PDA

Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 [27] 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79

shaolin
15-03-2013, 10:33
Doktoryzowal? Z czego tu sie doktoryzowac... jakby to byl swap z V10 z LFA do GTRa to mozna sie doktoryzowac, a nie swap V8 do Passata :D

Sapphiron
15-03-2013, 10:38
Paanie. Jak tak dalej pójdzie, to ja niedługo się będę doktoryzował na jednym z tych tworów, więc swap swap swap :D

a raczej fap fap fap ;)

velaskez
15-03-2013, 10:40
Doktoryzowal? Z czego tu sie doktoryzowac... jakby to byl swap z V10 z LFA do GTRa to mozna sie doktoryzowac, a nie swap V8 do Passata :D

Ale V8 z zaworami sterowanymi pneumatycznie (lub elektromagnetycznie, jeszcze nie wiem) i bez rozrządu...? :-P

!AGresT
15-03-2013, 10:47
Ale V8 z zaworami sterowanymi pneumatycznie (lub elektromagnetycznie, jeszcze nie wiem) i bez rozrządu...? :-P

Grubo.
Zdradzisz coś więcej?

shaolin
15-03-2013, 10:47
W Merca sie bawisz? Bo oni chcieli tak zrobic z tego co pamietam :razz:

!AGresT
15-03-2013, 10:51
Swoją drogą, to układ, który będzie regulował pracę zaworów, nadal pozostanie rozrządem, nawet jeśli niemechanicznym.

velaskez
15-03-2013, 10:55
Ktoś coś takiego robi już, tylko nie wiem czy Alfa czy Volvo. Widziałem to działające, tylko chodzi tu o dokładne zbadanie. No wyobraźcie sobie silnik, gdzie nie ma rozrządu. Każdy zawór jest sterowany osobno. Można dostosować prędkość otwarcia/zamknięcia, zrobić idealny timing, można zmieniać charakterystyki otwarcia w zależności od prędkości obrotowej silnika. Bez rozrządu mamy jakieś 20-30% masy mniej, mniej mas wirujących, mniejsze wibracje, mniejsze straty mocy na samym wale. Z tego co pamiętam, Ci co nad tym pracują - w raporcie mieli 30% więcej mocy 30% więcej momentu, 20-30% mniejsze spalanie.
A my chcemy tu dopracować ustawienia układu i zbadać go w różnych ustawieniach i wybrać który będzie lepszy pneumatyczny czy hydrauliczny.

EDIT - Koenigsegg nad tym pracuje, już mam :)

shaolin
15-03-2013, 11:01
Koenigsegg tez pracuje nad tym, to fakt.

I ci, nie Ci bo Ci to Tobie :razz: pomysl niezly, trzymam kciuki ale doktora z czyms takim bys u mnie nie zrobil :razz: :D

velaskez
15-03-2013, 11:22
Koenigsegg tez pracuje nad tym, to fakt.

I ci, nie Ci bo Ci to Tobie :razz: pomysl niezly, trzymam kciuki ale doktora z czyms takim bys u mnie nie zrobil :razz: :D

Do czasu jak będę robił, minie jeszcze trochę czasu. Pomysły się zmienią :D Póki co, Passat lata bokiem.

Sapphiron
15-03-2013, 11:42
w Lublinie to teraz każdy samochód lata bokiem ;) zamieć śnieżna, zagrożenie kryzysowe 3go stopnia... nie działają sygnalizacje świetlne, drogowcy jak zwykle mają gdzieś :)

Rafał_Sz
15-03-2013, 12:16
Impreza czy RAV4? O to jest pytanie... ;) Czterołapa innymi słowy chcę kupić. X-Drive odpada, duże terenówki też.

Boryszuk
15-03-2013, 12:21
Rafał, ogórek czy kiełbasa? Te samochody są tak różne, że nie da się ich porównać. Ja wybrałbym Subaru. Ale ja nawet nie brałbym RAV4 pod uwagę.

shaolin
15-03-2013, 12:23
Subaru. Z toyek to tylko Land Cruiser V8 albo zmodzona Supra :mrgreen:

Rafal, a wiesz ze najwiecej aut z napedem na 4 sprzedalo BMW w PL w 2012 ? :D

!AGresT
15-03-2013, 12:26
ja nawet nie brałbym RAV4 pod uwagę.

Zdecydowanie Subaru.

Sapphiron
15-03-2013, 12:30
albo Kia Sportage 4x4 16V :)

Rafał_Sz
15-03-2013, 12:46
Rafał, ogórek czy kiełbasa? Te samochody są tak różne, że nie da się ich porównać. Ja wybrałbym Subaru. Ale ja nawet nie brałbym RAV4 pod uwagę.Wiem, wiem. Wygra ten który lepiej się gazuje i mniej kosztuje serwis.


Subaru. Z toyek to tylko Land Cruiser V8 albo zmodzona Supra :mrgreen:

Rafal, a wiesz ze najwiecej aut z napedem na 4 sprzedalo BMW w PL w 2012 ? :DDziwne. ;)


Zdecydowanie Subaru.Impra ma blokadę dyferencjałów?


albo Kia Sportage 4x4 16V :)Nie, nie, nie. ;)

Informacja dodatkowa. Budżet max 20 000 "na gotowo".

!AGresT
15-03-2013, 13:00
Impra ma blokadę dyferencjałów?

Centralny wiskotyczny (skrzynie manualne), w tylnym moście chyba opcja była.
Pewnie zależy też od modelu i regionu.

elanek
15-03-2013, 13:27
w Lublinie to teraz każdy samochód lata bokiem ;) zamieć śnieżna, zagrożenie kryzysowe 3go stopnia... nie działają sygnalizacje świetlne, drogowcy jak zwykle mają gdzieś :)
Poza sygnalizacjami są przecież znaki.


Impreza czy RAV4? O to jest pytanie... ;) Czterołapa innymi słowy chcę kupić. X-Drive odpada, duże terenówki też.
Pytanie z serii: czy wysoka, szczupła blondynka czy nieduża czarnulka przy kości?

RAV4, diesel, pali nawet 9 litrów, niewiele mniej od dużych terenówek.
Autko przyjemne całkiem do jazdy, ładnie wykonane, wygodne.
Rodzinny, podwyższony wózek.

Jak jest Impreza to każdy wie.



Z toyek to tylko Land Cruiser V8 albo zmodzona Supra :mrgreen:

Tylko Land Cruiser w wersji HZJ:):):)
http://passion4travel.pl/index.php/toyota-hzj-wytrzymalosc-ponad-wszystko/
http://www.guloffroad.com/vehiculos/hzj_71.php#.UUMExBeQU-c

Wersja V8 to na zakupy i asfaltowe wycieczki.

Sapphiron
15-03-2013, 13:33
elanek, w cuda wierzysz z tymi znakami?

Boryszuk
15-03-2013, 13:44
elanek, w cuda wierzysz z tymi znakami?

Kodeks drogowy jednoznacznie określa kolejność ważności oznaczeń. Cuda nie mają z tym nic wspólnego.

Sapphiron
15-03-2013, 13:45
to co prawi kodeks a to co maja w głowach ludzie to dwie różne rzeczy... w Lublinie codziennie jest kilka wypadków na skrzyżowaniach, rondach itp. Dlaczego? przez niewiedzę ludzi.

Boryszuk
15-03-2013, 13:47
Zapłacą wyższe ubezpieczenie w przyszłym roku to się nauczą.

shaolin
15-03-2013, 14:10
Tylko Land Cruiser w wersji HZJ:):):)
http://passion4travel.pl/index.php/toyota-hzj-wytrzymalosc-ponad-wszystko/
http://www.guloffroad.com/vehiculos/hzj_71.php#.UUMExBeQU-c

Wersja V8 to na zakupy i asfaltowe wycieczki.

O takich wycieczkach myslalem :mrgreen:

Amadeusz
15-03-2013, 15:07
Pytanie z serii: czy wysoka, szczupła blondynka czy nieduża czarnulka przy kości?

Teoretycznie blondynka powinna być tańsza w utrzymaniu ale może kaprysić, natomiast czarnej lejesz i jedziesz. Najważniejsze, żeby rudej nie kupić :)

shaolin
15-03-2013, 15:13
Chyba, ze to taka ruda... (http://wallpapersus.com/wp-content/uploads/2012/11/BMW-1M-Orange.jpg) ;)

elanek
15-03-2013, 15:16
elanek, w cuda wierzysz z tymi znakami?
Ja tylko żeby dyskusję potrzymać i postów nabić.

O takich wycieczkach myslalem :mrgreen:

No to to jest najlepsze autko.

Sapphiron
15-03-2013, 15:42
natomiast czarnej lejesz i jedziesz.

Był już taki jeden który lał czarnej, czy tam czarną ;) Chris Brown czy jakoś tak się zwał ;)

elanek
15-03-2013, 16:05
E tam lał. Martwił się o jej wątrobę.

Amadeusz
15-03-2013, 17:17
Chyba, ze to taka ruda... (http://wallpapersus.com/wp-content/uploads/2012/11/BMW-1M-Orange.jpg) ;)

Albo taka z krwi i kości :) http://www.forumsamochodowe.pl/galeria/summer-cars-party-2012-a212/zardzewialy-cienquecento-p11509.htm

shaolin
15-03-2013, 17:38
To moze taka od razu http://ultime.pl/szczur-nad-szczury-audi-a4/ ;)

ALF
15-03-2013, 20:59
Impreza czy RAV4? O to jest pytanie... ;) Czterołapa innymi słowy chcę kupić. X-Drive odpada, duże terenówki też.

330xi (w 20 się zmieścisz), Suzuki Grand Vitara - bezproblemowe autko, dobrze się gazuje - dla mnie to opcja rezerwowa dla subarynki. Widzę, że szukamy tego samego.

!AGresT
15-03-2013, 22:42
330xi

Szczególnie, jeśli "X-Drive odpada" :)

Rafał_Sz
16-03-2013, 08:30
, że szukamy tego samego.Na to wychodzi. Tylko, że ja się pozbywam 540, w zamian szukam taniego w utrzymaniu autka na jazdy wokół komina i od czasu do czasu w trudniejszy teren. Na 99% będę szukał RAV4 z dwulitrowym benzyniakiem i sekwencyjnym LPG. Za 12-14 tysi spokojnie znajdę coś niezajechanego. Ten jeden % zostawiam na wyjątkowo zadbane Subaru, ale z tym "zadbaniem" będzie problem. ;)

Sapphiron
16-03-2013, 08:36
dobra, znów wyjdę na głupola ale co mi tam...

Co oznacza "jazda wokół komina"?

Rafał_Sz
16-03-2013, 08:52
Na krótkich dystansach.

qualin
16-03-2013, 10:28
Na to wychodzi. Tylko, że ja się pozbywam 540, w zamian szukam taniego w utrzymaniu autka na jazdy wokół komina i od czasu do czasu w trudniejszy teren. Na 99% będę szukał RAV4 z dwulitrowym benzyniakiem i sekwencyjnym LPG. Za 12-14 tysi spokojnie znajdę coś niezajechanego. Ten jeden % zostawiam na wyjątkowo zadbane Subaru, ale z tym "zadbaniem" będzie problem. ;)

Uzytkowalem sluzbowo taka ravke i w zyciu nie kupilbym dla siebie. Silnik mulowaty strasznie, pozatym nie moglem dla siebie znalezc wygodnej pozycji za kierownica, jakbym sie nie staral to zawsze mialem kierownice praktycznie na kolanach. Naped 4x4 dziala tylko do predkosci 40 albo 60 km/h i sie wylacza. W teren tez sie niezbyt nadaje, coprawde pole kukurydzy przejechalem, zeby ominac korek, ale zawiesilem sie na krawezniku :P

ALF
16-03-2013, 13:15
Na to wychodzi. Tylko, że ja się pozbywam 540, w zamian szukam taniego w utrzymaniu autka na jazdy wokół komina i od czasu do czasu w trudniejszy teren. Na 99% będę szukał RAV4 z dwulitrowym benzyniakiem i sekwencyjnym LPG. Za 12-14 tysi spokojnie znajdę coś niezajechanego. Ten jeden % zostawiam na wyjątkowo zadbane Subaru, ale z tym "zadbaniem" będzie problem. ;)

Czym się od tego z daleka. Raz, że babskie autko, dwa, że tak właśnie jeździ ;) GV z silnikiem 2,5 lub 2,7 dobrze zagazowane, a niebrzydkie, dość dynamiczne (jak na terenówkę), tanie i niedrogie w utrzymaniu.
540 to sprzedam tylko jak mnie będzie stać na utrzymanie 850 :D


dobra, znów wyjdę na głupola ale co mi tam...
Co oznacza "jazda wokół komina"?

Komin jest symbolem domu. Dom - praca - przedszkole - zakupy - krótkie wycieczki - urzędy... więc krótkie przeloty, częste odpalania, trasa ponad 10km jest już długa.

shaolin
16-03-2013, 13:21
Rafal bierz Subaru!

http://www.finalgear.com/shows/topgear/19/6/
http://www.finalgear.com/shows/topgear/19/7/

Obejrzyj te dwa odcinki Top Gear i sobie zobaczysz dlaczego ;)

Amadeusz
16-03-2013, 14:01
To moze taka od razu http://ultime.pl/szczur-nad-szczury-audi-a4/ ;)

Jeśli chodzi o tą stronę z ciastkami to 3xtak :)

shaolin
16-03-2013, 14:18
Widze, ze wywalili artykul ;)

O tym mowilem -> http://www.maxrev.de/s-line-a4-avant-xtreme-rat-style-t261276.htm ;)

shaolin
16-03-2013, 19:01
http://www.autocar.co.uk/car-video/video-mercedes-g63-amg-6x6-tames-desert

Sapphiron
16-03-2013, 20:51
Dzisiaj przeżyłem najgorszą sytuację samochodową tej zimy... Gdyby nie to że wszyscy samochodzie zachowali zimną krew i przenieśli ciężar własny na stronę przeciwną to zaliczyłbym dzisiaj dachowanie Ulyssesem... A wszystko przez idiotę który wyjechał nam przed samą maskę z podporządkowanej...

shaolin
17-03-2013, 04:52
nfSZJLkt67E

Te scenki z laska klejaca sie do ziutka mogli pominac ;)

elanek
17-03-2013, 10:07
nfSZJLkt67E
Piękny wózek.
W ogóle to gdzie takie coś się serwisuje? Chyba nie w Polsce. Silnik to może u Merca, ale co z resztą?


Te scenki z laska klejaca sie do ziutka mogli pominac ;)
No, psuje odbiór filmu.

shaolin
17-03-2013, 10:33
Najblizej pewnie Stuttgart... takiego silnika w ASO Merca w PL to pewno nikt nie widzial na oczy nigdy ;) to bardzo specjalna jednostka AMG...

velaskez
17-03-2013, 17:42
Piękny wózek.
W ogóle to gdzie takie coś się serwisuje? Chyba nie w Polsce. Silnik to może u Merca, ale co z resztą?


Przypuszczam, że dzwonisz, przyjeżdżają z lawetą i jedzie na serwis + pewnie zastępcze coś dostajesz. Co za różnica gdzie.
Jak płacisz 1mln euro...i w dodatku właściciel firmy to perfekcjonista to jak inaczej. Poza tym np. w przypadku Zondy F pełny serwis jest rekomendowany co 10tys km, tu może być podobnie.

elanek
18-03-2013, 11:13
Przypuszczam, że dzwonisz, przyjeżdżają z lawetą i jedzie na serwis + pewnie zastępcze coś dostajesz. Co za różnica gdzie.
Jak płacisz 1mln euro...i w dodatku właściciel firmy to perfekcjonista to jak inaczej. Poza tym np. w przypadku Zondy F pełny serwis jest rekomendowany co 10tys km, tu może być podobnie.

Pewnie tak, z tym, że to pewnie ciężarówka, a nie laweta.
Ciekawe też jakie są koszty utrzymania, bo chyba ten 1 mln euro to początek zabawy.
No i jak z bezawaryjnością, bo u takich Ferrari czy Maserati to różowo nie jest...

Nikonozaur
18-03-2013, 11:21
Pewnie tak, z tym, że to pewnie ciężarówka, a nie laweta.
Ciekawe też jakie są koszty utrzymania, bo chyba ten 1 mln euro to początek zabawy.
No i jak z bezawaryjnością, bo u takich Ferrari czy Maserati to różowo nie jest...

No i czy zagazować się da...?

!AGresT
18-03-2013, 11:36
Serwis, srerwis. Pan Kazio naprawi i będzie pan zadowolony!

Sapphiron
18-03-2013, 13:09
No i czy zagazować się da...?

Wszystko się da, Polak potrafi ;) Chodzą za granicą słuchy że Polacy to taki naród który sobie zawsze poradzi. Podobno jak wybuchnie wojna nuklearna to przeżyją tylko karaluchy i Polacy ;)

Rafał_Sz
18-03-2013, 13:27
przeżyją tylko karaluchy i Polacy ;)Tylko Polacy. Coś trzeba jeść. ;)

Sapphiron
18-03-2013, 13:44
też prawda :) Ciekawe ile karaluchów trzeba na kotleta :)

elanek
18-03-2013, 14:23
No i czy zagazować się da...?

Ja bym się nie śmiał tak :). Może w przypadku nowych samochodów czy bogatych nabywców serwis to nie problem, wpisze się poza tym w koszty działalności, przecież autko i tak jest bankowozem :)

Ale znam paru jeleni co chciało błyszczeć, kupiło okazyjnie używane autka, a potem jest płacz i zgrzytanie zębów :)

Czy to jakiś starszy CLS500, Cayenne czy coś droższego jak jakieś 6-8 letnie Ferrari czy Maserati sprowadzane z USA, to im się tyłki marszczyły jak przychodziło serwisować autko :)

!AGresT
18-03-2013, 14:35
Do kolegi serwisu przyjechał facet rocznym Cayenne i zapytał, czy znajdzie dla niego używane opony zimowe :)

elanek
18-03-2013, 14:47
Do kolegi serwisu przyjechał facet rocznym Cayenne i zapytał, czy znajdzie dla niego używane opony zimowe :)

A jak jednemu zaśpiewali za sam wjazd na serwis 500 euro, nie mówiąc o koszcie naprawy, to mu rura zmiękła.

!AGresT
18-03-2013, 15:00
Zaznaczyłem, że auto było max. roczne (wtedy po lifcie), wiec nie jakaś okazja z pierwszych roczników, tylko auto za jakieś ćwierć miliona.

elanek
18-03-2013, 15:03
Zaznaczyłem, że auto było max. roczne (wtedy po lifcie), wiec nie jakaś okazja z pierwszych roczników, tylko auto za jakieś ćwierć miliona.

Kryzys go dopadł...

Nikonozaur
18-03-2013, 15:07
Ja bym się nie śmiał tak :). Może w przypadku nowych samochodów czy bogatych nabywców serwis to nie problem, wpisze się poza tym w koszty działalności, przecież autko i tak jest bankowozem :)

Ale znam paru jeleni co chciało błyszczeć, kupiło okazyjnie używane autka, a potem jest płacz i zgrzytanie zębów :)

Czy to jakiś starszy CLS500, Cayenne czy coś droższego jak jakieś 6-8 letnie Ferrari czy Maserati sprowadzane z USA, to im się tyłki marszczyły jak przychodziło serwisować autko :)
Fakt, poziom buractwa jest wielokrotnie wprost proporcjonalny do zasobności portfela. Myślę, że nie ma co się tym przejmować. ;)

elanek
18-03-2013, 15:21
Fakt, poziom buractwa jest wielokrotnie wprost proporcjonalny do zasobności portfela. Myślę, że nie ma co się tym przejmować. ;)

W Polsce rzeczywiście da się zaobserwować taką zależność. Ale dzięki temu jest na drodze bardziej kolorowo i zdolni mechanicy, jak mój kolega, zarabiają - (serwisuje tego CLSa).

freefly
18-03-2013, 15:23
Fakt, poziom buractwa jest wielokrotnie wprost proporcjonalny do zasobności portfela.



Sądzę, że w innych dziedzinach niż motoryzacja, jest analogicznie. Chociażby sprzęt fotograficzny, gdy przyjdzie korzystać z autoryzowanego serwisu.:wink: Coooo, ile? za co?

seler
18-03-2013, 15:47
forumowym legalistom prędkościowym do sztambucha:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images.tinypic.pl/i/00349/84afcsponfr1.jpg)




ten znak obowiązuje przez kilometr, jestem ciekaw który by zdzierżył i nie przekroczył np. o 50% (a po przekroczeniu o 100% można stracić prawko!)

freefly
18-03-2013, 16:17
forumowym legalistom prędkościowym do sztambucha:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images.tinypic.pl/i/00349/84afcsponfr1.jpg)




ten znak obowiązuje przez kilometr, jestem ciekaw który by zdzierżył i nie przekroczył np. o 50% (a po przekroczeniu o 100% można stracić prawko!)


I bardzo dobrze. Powinien być jeszcze znak strefa zamieszkania, żeby możny było spacerować z wózkiem po asfalcie. Jak ktoś jest u siebie, to powinien mieć komfort przy wyjeździe z własnej posesji np. maszynami rolniczymi, dzieci rowerem itp. To przyjezdni i przejezdni mają uważać.

siona
18-03-2013, 16:20
trza by tylko sprawdzić czy ten znak został ustawiony przez odpowiedni urząd i czy spełnia wymogi dla znaku (trochu mały jest). isstnieje dość duże prawdopodobieństwo, że znak został ustawiony "na dziko" :D

seler
18-03-2013, 16:26
I bardzo dobrze. Powinien być jeszcze znak strefa zamieszkania, żeby możny było spacerować z wózkiem po asfalcie. Jak ktoś jest u siebie, to powinien mieć komfort przy wyjeździe z własnej posesji np. maszynami rolniczymi, dzieci rowerem itp. To przyjezdni i przejezdni mają uważać.

A ja muślałem że droga publiczna służy publice... To nie mieszkańcy tej ulicy tą drogę wybudowali.

Chciałbym Cię widzieć jak jedziesz na pierwszym biegu całą długość tej ulicy.

seler
18-03-2013, 16:27
trza by tylko sprawdzić czy ten znak został ustawiony przez odpowiedni urząd i czy spełnia wymogi dla znaku (trochu mały jest). isstnieje dość duże prawdopodobieństwo, że znak został ustawiony "na dziko" :D


Full legal, moi rodzice tam mieszkają.

stig
18-03-2013, 16:31
Chciałbym Cię widzieć jak jedziesz na pierwszym biegu całą długość tej ulicy.Wystarczy drugi… ;) Ale potem za to jaka radość, kiedy po kilometrze takiego kulania, będziesz mógł przyspieszyć do 50 — wrażenie, jakbyś setkę leciał. ;)

freefly
18-03-2013, 16:43
A ja muślałem że droga publiczna służy publice... To nie mieszkańcy tej ulicy tą drogę wybudowali.

Daj spokój z tym dobrem publicznym. Wybudowano z ich podatków i mnie z innego miasta nic do tego, jakie znaki tam są poustawiane. Jeśli mieszkańcy wymogli w ramach interwencji poprzez swoich radnych u zarządcy drogi lub osobiście to dlaczego nie. Na "mojej" ulicy mieszkańcy również biorą udział w konsultacjach nad oznakowaniem ulicy i jest oznakowana jak sobie mieszkańcy życzyli. Korkowała się, bo sobie ludzie rano skrót robili, to "zrobiliśmy" ją jednokierunkową i jest spokój. Wybudowana z naszych lokalnych podatków, wydzielona z naszych działek i nikomu nic do tego jak już pisałem.


Chciałbym Cię widzieć jak jedziesz na pierwszym biegu całą długość tej ulicy.

Jeżdżę codziennie rano i po południu kilkanaście kilometrów w korku.

.:Gerard:.
18-03-2013, 17:00
pierwszy raz widzę taki znak
jadąc rowerem trzeba uważać :D

freefly
18-03-2013, 17:16
Full legal, moi rodzice tam mieszkają.

Nie zauważyłeś, że za tym ograniczeniem prędkości kryje się próg zwalniający. Znak drogowy A-11a zasłonięty częściowo przez słup.

siona
18-03-2013, 17:24
jeśli jest 20 kmh to nie ma potrzeby stosowania znku ostrzegającego przed progiem

ja progu nie zauważyłem na tej fotce :D co nie zmienia faktu, że średnica znaku z ograniczeniem jest podejrzanie mała

edyta

coś 80cm musi mieć

stig
18-03-2013, 17:54
coś 80cm musi miećW wersji mini wystarczy tylko 40 cm.
http://drogipubliczne.eu/1-1-warunki-techniczne-umieszczania-znakow-drogowych

zuto
18-03-2013, 18:14
W wersji mini wystarczy tylko 40 cm.
http://drogipubliczne.eu/1-1-warunki-techniczne-umieszczania-znakow-drogowych

Co nie zmienia faktu że ww. znak nie spełnia zalinkowanych przez Ciebie przepisów, a skoro nie spełnia wymogów nie można go rozpatrywać w kategorii obowiązujących.

velaskez
18-03-2013, 18:20
Pewnie tak, z tym, że to pewnie ciężarówka, a nie laweta.
Ciekawe też jakie są koszty utrzymania, bo chyba ten 1 mln euro to początek zabawy.
No i jak z bezawaryjnością, bo u takich Ferrari czy Maserati to różowo nie jest...

Bazując na Zondzie S (tylko te dane znalazłem) 12-15tys USD rocznie :mrgreen:
http://www.secretentourage.com/lifestyle/autos/cost-of-ownership-pagani-zonda-s/
I paliwo jest zdaje się najtańsze wtedy :D

stig
18-03-2013, 18:34
Co nie zmienia faktu że ww. znak nie spełnia zalinkowanych przez Ciebie przepisów, a skoro nie spełnia wymogów nie można go rozpatrywać w kategorii obowiązujących.Na podstawie tego zdjęcia raczej nie możesz być pewny co do wszystkich okoliczności. Zawsze możesz spróbować to udowodnić, jeżdżąc w te i wew te, z większymi prędkościami, a później dyskutując z policją. :)

zuto
18-03-2013, 19:11
Na podstawie tego zdjęcia raczej nie możesz być pewny co do wszystkich okoliczności. Zawsze możesz spróbować to udowodnić, jeżdżąc w te i wew te, z większymi prędkościami, a później dyskutując z policją. :)

Ale mnie nie chodzi o dyskusję z policją. Zresztą na drodze nigdy z nimi nie "dyskutuję", co najwyżej nie przyjmuję mandatu... dalszą drogę chyba każdy zna.
Znak B-33 jest najprawdopodobniej MINI (D-1 nad nim ma prawdopodobnie bok 400mm więc tak mniej więcej to by się zgadzało). Znaki MINI można używać/stosować TYLKO i WYŁĄCZNIE w ściśle określonych okolicznościach (sam zalinkowałeś prawidłowe przepisy). Pozatym w tle widać A-18a który tak na moje oko już jest wielkości średniej (no może małej). Na danym odcinku drogi nie odbiegającym parametrami w ciągu swojego przebiegu należy stosować znaki o podobnej/takiej samej grupie wielkości (są wyjątki, ale ten odcinek drogi się nie łapie). Oznakowanie powinno być tak usytuowane i zastosowane aby w sposób jasny i jednoznaczny określało swoje zadanie/cele dla kierującego. Tutaj tej jednoznaczności nie widzę (między innymi własnie przez stosowanie różnych grup wielkości znaków) i to jak dla mnie byłby jasny powód do nieprzyjmowania mandatu i do bez żadnego dyskutowania z policją, to mi zawsze wolno.
Takie moje domniemanie tylko, ale najprawdopodobniej jest to droga powiatowa (znaki średnie), no może gminna (znaki małe).
Nasi "włodarze" na wiejskiej uczą nas właśnie tego jak dbać o swój portfel... niestety.
Znaki stanowią prawo jak same tego prawa "przestrzegają". Co innego idiotyczne oznakowanie które niestety jest prawem, a co innego znak który nie stanowi prawa.

Amadeusz
18-03-2013, 22:39
Daj spokój z tym dobrem publicznym. Wybudowano z ich podatków i mnie z innego miasta nic do tego, jakie znaki tam są poustawiane.

Od kiedy rolnicy płacą podatki? Kilka chałup na krzyż to sobie może co najwyżej białe pasy pomalować.

ku6i
18-03-2013, 22:50
Szukam czegoś do 20-25k zł ze wszystkim. Poszukiwane auto wielkości Astry (hatchback, ew. może być minivan). Wymagania:
- rocznik 2007 lub młodszy
- benzyna, żadne inne paliwo nie wchodzi w grę
- w miarę przyzwoite spalanie, 90 KM wystarczy, roczne przebiegi będą rzędu 15k km.
- klima
- bezawaryjny, od emerytowanego niemieckiego dentysty tylko w niedzielę do kościoła :-P

Moje typy: Focus II, Focus C-Max (podoba się wizualnie), Corolla, Kia Ceed. Jakieś inne typy? Których silników się wystrzegać, a na które warto zwrócić uwagę?

.:Gerard:.
19-03-2013, 03:58
Pomysl i poczytaj o Honda Jazz
w tamtym roku kuzyn kupil cos takiego (http://suchen.mobile.de/auto-inserat/honda-jazz-1-2-i-vtec-augsburg/172007634.html?lang=de&pageNumber=1&__lp=98&scopeId=C&sortOption.sortBy=price.consumerGrossEuro&makeModelVariant1.makeId=11000&makeModelVariant1.modelId=12&makeModelVariant1.searchInFreetext=false&makeModelVariant2.searchInFreetext=false&makeModelVariant3.searchInFreetext=false&makeModelVariantExclusion1.searchInFreetext=false&minFirstRegistrationDate=2009-01-01&minPrice=6000&ambitCountry=DE&negativeFeatures=EXPORT&damageUnrepaired=ALSO_DAMAGE_UNREPAIRED) tylko do wymiany byl przedni zderzak i lampa, zapłacić 6000 €, z przebiegiem 17 tys. rok 2011, poza tym był jak nówka a za naprawę w Polsce zapłacić 2000 zl

shaolin
19-03-2013, 06:00
Honda Jazz superfura! Pakowna, niezle sie prowadzi, nic sie nie psuje, benzynowe silniki chociaz male to daja rade bo buda lekka.

Dacia to tez dobry wybor! Rumunia gora!

Boryszuk
19-03-2013, 08:47
Honda Jazz superfura!

Jeśli ktoś ma 19 lat.





do setki

!AGresT
19-03-2013, 08:55
Jazz jest klasę niżej, niż szuka ku6i. Z listy wybieram C-Max za całokształt, oraz Ceed za wysoką jakość i rozsądną cenę.

Demonek
19-03-2013, 12:02
Pomysl i poczytaj o Honda Jazz
w tamtym roku kuzyn kupil cos takiego (http://suchen.mobile.de/auto-inserat/honda-jazz-1-2-i-vtec-augsburg/172007634.html?lang=de&pageNumber=1&__lp=98&scopeId=C&sortOption.sortBy=price.consumerGrossEuro&makeModelVariant1.makeId=11000&makeModelVariant1.modelId=12&makeModelVariant1.searchInFreetext=false&makeModelVariant2.searchInFreetext=false&makeModelVariant3.searchInFreetext=false&makeModelVariantExclusion1.searchInFreetext=false&minFirstRegistrationDate=2009-01-01&minPrice=6000&ambitCountry=DE&negativeFeatures=EXPORT&damageUnrepaired=ALSO_DAMAGE_UNREPAIRED) tylko do wymiany byl przedni zderzak i lampa, zapłacić 6000 €, z przebiegiem 17 tys. rok 2011, poza tym był jak nówka a za naprawę w Polsce zapłacić 2000 zl

Szukam własnie nowszego samochodu zamiast mojej wysłużonej Hondy Civic (91r, IVgen). Pojawiło się dziecko, tak więc 3drzwiowe nadwozie jest mało wygodne. Bagażnik też mały. Poza tym, mógłbym jeździć moją Hanią jeszcze długie lata, bo nie ma z nią większych problemów. Osiągi dla mnie są ok, nie mam ciężkiej nogi, jeździmy mało (tak jak tu było wspomniane "wokół komina"), przebiegi kilka tysięcy rocznie. Długość ok. 4m dla mnie w sam raz.

Do wydania mam max. 20tys z opłatami itd. Zaciekawiła mnie własnie Honda Jazz i pod względem wielkości, parametrów jest dla mnie ok. Zależy mi na małym spalaniu (w tej chwili moja pali ok. 7.5/100 średnio), bezawaryjności, funkcjonalności. Takie tanie w utrzymaniu autko dla rodziny 2+1. Dłuższe wyjazdy tylko w wakacje (i to raczej po Polsce - góry, Mazury, sam mieszkam na Pomorzu).

Miałem też styczność ze Skodą Roomster i również mi się podoba. Na jakie jeszcze marki zwrócić uwagę?

Tomek

ku6i
19-03-2013, 14:14
Gerard, Jazz to ciekawa propozycja, cenowo wypada całkiem ok, tylko gabarytowo może być troszkę za mała i jak Agrest wspomniał, chyba lepsze będzie coś trochę wyższej klasy (to nie dla mnie auto).

A teraz coś na rozerwanie:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/03/222b2a3c3774ec54cddb22ebdb947751_original.jpg?1363 645768)
Z pozdrowieniami ;)

.:Gerard:.
19-03-2013, 15:35
Miałem też styczność ze Skodą Roomster i również mi się podoba. Na jakie jeszcze marki zwrócić uwagę?


Niestety nie jestem znawca ani nie testowałem tylu aut, naturalnie jak juz to po swojemu ;)
Powracając do Twojego cytatu brałbym te markę także pod uwagę właśnie z powodów tych których sam wymieniłeś
aha tutaj poczytaj (http://www.autocentrum.pl/testy-opinie/) nie znam tego modelu ale nie bardzo sie na jego temat wypowiadają.


Gerard, Jazz to ciekawa propozycja, cenowo wypada całkiem ok, tylko gabarytowo może być troszkę za mała i jak Agrest wspomniał, chyba lepsze będzie coś trochę wyższej klasy (to nie dla mnie auto).


Ja mogę tylko polecić jakiś typ z którym miałem coś do czynienia lub "wydaje" mi się ze jest wart polecenia :smile:
Nie ośmielę sie napisać ze mój typ jest najlepszy i brać bo niema nic lepszego tylko jak koledzy wyżej zaproponować a wybór należy do Ciebie, kupującego

Zycze Panowie udanych wyborów no i żeby sie nie psuły bo jak sie psuje to nie tylko kasa ale i nerwy

Pawel.S
20-03-2013, 11:14
Szukam czegoś do 20-25k zł ze wszystkim. Poszukiwane auto wielkości Astry (hatchback, ew. może być minivan). Wymagania:
- rocznik 2007 lub młodszy
- benzyna, żadne inne paliwo nie wchodzi w grę
- w miarę przyzwoite spalanie, 90 KM wystarczy, roczne przebiegi będą rzędu 15k km.
- klima
- bezawaryjny, od emerytowanego niemieckiego dentysty tylko w niedzielę do kościoła :-P

Moje typy: Focus II, Focus C-Max (podoba się wizualnie), Corolla, Kia Ceed. Jakieś inne typy? Których silników się wystrzegać, a na które warto zwrócić uwagę?

Może właśnie Astra II ? Za takie pieniądze można dostać ładny egzemplarz spełniający Twoje wymagania, użytkowałem przez dobre 20kkm Astre II Hatchback z benzynowym 1.4 TwinPort i jest spoko, przeciętne do bólu ale naprawdę spoko. Za takie pieniądze można też szukać Octavii II (większa od Astry, ale moim zdaniem fajniejsza) z benzynowym 1.6. Prosty i niezawodny silnik, dobry do gazu jak ktoś lubi.

Ceeda znam nieźle bo ma takiego mój tata i auto ma swoje plusy: od nowości, przez 7 lat gwarancji (właśnie się kończy) nie zepsuło się nic czego gwarancja by nie obejmowała. 100 KM jest rozsądne, do tego auto naprawdę nieźle się prowadzi - jest sporo sztywniejsze i zauważalnie zrywniejsze od wspomnianej Astry II. Ale są też niestety minusy:
1. Doznania akustyczne są dla mnie takie, jakby silnik miał cały czas co najmniej 12000 obrotów.
2. Pasażerowie z tyłu mają zaskakująco dużo miejsca na nogi ale powinni je wypełnić aviomarinem i papierowymi torebkami, bo po 100 km po prostu robi się niedobrze. Nie wiem jak oni to wykminili ale tak to działa - także u mnie, chociaż normalnie nie wykazuje śladów choroby lokomocyjnej.

Beson
20-03-2013, 16:57
A ja Szukam czegoś z rocznika 2003-2005, interesuje mnie wyłącznie diesel, najlepiej w kombi, jeżdżę głównie po mieście.

Interesuje mnie coś takiego:
- Ford Focus
http://otomoto.forumsamochodowe.pl/ford-focus-1-8-tdci-fx-silver-klima-C28165744.html

- Opel Astra
http://otomoto.forumsamochodowe.pl/opel-astra-1-9-cdti-120km-C28341418.html

- Toyota Corolla
http://otomoto.forumsamochodowe.pl/toyota-corolla-klimatronic-diesel-C28325233.html


Chciałbym taką furką pojeździć minimum 6 lat.
Co myślicie o tych samochodach?
W co się pchać a co lepiej sobie darować? Na co uważać?
Bardzo proszę o pomoc w tym temacie, z góry dziękuje.

ALF
21-03-2013, 00:39
interesuje mnie wyłącznie diesel, najlepiej w kombi, jeżdżę głównie po mieście.

Czytałeś testy porównawcze PB i D? Były dostępne zdaje się dla Astry II. PB biła na głowę D w opłacalności. Współczesny D i miasto to raczej chybione zestawienie.

Bonzo
21-03-2013, 02:58
ALFik z tymi dizelkami to chyba za bardzo jesteś uprzedzony :) mam jak wiesz i 3.0 V6 w benzynie i 2.7 w dizlu no i jazda jak to zawsze mówisz wokoło komina :) jak zaleje 2.7 to zapominam o stacji a jak zaleje 3.0 to zaglądam tam dość czesto oba w automacie :) tak więc nie ma znaczenia czy to dizlo czy benzynio ;) awaryjność spalanie itd bez zarzutów.

ALF
21-03-2013, 04:11
No wiesz... nie ja robiłem testy, a wyniki finansowe są jednoznaczne.

Beson
21-03-2013, 11:12
Jeśli chodzi o Astre 3 to spalanie w benzynie jest średnio o 2-3l wyższe niż w dieslu.
Ale akurat Astra jest u mnie na ostatnim miejscu, zdecydowanie wolałbym wejść w Focusa albo Corolle.

Jednak teraz zastanawiam się nad ograniczeniem budżetu, może tak focusa w starej budzie z 03?

http://otomoto.pl/ford-focus-C28419051.html
http://otomoto.pl/ford-focus-stan-perfekcyjny-oryginal-C27418436.html
http://otomoto.pl/ford-focus-okazja-klima-alu-serwis-oplaco-C27397249.html
http://otomoto.pl/ford-focus-klima-idealny-stan-zobacz-C28321104.html

!AGresT
21-03-2013, 11:23
Ludzie! W benzynie? w automacie? w skórach? miejcie litość!

Zolty
21-03-2013, 11:39
Majac drugiego Forda (tak wiem - mylić się jest rzeczą ludzką, trwanie w błędzie jest rzeczą głupców) nie odważyłbym się kupować kilkulatka z perspektywą kilku dalszych lat eksploatacji.
Jeśli brałbyś Toyotę to z diesli polecam 1.4 - przedliftowy nie ma dwumasy, DPFa itd a calkiem zacnie ciągnął Aurisa. Mocno chwalony silnik (w przeciwieństwie do 115 konnego diesla 2.0).
Jeśli chodzi o benzynę to roczniki 2003 powinny być już bezpieczne - wczesne wypusty VVT-i miały problem który objawiał się mocnym braniem oleju. Toyota naprawiała to skutecznie na gwarancji - ale nadal zdarzają się nie naprawione "rodzynki".
Z dwojga (Ford/Toyota) wybierałbym Toyotę. Nudna, gorszy zawias (w sensie prowadzenia, bo z kolei trwałość nieporównywalnie lepsza) - ale z tamtych roczników mniej awaryjna niż Ford.

Takie moje zdanie - faceta który przesiadł się z T. na F., bo chciał emocji a nie emeryckiej jazdy.
No to mam emocje - zawsze kiedy odwiedzam serwis z listą usterek ;)

Rafał_Sz
21-03-2013, 11:41
Ludzie! W benzynie? w automacie? w skórach? miejcie litość!Zapomniałeś o "w kombi". :)

!AGresT
21-03-2013, 11:43
Znam umiar. Od tych trzech przykładów nadal bolą mnie palce, zmuszone do ich napisania.

M_B
21-03-2013, 11:49
A ja Szukam czegoś z rocznika 2003-2005, interesuje mnie wyłącznie diesel, najlepiej w kombi, jeżdżę głównie po mieście.



A myślałeś o Peugeot 307? :)
2.0HDI 90KM lub później 110KM

Jeżeli chodzi o spalanie, to znajomy ma tego 90KM i pali mu średnio 7,3l/100km, ale on na bardzo małych dystansach jeździ.

!AGresT
21-03-2013, 11:52
A myślałeś o Peugeot 307? :)
2.0HDI 90KM lub później 110KM

Silnik mogę polecić. Żona jeździ Xsarą Picasso z 90. konnym HDI z 2001 (chyba) roku, przebieg na dziś to prawie 280 tysięcy, brak poważniejszych awarii, spalanie 5,3-5,5 l/100 km. (głównie miasto, ale przebiegi jednorazowe po 25 km).

stig
21-03-2013, 11:54
A myślałeś o Peugeot 307? :)
2.0HDI 90KM lub później 110KM

Jeżeli chodzi o spalanie, to znajomy ma tego 90KM i pali mu średnio 7,3l/100km, ale on na bardzo małych dystansach jeździ.To nie lepiej zaproponować 1.6 HDI? To pali średnio poniżej 6.

Beson
21-03-2013, 12:30
Majac drugiego Forda (tak wiem - mylić się jest rzeczą ludzką, trwanie w błędzie jest rzeczą głupców) nie odważyłbym się kupować kilkulatka z perspektywą kilku dalszych lat eksploatacji.
Jeśli brałbyś Toyotę to z diesli polecam 1.4 - przedliftowy nie ma dwumasy, DPFa itd a calkiem zacnie ciągnął Aurisa. Mocno chwalony silnik (w przeciwieństwie do 115 konnego diesla 2.0).
Jeśli chodzi o benzynę to roczniki 2003 powinny być już bezpieczne - wczesne wypusty VVT-i miały problem który objawiał się mocnym braniem oleju. Toyota naprawiała to skutecznie na gwarancji - ale nadal zdarzają się nie naprawione "rodzynki".
Z dwojga (Ford/Toyota) wybierałbym Toyotę. Nudna, gorszy zawias (w sensie prowadzenia, bo z kolei trwałość nieporównywalnie lepsza) - ale z tamtych roczników mniej awaryjna niż Ford.

Takie moje zdanie - faceta który przesiadł się z T. na F., bo chciał emocji a nie emeryckiej jazdy.
No to mam emocje - zawsze kiedy odwiedzam serwis z listą usterek ;)

Dzięki, problem z Corollą jest taki, że gdzie nie spojrzę tam silnik 2.0... 1.4 chyba jeszcze nie widziałem. :)
Druga sprawa to cena, porównując roczniki focusa i Corolli to Corolla jest średnio z 4 tysiące droższa a to dużo.
Tak czy siak furka mi się podoba.

Z drugiej strony gdzieś czytałem pozytywne opinie o tym silniku 2.0 D4D. Podobno warto w niego wejść bo nie ma kłopotliwych rozwiązań typu filtr cząstek stałych czy koło dwumasowe.

Slon
21-03-2013, 15:46
Z drugiej strony gdzieś czytałem pozytywne opinie o tym silniku 2.0 D4D. Podobno warto w niego wejść bo nie ma kłopotliwych rozwiązań typu filtr cząstek stałych czy koło dwumasowe.

nie ma filtra i kola dwumasowego, ale tylko przed liftem i w wersji 90KM (tego jestem na 100%, mozliwe ze poczatkowo rowniez w wersji 110KM, ale wersja 116KM juz ma kolo dwumasowe).
polecam poszukac i poczekac na 1.4 D4D - swietny silniczek, nie poszalejesz, ale bedzie praktycznie bezobslugowy przez dlugi czas

hubik
21-03-2013, 20:47
To nie lepiej zaproponować 1.6 HDI? To pali średnio poniżej 6.

Owszem niekoniecznie, jeżeli nabywcy zależy na w miarę niekłopotliwej eksploatacji.
Przed zakupem auta z silnikiem HDi warto poczytać o kosztach wymiany eolysu, kosztach naprawy/regeneracji turbosprężarki, wtryskiwaczy.

Grzybu
21-03-2013, 22:04
Corolla 1.4 D4D nawet po lifcie nie ma dwumasy. Do tego dochodzi brak DPF i łańcuch rozrządu, więc niewiele problemów z silnikiem. Zwracaj uwagę na turbinę, ale to tak jak w każdym TD.
W zimie na autostradzie paliło mi toto 5l/100km. Ostatnio chyba zszedłem do 4,7l/100km ale jeszcze muszę to zweryfikować ;)

marki
21-03-2013, 22:17
W zimie na autostradzie paliło mi toto 5l/100km. Ostatnio chyba zszedłem do 4,7l/100km ale jeszcze muszę to zweryfikować ;)

Przy jakiej prędkości? :)

.:Gerard:.
22-03-2013, 01:17
Corolla 1.4 D4D nawet po lifcie nie ma dwumasy. Do tego dochodzi brak DPF i łańcuch rozrządu, więc niewiele problemów z silnikiem. Zwracaj uwagę na turbinę, ale to tak jak w każdym TD.
W zimie na autostradzie paliło mi toto 5l/100km. Ostatnio chyba zszedłem do 4,7l/100km ale jeszcze muszę to zweryfikować ;)

Średnie spalanie Toyota Corolla X 1.4 D-4D 90KM (od 2007) [l/100km]
5,4

1.4 D-4D 90KM - szczegóły spalania
Minimalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
5,2
Maksymalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
6,4
Minimalne spalanie przy oszczędnej jeździe [l/100km]:
(co to jest?)
4,5

Bonzo
22-03-2013, 01:27
No wiesz... nie ja robiłem testy, a wyniki finansowe są jednoznaczne.

możesz jakieś konkrety podać ? co z tymi finansami i czego dotyczą ? pytam poważnie bo ja nigdy nie wiedziałem ile moje auta palą i nigdy na to uwagi nie zwracałem :) palą dużo albo mało i tyle, a sprawdzam spalanie po częstotliwości bywania na stacji ;) auto ma jeździć i to jest dla mnie najważniejsze.

.:Gerard:.
22-03-2013, 01:47
możesz jakieś konkrety podać ? co z tymi finansami i czego dotyczą ? pytam poważnie bo ja nigdy nie wiedziałem ile moje auta palą i nigdy na to uwagi nie zwracałem :) palą dużo albo mało i tyle, a sprawdzam spalanie po częstotliwości bywania na stacji ;) auto ma jeździć i to jest dla mnie najważniejsze.

Burżuj :D

sąsiedzi tak mnie nazywają ale ja jeżdżę " dyyyyzlem " :wink:

Bonzo
22-03-2013, 01:59
Burżuj :D

sąsiedzi tak mnie nazywają ale ja jeżdżę " dyyyyzlem " :wink:

i viceversal :D ale co tam, dobrze mi z tym i Tobie pewnie też :D bo kto wie może jutro będe zbierał puszki i złom na chleb więc trzeba się cieszyć z tego co się ma na daną chwile ;) czyli dizle górą ;) narazie jest nas dwóch :D

ALF
22-03-2013, 02:29
Mówił o tym Kornacki w którymś z ostatnich ZK. Porównano dwa auta (chyba Astry II) z silnikiem D i PB. Po obliczeniu kosztów paliwa, zakupu oraz eksploatacji, wyszło, że D się pod żadnym pozorem nie opłaca dla małych przebiegów oraz krótkich dystansów. Pewien udział miały odbyte po drodze koszty napraw.

.:Gerard:.
22-03-2013, 03:34
Mówił o tym Kornacki w którymś z ostatnich ZK. Porównano dwa auta (chyba Astry II) z silnikiem D i PB. Po obliczeniu kosztów paliwa, zakupu oraz eksploatacji, wyszło, że D się pod żadnym pozorem nie opłaca dla małych przebiegów oraz krótkich dystansów. Pewien udział miały odbyte po drodze koszty napraw.

Na te wszystkie testy trzeba brać dobra poprawkę,
w Niemczech to możliwe jak ktoś mało jeździ ze względu na podatek a w Polsce teraz nie wiem
Diesel - robią przebiegi ponad 5 mil. km. bez wglądu, auto aucie nie równe choć takie samo to jedno się psuje drugie nie
moj osobisty :-) maly test


Średnie spalanie BMW Seria 3 E46 320 i 150KM (od 1998 do 2001) [l/100km]
BP - LPG
9,4 - 11,9

Średnie spalanie BMW Seria 3 E46 320 Cd 150KM (od 2004 do 2007) [l/100km]
ON
6,7

po przejechaniu rocznie 4000 km.

BP - 376 l X 5,59 zl = 2101,84 + opłaty
LPG - 476 l X 2,62 zl = 1247.12 + opłaty
ON - 268 l X 5,61 = 1503,48 + opłaty

shaolin
22-03-2013, 06:45
Lo jezu, nie robcie znowu bitwy o spalaniu... :D

Auto spali tyle ile sie wleje, na pewno nie wiecej (chyba, ze splonie ale to troche inne spalanie :D), end of story ;)

.:Gerard:.
22-03-2013, 10:05
Lo jezu, nie robcie znowu bitwy o spalaniu... :D

Auto spali tyle ile sie wleje, na pewno nie wiecej (chyba, ze splonie ale to troche inne spalanie :D), end of story ;)

no ale jak to .... :shock:

to ja się tak namęczyłem aż mi kalkulator spuchł a Ty do mnie taak :D

nie będzie ode mnie więcej osobistych testów :wink:

!AGresT
22-03-2013, 10:09
Lo jezu, nie robcie znowu bitwy o spalaniu.

bo i tak wiadomo, że najbardziej ekonomiczne jest BMW ALFa :D

stig
22-03-2013, 10:21
Najbardziej ekonomiczne (pod względem spalania, bo nie wiem jak z naprawami) auto z tych sensownie jeżdżących, jakim miałem okazję się ostatnio przejechać (na (nie)szczęście jedynie na fotelu pasażera), to czornyjowe Bravo. :)

Rafał_Sz
22-03-2013, 10:23
bo i tak wiadomo, że najbardziej ekonomiczne jest BMW ALFa :D
Moja roczna średnia to 12.7 L/100 km. Daje to wynik 4,44 L/100 km benzyny na każde 100 KM. Alf ma taki sam silnik. Więc czarno na białym widać, że tego nawet 1,9 TDi nie przebije. :)

ALF
22-03-2013, 10:43
Moja roczna średnia to 12.7 L/100 km. Daje to wynik 4,44 L/100 km benzyny na każde 100 KM. Alf ma taki sam silnik. Więc czarno na białym widać, że tego nawet 1,9 TDi nie przebije. :)

Ja mam ciut wyższą średnią - 13,5. Pewnie dlatego, że robię mniej tras niż Rafał - 4,72L/100km/100KM. A do tego przez 430tys nie wymieniałem filtra cząstek stałych, dwumasy, wtrysków ani innego badziewia... i za następne 430tys też nie będę wymieniał :D

shaolin
22-03-2013, 11:48
Wy tu gadacie o spalaniu, a Chris Harris znowu spalil kapcia ;)

UkjqQ1rXpRs

Squier
22-03-2013, 22:02
moj osobisty :-) maly test


Średnie spalanie BMW Seria 3 E46 320 i 150KM (od 1998 do 2001) [l/100km]
BP - LPG
9,4 - 11,9

Średnie spalanie BMW Seria 3 E46 320 Cd 150KM (od 2004 do 2007) [l/100km]
ON
6,7

po przejechaniu rocznie 4000 km.

BP - 376 l X 5,59 zl = 2101,84 + opłaty
LPG - 476 l X 2,62 zl = 1247.12 + opłaty
ON - 268 l X 5,61 = 1503,48 + opłaty

Czy przy jeździe na LPG brałeś pod uwagę koszt spalania benzyny?

U mnie średnie spalanie z tej zimy od 1.12.2012 do dziś (liczone wg tankowania pod korek)

E46 320d Touring automat 136KM 7,5 l
co daje koszt 7,5 x 5,67 = 42,53 zł na 100 km

E39 523i Touring manual 12,5 l LPG + 1,6 l PB
czyli 12,5 x 2,49 + 1,6 x 5,67 = 40,20 zł na 100 km

Oba auta po odpaleniu przejeżdżają podobną trasę, technika jazdy oszczędna.
Przy dzisiejszej wyjątkowo niskiej cenie LPG widać niewielką przewagę tegoż paliwa.

Wyprzedzając wszystkie wypowiedzi oba auta ważą tyle samo...

ALF
22-03-2013, 22:14
2,62 z? Ostatnio płaciłem 2,35 :D

1,6 na PB? Po co? Masz źle ustawioną instalację.

Squier
22-03-2013, 22:19
A liczyłeś spalanie benzyny? Jeśli tak to w jaki sposób?
Ja zatankowałem pod korek i spisałem stan licznika. Przejechałem 3200 km i wlałem pod korek na tej samej stacji...
Zazwyczaj większość użytkowników aut z LPG nie wozi ze sobą więcej niż 1/2 baku, więc wyliczenie spalania benzyny jest wróżeniem z fusów.

540 w automacie na rozruchu pali chyba więcej niż moje 523...

Po ilu km przełącza się Twoje 540 z PB na LPG?

Grzybu
22-03-2013, 22:26
Przy jakiej prędkości? :)
Oczywiście, że przy oszczędnej jeździe. Prędkości ok 110km/h, nie mam potrzeby jechać szybciej. Oczywistym jest też że przy wyższych prędkościach spali więcej, ale ile, tego nie wiem, bo nie testowałem.
Nie robię tutaj jakichś wojen na spalanie, są samochody które palą jeszcze mniej. Wspomniałem o tym ponieważ małego diesla kupuje się raczej wtedy, gdy myśli się o ekonomicznej jeździe. Wiem też, że czytający ten wątek są na tyle inteligentni, że wiedzą iż spalanie zależy od wielu czynników.

.:Gerard:.
22-03-2013, 22:47
Squier@
- Wyciągnąłem spalanie przedstawione przez producenta
wiadomo ze realnie jest inaczej
z przedstawionego testu przeze mnie i Ciebie wynika ze ON jest konkurencyjny

To jest odwieczna wojna pomiędzy posiadaczami benzyny i ropy, który ma lepsze auto i tyle.

W nowoczesnych dieslach podoba mi się ich moc, jeżdżę często po autostradzie, gdy nagle ktoś zajedzie mi drogę i muszę zwolnic np. do 140km/h i znowu przyspieszyć np. do 210 km/h a jest pod górkę to wtedy ciesze się ze mam diesla, oczywiście nie porównuje do aut które maja Diabla pod maska
Wiecie ilu się ścigało ze mną benzynek a kończyło się ze po 10-20 km benzyny zwalniały a ja do celu tyle co fabryka dala. :smile:

Squier
22-03-2013, 22:52
Dokładnie, diesel jest konkurencyjny. Największą wadą "ropniaków" są ceny części i ilość doświadczonych mechaników w tej materii...

ALF
23-03-2013, 01:59
Dokładnie, diesel jest konkurencyjny. Największą wadą "ropniaków" są ceny części i ilość doświadczonych mechaników w tej materii...

Oszukuj się dalej :D Choć z tym drugi się zgadzam.


Po ilu km przełącza się Twoje 540 z PB na LPG?

Po -430tys ;)

Prawidłowo ustawiona instalacja nie przełącza się po kilometrach, a po osiągnięciu odpowiedniej temperatury. U mnie to jest 30 stopni.
Porównywanie dwóch różnych aut też ma średni sens. I nie oszukuj na masie. Różnica masy własnej wynosi 65kg na korzyść E46.

Czy diesel ma dzisiaj sens? Owszem, w przypadku zakupu nowego auta, ogromnych (rzędu 50tys/rok) przebiegów i szybkiej odsprzedaży. Drugim wypadkiem jest duże auto, które będzie ciągać przyczepy lub jeździć w ciężkim terenie. W większości pozostałych przypadków PB wygrywa. A PB+LPG wygrywa z PB.
W podstawówce nauczyli mnie liczyć i dlatego 4 z 5 aut miałem/mam zagazowane. 540 nie gazuję, bo w trasach (tak głównie jeździ 65-70%) mało pali, przebiegi roczne są niewielkie, a mało gazowników to potrafi dobrze zrobić.

.:Gerard:.
23-03-2013, 03:23
Drugim wypadkiem jest duże auto, które będzie ciągać przyczepy lub jeździć w ciężkim terenie.

Bo benzyna to by można było ciągać ale styropian

nie moglem spac to se napisalem :smile:

Squier
23-03-2013, 14:27
Oszukuj się dalej :D Choć z tym drugi się zgadzam.



Po -430tys ;)

Prawidłowo ustawiona instalacja nie przełącza się po kilometrach, a po osiągnięciu odpowiedniej temperatury. U mnie to jest 30 stopni.
Porównywanie dwóch różnych aut też ma średni sens. I nie oszukuj na masie. Różnica masy własnej wynosi 65kg na korzyść E46.

Czy diesel ma dzisiaj sens? Owszem, w przypadku zakupu nowego auta, ogromnych (rzędu 50tys/rok) przebiegów i szybkiej odsprzedaży. Drugim wypadkiem jest duże auto, które będzie ciągać przyczepy lub jeździć w ciężkim terenie. W większości pozostałych przypadków PB wygrywa. A PB+LPG wygrywa z PB.
W podstawówce nauczyli mnie liczyć i dlatego 4 z 5 aut miałem/mam zagazowane. 540 nie gazuję, bo w trasach (tak głównie jeździ 65-70%) mało pali, przebiegi roczne są niewielkie, a mało gazowników to potrafi dobrze zrobić.

Czyli tak jak myślałem, nie masz pojęcia ile spala PB po odpaleniu.
Mi też auto przełącza się przy 30 stopniach, ale Tobie po prostu nie spala PB..:)
Co do masy własnej obu moich aut - dane o masie mam do porównania na obu dowodach rejestracyjnych oraz w instrukcjach obsługi i róznica jest 30 kg na korzyść E46. Różnica żadna. Nie wiem skąd wziąłeś różnicę 65 kg...

Amadeusz
23-03-2013, 14:45
Mi też auto przełącza się przy 30 stopniach

Jak długie odcinki pokonujesz jednorazowo, a jeśli są przerwy to jak długie?

ALF
23-03-2013, 15:05
No to z Twoim myśleniem jest coś nie tak. Bo po pierwsze nigdzie nie napisałem, że moje auto nie spala PB. Po drugie, wiem ile spala mi PB. Bo trzy razy w roku tankuję zbiornik... z tym, że jeden idzie na w czasie trasy wyłącznie na PB, a z pozostałych tylko trochę (2-3 krótsze trasy) i kiedyś o tym pisałem tutaj. Nigdy nie rozliczałem startu w litrach, tylko w kwotach w stosunku rocznym.
Dane wziąłem ze strony BMW. Ale nawet 30kg to jest różnica, która w ciągu roku i kilometrów robi się co raz większa. Do różnic zalicz jeszcze opony, ich jakość, typ, stan i ciśnienie. Tu różnica potrafi być od 0,5 do 1,3l na tym samym autem, a nie tylko różnych.

Squier
23-03-2013, 15:15
Jak długie odcinki pokonujesz jednorazowo, a jeśli są przerwy to jak długie?

Zaczynam od 10 km odcinka. Potem przerwa do wystudzenia silnika i następne 15 km. Przerwa 4h i 25 km z powrotem. W całym okresie 3200 km były 2 trasy po 400 km i dwie po 200. Czyli 1200 w trasie. Instalacja lpg zamontowana u najbardziej polecanych fachowców od lpg w BMW w Łodzi.


No to z Twoim myśleniem jest coś nie tak. Bo po pierwsze nigdzie nie napisałem, że moje auto nie spala PB. Po drugie, wiem ile spala mi PB. Bo trzy razy w roku tankuję zbiornik... z tym, że jeden idzie na w czasie trasy wyłącznie na PB, a z pozostałych tylko trochę (2-3 krótsze trasy) i kiedyś o tym pisałem tutaj. Nigdy nie rozliczałem startu w litrach, tylko w kwotach w stosunku rocznym.
Dane wziąłem ze strony BMW. Ale nawet 30kg to jest różnica, która w ciągu roku i kilometrów robi się co raz większa. Do różnic zalicz jeszcze opony, ich jakość, typ, stan i ciśnienie. Tu różnica potrafi być od 0,5 do 1,3l na tym samym autem, a nie tylko różnych.

Ok. To spytam się tak: ile przejeżdżasz rocznie km?

Pozdro

ALF
23-03-2013, 15:28
Ok 15tys. W zeszłym roku z podziałem ok 9,5/5,5tys. W tym roku będzie trochę więcej ok 12/6. Były lata gdy przejeżdżałem ok 10 i takie, gdy sporo przekraczałem 20tys.

Squier
23-03-2013, 16:30
9,5 tyś. w trasie czy w mieście?

shaolin
23-03-2013, 16:47
http://jalopnik.com/these-amazing-thai-knockoff-supercars-might-be-the-grea-456756306

;)

ALF
23-03-2013, 17:07
9,5 tyś. w trasie czy w mieście?

90% wokół komina.

Squier
23-03-2013, 17:21
Czyli wg moich obliczeń spala Ci 0,8 l na 100 km. (Jeden bak idzie w trasę 500km, a 116 litrów przypada na 14500 km)
Przez cały rok pewnie też osiągnę taką średnią, bo przy wyższych temperaturach auto szybciej będzie się przełączało...
Ja podawałem spalanie benzyny zimą...
Pozdrawiam

Strus
23-03-2013, 17:27
Wezcie jeszcze pod uwage wage pasazera i marke zegarka....

ALF
23-03-2013, 18:05
Czyli wg moich obliczeń spala Ci 0,8 l na 100 km. (Jeden bak idzie w trasę 500km, a 116 litrów przypada na 14500 km)
Przez cały rok pewnie też osiągnę taką średnią, bo przy wyższych temperaturach auto szybciej będzie się przełączało...
Ja podawałem spalanie benzyny zimą...
Pozdrawiam

Jeden bak to trasa ok 850km (z tym, że nie jednorazowo, a rozłożone na 2-3 krótsze). Trasy z pozostałych 2 baków jechane na PB to ok 500km. Spalanie w trasie to średnio 9L. Zbiornik ma 80L.

Amadeusz
23-03-2013, 18:12
Zaczynam od 10 km odcinka. Potem przerwa do wystudzenia silnika i następne 15 km. Przerwa 4h i 25 km z powrotem. W całym okresie 3200 km były 2 trasy po 400 km i dwie po 200. Czyli 1200 w trasie

Czyli mniej więcej masz 6 uruchomień na 100km, w tym najzimniejsze jest pierwsze po nocy. Następne będą łatwiejsze. 1.6 litra to sporo. Ja zimą pokonuję ok 1km na PB, potem automat przełącza na LPG. Temperatura na 30 C. Silnik 1.6 Foka.

qualin
23-03-2013, 22:45
Tylko z ta temparatura to nie jest tak, ze auto sie przelacza na lpg kiedy silnik ma 30 stopni, tu chodzi o temparature reduktora (na reduktorze). Moje ostatnio ma jakies fochy i czasem sie z lpg wylacza spowrotem na pb, wymienilem reduktor na nowy jednak nei do konca problem zostal wyeliminowany. Generalnie robie teraz same przebiegi po miescie 15 km rano do pracy, 14 km z pracy na budowe i 22 km z budowy do domu. to pb musze tankowac (10 litrow) tak co 2-3 tygodnie.

ALF
24-03-2013, 04:19
Problem z późniejszym przełączaniem się na gaz często wynika z kłopotów w układzie chłodzenia lub niskim stanem płynu, zapowietrzenia układu.

!AGresT
24-03-2013, 09:33
Daje to wynik 4,44 L/100 km benzyny na każde 100 KM.

Dawało by, gdybyś przez cały czas uzyskiwał pełną moc silnika. Biorąc pod uwagę, że przez 90% czasu jazdy motor oddaje jakieś 10-20% mocy, cały Twój misternie przygotowany plan szlag trafił. Po prawdzie, spalanie na 100km też jest "nie naukową" jednostką, wystarczy przecież, że silnik pracuje na postoju.

Rafał_Sz
24-03-2013, 10:54
Problem z późniejszym przełączaniem się na gaz często wynika z kłopotów w układzie chłodzenia lub niskim stanem płynu, zapowietrzenia układu.Nowe instalacje LPG przełączają się na zasilanie gazem niezauważalnie dla użytkownika. Zmiana paliwa następuje płynnie, ponieważ wtryskiwacze benzyny wyłączają się pojedynczo, a w zamian włączają się po kolei wtryski gazu. Dzieje się to też przy niższych temperaturach niż przy zwykłej instalacji podciśnieniowej. Dodatkowo sterownik LPG w pewnych sytuacjach dozuje nieco benzyny, żeby ostudzić wtryski. To tak na marginesie. :)


Dawało by, gdybyś przez cały czas uzyskiwał pełną moc silnika. Biorąc pod uwagę, że przez 90% czasu jazdy motor oddaje jakieś 10-20% mocy, cały Twój misternie przygotowany plan szlag trafił. Po prawdzie, spalanie na 100km też jest "nie naukową" jednostką, wystarczy przecież, że silnik pracuje na postoju.Podane przeze mnie spalanie 540 to był żart. Ciężko uznać prawie 4,5 litrowy, blisko trzystukonny ośmiocylindrowy silnik za ekonomiczny. :) Sytuacja nieco się zmienia w przypadku nowych V8 biturubo BMW. Tam spalanie jest niewiarygodnie małe w stosunku do osiągów. O trzylitrowym triturbo ropniaku nawet nie wspominam.

kux
24-03-2013, 11:06
jak wam sie podoba, a może ktoś ma i napisze coś więcej peugeot 407 SW czyli wersja kombi ?

!AGresT
24-03-2013, 11:50
Podane przeze mnie spalanie 540 to był żart.

Niby wiem, ale czy wszyscy wiedzą ;)


O trzylitrowym triturbo ropniaku nawet nie wspominam.

Nie wiem, jak w triturbo, ale sąsiadka miała 330xd i nie udawało jej się zejść poniżej 15/100

qualin
24-03-2013, 12:27
To sasiadka musiala miec bardzo ciezka noge. Ja jezdzilem X6 35xd i spalanie srednie bylo na poziomie 12 litrow, ok 15 pali mojemu kuzynowi X5 30xd dlubniete na jakies 300 km. Co do nowszych silnikow to szwagier ma 530d f10 i srednio wychodzi mu ok 8 litrow.

!AGresT
24-03-2013, 14:22
To sasiadka musiala miec bardzo ciezka noge.

Oj tak.
Jak się przesiada ze swojego GSX Ra, to jej cały czas za wolno ;)

Boryszuk
24-03-2013, 14:26
Ale takiego auta też nie kupuje się żeby tanio pojechać po bułki do sklepu.

elanek
25-03-2013, 08:47
Zmywam się na święta na południe Europy. Autko na gaz. Jaką przejściówkę do tankowania gazu muszę kupić? Kraje: Słowacja, Czechy, Włochy, Austria, Słowenia. Jakiś link może:)??

shaolin
25-03-2013, 09:22
Zadnego jezeli bedziesz tankowal tylko benzyne :mrgreen: A tak na powaznie, to z tego co sie orientuje to zaden adapter nie bedzie potrzebny bo w tych krajach masz dystrybutory z koncowka typu wloskiego. Niech ktos to potwierdzi ;)

elanek
25-03-2013, 13:16
Mam nadzieję, że to ciągle aktualne:
http://petroconsulting.blog.pl/2012/03/22/tankowanie-lpg-w-europie/

shaolin
25-03-2013, 15:25
Najs, ze wszyscy gazownicy nagle sie pochowali. Napisz cos o spalaniu to sie pojawia i wtedy spytaj o adapter, tak z partyzanta :mrgreen:

!AGresT
25-03-2013, 15:33
Nie dla tych, co jeżdżą na LGP zagramaniczne wojaże...

Boryszuk
25-03-2013, 15:40
Nie dla tych, co jeżdżą na LGP zagramaniczne wojaże...

A czemuż to? Postój co 200km jest zalecany ze względów bezpieczeństwa ;-)

qualin
25-03-2013, 15:46
A czemuż to? Postój co 200km jest zalecany ze względów bezpieczeństwa ;-)

Jakie 200, moja wloszczyzna cale 290 robi w trasie na zbiorniku elpidzi :P

!AGresT
25-03-2013, 15:56
Bardziej chodziło o burżujskość takowych wyjazdów ;)

elanek
25-03-2013, 16:14
Jakie 200, moja wloszczyzna cale 290 robi w trasie na zbiorniku elpidzi :P
Moja mała nawet 360 :)

Bardziej chodziło o burżujskość takowych wyjazdów ;)
No tak, zamierzam za 200 zł do Wenecji dojechać, bez opłat drogowych oczywiście.

!AGresT
25-03-2013, 16:19
Jak jeździłem SAABem z gazem, to miał zasięg nawet 500 km, dzięki osiemdziesięcio litrowej cysternie.

ALF
25-03-2013, 16:54
Zasięg 450-480km. Zwykle nad morze na PB, a powrót na gazie. W ten sposób nie musiałem tankować najdroższego paliwa na świecie :D

shaolin
25-03-2013, 16:57
Jacek miales powiedziec jaki adapter elanek potrzebuje (o ile w ogole potrzebuje), a nie chwalic sie tu cyferkami... ;)

Amadeusz
25-03-2013, 17:00
No tak, zamierzam za 200 zł do Wenecji dojechać, bez opłat drogowych oczywiście.

Już tak nie zawyżaj bo zaraz ropniaki zaczną palić po 4l na 100 i wyjdzie, że się wygłupiłeś z tym gazem ;)

ALF
25-03-2013, 17:00
Nie wiem, nigdy nie potrzebowałem adapterków :D

shaolin
25-03-2013, 17:08
Czyli z tymi wycieczkami za granice (a raczej ich brakiem) to jednak prawda... ;)

ALF
25-03-2013, 19:24
Nigdy tego nie ukrywałem... choć swego czasu jakieś Węgry, Niemcy czy Czechy robiłem, ale nigdy to mi nie podpasowało. :D

siona
25-03-2013, 20:02
Już tak nie zawyżaj bo zaraz ropniaki zaczną palić po 4l na 100 i wyjdzie, że się wygłupiłeś z tym gazem ;)

4 to nie ale z delikatną autostradową (120-130 kmh) dunkierka - poznań (coś 1100km ) na 52l przerobionych orzeszków ziemnych :D - nie wiem czy gazownia jakoś specjalnie taniej wyjdzie.

Nikonozaur
25-03-2013, 21:22
Już tak nie zawyżaj bo zaraz ropniaki zaczną palić po 4l na 100 i wyjdzie, że się wygłupiłeś z tym gazem ;)
Ropniaki tyle paliły kilkaset stron wcześniej, a przecież postęp mamy. ;)

Amadeusz
25-03-2013, 21:32
4 to nie ale z delikatną autostradową (120-130 kmh) dunkierka - poznań (coś 1100km ) na 52l przerobionych orzeszków ziemnych :D - nie wiem czy gazownia jakoś specjalnie taniej wyjdzie.

To malutko. W gazie przy tej prędkości to obroty są ok 3 tys. I będzie zjadać pewnie 8l. Czyli 20% taniej ;)


Ropniaki tyle paliły kilkaset stron wcześniej, a przecież postęp mamy. ;)

Wtryski, dwumasa, turbina, filtr, coś ostatnio dodali żeby obniżyć koszty użytkowania? ;)

Squier
25-03-2013, 21:43
To malutko. W gazie przy tej prędkości to obroty są ok 3 tys. I będzie zjadać pewnie 8l. Czyli 20% taniej ;)



Wtryski, dwumasa, turbina, filtr, coś ostatnio dodali żeby obniżyć koszty użytkowania? ;)

Dodaj pompę wtryskową, koło pasowe z tłumikiem drgań oraz zawór EGR i to by było na tyle...

Nikonozaur
25-03-2013, 22:13
Wtryski, dwumasa, turbina, filtr, coś ostatnio dodali żeby obniżyć koszty użytkowania? ;)
Tak - marzenia użytkowników. ;)

siona
25-03-2013, 23:57
To malutko. W gazie przy tej prędkości to obroty są ok 3 tys. I będzie zjadać pewnie 8l. Czyli 20% taniej ;)



Wtryski, dwumasa, turbina, filtr, coś ostatnio dodali żeby obniżyć koszty użytkowania? ;)

8l? buhahahahahahah - 8 to mi palił jak jeździłem delikatnie do roboty (80 kmh) przy 120-130 lekko licząc zapakowane kombi weźmie 9-10 l

mój nie ma wdumasy a i rozrząd na łańcuchu i przegląd co 30kkm - w gazowcu musisz zrobić co 15kkm

elanek
26-03-2013, 01:57
Już tak nie zawyżaj bo zaraz ropniaki zaczną palić po 4l na 100 i wyjdzie, że się wygłupiłeś z tym gazem ;)

Niestety gaz za granicą droższy, stąd 200 zł za ok. 1100 km :)

shaolin
26-03-2013, 04:45
8l? buhahahahahahah - 8 to mi palił jak jeździłem delikatnie do roboty (80 kmh) przy 120-130 lekko licząc zapakowane kombi weźmie 9-10 l

mój nie ma wdumasy a i rozrząd na łańcuchu i przegląd co 30kkm - w gazowcu musisz zrobić co 15kkm

Zrzuc reczny nastepnym razem :mrgreen:

elanek mam nadzieje, ze jakis raport z wycieczki bedzie.

Siakis filmik z Jalopnika, zeby nie bylo OT ;)
Wg2IKYR_VlA

Amadeusz
26-03-2013, 09:50
Niestety gaz za granicą droższy, stąd 200 zł za ok. 1100 km :)

Ale to i tak proporcjonalnie gaz wychodzi połowę taniej - http://www.pzmtravel.com.pl/paliwa-w-europie.html


Zrzuc reczny nastepnym razem :mrgreen:

:):)

swidy
26-03-2013, 10:02
Tak z innej beczki, miał ktoś z Was doświadczenia z chryslerem sebringiem z lat 2001-2006??

seler
26-03-2013, 12:55
Uwielbiam te dywagacje o paliwie :) nawet udaje się wychwycić pewien algorytm argumentacji :)
Więc żeby tradycji stało się zadość:

Przejedźcie panowie z Wro do Katowic poniżej 1:30 dieslem i gazem i wtedy porównajcie spalania :)))

Jedno jest pewne kupowanie diesla na przebiegi roczne w okolicach 20tyskm to za duże ryzyko.

A z innej beki gazem nie można parkować w garażach a i na promie krucho.

siona
26-03-2013, 13:08
miałem gaz przez kilka dobrych lat - złego słowa nie powiem. ale mówienie, że spali 5 czy 6 l to jakaś abstrakcja. pug 306 kombi 1,6 8v spalał nie mniej niż 7,5l, normalnie jakieś 8-8,5l. przy delikatnej jeździe. na autostradzie nawet przy relatywnie spokojnej jeździe nie dało się pojechać za mniej niż 9l. dojechałem to auto prawie do zgonu (300 kkm+) i wiem jakie są konsekwencje - przeglądy co 10-15kkm, wymiana świec na każdym przeglądzie czy inne takie duperele. teraz mam małego dizelka - i30cw 1,6 90km. też złego słowa nie powiem. spala mi od 3,8 do 4,8 też przy spokojnej jeździe. z wyliczeń (dojazdy do roboty po 50km) wychodzi, że koszty są bardzo porównywalne. koszty serwisu w H mam sporo niższe.
Pewnie, że wolałbym fajną benzynę ale przy przebiegach jak moje to bym na nią nie zarobił więc ...

Amadeusz
26-03-2013, 13:46
Siona, 9l przy spokojnej jeździe to duże spalanie. Albo ten Perzo dużo pali albo było coś nie tak. 8l to realne spalanie silnika 1.6 zasilanego LPG. 9l to powinien palić po mieście na zimnym.

siona
26-03-2013, 13:56
te 9l to mówimy o autobanie i prędkościach 120 kmh

Amadeusz
26-03-2013, 14:01
te 9l to mówimy o autobanie i prędkościach 120 kmh

A to sprawdzę dopiero w kwietniu na krajowej siódemce w okolicach Kielc :)

ALF
26-03-2013, 14:39
Dodaj pompę wtryskową, koło pasowe z tłumikiem drgań oraz zawór EGR i to by było na tyle...
Zapomniałeś o wtryskach i kiepskim paliwie :D


8l? buhahahahahahah - 8 to mi palił jak jeździłem delikatnie do roboty (80 kmh) przy 120-130 lekko licząc zapakowane kombi weźmie 9-10 l
mój nie ma wdumasy a i rozrząd na łańcuchu i przegląd co 30kkm - w gazowcu musisz zrobić co 15kkm

Bajki. Spalanie zależy od mocy i wysilenia silnika. Mój kombi załadowany, czy nie pali tyle samo. W drugim załadowanie powoduje wzrost spalania o ok 0,5 litra. Większe silniki na trasie palą mniej (stosunkowo) niż mniejsze i wysilone.
Bajki. Przegląd w każdym aucie robi się co roku. Gaz jest o 65zł droższy i tyle.


te 9l to mówimy o autobanie i prędkościach 120 kmh

Jw. silnik 4,4 przy 120 spala 9l; silnik 2,0 lżejszym autem spala 9l.

Strus
26-03-2013, 14:45
A mój klekot zanim zaczałem nim jeżdzić palił 7.9. Zrobiłem nim 2000km i już jest średnia 8.5. A Pb w tym aucie (wiem bo miałem) paliła 10. Więc faktycznie opłacalność On taka sobie. Ale to kwestie indywidualne są.

seler
26-03-2013, 15:12
Bajki. Przegląd w każdym aucie robi się co roku.

:roll: rzeczywiście bajki z mchu i paproci... gdybym miał robić przegląd co roku (60tyskm) to bym zaorał samochód.
Przegląd się robi wtedy kiedy trzeba, tj. przy wysilonych/modzonych/małych/gazowanych/kilkuletnich motorach nie rzadziej niż co 15tys, w swojej e91 zrobionej na 220KM z 2.0 pełen serwis oprócz kabinówki robię co 10tys km. Jak auto ciężko pracuje to trzeba o nie dbać!

qualin
26-03-2013, 20:47
:roll: rzeczywiście bajki z mchu i paproci... gdybym miał robić przegląd co roku (60tyskm) to bym zaorał samochód.
Przegląd się robi wtedy kiedy trzeba, tj. przy wysilonych/modzonych/małych/gazowanych/kilkuletnich motorach nie rzadziej niż co 15tys, w swojej e91 zrobionej na 220KM z 2.0 pełen serwis oprócz kabinówki robię co 10tys km. Jak auto ciężko pracuje to trzeba o nie dbać!
ALFowi zapewne chodzilo o przeglad wbity do dowodu rejestracyjnego ;)
W gazie dochodza przeglady u gazownika z wymiana filterkow, sprawdzeniem szczelnosci czy tez podregulowaniem. Jest to koszt 100-150 zl co 15 tys km.

siona
26-03-2013, 21:05
otóż to
co 10-15 kkm dochodzą owe filterki, regulacja, świece - czyli w moim wypadku 3x w roku
tak jak pisałem - miałem gaz bardzo długo i było ok
teraz mam dizelka i też jest ok - fakt dizelek nowy a gazownia nieco wiekowa była.
niemniej jednak gazownia kosztowała mnie sporo więcej w utrzymaniu pozapaliwowym choćby ze względu na znacznie częstszy serwis (3 x częściej prawie) co przy jednokrotnym koszcie porównywalnym w obu autach (tak serwis z olejem/filtarami/świecami itp kosztował mnie jakieś 450 - 500pln w gazie i tyleż samo teraz w dizlu) powodowało, że koszty jazdy robiły się podobne.

JacKill
26-03-2013, 22:36
Naprawdę co 10-15k km wymienia się przy gazie świece?

siona
26-03-2013, 22:38
tak

qualin
26-03-2013, 23:46
ja nie wymienialem od 40 tys i jest ok :)

Boryszuk
26-03-2013, 23:55
Ty masz Alfę, wymieniłeś pół silnika w tym czasie.

Czornyj
26-03-2013, 23:55
ja nie wymienialem od 40 tys i jest ok :)

Bo masz twin spark :twisted:

qualin
27-03-2013, 00:30
2.5 to nie twin spark :P
nie wymienilem pol silnika tylko caly silnik :) ale to bylo po przejechaniu 500 km od kupna :P od tego czasu zrobilem ok 70 tys bez zadnych usterek :)

Slon
27-03-2013, 01:53
nie wiem co macie z LPG, ale swoje auto wstawiam do gazownika raz na 1,5-2 lata (auto z 99r. instalacja zalozona w 2009 - od tego momentu auto robi jakies 15-20 tys km rocznie). Przewody i swiece wymienilem raz - po 11 latach od wyjechania z salonu (i przejechaniu ok 120 tys km). Z gazem nie ma zadnego problemu, od zalozenia caly czas pali tyle samo

shaolin
27-03-2013, 04:28
To moze cos w temacie fotomoto ;)
http://jalopnik.com/these-are-the-best-worst-car-press-shots-ever-459455722

prz3mo
27-03-2013, 09:05
Ja bym chciał zawartość tego garażu, albo chociaż samego GT-R'a :)

KOp3be3hO58&NR

seler
27-03-2013, 09:41
Ja bym chciał zawartość tego garażu,




Chcieć to móc kolego. Tylko zacząć małymi krokami. Zanabyłem ostatnio mój dream-car z lat młodzieńczych czyli porsche 944s2 i powiem że uczucie spełnienia marzeń sprzed lat jest bezcenne. Auto jest w tej chwili w fazie przywracania go do stanu fabrycznego ale jeszcze z miesiąc i stanie na kołach.
Oczywiście do tematu trzeba podejść taktycznie, w tym wypaku była to taktyka "na prezent" czyli zakup auta dla żony z okazji 11stej rocznicy ślubu :)

Trzeba realizować marzenia panowie, nie czekać aż się będzie dziadkiem po czterdziestce... ;)

!AGresT
27-03-2013, 09:43
Oczywiście do tematu trzeba podejść taktycznie, w tym wypaku była to taktyka "na prezent" czyli zakup auta dla żony z okazji 11stej rocznicy ślubu :)

Trzeba realizować marzenia panowie)

Kolega na pierwsze urodziny córki kupił "jej" kolejkę elektryczną ;)

piwkoo
27-03-2013, 09:59
Kolega na pierwsze urodziny córki kupił "jej" kolejkę elektryczną ;)

hehe mój kolega kupił żonie wiertarkę ;) Zadowolona to ona nie była, ale kolega bardzo :)
To był ostatni taki prezent jaki jej dał ;)

!AGresT
27-03-2013, 10:03
To był ostatni taki prezent jaki jej dał ;)

Skoro nie umie docenić prezentu, to po co jej kupować.

shaolin
27-03-2013, 10:25
albo chociaż samego GT-R'a :)



Taaa, a potem placz bedzie na forum, ze skrzynia padla :razz: ;)

prz3mo
27-03-2013, 10:27
Taaa, a potem placz bedzie na forum, ze skrzynia padla :razz: ;)

Taaaa.... szczególnie na tym forum szukałbym pomocy w tej kwestii :lol:

shaolin
27-03-2013, 10:31
:lol: :mrgreen:

Panie, tu sie na wszystkim znamy!

!AGresT
27-03-2013, 10:34
Taaaa.... szczególnie na tym forum szukałbym pomocy w tej kwestii :lol:

A gdzie niby?

Zaraz, zaraz, to są jakieś inne?

shaolin
27-03-2013, 10:35
Jest jeszcze jedno i jest insze od inszych... Canon-Board :twisted:

Rafał_Sz
27-03-2013, 10:51
Taaa, a potem placz bedzie na forum, ze skrzynia padla :razz: ;)Ja się cieszę, że mi skrzynia padła. Nowa już do mnie jedzie, a starą rozbiorę na czynniki pierwsze. W końcu pojmę jak to działa. Albo mi się tylko wydaje, że pojmę. :)

shaolin
27-03-2013, 10:55
Rafal zamiast rozbierac stara to wystarczy zajrzec tu ;)

http://www.bimmerboard.com/forums/posts/527361

(chyba im forum padlo na chwile) ;)

Rafał_Sz
27-03-2013, 11:15
Rafal zamiast rozbierac stara to wystarczy zajrzec tu ;)

Wolę w realu. Jak z kobietą. ;)

shaolin
27-03-2013, 12:09
I tak tam zajrzyj jak odpala forum ;)

Rafał_Sz
27-03-2013, 12:20
I tak tam zajrzyj jak odpala forum ;)A co tam jest? jeśli chodzi o serwisówkę, to mam oryginał ZF. 230 stron o jakiś trybikach. :)

shaolin
27-03-2013, 12:32
Ziutek podbil do serwisu ZF i porobil sobie fotki jak naprawiali jego skrzynie ;)

Rafał_Sz
27-03-2013, 13:20
Ziutek podbil do serwisu ZF i porobil sobie fotki jak naprawiali jego skrzynie ;)Obejrzałem. Rewela! :)

ALF
27-03-2013, 13:32
:roll: rzeczywiście bajki z mchu i paproci... gdybym miał robić przegląd co roku (60tyskm) to bym zaorał samochód.
Przegląd się robi wtedy kiedy trzeba, tj. przy wysilonych/modzonych/małych/gazowanych/kilkuletnich motorach nie rzadziej niż co 15tys, w swojej e91 zrobionej na 220KM z 2.0 pełen serwis oprócz kabinówki robię co 10tys km. Jak auto ciężko pracuje to trzeba o nie dbać!

No tak. przegląd co roku bez względu na to czym zasilasz :)

Świece zmieniam kiedy dają znać, że ich czas nadszedł (W 520 po 5 latach). Olej, jak przykazała fabryka. Filtry, jak są brudne. Do tego nie trzeba przeglądu.
Do gazownika jeżdżę na regulację co 2 lata, co 5 lat jest obowiązkowy przegląd i wymiana filtrów oraz membran. Chyba, że ktoś nabija licznik w tempie ekstremalnym :D

Czornyj
27-03-2013, 14:02
ALF - sam przyznajesz, że jeździsz wokół komina, a tereny wokół komina masz megaspokojne - zero świateł, korków, powietrze czyste, umiarkowane ilości innych kierowników.

W takich okolicznościach przyrody eksploatacja autka wygląda deczko inaczej niż w przypadku selera, który jeździ po całym naszym słodkim kraju i jego bezdrożnych miastach spałowaną E91 trybem non-stop-atak ;)

ALF
27-03-2013, 14:07
520 jeżdżę znacznie bardziej dynamicznie (silnik nie spada poniżej 4000) niż 540 :D Żonka też ma dość ciężką nogę. Na prawo od komina świateł nie ma, ale na lewo już całkiem sporo :D Ruch może nie jak na AJ, ale całkiem spory. Jak się wpadnie w Jelonce na szczyt, to można książkę przeczytać przed dojazdem do celu. Więc tak różowo to nie jest :D

shaolin
27-03-2013, 14:39
Wpadnijcie do mnie, zobaczycie co to spory ruch :D

Czornyj
27-03-2013, 14:53
520 jeżdżę znacznie bardziej dynamicznie (silnik nie spada poniżej 4000) niż 540 :D Żonka też ma dość ciężką nogę. Na prawo od komina świateł nie ma, ale na lewo już całkiem sporo :D Ruch może nie jak na AJ, ale całkiem spory. Jak się wpadnie w Jelonce na szczyt, to można książkę przeczytać przed dojazdem do celu. Więc tak różowo to nie jest :D

Mój spałowany Bravolot latający maksymalnym trybem non-stop-atak potrafi zeżreć za sezon 2-3 komplety opon na przedniej osi. Straciłem rachubę ile razy wymieniałem klocki, wymieniałem też tarcze, jakieś duperele w zawieszeniu (nie zwalniam przed progami zwalniającymi, bo jest to poniżej mojej godności), olej wymieniam co 7-10kkm z uwagi na niebezpieczną kombinację DPF, wirusa i mojej socjopatycznej osobowości. Autko po ponad czterech latach ma nalatane raptem 66kkm więc jeżdżę niewiele. Miasto naprawdę potrafi dać karecie mocno w palinik, a jeżdżę w 90% po Korkowie.

Korki w Jelonce faktycznie potrafią być nieliche, ale mimo wszystko zaryzykuję stwierdzenie, że stosunek jazdy miasto-nie miasto wygląda w przypadku Twoich bawarek trochę inaczej ;) Przykład kolegi Rafała - jego identyczna 540-tka dlaczegoś się psuje i dużo pali, podczas gdy Twoja wręcz przeciwnie - można to sobie tłumaczyć albo magią, albo innymi warunkami eksploatacji, ja obstawiam to drugie.

ALF
27-03-2013, 16:14
Nie. Rafał jeździ więcej i to sporo. Daje też ostrzej (ja to robię na 520) w palnik. Rafał jeździ więcej wokół komina, ja więcej (%) w trasach. No i Rafała jest z gór wysokich (Helvetia), a moja prawie z depresji (Flandria) :D

Rafał_Sz
27-03-2013, 16:19
(...) jego identyczna 540-tka Wypraszam sobie. Moja jest ładniejsza! :mrgreen:;)

Czornyj
27-03-2013, 16:30
Wypraszam sobie. Moja jest ładniejsza! :mrgreen:;)

...a to przepraszam - obie są "w kąbi", więc dla mnie bez różnicy. Mam już kryzys wieku średniego i podobają mi się tylko coupetki :twisted:

Czornyj
28-03-2013, 02:12
Kilka dni temu na dzień przed targami w Łodzi podjechałem pod drukarnię ciachnąć ulotki - wróciłem do auta, przekręciłem kluczyk, kręci - nie pali. Szok i przerażenie, dzwonię po żonę by ewakułowała,*żona zła, przyjechała, ale kilka sekund przed jej przyjazdem samochód dlaczegoś odpalił. Wróciłem, zeschizowałem się, do Łodzi pojechałem Foką żony, żona w tym czasie jeździła w najlepsze moim Fiatarri - jak zwykle palił od strzału, i ogólnie chodził jak burza, ciężko było potem makarona odzyskać, bo lepszy wypas, szwung i świetne wspomaganie kiery.

Pojeździłem, pojeździłem, znów dziś pojechałem do drukarni coś przyciąć, zatrzymałem bolid w tym samym miejscu - i to samo: kręci - nie pali. Fakt powtarzania się fakapu w tej samej dyslokacji dał mi do myślenia, zacząłem rozkminiać i rzuciły mi się w oczy dwie dupne stacje trafo sąsiedniego biurowca, wypchnąłem mobilka z zasięgu rażenia promieniotwórczego i sq... odpalił od strzała, chwilę świecił kontrolką immobilisera, potem wyłączyłem-włączyłem i wszystko zgasło, Bravolot poszedł jak burza.

Spotkał się kto kiedy z taką spiralną dyslokacją efemerydy Kuppelweisera?

shaolin
28-03-2013, 04:38
Objawy jak przy szalejacym immo (np. jak pada bateria to tez tylko kreci ale nie podaje paliwa/iskry bo immo odcina). Moze faktycznie to magiczne turboelodupnetrafo sieje tak po okolicy, ze zakloca dzialanie immo w Twoim aucie.

Nigdzie indziej tego problemu nie ma?

PS. Z tym 'ewakułowała' to mam nadzieje taki zarcik ;)

Rafał_Sz
28-03-2013, 07:06
Spotkał się kto kiedy z taką spiralną dyslokacją efemerydy Kuppelweisera?Jako, że mam Jumpera, czyli tak naprawdę Fiata, mam w zasadzie identyczny moduł immo. I dwa razy zdarzyła mi się podobna sytuacja, tylko, że nie brałem pod uwagę zewnętrznych zakłóceń. Teraz już wiem co mogło być powodem. Objawy identyczne, kręcił, nie odpalał. Jak już odpalił, trzy razy zamigała kontrolka kłódki.

Tom01
28-03-2013, 09:07
Spotkał się kto kiedy z taką spiralną dyslokacją efemerydy Kuppelweisera?

Możliwe to jest. Jest coś takiego jak włączanie alarmów przez przejeżdżającego obok sibistę z dopałem. Rozwijając koncepcję, możliwe jest zakłócenie układów elektronicznych, np immobilisera, przez silne pole elektromagnetyczne i zaindukowanie się grom wie czego. Nawet niezbyt wielkie źródło pola wcz niedaleko, może dać silny, wybiórczy efekt choć parę metrów dalej już go nie będzie. Choć z drugiej strony producenci aut testują elektronikę na takie okoliczności. Chyba, że głównie w reklamach....

stig
28-03-2013, 09:18
Może w końcu Subaryny zaczną jakoś wyglądać: http://moto.pl/MotoPL/1,88389,13640581,Salon_Nowy_Jork_2013___Subaru_WRX _Concept.html

Czornyj
28-03-2013, 09:25
Nigdzie indziej tego problemu nie ma?

Otóż nie - nawet jak odepchnąłem furmankę od stacji trafo, to odpaliła. Dziwne tylko, że wcześniej wielokrotnie stawałem w tym miejscu, jak teraz sobie przypominam też faktycznie nie łapał idealnie, ale łapał - teraz dwa razy z rzędu był duży problemik. Może dołożyli drugą stację trafo? Może odpalili jakieś mocne wifi, bo zaczęli zasiedlać biuro na parterze obok, które wcześniej stało puste? W każdym razie nie będę już stawał w tym Trójkącie Bermudzkim...


Jak już odpalił, trzy razy zamigała kontrolka kłódki.
Czyli objawy te same. Tyle się teraz ględzi o padakach nowoczesnych diesli, że miałem już wizję wtrysków lejących do DPF zatkanego połamanymi łopatkami turbiny.


Nawet niezbyt wielkie źródło pola wcz niedaleko, może dać silny, wybiórczy efekt choć parę metrów dalej już go nie będzie. Choć z drugiej strony producenci aut testują elektronikę na takie okoliczności. Chyba, że głównie w reklamach....
Na to mi wygląda ;)

M_B
28-03-2013, 09:26
Spotkał się kto kiedy z taką spiralną dyslokacją efemerydy Kuppelweisera?

Znajomemu nie odpalało Kangoo jak zaparkował pod telebimem...

Sapphiron
28-03-2013, 09:35
noooo sporo ładniejsze od tego ostatniego koromysła...

!AGresT
28-03-2013, 11:42
Legenda głosi, że znany z zamiłowania do samochodów muzyk ZZTop (Gibbons?) miał tak silny antyradar, że się bramy otwierały :)


noooo sporo ładniejsze od tego ostatniego koromysła...

Koromysła? Dziwne użycie wyrazu.
A zalinkowane Subaru kojarzy mi się z... Evo :)

qualin
28-03-2013, 13:37
Gdzies w necie jest filmik jak koles antyradarem celuje w fotoradar i ten zaczyna naparzac fotki :)

elanek
28-03-2013, 14:48
Legenda głosi, że znany z zamiłowania do samochodów muzyk ZZTop (Gibbons?) miał tak silny antyradar, że się bramy otwierały :)

To on nie jeździł Harleyem? Z takim wyglądem to chyba musiał... :)

!AGresT
28-03-2013, 14:53
Harleya też ma:
http://www.dupontregistry.com/Celebritycar/clFall03-BGibbons.asp

Warto więcej poszperać, bo samochodów i motocykli trochę ma, i to raczej nietuzinkowych.

shaolin
28-03-2013, 14:58
Komus Camaro?
http://jalopnik.com/the-camaro-z-28-is-back-461112191

A moze Porcze?
http://jalopnik.com/the-2014-porsche-911-gt3-is-a-boner-inducing-track-mons-461260147

;)

Amadeusz
28-03-2013, 15:04
A co oni tam w tym Porsze znowu zmienili bo już szukam od 20 lat ;)

shaolin
28-03-2013, 15:14
W tym glowna roznica to to, ze wsadzili PDK zamiast manualnej skrzynki ;)

!AGresT
28-03-2013, 15:24
W zasadzie wszystkie zmiany po 1974 były już tylko "na brzydziej".

Amadeusz
28-03-2013, 15:27
Aaaa, to sobie zapiszę gdzieś bo po zdjęciach to nie dojdę ;)

PS. A ten Camaro ma to samo na masce co Matiz. Niepoważnie to trochę wygląda ;)

siona
28-03-2013, 17:11
nie widzisz, że większy stolik do brydża założyli ?

piwkoo
28-03-2013, 18:26
Panowie, jeśli zdecydowałbym się na brzydala jakim niewątpliwie jest (tfuu) BMW to co jest godnego polecenia?
Seria 3 lub 5

elanek
28-03-2013, 19:58
Panowie, jeśli zdecydowałbym się na brzydala jakim niewątpliwie jest (tfuu) BMW to co jest godnego polecenia?
Seria 3 lub 5

5!

Sapphiron
28-03-2013, 20:31
8!

Czornyj
28-03-2013, 20:53
1!

Strus
28-03-2013, 20:57
1!

m1 :)

piwkoo
28-03-2013, 20:59
pomocni jak zawsze ;)

Strus
28-03-2013, 21:35
Łukasz rzuć chociaż rocznikiem, budżetem, ON czy Pb .... No cokolwiek. Żeby się Alf z Rafałem rozkręcić mogli :mrgreen:

Czornyj
28-03-2013, 21:38
m1 :)

Mi by wystykło 135i coupe.

Boryszuk
28-03-2013, 22:03
m1 :)

M1 kiepsko nadaje się do miasta, 1M prędzej ;-)

piwkoo
28-03-2013, 22:20
Łukasz rzuć chociaż rocznikiem, budżetem, ON czy Pb .... No cokolwiek. Żeby się Alf z Rafałem rozkręcić mogli :mrgreen:

hehehehe no w sumie ;)

Raczej ON, rocznik powiedzmy od 2005 do 2010r
Rozważam też rocznik trochę starszy bo i tak co 2 latka zmieniam autko więc długo u mnie nie pojeździ.

Boryszuk
28-03-2013, 22:23
Ale chcesz do jeżdżenia po mieście? Z żoną? Z dzieckiem? Solo palić gumy pod remizą? Trochę mało danych przedstawiłeś.

piwkoo
28-03-2013, 22:27
Dziecko szt1 + żona póki co szt1
Częściej krótkie odcinki, od czasu do czasu jakaś dłuższa trasa, ale lubię wygodę i duże autka.


Bardziej mi chodzi o to, żeby ktoś mniej więcej napisał:
Nie bierz 520 bo coś tam, lepiej 530 bo np mniej awaryjne lub odwrotnie.
Nie znam tył aut, nie wiem czy kupie, chce podpytać praktyków

Boryszuk
28-03-2013, 22:36
Bierz 530d. Albo 535d. 520d nie jedzie. 320d e90 mam ja (163KM) i wiem, że następne będzie 330 albo 335d.

Czornyj
28-03-2013, 22:42
Tak, 2.0d R4 to zło - dają posmak tego, jak można by zawijać mając dwa gary więcej, a palą tyle samo. Jeśli się jeszcze kiedyś skuszę na diesla, to na pewno 3.0

Boryszuk
28-03-2013, 22:44
Nie no, tragedii nie ma. Mam porównanie bo od 3 dni jeżdżę Focusem 1.6 z wypożyczalni. To dopiero nie jedzie.

ALF
28-03-2013, 22:52
hehehehe no w sumie ;)

Raczej ON, rocznik powiedzmy od 2005 do 2010r

Do miasta E46 330, w trasy E39 530... lub 540 :D

piwkoo
28-03-2013, 22:56
Dzięki :)

Sapphiron
28-03-2013, 23:09
Po dzisiejszych przejechanych ponad 400km doceniłem wielkość i wygodę Ulyssesa... Kij z tym że pali jak smok, ale wygodą rekompensuje ten mankament ;)

Tom01
28-03-2013, 23:13
Po dzisiejszych przejechanych ponad 400km doceniłem wielkość i wygodę Ulyssesa... Kij z tym że pali jak smok, ale wygodą rekompensuje ten mankament ;)

Rzuciłem okiem do gugla co to za pojazd ten Ulysses i wyszło to:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/03/irish_ferries_ulysses-1.jpg
źródło (http://www.directferries.pl/image/ship/2/irish_ferries_ulysses.jpg)