PDA

Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 [11] 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79

qualin
15-07-2011, 16:15
wytycznych nie ma bo nie kazde auto stoliczki posiada. wytyczne sa tylko co do zapinania pasow, w razie uderzenia badz naglego gwaltownego hamowania zablokuja sie, przez co osoba ktora ma stoliczek przed soba nie uderzy w niego.

bulinko
15-07-2011, 16:16
Samochodu już nie ma więc, nie będę sobie zawracał głowy tym ,,lekko uszkodzonym,,
Poszukam innego:D
A ktoś ma w ogóle takie Volvo s80?

ropusz
15-07-2011, 16:33
wytycznych nie ma bo nie kazde auto stoliczki posiada. wytyczne sa tylko co do zapinania pasow, w razie uderzenia badz naglego gwaltownego hamowania zablokuja sie, przez co osoba ktora ma stoliczek przed soba nie uderzy w niego.

Nawet w instrukcji nic nie znalazłem na ten temat.

velaskez
15-07-2011, 16:33
Z lekko uszkodzonymi to uważajcie :mrgreen:

http://autobotanik.livejournal.com/16696.html

Pawliko
17-07-2011, 21:24
Jaki motocykl 80 lub 125ccm do 3,5 tysiąca max? Aprilia RS, Honda CBR/NSR, Rieju RS2, co jeszcze? Co polecacie? 2T czy 4T? Jeśli 4T, to jaki?

Cagiva Planet jest cudowna, tylko za droga dla mnie :(

Rafał_Sz
17-07-2011, 21:29
Niezniszczalne Suzuki GN125

Pawliko
17-07-2011, 21:42
Takie trochę dziwne... :P

jest coś wizualnie podobnego do stylu Cagivy Planet, tylko w cenie do 3,5k?

Rafał_Sz
17-07-2011, 21:47
Takie trochę dziwne... :P


Tanio miało być. :p

Ciężko będzie znaleźć coś co jeździ i jeszcze wygląda w podanej kwocie.

Pawliko
17-07-2011, 22:02
Ehhh... chyba prościej będzie dalej ujeżdżać klasyczną Sferę i poczekać te kilka miesięcy aż mamuśka wyłoży mi kasiorę na Planeta... :P
bo nie opłacalna jest sprzedaż fajnego klasyka za lekko ponad 1000zł...

Locter
09-08-2011, 09:52
Witam wszystkich, powoli przymierzam się do kupna BMW E36 (nie jestem dresem :) podobaja mi sie te samochody), z silnikiem 1.6 (na większy mnie nie stać).

Pytanie - na co zwracać uwage przy zakupie ?

Rafał_Sz
09-08-2011, 10:22
Witam wszystkich, powoli przymierzam się do kupna BMW E36 (nie jestem dresem :) podobaja mi sie te samochody), z silnikiem 1.6 (na większy mnie nie stać).

Pytanie - na co zwracać uwage przy zakupie ?
Ważne, żeby przy tobie został odpalony zimny silnik. Jeśli ma coś z głowicą (pęknięcia) będzie nierówno pracował. Ma pracować jak ta lala - coś nie tak - rezygnuj z zakupu bo koszty Cię zjedzą. Podobnie jak zobaczysz pseudo sportowy filtr itp. Płyn w chłodnicy ma być w miarę czysty. Pod korkiem wlewu oleju nie może być cappuccino. Po jeździe próbnej zostaw pracujący silnik i zobacz jak się wychładza (praca wentylatora, wskaźnik temperatury).

Kompleksowy przegląd zawieszenia (ważne, bo to jest drogie), wydechu, sprawdź także emisję spalin - lamda, katalizator, wtryski. Sprzęgło ma brać ostro, ale bez szarpania. Biegi nie mogą haczyć, a tylny most wyć.

Sprawdź także wyposażenie elektryczne - wszystko ma działać.

Reszta jak w zwykłym aucie, czyli czy nie bite, nie przerdzewiałe itp.

Aha, jeśli opony na tylnej osi są zdecydowanie bardziej zużyte niż przednie, odpuść sobie i nie daj sobie wmówić, że tak ma być.

Poza tym jeśli myślisz, że 1.6 wyjdzie Ci taniej w eksploatacji niż większe silniki, to nie do końca tak jest. Przy normalnej jeździe spalanie będzie podobne, a komfort i dynamika zupełnie różne.

BMW którym ktoś się należycie opiekował, będzie miłe w użytkowaniu i rzadko Cię niemiło zaskoczy. Model zaniedbany to skarbonka bez dna.

Czyli uważaj i jeszcze raz uważaj. Zwłaszcza jeśli nigdy betą nie jeździłeś, bo to autko na każdym w pierwszej chwili robi wrażenie. A potem może być ból.

Locter
09-08-2011, 10:34
Dziękuje - jeśli chodzi o silnik w gre wchodzi nie tylko spalanie, ale także koszt ubeczpieczenia, mieszkam w Irlandii, gdzie ubezpieczenie jest uzależnione od pojemności, w sierpniu kończe 25 lat i dopiero będe miał jakies pierwsze zniżki, więc i tak wyjdzie mnie drogo nawet jak za 1.6. Poza tym przesiadam się z silnika 1.0 55 km wiec i tak odczuje różnice :)

THX ;)

grudzinsky
09-08-2011, 11:44
ile kosztuje takie BMW w Irlandii?

qualin
09-08-2011, 12:12
Chyba bardziej oplacaloby sie poszukac 1.8 bo spalanie takie samo jak 1.6, ale dynamika o niebo lepsza. 1.6 jezdzi jak polonez :P
No, ale zalezy ile tam tych opalat byloby przy takiej opcji.

Imago
09-08-2011, 12:48
A ja mam inne pytanie. Na pozór banalne. Czy jak kupię gaśnicę w sklepie, to muszę ją zanieść do punktu legalizacji od razu czy poczekać do wyznaczonego na gaśnicy czasu?

Rafał_Sz
09-08-2011, 13:02
A ja mam inne pytanie. Na pozór banalne. Czy jak kupię gaśnicę w sklepie, to muszę ją zanieść do punktu legalizacji od razu czy poczekać do wyznaczonego na gaśnicy czasu?
Nie musisz nigdzie zanosić. Liczy się data ważności legalizacji. Dla własnego bezpieczeństwa nie kupuj g..a z Tesco itp.


Dziękuje - jeśli chodzi o silnik w gre wchodzi nie tylko spalanie, ale także koszt ubeczpieczenia, mieszkam w Irlandii, gdzie ubezpieczenie jest uzależnione od pojemności, w sierpniu kończe 25 lat i dopiero będe miał jakies pierwsze zniżki, więc i tak wyjdzie mnie drogo nawet jak za 1.6. Poza tym przesiadam się z silnika 1.0 55 km wiec i tak odczuje różnice :smile:

THX :wink:

Swoją drogą dziwna sprawa z tym ubezpieczeniem. W PL za jedno autko (1.6 benzyna) płacę 450 zł, a za drugie (4.4 benzyna) płacę 530 zł. Więc różnica prawie żadna.

Imago
09-08-2011, 13:02
Nie musisz nigdzie zanosić. Liczy się data legalizacji. Dla własnego bezpieczeństwa nie kupuj g..a z Tesco itp.
Dzięki. A gdzie najlepiej kupić?

Locter
09-08-2011, 13:07
ile kosztuje takie BMW w Irlandii?


do 1500 euro spokojnie sie zmiescisz. zalezy jaki rocznik i czy ma zdane NCT (przegląd)

Rafał_Sz
09-08-2011, 13:11
Dzięki. A gdzie najlepiej kupić?
Na przeciwko zajezdni MZK w dawnej wytrzeźwiałce masz serwis gaśnic, tam zapytaj. Ew. na przeciwko szpitala w bloku na dole też masz gaśnice. Na Orlenie z punkty mozna też wziąć przyzwoitą polską "jednokilówke".

Tej marketowy chłam służy wyłącznie do tego żeby nie dostać mandatu za "niemanie".


do 1500 euro spokojnie sie zmiescisz. zalezy jaki rocznik i czy ma zdane NCT (przegląd)
Tu mozesz sobie zobaczyć ile zapłacisz za części do swojego autka jeśli będą potrzebne: http://www.realoem.com/bmw/select.do

A przy okazji. Wiesz, że w Cafe swój osobny wątek ma BMW? :)


Sorry zieloni za post pod postem. ;)

Locter
09-08-2011, 13:16
Tu mozesz sobie zobaczyć ile zapłacisz za części do swojego autka jeśli będą potrzebne: http://www.realoem.com/bmw/select.do

A przy okazji. Wiesz, że w Cafe swój osobny wątek ma BMW? :)

;)

Szukałem tego wątku ale on ma jakiś dziwny tytuł, a na pewno będe się tam udzielał jak już furmanka zawita pod mój dom, ale to jeszcze troche potrwa, dzięki za linka ;)

PS - z ciekawosci dziś zaszedłem do pierwszego lepszego sklepu z częściami, zapytałem o amortyzatory na przód - 93 euro sztuka, drogo czy tanio ?

Imago
09-08-2011, 13:17
Na przeciwko zajezdni MZK w dawnej wytrzeźwiałce masz serwis gaśnic, tam zapytaj. Ew. na przeciwko szpitala w bloku na dole też masz gaśnice. Na Orlenie z punkty mozna też wziąć przyzwoitą polską "jednokilówke".

Tej marketowy chłam służy wyłącznie do tego żeby nie dostać mandatu za "niemanie".
Dziękuję :)

Rafał_Sz
09-08-2011, 13:25
Szukałem tego wątku ale on ma jakiś dziwny tytuł, a na pewno będe się tam udzielał jak już furmanka zawita pod mój dom, ale to jeszcze troche potrwa, dzięki za linka ;)


PS - z ciekawosci dziś zaszedłem do pierwszego lepszego sklepu z częściami, zapytałem o amortyzatory na przód - 93 euro sztuka, drogo czy tanio ?

Wątek BMW http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=135786

Zawieszenie (swoja drogą genialne) w BMW jest drogie lub bardzo drogie. Ja mam bete postawioną na M-Technik i za tylne gazówki zapłaciłem coś koło 700 zl/para. Przodu jeszcze nie robiłem.


Dziękuję :)
Nie za maco. :)

gALL
09-08-2011, 13:26
Ważne, żeby przy tobie został odpalony zimny silnik. Jeśli ma coś z głowicą (pęknięcia) będzie nierówno pracował. Ma pracować jak ta lala - coś nie tak - rezygnuj z zakupu bo koszty Cię zjedzą. Podobnie jak zobaczysz pseudo sportowy filtr itp. Płyn w chłodnicy ma być w miarę czysty. Pod korkiem wlewu oleju nie może być cappuccino. Po jeździe próbnej zostaw pracujący silnik i zobacz jak się wychładza (praca wentylatora, wskaźnik temperatury).

Kompleksowy przegląd zawieszenia (ważne, bo to jest drogie), wydechu, sprawdź także emisję spalin - lamda, katalizator, wtryski. Sprzęgło ma brać ostro, ale bez szarpania. Biegi nie mogą haczyć, a tylny most wyć.

Sprawdź także wyposażenie elektryczne - wszystko ma działać.

Reszta jak w zwykłym aucie, czyli czy nie bite, nie przerdzewiałe itp.

Aha, jeśli opony na tylnej osi są zdecydowanie bardziej zużyte niż przednie, odpuść sobie i nie daj sobie wmówić, że tak ma być.

Poza tym jeśli myślisz, że 1.6 wyjdzie Ci taniej w eksploatacji niż większe silniki, to nie do końca tak jest. Przy normalnej jeździe spalanie będzie podobne, a komfort i dynamika zupełnie różne.

BMW którym ktoś się należycie opiekował, będzie miłe w użytkowaniu i rzadko Cię niemiło zaskoczy. Model zaniedbany to skarbonka bez dna.

Czyli uważaj i jeszcze raz uważaj. Zwłaszcza jeśli nigdy betą nie jeździłeś, bo to autko na każdym w pierwszej chwili robi wrażenie. A potem może być ból.

Jakbym czytal poradnik przed zakupem Alfy :D a podobno Bedziesz Mial Wydatki sie nie psuje i zawieszenie oraz elektryka sa wieczne.

Wylazi, ze marka nie wazna i sprawdza sie stara zasada: "jak dbasz tak masz".

Rafał_Sz
09-08-2011, 13:35
Jakbym czytal poradnik przed zakupem Alfy :D a podobno Bedziesz Mial Wydatki sie nie psuje i zawieszenie oraz elektryka sa wieczne.

Wylazi, ze marka nie wazna i sprawdza sie stara zasada: "jak dbasz tak masz".
W większości przypadków problem z BMW wynika z niewiedzy i niechlujstwa użytkowników. ASO drogie potwornie, a autka - podobnie jak Alfa - wymaga specyficznego serwisu. Zaniedbania nawet pozornie wyglądających pierdół kończą się fatalnie. Oczywiście pomijam takie wpadki BMW jak 2 litrowy diesel z ostatnich wypustów. ;)

Jeśli ktoś liczy, że kupi szybki wózek i będzie palił kapcie bez należytej opieki dla mechaniki, a co gorsza będzie to robił tanio, to jest w ciężkim błędzie. :)

Slon
09-08-2011, 19:00
katuje wszystkie odcinki top gear'a i to chyba jeden z najlepszych filmow jaki zrobili:

rgZlpRdQlRI

cudo...
auto rowniez :)

ALF
09-08-2011, 22:45
Mam pytanie odnośnie szyby przedniej, słyszałem o możliwości wypolerowania tej szyby, widziałem efekty (przed i po), niestety straciłem kontakt z tym człowiekiem, a nie pamiętam który warsztat to robił. Macie jakieś doświadczenia w ww sprawie?

Boryszuk
10-08-2011, 01:05
Z tego co mi wiadomo (z opowiesci) to polerowana szyba nie jest wcale rewelacyjnym rozwiazaniem. Ciezko to zrobic tak zeby np. nie pojawiala sie tecza. Trzeba do tego naprawde wysokiej klasy fachowca. To troche tak jak regenerowanie opon. Niby wszystko ok ale jednak nie do konca.
Ale, tak jak mowie, znam to tylko z opowiesci.

ALF
10-08-2011, 01:51
Wiem, że niełatwe. Gdyby było łatwe, to wszyscy by robili ;)
Naprawy wyświetlaczy Siemensa (BMW, Sab itp) też nie robi żadne autoryzowany warsztat, a jednak ludzie robią i to dobrze, czego ostatnio doświadczyłem osobiście, a raczej nie ja, a moja bunia :D

Boryszuk
10-08-2011, 02:28
Wiem, że niełatwe. Gdyby było łatwe, to wszyscy by robili ;)
Naprawy wyświetlaczy Siemensa (BMW, Sab itp) też nie robi żadne autoryzowany warsztat, a jednak ludzie robią i to dobrze, czego ostatnio doświadczyłem osobiście, a raczej nie ja, a moja bunia :D

No ale nie porownuj przelutowania tasmy (tez przerabialem ten temat, w 9-3kach znikajace piksele to nagminna usterka) do polerowania szyby. Wyswietlacz komputera nie spowoduje, ze nagle w sloneczny dzien nie bedziesz widzial co jest przed samochodem bo sie swiatlo zalamie ;)

PaRaGaS
10-08-2011, 08:18
Swoją drogą dziwna sprawa z tym ubezpieczeniem. W PL za jedno autko (1.6 benzyna) płacę 450 zł, a za drugie (4.4 benzyna) płacę 530 zł. Więc różnica prawie żadna.

Widzisz, ja za ubezpieczenie benzynowej Siesty 1.1 zapłaciłem w ostateczności 1200, a większość ubezpieczalni zahaczała o dwa koła.
Sprzedałem w tym roku w diabły zanim OC wygasło, bo przyszły chude czasy i bym zbankrutował, jeszcze przy tych cenach paliw.

Imago
10-08-2011, 11:52
Słuchajcie, mam kolejne być może naiwne pytanie ale w instrukcji nie znalazłam odpowiedzi, która by wyjaśniła wszystkie moje wątpliwości. Potrzebuję wiedzieć gdzie dokładnie (i ile ich w sumie być powinno) znajdują się światła pozycyjne/postojowe w Renault Megane I Phase I Hatchback/Berline z 98 roku. :)

Rafał_Sz
10-08-2011, 12:29
Nieważny jest model samochodu. Za Wiki:

Samochody (http://pl.wikipedia.org/wiki/Samoch%C3%B3d) powinny być wyposażone w dwie białe lub żółte lampy pozycyjne przednie (tzn. widoczne z przodu pojazdu) oraz dwie czerwone lampy pozycyjne, widoczne z tyłu pojazdu. Pojazdy samochodowe i przyczepy, których długość (wraz z ewentualnym dyszlem (http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyszel)) przekracza 6 metrów, powinny być wyposażone dodatkowo w żółte światła pozycyjne boczne. Światła pozycyjne powinny być widoczne w nocy przy dobrej przejrzystości powietrza z odległości co najmniej 300 metrów.

A jeśli chcesz wiedzieć dokładnie w którym one miejscu są, to sobie zapal odpowiednie światła i zrób wycieczkę wokół autka. :)

Imago
10-08-2011, 12:37
Nieważny jest model samochodu. Za Wiki:

Samochody (http://pl.wikipedia.org/wiki/Samoch%C3%B3d) powinny być wyposażone w dwie białe lub żółte lampy pozycyjne przednie (tzn. widoczne z przodu pojazdu) oraz dwie czerwone lampy pozycyjne, widoczne z tyłu pojazdu.

A jeśli chcesz wiedzieć dokładnie w którym one miejscu są, to sobie zapal odpowiednie światła i zrób wycieczkę wokół autka. :)
Z tego wynika, że pozycyjne przednie prawe mi nie świeci :( a przegląd tup tup coraz głośniej, coraz bliżej i coraz większymi krokami zbliża się ...

Boryszuk
10-08-2011, 12:39
A żarówka cała? ;)

Imago
10-08-2011, 12:40
A żarówka cała? ;)
A skąd mam wiedzieć? Ja jej krzywdy nie robiłam. ;)

Rafał_Sz
10-08-2011, 12:42
Z tego wynika, że pozycyjne przednie prawe mi nie świeci :( a przegląd tup tup coraz głośniej, coraz bliżej i coraz większymi krokami zbliża się ...
Na pewno nie będzie to problemem na przeglądzie. Najwyżej pan Ci powie, że trzeba by wymienić. A w Ewalu to pewnie nawet nie zauważą. :)

Emisja spalin, heble i zawieszenie z układem kierowniczym. To ma być OK. No i żeby autko nie zostawiało kałuż z oleju.


A żarówka cała? :wink:

Pewnie cała. Tylko spalona. :)

Boryszuk
10-08-2011, 12:44
Prawdopodobnie się przepaliła, to dość częsta usterka. Ludzie często tego nie zauważają bo światła mijania przecież się świecą.

Żarówka światła pozycyjnego znajduje się w obudowie reflektora. Otwórz maskę i poszukaj "z tyłu" lampy. Powinny być dwie żarówki- jedna z przypiętą dużą kostką i (prawdopodobnie) kabelkami i druga z dwoma i praktycznie bez kostki. Żarówka światła pozycyjnego jest malutka.

Imago
10-08-2011, 12:45
Dzięki Rafał :)
Borysku mam informację w instrukcji jak wymienić i jaki typ mi potrzebny ale nie napisali, że w samochodzie z przodu powinny być takie dwie ;)

Boryszuk
10-08-2011, 12:48
Dzięki Rafał :)

Pffff... :-P


Borysku mam informację w instrukcji jak wymienić i jaki typ mi potrzebny ale nie napisali, że w samochodzie z przodu powinny być takie dwie ;)

Ugryzę się w ten jęzor lepiej :-P

Imago
10-08-2011, 12:48
Pffffff... :-P
Nie pff-faj bo tobie też odpisałam ;)
No dobrze... dziękuję ślicznie za udzielone rady moim dobrym kolegom z mandarynkowego wątku ;) - lepiej? :D
Idę na poszukiwania żarówki W5W (taką wymienili w instrukcji) a poza tym idę się przyjrzeć czy aby na pewno nie świeci bo może humor jej się poprawił i zaświeci ;)

Imago
10-08-2011, 17:42
Pewnie cała. Tylko spalona. :)
Punkt dla tego Pana. ;)
Za 100 punktów wygra pan bańkę mydlaną. :mrgreen:
Oczko się spaliło temu misiu ale już się świeci. :D

--
post pod postem bo po tylu godzinach przy najszczerszych chęciach nie dam rady edytować a bez sensu byłoby proszenie kogoś na pw żeby napisał post abym mogła odpisać ;)

ASAHI
10-08-2011, 22:39
Mam pytanie odnośnie szyby przedniej, słyszałem o możliwości wypolerowania tej szyby, widziałem efekty (przed i po), niestety straciłem kontakt z tym człowiekiem, a nie pamiętam który warsztat to robił. Macie jakieś doświadczenia w ww sprawie?


Borys ma rację, wystarczy minimalna niedokładnośc i masz problem z widzeniem drogi. ja bym wymienił szybe na nową.

ALF
14-08-2011, 00:17
Borys ma rację, wystarczy minimalna niedokładnośc i masz problem z widzeniem drogi. ja bym wymienił szybe na nową.

Gdyby to była normalna szyba, to pewnie nawet bym się nie zastanawiał, ale łona jest podwójna i z czujnikiem, więc cena pewnikiem koła patyka się plącze.

Zolty
14-08-2011, 01:03
Tyle kosztuje zamiennik grzanej do S-Max'a. Na szczescie kiedys za ok 200 PLN wykupilem w PZU pakiet Szyby coby nie ciagnac z AC/OC i tracic znizek. Kiedy znalazlem na parkingu pekniecie wystarczyl jeden telefon do PZU a oni zalatwili reszte - tzn dali moje namiary ludziom z Auto-Jaan czy cos takiego, ktorzy to dobrzy ludzie zadzwonili umowili sie i wymienili szybe.
Nie musialem nikomu podawac powodu pekniecia (a byl nie znany mi - zastalem samochod z 30 cm krecha na przedniej szybie).

Nie zebym cos sugerowal.... ;)

ALF
14-08-2011, 01:15
Gdyby do tego była grzana to pewnie ze 2 patyki ;)

Zolty
14-08-2011, 01:28
Moja wlasnie z czujnikiem i grzana - co prawda do zimy daleko i nie wiem jeszcze jak chlopakom wyszlo podlaczenie grzania...

Bonzo
17-08-2011, 00:18
jak w temacie czy ktoś miał z tym styczność z kolegów forumowiczów i forumowiczek :) bo przyznam że mnie korci podnieść jeszcze troche moc wozidełek :)

http://www.chipbox.pl/

wunat
17-08-2011, 00:53
jak dla mnie to auto trzeba wystroic na sondzie afr a nie podpinac cos "na Jana", ja bym sie w to nie bawil.

Strus
17-08-2011, 09:53
Przecież możesz potestować przez 10 dni za free. Weź, wepnij, pojedz do jakiegoś dobrze wyposażonego warsztatu i przetestuj. A najlepiej na hamownię :)

M_B
17-08-2011, 10:06
Jak nie masz gwarancji na auto to rób program. Jedno z moich aut kiedyś jeździło na czymś w stylu chipboxa i źle nie było.

Grzybu
17-08-2011, 10:08
Mój znajomy się w to bawił, jednak nie wiem czy mu się to ostatecznie spodobało czy nie. Wiem natomiast, że zakładał to bodajże w krakowskim V-techu, gdzie przed i po założeniu samochód został przetestowany na hamowni. Generalnie nie polecam zakładać tego "przez internet". Znajomy opowiadał, że montowanie i strojenie tego ustrojstwa to nie 3 min. Owszem samo założenie tak, ale w v-techu spędził trochę więcej czasu na diagnostykę samochodu.

mbodniak
17-08-2011, 10:18
Szczerze to podjedź do jakiegoś dobrego serwisu i niech Ci zrobią mapowanie silnika. W to nie warto się bawić - nie kosztem zniszczenia sobie auta.

verus
17-08-2011, 10:39
jak w temacie czy ktoś miał z tym styczność z kolegów forumowiczów i forumowiczek :) bo przyznam że mnie korci podnieść jeszcze troche moc wozidełek :)

http://www.chipbox.pl/

Jaki silnik i na jaką moc chcesz wykręcić ?

Bonzo
18-08-2011, 01:10
dzięki za odzew :) czyli wychodzi na to że jak bez hamowni tego się nie da instalowac żeby to jakoś sensownie działało to raczej sensu to nie ma gdyż doliczając koszty hamowni i innych dupereli wyjdzie na to że spokojnie za ta kase moge jechac na tradycyjne czipowanie ;)

verus jeden 3.0 V6 231KM benzyna drugi 2,7 diesel 177KM a na jaka moc to nie wiem ile się da z nich wyciągnać :) oczywiście na tyle żeby im się to czkawką nie odbiło ;)

asche
18-08-2011, 06:57
W obu przypadkach trzeba mieć na uwadze, że sprzęgło ma określona wytrzymałość, podnosząc moc i moment obrotowy, może się okazać, że je szybko wymienisz. W przypadku Mercedesa i jego silnika Diesla CDI 2.7l/177KM, dochodzi koło dwumasowe, które też może szybko się obrazić na tuning. Do tego dochodzą wtryskiwacze oraz pompa wtryskowa Common-Rail (bezgranicznie ilości podawanego paliwa oraz ciśnienia nie podniesiesz). Po podpięciu tego boxa może się okazać, że wtryskiwacze "leją", zaczyna wariować milion czujników w nowoczesnym Dieslu, itp. Jak już chciałbyś się zabrać za podnoszenie mocy, to przede wszystkim chyba warto byłoby zacząć od tego, żeby auto mogło się odpowiednio szybko zatrzymać oraz bezpiecznie prowadzić (zawieszenie).

wonito
18-08-2011, 10:25
W chip tuningu chodzi o zmianę działania sterownika. Do sterownika dopływają sygnały z kilkunastu czujników określających między innymi: obroty silnika, stopień otwarcia przepustnicy, temperaturę powietrza, ciśnienie w kolektorze ssącym, sygnały z sondy lambda, itd...
Na podstawie tych stale zmieniających się danych, sterownik wysyła sygnały regulujące układ zapłonowy i wtryskowy.
Elementem, na podstawie którego sterownik dokonuje korygowania parametrów, są zachowane w jego pamięci tzw. wielowymiarowe mapy, zawierające zależności między poszczególnymi parametrami.

i tak zwany chip tuning czy virus ;) zmienia własnie owe mapy.
Do tego samochód jest sprawdzany przed virusem na hamowni co pozwala określić jego aktualny stan i wydolność i to jak bardzo trzyma serię, jeśli jest wszystko oki modyfikuje się mapy i kolejny test na hamowni który pokazuje zmianę momentu i mocy...
na tym etapie masz wybór jak bardzo chcesz podkręcić samochód czy bardziej moc czy moment i ustalić parametry graniczne - czyli ewentualna korekta znowu hamownia i cieszysz się inteligentnie zavirusowanym silnikiem w czym dużą rolę odgrywa ogarnięty tuner...

Chip box to nic innego jak jeden czy więcej oporników które zwiększają edynie dawkę paliwa efekt nie znany...
zarówno co do mocy ani momentu że nie wspomnę o braku możliwości jakiejkolwiek ingerencji w krzywe przebiegu...

modyfikacja dotycząca hamulców i zawieszenie to kwestia raczej stylu jazdy a nie chipowania silnika ;)
a jesli już to zdecydowanie wystarczą klocki i tarcze z dobrej firmy niz ingerencja w ich wielkość i zmianę zacisków... no chyba że seria ma dramat... ale w silnikach 3.0 raczej dramatu nie montują :)

z 3.0 V6 231KM rozsądnie wyciągniesz do 275-280 KM i moment około 560 NM

franz55
18-08-2011, 11:04
Witam.
Jakoś ostatnimi czasy chodzi mi po głowie myśl o zmianie autka.
Oczy swoje kieruje w kierunku Volvo, a dokładnie V70, XRC 70 lub ew. S80.
Oczywiście nie nowe bo aż tak bogaty nie jestem ;)

Co sądzicie o tych modelach ??
Może posiadacie i macie już wyrobioną opinie o nich.


Z góry bardzo dziękuje.

ps. W chwili obecnej posiadam Octavie I, a że mam już trójkę dzieci to się robi troszkę przyciasno :)

wonito
18-08-2011, 11:16
Ja jeździłem S60 kilka lat i byłem bardzo zadowolony
nie napisałeś jaki silnik ale jeśli D5 to polecam z czystym sumieniem
Moje S60 D5 163 KM paliło w mieście około 7,8 litra (manual) a szwagrowi pali 6,8 :confused:
załatwiłem teściowi rok temu S80 w nowej budzie i jest również bardzo zadowolony.
Silnik właściwie bezobsługowy a przy tym dynamiczny i oszczędny.
S80 D5 185 KM pali w automacie 9 litrów w mieście.
Jedyna wada Volvo to... ekologia... oni nie produkują prawdziwych skór do samochodu to wszystko skóra ekologiczna... cel szczytny ale po dwóch latach tapicerka wygląda na styraną...

tgollob_jamessuchar
18-08-2011, 11:30
Co to XRC 70 to ja nie wiem... ale sąsiad posiadał (zakup nie był zbyt rozsądny, bo w miarę szybki bez wizyty w ASO Volvo tylko jakiegoś warsztatu "znajomego") XC 70 wersję, która była produkowana do roku 2007 bodajże (czyli nie to co jest obecnie w sprzedaży).
Niestety auto uległo "awarii" automatycznej skrzyni biegów - w cudzysłowie, ponieważ jeździł.. ale wyglądało to jakby pierwszy raz ruszał takim autem w życiu (z manualem). Dało się... ale co to za jazda.
Oczywiście tutaj "znajomy" warsztat nic nie pomógł.
ASO pomogło wymieniając cały (?) komputer za jakieś chore pieniądze.
Silnik 2,5 T - w mieście około 11l przy jeździe w miarę "eko" - żadnych dynamicznych przyspieszeń, zrywów itd.
Koni to ma dużo, ale słabo się zbiera - mówił coś, że to "pancerna" wersja V70 i jeździ to nieciekawie, szczególnie na śliskiej nawierzchni - nawet po deszczu, nie wspominając o lodzie (na śniegu trakcja rewelacja).
Sprzedał jak zaczęły się problemy z tylnym mostem i usłyszał koszty wymiany (i czas oczekiwania na jakieś części około 4 tygodnie).

Gość robi jednak ogromne przebiegi, rocznie nawet 80 - 100tys km.
Auto miał niecałe dwa lata.

Teraz ma nowego S60 z silnikiem D5 i płacze... ale z zachwytu.

Nie wiem o jakich cenach za takie używane Volvo mówimy... ale może nowy Sharan?
Albo nowy VW Caddy Maxi...

franz55
18-08-2011, 12:54
tak max ok 30tys :)

fafniak
18-08-2011, 13:04
Problem w tym że jeżeli masz 3kę dzieciaków to zmiana na volvo nie zwiększy ci miejsca :)
Optowałbym za czymś większym - choćby renówkę grand scenic (oglądałem jeździłem - fajnej/pewnej nie zdołałem znaleźć - dysponowałem gotówką podobną do twojej)

qualin
18-08-2011, 13:14
verus jeden 3.0 V6 231KM benzyna drugi 2,7 diesel 177KM a na jaka moc to nie wiem ile się da z nich wyciągnać :) oczywiście na tyle żeby im się to czkawką nie odbiło ;)
Oczywiscie oba sa uturbione ?

tgollob_jamessuchar
18-08-2011, 16:06
tak max ok 30tys :)

No to nowy Sharan (który myślę, że spisałby się idealnie do opisywanej roli) odpada xD


Problem w tym że jeżeli masz 3kę dzieciaków to zmiana na volvo nie zwiększy ci miejsca :)
Optowałbym za czymś większym - choćby renówkę grand scenic (oglądałem jeździłem - fajnej/pewnej nie zdołałem znaleźć - dysponowałem gotówką podobną do twojej)

Otóż to... jechałem raz Octawią I i to właśnie z tyłu... kawał auta jak dla mnie. Volvo wcale większe nie będzie... a moim zdaniem w tym budżecie możesz się naprawdę "ładnie" wpierdzielić..
Przed kupnem musiałby obejrzeć takie autko ktoś kto mocno ogarnia właśnie tą markę.
Moim zdaniem gra nie warta świeczki, chyba że po prostu chcesz Volvo, a motyw z wymianą na większy sobie dopowiedziałeś motywując taki zakup czymś co ma sens :D

I wiesz, co? Ja Cię rozumiem :D
Tylko, że sam chorowałem na Passata B6... ja nie kupiłem, a mój przyjaciel i owszem. Śmieję się dziś, że nie popełniłem tego błędu :D

Brałbym Alhambrę (największy z tych co wymienię), Caddy/Tourana albo nawet Zafirę (nowszą).
Oczywiście bez żadnych automatów czy silnikami z "fajerwerkami" (FSI czy inne cuda). Najfajniej mi się Alhambrą jeździło, ale to był TDI 1,9/150KM. Touran był z silnikiem 1,6 FSI... przemilczę.
Caddy TDI 1,9/105KM i jeździ się tym całkiem spoko, choć to wózek z belką z tyłu. Nie ma też kopa jak szalony, ale jeździ mi się tym bardzo przyjemnie.

wywar
18-08-2011, 19:49
...Alhambrą jeździło, ale to był TDI 1,9/150KM...
to chyba po jakimś czipsie była

Azazel85
28-08-2011, 20:13
Może nie do końca motoryzacja, ale pokrewne, a nie ma sensu wątku zakładać.

Nurtująca ciekawość :)
Byłem świadkiem kolizji, którą mniej-więcej obrazuje poniższy schemat: (tylko aż tak bardzo z niego nie drwijcie proszę :) )

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img691.imageshack.us/img691/5143/schematvm.jpg)

Na przystanku zatrzymywał się autobus. Pojazd A zaczął go wyprzedzać widząc że nic nie jedzie z naprzeciwka - droga jest w remoncie, brak jest znaku ostrzegawczego o zbliżaniu się do skrzyżowania, jest tylko wcześniej informacyjny o wjeździe na osiedle (objazd do ul.), i pierwszeństwo przejazdu.
Pojazd B widząc zatrzymujący się autobus, wypuszczający pasażerów itp włącza się do ruchu. Ma znak ustąp pierwszeństwa, prawą ma wolną. I dochodzi do kolizji :)

I teraz, czyja wina?
Różnie to przez różne osoby było interpretowane - pytałem nawet w sumie 4 policjantów z drogówki, 2ch mi powiedziało że kolizja z winy wyprzedzającego, bo wyprzedza w niewłaściwym miejscu (na skrzyżowaniu i pasach które są za nim), a dwóch że pojazdu B, bo ma ustąp pierwszeństwa, i powinien był czekać aż autobus przejedzie (czasem postój może trwać 2-3 minuty, jak ktoś np kupuje bilety u kierowcy).

Smaczku dodaje kwestia że droga jak wspomniałem jest drogą w remoncie, jest nowy asfalt, brak jednak np. linii przerywanej czy ciągłej, pionowy znak informujący o przejściu dla pieszych jest tuż przy zebrze - kierowca pojazdu A, nie mógł go widzieć, brak pionowego znaku ostrzegawczego o skrzyżowaniu jak wspominałem, niemniej osiedle wzdłuż którego biegnie droga jest tam od zawsze, jak również droga wjazdowa na nie (ta z której wyjeżdża pojazd B).

Mi się wydaje że winnym kolizji jest pojazd B, bo jednak ma ustąp pierwszeństwa, niemniej kierowcy pojazdu A należy się mandat za wyprzedzanie na skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych.
Ale ciekawy jestem jak Wy to widzicie.

sheva
28-08-2011, 21:17
Tu nie ma czego widzieć wyjaśnienie jest jedno i proste: Winny jest pojazd B a dlatego, że: Na skrzyżowaniu i pasach obowiązuje zakaz WYPRZEDZANIA a pojazd A wykonuje zgodny z przepisami w takiej sytuacji manewr OMIJANIA autobusu. Winny B :)

ASAHI
28-08-2011, 21:22
Dla mnie tez B.

freefly
28-08-2011, 23:05
Żaden z nich nie zachował szczególnej ostrożności, przy wykonywaniu manewru.
B 70% winy, A 30%.:wink:
Mój teść miał podobną kolizję. Nikt nie przyjął mandatu, bo żaden z kierowców nie poczuwał się do winy, więc sprawa trafiła do sądu. Sędzia orzekła winę obu we wspomnianych proporcjach i zasądziła grzywnę i punkty dla każdego.

Azazel85
29-08-2011, 00:21
pojazd A wykonuje zgodny z przepisami w takiej sytuacji manewr OMIJANIA autobusu.
A jak rozpoczął manewr jak autobus zwalniał i dotaczał się do przystanku, a sama kraksa miała miejsce jak autobus już stał?

Nieco abstrahując -W 3mieście w jednym miejscu była jezdnia, dwupasmowa (w sumie dwie dwupasmowe jezdnie oddzielone pasem zieleni, ale to nieważne). Na prawym pasie wydzielone było miejsce również na przystanek autobusowy (brak zatoczki), przed przystankiem przejście dla pieszych. Niestety doszło do kilku potrąceń pieszych (w tym śmiertelnych), kiedy autobus stał jeszcze na przystanku, lub już chciał odjeżdżać, ale przepuszczał pieszych (którzy zresztą wysiedli z autobusu:)), i wpadali pod auta jadące lewym pasem. Tam za winnych zawsze uznawano kierowców, więc chyba to omijanie przy/na przejściu dla pieszych też nie do końca jest takie klarowne i 100% zgodne z przepisami
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://help.gadu-gadu.pl/images/smilies/bezradny.gif) :???:


Sędzia orzekła winę obu we wspomnianych proporcjach i zasądziła grzywnę i punkty dla każdego.
A wiesz może jak ubezpieczalnia to rozliczyła? Po trochu z ubezpieczenia każdego? Nawet jeżeli szkody w autach były nierównomierne?

freefly
29-08-2011, 00:45
A wiesz może jak ubezpieczalnia to rozliczyła? Po trochu z ubezpieczenia każdego? Nawet jeżeli szkody w autach były nierównomierne?

To, że wina była 70/30 to tylko moja żartobliwa interpretacja wyroku. Teść dostał grzywnę 150 PLN, a ten drugi 350.
Jeśli chodzi o likwidację szkody, to z tego co wiem jednemu i drugiemu ubezpieczyciel (obaj mieli w PZU) pokrył po 50 % kosztów naprawy i zakosił połowę zniżek.

krzysztof jot
29-08-2011, 01:08
Tu nie ma czego widzieć wyjaśnienie jest jedno i proste: Winny jest pojazd B a dlatego, że: Na skrzyżowaniu i pasach obowiązuje zakaz WYPRZEDZANIA a pojazd A wykonuje zgodny z przepisami w takiej sytuacji manewr OMIJANIA autobusu. Winny B :)

że B to fakt, ale A nie wykonywał manewru zgodnego z przepisami - wymijanie, czy omijanie nie ma tu znaczenia - nie miał prawa pojawić się na skrzyżowaniu na drugim pasie. Dupy dali obaj, spieszyło się jednemu i drugiemu - a powinni poczekać na przejazd autobusu. A jak się spieszy, to się.... itd :)

Redskull
29-08-2011, 05:41
Pozatym na grafice nie widać linii....Jesli była podwójna ciągła dla A (a powinna być) to A jest winien. Poza tym dla mnie wina B nie jest taka 100% gdyż:

-Autobus stał zasłaniając skrzyżowanie
-Gość mógł wyjechać na wysokość autobusu aby sprawdzić możliwość lewoskrętu

Pytanie:

-Co ze debil wymyślił zatoczkę gdzie co 5 minut (tak kursują MPK) wielki śmierdzący autobusowy kloc zasłania skrzyżowaie?

Pytanie 2:

Co sądzicie o Citroenie c3 picasso ver. Exclusive 1.6 VTI+blackpack ? Jest do wziecia nóweczka w salonie za 53.000zł +zimówki free

wilk325
29-08-2011, 09:06
Pytanie:

-Co ze debil wymyślił zatoczkę gdzie co 5 minut (tak kursują MPK) wielki śmierdzący autobusowy kloc zasłania skrzyżowaie?

i to jest najbardziej trafna odpowiedź; niestety wiele jest takich miejsc gdzie bezmózgowiec usytuował przystanek; kiedyś był taki dokładnie na przejściu dla pieszych w Bydzi, jak zgłosiłem to na komendzie to usłyszałem: oni nie mają nic do tego, to zarząd drug i... - ręce opadają.

No ale w tym przypadku - zdecydowanie B zawinił w myśl przepisów.

qualin
29-08-2011, 09:48
Ja mialem kiedys podobna sytuacje. wyjezdzalem z podporzadkowanej w lewo, z mojej lewej jechalo auto z kierunkowskazem w prawo, czyli wjezdzal w droge z ktorej ja wyjezdzalem. z prawej mialem wolne wiec zaczalem powoli wyjezdzac i jak sie tylko wysunalem to trafil mnie samochod. okazalo sie, ze koles wyprzedzal auto na skrzyzowaniu, ktore skrecalo. nie widzialem go bo byl schowany po skosie za tym skrecajacym aucie. obrocilo mnie o prawie 360 stopni na srodku drogi. cale szczescie ze trafil mnie w sam czubek auta, jeszcze przed przednim kolem bo inaczej moglby mnie zabic. policja przyjechala, a ja zostalem ukarany mandatem 300 zl :/

Pawel.S
29-08-2011, 12:07
Ja mialem kiedys podobna sytuacje. wyjezdzalem z podporzadkowanej w lewo, z mojej lewej jechalo auto z kierunkowskazem w prawo, czyli wjezdzal w droge z ktorej ja wyjezdzalem. z prawej mialem wolne wiec zaczalem powoli wyjezdzac i jak sie tylko wysunalem to trafil mnie samochod. okazalo sie, ze koles wyprzedzal auto na skrzyzowaniu, ktore skrecalo. nie widzialem go bo byl schowany po skosie za tym skrecajacym aucie. obrocilo mnie o prawie 360 stopni na srodku drogi. cale szczescie ze trafil mnie w sam czubek auta, jeszcze przed przednim kolem bo inaczej moglby mnie zabic. policja przyjechala, a ja zostalem ukarany mandatem 300 zl :/

Nie rozumiem chyba. Jak to się stało, że nie trafił Cię ten, który skręcał - z tego co zrozumiałem, wyjechałeś mu z podporządkowanej prosto przed maskę.

Co do rysunku : moim zdaniem obaj dali ciała, ale B zdecydowanie bardziej.

qualin
29-08-2011, 12:11
Skoro skrecal w droge z ktorej wyjezdzalem to jak mial mnie trafic ?

Pawel.S
29-08-2011, 12:48
Ups, sorry, doznałem pomroczności jasnej. W rzeczy samej nie mógł Cię trafić :)

sheva
29-08-2011, 23:12
Panowie no bez jaj! omijanie wymijanie to jedno a uderzenie pieszego to drugie. Możesz zgodnie z prawem omijać na skrzyżowaniu pasach itp! Jeśli auto się zepsuje przed skrzyżowaniem to też mi go nie wolno ominąć? wtedy nawet potrójna ciągła może być i nic to nie zmienia! Co do uderzenia na pasach pieszych to oczywista rzecz, że winny był kierowca bo nie zachował należytej ostrożności widząc stojący pojazd przed pasami. Zresztą w 99 procent przypadków potrąceń na pasach winny jest albo orzeka się winę kierowcy

MARYJAN
30-08-2011, 22:22
Poszukuję użytkowników Subaru Forester, mam wrażenie, że gdzieś na forum spotkałem się ze zdjęciami, a co za tym idzie, któryś z szanownych kolegów posiada takowy pojazd, a podejrzewam, że nie tylko jeden z was. Byłbym wdzięczny, gdyby któryś z was udzielił mi kilku informacji na jego temat. Mam na myśli awaryjność, eksploatację i ekonomię eksploatacji. Nie statystyczne dane, czy testy, tylko opinie prawdziwych użytkowników. Konkretniej, to modele przed 2000 rokiem, z silnikiem 2.0 s-turbo. Z góry dziękuję.

Boryszuk
30-08-2011, 22:50
Poszukuję użytkowników Subaru Forester, mam wrażenie, że gdzieś na forum spotkałem się ze zdjęciami, a co za tym idzie, któryś z szanownych kolegów posiada takowy pojazd, a podejrzewam, że nie tylko jeden z was. Byłbym wdzięczny, gdyby któryś z was udzielił mi kilku informacji na jego temat. Mam na myśli awaryjność, eksploatację i ekonomię eksploatacji. Nie statystyczne dane, czy testy, tylko opinie prawdziwych użytkowników. Konkretniej, to modele przed 2000 rokiem, z silnikiem 2.0 s-turbo. Z góry dziękuję.

Kolega ASAHI ujezdza subaracza, podbij do niego.

grudzinsky
31-08-2011, 00:55
juz ja was wszystkich ozekajacych wine pojazdu B widze jak stoicie i czekacie az autobus ruszy z przystanku.
remont drogi remontem, ale chyba znakow nie pozabierali i na jakies 50m przed krzyzowka znak oznajmiajacy musial byc i kierowca pojazdu A nie zachowal nalezytej ostroznosci i dal D**Y. jak mozna wyprzedzac przed skrzyzowaniem i przejsciem dla pieszych? to nie kierowca to pirat drogowy!

sheva - skad te wiedze o 99% zaczerpnales? ja zaliczylem dziecko z tornistrem wracajace ze szkoly, na pasach. jakis imbecyl jadacy w korku utknal na swiatlach i zaparkowal Lublina z wielka buda na pasach. ja jechalem drugim pasem w przeciwnym kierunku. toczylem sie na polsprzegle. bylem w polowie pasow kiedy pod kola wbiegl mi 8mio letni dzieciak. przyjechala policja, pogotowie. po tygodniu dostalem wezwanie na komende i orzekli, ze zarzutow nie bedzie. nie z mojej winy...

ajt
31-08-2011, 09:50
Poszukuję użytkowników Subaru Forester (...) Konkretniej, to modele przed 2000 rokiem, z silnikiem 2.0 s-turbo. Z góry dziękuję.

Od 10 miesięcy mam właśnie taki model, choć akurat z 2000, już z tymi większymi światłami z tyłu :) W ewentualnych usterkach, naprawach i kosztach z tym związanych mam niewielkie rozeznanie, bo jak dotąd jeżdzi bezproblemowo. No ale pod względem awaryjności, to jak wszędzie najwięcej zależy od tego, na jaki egzemplarz trafisz.
Co do ekonomii: w przypadku s-turbo spory jest koszt regulacji zaworów (1000-1200 w aso, gdzie indziej może nieco mniej, zalecane co 100kkm, na razie nie robiłem). Paliwo: na trasie Radom-Kraków-Radom, przy niezbyt dynamicznej jeżdzie, spalił 9,5/100. Przy samym mieście na krótkich odcinkach dochodzi do 14. Opony 17, w dodatku V, też swoje kosztują. Tylne amory samopoziomujące to koszt rzędu 4k, z tego względu na forum Subaru (jesteś tam?) polecają jakiś zestaw zamienników za połowę tej ceny. Też nie wymieniam, bo stare, póki co, jeszcze całkiem nieźle trzymają.
Tak ogólnie, to na razie jestem bardzo zadowolony z tego wózka, no i mam nadzieję, że wkrótce śniegu będzie przynajmniej tyle, co ubiegłej zimy :)

elanek
31-08-2011, 11:33
Poszukuję użytkowników Subaru Forester, mam wrażenie, że gdzieś na forum spotkałem się ze zdjęciami, a co za tym idzie, któryś z szanownych kolegów posiada takowy pojazd, a podejrzewam, że nie tylko jeden z was. Byłbym wdzięczny, gdyby któryś z was udzielił mi kilku informacji na jego temat. Mam na myśli awaryjność, eksploatację i ekonomię eksploatacji. Nie statystyczne dane, czy testy, tylko opinie prawdziwych użytkowników. Konkretniej, to modele przed 2000 rokiem, z silnikiem 2.0 s-turbo. Z góry dziękuję.

Użytkowałem przez weekend jeden (zamieniłem się z przyjacielem, dałem mu swoje Pajero).
Autko około 98-99'. Na gazie.
Spodziewałem się większego kopa. Ma niezłego ale mnie nie zaskoczył.
Upierdliwość z turbo - czasowy wyłącznik. Wyciągasz kluczyki, zamykasz, a autko jeszcze chodzi z minutę. Przy jeździe w mieście czasem wkurza.

Autko ogólnie wspaniałe. Super wykonane. W kategorii +10 mało jest innych bryczek, które można by kupić i użytkować bez większych kosztów.


Tylne amory samopoziomujące to koszt rzędu 4k, z tego względu na forum Subaru (jesteś tam?) polecają jakiś zestaw zamienników za połowę tej ceny. Też nie wymieniam, bo stare, póki co, jeszcze całkiem nieźle trzymają.
Wersje bez amorków samo poziomujących nie są aż takie złe.

ASAHI
31-08-2011, 11:39
Nie mam forka ale legasia z 2001r, i nie s turbo tylko zwykłe wolnossącę 2.0. Co wiem - ciężko kupić s-turbo w dobrym stanie bo szukaliśmy z kolegą takiego i nic nam nie podeszło, proponuję koledze odwiedziny na forum subaru, jest masa informacji na temat silnika, napędu, na co patrzeć prze zakupie. Są też czasami oferty sprzedaży fajnych doinwestowanych aut z pewnych rąk a nie od handlarzy. Jesli chodzi o zużycie paliwa to s-turbo wypije więcej od n/a, a ile więcej to zależy od stylu jazdy - a silnik ten do tego samochodu jest fajny - czuć przyspieszenie. Mój 2,0 bez turbo pije 9 litrów na trasie i 11 miasto- teren.

ajt
31-08-2011, 12:20
Spodziewałem się większego kopa. Ma niezłego ale mnie nie zaskoczył.
Upierdliwość z turbo - czasowy wyłącznik. Wyciągasz kluczyki, zamykasz, a autko jeszcze chodzi z minutę. Przy jeździe w mieście czasem wkurza.


Wyłącznika czasowego nie ma w standardzie, właściciel pewnie dorobił. Rzeczywiście, by nie zmiejszać żywotności turbiny, zalecane jest przed wyłączeniem potrzymanie silnika na wolnych obrotach chociaż przez pół minuty. To zalecenie ma sens tylko wtedy, gdy zatrzymanie samochodu następuje bezpośrednio po jeździe na wyższych obrotach. Jak ktoś wraca z trasy, wjeżdża do miasta, gdzie stoi w korku, na światłach, itd, a potem na wolnych obrotach "po emerycku" podtacza się pod dom, wtedy czekanie można sobie darować. Wyłącznik czasowy może bym i zamontował, ale taki z czujnikiem temperatury turbiny, załączający się tylko gdy trzeba, o ile ktoś takie robi :)

ASAHI
31-08-2011, 13:24
Turbo timery są różne, ogólnie uważam to za potrzebny wynalazek. O na przykład cos takiego:
http://rpmotorsport.pl/auta/turbo-timer-type-p-14110.html?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2011-08&utm_content=14110#nclid=24126c5129fdf5be4640046cc0 fab036

j_szczygiel
31-08-2011, 15:33
Czy ktos z forumowiczow posiada/uzytkuje/ma rozeznanie nt. Megane II z silnikami dCi i moglby podzielic sie jakimis najwazniejszymi spostrzezeniami dot. tych samochodow?

Rafał_Sz
31-08-2011, 17:33
Czy ktos z forumowiczow posiada/uzytkuje/ma rozeznanie nt. Megane II z silnikami dCi i moglby podzielic sie jakimis najwazniejszymi spostrzezeniami dot. tych samochodow?
Ja wiem tylko tyle, że za wymianę wtrysków w 1.5 dCi znajoma zapłaciła w serwisie 12 000 zł. :)

Strus
31-08-2011, 17:47
Ja wiem tylko tyle, że za wymianę wtrysków w 1.5 dCi znajoma zapłaciła w serwisie 12 000 zł. :)

Cos ciekawy ten serwis....

Ja osobistych doswiadczen z Megi nie mam ale na 99% stane się posiadaczem takowej w przyszlym roku. Silnik 1.9 ma ma z tego co pamietam jakies 35 konikow wiecej niż 1.5 a pali sladowe ilosci wiecej. Z 1.5dci się znam osobiscie bo mialem kiedyc taki w sluzbowym Clio. Rewelacja i tyle. Zrywny, elastyczny i pali 5-6 litrow po miescie przy ciezkiej nodze.
Nalcz2sciej czyta się nazekania na elekrtyke, ktorej tam faktycznie napakowali i ktora faktycznie nie zawsze dziala jak powinna. Ale to jest tak że w Megi elektryka a w Audi zawieszenie... Tak mozna mnozyc. Nie ma auta bez wad.

Mi się akurat od zawsze Renie podobaly i moja malzowina zdaje się podzielac pociag do Megi II. A poniewaz na Mazde 3 nas nie stac to czarna Megi 1.9 najlepiej że szklanym dachem stanie się naszym szczesciem lub zmora.

wywar
01-09-2011, 06:57
Ja wiem tylko tyle, że za wymianę wtrysków w 1.5 dCi znajoma zapłaciła w serwisie 12 000 zł. :)
1500 zł nowy wtrysk w ASO Renault - z fakturami, gwarancjami i założeniem. Ja za regeneracje 4 wtrysków zapłaciłem 1800 zł. Wtryski zdechły od kiedy chciałem zaoszczędzić parę zł i robiłem rozrząd w pana "Zenka" po taniości, a ten wyjął wtryskiwacze co by położenie wałka zmierzyć. Ogólnie musisz lać dobre paliwo i najlepiej zmieniać filtr paliwa razem z oliwą. Niezły pasztet się robi jak pompa będzie się sypała i opiłki polecą do układu - wtedy pompa i wtryski do regeneracji, czyszczenie układu, nowe przewody paliwowe i bak.

Rafał_Sz
01-09-2011, 12:12
To jak, organizujemy wycieczkę? :)

http://moto.onet.pl/1649380,1,drogie-limuzyny-stoja-i-niszczeja,artykul.html?node=13

M_B
01-09-2011, 15:54
Cos ciekawy ten serwis....

Ja osobistych doswiadczen z Megi nie mam ale na 99% stane się posiadaczem takowej w przyszlym roku. Silnik 1.9 ma ma z tego co pamietam jakies 35 konikow wiecej niż 1.5 a pali sladowe ilosci wiecej. Z 1.5dci się znam osobiscie bo mialem kiedyc taki w sluzbowym Clio. Rewelacja i tyle. Zrywny, elastyczny i pali 5-6 litrow po miescie przy ciezkiej nodze.
Nalcz2sciej czyta się nazekania na elekrtyke, ktorej tam faktycznie napakowali i ktora faktycznie nie zawsze dziala jak powinna. Ale to jest tak że w Megi elektryka a w Audi zawieszenie... Tak mozna mnozyc. Nie ma auta bez wad.

Mi się akurat od zawsze Renie podobaly i moja malzowina zdaje się podzielac pociag do Megi II. A poniewaz na Mazde 3 nas nie stac to czarna Megi 1.9 najlepiej że szklanym dachem stanie się naszym szczesciem lub zmora.

Najlepiej szukaj 2.0dCi 150KM ;) To chyba nawet Ty Strusiu do mnie pisałeś kiedyś na temat Megi? :roll:

Strus
01-09-2011, 16:02
Najlepiej szukaj 2.0dCi 150KM ;) To chyba nawet Ty Strusiu do mnie pisałeś kiedyś na temat Megi? :roll:

Ano ja pisałem :) 2.0 to ciężko znaleźć, praktycznie nie istnieją na PL rynku :) przynajmniej w wersji 5 dzwi

wunat
01-09-2011, 16:04
1500 zł nowy wtrysk w ASO Renault - z fakturami, gwarancjami i założeniem. Ja za regeneracje 4 wtrysków zapłaciłem 1800 zł. Wtryski zdechły od kiedy chciałem zaoszczędzić parę zł i robiłem rozrząd w pana "Zenka" po taniości, a ten wyjął wtryskiwacze co by położenie wałka zmierzyć. Ogólnie musisz lać dobre paliwo i najlepiej zmieniać filtr paliwa razem z oliwą. Niezły pasztet się robi jak pompa będzie się sypała i opiłki polecą do układu - wtedy pompa i wtryski do regeneracji, czyszczenie układu, nowe przewody paliwowe i bak.


ach te oszczednosci z diesla ;)

M_B
01-09-2011, 16:43
Ano ja pisałem :) 2.0 to ciężko znaleźć, praktycznie nie istnieją na PL rynku :) przynajmniej w wersji 5 dzwi

Są, właśnie te 5-drzwiowe. 99,9% mega dobrze wyposażone. Oczywiście ściągane z Francji głównie.

ASAHI
01-09-2011, 16:49
Póki co dla importerów jesteśmy małym rynkiem i nie wrzucają w ofercie wszystkiego co mają, poza tym najczęściej autka u nas to "golasy" gdzie za np instalację radiową trzeba dać 500 zł..

j_szczygiel
01-09-2011, 17:18
Ano ja pisałem :) 2.0 to ciężko znaleźć, praktycznie nie istnieją na PL rynku :) przynajmniej w wersji 5 dzwi

Poza tym powyzej 1.9 jest wyzsze OC ;) Czytalem kiedys, ze w tych silnikach jest jeszcze jedna rzecz, ktora namietnie lubi sie psuc. Nie bylo to z pewnoscia kolo zamachowe (dwumasowe), ale jakis inny czort... od rozrzadu albo cos sterujacego wtryskiem. Ktos sobie cokolwiek przypomina, czy dotyczylo to silnikow dCi czy benzyn?


Ja osobistych doswiadczen z Megi nie mam ale na 99% stane się posiadaczem takowej w przyszlym roku. Silnik 1.9 ma ma z tego co pamietam jakies 35 konikow wiecej niż 1.5 a pali sladowe ilosci wiecej. Z 1.5dci się znam osobiscie bo mialem kiedyc taki w sluzbowym Clio. Rewelacja i tyle. Zrywny, elastyczny i pali 5-6 litrow po miescie przy ciezkiej nodze.
Nalcz2sciej czyta się nazekania na elekrtyke, ktorej tam faktycznie napakowali i ktora faktycznie nie zawsze dziala jak powinna. Ale to jest tak że w Megi elektryka a w Audi zawieszenie... Tak mozna mnozyc. Nie ma auta bez wad.

Mi się akurat od zawsze Renie podobaly i moja malzowina zdaje się podzielac pociag do Megi II. A poniewaz na Mazde 3 nas nie stac to czarna Megi 1.9 najlepiej że szklanym dachem stanie się naszym szczesciem lub zmora.

Dzieki. Akurat jesli chodzi o elektryke zadna franca bedaca w przeszlosci lub obecnie uzytkowana przez moja rodzine problemu nie miala, odpukac :) Jesli zas chodzi o moce silnikow w Megankach - zarowno 1.5dCi jak i 1.9 sa oferowane w roznych wersjach. 1.5 wystepuje w 3 wariantach mocy, zas w przypadku 1.9 naliczylem ich 4 (za http://pl.wikipedia.org/wiki/Renault_M%C3%A9gane#Silniki_2) ;) Najodpowiedniejszym wydaje mi sie byc 1.5 o mocy 105KM - w stosunku do 1.9 pali ok. litra mniej ;) Patrzac jednak na allegro, wiekszosc samochodow ma te slabsza wersje :roll:

Antonioo
01-09-2011, 18:11
Panowie i Panie :)
mam nadzieję, że w niedługim czasie zrobię prawko....
i zastanawiam się nad pierwszym samochodem....max myślę 10-11 tys zł....

-samochód od razu z gazem,
-4 drzwiowy,
-ekonomiczny,
-tani w utrzymaniu,
-tanie części,

brałem pod uwagę skodzinę fabię, a teraz zaczynam myśleć o pandzie.....
czy pandziakiem warto zaprzątać sobie głowę? wygląd nie jest ważny, mnie się nawet podoba....
co byście polecali w tej kwocie z moimi wymaganiami?

wywar
01-09-2011, 18:19
Opel astra

Strus
01-09-2011, 18:35
Honda Civic

TAKA (http://otomoto.pl/honda-civic-C20352094.html) na przykład. Miałem to to z tym silnikiem ale bez gazu. Pali 6 litrów w mieście do 7 jeśli katowana ponad 4,5 tysiąca obrotów. Wygodna, mało awaryjna

Rafał_Sz
01-09-2011, 18:38
Panda z litrowym benzynowym silnikiem.

ASAHI
01-09-2011, 18:44
Panda z 1.1, pełno tego, z gazem działa bez problemu jak się dba. Moja ma przelatane ponad 180 tys z gazem od nowości i nic. Jedynie co jakiś czas wahacze się wymienia i tyle. Jak kupisz zadbane to będziesz się cieszył.

wywar
01-09-2011, 19:00
ach te oszczednosci z diesla ;)
Teraz kupiłem Skodę Octavie 1.9 TDI 110PS 2004 rok za 20 000zł. Przebieg 206 000km (te motory kręcą po 500-600tysi). Po trasie pali mi 4.3, a w mieście 5l z włączoną klimą. Zaproponuj mi teraz benzynę za 20 tysi która będzie oszczędniejsza w spalaniu i naprawach.

M_B
01-09-2011, 19:04
Zaproponuj mi teraz benzynę za 20 tysi która będzie oszczędniejsza w spalaniu i naprawach.

Smart Fortwo 1.0 tak z 2005-2006 roku. 3-4l spalanie. :D Nie mówiłeś, że ma być samochód. ;)

wywar
01-09-2011, 19:08
Smart Fortwo 1.0 tak z 2005-2006 roku. 3-4l spalanie. :D Nie mówiłeś, że ma być samochód. ;)
smarta to ja w okcie pakuję do bagażnika i domykam klapę :D

Antonioo
01-09-2011, 19:24
Panda z litrowym benzynowym silnikiem.


a nie nie lepiej od razu z gazem kupić?

są wersie 1,1

ASAHI
01-09-2011, 19:43
No to zależy, jak regularnie serwisowana to tak, choć ja bym wolał kupić bez gazu i za 1700 zł założyć instalkę.

http://otomoto.pl/fiat-panda-actual-C19687835.html

http://otomoto.pl/fiat-panda-C20184590.html

Antonioo
01-09-2011, 19:46
w sumie też prawda....

ASAHI
01-09-2011, 20:02
No.. Masz nowa instalację ważną 10 lat.. I silnik dobrze dotarty na benzynie. :mrgreen

Rafał_Sz
01-09-2011, 20:11
Tylko nie bierz białej Pandy. Na 90% była "przedstawicielką". ;)

wywar
01-09-2011, 20:19
Tylko nie bierz białej Pandy. Na 90% była "przedstawicielką". ;)
... i niebieskiej, czerwonej, zielonej, szarej ... bo na 86.98% była "elką" :D

robin102
01-09-2011, 20:23
Ostatnia rozmowa z panem młodym który blisko 10 lat ściąga auta z Niemiec i Holandii :
Adam może byś znalazł dla mnie jąkąś fajną sztukę Hondę CRV -5-6 letnią. Do jeżdżenia czy na sprzedaż pyta mnie Adam. Mówię do jeżdżenia kilka lat do pracy po terenie po wsiach. Eeeeeee to niech pan szuka z polskiego salonu bo jak się ściąga auta takie 5-8 letnie to mają najechane zazwyczaj 250-350 tys km i robimy je na 160-190 tys no wie pan żeby dwójki z przodu nie było :) na samochodzie trzeba zarobić choć z tysiąc euro, inaczej tego by się nie dało zrobić bez regulacji licznika.

tgollob_jamessuchar
01-09-2011, 20:48
to chyba po jakimś czipsie była

oczywiście.. myślę, że to taki "standard" bo chipowany ze 130KM na 150KM.. niemniej przy 100% sprawnym silniku.. żadnych przepałów ani sadzy jak z komina na wsi, gdzie pali się oponami...
teraz widzę to w 91% aut o.O
tragedia


Ostatnia rozmowa z panem młodym który blisko 10 lat ściąga auta z Niemiec i Holandii :
Adam może byś znalazł dla mnie jąkąś fajną sztukę Hondę CRV -5-6 letnią. Do jeżdżenia czy na sprzedaż pyta mnie Adam. Mówię do jeżdżenia kilka lat do pracy po terenie po wsiach. Eeeeeee to niech pan szuka z polskiego salonu bo jak się ściąga auta takie 5-8 letnie to mają najechane zazwyczaj 250-350 tys km i robimy je na 160-190 tys no wie pan żeby dwójki z przodu nie było :) na samochodzie trzeba zarobić choć z tysiąc euro, inaczej tego by się nie dało zrobić bez regulacji licznika.

ani trochę mnie to nie zszokowało...
jeździłem ostatnio Passatem B6 1,9/105 z 2006 roku... przebieg 573k km, przekręcając go na 178k km każdy by to łyknął... na zachodzie można tłuc kupę kilometrów nie rozsypując auta jak po Dakarze, ale kto kupi potem takie auto u nas? Oburzeni kupujący żądaliby ceny połowy niższej, no bo przecież "zajeżdżony" jest :D

Passaty B5 po liftingu z taksy można brać u sąsiadów za 2,5 - 3 tysiace ojro z milionem km.. do końca serwis w ASO bardzo często :) (piękny zysk, bo wychodzi was taka maniana za 13-14 tysi.. po ile chodzą "ładne" :) B5 fl każdy mniej więcej wie..

co do auta do 10-11 tysięcy -> Corsa C (lub jeszcze taniej -> nawet połowa ceny Corsa B) 1,0 z gazem za 1300zł śmiga pięknie ponad 200 tys. km (u czterech znajomych czy zaprzyjaźnionych użytkowników tego auta.. i ciągle stan ich nie wymaga remontu.. po prostu dalej nimi jeżdżą ->awarii ulega wyłącznie przepływomierz - taki mankament tego silnika)
w tym wypadku nie masz co się obawiać trzech cylindrów i instalacji gazowej

nie wiem o jakich "litrowych" Pandach mowa... jest tylko ośmiozaworowy (z Seincento) 1.1 54 KM, a w wersjach nowszych szesnastka 1.2 65 kucy
do gazowania (no i w tej cenie) jak już 1.1... niemniej (około) siedmioletni fiat...dla mnie to nie brzmi ani trochę dobrze :|

wywar
01-09-2011, 21:16
Ostatnia rozmowa z panem młodym który blisko 10 lat ściąga auta z Niemiec i Holandii :
...
Trzeba było dać mu podpowiedź, że Polska wstąpiła do UE w 2004r. :D


Eeeeeee to niech pan szuka z polskiego salonu bo jak się ściąga auta takie 5-8 letnie to mają najechane zazwyczaj 250-350 tys km i robimy je na 160-190 tys no wie pan żeby dwójki z przodu nie było :) na samochodzie trzeba zarobić choć z tysiąc euro, inaczej tego by się nie dało zrobić bez regulacji licznika.
Ale cep ten koleś :D Że on jest wałkarzem to nie znaczy, że zaraz wszyscy. W salonie też można kupić używkę "po rozliczeniu" z kopniętym licznikiem. Ja jak kupowałem używaną, 4-letnią renówkę to wszystkie części zawiechy były na oryginalnych częściach - mechor powiedział, że spora część nie wymieniana od nowości. Przez rok jazdy po naszych dziurach wytłukłem całe zawieszenie i pogiąłem 2 felgi (1 opona przecięta). Wolałbym takiego "Niemca" z 250tysiami, który jeździł na tempomacie po tafli niż 100 000 po polskim salonie i po polskich wybojach.

robin102
01-09-2011, 22:43
Ale cep ten koleś :D Że on jest wałkarzem to nie znaczy, że zaraz wszyscy.
Myślę, że z 90% importerów wszelakich ulep tak robi, albo i więcej :(

ASAHI
01-09-2011, 22:46
Antonioo, wsiądź, zrób kilka km i wtedy dopiero kup autko. Bo może sie okazać że cos jest za małe, za duże za krótkie, uwiera itp. I ile użytkowników aut tyle opinii. :D

A może Subaru? ;-)

robin102
01-09-2011, 22:49
A może Subaru? ;-)
Na pewno SUBARU. Echhh się rozsmażyłem o Forestrze
z rocznika 2004-2006

Antonioo
01-09-2011, 23:06
a widzieliście zapowiedź nowej pandy ?:) to tak z innej beczki:)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.moto24.tv/jamnik/img/galeria/4314/Fiat_Panda_III_2.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.moto24.tv/jamnik/img/galeria/4314/Fiat_Panda_III_3.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.moto24.tv/jamnik/img/galeria/4314/Fiat_Panda_III_4.jpg)

M_B
01-09-2011, 23:11
a widzieliście zapowiedź nowej pandy ?:) to tak z innej beczki:)


Nie tylko zapowiedź, ale i nową pandę. ;)

Niestety zakamuflowane, ale jeżdżą po Bielsku. :)

Antonioo
01-09-2011, 23:14
nnoooooo źle się wyraziłem ;0

ale nie powiem, całkiem ładny samochodzik......mnie się podoba :)

sheva
01-09-2011, 23:23
miejski a do tego fiat...a fe :P Całkiem zgrabne autko im wyszło ciekawe jak będzie z eksploatacją i wygodą.

grudzinsky
01-09-2011, 23:31
jak Panda to tylko w wersji 4x4 :)

wywar
02-09-2011, 05:18
Myślę, że z 90% importerów wszelakich ulep tak robi, albo i więcej :(
Tak samo można powiedzieć ,że 90% pracujących na Photoshopie ma pirata :D A 90% mężów zdradza swoje zony :D Wracając do tematu. Tutaj jest Polska - wszędzie możesz zostać wysterowany - w salonie, na giełdzie, przez sąsiada, a nawet rodzinę.

Jeżeli chce się zostać wywalonym to się zostanie - a tak wychodzi jak człowiek chce zaoszczędzić 2-3 stówy na sprawdzeniu w serwisie. Najlepiej jest zrobić tak. Umawiasz się z handlarzem ,że jedziesz do ASO i jak wyjdzie, że walony albo cofnięta szafa to on płaci za wizytę, obiad i paliwo dla ciebie na dojazd. A jak okaże się, że cacy tak jak on deklaruję to ty się nie targujesz.

prz3mo
02-09-2011, 09:35
Ale cep ten koleś :D Że on jest wałkarzem to nie znaczy, że zaraz wszyscy.

Wszyscy nie. Tyle tylko by handlarz zarobił, a chyba oczywiste jest że chce zarobić to musi bardzo często naginać rzeczywistość.
W Niemczech niebite, sprawne auta są droższe niż w Polsce, Niemcy nikomu prezentów nie robią, więc jakim cudem handlarz miałby interes ściągać takie auto? Dlatego przeważnie kombinuje się z "lekko uderzonymi" (a jakże!) etc...
Jestem na etapie kupna auta, szukam od dwóch miesięcy. Zrobiłem kilka wycieczek obejrzeć różne auta, straciłem kasę, czas... NIGDY auto po moim przyjeździe nie odpowiadało do końca temu co słyszałem przez telefon.
Obecnie raczej szukam auta z Polski, ale tak by można było w 100% zweryfikować jego przeszłość. Wolę auto nawet z bardziej wytrzepanym zawieszeniem (które mogę zrobić) niż "niemca", z niepewną przeszłością.
Niestety marka którą wybrałem (Honda) nie ma globalnej bazy serwisowej. W polskim serwisie po VIN mogą podejrzeć historię auta z Niemiec, ale TYLKO pod kątem napraw gwarancyjnych. Nie mają niestety wglądu w całą historię serwisowania auta, nie dowiedzą sie do kiedy było auto serwisowane w ASO, w Niemczech.
Mieszkam w regionie, gdzie wiele ludzi para się ściąganiem aut (mam obok słynne FSD - Fabryka Samochodów Drezdenko), nasłuchałem się opowieści o handlarzach, miałem okazję widzieć auta "lekko uderzone", które po "rekonstrukcji" wyglądały niemalże idealnie. etc... Wiem jedno - nie ufam żadnemu handlarzowi :)

wywar
02-09-2011, 09:39
Zawsze można samemu jechać po auto pomijając handlarza i jego tysiąc euro zarobku.

Rafał_Sz
03-09-2011, 16:35
nie ufam żadnemu handlarzowi :)
I to powinien sobie napisać na czole każdy kupujący samochód. Było by mniej łez. :)

Strus
03-09-2011, 16:51
Jak się okazuje można się zacząć bać nawet jak u Niemca się kupuje :) bo kto to może wiedzieć co Polak nam wciśnie :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/28KGrHqIOKiYE4Z0wpSeNBOOWgUs29Cg_19JPG-1.jpg
źródło (http://i.ebayimg.com/00/$%28KGrHqIOKiYE4Z0wpSeNBOOWgUs%29Cg~~_19.JPG)

robin102
03-09-2011, 17:20
O psia mać to nasi tam już są ;)

wywar
03-09-2011, 21:25
Najlepiej kupić nowy :)

Sent from my GT-I9100 using Tapatalk

rooner
03-09-2011, 23:56
Mam takie pytanie:
po jakim czasie otrzymywaliście zdjęcia z radarów?
Bo nie wiem ile czekać na pozdrowienia wraz z kwotą do zapłaty...

zuto
04-09-2011, 09:09
Mam takie pytanie:
po jakim czasie otrzymywaliście zdjęcia z radarów?
Bo nie wiem ile czekać na pozdrowienia wraz z kwotą do zapłaty...

Czekasz do roku. Ja raz dostałem po 7 miesiącach.

qualin
04-09-2011, 13:00
Policja/Straz ma 60 dni na obrobienie zdjecia i wyslanie go do Ciebie. jezeli nie wyrobia sie w tym terminie to sprawa od razu kierowana jest do sadu i kare wymierza sad. oprocz mandatu naliczane sa rowniez koszty sadowe w kwocie ok 80 zl, zeby ich nie ponosic trzeba pisac odwolanie po otrzymaniu wyroku z sadu.

lacha
04-09-2011, 14:01
potrzebuje dla zony jeździdełko... mogę okazyjnie kupić Citroena C4 benzyna 1,4 2005r., które jeździło jako służbowe u znajomego w firmie... co sądzicie o takim autku?
nigdy nie miałem francuza a się nasłuchałem w życiu ze aut na "f" się nie kupuje ;) jak z tym jest tak naprawdę?

sheva
04-09-2011, 14:05
Policja/Straz ma 60 dni na obrobienie zdjecia i wyslanie go do Ciebie. jezeli nie wyrobia sie w tym terminie to sprawa od razu kierowana jest do sadu i kare wymierza sad. oprocz mandatu naliczane sa rowniez koszty sadowe w kwocie ok 80 zl, zeby ich nie ponosic trzeba pisac odwolanie po otrzymaniu wyroku z sadu.

to prawda ale nie cała, policja ma 60 dni od otworzenia nośnika co czasem trwa kilka miesięcy!

photoaction
04-09-2011, 14:12
potrzebuje dla zony jeździdełko... mogę okazyjnie kupić Citroena C4 benzyna 1,4 2005r., które jeździło jako służbowe u znajomego w firmie... co sądzicie o takim autku?
nigdy nie miałem francuza a się nasłuchałem w życiu ze aut na "f" się nie kupuje ;) jak z tym jest tak naprawdę?

Ja miałem Peugeota, nigdy więcej.
Znajoma jeździ dokłądnie taką cytrynką i sobie chwali.
Jak widać reguły na to nie ma.. Tym bardziej, że Twoja żonka pewnie nie będzie auta katowała w trasach i robiła nie wiadomo jakich przebiegów więc jeśli okazja, to czemu nie ;)

JacKill
04-09-2011, 16:12
C4 to znana technika z Pugolota 307 w ładniejszym opakowania (chociaż 1.4 to straszna bieda będzie). Raczej nie ma typowych groźnych usterek, sprawdzanie jak każdego innego samochodu, polecam podjechać do ASO, żeby podłączyli do komputera. Jeśli kupiony w Polsce, to w ASO gdzie był serwisowany można sprawdzić historię. Warto sprawdzić stan tylnych tarcz, są razem z łożyskami więc są dość drogie - może być okazja do negocjacji ceny. Trzeba sprawdzić, czy wszystko działa (tempomat, klima - zwłaszcza jak jest dwustrefowa, czy działają strefy, czujniki, audio - ale podejrzewam że 1.4 będzie raczej standardowo). Przy sprawdzaniu lakieru miernikiem warto wiedzieć, że przednie błotniki są z plastiku a maska z aluminium. Do samochodu powinieneś dostać komplet kluczyków i kartę z PIN-em (ważne, jeśli zgubisz, będziesz chciał dorobić kluczyk).

dori
04-09-2011, 23:00
Witam mam pytanie odnoścnie felg co to znaczy Et 30 9 na 20 cali 114.3 rozstaw śrub nie rozumiem tego Et 30 9 ?? wytłumaczy mi ktoś ??

prz3mo
04-09-2011, 23:55
Witam mam pytanie odnoścnie felg co to znaczy Et 30 9 na 20 cali 114.3 rozstaw śrub nie rozumiem tego Et 30 9 ?? wytłumaczy mi ktoś ??

http://www.felgi.pl/artykul/szerokosc-felgi-i-odsadzenie-et-offset

Boryszuk
05-09-2011, 07:41
Witam mam pytanie odnoścnie felg co to znaczy Et 30 9 na 20 cali 114.3 rozstaw śrub nie rozumiem tego Et 30 9 ?? wytłumaczy mi ktoś ??

20" srednicy, 9" szerokosci, ET 30, rozstaw srub 114.3

Rafał_Sz
05-09-2011, 08:32
20" srednicy, 9" szerokosci, ET 30, rozstaw srub 114.3
Do tego ważna jest średnica otworu centrującego i offset felgi (odległość między płaszczyzną przylegającą do piasty a rantem obręczy).

M_B
05-09-2011, 09:50
Do tego ważna jest średnica otworu centrującego i offset felgi (odległość między płaszczyzną przylegającą do piasty a rantem obręczy).

No offset, czyli odsadzenie to jest właśnie ET. :)

Rafał_Sz
05-09-2011, 09:54
No offset, czyli odsadzenie to jest właśnie ET. :)
No tak. :)

ALF
05-09-2011, 12:00
Do tego ważny jest kształt felgi od wewnątrz. Np. do 540 nie pasują (trą o hamulce) wszystkie 16" felgi BMW, mimo, że wg książki, to właśnie 16" są fabryczne.

Rafał_Sz
05-09-2011, 12:06
Do tego ważny jest kształt felgi od wewnątrz. Np. do 540 nie pasują (trą o hamulce) wszystkie 16" felgi BMW, mimo, że wg książki, to właśnie 16" są fabryczne.
Ale to nie jest czasem tak, że muszą to być felgi dedykowane do 540 (większy rozmiar zacisków)? Mam dwa komplety 16" i nie ma problemu.

Tak czy owak, wybór do E39 jest. :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/Wheels2-2.jpg
źródło (http://www.bmwtips.com/tipsntricks/wheel%20stylings/Wheels2.jpg)

ALF
05-09-2011, 12:15
No właśnie są dedykowane, są w instrukcji, a haczą o zacisk :D W jednym przypadku pomogło delikatne podszlifowanie zacisku. W drugim różnica była za duża. Robiłem u profesjonalisty. Miał setki felg do BMW, ale z tych, które mi się podobały (również cenowo), pasowały tylko dwie.

Rafał_Sz
05-09-2011, 12:20
No właśnie są dedykowane, są w instrukcji, a haczą o zacisk :D W jednym przypadku pomogło delikatne podszlifowanie zacisku. W drugim różnica była za duża. Robiłem u profesjonalisty. Miał setki felg do BMW, ale z tych, które mi się podobały (również cenowo), pasowały tylko dwie.
Zwróć uwagę, że masz zawias M-Technik. Heble też. :)

ALF
05-09-2011, 13:11
Instrukcja to chyba przewiduje? ;)

lacha
05-09-2011, 13:15
C4 to znana technika z Pugolota 307 w ładniejszym opakowania (chociaż 1.4 to straszna bieda będzie). Raczej nie ma typowych groźnych usterek, sprawdzanie jak każdego innego samochodu, polecam podjechać do ASO, żeby podłączyli do komputera. Jeśli kupiony w Polsce, to w ASO gdzie był serwisowany można sprawdzić historię. Warto sprawdzić stan tylnych tarcz, są razem z łożyskami więc są dość drogie - może być okazja do negocjacji ceny. Trzeba sprawdzić, czy wszystko działa (tempomat, klima - zwłaszcza jak jest dwustrefowa, czy działają strefy, czujniki, audio - ale podejrzewam że 1.4 będzie raczej standardowo). Przy sprawdzaniu lakieru miernikiem warto wiedzieć, że przednie błotniki są z plastiku a maska z aluminium. Do samochodu powinieneś dostać komplet kluczyków i kartę z PIN-em (ważne, jeśli zgubisz, będziesz chciał dorobić kluczyk).
czyli taki standard jak przy kupnie kazdego inego auta? dzieki za podpowiedz z tymi hamulcami, tego nie wiedzialem :)
1,4... wiem ze slabo ale ma tylko zonke dokulac do pracy :) dzieki za pomoc

Rafał_Sz
05-09-2011, 13:16
Instrukcja to chyba przewiduje? ;)
Nie byłbym tego taki pewien :). M-Technik w tym modelu to opcja. Np. w żadnej instrukcji czy specyfikacji nie znajdzie się informacji do czego służy przycisk RESET na środkowej konsoli w niektórych modelach. A tak się składa, że taki przycisk mam (w końcu zajarzyłem do czego to jest). :)

To samo z wymianą oleju w skrzyni. Producent nie przewiduje wymiany, co jest całkowitą bzdurą w praktyce, czego dowodem jest chociażby posiadanie przez ASO aparatury do dynamicznej wymiany płynu w automacie. :)

ALF
05-09-2011, 13:25
W mojej chyba było. A z olejem słyszałem wersję, że wymienia się wtedy, gdy coś się zaczyna dziać, albo przy okazji.

Rafał_Sz
05-09-2011, 13:28
W mojej chyba było. A z olejem słyszałem wersję, że wymienia się wtedy, gdy coś się zaczyna dziać, albo przy okazji.Jacku, wiesz jak jest. Jak się coś zaczyna dziać w automacie to na wymianę oleju jeż już przeważnie za późno. :)

wonito
05-09-2011, 15:48
no dokładnie olej w Tipie powinno wymieniać się co około 80 tysi.
Audi ma oficjalna wersję żeby wogóle nie wymieniać :D
tyle że wymiana kosztuje chyba 3 000 zł. :(

Majek
05-09-2011, 16:32
Jeżeli w Audi miałoby kosztować drożej, niż w VW, to by to było zwykłe złodziejstwo. A w VW ostatnio zapłaciłem za wymianę oleju w automacie coś koło 800.

Rafał_Sz
05-09-2011, 16:51
Jeżeli w Audi miałoby kosztować drożej, niż w VW, to by to było zwykłe złodziejstwo. A w VW ostatnio zapłaciłem za wymianę oleju w automacie coś koło 800.
W automatach są 3 możliwości wymiany oleju.

1. Podczas naprawy - zazwyczaj całość.
2. Tzw. dynamiczna wymiana - zużyty olej jest zastępowany przez nowy praktycznie w 100% - metoda najlepsza i najdroższa
3. Wymiana statyczna - ile zleci tyle się dolewa. W praktyce wygląda to tak, że wymienia się w rzeczywistości 50-60% oleju.

http://oto.to/schematy/automat/statidyn.pdf


Dlatego ceny usługi mogą się bardzo różnić choć usługa jest tak samo nazywana - wymiana oleju. :)

wonito
05-09-2011, 17:05
no dokładnie najczęściej robi się dwie wymiany statyczne
bo dynamiczna jest chyba jeszcze droższa

ale co sądzicie o stanowisku Audi że oleju w Tipie sie nie wymienia?

Rafał_Sz
05-09-2011, 17:12
ale co sądzicie o stanowisku Audi że oleju w Tipie sie nie wymienia?
Sądze, że Audi (podobnie jak inne marki) prowadzi złodziejską politykę i woli wymienić skrzynię za 10 -15 tys. euro niż wymienić olej "za grosze". :)

wonito
05-09-2011, 17:15
no włąśnie smierdzi wałkiem
ja mam najechane 110 tysi i nie wiem co w końcu robić....

Rafał_Sz
05-09-2011, 17:19
Ja wymieniłem w steptronicu BMW przy 220 tys. Skrzynia pracuje o wiele lepiej. Może biegi zmienia tak samo szybko, ale robi to zdecydowanie precyzyjnie (gładko).

velaskez
05-09-2011, 18:01
Sądze, że Audi (podobnie jak inne marki) prowadzi złodziejską politykę i woli wymienić skrzynię za 10 -15 tys. euro niż wymienić olej "za grosze". :)

To nie kwestia złodziejskiej polityki, tylko konstrukcja skrzyni, jaką jest tiptronic wymaga sterylnego środowiska do montażu. Cała skrzynia stanowi właściwie jeden monolit. Pewnie, pan Stasiu może i Ci ją rozkręci na warsztacie, ale nie będzie to to samo.
Konstrukcja nowoczesnych samochodów zmierza w kierunku konstrukcji modułowej. Wymieniasz całe podzespoły/grupy podzespołów miast grzebać się w nich, bo tak są skonstruowane.

W książkach serwisowych do skrzyń VW i Audi jest napisane, że rozkręcanie skrzyni, przez autoryzowane warsztaty, jest zakazane. Naprawy obejmują jedynie moduły mechatroniczne, które są wymieniane. Jeśli coś innego jest zepsute, cała skrzynia wychodzi.

Wymiany oleju się przeprowadza. Mnie chodziło o wymiany poszczególnych elementów typu sprzęgło wielopłytkowe, koła koronowe przekładni planetarnych etc.

Rafał_Sz
05-09-2011, 18:15
Velazkez, ale to co napisałeś to jest właśnie złodziejska polityka. :) Naprawdę myślisz, że nie ma w Polsce firm które są w stanie perfekcyjnie "grzebać" w nowoczesnych skrzyniach? Tylko co z tego, jak np. Audi nie przewiduje łańcucha do bezstopniowej skrzyni jako części zamiennej? Albo BMW (a w zasadzie ZF) oferuje sterownik do E39 540 jako całość (2200 USD)? Przyjdzie czas, że koncerny motoryzacyjne osrają się to swoją polityką cenową części i serwisu. :)

ALF
05-09-2011, 18:24
Ja wymieniłem w steptronicu BMW przy 220 tys. Skrzynia pracuje o wiele lepiej. Może biegi zmienia tak samo szybko, ale robi to zdecydowanie precyzyjnie (gładko).
Statycznie, czy dynamicznie? U Budzynia? Za ile?

Rafał_Sz
05-09-2011, 18:28
Statycznie, czy dynamicznie? U Budzynia? Za ile?
Statycznie u Budzynia za 800 zł z filtrami i uszczelkami. We wrocławskim ASO powiedzieli 1200 zł, ale stwierdzili, że 10% skrzyń po wymianie oleju "staje" i nie biorą za to odpowiedzialności.

wonito
05-09-2011, 18:35
ale jaki sens ma jedna wymiana statyczna?
do skrzyni wchodzi u mnie 9 litrów przy jednak wymianie można wylac z niej jedynie 5 litrów...

Rafał_Sz
05-09-2011, 18:36
Lepsza jedna niż żadna. :) Do tego dochodzi wymiana filtra, a to też coś.

wonito
05-09-2011, 18:43
u nas w sensie forum Audi wszyscy mówią o podwójnej statycznej....
wymienia raz, robisz 500 km i wymieniasz filtr i jeszcze raz olej..w sumie 10 litrów...

Rafał_Sz
05-09-2011, 18:48
u nas w sensie forum Audi wszyscy mówią o podwójnej statycznej....
wymienia raz, robisz 500 km i wymieniasz filtr i jeszcze raz olej..w sumie 10 litrów...
Bo w Audi wszystko trzeba poprawiać (żart). :)

Fachowiec od automatów radził mi, żeby nie przesadzać z płukaniem skrzyni, bo to różnie się kończy. Jak jest naprawdę to nie wiem, fachowcem od skrzyń nie jestem. ;)

Majek
05-09-2011, 23:58
Tak zupełnie z ciekawości zapytam, czy w przypadku skrzyni DSG jest podobnie? Bo w zasadzie to nie jest typowy automat, tylko skrzynia zautomatyzowana. Tak w ogóle to okazało się, że co 60 tyś powinno się ten olej wymieniać. W instrukcję się nie wczytywałem, a w serwisie milczeli na ten temat. Dobrze, że na forum VW gdzieś przez przypadek na taki wątek trafiłem. Bo okazało się, że faktycznie, co 60kkm olej trzeba wymienić. Pojechałem do ASO, jak miałem nieco ponad (62-63, już nie pamiętam), bo wtedy dopiero się pokapowałem. A chodzi tak naprawdę o przedłużoną gwarancję, której wolałbym nie stracić. W sumie, to wymienili mi ten olej i jakoś specjalnie nie kręcili nosem, że za późno przyjechałem. W każdym razie wystawili mi fakturę na robociznę i chyba 6 litrów oleju. To była wymiana dynamiczna, czy statyczna? I czy w przypadku DSG to tak samo się odbywa w ogóle?

velaskez
06-09-2011, 08:21
Podobnie. Rozumiem, że mówimy o 6 biegowym DSG? Raczej statyczna, do suchej skrzyni wchodzi coś koło 7l. Natomiast w 7 stopniowej zastosowano suche sprzęgło, przez co do przekładni wchodzi 1.7l, a do modułu mechatronicznego 1l i generalnie jest tego trochę mniej. Skrzynie VW są również skonstruowane modułowo. składają się z 3 części. Sprzęgła, modułu mechatronicznego oraz przekładni. Olej z modułu mechatronicznego jest niewymienialny i nie jest to ten sam olej co w reszcie układu. W skrzyniach tych zastosowano 2 osobne układy.

Nie powiedzą Ci, że masz wymienić olej, no mają w tym swój interes. Jak masz gwarancję longlife, to po przekroczeniu wartości km, przy których powinno się wymieniać płyny i robić przeglądy, gwarancja nie obowiązuje. Znam podobny przypadek z samochodem w leasingu, gdzie poszła wiązka pompowtryskiwaczypo przekroczeniu ilości km do serwisu i nie chcieli robić na gwarancji.

Nota bene, dobra wiadomość dla właścicieli VW na pompopowtryskach. Dotychczas jak padły koszt wymiany oscylował w granicach 3000zł. Od jakiegoś czasu wymiany tego są prowadzone na koszt serwisu. Bez względu na ilość przejechanych km.

photoaction
06-09-2011, 09:22
Panowie ja mam pytanie z trochę innej beczki niż wybór auta.
Mianowicie: co polecacie: zakup uzywanego zza granicy czy zakup używanego z kraju?
Pytam bo sam stoje przed zakupem..

lacha
06-09-2011, 09:31
najlepiej to chyba samemu kupić używane za granicą a nie u nas od handlarza :)

Strus
06-09-2011, 09:51
Używanego zza granicy od nie_wiadomo_kogo raczej bym się wystrzegał

wonito
06-09-2011, 10:14
troche zależy od pojemności
jesli do 2,0 to tylko mobile i kupowac za granicą... bez zastanawiania się ;)
jesli duża pojemność to można się skusić w Polsce ale niestety trzeba sie dobrze znać...
wszystko jest dla ludzi
pierwsze co to trzeba kupić to czytnik grubości lakieru koszt 300 zł to już dobry
to już bezdyskusyjnie zamyka temat "bezwypadkowośći"
i sprawdzanie historii w salonie żeby potwierdzić przebieg... no i unikać okazji w Polsce jak ognia...
bo tutaj nie ma Świętych Mikołajów ;)

Rafał_Sz
06-09-2011, 11:03
Panowie ja mam pytanie z trochę innej beczki niż wybór auta.
Mianowicie: co polecacie: zakup uzywanego zza granicy czy zakup używanego z kraju?
Pytam bo sam stoje przed zakupem..
W kraju będziesz mieć zdecydowanie lepsze warunki do sprawdzenia auta. Chyba, że płynnie posługujesz się językiem i znasz tamtejsze "tradycje" motoryzacyjne. No ale wtedy byś nie pytał. ;)

photoaction
07-09-2011, 14:01
Racja jednak z drugiej strony coś w tym musi być, skoro ludzie na potęgę sprowadzają samochody zza granicy zwlaszcza niemieckiej. Zna ktoś jakis serwis internetowy gdzie mozna zobaczyc ogloszenia samochodow od niemców? Pomijając mobile.de

Strus
07-09-2011, 14:02
e-bay.de

Azazel85
07-09-2011, 14:07
http://www.autoscout24.de/ (albo po polsku: http://www.autoscout24.pl/ :) )

photoaction
07-09-2011, 14:20
A orientuje się ktoś jak wyglądają opłaty w takim przypadku? Cło,a kczyza, opłaty skarbowe, tłumaczenie dokumentów, jakieś pozwolenia?

Rafał_Sz
07-09-2011, 14:25
A orientuje się ktoś jak wyglądają opłaty w takim przypadku? Cło,a kczyza, opłaty skarbowe, tłumaczenie dokumentów, jakieś pozwolenia?
http://www.motoekspert.mojeauto.pl/cms/?id=150

ALF
07-09-2011, 14:31
zwlaszcza niemieckiej

Obaj z Rafałem mamy 540, on wersję szwajcarską, ja belgijską :)

Rafał_Sz
07-09-2011, 14:44
Obaj z Rafałem mamy 540, on wersję szwajcarską, ja belgijską :)
Bo Jacku próżno szukać w Niemczech takich wyczesanych wersji. :);)

prz3mo
07-09-2011, 15:08
Racja jednak z drugiej strony coś w tym musi być, skoro ludzie na potęgę sprowadzają samochody zza granicy zwlaszcza niemieckiej.

Na potęgę to ściągają handlarze. Wcale nie tak wiele ludzi jedzie samemu do Niemiec i kupuje tam auto od Niemców. Używane, całe, niebite, dobre auta, w Niemczech są droższe niż takowe w Polsce. Niemcy nikomu prezentów nie robią.
Tańsze są mniej lub bardziej uszkodzone i to te głównie ściągają handlarze, picują i sprzedają jako "idealne", a jak już to "tylko lekko przetarte" ;) I te głównie są tam kupowane od pośredników - ruskich i turasów, którzy także kombinują.

photoaction
07-09-2011, 15:49
Ale chyba coś takiego można bez problemu sprawdzić w każdej stacji diagnostycznej gdzie chociażby wjezdzajac na szarpaki albo podłączając pod komputer widac co i jak

velaskez
07-09-2011, 16:08
Na potęgę to ściągają handlarze. Wcale nie tak wiele ludzi jedzie samemu do Niemiec i kupuje tam auto od Niemców. Używane, całe, niebite, dobre auta, w Niemczech są droższe niż takowe w Polsce. Niemcy nikomu prezentów nie robią.


To raz. Drugi powód to po prostu brak znajomości języka. Wszyscy poszli w angielski, w niemiecki już mniej ;) Myślę, że dlatego większość kupuje od handlarza.

Co do lekko bitych...chyba już to (http://autobotanik.livejournal.com/16696.html)kiedyś pokazywałem. Od zawsze podziwiałem pracę tych ludzi. Bo to już nie jest ordynarny blacharz-szpachelkarz, tylko artysta-wizjoner :mrgreen:


Ale chyba coś takiego można bez problemu sprawdzić w każdej stacji diagnostycznej gdzie chociażby wjezdzajac na szarpaki albo podłączając pod komputer widac co i jak

Chyba nie sądzisz, że szanujący się handlarz bez gadania pojedzie z Tobą na stacje diagnostyczną jak coś było dłubane. Najwyżej Ci podziękuje i poczeka na innego kupca.

piwkoo
07-09-2011, 21:36
Koledzy doradźcie coś na temat producenta opon, chodzi o zimówki do SUVa
Bawić się w Sava, Matador, Nexen czy lepiej coś bardziej znanego typu Yokohama, Dunlop?

ALF
07-09-2011, 23:02
Nie bawić się.
Vredenstein, Good Year - te sprawdziłem, to mam na obu buniach :)

wonito
08-09-2011, 08:47
ja sprowadziłem prywatnie trzy samochody dwa z Belgii i jeden z Niemiec
to prawda że Niemcy się opamietali po nagonce Polaków i teraz tam ciężko coś dostać w dobrej cenie.
Belgia jest znacznie dalej i nie widać tak bardzo naszych wpływów ;)
Tam cały czas są okazje, jednak prawdziwa okazja cenowa to lekko uszkodzony samochód a nie cały
Lekko czy nawet dość kosmetycznie, fajnie uderzony w tyłek, bioderko czy w boczek.
Tam nik nie przekręca liczników i wszyscy serwisują samochody.

Co do opon to z tych w dobrej cenie mogę polecić Nokiany WR G2
mam napęd na cztery łapki i rozmiar 245 mm na 18tkach i... prawie nie widzę różnicy między asfaltem a śniegiem na drodze... poza kolorem ;)

jarek76
08-09-2011, 09:01
Koledzy doradźcie coś na temat producenta opon, chodzi o zimówki do SUVa
Bawić się w Sava, Matador, Nexen czy lepiej coś bardziej znanego typu Yokohama, Dunlop?

Ostatnio kupiłem Bridgestone Blizzak i muszę przyznać że to najlepsze opony na jakich do tej pory jeździłem

piwkoo
08-09-2011, 11:50
Dzięki za opinie.
Niestety w tym rozmiarze co potrzebuję tych oponek póki co nie ma, widocznie jeszcze za wcześnie :)

ALF
08-09-2011, 13:22
A w jakim potrzebujesz?

piwkoo
08-09-2011, 13:33
215/70/R16 ewentualnie zastanawiam się nad 215/65/R16 bo wybór obecnie jest większy. Potem ceny będą wyższe i przydałoby się przyoszczędzić kilka plnów :)

ALF
08-09-2011, 14:12
Vredestein Xtreme Wintrac 215/65R16 98 H
KLIK (http://www.opony.com/parametry-opony/vredestein-xtreme-wintrac-215-65r16-98-h)
Osobiście śmigałem na takich: Vredestein Snowtrac 3 205/60R16 92 H i wielu znajomków, którzy jeżdżą w Alpy na narty też je wybrało.

piwkoo
08-09-2011, 15:17
ALF, a jak zużycie bieżnika, hałas?

ALF
08-09-2011, 18:42
Tu nie będę obiektywny, bo moja 540 jest paskudnie wyciszona (ma nawet podwójne boczne szyby), więc hałasu nie słyszę. Żeby posłuchać silnika muszę go wkręcić na 4000-5000 obrotów. Natomiast po sezonie zimowym + wiosna nawet nie widać zużycia. Na śniegu są fantastyczne, na błocie pośniegowym bdb, na lodzi więcej niż dobre (tu nie ma opon bdb z wyjątkiem kolców). Vredestein to górna półka oponiarska :)

velaskez
08-09-2011, 19:23
Ja potrzebuję opon w rozmiarze 165/80R15. Jedyną sensowną znalazłem taką: http://koszykopon.pl/p24517,vredestein-snow-165-80r15-86q.html

ALF
08-09-2011, 21:06
Joj, czym jeździsz?

Boryszuk
08-09-2011, 21:13
Joj, czym jeździsz?

Z takim balonem to pewnie garbus ;)

velaskez
08-09-2011, 21:23
:mrgreen: ! Trafiony zatopiony.

Jacol
08-09-2011, 21:52
http://www.oponeo.pl/artykul/zestawienie-najlepszych-opon-zimowych-z-testow-opon-2010-2011

UltraGrip nieprzerwanie od chyba 3 lat w czołówce.

ALF
09-09-2011, 00:23
Te testy to ściema. Raz, że testowany jest jeden rozmiar, dwa na jednym samochodzie, trzy, wyniki często są sprzeczne z tym co piszą ludzie używający opon. Można je traktować co najwyżej poglądowo i to wyłącznie w obrębie testowanego rozmiaru i podobnych samochodów. Dla przykładu: Goodyear UltraGrip 7+ jest gorzej oceniany od dwóch poprzedników w prywatnych ocenach. Sporo GY na naszym rynku to produkcja rumuńska.

Jacol
09-09-2011, 07:59
Te testy to ściema. Raz, że testowany jest jeden rozmiar, dwa na jednym samochodzie, trzy, wyniki często są sprzeczne z tym co piszą ludzie używający opon. Można je traktować co najwyżej poglądowo i to wyłącznie w obrębie testowanego rozmiaru i podobnych samochodów. Dla przykładu: Goodyear UltraGrip 7+ jest gorzej oceniany od dwóch poprzedników w prywatnych ocenach. Sporo GY na naszym rynku to produkcja rumuńska.

Ciężko aby były identyczne z opiniami ludzi - w większośći wypadków "każdy żyd swój towar chwali" to po raz, po dwa gro opini to zwykłe opinie w stylu "super opony, wyjechałem z pod garażu w śniegu". Ile jest opini będących faktycznymi testami ?

Kupiłem na lato Uniroyal RainExpert i póki co zrobiłem na nich 30tyś i zgadzam się z tym co wyszło w ADACU. Produkcja Węgry bodajże, przebiłem jednąto kupiłem dwie nowe, MAde in Germany, różnicy w jakości, bieżniku i zużyciu nie ma. To samo Turanza ER300, fabrycznie zakładana w Superbie przez Skodę, również zgodze się z tym co pisali w ADACU a jest to jedna z najlepiej ocenianych opon. Na Turanzie przejechane już 120tys km, jakiś czas temu wymienione na nowe.

M_B
09-09-2011, 09:00
Dla przykładu: Goodyear UltraGrip 7+ jest gorzej oceniany od dwóch poprzedników w prywatnych ocenach. Sporo GY na naszym rynku to produkcja rumuńska.

Mam GY UG6 i są znakomite. Wszystko inne to tzw. 'kupa' z tego co mam do porównania.

freefly
09-09-2011, 09:30
Mam GY UG6 i są znakomite. Wszystko inne to tzw. 'kupa' z tego co mam do porównania.

Łał.:wink:

wonito
09-09-2011, 09:33
no właśnie z tymi testami jest różnie
ja jestem dość wymagający jesli chodzi o opony i zauwazam różnice między nimi
jednak samochód też ma znaczenie
kupiłem Nokiany do Volvo na zimę i były po prostu dobre rozmiar 205/55/16
jednak jak kupiłem je do Audika w rozmiarze 245/45/18 to okazało się że to rewelacyjne opony wcześniej miałem założone Pirelli i nokiany na duży plus.(oczywiście różnice w napędzie wziąłem pod uwagę )
z czystym sumieniem polecam Dunlop D3 lub tańszego poprzednika dla mnie bdb.
Co do lata mam Dunlopy sport max tt i drugi raz ich nie kupię... własciwości jezdne są dobre ale ich wykonanie pozostawia dużo do życzenia(problem z rozłożeniem masy) zobaczymy czy wytrzymają do trzeciego sezonu...
C.sportcontact 3 to mój faworyt ele jedynie na dwa sezony....

M_B
09-09-2011, 09:39
Łał.:wink:

Nie chodzi mi o 'łał', ale o to, że to nie są złe opony, a jako takie zostały przedstawione w tym wątku.

freefly
09-09-2011, 10:47
Nie chodzi mi o 'łał', ale o to, że to nie są złe opony, a jako takie zostały przedstawione w tym wątku.


Chodziło mi głównie o: "Wszystko inne to tzw. 'kupa' z tego co mam do porównania". Zabrzmiało to tak, jakbyś miał skład oponiarski i codziennie zmieniał opony dla porównania.;)

M_B
09-09-2011, 10:53
Chodziło mi głównie o: "Wszystko inne to tzw. 'kupa' z tego co mam do porównania". Zabrzmiało to tak, jakbyś miał skład oponiarski i codziennie zmieniał opony dla porównania.;)

Składu nie mam, ale 3 takie same auta na różnych oponach, to jest dość dobry punkt odniesienia.

ALF
09-09-2011, 13:37
Mam GY UG6 i są znakomite. Wszystko inne to tzw. 'kupa' z tego co mam do porównania.

Gdzie to wyczytałeś? :roll:


Składu nie mam, ale 3 takie same auta na różnych oponach, to jest dość dobry punkt odniesienia.

Pytanie z jakiej półki?

A co do UG6, to imho są najlepsze z całej trójki UG (6;7;7+). Kolejność nieprzypadkowa, wszystkie jeździły na 520.

M_B
09-09-2011, 13:42
Gdzie to wyczytałeś? :roll:



Nigdzie nie wyczytałem, ale odczułem jeżdżąc takimi samymi autami na innych oponach, w minimalnych odstępach czasu, więc w miarę podobnych warunkach pogodowych.


Nie chce mi się z Wami kłócić o te opony. Jak nie są dobre to Was nie namawiam, poza tym i tak chyba nie da się ich już kupić. Mnie pasują. Koniec tematu.

ALF
09-09-2011, 13:43
no właśnie z tymi testami jest różnie
ja jestem dość wymagający jesli chodzi o opony i zauwazam różnice między nimi
jednak samochód też ma znaczenie
kupiłem Nokiany do Volvo na zimę i były po prostu dobre rozmiar 205/55/16
jednak jak kupiłem je do Audika w rozmiarze 245/45/18 to okazało się że to rewelacyjne opony wcześniej miałem założone Pirelli i nokiany na duży plus.(oczywiście różnice w napędzie wziąłem pod uwagę )
z czystym sumieniem polecam Dunlop D3 lub tańszego poprzednika dla mnie bdb.
Co do lata mam Dunlopy sport max tt i drugi raz ich nie kupię... własciwości jezdne są dobre ale ich wykonanie pozostawia dużo do życzenia(problem z rozłożeniem masy) zobaczymy czy wytrzymają do trzeciego sezonu...
C.sportcontact 3 to mój faworyt ele jedynie na dwa sezony....

Nie jeździłem na Nokianach zimowych, ale letnie Nokiany Z są świetne. Mają drobną wadę, przy temperaturach ok30 stopni trzeba je ciut podpompować bo są za miękkie (225/60/16). Za to można na nich jeździć po mokrym i wodzie bez obawy ap, można nawet na pierwszym śniegu (temp w okolicach 0), więc nie śpieszę się ze zmianą jak tylko spadnie śnieg.

ALF
09-09-2011, 13:49
Gdzie wyczytałeś, że UG6 są do bani?

M_B
09-09-2011, 13:59
Gdzie wyczytałeś, że UG6 są do bani?

W Twoim poście, ale nie że są do bani, ale że są najlepsze z 6,7 i 7+, jednak nie napisałeś, że są dobre.

ALF
09-09-2011, 15:09
Napisałem to parę postów wcześniej. :)
Kiedyś stawiałem GY na pierwszym miejscu (zimówki). Dzisiaj stawiam je na drugim, za Vredesteinami.

prz3mo
09-09-2011, 15:37
http://autokult.pl/2011/09/09/saab-to-juz-jest-koniec

Szkoda, bo jakby nie było to bardzo fajna i specyficzna marka...

slivus
09-09-2011, 16:48
:sad:

superkomornik
09-09-2011, 20:42
Śmigam (a w zasadzie śmigałem) Fiatem Bravo 1.6 16v (103km), od pół roku z LPG BRC. I niestety od jakiegoś czasu jeden lub dwa cylindry przestały równo grać. Silnik głośno pracuje, stracił trochę mocy. W zasadzie sprawdzone zostało wszystko - od świec i kabli poprzez resztę zapłonu, układ paliwowy i inne bzdety. Diagnoza jest taka, że to prawdopodobnie wałki rozrządu.
Ogarniał ktoś temat z tym silnikiem, warto brać się za to czy odpuścić?
Waham się, ponieważ rynkowa cena tego auta nie jest niestety zbyt wysoka...

slivus
10-09-2011, 00:40
Ostatnio słyszałem historię jak to standardowo dla tego silnika zerwał się pasek rozrządu w aucie na gwarancji, naprawili w aso, silnik nie pracował jak trzeba ale stwierdzili że inaczej nie będzie. A było to 6lat temu (przez ten czas auto niezmiennie serwisowane w aso). Po tych 6 latach w końcu auto trafiło na kogoś kto zauważył problem i zrobił coś tam tymi wałkami i tak multipla przy 350k km odmłodniała ;)

madburn
12-09-2011, 17:06
superkomornik -> autokacik.pl dzial BBMow

mam drugiego tym razemw traktorze - ciagel cos wymieniac trzeba - a to opony a to akumualtor szwabski po 10 latach :P

zmien pana henka co robi takie diagnozy

problem z walkiem jest glownie w 1.4 12v (slaba konstrukcja magistrali olejowej a ludzie olej z frytek leja albo ktory tanszy byle nie taki jak trzeba)

sprawdzic sie da po zdjeciu pokrywy zaworow - jesli krzywki wytarte to jakies 300 walek
sprawdzic nalezalo by kompresje - zaraz bedzie wiadomo czy zawory, czy pierscienie

velaskez
15-09-2011, 15:51
http://autokult.pl/2011/09/09/saab-to-juz-jest-koniec

RIP

Boryszuk
15-09-2011, 16:00
http://autokult.pl/2011/09/09/saab-to-juz-jest-koniec

Szkoda, bo jakby nie było to bardzo fajna i specyficzna marka...


http://autokult.pl/2011/09/09/saab-to-juz-jest-koniec

RIP

...

Strus
15-09-2011, 16:04
buba czyli :(

velaskez
15-09-2011, 16:23
...

Nie czytałem wcześniejszego. Mój błąd...

prz3mo
19-09-2011, 13:57
Taka sytuacja.
Auto ma dwóch właścicieli, czyli właściciel (matka) i współwłaściciel (syn).
Czy ponosi się jakieś koszty, jeśli będzie się chciało zrobić tak by tylko syn został właścicielem auta? Paci się jakiś podatek do US? Trzeba od nowa auto rejestrować etc? Wie ktoś?

Błażej
19-09-2011, 15:12
Jest to "zerowa" grupa podatkowa, wystarczy spisac umowe darowizny i iśc z nią do Urzędu Skarbowego po pieczątkę; ic się nie płaci, jeżeli suma darowizn w poprzednich 5 latach nie przekroczyła jakiejś kwoty - nie pamiętam jakiej. Jeżeli darowizny się nie zgłosi w terminie bodajże 3 miesięcy, to będzie trzeba zaplacic podatek. Co do rejestracji to nie wiem, to dopiero przede mną;)

EDIT: Aha, trzeba wypełnic wniosek SD-Z2. Więcej: http://darowizny.wieszjak.pl/podatek-od-darowizn/79942,Jak-nie-zaplacic-podatku-od-darowizny.html

sibelio
20-09-2011, 21:58
Dobra czas w końcu poważnie zmienić auto.
Więc nakreślę Wam wymagania i jestem ciekawy co zaproponujecie. Mam pare rzeczy na oku ale nie chcę nic mówić żeby nie sugerować nic. No to jedziemy.

Szukam auta w cenie 25-35 tys PLN (albo odpowiednio w EUR). Teraz wymagania:
- auto raczej niebanalne, coś rzadkiego, nietypowego, coś co jest na przeciwnym biegunie niż Golf i Corolla
- sedan, coupe, roadster albo hatchback, kombi odpada
- skrzynia automatyczna
- diesel albo benzyna która dobrze znosi gaz, diesel do 2.5l, benzyna max 2 litry
- żeby palił w miarę normalnie, w sensie wynalazki typu Mazda RX8 paląca 25 litrów odpada, bo rocznie robię 25-30 kkm a pola gazowego ani rafinerii nie mam na własność
- wygodne i ergonomiczne dla kierowcy, i tak jeżdżę sam wiec to czy auto ma 2 siedzenia czy 10 metrów wolnego za kierowcą jest mi zupełnie obojętne

Z chęcią poczytam co Państwo artyści mi zaproponujecie :)

bogdi64
20-09-2011, 22:06
mazda mx5

velaskez
20-09-2011, 22:14
BMW 850 w gazie? :mrgreen: VW Karmann Ghia? :D
A tak, to jak bogdi napisał, mazda fajna;)

ASAHI
20-09-2011, 23:27
Subaru Legacy GT sedan.

ALF
21-09-2011, 01:19
BMW 840
Toyota MRII
BMW Z3

prz3mo
21-09-2011, 07:23
Nowe taryfikatory.
http://moto.wp.pl/kat,121,title,Latwiej-stracisz-prawko,wid,13806568,wiadomosc.html?ticaid=1d0ff

elanek
26-09-2011, 13:42
Był u mnie kumpel. W poprzednią niedzielę opchnął na giełdzie Civica chyba 95' za 3700. Auto kilkukrotnie bite, ponad 320 tys. przebiegu, brało olej w dosyć dużej ilości. Kupił handlarz. Pojawiło się potem w mediach lokalnych - przebieg 168 tys., bezwypadkowe, stan techniczny bardzo dobry, cena 7200-7300. Cóż, mafia złodziejska się ma dobrze w tym kraju, politycy im sprzyjają.

prz3mo
27-09-2011, 20:14
Jak i czym zedrzeć tę cholerną naklejkę z szyby z numerem rej.? :evil: Wie ktoś?

bogdi64
27-09-2011, 20:16
podgrzać dobrą suszarką, resztę zmyć spirytusem, ewentualnie benzyną ekstrakcyjną (ostrożnie)

jarek76
27-09-2011, 20:18
Jak i czym zedrzeć tę cholerną naklejkę z szyby z numerem rej.? :evil: Wie ktoś?

Ja podgrzałem delikatnie opalarką i łatwo zeszła, później tylko czyszczenie resztek kleju benzyną ekstrakcyjną i zrobione

prz3mo
27-09-2011, 20:21
Niestety nie mam garażu i z tą suszarką będzie problem... ale właśnie czytam w necie, że to jedna z metod. Inna to jakiś skrobak do płyt ceramicznych, ponoć nie rysuje szyny i ładnie schodzi.... muszę jutro poszukać takiego skrobaka.
A jak nie znajdę to chyba rzeczywiście do jakiegoś znajomego z garażem się pofatyguje i zrobie ten myk z suszarką. Dzięki :)

Rafał_Sz
27-09-2011, 20:23
Niestety nie mam garażu i z tą suszarką będzie problem... ale właśnie czytam w necie, że to jedna z metod. Inna to jakiś skrobak do płyt ceramicznych, ponoć nie rysuje szyny i ładnie schodzi.... muszę jutro poszukać takiego skrobaka.
A jak nie znajdę to chyba rzeczywiście do jakiegoś znajomego z garażem się pofatyguje i zrobie ten myk z suszarką. Dzięki :)
Podjedź tam, gdzie wymieniają szyby. Zdejmą Ci to bez śladu w 5 sekund. :) Po co się męczyć jak nie masz warunków? :)

prz3mo
27-09-2011, 20:28
Podjedź tam, gdzie wymieniają szyby. Zdejmą Ci to bez śladu w 5 sekund. :) Po co się męczyć jak nie masz warunków? :)

W sumie niegłupi pomysł :) Gorzej jak mnie skasują "symboliczne 50pln" :mrgreen:

Rafał_Sz
27-09-2011, 20:39
W sumie niegłupi pomysł :) Gorzej jak mnie skasują "symboliczne 50pln" :mrgreen:
To podjedź do mnie, też zdejmę Ci to w pięć sekund i nie wezmę nawet 1 zł, nawet grosika!. :)

prz3mo
27-09-2011, 21:13
To podjedź do mnie, też zdejmę Ci to w pięć sekund i nie wezmę nawet 1 zł, nawet grosika!. :)

ok, jadę....

Rafał_Sz
27-09-2011, 21:17
ok, jadę....
To szykuję narzędzia. :)

Boryszuk
27-09-2011, 21:19
To szykuję narzędzia. :)

No co Ty, młotek będziesz szykował? ;)

Rafał_Sz
27-09-2011, 21:42
No co Ty, młotek będziesz szykował? ;)
Miałem na myśli raczej zimne piwko. :)

prz3mo
27-09-2011, 22:11
:)

Majek
27-09-2011, 22:36
Ja te nalepki zawsze zmywam acetonem. Trzeba troszkę poszorować szmatką, ale całkiem nieźle schodzi. Problemem jest najgrubsza warstwa tworzywa, ale jak się ją tym acetonem nasączy, to ładnie się ją zeskrobuje choćby zwykłym scyzorykiem. Oczywiście delikatnie i nie za mocno, żeby nie porysować szyby, ale tu raczej nie chodzi o takie skrobanie na twardo, tylko o zebranie folii z szyby. Generalnie złazi pod paznokciem, ale szkoda pazurów, bo aceton im dobrze nie robi. Aaa... No i trzeba uważać, żeby deski sobie nie zakapać, bo jej też dobrze nie robi. Cała operacja nie trwa dłużej niż 10 minut i nie trzeba opalarki/suszarki/gniazdka/prądu/garażu.

Za to mam zawsze problem, żeby prosto nakleić nową. Zawsze łapie stresa i mi się krzywo nalepia. ;-)

prz3mo
27-09-2011, 22:37
ok, a gdzie dostanę aceton?

ajt
27-09-2011, 22:43
ok, a gdzie dostanę aceton?

W marketach budowlanych zwykle stoi razem z różnej maści rozcieńczalnikami do farb.

Majek
27-09-2011, 22:48
Albo w sklepach z artykułami chemicznymi, czy przemysłowymi. Aceton jest w przemyśle używany m.in. jako środek czyszczący. Na upartego możesz użyć najzwyklejszego zmywacza do paznokci. Ale takiego naprawdę najzwyklejszego. Bez witamin, protein i innych takich. Troszkę więcej się naszorujesz, bo jest mniej stężony od takiego przemysłowego, ale da radę. A jak nie, to myślę, że równie dobrze zlezie pod ksylenowym rozpuszczalnikiem, nawet zwykłe nitro sobie pewnie poradzi... A te kupisz w każdym markiecie budowlanym.

prz3mo
27-09-2011, 22:50
ok, dzięki, jutro z tym "powalczę" :)

Majek
27-09-2011, 22:53
Tylko się nie przestrasz, jak nalepka zacznie Ci się mazać po szybie. Jak już pozbędziesz się sedna, czyli tej głównej warstwy grubej folii, to na koniec czystą szmatką delikatnie nasączoną wytrzesz wszystko do czysta. Na koniec jakiś Mr.Mussle, czy inny Windex i szyba będzie czysta.

Rafał_Sz
27-09-2011, 22:58
Za to mam zawsze problem, żeby prosto nakleić nową. Zawsze łapie stresa i mi się krzywo nalepia. ;-)
Przed naklejeniem na szybę pryśnij naklejkę i samą szybę zwykłym płynem do mycia szyb. Będziesz mieć czas na swobodne ustawienie, bo klej zacznie działać z kilkuminutowym opóźnieniem.

velaskez
27-09-2011, 23:21
Skrobakiem do kuchenek, takich płyt grzewczych i potem rozpuszczalnikiem i śladu po kleju nie ma ;)