PDA

Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 [8] 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79

hubik
24-02-2011, 10:21
A jak z trwałością? I jaka technologia, tylko lakier czy coś więcej?


Miałem tak pomalowane zderzaki, klamki i lusterka w saxo. Sęk w tym, że po jakimś czasie lakier zaczął się łuszczyć. Lakiernik poszedł na łatwiznę i nie przygotował odpowiednio podłoża - powierzchnia elementów był w charakterystyczny sposób "chropowata" i aby skutecznie i trwale ją polakierować, należało porządnie zetrzeć ją gładko (zupełnie) powierzchnie i dopiero przystapić do właściwego lakierwania plastików. Tańsze okazało się się usunięcie lakieru i przywrócenie stanu pierwotnego.

Pawliko
26-02-2011, 13:24
wiadomo że trzeba się pozbyć "chropowatości" z plastików, żeby to się wszystko kupy trzymało. Mi robił lakiernik i super to wyszło :)

jarek76
02-03-2011, 10:15
Chciałbym wrócić do jakości paliwa, albo jego braku na naszych stacjach. Zalałem ON na markowej stacji i coś mi opornie auto zaczęło jeździć, do tego doszły problemy z odpalaniem :(
Znajomy mechanik polecił zalanie auta jakimś V-powerem albo inną verwą do pełna, i dolanie dodatku do czyszczenia wtryskiwaczy.
Trochę się bałem ale pomogło, auto wróciło do stanu sprzed zalaniem tą gnojowicą :)

velaskez
02-03-2011, 11:04
Z ciekawości zapytam...jak zalewałeś tą gnojówkę, to stała cysterna na stacji?

Boryszuk
02-03-2011, 11:11
Z ciekawości zapytam...jak zalewałeś tą gnojówkę, to stała cysterna na stacji?

Z ciekawości zapytam... Jaki to ma wpływ?

sabur
02-03-2011, 11:11
Diesel dieslem, ale jak stary konstrukcyjnie benzyniak strajkuje na noPB ...dopiero takie paliwo jest extra :D kiedyś zalaliśmy do citroena na pobliskiej stacji. Nie dało się jechać. Mocy brak, obroty szaleją...ogólnie cyrk...

ogólnie jeśli chodzi o ceny...jechałem w pt firmowym samochodem i musiałem zalać go. Jak zajechałem na shella nie mogłem uwierzyć w cenę... 5zł za ON...co za te chory kraj!

jarek76
02-03-2011, 11:14
Z ciekawości zapytam...jak zalewałeś tą gnojówkę, to stała cysterna na stacji?

nie stała, a ma to znaczenie?

velaskez
02-03-2011, 11:15
Z ciekawości zapytam... Jaki to ma wpływ?

Wyobraź sobie, że masz kubek herbaty. Zwykłej herbaty, nie z torebki. Fusy siedzą na dnie. Jak go zalewasz wodą fusy zaczynają pływać. To samo się dzieje na stacji tylko w skali na kilkadziesiąt tysięcy litrów. Dlatego osobiście nigdy nie tankuję jak widzę, że akurat dolewają, tylko jadę na następną.

ASAHI
02-03-2011, 17:50
Kolega ma rację. zawsze na dnie zbiornika masz osad. Jak dolewają paliwa to ten osad z dna się podnosi i trafia do baku..

Czornyj
02-03-2011, 19:18
Obawiam się, że czasem ten osad to najlepsze co w tej gnojówie może nam się trafić...

jarek76
02-03-2011, 20:00
Obawiam się, że czasem ten osad to najlepsze co w tej gnojówie może nam się trafić...

Teraz się uśmiechnąłem, ale jak zalałem ten szajs do baku to byłem nieźle wkurzony ;)
Szczególnie że paliwko kosztuje coraz drożej, jak dla mnie już za drogo :(

ALF
02-03-2011, 20:04
Ostatnio tankowałem po 2,45 :D

jarek76
02-03-2011, 20:20
Ostatnio tankowałem po 2,45 :D

Jak na produkt uboczny to też drogawo ;)
Pierwzy samochód na gaz tankowałem po 69gr. :)

JacKill
02-03-2011, 22:01
Kolega ma rację. zawsze na dnie zbiornika masz osad. Jak dolewają paliwa to ten osad z dna się podnosi i trafia do baku..

A nie ma filtrów po drodze, choćby w dystrybutorze?

velaskez
02-03-2011, 22:17
Są, ale dmucham na zimne :D

Błażej
02-03-2011, 22:22
A nie ma filtrów po drodze, choćby w dystrybutorze?

POWINNY być...

krokus66
02-03-2011, 22:51
[QUOTE=swider;2287309]Jako że jestem stu procentowym ignorantem motoryzacyjnym, proszę Was o kilka propozycji samochodów spełniających poniższe kryteria:

-- gabarytowo coś wielkości Opla Corsa,
-- bez fajerwerków jeśli chodzi o dodatki (skóra, klimatyzacja itp.), ale przydałoby się żeby nie ziało topornością na kilometr,
-- będzie dla osoby w wieku 60+,

1. Osoba 60+ będzie kierowcą, czy pasażerem?, czy jest osobą niską i szczupłą?
Z przodu jest więcej miejsca niż z tyłu. Ważna jest postura i sprawność fizyczna. Osoby bardzo sprawne fizycznie i niegrube w wieku ok. 80 lat mają kłopot z wsiadaniem i jeszcze większy z wysiadaniem; mówię o przednim siedzeniu w Polonezie ( b. dużo miejsca ) oraz w Toyocie Avensis. Ćwiczyłem to kilka ładnych lat i jeszcze ćwiczę. Osoby znacznie młodsze ale tęgie miały znaczne kłopoty.
Przymierzałem się do Skody Octavi - wsiadając trzeba stojąc na lewej nodze prawą przesunąć / włożyć do samochodu znacznie głębiej niż w innych samochodach, nie jest to wygodne. Audi A4 i A6 fajnie się wsiada i jeszcze wygodniej siedzi. Gorzej gdy trzeba wysiąść, jest dosyć nisko i ciężko jest podnieść 4 litery a latka szybko lecą ... To są spostrzeżenia moje i żony gdy dosyć długo szukaliśmy. Odpowiedź nasuwa się sama.

2. Ważne jest jak daleko / długo będzie trwała jazda - odpowiedź jak powyżej. I tutaj jest b. ważne pytanie: kto będzie kierowcą. Powiem krótko : klimatyzacja, sterowanie radiem (falami i głośnością w kierownicy) to nie są żadne fajerwerki, bajery czy komfort. To jest przede wszystkim bezpieczeństwo.

gilvhs
02-03-2011, 22:57
Auto wielkości corsy a porównanie do A6 ... nie rozumiem :/

Może Clio III ma fajne duże drzwi

freefly
02-03-2011, 23:27
A nie ma filtrów po drodze, choćby w dystrybutorze?

Są i to cały system filtracyjny.

kemot
03-03-2011, 09:56
Najwygodniej wsiada(i wysiada) się do aut wyższych niż standardowa osobówka. Super wygodny pod tym względem jest scenic , pewnie podobnie będzie w xsarze picasso, golfie+, focusie c-max itp. Siedzisz co prawda jak na krześle, ale widać trochę więcej, co też jest istotne dla osoby starszej. W klasie b ciężko o takie autko, ale spróbowałbym soula, wygląda dość "wysoko".
ps. Wersje trzydrzwiowe mają duże, wygodne drzwi, w pięciodrzwiowych przednie drzwi są mniejsze. Im autko mniejsze tym bardziej widać różnicę.

krokus66
03-03-2011, 13:24
Auto wielkości corsy a porównanie do A6 ... nie rozumiem :/

Może Clio III ma fajne duże drzwi

Była mowa o osobie w wieku 60+ i w tym temacie dzieliłem się swoim doświadczeniem, po to aby wybór był świadomy. Małe autko może być dla ludzi młodych, którzy łatwo zniosą wszelką niewygodę, otrząsną się jak pies po deszczu i wszystko jest ok, starsi ludzie mogą się otrząsać a deszcz i tak zostanie tzn. później coś ich długo boli.

Pisząc z własnego doświadczenia o samochodach dużych, tym samym dałem odpowiedź odnośnie samochodów b. małych.

!AGresT
03-03-2011, 22:14
Ma ktoś doświadczenia z Saabem 9-5 2.2 TiD lub Volvo v70 2.5 TDi - roczniki 2000-2002?

j_szczygiel
04-03-2011, 01:20
Co do SAABa - polecalbym raczej 1.9TiD, tu znajdziesz kopalnie wiedzy nt. tej marki (akurat link do watku nt. typowych usterek 9-5 :D) www.saabklub.pl/index.php?option=com_smf&Itemid=218&topic=139922.0 Szerokim lukiem radze omijac 3.0TiD, ktory byl stosowany jeszcze w kilku innych markach pojazdow, z rownie marnym skutkiem ;) Czesci do tanich nie naleza, licz sie z koniecznoscia znalezienia kumatego mechanika do naprawy rzeczy powazniejszych niz wymiana klockow czy oleju. Poszukaj na forum czy w Twojej okolicy jest dobry mechanik, chyba ze mozesz/jezdzisz czesto do Wawy? Jesli tak, to jest np. p. Benesz ;) Ceny czesci do Volvo i Saaba mozesz porownac np. tutaj www.draken.com.pl

!AGresT
04-03-2011, 08:44
No, 1,9 to trochę mało do dużego auta - ciekaw jestem jak rzeczywiście spisuje się 2.2, bo zdaje mi się, że może być słabawo. Co do 3.0, to wiem - nie dotykać. Benesz jest jakieś 6 km ode mnie, jednak on był dobrym mechanikiem ma przełomie lat80/90 (jeździłem wtedy dziewięćsetkami), teraz, no cóż...
W zasadzie jestem zdecydowany na volvo, chociaż saabik tak cały czas za mną się wlecze :) Najrozsądniej będzie chyba wziąć v70 a przy okazji dokupić 900 cabrio ;)

Czornyj
04-03-2011, 09:09
1,9 to udany fiatowski kaszlak, o mocy 120 i 150KM - będzie żwawszy od 2,2. ZTCW do Saabów pakowali też biuturbioną wersję tego silnika i taką właśnie bym przytulił.

!AGresT
04-03-2011, 09:20
Czy przypadkiem 1.9 w 9-5 nie jest dopiero od 2006?

Boryszuk
04-03-2011, 09:31
1.9 jest mocniejszy niż 2.2 ale rzeczywiście występował dopiero w nowszych 9-5kach. Znajomy mechanik w ASO Saaba polecał mi właśnie 1.9TiD zamiast 2.2 ale niestety nie stać mnie na tak młode auto. Zresztą i tak chyba jednak kupię benzyniaka 2.3T ;)

elanek
04-03-2011, 09:33
a przy okazji dokupić 900 cabrio ;)
Niedawno na allegro było ogłoszenie użytkownika Saab Parts, sprzedającego, jak nietrudno się domyślić, części do Saaba. 900-tka cabrio, dosyć ładnie odpicowana i jak zapewniał sprzedawca z mnóstwem wymienionych części na nowe. Fotele skórzane były z 9000. Wyglądało ładnie :)

Boryszuk
04-03-2011, 09:37
Ja przez żółtego krokodyla cabrio z prospektu reklamowego pod koniec lat 80tych (przywiezionego z NRD przez moją ciotkę) pokochałem tę markę ;)

Czornyj
04-03-2011, 09:39
Czy przypadkiem 1.9 w 9-5 nie jest dopiero od 2006?

O faktycznie, nie doczytałem że chodzi o '00-'02...

JK
04-03-2011, 09:45
1,9 to udany fiatowski kaszlak, o mocy 120 i 150KM - będzie żwawszy od 2,2. ZTCW do Saabów pakowali też biuturbioną wersję tego silnika i taką właśnie bym przytulił.
Dokładnie tak. Mam taki 1.9 120KM w dość ciężkim samochodzie i moim zdaniem ani mocy, ani momentu mu nie brakuje. Na rajdy oczywiście się nie nadaje, ale taką bryką w rajdach się nie jeździ. Do normalnej eksploatacji (miasto, szosa, autostrada) więcej mi nie potrzeba. Moim zdaniem ten 120KM jest o tyle lepszy, że ma znacznie mniej różnych "dopalaczy" i "oszczędzaczy środowiska", które mogą się zepsuć.

Czornyj
04-03-2011, 10:55
"Oszczędzacze środowiska" pojawiły się dopiero w lekko rozwierconej, 165-o konnej wersji 2.0 z DPF - 1.9 150KM to odmiana 16-o zaworowa o nieco lepszej kulturze pracy, a przede wszystkim z 6-o biegową skrzynią biegów - rzecz b. przydatna w trasie, w samochodzie nawet przy dużych prędkościach jest dzięki niej cichuteńko.

j_szczygiel
04-03-2011, 11:08
Oops, tez sie machnalem. Jezdzilem ostatnio 9-3 SS`em z 2008 i 9-5 z 2006 - oba z 1.9Tid i zadnemu z tych samochodow nic nie brakowalo. Z tego co mowili wlasciciele, samym boxem mozna spokojnie wyciagnac moc do ok 180-190 (w przyp. konfiguracji standardowej 150KM).
Agrest - Benesz to specyficzny czlowiek z tego co czytalem, ale nadal bardzo dobry mechanior ;) Jezdziles kroko? Wyglada na to, ze mamy kolejnego Saabiarza na forum :) Czy zamiast tego diesla nie wchodzi w gre 2.0/2.3T + LPG?

Elanek - nie widzialem tego o ktorym piszesz, ale normalna cena z cabrio to od 30-40k w gore (poza PL jeszcze wiecej), ponizej roznie moze byc. Fotele skorzane w 9000 od/do pewnego momentu byly te same, a przynajmniej pasowaly do 900, pomijajac 9000 Aero (kubelkowe).

JK
04-03-2011, 11:24
"Oszczędzacze środowiska" pojawiły się dopiero w lekko rozwierconej, 165-o konnej wersji 2.0 z DPF - 1.9 150KM to odmiana 16-o zaworowa o nieco lepszej kulturze pracy, a przede wszystkim z 6-o biegową skrzynią biegów - rzecz b. przydatna w trasie, w samochodzie nawet przy dużych prędkościach jest dzięki niej cichuteńko.
No i to jest bardzo dobry przykład, jak to artyści humaniści znają się na technice. :wink:

Skrzynia biegów i silnik to są dwa zupełnie różne zespoły, które mogą być montowane niezależnie jeden od drugiego. Zarówno silnik 120 KM, jak też 150KM może pracować ze skrzynią 5-biegową, 6-biegową, a jak ktoś wymyśli skrzynię 12-biegową to też oba silniki mogą z nią pracować. Czy ta skrzynia będzie dobrze zaprojektowana dla tego silnika, to już zupełnie inna sprawa. DPF, to urządzenie które również może być montowane i z jednym silnikiem, i z drugim. Nie ma ono żadnego wpływu na wybór silnika, ale ma wpływ na ochronę środowiska - tylko. Ale do rzeczy. Zarówno fiatowskie silniki 120KM, jak tez silniki 150KM mogą pracować ze skrzynią 6-biegową (taką właśnie mam). Moga pracować z DPF lub nie. Ta "kultura pracy" w przypadku silnika 150KM może jest i lepsza, bo wynika głównie (albo tylko) z tych dodatkowych 30KM. Jeśli ktoś potrzebuje tego do wyścigów na drodze, to może ta "kultura pracy" mu się do czegoś przyda. Jeśli ma to być silnik do normalnej jazdy po europejskich drogach, to 120KM zupełnie wystarczy, oczywiście moim zdaniem. Przed zakupem trochę jeździłem taką samą bryczką z silnikiem 120KM i z silnikiem 150KM, oba 1.9 (tak żeby się przekonać, co warto kupić) i jakoś ta lepsza "kultura pracy" do mnie nie przemówiła, zwłaszcza po przeanalizowaniu, ile kasy trzeba do tej "kultury" dopłacić. Za to przemówiła do mnie rozmowa z dobrym znajomym, który prowadzi serwis tego czegoś, a szczególnie informacja o tym, że awaryjność tych 120KM jest znacznie mniejsza. No ale to są argumenty dla tych, którzy traktują samochód jak narzędzie, możliwie pewne i bezawaryjne, a nie jak fetysz. :wink:

No dobrze. Już kończę, bo maniaków, szczególnie tych "wszystkowiedzących", nie przekonam. :wink:

sea21
04-03-2011, 11:38
1.9 150KM to odmiana 16-o zaworowa o nieco lepszej kulturze pracy, a przede wszystkim z 6-o biegową skrzynią biegów - rzecz b. przydatna w trasie, w samochodzie nawet przy dużych prędkościach jest dzięki niej cichuteńko.
Mam ten silniczek w swojej VC. Bardzo dynamiczny, oszczędny i ta 6 biegowa skrzynia. Miodzio. Przy prędkościach rzędu 140-150 km/h w aucie jest cicho:)

elanek
04-03-2011, 13:00
Elanek - nie widzialem tego o ktorym piszesz, ale normalna cena z cabrio to od 30-40k w gore (poza PL jeszcze wiecej), ponizej roznie moze byc. Fotele skorzane w 9000 od/do pewnego momentu byly te same, a przynajmniej pasowaly do 900, pomijajac 9000 Aero (kubelkowe).

Jakiś 1996 rocznik. Ładnie zrobiony. Milutki :)

j_szczygiel
04-03-2011, 13:15
Aaah, dla mnie 900 to podswiadomie roczniki do `93 czyli krokodyle ;) W takim wypadku 900NG mozna kupic spokojnie ponizej 40k :)

Rafał_Sz
04-03-2011, 13:19
Mam takie pytanko. Czy w silnikach z rozrządem napędzanym łańcuchem, w przypadku uszkodzenia tylko jednego ślizgu należy wymieniać cały komplet jeśli pozostałe podzespoły wykazują jedynie minimalne zużycie?

Mam uszkodzony jedynie ślizg (7) z poniższego rysunku. Reszta jest cacy. Jedni mówią tak, inni inaczej.

rys.1


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.realoem.com/bmw/diagrams/d/a/58.png)

rys. 2


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.realoem.com/bmw/diagrams/d/j/3.png)

Jeśli komplet, to muszę zmienić wszystko z rys. 1 i dwa komplety z rys. 2. :?

Tom01
04-03-2011, 13:25
No i to jest bardzo dobry przykład, jak to artyści humaniści znają się na technice. :wink:
Skrzynia biegów i silnik to są dwa zupełnie różne zespoły, które mogą być montowane niezależnie jeden od drugiego.

Czornyj wspomniał o połączeniu większej wersji silnikowej z konkretnym typem skrzyni, które występuje zapewne jako "domyślna" konfiguracja. W jego wypowiedzi nie było nic czemu można byłoby zarzucić brak znajomości tematu.


Jeśli ma to być silnik do normalnej jazdy po europejskich drogach, to 120KM zupełnie wystarczy, oczywiście moim zdaniem.

Zdaniem innego faceta w kompach wystarczyło 640KB. Są produkowane auta nawet w tym samym modelu z kilkoma wersjami silnikowymi różniącymi się mocą i momentem. Są kierowcy którym wystarczy że auto jedzie, a są i tacy którzy wolą kiedy jedzie lekko, bez wysiłku.


Mam takie pytanko. Czy w silnikach z rozrządem napędzanym łańcuchem, w przypadku uszkodzenia tylko jednego ślizgu należy wymieniać cały komplet jeśli pozostałe podzespoły wykazują jedynie minimalne zużycie?

A co na ten temat mówi instrukcja serwisowa?

Czornyj
04-03-2011, 13:35
Skrzynia biegów i silnik to są dwa zupełnie różne zespoły, które mogą być montowane niezależnie jeden od drugiego. Zarówno silnik 120 KM, jak też 150KM może pracować ze skrzynią 5-biegową, 6-biegową, a jak ktoś wymyśli skrzynię 12-biegową to też oba silniki mogą z nią pracować. Czy ta skrzynia będzie dobrze zaprojektowana dla tego silnika, to już zupełnie inna sprawa. DPF, to urządzenie które również może być montowane i z jednym silnikiem, i z drugim. Nie ma ono żadnego wpływu na wybór silnika, ale ma wpływ na ochronę środowiska - tylko. Ale do rzeczy. Zarówno fiatowskie silniki 120KM, jak tez silniki 150KM mogą pracować ze skrzynią 6-biegową (taką właśnie mam). Moga pracować z DPF lub nie. Ta "kultura pracy" w przypadku silnika 150KM może jest i lepsza, bo wynika głównie (albo tylko) z tych dodatkowych 30KM. Jeśli ktoś potrzebuje tego do wyścigów na drodze, to może ta "kultura pracy" mu się do czegoś przyda. Jeśli ma to być silnik do normalnej jazdy po europejskich drogach, to 120KM zupełnie wystarczy, oczywiście moim zdaniem. Przed zakupem trochę jeździłem taką samą bryczką z silnikiem 120KM i z silnikiem 150KM, oba 1.9 (tak żeby się przekonać, co warto kupić) i jakoś ta lepsza "kultura pracy" do mnie nie przemówiła, zwłaszcza po przeanalizowaniu, ile kasy trzeba do tej "kultury" dopłacić. Za to przemówiła do mnie rozmowa z dobrym znajomym, który prowadzi serwis tego czegoś, a szczególnie informacja o tym, że awaryjność tych 120KM jest znacznie mniejsza. No ale to są argumenty dla tych, którzy traktują samochód jak narzędzie, możliwie pewne i bezawaryjne, a nie jak fetysz. :wink:

Wszystko to racja, tylko standardowo wersje 120-o konne były konfigurowane z 5-tką, 150-o konne z 6-tką, a "obowiązkowy" DPF wprowadzono w 2.0 165KM, który zastąpił 1.9. Różnice między 120 a 150 konną są niewielkie (tym bardziej że zwykle 120-o konne mają spore gifty) i wspomniałem o tym bardziej dla porządku, natomiast 6-tka w trasie to akurat dość fajna sprawa. Jedna i druga odmiana cieszy się dobrą opinią, a znając życie wersje 150-o konne są eksploatowane przez bardziej narwanych kierowców, więc dziwnym nie jest że w ich przypadku może być statystycznie nieco większa usterkowość.

Rafał_Sz
04-03-2011, 13:36
A co na ten temat mówi instrukcja serwisowa?
Instrukcja serwisowa mówi, że rozrząd jest bezobsługowy i nie wymaga inspekcji. W przypadku awarii wymienia się cały komplet (i tak klient płaci :)).

Sam rozrząd ma w tym silniku pewną wadę konstrukcyjną w postaci braku koła pośredniego. Cały nacisk łańcucha prowadzonego miedzy połówkami silnika (V8 ) "idzie" jedynie po ślizgu, co wyjątkowych przypadkach i przy bardzo intensywnej eksploatacji kończy się jego "ścięciem". No i mi "ścięło". ;)

Tom01
04-03-2011, 13:51
Sam rozrząd ma w tym silniku pewną wadę konstrukcyjną w postaci braku koła pośredniego. Cały nacisk łańcucha prowadzonego miedzy połówkami silnika (V8 ) "idzie" jedynie po ślizgu, co wyjątkowych przypadkach i przy bardzo intensywnej eksploatacji kończy się jego "ścięciem". No i mi "ścięło". ;)

Zatem, skoro logicznie myśląc, jeden element jest narażony na zwiększone zużycie to ja wymieniałbym właśnie je.

Rafał_Sz
04-03-2011, 14:04
Zatem, skoro logicznie myśląc, jeden element jest narażony na zwiększone zużycie to ja wymieniałbym właśnie je.
Problem polega na tym, ze ja nie chcę, tylko muszę, bo właśnie ten ślizg się roz..tegował. Ale, jedni twierdzą, że trzeba "przy okazji" zmienić wszystko (koszt części to ok. 3500 USD), drudzy twierdzą, że tylko ten uszkodzony ślizg (koszt ok 120 USD). Jak widać, mam się nad czym zastanawiać.

!AGresT
04-03-2011, 14:17
Agrest - Benesz to specyficzny czlowiek z tego co czytalem, ale nadal bardzo dobry mechanior ;) Jezdziles kroko? Wyglada na to, ze mamy kolejnego Saabiarza na forum :) Czy zamiast tego diesla nie wchodzi w gre 2.0/2.3T + LPG?


Na początku 90 lat jeździłem starymi 900, czasem mnie jeszcze kusi, ale jak na razie zwycięża rozsądek :)
Miałem, niestety, jednego 2.0T z gazem i była tragedia niebywała. Skutecznie zniechęciło mnie to do gazu.

Tom01
04-03-2011, 14:30
Problem polega na tym, ze ja nie chcę, tylko muszę, bo właśnie ten ślizg się roz..tegował. Ale, jedni twierdzą, że trzeba "przy okazji" zmienić wszystko (koszt części to ok. 3500 USD), drudzy twierdzą, że tylko ten uszkodzony ślizg (koszt ok 120 USD). Jak widać, mam się nad czym zastanawiać.

Proponuję wymienić ślizg a jak się wysypie reszta to zdąży Pan zawsze wyłożyć pozostałe 3,5KUSD. ;)

slivus
04-03-2011, 16:40
Jeśli łańcuch nie jest wyciągnięty to chyba nie warto wymieniać całości za taką kasę. Ja wymieniłem komplet rozrząd + balans (chociaż jak się okazało był jeszcze w niezłym stanie) dla spokoju ducha ale to w innym aucie gdzie robocizna kosztowała mnie 1/3 ceny części więc miało to uzasadnienie. Kiedyś gadałem z gościem (właścicielem warsztatu) który ujeżdżał oko 300TD, mówił że jak mu zaczął dzwonić wymienił ślizgi i następne 150kkm nic się nie działo, potem sprzedał auto znajomemu który podobno też nie narzekał.

velaskez
04-03-2011, 17:23
Najpierw powiem, że niech mnie nikt nie picuje więcej, że naprawy w BMW są taniutkie :-P To raz.
A dwa, z jednej strony koleś piszący instrukcję serwisową pijany raczej nie był, więc wiedział co pisze. Z drugiej... tak to wydasz 120 USD + robocizna i ewentualnie 3500USD + robocizna, więc najwyżej za robotę zapłacisz dwa razy :-P Jak się uda nie zapłacić 2 raz, fajnie. Chociaż Bóg jeden wie co taki rozsypujący się ślizg ponaruszał ;)

Tom01
04-03-2011, 17:45
Chociaż Bóg jeden wie co taki rozsypujący się ślizg ponaruszał ;)

Główne niebezpieczeństwo w rozrządzie to rozciągnięty łańcuch, jego zerwanie, przeskoczenie na zębach a w konsekwencji spotkanie tłoków z zaworami. Jednak jeśli mechanik kumaty, po poskładaniu z nowym ślizgaczem powinien wyczuć na ucho potencjalny problem z łańcuchem, zanim ów narobi miazgi w silniku.

Rafał_Sz
04-03-2011, 18:36
Najpierw powiem, że niech mnie nikt nie picuje więcej, że naprawy w BMW są taniutkie :-P To raz.
A dwa, z jednej strony koleś piszący instrukcję serwisową pijany raczej nie był, więc wiedział co pisze. Z drugiej... tak to wydasz 120 USD + robocizna i ewentualnie 3500USD + robocizna, więc najwyżej za robotę zapłacisz dwa razy :-P Jak się uda nie zapłacić 2 raz, fajnie. Chociaż Bóg jeden wie co taki rozsypujący się ślizg ponaruszał ;)
1. Nikt nie powiedział, że BMW jest taniutkie. Jednak nie jest tak drogie jak się wielu wydaje. Pamiętaj, że mamy tu do czynienia z najbardziej zajobowatym silnikiem BMW nie licząc M-Power. A 3500 dolców to calutki kompletny rozrząd 32 zaworowego silnika.
2. Koleś piszący instrukcję serwisową jest po części idiotą, po części ekonomicznym geniuszem. Przykład? Wymiana oleju w steptroniku to koszt ok 1000 zł. Cała skrzynia 40 000 zł. Co na to serwisówka? Oleju się nie wymienia, skrzyni się nie naprawia, skrzynię się wymienia na nową!

A wymiana oleju przedłuża jej przebieg x2...


Główne niebezpieczeństwo w rozrządzie to rozciągnięty łańcuch, jego zerwanie, przeskoczenie na zębach a w konsekwencji spotkanie tłoków z zaworami. Jednak jeśli mechanik kumaty, po poskładaniu z nowym ślizgaczem powinien wyczuć na ucho potencjalny problem z łańcuchem, zanim ów narobi miazgi w silniku.

Wstępny pomiar łańcuchów nie wykazał ponad normatynego zużycia.

ALF
04-03-2011, 20:57
Pamiętajcie, że mówimy o silniku, który notuje przebiegi sporo ponad milion kilometrów! :)
Musiałeś nieźle podziałać ;)

ALF
04-03-2011, 21:38
Najpierw powiem, że niech mnie nikt nie picuje więcej, że naprawy w BMW są taniutkie

Taniutkie...nie, ale wcale nie drogie. Policz sobie...w tym konkretnym silniku wymienisz rozrząd 2-3 razy ma 1.200.000-1.500.000km. W silniku Forda czy VW wymienisz 3-6 razy przez 350.000. Znakiem tego dla podobnego przebiegu mamy stosunek 1:5-1:10. Koszt wymiany to 1500-2000. Więc sam zobacz co jest drogie. No i w 75% silników są paski, które mają podwyższone ryzyko rozwalenia silnika.

Czornyj
04-03-2011, 22:03
Pamiętajcie, że mówimy o silniku, który notuje przebiegi sporo ponad milion kilometrów! :)
Musiałeś nieźle podziałać ;)

Może w Szwajcarii, gdzie kierowcy są zbyt niekompetentni by go zepsuć, faszystowski aparat terroru nie toleruje jazdy driftem i kręcenia bączków na drogach publicznych, a za przekroczenie prędkości o śmieszne sto km/h grozi publiczna egzekucja przez zadźganie scyzorykami.

!AGresT
04-03-2011, 22:23
Alf - zaczynam podejrzewać, że dostajesz pensję z Monachium ;)
Cokolwiek by się nie działo - jest to zaletą BMW :)

j_szczygiel
04-03-2011, 22:29
Na początku 90 lat jeździłem starymi 900, czasem mnie jeszcze kusi, ale jak na razie zwycięża rozsądek :)
Miałem, niestety, jednego 2.0T z gazem i była tragedia niebywała. Skutecznie zniechęciło mnie to do gazu.

Heh, dopadnie Cie znowu - choroba "turbogada" nigdy nie mija :D 2.0T na wtrysku KE-Jetronic czy juz na Lucasie (ew. ilu zaworowy byl silnik)?


Alf - zaczynam podejrzewać, że dostajesz pensję z Monachium ;)
Cokolwiek by się nie działo - jest to zaletą BMW :)
To tak jak z krokodylami - te samochody mozna tylko kochac i usprawiedliwiac wszelkiej masci naprawy, chocby psulo sie co miesiac to samo ;)


W silniku Forda czy VW wymienisz 3-6 razy przez 350.000
Pojechales Alf ;)

Rafał_Sz
04-03-2011, 22:30
Musiałeś nieźle podziałać ;)
Nie będę mówił, że nie. ;) Ale w granicach rozsądku. Być może poprzedni właściciel też lubił docisnąć. Chociaż stan łańcuchów nie wskazuje na specjalne katowanie.

Niestety brak jednego koła pośredniego w rozrządzie 4.4 to wpadka inżynierów.
4.0 ten mały trybik miał i takich problemów nie było.
Porozglądałem się po forach, nie jestem wyjątkiem. Sporo o tym piszą na forum 7er.


Luzik. Się naprawi, się będzie dalej latać. :D

velaskez
04-03-2011, 22:35
Taniutkie...nie, ale wcale nie drogie. Policz sobie...w tym konkretnym silniku wymienisz rozrząd 2-3 razy ma 1.200.000-1.500.000km. W silniku Forda czy VW wymienisz 3-6 razy przez 350.000. Znakiem tego dla podobnego przebiegu mamy stosunek 1:5-1:10. Koszt wymiany to 1500-2000. Więc sam zobacz co jest drogie. No i w 75% silników są paski, które mają podwyższone ryzyko rozwalenia silnika.

Zgodnie z Twoimi danymi w Fordzie muszę go wymienić 3-6 razy przez następne 100tys. A nowy właściciel byłego VW przez następne 150 tys :D Jakoś nigdy rozrząd nie poszedł... Skąd Ty bierzesz takie dane?

ALF
04-03-2011, 22:37
Heh, dopadnie Cie znowu - choroba "turbogada" nigdy nie mija :D 2.0T na wtrysku KE-Jetronic czy juz na Lucasie (ew. ilu zaworowy byl silnik)?


To tak jak z krokodylami - te samochody mozna tylko kochac i usprawiedliwiac wszelkiej masci naprawy, chocby psulo sie co miesiac to samo ;)


Pojechales Alf ;)

Nie, to są dane producentów. W większości wypadków zalecana wymiana rozrządu to 60-160tyskm.

j_szczygiel
04-03-2011, 22:41
Nie, to są dane producentów. W większości wypadków zalecana wymiana rozrządu to 60-160tyskm.

Ufff, dzieki za cynk ;) Cale szczescie moj mysliwiec ze Svenska Aeroplan Aktie Bolaget (ostatni nieskazony przez GM) nie wymaga wymian rozrzadu, ew. po 500k.... :lol: Mam lepiej niz BMW :D

Czornyj
04-03-2011, 22:46
Być może poprzedni właściciel też lubił docisnąć.

W Szwajcarii? Myślę, że wątpię. Silniorek był rozleniwiony cruisingiem na minimalnie niskich obrotach i fakt, że dostał wreszcie trochę w baton stanowił dla niego szok poznawczy.

Rafał_Sz
04-03-2011, 22:50
Wszystkie te super-duper kosmiczne przebiegi między serwisami urojone przez producentów można sobie w buty wsadzić.

Sam rozwaliłem parę lat temu silnik w T4, bo strzelił pasek. Dużo wcześniej niż był termin wymiany.
Teraz BMW, które twierdzi, że łańcuchów się nie tyka aż do zasranej śmierci silnika.

Jak widać życie weryfikuje bajki producentów.

Nie mniej i tak 540i ma u mnie fory. Ciężko znaleźć coś, co legalnie daje większego kopa niż jazda tą V8. :D


W Szwajcarii? Myślę, że wątpię. Silniorek był rozleniwiony cruisingiem na minimalnie niskich obrotach i fakt, że dostał wreszcie trochę w baton stanowił dla niego szok poznawczy.
No to go trochę przewietrzyłem. :)

Może mam niewłaściwe nawyki z jazdy motocyklem. Czyli jak można/trzeba to pełna łycha.

Czornyj
04-03-2011, 23:31
Wszystkie te super-duper kosmiczne przebiegi między serwisami urojone przez producentów można sobie w buty wsadzić.

Sam rozwaliłem parę lat temu silnik w T4, bo strzelił pasek. Dużo wcześniej niż był termin wymiany.
Teraz BMW, które twierdzi, że łańcuchów się nie tyka aż do zasranej śmierci silnika.

Jak widać życie weryfikuje bajki producentów.

Producenci zakładają optymistycznie, że user dlaczegoś koniecznie będzie się ich toczydełkiem skradał. Tymczasem jak się jeździ z butem na podłodze, grając wskazówką obrotomierza w ping-ponga przy pomocy czerwonego pola w charakterze rakietki, to pit-stopy mogą okazać się zdecydowanie częstsze niż ustawa przewiduje.

ALF
04-03-2011, 23:31
Ufff, dzieki za cynk ;) Cale szczescie moj mysliwiec ze Svenska Aeroplan Aktie Bolaget (ostatni nieskazony przez GM) nie wymaga wymian rozrzadu, ew. po 500k.... :lol: Mam lepiej niz BMW :D

W czym...te dane dotyczą innych firm. Moja 540 ma przebieg 432000 i oryginalny rozrząd :)

!AGresT
04-03-2011, 23:31
Heh, dopadnie Cie znowu - choroba "turbogada" nigdy nie mija :D 2.0T na wtrysku KE-Jetronic czy juz na Lucasie (ew. ilu zaworowy byl silnik)?


Turbo miałem z 84r. z wtryskiem mechanicznym! Podobno tylko w jakimś BMW był taki patent. Mechanicy odsyłali do zegarmistrza :) Najbardziej sobie chwalę jednak wersję dwu gaźnikową - trzy lata bez najmniejszej usterki - chyba jedyne auto (a miałem już ponad 20) za którym naprawdę tęsknię.

ALF
04-03-2011, 23:50
Producenci zakładają optymistycznie, że user dlaczegoś koniecznie będzie się ich toczydełkiem skradał. Tymczasem jak się jeździ z butem na podłodze, grając wskazówką obrotomierza w ping-ponga przy pomocy czerwonego pola w charakterze rakietki, to pit-stopy mogą okazać się zdecydowanie częstsze niż ustawa przewiduje.

I właśnie dlatego w dół poszły zalecenia wymiany (zwłaszcza pasków). W jakimś tam VW początkowo była zalecana przez producenta wymiana po 120tys, a obecnie (po wielu awariach) dla tego modelu jest zalecane 90tys. To samo dotyczy wielu firm.

nowart
05-03-2011, 00:02
Dla szukających okazji zakupu autka taniego, aczkolwiek niezbyt reprezentacyjnego:
http://otomoto.pl/bmw-316-rzeznia-na-4-kolach-spbod-C17691957.html#description
:D

Podobny opis, skądinąd śmieszny i szczery do bólu, powinien być pod przynajmniej połową tych złomów w naszym kraju sprzedawanych pod szyldem serwisowanych, idealnie utrzymanych cacuszek...

j_szczygiel
05-03-2011, 15:20
Turbo miałem z 84r. z wtryskiem mechanicznym! Podobno tylko w jakimś BMW był taki patent. Mechanicy odsyłali do zegarmistrza :) Najbardziej sobie chwalę jednak wersję dwu gaźnikową - trzy lata bez najmniejszej usterki - chyba jedyne auto (a miałem już ponad 20) za którym naprawdę tęsknię.

Czyli miales na KE-Jetronicu Boscha ;) Nie slyszalem aby BMW stosowalo ten wtrysk, ale z pewnoscia byl w ktoryms Porsche, 924/928 albo 944 - goscie z forum SAABa czesto biora odpowiedniki elementow od Porsche, o oryginalne SAABowskie czasem ciezko. KE-J to wtrysk specjalnej troski - trzeba dbac o france, co jakis czas przeczyscic itp. Powinien tez caly czas pracowac zanurzony w benzynie - przy LPG automatycznie pracuje na sucho co moze szybko doprowadzic do jego usmiercenia. Dlatego malo ktory czlowiek od gazu chcial sie za niego brac - trudna sprawa, ale nie niemozliwa ;) Moj mechanik zainstalowal LPG i uzytkowal swojego turbogada bez najmniejszych klopotow :)

Ten dwugaznikowiec pochodzil juz z rocznika, gdy byly stosowane wtryski? Moja jedyna stycznosc z takim rozwiazaniem to 90 z `84 :D
Chyba w przyszly weekend w Kazimierzu jest zlot SAABolotow - moze to dobra okazja aby odswiezyc znajomosc z marka? :)

Tom01
05-03-2011, 15:46
Nie, to są dane producentów. W większości wypadków zalecana wymiana rozrządu to 60-160tyskm.

W przypadku napędu paskiem. A wówczas to jest czynność eksploatacyjna kosztująca 400-900 zł. Naciąganie więc takich danych do gloryfikacji bawarskich aut jest conajmniej manipulacją. Miałem jeszcze niedawno Forda, pełnoletniego, z bliżej nieokreślonym przebiegiem oscylującym na pewno grubo ponad 500 tys km i nikt w nim nigdy nie wymieniał łańcucha.

ALF
05-03-2011, 16:42
Co to za silnik?

Rafał_Sz
05-03-2011, 16:50
Tom01, wszystko cacy, tylko należy pamiętać, że zarówno u mnie, jak i u ALFa mamy do czynienia z blisko 300 konnymi silnikami, które wysoko "postawione" czerwone pole obrotomierza osiągają praktycznie natychmiast. Do tego dochodzi fakt, że łańcuch ciągnie naraz 4 wałki rozrządu.
A jakby tego było mało, w moim przypadku należy wziąć po uwagę dość luźne podejście do tematu "jazdy ekonomicznej". ;)

Tom01
05-03-2011, 19:54
Co to za silnik?

W tym najstarszym był 2,9EFI, 12 zaworowy.


Tom01, wszystko cacy, tylko należy pamiętać, że zarówno u mnie, jak i u ALFa mamy do czynienia z blisko 300 konnymi silnikami, które wysoko "postawione" czerwone pole obrotomierza osiągają praktycznie natychmiast. Do tego dochodzi fakt, że łańcuch ciągnie naraz 4 wałki rozrządu.
A jakby tego było mało, w moim przypadku należy wziąć po uwagę dość luźne podejście do tematu "jazdy ekonomicznej". ;)

Ależ nie neguję trwałości ani kosztów wymiany rozrządu łańcuchowego w mnóstwozaworowych silnikach. Odniosłem się jedynie do "kalkulacji" z porównaniem do pasków. Miałem różne auta. Z łańcuchami faktycznie są bezobsługowe. Niestety tylko do czasu, kiedy rozrząd uzna za stosowne odbić sobie za wszystkie lata bezproblemowej pracy. Doświadczyłem tego kiedyś w silniku 24 zaworowym. Koszty były takie, że lepiej było kupić drugi silnik. Z paskami natomiast nie miałem nigdy takiego numeru, choć trzeba pamiętać o dodatkowej czynności obsługowej. A muszę dodać, że praktycznie nigdy moje auta nie schodziły poniżej 3L więc obciążenia mechaniczne dużo większe niż w "typowych autach rodzinnych". Największym "paskowcem" była Omega 3.2L 24 zawory. Rozrząd wymieniałam, a jakże, ale to raptem całe 600 zł za komplet. Obecnie mam znów auto z łańcuchem, właśnie ponad 300KM i 500NM, mam nadzieję że nigdy nie będę musiał się nim interesować. M.in może dlatego że łańcuch ma do ciągania to tylko 16 zaworów. :) Kto zgadnie co to za silnik?

Rafał_Sz
05-03-2011, 20:23
Kto zgadnie co to za silnik?
Ciężarówka? :)

Tom01
05-03-2011, 20:37
Ciężarówka? :)

Nie, pudło. :)

piwkoo
05-03-2011, 20:43
Opel Vectra

Tom01
05-03-2011, 20:44
Opel Vectra

Vectra? O tej mocy i momencie i przy tym z dramatycznie małą ilością zaworów? Pudło.

Rafał_Sz
05-03-2011, 20:48
Vectra? O tej mocy i momencie i przy tym z dramatycznie małą ilością zaworów? Pudło.
No to mam pytanie pomocnicze. To jakieś amerykańskie V?

Tom01
05-03-2011, 20:51
No to mam pytanie pomocnicze. To jakieś amerykańskie V?

Bingo. To (prawie) klasyczny hamerycki hemi, który dzięki postępowi cywilizacyjnemu już nie gulgocze. Ale V-ka, 8 garków, 16 zaworów, 16 świec.

piwkoo
05-03-2011, 21:21
Vectra? O tej mocy i momencie i przy tym z dramatycznie małą ilością zaworów? Pudło.

;) miałem napisać seicento, ale wybrałem vectre :)

ALF
06-03-2011, 01:45
Bingo. To (prawie) klasyczny hamerycki hemi, który dzięki postępowi cywilizacyjnemu już nie gulgocze. Ale V-ka, 8 garków, 16 zaworów, 16 świec.

Daj jakieś foto tego cacuszka :)

Tom01
06-03-2011, 01:51
Daj jakieś foto tego cacuszka :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/2005_wk_hemi_001-1.jpg
źródło (http://www.wk2jeeps.com/engine/2005_wk_hemi_001.jpg)

rockabilly
06-03-2011, 09:57
Tom01, nie gulgocze mówisz?
To Liiiiiiipaaaaaa!

Ale fakt, faktem - auto nie pracuje jak stara v8 ale przynajmniej jedzie - w odróżnieniu od mojej a połyka pewnie te same ilości paliwa.
Tyle wad a i tak ją kocham - to jest wlasnie motoryzacja

velaskez
06-03-2011, 10:40
Plastik plastikiem pogania :-P Jak ja nie lubię tych wszystkich obudów w nowych silnikach...
Przecież to, wygląda dużo lepiej:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.infosamochody.pl/p/o/silnik_hemi.jpg)

Rafał_Sz
06-03-2011, 11:06
Fakt, V może wyglądać ładnie: :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/sucp_0602_02_z540_big_block_enginefull_v-1.jpg
źródło (http://image.automotive.com/f/technical/engines_drivetrain/completebuilds_testing/9090394+pheader/sucp_0602_02_z+540_big_block_engine+full_view_540_ big_block_engine.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/630pxBentley_engine-1.jpg
źródło (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/14/Bentley_engine.jpg/630px-Bentley_engine.jpg)




https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/2851062598_51b40ff4b3-1.jpg?v=0
źródło (http://farm4.static.flickr.com/3031/2851062598_51b40ff4b3.jpg?v=0)

Tom01
06-03-2011, 13:40
Tom01, nie gulgocze mówisz?
To Liiiiiiipaaaaaa!

Ano nie gulgocze. ;)
Ale nie płaczę z tego powodu, najbardziej podoba mi się to, że jest wolnoobrotowy. Nie cierpię wyjących silników. Gdyby nie inne przypadłości jeździłbym dieslem, one mają nisko położony moment i to mi najbardziej odpowiada.


Tyle wad a i tak ją kocham - to jest wlasnie motoryzacja

Bo mężczyźni to ciągle dzieci. Zabawki i zabawki....

Rafał_Sz
06-03-2011, 13:50
Ano nie gulgocze. ;)
Ale nie płaczę z tego powodu, najbardziej podoba mi się to, że jest wolnoobrotowy. Nie cierpię wyjących silników. Gdyby nie inne przypadłości jeździłbym dieslem, one mają nisko położony moment i to mi najbardziej odpowiada.



Bo mężczyźni to ciągle dzieci. Zabawki i zabawki....
Ale te HEMI to trochę taki czterocylindrowiec :);) (MDS)

4.4 BMW też nie brzmi jak stara amerykańska V8. Ale po przekroczeniu 2500 obr. włosy się jeżą. A przed czerwonym polem wszystko się jeży. :)

Tom01
06-03-2011, 14:02
Ale te HEMI to trochę taki czterocylindrowiec :);) (MDS)

Tak jest. 4/8 wedle potrzeby. Momentu przełączenia prawie nie czuć, pasażerowie w ogóle, kierowca jak wyczuty, troszeczkę. O pracy na połowie pojemności informuje tylko napis na wyświetlaczu kompa pokładowego. Podobno oszczędza 10% paliwa i skoro nie wpływa negatywnie na dynamikę, nie mam nic przeciwko.


4.4 BMW też nie brzmi jak stara amerykańska V8. Ale po przekroczeniu 2500 obr. włosy się jeżą. A przed czerwonym polem wszystko się jeży. :)

No to jest coś podobnego. Po depnięciu, ponad 2-tonową furą miota jak zabawką. Choć sam dół jest łagodny, to trzeba uważać żeby przypadkiem się noga nie obślizgła na pedale. Do setki wg papierów coś koło 7sek. Raz próbowałem. :twisted:

Rafał_Sz
06-03-2011, 14:13
Tak jest. 4/8 wedle potrzeby. Momentu przełączenia prawie nie czuć, pasażerowie w ogóle, kierowca jak wyczuty, troszeczkę. O pracy na połowie pojemności informuje tylko napis na wyświetlaczu kompa pokładowego. Podobno oszczędza 10% paliwa i skoro nie wpływa negatywnie na dynamikę, nie mam nic przeciwko.
Myślałem, że oszczędność jest nieco większa.



No to jest coś podobnego. Po depnięciu, ponad 2-tonową furą miota jak zabawką. Choć sam dół jest łagodny, to trzeba uważać żeby przypadkiem się noga nie obślizgła na pedale. Do setki wg papierów coś koło 7sek. Raz próbowałem. :twisted:
Ja zawsze próbuję. I teraz robię rozrząd, hehe. :)

Tom01
06-03-2011, 14:16
Myślałem, że oszczędność jest nieco większa.

Poruszać trzeba ciągle tą samą masę, więc oszczędność bierze się po prostu z nadwyżki pojemności przy spokojnej jeździe.


Ja zawsze próbuję. I teraz robię rozrząd, hehe. :)

Ja raczej jeżdżę w trybie emeryt. Ale lubię mieć zapas, który się przydaje w pewnych sytuacjach. Moja żona za to, jak zabierze mi auto, to po powrocie komputer pokazuje zawsze minimum +0,5L/100Km.

Azazel85
09-03-2011, 20:53
Było o silnikach, to teraz o oponach trochę... :)

W związku z pojawieniem się nowego członka naszej rodziny, jakim jest Mazda 6 2004 2.0 CiTD GY (http://i.ebayimg.com/00/$(KGrHqYOKo8E1qqW7e1EBNd7CoyZ9Q~~_27.JPG), mam do Was pytanie o najlepsze "buciki" dla niej.

Auto jest na felgach stalowych, na oponach letnich, które na ten sezon wystarczą.
Chcemy natomiast wymienić te felgi (możliwe że na alu) wraz z kompletem nowych opon zimowych.

Autko jeździć będzie głównie w okolicach Kolonii w Niemczech - także srogiej zimy tam nie zobaczy. Okazjonalnie przez kilka dni co najwyżej jak do PL przyjedzie gościnnie albo w górach na narty jak pojedziemy.
Chcielibyśmy więc oponę dobrze sobie radzącą przede wszystkim na nawierzchni mokrej i śliskiej, możliwie cichą z uwagi że auto głównie będzie jeździć po autostradach i małych miejscowościach. Głęboki śnieg nie jest priorytetem.

Polecilibyście coś o takiej charakterystyce?

I jeszcze - jak wygląda sprawa z rozmiarem? Tzn, z uwagi że felgi też będziemy kupować, możemy "niemal dowolnie" wybrać rozmiar.
Co w zimie jest najoptymalniejsze w warunkach jakie wyżej opisałem? 15stka jest w sam raz, czy z jakiegoś powodu warto pakować się w 16cali? Poza kwestiami optycznymi i różnicą w cenie.
Jaki wpływ na trakcję ma wysokość opony? Im mniejszy profil tym co?
Im szersza opona tym co?

To samo auto na takich samych oponach będzie miało lepszą trakcję i ogólnie lepiej/precyzyjniej się prowadziło na np 195/65R15 czy 205/55R16?

ALF
09-03-2011, 23:01
Już dawno wyrzuciłem wszystkie stalówki. Na zimę mam tanie alusy, na lato dodatkowo ładne :D
Osobiście jeżdżę na Wredensteinach (540) oraz Good Yearach (520). Obu wystawiam 5 z +.
W zasadzie na zimę daje się opony o wyższym profilu, bo dziury większe, nierówności, śniegi itp., a na lato niższy i szeroką oponę. Na zimę brałbym 195/65R15, na lato 225/45R16. Szersza opona - lepsze trzymanie w zakrętach, za to gorzej na dziurach i nierównościach oraz koleinach. Wyższa, większy komfort.

wilk325
10-03-2011, 00:09
Było o silnikach, to teraz o oponach trochę... :)

W związku z pojawieniem się nowego członka naszej rodziny, jakim jest Mazda 6 2004 2.0 CiTD GY (http://i.ebayimg.com/00/$(KGrHqYOKo8E1qqW7e1EBNd7CoyZ9Q~~_27.JPG), mam do Was pytanie o najlepsze "buciki" dla niej.

Auto jest na felgach stalowych, na oponach letnich, które na ten sezon wystarczą.
Chcemy natomiast wymienić te felgi (możliwe że na alu) wraz z kompletem nowych opon zimowych.

Autko jeździć będzie głównie w okolicach Kolonii w Niemczech - także srogiej zimy tam nie zobaczy. Okazjonalnie przez kilka dni co najwyżej jak do PL przyjedzie gościnnie albo w górach na narty jak pojedziemy.
Chcielibyśmy więc oponę dobrze sobie radzącą przede wszystkim na nawierzchni mokrej i śliskiej, możliwie cichą z uwagi że auto głównie będzie jeździć po autostradach i małych miejscowościach. Głęboki śnieg nie jest priorytetem.

Polecilibyście coś o takiej charakterystyce?

I jeszcze - jak wygląda sprawa z rozmiarem? Tzn, z uwagi że felgi też będziemy kupować, możemy "niemal dowolnie" wybrać rozmiar.
Co w zimie jest najoptymalniejsze w warunkach jakie wyżej opisałem? 15stka jest w sam raz, czy z jakiegoś powodu warto pakować się w 16cali? Poza kwestiami optycznymi i różnicą w cenie.
Jaki wpływ na trakcję ma wysokość opony? Im mniejszy profil tym co?
Im szersza opona tym co?

To samo auto na takich samych oponach będzie miało lepszą trakcję i ogólnie lepiej/precyzyjniej się prowadziło na np 195/65R15 czy 205/55R16?

W Twoim przypadku nie chodzi o srogą czy też nie zimę; w Niemczech jest obowiązek !!! posiadania w określonej porze ( niestety nie pamiętam dokładnie czasu ) opon zimowych ( żadnych wielosezonowych czy podobnych ).

Gdybym mieszkał w Niemczech to bym starał się mieć jak najniższy profil i jak najszerszą oponę, tylko jest jedno ale - w briefi'e masz wpisany dokładnie rozmiar jaki jest przewidziany do Twojego auta i taki musisz stosować; jeżeli chcesz zamienniki - to przegląd i akceptacja z odpowiednim wpisem w briefi'e - inaczej to mandat i odholowanie auta:(.

prz3mo
10-03-2011, 00:45
Panowie i Panie - zmieniacie już opony na letnie? Kusi mnie by zrzucić już stalówki z balonami i założyć alu z letnimi, ale nie wiem czy już, czy jednak się trochę wstrzymać. Niby w niedzielę ma być już nawet 16 stopni, ale pytanie co dalej...

piwkoo
10-03-2011, 00:49
ja jeszcze troszkę się wstrzymam, na początku kwietnia zmieniam.

Azazel85
10-03-2011, 00:49
W Twoim przypadku nie chodzi o srogą czy też nie zimę

Jasne, wiadomo. Chodziło mi po prostu o charakterystykę opony, wg opisów przynajmniej różnych, jedne lepiej spisują się np na śniegu, a średnio sobie radzą na mokrej nawierzchni - a ja bym wolał lepszą na mokrym i śliskim, a średnią na śniegu, bo tego za wiele tam gdzie auto głównie będzie jeździło, będzie niewiele.

wilk325
10-03-2011, 09:15
osobiście sobie chwalę Dunlop Winter Sport, teraz mam Goodyear UltraGrip i też nie narzekam - obie mogę polecić z czystym sumieniem.
Obie się super sprawują na mokrej i śliskiej nawierzchni, spokojnie da się na nich jeździć szybko ( na autostradzie w N to mi się licznik zacina na 220km/h ) i są w miarę ciche przy dużych prędkościach.

Rafał_Sz
10-03-2011, 15:13
Panowie i Panie - zmieniacie już opony na letnie? Kusi mnie by zrzucić już stalówki z balonami i założyć alu z letnimi, ale nie wiem czy już, czy jednak się trochę wstrzymać. Niby w niedzielę ma być już nawet 16 stopni, ale pytanie co dalej...W sobotę zakładam letnie kapcie. Zima won! :)


... teraz mam Goodyear UltraGrip i też nie narzekam - obie mogę polecić z czystym sumieniem.
Obie się super sprawują na mokrej i śliskiej nawierzchni, spokojnie da się na nich jeździć szybko ( na autostradzie w N to mi się licznik zacina na 220km/h ) i są w miarę ciche przy dużych prędkościach.
Mam te opony w wersji Cargo w busie. Rewelacja.

wilk325
10-03-2011, 18:13
Panowie i Panie - zmieniacie już opony na letnie? Kusi mnie by zrzucić już stalówki z balonami i założyć alu z letnimi, ale nie wiem czy już, czy jednak się trochę wstrzymać. Niby w niedzielę ma być już nawet 16 stopni, ale pytanie co dalej...

Gdyby nie wyjazd w Alpy na narty:) pewnie bym zmieniał; no ale.

Tom01
10-03-2011, 19:35
w Niemczech jest obowiązek !!! posiadania w określonej porze ( niestety nie pamiętam dokładnie czasu ) opon zimowych ( żadnych wielosezonowych czy podobnych ).

Nie jest to do końca prawda. Jest przepis o utrudnianiu ruchu w pewnych sytuacjach. Jednak nasze media podchwytują ten temat i publikują relacje (z reklamą opon w tle) o zbawiennym wpływie opon zimowych na bezpieczeństwo. A do MI już wpływają interpelacje na temat konieczności wprowadzenia kolejnego nakazu.

wilk325
10-03-2011, 19:47
Nie jest to do końca prawda. Jest przepis o utrudnianiu ruchu w pewnych sytuacjach. Jednak nasze media podchwytują ten temat i publikują relacje (z reklamą opon w tle) o zbawiennym wpływie opon zimowych na bezpieczeństwo. A do MI już wpływają interpelacje na temat konieczności wprowadzenia kolejnego nakazu.

Przepisy są owszem nie do końca stanowcze, tylko jak znam niemieckich policjantów to ciężko się będzie od nich wymigać no i warunki pogodowe zimą są baaardzo zmienne;) tak więc ja bym nie ryzykował;
zapomniałeś jeszcze o wypłacie odszkodowania, gdy się zimą poruszasz na "nie zimowych" kapciach; kolega rozumiem że tam ma zarejestrowane auto;)

Tom01
10-03-2011, 19:49
zapomniałeś jeszcze o wypłacie odszkodowania, gdy się zimą poruszasz na "nie zimowych" kapciach; kolega rozumiem że tam ma zarejestrowane auto;)

Bez związku. Faktem jest, że NAKAZU, co intensywnie niektórzy forsują, nie ma.

kemot
11-03-2011, 10:21
Klasyczny dylemat : Serce, czy rozum?
Rozglądam się za autkiem: w miare sprawnym(<10s do setki), w miare oszczędnym (do 8 ON, lub do 15 LPG), w miare bezawaryjnym, w miare pakownym (bagażnik > 450l, lub zgrabne kombi), w manualu. Chciałbym 4x4 - nie w teren, ale ostatnie 2 zimy trochę dały mi w kość(nie musi być stały). Budżet ok 25kzł.
Oczywiście ideałów nie ma, więc rozważam modyfikacje powyższych założeń.
W wątku Stiga(http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=173931) padło kilka sensownych propozycji, ale ostatni o wpadł mi w oko Jaguar X-type i się kurde zakochałem.
Rozum podpowiada:passat b5 4-motion 1.9, a4 quattro 1.9, a6 quattro 2.4 lub 2.8 LPG, Ale ten wygląd jaga...
Poszukuje informacji o eksploatacji takiego cuda 2.5 z LPG. Wiem, że silnik, plyta i zawieszenie to mondeo, więc zamienniki stosunkowo tanie. Bardziej interesuje mnie 4x4 - jak się spisuje, awaryjność i dostępność części unikalnych.

krzysztof jot
11-03-2011, 12:00
kolejne pytanie o podobnym klimacie - Nissan Qashquai - jakieś doświadczenia ? zakładam że nie pierwszy z 2007, może 09 niewykluczone że nawet po liftingu 2010/11 - salony oferują już nawet poniżej 70tys ale szczerze mówiąc dałbym szanse pierwszemu właścicielowi na ewentualne walki z serwisem i kupił taki około-roczny. Znam nissany, miałem trzy Primery ale jesli ktoś coś wie pewnego o QQ - poczytam uważnie. Jaki silnik - skłaniam sie ku benzynie, niby nie jest tragedia z 1.6 (115 KM) ale 2.0 wypada ciekawiej przy 140-150KM (nie pamiętam dokładnie) .
Tak czy owak Quashqai - a co samochodziarze na to ? :)

rg2000
11-03-2011, 13:46
Klasyczny dylemat : Serce, czy rozum?
Rozglądam się za autkiem: w miare sprawnym(<10s do setki), w miare oszczędnym (do 8 ON, lub do 15 LPG), w miare bezawaryjnym, w miare pakownym (bagażnik > 450l, lub zgrabne kombi), w manualu. Chciałbym 4x4 - nie w teren, ale ostatnie 2 zimy trochę dały mi w kość(nie musi być stały). Budżet ok 25kzł.
Oczywiście ideałów nie ma, więc rozważam modyfikacje powyższych założeń.
W wątku Stiga(http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=173931) padło kilka sensownych propozycji, ale ostatni o wpadł mi w oko Jaguar X-type i się kurde zakochałem.
Rozum podpowiada:passat b5 4-motion 1.9, a4 quattro 1.9, a6 quattro 2.4 lub 2.8 LPG, Ale ten wygląd jaga...
Poszukuje informacji o eksploatacji takiego cuda 2.5 z LPG. Wiem, że silnik, plyta i zawieszenie to mondeo, więc zamienniki stosunkowo tanie. Bardziej interesuje mnie 4x4 - jak się spisuje, awaryjność i dostępność części unikalnych.

Ja też mam słabość do Jaguarów, ale na razie rozum silniejszy. To samo mam zresztą z Alfą Romeo. Co do Jaguara, to w Top Gear kiedyś powiedzieli, że kupisz za dobre pieniądze, włożysz kupę kasy w utrzymanie a na końcu dopłacisz, żeby ktoś go od ciebie odkupił. I coś w tym chyba jest.

kemot
11-03-2011, 16:21
To raczej tyczy się "Prawdziwych" Jagów typu XJ, a nie kundla mondeo w innej obudowie. Tak samo jak powiedzonko: Z jaguarem, jak z żoną - patrzysz codziennie, a jeździsz raz w tygodniu ;)

prz3mo
13-03-2011, 00:17
Niezłe ceny ;) Nic tylko kupować...

http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=12253660

velaskez
13-03-2011, 01:48
Niezłe ceny ;) Nic tylko kupować...

http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=12253660

Gdzie jest haczyk :shock: ?

Slon
13-03-2011, 10:55
Gdzie jest haczyk :shock: ?

obstawiam, ze ceny w euro...
ale przy kup teraz stoja zlotowki... Ciekawe co by gosciu zrobil, gdyby kliknac

till
13-03-2011, 11:59
Niezłe ceny ;) Nic tylko kupować...

http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=12253660


Konto już zawieszone...

pmsphotography
13-03-2011, 13:15
Koledzy czy malował ktoś z Was zaciski hamulcowe ? Jeśli tak to czym? Farba w sprayu (Motip itp.), piaskowanie, czy np. farba + pędzel. Słyszałem dużo dobrego o Hammerite ale nie wiem jak z wytrzymałością na dłuższą metę.

prz3mo
13-03-2011, 13:40
Konto już zawieszone...

Miał kilkanaście aut w baaaaaardzo atrakcyjnych cenach :)
Nie wiem co kieruje ludźmi przy wystawianiu takich aukcji, generalnie coraz mniej rozumiem z tego co mnie otacza ;)

Rafał_Sz
13-03-2011, 19:13
Koledzy czy malował ktoś z Was zaciski hamulcowe ? Jeśli tak to czym? Farba w sprayu (Motip itp.), piaskowanie, czy np. farba + pędzel. Słyszałem dużo dobrego o Hammerite ale nie wiem jak z wytrzymałością na dłuższą metę.
Jeśli chcesz naprawić istniejące malowanie, to najpierw piaskujesz, potem lakier odporny na wysoką temperaturę. Jeśli chcesz zrobić "tunning", to to z deka lekko wiochą trąca. ;)

pmsphotography
13-03-2011, 20:41
Mam bardzo brzydkie zaciski, psiknąłem kiedyś płynem do czyszczenia felg i toto zaschnęło no i się porobiły zacieki. A niektórzy producenci, np. brembo malują zaciski fabrycznie ;-) I ja takie czerwone, lub złote widziałbym u siebie ;-)

Czornyj
13-03-2011, 20:48
Mam fabryczne czerwone, pod kolor lakieru auta i wygląda to przekozacko, ale szybko się brudzi i cały efekt psu w d... Dlatego malować tego to by mi się nie chciało - "Spółdzielnia Pracy Daremny Trud".

pmsphotography
13-03-2011, 23:09
Może klocki Ci bardzo pylą? ;-)
W każdym razie, do czarnego auta- lepiej czerwone czy złote?

Czornyj
13-03-2011, 23:17
Kolcki nie mają ze mną lekkiego życia, zmieniam je średnio co 10kkm. Złote i czerwone zaciski do czarnego auta to nudziarstwo - ja bym sobie pyknął na pomarańczowo, ew. seledynowe lub turkusowe.

M_B
13-03-2011, 23:23
Ja bym pyknął zielone. Coś jak EBC green stuff.

Czornyj
13-03-2011, 23:26
Nie zielone, tylko seledynowe - w czarnym autko powinno wyglądać fachowo. Choć moim faworytem do czerni jest jednak oranż, obczajcie to SuperVeloce:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/4724026222_eabd43ae69_b-1.jpg
źródło (http://farm2.static.flickr.com/1107/4724026222_eabd43ae69_b.jpg)

adamtg
14-03-2011, 00:11
Nie zielone, tylko seledynowe - w czarnym autko powinno wyglądać fachowo. Choć moim faworytem do czerni jest jednak oranż, obczajcie to SuperVeloce:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/4724026222_eabd43ae69_b-1.jpg
źródło (http://farm2.static.flickr.com/1107/4724026222_eabd43ae69_b.jpg)

Czornyj, co trzymasz w pozostałych dwóch garaż? Bo tle widzę trzy pary drzwi? :)

Ładne wozidło. :)

ALF
14-03-2011, 02:51
Nie zielone, tylko seledynowe - w czarnym autko powinno wyglądać fachowo. Choć moim faworytem do czerni jest jednak oranż, obczajcie to SuperVeloce:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/4724026222_eabd43ae69_b-1.jpg
źródło (http://farm2.static.flickr.com/1107/4724026222_eabd43ae69_b.jpg)

Nie, nooo...wiocha jak Łada ze skrzydełkiem ;) :D

leonID
14-03-2011, 03:59
...
Rozum podpowiada:passat b5 4-motion 1.9, a4 quattro 1.9, a6 quattro 2.4 lub 2.8 LPG, ...

Równie dobrze można Skodę. Same shit, a tańszy.

Czornyj
14-03-2011, 09:46
Nie, nooo...wiocha jak Łada ze skrzydełkiem ;) :D
Spoiler z tyłu faktycznie wygląda średnio, ale chodziło o kolor zacisków. Myślę też, że - mimo wątpliwych dozań wizualnych - lecąc 3 paki człowiek zaczyna takie usrojstwo doceniać.


Równie dobrze można Skodę. Same shit, a tańszy.
Nie taki sam, bo Skoderia jest na Haldexie, a Kemot wymienił same Torseny.

ALF
14-03-2011, 10:12
Dla mnie ideałem (jeżeli chodzi o wygląd) są Mustangi z połowy lat 70 i BMW E34.

Czornyj
14-03-2011, 10:52
E34 nawet w czasach gdy była produkowana na tle E36 wyglądała przaśnie, mz. to jedna z najnudniejszych furmanek BMW. Już eleganckie E39 wygląda o niebo lepiej, nie wspominając przez litość o klasykach - jak 507 roadster, czy 635csi.

pmsphotography
14-03-2011, 16:38
No muszę powiedzieć Czornyj, że pomarańczowe mi się podobają. Niestety tarcze mam tylko 312mm, a nie >350 jak w tym Lambo, więc tak pięknie nie będą się prezentować. Ale lepsze to, niż obecne zacieki.

prz3mo
14-03-2011, 16:41
No muszę powiedzieć Czornyj, że pomarańczowe mi się podobają. Niestety tarcze mam tylko 312mm, a nie >350 jak w tym Lambo, więc tak pięknie nie będą się prezentować. Ale lepsze to, niż obecne zacieki.

Możesz zdradzić jakie to auto? Bo o ile taki pomarańcz wygląda w przypadku takiego Lambo - na miejscu i rasowo , o tyle w "zwykłym" aucie już niekoniecznie.... :)

ALF
14-03-2011, 18:45
E34 nawet w czasach gdy była produkowana na tle E36 wyglądała przaśnie, mz. to jedna z najnudniejszych furmanek BMW. Już eleganckie E39 wygląda o niebo lepiej, nie wspominając przez litość o klasykach - jak 507 roadster, czy 635csi.

O nie zgodzę się. Stawiam E39 obok E34 i nie ma nawet porównania. Może i E39 jest bardziej elegancka, ale to taka elegancja przez małe "e". ;) E34 jest może i przaśna, ale tym bardziej rasowa. :D

velaskez
14-03-2011, 19:05
Dla mnie ideałem (jeżeli chodzi o wygląd) są Mustangi z połowy lat 70 i BMW E34.

Bleh, jedyny dobry rocznik to 69. 69 to dobra liczba w ogóle, ale przy Mustangu nabiera blasku;)

ku6i
14-03-2011, 19:20
Srebrne :)

velaskez
14-03-2011, 19:28
Srebrne :)

Grafitowo szare z czarnymi pasami przez całość :-P

mateo912
14-03-2011, 19:32
Grafitowo szare z czarnymi pasami przez całość :-P

to zerknij do srebrnych ust a nie o kolorze lakieru marzysz:D

velaskez
14-03-2011, 20:43
Ja tam często nie trafiam, więc wiesz :-P Ale i tak, grafitowo szary!

pmsphotography
15-03-2011, 01:18
Możesz zdradzić jakie to auto? Bo o ile taki pomarańcz wygląda w przypadku takiego Lambo - na miejscu i rasowo , o tyle w "zwykłym" aucie już niekoniecznie.... :)

Seat Leon Top Sport, benynka burboturbo ;-)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img713.imageshack.us/img713/9402/dsc4958m.jpg)

prz3mo
15-03-2011, 01:21
Zauważ, że masz w felgach żółty akcent. Do tego pomarańczowe zaciski to moim zdaniem będzie już "misz-masz"...
Ja bym je zrobił czarne i tyle.

pmsphotography
15-03-2011, 01:36
Nad czarnym też myślałem, albo właśnie nad żółtym ze względu na felgi. Jednakże i tak poluję na jakieś lżejsze, więc kto wie, czy w tym sezonie nie wyląduję na innych kołach.

freefly
15-03-2011, 05:45
Seat Leon Top Sport, benynka burboturbo ;-)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img713.imageshack.us/img713/9402/dsc4958m.jpg)

U nas też nie ma kontenerów na tak duże surowce wtórne i wszyscy większe przedmioty stawiają obok.;)

pmsphotography
15-03-2011, 11:52
Jakby dla 18 klatkowego bloku, w miescie o najwyzszym wspolczynniku auta na mieszkanca wybudowac adekwatny parking, nie byloby takiego problemu. A tak to miejsce jest eykorzystywane wlasnie jako kolejne parkingowe. Przez wszystkich ;-)

krzysztof jot
15-03-2011, 16:09
usterki w nowych samochodach "programowane" komputerowo przez producentów - http://moto.wp.pl/kat,123194,title,Naprawa-samochodu-czyli-sposoby-na-wyciaganie-naszych-pieniedzy,wid,13123981,wiadomosc.html

Rafał_Sz
15-03-2011, 16:25
usterki w nowych samochodach "programowane" komputerowo przez producentów - http://moto.wp.pl/kat,123194,title,Naprawa-samochodu-czyli-sposoby-na-wyciaganie-naszych-pieniedzy,wid,13123981,wiadomosc.html
Mam kumpla mechanika z ASO. Czasem ciężko mi uwierzyć w to, co on opowiada.

krzysztof jot
15-03-2011, 17:03
nie znam zupełnie oferty silnikowej Opla - co to za motor ma Opel ANTARA - 2.0 CDTI - 150 KM diesel. Jak z jego zawodnościa/niezawodnościa, obsługa/serwis ? 120tys km to ma już dość czy jeszcze pojeździ ? bo to przebieg przy jakim zazwyczaj sprzedaje auto- to jest rozrząd na łańcuchu czy pasek ? Przy Qashqaiu to jednak Antara to kawał auta i tak sie zastanawiam... jakis SUV mi łazi po głowie do60tys.

velaskez
15-03-2011, 17:07
nie znam zupełnie oferty silnikowej Opla - co to za motor ma Opel ANTARA - 2.0 CDTI - 150 KM diesel. Jak z jego zawodnościa/niezawodnościa, obsługa/serwis ? 120tys km to ma już dość czy jeszcze pojeździ ? bo to przebieg przy jakim zazwyczaj sprzedaje auto- to jest rozrząd na łańcuchu czy pasek ? Przy Qashqaiu to jednak Antara to kawał auta i tak sie zastanawiam... jakis SUV mi łazi po głowie do60tys.

Chyba taki sam wsadzają do Vectry C. Jeździłem tym przez trochę. Fajny, zrywny motorek. Aczkolwiek używałem go za krótko, by Ci powiedzieć o serwisowaniu;)

EDIT: A nie sorry, to było 1.9 CDTI ;) ale też 150KM

A co do Antary...to czytałem, że do oszczędnych nie należy. 13-17l/100km w dieslu to chyba przesada...

Rafał_Sz
15-03-2011, 17:14
A co do Antary...to czytałem, że do oszczędnych nie należy. 13-17l/100km w dieslu to chyba przesada...
Dżizas! :eek: Toż to mi tyle V8 benzyny pali po mieście,

Czornyj
15-03-2011, 17:26
A co do Antary...to czytałem, że do oszczędnych nie należy. 13-17l/100km w dieslu to chyba przesada...

To ponad dwutonowy, 7-o miejscowy Landcruiser 100 z 3.0l turbodieslem, stałym 4WD i 3 biegowym automatem był znaaaacznie bardziej oszczędny. Dziwny ten silnik, nie bardzo wiem co to za zwirz.

A co do SUV-a, to ja bym łyknął Outlandera - w przeciwieństwie do większości SUV-ów jest w nim w cholerę miejsca, ma sensowne przeniesienie napędu i prosty silnik VW 140KM na PD, lub PSA CR 167KM (z filtrem aktywnym).

velaskez
15-03-2011, 17:45
Wedle danych producenta jest mniej. Podają 7l w trasie, 9 w cyklu mieszanym i 11 w miejskim. Ale na onecie wg ich testu wyszło spalanie wg komputera pokładowego 12.5, w mieście nie poniżej 13, a jak się ma ciężką nogę i lubi się dupnąć to i 17. Jak to tyle pali, to bym pomyślał raczej o wersji V6 3.2 w benzynie :-P Różnicy nie będzie.

Pawliko
15-03-2011, 18:52
wracając 2 strony - E34 jest wspaniałe! :)

wg mnie 2 najpiękniejsze bunie z tych "starszych" - E34 i moje marzenie: E38. Z nowszych E65 i X5 (dwójka, czy polift, nie wiem jak to tam szło, w każdym razie ta z tymi wielkimi lampami i grillem z przodu)

Czornyj
15-03-2011, 19:39
Owszem, E65 ma coś w sobie - jest tak wyzywająco paskudna, że to aż interesujące. E38 zdaje się iść drogą wytyczoną przez Volvo 740, tyle że bezskutecznie - niestety w kwesti pudłowatości i kanciastości projektanci Volvo powiedzieli w latach 70 i 80-tych swoje ostatnie słowo. Co do zasady wszystkie SUV-y zwykle są nijakie - ale X5 wspina się na SUVionijakościowy paramont. A E34 wygląda jak kubistyczny portret czterookiego Adolfa Hitlera...

krzysztof jot
15-03-2011, 20:12
wracając 2 strony - E34 jest wspaniałe! :)



ale to 64 strona :) - dla fanów marki jest chyba oddzielny watek....

velaskez
15-03-2011, 20:21
Owszem, E65 ma coś w sobie - jest tak wyzywająco paskudna, że to aż interesujące. E38 zdaje się iść drogą wytyczoną przez Volvo 740, tyle że bezskutecznie - niestety w kwesti pudłowatości i kanciastości projektanci Volvo powiedzieli w latach 70 i 80-tych swoje ostatnie słowo. Co do zasady wszystkie SUV-y zwykle są nijakie - ale X5 wspina się na SUVionijakościowy paramont. A E34 wygląda jak kubistyczny portret czterookiego Adolfa Hitlera...

Wybacz, ale z której strony? :-P Dla mnie cała idea powstania auta typu Sport Utility Vehicle to poroniony pomysł...
One wszystkie są brzydkie i właściwie do czego mają być?

prz3mo
15-03-2011, 20:21
usterki w nowych samochodach "programowane" komputerowo przez producentów - http://moto.wp.pl/kat,123194,title,Naprawa-samochodu-czyli-sposoby-na-wyciaganie-naszych-pieniedzy,wid,13123981,wiadomosc.html

Dawałem wcześniej w tym temacie już tego linka :)

Rafał_Sz
15-03-2011, 21:01
Wybacz, ale z której strony? :-P Dla mnie cała idea powstania auta typu Sport Utility Vehicle to poroniony pomysł...
One wszystkie są brzydkie i właściwie do czego mają być?
No nie wiem. :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/GPowerX5Typhoon-1.jpg
źródło (http://www.auto-blog.pl/wp-content/uploads/2010/09/G-Power-X5-Typhoon.jpg)

Tu opis: http://www.auto-blog.pl/g-power-x5-typhoon/

velaskez
15-03-2011, 21:05
No nie wiem. :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/GPowerX5Typhoon-1.jpg
źródło (http://www.auto-blog.pl/wp-content/uploads/2010/09/G-Power-X5-Typhoon.jpg)

Tu opis: http://www.auto-blog.pl/g-power-x5-typhoon/

Ja jednak, z racji bycia konserwatywnym. wybrałbym coś typowo sportowego zamiast tej pokraki.

prz3mo
15-03-2011, 21:19
No nie wiem. :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/GPowerX5Typhoon-1.jpg
źródło (http://www.auto-blog.pl/wp-content/uploads/2010/09/G-Power-X5-Typhoon.jpg)

Tu opis: http://www.auto-blog.pl/g-power-x5-typhoon/

Mi się osobiście ten zderzak strasznie nie podoba :-P Nadmuchane nadkola również... :)

ASAHI
15-03-2011, 21:22
Ja tam będę monotematyczny i zostanę przy Subaru :-)
Mam model prosty, bez zbędnej elektroniki, jak sam nie zepsuję to samo się (raczej) nie psuje :-)

Czornyj
15-03-2011, 21:43
Wybacz, ale z której strony? :-P Dla mnie cała idea powstania auta typu Sport Utility Vehicle to poroniony pomysł...
One wszystkie są brzydkie i właściwie do czego mają być?

czytaj uważnie i ze zrozumieniem :p

ASAHI
15-03-2011, 21:45
Kolega nie załapał? ;-)

Majek
15-03-2011, 22:15
Grafitowo szare z czarnymi pasami przez całość :-PTeż Ci się Eleonore marzy? ;-)

Tom01
15-03-2011, 22:21
Tu opis: http://www.auto-blog.pl/g-power-x5-typhoon/

Czy Wam ta bryła też przypomina Forda Ka? Takie obło-rozkraczone cóś.

velaskez
15-03-2011, 22:24
czytaj uważnie i ze zrozumieniem :p

Aj, rzeczywiście. Zwracam honor.

@Majek. Pewnie.

sokrates
15-03-2011, 22:27
Czy Wam ta bryła też przypomina Forda Ka? Takie obło-rozkraczone cóś.


eeee chyba dawno kolega żadnego Ka-wna nie widział :-)

velaskez
16-03-2011, 09:38
uV13xfdkNNo&NR=1

Ja bym chyba zrobił w gacie...

mac.serafin
16-03-2011, 10:22
Muzyka prawie że idealnie się zgrała z niedoszłym wypadkiem. A ktoś się domyśla co było powodem poślizgu? Bo na pękniętą oponę to to nie wygląda, praktycznie od razu po wyjściu wrócił i dosyć mocno przyspieszył.

statler
16-03-2011, 10:46
mięczak:razz: żeby przy 160 brać zakręty na zalanej wodą autostradzie trzeba mieć Fantazję i nie pękać!:) tutaj jest lepszy kozak, wąska wyboista droga, 220 na blacie, telefon w łapie i rowerzyści (1:45), yay
z4d1lP10zHY

EDIT: to nie była woda tylko cień od wiaduktu. łee

mac.serafin
16-03-2011, 10:52
Ciekawe skąd koleś miał taką fure? Bo wątpie żeby ktoś swojego Phaetona dał do warsztatu w stodole.

ASAHI
16-03-2011, 10:54
To w sumie nie wiadomo dlaczego nim zamiotało.. Też myślałem że to woda..

Czornyj
16-03-2011, 11:01
To w sumie nie wiadomo dlaczego nim zamiotało..

Pewnie Haldex :D

statler
16-03-2011, 11:57
To w sumie nie wiadomo dlaczego nim zamiotało.. Też myślałem że to woda..

najwyraźniej auto przy 160 nie skręca równie chętnie co przy 60:)

JacKill
16-03-2011, 12:04
Plama oleju, było w opisie innej kopii tego filmu.

ajt
16-03-2011, 12:39
Trochę z innej beczki, mam pytanie o opony.
Jedni twierdzą, że można zakładać tylko takie rozmiary, jakie są w homologacji pojazdu. Jazda na innych może powodować problemy z ewentualną wypłatą ubezpieczenia czy nawet z wymiarem sprawiedliwości. Równocześnie wiele osób zakłada co tylko się zmieści pod błotnik, jeżdzi i się niczym nie przejmuje :)
Czy ktoś spotkał się w praktyce z konkretnym przypadkiem problemów z tego powodu?

ASAHI
16-03-2011, 13:58
To zależy od ubezpieczalni, ale już coraz więcej z nich chwyta się wszystkiego żeby tylko nie wypłacać odszkodowania. Ja mam w obu autkach homologowane założone.

!AGresT
17-03-2011, 18:25
Wujku Dobra Rada
Czy da się kupić dobre opony 205 55 R16 za ok. 250-280 zł za sztukę?
Do dużego kombi diesla, jazda "normalna". Zastanawiam się, czy nie przejść na takie jak zimą - 195 65 R15 - jednak sporo taniej, a przy okazji mógłbym sprzedać aluminiowe 16. Chyba, że znasz, Wuju, dobre i tanie 16.

Rafał_Sz
17-03-2011, 18:38
Wujku Dobra Rada
Czy da się kupić dobre opony 205 55 R16 za ok. 250-280 zł za sztukę?
Do dużego kombi diesla, jazda "normalna". Zastanawiam się, czy nie przejść na takie jak zimą - 195 65 R15 - jednak sporo taniej, a przy okazji mógłbym sprzedać aluminiowe 16. Chyba, że znasz, Wuju, dobre i tanie 16.
Jeszcze nie tak dawno jeździłem na Uniroyal RainExpert. Na nasze polskie warunki są rewelacyjne. W podanym rozmiarze spokojnie się zmieścisz cenowo.

Wujek Samo Zło :p

!AGresT
17-03-2011, 18:49
Jeszcze nie tak dawno jeździłem na Uniroyal RainExpert. Na nasze polskie warunki są rewelacyjne. W podanym rozmiarze spokojnie się zmieścisz cenowo.

Wujek Samo Zło :p

Właśnie się im przyglądałem.
Swoją drogą, chyba kupię w Internecie, bo mój "stały zaufany" oponiarz próbował mnie namówić do rewelacyjnie świetnych opon Infiniti...

Jeszcze jakieś propozycje?

Azazel85
17-03-2011, 20:35
Sam akurat takie gumki, do nie takiej małej Mazdy 6 2.0 CiTD, będę kupował.
U mnie wybór padł na Nokian H 205/55R16 94H XL (http://opony.interia.pl/producent1.asp?link=&ID=57582&producent=Nokian&model=H). Akurat ich ceny zaczynają się w PL (ja będę kupował w DE) od ~280zł (http://www.ceneo.pl/1286687) :D

Czy to dobra opona? Czas pokaże :) Ale "w teorii", tzn wg tego co udało mi się znaleźć w necie i uśrednić, spełnia moje oczekiwania :)

krzysztof jot
17-03-2011, 20:59
Sam akurat takie gumki, do nie takiej małej Mazdy 6 2.0 CiTD, będę kupował.
U mnie wybór padł na Hokian H 205/55R16 94H XL (http://opony.interia.pl/producent1.asp?link=&ID=57582&producent=Nokian&model=H). Akurat ich ceny zaczynają się w PL (ja będę kupował w DE) od ~280zł (http://www.ceneo.pl/1286687) :D

Czy to dobra opona? Czas pokaże :) Ale "w teorii", tzn wg tego co udało mi się znaleźć w necie i uśrednić, spełnia moje oczekiwania :)

stosuje Nokiany letnie H już w drugim aucie - doskonały stosunek /jakość cena - choć ja płaciłem coś około 360-400 za sztukę ale to trzy lata temu było). Rewelacyjne odprowadzanie wody, i wygląd bardzo "cool" - ten bieżnik mający cztery rowki poszerza ja optycznie...


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.oponeo.pl/gfx/Articles/nokian-h_H2S-0.png&imgrefurl=http://www.oponeo.pl/artykul/ranking-opon-letnich-2010&usg=___W08eFaeViFioPqYCt1ARRrMgxI=&h=299&w=640&sz=276&hl=pl&start=0&sig2=QMjxt2sKlutu6pUpDjpfQA&zoom=1&tbnid=nrTN_E_YcHtt6M:&tbnh=94&tbnw=202&ei=u1mCTbjJGsaEOuPnsLgI&prev=/images%3Fq%3Dnokian%2Bh%26um%3D1%26hl%3Dpl%26newwi ndow%3D1%26sa%3DN%26biw%3D1440%26bih%3D764%26tbs%3 Disch:1&um=1&itbs=1&iact=hc&vpx=1005&vpy=247&dur=1306&hovh=153&hovw=329&tx=158&ty=103&oei=u1mCTbjJGsaEOuPnsLgI&page=1&ndsp=24&ved=1t:429,r:6,s:0)

Azazel85
17-03-2011, 21:06
A to przy okazji zapytam, choć wiem że to nie do końca miarodajne, jak ze zużyciem bieżnika w tej gumce?
W sezonie jakie mniej więcej przebiegi nią robisz? Głównie miasto, czy ze sporym udziałem poza miastem/autobany?
Po trzech latach (dwa sezony rozumiem, trzeci nadchodzi?), w jakim stanie masz bieżnik? Jak oceniasz jej żywotność?

!AGresT
17-03-2011, 21:17
Sam akurat takie gumki, do nie takiej małej Mazdy 6 2.0 CiTD, będę kupował.


Ja do niemałego v70 TDi
To są problemy czasu dobrobytu - duży wybór :)
Czy warto dopłacać 100 + 32 przesyłka względem Uniroyal? (te ostatnie znalazłem za 255 z odbiorem osobistym w Wawie)

ALF
17-03-2011, 21:20
Na Nokianach Z jeżdżę BMW 520i już 3 sezon.

Tom01
17-03-2011, 21:21
stosuje Nokiany letnie H już w drugim aucie

Mam dokładnie ten model opony w dwóch autach zakupione w odstępie 2 lat. Dziwne ale w jednym rewelacja, ciche, na mokrym super, w drugim koszmar, głośne, ciąga po koleinach, w wodę lepiej nie wjeżdżać. Rozmiary zgodne z zaleceniami producenta. Podejrzewam że albo zmieniło się coś w produkcji, albo pojawiły się podróby.


A to przy okazji zapytam, choć wiem że to nie do końca miarodajne, jak ze zużyciem bieżnika w tej gumce?

Przejeździłem na nich jakieś 40-60 tys w jednym aucie i 60-80 w drugim i nie widać znaczącego zużycia. Po trzech sezonach wymieniam opony dla zasady, bo bieżnika jeszcze jest sporo.

PS. Wygląd na kołach faktycznie jest przezarąbisty. W naturze dużo lepiej niż na zdjęciu.

krzysztof jot
17-03-2011, 21:41
Podejrzewam że albo zmieniło się coś w produkcji, albo pojawiły się podróby.

PS. Wygląd na kołach faktycznie jest przezarąbisty. W naturze dużo lepiej niż na zdjęciu.

to całkiem prawdopodobne -przy oponach to generalnie dla nabywcy nie ma szans na poznanie prawdy co zacz... Ja kupowałem trzy lata temu jak był to nowy model więc i droższe i szansa 'repliki" mniejsza. Sa naprawdę ok, wiele "prestiżowych" marek/modeli wielce wychwalanych nie ma z nimi szans.

PS.
w temacie Qashqai niewiele się od was dowiedziałem, ale sam zgłębiłem temat dokładnie jako posiadacz czterech Nissanów. Teraz pytanie bardziej popularnej marki - Mondeo IV - po 2007. Narobili tam tysiąc opcji - Silver, Titanium,itp no i ze trzy miliony wersji silnikowych. Jaki silnik Forda godny jest polecenia ? - do tej wagi auta to chyba minimum 1.8 -2.0. Pewny, nie sprawiający problemów serwisowych ( jak Nissan 2.2 japoński diesel na łańcuchu :). Jednym słowem - który motor - i bez odjazdów typu - najlepiej weź V6 :). Nie te czasy niestety, a gazu nie lubię...

!AGresT
17-03-2011, 22:08
Na Nokianach Z jeżdżę

Nieco inna cena...

velaskez
17-03-2011, 22:19
mięczak:razz: żeby przy 160 brać zakręty na zalanej wodą autostradzie trzeba mieć Fantazję i nie pękać!:) tutaj jest lepszy kozak, wąska wyboista droga, 220 na blacie, telefon w łapie i rowerzyści (1:45), yay
z4d1lP10zHY

EDIT: to nie była woda tylko cień od wiaduktu. łee

Chyba wąskiej drogi nie widziałeś. Toć to jest szerokie. Telefon w łapie by przeszkadzał gdyby miał skręcać jakoś, ale przy tej prędkości skręcanie to przecież nie jest jakieś kręcenie kierownicą. Jedyne co mnie bulwersuje to ci rowerzyści. A tak...nic ciekawego. Jazda po dziurach z tą prędkością jest jak po równym, do momentu jak nie trafisz na za dużą, wtedy zostawiasz koło w niej. Dopóki są takie popierdółki a samochód np. służbowy :twisted:...

!AGresT
18-03-2011, 15:53
No i zamówione Uniroyale RainExpert, mam nadzieję, że będą ok.
Dzięki za pomoc.

Marek
01-04-2011, 12:26
Jako, że jestem dość mocno zorientowany na ten samochód, proszę o opinie i uwagi użytkowników Peugota 308SW.
Te pozytywne i negatywne oczywiście... Warto kupić? Auto ma być nowe z silnikiem benzynowym 1,6 122KM w wersji Premium.

Rafał_Sz
01-04-2011, 15:21
Mamy wątek o samochodach. :)

Jedyne co Ci mogę sensownego napisać: 120 kucy to bieda w dość ciężkim kombi. No chyba, że tryb jazdy >emeryt< Cię satysfakcjonuje.

Marek
01-04-2011, 15:47
Niestety, ilość "kucy" ogranicza cennik...

ekonet
01-04-2011, 15:59
120 kucy
Ja Ci dam "kucy", misiu niedobry. ;)

Doklejam to to pierdół motoryzacyjnych. Bye.

!AGresT
01-04-2011, 16:13
Bez przesady, 120KM do tego typu auta jest w zupełności wystarczające, da się tym jeździć normalnie (kolega ma poprzedni model).
Nie sądzę, żeby marek2004 spodziewał się bolidu. Auto przestronne, wygodne i moim zdaniem, godne polecenia.

Marek
01-04-2011, 17:33
ekonet dziękuję za przeniesienie.

Rzeczywiście bolidu się nie spodziewam - preferuję raczej auta wyższe i dzielniejsze w terenie, ale takie nowe niestety poza zasięgiem :(

Wybór padł na 308SW ze względu na dobrą ofertę cenową dla prowadzących działalność. Auto będzie dla dwóch osób, czasami trzech. Pytam raczej o awaryjność tych aut, serwis i inne wrażenia z użytkowania tego samochodu, głównie posiadaczy 308SW.

qualin
01-04-2011, 18:34
ekonet dziękuję za przeniesienie.

Rzeczywiście bolidu się nie spodziewam - preferuję raczej auta wyższe i dzielniejsze w terenie, ale takie nowe niestety poza zasięgiem :(

Niekoniecznie, jak chcesz pseudoterenowke to masz np Kie Sportage, ktora cenowo wyglada nawet lepiej od 308SW:
http://kia.pl/content/~/media/Files/Upload/PL/cenniki/cennikSportage2010_20110331.ashx i wg mnei jest o wiele ciekawszym autem. Pozatym dostajesz 7 lat gwarancji :)

Albo np taki Chevrolet Orlando http://www.chevrolet.pl/samochody/orlando/
w najbogatszej wersji kosztuje tyle co 308 w premium i do ze 163 km dieselkiem wloskiej produkcji, bardzo dynamiczny i fajny silnik.
Obejrzalem go sobie troszke na motorshow w poznaniu i naprawde jest to fajne rodzinne autko, ktore pomiesci nawet 7 osob:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img641.imageshack.us/img641/1750/dsc2991r.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img121.imageshack.us/img121/2647/dsc3135.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/img7/5769/dsc3137d.jpg)

Marek
01-04-2011, 21:00
qualin dzięki za podpowiedzi, ale dobrze zauważyłeś, że to pseudoterenówki ;)
Jedno auto terenowe mam, a ze względu na dobrą cenę (duże rabaty) ma to być właśnie 308SW. Dlatego pytam użytkowników tego właśnie auta o wypowiedzi co i jak...

qualin
01-04-2011, 21:11
qualin dzięki za podpowiedzi, ale dobrze zauważyłeś, że to pseudoterenówki ;)
Jedno auto terenowe mam, a ze względu na dobrą cenę (duże rabaty) ma to być właśnie 308SW. Dlatego pytam użytkowników tego właśnie auta o wypowiedzi co i jak...
Orlando to nie pseudoterenowka tylko takie raczej minivan rodzinny. Ja bym si ena Twoim miejscu nim zainteresowal bo pakowniejszy od pezota i w tej samej cenie mozsz miec fajnego klekota wiec oszczedzac bedziesz na tankowaniu :) tam pakuja 2 litrowe dieselki i calkiem fajnie daja rade, przynajmniej w modelu Cruze, a w Orlando jest troszke poprawiona wersja tego silnika z lekko podniesiona moca. Tylko nie wiem jak z rabatami na firme u nich jest. Peugeot ma fajne akce rabatowe, pare miesiecy temu moglem kupic dowolny model ze znizka 30% bo mieli akurat promocje dla sluzb mundurowych :)

Marek
01-04-2011, 21:58
I właśnie o te rabaty chodzi :)

qualin
01-04-2011, 22:02
Chevrolet tez ma znizki jakies dla grup zawodowych. W zeszlym roku dawali pare % mniej + jeszcze obowiazujacy rabat. W sumie u kazdego dealera mozna o znizki powalczyc, jak sie dobrze potargujesz to zawsze cos sie da zalatwic. Sa rozne myki, np mowisz ze chcesz jakies tam konkretne auto w kolorze oliwkowym, a oni maja w salonie tylko czerwony to zagadujesz, ze moglbys wziasc kolor, ktorego za bardzo nei lubisz i nie chciales jezeli spuszcza cos z ceny. Miedzy innymi takie zagrywki mozna stosowac :) W najgorszym wypadku wytargujesz tylko dodatkowy komplet opon + dywaniki gratis :P

Marek
01-04-2011, 22:14
Ja to wszystko rozumiem, a teraz proszę ad rem...
Czekam na opinie użytkowników 308SW...

qualin
01-04-2011, 22:21
Ja to wszystko rozumiem, a teraz proszę ad rem...
Czekam na opinie użytkowników 308SW...

Na forum fotograficznym moze Ci byc ciezko znalezc wielu uzytkownikow tego modelu, proponuje raczej przestudiowac to forum http://www.peugeot-klub.pl/index.php tam predzej dowiesz sie jakis konkretow niz tutaj :)

Marek
01-04-2011, 22:56
Może ktoś się znajdzie ;) - potrzebna mi ogólna opinia, wrażenia z jazdy i użytkowania...

Rafał_Sz
02-04-2011, 15:46
Ja Ci dam "kucy", misiu niedobry. ;)


O sorry! Zapomniałem, że to auto francuskie. Więc nie 120 kucy, a 120 żabciów. :);)

ajt
02-04-2011, 18:08
O sorry! Zapomniałem, że to auto francuskie. Więc nie 120 kucy, a 120 żabciów. :);)

Przy takiej masie auta to raczej 120 ślimaków :)

prz3mo
03-04-2011, 15:22
Jest na sali ktoś kto jeździ Mercem C, słynnej-rdzawej serii W203 (2000-2007)?

piwkoo
03-04-2011, 23:26
Może ktoś się znajdzie ;) - potrzebna mi ogólna opinia, wrażenia z jazdy i użytkowania...

Jeśli nikt się nie znajdzie na forum to może przejrzyj stronę: http://www.autocentrum.pl/oceny/peugeot/308/sw

Możesz akurat coś ciekawego będzie napisane :)

jarek76
05-04-2011, 18:41
Znalazłem auto dla siebie :)
http://www.autofun.pl/1-singer-911-mariaz-retro-z-futuryzmem

prz3mo
05-04-2011, 18:43
Znalazłem auto dla siebie :)
http://www.autofun.pl/1-singer-911-mariaz-retro-z-futuryzmem

czad !

Czornyj
05-04-2011, 18:53
Znalazłem auto dla siebie :)
http://www.autofun.pl/1-singer-911-mariaz-retro-z-futuryzmem

Q - co ja się nawalczyłem z sobą nawalczyłem by uwolnić się od przykrego natręctwa namiętnego przeglądania ogłoszeń o sprzedaży używanych 911... I teraz cały wysiłek psu w d...

jarek76
05-04-2011, 19:04
Q - co ja się nawalczyłem z sobą nawalczyłem by uwolnić się od przykrego natręctwa namiętnego przeglądania ogłoszeń o sprzedaży używanych 911... I teraz cały wysiłek psu w d...

Sorki nie wiedziałem że jesteś na odwyku ;)

kakersik
05-04-2011, 19:40
Ja to wszystko rozumiem, a teraz proszę ad rem...
Czekam na opinie użytkowników 308SW...

Mareczku, mogę Ci powiedzieć coś na temat 307 SW. Jeździłem teściowym 1.6 HDi 110km i powiem, że wygodne toto ale jak dla mnie słabe. Zrobiłem ostatnio nim takie kółko Toruń(PL)-Frankfurt am Mein(D)-Arnhem(NL)-Toruń(PL) - ok 2400km. W tamtą stronę w trzy osoby, pies i bagażnik zapakowany po dach, powrót we dwóch na pusto. Oszczędny bardzo. Przy prędkościach ok 110-120 spalił mi średnio 4,8 l/100km. Przy wyższych prędkościach mocno rosło spalanie - komputer przy 160 pokazywał 2 l/100km więcej niż przy 120. A to dużo. I nie patrz, że mówią, że francuz. Marka jak każda inna. Teść kupił nówkę w 2007 do dziś najechał 150 000 km bezawaryjnie, co według wielu jest aż niemożliwe.

Marek
05-04-2011, 20:40
Dzięki Karol. Właśnie o takie opinie mi chodzi. Co prawda celuję w silnik benzynowy, ale każda opinia jest cenna. Nie dziwię się, że dla Ciebie zbyt słaby, na co dzień masz więcej mocy do dyspozycji...

kakersik
05-04-2011, 20:51
Dzięki Karol. Nie dziwię się, że dla Ciebie zbyt słaby, na co dzień masz więcej mocy do dyspozycji...

To nawet nie ma co porównywać. 110 kontra 460. I tylko gdyby nie ta nadwaga (14000 kg z pełnym zbiornikiem paliwa :D) mojej służbówki to byłoby ok. A tak na poważnie. Do takiej spokojnej jazdy 122 kucyki są ok. Ale spróbuj tym wyprzedzić takich jak ja i może się okazać, że przydałoby się 20 - 30 dodatkowych. Decyzja należy do Ciebie.

Marek
05-04-2011, 21:01
Chętnie bym przytulił więcej KM, ale wtedy cena rośnie niewspółmiernie do ilości mocy.
Niestety w naszym przypadku to właśnie cena determinuje jaki będzie samochód (zniżki, upusty i promocje), no i jaki będzie miał motor. I właśnie wybór padł na 308SW.

!AGresT
05-04-2011, 21:08
Uwaga - będę się "wymandrzał".
Otóż moc rzędu 120 KM w aucie klasy średniej jest jak najbardziej wystarczająca. Mówiąc w bardzo dużym uproszczeniu - moc odpowiada za maksymalną prędkość jaką możemy osiągnąć. Przy wyprzedzaniu znaczenie ma moment obrotowy oraz jego przebieg (kształt krzywej, przy jakich obrotach max). Oczywiście logiczne jest, że ilość momentu jest w pewnym stopniu związana z ilością mocy - w autach osobowych raczej nie znajdziemy silnika z 60KM i 200Nm. Olbrzymie znaczenie ma też przebieg krzywych i prędkość obrotowa przy jakiej osiągane są maksymalne oraz wysokie wartości. Możemy więc mieć 120KM i mułowaty silnik oraz tyle samo mocy i dużo dynamiki.
Każdy z nas ma inny styl jazdy, więc nie ma jednego idealnego silnika. Marku planujesz zakup nowego auta, więc umów się na jazdy próbne, najlepiej w kilku salonach różnych marek i sprawdź, jak Tobie się jedzie - nie zastąpi tego żadne gadanie na forum :)
Reasumując - 1.6 benzynowy Peugeota to dobry silnik, odpowiedni do 308, jednak ja osobiście bym go nie kupił, bo zupełnie nie pasuje do mojego stylu jazdy, co oczywiście nie oznacza, że nie będzie pasował Tobie.

Marek
05-04-2011, 21:21
Dzięki za cenne uwagi i informacje. Jazdy próbne, "macanie" różnych aut to oczywista oczywistość.
Bardziej chodziło mi o codzienne użytkowanie, jakość wykonania po roku, dwóch użytkowania, ogólne wrażenia z jazdy itp...
Tego nie powie żaden sprzedawca ani żaden folder...

Grzybu
07-04-2011, 16:00
Czy były już posty o oponach ;)
Chciałbym sobie zakupić letnie oponki pod rozmiar 195/60 R15 Wybór już padł na Continental ContiPremiumContact 2, ale jak byłem u oponiarza polecił mi w tej samej cenie Eco 5
Czy ktoś może już jeździł na tych oponach?

Rafał_Sz
07-04-2011, 16:23
Czy były już posty o oponach ;)
Chciałbym sobie zakupić letnie oponki pod rozmiar 195/60 R15 Wybór już padł na Continental ContiPremiumContact 2, ale jak byłem u oponiarza polecił mi w tej samej cenie Eco 5
Czy ktoś może już jeździł na tych oponach?
Wszystko co ma w nazwie ECO jest do d. Eko świetlówki, eko auta (DPF), eko dom, eko życie, ekotorby, itd. ;)

Grzybu
07-04-2011, 16:34
Wszystko co ma w nazwie ECO jest do d. Eko świetlówki, eko auta (DPF), eko dom, eko życie, ekotorby, itd. ;)
Właśnie dlatego do takich rzeczy podchodzę z rezerwą ;)

Slon
07-04-2011, 17:00
ostatni zakupilem Uniroyal RainExpert. Co prawda w mniejszym rozmiarze, ale to raczej wiele nie zmienia
calkiem ciche, dobrze trzymaja, no i fajny bieznik :)

qualin
07-04-2011, 18:52
continentale maja przewazne dosc twarda gume i lubia sobie pekac. uniroyale bardzo dobre sa, kiedys jezdzilem na rainsportach i musze powiedziec, ze ciezko bylo stracic trakcje na mokrym :)

Grzybu
07-04-2011, 20:36
continentale maja przewazne dosc twarda gume i lubia sobie pekac. uniroyale bardzo dobre sa, kiedys jezdzilem na rainsportach i musze powiedziec, ze ciezko bylo stracic trakcje na mokrym :)
Takiej opinii jeszcze nie słyszałem. Wręcz słyszałem, że szybko się ścierają. Więc chyba są miękkie bo miękkie gumy się szybciej ścierają niż twardsze (tak mi się zawsze wydawało).


ostatni zakupilem Uniroyal RainExpert. Co prawda w mniejszym rozmiarze, ale to raczej wiele nie zmienia
calkiem ciche, dobrze trzymaja, no i fajny bieznik :smile:

Zastanawiałem się też nad Uniroyalem, ale dużo osób polecało mimo wszystko CPC2. W szczególności, jak mogę dołożyć różnicę w cenie to żebym się nawet nie zastanawiał.
Nie wiem natomiast czy to samo tyczy się ContiEcoContact 5

M_B
07-04-2011, 20:45
ostatni zakupilem Uniroyal RainExpert. Co prawda w mniejszym rozmiarze, ale to raczej wiele nie zmienia
calkiem ciche, dobrze trzymaja, no i fajny bieznik :)

Te opony w zależności od szerokości mają inny bieżnik. Wiem, bo 175 są inne niż 205.

Slon
07-04-2011, 20:48
Te opony w zależności od szerokości mają inny bieżnik. Wiem, bo 175 są inne niż 205.

a to przepraszam...
jutro porzadniejszy test - dluga trasa :)

qualin
07-04-2011, 21:52
Takiej opinii jeszcze nie słyszałem. Wręcz słyszałem, że szybko się ścierają. Więc chyba są miękkie bo miękkie gumy się szybciej ścierają niż twardsze (tak mi się zawsze wydawało).

moj dobry znajomy prowadzi wulkanizacje i zawsze odradzal continentale, moze myslisz o zimowkach tej formy, ktore sa bardzo miekkie. oczywiscie masz racje, miekkie sie szybciej scieraja od twardych. pamietam jak rodzice kupili nowego forda z salonu wlasnie na continentalach, oponki byly nawet ok, ale po 3 latach uzytkowania zaczely pekac, a bieznik nie byl jakos przesadnie zdarty chociaz przebiegi mialy spore. ja ostatno jezdze na michelinach i nie narzekam :)

prz3mo
07-04-2011, 21:55
moj dobry znajomy prowadzi wulkanizacje i zawsze odradzal continentale, moze myslisz o zimowkach tej formy, ktore sa bardzo miekkie. oczywiscie masz racje, miekkie sie szybciej scieraja od twardych. pamietam jak rodzice kupili nowego forda z salonu wlasnie na continentalach, oponki byly nawet ok, ale po 3 latach uzytkowania zaczely pekac, a bieznik nie byl jakos przesadnie zdarty chociaz przebiegi mialy spore. ja ostatno jezdze na michelinach i nie narzekam :)

No widzisz, a ja śmigam dość długo już na Continentalach (letnie 195/50/15" w Civicu) i złego zdania nie powiem, i na pewno nic nie pęka.
Model to chyba jakiś z tej serii o jaką pytal Grzybu.

Grzybu
07-04-2011, 22:05
moj dobry znajomy prowadzi wulkanizacje i zawsze odradzal continentale, moze myslisz o zimowkach tej formy, ktore sa bardzo miekkie. oczywiscie masz racje, miekkie sie szybciej scieraja od twardych. pamietam jak rodzice kupili nowego forda z salonu wlasnie na continentalach, oponki byly nawet ok, ale po 3 latach uzytkowania zaczely pekac, a bieznik nie byl jakos przesadnie zdarty chociaz przebiegi mialy spore. ja ostatno jezdze na michelinach i nie narzekam :)

Nie nie, cały czas mam na myśli letnie ContiPremiumContact2.
Dokładnie te:
http://www.oponeo.pl/dane-opony/continental-contipremiumcontact-2-195-60-r15-88-h
To właśnie w tym serwisie przeczytać można opinie, że szybko się ścierają.
Z kolei oponiarz zaproponował mi te:
http://www.oponeo.pl/dane-opony/continental-contiecocontact-5-195-60-r15-88-h

Poza tym w testach ADAC ta oponka (CPC2) plasuje się dosyć wysoko. Wiem że testy nie koniecznie muszą być miarodajne ale...

ALF
07-04-2011, 22:40
Naprawdę poważnie możesz brać tylko te testy i opinie, które dotyczą Twojego rozmiaru opon oraz Twojej wielkości samochodu o zbliżonych parametrach. Ta sama opona na tylnonapędowym BMW będzie inaczej pracować co w przednionapędowym Focusie.

qualin
07-04-2011, 22:45
Pozatym takie testy mozna o kant tylka rozbic bo wiadomo, ze w wiekszosci sa sponsorowane :/ najlepiej polegac na opiniach ludzi, ktorzy uzywaja/uzywali.

Grzybu
07-04-2011, 22:57
Testy testami, zostawmy je.
Chyba jednak poszukam CPC2. Jeśli chodzi o ECO to starsze wersje nie cieszyły się dobrą opinią, a nowości w tej branży to mimo wszystko trochę loteria.

Slon
07-04-2011, 23:26
A nie myslales o Michelin ENERGY SAVER? Podobno ciche gumy, no i reklamuja jako zywotne :)

ekonet
07-04-2011, 23:29
Wszystko co ma w nazwie ECO jest do d. Eko świetlówki, eko auta (DPF), eko dom, eko życie, ekotorby, itd. ;)
A w paszczę chcesz? :)

Grzybu
08-04-2011, 07:45
A nie myslales o Michelin ENERGY SAVER? Podobno ciche gumy, no i reklamuja jako zywotne :)
Ejjjjj nie mieszaj mi już ;)

panda86
08-04-2011, 09:01
A w paszczę chcesz? :)

dobrze gada.. ECO, to jest... ECO.. - jeździłem na michelin, eco coś tam.. i takie sobie te oponki.. na mokrym trzeba uważać, lubią piszczeć i średnio się lepią asfaltu.... ;)


moj dobry znajomy prowadzi wulkanizacje i zawsze odradzal continentale

ciesze się że Twój znajomy nie jest moim znajomym :P a tak poważnie.. - to są opony i opony.. nawet tego samego producenta..

załóżConti SportContact2 a będziesz na pewno zadowolony, na suchym i na mokrym! ;)

fotograf58
08-04-2011, 09:09
A w paszczę chcesz? :)

Dobre wino zawsze :) najlepiej Tokay

Błażej
08-04-2011, 11:26
To teraz chciałbym się co nieco dowiedzieć w temacie ubezpieczń - może ktoś miał podobną sytuację?:

Mam prawo jazdy od roku i mniej niż 24 lata, nie miałem jeszcze żadnego ubezpieczenia AC/OC.

Mam otrzymać w najbliższym czasie auto używane wcześniej przez członka rodziny, posiadającego prawo jazdy od 30 lat i spore znizki w PZU. Zastanawiam się, jak rozwiązać problem ubezpieczenia tak, aby nie było ono zbyt kosztowne, ale z drugiej strony żeby "działało" gdy ja będę prowadził auto.

Nie wiem, czy bardziej opłaca się przepisać na mnie auto, dopisać mnie jako współwłaściciela czy też dopisać jako użytkownika samochodu? A może nie trzeba niczego zmieniać w tej kwestii a jedynie zastrzec w ubezpieczalni, że auto będzie użytkowane przez więcej niż jedną osobę? Ubezpieczyć na mnie?

Rafał_Sz
08-04-2011, 11:42
A w paszczę chcesz? :)
Ksiądz do naszej klasy tak mówił, jak szliśmy do komunii. :);)

ppfalcon
08-04-2011, 11:50
A ja chciałem się dowiedzieć w sprawie serwisu.
Mam VW Polo z 2004 roku, benzynę 1.2, i za jakieś 300km dobiję do 100 000km. Ostatnio dodatkowo wyskoczyła mi kontrolka "serwisu". Czytałem na necie jak ją skasować, więc z tym pewnie nie byłoby problemów, ale pytaniem jest czy nie lepiej pojechać rzeczywiście do serwisu na taki globalny przegląd?
Jak tak to ile to może kosztować i co mi zrobią? Czytałem że warto wymienić rozrząd (nie był robiony), plus filtry. Klocki były wymieniane 2 lata temu, więc może nie trzeba. Czy z tym lepiej udać się do ASO czy może do jakiegoś mechanika? Ma ktoś jakieś zaufane stacje obsługi VW w Bielsku?
A może po prostu to olać i ręcznie skasować kontrolkę? Pytam, bo ojciec i teść serwisują w ASO (ale służbowe, więc bez względu na koszty), a brat nie serwisuje, więc nie wiem do końca co w tym wypadku robić - a 600 piechotą nie chodzi.

qualin
08-04-2011, 11:51
To teraz chciałbym się co nieco dowiedzieć w temacie ubezpieczń - może ktoś miał podobną sytuację?:

Mam prawo jazdy od roku i mniej niż 24 lata, nie miałem jeszcze żadnego ubezpieczenia AC/OC.

Mam otrzymać w najbliższym czasie auto używane wcześniej przez członka rodziny, posiadającego prawo jazdy od 30 lat i spore znizki w PZU. Zastanawiam się, jak rozwiązać problem ubezpieczenia tak, aby nie było ono zbyt kosztowne, ale z drugiej strony żeby "działało" gdy ja będę prowadził auto.

Nie wiem, czy bardziej opłaca się przepisać na mnie auto, dopisać mnie jako współwłaściciela czy też dopisać jako użytkownika samochodu? A może nie trzeba niczego zmieniać w tej kwestii a jedynie zastrzec w ubezpieczalni, że auto będzie użytkowane przez więcej niż jedną osobę? Ubezpieczyć na mnie?

Zrob tak zebys byl wspolwlascicielem pojazdu. Tobie zaczna sie liczyc lata i znizki, a ubzpieczenie bedziesz mial ze znizkami drugiego wspolwlasciciela, ktory zapewne ma juz znizki maksymalne.

ppfalcon
08-04-2011, 11:51
Ksiądz do naszej klasy tak mówił, jak szliśmy do komunii. :);)

Miałeś księdza, który gadał z portalem internetowym? ;)

Błażej
08-04-2011, 12:05
Zrob tak zebys byl wspolwlascicielem pojazdu. Tobie zaczna sie liczyc lata i znizki, a ubzpieczenie bedziesz mial ze znizkami drugiego wspolwlasciciela, ktory zapewne ma juz znizki maksymalne.

Rozumiem, że w takim przypadku jeśli ja będę miał stłuczkę to współwłaściciel też traci część zniżek?

Tom01
08-04-2011, 12:06
Rozumiem, że w takim przypadku jeśli ja będę miał stłuczkę to współwłaściciel też traci część zniżek?

Raczej tak.

qualin
08-04-2011, 13:18
Tak straci, ale to najlepszy sposob, zebys mial zniki i zebys zbieral zniki na swoje konto :)
W razie wypadku/kolizji traci sie 10% znizek.

marki
08-04-2011, 13:49
Błażej zrób tak jak mówi qualin, mam taką samą sytuację. Całe ubezpieczenie wychodzi taniej jakbyś miał być sam przypisany do auta.

Rafał_Sz
08-04-2011, 14:42
A ja chciałem się dowiedzieć w sprawie serwisu.
Mam VW Polo z 2004 roku, benzynę 1.2, i za jakieś 300km dobiję do 100 000km. Ostatnio dodatkowo wyskoczyła mi kontrolka "serwisu". Czytałem na necie jak ją skasować, więc z tym pewnie nie byłoby problemów, ale pytaniem jest czy nie lepiej pojechać rzeczywiście do serwisu na taki globalny przegląd?
Jak tak to ile to może kosztować i co mi zrobią? Czytałem że warto wymienić rozrząd (nie był robiony), plus filtry. Klocki były wymieniane 2 lata temu, więc może nie trzeba. Czy z tym lepiej udać się do ASO czy może do jakiegoś mechanika? Ma ktoś jakieś zaufane stacje obsługi VW w Bielsku?
A może po prostu to olać i ręcznie skasować kontrolkę? Pytam, bo ojciec i teść serwisują w ASO (ale służbowe, więc bez względu na koszty), a brat nie serwisuje, więc nie wiem do końca co w tym wypadku robić - a 600 piechotą nie chodzi.
7 letni "rozrząd" po 100 tys. km nadaje się tylko do wymiany. I to pilnej wymiany. Do tego olej, filtry, świece. Olej w skrzyni możesz skontrolować, choć ja bym sugerował wymianę - nawet jeśli producent twierdzi, że zmieniać nie trzeba. Do tego przegląd hamulców (!).

P.S. Zapomnij o 600 zł za duży przegląd (z rozrządem) w ASO. U niezależnego mechanika (tylko dobrego) jest to już możliwe razem z kosztem części i płynów, ew. dojdzie koszt hebli. 1.2 VW jest troszkę bardziej skomplikowany od cepa, więc nie widzę sensu korzystania z ASO.

freefly
08-04-2011, 15:04
Tak straci, ale to najlepszy sposob, zebys mial zniki i zebys zbieral zniki na swoje konto :)
W razie wypadku/kolizji traci sie 10% znizek.

Strata zniżki, a w zasadzie zwyżka (bo tak to się prawidłowo nazywa) uzależniona jest od wysokości spowodowanych szkód. Maksymalnie może sięgać nawet do 20%.

Błażej
08-04-2011, 16:51
Wymyśliłem coś takiego:

Dostanę np. 50% samochodu, po czym zarejestreujemy go na 2 osoby. Następnie przeniesiemy samochód do nowego ubezpieczyciela, gdzie będziemy mieli przeniesione stare zniżki a ja będę nabijał staż i zniżki. Współwłaściciel zostanie u starego ubezpieczyciela, gdzie również będzie miał swoje zniżki na swoje w pełni własne samochody, które będą jednak bezpieczne od skasowania z powodu np. mojej stłuczki wspólnym samochodem.

Chyba najlepsze rozwiązanie, co myślicie drodzy nikoniarze? :D

velaskez
08-04-2011, 18:48
Wymyśliłem coś takiego:

Dostanę np. 50% samochodu, po czym zarejestreujemy go na 2 osoby. Następnie przeniesiemy samochód do nowego ubezpieczyciela, gdzie będziemy mieli przeniesione stare zniżki a ja będę nabijał staż i zniżki. Współwłaściciel zostanie u starego ubezpieczyciela, gdzie również będzie miał swoje zniżki na swoje w pełni własne samochody, które będą jednak bezpieczne od skasowania z powodu np. mojej stłuczki wspólnym samochodem.

Chyba najlepsze rozwiązanie, co myślicie drodzy nikoniarze? :D

Że jak na dwie osoby? Ja swój samochód mam zarejestrowany jako współwłaściciel. I jestem wpisany w dowód w adnotacjach, a jako właściciel jest mój tato. Ja mam w PZU, ojciec w Link4. Gdyby nie jego zniżki to byłoby to super kosztowne :D

Błażej
08-04-2011, 19:24
Że jak na dwie osoby? Ja swój samochód mam zarejestrowany jako współwłaściciel.


No tak, o to mi chodziło;)

manwojt
08-04-2011, 22:04
W razie kolizji z Twojej winy i tak Twoj tata straci znizki.

velaskez
09-04-2011, 17:18
Dzisiaj miałem dzisiaj okazję przejechać się Fiatem Tipo Sedicivalvole. Szatan nie samochód:D A mina gości w golfie mk3 - bezcenna!

Czornyj
09-04-2011, 23:03
Dzisiaj miałem dzisiaj okazję przejechać się Fiatem Tipo Sedicivalvole. Szatan nie samochód:D A mina gości w golfie mk3 - bezcenna!

Skąd ja to znam - znajomy miał swego czasu stareńkie, rdzewiejące Ritmo Abarth 130TC. Fanatycy niemieckiej motoryzacji traktują objechanie przez "Fiuta" w kategoriach osobistej zniewagi, więc ubaw miał przedni.

krzysztof jot
10-04-2011, 14:26
W razie kolizji z Twojej winy i tak Twoj tata straci znizki.

i czasem dość upierdliwa jest sprzedaż "współsamochodu" - obaj musicie być w tym samym czasie i miejscu przy finalizacji umowy...

Boryszuk
05-05-2011, 18:18
Padła mi żarówka w aucie, tymczasowo wsadziłem jakąś z zestawu.

Jakie polecacie żarówki?

Póki co najbardziej zadowolony byłem z Philips Bluevision, trochę mniej z Nightbreaker'ów Osrama (światło w porównaniu do standardowych żarówek przepiękne ale po 6 miesiącach mi padły).


Aha. Żadne zenon-luki mnie nie interesują, mają dobrze świecić i nie oślepiać błękitnym światłem

velaskez
05-05-2011, 18:22
Padła mi żarówka w aucie, tymczasowo wsadziłem jakąś z zestawu.

Jakie polecacie żarówki?

Póki co najbardziej zadowolony byłem z Philips Bluevision, trochę mniej z Nightbreaker'ów Osrama (światło w porównaniu do standardowych żarówek przepiękne ale po 6 miesiącach mi padły).


Aha. Żadne zenon-luki mnie nie interesują, mają dobrze świecić i nie oślepiać błękitnym światłem

Ale masz jakieś specjalne światła czy normalne...?

Boryszuk
05-05-2011, 18:25
Ale masz jakieś specjalne światła czy normalne...?

Zwykłe, normalne, 13toletnie lampy z których jedna obecnie pęknięta ;)

Gniazdo h4, choć teraz wszystkie chyba modele można dostać z dowolnym mocowaniem.

A'propos, jak wygląda legalność (i działanie) takich (http://cgi.ebay.co.uk/2-X-Car-H4-68-SMD-LED-White-Headlight-Bulb-Light-Lamp-/110681096001?pt=UK_CarsParts_Vehicles_CarParts_SM&hash=item19c51b7f41) wynalazków?

j_szczygiel
05-05-2011, 18:49
Borys - kup zwykle Osramy. Przynajmniej nie padaja jak muchy jak wspomniane Nightbreaker`y, a swieca tak samo ;)

W PL wszelkie oswietlenie "zamienne" musi byc atestowane, w UK jak sadze chyba nie :)

velaskez
05-05-2011, 18:56
Ja tam się nigdy nie pieprzę z lampami, tylko idę na stację biorę pierwsze lepsze z brzegu. Takie piedoły wymieniam zawsze sam, więc raczej nie patrzę na to, czy będą jakoś specjalnie długowieczne...

Z takim wynalazkiem jak pokazany przez Ciebie spotykam się pierwszy raz w życiu.
Jedyne czego mu brak...to osłony przeciwolśnieniowej, i to może być duży problem.

Ludzie sobie teraz LEDy wsadzają wszędzie. Moja osobista opinia jest taka, że to idiotyzm. Szczególnie te "dzienne" światła na ledach. Wprowadziło to Audi, i u nich działa. Cała reszta samoróbek z pasków ledowych, wyglądających jak zdjęte prosto z choinki wygląda po prostu żałośnie. I nie dość, że są brzydkie, to jeszcze jasność tego typu wynalazków jest tragiczna. Nic nie widać. Czasy prądnic w samochodach minęły, prądu nie trzeba oszczędzać.