PDA

Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 [13] 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79

stig
04-11-2011, 12:04
Ehhh... Myslalem, ze bedziecie mieli naprawde fajna jazde po torze, a nie turlanie sie miedzy pacholkami po placyku do nauki jazdy... :)

Strus
04-11-2011, 12:11
No wiesz... Teraz przynajmniej wiemy jak to wygląda i o co pytać. Bo mamy w planach nieco bardziej porywające event'y :)

stig
04-11-2011, 12:12
No wiesz... Teraz przynajmniej wiemy jak to wygląda i o co pytać.Czyli przez zaplaceniem, nie byliscie do konca swiadomi, ze to... takie cos..? :)
Przypomnij jeszcze, ile to to kosztuje bez promocji? :D

DonMaliniacco
04-11-2011, 12:15
Czyli przez zaplaceniem, nie byliscie do konca swiadomi, ze to... takie cos..? :)
Przypomnij jeszcze, ile to to kosztuje bez promocji? :D

Marcin, bez promocji, to kosztuje stanowczo za duzo... duzo za duzo

DonMaliniacco
04-11-2011, 12:16
niemniej jednak pomysl na biznes jest niezly. wczoraj na szybko przerobilismy biznes plan i takie cos po roku czasu juz robi na siebie. do tego zostaja Ci samochody.

Strus
04-11-2011, 12:19
Czyli przez zaplaceniem, nie byliscie do konca swiadomi, ze to... takie cos..? :)
Przypomnij jeszcze, ile to to kosztuje bez promocji? :D

Za tyle co ja za to zapłąciłem to bym sobie jeszcze ze 2 razy takie kupił :) i wcale bym nie żałował. 130 funtów za takie coś to jak na warunki UK taniocha. Normalnie to kosztuje około 400 czy 450 funtów. Tylko pamiętaj że tak jakby 450zł w PL.

stig
04-11-2011, 12:23
Za tyle co ja za to zapłąciłem to bym sobie jeszcze ze 2 razy takie kupił :) i wcale bym nie żałował. 130 funtów za takie coś to jak na warunki UK taniocha. Normalnie to kosztuje około 400 czy 450 funtówCzyli odpowiednik kela 2500 pln. Zeby w Polsce zaplacic taka kwote za te kilkanascie minut krecenia sie po placu, to trzeba miec tyle chajsu, ze moznaby sobie jeden z nich na wlasnosc kupic. :)

BTW. W Polsce, to za polowe tej kwoty mozna sobie wynajac 911tke na caly dzien (http://www.topcarrental.pl/go.live.php/PL-H97/cennik.html), jezdzic gdzie sie chce, jak szybko sie chce i bez instruktora. ;)

Strus
04-11-2011, 12:24
Przeca dodałem że to tak jakbyś w PL miał 400 zł zapłacić. Nie przeliczaj

Żaden angol by 2500 funtów za to nie zapłacił

stig
04-11-2011, 12:28
No i na tej samej stronie znalazlem jeszcze taka oferte (http://www.topcarrental.pl/go.live.php/PL-H86/angielskie-emocje.html). Blizniacza, albo dokladnie to samo, z czego Wy skorzystaliscie.
Tyle, ze w tym cenniku jest ~400-600 funtow za caly dzien (fakt, ze z limitem mil, ale jednak).

DonMaliniacco
04-11-2011, 12:30
No i na tej samej stronie znalazlem jeszcze taka oferte (http://www.topcarrental.pl/go.live.php/PL-H86/angielskie-emocje.html). Blizniacza, albo dokladnie to samo, z czego Wy skorzystaliscie.
Tyle, ze w tym cenniku jest ~400-600 funtow za caly dzien (fakt, ze z limitem mil, ale jednak).

popatrz, jaki depozyt trzeba im wplacic :)

Strus
04-11-2011, 12:35
http://www.katalogmarzen.pl/pl/o/Jazda-Lamborghini-Gallardo

To zobacz sobie ile takie atrakcje w PL kosztują.....

stig
04-11-2011, 12:35
popatrz, jaki depozyt trzeba im wplacic :)No spory, ale co sie dziwic przy wartosci tych aut. :)

ALF
04-11-2011, 12:38
Tam nie było gdzie dwójki wrzucić ;)

stig
04-11-2011, 12:39
http://www.katalogmarzen.pl/pl/o/Jazda-Lamborghini-Gallardo

To zobacz sobie ile takie atrakcje w PL kosztują.....Nooo... Podobnie jak w UK w promocji. ;) Za to 5 okrazen. Myslisz, ze te okrazenia beda za to krotsze niz w UK?
Dobra -- niewazne -- koniec dyskusji, bo do niczego nie prowadzi. Oprocz jednego wniosku -- koszmarnie droga zabawa (jak na to co oferuje), biorac pod uwage cene bez promocji.

Strus
04-11-2011, 12:43
Oprocz jednego wniosku -- koszmarnie droga zabawa (jak na to co oferuje), biorac pod uwage cene bez promocji.

Relatywnie w PL jest dużo drożej.

Ale nie sposób się z tym nie zgodzić. Bez promocji bym sobie na to nie pozwolił.

DonMaliniacco
04-11-2011, 12:43
Tam nie było gdzie dwójki wrzucić ;)

[...] ważne, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów ;)

Strus
04-11-2011, 12:45
Tam nie było gdzie dwójki wrzucić ;)

Było :) Przynajmniej automat w F360 wrzucał. W Gallardo 1 tylko do ruszenia, potem cały czas 2. W R8 instruktorka sama wrzucała jak czuła że trzeba. Także jazda bezobsługowa. Trochę to faktycznie lipa ale ja i tak jestem zadowolony.

ALF
04-11-2011, 12:55
Wierzę :)
Pomacać Lambo, to nie to samo co pomacać Pamelę Anderson :D

de Fresz
04-11-2011, 13:10
Oprocz jednego wniosku -- koszmarnie droga zabawa (jak na to co oferuje), biorac pod uwage cene bez promocji.

Właśnie odkryłeś częściową przyczynę popularności motocykli – przyśpieszenia podobne za znacznie mniejsze pieniądze ;-)

ALF
04-11-2011, 13:16
koszmarnie droga zabawa

Zastanawiam się nad poszukanie toru. Ile kosztuje taka godzina na torze (gdzie w Polsce? Tylko Poznań?)?

ASAHI
05-11-2011, 15:06
Proponuję tor Kielce i SJS. Na początek wystarczy :D

velaskez
05-11-2011, 15:26
Zastanawiam się nad poszukanie toru. Ile kosztuje taka godzina na torze (gdzie w Polsce? Tylko Poznań?)?

Rakietowa Wrocław? Kielce na pewno.

krzysztof jot
05-11-2011, 15:31
Na torze byłem około 3 godzin. W grupie było 40 osób. Każdy miał wykupione 3 okrążenia w 3ech wybranych autach. Aut było w sumie chyba 8 do wyboru. W każdym z aut spędziłem po mniej więcej 4 minuty. Także na kolana mnie nie powaliło.....

to zamiast kupować na okrążenia, lepiej całego misia na 12h :) http://onyxcar.pl/oferta/

Strus
05-11-2011, 15:54
To sobie kup. Nie widzę przeszkód..... ehhhh

Rafał_Sz
05-11-2011, 17:17
To ja widzę dużo prostszy i tańszy sposób na skrajne doznania za kółkiem na co dzień.

Kupujemy E39 540i za powiedzmy 15 tys. Doprowadzamy auto do stanu perfekcyjnego za kolejne 15 tys. Dokupujemy w USA zestaw supercharger do tego modelu, z montażem i odpowiednimi modyfikacjami wychodzi 30 tys.

I za 60 tys. złotych mamy blisko 500 konne autko do codziennego użytku.

Dziękuję za uwagę. :)

Czornyj
05-11-2011, 17:26
Z całym szacunkiem dla 540i - to jest ponton. Jeśli miałbym kupić coś do kulania po torze, to bez chwili zastanowienia brałbym Speedstera Turbo, do tego lekki tjun i mamy rasową wyścigówkę ukręcającą w zakrętach mosznę.

prz3mo
05-11-2011, 17:28
To ja widzę dużo prostszy i tańszy sposób na skrajne doznania za kółkiem na co dzień.

Kupujemy E39 540i za powiedzmy 15 tys. Doprowadzamy auto do stanu perfekcyjnego za kolejne 15 tys. Dokupujemy w USA zestaw supercharger do tego modelu, z montażem i odpowiednimi modyfikacjami wychodzi 30 tys.

I za 60 tys. złotych mamy blisko 500 konne autko do codziennego użytku.

Dziękuję za uwagę. :)

Dajcie już spokój z tym "paździerzem" 540, starczy że w innym temacie "trujecie" o nim jak o ósmym cudzie świata :-P

Rafał_Sz
05-11-2011, 17:36
To był żart. :)

Przemo, ja Ci dam paździerz! ;):)

prz3mo
05-11-2011, 17:37
Przemo, ja Ci dam paździerz! ;):)

heheheh ;)

velaskez
05-11-2011, 17:51
Albo członkostwo w SuperCar Club Polska.
http://www.supercarclub.pl/index_main.php

ALF
05-11-2011, 21:29
Proponuję tor Kielce i SJS. Na początek wystarczy :D

Kielce trochę daleko od Mysłakowic. Natomiast PSM, to może być dobry pomysł :)


Rakietowa Wrocław?.

Możesz rozwinąć?


Z całym szacunkiem dla 540i - to jest ponton. Jeśli miałbym kupić coś do kulania po torze, to bez chwili zastanowienia brałbym Speedstera Turbo, do tego lekki tjun i mamy rasową wyścigówkę ukręcającą w zakrętach mosznę.

Tylko, że 540 to auto użytkowe dające już niesamowite możliwości. Wyścigówka specjalnie na tor to dodatkowy koszt, często wykraczający poza możliwości przeciętnego zjadacza chleba.


Dajcie już spokój z tym "paździerzem" 540, starczy że w innym temacie "trujecie" o nim jak o ósmym cudzie świata :-P

Zazdrość? ;) Starczy, to jest uwiąd :D

prz3mo
05-11-2011, 22:39
Zazdrość? ;) Starczy, to jest uwiąd :D

Zazdrość? Żart? :-D

DonMaliniacco
06-11-2011, 00:19
do tego lekki tjun i mamy rasową wyścigówkę ukręcającą w zakrętach mosznę.

auć :)

velaskez
06-11-2011, 00:24
Możesz rozwinąć?



Za bardzo rozwinąć nie mogę, ale testowaliśmy tam bolid PWr Racing Teamu. Generalnie d*** nie urywa, nie są to Kielce czy poznań, ale zawsze coś ;) Wejdź na stronę

http://www.torakietowa.pl

Czornyj
06-11-2011, 02:06
Tylko, że 540 to auto użytkowe dające już niesamowite możliwości. Wyścigówka specjalnie na tor to dodatkowy koszt, często wykraczający poza możliwości przeciętnego zjadacza chleba.
Mieści się w budżecie rsz.

W kwestii tego, co daje takie czy owakie możliwości proponuję prosty (acz szalenie niebezpieczny) test - iść na dobre gokarty na dobrym torze, pojeździć z pół godzinki, a potem wsiąść do własnego samochodu i wdepnąć*gaz w podłogę - ten pierwszy zakręt cholernie uczy pokory :mrgreen:

ALF
06-11-2011, 02:52
Za bardzo rozwinąć nie mogę, ale testowaliśmy tam bolid PWr Racing Teamu. Generalnie d*** nie urywa, nie są to Kielce czy poznań, ale zawsze coś ;) Wejdź na stronę

http://www.torakietowa.pl

Dzięki :D


Mieści się w budżecie rsz.

Ale tylko zakupu, a nie użytkowania :)

Pienia
07-11-2011, 20:52
no właśnie, bo nie wiem...?czy tylko rok?czy kilometry? czy kilometry w roku? bo cholera coś padło i jutro rano wizyta w serwisie...dodam, ze rozrząd był robiony w autoryzowanym serwisie ale w kwietniu 2010 roku...może ktoś coś podpowie...

jackrabbit
07-11-2011, 21:07
no właśnie, bo nie wiem...?czy tylko rok?czy kilometry? czy kilometry w roku? bo cholera coś padło i jutro rano wizyta w serwisie...dodam, ze rozrząd był robiony w autoryzowanym serwisie ale w kwietniu 2010 roku...może ktoś coś podpowie...

no bez przesady, rozrzad to sie zmienia raz na pare lat, chyba ze robisz 100 tysiecy km w rok

Pienia
07-11-2011, 21:11
no właśnie...w tym aucie na rozrządzie zrobiłem 30 tys...

sebar1
07-11-2011, 21:20
no właśnie, bo nie wiem...?czy tylko rok?czy kilometry? czy kilometry w roku?

z gwarancją jest tak jak sobie to wymyślił gwarant i zapisał w warunkach gwarancji...

puciek
07-11-2011, 21:21
To zależy jakie auto, bo pasek w zależności od modelu wymienia się co 60-120 tys km i co było wymieniane poprzednio. Często jest tak, że fachowcy wymieniają sam pasek ale zostawiają stare rolki napinające lub prowadzące i one padają. Gwarancji na naprawę - wymianę też nie będziesz miał większej niż na 6/12 miesięcy. Natomiast będziesz miał zgodnie z zaleceniem producenta wymianę tego paska co jakąś ilość kilometrów. Jeżeli nie masz gwarancji na samochód, to w serwisie raczej nic nie wskórasz.

Pienia
07-11-2011, 21:24
nic to...jutro od serwisu i zobaczymy jakie koszty...

sebar1
07-11-2011, 21:25
Jeżeli nie masz gwarancji na samochód, to w serwisie raczej nic nie wskórasz.

niekoniecznie, niektóre firmy dają dwa lata gwarancji na części wymieniane w serwisie

sebar1
07-11-2011, 21:29
nic to...jutro od serwisu i zobaczymy jakie koszty...

byłoby prościej ci coś doradzić jakbyś napisał jaka to marka

EDIT: brałeś na wymianę rozrządu paragon czy fakturę na firmę?

Pienia
07-11-2011, 21:35
no tak, renault laguna kombi 1.9 dci, 2005 rok...stał sie to dziś dośc późno i nie dodzwoniłem sie do serwisu...

Pienia
07-11-2011, 22:18
tak, mam fakturę...

sebar1
07-11-2011, 22:24
Kupując na firmę pozbawiłeś się ochrony konsumenckiej, która trwa 2 lata.
Pozostaje liczyć na gwarancje jeśli to rzeczywiście rozrząd bo z tego co pisałeś potem to jeszcze serwis auta nie widział....

Pienia
07-11-2011, 22:39
nie napisałem, faktura na osobę fizyczną...teraz sprawdziłem, bo nie wiedziałem...

robin102
08-11-2011, 23:44
Ma ktoś Toyotę RAV4 w wersji 3 drzwiowej ? Bać się aut 7-8 letnich. Może ktoś jeździł takim autkiem. Drogie to w utrzymaniu w sensie awaryjności oraz czesci ?

prz3mo
09-11-2011, 00:16
Ma ktoś Toyotę RAV4 w wersji 3 drzwiowej ? Bać się aut 7-8 letnich. Może ktoś jeździł takim autkiem. Drogie to w utrzymaniu w sensie awaryjności oraz czesci ?

Podoba Ci się wnętrze tego auta? Strasznie "szare", nudne i toporne... :-/

stig
09-11-2011, 00:19
Podoba Ci się wnętrze tego auta? Strasznie "szare", nudne i toporne... :-/Mam podobne odczucia... IMHO w srodku wyglada podobnie jak w nowszych ciagnikach rolniczych. A do tego w 2-3 letnim detale wnetrza fatalnie skrzypia. Podobnie jest w Suzuki Grand Vitara.

Rafał_Sz
09-11-2011, 00:43
Podoba Ci się wnętrze tego auta? Strasznie "szare", nudne i toporne... :-/
Jak to w Toyocie. Ale kosmiczna trwałość starszych egzemplarzy to fakt. Oczywiście mówię o autach używanych, nie zużytych. :)

rafulec
09-11-2011, 01:39
zapałałem chęcią zamiany toyoty corolli 95' na smarta fortwo 00-01'
w/w auto jest drugim samochodem w rodzinie,

plusy: mało pali, mało zajmuje miejsca, automatyczna skrzynia biegów
minusów: na chwię obecną nie jestem świadom, mam nadzieję że doradzicie ;)

robin102
09-11-2011, 10:59
Podoba Ci się wnętrze tego auta? Strasznie "szare", nudne i toporne... :-/
Ale nie dla urodziwości wnętrza myślę o tym aucie w wersji 3 drzwiowej, alternatywnie Suzuki Jimny.

prz3mo
10-11-2011, 17:39
Posiada ktoś z Was HHO?
Dziś przypadkiem dowiedziałem się o tym wynalazku od znajomego i właśnie zgłębiam temat tego czegoś... Raczej z czystej ciekawości, bo pewnie i tak tego nie kupię.

jac45m
10-11-2011, 17:58
Zastanawiam się nad poszukanie toru. Ile kosztuje taka godzina na torze (gdzie w Polsce? Tylko Poznań?)?

gdyby ktoś chciał pojeździć po torze Poznań, cały dzień (!), pod okiem instruktorów, to polecam Akademię Sportowej Jazdy Porsche (inne auta też mile widziane :-)). Koszt 500zł za cały dzień dla niezrzeszonych. teraz sezon się już skończyl, ale gdyby ktoś był zainteresowany, to służe informacją.

elanek
11-11-2011, 06:41
Ale kosmiczna trwałość starszych egzemplarzy to fakt.
Tak, ale w wersjach HZJ, HDJ.

Ale nie dla urodziwości wnętrza myślę o tym aucie w wersji 3 drzwiowej, alternatywnie Suzuki Jimny.

Inne autka, Suzuki dzielne w terenie, ale małe jak cholera.

fotone
11-11-2011, 10:44
Posiada ktoś z Was HHO?
Dziś przypadkiem dowiedziałem się o tym wynalazku od znajomego i właśnie zgłębiam temat tego czegoś... Raczej z czystej ciekawości, bo pewnie i tak tego nie kupię.

Sorry za OT, ale czytałem ostatnio o HHO i niedoparcie kojarzy mi się z :twisted::
http://www.youtube.com/watch?v=yBmrwMfNxrI

Pawliko
11-11-2011, 16:55
Kumpla rodzice mają RAVkę poliftingową, to jest bodajże 2004 czy 2005r. z dwulitrową benzynką. Są zadowoleni :) Fajnie się tym jeździ, i wbrew pozorom auto fajnie trzyma się w zakrętach i jest sztywne. Zewnętrznie fajniusia, wnętrze to troszkę inna bajka pod względem wizualnym :D

stig
11-11-2011, 17:01
wbrew pozorom auto fajnie trzyma się w zakrętachKazdy samochod wbrew pozorom dobrze trzyma sie w zakretach. :) Wszystko jest kwestia tego, jaki jest promien tego zakretu i z jaka predkoscia jest pokonywany.

Pienia
11-11-2011, 19:36
z własnego doświadczenia...żaden suv nie prowadzi się tak jak średniej klasy nie-suv, większość z nich to samochody bulwarowe, nienadające się do jazdy w terenie...raw-ka to najlepszy tego przykład...

a co do niezawodności toyot...mocno przereklamowana...

elanek
11-11-2011, 19:47
z własnego doświadczenia...żaden suv nie prowadzi się tak jak średniej klasy nie-suv, większość z nich to samochody bulwarowe, nienadające się do jazdy w terenie...
No bo do ciężkiego terenu są inne auta. Nie ma aut do wszystkiego więc po co ta dygresja?
W teren gdzie żadna osobówka nie pojedzie, na ryby, na grzyby, na lwyby Tojotka Rawka będzie całkiem ok.


a co do niezawodności toyot...mocno przereklamowana...

HZJ, HDJ - nie są.

velaskez
11-11-2011, 20:34
Dzisiaj można było oglądać garba w paradzie we Wrocławiu. Ten srebrny ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/382644_215328051874092_100001906966398_517298_1037 674050_n.jpg)

A co do trzymania w zakrętach, to zależy też od rodzaju napędu (RWD, FWD, AWD), sztywności zawieszenia, wysokości środka ciężkości, jakoś gum na kołach i odwagi kierowcy.

robin102
11-11-2011, 20:44
Kazdy samochod wbrew pozorom dobrze trzyma sie w zakretach. :) Wszystko jest kwestia tego, jaki jest promien tego zakretu i z jaka predkoscia jest pokonywany.
Coś w tym jest ;) Kilka lat temu byłem na jazdach testowych w salonie Suzuki. Pojeździłem sobie Vitarą, poprzedniego modelu. Samochód mimo , ze nowy przy szosowych prędkościach już rzędu 100km/h nie dawał się kontrolować, utrzymanie kierunku jazdy to było całkiem konkretne zadanie przy 140 wydawało się , że jadę od pobocza do pobocza :) Dlatego cenię sobie Honde CRV (1999-2002) które i w lekki teren się nadaje i do szybkich podróży, ale autek tych w dobrym stanie jak na lekarstwo. Kto ma dobre to nie sprzedaje.

No bo do ciężkiego terenu są inne auta. Nie ma aut do wszystkiego więc po co ta dygresja?
W teren gdzie żadna osobówka nie pojedzie, na ryby, na grzyby, na lwyby Tojotka Rawka będzie całkiem ok.
.
Właśnie do tego autko by służyło.

Rafał_Sz
11-11-2011, 22:15
Dzisiaj można było oglądać garba w paradzie we Wrocławiu. Ten srebrny ;)
.
O cholera, a ja podziwiałem zielony!


;):)

velaskez
11-11-2011, 22:21
O cholera, a ja podziwiałem zielony!


;):)

Co kto lubi ;)

robin102
11-11-2011, 23:46
Wreszcie pierwszy uczciwy autokomis stawiający sprawę jasno skąd pochodzą auta sprzedawane ulepy na naszym rynku :)
http://otomoto.pl/honda-cr-v-4x4-fabryczny-gaz-serwisowany-C21644942.html
przeczytajcie na samym dole nazwę komisu :mrgreen:

prz3mo
11-11-2011, 23:51
Kurde, Robin, czemu Ty takie brzydkie auta przeglądasz? :) Jestem fanem marki Honda, ale ta generacja CRV jest brzydka, że szok :-P
To już lepiej tę ravkę weź, chociaż na zew. ładna :)

robin102
11-11-2011, 23:56
No fakt, że ta generacja przypomina budkę z lodami połączoną z wojskową amfibią, ALE ALE poprzednia generacja CRV-ek znacznie ładniejszych już niestety to mocno dojechane samochody są. Często z instalacją gazową której silniki Hondy nie lubią.

prz3mo
11-11-2011, 23:58
No fakt, że ta generacja przypomina budkę z lodami połączoną z wojskową amfibią, ALE ALE poprzednia generacja CRV-ek znacznie ładniejszych już niestety to mocno dojechane samochody są. Często z instalacją gazową której silniki Hondy nie lubią.

A nie lepiej jakbyś poszedł w stronę czegoś takiego :)
http://www.zlomnik.pl/index.php/2011/11/11/skoda-1202-czyli-pionierzy-w-swoim-segmencie/
http://moto.allegro.pl/skoda-1202-pierwszy-wl-jedyna-taka-w-pl-rarytas-i1930488248.html

Jedyna w Polsce podobno :)

.:Gerard:.
12-11-2011, 00:19
ok 15 lat temu jezdzilem Garbi pozyczonym od wujka zolty z zoltymi kapslami na kolach, zdezaki i dodatki w chromie , lotnicze siedzenia w skorze mala skorzana kierownica srodek czarny naprawde wypas, pamietam spowadzili go z RFN-u, silnik nie pamietam jakiej mocy ale siedzacy z tylu dawal niesamowite wrazenia z jady, dzwiek, moc ,wywarzenie na tamte lata tooo byyyyly czasy . A teraz latam BMW 530D i choruje na F10 albo GT teraz diesle daja frajde.:-o i malo pala :-o

robin102
12-11-2011, 14:33
A nie lepiej jakbyś poszedł w stronę czegoś takiego :)
Jedyna w Polsce podobno :)
Wolę taki
http://otomoto.pl/honda-cr-v-2-0-147km-klima-C19156266.html
tylko najpierw muszę się zapisać na listę ludzi wierzących w cuda
piękny przebieg :)
albo ten z takim samym przebiegiem ;)
http://otomoto.pl/honda-cr-v-4x4-C20306560.html
Cholercia nic się na tych Hondach nie znam, nie jestem w stanie ocenić auta :(

Rafał_Sz
12-11-2011, 14:34
Wolę taki
http://otomoto.pl/honda-cr-v-2-0-147km-klima-C19156266.html
tylko najpierw muszę się zapisać na listę ludzi wierzących w cuda
piękny przebieg :)
Podejrzanie mało poobijany jak na auto z Włoch. :)

verus
12-11-2011, 14:34
119 tys km to on miał ale w 2005r :-)

robin102
12-11-2011, 14:37
119 tys km to on miał ale w 2005r :-)
Że fotele na to wskazują ?

prz3mo
12-11-2011, 14:48
Cholercia nic się na tych Hondach nie znam, nie jestem w stanie ocenić auta :(

O civicach mógłbym Ci sporo powiedzieć, ale o CRV niewiele wiem.
Nie sugeruj się Robin przebiegiem, tylko stanem auta, konkretny przegląd w ASO prawdę Ci powie (chociaż czasem też nie do końca).
Jak chcesz być pewny przeszłości auta to szukaj kupionego w PL. Są droższe, ale pewniejsze. Lepiej juinwestować choćby w zawiechę wytrzepaną w PL, niż kupić kota w worku, z umiejętnie podrobioną książką i odpicowanym autem przez turasa czy ruska.

darko
12-11-2011, 14:50
119 tys km to on miał ale w 2005r :-)
dlaczego, ja robię rocznie prywatnie 10-12 tysięcy, to ile przejadę w 11 lat

robin102
12-11-2011, 15:07
dlaczego, ja robię rocznie prywatnie 10-12 tysięcy, to ile przejadę w 11 lat
ja też robię 10-12 tys rocznie. Teraz mam auto z 2004 roku i równo 80tys na liczniku w swojej astrze.



Nie sugeruj się Robin przebiegiem, tylko stanem auta, konkretny przegląd w ASO prawdę Ci powie
Wiem wiem poza tym te Hondy są nadzwyczaj porządnie wykonane, przebiegu po nich za mocno nie widać. Znajomy ma takie CRV rok 2000 i 190 tys km najechane. Oryginalny pierwszy wydech, pierwsze sprawnie działające amortyzatory, niedawno tarcze hamulcowe dopiero wymieniał. Auto jak prawdziwy mercedes. Drążków kierowniczych nie wymieniał, żadnych elementów podwozia. Samochód cały czas w tej samej rodzinie jest.
--------
Pierwsza generacja CRVa to na bazie CIVICa zrobiona jest, ta sam płyta podłogowa, tylko wzmocniona odpowiednio aby auto sztywniejsze było.

wonito
12-11-2011, 15:11
ciekawe że tylko w Polsce samochody mają zawsze taki mały przebieg :smile:
teoretycznie musi być to możliwe bo inaczej by przekręcili na więcej ;)
dobra cena, mały przebieg no i bezwypadkowa... tylko brać...
ps.
teraz słowo bezwypadkowy oznacza że sprzedawany jest samochód gotowy do rejestracji...
jednak ze zdjęć nic się nie powie
ja kiedyś chciałem kupić samochód z mobile i na zdjęciach nawet widać nie było że jest po lekkim dachu...

prz3mo
12-11-2011, 15:32
Kiedyś już to pisałem tu, ale powtórzę. Np. Niemcy prezentów nikomu nie robią, auta w dobrym stanie, całe i sprawne są za granicą droższe niż takie same w Polsce. Tańsze, sprowadzone, są ZAWSZE z jakiegoś powodu tańsze. Mniej lub bardziej auto musiało być uszkodzone i stąd cena mogła być niższa. Często są to duże uszkodzenia i cena tam niska, tak by handlarz mógł to naprawić, zarobić i mimo tego taniej sprzedać niż porównywalne auto kupione w polskim salonie.
Jeśli ktoś ma zamiar kupionym autem pojeździć kilka lat i nie chce mu się szukać 'za chwilę' kolejnego to radzę szukać aut z Polski, gdzie w można dokładniej zweryfikować historię auta.
Oczywiście można trafić tańsze auto w Niemczech, może wyjść suma sumarum taniej, ale nie jest to takie łatwe zadanie i trzeba się baaaardzo długo naszukać. A szukają takich auta także handlarze, którzy mają wtyki nierzadko nawet w drukarniach, gdzie drukowane są niemieckie gazety z ogłoszeniami sprzedaży aut od osób prywatnych i wiedzą pierwsi, że dane ogłoszenie się ukaże.

darko
12-11-2011, 15:33
ciekawe że tylko w Polsce samochody mają zawsze taki mały przebieg :smile:
a tego to nie wiem ale jak mi zabrali służbowe auto to jeżdziłem Pandą rodziców, 6-letnie auto, miało coś lekko ponad 30 tysięcy przejechane

stig
12-11-2011, 15:37
ciekawe że tylko w Polsce samochody mają zawsze taki mały przebieg :smile:W tym kontekscie oczywiscie, porownujemy ten stan wobec krajow bogatszych niz Polska. Bogatszy kraj, to lepsze drogi, tansze paliwo (w przeliczeniu rzecz jasna na srednie dochody) i wiecej powodow do ruszania dupy z domu. To takze inna mentalnosc ludzi, ktorzy czesciej niz w Polsce, pracuja w innym miastach niz te w ktorych mieszkaja. W Polsce gro uzytkownikow prywatnych uzywa samochodu, tylko wtedy, kiedy musi. Nie pojedzie 50-70 km do kina, restauracji czy aqua parku, bo to drogo, i jeszcze paliwo (no i zuzycie auta). Sporo ludzi w Polsce kupuje tez samochod, bo wypada go miec, bo nie majac samochodu sasiedzi i przyjaciele dziwnie patrza. :) Nawet jesli zycie wioda takie, ze prace maja pod nosem, sa domatorami, a status finansowy nie pozwala na coweekendowe wypady nad morze, to i tak na samochod uciulaja. Nie wazne, ze koszty jego utrzymania przerastaja koszt taxi, ktora by sie przemieszczali, kiedy faktycznie byloby trzeba. Samochod jest i malo jezdzi, wiec i przebiegi sa niskie.

wonito
12-11-2011, 15:45
no włąśnie panowie ja piszę o małym przebiegu samochodów które "wprost" od handlarzy trafiają na rynek polski
w Polsce drugi samochód albo jeden niedzielny faktycznie mogą mieć małe przebiegi
ale za granicą nikt nie kupuje disla żeby robić 10 kkm rocznie ;)

prz3mo
12-11-2011, 15:53
no włąśnie panowie ja piszę o małym przebiegu samochodów które "wprost" od handlarzy trafiają na rynek polski


No, ale jak te auta maja mieć prawdziwe przebiegi jak już na trasie od granicy są poustawiane po polskiej stronie budki z napisem "korekta licznika". Więc jak taki handlarz ma nie skorzystać :) Z tego co wiem coś ma się zmienić w przepisach i być może (oby) takie budki znikną z krajobrazu, ale liczniki będą pewnie kręcone nadal...
W wielu kierowcach nadal pokutuje przeświadczenie, że auto z mniejszym przebiegiem = auto lepsze, zdrowsze (???), mniej zużyte. A więc handlarze chcą spełniać te wymogi i spełniają :)

stig
12-11-2011, 16:11
W wielu kierowcach nadal pokutuje przeświadczenie, że auto z mniejszym przebiegiem = auto lepsze, zdrowsze (???), mniej zużyte. A więc handlarze chcą spełniać te wymogi i spełniają :)No i niestety to jest bledne kolo. Osoba szukajaca auta, wiedzac doskonale, ze liczniki sa krecone, i tak podswiadomie kieruje sie w strone 5-letniego auta, ktore ma 120 tysiecy niz 4-latka z przebiegiem 160.

wonito
12-11-2011, 17:13
W wielu kierowcach nadal pokutuje przeświadczenie, że auto z mniejszym przebiegiem = auto lepsze, zdrowsze (???), mniej zużyte. A więc handlarze chcą spełniać te wymogi i spełniają :)
no ale chyba to nie jest usprawiedliwieniem oszustwa...?
Bo wychodzi na to że wina jest po stronie kupującego...

Strus
12-11-2011, 17:16
Hehe. Co racja to racja ale reguly nie ma. Mój znajomy w moim imieniu sprzedaje w PL moje S40. Ludzie sie po kilka razy pytaja jaki jest prawdziwy przebieg.... Nikt nie wierzy ze auto z 2004 roku ma 90.000km
Czyli jednym za duzo innym za malo. Nie dogodzisz ... :)

velaskez
12-11-2011, 19:08
Jeśli auto miało kręcony licznik , a w umowie/ogłoszeniu było napisane, że przebieg jest oryginalny mamy prawo do oddania auta. Jeśli pochodziło z komisu, od osoby prywatnej jest już gorzej.

prz3mo
12-11-2011, 19:55
no ale chyba to nie jest usprawiedliwieniem oszustwa...?
Bo wychodzi na to że wina jest po stronie kupującego...



A gdzie ja sugeruję, że to usprawiedliwia oszustwo? Wyluzuj.

.:Gerard:.
12-11-2011, 20:12
Jeśli auto miało kręcony licznik , a w umowie/ogłoszeniu było napisane, że przebieg jest oryginalny mamy prawo do oddania auta. Jeśli pochodziło z komisu, od osoby prywatnej jest już gorzej.

Zaden Handlarz z Polodnia Niemienc nie kupi auta od Handlarza z Polnocnyhc Niemiec no chyba ze Turek. Na Polnocy nawet na umowie napisza co bedziesz chcial miec napisane, wszystko ci wmowia abys tylko kupil, znam przypadek jak handlarz dzwonil i mowil ze jest handlarzem i nie ma sensu go oszukiwac bo sie zna a szkoda tylko jego czasu tak daleko jechac, pojechal i wrocil :x bez zakupu. Kazdy handlarz powie przy Berlinie lub Hamburgu nie kupuje sie Aut i tam kreca liczniki jak sie tylko da.

wonito
12-11-2011, 20:28
A gdzie ja sugeruję, że to usprawiedliwia oszustwo? Wyluzuj.

Kolego chyba zbyt osobiście odbierasz moje słowa...
raczej chodziło mi o postawę że nic w tym dziwnego że handlarze się tak zachowują skoro ludzie szukają takich samochodów znaczy z małym przebiegiem
Dla mnie cały czas jest to dziwne bo występuje to zjawisko tylko u nas....
z tego powodu wziąłem twój post
Ale może źle go odebrałem <piwko>

prz3mo
12-11-2011, 21:10
Ale może źle go odebrałem <piwko>

no to chlup :)

witek309
13-11-2011, 18:16
ludzie samo są sobie winni, że w POlsce(nie tylko) kręci się liczniki. Kiedyś handlowałem autami(2 LATA), miałem do sprzedazy punto 2 w b. dobrym stanie, naprawdę od pierwszego właściciela, tyle, że miał przejechane 200 tyś. wystawiłęm ogłoszenie i przez 2 miesiące był jeden telefon.... po korekcie licznika na 84 tyś. to samo auto sprzedałem w ciągu tygodnia a telefony się urywały, więc kto tu był winny: Ja czy kupujący, heh.

Rafał_Sz
13-11-2011, 18:21
(...) więc kto tu był winny: Ja czy kupujący, heh.
Ty.

Jak jak ktoś kradnie komuś aparat, to winny jest ten co szuka aparatu w dobrej cenie czy złodziej?

Ech...

witek309
13-11-2011, 18:24
to chyba oczywiste, że ja, mówimy o szerszym zakresie.......... handlarze zachowują się tak, jak ludzie oczekują, tak jak w hipermarkecie, sa promocj,e choć, wcale to nie są promocje, ale ludzie chcą kupić coś z promocji!!!

BugsBunny
13-11-2011, 18:32
to chyba oczywiste, że ja, mówimy o szerszym zakresie.......... handlarze zachowują się tak, jak ludzie oczekują, tak jak w hipermarkecie, sa promocj,e choć, wcale to nie są promocje, ale ludzie chcą kupić coś z promocji!!!

Promocje to jednak nie oszustwo, a kręcenie licznika - owszem. Wśród sprzedających auta akurat najmniejsze.

witek309
13-11-2011, 18:41
dziś często pomagam kupować auta znajomym, czy rodzinie, każdy pierwsze co robi to patrzy na przebieg, i to jest niestety wada polskich klientów aut, że najważniejszym wyznacznikiem staje się przebieg auta, niewazny stan, pierwszy właśiciciel, systematyczne zmiany olej, itp. grunt, że na liczniku poniżej 100 tyś., co do handlarzy aut, rzeczywiście wielu z nich stosuje szereg przekrętów, by sprzedać auto, choc to nie reguła!!

wonito
13-11-2011, 19:52
No tak...
Skoro ludzie szukają samochodów z małym przebiegiem to nic innego nie pozostaje jak kręcić liczniki...
No bo przecież ceny nie można obniżyć...
Ech...

M_B
13-11-2011, 22:31
Jak to mówią: "auto od nieznajomego, czyli cena i przebieg do ustalenia". :D

elanek
14-11-2011, 00:26
Skoro w polskim prawie kręcenie licznika to nie przestępstwo, to może dajcie chłopu spokój.

Na giełdzie wystawiamy szkła. Każde z nich "ostrzy w punkt", jest "mało używane", "leży w szafie i się kurzy". A na innych działach forum jest sporo narzekania na szkła. Mam rozumieć, że użytkownicy forum sprzedają tylko idealne nówki sztuki, a z gorzej działającymi się męczą?

ALF
14-11-2011, 04:35
To ja wam powiem o innej paranoi :) Wiem, że mam kręcony (przez któregoś z poprzednich właścicieli) licznik. Chciałem w ASO żeby to odkręcili i przywrócili stan faktyczny, ale odmówili ;) Również serwis nieautoryzowany odmówił ;)

robin102
14-11-2011, 21:58
cudeńko, obeeekt mych westchnień :)
http://otomoto.pl/honda-hr-v-rarytas-stan-jak-nowy-zobacz-C21142632.html

Rafał_Sz
14-11-2011, 22:11
cudeńko, obeeekt mych westchnień :)
http://otomoto.pl/honda-hr-v-rarytas-stan-jak-nowy-zobacz-C21142632.html
Sprowadzony - nieopłacony. Jak ja to lubię, przecież tak niewolno.

robin102
14-11-2011, 22:19
A nie jestem biegły w tych formalnościach dzisiejszych. Co nie wolno ? kupić czy sprzedać ? :)

przez tą okazje to już nie będę dziś spał ;)
http://allegro.pl/honda-cr-v-4x4-lpg-brc-tanio-lub-zamiana-krakow-i1914856280.html
;)

.:Gerard:.
14-11-2011, 22:22
To ja wam powiem o innej paranoi :) Wiem, że mam kręcony (przez któregoś z poprzednich właścicieli) licznik. Chciałem w ASO żeby to odkręcili i przywrócili stan faktyczny, ale odmówili ;) Również serwis nieautoryzowany odmówił ;)

Bo nie portafia :mrgreen:

stig
14-11-2011, 22:34
Sprowadzony - nieopłacony. Jak ja to lubię, przecież tak niewolno.Mnie tam bardziej opis zafascynował:
orginal,
z igly zdjety,
elemet,
auto wyglada i jest zachowane,
smie powiedziec,
auto [...] serwisowany,
nigdy niepalone nawet zapalniczka zadnego papierosa nie zapalila,
opony bdb stanie,
w zeczywistosci

Kiedy ostatnio szukałem auta, i spotykałem takie niechlujstwo i błędy w pisowni, to zamykałem stronę z taką ofertą, kompletnie się nad nią nie zastanawiając. Po takiej dawce błędów, miałem obraz albo tępego karka ściągającego szroty z Niemiec, albo właściciela-buraka, który katował samochód. Zaraz mi się odechciewało takiego auta. Też tak macie? :)

stig
14-11-2011, 22:44
przez tą okazje to już nie będę dziś spał ;)
http://allegro.pl/honda-cr-v-4x4-lpg-brc-tanio-lub-zamiana-krakow-i1914856280.html
;)Tu masz lepsza: http://otomoto.pl/honda-cr-v-executive-C21711539.html ;)

Czornyj
14-11-2011, 23:30
Po takiej dawce błędów, miałem obraz albo tępego karka ściągającego szroty z Niemiec, albo właściciela-buraka, który katował samochód. Zaraz mi się odechciewało takiego auta. Też tak macie? :)

Kardynalny błąd - ja swoje ogłoszenia formułuję kwiecistym, wycyzelowanym stylem i ilustruję zdjęciami lekko stylizowanymi na nieporadność, do tego zwłoki swych bolidów wystawiam z niewielkim przebiegiem za rozsądną cenę.

I jakież jest rozczarowanie niczego niespodziewających się ofiar owych anonsów... :twisted:

.:Gerard:.
14-11-2011, 23:30
Kiedy ostatnio szukałem auta, i spotykałem takie niechlujstwo i błędy w pisowni, to zamykałem stronę z taką ofertą, kompletnie się nad nią nie zastanawiając. Po takiej dawce błędów, miałem obraz albo tępego karka ściągającego szroty z Niemiec, albo właściciela-buraka, który katował samochód. Zaraz mi się odechciewało takiego auta. Też tak macie? :)

wstyd mi nie raz ale przyznaje sie bez bicia, czesto robie bledy piszac nie zastanawiam sie nad pisownia bo wazny jest dla mnie przekaz, kole mnie to samego potem w oczy, burakiem nie jestem karkiem takze nie chociaz na silownie uczeszczam regularnie :-D
Po niemiecu robie bledy ale auto w niemczech sprzedalem a ostatnio aparat d300s i obiektyw wczoraj :)

ALF
14-11-2011, 23:33
Też tak macie? :)

Też... ale zawsze pozostaje 1% szansy, że ten palant ma prawie nie jeżdżone autko w świetnym stanie... tylko trzeba guano z podłogi sprzątnąć ;)

prz3mo
15-11-2011, 10:05
Tu masz lepsza: http://otomoto.pl/honda-cr-v-executive-C21711539.html ;)

Powiat strzelecko-drezdenecki, czyli słynne FSD - Fabryka Samochodów Drezdenko, nieopodal mojego miasta :)

robin102
15-11-2011, 12:10
Tu masz lepsza: http://otomoto.pl/honda-cr-v-executive-C21711539.html ;)
No i cena tak lekko o 20-25% niższa od rynkowej z tego rocznika. Ciekawe z ilu aut ta Honda została w FSD zbudowana :mrgreen:
Ale zawsze ten 1% echhhhh.... ;)

nowart
15-11-2011, 12:25
Mnie tam bardziej opis zafascynował:
orginal,
z igly zdjety,
elemet,
auto wyglada i jest zachowane,
smie powiedziec,
auto [...] serwisowany,
nigdy niepalone nawet zapalniczka zadnego papierosa nie zapalila,
opony bdb stanie,
w zeczywistosci

Kiedy ostatnio szukałem auta, i spotykałem takie niechlujstwo i błędy w pisowni, to zamykałem stronę z taką ofertą, kompletnie się nad nią nie zastanawiając. Po takiej dawce błędów, miałem obraz albo tępego karka ściągającego szroty z Niemiec, albo właściciela-buraka, który katował samochód. Zaraz mi się odechciewało takiego auta. Też tak macie? :)

Mam DOKŁADNIE taką samą alergię na podobne ogłoszenia. Znam/znałem wielu handlarzy złomem - każdy to złodziej lub/i oszust. A jeśli ktoś mi pisze, że nie każdy taki jest to pewnikiem kwestia czasu aż "wymogi" rynku sprowadzą go na tę jedyną i słuszną w PL drogę samochodowego savoir-vivre.
Dlatego jeśli muszę - a akurat jestem w czasie poszukiwania auta - staram się pytać wśród znajomych. Zawsze jakaś większa szansa, że kolega kolegi nie wsadzi na minę (tak, wiem, naiwny jestem :) ).


No i cena tak lekko o 20-25% niższa od rynkowej z tego rocznika. Ciekawe z ilu aut ta Honda została w FSD zbudowana :mrgreen:
Ale zawsze ten 1% echhhhh.... :wink:

No tak... Drezdenko :) Przemek już wyjaśnił w czym rzecz. Dla zaoszczędzenia masy zdrowia i pieniędzy lepiej przyjąć z klucza, że na hasło "Drezdenko, Pleszew, Ostrów, Gniezno" odkładamy słuchawkę. Zagłębie matactwa...

robin102
15-11-2011, 15:33
Jak by ktoś z Was widział, słyszał, że ktoś znajomy ma CRV do sprzedania, przechodził gdzieś w komisie koło zadbanego auta nawet za granicą to bardzo proszę o cynk. Interesuje mnie auto z lat 2000-2004 no może 2005. Będę bardzo dźwięczny.

qualin
15-11-2011, 15:45
Ja ostatnio spotkalem takiego cudaka zaparkowanego na ulicy :P


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img703.imageshack.us/img703/3958/dsc0064as.jpg)

Majek
15-11-2011, 16:06
No miła odmiana od badlooków. ;-)

qualin
15-11-2011, 16:13
sweet look :P

prz3mo
15-11-2011, 17:01
heehheheh... przynajmniej wiadomo, że właściciel(ka) miał(a) poczucie humoru :)

BugsBunny
15-11-2011, 22:17
Dla zaoszczędzenia masy zdrowia i pieniędzy lepiej przyjąć z klucza, że na hasło "Drezdenko, Pleszew, Ostrów, Gniezno" odkładamy słuchawkę. Zagłębie matactwa...

Zapomniałeś o Radomiu i okolicach - to jest dopiero zagłębie złomu, głównie z USA

Majek
16-11-2011, 01:35
Uuu, nawet nie wiedziałem, że Radom ma taką opinię... Jeżeli chodzi o samochody ciągnięte z USA, to kilku moich znajomych coś tam co jakiś czas sprowadza, ale to nie są szroty. Wiadomo, do zrobienia, ale nie tak, żeby z 4 robili jeden... Coś tam do klepnięcia, błotnik do wymiany, lakierka. Takie raczej kosmetyczne rzeczy.

Rafał_Sz
16-11-2011, 09:04
Wystarczy wymienić jakąkolwiek miejscowość w Polsce w której znajduje się autokomis i ma się pewność, że działają w nim co najmniej oszuści. Od 2 miesięcy szukam auta dla teściowej, już mi się nawet nie chce dzwonić...

elanek
16-11-2011, 12:10
Uuu, nawet nie wiedziałem, że Radom ma taką opinię... Jeżeli chodzi o samochody ciągnięte z USA, to kilku moich znajomych coś tam co jakiś czas sprowadza, ale to nie są szroty. Wiadomo, do zrobienia, ale nie tak, żeby z 4 robili jeden... Coś tam do klepnięcia, błotnik do wymiany, lakierka. Takie raczej kosmetyczne rzeczy.

No właśnie wydaje się, że ten kierunek sprowadzania samochodów może okazać się słuszny jeśli wziąć pod uwagę cudeńka wyklepywane w Polsce. I ceny oleju napędowego.


Wystarczy wymienić jakąkolwiek miejscowość w Polsce w której znajduje się autokomis i ma się pewność, że działają w nim co najmniej oszuści. Od 2 miesięcy szukam auta dla teściowej, już mi się nawet nie chce dzwonić...

Ja będę miał podobny problem - jak siądzie projekt na 40 tys. u mnie w domu, to trzeba będzie autka poszukać za jakieś 25 tys.

Boryszuk
16-11-2011, 14:51
Od 2 miesięcy szukam auta dla teściowej,

Jaguara jej kup ;)

wonito
16-11-2011, 15:15
Jaguara jej kup ;)
wersję mechaniczną lub żywą.... zależy jak bardzo ją lubisz :mrgreen:

Rafał_Sz
16-11-2011, 16:09
Jaguara jej kup ;)

wersję mechaniczną lub żywą.... zależy jak bardzo ją lubisz :mrgreen:
Żebym kota otruł? :)

Już jej znalazłem Suzuki Swift z 98 roku. Jakiś dziadek go sobie kupił jako nowy w Polsce. Po 13 latach mu się znudził i pogonił z pełnym bakiem paliwa, kontrolą na stacji diagnostycznej i nówkami zimówkami za 3500 zł. Teściowa więcej niż szczęśliwa. :) Już go rejestruje. :)

rooner
16-11-2011, 18:12
Rozumiem, że to pewnie normy UE, rozumiem, że ekologia i takie tam ...
Ale jaki jest sens robienia 2.0 z turbo i... 210 koni?
Me zakochane w Hondzie serce krwawi;)
http://moto.onet.pl/10740364,18931,4,filmy.html?node=18931

prz3mo
16-11-2011, 18:46
Rozumiem, że to pewnie normy UE, rozumiem, że ekologia i takie tam ...
Ale jaki jest sens robienia 2.0 z turbo i... 210 koni?
Me zakochane w Hondzie serce krwawi;)
http://moto.onet.pl/10740364,18931,4,filmy.html?node=18931

No właśnie sam sobie odpowiedziałeś. Normy emisji spalin etc.. zmuszają producentów do takich działań. Dawniej bez problemu Honda osiągnęłaby taką moc z takiej pojemności bez sprężarki...
Dzisiejsza Honda to już nie to co dawniej i nie chodzi tu już nawet o jednostki napędowe, ale i (niestety) np. jakość wykonania...

.:Gerard:.
16-11-2011, 18:48
czesc wszystkim
stronka gdzie mozna poogladac amerykanskie gabloty takie jak Dodge Challenger czy Ford GT, moze komus sie przyda



http://www.autotrader.com/

Czornyj
16-11-2011, 20:28
No właśnie sam sobie odpowiedziałeś. Normy emisji spalin etc.. zmuszają producentów do takich działań. Dawniej bez problemu Honda osiągnęłaby taką moc z takiej pojemności bez sprężarki...


Normy insze pierdy nie tłumaczą skandalicznie niskiej mocy, na tle konkurencji to jakaś żenua. Bo to, że dali turbo to akurat nie jest wcale takie głupie. W każdym razie na tle nowego pierona wypada toto bladawo:
http://moto.onet.pl/301714,10685469,1,zdjecie.html?node=27

Rafał_Sz
16-11-2011, 20:43
OPC z taką mocą i napędem 4X4 ok. Z napędem tylko na przód lub tył - pomyłka. Już BMW z M1 udowodniło, że nie ma co przeginać pałeczki z mocą w pingpongach napędzanych na jedną oś. Sama szpera i kaganiec nie pomogą.

Czornyj
16-11-2011, 20:55
Foka RS500 ma 350 kucy na zeszperowaną ośkę, a 1M jest tylnonapędowe - z recenzji/testów, które czytałem/oglądałem to dziwnie jakoś nikt nie narzekał, szczególnie w kwestii 1M.

prz3mo
16-11-2011, 21:23
Normy insze pierdy nie tłumaczą skandalicznie niskiej mocy, na tle konkurencji to jakaś żenua. Bo to, że dali turbo to akurat nie jest wcale takie głupie. W każdym razie na tle nowego pierona wypada toto bladawo:
http://moto.onet.pl/301714,10685469,1,zdjecie.html?node=27

Ok, w takim razie co jest powodem takiego stanu rzeczy, Twoim zdaniem? Inżynierowie Hondy nagle zapomnieli jak się projektuje silniki? Litości... To firma, która niedawno jeszcze słynęła z tego, że krzesali duże moce z małych pojemności, bez żadnych turbo czy kompresorów... I do tego bardzo żywotne jednostki, które bardzo łatwo się modyfikowalo by osiągały jeszcze większe moce.

W ogóle w ostatnich latach ciężko mi zrozumieć politykę Hondy w kwestii jednostek napędowych. Honda wiele lat nie miała swego Diesla, gdy już pokazali Diesla to został okrzyknięty najlepszą jednostką wysokoprężną na rynku. Co ciekawe już chyba w dwa lata od tego zdarzenia Honda ogłosiła, że... wycofują się całkiem z rozwoju takiego silnika... na rzecz hybryd. W roku kolejnym okazało się, że jednak będą nowe Diesle od Hondy i są. Motają się w zeznaniach...

wonito
16-11-2011, 21:23
też mi się wydaje że na przedniej ośce więcej niż 250 kucy to nieporozumienie samochodem rwie jak dziką świnią ale na tylnej ośce nie widzę ograniczeń... inaczej się prowadzi choć...
nie ma to jak dwa dyfry i torsen w zestawie :)

rooner
16-11-2011, 21:52
Poprzedni civic type r miał wolnossące 2.0 i 201 km...
Teraz, dzieki turbinie, nowy dostanie całe... 9 km więcej.
Faktycznie, konia z rzędem temu, kto rozumie politykę Hondy.
Z drugiej strony, wiem jednak, że akurat ta firma chciała/widziała taką potrzebę, to z łatwością wyzyłowałaby ten silnik do wartości dla innych nieosiągalnych :).
Kto wie, może kiedyś...;)

Kuba_
16-11-2011, 22:10
A ja politykę hondy mniej więcej rozumiem, chodzi o przyspieszenie samochodu nie oszukujmy się, że samochody z silnikami typu V-tec dostawały przysłowiowego kopa przy obrotach rzędu 5-6,5 tysiąca(jak załączył się właśnie nasz kochany V-Tec), a dzięki turbo moment obrotowy podnosi się no i samochód obstawiam będzie grzał już od ponad 3tyś czyli dużo dużo lepiej nie będzie trzeba zarzynać samochodu żeby się prędko bujnąć. Co za tym idzie zmniejszy nam się emisja spalin no i samo spalanie. Ja to tak widzę.

Czornyj
16-11-2011, 22:17
Ok, w takim razie co jest powodem takiego stanu rzeczy, Twoim zdaniem? Inżynierowie Hondy nagle zapomnieli jak się projektuje silniki? Litości... To firma, która niedawno jeszcze słynęła z tego, że krzesali duże moce z małych pojemności, bez żadnych turbo czy kompresorów... I do tego bardzo żywotne jednostki, które bardzo łatwo się modyfikowalo by osiągały jeszcze większe moce.

Powodem mz. jest sępiarstwo:
Julka QV 1.8T - 235KM
Foka ST 2.0T - 250KM
Meganka RS 2.0T - 250KM
VAG 2.0T - 265KM
Astra OPC 2.0T - 280KM
Evo 2.0T - w porywach do 400KM

Kuba_
16-11-2011, 22:22
Nie mogę znaleźć słowa sępiarstwo w słowniku, więc proszę o wytłumaczenie co miałeś na myśli.

prz3mo
16-11-2011, 22:32
A ja politykę hondy mniej więcej rozumiem, chodzi o przyspieszenie samochodu nie oszukujmy się, że samochody z silnikami typu V-tec dostawały przysłowiowego kopa przy obrotach rzędu 5-6,5 tysiąca(jak załączył się właśnie nasz kochany V-Tec), a dzięki turbo moment obrotowy podnosi się no i samochód obstawiam będzie grzał już od ponad 3tyś czyli dużo dużo lepiej nie będzie trzeba zarzynać samochodu żeby się prędko bujnąć. Co za tym idzie zmniejszy nam się emisja spalin no i samo spalanie. Ja to tak widzę.

Bzdura. Gdyby Honda chciała mieć silniki z charakterystyką silników z turbo to by takowe (z turbo) robiła od wielu lat. Nie robili bo nie było takiej potrzeby.
To, że silniki hondy są wysokoobrotowe nie przeszkadzało im mieć świetnych osiągów. Hondzie udawało się bez problemu robić wysilone, a jednocześnie TRWAŁE jednostki.
Owszem, jeśli ktoś lubi gdy ciągnie od samego dołu (jak chocby w typowym Dieslu) to nie dla niego szlifierki Hondy. Dla każdego coś miłego.
I jeszcze coś... na litość Boską.... VTEC, a nie żaden V-tec :-P

ps.

nie będzie trzeba zarzynać samochodu
Chyba nie miałeś do czynienia z silnikami Hondy, skoro piszesz o zarzynaniu w odniesieniu do tych jednostek. Wysokie kręcenie to nie jest to dla nich żadne zarzynanie.


Powodem mz. jest sępiarstwo:


Sępiarstwo na co, bo nie rozumiem? Na moc? Celowo sępią mocy, by inne firmy miały tej mocy więcej w konkurencyjnych autach????

Czornyj
16-11-2011, 22:36
Nie mogę znaleźć słowa sępiarstwo w słowniku, więc proszę o wytłumaczenie co miałeś na myśli.

Łatwo domyślić się z kontekstu, że chodzi o typowe ostatnimi czasy dla Honi skąpstwo.


Wysokie kręcenie to nie jest to dla nich żadne zarzynanie.

Natomiast dla uszu i portfela to i owszem :mrgreen:

prz3mo
16-11-2011, 22:44
Natomiast dla uszu i portfela to i owszem :mrgreen:

Silniki Hondy w por. do konkurencji wcale więcej nie palą, więc nie bardzo kumam z tym portfelem.
Co do dźwięku.. tak, nie każdemu może podobać się dźwięk wkręcanego wysoko silnika i (słyszalny w starszych jednostkach H) moment włączenia VTEC'a. W nowych silnikach jak choćby w R18A2, nie słychać i nie czuć wcale pracy VTEC'a (a dokłądniej i-VTEC'a). A szkoda :-P

Czornyj
16-11-2011, 22:51
Silniki Hondy w por. do konkurencji wcale więcej nie palą, więc nie bardzo kumam z tym portfelem.

Jeśli chce się wykorzystać moc tych wiertarek, to proste że palą więcej - silnik kręcący się do 8 tyś obrotów musi zeżreć. W papierach pali tyle samo, silnik na zmiennej fazie traktowany łagodnie zasysa skromne ilości, ale jak mu dasz w palnik to nie ma zmiłuj.

Kuba_
16-11-2011, 23:09
Bzdura. Gdyby Honda chciała mieć silniki z charakterystyką silników z turbo to by takowe (z turbo) robiła od wielu lat. Nie robili bo nie było takiej potrzeby.
To, że silniki hondy są wysokoobrotowe nie przeszkadzało im mieć świetnych osiągów. Hondzie udawało się bez problemu robić wysilone, a jednocześnie TRWAŁE jednostki.
No tutaj przyznaję Ci rację, silniki hondy są naprawdę trwałe, wiem z doświadczenia, ale jednak jak się ten VTEC załączy to silnik oleju lubi się napić i tutaj nie możesz zaprzeczyć, czyli jednak coś w tym silniku się tam dzieje w tym okresie. No a co do osiągów to przytoczę dane producentów w których no nie ma się co oszukiwać, honda dostaje po kufrze:
Honda Civic 1.8VTi 170KM 0-100km 8.30
Audi A3 1.8T 180KM 0-100km/h 7,6
spalanie podobne(choć obstawiam, że jakby się ktoś uparł to poniżej 8 by zszedł ale ciężko, a w hondzie z tym silnikiem prawie nie realne), żywotność podobna(jeśli się szanuje) a jednak osiągi honda ma gorsze. No i nie zapominajmy, że honda ma krótkie biegi dzięki którym powinna lepiej przyspieszać.Osiągi są dobre bo dobre ale gorsze od konkurentów z turbo.
No a co do silników diesla to do ich wytrzymałości honda się nawet nie umywa, tych prawidłowo eksploatowanych oczywiście.



Chyba nie miałeś do czynienia z silnikami Hondy, skoro piszesz o zarzynaniu w odniesieniu do tych jednostek. Wysokie kręcenie to nie jest to dla nich żadne zarzynanie.
Jeździłem kilkoma (każda z innym silnikiem), chodziłem przez 4 lata do samochodówki i jednak co nie co wiem, a jednego jestem pewien, dla żadnego ale to żadnego silnika wysokie obroty nie są zdrowe.

robin102
16-11-2011, 23:13
Poprzedni civic type r miał wolnossące 2.0 i 201 km...
Teraz, dzieki turbinie, nowy dostanie całe... 9 km więcej.
..;)
No i lepsze, przyjaźniejsze parametry tego co z rury wydechowej wylatuje. Te normy sterują pracami inżynierów nad silnikami.
Kiedyś czytałem ( 10-15 lat temu), że Honda zrobiła jakiś prototypowy silnik do autka 1,6 l o mocy 220KM bez doładowania, jest to jak najbardziej możliwe.

Kuba_
16-11-2011, 23:18
Co do postu Czornyj'a to nie rozumiem Twojego podejścia, skąpstwo w moc? A po co Ci więcej niż te 230KM skoro w Polsce i tak nie ma gdzie tego wykorzystać. W ogóle nie rozumiem ludzi którzy kupują samochody ponieważ ma on 534KM czy więcej co z tego, że super przyspiesza skoro hamuje tak samo jak inne samochody a obstawiam, że na polskich drogach więcej używa się hamulca niż pedału gazu. No chyba, że kupujesz samochód żeby popisać się przed sąsiadem, to co innego. No ale omijając możliwości polskich dróg to myślę że 90% kierowców i tak nie wykorzysta w pełni potencjału tych 230KM.

prz3mo
16-11-2011, 23:19
Jeśli chce się wykorzystać moc tych wiertarek, to proste że palą więcej - silnik kręcący się do 8 tyś obrotów musi zeżreć. W papierach pali tyle samo, silnik na zmiennej fazie traktowany łagodnie zasysa skromne ilości, ale jak mu dasz w palnik to nie ma zmiłuj.

Nie przesadzajmy, że silniki Hondy trzeba kręcić aż do 8 tyś. (mniejszych jednostek Hondy nawet tak wysoko nie pociągniesz) żeby dobrze przyśpieszały.


No tutaj przyznaję Ci rację, silniki hondy są naprawdę trwałe, wiem z doświadczenia, ale jednak jak się ten VTEC załączy to silnik oleju lubi się napić i tutaj nie możesz zaprzeczyć

Temat zużycia oleju to temat rzeka i tyczy się to generalnie wszystkich marek. Niektóre spalają go od nowości, inne nie, jedne mniej - inne więcej.
W por. do innych marek silniki Hondy nie spalają więcej oleju. Miałem nie tak dawno słabiutkiego 1.4i (D14A3), fakt,że on jest bez VTEC'a spalał minimalne ilości oleju, mimo przebiegu 250 tyś. Obecnie mam 1.8 (R18A2), nie wiem ile spala bo mam go stosunkowo krótko. Obstawiam, że nie spala nic, ma malutki przebieg, z tego co rozmawiałem z innymi posiadaczami tych jednostek to oleju ten silnik jak się go normalnie użytkuje, nie pobiera.
Wysokie pobieranie oleju może mieć kilka powodów: jak choćby specyfika konkretnego silnika (każda marka ma silniki która go piją, ale i takie które nie wymagają żadnych dolewek); stan silnika (jak auto nie ma pierścieni i zapomniało co to uszczelniacze, do tego zostawia za sobą niebieski dym - to wiadomo, że warto mieć ze sobą bańkę oleju w bagażniku :) );sposób jazby - jak ktoś pałuje na każdym biegu do odcinki to też pewnie trochę oleju zacznie ubywać.
Nie czarujmy się, jeśli ktoś kupuje np. jajko VTi z słynnym B16A2 to raczej nie po to by jeździć nim jak emeryt, tylko by się trochę tą jazdą "pobawić". Statystycznie poprzedni właściciele to pewnie nie byli dziadkowie tylko też "gówniarze", który taki silnik katowali... więc wysokie spalanie oleju starych jednostek, o dużych przebiegach, katowanych etc... nie powinno nikogo dziwić :)


No a co do osiągów to przytoczę dane producentów w których no nie ma się co oszukiwać, honda dostaje po kufrze:
Honda Civic 1.8VTi 170KM 0-100km 8.30
Audi A3 1.8T 180KM 0-100km/h 7,6


Ale co to za porównanie? Civic z tym motorem o ile dobrze pamiętam jest w kombi (aerodecku), to raz. Dwa, że chyba sporo wcześniej był on na rynku (6 gen jest robiony od końca 95r. modelowo od 96), a Audi A3 od kiedy? Trzy, że między KATALOGOWYMI 8.3s, a 7.6 w praktyce może nie być różnicy, a może też być.. ale na korzyść tego teoretycznie wolniejszego.
Stary jestem i nie pamiętam osiągów 5 gen. w 3d z VTi (160KM), ale zdaje się, że jego przyśpieszenie było lepsze niż "anglika" w aerodecku...

marki
16-11-2011, 23:31
W ogóle nie rozumiem ludzi którzy kupują samochody ponieważ ma on 534KM czy więcej co z tego, że super przyspiesza skoro hamuje tak samo jak inne samochody a obstawiam, że na polskich drogach więcej używa się hamulca niż pedału gazu. No chyba, że kupujesz samochód żeby popisać się przed sąsiadem, to co innego. No ale omijając możliwości polskich dróg to myślę że 90% kierowców i tak nie wykorzysta w pełni potencjału tych 230KM.

Ja natomiast nie rozumiem ludzi, którzy piszą takie rzeczy ;)

Komfort jazdy w trasie jest dużo lepszy, gdy ma się zapas mocy pod nogą, wyprzedanie staję się bezpieczniejsze. Nie wspominając o frajdzie z jazdy takim samochodem..

Auto, które ma pod maską 500km na pewno nie hamuje jak te co ma 100km :)

prz3mo
16-11-2011, 23:38
Co do postu Czornyj'a to nie rozumiem Twojego podejścia, skąpstwo w moc? A po co Ci więcej niż te 230KM skoro w Polsce i tak nie ma gdzie tego wykorzystać. W ogóle nie rozumiem ludzi którzy kupują samochody ponieważ ma on 534KM czy więcej co z tego, że super przyspiesza skoro hamuje tak samo jak inne samochody a obstawiam, że na polskich drogach więcej używa się hamulca niż pedału gazu. No chyba, że kupujesz samochód żeby popisać się przed sąsiadem, to co innego. No ale omijając możliwości polskich dróg to myślę że 90% kierowców i tak nie wykorzysta w pełni potencjału tych 230KM.

Nie no, bez jaj. Duża moc przydaje się ZAWSZE. A auto które ma ponad 500KM seryjnie hamuje zdecydowanie lepiej niż Punto z 60KM. Uwierz :)

Czornyj
16-11-2011, 23:51
Co do postu Czornyj'a to nie rozumiem Twojego podejścia, skąpstwo w moc? A po co Ci więcej niż te 230KM skoro w Polsce i tak nie ma gdzie tego wykorzystać. W ogóle nie rozumiem ludzi którzy kupują samochody ponieważ ma on 534KM czy więcej co z tego, że super przyspiesza skoro hamuje tak samo jak inne samochody a obstawiam, że na polskich drogach więcej używa się hamulca niż pedału gazu. No chyba, że kupujesz samochód żeby popisać się przed sąsiadem, to co innego. No ale omijając możliwości polskich dróg to myślę że 90% kierowców i tak nie wykorzysta w pełni potencjału tych 230KM.

Niższa moc pozwala zaoszczędzić na pozostałych komponentach - to chyba oczywiste? Przecież wiadomo że producenci nie zwiększają mocy silników jak wiejscy tjunerzy, tylko zawsze dobierają całą resztę pod moc jednostki. Decydując się na nieco słabszy silnik Honia przyoszczędzi zatem na klockach, tarczach, zawiasie, sprzęgle, skrzyni itp. pierdołach. Tego typu siupy są zresztą dla nich ostatnio typowe, np. zastosowanie belki skrętnej zamiast wielowahacza w VIII-ce trudno sobie tłumaczyć inaczej niż cięciem kosztów.

ALF
16-11-2011, 23:52
Napisał audifan91
Co do postu Czornyj'a to nie rozumiem Twojego podejścia, skąpstwo w moc? A po co Ci więcej niż te 230KM skoro w Polsce i tak nie ma gdzie tego wykorzystać. W ogóle nie rozumiem ludzi którzy kupują samochody ponieważ ma on 534KM czy więcej co z tego, że super przyspiesza skoro hamuje tak samo jak inne samochody

Mam 2 piątki: 150 i 286 konne, wierz mi, że hamulce nie są takie same. Po zakupie 540 przez dwa tygodnie uczyłem się hamować żeby nie mieć śladów po pasach ;)
A koniki wykorzystuję, oj wykorzystuję :D Zwłaszcza jak wyprzedzanie trwa 3 sekundy zamiast 30 :D

Kuba_
17-11-2011, 00:02
Akurat mówiąc o wyprzedzaniu mówiłem o samochodzie który ma 230KM i więcej nie potrzeba.Ta moc nie wystarczy to komfortowego wyprzedzania? A po za tym to zwracamy tutaj uwagę na mniej ważny szczegół, gdyż za przyspieszenie samochodu odpowiada nie tak moc w KM jak moment obrotowy.
A jeżeli chodzi o hamowanie to z jakiej prędkości szybciej wyhamujesz z 80 czy ze 150? Nie ważne jakie masz hamulce no nie mówię tutaj o jakichś trabantach czy innych samochodach mam na myśli tutaj samochód przeciętny osobowy typu passat czy octavia. No i żebyśmy się zrozumieli kto szybciej wyhamuje Octavia z 80 czy też samochód 500KM ze 150?
Aha Audi A3 które porównywałem jest dokładnie z tego samego roku.

Rafał_Sz
17-11-2011, 00:12
Mocy absolutnie nigdy nie jest za mało. Czasami tylko jest jej za dużo. :)

velaskez
17-11-2011, 00:14
Honda Civic D16Z6 SOHC + turbo = 724KM. To jest Civic, panowie. Miele asfalt na każdym biegu.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ll.speedhunters.com/u/f/eagames/NFS/speedhunters.com/Images/Linhbergh2010/November2010/Car%20Spotlight/bisicivic/IMG_8382.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ll.speedhunters.com/u/f/eagames/NFS/speedhunters.com/Images/Linhbergh2010/November2010/Car%20Spotlight/bisicivic/IMG_8192.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ll.speedhunters.com/u/f/eagames/NFS/speedhunters.com/Images/Linhbergh2010/November2010/Car%20Spotlight/bisicivic/IMG_8402.jpg)

TO jest tuning.

Czornyj
17-11-2011, 00:21
Akurat mówiąc o wyprzedzaniu mówiłem o samochodzie który ma 230KM i więcej nie potrzeba.Ta moc nie wystarczy to komfortowego wyprzedzania? A po za tym to zwracamy tutaj uwagę na mniej ważny szczegół, gdyż za przyspieszenie samochodu odpowiada nie tak moc w KM jak moment obrotowy.

Za przyspieszenie samochodu odpowiada krzywa przebiegu momentu, przeniesienie napędu i oczywiście masa - np. Golf GTI MkI przyspieszał jak szatan z silniczkiem 112 kucy, ale ważył jakie 800 kilo. Współczesne hot-hatche niestety trochę się styły w stosunku do swego protoplasty.
A sama wartość maksymalnego momentu obrotowego tak samo g... nam mówi o przyspieszeniu, co maksymalna moc.

prz3mo
17-11-2011, 00:29
velaskez, piękny ! :)

A propo dźwięku i mocnego np. B16 :)
http://www.youtube.com/watch?v=iotQtfW6ARg&feature=related

velaskez
17-11-2011, 00:37
tGTWpP874yU&feature=fvwrel

A tak TO brzmi. Bisi jest po prostu mistrzem. Tekst ze złomnika:

"Tak naprawdę ten Civic Shuttle powstał ze złości. Gdy w zeszłym roku amerykański magazyn tuningowy ogłosił konkurs na najlepsze auto z podłubanym silnikiem w wersji “street-legal”, wszyscy wielcy tunerzy zgłosili do konkursu fury z turbodoładowaniem, oprócz Bisiego, który znów zdłubał hondowską F-serię bez turba. W atmosferycznej wersji silnik osiągał 360 KM z pojemności 2,2 litra. Auto wzięło udział w konkursie, ale nie wygrało. Podczas ceremonii wręczenia nagród jeden z tunerów spytał Bisiego, czemu nie zrobił auta z turbo. Bisi odpowiedział, że chciał zrobić silnik, który odwołuje się do najlepszych tradycji tuningu, kręci się wysoko, a swoją moc czerpie z rozwiązań inżynierskich, a nie z dużego nadciśnienia w kolektorze. Na co dostał złośliwą odpowiedź “pewnie inaczej nie umiałeś”. No i się lekko wnerwił. Skutek: silnik D16Z6 SOHC + turbo = 724 KM. To nie jest pomyłka – ten Civic ma siedemset dwadzieścia cztery konie mechaniczne. Jedyne modyfikacje z zewnątrz to klatka typu roll-bar, gleba i fela. Kabina jest całkowicie seryjna, nawet kierownica pozostała taka sama jak 20 lat temu. Czaicie to? Siedemset dwadzieścia cztery konie w tej budzie. Na dobrej oponie auto… i tak miele na każdym biegu. Ale Bisi udowodnił że potrafi. Chyba jednak nie dałbym mu mojej Micry!" źródło: www.złomnik.pl

prz3mo
17-11-2011, 00:43
Też czytałem ten tekst swego czasu i tę anegdotę przytoczoną przez Ciebie :)

W Polsce też tworzy się fajne projekty. Polecam przejrzeć zasoby http://www.racingforum.pl/ , a szczególnie http://www.racingforum.pl/Projekty-i-modyfikacje-aut-f30.html

Bonzo
17-11-2011, 00:51
to jest dźwięk :) no i auto ma się rozumieć ;) nie wiem czy zadziała filmik to dodam jeszcze link LINK (http://www.youtube.com/watch?v=bpCB-JzogpE&feature=related) zaczyna sie od 0:20 :)

http://www.youtube.com/watch?v=bpCB-JzogpE&feature=related

!AGresT
17-11-2011, 00:52
Akurat mówiąc o wyprzedzaniu mówiłem o samochodzie który ma 230KM i więcej nie potrzeba.Ta moc nie wystarczy to komfortowego wyprzedzania? A po za tym to zwracamy tutaj uwagę na mniej ważny szczegół, gdyż za przyspieszenie samochodu odpowiada nie tak moc w KM jak moment obrotowy.
A jeżeli chodzi o hamowanie to z jakiej prędkości szybciej wyhamujesz z 80 czy ze 150? Nie ważne jakie masz hamulce (...)

No, miałem okazję wyprzedzac autem, który dysponował 560 KM i 650 Nm i jak wróciłem do swojego, wtedy niespełna 180 konnego samochodu, to płakałem :)
A co do hamulców - to jeśli ktoś miał okazję porządnie depnąc w hamulec takiej np. 911 turbo przy powiedzmy 150-170 km/h, to przyzna, że żadne przyspieszenia nie robią takiego wrażenia. Taki prywatny rollercoaster :)

prz3mo
17-11-2011, 00:54
to jest dźwięk :) no i auto ma się rozumieć ;) nie wiem czy zadziała filmik to dodam jeszcze link LINK (http://www.youtube.com/watch?v=bpCB-JzogpE&feature=related) zaczyna sie od 0:20 :)


No to jedziemy dalej :-P
http://www.youtube.com/watch?v=r3NT5_Hcx_g&feature=fvwp&NR=1

i dla odmiany:
http://www.youtube.com/watch?v=MrXE-dWG79g&feature=related

velaskez
17-11-2011, 01:00
Jak Mustang, to tylko wydech Flowmaster.
yPO26-C13FQ&feature=channel_video_title

.:Gerard:.
17-11-2011, 01:16
ja jako wierny fan BMW - BMW Manhart M3 V8R vs. Porsche GT3 RS

http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=J2RrS2txqf4

prz3mo
17-11-2011, 01:39
ja jako wierny fan BMW - BMW Manhart M3 V8R vs. Porsche GT3 RS

http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=J2RrS2txqf4

I tak ten biały prosiak jest ładniejszy :-P

.:Gerard:.
17-11-2011, 01:57
ale zostal w tyyyle :-P

Bonzo
17-11-2011, 02:24
prosze ;)
http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=RV9MbM1hkeo

i prosze ;)
http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=Z3X75M_e1sM

.:Gerard:.
17-11-2011, 02:39
[QUOTE=CFS FOTOELLITE;2610065]prosze ;)
http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=RV9MbM1hkeo

jechalem kiedys przez Nürnberg z dziesiec swiatel przede mna cos takiego a za kierownica siedziala kobieta, na kazdym skrzyzowaniu startowala prawie jak ten gosc, nie wiem czy tam gaz taki czuly jest bo wygladalo to jak by nie byla jeszcze oswojona z autem.

Bonzo
17-11-2011, 02:46
myśle że ta moc kusi żeby tak zrywać :) sam pewnie bym tak robił :D

proszę jeszcze Przemku to ;)
http://www.youtube.com/watch?v=nk0h7pR1DxE&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=qTu2GazMO14&feature=related

ALF
17-11-2011, 03:21
moment obrotowy.

440Nm, w zupełności wystarczy :)


Honda Civic D16Z6 SOHC + turbo = 724KM. To jest Civic, panowie. Miele asfalt na każdym biegu.

Fajnie, ale jechać tym na wakacje to koszmar ;)


myśle że ta moc kusi żeby tak zrywać :) sam pewnie bym tak robił :D

Wyobraź sobie, że jadąc 520 znam tylko dwa położenia gazu. 540 lubię posmakować i wcale mnie nie kręci zdzieranie gum :D

Rafał_Sz
17-11-2011, 08:56
540 lubię posmakować i wcale mnie nie kręci zdzieranie gum :D
Na "S" i przy wyłączonej trakcji fajnie się rusza. :)

ALF
17-11-2011, 09:30
Na "M"... i czasem nie da się inaczej ;) Miałem tak w zimie :)

rg2000
17-11-2011, 12:31
Czy ktoś może posiada subaru outback z silnikiem 2.5, pierwsza wersja nadwozia w automacie?

ASAHI
17-11-2011, 12:32
Jedynie mam legacy III 2.0 n/a. A co potrzebujesz?

rg2000
17-11-2011, 12:44
Jedynie mam legacy III 2.0 n/a. A co potrzebujesz?

Generalnie wrażeń z użytkowania :) i na co zwracać uwagę przy zakupie.

ASAHI
17-11-2011, 13:11
Wrażenia są niesamowite ;D
Ja swojego nie oddam :D
najlepiej by było gdybyś pojechał z kimś ogarniającym subaraki, wejdź na forum subaru, tam jest kopalnia wiedzy, ogólnie trzeba zwrócic uwage na blachę i napędy. Silnik jak tyle wytrzymał i i dalej też wytrzyma, ale bezpieczne jest 2,0 i 2,2. W 2,5 padaja uszczelki pod głowicami, bo jest to rozwiercone 2,2.

prz3mo
17-11-2011, 21:59
http://autokult.pl/2011/11/17/pierwsze-zdjecia-szpiegowskie-ferrari-599xx-evoluzione

Piękny!

Majek
17-11-2011, 23:29
Khehe, a fotelik da się w nim zamontować? ;-)

Strus
18-11-2011, 00:16
Khehe, a fotelik da się w nim zamontować? ;-)


No przeciez 2 sa w standardzie :) :) :)

Bonzo
18-11-2011, 00:29
Wyobraź sobie, że jadąc 520 znam tylko dwa położenia gazu. 540 lubię posmakować i wcale mnie nie kręci zdzieranie gum :D

Ja mam akurat utrudnione palenie gum bo mam 4x4 231KM w automacie nie Subaru ;) a drugie też automat ale Diesel 177KM i już nie take żwawe bo to tylko do wożenia się a nie szaleństw ;) i ja znowu jak wsiąde w to pierwsze to nie potrafie się opanować, a smakuje to drugie ;)

Majek
18-11-2011, 01:04
No przeciez 2 sa w standardzie :) :) :)
No tak...

A tak w ogóle, to żona moja tak mnie sprowadza na ziemię, jak widzę jakieś fajne sportwe auto i mi trochę wyobraźnia zaczyna pracować. "A jak byś nas w to na wyjazd nad morze spakował?" ;-) Dlatego jeżdżę rodzinnym kombi-dupowozem. :p

ALF
18-11-2011, 01:38
No tak...
Dlatego jeżdżę rodzinnym kombi-dupowozem. :p

Ja też... 286 konnym :D

Majek
18-11-2011, 01:48
No ja mam trochę mniej pod machą, ale z drugiej strony do codziennego turlania się po mieście i sporadycznego wyjazdu gdzieś w trasę te 170 wystarczy...

ALF
18-11-2011, 03:29
Gdyby moje auto ważyło 1200kg też by mi wystarczyło, ale że waży prawie 2 tony, to wolę swoją V8 :D

Strus
18-11-2011, 06:40
A 30 lat temu krolowaly 22 czy 24 (juz nie pamietam) koniki maluszka....

Boryszuk
18-11-2011, 07:02
A 30 lat temu krolowaly 22 czy 24 (juz nie pamietam) koniki maluszka....

Obie wersje sa poprawne (teoretycznie). 600ki mialy 22 konie, 650ki 24 (powtorze, teoretycznie) :) w praktyce okazywalo sie, ze 600ki byly mocniejsze bo mialy 22 konie a 650ki montowane w Polsce wahaly sie miedzy 14 a 18KM ;) ale za to jakiez to bylo pole do popisu dla domoroslych mechanikow! Legendarne turbinki Kowalskiego, podstawki pod gaznik, poprawianie kanalow w glowicy itp.

stig
18-11-2011, 08:23
A 30 lat temu krolowaly 22 czy 24 (juz nie pamietam) koniki maluszka....I ogromne (w porownaniu do malucha) Mesie beczki z 60-70 konikami. :)

Rafał_Sz
18-11-2011, 09:06
I ogromne (w porownaniu do malucha) Mesie beczki z 60-70 konikami. :)
Ja bym chciał mieć takiego starego Mesia.

stig
18-11-2011, 09:10
Ja bym chciał mieć takiego starego Mesia.Ja tez, ale niestety -- czas robi swoje. To co mozna kupic dzisiaj, to w wiekszosci po prostu sterta zlomu na kolach, a nie samochod do jezdzenia.

velaskez
18-11-2011, 10:13
Ja bym chciał mieć takiego starego Mesia.

W czym problem. http://otomoto.pl/mercedes-benz-w123-230ce-coupe-zarej-jako-zabytk-C21629416.html

Rafał_Sz
18-11-2011, 10:24
W czym problem. http://otomoto.pl/mercedes-benz-w123-230ce-coupe-zarej-jako-zabytk-C21629416.html
Ja p. Jak można założyć gaz do takiego auta...

darko
18-11-2011, 10:29
Ja p. Jak można założyć gaz do takiego auta...
Mozna w zabytkach instalować LPG?

wonito
18-11-2011, 11:12
Obie wersje sa poprawne (teoretycznie). 600ki mialy 22 konie, 650ki 24 (powtorze, teoretycznie) :) w praktyce okazywalo sie, ze 600ki byly mocniejsze bo mialy 22 konie a 650ki montowane w Polsce wahaly sie miedzy 14 a 18KM ;) ale za to jakiez to bylo pole do popisu dla domoroslych mechanikow! Legendarne turbinki Kowalskiego, podstawki pod gaznik, poprawianie kanalow w glowicy itp.

ciekawe dane...
chyba nikt nie hamował malucha :)
14 kucy to byłaby tragedia...
mój ojciec miał kiedyś 600tkę włoską ze znaczkeim ''K" miała nawet rozkładane fotele i ten boski spryskiwacz
jednak prędkość max była 110, parę lat póżniej ja również miałem maluszka ale 650p po lifcie :mrgreen:
jednak kręcił się do 125 i nie dałbym sobie wtedy wmówić że miał mniej niż te 24 konie :)
ale tam prędkość i "moc" się odczuwało troszkę inaczej ;)
z danych technicznych dodam że 650p miały zawrotny moment obrotowy około 40 Nm... małe potworki :o

ALF
18-11-2011, 13:21
Przez 16 lat jeździłem 650 :) Miałem to szczęście, że mój kolega z podstawówki pracował w Tychach na gwarancjach i o maluchach wiedział chyba wszystko. Z mojego silnika (bez dodatków, jedynym była podkładka pod pompę paliwa) dawało się osiągnąć 130km/h i to nie z górki, z wiatrem, ale po równym. To było kochane autko i całkiem niezła terenówka :D

Strus
18-11-2011, 15:03
(...) dawało się osiągnąć 130km/h i to nie z górki, z wiatrem, ale po równym. To było kochane autko i całkiem niezła terenówka :D

Bo maluszek to było auto Sportowo - Terenowe :)

Amadeusz
18-11-2011, 15:41
Bo maluszek to było auto Sportowo - Terenowe :)

A przede wszystkim rodzinne :) Zimą ładnie to jeździło a i z trójki ruszył jak było trzeba :)

Strus
18-11-2011, 15:51
I na wstecznym ruszał z piskiem na asfalcie :) :)

Rafał_Sz
18-11-2011, 15:54
I miał najtańszy na świecie filtr oleju. :)

Boryszuk
18-11-2011, 15:56
I na wstecznym ruszał z piskiem na asfalcie :) :)

Mój kręcił donuty ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/284282_1822048844848_1649013153_1502026_3962638_n. jpg)

ALF
18-11-2011, 17:45
I był podobny do Porscha, bo nie miał chłodnicy ;)

ASAHI
18-11-2011, 17:47
Ja miałem zielonego ślicznego malucha w wersji eksportowej :D
Super autko :D
żałuję że go sprzedałem, był bezawaryjny i wygladał jak marzenie :D

BugsBunny
18-11-2011, 18:04
Ja p. Jak można założyć gaz do takiego auta...

to chyba pomyłka, nie widać nic gazowego pod maską

Rafał_Sz
18-11-2011, 18:49
to chyba pomyłka, nie widać nic gazowego pod maską
Jak nie jak tak. :)
Spójrz na lewo pod maskę. Na pierwszym planie parownik, w tle ma nadkolu obudowa filtra gazu. Tuż za chłodnicą przewód gazowy z zaworem.

BugsBunny
18-11-2011, 19:06
Jak nie jak tak. :)
Spójrz na lewo pod maskę. Na pierwszym planie parownik, w tle ma nadkolu obudowa filtra gazu. Tuż za chłodnicą przewód gazowy z zaworem.

hmm, ja rozpoznaję tylko te nowe instalacje, i jeszcze z kolorkami :-D
Po co komu gaz do auta, które jeździ "okazjonalnie"?

velaskez
18-11-2011, 21:38
Mozna w zabytkach instalować LPG?

Nie można, bo nie jest to rozwiązanie fabryczne.

Slawskip
18-11-2011, 22:22
Pewnie ktoś najpierw dostał żółte tablice, a potem domontował gaz.

ASAHI
18-11-2011, 23:34
A ja chcę zimę.. I dużo śniegu na drogach..

darko
18-11-2011, 23:42
Nie można, bo nie jest to rozwiązanie fabryczne.
Tak mi się zdawało że jeżeli auto ma żółte blachy to ma być w 100% oryginalne bez "udziwnień"

velaskez
19-11-2011, 00:31
Tak mi się zdawało że jeżeli auto ma żółte blachy to ma być w 100% oryginalne bez "udziwnień"

Ma być w 75% oryginalne bez zbytnich udziwnień. Gaz jest zbytnim udziwnieniem.

Rafał_Sz
19-11-2011, 00:53
Lekko uszkodzony, hehe.

http://allegro.pl/bmw-m-6-507km-2010r-lekko-uszkodzony-i1925231071.html?source=pr

BugsBunny
19-11-2011, 12:50
Lekko uszkodzony, hehe.

mnie ciągle zdumiewa ludzka bezczelność:
"ideał, gwarancja, czujniki lakieru"
http://fiszman.otomoto.pl/bmw-645-333-km-ideal-gwarancja-C20966640.html


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img208.imageshack.us/img208/1564/32722824.jpg)

a trochę wcześniej:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img805.imageshack.us/img805/6117/62870934.jpg)

rafulec
19-11-2011, 13:30
po czym zakładasz, że to to samo auto ???

BugsBunny
19-11-2011, 13:35
po czym zakładasz, że to to samo auto ???

po numerze VIN

http://www.bezwypadkowy.net/forum/55-uwaga-na-to-auto/17902-bmw-645-2005r-usa

Boryszuk
19-11-2011, 13:36
Lekko uszkodzony, hehe.

http://allegro.pl/bmw-m-6-507km-2010r-lekko-uszkodzony-i1925231071.html?source=pr

Defetyzm siejesz. Trzy koła są dobre!


po czym zakładasz, że to to samo auto ???

Czasem na specjalistycznych forach zdarzają się takie wątki. Ktoś zadzwoni do sprzedawcy i poprosi o VIN a ktoś inny na forum ma dostęp do danych serwisowych lub ubezpieczeniowych. I tak wychodzi prawda o historii niektórych rodzynków.

Slon
19-11-2011, 13:43
po czym zakładasz, że to to samo auto ???

w ogloszeniu podany jest VIN auta - wklep w google i wybierz zakladke "grafika" ;)

robin102
19-11-2011, 18:12
Starannie wyprodukowany w Polsce, czy rzeczywiście taki fajny zadbany autek :)
http://moto.allegro.pl/honda-cr-v-czarna-z-klima-w-skorach-szyberdach-i1940522012.html
Jest ktoś z Płocka, co by luknął na auto ?

wonito
19-11-2011, 18:29
mnie ciągle zdumiewa ludzka bezczelność:
"ideał, gwarancja, czujniki lakieru"
http://fiszman.otomoto.pl/bmw-645-333-km-ideal-gwarancja-C20966640.html


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img208.imageshack.us/img208/1564/32722824.jpg)

a trochę wcześniej:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img805.imageshack.us/img805/6117/62870934.jpg)

bo liczy na łosia, czujnik lakieru... a auto jest całe z alu ;)
klepać sie nie da...

robin102
19-11-2011, 18:33
bo liczy na łosia, czujnik lakieru... a auto jest całe z alu ;)
klepać sie nie da...
Nie klepie się tak uszkodzonych aut. Daje się ogłoszenie : "Kupię prawą przednia ćwiartkę BMW mod...."
..rwa mać, że też przyzwolenie społeczne na to jest, i prawo na to pozwala

wonito
19-11-2011, 18:49
u nas można wyklepać wszystko ;)
nie klepie się jedynie alu bo się łamie...
teraz jak ktoś naprawi samochód nie klepiąc tylko wymieniając na całe części to samochód znowu robi się "bezwypadkowy" :/

ps.
wydaje mi sie że przeszczepia się tylko tylne ćwiartki, ewentualnie bioderko...

M_B
19-11-2011, 18:53
ps.
wydaje mi sie że przeszczepia się tylko tylne ćwiartki, ewentualnie bioderko...

Znajomy rozwalił Mercedesa W124 i wymienili mu cały przód od ściany grodziowej.

wonito
19-11-2011, 19:04
chodziło mi raczej o nazwę bo przód jest bardziej porozbierany a tylna ćwiartka występuje w całośći...
ale mniejsza o nazewnictwo
ja mam znajomego blacharza i kiedyś miał sam przód jakiegoś fiata... punto chyba
nie było dachu a podłoga kończyła się za przednimi siedzeniami... szkoda że foty nie zrobiłem
bo to sobie ciężko wyobrazić...
szukali potem takiego modelu bez przodu żeby zrobić zlepek... masakra...

ja kiedyś kupiłem samochód po tzw. miękkim dachu
szyby całe i wszystkie poduszki całe ale wszystko do lakierowania
miałem wybór albo przeszczepić dach albo klepać... wybrałem klepanie i sam nie wiem czy dobrze...

robin102
19-11-2011, 22:12
W droższych autach wymieniają ćwiartki, bebechy :mrgreen: bo drogie auta trzeba zrobić porządnie :)
Dawcami ćwiartek, boczków, zadków są najczęściej samochody kradzione i rozbierane jak rąbanka.

Rafał_Sz
19-11-2011, 22:13
Starannie wyprodukowany w Polsce, czy rzeczywiście taki fajny zadbany autek :)
http://moto.allegro.pl/honda-cr-v-czarna-z-klima-w-skorach-szyberdach-i1940522012.html
Jest ktoś z Płocka, co by luknął na auto ?Jakby to była prawda, to sam bym to kupił. Jakby...

jarmer
19-11-2011, 22:51
Ta Honda ma ponad 2000 wyświetleń więc jak by to było do kupna to by już tego nie było.

Boryszuk
19-11-2011, 22:53
Ta Honda ma ponad 2000 wyświetleń więc jak by to było do kupna to by już tego nie było.

Sam robin nabił 1500 ;)

robin102
19-11-2011, 23:25
Ta Honda ma ponad 2000 wyświetleń więc jak by to było do kupna to by już tego nie było.
To dziwny rodzaj auta, raczej niszowe. Ni to limuzyna, ni terenówka. W sam raz dla mnie :)
do tego dużo benzyny żre, bo co druga na gaz zrobiona :(

Czornyj
19-11-2011, 23:54
To dziwny rodzaj auta, raczej niszowe. Ni to limuzyna, ni terenówka. W sam raz dla mnie :)
do tego dużo benzyny żre, bo co druga na gaz zrobiona :(

Pali jak smok, jeździ jak ponton, zakopuje się w piachu sypanym zimą na drogę przez piaskarki. A ten z linka na 1000km śmierdoli ulepem z niemieckiego przystanku tramwajowego i polskiej fantazji ułańskiej.

Pawliko
19-11-2011, 23:57
Pali jak smok, jeździ jak ponton, zakopuje się w piachu sypanym zimą na drogę przez piaskarki.
Dokładnie, nie ogarniam po co komu te "SUVy"... nie prościej kupić bezpompromisowe E39 540i? :D

Rafał_Sz
20-11-2011, 00:01
No właśnie! :);)

zurkow
20-11-2011, 00:04
Dokładnie, nie ogarniam po co komu te "SUVy"...
Miałem dokładnie takie samo nastawienie, dopóki nie zobaczyłem co Qashqai potrafi.

Czornyj
20-11-2011, 00:08
Dokładnie, nie ogarniam po co komu te "SUVy"... nie prościej kupić bezpompromisowe E39 540i? :D

Z niezliczonych terenówek posiadanych przez moich kolegów najbardziej znośny jest LandCruiser 120 3.0D w pełnej opcji. Ale też jak kiedyś zrobiłem nim kilkaset kilometrów i przesiadłem się do swojego hatchbacka, to prawie całowałem go w kierownicę ze szczęścia.

ekonet
20-11-2011, 00:14
bezpompromisowe
Bez co? ;)

Boryszuk
20-11-2011, 00:17
bezpompromisowe


Bez co? ;)

Nowoczesne diesle, bez pompowtrysków ;)

ekonet
20-11-2011, 00:18
Starannie wyprodukowany w Polsce, czy rzeczywiście taki fajny zadbany autek :)
http://moto.allegro.pl/honda-cr-v-czarna-z-klima-w-skorach-szyberdach-i1940522012.html
Jest ktoś z Płocka, co by luknął na auto ?
Klima w skórze. Rarytas. ;)


Nowoczesne diesle, bez pompowtrysków ;)
Chyba bez obiecanych (promised) pomp. ;)

Pawliko
20-11-2011, 00:22
Nowoczesne diesle, bez pompowtrysków ;)
hahahahahah, ale walnąłem :)
"Bezkompromisowe" oczywiście :)

Co potrafi SUV to dopiero się przekonam tej zimy, przetestujemy konkretnie tę RAVkę kumpla rodziców o której pisałem kilka stronek wcześniej :D Mimo wszystko wolałbym 540i, heheh

ASAHI
20-11-2011, 10:44
Wiekszość SUV jest robionych na asfalt i miasto. Ot taki joke producentów. Wjedź w teren tymi wynalazkami, to dopiero jest problem wyjechać. Jedyny plus to wyższy prześwit.

velaskez
20-11-2011, 11:11
Klima w skórze. Rarytas. ;)



Podjadę do Ciebie wozem, który ma klimę w skórze i co? :-P Siedzenia skórzane mają perforacje i nawiew z klimatyzacji idzie Ci w plecki.

BugsBunny
20-11-2011, 11:43
Klima w skórze. Rarytas. ;)



to akurat normalka w każdym aucie z wyższej półki, i nie tylko. Nic szczególnego.

robin102
20-11-2011, 11:47
Wiekszość SUV jest robionych na asfalt i miasto. Ot taki joke producentów. Wjedź w teren tymi wynalazkami, to dopiero jest problem wyjechać. Jedyny plus to wyższy prześwit.
Oj strasznie byś sie zdziwił jakie całkiem konkretne tereny można pokonywc CRV-ką jeśli umie się jeździć w terenie. Kolega ma CRV, jeździmy na ryby, w bagienny teren, góry ect. Tylko trzeba umić, jak się nie umie to sąsiad Vitarą 4x4 nie potrafił wyjechać zaśnieżonego parkingu :mrgreen:

W czym problem gdy w aucie jest skórzana tapicera i klimatyzacje ?

qualin
20-11-2011, 12:00
Wiekszość SUV jest robionych na asfalt i miasto. Ot taki joke producentów. Wjedź w teren tymi wynalazkami, to dopiero jest problem wyjechać. Jedyny plus to wyższy prześwit.

Ravka ma taki przeswit, ze kiedys sie prawie na krawezniku powiesilem, ale przez pole kukurydzy dala rade przejechac :)

Sent from my GT-I9000 using Tapatalk

topgun25
20-11-2011, 12:02
Japońskie samochody są fajne, ale mają jedną zasadnicza wadę - ich wnętrza porjektują ci sami kowale co robią katany.

ASAHI
20-11-2011, 12:17
Nie mówię że wszystkie SUVy są do niczego w terenie, ale większość jednak tak.. Co do projektów wnętrza, to różnie to wyglada.. Najfajniejsze sa studyjne koncepty :D

robin102
20-11-2011, 12:19
Pali jak smok, jeździ jak ponton, zakopuje się w piachu sypanym zimą na drogę przez piaskarki. A ten z linka na 1000km śmierdoli ulepem z niemieckiego przystanku tramwajowego i polskiej fantazji ułańskiej.
Po czym wnosisz Marcinie ? Po tym, że zawodowo przygotowany do sprzedaży i ładnie pręży się na zdjęciach ? Czy zakładamy, że ulepa bo znakomita wiekszość to ulepy z czego sam sobie zdaje sprawę.
A wiadomo, że kupuje się oczami :)
w każdym razie zadzwonię jutro do sprzedawcy

prz3mo
20-11-2011, 13:29
Nie zawsze auto odpicowane do zdjęć musi być podejrzane. Ja też swojego Civica wypicowałem do zdjęć, a był spoko :-P
Jeśli chce się oceniać auto na podstawie zdjęć to trzeba do tego zaprząc kogoś kto zna dany model na wylot i pozna po różnych szczegółach czy auto miało wymieniane, rozbierane niektóre elementy... To mogą być różne pierdoły, teoretycznie niewidzialne dla laika, ale wprawne oko znawcy danego modelu bardzo łatwo wychwyci różnice. Np. w moim ufo przedni zderzak jest dość "skomplikowany" i pod nim (w sensie poniżej zderzaka) jest kilka elementów, które przeważnie nie są montowane ponownie gdy auto miało dzwon. To może (choć nie musi) być sygnał, że "coś na rzeczy jest".
Szukaj Robin kogoś kto ma w jednym palcu ten model, taka osoba dość szybko oceni pewne rzeczy.

robin102
20-11-2011, 14:36
Prz3mo co to UFO ?

Nie zawsze auto odpicowane do zdjęć musi być podejrzane.....
To fakt, jeszcze inny człowiek którego znam kupił CRV od handlarza z Włoch. Auto pięknie utrzymane od strony estetycznej bezwypadkowe, z prawdziwym przebiegiem 108 tys km z rocznika 2000, prawdziwym bo wszystkie elementy eksploatacyjne były oryginalne, , tarcze klocki, wydech. Do tego był cala dokumentacja serwisowa.
Hondziawka miała tylko jedna wadę ;) co wyszło dopiero potem. Jeżdżona była na bardzo ubogiej mieszance gazowej i wypalone gniazda zaworowe miała :mrgreen:. Remont głowicy chyba coś 2-3 tys zł kosztował, ale generalnie to warto było.

prz3mo
20-11-2011, 14:42
Prz3mo co to UFO ?


Civic 8 gen., tak to auto nazywają, szczególnie ze względu na zegary tego auta :)

vinci99
20-11-2011, 15:09
Aktualnie jeżdżę hondą civic 1.6 110 ES7 i zastanawiam się nad zmianą na innym model. Trochę się waham ponieważ honda jest w bardzo dobrym stanie i sprzedając dobry samochód boję się że trafię na jakiś bubel. No i co tu robić ?:/

prz3mo
20-11-2011, 15:55
Aktualnie jeżdżę hondą civic 1.6 110 ES7 i zastanawiam się nad zmianą na innym model. Trochę się waham ponieważ honda jest w bardzo dobrym stanie i sprzedając dobry samochód boję się że trafię na jakiś bubel. No i co tu robić ?:/

Niestety, zakup auta używanego to najczęściej droga przez mękę...

topgun25
20-11-2011, 16:06
Niestety, zakup auta używanego to najczęściej droga przez mękę...

Rozwiązanie - kupowac od rodziny, przyjaciół, kogos zaufanego.

prz3mo
20-11-2011, 16:19
Rozwiązanie - kupowac od rodziny, przyjaciół, kogos zaufanego.

Polemizowałbym :)

Rafał_Sz
20-11-2011, 17:16
Rozwiązanie - kupowac od rodziny, przyjaciół, kogos zaufanego.
Jeden z najlepszych sposobów na pozbycie się kontaktu ze znajomym/rodziną, chociaż od 10 lat moje auta odkupuje ktoś z rodziny i dalej rezerwuje je sobie w sposób "jak będziesz sprzedawał to wiesz". :D

vinci99
20-11-2011, 20:14
Niestety, zakup auta używanego to najczęściej droga przez mękę...

Niestety wiem. Chociaż ja miałem fart przy kupowaniu tej hondy. Wsiadłem do niej obejrzałem pobieżnie (nie znam się na samochodach) przejechałem się i kupiłem :) Po czasie okazało się że dokonałem dobrego wyboru :).
Boję się jednak że drugi raz w ten sposób kupić samochodu mi się nie uda. Stąd się biorą moje dylematy dotyczące kupna/sprzedaży samochodu który działa jak należy - nie chcę wpakować się w jakąś brykę która okaże się złomem.
Jednak z drugiej strony nowszy samochód kusi :) ehh


Rozwiązanie - kupowac od rodziny, przyjaciół, kogos zaufanego.

W tym temacie zgadzam się z przedmówcami

jarmer
20-11-2011, 22:32
Kupowanie samochodu używanego to nie droga przez mękę tylko przez Polskę, no chyba, że ktoś lubi wycieczki zagraniczne. Coraz. więcej samochodów jest u nas po spotkaniach z pociągiem lub TIR-em. Kupić używany samochód to jest naprawdę sztuka, ostatnio widziałem Eclipse co szpachlę na nią rozrabiali w betoniarce, ale jaka ładna kameleon mienił się w słońcu, ale jak padła skrzynia to stoi od roku i nie można skrzyni do niej kupić.