:18
W manualu najczęściej trzymam nogę na sprzęgle żeby od razu ruszyć a nie dopiero mieszać gałką po zapaleniu światła zielonego, jak niektórzy maruderzy
Średnio sprawny kierowca potrafi wcisnąć sprzęgło i wbić bieg w czasie nie dłuższym niż zmiana światła z żółtego na zielone. U mnie przez ten czas nawet S&S potrafi odpalić silnik które w czasie czerwonego często jest wyłączony. Po co więc katować sprzęgło przez cały cykl czerwonego światła ?
robin102
28-11-2024, 16:55
.. Po co więc katować sprzęgło przez cały cykl czerwonego światła ?
Otóż i to :)
W zamierzchłych czasach gdy na kursach prawa jazdy uczono sporo z wiedzy technicznej samochodowej pewien instruktor zapytany przez chłopaka z sali dlaczego nie trzymać długo nogi na pedale sprzęgła, po chwili dłuższego namysłu: zespół napędowy w stanie rozłączonego sprzęgła czyli z wciśniętym pedałem to tak jakbyś Pan zrobił szpagat mocny i w nim trwał długi czas :)
W typowej skrzyni hydrokinetycznej zawsze na D. Na P nie działa pompa oleju, brak jest przepływu przez wymiennik ciepła i chłodnicę (a zatem podgrzewania/chłodzenia) oraz ciśnienie spada do zera.
Jeśli odpalam auto z pilota, aby się zagrzało na mrozie i skrzynia pracuje na P pół godziny, to po kilku/nastu takich manewrach powinna się zatrzeć? Chyba coś nie tak...
- - - - kolejny post - - - - - -
zespół napędowy w stanie rozłączonego sprzęgła czyli z wciśniętym pedałem to tak jakbyś Pan zrobił szpagat mocny i w nim trwał długi czas :)
Dokładnie.
Pawel Pawlak
28-11-2024, 17:18
Sygnalizacja świetlna to nie wyścigi na 1/4 mili; trzeba się poruszać sprawnie i z głową a nie bić rekordy katując wszystkie mechanizmy w samochodzie. I tak zatrzyma nas w najlepszym wypadku kolejny cykle a w mniej optymistycznym kierowca przed nami który nie rusza jakby chciał pobić wszystkie rekordy. Problemem sprawnego ruszania na światłach jest: 1. smartfon w które gapią się kierowcy kiedy czekając na zielone; 2. zwykłe zagapienie; 3. spoglądanie tylko na samochód przed nami a nie na sygnalizację - gdyby wszyscy z oczekujących na zielone spoglądali na światłą na żółtym gotowali się do jazdy byłby ok, ale większość reaguje tylko na ruch samochodu przed sobą i dlatego 3 -4 kierowca w korku ma już zwłokę niemiłosierną w starcie.
robin102
28-11-2024, 17:22
Ciekawe, że oleje amerykańskie są tak mało popularne w EU.
Pennzoil, albo Valvoline to przecież ekstraklasa.
W sumie to szczescie dla nas tu w Europie tzn dla naszych wymyślnych eko silników malych pojemności, wyciśniętych, robionych na małych tolerancjach wymiarowych z gównolitu, bo amerykańskie dedykacje olei sa po prostu słabizna. GULF czy TEXACO tam w tych produktach totalnie nie ma nic nowoczesności czy rokujących parametrów. To są smarowidła raczej do amerykańskich niewysilonych silników jak u kolegi mojego motor w Chewrolecie 3,2 L, a moc jak w mojej KIA 165 KM :D.
VALVOLINE to była firma fiu fiu, ale była tak jak telefony marki ERICSON to były fiu fiu
albo NOKIA
motor w Chewrolecie 3,2 L, a moc jak w mojej KIA 165 KM :D
W Chevroletach takiego nie było. Był 3.1 i 3.4. Moc się z grubsza zgadza. Mój na autostradzie przy przepisowej i 1600 rpm palił 6 l benzyny, a pasjami 5.8.:)
robin102
28-11-2024, 17:52
Tak chyba to 3,1 L silnik
Jeśli odpalam auto z pilota, aby się zagrzało na mrozie i skrzynia pracuje na P pół godziny, to po kilku/nastu takich manewrach powinna się zatrzeć? Chyba coś nie tak....Ligo przyjacielu, wróć Ty w końcu do prawdziwej cywilizacji. Ja naciskam pilota i włączam ogrzewanie postojowe:-D
No tak, tylko... Webasto wyciągnie Ci prąd i auta na mrozie możesz już nie odpalić. Chyba wolę moje średniowieczne rozwiązanie. Silnik niech sobie pracuje...;)
Zwłaszcza że większość osobówek wyposażonych w webasto ma osobny akumulator do rozruchu ogrzewania postojowego.
Nie znam Sebastiana. Znaczy jednego znam i nawet lubię.;-)
Jeśli chodzi Ci o Webasto, lub jego klony, to dodatkowa bateria jest bardzo wskazana, jeśli jest to układ odcięty od głównego zasilania. Wtedy tak, strachu nie ma. Tylko dalej wsiadasz do rozgrzanego wnętrza i startujesz ze zmrożonym silnikiem. Więc tak jak powiedziałem, wolę moje rozwiązanie.:-)
Sebastian to mój pośpiech w pisaniu;)
Nie wiem jakie konstrukcje masz na myśli, w BMW/Mini Webasto wykorzystuje silnikowy obieg cieczy chłodzącej i nagrzewnice, nie ma możliwości dogrzac wnętrza webastem i mieć zimny silnik.
Sebastian to mój pośpiech w pisaniu;). bejcman - Po moim poście zmieniasz zupełnie swój post i wtedy mój poprzedni przestaje mieć sens. Ok, pomyłki to normalna sprawa i każdy ma prawo, ale nie rób takich rzeczy, proszę.
Takie typowe Webasto się nie włączy jeśli napięcie akumulatora będzie za niskie i wcale nie musi być osobnego akumulatora. Nie włączy się też oczywiście jeśli jest rezerwa paliwa. Ale faktycznie tak jak kolega wspomniał, ogrzewany jest płyn chłodniczy a dodatkowe pompy wody wymuszają obieg, więc silnik jest ciepły.
Ok, to jest inny system. W tym co znam, Webasto ciągneło ropę ze zbiornika i nadmuchiwało kabinę. Z ogrzewaniem silnika nie miało nic wspólnego.
Ale to w trucku. Tam stosowano też inny system - AUX Power, czyli malutki 2-cylindrowy Diesel montowany z boku przy ramie, który był "wszystkomający". Czyli ogrzewanie, chłodzenie, ładowanie itd, itd...
robin102
28-11-2024, 22:05
Syn w Fordzie Focusie z USA rocznik 2016 ma takie cuś, że zdalnie go odpala stojącego na parkingu i włącza jakieś turbo grzanie nawet jak silnik jest zimny, nie da się te grzanie uruchomić, bez uruchomienia silnika. Podobno to chodzi na prąd te grzanie. Generalnie dość ciekawy Focus 2.0 200 KM i z wyposażenia to nie ma co wymyślić aby jeszcze wymyślić :)
Syn w Fordzie Focusie z USA rocznik 2016 ma takie cuś, że zdalnie go odpala stojącego na parkingu i włącza jakieś turbo grzanie nawet jak silnik jest zimny, nie da się te grzanie uruchomić, bez uruchomienia silnika.
Każde grzanie w aucie chodzi na prąd z baterii, bo skąd zasilanie?
Musi mieć prąd i paliwo - benzynę, albo ropę. Inaczej się nie da.
Ale '2016 to juz stare aucisko jest, 8 lat. Niech wymieni na coś nowszego.
W Norwegii wiele lat temu bardzo powszechny był system Defa, gdzie w pakiecie podstawowym wnętrze pojazdu było ogrzewane dodatkową dmuchawą. W opcji rozszerzonej można było dodać ładowarkę akumulatora i/lub ogrzewacz miski olejowej lub płynu chłodniczego. Minus to wiadomo, kabelek na 220V podłączony do zderzaka, no i wydajność tego podgrzewania płynu chłodniczego była słaba, bo nie było cyrkulacji płynu w silniku. Wszystko przepadło na rzecz typowego ogrzewania postojowego czyli bez zewnętrznego zasilania.
Czyli Norwedzy kombinują...
A nie lepiej silnik odpalić?;-)
Kombinują bo i warunki specyficzne.
Wiedziałeś o tym, że większość samochodów w Norwegii miała w standardzie podgrzewane fotele? Nawet stare łupy, w których ja byłem pewien, że taka opcja w ogóle nie występuje musiały mieć podgrzewanie foteli. Ciepłe jajka są najważniejsze;-)
robin102
28-11-2024, 23:00
Ale '2016 to juz stare aucisko jest, 8 lat. Niech wymieni na coś nowszego.
50 tys mil ma przejechane, zadbane, sam zwoził, szkoda za grosze sprzedawać, bo tu w PL się kasy nie nabierze za Focusa w sedanie i to biała perła :)
A Zaporożec miał w standardzie, Panie to już wszystko było i nazywało się normal, a teraz to super hiper dodatek za miliony ;)
Kombinują bo i warunki specyficzne.
Wiedziałeś o tym, że większość samochodów w Norwegii miała w standardzie podgrzewane fotele? Nawet stare łupy, w których ja byłem pewien, że taka opcja w ogóle nie występuje musiały mieć podgrzewanie foteli. Ciepłe jajka są najważniejsze;-)
Nie wiedziałem.
Ale czy to takie specyficzne? No, dupa może przymarznąc do fotela, to i owszem, ale czy to coś nowego dla Kanadyjczyków, albo Stanozjednoczończyków z północnych stanów, że o Rosjanach z Syberii nie wspominam? :-)
Fakt, jajka to podstawa, tylko jak fotel ciepły, a silnik nie chce zagadać, to trochę nie teges...;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
i to biała perła :)
Nic nie poradzę...:(
;)
cz4rnuch
28-11-2024, 23:24
Jak fotel ciepły to można przeczekać aż się pojawi jakieś łosisko, upolować śledziem od namiotu, wyjąć wnętrzności i zagrzebać się we wnętrzu zwierzęcia czekając na pierwsze roztopy. Myślę, że dla każdego Kanadyjczyka albo Stonozjednoczyńczyka z północy to oczywiste jak oddychanie.
robin102
28-11-2024, 23:25
A Zaporożec miał w standardzie, Panie to już wszystko było i nazywało się normal, a teraz to super hiper dodatek za miliony ;)
Ale to chyba była benzynowa nagrzewnica ?
krzysztofz24
28-11-2024, 23:31
(...) bo amerykańskie dedykacje olei sa po prostu słabizna. GULF czy TEXACO tam w tych produktach totalnie nie ma nic nowoczesności czy rokujących parametrów. To są smarowidła raczej do amerykańskich niewysilonych silników jak u kolegi mojego motor w Chewrolecie 3,2 L, a moc jak w mojej KIA 165 KM :D.
VALVOLINE to była firma fiu fiu, ale była tak jak telefony marki ERICSON to były fiu fiu
albo NOKIA
Wobec takiego Gulfa czy Texaco mozna by przeciwstawic jakis dowolny olej europejskiej marki, ktory jest nierokujaca slabizna. Tak samo jak mozna by zestawic premium amerykanski amsoil vs europejski premium Ravenol.
Ale wypada wspomniec, ze caly swiat do oznaczania olei pod kazdym wzgledem i parametrem uzywa wlasnie amerykanskich norm:-D
SAE - Society of Automotive Engineers, amerykanskie stowarzyszenie, w tej normie chyba zbedne tlumaczenie o co chodzi.
API - American Petroleum Institute (amerykanski Instytut Naftowy), wg API okresla sie jakosc oleju, poziom dodatkow uszlachetniajacych SL/SM/SN/SP dla beznyny oraz C dla diesla (C plus kolena literka).
API okresla/wprowadza takze podzial olejow ze wzgledu na bazy z jakich sa zrobione, przypisujac im numery. Baza czwarta PAO. No bez ameryanskiego API.
ILSAC - Lubricant Standardization and Approval Committee (Międzynarodowy Komitet Standardów i Aprobat Środków Smarnych) to specyfikacja wywodzaca sie z API i powstal na skutek wspolpracy amrykansko-japonskiej.
Maja hamerykance zaslugi swoje chyba jednak;-)
P.S
Zeby nie bylo, jest tez ofc specyfikacja europejska ACEA - Association des Constructeurs Européens d’Automobiles (Stowarzyszenia Europejskich Producentów Samochodów) , ale powstala o wiele pozniej.
API i SAE stosuej sie do olejow silnikowych i przekladniowych. ACEA tylko do silnikowych.
Ale to chyba była benzynowa nagrzewnica ?
A co chciałeś diesla w Rosji ?
Rosjanie z Syberii to raczej chemicznie podnosili temperaturę ciała;-)
krzysztofz24
28-11-2024, 23:42
Jak fotel ciepły to można przeczekać aż się pojawi jakieś łosisko, upolować śledziem od namiotu, wyjąć wnętrzności i zagrzebać się we wnętrzu zwierzęcia czekając na pierwsze roztopy. Myślę, że dla każdego Kanadyjczyka albo Stonozjednoczyńczyka z północy to oczywiste jak oddychanie.
Ba, nawet Han solo uratowal tak na wpol zamarznietego Luka Skywalkera w ktorejs tam czesci (mam te starsze na mysli), na snieznej planecie, rozcinajc mieczem swietlnmy brzuch jakiejs ubitej besti:-)
robin102
29-11-2024, 00:30
Ale wypada wspomniec, ze caly swiat do oznaczania olei pod kazdym wzgledem i parametrem uzywa wlasnie amerykanskich norm:-D
Największy kraj, największe przestrzenie do pokonania to chyba i przemysł motoryzacyjny jeśli chodzi o skale rozwijał się najbardziej tam :) Ile tych Fordow T wyprodukowano :) , ALE ALE pierwsze oleje wielosezonowe syntetyczne wyprodukowano na starym kontynencie przez Motula ( 1974 czy 1971 rok) i w zasadzie to jest marka która wniosła jakiś przełom do środków smarnych. Oczywiście zaraz dosłownie za chwilę pierwszy swój olej syntetyczny wyprodukował nie kto inny jak Mobil czyli amerykański producent, Exon albo się mylę, że Mobil to nie Exon.
- - - - kolejny post - - - - - -
I w zasadzie obchodzimy pół wieku z olejami syntetycznymi
krzysztofz24
29-11-2024, 00:43
Exxon Mobil wlasnie, co to pelno olei mobila u nas sprzedaje:-)
Bleh, a ja właśnie zostawiłem mojego szczeniaczka pod warsztatem, zjechało z lawety, albo wtryski albo turbo, kij wie, nie znam się .... Byle do świąt się udało zrobić....
krzysztofz24
29-11-2024, 00:52
Bleh, a ja właśnie zostawiłem mojego szczeniaczka pod warsztatem, zjechało z lawety, albo wtryski albo turbo, kij wie, nie znam się .... Byle do świąt się udało zrobić....
Oj wspolczuje.
I tu i tu niestety drogo bedzie.
Komplet wtryskow raczej drozej niz regeneracja turbo.
Bleh, a ja właśnie zostawiłem mojego szczeniaczka pod warsztatem, zjechało z lawety, albo wtryski albo turbo, kij wie, nie znam się .... Byle do świąt się udało zrobić....Do Wielkanocy spokojnie ogarną:grin:
Do którejś z pewnością [emoji1787][emoji23]
krzysztofz24
29-11-2024, 01:07
Ale wstepna diagnoza, podejrzenei jakies jest z warsztatu jak przyjmowali?
Nie, to na moje kaprawe oko diagnoza.
Warsztat zamknięty, dopiero z rana będę ogarniał, żeby choćby sprawdzili co jest grane.
Wcześniej już było podejrzenie wtrysków, ale nie jednoznaczne dlatego skasowalismy błąd w serwisie i w sumie nic się nie działo do dziś xD, więc obstawiam to, ale ja się znam na serwerach a nie na autach xD
Na obwodnicy mi coś pierdyknelo, usłyszałem tylko cyknięcie pod maską przy wyprzedzaniu sokolnika ;) i nagły spadek mocy, reagował na gaz tylko do 20 km/h, zdołałem zjechać 1 km na stację, potem już jak włączyłem ponownie silnik to na jedynce ledwo ruszył pofalowal obrotami i zgasł po chwili.
krzysztofz24
29-11-2024, 01:39
Na obwodnicy mi coś pierdyknelo, usłyszałem tylko cyknięcie pod maską przy wyprzedzaniu sokolnika ;) i nagły spadek mocy, reagował na gaz tylko do 20 km/h, zdołałem zjechać 1 km na stację, potem już jak włączyłem ponownie silnik to na jedynce ledwo ruszył pofalowal obrotami i zgasł po chwili.
Co ty, chciałeś Golfa sokolnika wyprzedzić, oszalałeś:-D?
Przecież to biała rakieta po chiptuningu i innych zabiegach. Każdy kto staje w szranki z najszybszym Golfem w 3city kończy marnie.:mrgreen:
A poważniej.
Kurde kiepsko to brzmi, wtryski raczej wszystkie naraz nie padają.
Może turbo, to byłoby teniej w sumie.
Sokół już robił właśnie wtryski...teraz żyje w świecie że ma wieczna i niezniszczalna dwumase i takie same turbo;-)
Taaa xD niezniszczalny xD
Dobrze w sumie, że to ja jechałem, bo żona by się łzami zalała, jakby jej jutro na trasie walnęło a ja bym musiał dygac rowerem po to zapłakane truchło [emoji846]
Może i pcos przy przepustnicy, albo jakaś nieszczelność, sam nie wiem, w każdym bądź razie już mamy blisko 350 tys tym autem zrobione, to wypadałoby żeby się coś poważniejszego popsuło, czego jeszcze nie wymieniałem xD xD
Rafał_Sz
29-11-2024, 11:38
Jeśli odpalam auto z pilota, aby się zagrzało na mrozie i skrzynia pracuje na P pół godziny, to po kilku/nastu takich manewrach powinna się zatrzeć? Chyba coś nie tak...
Nigdzie nie napisałem, że się skrzynia zatrze. To nie o to chodzi.
- - - - kolejny post - - - - - -
Oj
Komplet wtryskow raczej drozej niz regeneracja turbo.
Osobiście nie polecam regeneracji turbin, mało kto robi to właściwie, zwłaszcza turbiny Garretta. Albo nowe, albo regenerowane fabrycznie.
sokolnik
29-11-2024, 14:16
kret nie wyprzedzał mnie na obwodnicy bo nikt nie wyprzedza najlepszego białego kombi ze znaczkiem VW - ja jadę 80km/h na obwodnicy, to cała obwodnica za mną ładnie 79 km/h boją się i dobrze!
HA HA HA !
i jeszcze jedno HA!
Golfik dostał nowe mocowania amortyzatorów bo wsadzili uszkodzone (poszły na gwarancje sklepu, nie moją) i teraz już nic nie puka/nie stuka/nie skrzypi :D
ZNOWU NAJLEPSZY GOLF W PÓŁNOCNEJ POLSCE :D
robin102
29-11-2024, 16:10
kret nie wyprzedzał mnie na obwodnicy bo nikt nie wyprzedza najlepszego białego kombi ze znaczkiem VW - ja jadę 80km/h na obwodnicy, to cała obwodnica za mną ładnie 79 km/h boją się i dobrze!
HA HA HA !
i jeszcze jedno HA!
Golfik dostał nowe mocowania amortyzatorów bo wsadzili uszkodzone (poszły na gwarancje sklepu, nie moją) i teraz już nic nie puka/nie stuka/nie skrzypi :D
ZNOWU NAJLEPSZY GOLF W PÓŁNOCNEJ POLSCE :D
Na wszystkich 4 kołach czy tylko przód ?
sokolnik
29-11-2024, 17:29
Na wszystkich 4 kołach czy tylko przód ?
tylko prawą stroną :D
DELETE ...nie ten dział...
krzysztofz24
29-11-2024, 20:18
tylko prawą stroną :D
No to lewa powinnienes, bo się bardziej zużywa jak kierowca jeździ.
Nie zawsze przecież wozisz rodzinę.
Nic nie ogarnąłes:-D;-)
robin102
29-11-2024, 20:58
tylko prawą stroną :D
To teraz wypada abyś siedział po stronie prawej czyli kieruj z miejsca pasażera. Dasz radę, młody, gibki i duży jesteś.
sokolnik
29-11-2024, 20:59
To teraz wypada abyś siedział po stronie prawej czyli kieruj z miejsca pasażera. Dasz radę, młody, gibki i duży jesteś.Dobra ale najpierw będę kierować z tylnego siedzenia :)
krzysztofz24
29-11-2024, 22:23
To teraz wypada abyś siedział po stronie prawej czyli kieruj z miejsca pasażera. Dasz radę, młody, gibki i duży jesteś.
Źle myślisz;-)
Teraz po prostu Sokół musi przerobic Golfa na wersję angielska:mrgreen:
I będzie siedział po tej stronie gdzie ma lepsze amory.
Kiedyś czasami temu, w podstawówce miałem bardzo gruba nauczycielkę matematyki.
Była kulka z wyglądu:-).
Jej mąż przyjeżdżał po nią Dużym Fiatem 125p. A wiadomo że Fiat to był miękki tapczan.
Powaga, ale jak ona wsiadała do auta, to ten samochód przysiadał i odjeżdżał skrzywiony, przechylony na jedną stronę:-D
robin102
30-11-2024, 19:44
Zadanie na niedzielę i prośba o opinie, Wasze przemyślenia czy doświadczenia z takimi autkami. Co byście wybrali:
- Ford Focus kombi 1,5 diesel 115 KM dobrze wyposażony, skrzynia automat 8 biegów :) cena do pałcenia 105 tys zł
- Fiat Tipo Kombi 1,6 diesel 130 KM średnio wyposażony skrzynia manual 6 biegów :( cena do płacenia 95 tys zł
No jasny gwint w poniedziałek muszę zaliczkę wpłacić 3 tys, więc już gorąco
Ford pewnie pójdzie na lekkie chiptuning po gwarancji, ot tak na 130 KM powiedzmy + 30 Nm aby Tipo doganiać ;).
Tipo wole na zewnątrz, Focusa w środku, acz z zewnątrz też niczego sobie.
Tylko proszę bez checheszków :) ( tak to się pisze ? )
Kierwa mać i ta automatyczna skrzynia biegów w Fordzie, no nie przepadam :(
siemalysy
30-11-2024, 20:01
Automat A8 nie ma dobrej opinii.
Dobrze wyposażony? Czyli co tam byś miał? Pewnie kompletny pakiet Winter, co jeszcze?
Ja brałbym Focusa, ale chyba 2.0 ;) Zastanowiłbym się tylko, czy iść drugi raz w A8 czy jednak w manual.
Nie piszę w wątku, natomiast śledzę go i zaglądam co jakiś czas ;) Z tego co pamiętam, o ile dobrze pamiętam, to pisałeś kiedyś, że niskie auto Tobie nie podejdzie. Focus jest niski. Chyba, że bierzesz pod uwagę wersję Active. One są kilkadziesiąt milimetrów wyższe od standardowej wersji.
Ja brałbym Focusa, ale chyba 2.0 ;) Zastanowiłbym się tylko, czy iść drugi raz w A8 czy jednak w manual.
Chyba już nie produkują z takim silnikiem...
Robin, pewnie w większości wypożyczalni znajdziesz te auta. Pojeździj, oboma dzień-dwa i będziesz miał jasność.
siemalysy
30-11-2024, 20:14
Chyba już nie produkują z takim silnikiem...
Możliwe. Nie patrzyłem co aktualnie Ford oferuje. Natomiast jak robin102 w przypadku zakupu Forda planuje podnieść moc, to się zbliży do wartości w 2.0.
czy iść drugi raz w A8.
Co z nią nie tak? W ogóle to hydrokinetyk, czy jakiś wynalazek?
siemalysy
30-11-2024, 21:05
Ligo, to hydrokinetyk. Z tego co czytałem, to lubią szybko padać. Czasami w taki sposób, że konieczna jest laweta. Do tego lubi szarpać i przeciągać biegi. Ludzie piszą, że instrukcja nie przewiduje wymiany oleju, ale użytkownicy wymieniają.
Ja na razie nie narzekam i oby tak zostało, przez najbliższe co najmniej dwa lata.
robin102
30-11-2024, 21:10
...Focus jest niski. Chyba, że bierzesz pod uwagę wersję Active. One są kilkadziesiąt milimetrów wyższe od standardowej wersji.
To jest właśnie ten niuans, że stara firma motoryzacyjna potrafi otwór drzwiowy i prowadzenie przedniego słupka tak zrobić, że do niższego Focusa miejsce za kierownicą zajmuje mi się znacznie wygodniej niż w wyższej o 5- 6 cm Xcceedzie . To jest kurła nieprawdopodobne, ale prawdziwe :( nie nie, wersję ACTIV mnie nie stać, bo trzeba by jeszcze z 12.000 zł dołożyć.
...Focus jest niski. Chyba, że bierzesz pod uwagę wersję Active. One są kilkadziesiąt milimetrów wyższe od standardowej wersji.
To jest właśnie ten niuans, że stara firma motoryzacyjna potrafi otwór drzwiowy i prowadzenie przedniego słupka tak zrobić, że do niższego Focusa miejsce za kierownicą zajmuje mi się znacznie wygodniej niż w wyższej o 5- 6 cm Xcceedzie . To jest kurła nieprawdopodobne, ale prawdziwe :sad: nie nie, wersję ACTIV mnie nie stać, bo trzeba by jeszcze z 12.000 zł dołożyć.
Ligo, to hydrokinetyk. Z tego co czytałem, to lubią szybko padać. Czasami w taki sposób, że konieczna jest laweta. Do tego lubi szarpać i przeciągać biegi. Ludzie piszą, że instrukcja nie przewiduje wymiany oleju, ale użytkownicy wymieniają.
Ja na razie nie narzekam i oby tak zostało, przez najbliższe co najmniej dwa lata.
w Renault też opisali, że oleju się nie wymienia, a na karcie produktu producenta skrzyni, zalecana wymiana w zależności od typy pojazdu i specyfiki jazdy wymiana jest co 40 - 50 - 60 tyś
siemalysy
30-11-2024, 21:24
Jeżeli wsiadanie i wysiadanie jest w porządku, to chyba nie ma tego tematu :)
Ja na razie nie narzekam i oby tak zostało, przez najbliższe co najmniej dwa lata.
Nie słyszałem o wadliwych transmisjach od Forda. Jeśli zachowasz reżim wymiany oleju i nie będziesz ciągał przyczepy na dalsze dystanse bez dodatkowego chłodzenia, to nic nie powinno się dziać. Jeśli ktoś narzeka, że mu skrzynia padła, to najpierw zapytałbym o jego kulturę techniczną użytkowania i najprawdopodobniej nie czekał odpowiedzi.;-)
robin102
30-11-2024, 23:20
Nie słyszałem o wadliwych transmisjach od Forda. Jeśli zachowasz reżim wymiany oleju i nie będziesz ciągał przyczepy na dalsze dystanse bez dodatkowego chłodzenia, to nic nie powinno się dziać. Jeśli ktoś narzeka, że mu skrzynia padła, to najpierw zapytałbym o jego kulturę techniczną użytkowania i najprawdopodobniej nie czekał odpowiedzi.;-)
Z tego co czytywałem na polskich forach użytkowników Mondeo i Focusa to te skrzynie PowerShift to tak na 150-180 tys km wystarczały i wymiana na następną, ale ze w PL ogrom Fordów to zaniedbane szroty z flot albo ściągane od niemieckiego Turka po okazji z 3 razy cofanym licznikiem to .....
Nowy diesel to trochę inna bajka użytkowa niż kaszlak zwieziony do PL na lawecie.
Niemniej jakieś tam obawy mam i jazdy automatem nie lubię, bo kurde nuda i ciągle trzeba hamować :(
Z tego co czytywałem na polskich forach użytkowników Mondeo i Focusa to te skrzynie PowerShift to tak na 150-180 tys km wystarczały i wymiana na następną
Bardzo możliwe, tyle że PowerShift to skrzynia dwusprzęgłowa i z typowym hydrokinetykiem nie ma nic wspólnego. A ta 8-biegówka to przekładnia hydrokinetyczna właśnie.
robin102
30-11-2024, 23:44
Bardzo możliwe, tyle że PowerShift to skrzynia dwusprzęgłowa i z typowym hydrokinetykiem nie ma nic wspólnego. A ta 8-biegówka to przekładnia hydrokinetyczna właśnie.
A Panie odczep się Pan ;) nie znam się na automatycznych skrzyniach. Jeżdżę z taką w Volvo XC90 chyba to hydrokinetyczna i nie lubię jej. Może dlatego, że te Volvo jest z 2004 roku, ma 350 tys przebiegu i skrzynia nigdy się nie zepsuła. Generalnie tylko sonda lambda przy 300 tys siadła i teraz wymieniłem wszystkie elementy metalowo gumowe w zawieszeniu, bo były jeszcze fabryka :D
Kiedyś jakie wadliwe te samochody produkowali :D ... dawno dziad byłby sprzedany, ale że się nie psuje to nie ma jak sprzedać :)
te Volvo jest z 2004 roku, ma 350 tys przebiegu i skrzynia nigdy się nie zepsuła.
Na tym to polega.;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
Kiedyś już pisałem, że swego czasu rozglądałem się za tanim Focusem, kiedy córka zrobiła prawo jazdy. W nas była wersja 2.0 z hydrokinetykiem i okazało się, że te najtańsze miały 250, 300 i więcej tysięcy mil przebiegu i były określane, jako - nic nie dolega, do jazdy. Mil!!...:-)
robin102
01-12-2024, 17:00
Dlaczego producenci dają się tak walić w (_l_)
.
Z początkiem roku znika z produkcji bardzo udana jednostka silnikowa opracowana ledwo w 2018 roku przez Renault, Mercedes, Nissan.'
Nareszcie jedyny udany mały silnik napędzający ogrom aut na rynku. Kompromis miedzy trendem do minaturyzacji silników, a zachowaniem 4 cylindrów i jako takiej pojemności skokowej jednostki. Populacyjne rzecz biorąc silnik bezawaryjny, nie biorący oleju, naprawdę przyłożyli się do jego obmyślenia i wyprodukowania.
Silnik 1332cm3 występujący w wielu samochodach trzech producentów o mocach od 115 do 165 KM !
Pszczółka malutka na 4 cylindrach, ostatni prawdziwy, pięknie pracujący, ekonomiczny spalinowy silnik który dużych aut się nie boi. Jeździłem tym silnikiem Nissanem Kaszkajem, Mercedesem GLA 200, Renault Megane, Renault Austral.
Panie Boże co to się wyrabia w tej branży sterroryzowanej jakimś eko czy eco ładem :(
Tego normalny człowiek nie ogarnie.
Zamiana 4 cylindrów na 3 to jakaś masakra.
Europa ma jakąś debilną misję ratowania świata w przeciwieństwie do obu Ameryk i Azji. :mad:
I tak go nie uratuje. Ludzie już dawno dążą do samozniszczenia.
robin102
01-12-2024, 23:44
Kumpel zainspirował mnie autkiem którego z racji ceny nie brałem pod uwagę. Noooooo i obiecał rabat mega załatwić na fotografa :D .
Kurna Olek, ale to hybryda. Całość układu ma ledwo 131 KM i 250 Nm. W sumie dobrze, że hybrydziak, bo mało pali w mieście, ale z tego co czytam i oglądam to wychodzi, że w ogóle się w trasy nie nadaje. Czy ludzie już tak się przyzwyczaili do zapierdalania po tych ekspresówkach, że jak się jedzie 110-120, a przy wyprzedzaniu 140 to już się nie jedzie tylko stoi :)
Rzeczywiście prędkość maksymalna tego auta zegarowe 180 i przyspieszenie 10.6 sek do setki szatana nie czynią z niego, ale miałbym wygodnie i trochę z prestiżem godnym wieku i innego mego hobby ;)
.
kiedyś Fiatem Uno 1.0 45KM do Chorwacji cała rodziną jeździłem, a teraz samochód 130 KM to się w trasy nie nadaje, ot człowiek dożył :D
Im więcej mocy/momentu tym lepiej ;) Auta coraz cięższe to i więcej trzeba do odpychania... Uno to ważyło pewnie z 700kg ?
robin102
02-12-2024, 21:00
A sobie dziś pojeździłem aż do umęczenia :)
1. Honda HRV 1,5 hybryd ledwo 132 KM, ale konie od Hondy jednak taki tłuściejsze się wydają.
Fascynujący samochód swoim rozwiązaniami na plus i na minus. Na plus ogrom miejsca na tylnej kanapie mimo stosunkowo malego rozstawu osi.
Nieprawdopobny system składani tylnej kanapy i przesuwania przednich foteli. Uzyskałem idealnie plaska podlogę, zdjąłem buty i położyłem się idealnie wyciągniety na drzemkę, a mila pani zamknęła klapę i to przy wzroście 182 cm. Oczywiście byly zdjęcia, bo nikt wcześniej tego nie sprawdzał. Obok miejsca do spania dla drugiej osoby.
Jest też feler dla wysokiego z przodu na fotelach ciasnoty nie ma , ale jakoś tak ciasno, wąską, gorzej niż w XCeed :(
Ta hybryda to genialna zabawka dla faceta, można grać w grę jazda o kropelce, ale można spalić każdą ilość benzyny, bo przy 140 km/h pokazuje aż 7,6 - 7,8 L/100 km w 1 osobę.
Wykonanie materiałowe pierwyj sort jak w Korando, ale projekt taki minimalistyczny, trochę brak tego czegos, takiego poczucia wewnątrz, zę się wyda 120 tys zł jakoś tak za prosto jest.
Fotele nieduże ale wygodne z podgrzewaniem dupki albo jajek już w najtańszej wersji auta :)
Prowadzi się jak Honda, ale też nie jak stare hondy na twardo, bo tu komfort jak najbardziej jest.
Mimo prostego tylnego zawieszenia na belce skrętnej :D auto w zakretach szybkich radzi sobie jakby miało wielowahacz.
Zaglądam pod spód a tu ZONK. Osłona podwozia to jakiś ogromny usztywniony filcowy koc przypięty spinkami i już w nowym aucie zwisa jak stare kalesony :(
Zabezpieczenia antykorozyjnego prawdziwe ZERO . Szczątkowe zabezpieczenie w KIA to przy Hondzie wypas zabezpieczenie.
W internetach piszą, że powolne auto, racja ledwo licznikowe 180 i to naprawdę przy długim rozpędzaniu. Przyspieszenie na papierze 10,6 sekundy, ale w praktyce jakby lepiej.
Fajna elektryczna bezstopniowa skrzynia biegów ktorej przecież nie ma :) jak się da pedal w podlogę to symuluje zmianę biegów jak w sportowej hondzie jakiejś :D
2. Szamjang KORANDO 1,5 163 KM automat
Czarny koń mojego testu. Samochód bardzo, bardzo fajny w jeździe, zrywny, cichy, wszystko porządnie zrobione z dbałością o detale i hektary piano black co lubię :)
Wygodne fotele, dużo przestrzeni z przodu i z tyłu, klasyczny kanciak z bardzo kompromisowo zrobionym zawieszeniem na wielowahaczu przez co naprawdę goni Hondę w zakrętach. Można by powiedzieć, nie widzę wad, a jednak, średnie zużycie z testowych 50 km jazdy w rożnych warunkach 12,5 L/100 km. Duży ustawny bagażnik, fajnie składana kanapa prawie na płasko.
Ciekawi mnie czy takim Korando da się au ekonomicznie jeździć po dziadkowemu.
Bardzo niedoceniany samochodzik. Wolał bym go od Nissana Kaszkaja przedlifotwego
3. MG HS 1,5 170 KM automat
Biały koń mojego testu. Ogrom samochodu w kolorze biała perłą, piekne auto i robi wrażenie W środku przestrzeni dużo, ale tez dużo nowoczesności i to takiej trochę chińskiej. Nie podoba mi się dzwignia biegu gdzie zmienia się tryby jazdy bez przycisniecia przycisku.
Auto jexdzi trochę tak jak dawniejsza laguna. Niby wszystko fajnie, ale szału nima. Pięknie działa automatyczna skrzynia. jest bardzo szybka. W zakrętach samochód o dziwo lepiej się prowadzi niż po prostej, bo na prostej jakby pontonem się płynęlo, a w zakrętach szybko jechanych sobie radzi dobrze co dziwi.
W środku mnóstwo materiałów i wykończeń tanich ale skutecznie udajacych przepych :) Za 109.000 po prostu jak im się to udał to nie do zrozumienia.
Bylbym zapomniał Przy 120-130 w aucie robi się głośno, nieznanie głosno w porówniu do Korando czy Hondy i jest to szum od powietrza oplywajcego ten piękny samochód
krzysztofz24
02-12-2024, 23:10
Bym sie zastanowil nad chinczykiem.
Nie ot zebym chcila jakso dyskutowac w tym temacie.
Bez zbytniego rozwijania tematu, pod wzgledem jakosci a ceny i ceny przy odsprzedazy i problemow ewentualnych przy tym.
To wiele mowiacy test:-).
Europejskie lozysko wytrzymuje nacisk o 40% wiekszy niz chinskie...cos w tym jest.
https://youtu.be/im6oKxwfHJk
Ciekawe ile wczesniej chinskie tulej wachaczy wysiada, niz europejskie czy japonskie;-)
robin102
02-12-2024, 23:25
Bym sie zastanowil nad chinczykiem.
Chyba w PL jeszcze nie czas. Sprzedawcy nie wiedzą co sprzedają, serwisanci podchodzą jak do jeża i trzeci dzień klientowi akumulator wymieniają w ASO, bo ciągle sypie jakieś błędy. Rozmawiałem z pracownikiem któremu ślub fotografowałem, póki co jest wielka improwizacja. Jak marka MG okrzepnie na rynku za rok, dwa to czemu nie.
Uzyskałem idealnie plaska podlogę, zdjąłem buty i położyłem się idealnie wyciągniety na drzemkę, a mila pani zamknęła klapę i to przy wzroście 182 cm. Oczywiście byly zdjęcia, bo nikt wcześniej tego nie sprawdzał.
Czyli nie wiedzą, co sprzedają.
Zabezpieczenia antykorozyjnego prawdziwe ZERO
W Hondzie po staremu. Świetna mechanika i blachy pordzewiałe już w salonie. Żeby nie było, lubię Hondę...:)
robin102
03-12-2024, 00:05
W Hondzie po staremu. Świetna mechanika i blachy pordzewiałe już w salonie. Żeby nie było, lubię Hondę...:)
Baaaaa każdy lubi Hondę tylko już nikt nie pamięta za co :)
Żywotność takiej baterii w tej hybrydzie przewidziana na 300 tys km lub 10 lat. Nowa bateria w ASO kosztuje 1/4 ceny auta czyli 30.000 zł :)
Honda da się lubić :D
Hondę lubi się za agregaty. I motocykle. I jeszcze za cenę wymiany baterii w serwisie.
W odróżnieniu od Chevroleta.;-)
84293
Rafał_Sz
03-12-2024, 10:44
Hondę lubi się za agregaty. I motocykle. I jeszcze za cenę wymiany baterii w serwisie.
W odróżnieniu od Chevroleta.;-)
84293
Nie doliczyli napiwku? ;)
robin102
03-12-2024, 17:58
Tak już poważniej z Waszej wiedzy to takie akumulatory w hybrydach ( nie plugin) to ile lat żyją w sprawności ? Są jakieś zamienniki do kupienia poza ASO do różnych aut, bo temat ciekawy. Oszczędzamy sporo na zużyciu paliwa, a tu trach pada bateria i całe oszczędności poszły na drzewo. Z jazdy hybrydą pozostaje tylko wspomnienia z oszczędnego jeżdżenia które miłe nie było, ale oszczędne po coś :D
Boszszsze jak to wszystko na tym świecie wykalkulowane, że zawsze z tyłu dooopa i nic nie zakombinujesz
siemalysy
03-12-2024, 19:01
Nie słyszałem o wadliwych transmisjach od Forda. Jeśli zachowasz reżim wymiany oleju i nie będziesz ciągał przyczepy na dalsze dystanse bez dodatkowego chłodzenia, to nic nie powinno się dziać. Jeśli ktoś narzeka, że mu skrzynia padła, to najpierw zapytałbym o jego kulturę techniczną użytkowania i najprawdopodobniej nie czekał odpowiedzi.;-)
Ligo z tym się nie da nie zgodzić :) Ja u siebie zamontowałem hak, ale tylko i wyłącznie po to, żeby rowery na nim wozić :)
Nie doliczyli napiwku? ;)
Napiwek to zwyczajowe 15%. Być może zabrakło już śmiałości.;-)
Ja u siebie zamontowałem hak, ale tylko i wyłącznie po to, żeby rowery na nim wozić :)
Ja na swoim tylko walizki na Florydę czasami.;-)
https://i.imgur.com/2yBmpVr.jpg
Rafał_Sz
04-12-2024, 10:30
Tak już poważniej z Waszej wiedzy to takie akumulatory w hybrydach ( nie plugin) to ile lat żyją w sprawności ? Są jakieś zamienniki do kupienia poza ASO do różnych aut, bo temat ciekawy. Oszczędzamy sporo na zużyciu paliwa, a tu trach pada bateria i całe oszczędności poszły na drzewo. Z jazdy hybrydą pozostaje tylko wspomnienia z oszczędnego jeżdżenia które miłe nie było, ale oszczędne po coś :D
Boszszsze jak to wszystko na tym świecie wykalkulowane, że zawsze z tyłu dooopa i nic nie zakombinujesz
Jeśli hybryda to tylko Toyota albo Lexus. Reszta producentów jest albo za chytra, albo nie umie. Albo jedno i drugie. Poza tym na trasie hybrydy ani nie są oszczędne, ani tym się fajnie jedzie. Miałem okazję jechać 1500 km C-HR i nigdy więcej. Natomiast do miasta - super sprawa.
robin102
04-12-2024, 19:24
Jeśli hybryda to tylko Toyota albo Lexus. Reszta producentów jest albo za chytra, albo nie umie. Albo jedno i drugie. Poza tym na trasie hybrydy ani nie są oszczędne, ani tym się fajnie jedzie. Miałem okazję jechać 1500 km C-HR i nigdy więcej. Natomiast do miasta - super sprawa.
Rynek baterii zamienników do hybryd istnieje ? tak mi się te mądre autko spodobało, na autostradzie 120-130 jakoś fajnie się leciało, nawet silnik elektryczny się wlączał jak wyprzedzałem np 140
Pawel Pawlak
05-12-2024, 10:45
@robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) to ty chcesz samochód dedykowany na trasy ? czy do miasta ? bo o ile na trasy ma sens klekot, o tyle do miast to hybryda - ale to nie bardzo jest wymienne. Hybryda zwykła na trasie to dodatkowe dziesiątki kilogramów które powodują że samochód się gorzej prowadzi, i żadnych korzyści - często opart są na dość słabych wolnossących silnikach, pracujących w cyklu atkinsona - czyli same z siebie mają kiepską krzywą momentu a sam moment i moc niezbyt imponujące (zwłaszcza że zamontowane są w dużo cięższych niż nie hybrydowe odmiany samochodu). Klekoty z kolei lubią jazdę na trasie, ale nie bardzo przepadają za krótkimi odcinakmi w mieście, często na niedogrzaniu. Układy oczyszczające spaliny lubią to jeszcze mniej.
Do obu tych sfer ruchu optymalne wydają się przynajmniej teoretycznie miękkie hybrydy 48V - tylko takie dobrze zrealizowane, mające spory aku i rozsądne wsparcie momentem obrotowym. Z reguły są połączone z silniejszą jednostką turbo którą elektryczny silnik wspomaga tylko w momentach najcięższej pracy - czyli przyspieszania. @Rafał_Sz (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7437) niewieloma hybrydami jeździłem, ale ale akurat Toyotą tak. I powiem Ci że zdecydowanie wolę rozwiązanie renault które w normalnej jeździe jest dla mnie zdecydowanie bardziej kulturalne niż wyjące skrzynie bezstopniowe toyoty.
patronat
05-12-2024, 11:17
Miałem Lexusa RX400h. Niby stara technologia, ale się nie zmieniła za bardzo do dzisiaj. Po mieście 8l, po drogach wiejskich z dziurami, z jazdą 60 km/h - 6,5 l, autostrada, nie gonione z Chorwacji 11l. Hybryda, tak jak mały elektryk, tylko do miasta. Tak, Toyota potrafi w hybrydy. Tylko całą reszta jest beznadziejna. W tym mit o bezawaryjności. Ale to osobny temat. Ja nigdy raczej nie kupie sobie ani Toyoty ani Lexa. Niefajne to samochody są dla mnie.
robin102
05-12-2024, 16:18
@robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) bo o ile na trasy ma sens klekot, o tyle do miast to hybryda - ale to nie bardzo jest wymienne. Hybryda zwykła na trasie to dodatkowe dziesiątki kilogramów które powodują że samochód się gorzej prowadzi, i żadnych korzyści - często opart są na dość słabych wolnossących silnikach, pracujących w cyklu atkinsona
Oczywiście to takie niby oczywiste oczywistości, ale dzięki za przypominek :)
@robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) to ty chcesz samochód dedykowany na trasy ? czy do miasta ? . Ot widzisz Pan i tu i tu. Mieszkam teraz w Hiszpanii jedną nogą, a drugą w Opolu. Po Opolu czy Walencji taką hybrydą Hondy HRV jeździć piękny temat się wydaje, będzie tanio i wygodnie, to ogromne miasto, ale na pewno chciałbym ze 2-3 raz w roku do Polski pojechać autem czy do innej ościennej Europy. Tu z kolei np do Polski mam 2500 km do zrobienia w jedną stronę, diesel czyli Focus czy Tipo wychodzi jak ulał :) Tylko z drugiej strony kto dziś kupuje diesla :D baaaaa taki diesel to by mi nawet w Walencji zdał egzamin, bo tu wszędzie gdzie mam do pojechania czy do córki, czy do syna, czy nad morze, czy na lotnisko to od startu rozrusznika jest 12-16 km jazdy, a druga sprawa tu jest zawsze ciepło, więc diesel to lubi.
Echhhh chyba wrócę do Xceeda :D . Mocny benzyniak, ekonomiczny w mieście, wygodny w trasy i też ekonomiczny.
robin102
05-12-2024, 23:30
105 do zapłacenia, brać ? chciałem na 102 :) ale coś nie idzie, może poczekać do nowego roku ? ..... a nie wygląda jak jakaś służbówka w białym ? .... nie ma w innym kolorze
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/ford-focus-1-5-ecoblue-115km-titanium-x-kombi-a8-fwd-produkcja-2024-ID6GkMbI.html
robin102
06-12-2024, 11:02
No nijak mi nie pasuje ten biały. Jestem w salonie i focus wygląda jak jakaś landara tandetna. Co robić, co robić
No nijak mi nie pasuje ten biały. Jestem w salonie i focus wygląda jak jakaś landara tandetna. Co robić, co robić
Fotoszopem, fotoszopem... :grin:
Rafał_Sz
06-12-2024, 12:15
No nijak mi nie pasuje ten biały. Jestem w salonie i focus wygląda jak jakaś landara tandetna. Co robić, co robić
Daj do oklejenia. Ochronisz lakier i będziesz miał kolor jaki tylko sobie zapragniesz. Za 5 lat zdejmiesz folię, a tam lakier jak z salonu będzie.
Pawel Pawlak
06-12-2024, 14:23
Jaki za 5 lat będzie miał znaczenie stan lakieru jeśli diesel okaże się nie sprzedajny ;)
patronat
06-12-2024, 18:11
Motoryzacyjnie:
https://youtu.be/c7tQMcuwsr4?si=ZuRD2ZcV70U56PoK
Jaki za 5 lat będzie miał znaczenie stan lakieru jeśli diesel okaże się nie sprzedajny ;)
Nie obawiałbym się diesla. Za 5 lat to nie wiadomo, co będzie. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Gaz ziemny nagle, z dnia na dzień okazał się złem, kiedy ruskim rurę podziurkowali. Wszystko to polityka. A za 5 lat to bardzo wątpliwe, żeby UE z jej niedorzecznymi pomysłami jeszcze funkcjonowała.
robin102
06-12-2024, 19:18
Tego nie kupuj bo diesel ;) tamtego nie bo hybryda, tamtego bo silnik 3 cylindry 1.0.
No cóż Mikołajek nie będzie.
Chyba miałem najlepszy dla mnie samochód :D
Czyli wrócić do Xceeda zostaje jak się nie ma kasy konkret :(
Chyba miałem najlepszy dla mnie samochód :D
Miałeś prawie najlepszy. Przyjrzyj się podobnemu, który ma większe drzwi.
Fordzik mały bardzo fajny, szkoda że niepomalowany...
szkoda że niepomalowany... mam takie trzy pod domem i groziło, że będzie czwarty :(
1 - Zona uważa, że to jedyny kolor dla samochodu
2 - Mój w tej wersji jest tylko w jedynym słusznym białym kolorze :(
3- Syn z synową taki kupili, nawet nie sprawdzałem, czy były w jakimkolwiek kolorze
4 - Niewiele brakowało, aby następne auto mojej żony znów było bez koloru, jak do tej pory miała trzy białe i jeden złoty :)
jak do tej pory miała trzy białe i jeden złoty :)
Złoty jak najbardziej - patrz post #19168.
Natomiast biały? Ostatnio jeździłem po PL białą Asterką i czułem się, jak akwizytor jakiś. Mimo, że w lizingu nie była...;-)
84365
Daj do oklejenia. Ochronisz lakier i będziesz miał kolor jaki tylko sobie zapragniesz. Za 5 lat zdejmiesz folię, a tam lakier jak z salonu będzie.
Ile taka przyjemność w PL z grubsza?
siemalysy
07-12-2024, 20:30
robin102 bierz białego Focusa. To całkiem fajne auto :)
Jeżdżę białym, więc wiem co "mówię" ;) No dobra, mój nie jest cały biały, bo ma czarny dach ;)
robin102 bierz białego Focusa. To całkiem fajne auto :)
Jeżdżę białym, więc wiem co "mówię" ;) No dobra, mój nie jest cały biały, bo ma czarny dach ;)
mój biały ma czarny dach i nie nazywa się FORD
mój biały ma czarny dach i nie nazywa się FORD
A to pech...;-)
Biały z czarnym dachem to nie jest najszczęśliwsze rozwiązanie, a przynajmniej latem.
siemalysy
07-12-2024, 21:38
Nie jest źle. Nie czułem różnicy w aucie ze srebrnym dachem, a tym czarnym, który jest tak naprawdę dachem panoramicznym.
A to pech...;-)
Biały z czarnym dachem to nie jest najszczęśliwsze rozwiązanie, a przynajmniej latem.
Blacha bardziej się nagrzeje, ale wewnątrz różnice są pomijalne. Największy wpływ na nagrzewanie się wnętrza ma powierzchnia szyb.
Blacha bardziej się nagrzeje, ale wewnątrz różnice są pomijalne. Największy wpływ na nagrzewanie się wnętrza ma powierzchnia szyb.
I teraz wszyscy będą kupować małe fiaty ;)
I teraz wszyscy będą kupować małe fiaty ;)
Czołg. Czołg ma małe szyby ;)
Czołg ma peryskopy. :)
Ale tak, szyby też są ważne. Wszystko zależy, o jakich temperaturach mówimy. Jak latem ledwo przekracza +20C czy tam +25C, to przecież nie ma problemu...
Czołg ma peryskopy. :)
Ale tak, szyby też są ważne. Wszystko zależy, o jakich temperaturach mówimy. Jak latem ledwo przekracza +20C czy tam +25C, to przecież nie ma problemu...
Czołg emituje makieta ;)
Może być nawet więcej niż 25°C, tym bardziej taki tylko czarny dach nic praktycznie wewnątrz nie zmieni.
https://www.youtube.com/watch?v=kg0_GEMzj1M&ab_channel=WROC%C5%81AW_PL
Czołg emituje makieta ;)
Nie wiem, o co kaman... Zresztą z racji swoich gabarytów do czołgu i tak bym się nie zmieścił...:roll:
Czołg emituje makieta ;)
Może być nawet więcej niż 25°C, tym bardziej taki tylko czarny dach nic praktycznie wewnątrz nie zmieni.
Możliwe, o ile warstwy ocieplenia/izolacji w danym modelu są porządnie zrobione. Typ na filmie od 0.58s to potwierdza.
To taki kawał z brodą.
Szkoła oficerska, wykładowca zadaje pytanie studentowi:
- Co emituje czołg?
- Spaliny.
- Nie!
- Hałas.
- Nie!
- Pociski!
- Nie! Czołg emituje makieta!
Kawał rodem ze szkoły pancernej w Poznaniu.
Nie słyszałem. Pacz Pan, a byłem...:roll: :smile:
robin102
08-12-2024, 12:40
Złoty jak najbardziej - patrz post #19168.
Natomiast biały? Ostatnio jeździłem po PL białą Asterką i czułem się, jak akwizytor jakiś. Mimo, że w lizingu nie była...;-)
84365
Na tej foteczce fajnie pokazany jak właściwie przebiega przedni słupek aby można było wygodnie wsiadać do auta, nawet do niskiego auta. Podobnie wybrzuszenie do góry jest w Focusie, w Megane, nie ma w Xcced. To nie są duże wartości liczbowe 3-4 cm ledwo ale już powoduje, że nie zaczepiam czubkiem łepetyny. No, ale dzięki temu mocnemu pochyleniu przedniej szyby w Xcced samochodzik mało pali przy większych prędkościach :)
Na tej foteczce fajnie pokazany jak właściwie przebiega przedni słupek aby można było wygodnie wsiadać do auta, nawet do niskiego auta. Podobnie wybrzuszenie do góry jest w Focusie, w Megane, nie ma w Xcced. To nie są duże wartości liczbowe 3-4 cm ledwo ale już powoduje, że nie zaczepiam czubkiem łepetyny. No, ale dzięki temu mocnemu pochyleniu przedniej szyby w Xcced samochodzik mało pali przy większych prędkościach :)
https://www.youtube.com/watch?v=rCU05q9yd-E
robin102
09-12-2024, 18:30
Któregoś razu wspomniałem o fajnym silniku, nowoczesnym, a już go wycofują. W tym szaleństwie silnikowej tandety warto szukać auta z takim motorkiem. Niezły rozmach w 5 fabrykach produkowany i w tylu autach. Pierwsza moja jazda kiedyś Renault Clio z tym silnikiem normalnie doprowadziła do fascynacji tym silnikami właśnie w Clio, a potem w Kaszkaju w wersji 158 KM ale 140 z dopałem elektrycznego małego też fajnie napędza te spore Kaszkajowe auto. Niestety w roku 2025 silnik wychodzi z oferty przez ekologię.
https://www.wyborkierowcow.pl/silnik-1-3-tce-renault-nissan-opinie-awarie-usterki-spalanie-i-rozrzad/
Tu widać paranoję tzw "ekologii " w Europie
https://wrc.net.pl/is-nowa-rodzinna-toyota-za-39-tys-zl-bedzie-schodzic-jak-cieple-buleczki-oferuje-niesamowite-rzeczy-za-te-pieniadze-zdjecia/
https://www.youtube.com/watch?v=fbC0yGskiXU
robin102
10-12-2024, 12:40
Wracam do Xcceda, bo nie ma lepszego samochodu :P ... a i nie ma co się pierdzielić z samochodami zwykłymi ..... chociaż tak trochę serce boli, bo za używanego nowego Xcceda można mieć takie paroletnie cacko :) tylko jak to utrzymać z fotograficznej emerytury :(
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/bmw-x4-bmw-x4-xdrove-28i-full-opcja-ID6GXDf1.html?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTEAAR34kxVEXdz ttBw3qK_WgNpltRanQqbx51bVTqwhg3Jo_8XVmGWtq7WrV_8_a em_eRpuPbsQtu3feINtWHMdag
krzysztofz24
11-12-2024, 01:11
Wracam do Xcceda, bo nie ma lepszego samochodu :P (...)
;-)
https://youtu.be/18Kr_v3y6Zo
;-)
Nie! Bo do Xcceda sie zle wsiada. Nie, bo juz byl:)
Ja to odczytuje jako przedni zart.
Zamontowane nowe turbo, pompę oleju, panewki korbowodowe i tematy około miski olejowej.
Auto śmiga jak szalone, można nowe 340 tys km zrobić. sokolnik drżyj xD
krzysztofz24
11-12-2024, 12:29
Zamontowane nowe turbo, pompę oleju, panewki korbowodowe i tematy około miski olejowej.
Auto śmiga jak szalone, można nowe 340 tys km zrobić. sokolnik drżyj xD
Ale jak nowe turbo? Nowe regenerowane, nowe uzywane czy nowka ordżinal?
Golf sokola nie ma juz podejscia:mrgreen:
P.S
Bylem swiadkiem takiej rozmowy w swoim warsztacie, ktory specjalizuje sie w Mazdzie i tam czasem jakis inny japonczyk sie trafi.
Ktos mial w dieslu wlasnie turbo do regeneracji i jak mu mowili cene ile to kosztuje zeby bylo porzadnie. To klient nie chcial tego przyjac do wiadomosci:-), tylko usilnie powtarzal jak mantre ze widzial w intenecie ze to 1700zl.
Nue pytam wcale o finanse, kreto-gentelmeni o pieniadzach nie rozmawiaj;-). Tylko ktora opcje wybrales i co tam warsztat mowil...
sokolnik
11-12-2024, 12:49
U mnie w golfie turbo się nie psuje, wszystko teraz śmiga po drobnych regulacjach poprawkach :D
Ale jak nowe turbo? Nowe regenerowane, nowe uzywane czy nowka ordżinal?
Golf sokola nie ma juz podejscia:mrgreen:
P.S
Bylem swiadkiem takiej rozmowy w swoim warsztacie, ktory specjalizuje sie w Mazdzie i tam czasem jakis inny japonczyk sie trafi.
Ktos mial w dieslu wlasnie turbo do regeneracji i jak mu mowili cene ile to kosztuje zeby bylo porzadnie. To klient nie chcial tego przyjac do wiadomosci:-), tylko usilnie powtarzal jak mantre ze widzial w intenecie ze to 1700zl.
Nue pytam wcale o finanse, kreto-gentelmeni o pieniadzach nie rozmawiaj;-). Tylko ktora opcje wybrales i co tam warsztat mowil...To normalny, spoko warsztat, nowe, regenerowane , stare się nie nadawało już nawet do regeneracji po awarii. Całą resztę naokoło zrobiłem przy okazji, nie musiałem, ale przy zmianie turbo, przy tym przebiegu to lepiej było ogarnąć.
Koszt 1700 to śmieszna kwota przy tym ile mnie to wyszło [emoji17] [emoji846]
Aaaa no i poprosiłem koniecznie o porządne przeczyszczenie dolotu, itp itd.
Już się boję KRECIK na turbo dopalaczach
U mnie w golfie turbo się nie psuje
Żadne turbo się nie psuje, o ile dostaje czysty olej.
- - - - kolejny post - - - - - -
Wracam do Xcceda, bo nie ma lepszego samochodu :P
Żeby mi tu znowu nie było marudzenia. No! ;-)
Od dziś jestem użytkownikiem "nowego u mnie" 23 letniego Punto, dziś olej i wydech wymieniony, można jeździć :)
siemalysy
11-12-2024, 21:07
Siema
Na chwilę chciałbym zmienić temat i zadać pytanie z innej kategorii ;) Polecicie jakieś sprawdzone łańcuchy śniegowe? Nie pamiętam jakie miałem wcześniej, a przydałoby się coś wrzucić do bagażnika. Wolę je mieć niż nie mieć jak okażą się potrzebne.
Jak takie tradycyjnie zakładane to zawsze dobre były - Konig. Przy czy dobrze by miały ogniwa z 12mm albo więcej. O ile oczywiście do Twojego modelu są i się zmieszczą w nadkole.
Jak jeszcze zimy były w moim rejonie to miałem okazję parę razy użyć i się sprawdziły. Przede wszystkim tym, że się nie rwały a marketowe wynalazki puszczały na ogniwach. Tylko patrzę teraz i ... cena! O rany 400 (albo więcej).
Ponieważ najlepiej mieć a nigdy nie użyć to bym poszedł w zakup czegoś mniej firmowego. Z powyższym założeniem by nie brać 9mm a 12 albo więcej.
Bez większych poszukiwań coś jak to wygląda zupełnie jak moje Konigi. Ten sam system mocowania, gumowa końcówka (przydatne bo idzie dobrze naciągnąć).
https://allegro.pl/oferta/lancuchy-sniegowe-205-55-r16-zimowe-na-snieg-o-norm-12mm-bag-kn-90-pl-14539661206?bi_s=ads&bi_m=productlisting:desktop:queryandcategory&bi_c=MmY0MDhkNTgtZjFjNy00Yzk5LWE3YjAtMTkyZjQ5ODQ0M 2RiAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=8719580f-ec71-4795-bd05-460271d030ec
robin102
11-12-2024, 21:29
Zamontowane nowe turbo, pompę oleju, panewki korbowodowe i tematy około miski olejowej.
Auto śmiga jak szalone, można nowe 340 tys km zrobić. @sokolnik (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=40409) drżyj xD
Reanimuje teraz Volvo XC 90 swojej koleżanki właśnie z przebiegiem 340.000 km prawdziwych. Końca nie widać. Zrobiłem całe zawieszenie, elementy metalowo gumowe + amory 3600 zł :)
Na szczęście silnik 5 cylindrowy 2,5L jest jak dzwon kompresja w normie, pobor oleju 1L na 10.000 km i to tylko jak szybko jeździ.
Ze starego strucla nie da się zrobić nowego, nawet jakby go pól wymienić :D Cały czas coś do roboty, cały czas
krzysztofz24
11-12-2024, 21:35
siemalysy
Miałem kiedyś łańcuchy śniegowe Thule. To była rzeźnia, normalnie dało radę wjechać w pole zawalone śniegiem tak że drzwi się ledwo otwierały.
Nie żadne wymyślne mocowanie, tylko zwykle. Czyli elastyczny pierścień z tyłu koła mocujemy a z przodu przeciągamy przez taka "kształtkę" i zapinamy haczyk.
W łańcuchach z takim mocowaniem, dobrze jest po założeniu dosłownie przejechać te 10m lub trochę do przodu i do tyłu i wyjść i dociągnąc o ząbek.
Do mocowania to polecam porządne, długie i luźne rękawice bo musisz zapiac pierścień elastyczny z tyłu opony. Po paru razwch idzie to sprawnie i szybko. Doslownie minutę, trzy na oba koła. (Choć pierwsze założenie to będziesz się męczył dłużej;-) ).
Dobre łańcuchy to takie które maja jakiś taki "kanciasty czy tam rombowy" przekrój ogniw a nie okrągły.
Marketowe sobie daruj. Dzilaja spoko ale pękają i zapięcie jest najczęściej gorsze i mniej wygodne.
P.s
Jak patrzysz na łańcuchy z najwyższej półki i zastanawiasz się czemu takie drogie.
To płaci się głównie za system szybkiego i wygodnego mocowania.
Ale spokojnie, zapinane tradycyjnie są tak samo dobre.
No ja bylem zszokowany skutecznością:-)
dobrze jest po założeniu dosłownie przejechać te 10m lub trochę do przodu i do tyłu i wyjść i dociągnąc o ząbek.
Nie tyle dobrze, co obowiązkowo. Przy każdym łańcuchu.
Reanimuje teraz Volvo XC 90 swojej koleżanki właśnie z przebiegiem 340.000 km prawdziwych. Końca nie widać. Zrobiłem całe zawieszenie, elementy metalowo gumowe + amory 3600 zł :)
Na szczęście silnik 5 cylindrowy 2,5L jest jak dzwon kompresja w normie, pobor oleju 1L na 10.000 km i to tylko jak szybko jeździ.
Ze starego strucla nie da się zrobić nowego, nawet jakby go pól wymienić :D Cały czas coś do roboty, cały czas
Ja zawsze robiłem wcześniej to co trzeba było zrobić, zatem wszystko mi się rozłożyło w czasie, auto ogólnie bezawaryjne, na przestrzeni 8 lat jednak był dwie grubsze akcje, w tym jedna właśnie ta ostatnia. Najpewniej by tego nie było, gdybym się zajął wcześniej jak zawsze, ale już mi się trochę nie chciało i trochę wziąłem ten temat na przeczekanie :)
U mnie w staruszku silnik 1.5 dCi. Kupowałem 5 latka w 2016 roku z przebiegiem 160 tys. a opcja była fajna, bo z zaprzyjaznionego salonu i miałem spory pakiet gwarancyjny jeszcze na następne 18 miesięcy :)
Przez 8 lat użytkowania wziął mi bokiem łącznie może 0.5 litra oleju, wymieniałem zawsze na wiosnę i na zimę. Średnio wychodziło co 10-12 tys, ostatnie pół roku wlałem 3 litry, to był znak, czułem że mi walnie, ale lenistwo wygrało :)
Klub posiadaczy aut po trzysetce :)
U mnie prawie 340 tys., kupiony osiem lat temu z przebiegiem około 200 (prawdziwym). Do dziś, odpukać, żadnej awarii a w przyszłym roku pełnoletniość. Serwis kontrolny dwa razy do roku, wszystko robione na bieżąco.
robin102
12-12-2024, 11:10
Od dziś jestem użytkownikiem "nowego u mnie" 23 letniego Punto, dziś olej i wydech wymieniony, można jeździć :)
Bo Laguna za dużo pali czy za wygodna na wrocławskich dziurach ? Punto po bułki i po fajki ? Jaki ma silnik ?
- - - - kolejny post - - - - - -
Klub posiadaczy aut po trzysetce :)
U mnie prawie 340 tys., kupiony osiem lat temu z przebiegiem około 200 (prawdziwym). Do dziś, odpukać, żadnej awarii a w przyszłym roku pełnoletniość. Serwis kontrolny dwa razy do roku, wszystko robione na bieżąco.
Skoda to czy VWagen ?
----------
tak na marginesie kibicuje koledze który ma forda z silnikiem 1.0 125 KM i już dojechał 280.000 czyli już nas dogania :) cud, cud jakiś :)
Rafał_Sz
12-12-2024, 12:16
Od dziś jestem użytkownikiem "nowego u mnie" 23 letniego Punto, dziś olej i wydech wymieniony, można jeździć :)
Jaki motor?
Skoda to czy VWagen ?
1.9 tdi w Skodzie, na bloku napisane Audi :). Podstawowy 105 KM podkręcony do 130 i 320 Nm. A cha i nie bierze oleju miedzy zmianami (chyba co 12 tys., komputerek podpowiada, to nie pamiętam).
robin102
12-12-2024, 12:44
;-)
https://youtu.be/18Kr_v3y6Zo
;-)
Nie! Bo do Xcceda sie zle wsiada. Nie, bo juz byl:)
Ja to odczytuje jako przedni zart.
Oj tam, oj tam, zakręty losu, zakrętne rewiry ludzkiej psychiki i niezdecydowania, analizowania. Do dobrego miło się wraca. Właśnie odzyskałem swoją kijanke. Postał w ciepłym salonie pod dachem 2 tygodnie. Chłopaki umyli, perfekcyjnie odkurzyli, akumulator doładowali.
Na szczęście nikt jej nie wziął za 105 tys jak ją wystawi :)
Uffffffffff, jaki jestem szczęśliwy dziś :) Boszszsze jaka radość :)
Jaki motor?
najlepszy cztero-cylindrowy 1,2 i całe 60 koników :)
Oj tam, oj tam, zakręty losu, zakrętne rewiry ludzkiej psychiki i niezdecydowania, analizowania. Do dobrego miło się wraca. Właśnie odzyskałem swoją kijanke. Postał w ciepłym salonie pod dachem 2 tygodnie. Chłopaki umyli, perfekcyjnie odkurzyli, akumulator doładowali.
Na szczęście nikt jej nie wziął za 105 tys jak ją wystawi :)
Uffffffffff, jaki jestem szczęśliwy dziś :) Boszszsze jaka radość :)
A to historyjka ;)
Jaka strata na tej "przygodzie" ?
Mój znajomy też powrócił do swojej żony po 5 latach, szczęśliwy, że wtedy rozwodu nie wziął
robin102
12-12-2024, 14:00
Jaka strata na tej "przygodzie" ?
Obiecana realizacja foto na jakimś evencie w salonie, czy premierze modelu, lub wigili pracowniczej. Coś tam się trzeba wywdzięczyć będzie.
Ale wiesz..., teraz to już używany kupujesz :D
robin102
12-12-2024, 15:24
Ale wiesz..., teraz to już używany kupujesz :D
On stał tylko wstawiony. Miałem dostać 100.000 jak sprzedadzą, nie było odkupu, bo tak trochę po znajomości i zrozumieniu temat szedł. Zawsze też byłą opcja,że może może Tuksona kupię u nich, bo to salon Hundaya. Jakby był odkup to by mi dali 90.000 zł :D
.
W każdym razie każdemu życzę dwa razy się cieszyć z tego samego samochodu za te same pieniądze :D
Ładną miał linię ten Fiat. Też mi się kiedyś widział do kupienia (jako wozidło do roboty) ale sprzedająca upierała się przy 1400 * zł gdy ja chciałem za 1100 :) :) Fajny był z niewielkim przebiegiem, klimą ale niestety blacharsko było bardzo dużo do roboty.
* obserwowałem ogłoszenie i finalnie dzień przez końcem ubezpieczenia próbowała się go pozbyć za 700. Ale wtedy już coś inne kupiłem i mnie nie interesował.
W temacie chwalenia się przebiegami ;) to zbliżam się do 400k Oplem Astrą G (1.4 benzyna z gazem). Zostało jakieś 4000 km do dokręcenia więc przewiduję koło lutego-marca.
Ładną dupkę ma ta laguna. Dobrze się zestarzała...
Łącznie miałem 4 astry w dwóch przebieg niewiadomy ;), jedna z gazem ta wyjątkowa bo 1500 cm3 po pewnych drobnych zabiegach, jedna była z automatem :), i następna tak zwana "ferrari astra"
Mi w sumie do Opla też blisko :) Zaczałem od Calibry 2.0 115km, później miałem Corsę B 1.5 TD Isuzu a teraz tą Astrę.
Wszystkie były stare ale wszystkie dobrze jeździły i nie można było narzekać.
Co do fiata, Ojciec mój już nie będzie jeździł, choć by dla naszego bezpieczeństwa, mogłem go oddać za 1500zł do utylizacji, zaryzykowałem "poszedł" na warsztat", sprawny gotowy do bezpiecznej jazdy, wymieniony cały układ wydechowy i olej, przyda się do tłuczenia po mieście, łatwiej zaparkować i do krótkich wyjazdów do sklepu, diesel za tym nie przepada ;), RENÓWKĘ trzeba szanować ;), ma on u mnie spełniać funkcję skutera na czterech kołach, puki da radę
No pewnie, po co marnować jak się może nadać :) Takie auta albo się nie psują albo naprawa kosztuje grosze.
Moja srebrna maszyna też daje radę. Pół Europy w te wakacje objechała :)
84465
Taką granatową dwudrzwiową 1,6 miałem automat :)
Też mogę uważać się za "Oplarza";-) Kilka w PL począwszy od Kadetta w 1989 i później Chevrolety na początku w US, a to też takie Ople. Auta jak auta, ale bezproblemowe. Jednak dzisiaj to już nie jest Opel. Wspominałem, że używałem Astry niedawno w PL, więc mogę ocenić. Wyraźnie słabsza jakość niż kiedyś, zupełnie inne zawieszenie, zupełnie inny napęd, ze skrzynią włącznie. Dla mnie to już taki francuz. Z Opla nie zostało nic. Starą Astrą G Kombi, którą trzymałem wcześniej w PL jeździło mi się znacznie lepiej.
Ano takie czasy - niewiele Opla zostało w Oplu :)
robin102
12-12-2024, 22:22
Ano takie czasy - niewiele Opla zostało w Oplu :)
To jest straszne z Opla nie zostało nic, totalnie nic. W ASO Opla pracuje mój zaprzyjaźniony mechanik, uczeń mojego ojca który był nauczycielem w renomowanym technikum samochodowym.
Nic z Opla nie zostało :( NIC. Ostatnie dobre Ople to Astra max do roku 2017 roku, potem to już Steallantis czy jak mu tam.
.
Miałem dwie Astry 1998 rok i 2004 rok zjadała je strasznie korozja, strasznie jak dzisiejsze samochody japońskie.
jurkarol
12-12-2024, 22:24
To jest straszne z Opla nie zostalo nic , totalnie nic.
Z Saba został Opel a z Opla nic.
a z Opla nic.
został znaczek jak z większości Europejskich firm, nie licząc tych po których nie zostało już nic
robin102
12-12-2024, 23:06
Z Saba został Opel a z Opla nic.
to racja racja, dziesiejjszych Astr to bym nie chciał z żadne pieniądze.
krzysztofz24
13-12-2024, 01:39
Ale wy narzekacie:-)
Kiedys to byly czasy a teraz to nie ma czasow;-)
Panie, kiedys to duzy fiat to byla fura, limuzyna;-). A jak bujala na zakretach. Pamietam ze nasz byl tak zardzewialy od podwozia ze trzeba go bylo za resor podnosic bo sie podloga wginala, a moze to taka jakosc kiepska stali...
W kazdym razie 17 letnia Mazde nadal mozna normlanie podnosic - progres jest w konstrukcji samochodow:mrgreen:
Ja tam nigdy nie lubilem Opli czy Holzwagenow, jakso tak mi nie pasi niemiecka szkola budowy i stylizacji karoseri czy wnetrza.
Ale ofc to tylko moj poglad i ktos moze bardzo lubic - o gustach sie nei dyskutuje.
Ale wy narzekacie:-)
Kiedys to byly czasy a teraz to nie ma czasow;-)
Panie, kiedys to duzy fiat to byla fura, limuzyna;-). A jak bujala na zakretach. Pamietam ze nasz byl tak zardzewialy od podwozia ze trzeba go bylo za resor podnosic bo sie podloga wginala, a moze to taka jakosc kiepska stali...
W kazdym razie 17 letnia Mazde nadal mozna normlanie podnosic - progres jest w konstrukcji samochodow:mrgreen:
Ja tam nigdy nie lubilem Opli czy Holzwagenow, jakso tak mi nie pasi niemiecka szkola budowy i stylizacji karoseri czy wnetrza.
Ale ofc to tylko moj poglad i ktos moze bardzo lubic - o gustach sie nei dyskutuje.
To niemożliwe ;) Mazda i nie zjedzona rdzą?
krzysztofz24
14-12-2024, 02:26
To niemożliwe ;) Mazda i nie zjedzona rdzą?
Zle zinterpretowales moja wypowiedz:-D
Mozna ja podniesc bez problemu na podnosniku.
Ale to nie znaczy ze jest bez rdzy, walka trwa i jest nieustanna:mrgreen:
Choc tak piszac juz powazniej, to sytuacja jest pod kontrola...choc z drugiej strony jak to mawiaja; "prochem jestes i w proch sie obrocisz';-).
Mam ten samochod do konca, bo dobrze jezdzi po prostu i jest niezawodny.
Ale skonczy typowo jak japonczyk. Czyli nie ma podlogi a pali od strzala:-)
tego auta nie skonczy usterka silniak czy mina mechaniczna tylko korozja...
P.s
Kiedys w pracy, jeden gosciu, znajomy. Kupil sobie Honde Civic stara, zeby dorabiac na rozwozeniu pizzy 9 to istotne dla dalszego ciagu;-) ).
nigdy w zyciu nie widzialem tak zardzewialego samochodi i w zlym stanie blacharskim. Ten samochod z odleglosci 50m krzyczal ze zaraz sie rozpadnie.
Zardzewiale nadkola, brak progow, jak podniesc dywanik kierowcy to byla dziura w podlodze ze bylo widac asfalt, powaga.
Nawet dach byl zardzewialy. Ten samochod wygladal jkak grat przed przemiana w programie Pimp my ride z Mtv.
Ja sie go pytam; Czlowieku, co ty robisz jak cie zatrzymuje Policja, bo nie wierze ze cie nie zatrzymuja
-Nic, daje im pizze
:grin:
Ale ten samochod palil od strzala. I ten kolega swiadomie go kupil za przyslowiowe 1000zl z jedynym wymogiem wlasnie, zeby zawsze odpalla i jechal do przodu.
P.S 2
Jak ktos dba tak ma, a japonczyki szczegolnie wymagaja zadbanai antykorozyjnego. Bo fabrycznei po prostu go nie ma!
Wcale!
A sry, w Mazda 6 fabrycznei posmrowali podluznice podwozia 9taki pasek 20-30cm) i tyle. I chyba to juz jest max tego co daj w Japoni a propo zabezpieczenia antykorozyjnego.
robin102
14-12-2024, 12:12
Niestety w naszych warunkach to nie auta są winne, a warunki eksploatacji samochodów. Łażąc po hiszpańskiej Walencji oglądam auta z definicji rdzewiejące fordy, mazdy, często zdarza się , że przyklęknę i zajrzę pod podwozie, a tam w 20 letnich samochodach podwozie jak nowe. Nawet w focusach w których w polskich warunkach rdza wychodzi w stałych miejscach po 2 latach i jest nie do uratowania tam w hiszpańskich nic, totalnie nic. W naszych warunkach trzeba myć podwozia ze 2-3 razy w zimę a latem zabezpieczać tanim preparatem powierzchniowo czynnym z inhibitorami i penetratorami. Żadne tam woski wysychające, inne czarnidła czy nie daj Boże epoksydowe warstwy kładzione w garażowych warunkach na wypiaskowane powierzchnie nawet nowoczesnych marek robiących tą chemię. W polskich warunkach z korozja trzeba się zaprzyjaźnić i ją zrozumieć, dać jej żyć ;) ale oby ledwo oddychała ;)
sokolnik
14-12-2024, 12:19
Niestety w naszych warunkach to nie auta są winne, a warunki eksploatacji samochodów.W Polsce za całą korozje aut winna jest sól a nie producenci aut.
Kupmy 2 te same auta z tej samej fabryki i jedno używajmy w Polsce a drugie powiedzmy w Hiszpanii i porównajmy rdze po 15 latach na aucie albo po 10.
Bez żadnych powłok itp na lakier podwozie itp.
robin102
14-12-2024, 12:20
W Polsce za całą korozje aut winna jest sól a nie producenci aut.
Kupmy 2 te same auta z tej samej fabryki i jedno używajmy w Polsce a drugie powiedzmy w Hiszpanii i porównajmy rdze po 15 latach na aucie albo po 10.
Bez żadnych powłok itp na lakier podwozie itp.
Niestety w naszych warunkach to nie auta są winne, a warunki eksploatacji samochodów. Łażąc po hiszpańskiej Walencji oglądam auta z definicji rdzewiejące fordy, mazdy, często zdarza się , że przyklęknę i zajrzę pod podwozie, a tam w 20 letnich samochodach podwozie jak nowe. Nawet w focusach w których w polskich warunkach rdza wychodzi w stałych miejscach po 2 latach i jest nie do uratowania tam w hiszpańskich nic, totalnie nic. W naszych warunkach trzeba myć podwozia ze 2-3 razy w zimę a latem zabezpieczać tanim preparatem powierzchniowo czynnym z inhibitorami i penetratorami. Żadne tam woski wysychające, inne czarnidła czy nie daj Boże epoksydowe warstwy kładzione w garażowych warunkach na wypiaskowane powierzchnie nawet nowoczesnych marek robiących tą chemię. W polskich warunkach z korozja trzeba się zaprzyjaźnić i ją zrozumieć, dać jej żyć :wink: ale oby ledwo oddychała :wink:
sokolnik
14-12-2024, 12:24
Niestety w naszych warunkach to nie auta są winne, a warunki eksploatacji samochodów. Łażąc po hiszpańskiej Walencji oglądam auta z definicji rdzewiejące fordy, mazdy, często zdarza się , że przyklęknę i zajrzę pod podwozie, a tam w 20 letnich samochodach podwozie jak nowe. Nawet w focusach w których w polskich warunkach rdza wychodzi w stałych miejscach po 2 latach i jest nie do uratowania tam w hiszpańskich nic, totalnie nic. W naszych warunkach trzeba myć podwozia ze 2-3 razy w zimę a latem zabezpieczać tanim preparatem powierzchniowo czynnym z inhibitorami i penetratorami. Żadne tam woski wysychające, inne czarnidła czy nie daj Boże epoksydowe warstwy kładzione w garażowych warunkach na wypiaskowane powierzchnie nawet nowoczesnych marek robiących tą chemię. W polskich warunkach z korozja trzeba się zaprzyjaźnić i ją zrozumieć, dać jej żyć :wink: ale oby ledwo oddychała :wink:Myć podwozie zimą to by trzeba było 2 x w tygodniu [emoji1]
Ale na tym mrozie i śniegu to nie wiem czy to taki dobry pomysł.
Żyć.
Przyzwyczajać się.
Zaakceptować.
Znaleźć sobie inny powód do zmartwień.
W DE podobno nie sypia soli na drogi dlatego tyle dobrze zachowanych starych aut trafia do Polski na handel... Bo 10 latek z DE nie był tak pordzewiały jak 10 latek z PL.
robin102
14-12-2024, 15:20
Przyzwyczajać się.
Zaakceptować.
Znaleźć sobie inny powód do zmartwień.
.
No tak tak, akurat Twoja Osoba jest tego przykładem :) ;)
Cały czas Ci coś w golfie przeszkadza, cały czas coś dokupujesz, modernizujesz, fabrykę poprawiasz z Golfa 6 już zrobiłeś najmniej 8.
Weź zaakceptuj, że to stary 15 letni gruz, nie top w nim kasy, i jeździj póki jeździ, a potem na śmietnik go ;)
ps.
dawno byś za tą utopioną kasę kupi sobie wygodną KIA Ceed w kombi albo nawet ekstrawagancką KIA ProCeed idealną dla wielbicieli golfów szóstek. Niech będzie nawet VW-Troc którego teraz wyprzedają za śmieszne pieniądze. To jest Golf tylko na sterydach, więc żona nie zauważy ;)
jurkarol
14-12-2024, 16:34
15letni to nie gruz, ale to zależy od marki. Owszem vw to może być gruz ;p
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.