Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.
A ja jestem ciekawy żywotności... Jakiś czas temu w Golfie mojej mamy, 1.4 TFSI 160 KM, jeden korbowód wylazł bokiem... To nie jest dobra tendencja, mimo wszystko...
a ile Megi wazy?
bo patrzac na 90kucy foki i 1300kg to naprawde bardzo ladnie ogarnia ten silnik. 140km/h i jest dalej komfortowo w aucie.
1355kg waży Megi. Także te 30 kucy różnicę jednak robi. Kuszący jest fordowski 2.0 135KM ale te foczki już są sporo droższe od tych 1.6
Ostatnio miałem przyjemność przejechac jakieś 2500km S-Maxem 2.0 (stawiam na wersje 140KM bo auto z wypożyczalni) i tutaj byłem komfortem nawet przy 200km/h bardzo miło zaskoczony. Tylko że to zupełnie inna klasa auta. Inne wytłumienia. Tzn, tak zakładam
velaskez
13-05-2012, 21:16
też dlatego "złożyłem" do siebie dwa dwulitrowe silnik z turbinkami i skrzyniami automatycznymi ;)
Na marginesie te 240 koni to nie ostatnie słowo forda.
Testują już dwa nowe ecoboost'y 1.0 200km i 2.0 400km.... ciekawy jestem strasznie tej 3 cylindrówki...
Ale to się będzie ładnie sypać...
1355kg waży Megi. Także te 30 kucy różnicę jednak robi. Kuszący jest fordowski 2.0 135KM ale te foczki już są sporo droższe od tych 1.6
Ostatnio miałem przyjemność przejechac jakieś 2500km S-Maxem 2.0 (stawiam na wersje 140KM bo auto z wypożyczalni) i tutaj byłem komfortem nawet przy 200km/h bardzo miło zaskoczony. Tylko że to zupełnie inna klasa auta. Inne wytłumienia. Tzn, tak zakładam
Niekoniecznie bedzie roznica. jezdzilem foka III generacji 1.6 wlasnie i w srodku nie slychac praktycznie silnika. Jest naprawde cicho :)
Bajki piszesz. Postaw na światłach Passata R36 i Mondeo kurzu za nim nie zobaczy ;) Swoją drogą, Ford nie oferuje chyba też napędu 4x4, nie?
wyluzuj - fakt istnienia R36 (o ile wogóle da się to-to kupić, bo nie znalazłem go w aktualnych cennikach) dla przeciętnego nabywcy Mondzioła czy Paska ma takie znaczenie, jak dziura ozonowa :D
Ale to się będzie ładnie sypać...
Maly przeglad:
-sprawdzenie oswietlenia
-sprawdzenie ukladu hamulcowego
-wymiana silnika
;)
velaskez
13-05-2012, 23:41
wyluzuj - fakt istnienia R36 (o ile wogóle da się to-to kupić, bo nie znalazłem go w aktualnych cennikach) dla przeciętnego nabywcy Mondzioła czy Paska ma takie znaczenie, jak dziura ozonowa :D
Ależ jestem luźny. Poza R36, starszy CC był oferowany z tym silnikiem także. Nota bene u mnie pod polibudą stoi jeden R36...tylko że dawno nie jeżdżony. Właściciel chyba nie ma na wachę.
Co do wyżyłowanych motorów. Ja widzę jak się sypią wyżyłowane silniki od Garbusa. Nie widziałem auta, które przyjedzie na zlot i z niego wróci i ma 120-150KM. To se ne da.
Wiem, że technika poszła naprzód, że inne materiały i w ogóle. Ale pomyślcie tylko jaki musi być stopień sprężania na 1.0 200KM...
To se ne da.
Dlatego lubię duże wolnossące silniki :D
ma dokładnie 240
http://www.chcekupicauto.pl/ford-mondeo-20-ecoboost-240km-2012-40713/
i 2.0TFSI nie ma co przy nim robić.
R36 ma 300km i rzeczą wiadomą jest że 240 koni forda to za mało, no ale nie o takich autach tu piszemy.
240 kucy i aż 7,5s do setki.... Słabiutko
W manualu jest troche lepiej - chyba 7.3s do setki. ("Chyba", bo niestety na polskich stronach Forda nie ma danych dla manuala, a niemieckie chwilowo niedostepne).
Mialem okazje raz w zyciu przejechac sie z PowerShiftem (niestety w 163 konnym dieslu) i jakos do mnie nie przemowila ta skrzynia. Wrazenia jak w starym automacie - chyba mocno nastawiona na oszczedzanie paliwa. Dopiero w trybie Sport bylo troche lepiej - z naciskiem na "troche". Nie znam DSG - ale o ile pamietam to z DSG przyspieszenia sa lepsze/identyczne jak w manualu.
W manualu jest troche lepiej - chyba 7.3s do setki. ("Chyba", bo niestety na polskich stronach Forda nie ma danych dla manuala, a niemieckie chwilowo niedostepne).
Z manualem jest jeszcze gorzej, bo 7,8s...
http://www.szukajauto.pl/vehicle/details/ford/mondeo/2.0+240hp+ecoboost+titanium+s+powershift/2012/ES/5#
Z manualem jest jeszcze gorzej, bo 7,8s...
http://www.szukajauto.pl/vehicle/details/ford/mondeo/2.0+240hp+ecoboost+titanium+s+powershift/2012/ES/5#
Norma dla mastodonta z przednim napędem.
Ależ jestem luźny. Poza R36, starszy CC był oferowany z tym silnikiem także. Nota bene u mnie pod polibudą stoi jeden R36...tylko że dawno nie jeżdżony. Właściciel chyba nie ma na wachę.
Co do wyżyłowanych motorów. Ja widzę jak się sypią wyżyłowane silniki od Garbusa. Nie widziałem auta, które przyjedzie na zlot i z niego wróci i ma 120-150KM. To se ne da.
Wiem, że technika poszła naprzód, że inne materiały i w ogóle. Ale pomyślcie tylko jaki musi być stopień sprężania na 1.0 200KM...
Ogólnie jest jakiś trend anihilacji fajnych silników z oferty, w PL konfiguratorze VW nie mogłem już znaleźć Paska czy CC w tej wersji :(
A co do wyżyłowanych motorków, to pożyjemy - zobaczymy. Mazda już od dawna oferuje 230 kucy z 1,3 i świat się nie zawalił.
Norma dla mastodonta z przednim napędem.
Ale można lepiej ;)
przykład pierwszy z brzegu: Saab 9-3 2.8 Turbo V6 SportCombi Aero (250 KM, 6,8s do setki, napęd na przód, 1600 kg, 6-biegowy manual),
...zródło: http://www.einszweidrei.de/
Ogólnie jest jakiś trend anihilacji fajnych silników z oferty, w PL konfiguratorze VW nie mogłem już znaleźć Paska czy CC w tej wersji :(
A co do wyżyłowanych motorków, to pożyjemy - zobaczymy. Mazda już od dawna oferuje 230 kucy z 1,3 i świat się nie zawalił.
Nie ma co porownywac Wankla do malolitrazowych rzedowek... ale jest tak jak mowisz - anihilacja fajnych silnikow ostatnio jest zakrojona na szeroka skale... :cry:
1355kg waży Megi. Także te 30 kucy różnicę jednak robi. Kuszący jest fordowski 2.0 135KM ale te foczki już są sporo droższe od tych 1.6
Ostatnio miałem przyjemność przejechac jakieś 2500km S-Maxem 2.0 (stawiam na wersje 140KM bo auto z wypożyczalni) i tutaj byłem komfortem nawet przy 200km/h bardzo miło zaskoczony. Tylko że to zupełnie inna klasa auta. Inne wytłumienia. Tzn, tak zakładam
Chcesz tanio i mocno, to zamiast Foki kup Bravo Sport - diesel 2.0 165KM (z boxem ~190 kucy). W Fordzie/Oplu podobne autko kosztuje ponad 90k, za makarona wyjściowo krzyczą ~75k. Auto ma jedną wadę - jak każdy Fiat jest później niesprzedawalne.
1355kg waży Megi. Także te 30 kucy różnicę jednak robi. Kuszący jest fordowski 2.0 135KM ale te foczki już są sporo droższe od tych 1.6
Ostatnio miałem przyjemność przejechac jakieś 2500km S-Maxem 2.0 (stawiam na wersje 140KM bo auto z wypożyczalni) i tutaj byłem komfortem nawet przy 200km/h bardzo miło zaskoczony. Tylko że to zupełnie inna klasa auta. Inne wytłumienia. Tzn, tak zakładam
Chcesz tanio i mocno, to zamiast Foki kup Bravo Sport - diesel 2.0 165KM (z boxem ~190 kucy). W Fordzie/Oplu podobne autko kosztuje ponad 90k, za makarona wyjściowo krzyczą ~75k. Auto ma jedną wadę - jak każdy Fiat jest później niesprzedawalne.
Ale można lepiej ;)
przykład pierwszy z brzegu: Saab 9-3 2.8 Turbo V6 SportCombi Aero (250 KM, 6,8s do setki, napęd na przód, 1600 kg, 6-biegowy manual),
...zródło: http://www.einszweidrei.de/ (http://www.einszweidrei.de/)
Tylko jakby 2 gary więcej ;)
Nie ma co porownywac Wankla do malolitrazowych rzedowek... ale jest tak jak mowisz - anihilacja fajnych silnikow ostatnio jest zakrojona na szeroka skale... :cry:
Jak tak dalej pójdzie to obawiam się, że jak już będę stary i bogaty nie będę miał co kupić na kryzys wieku średniego...
velaskez
14-05-2012, 11:30
Nota bene. Patrzcie na co się ostatnio natknąłem.:
http://iv.pl/images/37892683311448595028.jpg
Nota bene. Patrzcie na co się ostatnio natknąłem.:
http://iv.pl/images/37892683311448595028.jpg
Wygląda na zlot byłych uboli :D
Fajniejsza była ta starsza, skrzydlata... Widziałem taką przerobioną przez ruskich na coupe z obniżonym dachem, zabudowaną na M5 - bardzo fachowa furka.
velaskez
14-05-2012, 11:40
No Garb stoi z tyłu...obok nie było miejsca :D Ja zawsze chciałem mieć Wołgę, ale te ruskie części...no i trochę pali :) Może kiedyś :)
Jak tak dalej pójdzie to obawiam się, że jak już będę stary i bogaty nie będę miał co kupić na kryzys wieku średniego...
Marcin zamiast czekac na kryzys wieku sredniego to ja Tobie radze, zebys juz teraz robil sie bogaty :D
W manualu jest troche lepiej - chyba 7.3s do setki. ("Chyba", bo niestety na polskich stronach Forda nie ma danych dla manuala, a niemieckie chwilowo niedostepne).
Mialem okazje raz w zyciu przejechac sie z PowerShiftem (niestety w 163 konnym dieslu) i jakos do mnie nie przemowila ta skrzynia. Wrazenia jak w starym automacie - chyba mocno nastawiona na oszczedzanie paliwa. Dopiero w trybie Sport bylo troche lepiej - z naciskiem na "troche". Nie znam DSG - ale o ile pamietam to z DSG przyspieszenia sa lepsze/identyczne jak w manualu.
7.3 do 100 ma moja alfa 156 przy mocy 193 km, ale niestety jej nastepca czyli 159 z silnikiem o mocy az 260 km ma identyczne osiagi. Nowe auta sa coraz ciezsze i wolniejsze. 159 wazy jakies 300 kg wiecej od 156 :/
Wysyłane z mojego GT-I9000 za pomocą Tapatalk 2
Jesli komus brakuje emocji w F1:
http://vimeo.com/32756097 ;)
a_iverson
14-05-2012, 20:12
Z manualem jest jeszcze gorzej, bo 7,8s...
http://www.szukajauto.pl/vehicle/details/ford/mondeo/2.0+240hp+ecoboost+titanium+s+powershift/2012/ES/5#
Ciekawe z gdzie te dane znaleźli... katalog mówi 7.3 dla skrzyni M6, a testy na zlotach pokazały 7,2 - 7,4.
Poza tym mondeo swoje waży i ni jak sportowego auta z niego nie zrobi...
To w końcu rodzinny sedan lub kombik.
Nikonozaur
14-05-2012, 21:37
[...] Mazda już od dawna oferuje 230 kucy z 1,3 i świat się nie zawalił.
Nie oferuje, a oferowała. Zakończyli produkcję w tamtym roku. Ze względu na normy czystości spalin, których Wankiel pokonać nie potrafił.
Nie oferuje, a oferowała. Zakończyli produkcję w tamtym roku. Ze względu na normy czystości spalin, których Wankiel pokonać nie potrafił.
... oraz oficjalnie ogłosili, że zarzucają pracę nad jakimikolwiek rozwojem silnika Wankla :(
Nie oferuje, a oferowała. Zakończyli produkcję w tamtym roku. Ze względu na normy czystości spalin, których Wankiel pokonać nie potrafił.
... oraz oficjalnie ogłosili, że zarzucają pracę nad jakimikolwiek rozwojem silnika Wankla :(
No niestety, takie czasy - Madzia killuje Renesis, Honia killuje R-Type, Mitsu killuje Evolution, a Subaru robi Imprezę w karoserii Lanosa (i pewnie niebawem skilluje boxery, zastępując je hybrydowym 1,1 tri-turbo).
Jesli komus brakuje emocji w F1:
http://vimeo.com/32756097 ;)
podziwiam za ten manewr..
..ale na koncu gruby kamerzyste odepchnal :D
Ciekawe z gdzie te dane znaleźli... katalog mówi 7.3 dla skrzyni M6, a testy na zlotach pokazały 7,2 - 7,4.
Poza tym mondeo swoje waży i ni jak sportowego auta z niego nie zrobi...
To w końcu rodzinny sedan lub kombik.
W tytule (nazwie modelu) zaznaczyli ze to MPS 6, czyli Power Shit, manual mialby M6.
Sprawdzilem w katalogu - jest 7.3 dla manuala.
Carroll Shelby zmarl :cry:
Carroll Shelby zmarl :cry:
Pare dni temu. Kolejna legenda swiatka motoryzacji odeszla.
Wysyłane z mojego GT-I9000 za pomocą Tapatalk 2
Ano pare dni temu, ale dopiero teraz zobaczylem...
Ciekawe z gdzie te dane znaleźli... katalog mówi 7.3 dla skrzyni M6.
Może zapodaj jakiegoś linka dz tymi danymi ;) ...tak z ciekawości.
Ale tak czy siak słabo jak na 240 KM
7.3 do 100 ma moja alfa 156 przy mocy 193 km
http://www.ford.de/cs/BlobServer?blobtable=MungoBlobs&blobcol=urldata&blobheadervalue1=attachment%3Bfilename%3D%22Ford_M ondeo_Brosch%C3%BCre.pdf%22&blobheadervalue2=abinary%3Bcharset%3DUTF-8&blobheadername1=Content-Disposition&blobheadername2=MDT-Type&blobheader=application%2Fpdf&blobwhere=1214419577983&blobkey=id
Mowisz masz - katalog z niemieckiej strony Forda, sa dane.
A tak w innym temacie, taka ciekawostka: http://moto.wp.pl/kat,55194,title,Niespodziewany-lider-niemieckiego-rankingu-jakosci,wid,14484876,wiadomosc.html
jjj: wyedytowales zanim odpowiedzialem na to co widzisz ;)
Tak czy inaczej moglo byc lepiej, ostatni ktos na zlocie zhamowal tego 240 KM i wyszlo ze ma 230 KM.
(I za te 27 KM roznicy Ford kaze sobie doplacac kilka grubych tysiecy).
Rafał_Sz
16-05-2012, 08:44
Gdyby ktoś gdzieś słyszał, że do sprzedania jest zadbana, poliftingowa Toyota Corolla E11 z silnikiem D4D, bardzo proszę o cynk. Tylko i wyłacznie E11 i tylko i wyłącznie D4D. :)
Moje 540 idzie sobie papa, zmieniły mi się priorytety. :)
Gdyby ktoś gdzieś słyszał, że do sprzedania jest zadbana, poliftingowa Toyota Corolla E11 z silnikiem D4D, bardzo proszę o cynk. Tylko i wyłacznie E11 i tylko i wyłącznie D4D. :)
Auć - to będzie bolesne :cry:
Rafał_Sz
16-05-2012, 09:01
Auć - to będzie bolesne :cry:Co Ty! :) 540 idzie na sprzedaż, bo przez dłuższy okres muszę sporo jeździć po PL, więc by bez sensu stała. Poza tym, to 98 rok produkcji i czas na zmiany. Corolla będzie ryła trasy, a w tym czasie będę dalej szukał M3. Na 4 auta na raz mnie nie stać. :) Wyliczyłem sobie, że w ciągu najbliższego roku byłbym jakieś 20 000 zł w plecy na paliwie, gdybym miał jeździć bejcą. Gazu nie założę, bo gazy są szkodliwe. :)
Gaz to ZUO! Szkoda bejcy... szkoda, ze nie mam teraz luznych paru zlotych bo bym ja przejal do kompletu do mojego cabrio :D Mam nadzieje, ze trafi w dobre rece...
Co Ty! :) 540 idzie na sprzedaż, bo przez dłuższy okres muszę sporo jeździć po PL, więc by bez sensu stała. Poza tym, to 98 rok produkcji i czas na zmiany. Corolla będzie ryła trasy, a w tym czasie będę dalej szukał M3. Na 4 auta na raz mnie nie stać. :) Wyliczyłem sobie, że w ciągu najbliższego roku byłbym jakieś 20 000 zł w plecy na paliwie, gdybym miał jeździć bejcą. Gazu nie założę, bo gazy są szkodliwe. :)
To tym bardziej współczuję - robienie długich tras w Toy-toyu to średniawa przyjemność :mrgreen:
Na ale możne w nagrodę trafi się ładna emtrusia ;) Też mnie cholerycznie korci, też mam inne priorytety...
Rafał_Sz
16-05-2012, 09:45
Gaz to ZUO! Szkoda bejcy... szkoda, ze nie mam teraz luznych paru zlotych bo bym ja przejal do kompletu do mojego cabrio :D Mam nadzieje, ze trafi w dobre rece...Takie auto, jak 540 na początku robi niesamowite wrażenie. Potem się zwyczajnie nudzi, bo człowiek się przyzwyczaja. Przynajmniej ja tak mam. :) Nigdy nie było mi smutno z powodu sprzedaży auta, a trochę tego złomu już mi się przewinęło. :) Bardziej mnie nurtuje pytanie, czy znajdzie się kupiec, bo "tanio skóry nie sprzedam", a "nie ma lipy". :)
To tym bardziej współczuję - robienie długich tras w Toy-toyu to średniawa przyjemność :mrgreen:
Na ale możne w nagrodę trafi się ładna emtrusia :wink: Też mnie cholerycznie korci, też mam inne priorytety...
No, szału to w Corolli nie ma. :)
A M3 kabrio pogonił mój znajomy ostatnio, a ja o tym nie wiedziałem. :( I cena była bardzo ok, bo sytuacja życiowa zmusiła gościa do pilnej sprzedaży. :(
Rafal moze byc tak, ze nawet Ariel Atom V8 sie znudzi w koncu, ot zycie :D ale poki cieszy to nic tylko jezdzic taka furka... :D
Rafał, to kup Toyotę MR II. Przesiadka będzie mniej bolesna. :D
Rafał_Sz
16-05-2012, 14:14
Jacku, MR II nie jeździ na ropę, a to z punktu finansowego ma dla mnie znaczenie. I nie chodzi koniecznie o spalanie na setkę. ;)
marzyciel9
16-05-2012, 15:09
Gdyby ktoś gdzieś słyszał, że do sprzedania jest zadbana, poliftingowa Toyota Corolla E11 z silnikiem D4D, bardzo proszę o cynk. Tylko i wyłacznie E11 i tylko i wyłącznie D4D. :)
200 kucy w dół, ostro
Rafał_Sz
16-05-2012, 15:25
200 kucy w dół, ostroPo pierwsze, wyprzedzanie 90 konnym dieslem to jest dopiero adrenalina, zwłaszcza jak się wyprzedza tira :), po drugie adrenalinę uzupełniam motocyklem i rowerem w górach. Przeżyję. ;) A po trzecie, M3 nadal jest w planach. :D
Jacku, MR II nie jeździ na ropę...
Nie takie swapy sie robilo... :twisted:
I Rafal jak chcesz adrenaline to wpadaj, wezme Cie do mojego Polo (1.0 50KM) i zobaczysz co to adrenalina.
Rafał_Sz
16-05-2012, 15:51
Nie takie swapy sie robilo... :twisted:
I Rafal jak chcesz adrenaline to wpadaj, wezme Cie do mojego Polo (1.0 50KM) i zobaczysz co to adrenalina.
Mój ojciec ma taką polówkę. Szatan nie samochód! :mrgreen: Ale przez 5 lat nic, absolutnie nic mu się w niej nie zepsuło. :)
Ktora ma budke? 6n? 6n2? 9n? 9n3? A moze, cos starszego? Bo nie wiem czy te 5 lat to od momentu wyjazdu z salonu czy nie... tak to bym sam sobie odpowiedzial :D
Rafał_Sz
16-05-2012, 15:57
Polo FOX kombi, rocznik 1994, silnik na monowtrysku, skrzynia "piątka", czarne. Koniec listy wyposażenia. :)
Najs! Ale tam nie ma co sie zepsuc ;) takie auta sa najlepsze :D sam mam gole Polo chociaz ja mam 6n... ;)
Jak przyjade do PL to trzeba jakiegos spota polowkowego zrobic (na Dolnym Slasku jest mocna grupa jak cos :D ) :D
Rafał_Sz
16-05-2012, 16:17
Ta, tu wystarczy powiedzieć: Panowie! Mam połówkę! I już jest spot. :)
Ta, tu wystarczy powiedzieć: Panowie! Mam połówkę! I już jest spot. :)
...i tylko zewsząd te pytania: szarą, tabaczkową czy niebieską? B&W, Heliopan, Hoya? 0.3, 0.6 a może 0.9? Raczej twarda, miękka?
Rafał_Sz
16-05-2012, 16:27
...i tylko zewsząd te pytania: szarą, tabaczkową czy niebieską? B&W, Heliopan, Hoya? 0.3, 0.6 a może 0.9? Raczej twarda, miękka?
Raczej: czysta czy smakowa?
;)
Ta, tu wystarczy powiedzieć: Panowie! Mam połówkę! I już jest spot. :)
:mrgreen:
Po pierwsze, wyprzedzanie 90 konnym dieslem to jest dopiero adrenalina, zwłaszcza jak się wyprzedza tira :)
Eee tam... prawdziwa adrenalina to wyprzedzanie autobusu maluchem, pod górę, na zaśnieżonej górskiej drodze, albo kolumny 7 tirów na autostradzie przy 130 ;) Pamiętam, że każda przerwa między tirami przesuwała maluszka w lewo (+ strata ok 3km/h) i trzeba było dodatkowo kontrować. Na końcu kolumny miałem ok 105, mimo, że trzymałem cały czas podłogę, lufcik prawy się zamknął a lusterko złożyło. Blado-fioletowa twarz koleżanki mówiła wszystko. Musiałem zjechać na najbliższy parking ;) :mrgreen:
Nikonozaur
16-05-2012, 17:57
Maluch dobra bryka, dużą część Skandynawii zwiedziłem siedząc za jego sterami. Nigdy mnie nie zawiódł. :)
Daj spokoj za Kaszlakiem. Kiedys gnalem jak durny na narty, po jednym z egzaminow na PWr. Aby bylo jasne, podroz wygladala tak, ze jednego dnia smigalem na nartach, wieczorem w auto do Wroclawia, na drugi dzien 2 egzaminy, szybki sen i nad ranem w "autosugestie" i powrot na stok. Wszystko bylo ok do Lysej Polany (jechalem do Popradu). Daje dokumenty do sprawdzenia (nie bylismy jeszcze w EUrokomunie). WOPista sprawdzil papiery, celnik zajrzal do bagaznika, otworzyli szlaban a Kaszel nie zapalil. Jeden, drugi, trzeci raz i cisza a oni maja zabawe. Na szczescie bylem sam na przejscu, wiec zakasalem rekawy i wycofalem go na parking. Zagladam do silnika,wszystko niby dziala, iskra jest ale nie pali. No noz pompa paliwowa sie popsula. Pognalem na autobus do Zakopca, wpadlem jak z rozwolnieniem do pierwszego sklepu motoryzacyjnego i co ... ooo maja pompki, nawet wloskie Magneti Marelli z nowa uszczelka miedzy blok silnika a pompke za cale 30zl. Niewiele myslac kupilem, ale moment, przeciez nie mam zadnych narzedzi. Sprzedawca dorzucil zestaw kluczy od 9 do 19 (klucze mam do dzis), zaplacile, pozegnalem sie i poganlem na autobys na Lysa. Jak wrocilem na Lysa bylo juz ciemno i temperatura spadla do dobrych -10°C. Klac w zywe kamienie, wymienilem pompe i chwila parawdy ... O YES! dziala. Juz bez wiekszych przygod dojechalem do Popradu. Wydawalo sie, ze juz wszystko OK, ale w drodze powrotnej do Wroclawia jadac 80km/h nagle zgasl silnik (bylem gdzies pod Opolem). Zjazd na pobocze i Kaszel ani tchnie. No tak, wloszczyzna sie popsula i nie mam znow pompy paliwowej. Az tu nagle po 3-4 min zapalil od 1 razu i juz wiecej sie nie zajaknal. Pare miesiecy pozniej robiac przeglad rejestracyjny, powiedzialem znajomemy mechanikowi co mi sie przytrafilo. Popatrzyl na mnie z politowaniem i powiedzial, ze to nie wina pompy, ale ze te ktora kupilem na pewno przyzyje Kaszla. Co sie okazalo? Wezyk paliwowy za gleboko siegal w baku i potrafil zassac syf z dna, lub nawet przyssac sie do dna. Skrocenie wezyka rozwiazalo wszystkie problemy, jedynie nie nalezalo jezdzic na rezerwie.
Dosc tych wspominek :)
Nikonozaur
16-05-2012, 20:39
[...] Co sie okazalo? Wezyk paliwowy za gleboko siegal w baku i potrafil zassac syf z dna, lub nawet przyssac sie do dna. Skrocenie wezyka rozwiazalo wszystkie problemy, jedynie nie nalezalo jezdzic na rezerwie. [...]
Sorry, ale ten Twój "wężyk paliwowy" jest stalowy i zakończony sitkiem. Zresztą w każdym aucie z tradycyjnym smokiem tak jest. I na dodatek każde auto siorbie sobie zupkę z dna, z samego dna dla ścisłości. Czyli wszystkie samochody non stop ciągną syf z dna. Jak one to znoszą?
Fajna bajka z happy endem. Ostatnie 1000 maluchów też się tak nazywało. ;)
Nie pytaj mnie jak to wyglada w Kaszlu, bo nie wiem. Nie jestem mechanikiem. Jestes pewien, ze w Kaszlaku ten wezyk byl stalowy? Pamietaj, ze Kaszel to konstrukcja z lat 50-tych z licznymi modyfikacjami FSM. Do tego, siegnac wstecz do polowy lat 90-tych XXw to co lalo sie na polskich stacjach w niczym nie przypominalo etyliny 95.
W kazdym razie, do Kaszla i jego ceratowego wnetrza nie mam sentymentu. Zrobilem na nim prawko, mialem przez jakis czas, ale wszystko co bylo inne niz Kaszel, bylo lepsze.
W maluchu smok jest taki, jak w innych autach. Ja co ok 5 lat czyściłem zbiornik, a dwa razy w roku lałem denaturat, czasem specjalny płyn (drogi był i rzadko dostępny) i regularnie wymieniałem dodatkowy filtr. Przez 16 lat nie miałem problemów z paliwem.
Boryszuk
17-05-2012, 00:34
Ja co ok 5 lat czyściłem zbiornik,
Ja w rok 3 razy zbiornik wymieniałem po twardych lądowaniach :-P
Ja dbałem o zawieszenie ;)
Boryszuk
17-05-2012, 01:41
Ja o czas ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/216599_1822049044853_1649013153_1502027_3772341_n. jpg)
Kolega kiedyś w maluchu miał ciekawą usterkę (być może to częsty przypadek, nie wiem). Zimny odpalał bez problemu i potem dało się przejechać parę km, dopóki się porządnie nie zagrzał. Wtedy tracił moc, dławił się, w końcu gasł. Zapalić w tym stanie nie chciał, ale wystarczyło poczekać kilkanaście minut i wszystko wracało do normy. Potem jednak parę minut pracy i znów gasł. Nie mogli z mechanikiem dojść co jest nie tak. W końcu okazało się, że wężyk paliwa przechodził w jednym niejscu dość blisko mocno nagrzewającego się elementu silnika i mięknąc pod wpływem ciepła zginał się i odcinał paliwo :)
Jak już ktoś od nas go weźmie to ja bardzo proszę się przyznać .... :) (http://allegro.pl/nissan-juke-r-jak-gt-r-550km-jedyny-w-pl-zobacz-i2333652389.html)
O tym Nissanie z napędem GT-Ra czytałem w gazecie. Podawali cenę 1,2 mln zł, więc tu jest okazja. Chyba 2 sztuki na świecie są - a w ogłoszeniu piszą, że więcej :(
Nikonozaur
17-05-2012, 22:47
Jak już ktoś od nas go weźmie to ja bardzo proszę się przyznać .... :) (http://allegro.pl/nissan-juke-r-jak-gt-r-550km-jedyny-w-pl-zobacz-i2333652389.html)
Zerknąłem i widzę, że na tę chwilę aukcja ma 19500 odsłon, pewnie ludzie traktuję to coś w kategoriach kobieta-koń, ewentualnie człowiek-dżdżownica. Doprawdy ciężko jest znaleźć drugie takie szkaradztwo. ;)
20 sztuk będzie sprzedanych na całym świecie. 6 idzie na Europę w tym jeden do PL
O tym Nissanie z napędem GT-Ra czytałem w gazecie. Podawali cenę 1,2 mln zł, więc tu jest okazja. Chyba 2 sztuki na świecie są - a w ogłoszeniu piszą, że więcej :(Bo Nissan zbudowal jeno prototypy, a po zainteresowaniu moznych, zdecydowal sie w koncu na komercyjna produkcje.
Boże - widzisz, a nie grzmisz? Toż to jakiś motoryzacyjny transwestyta...
Toż to jakiś motoryzacyjny transwestyta...
Kocham takie auta. Podjeżdżasz kupą na kołach, a potem widzisz zdziwienie na twarzach 99,99% posiadaczy innych aut, jak trzeba ruszyć. :D
sokolnik
17-05-2012, 23:42
ja bym go za 100 tyś nie kupił... za darmo bym tym nie jeździł, wstyd. szybko bym sprzedał i kupił samochód a nie dziwoląga
Podjeżdżasz kupą na kołach
Nawet za cenę orgazmu nie będę siedział w kupie, do tego japońskiej ;)
A minkę robią ludziska jak ich wyprzedzam "zwykłym" kombi ;)
Ten Juke to ogrom kontrastow - z jednej strony brzydki jak kupa, z drugiej strony magia jezeli chodzi o technike (bo to nie byl swap plug&play tylko rzezba total, potem niby mamy naped z GT-R, ale juz nie mamy osiagow nawet zblizonych do niego (chociaz to pudlo i tak sie niezle odpycha :D). Jezeli ktos sobie to kupi to tylko pogratulowac kupy kasy :D
Macie filmik na dzien dobry...
m5_AKjDdqa
Shaolin, nie wyświetla się Twój filmik.
Była kiedyś dyskusja o Arrinerze:
http://www.youtube.com/watch?v=uID3-T6BnJ8&feature=plcp
To nie moj ;) wrzucam linka skoro wrzutka nie smiga ;)
www.youtube.com/watch?v=m5_AKjDdqaU
Nikonozaur
18-05-2012, 17:16
Takiego Bugatti nigdy sobie nie kupię z prostej przyczyny: nie chcę zmoknąć. ;)
Shaolin, nie wyświetla się Twój filmik.
Była kiedyś dyskusja o Arrinerze:
http://www.youtube.com/watch?v=uID3-T6BnJ8&feature=plcp
Odpowiedz producentow Arrinery na zarzuty: http://newconnect.pl/?page=1045&ph_main_content_start=show&id=31247&ncc_index&id_tr=1
Chyba jednak to auto to nie taka fikcja :)
Czy ktos z forumowiczow ma jakies doswiadczenie z Fordowskim dieslem 2.2 (najchetniej wersja 200 KM)? Jak to sie sprawuje - trwalosc, awaryjnosc, dwumasa, ewentualne problemy z DPF? Pytam, bo przede mna wybor miedzy wlasnie takim TDCi, a stosunkowo nowym Ecoboostem 240 PS. O awaryjnosci i trwalosci EB nie mozna nic powiedziec, bo za krotko na rynku, natomiast wiem ze pali tyle co stary 2.5T. Furka mialaby byc glownie do miasta - tu nie bardzo podoba mi sie DPF, ale chyba jeszcze mniej podoba mi sie 15 l/100 km. Poza tym chyba 2.2 da sie dlubnac (czytalem o 500 Nm+ wyciagnietych bez modyfikacji osprzetu) ;), a za EB jeszcze sie u nas nikt nie zabiera.
Edyta: Fordowskie fora przegrzebalem - tak na wypadek, gdyby ktos mnie tam chcial skierowac.
2.2l i 200KM nie wróżą dobrze jeżeli chodzi o trwałość. Cudów po prostu nie ma :-)
Ford sam w sobie nie wrozy dobrze jesli chodzi o trwalosc :-(. O EB mozna powiedziec to samo - 2.0l i 240 KM, niestety stary 2.5T od Volvo odchodzi na eco-emeryture (wystepuje juz tylko w Kudze, przyciety do 200 KM). Niestety nie znam innego malego vana (oprocz S-Max'a), ktory prowadzilby sie prawie jak osobowka i mial pod maska cos mocnego. Touran juz tylko z malymi benzynowcami (zeby tak chociaz 2.0 TFSI), Sharan/Alhambra troche za duze - no i z racji braku rabatow sporo drozsze od S-Max'a ( obecnie mozna zbic spokojnie 15% od cennikowej przy lepiej wyposazonym S-Maxie).
2.2l i 200KM nie wróżą dobrze jeżeli chodzi o trwałość. Cudów po prostu nie ma :-)
Co to jest 200KM, zobacz ile można wyciągnąć z EVO, które ma silnik 2.0l (EVOX w najsłabszej wersji ma coś ok. 295KM z 2.0l)
2.2l i 200KM nie wróżą dobrze jeżeli chodzi o trwałość. Cudów po prostu nie ma :-)
Bez przesady... to żaden wyczyn. Poza tym są firmy, które bez problemu krzesały duże moce z małych poje. (bez turbo), jednocześnie przy baaaaardzo dużej żywotności takiego silnika - choćby Honda. Niestety te czasy minęły... ekologia... etc...
Nowe klekoty w Fordach są wydłubane przez france (PSA) i ogólnie mają dobrą prasę, choć opinie te tyczą się głównie dwulitrowych jednostek. Osobiście nie miałbym jednak najmniejszych oporów przed kupnem 2.2 - do takiego smoka mz. minimum socjalne pozwalające się skutecznie odpychać, a spalanie nawet w mieście i nawet z DPF (który BTW można zniknąć) jest sporo niższe niż w benzynie.
Niestety te czasy minęły... ekologia... etc...
Ostatnio na 5 biegu robili porównanie CRX z CRZ. CRZ wypadła bladziuteńko, a te auta dzieli parę ładnych lat ;)
Dzisiejsze auta są tak skonstruowane aby za długo nie pojeździły bezawaryjnie :-)
Ostatnio na 5 biegu robili porównanie CRX z CRZ. CRZ wypadła bladziuteńko, a te auta dzieli parę ładnych lat ;)
No niestety, wiele osób w CRZ upatrywało następcę CRX, a CRZ to autko dające co prawdę frajdę z jazdy, ale "to nie to", z czym dawniej była kojarzona Honda.
I o ile inni producenci "walczą" jakoś z normami, ekologami i ch.. wie czym, mając w ofercie np. jakiegoś "hot-hatcha" o tyle Honda niestety (moim zdaniem) nie próbuje nawet walczyć. Skupia się na hybrydach, być może uznaje, że to jest przyszłość. Uśmiercono Civa Type-R, w CRZ nie ma nic z zadziorności starego CRX.... Nie wiem czy S2k jest nadal produkowana, pewnie też nie... Stary NSX bije tylko rekordy cen na rynku wtórnym...
S2k nie jest produkowana od 3 lat.
S2k nie jest produkowana od 3 lat.
No właśnie... a następcy nie widać :-/
Nie kumam tego zupełnie, firma, która naprawdę ma pojęcie o sportowych auta, niewątpliwie ogromne zaplecze techniczne etc... spoczęła na laurach... eh...
A propo jeszcze CRZ. Mugen próbuje coś tam jeszcze krzesać z Hond.
http://www.v10.pl/Honda,CRZ,Mugen,jednak,bedzie,produkowana,rozpocze cie,sprzedazy,najpozniej,w,polowie,2012,roku,71978 .html
Daniel_Foto
21-05-2012, 17:35
Mam takie pytanko. Czy ktoś z forum jeździ może Alfą 159 2,4 JTDm? Na forach mówią o niej tyle samo złego co dobrego. Ale większość ludzi pisze "czytałem że..." "słyszałem że..." A skoro mamy tutaj taki wątek to pomyślałem że zapytam. Tak luźno pytam bo chcę zmienić swojego golfika na coś nowszego i mocniejszego a zarazem bardziej reprezentacyjnego :)
Pozdrawiam. :)
Nowe klekoty w Fordach są wydłubane przez france (PSA) i ogólnie mają dobrą prasę, choć opinie te tyczą się głównie dwulitrowych jednostek. Osobiście nie miałbym jednak najmniejszych oporów przed kupnem 2.2 - do takiego smoka mz. minimum socjalne pozwalające się skutecznie odpychać, a spalanie nawet w mieście i nawet z DPF (który BTW można zniknąć) jest sporo niższe niż w benzynie.
Stad moja przymiarka - z tego co pisza wlasciciele EcoBoost 2.0 240 PS ten silnik jest rownie paliwozerny jak stary 5 cylindrowiec 2.5T, ladniej wchodzi na obroty ale elastycznosc i brzmienie juz nie te. Stad chyba moj 2.5T (to rzeczywiscie minimum to S-Maxa mz.) bedzie zmieniony na 2.2 TDCi.
Ja dzisiaj ogladalem Moto-On i nowego Patrola...
załamka. Co to ma byc? Jako fan patrola nie wyobrazam sobie tego co teraz jest jako godnego nastepce.
Suva zrobili z prawdziwej terenowki
Ja dzisiaj ogladalem Moto-On i nowego Patrola...
załamka. Co to ma byc? Jako fan patrola nie wyobrazam sobie tego co teraz jest jako godnego nastepce.
Suva zrobili z prawdziwej terenowki
I pewnie wytłumaczenie będzie - "takie były oczekiwania klientów..." ;)
I pewnie wytłumaczenie będzie - "takie były oczekiwania klientów..." ;)
dokladniej mowiac powiedzieli ze tylko 15% uzytkownikow patroli wyjezdzalo nimi poza asfalt.Przynajmniej w ich ankiecie tak wyszlo
dokladniej mowiac powiedzieli ze tylko 15% uzytkownikow patroli wyjezdzalo nimi poza asfalt.Przynajmniej w ich ankiecie tak wyszlo
Aha, no czyli masz już odpowiedź :)
Pytanie czy to rzeczywiście prawda czy po prostu tak wygodniej firmie, wmówić ludziom, że nie potrzebują sprzętu w teren, tylko SUVa do jazdy do hipermarketu :)
Aha, no czyli masz już odpowiedź :)
Pytanie czy to rzeczywiście prawda czy po prostu tak wygodniej firmie, wmówić ludziom, że nie potrzebują sprzętu w teren, tylko SUVa do jazdy do hipermarketu :)
Wiadomo nie od dziś:
1. za auto czysto terenowe to się weźmie 100.000-150.000PLN
2. Za SUV'a to i 400.000PLN nie przeraża;)
Wiadomo nie od dziś:
1. za auto czysto terenowe to się weźmie 100.000-150.000PLN
2. Za SUV'a to i 400.000PLN nie przeraża;)
najciekawszą rzeczą jest jednak jak mozna odliczyc z niego VAT.Do bagaznika wsadzili walizeczke na lancuchu i mamy.......
....Bankowoz :D
Rafał_Sz
22-05-2012, 18:18
najciekawszą rzeczą jest jednak jak mozna odliczyc z niego VAT.Do bagaznika wsadzili walizeczke na lancuchu i mamy.......
....Bankowoz :DMało komu ten numer przeszedł. Nawet kombinowanie ma swoje granice.
Mało komu ten numer przeszedł. Nawet kombinowanie ma swoje granice.
Prawda,ale patrzac na nowego patrola nic juz mnie nie dziwi :)
Wiadomo nie od dziś:
1. za auto czysto terenowe to się weźmie 100.000-150.000PLN
2. Za SUV'a to i 400.000PLN nie przeraża;)
Dlatego Patrol upodobnił się do Land Cruisera V8, auta wspaniałego.
Mam takie pytanko. Czy ktoś z forum jeździ może Alfą 159 2,4 JTDm? Na forach mówią o niej tyle samo złego co dobrego. Ale większość ludzi pisze "czytałem że..." "słyszałem że..." A skoro mamy tutaj taki wątek to pomyślałem że zapytam. Tak luźno pytam bo chcę zmienić swojego golfika na coś nowszego i mocniejszego a zarazem bardziej reprezentacyjnego :)
:)
Juz nie raz pisalem o silnikach JTDm na tym forum. Wada tego silnika jest masa i robi sie ciezki przod w aucie ALE 200 kucy i prawie 400Nm zachowuje sie baaardzo fajnie. Pamietaj, ze 159 to ciezka buda i czasem 1.9 JTDm to troszke za malo.
Obecnie sam stoje przed wyborem auta i tez zerkam w strone 2.4 JTDma ale raczej w budzie kombi.
Ogolnie Fiat (wlasciciel Alfy) sprzedal cala serie silnikow JTD takze GM w ramach wymiany techonolgii i modyfikacje silnikow na Common Rail mozesz spotkac w Oplach, Chryslerach, Saabach.
Co do serwisowania tej jednoski to nie ma wiekszych problemow poza zaworem EGR i fabryczna modyfikacja (nowa perforowana przeslona) zalatwia sprawe. Nie slyszalem o wiekszych problemach z kolem dwumasowym w tym silniku. Az sie prosi aby wsadzic szpere (system Q2 - inny mechanizm roznicowy) ale o ile pamietam taka zabawa byla mozliwa tylko dieslach w 147, 156 i GT. 159 i Brera maja inna skrzynie biegow.
Jesli szukasz oszczednego auta w dieslu, nie bedzie to pieciogarnkowy 2.4 JTDm, dla oszczednych jest 1.9 JTDm.
Jak masz jakies pytania to pisz na priv.
najciekawszą rzeczą jest jednak jak mozna odliczyc z niego VAT.Do bagaznika wsadzili walizeczke na lancuchu i mamy.......
....Bankowoz :D
To jednak troche wiecej dzialan niz wsadzenie walizki na lancuchu, zeby auto stalo sie bankowozem :razz:
EDIT: Ciekawe co wymysla jak i ta mozliwosc odpadnie :D
Mało komu ten numer przeszedł. Nawet kombinowanie ma swoje granice.
Zartujesz chyba, ostatni koledzy leasingowali bentleya continentala w opcji bankowóz za okrągłą banieczkę. I nikt się nie czepia. Oczywiscie przerobka to troche wiecej niz walizka i lancuch - taka zabudowa kosztuje okolo 12 tys. Za chwilę zreszta zmienią przepisy i się skończy.
Rafał_Sz
23-05-2012, 12:57
Zartujesz chyba, ostatni koledzy leasingowali bentleya continentala w opcji bankowóz za okrągłą banieczkę. I nikt się nie czepia. Oczywiscie przerobka to troche wiecej niz walizka i lancuch - taka zabudowa kosztuje okolo 12 tys. Za chwilę zreszta zmienią przepisy i się skończy.
Napisałem mało komu, a nie nikomu. ;)
Rafał_Sz
23-05-2012, 15:23
No dobra. Kupno Toyoty E11 z D4D (2001) graniczy z cudem, więc niestety szukam alternatywy. Coś z 1.9 TDi (słabsza wersja na pompie)? Octavia I, Fabia, Golf IV? Ma palić mało ropy i mało się psuć. Osiągi mniej mnie interere. :) 1.4 TDi odpada, nie jestem desperatem, 2.0 także. A może Almera? Cholera, ideałem jest ta Toyota, bo absolutnie bezawaryjna, nie ma dwumasu, pali tyle co nic itp. Help! :)
benzin Cie raczej nie interesuje,ale wujek ma na sprzedaz citroena xsare 1.4 silnik z tego co pamietam. Pierwszy własciciel,autko only serwis wiec jak ktos by chcial to mozna pisac do mnie na PW :). Rok produkcji 2001 z tego co pamietam.
Rafał_Sz
23-05-2012, 15:33
Dzięki, ale bezynowce odpadają.
Aventador? :D
Kup tego tojtoja i tyle.
Rafał_Sz
23-05-2012, 15:57
Aventador? :D Mam, prawie. ;)
Kup tego tojtoja i tyle.
Nawet teraz, gotówką od ręki. Ale skąd? Nie ma. Parę dwudrzwiowych, reszta to 1.9 albo jeszcze gorzej. :)
Kup od Marcina (stocka) i rob swapa :D
Rafał_Sz
23-05-2012, 16:24
Kup od Marcina (stocka) i rob swapa :DAle ja mam już jedną E11, czarne kombi 1.6. :) Auto z pierwszej piątki najbrzydszych aut świata. :)
Tyle, ze pierwszych 20 miejsc okupuje Thalia sajkotropa :mrgreen:
Rafał_Sz
23-05-2012, 16:28
Tyle, ze pierwszych 20 miejsc okupuje Thalia sajkotropa :mrgreen:E tam, sam zobacz. To ta moja, co ją teraz mam. :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://desmond.imageshack.us/Himg35/scaled.php?server=35&filename=przdk.jpg&res=landing)
Ja wiem jak to wyglada, Grzes jakby tu wrzucil fote Thalii to by internet wylaczyli :D
Rafał_Sz
23-05-2012, 16:38
No coś właśnie słyszałem, że Thalli nawet Google nie chce wyszukiwać. ;)
Bez jaj - jak sie ma NaTalia do Multipli sprzed liftingu?
Nikonozaur
24-05-2012, 10:23
Bez jaj - jak sie ma NaTalia do Multipli sprzed liftingu?
Tamten to chociaż "oryginalny" był, no i sześcioosobowy.
Boryszuk
25-05-2012, 17:59
Odkurzacz sobie do auta chcialem kupic. Ktos ma doswiadczenie w tej materii? Moze polecic jakis konkretny model? Chyba wolalbym zasilany z przewodu, mimo ze musialbym odpalac silnik.
Zainteresowal mnie Black&decker PAV1205, nie chcialbym wydac duzo wiecej.
Rafał_Sz
25-05-2012, 18:14
Prawdziwy facet w aucie nie sprząta.
;)
Boryszuk
25-05-2012, 18:19
Kto powiedzial, ze ja bede sprzatal? Chcialbym zeby mojej kobiecie bylo latwiej :-P
Odkurzacz sobie do auta chcialem kupic. Ktos ma doswiadczenie w tej materii? Moze polecic jakis konkretny model? Chyba wolalbym zasilany z przewodu, mimo ze musialbym odpalac silnik.
Zainteresowal mnie Black&decker PAV1205, nie chcialbym wydac duzo wiecej.
Niestety, te wszystkie małe ( zasilane również z 12V ) to ja już sobie darowałem; niby sprząta, ale tylko niby:(. Sam używam odkurzacz Makity ( przemysłowy ) i ten daje dopiero ( jak dla mnie ) wynik jaki oczekuję, choć trzeba na dywaniki uważać co by nie wciągnął;).
Boryszuk
25-05-2012, 18:23
Niestety, te wszystkie małe ( zasilane również z 12V ) to ja już sobie darowałem; niby sprząta, ale tylko niby:(. Sam używam odkurzacz Makity ( przemysłowy ) i ten daje dopiero ( jak dla mnie ) wynik jaki oczekuję, choć trzeba na dywaniki uważać co by nie wciągnął;).
No tak. Ale ja nie mam mozliwosci dociagnac 230V do auta. A te cholery na stacji tez dzialaja jak chca.
Wybij sobie z głowy małe. Mam małego (aqu) Philipsa. Jest świetny jak chcę sprzątnąć jeden panel, albo bagażnik. Do odkurzania auta, tylko 220.
Boryszuk
25-05-2012, 18:50
Nawet jesli pociagnalbym przedluzacz na parking to musialbym kupic tez osobny odkurzacz bo w domu mamy pionowy.
Boryszuk
25-05-2012, 19:29
A moze taki se kupie? :D
http://www.ebay.co.uk/itm/FORECOURT-CAR-VACUUM-VAC-TOKEN-OPERATED-STILL-USE-STAINLESS-STEEL-CASE-/360459993263
velaskez
25-05-2012, 20:51
No tak. Ale ja nie mam mozliwosci dociagnac 230V do auta. A te cholery na stacji tez dzialaja jak chca.
Zamiast odkurzacza, kup spalinowy generator ;)
No tak. Ale ja nie mam mozliwosci dociagnac 230V do auta
Dociągnij auto do 220 :D
Dociągnij auto do 220 :D
nie ma czegoś takiego ;);)
Boryszuk
25-05-2012, 21:27
nie ma czegoś takiego ;);)
Jest. Na każdej autostradzie ;)
nie ma czegoś takiego ;);)
Widocznie masz za słabe auto ;) :D
no to fakt, moje nawet z żaglem i z górki tyle nie osiągnie :)
Widocznie masz za słabe auto ;) :D
Diesle mają mniejsze v-maxy, coś za coś
Boryszuk
25-05-2012, 23:07
Diesle mają mniejsze v-maxy, coś za coś
U mnie to rzekomo 225km/h. Pisze rzekomo bo nie wiem, nie sprawdzalem. 200 poszedl bez wiekszego zajakniecia, nie mialem potrzeby jechac szybciej.
nie mialem potrzeby jechac szybciej.
To żeby se pojechać, musisz mieć potrzebę? ;)
Niestety, te wszystkie małe ( zasilane również z 12V ) to ja już sobie darowałem; niby sprząta, ale tylko niby:(. Sam używam odkurzacz Makity ( przemysłowy ) i ten daje dopiero ( jak dla mnie ) wynik jaki oczekuję, choć trzeba na dywaniki uważać co by nie wciągnął;).
Amen.
No tak. Ale ja nie mam mozliwosci dociagnac 230V do auta. A te cholery na stacji tez dzialaja jak chca.
To znajdz taki, ktory dziala jak Ty chcesz. Nawet w PL sa takie ;)
Wybij sobie z głowy małe. Mam małego (aqu) Philipsa. Jest świetny jak chcę sprzątnąć jeden panel, albo bagażnik. Do odkurzania auta, tylko 220.
Amen.
Borsuk szkoda Twojego zycia na odkurzanie sprzetem na 12V.
Nikonozaur
26-05-2012, 15:38
[...] 200 poszedl bez wiekszego zająknięcia, [...]
Poszedł, bo najpewniej jechałeś znacznie wolniej. Prędkościomierze samochodowe na dobrą sprawę w 100% pokazują zawyżone wyniki, jest na to nawet norma unijna mówiąca o 10% + (jak dobrze pamiętam) 4km/h. Czyli jadąc powiedzmy 180 masz szansę zobaczyć na zegarze 202. Można się o tym przekonać porównując prędkość ze wskaźnika z tą z nawigacji. U mnie różnica wynosi 5-6km/h w okolicach podróżnej dziewięćdziesiątki. W drugą stronę norma nie pozwala na odstępstwa, zaniżanie prędkości jest zabronione.
Boryszuk
26-05-2012, 15:52
Ja mam tego świadomość. Sprawdzę któregoś dnia z nawigacją (jak już się zbiorę i zrobię uchwyt na telefon). Co ciekawe, Saab przekłamywał bardzo mało (przy 160km/h o 5km/h).
Borsuk da rade domknac u Ciebie budzik bez problemu i na pewno bedzie to wiecej niz 200. A po czipsie to sie bedzie domykal zanim w ogole wsiadziesz do auta :D
U mnie w Alfie przeklamanie jest bardzo male, przy 230 gps pokazywal 226 km/h :)
Boryszuk
26-05-2012, 20:52
da rade domknac u Ciebie budzik bez problemu
260 nie poleci, nie jestem wędkarzem ;)
BugsBunny
26-05-2012, 21:32
260 nie poleci, nie jestem wędkarzem ;)
Poprzednie E46 320d przy licznikowym 210 jechało wg GPS 199-200km/h
Szafy nie zamykało, obecne też nie ma szans, nawet po wirusie :smile:
Mam nadzieje, ze nie dosane bana za malutki spamik.
Znajomy bierze udzial w konkursie Eibach i moze wygrac komplet sportowego zawieszenia.
Jak ktos ma ochote to zapraszam tutaj: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=381981568505216&set=o.159857157363726&type=1&theater
Wystarczy kliknac na zdjeciu LUBIE TO :)
260 nie poleci, nie jestem wędkarzem ;)
Jak bedziesz zjezdzal z Mt. Everestu to poleci nawet i 400... :mrgreen: i to fakt, ze 260 nie poleci, ale kartkowe vmax juz tak ;)
Boryszuk
27-05-2012, 07:51
da rade
nie poleci
No weź się chłopie zdecyduj bo nie wiem co mam sąsiadom mówić ;)
Poleci vmax, nie poleci 260 bo to nie jest vmax, tylko vmax+troche ;)
grzegorzant
27-05-2012, 20:12
Poprzednie E46 320d przy licznikowym 210 jechało wg GPS 199-200km/h
Szafy nie zamykało, obecne też nie ma szans, nawet po wirusie :smile:
Mój po chipie poszedł 220kmh (navi), ale mam wrażenie że ma jakieś odcięcie bo wyraźnie mimo paru cm do deski nagle zaprzestał walki :)
Bumiery odcinają przy 255 wg licznika, choć jechałem 251 wg GPSa, a na liczniku miałem 4 więcej i jeszcze nie odcięło.
Mój po chipie poszedł 220kmh (navi), ale mam wrażenie że ma jakieś odcięcie bo wyraźnie mimo paru cm do deski nagle zaprzestał walki :)
Ten typ po prostu tak ma. Przebieg krzywej momentu obrotowego w kaszlu wygląda tak, że najpierw jest nic, potem nagły atak spawacza - setki niutów, szaleństwo, ura-bura - i nagle... znowu nic, odcina się jakby sam.
grzegorzant
28-05-2012, 09:24
Ten typ po prostu tak ma. Przebieg krzywej momentu obrotowego w kaszlu wygląda tak, że najpierw jest nic, potem nagły atak spawacza - setki niutów, szaleństwo, ura-bura - i nagle... znowu nic, odcina się jakby sam.
Dodam tylko, że po szczepionce to początkowe nic jakby przesunęło się w dół, a między biegami furka fruwa - co na naszych drogach jest sprawą nieocenioną :)
Mniam! :)
http://autokult.pl/2012/06/02/mazda-mx-5-yusho-241-powodow-do-usmiechu
MX5 to obok MR II chyba jedyne autko, które (oprócz różnych BMW, RR i Porsche) chciałbym mieć.
Nastepne mx5 ma byc opracowane wspolnie z Alfa Romeo gdzie blizniaczym modelem ma byc nowy Spider.
wspolnie z Alfa Romeo
Składam dementi. Ja nie mam żadnego Romeo, jestem żonaty i lubię kobiety ;) :D
Alf, za późno. Wydało się..
http://moto.onet.pl/321864,12099529,1,zdjecie.html?node=27
Pare dni temu -> http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Straz-zaplaci-za-wjazd-na-A4-Niech-taranuja-bramki,wid,14534893,wiadomosc.html?ticaid=1e900
A dzis juz...
http://kontakt24.tvn.pl/temat,karetka-staranowala-bramke-na-autostradzie-a4,47337,html?categoryId=496
Sarenka fajowa :D
Ja tam płatne strady omijam szerokim ukiem. Nie dlatego, że płatne, ale dlatego, że są za drogie jak na nasze warunki. A przepłacać nie lubię. Autostrada dawała małą oszczędność paliwa i trochę większą czasu, ale teraz nie daje już nic.
"Trochę większą czasu"? Dzięki A4 zamiast w Tatry (110km) jeżdżę w Karkonosze (390km) - dojeżdżam szybciej i mam mniej zrytą psychę.
Nad morze (750km) dojechałem ostatnio w 6h45m...
Boryszuk
03-06-2012, 13:22
Nad morze (750km) dojechałem ostatnio w 6h45m...
Z czego 2.5 na lotnisko :mrgreen:
Rafał_Sz
03-06-2012, 13:48
"Trochę większą czasu"? Dzięki A4 zamiast w Tatry (110km) jeżdżę w Karkonosze (390km) - dojeżdżam szybciej i mam mniej zrytą psychę.
Nad morze (750km) dojechałem ostatnio w 6h45m...
Z Krakowa do Karpacza da się dojechać w 3,5 h busem w dzień. Z Krakowa do Zakopca zdarzało mi się jechać 5-6 godzin. Bywało, że wolałem jechać przez Krynicę na Łysą Polanę, a potem przez Murzasichle do centrum Zakopanego. Było 2X szybciej. :)
Sarenka fajowa :grin:
Ja tam płatne strady omijam szerokim ukiem. Nie dlatego, że płatne, ale dlatego, że są za drogie jak na nasze warunki. A przepłacać nie lubię. Autostrada dawała małą oszczędność paliwa i trochę większą czasu, ale teraz nie daje już nic.
Ja tam jednak wolę autostradę, jakoś nie widzę powodów, żeby z Torunia do Gdańska jechać "drogą alternatywną". :)
Nikonozaur
03-06-2012, 14:04
[...] Nad morze (750km) dojechałem ostatnio w 6h45m...
A mógłbyś sprecyzować, która autostrada prowadzi z Krakowa do Świnoujścia? W sumie będę usatysfakcjonowany wskazaniem jakiejkolwiek autostrady kierunku północ - południe. ;)
W wiekszej mierze pewnie niemiecka ;) Przynajmniej tak sie jezdzi z Wroclawia w tamta strone ;)
Z Krakowa do Karpacza da się dojechać w 3,5 h busem w dzień. Z Krakowa do Zakopca zdarzało mi się jechać 5-6 godzin. Bywało, że wolałem jechać przez Krynicę na Łysą Polanę, a potem przez Murzasichle do centrum Zakopanego. Było 2X szybciej. :)
O-to-to. A problem polega na tym, że jadąc najdzikszymi opłotami i najbardziej perfidnymi trasami alternatywnymi i tak zdarzało mi się wpieprzyć w korek i stracić jeszcze więcej czasu (ostatnio np. łatali dziurkę w mostku i zrobili ruch wahadłowy - zagłada była totalna).
Do tego do Jelonki jest rzut beretem, po drodze mam Wrocek (że przez litość nie wspomnę o atrakcjach gór Sowich itd. itp.), a jako nieuleczalny bourgeois nie jestem w stanie zdzierżyć zbyt długotrwałego kontaktu z przyrodą i desperacko potrzebuję kojącej duszę obecności w obszarach zurbanizowanych.
A mógłbyś sprecyzować, która autostrada prowadzi z Krakowa do Świnoujścia? W sumie będę usatysfakcjonowany wskazaniem jakiejkolwiek autostrady kierunku północ - południe. ;)
Pierwsze 370km wiedzie autostradą A4, następnie trzeba się trochę pocierpieć, ale między Legnicą a Zieloną S3 krzepnie coraz bardziej, a w Gorzowie wlatuje się na obwodnicę i dolatuje S3-ką aż do Goleniowa, skąd dotrzeć na Wolin to już czysta formalność.
Wcześniej jeździłem przez Berlin - ale od kiedy S3-ka nabiera realnego krztałtu to nocą jednak szybciej jest myknąć przez PL.
To, co zyskuję na A4, tracę przez stanie przy bramkach wjazdowych i wyjazdowych i straty na gierkówce, oraz dłuższą trasę. Płacić za to? Absolutnie się nie kalkuluje. Fajnie będzie jak zrobią S8. Piszę o trasie na Siedlce.
Rafał_Sz
03-06-2012, 14:42
To, co zyskuję na A4, tracę przez stanie przy bramkach wjazdowych i wyjazdowych i straty na gierkówce, oraz dłuższą trasę. Płacić za to? Absolutnie się nie kalkuluje. Fajnie będzie jak zrobią S8. Piszę o trasie na Siedlce.W tym kierunku to faktycznie, ale alternatywną na Kraków to już nie bardzo. :)
Czasem wrzuce Wam troche chinskiej motoryzacji...
Dzis 'Mini'... :mrgreen: (http://img135.imageshack.us/img135/47/minixc.jpg)
I cos dla kontrastu... (http://img109.imageshack.us/img109/5186/p1110478u.jpg)
To, co zyskuję na A4, tracę przez stanie przy bramkach wjazdowych i wyjazdowych i straty na gierkówce, oraz dłuższą trasę. Płacić za to? Absolutnie się nie kalkuluje. Fajnie będzie jak zrobią S8. Piszę o trasie na Siedlce.
A4 nie bardzo biegnie w tym kierunku, a Gierkówa jest w tej chwili w stanie totalnej klęski (ostatnio nieopatrznie pojechałem nią na Wawę i gorzko tego pożałowałem - jechałem dłużej niż nad to cholerne morze).
Jeśli jednak mówimy o destynacjach będących jako-tako w okolicy autobahnu, to nie ma przebacz, jest 2-3x szybciej.
Ale to była właśnie alternatywa. A4 do Opola, przez Jasną Górę i gierkówkę na Kalwarię. trasa o 65 km dłuższa i o godzinę szybsza. Teraz poprawili trochę trasę na Uć, a popsowali gierkówkę, więc ta różnica zmniejszy się totalnie. Jak do tego doliczyć płacenie, to już zupełny absurd się robi. Poza tym, w dzień A4 jest nieźle zakorkowana, zwłaszcza do wysokości Brzegu (od jelonki).
Nikonozaur
03-06-2012, 16:41
Pierwsze 370km wiedzie autostradą A4, następnie trzeba się trochę pocierpieć, ale między Legnicą a Zieloną S3 krzepnie coraz bardziej, a w Gorzowie wlatuje się na obwodnicę i dolatuje S3-ką aż do Goleniowa, skąd dotrzeć na Wolin to już czysta formalność.
Wcześniej jeździłem przez Berlin - ale od kiedy S3-ka nabiera realnego krztałtu to nocą jednak szybciej jest myknąć przez PL.
No właśnie o te cierpienia mi chodzi, S3 jest w zasadzie w powijakach na odcinku Legnica - Gorzów, jest trochę świateł (Legnica, Lubin, Polkowice), a także mijanek, na których sporo się czeka. Do tego dochodzą "wyjazdy z budowy" wiążące się z ograniczeniem prędkości do 40. Mijanych wiosek nawet nie wspominam. Czyli 220 kilometrów bardzo nieciekawej jazdy. Nawet przy bardzo forsownej jeździe trzy godziny jak nic, ale raczej będzie to mało. O takich duperelach jak fotoradary czy inne patrole drogówki i nieoznakowanych pisać nie warto. W tym świetle osiągnięta przez Ciebie średnia prędkość 111km/h... No wybacz.
Ta trasa jest bardzo nieciekawa w dzień - w nocy jadą tylko TIRy, a takiego nie jest problem myknąć 190-o konnym dieslem. W dzień ten czas jest nierealny (chyba, że ktoś naprawdę nie ma w sercu Boga i szybkie auto), ale ja z Krakowa wyleciałem o północy, przed trzecią byłem pod Legnicą, najgorszy odcinek pokonałem w czasie o najniższym natężeniu ruchu, a przed siódmą drzemałem już na plaży.
Napisze o moim romansie z Fiesta z tego roku, ktora w tydzien zrobilem ponad 2630km. Wizualnie auto prezentuje sie calkiem przyzwoicie, a mialem ja w pomaranczowym kolorze, ktory pasuje do tego pudelka. Wewnetrznie wszystko jest OK poza konsola sterowania nawiewow i klimatyzacji, ktora nijak nie pasuje do reszty wnetrzna a jej obsluga jest niewygodna. Co do samych foteli to moga byc, choc jako osoba o wzroscie ponad 190cm, moge powiedziec, ze fotele maja za krotkie siedziska. Bagaznik jest przyzwoichych rozmiarow i spokojnie mozna sie w niego zapakowac na tygodniowe wakacje w dwie osoby.
Ale teraz to co najciekawsze, jazda. Nie bedzie ani ochow ani achow, bo to miejskie auto a nie polykacz szos, wiec szalu nie ma. Wejscie w zakret na drodze kasy wojewodzkiej, przy predkosci ponad 60-70km na godzine nie nalezy do przyjemnosci. Nawet przy zapakowanym bagazniku, tyl auta ucieka. Przy silnym bocznym wietrze, trzeba walczyc z kierownica aby nie byc zdmuchnietym z drogi. Silnik za slaby aby pokonywac wieksze i stromsze wzniesienia na innym biegu niz jedynka (!!!).
Spalanie ... wielkie rozczarowanie (dane z komputera pokladowego). Moja trasa wygladala tak:
- pierwszy odcinek, 640km autostrada, gdzie komputer pokazywal srednia predkosc 115km/h, spalanie: 6.7l/100km - duzo jak na 70konny dieselek
- nastepne 1350 to drogi klasy wojewodzkiej i gminnej bez jazdy w miescie, srednia predkosc od poczatku trasy spadla do 65km/h, spalanie od poczatku trasy spadlo do: 5.4l/100km
- powrot do domu, znow 640km autostrada, tym razem predkosc chwilowa na autostradzie nie przekraczala 100-120km/h, srednia predkosc od wyruszenia z domu: 70-72km/h, srednie spalanie od poczatku podrozy: 5.5l/100km.
Wnioski: auto zaczyna zrec paliwo jak szalone przy predkosci podrozowania ponad 120km/h a przyjemnosci z jazdy nie ma.
Czy chcialbym miec taka Fieste dla siebie ... NIE, zdecydowanie NIE. Auto totalnie bez charakteru, nudne do tego wcale nie jest oszczedne. Brak mocy oraz nieprzyjemne prowadzenie na kretych drogach dyskwalifikuja dla mnie to auto.
Bo to autko do bujania się do pracy i po zakupy :D
- pierwszy odcinek, 640km autostrada, gdzie komputer pokazywal srednia predkosc 115km/h, spalanie: 6.7l/100km - duzo jak na 70konny dieselek
6.7? 6.7 to pali BMW 5 2.0 w dieslu (177KM) po mieście. A to ciężka buda. Może pod górkę było? :):)
Boryszuk
03-06-2012, 22:30
6.7? 6.7 to pali BMW 5 2.0 w dieslu (177KM) po mieście. A to ciężka buda. Może pod górkę było? :):)
Chyba na lawecie. Tyle pali moja E90 2.0d na autostradzie przy 140km/h. Nie uwierze, ze 520 tyle w miescie pali. Chyba, ze przy jezdzie w niedziele do kosciola.
Dobra, przesadziłem - 7. 6.3 - średnio 160km/h, 1000km na niemieckiej autostradzie.
Obstawiam g... opony.
A anemiczny silnik jest oszczędny tylko przy niskich prędkościach, to jest oczywista oczywistość. Wielokrotnie zaskakiwało mnie spalanie mocnych smoczurów - przy moim stylu jazdy paradoksalnie nie było wiele gorzej, niż w słabszych bzykach. W TopGear Prius lecący po torze na maksa swoich nikłych możliwości spalił znacznie więcej, niż podążająca za nim zderzak w zderzak Impreza WRX...
Normalnie powoze benzyne 2.0 i 155kucy na tej samej trasie na autostradzie pali ok 8l/100km i nie mam obiekcji przed jazda po kretych drogach. Coz, trafiaja mi sie obecnie rozne auta i wiem czego sobie nie kupie
Boryszuk
03-06-2012, 23:32
i wiem czego sobie nie kupie
Nie wiem jak reszta kolegow ale ja nie potrzebuje jazdy probnej zeby wiedziec, ze Fiesty NIE kupie ;)
W TopGear Prius lecący po torze na maksa swoich nikłych możliwości spalił znacznie więcej, niż podążająca za nim zderzak w zderzak Impreza WRX...
to bylo BMW M3 ;) ale reszta cala prawda
Boryszuk
03-06-2012, 23:37
Ale to nie od dzis wiadomo, ze male auta (slabe) musza spalic wiecej utrzymujac duze predkosci. Moj maluch potrafil spalic caly bak (21l) na odcinku 50km ;)
Nie wiem jak reszta kolegow ale ja nie potrzebuje jazdy probnej zeby wiedziec, ze Fiesty NIE kupie ;)
To bylo na zasadzie, slepego losu. Darowanemu koniowi w zeby sie nie zaglada.
Ten zderzak w zderzak to było M3 ;)
Poza tym spalanie rośnie wraz z kwadratem prędkości.
I nie zawsze silnik mocjnieszy spali mniej od słabszego.
Dowód rzeczowy (zmierzone)
- Skoda Octavia 1.6 Diesel 105 KM - obciążona 3 osobami z prędkością non stop 1 okolicach 180km/h na niemieckich autostradach - spalanie 7.2
- Saab 9-3 1.9 Diesel 150 KM - 2 osoby, też 180 km/h na autostradzie, spalanie 8.5
Więc wcale większe silniki nie są ekonomiczniejsze przy większych prędkościach.
Boryszuk
03-06-2012, 23:45
To bylo na zasadzie, slepego losu. Darowanemu koniowi w zeby sie nie zaglada.
Nie no, ja rozumiem. Ale stupiedziesieciopieciokonnym dwulitrowym benzyniakiem (o ile dobrze pamietam Alfa Romeo) nie jezdzisz tez przez przypadek. Jestes zatem 'naznaczony' lubieniem wiekszych/mocniejszych samochodow. Nie mogles zatem byc obiektywny piszac recenzje Fiesty. Ja tez lubie wieksze samochody, w ktorych dobrze sie czuje przy duzych predkosciach. I segment, w kktorym znajduje sie Fiesta ani przez chwile nie byl w kregu moich zainteresowan.
haha, tak, nie jestem obiektywny bo nawet Insignia mi sie nie podoba :) w dowolnej budzie, z dowolnym silnikiem i z dowolna skrzynia biegow. Ale o jej blizniaku Saabie 9-3 zlego slowa nie powiem.
Primo, sekundo i tercjo... oba silniki były w tym samym stanie, oba posiadały ogumienie identyczne i ciśnienie w oponach zgodne, oba miały sprawne zawiasy? Jechały razem czy osobno? Jeżeli razem, to który pierwszy, jeżeli osobno, to w jakich warunkach?
Co jak co, ale Fordy co do zasady mają dobry zawias i wątpię, by Fiesta była wyjątkiem (polecam odcinek TG, w którym Clarckson ścigał się Fiestą z Corvettą po centurm handlowym).
Na Genewie pokazano Fiestę ST - 180 kucy, poniżej 7 do setki - tej bym akurat nie lekceważył...
Boryszuk
03-06-2012, 23:54
Fiestę ST - 180 kucy, poniżej 7 do setki - tej bym akurat nie lekceważył...
Nie no, fajnie. Ale do smigania po miescie i scigania sie spod swiatel. Ale na przejechanie trasy 600 czy 700km wybralbym jednak wolniejsze wieksze auto, ktore nie da sie zdmuchnac z drogi przez TIRa.
Nie no, fajnie. Ale do smigania po miescie i scigania sie spod swiatel. Ale na przejechanie trasy 600 czy 700km wybralbym jednak wolniejsze wieksze auto, ktore nie da sie zdmuchnac z drogi przez TIRa.
Mz. to bardziej kwestia zawiasu.
Swoim nieco tylko usztywnionym i zglebowanym, niewielkim hatchem regularnie jeżdżę do Chorwacji, gdzie na wyjeździe z tunelu jest odcinek z naprawdę hardkorowym bocznym wiatrem - nawet jak inne auta zataczają się po szerokości jak pijane, to ja idę jak burza i nie widzę najmniejszego problemu.
TIR-y to przy tym pikuś, zdarzało mi się mijać je przy 230km/h i wogóle nie było tematu że cośkolwiek minąłem.
- Skoda Octavia 1.6 Diesel 105 KM - obciążona 3 osobami z prędkością non stop 1 okolicach 180km/h na niemieckich autostradach - spalanie 7.2
- Saab 9-3 1.9 Diesel 150 KM - 2 osoby, też 180 km/h na autostradzie, spalanie 8.5
Diesel nawet przy prędkości maksymalnej nie leci na maksymalnych obrotach - pojechałbyś tą Octavią po torze trzymając ją w czerwonym polu obrotomierza z Saabem na ogonie, to byśmy pogadali. Miałem zresztą na myśli znacznie większe potworki, diesla MB 3.0 V6, benzynę MB 5.0 i 5,5l V8 - nie twierdzę przy tym, że paliły mniej, ale jak na swoją moc i masę paliły zdumiewająco, bezwstydnie, wqviająco mało...
BugsBunny
04-06-2012, 11:48
6.7? 6.7 to pali BMW 5 2.0 w dieslu (177KM) po mieście. A to ciężka buda. Może pod górkę było? :):)
Taa, chyba według producenta i informacji w katalogu...
Rafał_Sz
04-06-2012, 15:10
Im więcej aut oglądam (jestem w trakcie poszukiwań Tojki), tym bardziej skłaniam się do niesprzedawania 540. Z ręką na sercu, moje 14 letnie BMW jest w lepszym stanie, niż większość 4-5 latków oferowanych do sprzedaży. To co stoi w komisach, to są q**a jakieś kpiny. Dobrze, że nie mam dostępu do broni, bo paru sprzedawców już bym zastrzelił.
Rafal, gadalem z kumplem - jak kiedys bedziesz chcial Subaraka robiacego ponizej 4s do sety albo jakiegos inszego japonca szybkiego to daj znac bo kumpel na czuwaniu jak cos :D
Rafał_Sz
04-06-2012, 15:38
Rafal, gadalem z kumplem - jak kiedys bedziesz chcial Subaraka robiacego ponizej 4s do sety albo jakiegos inszego japonca szybkiego to daj znac bo kumpel na czuwaniu jak cos :D
Dzięki! Tylko, że ja w tej chwili sam już nie wiem czego chcę. :) Muszę to wszystko przetrawić na spokojnie.
Traw, jak cos to dawaj znaka i sie zdalnie pokieruje akcja :D
Dzięki! Tylko, że ja w tej chwili sam już nie wiem czego chcę. :) Muszę to wszystko przetrawić na spokojnie.
To się nazywa kryzys wieku średniego ;)
Boryszuk
04-06-2012, 16:07
To może Ariel Atom? :D
Rafał_Sz
04-06-2012, 16:07
To się nazywa kryzys wieku średniego ;)
Proszę, jeszcze nie, jeszcze nie...
;):)
To może Ariel Atom? :grin:
Jeśli już, to wolę to: http://www.ktm.com/pl/x-bow.html
Mówię ci, poszukaj E46 2.0 w traktorku (najlepiej kombi). Będziesz miał stosunkowo niedrogą popierdołkę wkołokominową, a wygodną i z jajami :D
Taa, chyba według producenta i informacji w katalogu... Nie, uśredniony wynik własnych obliczeń i wskaźnika pokazującego spalanie.
Nie, uśredniony wynik własnych obliczeń i wskaźnika pokazującego spalanie.
Z tymi własnymi obliczeniami to jest tak jak z obliczeniami średniej temperatury rocznej dla regionu na podstawie wskazań termometru umieszczonego za oknem.;-)
Czyli lepiej uwierzyć na słowo osobie, że moje wielomiesięczne wyliczenia są fałszywe? Zresztą, własne obliczenia - źle obliczone, a pewnie fałszywe; obliczenia producenta - fałszywe. Z takim podejściem to nigdy nie dojdziemy do porozumienia.
Czyli lepiej uwierzyć na słowo osobie, że moje wielomiesięczne wyliczenia są fałszywe? Zresztą, własne obliczenia - źle obliczone, a pewnie fałszywe; obliczenia producenta - fałszywe. Z takim podejściem to nigdy nie dojdziemy do porozumienia.
Po prostu nikt nie wierzy w takie spalanie, wielkiej i cieżkiej limuzyny w mieście, to nierealne :)
Wiemy bo mamy podobne motory w mniejszej budzie trójki.
Bugsowi 3 pali we Wrocławskich korkach 10l (320d). A ty twierdzisz że mocniejsza i cięzsza 5 jest oszczedniejsza ;)
Boryszuk
04-06-2012, 21:09
Bugsowi 3 pali we Wrocławskich korkach 10l (320d).
Moja w małomiasteczkowych rzadkich korkach pali 7.5 ;)
Moja w małomiasteczkowych rzadkich korkach pali 7.5 ;)
Mnie wychodzi w mojej średnio 7-7,5. Połowa jazdy to trasa (od wioski do wioski), połowa Wrocław
BugsBunny
04-06-2012, 21:13
Nie, uśredniony wynik własnych obliczeń i wskaźnika pokazującego spalanie.
Hmm, to albo dziwnie liczysz, albo inaczej pojmujemy pojęcie "miasto" i jazda po mieście, ew. mieszkasz w małym mieście.
Jeżdżąc w dzień po Wrocławiu, ok. 10km do pracy i z powrotem, start z zimnego silnika - średnia nie więcej niż 25km/godz - E46 320d ze starszym, 150km silnikiem z trudem mieścił się w 10 litrach/100km ( na ogół się nie mieścił ), obecne E90 320dA x-drive z tą samą wersją 177km bierze nie mniej niż 11. W zimie trzeba dodać co najmniej litr/100km, realnie 1.5L
Wrocław jest jednak wyjątkowo nieprzyjazny - światła ustawione tak żeby na każdych stać ( czerwona fala ), nie mniej niż 30s.
Spalanie spadnie jak jeździsz w weekend, w nocy i/lub masz webasto, ale o 6/100 nie ma mowy.
Hehehe, ale dyskusja co ile pali. Moje pali dokladnie tyle ile wleje, nie chce nic zostawic :)
A swoja droga ma ktos Mazde RX-8? Tak cos mnie naszlo na taka egzotyke z wanklem.
Hmm, to albo dziwnie liczysz, albo inaczej pojmujemy pojęcie "miasto" i jazda po mieście, ew. mieszkasz w małym mieście.
Jeżdżąc w dzień po Wrocławiu, ok. 10km do pracy i z powrotem, start z zimnego silnika - średnia nie więcej niż 25km/godz - E46 320d ze starszym, 150km silnikiem z trudem mieścił się w 10 litrach/100km ( na ogół się nie mieścił ), obecne E90 320dA x-drive z tą samą wersją 177km bierze nie mniej niż 11. W zimie trzeba dodać co najmniej litr/100km, realnie 1.5L
Wrocław jest jednak wyjątkowo nieprzyjazny - światła ustawione tak żeby na każdych stać ( czerwona fala ), nie mniej niż 30s.
Spalanie spadnie jak jeździsz w weekend, w nocy i/lub masz webasto, ale o 6/100 nie ma mowy.
Dobra, przepraszam. 6.9 to pali w małym miasteczku.
Coś na rozluźnienie :) - http://www.youtube.com/watch?v=35eM9MGYoNk
Pozdrawiam!
Hehehe, ale dyskusja co ile pali. Moje pali dokladnie tyle ile wleje, nie chce nic zostawic :)
A swoja droga ma ktos Mazde RX-8? Tak cos mnie naszlo na taka egzotyke z wanklem.
Genialny samochód, tylko musisz na haku cysternę wozić ;)
A najlepiej dwie - benzyna i olej ;)
Bartek_902
05-06-2012, 22:10
A swoja droga ma ktos Mazde RX-8? Tak cos mnie naszlo na taka egzotyke z wanklem.
I mieć pod ręką naprawdę dobrego mechanika który będzie znał się na tych silnikach ... inaczej zapomnij :) ja swoją drogą planuje za rok zakup hondy s2000 ...coś pięknego
Znajomy mial RX7 dawno temu, sprzedal bo nawet w ASO Mazdy nikt nie ogarnial tego auta (nie zeby sie psulo, ale po prostu bali sie dotykac bo nikt nie mial wystarczajacej wiedzy do grzebania w tym konkretnym modelu :D). Mam nadzieje, ze teraz sie poprawilo ;) RX8 fajna (zwlaszcza zmodzona :D) ale cysterna to za malo - trzeba byc szejkiem z wlasnym polem naftowym i rafineria i moze wtedy nie zabraknie paliwa ;)
ja swoją drogą planuje za rok zakup hondy s2000 ...coś pięknego
To sie spiesz, bo bedzie coraz mniej fajnych sztuk w dobrych pieniadzach.
Ech, lubie opinie "znajomy znajomego slyszal", "znajomy mial ...." ... znam to od podszewki w Alfie a tak na prawde to przesadzone "city legend".
Honda S2000 fajna ALE potrzebuje auto z 4 siedziskami, nawet jak tylne sa na walizki lub uzywane 2x do roku.
Mozesz lubic lub nie takie opinie, przeciez nie bede Cie przekonywal zebys uwierzyl ;) Chcesz te 4 siedzenia w japonskiej budzie?
Ech, lubie opinie "znajomy znajomego slyszal", "znajomy mial ...." ... znam to od podszewki w Alfie a tak na prawde to przesadzone "city legend".
Niestety, to nie legenda - to fizyka.
Rafał_Sz
06-06-2012, 12:07
Niestety, to nie legenda - to fizyka.
Metafizyka. ;)
Też mi się marzy S2k... Może kiedyś...
Panowie i Panie!
Jaki samochód najlepiej spełnia warunki:
-NOWY
-bagażnik powyżej 400 litrów
-cena do 33 tysiące złotych
-nie musi jechać, wystarczy, że się przemieszcza.
Ze wstępnego rozeznania wychodzi, że albo Renault Thalia, albo Chevrolet Aveo 4d.
Inne propozycje?
sokolnik
07-06-2012, 18:34
do 33 tyś PLN to rozumiem że w kredycie 50/50 % ? nowy za 30 tyś?
ostatnio patrzyłem samochody za niecałe 30 tyś i miały 10 lat lekko
No właśnie nowy. Samochód ma tylko się przemieszczać. Szyby na korbę itp...
Da się. 100% ceny + dodatkowo wiadomo rejestracja i ubezpieczenie.
photoaction
07-06-2012, 18:46
Też mi się marzy S2k... Może kiedyś...
błagam.. mi się to kojarzy z wiejskim tuningiem z szybkich i wściekłych..
błagam.. mi się to kojarzy z wiejskim tuningiem z szybkich i wściekłych..
W przypadku aut sportowych nie jest istnotne z czym się co komu kojarzy, ale jak zap...la. To wątek o motoryzacji, nie o samochodowej hipsterce.
Panowie i Panie!
Jaki samochód najlepiej spełnia warunki:
-NOWY
-bagażnik powyżej 400 litrów
-cena do 33 tysiące złotych
-nie musi jechać, wystarczy, że się przemieszcza.
Ze wstępnego rozeznania wychodzi, że albo Renault Thalia, albo Chevrolet Aveo 4d.
Inne propozycje?
Zastanów się nad Linijką w kredycie Fiata 0% - trochę przekracza budżet, ale nie jest tak perwersyjnie brzydka i badziewna jak wymienione paździory, a finansowanie Fiut ma akurat bardzo korzystne.
Bartek_902
07-06-2012, 20:45
błagam.. mi się to kojarzy z wiejskim tuningiem z szybkich i wściekłych..
Jeśli masz przed oczami samochody obklejone naklejkami i ze skrzydłem na bagażniku które pozwala oderwać się od ziemi no to fakt ... ale mówisz tak bo może się myle ale nie doznałeś nigdy jazdy mocnym roadsterem z napedem na tył , a 1250kg wagi i 240km robi swoje , puki nie powstało( o ile się nie myle ferrari italia) to honda s2000 miała rewolucyjny silnik wolnossący z którego wykrzesano 240km , czyli 120km na 1l pojemności , dopiero właśnie ferrari to pobiło
Zastanów się nad Linijką w kredycie Fiata 0% - trochę przekracza budżet, ale nie jest tak perwersyjnie brzydka i badziewna jak wymienione paździory, a finansowanie Fiut ma akurat bardzo korzystne.
Przemyślę :), aczkolwiek nowa thalia to nie jest aż taka stylistyczna kupa ;)
nie doznałeś nigdy jazdy mocnym roadsterem z napedem na tył , a 1250kg wagi i 240km robi swoje , puki
Nie ma się czym podniecać E34 Alpina 10 lat starsza i pół tony cięższa ma lepsze przyśpieszenie i większą prędkość maksymalną ;) Ale autko ładne :D
Bartek_902
07-06-2012, 21:35
Sorry za literówkę , z tel leciał post i nie zauważyłem :) pomińmy bmw ,też je kocham ale oprócz bmw jest też inny świat ... a s2000 myślę że będzie autem dosyć kultowym za jakiś czas , dużo tego nie ma na drogach :) a to samochód zrobiony by czerpać przyjemność z jazdy , bez zbędnych bajerów
Nie ma się czym podniecać E34 Alpina 10 lat starsza i pół tony cięższa ma lepsze przyśpieszenie i większą prędkość maksymalną ;) Ale autko ładne :D
Taaa - z 3,5l biturbo przyspieszenie o 0,5sek lepsze - też mi sensacja. A na krętej drodze/torze ten ponton nie miałby szans z Honią.
Wiem, że jest. Bardzo lubię MX5 i MR II, więc S200 wpisuje się w ten wynik :D
Taaa - z 3,5l biturbo przyspieszenie o 0,5sek lepsze - też mi sensacja. A na krętej drodze/torze ten ponton nie miałby szans z Honią.
10 lat w motoryzacji to epoka. Nie wiem, pewnie nikt nie sprawdzał, ale Porscha na torze objechała :D
Bartek_902
07-06-2012, 21:55
10 lat w motoryzacji to epoka
Oj zgodzę się w pełni :D ja jeszcze rok przebujam się swoim golfem V gti , ale czuje potrzebę posiadania jedynego słusznego napedu , czyli na tył :) przestało mnie bawić bycie królem prostej i startu spod świateł , czasem przydało by się polecieć bokiem :)
Panowie i Panie!
Jaki samochód najlepiej spełnia warunki:
-NOWY
-bagażnik powyżej 400 litrów
-cena do 33 tysiące złotych
-nie musi jechać, wystarczy, że się przemieszcza.
Ze wstępnego rozeznania wychodzi, że albo Renault Thalia, albo Chevrolet Aveo 4d.
Inne propozycje?
Bagażnik ma za mały ale jakbyś Skodę Citigo kupił z gazem, to finansowo byś nie stracił :)
Oj zgodzę się w pełni :D ja jeszcze rok przebujam się swoim golfem V gti , ale czuje potrzebę posiadania jedynego słusznego napedu , czyli na tył :) przestało mnie bawić bycie królem prostej i startu spod świateł , czasem przydało by się polecieć bokiem :)
Napęd na przód i "król prostej i startu" ??? Mocne przednionapędówki najwięcej tracą (względem 4x4 i tylnonapędowców o podobnej mocy) właśnie przy starcie.
Panowie i Panie!
Jaki samochód najlepiej spełnia warunki:
-NOWY
-bagażnik powyżej 400 litrów
-cena do 33 tysiące złotych
-nie musi jechać, wystarczy, że się przemieszcza.
Ze wstępnego rozeznania wychodzi, że albo Renault Thalia, albo Chevrolet Aveo 4d.
Inne propozycje?
Jedyne co mi przychodzi do glowy to Dacia, Rumunia gora! Taki Logan Van kosztuje najgolszy z najgolszych 33,3k :D
Jedyne co mi przychodzi do glowy to Dacia, Rumunia gora! Taki Logan Van kosztuje najgolszy z najgolszych 33,3k :D
To juz chyba lepiej thalię. Nowa "najgorszy z najgorszych" za 32,8k ;) ...z cennika renault.pl
Tylko, ze ta thalie mozna zapakowac do bagaznika Logana i jeszcze bedzie miejsce ;)
marzyciel9
08-06-2012, 10:10
tata indica, tylko musiałbyś sprawdzić czy bagażnik spełni twoje oczekiwania
Myślałem o Dacii, ale jednak thalia wydaje się lepsza. :) Logan Van to auto 2-osobowe. Musi być 5-osobowe, a taki jest Logan MCV.
Chyba jako jeden z niewielu na tym forum jestem przekonany do Renault, bo w 'gospodarstwie domowym' mamy aż 3 auta tego producenta.
I tak wybor nalezy do Ciebie, ot sugeruje Dacie bo jest rumunska jak ja :D Rumunia rox!
Teraz wyszła nowa Dacia - Lodgy jak ktoś szuka czegoś większego za rozsądne pieniądze :)
Dobre samochody na prostych sprawdzonych częściach - bez wodotrysków więc nie ma się co psuć.
Oczywiście wiadomo że jakość inna niż Renault - ale z jakiegoś powodu Dacia jest o połowę tańsza.
Chociaż sam wziąłbym Fiata - tylko nie wiem ile jest droższy, ale lepiej wykonany, tzn ładniej.
Nikonozaur
08-06-2012, 15:21
Dacia to dobry pomysł tym bardziej, że to w zasadzie Renault. Np. Dustera na Ukrainie sprzedają jako "Francuza".
bo jest rumunska jak ja :D Rumunia rox!
Chińsko-rumuńska? :mrgreen:
Chińsko-rumuńska? :mrgreen:
Niestety chinska krew we mnie nie plynie... I ja dalej jestem za Dacia :D
Oczywiście wiadomo że jakość inna niż Renault - ale z jakiegoś powodu Dacia jest o połowę tańsza.
Taniej jest bo w Dacii stosuja technologie z poprzednich generacji Renault, no i nie ma zadnego wyposazenia poza wspomaganiem kierownicy :P
Mial ktos stycznosc moze z Audi A8 4.2 V8 lub W12 6.0 w budzie D3 (roczniki 2002-2005) ? Jak to sie sprawuje w codziennym uzytkowaniu ? Zastanawiam sie nad zmiana furmanki i wlasnie taki cudak chodzi mi po glowie. Z tego co wyczytalem w necie to spalanie wychodzi podobne jak w przypadku mojej 2.5 litrowej V6tki.
Transporter 4? ;-)
W 3ce bylo W12 :P
Raczej sklanialbym sie ku 4.2 bo ponoc z W12 to nawet magicy w ASO sobie rady nie daja, jest tego tak malo w PL, ze nie mieli na czym trenowac :) Generalnie auto mam zamiar wymienic jakos na poczatku roku, ale czas juz sie rozgladac za czyms pomalu :)
W 3ce bylo W12 :PNo właśnie o tym mówię. Zapytałeś o 4.2 lub W12, to mi się od razu oczka zaświeciły. :-) A8 był też w dwójce.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.