Zobacz pełną wersję : Wątek motoryzacyjny, wybór auta, części, pogaduchy o motoryzacji itp.
Pawel Pawlak
18-04-2025, 17:52
Mój dusterze właśnie pierwszy raz zawitał na wymianę oleju u niezależnego (zaprzyjaźnionego) mechanika a nie do ASO. Wymiana trochę przeciągnięta bo po 17tys km (zamiast 15tys ), poprzedzona płukanka LM 5200 na odcinku 200km. Silnik i olej czyste bo to co wpłynęło z silnika prawie nadało by się do powtórnego użytku ;) do silnika trafiła ostatnia porcja Gulf-a 0w20 z prywatnego magazyny i w dalszej kolejce czeka już mobil super 3000 0w20 tez z normą rn17fe. Po 108tys km nowe tylko opony,oleje i filtry. Wszystko śmiga aż miło, nic nie stuka, hamulce z przodu zużyte w 40-50%. No i wreszcie miło wygląda robocizna na przeglądzie - 100pln zamiast 500 PLN w ASO ;)
Oglądam nowe samochody z ciekawości, ale podejrzewam że spokojnie do 180tys będę woził tyłek w obecnej Dacii. 180tys i pewni 6lat to będzie chyba dobry moment zeby sprzedać, bo jeszcze w miarę młody i 1 z przodu przebiegu ;)
Zobaczymy... Kolejna będzie już chyba hybryda a najlepiej hybryda z LPG ;)
krzysztofz24
18-04-2025, 18:06
No nie wiem, 180 tys to przecież jeden z najpopularniejszych przebiegów wśród używanych samochodów:-)
Może być konkurencja spora;-)
Pawel Pawlak
02-05-2025, 11:00
No nie wiem, 180 tys to przecież jeden z najpopularniejszych przebiegów wśród używanych samochodów:-)
Może być konkurencja spora;-)
Faktycznie ;)
Ale inaczej jednak jest traktowany przebieg samochodów eksploatowanych od nowości w PL, gdzie w czasie corocznego przeglądu odnotowany był aktualny przebieg i jest on do sprawdzenia, a do tego istnieje historia do pobrania z ASO, a co innego przebieg samochodów u których taki pojawia się magicznie w momencie przekroczenia naszej granicy i pierwszej rejestracji w naszym kraju ;)
Rafał_Sz
15-05-2025, 07:59
Piękne to były lata, a ciężko tęsknić za tym: ;)
https://youtu.be/g4BgPJDGkCM?si=Ll_E4zzrjotP_KSy
grissley
19-05-2025, 17:47
Dzień dobry!
Właśnie odkryłem ten wątek i będę tu zaglądał :)
sokolnik
19-05-2025, 17:57
To taka ciekawostka odnośnie sprzęgła. Wymiana w ASO Fiat to 1450 zł. 800 zł robocizna, 650 zł kompletne, oryginalne sprzęgło. Dotyczy silnika 1.4 16V bez turbo.Nieźle.
U mnie w pon będzie zmiana sprzęgła.
950 sprzęgło LUK.
900 wymiana.
Ale to nie ASO. Tylko prywatny warsztat.
Uważać trzeba bo u moich "wymieniaczy opon, olejów, hamulców" po VINie stwierdził gościu że mam dwumas czyli wymiana dwumasy ze sprzęgłem to będzie 3000 zł.
Także chcieli mnie naciągnąć na ponad 1000 zł... I jeszcze 3 x mnie zapewniał że u mnie jest dwumasa. Ostatecznie zweryfikuje mi to inny warsztat jak zrzuci skrzynie itp.
Wszędzie oszusty i naciągacze.
Ogólnie rozglądam się za autem z silnikiem benzynowym, jakimś mocniejszym najlepiej 2.0 TSI 220 KM :)
Co sądzicie o takim silniku z VAGa w kombi? :)
Golfik zostaje aż do zezłomowania jako auto na codzień.
krzysztofz24
19-05-2025, 19:29
sokolnik to dolicz sobie i zwroc na to uwage, zey ci wymienili koniecznei uszczelniacz walu korbowego. To sie robi obligatoryjnie przy wymianie sprzegla. Koszt 100-150zl.
LUK to marka premium, sprzeglo porzadne, cena normalna jak za sprzeglo bez dwumasy.
No ale jak ci sprawdzali po VIN ze jednak masz sprzeglo z dwumasa...to bardzo mozliwe ze tak jest:-)
To co ty oddajesz fure do majstrow, ktorzy to beda wiedziec dopiero jak rozbiora samochod:grin:?
Nie wiedza tego normalnie?
Czlowieku wpisz sobie dane swojego Golfa w wyszukiwarke czesci, mozesz tez zadzwonic do ASO i podac VIN i zapytac jakie sprzeglo i za ile maja, czy jest dwumasa.
Ja tam sam wole poza ASO robic, zeby nie przeplacac. Tez sa porzadne i fachowe warsztaty a lepsze ceny maja.
No ale jednak wymagal bym od serwisu zeby wiedzial jakie sprzeglo ma zamowic PRZED rozebraniem samochodu;-)
I przypilnuj tego uszczelniacza...
sokolnik
19-05-2025, 19:32
Dzwoniłem do ASO i podali mi nr dwumasy, czyli zwykłego koła zamachowego i mówili że nie mam dwumasy. Ten mechanik drugi się śmiał he takze na 100% okaże się w pon jak rozbierze he ale na bank nie mam dwumasy, nic nie stuka, nic nie puka... To bieda edyszyn silnik i skrzynia ha
Dużo 1.6 TDI nie miało dwumasy.
krzysztofz24
19-05-2025, 19:42
Dzwoniłem do ASO i podali mi nr dwumasy, czyli zwykłego koła zamachowego i mówili że nie mam dwumasy(...).
Podali ci numer dwumasy, ktorej nie ma...wez ty pisz po polsku a nie polskiemu;-)
Chyba w ASO po VIN ogarniaja, bedzie taniej.
Pamietaj ten uszczelniacz.
Rafał_Sz
20-05-2025, 10:08
I przypilnuj tego uszczelniacza...
Przypomni sobie o nim chwilę po wymianie sprzęgła. ;)
sokolnik
27-05-2025, 12:52
Dzwonił mechanik w sumie z dobrymi wiadomościami.
Sprzęgło zmienione na LUKa.
Było ori fabryczne LUK, ale zjedzone już.
Jednomas został bo jest ok.
Uszczelniacz dał nowy bo coś tam zużyty był już ale bez tragedii.
Wyciek że skrzyni, pierdoła spod znaczka VW, dał nowy znaczek uszczlenił, wyczyścił, poziom oleju trochę ponad stan. Spoko mówi.
Zmieniony filtr paliwa bez problemów z odpowietrzaniem i piłowaniem przy odpalaniu. I najważniejsze, opiłków w filtrze nie było więc elegancko. Filtr paliwa ostatnio był zmieniany z 4 lata temu he z 50 tys km temu albo 60 000 km ale spoko.
2500 zł
Odbieram Gofera przed 17.
Golfer już zostaje u mnie do końca życia jego [emoji38]
robin102
08-06-2025, 16:44
Pytanie do Kolegów co użytkują elektryczne auta i doktoraty porobili w tym zakresie, nawet teoretyczne.
Mam dużo słońca za darmo. Czy są w praktyce nadające się jakieś przenośne stacje solarne do ładowania akumulatora w aucie elektryczny. Niech się nawet i tydzień ładuje :)
Rozstawiam sobie panele na parkingu przy plaży czy w ogródku na jakimś stojaku, do tego jakaś większa czarna skrzynka z przetwornicą pracująca nad tym prądem z fotopanęli, a z niej kabel wychodzi do dziurki w masce Renaulta i tak sobie ładuje autko ? Albo umieszczam na stałe na dachu auta spore ogniwo fotowoltaiczne rozmiaru np 1m x 2m
Czy to jeszcze pieśń przyszłości ?
- - - - kolejny post - - - - - -
Co sądzicie o takim silniku z VAGa w kombi? :smile:
Golfik zostaje aż do zezłomowania jako auto na co dzień .
takich zjeżdżonych truposzy 15 letnich się już nie utrzymuje, traci to ekonomiczny sens, nie mówiąc o bezpieczeństwie jak się ma rodzinę. Inna sprawa, że jakoby miał 15 lat i 130 tys km prawdziwego przebiegu
Najwyższy czas, teraz wybór nowych aut i zaraz będą jeszcze tańsze. Kup sobie BAIC 5 z instalacją LPG w kredycie 50/50 za 125 tys zł i będzie cała rodzina zadowolona.
Rozstawiam sobie panele na parkingu przy plaży czy w ogródku na jakimś stojaku, do tego jakaś większa czarna skrzynka z przetwornicą pracująca nad tym prądem z fotopanęli, a z niej kabel wychodzi do dziurki w masce Renaulta i tak sobie ładuje autko ? Albo umieszczam na stałe na dachu auta spore ogniwo fotowoltaiczne rozmiaru np 1m x 2m
Czy to jeszcze pieśń przyszłości ?
Ryzykant z Ciebie. Skradną.
takich zjeżdżonych truposzy 15 letnich się już nie utrzymuje, traci to ekonomiczny sens, nie mówiąc o bezpieczeństwie jak się ma rodzinę. Inna sprawa, że jakoby miał 15 lat i 130 tys km prawdziwego przebiegu.
Znam faceta, do niedawna miał 20-letniego Mondeo w kombi i w gazie, robił ogromne przebiegi (Gdańsk - Katowice - Wrocław - Warszawa - mechanik samolotowy, uprawnienia na wiele maszyn). Kasy mu nie brakuje (dlatego często go pytaliśmy dlaczego jeździ takim rzęchem, ale po prostu on jest bardzo oszczędny (panele na dachu - to tak przy okazji). Od wielu lat mówił, że tak stare auto to najekonomiczniejszy wybór. Ciężko się nie zgodzić z jednym jego argumentem. Utrata wartości samochodu w ciągu roku. Właściwie żadna, bo by dostał za nie tyle co za złomowanie. Kupujesz nowe - tracisz w pierwszym roku 10 tys. w kolejnym kilka tys. itd. W końcu sprzedał, kupił cos mniejszego, ale ... 10-latka :) Mógłby kupić nowego Merca, ma z 5 mieszkań na wynajem.
Ludzie mają różne poglądy. Czasami wydają się bez sensu, ale to ich życie.
robin102
10-06-2025, 11:32
Ryzykant z Ciebie. Skradną.
.
Własny prywatny parking. Jeśli kupić elektryczka, a potrzebna bardzo to tylko po to aby na prądzie za darmo jeździć, albo na kradzionym :)ps
ps
Podobno jak się zatankuje auto prądem na stacjach Orlen z ich ładowarek, bez abonamentu to wychodzi przejechanie 100 km tyle co ekonomicznym autem benzynowym :(
Planuję kupić prostownik do ładowania samochodu.
Do tej pory używałem dwa - albo tani automat z marketu (~50 zł, Lidl, Biedronka ale taki starszy z 3 lata już ma) albo samoróbkę z lat 90 :) (zrobioną przez ojca). Widzę jednak, że te marketowe nie startują ładowania kiedy akumulator jest mocniej rozładowany (a nie będę ukrywał zdarzy mi się czasem nie odpalać moich pojazdów z 2-3 miesiące) a hand made :) coś zaczyna mieć fochy ostatnio. A to bezpieczniki pali a to śmierdzi coś ze środka :)
Najpierw pomyślałem o czymś takim "normalnym" gdzie ręcznie mógłbym zapodać pożądane natężenie prądu i by sobie ładował ale wyświetliło mi się takie coś na allegro:
https://allegro.pl/oferta/prostownik-samochodowy-automatyczny-z-funkcja-naprawy-akumulatorow-12v-24v-12655165957?bi_s=ads&bi_m=productlisting:desktop:query&bi_c=OTNhZjMzYWEtMjc3YS00ZGQxLThkOGYtYzBhNzQ3OGJjZ DE1AA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=356bf30f-2edb-42b4-b171-789ab0496803
Link jest przykładowy widzę, że to samo u innych sprzedawców, z innym logo kosztuje z 60-80 zł.
Opinie ma dość sensowne - ładuje, potrafi podtrzymywać, naprawiać aku (?). To może bym zaryzykował. Próbował ktoś coś takiego? Ewentualnie co polecicie innego?
Ładowarka automatyczna prostownik CTEK MXS 5 12V
Drogi ale polecany.
Który?: Kamiq 1,5 TSI, Kona 1,6T-GDI, T-Roc 1,5 TSI.
Z góry dzięki.
Dzięki za propozycje, popatrzę na nie :)
patronat
04-08-2025, 09:59
Waldek napisał - Cetek 5A i nie kombinuj. Ma wszystko łącznie z AGM.
patronat
04-08-2025, 15:33
Tak przy okazji - testuję olej rzepakowy w ramach diesla, czyli HVO100. Okazuje się, że paliwo ma o wiele większy wpływ na miękkość pracy dieasla niż olej. Auto ma 2 l VW . Zapala znacznie lepiej bez szarpnięć, nawet zostawiłem system start stop włączony żeby sprawdzić. Silnik chodzi miękko, ciszej, gładko i ma więcej mocy. Paliwo 10% droższe.
robin102
06-08-2025, 13:20
Ma niższą liczbę cetanową, dlatego silnik w odbiorze pracuje bardziej miękko, a w rzeczywistości bardziej cherlawo i anemiczne ;) co może być odbierane jak kulturalniejsza praca silnika.
"Liczba cetanowa jest miarą zdolności paliwa do samozapłonu w silniku Diesla. Im wyższa liczba cetanowa, tym paliwo łatwiej i szybciej zapala się pod wpływem sprężania w cylindrze silnika"
patronat
06-08-2025, 21:18
Za chatem GPT obalającym teorię robina:
HVO100 (Hydrotreated Vegetable Oil) ma bardzo wysoką liczbę cetanową, typowo w zakresie:
75–90, najczęściej około 80–85.
Dla porównania, tradycyjny diesel ma liczbę cetanową około 51–55, co oznacza, że HVO100 spala się szybciej i bardziej efektywnie, co przekłada się na:
• łatwiejszy zimny rozruch,
• cichszą pracę silnika,
• niższą emisję tlenków azotu (NOx) i cząstek stałych.
To paliwo jest w pełni syntetyczne i można je stosować w niektórych silnikach wysokoprężnych bez modyfikacji, ale zawsze warto sprawdzić zgodność z producentem pojazdu.
Ps
Nie stwierdziłem mniejszego spalania, nie miałem warunków porównawczych bo wpakowałem się w wysokie góry. Mam wrażenie że pali mniej, ale nie wiem tego na 100%.
robin102
06-08-2025, 21:28
Tak, wyższa LC to paliwo jest lepsze, ale paliwa ON z rzepaku nie mają wyższej LC, dżipiczat musi się jeszcze uczyć aby rozumieć o czym on do nas :)
patronat
06-08-2025, 21:36
Tak, wyższa LC to paliwo jest lepsze, ale paliwa ON z rzepaku nie mają wyższej LC, dżipiczat musi się jeszcze uczyć aby rozumieć o czym on do nas :)
Daj jakieś wiarygodne źródło, bo gdziekolwiek czytam, jest wyższa niż standartowy ON. ZNACZNIE.
https://hvo100.org/paliwo-hvo100-co-to-jest-i-dlaczego-warto-sie-nim-zainteresowac
70 LC według tego linku.
patronat
06-08-2025, 21:45
znaczy więcej...
Wg mnie samochód jest żwawszy, lepiej przyspiesza, znacznie ciszej chodzi i znacznie bardziej miękko. Zalałem później Miles +, jest gorzej.
krzysztofz24
06-08-2025, 23:22
https://hvo100.org/paliwo-hvo100-co-to-jest-i-dlaczego-warto-sie-nim-zainteresowac
70 LC według tego linku.
Kliknalem sobie w link...tluszcze zwierzece, hmm...co to kurka z resztek z rzezni z uboju czy co:-D?
Czy aby to paliwo jest na pewno koszerne i halal, bo moze sie na bliskim wschodzie nie przyjac:mrgreen:
robin102
06-08-2025, 23:30
znaczy więcej...
Zalałem później Miles +, jest gorzej.
Wlać przed tankowaniem i będzie chodził jak nigdy. Butelka starcza na kilka zbiorników paliwa. Można poszukać i kupić taniej. Trzeba tylko tak o 30% zawyżyć dawkowanie w stosunku do objętości zbiornika.
ps.
Przy LC podniesionej na zwykłym oleju w okolice 70 punktów silnik zaczyna pracować jakby się miał za chwile rozlecieć, twardo, hardo, głośniej, osiągi nie przyrastają, spada elastyczność silnika. Do 60-62 punktów ma to sens te podnoszenie liczby cetanowej paliwa.
70 punktów fiu fiu, ALE ALE to można sprawdzić. Na stacjach mają karty zaopatrzenia z wszystkim parametrami istotnymi ostatniego zrzutu z cysterny. Wystarczy miło poprosić i udostępniają nawet chętnie. Nigdy mi nie odmówiono.
https://www.petrostar.pl/chemia/dodatki-do-paliwa/amsoil/amsoil-acbcn-diesel-cetane-boost-plus-7c?srsltid=AfmBOop8Amc0lokLQ5tNBarPQSvLm4sFqkCTyMC 8-T_urVUv7Xp6gL3Q
patronat
07-08-2025, 09:00
Miles + to rodzaj paliwa, taki odpowiednik Vpowera w CK.
Ważna uwaga - moje auto ma oznaczenie XLT na klapce paliwa - znaczy jest dostosowane do HVO100
Co do karty na stacji - w Norwegii nie byłeś, co?
robin102
08-08-2025, 20:08
Co do karty na stacji - w Norwegii nie byłeś, co?
Byłem cały miesiąc 1996 roku. Ostatnio nie. O te karty zaopatrzenia to prosiłem na polskich stacjach paliwowych Shell i Statoil. Tu gdzieś w wątku powinny być ich zdjęcia.
patronat
08-08-2025, 21:46
Tam gdzie pierwszy raz tankowałem HVO, jakieś 100 km pod NordKappem, stacja składała się z dwóch dystrybutorów. Koniec. Nie było nawet budki z płynem do szyb.
patronat
10-08-2025, 10:18
Mam listę muzeów samochodowych do odwiedzenia. Na liście było też Volvo - zasadniczo najsłabsze z tych które już widziałem, budynek ok. Ale nawiązując do poprzednich wpisów:
89690
Wczoraj znowu zapełniłem bak, tym razem cena 20% wyższa ale w końcu mam wakacje. Po 8 tys km zrobionych na przemian zwykły diesel a HVO - wolę to drugie. Wmawiam sobie że różnica w cenie zostanie zrekompensowana spalaniem, ale chyba nie ma na to szans.
robin102
10-08-2025, 15:40
a u nas tak z paliwami
https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/9857336,sprawdzili-jakosc-paliwa-w-polsce-ktore-stacje-omijac-nowa-lista-2025.html
krzysztofz24
10-08-2025, 23:28
Byłem cały miesiąc 1996 roku. Ostatnio nie. O te karty zaopatrzenia to prosiłem na polskich stacjach paliwowych Shell i Statoil. Tu gdzieś w wątku powinny być ich zdjęcia.
Hola, hola;-)
To zgodnie z przepisami jest do wgladu dla klienta, ale juz zdjec nie mozna robic i tym bardziej publikowac:-)
robin102
12-08-2025, 13:35
Hola, hola;-)
To zgodnie z przepisami jest do wgladu dla klienta, ale juz zdjec nie mozna robic i tym bardziej publikowac:-)
Dlatego numery stacji aby nie było widome która zamazałem :)
Tak na marginesie będąc ostatnio w Czechach po zapas piwa zatankowałem cały bak Vervę 100 na polskim Orlenie w cenie 98 w Polsce :) Będę teraz częściej tankował tam też paliwo. Xcced jeździ zupełnie inaczej, na wolnych obrotach ładniej pracuje, elastyczniejszy silnik jest, na 5 czy 6 biegu żwawiej przyspiesza w trasie i już widzę, że ze 0,25 L na każde 100 km będzie mniej spalał :)
.
Oczywiście zasługą nie jest liczba oktanowa 100, tylko inne pożyteczne dodatki dodawane do takich paliw premium.
.
Ostatnio trochę mnie zawodzi Shllel V-power kupowany w godzinach promocji, ostatnie dwa tankowania to coś miałem wrażenie, że kupuje zwykłą 95 :)
Panowie (Panie) kierowcy, używacie wideorejestratorów? Muszę Żonie kupić pod choinkę :) to może coś polecicie? W miarę by było coś widać przy gorszych warunkach, bezproblemowy i tyle :) Do ~200 zł :)
Dawno temu, kupiłem jej jakiegoś Blaupunkta (mały, z ekranikiem) ale już go starość dosięga i nie zawsze startuje. Sam używam coś podobnego do 70Mai M310 (chyba jakiś starszy model). Link przykładowy:
https://allegro.pl/oferta/wideorejestrator-70mai-m310-dash-cam-qhd-wi-fi-17060715193
W sumie skłaniam się ku urządzeniu w stylu tego co mam ja. Ekran w sumie do niczego w tym nie potrzebny. Te 70mai nie rzuca się w oczy, za lusterkiem to idzie umocować i swoje robi. Jedyny minus go, że mniej wygodnie się zdejmuje niż te na przyssawce, a nieraz dla spokoju trzeba. No i w sam raz jakość nagrania w moim przesadnie nie powala.
Co myślicie?
Rafał_Sz
03-12-2025, 16:48
Jakikolwiek model 70MAI
Tak też dokonałem :) Kupiłem w sam raz ten, który linkowałem.
Na swój złego słowa powiedzieć nie mogę, działa, nagrywa, dyskretny jest. Przypuszczam, że w tych pieniądzach jakością nagranie nie odstaje od reszty.
lukasz_kk
04-12-2025, 14:02
(...) a nieraz dla spokoju trzeba. (...)
Rozjaśnisz o co chodzi z tym zdejmowaniem? Sam nie korzystam z wideorejestratora i zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego czasem trzeba go zdjąć, szczególnie w kontekście spokoju? Chodzi o policję czy nader nerwowych współużytkowników dróg?
Rozjaśnisz o co chodzi z tym zdejmowaniem? Sam nie korzystam z wideorejestratora i zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego czasem trzeba go zdjąć, szczególnie w kontekście spokoju? Chodzi o policję czy nader nerwowych współużytkowników dróg?
Miałem tu na myśli fakt, że np. nie we wszystkich krajach Europy można go używać. Najbardziej restrykcyjne jest chyba Austria ale kilka innych jeszcze jest. Nie wiem czy tu jest w 100% dobrze opisane ale warto zerknąć:
https://www.wideorejestratory24.pl/wideorejestratory-w-europie?srsltid=AfmBOoqNBK2piMuGQTJ20JTI_tzbEcS2t4 rUJQuW1AebzmbHIapZcNhk#gsc.tab=0
W teorii wyglądało by, że niewłączony mógłby sobie wisieć ale słyszałem (może plotki) o przypadkach, że ludzie się awanturowali o swoją prywatność albo policja ma zastrzeżenia. Po co sobie psuć dzień, marnowac czas na udowadnianie swojej niewinności - wg mnie lepiej na czas przejazdu u nich od szyby odkleić i mieć spokój.
lukasz_kk
04-12-2025, 16:12
Ok, już rozumiem. W sumie bywam od czasu do czasu w Austrii ze względów służbowych i mając teraz wiedzę, że jest tam zakaz używania wideorejestratorów, jednocześnie łatwiej mi zrozumieć to, że tam praktycznie w ogóle nie ma kamer monitoringu na ulicach, gdzie dla kontrastu np. u nas w kraju panuje wręcz "kameroza".
robin102
04-12-2025, 16:28
Dostrzegacie wywrócony stolik motoryzacyjny tak od roku ? Stolik z cenami rzecz jasna za sprawą nowych autek typu Jaceoo :) Komoda, MG ?
W motocyklowych cenach też reakcja. Honda NC w tym roku jest tańsza o pięć tysięcy niż w zwszłym.
W motocyklowych cenach też reakcja. Honda NC w tym roku jest tańsza o pięć tysięcy niż w zwszłym.
zobacz jak JEN spadł w stosunku do złotówki w ciągu roku i niestety nie wszystkie modelu uległy korekcie ceny "w dół"
robin102
06-12-2025, 16:12
Jak to u Was tu w Polsce długiej i szerokiej w praktyce ma się sprawa z ładowanie baterii w elektryczku, ale ładowaniem takim całkowicie za darmo w jakiś hipermarketach czy innych miejscach, są inne w Polsce do doładowania autka za darmo.
Czy można przyjąć takie założenie i się zaciąć, że jak kupię elektryczka ot n.p Renault ZOE, czy Fiat 500 elektryczny to będę go mógł darmo mieć naładowanego, nawet poświęcając swój czas i wyszukiwanie, pałętanie się po mieście jako cel życia aby zdobyć prąd do auta za freee.
kiedyś było na parkingach Lidla, ale nie wiem czy dalej tak jest, dawno nie używałem.
robin102
07-12-2025, 00:24
Jest nadal.
Najpewniej to są ładowarki z tych powolnych, niespiesznych. Można zostawić tam autko na 6-8 godzin ładowania, bo pewnie to tyle trwa ? . Będę miał dwa sklepy Lidla w odległości 400-700 metrów od domu to może w którymś będzie stanowisko.
Tak jako ciakawostka, mój zięciu ma w Hiszpanii fiata 500 elektryczka i skuter elektryczny od 2-3 lat i nie wydał an ładowanie ani 1 Euro :)
Druga strona chińskich aut.
Sami Chińczycy piszą tak:
Inteligentne pojazdy, jako środki transportu wykorzystywane w życiu codziennym, mają naturalną przewagę w pozyskiwaniu i gromadzeniu danych geoprzestrzennych z rozległych obszarów, przez długi czas i na wielu poziomach. Ogromne ilości zgromadzonych danych mogą być wykorzystywane do analizy wywiadowczej, oceny infrastruktury wojskowej i cywilnej oraz analizy wzorców działań w sferze obronnej i gospodarczej. Stwarzają tym samym potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Oni już odkryli, że auta z innych państw mogą ich szpiegować. Reszta świata dopiero zauważa, że chińskie auta robią dokładnie to samo.
Na mocy art. 7 Ustawy o wywiadzie narodowym ChRL, a także w ramach nieformalnych mechanizmów, istnieje możliwość zobowiązania chińskich producentów samochodów do przekazania rządowi chińskiemu danych zgromadzonych za granicą. W konsekwencji dane zbierane w Europie przez inteligentne pojazdy z Chin potencjalnie mogą być wykorzystywane do celów wywiadowczych, np. śledzenia osób, przepływu towarów i badania wzorców ruchu oraz do szkolenia sztucznej inteligencji, również w wymiarze wojskowym. Doniesienia medialne wskazują, że w przeszłości ChRL używała samochodów w celach szpiegowskich: w 2023 r. w pojazdach należących do brytyjskiego rządu miano wykryć chińskie urządzenia śledzące.
https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2025-12-17/smartfony-na-kolkach
robin102
20-12-2025, 19:25
Dużo jeszcze lobby samochodowe europejskie będzie robić głupot aby się bronić przed chinska motryzacją :D
Pamiętam jak kupowałem Xcced to marzył mi się wtedy Ford Focus nowy w benzynce 1,5 150 KM. Po znajomości chcieli 136.000 zł za Focusa, po niecałych dwóch latach ten sam focus za 106 tys był sprzedawany przy zejściu modelu z rynku :D , baaaa nawet na 99.000 zł widywałem, więc dało się, wszyscy szczęśliwi bo też zarabiali :)
Europejscy producenci posrają się jeszcze bardziej, jak chińskie marki zaczną między sobą wojnę cenową, bo póki co tego nie robią jeszcze, jeszcze :)
była dominacja Ericsona, Noki, Alcatela, Motoroli była :D
Mam testo objeżdżone niemal wszystkie znane bardziej autka chińskie na polskim rynku poza Fortingiem. Chętnie bym swoją KIA oddal za takiego BAICA 5 którego można już kupić za 99.000 zł :D
Nawet próbowałem niedawno sprzedać swoją KIA, a już nie ma głupich na takie samochody :D
.
ps
A tek wygląda Xcced od środka :D po spotkaniu z sarenką która na szczęście wywaliła dziurę w zderzaku, wewnętrzne nadkole tylko tyle, wszystko inne ok, chociaż ASO z autocasco skasowało ubezpieczyciela ponad 20 tys zł za zderzak, spinki, zapinki, kabelki, jakieś duperelki :D wymienili nawet ten emblemat KIA na masce który wymiany nie wymagał :D
Tak z Wrocławia dojechałem do Opola do domu 100 km :D
https://zapodaj.net/images/372bd50c46ce6.jpg (https://zapodaj.net/plik-waqAVDulBx)
KadryZpodróży
20-12-2025, 20:17
A tek wygląda Xcced od środka :D po spotkaniu z sarenką która na szczęście wywaliła dziurę w zderzaku, wewnętrzne nadkole tylko tyle, wszystko inne ok, chociaż ASO z autocasco skasowało ubezpieczyciela ponad 20 tys zł za zderzak, spinki, zapinki, kabelki, jakieś duperelki :D wymienili nawet ten emblemat KIA na masce który wymiany nie wymagał :D
Tak z Wrocławia dojechałem do Opola do domu 100 km :D
Trosze słabo tak jechać więc to raczej była głupota...
Co do kosztów napraw to często ASO wali po maksymalnych kosztach nie patrząc na nic tylko na swój zysk.
Z jakiej ubezpieczalni miałeś AC?
robin102
20-12-2025, 21:42
Trosze słabo tak jechać więc to raczej była głupota...
Co do kosztów napraw to często ASO wali po maksymalnych kosztach nie patrząc na nic tylko na swój zysk.
Z jakiej ubezpieczalni miałeś AC?
Eeeee normalna jazda, samochód sprawny, test przy rozruchu zaliczony, żadnych błędów , żadnych wycieków, tylko wiatr jakoś huczał bardziej
- - - - kolejny post - - - - - -
Ubezpieczam auta zawsze w PZU, bo nie chce mi się bujać z problemami jakby co. W sumie to 1 kolizja z czymkolwiek od 1982 roku :) ze 2 samochody w składkach AC ubezpieczalni naskładałem przez tyle lat i dopiero skorzystałem z ubezpieczenia :D
Wyrwa straszna, ale jak tam wsadzić głowe i zdjęcia na pamiątkę zrobiłem to nic nie tknięte, największym kosztem był zderzak :D i jakaś zapinka wiazki do zderzak, wiązki kablowej, wiazka cała, ale tak duża kostka straciła haczyk, zapinkę mocujący ją do zderzaka od środka i metr tej wiazki z kliku kabelków złożony z kostkami jakimiś takimi ciekawymi 6000 zł :D, 8 kabelków, dwie wieksze kostki 6000 zł :D
KadryZpodróży
21-12-2025, 02:14
Eeeee normalna jazda, samochód sprawny, test przy rozruchu zaliczony, żadnych błędów , żadnych wycieków, tylko wiatr jakoś huczał bardziej
- - - - kolejny post - - - - - -
Ubezpieczam auta zawsze w PZU, bo nie chce mi się bujać z problemami jakby co. W sumie to 1 kolizja z czymkolwiek od 1982 roku :) ze 2 samochody w składkach AC ubezpieczalni naskładałem przez tyle lat i dopiero skorzystałem z ubezpieczenia :D
Wyrwa straszna, ale jak tam wsadzić głowe i zdjęcia na pamiątkę zrobiłem to nic nie tknięte, największym kosztem był zderzak :D i jakaś zapinka wiazki do zderzak, wiązki kablowej, wiazka cała, ale tak duża kostka straciła haczyk, zapinkę mocujący ją do zderzaka od środka i metr tej wiazki z kliku kabelków złożony z kostkami jakimiś takimi ciekawymi 6000 zł :D, 8 kabelków, dwie wieksze kostki 6000 zł :D
Ważne, że się udało dojechać bez kolejnych przygód.
PZU czy inne firmy to i tak najwięcej zależy od wariantu polisy w przypadku szkody z AC. PZU miało różne okresy ale ogólnie średnio mogę ich polecić.
Co do cen części to mógłbym tu napisać setki różnych przypadków ale może darujmy to sobie.
Pawel Pawlak
21-12-2025, 20:11
A ja nadal nie spoglądam jak na razie na chińskie samochody, bo nadal samochód to dla mnie tylko naprzeciw do przemieszczania. A żaden chińczyk za 100-120tys nie pozwoli mi przejechać 100km za 17-20zl z zasięgiem 750km i "rezerwy" na kolejne 900km przy koszcie przejazdu 100km 29-32pln ;)
Nie muszę mieć wszystko mającego gadżetu, wystarcza mi jazda wystarczającym pojazdem który się nie psuje :)
robin102
21-12-2025, 23:00
A ja nadal nie spoglądam jak na razie na chińskie samochody, bo nadal samochód to dla mnie tylko naprzeciw do przemieszczania. A żaden chińczyk za 100-120tys nie pozwoli mi przejechać 100km za 17-20zl z zasięgiem 750km i "rezerwy" na kolejne 900km przy koszcie przejazdu 100km 29-32pln ;)
Nie muszę mieć wszystko mającego gadżetu, wystarcza mi jazda wystarczającym pojazdem który się nie psuje :)
Ja cały czas spoglądam na ładne, udane stylistycznie autka, lubię spoglądać :P
Ostatnio jestem zakochany w Fiacie 500 i pewnie Xceed wymienię na pięćsetkę dla cieszenia oka, bo teraz we Wrocławiu to nie mam gdzie autem jeździć. Mam 200 metrów od bloku 3 linie tramwajowe i 2 autobusowe które dojeżdżają niemal wszędzie. Na lotnisko 5 km parę przystanków, na PKP główny parę przystanków, nad rzekę Odrę rowerkiem 2 kilometry. W promieniu 600 metrów na spacerek z kotem mam LIDL, Biedronkę, Aldi . Odwaliłem kawał planistycznej roboty, aby wybrać mieszkanie ostatnie na emeryturę i jak trzeba to obyć się bez samochodu w ogóle. Poza 500 tką, bo śliczna jest.
tak na marginesie we Wrocławiu ogromnie dużo się buduje.
krzysztofz24
21-12-2025, 23:40
Dobrze ze cal ta akcja byla z marka KIA. to naprawde zapewne 2 tygodnie.
A z chinczykiem to szukaj wiatru w polu na wlasna reke na alliexpress lub czekac az doplyna z Chin czesci w 3 miesiace:-D
Co na jedno w sumie wychodzi.
Jest pelno artykulow jak to ktos lekko rozbil chinczyka i nei ma auta przez dlugie miesiace.
A Pan Heniu z zaprzyjaznionego warsztatu, jzu tak szybko nie wyklepie jak Golfa czy innego Passata bo z czego;-). Ja kzmienikow brak a oryginaly tez srednio dostepne.
znaczy, dobrze ze jest konkurencja ze strony Chin. ale z obsluga posprzedazowa i dostepnoscia czesci to niestey sa jeszcze w ciemnej d...
Moze sie to zmeni za 5 lat. Cos tam niby ma sie zmienic bo podobno pod Wawa buduja magazyn czesci.
Ale to trzeba by zmienic podejscie troche do produkcji samochodow. Nie tak jak smarftony, ktorych sie praktycznei nie serwisuje a po 4 latach smartfon jest elektosmieciem i kupuje sie nowy.
Samochod zdecydowanei dluzej sie uzywa i wypadaloby go jeszcze moc odsprzedac jesli ot byla nowka z salonu...
Uwaga, to tak podobno ma byc, tak producent tlumaczy, ze jak wypadek to zeby sluzby mogly wyszarpac kierownice, no nie wiem:D
https://www.youtube.com/shorts/bFfwOnkxLsg?feature=share
robin102
22-12-2025, 12:15
Dobrze ze cal ta akcja byla z marka KIA. to naprawde zapewne 2 tygodnie.
No 3 tygodnie, bo dwa razy zderzak lakierowali, fotograf klientem :D Na te 3 tygodnie na zastępcze auto miałem 2 egzemplarze Kia Sportagę 1,6 150 KM z automatem i drugi z manualem, to se potestowałem. To w ogóle nie ma podejścia w żadnej konkurencji do Xcceda, poza wygodą wsiadania jak do autobusu i rękami w środku trochę bardziej można pomachać. Pierwszy egzemplarz na balonowych oponach Kumho był profil 55 czy 60 to miałem wrażenie, że Sortage na rondzie, w zakrętach moich testowych się po prostu przewróci na bok :D Drugi egzemplarz z automatem jakaś bogata wersja na lepszych gumach znacznie był to już jakoś to się drogi trzymało, nie było już takiego wrażenia jazdy pontonem. Z tych suvikow to jednak Tucson najbardziej pasujący do moich oczekiwań. Niby to samo co Sportage technologicznie, ale nastawy pewnie inne, bo lepiej się prowadzi. :)
apropo szkody to taką błahostkę jak na zdjęciu ASO wyceniło na 16tyś z groszami
Uszkodzona jest taka nakładka gumiasta ochronna - nie była oryginalnym wyposażeniem) plus ryska na zderzaku. Odczepiły się spinki ale to naprawa w stylu puknąć :)
Dziewczynka mi na krzyżówce najechała na tył. U mnie szkoda jak widać - NissAn Micra miał wgniecioną maskę pod lampą :)
92613
sam dół klampy na dole :)
92614
robin102
30-12-2025, 14:35
Ale to już samochód segmentu premium, tu za reflektor można zapłacić 15.000 zł :) Złożyć auto z części to wyjdzie ze 3 mln :D
Przy zwykłej jak chleb powszedni KIA to ewidentne naciąganie ubezpieczyciela, a potem mamy wysokie skłądki AC :(
oczywiście że można za lampę dac nawet więcej. Ale uszkodzony jest kawałek zderzaka, prawda ?? :)
Ale robota z OC sprawcy więc jak dla mnie to niech robią co tam chcą :)
KadryZpodróży
30-12-2025, 15:14
apropo szkody to taką błahostkę jak na zdjęciu ASO wyceniło na 16tyś z groszami
Uszkodzona jest taka nakładka gumiasta ochronna - nie była oryginalnym wyposażeniem) plus ryska na zderzaku. Odczepiły się spinki ale to naprawa w stylu puknąć :)
Dziewczynka mi na krzyżówce najechała na tył. U mnie szkoda jak widać - NissAn Micra miał wgniecioną maskę pod lampą :)
92613
sam dół klampy na dole :)
92614
Pokazujesz tylko to co sam widzisz czyli zewnętrzne uszkodzenia a to nie tak się odbywa. Jeśli chcesz ocenić szkodę i skomentować wysokość odszkodowania to pokaż wszystkie uszkodzenia. ASO zapewne rozebrało auto i przesłało stosowną dokumentację i nagle okazuje się, że zderzak ma urwane mocowania, lampa i pokrywa bagażnika być może też. Niepełny obraz uszkodzeń i podanie kwoty to nie wszystko :)
Mogłeś wziąć kwotę, na jaką pierwotnie ubezpieczyciel wycenił szkodę i jeździć dalej albo samemu naprawić u umownego pana Zenka ;) Jeśli chcesz trzymać standardy fabryczne napraw to tak to niestety kosztuje.
KadryZpodróży
30-12-2025, 15:25
Mogłeś wziąć kwotę, na jaką pierwotnie ubezpieczyciel wycenił szkodę i jeździć dalej albo samemu naprawić u umownego pana Zenka ;) Jeśli chcesz trzymać standardy fabryczne napraw to tak to niestety kosztuje.
To już nie te czasy kiedy na czymś takim dało się zarobić :mrgreen::mrgreen:
Czemu? Jeśli dało się jeździć, można brać kasę i czekać aż ktoś poprawi kolejnym wjazdem w kufer :) Tylko że poza osobami z tego żyjącymi raczej nikt, kto ma niezłe auto i o nie dba, nie będzie odwalał takiej partyzantki. Więc to kosztuje.
Ps. Nie namawiam do niczego, piszę trochę przekornie ;)
KadryZpodróży
30-12-2025, 15:56
Czemu? Jeśli dało się jeździć, można brać kasę i czekać aż ktoś poprawi kolejnym wjazdem w kufer :) Tylko że poza osobami z tego żyjącymi raczej nikt, kto ma niezłe auto i o nie dba, nie będzie odwalał takiej partyzantki. Więc to kosztuje.
Ps. Nie namawiam do niczego, piszę trochę przekornie ;)
Wiesz co? Zajmuje się tym tematem od 20 lat i przechodziłem przez wszystkie etapy szkód od wyłudzeń i grup przestępczych po nieogarniętych ludzi prywatnych jak i warsztaty ASO i nie ASO te uczciwe i te dorabiające uszkodzenia. Troszkę na ten temat wiem ale to nie miejsce na takie wywody.
Szkodę należy naprawić bo później mogą być problemy a jak jeszcze w to miejsca ktoś inny uderzy to uwierz mi obecnie jest dostępna historia szkód jak i pełna dokumentacja i po co sobie robić pod górkę?
robin102
30-12-2025, 19:30
Potem tylko smutek jak za małe uszkodzenie wręcz kosmetyka, bo żaden wypadek przecież wbijają w raportach szkodę na pojeździe 25-30-40 tys zł, bo tyle w ASO kosztowało z polisy OC czyli ciągnęli na maxa z ubezpieczyciela. Za 2-3 lata tłumaczysz potencjalnemu kupcowi używanego swojego auta wartego 60 tys zł, że sarenka zderzak połamała, jak to zderzak przecież tu napisane szkoda na 30 tys zł czyli pół wartości auta :D Panie walec go przejechał czy co :D
i tak źle i tak niedobrze
KadryZpodróży
30-12-2025, 20:14
Potem tylko smutek jak za małe uszkodzenie wręcz kosmetyka, bo żaden wypadek przecież wbijają w raportach szkodę na pojeździe 25-30-40 tys zł, bo tyle w ASO kosztowało z polisy OC czyli ciągnęli na maxa z ubezpieczyciela. Za 2-3 lata tłumaczysz potencjalnemu kupcowi używanego swojego auta wartego 60 tys zł, że sarenka zderzak połamała, jak to zderzak przecież tu napisane szkoda na 30 tys zł czyli pół wartości auta :D Panie walec go przejechał czy co :D
i tak źle i tak niedobrze
Niestety nie dogodzisz a na ceny części zamiennych nie mamy wpływu. Powszechnie wiadomo co później blacharze robią z takimi lekko uszkodzonymi częściami...
Dobra trzeba iść na inny wątek nie będę się wk...ć :mrgreen:
Pokazujesz tylko to co sam widzisz czyli zewnętrzne uszkodzenia a to nie tak się odbywa. Jeśli chcesz ocenić szkodę i skomentować wysokość odszkodowania to pokaż wszystkie uszkodzenia. ASO zapewne rozebrało auto i przesłało stosowną dokumentację i nagle okazuje się, że zderzak ma urwane mocowania, lampa i pokrywa bagażnika być może też. Niepełny obraz uszkodzeń i podanie kwoty to nie wszystko :)
zapewniam Cię, że podałem absolutnie wszystko. Auto było na wizycie w ASO na wycenie szkody - nie ma powyrywanych spinek, gniazda czujnikow parkowania cale, te spinki ktore się wyczepily (foty jeszcze sprzed wizyty)sa po prostu do wstrzelenia - sprawdzali to. Także nie jest to tak że na plastiku ryska a wnętrze zgruchotane. Sami się tam w Land Roverze rechotają, ze ich nigdy nie wybierają bo mają roboczogodzinę chyba 280 a inne warsztaty 160 :D
W styczniu mamy się ustawić na termin naprawy.
- - - - kolejny post - - - - - -
To już nie te czasy kiedy na czymś takim dało się zarobić :mrgreen::mrgreen:
hehe
Hestia, bo o nich mowa standardowo nasmarowali pisemko, że płacą 8k i mogę brać. Gdybym ich przetrzymał z tydzień to celowaliby pewnie z ofertą na 10-11.
Ale chce robić wszystko w oryginale, bo aut niewiele, takich juz nie robia wiec niech te co jezdza beda oryginalne jak sie da :)
Pawel Pawlak
31-12-2025, 23:10
280 czy 160 za roboczogodzinę to chyba w euro ;)
ASO renault/Dacia Nawrot ma 397pln netto :)
patronat
03-01-2026, 17:43
ASO BMW ma 200 netto za roboczo jednostkę. Jedna roboczo jednostka to ca 6 minut :)
Jak nam wjechali w tył 5, nie było śladu żadnego - nawet rysy za bardzo nie było. Komunikat na ekranie o uszkodzeniu systemu biernej ochrony i nakaz serwisu. Całkowity koszt naprawy to prawie 36k. Wymienione elementy to między innymi system strefy zgniotu pod zderzakiem i poduszka powietrzna w zagłówku. Do tego diagnostyka i oczywiście auto zastępcze. A pan chciał dać 200 pln, bo nie było widać szkody :)
KadryZpodróży
03-01-2026, 23:20
zapewniam Cię, że podałem absolutnie wszystko. Auto było na wizycie w ASO na wycenie szkody - nie ma powyrywanych spinek, gniazda czujnikow parkowania cale, te spinki ktore się wyczepily (foty jeszcze sprzed wizyty)sa po prostu do wstrzelenia - sprawdzali to. Także nie jest to tak że na plastiku ryska a wnętrze zgruchotane. Sami się tam w Land Roverze rechotają, ze ich nigdy nie wybierają bo mają roboczogodzinę chyba 280 a inne warsztaty 160 :D
W styczniu mamy się ustawić na termin naprawy.
- - - - kolejny post - - - - - -
hehe
Hestia, bo o nich mowa standardowo nasmarowali pisemko, że płacą 8k i mogę brać. Gdybym ich przetrzymał z tydzień to celowaliby pewnie z ofertą na 10-11.
Ale chce robić wszystko w oryginale, bo aut niewiele, takich juz nie robia wiec niech te co jezdza beda oryginalne jak sie da :)
Ze zdjęć nie wynika czy pokrywa bagażnika jest uszkodzona i w jakim stopniu. Jeśli nadaje się do wymiany to nic dziwnego, że takie są koszty.
Hestia czy każda inna ubezpieczalnia opiera się standardowo na kosztorysach ofertowych i taka zawsze jest propozycja rozliczenia szkody dla klienta. Tak się dzieje od lat, później są ugody a jak nie to proszę bardzo do ASO zapłacimy wszystko zgodnie z technologią.
- - - - kolejny post - - - - - -
ASO BMW ma 200 netto za roboczo jednostkę. Jedna roboczo jednostka to ca 6 minut :)
Jak nam wjechali w tył 5, nie było śladu żadnego - nawet rysy za bardzo nie było. Komunikat na ekranie o uszkodzeniu systemu biernej ochrony i nakaz serwisu. Całkowity koszt naprawy to prawie 36k. Wymienione elementy to między innymi system strefy zgniotu pod zderzakiem i poduszka powietrzna w zagłówku. Do tego diagnostyka i oczywiście auto zastępcze. A pan chciał dać 200 pln, bo nie było widać szkody :)
Proszę nie pisać głupot. Nie ma w Polsce takiego ASO BMW, które ma stawki na poziomie 200 zł za roboczo jednostkę jak to nazwałeś. Operuje się w stawkach za roboczogodzinę a to odpowiada godzinie pracy. 200 zł/rbh to normalna stawka ASO marki premium, są wyższe i są niższe ale 6 minut za 200 zł? Nie wprowadzajmy ludzi w błąd.
Pawel Pawlak
04-01-2026, 03:16
Które ASO i jakiej marki ma stawkę 200pln za roboczogodzinę ? Wydawało mi się że Dacia to nie jest matką premium - Nawrot Długołęka tak jak wspomniałem prawo 400pln netto (wrzesień 2025), Dacia Lis Kalisz w tym samym czasie ok. 330pln (nie pamiętam dokładnie ) netto. 200 to jak "za darmo".
patronat
04-01-2026, 08:51
Ze zdjęć nie wynika czy pokrywa bagażnika jest uszkodzona i w jakim stopniu. Jeśli nadaje się do wymiany to nic dziwnego, że takie są koszty.
Hestia czy każda inna ubezpieczalnia opiera się standardowo na kosztorysach ofertowych i taka zawsze jest propozycja rozliczenia szkody dla klienta. Tak się dzieje od lat, później są ugody a jak nie to proszę bardzo do ASO zapłacimy wszystko zgodnie z technologią.
- - - - kolejny post - - - - - -
Proszę nie pisać głupot. Nie ma w Polsce takiego ASO BMW, które ma stawki na poziomie 200 zł za roboczo jednostkę jak to nazwałeś. Operuje się w stawkach za roboczogodzinę a to odpowiada godzinie pracy. 200 zł/rbh to normalna stawka ASO marki premium, są wyższe i są niższe ale 6 minut za 200 zł? Nie wprowadzajmy ludzi w błąd.
Chyba Ty :)
Nie ma czegoś takiego jak toboczogodzina w ASO BMW. Są jednostki, a każda usługa składa się z roboczojednostek niekoniecznie powiązanych z czasem.
patronat
04-01-2026, 09:58
Dodam jeszcze, ze koszt serwisu jest rózny dla różnych samochodów, np standart jest wyższy niż program 5+ czy fleet.
U nas w zaokrągleniu przyjmuje się 8 jednostek na roboczogodzinę, koszt standartowy to ok 650 brutto
KadryZpodróży
04-01-2026, 11:46
Chyba Ty :)
Nie ma czegoś takiego jak toboczogodzina w ASO BMW. Są jednostki, a każda usługa składa się z roboczojednostek niekoniecznie powiązanych z czasem.
- - - - kolejny post - - - - - -
Dodam jeszcze, ze koszt serwisu jest rózny dla różnych samochodów, np standart jest wyższy niż program 5+ czy fleet.
U nas w zaokrągleniu przyjmuje się 8 jednostek na roboczogodzinę, koszt standartowy to ok 650 brutto
Dobrze zatem temat zakończony
Najpierw piszesz o koszcie naprawy powypadkowej a później sprytnie przechodzisz do napraw serwisu mechanicznego. Ogarnij się chopie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Które ASO i jakiej marki ma stawkę 200pln za roboczogodzinę ? Wydawało mi się że Dacia to nie jest matką premium - Nawrot Długołęka tak jak wspomniałem prawo 400pln netto (wrzesień 2025), Dacia Lis Kalisz w tym samym czasie ok. 330pln (nie pamiętam dokładnie ) netto. 200 to jak "za darmo".
Fajnie ale temat dotyczy napraw blacharsko lakierniczych a nie serwisowych. Dacia to oczywiście nie marka premium ale stawki za serwis mogą mieć na poziomie jaki sobie sami ustalają i te 400 zł netto to norma.
Dobrze zatem temat zakończony
Najpierw piszesz o koszcie naprawy powypadkowej a później sprytnie przechodzisz do napraw serwisu mechanicznego. Ogarnij się chopie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Fajnie ale temat dotyczy napraw blacharsko lakierniczych a nie serwisowych. Dacia to oczywiście nie marka premium ale stawki za serwis mogą mieć na poziomie jaki sobie sami ustalają i te 400 zł netto to norma.
Masz przykładowy raport, gdzie BMW określa ilość jednostek czasu przy naprawie powypadkowej, strona 27:
https://vinhistoria.pl/wp-content/uploads/2025/01/historia-serwisowa-aso-bmw.pdf
Ogarnij się chopie.
KadryZpodróży
04-01-2026, 12:31
Masz przykładowy raport, gdzie BMW określa ilość jednostek czasu przy naprawie powypadkowej, strona 27:
https://vinhistoria.pl/wp-content/uploads/2025/01/historia-serwisowa-aso-bmw.pdf
Ogarnij się chopie.
No i co z tego wynika? Stawki za roboczogodzinę? Bo ja tam tylko widzę czas w jednostkach jaki trzeba przeznaczyć na wymianę danego elementu - żadna mi nowość. Ogarnij się i ustosunkuj się do tematu stawek za naprawy o których mowa powyżej.
No i co z tego wynika? Stawki za roboczogodzinę? Bo ja tam tylko widzę czas w jednostkach jaki trzeba przeznaczyć na wymianę danego elementu - żadna mi nowość. Ogarnij się i ustosunkuj się do tematu stawek za naprawy o których mowa powyżej.
Stawka w ASO BMW przy flocie z tego co pamiętam za blacharkę to 300 netto za roboczogodzinę. Indywidualnie jest inna kwota, do tego każdy serwis może mieć trochę inny cennik. Dochodzi przy naprawie część rzeczy nie z blacharki, a z mechaniki (roboczogodzina 530 netto), dochodzą mnożniki itp.
KadryZpodróży
04-01-2026, 19:36
Stawka w ASO BMW przy flocie z tego co pamiętam za blacharkę to 300 netto za roboczogodzinę. Indywidualnie jest inna kwota, do tego każdy serwis może mieć trochę inny cennik. Dochodzi przy naprawie część rzeczy nie z blacharki, a z mechaniki (roboczogodzina 530 netto), dochodzą mnożniki itp.
No i teraz się zgodzę, dla flot może być taka stawka jak 300/rbh (to i tak zależy od ASO, rejonu itd.) ale teraz tak kto jest w 90% płatnikiem przy szkodach?
Doszliśmy zatem do wspólnego zrozumienia a przynajmniej tak mi się wydaje :)
No i teraz się zgodzę, dla flot może być taka stawka jak 300/rbh (to i tak zależy od ASO, rejonu itd.) ale teraz tak kto jest w 90% płatnikiem przy szkodach?
Doszliśmy zatem do wspólnego zrozumienia a przynajmniej tak mi się wydaje :)
Chyba błędnie zrozumiałem, że podważasz jednostki czasu przy blacharce. W sumie wsio ryba, bo i tak chyba finalnie zliczane jest to do roboczogodzin. Teraz czytając to jeszcze raz odnoszę wrażenie, że nie zgadzałeś się z kwotą.
Poszukałem i znalazłem cennik BMW dla flot, jest na stronie 5:
https://www.bmw-firma.pl/download/Broszura_BMW_Fleet_Service_03_2025.pdf
Nie ma tylko nic o mnożnikach gdy naprawa jest bardziej skomplikowana niż przewiduje norma. Nie jestem teraz już pewny, ale chyba takie coś było.
robin102
05-01-2026, 01:20
470 zł w KIA stawka roboczogodzina na warsztacie :D Trochę taniej to tylko się kupuje auta tej marki :D
KadryZpodróży
05-01-2026, 15:06
470 zł w KIA stawka roboczogodzina na warsztacie :D Trochę taniej to tylko się kupuje auta tej marki :D
Kia tania była kiedyś, dobra kilka lat temu. Obecnie jak dla mnie niczym ciekawym się nie wyróżnia. Dobra jest jeden model warty uwagi ale to tyle. Reszta jakoś mi nie pasuje i stylistycznie nie leży.
robin102
05-01-2026, 17:30
Kia tania była kiedyś, dobra kilka lat temu. Obecnie jak dla mnie niczym ciekawym się nie wyróżnia. Dobra jest jeden model warty uwagi ale to tyle. Reszta jakoś mi nie pasuje i stylistycznie nie leży.
Ładna KIA nie jest zła :) Moim zdaniem w piątce najładniejszych nadwozi ostatnich 10 lat
https://zapodaj.net/images/25b838ac79d23.jpghttps://zapodaj.net/plik-bsCHyr5UqE (https://zapodaj.net/plik-bsCHyr5UqE)
https://zapodaj.net/images/47eafe417d2fa.jpghttps://zapodaj.net/plik-NW0qPuSskV
(https://zapodaj.net/plik-NW0qPuSskV)https://zapodaj.net/images/13d02f37daba4.jpghttps://zapodaj.net/plik-nRxCPU6rpq (https://zapodaj.net/plik-nRxCPU6rpq)
robin102
06-01-2026, 16:25
Po dotarciu, spalanie mamy takie. Było jeżdżone po całej Europie te 4000 km. Większość autostrady po różnych krajach w dozwolonych prędkościach, trochę przez miasta, troszkę drogi lokalne z prędkościami +10 do dozwolonych.
Chyba nie jest źle na auto ważące prawie 1.300 kg silnik 1,5 160 KM. Ten samochód lubi autostrady, silnik, jak i zawieszenie, czym szybciej tym fajniej się jedzie :) do miasta słabo się nie nadaje.
https://zapodaj.net/images/ddc267a5c4434.jpghttps://zapodaj.net/plik-P1j0Bnewg1 (https://zapodaj.net/plik-P1j0Bnewg1)
grissley
06-01-2026, 16:46
To ta kijanka z poprzedniego wpisu?
robin102
06-01-2026, 16:55
To ta kijanka z poprzedniego wpisu?
Si Si :)
Z ciekawości, czemu ten silnik słabo się do miasta nadaje?
KadryZpodróży
07-01-2026, 18:18
Ładna KIA nie jest zła :) Moim zdaniem w piątce najładniejszych nadwozi ostatnich 10 lat
Ważne, że Tobie się podoba :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Po dotarciu, spalanie mamy takie. Było jeżdżone po całej Europie te 4000 km. Większość autostrady po różnych krajach w dozwolonych prędkościach, trochę przez miasta, troszkę drogi lokalne z prędkościami +10 do dozwolonych.
Chyba nie jest źle na auto ważące prawie 1.300 kg silnik 1,5 160 KM. Ten samochód lubi autostrady, silnik, jak i zawieszenie, czym szybciej tym fajniej się jedzie :) do miasta słabo się nie nadaje.
Spalanie dobre ale to dużo zależy od tego jak i gdzie się jeździ. Akurat te silniki w Kiankach są bardzo ok chociaż i tak wolałbym hybrydę z Toyoty.
robin102
08-01-2026, 01:30
Z ciekawości, czemu ten silnik słabo się do miasta nadaje?
Mimo, że ten silnik jest z turbiną i na papierze 255 NM już tam niby od 1500 obr/min to niestety zachował charakterystykę oddawania mocy i momentu obrotowego jak dawne japońskie silniki np Toyota Corolla 1,6 czy Honda Civic 1,8 silnik bez turbiny. Nie dasz 3000-3500 obr to nie pojedziesz. Trochę podobnie jest z tym silnikiem w Xceed klonem dawnych silników Mazdy. W zasadzie 2-2,5 obr/min to jest spokój :D
Przeciwieństwem jest np silnik 1,5 od VW TSi 150 KM czy Forda 1,5 150 KM które naprawdę mają w ujjj niutonometrów już przy 2000 obr/min i w zasadzie same jeżdżą po mieście bez dodawania gazu :)
Jeszcze sprawa zatruwających się dolotów w tych silnikach jeśli jeździ się dużo wmieście to następuje to bardzo szybko, chociaż nie w całej populacji, ale dość często utyskiwania słychać, ze 30 tys km od wyjechania z salonu i dolot zakoksowany jak w piecu na mazut.
Po mieście jeżdżę incydentalnie, więc temat mi nie znany. Mam przejechane 15.000 to nie wiem czy z tego 1000 km było ruchu miejskiego. Zazwyczaj autostrada Opole -Wrocław na lotnisko to moje kursy, ze 3 raz Opole-Białystok, Południe Europy, Chorwacja, Włochy
sokolnik
15-03-2026, 21:21
Kto ma? Kto jeździł Subaru Outback z 2020 roku?
Kto miał styczność z tym autem? Jakie opinie? Koszty serwisu? Awaryjność?
Kontekst:
Żona by chciałą SUVA a ja nie. Ja wolę szybkie duże kombi, np Superb/Scout, Passat/Alltrack...
Z drugiej strony po co mi na ekspresówkę Outback z 20cm prześwitem? ehh
robin102
16-03-2026, 00:15
Rdza Panie, Rdza przez duże R. Chyba, że takie Subaru kupisz sobie z nie solonego kraju, albo z salonu polskiego i zabezpieczysz go porządnie przed korozją i będziesz to co 2-3 lata powtarzał, uzupełniał zabezpieczenie, bo tego raz się nie robi.
Słuchaj żony Ona dobrze mówi, nie bój się SUV-a też się bałem i żałuje, a Ty też już stary się robisz już chyba 30 lat skończyłeś, a że auta trzymasz w nieskończoność to za 10 lat będziesz miał wygodne wsiadanie i wysiadanie.
patronat
16-03-2026, 10:13
2020 już nie ma problemów z rdzą jak poprzednie. Za to elektronika leży i kwiczy. Do tego słynne pękające szyby przednie i szarpiąca skrzynia. Silniki i napęd ok.
Jak chcesz duże pojemnościowo, wygodne i dość fajne, nie do końca SUV ale można zjechać z asfaltu - blisko masz Szwecję, V70 Cross Country z 5 cylindrówką jakąś. Nie przepadam osobiście za Volvo, ale jako samochód rodzinny jest naprawdę spoko.
robin102
16-03-2026, 13:35
Subaru FORESTER trzecią sztukę użytkuje mój przyjaciel. jest w ujjj drogo w serwisie, dożo walki z korozją i dużo do płacenia pod dystrybutorem. Tą trzecią sztukę kupił nową w salonie i teraz ma teorię, że jak SUBARU to tylko nowe. Cóż, stać go.
- - - - kolejny post - - - - - -
Sokolnik kup sobie takiego nowego kameleona z salonu, albo tego ze zdjęcia ode mnie :)
https://zapodaj.net/images/23b097a0a0794.jpghttps://zapodaj.net/plik-015qHBiOsi (https://zapodaj.net/plik-015qHBiOsi)i
sokolnik
16-03-2026, 19:31
ja potrzebuję duże kombi najlepiej. Nie lubię SUVów... sąsiad ostatnio zmienił Skodę Kodiaq na Tiguana... jakby nowy z salonu albo jakiś roczniak z wyprzedaży rocznika... pytałem się go czemu zmienił? Rzucił że Skoda za duża... a rodzinę też ma 2+2 i co? Pewnie za dużo palił :D a te SUVy to są pseudo SUVy i bagażniki maja małe jak na swoje gabaryty. A na SUVa XC90 mnie nie stać :D
robin102 także podziękuję za ofertę :p
KadryZpodróży
16-03-2026, 20:09
ja potrzebuję duże kombi najlepiej. Nie lubię SUVów... sąsiad ostatnio zmienił Skodę Kodiaq na Tiguana... jakby nowy z salonu albo jakiś roczniak z wyprzedaży rocznika... pytałem się go czemu zmienił? Rzucił że Skoda za duża... a rodzinę też ma 2+2 i co? Pewnie za dużo palił :D a te SUVy to są pseudo SUVy i bagażniki maja małe jak na swoje gabaryty. A na SUVa XC90 mnie nie stać :D
robin102 także podziękuję za ofertę :p
Duże kombi to na przykład Skoda Superb jeśli lubisz "czeską" motoryzację :mrgreen:
sokolnik
16-03-2026, 20:44
Duże kombi to na przykład Skoda Superb jeśli lubisz "czeską" motoryzację :mrgreen:
wiem i do Superba wzdycham :D do Superba Scout też :D
krzysztofz24
16-03-2026, 20:52
Nie no ja widzę że po księciu, czas już chyba na króla polskiej wsi:wink:
Panie, tylko Passat:mrgreen:
Nie, jakieś tam czeskie podroby:wink: Król jest tylko jeden:D
KadryZpodróży
16-03-2026, 22:24
wiem i do Superba wzdycham :D do Superba Scout też :D
No i prawidłowo bo to dobre auto. Tylko silnik wybierz dobry :lol:
robin102
16-03-2026, 22:50
ja potrzebuję duże kombi najlepiej. Nie lubię SUVów... sąsiad ostatnio zmienił Skodę Kodiaq na Tiguana... jakby nowy z salonu albo jakiś roczniak z wyprzedaży rocznika... pytałem się go czemu zmienił? Rzucił że Skoda za duża... a rodzinę też ma 2+2 i co? Pewnie za dużo palił :D a te SUVy to są pseudo SUVy i bagażniki maja małe jak na swoje gabaryty. A na SUVa XC90 mnie nie stać :D
@robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) także podziękuję za ofertę :p
Jeżdżę na co dzień po mieście XC90, to nie samochód, to czołg :)
patronat
17-03-2026, 13:13
ja potrzebuję duże kombi najlepiej. A na SUVa XC90 mnie nie stać :D
robin102 także podziękuję za ofertę :p
Nie XC 90 tylko V70 CC. Obadaj sobie temat. Takie szwedzkie Audi Allroad, które notabene miałem kilka lat i uważałem za świetny samochód. Żonie mówisz że to SUV, a jeździsz dużym kombi, tak jak chcesz.
sokolnik
17-03-2026, 14:02
Pokazywałem żonie te Volvo, wybitnie jej się nie podoba :)
Mi też :) ale to prawda duże auto he
robin102
17-03-2026, 15:54
Pokazywałem żonie te Volvo, wybitnie jej się nie podoba :)
Mi też :) ale to prawda duże auto he
A tu Ci wyjątkowo fajny model Kolega wyżej radzi. Miód malina.
....ALE ALE , niedawno miałem okoliczność pojeździć przez tydzień Passatem kombi z 2016 roku i odszczekuje wszystko co było o pasatach z mojej strony. Teraz wiem dlaczemu ten samochód jest tak popularny i wszyscy chcą go mieć :)
sokolnik
17-03-2026, 16:30
Moi rodzice mieli Passata B7... Auto znam fajne ale moja uważa je za brzydkie i oklepane auto... Praktycznie wcale nim nie jeździła więc auta nie zna... Ale Passat droższy raczej i mniejszy ciut od Superba.
Kupuje Superba i koniec [emoji41] może być też sedan z podnoszoną szybą tylną to chyba liftback? Tam też bagażnik jest duuuzy ale limuzyny chyba droższe od kombi...
robin102
17-03-2026, 16:36
Moi rodzice mieli Passata B7... Auto znam fajne ale moja uważa je za brzydkie i oklepane auto... Praktycznie wcale nim nie jeździła więc auta nie zna... Ale Passat droższy raczej i mniejszy ciut od Superba.
Kupuje Superba i koniec [emoji41] może być też sedan z podnoszoną szybą tylną to chyba liftback? Tam też bagażnik jest duuuzy ale limuzyny chyba droższe od kombi...
Akurta SuperB to ostatni samochód jaki bym kupił. Nie znam nikogo kto był zadowolony tak do końca. Z mojej perspektyw to taki klasyczny półprodukt aby se można było wmówić, że jeżdżę Audi A6 tylko z innym znaczkiem, czyli taniej, czyli jestem mądrzejszy od innych :D
przy dwójce dzieciach, słusznym Twoim wzroście to nawet nie myśl o innym autko niż coś na wzór SUV-a
sokolnik
17-03-2026, 17:47
Robin, obejrzyj kilka testów Superba 3 np w wariancie Scout albo Sportline :) zdziwisz się...
robin102
17-03-2026, 17:52
Robin, obejrzyj kilka testów Superba 3 np w wariancie Scout albo Sportline :) zdziwisz się...
Ja ma dwóch kolegów filmowców co ma Superby. Ja tym na wesela łącznie to z parę tys km mam przejechane z nimi, bywało, że za kierownicą. Tak samo mam przegadane o tym aucie z kolegami do znudzenia. Najstraszniejszy był ten 1,4 kupiony jako nówka z salonu chyba 140 KM silnik. Po 100 tys km silnik się skończył. Z mojej strony to nie ma brzydszego auta udąjącego ładne ;)
ładny to jest VW Arteon, albo nawet PASSAT
maniak666
17-03-2026, 17:58
... albo nawet PASSAT
taaa. Guźce też są piękne :) Arteon jeszcze się jakoś broni w kategorii "ładne"...
patronat
17-03-2026, 23:31
Mamy Atreona w rodzinie, ja mam Californie. Auta niby spoko, ale multimedia i elektronika w nich to jakaś próba testowania ludzkiej wytrzymałości na stres. W Arteonie 3 kierownice wymienione, dodam że jedna wywoływała błąd klimatyzacji, nie było ogrzewania. Taki to poziom absurdu. W Cali w tamtym roku resetowałem systemy multimedialne w zasadzie co jazdę. Serio. Nienaprawialny syf.
grissley
18-03-2026, 12:09
Widzę , że robina zbanowano... To za pochwałę Passata, czy coś grubszego przeskrobał...? Może być priv ;)
EDYTA
Dobra, już znalazłem...
sokolnik
20-03-2026, 01:58
Widzę , że robina zbanowano... To za pochwałę Passata, czy coś grubszego przeskrobał...? Może być priv ;)
EDYTA
Dobra, już znalazłem...
ja dopiero teraz zobaczyłem. Lekki szok :D na ile ma bana? :D
No i siedzieliśmy w 2óch Superbach oraz Octavi RS dla porównania :D faaajneee te Superby :D dzieci pytały czy "jedziemy?" widać im też się Superb podobał :D
Pawel Pawlak
21-03-2026, 13:01
Tymczasem moj duster zaczęła już 5 rok swojej bytności na powiatowych drogach mając na liczniku 133tys , do tego na wszystkim poza filtrami, olejami, świecami , oponami i termostatem fabrycznym. Nawet w zawieszeniu i hamulcach jest wszystko oryginalny, ma się świetnie i dalej działa sprawnie i cicho bez potrzeby ingerencji. Silnik nadal nie potrzebuje dolewek oleju (0w20 wymieniany co 15tys) pomimo pojemności kartonu od mleka i non stop działającego Stop/Start. Aku też nadal sprawne pomimo garażowania pod chmurką. I nadal każde przejechane 100km kosztuje śmiesznie bo nawet dziś, pomimo szybujących w kosmos ceny paliw, poniżej 23pln. I pewnie kolejny samochód który kupię w miejsce captur-a, będzie któryś model w wersja 4x4 hybrid LPG tego samego producenta - będzie miał 4x4, automat, +55% mocy i podobna cenę przejazdu 100km ;)
Jak dobrze jest być nie wrażliwym na bajery motoryzacyjne, miękkie deski rozdzielcze i określanie swojego bytu przez pryzmat samochodu którym się jeździ ;)
Rafał_Sz
21-03-2026, 16:32
Jak dobrze jest być nie wrażliwym na bajery motoryzacyjne, miękkie deski rozdzielcze i określanie swojego bytu przez pryzmat samochodu którym się jeździ ;)
Szanuję. Dlatego będę brał Dacię Bigster do firmy bo potrzebuję 4X4 (nie w teren). Za maksymalnie doposażoną, najmocniejszą miękką hybrydę z LPG 4X4, model dealer woła ode mnie 119 tys zł.
94496
Pawel Pawlak
21-03-2026, 16:51
Super cena :)
Ta 4x4 LPG to już nie jest miękka, tylko pełna ponieważ potrafi jeździć, ruszać na samym elektryku. A że jest 48v to tylko powoduje że tańsza w serwisie i nie zrobi w mieście 80% czasu na prądzie tylko 60%. Zamówiłeś już ? Kiedy odbiór ?
Ja czekam żeby przetestować, ale na razie nie mają demówki.
Rafał_Sz
21-03-2026, 17:03
Na razie dostałem wycenę. Potem zobaczę jak mi leasing policzą. Z tą hybrydą masz rację, miękka nie ma LPG.
Tak czy owak napisałem do kilku marek z zapytaniem. Najlepszą ofertę dała Toyota (ale dla mnie za drogo), najbardziej rozsądną Dacia. Natomiast ofertę VW na Caddy nawet ciężko skomentować.
sokolnik
21-03-2026, 17:29
O Daciach Duster słyszałem wiele dobrego. Żona by chciała niby SUVA ale pokazałem jej poniższy filmik, zachwalam jak handlowiec Dacii i ona mówi:
- nie podoba mi się mimo że to SUV...
:D
https://www.youtube.com/watch?v=SJ_3CloA6fE
Pytam;
- to co, zostaje Superb?
padło, szybkie, wyraźne, głośne, zdecydowane:
- tak.
Próbowałem
:mrgreen:
EDIT:
komentarze pod filmem na YT:
Jako posiadacz bigstera 4x4 1,2 130 koni powiem, że te "aż 5 trybów jazdy" można sobie wsadzić w 4 litery. Do normalnej jazdy tryb auto, jak już przyjdzie jakiś wymagający podjazd w terenie/na śniegu to lock. Pozostałe nie nadają się do niczego :D
To mogło być dobre auto za te pieniądze, ale niestety francuska elektronika/elektryka to dramat. Ilość błędów i kontrolek na przestrzeni 0-12tys. km to była taka jak w poprzednich kilku autach razem wziętych (używanych z większymi przebiegami). Nawet głośnie radia i podgrzewanie kierownicy spieprzyli i przez rok aktualizacji nie poprawili... Dzień przed urlopem wyłączył się ekran z zegarami 😂 po 12tys. km na gwarancji wymienili obydwie tylne lampy. Byle do końca leasingu ;)
:D
Pawel Pawlak
21-03-2026, 18:12
Zawsze trafia się się jakiś pechowiec i samochód totalny bubel :)
Gdyby to była reguła to Dacia nie trzymają by ceny jak Toyota i nie wybierana byłaby jako kolejny samochód u aktualnych użytkowników marki. Zresztą sama relacja z dzielenia 4x4 pokazuje że trafił sie tylko pechowiec ale jeszcze frustrat - ignorant :)
Pomijam już to że 4x4 1.2 130km dzięki z 4x4 hybrid LPG 150 tylko oznaczenie 4x4.
No i jeszcze jedno - dacia to nie jest marka dla każdego. Znam wiele osób których sama myśl o jeździe taką marką przyprawia o wstyd i zakłopotanie a nawet zażenowanie. Te same osoby najczęściej wybierają właśnie samochodu grupy VW (oczywiście najczęściej skody bo to prawie audi) albo Toyoty (bo to prawie Lexusy). I o ile te ostatnie to chociaż bezawaryjnie jeżdżą, o tyle ze w skodach to już różnie - wielu często ma samochód zastępczy.
Znam wiele osób których sama myśl o jeździe taką marką przyprawia o wstyd i zakłopotanie a nawet zażenowanie. Te same osoby najczęściej wybierają właśnie samochodu grupy VW (oczywiście najczęściej skody bo to prawie audi) albo Toyoty (bo to prawie Lexusy). I o ile te ostatnie to chociaż bezawaryjnie jeżdżą, o tyle ze w skodach to już różnie - wielu często ma samochód zastępczy.
No tak, bo skoda to jest prestiżowa... :mrgreen:
Pawel Pawlak
21-03-2026, 19:51
No tak, bo skoda to jest prestiżowa... :mrgreen:
No dla mnie jest tak samo prestiżową jak Dacia i Toyota, ale wielu jednak na odmienne zdanie.
patronat
21-03-2026, 20:29
Toyoty (bo to prawie Lexusy). I o ile te ostatnie to chociaż bezawaryjnie jeżdżą, .
Mit. Nieprawda. Kłamstwo. Itd.
Oni tylko napraw gwarancyjnych nie umieszczają w historii serwisu :)
KadryZpodróży
22-03-2026, 10:23
Mit. Nieprawda. Kłamstwo. Itd.
Oni tylko napraw gwarancyjnych nie umieszczają w historii serwisu :)
Skąd masz takie info?
Pawel Pawlak
22-03-2026, 13:34
Nie wiem na ile to statystycznie prawda, ale mój znajomy ma na jednym aurisie 1.6 na LPG, odkupionym z firmy ma 350tys km, na drugiej od nowości swojej Corolli kombi też 1.6 LPG już przez siebie od nowości 330tys km i cały czas jeżdżą i nie wymagają wkładu. Więc solidne chyba trafił.
KadryZpodróży
22-03-2026, 13:44
Nie wiem na ile to statystycznie prawda, ale mój znajomy ma na jednym aurisie 1.6 na LPG, odkupionym z firmy ma 350tys km, na drugiej od nowości swojej Corolli kombi też 1.6 LPG już przez siebie od nowości 330tys km i cały czas jeżdżą i nie wymagają wkładu. Więc solidne chyba trafił.
Bo to generalnie bezawaryjne auta i jak czytam komentarze takie jak powyżej to aż mnie nosi i nie mogę przejść obojętnie jak ktoś takie rzeczy wypisuje.
patronat
31-03-2026, 09:15
to To idź pobiegaj :)
Avensis mojego ojca: 90 tys turbo out, dolot turba out, wymiana lamp przód, wymiana stabilizatora napięcia. W książce gwarancyjnej nic.
120tys - silnik out (2,2 d), krzywy blok. Zresztą benzyny 2.0 l z dawnych lat krzywiły się na potęgę i brały olej jak wściekłe.
Moj Lexus RX400h. "Bezawaryjna" wymiana łożysk tył, zabudowanych, koszt kosmiczny. Naprawa układu hamulcowego co 50 tys.
Nowa Corolla sedan hybryda. Gasnące światła na 3 sek. Serwis nie jest w stanie zdiagnozować...
A tu masz nową sztukę z przebiegiem 500 km. Zakwalifikowany do wymiany moduł media, kierownica, i trzy klamki. Bezawaryjna Toyota, lol.
https://youtu.be/xc76OzGWgS0
To są tylko i wyłącznie samochody z mojej rodziny. Mamy pecha?
Generalnie Mercedesy to bezawaryjne auta, bo mój wujek na taxi w Berlinie beczką 500 tys zrobił. Takie macie dziwne teorie :)
patronat
Ludzi operujacych stereotypami nie przekonasz żadnymi argumentami gdy sa niezgodne z ich wizja czarno-bialego swiata.
Od Bigstera się u nas zaczęło - sąsiad postawił pod blokiem firmową Dacię, to mnie skłoniło, żeby sprawdzić co nowego jest na rynku moto, choć wcześniej w ogóle o zmianie samochodu nie myśleliśmy - dwa miesiące wymęczyliśmy kilka modeli z Chin oraz popularne modele europejskie i pod choinkę zrobiliśmy sobie prezent. Nie Bigster, ale od niej się wszystko zaczęło, więc ... dzięki Dacia! :)
grissley
01-04-2026, 00:16
To są tylko i wyłącznie samochody z mojej rodziny. Mamy pecha?
(...)
Generalnie Mercedesy to bezawaryjne auta, bo mój wujek na taxi w Berlinie beczką 500 tys zrobił. Takie macie dziwne teorie :)
Chyba macie tego pecha. Co do dziwnych teorii, to obie (Twoja i wujowo-berlińska) są tak samo dziwne - obie to tzw dowody anegdotyczne.
Dowodem niezawodności (statystycznej) toyoty są taksówki - nie pamiętam już, kiedy ostatnio jechałem taksówką nie-toyotą. Bolt, Uber, Freenow, korporacyjne - wszyscy na toyotach, najczęściej Prius, Auris albo Corolla. Tam się nie kupuje psujących się aut, auto ma pracować, a nie stać w serwisie.
Aha - u mnie we firmie (poprzedniej) też flotowa była toyota. Z rozmów z gostkiem-opiekunem pamiętam, że były jakieś pojedyncze wersje mocno nieudanych silników. Jak się na nie trafiło to faktycznie, można było widzieć tę markę w zupełnie innym świetle...
Natomiast wnętrza tych toyot są motoryzacyjnym odpowiednikiem kuchni brytyjskiej - powinien być zakaz sprzedawania ich facetom przed klimakterium...
grissley
Taksówki to zwykle dobry trop, akurat Toyoty to nie tylko sama niezawodność (wolnossące silniki, hybrydy z praktycznie niezniszczalną i bezobsługową skrzynią eCVT - nie mylić z CVT) ale też ekonomia (hybrydy w mieście potrafią schodzić poniżej 4 litrów/100km) oraz b. dobre umowy leasingowe/finansowanie - to też nie jest bez znaczenia. Taryfy przechodziły różne fazy - podobnie jak w Policji - był okres, w którym jeździły na Oplach (Astry J kombi), wcześniej była faza na Mercedesy. Obecnie w moim mieście widzę coraz więcej BYD Seal 5 Dmi, ale jakbym rzucił kamieniem w stronę parkingu to nadal większa szansa, że trafię w Corollę sedan niż w cokolwiek innego. Nie bez powodu Toyota produkuje grubo ponad 10 milionów aut rocznie. Później jest przepaść, bo choć VAG robi 80% tego co Toyota to jednak VAG to koncern z wieloma markami w grupie.
O samochodach Toyota można mówić wiele złego, ale niezawodności odmówić im nie sposób.
- - - - kolejny post - - - - - -
Mit. Nieprawda. Kłamstwo. Itd.
Oni tylko napraw gwarancyjnych nie umieszczają w historii serwisu :)
Nie jest to prawda - w rodzinie od nowości od dekady jeżdżą: Auris, Yaris, Yaris Cross, CHR - w trakcie gwarancji zdarzały się drobiazgi, wszystko lądowało w historii.
patronat
01-04-2026, 08:01
CHR powiadasz. 1.2 benzyna? Masz już ponad 50 tys zrobione? :) Akumulator jeszcze działa? A wyświetlacz główny? Klamki się otwierają?
Oczywiście że większość modeli Toyoty jest znacznie powyżej średniej statystycznej jeżeli chodzi o bezawaryjność. Ale mają też turbo wpadki jak np. 2.2 D-4D. Nie ma aktualnie na świecie jakiejkolwiek marki która byłaby bezawaryjna. Wybór należy do użytkowników, jak zawsze zresztą, polega na jeżdżeniu samochodem w miarę bezawaryjnym , ale bezpłciowym, albo korzystaniu z nowatorskich rozwiązań, które nie do końca działają. Ja osobiście Toyoty nie trawie, a może właśnie dlatego że kilka ich modeli miałem w użytkowaniu. Żeby nie było, mam teraz Volkswagena, który jest jaskrawym przykładem wpadki konstrukcyjnej, konkretnie rozwiązań elektronicznych. Mam też super bezawaryjny samochód, marki o którą nikt by o to nie posądzał czyli Bmw. Ale to zupełnie inna historia
patronat
Mnie pytasz? Kuzynka od dwóch lat jeździ wolnossącą 2.0 GR sport. Akumulator 12V był do wymiany po roku, bo auto ciągle ryczało, że ma niski stan naładowania. Wymienili na większą pojemność (podobno). Na razie auto ma 30k najechane, jeździ na krótkich trasach, po małym mieście i po Poznaniu. Na trasy kilka razy w roku.
Klamki się otwierają, ale w minione mrozy widziałem gościa, który walił pięścią w klamki, bo chyba mu przymarzły :D
patronat
01-04-2026, 08:36
Apropos Priusa - faktycznie mało awaryjnego auta taksówkowego. Ubezpieczenie młodocianego kierowcy w mieście „wojewódzkim”, z przeznaczeniem na taxi to ca 20 tys. Jak nie wierzycie to zobaczcie jakie ma zwyżki :)
Ogólnie rozmawiając o indywidualnych doświadczeniach dotyczących eksploatacji samochodu warto zaznaczyć, czy egzemplarz był kupiony przez nas jako nowy czy używany. Jak jesteśmy pierwszym właścicielem i uczciwie się autem opiekujemy to rezultat będzie inny niż kupno auta z kolejnej ręki z niekoniecznie uczciwą historią serwisową.
Apropos Priusa - faktycznie mało awaryjnego auta taksówkowego. ...
Parę tygodni temu widziałem Priusa taxi po stłuczce. Nie był to poważny wypadek, auto zostało odholowane pod blok. Powiem, wyglądał tak, że od razu przypomniałem sobie zdarzenie sprzed około 30 lat.:-P Początki mojej jazdy, więc zrobiło wrażenie. Mianowicie jechał sobie przede mną Wartburg z ostatnich lat produkcji, ten z silnikiem golfa. Starszy kierowca najechał na krawężnik na prostej, szerokiej ulicy w mieście, jechał raczej spokojnie, ot nieuwaga. Auto wyskoczyło do góry, spadło na pas zieleni i uderzyło w płotek. I właśnie te odpadające na wszystkie strony blachy Wartburga (które widziałem przede mną jak w kinie) przypomniały mi się, kiedy zobaczyłem uderzonego Priusa :roll:
Sprzed lat, jak już jestem przy wspominkach, pamiętam opinię o Saabach. Że po co, drogi, przecież to to samo co Opel. Jeśli jednak ktoś kupił i miał wypadek, zmieniał od razu zdanie ;)
Widok tak rozpadniętego samochodu jak Prius powinien Ci dać jedno i tylko jedno do zrozumienia: bezpieczny samochód.
Rozproszenie energii kinetycznej poza kabinę i maksymalne wydłużenie czasu jej wyczerpania - elementy nadwozia mają się rozpaść, mają przejąć energię uderzenia ... na tej samej zasadzie działa np. kask - w razie uderzenia powinny pojawić się pęknięcia - w ten sposób maksymalnie rozprasza się energia. Ta sama logika dotyczy np. kuli pocisku - celem jest aby kula została w ciele, jeśli przeleci przez delikwenta to jest nieoptymalny wynik :)
Pamiętam jak dawno temu byłem świadkiem wypadku dzieciaków z mojego osiedla - kozaczyli w Polonezie i zakończyli podróż na ścianie budynku hamując na niej pod kątem prostym. Niektórzy gapie komentowali z zachwytem, że auto jest bezpieczne, bo nawet bardzo nie ucierpiało - przód był uszkodzony, ale nie wgniótł się jakoś nadmiernie. Zachwyt minął jak się dowiedzieli, że kierowca był sztywny.
Raz brałem udział w wypadku - czołówka w Nissanie Altimie - auto złożyło się prawie do przedniej szyby, która nawet nie pękła - bez trudu wysiadłem i tylko się otrzepałem. Siniak po pasach dzień później i tyle.
Mniej więcej wiem, o co chodzi w strefach zgniotu. Widziałem też parę stłuczek, stąd moja ocena, że ten egzemplarz rozpadł się bardziej, niż powinno auto podobnie trafione. Zdjęcia nie mam, szkoda.
Więcej było blach, które sterczały na boki niż tych, które się pogniotły (tak jak powinny).
Nie jesteśmy znawcami od biomechaniki zgniotu, prawda? Nam się może wydawać, ale inżynierzy spędzają liczne roboczogodziny nad tym aby auto rozpadło się w sposób jak najbardziej kontrolowany, natomiast księgowi czuwają nad tym, aby to co się rozpadło kosztowało najwięcej :)
Stłuczka stłuczce nierówna - pojedyncze kilometry na godzinę robią dużą różnicę, tak jak powierzchnia uderzenia i to w co się uderza. Każde uderzenie jest unikalne.
Dawniej Volvo skupywało swoje auta po srogich kraksach, aby badać jak w warunkach poza laboratorium działają ich pasywne systemy bezpieczeństwa - nie wiem czy po wykupieniu marki przez skośnych nadal jest to praktykowane.
Pamiętaj, że od dawna w czołowej strefie auta na pierwszych centymetrach znajduje się mnóstwo plastików - dawniej zderzak był zderzakiem, przejmował uderzenie przy niewielkiej prędkości, dziś wiele rzeczy się pokruszy, bo tam są ozdobniki, a nie fukcjonalne zderzaki. Auta dawniej miały też podobną wysokość, więc były zderzak-w-zderzak. Dziś zderzak SUVa napotyka dolną linię okna w sedanie :) Dlatego też zmieniliśmy sedana na SUVa, w razie kraksy - mamy większe szanse :)
Ale nie w USA, bo tam sedany mieszczą się pod lusterkiem bocznym niektórych aut :)
94836
94837
94838
Nie jesteśmy znawcami biomechaniki zgniotu, bo nie musimy. Auto zostało jakoś zaprojektowane i fizyka działa, ja oceniam tylko efekt wizualny. Przy czym przykład, który podałem dotyczył taxi, te w Polsce są zwykle mocno leciwe, przynajmniej ten Prius wyglądał na jakiegoś 10-latka.
Pick-upy Toyoty to są bardzo solidne auta, złego słowa nie mogę powiedzieć. Przynajmniej jeśli chodzi o starsze modele. Ale ogólnie pick-upy, jazda nimi po mieście i ich szeroko rozumiane bezpieczeństwo to jest jeszcze inna historia.
Masz rację co do plastików. Niestety dotyczy to też auta, które uważałem za całkiem solidne, Toyoty Fortuner. Wypożyczałem kilka razy w Afryce, auto na podwoziu Hilux a komfort znacznie większy. Niestety ostatni Fortuner był to nowy model (było to ze 3 lata temu). Najechałem na jakąś gałąź czy pieniek, jak to w buszu. Normalnie nic się nie powinno stać, a tu zonk. Ten model dostał popierdułkowate zderzaki z plastikowymi, lakierowanym elementami. Plus mocowanie zderzaka... ehh:roll: Na szczęście przywaliłem parę razy pięścią i spojler wskoczył na swoje miejsce:grin:. Przy czym pozostała na tyle mała ryska, że wypożyczalnia nic nam za to nie policzyła, mimo że im to pokazaliśmy i opisali.
cz4rnuch
01-04-2026, 11:34
Czyli w ogólnym rozrachunku plus dla plastiku :) Plastik to też często plus przy wszelkiego rodzaju szkodach parkingowych. Moja lejdi przynajmniej raz do roku coś przytrze. I czasami wystarczy potraktować to z buta i wskakuje na swoje miejsce. Dla sąsiadów to też plus, bo te obcierki często nie wyglądają tak tragicznie jak kiedyś. Poza tym dziś projektując auta często bierze się pod uwagę także bezpieczeństwo pieszych i takie plastikowe elementy w jakimś stopniu chronią, lub przynajmniej zmniejszają obrażenia w razie wypadku. Nie wydaje się wam, że często ludzie podchodzą do tego plastiku jak w sumie jeszcze niedawno na tym forum onaniści sprzętowi do magnezowego body? :) Z tego co pamiętam to wtedy nawet nie chodziło o to, które rozwiązanie jest bardziej praktyczne czy ma więcej zalet. Po prostu magnez musi być, bo musi :)
Ford Ka był fajnym autem na miasto, wiele paneli z elastycznego plastiku.
Ale obecnie projekt na być ładny, a nie praktyczny.
Widzieliście najnowszą Mazdę cx5? W najwyższej wersji ma plastiki piano black nawet na zewnątrz :)
andystar
01-04-2026, 12:36
Byłem przez 15 ostatnich lat inżynierem technologiem od jakości w przemyśle samochodowym. PPAP , FMEA itp. papiery były w mojej gestii.
Obecnie w automotiv nie ma kontroli jakości. Są tylko papiery poddostawców stwierdzające, że ich produkt spełnia kryteria zamówienia na daną część.
Prawdą jest, że Toyota ma bardzo ostre kryteria, często nie do spełnienia. Np. wskaźnik FMEA na być dla Toyoty poniżej 20 (maksimum to 1000).
Sporo papierów jest fałszowana. Badania statystyczne są naciągane. Stąd częste akcje przywoławcze.
Toyota ma jeszcze jeden pomysł jak dobrze wypadać w statystykach awaryjności.
Serwisy mają ciche polecenie sprawdzać w czasie przeglądów dużo więcej niż wynika z listy. Podejrzane części wymieniają profilaktycznie. Dlatego nie mają dużych wskaźników awaryjności. Dla użytkowników jest to super, a dla producenta ciągnie sprzedaż w górę.
krzysztofz24
07-05-2026, 00:25
Jak w tytule.
Szukam letnich opon ktore zapewnia komfort jazdy, dobre tlumienie drobnych nierownosci.
Nie szukam cichych opon, nie interesuej mnie ten parametr. Tylko dobrze tlumiacych drgania, nierownosci itd.
Czy macie jakeis swoje doswiadczenia?
Bo np ja mam takie doswiadczenie, ze na premium zimowych Continentalach jest spora roznica w tym wzgledzie o ktorym pisze, przyrownujac do letnich Hankookow.
Najchetniej jakby to byly opony sredniej klasy.
Jak w tytule.
Szukam letnich opon ktore zapewnia komfort jazdy, dobre tlumienie drobnych nierownosci.
Nie szukam cichych opon, nie interesuej mnie ten parametr. Tylko dobrze tlumiacych drgania, nierownosci itd.
Czy macie jakeis swoje doswiadczenia?
Bo np ja mam takie doswiadczenie, ze na premium zimowych Continentalach jest spora roznica w tym wzgledzie o ktorym pisze, przyrownujac do letnich Hankookow.
Najchetniej jakby to byly opony sredniej klasy.
A obie pary masz w tym samym rozmiarze? Bo nieraz zimowki sa wezsze, wyzsze i stad wrazenie, ze lepiej tlumi w porownaniu do szerszych, niskoprofilowych letnich :)
krzysztofz24
07-05-2026, 08:58
Dokładnie te same.
I na zimówkach jest lepiej. Tk jakby ktoś pokrętło komfortu przesunął z 7 na 10 w skali 1-10 powiedzmy;-).
Letnie sa zauwazlnie gorsze pod tym względem jakieś 1/3.
Rafał_Sz
07-05-2026, 09:47
Jeśli chodzi o komfort to 95% roboty robi profil opony (rozmiar) a nie marka. Zimówki mam 55 mm, letnie 40 mm. Oba komplety to Michelin. Na zimówkach auto "płynie", na letnich jest znacznie gorzej. Jednak niski profil daje zdecydowanie lepszą stabilność i przyczepność przy większych prędkościach. Coś za coś. ;)
Zimówki są miękkie, letnie twarde, miękkie letnie to szybkie zużycie i "pływanie", tu "wygrywają" uniwersalne
krzysztofz24
07-05-2026, 10:52
Jeśli chodzi o komfort to 95% roboty robi profil opony (rozmiar) a nie marka. Zimówki mam 55 mm, letnie 40 mm. Oba komplety to Michelin. Na zimówkach auto "płynie", na letnich jest znacznie gorzej. Jednak niski profil daje zdecydowanie lepszą stabilność i przyczepność przy większych prędkościach. Coś za coś. ;)
No ale ja mam ten sam rozmiar zimowek i letnich. 205/55R16.
A jest zauwazalna roznica w komforcie jazdy na korzysc zimowek.
Teoretycznie zimowki sa mieksze, maja mieksza gume na biezniku. Ale nie wiem czy maja mieksze scianki boczne, ze bardziej sie uginaja, chyba nie. Nigdzie o tym nie mozna poczytac. Z drugiej strony w zime jak jest mroz to zawieszenei samochodu oferuje mniejszy komfort, chocby przez zgestnialy olej w amorach i wszystko jest takei "scisieniete" przez mroz.
Czyli w lato powinno byc lepiej.
A nie jest:-).
Zawieszenie sprawne, nowe amortyzatory, bez luzow, sprezyny przod nowe, tyl w porzadku, nie siedzi nisko tylko ok.
Nie wiem, moze te Hankooki sie zestarzaly i jakies sztywniejsze sie zrobily...juz 6 lat maja i daje im jeszcze jeden sezon.
Tylko ze zimowki sa starsze a sa w o wiele lepszym stanie i daja lepszy komfort:-).
Moze to segment premium vs sredni?
Bym nawet dorzucil do premium, ale zebym mial konkretne info.
Bo to ze jakas opona z segmentu sredniego ma w nazwie "comfort", to podejrzewam ze rownei dobrze moze miec "streethawk" czy nawet "predator";-)
krzysztofz24
12-06-2026, 03:35
To wroce z odpowiedzią na swoje pytanie po tym jak już jakiś czas jeżdżę na nowych oponach letnich:wink:
Chodzi po prostu o kondycję gumy. Bo można dyskutować nad szczegółami konstrukcji, trchnologiami itp.
Ale jednak opona w przeważają ej części jest z gumy.
Moje letnie były po po prostu stare, stwardniała guma. Ogólnie jak je sobie szykowałem dzień przed wizytą na wulkanizacji...to uznałem ze to już takie szmaty z oznakami parcienia, że już nie, już nie pociągną jeszcze jednego sezonu. No po prostu no nie. :smile:
Także szybki telefon i zakup z odbiorem osobistym. Następnego dnia montaż.
I cud sie stał niemal. Komfort na drobnych nierównościach, ogólnie tłumienie opon wskoczyło na o wiele wyższy poziom.
Też średnia klasa, dokładnie ten sam rozmiar.
Ale stara guma vs nowa guma. I sprawa załatwiona.
No może tak być. Ojciec ostatnio uznał, że wymieni 10 letnie opony letnie na nowe. Chciał teraz wielosezonowe. Wybrałem mu Nokiany. Po założeniu rodzice, zgodnie stwierdzili, że auto zaczęło wyraźnie ciszej jeżdzić :)
Pawel Pawlak
12-06-2026, 20:40
To dziwne nie jest - ja zmieniłem moje Continental po 3 latach i ok 90tys przebiegu nie z powodu braku bieżnika - bo tego było jeszcze sporo tylko że względu na ich "wybicie" na drogach kiepskiej kategorii. Po 10 latach każda opona to odpad wulkanizacyjny, niezależnej czy jeździ czy jest przechowana w zmiennych warunkach klimatycznych.
KadryZpodróży
12-06-2026, 21:12
To dziwne nie jest - ja zmieniłem moje Continental po 3 latach i ok 90tys przebiegu nie z powodu braku bieżnika - bo tego było jeszcze sporo tylko że względu na ich "wybicie" na drogach kiepskiej kategorii. Po 10 latach każda opona to odpad wulkanizacyjny, niezależnej czy jeździ czy jest przechowana w zmiennych warunkach klimatycznych.
Po 10 latach? Rzekłbym, że po 5 ale jak kto woli.
Trochę przekornie powiedziałbym - to zależy :) Do czego, jak używane, przechowywane, jakie warunki używania.
Z zimowymi sprawa jest prosta - im starsze tym faktycznie gorsze i nie warto się z nimi męczyć. W przypadku letnich można by dyskutować. Najnowsze opony (nawet i firmowe) owszem potrafią i po 3 latach wyglądać jak śmietnik. Kiedyś jednak skład opon był inny i niektóre gumy mimo wieku zbliżającego się czy nawet trochę przekraczającego owe mityczne 10 lat trzymają się całkiem dobrze. Jeśli auto jest dodatkowo używane sporadycznie, po suchym to niech sobie będą.
Nie namawiam nikogo do używania starych opon ale sam w paru swoich klasykach (mało jeżdżonych) mam dość stare gumy i nie widzę by coś z nimi się stało. A jako ciekawostkę podam, że wyczaiłem swego czasu firmę, która sprzedaje firmowe opony (wiekowo dość dyskusyjne) ale jeśli chodzi o stan, bieżnik to jak nowe. Skąd oni je biorą to sam nie wiem (niby mówili, że to z jakichś zachodnich przechowywalni). Kupowałem parę do róźnych swoich aut i nigdy problemów nie było.
grissley
13-06-2026, 15:04
Co wy tam wiecie. Ludzie do Komarów 30to letnie łoryginalne stomile zakładają i zadowoleni ;)
Taki np. Continental daje od kilku lat 7 lat gwarancji na opony do 10 lat od daty produkcji. Pewnie, że lepiej jest jeździć na nowych, ale jak się dołoży do markowych to nie jest zaraz śmieć.
Co wy tam wiecie. Ludzie do Komarów 30to letnie łoryginalne stomile zakładają i zadowoleni ;)
Bo te Stomile pewnie jeszcze pojeżdżą.
Przykład rowerowy - ostatnio w PL wszedłem do szopy, żeby zobaczyć, czy rowery całkiem nie pordzewiały i okazuje się, że opony na Meridzie 28" z około 2005 r. już całkiem sparciały, do dziur włącznie, zaś Stomil 27 1/4" bodajże, te typowe dla Passata/Waganta z lat 80-tych są w zadziwiająco dobrej kondycji. Pamiętam, że jedną z nich kupowałem po trasie, gdzieś na Kujawach w 1986 roku i można na niej jeździć do dzisiaj. A druga jest starsza.:)
Pawel Pawlak
14-06-2026, 10:56
No właśnie dlatego wymieniłem te conti, bo były wytłuczone jak diabli... Co mi z tego że mają 6 lat gwarancji i 10 od daty produkcji ? Przecież liczy się eksploatacja - jeśli opona jest konserwowana i stoi w zabytkowym pojeździe w garażu, to jej degradacja jest inna niż takiej która przez ten czas stop jeździ po drogach kategorii dowolnej, w pogodzie dowolnej. Ja piszę o eksploatowanych oponach a nie o składowanych w warunkach magazynowych. Opona to sal mnie cześć eksploatacyjna pojazdu który służy do przemieszczania a nie obiekt kolekcjonerski.
U mnie jest trochę inaczej. W jednym aucie użytkowanym w mieście i na autostradzie, generalnie z niedużymi przebiegami, mam zimowe Continentale około 10 letnie. Przebiegu mają z 30-40k, nic sie nie wybiło, jeszcze kolorowe paski widać. Dużo zależy od eksploatacji i marki/modelu gumy, nie jakichś ścisłych reguł że po x lat odpad.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.